Jak Zdobyć Stałą Dziewczynę W 12 Randek I Utrzymać Z Nią Związek: Darmowe Rady

jak poderwac dziewczyne-ebook

Odbierz Swój Video-Trening:

Zgadzam się z Polityką Prywatności

Czego Nauczysz Się W Darmowych Poradach Mailowych: “Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl”

raporty jak zdobyc dziewczyne

jak poderwac dziewczyne Otrzymasz 43 minutowy Video-Trening w formie webinara: “Jak Rozpoczynać Konwersacje?” i raport: “24 Teksty Do Flirtowania Z Dziewczyną” – dzięki nim nawet dotychczasowe koleżanki zaczną na Ciebie inaczej patrzeć…

jak poderwac dziewczyne Zrozumiesz, czym jest “To COŚ” – i zdziwisz się, jakie to łatwe.

jak poderwac dziewczyne W końcu przestaniesz się torturować przyjaźnią z kobietami…

jak poderwac dziewczyne Co zrobić, jeśli dziewczyna NIE PODA Ci numeru telefonu, gdy o niego zapytasz…

jak poderwac dziewczyne Poznasz zachowania, które pozwolą Ci w końcu rozpocząć związek z dziewczyną. Wszystko wyłożone po kolei krok po kroku.

jak poderwac dziewczyne Odkryjesz, jak żartować przy dziewczynie, aby wywołać w niej SILNE zainteresowanie Tobą.

jak poderwac dziewczyne Otrzymasz sposób, który pozwoli Ci dyskretnie zabrać numer telefonu od dziewczyny, nawet jeśli ona jest ze znajomymi…

                                                                              

VN:F [1.9.20_1166]
Oceń Wpis:
Rating: 3.8/5 (19 votes cast)
Jak Zdobyć Stałą Dziewczynę W 12 Randek I Utrzymać Z Nią Związek: Darmowe Rady, 3.8 out of 5 based on 19 ratings

Poszukiwano

  • jak poderwac dziewczyne
  • Jak-poderwać-dziewczyne pl
  • www jak-poderwac-dziewczyne pl
  • jak zdobyc dziewczyne
  • jak zdobyc dziewczyne w 12 randek

Zostaw swój komentarz...

{ 111 comments… read them below or add one }

wojtek September 10, 2013 at 06:52

To dlaczego właśnie te dziewczyny na sympati albo dają nieprawdziwy numer albo daja numer i potem odpisuja na jeden góra 2 sms a 80 % wogule nie odpisuje to poco tam są?? :)

Reply

jurek January 26, 2014 at 15:19

moze po prostu im sie nie spodobales w jakis sposob :) nie zalamuj sie i nie mysl o tym, jak nie dziala w jednym miejscu to probuj gdzie indziej. swoja droga w internecie jest duzo trudniej niz w realu, gdzie od razu kobieta cie widzi i ma jasniejszy obraz

Reply

sdfsd July 27, 2014 at 19:56

Nie odpisuje bo generalnie przebywające tam kobiety nie są praktycznie nikim zainteresowane, one założyły tam profil bo się lansują. Chyba że liczysz na seks to na to może z Sympatii jeszcze kogoś znajdziesz.

Reply

wojtek September 10, 2013 at 09:59

A jakie są miejsca dobre na poznawanie kobiet jeśli w Internecie mi nie wychodzi a kolegów nie mam prawie, albo nie maja czasu ze mna nigdzie chodzić bo maja już swoje żony i dziewczyny . Gdzie mogę taka dziewczynę znaleść?? Kluby i ulice odpadaja bo tam poniosłem straszna porażkę :( , pozdrawiam

Reply

Pawel January 26, 2014 at 21:24

Spróbój na przeróżnych kołach zainteresowań np.na kursie tańca(tak poza tym jak będziesz miał dobrego skilla w tańczeniu to bardzo ci się to przyda w późniejszych “podbojach” ;D)

Reply

daftar objek wisata September 12, 2013 at 14:52

Heya i’m initially below. I ran across this specific plank i to locate Advertised . helpful & it forced me to be out there a great deal. I really hope to provide one thing once more as well as enable other folks just like you forced me to be.

Reply

Konrad September 29, 2013 at 19:04

Witam Cię Pawle!
Dziękuję Ci z góry za twoje rady i maile. Mam tylko jedno pytanie: załóżmy że poznam nową dziewczynę i dojdzie pierwszego spotkania/randki. I tuaj pojawia sie moje pytanie jako, że chodze do LO to będę się z nią widzial na korytarzu codziennie, jak nie mijał to widział po drugiej stronie korytarza. Jak po 1 randce sie zachowywać przy przypadkowym spotkaniu? Ponieważ według twoich rad kontak powinien być w pierwszych fazach max 2x na tydzień=randka. Jak sie zachować spotykając ja w szkole, na ulicy?

Reply

wojtek October 5, 2013 at 13:23

hej wam :) Teraz wam opisze moje relacje z kobietami i dojdziecie do wniosku że to klątwa która mam . Powiem wam ze koszy od dziewczyn dostałem chyba ze 200:) Jeśli zapytacie mnie o wyglad to tak oceniam sie na 4 na 10 ale goscie brzydsi mają odemnie laski i to całkiem ładne ale ok zaczynam :)
pierwszą dziewczynę poznałem w liceum znaczy i tak poznalismy spotkalismy sie na 2 randkach , ona mi mówiła że ejstem zajebisty , przystojny i chciała by ze mną być , potym dzwonie do niej na drugi dzien mówi zostańmy kolegami :( potem startowałem do dzieczyn i dostawałem mase koszy !!! nastepnie spotkałem sie z dziewczyna która poznałem na studiach 3 randki , wielkie zainteresowanie mna przez tydzien ,m ciagle do mnie pisała itp a po tych trzech randkach klapa :( potem kolejne kosze odrazu bez poznawania mnie:) nastepnie jezdziłem z kumplami na impreze i tam to juz kompletna porażka , i nie mówicie mi że laski leca na kase bo nie leca , specjalnie podjezdzałem najlepszym samochodem żeby je zainteresowac, ale mniejsza o to . Nastepnie poznałem taką brzydką dziewcyzne i 4 randki po czym ona wróciła do swojego byłego co prawda i tak mi sie wogóle nie podobała. Nastepnie zacząłem pracowac w firmie u mojego ojca tam poznałem jedną dziewcyzne 2 randki zaprosiłem ją też do siebie i koniec , potem mi powiedziałą ze co ty myslisz jak jestes synem szefa to mozesz mnie poderwac maskara :( ja jej mówieł ze naprawde mi sei bardzo podoba ale …dupa z tego wyszła. potem przez neta sympatia i badoo zero randek za to sto numerów gg i kilka telefonów które nigdy nie odbierają . przed kilkoma miesiącami zapisałem sie do goscia co uczy podrywac w dzien , jemu to faktycznie super wychodziło ale mi nic :( zreszta ja nie chce byc podrywaczem tylko miec jedną stała dziewcyzne :) no potem kolejne kosze czytanie ebooków i nic kompletnie nic , ani z tymi brzydkimi ani z ładnymi chociaz te ądne kilka razy umówili sie ze mną na randke a te brzydkie nie no raz jak pisałem . Wiec albo mam klatwe :) albo bozia nie dała mi feromonów , pozdrawiam :)

Reply

Giovanna October 14, 2013 at 17:49

Czesc,

Ja tutaj trafilam zupelnie przez przypadek i problematyka tutaj poruszona bardzo mnie zainteresowala, choc mam juz meza :-)
Pamietam, ze w czasie studiow, bylam atrakcyjna i inteligetna dziewczyna a nigdzie nie moglam znalesc chlopaka. Pewnie dlatego, ze bylam dosyc niesmiala i nie chodzilam na dyskoteki (nudno i zbyt glosno) czy inne imprezy.

Po studiach mialam ciekawa prace, czesto wyjezdalam za granice i mialam mozliwosc poznania facetow z innych krajow. Po raz pierwszy w zyciu poczulam, ze jestem interesujaca i niebrzydka dziewczyna. Oczywiscie, nie w oczach polskich mezczyzn (kompletnie nie okazywali mi zainteresowania) a w oczach cudzoziemcow. W uwodzeniu oczywiscie przodowali panowie z poludnia. Oto ich metody:

- okazywanie zainteresowania dziewczyna (czesto okraszane komplementami typu: “jestes niczym najpiekniejszy kwiat”),
- sluchanie tego co dziewczyna ma do powiedzenia,
- posiadanie ciekawego hobby, o ktorym mozna porozmawiac,
- umiejestnosc mowienia o tym, co normalnie jest nudne, ale w taki sposob, ze jest ciekawe (ja to nazywam “wpatanie w slowa poezji”) np. jeden Portugalczyk opowiadal mi o swoim kraju, ktory jest “ogrodem Polwyspu Iberyjskiego”, mowil o tym tak ciekawie i poetycznie, ze do tej pory pamietam ta rozmowe,
- umiejetnosc tworzenia milej i cieplej atmosfery (przoduja w tym Afrykanie – oni maja takie “cos”, ze kobieta przy nich czuje sie dowartosciowania, bezpieczna i piekna, jednoczesnie w razie czego budowana jest pewna linia bezpieczenstwa w formie “to tylko rozmowa przyjaciol”, bo panowie z Afryki nie sa zbyt natarczywi i wiedza, kiedy nalezy sie wycofac (robia to w mistrzowski sposob – Polacy czapki z glow). Jednoczesnie za upatrzona kobieta moga pojsc i na drugi kraniec swiata – np. moj afrykanski kolega (z Francji) koniecznie chcial razem ze mna wspolpracowac przy wspolnym projekcie w moim kraju. I osobiscie przyjechal do Polski, uczestniczyl w projekcie, by przy okazji poprosic mnie o reke (gdy odmowilam, to nie rozdzieral szat niczym Rejtan, tylko zaczal uwodzic moja kolezanke z pracy, nie tracac przy tym przyjacielskiego kontaktu ze mna),
- lekkosc “bytu” – moi cudzoziemscy adoratorzy nie przejmowali sie tym, ze im odmawiam, ze dostaja kosza itp. Caly flirt traktowalismy jako zabawe, z przymrozeniem oka, chociaz wiem, ze oczekiwali wiecej ode mnie.
- znajomosc jezykow obcych – panowie z innych krajow, ci “lepszego sortu” (bo ja nigdy nie zadawalam sie z panami typu “budka z piwem” – nie mieli zadnych problemow, by konwersowac ze mna po angielsku. Ci lepsi (albo, gdy nie mieli innych mozliwosci) – mogli pogadac ze mna w innych jezykach,
- panowie z Wloch czy z Hiszpanii – nie maja zadnych kompleksow – nawet jak wygladaja “jakby wyskoczyli sroce spod ogona”, nadrabiali to pomagajac mi w tym i owym, rozsmieszajac mnie i kontynujac moje zarciki. Troche byli dziecinni, ale sympatycznie ich wspominam. Niektorzy nawet i spiewali dla mnie, wyglaszali jakies wiersze itp. A zupelnym dla mnie bylo zaskoczeniem, gdy jak weszlam do sali, gdzie mielismy miedzynarodowe spotkanie, to Hiszpanie od razu naskoczyli na nas, dwie blondynki z Polski, z kieliszami wina i z wielkimi uklonami (plus usmiech) i do konca seminarium trakowali nas jak ksiezniczki, dziwiac sie, gdy im powiedzialam, ze w Polsce, nasi panowie kompletnie sie nami nie interesuja. Nie mogli w to uwierzyc.

Metody innych nacji:

- nawet flegmatyczni anglicy, tez probowali zwrocic moja uwage na siebie, z tym, ze mieli pewien mankament – byli stanowczo dla mnie za mlodzi (ja zawsze wygladam mlodziej, niz moja metryka na to wskazuje). Ten najprzystojniejszy (w Polsce nie ogladam sie za mna nawet pies z kulawa noga) to nawet tworzyl ze mna strone internetowa, by choc odrobine byc troche przy mnie. Jestem bardzo mu wdzieczna za to poswiecenie, ale chlopak nie mial szans ze wzgledu na swoj wiek, choc gdybym byla troche mlodsza, to kto wie…
- Amerykanin polskiego pochodzenia – nie mial zadnych oporow, by podejsc do mnie, kiedy bylam z kolezanka (Greczynka) pod pomnikiem Meczennikow Majdanka (malo romantyczna chwila) i tam mnie zagadywac, a potem wracac wspolnie autobusem i zaprosic mnie do restauracji. Po miesiacu juz sie oswiadczal. Szkoda tylko, ze przed tym spotykal sie z moja kolezanka z pracy, znana “pozeraczka meskich serc”….

Ale i tak swojego faceta wolalam poznac w inny sposob, by poznac swoja “pokrewna dusze”, z ktora nadawalabym “na wspolnych falach”. Nie majac szczescia do Polakow, zagladalam do zagranicznych stron matrymonialnych. Glowne bledy facetow:
- brak zainteresowan, brak tematow do rozmowy (jak jestes nudnym facetem, to bedzie trudno ci znalesc interesujaca kobiete),
- zbyt duze oczekiwania w stosunku do tego, co ma sie samemu do zaoferowania,
- brak wysilku, by zdobyc kobiete (najszesciej mysla, ze to kobieta sama do nich przyjedzie az na sam kraniec swiata, juz po miesiacu znajomosci),
- oczekiwnia inne co do istoty zwiazku (“najpierw konkubinat, a potem to sie zobaczy co bedzie…” Halo, a przeciez faceci oczekuja zwykle “swietej dziewicy” a jak traktuja kobiety…w ten sposob nigdy nie posiada dobrej i wartosciowej kobiety, ktora szanuje sama siebie)

W koncu udalo mi sie znalesc, moja “bratnia dusze”, ktora tez przerabiala gdzies w Internecie lekcje “jak byc intresujacym dla dziewczyny” itp. :-)
Jest informatykiem, tez nie chodzi na imprezy (tak samo ich nie cierpi jak ja), zrownowazonym i spokojnym czlowiekiem.
Na poczatku rozmowa nam sie nie ukladala (on scisly umysl z Niemiec, a ja typowa humanistka z Polski) ale jak tylko dowiedzialam sie ze interesuje sie kosmosem jak ja, to potem dalej wszystko poszlo jak z platka. Nasza pierwsza randka w Polsce odbyla sie w Emielcinie :-) bo oboje mamy hopla na punkcie przybyszy z kosmosu, Star Trekow, science-fiction i innych takich :-) )))
To co mi sie w nim spodobalo, to nie tylko ciekawe zainteresowania tozsame z moimi, ale umiejetnosc otoczenia opieka moja osobe (zawsze chwyta mnie mocno za reke, jak czasami potkne sie na ulicy, wysyla bilety powrotne jak wracam do domu i nie wiem jak je zdobyc i tego typu sprawy). Przed slubem rozumial, ze jestem porzadna kobieta i nie nalegal na szybkie numerki, a teraz za to ma dobra i wierna zone, ktora nie poleci za pierwszym lepszym (docenia to bardzo).

Jednak moj niemiecki maz bardzo dziwi, “jak to mozliwe, ze taka piekna i inteligetna kobieta nigdy nie miala w Polsce chlopaka? Jacy faceci sa tam u Was? Jednak to dobrze, ze zaden Polak nie byl Toba zainteresowany, bo teraz ja mam ciebie i jestem szczesliwy. I uwielbiam te Twoje domowe obiadki i ziolowe herbatki!”

No wlasnie, jak to mozliwe, ze panowie z Polski maja takie problemy z dziewczynami? Moim zdaniem – powinni lepiej obejrzec sie wokol siebie, bo na pewno sa tam niebrzydkie i madre dziewczyny, tak samo niesmiale, jak i Wy, trzeba je tylko zauwazyc i byc moze one tez czytaja podobne ksiazki, ogladaja podobne filmy itp. Nie wlepiajcie wzroku w okladki z celebrytkami i aktorkami, bo one i tak nigdy nie beda w zasiegu waszych mozliwosci. Zreszta to i tak Photoshop :-) Docencie te kobiety wokol was, te jak najbardziej najnormalniejsze, ktore na pewno z wielka radoscia porozmawiaja z Wami i ugotuja cos pysznego na obiad :-) Serdecznie pozdrawiam i zycze powodzenia.

Reply

vinstrol October 14, 2013 at 20:34

Ładnie to wszystko opisałaś, ale własnie polscy faceci nie chcą się naciąć na takie kobiety które życzą sobie latania za nimi jak pieski które potem mówią zostańmy przyjaciółmi, właśnie po to się uczymy aby takich dziewczyn unikać i wyczuwać ich zamiary z daleka, to dlatego Polacy się Tobą nie interesowali, trafiłaś na wszystkich po kursach albo byłaś bardzo wyalienowana, Twoja sprawa, Twój świat.
A obcokrajowcy szczególnie ze słonecznych krajów mają taki styl że zagadują do każdej która nawet spojrzy w jego kierunku, Włosi i Hiszpanie to super turbo uwodziciele nachalnie atakujący kobiety zwłaszcza za jasne włosy.
A swoją drogą czy normalna kobieta wg Ciebie to taka co stoi w cieniu i nie potrafi się odezwać? Wg mnie to kobieta z kompleksami i takiej sam bym unikał, hamowałaby mnie i obniżała moją energię do życia. Trzeba się dobrać na podobnym poziomie zachowań aby wspólnie tworzyć dobry związek. Każda kobieta która nie będzie desperatką kopnie w tyłek kolesia co rozmawiać z nią nie umie, faceci zasadniczo też poważnie nie będą o takiej myśleć, bo jak żyć np: 30 kolejnych lat z kimś kto nie rozwija żadnego tematu? i będą gadać o tych samych książkach i filmach? no proszę Ciebie… wieje nudą na potęgę, gdzie te emocje, gdzie napięcie seksualne, gdzie jest radość i zabawa, dobry humor? Największa radością jest jak partner/partnerka wnosi coś do związku.
A kobiety z plakatów? czemu nie! tylko najpierw trzeba taką znaleźć.

Reply

Aldek January 5, 2014 at 13:19

Gratuluje szczęścia, ale mam wrażenie, że jesteś kolejną kobietą, która udowadnia gorszą “męskość”, czy też niezaradność (co nie ukrywam, bardzo mnie irytuje) polskich mężczyzn od obcokrajowców:

1. Skoro jesteś szczęśliwa w związku, mieszkasz za granicą, to czemu wchodzisz na polską stronę o sprawach damsko-męskich? Te sprawy powinny być za Tobą i nie za bardzo Cię interesować.
2. Masz prawo lubić obcokrajowców, ale nie musisz poniżać polskich mężczyzn, zarzucając im, że każdy to fajtłapa. Dziwisz się, że później Polacy złoszczą się na niektóre Polki…
3. Nie wierzę Ci, że w Polsce nie było żadnego mężczyzny zainteresowanego Tobą. To za pewne Twoja postawa, zachowanie, wpływało na to, że nie znalazłaś tu związku. A może po prostu nie chciałaś. Może patrzyłaś z góry na facetów…
4. CHYBA SOBIE ŻARTUJESZ – dawanie za przykład niezadbanych Włochów o głupkowatym zachowaniu, śpiewających (gdyby Polak tak się zachowywał w Polsce, to Polki, także te zachwycające się obcokrajowcami, traktowały by go jako idiotę, albo natręta robiącego z siebie błazna).
5. Czarnoskórzy oświadczali Ci się. Podziwiasz ich, że byli niezrażeni odmową, a jeden po Twojej odmowie szedł do koleżanki. Myślisz, że byli w Tobie zakochani? CHCIELI TYLKO TEGO, SORKI ZA OKREŚLENIE, CO MASZ MIĘDZY NOGAMI.
6. Proszę Cię, byłem w Anglii, pracowałem z różnymi ludźmi, i nie podawaj mi za przykład Portugalczyków, jako wzorów męskości. Polacy też mają wzięcie za granicą, byłem i coś na ten temat mogę powiedzieć.
7. Po co w ogóle przychodzisz na to forum, po to, by mówić chłopakom, że są do niczego.
8. Przecież Ci Arabowie, Francuzi, nie traktują Polek do końca poważnie. Synonimem Polki we Włoszech jest “łatwa kobieta”, i proszę Cię, nie mów, że nie mam racji.
9. Tym się różnią Polki od Niemek, że Niemka na Polaka nie spojrzy, bo jest kimś gorszym, Słowianinem, a Polki garną się do Niemców, ale zdobywają tych, których żadna Niemka nie chciała.
10. Znałem kobietę, Polkę oczywiście (typ suki), która mówiła, że Niemcy są przystojni i męscy. Typ suki lubi poniżać mężczyzn, lubi zdradzać, ma kompleksy na punkcie swojej narodowości, przy okazji będąc łajdaczką.
11. Dziś coraz więcej Polaków mówi, że nie weźmie Polki, która robiła za granicą, bo wiadomo jak się zachowują. Wstyd i żenada. Nawet się ukuło sformułowanie: “głupia Polka” a Anglicy śmieją się, że Polki są łatwe i lecą na brzydali. Na każdego, byle się “życiowo ustawić”.
12. Sama sobie wystawiasz świadectwo, nie wiemy czy jesteś piękna i czy mówisz prawdę. Może chcesz tylko poniżyć Polaków. Przez Twoje “porady” jakoś nie pobrzmiewają dobre intencje.
13. Wielu Polaków nie obchodzi co Polki robią z miejscem pomiędzy swoimi nogami, ale nie obrażajcie nas. Polski lotnik w Anglii to do dziś synonim dżentelmena, do dziś przepuszczamy kobiety w drzwiach i mamy wiele sarmackich cech.
14. Niektóre rzeczy, które napisałem, brzmią, wydawać by się mogło, że ostro, ale wiem, że czytają to zakompleksieni faceci, a ja nie chcę aby mieli te kompleksy.

Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęścia.

Reply

krzysztof szwed November 16, 2013 at 01:33

panie pawle co pan sądzi o portalu [edit: forum o podrywaniu]

Reply

Grzywocz November 16, 2013 at 16:23

Z forami miałem zawsze taki problem, że każdy tam pisał o swoich prawdach, czasem fałszywych lub prawdziwych (kto wie?) osiągnięciach, które mnie dołowały, bo sam nie miałem efektów (porównuj się tylko ze sobą z dnia wczorajszego i wstecz) oraz nie było tam konkretnych, precyzyjnych kroków postępowania w relacji, aby doprowadzić do związku. Wciąż nie wiedziałem, co dokładnie, na jakim etapie robić, a czego nie. Poza tym dominowało skupienie na seksie i przedmiotowym traktowaniu kobiet. Brak był wyczerpujących materiałów na poszczególne tematy, tylko pororzucane ogólniki zaczerpnięte z różnych źródeł. Także nie mogłem tam znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie problemy. Pozytywnym aspektem było zebranie w jednym miejscu facetów z podobnymi problemami, jednak oni aspirowali na uwodzicieli i chcieli zaliczać kobiety, a wtedy w wielu sytuacjach trzeba zachowywać się odwrotnie i zadawać się w ogóle z innym typem kobiet, niż mnie interesował. Znalazłem tam też niezbędne podstawy, typu nie bądź miły, miej swoje życie, których wszędzie pełno.

Reply

krzysztof szwed November 27, 2013 at 03:00

daj pan swój autograf:-D

Reply

tomek December 21, 2013 at 18:53

poszukuję Dziewczyny do związku na całe zycie od lat 18 do lat 30 to jest numer telefonu 783 740 548 proszę o kontakt telefoniczny.

Reply

Grzywocz December 23, 2013 at 11:19

Proponuję wziąć los w swoje ręce zamiast czekać na cud i nauczyć się flirtować i rozmawiać z dziewczynami w interesujący sposób, zbudować pewność siebie i zdrowe poczucie własnej wartości oraz zadbać o wygląd. Te 3 elementy są niezbędne do swobodnego poznawania wielu obcych dziewczyn i rozpoczęcia chodzenia na randki. W poradach mailowych znajdziesz pierwsze kroki, jak zacząć.

Reply

do remontu July 30, 2014 at 18:36

tu piszę jeszcze raz bo źle chyba wstawiłem komentarz.
Od czego zacząć, jakie materiały, jak po kolei?
Chcę zmienić swoje życie. OStatnie lata to była tylko praca praca. Randki w minimalnym stopniu. A jeżeli udało się kilka randek to ciągle coś psułem. I PUA zalatuje mi desperacją
Dlatego chcę zaufać Tobie.

Reply

Filip December 24, 2013 at 21:15

Siema! Jestem w pierwszej klasie liceum. Do mojej klasy chodzi dziewczyna, która mi się podoba. Jakiś miesiąc temu zerwała z chłopakiem, więc zacząłem do niej pisać częściej (ok. co drugi dzień) i więcej z nią rozmawiać ( na prawie każdej przerwie, nie za często?) i gdy widzę, że ma zły humor to wysyłam jej sms np. “Uśmiechnij się! :) ”. Jednak kompletnie nie wiem co robić, ona jest nadal zakochana w swoim byłym z którym z tego co wiem była długi czas, ale szanse na powrót do siebie są małe. Więc co mam robić, nie chce wyjść na takiego który wykorzystuje szanse i podrywa dziewczynę, bo tak nie jest i ona na prawdę mi się podoba. Mam utrzymywać z nią taki kontakt jaki mam teraz i poczekać jakiś czas aż ona przestanie myśleć o swoim byłym. Czy może powinienem zapraszać ją na np. spacery czy może robić jeszcze coś innego? Doradźcie mi co robię źle i co powinienem zrobić, aby była szansa żebyśmy kiedyś w przyszłości byli razem.

Reply

Kuba December 26, 2013 at 20:43

No więc Filipie póki miałeś wolne od szkoły mogłeś czytać porady Pawła napewno dowiedziałbyś się z nich że nie powinieneś pisać z nią esemesów

Reply

Filip vel West January 1, 2014 at 16:41

Witam,
Najpierw chciałbym życzyć wesołego, pełnego udanych związków nowego 2014 roku wszystkim użytkownikom forum oraz panu Pawłowi. Jednak mnie nie było dane zacząć go szczęśliwie w objęciach mej lubej… Chciałbym opisać moją bardzo nietypową historię, licząc na Wasze porady i pomoc, ponieważ ciągle czuję coś do tej kobiety i uważam, że jest jeszcze o co walczyć. Tak więc jeśli jesteście zainteresowani, weźcie przekąski, coś do picia, usiądźcie wygodnie i zapraszam do lektury :)
Był wrzesień. Początek szkoły. Wszystko zaczęło się od przelotnych uśmiechów na szkolnym korytarzu i pisaniu na Facebook’u. Pragnę zaznaczyć, że ja zacząłem pisać i nie mam problemów z zagadywaniem w rzeczywistości i w sieci. Tak więc zaczęło się dobrze, nie zanudzałem jej i zawsze pisała ze mną chętnie i otwarcie. Po usłyszeniu od naszej wspólnej znajomej, że jej się podobam i jestem słodki, postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Gdy dowiedziałem się, że ma problemy z angielskim, zaoferowałem jej moją pomoc i tym samym otworzyłem sobie drogę do swobodnej rozmowy we dwoje. Chętnie się zgodziła. Gdy byliśmy sami w jej mieszkaniu dużo rozmawialiśmy, oczywiście nie na temat angielskiego :) Dużo się uśmiechała i znajdowaliśmy sporo wspólnych zainteresowań i tematów. Lecz potem stało się coś, co na początku rozpalało nasze uczucie, lecz dziś (1 stycznia) bardzo tego żałuję. Gdy siedzieliśmy na łóżku ona oparła się o oparcie… położyłem się koło niej, i nienaumyślnie zacząłem dotykać ją ręka po boku. Nie oponowała. Po jakiejś chwili zapytałem czy jej się podobam. Tak prosto z siebie. Ona odpowiedziała : “Przecież gdyby było inaczej, Twojej ręki by tam nie było”. Następnie powiedziała, że jej zimno, więc odruchowo ją objąłem. Niespodziewanie ona pocałowała mnie… Jak zaczęliśmy się “lizać” to skończyliśmy po 2 godzinach, lecz gdyby jej matka nie wróciła, zapewne trwałoby to dłużej. I tak się to potoczyło. Poza szkołą widzieliśmy się 3 razy w tygodniu raz u mnie, raz u niej. Lecz posuwaliśmy się coraz dalej. Za każdym razem. Lecz pominąłem ważny fakt który jest ważny w dalszej części opowiadania. Ona powiedziała mi na początku, że nie lubi związków. Nie miało to znaczenia, że jej się nie podobam bo nie pozwoliłaby mi na tyle. Po obejrzeniu materiału pana Pawła na temat niechęci kobiet do związków, myślę że w moim przypadku się to nie do końca zgadza. Wracając do opowieści… To posuwało się dalej i co ciekawe… sama to zaczęła. Ona miała do czynienia z czymś takim po raz pierwszy… stresowała się ale z każdym razem coraz mniej. Sprawiało jej to przyjemność. Przez cały październik i listopad często się spotykaliśmy, lecz nie zawsze lądowaliśmy w łóżku. Ale raz nawet w parku daliśmy upust swoim uczuciom. I tak to trwało… Byliśmy parą. Byliśmy w związku, do czego ona nie była przekonana. Lecz pewnego dnia na początku grudnia, miesiąca w którym wszystko się zmieniło, usłyszała od zazdrosnej koleżanki plotkę pod tytułem: “On wyrywa dziewczyny żeby się z nimi przespać i je zostawia”. Napisała mi SMS’a, że nie spodziewała się tego po mnie i żebym o niej zapomniał. Jednak udało mi się ją przekonać, że nie starałbym się o nią tylko szukał następnej do “zaliczenia”. Ułożyło się ale musiałem jej przysiąc, że nie będzie na razie żadnej sytuacji “łóżkowej”. Zgodziłem się. Na krótki okres się ułożyło, nadal było ok ale nie robiliśmy niczego ponad całowanie i przytulanie. Jednak nie trwało to długo. Pewnego dnia wpadłem do niej po szkole lecz była strasznie oziębła i nawet nie dawała się złapać za rękę… Strasznie mnie to zdziwiło i zaniepokoiło. Uznałem, że jeszcze nie do końca mi ufa po tej spekulacji tamtej dziewczyny i dam jej czas. Jednak nie wytrzymałem i zacząłem z nią pisać, lecz nie było jak kiedyś tylko ozięble i bez wyrazu. Na spotkania nie miała czasu. Napisałem do naszej wspólnej znajomej, która zresztą była za naszym związkiem, z pytaniem co się z nią dzieje? Czy ma jakieś złe dni? Ona odpowiedziała, że nie wie ale ostatnio jarała się jakimś facetem na GG który później okazał się nie istnieć :) Lecz to nie było dla mnie zagrożenie ani powód jej zachowania. Gdy zacząłem pisać z nią o tym wprost (wiem, że takich rzeczy nie powinno się załatwiać przez komunikatory) lecz nie mieliśmy kiedy się spotkać. Lecz sama wykazała chęć wyjaśnienia sprawy. Umówiłem się z nią 31 grudnia przed sylwestrem licząc na happy end. Ale ona powiedziała, że mówiła że nie lubi być w związku lecz ciągle jej na mnie zależy i chce żebyśmy byli przyjaciółmi i nie tracili kontaktu. Nie prosiłem ją o szanse. A mogłem… Po prostu nie mogłem słowa wydusić… Powiedziałem jej, że nie będę jej na siłę trzymał (kiedyś już popełniłem taki błąd, czego do dziś żałuję). Spytałem czy jak zmieni zdanie… czy odezwie się. Powiedziała, że dowiem się pierwszy. I taki to koniec mojego roku.. Smutny. Gdyby nie koledzy na imprezie sylwestrowej pewnie bym się załamał. Tak więc podsumowując… Nie, nic tu nie jest moim wymysłem. To są same fakty. Wiem, że ta opowieść brzmi jak scenariusz filmu erotycznego ale to prawda. Ciągle mi na niej zależy i jej na mnie też. 3 miesiące związku nie da się od tak zapomnieć. Po prostu muszę ją przekonać, że warto chociaż spróbować. I nie, nie ma nikogo na boku. Mam pewne źródła informacji. Wiem też, że główną pańską zasadą panie Pawle jest nie biegać za jedną kobietą jednak… Tęsknię za nią. Proszę niech pan mi doradzi co mogę zrobić żeby znów ją do mnie zbliżyć bo wiem, że to jest jeszcze osiągalne. z góry dziękuję.

Reply

Marcin L January 2, 2014 at 14:51

Chłopie, ile Ty masz lat?
Twoja opowieść brzmi jak dramat/tragedia miłosna a nie jak film erotyczny.
Obejżyj wszystkie darmowe materiały Pawła i zacznij się do nich stosować.
I Twoja historia nie jest bardzo nietypowa, poprostu popełniłeś wszystkie możliwe błedy a nawet jeden więcej i tyle.

Reply

Style January 13, 2014 at 21:41

Witaj!
Pytasz co możesz zrobić? Odpowiedź jest prosta: NIC! Zacznijmy od tego, iż to co opisałeś nie było związkiem. Dziewczyna była Tobą zainteresowana dopóki nie zacząłeś jej przepraszać i wyjaśniać niby swojego ‘uwodzicielskiego’ zachowania, później straciłeś w jej oczach. Mówisz, że podobno poznała ciekawego kolesia na gg, co się później okazało fikcją- to nie jest dla Ciebie powód do zadowolenia, lecz przykład na to, że przestała się Tobą interesować na rzecz kogoś innego. Zacytuję co od niej usłyszałeś: ‘ciągle jej na mnie zależy i chce żebyśmy byli przyjaciółmi i nie tracili kontaktu’. Filip, daj sobie z nią spokój, 99% dziewczyn używa takich słów jeśli kończy relacje z facetem.

Pozdrawiam,
Style

Reply

jasiu January 30, 2014 at 03:35

chce poruszyć pewien temat mianowicie dlaczego dziewczyny które maja facetów przychodzą na dyskoteki i uśmiechają się do każdego faceta , po czym ich faceci biją tych podrywaczy czy je podnieca?

Reply

Michał January 30, 2014 at 11:07

Jeśli kulturalnie podrywasz cudzą dziewczynę to nie powinieneś oberwać, chyba że do remizy na imprezy chodzisz. A kobiety tak robią jak im czegoś brakuje i chcą zwrócić uwagę swojego faceta.

Reply

Marcin L May 2, 2014 at 07:32

Co do podrywania cudzych kobiet. Kilka razy na dyskotece zagadałem do dziewczyny, żaden bajer tylko pytanie/komentarz, która stała obok swojego mężczyzny (chłopczyka) i miny tych gości nie do opowiedzenia. Gapili się na mnie jak na największego wroga i zazwyczaj nie potrafili wydukać z siebie jednego słowa, a przynajmniej inteligentnego. Kompletny brak pewności siebie i profesjonalizmu.
I nawet w takiej sytuacji nic mi się nie stało. A jeśli komuś się nie spodoba Twoje zagadywanie to grzecznie Ci powie “wypier…”.

Reply

J&K March 6, 2014 at 22:01

Giovanna,
Przeczytalem Twoja wypowiedz i stwierdzam ze znajduje sie w kiepskiej sytuacji bedac polakiem zyjacym na wyspach I teraz dobrze rozumiem dlaczego tutejsze dziewczyny nie interesuja sie polakami. Uwazam ze jestem przystojnym chlopakiem ( slyszalem to od wielu dziewczyn pozatym codziennie widze jak przykuwam zwrok wlasnie tych tutejazych sziewczyn ) I w tym problem co dalej jesli one patrza jak by zobaczyly cos nie spotykanego nie normalnego bo jak ze dla nich moze byc polak przystojny wiec to talko obserwacja, ogladanie i zdziwienie ale usmiech czy cos w ten desen zapomnij..raz mi sie zdarzylo ujrzec angielakie dziewcze blond pierwsza obdarzyla mnie spojrzeniem ktore trwalo dla mnie to jak w zwolnionym tempie patrzylismy sobie w oczy jak bysmy cala milosc przezywali byla niczym aniol przeszlismy obok siebie talko odwrocilem glowe pozniej wiedziala ze patrze ale juz nie spojrzala gdy przejezdzalem atutem obok pozniej widzialem jak by jej sie nie podobalo ze patrze wsiadla do exkluzywnego auta z mama I wiecej nie zobaczylem. Jeden przyklad ile widze codzien pieknych kobiet tych wiekowych one wiedze ze jak patrze to mam namysli sex je to kreci. Mijam sie z tymi dziewczynami na codzien kazdego dnia nowa twarz spogladamy sobie na siebie czy ona sama czy z chlopakiem jest ta obserwacja zawsze I na tym sie konczy. Wiec jesli jestem polakiem nie mam scans na tutejsza dziewczyne, a polki wybredne szukaja ksiecia z bajki. Przez to czesto zauje ze jestem polakiem bo nie mam tego polotu, trendu I niestety nie moge jak mlodzi ambitni ludzie pracowac na dobrych stanowiskach pracy a tylko bedac pracownikiem nizszego pokroju bardziej pasujacym do tego z piwem choc juz nie pije a nie jak Ty Giovanno z lampka wina exkluziw a co jeszcze choc jestem czlowiekiem nizszsgo pokroju to bardzo jaram sie kobietami z wyzszych sfer a tu ich nie malo ale co jestem wiciaz polakiem..a online zapomnijmy o jakiej kolwiek randce nie odpisuja albo konczy sie na kilku slowach nie mam projecia co zle robie, wiadomo ze rozgladam sie z takimi dziewczynami ktore mi sie podobaja ale tez tu nie mowie o bustwach czy modelkach zwyklych dziewczynach co na ulicy codzien je mozna spotkac.

Reply

asdsd May 19, 2014 at 18:09

To nie tak. Po pierwsze nie masz na twarzy wypisane, ze jestes Polakiem. Skoro tylko patrzysz a nie rozmawiasz to jak chcesz poderwac? Po drugie tu nie chodzi o pieniadze, jezeli gosciu jest niesmialy to nawet jak bedzie anglikiem i zarabial 3 razy tyle to nie znajdzie laski bo sie nie odzywa i nie wie o czym rozmawiac. Poprostu trzeba sie nauczyc tematow do rozmowy po angielsku z dziewczynami, znajdz poradnik po angielsku zebys wiedzial co masz mowic.

Reply

zmartwiony March 16, 2014 at 14:32

pomóżcie mi bo mnie to dołuje już:( otóż…mam problem bo gdy z kimś rozmawiam w realu lub przez telefon to się zacinam i nie mogę się wysłowić. W związku z tym iż mam 20 lat to od roku podoba mi się koleżanka z klasy z liceum gdyż z nią miałem najlepszy kontakt i najczęściej rozmawiałem, bo wstydziłem się rozmawiać bo się zacinam. Jak z kimś rozmawiam to albo w pewnym momencie zacinam się i nie mogę się wysłowić lub wystrzeliwuje jak rakieta i szybko mowie. A wracając do kolezanki to w maju skończyliśmy szkołę i na studia rozjechaliśmy się ona w innym mieście ja w innym. Mieszkamy od siebie o 6 km na wsiach. Wydaje mi się że ona się domyślała że ona mi się podoba i po prostu ciągle o niej myślę lecz brakuje mi odwagi żeby do niej napisać lub pogadać i spotkać się w realu

Reply

bogdan June 25, 2014 at 22:24

Dzień dobry chce spytać czy pan mi pomoże,jak siedzę z ziomkami i przychodzą koleżanki,to nie wiem co mam powiedzieć nie potrafię zagadać do dziewczyny,myślę że się będzie śmiać jak się za jąkam,nic mi nie przychodzi do głowy nie wiem jak zacząć,przedłużyć, i zakończyć rozmowę,rozumie pan,i chciałbym żeby pan mi doradził co mam zrobić,bo z innymi dziewczynami które mi się nie podobają potrafię zagadać,a z ładnymi to już nie.Z góry bardzo dziękuje za pomoc.

Reply

Paweł June 29, 2014 at 23:22

Hej! Zwracam się do Was z prośbą otóż pisałem z koleżanką i w pewnym momencie palnąłem taki głupi tekst “Ty to na każdego lecisz xD”-chciałem chyba zażartować i już od tamtego momentu mnie unika, już mnie nie zaczepia,nie odpisała na ostatnią wiadomość. Byłem zaspany i zmęczony,nawet nie wiedziałem co mówię i okropnie spartaczyłem sprawę :/

Reply

Marcin July 25, 2014 at 07:47

Witam Cię Pawle.
Wczoraj byłem na pierwszej randce z dziewczyną która BARDZO mi się podoba, znamy się już rok, ale nigdy wcześniej się nie widzieliśmy.

Jest taka sprawa.

Wczoraj gadaliśmy ze sobą przez 2 godziny w kawiarni, kupiłem jej colę, ja akurat preferuję fantę, ale to mało ważne, więc, gdy usiedliśmy do stolika (na przeciw siebie), to godziny były jak sekundy, choć jest ona typem samotnika, to ciągle ją zagadywałem, ogółem – było świetnie.

Na pożegnaniu, jak to po pierwszym spotkaniu od razu nie odwzajemniła pocałunku tylko dwa razy s ię przytuliliśmy, bo ten pierwszy był za sztuczny. Ale co dalej, gdy teraz przez cały miesiąc jest u swojej mamy w Poznaniu (400 km od naszego miasta) ? Nie zapomni o mnie ? Będzie chciała się jeszcze umówić, a jeśli tak, to czy te drugie spotkanie będzie lepsze od pierwszego ? Kiedy powiedzieć, że Ją kocham ?

Mam od niej numer telefonu. Sama mi wpisała do mojego.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Reply

Marcin July 27, 2014 at 20:25

A ja mam pytanie Pawle czy mógłbyś w kilku zdaniach streścić jak utrzymać związek i zainteresowanie kobiety

Reply

AlBerto September 21, 2014 at 21:19

Co jeśli po roku milczenia odzywa się do mnie dziewczyna z którą zamieniłem zaledwie kilka zdań i pisze że często o mnie myślała, oraz deklaruje chęć spotkania, ale nie robi kolejnego kroku tylko gdy nieodzywam się do niej przez 3-4 dni nalega bym się z nią częściej kontaktował. Lecz na propozycje spotkania reaguje zakłopotaniem i nieumiejętnie tłumaczy się fobią społeczną.
Sam uważam to za najwyższe zainteresowanie( niewiem czy słusznie) niewiem jednak czy nalegać na spotkanie czy czekać aż sama się zdecyduje.
Acha, jednym z pierwszych pytań które mi zadała dotyczyło mojego zdania o związkach.

Reply

Leave a Comment