10 Rad Jak Nie Zostawać Tylko Kolegą Dziewczyny

by Paweł Grzywocz on 12 July 2012

jak nie zostawac kolegaPoniżej mam dla Ciebie historię sukcesu czytelnika oraz 10 rad jak nie zostawać tylko kolegą dziewczyny. To naprawdę bardzo łatwe i szybkie do wdrożenia wskazówki.

Oto nagranie, w którym jeden z moich czytelników nauczył się swobodnie zagadywać do dziewczyn i szybko rozpoznawać czy będzie z tego coś więcej:

Oto 10 cennych wskazówek o budowaniu pewności siebie i zagadywaniu do dziewczyn:

1. Pierwsza najważniejsza wskazówka to: “Zapytaj o jej numer telefonu w ciągu maksymalnie 3 rozmów”. W ten sposób pokażesz w pewny siebie sposób, że chcesz się z nią spotkać sam na sam i dać wam obojgu szansę na coś więcej. Nie wstydź się tego ani nie udawaj, że chcesz ten numer, żebyście się mogli czegoś kiedyś pouczyć. Nie! Powiedz: “Wpisz mi swój numer” i zamilcz.

2. Reakcja kobiety ujawni czy ona chce, żebyś był tylko jej kolegą czy jest szansa na coś więcej. Uwaga: 2 na 5 kobiet rozdaje numer każdemu, kto o niego zapyta, ponieważ lubią, gdy się do nich dzwoni. Poza tym wiele dziewczyn da Ci numer jako swojemu koledze, więc nie jest to nic wielkiego. Jednak entuzjastyczne wpisanie Ci numeru telfonu to dobry znak. Natomiast dziewczyna mówiąca: “A po co Ci mój numer” albo “Nie znam na pamięć” albo “Podaj mi swój numer” albo “Podam Ci tylko maila” oznacza, że ona chyba nawet nie chce być kolegami, tylko chce pozostawić relację na stopie “wirtualnej” (np. tylko znajomy na fb). Wiem, że to bolesne i sam kiedyś się cieszyłem, gdy dostałem numer gadu-gadu od dziewczyny zaczepionej w supermarkecie – niestety to jest do niczego.

3. Przypominam, żebyś dbał na 100% o swój wygląd. Wielu moich czytelników nadal chodzi w jakiś starych butach, mają byle jaki zarost, wymiętą koszulę, brudne paznokcie, nie kąpią się codziennie i nie wyglądają na atrakcyjnych facetów. Niestety, jeśli chcesz mieć ładną dziewczynę, to zrób wszystko, co w Twojej mocy, aby dobrze pachnieć i wyglądać jak zadbany i pożądany przez kobiety mężczyzna. Bez realizacji tego podpunktu wszystkie rady nie działają.

4. Bądź bardziej pewny siebie i zaczepny w konwersacjach z kobietami. Nie graj bezpiecznie. Nie bój się, że powiesz coś nie tak. Zaczepiaj koleżanki i żartobliwie się z nich nabijaj. Ostatnio spotkałem koleżankę z osiedla, która w tym roku obroniła licencjat. Spytałem ją: “I jak tam… Zapisałaś się już w Urzędzie Pracy po zasiłek dla bezrobotnych? : )”. Roześmiała się i powiedziała, że idzie jeszcze na magisterskie. Taki tekst może wydawać się niemiły lub poniżający, ale jesli powiesz go zaczepnym tonem i z pozytywną energią (nie tonem dołującym), to rozbawisz dziewczynę i pokażesz, że nie wchodzisz jej w tyłek, jak pozostali koledzy. Jest zabawine, potem ona zapyta, co Ty robisz, a Ty żartujesz, że Tobie się już zasiłek skończył, bo brałeś przez ostatnie pół roku i teraz już musisz iść do pracy. Oczywiście jest to zmyślona odpowiedź i pasuje wtedy, gdy nadal jesteś studentem albo masz załatwioną pracę, tylko nie chcesz się od razu chwalić.

5. Rozmawiaj z wieloma dziewczynami. Jeśli będziesz rozmawiał tylko z tymi kobietami, które Ci się podobają, to zawsze będziesz coś od nich chciał. Przez to bardzo dużo czasu zajmie Ci inicjowanie i prowadzenie rozmów bez żadnych oczekiwań. Poza tym fantazjując ciągle o jednej i tej samej dziewczynie doprowadzisz się do obłędu. Zagaduj regularnie do różnych, w szczególności nieznajomych dziewczyn, abyś doświadczył tego, że są masy kobiet na tym świecie i nawet jeśli na początku Twojego rozwoju żadna z nich nie będzie podeksctowana rozmową z Tobą (mało prawdopodobne), to zrozumiesz, że samo rozmawianie z kobietami i poznawanie ich jest przecież przyjemne. Coś się wtedy dzieje w Twoim życiu. Działasz, zamiast rozmyślać, co powiesz do tej jednej, wymarzonej, na której widok stresujesz się już od 3 miesięcy. Nabierz obycia towarzyskiego. Przykro mi, ale to jedyna i wyboista droga do pewności siebie i kobiety u boku. Kto tego nie zrobi, ten będzie ciągle strachliwym kolegą kobiet.

6. Unikaj siedzenia w domu. Siedzenie w domu jest Twoim wrogiem – pamiętaj o tym. Staraj się spędzać większość tygodnia i większość każdego dnia poza domem. Jeśli masz możliwość pogadaj z kimś. Obojętnie z kim – najlepiej z kimś nowym (zamień słowo “obcy” na “nowy” to będzie Ci dużo łatwiej). Wiele dziewczyn ma nawet takie zainteresowanie: “Poznawanie nowych ludzi”. Ty też możesz się tego nauczyć i traktuj to przede wszystkim jak dobrą zabawę. Jeśli jeszcze nie masz pewności siebie i swodoby w poznawaniu ludzi unikaj pisania do obcych dziewczyn w Internecie. W ten sposób nie zdobędziesz pewności siebie, a jeśli uda Ci się umówić randkę, to potem spalisz się ze stresu na randce i stracisz tylko czas. Zagaduj do ludzi w realnym świecie.

7. Naucz się rozmawiać z kobietami i ludźmi bez żadnych oczekiwań. Możesz nawet pogadać przez kilka minut z 3 dziewczynami, które siedzą sobie na ławce w parku. Będą zaskoczone, że się odważyłeś, a ich zdziwienie będzie jeszcze większe, gdy od nich odejdziesz pierwszy, zanim zapadnie cisza i na dodatek nie zapytasz o żaden numer telefonu (jeśli one nie będą Cię dotykać, zadawać pytań i próbować zatrzymywać). To świetny trening rozmawiania z kobietami, gdy podchodzisz i nie zamierzasz pytać o żaden numer telefonu. To uwalnia Cię od presji na wynik, desperacji i strachu przed odrzuceniem. Przecież chciałeś tylko pogadać. Po prostu idziesz sobie porozmawiać o czymkolwiek i najwyżej chcesz kogoś rozśmieszyć.

8. Celem podczas rozmowy jest dostarczenie sobie samemu dobrej zabawy i rozwoju. Jeśli będziesz chciał “na siłę” kogoś rozśmieszyć, to tylko się zestresujesz. Twoja dobra zabawa jest najważniejsza, ponieważ emocje są zaraźliwe. A jeśli ktoś się “nie zarazi” Twoimi poztywnymi emocjami, to jest jego problem a nie Twój. Uważaj tylko, żeby nie przesadzić z rozśmieszaniem ludzi na ulicy. Tam niestety większość ludzi “nie zarazi” się poztywnymi emocjami. Możesz raz na jakiś czas się odezwać, ale uważaj na to i staraj się stosować do tego w pomieszczeniach zamkniętych, ewentualnie w parku, gdy dziewczyny cieszą się Słońcem.

9. Ostatnio taka dość młoda kasjerka w supermarkecie liczyła moje bułki w woreczku, szukając nieco dłużej niż zwykle, ile rodzajów bułek jest w tej torebce. Powiedziałem do niej wtedy: “Taki fitness mózgu… : )”. Rozbawiło ją to! Ładnie się uśmiechnęła. W końcu jakiś klient spowodował uśmiech na jej twarzy. O to chodzi! Za jakiś czas takie interakcje będą dla Ciebie codziennością i poznasz wiele ciekawych dziewczyn oraz zrobisz to przy okazji i bez wysiłku. Po prostu taki będziesz. Będąc w miejscach, które polecam często dziewczyny same będą bliżej Ciebie się kręcić, ponieważ będą widzieć, że jesteś osobą towarzyską i ciekawą, a to z kolei zakłada wyższy od nich status społeczny i pewność siebie – cechy, które działają na kobiety tak, jak na nas ich pewne części ciała.

10. Dąż do automatyzacji nowych zachowań i utrwalenia ich. To bardzo cenna rada i spowodowała dużo zmian w moim życiu. Musisz wytrwać tak długo, dopóki nie zakończy się u Ciebie “przełamywanie się”, żeby się do kogoś odezwać – w szczególności do mniejszej, słabszej dziewczyny. Wypracuj raczej automat pt:

“Czuję lekki stres i bicie serca – to znaczy, że mój mózg właśnie wkręca mi halucynacje, że zrobię z siebie idiotę, ale przecież wcale tak się nie stanie, ponieważ nie jestem idiotą. To uczucie to ekscytacja przed zrobieniem czegoś nowego i na tym właśnie polega rozwój.”

Z czasem ta ekscytacja będze co raz słabsza i słabsza. Zagadywanie do ludzi czy to do kobiet czy do mężczyzn czy potencjalnych klientów stanie się dla Ciebie normalne. I tego Ci serdecznie życzę. Abyś każdego dnia parł do przodu i doświadczał rozmowy z nowym człowiekiem. To jedyna i najlepsza droga do pewności siebie i obycia towarzyskiego, a w konskewencji dumnej z Ciebie kobiety u boku. Mam paru znajomych, którym się po prostu nie chce tego zrobić, bo uważają np. że za mało zarabiają. Ale to już inny temat i jest to tylko ich wymówka przez zdobyciem jednej z najcenniejszych umiejętności w życiu.

Zagadywania do kobiet i ludzi w ogóle, ponieważ dzięki temu zawsze sobie w życiu poradzisz, zapytasz o pomoc, zaproponujesz współpracę lub sprzedasz swój produkt.

Przedstawiłem Ci właśnie 10 cennych rad o budowaniu pewności siebie i zagadywaniu do dziewczyn. Gwarantuję Ci, że wprowadzając te rady w życie przestaniesz być postrzegany przez kobiety jako “tylko fajny kolega” i zaczniesz być postrzegany jako atrakcyjny, zadbany, pewny siebie, wpływowy, szanowany i zabawny mężczyzna.

Więcej szczegółów na temat zagadywania do kobiet oraz prowadzenia interesującej rozmowy i flirtowania z dziewczynami znajdziesz w poniższym ebooku i video kursie:

ebook: “Jak Zagadywać Do Dziewczyn”:
www.Jak-Poderwac-Dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/

video-kurs: “77 Technik Flirtu, Humoru I Prowadzenia Atrakcyjnej Rozmowy”:
www.Jak-Poderwac-Dziewczyne.pl/kurs-konwersacji/

Pozdrawiam,
Paweł Grzywocz

jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

Twój email posłuży tylko i wyłącznie
do komunikacji między nami.

email
VN:F [1.9.20_1166]
Oceń Wpis:
Rating: 5.0/5 (1 vote cast)
10 Rad Jak Nie Zostawać Tylko Kolegą Dziewczyny, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Poszukiwano

  • jak z koleżanki zrobić dziewczynę
  • jak dziewczyna chce być twoim przyjacielem
  • Kolega podrywa koleżanke
  • kolega przyjeżdża po koleżanke
  • kolezanka zaczepia

Podobne wpisy:

Zostaw swój komentarz...

{ 21 comments… read them below or add one }

Mateusz July 12, 2012 at 18:08

cześć Paweł, mam pytanie, może nie bardzo zgodne z tematem, ale umówiłem się na jutro z dziewczyną poznaną w internecie, wziąłem nr telefonu i powiedziałem, że zadzwonie- zadzwonie i zaproponuje spotkanie i jeśli się spotkamy to jak mam się z nią przywitać? Czy to ma być przyjacielski buziak w policzek czy tylko uścisk dłoni czy może coś innego?

Reply

Paweł July 12, 2012 at 19:10

Możesz ją tym buziakiem wystraszyć,bo ona może pomyśleć,że tak bardzo chcesz ją pocałować,że nie możesz zaczekać z pocałunkiem w usta do 3 randki,że aż musisz ją pocałować choćby w policzek.Zresztą,w policzek całuje się stałą dziewczynę albo przyjaciółkę (a raczej nie chcesz być jej przyjacielem,skoro tu jesteś i o tym piszesz). Ja bym powiedział cześć i zaczął rozmowę : )

Myślę,że Paweł ci to jeszcze objaśni dokładniej

Pozdrawiam

Paweł

Reply

siwy July 12, 2012 at 18:25

Hej Paweł.
Działam według Twoich rad i powiem Ci że zmieniły moje życie. Ten artykuł był tylko potwierdzeniem tego że robię wszystko dobrze i idę w odpowiednim kierunku. Z nieśmiałego frajera staje się pewnym siebie facetem.
Szczerze to czasami sam nie poznaje siebie. Ale wiem że to jest dla mnie dobre. Kiedyś tylko czytałem, nie miałem żadnych efektów, zero poznanych nowych dziewczyn. Wziąłem się za praktykę i
Zagaduję do obcych ludzi gdziekolwiek jestem, robię co chce mimo presji otoczenia. Normalnie czuje się mega szczęśliwy i to sam bez kobiety przy boku. Poznaje trochę dziewczyn co prawda nie randkuję jeszcze ale nie boję się z nimi gadać. Dzięki za wszystko i czekam na kolejne artykuły!!! Normalnie jestem Twoim fanem hehe :)

Reply

Adam July 12, 2012 at 20:49

Cześć Paweł.
Jeśli chodzi o rozmowę z kobietą to czy można mówić wszystko to co tylko przyjdzie na myśl ? Teraz ostatnio byłem w sklepie gdy podszedłem do kasy stała tam młoda kobieta. Rozmowa jakoś tak sama z siebie wynikła aż później się dziwiłem jak to się stało. Miło mi się z nią rozmawiało aż do czasu gdy nagle nie wiedziałem co by dalej powiedzieć na myśl przyszło mi jedno zdanie ale moja podświadomość mówiła mi że ono jest bezsensu i abym go nie mówił bo się wygłupię. Drugim razem mówić to co przyjdzie na myśl nawet jeśli wydaje się dziwne ?

Reply

Aleksander July 12, 2012 at 22:16

Witaj Pawle. Chciałbym Tobie powiedzieć, że masz bardzo dużo racji w relacjach damsko męskich. Natomiast nie ze wszystkim się zgodzę. Z natury jestem człowiekiem, który nigdy nie miał problemów w kontaktach z innymi. Jestem przez ludzi lubiany i kochany. Mam wysokie poczucie własnej wartości i wypracowałem w sobie pewność siebie. Jestem przystojnym mądrym i inteligentnym facetem. Natomiast zawsze brakowało mi tego BYCIA PRAWDZIWYM FACETEM. Teraz już to posiadam, dlatego nie zawsze do końca zgadzę się z rzeczami o których piszesz. Np. z tym, że poznawanie ludzi (przede wszystkim kobiet) na ulicy nie jest w porządku i powinno ograniczać się tylko do treningu. Uważam, że jest to kwestią UMIEJĘTNOŚCI, MENTALNOŚCI I PREZENCJI. To jest kluczowe w tym wszystkim. Kiedy ukształtowałem swoją MENTALNOŚĆ na dość wysoki poziom, inaczej mówiąc ”stałem się facetem z jajami”, ludzie przestali zwracać uwagę na moje błędy, i stałem się o wiele atrakcyjniejszym w oczach kobiet. Bardzo ważne jest, żeby kierować się przy poznawaniu czystą intencją. Spójnością i szczerością ze sobą samym. Wyrażać siebie: pokazywać emocje pozytywne jak i negatywne. Nie bać się powiedzieć jeżeli coś się nie podoba. Mając do tego dobrą PREZENCJĘ i UMIEJĘTNOŚCI, można poznawać wspaniałych ludzi wszędzie, nie ograniczając się do miejsc takich jak biblioteka, kurs języka itp. Jeżeli komuś się nie spodobam, to potrafię z tego wyjść bez uszczerbku na psychice, ponieważ wiem, że działam zgodnie ze sobą. Czuję się świetnie w razie powodzenia jak i niepowodzenia. Dzięki temu poznałem wiele wspaniałych ludzi i kobiet na ulicy! Myślę, że najbardziej trzeba postawić na swój rozwój osobisty i wprowadzić go na jak najwyższy poziom we wszystkich sferach swojego życia. Chętnie bym Ciebie poznał, i jeżeli będzie taka możliwość, to napewno z niej skorzystam. Wiele jeszcze możesz mi przekazać. Jestem Tobie bardzo wdzięczny za Twoje bezcenne porady. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

Reply

A>D>A>M July 12, 2012 at 22:29

Number 3
Wygląd się nie liczy – każda dziwczyna Ci to powie !

Reply

M@ximus July 13, 2012 at 00:43

Witaj Pawlo !

Sorry za spoufałość, ale słuchając Twojego szkolenia bezpośredniego żałuje, że nie mogłem na nim być. Bo mógłbym dostać bezpośrednio odp. na moje pytania. Żałuje, ogromnie, że nie miałem takich na nauczyciecieli w swoim życiu nie koniecznie w aspekcie relacji, ale ludzi, którzy z pasją realizują to co robią, spotkałem tylko jednego czy dwóch nauczycieli, którzy robią to co kochają, ale to oni zmienili rangę danego zagadnienia, żałuje, że to nie Ja jestem Twoim znajomym kolegą przyjacielem, których opisujesz, że oni zostali Tam gdzie byli i Cię nie posłuchali, a Ty poszłeś dalej, bo ja chętnie poznałbym i pogadał z Takim Mentorem w tej dziedzinie. Pewnie nie zauważysz tego posta, ale może kogoś zainspiruje. Pozdrawiam Wszyskich Spartanów !!

Reply

M@ximus July 13, 2012 at 00:54

Szkoda, że nie spotkałem Cię 5 lat temu bo to spotkanie mogło odmienić moje życie w aspekcie relacji damsko-męskich, dzisiaj mam 28 lat, ale szczepałem pył i idę dalej do przodu, ale nie ukrywam, że chciałbym mieć 16-18 lat i trafić na ten blog ile by to zaoszczedziło cierpień, rozczarowań, rozstań itp. Zazdroszczę młodszym.

Reply

Paweł July 13, 2012 at 09:59

Najważniejsze,że w ogóle na to trafiłeś, niektórzy do końca życia są zbyt dumni,żeby się tego nauczyć, i całe życie mają w tych sprawach przesrane.Ja wiem,że mi łatwo mówić,bo mam dopiero niespełna 20 lat,jednak też się nacierpiałem w relacjach z kobietami. Nie zmieniło się może jeszcze na tyle,ile bym chciał,bo dziewczyny nigdy nie miałem,ale zmieniło się moje podejście i teraz już nie jest mi smutno,że nie mam dziewczyny ani nie liczę,że mnie to uszczęśliwi. No bo to nie na tym polega. To nie jest tak,że kobietę TRZEBA mieć i to jest milowy krok,jeśli chodzi o moje podejście do tego tematu.Bo inaczej angażowałbym się po kilku rozmowach z dziewczyną,która mi się podoba. Było to przerąbane,wchodzenie w przyjaźń z kobietą i łudzenie się,że będzie z tego jakiś związek.Nigdy się tego nie doczekiwałem i któregoś pięknego dnia usłyszałem,że jestem tylko kolegą i niczym więcej…Zajebiście,prawda? :) Parę lat spędziłem na takich przyjaźniach. Ale nie żałuję,wyciągnąłem z tego lekcję i sprawdziłem na własnej skórze,oraz przykładach,jakie podał Paweł,na czym to wszystko polega.Teraz już wiem,że z przyjaciela nigdy nie staniesz się chłopakiem (chyba,że ona nie będzie miała nikogo innego na oku,ale już potrafię to wywęszyć i dać sobie spokój) i że nie należy się zbytnio angażować,póki nie będziesz miał stałej dziewczyny. Wydaje mi się,że lepiej,że późno natrafiłem na kanał (a potem inne) materiały Pawła,niżbym miał nie natrafić na nie w ogóle. Więc dobrze,że w ogóle odkryłeś,jak to wszystko działa i podjąłeś decyzję o samorozwoju. Choć prawda,że czasem się żałuje,że wcześniej się tego nie wiedziało i przecierpiało z tym,no ale cóż,widocznie trzeba było samemu doświadczyć i z własnych przykładów wyciągnąć wnioski

Pozdrawiam

Paweł

Reply

dingdong July 13, 2012 at 07:19

Cześć,
Dobre rady ale co zrobić jak się mieszka w małej miejscowości. Nie ma tam niczego. Są jedynie sklepy spożywcze. Nawet parku gdzie można sobie na ławeczce posiedzieć też nie ma. Gdzie tu poznać kogokolwiek? Dodatkowo nie zauważyłem, żeby jakaś kobieta kiedykolwiek zwróciła na mnie uwagę, więc z dużym prawdopodobieństwem mam krzywy ryj ;D. Troszeczkę mam przewalone na całej linii. Ale jakoś strasznie się tym nie przejmuje. Dalej robię swoje. Tylko czasami troszeczkę tak jakoś smutno.:D

Reply

mic132 July 13, 2012 at 10:46

Brakuje mi w tym tekście jeszcze jednej zasady-zawsze poszerzaj swoje horyzonty.Sam zauważyłem,że gdy robię coś nowego,czy to czytam nieznaną prze ze mnie do tej pory książkę,słucham płyty z gatunku,którego nie znam, oglądam jakiś nietypowy,mało znany film czy robię coś nowego (postcrossing,penpal) automatycznie staję się bardziej atrakcyjny dla dziewczyny.Zdecydowanie częściej robią te słodkie,wielkie oczy z niedowierzania/zaskoczenia,gdy mówię o tym,jak kiedyś pisałem z jakimś Irańczykiem,albo opowiadam historię z jednej z książek,niż gdy kursowałem tylko między lodówką, łóżkiem, szkołą i kompem.

Reply

Grzegorz July 13, 2012 at 20:34

Ważna zasada to też bycie konsekwentnym w kontaktach z kobietami, zresztą i nie tylko. To chyba moja największa zmora. Podejście do kobiety, zabranie numeru, umówienie się na randke, to wszystko staje się z czasem proste, strach zawsze istnieje gdy robimy coś nowego ale w miarę doświadczenia jest coraz słabszy i możemy spokojnie działać. Problem w tym że ciężko mi się trzymać tych zasad, dziewczyny wchodzą mi na głowę, zaczynam pisać sms, po kilkanaście dziennie, oddaję jej stery jeśli chodzi o randki, nie mogę narzucić własnego tempa. Czasami podrywam dziewczyny które po pierwszym spotkaniu mi się przestają podobać ale gdy ona zaczyna pisać, ja nie wiem co jej powiedzieć. Teraz jestem właściwie w takiej sytuacji, spotkałem dziewczyne, ale wydaje mi się ona bardzo dziecinna i nie chcę już z nią się spotykać, nie wiem co jej napisać żeby jej nie urazić, kiedyś mi się udawało wyłączając telefon na tydzień ale z tą już sprawy zaszły trochę dalej, nie wiem co powiedzieć żeby nie robić jej nadzieji. Za wszelkie odpowiedzi będę wdzieczny.
Pozdrawiam:)

Reply

Aleksander July 15, 2012 at 11:25

Witaj. Z mojego doświadczenia mogę Tobie powiedzieć… Powiedz jej szczerą prawdę. Tylko nie mów jej, że jest dziecinna ;) Musisz podejść do tego dyplomatycznie, tak, żeby nie zranić tej jakże delikatnej istotki :) Wyciągnij konsekwentne wnioski z waszych dotychczasowych relacji (za i przeciw) i niech staną się one Twoim argumentem (a nawet przekonaniem) ,że bycie z nią nie ma sensu. To doda Tobie pewności siebie i będziesz miał solidną podstawę. Nie ma nic lepszego jak stojąca za Tobą prawda! Musisz powiedzieć to co myślisz i czujesz, bez owijania w bawełnę. Najprościej mówiąc WYRAŹ SIEBIE, i znajdź w tym wszystkim złoty środek, żebyś jej za mocno nie zranił. Pozdrawiam.

Reply

Robert July 23, 2012 at 00:31

napewno nie odpisuj na smsy :P

Reply

Paweł November 30, 2012 at 16:46

A ja nigdy nie miałem tego problemu, że kobiety widziały we mnie tylko “przyjaciela”. Zawsze byłem nieśmiały, prawie zerowe poczucie własnej wartości. W swoim życiu dostałem tylko jedną walentynkę, kiedy inni dostawali po dwie na każdej przerwie. Nie raz usłyszałem że jestem brzydki. Te i jeszcze wiele innych czynników sprawilo że uznałem że nie zasługuje na jakąkolwiek dziewczynę jak i również na samą przyjaźn. Sytuacja zmieniła się w liceum, kiedy to dziewczyny zaczeły dawać mi sygnały zainteresowania. Wtedy byłem cały w kompleksach. Nie zdawałem sobie sprawy że ktokolwiek może być mną zainteresowany. Zdałem sobie sprawę że jest coś we mnie kiedy dwie najlepsze dupy z klasy zaczeły mnie zaczepiać. Później jedna zaprosiła mnie do kina. A ja wtedy zszokowany odmówiłem. Mimo to ona dalej była zainteresowana. Swoim poczuciem humoru rozkochałem nie jedną dziewczynę, ale co z tego skoro nie miałem pojęcia o związku, zagadywaniu, randkach, nic. Na studiach również okazało się że mam powodzenie u najlepszej laski na roku. Ona wręcz była natarczywa. A ja głupi zamiast zrobić jasny krok, olewałem to bo miałem tyle pewności siebie żeby wziąć numer i zaprosić na randkę. Widać było wtedy jej złość, że ona robi co może a ja sobie ją olewam. Takich sytuacji miałem dużo. I myślę że przez bycie nieśmiałym i tak jakby olewanie tych dziewczyn byłem dla nich wyzwaniem. Też czytałem te wszystkie porady PUA. Owszem dały mi one jakieś tam informacje, ale nikt mi nie wyjaśnił, co należy zrobić krok po kroku, jak prowadzić całą relację od A do Z. Tu to znalazłem. I to jest to. Jestem teraz dużo pewniejszy siebie i już wiem że trzeba wziać numer i umówić spootkanie kiedy dziewczyna jest zainteresowana. Kiedyś powiedziałem do laski, która mi się podobała i miałem jej nigdy nie spotkać: “Czy chciałabyś się kiedyś jeszcze spotkać” Ona odpowiedziała “tak” I wtedy nie wiedziałem co zrobić. Do głowy mi nie przyszło że muszę wziąć numer. Teraz już wiem że bym wziął numer i zadzwonił. Najgorszy jest fakt ile w swoim życiu straciłem szans na poznanie fajnych dziewczyn. Przez swój strach nigdy nie podszedłem. Nie robiłem żadnych kroków nawet jak dziewczyna wręcz wykładała mi się na tacy. Jeszcze długa droga przede mną do perfekcyjności. Dzięki Paweł za tyle konkretnych informacji. Teraz wiem co robić i jak to robić. Pozdrawiam

Reply

zaufanie June 9, 2017 at 21:21

Mam znajomą, w której oczach jestem atrakcyjny – i tego jestem dość pewny. Nigdy wprost niczego jej nie mówiłem, zawsze w sposób wyważony, ewentualnie z dwuznacznym homorem, generalnie jestem oczytany w Twoich radach. Zachowuję wobec niej pewien kontrolowany dystans. Dziewczyna jakiś czas temu przyszła do nas do pracy. Widujemy się co dzień. Czasami wracamy kawałek z pracy, widzę że zwalnia krok i dobrze się jej rozmawia ze mną. Ta znajomość jest cały czas utrzymana na wspomniany przeze mnie dystans, ponieważ…. ona ma chłopaka… Proszę Ciebie Paweł nie podsyłaj linków – znam Twoje materiały na wylot, syndrom jedynej też. Znałem już wcześniej – a mimo to mnie trafiło na amen… Tak – dałbym sobie spokój, ale człowieku, gdybyś tylko ją poznał. Nigdy, ale to nigdy nie spotkałem w życiu dziewczyny, do której osobowości czułbym coś takiego, ona jest wspaniałym człowiekiem w każdym calu. Nawet fizycznie nie patrzę na nią jak na fajną laskę, widzę raczej mądrą, oczytaną, wesołą z poczuciem humoru osobę, do której z każdą nawet najmniejszą interakcją przekonuję się tylko coraz bardziej, to jest kobieta, z którą można nawiązać znajomość na poziomie wyższym niż codzienne czynności, dzieci, obowiązki, zabawa, ona ma potencjał na rozwijanie tematów egzystencjalnych, nawet politycznych itd. Paweł, mam zamiar przy kolejnym takim spacerze po pracy trochę oczyścić atmosferę. Mam zamiar przez parę dni trochę jej unikać, nie gadać, nie rozwijać rozmów kiedy ona zacznie. A gdy zapyta co się stało. Powiem jej, że muszę jej coś wyjaśnić po pracy. Powiem jej na spacerze, że nigdy nie będziemy przyjaciółmi i wyjaśnię dlaczego, ale w taki sposób żeby pokazać jej patrząc prosto w oczy za co ją cenię i za co jest dla mnie kimś wyjątkowym. Dążąc do czegoś w rodzaju: “więc teraz albo powiedz mi “spieprzaj, nie chcę cię znać… albo mi pozwól”". Zależy od reakcji, albo to będzie moje ostatnie spojrzenie jej w oczy (bo pewnie nie odważy się powiedzieć spieprzaj), albo… ją wtedy pocałuję. RAZ KOZIE ŚMIERĆ :D

Reply

Paweł Grzywocz June 9, 2017 at 21:54

To idiotyczne i wariackie. Tzw. skok na główkę na płytka wodę. Nie znasz materiałów wystarczająco albo ich nie respektujesz. Nie musisz robić takiego cyrku. Po prostu zacznij się z nią umawiać na spotkania sam na sam, jakby była wolna. Po kilku takich spotkaniach ją pocałuj, jakby była wolna. I tak potem po każdym spotkaniu, tylko że spotkania raz na 2 do 3 tygodnie oraz tylko na 1 godzinę. Jakby chciała więcej, to wtedy pytasz, czy pozbyła się byłego i żeby dała znać, jak będzie wolna. W ten sposób można to wszystko sprawdzić i dać dziewczynie zielone światło do zmiany chłopaka. A jeśli ona nie chce zmienić, to Cię odrzuci na jednym z pierwszych etapów, np. na drugie spotkanie już nie przyjdzie albo nie zaakceptuje pocałunku. A Ty chcesz pominąć kilka etapów i od razu wcisnąć randkę i pocałunek oraz gadkę o związku podczas jakiegoś jednego spaceru. No akcja samobójcza kamikaze. Dziewczyna stwierdzi, że coś z Tobą nie tak, że nagle wyskakujesz z czymś takim. Normalnie z nią randkuj. Jest o tym raport pdf, wpisz: “Jak traktować zajętą dziewczynę pdf” i postępuję według niego.

Reply

zaufanie July 3, 2017 at 19:00

Dzięki. Wybiłeś mi z głowy mój pomysł, jednak nadal nasza relacja jest jakby zawieszona w próżni. W ogóle jej nie kumam. Za każdym razem się do mnie uśmiecha, ale takim uśmiechem, który ma jeszcze na twarzy przez chwilę po kontakcie wzrokowym i spuszczeniu wzroku w dół. Gdy wracamy kawałek z pracy we dwoje to ona zwalnia krok tak że prawie w miejscu stoimy, nawet jak ja przyspieszam. Nie mogę zrozumieć, czy jestem dla niej tylko przyjacielem, czy coś więcej, ponieważ ona nie traktuje mnie jak “kolegi do zwierzania się”, ponieważ rozmawiamy o rzeczach przyjemnych, a nie o narzekaniach. Chciałbym poznać, czy ona traktuje mnie jako potencjalnego mężczyznę do związku, ZANIM zapytam o umówione spotkanie po pracy. Dlaczego? Proste – bo razem pracujemy – będziemy się widywać co dzień przez nie wiadomo ile czasu. To jednak nie to samo, co zagadać do dziewczyny na ulicy, a kiedy ona odmówi olać i już więcej nigdy jej nie widzieć.

Reply

Paweł Grzywocz July 3, 2017 at 19:03

Wyszukaj artykuł: “Aseksualność – najgorszy błąd miłych gości” oraz “Jak nigdy nie zostać przyjacielem kobiety” oraz “Co zrobić, gdy dziewczyna dała mi kosza”.

Reply

zaufanie July 3, 2017 at 20:32

A czy masz jakąś szczególną radę na temat pogodzenia “zdecydowanych czynów” anty-przyjacielskich z tym, że dziewczyna ma chłopaka?

Reply

Paweł Grzywocz July 3, 2017 at 21:16

Jest to pogodzone w raporcie: “Jak traktować zajętą dziewczynę pdf”. Wyszukaj go i przeczytaj.

Reply

Leave a Comment

Previous post:

Next post: