Jak Zagadać Do Dziewczyny Na Ulicy, Pokonać Nieśmiałość i Poznać Wiele Dziewczyn

by Paweł Grzywocz on 7 August 2016

To niesamowite, że możesz nawet normalnie zagadać do dziewczyny coś w stylu: “Cześć, chciałem się przywitać” i nieraz dziewczyna jest wystraszona, jeśli to jest miejsce publiczne i mówi ze strachu i z automatu: “Nie jestem zainteresowana.”

jak zagadać do dziewczyny na ulicy - jak pokonać nieśmialośćWtedy dodajesz magiczne słowa “przełamuję nieśmiałość” i nagle dziewczyny mówią: “Aaa, to spoko”
i stają się miłe, otwarte, pomocne, możesz z nimi dłużej porozmawiać, a jak Ci dobrze pójdzie, to nawet zapewnisz sobie ponowne spotkanie. Możesz też od razu mówić, że pokonujesz nieśmiałość.
Uczyń z tego dobrą zabawę i to zmieniaj.

Piękne jest również to, że gdy faktycznie jesteś nieśmiały, to jesteś mega autentyczny i to rozkleja dziewczyny.

BARDZO WAŻNE:

Dziewczyna lub dziewczyny powinny stać lub siedzieć w jednym miejscu, bo wtedy nie wypada im gdzieś uciekać, więc już słuchają i można z nimi pogadać. Z kolei, gdy idą, to często, gdy nie chcą rozmawiać, to nic ich nie zatrzyma i przejdą obok.

UWAGA:

Aby uniknąć sytuacji, w której dziewczyna powie: “Już do mnie tak ostatnio zagadał jakiś chłopak/facet…” musisz nieco zmieniać zaproponowany przeze mnie tekst.

Wybierz problem, nad którym będziesz pracować i właśnie o tym powiedz dziewczynie. Wariacje tego tekstu mogą być następujące:

  • “przełamuję/pokonuję nieśmiałość”
  • “walczę z nieśmiałością”
  • “przełamuję strach przed ludźmi”
  • “pokonuję strach przed dziewczynami”
  • “pokonuję strach przed odrzuceniem”
  • “walczę z lękiem społecznym”
  • “przezwyciężam nieśmiałość”
  • “uczę się opowiadać historie”
  • “uczę się otwartości do ludzi”
  • “uczę się rozmawiać z dziewczynami”
  • “uczę się opisywać emocje w rozmowie” (i potem opisuj jakieś emocje, jakie teraz czujesz lub opisuj je w historii, którą chcesz jej opowiedzieć i potem poproś ją
    o opowiedzenie historii z emocjami)
  • Zawsze miej przygotowaną jakąś historię, aby podtrzymać rozmowę, a najlepiej kojarz historie natychmiastowo. Jeśli się zablokujesz na 30 sekund i więcej, to dziewczyna albo będzie musiała Ci matkować i Cię prowadzić albo straci cierpliwość i powie, że musi iść.

    W każdym razie to bardzo ważne, żeby nieco zmieniać ten tekst i dopasować go do aspektu, nad którym pracujesz, bo jeśli każdy będzie mówił to samo, to jest ryzyko, że trafisz na dziewczynę, która już to gdzieś słyszała.

    KONTYNUACJA ROZMOWY:

    Następnie spytaj, jak ona się pozbyła nieśmiałości i w tym momencie otrzymasz często materiał do dalszej rozmowy. Musisz też sam dużo pomagać dziewczynie i opowiadać, bo one są często bardziej przerażone od nas.

    “Z powodu mojej niskiej samooceny uważałem nieśmiałość za jakąś obrzydliwą wadę. Teraz po latach mogę powiedzieć, że ta cała nieśmiałość i zakompleksienie powodowały u mnie mechanizm obronny i wmawiałem sobie, że wcale nie jestem jakąś nieśmiałą ciotą i nikt nie może się tego dowiedzieć, że walczę z tym okropnym problemem, bo to przecież wstyd, a już na pewno nie chcę, żeby zagadane na ulicy dziewczyny uznały mnie za nieśmiałego.”

    Jak zagadać do dziewczyny na ulicy, aby pokonać nieśmiałość.

    Ćwiczenie dla początkujących.

    Osoba początkująca w zagadywaniu do dziewczyn to taka, która od miesięcy lub nawet lat czyta i ogląda materiały na ten temat, ale nie zagaduje do dziewczyn i nie przełamuje nieśmiałości regularnie.

    Przezwyciężanie nieśmiałości dzieli się na sferę teoretyczną i sferę praktyczną, przy czym bez drugiej teoria z czasem będzie co raz mniej przydatna, ponieważ bez realnego doświadczenia nie będziemy jej pamiętać.

    Dlatego w ramach praktycznego pokonywania nieśmiałości proponuję ćwiczenie, które możesz wykonywać w każdym dniu, w którym nie stworzyłeś sobie innych okazji ze wspólnym kontekstem.

    Może to być nawet forma kary za brak działania w danym dniu.

    Szukanie ładnych dziewczyn w miejscach publicznych to sporo chodzenia i szukania, dlatego nazywam to karą, jeśli nie zorganizowałem sobie innych miejsc. Oczywiście jest to też dobra zabawa, ale dużo większy wysiłek niż spokojne przebywanie w miejscu
    z kontekstem.

    Jeśli nie zagadałeś do żadnej dziewczyny danego dnia przy okazji codziennych czynności, to wtedy musisz specjalnie udać się w zaludnione miejsce publiczne i zrobić to ćwiczenie.

    A to dla Twojego własnego dobra, ponieważ jeśli nie będziesz regularnie zagadywał do dziewczyn, to będziesz stał w miejscu kolejne miesiące i lata i nadal będziesz zblokowany przez swoją nieśmiałość.

    Jak zagadać do dziewczyny na ulicy – ćwiczenie na pokonanie nieśmiałości

    Gdy w danym dniu nie zagadałeś do żadnych dziewczyn z jakimkolwiek kontekstem, wykonaj minimum 1 do maksymalnie 3 zagadania do dziewczyny na ulicy.

    W swojej bliskiej okolicy zamiast tego ćwiczenia możesz normalnie zagadać do dziewczyny na ulicy, w sklepie, na osiedlu, w parku, na przystanku i wszędzie, gdzie się macie możliwość mijać w przyszłości.

    Wówczas mówisz po prostu “cześć”, a następnie nawiązujesz do kontekstu
    i komentujesz, że:

  • jej tutaj jeszcze nie widziałeś
  • czy też tutaj mieszka
  • czy też się wychowała w tej wiosce (nawet jeśli to miasto)
  • albo mówisz, że ją tutaj widujesz i chciałeś się przywitać lub przełamać lody (zabawna dwuznaczność) lub właśnie przełamać nieśmiałość.
  • Jeśli w normalny sposób mówisz, że przełamujesz nieśmiałość, to wiele dziewczyn czasami pomyśli, że to tylko taki tekst na przełamanie lodów, bo ludzie dzisiaj ogólnie są nieśmiali.

    Nie zawsze musisz kontynuować ten wątek o pokonywaniu nieśmiałości.

    Jeśli natomiast jesteś dalej od swojego domu i nie za bardzo możesz użyć kontekstu, że oboje jesteście z tej samej okolicy i nic innego nie przychodzi Ci do głowy, to wtedy zrób to ćwiczenie i zagaduj dziewczyny na ulicy, mówiąc że przełamujesz nieśmiałość.

  • To je naprawdę rozmiękcza, jeśli one same nie są przerażone i ultra nieśmiałe. Większość dziewczyn jest bardzo wspierająca, gdy im to mówisz, bo kobiety lubią pomagać.
  • Poza tym unikasz łatki ulicznego cwaniaczka-podrywacza.
  • Jak pewnie zauważyłeś kobiety regularnie pytają takich ulicznych turbo-uwodzicieli, czy tak sobie chodzą i podrywają dziewczyny.

    Mnie też tak pytają, gdy zagaduję na ulicy. Kobiety nie są głupie i wiedzą, że jak facet zagaduje na ulicy, to pewnie nie są JEDYNĄ zagadaną dziewczyną.

    Gdy zagadujesz taką dziewczynę na ulicy to ważne jest, żeby widziała Cię z daleka, gdy się zbliżacie i żebyś zaczął mówić odpowiednio wcześniej, ponieważ jeśli odezwiesz się zbyt późno, to ją wystraszysz.

    Poza tym musisz wyraźnie mówić, w miarę donośnym głosem i najlepiej jeszcze utrzymywać silny kontakt wzrokowy jako dodatkowy bodziec budowania pewności siebie i przezwyciężania nieśmiałości.

    Co powiedzieć zaraz po zagadaniu do dziewczyny na ulicy
    w tym ćwiczeniu?

    Możesz zawsze zmienić przebieg rozmowy i zrobić, co zechcesz.

  • Ja proponuję porozmawiać o tym, jak ona się pozbyła nieśmiałości i czy nie miała nigdy takich problemów. Jedna dziewczyna np. powiedziała, że gra na fortepianie i z tego wywiązała się rozmowa.
  • Inne dziewczyny dawały swoje rady, że np. pojechały do pracy za granicę lub zostały hosstesami, aby mieć kontakt z ludźmi i to im pozwoliło pokonać nieśmiałość.
  • Jeszcze inne mówią, że jakoś z tym sobie radzą i pewność siebie nie jest im aż tak potrzebna i mimo widocznej nieśmiałości i zdenerwowania jakoś nad tym panują i dalej rozmawiają.
  • Temat pewności siebie jest bardzo ciekawy i łatwo podtrzymuje taką konwersację.

    Pamiętaj, aby nie utknąć tylko na tym temacie i nie wyjść na desperata i maniaka tych tematów, dlatego zmień potem temat na jakąś historię związaną z nieśmiałością
    i zmień temat.

  • Np. “Ja wziąłem udział w przedstawieniu w liceum na dzień patrona, wziąłem główną rolę, aby się przełamać. A Ty do jakiej szkoły chodziłaś? Jaki profil?”
  • Albo spytaj, czy lubi występować albo czy śpiewa pod prysznicem (dwuznaczność, emocje) albo czy w ogóle potrafi śpiewać i jakie piosenki, a jeśli nie potrafi, to czy przynajmniej potrafi gotować.
  • Zawsze możesz mieć przygotowane kilka historyjek na podtrzymanie rozmowy, a jeszcze lepiej jest się nauczyć kojarzyć historie na poczekaniu, o czym będę jeszcze mówił w przyszłości, natomiast ćwiczenia na opowiadanie historii wraz z wieloma moimi przykładami i źródłami znajdziesz w kursie konwersacji w module “opowiadanie historii”
    i “źródła tematów do rozmowy”.

    Czy to jest łajzowate, że zwierzasz się ze swojej nieśmiałości dziewczynie zagadanej na ulicy?

     
    Kiedyś miałem bardzo podobne myślenie.

    Z powodu mojej niskiej samooceny uważałem nieśmiałość za jakąś obrzydliwą wadę.

    Teraz po latach mogę powiedzieć, że ta cała nieśmiałość i zakompleksienie powodowały u mnie mechanizm obronny i wmawiałem sobie, że wcale nie jestem jakąś nieśmiałą ciotą i nikt nie może się dowiedzieć, że walczę z tym okropnym problemem, bo to przecież wstyd, a już na pewno nie chcę, żeby zagadane na ulicy dziewczyny uznały mnie za nieśmiałego.

    Paradoksalnie, jak to w życiu bywa, okazało się, że działa coś zupełnie odwrotnego.

    Aby pozbyć się strachu przed czymś, należy stawić mu czoła i go sprowokować

    Zanim zacząłem robić to ćwiczenie nie miałem do siebie wystarczającego dystansu.

    Brakowało mi pokory. Byłem za bardzo przywiązany do efektów. Moje ego było tak wielkie, że nie chciałem za wszelką ceną być uznanym za słabego.

    A potem okazało się, że wewnętrzna siła to właśnie zdolność do przyznania się przed sobą, czasem przed innymi, że pracuję nad jakimś wyzwaniem, pokonuję jakąś trudność i to jest godne podziwu oraz jest przejawem odwagi, siły i męskości.

    Miałem totalnie spraną głowę poradnikami, że facet to musi być super hiper ultra pewny siebie, być kozaczkiem, cwaniaczkiem, niewzruszony itd.

    Musiałbym się wtedy stać kamieniem.

    Ostatecznie uważam, że rozwiązanie takich problemów z nieśmiałością leży w odpowiedzi na fundamentalne i egzystencjalne pytania typu, kim jestem jako człowiek (nie chodzi o pracę, tylko o całe życie), po co żyję, dokąd to ostatecznie prowadzi, jaki jest tego wszystkiego sens.

    Wiesz, mocne jest to ćwiczenie, które przedstawiłem w nagraniu i dosłownie każdy facet mógłby je robić.

    Natomiast fakty są takie, że wielu facetów nie robi tego typu ćwiczeń i nie będzie ich regularnie robić oraz nie wiadomo, czy kiedykolwiek uda im się pokonać nieśmiałość.

    Dlaczego?

  • Z jednej strony uważam, że za mało jeszcze cierpią, aby regularnie ćwiczyć pokonywanie nieśmiałości.
  • Z drugiej strony uważam, że jak nie doceniasz swojego życia i nie masz silnych wartości egzystencjalnych, to nie będzie Ci się chciało podejmować nadprogramowego wysiłku.
  • Niby każdego motywują podobne rzeczy typu:

  • pragnienie szczęśliwej rodziny
  • prawdziwej miłości
  • bliskości
  • związku
  • seksu
  • uniknięcie samotności do końca życia
  • A jednak nie każdy z tak zmotywowanych facetów trenuje regularnie pokonywanie nieśmiałości i nie zagaduje codziennie do nowej dziewczyny.

    Czemu więc jedni robią te ćwiczenia, a inni nie?

    Czy jedni mają jakąś wewnętrzną moc? Czy to jest tylko kwestia determinacji połączonej z desperacją?

    Może faktycznie tak jest, że jak bardzo czegoś chcesz, to wtedy to osiągniesz.

    Jeśli jest to w granicach zdrowego rozsądku i w zasięgu każdego człowieka oraz zgodne z działającym prawami, bo marzenie o lewitowaniu lub zostaniu gwiazdą Hollywood jest raczej niemożliwe do zrealizowania bez względu na to, jak bardzo się tego chce i jak bardzo się do tego dąży.

    Ja tak miałem od dziecka. Wychowałem się na wywiadach ze sportowcami, którzy tak mówili, więc ja bez zbędnej filozofii byłem nastawiony na pracę i całym moim sercem wierzyłem, że jak będę trenował, to w końcu osiągnę sukces.

    I tak też się stało. Miałem sukcesy sportowe i bardzo dobre wyniki.

    Tak samo potem stało się z treningami pokonywania nieśmiałości i zagadywania do dziewczyn na ulicy.

    No nie ma innej opcji. Tym się właśnie różniłem od rówieśników i był to wtedy mój prawie jedyny fundament mojej pewności siebie. Drugim było to, że wyrwałem się z nałogu masturbacji i pornografii.

    Różniłem się tym, że ja potrafiłem coś latami trenować a inni nie oraz tym, że potrafiłem wyjść z najsilniejszego nałogu, jaki istnieje.

    Ludzie, którzy nigdy nic nie trenowali nie mają tej wytrwałości, co ja. Pozostaje im ją wtedy wypracować poprzez wkręcenie się w jakiś temat i nauczenie się czegoś, najlepiej jakiegoś sportu, bo wkręcenie się w grę komputerową raczej nie daje takiej wytrwałości, jak sport.

    Mam nadzieję, że będziesz się pilnował i jeśli w danym dniu nie zagadasz do nowej dziewczyny z żadnym kontekstem, to zrób wtedy to ćwiczenie na przełamywanie nieśmiałości.

    A gdybyś w przyszłości widywał taką dziewczynę, to możesz spróbować znowu się przywitać, powiedzieć “cześć”, pogadać, a jeśli byłoby drętwo, to przestań z nią gadać i jedź z nią w ciszy, a w przyszłości tylko się witaj i idź dalej lub stań dalej.

    Zachowuj się, jakby nigdy nic się nie stało.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    P.S.

    Napisz w komentarzu, jakie efekty przyniosły Twoje treningi na pokonywanie nieśmiałości, a jeśli jeszcze ich nie robisz to dlaczego.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
    Jak Zagadać Do Dziewczyny Na Ulicy, Pokonać Nieśmiałość i Poznać Wiele Dziewczyn, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 34 comments… read them below or add one }

    Andrzej Leszno Wlp. August 7, 2016 at 15:35

    No ale z tym zagadywaniem np podczas uprawiania jakiegoś sportu typu bieganie ,rower ,siłownia to ja widzę jeden poważny problem w 70% przypadków kobiety mają słuchawki na uszach zaczepianie takiej dziewczyny mogło by być źle odebrane na zasadzie co ja od niej chcę .Dwa nie tak łatwo zabrać nr tel od osoby którą widzimy pierwszy raz a na dodatek mamy mało czasu na zbudowanie jakiegoś połączenia emocjonalnego a numer musimy wziąć bo możliwe że już więcej tej osoby nie spotkamy .Ja widzę że bez wspólnego kontekstu i to solidnego jest bardzo ciężko coś zadziałać nie twierdzę że się nie da ale jest pod górkę .

    Reply

    Grzywocz August 7, 2016 at 17:14

    Jest pod górkę, trzeba się sporo napocić, w sensie nachodzić, naszukać, nagadać, naopowiadać. Generalnie uważam to za dużą harówkę. No ale jak się inaczej pozbyć dużej nieśmiałości? Można ją wolniej przełamywać na zasadzie codziennych małych kroczków i co 2 tygodnie klub mówców i da się tak robić, ale to i tak może być za wolno. Mnie dużo dały takie przełamania w miejscach publicznych, a z czasem jak się wyrobiłem to zdarzały się z tego randkowe relacje.

    Jest to porada skierowana w szczególności do facetów, którzy nie mieszkają w wielkich miastach, w których pełno jest uczelni i dodatkowych zajęć.

    Alarmuję, że nawet w 100 tysięcznych miastach często nic się nie dzieje, a w domach kultury albo w jakiś klubach zainteresowań/networkingach czy nawet na spotkaniach prezentacji MLM w hotelach, jeśli jest w okolicy, to nieraz jest garstka dziewczyn, jeśli w ogóle. Pozostaje wtedy dojeżdżanie do miasta bardziej wojewódzkiego/studenckiego.

    Jednak nie każdy może codziennie dojeżdżać do takiego miasta, bo np. nie jest to 10 do 20 km ale 50 i więcej km.

    Dlatego pozostaje wtedy traktowanie swoich okolic jako kontekstu. Dziewczyny w takich miejscach są mniej nieufne. Bo w dużym mieście na ulicy mamy łatkę menela/cwaniaka/podrywacza/ankietera/człowieka ulicy i kobiety są bardzo nieufne i bojaźliwe.

    Z kolei w spokojniejszej okolicy jest bardziej taka atmosfera sąsiedztwa, ludzie bardziej się czasami kojarzą, jest mniejszy tłok, dlatego warto wtedy praktycznie wszędzie zagadać.

    No bo co ma zrobić facet, który mieszka w takiej spokojnej okolicy? Narzekać, że u niego nic się nie dzieje i pisać do kobiet na necie lub dojeżdżać codziennie po 50 km do większego miasta?

    Takiej osobie pozostają właśnie takie codziennie uczęszczane miejsca, jak osiedle, park, place zabaw, sklep, własna okolica. Można potraktować ćwiczenie “Hej, przełamuję nieśmiałość” jako sposób na zaczynanie rozmów albo po prostu witać się “Cześć, Ty też jesteś z okolicy, miło Cię poznać” i się zapoznajesz.

    No cokolwiek trzeba robić, zagadywać, na wszelkie możliwe sposoby, doświadczać, próbować. Jak ja rozmawiam z niektórymi kursantami, to oni mają bardzo, bardzo małą ilość nowo poznanych dziewczyn i w ten sposób zdobycie swobody, a co dopiero randek graniczy raczej z cudem.

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. August 7, 2016 at 15:38

    Wiesz gdzie mi się dobrze zagadywało i to kompletnie bez spiny i bez alkoholu w saunie jest dobry wspólny kontekst jak często chodzisz na saune ile minut wytrzymujesz tak można zacząć rozmowę a później przejść do innych tematów. Tylko że po 1 kobiety rzadko chodzą same w takie miejsca a po 2 ciężko wziąć nr i zrobić z tego później spotkanie ale jako trening rozmowy polecam.

    Reply

    Grzywocz August 7, 2016 at 17:19

    Tak, w ogóle basen to dobre miejsce. Ładne dziewczyny rzadko są same. Dlatego trzeba rozmawiać z dwójką dziewczyn i jak dobrze idzie, to zapytać o numer telefonu. Jak się ma dobrą gadkę i dziewczyna szuka chłopaka, to da się to zrobić spokojnie. Jakby się krępowała z podaniem numeru, to zawsze jeszcze zaproponować wymianę maili i potem się odezwać. Szukanie pojedynczych ładnych dziewczyn jest bardzo męczące. Ja bardzo rzadko widuję ładną dziewczynę samą.

    Reply

    Piotrek August 7, 2016 at 17:25

    Potwierdzam, najważniejszy jest trening praktyczny, na początku jest ciężko, ale z czasem jest coraz lepiej. Ja ze swojej strony dodam jeszcze, że warto zaangażować się w zbiórki podpisów, np. przed wyborami i zaczepiać ludzi, żeby podpisywali. Mnie to bardzo dużo pomogło. Najpierw byłem sztywny i spięty, ale po jakiś kilkunastu podejściach człowiek się przyzwyczaja i nawet jest w stanie przy okazji uciąć sobie z ludźmi pogawędkę. Polecam.

    PS: Paweł, co mam zrobić jak dzwonię do dziewczyny, żeby się z nią umówić, podaję konkretny termin, a ona odpowiada, że wtedy nie może i mówi, że cały następny tydzień też nie da rady się spotkać, bo ma tyle pracy. Wygląda jak próba spławienia, ale z drugiej strony wiem, że rzeczywiście ma dużo pracy. Dzwonić do niej za tydzień, czy za dwa, czy w ogóle dać sobie spokój? (Raz już się z nią spotkałem i wyglądała na zainteresowaną.)

    Reply

    Grzywocz August 7, 2016 at 17:38

    Dokładnie, najlepiej to w ogóle zostać na jakiś czas przedstawicielem handlowym albo popracować w callcenter, a jeśli nie to chodzić na klub mówców, a jeśli żadne z powyższych to pozostają te ćwiczenia. Trzeba tę pracę wykonać.

    Takie dziewczyny nieraz się okazuje, że mają wielkie parcie na karierę, pieniądze itp. dlatego olewają facetów. Chociaż według zasad odczytywania czynów kobiety, to gdy taka dziewczyna spotka faceta, który jej się naprawdę podoba, to powinna znaleźć dla niego 1 do 2 godziny w tygodniu. Dlatego, jak się przyjrzeć dokładnie, to należy to odczytać finalnie po 2 próbach jako brak zainteresowania. Próbowałem sobie nieraz tłumaczyć, że dziewczyna na danym etapie życia faktycznie nie chce się spotykać, ale co z tego, skoro dalej nie przyszła na żadne spotkanie.

    A u Ciebie przyszła na 1 spotkanie, a to już coś znaczy, że jej się w ogóle chciało ruszyć w swoim zabieganym życiu. Pytanie, po co przyszła na to jedno spotkanie? Czy faktycznie zrobiłeś wszystko dobrze? To musisz przeanalizować.

    Tak, dzwonisz po 10 dniach i drugi raz proponujesz termin, najlepiej z minimum 4 do 5 dniowym wyprzedzeniem, żeby nie miała wymówki, że już ma zaplanowane.

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. August 7, 2016 at 18:04

    Z tym wymigiwaniem się to jest prosta sprawa brak zainteresowania po 1 spotkaniu jasne warto spróbować 2 raz za tydzień jak będzie to samo to należy zmienić obiekt zainteresowań kobieta nigdy nie powie wprost że nie chce się spotkać wiem to z praktyki do puki było zainteresowanie były spotkania lub podanie innego terminu parcie na karierę nie jest wymówką zresztą ludzie co mają zbyt mocne parcie na karierę na ogół nie są szczęśliwi . Takie miasteczka do 100 tyś to jest specyficzny klimat raczej wszystko się odbywa w grupkach znajomych na zasadzie znajomi znajomych. Już nawet wysunę teorię że w środowiskach typowo wiejskich jest trochę łatwiej niż w takich średnio małych miastach na wsiach jest w brew pozorom sporo wydarzeń zwody strażackie bardzo dużo dziewczyn ogląda a nawet bierze udział ,imprezy wiejskie ,dożynki ,wyjazdy organizowane przez gminy wiem to bo jako kierowca woziłem różne grupy i co nie co widziałem .A dziewczyny z tych środowisk mają często dużo mocniejsze parcie na związek .

    Reply

    Piter August 7, 2016 at 19:57

    Jeżeli ktoś ma możliwość, to gorąco polecam wszystkim klub mówców. Ja uczęszczam na niego od prawie pół roku i efekty są niesamowite. Dzięki temu poznałem również wielu nowych, ciekawych ludzi, w tym rzecz jasna kobiet. Rozpoczęcie rozmowy nie jest u mnie już jakimś wielkim problemem, a dodatkowo nie motam się w rozmowie jak węgorz na piasku i staram się stosować techniki flirtu, np. droczenie się. Ostatnio byłem na imprezie rodzinnej i tam usłyszałem od mojej cioci, że zmieniłem się i stałem się bardziej towarzyski. Tak więc myślę, ba, jestem pewien, że ludzie z mojego otoczenia dostrzegają moją przemianę. Przez całe życie byłem chorobliwie nieśmiały, nawet wśród rodziny i teraz to się wreszcie zmienia.

    Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Tylko tyle i aż tyle. No może jeszcze kształcenie się w tych tematach, ale bez praktyki to traci sens. Chyba nic nie jest tak rozwojowe jak pokonywanie siebie i robienie codziennie jednej małej rzeczy, której się boję. Wiem, że przełamywanie się niekoniecznie musi być proste, ale naprawdę warto się postresować. Sam się o tym przekonałem. Jest jeszcze całe mnóstwo rzeczy, które teraz wydaje mi się, że nie ma bata i nigdy w życiu tego nie zrobię, ale na szczęście wiem, że to tylko moje lęki i nieprawdziwe wyobrażenia. Przykładowo wcześniej bałem się jak ognia występować publicznie, a dziś robię to i mało tego, ten strach naprawdę się stępia i jest coraz słabszy.

    Reply

    Grzywocz August 7, 2016 at 20:14

    Dzięki, cieszę się ogromnie z Twoich postępów i kojarzę po mailu, że od spokojnie ponad roku jak nie dwóch pracujesz nad sobą. Gratuluję wytrwałości.

    Reply

    Piter August 7, 2016 at 20:40

    Trafiłem tutaj półtora roku temu, a właściwą pracę nad sobą zacząłem tak 2-3 miesiące później. Przez ten czas bywało różnie, ale konsekwentnie walczę ze sobą i przeciwnościami. To jaki byłem półtora roku temu a to jaki jestem dziś, to dwóch kompletnie różnych facetów. Dzięki za miłe słowa :)

    Reply

    ty35 August 7, 2016 at 21:12

    Panie Pawle.Mam kilka pytań:
    1.Czy zawsze trzeba całować dziewczyny po 3-4 spotkaniach sam na sam? Są jakieś wyjątki? Można szybciej?
    2.Po czym poznać,że podobam się dziewczynie jeśli ona jest nieśmiała?
    3.Czy zawsze koniecznie trzeba dzwonić po tych 5-9 dniach? Można dzwonić np.po 3 tygodniach,jak się nie ma kiedy?

    Reply

    Grzywocz August 7, 2016 at 21:58

    1. Polecam szybciej, czyli na drugiej randce, gdy dziewczyna na spotkaniu była bardzo obojętna i nie dawała żadnych oznak zainteresowania. Wtedy skreślasz ją szybszym pocałunkiem, ponieważ najprawdopodobniej ona tylko zabija czas. A jak jest bardzo zainteresowana, to lepiej potrzymać ją w niepewności niż od razu się odsłaniać.
    2. Tak samo, jak u pewnych siebie dziewczyn, tylko że nieśmiałe dziewczyny nie będą Cię dotykać. Poza tym będą zadawać Ci jakieś pytania na Twój temat, pomagać w rozmowie, uśmiechać się i śmiać z tego, co mówisz. Ostatecznie weryfikuje to pocałunek, ponieważ niektóre nieśmiałe dziewczyny mogą w ogóle niczego nie okazywać, więc trzeba się namęczyć, żeby w ogóle wywołać jakąś reakcję.
    3. Lepiej zadzwonić po 9 dniach i ustalić termin spotkania na za 2 tygodnie, ponieważ jeśli nie dzwonisz dłużej niż maksymalnie tydzień do 9 dni, to dziewczyna ma prawo stwierdzić, że ją olałeś i jak potem zadzwonisz, to może myśleć, że jest jakąś jedną z wielu, tzw. zapasową opcją, więc lepiej nie przeginać, aby nie zrazić nowo poznanej dziewczyny.

    Reply

    ty35 August 8, 2016 at 10:53

    3.A jak jestem z nią już umówiony(nie twarzą w twarz ale też towarzysko,sama mnie zaprosiła) to dzwonić? Nie wydaje mi się,żebym ustalał przy rozmowie z nią wtedy spotkania,jak i tak się z nią zobaczę.Poza tym spotkanie w ciągu 2 tygodni jest niemożliwe z powodu jej jakiś tam przyczyn.

    Reply

    Grzywocz August 8, 2016 at 11:13

    Jeśli nie jest to spotkanie twarzą w twarz 1 na 1 to nie jesteś z nią umówiony (to nie jest randka) i nic to nie daje. Dlatego i tak trzeba jej zaproponować spotkanie na osobności. To zadzwoń za 2 tygodnie, skoro masz już pewność, że ona przez 2 tygodnie nie może. Chociaż, jak dziewczyna nie ma 1 godziny tygodniowo na spotkanie, to nie jest zainteresowana.

    Reply

    Wariat Michał August 7, 2016 at 23:04

    Bardzo fajne ćwiczenie z tym mówieniem, że się pokonuje nieśmiałość. Polecam :) . Sam byłem zaskoczony pozytywną reakcją dziewczyn, gdy coś takiego zastosowałem w praktyce. Dało mi to potężnego kopa do dalszego rozwoju i bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że zagadanie do dziewczyny (czy w ogóle do jakiejś osoby) to tak naprawdę nic strasznego. Jak ktoś od miesięcy lub nawet lat studiuje materiały Pawła i (prawie) nic nie robi, to takie ćwiczenie mogłoby być bardzo pomocne w przełamaniu pierwszych lodów. Na początku myślałem, że ten sposób na przełamanie się jest głupi, ale zasada jest taka: jeżeli coś wydaje się być głupie, ale działa, to znaczy, że to NIE JEST głupie :) .

    Reply

    Ziomek August 8, 2016 at 09:46

    Tak gdzieś to słyszałem taki tekst np. ,, Cześć-Nie szukam Dziewczyny” coś podobnego nie mogę skojarzyć ?
    Gdzieś to było – ty twierdziłeś coś innego gdzie to oznaki: frajera , łajzy,cioty ?
    Kobieta myśli potem kolejna łajza próbuje mnie podrywać ?

    Reply

    Grzywocz August 8, 2016 at 10:11

    Zagadanie słowami “Cześć, nie szukam dziewczyny” faktycznie kojarzy mi się w pierwszej chwili z błaganiem o litość i chwilę uwagi. I co dalej po takim zagadaniu? Przełamywanie nieśmiałości robimy dla siebie samego, żeby stać się lepszymi facetami i jest to coś szczytnego oraz godnego wsparcia i podziwu. Z kolei “Cześć, nie szukam dziewczyny” zapowiada jakąś sztuczkę i manipulację, żeby dziewczyna nie uciekła. Moje ćwiczenie też można potraktować jako sztuczkę, aby pogadać z dziewczyną, ale gdy faktycznie jesteśmy nieśmiali to jest to mega autentyczne i może nawet słodkie. Oczywiście, że sukowate dziewczyny mogą to olać i uznać takiego faceta za łajzę, jednak zdecydowana większość dziewczyn sama jest nieśmiała i/lub przestraszona, gdy je zagadujemy w miejscu publicznym, więc tekst o nieśmiałości jest autentyczny.

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. August 8, 2016 at 16:40

    Teraz wejdę w trochę inny temat niemniej jednak bardzo ważny w poznawaniu dziewczyn dobre samopoczucie ostatnio oglądałem nagranie pewnego kulturysty ja nie popieram tej dziedziny powiedzmy sportu choć ze sportem to ma mało wspólnego ponieważ kulturyści biorący udział w zawodach biorą sterydy a to już jest działanie na swoją szkodę ale gość gadał do rzeczy odpowiednia dieta dająca stały poziom energii i coś w tym jest jak się rano przywali 2 mocne kawy do tego coś słodkiego czekolada najlepiej to jesteśmy nakręceni euforia a za 2 godziny zjazd i osłabienie nastroju później trzeba znowu przywalić kawę z mlekiem i cukrem .Takie wahania poziomu cukru plus kofeina prowadzi do rozdrażnienia a człowiek rozdrażniony lub przymulony nie będzie wyluzowany przy poznawaniu kobiet .Czyli raz dobra dieta najlepiej sporo wołowiny jak najmniej cukru ,z węglowodanami bez przesady 2 Treningi powiedzmy 2 razy w tyg trening siłowy i raz areoby najlepiej w terenie bieganie rower. 3 nie przeginanie z alkoholem ja na przykład lubię iść do ogródka na rynek z kolegom na piwo ale na 2 max 3 piwa a nie na 6 jak to niektórzy robią ale ideałem było by piwa pić jak najmniej a zamiast piwa wypić lampkę lub dwie czerwonego wytrawnego wina. Te czynniki bardzo mocno przyczyniają się do poprawy relacji z kobietami oczywiście za tym musi iść też intelekt warto czytać zwiedzać ciekawe miejsca żeby mieć o czym rozmawiać z nowo poznaną dziewczyną.

    Reply

    Grzywocz August 8, 2016 at 17:10

    Dokładnie, dbanie o zdrowie to podstawa.

    Reply

    Anonim August 8, 2016 at 21:44

    Nigdy nie próbowałem mówić, że przełamuję nieśmiałość do obcych dzieczyn. Ostatnio do koleżanki (wyszło to z naszej rozmowy) powiedziałem, że stawiam sobie takie wyzwania i ona powiedziała mi, że robi to samo. Że jak czegoś się boi, to stara się to zrobić. A na pierwszy rzut oka jest bardzo obyta z ludźmi, występuje publicznie, ma wielu znajomych.

    Co do mnie, to zagaduję na ulicy i jest tu duży postęp. Na początku było to mega trudne, ale teraz przeważnie już robię to ze swobodą, tylko po zagadaniu słabo mi idzie prowadzenie rozmowy. Nad tym muszę ostro popracować.

    Pozdrawiam!

    Reply

    Grzywocz August 9, 2016 at 11:30

    Opowiadaj jakąś krótką historię, która Ci się akurat skojarzy albo na początku możesz mieć przygotowaną historię, co aktualnie porabiasz. Ja ostatnio podszedłem do 2 dziewczyna na przystanku tramwajowym, które stały przodem do śmietnika. Spytałem, czy się grzeją, jak na tych filmach z ogniskiem w śmietniku i czy wiedzą o co mi chodzi. Rozbawiło je to i poszły do tramwaju. Można by potem pogadać na temat filmów. Akurat takie miałem skojarzenie. Zazwyczaj na ulicy nie ma żadnego kontekstu i ciężko cokolwiek skojarzyć oraz dziewczyny muszą na dodatek słuchać i nie robić nam presji, że zaraz sobie pójdą. Dlatego najlepiej, jak są w miejscu.

    Reply

    Arek59 August 8, 2016 at 23:02

    Co robić jak jeżdżę rowerem po okolicznych wsiach i widzę jakąś dziewczyny/dziewczyny? Czy podjeżdżać tam gdzie są? Też wykonywać to ćwiczenie? Jak?

    Reply

    Grzywocz August 9, 2016 at 11:39

    Pewnie, że tak. Możesz je zmodyfikować i normalnie się witać: “Hej, chciałem się przywitać, też jestem z tej wsi.” i potem opowiadasz historię o tym, jak to lubisz na rowerze jeździć albo coś o sobie i potem pytasz o to samo dziewczyny. Gdyby jakieś chciały Cię spławić, to mówisz: “Przełamuję nieśmiałość… Potrzebuję tylko poznać wasze imiona” i się przedstawiacie i jak to je rozmiękczy, to możesz je olać, a jak się rozchmurzą, to możesz dalej rozmawiać.

    Reply

    Dawid August 9, 2016 at 07:33

    Używam tego ćwiczenia już od ponad miesiąca, po konsultacji z Pawłem (tak to ja rozmawiałem z tą dziewczyną o League of Legends) :D Może nie udaje mi się codziennie zagadać do dziewczyn, ale zagadałem już ich bardzo dużo i nie ma tygodnia, żebym nie poznał przynajmniej kilku dziewczyn :) poznałem coś około 100 dziewczyn w ten sposób ;) i jeszcze żadna kobieta nigdy nie była niemiła, a mieszkam w Warszawie. Za każdym razem miałem duże wsparcie ze strony kobiet. Czasem się zdarza, że dziewczyny się śpieszą, albo chcą porozmawiać z koleżanką, ale mimo to i tak mówiły, że bardzo dobrze, że podchodzę. Nawet jeżeli dziewczyna ma słuchawki i jest odcięta to wystarczy powiedzieć cześć, przywitać się, a ona zdejmuje słuchawki i można normalnie porozmawiać.

    Dobrymi miejscami na poznawanie kobiet, są miejsca, gdzie dziewczyny się nie śpieszą, siedzą gdzieś na ławce, na przystanku na peronie, czekają na autobus albo pociąg.
    Tekst o pokonywaniu nieśmiałości zawsze rozbraja dziewczyny, nawet gdy są z początku bardzo nieufne i wrogo nastawione.
    Teraz jest mania pokemonów to zawsze gdy widzę dziewczynę z aplikacją Pokemon GO w telefonie to mówię: “O Ty też łapiesz pokemony” i wymieniam się z nią informacjami o tej grze. Sam trochę w to gram, ale nie wciągnęło mnie to.

    Polecam jak najbardziej te ćwiczenie, ja zazwyczaj mówię: “Cześć, mam takie zadanie, aby poznać codziennie przynajmniej jedną osobę, tak po prostu dla pokonania nieśmiałości. Witaj jestem Dawid.”
    I może na początku jest bardzo trudno, ale dziewczyny bardzo pomagają, zadają pytania, a potem to już rozmowa przebiega bardzo łatwo.

    Z każdym kolejnym podejściem jest coraz łatwiej, aż w końcu staje się to coraz bardziej naturalne i proste dla nas.

    Reply

    Grzywocz August 9, 2016 at 11:41

    Super, dzięki za odzew i wsparcie dla czytelników. Cieszy mnie to, że pilnujesz systematyczności. Pozdrawiam : )

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. August 9, 2016 at 15:44

    A mi się udało ustawić telefonicznie randkę na jutro z dziewczyną z miejscowości oddalonej o 20 km oczywiście może coś wywinąć bo ja kto zwykle robią odwołują spotkanie tego samego dnia albo nie odbierają tel ale tak robią najczęściej młode laski w wieku szkolno -studenckim ta ma 25 lat więc ryzyko jest mniejsze .Tylko nie wiem o czym będę z nią rozmawiał na szczęście mamy jakieś wspólne tematy lubimy chodzić po górach wiec już jakiś temat jest .Trochę się spinałem przez telefon a wiem że kobiety takie coś natychmiast wychwytują jak barometr ciśnienie.

    Ale już wole dzwonić i się spinać niż pisać ciotowate smski .Z czasem będę się spinał mniej

    Reply

    Grzywocz August 9, 2016 at 16:01

    Najtrudniejszy jest sam początek spotkania i wtedy pytasz coś na luzie, jak tam dojazd, jak mija dzień albo nawiązujesz do waszej poprzedniej rozmowy na żywo. Trzeba używać ciszy do budowania napięcia i pokazywać poprzez ciszę, że jesteś opanowany, spokojny i nie musisz ciągle mówić w panice przed ciszą, tylko spokojnie sobie milczysz, myślisz i po chwili coś powiesz o ile ona pierwsza czegoś nie powie. Oczywiście warto też znać kilka tematów do rozmowy na pamięć i mieć kilka pytań awaryjnych, gdybym miał się totalnie zablokować. Podałem takie przykłady w filmiku “Drętwa cisza”.

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. August 10, 2016 at 11:31

    Wg mnie jakiś kontekst musi być bo inaczej to jest strzelanie na ślepo można być pewnym siebie ,dobrze wyglądać a i tak większość dziewczyn będzie nas zlewała jak niema choćby małego ale jednak kontekstu im silniejszy kontekst tym łatwiej owszem można sobie zagadywać ale ile będzie z tego randek a chyba głównie o to chodzi żeby się spotykać później z kobietami sam na sam .Wiele dziewczyn jest też pozajmowane tak to prawda że kobiety nie potrafią być same .

    A i jeszcze jedno trzeba też robić jakieś ciekawe rzeczy poza pracą lub szkołą które też mogą zainteresować kobietę np wejścia wysokogórskie ,lot szybowcem tego typu sprawy kobiety dobrze reagują na tego typu rzeczy tylko trzeba być z tym spójnym a nie robić to tylko dlatego żeby kobiety na to leciały.

    Reply

    Grzywocz August 10, 2016 at 12:02

    Tak, tylko że tutaj nie podałem metody na umawianie randek, tylko pozbycie się nieśmiałości i jest to dla facetów, którzy zagadują może z 2 dziewczyny miesięcznie, bo w ogóle mają blokadę, brak gadki, pustkę w głowie, paraliżujące zdenerwowanie.

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. August 10, 2016 at 15:23

    No tak ale czy nie lepiej już ustawiać randki i ćwiczyć na randkach nawet jak się skopie kilka randek bo np było się zbyt spiętym to jest świetny trening i w końcu się nauczysz jak prowadzić rozmowę i nie będzie już takiej spiny .

    Reply

    Grzywocz August 10, 2016 at 15:31

    A jak mam umawiać randki bez podejść i bez pewności siebie? Domyślam się, że przez Internet, ale tam ładne dziewczyny mają tak ogromną ilość uwagi i wiadomości, że przestają pisać po 3 wiadomościach z powodu ich natłoku od innych facetów i często nie przychodzą na spotkania.

    Reply

    Piotr August 31, 2016 at 23:35

    Cześć
    O tym pochodzeniu do dziewczyn i mówienie że przełamuje nieśmiałość mówisz tak swobodnie jak by to było nic wielkiego a mi na samą myśl że mam coś takiego zrobić rośnie tętno i pocą ręce

    Reply

    Grzywocz September 1, 2016 at 07:38

    Jedynym sposobem, aby pokonać strach, to stawiać mu regularnie czoła. Odwaga to nie brak strachu, lecz panowanie nad nim i działanie pomimo niego. Drugą stroną, bardzo ważną, jest praca nad zdrowym poczuciem wartości, nad naszymi przekonaniami, żeby przestać się sabotować i przejmować sprawami, które nie mają znaczenia, jak przerośnięte ego, urażona duma. Jednak bez wdrażania tego w czyn, będziemy się tylko oszukiwać i cofać, bo co innego będziemy próbować myśleć, a nie będziemy tego robić. Dopiero czyny powodują, że nasze nowe myślenie ma odbicie w rzeczywistości. Polecam “Pewność siebie w 90 dni” i nie poprzestać na słuchaniu, tylko z biegiem przyswajanie informacji zaczynać wprowadzać to nowe myślenie w czyn i przełamywać strach. Nie możesz sobie pozwolić na samo oglądanie nagrań i czytanie przez 2 lata i nie przełamywanie się, bo wtedy będziesz dalej stał w miejscu.

    Reply

    Bartek June 1, 2017 at 11:55

    Cześć,
    Chciałbym Ci o czymś opowiedzieć – to, co dziś się stało, dodało mi skrzydeł. Podszedłem do dwóch dziewczyn siedzących w parku kiedy jedna z nich na mnie dłużej spojrzała. Przywitałem się w pewny siebie sposób, usiadłem obok nich, po czym zrobiłem bardzo poważną minę i powiedziałem: “Dziewczyny, ja do Was podszedłem, bo jestem tak strasznie nieśmiały, że chciałem zobaczyć, czy w ogóle dam radę się odezwać”. One po prostu wybuchnęły śmiechem, a ja kontynuowałem mówiąc, że trzęsą mi się nogi i chciałem sprawdzić, czy ja z tego w ogóle wyjdę. Wciąż się śmiały, po czym jedna z nich spytała, czy są nagrywane. Zacząłem je wkręcać pytając, czy zgodzą się na pokazanie ich twarzy na youtube. Zaczęliśmy rozmawiać o przełamywaniu się, bardzo się zaangażowały, były roześmiane i radosne. Pytały o różne rzeczy. Okazało się, że dziewczyna bardziej zaangażowana w rozmowę planuje ślub. Rozmawialiśmy o jej emocjach związanych ze zbliżającą się ceremonią, o ich przyjaźni, czy nie boją się, że po jej ślubie ich kontakt się urwie. Ta rozmowa płynęła jakbyśmy znali się kilka lat i spotkali po długiej przerwie. Czułem, że to było to, do czego dążę, a być może z czasem osiągnę znacznie więcej.
    W sobotę robiłem trening 10 dziewczyn w 10 minut. Jedna z dziewczyn studiowała rysunek. Spytałem czy jest w stanie narysować mnie w ciągu 30 sekund. Później stałem w śmiesznej pozie i dostałem szkic mojej sylwetki. Ostatnio zacząłem mówić komplementy, żartować – co raz częściej widzę uśmiech na buziach kobiet, z którymi rozmawiam. W niedzielę rozmawiałem ze śliczną dziewczyną – jak zobaczyła, że się do niej zbliżam, pochyliła głowę i zaczęła się uśmiechać sama do siebie. Te emocje są niesamowite – jak z jakiegoś filmu. Jasne, że zdarzają się dziewczyny nieobyte, które nie raczą się nawet odezwać, ale tak jak radzisz – nie warto się nimi przejmować.

    Pozdrawiam,
    Bartek

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: