Kobiece Wymówki Przy Zapytaniu O Numer Telefonu I Dzwonieniu Do Nich

by Paweł Grzywocz on 12 April 2012

kobiece wymówkiKobiece wymówki przy zapytaniu o numer telefonu i dzwonieniu do nich

 
Poniższe nagranie video jest bardzo ważne. Dzięki niemu odkryjesz 2 metody, które ujawniają prawdziwe zainteresowanie kobiety Tobą (lub jego brak). Jeśli nie zastosujesz się do wskazówek z tego nagrania, to będziesz wiecznie zagubiony poprzez analizowanie nic nie znaczących i sprzecznych zachowań kobiet, które robią Ci nadzieję “dla sportu”, ponieważ nie mają nic innego do roboty. Obejrzyj je w całości. To jedna z najważniejszych prawd, jakie kiedykolwiek odkryłem.

Poniżej zamieszczam najważniejsze zagadnienia:

  • 1. Po czym poznać czy dziewczyna, z którą rozmawiasz jest Tobą zainteresowana?
  •  
    Po tym, że będzie Cię dotykać, zadawać Ci PYTANIA i śmiać się intensywnie z tego, co mówisz! Jeżeli nie otrzymujesz takich zachowań, to po co w ogóle pytać taką kobietę o numer telefonu? Chyba tylko po to, żeby dopompować jej EGO! Olej taką dziewczynę.

    Natomiast wiele kobiet będzie na Ciebie reagować bardzo pozytywnie, dotykać Cię i będą zadawały Ci pytania. Jednak wiele z nich robi tak z każdym facetem albo robią to dla zabawy i takie już są. Nie ważne, dlaczego tak robią. Są kobietami i flirtują dla sportu. Często fakt, że mają już faceta nie przeszkadza im w tym, żeby robić Ci nadzieje na coś więcej. A my łykamy każde dłuższe spojrzenie w oczy i dwuznaczny żart, jakby laska była na nas napalona.

  • Co więc masz zrobić, aby sprawdzić czy dziewczyna jest naprawdę zainteresowana czy flirtuje z Tobą dla sportu?
  •  
    Zapytaj ją na końcu rozmowy o jej NUMER TELEFONU. Jej reakcja ujawni Ci prawdziwość jej zainteresowania.

  • Zainteresowana dziewczyna z radością i bez zawahania wpisze numer i nawet puści sobie od razu sygnał, żeby mieć też Twój numer.
  • Niezainteresowana dziewczyna poda Ci delikatną wymówkę.
  •  

  • 2. Wymówki, które stosują kobiety, gdy nie chcą podać numeru:
  •  
    Wymówki kobiet są niemal identyczne. Gdy dziewczyna nie chce podać Ci swojego numeru telefonu, to powie coś w stylu:

    - “a po co Ci mój numer telefonu?”
    - “nie znam go na pamięć?”
    - “Ty daj mi swój numer, to ja do Ciebie zadzwonię” (tak, jasne, chyba za 1000 lat)
    - “mogę dać Ci tylko maila” (weź już odejdź, bo nie potrafię powiedzieć “NIE”)

    Itp. Kobiece bzdety. Jest to żółta kartka dla kobiety i nawet, jeśli ją przekonasz i ona poda Ci swój numer, to bądź pewien, że w większości przypadków ona nawet nie odbierze Twojego telefonu, a co dopiero przyjdzie na spotkanie. Pozostanie Ci “błaganie” o szansę za pomocą smsów, ale chyba nie tego chcesz?

  • 3. Wiele pięknych kobiet rozdaje swój numer telefonu, nawet jeśli mają chłopaka i nie mają zamiaru się kiedykolwiek z Tobą spotkać
  •  
    Pamiętaj o tej cholernie ważnej zależności. Im kobieta jest piękniejsza, tym większa szansa, że się jej trochę przewróciło w główce od tej uwagi i traktuje facetów jako rozrywkę, która poprawia jej samopoczucie.

    To świetnie, jeśli dziewczyna poda Ci swój numer telefonu bez zawahania, ale do sukcesu jeszcze DALEKA droga. Dlatego zawsze podkreślam, żebyś do 10 spotkań sam na sam nie wierzył W NIC.

    Ja byłem kiedyś tak głupi, że podniecałem się, że zdobyłem numer od pięknej dziewczyny po 5 minutach rozmowy. Dała mi go z radością.

    Następnie według jakiś idiotycznych pseudo-porad randkowych postanowiłem, że się “odróżnię” od innych facetów i NIE zaproszę jej na spotkanie podczas pierwszego telefonu, tylko dopiero za drugim razem.

  • Straciłem 15 minut na miłą rozmowę przez telefon.

  • Za tydzień zadzwoniłem, aby znowu pogadać 15 minut i na końcu usłyszałem wymówkę, że ona bardzo chciałaby się spotkać, ale przyjeżdża jej szwagier na weekend i nie da rady się spotkać, ale bardzo by chciała.
  • Za tydzień zadzwoniłem 3 raz z pełnym przekonaniem, że tym razem umówię z nią spotkanie.
  •  

    Niestety zmęczyły ją już te telefony i przyznała mi się, że ma chłopaka i przyjeżdża do niej i nie może się spotkać.

    Myślałem, że rozwalę ten telefon.

    Musiałem się przełamać, żeby do niej podejść i zagadać, ale zrobiłem to “na automacie” i nie było widać mojego zdenerwowania. Pociągnąłem gadkę przez 5 minut pod uczelnią – poznałem ją w Żabce.

    Następnie dostałem numer, który miał nigdy nie przekształcić się w randkę. Cudownie.

    Pamiętaj:

    “Piękne kobiety to najbardziej niebezpieczne istoty – a teren randek znają 1000 razy lepiej od nas – one mają karabiny, Ty masz pistolet z jednym nabojem. Tym nabojem jest bycie wyzwaniem.”

    Wniosek z tej historii jest taki, że:

    Liczy się to, czy kobieta PRZYJDZIE NA SPOTKANIE!

    Dopóki nie ZADZWONISZ i nie zaproponujesz jej spotkania, aby usłyszeć jej zgodę lub wymówkę, to nie masz BLADEGO pojęcia, czy ona jest Tobą naprawdę zainteresowana czy się tylko bawi Twoim zainteresowaniem.

     
    W komentarzu poniżej napisz najbardziej idiotyczne wymówki od kobiet, jakie kiedykolwiek słyszałeś.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 4.2/5 (6 votes cast)
    Kobiece Wymówki Przy Zapytaniu O Numer Telefonu I Dzwonieniu Do Nich, 4.2 out of 5 based on 6 ratings

    Poszukiwano

    • jeżeli dziewczyna wymienia się numerem
    • co oznacza jak facet daje pierwszy numer telefonu
    • traducir Cześć Fajnie że napisałeś Nie lubie tutaj pisać Podam Ci mój numer telefonu i tam do mnie napisz

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 97 comments… read them below or add one }

    Grzywocz April 12, 2012 at 20:02

    Najlepsza i najbardziej “idiotyczna” wymówka (wszystkie są “idiotyczne, nienawidzimy tego), jaką znam, gdy kobieta nie chciała podać numeru telefonu pochodzi od jednego z moich czytelników. Zapytał dziewczynę (jakąś nową koleżankę) o jej numer telefonu w drodze na pociąg. Ona odpowiedziała: “Nie mam telefonu, bo mi się zgubił i na razie jestem bez”. Następnie, gdy jechali razem tym pociągiem, zadzwonił do niej telefon, który miała w torebce. Odebrała i zaczęła gadać z siostrą. Potem zaczęła coś ściemniać, że ma telefon zastępczy od siostry. Widać, przygotowała się. Ah te nasze kochane kobiety. Tak bardzo nie chcą nas zranić. Nie ma kobiet bez telefonu. To jak “czarownica bez miotły”. Peace

    Reply

    Pawcio April 12, 2012 at 20:21

    Niestety nie mogę Ci podać numeru bo koleżanka właśnie wzięła mi telefon i idę do niej go odzyskać a numeru nie znam na pamięć, więc może innym razem. Jak się okazało – innego razu dotąd nie było ;)

    Reply

    Dawid April 12, 2012 at 20:42

    “Dopiero co kupiłam telefon i nie znam numeru, a konto jest jeszcze puste, podaj mi numer to zadzwonię jak będę miała chwile” Po czym ja lekko się zaśmiałem i poszedłem swoją drogą. Po kilku dniach dowiedziałem się od jej znajomej że żadnego nowego telefonu nie było a operatorzy sieci komórkowych zawsze dają coś na start (przykładowe 5 zł).

    Reply

    Bartek April 12, 2012 at 20:57

    To było zanim jeszcze natrafiłem na twojego bloga. Zadzwoniłem do koleżanki czy idzie ze mną w sobotę na impreze do klubu, powiedziała, że niestety nie może, ponieważ musi uczyć się do sprawdzianu z historii, który ma zadecydować o jej ocenie rocznej, a w niedziele nie może tego zrobić bo jedzie do babci. Dzień przed imprezą spytała się czy ja się w końcu wybieram na tą imprezę samemu, napisałem jej, że nie. W końcu znajomi mnie namówili, tak też ją spotkałem, jej miny w życiu nie zapomnę.

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:00

    Typowe ;)

    Reply

    Krzysiek April 12, 2012 at 21:03

    1. Sory ale śpiesze się
    2. Innym razem, może będzie jeszcze okazja…….
    3. Nie za szybko?
    4. Uważan, że za krótko się znamy…………
    5. Ty jesteś podrywaczem?
    6. ….o cholera zapomniałam czegoś kupić, muszę skoczyć do sklepu, Pa!
    7. Albo Totalna zlewka laski: Bawi się telefonem, nie patrzy na nas, pisze sms, mówisz do niej: Wpisz mi swój numer telefonu (wysuwając swój telefon) a ona odpowiada: Sory…… mówiłeś coś? bo nie dosłyszałam? Wyobrażacie sobie jaką w tedy można mieć cegłe? ;) To tak na wesoło ale często prawdziwe.
    8. Paweł – chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na coś takiego jak podanie błędnego numeru telefonu, wiem że większość popełnia ten błąd że dostaje numer telefonu ale nie sprawdzamy czy jest poprawny.
    9. Wiesz co, fajny z Ciebie chłopak i wogólę ale ja jestem jeszcze nie gotowa by poznać nowego faceta – znaczy Nie chce Cię
    10. Jesteś w grupie osób no powiedzmy że np to jest kurs tańca……. podchodzisz do dziewczyny, prowadzisz rozmowę, i magiczne słowo: Wpisz mi swój numer telefonu. A kobieta pyta: A dla czego to właśnie do mnie podszedłeś jak jest w około tyle innych dziewczyn? noi co wtedy…………? ;)
    Dobra………. a teraz inna sytuacja która przydarzyła mi się w życiu…..
    Piszę do dziewczyny sms(już dawno zapomniałem słowo sms, albo ma się jaja albo wydmuszki) z propozycją na spotkanie, odpisuje mi, że to tamto itp…… no ale magiczne słowa(trochę przydały się wykłady z negocjacji z klientem) zbudowałem jej obraz jak to fajnie jest się oderwać od książke itp. Ok zgodziła się, zadzwoniłem by ustalić godzine i miejsce. Wszystko fajnie, udane spotkanie ale moja nachłanność zabiła atrakcyjność.
    Ostatnio zapisałem się na kurs tańca, tak jak Paweł piszesz – przebywaj, poznawaj osoby tam gdzie coś was wspólnego łączy – ja tam nie chodzę z nastawieniem że spotkam kobietę życia, po prostu chodzę bo lubię taniec a także mogę swobodnie rozpocząć rozmowę z każdą kobietą, czy to 20lat czy 40 lat. Można poćwiczyć śmiałość, i trzeba mieć totalnie wyrąbane na to co pomyśli o nas kobieta do której podchodzimy. Ja najpierw sprawdzam czy jest chętna do rozmowy tj.wzrok, uśmiech, a więcej szczegółów można się dowiedzieć w ebookach Pawła które mogę teraz polecić z czystym sumieniem.
    Pozdrawiam

    Reply

    Paweł April 14, 2012 at 20:54

    Bardzo dobrze,że znasz te wszystkie wymówki i nie analizujesz ich w sensie ,,a może rzeczywiście za krótko się znamy,może teraz nie może się spotkać i innym razem się uda”…gówno prawda!Te wszystkie wykręty oznaczają tylko jedno,czyli brak zainteresowania (nie okazywany wprost,by nas nie zranić).Takiej laski już nie ma co prosić o numer czy o spotkanie,bo jeśli się uda (co już jest takim płaszczeniem się) to tylko dlatego,że jej się nudzi i chce się spotkać z kimkolwiek. Nie wdajesz się też w głupią gierkę SMS -ową i świetnie – laska ci może napisać 15 SMS-ów,jaki jesteś wspaniały,a potem oleje spotkanie.Tylko to się liczy i tylko wtedy możesz poznawać laskę na żywo,rozkręcać znajomość i ewentualnie zainicjować związek.

    Co do kursu tańca,to super wybór.Najlepiej skupić się na robieniu tego,co się lubi,rozwoju swoich pasji,a ludzi (w tym kobiet) poznawać przy okazji. Jeśli kobiety wyczują,że ktoś przychodzi tylko po to,by je poznawać,będą uciekać.Pociąga je raczej to,że jest się szczęśliwym i spędza się świetnie czas na rozwoju siebie i swoich pasji.Super,że to wdrożyłeś

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:03

    Gratuluję, że to przyswoiliście. Dzięki za oba komentarze!

    Reply

    Łukasz April 12, 2012 at 21:10

    pytając o numer odpowiedziała ,żebym sie bardziej postarał…
    nastepna wymówka gdy umawiałem się na spotkanie nie mogła przyjść ,bo jej koleżanka zmienniczka złamała sobie noge i musia za nią wyrabiać godziny cały tydzień od 9.00 do 20.00
    nastepna wymówka widziałem ,że dzwoniłes ale to numer i telefon mojego Taty i nie odebrałam
    inna dziewczyna: mam chłopaka i wychodze za mąż za osiem miesięcy
    inna dziewczyna telefon mam w naprawie ,dam Ci moje gg
    ja na to :nie mam gg
    ona :to teraz bedziesz miał! i podyktowała mi numer gg
    była masa innych wymóek ale już nie pamiętam i od 6 lat do dziś nie umówiłem się z żadną dziewczyną na randke
    pozdrawiam

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:07

    Ale przynajmniej jestem świadom głupich wymówek od kobiet i się nim nie przejmujesz. A ta co wychodzi za mąż to powinna powiedzieć, że ma narzeczonego a nie chłopaka – nie dość, że ściema, to jeszcze źle ubrana w słowa. Z dziewczyny uwielbiają, gdy im się nudzi, a faceci piszą do nich na gg. Wystarczy, że dasz “dostępny” i od razu ktoś Cię pragnie. Czy to nie piękne. Dlatego polecam, aby ZNIKNĄĆ ze sceny gg i nigdy nie dołączać do “kółka frajerów”, którzy próbują ją poznać przez gg. Tak trzymaj. Nawet gdy ktoś ma numer to lepiej powiedzieć, że się nie ma i jak masz sprawę to dzwonisz.

    Reply

    Damian April 12, 2012 at 22:13

    Z tych co jeszcze nie było to pamiętam takie:

    1. przykro mi Damianku, nie chce mieć teraz chłopaka, może kiedyś ;) (gówno dupa)
    2. Nie mam nic na koncie (dziewczyna nigdy nie ma pustego konta, musi sms’ować)
    3. nie mam nastroju (a za chwile śmieje sie z koleżankami)
    4. masz moje gg/e-mail (nie odpisze)
    5. Kiedy indziej

    To samo z tą głupią Asią, o której ci Paweł mówiłem na PW. Ona z początku była miła i dała mi tylko numer gg. Natomiast na gg zachowała się jak wielce pani królewna, której wszystko jedno i nie ma teraz czasu.
    Baby takie już są. Powiem Ci jedno, ta rada może dla niektórych być głupia, ale…

    Możesz mieć swoją dziewczynę, spotykać się, a nawet kobietę, stałą kobietę. Ale nigdy się z nią nie żeń. Zawsze z nimi są problemy, a wolne życie to bezpieczne życie. Z wiekiem masz coraz większe szanse, zawsze możesz wymienić problemową laskę na nową, a ona ma coraz mniejszy wybór. Jeżeli jesteś w małżeństwie to oboje jesteście uzależnieni.

    Reply

    Paweł April 14, 2012 at 17:04

    Nie zgodzę się z opinią odnośnie małżeństwa.Owszem,jest to bardzo poważne zobowiązanie,wymaga paru wyrzeczeń i wielkiego poświęcenia,ale jeżeli chcesz pozostać z kobietą do końca życia i chcesz czegoś poważniejszego,to staje ci się bliska jak rodzina,a wtedy lepiej,by naprawdę weszła do twojej rodziny. Problemy?No cóż,życie to nie jest bajka,raz będzie lepiej,a raz gorzej,po prostu to jest wielka sztuka kompromisu,który nie raz ciężko będzie wypracować.Raz trzeba z czegoś zrezygnować,a raz o coś walczyć.Jest ciężko,ale patrząc na niektóre małżeństwa (owszem,jest ich niewiele) stwierdzam,że naprawdę warto. Tylko oczywiście musi to być najbardziej zbliżona do twojego ideału kobieta,bo z inną nie ma sensu się żenić.Tylko z taką,która jest pod każdym względem dla ciebie tak wspaniała,że będziesz gotów znieść jej wady (bo każdy je ma). Ale dopóki nie spotka się takiej,to małżeństwo nie ma sensu. Ale faktycznie,trzeba zawsze wziąć pod uwagę to,co powiedziałeś i poślubić tylko taką kobietę, co do której będziesz w 100% pewien,że jesteś gotów się dla niej poświęcić.

    Reply

    Konrad April 12, 2012 at 22:14

    Ja rozumiem i staram się uszanować to, że ktoś jest mocno wierzący i ma jakieś potrzeby duchowe, ale jak usłyszałem od osiemnastostoletniej dziewczyny że nie może przyjść na spotkanie bo musi iść do kościoła na różaniec to… :) ech, to nie brzmiało jak żart, ale rozśmieszyło mnie mocno..

    Reply

    Paweł April 14, 2012 at 22:33

    Mnie też xd mimo,że sam jestem wierzący. Jednak podobnej wymówki od laski nigdy nie słyszałem :)

    Reply

    Piotr April 12, 2012 at 22:51

    Witam Pawle,
    wymówki, które ja usłyszałem a różnią się od napisanych powyżej:
    1) jestem świeżo po zerwaniu z chłopakiem (cisza)
    2) jestem zmęczona chłopakami (cisza)
    3) (cisza) -jakby wogole nie słyszała pytania

    Pozdrawiam

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:09

    Bardzo “miła” odzywka: “Jestem zmęczona chłopakami”. Wprost uwielbiam takie teksty. Dzięki : )

    Reply

    Michał April 12, 2012 at 23:00

    To teraz może ja coś wystrzelę. Tak, ledwo powstrzymałem się od śmiechu w tej sytuacji. Dziewczyna prowadziła ze mną rozmowę, dopytywała się o mnie, oczywiście nie ukazałem prawdy tylko odpowiadałem w żartobliwy sposób, co bardziej dotykała mnie w ramię… No ale przejdźmy do tego zabrania numer, podaje jej telefon “wpisz mi tutaj swój numer” dziewczyna na to “Nie umiem.” Odwróciła się i odeszła ode mnie. To było naprawdę bardzo dziwne i pierwszy raz miałem taki przypadek.

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:12

    Typowa “kokieciara”. Porobiła Ci nadziei i uciekła. Normalna procedura. Najważniejsze, że zapytałeś i masz pełną jasność i zero zastanawiania się. Super. Nigdy nie marnuj myśli na kogoś, kto jest na “nie”.

    Reply

    vinstrol April 13, 2012 at 01:28

    ONA: Po co Ci mój numer, spotkajmy się w tym samym miejscu za tydzień między 19 a 21, gdzieś się znajdziemy :) – powiem szczerze że coś potem logicznego jej powiedziałem w stylu że tak będzie łatwiej, na co nie zareagowała specjalnie i jeszcze raz powiedziałem aby dała mi numer.
    ONA: Lepiej nie, bo nie mam jak Ci go zapisać i już musze lecieć.
    JA: To powiedz raz, ja zapamiętam
    ONA: Jasne!
    JA: chcesz się przekonać?
    ONA: 0700-xXX-xxx
    JA: to narka.

    powiem szczerze, to był jedyny numer do dziewczyny jaki zapamiętałem, byliśmy potem ze sobą 5 lat :D to była laska :P

    A wiecie dlaczego nie chciała dać numeru? bo miała faceta :)

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:14

    To się zdarza. Ważne, że nie chciała podać, ale jest nam wtedy łatwiej to strawić, jeśli wiemy czemu. To jest mało ważne. Ważne, że nie podała. Jej tekst “gdzieś się znajdziemy” byłby dla mnie istną obrazą. Co za brak SZACUNKU do mojego czasu. “Gdzieś się znajdziemy”. Uwielbiam takie teksty ; )

    Reply

    bartekh2o April 13, 2012 at 04:30

    Ja: Wpisz mi tutaj swój numer telefonu
    Ona: Podaj mi jeden powód dla którego miała bym się z Tobą spotkać
    Ja: Przykro mi, ale to nie jest koncert życzeń. Albo chcesz się spotkać, albo nie.
    Ona: To nie (odchodzi)

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:16

    Gratuluję sprytnej i zabawnej odpowiedzi! Świetnie. Nie zacząłeś się tłumaczyć ani prosić. Powiedziałeś twardo: “Przykro mi, ale to nie jest koncert życzeń”. Super. Szanujesz się. Wycofałeś ofertę. Tak masz robić. Olewanie kobiet również buduje naszą pewność siebie. Proszenie się natomiast zabija ją.

    Reply

    Tomek April 13, 2012 at 08:30

    Dobry życiowy materiał. Klucz w tym video to postawa pewności siebie, wykorzystanie szansy które się pojawia.

    Reply

    Piotrek April 13, 2012 at 10:03

    Ja: Daj mi swój numer.
    Ona: Nie dam ci swojego numeru.
    Ja: Czemu?
    Ona: Bo nie (uśmiech).

    To była chyba najszczersza kobieta jaką spotkałem. Obecnie żyjemy w zgodzie.

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:18

    Rzeczywiście. Powiem Ci fajne powiedzenie: “Jeśli musisz pytać kobietę ‘czemu’, to już masz problem” – w sensie, że kobiety, które nas chcą po prostu współpracują. Pytanie “dlaczego nie” nigdy nie zadziała. Usłyszymy tylko więcej kobiecego bełkotu.

    Reply

    Arek April 13, 2012 at 14:21

    JA: Wpisz mi tutaj swój numer telefonu
    ONA: Wiesz nie mogę bo mam okres a tak w ogóle to nie mam telefonu bo spalił mi się w piecu…

    Po prostu miazga c;

    Reply

    Pietja April 13, 2012 at 18:02

    Nie wierzę w to. Widać, że wymyślone na siłę aby zgarnąć nagrodę. To, że Paweł ma fajny gest i rozdaje nagrody to nie znaczy, żeby pociskać takie sztuczne bzdety, które śmierdzą na kilometr wałkiem. Ty Arek będziesz twierdził, że tekst jest w 100% prawdziwy a ja twierdzę, że to ściema i zdania nie zmienię. A jak było/nie było naprawdę tego My tj. czytelnicy tego bloga nigdy się nie dowiemy. P.S. Nie traktuję Cię jako konkurenta w tym konkursie, ponieważ nie biorę w nim udziału, piszę po prostu co myślę. Najbardziej rozbawiła mnie sytuacja Michała :)

    Reply

    Max May 25, 2012 at 09:11

    Może to i ściema ale czasami od gówniar można coś podobnego usłyszeć. Ja kiedyś za młodu (miałem może 17 lat) usłyszałem na zakończenie randki od 15-latki coś takiego: “muszę już iść do domu bo skarpety mi się pobrudziły”. Ach te panienki. Już od małego ćwiczą wygadywanie tych swoich głupot. Tylko słabo im to idzie, bo dla konkretnych mężczyzn Alfa takie głupoty są widoczne jak na dłoni. Osobiście wolę konkretne i jasne sytuacje gdy kobieta mówi “nie i koniec”.

    Reply

    Paweł July 4, 2012 at 19:30

    No właśnie,z tym,że to ,,nie” kobiety to jest wyrażone w taki sposób,żeby nas nie zranić,dlatego zawsze powie jakąś wymówkę – tylko normalna kobieta powie,że nie ma czasu,że ktoś przyjeżdża,ma jakieś zajęcia,zapyta,po co ci jej numer (choć to też dość głupie pytanie),ale nie wyrazi się w tak,delikatnie mówiąc,specyficzny sposób i nie będzie pociskać takich pierdół jak spalenie telefonu w piecu czy śmierdzące skarpetki,chyba,że mamy właśnie do czynienia z przypadkiem,jaki przytoczył Max,wtedy jest to prawdopodobne

    Reply

    Grzesiek April 13, 2012 at 21:38

    Nie dam rady się spotkać z tobą, bo muszę iść wyrobić zdjęcia do fotografa do dyplomu.
    Oczywiście brak alternatywnego terminu. Hehe teraz się z tego śmieje ale wtedy nie było mi do smiechu.

    Reply

    Diro April 13, 2012 at 22:10

    Przeważnie że nie ma czasu, ale nie bierze się nr na końcu każdy to wie bo jak zadzwonisz pierwszy raz jesteś spalony bo myśli że nie podszedłeś jej poznać ale wziąć nr. Dla siebie, albo zaszpanować przed kumplami, nr bierze się w środku rozmowy ;)

    Reply

    Bajerant April 13, 2012 at 23:39

    Najgłubszą wymówką było to że powiedziała że za wysoki byłem dla niej ja 180 cm a ona 155 cm to co ona powiedziała to była żenada ona się sama skompromitowała

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:19

    Miałem to samo w czasach szkolnych. Chciałem zatańczyć z moją ładną koleżanką, a ona: “Paweł, ale Ty jesteś dla mnie za wysoki”, a potem tańczyła z innym, który był mojego wzrostu. Czułem się jak super ciota, jako dzieciak przeżywało się takie rzeczy na maksa ; )

    Reply

    Bartek April 13, 2012 at 23:47

    Raz usłyszałem uklepane, “a po co Ci mój numer”.
    A innym razem, że “nie zna jeszcze nowego numeru i żebym jej swój podał to napisze esa”, w sumie słowa dotrzymała i esa napisała, ale jeszcze przed spotkaniem uświadomiła mnie, że to będzie koleżeński wypad na piwo, więc w sumie nigdy do niego nie doszło.

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:20

    Bardzo dobrze, że teraz to rozumiesz. Można zaoszczędzić mnóstwo czasu i energii.

    Reply

    marek April 14, 2012 at 00:12

    To będzie bardziej z “grubej rury” niż wymówka…

    Ja : Dlaczego do mnie nie pisałaś ? Dlaczego nie odpisywałaś na SMSy ?

    Ona : A co miałam Ci napisać ?

    Załamałem się totalnie gdy to usłyszałem…

    Reply

    Pietja April 14, 2012 at 17:31

    Na pierwszy rzut oka wydaje się to nic wielkiego, ale kiedyś też to usłyszałem i bolało jak cholera.

    Reply

    Paweł April 14, 2012 at 16:49

    Wymówka u mnie akurat była normalna,ale pamiętam,jak proponowałem spotkanie w ferie na pizzę,to dziewczyna do mnie mówi,że zobaczy,jak jej się ustawi z autobusami,a jak pytam parę dni później,to ona mi mówi,że może w góry pojedzie z koleżankami,ale jak znajdzie czas,to da mi znać.

    Oczywiście do spotkania nie doszło.

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:23

    Dokładnie. Już sama gadka o autobusach to wymówka. Gdy chcesz się spotkać z dziewczyną i ona mówi: “Nie wiem, czy będę miała busa”/”Mam napięty tydzień”/”Muszę sprawdzić w kalendarzu”… sretetete. Normalna, zainteresowana kobieta doskonale WIE, kiedy ma wolną 1 godzinę, żeby się spotkać z nowym facetem na kawę. Takie gadanie, że nie wie, kiedy jest wolna to powiedzenie wprost, że ona nie chce tego nawet widzieć. Więcej bym nie zadzwonił. Strata pieniędzy na spotkanie z kimś, kto z łaski na nie przychodzi. Ona ma być entuzjastyczna!

    Reply

    JIGG April 15, 2012 at 14:49

    Mój kolega, którego znam od dziecka, 23 lata, informatyk mi niedawno opowiadał.
    Jakąś 17tke poderwał i pytał czy może dać mu swój numer. A ona mu powiedziała, “ale ja nie ma zasięgu”.
    Zajebiście!
    Najlepsze, że on to poważnie mi opowiadał bo jej uwierzył i pisze do niej na FB no czy to nie jełop ?!

    Reply

    Pietja April 15, 2012 at 15:33

    HAHAHA !!! Wymiękłem !!! Ale w takim razie jej nie poderwał, tylko próbował, ale mu nie wyszło. Wymówka miazga, kozak itp. Ale, że koleś to łyknął to mega LOLek :)

    Reply

    Łukasz April 15, 2012 at 17:21

    stary ja mam 27lat i nie potrafie znalesc dziewczyny bo mnie olewaja ,mimo ze nie jestem pasztetem dbam o swoj wyglad ,cwicze od wielu lat na silowni,biegam,trenuje sporty walki,dbam o siebie takze nie ma sie z czego smiac…

    Reply

    Pietja April 15, 2012 at 17:55

    Śmieję się z tego konkretnego tekstu a nie z Ciebie. A jeżeli wygląd u Ciebie gra, to pewnie chodzi o nastawienie, psychikę i obycie przy kobiecie (nie wiem jak jest naprawdę). Dobry wygląd to dodatek a nie fundament atrakcyjności. Ja jakiś czas temu gdy jeszcze nie trafiłem na tego bloga to mimo tego, że potrafiłem doprowadzić do spotkania to później perfekcyjnie zabijałem swoją atrakcyjność poprzez bycie przede wszystkim miłym gościem i needy, ciągłym smsowaniem, gg, krępowaniem się używania poczucia hummoru itp. Nie wiem jak jest u Ciebie. Nie rób z tego tragedii, bo masz 27 lat, ja 25 lat i dopiero od niedawna wiem o co w tym wszystkim chodzi i jak ułatwić sobie życie i się nie zadręczać, ale to kwestia mentalnej zmiany, która wymaga wysiłku i pracy a nie pstryknięcia palcami. Masz 27 lat czyli masz najlepsze lata swego życia przed sobą a nie za sobą. Nie wkręcaj sobie, że człowiek jak nie znajadzie sobie kobiety/żony do 30stki to będzie już na zawsze starym kawalerem. Być może oddziałuje na Ciebie presja społeczeństwa i rodziny. Tego również można się pozbyć. Skoro wygląd u Ciebie gra to przyczyną takiego stanu rzeczy może być charakter.

    Reply

    Łukasz April 15, 2012 at 19:41

    dzieki pietja ,widze ze sie rozumiemy
    odezwij sie do mnie email chcialbym miec kontakt z Toba
    pozdrawiam kolego
    [email protected]

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:25

    A ja myślę, że jak ktoś ma taką sytuację jak Łukasz, to wkręcił się w “bieganie za dupami” po ulicach i sklepach i dlatego ma aż tak dużo zlewek.
    Zmieni miejsca, będzie dużo lepszy efekt.

    Reply

    Max May 25, 2012 at 08:49

    Ja pi….. :D

    Zawsze uważałem, że małolaty nadają się tylko do seksu. Nie należy je zapraszać na randki bo zawsze gadają bzdury. Należy je zapraszać do hotelu ;)

    Reply

    ostry April 15, 2012 at 16:20

    ‘dzisiaj o 17 koło fontanny, ok?
    - nie mogę, nie umyłam włosów.’ ;|

    Reply

    Pietja April 15, 2012 at 17:01

    Hehe sranie w banie. A tak w ogóle to nie umawia się spotkać na ten sam dzień, w którym się dzowni, tylko z parodniowym wyprzedzeniem.

    Reply

    Pietja April 15, 2012 at 17:02

    Miało być – spotkań, nie spotkać.

    Reply

    ostry April 15, 2012 at 19:25

    Serio?

    A tak w ogóle to była moja dziewczyna a nie świeżo zaznajomiona laska. I było to dłuugo przed tym jak zacząłem czytać porady Frywolnego wiec po prostu… słuchałem tego z pokorą jak frajer.

    Reply

    Pietja April 15, 2012 at 19:32

    Serio.

    Reply

    Paul April 15, 2012 at 22:28

    “Nie mogę dać Ci numeru, bo wczoraj zostawiłam telefon na przystanku autobusowym. Bardzo bym chciała, ale sam rozumiesz.”

    Reply

    Paul April 15, 2012 at 22:33

    *Widziałem telefon w jej kieszeni, więc trochę jej nie wyszło, ale przynajmniej wiedziałem, że “szczekam pod niewłaściwym drzewem” i z czystym sumieniem mogłem sobie pójść :)

    Reply

    jestem bananem April 16, 2012 at 14:39

    Stare czasy, pierwsza liceum. Koleżanka podczas pisania dała mi znać, że chciałaby poczuć jak całuję. No więc w szkole powiedziałem abyśmy zeszli do nieużywanej szatni, a ona że nie, ponieważ bawiła się z XXX (jej kundel) i teraz jej koszulka śmierdzi psem. xD

    Reply

    jestem bananem April 16, 2012 at 14:40

    oczywiście uwierzyłem :D

    Reply

    czarnaton April 22, 2012 at 15:02

    Spytałem czy przyjedzie. Odpowiedź ,,nie chce mi się dupy ruszyć”. W 100 proc. prawdziwe.

    Reply

    Mariusz April 26, 2012 at 13:31

    Nie wiem czy to tu pasuje bo miały być wymówki kobiet. Dzwoni do mnie kiedyś późnym wieczorem koleżanka żeby umówić spotkanie miałem to zrobić ja ale się pośpieszyła.
    ONA: co robisz w poniedziałek może byśmy się spotkali?
    JA: poczekaj zobaczę w grafiku (pracuję w fabryce i to jest praca na 3 zmiany więc tak z marszu nie byłem jej w stanie powiedzieć czy będę miał wolne)
    ONA: ta jasne może się jeszcze mamy zapytaj
    JA: spoko ale najpierw zobaczę jaką mam zmianę. Okazało się że akurat wolne
    ONA: To ja już nie wiem i się rozłączyła.

    A śmiałem się z tego jeszcze dobre 10 minut.

    Reply

    Max May 25, 2012 at 08:44

    ?mam rozładowaną kartę od telefonu więc to nie jest dobry czas na spotkania. Przykro mi, ale muszę odmówić?.

    Myślałem że padnę :D Kobieta pełnoletnia a takie bzdury gada :D Takiej nędznej i żałosnej wymówki nie słyszałem od początku mego życia.

    A potem było tak:

    “Przepraszam, że ostatnio tak ci powiedziałam…” – tłumaczenie damskiego na męski: “Muszę ci coś powiedzieć żebyś się nie gniewał/denerwował/był smutny ale wiedz, że mam w nosie twoje zaproszenia na randki. Jestem głupkowata/infantylna i wolę być sama”

    :D

    “Nie spotkamy się bo idę na imieniny do babci a potem na strzelanie” (powodem nie były imieniny babci ani strzelanie tylko spotkania z koleżankami/kolegami ze szkoły)

    “nie mogę rozmawiać przez telefon bo starzy są w domu”

    Pół-wymówki:

    “Wiesz co, jak chcesz to przyjedź, mamy imprezkę, SĄ TUTAJ MOJE FAJNE KOLEŻANKI może byś chciał poznać” (początkowo zinterpetowała mnie jako napalonego desperata a w związku z tym z braku swego zainteresowania chciała mnie przekazać koleżankom aby one mną się pobawiły – moim kosztem). Moja odpowiedź: “dzięki, ale akurat pomagam w remoncie i nie mam czasu” (na tak durną wymówkę nie mogłem odpowiedzieć inaczej, nie jestem bawidamkiem do przekazywania do zabawiania jej koleżanek).

    Rozmowa:

    - ona: “wiesz, dzisiaj nie mam czasu, może spotkamy się w przyszłym tygodniu co ty na to” (tłumaczenie: “nie mam czasu bo nie chce mi się z tobą spotkać ale nie potrafię powiedzieć “NIE I KONIEC” więc szybko wymyślam bzdurny fikcyjny alternatywny termin żeby jakoś to wyszło”)

    - ja: “niestety w przyszłym tygodniu nie mam czasu, może za dwa tygodnie” (tłumaczenie: “wiem, kobieto że dobrze kombinujesz ale jest to dla mnie widoczne, zatem przedłużę ten termin i nie wiem czy się spotkamy”)

    Reply

    RealM May 26, 2012 at 04:56

    - “Wiesz, co nie mogę bo spotykam się z kolegą”, po chwili kolejny tekst: “Wiesz co, nie mogę bo spotykam się z koleżanką”. Sama nie wie z kim się ma spotkać :D

    - “Sorry, nie przyszłam bo wyszłam wcześniej z pracy bo mam migrenę :) znowu! Muszę wyżebrać w aptece piguły na krechę” (już chciałem jej udzielić kredytu na te piguły, dziewczyna ma pracę ale chyba musi zarabiać tylko 500 zł/miesięcznie)

    Panowie, uważajmy na te wszystkie wymówki kobiet i oceniajmy trzeźwo sytuację czy kobieta nie kręci. Ja umówiłem się z kobietą, jechałem 150 km na spotkanie. A ona nie czekała, po prostu olała mnie, nie zadzwoniła, nawet nie napisała SMS-a, ani pocałuj mnie w dupę ani nic. Gdyby chociaż mnie uprzedziła to oszczędziłbym sobie tej jazdy.

    Reply

    Michał June 8, 2012 at 23:04

    Dobra !
    Sluchajcie tego Panowie ! To was powali na kolana !

    Ostatnio dzwonie do koleżanki z którą troche sie spotykałem i chciałem znów zabrać ja gdzieś, tym razem padło na plaże. No więc dzwonię :
    - Cześć Alicja, Michał z tej strony
    – Cześć Michał !
    - Słuchaj, spotkajmy się w czwartek ( jak dzwoniłem był wtorek) o 19 przyjdę pod Twoją klatką, masz już Czekać na mnie (cisza)
    – Słuchaj, w czwartek nie mogę, bo COŚ JUŻ ROBIĘ. (cisza)
    (prawie pierdolnąłem z krzesła jak to usłyszałem )
    - Yhym, to miłego coś robienia. Cześć

    Oczywiście po chwili wybrałem w telefonie kontakty, jej kontakt i usunąłem, bo po chuj mi ; )
    Na drugi dzień w LO gdy z kumplem rozmawiałem z dwoma koleżankami ona przechodziła obok i zaczeła mnie kłuć po brzuchu… oczywiście full wyjebką na nią i tak juz będzie ; ) Teraz Pewny siebie wiem, ze kiedy znów zadzwoni zleją ją pięknym tekstem : ]

    Reply

    Anonim August 19, 2012 at 11:57

    Pewnie miała spotkanie z jakimś gościem, jak się nie chciała przyznać. No albo nie chciała z Tobą po prostu. W każdym razie kręci, ale to już na szczęście wiesz. :)

    Reply

    klaudia June 26, 2012 at 11:13

    klaudia pisac 726619159

    Reply

    Mateusz June 26, 2012 at 16:39

    To nr telefony czy gg bo nie wiem :P P

    Reply

    M.C. August 18, 2012 at 16:29

    A mi kobieta napisała w mailu tak gdy chciałem się umówić na drugą randkę: “w poniedziałek nie mogę bo pracuję, dam ci znać jak będę wiedziała coś dokładniej”. Czy to już jest wymówka?

    Reply

    Anonim August 19, 2012 at 12:01

    Może i tak. Jak się nie odezwie, to napisz po kilku dniach, czy już “wie coś dokładniej”. Jak będzie kręcić, to to jest wymówka na 100% i wtedy kasujesz jej numer, mail itd.

    Reply

    Kamil August 19, 2012 at 21:52

    Tak to jest wymówka. Każda inna odpowiedź niż: “ok będe” lub podanie konkretnego terminu to wymówka. Tak, przynajmniej uczy Paweł. Jeśli mogę cos doradzić to poczekaj teraz na jej ruch. Nic do niej nie pisz broń boże ani sie nie komunikuj w żaden sposób. Piłka jest po jej stronie. Jeśli się do Ciebie nie odezwie to wszystko jasne, mozesz ją olać. Jeśli odpisze np “ok mogę sie spotkać w czwartek mi pasuje” to może coś jeszcze z tego bedzie. Pozdro.

    BTW: A wogóle to po co Ci jej mail, bierz zawsze nr telefonu.

    Reply

    Grzywocz August 19, 2012 at 22:43

    Po wymówce zaczekaj 7 dni zanim znowu się odezwiesz. Nie zabrałeś numeru telefonu i z tego powstały już dwa problemy. Po pierwsze to “słabe zagranie”, bo pokazuje nasz strach przed zapytaniem o nr telefonu i bierzemy jakiś mniej osobisty kontakt w obawie przed odrzuceniem lub jeszcze gorzej faceci wyszukują dziewczynę na jakimś portalu typu fb i próbują coś zdziałać, a twarzą w twarz bali się zapytać o numer na końcu rozmowy. Dla kobiet to jest na maksa słabe. Drugi problem jest taki, że przez maila nie usłyszysz jej entuzjazmu (lub jego braku) w jej głosie. Zaczekaj pełne 7 dni i zaproponuj spotkanie po raz drugi przez maila, podając miejsce, godzinę i dzień. Jeśli znowu otrzymasz wymówkę, to wtedy rezygnujesz. Pierwsza wymówka to MOŻE być brak zainteresowania, a może być dziewczyna naprawdę zajęta i być mało zainteresowana. Jednak, jeśli 2 razy pod rząd wykręca się od ustalenia spotkania, to jest to celowe działanie, kompletny brak zainteresowania i nic tego nie zmieni. Wyrzuć numer i poznaj zainteresowaną kobietę. Pozdrawiam! Paweł

    Reply

    Paweł November 21, 2012 at 04:22

    Mówię od dziewczyny “Podaj mi swój numer”
    Ona: A z jakiej masz sieci?
    Ja: A co to za różnica?
    Ona: Bo nie wiem czy będę mogła odpisywać Ci na smsy
    Ja: Ale ja nie pisze smsów!
    Ona: Jak to ? Dlaczego ? To po co Ci mój numer?
    Ja: Do dzwonienia
    Numer podała ale co z tego wyniknie to nie wiem, ale zdziwiła się bardzo jak jej powiedziałem że nie pisze smsów.

    Reply

    Konrad November 21, 2012 at 14:55

    Nie wiem czy będę mogła odpisywać Ci na smsy??? Co za BZDURA!!! To zwykła wymówka. Zainteresowana kobieta jest gotowa przejść do Twojej sieci żeby móc z Tobą tanio rozmawiać i smsować. Niejedna kobieta z którą się spotykałem tak zrobiła. ZAINTERESOWANA kobieta zrobi wszystko, żeby mieć z Tobą jak najlepszy kontakt. Zainteresowana kobieta WSPÓŁPRACUJE i nie wygaduje takich bzdur!!! Uwierz mi, bo wiem co piszę. Trzym się :)

    Reply

    Paweł November 25, 2012 at 20:14

    Nie, to nie wymówka. Ona taka jest. Lubi się droczyć chyba. Ważne że podała numer. Teraz zadzwoniłem do niej po tygodniu i mówię …spotkajmy się tu i tu… A ona coś w stylu: “a dlaczego Ty do mnie mówisz twierdząco”? Była jakby tym trochę oburzona, że ja już założyłem że ona się ze mną spotka. Mimo wszystko nie mogła się zgodzić na mój termin ale zaproponowała dwa inne terminy, tak więc jest zainteresowana.

    Reply

    Bartolo November 25, 2012 at 23:17

    Pierwsza sprawa.
    Dobra rada. Ja gdy chcę umówić spotkanie zawsze mówię tak:
    Wiesz co? Spotkajmy się tu i tu… Dasz radę?
    Jest to bardziej spontaniczne i nie tak stanowcze.
    Na końcu KONIECZNIE musisz zapytać: “dasz radę?”. Wtedy nie brzmi to tak jak to ona określiła “twierdząco”.
    Druga rzecz.
    Jej “oburzenie” to nie do końca to co myślisz. Nie raz to przerabiałem :)
    To bardziej zdziwienie, które pózniej zaprocentuje na Twoją korzyść. Do tej pory pewnie miała do czynienia z miłymi ciotami, którzy grzecznie pytali czy jaśnie panienka królewna zaszczyci ich i zgodzi się na spotkanie hehehe. To dla niej nowość i musi ogarnąć, że nie jesteś kolejnym lizuskiem.
    Trzecia kwestia.
    Powtórzę to jak mantrę. Czy jest naprawdę zainteresowana to dowiesz się dopiero na 3 randce gdy będziesz chciał ją pocałować. Na razie to wiesz tylko tyle, że umówiłeś spotkanie.
    No to co? Udanego randkowania i odwzajemnionego pocałunku Życzę :)

    Reply

    Paweł November 26, 2012 at 01:39

    Właśnie tak chciałem powiedzieć “dasz radę” ale nie pozwoliła mi dokończyć zdania. A co do zainteresowania to tak, nie należy wierzyć w nic przez pierwsze dwa miesiace, ale przynajmniej są to jakieś oznaki zainteresowania. Tak więc dalej jestem w grze. Co do jednego terminu i zamilknięcia to jest bardzo dobre rozwiązanie. Z tego co zauważyłem to kobiety, które nie mogą się spotkać w piewszym terminiie, po chwili ciszy, liczą na to że się wysypiemy z czternastoma innymi propozycjami. Dopiero jak widza że to jedyna opcja, same coś proponują, jeśli są zainteresowane.

    Reply

    Bartolo November 26, 2012 at 16:18

    Dobrze kombinujesz. Tak trzymaj :)
    Pamiętaj. BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO cały czas bądz dla niej wyzwaniem. Obserwując moich kumpli zauważyłem co się dzieje gdy nagle zrobisz się “potulnym usłużnym misiaczkiem”. Nie tak dawno mój dobry ziomal powiedział, że ” Te porady Pawła są do dupy. Czuję się jakiś nieszczery i męczy mnie ten niezdrowy dystans. To wszystko nie tak…” No i zrobił się miłą łajzą. Zaczął skakać wokół niej jak piesek i smarować komplementy. No i co??? Na własne oczy widziałem jak ZIEWAŁA na jego widok. Tydzień temu dostał kopa jak stąd do Glasgow… Do 6 spotkania wszystko robił dobrze. Całowali się, zaprosiła go też do domu. No a pózniej biedak wszystko koncertowo spieprzył.
    Ku przestrodze ;)

    Reply

    Jarek January 9, 2013 at 17:07

    Podchodzę do laski na wiejskiej, sobotniej dyskotece: zatańczymy razem?
    ona: przyjdź jutro.
    a ja na to: jutro nie mogę, ale przyjdę w środę.
    Odwróciłem się i odszedłem.

    Reply

    bitoni January 23, 2013 at 19:08

    Ja mialem taka sytuacje ze dziewczyna najpierw sama do mnie pisala na gg, a teraz ja zaczalem do niej pisac bo mi sie podoba. Zapytalem więc czy da mi numer tel a ona na to co numery tel kolekcjonujesz ? odpisalem nom :p i ponownie zapytalem czy mi poda i odpisala ze nie wie ;/

    Reply

    Paweł January 30, 2013 at 14:44

    Ja kiedyś rozmawiałem z dziewczyną która pracuje w aptece wydawało się wszystko super pełne zainteresowanie z jej strony (bynajmniej tak odebrałem jej zachowanie) po czym na koniec rozmowy podaje jej mój telefon I mowie “wpisz mi swój numer telefonu” ona zaskoczona po sekundzie myślenia odpowiedziała nie mogę bo mój mąż były zły I w połowie tego zdania wchodzi jej koleżanka mówiąc coś w stylu ale przecież nie… I w tym momencie ona tamtą uciesz… :D

    Reply

    Hati October 30, 2013 at 19:50

    Ręce opadają gdy się czyta zarówno komentarze, jak i artykuły na tej stronie. Jeszcze nigdy nie spotkałam bardziej przedmiotowego i podbudowanego “ideologicznie” traktowania kobiet. Tak jakbyśmy nie były ludźmi, tylko jakimiś wyrachowanymi robotami, przed którymi się trzeba bronić. A, i jeszcze do tego notorycznymi kłamcami, zatem każda odpowiedź odmowna jest “głupią wymówką” i nie warto nawet brać pod uwagę, że może ona na prawdę musiała wtedy jechać do babci czy coś. Bezczelna, że w ogóle śmiała nie zechcieć się facetem zainteresować… Jedyne, co sensownego tu znalazłam rozpowszechnianie faktu, że przymilający się i nadskakujący chłopak jest beznadziejny, ale to nie ratuje tej strony.
    Dzięki tylko za uświadomienie, że tacy goście jak Wy chodzą po świecie, teraz będę wiedziała jak ich rozpoznać i unikać.

    Reply

    Paweł October 30, 2013 at 20:30

    No cóż bezczelnością jest iść na randkę tylko po to by ktoś ciebie zabawił, z góry wiedząc że adoratora spławisz, skrajną bezczelnością jest szukanie faceta który spełni twoją zachciankę (dziecko) po czym sprowadzić go do roli bankomatu / niewolnika…

    Normalne kobiety dzięki Pawłowi zyskają księcia z bajki… a ta reszta no cóż straci władzę…

    Reply

    Hati October 30, 2013 at 20:50

    Te zachowania, które opisujesz ja rówież uważam za absolutnie nieakceptowalne. Ale na szczęście jeszcze istnieje mnóstwo dziewczyn nie pasujących ani do podanego przez Ciebie schematu ani do tego wizerunku kobiety (na pewno nie “normalnego”), jaki pokazuje autor tej strony. Tutaj to wszystko jedna wielka nauka swego rodzaju techniki i zakładanie, że ONE też wedle swojej przewrotnej techniki postępują. Tak się tworzą “gracze z bajki” i znajdują sobie “panie wybredne (no bo jak znajdzie lepszy, atrakcyjniejszy model, to odejdzie) z bajki”.

    Nie będę więcej truć, bo chyba i tak byśmy się nie zrozumieli. Wracam do mojego świata, gdzie ludzie są ludźmi, a nie prowadzącymi grę cwaniakami dowolnej płci.
    Peace.

    Reply

    Grzywocz October 30, 2013 at 20:34

    Pamiętajcie chłopaki: Obrażalskie i kontrolujące dziewczyny też mają uczucia.

    A Ty Hati chyba nie doczytałaś, że jak dziewczyna nie może się spotkać i nie raczy podać innego terminu, który jej pasuje, bo tak zachowuje się zainteresowana dziewczyna, to dla pewności warto zadzwonić do niej drugi raz za tydzień i zaproponować spotkanie. Gdy znowu powie, że musi jechać do babci i NIE poda innego terminu i zamilknie, to najwyraźniej nie chce się spotkać. W ten sposób można to sprawdzić.

    Nic nie stracisz unikając moich czytelników, ponieważ oni też unikają obrażalskich dziewczyn.

    Reply

    Marcin April 29, 2014 at 17:27

    Witam.
    Kiedyś spytałem się byłej koleżanki ze szkoły czy nie zechciała by pujść ze mną na wesele. No i gada mi że nie wie czy da radę bo ma szkołę. To mówię daj mi nr. to napiszę wcześniej, żeby się dowiedzieć co i jak. A ona nie. Weź sobie numer od kolegi albo napisz na fb. Wtf??

    Reply

    Filip June 30, 2014 at 09:51

    Witajcie! Mam pytanie, czy spotkał się ktoś z sytuacją podobną do mojej? Wygląda ona tak.
    Zadzwoniłem do znajomej dziewczyny, aby umówić pierwsze spotkanie. Porozmawiałem chwilkę, po czym zaprosiłem ją. Wtedy zapytała mnie:
    -Po co się spotykać?
    -Czy może przyjść z kimś?
    -Czy ja kogoś zabieram?
    Na koniec dodała, że potwierdzi, czy przyjdzie na Facebooku.
    Wieczorem napisała, że może być, ale podała późniejszą godzinę. Dodała, że będzie sama.
    Jestem zagubiony w tej sytuacji.

    Drugie pytanie, zna ktoś jakieś przyjemne miejsce we Wrocławiu, najlepiej w okolicy nadodrza/rynku, w którym warto by się spotkać? Narazie mam w głowie tylko chococoffe.

    Reply

    Grzywocz June 30, 2014 at 19:39

    U góry w kategorii “Jak Poderwać Dziewczynę” pierwszy artykuł odpowiada na ten problem, czyli jak uniknąć odwołanych randek…

    Reply

    Witek July 18, 2014 at 11:21

    I ja zapytam, ludzisk którzy się znają, którzy lepiej płeć piękną rozumieją :)
    Otóż kilka dni temu, rozmawiając z dziewczyną która zaistniała w mojej głowie :) (podoba się ) zapytałem cóż robi na weekendzie przyszłym. Odpowiedziała niezbyt jasno, że nie ma planów jakichś, że sobota do pracy a później może jakiś grill. To ja jej mówię, że chcę ją zaprosić na spacer pieszy lub rowerowy, i za chwilę pytam o to by podała mi 9 cyferek (na myśli mam nr tel.) ona mówi, że mamy kontakt przez facebooka, a odnośnie spotkania zobaczymy.
    Tak po krótce wydaje się że jest zainteresowana moją osobą (wyraźne uśmiechy, zerkanie, a także zostawienie koleżanek i zbliżanie się do mnie rozmowa luźna, z tym że sygnały sprzeczne, raz okazuje zainteresowanie: patrzy w oczy, uśmiecha się, co chwilę poprawia włosy, a innym razem brak uśmiechu (dodam że na pewno wolna – sprawdzone) Zastanawiam się może nieśmiała się się peszy moją obecnością. Do końca nie jestem przekonany, ale taka odmienność stanów mnie w intryguje)

    Tak się zastanawiam, czy napisać do niej na fb, skoro mówiła że mamy kontakt (zaprosiłem ją niedawno na fb i przyjęła) i się przypomnieć jeszcze raz i czy kolejny raz ją prosić o nr tel.

    Chociaż tak sobie myślę, może ona dała mi do zrozumienia bym czekał, się niecierpliwił, i napisałem do niej na fb, natomiast ja jej dałem do zrozumienia że chcę się z nią spotkać. Z obydwu stron trochę niepewności. W każdym razie sądzę, że niech się dziewczę z tym prześpi (pewnie się przez to od razu nie powiedziała ani tak ani nie), tylko musi to obgadać z przyjaciółkami :) i albo mnie olać albo się zgodzić

    Zdrowia fizycznego i psychicznego wszystkim :)

    Reply

    Rafał November 17, 2014 at 21:55

    Witam
    Tak postaram się krótko opisać pewną sprawę poznałem pod koniec roku 2013 ładną dziewczynę na początku znajomości nie próbowałem od niej wziąć numeru telefonu były tylko e-maile a później fb. A, że dobrze się pisało to dałem jej mój numer telefonu na fb i napisałem, że jakby chciała pogadać to jestem zawsze pod tel.
    i tak mijały tyg. a nawet miesiące i jakoś w lutym czy marcu 2014 napisała eska.
    Czasami pisaliśmy sms a nawet zdarzało się długo rozmawiać i to ona częściej do mnie się odzywała i wyciągała na spacery, piwko, czy zwykłe rozmowy telefoniczne zawsze miała czas dla mnie.
    Niestety czas mijał i spotkania były coraz rzadsze, nawet któregoś dnia do niej napisałem, że jak już nie chce się spotykać to niech napisze to nie będę się narzucać od razu oddzwoniła i przepraszała, że nie ma czasu itp. ale to tak naprawdę wiele nie zmieniło dalej spotkanie były bardzo rzadkie czasami tylko sms’y (w sumie to ona pisała pierwsza) i tak do października 2014 a ostatnie spotkanie było jakoś pod koniec lipca.
    Ostatnio w listopadzie próbowałem się z nią skontaktować ale jej telefony były wyłączone, nie wiedziałem co jest a że dziewczynę naprawdę polubiłem a obawiam się że nawet się niestety zakochałem wiec próbowałem na wszelkie sposoby dowiedzieć się co się stało ( wysyłałem po 1 sms na jej 2 numery tel. w odstępie ok. 4 dni oczywiście żaden nie doszedł z powodu zmiany numeru jak się później okazało, jeden e-mail, i ostatnia próbą było napisanie do niej na fb) i na tą ostatnią próbę kontaktu na fb odezwała się i odpisała w stylu
    “Mam nowy numer, i zapomniałam ludzi poinformować o tym fakcie i że napisze do mnie sms’a po pracy to sobie zapisze”
    no więc minęło 4-5 dni i dupa blada brak sms’ z numerem.
    I teraz Panowie do was pytanie myślicie zapytać się czemu nie dała mi numeru? czy może olać ja już (chociaż to nie jest łatwe dla mnie) jeżeli mnie olała to chciałbym poznać przyczynę unikania bądź zerwania kontaktu poznać.
    Jejku czy to naprawdę tak ciężko napisać, sms’a w stylu “nie chce się już z Toba kolegować” itp. przynajmniej jasna sytuacja by była.

    A z drugiej strony to ciekawe jak można zapomnieć ludzi powiadomić o zmianie numeru :/ (no chyba że powiadomiła tylko “godnych” znajomych) i takie wytłumaczenie ma dla mnie.

    Reply

    mateusz December 3, 2015 at 01:45

    witam pawle a wiec tak , spotkalem kolezanke w pracy i zapytalem sie o numer telefonu:
    czesc mam sprawe do Ciebie a ona jaka a ja daj mi swoj numer telefonu,a ona ze nie podaje nikomu numeru telefonu,a ja ze mi nie podasz a ona ze nikomu nie podaje i z usmiechem , spieszyla sie musiala zejsc na side w pracy,a ja do niej to za tydzien sie odezwe jeszcze raz o numer a ona sie usmiechnela i poszla,dodam ze z ta kolezanka przetanczylem kilka godzin na imprezie i wogole fajnie bylo,ale zapomnialem wtedy spytac sie o numer ,wiec zapytalem jak ja spotkalem w pracy,usmiecha sie do mnie ,fajna dziewczyna z niej ale problem jest w tym ze ma meza,a imprezowala ze mna,co mi mozesz doradzic?olac ja?

    Reply

    Grzywocz December 3, 2015 at 07:54

    Oczywiście, że olać, ponieważ
    ona ma męża.

    Reply

    mariusz February 1, 2017 at 09:40

    Nie wiem czy ktos mi tu odpowie, ale ciekawy jestem opinii Pana Grzywocz. Pisalem chwile przez fb z pewna dziewczyna, kontakt byl mega sredni (kojarzymy sie z pracy). Ona po pewnym czasie jakby sie obudzila i wyslala mi tekst z pelna wiazanka wytumaczen dlaczego tak zadka badz wcale nie odpisuje i dodała, ze moglem przez chat zapytac o jej numer :) najlepsze, ze sama mi wcisnęła swój w tej wiadomości. Tylko jak napisalem na ten numer to odpisala raz i cisza. Manipulantka, która bawi się dla sportu ? Czy moze ma tylu po drodze, ze spadłem chen daleko w tył w jej rankingu ? Myslalem, zeby zadzwinic za jakis czas, ale mysle ze to bez sensu :) pozdrawiam

    Reply

    Grzywocz February 1, 2017 at 12:17

    Bez sensu jest to, że tracisz na czas smsy. Zadzwoń, zaproponuj termin i oceń, czy poda alternatywny. Jeśli nie odbierze, to dzwonisz jeden raz w ciągu dnia, co dwa dni bez piątków i sobót, zmieniają nieco godziny. Jeśli odpowie smsem lub sygnałem, to oddzwoń natychmiast jeszcze raz, gdy możliwe. Po 4 niedobranych połączeniach daj sobie spokój. A jeśli odbierze telefon, to uzbieraj 2 rozmowy bez podania przez nią alternatywnego terminu. Wtedy masz 100%, że sprawdziłeś temat i nie ma sensu go ciągnąć dalej. A teraz się poddajesz już na starcie, bo dziewczyna nie ma czasu na jakieś durne wiadomości. Jesteś niekonkretny, niezdecydowany, wydaje Ci się, że trzeba ze sobą pisać, jak dzieci. To nie ma sensu.

    Reply

    kacper February 18, 2017 at 21:46

    Hmm, nie jestem pewien jak kolega wyżej czy ktoś jeszcze mi odpowie. Mam nie lada zagwostke. Poznałem pewną dziewczynę i troszeczkę spędziliśmy czasu razem chodząc po mieście, parku itd. zeszło kilka dobrych godzin. Pod koniec znałem tylko jej imię, w momencie pożegnania spytałem o numer, odpowiedź jaką uzyskałem. Czy nie lepiej jest tak jak teraz ? Oczywiście teraz już po ptakach, średnio jestem obcykany w tych tematach i ciągle się zastanawiam dlaczego hmm ? Logika zbiła mnie z tropu i zawołałem jeszcze raz, czy jesteś tego pewna, nie uzyskałem jasno odpowiedzi.

    Reply

    Grzywocz February 19, 2017 at 10:45

    Przeczytaj artykuły pt. “Dziewczyna po rozstaniu”, “Dziewczyna boi się związku i zaangażowania”, “Dziewczyna potrzebuje czasu”, “Jak sprawdzić czy dziewczyna coś do Ciebie czuje”, “Jak stracić dziewczynę w 4 spotkania”. Są tutaj

    Reply

    Tomek May 20, 2017 at 20:44

    Hej, u mnie sytuacja w sumie wygląda tak :)

    Poznałem fajną dziewczynę około 2 miesiące temu na kursie na pytanie o numer telefonu odpowiedziała ”po co ci mój numer” coś tam pogadała, że mam jej fb i w sumie woli z niego korzystać. Byłbym nawet skłonny w to uwierzyć bo z obserwacji w sumie to prawda, nigdy nie widziałem by odbierała od kogoś telefon, a z facebooka jak najbardziej korzysta. Z kursu kilka razy wracaliśmy razem co wychodziło w sumie z obu stron, na zajęciach siedzimy raczej zawsze obok siebie, takie dwa głupki z głupawką. W sumie już udało mi się wkręcić na wakacje z nią i ze znajomymi, którzy mieszkają w innym mieście a poza tym mamy sporo wspólnych pasji. Zastanawia mnie jednak jedna rzecz bo od jakiegoś czasu mimo fajnych relacji zaczęła bardzo eksponować swoje spotkania, przy czym nie ma tu różnicy czy z kolegami czy z koleżankami. Gdzieś na początku znajomości wyszła też od niej wiadomość i tutaj dosłowny cytat ”Bardziej szanuje jako faceta osobę, która się będzie o mnie starać niż gościa, który zrobi sobie kaloryfer lub takiego z przesadną pewnością siebie bo wtedy czuje się jak cel” Dodatkowo to, że dziewczyna jest o 2 lata starsza 24-26 co już chyba nie ma takiego wielkiego znaczenia.

    Chodziło o wcześniejsze wracanie, bo tak to zawsze wracaliśmy razem :) ale to akurat wtedy też były inne osoby, nigdy chyba nie wracaliśmy osobno.

    O właśnie i raz jak wracaliśmy razem to była taka sytuacja, że ktoś komuś wjechał w samochód, ja się odwróciłem i gościu mnie zaczął od kurew wyzywać. Nic się nie odzywaliśmy do momentu aż krzyknął ?pilnuj lepiej swojej dupy? i nie wiem co to mogło znaczyć jak zareagowała wtedy śmiechem.

    Reply

    Grzywocz May 20, 2017 at 22:52

    Obserwujesz mało znaczące lub nieznaczące rzeczy. Przeczytaj artykuł: “Jak sprawdzić czy dziewczyna coś do Ciebie czuje w 3 prostych krokach” i postępuj zgodnie z nim, a cała sytuacja stanie się 10 razy prostsza. A wkręcanie się z nią na wakacje, to mocne zabijanie wyzwania, tajemniczości oraz duża dostępność, co tłumaczę w artykułach: “Brak chemii na początku związku”, “Dziewczyna potrzebuje czasu”. Jeszcze warto obserwować, czy dziewczyna jest wampirem uwagi i będzie oczekiwać, że facet będzie za nią ciągle biegał, o czym są artykuły: “Dziewczyna wymaga ciągłych smsów”, “Wampir emocjonalny ciągle się obraża”, “Maniaczka kontroli chce pełnej szczerości”. Tytuły artykułów znajdź w wyszukiwarce.

    Reply

    Piotr January 16, 2018 at 14:54

    W moim przypadku wygląda to w ten sposób, że gdy dostaję “wymówkę” w stylu: “a po co Ci mój numer telefonu ?”- to tracę ochotę aby ten numer dostać. Każda kobieta wie, po co facet pyta o numer telefonu. Więc szkoda tracić czasu, dla ludzi, którzy go nie mają dla nas.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 16, 2018 at 15:34

    Bo ta odpowiedź: “aby wnieść trochę szczęścia do Twojego życia” jest głownie po to, aby zachować twarz i rozchmurzyć atmosferę zamiast ze smutkiem powiedzieć: “Dobra, to ja idę”.

    Reply

    obserwator cyrku March 22, 2018 at 15:13

    “wiele kobiet będzie na Ciebie reagować bardzo pozytywnie, dotykać Cię i będą zadawały Ci pytania.” – co za bzdura, mam 40 lat a takich kobiet w całym życiu to na palcach 1 ręki bym policzył. Za to wiele kobiet bardzo chce faceta spławić, może kilkanaście procent da nieznajomemu numer na ulicy ale wtedy i TYLKO WTEDY gdy im się spodoba (najlepiej aktor, gwiazda muzyki, sportu, itp). Atrakcyjne baby odganiają się of facetów bo mają ich nadmiar! Nie ma żadnego czary mary tylko konfrontacja z innymi jej adoratorami k..wa!!

    Reply

    Paweł Grzywocz March 22, 2018 at 15:40

    Kobiety na ulicy nie dotykają mężczyzny. Są nieufne. Nie trzeba być celebrytą. Po prostu są nieufne wyjątkowo w miejscach publicznych. To normalne. Dlatego jest to takie najtrudniejsze miejsce do poznawania się, wymagające wielu lat budowania umiejętności oratorskich, prezencji, budowania zaufania, perswazji. W miejscach z większym wspólnym kontekstem dziewczyna nigdzie nie ucieka, więc nie trzeba walczyć o rozmowę z nią. Przeczytaj: “Gdzie można poznać wartościową dziewczynę do związku”, “Czy warto iść na kurs uwodzenia dziewczyn”, “Czy fascynacja kobietą przy podejściu pomaga”. Tytuły wpisz w google, prawy klawisz myszy i wybierz szukaj.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: