Najszybszy Sposób Na Pewność Siebie I Eliminację Strachu Przed Podejściem

by Paweł Grzywocz on 23 November 2012

Oto mój najlepszy sposób na pozbycie się strachu przed ludźmi i nieśmiałości do dziewczyn. To najbardziej skuteczna strategia, która na dobre pozwoliła mi opanować jakikolwiek strach przed podchodzeniem do kobiet i poznawaniem ich. Tą strategią jest nauka wystąpień publicznych.

Dlaczego przemawianie publiczne jest tak skuteczne w budowaniu pewności siebie?

Faceci nie zdają sobie sprawy, jak dużą pewność siebie mogą osiągnąć dzięki poprowadzeniu prezentacji w szkole lub na uczelni bez czytania z kartki lub poprzez udział w organizacji typu Toastmasters Club (klub mówców, do którego przychodzą ludzie, aby się przełamać). Efekty będą ogromne, ponieważ, gdy uda Ci się przemówić choćby w najbardziej amatorski sposób do grupy ludzi, to wówczas jedna, mała, bezbronna dziewczyna przestaje być jakimkolwiek wyzwaniem.

Dlaczego podchodzenie do nowych kobiet i wystąpienia publiczne mają ze sobą tyle wspólnego?

Ponieważ tym doświadczeniom towarzyszy ten sam strach. Strach przed odrzuceniem i brakiem akceptacji.

Skąd ten strach się wziął?

Jest w nas jakby zaprogramowany genetycznie:

  • W czasach pierwotnych w przypadku bycia odrzuconym przez grupę można było zostać zabitym lub wygnanym z wioski. Wygnanie z wioski również zwykle kończyło się śmiercią, ponieważ dopadała nas dzika zwierzyna. Odrzucenie przez grupę było jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogły się nam przytrafić.
  •  

  • Podobne skutki miało odrzucenie przez kobietę. Mogła opowiedzieć pozostałym kobietom w wiosce, że jesteśmy niewystarczająco dobrzy, przez co nie mielibyśmy już szans na przedłużenie swojego istnienia. Również konieczne byłoby zmienienie wnioski, co groziło śmiercią.
  •  
    Podsumowując odrzucenie przez kobietę lub grupę ludzi groziło śmiercią. Dzisiaj na szczęście nic z tych rzeczy nam nie grozi. Jednak strach pozostał. Tak jesteśmy zaprogramowani.

    Nie znaczy to jednak, że do końca życia musisz żyć w strachu przed ludźmi i pięknymi kobietami.

    Możesz się tego strachu skutecznie pozbyć w cieplarnianych warunkach i atmosferze pełnej wsparcia i zrozumienia. Przecież ani na uczelni ani w klubie mówców nikt nie obrzuci Cię kamieniami ani pomidorami. Wręcz przeciwnie. Ludzie chcą Ci pomóc stać się lepszym człowiekiem i chcą wspierać Twój rozwój. Będą Cię chwalić i docenią Twoje zaangażowanie. Wiele osób także podąży za Tobą, ponieważ będziesz dla nich pozytywnym bodźcem do zmian.

    Strach przed ludźmi, strach przed kobietami, nieśmiałość do dziewczyn, strach przed wystąpieniami publicznymi. To wszystko ten sam strach przed odrzuceniem i oceną.

    Jak się pozbyć strachu przed ludźmi i kobietami?

    Tak samo jak każdego innego strachu. Zrobić to. Podchodzić do kobiet i występować publicznie pomimo strachu, a z czasem strach będzie słabnąć i słabnąć. Strach to pewna reakcja psychiczna naszego mózgu, która pojawia się na skutek określonego bodźca. Jednak z czasem każdy bodziec działa na nas co raz słabiej. Przyzwyczajamy się.

    Rozumiem, że strach przed wystąpieniami publicznymi jest podawany przez ankietowanych jako pierwszy i największy ze wszystkich lęków. Dopiero na drugim miejscu jest śmierć. Jednak to jest tylko strach. Po śmierci niewiele będziesz w stanie zrobić. Jak mawiał Steve Jobs:

    pamietaj o śmierci - memento mori“Świadomość tego, że pewnego dnia będę martwy jest jednym z najważniejszych narzędzi, jakie pomogły mi w podjęciu największych decyzji mojego życia. Prawie wszystko — zewnętrzne oczekiwania wobec ciebie, duma, strach przed wstydem lub porażką — wszystkie te rzeczy są niczym wobec śmierci. Tylko życie jest naprawdę ważne. Pamiętanie o tym, że kiedyś umrzesz jest najlepszym sposobem jaki znam na uniknięcie myślenia o tym, że masz cokolwiek do stracenia. Już teraz jesteś nagi. Nie ma powodu, dla którego nie powinieneś żyć tak, jak nakazuje ci serce.”
    ~ Steve Jobs (1955–2011)

    Nie ma czasu do stracenia. Masz tylko jedno życie i każdego dnia zostaje go co raz mniej. Po co marnować choćby jeden kolejny dzień swojego cennego życia na tkwienie w swojej ochronnej skorupie, unikaniu ludzi, stresowaniu się tym, co sobie pomyśli zupełnie obca dziewczyna, która nie wie, jakim jesteś wartościowym facetem.

    Życie w strachu jest chore.

     
    Jest jak życie w Matrixie, z którego musisz się obudzić. Kiedyś miałem dość takiego życia i mojej bezsilności. Miałem tego tak bardzo dość, że zostałem ekspertem od relacji damsko-męskich. Nauczyłem się wszystkiego, co najważniejsze, aby osiągnąć sukces w rozwoju pewności siebie, umiejętności konwersacyjnych, prowadzeniu randek, czytaniu kobiet i utrzymywaniu związku ze wspaniałą kobietą przez całe życie… i nadal się uczę każdego dnia.

    Mam komplet umiejętności. W dalszym ciągu praktykuję to, co doprowadziło mnie do tego miejsca. Robienie każdego dnia (jeśli możliwe) choćby jednej małej rzeczy, której się boję. Życie jest za krótkie, żebym się cofał. Życie jest za krótkie, abym przejawiał jakiekolwiek cechy mojego starego “ja”. Tobie życzę tego samego. Weź się w garść i każdego dnia zrób coś, czego się boisz. Nigdy się nie cofaj. Życie jest tylko jedno.

    Możesz zacząć przełamywać swój strach od takich rzeczy jak:

    strach przed podejściem

    Wystąpienia to najlepszy sposób na strach przed podejściem

  • powiedzenie wykładowcy, że nie rozumiesz, gdy cała sala nie chce się przyznać, że nic nie rozumie.
  • powiedzenie 3 nowym dziewczynom “cześć” z uśmiechem i pójście dalej.
  • powiedzenie 3 nowym dziewczynom komplementu, że mają piękne włosy.
  • poprowadzenie prezentacji bez czytania z kartki.
  • przyjście na klub mówców Toastmasters w swoim mieście i przedstawienie się w 30 sekund.
  • pożegnanie się z kasjerką po imieniu.
  • zapytanie ekspedientki w sklepie odzieżowym, czy jest właścicielem. Jeśli powie, że nie, to powiedz: “W takim razie nie obrazisz się, jeśli wyniosę sobie parę rzeczy :) ”.
  •  
    Praktyka czyni mistrza. Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu. Jak Ty przełamałeś ostatnio strach?

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
    Najszybszy Sposób Na Pewność Siebie I Eliminację Strachu Przed Podejściem, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 13 comments… read them below or add one }

    Paweł November 23, 2012 at 18:16

    Ja bałemm się żartować w towarzystwie,ale stwierdziłem,że to idealny moment,gdy powinienem się odezwać,zażartować i powiedzieć swoje zdanie. Początkowo się denerwowałem,ale za każdym razem mniej.

    Reply

    Marcin November 23, 2012 at 18:42

    Zgłosiłem się do wyborów Mistera mojego wydziału i wygrałem, dzięki temu wziąłem udział w gali finałowej wyborów ogólnouczlenianych. Co prawda nie wygrałem, ale była to świetna przygoda i miałem fajną sesje fotograficzną.

    Karaoke to też dobra możliwość zwiększenia pewności siebie.

    Reply

    Xampx November 24, 2012 at 02:09

    Cóż Paweł – w ciekawy sposób wypowiadasz się w języku angielskim – bardzo podoba mi się, że podkreślasz emocje swoim tonem głosu. Wiele osób o tym zapomina a to bardzo ważne. Co do akcentu – warto docenić że nad nim pracujesz. Tak naprawdę całe to przesłanie, które zawarłeś w tym artykule ma jedną wspólną cechę z podrywem. Odrzucenie przez grupę ludzi i odrzucenie przez kobietę która się nam podoba to niemal identyczne emocje. Tak samo strach przed tym jest identyczny. Dlatego przełamując ten strach staniemy się lepsi i w jednym i w drugim.

    Reply

    Damian November 24, 2012 at 18:01

    Ten artykuł jest tak zajebisty, że dodałem sobie to do zakładek, a na pulpicie wkleiłem to co mówił Steve Jobs.
    Od dzisiaj nie będę się wahał przed niczym.

    Reply

    Adam November 25, 2012 at 00:29

    Świetny tekst, bardzo mnie zmotywował, DZIĘKI!!

    Reply

    Robert November 25, 2012 at 18:42

    Zgadzam sie, to jeden z lepszych artykulow, ja swoj strach przelamuje chodzac do nowych miejsc (kawiarnie, bary itp.), wypowiadajac swoje zdanie na forum grupy (na uczelni), podchodzac do dziewczyn ;) lecz nie zawsze koncza sie numerem, ale samo podejscie jest juz sukcesem :)

    Reply

    Sławek November 26, 2012 at 21:37

    Dobry dzień
    Z racji wykonywanego zawodu(kierowca TIRa) problem podejścia czy zagadania do obcej osoby mnie nie dotyczy, gdyż codziennie wręcz jestem niejako zmuszony pytać róznych, obcych mi osób jak najlepiej dojechać pod wskazany adres. To dobry trening i muszę potwierdzić, że w życiu prywatnym bardzo się to przydaje. Nie mam problemu z komunikowaniem się w sklepach, instytucjach, restauracjach.
    Czym innym jest natomiast podchodzenie do obcyh dziewczyn, kobiet i zagadanie, nawet sytuacyjne. Kilka razy próbowałem i za każdym razem odnosiłem wrażenie, że kobieta wyczuwała moje intencje, choć tak naprawde uważałem, że wymiana kilku zdań w tym akurat momencie była czymś naturalnym. Takie zachowanie wśród mężczyzn jest niestety jeszcze czymś rzadko spotykanym i kobieta z automatu wyczuwa: on ma chyba jakiś interes do mnie. Jakby na to nie patrzeć, to tylko pewny siebie facet jest wstanie rozegrać to tak, aby końcowy wynik był satysfakcjonujący dla obu stron.
    3maj się Paweł.

    Reply

    Szuwar February 8, 2013 at 15:56

    Cześć.
    Nie wiedziałem gdzie umieścić swój wpis więc pomyślałem, że może tutaj.
    To może od początku. Kiedyś bardzo się zakochałem, jak chyba każdy. Była moim ideałem. Z tego co przeczytałem w Twoich poradach to robiłem wszystko w miarę poprawnie. Umawiałem spotkania telefonicznie i rozwijałem relację bardzo wolno (pocałowałem ją na 4 randce) i nie gadałem nic o związku. To, że byłem taki powściągliwy nie wynikało z mojej wiedzy odnośnie relacji damsko-męskich. Przyczyna była inna. Gdy miałem 14 lat zachorowałem na świnkę. Skutek tego jest taki, że jestem bezpłodny. Wiem, bo dwukrotnie robiłem badania. Natomiast, relacja z tą dziewczyną rozkwitła w najlepsze. Całowaliśmy się, przedstawiła mnie swoim rodzicom i znajomym jako swojego chłopaka. Któregoś razu wynikła jakoś gadka o dzieciach. Zapytała mnie czy wolałbym chłopca czy dziewczynkę, bo ona najpierw by chciała chłopczyka. Taka sobie luzna rozmowa, ale mnie z każdą chwilą było coraz trudniej. Dotarło do mnie, że muszę jej o czymś powiedzieć. Tylko jak i kiedy??? Przez tydzień byłem martwy. Nie odbierałem od niej tel. ani nie odpisywałem na smsy. W końcu postanowiłem, że jej powiem bo już dłużej tak nie dam rady. Wiedziałem, że na trzezwo się nie uda więc zalałem pałę, wziąłem telefon i na totalnej najebce wybełkotałem jej w czym rzecz. Od tamtej pory już się do mnie nie odezwała. Gdy ją spotkałem na ulicy to udała, że mnie nie widzi. Prawdę mówiąc to pospieszne weszła do pierwszego sklepu. Wtedy uświadomiłem sobie, że szczęśliwy związek z kobietą mogę sobie włożyć między bajki. No i zaczęło się. Regularne zalewanie pały, awantury z bliskimi. Na skutki nie trzeba było długo czekać. Przerwane studia. Depresja zakończona pobytem na oddziale psychiatrycznym i spotkania AA. Najbardziej boli mnie to, że swoimi występami mało nie wpędziłem własnej matki do grobu. Gdy w końcu wytrzezwiałem zacząłem realizować postanowienia z terapii, czyli sport i zainteresowania. I tak ostatnie kilka lat skupiałem się na pracy i pielęgnowaniu swoich coraz szerszych zainteresowań. Nazywając rzecz po imieniu, podświadomie zorganizowałem sobie życie tak aby nie było w nim miejsca dla kobiety. Dosłownie… I pewnie trwałoby to do dziś gdybym zupełnie przypadkiem nie spotkał pewnej pięknej, w moim mniemaniu godnej uwagi kobiety. Ale najlepsze w tym wszystkim jest to, że ma dziecko. Przeuroczą 3-letnią dziewczykę. Jest samotną matką z dzieckiem, co dla niej na pewno komfortowe nie jest, ale mnie napawa optymizmem. Działam ściśle według Twoich porad. Jest tak, spotkaliśmy się 7 razy,całujemy się i zaczyna mnie już podpytywać o inne kobiety. Także mogę przypuszczać, że znajomość powoli zmierza w kierunku związku. No właśnie… To, że ma dziecko nie oznacza, że nie będzie chciała mieć więcej dzieci. Nie mogę tego zakładać. Nie mam prawa. Wiem, że muszę jej powiedzieć. Boję się tej chwili. Nie chcę znów poczuć się tak jak 8 lat temu. Tylko kiedy jej powiedzieć??? Może wtedy kiedy zapyta czy jesteśmy już razem??? Wiem tylko, że na pewno nie po pijaku i nie przez telefon.
    Przepraszam za długość wpisu. Wszystkim, którzy będą mieli chęć i wolę wspomóc mnie dobrą radą z góry dziękuję.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Reply

    Grzywocz February 12, 2013 at 02:27

    Tamta poprzednia dziewczyna nie była poważna i miała zły charakter. Ile ona miała lat? 18? Jej zachowanie było chore. Pozostaje pytanie ile czasu z nią byłeś oraz czy ona w ogóle była Tobą mocno zainteresowana czy dopiero się zakochiwała. Jeżeli kobieta naprawdę Ciebie pragnie i powiesz jej, że jesteś bezpłodny, to ma 2 wyjście: 1. Dalej Cię pragnąć i pogodzić się z tym, że adoptujecie dziecko. 2. Stwierdzić, że jej to nie odpowiada. Natomiast nie przyznawanie się do Ciebie było kompletnym brakiem szacunku wobec Ciebie, co świadczy tylko o tym, że ona nie jest normalną dziewczyną. Zobaczymy, jak zareaguje ta nowa. Ja bym o tym nie mówił, wcześniej niż 6 miesięcy. Dopiero po tym czasie, gdy pojawi się temat dzieci powinieneś to powiedzieć w zdystansowany sposób, pokazując, że jesteś z tym pogodzony. Kobieta musi być w Tobie zakochana na maksa, aby pomimo wszystko została.

    Reply

    Szuwar February 12, 2013 at 16:32

    Dziękuję za konkretną odpowiedz. Właśnie takiej potrzebowałem. Masz rację, żeby się wstrzymać. Co do tamtej dziewczyny to byliśmy oficjalnie parą od 5 miesięcy, a znaliśmy się już od 8-miu. Miała wtedy 19 lat. Prawdę mówiąc nie zastanawiam się już czy była za młoda, czy jej zainteresowanie nie było wystarczające. Mam to już głęboko w… Na szczęście mieszkam w dużym mieście i nigdy więcej jej nie spotkałem.

    Reply

    Robert February 11, 2013 at 01:07

    Chetnie bym jakiejs rady udzielil tylko nie wiem jakiej;/ zla rada moze wiecej zepsuc niz pomoc. Ja bym na twoim miejscu chyba poczekal z tym, ale masz moje wsparcie i czerp z pracy Pawla calymi garsciami bo robi naprawde dobra robote i wie o czym gada :)

    Reply

    Szuwar February 12, 2013 at 16:13

    Dzięki za wsparcie :) Uspokoiłem się, zebrałem myśli i też myślę żeby z tym poczekać. Pozdrawiam.

    Reply

    Przemek February 27, 2013 at 22:38

    Niesamowicie wartościowy materiał…nic dodać, nic ująć!!! Po kilkukrotnym przeczytaniu go można się poczuć, że nie ma rzeczy niemożliwych no i oczywiście od razu ma się ochotę abyć wyłączyć komputer i natychmiast wyjść z domu w celu może nie zaraz szukaniu tej jedynej ale poznawaniu a raczej dzieleniu się własnym wspaniałym “ja” z wartościowymi ludzmi – nie tylko płci pięknej.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: