Czy Prawdziwa Miłość Istnieje? Czy Da Się Oprzeć Prawdziwą Miłość Na Fałszu?

by Paweł Grzywocz on 24 February 2016


“Takie egoistyczne podejście do relacji wypacza umiejętność kochania i bycia kochanym, ponieważ prowadzi do konsumpcyjnego związku
z ręką na klamce, z którego w razie jakichkolwiek trudności każda ze stron sobie ucieknie, bo tak jest wygodniej, a wszelkie gesty bliskości nie były żadną bliskością, tylko parszywym fałszem.


Czy prawdziwa miłość istnieje

Czy prawdziwa miłość istnieje? Czy da się zbudować prawdziwą miłość na fałszywych gestach? Dzisiaj porozmawiamy o tym, jak nie zepsuć sobie życia i nie zabić w sobie umiejętności kochania i bycia kochanym.

Dowiesz się, jak nie zniszczyć swojej zdolności kochania prawdziwą miłością.

*** PROBLEM CZYTELNIKA: “Czy prawdziwa miłość istnieje?” ***

“Hej Paweł!

Gdzieś czytałem niegdyś, że miłość nie istnieje, że to nie jest nawet uczucie, to po prostu opłakana konieczność zajmująca pośrednie miejsce między potrzebami ciała
i duszy. I tutaj racja w 100 %. Tyle, że po pewnym czasie faktycznie ta chemia miłości działa. Cóż za paradoks.

Pozdrawiam,
Marcin”

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Marcin!

Bo miłość to nie są przelotne uczucia.

  • “Zakochałem SIĘ” jest skierowane na siebie.
  • To egoistyczny stan.

  • “Kocham CIĘ”, to koncentracja na drugiej osobie.
  • Czy prawdziwa miłość istnieje?

    Prawdziwa miłość to przede wszystkim DECYZJA.

    Gdy poznałem wszelkie sztuczki, mające na celu tylko zainteresować początkowo dziewczynę, to nie potrafiłem potem utrzymać związku, bo według turbo-uwodzicieli należy trzymać kobietę w strachu, że odejdziesz albo być ciągle w kilku związkach i tego typu ogólne rady, że trzeba mieć swoje życie.

    Jednak nikt nie uprzedza, jakich kobiet unikać, aby nie zepsuć sobie życia oraz, jak dbać o tę właściwą kobietę. Nieraz łudzi się nas wizją trwałego związku, co jest kompletnie niespójne ze strategiami zaliczania dziewczyn.

    Próbuje się nam wmówić, że stały związek należy rozpoczynać od seksu i potem zdecydować, co dalej.

    To jest na głowie postawiona ideologia.

    To nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością.

    Dlatego, gdy odkryłem, że to kobiety wybierają oraz nauczyłem się, jak rozpoznawać toksyczne dziewczyny i utrzymywać zainteresowanie tej normalnej, właściwej kobiety
    i być normalnym, właściwym dla tej kobiety mężczyzną, to postanowiłem o tym głośno mówić.

    Miałem dosyć tego, że jako nieśmiałemu chłopakowi wmawiano mi, że mam szybko całować obce dziewczyny, bo ich pewnie więcej nie zobaczę, więc muszę być dominujący i tego typu ślepa wiara i bazowanie na strachu, że zawsze będę niewystarczająco dobry, aby jakaś kobieta również mnie chciała.

  • Żerowali jedynie na moim strachu, że nigdy nie spotkam normalnej dziewczyny, która się nie puszcza.
  • Według ich metod to zawsze facet ma dominować i szybko pchać relację do przodu, nawet jeśli dziewczyna nie chce. Kompletną niechęć kobiety do rozmowy lub związku nazywają testami, przez co robimy z siebie tylko idiotę, ignorując powtarzające się oznaki braku zainteresowania. Wielu uwierzyło nawet w to, że zerwanie zainicjowane przez kobietę jest tylko testem. Żyją w totalnej iluzji. Gdy podobasz się dziewczynie, to ona Ci pomaga!
  • Dlatego nazywam to strzelaniem na ślepo do kobiet i marnowaniem czasu na kobiety, które często nie chcą mieć z nami nic do czynienia. Odczytywanie prawdziwego zainteresowania kobiet pozwala bardzo szybko eliminować niewłaściwe kobiety i zachować swoją GODNOŚĆ.
  • Natomiast jeśli za pomocą metod turbo-uwodzenia udaje się doprowadzić do czegoś więcej, to z kobietami, które faktycznie były początkowo zainteresowane, więc to i tak kobiety ostatecznie wybierają i jeśli taki niewyżyty chłopiec zaliczy taką dziewczynę, to jedynie ją zrani, gdy ją potem oleje, a sam sobie będzie wmawiał, że pozostawił ją lepszą.

    To nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością.

    W dodatku twierdzą, że to ich metody zadziałały, a tak naprawdę, to dziewczyna była początkowo zainteresowana albo zdominowali jakąś znudzoną, niedowartościowaną dziewczynę, która chciała, żeby ktoś ją zaliczył.

    Szczycą się, że doprowadzili do seksu z taką dziewczynę i co z tego wynika, skoro potem i tak ją olewają (albo ona ich) i idą do następnej i jeszcze wmawiają nam, że to jest życiowe szczęście i wolność.

    To przez takich imbecyli kobiety mają później tak niski poziom zaufania do facetów
    i uważają ich za świnie bez żadnych zasad.

    I to ma być nauka o byciu prawdziwym mężczyzną i prawdziwej miłości?

    To nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością.

    To jest nauka o byciu niedowartościowanym chłopcem, który utożsamia swoją męskość z ilością partnerek seksualnych.

  • Płynięcie z prądem propagandy medialnej, tylko że w innej formie, bo zamiast przekonywać dziewczynę kwiatkami, przekonuje się ją jakąś pseudo seksualną rozmową i nachalną eskalacją dotyku, co jest dla normalnych kobiet ODPYCHAJĄCE, ponieważ zdecydowana większość kobiet potrzebuje najpierw się lepiej poznać, zanim zdecyduje się na cokolwiek więcej.
  • Większość kobiet nie puszcza się na lewo i prawo po pierwszej lub piątej randce, jak to często próbuje się nam WMÓWIĆ, że dzisiejsze kobiety, to w większości są jakimiś nimfomankami z filmów dla dorosłych i nie potrafią wytrzymać kilku tygodni bez seksu, więc jak Ty jej nie zaliczysz, to zrobi to ktoś inny.
  • Taka filozofia.

    czy prawdziwa miłość istniejeA ja Ci mówię, że nie musisz bezmyślnie podążać, jak owca za tym trendem i używać kobiet, które same do siebie nie mają szacunku.

    Takie oczywiste pokazywanie swoich seksualnych zamiarów może zadziałać jedynie na te rozwiązłe kobiety, które tak samo, jak turbo-uwodziciele nie wierzą w prawdziwą miłość i już podjęły decyzję, że będą się w życiu kierować tylko egoistycznym zaspokajaniem swoich potrzeb.

    Nigdzie nie mogłem znaleźć planu doprowadzania do związku i utrzymywania go, skoro ciągle mówiono mi, jak podrywać takie kobiety, które chcą szybkiego seksu.

    Oczywiście mamiono mnie, że gdy już się prześpię z dziewczyną, to dopiero wtedy ją rozkocham i ona z czasem będzie chciała związku, jednak to jest mało prawdopodobne, bo skoro kobieta szybko idzie do łóżka, ponieważ chce się zabawić,
    to w większości przypadków taka kobieta nie będzie chciała:

  • trwałości
  • wierności
  • lojalności
  • wyłączności
  • małżeństwa
  • dzieci
  • a nawet jeśli by chciała, to marne szanse, że się do tego nadaje, skoro sypia
    z pierwszym, nieco bardziej atrakcyjnym i pewnym siebie kolesiem po 3 spotkaniach albo po 3 godzinach.
  • Poza tym, przecież turbo-uwodziciele polecają w swojej cudownej szczerości najpierw bezczelnie powiedzieć kobiecie, że nie szukamy teraz związku (czyli mówienie kobiecie, że nie zasługuje na nic więcej poza potraktowaniem jej, jak pustą lalę), ale mimo wszystko będziemy dążyć do seksu.

    Gdyby później kobieta chciała czegoś więcej, to turbo-uwodziciel jest zmuszony odejść, bo przecież zgodziła się na układ bez zobowiązań, a potem chce czegoś więcej. Jeśli chce czegoś więcej niż sama fizyczność, to znaczy, że KŁAMAŁA i właśnie większość zdesperowanych i niedowartościowanych kobiet kłamie, bo woli już ten seks bez zobowiązań niż nic, a potem i tak oczekuje czegoś więcej.

    Niestety mnóstwo dzisiejszych kobiet uważa, że nie zasługuje na nic więcej poza byciem używaną przez faceta, więc ich poczucie wartości zostaje jeszcze bardziej wbite
    w ziemię, gdy kolejny typ je wykorzystuje (i co z tego, że za jej zgodą – to nas nie zwalnia z odpowiedzialności), a potem idzie do innej i czasem wraca po więcej lub nie.

    To nie jest prawdziwa miłość i nigdy nią nie będzie.

    Z kolei, jeśli takiemu zwiedzionemu turbo-kursantowi coś by się odmieniło i chciał zamienić swoją seks-koleżankę w stałą dziewczynę, to również wyjdzie na kłamcę, jeśli mówił wcześniej, że niczego więcej nie chciał, więc kobieta, która go też tak potraktowała użytkowo odpowie, żeby nie ma szans na nic więcej.

    I tak ludzie “uprawiają dzisiaj miłość”.

  • Jedna strona chce czegoś więcej niż cielesność, to druga nie chce.
  • Kiedy indziej, ta druga chce, ale ta pierwsza nie chce.
  • Co innego deklarowali na początku. Potem ktoś zmienia zdanie, ponieważ seks powoduje potężne przywiązanie, co jest zupełnie normalnym, naturalnym
    i potrzebnym mechanizmem psychicznym, a także fizjologicznym (oksytocyna
    - hormon odpowiedzialny za przywiązywanie się, którego wydziela się co raz mniej z każdym kolejnym partnerem).
  • Tkwią ze sobą w jakimś niebycie bez ładu i składu, że nie wiadomo nigdy,
    na czym stoją i kiedy zostaną wymienieni na lepszy model.
  • Uprawiają seks, który zamiast wyrażać miłość, oddanie, zjednoczenie się z drugą osobą, wyraża fałszywe gesty, ponieważ fizycznie oddają się sobie w pełni,
    a psychicznie próbują się od tego przekazu zdystansować i jedna ze stron albo obydwie strony nie traktują tego wiążąco, oszukując samych siebie,
    że to nic nie znaczy.
  • Raczej ciężko takim osobom się potem przestawić na tryb stałego związku.

    Najczęściej osoby po takich przejściach już nigdy nie wracają do normalności, nie chcą się nigdy trwale z nikim wiązać ani zakładać rodzin. Wolą pozostać wolnymi strzelcami do końca życia, kierując się tylko końcem własnego nosa.

    Niektórym początkującym turbo-kursantom wydaje się, że się wyszaleją za młodu,
    a potem się ustatkują, co wcale tak nie działa i muszą potem za to zapłacić słoną cenę, jaką jest zabicie lub mocne wypaczenie w sobie zdolności poświęcania się dla jednej osoby i wnoszą potem cały ten bagaż przeszłości w ten podobno ostatni związek, który rzadko bywa tym ostatnim.

    Dzisiaj propaganda doprowadziła już do takiego omamienia takich ludzi, że sami zmieniają definicje normalności, rodziny i miłości w taki sposób, żeby pasowała do ich egocentrycznego myślenia, więc rozmowa z takimi osobami jest po prostu bezcelowa. Dla takich osób wszystko jest normalne, jeśli sami tak uznali.

    To są osoby uzależnione od doznań seksualnych, dlatego podobnie jak alkoholik, który nie chce przestać pić, nigdy nie przyznają się, że mają taki problem, tylko paradoksalnie nazwą ten problem właśnie wyzwoleniem, wolnością, preferencją, postępem, nowoczesnością, a zakładanie rodziny to po prostu “nie ich bajka”.

    Wolą się do końca życia bawić kosztem kobiet, które myślą tak samo i nie chcą zobowiązań lub godzą się na takie traktowanie, bo uważają, że nie zasługują na wiernego mężczyznę lub mają cichą nadzieję, że taki cwaniaczek się zmieni.

    Niektórzy poszli w swoich filozofiach tak daleko, że nazywają zakładanie rodziny czymś nienormalnym i bezsensownym. Z resztą cały system medialny wspiera to programowanie na dwa sposoby.

  • Z jednej strony promuje się właśnie kult niezobowiązujących seksualnych przyjemności, a z drugiej strony wychowanie w naszej kulturze najczęściej przemilcza temat przyjemności seksualnych albo je demonizuje, programując nas, że to jest coś złego albo jest dozwolone tylko w małżeństwie, które najlepiej zawrzeć w wieku 30 lat, bo najpierw trzeba skończyć studia i się wyszaleć za młodu, co wieje mocno hipokryzją, dlatego mnóstwo ludzi w akcie buntu przeciwko takiemu narzucaniu im dziwnych norm postanawia pójść w drugą skrajność
    i zachowywać się, jak pies burek.
  • Tutaj nieważne, czy będziemy kopulować z wieloma kobietami czy z tymczasową, długoterminową dziewczyną. Znam pary, które tylko kopulowały ze sobą przez 10 lat, udając, że im na sobie zależy, a potem z dnia na dzień się rozstały, bo się sobą znudzili. Od początku ich związek był nastawiony na konsumpcję i używanie drugiej osoby a nie prawdziwą miłość – decyzję o nieustanne dbanie o drugą osobę.
  • Większość znajduje się gdzieś po środku. Sami nie wiedzą, jak zbudować udany związek z potencjałem na szczęśliwą rodzinę, więc zakładają, że jakoś to będzie, jeśli nie pójdą w żadną ze skrajności, co niestety rzadko działa, ponieważ seksualne przyjemności są tak silne, że gdy korzystamy z nich bez prawdziwej miłości, kierując się egoizmem, to niestety prowadzą do zaślepienia umysłowego oraz zniszczenia nawet dobrze zapowiadającej się relacji.
  • Dlatego ludzie pobierają się z beznadziejnymi partnerami albo tkwią latami
    w toksycznych lub kiepskich związkach
    , bo wcześniej skoncentrowali się tylko
    na przyjemnościach seksualnych (dali się zaślepić) i nawet nie byli w stanie dobrze rozeznać charakteru drugiej osoby, a jeśli widzieli wady drugiej osoby, to zamykali
    na nie oczy, ponieważ taka jest właśnie funkcja współżycia seksualnego, że patrzy się
    na swoją ukochaną osobę z przymrużeniem oka.

    Wielu ludzi miało nawet szczytne intencje, ale przyjemności seksualne tak ich pochłonęły, że pozostałe sfery związku zostały zaniedbane lub nigdy nie zostały rozwinięte, bo w łóżku było ciekawiej.

    Niestety ta funkcja przywiązywania się do partnera seksualnego i “różowych okularów” ma katastrofalne skutki, gdy współżyjemy seksualnie z nowo poznaną osobą, którą słabo znamy i potem nie jesteśmy w stanie jej ocenić racjonalnie, ponieważ jak to się mówi “facetowi oczy seksem zarosły” (wiem, że oryginalny tekst jest bardziej pikantny.)

    Poza tym jest to również droga do rozwijania w sobie egoizmu i używania kobiety, bo skoro ona jest taka dostępna i chętna, to po co się hamować.

    czy prawdziwa miłość istniejeTo od Ciebie mężczyzno zależy, jak pokierujesz związkiem i czy rozwiniesz
    w sobie egoizm czy prawdziwą miłość!

    Egoistyczne usprawiedliwianie tej luźnej filozofii
    i wmawianie sobie, że przecież sprawiamy nie tylko sobie, ale też kobietom chwilową przyjemność cielesną i emocjonalną nigdy nie dostarczy takiego spełnienia życiowego, jak miłość, w której trzeba się określić, podjąć decyzję, być w tej decyzji konsekwentnym, a następnie dbać o dobro drugiej osoby, jak o swoje własne i jej nie ranić oraz nie wykorzystywać, a taka decyzja wymaga solidnej wiedzy, przygotowania, czasu, dokładnego poznania charakteru drugiej osoby,
    a przede wszystkim pilnowania samego siebie i poskramiania własnego egoizmu.

    Można się oszukiwać do końca życia, że używając innych jest łatwiej, wygodniej, bezpieczniej, lepiej i każdy związek przemija, jednak ostatecznie wmawianie sobie czegoś nie sprawia, że staje się to prawdą.

    Każde działanie ma swoją cenę i wymaga poniesienia konsekwencji.

    Także bez sensu była dla mnie ta propaganda turbo-uwodzenia. Kilka rzeczy się zgadzało, że trzeba działać w zdecydowany sposób, wychodzić z domu, dbać o siebie, inicjować rozmowy, rozwijać umiejętności komunikacyjne, poczucie humoru itd. ale reszta jeśli chodzi o proces randkowy, to jest to czysto religijna indoktrynacja, której życiowym centrum jest seks wyrwany z kontekstu trwałej relacji i traktowany w sposób rekreacyjny oraz jako czynnik dowartościowujący.

    A to wszystko lansowane pod hasełkami, że “stajemy się najlepszą wersją siebie”.

    Budowanie swojego życia wokół osiągnięć seksualnych to poważny kryzys męskości a nie jakiś wzór do naśladowania.

     
    Dlatego odcinam się od tego ścieku głównego nurtu, nie chcę mieć z tym nic wspólnego.

    W moich materiałach również nie używam tego dziecinnego słownictwa, przypisującemu kobietom numer oraz ostrzegam, że wszystko ma swoją cenę i takie egoistyczne podejście do relacji wypacza umiejętność kochania i bycia kochanym, ponieważ prowadzi do konsumpcyjnego związku z ręką na klamce, z którego w razie jakichś trudności każda ze stron sobie ucieknie, bo tak jest wygodniej, a wszelkie gesty bliskości nie były żadną bliskością, tylko parszywym fałszem.

    Czy da się oprzeć prawdziwą miłość na fałszu?

    Nie da się.

    To dlaczego zachęca się nas ciągle do składania fałszywych gestów od początku do końca znajomości?

    Prawdziwa miłość nigdy nie ustaje. Jeśli ustaje, to znaczy, że nie była prawdziwa.

    Poświęciłem temu zagadnieniu najwięcej czasu w programie: “Wolność od pornografii
    i masturbacji w 90 dni”
    , ponieważ prawdziwa miłość jest najbardziej sensownym powodem, aby nie tylko z tego wyjść, ale także nie poddać się
    i nie zrezygnować z własnej, szczęśliwej rodziny.

    Wielu ludzi, którzy osiągnęli tzw. sukces zawodowy nie mogą tego samego powiedzieć
    o ich małżeństwie i rodzinie. To nie znaczy, że należy olać edukację zawodową. Oznacza to tyle, że edukacja w temacie relacji jest równie ważna, o ile nie ważniejsza, bo nieudany związek bardzo na nas wpływa i jesteśmy potem wytrąceni z równowagi
    w miejscu pracy.

    Z kolei, jeśli masz z kim się podzielić swoimi sukcesami, to chce Ci się bardziej pracować i rozwijać.

    Czy masz czas przejmować się i wkurzać kobietami teraz lub w przyszłości? Mnie zawsze było szkoda na to czasu, dlatego wolałem za młodu nauczyć się, jak zbudować udany związek i nie zepsuć sobie w przyszłości życia.

    Tobie życzę tego samego.

    Prawdziwa miłość istnieje.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    P.S.

    Czasami dostaję uwagi, że ja coś narzucam innym albo ich próbuję nawracać.

    Po pierwsze, nie mam możliwości do niczego nikogo zmuszać.
    Po drugie, takie osoby mnie próbują nawracać i narzucać mi, że mam zmienić mój przekaz, bo najwyraźniej jest dla nich niewygodny.
    Każdy ma prawo być egoistą i to jego sprawa.

    Jak ktoś chce sobie żyć wygodnie, egoistycznie i używać kobiety, nazywając to uczciwą transakcją, to niech wypisze się z mojej subskrypcji, bo najwyżej przyda mu się do dalszego ranienia kobiet, które są na tyle głupie, że wydaje im się, że na nic więcej nie zasługują albo ze starości i wygody też wolą takie niezobowiązujące układy.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (8 votes cast)
    Czy Prawdziwa Miłość Istnieje? Czy Da Się Oprzeć Prawdziwą Miłość Na Fałszu?, 5.0 out of 5 based on 8 ratings

    Poszukiwano

    • pawel grzywocz nie do konca podoba

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 36 comments… read them below or add one }

    Tomek February 25, 2016 at 09:36

    Swieta prawda.Kiedys jak sluchalem i czytalem pua to haftac mi sie chcialo.Nie wiem czy oni w to wierza czy po prostu taki kit wciskaja.Jakosc informacji porownal bym do disco polo albo do brazylijskiego serialu.Dzieki.Pozdrawiam

    Reply

    tadek February 25, 2016 at 11:06

    Świetny artykuł,kwintesencja.Idealnie opisane jak można się wpieprzyć w “związek” bo przez seks założyło się różowe okulary i nie zwracało uwagi na to że kobieta jest nie zdatna do prawdziwego związku…a potem tylko cierpienie z tego wynika i rozczarowania,stracony czas i pieniądze i wiele wiele innych.Ważna przestroga.

    Reply

    Ziomek February 25, 2016 at 14:36

    To mi się podoba.Prawdziwa Miłość istnieje liczą się czyny: odpowiedzialność , wierność i uczciwość małżeńską .Jest jedyna prawda ,a prawda się wyzwala . Miłość jak biznes liczą się czyny i oddanie poszanowanej drugiej człowiekowi szacunek do drugiej osoby.Świetny artykuł,kwintesencja.Idealnie opisane jak można się w pieprzyć w ?związek? bo przez seks założyło się różowe okulary -genialnie PIERWSZA LIGA. -XD

    Reply

    Artur February 25, 2016 at 15:03

    Super artykuł. Pozdrawiam Paweł.

    Reply

    Śmiały February 25, 2016 at 15:56

    Paweł świetny wpis, naprawdę trafiasz w punkt i pokazujesz sedno zdrowej relacji damsko – męskiej. Czytałem i oglądałem dużo filmików jak Ty to nazywasz turbo-uwodzicieli i na początku ich techniki do zapoznania dziewczyny działały bardzo silnie. Tylko co robić później jeżeli sprawy nabrały dobrego toru? Na tą okoliczność turbo-uwodziciele nie przekazują lekarstwa na trwały i dobry związek tylko stawiają na wszech obecną konsumpcję. Cieszę się, że doszedłeś do takich wniosków, które powyżej zaprezentowałeś. Zgadzam się z nimi w 100%. Panowie są jeszcze na tym świecie wartościowe kobiety (sam ostatnio taką poznałem) to wszystko tak naprawdę zależy od nas samych. Jakie ziarno zasiejesz takie plony zbierzesz. Proste. Wytrwałości, pozdrawiam!

    Reply

    Greg October 7, 2018 at 20:38

    Tak, tak.
    Poznałeś jednorożca.
    Gratulację.
    Jak czytam takie wypociny, to mi się włącza śmieszek chytrusek na ustach.

    Reply

    Wojtek February 25, 2016 at 18:07

    Cześć Pawle
    Na wstępie maila muszę powiedzieć ,że masz zdrowe podejście do kobiet w przeciwieństwie do innych trenerów itp, min. dlatego czytam Twoje maile ;) Jestem osobą otwartą towarzyską i nigdy nie miałem problemu z płcią przeciwną, do czasu.. ;) Idąc na studia poznałem sporo ciekawych dziewczyn, aż w końcu trafiłem na taką gdzie relacja dążyła od początku do czegoś więcej, spotykaliśmy , wspólnie imprezowaliśmy, a nawet się uczyliśmy :p. Wiem ,że spędzałem z nią trochę dużo czasu ale bez przesady bo znajdowalem go rownież na treningi i dla kolegów, jednak nagle po ok.2 miesiącach coś zaczęlo sie psuć (spadek zainteresowania,nie chciala się całkowac, olewanie, czasem kłótnia itp.) Fakt ,że ja też ją czasami olewałem itp. bo myślałem ,że tak bardziej ją zainteresuje i do pewnego momentu tak było ;) Teraz jest bardzo dziwny układ, bo trafiłem z nią do jednej grupy i w sumie obydwoje udajemy, ze nam na sobie nie zależy. Raz z nią gadalem i stwierdziła ,ze dla niej to wszystko za szybko sie potoczyło (wczesniej byla w 3 letnim związku) powiedziała ,ze nie chce ze mnie robić przyjaciela ale ile w tym jest prawdy?

    Reply

    Grzywocz February 25, 2016 at 21:46

    Jeśli spędzałeś z nią na początku relacji za dużo czasu, to zabiłeś wyzwaniem, tajemniczość, ciekawość, kiełkujące zainteresowanie i wtedy dziewczyna mówi, że chce tylko przyjaźni, nie jest gotowa itp. Tłumaczę to na okrągło, np. w artykule “Co zrobić, żeby dziewczyna się zakochała”

    Reply

    Casablanca94 February 25, 2016 at 19:18

    Genialny i prosty w zrozumieniu artykuł. Kompletnie nie rozumiem jak można się z tym nie zgadzać.

    Paweł zbliża się 8 marca, Dzień Kobiet. Jak traktować kobiety i koleżanki w pracy? Składać życzenia czy po prostu wziąć urlop w ten dzień, aby myślały, że jestem pewnie zajęty z innymi? :-) Po prostu nie chcę składać sztucznych, wymuszonych życzeń – bo tak wypada. Od tego są ich faceci i mężowie. 8 marca traktować kobiety tak samo jak w inne święta? Czyli nie pokazywać zainteresowania?

    Reply

    Grzywocz February 25, 2016 at 19:25

    Tak samo, jak w inne święta. Nie musisz brać urlopu. Bez przesady. Wystarczy powiedzieć “wszystkiego najlepszego” lub dopasować coś do kontekstu i pożyczyć jej czegoś przyjemnego z okazji dnia kobiet.

    Reply

    Krzychu February 25, 2016 at 19:55

    świetny tekst- niestety zajebiście ciężko jest znaleźć dziewczynę która czeka i szuka normalnego faceta, szczególnie jak ma sie 28 lat

    Reply

    Greg October 7, 2018 at 20:40

    Bo większości włącza się wall.
    Co to jest to poczytaj co nieco o kobietach.

    Reply

    Kamilos February 25, 2016 at 20:58

    Paweł ależ Ty niesamowicie tymi artykułami “otwierasz umysł”. To jest chyba najwłaściwsze określenie. Czasem się zastanawiam skąd bierzesz pomysły i inspirację. Zmuszasz do myślenia w zupełnie innych kategoriach. To tak jakby zauważyć nagle ścieżki, które w zasadzie od zawsze istniały ale jakoś tak się je omijało. Dzięki wielkie za to co robisz.

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. February 27, 2016 at 19:41

    Cześć ja też nie uważam i nigdy nie uważałem że samo zaliczanie panienek lub nawet bycie z jakąś kobietą tylko dla sexu to dobry pomysł to mocno wypacza relację .Co u mnie no są pewne postępy potrafię doprowadzać do randek tylko szlak mnie trafia jak mam z kobietą 9 spotkań zakończonych pocałunkiem niby wszystko dobrze niby coś się zapowiada a w okolicy 10 spotkania się pieprzy i już się kobieta nie chce spotykać. Pewnie coś robię źle być może za bardzo chcę związku ,lub randki są nudne fakt była zima i trudno było jakieś bardziej aktywne randki organizować .Kolejny klasyczny problem jak zwykle u mnie nie bardzo mam gdzie poznawać z tym jest duży poblem jasne zapisanie się na jakieś dodatkowe zajęcie jest dobrym pomysłem ale mój charakter pracy to wyklucza bo albo mam 5 dni wolnego tak jak teraz albo cały tydzień równe 7 dni jestem zajęty jeżeli praca będzie mi tak komplikować życie to kto wie może będzie trzeba ją zmienić albo założyć swoją firmę .Poza tym taka nieregularna praca powoduje stres .

    Reply

    Casablanca94 February 27, 2016 at 23:51

    Ja jestem z okolic Gniezna i oddałbym wiele, aby mieszkać w Lesznie człowieku! Tyle możliwości, tyle pięknych kobiet! Bardzo lubię to miasto, parę razy było mi dane tam przebywać. :-) Wielkością bije moje okoliczne miasta, a co za tym idzie masz pełno miejsc z kontekstem, aby poznawać kobiety i praca nie powinna nigdy stanowić przeszkody. Nie żyjesz po to, by pracować, tylko żeby żyć. Ruszaj z życiem do przodu i nie zwalaj winy, na coś takiego jak praca.

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. February 28, 2016 at 10:19

    To ciekawe bo Gniezno ma 70 tyś mieszkańców a Leszno 64 tyś dane z Wikipedi.Leszno jest bardzo specyficzne jakoś w innych regionach Polski lepiej mi się rozmawia z kobietami w Krakowie idzie mi najlepiej.

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. February 28, 2016 at 10:22

    Po za tym mało jest kobiet w interesującej mnie grupie wiekowej czyli no od 22 do 25 już nawet zaniżam bo powinno być od 23 chyba że w drugą stronę ciekawe jak by było ze starszą od siebie np o 2 lub 3 lata ale osobiście uważam że kobieta powinna być tak ze 3 lata młodsza to wtedy jest zdrowe

    Reply

    Anonim February 29, 2016 at 12:26

    Starsze i atrakcyjne fizycznie i psychicznie to już w ogóle jak igła w stogu siana. Taka na 99% ma męża. Sprawdzone, już kilka takich mi się mocno podobało. No ale nie ma co płakać, tylko się rozwijać i kiedyś myślę że odpowiednia się trafi, chociaż to normalne, że można się wkurzyć tym czekaniem. A chodzić na randki, żeby chodzić to mi się za bardzo nie chce, nie chcę też ranić kobiet.

    Reply

    Adam February 29, 2016 at 14:34

    Nie myslales czasem nad przeprowadzka. Btw:60 k ludzi to duzo

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. March 1, 2016 at 11:07

    Nad przeprowadzką nie myślałem bo puki co to by mi tylko pogorszyło w Lesznie całkiem nieźle mi się żyje .Problem z kobietami to w zasadzie mam od gimnazjum nigdy jakoś specjalnie mi nie szło .Są goście co wyglądają dużo gorzej ode mnie a nie mają żadnego problemu.Ostatnio co prawda były pewne progresy w zasadzie jestem wstanie zainteresować wiele kobiet ale żeby zainteresować kobietę najpierw trzeba ją znaleźć to jest główny problem a dwa ta granica 10 spotkań często jest dobrze do ok 10 spotkania i nagle brak zainteresowania kobiety niestety szybko skreślają facetów wystarczy że miałem gorszy dzień rozmowa się troszkę gorzej kleiła i koniec .Może zacznę jeździć na speed dating tego jeszcze nie próbowałem ale z drugiej strony najbliższy speed dating mam w Poznaniu lub Wrocławiu a nie mam aż takiego parcia na związek żeby jeździć 100 km .

    Reply

    Michał March 1, 2016 at 20:03

    Jeden z nielicznych gości który głosi całą prawdę w relacjach damsko męskich. Dziękujemy Pawle za to jaką wartość dajesz światu. Rób dalej to co robisz bo jesteś niesamowicie konkretntny w tym temacie. Pozdrawiam

    Reply

    Maciek March 2, 2016 at 19:20

    Moim zdaniem miłość można podzielić na dwa: -naturalna i -nabyta (brzmi jak choroba ale nie ważne ;P).
    Co myślę pisząc o tej “naturalnej”? Jest to uczucie ,to zainteresowanie, nietypowe,zagadkowe tzw. miłość od pierwszego wejrzenia. Jeśli trafiasz na taką miłość to mimo wszystko tak samo ciagnie cię do tej drugiej połówki jak ją do ciebie ,jest między wami walka wszystkich zmysłów,hormonów , no po prostu naturalny pociąg ,który jest jednak trudny do okiełznania i potrzeba ogromnej wręcz odwagi aby zrobić ten pierwszy krok, jeśli jesteś osobą nieśmiałą ,większej niż do do osoby ,którą próbujesz zainteresować ,do której czujesz głównie pociąg fizyczny a co do reszty to wyjdzie w praniu. Oczywiście,trzeba wykazywać się cechami takimi jak pewność siebie,naturalność ,budowanie zaufania ,lecz jeśli jesteś odpowiednio inteligentny ,to sam dobrze będziesz wiedział jak rozegrać tą partię między wami ,krok po kroku ,bez używania do tego internetu. Prawdziwa miłość istnieje ;)

    Reply

    Marcin March 23, 2016 at 17:05

    Drogi Pawle,

    Zawarłeś w powyższym tekście następujące zdanie:

    ‘Prawdziwa miłość nigdy nie ustaje’.

    Stawiasz nim pewną hipotezę, ale nie wspierasz jej żadnymi argumentami. Jako Twój klient i wierny słuchacz – przeświadczony o Twoim szacunku dla racjonalnego myślenia – mam prawo zapytać: jakie masz dowody?

    Ja Twojemu założeniu nie przeczę, ale obawiam się, iż Twoim jedynym argumentem jest rozpłomieniona wiara.

    Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź!

    Reply

    Grzywocz March 23, 2016 at 20:31

    Większość dowodów na tego typu rzeczy polega na wierze, tylko że w coś innego. Mówię o tym w kursie “Wolność od nałogów w 90 dni” lub w module o seksualności a nie w komentarzach, ponieważ dyskusja na takie tematy jest niemożliwa z powodu tzw. programów, kotwic, uprzedzeń, założeń, filtrów, które działają w nas automatycznie. Dopóki się nie zresetujemy, to nie da się o tym rozmawiać.

    Reply

    Marcin April 4, 2016 at 14:19

    Pawle,

    Przepraszam za zwłokę, w nagrodę dostaniesz elaborat :)

    Choć niejednoznacznie, to jednak przyznałeś mi, iż dowodów na istnienie dozgonnej miłości nie posiadasz. Uwierz mi, że prawdziwość powyższej hipotezy niesamowicie by mnie uszczęśliwiła (naprawdę sam chciałbym w nią wierzyć). Założenie, że prawdziwa miłość nie umiera jest wyjątkowo motywujące. Prawda jest jednak taka, że nie możemy wierzyć w coś tylko dlatego, że jest to wygodne i pasuje do całokształtu naszej ideologii.

    Niestety, większość literatury naukowej (tzn. opierającej się o badania) chyli się ku twierdzeniu, iż jesteśmy z natury monogamistami seryjnymi (De La Croix i Mariani, 2015; Borgerhoff Mulder, 2009). Namiętność, jeden z trzech czynników miłości (obok intymności i zobowiązania; Sternberg, 1986) zdaje się nieuchronnie umierać po dwóch latach związku (wykazały to badania m.in. polskiego psychologa miłości na grupie ponad tysiąca osób, zarówno w związkach wolnych, jak i małżeńskich; Wojciszke i in., 2002).

    Oczywiście można by to tłumaczyć niekompetencją mężczyzn w prowadzeniu relacji. Jednakże fakt, że zdecydowana większość związków kończy się stosunkowo szybko, rzadko kiedy osiągając wieloletni staż (o satysfkacji nie wspominając), sugeruje, że wchodzenie w wiele związków na przestrzeni całego życia jest dla nas normą, a to z kolei oznacza, że prawdziwa, obopólna miłość na całe życie mogła się u nas po prostu nie wykształcić ewolucyjnie (ze zrozumiałych przyczyn, o których można by podyskutować przy innej okazji).

    Jeżeli nie masz dostępu do baz z publikacjami naukowymi, chętnie wyślę Ci pdfy.

    Co do drugiej części Twojej wypowiedzi, to jej nie rozumiem. Jestem w posiadaniu kilku Twoich kursów (także tych wymienionych), ale odsyłanie mnie do nich jest nie w porządku, ponieważ oczekuję od Ciebie, abyś wytłumaczył mi coś, co zawarłeś w swoim artykule za darmo – i co wydaje się niejasne.

    Sugerujesz, że rozmowa jest niemożliwa z powodu m.in. ‘założeń, które działają w nas automatycznie’, i że musimy najpierw się ich pozbyć. Otóż głoszenie, iż prawdziwa miłość trwa wiecznie jest właśnie niczym więcej od założenia, które odzywa się w nas automatycznie, ponieważ pasuje do naszej wizji relacji damsko-męskich i nie jest wsparte zmierzonym (zoperacjonalizowanym) doświadczeniem empirycznym, tylko wiarą (czyli czymś, co jest w najwyższym stopniu subiektywne; co ma wymiar afektywny, a nie intelektualny; co nie troszczy się o dowód empiryczny, a jedynie o emocjonalną kompensację, tym samym sprzeciwiając się zdrowemu rozsądkowi).

    Osobiście, jestem gotów porzucić wszystkie swoje przekonania – niezależnie od skutku emocjonalnego – w momencie, gdy otrzymam argumenty na rzecz słuszności jakichś innych.

    Prawda nie ma temperatury.

    Tak jak powiedziałem, nie możemy wierzyć w coś tylko dlatego, że jest to dla nas wygodne. Używając Twoich słów, prawda jest wyzwalająca. Prawdziwym mężczyzną będzie ten, kto nie omieszka spojrzeć jej prosto w oczy.

    Chcę, żebyś wiedział, że bardzo Cię szanuję, zgadzam się z Tobą w przytłaczającej części wiedzy, którą głosisz nt. relacji damsko-męskich, i otworzyłeś mi oczy na wiele fundamentalnych spraw; chciałem tylko zwrócić uwagę na błąd poznawczy, któremu – mam wrażenie – nie do końca świadomie uległeś.

    Pozdrawiam serdecznie!

    Reply

    Grzywocz April 4, 2016 at 14:51

    Naukowe teorie można sobie wybierać, aby pasowały do naszego światopoglądu, żeby mówiły to, co dla nas wygodne, także to jest bez sensu w ogóle dyskusja, takie przepychanie się przeczącymi sobie nawzajem publikacjami. Jest np. obóz naukowców ewolucjonistów i jest obóz naukowców inteligentnego projektu. Pierwsi zwalczają drugich i jeszcze mają za sobą medialną propagandę. Obrazuje to film: Expelled – Wygnani. Tak samo są publikacje “naukowe”, które uczą, że jesteśmy poligamistami i są publikacje, które uczą, że jesteśmy monogamistami. Tutaj każdy indywidualnie podejmuje decyzje i ja nie będę się z nikim kopał, na jakiej podstawie ma w coś wierzyć. Mamy ograniczone możliwości poznawcze. Wiele rzeczy weryfikują nam ostatecznie rezultaty życiowe. Jak Ci się sprawdza poligamia, to Twoja sprawa i Twoje życie. Kłócenie się o to, co lepsze po prostu nie ma sensu. Ja podałem dostępne dla mnie argumenty za i przeciw w moich kursach i trochę w darmowych materiałach. Jeśli to, co przedstawiłem w kursach nie jest dla Ciebie przekonywujące, to zmień kanał. Nie mam zamiaru się o to kłócić w komentarzach, bo jak napisałem wcześniej, to jest stratą czasu. I tak każdy z nas będzie żył swoim życiem i poniesie konsekwencje za swoje decyzje.

    Reply

    abc January 7, 2018 at 16:21

    Wszystko zależy od tego kto płacił za te “badania” :D Ale już nawet w to nie wchodząc tylko spojrzeć na sprawę na trzeźwo to kurdę, jesteśmy istotami cywilizowanymi, tworzymy kulturę, społeczeństwo. Czy to, że natura wyposażyła nas w spryt oznacza, że musimy go używać do prowadzenia wojen? Czy to, że natura nas wyposażyła w bodźce smakowe, które reagują przyjemnością na słodycze oznacza, że mamy je wpieprzać bez opamiętania? To my o tym decydujemy. To my tworzymy cywilizację. Przestrzegam przed robieniem z nauki religii. Co to zmieni, że naukowiec powie, że odkrył Amerykę, bo sprawdził, że “z natury” jesteśmy tacy i tacy? Czy świat przez to ma się zawalić? To nie jest odkrycie nowego leku, choroby, czy nowego pierwiastka, żeby robić z tego sensację, która “ma coś zmienić”.

    Reply

    Anonim January 7, 2018 at 20:31

    Prawdziwa miłość istnieje i jest na to dowód. Kilka lat temu było o tym głośno i teraz udało mi się szybko odnaleźć tamte wyniki badań naukowców z USA. Np. tutaj można o tym przeczytać:

    http://www.emocje.net.pl/prawdziwa-milosc-istnieje-naukowo-udowodnione/

    Reply

    mbvb November 5, 2017 at 17:14

    Czy zakochanie( motylki w brzuchu) są potrzebne do miłości?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 5, 2017 at 18:41

    Musicie się sobie podobać na poziomie fizycznym i emocjonalnym, ponieważ bez tego będzie to związek z rozsądku, na siłę, taki zaaranżowany, żeby z kimś być, przez co potem trzeba całe życie udawać, co i tak się nie uda, bo jak ludzie są ze sobą z rozsądku, na siłę, to z czasem przestają się starać, szanować itp.

    Reply

    Mateusz_a2 January 21, 2018 at 11:43

    Mam takie pytanie. W jaki sposób dbanie atrakcyjność w związku łaczy się z prawdziwą miłością? Taka miłość zakłada kochanie drugiej osoby pomimo jej wad i ułomności. A co jeśli ja bym. przykładowo odpuścił zasady atrakcyjności ale mimo to dalej był kochany przez dziewczynę (oczywiście mowa o stałym związku) Czy dziewczyna która kocha swojego mężczyznę może stwierdzić, że przestala nim być zainteresowana ponieważ on np zaczął się widywać z nią za często, albo bardziej jej słodził w rozmowie, był mniej zabawny i poważniejszy? Czy jeśli kogoś się kocha to nie powinno się go kochać i chcieć być z nim nadal, mimo, że druga osoba “odpuścila” sobie zasady atrakcyjności? Czy to jest normalne, że dziewczyna może mnie kochać, ale jeśli ja zacznę zaniedbywać przestrzeń czy np regularne randkowanie to dziewczyna mnie rzuci mimo kochania mnie? Brzmi to dziwne i pokazuje dziewczyny jako takie bezmyślne schematyczne istoty które reagują na konkretne zachowania pozytywnie a na inne negatywnie. Oczywiście nie użalam się i nie mam zamiaru odpuścić sobie dbania a związek, chcę tylko zrozumieć jak to mniej więcej działa.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 21, 2018 at 11:50

    Bo to, że kogoś kochasz taką prawdziwą, dozgonną miłością, nie oznacza, że możesz tę osobę traktować, jak gówno, bo ona i tak nie odejdzie. Co to za jakość? Żadna! Miernota totalna. Dlatego skoro kocham taką prawdziwą miłością, dlatego nie chcę zachowywać się, jak gbur, dupek, cham, leń, frajer, żeby nie obniżyć jakości związku. To jest tak samo, jak z dzieckiem. Kochasz swoje dziecko, a ono Ciebie, ale czy to oznacza, że możesz traktować je byle jak, bo ono i tak nie ma gdzie pójść? To jest bez sensu myślenie. Taki legalizm właśnie opisałeś, że będziesz dbał o kobietę, tylko ze strachu, żeby nie odeszła a nie dlatego, że ją kochasz i zależy Ci na jej szczęściu.

    Reply

    Mateusz_a2 January 21, 2018 at 12:48

    Czyli jak dobrze zrozumiałem dbanie o bycie wyzwaniem i tajemnicą w związku jest również w interesie dziewczyny, ponieważ skorą ją kocham, to chcę być dla niej facetem którego podziwia, szanuje, gdyż jest wtedy szczęśliwsza niż z facetem który nic od niej nie wymaga, daje jej wszystko na tacy, nie potrafi przewodzić. Czyli to jest podobna analogia jak rodzic – dziecko. Dobry rodzic dba o rozwój dziecka, uczy go samodzielności, kiedy trzeba zwraca mu uwagę i potrafi ukarać. Zły natomiast robi wszystko za dziecko, daje mu wszystko czego rząda bez wzgledu na konsekwencje, pozwala mu siedzieć cały dzień przed komputerem bo przynajmniej on ma wtedy dziecko z głowy. Dzięki za pomoc w zrozumieniu tego.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 21, 2018 at 12:51

    Tak, rewelacja.

    Reply

    Pawel March 26, 2018 at 19:36

    Pawle a co jesli dzis dziewczyna podoba sie fizycznie w stopniu akceptowalnym i emocjonalnym a np. po slubie zacznie zaniedbywac siebie poprzez tycie, nazbieta nadwagi, zrobi sie pulchna na twarzy i nasz pociag bardzo sie oslabi? Jak ukierunkowac umysl na takie zmiany, ktore moga sie pojawic? Przeciez masa ciala jest lub moze byc bardzo zmienna i co wtedy?

    Reply

    Paweł Grzywocz March 26, 2018 at 19:44

    Bierzesz kobietę z cechami charakteru do związku na całe życie, czyli między innymi ze zdrową samooceną, która dba o swoje zdrowie i ciało. Następnie dbasz o wasze wspólne zainteresowanie w związku. Ona też o to dba. Nawet razem ćwiczycie i dobrze się odżywiacie. Jedno oddziałuje na drugie. Gdy obydwie osoby są sobą zainteresowane i zależy im na utrzymaniu udanego związku, to nie będą się zaniedbywać.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: