Dziewczyna Nie Chce Się Spotkać. Ile Razy Proponować Spotkanie?

by Paweł Grzywocz on 7 September 2017

“Ahh, jak pięknie jest odrzucić niezainteresowaną kobietę zamiast się przed nią płaszczyć, poniżać, upokarzać, dawać jej uwagę
i prosić o jakieś wynagrodzenie tego, że Cię odrzuciła!”

Dlaczego dziewczyna nie chce się spotkać oraz, ile razy proponować spotkanie?

Dziewczyna nie chce się spotkać, ponieważ zabiłeś jej zainteresowanie na poprzednim spotkaniu, czyli albo na pierwszej randce albo podczas rozmowy zapoznawczej.

  • Nie zbudowałeś emocji w rozmowie oraz zabiłeś wyzwanie i jej ciekawość poprzez przewidywalność i nadmierne okazywanie zainteresowania.
  • Jeśli nie zabiłeś jej zainteresowania, to oznacza, że ona rozmawiała z Tobą
    z grzeczności lub dla zabawy, dla sportu, w celu dowartościowania się, a Ty już się napaliłeś na coś więcej.

  • dlaczego dziewczyna nie chce się spotkać

    Dziewczyna nie chce się spotkać z powodu takich błędów jak nadmierne staranie się!

    Po pierwsze nie imponuj i nie przytłaczaj jej poprzez okazywanie nadmierne zainteresowania, nadmiernego dotyku, zafascynowania, przez zbyt długie spotkania, rozmowy, lub nachodzenie jej w miejscu pracy!

    Każdy facet próbuje przekonać dziewczynę do siebie, wręcz zagłaskać, przytłoczyć
    i nadmiernie okazuje zainteresowanie.

    Odróżnij się!

    Zapamiętaj to prawo:

    “Im jesteś pod mniejszym wrażeniem wyglądu atrakcyjnej kobiety, tym ona jest Tobą bardziej zainteresowana i ciekawa, jak to robisz, że się na jej widok nie stresujesz ani nie deprymujesz, jak 99% pozostałych fanów”

  • Prowadź krótkie spotkania, żeby pozostawić niedosyt.
  • Nie całuj jej dłużej niż krótki pocałunek.
  • Kobiety przyciąga tajemniczość, wyzwanie, ciekawość, a jeśli zabijesz zainteresowanie, to dziewczyna będzie najwyżej spotykać się z nudów.
  • Co robić, gdy dziewczyna nie chce się spotkać i ile razy proponować spotkanie?

    Zaproponuj termin jej termin spotkania drugi i ostatni raz podczas rozmowy przez telefon.

    Nie śledź dziewczyny i nie nachodź jej w pracy, ponieważ to wytwarza na niej presję, przez którą jeszcze bardziej traci zainteresowanie, a dodatkowo straci do Ciebie jakikolwiek szacunek i potem nagada koleżankom, jesteś natręt i desperat.

    Gdy dziewczyna nie chce się spotkać, to nie wypisuj do niej żadnych wiadomości i nie dawaj jej dalszej uwagi, a już na pewno nie pokazuj, że się tym przejąłeś!

    Gdy dziewczyna 2 razy odmawia spotkanie to jest koniec, czyli 2 razy podała wymówkę przez telefon bez alternatywnego terminu lub 1 raz odwołała spotkanie w dniu spotkania bez podania alternatywnego terminu!

    Taka dziewczyna nie chce się spotkać, nigdy nie zmieni zdania i od momentu odrzucenia Cię wznowi potem kontakt lub spotka się najwyżej z nudów, w celu dowartościowania się.

    Podstawową oznaką zainteresowania dziewczyny jest przychodzenie na umówione wcześniej spotkania

    Jeśli spotkanie nie było wcześniej umówione i nachodzisz dziewczynę np. w jej pracy, to jest to nękanie, nachalność i zabijanie zainteresowania dziewczyny poprzez presję.

  • Przestrzeń powoduje przyciąganie.
  • Gdy pozostawiasz niedosyt, przestrzeń, pozwalasz zatęsknić, to dziewczyna będzie chciała WIĘCEJ.
  • Jeśli będziesz ciągle o sobie przypominał i przejadał się od początku, będziesz zbyt dostępny, to będzie chciała co raz MNIEJ aż w końcu ucieknie lub będzie tkwić
    z nudów.
  • Nie proś się o spotkanie!

    Dziewczyna nie chce się spotkać i odwołuje spotkanie

    dziewczyna odmawia spotkanie ile razy proponować
    Jak uniknąć odwołanych i niepewnych spotkań oraz “potwierdzania spotkań” przez dziewczynę było w artykule: “Gdy dziewczyna nie chce się spotkać i odwołuje spotkanie”.

    Gdy dziewczyna odmawia spotkanie bez podania alternatywnego dnia spotkania,
    to nie stosuj tanich sztuczek, że teraz ona ma to wynagrodzić.

    To nie działa!

    Dziewczyna, która odmawia spotkanie nie jest zainteresowana i nie szanuje Ciebie ani Twojego czasu, więc nie będzie niczego wynagradzać, bo jesteś jej obojętny i ona będzie chcieć najwyżej uwagi.

    Dlatego nie ma sensu dalej się przed nią płaszczyć, poniżać, upokarzać, dawać jej uwagę i prosić o jakieś wynagrodzenie tego, że potraktowała Cię, jak powietrze (delikatnie mówiąc).

    Poznawaj nowe dziewczyny!

    Odwołana randka to domena kobiet

    Mężczyźni zawsze przychodzą na spotkanie, a jeśli mężczyzna nie może się spotkać, to przekłada spotkanie z wyprzedzeniem, podając alternatywny dzień.

  • Często kobiety nie potrafią odmówić spotkania, więc umawiają się, a potem odwołują.
  • Wynika to również ze zbyt słabej, powierzchownej, oficjalnej, zbyt poważnej, przewidywalnej rozmowy zapoznawczej.
  • Wówczas dziewczyna nie chce się spotkać, ponieważ ma uzasadnione podstawy to stwierdzenia, że na spotkaniu będzie zbyt drętwo, oficjalnie, zbyt poważnie, przewidywalnie, bo skoro rozmowa zapoznawcza taka była, to jakim cudem na randce miałoby być inaczej…

    Nawet jeśli miałoby być inaczej, bo odkryłeś swoje błędy do poprawy, to w głowie dziewczyny nie wymażesz słabego pierwszego wrażenia.

    Dlatego właśnie potrzebujesz regularnego studiowania materiałów i praktykowania, aby być w najlepszej możliwej formie, gdy spotykasz dziewczynę, która Ci się podoba.

    Dziewczyna wznawia kontakt – Sprzeczne sygnały

    Dziewczyny wznawiają kontakt po odrzuceniu, olaniu, odwołanym spotkaniu, ponieważ nie chcą stracić uwagi, adoratora, wielbiciela, przyjaciela, orbitera.

    Wygląda to, jak sprzeczne sygnały, ponieważ dziewczyna nie chce się spotkać i 2 razy odmawia spotkanie, odrzuca Twoje propozycje, wymiguje się od spotkania, a potem wznawia kontakt i pyta, czy wszystko w porządku.

    ile razy proponować spotkanie dziewczynie sprzeczne sygnałyNic, tylko strzelić sobie w łeb lub zawiązać w kaftan, gdy nie znasz tych informacji o odczytywaniu prawdziwego zainteresowania kobiet oraz ich intencji.

    Jeśli taka dziewczyna po wznowieniu kontaktu sama zaproponowałaby konkretny dzień, miejsce
    i godzinę
    spotkania (co się nigdy nie zdarza), to można pójść na spotkanie dla treningu konwersacji albo ją odrzucić w ramach słodkiej zemsty, bo bardzo możliwe, że znowu odwoła, a poza tym wcześniej Cię wystawiła.

    Generalnie nie polecam się mścić, ale tutaj można to tak nazwać, bo skoro Cię wystawiła, odrzuciła 2 razy, to nie jest zainteresowana i teraz chce Cię wykorzystać, więc możesz odpłacić jej pięknym za nadobne i też ją tym razem odrzucić.

    Ahh, jak pięknie jest odrzucić niezainteresowaną kobietę zamiast się przed nią płaszczyć.

    Normalnie polecam akceptować inicjatywy kobiety, ale nie wtedy, gdy ona Cię 2 razy odrzuciła! Jest to wówczas na Twoje ryzyko i tylko dla treningu.

    Dziewczyna, która wymiguje się od spotkania, a potem wznawia kontakt NIE poda nowego konkretnego dnia, miejsca i godziny spotkania, tylko najwyżej znowu będzie podsycać Twoje nadzieje, żeby nie stracić uwagi i będzie to robić poprzez takie ogólnikowe stwierdzenia, “czy nie jesteś zły”, “może kiedy indziej się spotkacie, bo miała coś ultra ważnego” i będzie Cię tylko zaczepiać, bo chce uwagi a nie Ciebie.

    A gdy Ty znowu dasz się nabrać i trzeci lub kolejny raz zaproponujesz jej spotkanie, to ona wtedy się dowartościowuje, że pomimo dwukrotnego odrzucenia Ciebie nadal ma Cię w garści, a Ty będziesz za nią gonił, jak wierny piesek.

  • Dlatego nie ma sensu proponować spotkanie więcej niż 2 razy, jeśli dziewczyna podała wymówkę przez telefon bez alternatywnego dnia spotkania
  • oraz nie ma sensu proponować spotkanie ponownie, gdy dziewczyna odwołała spotkanie w dniu spotkania i okazała tym kompletny brak szacunku do Ciebie
    i Twojego czasu, bo mogłeś inaczej sobie zaplanować czas, gdybyś wiedział
    z wyprzedzeniem, że ona się nie pojawi!
  • Dziewczyna nie chce się spotkać – Odczytanie braku zainteresowania to ulga

    Nie daj się nabrać na złudne nadzieje i bawienie się Tobą, żeby coś się działo w jej życiu ani nie ulegaj samemu takiej bezradności, że lepiej błagać i latać za niezainteresowaną dziewczyną niż za żadną dziewczyną.

    To strata czasu, który mógłbyś przeznaczyć na zainteresowaną dziewczynę, do której mógłbyś zagadać w codziennym życiu.

    Jak zagadywać do dziewczyn i doprowadzać do kolejnych 10 spotkań oraz utrzymywać związek odkryjesz w kursach konwersacji i programach 12 randek oraz utrzymania związku.

    Dzięki nim przestaniesz się przejmować, gdy dziewczyna nie chce się spotkać, ponieważ będziesz miał 5 do 10 dodatkowych numerów telefonu do obdzwonienia, więc ta jedna, dwie czy nawet trzy dziewczyny, które nie będą chciały się spotkać, to żaden problem i kropla w oceanie możliwości.

    Tego Ci serdecznie życzę i jest to nieuniknione, gdy studiujesz temat i stosujesz w życiu.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Napisz w komentarzu, ile razy miałeś w zwyczaju proponować spotkanie, gdy dziewczyna nie chce się spotkać. Po ilu razach czułeś się z tym źle? Mnie po 3 razie było już niedobrze i czułem się źle, jak jakiś żebrak, dlatego zasadę 2 odmowy i nara uznałem za maksimum, a czasami już po 1 wymówce przez telefon wiedziałem, że dziewczyna się mną tylko bawiła.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (7 votes cast)
    Dziewczyna Nie Chce Się Spotkać. Ile Razy Proponować Spotkanie?, 5.0 out of 5 based on 7 ratings

    Poszukiwano

    • ile razy proponować spotkanie
    • gdy dziewczyna nie chce się spotkać
    • jestesmy z roznych miejscowości jak sie umowic na pierwsze poznanie się
    • kiedy spotkac sie pierwszy raz jak ludzie sie nie znaja
    • odwolala spotkanie bez propozycji następnego

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 109 comments… read them below or add one }

    XTRO September 7, 2017 at 19:56

    zamiast uganiać się za 1 niezainteresowana lepiej poznać w tym samym czasie 10 innych.

    Reply

    Adruian September 10, 2017 at 09:11

    też tego nie ogarniam, po co na siłę przekonywać, jak to mówią – nie ma ludzi niezastąpionych :b

    Reply

    ktoś March 22, 2018 at 13:57

    A co jeśli się żadna inna nie chce się poznać?? Ciekawe czy gdyby np. 70 kobiet pod rząd dało ci kosza to też byś tak śpiewał wesoło.

    Reply

    Kuba March 22, 2018 at 14:11

    Bywało i tak :)

    Reply

    Paweł Grzywocz March 22, 2018 at 14:14

    Gdy jest się osobą początkującą, uczącą się nawiązywania relacji i więcej niż kilkanaście do 20 dziewczyn pod rząd nie jest zainteresowana (nie chce rozmawiać albo rozmawia z grzeczności i nie spotyka się potem ani razu), to znaczy, że najprawdopodobniej popełniamy zbyt katastrofalny błąd lub zestaw błędów, które w przewidywalny i powtarzalny sposób zniechęcają każdą dziewczynę. Należy te błędy i poprawne zachowania znaleźć w kursach lub ewentualnie w artykułach, a następnie zlokalizować i skorygować w swoim zachowaniu. Wszystko ma swoją przyczynę. 50% zależy od nas, prezencja, pewność siebie, rozmowa, swoboda, a drugie 50% to przypadkowa dziewczyna, czy jest wolna, zainteresowana, nadająca na podobnych falach. Nie można 100% swoich porażek zrzucić na kobiety, które stanowią tylko 50% rezultatu, że rozmawiała dla zabawy, jest po rozstaniu, boi się, jest nieufna, zajęta, szuka kogoś innego itp. Ponieważ w pozostałych 50% rezultatów mamy wpływ na to, jak się prezentujemy. Idąc jeszcze głębiej jest to temat naszej psychiki, tego jak interpretujemy zdarzenia. Dla rozwiniętego psychicznie, dojrzałego emocjonalnie mężczyzny niechęć dziewczyny do spotkania będzie jakąś tam informacją zwrotną, niedopasowaniem się do siebie, wolną wolą dziewczyny, nie każdy musi się każdemu podobać. Z kolei niedorozwinięty, niedojrzały psychicznie mężczyzna będzie wszystko interpretował jako cios w jego dumę, porażkę, dowalenie mu oraz będzie szukał winy w zewnętrznych czynnikach, jak np. wzrost, kształt twarzy, miejsce zamieszkania, chamskość lub głupota dziewczyn. Wszystko byle nie zastanowić się, co można robić inaczej, żeby polepszyć rezultaty oraz wszystko, byle nie trzeba było się wysilić ponad przeciętność. Taki słomiany zapał, a potem kwik, że żadna mnie nie chce. Taka osoba potrzebuje wziąć się do porządnej, codziennie pracy nad sobą i stawiania czoła swoim wymówkom i lękom. Albo będzie się nad sobą w kółko użalać i wmawiać sobie wymówki, zrzucać z siebie odpowiedzialność na kogoś lub coś innego niż ich praca, wysiłek, autokoretka. Innej drogi nie ma. Albo idziesz do przodu. Albo kopiesz sobie grób.

    Reply

    me_how September 7, 2017 at 20:49

    Ile? Tyle, ile każą turbo-spece z PUA, czyli do oporu, nawet 100 razy jak będzie trzeba ;) A tak na serio, to nawet trudno mi sobie wyobrazić, jak to jest wk***jące dla kobiet, gdy nie chcą się spotkać, a gość dzwoni i truje doopę. Dlatego często robią się wręcz oschłe, żeby w końcu się od nich odczepić. No tak, teraz to wiem, ale kiedyś chodziło się za dziewczynami i “przekonywało ” do siebie. Wstyd mi teraz, ale co robić, czasu się nie cofnie. Najgorsze, że w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że kobiety są głupie i podłe, a one zwyczajnie nie były zainteresowane i chciały po prostu, żebym dał im spokój. No cóż, lepiej się ogarnąć późno niż wcale…

    Reply

    Michał Lxxx September 7, 2017 at 21:19

    Paweł,
    warto wspomnieć również o sytuacji, gdy kobieta NIE ODBIERA telefonu, gdy dzwonimy do niej celem umówienia spotkania.

    Ja wówczas przyjąłem taką zasadę (oczywiście nie dzwonimy w piątek i sobotę):
    - dzwonię 2 razy jednego dnia w różnych godzinach, np. 12:00 i 18:00
    - jeżeli kobieta nie odbierze, to dzwonię 1 RAZ dnia następnego o np. 15:00
    - jeżeli znów cisza, to ewentualnie mogę zrobić DZIEŃ PRZERWY i zadzwonić, znów 1 OSTATNI raz o jakiejkolwiek godzinie.

    Jeżeli po 4 próbach jest cisza, to KASACJA NUMERU.

    Każdy nosi telefon przy sobie, a kobieta zainteresowana z pewnością ODEZWIE SIĘ – oddzwoni, napisze, odbierze.

    Dzwonię ‘MALEJĄCO” w takim sensie, że 2 razy, 1 raz i dzień przerwy po to, aby kobieta wyczuła, że SPADA MOJE ZAINTERESOWANIE, jeżeli ona gra w jakieś gierki.
    Chodzi o to, że kobiety czasami źle interpretują zasadę bycia wyzwaniem i “grają niedostępne” ;-) , bo jakaś durna koleżanka tak jej nagadała.
    Przy takim systemie dzwonienia wychodzi wszystko, no i szanujemy się odrzucając niezainteresowaną kobietę, jednocześnie nie dając jej nadmiaru walidacji.

    Reply

    gtrhdfgn September 10, 2017 at 13:41

    Polecam pierwszy telefon po miesiącu. To dopiero zaskoczenie!

    Reply

    Paweł Grzywocz September 10, 2017 at 21:44

    Wtedy dziewczyna ma prawo stwierdzić, że jesteśmy jej jakąś rezerwową opcją albo w ogóle ma prawo się obrazić lub nas po prostu olać.

    Reply

    Zbyszek September 13, 2017 at 12:38

    Co jeśli tuż przed wakacjami zadzwoniłem do dziewczyny, ale na dzień kiedy zaproponowałem spotkanie ona powiedziała, że w tygodniu pracuje. Ale podała inny termin (niedziela), która dla mnie nie pasowała. Powiedziałem dla jej, że w takim wypadku spotkamy się kiedy indziej. Bo już nie było czasu aby się spotkać. Normalnie bym zadzwonił za tydzień, aby znowu zaproponować spotkanie, tym razem bym tak zorganizował wszystko aby niedziela mi pasowała. Ale już kilka dni później byłem w swojej rodzinnej miejscowości oddalonej o ponad 100 km.
    Od tamtego momentu (końcówka czerwca) była cisza z mojej strony. Nie widziałem sensu aby się z ją kontaktować w tym okresie wakacyjnym kiedy i tak spotkanie się było by jeszcze bardziej problematyczne. O tym aby pisać dla samego pisania to już nawet nie będę wspominał.
    Mam zamiar do jej zadzwonić gdzieś na początku października. Jak myślisz Pawle, powinienem normalnie jakbym zabrał jej numer tydzień wcześniej zaproponować spotkanie na niedzielę i czekać na jej reakcję. Czy też wspomnieć o tym, w jakiś delikatny sposób, że dopiero jakiś czas temu wróciłem do miasta i następnie zaproponować spotkanie?
    Dodam, że znam tą dziewczyny z tego, że wspólnie pomagaliśmy przy organizacji festiwalu studenckiego. Na początku nie zwracałem na ją uwagi. Ale po jakimś czasie sama zaczęła się ze mną droczyć. I na sam koniec tego festiwalu zapytałem o numer i mi go bez problemu podała.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 13, 2017 at 13:10

    Skoro nie pasowała Ci niedziela, to miałeś podać alternatywny termin. Nie może być tak, że Ty oczekujesz przez dziewczynę podania alternatywnego terminu, gdy jej nie pasuje, a gdy Tobie nie pasuje jej termin, to już Ci się nie chce podać alternatywnego terminu. Dlaczego? To błąd. Powinniście się wymieniać alternatywnymi terminami aż do skutku. Miałeś podać jej np. następną niedzielę a nie mówić, że spotkacie się “kiedy indziej”, czyli nie wiadomo kiedy i zostajesz z niczym, we mgle, nie wiadomo, czy ona nie jest zainteresowana czy faktycznie nie macie czasu i co masz potem robić… czekać na cud?

    I co z tego, że jesteś oddalony o 100 km. Czy to jakiś koniec świata? Brak transportu stamtąd? A może nie podoba Ci się ta dziewczyna na tyle, żeby wracać do niej 100 km.

    Jakby mi się dziewczyna podobała, to bym do niej jechał na randkę co 2 tygodnie te 100 km i potem randkowałbym na miejscu po wakacjach.

    A tak równie dobrze mogłeś pogrzebać swoje szanse, bo przez 3 miesiące to się może wiele zmienić. Rozumiem, jakbyś za granicę wyjeżdżał, że należy odpuścić na 3 miesiące, ale z powodu 100 km. Ile Ty masz lat? 13, że to dla Ciebie przeszkoda…

    Tak, zadzwoń normalnie, jakby nigdy nic i wymieniajcie się terminami aż do skutku lub jej wymówki, że ona tak daleko nie planuje. Nawet na tydzień do kilka tygodni do przodu można się umawiać.

    Nic nie mów, że wróciłeś do miasta. Tylko się pogrążysz, że jesteś jakiś dziwny, że z powodu 100 km nie mogłeś się 3 miesiące odezwać i spotkać.

    Ok, teraz przeczytałem, że jesteś studentem, natomiast Twoje umiejętności korzystania z transportu pozostały chyba na etapie dużo wcześniejszym. 100 km – też mi przeszkoda. Przy okazji zastanów się, co będzie za 2 do 3 lata, bo jeśli ona też mieszka 100 km w przeciwnym kierunku, to już w ogóle się wasza relacja posypie, więc po co w ogóle na nią tracić czas i zawracać głowę 2 lata. O takim związku przeczytaj tutaj.

    Reply

    Zbyszek September 13, 2017 at 14:50

    Jak to tak ująłeś rozumiem o co chodzi. Po prostu nie jestem tak ją zainteresowany, aby do jej tą odległość jechać. Skoro jak chcę się tam dostać w innych sprawach to jestem w stanie tego dokonać, to tu nie chodzi o dystans.
    O dziwo nawet jakoś nie bardzo jest mi szkoda na myśl, że mogłem tu pogrzebać swoje szanse.

    Reply

    Jacek September 7, 2017 at 22:11

    Ja to w ogóle miałem w głowie naśmiecone nastawienia z filmów pt. zakochanie od pierwszego wejrzenia, przeznaczenie,pisanie wierszy na dobranoc, skończę wymieniać bo ze śmiechu upadnę z krzesła:) . Jak widzę jak w konia dziewczyny robią moich znajomych to mi ręce opadają,czasem coś próbuje doradzić,ale słyszę że znowu z Grzywoczem wyjeżdżam,ona będzie moja bo jestem zajebisty, przestałem już w ogóle poruszać te tematy,tylko przytakuje.A jak chodzi o dzwonienie to po przerobieniu Tranzycji jak na dłoni widzę czy w ogóle jest sens pytać o nr czy tylko powiedzieć cześć i miło było Cie poznać, więc o płaszczeniu nie ma mowy.Sens życia,praca,studia,język angielski,edukacja, stary tu nie ma czasu ani sentymentów na jakieś tracenie czasu na nie zainteresowane dziewczyny, o zgrozo na nie przespane noce zastanawiając się czy coś z tego wyjdzie, tak jak mój znajomy, dziewczyna rzuciła po 2 latach go w maju mówiąc, że musi odpocząć i w październiku da mu znać czy wróci, powiedziałem mu , że to koniec a on jest kołem zapasowym na wszelki wypadek, ale on woli czekać, nieświadomy chłopak.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 7, 2017 at 22:20

    Ja czasami po komentarzach na youtubie zaczynam się łamać, że może ludzie są zbyt leniwi, zdesperowani, oszukani, żeby cokolwiek w tych sprawach ogarnąć i mają jakieś swoje wizje. Chociaż z drugiej strony jestem z tym pogodzony. 99% facetów odrzuca to, o czym mówię i tak już jest. Ich sprawa. Choćby moja strona miała pomóc tylko 1 osobie, jaką ja byłem kiedyś, to warto ją robić. A poza tym przez te ostatnie lata tyle się sumarycznie nazbierało wyświetleń i czytelników, że mnie co dłuższe wyjście na miasto ktoś rozpozna lub zaczepi. Także gdzieś Ci faceci istnieją, a integruje ich Internet, bo w prawdziwym życiu takiego spotkać, to bardzo rzadkie. Jeden dobry kolega mi się kiedyś przyznał, że coś tam czytał kiedyś o tych tematach i mu się parę rzeczy przydało, ale to dopiero po paru latach znajomości, gdy już znalazł moją stronę przez przypadek. Także faceci są tak skryci w tych sprawach, tak wstydliwi, że nawet jakby czytali, to by Ci się nie przyznali w większości przypadków.

    Reply

    Kuba September 7, 2017 at 23:37

    Jacek, odnośnie tych oznak zainteresowania. Ostatnio zacząłem podczas rozmowy zapoznawczej mieć je gdzieś. Obrałem taktykę, podoba mi —> prowadzę rozmowe, trzymam pewny siebie kontakt wzrokowy okazuję zainteresowanie- –> pytam o numer BUM. Zabrałem we wtorek numer od dziewczyny która była, w przeciwieństwie do mnir cała w nerwach, ręce jej dykotały. Doszedłem tym do wnioski, że to też jest czynnik wpływające na to czy dotknie, będzie jakoś bardzo rozmowna itd. Reasumując, nie chce zostawić cokolwiek w tym przypadkowi, wole oddać strzał. Ostatnio śmiałem sie sam do siebie, że w jeden miesiąc zrobie zeszło roczną ilość kontaktów :) w niedzielę zobaczę co wyjdzie z tych numerów. Obecnie na tym polu numerów zrobiłem bardzo duży skok w przód, teraz będę pracował żeby to samo zrobić ze spotkaniami, przepadek nie będzie kierował moim działaniem.

    Reply

    Kuba September 7, 2017 at 23:39

    Tak BTW dziękuję Paweł za lekturę, akurat nie mogę zasnąć :)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 8, 2017 at 10:31

    To super. Tu się dopiero zaczyna zabawa. Ile z tych numerów telefonu czy maili, które akceptuję na ulicy będzie można przekuć w spotkanie. Jak się będzie wam rozmawiać przez telefon lub pisać na mailu (do 5 wiadomości) zależy od tego początkowego kontaktu. I wtedy wychodzi, czy te dziewczyny zostawiły kontakt z grzeczności czy nie. Powstają też wnioski, ile trzeba zbudować konwersacji, żeby potem było dobrze.

    Reply

    Karol Kara September 8, 2017 at 11:57

    Witaj Pawle. Jestem twoim stałym czytelnikiem, lecz do tej pory nie udzielalem sie na tej stronie. Postaram sie rowniez dorzucić swoje ziarnko do dyskusji od czasu do czasu. Mieszkam w Nowym Jorku, gdzie środowisko do poznawania kobiet jest nieco inne niż w NASZEJ UKOCHANEJ POLSCE.
    Ale o tym innym razem.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 8, 2017 at 12:29

    Witaj. Podobało mi się video: “10 Hours of Walking in NYC as a Woman”. Wiadomo, że faceci tam fatalnie zagadują, ale właśnie przez to kobiety w takich miastach reagują sceptycznie. Z tego, co słyszałem z innych źródeł, to wcale nie jest tak, że zachód to kraina mlekiem i miodem płynąca, gdzie każda kobieta zaczepiona na ulicy w celu zapoznania się będzie rozmawiać. Nawet w Brazylii tak nie ma, o czym opowiadał mi kursant tam mieszkający. Ludzie robią tzw. “small talk”, czyli “how are you; good, how are you” i tyle. Jak chcesz coś więcej, to muszą iść albo podchodzą do tematu poznawania się na ulicy z podobną rezerwą, co u nas.

    Reply

    Michał Lxxx September 8, 2017 at 18:34

    Karol Kara,
    chętnie poczytam Twoje spostrzeżenia dot. poznawania kobiet w sytuacjach dnia codziennego.

    Naprawdę jestem ciekaw jak to rzeczywiście wygląda w takich metropoliach jak Nowy Jork, jak kobiety reagują na rozmowy zapoznawcze w miejscach publicznych ?
    Jakie jest nastawienie Amerykanów do związków i jak w “zachodnich” realiach działają na kobiety zasady czasu, przestrzeni, wyzwania itd.

    Reply

    gtrhdfgn September 10, 2017 at 13:48

    Również jestem ciekaw. To tak jeszcze ktokolwiek ma jakąś moralność? Zachód, rozpusta, rozwiązłość. Z tym mi się to kojarzy. W szczególności USA kojarzy się z facetami, którzy rozwodzą się, gdy kobieta przytyje i szukają młodszej, albo już wcześniej szukają.

    Reply

    mbvb September 8, 2017 at 18:08

    Panie Pawle, jak zapomnieć o kobiecie, z którą się dobrze dogaduję i widzę po niej zainteresowanie? Mam obawy, że może być toksyczna i karmić się uwagą innych mężczyzn. Na domiar jak wyjedzie na studia będą nas dzielić kilometry ok.200.Jak tą sprawę rozwiązać?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 9, 2017 at 01:57

    Podstawą zapominania jest brak kontaktu. Nie wiem, czy jesteście w związku czy nie. Jeśli nie, to ja bym się w to nie pakował. A jeśli jesteście, to bym powiedział: “Jak tam kogoś poznasz, to spoko” i byłbym gotowy na oficjalne rozstanie. A jeśli nie chcesz się rozstawać i ona nie chce, to pozostaje wam się męczyć, jak w artykule: “Czy warto zaczynać związek na odległość – szanse“.

    Reply

    Karol Kara September 8, 2017 at 21:26

    Tak, widzialem ten film. Powstał rownież inny rowniez ciekawy o kobiecie chodzącej na Manchattanie z uwypuklonymi ksztaltami. Byla ciagle napastowana przez mezczyzn. W kolejnym nagraniu widzimy jak spaceruje w muzułmańskim stroju odslaniajacym odrobine ciala i nikt jej nie zaczepia, ani nawet nie zwraca jakiejś większej uwagi.
    Powiem szczerze ze idąc ulica malo kobiet spoglada mi prosto w oczy czy tez w twarz gdy sie mijamy. Lubię je nieco prowokowac i patrzeć sie w ich oczy gdy maja zalozone okulary przeciwsloneczne. Wiem ze niektóre z nich to bardzo peszy, bo w koncu po to je noszą (aby sie za nimi ukryć). A tutaj kobiety czesto noszą przeciwsłoneczne okulary cały rok. Nawet gdy jest mróz w zimie. Oczywiście poto by sie mogły za nimi bunkrowac.

    Reply

    Paweł September 8, 2017 at 22:33

    Paweł ,czytam Cię od wielu miesięcy i generalnie zgadzam się prawie ze wszystkim, co piszesz w swoich materiałach. Natomiast czasem nie podoba mi się to Twoje zero – jedynkowe myślenie.
    Cytat: “Gdy dziewczyna 2 razy odmawia spotkanie to jest koniec, czyli 2 razy podała wymówkę przez telefon bez alternatywnego terminu lub 1 raz odwołała spotkanie w dniu spotkania bez podania alternatywnego terminu!”
    Oczywiście co do zasady masz rację. Natomiast czy nie możesz napisać: “najprawdopodobniej koniec”. Czy nie może być sytuacji, że poznajemy dziewczynę, która jest zajęta. Dwa razy odmawia nam spotkania. Po prostu ma zasadę, że nie spotyka się z innymi facetami, gdy jest w związku. Jednak za kilka miesięcy po jej związku nie ma śladu. Ona odmówiła nam z powyższego powodu, a nie że coś wielkiego zawaliliśmy. Moim zdaniem warto wtedy ponowić próbę jeszcze jeden raz (to tylko moje skromne zdanie).
    I druga sytuacja: Czy nie może być sytuacji, gdy w dzień umówionej randki dziewczyna dowiaduje się o śmierci swojej mamy? Czy wtedy gdy nie poda alternatywnego terminu (chętnie spotkam się z Tobą dzień przed pogrzebem!) mamy ją definitywnie skreślić? Jako wykształcony człowiek zdajesz sobie sprawę, że trochę przejaskrawiam.

    Pomijając te drobiazgi – mam jeszcze do Ciebie dwa pytania: czy Twoim zdaniem skuteczne jest umawianie spotkań twarzą w twarz? Według mnie to też jest męskie pokazanie intencji, a nie chowanie się za literkami na Facebooku czy telefonie. I druga sprawa – czy uważasz, że dopuszczalne jest spotykanie się z dziewczyną od razu po pracy? Mieszkam daleko i preferuję umawianie się na tę powiedzmy 17, niż wracać do domu i przyjeżdżać na randkę na 20 – 21. Co Ty o tym sądzisz? Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedź.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 9, 2017 at 02:13

    Nie mogę tak napisać, że najprawdopodobniej, bo to jest niepewne, a według tych zasad to jest pewny koniec. Jeśli z jakąś dziewczyną jakimś cudem udałoby się zbudować udany związek po 2 odmowach lub odwołanym spotkaniu, to jesteś wyjątkiem 1 na 1000, o którym nie ma sensu wspominać i robić ludziom złudnych nadziei. Dziewczyna, która jest zajęta, to zupełna inna para kaloszy. Zupełnie inny temat. Ona jest poza zasięgiem, ale zasada 2 wymówek nadal obowiązuje i po nich, to ona musi się zgłosić kiedyś, że jest już wolna. Patrz raport: “Jak traktować zajętą dziewczynę”. To jest zupełnie inna sytuacja, gdy ona była zajęta. Bez sensu byłoby ten wyjątek dopisywać za każdym razem, że 2 wymówki to koniec, chyba że dziewczyna jest w związku i odezwie się za pół roku.

    To są głupoty o tej śmierci mamy. Nie ma czegoś takiego. To znowu przypadek 1 na 1000. To Twoje męskie ego broni się przed brutalną rzeczywistością. Nie chcesz zaakceptować brutalnej rzeczywistości. Łapiesz się brzytwy. Twoje ego próbuje racjonalizować, usprawiedliwiać brak szacunku i brak zainteresowania kobiety. Szuka jakiegoś przypadku 1 na 1000, w którym jednak dziewczyna była zainteresowana, ale matka jej zmarła albo ma chłopaka i dlatego podała 2 wymówki. Dobre żarty. Nie ma czegoś takiego. 99,9% przypadków dziewczyny ściemniają wymówkę i tyle.

    A czy Tobie kiedyś ktoś zmarł i dlatego nie pojawiłeś się na randce? Nie, bo faceci zawsze przychodzą na randki lub podają inny termin.

    Wyjątkiem jest np. choroba dziewczyny. Dziewczyna jest chora, ale wtedy najlepiej nie proponować jej spotkania, a jeśli odwołuje, to ok, może mówi prawdę. Dzwonisz wtedy za 10 do 14 dni, gdy będzie zdrowa i oceniasz jej reakcję.

    Nie jest skuteczne umawianie spotkania twarzą w twarz. To potworny strzał w stopę. Zbyt duże zainteresowanie. Zabicie tajemniczości. Stawianie dziewczyny w krępującej sytuacji, gdy będzie chciała odmówić. Zbyt duża presja. Zbyt duża szybkość. Desperacja. Zabijanie wyzwania. Gdy pytasz tylko o nr telefonu, to nie wiadomo, czy go w ogóle wykorzystasz. Nie wiadomo, kiedy zadzwonisz. To zupełnie niezobowiązujące. A nawet jeśli poda go z grzeczności, to potem może po prostu nie odebrać lub podać wymówkę przez telefon i nic się nie stało. Zero krępacji. Dlatego nie ma sensu umawiać spotkań twarzą w twarz. Lepiej zapytać tylko o nr telefonu. To bardzo ważny krok, który sprawdza wstępnie zainteresowanie dziewczyny. A proponowanie od razu spotkania jest dla niej przytłaczające i desperackie.

    Spotykanie się od razu po pracy odradzam, ponieważ randka to ma być relaks, a po pracy większość ludzi potrzebuje się odświeżyć, zresetować, odpocząć chwilę, zjeść coś, przebrać a nie gonić od razu po robocie na jakąś randkę. Poza tym wtedy też nie odkrywamy tak zainteresowania dziewczyny, bo ona nie musi specjalnie się przygotować na randkę, tylko odbębnia ją prosto po robocie. Dopuszczam taką możliwość, gdy dziewczyna jedzie do domu godzinę lub dłużej i musiałaby potem wracać drugie tyle na randkę, ale można to rozwiązać w taki sposób, że Ty pojedziesz do jej miejscowości. A jeśli nie możesz, bo nie masz samochodu i nie ma jak wrócić o wieczornej porze, to ok pozostaje spotkanie bezpośrednio po jej pracy.

    Ty możesz być od razu po pracy. Gorzej z dziewczyną. Chciałbym, żebyśmy oboje byli na randce w najlepszych humorach, odświeżeni, wypoczęci, przebrani. Niestety może to być czasami niemożliwe albo trudne do zrealizowania, to trudno.

    Reply

    Sla October 27, 2018 at 22:43

    A co jeśli chciałbym umówić się z dziewczyną z pracy którą widuje codziennie tak 2 godzinki po pracy, czy to ma sens? Mieszkamy kilka km od pracy. Czy bezpośrednie zapytanie o spotkanie po pracy np. na kawę twarzą w twarz nie jest zbyt zobowiązujące? Nie chce pytać o numer telefonu bo gdyby się zgodziła na spotkanie to wtedy na tym spotkaniu bym o niego zapytał a nie chce dzwonić i pytać czy by się ze mną umówiła skoro widzę ją codziennie. Codziennie rozmawiamy ( jest aktywna, słucha i zadaje pytania) i spoglądamy na siebie z oddali więc pomyślałem że coś zadziałam mimo że ma faceta :P Zresztą co nie dziwne bo dzisiaj znaleźć atrakcyjną i wolną kobietę to sztuka, ale często tkwią one na zasadzie przetrzymania aż znajdzie sobie kogoś innego. Być może ma cechy toksycznej kobiety (czytałem artykuły), ale która ich nie ma? Ja sam mam mnóstwo wad, ale pracuje dzięki Tobie i Twoim materiałom by być lepszym. Ona ma też dużo zalet np. jest aktywna w pracy i poza nią, dba o siebie, nie jest materialistką i potrafi się odwdzięczyć często coś postawi jakąś małą przekąske w pracy czy coś.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 27, 2018 at 23:27

    Gadasz, jak potłuczony : ), idealizujesz dziewczynę. Ona ma chłopaka, jest dla Ciebie miła, bo pracujecie razem, być może daje trochę oznak zainteresowania, żeby się dowartościować Twoją uwagą i narobić nadziei, a Ty już się pogodziłeś z jej potencjalną toksycznością, z tym, że ma chłopaka i snujesz jakieś wspólne wizje z nią i gloryfikujesz jej charakter, o którym tak naprawdę nie masz pojęcia, bo to, że dziewczyna dobrze pracuje i jest miła kompletnie o niej nic nie mówi i może być związkowym potworem. Z kolei pytając, czy się umówi, to w ogóle tragiczny sposób, którego odradzam w każdym materiale. Unikaj słów typu umówisz, dasz się zaprosić, czy byś chciała, pójść na kawę ze mną itp. randkowe, oficjalne, ciężkie bzdety, które tylko wprowadzą ciężką atmosferę i zabijesz sobie dobry kontakt z nią w pracy. Pytasz po prostu o numer, a potem dzwonić i po proponujesz po prostu termin spotkania “spotkajmy się tu i tu, dasz radę?” zamiast jakieś “umówisz się ze mną”. Totalna amatorszczyzna. Wyszukaj artykuł w google: “Jak zdemaskować zainteresowanie dziewczyny przez telefon” i “Jak powiedzieć dziewczynie, że mi się podoba i chcę z nią być”. Czy na pewno czytasz moją stronę? Bo chyba coś za mało i zbyt krótko. Samo zapytanie o numer już Ci wieeeele powie o jej zainteresowaniu. Być może dziewczyna Ci powie, że przecież ma chłopaka i możecie się spotkać najwyżej po koleżeńsku albo Ci powie, że możecie się spotkać w pracy albo po pracy albo spyta, po co Ci jej numer telefonu, czyli będzie niezainteresowana, a Ty już byś chciał się z nią od razu umawiać, żeby tylko bardziej wdepnąć pedał gazu do podłogi i ją przycisnąć, postawić pod ścianą i skrępować, żeby tylko nie mogła Cię odrzucić, olać, podać wymówki. Może od razu jej przystaw pistolet do głowy, żeby się z Tobą umówiła. Potrzebujesz tego głównego kursu 12 randek do związku. Bez niego lepiej niczego nie rób, bo bierzesz się za rozbrajanie bomby, która wybuchnie Ci w twarz.

    Reply

    Sla October 28, 2018 at 21:01

    Ale mi już takie bomby “wybuchły” kilka razy i nadal żyje i nawet mam sie coraz lepiej :P hehe. Oczywiście to były inne sytuacje. Tak w ogóle to czytam Twoje materiały regularnie od 3 miesięcy i naprawdę czuje zmianę bo staram sie wdrażać tą wiedzę w życie i zacząłem działać!! Bo wiem że te rady bez działania niczego nie zmienią. Najpierw czytałem darmowe poradniki, a teraz “Pewność siebie w 90 dni”.
    Tak się wkręciłem w te poszerzanie strefy komfortu, że już sam się nie poznaje jak sie zmieniłem w ostatnich miesiącach, ludzie wokół mnie również. Przejmowałem się ich opinią a teraz zacząłem mieć zlew i dobrze się bawię. Myślę że ja pół roku temu a teraz to jest po prostu dzień do nocy:) Byłem bardzo zakompleksiony. Jak zagaduje to nakręca mnie pozytywny feedback. Oczywiście przy naprawdę ładnych dziewczynach jest jeszcze zdenerwowanie.
    Zmotywowałeś mnie do działania bo jak to pisałeś “czas i tak przeminie” ale również kolejne sytuacje gdzie kobiety kręciły się wokół mnie, pacały w ramię czy śmiały się z moich żartów ja to odbierałem jako zwykłą rozmowę i nic nie robiłem! Jak sobie pomyślę ile przez ostatnie lata kobiet dawało konkretne oznaki zainteresowania to żałuję że nie znalazłem Cię wcześniej. To były bardzo atrakcyjne dziewczyny ale miałem tak zaniżone poczucie własnej wartości że nie dopuszczałem do siebie myśli że taka fajna laska może się mną interesować. No i jestem typem samotnika, więc umiejętności obycia w towarzystwie kobiet były mierne. To wszystko dopełniało towarzystwo narzekających kolegów.
    Odstawiłem wszystko co negatywne. Oczywiście jeszcze dużo pracy przede mną ale cieszę się bo czuje taką dziecięcą ciekawość by sie rozwijać.
    A wracając do tej dziewczyny miałem takie zapytanie do Ciebie bo w jednej z lekcji kursu PSW90 dni mówisz że pewny siebie mężczyzna bierze co swoje i nie zastanawia się więc chciałem być konkretny. Mam wspólny kontekst, dowód społeczny bo co rusz w pracy kręcą się i zagadują mnie kobiety, myślę że zdałem test fizycznej atrakcyjności, ona dobrze się przy mnie czuje np. wybucha śmiechem z moich żartów kiedy inni tylko się uśmiechają.
    Z tym zabraniem numeru to też nie jest takie oczywiste bo jej numer ma też kilku jej bliskich współpracowników. Pracujemy w dużym zakładzie i często jesteśmy poza biurem. Nie mamy telefonów służbowych tylko prywatne i tak się kontaktujemy. Więc jak zapytam o numer to pomyśli że zawodowo chociaż nie współpracujemy bezpośrednio więc może jednak.
    Nie chcę się za długo czaić bo wpadnę w szufladkę kolega. Staram się za dużo o sobie nie opowiadać tylko gadać na luźne tematy. A to że ma faceta to wiem bo kiedyś jak gadaliśmy w większym gronie to wspomniała że była z nim w kinie na jakimś najnowszym filmie i to wszystko.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 28, 2018 at 21:59

    Gratuluję pracy nad sobą. Pozostaję przy tym, że nie jest dobrym pomysłem umawianie spotkania twarzą w twarz. To stawianie dziewczyny w krępującej sytuacji, gdy będzie chciała odmówić. Zbyt duża presja. Gdy pytasz tylko o nr telefonu, to nie wiadomo, czy go w ogóle wykorzystasz. Nie wiadomo, kiedy zadzwonisz. To zupełnie niezobowiązujące. A nawet jeśli poda go z grzeczności lub zawodowo, to potem może po prostu nie odebrać lub podać wymówkę przez telefon i nic się nie stało. Zero krępacji, a twarzą w twarz jest to zbyt bezpośrednie i desperackie, szybkie. Lepiej zapytać tylko o nr telefonu. To bardzo ważny krok, który sprawdza wstępnie zainteresowanie dziewczyny. A proponowanie od razu spotkania jest dla niej przytłaczające i zbyt oczywiste.

    Reply

    Sla November 14, 2018 at 22:13

    Wracam do pracy po dłuższym urlopie a tu obiekt mojego zainteresowania oznajmia że się zaręczyła :P Tzn mówiła to w większym gronie. Oczywiście pogratulowałem jej ale troche się wkurzyłem wewnętrznie. Oczywiście nie dałem tego po sobie poznać. Jakoś długo się nie chwaliła, sam nie wiem czy po prostu zgodziła się z przyzwyczajenia. Gdybym ja oświadczył sie kobiecie mojego życia to chodziłbym z bananem na twarzy od ucha do ucha. Często widzę związki już tak wyeksploatowane pod względem zainteresowania a ludzie po prostu siedzą z przyzwyczajenia bo boją się że już nikogo nie poznają i lepiej już kogoś mieć niż być samemu. Albo Ci wokół to takie łajzy że już lepiej mięć tego w miarę ogarniętego bo ideałów nie ma. Zadaję sobie pytanie czy jeszcze zawracać sobie nią głowę? Bardzo podoba mi się fizycznie ma świetną figurę i ładną buźke i ciężko tak po prostu zapomnieć, tym bardziej że były te oznaki zainteresowania. Dotychczas dostawałem oznaki zainteresowania od kobiet nie w moim typie albo po przejściach, a ona jest w moim typie. Ten jej wygląd chyba mnie zaślepia. Najbardziej wkurzyło mnie to że miałem zapytać o ten numer ale przed tym szukałem okazji by pogadać i pożartować sam na sam. Wolałbym dostać zlewkę ale przynajmniej miałbym jasność . Przyznaje że nie mam wielu opcji dlatego się tak długo czaiłem i robiłem sobie nadzieję.
    Tak poza tym to cały czas buduję pewność siebie i przełamuje strefę komfortu. Czuje się świetnie, zresztą nie pamiętam już kiedy miałem przez tak długi czas radość z życia, dzięki Tobie Paweł. Ci którzy znali mnie wcześniej są czasem zakłopotani tym moim pozytywnym nastawieniem. Wiem że jestem na dobrej drodze i jak będę systematyczny to na przyszły rok będę nie do zatrzymania :)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 15, 2018 at 09:28

    Jakby to nie była kobieta z pracy, to bym się z nią próbował umawiać dla rozrywki, a nóż by mi powiedziała za kilka miesięcy, że jest wolna. Jeśli jest z pracy, to musi pracować w innym budynku, na innym piętrze co najmniej. Nie chciałbym sobie zepsuć opinii w pracy, że ona jest zaręczona, a ja po kilku spotkaniach ją całuję w usta. W zasadzie to na 99% ona tego nikomu nie powie, bo po co miała by się dzielić czymś tak osobistym i to by też o niej źle świadczyło, że randkuje, gdy jest zaręczona, ale po co ryzykować ten 1%, że ona wszystko przekręci, obróci to tak, że spotykała lub spotkała się raz po koleżeńsku (może skłamać, że raz, a spotkała się np. 3 razy), a potem obrócić to tak, że ja się do niej dobierałem, próbowałem czegoś więcej, podczas gdy ona sama mogła nawet flirtować, ale opowie to tak, że to ja jestem nienormalny. Gdyby mi zależało na opinii w pracy, to ten 1% szans na jakieś plotki nie jest wart tej dziewczyny. Generalnie należy takie dziewczyny odpuszczać, bo one się nawet z Tobą nie umówią więcej niż raz po koleżeńsku.

    Reply

    Sla November 17, 2018 at 11:27

    Czyli w skrócie chciałeś powiedzieć że co byś nie zrobił to ona i tak wróci do swojego, sprawdzonego od kilku lat fana. Nie pocieszyłeś mnie Pawle :) Powiem Ci że jest to trochę frustrujące bo mieszkam w mieście około 30 tys ludzi i pracuję w dużym zakładzie i wielu ludzi się tu zna i jak chcesz zagadać do atrakcyjnych kobiet w przedziale wiekowym 23-30 lat to one w 90 % są z facetem od kilku lat albo mężate i dzieciate. Już nawet te średnie są zajęte :P Dlatego jak zagaduje to staram się upewnić że tej kobiety juz więcej nie spotkam żeby nie być obiektem plotek. Co prawda mam 60 km do dużego miasta wojewódzkiego ale na dzisiaj czasowo i kosztowo mogę sobie pozwolić na takie wyjazdy jedynie z 2 razy w miesiącu. Troche też pogoda krzyżuje plany bo robi sie zimno i ciemno i kilka opcji odchodzi.
    Oczywiście nie dołuje się tymi myślami bo one mi w niczym nie pomogą, a chcę się rozwijać i przede wszystkim zmienić swoję życie. Ale z tyłu głowy mam takie myśli kurcze fajne kobiety już w wieku 23 lat wychodzą za mąż, a potem rzucają mi spojrzenia i się czerwienią a ja mogę sobie tylko pogadać i popatrzeć.

    Reply

    Piotrek September 9, 2017 at 00:00

    Hej Paweł!

    Proszę Cię o poradę. Jak mógłbym zachować się, żeby wyszło taktownie w przypadku, kiedy zagadują do mnie dawno nie widziane koleżanki? Zależy mi na tym aby pozostawać dla nich tajemnicą a jednocześnie nie urazić ich swoim milczeniem?

    Pierwsza z nich, koleżanka z liceum z którą w tamtych czasach się lubiliśmy, cztery dni temu po 11 latach od matury napisała do mnie na Facebooku, bo zobaczyła mnie wykonującego moją pracę. Napisała m.in. czy ją pamiętam, co u mnie słychać i wkleiła dwa zdjęcia z córką. Odpisałem jej następnego dnia, że bardzo ucieszyła mnie jej wiadomość po tylu latach i dodałem od ilu lat pracuję w zawodzie i że w wolnych chwilach podróżuję. Na koniec zapytałem co u niej. Nie wiem czy odpisała na tę wiadomość, bo nie logowałem się od kilku dni na Facebooku. Odpisałem, bo uznałem za nietaktowne ignorowanie kontaktu koleżanki z klasy po tylu latach. Co ciekawe widziałem ją dzisiaj w swoim miejscu pracy, bo odbierała stamtąd córkę. Zapytałem tylko czy czeka na nią i przeprosiłem, że nie mogę z nią porozmawiać, bo akurat wykonywałem swoje obowiązki zawodowe. Czy odpisywać na ewentualne kolejne wiadomości, czy już nie? Teraz już wiem, że będę ją spotykał. Czy po prostu pogadać z nią wtedy przez chwilę od czasu do czasu i nie wdawać się w ujawnianie większej ilości informacji o sobie na Facebooku? Co mówić, jeśli zapyta, dlaczego nie odpisałem jej już na FB??

    Druga koleżanka natomiast napisała do mnie wczoraj wieczorem smsa o takiej mniej więcej treści: “Hej Piotrek. Co u Ciebie? Koniecznie musimy się spotkać, bo zapomniałam już jak wyglądasz ; )” Ta z kolei to była dziewczyna mojego znajomego, z którą przez kilka lat utrzymywałem znajomość na stopie koleżeńskiej, nawet po jej rozstaniu z moim kolegą i która wiedziała co się dzieję w moim życiu prywatnym. Jest bardzo ładna, podoba mi się fizycznie i po prostu jako dziewczyna i podczas naszego ostatniego wspólnego spotkania wyznała, że jest blisko podjęcia decyzji o zerwaniu ze swoim chłopakiem i pytała, czy wypada jej pisać do jego przystojnego kolegi. To pytanie utwierdziło mnie w przekonaniu, że nigdy nie będzie już rozważać mnie jako kogoś więcej niż kolegę lub prywatnego doradcę od spraw sercowych. Po zapoznaniu się z Twoimi materiałami podjąłem decyzję o wygaszeniu podobnych koleżeńskich znajomości i od półtorej roku nie mam z nią kontaktu. Ona co jakiś czas się do mnie odzywa, lecz ja konsekwentnie milczę i nie odpisuję na żadną z tych wiadomości. Czy robię słusznie? Trochę mi przykro, bo to w sumie dobra dziewczyna i ona nie wie jakie są moje motywy zerwania kontaktu. Nie odpisałem na jej ostatnią wiadomość. W zeszłym miesiącu widziałem ją spacerującą za rękę z kolejnym chłopakiem. Z jednej strony spotkałbym się z nią, ale ta bardziej rozsądna część mnie pyta: po co? Żeby może znowu wysłuchiwać o jej problemach w związku lub odpowiadać na jej pytania jak się mają moje sprawy sercowe? Jej wiadomości do mnie pozostają bez odpowiedzi od półtora roku. Czy tak ma już pozostać mimo, że trochę mi jej żal??

    Reply

    Paweł Grzywocz September 9, 2017 at 02:31

    Ona tak nie zapyta, dlaczego tam nie odpisałeś, a nawet gdyby, to mówisz, że tam rzadko zaglądasz i wolisz rozmawiać na żywo. A na wiadomości odpisujesz tak, żeby nie wymagały dalszych odpowiedzi. Czyli podobnie jak w przykładach tutaj. Oczywiście nie wspominając nic o spotkaniu, tylko w takim tonie, że u Ciebie świetnie, nigdy nie było lepiej. Ogólne informacje dla niej, gratulacje dla niej, humor, że się spełniasz w zawodzie albo, że tam mieszkasz w tej pracy.

    Tę drugą koleżankę wyprowadź z błędu. Spotkaj się dwa razy na randce i prowadź rozmowę, jak na randce, czyli humor, tajemniczość, zabawa, jakieś zajęcie, zero spraw sercowych. Bądź inny niż zawsze. Po drugim spotkaniu pocałuj w usta. Wtedy się odczepi, jeśli chciała się tylko przyjaźnić. A Ty zdobędziesz ciekawe doświadczenie.

    Poza tym to trochę za mało, że ona spytała Ciebie, czy warto spotykać się z przystojnym kolegą jej chłopaka. Owszem jest to brak klasy i zbyt długi język, ale nie jest to 100% deklaracja przyjaźni. Powinna odsunąć się 2 razy przy próbie pocałunku w usta. Gdy przy pierwszej próbie powie, że chce tylko przyjaźni, to mówisz: “Oczywiście, a co Ty myślałaś? : )”, a po drugiej próbie pocałunku, gdyby powiedziała to samo, to mówisz: “Ale ja tak wyrażam przyjaźń : )”.

    To najlepszy sposób na wygaszenie takich zbyt koleżeńskich znajomości. A jeśli wiesz, że ona na chama będzie Ci się wyżalać, to po prostu odpisuj po 1 do 2 dniach wymówkę, że już masz inne plany, jesteś już zajęty, nie możesz wtedy, może kiedy indziej, dasz znać, a potem nigdy nie dawaj znać, mów, że zawsze chętnie się spotkasz, ale masz teraz napięty grafik.

    Jak się mają Twoje sprawy sercowe? Świetnie, nigdy nie było lepiej. Masz 3 dziewczyny i nie wiesz, którą wybrać. Powymyślaj o każdej z nich coś o wyglądzie i cechach charakteru na podstawie kursu i posłuchaj jej dobrych rad. A najlepiej, to faktycznie zagadaj do tylu dziewczyn, żebyś miał, o czyim wyglądzie i charakterze opowiadać.

    Reply

    Piotrek September 9, 2017 at 12:00

    Dziękuję za świetną odpowiedź! Mam jeszcze kilka pytań i wątpliwości odnośnie tej drugiej koleżanki…

    Napisała ona do mnie w czwartek późnym wieczorem. Przypomnę treść smsa: ?Hej Piotrek. Co u Ciebie? Koniecznie musimy się spotkać, bo zapomniałam już jak wyglądasz ; )?. Jeśli podejmę decyzję o spotkaniu z nią to czy żeby uniknąć odzywania się dopiero po kilku dniach odpisać jej dziś (mamy jednak sobotę) coś w stylu: “Hej, u mnie świetnie, nigdy nie było lepiej! A odnośnie spotkania to wkrótce do Ciebie zadzwonię/odezwę się” czy raczej “”Hej, u mnie świetnie, nigdy nie było lepiej! A kiedy i gdzie chciałabyś się spotkać?” oddając jej tym samym delikatnie inicjatywę? Czy może w porządku będzie jednak jeśli nic dziś nie odpiszę i zadzwonię dopiero jutro wieczorem bądź w poniedziałek i postępował tak jak z nowo poznaną dziewczyną? Czy to byłoby wówczas taktowne oddzwaniać na jej wiadomość dopiero po 3-4 dniach? (A dodatkowo ona wciąż może być w związku…)

    I jak później ewentualnie odpowiadać na pytania w stylu: “dlaczego zamilkłeś aż na półtora roku i ignorowałeś przez ten czas moje wiadomości, życzenia urodzinowe itp.”? Jak mam jej to wytłumaczyć?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 9, 2017 at 17:54

    Zrzuć całą inicjatywę spotkania na dziewczynę, skoro nie spieszy Ci się do spotkania z nią i podejrzewasz, że to nie ma szans na nic więcej niż przyjaźń. Takim dziewczynom na pytanie: “Co u Ciebie? Koniecznie musimy się spotkać” odpisujesz ogólnikowo: “U mnie świetnie, super pomysł/spoko/z Tobą zawsze ; )/chętnie/nie ma sprawy/z pewnością/koniecznie”, czyli akceptujesz 1 słowem, że “spoko” itp., a następnie nie podajesz żadnych namiarów ani nie obiecujesz, że zadzwonisz. Po prostu zwalasz całą inicjatywę spotkania na nią. Ja podejrzewam, że takie dziewczyny tylko tak gadają, że chcą się spotkać, a potem nic nie proponują. Miałem takie sytuacje w życiu. Może ona czeka, że będziesz za nią latał. Dlatego nic nie deklaruj takim osobom. Mówisz: “Spoko” i czekasz, co ona zrobi. Najczęściej ona nie poda żadnych namiarów i masz spokój. Czyli dopóki dziewczyna nie poda dnia, miejsca, godziny albo nie spyta Cię “kiedy”, to masz spokój i odpowiedzi w stylu “spoko” niczego nie ustalają.

    A jakby pytała kiedyś, dlaczego zamilkłeś, to żartujesz, że porwali Cię kosmici albo zamieszkałeś w chatce w górach i nie miałeś zasięgu; byłeś bardzo zajęty; miałeś zazdrosną dziewczynę, która groziła, że jak odpiszesz, to podetnie sobie żyły; piłeś przez ten czas i nie miałeś kontaktu ze światem; byłeś w śpiączce. Mów, że poważnie, naprawdę, a następnie zmień temat, co u niej oraz zapytaj, czy lubi kosmitów albo śpiączkę.

    Reply

    Piotrek September 9, 2017 at 18:30

    Dziękuję, tak też zrobię Pawle. Ahahah! :-D Świetne są te Twoje przykłady! A podoba Ci się mój pomysł?: “Pisałaś do mnie, dzwoniłaś? W takim razie chyba muszę zwolnić mojego asystenta/sekretarkę/agenta/menedżera bo o niczym mnie wcześniej nie poinformowano” :-) Thnx

    Reply

    Paweł Grzywocz September 9, 2017 at 23:02

    Jak najbardziej abstrakcyjne i nierealne muszą te odpowiedzi. Z tą asystentką ona może wywnioskować, że udajesz, że nie otrzymałeś tych wiadomości, a wtedy wyjdzie, że coś kręcisz. Jak można to podkręcić do absurdu? Np. “Mama zabrała mi telefon, zamknęła mnie w piwnicy i byłem bez kontaktu ze światem”.

    Reply

    Damian September 10, 2017 at 22:42

    Paweł, rewelacyjne są te Twoje odpowiedzi! Notuję je a potem powtarzam sobie. Mam prawie cały zeszyt tego, na przestrzeni paru lat uzbierało się tego wszystkiego trochę!

    Mam ogromną prośbę. Czy mógłbyś takie właśnie teksty/odpowiedzi jak “Mama zabrała mi telefon, zamknęła mnie w piwnicy i byłem bez kontaktu ze światem” / ?Co u Ciebie? Koniecznie musimy się spotkać? odpisujesz ogólnikowo: ?U mnie świetnie, super pomysł/spoko/z Tobą zawsze ; )/chętnie/nie ma sprawy/z pewnością/koniecznie? podkreślać? W sensie pisać podkreśloną czcionką (bez pogrubiania), albo jak wolisz to pogrubioną. Tak żeby się wyróżniało to. Zeby można było łatwo wzrokowo dostrzec, czy w danym komentarzu jest jakiś tekst/odzywka, wtedy na 100% nie odpuszczę i przeczytam taki komentarz, a narazie póki co niestety czytam raczej wybiórczo/losowo, bo nie mam aż tyle czasu aby regularnie śledzić całą dyskusję, albo gdy przeczytam artykuł kilkanaście dni po publikacji to nie mam czasu aby nadrabiać czytanie wszystkich komentarzy. I w takich sytuacjach wiedziałbym który komentarz musze przeczytac aby nie przegapić takich rewelacyjnych tekstów.

    Da radę wyróżniać te odzywki? ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 11, 2017 at 11:45

    Ok ; )

    Reply

    Damian September 12, 2017 at 00:07

    Dzięki :) Proszę Cię Paweł abyś za każdym razem takie odzywki w komentarzach wyróżniał :)

    Reply

    Piotrek September 11, 2017 at 20:00

    Update:

    Wczoraj o godz. 21, po 3 dniach od wiadomości koleżanki wysłałem do niej smsa o treści: “Hej M., u mnie świetnie. Super pomysł, z Tobą zawsze ; )” Na chwilę obecną (stan na dziś na godz. 20) zero odpowiedzi. Ciekawe czy w najbliższych dniach się do mnie odezwie, czy też będzie tak jak mówisz, że “takie dziewczyny tylko tak gadają, że chcą się spotkać, a potem nic nie proponują”. A jeśli tak, to jaki jest powód tego, że dziewczyny najpierw przysyłają wiadomość o spotkaniu, a potem milczą. Minęła dopiero doba, także zobaczymy czy do mnie napisze w najbliższym czasie :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 11, 2017 at 20:22

    Powód jest zawsze ten sam. Gdy dziewczyna nie jest zainteresowana, to chce się najwyżej karmić Twoją uwaga.

    Reply

    Damian September 9, 2017 at 01:57

    Ja takim dziewczynom czasami (nie zawsze, zalezy czy mam na to ochotę) mówię otwarcie, że wiem doskonale, że chciały się dowartościować pisząc ze mną i że jest to żałosne. Obnażam jej powody, dla których się tak zachowuje, niech wie, że nie trafiła na jakiegoś idiotę co będzie za nią latał i niech wie, że się z niej śmieję. Jedyny minus (ryzyko) tej sytuacji jest takie, ze teoretycznie mozemy kiedys poznać atrakcyjną dziewczynę, która akurat będzie sie znać z tą, której tak “nagadaliśmy”. Mam przyjemność z tego, że pokazuję jej, ze takie jej zachowanie uważam za dziecinne.

    Tak samo jak w internecie dziewczyna chce nadal pisać (mimo, że popisaliśmy juz na tyle wystarczająco, aby się spotkać na 45-60min) to wtedy mówię jej, że ja nie szukam wirtualnej znajomości i że pisanie jest dobre dla gimnazjalistów i że pół godziny rozmowy jest więcej warte niż pół roku pisania.

    Skoro i tak nic z tego nie bedzie to chociaz ponabijam się z tej pustej gawiedzi i wytknę jej palcami dlaczego ona się tak zachowuje i zwodzi :D Skoro one mogą robić wodę z mózgu nieswiadomych facetów to ja mogę w ramach odwetu obnażyć ich intencje i pokazac im, że na mnie te ich marne gierki nie zadziałają, że wiem co knują te pustaki:)

    I oczywiście później daję sobie z taką spokój, nie zapraszam jej już więcej.

    Wkurzające jest takie zachowanie dziewczyn, najlepiej by było gdyby takie dupy nie istniały.

    Reply

    gtrhdfgn September 10, 2017 at 14:04

    Mam dwie współlokatorki, które mają tam z kilka w miarę atrakcyjnych koleżanek (ale bez przesady też). Nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby zacząć podrywać którąkolwiek z nich, ponieważ wiem jakie one są. Mówię Wam, to ile ja się nasłuchałem kobiecych plotek, rozmówek to jakie one mają przekonania, nie tylko o tych sprawach, ale i o życiu w ogóle – to mnie jeszcze bardziej niż Paweł przekonało, żeby UWAŻAĆ NA KOBIETY! Mówię Wam, jest ogrom pop*****ych kobiet, które mają nierówno pod kopułą chłopaki! Nawet nie chce mi się cytować tego co podsłuchałem z ich idiotycznych rozmówek, one nie mają pojęcia o życiu. Jak się tyle ma do czynienia z kobietami to się nabiera ogromnego dystansu w ogóle do związków. Ja jestem na tyle nieufny, że nie wiem czy kiedykolwiek zaufam kobiecie.

    Reply

    Damian September 10, 2017 at 22:23

    weź zacytuj trochę z tych rozmówek jesli możesz. Jestem ciekawy rozmów “damskiej szatni”.

    Reply

    Michał Lxxx September 11, 2017 at 08:27

    gtrhdfgn,
    w jakim wieku są te kobiety ?
    Z jakiego środowiska pochodzą?
    Czym się zajmują ?
    Jaki jest ich status społeczny ?

    Pytam, bo zauważyłem że powyższe czynniki mają jakieś tam TENDENCYJNE znaczenie.

    Reply

    me_how September 11, 2017 at 16:42

    gtrhdfgn, nie zniechęcaj się, tylko poznawaj nowe kobiety i randkuj z nimi wg wskazówek Pawła – walnięte laski eliminują się wtedy same, poważnie. Ja też już się nasłuchałem opowieści kobiet, nawet opisałem jedną taką “sesję” kiedyś w komentarzu. I wiesz co? Mam to gdzieś i Ty też powinieneś. Kobiety traktuję jako odrębne jednostki, każdą z osobna. Tylko bliskie poznanie danej, konkretnej kobiety się liczy, a nie sztucznie stworzone stereotypy czy durne opowieści rozwydrzonych wariatek.

    Reply

    Michał Lxxx September 11, 2017 at 22:54

    Paweł,
    tak dla czytelników pozwolę sobie zamieścić jeden z Twoich artykułów, który myślę jest fajnym uzupełnieniem tekstu i nagrania powyżej.
    LINK:

    http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/porady/97.8MiesiecyZwiazkuBezSzacunkuBoSiePrzespaliINieChcialaBycSama.html

    To co jest opisane w linku, to jakaś masakra.
    Czytelnik jak to się mówi miał “oczy dupa zarośnięte”.

    Niby na poziomie logicznym wszystko widział, bo nawet wyczerpująco to opisał, ale przywiązanie, racjonalizacja i więź seksualna jakie powstały, doprowadziły go w złe miejsce.

    Reply

    [email protected] September 12, 2017 at 00:59

    Witaj Pawle,

    chciałem zapytać czy pojawi się u Ciebie jeszcze kurs na temat wytrwałości, kilka razy wspominałeś o nim w webinarach,
    (mam z tym spory problem) że masz w planach, wiem, że częściowo wspominałeś o pewnych aspektach w psw90 dni, ale chętnie poznałbym te materiały, które chciałeś wtedy zebrać w tym kursie. Jeżeli nie to czy mógłbyś polecić jakąś książkę bądź jakieś materiały, linki wysłać na maila? Pozdro ;-)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 12, 2017 at 08:28

    Dużo o tym jest również w pierwszym i trzecim miesiącu WON90. Dzięki za przypomnienie.

    Reply

    Yankee September 12, 2017 at 21:49

    Witam Panowie!
    Mam wszystkie materiały Pawła i przerobiłem je SOLIDNIE i nadal sobie je przypominam. Po ok. 2 latach czuje się kompetentny w interakcjach z kobietami. Zero stresu. Mam 34 lata i jeszcze z rok popracuję jako kierowca zawodowy za granicą system 2/2. Niemcy – Skandynawia. Jak BÓG da oczywiście.
    Spotykałem się przez rok z kobietą, ale charakter mojej pracy i jej mniejsze od mojego zainteresowanie zabiło tę relację. Było minęło. Odnawia kontakt, ale mi już na niej nie zależy. Zamilkłem na miesiąc. Nawet mi proponuje wyprawę rowerową we wrześniu, ale to pic na wodę. Ja proponowałem jej rajd aż CZTERY razy (poznaliśmy się też na rajdzie w Polsce wschodniej).

    Zrobiłem sobie 2 – mce wakacji (nowy, lepszy pracodawca) i właśnie wróciłem z prawie 3 tyg rajdu rowerowego z 2 nowymi numerami od kobiet. O żaden nie prosiłem – po prostu tak wyszło. Jedna kobieta mieszka w miarę blisko mnie. Z drugą wyjaśniliśmy sobie sytuację po tygodniu. Pogoda nas uziemiła w stanicy w górach i nawet jej rodzina tego nie spieprzyła , a potem spotkanie w Krakowie (była starsza i 500 km różnicy).
    Nie wiem, co będzie, ale w przyszłym tygodniu spotykam się z tą pierwszą (fantastyczny dzień w Kazimierzu Dolnym). Często PIERWSZA inicjuje kontakt, a potem lecę do Lwowa na weekend plus poprawka w Małopolsce tego czego nie zwiedziłem :)
    Także chłopaki rozwijamy osobowość i charakter, sylwetkę oraz sprawy finansowe i last but not least WARTOŚCI ŻYCIOWE – a będzie dobrze.

    PS Jak myślicie czy gdyby nasi przodkowie uważali się za niższych statusem od swoich kobiet to czy bylibyśmy na tym świecie?? Nie mówiąc o prowadzeniu wojen ze wszystkimi sąsiadami? Spartanie sami szukali swoich przeciwników, a nasi husarze wkraczali na pole walki dopiero kiedy przeciwnik miał kilkukrotną przewagę. A potem ich ROZJEŻDŻALI. A co by zrobiły dzisiejsze chłopaki jakiemuś bandziorowi ze swoimi smartfonikami??? Pokazały śmieszny filmik?? Wsadziły wrogowi w d…ę?? ;) Umieją chociaż obsługiwać paralizator, pieprzówkę, zwykły nóż lub chociaż obronić fizycznie swoją kobietę??? One lubią się czuć bezpiecznie, a jakie mamy czasy każdy widzi. Zapraszam do dyskusji.

    PS 2 One rozgryzają nas na szybko i na zimno bez sentymentów. Także warto być otrzaskanym w wielu dziedzinach gościem Panowie… I co najważniejsze warto mieć swój niepodrabialny styl życia. Weźcie od Pawła choć te 70-80% a resztę dołóżcie od siebie.
    BTW . Amerykańska armia zakłada 70% prawdopodobieństwo planu bitwy – reszta wyjdzie w WALCE…

    heh dzięki

    Reply

    Paweł Grzywocz September 12, 2017 at 22:13

    Dzięki za wsparcie i podzielenie się doświadczeniem oraz gratuluję wytrwałej pracy i działania. Oby tak dalej.

    Reply

    Kuba September 13, 2017 at 09:16

    Rozmawiałem ostatnio z operatorem JWK, powiedział , że gdy dla żołnierzy Usa kończy sie elektronika dostają świra. Nie potrafią działać np na mapie. Dowódcy oddziałów mają z góry w podręczniku narzucone jak mają działać, zero improwizacji. Taka dygresje. Odnośnie dyskusji, jak widzę jak wyglądają niektórzy mężczyźni to wątpie czy by dźwigneli np ośmio kilogramowego JPC’ka to samo z utrzymaniem w pozycji hi ready przez dłuższy czas. O kondycji już nie wspomnę, 10 godzinny patrol daje po dupie :) Może to pozory, nie trzeba być wielkim żeby być silnym. Ja wcale nie jestem koksem :)

    Reply

    Łukasz September 13, 2017 at 12:44

    Problem jest o wiele głębszy, sprawdźcie sobie jaki poziom testosteronu i jak wyglądali mężczyźni z 80 lat temu, a jak jest teraz. Społeczeństwo jest po po prostu coraz słabsze i będzie coraz gorzej.

    Reply

    Kuba September 13, 2017 at 22:08

    Odnośnie społeczeństwa czy tylko ja mam, że tak powiem kurwa wrażenie, że żyje w matrixsie? Wybraźcie sobie sytuacje, dziś sie dowiedziałem od osoby trzeciej to znaczy kolegi iż jego koleżanka od której zabrałem numer uznała mnie za pojeba bo normalnie, kulturalnie okazałem zaiteresowanie :) Weź tu coś zdziałaj , wydarzeń jak na lekarstwo dziewczyn mało zostaję ulica przystanek a tam… “ty Grażyna jakiś pojeb mnie zaczepił”. Matrix, widać to gdy komuś chcesz pomóc nie chcą dobrej tabletki, woli spać. Po takiej akcji, po raz drugi lub trzeci mam już mętlik co i jak. Mam wrażenie, że chłopcą wystarczą komputery a kobiety to jakieś hipokrytki. Kolega też kiedyś rozmawiał w miejscu z kontekstem wszystko ładnie pięknie, nawijała jak nienormalna, później za plecami kolegi mówiła, że jest pojeb. Cóż droga wojownia…

    Reply

    Paweł Grzywocz September 14, 2017 at 09:19

    Bardziej pasowałoby, że większość ludzi żyje w matrixie, a pojedyncze osoby mają jakieś przebłyski lub są obudzone albo zamiast tak głęboko filozofować, to po prostu jedne dziewczyny szukają chłopaka a inne nie! Po drugie jesteś w typie jednych dziewczyn a innych nie! Ja ostatnio zagadałem z kursantem dziewczynę. Było bardzo miło. Od początku się uśmiechała, zatrzymała, pogadała. Właściwie to on ją zatrzymał. Robiliśmy ten ten tekst, że “chciałem przełamać nieśmiałość”. Potem on od razu brak tematów (pierwsze podejście), to ja się włączam i poznajemy dziewczynę. Gadamy z 10 minut, śmiejemy się, rozmawiamy o życiu, studiach, sportach, jest spokojnie. Pytam na końcu o kontakt, a ona nawet maila nie chciała podać i się wymiguje, że ją tutaj może kiedyś spotkamy, tia. Wkurzające, natomiast nie ma sensu się tym przejmować. Przecież po pierwsze mogłem się jej nie podobać po prostu. To jest podstawowy problem. Może to, że we dwójkę zagadaliśmy, to czuła, że to może jakiś trening, akcja, kawał, zakład.

    Drugi podstawowy problem to jest brak zaufania dziewczyn na ulicy. Zapytałem ją o to, czy to jest w ogóle w porządku poznawanie się na ulicy. Mówiłem też, że dziewczyny deklarują, że fajnie, jakby faceci częściej zagadywali na ulicy, bo ona wcześniej tak też mówiła, ale potem nie chcą się spotkać. Czyli w sumie potwierdza się często to, co uczę, że ulica to rozmowa grzecznościowa, dowartościowywanie ego od dziewczyn i tyle. Ale z drugiej strony spotkałem tego dnia 2 ładne dziewczyny i zainteresowane, które zostawiły solidny kontakt, a rozmowa była dłuższa (ponad 10 minut), były emocje, tematy, zabawy.

    Wynika to z tego, że jedne dziewczyny szukają chłopaka a inne nie! Po drugie jesteś w typie jednych dziewczyn a innych nie! Takie jest życie. Czy chcesz czy nie jest to trochę strzelanie śrutem na ślepo. Poza tym bez kontekstu to w ogóle dramat, bo przy kontekście nikt Cię nie obgada, a na ulicy, sam widzisz, dziwak w oczach społeczeństwa.

    Nie ma sensu tak przeżywać, że coś nie wyszło, ktoś Cię obgadał. No ta, co Cię obgadała to w ogóle stuknięta na maksa. Jedyne, co możesz poprawić, to obniżaj energię przy podejściu w ciągu dnia, czyli mów spokojnie, ciszej, żeby tylko ona słyszała, delikatnie, na jakiś lekki temat, żebyś to robił w taki znudzony sposób. Wtedy dziewczyna się nie wystraszy, że ktoś ją atakuje i nie będzie miała negatywnych odczuć. Możliwe, że wtedy zachowa to dla siebie, że do niej zagadałeś. A może to była taka stuknięta dziewczyna, że każdego faceta by tak obgadała. Tego się nie dowiesz.

    Reply

    Michał Lxxx September 14, 2017 at 13:26

    Kuba,
    poznawanie się ludzi w sytuacjach dnia codziennego, jest dla inteligentnych istot, które rozumieją i czują ten fajny proces.
    Z Tobą jest wszystko ok, a większość społeczeństwa ma problem w wielu aspektach życia i nie chcą być szczęśliwi.

    Reply

    Michał Lxxx September 14, 2017 at 13:39

    Paweł,
    Kuba napisał że został uznany za dziwaka w miejscu z kontekstem.

    To wszystko zależy od człowieka.

    Ja w ubiegłym tygodniu o godz. 20:30 zagadałem kobietę w PRZEJŚCIU PODZIEMNYM.
    Było ciemno i nikogo poza nami w tym przejściu.
    Miejsce wybitnie nie sprzyjające, gdzie większość ludzi przyspiesza kroku, bo tam głównie siedzą jakieś menele, pijaki, żule.

    Gdy do niej zagadałem, to zatrzymała się, zaczęła rozmawiać, skrzyżowała nogi.
    Kobieta szła na PKP na pociąg, ale przez moje zagadanie nie zdążyła na pociąg :-)
    Dlatego jako gentleman zaprosiłem ją na herbatę do czasu jej następnego pociągu za 2 godz.
    Spędziłem z nią 1,5 godziny, więc uznałem że 1 randka za nami.
    Numer podała bez problemu, po 6 dniach zadzwoniłem, odebrała tel i umówiliśmy się na 2 spotkanie. :-)
    Kobieta mi się średnio podoba, ale przejdę się na 2 randkę trochę treningowo, potrenować konwersacje, żarty i tranzycje.

    Widzicie – tendencyjnie mamy społeczeństwo żywych trupów, otępiałych emocjonalnie robotów społecznych, uwięzionych we własnym strachu i własnych głowach.

    Niemniej wszystko zależy od człowieka, bo podchodziłem do niej bez większego przekonania, ponieważ miałem taką myśl, że mi ucieknie w tym przejściu podziemnym.
    A tu zaskoczenie – umówiłem się na 2 randkę :-)

    WSZYSTKO ZALEŻY OD CZŁOWIEKA ( !!! )

    Działajcie,
    żadnego szukania akceptacji, żadnego porównywania się, brania do siebie pierdzielenia gawiedzi.
    Robicie to na co macie ochotę, to wasz życie Panowie, wasze szczęście, a motłoch niech sobie żyje w matrixie…

    Reply

    Michał Lxxx September 14, 2017 at 13:44

    Wczoraj sobie idę przez miasto i 2 rozmowy zapoznawcze.
    1) Porozmawiałem, ale odpuściłem bo dziewczyna bardzo młoda – 19 lat, jeszcze dziecko w rozmowie ze mną, ale naprawdę była śliczna. Podejście na ulicy.
    2) Mężatka i dzieciata. Podejście w galerii handlowej.

    Obie reakcje kulturalne, miłe.

    Podchodzę i rozmawiam wszędzie.

    P.S.
    Paweł,
    tak jak ustalaliśmy – obniżyłem o 50% ENERGIĘ przy rozmowach w miejscach publicznych.
    I od 3 tygodni, miałem tylko 1 ucieczkę jakiegoś “30 letniego wystraszonego dzieciaka, zwanego kobietą”.
    Poza tym wszystkie KILKADZIESIĄT kobiet chociaż chwilę rozmawiało.

    To był klucz do ucieczek – NIŻSZA ENERGIA.

    Efektywność w miejscach publicznych taka sama, ale potrenować rozmowę można :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 14, 2017 at 13:55

    Super, o to chodzi. Też tak mam i o to chodzi. Być w stanie tak się zaprezentować, aby z każdą dziewczyną dało się zamienić kilka słów w miłej atmosferze. A czy jest wolna czy nie i jaką rozmowę uda się poskładać, to już jest bardzo duża przypadkowość, bo ja potrafię prowadzić, tylko pozostaje pytanie, czy ona się pozwoli prowadzić.

    Reply

    Kuba September 14, 2017 at 15:20

    Apros tej niskiej energii, zrobiłem dziś podejście będąc lekko mówiąc chory. Nigdy nie miałem tak niskiej enregii, prawie jak żywy trup :)

    Anonim September 22, 2017 at 14:22

    Taka prawda, nic nie jest pewne. Czasem myślisz, że powinni łatwo pójść, a tu nic z tego nie wychodzi. A później znowu myślisz, że nie ma szans, a tu Ci wyjdzie. Trzeba zawsze próbować, jak masz ochotę. Z kobietami tym bardziej nic nie wiadomo.

    Reply

    Jacek September 13, 2017 at 07:35

    Mega komentarz!:)

    Reply

    Zbyszek September 13, 2017 at 13:44

    Polecam dla wszystkich pooglądać program “Pierwsza randka”, można go znaleźć na stronie vod tvp.
    Wszystko co tam można zobaczyć jest odzwierciedleniem tego czego tutaj się uczymy. Jak ostatnio kobieta na koniec swojej randki powiedziała, że oczekiwała tutaj jakiegoś wyzwania, to tylko się uśmiechnąłem :)

    Reply

    Kuba September 15, 2017 at 17:48

    Paweł jutro idę na pewne wydarzenie, jak pisałem wcześniej jestem trochę chory. Generalnie gardło mi trochę “nie wyrabia” przez co mam trochę inny głos. Już po zagadaniu mówić dlaczego tak brzmie i dlaczego mam trochę inna energię?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 15, 2017 at 18:27

    Trzeba to dopasować do rozmówcy. Jak się dziwnie patrzy, to można powiedzieć. Jednej można powiedzieć na poważnie, co Ci dolega, a z inną pożartować, że “wyłeś do księżyca”; “śpiewałeś pod prysznicem”; “byłeś na koncercie Bibera i zdarłeś sobie gardło”; “nosisz w sobie obcego i o to on przez Ciebie przemawia” i masz od razu ciekawe i emocjonujące tematy do rozmowy i żartowania. Zależy od sytuacji i atmosfery między wami.

    Reply

    Kuba September 15, 2017 at 18:37

    “Sory za mój głos, mam trochę styrane gardło – przeziębienie. Ale tak między nami … to śpiewałem wczoraj sam do siebie i tak wyszło, nikomu nie mów ok? :) ” Dalej można pociągnąć temat czy ona też TO robi jak jest sama w domu, tak sobie wyobrażam jakbym to mówił.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 15, 2017 at 18:41

    Tak, o to chodzi. Pół żartem, pół serio, żeby nie wiedziała, czy naprawdę śpiewasz czy żartujesz.

    Reply

    Karol Kara September 18, 2017 at 00:48

    Witajcie. Napisze kilka swoich przemysleń. Poruszę kilka tematów i historii, przez co będzie nieco chaotycznie..

    Ja stosuje zasadę ze po jednej odmowie spotkania już wiecej nie proponuje. Po prostu czuje czy kobieta jest zainteresowana czy tez nie.

    Opisze kilka sytuacji które mnie sie przytrafiły w NYC.

    *Ta akurat byla w Polsce. Dziewczyna pod koniec spotkania powiedziala mi, ze za tydzien wychodzi za maz i dlugo patrzyla mi w oczy i na usta. Chciala sie calowac. Myślałem wówczas: jak to, wychodzisz za maz na drugim koncu Polski za kilka dni i nie masz oporow zeby sie ze mną calowac?

    *Wracajac z Manhattanu przed północą wysiadlem z metra. Bylem bardzo zmeczony, w zwiazku z czym rowniez nie wygladalem najlepiej. Od razu spostrzeglem, ze na przystanku stoi juz moj autobus z pasazerami w srodku. Momentalnie zaczalem w jego kierunku biec, krzyczac zeby zaczekal. Razem ze mna biegla jeszcze jeszcze jedna kobieta, oraz reszta ludzi. Tak wiec gdy dobieglismy do autobusu powiedziala zadowolona, ze zdazylismy. Nastepnie usiadlem w autobusie na 1 pojedynczym siedzeniu tak, zeby sprawdzic czy usiadzie przede mna na wolnym miejscu, ktore zostawilem. Tak wlasnie usiadla. Po pewnym czasie zaczela sie robic niespokojna. Rozgladnela sie na boki i odwrocona w moja strone spytala, czy znam jakis supermarket w okolicy. Wowczas wiedzialem, ze sie mna zainteresowala. Zadala mi pytanie czy znam jakis supermarket w okolicy, gdy dopiero co go minelismy. Zaczelismy rozmawiac i wysiedlismy jeden przystanku dalej niz moj. Odrobine ja podprowadzilem, byla Brazylijka. Bardzo dobrze mowila po angielsku, nizsza ode mnie. Bardzo mila i sympatyczna. Wymienilismy sie numerami telefonow i bodajze nastepnego dnia wyslala mi sms’a. Wieczorem do niej oddzwonilem i umowilem nasze spotkanie jakies 2 dni pozniej. Przyszla niemal rowno z czasem tuz po skonczonej pracy w biurze na Manhattanie (kolo Wall Street). Przeprosila za spoznienie, ale naprawde nic sie nie stalo – uspokojem ja. Jak mowila, przeprowadzi sie na dniach do Atlanty w Georgii, a rzeczy ma rowniez u znajomych m. in. w San Francisco w Kalifornii. Spodobało mnie sie to ze dala mi znak zebym mógł dalej przejac inicjatywę.
    Ta historia pokazuje, ze nawet będąc po całym dniu na nogach i bardzo zmęczonym możemy komuś wpaść w oko. Na początku nic nie robilem. Ba, nawet za bardzo nic nie musialem robic. Wystarczylo ze sama dala mi znak a ja zająłem sie reszta.

    *Pewnej soboty wybralem sie do Manhattanu na wycieczke. W drodze powrotnej jadac metrem bylo sporo ludzi. W pewnym momencie ujrzalem ladna blondynke. Miala okolo 160 cm wzrostu i stala wsrod ludzi. Gdy zwolnilo sie miejsce siedzace (akurat stalem po prawej stronie od tego miejsca) skinalem odruchowo do niej glowa. Mogla tutaj usiasc. Zaczela przegladac zdjecia siedzac obok mnie, wiec moglem rzucic na nie okiem. Pewnie przegladala “Facebook”. Na jednym z nich pokazywala reka “fuck you”. Spytalem sie, czy to ty i zaczalem sie z tego podsmiewywac. Spojrzala na mnie i nieco sie zawstydzila. Po chwili zaczelismy ze soba rozmawiac. Miala ze soba walizke i wracala z San Diego w Kalifornii do domu w Fort Lauderdale na Florydzie. Zatrzymala sie na jeden dzien odwiedzic kolezanke w Nowym Jorku, do ktorej jechala. Ta blondynka byla Amerykanka. Jak mi powiedziala, raz w roku lata do Niemiec odwiedzic swoja rodzine. Powiedziala mi o tym, gdy wyznalem ze jestem z Polski. Tak jeszcze rozmawialismy i ona rowniez zadawala mi pytania. W sumie fajnie nam sie rozmawialo. Sama wymyslala tematy podczas rozmowy. Staralem sie byc na luzie, co pewnie spostrzegli ludzie wokol nas. Gdy dojerzdzalismy na moja stacje, grzecznie sie pozegnalem i wowczas odnioslem wrazenie, ze powiedziala swoje imie i nazwisko i wymienila “Facebook”. Chciala miec ze mna kontakt. Bylo glosno i niewyraznie slyszalem to co mowi. Odpowiedzialem “ok” i sie pozegnalem, nastepnie wyszedlem. Byla bardzo sympatyczna. Na moje oko jakies 24-26 lat, ale moze sie myle. To bylo piekne, ze nic od niej nie chcialem. Choc z drugiej strony z tak sympatyczna osoba wypadalo by miec miedzy soba kontakt. Pewnie domknął bym wymiane kontaktu, gdyby nie mieszkala na drugim koncu USA.

    Lubie zwracac uwage na zachowanie ludzi, na gesty, mowie ciala. Kobiet i mezczyzn. Na to jak komunikuja swoja niesmialosc, zamkniecie w sobie. Przykladowo kobiety czesto snuja sie po ulicach z glowa w ekranie telefonu. Zabawne dla mnie jest krzyzowanie na stojaco nog kobiet, co pokazuje ich niesmialosc i zamykanie sie w sobie. Robia to zazwyczaj gapiac sie w telefon. Krzyzuja nogi rowniez na siedzaco (co o wiele czesciej spotykam). Oczywiscie gdyby kobiety nie trzymaly w dloni telefonu, nie wiedzialy by co ze soba zrobic.
    *Zagaduje do obcych kobiet oraz ludzi w sytuacjach ze wspolnym kontekstem, np. gdy sa one w pracy i cos sprzedaja. Zauwazylem ze czasami gdy o cos prosze to dostaje to za darmo, lub wrecz same mi cos proponuja za darmo. Dzieje sie tak gdy już nawiąże nieco bliższa znajomość. Staram sie prowadzic ciekawe, interesujace rozmowy z ludzmi.
    *Staram sie ustepowac miejsce siedzace w autobusie czy metrze starszym kobietom. Takze pomagam im wsiasc czy wysiasc z autobusu, przeniesc lub rozlozyc wozek dla dziecka. Sa bardzo dla mnie mile. Zdazylo sie, ze kobieta probowala wniesc wozek dla dzieci i szarpala sie z nim majac z tym problem. Nikt jej nie pomogl a ludzie patrzyli sie na nia jak debile, jak stado baranow. Jak to spostrzeglem az sie zagotowalem, lecz siedzialem wowczas pod koniec autobusu. Podobnie sie zdenerwowalem widzac niewidomego mezczyzne przechodzacego przez przejscie dla pieszych. Akurat przejezdzalem obok samochodem i nikt mu nie chcial pomoc. Tuz obok niego szla jakas lalunia z glowa w telefonie podczas przechodzenia przez jezdnie. Dopiero po dluzszym czasie pomogla podprowadzic tego niewidomego na druga strone ulicy.
    *Pytamy sie o nie obecnie osoby ktore nam sie podobaja. Gdzie jest dana osoba, dlaczego jej nie ma. Interesuje nas to, poniewaz jest to naturalna reakcja organizmu. Podswiadomie zastanawiamy sie gdzie jest ta osoba, ktora nam sie podoba. Wowczas gdy jej nie widzimy zaczynamy sie niepokoic.

    Powinnismy wystrzegac sie smsow i komunikatorow jak ognia.
    Portale randkowe to katastrofa. Przerobilem ten temat i moze coś napisze więcej na ten temat. A byloby tego sporo. Dość powiedziec, ze mialem pewnie okolo 1500-2000 roznych wiadomosci od kobiet z rożnych krajów na swiecie. Ale skoro nie są w zasiegu reki, to jak można na zywo z nimi randkowac. Naprawde starajcie sie unikac internetu do poznawania kobiet. Cytujac klasyka gatunku: “Ludwiku Dorn, Sabo! Nie idźcie tą droga”. Również sporo jest kont oszustów czy tez pracownikow danych portali randkowych, którzy wysyłają fałszywe wiadomosci. Chcą, zebys zapłacił za pełny dostęp do konta i wówczas możesz sie odezwać do osób ktore wysyłają nam wiadomosc.

    Ok, czyli dalszy ciag tematu kobiet.
    -Oznaki niesmialosci i zamkniecia sie w sobie kobiet:
    ~ nosza okulary przeciwsloneczne nawet jesienia i zima. Ukrywaja w ten sposob swoj wzrok. Sa bardzo zamkniete w sobie, niesmiale;
    ~ krzyzuja swoje nogi, zarowno na stojaco, jak i na siedzaco. Czasem rowniez krzyzuja swoje rece. Przekomicznie wygladaja ich pozy, gdy stoja szeroko ze skrzyzowanymi nogami. Wystarczyloby taka lekko pchnac i rozlozyla by sie na chodniku;
    ~ nerwowo trzepia swoimi wlosami, czesto musza je dotykac i poprawiac;
    ~ gdziekolwiek sa musza nieustannie trzymac w dloni telefon. Chodza z nim w rece, czesto wpatrujac sie w niego jakby mialy tam wsadzic swoja glowe. Zachowuja sie jak osoby uzaleznione od telefonu. Nie potrafia przejsc przyslowiowych pieciu krokow bez gapienia sie w telefon. Ciagle pisza debilne sms’y o niczym.
    Natomiast niedojrzali emocjonalnie chlopcy czesto trzymaja dwie lub jedna reke w kieszeni. Lubia takie zachowanie od siebie malpowac. To bardzo prostackie, prymitywne. Taka osoba pokazuje, ze ma cos do ukrycia. Jest zamkniete w sobie, zakompleksiona.
    ~Kobiety notorycznie chowaja wzrok przed mezczyznami.
    *Kobiety czasami podaja mi swoja dlon. Lecz robia to bezwladnie, anemicznie. W zabawny i niesmialy
    sposob. W zasadzie to podaja pol dloni przy uscisnieciu jej.
    *Jak sie zachowuja kobiety. 5 podpunktow:
    -kobiety maja dlugie wlosy, ktorymi lubia sie bawic. Trzepia nimi, poprawiaja je;
    -bez wzgledu na pore roku, nawet w paskudna pogode zima czesto ubieraja okulary przeciwslonneczne. Chowaja sie za nimi;
    -chowaja sie rowniez za telefonem, ktory trzymaja kurczowo w dloni.
    Czesto sie na niego gapia, maszerujac jak zombie. Zaslaniaja sobie widok na to co jest przed nimi;
    -czesto robia kilka z tych rzeczy jednoczesnie;
    -odwracaja wzrok, udajac ze Cie nie widza;
    -lubia poprawiac makijaz, przegladnac sie w lustrze lub szybie. Poprawiac cos;
    -krzyzuja nogi np. stojac, co jest przezabawne i pokazuje ich niesmialosc.

    *Kobieta od razu odwracaja wzrok, gdy odpowiada np. dzien dobry, czesc i nie jest zainteresowana.
    *Kobiety i dziewczyny lubia chowac wargi do srodka ust, pokazujac swoje zamkniecia sie w sobie. Swoja niesmialosc. Robią tak gdy zwracają na siebie uwagę obcych ludzi wchodząc do jakiegoś pomieszczenia, np. w autobusie.
    *Kobiety oraz dziewczyny spuszczaja wzrok widzac nas, oraz odwracaja glowe w przeciwnym kierunku (to drugie tylko w przypadku, gdy nie sa kims zainteresowane).
    *Widze, jak nieustannie krzyzuja nogi stojac.
    *Maja obsesje na punkcie wlosow. Ciagle musza nimi trzepac, dotykac je, rozczesywac je, czochrac.

    Pracuje w tzw. Middle Manhattan. To na co zwróciłem uwagę to fakt, ze jest tam dość sporo kobiet azjatyckiego pochodzenia. Glownie Chinskiego, ewentualnie Japonskiego. Oczywiście są to Amerykanki. Początkowo nie zwrocilem na to uwagi.

    Osobiscie bardzo lubię jak kobieta ma niewielka ilośc makijażu na twarzy. Tyle aby tylko mogła podkreslic swoja urodę. Gdy widzę cała porcje szpachli na głowie od razu nachodzi mnie myśl ze ona coś ukrywa. Coś próbuje zamaskowac. Po prostu to nie jest w moim guście.

    Denerwuje mnie gdy kobieta spędza niemal 24h na dobę trzymając telefon w dłoni i ciagle w nim grzebiąc. Pewnie taka osoba ma jakieś problemy emocjonalne i jest to powazny sygnał ostrzegawczy jaki wysyła. Ciagle korzystanie z telefonu w towarzystwie drugiej osoby to jest oznaka braku szacunku.

    To co sie rzuca w oczy na ulicach Manhattanu to kobiety kroczace chodnikami z założonymi okularami przeciwsłonecznymi i przeglądających swój telefon.

    Uważam ze ciekawym tematem do zagadania jest właśnie spytanie, co właśnie przegląda w internecie. Co takiego pasjonującego w nim znalazła, ze z takim zapartym tchem to czyta.

    Osobiście zauwazylem, ze czasami gdy kobieta ubierze wiecej, potrafi być bardziej atrakcyjna z wyglądu niż gdy to odkryje. Przykładowo damskie kozaczki kończące sie tuż za kolanami w połączeniu z krótka spódniczka daje seksowny wygląd. Odsłania tylko fragment nóg ale powoduje, ze swietnie to wyglada.

    Był taki program telewizyjny o nazwie “Keys to the VIP” kręcony w klubach Toronto. Najogólniej mówiąc polegał na zaprezentowaniu przez mężczyzn swoich umiejętności rozmawiania z kobietami. Tego jak ciekawie potrafią je oczarować swoimi umiejętnościami konwersacyjnymi i wyglądem. Swoim zachowaniem. Są tam świetne przykłady jak zbudowano ciekawa osobowość która podoba sie kobietom. Mężczyzn którzy są liderami. Duża cześć programu dostępna jest na YouTube, a jedne z najlepszych odcinków to nr 3, 5, 11.

    Reply

    Michał Lxxx September 18, 2017 at 14:30

    Paweł,
    jeden z moich “kolegów” który jest nadal pod wpływem PUA i od wielu lat, jak pies burek biega TYLKO I WYŁĄCZNIE po ulicach za kobietami, nie mając żadnych randek wysłał mi taki link, w którym autor nagrania krytykuje Twoja osobę, sam zobacz w jaki sposób.

    Tak to jest, gdy ciągle się mydli oczy ludziom, naciąga ich i najwyraźniej autor tego nagrania, nie zna Twoich materiałów, bo ja nigdzie nie słyszałem, abyś krytykował podchodzenie do kobiet w miejscach publicznych.

    Natomiast zaznaczasz, że KONTEKST pomaga.

    Dodam, że po 1 randce zadzwoniłem do kobiety po 8 dniach, to aż była mnie spragniona przez telefon, tak działa wyzwanie, tajemniczość i bez problemu umówiłem 2 randkę.

    Ale wszyscy specjaliści turbo uwodziciele wiedzą najlepiej ;-)

    Ciekawe, czy gdyby autor nagrania tym pięknym i wartościowym kobietom powiedział, że głównym celem jest gonienie ich po ulicach, czy byłyby nim zainteresowane.
    Gdzie atrakcyjny styl życia ?
    Nie chce mi się więcej pisać, bo brak słów.

    Reply

    Adruian September 18, 2017 at 18:16

    btw. włączyłem randomowy filmik i ale to jest świetne xd Mam rozrywkę na oglądanie w wolnych chwilach.
    Ale zanim się zajaram – duże są różnice pomiędzy klubami w Polsce, a w Toronto?

    Reply

    Karol Kara September 19, 2017 at 01:00

    Nie byłem w Toronto więc z tych filmów wnioskuję że wszędzie w dużych miastach są świetne kluby oraz te gorsze. Rownież tak jest w Polsce.

    Michał Lxxx – widocznie twój kolega nie szuka dziewczyny na stałe. Pewnie jest zainteresowany zaliczaniem dziewczyn. Dlatego nie przemowisz mu do rozsadku. Prawdopodobnie odnalazł taki styl rozwijania znajomosci z kobietami który mu pasuje. Niech się męczy. TO JEST JEGO WYBÓR. Po co przekonywać na siłę kogoś. Widocznie robi to w ten sposób który mu odpowiada.
    I to jest właśnie piękne. Najprawdopodobniej spodobałeś się tej kobiecie i pomimo upływu tych ośmiu dni tak entuzjastycznie zareagowała na twój telefon. To jest właśnie PIĘKNE. Jeśli rzeczywiście ktoś jest nami szczerze zainteresowany to dalej nie musimy sie bardzo wysilać. Po prostu wykonujemy PODSTAWOWE KROKI w znajomosci na polu randkowym, a zainteresowana kobieta wykonuje za nas cała resztę.

    Reply

    Kuba September 19, 2017 at 19:30

    Paweł, chciałem poznać twoją opinie na temat decyzji którą niedawno sam ze sobą ustaliłem. Mianowicie ustaliłem, że będę zagadywał, okazywał zainteresowanie TYLKO dziewczyną które mi sie spodobały. Oczywiście z tymi innymi również będę rozmawiał, ale nie tak całkiem “na serio”. Jestem świadom, że odcinam sobie tutaj wiele numerów, ale z tego co zauważyłem różnica w, niewiem świadomość? Zachowaniu? Jest tak znacząca, że jedno nie przekłada sie na drugie. Prawdopodobnie nie będę robił tych np dziesięciu podejść tylko dwa trzy tygodniowo. Jeżeli mi sie dziewczyna nie podoba do totalnie nie chcę mi sie jechać na spotkanie i w rezultacie mam męczarnie zamiast przyjemności. Dzisiaj rozmawiałem z dziewczyną na zasadzie ja inwestuje 3 razy a ona nic, dałem siebie spokój.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 19, 2017 at 20:33

    Gdy się jest nieśmiałym, to trzeba się tego pozbyć. Gdy się pozbędziesz i osiągniesz poziom nudy przy podejściu, to wtedy można zagadywać tylko do tych ciekawszych dziewczyn.

    Reply

    Piotrek September 20, 2017 at 20:36

    Paweł, a wytłumacz mi tą sytuację. Poznałem pewną dziewczynę na portalu randkowym. Umówiłem się z nią na kawę. Na spotkaniu niby ok, ale szału nie było. Na koniec poprosiłem o numer telefonu, a ona mi na to, że mi napisze w necie. Pomyślałem, że mnie olewa. Ale ona po kilku dniach rzeczywiście napisała mi swój numer. Więc po następnych kilku dniach zadzwoniłem do niej i umówiliśmy się na spotkanie na bilard. Ona się zgodziła. Znowu na spotkaniu szału nie było, wydawała się być zdystansowana. Pomyślałem sobie, że nic z tego nie będzie i nawet już do niej nie dzwoniłem w sprawie kolejnego spotkania. Ale po jakiś dwóch tygodniach ona zaczęła do mnie pisać na portalu i pierwsza zaproponowała mi spotkanie. Spotkanie było ok, najlepsze ze wszystkich. Na koniec ją pocałowałem. Ona się nie odsunęła, a nawet sama pocałowała mnie potem drugi raz. Więc po paru dniach znowu do niej zadzwoniłem, w trakcie rozmowy powiedziała mi, że jedzie teraz na wczasy, więc nawet nie proponowałem spotkania, chociaż ona na pewno czuła, że chciałem się z nią spotkać. Później już do niej nie zadzwoniłem i z jej strony również brak jakiejkolwiek oznaki życia. Myślisz, że była zainteresowana, czy raczej spotykała się z nudów? Bo mnie się zdaje, że to drugie, bo inaczej jakoś by dała o sobie znać.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 21, 2017 at 08:50

    Dziewczyna nie musi się pierwsza odzywać. Nie musi też niczego proponować na początku relacji. To Twój obowiązek, aby rozkręcić relację. Do 10 spotkań nic się nie liczy. Przez 10 spotkań wszystko to Twoja inicjatywa i Twoje prowadzenie. W związku z powyższym nie masz żadnych dowodów na to, że ona nie jest zainteresowana. Dopiero w stałym związku dziewczyna może, ale nadal nie musi się pierwsza kontaktować i zapraszać, ponieważ to jest zawsze nasza męska rola.

    Reply

    Michał Lxxx September 21, 2017 at 09:37

    Paweł,
    ale nie jest tak że w stałym związku kobieta powinna mimo wszystko jednak trochę inicjatywy wykazywać ???
    Myślę o stażu związku po 12 randkach, a po 6 miesiącach znajomości, to już w ogóle.

    Ja wiem, że to męska rola prowadzić, ale ja osobiście gdyby kobieta z którą byłbym w związku, tylko akceptowała moje inicjatywy, nawet zachowując się idealnie, miałbym wrażenie że tkwi ze mną.

    Paweł,
    moim zdaniem w stałym związku kobieta POWINNA wykazywać również inicjatywę, bo jeżeli tego nie robi, to są 2 opcje:
    - tkwi i nie jest szczerze zainteresowana
    - ma charakter żywego trupa

    Reply

    Paweł Grzywocz September 21, 2017 at 11:56

    Ona może na wiele sposobów przejawiać inicjatywę, czyli inwestować na spotkaniach, starać się, angażować, dawać oznaki zainteresowania. Nie musi koniecznie zapraszać na spotkania. Są nieśmiałe dziewczyny albo “zbyt dumne”, żeby zapraszać chłopaka na spotkanie. To nie jest powód, aby je skreślać. Powinna zapytać o związek. Powinna zapytać na spotkaniu, kiedy się znowu zobaczycie. Powinna powiedzieć, że chciałaby częściej. Natomiast nie musi dzwonić i zapraszać, jak facet.

    Reply

    me_how September 21, 2017 at 15:33

    Michał, Paweł ma rację, kobiety raczej nie proponują spotkania wprost, nie należy tego od nich oczekiwać. Mówią/piszą:”kiedy się zobaczymy?”, “masz czas w weekend?”, “może byśmy się wybrali do…?”. Dla mnie to ok, bo to są zaproszenia w subtelny kobiecy sposób. Ale czasem nic nie wspominają i Ty musisz ustalić spotkanie od A do Z. To nic złego. Najważniejsze jest jej dobre zachowanie i zaangażowanie w rozwijaniu relacji. To się liczy…

    Reply

    Piotrek September 22, 2017 at 11:54

    No nie wiem czy nie ma dowodów na brak zainteresowania. Najpierw odmówiła mi podania telefonu, czyli pierwsza żółta kartka, na kolejnym spotkaniu była zdystansowana i nie okazywała zainteresowania, czyli druga żółta kartka. Dwie dają czerwoną, czyli brak szczerego zainteresowania ze strony kobiety. Ja to tak odczytuję.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 22, 2017 at 12:03

    Jedno lub dwa słabsze spotkania nie są dowodem na brak i udawane zainteresowanie, ponieważ nie wiadomo, czy dziewczyna miała słabszy dzień albo po prostu była bardziej zdystansowana ze względu na dopiero pierwsze lub drugie wasze spotkanie w życiu. Nie masz 100% pewności. W dodatku ona zaakceptowała na następnym spotkaniu pocałunek w usta oraz również pocałowała Ciebie. W takim razie bez sensu jest się zadręczać tym, że na wcześniejszym spotkaniu było słabo.

    Randkuj z dziewczyną tak długo dopóki nie uzbierasz 2 wymówek przed spotkaniem lub 2 odsunięć przy pocałunku lub 20 spotkań bez jej zapytania, co z wami, zapytania o szybsze spotkania i bez jej zwiększonego angażowania się na spotkaniach. Wtedy masz dowody na to, że dziewczyna zabija z Tobą czas, czyli 2 wymówki albo relacja przez 20 spotkań w ogóle nie rozwija się, bo dziewczynie jesteś obojętny i duża przestrzeń w ogóle jej nie przeszkadza.

    A w Twojej sytuacji dziewczyna wyjeżdża na wakacje po pocałunku w usta i nie wiadomo, co dalej. Sprawa jest niewyjaśniona. Po co się poddawać, gdy sprawa jest niewyjaśniona?

    Reply

    Piotrek September 22, 2017 at 19:23

    Może masz rację, ale nasze ostatnie spotkanie było ponad miesiąc temu, więc raczej już jest pozamiatane. Byłoby dziwne gdybym się do niej odezwał dopiero po takim długim czasie.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 23, 2017 at 11:50

    Wcale nie. Wystarczy powiedzieć: “Właśnie sobie o Tobie pomyślałem ; )”, “Jakoś tak przyszłaś mi do głowy”, “Stęskniłem się ; )”, “Jak to nie dzwoniłem? Przecież dzwonię :) i zmienić temat, a potem ustalić spotkanie. Sprawa jest kompletnie niewyjaśniona, więc sam sobie strzelasz w kolano. Dla mnie jedyna wątpliwość jest taka, że ta dziewczyna może Ci się nie podoba wystarczająco, bo gdyby Ci się podobała, to byś tak łatwo nie odpuścił. Ale mogę się mylić, ponieważ mnóstwo facetów tak łajzuje, tak się boi, tak nie wierzy w siebie, że nawet gdy nadal istnieją szanse na rozwój udanej relacji, to ze strachu przed porażką, ze strachu przed brakiem kompetencji, ze strachu przed odrzuceniem i z wielu innych strachów rezygnują przedwcześnie.

    Reply

    Michał Lxxx September 22, 2017 at 20:45

    Paweł,
    co do oznak zainteresowania kobiety.

    Tak się składa że przez ostatnie kilka dni brałem udział w nazwijmy to pewnej aktywności zawodowej.
    Spodobała mi się jedna kobieta.
    Więc delikatnie kilka dni mówiliśmy sobie tylko cześć, wczoraj przygotowałem sobie grunt dłużej z nią rozmawiając, bo dzisiaj postanowiłem oddać strzał i zapytać o numer.

    Niestety, że Ona była w miejscu pracy i ciągle ktoś uniemożliwiał mi swobodne porozmawianie z nią, a zależało mi aby jej współpracownicy tego nie słyszeli. Wiadomo krępacja dla niej itd.

    Później gdy nikt nie właził do pokoju, z kolei kobieta miała tyle pracy, że znów nie mogłem nic zrobić.
    Gdy wreszcie byliśmy sam na sam dialog wyglądał tak: (ale kobieta mocno zapracowana, telefony się urywały itd.):
    ja: jaki jest Twój numer telefonu ?
    ona: prywatny ?
    ja: tak
    ona: A co chcesz mnie prywatnie gdzieś zaprosić ?
    ja: może tak, może nie. Ale jak już to tylko PRYWATNIE SPOTKANIE na gorącą czekoladę, herbatę, sok itd.
    ona: Michał teraz nie mam głowy, do prywatnych spraw, zobacz co się dzieje.
    ja: podaj numer i nie przeszkadzam.
    ona: dzwoń do mnie na biurko i zobaczymy co będzie.
    ja: ok.

    Paweł,
    dodam że gdy zrozumiała moją intencje, to naprawdę było to dla niej mocne i krępujące, bo NIE MIAŁA ZA BARDZO SIŁY SPOJRZEĆ MI W OCZY, ale później zaczęła się śmiać i powiedziała, abym ją zostawił teraz, bo ma dużo pracy.

    LOGISTYKA mi nie sprzyjała niestety, ale NIKT TEGO NIE SŁYSZAŁ – byliśmy w pokoju sam na sam.

    Paweł,
    czy zgodzisz się ze mną że:
    1) raczej dostałem chyba nega co ? ;-)
    2) Zadzwonię do niej na “biurko” czyli telefon do pracy, powiedzmy w środę/czwartek przyszłym tygodniu i zaproszę Ją na herbatę.
    Jeżeli poda wymówki to nara, a jak się umówi, to spoko.

    Dodam, że środa/czwartek, to 5 i 6 dzień od dzisiejszej sytuacji.
    Więc chyba spoko.
    Przecież nie zadzwonię w poniedziałek, bo to desperacja by była :-)

    Jedno co grało na moją korzyść, to WSPÓLNY KONTEKST i bardzo silny DOWÓD SPOŁECZNY.
    Niemniej najnormalniej w świecie mogę nie być w typie kobiety. :-)

    Paweł zgodzisz się ze mną, w powyższym ???

    Reply

    Paweł Grzywocz September 23, 2017 at 11:53

    Tak, zgadzam się. Obstawiałbym jakieś 80% szans, że da wymówkę vs. 20%, że przyjdzie na spotkanie.

    Reply

    Michał Lxxx September 24, 2017 at 12:28

    Też tak obstawiam.
    Zadzwonię do niej w środę/czwartek i jeżeli pojawią się wymówki, to ZAMYKAM sprawę.
    Wszystko co nie będzie zgodzeniem się na spotkanie, czy inne teksty o kontakcie przez “maila, czy FB” to wymówki.

    Kobieta już zna moje intencje i dam jej 5-6 dni na “przemyślenie” tematu.
    Niech emocje w niej opadną, poukłada sobie to w głowie i zobaczymy.

    Tak naprawdę, to już oddałem strzał i traktuje jej odesłanie mnie na swój telefon “na biurko” jako pierwszą wymówkę, ale ze względu na okoliczności dla PEWNOŚCI zadzwonię do niej i zaproszę na spotkanie.

    Paweł,
    naprawdę kobiety są dość proste w obsłudze, trzeba tylko nauczyć się czytać ich zachowanie :-)

    Reply

    Michał Lxxx September 28, 2017 at 14:41

    W powyższym przypadku miłe zaskoczenie.
    Obstawialiśmy tylko 20% szans na spotkanie, a kobieta gdy jej zaproponowałem spotkanie powiedziała, że jej nie pasuje, ale podała ALTERNATYWNY TERMIN i się umówiliśmy :-)

    Nie będę Paweł opisywał każdego umawiania się na spotkanie z kobietami, bo za dużo tego i wiadomo, że do 10 spotkań nic się nie liczy, może nawet do spotkania nie dojdzie itd, ale jak pisałeś:
    - zawsze walczymy do końca
    - nic nie zakładamy, tylko sprawdzamy co się wydarzy
    - CZYTAMY poziom zainteresowania kobiety

    Naprawdę czuje spokój, bo mam SZCZEGÓŁOWY PLAN DZIAŁANIA, jak doprowadzać do związku z kobietą i Ją przy sobie utrzymać.
    Kwestia trafienia na właściwą kobietę :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 28, 2017 at 23:49

    Daj znać, czy ta konkretna przyszła na umówione spotkanie i czy siedziała na nim z nudów czy było miło.

    Reply

    Michał Lxxx September 29, 2017 at 23:38

    Paweł,
    wiem że kiedyś gdzieś o tym pisałeś w podobnym kontekście, ale nie mogę tego znaleźć.

    Kobieta opisana powyżej.
    Ja umówiłem się z nią na 1 randkę, ale mam tylko do niej kontakt “na biurko” telefon służbowy do jej pracy.
    Zadzwoniłem wtedy aby UMÓWIĆ SPOTKANIE, bo moim celem jest spotkanie z kobietą, a nie proszenie się jej o prywatny numer telefonu.

    Spotkanie umówione.
    I teraz załóżmy, że do 1 spotkania dojdzie i będzie fajnie i miło. Wówczas BĘDĘ MIAŁ motywacje do 2 spotkania.

    Moje PYTANIE:
    W takiej sytuacji KIEDY WZIĄĆ od kobiety jej PRYWATNY NUMER telefonu ???
    W jakim momencie randki ???

    Bo wiadomo, że na koniec nie chcę jej wówczas powiedzieć że się spotkamy, czy tam że się do niej odezwę – zabije tajemniczość; tylko tajemniczo się pożegnać, ale z drugiej strony biorąc od niej na koniec 1 randki jej prywatny numer telefonu, pokazuje że jednak prawdopodobnie zadzwonię.

    Z DRUGIEJ STRONY, jeżeli po 1 randce kobieta nie będzie chciała podać swojego prywatnego numeru telefonu tzn, że przyszła na spotkanie z nudów lub spotkanie wg niej wypadło słabo i nie chce 2 spotkania.

    DIABEŁ TKWI w szczegółach Paweł, dlatego pytam.

    Anonim September 22, 2017 at 13:50

    Witajcie ponownie!

    Wróćiłem już do domu po różnych wyzwaniach i będę teraz mógł działać na miejscu. Miałem ostatnio kontakt z ludźmi, ale po pierwsze nie było za bardzo wolnych kobiet w moim typie, a po drugie odległość. Miałem też sporo spraw na głowie, więc nie działałem randkowo. Jedna dziewczyna wydaje się mocno zainteresowana, ale póki co dzieli nas sporo km i nie widzieliśmy się jeszcze na żywo.

    Teraz już mogę poznawać kobiety również u siebie. Ostatnio już trochę zagaduję w miejscach publicznych. Robicie numery jak z pranków? Myślę, że to dobry trening pewności siebie i jakiegoś obycia z kobietami, a może coś więcej z tego będzie. I tak, i tak poznać kobietę w ten sposób graniczy z cudem. Ja kiedyś podchodziłem i np. proponowałem jakąś grę, a w zamian np. pocałunek. Niewiele razy, ale nie zgadzały się się na to. Dzisiaj podszedłem bezpośrednio do 4 kobiet w sumie. Jedna powiedziała, że się spieszy, inna się roześmiała i poszła. Trzecia mi powiedziała z uśmiechem, że ma męża i dziecko, a ja ją pochwaliłem więc, że dobrze robi. Za to pierwsza do której podszedłem, atrakcyjna, modnie ubrana, gdzieś 35-37 lat, przytuliła się lekko i delikatnie się pocałowaliśmy w usta! Więc jednak takie akcje się zdarzają. Z tym, że po tym poszła i tyle.

    W internecie też idzie to strasznie ciężko. Także nie jest łatwo poznawać kobiety.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 22, 2017 at 14:19

    Można jakiekolwiek pytanie z czapy zadać, np. “Hej, gdzie tutaj można postawić namiot ; )”, a potem: “Tak naprawdę, to chciałem sprawdzić, jakim jesteś człowiekiem :) i potem pytasz o imię i jakie ma zalety albo pasje. Jest to mniej odważne niż po prostu samo “Cześć” i potem o tym sprawdzaniu, ale dobre na przełamanie pierwszych lodów i nabranie praktyki. Albo: “Hej, czy to prawda, że ludzie, którzy mają pieska żyją 10 lat dłużej ; )?”” i już super rozmowa. Kluczowa jest tutaj silna i spokojna mowa ciała, uśmiech i zajście drogi dziewczynie, żeby musiała się zatrzymać albo nas obejść, a najlepiej jakby w ogóle była w miejscu. Tekst ma małe znaczenie. Istotne jest to, w jaki sposób się zachowujemy oraz to, czy ona nas z automatu nie oleje, bo nie gada z obcymi, spieszy się itp. Kolejny tekst: “Mogłabyś mnie odrzucić w miły sposób ; )” i potem pogadać, że chciałeś przełamać z nią nieśmiałość i pytasz, jak ona zbudowała taką swobodę. Potem zmiana temat na jej pozostałe zalety, pasje. Ogólnie zatrzymywanie przechodniów to orka, ulotkarstwo, ale nawet takim sposobem da się wyhaczyć wolne dziewczyny i zbudować solidne rozmowy. Skuteczność tego jest niska, ale jak ktoś mieszka w małej miejscowości, to proszę bardzo. Im większe miasto i większa anonimowość, tym gorzej. Im mniejsze miasto, tym większe zaufanie, że nie jesteś menelem ani sprzedawcą ani natrętem.

    Reply

    Anonim September 22, 2017 at 14:33

    No mnie to całkiem dobrze wychodzi, ciągle jest progres, jeśli chodzi o zatrzymanie kobiet w miejscu publicznym i reakcje. :) Oczywiście nie każda będzie na tak, tylko z automatu oleje np. ale to normalne. Sporo się też przy tym dobrze bawi. :)

    Mam jeszcze taką sytuację z tą dziewczyną, która mieszka daleko ode mnie. Kiedyś się z taką dwa razy spotkałem, ona chciała więcej, ale nie była za bardzo w moim typie. Czasem się zdarza, że dziewczyna od początku jest mocno zainteresowana. Iniciuje rozmowy, nawet spotkania, komplementuje, jakieś aluzje robi (że np. leciała jakaś piosenka i od razu pomyślała o mnie). Też wtedy nie wiem co o tym myśleć. Większośc kobiet wykazuje bardzo mało zainteresowania, a zdarza się jakaś, że wykazuje bardzo dużo i też mnie to zastanawia. Czy po prostu trafiłem w ich typ, czy są zdesperowane, czy jeszcze coś innego?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 22, 2017 at 15:18

    Jeśli dziewczyna okazuje zbyt desperacko zainteresowanie, to jest zdesperowana, szuka sobie maskotki, prywatnego fana, dowartościowania, chce odhaczyć temat, że w końcu kogoś posiada. Aby się to sprawdzić na 100% trzeba taką dziewczynę spowalniać i oceniać jej reakcje. Jeśli będzie je źle znosić, czyli nagły spadek zainteresowania, unikanie spotkań, marudzenie, narzekanie, foch, słabe zaangażowanie na spotkaniach, to znaczy, że dziewczyna chciała szybko jakiegoś pantofla, który będzie za nią biegał, a gdy odkryła, że nim nie będziesz, to albo w ogóle zrezygnuje albo będzie robić jazdy. Dlatego tak ważne jest pilnowanie przestrzeni, żeby takie wampiry same się wyautowały.

    Reply

    Anonim September 22, 2017 at 15:31

    Dzięki za rady, trzeba będzie tak działać.

    Z jednej strony narzekamy na brak zainteresowanych kobiet i na obojętność, ale z drugiej jak dziewczyna od początku mocno napiera, to też tu coś jest jakby nie tak i jest to męczące. Jednak to facet na początku powinien wykazywać chyba sporo inicjatywy, jako że jesteśmy zdobywcami, a kobieta tylko trochę być na tak i odwzajemniać.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 22, 2017 at 17:28

    Na początku wystarczy, gdy ona podaje alternatywne terminy spotkań, przychodzi na spotkania i akceptuje pocałunek przez 10 spotkań.

    Reply

    King... October 27, 2018 at 17:39

    Paweł jesteś niesamowity! Po przeczytaniu Twojego wyżej komentarza nagle doznałem niesamowitej ulgi w cierpieniu. Dokładnie taką laskę spotkałem i dokładnie tak robiłem. Taki “związek” trwał 10 miesięcy a ja zacząłem cierpienia przed czterema miesiącami. Powiedziała mi w końcu, żebyśmy zostali kolegami (tylko). Trochę wymiękłem i się poniżyłem/zeszmaciłem. Wyznałem jej, że się w niej zakochałem i nie chcę być tylko kolegą, a później zakończyłem to definitywnie. Jeszcze bolało do momentu przeczytania tego. Masz racje w tym. W przypadku jej śmierdziało mi trochę jej zainteresowanie moimi pieniędzmi gdyż pracuje za granicą. Ona sama została zostawiona przez faceta przed dwoma laty i bardzo to przeżyła. Ma też sporo przyjaciółek uważam że nie zbyt bystre więc może mieć nasrane nieźle mimo wyższego wykształcenia.

    Reply

    D. January 26, 2018 at 23:48

    super Paweł, że wytłuszczasz teksty pogrubioną czcionką. Dzięki. Mam tylko prośbę, mógłbyś każdy tekst pogrubiać? Bo w tym komentarzu jeden pogrupiłeś a reszta jest tylko samą kursywą (pochylony)? Będę wdzięczny bardzo. Właśnie spisuję teksty z komentarzy :)

    Reply

    Piotr June 8, 2018 at 08:54

    Ja miałem ostatnio inną sytuację, poznałem kobietę która w odpowiedzi na: A teraz wpisz mi swój numer telefonu, wpisała go bez większego problemu. Odczekałem od zabrania 9 dni zadzwoniłem i zaproponowałem spotkanie, na które otrzymałem wymówkę bez alternatywnego terminu. W mojej ocenie powinienem już odpuścić, bo Paweł nauczyłeś mnie jednego – nie wolno robić z siebie desperata. Lecz mimo wszystko z ciekawości, aby przekonać się, że dobrze odczytałem brak zainteresowania postanowiłem zadzwonić raz jeszcze ale dopiero po 9 dniach i okazało się, że miałem rację, gdyż tym razem spotkałem się jedynie z odgłosem sygnału w telefonie. Także faktycznie muszę przyznać, że prawdą jest, iż brak choćby minimalnego działania ze strony kobiety na początku znajomości (mam tutaj na myśli odbieranie telefonu, ewentualne oddzwanianie czy napisanie sms-a w stylu: “cześć widzę, że dzwoniłeś, co tam ?”, czy UMAWIANIE SIĘ NA SPOTKANIE – co oczywiście jest najważniejsze ) – to oznaka zainteresowania ze strony kobiety.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia !

    Reply

    Zzz July 5, 2018 at 18:59

    A jak sprawić, żeby ta dziewczyna później żałowała, że nie chciała mnie poznać i spotykać się? Żeby myślała “Kurde, ale ja głupia byłam! Taki fajny chłopak, mogłam z nim być, byłabym szczęśliwa, a on już jest nieosiągalny”? Na pewno tak potem się czują, tylko nie dają tego po sobie poznać. Zazwyczaj jak jestem wtedy z inną koleżanką, to działa na te “byłe” jak płachta na byka :D

    Reply

    Paweł Grzywocz July 5, 2018 at 19:59

    Zignorować je kompletnie i nigdy więcej się nie odzywać. One niczego nie żałują, bo gdy nie są zainteresowane, to jesteś im obojętny. Jedynie toksyczna wampirki uwagi się zdenerwują, że stracą jednego ze swoich fanów-orbiterów i to są tak toksyczne osoby, że ona Ciebie i tak by ponownie odrzucała, ale jednocześnie byłaby zazdrosna i psułaby Ci inne dobrze zapowiadające się relacje z dziewczynami, żebyś cały czas krążył wokół niej. To bardzo toksyczne osoby. Trzymaj się od nich z daleka i dawaj im zero uwagi po odrzuceniu. Wyszukaj w google: “Olewanie dziewczyny pomaga” i “Dziewczyna mówi zostańmy przyjaciółmi”, “25 oznak toksycznej dziewczyny”.

    Reply

    Felix October 28, 2018 at 13:49

    Paweł ta laska, co się odsuneła napisała do mnie smsa “Hej, widzimy się w następnym tygodniu?”. Ewidentnie szuka uwagi teraz. Pierdoli mnie to, że miejsce mogłobyć nieodpowiednie itd. Gówno prawda, jakby była zainteresowana, to nie nadstawiałaby policzka, w dodatku na spotkaniu cały czas się śmiała z moich żartów, ale nic od siebie nie dodawała albo rzadko. Kto tak normalny robi? Wkurwia mnie to takie na siłe utrzynywanie rozmowy. Moim zdaniem jest to czerwona flaga. Nie wiem czy dzwonić i pójść na to spotkanie i znowu ją spróbować pocałować czy dać sobie siana, bo wiem jak to sie potem kończt. Zresztą udawane zainteresowanie jest skokowe jak napisałeś. A tutaj na pierwszym s. było super, a na drugim już słabo. Na drugim. Wysypała się już na drugim, a teraz chce uwagi. I nie mam zamiaru czekac na 4 spotkanie i wtedy ją całować, bo mam 4 inne numery… Także jaki jest Twój wyrok na nią w tej sprawie, czy umawiać czy nie. Osobiście to już bym to olał, ale wolę się upewnić.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 28, 2018 at 22:04

    Zależy od Ciebie, czy masz ochotę, czy ona jest według Ciebie warta drugiej próby. Skoro w rozmowie była kiepska, to nie ma żadnego usprawiedliwienia na to odsunięcie i prawdopodobnie się to powtórzy, chyba że Ty coś za dużo wymagasz i dziewczyna rozmawiała spoko, a Ty może byś chciał, żeby przejęła duży ciężar rozmowy na siebie, co nie jest zadaniem kobiety. Nie wiem, czy Ty się unosisz honorem, bo dziewczyna za mało inwestowała w rozmowę i jeszcze miała czelność się odsunąć na DRUGIM dopiero spotkaniu, a Ty piękna buźka już chcesz ją wielce olewać. Nie wiem. Mnie tam nie było i na pewno nie podchodziłbym do tego tak emocjonalnie i spotykałbym się kolejny raz i kolejny aż miałbym PEWNOŚĆ, że ona nie jest zainteresowana a nie jakieś Twoje domysły i obrażanie się, że ona na drugim spotkaniu daje od siebie za mało.

    Reply

    eddy November 15, 2018 at 23:35

    Napisałeś Paweł:

    “To jest prawo doboru naturalnego i dobieramy sobie ludzi na podobnym do nas poziomie. Piękna kobieta rzadko kiedy zakocha się w przeciętnie wyglądającym facecie.”

    Ostatnie zdanie niezwykle dobiło mojego znajomego, który systematycznie czyta Twoje artykuły. Powiem Ci szczerze, że mnie też to zaintrygowało, wcześniej nie zwróciłem na nie większej uwagi. Czyli wychodzi na to, że nawet ze świetnym charakterem słabo wyglądający facet w zajebistym ubraniu nie spodoba się kobiecie? Bo już nic nie rozumiem teraz :)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 15, 2018 at 23:56

    Gdzie ja tak napisałem? tutaj o wyglądzie pisałem komentarz i wcale tak nie napisałem.

    Reply

    eddy November 16, 2018 at 00:38

    Tutaj, crtl+f i wklej “Piękna kobieta rzadko kiedy zakocha się w przeciętnie wyglądającym facecie”. “3 Mity Uwodzenia Kobiet, Przez Które Nigdy Nie Poderwiesz Dziewczyny”

    Reply

    Paweł Grzywocz November 16, 2018 at 10:16

    Dzięki, wstawiłem bardziej aktualny komentarz tutaj. W tym artykule “3 mity” w kolejnym zdaniu wyjaśniam, że jest to wyjątek od reguły a nie reguła, gdy przeciętnie wyglądający mężczyzna jest z atrakcyjną kobietą. Dyskusyjne jest też zdefiniowanie słowa “przeciętnie”. Tamten artykuł jest o teście fizycznej atrakcyjności, czyli spodobaniu się sobie fizycznie, a do tego trzeba być zadbanym a nie przeciętnym. Jest to artykuł uderzający w brednie turbo-uwodzenia, że można być niezadbanym mężczyzną i mieć piękne kobiety za pomocą recytowania paru rutyn. Kiedyś było to plagą. Wydaje mi się, że udało mi się odwrócić ten szkodliwy trend albo sprzedawcy rutyn połapali się, że takie obietnice są nierealne, więc dzisiaj zdecydowana większość raczej akcentuje, że wygląd jest ważny, pomaga, lepiej go poprawić niż nie poprawić, że jest naszą wizytówką i nie ukrywają tego tak skrzętnie, jak to było kiedyś. Ja z kolei wyraziłem się zbyt ogólnikowo, bo pod słowem “przeciętnie” bardziej chodziło mi o mężczyznę niezadbanego, fleję, z kiepską postawą, sylwetką, fryzurą, stylem, który myśli, że za pomocą sztuczek i rutyn przekona do siebie tabuny pięknych kobiet. A fakty są takie, że kobiety również zwracają uwagą na wygląd i musimy się chociaż trochę im spodobać. Nawet, jeśli wyglądamy nie, jak model z okładki czy mamy jakieś niedoskonałości w wyglądzie (nikt nie jest doskonały) lub po prostu nie jesteśmy zbyt urodziwi, to kobiecie musi się spodobać cokolwiek, cokolwiek, spojrzenie, oczy, kolor oczu, uśmiech, kształt szczęki, ramion, musi jej się spodobać cokolwiek, więc trzeba być zadbanym i umieć się dobrze zaprezentować a nie polegać na jakichś rutynach w nadziei, że kobieta jest ślepa, bo taki przekaz nieraz płynął z tych obietnic o byciu super podrywaczem.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 30, 2017 at 16:35

    Pytasz wtedy ją o numer telefonu na końcu udanej pierwszej randki. Jak znowu odmówi, to albo nie jest zainteresowana albo stuknięta i ma jakieś schizy, że będziesz ją prześladował i tropił. Można potem dalej próbować się przez jej telefon służbowy, ale masz kolejny dowód na to, że ona nie jest zainteresowana albo ma bardzo poważne problemy z zaufaniem. Nigdy nie wiadomo, czy zadzwonisz. Numer nic nie znaczy. Jest taka możliwość, ale nie wiadomo czy ani kiedy.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: