Dziewczyna Nie Odpisuje Na Fb – Nowo Poznana Koleżanka Nie Odpisuje Na Fb – Dlaczego?

by Paweł Grzywocz on 5 April 2018

“Dziewczyna nie odpisuje, ponieważ nie wywarłeś na niej wystarczająco silnego pierwszego wrażenia i nie zostałeś przez nią dobrze zapamiętany ani nie wywołałeś na tyle emocji, żeby ona czuła chęć spotkania i poznania Cię lepiej. Oto, jak to zmienić”

nowo poznana dziewczyna nie odpisuje na fb koleżanka

Dlaczego dziewczyny nie odpisują na fb? Tego dowiesz się w tym artykule.

Dlaczego dziewczyna nie odpisuje na fb? Dziewczyna nie odpisuje na wiadomości, ponieważ nie zbudowałeś połączenia emocjonalnego podczas rozmowy zapoznawczej. Silne pierwsze wrażenie można wywołać poprzez mowę ciała, uśmiech, kontakt wzrokowy, ton głosu, pewność siebie.

Dziewczyna nie odpisuje na wiadomości na fb czy sms, ponieważ boi się krępującej sytuacji, drętwej ciszy, braku tematów do rozmowy, a boi się tego, ponieważ od początku stawiałeś ją w roli nagrody i zachowywałeś się w sposób zbyt proszący, komunikujący niższe poczucie wartości.

Dziewczyna nie odpisuje na facebooku, ponieważ mnóstwo przypadkowych adoratorów nieudolnie próbuje szczęścia w ten sposób.

Wszyscy oczywiście pisząc banały i od razu próbując coś uzyskać od niej, wyssać od niej wartość, dostać coś za darmo.

Myślą, że napiszą jej, że jest ładna, fajna, sympatyczna, interesująca, a następnie od razu oczekują numeru telefonu, spotkania. Ich poziom emocji w rozmowie
z dziewczyną jest praktycznie zerowy. Liczą na łut szczęścia lub jakąś desperatkę.

Dziewczyna nie odpisuje na fb albo nowo poznana koleżanka nie odpisuje, gdy tylko zauważy jakikolwiek powiew takich odpychających zachowań, jak:

  • podlizywanie się
  • słodzenie
  • nuda
  • przewidywalność
  • schematyczność
  • płytka rozmowa
  • żebranie o jej uwagę
  • imponowanie na siłę
  • przekonywanie
  • nadmierna dostępność
  • rekompensowanie czymś niskiego poczucia wartości
  • brak odważnego prowadzenia rozmowy i gadanie o niczym
  • Trzeba zbudować konwersację bez żadnej presji i podlizywania, żebyście potem pamiętali emocje i tematy z rozmowy. Mężczyźni próbują zbudować te emocje dopiero później przez sms lub wiadomości na fb albo w ogóle, bo nie zagadują do dziewczyn na żywo i próbują coś ulepić przez wiadomości na fb.

    A wtedy już nie masz takiej mocy oddziaływania, jak przy zagadaniu na żywo twarzą
    w twarz.

    Kolejny problem to stawianie dziewczyny w roli nagrody zamiast równorzędnej partnerki do rozmowy.

    nowo poznana dziewczyna lub koleżanka nie odpisuje na fb dlaczegoNp. mówienie, że ona Ci “w nagrodę poda numer; zrobi coś dla Ciebie; czy wynagrodzi Ci jej brak zainteresowania”. Lepiej odwracać role i żartować, że to ona chce Ciebie poderwać, wykorzystać i nie da Ci potem spokoju.

    Skoro nie da się nadrobić braku połączenia emocjonalnego przez telefon, sms czy wiadomości na fb, to pozostaje Ci zweryfikować zainteresowanie dziewczyny poprzez zaproponowanie konkretnego terminu spotkania.

    Tutaj znowu nie stawiaj dziewczyny w roli nagrody, tylko w pewny siebie sposób podaj jej dzień, godzinę i miejsce spotkania.

    Unikaj krążenia wokół tematu i niepewnego pytania się, “czy może byście się spotkali; czy się spotkacie; co myśli o spotkaniu” itp. szukanie aprobaty i stawianie się w roli osoby proszącej, potrzebującej.

    Pamiętaj, że wiele dziewczyn podaje numer telefonu lub piszą wiadomości w Internecie czy na telefonie, żeby się dowartościować, więc dopóki dziewczyna nie przychodzi chociaż na 1 spotkanie, to te wszystkie wiadomości nie mają znaczenia.

    Jeśli masz już kontakt na fb do dziewczyny, to nie pytaj jej o numer telefonu, bo po co, jeśli nie będziecie chcieli się więcej spotkać albo albo ona w ogóle ani razu nie będzie chciała się spotkać.

    Dlatego możesz zaproponować jej konkretny dzień, godzinę i miejsce na fb. Następnie obserwuj, czy dziewczyna poda alternatywny wolny dzień, w którym jest wolna czy poda jedną z tysięcy bardziej lub mniej realistycznych wymówek, które podają dziewczyny, żeby się nie spotkać.

    Dziewczyna nie odpisuje na fb, bo żadna nowo poznana dziewczyna ani koleżanka nie powie Ci wprost, że nie chce się spotkać

    Nie powie wprost, ponieważ nie chce potem mieć pogorszonej atmosfery w pracy lub
    w innym miejscu oraz nie chce urazić mężczyzny, ponieważ większość mężczyzn nie potrafi zaakceptować odrzucenia, więc stają się potem bardziej nachalni, prześladują dziewczynę, nękają, błagają lub obrażają się, odgrażają, grożą i wiele innych nieprzyjemnych dla nich sytuacji.

    Dlatego kobiety nie chcą na wprost odmawiać.

    Twarzą w twarz również kobieta boi się, że mężczyzna może wpaść w złość, dlatego odmówi grzecznie, delikatnie lub poda numer dla świętego spokoju, być może fałszywy.

    Męskie ego broni się przed odrzuceniem i nie chce się z tym pogodzić.

    dziewczyna nie odpisuje na fb bo nie jest zainteresowanaDlatego urażona duma i ego podsuwa nam rozmaite usprawiedliwienia braku zainteresowania kobiety, że np. jest nieśmiała, jest po rozstaniu, ma sesję, maturę, wakacje, kontrolujących rodziców i masa innych powodów, przez które ona rzekomo nie może się spotkać.

    Brutalne fakty są takie, że prawdziwe zainteresowanie dziewczyny przezwycięża jej wszelkie wymówki i choćby nie wiadomo co, to dziewczyna zrobi wszystko, co w jej mocy, żeby się spotkać z mężczyzną, który jej się podoba i chciałaby z nim być.

    Dlaczego dziewczyna nie odpisuje na wiadomości na fb, nawet jeśli to koleżanka?

    Dziewczyna nie odpisuje, ponieważ nie wywarłeś na niej wystarczająco silnego pierwszego wrażenia i nie zostałeś przez nią dobrze zapamiętany ani nie wywołałeś na tyle emocji, żeby ona czuła chęć spotkania i poznania Cię lepiej.

    Koleżanka nie odpisuje na fb, bo nie chce potem doświadczać kolejnej krępującej sytuacji, gdy taki podlizujący facet nie chce się potem odczepić. Gdy dziewczyna nie odpisuje na badoo, na fb czy na sms, to daj jej spokój. To nie ma sensu. Już popsułeś dawno swoją atrakcyjność lub ona nigdy nie była zainteresowana.

    Dziewczyna nie odpisuje na sms, bo chce się pozbyć natręta. Koleżanka nie odpisuje na sms, bo nie chce być potem prześladowana przez kolegę i narobić mu złudnych nadziei. Koleżanka nie odpisuje na facebooku, gdy na początku znajomości nie zaprezentowałeś się, jak pewny siebie mężczyzna z wysokim poczuciem wartości, tylko jak kolejny, podlizujący się żebrak.

    Gdy dziewczyna nie odpisuje na fb, to jej zainteresowanie jest już dawno zabite lub nigdy nie istniało.

    Nowo poznana dziewczyna nie odpisuje, ponieważ nie musi się tłumaczyć obcemu chłopakowi, dlaczego nie chce z nim pisać i kontynuować znajomości.

    “Dziewczyna mi nie odpisuje na facebooku, bo byłem desperatem, przesłodziłem.” – To najczęstsza przyczyna i trzeba się do tego potrafić przyznać.

    Co robić, jeśli dziewczyna nie odpisuje na fb?

    Dać jej święty spokój i gdybyś ją gdzieś spotkał, to nie pokazywać, że się obraziłeś, jak robi to 99& desperatów i obrażalskich chłopczyków.

    Co zrobić, gdy dziewczyna nie odpisuje na fb?

    Zacznij poznawać dziewczyny na żywo twarzą w twarz i tylko w taki sposób poznawaj. Wówczas przy odrobinie prezencji i dobrych manier każda dziewczyna poświęci Ci przynajmniej kilkadziesiąt sekund do kilku minut na krótką grzecznościową rozmowę.

    W Internecie, na fb, na badoo itp. nie ma takiej etykiety i gdy dziewczyna nie jest zainteresowana, to nie musi odpisywać nawet jednym słowem.

    Możesz zdobyć pewność siebie i prowadzić interesujące rozmowy z kobietami np.
    w programie “77 technik flirtu” i “Pewność siebie w 90 dni“.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi będziesz poznawał częściej dziewczyny twarzą w twarz, budował emocje w rozmowie i dobrą zabawę, po czym dziewczyna będzie oczekiwać od Ciebie telefonu,
    a Ty nie będziesz pisał wiadomości do przypadkowych lub słabo poznanych dziewczyn i potem denerwował się, dlaczego dziewczyna nie odpisuje.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 3.7/5 (3 votes cast)
    Dziewczyna Nie Odpisuje Na Fb - Nowo Poznana Koleżanka Nie Odpisuje Na Fb - Dlaczego?, 3.7 out of 5 based on 3 ratings

    Poszukiwano

    • dziewczyna nie odpisuje na fb

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 76 comments… read them below or add one }

    Damian April 6, 2018 at 08:51

    Nareszcie artykuł o mediach społecznościowych. Czyli jeżeli dodało się wcześniej koleżankę na fb, to nie opłaca się brać od niej numeru telefonu? I w takiej sytuacji spotkanie proponować na fb tak jakbym prowadził rozmowę telefoniczną, czy po prostu zostawić wiadomość z propozycją spotkania?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 6, 2018 at 11:59

    W ogóle robienie czegokolwiek przez fb jest bez sensu i należy trzymać się od tego z daleka. Niestety sporo facetów bierze fb i potem jeszcze bardziej psuje, pytając o numer lub konwersując bez sensu, próbując we wiadomościach budować atrakcyjność, co jest słabe, zbyt dostępne, więc należy podać namiary na spotkanie i tyle. Sytuacja jest już na tyle zepsuta, że należy podać termin i ona albo przyjdzie albo nie.

    Reply

    Bartek April 6, 2018 at 10:21

    Trochę mnie dziwi to, że poświęcasz cały artykuł wiadomościom na fb. Zawsze powtarzałeś, że pisanie wiadomości to zły pomysł, chyba że czasami ze stałą dziewczyną. Ja ostatnio miałem akcję, że dziewczyna nie odebrała telefonu, a za kilka dni mi napisała SMS: “Hej! Dzwoniłeś w czwartek :) ” Postanowiłem jej nie odpisywać, tylko zadzwonć po kilku godzinach, żeby pokazać, że nie jestem totalnie dostępny, nie będę jej kolegą do pisania SMSów. Ona znowu nie odebrała. Za dwa dni nie odebrała po raz trzeci i napisała, że teraz ma próbę. Już nawet nie wymówka, żeby się nie spotkać, tylko wymówka, żeby głupiego telefonu nie odebrać. Ten artykuł mnie utwierdza w przekonaniu, że ona jest niepoważna i trzeba ją olać. Niby jest jakieś prawdopodobieństwo, że dzwoniłem w złym momencie, że o innej porze dnia by odebrała, ale już nie mam ochoty po raz czwarty próbować.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 6, 2018 at 12:00

    W ogóle robienie czegokolwiek przez fb jest bez sensu i należy trzymać się od tego z daleka. Niestety sporo facetów bierze fb i potem jeszcze bardziej psuje, pytając tam o numer lub konwersując bez sensu, próbując we wiadomościach budować atrakcyjność, co jest słabe, zbyt dostępne, więc należy podać namiary na spotkanie i tyle. Sytuacja jest już na tyle zepsuta, że należy podać termin i ona albo przyjdzie albo nie.

    Reply

    JackSparrow April 6, 2018 at 18:14

    Ja wyleczyłem się z FB. “Podryw” przez FB to strata czasu, a gdy podczas zapoznania na żywo dziewczyna nie chce dać numeru telefonu, tylko FB to mówię, że nie mam FB i zazwyczaj życzę miłego dnia. Kiedyś brałem FB, ale nigdy nic z tego nie wyszło. Numer telefonu to jednak symbol zainteresowania. Po co mam zdradzać swoje nazwisko, jeszcze będzie próbowała mi zaszkodzić lub rozpowie koleżankom “to ten podrywacz”.

    Pawle próbuję zlokalizować wszystkie materiały dotyczące pomysłów na kolejne randki. Znalazłem “25 pomysłów na tanie randki” w Action steps, webinar 33 dotyczący randek zimą oraz w ebooku “10 najlepszych pomysłów na spotkanie z kobietą…”. Jest gdzieś jeszcze coś, czy to wystarczy. Kurcze nie chcę zapeszać, ale w kwietniu były już 2 randki i kolejne 2 zaplanowane (każda z inną). Oprócz tego 3 numery w obwodzie (mocne) i kilka rezerwowych.

    PS na wczorajszym instant day dziewczyna powiedziała, żebym nie używał wyuczonych tekstów, które używam do wszystkich dziewczyn i żebym był sobą. Kurcze przedobrzyłem, miała nosa :) Może to po prostu profesjonalna randkowiczka i już zna “teksty”. Potraktuję to jako cenną lekcję.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 6, 2018 at 18:43

    To wystarczy. Można je też modyfikować i mieszać między sobą. Co pewien czas cykl pomysłów się powtórzy, ale to zajmuje z pół roku związku i więcej. A co do tekstów, to temat do przemyśleń. Dziewczyny są uczulone na takie dyrdymały w stylu: “wydałaś mi się interesująca”, “zwróciłaś moją uwagę”, “chciałem Cię poznać”. Raczej to gdzieś już słyszały albo czują, że jest to wypowiadane w sposób wyuczony, wręcz recytowane. Dużą rolę w tym gra to, w jaki sposób coś mówimy, czy na luzie i naturalnie czy jakbyśmy odgrywali jakąś scenkę. Kwestia analizy swojego zachowania, rozwoju i nabywania co raz większej naturalności i wylania na efekty.

    Reply

    JackSparrow April 11, 2018 at 09:38

    Witaj Pawle. Nie sądzisz chyba, że twój jeden z najlepszych studentów używa tak “wyśfichtanych” tekstów. Instant date był po wyjściu ze szkoły tańca, gdzie zamieniliśmy 2 minutki rozmowy. Chciałem ją zaprosić do Starbucks obok szkoły, aby móc na spokojnie rozegrać rozmowę zapoznawczą.

    Zaproponowała spacer (przerodził się ostatecznie w 1,5 h). Już na początku przy próbie tranzycji wypaliła tekst “czy mówię to do wszystkich dziewczyn”. Później w trakcie spaceru jak opowiadałem jej o moich zainteresowaniach to znowu tego użyła (interesuję się kryminalistyką, więc starałem się dość emocjonalnie opowiadać). Co by nie było, numeru nie mam, widocznie nie była zainteresowana i tyle – trening zaliczony. Może ma skrzywienie jakieś, nieważne :)

    Reply

    Paweł Grzywocz April 11, 2018 at 12:15

    Tak, wszędzie zdarzają się nieufne dziewczyny. Co byś nie robił, to myślą, że to jakaś bajera na każdą. Dlatego z czasem najlepiej sprawdza się bycie, jak najbardziej normalnym, spokojnym, wyluzowanym, bez napinania się na jakieś emocje. Będzie jakiś temat wspólny i dobra zabawa, to ok, a jak nie będzie to też ok. Nie każdy musi się każdemu podobać i nie każdy się nadaje do czegokolwiek.

    Reply

    D. April 15, 2018 at 19:06

    Paweł a co to jest za materiał ?10 najlepszych pomysłów na spotkanie z kobietą?? ? To jakiś pdf, mp3 czy co? Jest bezpłatny, czy jako dodatek do jakiegoś produktu? Jesli tak to do jakiego? Przeczytałbym sobie, bo potrzebuje pomysłu na randkę

    Reply

    Paweł Grzywocz April 15, 2018 at 19:10

    W ebooku 12 randek jest rozdział z 25 pomysłami do modyfikowania i w action steps też o tym jest. Takiego raportu z 10 pomysłami nie kojarzę.

    Reply

    abc April 7, 2018 at 12:27

    Ale zgranie! Ja ostatnio też podszedłem i z lekkim uśmiechem mówię część, a ta jak tylko spojrzała “o nie, przepraszam” – nawet się mi nie przyjrzała i się odwróciła i poszła :D Chyba trochę psujemy “rynek” tym zagadywaniem na mieście… Ciekawe, że dopiero teraz ktoś zaczyna dostrzegać, że w końcu będzie nas coraz więcej i chcąc nie chcą będziemy dla siebie konkurencją. Ja bym w takim razie zmienił nieco taktykę, ale nie powiem na jaką, bo po co mam sobie robić konkurencję? :D

    Reply

    Paweł Grzywocz April 7, 2018 at 12:41

    “Cześć” można powiedzieć na tysiąc sposobów i mieć różne natężenie pewności siebie, energii, mowy ciała, opanowania oraz trafiać na różne kobiety. To nigdy nie będzie jakieś przejedzone, bo tak się poznają ludzie. Witają się i albo ktoś potrafi zwrócić na siebie uwagę i pogadać, a druga osoba potrafi to przyjąć, ale jedna ze stron lub obie tego nie potrafią, więc nic się nie dzieje. Być może w stolicy i w bardzo dużych miastach kobiety spotkały się z byciem zagadaną w miejscu publicznym. W pozostałych miejscach jest to raczej niespotykane lub robione bardzo nieudolnie, co nie zmienia faktu, że wszędzie kobiety nie są do tego przyzwyczajone i nie oczekują tego, bo myślą, że jak ktoś zagaduje w galerii lub na ulicy, to chce coś sprzedać, zareklamować i wiele z nich nawet nie wierzy, że chcesz tylko pogadać. A jak za bardzo powiesz, że o nią chodzi, to znowu się wystraszy, że jakiś uliczny podrywacz, rutyniarz albo desperat. Ogólnie zawsze na ulicy jest źle, chyba że trafisz na tą jedną kobietę, której akurat się podobasz na starcie, akurat jest wolna, akurat ma czas, akurat jest pewna siebie i pogada mimo tych wszystkich społecznych podejrzeń i przeciwności. Pisałem przez wiele lat, jak poznawanie w miejscach publicznych jest mało skuteczne. To dobre na przełamanie nieśmiałości i dobre jest na poznawanie naturalnie podczas faktycznych codziennych czynności w swojej rodzimej okolicy, np. na zakupach, spacerze itp. Jechanie specjalnie do wielkiego miasta, gdzie wszyscy są anonimowi jest po prostu wypaczeniem.

    Reply

    Sisu April 7, 2018 at 14:42

    Z tym zaczepianiem po galeriach to trochę zaczynam rozumieć jak się mogą czuć dziewczyny.
    Wracałem ostatnio z zakupów w Galerii Łodzkiej i zaczepiła mnie dziewczyna, że ma jakas cudowna promocję bankową, że tylko 5 minut i żebym chociaż spróbował.
    Laska 160cm jakieś, brunetka, bardzo ładna buzia, super biust – normlanie jakby do mnie zagadała to bym pewnie się posikał ze szczęścia.
    Ale uwaga!
    Byłem po zakupie sprzętu elektronicznego i spieszyło mi się do domu go wypróbować, w skutek czego w ogóle nie miałem ochoty z tą kobieta dyskutować, i w sumie mało mnie obchodziło, że jest taka ładna.
    Czulem obojętność, nawet wrogość, ze mnie zaczepia, bo ja się ŚPIESZĘ!
    I dopiero sobie uświadomiłem po czasie co to znaczy i jak głupie jest dla spieszących się kobiet, które są zamyślone swoimi sprawami, jak je nachodzi jakiś typek na ulicy – a pamiętajmy, że u nas wzrokowców, atrakcyjny wygląd kobiety robi 80% roboty.

    Reply

    Sisu April 7, 2018 at 14:44

    Czyli skoro ja wzrokowiec z natury nie miałem ochoty gdy mnie siła zatrzymuje ładna kobieta, to co dopiero kobieta gdy nachalnie zaczepią ja jakiś anonimowy typo.

    Reply

    D. April 10, 2018 at 17:11

    Zgodzę się. Swietny trening po którym nabywamy umiejętność naturalnego zagadania “przy okazji”. Przy okazji zakupów w biedrze czy lidlu, przy okazji wizyty w banku, u lekarza, w aptece, w komunkacji miejskiej, w galerii gdy jestesmy na zakupach a nie na “podrywie”, w pubie w weekend, na ulicy gdy faktycznie chcemy zagadać jakąś kobiete bo nam sie spodobała.

    A specjalne jezdzenie w takie miejsca po to aby poznać to jest śmieszne i nienaturalne, mega naiwne. Mam kolegę, który chyba wierzy w to, że warto męczyć bułę w takich publicznych miejscach, on potrafi specjalnie wyjść na “podryw dzienny”, tzw “dej” i liczy, że pozna tam kobietę do związku, bo nasłuchał się jakichś krętaczy PUA.

    Pozdrawiam Cię Patryku, może przypadkiem jeszcze tu zajrzysz, przeczytasz to i zrozumiesz, że deje i kółka po galerii są dobre dla treningu pewności siebie dla początkujących a nie dla takich wycwiczonych w tym temacie i chyba jednak pewnych siebie gości jak Ty :)

    Reply

    Truth April 6, 2018 at 22:07

    Całą prawdą o zaczepianiu dziewczyn przez internet zamiast f2f można sprowadzić do problemu zbyt dużej ilości facetów do niej piszących, zbyt dużej atencji. Moim zdaniem, nawet zagadywanie na żywo nic nie wniosłoby jeśli faceci robiliby to równie często co w internecie -> problem nadmiaru uwagi / zainteresowania, wywindowania kobiecego ego -> nawet jeśli wyróżniałbyś to i tak miałyby na Ciebie “wylane” i dlatego że Twoje miejsce byłoby zbyt wielu kolejnych. Także jeśli dziewczynie nie podobasz się to będzie szukać igły w całym zamiast interpretować to co mówisz na Twoją korzyść, czyli widzieć oklepany tekst zamiast dowód Twojego zainteresowania

    A może w drugą stronę? Jeśli faceci zmówiliby się i nagle przestali zagadywać do dziewczyn w każdy sposób to presja stopniowo odwróciłaby się Niby panuje przekonanie dziewczyn że to faceci powinni zagadywać, zdobywać ok…Ale prawda jest taka że jeśli dziewczyna nie dokłada podobnej ilość “akcji” czyli nie zaangażuje się, to lepiej olać Bo to “zdobywanie” jest wzajemne a nie jednostronne i chemia pojawia się gdy są emocje a są one wtedy i TYLKO wtedy jeśli obie strony wkładają siebie w spotkanie

    Reply

    XTRO April 7, 2018 at 09:09

    Dokładnie, do tego dochodzi jeszcze wszechobecne komplemenciarstwo , na portalach widzę nawet jak kolesie komplementują od przepięknych dziewczyny – zezowate, 100kg żywej wagi i td, no nie wiem chyba ze ktoś ma taki zrąbany gust ale raczej stawiam na niską samoocenę tych facetów i jeżeli ładują oni tonę komplementów prawie pod każdą panna licząc na nie wiem – odzew, to działają jak to napisałeś na niekorzyść ogółu no bo jak brzydkie panny widzą że są piękne to co dopiero muszą sobie myśleć te ładne, ze są boginiami na ziemi, ze zasługują absolutnie na najlepszego pod każdym względem faceta?
    Przez to cała reszta ma pod górkę a one mają ego wystrzelone w kosmos. Czy da się zmienić mentalność facetów? ciężko powiedzieć , wielu z nich jest nieświadomych pewnie swojego łąjzostwa.

    Reply

    XTRO April 6, 2018 at 22:21

    nie odpisują to proste, jakbyś był ładną dziewczyną, dostawał dziennie 50 wiadomości to odpisał bys może na 3 a cała reszta 47 myśli czemu ona do mnie nie pisze.

    Reply

    SDS April 7, 2018 at 09:39

    Pewna dziewczyna niedawno mi powiedziała, że gardzi facetami, którzy latają od kobiety do kobiety, udają wartość i mimo że, żadna ich nie chce to zachowują się jakby to oni byli panami sytuacji. Stwierdziła, że nie chciałaby faceta, którego odrzuciły inne kobiety.
    Ja może i jestem natrętem, frustratem i stalkerem, ale uderzam tylko do jednej kobiety. Mimo że grozi mi ona mafią, policją, rodziną ja mam to gdzieś, każdy kto stanie na drodze pomiędzy mną a nią musi się liczyć, że zostanie zdeptany, stratowany. Wolę być sobą i wierzyć, że zdobędę ją wytrwałością niż zmieniać się, ewoluować w jakąś łajzę w garniaku. To nie dla mnie. A inne dziewczyny po prostu mnie nie interesują. Zdanie innych ludzi mnie nie interesuje. Liczy się tylko ona.

    Reply

    Pawel April 8, 2018 at 23:10

    No to widze, że grubo. Przeczytaj artykuł ponownie :)

    Reply

    D. April 9, 2018 at 21:42

    Wybacz SDS, ale po tej wypowiedzi wydajesz się tanim cwaniaczkiem-kozaczkiem, dresem z pod bloku, prostakiem, kibolem-chuliganem, patolą. Tacy jak Ty powinni być resocjalizowani. Takie cwaniakowate dresy, “pseudo-gangsterzy” osiedlowi nadają się tylko do jednego – wrazie W na pierwszą linię jako mięso armatnie, jako żywe tarcze gdyby zaszła taka potrzeba (oby nigdy).

    Niestety, ale masa pracy przed Tobą. Ale może Ty nawet tego nie zrozumiesz i całe życie będziesz wierzył w jakieś bzdury. No moze kiedyś zdobędziesz jakąś patologczną, chorą psychicznie kobietę tą swoją wytrwałością i stalkingiem, który jest karany zresztą.

    Przez takich patusów jak ty (celowo z małej litery) kobiety nie ufają normalnym facetom poznanym w miejscach publicznych takich jak ulica, galeria, pociąg, przystanek, kolejka w banku, sklep itp codzienne miejsca w których chcąc niechcąc bywa każdy z nas.

    Reply

    Wariat99 April 7, 2018 at 11:07

    Tinder ma pewną zaletę. Okazuję się, że poznaję tam dziewczyny, którym spodobałem się gdzieś na żywo, ale ich nawet nie zauważyłem. Jedna nawet chciała do mnie zagadać w pewnym miejscu, ale udało się jej dopiero na Tinderze. Na dodatek jest w moim typie (tzn. bardzo mnie przypomina wyglądem),Chociaż twarzą w twarz zagadywanie oczywiście nadal bardziej wydajne

    Reply

    D. April 9, 2018 at 21:32

    40% moich wszystkich randek to kobiety poznane w internecie. Nie przesadzam, 40%. Większość nie była w moim typie, ale powiem Ci że 7 kobiet poznanych w internecie (Tinder, Badoo itp. portale/aplikacje) było w moim typie. Z tymi 7 dziewczynami byłem gotowy się związać na podstawie mojego wrażenia podczas kilku spotkań (wygląd, wnętrze). Nie jest to jakoś oszałamiająco dużo, ale na pewno nie jest to też tak dramatycznie mało jak niektórzy narzekają, że w internecie to jest padaka z poznawaniem.

    Myślę że skuteczność w internecie i tak lepsza niż na ulicy, w sklepie, w komunikacji miejskiej, galerii handlowej, banku itp sytuacje przy okazji. W necie przynajmniej bardzo rosną szanse na to ze spotkamy kobietę naprawdę zainteresowaną poznaniem kogoś, a na ulicy duzo trudniej o to. Co nie zmienia faktu, że naprwdę warto trenować umiejętności zagadywania na żywo nawet w tak niekomfortowych miejscach jak zatłoczony sklep czy tramwaj.

    Reply

    Wariat99 April 14, 2018 at 14:32

    Masz naprawdę dużo tych randek. Na ilu pierwszych randkach w życiu byłeś? Ja zacząłem rok temu i byłem na siedmiu. Ile tak mniej więcej pierwszych randek trzeba, żeby kogoś sensownego poznać? 40? 50? Nie wydaje mi się, żeby przeciętny człowiek na tylu był, ale kursanci Pawła owszem

    Reply

    Anonim April 15, 2018 at 10:25

    Moich randek to 90% było przez internet. To zależy pewnie od przypadku. Czasem za pierwszym razem wypali. Chociaż to wątpliwe, jeśli nie masz obycia. Moja pierwsza randka po długiej przerwie, 2 razy, to był mega stres. Po kilku randkach np. co dwa tygodnie już możesz mieć jakiś luz. Przynajmniej ja to po sobie widziałem. A byłem może na 15-17 randkach w życiu. W tym z jedną dziewczyną na pięciu, z dwoma na dwóch, a reszta pojedyncze.

    No i druga sprawa. Czy stawiasz na jakość, czy na ilość. Na początku pewnie i dobrze pójść na trochę randek, żeby zyskać pewność siebie, ale później jak to mówi Paweł: zawracanie sobie głowy niewłaściwą kobietą, oddala Cię od tej właściwej. Złota myśl!

    Reply

    D. April 15, 2018 at 18:41

    Ogolnie do tej pory spotkałem sie z ponad 50 kobietami (dokładniej to chyba by było 57, ale musiałbym się upewnić) na conajmniej 1 spotkanie.

    Były to różne kobiety, młodsze, starsze (były w tym też mamuśki :) ), takie co mi się podobały na serio i takie co mi się NIE podobały do związku a conajwyzej do seksu ale szedłem na spotkanie z taką zeby zbudowac pewność siebie i obycie na randkach po to aby spotykając się w przyszłości z kobietami w moim typie, czerpać radość i przyjemność z randek a nie się stresować. I tak też się stało – gdy w koncu zaczęło mi się udawać w miarę regularnie umawiać z kobietami w moim typie, to czerpalem i czerpię z randek przyjemność i ekscytację, nie ma juz paralizującego stresu.

    Myslę ze razem mam około 100 randek (nie tylko pierwszych, ale tak ogółem wszystkich randek).

    Z tego wszystkiego jedynie 12 kobiet podobało mi się na serio, na tyle, że chciałem aby mi się z nimi udało doprowadzić do związku. Plus 9 kobiet które były atrakcyjne, ale czegoś mi w nich brakowało abym mogł tak z czystym sumieniem stwierdzić że są w moim typie. Razem 21 atrakcyjnych dziewczyn (12+9) z ponad 50 (Chyba 57 dokładniej, ale to nie jestem pewien).

    Jak to wygląda u was panowie? Wymienmy doswiadczenia.

    Pierwsza taka ładna w moim typie to była bodajże 6 z jaką się spotkałem. Kolejna to dopiero około 25, a od około 30-33 zaczęłem w miarę regularnie się spotykac z takimi w moim typie.

    Ale w Twoim przypadku może być to szybciej, kto wie. Zalezy od tego jak wygladasz (sylwetka, ciuchy, fryzura, czy jestes zadbany czyli paznokcie, swiezy oddech, zapach czyli poprostu higiena, czyste ciuchy itd) i od tego ile masz odwagi by poznawac nowe kobiety (czy to na żywo czy w internecie, a uwierz mi ze mam znajomych co chyba sie zwyczajnie wstydzą załozyc konto na Tinderze czy Badoo, nie wiem, moze oni boją się ze ktoś ze znajomych znajdzie ich profil i będą się z niego smiali że szuka kobiet w internecie). Najlepiej szukac w necie i oprocz tego zdobyc takie umiejętności, taką pewnośc siebie która pozwoli Ci zagadywać na żywo gdziekolwiek i z kimkolwiek jesteś. I internet i na zywo. Moim zdaniem tylko na żywo to za mało. Tylko internet to też zdecydowanie za mało. Najlpeiej nie odpuszczac internetu jak i potrafić zagadywać na żywo.

    Mi sie udało, poznaję nawet w biedronce na zakupach na moim osiedlu. To jak spełnienie marzeń. To prawdziwa wolność. Polecam cwiczyć i przejśc przez ta straszną drogę pokonywania strachu i lenistwa, bo naprawdę warto, czuję wielką ulgę. Teraz pozostaje mi być cierpliwym i musi tez dopisać szczescie zeby poznać swietną dziewczynę.

    Reply

    D. April 15, 2018 at 18:48

    Więszkość z tych kobiet “NIE w moim typie” to były randki treningowe, dla zdobycia doswiadczenia, niektóre z ciekawości jak to jest (np z taką młodą Ukrainką 21 lat) albo w celu samego seksu a nie związku. Kilka było takich, co poprostu mnie oszukały w internecie. Na zdjęciach były ładne, a na zywo były słabe, takie to mi się nawet do seksu nie podobały, ani do treningu, ale jak juz sie spotkałem to trudno, posiedziałem z grzeczności 40min na spotkaniu i wiecej się do nich nie odzywałem, ale takich przypadków było bardzo mało, moze ze 2-3, nie pamietam dokładnie, ale marginalne sytuacje.

    Reply

    Michał Lxxx April 15, 2018 at 21:00

    KLUCZEM do poznawania atrakcyjnych kobiet z wyglądu jak i wnętrza, oprócz wszystkich tych umiejętności prospołecznych, interpersonalnych jakich uczy Paweł Grzywocz, ogarnięcia swoich emocji itd, jest ATRAKCYJNY STYL ŻYCIA pełen kontekstów.

    Ja te nieszczęsne ulice oraz inne miejsca publiczne odpuściłem i robię na nich rozmowy PRZY OKAZJI.
    Tylko i wyłącznie przy okazji.

    Atrakcyjne kobiety poznaje się w atrakcyjnych miejscach, samemu będąc atrakcyjnym i mając atrakcyjne życie.
    Ale przyznaje, że setki odmów często z automatu i kilka lat na ulicy powoduje tytaniczną pewność siebie, umiejętności rozmowy top of the top i dostajesz gruba skórę, na bycie traktowanym jak śmieć przez kobiety.

    Reply

    Pawel April 15, 2018 at 23:07

    Michale, Jakie są według ciebie atrakcyjne miejsca ?

    Reply

    Michał Lxxx April 16, 2018 at 18:17

    Gale, bankiety, eventy, wydarzenia, szkolenia, pokazy mody, bale, otoczenie biznesu, targi itp.

    Reply

    Anonim April 16, 2018 at 09:53

    I co, dochodziło do tego seksu? Ja raczej mam przed tym opory i nie starałem się o seks, bo mam też w głowie, że to powinno być coś wyjątkowego. No i jak Paweł mówi, że to tępi uczucia, staje się sportem, można zostać takim ruchaczem i nie stworzyć stałego związku.

    W necie są kobiety, które “lubią ten sport”. Większość mamusiek nie chce gadać z młodszymi, ale są takie, które wchodzą w rozmowę, a później nie byłoby problemu z seksem. Ze cztery to mi same o tym pisały (w tym trzy mamuśki), z jedną byłem w mieszkaniu i się całowaliśmy, ale to tyle. Później wyszedłem. Doświadczenie w całowaniu miałem prawie żadne, to z trzema się pocałowałem. Z dwiema lekko, z tą jedną bardziej. Tylko czy o to chodzi? O robienie z siebie ruchacza? Czy o znalezienie jednej super dziewczyny do stałego związku?

    Kiedyś miałem bardzo romantyczne podejście, że szukałem tej jedynej, jak byłem młodszy. A te kursy uwodzenia, PUA, pewnie i porno, popkultura, trochę mi wypaczyły umysł i człowiek się pogubiony później robi.

    Reply

    D. April 16, 2018 at 22:10

    Tak, kilka dziewczyn poszło na to. Ale zawsze były to dziewczyny z którymi od samego początku miałem dogadane, że to tylko seks, żeby żadne z nas sobie nie robiło nadziei. Nigdy żadnej nie podrywałem tak jakbym chciał związku, tylko po to zeby się z taką przespać i zostawić. Nigdy tak nie zrobiłem, źle bym się czuł gdybym tak zrobił, gdybym tak perfidnie oszukał jakąś to zapewne sumienie by mnie gryzło, dlatego zawsze wyjasnialismy sobie na wstępie, jaka to relacja.

    Nie o to chodzi aby zaliczać panny. Zdecydowanie wolę już teraz mieć jedną stałą kobietę. Jestem gotowy na to żeby poznać tą jedyną i być jej wiernym, chciałbym stworzyć taki związek jak moi rodzice, którzy są dobrym małzeństwem i ja nigdy nie widziałem u nich jakichś toksycznych zachowań. Owszem, kilka lat temu wolałem najpierw się wyimprezować i wybawić, co nastąpiło. Dziś jestem gotowy na spokojniejsze życie, nie chce mi się co tydzien imprezować, a zamiast zaliczania dziewczyn wolałbym już mieć tą jedyną.

    Jestem pewien, że gdy poznam odpowiednią dziewczynę to bez problemu skoncze z podrywaniem innych, z randkami z innymi itd, że będę wierny tej jednej, którą tak trudno jest przecież znaleźć.

    No ale dopoki jestem wolny to nie wyobrażam sobie gnić nie robiąc nic, ani seksu ani randek, ani zagadywania, poznawania. Nie traktuję tego jako jakiegoś sportu, nie rywalizuję z nikim, bo wiem że i tak mało kto miałby podjazd do mnie jeśli chodzi o ilość kobiet z którymi byłem na conajmniej jednej randce, a jesli chodzi o kobiety do seksu to jest bez sensu taka rywalizacja, bo ktoś kto nie ma zadnego gustu i rucha wszystko co się rusza i nie spier***a na drzewo będzie ze mną w takiej “klasyfikacji” wygrywał, a ja nie mam zamiaru ru***ć słabych dziewczyn tylko po to zeby być od kogoś lepszym. Jak dla mnie to minimum średnie do seksu, do tego chętne, bo nie mam zamiaru ich oszukiwać (znam facetów którzy prześpią się nawet z tymi słabymi, niezadbanymi – ja taki nie jestem).

    Nie mam oporów moralnych przed seksem bez zobowiązań, traktuję seks jako przyjemność, taką samą jak oglądanie tv, internet czy impreza. Pod jednym warunkiem – że jestem wolny i nikogo nie krzywdzę. Jakieś podstawowe zasady mam i ich nie złamię. Są żelazne, uważam, że przestrzeganie tych zasad to powód do dumy, jestem przekonany ze jest to bardzo normalne, naturalne, szczere podejście do spraw, bez zbędnej pruderii, bez zbędnej fałszywosci. Te zasady to: 1) jeśli jesteś wolny, możesz się bawić, seks bez zobowiązań jest ok, pod warunkiem że nie oszukujesz kobiety i nie robisz jej celowo nadziei, pod warunkiem, że ona wie, że to tylko seks dla rozrywki który nie jest żadną oznaką miłości itd. Kobiety też mogą się bawić jeśli są wolne, nie widzę w tym nic złego. Tylko należy zawsze użyć prezerwatywy. No i też oczywistym jest że co za dużo to niezdrowo, ta zasada obowiązuje na każdje płaszczyźnie życia. Jeśli ktoś (kobieta lub facet) prześpi się np z 5 czy z 8 partneram/kami to jest jeszcze ok, ale jeśli tych partnerów/ek jest np 30, no to jest już za dużo. Co za duzo to niezdrowo! 2) Jeśli jesteś w związku, to jesteś wierny i lojalny i tego samego oczekujesz od swojej kobiety. Wierność jest atrakcyjna i prestiżowa. Być wiernym swojej kobiecie jest powodem do dumy, tak samo jak powodem do dumy jest gdy prześpisz się z jakąś atrakcyjna kobietą gdy jesteś wolny. 3) Kobiety brata, kuzyna, kumpla itd (czyli bliskich mi facetów) nie ruszę, chocby ona mnie podrywała.

    Będę w związku to będę wierny. Chcę być w udanym związku. Ale dopoki jestem wolny to nie mam zamiaru pościć jeśli chodzi o seks, jesli trafia się fajna okazja to skorzystam. Nie miałbym też problemu z tym, jeśli moja dziewczyna miałaby taką przeszłość. Co się pobawiliśmy to nasze, nikt nam nie zabierze przyjemnych chwil. Przeszłość to przeszłość, ważne zeby dziewczyna była wierna i lojalna tu i teraz. Ja będę umiał być wiernym, tak sądzę, bo znam siebie, wiem co jest dla mnie ważne, jak chcę być postrzegany, wiem że mam sumienie, no i mimo wszystko nie pozbyłem się do reszty tej chęci bycia dobrze ocenianym przez innych – w tym przypadku to jest dobre, zresztą uważam, że nie należy się do reszty pozbywać tej chęci bycia dobrze ocenianym, bo gdybyśmy się tego całkiem pozbyli, to zaczęlibyśmy latać po ulicach z gołą dupą i bysmy się nie przejmowali reakcjami ludzi, co byłoby absurdalne i chore! Po raz kolejny potwierdza się, ze wszystko z umiarem, że nie wolno z niczym przeginać, nawet z tak pozytywną cechą jaką jest “mieć wyjebane na to co ktoś o mnie pomysli”, we wszytskim zachować zdrowy rozsądek. Na szczęście jeśli ktoś jest wierny to jest dobrze oceniany, gdy ktoś zdradza to jest zle oceniany, czyli swiat jeszcze tak do reszty nie upadł.

    Reply

    D. April 16, 2018 at 22:24

    Jeszcze odnośnie rywalizacji. Mam wy****ne na jakąś rywalizację, nie chce mi się nikomu nic udowadniać, nie chce mi się z nikim rywalizować w jakiejkolwiek dziedzinie, nie mam zamiaru na siłę gonić za prestiżem i poklaskiem obcych ludzi. Kiedyś za tym goniłem i mi się nie udawało dlatego wypaliłem się. Na każdej płaszczyźnie zycia nie chce mi się już nikomu niczego udowadniać, nie chce mi się gonić za poklaskiem i uznaniem innych. Nie poświęce czasu i energii na coś tylko po to aby komuś coś udowodnić i zebrać poklask i uznanie od obcych. To bez sensu. jestem na to zbyt leniwy, zbyt wygodny, żebym wkładał wysiłek w coś tylko po to zeby inni mnie podziwiali. To ja muszę być zadowolony z czegoś (z pracy/sytuacji finansowej, z kobiety itd.) A że mam dobry gust to wiem, że automatycznie jesli coś mi się bedzie podobać i sprawiać radość, to zupełnie przy okazji, efekt uboczny tego bedzie taki, że i innym ludziom będzie to imponować. Dziś skupiam się na własnych celach które dadzą mi (i moim bliskim) bezstresowe, spokojne, przyjemne, zdrowe i wygodne życie.

    Reply

    XTRO April 17, 2018 at 09:24

    Podpisuję się pod tym co napisałeś D czterema kończynami XD, myślę że musisz być dość przystojny skoro masz tyle okazji bo okazje nie biorą się z nieba ani z pracy nad sobą, po prostu nam się wydaje że kobiety nie patrzą, ale one nie patrzą kiedy nie chcą a kiedy chcą to widzą jest kontakt wzrokowy czy nawet przez neta pozytywnie reagują i wtedy masz pole do działania i jeśli jesteś tylko meganieogarem to możesz to spieprzyć.

    Reply

    D. April 17, 2018 at 20:18

    Mysle ze chyba jestem w miarę przystojny, ale są przystojniejsi ode mnie, musiałbym skuteczniej nad muskulaturą popracować żeby być z siebie bardziej zadowolonym. Z 12 dziewczynami w moim typie mi nie wyszło, a ja nie jestem pewien dlaczego – czy to przez wygląd, czy przez to ze poprostu one stwierdziły, że nie pasujemy do siebie z osobowosci, czy przez ich brak zainteresowania od początku czy moze przez jakieś moje błędy, chociaż nie wydaje mi się abym jakieś rażące popełniał. Więc na dobrą sprawę są tutaj dwie strony medalu u mnie – z jednej strony spotakłem się do tej pory z wieloma kobietami, mysle że jestem w miarę przystojny i mówią to też inni ludzie czasami, umiem rozmawiac z dziewczynami itd. a z drugiej strony z 12 atrakcyjnymi kobietami (w moim typie z wygladu i z osobowości/sposobu bycia) mi nie wyszło i to one nie chciały kontynuaowac znajomości, więc sam już nie wiem co mam o sobie mysleć.

    D. April 8, 2018 at 19:58

    Tak się zastanawiam, a może naprawdę są kobiety, które są nieśmiałe do rozmów przez telefon?

    Mam taką sytuację, spotykam się z kobietą, mamy kilka spotkań. Jak dzwonię zeby zaprosić na spotkanie to ona nie odbiera, natomiast jeśli napiszę, to odpisuje i przychodzi potem na spotkania.

    Ogolnie widziałem u niej na początku oznaki BRAKU ZAINTERESOWANIA, np. pierwszy raz jak dzwoniłem to odebrała i nie wiedziała kto mowi, bo nie zapisała sobie mojego numeru, może dlatego, że mamy kontakt na messengerze, jestesmy znajomymi na fb, znamy się jakiś czas – wiem ze to wbrew sztywnym zasadom “12 randek” ale zdecydowałem się na takie działanie, że umawiam z nią spotkania za pomocą messengera skoro nie odbiera telefonu, bo może trzeba być elastycznym, dopasować się do sytuacji, a najwazniejsze jest przecież to czy ona przychodzi na spotkania i jak się zachowuje, a nie forma umawiania spotkań? Aczkolwiek jestem swiadomy, że to, że ona nie odbiera tel. jest pewnego rodzaju lampką ostrzegawczą, aby bacznie ją obserwować i nie ufać zbyt szybko.

    Może faktycznie są kobiety które mają problem aby rozmawiac przez telefon z facetem z którym sie umawiają, mimo że chcą się z tym facetem spotykać?

    Nie można chyba tak wrzucać wszystkich do jednego wora na zasadzie: “gdyby jej naprawdę zależało, to by odebrała albo oddzwoniła”? Nie widzę też sensu aby skreślać taką fajną dziewczynę dlatego, że nie odbiera telefonu bo być może niekomfortowo czuje się rozmawiając przez telefon z facetem, z którym umawia się na randki – może ona naprawdę nie ma w zwyczaju rozmawiać z ludzmi przez telefon i w pierwszej kolejności woli napisać. No nie wiem, rózni są ludzie, więc dlaczego tak by nie mogło być, że ona jest naprawdę zainteresowana ale poprostu nie lubi gadać przez telefon i dlatego nie odbiera i nie oddzwania.

    Wychodzi na to, że w takiej sytuacji nie ma innego wyjścia jak poprostu spotykac się z nią i bacznie obserwować jej zachowania, nie robiąc sobie przy tym nadzieji, że coś z tego bedzie. Cała sztuka w tym wszystkim, to nie robić sobie nadzieji po 5 czy nawet po 10 spotkaniach, nie robić sobie nadzieji conajmniej dopoki ona nie zapyta o związek.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 8, 2018 at 21:28

    Są takie przypadki. Powinna wtedy wszystkie pozostałe oznaki spełniać, to spoko. Często też taka dziewczyna jest na tyle nieśmiała, że może to być z czasem męczące, jeśli się nie rozkręci, ale to czas pokaże.

    Reply

    Łukasz April 9, 2018 at 09:12

    Oczywiście, że są niektóre mają nawet po trzydzieści parę lat.

    Reply

    JackSparrow April 9, 2018 at 08:57

    D. a może wiesz coś więcej o niej? Np. mieszka z rodzicami w bloku w mieszkaniu na 15. piętrze i krępuje się rozmawiać gdy za ścianą słyszą rodzice, a eskapada na dół specjalnie aby zadzwonić jest nieco wymagająca albo np mieszka z wścibskimi koleżankami?

    Reply

    JackSparrow April 9, 2018 at 17:52

    Przez FB na pewno…nie poczuje się zapachu. Obecnie poszukuję perfum, które działają na kobiety ;) Pamiętam jak jeden z czytelników Pawła opowiadał (albo w tranzycjach albo w którymś webinar) iż odkąd stosował nowe perfumy, od.tego czasu miał lepsze “wyniki”. Mój budżet to max 350 zł za 100 ml lub 500-550 zł za 150 ml. Na innych blogach czytałem że Chanel Allure Holmes dobrze działa na kobiety. Sprawdziłem różne odmiany w perfumerii i najbardziej spodobała mi się wersja edition blachę. Może macie jakieś doświadczenia i podpowiecie?

    Reply

    D. April 9, 2018 at 21:23

    “chanel Allure Holmes” ? Chyba nie ma takich perfum, może chodziło Ci o: “CHANEL ALLURE HOMME EDITION BLANCHE” albo o: “CHANEL ALLURE HOMME EDT” ? O który Ci chodziło?

    Podaj swojego maila to napiszę Ci jakie ja mam perfumy, co uzywam, mozemy sie wymienic doswiadczeniem, gustami.

    Nalezy pamiętać, że od perfum wazniejsza jest higiena, dbanie o siebie, ładny schludny ubiór, zadbana sylwetka, zadbana fryzura itd. Jesli to wszystko jest, to perfumy są wisienką na torcie, mogą pomóc, ale jesli czegoś wczesniej nie ma, to zadne perfumy nie pomogą. Piszę Ci o tym bo nie wiem jakie materiały Pawła czytałeś, co masz a czego nie masz, moze jestes początkującym, nie znam Cię dlatego piszę dla pewnosci takie banały wyręczając juz w tym Pawła :)

    Reply

    JackSparrow April 11, 2018 at 09:27

    Cześć. Zgadza się, pisałem z telefonu i głupio popoprawiał. Blanche zmienił na “blachę” :D
    Zdecydowałem się na ten zapach ostatecznie. Pierwsze wrażenie jakie na mnie zrobił – tak, chcę być kojarzony z tym zapachem :) Jeśli mieliście z nim do czynienia, oczywiście możecie się podzielić spostrzeżeniami tutaj. Także dzięki D. i Michał Lxxx za pomoc.

    D. mam wszystkie materiały od Pawła, wszystkie aspekty które wymieniłeś mam ogarnięte, choć wiadomo, cały czas nad nimi pracuję i udoskonalam. Perfumy mają być takim właśnie uzupełnieniem, aczkolwiek ważnym elementem.

    Reply

    Pawel April 17, 2018 at 11:12

    Rok za rokiem mija. Zaraz będą już 3 lata od kiedy zacząłem się uczyć od porad Pawła. A od dwóch miesięcy dalej mam te same problemy z dziewczynami. Zadzwonie po 5 dniach do dziewczyny a one pytają się “kim jestem?” Już nie wiem co robic ręce mi opadają. Odpowiadam im że pomyliłem numer, a one “a to spoko” ….

    Reply

    Paweł Grzywocz April 17, 2018 at 14:50

    Powody są zawsze te same. Za mała liczba dziewczyn i napotykanie w kółko jakichś niedowartościowanych, obrażalskich dziewczynek oraz przejmowanie się tym i/lub zbyt płytka, krótka, sztuczna, mało emocjonująca mowa ciała i rozmowa w wyłącznie publicznych miejscach, przez co dziewczyna nie pamięta Cię. Jednym z testów jest zadanie sobie pytania: “Czy pamiętam, o czym z nią rozmawiałem przy zapoznaniu i czy było to emocjonujące, czy dobrze się bawiliśmy i czy ona pamięta tematy, na które rozmawialiśmy”. Zwykle faceci z tym problemem odpowiadają, że pamiętają ogólnikowo, o czym rozmawiali, że coś tam o dzieciństwie, coś tam o rowerze, ale ta rozmowa nie była głęboka, emocjonująca, wciągająca, szczera, tylko była płytka, powierzchowna, sztuczna, żeby odbębnić jakieś techniki. Te dwa problemy: mało naturalna i zbyt powierzchowna rozmowa + tylko publiczne miejsca, w których dziewczyny są nieufne na maksa + napotykanie często niedowartościowanych dziewczynek poniżej 23 lat = załamka, a ta załamka z kolei też jest bez sensu, bo świadczy o tym, że uzależniasz swoje samopoczucie od opinii obcych ludzi. Może i masz kursy, ale ich nie przyswoiłeś rzetelnie, tylko tak, żeby zaliczyć temat, a to tak nie jest. Zmiana musi być głęboka i prawdziwa, a nie odtwarzać jakieś sztuczki na siłę, byle zainteresować dziewczynę, a potem płacz, że tyle jest niedowartościowanych dziewczyn i przejmowanie się, że żadna się nie nadaje do niczego. No proszę Cię.

    Reply

    Michał Lxxx April 17, 2018 at 18:18

    Podpisuje się rękami i nogami pod tym co Paweł napisałeś.
    Przerabiałem miejsca publiczne, te całe włóczenie się po mieście.

    Tam gdzie jest KONTEKST, łatwiej zbudować głęboką, emocjonującą rozmowę, społeczeństwo jest mniej zalęknione = koło się zamyka.
    To tak w wielkim SKRÓCIE.

    Reply

    Sisu April 20, 2018 at 01:33

    No to teraz panowie mój post, który przestrzeże was przed tym jak nie zjebac sobie możliwości poznania cudownej kobiety przez głupotę.

    Poznałem ją na forum 3 lata temu, niby nic, czasem pogadaliśmy, posprzeczaliśmy się jako użytkownicy i tyle (każde z nas miało swoje życie i parnterów).
    Potem zaczeliśmy do siebie pisac privy, wymieniliśmy telefonem, super sie gadało.
    W zeszłe wakacje tak nam sie super rozmawiało, az mnie zapytała czy jej sie podobam.
    Odpowiedziałem, że pod wzgledem charakteru to tak.
    Rozmawialiśmy jeszcze miesiac, napisaliśmy do siebie listy.

    Do spotkania nie doszło, bo wyjechałem do pracy, ale relacje jakąs utrzymywałem z nią.
    Fascynowała mnie jej osobowości i nie potrafiłem znaleźc odpoowiadajacej jej w życiu realnym.
    Nie wiedzielismy jak wygladamy, postanowilismy postawic na fascynacje osobowością.
    Ona była po rozstaniu, ale specjalnie nie przeżywała, była stabilna emocjonalnie.
    We wrzesniu zapytała mnie czy sie spotkamy, odpowiedziałem ze bardzo bym chciał, ale dopiero w grudniu, bo wyjeżdzam do Londynu.
    Powiedziała, zę jak nie bede dzwonił to ona znajdzie innego, ale stwierdzila, ze nie musze dzwonic co tydzien, bo ona jako kobieta potrafi sobie znaleźc zajecie – powiedziął tylko, żebym chcoiaz raz na dwa-trzy sie odezwał.
    Nie liczyłem na nic, bo na pewno taka dziewczyna znajdzie szybko chłopaka i tylko tak sobei rzuca, żeby ze mna porozmawiac i zebym nie zapomniał.
    Jakież było moje zdziwienie gdy przed Bożym narodzeniem zadzowniłem do niej i przyznała sie, że nie może już czekać, bo meczy ja samotnosć, a ja ciagle nie przyjeżdżam.
    Okazało sie, zę dziewczyna nie poszła na żadna randkę od czasu pierwszej rozmowy ze mną w maju!
    Czekała na mnie.
    Wcześniej miała 4-tech facetów i jeden oficjalny związek z kobieta ( a ma 24 lata i pisała na forum kiedyś w dziale “Erotyka” tam gdzie były rożne porady) – zapytałem o to przez telefon, potwierdziła, że faktycznie miała tylu partnerów.
    Spytała czy to źle czy uważam, że za dużo, ale powiedziałem, żeby sie nie przejmowała.

    Z rozmów z nią była bardzo inteligentna, a nawet mnie zaskakiwała wiedzą (matematyka, historia sztuki, filozofia).
    Naprawdę zadziorna, ale z takim ciepłym głosem i fajnym poczuciem humoru, zero chamstwa, raczej prowokacje.
    Spodobało mi sie to w niej.
    Miała swoje zdanie na rózne tematy, np. że kobieta absolutnie nie powinna przeklinać, byc mysliwym (bo to niekobiece) czy, że egalitarny seks jest wbrew naturze (to akurat niezłe).
    przez tel sie nakreślamy na siebie – były rozmowy o fantazjach, flirt, jakieś tam zaczepki, gdzie to byśmy nie poszli jakbyśmy byli parą – ot takie zabawy.
    Dużo smiechu.
    Ale tez i poważne rozmowy, o filozofii, przemijaniu, kognitywistyce troche o religii (ciekawy przypadek, ateistka studentka KULu)

    W końcu sie umowiliśmy na spotkanie.
    Przyjechałem do niej 120km, przyszła 40 minut spóźniona, tłumacząc kłopotami taksówkarza.
    Zażartowałem, że myslałem, że juz nie przyjdzie na co odparła, że wystawianie meżczyzn jest żałosne i nie kobiecie i nawet jak miała hormony to i tak przychodziła na randki.
    Myśle super.

    Odstawiła sie bardzo ładnie, czarna długa sukienka, z apaszką, włosy super, błyszczyk delikatny.
    Uradowana widać było potwarzy, zę mnie spotkała, (a widzielismy sie pierwszy raz, bo fotek nie wyslalismy sobie nigdy) – powiedziała, że wyglądam elegancko i zebym sie nie stresował, tylko działał już.
    Zabrałem ją do lokalu w hotelu, takiej restauracji z pufami.
    Usiedliśmy i tu sie zaczeła jazda ku upadkowi.
    Patrzyła sie na mnie z uśmiechem, a ja na nią i nic nie byłem w stanie powiedzieć, wszystko wyparowało.

    W końcu wkurzony przez młodych Żydów pałetajacych sie po hotelu i wkurzajacych mnie od 14:00
    zaczałem mówić jak mnie wkurzają i patrzeć raz na nich, raz na nią.
    Siedziała i dziwnie patrzyła, az w koncu zapytała czy ja jestem uprzedony do Żydów?
    Wypaliłem, że tak, bo mi spac nie dali, a człowiek sie zmeczył droga.

    Potem zaczełem w gadce o dupie Maryny, łapać ja za ramie, za włosy, jakies badziewne dotyki stosować.
    Powiedziałem “podaj mi dłoń, to ci coś powróże” – ona, że wolałaby nie, no to wziałem na siłe.
    Drżała i miała spocone dłonie.
    Potem zaczeła mi zadawać pytania (choc i tak wiedzielismy o sobei duzo z telefonu) czy ja miałem jakies problemy ze zdrowiem bo bardzo dziwnie sie zachowuje i ona nie wie co sie dzieje, ze nie jestem jak z rozmow przez telefon.
    Znowu nagadałem, że to przez zmeczenie i tych gnojków co biegają po hotelu.
    Zapronponowała, żebym może przyniosł coś do picia – poszedłem do baru kupiłem wodę (sam achciała tylko wodę) wracam i mówie, ze mają drogą te wodę, bo 6zł butelka!
    Spojrzała wtedy w doł, na podłogę z takim wzrokiem, że chyba skumałem o co chodzi.
    Ogarnałem sie i starałem ja rozbawić.
    Jakos tam szło, mineła 23 odprowadzilem ja na autobus, pozęgnałem.
    Na drugi dzien pisze do niej czy sie spotkamy.

    Ona, że dobrze.
    Przyszła, spózniona 30 minut, ale sie cieszylem, ze w ogóle.
    Zabrałem ja do parku i tak siedzielismy i duzo było dretwej ciszy.
    Ona sie mnie spytała o czym tak mysle?
    Ja, że o niej, a ona, że zamiast myslec, mogłbym cos mówić, bo jej smutno samej siedzieć. (mentalnie)
    W pewnym momencie powiedziała: “no to może chodzmy chociaz do KFC na shake”.
    Ufff mysle, dobra, moze tam sie ogarne.
    Wypilismy tego szejka, pogadalismy, pokazałem jej pare sztuczek z kartami.
    No i po 30 minutach, rozmowa sie nie klei i znowu siede jak dupa.
    Ona do mnie: “wiesz ja rozumiem, że jesteś zmeczony, ale nudno jest, idziemy gdzieś?, jak nie masz pomysłu t obok jest kawiarnia”.
    Poszlismy, fajna knajpka z ksiazkami w srodku.
    Przyniosła mi ksiazke z wierszami poetów i zebym jej przeczytał (kiedys obeicąłem przez telefon).
    Przeczytłąem, pogaliśmy w szachy itp.

    I nadszedł moment pożegnania – nie było miedzy nami kontaktu, nie szlismy pod ramię, bo nic nie wytworzylem, sam próbujac ją macac (jedyny raz złapała mnie w czasie histerycznego śmiechu w KFC, gdy bardzo ja rozbawiłem).
    Wiedziałem, ze cos jest nie tak – odprowadzilem ją do autobusu, pozegnała sie szybko i uciekła.

    Wiedziąłem, ze spieprzyłem.
    Tydzień łaziłem struty, ale mówie co tam, ryzykuje – zaprponowałem nastepne spotkanie.
    o dziwo ZGODZIŁA SIE!!!

    na drugim wyeliminowałem wszystkie błedy z pierwszego, ale niewiele dało, siedziąła obok mnie, patrzyła w dal, nie smiała, nie podała dłoni (spytała po co chce ja łapać za rękę, jak można iśc normalnie i wygodniej obok siebie), a wlokalu jak probowałem drugi raz, schowała pod stoł.
    Odprowadzilem ja do autobusu i pozegnałem.

    Za dwa dni dostaje smsa:

    “M… starałeś sie, bardzo sie starałeś, ale ja już do ciebie nic nie czułam, nie było chemii.
    Myśle, że pierwsze spotkanie zaważyło, przyszłam na drugie, bo żal mi tej rocznej relacji, która budowalismy.
    Zyliśmy chyba swoimi obrazami.
    Chciałam drugiego sptkania, bo myslalam, że szkoda tego co tworzyliśmy tyle czasu przez forum i telefon, ale to była próba przekonania się na logikę.
    Nie wyjdzie nigdy.
    Wybacz, że może byłam zdzirą, że cie ignorowałam, ale to było nieświadome, czulam sie z toba jak z kolegą/przyjacielem.
    To ze schowałam ręce pod stoł, nie było przeciw tobie, nie myśl, że dlatego, żę jestes jakis odpychajacy, nie – po prostu nie chciałam ci jej podać…nieważne, zreszta, to nic nie zmieni.
    To niczyja wina, po prostu do siebie nie pasujemy.
    Przepłakałam cąła noc, ale nie ma innej drogi, musze zerwać z tobą kontakt.
    Zycze ci szcześcia
    Żegnaj.”

    To było wszystko na przełomie lutego i marca, i to ja spieprzyłem wszystko, wiec jełsi uważacie, ze nie ma kobiet, które sa dobre i potrafią się starać, to sie mylicie.
    Kobietom tez zalezy.
    Tylko trzeb atrafić na odpowiednią – ta rok olewała innych, bo liczyła, ze wypali ze mną.
    Miesiac bylem trupem, teraz moge o tym napisac, chociaz boli nadal.
    To super dziewczyna i takie super dziewczyny też sie zwalniają w koncu, bo im nie wyjdzie z kretynem.
    Nie łamcie sie i nie badzcie dupami jak ja.

    Na swoje usprawiedliwienie mam tylko, ze to była moja pierwsza randka od 3 lat (zajety pracą) w obcym miescie i po 48 godiznach niespania.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 20, 2018 at 10:48

    Widać, że ewidentnie nie znasz zasad z kursu “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek”. Popełniłeś podstawowe błędy. Telefon, odległość, dotykanie, brak przewodzenia i cała relacja źle zbudowana, bo tyle sobie już wyjawiliście przez telefon, że na spotkaniu nie było już o czym gadać. Podstawa podstaw. Zwalasz winę za to na jakieś 3 lata bez randki i zmęczenie po pracy, a to jest bzdura, bo nie masz pojęcia, jak randkować z kobietą, bo nie przestudiowałeś 10 razy kursu na ten temat. Jakbym znał zasady doprowadzania do związku i nie był na randce 3 lata (mało prawdopodobne), to na pewno nie strzeliłbym sobie w stopę z takim impetem, jak to zrobiłeś. Masz nauczkę. Możesz wymyślać koło na nowo albo przestać tracić kobiety w bezsensowny sposób i zacząć się umawiać na randkę częściej niż raz na trzy lata.

    Reply

    Sisu April 20, 2018 at 11:31

    Odległość to nie był taki problem bo ona już miała dwa razy faceta na odległość, w tym 2 lata z jednym była. Sama przyjeżdżala do niego.
    Zresztą z żadną mi się tak dobrze nie rozmawiało, a ona uznała że przeprowadzka do mojego miasta nie byłaby problemem bo i tak tu szukała pracy po studiach.

    Rozmowy trochę tak, ale teraz myślę że wystarczyło do nich nawiązać bo wiele wątków w nich padło i nie było problemu nawet na tydzień przed spotkaniem porozmawiać z nią i się bawić dobrze.
    Nawet przecież mógłbym spisać sobie tematy i do nich nawiązać.
    Dalej dużo o niej nie wiedziałem, bo się mimo to nieźle kryła z prywatnymi informacjami.
    Więc tu nie było wyczerpania tematu.

    Resztę spieprzylem, i właśnie przez nietrzymanie zasad kursu.

    - nachalny kontakt i dotyk ( uwodzenie dotykiem… Kurwa ten kto to wymyślił jest deklem)
    - komentarze o Żydach i skupienie na negatywnych emocjach ( powiedziała mi że złapie przeze mnie awersje do ludzi)
    - brak inicjatywy
    - wyszedłem na skapego i skupionego na kasie
    - nie było połączenia emocjonalnego, nie rozbawilem jej
    - za dużo dretwej ciszy

    Szkoda mi że na niej musiałem odstawić ten cyrk, bo inwestowalem długo w te relacje.
    No nic, dostałem w dupe jak nigdy, bo po żadnej nie miałem takiego żalu.

    Reply

    Pawel April 17, 2018 at 17:38

    Coś w tym jest. Masz rację. To prawda wszystkie dziewczyny zostały poznane w miejscach publicznych :) Chociaż zdaje sobie z tego sprawę, że lepiej zagadywać w miejscach z kontekstem. To poprzez lenistwo zagadywalem tylko podczas wykonywania codziennych czynności.

    Reply

    Pawel April 17, 2018 at 17:40

    Siema Wariat. Też jestem 99r. Uważasz że nasi równoważony będę żenili sie z Ukrainkami i Rosjankami ?

    Reply

    Dj April 17, 2018 at 19:03

    Słuchajcie, Jakie miejsca polecacie dla licealisty, Ponieważ gdzie nie pójdę to spotykam starsze ode mnie kobiety powyżej 20 lat, które nie za bardzo chcą ze mną rozmawiać jeżeli ja mam 18.
    Dziękuje za odp

    Reply

    Paweł Grzywocz April 17, 2018 at 19:47

    Własne i okoliczne licea.

    Reply

    Wariat99 April 24, 2018 at 17:21

    Różnica w poziomie życia między Polską a Rosją nie jest tak duża jak myśli większość Polaków. Oczywiście nasi rówieśnicy będą zakładali rodziny z Ukrainkami, Mołdawiankami, ale teź z kobietami z bardziej odległych miejsc. Coraz częściej dochodzi w Polsce do prób zatrudniania pracowników z Azji Południowej (np. w prowincjonalnym miasteczku spotkałem się z brygadą Nepalczyków, w Warszawie jedzenie zamówione przez Ubereats dowożą Hindusi), bo ten kto miał opuścić Ukrainę, najczęściej już zdążył to zrobić. Nawet u mnie na wsi pracuje na przetwórni Afrykańczyk. Więc jak najbardziej, ale to będą kobiety z różnych krajów, np. dla katolików dobre będą Filipinki, ja osobiście wybrałbym Afrykankę

    Reply

    Wariat99 April 17, 2018 at 17:12

    Spotykam się z dziewczyną drugi raz i gdzie nie idziemy, tam są też spotykamy przypadkowo jej znajomych. W sumie i miło, bo nawet mi tam kogoś przedstawiła, ale nie czuję jej pełnej uwagi. Co robić? Może to nie są bliskie dla niej osoby, ale chciała się przede mną popisać kogo ona to nie zna? Wcześniej jak się z inną spotkałem w tym mieście (7 tys. mieszkańców), to też ciągle jacyś jej znajomi do niej coś wołali. Jak jestem na randce z dziewczyną i spotykam przez przypadek znajomych (swoich czy jej) to co robić?
    W Polsce mężczyźni pobierają się z kobietami średnio o 3 lata od siebie młodszymi. Na przełomie lat 90 i 00 do czynienia mieliśmy z niżem demograficznym. Oznacza to, że kobiet urodzonych w latach 1993-2002 jest wiele tys. mniej niż mężczyzn urodzonych w latach 1990-1999. 2016 był pierwszym od dekad rokiem, kiedy Polska zanotowała dodatnie saldo migracji (według metodologii GUS). Polak jako osoba doskonale odnajdująca się w polskich realiach, posiadająca znajomości, często lepszy status materialny, dbająca o siebie bardziej niż przeciętny imigrant, nieraz z odziedziczonymi nieruchomościami, jest atrakcyjny na rynku matrymonialnym dla imigrantki. Dlatego uważam, że imigrantki to odpowiedź na oczekiwania polskich mężczyzn.

    Reply

    Anonim April 17, 2018 at 18:04

    No na pewno. Kobiety ze wschodu mogą uratować sytuację polskich mężczyzn. Sam znam dwie super Ukrainki. Bardzo atrakcyjne z wyglądu, i z zachowania też się wydają. Z tym, że jedna ma męża, a druga chłopaka, więc odpadają dla mnie niestety.

    Jeszcze pamiętajmy, że sporo Polek związało się z facetami z zachodu Europy (który jest bogaty i atrakcyjny dla wielu Polek), więc tu też jest luka, którą zapełniają kobiety ze wschodu (dla których z kolei Polak jest atrakcyjny).

    Reply

    Krzysztof April 18, 2018 at 01:16

    “Wschód” to pojęcie względne. Nie wiem czemu wszyscy uwzięli się na te “wspaniałe” Ukrainki. Nie miejsce, ani nie czas, na takie dyskusje ale… Ukraińcy to naród, który wybitnie Polaków nienawidzi. Owszem, jak wszędzie zdarzają się wyjątki i jak wszędzie kobiety mają mniej uprzedzeń od mężczyzn, jednak to niewiele zmienia. Większość naprawdę wartościowych Ukrainek na Polaka nie leci. Na Polaków na ogół lecą Ukrainki, które nie mają zbyt wiele wartości rodzinnych i patriotycznych, a szukają jedynie kasy i lepszego życia. Jeśli zależy wam na układzie, a nie związku – proszę bardzo, życzę powodzenia. Jeśli nie, warto się zastanowić. Nie zaprzeczam, że jeśli jakiejś Polak naprawdę się spodoba i coś “zaiskrzy” może coś z takiego związku wyjść, ale przestańcie panowie liczyć na te całe wymyślone hordy cudownych, idealnych kobiet ze wschodu, marzących tylko o polskim księciu z bajki…. taaa…

    Reply

    JackSparrow April 18, 2018 at 14:00

    Hej Pawle, może masz ochotę wypowiedzieć się również w tej kwestii jako ekonomista? Analiza Wariata pochodzi z pewnego bloga. Trochę się nią przeraziłem. Jestem ostatnim rocznikiem wyżu (91) i zakładając, że interesują mnie dziewczyny z lat 92-95, trochę mam obawy. Zakładając, że X% spełnia wymogi pod względem wymogu i charakteru, to ten X% liczony jest od mniejszej podstawy, a konkurencję = mężczyzn w moim roczniku mam wysoką, bo jeszcze z okresu wyżu. Czy twoim zdaniem te liczby mają znaczny wpływ i doprowadzają wręcz do efektu łapanki, czy nie są aż tak znaczące? Dodam, że mieszkam w dużym mieście, a nawet bardzo. Współczuję natomiast osobom z wiosek, gdzie na 5 kawalerów przypada 1 panna.

    Reply

    Anonim April 18, 2018 at 14:59

    Moim zdaniem jakieś znaczenie te liczby mają, ale w przypadku gdy startujesz do bardzo atrakcyjnej, czy nawet dosyć atrakcyjnej kobiety, nie ma to aż takiego znaczenia. Bo ona i tak i tak może w facetach wybierać. I tak musisz pokonać wielu kandydatów do jej ręki. Czy jest to 70., czy 100. w końcu to i tak trudne zadanie. Trzeba być na wysokim poziomie i w jej typie, żeby to zrobić. No i mieć szczęście, gdy akurat jest wolna, albo się zwalnia itp. Dobrze się wstrzelić w czasie i dobrze wszystko poprowadzić.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 18, 2018 at 15:34

    Dla mnie to nie ma znaczenia. Dla mnie 5% to duża szansa na sukces. Większość ludzi żyje i myśli w taki sposób, jakby liczyli na wygraną w totolotka, czyli szansa na sukces na poziomie 0,000000001%. 5% to ogromne szanse na sukces, więc nawet gdyby na 5 kobiet przypadało 95 mężczyzn, to byłbym w stanie się od nich odróżnić i być od nich bardziej atrakcyjnym. Tak jest w wielu dziedzinach, w sporcie, w biznesie, zdrowiu. Dlaczego w relacjach miałoby być inaczej. Dla mnie w ogóle sama szansa (nieważne, jak duża czy mała) na szczęśliwe poukładanie sobie życia była i jest bezcenna. Nieważne, jak duża jest ta szansa. Ważne, że w ogóle ją mam. Gdyby nie łatwy dostęp do informacji, to duża szansa, że nigdy bym nie odkrył tych informacji o budowaniu pewności siebie i udanego związku. Musiałbym się sparzyć na wielu tragicznych w skutkach błędach. Potem np. po rozwodzie ludziom nawet nie chce się ryzykować kolejnego związku. A ta bolesna lekcja zajmuje z 10 do 20 lat, więc potem w wieku 40 lat zaczyna się jakby życie od nowa. To są problemy, a nie jakaś demografia. To kolejny temat poboczny. Usprawiedliwianie swojej sytuacji. Tak samo te Ukrainki. Na pierwszy rzut oka są to imigrantki zarobkowe, więc nie spodziewałbym się po nich szczerego uczucia. Mnie w ogóle mało obchodzą zewnętrzne czynniki. Trzeba wykonywać pracę nad sobą i tyle. Co będzie to będzie. Pracy mi nikt nie odbierze. Wiem, że ją zrobiłem i nie zarzucę sobie przed śmiercią, że za mało się starałem i zmarnowałem swój potencjał, czas, życie. Nawet gdybym sam miał skonać, to wiedziałbym, że przynajmniej nigdy się nie poddałem. Zrobiłem, co mogłem. Tu nie chodzi o efekty. Chodzi o charakter. Chodzi o drogę a nie sam cel.

    Reply

    Piotrek April 17, 2018 at 22:00

    Hej Paweł. Spotykam się z dziewczyną od 6 miesięcy. Ponad miesiąc jesteśmy parą. W sobotę obchodzę urodziny. Ostatni raz na ten temat rozmawialiśmy około dwa tygodnie temu. Spotykam się z nią teraz w czwartek. Moje pytanie dotyczy sytuacji, gdy ona nie zapyta na końcu spotkania kiedy się widzimy (zrobiła to zaledwie raz może dwa). Wg Twoich materiałów w takiej sytuacji należy nie ustalać od razu kolejnego spotkania, tylko odczekać i zadzwonić po dwóch do trzech dni, czyli wypadałoby wtedy w sobotę, czyli moje urodziny lub w niedzielę. Nie mam w sobie potrzeby naprowadzania jej na ten temat. Chodzi po prostu o to, że wspominała mi na początku miesiąca, że chciałaby spędzić ten dzień ze mną. Jak się zachować w tej kwestii?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 17, 2018 at 22:29

    Jak chcesz spędzić urodziny z Twoją dziewczyną, a od tego między innymi jest stała dziewczyna, to ją zaproś na ten dzień na spotkanie bez względu na to, że to szybciej niż zwykle wyjdziesz z inicjatywą spotkania. Można też zadzwonić w piątek i umówić się na sobotę. Poza tym ona powinna pamiętać, kiedy masz urodziny i sama Cię uprzedzi z zapytaniem, co wtedy robisz.

    Reply

    Michał Lxxx April 18, 2018 at 12:27

    Sytuacja z dzisiaj.
    Spotkałem ojca mojego 29 letniego znajomego i facet powiedział mi co słychać u jego syna.

    W styczniu 2017 roku poznał w pracy kobietę, już 14 lutego 2017 roku byli parą, koleś oświadczył się tej kobiecie w lutym 2018 r, ona zaręczyny przyjęła ale po miesiącu zerwała z nim, oddała pierścionek zaręczynowy i:
    - odeszła do innego gościa, którego poznała na weselu koleżanki
    - znajomemu powiedziała zrywając z nim, że ZAWSZE BYŁ JEJ OPCJĄ AWARYJNĄ I DOSZŁA DO WNIOSKU, ŻE NIE CHCE NA SIŁĘ BYĆ CAŁE ŻYCIE Z KIMŚ, KTO JEJ SIĘ NIE PODOBA I DO KTÓREGO NIC NIE CZUJE ( !!! )

    Gość jest w rozsypce psychicznej i groził że “się powiesi”.

    To tak w wielkim SKRÓCIE.

    Paweł, ja od razu gdy mi jego ojciec to opowiadał, widziałem że ten znajomy od początku to zepsuł, np.
    - po miesiącu znajomości byli parą
    - parą zostali w walentynki, po miesiącu znajomości
    - łajzował i zabijał jej zainteresowanie lub nigdy nie było zainteresowania
    - po roku znajomości się oświadcza, zaklepuje ją sobie, ponieważ boi się, że ją starci
    - nie ogarnia swoich emocji, bo “chce się wieszać”

    Od razu widzę, że błędów było ZNACZNIE WIĘCEJ i ta znajomość przez rok była szambem.

    Nie znam więcej szczegółów, ale zobacz ile szlamu wypłynęło na wierzch, tylko po szczątkowych informacjach od jego ojca.

    P.S.
    Paweł,
    dziękuję Ci za wszystkie informacje i materiały i za to czego mnie nauczyłeś, zobacz jak szybko czarno na białym czytam co nie zagrało u tej pary i to tylko na podstawie ogólnych informacji.
    Zachowuje spokój, jestem bardzo wyluzowany i świadomy.

    Rób dalej to co robisz, bo nawet gdybyś miał pomóc 1 osobie rocznie, to warto.
    Twoje materiały to SAMA PRAWDA i tylko PRAWDA.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 18, 2018 at 13:33

    Dzięki za podzielenie się obserwacjami. Od początku chciałem pomóc choćby jednemu takiemu Pawłowi, jak ja. A jak będzie ich więcej, tym lepiej.

    Reply

    JackSparrow April 18, 2018 at 13:45

    Chyba po raz pierwszy uda mi się doprowadzić do 3 spotkania. Jednak traktuję to raczej treningowo. Dziewczyna jest 5 lat starsza (wiem ze swoich źródeł), na dwóch pierwszych spotkaniach ciągle mnie podbierała ile mam lat, a ja to żartobliwie odbijałem temat. Robiła mi baaardzo ciężkie testy, gdyby nie kursy Pawła to pewnie spaliłbym się na większości z nich. Typowo: ile miałem dziewczyn, kiedy ostatnio byłem zakochany, jaki mam samochód, gdzie i z kim mieszkam, czym się zajmują rodzice i wiele innych prywatnych pytań. Ogólnie jest zła, że nie odpowiadam wprost i powtarza, że nie wie czy chce się ze mną spotykać, bo nic o mnie nie wie. Czy fakt, iż 2 pierwsze spotkania obfitowały w tak prywatne pytania oznacza, iż jest ona toksyczna? Ba, sama się chwaliła, że kiedyś korzystała z tindera i jednego z portali randkowych. Co więcej, dopytuje czy na tygodniu spotykam się z innymi dziewczynami i czemu dzwonię po kilku dniach i umawiam spotkanie da kilka dni do przodu i tylko raz w tygodniu. Teraz moje główne pytanie. Dzwoniłem w poniedziałek z propozycją spotkania na czwartek. Zamiast powiedzieć TAK/NIE to spytała…czemu w czwartek. Odpowiedziałem żartobliwie, że w czwartek bo nie we wtorek i nie w środę. Ona na to: to czemu nie np. dzisiaj na spacer. Odpowiedziałem, że mam już plany. Padło pytanie: tak, a jakie? Powiedziałem prawdę, że idę na ściankę wspinaczkową z kolegami i już wcześniej się z nimi umówiłem. Niby zgodziła się na ten czwartek ostatecznie, ale jakby coś wypadło jej w pracy to ma mnie poinformować (akurat specyfika jej pracy jest taka, że niekiedy MUSI zostać dłużej). Szczerze powiedziawszy, początek relacji i już…walka. Na spotkaniach było fajnie, dużo śmiechu, nie było nudy, dawała oznaki zainteresowania. Czy powinienem jednak przystać na spotkanie w dniu kiedy dzwoniłem i przeprosić kolegów? Moim zdaniem nie, ale dopiero się uczę.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 18, 2018 at 14:30

    Oczywiście, że nie powinieneś być na jej zawołanie. Ta dziewczyna jest bezczelna, kontrolująca, chce wszystko od razu wiedzieć i leci na kasę. Co to w ogóle za pytania o zawód rodziców, samochód, mieszkanie. Spytaj wtedy, czy leci na kasę i szuka sponsora. Co za małpa. Ja już wiem, że ona leci na kasę i bym ją olał.

    Reply

    abc April 19, 2018 at 16:11

    Nie no nie mogę. Jak można na jednej z pierwszych randek zadać pytanie jaki masz samochód? Makabra, nawet jeśli leci na kasę, to z czystej przyzwoitości powinna zamiast pytać dowiedzieć się samemu, albo poczekać aż samo wyjdzie. Kurdę jak można mieć taki tupet? Makabra! Jak jej nie wstyd? Oczywiście, że są kobiety, które lecą na kasę, ale żeby nawet się z tym nie kryć? Słabo z kulturą, empatią, wyczuciem smaku….

    Reply

    JackSparrow April 19, 2018 at 16:37

    To była makabra. Cenna lekcja. 3 spotkania nie będzie. Życzę jej powodzenia, ale łatwo jej nie będzie.

    Reply

    XTRO April 19, 2018 at 20:01

    dobrze! uczyć dziadostwo rozumu, żeby wszyscy faceci w Polsce mieli trochę obycia to inaczej by panny tańczyły.

    Reply

    Kuba April 25, 2018 at 10:07

    Czasem mam wrażenie, że ludzie na różnych grupach, forach itd tak zwanego “uwodzenia” przypisują jakąś magiczną otoczkę do całej tej zabawy. Nie mówię, że nauka tego wszystkiego nie jest istotna, ale przypisywanie jakiś niesamowitych właściwość do tego tematu to przesada. DOKŁADNIE te same mechanizmy są w innych dziedzinach życia. Ostatnio rozkręcam swoją działalność i zauważyłem, że tak samo jak w temacie kobiet ludzie są jacyś nie ogranięci. To co osiągnęłem w temacie kobiet przekłada się IDEALNIE do tematu biznesu, robię zdjęcia a w tej robocie budowanie relacji z potencjalnymi klientami to podstawa. Wczoraj byłem na pewnym wydarzeniu, poszło z 700 strzałów oprócz głównego wydarzenia chodziłem “po” ludziach i robiłem im zdjęcia później je im przesyłałem. Jak myślicie do kogo sie zgłoszą jak będą potrzebować zdjęć? :D Standardowo pogadałem z dziewczynami, mam jeden numer… Nie ma się czym rajcować. Paweł tak na przyszłość, jak mam działać gdy jestem na jakiejś imprezie, jednocześnie w pracy i chcę zagadać? We wczorajszym przypadku była przerwa pomiędzy występami + miałem spottera.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 25, 2018 at 12:07

    Nie znam się na specyfice Twojej pracy i jedyne co przychodzi mi do głowy to zrobienie sobie chwil przerwy od pracy, żeby z konkretną osobą chwilę porozmawiać.

    Reply

    Zzz October 9, 2018 at 19:22

    Jeśli w moim przypadku jest tak jak tutaj to wszystko opisałeś, to oznacza, że od 2 lat ŻADNA dziewczyna nie jest mną prawdziwie zainteresowana. Bo w tym okresie absolutnie żadna z codziennie poznawanych kobiet nie chce się ze mną spotkać (“nie mam czasu”), nawet jeśli podała mi swój numer telefonu. Co prawda wyjątkowo tylko jedna się ze mną “spotykała”, ale tylko mnie wykorzystała, okazała się fałszywa i nieszczera, a tak to jaka nowa bym nie poznał, to zaraz coś się zaczyna psuć, nie wiem w takim razie po co mi podają swój numer telefonu? Byle patus, tępy i bez żadnych ciekawych cech osobowości, w dodatku brzydki i prymiywny, bez problemu zdobywa dziewczyny, a ja – mądry i dosyć dobrze wyglądający, ciekawy, towarzyski i pewny siebie gość, ciągle jest odrzucany, a te głupie laski dopiero potem zaczynają rozumieć, że straciły okazję poznać wartościowego chłopaka.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 9, 2018 at 20:26

    50% to elementy, na które masz wpływ, czyli to, co wymieniłeś, jak prezencja, pewność siebie, rozmowa, a do tego miejsca, w których poznajesz dziewczyny i częstotliwość zagadywanych dziewczyn oraz ewentualne błędy, z których nie zdajesz sobie sprawy, o czym możesz przeczytać np. w dziale kontakt na temat rozmowy, budowania zaufania itd. Być może poznajesz w kiepskich miejscach, jak Internet i kluby, gdzie są w większości tępe i puste dziewczyny. Być może bije od Ciebie między wierszami aura desperacji albo sztuczności i udawania pewnego siebie, zabawnego na siłę. Częstą przyczyną jest poznawanie dziewczyn zbyt rzadko lub w kiepskich miejscach lub powtarzanie w kółko tych samych błędów w rozmowie, jak bycie zbyt nudnym, przewidywalnym, przyjacielskim lub np. nadmierne śmieszkowanie i brak poznawania dziewczyny poprzez zbudowanie połączenia emocjonalnego. Wyszukaj w google np. “12 powodów dlaczego nie masz dziewczyny” oraz “O czym rozmawiać z kobietą, żeby przyszła na spotkanie” oraz “Podryw na ulicy i 7 lepszych miejsc do poznawania kobiet”. Na pewno znajdziesz tam kilka powodów obecnej sytuacji, którymi mógłbyś polepszyć swoje wyniki.

    Reply

    Kuba October 12, 2018 at 14:19

    Paweł, jestem w podobnej sytuacji co użytkownik Zzz. Mam Twoje kursy, mam już “nabite” setki podejść. Mogłoby się wydawać, że wszystko jest dobrze, ale nie jest. Dziewczyny nie przychodzą na spotkania. W tym tygodniu miałem dwie takie sytuacje. Poprzednim razem laska ( chociaż mam ochotę inaczej ją nazwać) powiedziała “tak, będę” i … nie przyszła. Chcę zapisać się do Ciebie na konsultację Skype i rozwalić ten problem. Prawdopodobnie jest coś czego nie widzę.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 12, 2018 at 16:47

    Ok. Zobaczymy, co da się zrobić. Zwykle na takiej rozmowie musisz mi powiedzieć, gdzie i jak prowadzisz rozmowę oraz musimy zaufać, że z Twoją mową ciała i wyglądem wszystko w porządku. Bazujemy głównie na opowiadaniu o tym, jak przebiegają rozmowy i co można zrobić, żeby zwiększyć ich skuteczność.

    Reply

    Kuba October 12, 2018 at 20:27

    Nagram kilka podjazdów i je wyśle, video i audio. Nie będę się bawił w pół środki. To co ja myślę w tym przypadku to nie najistotniejsze, fakty są najważniejsze :)

    Reply

    Michał Lxxx April 9, 2018 at 20:39

    Nuty zapachowe, to naprawdę skomplikowana materia i tylko ok. 300 osób na świecie ( !!! ) ma tzw. NOSA.
    Osobiście znam jedną z tych 300 osób.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: