Dziewczyna Pyta Czy Spotykasz Się Z Innymi Kobietami i Jak Często Chodzisz Na Randki? Co Odpowiadać?

by Paweł Grzywocz on 13 June 2017

Reakcja: Muszę go poznać! Muszę się przekonać, jaki on jest!”

dziewczyna pyta czy spotykasz się z innymi kobietami

Co mówić, gdy dziewczyna pyta o inne kobiety oraz czy często chodzisz na randki i chce to wiedzieć w ciągu pierwszych 5 spotkań

W poniższej odpowiedzi na pytanie dowiesz się, co powiedzieć, gdy dziewczyna pyta
o inne kobiety
oraz:

  • Jak nie pozwolić kobiecie przeprowadzać bezczelnego przesłuchania na temat Twojego życia osobistego.
  • Jak przestać być potulnym barankiem, którego nie szanują kobiety, a zamiast tego być wyzwaniem i tajemnicą.
  • Jak błyskawicznie rozpoznać, czy dziewczyna jest stukniętą maniaczką kontroli
    i obrażalskim dzieckiem.
  • Jak przestać rekompensować uczucie bycia gorszym poprzez pomysły na randkę
    i techniki flirtu.
  • Jak nie stracić nowo poznanej dziewczyny przez krępujące łapanie za rękę.
  • Jak przestać uganiać się za dziewczyną i odwrócić role, aby to ona się zastanawiała, jakie ma u Ciebie szanse i zżerała ją ciekawość.
  • Czy spacer na pierwszej randce to dobry pomysł?
  • Jak często dzwonić, gdy dziewczyna nie odbiera, aby nie wyjść na desperata oraz sprawdzić, czy ona nie może czy nie chce odebrać.
  • *** PYTANIE CZYTELNIKA:Dziewczyna pyta na randce, czy spotykam się z innymi kobietami – jak odpowiadać? ***

    “Witaj Pawle!

    Dzięki za materiał, zawsze się przyda. Mam problem mam randki pierwsze
    z kobietami, ma one po 1 randce piszą, że widzą we mnie kolegę, przyjaciela.

    Używam historii, żartów, one zadają mi pytania czy spotykam się z innymi kobietami, rozmawiamy na rożne tematy, są dwuznaczne texty… karmienie kaczek, romantyczny spacer

    i nic z tego, ja już nie wiem….

    Możesz coś doradzić?

    Spotkaliśmy się na rynku w krk i poszliśmy na spacer nad Wisłę, ale ludzi było tak dużo na ulicy, że nie dało się przejść to z mojej inicjatywy wziąłem ją za rękę żeby przejść przez ten tłum, się nie zgubić. Przeszliśmy i powiedziała że przeszliśmy
    i puściła.

    Poszliśmy nad Wisłę, wyjąłem bułki się śmiała, że śniadania nie zjadłem, pokarmiliśmy, poszliśmy na spacer, opowiadała o rodzinie, zwierzętach, swoich filmach, rzeczy z dzieciństwa, zadawała mi dużo pytań, potem jak wracaliśmy, to do kawiarni weszliśmy i tam się mnie pytała czy się spotykam z innymi dziewczynami (powinienem odp. że z kilkoma czy jak piszesz ale one zawsze negatywnie na to reagują są wręcz oburzone).

    Powiedziałem, że nie, pytała się o przyjaciółki moje, przyjaciół, powiedziałem, że część wyjechała z granicę. Zapłaciłem za kawy i poszedłem ją odprowadzić.

    Odprowadziłem do ulicy, na której mieszka, pożegnałem się przytulając ją i na końcu powiedziała mi: MUSZĘ TO PRZEANALIZOWAĆ (nigdy mi żadna tak nie powiedziała ????)

    i odczekałem 4 dni i dzwonie wczoraj 3x co 1, 2, 3 godziny nie odbiera….

    Dziś dzień kobiet i nie wiem, myślę spróbować podzwonić i jak nie odbierze, to napisać sms z życzeniami i pytaniem co słychać spotkamy się jeszcze, albo kiedy się zobaczymy i jak nie odpisze, to dać spokój???

    Pozdrawiam,
    Maciek”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Maciek,

    Zabiłeś jej zainteresowanie łapaniem za rękę.

    Kompletne morderstwo wyzwania i krępująca sytuacja.

    Traktujesz obcą dziewczynę, jakbyście byli razem w związku.

    Zero bycia wyzwaniem. Zero.

    Studiuj temat bycia wyzwaniem i tajemnicą.

    kiedy złapać dziewczynę za rękęNigdy nie łap obcej dziewczyny za rękę przed pierwszym pocałunkiem,
    a nawet po pocałunku tego nie rób pierwszy.

  • Łapanie za rękę obcej dziewczyny jest dla niej mega krępujące.
  • One tego nie cierpią! Uciekają od takich typów.

  • Kolejnym błędem jest zabieranie dziewczyny na spacer na pierwszą randkę.
  • Nie możecie wtedy obserwować swojej mowy ciała i spokojnie na siebie patrzeć,
    tylko rozpraszacie się czymś dookoła i inni przechodnie też przeszkadzają (jak sam napisałeś, był nawet TŁUM).

    Poza tym spacer to nudne i oklepane pierwsze spotkanie.

    Może też podpadać pod sknerstwo, jeśli się nie zabiera dziewczyny na sok/herbatkę.

    W dodatku taka randka jest zbyt DŁUGA, czyli znowu zabijasz wyzwanie
    i tajemniczość
    .

    Powinno być 45 do 60 minut na soku/herbatce, a Ty pewnie spędzasz z nimi 2 do 3 godziny dopóki nie skończą się tematy i dziewczyna nie powie, że musi już iść.

    A to zwykle oznacza, że się jej już przejadłeś, znudziłeś, zabiłeś jej ciekawość zamiast pozostawić ją SPRAGNIONĄ więcej w najlepszym momencie.

    W ogóle nie powinieneś ją dotykać. Zero. Nic.

    Te kaczki na pierwszej randce to również imponowanie na siłę i nadmierne staranie się.

    To jest dobre na piąte spotkanie a nie na pierwsze.

    Tak samo spacer jest dobry na późniejsze spotkania, gdy już zbudujesz w większym stopniu atrakcyjność i zaufanie.

    Pierwsze spotkanie ma być krótkie i kwalifikujące. A jeśli ją znasz trochę dłużej, to można je pominąć i iść na rzutki, cymbergaja, do galerii sztuki, domu kultury na wystawę, ale nadal około 2 godziny, krótko, dynamicznie, aby się nie przejeść!

    A Ty się podlizujesz na każdym kroku!

    Rączka, kaczki, zbyt dużo czasem razem i chcesz jeszcze jakieś życzenia wysyłać.

    Podlizujesz się na każdym kroku. Łajzujesz!

    I dlatego dostajesz kopa! I zawsze będziesz tak kończył, jeśli tego nie zmienisz i nie ucieknie najwyżej desperatka, domina, szukająca niewolnika-pantofla.

    Także nie ważna jest Twoja zawartość rozmowy, podczas gdy swoim ZACHOWANIEM, czyli dostępnością zabijasz wyzwanie, tajemniczość, ciekawość.

    “Czy spotykasz się z innymi dziewczynami?” – Co odpowiadać?

    kobieta pyta na randce czy spotykam się z innymi kobietamiOto, jak odpowiadać na pytanie: “Czy spotykasz się z innymi kobietami?”

  • “Dlaczego pytasz?” i to ona ma się tłumaczyć ze swoich pytań a nie Ty na wszystko odpowiadasz poważnie, jak petent na rozmowie kwalifikacyjnej.
  • To ona ma być tym petentem. Odwracaj role. To Ty masz być “Nagrodą”, a ona “Pragnieniem”.

    albo

  • “A dlaczego mam się nie spotykać z innymi kobietami?”
  • albo jeśli obawiasz się, że ona taka spięta i się obrazi, to mówisz:

  • “Nie, nie spotykam się z innymi dziewczynami. Jesteś pierwszą dziewczyną,
    z jaką się kiedykolwiek spotkałem ; )”
  • Utrzymuj tajemniczość. Ona ma się zastanawiać, z iloma się spotykasz dziewczynami
    i czy w ogóle.

    Nie możesz ani się przyznać, że naprawdę widujesz wiele dziewczyn, bo wyjdziesz na cwaniaka ani nie możesz naprawdę przyznać, że nikogo nie spotykasz, bo wyjdziesz na desperata.

    Dlatego odpowiadasz pytaniami, ogólnikami, wyolbrzymianiem, humorem i tajemniczo np.

  • “Zbyt W I E L E nie spotykam”.
  • I ona ma się zastanawiać, co to znaczy “niezbyt WIELE”.

  • Potem pytasz: “Dlaczego pytasz?”
  • a jeśli dalej nalega, to “Dlaczego jesteś taka dociekliwa w tej kwestii?”
  • a jeśli dalej nalega, to jeszcze bardziej zadziornie odpowiadasz: “A z iloma facetami Ty się spotykasz?”
  • a jak dalej nalega, to zacznij jeszcze ostrzejsze pytania: “A ile masz pieniędzy na koncie?”
  • albo “Czy lecisz na kasę? ; )”
  • i jakby się dziwiła, o co Ci chodzi, to mówisz: “A dlaczego Ty tak otwarcie wypytujesz o moje prywatne sprawy i życie uczuciowe? Jestem już Twoją własnością czy masz jakąś manię posiadania ; )”
  • albo “Co to jakieś przesłuchanie/casting/rozmowa kwalifikacyjna?”
  • Można by jeszcze ostrzej powiedzieć, że jest bezczelna, ale chcemy zachować klasę
    i uniknąć kłótni na randce, nieprzyjemnej atmosfery, więc mówimy wszystko UWAGA: zadziornie, z uśmieszkiem, żeby dziewczyna nie pomyślała, że się obraziliśmy i mamy do niej jakieś pretensje i focha.

    Wszystkie takie odzywki mają być:

  • z uśmiechem
  • zaczepnym, zadziornym tonem
  • bez obrażania się
  • z humorem
  • z pazurem, ale niezbyt poważnie
  • bez pretensji, żalenia się, smęcenia
  • bez obrażania się, tylko na LUZIE i z HUMOREM.
  • A najlepiej odpowiadać pytaniem na pytanie, pytając, czego ona dokładnie oczekuje, czyli w tym przypadku:

    kobieta czy spotykasz się z innymi kobietami

  • “A jak wolisz? Żebym spotykał się teraz z wieloma dziewczynami czy tylko
    z Tobą?” ; )
  • Niech ona odpowiada. Niech ona się broni.

    Kto zadaje pytania, ten kontroluje konwersację.

    I jak ona powie, co woli, czy żebyś się spotykał z nią czy z wieloma dziewczynami, to
    z tajemniczym i zadziornym uśmieszkiem mówisz, że tak właśnie jest, jak ona woli.

    A jakby ona nie dała się tak urobić, tylko mówiła, że nie powie, co woli, bo chce znać prawdę i pierwsza zapytała, to Ty znowu odwracasz, że Ty się do niej dostosujesz, żeby była zadowolona, dlatego nie możesz pierwszy powiedzieć, nie wiedząc, co ona chce usłyszeć : )

    I tak się droczysz i nie dajesz się zapędzić do postawy DEFENSYWNEJ.

    Jak ona Ci powie, czego oczkuje, to mówisz z uśmieszkiem, że jest pierwszą dziewczyną, z którą się kiedykolwiek spotkałeś i pewnie tak już pozostanie. Ona wtedy widząc Twój dystans nie będzie miała, jak jest naprawdę i będzie musiała Cię lepiej poznać albo się obrazić.

    Warunek to być spójnym, opanowanym, mieć pokerową twarz, pełne przekonanie do tego, co robisz. Potrzebna jest pewność siebie.

    Zawsze możesz jeszcze bardziej ją uszczypnąć, gdyby ona się obraziła i spytać:

  • “I co teraz? Obrazisz się? ; )”
  • I jeśli dziewczyna się obrazi, stroi focha, nie chce rozmawiać normalnie, to kończysz spotkanie i znajomość.

    Bravo!

    Właśnie zaoszczędziłeś pieniądze, nerwy i czas na kretynkę, która od pierwszego spotkania robi jakieś przesłuchanie, ma roszczeniową postawę wobec Ciebie, stawia jakieś chore wymagania, jest maniaczką kontroli, obrażalską księżniczką
    i byłaby dla Ciebie tylko cierpieniem i kulą u nogi!

    Jeśli dziewczyna się obraża, jest oburzona, robi Ci tzw. twardy wywiad, atakuje osobistymi pytaniami, żąda jakiejś spowiedzi od Ciebie i przesłuchania, to jest stuknięta na mózg i należy taką maniaczkę kontroli natychmiast rozpoznać, a następnie możesz albo dokończyć spotkanie, jakby nigdy nic i nigdy się więcej do niej nie odzywać albo od razu możesz zakończyć spotkanie i skasować jej numer telefonu.

    Musisz myśleć na bieżąco.

    Zawsze bądź gotowy zakończyć spotkanie w KAŻDYM MOMENCIE!

    Gwarantuję, że doda Ci to pewności siebie, zadziorności, siły negocjacyjnej, emanowania wysokim poczuciem wartości.

    Można oczywiście przesadzić i to Ty jako facet obrazisz się o byle co i przedwcześnie wypalisz z zakończeniem spotkania, ale to i tak LEPSZE dla Twojego doświadczenia
    i poczucia wartości niż ciągłe łajzowanie i próbowanie na siłę przypodobać się KAŻDEJ, nawet najgłupszej dziewczynie!

    Opisałem podobny przypadek w artykule tutaj, w którym dziewczyna pisała ciągle coś na telefonie podczas spotkań.

    Facet zakończył spotkanie i to ją nauczyło szacunku! Na następnych spotkaniach telefon był wyciszony i się pytała o pozwolenie, gdy chciała sprawdzić.

    Oczywiście to działa na chociaż trochę zainteresowane i porządne dziewczyny, bo te niezainteresowane i/lub stuknięte i tak się obrażą, i właśnie o to chodzi, aby takie szybko skreślić!

    Im szybciej skreślasz niewłaściwe kobiety, które Cię nie szanują,
    tym szybciej trafisz na tę właściwą.

    Kobietę należy nauczyć respektu do siebie, okazywać i wymagać szacunku, czyli czasami ją dosłownie WYTRESOWAĆ, bo inaczej to Ty zostaniesz wytresowany, że morda w kubeł, bo księżniczka pisze podczas randki sms’y do swoich fanów.

    A nie jak potulny baranek!

    dziewczyna pyta czy często chodzisz na randki

    Nie ma sensu przyznawać się na poważnie:

  • “Nie, z nikim się nie spotykam. Z żadną dziewczyną. Jestem nieudacznikiem
    z kobietami. Mam nadzieję, że mnie przygarniesz, bo jesteś moją jedyną szansą
    z niewielu”.
  • UWAGA: Powyższy tekst jest bardzo zabawny, gdyby był wypowiedziany właśnie
    z zadziornym uśmieszkiem, pewnością siebie, czyli:

  • “Nie, z nikim się nie spotykam. Z żadną dziewczyną. Jestem nieudacznikiem
    z kobietami. Mam nadzieję, że mnie przygarniesz, bo jesteś moją jedyną szansą
    z niewielu ; )”.
  • Wówczas nie wiadomo, jaka jest prawda, a dziewczyna widząc, z jaką swobodą to mówisz nigdy nie to uwierzy!

    Robisz sobie jaja z tych jej niepoważnych pytań sercowych i głupiego przesłuchania!

    Pokazujesz ogromną pewność siebie i dystans do siebie oraz całych tych randkowych podchodów. To genialne! Prawdziwy poker face. Nie do rozgryzienia.

    jak zaintrygować dziewczynę

  • Reakcja: Muszę go poznać! Muszę się przekonać, jaki on jest!”
  • A do tego odbierasz dziewczynie kontrolę nad znajomością, bo w tym podejściu, to Ty ją testujesz, kwalifikujesz, sprawdzasz
    i jesteś gotowy w każdej chwili ODEJŚĆ OD STOŁU!

    To jest moc wyboru. Potęga!

    Niejedna cwaniara straci grunt pod nogami. Dostanie lekcję, że nie wszyscy faceci są tacy tępi, jak jej się wydawało i nie będzie mogła prześwietlić Cię za pomocą kilku prostych pytań, jak małe dziecko.

    Oczywiście wymaga to dokładnego studiowania i powtarzania moich materiałów oraz doświadczenia, ale efekt podczas takiego ostrzału będzie wtedy naprawdę spektakularny.

    Trzeba również zapanować nad swoją pożądliwością, aby potrafić natychmiast odejść od dziewczyny, która jest ŁADNA, ale stuknięta.

    Wtedy możesz pomnożyć swoją moc wyboru, siłę negocjacyjną, pewność siebie co najmniej razy dwa.

    Jak widzisz wszystko jest kwestią zrozumienia, jak to działa, jak się dobrze zaprezentować, a także Twoich przekonań na swój temat, samooceny, wysokiego poczucia wartości, ponieważ to one wypływają na zewnątrz w formie zadziornego lub niepewnego tonu głosu, komunikacji, pewnego lub niepewnego siebie kontaktu wzrokowego, postawy, energii.

    Z kolei dziewczyny, które się obrażają, gdy im nie odpowiadasz są toksycznymi maniaczkami kontroli.

    I jeszcze przytuliłeś ją na końcu jak przyjaciel/frajer. To dobre gesty dla babci.

    Czegoś Ty się naczytał, bo na pewno nie moich materiałów.

    Nie dzwoń 3x w ciągu jednego dnia, jak jakiś desperat.

    Dziewczyna widzi, że to Ty dzwonisz i tylko stwierdzi, że jesteś niecierpliwy, nachalny
    i brakuje Ci poczucia bezpieczeństwa i stabilności emocjonalnej, bo dzwonisz w panice 3x tego samego dnia, jakby Ci się miało coś urwać.

    dziewczyna nie oddzwania ile razy dzwonićDzwoń tylko JEDEN raz w ciągu JEDNEGO dnia.

    Nie poddawaj się po 1 nieodebranym połączeniu.

    Dzwoń do 4 nieodebranych połączeń, 1 raz w ciągu dnia, co 2 dni oprócz piątków
    i sobót, bo w piątki i soboty dziewczyny zwykle są zajęte rodziną, znajomymi oraz KAŻDY facet próbuje się umawiać na te dni oraz dzwoni w te dni, bo jest samotny oraz są to dni dla stałych par i nie należy ich oddawać za darmo.

    Gdy po 4 nieodebranych połączeniach nie otrzymasz żadnej odpowiedzi, to wtedy masz pewność, że dziewczyna nie chce odebrać ani utrzymywać kontaktu.

    A dziewczyny mają tylu adoratorów, że nie mają obowiązku oddzwaniać do każdego.

    Podobnie, jak pracodawcy zastrzegają sobie prawo do skontaktowania się tylko
    z wybranymi kandydatami.

    Takie życie.

    Jakby dzwoniło do Ciebie ciągle i pisało 10 dziewczyn, to też byś nie każdej odpowiadał.

    A nawet jeśli byś odpowiadał, to rolą mężczyzny jest inicjować, zapraszać, dzwonić,
    a kobieta jest na początku tą bierną stroną i akceptuje zaproszenia.

    Więc nie oczekuj, że dziewczyna będzie cokolwiek inicjować w ciągu pierwszych 10 spotkań.

    Może, ale nie musi. To nasza męska rola lidera, przewodnika, agresora, mężczyzny.

    A wielu facetów dzisiaj łajzuje w stylu: “Paweł, dziewczyna nie odzywa się po randce”.

    Przecież to nasza rola, aby dzwonić i zapraszać na WSZYSTKIE SPOTKANIA!

    Dopiero w związku ta proporcja się zmienia, czasem wcześniej, ale gdy dziewczyna się dobrze zachowuje, to nigdy nie musi się pierwsza kontaktować i to jest nasza rola.

    Gdyby odpowiedziała sms’em lub oddzwoniła, to w miarę możliwości zadzwoń jeszcze raz natychmiast.

    A jeśli 4 razy nie odbierze w 4 różne dni bez odpowiedzi, to widocznie nie chce odebrać.

    I jeszcze chcesz pisać teraz na siłę sms’a z życzeniami, czyli znowu się podlizywać.

    Odsuń swoją męską dumę na bok i naucz się postępować z kobietami

    dziewczyna pyta o inne kobietyTy masz problem z przyswajaniem informacji i podlizywaniem się z powodu niskiej samooceny.

    Podlizujesz się. Jesteś niedowartościowany
    i poszukujący akceptacji. Wykładasz się, jak spragniony uwagi szczeniaczek.

    Nie morduj wyzwania, tajemniczości
    i ciekawości na randkach, przestań pieskować, przekonywać, rekompensować jakieś swoje braki poprzez nadmierną służalczość, trzymaj dystans.

  • Pozwól im się zastanawiać, co czujesz oraz ile tak naprawdę masz opcji w życiu oraz STWARZAJ sobie te opcje, to pozbędziesz się desperacji
    i będą kolejne randki, bo te dziewczyny będzie zżerać ciekawość, którą teraz skutecznie masakrujesz!
  • A jak się wysypiesz zbyt wcześnie, np. na pierwszej albo nawet ósmej randce
    i wyjdziesz na łajzę, to dziewczyny będą uciekać ze strachu przed desperatem.

    I tutaj oczywiście nie chodzi o jakieś udawanie, bo tak myśli wiele leniwych, niecierpliwych, złaknionych uwagi i związku chłopczyków o roszczeniowej postawie życiowej, którzy by chcieli, aby dziewczyny im się otwarcie wykładały na złotej tacy.

    Tutaj chodzi o prawdziwy rozwój i prawdziwą metamorfozę.

    Masz naprawdę BYĆ mężczyzną, który ma opcje, zna swoją wartość, nie potrzebuje się podlizywać a nie udawać takiego, bo potem w związku wrócisz do starych schematów postępowania i zrobisz dziewczynie niemiłą niespodziankę.

    A żeby być prawdziwym trzeba codziennie pracować nad sobą oraz studiować moje materiały wielokrotnie, powtarzać je sobie, analizować, myśleć nad sobą, uświadamiać się i żyć tymi wartościami a nie tylko maskować np. technikami flirtu albo wyzwania prawdziwy problem!

    A jest nim takie rekompensowanie poczucia bycia gorszym i poczucie nie zasługiwania na atrakcyjną dziewczynę z powodu tego, jaki się ma charakter i wartości życiowe.

    Wówczas faceci ciągle próbują się maskować za pomocą tych bardziej powierzchownych metod, które są potężne, ale tracą na sile, gdy są użyte w taki manipulacyjny i wypaczony sposób, gdy ich waga jest wyolbrzymiana i stosuje się tę wiedzę jako plaster na te głębokie braki w poczuciu wartości.

    Także ileż można. Nie traktuj moich materiałów wyrywkowo, powierzchownie, trochę tu i trochę tam, bo to jak rzucanie wszystkim o ścianę i sprawdzanie, co się przylepi.

    jak zaintrygować kobietę

  • To bez sensu chaotyczne działanie.
  • Potrzebujesz pełnego systemu.
  • Pełnego zrozumienia tematu.
  • Głębokiej zmiany a nie jakiś pomysł na randkę, jakiś żarcik, jakiś dotyk i jestem super facetem.
  • Tak to nie działa.
    Wszystko, co wartościowe w życiu wymaga czasu i wysiłku.
    Nie ma nic za darmo.
    Sukces jest dla pracowitych i wytrwałych.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Napisz w komentarzu, jak dziewczyny przypierają Cię do muru, żebyś ujawnił osobiste informacje, których nie należy od razu ujawniać oraz jak sobie z tym radzisz.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
    Dziewczyna Pyta Czy Spotykasz Się Z Innymi Kobietami i Jak Często Chodzisz Na Randki? Co Odpowiadać?, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 29 comments… read them below or add one }

    Michał Lxxx June 14, 2017 at 01:28

    Paweł,
    kobiety mają opanowane do PERFEKCJI to co opisałeś w artykule, a facetów znów programowanie społeczne ciągnie w dół.

    Programowanie społeczne mówi mniej więcej tak:
    “za kobietą ugania się (tak ugania się – SIC !!!) wielu facetów tzn, że ma powodzenie. Atrakcyjna, ładna, bo ma wielu adoratorów. A jak facet randkuje z wieloma kobietami, to pener, podrywacz, babiarz, pies na baby. Normalnie samo zło”.

    Dodatkowo (JUŻ KIEDYŚ O TYM WSPOMINAŁEM, ale przypomnę):
    Kobiety całe życie są w grze zwanej flirtowanie i adoracja. Bo nawet gdy taka ma partnera, męża i dzieci, to i tak raz na jakiś czas jest “podrywana”. Czyli porozmawia sobie z jakimś facetem – cały czas jest w grze, utrzymuje formę, bo przecież rozmowa do NICZEGO NIE ZOBOWIĄZUJE.
    Natomiast faceci, gdy tylko poznają jakąś kobietę, to “nie wolno im nawet patrzeć, czy się uśmiechnąć do innej kobiety”, bo od razu “pies na baby”, albo durne teksty “masz swoją kobietę, a za innymi się oglądasz”.

    W ten sposób mamy pełno frajerków, smęci dupy, ciepłe kluchy, którzy są mentalnie kastrowani po wejściu w związek.
    Facet również powinien sobie porozmawiać, czy poflirtować z inna kobietą, bo to DO NICZEGO NIE ZOBOWIĄZUJE (!!!), a taki mężczyzna utrzymuje formę, kobieta wie że nie jest jedyna.

    Oczywiście nie namawiam do jakiejś ZDRADY, żeby była JASNOŚĆ ( !!! )

    A kobiety, to mistrzynie w nadawaniu sobie rangi.
    One budują swoją wartość na podstawie walidacji, atencji, uwagi, adoracji i randek z facetami.
    Nawet gdy 3 lata na randce nie była, to udają że są rozchwytywane i ciągle zmyślają że “się z kimś spotykają”.

    To jeden z ich STRZAŁÓW jaki potrafią wypieprzyć facetom, gdy chcą ich wkurzyć, czyli teks “spotykam się”.
    Gdy kobieta zerwie z facetem, to już na drugi dzień opowiada głupoty, że “się spotyka”.

    Ja im zawsze na ich tego typu teksty zadawałem pytania:
    - czy jesteś w kimś szaleńczo zakochana ???
    Bo to że się z kimś spotykasz nie ma znaczenia.
    - gdybyś mi powiedziała, że jesteś w 5 letnim szczęśliwym związku i jest SUPER, to bym pogratulował, ale że się z kimś spotykasz…

    P.S.
    Dodam, że wczoraj podszedłem do 2 toksycznych kobiet.
    Zagadałem, a jedna do mnie:
    “Sic. Co ty myślisz, że jesteś jedynym facetem, który do mnie zagadał. Ciągle ktoś do mnie zagaduje”

    A ja do niej:
    “Sic. Myślisz że jesteś pierwszą i ostatnią do której zagadałem. Ciągle do jakiejś sobie zagaduje, W KAŻDYCH OKOLICZNOŚCIACH. Ja mam WYBÓR. Masz taki wybór jak ja ??? Zagadujesz do każdego faceta, jaki ci się spodoba, w każdych okolicznościach”

    A że zagadałem do nich prawie w tłumie ludzi, to je moją ripostą rozjechałem :-)
    Generalnie takich głupich pyskówek nie lubię, ale ich arogancja była wkurwiająca więc musiałem przypieprzyć, ale dobrze wiemy że nie o to chodzi :-)

    Niemniej ten przykład mojej rozmowy z dwiema nadętymi, zarozumiałymi panienkami pokazuje jak one bawią się randkowaniem, a jak bardzo w tym temacie cipowaci są faceci.

    Reply

    Michał Lxxx June 14, 2017 at 01:39

    I jeszcze jedno.
    Gdy tak naprawdę jakaś kobieta się otworzy, to przyzna się, że wcale nie jest im tak łatwo “wybrać” z tych niby tłumów adoratorów, bo jacyś tam kolesie podchodzą, ale przez np. ostatni rok:
    - żaden kobiecie się nie podobał, który zagadał
    - większość tylko chciała ściągnąć jej majtki, trochę poużywać i uciec
    - zdecydowana większość po kilku spotkaniach okazała się NIC NIE WARTYM trepem i kobieta gościa ostatecznie znegowała

    Dodam, że:
    - kobiet wartość z wiekiem spada
    - my mężczyźni wychodzimy z inicjatywą np. tylko do kobiet które nam się podobają, więc te nie w naszym typie nie zawracają nam głowy, gdy nam się nie chce zagadywać
    - ostracyzm społeczny nas za inicjatywę nie ruga

    Wystarczy przepracować ( co łatwe nie jest wiadomo) lęki przed oceną, brakiem akceptacji, odrzuceniem i porażką i jest ok.

    Wtedy, tak jak Paweł w artykule piszesz NIE MUSISZ UDAWAĆ, ŻE MASZ WIELE OPCJI, BO JE PO PROSTU MASZ ( !!! )

    P.S.
    Jedyna przeszkoda jest taka, że kobiet naprawdę nam się podobających jest mało, więc to jedyne ograniczenie.
    W takim sensie, że do mało kobiet czujemy SZCZERE ZAINTERESOWANIE, ale na randki dla treningu zawsze się jakaś znajdzie, gdy ktoś ma ochotę pochodzić :-)

    Potrzebny jest dystans i humor, aby się tym trochę bawić :-)

    Reply

    Michał Lxxx June 14, 2017 at 01:52

    A co do dzwonienia.
    Zgodzę się że jeżeli kobieta nie odbierze 4 połączeń, to chowa głowę w piasek, jest nieasertywna i ucieka jak mysz do dziury, nie potrafiąc powiedzieć “NIE”.
    Ja dzwonię tak:
    - 2 razy jednego dnia
    - 1 raz dnia następnego
    - robię DZIEŃ PRZERWY i znów dzwonię 1 raz (ostatni raz)

    Dlaczego tak ???
    Ponieważ pokazuję kobiecie, że gdyby grała w jakieś chore gierki, że koleżanki jej nagadały że ma “udawać niedostępną” to pokazuje jej że moje zainteresowanie SPADA poprzez to że najpierw były 2 telefony, później już tylko 1 i ten DZIEŃ PRZERWY jest po to, aby pokazać jej że spada moje zainteresowanie. No i ten 4 ostatni telefon.

    Unikam również dzwonienia w piątki i soboty.

    Reply

    Tomasz June 14, 2017 at 12:41

    Racja, zwróć uwagę, że społeczeństwo akceptuje hipergamię kobiet.Gdy mężczyzna posiada dużo różnych opcji i adoptuje kobiecą strategię, od razu okrzyknięty zostaje cwaniakiem i podrywaczem.
    Ogrom wyboru i mnogość orbiterów tworzy pułapkę, złudzenie spełnienia, wirtualną rzeczywistość w której młode ” instagramowe księżniczki” rozdają karty i udzielają łaski beta-orbiterom.To domek z kart, który runie ponieważ albo nie wykształcą w sobie potrzeby głębszej,harmonijnej relacji, albo odstrzelą prawdziwie wartościowych facetów już na wstępie.

    Reply

    Michał Lxxx June 14, 2017 at 22:04

    Tomasz,
    zgadzam się z tym co napisałeś.

    Zauważyłem również, że “instagramowe księżniczki” oraz inne “panienki z okienka” nie mają w sobie wyrobionych umiejętności przyjmowania jakiejkolwiek krytyki.
    Nie potrafią ( !!! )
    Brak w mózgu ośrodka odpowiedzialnego za krytykę jej osoby i samokrytykę.

    Nawet na ŻARTOBLIWE docinki i droczenie się reagują poważnie i oburzeniem.

    Te “modelki z instagrama” tną gałąź na której siedzą, bo w realnym świecie one nie potrafią wytworzyć udanej relacji z mężczyzną.
    Ich “relacje” istnieją w mediach społecznościowych i są uwarunkowane ilością wirtualnej adoracji, a beta-orbiterzy, to uzależnieni od masturbacji nieudacznicy, którzy żyją iluzją zajebistości swoich wirtualnych księżniczek, nawet ich nie poznając.

    Pozdrawiam

    Reply

    Gregory June 14, 2017 at 17:56

    No właśnie, właściwe reagowanie na pytania kobiet, to była moja największa słabość, zaraz po byciu miłą łajzą. Nie umiałem się droczyć, w ogóle. Byłem zły na kobiety, że mnie olewają po kilku spotkaniach i nie wiedziałem co się dzieje. Kobiety to przebiegłe, wybitnie uzdolnione psychologiczno- socjologicznie istotki. My musimy się pilnie uczyć i wciąż je gonić, żeby chociaż próbować dotrzymać im kroku w tych sprawach. Kurczę, potrafiłem zabrać numer, zaprosić na randkę, ale potem już było tylko gorzej. Teraz to mi żal tych dziewczyn, że musiały się ze mną męczyć, poważnie ;) Jak już przestałem być łajzowaty, to przyznam, że kobiety dość szybko mnie pytają o to, czy się z kimś spotykam. Są dość subtelne, nie są jakoś przesadnie wścibskie chyba, że jak tak trafiam. Jak już wiem jak odpowiadać, to jest dość zabawnie, bo kobiety są lekko skołowane, od razu widać, że NIKT tak z nimi nie rozmawia. Stanowczość i uśmiech, to jest mieszanka, która działa doskonale. Na koniec dowalam: czy ty próbujesz mnie poderwać, co? No i wtedy jest po zawodach. Ten tekst miażdży, zapewniam :) Ale to wszystko Z UŚMIECHEM, bo inaczej wyjdziemy na chama, albo psychola. A tak jest zabawnie i emocjonująco, bo kobieta jest zdezorientowana elegancko i w jej oczach zyskujemy naprawdę dużo.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 14, 2017 at 18:28

    O to właśnie chodzi. Tak właśnie ma być, żeby czuły, że dosłownie żaden facet tak z nimi nie rozmawia, w społeczeństwie tylko garstka prezentuje taki poziom obycia,a reszta to schemat. Także gratuluję skorygowania tego, co najistotniejsze.

    Reply

    Michał Lxxx June 14, 2017 at 22:13

    Gregory, napisałeś
    “Kobiety to przebiegłe, wybitnie uzdolnione psychologiczno- socjologicznie istotki. My musimy się pilnie uczyć i wciąż je gonić, żeby chociaż próbować dotrzymać im kroku w tych sprawach.”

    Tak tylko pamiętaj, tu nie chodzi o jakąś WOJNĘ z kobietami.
    Chodzi o znalezienie kobiety, która na dobre i na złe będzie z Tobą, będzie dla Ciebie wsparciem i bratnią duszą.

    Kobiety, gdy zaczniesz z nimi randkować metodami Pawła są naprawdę BARDZO PRZEWIDYWALNE i mi się ich zachowania pokrywają naprawdę w 95% z tym co naucza Paweł.
    Większość kobiet jest zaprogramowana i funkcjonuje na podstawie przekonań, a nie myślenia (pisałem kiedyś w komentarzu o tzw. “kobietach pakietowych”)

    Gdy zaczniesz grać ich metodami i usprawnisz je o męską logikę (to Paweł nam wbija do głowy), to naprawdę MINIMALIZUJESZ ryzyko wpakowania się w toksyczny układ, a tym samym poznasz z czasem właściwą kobietę.

    Tak naprawdę rozwijamy się dla NASZEGO dobra i dobra KOBIET, które spotykamy na swojej drodze…

    Reply

    Gregory June 15, 2017 at 11:53

    A czy ja piszę o jakiejś wojnie??? Czego Ty się doszukujesz? :) Mam wrażenie, że w ogóle nie skumałeś mojego wpisu ;)

    Reply

    Gregory June 15, 2017 at 12:27

    No i skąd wiesz jakimi metodami randkuję, że zakładasz, że nie jest to schemat Pawła na przykład, czy gram metodami kobiet, czy “usprawniam je o męską logikę”? Po czym wnosisz? Ciekawi mnie to, skąd Ty masz tą wiedzę? Chodzisz za mną, nagrywasz moje randki, czy jak? Stary, litości ;)

    Reply

    XTRO June 14, 2017 at 21:56

    Moja teoria jest inna, sam tez miałem takie pytania i zwykle kontakty z takimi kobietami sie kończyły z ich inicjatywy, proste, pyta się czy się spotykasz z innymi bo wątpi w twoja urode i chce zobaczć jak bedziesz ściemiał że spotykasz się z wieloma i wtedy ona czuje że tak nie jest bo nie jesteś typem takiego faceta i ona to czuje, a pyta sie zeby mieć z Nas polew później jak będzie opowiadała koleżankom, z kolei jak powiesz ze się nie spotykasz w ogóle to skończy z Tobą jeszcze szybciej, w każdym bądź razie takie pytanie powinno wam zapalić lampkę ze nie ma sensu się z nią widywać bo ona już nas odstrzeliła na starcie. Czy wyobrażacie sobie przystojnego chłopaka i laskę która zadaje mu to pytanie? no chyba nie… Co do tego czy laski się umawiają a podejrzewacie że nie a ja uważam że laskom jest duzo łatwiej niż wam się wydaje, z tego co widzę na portalach takich jak fotka np, sa komplementowane i dostają propozycje umawiania sie nawet: grube, zezowate, z pryszczami i tak dalej, natomiast faceci o takich cechach moga zapomnieć żeby jakakolwiek się do nich odezwała.
    Ps. Michał brawo za pojazd dla tej chamówy.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 15, 2017 at 08:42

    Dziewczyny zadając takie pytania testują naszą pewność siebie i sprawdzają, czy zaczniemy przepraszać za swoje istnienie i rozmowy z różnymi dziewczynami oraz zmieszamy się czy może będziemy cwaniakować i kozaczyć, jacy to jesteśmy alvaro. Najlepsze odpowiedzi to te tajemnicze, bo w ten sposób nie może nas zaszufladkować.

    Dziewczyna też może być zainteresowana i ciekawa, z ciekawości spyta, czy często chodzimy na randki. Ja wyglądam dobrze i regularnie otrzymywałem to pytanie.

    Natomiast jeśli Ty postrzegasz to pytanie jako ATAK dziewczyny i sposób na POLEWKĘ z Ciebie, to znaczy, że masz bardzo negatywne, toksyczne, niszczące przekonania na temat Twojego wyglądu. Jakbyś siebie nienawidził podświadomie lub świadomie w pewnym stopniu, przeklinał siebie, a przez to Twój umysł widzi wroga tam, gdzie go nie ma.

    Dziewczyna może też być np. nieśmiała, zakompleksiona, samotna i spytać: “Czy często chodzisz na randki?”. Bo ona np. chodzi bardzo rzadko i nawet by Ci się do tego przyznała. Ale nie, Ty byś od razu zaczął podejrzewać, że ona chce Cię zniszczyć, wyśmiać, poniżyć, olać, obgadać. A skoro Ty taką energią emanujesz, to takie rzeczy potem przyciągasz do siebie. Powodujesz taką wrogą atmosferę. To poważny problem do rozwiązania i zadanie. Uważam, że film “Sekret” to ściema, bo efekty biorą się z pracy, natomiast trafnie wytłumaczyli tam to zjawisko tzw. filtrów percepcyjnych, czyli dostrzegania tego, na co się nastawiasz.

    Np. ktoś się śmieje z kawału kolegi w rogu pokoju, ale Ty sobie wkręcasz, że to na pewno z Ciebie ktoś się śmieje. I w ten sposób sam żyjesz ciągle zastraszony albo pełen agresji, defensywnej, zamkniętej postawy, stresu. Sam sobie robisz krzywdę, bo przecież ten człowiek w rogu sali śmieje się z czegoś zupełnie niezwiązanego z Tobą. To prowadzi wręcz do obsesji na swoim punkcie, do paranoi. Miałem podobnie i bardzo mnie to męczyło. Musiałem to zmienić w mojej głowie, że nie jestem pępkiem świata i ludzie dookoła na pewno się śmieją ze swoich spraw a nie ze mnie.

    Czasy, gdy byłem wyśmiewanym przeminęły lata temu, może w liceum najpóźniej się śmiali, bo byłem wysoki, a wcześniej to ani nie mówię. Musiałem się z tego odprogramować, że śmiech ludzi albo pytania dziewczyny, to nie jest atak na moją osobę ani nawet może nie dotyczyć mojej osoby.

    To nic nie znaczy, że stado jeleni wypisuje do wszystkich dziewczyn “spotkajmy się ślicznotko”. To wcale nie znaczy, że ona się spotykają z takimi ofiarami. Jedynie traktują takie portale jako źródło dowartościowania.

    Reply

    XTRO June 15, 2017 at 13:33

    Pawle nie twierdze że taka opcja o której piszesz nie wchodzi w grę, bo jeśli dziewczyna daje oznaki zainteresowania to masz rację, ja np trafiłem na taka co mnie sie wypytywała i sama się chwaliła że miała sporo takich spotkań wiec jednak zostaje przy swoim zdaniu i nie ze oceniam tylko na podstawie tego 1 przypadku a wiem ze tego byś się przyczepił ;-)

    Reply

    XTRO June 15, 2017 at 13:43

    “o wcale nie znaczy, że ona się spotykają z takimi ofiarami. ” Skąd możesz wiedzieć czy się z nimi nie spotyka, może znaczy że się nie spotyka a może się równie dobrze spotykać, bo na tylu “jeleni” zawsze może wybrać przynajmniej jednego tym bardziej że sama nie jest modelka, chodzi o to ze jak brzydkie mają takie możliwości to co tu mówić o ładnych, chodzi o możliwości Pawle, wiec możesz żyć we własnym wirtualnym świecie, w którym myślisz ze one się nie spotykają Twój wybór.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 15, 2017 at 20:31

    No to się spotkają może raz, a może więcej razy, a może wejdą z jakimś w związek, natomiast nie jest to istotne, bo wiem na 100%, że takie związki z ofiarami nie dają kobiecie satysfakcji. Są to tzw. związki z rozsądku, z pantofelkiem, byle skakał, jak mu pani zagra. Cieszy to tylko przez chwilę. Potem się nudzi i kobieta nie szanuje wcale takiego barana, więc go rzuca albo uprzykrza mu życie albo nawet niszczy mu życie. Dopóki nie wydarzy się tragedia, to takiemu jeleniowi może nawet się wydawać, że związek polega na usługiwaniu swojej pani. Korekta będzie bolesna. A można również tkwić w takiej relacji całe życie. Poziom mierny, ale stabilny. Opisałem taki związek tutaj. Także to Ty masz błędne założenia i żyjesz w wirtualnym świecie. Wystarczy, że przeżyjesz JEDEN taki związek z rozsądku, a już nigdy więcej nie zechcesz tego powtórzyć.

    Reply

    Jacek June 15, 2017 at 22:25

    ”To prowadzi wręcz do obsesji na swoim punkcie, do paranoi. Miałem podobnie i bardzo mnie to męczyło. Musiałem to zmienić w mojej głowie, że nie jestem pępkiem świata i ludzie dookoła na pewno się śmieją ze swoich spraw a nie ze mnie. ”- witaj w klubie, miałem podobnie do póki nie dowiedziałem się jak pokonań egocentryzm w WON90 ,większość negatywnych przekonań wyparowała za pstryknięciem palca.Jaka to ulga jak się nie jest uzależnionym od aprobaty innych ludzi,mogą Ci nawet w prosto w oczy wytknąć co najgorsze,nawet przy ludziach, a ty sobie spojrzysz człowiekowi prosto w oczy z uśmiechem na ustach i powiesz;
    -Dziękuje, nikt mnie tak nie docenia ja ty…- reakcja zazdrosnych kolegów (zrobiłem przesiew, bo po co mi oni i mam tylko jednego przyjaciela) i kobiet, które mnie obgadują a nawet ”Własnych rodziców i rodzeństwa”- bezcenna.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 16, 2017 at 07:49

    Gratulacje, to super progres.

    Reply

    GI June 19, 2017 at 10:37

    Miałem pytanie czy spotykam się z kimś jeszcze na 10 spotkaniu (wiele stresu ją to kosztowało bo przymierzała się chyba do tego pytania z pół godziny :D ). Czyli wszystko według planu ale mam lekki niedosyt bo mam wrażenie, że mogłem tą rozmowę trochę inaczej ukierunkować. Odpowiedziałem pytaniem na pytanie, czyli czy nie chciałaby żebym się z kimś spotykał? Na co odpowiedziała, że nie. Po tym spytałem jeszcze czy ona się z kimś spotyka i też dodała że nie. Na to odpowiedziałem, że ja z dwoma… (tu przerwa) chłopakami. Przez to było trochę śmiechu i tak się to w zasadzie temat zakończył. Jakbyś cały ten temat potraktował? Można po takiej rozmowie uważać, że jest się już w związku i np na następne spotkanie kupić kwiatka? Mój niedosyt wynika z tego, że może i tej sytuacji nie spaliłem i odpowiedziałem całkiem dobrze (wyciągnąłem z niej, że nie chciałaby żeby spotykał inne), ale chyba mogłem jeszcze dodać coś w rodzaju: czyli chciałabyś mnie mieć na wyłączność? albo chciałabyś żebym był Twoim chłopakiem? Tego zabrakło no ale jej pytanie było jednoznaczne i wiadomo o co chodzi. Co do reszty relacji wszystko jest ok, są wszystkie oznaki zainteresowania, staż równe 2 miesiące znajomości. Pytanie tylko czy czekać na jeszcze jakieś poruszanie tego tematu czy można juz się traktować jako parę.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 20, 2017 at 09:04

    No tak, zabrakło tej wisienki na torcie. Poczekaj jeszcze do 20 spotkania. Powinien się ten temat ponownie pojawić. Ona raczej wypali gdzieś przy okazji o was, że jesteście razem. Jeszcze jest ta rozmowa o wartościach po 10 spotkaniach, to już w ogóle wtedy wiadomo, jakie kto ma podejście do związku i dopiero potem ten kwiatek by był spoko. A teraz nie ma się co spieszyć. Kierunek jest bardzo dobry i to wystarczy. Oby tak dalej.

    Reply

    Anonim June 19, 2017 at 22:02

    Mnie tam nie przypierają do muru, bo jak na razie jestem ciągle na etapie podchodzenia na ulicy i randek nie ma. Dzisiaj do pięknej i naturalnej dziewczyny podszedłem, ale oczywiście ma chłopaka.

    Chyba, że 2,5 miesiąca temu byłem na spotkaniu i mnie pytała, co tu można porobić, gdzie jest sklep x (ona była przeyjezdna), to jej za dużo nie umiałem powiedzieć. I ona coś do mnie, że z domu nie wychodzę i ona chyba więcej wie o tym mieście. No to ja jej, że ma rację, tylko siedzię i kuję w domu, żeby się rozwijać. Ale poważnie to mówiłem. ;)

    Reply

    Anonim June 21, 2017 at 12:30

    Dzisiaj żadnej interesującej dziewczyny nie widziałem. Ehh, żadnych numerów i randek nie ma. Susza randkowa bywa frustrująca, bo ile można się tylko rozwijać w domu? Rzadko się widzi kobiety w swoim typie 10/10, a jak już to zajęta. Za mało też jeżdżę po centrum, to muszę przyznać, za mało okazji do poznawania atrakcyjnych kobiet, ale też mi szkoda czasu, żeby godzinami się po mieście włóczyć.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 21, 2017 at 13:37

    To zaktywizuj swoje życie nie w celu poznawania kobiet, tylko tak dla zabawy, żeby Twoje myśli były na innych torach, jak w raporcie “Sekret atrakcyjnego stylu życia pdf”. Wyszukaj w google. Musisz odpuścić presję na poznawanie. Po prostu bądź zajęty, unikaj siedzenia w domu, wychodź do ludzi, poznawaj różnych ludzi, grupy ludzi, różne dziewczyny, a nawet nie zauważysz, jak kobiety do Ciebie lgną. Tak to działa. Musisz odpuścić i żyć swoim życiem. Włóczenie się gdziekolwiek w celu wypatrywania super ładnych dziewczyn jest po prostu żałosne, niemęskie i uwłaczające naszej godności. Zajmij się życiem. Odpuść. A kobiety będą w takim zajętym życiu. Jak nie mieszkasz w Warszawie albo innym wielkim mieście, to nie ma tak łatwo, że się 2 razy przejdziesz po centrum i spotkasz 10 super dziewczyn i z dwiema się umówisz. W mniejszych miejscowościach możesz poznać 0 takich dziewczyn, jakich szukasz. Dlatego trzeba prowadzić naprawdę aktywny tryb życia, aby uzbierać wystarczającą ilość interakcji.

    Reply

    Anonim June 21, 2017 at 14:20

    Ja mieszkam w dużym mieście, ale moją aktywność zawodową i rozwojową prowadzę głównie w domu, więc poza zakupami w pobliżu domu niewiele wychodzę. Zrobię rundkę po mojej dzielnicy i tyle. Czasem w jakiejś sprawie podjadę trochę dalej, ale to tyle z aktywności na mieście. Raz w tygodniu jadę/idę do nauczycielki na lekcję języka obcego. Czasem się uda zobaczyć jakąś dziewczynę w moim typie, ale bardzo rzadko. Mój tryb życia temu nie sprzyja. Czasem też gdzieś wyjeżdżam, ale wtedy to by też groziło związkiem na odległość, więc też bez sensu. No ale nic, może jednak kiedyś poznam fajne i zanteresowane dziewczyny na ulicy, czy w sklepie.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 21, 2017 at 18:13

    Raczej nie poznasz skoro 2,5 miesiąca jesteś bez randki. To wystarczające dane, aby wprowadzić bardziej stanowcze zmiany. Zmodyfikuj bardziej jakieś parametry, czyli albo ilość tych dziewczyn zagadywanych choćby na tych ulicach i w sklepach albo zmień bardziej miejsca i wychodź 2 razy w tygodniu w miejsca tematyczne, gdzie jest grupa różnych ludzi oraz warto również zagadywać do prawie wszystkich dziewczyn. Chodzi o to, że jak już spotkasz taką, która Ci się bardzo podoba, to Twoja gadka, relaks, swoboda towarzyska będą raczej zardzewiałe, średnie, może nawet słabe, jeśli będziesz miał gorszy dzień i stracisz przy takiej opanowanie, nie będziesz miał luzu, będzie drętwo i potem będziesz sobie pluł w brodę, że następną taką pewnie znowu spotkasz za pół roku i pewnie znowu zepniesz poślad i będzie sztywno. Dlatego właśnie należy zagadywać do prawie wszystkich dziewczyn, które w miarę normalnie wyglądają. Po prostu, żeby sprawdzić ich osobowość. Pogadać. Zobaczyć, co się stanie. Aby być w super formie. Mieć totalny luz, spokój, relaks. Wtedy, gdy spotkasz jakąś ładniejszą, to ona nie zrobi na Tobie wrażenia, bo gadasz na co dzień z najróżniejszymi dziewczynami i wygląd nie robi na Tobie wrażenia. Kobieta to kobieta. To człowiek, jak każdy inny. Ta piękna to też tylko człowiek, który wydala, beka, depiluje się. Wcale nie jest kimś lepszym niż inni ludzie. To jedynie programowanie medialne nas tak uczy, ale suma sumarum to tylko człowiek i wcale taka ładniejsza nie musi być dobrą partnerką do życia. Trzeba pogadać. Tak samo te średnie mogą być bardzo sympatyczne. Ani z tą ładną ani z tą średnią nie musisz się umawiać. To tylko rozmowa! A jak Ty wybrzydzasz, że do tej nie zagadam, do tamtej nie zagadam, to nigdy nie zbudujesz swobody towarzyskiej, więc nigdy się dobrze nie zaprezentujesz przed tą dziewczynę, która naprawdę Ci się spodoba. Totalny zastój robisz. Zagadaj do niemal WSZYSTKICH dziewczyn w okolicy. Dopiero potem będziesz się martwił, co dalej. Zużyj wszystkie opcje. Ja np. gdy przechodziłem grę Tomb Raider, to zawsze na koniec gry miałem maksimum apteczek. To żadna frajda, a także słabe umiejętności. Ciągle ze strachu wgrywałem grę od nowa, gdy się skułem. W prawdziwym życiu mam podobne skłonności. Chciałbym uniknąć wyczerpania wszystkich możliwości. Grać bezpiecznie. Taki mamy program perfekcjonizmu zaszczepiony przez szkołę i nasze ego, naszą dumę. Trzeba to wszystko olać. Podjąć masywne działanie. Zużyć wszystkie opcje. I wtedy korzystać z następnych opcji. Zawsze jest następna opcja. Wchodzisz na jeden stopień, to podświetli się następny. Działać, działać, działać. Biec do przodu. Nie ma takiego wybrzydzania. Skoro spadł mocno śnieg i tata nie chciał mnie zawieść na trening koszykówki, to sam sobie robiłem trening na boisku śniegu. Dzień bez treningu to dzień stracony. Tak samo z zagadywaniem.

    Reply

    Michał Lxxx June 21, 2017 at 22:43

    Swego czasu miałem DOKŁADNIE TO SAMO co Anonim.

    Myślałem sobie wtedy
    “po co mam tracić czas i energię na rozmawianie z kobietami, z którymi i tak nie chce się umówić”

    Rzeczywiście mało jest kobiet, którymi jestem szczerze zainteresowany (kobiety mają to samo), ale właśnie chodzi o to zagadywanie, pożartowanie i taki luz i swobodę w nawiązaniu jakiejkolwiek rozmowy.

    Dlaczego ???

    Dlatego, że gdy trafimy na ZAINTERESOWANĄ i w NASZYM TYPIE KOBIETĘ, to właśnie w taki sam “bzdetny” sposób zaczniemy z nią rozmowę, a ona nam w tej rozmowie POMOŻE.

    P.S.
    Paweł, komentarz powyżej naprawdę wartościowy, mocno pokazuje KIERUNEK DZIAŁANIA i sens tej aktywności.
    Dzięki.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 22, 2017 at 09:53

    To jest podstawa sukcesu. Dość regularnie słyszę, widzę i czytam wymówki u facetów pt. “Nie podoba mi się wystarczająco, wiec nie zagadam”. Sam też to przechodziłem. Jeśli się tego schematy nie złamie, to na koniec dnia pozostajemy z zerową albo bardzo małą ilością interakcji, a forma stoi w miejscu lub się cofa.

    Reply

    Anonim June 22, 2017 at 13:24

    Dzięki, komentarze napradę dobre. Też zawsze tak bezpiecznie grałem, jakoś nie chciałem grać w życiu też na maksa, nie chciałem być “zbyt dobry”, żeby nie odstawać od kolegów na niskim poziomie i przez to nie wykorzystywałem swoich możliwości, jak byłem nastolatkiem, czy nawet wcześniej. A później się budzisz z ręką w nocniku, nauczyłem się złych nawyków. Z tym, że tak jak Ty w kosza, ja ciągle grałem w piłkę i byłem naprawdę niezły, tu się chociaż wytrwałości, treningu i rozwoju uczyłem.

    Teraz tak myślę, że jakimś rozwiązaniem jest np. rozmawianie ze starszymi kobietami, z którymi wiadomo że związku nie będzie, dla treningu. Niestety jak rozmawiam z dziewczyną nie za bardzo w moim typie to mam obawy, że jej nadziei narobię. Ale to się i tak zmieniło przez te nauki Pawła i inne, bo dosyć często zagaduję do takich, które są np. zgrabne, ale twarz nie w moim typie. Kiedyś to zagadywałem tylko jak się zauroczyłem, poza dwoma wyjątkami dla treningu, więc było to tylko kilka zagadań w życiu i wiadomo, że wyszły mocno niespecjalnie.

    Chociaż zauważyłem, że dziewczyny do tego bardziej na luzie podchodzą. Już mam te nawyki wyrobione i z ekspedientkami czasem zagaduję. Czasem mi się wydaje, że jakaś mnie podrywa, a tu się okazuje później, że ma chłopaka. Dzisiaj miałem taką sytuację z wygadaną ekspedientką, z którą już wcześniej rozmawiałem i w rozmowie wyszło, że ma.

    W sumie racja, rozmowa, czy nawet spotkanie jeszcze o niczym wielkim nie mówi. Ważne, żeby ich nie okłamywać, nie obiecywać wielkiej miłości, gdy jej nie ma.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 22, 2017 at 21:43

    Oczywiście, że rozmowa lub spotkanie kompletnie o niczym nie świadczy. Spójrz na dziewczyny, które dowartościowują się uwagą facetów na portalach randkowych czy w życiu codziennym kokietując. Czy to nie jest robienie nadziei? Przejmując się każdym gestem trzeba by uznać, że ich samo istnienie to jedna wielka nadzieja. A rzeczywistość jest taka, że to wszystko nasza wyobraźnia. Jak dziewczyna oczekuje nie wiadomo czego po 1 rozmowie lub spotkaniu, to ona ma problem. Normalne dziewczyny to rozumieją i nie oczekują niczego. Czas pokaże.

    Reply

    Michał Lxxx June 20, 2017 at 12:06

    Czytam co powyżej na FB napisała Julia Saw i potwierdza, to tylko co w 2 komentarzu napisałem pod niniejszym artykułem.

    Dziewczyna się wkręciła, a koleś okazał się trepem.
    Właśnie przez takich idiotów (jak i idiotki) jest późnij tak dużo ludzi skrzywdzonych emocjonalnie, bo przecież wiadomo że indoktrynacja szkolna, nie uczy ludzi jak radzić sobie z emocjami.
    Brak słów.

    Mam nadzieję, że sytuacja z tym idiotą, będzie dla Julii bodźcem do zmian i pracy nad sobą, aby rozwinąć się w temacie relacji damsko – męskich, aby na przyszłość nie tracić czasu :-)

    Kobietom inteligentnym i świadomym, nie jest NIC ŁATWIEJ znaleźć właściwego mężczyznę, niż nam właściwą kobietę.
    Znaleźć byle jakiego trepa jest łatwiej niż nam kobietę, bo większość kolesi jest ZDESPEROWANA i ich popęd seksualny bierze nad nimi górę, więc zaspokajają się seksualnie kimkolwiek/jakąkolwiek kobieta.

    Ale znaleźć kobiece fajnego faceta jest BARDZO TRUDNO, tym bardziej że one są programowane na “bierność”, bo to niby inicjatywa należy do faceta, no i gdyby chciały mieć dzieci, to zegar biologiczny daje znać o sobie…

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: