Jak Często Zagadywać Do Dziewczyn, Żeby Znaleźć Dziewczynę? Jak Podwoić Ilość Pierwszych Randek?

by Paweł Grzywocz on 1 August 2019

“Na drodze do wymarzonej dziewczyny są lepsze i gorsze okresy. Raz masz 3 pierwsze randki umówione tego samego dnia, o 16.30, 18.00 i 19.30, a kiedy indziej nie masz ani jednej przez 3 tygodnie.”

jak zagadać do dziewczyny na spacerze
Jak często zagadywać do dziewczyn, żeby znaleźć dziewczynę?

Jest to podstawowy problem mężczyzn, którzy nie mają dziewczyny ani nie mają regularnie pierwszych randek z nowo poznanymi dziewczynami.

Mają zbyt mało opcji, ponieważ zbyt rzadko zagadują do nieznajomych dziewczyn twarzą w twarz.

Zagadywania w Internecie nie liczę, ponieważ znajomy mi kiedyś zdradził, że w celu znalezienia dziewczyny napisał do 100 dziewczyn na fb, które miały w znajomych jego koleżanki.

Udało mu się w ten sposób znaleźć dziewczynę, ale ją oczywiście stracił, ponieważ jego rozwój atrakcyjnego charakteru poprzez pisanie przez Internet był w zasadzie zerowy.

W tym artykule dowiesz się:

  • Jak często zagadywać do nieznajomych dziewczyn, żeby znaleźć stałą, wartościową dziewczynę do związku i ją utrzymać?
  • Jak podrywać dziewczyny z kontekstem, a jak bez? Czego się spodziewać?
  • Ile procent dziewczyn jest już zajętych?
  • Ile procent dziewczyn przyjdzie na spotkanie po rozmowie zapoznawczej?
  • *** PYTANIE CZYTELNIKA: “Do ilu dziewczyn trzeba zagadać, żeby znaleźć dziewczynę?” ***

    “Cześć Paweł,

    Zaciekawił mnie ten materiał z podejściami i zastanawiam się, ile dziewczyn rozmawia, bo chciały być miłe/pomóc, a ile w ogóle nie chce rozmawiać. Jak często trzeba zagadywać, żeby znaleźć dziewczynę?

    Pozdrawiam,
    Maciek”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Maciek,

    Zagadując bez wspólnego kontekstu (chociaż z kontekstem może bywać podobnie) trzeba zagadywać około 10 dziewczyn tygodniowo (1 do 2 dziewczyny dziennie minimum) przez dłuższy czas (dłuższy czas to minimum 6 miesięcy) oraz odpowiednio je selekcjonować, żeby nie robić sobie takich totalnie oczywistych wtop, że dziewczyna bardzo szybko gdzieś idzie, to wtedy rosną szanse na jej niechęć do kontynuowania rozmowy.

    Wiele dziewczyn jest zwyczajnie zajętych i nie zamierzają akurat teraz rzucić chłopaka, narzeczonego czy męża. Spotkasz takie zarówno w miejscach z kontekstem, jak i bez. Nie ma sensu tego brać personalnie.

    Do tego też dochodzą umiejętności autoprezentacji.

    jak zagadać do dziewczyny żeby znaleźć dziewczynęPrezentując się bardzo dobrze, kulturalnie, spokojnie, normalnie,
    z uśmiechem, w pewny siebie sposób, potrafiąc nawiązać
    i prowadzić emocjonującą rozmowę większość dziewczyn zamieni kilka słów, czyli 5 minutową rozmowę spokojnie uda się zbudować.

    Jak znaleźć wymarzoną dziewczynę – jak często dziewczyny olewają rozmowę i nie chcą rozmawiać?

    Zależy, co rozumiesz pod pojęciem zlewanie. Jeśli brak odbierania telefonu, to nigdy nie ma gwarancji, czy dziewczyna przyjdzie na spotkanie.

  • Z jedną porozmawiasz 2 do 4 minuty, zrobisz dobre wrażenie, emocje, 2 tematy, akurat jest wolna, nie jest zraniona i się spotka bez problemu.
  • Z drugą pogadasz 30 minut, super tematy, emocje, zaufanie i się nie spotka, bo coś tam, więc mimo tak długiej i udanej rozmowy się nie spotka.
  • Nie ma żelaznej reguły, aczkolwiek im dłuższa i głębsza rozmowa, tym większe szanse na spotkanie.

    Do 10 spotkań nic się nie liczy.

    Dziewczyna może przyjść na pierwszą randkę z nudów, dla sportu, nawet jeśli nie jest zainteresowana i podała mi numer z grzeczności albo w celu dowartościowania się
    i z nudów.

    W każdym razie w tym programie “100 Rozmów Audio z Kobietami” chodzi o to, żeby nauczyć się zaczynać i budować konwersacje z nieznajomymi kobietami w rozmaitych sytuacjach, dzięki czemu szanse na doprowadzanie do tych spotkań są maksymalizowane, bo im więcej zagadanych dziewczyn, które podadzą kontakt, tym większa szansa na spotkania z nimi.

    Jak znaleźć dziewczynę? Ile zagadanych dziewczyn rozmawia, daje kontakt i spotyka się z nudów?

    Średnio co druga lub co trzecia lub co czwarta lub co piąta dziewczyna poda kontakt
    z grzeczności, z nudów, dla sportu i nie przyjdzie na spotkanie, będzie się tylko karmić uwagą najwyżej przez ten kontakt, a druga przyjdzie na spotkanie bez gadania na podstawie udanej rozmowy zapoznawczej.

    jak często zagadywać do dziewczyn żeby znaleźć dziewczynę

  • Natomiast nagminne jest to, że dziewczyny z neta przychodzą na randki z nudów. To bardzo częste.
  • Generalnie zawsze uważałem, że kontakt od dziewczyny niewiele znaczy, ale pełno mężczyzn kontaktuje się ze mną, a także przyjeżdża na konsultacje z problemem, że nie potrafią zacząć
    i utrzymywać interesującej rozmowy
    z nieznajomymi kobietami, więc nie wyrabiają tych statystyk, żeby w ogóle doprowadzić do jakichś randek.

    Nie ma rozmów, więc nie ma randek

    Stąd tutaj jest ponad 24 godziny różnych rozmów (zobacz spis rozmówi czasy trwania), żeby nie było tego problemu w stylu “nie wiem, jak zagadać i o czym rozmawiać dalej, żeby nie było nudno i sztampowo.”

    Tutaj liczy się to, żebyśmy byli pewni siebie, zdecydowani, rozmowni, atrakcyjni, dobrze się prezentowali i zrobili wszystko, co w naszej mocy, a to czy dziewczyna ostatecznie przyjdzie na 1 do 10 spotkań to są również czynniki niezależne od nas, jak:

  • jej obecny status, czy jest w ogóle wolna
  • jej stan psychiczny, czy jest po rozstaniu, czy jest zraniona
  • stan kariery, czy wyjeżdża niedługo gdzieś daleko
  • preferencje odnośnie naszej osoby
  • … więc gwarancji spotkania nigdy nie ma, natomiast możemy mieć pewność, że zrobiliśmy wszystko najlepiej, jak tylko potrafiliśmy i na ile pozwalał czas oraz stwarzamy sobie okazje do poznawania kobiet, mamy wybór, możliwości, bogactwo kontaktów, więc potem przez telefon czy na randce nie ma spiny, bo jeszcze kilka dziewczyn czeka na swoją kolej.

    Jak znaleźć dziewczynę na randkę? Czasami wszystkie przyjdą, czasami żadna, a my idziemy dalej do przodu, jak czołg i poznajemy dalej.

    Idąc dalej nie ma sensu tak napinać się na efekt. Przyjdzie to przyjdzie, nie, to nie, następna.

    Ta umiejętność i ten program “100 Rozmów Audio z Kobietami” polega na zbudowaniu swobody w konwersacji i poznawaniu wielu kobiet, żeby nie łapać się na siłę pierwszej lepszej, często toksycznej lub poniżej oczekiwań.

    W każdym razie na 10 dobrze zagadanych dziewczyn około 1 do 3 powinny przyjść na spotkanie, jeśli jest to rozmowa bez wspólnego kontekstu, czyli totalnie nieznajomi bez żadnego kontekstu wspólnych zajęć itp.

    jak zagadać do dziewczyny gdy się boję i jestem nieśmiałyCzasami zdarzy się więcej, jeśli poznajecie się w sprzyjających okolicznościach, a czasami 0 na 10, gdy trafi się czarna passa i spotkasz pod rząd same zajęte lub niezainteresowane.

  • Trzeba brać pod uwagę, że na drodze do wymarzonej dziewczyny są lepsze i gorsze okresy. Raz masz 3 pierwsze randki umówione tego samego dnia, o 16.30, 18
    i 19.30, a kiedy indziej nie masz ani jednej przez 3 tygodnie.
  • Odnośnie rozmowy z kobietami, nieznajomymi, bez kontekstu, to robiąc to w taki wyluzowany sposób, na spokojnie, z uśmiechem, wnosząc wartość do ich życia, rozmawiając w interesujący sposób, to często nawet 50 i więcej procent dziewczyn chwilę porozmawia, co daje cenne doświadczenie, a w przypadku nawet kilkuminutowej rozmowy zostawiają różne formy kontaktu, co też daje nowe możliwości na spotkanie.

    Drugie 50%, a czasami mniej, a czasami więcej podziękuje z uśmiechem i po kilku zdaniach powiedzą, że nie mogą dłużej rozmawiać.

    Sztuką jest to tak zrobić, żeby to było dla was obojga przyjemne, ciekawe doświadczenie z uśmiechem.

    Powinniście po rozmowie pamiętać kilka tematów, które poruszaliście i mieć dobre wspomnienia, że np.

  • dużo się śmialiśmy
  • sporo opowiadała
  • dobrze reagowała na moje tematy
  • rozmawialiśmy ponad 10 minut
  • żartowaliśmy o zakładaniu firmy w Czechach
  • uciekaniu przed pożarem, bo stała obok guzika przeciwpożarowego
  • trochę o feminizmie, o “Titanicu”, “Arrival”, “13 posterunku”
  • To jest taka idealna, długa rozmowa z bardzo wysokim prawdopodobieństwem spotkania.

    A z inną dziewczynę uda się zrealizować 1 do 3 podpunkty z takiej przykładowej listy, jak wyżej.

    Ważne, żeby nie przebiegało to, jak jakiś sztampowy wywiad ani terapia moich problemów, tylko żebyście normalnie się poznawali, na luzie.

    Dziewczyna też musi być na tyle zainteresowana, otwarta, chociaż trochę pewna siebie, żeby była w stanie pogadać dłużej niż wymiana imion.

    Sporo dziewczyn z mniejszym poziomem świadomości nie daje sobie rady w takiej dłuższej rozmowie z nieznajomym. Dla doświadczenia można zapytać o kontakt na podstawie kilku tematów, które uda się zbudować w ciągu 5 do 12 minut około.

    W miejscach bez kontekstu pozwól dziewczynom zdecydować, jaki kontakt preferują, bo mają prawo się obawiać podać nr tel. w miejscu publicznym komuś kompletnie nieznajomemu, kogo znają kilkanaście minut, więc w takim miejscu niech podadzą taki kontakt, z jakim czują się komfortowo. Niektóre i tak podadzą nr tel., inne fb, inne maila z nazwiskiem, więc i tak można napisać potem na fb.

    jak zagadać do dziewczyny zaproponuj spotkanieW każdym razie o wiele lepsze wrażenie wywieramy, zagadując twarzą w twarz niż pisząc do totalnie nieznajomej dziewczyny w necie, więc po takim zagadaniu na żywo warto wymienić parę wiadomości, zaproponować spotkanie. Zobaczyć, co się uda z tego wycisnąć.

    Umiejętności zdobyte podczas takich “zimnych podejść” niesamowicie przekładają się na miejsca z kontekstem, dzięki czemu potem mężczyźni nie mają problemu zagadać do dziewczyny z większym kontekstem, nawet jeśli jest to ich osiedle, lokalny sklep, przystanek, nie wspominając już o zajęciach tematycznych.

    Bez kontekstu też nigdy nie wiadomo, kiedy spotka się taką wolną i pewną siebie dziewczynę. Trzeba zagadywać dużo dziewczyn.

    10 tygodniowo.

    Najpierw, aby stępić nieśmiałość, a potem, żeby trafić na właściwą dziewczynę, wolną, zainteresowaną, atrakcyjną dla nas, z łagodnym charakterem.

    Polecam program “100 Rozmów Audio z Kobietami” z objaśnieniami na slajdach,
    w którym usłyszysz, jakich rodzajów reakcji kobiet możesz się spodziewać i jak na nie reagować, żeby uniknąć częstych problemów i zbudować wystarczające do ponownego spotykania się zaufanie i zainteresowanie.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    100 Rozmów Audio z Kobietami
    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    A Ty do ilu nieznajomych dziewczyn zagadujesz twarzą w twarz tygodniowo?

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 3.7/5 (3 votes cast)
    Jak Często Zagadywać Do Dziewczyn, Żeby Znaleźć Dziewczynę? Jak Podwoić Ilość Pierwszych Randek?, 3.7 out of 5 based on 3 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 63 comments… read them below or add one }

    Łukasz August 1, 2019 at 21:11

    Witaj Pawle!

    Wnioski po drugim miesiącu są zbliżone do tych po pierwszym miesiącu. Rozmowy są autentyczne, widać, że niektóre nie są idealne, ale to dobrze, bo i my tacy nie jesteśmy. Przesłuchiwanie rozmów jest za każdym razem nową motywacją do działania.

    Często wracam do jakiś wątków – tzn. jak rozpocząłeś rozmowę, jak zmieniłeś temat, jak zakończyłeś jakiś wątek. Z uwagi na to, że dajesz opisy do nagrań (wskazujesz gdzie jesteś lub jaka jest pora dnia) kiedy jadę rowerem, idę do sklepu, wracam z pracy mam wrażenie, że sam mogę przeprowadzić podobną rozmowę, tak naprawdę w każdym możliwym miejscu.

    Do tej pory nie byłem przekonany do rozmów na ulicy (raczej szukałem miejsc z kontekstem), ale teraz się to u mnie zmienia :) Ostatnio zagadałem dziewczynę przy zakupie truskawek na rynku – rozmowa potoczyła się bardzo fajnie, na koniec wymiana numerów, a w przyszłym tygodniu jesteśmy umówieni na spotkanie.

    Kilka dni temu zagadałem dwie młode urocze dziewczyny, które były na spacerze w parku. Super jest na początek ten lekki strach w jej oczach, który później przechodzi w zaintrygowanie, zainteresowanie i zaufanie. Jedna dziewczyna przez 20 minut praktycznie nic nie powiedziała tylko patrzyła i się uśmiechała (ale nie przeszkadzała!), natomiast druga dziewczyna super otwarta, uśmiechnięta, po ok. 20 minutach rozmowy już wiedziałem, że wymiana numerów telefonów to będzie formalność i tak faktycznie było :)

    Teraz czekam do poniedziałku, żeby zadzwonić. Rozmowy Audio pokazują mi że na codzienną rzeczywistość można patrzeć jak gdyby nowymi oczyma. Kiedyś chciałem odpoczywać w wolnym czasie poprzez wyjazdy z miasta, teraz wręcz przeciwnie ? lubię przemierzać znane mi ulice i miejsce, ale dostrzegając w codziennych sytuacjach nowe okazje.

    Czasami pojawia się złość na siebie, że nie wykorzystałem wręcz idealnych szans – np. śmieciarka zablokowała ulicę, a obok mnie na rowerze przystanęła urocza dziewczyna, ale nie zagadałem, bo akurat myślami byłem daleko. Potrzebna jest uważność i ćwiczenie refleksu. Podobnie jak byłem na targu z okazji Dni Miasta – samotna i atrakcyjna dziewczyna (rzadkość w takim miejscu!) kupowała kolczyki, lecz wydawało mi się, że wokół jest za wiele osób, a potem zniknęła mi w tłumie.

    Największe odkrycie tych rozmów to chyba fakt, że codziennie mamy mnóstwo okazji niemal na wyciągnięcie ręki. Ważna jest tzw. “czystość umysłu” – czyli bycie wyspanym, wypoczętym, umiejętność nie myślenia o sprawach zawodowych, uśmiech na twarzy ? nad tym trzeba popracować.

    Pozdrawiam i dziękuję za Twoją pracę w temacie.
    Łukasz

    Reply

    Paweł Grzywocz August 2, 2019 at 20:09

    Dzięki bardzo za odpowiedź i wyciąganie konkretnych wniosków z programu. Cieszę się, że nauczyłeś się zauważać okazje do rozmowy w codziennych sytuacjach i je wykorzystywać. O to chodzi. Oby tak dalej.

    Reply

    Wojciech August 4, 2019 at 15:37

    Parę dni temu założyłem konto na 3 popularnych portalach randkowych. Portale wcześniej sprawdziłem w opiniach bo wiem że niektóre reklamowane portale mogą naciągać wiele osób na pieniądze mogą być problemy z usunieciem konta i dużo fikcyjnych profili. Na razie to jest forma eksperymentu bo nawet zdjęć nie dalem na żadnym z nich ani większego opisu. A taki portal bez dobrych 2, 3 zdjęć i dobrego ciekawego opisu jest nic nie wart. Mój obszar to jest Warszawa i okolice czyli gdzieś tak + 10 , 20 km. Stwierdzam że wybór jest bardzo duży w moim przedziale wiekowym czyli 18- 23 lata. Jeśli podciągne do 26 lat to wybór jest jeszcze większy. Oczywiście na stronie jestem nie od dziś i mam świadomość że kobiety poniżej 23 roku życia są kobietami większości nie stabilnie z emocjami chociaż tak jak to było już pisane są dziewczyny toksyczne poniżej 23 i są toksyczne powyżej 23. Nie wiem czy kobieta o 3 ,4 lata starsza o de mnie do dobry wybór. Większośc jest już po studiach i mają już pewne rzeczy poukładane. Na tych 3 portalach gdzie założyłem konto nie kupiłem jeszcze Premium więc nie mam możliwości do wszystkich opcji. Ale na jednym portalu nawet bez premium mam możliwość sprawdzenia kiedy dana dziewczyna ostatni raz się zalogowała. Co druga dziewczyna którą kliknąłem była zalogowana po raz ostatni 3 miesiące temu , pół roku temu a niektóre były po raz ostatni 3 lata temu!! Czyli mam rozumieć że dziewczyna która była po raz ostatni 3 miesiace temu nie korzysta już z konta tylko zapomniała go usunąć? No chyba że loguje się tak rzadko co parę miesięcy ale wtedy gdy napiszę do niej wiadomośc to odczyta ją dopiero po paru miesiącach. Przymierzam się do nowego kursu rozmowy z kobietami. Chciałem po tym okresie wakacyjnym maksymalnie spotęgować szanse na rozmowy na żywo oraz jako dodatek na portalu randkowym. Ogólnie mimo iż nie mam opisu i zdjęć na profilach to moja opinia jest negatywna. Dlaczego? Wszystko to jakieś takie dziwne. Jest wiele dziewczyn które są atrakcyjne i mi się podobają są też takie na które nigdy bym nie spojrzał. Sprawdzam tylko te które mi się podobają i czytam te ich opisy i większość tych opisów jest taką odpowiedzią na wszystkie wiadomosci tych kretynów które do nich piszą. Przykład- ,, Jestem taka i taka…. Panowie nie odpowiadam na wiadomości starych dziadów które ciągle piszą tekst o mojej urodzie i nie mają co innego do roboty od razu mówię nie czytam tych wiadomości”. Przez bandę tych idiotów mi jako chłopaka który chcę poznać kulturalną niekonfliktową dziewczyną ciężko jest mi sie przebić. Obejrzałem tez profile chłopaków w moim przedziale wiekowym. To był szok!!!. Myślałem że jest to totalną oczywistością że zdjęcia na profilu mają być najlepsze jakie mogą być nawet za cęnę pójścia do fotografa. A tu nie. Banda dzieciaków robi sobie zdjęcie w lustrze lub w łózku lub co gorsza w kapturze i czarnych okularach. Być może mężczyźni po 30 mają ładniejsze zdjęcia tego nie sprawdzałem. Po pierwszych wrażeniach mówię nie. Ale może jak założę pełny profil z zdjęciami i opisem i wykupie konto premium to to moja opinia będzie lepsza. Była już dyskusja pod z którymś z artykułów w której jeden z uczestników stwierdził że lepiej mu poznawać dziewczyny w internecie po dostał już tyle zlewek że na żywo miał dosyć. Tak naprawdę jedynym atutem facetów na portalu jest dobre zdjęcie i wiadomość jaką napiszemy do dziewczyny. Bo jak wiadomo kontaktu wzrokowego brak pewnej siebie postawy brak męskiego tonu głosu brak. Jak mówię najpierw jak najwięcej kobiet w realu choć czas nie zawsze na to pozwala a internet jako dodatek.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 4, 2019 at 19:55

    Tak, polecałem taki popularny eksperyment, żeby obczaić portale. Jak się zalogujesz jako kobieta, to już w ogóle zaleje Cię lawina dennych tekstów i profili.
    - większość kobiet jest online, żeby się karmić uwagą, dowartościować.
    - jest tam tyle piszących do niej samców, że nawet jak się początkowo odróżnisz, to po chwili ona jest tak przytłoczona wiadomościami, że nie da rady odpisać
    - dziewczyny oszukują z wyglądem
    - nie mogę zaprezentować mojej pewności siebie, odwagi, męskości, jak przy zagadaniu twarzą w twarz
    - ona nie musi mi nawet z grzeczności poświęcać ani chwili, jak to ma miejsce na żywo, tylko po prostu nie otworzy nawet mojej wiadomości, bo ma ich setki, a ja nie mam żadnej nauki, żadnego wniosku, czy coś zrobiłem nie tak. Po prostu cisza i to nie z mojej winy, tylko z powodu tego medium, w którym i tak jest więksość mężczyzn niż kobiet.
    - nie widzę osobowości, a potem na spotkaniu ona może okazać się drewnem. Ewentualnie rozmowa na skype przed spotkaniem to minimalizuje.
    - muszę długo pisać, żeby w ogóle doprowadzić do spotkania (2 x 30 minutowy czat lub 5 wymian mailowych, a często trzeba dłużej pisać, a do spotkania i tak nie musi dojść, a to konsumuje mnóstwo czasu. Na co dzień mogę zagadać do 3 dziewczyn dziennie i na każdą poświęcić około minuty, jeśli żadna z nich by nie chciała dłużej pogadać. W Internecie muszę godzinami szukać ciekawego profilu, analizować jej opis, komponować wiadomość, pisać kolejne spersonalizowane wiadomości, żeby się odróżnić, na które w większości i tak jest cisza. Historia z tego artykułu mojego znajomego jest prawdziwa.

    Chętnie nagram o niej video, bo jest świetna. Byłem bardzo ciekaw, jakim cudem mój nie zagadujący do kobiet znajomy w ogóle miał jakąś dziewczynę. Spotkał się ze mną po poradę, dlaczego ją stracił, jak ją odzyskać i gdy mu tłumaczyłem, to spytałem, skąd ją w ogóle poznał. Jak doprowadził z nią do związku? Ile kobiet musiał zagadać i gdzie?

    Wtedy mi wyjawił, że napisał do 100 koleżanek, które miały jego koleżanki na fb, że jakby co to jest pretekst wspólnej znajomej. W ten sposób doprowadził do tej relacji. Miałem wtedy kilka uczuć. Z jednej strony było mi trochę smutno, że tak desperacko musiał pisać aż do tylu kobiet. Z drugiej strony byłem z tym pogodzony, bo co innego ma zrobić facet, który unika nauki zagadywania na żywo i pracy nad poczuciem własnej wartości, rozwojem pewności siebie i gadki. Kiedyś na spacerze na studiach między budynkami powiedział mi, że ja już to “mam”, “to coś” w ogóle nie zdając sobie sprawy, że od kilku lat nad tym pracowałem i nigdy mi to nie przyszło samo.

    A z trzeciej strony byłem pod wrażeniem jego determinacji, że mu się chciało aż do tylu napisać. Ja po jakichś 20 wiadomościach bez odpowiedzi poczułbym się, jak niechciany intruz, śmieć, naiwniak, desperat. Byłoby to poniżej mojej godności.

    Na żywo przynajmniej dziewczyna musi spojrzeć mi w twarz. W necie czułem się, jakbym w ogóle nie istniał. Może, jeśli on miał bardzo niskie poczucie wartości, to był w stanie się na to godzić. Dla mnie to opcja nie do przyjęcia. Karmienie uwagą księżniczek na ziarnku grochu, które myślą, że jak mi odpiszą, to już mi chyba jakąś przysługę wyświadczają. Mam zbyt wiele negatywnych doświadczeń. Oczywiście, że mógłbym poflirtować na czacie z dziewczyną i odróżniać się mocno od wszystkich mężczyzn z jakimi rozmawiała. Tylko nie chciało mi się. To mała frajda. Takie bardzo mocne spłycenie relacji do samego tekstu.

    Reply

    Łukasz August 7, 2019 at 09:52

    Od momentu napisania mojej opinii o kursie Audio minęło trochę czasu, więc chciałbym się podzielić z Pawłem i czytelnikami bloga ciągiem dalszym. Zadzwoniłem do “dziewczyny od truskawek” zgodnie z zasadami po około 5 dniach od rozmowy. Reakcja była pozytywna, czułem jej zaskoczenie, opowiadała, że z kupionych wtedy truskawek kupiła dżem i chętnie mnie poczęstuje. Opowiadała m.in o swoim życiu ze współlokatorami. Zaproponowałem spotkanie, nie pasowało jej w tym terminie (pracuje popołudniami jako fizjoterapeutka), ale sama zaproponowała inny dzień na który się zgodziłem. Pytała co będziemy robić, bo ona lubi kuchnię gruzińską i ma kolegę który prowadzi taką knajpę. Odpowiedziałem jej, żeby się nie martwiła, ale tym razem pójdziemy gdzie indziej. Ostatecznie umówiliśmy się o godzinie 18:00 w dość rozpoznawalnym punkcie w centrum miasta. W dniu spotkania o 18:15 dostałem od niej smsa, że coś jej wypadło i niestety nie przyjdzie. Numer skasowałem. Druga zagadana dziewczyna nie odebrała dwukrotnie telefonu, mimo, że rozmawialiśmy przez około 25 minut i wtedy pamiętałem jej autentyczną fascynację kiedy wpisywała mi swój numer telefonu, a następnie dodała go do kontaktów i wpisała swoje imię. Numer również skasowałem. Raport z ostatnich dni – byłem na animacjach tanecznych z salsy, które są otwarte dla wszystkich i darmowe (odbywają się pod chmurką). Na początku były pokazywane kroki solo, a następnie w parach. Blisko mnie sama i stała ładna, opalona dziewczyna, w sukience, duże niebieskie oczy. Tańczyliśmy razem (prowadzący nie robił zmian w parach co jest rzadkością). Rozmowa zgodnie z Twoim schematem – gdzie nauczyłaś się takiej otwartości, pewności siebie, czym się interesujesz oprócz tańca. Jako, że w salsie nie czuję się pewnie, szybko przeszedłem na kroki i figury z innego tańca. Dziewczyna nie znała tych kroków, ale chciała się nauczyć i ładnie jej szło ;) Następnie rozmawialiśmy o prowadzeniu, ale nie tylko w tańcu ale i w życiu. W międzyczasie przyszła jej koleżanka, ale tylko się z nią przywitała i tańczyliśmy i rozmawialiśmy dalej w dobrej atmosferze, trochę żartów, trochę nauki tańca, trochę autentycznych rozmów o sobie. Animacje w końcu się skończyły, więc zapytałem ją jaki jest do niej kontakt, powiedziała, że facebook, ale bywa tu regularnie co tydzień. Wspomniałem, że nie bawię się w facebooka i preferuję numer telefonu. Ona na to – no wiesz, ale ja mam chłopaka. Zgodnie z zasadami Pawła (kursy się super przydają odrazu wiadomo co mówić dalej!!) pytam kiedy ślub i czy widzi się z nim z 5 lat. Na co ona, że wiesz, jeszcze daję mu trochę czasu, ale on to wogóle nie chce wychodzić z domu popołudniami, tylko telewizor, a o tańcu z nim to mogę zapomnieć i następnie się parsknęła śmiechem, bo faktycznie chyba uzmysłowiła sobie jak to brzmi, po czym zgodziła się podać numer. Nie podawałem jej odrazu telefonu, tylko płynnie przeszedłem do tematu realizacji marzeń odn. robienia nowych rzeczy ogólnie. Na koniec wpisała mi nr telefonu i się rozstaliśmy. Krótkie pytanie do Pawła – czy biorąc pod uwagę te okoliczności jest sens inwestować w dzwonienie do tej osoby i próbować się umówić na spotkanie? Czy taki komunikat dziewczyny (mam chłopaka, ale w sumie jest poniżej moich oczekiwań) to dobry prognostyk czy raczej wręcz przeciwnie? Wiadomo, że telefon za kilka dni i próba umówienia spotkania wszystko zweryfikuje.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 7, 2019 at 10:06

    Tak, randkuj z nią, jakby była wolna dopóki Cię nie odrzuci 2 razy, a potem według raportu “Jak traktować zajętą dziewczynę”, czyli bardzo rzadko. Pojedyncze dziewczyny w ciągu kilku miesięcy rzucą takiego chłopaka, ale większość będzie tkwić z takim z przyzwyczajenia, z litości, ze strachu przed zmianą, bo np. są z nim od liceum i nie mają odwagi do zmiany. Dlatego nie można takim zajętym dać częstszych ani dłuższych spotkań. Muszę podjąć decyzję pod wpływem niedosytu w naszym kierunku. Inaczej zostaniemy chwilowym pocieszycielem. A odnośnie odwołanych spotkań, to jest to częste u kobiet bez względu na miejsce spotkania z wyjątkiem jakiegoś dużego wspólnego kontekstu, przez znajomych, długiej 30 minutowej rozmowy. Przy krótkich rozmowach (poniżej powiedzmy 20 minut) to jest to loteria i gra liczb.

    Reply

    Michał Lxxx August 7, 2019 at 13:46

    Długość rozmowy nie ma większego znaczenia, bo ja miałem rozmowy po 20, 30, 50 minut, a nawet leżałem w parku z dziewczyną na kocu 2,5 godziny i tak usłyszałem, że jestem “obcy i ma obawę”.

    Miałem też rozmowy po 2 minuty i randki z tego.

    Tendencyjnie długość rozmowy ma znaczenie, ale w dynamikach ice, cold apprach i słabym kontekście najważniejsze jest to co kobieta ma w głowie, jej konstrukcja psychiczna, a właściwie po naszej stronie praktycznie nic nie ma znaczenia.
    Podchodzisz i jest Kobieta przez duże K, albo jest gówno.

    Natomiast to, że przez znajomych one przychodzą na spotkania, to nie wynika z tego, że wielce są takimi facetami zainteresowane, tylko jest to BRAK ASERTYWNOŚCI, presja tych kółek wzajemnych adoracji i trzymania sobie palca w 4 literach, brak umiejętności mówienia “nie”, chęć odhaczenia tematu, a najlepiej na bzdetnym socialiku ;-)

    Mega mnie dzisiaj śmieszy to jak tworzą się pary, jak to wygląda i jakie bzdury nam się programuje do głowy przez społeczeństwo, a jaka jest PRAWDA i tylko PRAWDA.
    Prawda nie jest jedna, ale jest TENDENCYJNA.

    P.S.
    Panowie nie wiem czy zdajecie sobie sprawę jak bardzo komentarz Łukasza jest pomocny dla początkujących, jak i tych zaprawionych w boju mężczyzn, którzy są w stanie sobie poukładać głowę w tym temacie.
    Gdyby nie takie fora, to każdy średnio rozgarnięty facet, który ma IQ większe od Delfina, czy Szympansa ścierając się z tematyką relacji z kobietami bez wsparcia innych facetów, którzy zmagają się z tym samym, rozwaliłby sobie poczucie wartości tym tematem i kompletnie zwątpił w siebie i stwierdził, że jest zjeba*y ;-)

    Reply

    Paweł Grzywocz August 7, 2019 at 17:07

    Sporo dziewczyn w moim życiu nie chciały się ze mną umówić, mimo że mieliśmy wspólnych znajomych, więc to nie jest tak, że jak mamy wspólnych znajomych, to dziewczyny z automatu przyjdą na randkę z nami. Trzeba się jej podobać i tyle. A jak się podobasz, to nie jest decydujące miejsce, w którym się poznajecie albo zależy to indywidualnej dziewczyny. Dla jednej np. przystanek tramwajowy powstrzyma ją przed tym, żeby podać kontakt i się potem spotkać, a dla innej to nie problem, a podobać się możemy jednej i drugiej. Z kolei, gdy się jej nie podobamy, to żadna ilość wspólnych znajomych nie pomoże. Czyli wychodzi na to, że nie dość, że musimy się jej spodobać, to jeszcze najlepiej, jakby to było jakieś miejsce z kontekstem. : ) No nie ma lekko. Trzeba się nachodzić. Przebywać w takich miejscach. Zagadywać. Być we właściwym miejscu we właściwym czasie. Zbudować takie nawyki przebywania w takich miejscach, a także zagadywać na co dzień. Wówczas niektóre kobiety, które się nam podobają, przychodzą na spotkania. Nie ma żelaznej reguły, ile ich będzie.

    Reply

    JackSparrow August 8, 2019 at 10:36

    “w dynamikach ice, cold apprach i słabym kontekście” – nieźle przesiąkłeś, o czym ty w ogóle piszesz. To jest zwykłe poznanie drugiej osoby.

    Reply

    Truth August 9, 2019 at 23:15

    “Tak, randkuj z nią, jakby była wolna dopóki Cię nie odrzuci 2 razy”

    Serio Paweł sugerujesz by randkować z dziewczyną, która ma chłopaka i ona sama z siebie Ci o tym mówi? A co jeśli Twoja dziewczyna spotka kogoś lepszego od Ciebie? Mam rozumieć że ma zacząć się z
    Nim spotykać bo wyszło że w jej oczach mniej atrakcyjny od “tajemniczego/nieznanego faceta”?

    A jeśli facet ma po prostu jakiś kryzys a dziewczyna potrzebuje atencji i ma wywalone na partnera nie wspierając go? Zwykle nigdy nie wiem jaka jest cała prawda i najlepiej nie mieszać się do takich sytuacji i tyle by mieć spokojne myśli i sumienie że komuś mogłeś rozwalić życie osobiste

    Prędzej czy później spotykamy kogoś bardziej atrakcyjnego po paru latach związku i pozostaje nam wybór czego się trzymamy w życiu czy z partnerem/rką która nie jest idealna ale związek z nią/nim po prostu działa i czy wrażenia, emocje/ustawiczne trzymanie prędkości jazdy w związku 150km/h jest podstawą naszej egzystencji

    To jest troszkę tak jak w tym kawale o sklepie z mężami w którym to klientka nie mogła się zdecydować na nikogo na żadnym jego piętrze bo mógł się trafić lepszy mąż i na samym końcu z niezdecydowania została z niczym

    Reply

    Paweł Grzywocz August 10, 2019 at 10:24

    Sytuacja nie dotyczy małżeństwa. O mężatkach mam osobny artykuł: “Jak poderwać mężatkę”, w którym tłumaczę, że to bez sensu, strata czasu oraz powinna najpierw być wolna. Natomiast zwykły związek to mówiąc krótko dramatyzujesz. Gdy facet ma jakiś kryzys, to jego dziewczyna nie zacznie się spotykać od razu z kimś innym. Zacznie się spotykać z kimś innym, gdy on nic nie robi z tym kryzysem, czyli poddał się, zawalił po całości, zabił zainteresowanie, rozleniwił się, bierze ją za pewnik, jest łajzą, ciepłą kluchą, nudziarzem, po prostu spierdzielił związek po całości. Wtedy dziewczyna spotyka się z innymi i to jego wina, że zabił jej zainteresowanie dawno temu, a ona zaczęła się przygotować do rozstania i szukania kogoś nowego. Natomiast żadna normalna, stabilna psychicznie, lojalna, uczciwa dziewczyna, których jest sporo nie zaczyna od razu się spotykać z innymi, gdy wystąpią jakieś krótkotrwałe trudności. A nawet, jeśli, to co? To i tak Twoja wina, że sobie nie radzisz z tym całym “kryzysem”. Nie wiadomo nawet, co się pod tym pojęciem kryje. Jaki kryzys masz na myśli? Chyba kryzys w zabijaniu zainteresowania kobiety, bo żaden inny nie jest w stanie go zabić. Nikt i nic nie jest w stanie zabić zainteresowania kobiety oprócz Ciebie samego.

    Reply

    Michał Lxxx August 11, 2019 at 20:15

    Truth,
    jeżeli facet zabije zainteresowanie kobiety lub jeszcze częściej nigdy go nie było, bo większość par wchodzi w relacje ze sobą z rozsądku, z kręgu socjalnego, z braku laku, to wówczas mają miejsca 2 zjawiska.

    1)
    poczytaj w Google czym jest tzw. “wierność linearna”
    2)
    Kobiety kochają oportunistycznie, a Ty mężczyzno dałeś się nabrać na mit o “tej jedynej”.

    Ty za to na pewno nie jesteś “tym jedynym” – to stan na tu i teraz, tylko i wyłącznie, gdy jesteś najlepszym mężczyzną na jakiego stać kobietę w danym momencie. I dzieje się to tylko wtedy, gdy kobieta uprawia z Tobą seks z własnej woli, z własnej chęci, z własnego pożądania i inicjatywy – nigdy w innej sytuacji ~ Chris Rock

    To co napisane w tym cytacie jest powiązane z wiernością linearną.
    Tłumaczy to też w wielkim uproszczeniu dlaczego “każda ma chłopaka” oraz jak to jest, że nieświadomy facet “nagle” zostaje porzucony, a kobieta od razu ma nowego chłopaka ;-)

    Reply

    Michał Lxxx August 11, 2019 at 20:43

    Oczywiście wierność linearna i oportunizm w tych pseudo, para, niby związkach dotyczy również mężczyzn.
    Tylko MOTYW jest trochę inny.

    Faceci głównie seksualny, kobiety 150 innych powodów.

    Znaczy w większej mierze dotyczy kobiet, bo one nic nie muszą robić i zawsze znajdzie się jakiś adorator, który mniej lub bardziej nieudolnie będzie smęcić.
    Natomiast faceci jednak muszą bardziej się napracować, nawet o to aby mieć “paszteta”, bo kobiety nauczone są tego, że za to że są, nic nie muszą robić stoi do nich kolejka adoratorów.

    I one wybierają najlepsze z tego co jest, bo same są bierne.

    Truth,
    jeżeli chcesz mieć ładna i w miarę inteligentną kobietę, ale nie mówię o racjonalizacji.
    NAPRAWDĘ ŁADNĄ I W MIARĘ INTELIGENTNĄ, to dobrze abyś zrozumiał te 2 pojęcia i przede wszystkim nauczył się lawirować w praktyce, bo inaczej sobie będziesz do nich zagadywać, czy to na zimno, czy na letnio, czy gorąco przez kolejne 10, czy tam 20 lat i będziesz ciągle słyszał, że “ona kogoś ma”.
    A no ma ZAWSZE, a te ładniejsze mają całe autobusy Absztyfikantów od 11 roku życia, a Twoją rolą nie jest słuchać ich pieprzenia o “posiadaniu chłopaka” tylko nauczeniu się tych mechanizmów i doprowadzenia do OTWARCIA OKNA TRANSFEROWEGO, bo większość z nich ma okna uchylone, tylko ciężko je otworzyć gdy zagadujesz na zimno, natomiast na silnych kontekstach i socialach, jest to do ogarnięcia.
    Większość ma “okna transferowe” uchylone, bo mają tych swoich chłopaków, żeby “sąsiadka była zadowolona”, ale gdy nauczysz się lawirować w tematyce wierności linearnej, to prędzej czy później będzie ok.

    Jeszcze te bliżej 30 roku życia mają dodatkowo dzieci, oczywiście rozwala się im te układy z gościami, ale inni zdesperowani goście i tak przygarniają kobietę nawet z 5 nieswoich dzieci i robią jej 6 dziecko, bo jest ładna.

    Piszę jak sytuacja wygląda w przypadku NAPRAWDĘ ATRAKCYJNYCH KOBIET, pachnących, subtelnych.
    Nie piszę o takich tam sobie kobietach typu szara myszka, bo szczerze mówiąc nie wiem jak sytuacja wygląda u nich, bo nigdy się z takimi nie umawiałem.
    Ale pewnie podobnie :-)

    Reply

    Truth August 12, 2019 at 20:11

    Paweł,

    “Sytuacja nie dotyczy małżeństwa”+ “Natomiast zwykły związek to mówiąc krótko dramatyzujesz” No nieźle to zrelatywizowałeś jedno do drugiego Mi z kolei po prostu nie mieści się w głowie odbijanie dziewczyn czyichś żon itd gdyż taki mam kodeks moralny i to wszystko BTW to jest jedno z najgorszych świństw jakie facet może wyrządzić drugiemu facetowi Jakoś nie przyszło mi do głowy tłumaczenie sobie tym że to tylko “związek” a nie małżeństwo więc się nie liczy, że może ranisz tamtego faceta z drugiej strony albo uczysz kobiety skakania z jednego kwiatka na lepszy kwiatek bo lepszy model? Zawsze możesz być lepszy albo nigdy więcej..Każdy niech decyduje

    Ciekawe że zdejmujesz odpowiedzialność z zagadującego chłopaka na wybór dziewczyny “bo to ona wybiera” ale jak Tak jakby facet nie decydował czy zagaduje do dziewczyny czy nie odpowie na jej kontakt wzrokowy całą resztą zgadzam się że trzeba dbać o związek ale oczywistość

    “A nawet, jeśli, to co? To i tak Twoja wina, że sobie nie radzisz z tym całym ?kryzysem?.”
    Ja i moja dziewczyna dajemy sobie wsparcie i inspirację za darmo i dla dobra partnera i to jest naturalne To nam również sprawia przyjemność i nie jesteśmy żadnymi dla siebie “emotional|attention bitches” albo że może “jak jest coś tam źle u Ciebie to sam sobie radź” i chyba że jest dobrze to ok i wtedy możemy się bawić ze sobą? Egoizm i tyle

    Wydaje mi się że z kryzysami to troszkę przegiąłeś/zgeneralizowałeś w drugą stronę Tak czy inaczej w naszym przypadku działa zasada stara zasada “natychmiastowego naprawiania” a nie wymieniania

    “Nikt i nic nie jest w stanie zabić zainteresowania kobiety oprócz Ciebie samego.” Przecież sam napisałeś chwilę wcześniej że to działa tylko dla dziewczyn lojalnych zdrowych psychicznie więc o co k’mon?

    Pozdrawiam,

    Reply

    Paweł Grzywocz August 12, 2019 at 20:20

    Przeinaczasz temat. Chodzi o to, że mężczyzna zabił zainteresowanie swojej kobiety. ZABIŁ!!! Ona już tylko z nim tkwi. Zbiera siłę do odejścia. Zbiera pogardę i niechęć, żeby go rzucić! Wówczas, czy Ci się to podoba czy Ci się nie podoba, to kobieta spotyka się z innymi mężczyznami i często już sobie PRZYGOTOWUJE ZASTĘPSTWO, że w momencie rozstania ma już nagranego kolejnego mężczyznę. Nie uważam, że jest to uczciwe ani dobre, ani sprawiedliwe. Po prostu tak jest. Taka jest rzeczywistość. Tak robi wiele kobiet. Często nawet kobieta Cię NIE POINFORMUJE, że jeszcze jest zajęta. Nawet się nie dowiesz, że rzuciła swojego faceta po 5 randkach z Tobą. Dlatego niczego nie rozwalasz, gdy już dawno niczego nie było.

    Reply

    Truth August 12, 2019 at 21:44

    Moim zdaniem dziewczyna może zrobić coś pod wpływem tymczasowego uczucia bo taka jest jej natura i to faceci muszą być zimnokrwiści i takie akcje kalkulować by nie brać numerów od zajętych dziewczyn

    Masz jedną z 2 możliwości(żadna nie jest scenariuszem fajtłapy, który wymieniłeś):

    1) Zrobiłeś na niej wrażenie Dziewczyna kłamała/kłamie że ma byle jakiego faceta i jest nielojalna/niestabilna psychicznie, facet nie ma znaczenia czy jest dobry czy zły(załóżmy że jest w porządku); dziewczyna szuka wrażeń
    2) Ty jej zawróciłeś w głowie jest pod niesamowitym wrażeniem i podejmuje podświadoma decyzję o powolnym odejściu od normalnego faceta będąc podsycaną szczątkowym kontaktem z Tobą Ewolucyjne dziewczyny mogą szukać lepszego partnera podświadomie/nieświadomie Często kończy się tak że ona zostaje z niczym Ty ją skreślasz (albo i nie) i facet z raną otwartą(wiadomo gdzie)

    Jaka jest na prawdę? Nigdy się tego prawdopodobnie nie dowiemy od dziewczyny i tyle dlatego też odradzam takie przygotowania do zastępstwa|deski|ratunku|drugiej gałęzi itd A jaka jest dziewczyna? Wiemy dopiero gdy jest za późno

    We wszystkich opcjach spada na Ciebie odpowiedzialność za odbicie faceta bo wystarczy nie utrzymywać kontaktu z zajętą dziewczyna, nie brać numeru etc po prostu nie mieszać się itd Ja się nad tym nie zastanawiam i problem z głowy:)

    Prościej już nie mogę

    Reply

    JackSparrow August 7, 2019 at 10:49

    Potwierdzam, takich nieodebranych tel. czy odwołanych spotkań trochę miałem. Niczym się nie przejmuj, tylko działaj dalej. Nie zrozumiesz czemu tak jest. Ja kiedyś spacerowałem ponad 40 minut z dziewczyną (choć miałem kilka już prób żeby zakończyć) a ona cisnęła dalej. Na koniec powiedziała “do zobaczenia” a nawet telefonu nie odebrała. Nie zrozumiesz :)

    A ta z salsy jest na etapie “researchu” co się stanie jak rzuci chłopaka. Gość jest skreślony, ale nawet nie ma o tym pojęcia.

    Reply

    JackSparrow August 11, 2019 at 21:11

    Pawle a co sądzisz o takim spostrzeżeniu (pewnie Mz. to też zainteresuje).

    W największych miastach Polski stosunek kobiet do mężczyzn to 117 do 100, czyli wychodziłoby, że jest walka o faceta. Mimo wszystko:

    1) Na portalach randkowych dominują faceci, a kobiety są tam jak księżniczki,
    2) speed-datingi są masowo odwoływane, bo brakuje kobiet,
    3) na kursach tańca bardzo często zdarza się nadwyżka facetów.

    Oprócz tego kobiety nie chcą poznawać facetów “na ulicy”, “bez konktekstu”. Wychodzi, więc za to, że kobiety nie wkładają wysiłku w poznawanie facetów lub wkładają go o wiele mniej? Często główne zajęcia dziewczyn to oglądanie seriali…

    Z drugiej strony mówi się, że mamy epidemię singli w dużych miastach. No tak, tylko, że co chwile przeżywamy frustracje, iż kolejne zagadywane dziewczyny są zajęte. To gdzie ta epidemia? Z jednej strony jest ich mniej niż facetów, z drugiej nic nie robią by kogoś poznać, a z trzeciej…i tak są zajęte. Może one są homo i wiążą się między sobą?

    Reply

    Paweł Grzywocz August 12, 2019 at 09:29

    Wina za dużą liczbę singli leży po obu stronach. Oczywiście, że kobiety mogłyby działać coś więcej w celu spotykania bardziej wartościowych facetów a nie samych przygłupów. Mają taki sam problem ze swoim ego i nieświadomością, jak mężczyźni w tym temacie. Poza tym nie przepadam za szukaniem, na kogo by tu zwalić winę. Wolę działać pro aktywnie w tym obszarze, na którym mam wpływ i mieć czysty umysł, że zrobiłem wszystko, co mogłem i najlepiej, jak potrafiłem.

    Reply

    Łukasz August 12, 2019 at 15:40

    @JackSparrow – faktycznie, trzeba się oswoić z takim zachowaniem niektórych dziewczyn, bo niekiedy można być szczerze zdumionym, że wszystko idzie wzorowo – pierwsza rozmowa, kontakt telefoniczny, umówione spotkanie, a tu nagle taki strzał, który kończy relację. Pozostaje zachowanie zdrowego dystansu do takich sytuacji i dalsze działanie, chociaż nie zawsze jest to łatwe.

    Wg moich obserwacji nadwyżka facetów występuje na kursach tańca jedynie w grupach podstawowych, czyli kursy od zera lub bardzo proste figury typu obrót partnerki, krok podstawowy itp. Dziewczyny nie chcą chodzić na takie kursy, bo to dla nich po prostu mega nuda – one już od nastoletnich czasów uczyły się prostych choreografii tanecznych i nie chcą być “lalkami” w rękach nieogarniętych tancerzy, tylko chcą tańczyć, coś przeżyć w tańcu, pragną by ktoś je zaskoczył. Na wyższych poziomach zaawansowania jest już inaczej – faceci stopniowo się wykruszają, zostają tylko Ci najbardziej wytrwali i wtedy jest już inaczej – często jest tak, że to dziewczyn jest za dużo. Niestety albo i stety działają bardzo proste zasady – trzeba być cierpliwym, trzeba ćwiczyć, trzeba się rozwijać, trzeba mieć dobry flow i wtedy te zajęcia taneczne też wyglądają lepiej. A wygląda to jeszcze lepiej, kiedy facet jest na ciut wyższym poziomie w tańcu niż kobieta, to wtedy emocje są najlepsze ;) Błysk w oczach dziewczyny kiedy ją zaskoczysz jest bezcenny. Co ciekawe wg mojej oceny nie trzeba znać np. 100 figur w tańcu, ale mieć choćby drobne urozmaicenie, uśmiechać się, płynnie prowadzić – to już jest dużo i dziewczyny to doceniają. Generalnie facetów, którzy dobrze tańczą jest niewielu całej w społeczności. Ponadto na kursie tańca warto zapytać partnerki czym jeszcze interesują się oprócz tańca – fajnie to weryfikuje. Czasami są takie osoby, które interesują się tylko tańcem i dodatkowo jeszcze kotkami i cappucino, ale to ciut za mało jak dla mnie ;)

    Raport z ostatnich dni – jadąc na rowerze przypadkiem spotkałem na ulicy dziewczynę, z którą tańczyłem na “roztańczeniu” w maju, a więc stosunkowo dawno (od tego czasu się nie spotkaliśmy, mimo, że chodzimy do jednej szkoły tańca, ale na różne kursy), myślę, że ma może z góra 21-22 lata, wyglądała mi na osobę bardzo wrażliwą, subtelna uroda, ale jednocześnie inteligentą – opowiadała wtedy, że pasjonuje się malarstwem i rysunkiem. Pięknie dała się prowadzić w tańcu, utrzymywała kontakt wzrokowy, była ta magia tańca, mimo, że ona umie dużo lepiej tańczyć niż ja. Na ulicy odrazu mnie poznała, mało tego nawet pamiętała o czym wtedy rozmawialiśmy. Standardowe pytanie wg schematu Pawła – o otwartość i pewność siebie – tutaj dość długo się zastanawiała, twierdząc, że to bardzo dobre pytanie i chyba musi się nad tym głębiej zastanowić. Okazało się, że pochodzi z małej miejscowości, przyjechała tu na studia i przez ostatnie kilka miesięcy chodziła na wszystkie możliwe wydarzenia kulturalne (haha Panowie skąd my to znamy!) – tj. kurs tańca w szkole tańca, kursy otwarte odbywające się na powietrzu, darmowe koncerty w akademii muzycznej, warsztaty tematyczne, spotkania z ciekawymi ludzi, otwarte wykłady. Na koniec wspomniała, że ostatnie dni spędziła w innym mieście, gdzie rozwijała się w grupie tanecznej, ale nie były to typowe zajęcia taneczne, tylko bardziej ruchowe. Sądziłem, że chodzi jej o rytmikę (odwzorowanie poprzez taniec dźwięków w muzyce – są takie zajęcia lub warsztaty głównie dla dziewczyn), ona stwierdziła, że to coś głębszego, ale ja nie drążyłem tematu. Na koniec standardowe pytanie o kontakt – bez problemu podała numer telefonu. Byłem bardzo zadowolony z tego przypadkowego spotkania – od pewnego czasu chciałem z nią porozmawiać, ponadto miałem spokój umysłu i mimo zaskoczenia ze spotkania fajnie udało się poprowadzić rozmowę (Powtarzanie schematów rozmów Pawła działa znakomicie! Pewne rzeczy przychodzą już same z automatu!). Z ciekawości zacząłem sprawdzać sobie to co opowiadała o tych głębokich warsztatach ruchowych (podała na tyle dużo szczegółów, że dokopałem się w necie do tych wydarzeń!!). Ku mojemu zdumieniu okazało się, że jest to coś w rodzaju grupy osób, które wierzą w energię natury, uczą się świadomości siebie i m.in wspólnie tańczą nago, przytulają się do siebie, kąpią się nago w jeziorze albo biegają nago po lesie. Generalnie wszystko spoko, ale jest to nago. Mało tego, nawet odnalazłem kilka zdjęć z tego wydarzenia, na którym była, a grupa była damsko-męska. Nie ukrywam, że trochę mnie to zniechęciło i poczułem wręcz niesmak, że ona uczestniczy w czymś takim. Na ten moment mam numer i poważnie zastanawiam się czy z niego skorzystać. Jakoś bieganie nago po lesie w grupie damsko-męskiej, mimo najlepszych intencji mnie nie przekonuje. Może Paweł albo ktoś z czytelników ma jakieś sugestie w tym temacie?

    W weekend byłem nad jeziorem kilka kilometrów za miastem. Chciałem odetchnąć i poczytać książkę na powietrzu. Na zasadniczej plaży było sporo ludzi z dziećmi i hałas, więc poszedłem kilkaset metrów dalej na mini zatoczkę. Na kocu leżała sama blondynka, trochę mnie to zdziwiło, zapytałem więc czy wolne tu miejsce czy może zaraz nie przyjdzie jej 15 znajomych, to się roześmiała i stwierdziła, że jak najbardziej wolne i jest sama. Lekko rozpocząłem rozmowę (wszystkie kursy Pawła sprawdzają super – odrazu pełen spokój, opanowanie i jednocześnie pewność i wiedza jak poprowadzić rozmowę). Zaczęliśmy rozmawiać – na początek trochę o miejscu i przyrodzie, a potem znów wg schematu – o otwartości, odwadze, marzeniach, nawykach, pewności siebie, momentach przełomowych w życiu, inspiracjach, pasjach, schematach życiowych ludzi (np. mieszkanie na kredyt). Dziewczyna mega mądra, otwarta, myślę, że mogła mieć ok. 28-29 lat. W czasie rozmowy wyszło, że na stałe mieszka z chłopakiem w Szwecji i przyjechała tutaj na wakacje. W żaden sposób mnie to nie zraziło, po prostu uznałem to za nabywanie doświadczeń w swobodnej rozmowie. Niekiedy zapadała cisza w rozmowie, ale nie miałem żadnej presji, po prostu słuchaliśmy szumu trzcin albo opalaliśmy się. Łącznie rozmawialiśmy ok. 1h, aż sam byłem zdziwiony, że potrafię tak płynnie prowadzić rozmowę z obcą dziewczyną (ale to dzięki Pawłowi;). Fajna dziewczyna z wartościami. Powoli zbliżała się pora obiadowa to zaczęliśmy się wspólnie zbierać. Okazało się, że zaparkowaliśmy swoje auta w różnych miejscach i na rozstaju dróg chciałem się po prostu pożegnać i iść w swoją stronę. Po tym co mi powiedziała (mieszka w Szwecji z chłopakiem) uznałem, że nie ma żadnego sensu pytać o kontakt. Akurat w tym miejscu wisiała duża mapa na takim stelażu z drewna to ona jeszcze zaczęła pokazywać którędy ona tu dojechała i stwierdziła, że bardzo lubi mapy, to ją pochwaliłem, że to rzadkość wśród dziewczyn. Na sam koniec rozmowy poprosiłem, żeby zdjęła ciemne okulary bo nie przyjrzałem się jej oczom i zapytałem o imię. Roześmiała się uroczo, wymieniliśmy się imionami (w sumie to było komiczne, że przedstawiamy się sobie na koniec i oboje się roześmialiśmy) i przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy w ciszy. Po czym ona sama zapytała czy mam może facebooka, bo chętnie by mnie dodała do znajomych, na co oczywiście odpowiedziałem, że nie bawię się w facebooka, po czym ona zaproponowała, że podyktuje mi swój numer. Zgodziłem się. To było wczoraj, a dziś napisała mi smsa. Nie ukrywam, że jestem trochę zaskoczony obiema opisanymi sytuacjami i chciałem się po prostu z nimi podzielić na forum.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 12, 2019 at 19:52

    Dzięki za podzielenie się obserwacjami. Ja jestem taką osobą i polecam takie nastawienie, żeby poznawać ludzi, ich sposoby myślenia, nieraz ich głupotę, spotkać się kilka razy albo chociaż raz, mimo wątpliwości, jak te spotkania z naturą. Może jej to z czasem przejdzie. Może to nic przesądzającego. Może jest łatwowierna i łatwo zmienia poglądy. A może jest jakimś fanatykiem. W każdym razie wymaga to pójścia na randkę i zdecydowania, czy chcesz potem iść na drugą randkę itd. Nie przepadam za skreślaniem kobiet na podstawie niepełnych informacji. Wolę się upewnić. A odnośnie tej ze Szwecji, to bym się umówił z nią na 1 do kilka randek w zależności, jak długo ona tutaj jest. A na ostatniej randce bym jej powiedział, żeby się odezwała, gdy rzuci chłopaka. Następnie sam bym mógł to sprawdzać co 6 miesięcy. Tak dla beki. Większość kobiet zostaje z przyzwyczajenia z kimś, mimo że nie są szczęśliwe, ale z drugiej strony mamy 30% rozwodów, a zwykłych rozstań jeszcze więcej, więc jakieś 50% szans, że ona kiedyś będzie wolna. Nie musisz wtedy Ty być wolny, ale to ciekawa zabawa takie sprawdzenie.

    Reply

    Mz. August 13, 2019 at 00:06

    Co do kursów tańca to u mnie w mieście jest różnie jeśli chodzi o proporcje faceci/kobiety (Łukasz jest z tego miasta co ja -poznaliśmy się, chodzimy czasem razem na imprezy- i jak widać różnie to bywa w różnypch grupach) – dziś np. byłem na zajeciach w grupie poczatkującej -wszedłem na nie bo widziałęm, że duzo brakuje partnerów. Swoją drogą długo już tańczę i dawno nie miałem tego fajnego uczucia z tańca jak na tych podstawowych zajęciach (a czemu to o tym w następnym zdaniu) – były tam stosunkowo młode i ładne dziewczyny co jest rzadkością na kursach tanca – takze raczej zadomowie się tam na dłużej ;) tylko pytanie co mówić takim dziewczynom jeśli zapytają czemu jestem u nich na zajęciach podstawowych skoro chodze na zaawansowane.. bo raz że mnie widzą, że jestem na zaawansowanych zajęciach które są dosłownie przed tymi z grupy podstawoej oraz to też widać po moich ruchach, że ograniam. I wiadomo jak to wtedy może wyglądac: jakbym na polowaniu był na ich zajęciach. (PS zastanawiałęm się czy moi instruktorzy, którzy już bardzo dobrze mnie znają – robili mi na rękę, że z tymi ładniejszymi dziewczynami z którymi akurat tańczyłem robili zmiany po dłuższym czasie ;D – tj. dłużej mogłem potańczyć z tymi ładnymi). Z jednej strony mógłbym mówić właśnie, że odrabiam zajęcia i dlatego tam jestem – ale to by było kłamstwo, ale z kolei to jest najbezpieczniejsza odpowiedz ściągająca ze mnie łatkę jakiegoś łowcy. Chociaż mógłbym żartować, że: “chce doszlifować podstawy”. ;D – chociaż to wydaje mi się troche naciągane skoro ludzie z mojej grupy mi mówią, że duże postępy zrobiłem i że super ogarniam i jak powiem, że chce szlifować podstawy to pewnie można bedzie wyczuć w tym ścieme. Z dwojga “złego” mysle, że to -odrabianie- lepszą odpowiedzią bęzdie.

    Jedna z dziewczyn które mi się podobały z tego podstawowego poziomu, gdy z nią tańcyłem patrzyła mi się za każdym razem na usta gdy do bliskiego tańca przechodziliśmy. Także muszę się wdrożyć w tę grupę i coś spróbować zadziałać. Oczywisćie od razu nie bede jakos próbować zagadywać czy niewiadomo co, tylko pochodze pare razy na zajęcia i wtedy postaram się wyczekać okazję do wracania z tą dziewczyną. ;) Także odnosząc się do tematu trudnego trafienia w miejscu z kontekstem – jakim jest kurs tańca- na dziewczyne, która nam się podoba to czuje się jakbym znalazł oazę będąc już wiele miesiący na pustyni.

    Łukasz – myślę, że tańcząc z dziewczynami z niżych poziomów to lepiej jest stopniowo dopasowywać się do ich umiejętności. Tak żeby nei wprawić jej w zakłopotanie i zniechęcić do tańca z Tobą. NO chyba, że faktycznie to jest dosłownie takie małe wyhylenie się do przodu w poziomie figur itp. Ale może się mylę – na imprezie o tym rozmawiałem z jakąś dziewczyną i mi mówiła o facecie, którego sobie obserwowaliśmy, który tańczy już 4lata i bardoz ogarnia i ona skomentowała w pozytywnym tonie: “marcin to nie ma litosci dla dziewczyn” i jak się jej zapytałem cyz właśnie nie lepiej jaaby partner dostosował się poziomem do partnerki to mi mówiła, że takie coś jest fajne, gdy tak partner robi. Też mi się wydaje, że to jest takie tonowanie tego, że mimo ze jest się super tancerzem to nie robi się jakiejś popisówy przed partnerką jakby się chciało zaimponować i większe wrażenie zrobi właśnie ów stonowanie. ;) No i tak jak mówisz, w tańcu bardziej się liczy połączenie uśmiech itp ( + moim zdaniem robienie sobie jaj w tańcu, które to połączenie tworzy) niż poziom zaawanasowania. ;D Z tego co ludzie mówią podobno bardzo ogarniam ów taniec – dziś mi jedna z partnerek z mojego poziomu powiediząła, że postępy zrobiłem i jej odpowiedziałęm: “wiem” (czasami też mówię: “nie no co Ty, ledwo podstawy ogarniam!”) – i mi mówiła: “ale skromny jesteś!” – trochę na aroganta wyszedłem + też nie wiedziałem jak na to zareagować i może w małym stopniu (który wątpię że dostrzegła) wyszedłem na niespójnego z tym co mówiłem – jej reakcja była złożona – najpierw wyczułem z jej miny takie: ” co za arogant!” a potem przeszło to w takie pozytywne “mmm, ciekawe” – koniec końców myśle, że to pozytywnie wyszło.

    Co do doświadczeń Łukasza- szczególnie tych z plaży za miastem.. – WOW. ;D Póki co z moich zagadań do dziewczyn(zwykle po dwie leżące) na plaży pełnej ludzi było niesamowicie ciężko (dwa razy miałem takie sytuacje gdzie zostałęm zlany, ale to był mój stres troche i takie za dlugie wyczekiwanie, zamisat od razu zagadać), szczególnie gdy jest gdzies dookoła pełno ludzi (chociaz jakby to bylo jakos na odosobnieniu to mysle ze wtedy byloby mi o wiele latwiej). Z tym, że czy zaraz nie zleci się 15 znajomych – ekstra naturalny motyw na zagadanie oraz wybadanie czy faktycznie ona na kogoś (chłopaka np.) czeka. ;D Dzięki wielkie za podzielenie się, na pewno to wypróbuje!

    Reply

    Mz. August 13, 2019 at 00:07

    PS pisząc że “wszedłem bo widzialem ze brakowało partnerów” – troche zwiodłem sam siebie w opisie sytuacji – bardziej miałę na myśli, że ‘widziaęłm tam ładne dziewczyny’ – i dlatego tam wszedłem, a to pierwsz to usprawiedliwnie.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 13, 2019 at 11:47

    Raczej nikt nie będzie Ci robił przesłuchania, dlaczego tutaj chodzisz na zajęcia podstawowe. Nie musisz się tak tłumaczyć. Dlaczego chcesz się tłumaczyć? Dlaczego chcesz odpowiadać poważnie na takie pytania. Równie dobrze możesz odpowiadać: “Żeby zatańczyć z Tobą :) ”, “Dla Ciebie”, “Dla Twojego rozwoju”, “Żeby pomóc Ci opanować podstawy”, “Jestem tajnym jurorem”. Nie idź w defensywę, tylko w ofensywę poprzez humor i żarty. Skup się na niej. Spytaj: “Dlaczego pytasz?”. A nie takie na serio: “Chcę doszlifować podstawy”, gdy ona widzi, że masz je opanowane perfect.

    Reply

    Mz. August 13, 2019 at 00:22

    Co do tego co napisał Jack – ja mam podobne wrażenie, że większość tych ładnych dziewczyn kisi się w domach jak ogórki w słoiku oglądając netflixy, siedząc na instagramie/snapchaczie/facebooku i dowartościowując się uwagą uzyskaną tam za pośrednictwem tego, że są ładne. Duża część takcih dziewczyn myślę, żę wychodzi do pubów/klubów, ale to są takie imprezowiczki. Mega ładne kobiety – albo raczej mega ładnie ubrane i wymalowane. Ale jak takie usłyszałęm od takich na ulicy – na 5 sekund przed tym jak już chciałęm do nich zagadać – “ku%@ myślałam, żę jej wyj#%@” to podziękowałęm. To bywało poznym wieczorkiem w imprezowy dzień.. wtedy jest pełno takich ładnych dziewczyn na mieście zmierzających do klubów – ba, teraz w wakacje w srodku tygodnia również! Wtedy to z podziwu atrakcyjności tyc hdziewczyn wyjść nie mogę i frustracja mnie gniecie w środku czując, że nie zrobie moim zagadaniem, w miejscu publicznym, wrażenia na tych dziewczynach bo co chwile ktoś je tam zagaduje (co z resztą wiele razy widziałęm), i z tego względu, że w miejsa z kontekstem w które chodzę, żę takie dziewczyny to rzadkość. Też myślę by zadziałać właśnie takim wieczorem z takimi dziewczynami chociażby dla poprzełamywania się i sprawdzenia jakie statystyki mi z tego wyjdą. ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz August 13, 2019 at 11:39

    Ja mam nieraz takie refleksje, że mężczyźni szukają kobiety, która wygląda, jak prostytutka, która jednocześnie będzie łagodna, naturalna, sympatyczna. To nie idzie ze sobą w parze w 99% przypadków. Szukaj dziewczyn naturalnie wyglądających a nie z jakąś ostrą tapetą i pół nagich.

    Reply

    Mz. August 13, 2019 at 16:02

    No troche nie do końca jasno się wyraziłem – nie szukam takich pustych tapeciar ubierających się jak prostytutki – takie mnie odpychają. Szukam naturalnej dziewczyny, -najlepiej z minimalnym makijażem(nie rozumiem tego trendu dziewczyn, ktore robią sobie te przeklęte permanentne brwi.. ktoś to z Was w ogóle lubi?), ubierającej się z klasą – taką udalo mi się pare razy zagadać na ulicy. ;) A te imprezowiczki gdy widzę to bardziej mi chodziło o ich figurę, która będąć wyeksponowana rzuca się w oczy i mi się po prostu podoba – na co trudno natrafić w miejscach do których chodzę, ale no często po przyjrzeniu się lub przysłuchaniu to takie dziewczyny odstraszają i w ogóle zniechęcają swoim nadto wyzywającym ubiorem wskazującym na to co maja w głowie – i to jest m.in. ta moja frustracja, że tyle jest tych pustych dziewczyn, które mają ładną sylwetkę a w miejscach z kontekstem, gdzie potencjalnie są bardziej wartościowe osoby, to o takie trudno.

    Reply

    Mz. August 13, 2019 at 16:09

    PS Ta frustracja mnie gniecie by też zagadywać do tych imprezowiczek, ale zawsze coś mnie przed tym powstrzymuje.
    Stąd też zacząłem myśleć o jakiejś siłowni – jak już bardziej nabiorę mięśni(a juz pare kg nadrobiłem) to wtedy zacznę tam chodzić bo moja siłownia domowa będzie nie wystarczająca i też tam zagadywać bede. ;D
    Myślę, że to jest też dobre miejsce z kontekstem.

    Reply

    D. August 14, 2019 at 02:07

    Zapewne sporo facetów własnie tak szuka.

    Sam kiedyś takiej szukałem. Kiedyś. Dziś nie.

    Dziś szukam własnie naturalnie ładnej, ktora nie potrezbuje zbyt dużo makijazu, bo z natury jest piękna, czyli ma naturalnie ciemne rzęsy i brwi a nie jakieś sztuczne doklejanle rzęsy lub brwi robione z henny czy cholera wie z czego to jest i to widać, że te brwi to jakaś marna “odbitka”, są one takie kwadratowe, jakby namalowane markerem – jak nie wierzycie to mogę wysłac wam kilka zdjęć takich kobiet to się przekonacie sami. Takie sztuczne brwi są obrzydliwe, z kolei brak brwi lub bardzo jasne brwi są mało widoczne i to kojarzy się z tym jak by ich nie było —> kojarzy się z brakiem zdrowia, a to nie jest pożądane i atrakcyjne na poziomie biologicznym/genetycznym/podświadomosci.

    Zauważcie, że wszystkie atrakcyjne kobiety mają ciemne brwi i rzęsy. Te sztuczne brwi i doklejane rzęsy też są czarne zawsze. Makijaż jest zawsze robiony na ciemno, nigdy nie maluje się rzęs i brwi w kolorze blond.

    faceci uznawani za bardzo przystojnych, oprocz mięśni, odpowiednniego wzrostu i gęstych włosów mają też CIEMNE BRWI I RZĘSY.

    I to własnie stanowi o NATURALNYM PIĘKNIE – gęste ciemne brwi i rzęsy, zarówno u facetów jak i u kobiet.

    Znam kobiety które nie muszą się malowac i wyglądają o wiele lepiej niz inne umalowane kobiety. Dlaczego? Bo mają naturalnie ciemne brwi i rzęsy.

    Dorzućmy do tych naturalnie ciemnych brwi i rzęs:

    -długie lśniące włosy (keratynwe prostowanie/odżywianie – jesli kobiecie szkoda kilku stówek na fryzjera, to znak ze o siebie nie dba. Moze warto zrezygnowac z kebaba i piwa w kilka weekendów i przeznaczyć na fryzjera?),

    -szczupłą zgrabną sylwetkę (niestety mamy coraz więcej ludzi z nadwagą i otyłych. Mam wrażennie że grubych jest więcej niz tych normalnych. Kto lubi kobiety z tuszą, “przy kości” ten ma większy wybór)

    -odpowiedni wzrost (dla mnie przy moim wzroscie 180cm, kobieta powinna mieć 162-170cm, tak żeby mogła tez swobodnie załozyc szpilki a ja nadal będę wyższy, ale żeby też nie była niższa ode mnie o dwie głowy)

    -sympatyczną twarz i usmiech.

    -normalny kobiecy ubiór a nie gołe pępki jak u małolat czy jakieś żenujące błyszczące miniówy

    I to jest piekna kobieta.

    A nie jakieś śmieciuchy sztuczne, co w wieku 22 lat mają tyle tapety, sztucznych brwi i rzęs, ze w wieku 32 lat to będą pomarszczone jak 45-latki.

    Czy taki opis wyglądu pięknej kobiety to wyglad prostytutki???? Nieeee!! To prawdziwa uroda i naturalne piekno. Takich kobiet jest mało. A jeszcze prawdziwe zainteresowanie i dobre wnętrze do tego?

    Ciężka sprawa.

    Tak więc na tle innych ludzi (facetów) my poprostu mamy duże wymagania szukając takiej kobiety.

    Reply

    JackSparrow August 13, 2019 at 19:15

    Niekiedy mam wrażenie że Paweł sprzedał duszę diabłu by zrozumieć język kobiet. Miałem 7 spotkań.

    Po 5 spotkaniu dziewczyna pytała “co sądzę o tych naszych spotkaniach”, “czy jeszcze się z kimś spotykam”, “czy traktuje to poważnie”. Odbijałem piłeczkę ale przy pytaniu czy chodzi jej o to czy chce abym był jej chłopakiem, stwierdziła żebyśmy jeszcze się poznawali, co przyjąłem z ulgą (dla mnie byłoby to za szybko) i skwitowalem że jak będzie wiedzieć to wrócimy do tematu. Ponadto mówiła że jestem gościem któremu się nie spieszy do związku i jestem cierpliwy. Co więcej sama mnie całowała w trakcie i łapała za rękę.

    Przez telefon a potem na żywo pytała o częstsze spotkania i zaproponowała piątek.

    System Pawła jest super, dzięki niemu wiem jak działać. Jeśli nawet nie jest idealny, chociaż wiem że nie działam jak we mgle.

    6 i 7 spotkanie ona zaaranżowała. W zasadzie ja do niej dzwoniłem…umówić tylko pierwsze spotkanie, resztę ona przełamuje czekanie po 1-2 dniach.

    Zaprosiła mnie do siebie ale było późno więc odmówiłem “następnym razem”. Jak kolejny raz zaprosi to skorzystam.

    Dziewczyna często mówi że jestem tajemniczy i nie mówię o swoich uczuciach. Często też dopytuje jaki jest mój gust/typ wyglądu dziewczyn itd Akurat tutaj raz odpowiadam humorystycznie, raz dosłownie. Ogólnie dość trudne pytania zadaje.

    Oby nie była toksyczna…

    Cały czas trwa proces oduczania jej smarowania i gadania przez telefon po pół godziny. Jak stwierdziła “musi się tego nauczyć” bo nigdy tak nie miała. Każdy chłopak naparzał z nią na komunikatorach. W sumie plus dla niej za to stwierdzenie. Lepiej niech się uczy niż frustruje i domaga swoich racji ;)

    Reply

    D. August 14, 2019 at 01:28

    Znam ten typ dziewczyny. Jesli facet nie pisze, to ona jest w “szoku”. O co chodzi, że on nie pisze? Chyba nie jest mną zainteresowany…

    Okazywanie zainteresowania bardzo mocno: zapraszanie na spotkania, zadawanie trudnych pytan, komplementy, odzywanie się po 1-2 dniach i nasza konieczność spowalniania, bo dziewczyna zaczyna gonić zbyt intensywnie. Z jednej strony jest to niesamowicie miłe i fajne gdy atrakcyjna dziewczyna nas tak intensywnie goni, z drugiej strony trzeba strasznie uwazac zeby się nie wysypać ze swoim zainteresowaniem. Ja niestety poległem i sie wysypałem, zabijając zainteresowanie, bo balem się że ona weźmnie mnie za niezainteresowanego, jesli będę spowalniał.

    Zwątpiłem w system 12r w kluczowym momencie., ponosząc klęskę która do dziś odbija mi się potworną czkwaką bo nadal ją rozpamiętuję i nie mogę się pogodzić ze tak sie potoczyło. Niestety.

    System 12r nie jest doskonały. Potrezba tam nieco więcej elastyczności i wyczucia, nie da się tematu relacji damsko meskich zamknąć w jakichś sztywnych algorytmach, widełkach. Czasami trzeba elastyczności trochę. Ale trochę i czasem a nie że całkiem i często! A tak poza tym, jesli juz uwzględnimy tą elastyczności czasami, to 12r jest dobry.

    4-6 dni czekamy az zadzwonimy (4-5 jest optymalnie). Jesli ona goni i nas zaprasza następnego dnia na kolejne spotkanie, to robmy tak, że spotkania są w odstępach około 5 dni, czyli spowalniamy o 1-3 dni, a nie o tydzien.

    Reply

    D. August 14, 2019 at 01:32

    Nigdy nie zgadzajmy się by przed związkiem spotykac się co 2-3 dni.

    Sms czasem mozna pisać, ale mało. No i stopniowo i delikatnie oduczać ją pisania, w zamian pokazując jej na spotkaniach na żywo że lubimy z nią spedzać czas, np organizując fajną, ciekawą, niebanalną randkę.

    Reply

    Mz. August 14, 2019 at 15:56

    D. powiedz proszę – rozumiem, że przywiązaleś się z tą dziewczyną poprzez jakieś seksualne gesty – skoro mówisz, że rozpamiętujesz? Ja tak przynajmniej mam – gdiz to ja zerwałęm po tym jak wyedukowalem się w kwestii zainteresowania i zacząłem to dostrzegać to wolałem to pierwszemu skończyć niż przez druty kolczaste sie przedzierać dalej, ale mało kiedy rozpamiętuję i bardziej jestem skupiony na tu i teraz – co bardoz polecam. :)

    Jeszcze co do takiego tzw. uwiedzenia przez kobietę, ale lżejszego kalibru – zauważyłem, że wystarczy, że dziewczyna- taka z którą tańczę i która mi się podoba na takie 65-70%, mi się patrzy jakoś dłużej na usta i zauważyłem, że moje wstępne zainteresowanie taką dziewczyną wzrasta o te 15% – jakbym był nią omotany.

    Ja raczej często idę w tę drugą stronę – im bardziej mi zależy tym nawet dłużej czekam (te 7-9 dni, no zależy czasem jak to u mnie wygląda z grafikiem).. a im mniej mi zależy tym szybciej sie odzywam by szybciej skreślić taką co do której mam wątpliwości.

    Reply

    D. August 17, 2019 at 19:09

    Tu nie chodzi o seks. Owszem, jesli kobeta szczerze nam się podoba i dojdzie do seksu to rzecz jasna ten seks jeszcze bardziej zbliza i przywiązuje nas do kobiety (pod warunkiem że ta dziewczyna naprawdę mi się podoba). I na odwrót. Warunek: jest to szczere zainteresowanie.

    Jednak wydaje mi się, że nawet gdyby do seksu nie doszło, to i tak bym ją rozpamiętywał. Po prostu ja dokładnie wiem jakiej kobiety szukam, a ona jest odzwierciedleniem mojego ideału, mojego wyobrażenia kobiety z którą chciałbym być i planować przyszłość. Zarówno pod względem wyglądu jak i wnętrza.

    Reply

    Michał Lxxx August 15, 2019 at 13:35

    Ludzie są generalnie bardzo przewidywalni, gdy znajdziesz sposób aby ich poprowadzić w schematach w których żyją.
    Też czasami nie mogę powstrzymać się od śmiechu, gdy kobiety zachowują się dokładnie tak jak opisuje to w materiałach Paweł :-)

    Reply

    JackSparrow August 16, 2019 at 22:47

    Pawle, dorzucisz coś od siebie do mojej sytuacji? Jestem po 8 spotkaniu, rzecz jasna pod koniec dziewczyna zaproponowała kolejne za 5 dni.

    Praktycznie chciała przedłużać w nieskończoność spotkanie, trochę uległem, ale w końcu się udało. Cóż, pierwszy raz w życiu jakiś chłopak zabrał ją na piknik i grał w nią w dziecięce gry i jadł borówki amerykańskie z sokiem marchewkowym :D

    Reply

    Paweł Grzywocz August 17, 2019 at 12:34

    Wygląda to tak, jak powinno wyglądać. Rób dalej to, co robisz. Jak ona ujawnia zainteresowanie, to można jeszcze bardziej je ujawniać takimi zwrotami typu: “A co… nie możesz beze mnie żyć ; )”, “Nie możesz beze mnie wytrzymać”. Szczególnie, gdy ona powie, że jej mało, że rzadko Cię widuje. Do tego: “Nie chcę Cię presjonować”, “Jestem nieśmiały”, “Nie chciałem Cię przytłoczyć : )”. Bo gdy proponuje termin spotkania, to wolę z tego nie żartować, żeby jej jakoś nie zniechęcić. Te zaczepki są świetne, gdy dziewczyna mówi coś niejasnego, że jest Cię za mało, zbyt rzadko, że chce czegoś więcej. Wtedy jak odpowiesz czymś takim na luzie, żeby to wyklarowała, to wtedy jej pozostaje się przyznać albo wzbraniać, że nie wcale nie, ale czynami już pokazuje, że jest zainteresowana.

    Reply

    Mz. August 14, 2019 at 17:06

    PS albo to moje połechtane ego chce więcej takiej adoracji i stąd te 15% ;D

    Reply

    JackSparrow August 14, 2019 at 21:48

    Też tak mam. Jeśli dziewczyna jest mną zainteresowana to i moje zainteresowanie jest większe.

    Reply

    Michał Lxxx August 15, 2019 at 13:33

    Każdy tak ma ;-)

    Reply

    Mz. August 15, 2019 at 21:41

    Pytanie: co mówić dziewczynom, gdy zapytają czemu jestem na ich zajęciach z tanca na podstawowym poziomie (chodzi o kurs tańca na który chce pochodzić bo interesuje mnie jedna czy dwie dziewczyny stamtąd), ktory jest zaraz po moich zaawansowanych zajęciach – czyli te dziewczyny z podstawowego poziomu widzą mnie na tych zajęciach zaawansowanych jak tańczę i też gdy z kimś tańczę to widać, że jestem bardziej zaawansowany i pewnie mają podejrzenia, że przychodze do ich grupy na jakieś podrywy – co wtedy mówić, gdy zapytają co u nich robię?

    Do głowy przychodzą mi teksty:
    -”chce doszlifować podstawy” – troche to naciągane, ale myślę że to najlepszy pomysł.
    -”odrabiam zajęcia” – co na dłuższą mete nie przejdzie jak bede dluzej chodzic + to jest ściema raczej.

    Reply

    Mz. August 16, 2019 at 02:30

    albo bezpośrednie:
    -”chciałem z Tobą potańczyć” i się uśmiechać, żeby wyszło że to jest pół żartem pół serio i by taka dziewczyna sie zastanawiała nad tym. Chociaż to może być odstraszające na początku.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 16, 2019 at 16:28

    Odpisałem przykładowe odpowiedzi wcześniej w odpowiedzi na Twój komentarz: “Żeby zatańczyć z Tobą :) ”, “Dla Ciebie”, “Dla Twojego rozwoju”, “Żeby pomóc Ci opanować podstawy”, “Jestem tajnym jurorem”, “Żeby spalić tłuszcz”, “Dlaczego pytasz?”, “A co, nie cieszysz się?”, “Mama mi kazała”. Nie idź w defensywę, tylko w ofensywę poprzez humor i żarty. Skup się na niej. Spytaj: “Dlaczego pytasz?”. Nie tłumacz się. Nic na poważnie.

    Reply

    JackSparrow August 16, 2019 at 22:44

    “Bo lubię się pośmiać z dziewczyn, którym plączą się nogi” ;)

    Reply

    Mz. August 17, 2019 at 19:25

    Super odpowiedzi, dzięki!
    ->”zeby spalić tłuszcz” – meeeeeeeega! Szczególnie, że jestem szczupły – to dopiero bedzie zabawne. ;D;D

    Reply

    JackSparrow August 19, 2019 at 09:11

    Mz. i inni. Macie tak, że na kursy tańca chodzicie chętnie, a na imprezy to już tak trochę na siłę i nie bardzo je lubicie? Ja tak mam, jakoś ciężko mi się zmusić, czuję blokady. Jakoś nie przepadam za imprezami, choć to jedno z najlepszych miejsc do poznawania dziewczyn moim zdaniem.

    Reply

    Mz. August 19, 2019 at 19:32

    Też mam blokady przed pójściem, ale zmuszam się i mówię sobie, że najwyżej bede siedzieć i patrzyć na ludzi(co oczywiście nie miało miejsca chyba ani razu), ale głownie są to imprezy gdzie dużo ludzi znam/kojarzę.. U mnei to jest blokada związana ze strachem przed brakiem towarzyskości, że nie będzie kogoś takiego kogo znam i mam do niego sympatię – z kim chciałbym pogadać i że będę siedzieć samemu i wszycy to beda widzieć. Z tym że podkreśle, że te imprezy na ktore ja chodzę to większosć ludzi tam znam i to jest miejsce ktore też znam – stąd mam mniejsze te opory.. ? opory mi się włączają jak to jest miejsce, którego jakos nie znam ? do którego się nie przełamałem by pójść samemu, pomimo ze wiem ze będą tam ludzie których znam (recepta na to: pójśc w to miejsce obadac je w dniu jak nie ma tam ruchu). Jakbym miał pójść do jakiegoś innego klubu, gdzie raczej nie byłoby tych ludzi ktorych znam/kojarzę to(miałęm tak ostatnio i opory wygrały) już w ogóle mega opór – no chyba, że miałbym “skrzydłowego” z którym bym poszedł i który niebyłby mi kulą u nogi jakbym innych ludzi poszedł zagadać – wtedy bym poszedł bez problemu, ale to wiadomo jestesmy uzależnieni wtedy od kogos czy z nami pojdzie – albo jakbym wiedzial, że będą prowadzone jakieś animacje(których tematykę ogarniam) przez instruktora to wtedy też jest moim zadniem z górki bo nie ma sytuacji, że wchodzisz do klubu i musisz się sam sobą zająć – tylko cos się dzieje i wystarczy że dołączysz. ;)

    Reply

    Mz. August 19, 2019 at 23:14

    Paweł – czy ten tekst mówiony pół żartem/pół serio: “żeby zatańczyć z Tobą”/”dla Ciebie” – moge zastosować do dziewczyny dla której faktycznie specjalnie chodzę na zajęcia i którą potem po zajęciach jakos bede odprowadzac i oddam strzał o numer? Czy to nie będzie właśnie takie zbyt przytłaczające i ona potem jak ją po zajęciach zagadnę i o numer zapytam to czy nie będzie tak że jużw ogóle poczuje się pod za mocnym ostrzałem i sobie pomyśli, że “on za mną chodzi tu specjalnie na zajęcia i teraz mnie tu zagaduje i chce numer- jakis zdesperowany”? Wydaje mi się, że lepiej tutaj troche mniej bezposrednio jej odpowiadać – o ile w ogóle o to zapyta i rzucić: “wpadłem, żeby spalić tłuszcz”. ;)

    Ta dziewczyna którą mam na oku z tych zajęć (co wspominałem, że czuje tą oazę odnalezioną na pustyni w końcu na tych kursach) jest ewidentnie mną zainteresowana( zagadywała mnie, zapamiętała mnie z poprzednich zajeć i to co robiliśmy – ba, ja nawet o tym zapomniałem a ona pamiętała), ale nie chce okazywać jakos desperacji i dopiero za 3 razem ją po zajęciach odprowadzać jakoś i numer wtedy spróbować zabrać. I z tym związane tez mam drugie pytanie właśnie – bo pamietam gdzis z webinarów czy materiałów, ze mówiłeś by wlasnie jak wiemy ze dziewczyna ktora nam sie podoba bedzie na tych zajęciach i ze ją na pewno zobaczymy znowu to zeby sobie poczekać z tym zagadaniem do niej – i miałem okazję ją zagadnąć – to by było po 2gich zajęciach-.. aczkolwiek szła kawałek z innymi kursantami i oni by to widzieli jak do niej podjeżdzam i zagaduję i to mnie bardziej powstrzymało, niż chęć utrzymania tego zdrowego dystansu i braku pośpiechu. Jakby szła sama bez obstawy to pewnie bym skorzystał z okazji. ;)

    Reply

    Mz. August 19, 2019 at 23:22

    Mega przefrustrowany jestem, że tak mało z nią tańczyłem – ona na bank ma podobnie, że chciała więcej ze mną potańczyć(ewidentnie to widziałem – wspomniane zagadywanie do mnie, wspominanie jaj, które sobie robilismy na poprzednich zajęciach i “musimy to jeszcze raz przecwiczyć!”) i jak dopiero za 3 razem do niej zagadnę po zajęciach to powinna wyskoczyć z butów i bez problemu podać nr. ;D

    Reply

    Paweł Grzywocz August 20, 2019 at 09:44

    Tutaj ważne jest nastawienie. Gdy powiesz to, jak desperat, zbyt poważnie, to wyjdzie, jak desperat, zbyt poważnie. A jak powiesz to w żartach, nonszalancko, to wyjdzie, że żartujesz, zaczepiasz, może jaja sobie robisz, może naprawdę, ale będzie to lekkie, zabawne.

    Reply

    mOise August 18, 2019 at 20:33

    iedawno poznałem miłą dziewczynę, taka szara myszka z dobrego domu, w makijażu 7/10 bez 5/10, na początku trudna w gadce ale ze spotkania na spotkanie coraz bardziej się otwierała i była sobą, hajsem nie śmierdziała i kokosów nie zarabiała ale to mnie akurat jebało bo ja na brak kasy nie narzekam i mógłbym jej zapewnić to i owo, nawet miała się do mnie wprowadzić bo za wynajmowanie pokoju szło jej pół wypłaty, wymieniłem furę po to abyśmy mogli razem bez problemów jeździć tam gdzie mamy ochotę, wszystko pięknie się zapowiadało a tu nagle po pewnym czasie, każda propozycja wyjazdu “nie”, “nie chce mi się” a za chwilę na pytania co proponujesz, pada magiczna odpowiedź “wymyśl coś”, pretensje, że mam hobby i chodzę na strzelnicę a ona tego nie lubi, że chodzę na basen a ona nie umie pływać nauczyć też się nie chce bo nie, na rower nie, w góry nie, nad morze nie jedyne co lubiła robić to oglądać seriale i jakieś durne kanały na youtubie. Wczoraj jak chciałem jechać w bieszczady i przy okazji wpaść na koncert KSU odjebała taką inbę, że pół bloku słyszało ale po haśle “ale ty jesteś nudny” spakowałem jej wszystkie bibeloty, które przypadkiem u mnie zostawiała i wyjebałem za drzwi. Teraz pisze, że przeprasza i że się zmieni, że przez ostatni czas nie była sobą.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 19, 2019 at 09:51

    Toksyczna, niedowartościowana dziewczyna, wampir uwagi i mruk. Tutaj o niej playlista. Niepotrzebnie w ogóle się z nią zadawałeś.

    Reply

    JackSparrow August 19, 2019 at 18:59

    Moja była podobna. Niczego nie żałuj. Wewnętrzny konflikt.

    Reply

    Mz. August 18, 2019 at 22:29

    Ostantoi spotkałem starego dobrego znajomego z jego nową dziewczyną, który to znajomy charakterem, nawykami i stylem życia jest bardzo podobny do mnie. Na prawde ma magnetyczny charakter – błyskotliwie ciągle żartuje, potrafi rozśmieszyć kobiety i wciągnąć je w emocjonującą rozmowę – widziałęm to nie raz – zazdrościłem mu tego.

    Opiszę jego fenomen, który może b yć pokrzepieniem dla nas – tych, którzy myslą, że mają koło 30 i że są przekreśleni jeśli chdzi o młodsze dziewczyny. Gość ma już 30lat+, jest szczupły/chudy, troche wyłysiał. Ma ciekawe zainteresowania. Wcześniej, mając dwadzieścia pare lat poznał kobiete przez internet, bardzo szybko z nią zamieszkał – wpadli i mają teraz dziecko. Ta dziewczyna z którą miał wpadke była ULTRA toksyczna – w końcu niedawno sie rozstali jak sie okazalo i poznał od razu tą nową dziewczynę z którą go spotkałem – młodziutka(jeszcze studentka 2 stopnia), mega śliczna – i też szybko z nią teraz zamieszkal. Ta dziewczyna akcpetuje to że on ma dziecko z inną. ;O Zapytałęm się gdzie sie poznali – na zajęciach medytacyjnych – to jest też moj krąg zainteresowania, na który czasu jakos nie poświecam poza domem.. musz eto zmienić(Na prawde ja nie wiem, w tylu miejscach bywam -kilka kursów tańca- i takiego pecha musze mieć, żeby nie trafiać na te wolne ładne dziewczyny.. a on od razu szybko poznał taką..) – i moje myśli odnośnie tej jego nowej dziewczyny: “ciekaew gdzie tu jest haczyk” – i doszedłem do wniosku, że nie ma haczyka. Gość mega ogarnięty w rozmowie z kobietami, ogarnięty z swoją pracą – jego podejscie do kobiety jest takie, że to on jest żywicielem. Jedyne co to właśnie za szybko z tymi kobietami zamieszkuje i za dużo czasu z nimi spędza – co nie wróży dobrze, już dwa razy tak miał, że bardzo szybko zamieszkiwał z kobietami i jedna i druga sobie kogoś innego potem znalazła i jeszcze sie nie nauczył. Tym razem ma kobietę gdzie mają wspólną konkretną pasję – rozwój duchowy – to jest właśnie takie moje marzenie by taką (piękną)kobietę w tym temacie zaznajomioną poznać albo po prostu otwartą by się dała tym zarazić. Także musze sie zakrecić wokół tego typu wydarzeń. ;)

    Reply

    Marek August 19, 2019 at 17:20

    Hej! Czy Paweł albo inni czytelnicy tego bloga mają pomysł jak poprowadzić drugą rozmowę telefoniczną z dziewczyną? Chodzi o taką sytuację – podczas pierwszej rozmowy telefonicznej nawiązałem do rozmowy, kiedy się poznaliśmy, fajnie reagowała (miała przemyśleć głębiej gdzie się nauczyła takiej otwartości do ludzi, bo stwierdziła, że to ciekawe pytanie), ale po wymianie dosłownie dwóch zdań, okazało się, że akurat ma jakieś spotkanie ze współlokatorami i przepraszała, że nie może rozmawiać (w tle faktycznie było słychać głośne rozmowy, tak jakby wstała pod stołu?). Mimo wszystko wyskoczyłem z propozycją spotkania, za 3 dni, ale odpowiedziała, że w sumie musi się zastanowić, bo ma jakieś zajęcia z jogi i teraz są Ci znajomi. Pożegnałem się i zakończyłem rozmowę. Chciałbym realnie ocenić swoją sytuację, ale myślę, że istnieje prawdopodobieństwo, że faktycznie mogła być pochłonięta tymi znajomymi, a ja nie potrzebnie przeciągnąłem rozmowę. Teraz chciałbym spróbować zadzwonić drugi raz – trudno mi do czegoś nawiązać, bo ten wspólny wątek poruszyłem ostatnio – czy ktoś ma pomysł na początek rozmowy podczas drugiej rozmowy telefonicznej? W programie o 12 randkach tego nie ma ;) Pozdrawiam.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 19, 2019 at 19:18

    To nawiąż do tej poprzedniej rozmowy telefonicznej np. “Jak po imprezie ze znajomymi, nie upiłaś się?” albo “Jak po zajęciach jogi, rozciągnęłaś się?” i tyle, a potem: “Ok, to super. Spotkajmy się w czwartek o 18 na rynku koło fontanny, dasz radę?”.

    Reply

    Marek August 22, 2019 at 20:40

    Ciągnę temat dalej. W poniedziałek był opisana pierwsza próba (nieudana) kontaktu telefonicznego, dzień później czyli we wtorek spotkaliśmy się przypadkiem na otwartym wydarzeniu z kontekstem, kilka minut rozmowy. Trochę mnie to zaskoczyło, ale myślę, że rozmowa wyszła spoko, nie narzucałem się, ani nie nawiązywałem do rozmowy telefonicznej. Dobre reakcje, uśmiechy, żarty. W czwartek (kolejne 2 dni później) widziałem, że jest obecna na kolejnym otwartym wydarzeniu z kontekstem, nasze spojrzenia nie przecięły się, była w oddali, ja ją widziałem, mogła mnie zauważyć, nie wiem, nie podszedłem (była stosunkowo daleko i z koleżankami), ja rozmawiałem z innymi ludźmi. W kolejny wtorek (kolejne 4 dni później) również mignęła mi na wydarzeniu kulturalnym w mieście, spóźniła się na nie, była sama, chyba tylko przechodziła i tak tylko zajrzała, bo później jej już nie widziałem. Kolejne 2 dni później podjąłem próbę drugiego kontaktu telefonicznego – odebrała odrazu, głos miała zmęczony i przepraszała, bo się pakuje i za godzinę ma pociąg. Powiedziała, że oddzwoni, ale nie zrobiła tego. Ktoś, coś, jakieś wskazówki? Kontakty osobiste wychodzą spoko, telefoniczne słabo (brak skuteczności), ale odbiera. Ciężko mi ocenić w takiej jestem sytuacji, pamiętam, jak kiedyś umawiałem się ze studentką to w takich sytuacjach momentach sama oferowała się kiedy ma czas i kiedy może się spotkać (nawet odległe terminy typu za tydzień i faktycznie tak było). Tutaj jest inaczej, ale cały czas mam w pamięci jej kontakt wzrokowy, reakcję, autentyczność w rozmowie.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 22, 2019 at 20:52

    Podwójny brak alternatywnego terminu to brak zainteresowania. Potrzebujesz drugi raz zadzwonić i się upewnić.

    Reply

    Marek August 22, 2019 at 21:01

    Przez telefon mam wrażenie braku zainteresowania, jednak w takim układzie dziwią mnie pozytywne reakcje na żywo i sam fakt odbierania telefonu (niespójność?). Pozostaje za tydzień zadzwonić i to byłby trzeci raz. W sumie niespójność to brak zainteresowania. Jednak jak się pewne rzeczy napisze to się lepiej układają w całość i nie ma złudzeń ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz August 22, 2019 at 21:36

    Wyszukaj w google i przeczytaj: “Olewanie dziewczyny pomaga”. Nie żadna niespójność, tylko kobiety to zawodowe flirciary i aktorki. Flirtują dla sportu, dla zabawy, z grzeczności, dla dowartościowania, bez powodu. To nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, czy przechodzi przez kolejne randki i kroki do związku. Wyszukaj również w google: “7 oznak udawanego zainteresowania dziewczyny”, “Jak sprawdzić czy dziewczyna coś do mnie czuje w 3 krokach”. Kieruj się programem 12 randek do związku, to zawsze będziesz widział, co i jak. Przesłuchaj Audio Action Steps 10 razy, a potem dalej odświeżaj, żeby się utrwaliło i nigdy nie uleciało.

    Reply

    JackSparrow August 19, 2019 at 19:16

    Zauważyłem, że jak nie ogląda się seriali i durnot na YT i Insta to ma się o wiele więcej czasu od reszty społeczeństwa :)

    Reply

    JackSparrow August 22, 2019 at 14:04

    Mam mega nietypowy problem, który jeszcze mocniej…potwierdza teorie głoszone przez Pawła (on ich nie wymyślił rzecz jasna, są znane od lat). Miałem 9 spotkań. Dziewczyna ma zainteresowanie na…110%. Zasypuje mnie komplementami aż mi się zygac chce, za dużo mi słodzi, chce się przytulać, głaskać, głęboko całować, patrzeć się na mnie bez chwili oddechu. W zasadzie nie musiałem się wysilać, zawsze pierwsza dzwoniła itd. Przez to moje zainteresowanie drastycznie spadło. Jest jej za dużo, zasada przyciągania działa jak cholera. Mimo że jestem na progu wejścia w związek, zacząłem zagadywać że zdwojoną siła nowe dziewczyny. Mimo że podobała mi się na 100%, teraz mi się opatrzyła. Dziewczyny mają swoją guru na YT którą czasem słucham i fakt że ta moja dziewczyna popełnia wiele błędów w tym za duże zaangażowanie.

    Nie wiem gdzie jest granica między wampirem emocji a normalnością, ale ostatnio poprosiła mnie żebym też jej częściej komplementy mówił i pytała czy o niej myślałem przez te 5 dni co się nie widzieliśmy.

    Pawle jak delikatnie jej wytłumaczyć aby nieco “ze mnie zeszła”. Tłumacze jej że zamiast ciężkich tematów (które często lubi rozpaczać) wolę je okazywać czynami i gestami zamiast słowami. Zgadza się że mną ale twierdzi że miło jest czasem usłyszeć komplement lub moje odczucia.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 22, 2019 at 14:24

    A czy ona Ci się podoba? Gdy podoba się nam dziewczyna, to dobrze, że się stara i to dużo. Pozostaje wtedy pytanie, czy to wampirka, bo normalne, stabilne psychicznie dziewczyny same mają różne obawy, żeby nie przegiąć, nie odstraszyć i np. mówią, że chcą się spotkać, a potem pytają, czy to nie będzie za często albo, że mają nadzieję, że Ci się nie znudzą itp. Mają jakąś świadomość tego, że mocno cisną, bo tak jej się podobasz i ona nie chce tego zepsuć. Gdy Tobie dziewczyna się podoba, to jest to urocze. Tylko się cieszyć. Atrakcyjna dziewczyna się za mną ugania. Czy to nie o to chodziło? Czego chcieć więcej… Dlatego na Twoim miejscu zastanawiałbym się nad tymi 2 rzeczami.

    1) Czy ta dziewczyna mi się nie podoba? Czy gdyby jakaś kobieta o moim wymarzonym wyglądzie uganiała się za mną, jak ta, to bym ją chciał odrzucić? Może mam jakiś strach przed związkiem i tyle. Bycie chłopakiem dziewczyny to nie ślub. Zawsze można się rozstać.

    2) Czy ta dziewczyna ma jakieś niezdrowe ciśnienie, presję na związek, agendę, wampiryzm emocjonalny, że mnie to przytłacza i zniechęca. Czy gdyby taka wymarzona dla mnie z wyglądu, atrakcyjna kobieta tak się za mną uganiała, to czy by mnie to zniechęciło, że może jakaś stuknięta, ma presję, chce szybko kogoś zdominować, a niekoniecznie chodzi jej o mnie.

    Jak delikatnie jej tłumaczyć? Mów luźnym tonem: “Spokojnie, nie chcę Ci się znudzić”, “Nie chcę nadużywać Twojej gościnności”, “Nie chcę Ci się opatrzyć”, “Jestem nieśmiały”, “Myślę, że za wcześnie na takie wyznania”, “Uczucia wyraża się bardziej w czynach niż słowach” albo daj jej komplement. Dawaj jej więcej komplementów. To nic nie szkodzi. Niektóre dziewczyny mogą trochę szukać dowartościowania i to niekoniecznie jest złe, tylko możesz im właśnie dawać więcej uwagi, komplementów, dotyku, tylko trzeba obserwować, czy to jest jakieś mega zakompleksienie i wampiryzm czy takie lekkie skłonności, które można pominąć.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post: