Jak i O Czym Rozmawiać Z Dziewczyną – Jak Prowadzić Rozmowę w Interesujący Sposób Po Kontakcie Wzrokowym, A Jak Bez Niego

by Paweł Grzywocz on 18 March 2019

100 Rozmów Audio z nieznajomym i kobietami
jak zagadać do dziewczyny
jak i o czym rozmawiać z dziewczyną
jak poznawać 10 dziewczyn tygodniowo
jak zacząć rozmowę z dziewczyną przykłady

 

  
 
 
  
 
 
 
  
 
 

“Tu nie chodzi o błazenadę, tylko o odróżnienie się od wszystkich pozostałych facetów, z którymi kobieta może Cię pomylić, jeśli robisz coś tak samo, jak oni.”

Jak i o czym rozmawiać z dziewczyną po rozpoczęciu rozmowy, żeby ją lepiej poznać, zainteresować i zostać dobrze zapamiętanym.

Jak prowadzić rozmowę z dziewczyną w interesujący sposób?

Niektóre dziewczyny dają kontakt wzrokowy, który może być zielonym światłem do zapoznania ich. Najczęściej ich reakcja na zagadanie będzie pozytywne, jeśli oczywiście robimy to w spokojny, pewny siebie sposób i z uśmiechem.

Wtedy nawet nie trzeba jakoś specjalnie się zastanawiać, jak i o czym rozmawiać
z dziewczyną
, bo rozmowa powinna sama płynąć na podstawie tych emocji, sympatii, zielonego światła, które ona dała.

Jednak nawet wtedy trzeba mieć chociaż jakiekolwiek pojęcie o tym, jak prowadzić rozmowę z dziewczyną, bo inaczej nic nam nie da ten jej kontakt, skoro potem nie potrafimy tego poprowadzić.

jak i o czym rozmawiać z dziewczyną - jak prowadzić rozmowę z dziewczyną

Jak i o czym rozmawiać z dziewczyną, która się patrzy, żeby prowadzić rozmowę we właściwą stronę?

Czasami kontakt wzrokowy od kobiety może być przypadkowy albo tylko z ciekawości,
a po zagadaniu ona i tak nie będzie chciała albo akurat nie będzie mogła rozmawiać.

W każdym razie potrzebujesz zagadywać do dziewczyn, żeby się nauczyć,
jak i o czym rozmawiać z dziewczyną, jak prowadzić, żebyście się oboje z tego cieszyli
i mieli z tego przyjemność.

Nie przejmuj się, jeśli kobiety na Ciebie nie spoglądają, bo to normalne w miejscach publicznych, o czym pisałem tutaj.

O wiele więcej spojrzeń od kobiet otrzymasz w miejscach tematycznych, z jakimś kontekstem, ponieważ wtedy jest takie przyzwolenie na poznawanie się i to normalne,
że zagadujesz.

Z kolei w miejscach bez kontekstu lub z bardzo małym kontekstem kobiety nie są do tego przyzwyczajone oraz często mają z tego typu interakcji negatywne doświadczenia, więc raczej nie oczekują i nie prowokują, żeby ktoś zupełnie nieznajomy do nich zagadał.

Zdarzają się jednak wyjątki, czyli dziewczyny, które być może są wolne albo szukają nowego chłopaka i będą dawać kontakt wzrokowy, żeby zachęcić do rozmowy.

Niektóre mogę nawet się uśmiechać.

Jak i o czym rozmawiać z dziewczyną i jak prowadzić rozmowę, skoro ona może mnie odrzucić lub nie pomagać?

Sam widzisz, jak ograniczone pole manewru mają kobiety. Z jednej strony do kobiety należy ostatnie słowo, czy się zgodzi na kolejny krok, na wymianę kontaktów, spotkanie, pocałunek, ponowne spotkania.

Kobiety trzymają w ręku kartę odrzucenia, a my jesteśmy inicjatorami w relacji, agresorami, liderami, przewodnikami i nas leży ciężar prowadzenia rozmowy
z dziewczyną
, szczególnie na samym początku.

jak prowadzić rozmowę z dziewczyną - jak i o czym rozmawiaćJednak kobieta ma wybór jedynie spośród tych mężczyzn, którzy zauważą jej sygnały
i w ogóle odważą się zagadać.

Mają też wybór spośród tych, którzy do niej zagadają. Często jednak jest to banda idiotów i kobiety są załamane, że poznają samych niewłaściwych facetów, najczęściej chamów, buraków, cwaniaków.

Normalni mężczyźni, spokojni, inteligentni, sympatyczni często zbyt mało zagadują albo wcale nie zagadują, nawet gdy otrzymają kontakt wzrokowy lub uśmiech.

Jak i o czym rozmawiać z dziewczyną, żeby wyrobić nawyk prowadzenia rozmowy i poznawania kobiet?

Od tej pory, gdy dziewczyna spojrzy Ci w oczy, mów od razu “cześć”. Nie musisz na początku kontynuować i dalej prowadzić tych rozmów. Po prostu wypracuj taki automat, że jak ktoś się patrzy albo spojrzy, to się witasz. Może się znacie… Kto wie…

A z czasem rozwijaj i prowadź te rozmowy dalej, skomentuj tę sytuację, gdy się spojrzała np. słowami:

  • “Tak się spojrzeliśmy, jakbyśmy się znali ze szkoły”
  • “Ściągnęłaś mnie wzrokiem”
  • “Cześć, tak świecisz oczami, że mnie przyciągnęłaś, jak masz na imię”.
  • Bez kontaktu wzrokowego potrzebujesz takie teksty, jak w poprzednich nagraniach, że chciałeś przełamać barierę społeczną albo powiedzieć jej komplement itp. ponieważ taka kobieta w ogóle się nie spodziewa, że zostanie zagadana.

    jak i o czym rozmawiać i prowadzić rozmowę z dziewczynąZ kolei kobieta, która się spojrzała jest dużo bardziej sympatyczna, jest z nią bardziej lekka atmosfera, bo ona sama dała nam spojrzenie, a spojrzenie to jednak mimo wszystko zachęta, objaw sympatii, otwartości.

  • W niektórych krajach mężczyźni podchodzą do kobiety natychmiast po jej spojrzeniu. Jest w tym coś pięknego. Takie niewerbalne porozumienie. U nas niestety nie ma takiego zwyczaju, co jest wielką szkodą.
  • Kobiety mają owszem negatywne doświadczenia z podejść nieznajomych mężczyzn,
    a z drugiej strony marzą, żeby zagadał do nich ktoś normalny.

    Każdy z nas ma różne doświadczenia.

    Nie należy się przez nie zamykać na nowe doświadczenia. Do mnie kiedyś podeszła dziewczyna w bibliotece miejskiej i spytała o jakieś organizacyjne sprawy, ale widziałem po jej oczach, że marzyła, żebym tę rozmowę poprowadził dalej. Akurat nie mogłem, bo na zewnątrz czekała moja randka.

    Takie sytuacje się zdarzają, gdy przebywasz poza domem.

    Różne kobiety co jakiś czas na Ciebie spojrzą. Ty swoją drogą zadbaj o:

  • pogodny wyraz twarzy
  • wyprostowaną sylwetkę
  • pewną siebie, spokojną mowę ciała
  • otwartość umysłu
  • gotowość do zagadania
  • uśmiech
  • Taka pozytywna aura właśnie sprawia, że niejedna kobieta zawiesi na Tobie oko.

    A jeśli poruszasz się szybko, chaotycznie, nerwowo, niespokojnie, oczy rozbiegane lub wpatrzone w przestrzeń gdzieś daleko przed siebie lub w podłogę, to nie dziwne, że żadna nie zwróci na Ciebie uwagi.

    Oczywiście takie zagadania bez kontekstu traktuj jako dodatek do swojego arsenału.

    Jako dodatkowe źródło poznawania kobiet i budowania obycia towarzyskiego, pewności siebie, a gdy nabierzesz w tym swobody, umiejętności prowadzenia rozmowy
    z dziewczyną
    , to również niektóre kobiety zagadane bez kontekstu z chęcią porozmawiają z Tobą 10 minut, 15 minut, 30 minut, wymienią się kontaktem i będą Cię dobrze pamiętać w przypadku propozycji spotkania, więc nie będą miały obaw się spotkać.

    Traktuj to jak świetną zabawę i nowe spektrum możliwości.

    Sporo osób ma problem z poznawaniem wielu nowych kobiet, co najmniej 10 tygodniowo, żeby znaleźć tę dla nich atrakcyjną, wolną, zainteresowaną.

    jak prowadzić rozmowę i jak i o czym rozmawiać z dziewczynąW miejscach z kontekstem nie zawsze są w odpowiednim wieku, czasy uczelni już przeminęły, chociaż warto na uczelnie zaglądać na dodatkowe i otwarte zajęcia. Mieszkają nieraz w małych miejscowościach albo ci z dużych miast widują na co dzień interesujące kobiety i chcieliby
    z nimi rozmawiać.

    Nigdy tego nie zabraniałem, tylko informowałem, gdzie są większe szanse na sprzyjające warunki do rozmowy, a gdzie mniejsze.

    Jednak, jeśli jesteś jeszcze nie rozkręcony towarzysko, brakuje Ci swobody w rozmowie, to zagaduj, gdzie tylko możesz i ile się da, żeby się pozbyć nieśmiałości, zwanej inaczej brakiem tematów do rozmowy po zagadaniu, brakiem prowadzenia rozmowy, czyli niewiedza, jak i o czym rozmawiać z dziewczyną w interesujący sposób.

    Wiedza to jedno, a pewność siebie do działania to kolejny temat. Można wiedzieć, co mówić, ale tak się stresować, że się nie jest w stanie zbyt wiele powiedzieć, więc trzeba wtedy popracować nad swoimi emocjami.

    Obojętnie, jak to nazwiesz.

    Problemem jest upadająca rozmowa po zagadaniu lub zbyt nudna rozmowa
    o pracy lub brak rozmowy.

    Nie pozwól, żeby Twoje męskie ego i duma wmawiały Ci, że masz być dla kobiet błaznem i rozrywką. Nie o to chodzi. Chodzi o to, żebyś wyróżnił się na tle innych mężczyzn, tzw. konkurencji.

  • Jeśli będziesz robił to, co wszyscy, to będziesz taki sam, jak wszyscy, czyli niczym się nie odróżnisz, niczym nie zainteresujesz.
  • Tu nie chodzi o błazenadę, tylko o odróżnienie się od pozostałych facetów,
    z którymi kobieta może Cię pomylić, jeśli robisz coś tak samo, jak oni.
  • A jeśli już nabrałeś podstawowej pewności siebie i swobody w rozmowie, to wykorzystuj to również, gdzie tylko się da, żeby dalej się rozwijać i poznawać dużo kobiet.

    Rozmawianie z kobietami to ma być dobra zabawa i przyjemność.

    Wówczas one też się świetnie czują i mają ochotę to powtórzyć, czego Ci serdecznie życzę, a poza tym życzę Ci co raz dłuższych i bardziej interesujących rozmów z kobietami oraz, żebyś dzięki studiowaniu materiałów nigdy nie musiał się zastanawiać, jak i o czym rozmawiać z dziewczyną ani jak prowadzić rozmowę z dziewczyną po zagadaniu.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Napisz w komentarzu, czy wyrobiłeś już nawyk mówienia “cześć” do dziewczyn, które się spojrzały, a jeśli nie wyrobiłeś, to co sprawia Ci największy problem w prowadzeniu interesującej rozmowy po zagadaniu, a może samo zagadanie jest problemem…

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
    Jak i O Czym Rozmawiać Z Dziewczyną - Jak Prowadzić Rozmowę w Interesujący Sposób Po Kontakcie Wzrokowym, A Jak Bez Niego, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 61 comments… read them below or add one }

    Adam1989 March 19, 2019 at 18:06

    Hej Paweł, czytam Twojego bloga regularnie, realizuje krok po kroku Twoje wskazówki i działają :) Pytanie – na swojej stronie polecasz pewne pytania do dziewczyn – np. podczas powitania, ale masz pewny siebie uścisk dłoni, gdzie się tego nauczyłaś? W takiej sytuacji dziewczyna (i to nie jedna!) potrafi odpowiedzieć – taaak?? Ale ja wcale nie jestem pewna siebie… Spuszcza wzrok i temat się urywa, jak to dalej pociągnąć?? Podobnie jak są 2 dziewczyny – integracja na kursie tańca – pytanie – skąd się znacie dziewczyny? (też polecane u Ciebie na stronie). Dziewczyny odpowiadają – nooo, znamy się 100 lat. I koniec. Znów rozmowa gdzieś utyka. Można liczyć na jakąś podpowiedź odn. dalszego kontynuowania rozmowy w tych sytuacjach co opisałem? :) Pozdrawiam i dzięki, że prowadzisz tą stronę!

    Reply

    Paweł Grzywocz March 19, 2019 at 18:22

    Bo wtedy trzeba historiami od siebie, komentarzami, inwestować, ośmielać. Np. “To super, ja mam dobrego kolegę, którego znam od przedszkola. To bardzo cenne taka relacja, bo dzisiaj, jak się ma 1 przyjaciela, to bardzo dużo. Większość ludzi ma zero. Czyli znacie się od też od przedszkola?” i wtedy powinny coś więcej ujawnić. Ewentualnie, gdyby znowu nic Ci nie dały, to możesz próbować zmienić temat na inny, np. co lubią robić dla relaksu albo jakie mają zainteresowania. Gdy znowu nic Ci nie dadzą, to masz prawie pewność, że ona albo nie chcą rozmawiać. Popracuj wtedy nad uśmiechem, pewną siebie mową ciała, byciem bardziej wyluzowanym. A czasami to prostu niezainteresowane dziewczyny, choćby wszystko super robił. Bez kontekstu z jakieś 50% i więcej dziewczyn może nie chcieć gadać, nie mieć czasu, mieć różne obawy, własne problemy itp. gdy oczywiście robisz wszystko płynnie, spokojnie, z uśmiechem. Jeśli robi się początkowe błędy, to nawet 90% dziewczyn może nie chcieć gadać bez kontekstu. No ale gdzieś się tego nauczyć trzeba, więc jak ktoś nie jest w stanie wyrobić statystyk w miejscach z kontekstem, to niech zagaduje gdziekolwiek. Odnośnie pewności siebie, to możesz skomentować, że pewnie ma super rodziców, którzy zawsze ją wspierali oraz rodzeństwo, że nie jest rozpieszczoną księżniczką. Możesz też ją pochwalić, że skoro stoi i rozmawia zamiast uciekać, to jest wystarczająco pewna siebie. Wspominałem o tym problemie 2 nagrania wcześniej: “Jak zacząć rozmowę z dziewczyną, przykłady, żeby zbudować pewność siebie”. Tam wspominałem, że czasami mówią, że np. mają tak od urodzenia i niewiele dają do skomentowania, więc wtedy lecę z tą gadką o rodzicach i pochwałą, że skoro stoi i rozmawia, to wystarczy, bo większość ludzi dzisiaj się boi, że chcesz im coś sprzedać albo nie mają czasu, wstydzą się. Potem zmiana na tematu, jakie ma zainteresowania, co lubi robić dla relaksu, żeby nie skupiać się cały czas tak bardzo na tej całej sytuacji ani na jej pewności siebie, bo jak zbyt długo się wsiądzie na ten temat, to dziewczyna może się poczuć skrępowana, nadmiernie analizowana. W każdy razie trzeba inwestować spostrzeżeniami, komentarzami, historiami, skojarzeniami od siebie i na początku nawijać, aby uspokoić te dziewczyny, że wszystko jest w porządku. One same nie wiedzą, co mają powiedzieć obcej osobie, więc mówią na początku z reguły mało.

    Reply

    Ma...sz ;D March 21, 2019 at 16:42

    Pytanie:
    To chwalenie dziewczyny (czyli bycie tym wyżej co daje aprobatę innym) to rozumiem, że do zastosowania w miejscu z kontekstem jak i bez? : )

    Np. w tańcu robiąc jakąś figurę to czy można dziewczynie, którą już znamy z zajęć, powiedzieć: “Ale jesteś giętka! trenujesz jakąś jogę?” (przy okazji myślę, że wtedy można zaczepić temat właśnie jogi, rozciągania się i pociągnąć temat).

    Offtop:
    Niektóre dziewczyny tak się stresują rozmową przy tańcu ze mną – ostatnio próbowałem coś porozmawiać/zainicjować z jedną o tym, że gdzies tam wyjechała (bo mi o tym wspominała wcześniej, ze jedzie do ciepłych krajów się wygrzać) – i to ja jakoś nie potrafiłem pociągnąć dalej tematu, bo w tańcu czasem ciężko jest się skupić na myśleniu o tym co chce się powiedzieć(albo to jeswt moja wymówka i poprostu jestem w tym słaby? ;D), ale byłem z tym spokojny, pewny siebie, uśmiechałem się – tj. czułem się, że to jest w porzadku i ostatecznie zacząłem robić z nią jakieś figury i zaprzestaliśmy rozmowę (bo jak rozmawialiśmy to robiliśmy zwykły krok i to śmiesznie wygląda, takjakby nic nie robimy i gadamy ;D), ale czułem jak jej takkk bardzo drżą ręce ze stresu i jak próbowała właśnie cos opowiedzieć. ;D I na koniec zajęć pod pretekstem wysłania nagrania z zajęć, chciała mój fb czy inny komunikator. Na co odpowiadam, że wolę interakcje w rzeczywistości i że nie używam za bardzo takich komunikatorów. Tzn. oczywiście mówiłem jej najpierw, że moge jej wysłać przez blutooth na co potem ona pytała o FB i inne komunikatory.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 21, 2019 at 17:14

    Ciężko jest tańczyć według określonych kroków i jednocześnie utrzymywać jakąś sensowną rozmowę. Może profesjonaliści tak potrafią, ale nie spodziewałbym się tego po osobach uczących się. Stąd może to być stresujące, że koleś chce ze mną gadać, a trzeba myśleć nad krokami.

    Reply

    Adam1989 March 19, 2019 at 18:41

    Super! Dzięki za te wskazówki. Od kilku miesięcy chodzę na dwa kursy tańca (różne szkoły, żeby mieć większy wybór ;) + różne wydarzenia kulturalne w moim mieście, więc jest co robić w kwestii nauki konwersacji. Kilka dni temu poznałem studentkę psychologii, odrazu było widać, że stęskniona za kontaktami z “normalnymi” facetami :) Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za to co robisz na tej stronie. Jest MOC!

    Reply

    Paweł Grzywocz March 19, 2019 at 18:45

    Dzięki za info, gratuluję działania i życzę dalszych postępów.

    Reply

    Andrzej March 19, 2019 at 22:45

    Paweł, kiedy będzie kurs 100 nagrań audio? Czekam z niecierpliwością ????

    Reply

    Paweł Grzywocz March 20, 2019 at 11:05

    Dzięki za zainteresowanie. Wkrótce wyślę więcej szczegółów.

    Reply

    Miron March 19, 2019 at 23:36

    Anger management po polsku :D wóch gniewnych ludzi ,Dobry film

    Reply

    Marek March 20, 2019 at 08:14

    Cześć Pawle, byłem ostatnio na dyskusyjnym klubie filmowym, tam poznałem dziewczynę. Rozmowa wyszła fajnie (tak sądze), dziewczyna uśmiechała się, dobrze reagowała na żarty. Na koniec bez problemu wpisała mi swój nr telefonu. Zadzwoniłem po 5 dniach, nieodebrała, ale po 1h napisała sms, w którym napisała, że ma dziś urwanie głowy i nie ma siły rozmawiać. Jako że akurat biegałem smsa zobaczyłem po kolejnych 2h, to było już po 22tej więc nie odpisywałem. Planuje zadzwonić po kolejnych 3 dniach, prośba o Twój komentarz, postępuje ok?

    Reply

    Paweł Grzywocz March 20, 2019 at 11:07

    Gdy dziewczyna odpisuje na Twoje połączenie, to w miarę możliwości zadzwoń najszybciej, jak Tobie i jej pasuje. Skoro biegałeś, a ona miała ciężki dzień, to następnego dnia będzie w porządku. W godzinach, gdy prawdopodobnie będzie wolna. Zwykle koło 19.30-20. Nie trzeba czekać kilku dni, bo ona odpowiedziała na kontakt. Co 2 dni można dzwonić, gdy było zero odzewu z jej strony. Oprócz piątków i sobót oczywiście.

    Reply

    JackSparrow March 20, 2019 at 15:30

    Kurcze, wartość mężczyzny stale rośnie. Pawle to twoje słowa, które potwierdzasz…sobą. Wyglądasz lepiej niż na nagraniach sprzed kilku lat + jakość wypowiedzi też jest lepsza :)

    Reply

    Paweł Grzywocz March 20, 2019 at 20:51

    No widzisz. To super, że dostrzegasz swój potencjał.

    Reply

    JackSparrow March 21, 2019 at 08:08

    Panowie – baczność! – tymi oto słowami rozpocząłem kilka miesięcy temu wiadomość zaadresowaną do Was z radosną informacją o wejściu w związek. Wczoraj natomiast rozstaliśmy się, na szczęście w zgodzie, spokoju i porozumieniu. Cóż, tak musiało być. Jeśli osoby, które tonowały mój zachwyt odczuwają teraz satysfakcję – w porządku, tak bywa. A jeśli chcecie dodać mi wsparcia i otuchy – będę ogromnie wdzięczny.

    Rozpoczynam teraz nowy etap w życiu. Z jednej strony odczuwam ogromny strach – obawę przed odrzuceniami, obawę, czy będzie mi się chciało działać, obawę, że mam już swoje lata (dokładnie to 27 z haczykiem). Z drugiej strony nabyłem cenne doświadczenia, raczej wiem jakie błędy popełniłem, robiłem mnóstwo nowych rzeczy, o których mogę teraz opowiadać.

    Postaram się już od dzisiaj działać, tak by podsycać pewność siebie i nie wpaść w stagnację. Pomimo bólu, dziękuję Ci Pawle, ponieważ te kilka miesięcy było najwspanialszym okresem mojego życia. (będę kontynuował moje relacje w kolejnych postach, ale teraz muszę odpocząć)

    Reply

    Paweł Grzywocz March 21, 2019 at 08:38

    Dokładnie, trzeba czasu, aby ochłonąć i być gotowym na związek. Tymczasem należy się cieszyć rozmawianiem z ludźmi, z kobietami i sobie powybrzydzać, bo jak się zbyt pochopnie wybierze, to potem to niepotrzebnie gniecie i zaburza balans życiowy. Poza tym gratuluję odwagi. Niewielu ją posiada. Mężczyźni z reguły wolą się męczyć.

    Reply

    markwahlberg March 21, 2019 at 11:06

    @ Jack,
    27 lat z kawałkiem to jeszcze całe życie przed Tobą. Każda kobieta jest treningiem przed kolejną. Lepiej być samemu niż z niewłaściwą osobą, a spotkanie jej to pewnie kwestia czasu. Pewnie wiesz gdzie były błędy i to doświadczenie możesz wykorzystać w przyszłych relacjach. Powodzenia

    Reply

    Anonim March 21, 2019 at 12:24

    Potwierdzam. 27 lat, co to za wiek. :) Ja Cię chyba też lekko tonowałem, że do 10 spotkań to nic nie wiadomo itd., bo Ty byłeś już taki zauroczony. Ale ta dziewczyna też bardzo zainteresowana się wydawała. Ciekawe, czy po prostu udawała, czy zabiłeś jej zainteresowanie, bo niby wyjścia są dwa. A może łatwo przyszło, łatwo poszło. Jednak stwierdziła, że to nie to. No ale na analizę jeszcze przyjdzie czas, to może nam napiszesz swoje przemyślenia. Powodzenia :)

    Reply

    Słaby_nick November 10, 2019 at 15:35

    Hej Jack,

    Szkoda… Zbieraj się do kupy póki co… Rany jeszcze świeże, więc nie ma co szaleć. Na analizę przyjdzie czas… Zauważyłem, że pomaga czytanie swoich własnych komentarzy ; )

    3maj się i do przodu…
    Pozdrawiam

    Reply

    Anonim March 21, 2019 at 12:21

    Takie mnie teoretyczne rozważania naszły, które się mogą nam przydać w przyszłości:

    1) co zrobić gdy dziewczyna, która Cię kiedyś odrzuciła (podawała wymówki, nie odbierała telefonu), wysyła Ci zaproszenie na FB, wznawia kontakt. Odrzucić to zupełnie, nie przyjmować zaproszenia, czy przyjąć, ale ucinać kontakt. To by było zabawne, gdyby się np. osiągnęło sukces, czy tak po prostu takie dziewczyny później by wznawiały kontakt. Z jednej strony myślę, że nie ma co do tego wracać i najlepiej by było odrzucić, no ale gdzieś Wasze drogi np. zawodowo mogą się jeszcze przeciąć.

    2) gdy nie ma się dziewczyny, ani dobrych sprawdzonych przyjaciół, to jak najlepiej podróżować, jechać na wakacje? Samemu to trochę tak jak samemu stać na imprezie i podpierać ścianę. Raz byłem sam na wycieczce zorganizowanej. Było całkiem ok, niby można poznać ludzi, ale były też dziwne momenty, w których zostawałem sam, bo było tam dużo par, znajomych, którzy się znali od lat, więc się na chama w to nie chciałem wcinać. Jest jeszcze opcja wspólnych wyjazdów z kolegami, których nawet lubię, ale to też nie jacyś wielcy moi przyjaciele i trochę inna bajka niż ja. Dlatego teraz to głównie gdzieś jadę, jak mam tam jakiś cel dodatkowy, pracę, a nie tylko na zwiedzanie/odpoczynek, co trochę bezcelowe mi się wydaje.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 21, 2019 at 13:40

    Jak w artykule w google: “Dziewczyna wznawia kontakt – sprzeczne sygnały”. Fb to w ogóle nieznacząca fikcja. Jakby na spotkanie zapraszała, to można iść z nudów, jak Ci nie szkoda czasu. Ale na fb? Co to za zaproszenie? Fb to śmietnik. To nic nie znaczy. Oczywiście bym nie zaakceptował, bo nie kolekcjonuję znajomych, z którymi się nie widuję regularnie na spotkaniach sam na sam. Jak podróżować? Wyszukaj artykuł: “Nie mam znajomych i jestem samotnikiem – jak znaleźć dziewczynę”. Można jechać samemu, można z kolegą, można z kolegami, można ze znajomymi z zajęć tematycznych typu taniec, klub mówców, konwersacje po angielsku czy z innych zainteresowań. A jak się nikt nie znajdzie, to samemu lub z wycieczką zorganizowaną. Nie trzeba cały czas tam się przylepiać do kogoś. Można trochę samemu, a trochę z wczasowiczami. Jak jesteś rozmowny, interesujący, to ludzie sami będą chcieli, żebyś z nimi spędzał czas. Warto też wyczuć, że czasami warto zrobić sobie przerwę i spędzić czas osobno, bo np. parka też powinna pobyć czasami sama, więc bym nieraz proponował, że może tym razem osobno spędzimy czas, żebyście mogli się sobą nacieszyć i ja pójdę sobie gdzieś tam potańczyć, pozwiedzać i musieliby mnie naprawdę nagabywać, żebym został z nimi i uwierzył, że tyle wspólnego czasu jest dla nich spoko. Z resztą ja bym się czuł, że się przylepiam, że utknąłem z nimi przez ich grzeczność, a nie chciałbym, żeby się zrobiło nudno, więc bym rotował tych znajomych i spędzał czas trochę z tymi, trochę z innymi, trochę samemu. Zależy też, jakie macie plany, bo jak się np. leży nad basenem albo na plaży, to nie trzeba i wręcz nie powinno się ciągle gadać, tylko sobie odpocząć i się wyciszyć również. Jak jesteś szczęśliwy w swoim towarzystwie, dobrze się ze sobą czujesz, to wszędzie miło spędzisz czas, a nawet wszędzie poznasz interesujące dziewczyny. Mało jest dziewczyn na wakacjach? Całe grupy są np. kiedyś z Dubaju/Arabii/Turcji czy w tym rodzaju uroda widziałem paczkę 4 do 5 dziewczyn po około 20 lat, które chyba mówiły po niemiecku i angielsku i po swojemu. Można poznać ludzi z różnych kultur. Przylepianie się na dłużej do Polaków jest wręcz nieco nudne.

    Reply

    Anonim March 21, 2019 at 23:10

    No racja, racja. Dzięki za komentarz.

    Reply

    Anonim March 22, 2019 at 08:27

    W ogóle to się zastanawiam, że trzeba to jakoś pozmieniać w życiu. Ciągle nie mogę zapomnieć o tej dziewczynie, u której byłem jesienią w domu. Utrudniają mi to na pewno wspólni znajomi i FB. Również to moje miejsce z kontekstem, gdzie w każdej chwili mogę ją spotkać. Wczoraj właśnie ludzie, których lubię spotkali ją tam i oczywiście fotka na FB wspólna z nią. Ja to skomentowałem, bo myślałem, że też o mnie chodzi w dyskusji, ale nic do niej i polubiłem. Ona zero reakcji, wszystkich ludzi ma w znajomych, mnie nie. Wściekłem się tym wszystkim, nie spałem pół nocy. W ogóle zauważyłem, że mocno wsiąkłem w to FB. Przez kilka lat miałem nieaktywne konto i tyle. Później przez zainteresowania i pracę się coraz bardziej tam uaktywniłem i tak to poszło.

    Teraz myślę, że ciężko by mi było z tym wszystkim zerwać. Z FB, znajomymi z tego miejsca i z tym miejscem, ale może to by było najlepsze rozwiązanie. Ewentualnie założyłbym sobie jakieś drugie konto anonimowo, jeśli byłaby taka konieczność. Tylko do pracy, zainteresowań i żadnych znajomych bym tam nie miał. A na stare konto bym nie wchodził. Trzeba by iść na odwyk. :) W ogóle myślę też o totalnej zmianie. Może zmianie miasta, czy kraju, zmianie pracy, odcięciu się od tego wszystkiego, bo widzę, że mnie strasznie męczy obecna sytuacja, która jest patowa. Może powinienem poszukać czegoś nowego i zacząć od nowa. Ty chyba miałeś jakieś artykuły a’propos dziewczyny z miejsca pracy, jak się odkochać itd. Pamiętam, że po prostu najlepiej zmienić pracę, znajomych, usunąć fotki. Zmienić życie jednym słowem.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 22, 2019 at 09:11

    To był artykuł: “Jak zapomnieć o dziewczynie w 3 krokach”. Poza tym rozwiązaniem jest zdrowe poczucie wartości i poznawanie wielu nowych dziewczyn. Wówczas myślisz o tych nowych interakcjach, wyciągasz wnioski, uczysz się, inspirujesz, gdy wychodzi, a jakiś niewypał z tą dziewczyną, o której piszesz staje się mglistym wspomnieniem. Ewentualnie może będziesz o niej wspominał z sympatią, bo się zauroczyłeś, ale wtedy bierzesz sobie za cel znaleźć kilka takich dziewczyn, jak ona, tylko że lepszych. A Ty się katujesz jakąś beznadziejną sytuacją. Tkwisz w miejscu.

    Reply

    Michał Lxxx March 21, 2019 at 14:23

    Jack Sparrow,
    trzymałeś się programów 12 randek i 12 kroków do związku ?

    Jaka była przyczyna Twojego rozstania ?
    Ile łącznie czasu się znaliście, od momentu 1 rozmowy zapoznawczej do teraz, czyli rozstania ?

    Reply

    JackSparrow March 21, 2019 at 15:00

    Hej, moim zdaniem trzymałem się na 80-85%, czyli dość mocno. Niestety dystans i odsuwanie się tu nie zadziałało, bo kończyło się to awanturą, że za nią nie tęsknie, nie interesuje mnie jej los itd (toksyczność). Do tego różnica charakterów (ja rozwój biznesu, sprawy codzienne na boku), ona bardziej domatorka (ma być ładnie posprzątane i ugotowane) i z niższymi ambicjami. Równe 9 miesięcy.

    Nie było nudy, zazdrości, kontroli, pieskowania. Nie zapuściłem się i nadal miałem atrakcyjny styl życia. Nic raczej nie byłem już w stanie z tego wyciągnąć.

    Reply

    Anonim March 21, 2019 at 18:17

    No ale to chyba dobrze, że byłby taki podział Ty biznes, a ona dom? Tradycyjny model i podział obowiązków, każdy miałby swoją działkę. Czasem się zastanawiam, czy to jednak nie było przegięcie z tą niedostępnością w związku. Jednak czasem może można się było zainteresować, zadzwonić. Chociaż ona też to mogła zrobić jak chciała. Oczywiście nie wisieć na telefonie codziennie. No ale to wszystko trzeba wyczuć.

    Reply

    Ma...sz ;D March 21, 2019 at 18:32

    Jack, mówisz “dystans i odsuwanie sie tu nie zadziałało” – wręcz przeciwnie! Stary właśnie za pomocą tego odkryłeś, że ona oczekuje takich zapewnień, że tęsknisz i interesujesz się(nadmiernie) tym co ona robi(jako dowód Twojego zainteresowania. Super randki, brak nudy, kontroli, pieskowania – czyli atrakcyjny facet to jej za mało, ona potrzebuje kogoś kto będzie ją zapewniał o tym jaka ona to jest wspaniała i jak bardzo za nią tęskni), a tak na prawde ona sama nie potrafi funkcjonować, jest niedowartościowana! Ciesz się, że właśnie to odkryłeś i to skończyłeś bo potem byś się męczył 10x. Typu, dawałbyś jej tą uwagę (po ostatecznych negocjacjach byś wymiekł bo niechiałbyś by była “smutna”), ale w końcu ona stwierdziłaby, że to i tak jej za mało i że cie powkur#%@ i zobaczy jak reagujesz, czy Ci na niej “zależy”, jak sobie poflirtuje na Twoich oczach z jakimś kolesiem.

    Co do różnicy charakterów – zainteresowana dziewczyna będzie przejmować Twoje podejście do życia, będzie chciała Ci tym zaimponować, będzie chciała się DOSTOSOWAĆ do Ciebie, internalizować Twoje wartości, sposób mówienia, styl życia.
    Jeśli tego nie robi: nie zainteresowana. A czemu? To już cie nie obchodzi, tylko wiesz by iść dalej. :) :)

    Reply

    Ma...sz ;D March 21, 2019 at 18:48

    Moje przełamanie się z dziś, chociaż czułem się z tym swobodnie takze nie wiem czy to takie przełamanie: sytuacja z przed chwili: gdy wybrałem się do sklepu po ciastka owsiane pod pretekstem: “kupie sobie najpierw nagrodę a potem zagdam do jakiejś dziewczyny” (czasem próbuję się tak motywować, że jak coś się NAJPIERW przełamię to POTEM kupię sobie Bio ciastka owsiane od których uzależniony jestem ;D – a tu ewidentnie moje uzależnienie mnie przechytrzyło i pierw kupiłem nagrodę.. a by zapracować na nią to pewnie bym znów przełożył). No i tak, byłem w sklepie, stałęm w kolejce a za mną jakaś dziewczyna, akurat druga kasa została właśnie otwarta, a ona nie poszła do niej tylk ostała dalej za mną. No i nic nie zrobiłem/nie zagadałem(czasem zdażało mi sięprzy kasie zagadywać do dziewczyny, gdy zauważyłęm w jej zakoupach coś z czym jakis temat mi się skojarzył). Po wyjściu ze sklepu Ona akurat szła w tym samym kierunku co ja, troche mnie wyprzedziła i coś jej wypadło – czego nie zauważyłem na początku i dopiero gdy jak ona się po to cofnęła to zauważyłem, ze jej coś wypadło – i tak jakoś z automatu stwierdziełm, że powiem cokolwiek, i powiedziałem: “oj!”(po czym miałem 0.1 s myśl: “cholera, “zagadalem” takim czymś nie mając nic kompletnie przygotowanego, wypada coś jeszcze powiedzieć! Przełamać się!”) i na poczekaniu szybko do głowy mi przyszło powiedziałem: “akurat nie zauważyłem, że to Ci wypadło bo szukałem czegoś w plecaku(ciastka wyciągałem ;D ;D) i musiałabyś znów wrócić do tego sklepu po to i stać w tej długiej kolejce.. ;D” – i w tym czasie akurat miałem ciastko w ręku (wspomniane wcześniej oszustwo z nagrodą i zapracowaniem na nią.. ;D) i po tym jak do niej zagadałęm to swierdziełm, że sobie je mimo wszystko zjem a ona niech sobie idzie dalej, nie bede przeciez tak ciastka dlugo trzymać w ręku, ba, głodny strasznie byłem. I tak, chwile szliśmy akurat obok siebie równym krokiem, mi zajęło z 10s zjedzenie tego ciastka.. ;D I jak je zjadłem to znów się odezwałem: “masz tak samo szybki krok jak ja!” na co rozpromieniona coś mi odpowiedziała i ja potem Trochę zainwestowałem w rozmowę tym, że z mamą jak gdzies zawsze szedłem jak bylem maly to ona szybko szła, że ledwo nadążałem. Masakra jak ta dziewczyna miała 0 oporów by baaaaaardzo blisko mnie stać, uśmiechała się i też jakąś historią się odwdzięczyła. ;D Także to oszustwo z ciastkami -nagrodzeniem się za nic – mi nie wyszło, zasłużyłem na ciastka. Jestem podwójnym agentem ciastkowym. ;D
    No i po chwili życzyłem jej miłego dnia bo akurat skręcałem gdzie indziej. Tyle z mojego przełamywania się. Z drugiej strony mogłem troche bardziej poćwiczyć prowadzenie rozmowy/flirtowanie – co bym zrobił, gdyby szła dalej w tym kierunku co ja, ale głupio mi byłoby powiedzieć do osoby z ulicy: “odprowadzę Cię!” i iść z nią kawałek.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 21, 2019 at 19:25

    Przy takim sytuacyjnym komentowaniu czegoś trzeba po chwili zapytać: “Jak masz na imię?”, potem zmienić temat na nią, czy np. mieszka tu od urodzenia czy się przeprowadziła i że jest taka pewna siebie, potem kolejne zainteresowania. Jak się kończy wasza wspólna droga, to się zatrzymać i jeszcze pogadać. Kluczowe są te 2 elementy. Nr 1. Spytaj, jak ma na imię. Nr 2. Pogadaj o czymś osobistym z nią związanym. Bez tych 2 punktów ona najczęściej pomyśli, że jesteś tylko przechodniem, który coś tam gada i zaraz się zmyje. Nawet samo zapytanie o imię daje większe pole manewru, bo na przyszłość można do niej zagadać po imieniu, jak do znajomej. A tak, to co. Znowu ją zobaczysz i co powiesz? Zaś wszystko od nowa trzeba układać. To są takie proste rzeczy. Spytaj o imię.

    Reply

    Ma...sz ;D March 21, 2019 at 20:38

    Dzięki. ;)
    Faktycznie to daje komuś do myślenia, gdy się go zapyta o imię, że “on chce mnie poznać!”. ;D I też tak się czułem właśnie jak opisujesz, w roli otwartego gościa z ulicy, który tylko coś skomentuje i zara się zmyje. Chociaż w ostateczności, gdy już z nią rozmawiałem i jej bardziej się przyjrzałem to stwierdzilem, że jednak mi się ona tak nie podoba tak jak mi się wydawało. Tak czy siak małe przełamanie strefy komfortu doświadczyłem i zobaczyłem co z tego wynikło, tera będe wiedział jak to dalej popchnąć w podobnej sytuacji. ;)
    Ale mam na celowniku inną dziewczynę, która mi się podoba, o której pod Twoim artykułem kiedys wspominałem, że z gimnazjum z widzenia ją kojarzę i że na mieście natknęliśmy się pare razy i się spojrzeniami wymieniliśmy. No i tu myślę, że dobrym tematem będzie zagadać tym co polecasz: “Cześć! Ale ściągnęłąś mnie swoim wzrokiem! Kojarzę Cię od gimnazjum a nawet nie wiem jak masz na imię!” i potem pociągnąć: “a ty jeszcze nie wyjechałaś za granicę i ciągle tu jestes? ;D” i potem o osobistych tematach pogadać. Ale nie wiem kiedy się uda znów na nią wpaść.. ;D
    Tak czy siak super, że te artykuły robisz, odpisujesz na komentarze sprostowując wątpliwości i, co juz chyba wposminałem ze super: że nowy produkt wypuszczasz. :) :)

    Nawiązując do imienia:
    Ostatnio jak tanczyłem z dziewczyną ktorej nie znałem wcześniej, gdy podszedłem to uśmiechnąłem się + “czeeść!” i zaczęliśmy tańczyć, ona się tak odsunęła na chwile ode mnie i: “tak w ogóle to gosia jestem” i widziałem jej radość, że tańczy ze mną. ;D Poczułem podtekst: “fajnie by było jakbyśmy bardziej się poznali”. ;D (kurde, czuje jak dziewczyny widzą mój dowód społeczny w postaci tego, że tańczę z innymi dziewczynami i one się ciągle śmieją z tego co mówię/robię i potem te inne są takie rozradowane, ze tańczą ze mną). I ów Gosia nie zakapowała mojego: “o, co za nietypowe imię!” i dopytywała: “naprawde?? Napewno chodzi o imię Małgorzata??”. I potem jej powiedziałem jak to jest u facetów z prowadzeniem w tańcu(czym sobie troche strzeliłem w kolano): “gdy równocześnie się mówi i prowadzi w tańcu to jedno z dwojga opcji do wyboru jest: albo będę dobrze tańczyć i mieszać mówienie tego co mam na myśli, albo będę mówić co mam na myśli a mieszać kroki”. Na co odparłą bym tańczył zatem – po czym poczułem, że strzeliłem sobie tym co jej powiedziałem sam w kolano.. ;D Ale nie mam co siętym przejmować bo pewnie jeszcze z nią będę tańczyć i będę mógł sobie potem jaja robić, że “to teraz chodz sobie popsujemy kroki”. ;D

    Reply

    Paweł Grzywocz March 21, 2019 at 21:29

    Nie wiadomo, czy ta znajoma z czasów gimnazjum ściągnie Cię wzrokiem. Wystarczy zwykłe: “Cześć, co słychać, kojarzę Cię z gimnazjum. Jak masz na imię? Nadal tu mieszkasz? :) ”, a ją poznawać i zmieniać tematy na bardziej wesołe typu wakacje, podróże, marzenia, wspomnienia. A odnośnie tej drugiej, to dziewczyna jest nastawiona, że teraz ćwiczycie taniec i to nie jest czas na pogawędki, więc Cię sprowadziła na ziemię, że to są zajęcia z tańca a nie z rozmowy. Czas na rozmowę jest na przerwach, przed zajęciami, po zajęciach, a w trakcie ograniczałbym rozmowę do minimum i uczył się bardziej kontaktu wzrokowego, opanowania, żeby one się dobrze przy mnie czuły i czuły ode mnie opanowanie, spokój, obycie.

    Reply

    Ma...sz ;D March 21, 2019 at 22:08

    Dzięki. Jeśli ta dziewczyna, z czasów gimn, się spojrzy przez co najmniej 2s, gdy na siebie wpadniemy, to zastosuję to z tym wzrokiem, jeśli nie to, to co napisałeś. :)
    Cieszę się, że mogę Twoje podejście z Twoich produktów implikować w swoje życie(a dużo ich zaimplikowałem z PSW90 ;) , sposoby z JZD muszę pocisnąć bardziej, zaimplikować) i że wspierasz to stale będąc tutaj w kontakcie i korygujesz mnie. A piszę moje komentarze tutaj robię to mając właśnie w głowie, że gdzies tam w produkcie swoim mówiłeś by raportować swoje działania, czy się podeszło do jakiejś dziewczyny i zagadało. : )

    Reply

    Adam1989 March 22, 2019 at 21:31

    Pawle, jeszcze takie pytanie odn. regularnych spotkań z dziewczyną na kursie tańca. Zajęcia są co tydzień w czwartki. Ewentualne integracje (roztańczenie) w piątki co 2-3 tygodnie. Jeśli mam numer telefonu do dziewczyny i zgodnie z zasadami, o których piszesz (nie dzwonimy w piątki, soboty i niedzielę oraz spotkanie umawiamy na 2-3 dni wcześniej) to właściwie pozostaje tylko zadzwonić w poniedziałek i mówić spotkanie na środę? Bez sensu jest dzwonić w czwartek, skoro wtedy są zajęcia, w piątek nie dzwonimy, w soboty i niedzielę też nie. Jeśli znów zadzwonię we wtorek to pozostaje umówić spotkanie “na jutro”, czego nie polecasz (za krótki czas no i może jej nie pasować tak z dnia na dzień). Czy gdzieś w moim myśleniu widzisz błąd? ;) Ewentualnie w jaki sposób polecasz umówienie spotkania w takiej sytuacji? Wiadomo, że z dziewczyną można porozmawiać po zajęciach, ale krótko bo każdy jednak jest ciut zmęczony (i spocony mimo zmiany koszulki), na roztańczeniach to swoją drogą – tańczymy na luzie i rozmawiamy, ale jak przenieść relację na grunt randkowy, moim zdaniem pozostaje właściwie tylko taki układ dni – telefon w poniedziałek i umówienie spotkania na środę.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 22, 2019 at 21:44

    Tak albo z niedzieli na wtorek. Niedziela to koniec weekendu i można wtedy dzwonić lub się umawiać.

    Reply

    Ma...sz ;D March 23, 2019 at 10:59

    O, super pytanie zadałeś. Ja jestem na kilku kursach tańca i dopiero przymierzam się do randkowania, także na pewno mi się przyda wiedza na ten temat, gdy już wystartuję. : )

    A wracając do tych dni o których Paweł powiedziałes kiedy dzwonić:
    czyli w przypadku Adama wchodza tylko 2 dni kiedy można dzwonić – hmm. nie będzie to zbyt przewidywalne później, że tylko dzwonimy w niedzielę lub w poniedziałek?
    Może właśnie po tych zajęciach w czwartek jak dziewczyna będzie naciskać na spotkanie to wtedy umówić twarzą w twarz, a jak nie będzie naciskać to nawet po rozejściu sie zadzwonić do niej i umówić spotkanie na niedzielę? Chociaż zastanawiam się czy wtedy nie wyglądałoby to tak jakoś zbyt desperacko, typu widzieliśmy się z dziewczyną na zajęciach z tańca i byliśm ytak bardzo głodni, że po zajęciach do niej potem dzwonimy by umówić spotkanie.

    PS
    Adam skąd jesteś? Bo domyślam się, że z dużego miasta, u mnie też roztańczenia w pt co pare tyg są ( i jeszcze się na nie nie wybrałem). ;D

    PPS
    Przymierzam się dopiero do randek bo dziewczyny z kursów(a to jest moje gówne miejsce kontaktu z dziewczynami), które są mną zainteresowane(i są w miare atrakcyjne) to ciągle coś mi w nich nie odpowiada i musiałbym się zmusić by iśc na randkę z taką, albo jak są dla mnie b atrakcyjne to ja się spinam za bardzo i wtedy nie zachowuję się na tyle swobodnie jak przy innych dziewczynach. ;D Nad czym oczywiście pracuję by to stępic.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 23, 2019 at 13:00

    Ważne, żeby nie powtarzać się co tydzień, czyli ktoś np. zawsze dzwoni i umawia się na ten sam dzień, a jeśli co 2 tygodnie to zmienia, to już nie jest takie zauważalne. Poza tym akceptujemy inicjatywy kobiety, więc gdyby ona chciała ustalić termin spotkania po zajęciach, to wtedy się zgodzisz na jej termin. Wówczas to ona napiera i nie ma tu żadnej desperacji z naszej strony.

    Reply

    Ma...sz. April 7, 2019 at 22:51

    Paweł, a umówienie się z dziewcznyna na po zajęciach byłoby ok?
    Zajęcia z tańca na które przychodzi też dana dziewczyna np. w niedziele, i zadzwonić do niej wcześniej, w czwartek, i umówić się na od razu na pójście na randkę po zajęciach. Czyli taka dodatkowa opcja do rotowania sobie co jakiś czas.
    Czy tym strzelamy sobie w kolano i jakos ukacamy swoją tajemniczość i niedostepność w ten sposób?
    Oczywiście w żadnym wypadku nie dopuszczamy do sytuacji, że na zajęciach umawiamy się na randkę na po zajęciach. ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz April 8, 2019 at 14:06

    Generalnie wolę unikać randek po zajęciach lub po pracy itp. bo zmęczenie może powodować słabszą atmosferę oraz nie chcę, żeby kobieta odbębniała spotkanie ze mną przy okazji po robocie albo po zajęciach, tylko żeby się specjalnie wyszykowała na spotkanie. Po zajęciach lub po pracy trzeba się trochę zresetować, odświeżyć. Nie jest to dobry czas na randkę. Traktowałbym to jako ostateczność.

    Reply

    Ma...sz. April 8, 2019 at 14:11

    Ok, rozumiem. Dzięki.
    A jeszcze pytanie: jak odpowiadać, gdy dziewczyna chwali nasze zachowanie
    tj. bycie przewodnikiem/liderem w relacji?

    Chwalenia typu:
    -”podobało mi się, że tak mnie przeprowadziłeś”,
    -”to odwazne, że wolisz rozmawiać tak twarzą w twarz zamiast pisać”,
    -”podobała mi się ta Twoja stanowczość”.

    Odpowiedź, która mi do głowy przychodzi:

    -Cieszę się, ze Ci się to podoba.

    Masz na to jeszcze jakiś pomysł jak można odpowiadać dziewczynie, gdy nas chwali?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 8, 2019 at 17:01

    Oprócz tego można pytać: “Dlaczego?” oraz “Co dokładnie Ci się w tym podobało?”, żeby mogła opowiedzieć o tym więcej, a potem “Dzięki”, “To super”, “Tak powinno być”, “Właśnie tak masz się czuć”, “Miło mi”.

    Reply

    Ma...sz. April 8, 2019 at 19:28

    Ogromne dzięki – o to mi chodziło, na pewno wykorzystam te pytania i odpowiedzi – ciekaw jestem reakcji dziewczyn, którym tak odpowiem. :)

    Reply

    Ma...sz. April 9, 2019 at 00:05

    Dziewczyny zawsze mnie tak zagną jakimś tekstem adorującym moją osobę, że potem coś głupiego odpowiem bo nie wiem jak zareagować.

    Sytuacja, która często mi się zdarza jak nie ma mnie jakiś czas na zajęciach i potem wróce:
    - “Dawno Cię nie widziałam!”
    - “mylałam, że zrezygnowałeś!”

    I tak jak na drugie umiem odpowiedzieć typu:
    - “możesz odetchnąć z ulgą, jestem jednak póki co” (czy nie jest to za aroganckie?)
    - “jestem jednak!”
    (jak masz jakieś sugestie co jeszcze mógłbym odpowiadać to by było super)

    Tak na pierwsze tj: “dawno cie nie widziałam” – nie mam pojęcia co odowiedzieć i odpowiadałem głupie i moim zdaniem słabe i zamykające potencjał na rozmowę:
    -”no widzisz”

    Może mógłbym też zastosować w tym przypadku właśnie:
    -”Możesz odetchnąć z ulgą, już wróciłem!” (tylko dalej nie wiem czy to nie za aroganckie)

    albo może najlepiej by było zastosować:
    -”no to zaraz to nadrobimy!”?
    -”zatem chodź, nadrobimy to”?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 9, 2019 at 09:04

    Najlepiej w takich sytuacjach jest uzewnętrzniać jej zainteresowanie, czyli w tym przypadku: “A co, tęskniłaś?”, “Bardzo tęskniłaś?”, “Jak bardzo tęskniłaś?”, “A co, myślałaś o mnie? Dlaczego/Jak często?” albo nawet nawiązać do wymiany kontaktów: “Mogłaś do mnie zadzwonić…”, ona: “Ale nie mam Twojego numeru.”, Ty: “Ok, to jaki jest Twój nr telefonu?” i możesz puścić jej sygnał albo “To zapisz sobie mój numer i puść mi strzałkę”. Inne: “Co jeszcze o mnie myślałaś? ; )”, “A co, chciałaś mnie jeszcze zobaczyć?”, “A co, chciałaś mnie jeszcze chociaż raz zobaczyć?”… “To ile razy chciałaś mnie zobaczyć?”, “Może zapisz sobie mój numer/Mogę podać Ci mój numer na wypadek, jakbym miał więcej nie przyjść ; )”.

    Reply

    Ma...sz. April 9, 2019 at 14:10

    Na pewno zastosuję. :)
    I rozumiem, że gdy dziewczyna odpowie pozytywnie na te pytania czy tęskniła, a niekoniecznie chcemy z nią randkować i brać od niej numer, to wtedy mogę odpowiedzieć:
    -”miło mi”
    -”cieszę się”
    -”to dobrze”.

    Adam1989 March 23, 2019 at 15:08

    Ma..sz: jestem z Poznania :)

    Reply

    Ma...sz ;D March 24, 2019 at 17:03

    no to chodzimy do tej samej szkoły tańca. ;D
    Swoją drogą jeśli Twoj nick to Twoj rocznik, to jesteśmy też rówieśnikami.
    Chętny na jakiś kontakt? ;)

    Reply

    Ma...sz ;D March 24, 2019 at 17:44

    *oczywiście przecinek miał być za “to”.

    Reply

    Adam1989 March 26, 2019 at 16:14

    Poważnie chodzimy do tej samej szkoły tańca??? Pewnie, że chętny na kontakt, ale ciekaw jestem jak to wydedukowałeś ;)

    Reply

    Ma...sz ;D March 26, 2019 at 18:35

    Kolejne przełamanie się z dziś, nawet podwójne (tj. zagadanie i jeszcze poczekanie na dziewczyne, pokazując w ten sposób moje zainteresowanie, i dalsza rozmowa):

    Kolejka do lekarza, siedzi dużo ludzi starszych/w średnim wieku i przyszła też młoda dziewczyna może z 19lat. Na samym starcie jak ona przyszła to sie pytała kto ostatni i powiedziała na którą godzinę ona jest umowiona – ja od razu jaja sobie z tego porobiłem trochę, bo czas na ktory jest się umówionym zdecydowanie odbiega od czasu na który rzeczywiście się wejdzie do gabinetu lekarza. No i tak ona gdzies tam stanęła i po jakimś czasie usiadła tam gdzie bylo miejsce – czyli akurat obok mnie. Po paru chwilach, nawiązując do jakiejs zaobserwowanej sytuacjizagadałem do niej o coś apropo kolejki i że ludzie zazwyczaj przychodzą i w kolejke sie wciskaja bez rejestracji i że trzeba uważać i jaja sobie robiłem, że dziecko które przyszło(błąkało sie po przychodni) to chce się wciąć nam w kolejke pewnie przed nas. Potem gadałem z nią o tym co by robiła jakby musiała 9h czekać w kolejce (wspominałęm jej, ze mi się tyle zdarzyło czekać i że chyba z wszystkimi ludzmi w kolejce gadalem co komu dolega). Na co mi odowiedziała, ze “wisiałabym na telefonie i z kimś pewnie gadała albo muzy sluchala” i tego też się uczepiłem żartując, ze ciekawe czy słuchawki by wytrzymały jakby to zrobiła(trochę poczułem, że gafa to była bo dziewczyna miała taką sylwetkę, nie że otyłą tylko no widać, że nie ćwiczy ;) , ale w ostateczności myślę że uznała to za żart mimo wszystko) i potem coś o swoich słuchawkach opowiadałęm jak mi się wiele razy zerwały i za 5 razem jak oddalem je na gwarancje to naprawili tak, że są teraz nie do zajechania i moge wyrywać je z gniazda i nic się z kablem nie dzieje. I w pewnym momencie, gdy jej opowiadałem o sluchawkach, musiałem szybko wstac i isc sobie zająć miejsce blisko gabinetu by ktoś mi się nie wtrynił, wtedy przesiadając się kawałek dalej mówiłem: “radzę ci potem tez to zrobić” (co potem widziałęm, że jak ja wchodzilem do gabinetu to ona szybko przyszla i się uśmiechnęła do mnie jak siadala na moim miejscu). I potem w gabinecie lekarza sie zastanawiaelm jak oddać strzał i zabrać od niej nr., chcialem na początku jak będziemy sie mijac przy wejsciu do gabientu, gdy ja będę wychodził, by strzelic do niej “jaki ejst Twoj nr??”, ale nie bylo to możliwe bo od razu sie wchodzi do gabinetu. Tak więc stwierdziłem, że poczekam na nią przed przychodnią. Podkreślę, że ja to robię w ramach treningu głównie, a z wiekszą motywacją gdy mi sie dziewczyna podoba do tego podchodze, a ta mysalem ze mi się podoba, ale w przychodni było gorsze światło i też jej sylwetce i twarzy nie moglem sie dobrze przyjrzęć. ;D Gdy stałęm przed przychodnią i czekałem az ona wyjdzie to zastanawaielm się jak tutaj wybrnąć z tego, że specjalnie na nią czekam.. ;D Jak już wyszła, swoją drogą jak ją zobaczyłem w pelnym świetle stwierdziłęm że kompletnie mi się ona nie podoba jednak, wtedy nawiązałem do tego, że nie dokończyliśmy rozmowy wtedy co musiałem wstać i zająć swoje miejsce i że czułem nieodpartą potrzebę by tę rozmowe z nią dokończyć(trochę byłem tym tłumaczeniem się zestresowany i pewnie wyszło to tak, że wyglądało że jestem niepewny siebie, z kolei wcześniej w przychodni to wszystkich ludzi zagadywałęm przy tej dziewczynie, sprzataczkę, pielęgniarkę, kogoś w kolejce i ci ludzie reagowali śmiechem i pozytywnym feedbackiem – także ta dziewczyna wcześniej widziała mój dowód społeczny) i widziałęm jej niechętną reakcję, gdy jej zakomunikowałem, że na nią czekam. ;D No i tak zapytałem się w którym kierunku ona idzie – hahaha, widziałęm, że ją tym pod ścianą postawiłem, że nie ma jak się wyplątać z tego, zę będę ją odprowadzać – długo się zastanawiała jak mi odpowiedzieć, to też jej powiedziaęłm, że tylko 1 min ją odprowadzę, ale wiedzialem już na czym stoje. ;D Ona jeszcze dopowiedziała, że w tą 1 min to zdąże ją do domu odprowadzić bo blisko mieszka. No i tak wracaliśmy, chwile pogadaliśmy dalej o pierdołach, mówiła mi jaką to jest blondynką odnośnie swojego telefonu i coś tam jaja sobie robiłęm mówiąc: “Ale z ciebie informatyk”(ale rozmowa kompletnie bez szału, trochę mnie zbiło z mojej pewności siebie jej reakcja na to że na nią czekam, dlatego tak) i jak doszlismy do jej bramy to stwierdziłęm, że 1. ona nie podoba mi się z wyglądu kompletnie 2. czuje ze za malo bylo w tej rozmowie fajnych emocji/tematów 3. ja jej sie nie podobam – to nie ma co pytać o numer. ;D I jak jużpo tej minucie doszliśmy faktycznie pod jej bramę: “To miło się gadało, na razie!”. ;) Wtedy poczułem fajniejsze emocje, że udało mi się przełamać.. przełamać bycie ocenionym przez obca dziewczyne w takiej sytuacji gdzie pokazałem aż nadmiernie swoje zainteresowanie czekając na nią( rozumiem, że mogła się wystraszyć albo pomyśleć niewiadomo co – ale jak się z nią żegnałem nie pytając się jej o numer to czułem, że zrozumiała że jestem normalnym gościem a nie jakimś napaleńcem czy niewiadomo co). I po takich akcjach mam też wtedy wiecej odwagi by mówić obcym dziewczynom na ulicy “cześć” – co też potem zrobiłem jak wracałem dalej. ;D Także mimo wszystko czuje satysfakcję.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 26, 2019 at 19:02

    Super doświadczenie, o to chodzi. Też bym poczekał przy wyjściu i chwilę pogadał tam tak, jak to zrobiłeś. Niekoniecznie bym ją odprowadzał, bo nie chciałbym, żeby spanikowała, że będę znał jej adres i ją nachodził czy coś. A treść rozmowy to jest kwestia praktyki. Dzięki częstym rozmowom nabiera się co raz większego dystansu, luzu, pewności siebie, a tym samym atrakcyjności.

    Reply

    JackSparrow March 29, 2019 at 17:18

    Pawle często robię podobnie, że na przykład gdzieś gadam wewnątrz z dziewczyną a potem czekam na nią przy wyjściu, czy razem idziemy na przystanek. Takie działanie jest OK? Ogólnie dość często ciężko jest zabrać od razu numer, jak na przykład…podczas kursu tańca czy jakichś grupowych dyskusji. Troszkę tego nie lubię, no bo to takie czatowanie na kogoś, ale to chyba nasza rola przebijać się przez mury? :)

    Reply

    Paweł Grzywocz March 29, 2019 at 21:16

    Ja to robię tak, że gdy się skończą zajęcia, to w taki sposób się zachowuję, obserwuję, rozmawiam, żebym w tym samym czasie wychodził, co dziewczyna, z którą chcę rozmawiać. Czasami można już z nią rozmawiać bezpośrednio po zajęciach i razem z nią się ubierać i wychodzić. Czasami można tak zakończyć rozmowę z kimś innym akurat wtedy, gdy ona zakłada kurtkę i zbiera się do wyjścia. Zależy też, jaki to rodzaj zajęć, bo po niektórych jeszcze chwilkę ludzie rozmawiają na sali, a na innych od razu idą np. do szatni. W każdym razie warto przyjąć tak wolne tempo, żeby wyjść równo z dziewczyną albo moment za nią, żeby zagadnąć ją przy wyjściu. Jest to o wiele lepsze niż stanie pod drzwiami budynku, gdzie wszyscy wychodzący się patrzą, czemu tam stoisz, a niektórzy pytają, na kogo czekasz. O wiele lepiej jest wyjść razem z dziewczyną.

    Reply

    Ma...sz ;D March 29, 2019 at 21:31

    Mi sie tak wiele razy zdarzyło, że to dziewczyna/dziewczyny ewidentnie na mnie czekała, czasem nawet bezpośrednio pytając: “idziesz?”, albo właśnie miałem też tak pare razy jak Paweł mówi, że dziewczyna(czy jakaś para/grupa) pierwsza wyszła i potem ja za nią jakoś szedłem kawałek i doganiałem, i zagadywałem i to było spoko. Raz miałem sytuacje, że w szatni zostałem tylko ja i dziewczyna, ktora mi się jakoś tam podoba od której widziałęm też mocne oznaki, że mnie bardzo lubi i dlatego miałem tę pewność siebie by potem w szatni nie stać jak ciapa będąc już ubrany i czekać na nią nic nie mówiąc – co by dziwnie wyglądało, czy też wracać samemu i stracić okazję na pogadanie, i zobaczenie jak to pójdzie.. i wtedy powiedziałem odważnie do niej, będąc już ubranym i ewidentnie wyglądając, że czekam na kogoś(a tylko ona w szatni została ze mną): “poczekam na Ciebie i Cie odprowadze kawałek” – ale podkreślam, miałem tą pewność, że ona jest mną zainteresowana, gdyby tego nie czuł to bym tak nie zrobił. No a jeśli takiego farta nie ma, że zostaliśmy sami z dziewczyna gdzieś w szatni, a wychodzimy z innymi ludźmi, to poczekać aż Ci którzy nas interesują wyjdą przed nami i potem ich dogonić. ;D Czasem jestem bardzo zły na siebie, ze za szybko wychodzę po zajęciach i tracę te okazję by pogadać z ludźmi.

    Reply

    Ma...sz ;D March 26, 2019 at 18:37

    Ten komentarz, gdzie raportuję swoje działania nie miał być w odpowiedzi na Adama komentarz. Eh. ;D

    Adam, co do szkoły tańca to tylko jedna szkoła tańca w Poznaniu ma roztańczenia w swojej siedzibie co pare tyg w piątki. ;)

    Reply

    JackSparrow March 24, 2019 at 08:23

    Słuchajcie. W środę zerwanie, a od czwartku zacząłem działać…3 zagadane dziewczyny. W piątek kolejne wyjście z domu (tym razem zagadanie przed zajęciami fitness, jednak do trochę starszych). W sobotę zagadanie na siłowni. Wszystko w porządku się wydawało, nie odczuwałem spadku pewności siebie (może troszeczkę, no bo odzwyczajony byłem od zagadywania). Powoli zapominałem o byłej.

    Jednak chciałem w praktyce przetestować słowa Pawła o ucinaniu związku. No i z piątku na sobotę umówiłem się z byłą. Ogólnie teraz się przeprowadzam, iż jeszcze jak byliśmy razem to ustaliliśmy, że ona mi pomoże w zakupie rzeczy do nowego mieszkania i urządzenia go. Mówię sobie “a zobaczę jak to jest spotkać się z ex, chociaż na koniec mi się trochę przyda”. 1 godzina spoko, luz, żarciki, ona mnie komplementowała nawet. 2 godzina – cięższe rozmowy o priorytetach i zmianach. 3 godzina przedłużająca się cisza, szklane oczy, jak ją odprowadziłem na przystanek to chciała mnie na końcu przytulić i wręcz ją odepchnąłem, po czym oboje wybuchliśmy żalem.

    Rozwaliłem 2 dni wracania do siebie. Wróciły wspomnienia, wrócił strach przed samotnością, wróciły papierosy. Potraktujcie to jako przestrogę. Ucinajcie moment rozstania do minimum. Wczorajszy dzień i teraz też (choć już trochę mniej) to ogromny ból. Co ciekawe, za tydzień miałem z nią spędzić praktycznie calutki dzień na sprzątaniu i przeprowadzce. Muszę to odwołać i poradzić sobie sam. Muszę wyciąć w pień tę relację.

    Reply

    Ma...sz ;D March 24, 2019 at 17:05

    Super wnioski, szczególnie ostatnie zdanie. Trzymaj się tego twardo, szczególnie w trudnych chwilach.

    Reply

    Ma...sz ;D April 13, 2019 at 02:15

    Paweł, jak zaczepić dziewczynę w przypadku, gdy ona nie zapamiętała mojego imienia i mi się o nie pyta?

    Moje propozycje odpowiedzi:
    -”Nie wiem jak Ty teraz się teraz zrehabilitujesz(że nie pamięta mojego imienia i udawać z uśmiechem urażonego)!”
    -”O nie! Nie wiem czy Ci to wybaczę!” i po niedługiej chwili milczenia przypomnieć swoje imię. Tak robiłęm zazwyczaj.

    Albo zapamiętała moje imię, ale nie ma pewności czy dobrze i mi się (trafnie)pyta: “czy ty miales na imię xyz?”
    Moje propozycje odpowiedzi takie same j/w.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 13, 2019 at 12:59

    Nie musisz się za każdym razem silić na jakiś super atrakcyjny tekst, bo to wtedy wychodzi na to, jakbyś nie miał poczucia wartości i próbował w dosłownie każdej sytuacji rekompensować jego brak jakimś wyszukanym “tekstem”. Czasami warto odpowiadać normalnie. Normalność też jest atrakcyjna. Dla ułatwienia można dodać trochę emocji i np. powiedzieć: “Mateusz, mogę Ci zapisać”, “Mateusz, zapisz sobie ; )”, “Mateusz, dla przyjaciół Matio ; )” albo “Tak, zgadłaś” na to ostatnie albo na wcześniejsze, gdy mówi, że nie pamięta: “A powinnaś ; )”, można też pociągnąć temat: “Nie masz pamięci do imion? : ) Ja też, dlatego zawsze wymawiam na głos imię nowo poznanej osoby, gdy się przedstawi, to wtedy mi łatwiej”. Można też po prostu powiedzieć jej imię “Mateusz, mam nadzieję, że tym razem zapamiętasz/nie zapomnisz”. Generalnie pełen luz bez napinki na bycie za każdym razem nie wiadomo kim.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 9, 2019 at 21:26

    Tak jest albo powiedzieć jej coś miłego: “Ja za Tobą też” albo ją zaczepić: “A ja za Tobą nie ; D”

    Reply

    Ma...sz ;D April 12, 2019 at 01:09

    Dzięki. Przyznam szczerze, ze ja to jestem bucowaty i takich miłych słów mało która dziewczyna może ode mnie usłyszeć – ba, nawet się tak wytrenowałęm by się tego wystrzegać i nawet nie odwzajemniać(stąd też mówię, że bucowaty się wydaję) – prędzej takie zaczepki z uśmiechem lubię stosować niż być odebranym jako przymilający się. Ale akurat w tym przypadku rozumiem, że odwzajemniamy to co dziewczyna powiedziała o tęsknieniu – i wtedy to jest dozwolone by być takim miłym i łechtającym ego dziewczyny w ramach odwzajemnienia. ;D

    Reply

    Słaby_nick November 10, 2019 at 18:52

    Mateusz… Uważaj byś przez te wszystkie reguły i przygotowane teksty nie zapomniał kim jesteś… Inaczej dziewczyna zakochuje się lub odrzuca kogoś kim w ogóle nie jesteś, a Ty masz coraz większe ciśnienie, czy czasem “nie wysypiesz” się przy kolejnym pytaniu/spotkaniu czy telefonie… Rozwijaj się i przygotuj tematy ratunkowe, jeśli są Ci potrzebne, ale bądź przy tym w miarę naturalny i spójny ze sobą, bo Twoja osobowość i tak wyjdzie na jaw… Celem jest to abyś taką osobowość stworzył i był z niej dumny, bo same techniki na dłuższą metę skończą się rozczarowaniem i frustracją…

    Pozdrawiam

    Reply

    Cancel reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: