Jak Poznać Dziewczynę Swoich Marzeń – Jak Poznawać 10 Kobiet Tygodniowo i Znaleźć Atrakcyjną Dziewczynę z Dobrym Charakterem

by Paweł Grzywocz on 25 March 2019

100 Rozmów Audio z nieznajomym i kobietami
jak zagadać do dziewczyny
jak i o czym rozmawiać z dziewczyną
jak poznać dziewczynę - 10 tygodniowo
jak zacząć rozmowę z dziewczyną przykłady

 

  
 
 
  
 
 
 
  
 
 

“Czy ta niezainteresowana dziewczyna myśli o Tobie tyle, ile Ty
o niej? Całymi minutami, kwadransami, wiele razy dziennie? Nie myśli, bo gdyby tak było, to już dawno by się umawiała na kolejne spotkania z Tobą! Dlatego przestań poświęcać jej swoją cenną energię życiową, swoje myśli i obdarz nimi nowe kobiety, które na to zasługują. Poznawaj nowe, ładne dziewczyny, a te “niewypały” staną się mglistym wspomnieniem.”

Jak poznać dziewczynę swoich marzeń? Jak poznawać 10 dziewczyn tygodniowo?

Dlaczego miałbyś poznawać akurat 10 dziewczyn tygodniowo? Ponieważ, czy nam się to podoba czy nie, to większość poznawanych dziewczyn ma swoje sprawy, swoje życie, swoich chłopaków, swoją osobowość i urodę, więc nie każda będzie nam się podobać oraz my też nie będziemy się każdej podobać.

Obojętnie, czy poznajesz dziewczyny w miejscach z kontekstem czy bez kontekstu
w codziennych sytuacjach, to normalnym jest, że jakieś 70% poznawanych kobiet już ma chłopaka, męża, narzeczonego albo są w trakcie rozstania lub świeżo po rozstaniu albo mają jakieś problemy ze sobą, obiekcje, podejrzenia, brak zaufania albo nie jesteś w ich typie albo ona nie jest w Twoim typie itp.

jak poznać dziewczynę

Jak poznać dziewczynę, która chce poznać nowego chłopaka?

Oczywiście warto spytać o kontakt po udanej rozmowie od takiej dziewczyny, która się np. rozstaje albo, gdy ma chłopaka, to pytaj, kiedy ślub, a jeśli ona z nim nie planuje kolejnych 5 lat, to mów, że zadzwonisz za pół roku sprawdzić, czy jest wolna. Często takie dziewczyny w okresie rozstania podają nr telefonu, a za miesiąc już są wolne.

Jest o tym rozmowa nr 2 w nadchodzącym programie z podejściami. Dziewczyna początkowo nie chciała zostawić kontaktu, więc spytałem, czy ma męża itp. a ona na to, że jest w trakcie rozstawania się z chłopakiem poznanym kilka miesięcy temu na Tinderze. Powiedziałem jej, że to się świetnie składa i żeby zostawiła jakiś kontakt,
to się odezwę, gdy będzie wolna
. Podała z uśmiechem.

Jak poznać dziewczynę do związku, skoro wszystkie są zajęte

Nierealistyczne i naiwne jest dla mnie poznawanie np. 2 do 4 nowych dziewczyn miesięcznie i zdziwienie pt.

  • “Wszystkie dziewczyny są zajęte albo niezainteresowane albo mi się nie podobają.”
  • To normalne, gdy poznajesz tak mało dziewczyn.

    Jak poznać dziewczynę przez Internet? Pisanie do setek albo do wielu dziewczyn
    w Internecie nie ma dla mnie sensu, ponieważ:

  • jak poznać dziewczynęwiększość kobiet jest tam, żeby się karmić uwagą, dowartościować.
  • dziewczyny często oszukują z wyglądem albo wyglądają jakoś inaczej na żywo
  • jest tam tyle piszących do niej samców, że nawet jak się początkowo odróżnisz, to po chwili ona jest tak przytłoczona wiadomościami, że nie da rady odpisać
  • nie mogę zaprezentować mojej pewności siebie, odwagi, męskości, jak przy zagadaniu twarzą w twarz
  • ona nie musi mi nawet
    z grzeczności poświęcać ani chwili, jak to ma miejsce na żywo, dzięki czemu nieraz udaje się rozwinąć rozmowę, tylko po prostu nie otworzy nawet mojej wiadomości, bo ma ich setki.
  • nie widzę osobowości, a potem na spotkaniu ona może okazać się drewnem
  • muszę długo pisać, żeby w ogóle doprowadzić do spotkania (2 x 30 minutowy czat lub 5 wymian mailowych, a często trzeba dłużej pisać, a do spotkania i tak nie musi dojść, a to konsumuje mnóstwo czasu.
  • Być może dla niektórych ludzi Internet to dobre miejsce do poznawania dziewczyn. Ja to polecam jako dodatek, gdy nie masz nic do roboty, aczkolwiek i tak wolałbym ten czas spędzić inaczej.

    Często całymi dniami pracujemy przy komputerze, izolujemy się od ludzi, więc próba poznawania dziewczyn przez Internet jest dalszym izolowaniem się i “cofaniem”
    w rozwoju komunikacji interpersonalnej.

    jak poznać dziewczynęNa co dzień mogę zagadać od 1 do 3 dziewczyn dziennie i na każdą poświęcić około 2 minut, jeśli żadna z nich by nie chciała dłużej pogadać, a jeśli zbuduję 10 minutową rozmowę, to już się na tyle dobrze zaprezentowałem, że dziewczyna nie będzie mieć takich obaw przed spotkaniem, jak przed nieznajomym kolesiem z neta.

    Gdy dobrze zagadasz i poznasz dziewczynę twarzą w twarz, to ona potem nie ma takich obaw przed spotkaniem, jak przed nieznajomym z sieci.

    W Internecie muszę godzinami szukać ciekawego profilu, analizować opis lub jego brak, komponować wiadomość na podstawie samego wyglądu, pisać kolejne wiadomości. To masywna strata czasu i brak rozwoju pewności siebie.

    Jeśli nie masz zbudowanej pewności siebie i gadki, to trzeba by potem udawać pewnego siebie na randce, bo nie ma się tej pewności siebie z podejść, więc pierwsza randka jest również dość stresująca i szybko kończą się tematy.

    Jak poznać dziewczynę, która jest wolna, ładna i zainteresowana?

    Najczęściej wolną, ładną kobietę, która ma trochę zaufania, otwartości, pewności siebie, zainteresowania Tobą, która pogada dłużej i uda się zbudować rozmowę i solidny kontakt uda się poznać, gdy zagadasz z 5 do 10 dziewczyn.

    Można to zrobić w 1 dzień lub w tydzień. Najlepiej codziennie się do kogoś odezwać
    i poznać jakąś dziewczynę, bo wtedy masz taki nawyk, styl bycia, swobodę, a gdybyś tylko 1 raz w tygodniu zagadywał do 10 dziewczyn, to może Cię to przytłaczać, jak np. ciężki trening całego ciała na siłowni 1 raz w tygodniu, który trwa 3 godziny, zamiast zrobić poszczególne partie 2 do 3 razy w tygodniu po około 40 minut.

    Jak poznać wartościową dziewczynę – poznawaj różne kobiety

    Jedna, ładna, wolna, otwarta, rozmowna, chętna na spotkanie dziewczyna tygodniowo to całkiem uspokajający wynik, zakładając, że jest to tylko 1 dziewczyna na 10. Jeśli popełniasz jeszcze podstawowe błędy, to może być czasami 0 randek, a jeśli robisz to co najmniej dobrze, to mogą być 1 do 3 randki na 10 dziewczyn.

    1 randka z nowo poznaną, interesującą dziewczyną tygodniowo albo chociaż szansa na taką randkę po udanej rozmowie daje nadzieje, że w końcu coś wypali i znajdziesz kobietę swoich marzeń, kwestia czasu.

    Jak poznać dziewczynę do związku?

    To 52 nowo poznane, interesujące dziewczyny na pierwszą randkę rocznie, więc jedna z nich się będzie nadawać do trwałego związku, a żeby do tylu randek doprowadzić poznasz około 520 dziewczyn rocznie twarzą w twarz (52 tygodnie w roku x 10 dziewczyn).

    Ale to trzeba umiejętnie zagadać do około 10 dziewczyn tygodniowo i też je próbować wyselekcjonować przed podejściem, bo czasami pozory mylą, ale często się sprawdzają i można przewidzieć, która dziewczyna jest sympatyczna, a która to plastikowa królowa lodu.

    Dzięki temu też nabierzesz doświadczenia i nie będziesz desperacko katował się 1 dziewczyną z pracy, ze szkoły, z grupy, z klasy, ze sklepu, z przeszłości i wzdychał ciągle do 1 dziewczyny, która z kolei myśli o Tobie jakieś 5 sekund dziennie lub wcale.

    jak poznac dziewczyne swoich marzenRozumiesz, jakie to hmm… idiotyczne? Bo nie wiem, jak to inaczej nazwać, ale sam tak do siebie mówiłem, gdy byłem zauroczony np. w zajętej dziewczynie.

    Myślałem sobie:

  • “Paweł, czy ta dziewczyna myśli o Tobie tyle, ile Ty o niej? Całymi minutami, kwadransami, wiele razy dziennie? Nie myśli, bo gdyby tak było, to już dawno by się umawiała na kolejne spotkania z Tobą! Dlatego przestań poświęcać jej swoją cenną energię życiową, swoje myśli i obdarz nimi nowe kobiety, które na to zasługują. Poznawaj nowe, ładne dziewczyny, a te “niewypały” staną się mglistym wspomnieniem.”
  • Jak poznać właściwą dziewczynę – skończ marzyć i zacznij działać: skreślaj niewłaściwe kobiety

    Zamiast nauczyć, jak się poznać dziewczynę marzeń, to mężczyźni notorycznie rozpamiętują jakieś nieudane podejścia, nieudane relacje, nieudane związki, przeszłość albo ciągle marzą o niezainteresowanej lub zajętej dziewczynie, podkochują się w dziewczynach ze swojego otoczenia, które regularnie widują, ale są zajęte lub niezainteresowane.

    Oprócz tego niektórzy próbują pisać do dziewczyn w Internecie, ale niewiele z tego wychodzi, bo tam ciężko się wyróżnić. Teoretycznie łatwo, bo wystarczy się nie podlizywać, jak wszyscy pozostali, ale to tylko teoria, bo w praktyce i tak zginiesz w tłumie, bo tam jest za dużo facetów w stosunku do kobiet.

    W ten sposób mężczyźni tkwią latami w miejscu, poznając nowe dziewczyny zbyt rzadko, sporadycznie.

    Niektóre osoby popełniają w kółko te same lub podobne błędy, nie wyciągając odpowiednich wniosków, przez co się zniechęcają, że żadna ich nie chce.

    jak poznać wartościową dziewczynęNajczęstszym “błędem” jest jednak nie zagadywanie twarzą w twarz do wystarczającej ilości nowych dziewczyn, przez co nie ma się co dziwić, że zagadując do 4 dziewczyn miesięcznie wszystkie 4 okazują się toksyczne, tępe, zajęte, niezainteresowane, puste, nieciekawe.

    Aby odkopać diament trzeba się przekopać przez wiele gruzu. To normalne. Takie są prawa i zasady sukcesu. Jest tak w wielu dziedzinach naszego życia, w szczególności w poznawaniu dziewczyn.

  • “Aby osiągnąć to, co chcesz, musisz najpierw ustalić, czego nie chcesz.
  • Wówczas będziesz gotowy skreślać nieodpowiednie kobiety i będziesz w ogóle odważnie zagadywał do kobiet, gdy będziesz miał świadomość, że ona może nie być odpowiednia. Mam nadzieję, że program “100 Rozmów Audio” z kobietami będzie dla Ciebie codzienną dawką inspiracji i przykładów, jak poznać dziewczynę.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Napisz w komentarzu, gdzie do tej pory poznawałeś nowe dziewczyny oraz, ile poznawałeś nowych dziewczyn tygodniowo. Czy obliczyłeś, z iloma zagadanymi dziewczynami jesteś w stanie poprowadzić 10 minutową rozmowę, a ile z nich nie będzie chciała kontynuować rozmowy?

    Czy jesteś w stanie w ogóle tak zagadać i zapodać tematy, żeby dziewczyna uczestniczyła w rozmowie z zainteresowaniem czy po 2 minutach kończą się tematy i jesteś zdany na jej łaskę, że ona coś powie?

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
    Jak Poznać Dziewczynę Swoich Marzeń - Jak Poznawać 10 Kobiet Tygodniowo i Znaleźć Atrakcyjną Dziewczynę z Dobrym Charakterem, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 79 comments… read them below or add one }

    Damian March 26, 2019 at 10:11

    Dobry artykuł. Jakbym czytał o sobie. Najgorsze jest katowanie się, że coś nie wyszło i rozpamiętywanie o tym… latami.

    Reply

    JackSparrow March 26, 2019 at 13:16

    Też mam niekiedy wrażenie, że Paweł pisze do mnie (i tylko do mnie), bo tematyka jest idealnie skorelowana z moim etapem rozwoju. Jestem po rozstaniu i od razu zaczynam działać. Jednak czuję strach, ile pracy (ponownie) muszę włożyć.

    Reply

    Anonim March 27, 2019 at 08:27

    Też tak czasem myślę, jak tu Paweł podaje. To są wszystko podobne schematy u każdego. Dlaczego ja tyle o niej myślę, jak ona ma mnie gdzieś. Gdyby jej zależało, to by za mną sama biegała, akceptowała moje propozycje na początku przynajmniej, sama szukała kontaktu. A jak jest cisza, to cóż? Ma mnie gdzieś. Pokażę, że się myliła. Teraz sobie wziąłem komentarz Pawła ostatni do serca, że mam poznać kilka LEPSZYCH dziewczyn od niej. Wczoraj była na wydarzeniu z kontekstem i widziałem 4 bardzo atrakcyjne dziewczyny. 2 młode to potencjał na supermodelki. Uprawiające sport, wysokie, piękne buzie. Dla mnie za młode, ale sam fakt, że takie spotkałem i zamieniłem słowo jest fajny i motywujący. Dwie pozostałem też fajne, z jedną już drugi raz trochę pogadałem, dobrze mnie pamiętała i pamiętała temat, o którym ponad tydzień temu rozmawialiśmy chwilę. A zaczynam się w takich chwilach zastanawiać, czy taka dziewczyna jet wystarczająco fajna i lepsza od tamtej, która nie chciała utrzymywać kontaktu. ;)

    Po drugie: najlepszą zemstą jest nasz sukces i tego się trzymajmy. Niech te dziewczyny, które nas odrzuciły, później płaczą w poduszkę, jakie były głupie.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 27, 2019 at 09:34

    Bardziej skupiłbym się na tym, żeby Twoja dziewczyna płakała ze szczęścia, że jest z Tobą, bo te, które Cię odrzuciły zwykle się nigdy o tym szczęściu nie dowiedzą, więc skupianie się na tym, żeby im coś udowodnić jest stratą cennej energii życiowej.

    Reply

    Anonim March 27, 2019 at 09:42

    Pewnie tak będzie, jak już poznam tę odpowiednią, że się będziemy sobą cieszyć, ale na razie to może być różnie. W sumie złość i porażka wyzwalają ambicje, żeby stawać się lepszym i mieć sukcesy. Tak jak jest to w odcinku PSW90. Pamiętam te dwa zdjęcia chłopaka, jego przemiana i podpis po angielsku: “Najpierw byłem taki, a później się wkurzyłem”, mniej więcej w tłumaczeniu. Ale te które odrzuciły też się o Twoim sukcesie życiowym mogą dowiedzieć, mając wspólnych znajomych, Z FB np.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 27, 2019 at 10:54

    Na fb niczego nie publikujemy. Nic. Zero. Więc się nikt niczego nie dowie.

    Reply

    Michał Lxxx March 27, 2019 at 09:49

    Skupianie się na “zemście”, to nic innego jak mechanizm obronny ego.
    Postawa patrzenia na temat przez ego.

    Kobiety, które nas odrzucają, w ponad 90% przypadków jesteśmy im OBOJĘTNI ( !!! ) i one nie czują do nas nic w kontekście romantycznym.

    P.S.
    Wiem to po sobie, bo gdy porządnie zacząłem bywać na wydarzeniach, kontekstach, socialach to było już kilka kobiet (może nawet 1 na miesiąc), co wręcz wprost mnie podrywały, tak ostentacyjnie.
    Jedną spotykam regularnie od kilku miesięcy i jest wręcz “napalona”, ale one nie są w moim typie, poza tym starsze itd.

    I co ?
    I NIC, jest to nawet miłe, ale one są mi OBOJĘTNE w kontekście randkowym i nie czuje się głupi, że je odrzucam, nie żałuję tego i nawet gdybym je zobaczył z innym facetem idące za rękę, to też mi to będzie obojętne, powiem takiej “cześć”, uśmiechnę się i tyle.
    Zwykła koleżanka/znajoma.

    Gdy staniemy się atrakcyjnymi facetami, zaczniemy bywać w miejscach, gdzie to KOBIETY SAME ZACZNĄ NAS PODRYWAĆ, a nie że to my biegamy “za dupami jak PUA po ulicach”, to nagle odwracają się rolę i doświadczamy na własnej skórze, jak to jest być podrywanym przez kobietę, która nas nie interesuje.
    Jest to miłe, ale NIC WIĘCEJ, po prostu jestem na NIE lub na TAK i tyle.

    Mało tego, gdy widzimy że jakaś kobieta nas “podrywa” tak wręcz wprost, to tzw. “odrzucanie” jej, wcale nie jest komfortowe dla mnie i przyjemne.
    Ale przecież się nie zmuszę.

    Reply

    JackSparrow March 28, 2019 at 12:53

    Michale ile czasu już tak działasz?

    Reply

    Paweł Grzywocz March 28, 2019 at 13:44

    Jest to dość subiektywna kwestia, ile czasu to zajmuje i bardzo subiektywna. Mając wysokie wymagania takie poszukiwania mogą zająć z 1 do 2 lata w zależności, jak umiejętnie się zagaduje i do jakiej liczby dziewczyn tygodniowo. Mowa oczywiście o kobiecie z potencjałem na całe życie a nie o “posiadaniu” jakiejś dziewczyny, nawet ładnej. Z drugiej strony bardzo trafne pytanie, bo jeśli takie poszukiwania zaczynają przekraczać 1,5 roku, 2 lata, to trzeba się poważnie zastanawiać, czy nie szukamy gwiazdki z nieba, kogoś mało realnego albo czy my przypadkiem nie robimy czegoś zniechęcającego albo właśnie czy nie jesteśmy zbyt surowi.

    Jeszcze z kolejnej strony ja nikomu nie narzucam, że musi sobie znaleźć wymarzoną kobietę w x czasie. Istnieją takie osoby, które nie mają żadnego ciśnienia. Wolą być same niż z kimś, kto im w jakimś stopniu nie odpowiada. Lubią przebierać, poznawać. Potrzebują tego czasu wolności. Lubią rozwój charakteru z tym związany. Specjalnie wręcz opierają się presji. Im bardziej czują presję społeczną, wiekową, tym bardziej mają ochotę jeszcze powybrzydzać, żeby nie narobić sobie więcej problemów niż pożytku.

    Zbytnia wybredność może być zgubna, bezowocna. Jakby miał wybierać, to wolę już tę wybredność niż ciśnienie, że mam 25 albo 27 lat i muszę, MUSZĘ sobie kogoś znaleźć, bo będzie za późno. Takie ciśnienie prowadzi do błędnych osądów i do potencjalnej, jeszcze większej straty czasu (przez nieudane związki i utratę nadziei) niż bycie dłużej samemu. Z drugiej strony nieudany związek może sporo nauczyć, ale niektóre osoby już wiedzą, że były w jakimś tam związku i nie chcą tego powielać, jeśli to nie jest to, co ma być.

    Dlatego ta ścieżka, ile to potrwa jest dość indywidualna. Poza tym ludzie dzisiaj co raz później odnajdują się w życiu, kształtują osobowość, dojrzałość, więc czy ktoś zaczyna w wieku 24 czy 28 lat, to jest dość względne, bo sporo osób 25 letnich już sobie nieźle pokomplikowało życie przez błędne decyzje.

    Uważam, że każdy ma swoje tempo rozwoju, tempo zagadywania, ilość zagadanych kobiet, jaką jest w stanie utrzymać, swoje wymagania (bardziej lub mniej realistyczne). Do takich wniosków trzeba dojść samemu.

    Reply

    XTRO March 27, 2019 at 09:59

    lubię patrzeć jak Paweł ewoluuje, na początku pisał że nauczy podrywu bez biegania jak pies za kobietami , bez uganiania się po ulicach, że do dziewczyny trzeba się odezwać po 2 tygodniach czy po tygodniu jakoś tak (trzeba by się cofnąć do tych materiałów), 12 randek czy 10 jakoś tak, żeby nie eskalować dotyku i pocałunków, cały czas byłem w kontrze do takich rad, że niby są to rady turbouwodzicieli itd, ale Pawle poszedłeś w drugą skrajność, być tzw. niedostępnym , a mi chodziło o zachowanie złotego środka, żeby nie być psem na baby ale i nie być przy nich jak dziwak, gej, kolega co tam chcecie tylko nie facet do życia, ale widzę że Paweł jest reformowalny i to mnie cieszy :-) . Trzeba być spontanicznym i dostosowywać się do danej sytuacji i do danej kobiety, z cnotką trzeba wyluzować z impreziarą trzeba ostrzej, w zależności kto czego szuka, z normalną gdzieś po środku. Poznawanie kobiet na ulicy i zerowe sukcesy. To częsciowo prawda, bo raz zagadasz odpadniesz na 99%, ale zaistniejesz w jej świadomości , być może ona sobie coś przemyśli np był fajny głupia byłam że go spławiłam, mogłabym go chociaż poznać i zdarzało mi się że trafiałem na te panny które wcześniej mnie zlewały że już mnie kojarzyły i już nie byłem taki “obcy”. Drugi raz nie zaszkodzi zagadać jeśli widzisz że panna wyraźnie cię nie unika, a jak się uśmiechnie czy spojrzy w oczy to wręcz trzeba zagadać takie mojhe zdanie a expertem uwodzenia nie jestem, tyle z praktyki. pozdrawiam

    Reply

    JackSparrow March 28, 2019 at 10:47

    Ja za to mam wrażenie, że Paweł zasypuje dziewczyny pytaniami, nie stosując swojej zasady 2 pytania + coś od siebie. Dodatkowo stosuje negatywy, np narzekanie na coaching, system edukacji, czy zakupy. Jednak skoro to działa, to spoko, najwyraźniej te rozmowy nie muszą być idealne. Mam też wrażenie, że dość długie są te rozmowy (poprzednia chyba ponad 40 minut). Ta trwała 15 minut więc OK, ale ja preferuję tak 10 minut.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 28, 2019 at 12:46

    Średnio będą trwały 10 minut około, to najczęstszy czas. Nie ma się co zwieszać na tym schemacie 2 pytania, coś od siebie, 2 pytania, coś od siebie. Byłem szczerze zainteresowany i drążyłem temat, bo byłem pewien, że ona musi albo musiała coś trenować, bo była wysportowana, zgrabna. Szczerze chciałem się dowiedzieć, co trenowała i czy trenuje nadal. Stąd dłuższa seria pytań rzędu 3 albo 4 pod rząd, bo chciałem się złapać tego tematu, a potem mogłem się do tego konkretnie odnieść, że to super, pokazuje dyscyplinę, wytrwałość, że też kiedyś trenowałem, byłem sportowcem itd. Idealne rozmowy raczej nie istnieją.

    Podejrzewałem, że ona pewnie jest instruktorką, więc nie odpuszczałem tematu. Jakby nie zadała pytania, to bym się sam odnosił do tego, co mi dała, czyli bym opowiedział, że chodziłem kiedyś na kurs salsy oraz na studiach miałem tańce towarzyskie i najbardziej to mi się przydało parę ruchów z czaczy, salsy, walca angielskiego. Resztę towarzyskich ciężko mi wykorzystać i potem poleciałaby dalej rozmowa o tańcach, rodzajach tańca i jaki ona w ogóle trenowała. Mam nikłe pojęcie o tańcu, więc nawet nie wpadłem, żeby pójść w tę stronę.

    Bardziej wolałem to skierować na temat trenowania czegoś, codziennej dyscypliny, powtórki, bycia uczniem oraz trenowania kogoś. Te tematy są mi bliższe. Gdy dziewczyna nie zadaje pytań, to należy inwestować od siebie na podstawie czegokolwiek. Np. niektóre mówią, że się urodziły pewne siebie, to wtedy można opowiedzieć, że pewnie miała wspierających rodziców i fajne rodzeństwo, bo jedynaki zwykle są bardziej zamknięte na świat, bo ja akurat jestem i musiałem nad tym popracować. I już potem ona coś opowie o rodzicach i rodzeństwie.

    Kolejne tematy to np. występy w szkole, pierwsza praca, nowe otoczenie, dzięki czemu nasza pewność siebie się rozwija. Można też zadawać pytania za pomocą stwierdzeń, czyli właśnie np. stwierdzenie, że jest taka pewna siebie, bo pewnie uprawia jakiś sport albo pracuje w sprzedaży, hahaha. A ona wtedy na to zwykle znowu udzieli kolejną porcję informacji, że np. pracuje z dziećmi, a inna powie, że roznosiła ulotki, a inna, że samo przyszło i trzeba będzie zmienić temat.

    Potem mogę opowiedzieć historię, że mam paru znajomych, którzy się zatrudnili w call center i gadka im się rozwinęła, stali się bardziej wygadani, opanowani, komunikatywni. A jaka była jej pierwsza praca? I tak to się kręci. Trochę od siebie inwestujesz na podstawie skojarzeń, choćby 1 słówka, które ona poda, jak taka gra improwizacyjna w skojarzenia, trochę od siebie opowiadam, potem pytanie albo ona sama zada pytanie lub opowie coś od siebie i tak na zmianę. Bo jakbym nie przestał zadawać pytań, to rozmowa pójdzie donikąd. Wyszłoby, że nie mam nic do zaprezentowania od siebie, nic do opowiedzenia od siebie, zero opinii, wyrażania uczuć, emocji, historii, skojarzeń, myśli, tylko same pytania. Wtedy dziewczyna się zawstydzi, skrepuje, że gość jest dziwny, atakuje mnie pytaniami, wstydzę się tak przed nim opowiadać wszystkiego, niech on też coś opowie.?

    Tutaj też to było rozmowa z dziewczyną, która dała silny kontakt wzrokowy, uśmiech, więc zagadując do niej właściwie nie przejmowałem się niczym zbytnio.

    Reply

    JackSparrow March 27, 2019 at 21:31

    Pawle że względu na zerwanie przerabiam od nowa ‘Pewnosc siebie w 90 dni”. Czy ten kurs jest nadal aktualny czy też ten nowy wejdzie w miejsce pws90?

    Reply

    Paweł Grzywocz March 27, 2019 at 21:40

    Oczywiście, że jest aktualny. Ten nowy będzie zawierał rozmowy z kobietami, ćwiczenia konwersacyjne, objaśnienia rozmów. Będzie pokazywał, jak to w praktyce wygląda. Jak wdrażać teorię w praktykę. Z kolei nie ma w nim takich prelekcji na temat poczucia wartości, negatywnych przekonań, zasad prowadzenia relacji, jak w PSW90, bo jest stricte o budowaniu rozmów zapoznawczych, co też się przydaje na randkach i w ogóle w życiu.

    Reply

    Kamil March 28, 2019 at 07:30

    Świetny pomysł na kurs właśnie tego mi brakowało przy wszystkich informacjach teoretycznych w których są też oczywiście ćwiczenia praktyczne. Pokazanie jak to powinno wyglądać w terenie jest inspirujace.

    Reply

    Norbert March 28, 2019 at 17:18

    Witam,
    Zobaczycie, że na początku jest strach.
    Z czasem jednak zamienia się on w taką ekscytację,
    że nie będziecie mogli się powstrzymać przed kolejnym zagadaniem.
    Świetny pomysł na rozwój oraz najłatwiejsza droga do znalezienia wartościowej kobiety.

    Reply

    Piotrek March 31, 2019 at 18:04

    Siemanko, Paweł, mam sprawę. Spotykam się z pewną dziewczyną. Był pocałunek w usta juz na pierwszym spotkaniu. Zanim się spotkaliśmy pisaliśmy trochę na messengerze i zbudowałem relację po trochu w tych wiadomościach więc pocałunek w usta na pierwszym spotkaniu był normalny. May za sobą kilka spotkań sam na sam, z całowaniem. Ostatnio napisała mi ze stałem się dla niej bardzo wazny i nie zamierza tego spierd*lić. Wymieniliśmy parę zdań i stwierdziła, ze jestem obojętny względem niej i zapytała dlaczego. Potem jakoś wyszło ze powiedziała ze chce kolezenstwa a ja ze kolezanki mam i niech wybaczy, a ona na to “to czego ty chcesz”. Nie wiem co jej teraz odpowiedzieć. Spotykamy się, jest całowanie, mówi ze stałem się dla niej bardzo wazny i nie zamierza tego spieprzyć, wytyka ze jestem obojętny względem niej, a potem chce kolezenstwa, natomiast jak jej odpisałem ze kolezanki mam to zapytała czego tak na prawdę chcę od niej. O co jej chodzi? Jak to rozegrać?

    Reply

    Paweł Grzywocz March 31, 2019 at 18:42

    Jak w artykule tutaj i możesz jeszcze wyszukać: “Dziewczyna wznawia kontakt – sprzeczne sygnały”, “Olewanie dziewczyny pomaga”. W skrócie, to zabiłeś jej zainteresowanie przez brak bycia wyzwaniem, pisanie, od razu całuski, jak stały chłopak. Następnie dziewczyna Cię skreśla i tylko zabija z Tobą czas, żeby coś się działo, chce się dowartościować, bawi się Twoimi uczuciami. Mówi, że chce, żebyś za nią biegał, a gdy to robi, to Cię olewa. Sam do tego doprowadziłeś, bo byłeś zbyt łatwy oraz dziewczyna jest toksyczna, gdy mimo braku zainteresowania i mówienia o koleżeństwie nadal zawraca Ci głowę, bo nie chce stracić fana. Przestudiuj polecone artykuły i program 12 randek do związku.

    Reply

    Michał Lxxx April 2, 2019 at 23:53

    Paweł,
    powyżej Piotrek za mało szczegółów zdradził w swoim opisie, ale spójrz na zagadnienie inaczej.
    Raczej jest tak jak odpisałeś Piotrkowi, ale zobacz.

    Pisali ze sobą na Facebooku, więc można to niejako potraktować jako kontekst, czy nawet social (przecież większość par, tych nieogarniętych w temacie relacji damsko – męskich ludzi poznaje się w socialu. Znają się jakiś czas i się zaczyna smęcenie, pierdzenie, bekanie, jakieś nieudolne podchody do wyrzygania, ale dobra).
    To, że Piotrek z nią pisał na FB, można potraktować jako taki “kontekst,social”.

    Pocałowali się na 1 spotkaniu i kolejnych.
    Piotrek nie pisze, czy wciskał gaz do dechy, czy rozwijał znajomość powoli.

    I tu nastąpił u tej kobiety DYSONANS POZNAWCZY.
    Piotrek prawdopodobnie NIE BYŁ SPÓJNY, bo z jednej strony zachowywał się jak stały facet, czyli pocałunki itd.
    Z drugiej strony przestrzeń, czas mogły być ZA WOLNE i nie adekwatne do “stażu znajomości w jej głowie”.

    Piotrek dostał sadzonkę, a podlewał tą roślinkę jak nasionko i ono “uschnęło”.

    Może pojechał schematem 12 randek, a zapomniał o intuicji, instynkcie i wyczuciu.
    Zastosował złe narzędzie, lub dobre narzędzie w nieodpowiedni sposób.

    Nie wiemy, bo za mało szczegółów napisał, ale jeżeli kobiecie “zależało na nim”, to opcje są 2:
    1) wkręciła sobie to sama w głowę
    2) zinterpretowała jego zachowanie, jako “stały facet” i niejako piotrek powinien “podlewać to jak sadzonkę, a nie jak nasionko”.
    Przeskoczył pewien etap.

    PODSUMOWUJĄC
    Raczej to zepsuł, bo było za szybko, za dużo i dał się na tacy.
    Nawet jeżeli miał “kontekst/social” to powinien to wykorzystać, bo miał DOWÓD SPOŁECZNY i ona nie pieprzyła, że “jest obcy”, więc powinien sobie spokojnie rozwijać znajomość, jak w 12 randkach, ale spójrzcie na to rownież z tej perspektywy którą opisałem.
    schematy schematami i zajmujemy się regułami, a nie wyjątkami, ale… no sami wiecie ;-)

    Reply

    Michał Lxxx April 2, 2019 at 23:58

    Jeżeli jesteśmy w związku, to spotykamy się np. 2 – 3 razy w tygodniu, więc jeżeli w głowie kobiety BYLI PARĄ, a Piotrek randkował z nią według schematu 12 randek, czyli np. 1 spotkanie na 7 – 10 dni, to nie ma się co dziwić, że powiedziała że “on jest w stosunku do niej obojętny”.

    Uznała, że są w związku, a gość dzwoni do niej 1 raz w tygodniu i proponuje spotkanie.
    Dysonans poznawczy u kobiety, brak spójności u Piotrka.

    Nie wiem, może się mylę, ale moja interpretacja rzuca inne spojrzenie na ten konkretny przypadek.

    Reply

    Anonim April 3, 2019 at 10:00

    Zgadzam się z Michałem. Program programem, a to co kobiety mają w głowie to inna sprawa. Każda trochę inaczej do tego podchodzi, jak każdy człowiek. Wiele będzie uznawać, że jak spotkali się kilka razy (w skrajnych przypadkach pewnie i po jednym, czy dwóch spotkaniach), całują się, to będą uznawać, że są parą i się frustrować, że jest za mało kontaktu z chłopakiem i on za mało się stara, nie zależy mu. Oczywiście tego nie powiedzą, nie zapytają, czy są już parą, tylko każą mu się domyślać, będą się obrażać. Nie wiem czy to od razu oznacza, że one się do niczego nie nadają. Zreszą JackSparrow chyba miał podobną sytuację, tylko w dłuższym okresie. Nie wiem, czy to nie jest za bardzo restrykcyjne, czy to po prostu nieporozumienie. Dwie osoby, które się spotykają mają dwa różne wyobrażenia o wszystkim, o tempie relacji, więc ciężko żeby to poszło tak gładko. Ale oczywiście dziewczyna powinna jakoś sygnalizować, czego chce. No a jeśli by to było o dużo za szybko, to rzeczywiście pewnie jest toksyczna. Trzeba ją wtedy spowolnić, żeby sprawdzić.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 3, 2019 at 10:05

    Jak myśli, że jest w związku po 1 lub 3 spotkaniach, to jest stuknięta. Niedojrzałe dziecko. Żadna normalna, dojrzała kobieta niczego nie oczekuje po 1 lub 3 spotkaniach. Jak się jej podobasz, to owszem, chciałaby, żeby się udało, ale nie ma żadnych żądań, presji, wymagań wobec obcego mężczyzny, z którym się kilka razy spotkała. A jeśli ma to desperatka albo maniaczka kontroli, czyli najgorszy sort kobiet.

    Dwoicie się i troicie, żeby się każdej rozbestwionej dziewczynce przypodobać. Dla tej za wolno, dla tamtej za szybko. Co to ma być. Tryb łajzy i dopasowywania się do humorków kobiety? Przecież to kobieta ma zacząć gonić i się starać. A jak tego nie robi, to zabija nudę. A jak się obraża po kilku spotkaniach, że nie latasz za nią, jak piesek, to jest toksyczna i szuka dowartościowania i uwagi a nie Ciebie.

    Ten program chroni przed nieszczerymi, toksycznymi kobietami, a zatrzymuje te właściwe, łagodne, cierpliwe.

    Wiem, że jak się nie spotkało długo szczerze zainteresowanej i stabilnej psychicznie kobiety, to może być trudno w to uwierzyć, ale tak to działa.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 3, 2019 at 09:21

    Jeśli się wykruszy, bo mężczyzna nie biegał za nią wystarczająco, to ona ma nieczyste intencje, chce się dowartościować, mieć pantofla, toksyczna i powinna się zniechęcić. To automatyczna ochrona przed stukniętymi, nieszczerymi kobietami.

    Reply

    JackSparrow April 2, 2019 at 10:16

    Pawle, co sądzisz o rozpoczęciu rozmowy zamiast od “hej” to od “przepraszam”. Chodzi o sytuację z gorszym kontekstem jak sklep, czy przystanek, gdzie mamy “jakiś problem”. Przykład. Byłem teraz w markecie i było dość pusto. Zauważyłem ładną dziewczynę. Nie spojrzała się na mnie, ale chciałem oddać strzał. Wziąłem w ręce dwa produkty, podszedłem i poprosiłem, żeby mi doradziła. Tymi produktami były…spinacze do wieszania prania. Tekst brzmiał: “przepraszam, znasz się może na spinaczach?” (moim zdaniem to śmieszne). Pogadaliśmy trochę, ale nie była zainteresowana (miała obrączkę, więc nawet w oczy nie patrzyła. Do sedna. Jeśli powiem to “przepraszam” tak serdecznie, z energią i na zasadzie, że oznacza ono przywitanie to jest OK czy też słowo przepraszam samo w sobie jest przepraszające i od razu obniża jakoś nasz poziom? Wiem, że to niuans, ale łatwiej mi tak rozpoczynać niż hej albo cześć. Dziwnie reagują dziewczyny w takich miejscach na “cześć”.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 2, 2019 at 11:45

    Można. To tylko słowa, a słowa są znacznie słabsze niż mowa ciała, ton głosu, kontakt wzrokowy. Z tym “cześć”, to jak się powie to delikatnie i z uśmiechem, to też nawet kobieta nie zwróci na to uwagi. Prędzej to w Twojej głowie są te obiekcje, że może tak nie powinieneś bez kontekstu rozmawiać, bo to nie wypada, więc wychodzi to w Twojej komunikacji. Prędzej nad tym bym popracował. Nad mentalnością, że odezwanie się z uśmiechem do kobiety w różnych sytuacjach jest czymś dozwolonym, normalnym, może być nawet czymś przyjemnym dla was albo co najmniej neutralnym, jeśli ona nie będzie zainteresowana dłuższą rozmową.

    Jest jeszcze taki problem, że w miejscach bez kontekstu większość kobiet nie podejrzewa, że chcesz je poznać i myśli, że naprawdę Ci chodzi o pomoc ze spinaczami, więc nawet nie kwapią się do przedłużenia rozmowy na inne tematy, bo przecież Tobie chodzi o spinacze a nie o nią. Dlatego jako przełamanie i trening to spoko, a docelowo powinno się od początku zapytać: “Jak masz na imię : )” i rozmawiać, jak z nową znajomą, żeby wiedziała, że konkretnie ona Cię interesuje a temat rozmowy to taki dodatek. Można by nawet okazać to zainteresowanie kobiecie poprzez uśmiech, silny kontakt wzrokowy i powiedzieć: “Cześć, wyglądasz mi na osobę, która się zna na spinaczach. Jak masz na imię… ; )” i podajesz rękę, witasz się, wymawiasz jej imię, mówisz “Benek jestem ; )” i lecisz dalej z rozmową, że jest pewna siebie albo czy pracujesz w sprzedaży, bo ma pewny siebie uścisk dłoni albo nienaganną prezencję, a potem też o spinaczach można pogadać, że szukasz tego i tego, i czy z takich korzystasz i zmiana tematu.

    Nie powinno się stawiać kobiety w takiej niepewnej dla niej sytuacji, że ona na starcie powie: “Nie, nie znam się na spinaczach, przepraszam”, po czym już nie wywrę jakiegoś silnego pierwszego wrażenia gdybym potem próbował jej powiedzieć, że chciałeś z nią pogadać, poznać ją. Można dyskutować, że zainteresowana by pomogła wybrać spinacze, ale niekoniecznie, gdyż kobiety nie są przyzwyczajone do poznawania się bez kontekstu, często się krępują w takiej sytuacji, próbują z niej uciec, więc jedyną opcją, żeby się przebić przez ten mur nieśmiałości jest prowadzenie rozmowy, przewodzenie, inwestowanie w rozmowę, zapodawanie kolejnych tematów, żeby nie musiała się obawiać, że po 2 zdaniach nastąpi niezręczna cisza z nieznajomym.

    Reply

    JackSparrow April 9, 2019 at 11:04

    Mega dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)

    Reply

    Dani April 5, 2019 at 19:49

    Paweł,
    ostatnio 2 razy pod rząd zdarzyły mi się takie sytuacje, że dziewczyny mnie wystawiły.
    Pierwsza nie przyszła na spotkanie, nie informując mnie o tym. Oczywiście skasowałem ten kontakt. Czekałem za nią w umówionym miejscu i nie przyszła, a gdy zadzwoniłem nie odbierała telefonu.
    Czułem się z tym bardzo źle.

    Druga dosłownie na 50 minut przed spotkaniem poinformowała mnie takim o to sms (dosłownie)
    “Sorry, ale nie zdążę dzisiaj na nasze spotkanie”.
    Nawet kropki nie postawiła na koniec tego sms.

    Paweł, czy ma sens tej drugiej dziewczynie jeszcze dawać 2 szanse i dzwonić za 7 dni ?
    Osobiście nie mam na to ochoty.
    Odpisałem jej na tego sms, tylko “OK” i tyle.
    To miało być nasze 1 spotkanie.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 5, 2019 at 20:29

    Nie, jak tutaj.

    Reply

    JackSparrow April 6, 2019 at 12:37

    Koledzy i ty Pawle, chciałem wymienić z wami pewne spostrzeżenia, może coś podpowiecie. W kręgu moich zainteresowań są dziewczyny w wieku 23-26 lat. Ogólnie jak chodzę na wydarzenia na uczelniach to są tam dziewczyny z pierwszych roczników (19-21) lat, ponieważ jeszcze im się chce udzielać. Natomiast na warsztatach, konferencjach czy kursach tańca to tak 29+, czyli w wieku gdy są już po studiach i mają w miarę ogarniętą pracę. Gdzie zatem spotykać te w wieku 23-26? Osobiście scharakteryzowalem tę grupę jako studentki ostatniego roku, które jednocześnie pracują. Zostaje im wolny czas jedynie na zakupy, posprzątanie domu, ewentualnie jakiś fitness lub impreza w paczce znajomych. Jak zatem do nich dotrzeć, skoro one nie mają czasu wychodzić w miejsca “socjalne”. Może Internet, choć bardzo bardzo bym tego nie chciał.

    Reply

    Igor April 7, 2019 at 01:43

    Moja własna dziewczyna powiedziała mi widząc ciacho że gdyby nie ja to by sie za niego brała . Czy to normalne?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 7, 2019 at 20:45

    Brak szacunku i lojalności. Wyszukaj w google: “Dziewczyna spotyka się z kolegami lub przyjacielem”, “25 oznak toksycznej dziewczyny”, “10 toksycznych typów kobiet”, “4 toksyczne typy kobiet”, “7 oznak udawanego zainteresowania”, “Kiedy dziewczyna nie jest zainteresowana”. Taka dziewczyna jest toksyczna, zabija z Tobą czas, tkwi, nie szanuje. Przeanalizuj relację na podstawie tych artykułów.

    Reply

    JackSparrow April 8, 2019 at 07:49

    Może się tak droczyła, sprawdzała twoją zazdrość.

    Reply

    Igor April 9, 2019 at 17:25

    No tak, żartowała jak to mówiła. Korzystam z Twoim kursów, więc jestem na wysokim poziomie świadomości (jeśli chodzi o te artykuły). Rozwala mnie Twoja odpowiedź, że od razu wpakowałeś ją do jednego worka i twierdzisz, że ona zabija ze mną czas i tkwi, co nijak ma się do tego, co robi. Mniej agresji, wyczuwam, że jesteś fanatykiem. Dziękuje za odpowiedź.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 9, 2019 at 21:31

    To super. Mam nadzieję, że się mylę. W każdym razie wolałbym nie słyszeć tego typu żartów. Czy powiedziałbyś tak do swojej dziewczyny kiedykolwiek na widok innej atrakcyjnej dziewczyny: “Ale laska, jakbym był wolny, brałbym się za nią”. Powiedz jej tak, gdy następnym razie powie Ci coś takiego. Ciekawe, jak się jej to spodoba. Zwykle nigdy do głowy by Ci nie przyszło, żeby się tak zachować przy swojej dziewczynie i tak ją potraktować. Jednak jej to uchodzi na sucho, bo jest ładna i żartowała, a Ty jesteś zbyt bardzo zainteresowany widocznie i wymagasz zbyt mało respektu. Okropne są takie żarty. Nie chciałbym, żeby dziewczyna sobie przy mnie tak żartowała. Czy to fanatyzm? Nie, to wymaganie do siebie szacunku i 100% lojalności, która nam się należy w związku. Traktujemy kobietę z klasą, nie oglądamy się za innymi kobietami, nie komentujemy innych kobiet, a już na pewno nie mówimy, że byśmy się za nie brali. Może ta Twoja dziewczyna to jeszcze dziecko, co nie ma pojęcia o czymś takim, jak klasa, szacunek albo jest głupiutka, że tak powiedziała. W każdym razie jest to do obserwacji na tle jej całego charakteru, że takie zachowanie to wtopa na całej linii. Nieważne, że to żart. To okropny żart. Rób jej tak samo, gdyby się to powtórzyło.

    Reply

    Michał Lxxx April 9, 2019 at 23:52

    Przecież w każdym żarcie, jest mniej lub więcej prawdy.
    Tego typu “żarty”, tak naprawdę są powiedzeniem tego co jest w ludziach, tylko niby żartem.

    Jeżeli kobieta tak mówi, to może oczywiście mieć takie specyficzne poczucie humoru, ale warto mieć “radary” wyostrzone, bo ludzie poprzez tzw. “żarty” dużo nam komunikują.

    Druga sprawa, to że kobieta jest w związku, nie znaczy że nie dostrzega atrakcyjnych dla niej innych facetów, ale jest w związku i normalna kobieta jest wierna swojemu facetowi.
    To samo dotyczy mężczyzn.

    Reply

    Igor April 10, 2019 at 08:58

    To ona pierwsza zaczęła gadać na początku znajomości o byłych, więc jak zacząłem o swoich, jak powiedziałeś. Efekt, zrobiło się jej przykro i przeprosiła. Ale ma takie dni, w którym specjalnie żartuje, że “A w mojej pracy pracuje taki wysoki blondyn :) ”, potem patrzy na moją minę i mówi, że żartuje i żebym się nie dąsał. Zwykle odpowiadam, że mnie też w pracy podrywa koleżanka (bo tak jest, ale mam ją w dupie, bo jestem lojalny).

    Proszę Cię jeszcze o obiektywną ocenę sytuacji. Byliśmy z jej znajomymi na kręglach ostatnio. Na drugi tor przyszedł koleś, który mnie wyzywał od najgorszych za moimi plecami, a potem udawał wielce miłego. Byłem spięty, nie patrzyłem się na niego nawet, ale wszyscy mówili, żebym “się ogarnął”. A ja po prostu nie mogłem przebywać z takim człowiekiem w jednym pomieszczeniu. Jednak grałem do końca i udawałem, że jest spoko. Po wyjściu z kręgielni, podchodzę do mojej dziewczyny, a ona ma lekkiego foszka. Pytam się o co chodzi, a ona żebym sobie przemyślał moje zachowanie. Wku$wiłem się, bo zapłaciłem całej grupie za 2 h atrakcji, a potem co, taki brak wdzięczności? No proszę. Nie mam sobie do zarzucenia nic. Chyba każdy byłby spięty. Ona się nie odzywała, więc odszedłem od wszystkich i udałem się w kierunku mieszkania. Zaczęła dzwonić jej koleżanka po mnie, więc wróciłem. Noi mówię mojej dziewczynie, że strzeliła focha i nie będę tego ku%wa akceptował po tym jak wydałem na nich wszytkich kupę kasy (tego nie powiedziałem oczywiście), ale zrobiło mi się przykro w ch*j. A ona i tak upierała się, że to moja wina. Ostatecznie chciała mnie pocałować i się pogodzić. Pogodziliśmy się.

    Paweł kogo to wina? Bo odczuwam brak szacunku do siebie samego, że jednak nie poszedłem…

    Aaaa. I powiedziała, że już mnie nie będzie zabierać do swoich znajomych po tym, co zrobiłem, powiedziałem, że dobra nigdzie nie muszę z Tobą chodzić, łaski bez.

    Nie wiem też jak reagować w sytuacji, w której ona chcę iść na jakąś randkę, a ja nie.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 10, 2019 at 09:31

    Ja nigdzie nie polecam mówić o byłych, gdy dziewczyna mówi o byłych. Wyszukaj artykuł w google: “Dziewczyna opowiada i wspomina o byłych”. Nigdzie nie polecam, żebyś opowiadał o swoich byłych. Z tym opowiadaniem o blondynie w pracy to najprawdopodobniej dziewczyna jest niedojrzała i szuka dowartościowania. Próbuje delikatnie wzbudzić Twoją zazdrość, żebyś okazywał jej więcej zainteresowania, a nawet okazywał zazdrość, bo ona chce się tym dowartościować. Możesz wtedy żartować wyolbrzymianiem w obydwie strony, czyli: “O nie, czuję się zagrożony ; )” albo “To super, kiedy się z nim umówisz?; )”.

    Dlaczego płaciłeś za całą grupę? Czyim sponsorem jesteś? Czy to były Twoje urodziny, że stawiałeś całej grupie?

    Odnośnie fochów wyszukaj w google: “Jak radzić sobie z kobiecymi fochami i oduczyć fochów”. Poza tym przestudiuj pozostałe artykuły o toksycznych kobietach, które poleciłem. W szczególności: “Niedowartościowana playlista youtube”. Ta dziewczyna jest na maksa toksyczna, a Ty to negujesz, wybielasz ją. Zachowuje się niedojrzale. Fochy za nic i wzbudzanie poczucia winy to jest skreślenie dziewczyny. Patrz artykuł o fochach. Właśnie miałem godzinną konsultację i to nie jedną o rozstaniu po 3 latach, bo mężczyzna bał się poślubić taką fochającą się dziewczynę. Strzeliła 5 fochów w ciągu 3 roku związku, ale o takie pierdoły, że to ją przekreśla i z taką kobietą lepiej uniknąć wspólnego życia, bo jak już Cię usidli, to jej fochy się zwielokrotnią z 5 do 10 razy.

    Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcę tak żyć, bo po przemnożeniu ilości fochów pod jednym dachem wychodzi, że 50% waszego wspólnego życia ona będzie miała focha.

    Na randce foch może potrwać 2 godziny albo 20 minut. W małżeństwie 2 dni albo 2 tygodnie. Ciężko jest o zdrowych zmysłach pozostać z taką kobietą. Dlatego już podczas okresu randek powinno się taką kobietę rozpoznać i rzucić a nie rzucać ją z bólem serca po 3 latach, bo jednak jej postępy były zbyt małe, żeby z nią zostać.

    Spotkanie grupowe to nie jest randka. Randka jest sam na sam. Po drugie ona Cię szantażuje i gnoi, mimo że nic nie zrobiłeś.

    Co mogłeś zrobić inaczej, lepiej odnośne przebywania z jakimś Twoim krytykantem? Z Twojego opisu nie widzę nic, co mogłeś zrobić lepiej. Zastanów się, czy się obraziłeś, jak panienka? Dlaczego ludzie mówili, żebyś się ogarnął? Co dokładnie chcieli, żebyś zrobił? Miałeś go przytulić? Porozmawiać? W jakim celu?

    Według mnie nie zrobiłeś nic, do czego można się przyczepić. Na drugi tor przyszedł koleś, który Cię nie lubi, a Ty jego. Grałeś dalej ze znajomymi, jakby nigdy nic. Dlaczego miałeś się ogarnąć? A nawet, jeśli się spiąłeś i straciłeś pewność siebie, opadła Ci energia, spadł humor, to nie jest powód, żeby Twoi “znajomi” wraz z “dziewczyną” jechali po Tobie, że masz się czuć wyśmienicie, bo jakiś idiota przyszedł na drugi tor. To po czyjej oni w końcu są stronie?

    Wygląda na to, że najlepiej będzie zmienić dziewczynę i znajomych.

    Reply

    Igor April 10, 2019 at 11:44

    Właśnie wygarnąłem jej to, po czyjej stronie jest. To nie były moje urodziny po prostu zapłaciłem za grupę, bo większości to były dziewczyny. “Zastanów się, czy się obraziłeś, jak panienka?” – Po jej fochu, tak. Przed, miałem tylko spiętą minę i grałem, starałem się żartować dalej, rozmawiać z ludźmi, z nią. W ogóle jak jestem z nią ze znajomymi, to nie zachowujemy się jak para, tzn. nawet czasami nie idziemy razem obok siebie, za rękę. Ustaliśmy sobie, że nie będziemy się miziać wśród innych, ale nie wiem czy to takie dobre, bo czuje jakbyśmy nie byli parą, ona też mi to powiedziała.

    Nie będę jej rzucał, bo jak to się ma do tego, co jej obiecałem, w co wierzę (więź seksualna, “do końca już razem”). Stracę totalnie szacunek do siebie (i nie tylko) i nie chcę tego kończyć, bo mi na niej zależy. Jedyne, co mogę zrobić, to katować ją karami, brakiem uwagi, czułości, kończeniem spotkań za jej debilne zachowanie.

    A o co chodziło Ci z tym sponsorem? Bo faktycznie czasami się tak czuje. Jak dać dziewczynie do zrozumienia w takich codziennych sytuacjach, że nim nie będę? I jak sprawdzić to czy ona leci na kasę, jest materialistką? Bo dokładać się dokłada, ile może.

    P.S. Dlaczego Jack Sparrow nie jest już ze swoją dziewczyna? Przecież dodawałeś jego historie sukcesu kilka miesięcy temu, a teraz widzę, że jest sam. Co się stało?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 14, 2019 at 17:04

    Dziewczyna Jacka’a była zbyt niedojrzała, niedowartościowana, męcząca, wymagająca ciągłej uwagi. Twoja identyczne cechy przejawia. Wyszukaj “10 toksycznych typów kobiet”, “4 toksyczne typy kobiet”, “25 oznak toksycznej dziewczyny”, “Jak poderwać 20 latkę, która mnie nie szanuje”. To nie wystarczy, że Tobie zależy. Jej ma zależeć również. Poza tym nie ma czegoś takiego, że do końca, jak nie ma ślubu. To tylko puste słowa. A odnośnie sponsoringu, to nie masz obowiązku płacić za grupę dziewczyn. Robisz sobie niepotrzebne koszty. Podobnie w parze co kilka randek ona powinna zaoferować dorzucenie się lub zapłacenie, co akurat robi.

    Reply

    JackSparrow April 16, 2019 at 12:52

    Potwierdzam to, gdy ochłonąłem po 3 tygodniach. Niedojrzałość można zaakcentować do kwadratu.

    Reply

    Marcin L April 7, 2019 at 05:08

    W takim przypadku kasuje się numer bez wysyłania żadnego smsa zwrotnego do niej. Jest zasada 3-2-1. Trzy nieodebrane połączenia, dwie wymówki na propozycje spotkania, jedno odwołane spotkanie.

    Reply

    JackSparrow April 8, 2019 at 11:52

    Pawle, czy produkty:

    “E-Book: Jak Nie Gonić Kobiet I Poznawać Dziewczyny W Normalnych Miejscach”
    “Jak Zdobyć Dziewczynę w 12 Randek”?

    są dostępne wyłącznie w pdf, czy również w formie audiobooka? Pytam bo przyszedł właśnie newsletter i tam @Marek mówi o audiobooku.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 8, 2019 at 14:07

    Ten pierwszy jest tylko jako pdf, a ten drugi (12 randek) jest również w formie audiobooka.

    Reply

    JackSparrow April 8, 2019 at 14:24

    Kupowałem go 25.12.2017 i mam w mailu tylko link do pobrania ebooka w pdf. Jak uzyskać link do pobrania audiobooka? :)

    Reply

    Paweł Grzywocz April 8, 2019 at 17:02

    W tej wiadomości są jeszcze linki do bonusu Audio Action Steps i taki sam link jest do pobrania wersji audio. Trzeba je rozpakować programem WinRar lub 7Zip.

    Reply

    JackSparrow April 10, 2019 at 11:15

    Dzięki, poszukam :)

    Reply

    JackSparrow April 10, 2019 at 11:21

    Słuchajcie jaka sytuacja (po raz kolejny wyjdzie racja Pawła). Rok temu w czerwcu zagadałem do super dziewczyny w miejscu z kontekstem. Spore oznaki zainteresowania, dotknięcie, śmiech, chwalenie. Dała mi numer wtedy ale z lekkim grymasem. Gdy do niej zadzwoniłem stwierdziła że ma chłopaka i nie może się spotkać. Spytałem o ślub i pamiętam odpowiedz w stylu “nie no co ty”. Zachowałem zatem numer, a później byłem 9 msc w związku. Teraz gdy zerwałem, zadzwoniłem tamtą znajomość i…bez trudu umowilem spotkanie. Wydaje mi się ze jest już wolna (dopiero się okaże). Pawle, masz jakieś wskazówki w takowej sytuacji? Traktować taka dziewczynę jak po prostu wolną? Co jak zapyta czemu odezwałem się po takim czasie albo wręcz jakby spytała czy czekałem aż będzie wolna. Ciekawa sytuacja, przyjmę każdą wskazówkę. Wiem że miałeś identycznie ze swoją dziewczyną.

    Reply

    JackSparrow April 16, 2019 at 12:54

    Pawle, spotkałem się z tą dziewczyną na godzinną kawę. Było bardzo w porządku, jedna z fajniejszych randek w życiu. Mimo to dziewczyna ma chłopaka, 3 razy o nim wspomniała. Wiadomo, w takim przypadku opcja numer 8. Dobrze pamiętam, z takimi dziewczynami spotkanie raz na 2 tygodnie na 1-godzinną kawkę i jak dopiero spyta czemu tak rzadko i krótko to pytam “a rzuciłaś chłopaka?”. Czy jeszcze jakieś wytyczne były, ewentualnie gdzie o tym mówiłeś? Pozdrawiam :)

    Reply

    Paweł Grzywocz April 16, 2019 at 13:11

    Znaczy się najpierw normalnie randkuj aż do odrzucenia spotkania lub do odrzucenia pocałunku. Po odrzuceniu spotykasz się 1 raz na miesiąc. A jeśli Cię nie odrzuca, to normalnie 1 spotkanie na tydzień/półtora. Musi Cię odrzucić i zasłonić się chłopakiem, żebyś mógł się wycofać. Potem akceptuj jej inicjatywę spotkania tak z tygodniowym alternatywnym terminem, żeby nie przekraczać 2 spotkań w miesiącu, a sam inicjuj 1 miesięcznie. Nie pakuj się w nigdy w regularną relację z zajętą dziewczyną, bo ona będzie perfidnie lecieć na 2 fronty, a potem i tak zostanie z byłym. To jest nagminne u kobiet. A jak znikniesz, to te, które szczerze chcą się rozstać, to się rozstaną. A jeśli nie znikniesz, to nawet te, które chciały się rozstać nie będą miały do tego bodźca, bo przecież można mieć wielu przyjaciół i adoratorów, a na pokaz, na wakacje, na wesele, święta stałego chłopaka, kiepskiego, ale stałego. Trzeba je zmęczyć przestrzenią, żeby ten ich chłopak im bokiem wyszedł. A często to nic nie da i zostaną z nim na 10 kolejnych lat. Dlatego nie ma sensu się emocjonować tym i dawać im więcej czasu.

    Reply

    JackSparrow April 16, 2019 at 14:53

    Dzięki za rady. Byłem z nią na spotkaniu 6 dni temu. Święta za pasem więc proponujesz już do niej zadzwonić po świętach? W dodatku mam 3 numery zdobyte w sobotę, niedzielę i poniedziałek (dziś mamy wtorek). Do wszystkich z nich proponujesz dzwonić już po świętach?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 16, 2019 at 15:29

    Tak, bo jest wielki tydzień, gonitwa, przygotowania, sprzątanie i inne. A z zajętą dziewczyną tak, jak napisałem. Uzbieraj odrzucenie spotkania lub odrzucenie pocałunku. Dopiero wtedy się wycofaj. Bo niektóre dziewczyny chcą uzbierać trochę udanych randek zanim rzucą obecnego chłopaka. Nie świadczy to zbyt dobrze o jej charakterze, ale kto wie. Może się jeszcze rozwinie na lepsze.

    Reply

    JackSparrow April 16, 2019 at 15:33

    Super, dzięki za odpowiedzi. Szczerze dla mnie to jest dramat. Jakby moja dziewczyna poszła na taką randeczkę z innym gościem… Sam na sam w kawiarni wieczorem, ciężko to potraktować jako przyjacielskie spotkanie. Ale będę działał, z ciekawości. Przyznam szczerze, że podoba mi się mocno ta dziewczyna. W pełni mój typ.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 16, 2019 at 16:22

    Jakby poszła, to częściowo jest to Twoja odpowiedzialność, że zabiłeś jej zainteresowanie, a wraz z nim jej lojalność. Nie powinno się tak robić, ale kobiety tak działają. Długo kalkulują, zbierają siłę do odejścia, rozglądają się za kimś nowym, więc gdy w końcu odchodzą, to już myślała o tym 1000 razy i już nie będzie szczerze i trwale zainteresowana byłym.

    Reply

    Janusz April 13, 2019 at 23:02

    Cześć Paweł,

    poproszę o odpowiedź Ciebie lub kogoś z Czytelników. A najlepiej więcej niż jedną osobę, w końcu lepiej poznać punkt widzenia większej ilości osób.

    Sprawa rozchodzi się o dziewczynę z pracy, ona pracuje w zupełnie innej części biura niż ja, rozmawialiśmy ze 4 razy, jak byłem w tamtej okolicy. Widać było jej duże oznaki zainteresowania (jak np. kontakt wzrokowy i śmianie się dosłownie ze wszystkiego, co mówię), więc z lekkimi problemami logistycznymi (nie było łatwo pozbyć się świadków) zabrałem jej numer, wpisała bez problemów. Po 3 dniach zaprosiła mnie też do znajomych na FB, ale nie planuję akceptować. Odniosłem wrażenie, że to zaproszenie było takim lekkim przypomnieniem się z jej strony, ale może to nadinterpretacja.

    Czy w związku z tym wszystkim, czekać 5-9 dni z telefonem i umówić się na po świętach, czy można to skrócić do np. 4 dni i umówić się jeszcze przed świętami. Oczywiście nie na jutro, tylko z odpowiednim wyprzedzeniem.

    Co o tym sądzisz?

    Pozdrawiam

    Reply

    Janusz April 14, 2019 at 01:00

    I druga sprawa, mówisz, żeby pocałunek był podczas lub na koniec 2 lub 3 dłuższego spotkania (czyli 3 lub 4, wliczając 45 minut kwalifikacji). Zakładając, że w tym wypadku nie chcę i wydaje mi się, że nie muszę robić tego godzinnego spotkania kwalifikującego, nadal próbować na 2-3 spotkaniu czy się wstrzymać do 3, albo i 4 dłuższego spotkania?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 14, 2019 at 10:43

    Zdecyduj na podstawie zaangażowania dziewczyny. Jeśli patrzy Ci w oczy z utęsknieniem i maślanymi oczami, to ją przeciągnij i pocałuj ją później, żeby bardziej tego wyczekiwała i bardziej doceniła albo tradycyjnie po 3 spotkaniu (w sumie). A jeśli dziewczyna jest trudna do odczytania, może trochę chłodna, obojętna, tylko miła, to lepiej ją wcześniej pocałować, po 2 w sumie spotkaniu, maksymalnie po 3, żeby wyeliminować profesjonalne randkowiczki, które spotykają się dla sportu.

    Reply

    Janusz April 14, 2019 at 13:08

    Dzięki, a co powiesz o terminie spotkania?
    Przyznaję się, jestem dopiero na początku drogi i nie mam jeszcze mnóstwa opcji, więc mam sporą chęć to przyspieszyć. Po ponownej lekturze Twoich materiałów trochę mi przeszło, ale chyba potrzebuję takiego mocnego uderzenia w twarz: “nie śpiesz się”

    Numer wziąłem w środę. Zastanawiam się nad telefonem dziś/jutro na środę albo we wtorek na przyszły wtorek

    Reply

    Paweł Grzywocz April 14, 2019 at 16:52

    Wyszukaj w google “Jak randkować z dziewczyną w święta”. Wielki tydzień to jest gonitwa, sprzątanie, kupowanie, być może wyjazdy do rodziny już kilka dni wcześniej. Jedni celebrują wielki czwartek i piątek a inni nie. Za dużo chaosu, nagonki świątecznej i możliwości nieporozumień. Polecam takie okresy świąteczne odpuszczać i skontaktować się dzień po świętach.

    Reply

    James April 14, 2019 at 15:56

    Myślał indyk o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścięli. Ne było jeszcze pierwszego spotkania, a już myślisz o całowaniu na kolejnych. Według mnie jest to zgubne myślenie. W relacjach z kobietami trzeba być szczególnie uważnym i reagować na bieżąco. Ja nie raz miałem pierwsze randki świetne, a potem kolejne już ciężko było w ogóle umówić, także nie ma co wybiegać w przyszłość za daleko. Poza tym jeśli nie miałeś z dziewczyną co najmniej 20-30min prywatnej rozmowy (zero tematów zawodowych) to niewiele o niej wiesz i moim zdaniem warto wtedy przeprowadzić takie kwalifikujące pierwsze spotkanie. Zauważyłem u siebie i też u innych ludzi, kiedy otrzymujemy od kogoś kto nam się podoba spore zainteresowanie już na początku znajomości, wtedy często tracimy głowę i zapominamy, że mamy swoje wymagania i przymykamy oko na sygnały ostrzegawcze, co działa tylko na naszą szkodę, a przecież nie o to tutaj chodzi. To tyle ode mnie, powodzenia!

    Reply

    Janusz April 14, 2019 at 18:04

    Masz rację, rozpedzilem się, ale zważywszy na to ile błędów popełniłem we wcześniejszych relacjach, chce się przygotować tym razem.

    Rozmawialiśmy na tematy pozazawodowe, ale nie jestem w stanie stwierdzić czy było łącznie powyżej 30 minut, więc może faktycznie pierwsze spotkanie kwalifikujace zrobię

    Reply

    D. April 16, 2019 at 22:23

    Ja zainteresowane dziewczyny całuje na 4 spotkaniu (licząc z tym pierwszym 60min spotkaniem na kawę).

    Dzwon po 4 dniach. Dla mnie 4-6 dni to optymalny czas, 7 dni jeszcze ujdzie, ale 8 i więcej to za długo, kazda, nawet normalna kobieta ma prawo się zniechęcić i zwątpić po 8 dniach braku kontaktu.

    Zauważ, że jesli zadzwonisz po 4-7 dniaich to nadal zachowujesz przestrzen i jestes wyzwaniem, a jednoczesnie dziewczyna nie ma prawa sobie pomyslec ze ją olewasz, bo jesli jestes zajętym człowiekiem to naprawdę mogłes miec powód by nie dzwonić do niej wczsniej.

    Wiekszość facetów odzywa się nastepnego dnia, albo 2 dni pozniej. Ty odzywając się 4 dnia już jesteś oryginalny. Rotuj to, zmieniaj. Raz odezwij się po 4 dniach, innym razem po 6, jeszcze innym po 5. Czasem, jesli naprawdę niebardzo bedzie ci pasować wczesniej, mozesz odezwac sie nawet po 7 dniach, nie powinno to zaszkodzić, a innym razem nawet po 3 dniach (nigdy szybciej! No i ten jeden raz gdy odzywasz się po 3 dniach to wyjątek). Czasem zaproś ją na nastepny dzien, innym razem z 2dniowym wyprzedzeniem, a jeszcez innym razem z 3 lub więcej dniowym wyprzedzeniem. Rotuj tym wszystkim, aby kobieta nie dopatrzyła się schematu że np zawsze dzwonisz po 5 dniach i zapraszasz ją z 2 dniowym wyprzedzeniem.

    Paweł móiw 5-9 dni. Gawiedź mówi: codziennie, lub co 2 dni. A prawda leży posrodku, wiec uwazam że optymalnie jest odzywać się po 4-7 dniach od spotkania, w zalezności od kalendarza, od planów i stylu zycia jaki prowadzisz Ty i jaki prowadzi kobieta.

    Reply

    D. April 16, 2019 at 22:27

    Stosując tę zasadę (4-7 dni) zdobyłem całkiem niezłą dziewczynę.

    Gdy odwróciłem się od tych zasad i zaczęłem łamać je świadomie (bo zwątpiłem w przestrzeń i wyzwanie), zaczęłem się spotykać co 2-3 dni (spotykać, a nie dzwonić 2-3 dni po spotkaniu) to nie wyszło mi z fantastyczną dziewczyną (ale to było wczesniej, zanim zdobyłem tę z którą radnkowałem wg zasady 4-7).

    Reply

    Janusz April 17, 2019 at 11:31

    Zadzwoniłem po 6, umówiłem się na przyszły tydzień (żeby już było po świętach). Podczas rozmowy nie było żadnego obrażania się, ani “dlaczego tak późno”, także na razie jest okej.
    Generalnie to cieszę się, że zwalczyłem pokusę wcześniejszego telefonu. Gdyby to był normalny okres, pewnie bym dzwonił po 4-5 dniach, ale stwierdziłem, że lepiej się umówić na 6-8 dni do przodu niż 12-14. Jakoś tak proporcje lepiej wyglądają.
    Teraz na spokojnie przeżyć święta i na spotkaniu zobaczę, co dalej.

    Jeszcze raz dzięki Paweł za robotę którą robisz!

    Reply

    Paweł Grzywocz April 17, 2019 at 12:09

    Super timing bez ciśnienia na cokolwiek.

    Reply

    Adrian April 14, 2019 at 21:06

    Cześć Paweł. Spotkałem się z dziewczyną kiedyś. Normalnie rozmawialiśmy. Ona jest tego typu że ma wiecznie coś do roboty i ani chwili przerwy. Napisała mi kiedyś że jeszcze się spotkamy, ale sama nie wie kiedy. Co zrobić z taką. Jak dotąd to tylko piszemy ze sobą na fejsie

    Reply

    Paweł Grzywocz April 14, 2019 at 21:25

    Wyszukaj w google: “Jak sprawdzić czy dziewczyna coś do mnie czuje w 3 krokach” i “7 oznak udawanego zainteresowania dziewczyny” oraz “Jak zdemaskować zainteresowanie dziewczyny przez telefon”, “Uzależnienie i odwyk od facebooka”.

    Reply

    D. April 16, 2019 at 23:18

    Panowie, musicie sobie uzmysłowić bardzo ważną rzecz.

    Są 3 podstawowe sytuacje społeczne w których ludzie się poznają, gdzie niektóre z nich można nawet rozbić na “trudniejsze” i “łatwiejsze” (wtedy byłoby to 4 sytuacje). Są to:

    1 Na zimno (trudne i łatwiejsze)
    2. Kontekst
    3. Socjal

    “Na zimno” czyli: podejścia na ulicy, w parku, w galeriach handlowych, w komunikacji miejskiej, w sklepie, w bankach, u lekarza (trudniejsze) czy: na plaży, na meczu na stadionie, w pubie a nawet w klubie/dyskotece (łatwiejsze). W tych miejscach jestes totalnie obcym facetem dla kobiety i zazwyczaj ciężko jest wtedy o wspólny kontekst rozmowy, kobieta nie ma do ciebie zaufania, ma duze bariery społeczne, boi sie że ktoś postronny bedzie podsłuchiwał ten “podryw” lub boi się, że jestes jakimś zebrakiem czy innym psychopatą.

    “Kontekst”: to wszystkie wydarzenia, np koncert, targi pracy/mieszkaniowe, klub Toastmasters gdy jestes pierwsze kilka razy i jesteś nowy, kurs językowy czy kurs tanca gdy jestes pierwsze kilka razy i jestes nowy, spotkanie z jakimś podroznikiem czy autorem książki. Do tej sekcji zaliczyłbym także randki w internecie, bo aplikacje randkowe weszły dzisiaj już do naszej kultury masowej i kobiety nie boją się już tak spotkan z facetami z neta tak jak to było dobrych kilka czy kilkanascie lat wstecz.

    “Socjal” to wszysttkie sytuacje, gdzie wysoce prawdopodobne jest, że macie wspolnych znajomych, np: uczelnia, szkoła, praca, poprzez znajomych, domówka, wesele, kursy tanca czy językowe, gdzie juz jakiś czas jestes stałym bywalcem, klub Tooastmasters itp organizacje gdzie od jakiegoś już czasu jestes stałym bywalcem. Socjal jest pochodną regularnego kontekstu. Regularnego w tym sensie, że bywasz wsrod tej samej grupy ludzi regularnie i dzieki temu kobieta Cię zna i nie boi się Ciebie, jesteś już “swój”.

    Najłatwiej poznaje się na socjalu. Potem kontekst. Najtrudniej poznac na zimno. Potwierdzają to statystyki, spojrzcie nawet na swoich znajomych i rodzinę gdzie się poznają a szybko znajdziecie potwierdzenie tego o czym teraz napisałem.

    wzięłem pod lupę 21 związków ktore mi najszybciej przychodzą na myśl (są to byli i obecni partnerzy/dziewczyny moji, moich znajomych i rodzenstwa). Pierwsze które przychodzą mi na mysl i jestem pewien tego gdzie się poznali.

    Sposród tych 21 zwiazków, aż 11 zaczęło się na socjalu. 8 na kontekscie (7x para z internetu, 1x sąsiadka miszkająca pietro niżej) i tylko 2x “na zimno” (2x klub/dyskoteka, czyli to łatwiejsze “na zimno”. Pamietajmy też że 20-30 lat temu gdy nasi rodzice dobierali się w pary to dyskoteki były dobrym miejscem do poznania się, przynajkniej tak rodzice opowiadają, a dziś to się zrobiło miejsce gdzie laski idą się dowartosciować a kolesie szukają tylko szybkiego ruchania i mało jest par poznanych w dyskotekach).

    Pamietajcie panwie, ze Paweł zeby nagrac 100 rozmów to na pewno wykonał koło 200-300 podejść, dostając ze 100-200 totalnych zlewek nie mając nawet szans na odezwanie się, zaprezentowanie się. To jest nomalne zjawisko, nie zniechęcajcie sie tym tylko konsekwentnie podchodźcie zagadujcie. Na etapie budowania pewności siebie jest to naprawdę ważne by robic podejsc duzo i regularnie.

    Ja dziś mogę sobie pozwolić na to by nie zagadywac przez kilka miesięcy po czym nagle się odpalić i zagadac, bez zadnego przygotowywania się, ale gdy się uczyłem tego wszystkiego, gdy trenowałem i dopiero stępiałem się na bodzce, to nie mogłem sobie pozwolic na zbyt długie przerwy w zagadywaniu do dziewczyn.

    To kwestia praktyki i wytrenowania oraz odpowiedniego mentalnego podejścia.

    Reply

    D. April 16, 2019 at 23:39

    Mozliwa jest sytuacja, że zagadasz Anię Iksińską na ulicy i dostaniesz zlewę. A gdy dokładnię tę samą Anię Iksińską zagadasz w “socjalu” np na uczelni to ona bedzie z Tobą rozmawiała i jesli jej się podobasz to umówi sie z Tobą. A na ulicy z automatu zlewa najczęściej.

    Reply

    D. April 17, 2019 at 15:18

    Jeszcze nachodzi mnie taka refleksja, dlaczego wiekszość z nas tutaj obecnych na tym forum jestesmy singlami.

    Jest kilka powodów.

    1. Mamy wysokie wymagania
    Ostatnio policzyłem sobie ile mniej więcej kobiet mi się podoba. Po ostatnim związku który zakonczyłem niedawno, wiem jeszcze dokładniej, jeszcze lepiej jakie kobiety mi się podobają i dlaczego mi się podobają, co sprawia, że podoba mi się ich wygląd a co mnie odrzuca. Może to nie jest dobre, ale potrafię wskazać nawet to, że podoba mi się w kobiecie kształt jej nosa bo jest taki i taki, i to własnie sprawia, że ona przykuwa moj wzrok i mi się wizualnie podoba. O takich rzeczach jak brwi, rzęsy, sylwetka, ubior, włosy to nawet nie wspominam bo to od dawna na pierwszy rzut oka widzę i wiem czy te elementy mi sie podobają czy nie. Okazuje się, że moje wymagania co do kobiet niestety ale zwiększyły się. Szukam kobiety która bedzie miała typ urody taki jak moja była z którą mi nie wyszło jeszcze wczesniej (nie ta z którą zerwałem ostatnio, tylko z ktorą mi nie wyszło w zeszłym roku). Dziś z wygladu podoba mi się nie ponad 20% kobiet jak jeszcze w zeszłym roku, tylko około 10-15%. Czyli na 100 kobiet tylko około 10-15 wizualnie mi się spodoba a pozostałe 85 nawet nie będę chciał poznać i z nią porozmawiać.

    2. Nie podobamy się kobietom które nam się spodobały. Zazwyczaj podobają nam się szczupłe zgrabne dziewczyny o zblizonych do modelowych wymiarach. Społeczenstwo jest raczej grube i wiecej kobiet jest grubych /mokrąglejszych niz tych zgrabnych, takie mam wrazenie. Jesli ktos lubi kobiety okrąglejsze to ma łatwiej i ma wiekszy wybor oraz on sam spodoba się większej ilości kobiet które jemu się spodobały, skoro lubi okrąglejsze. Trudno się dopasować. Nie podobamy się każdemu. Najczesciej nie podobamy się kobietom które nam się podobają. Nie jestesmy w typie tej kobiety, bo nie pasuje jej nasz wygląd. To normalne. Spośród tych 15 zgrabnych kobiet które mi się spodobają, ilu ja się spodobam? Może 1. Max 2 kobietom z tych 15 spodobam się. Na pewno nie więcej. Gdyby podobały mi się te orąglejsze, to wtedy zapewne ze 100 kobiet spodobałoby mi się ze 30, a co za tym idzie ja bym się spodobał nie 1-2, a np 10 kobietom które mi sie spodobały. Ale niestety, nie podobaja mi się okrąglejsze kobiety. Za Chiny Ludowe mi się nie podobają. Nie moj typ i nic na to nie mogę poradzić. My zazwyczaj nie dopuszczamy mysli o niezgrabnej kobiecie, bo to totalnie nie nasz typ. Nie oszukujmy się, oglądamy się za kobietami pokroju Anna Lewandowska, Barbara Kurdej Szatan, Bachleda Curuś, Więdłocha, J. Lopez, Mila Kunis, Wieniawa, Julka Wroblewska, Adriana Kalska itp. czyli kobiety o zgrabnej sylwetce, nie-grubawe, nie-okągłe, o sympatycznych rysach twarzy, lśniących długich włosach, w miare długich nogach, ładnie ubrane, podkreslone wyraźne brwi i rzęsy, najlepiej jesli są naturalne, o normalnym wzroście 160-170 cm. To jest kanon piękna który przeważa i kobiety o tego typu urodzie mają ogrmony wybór i ustawia się do takich kolejka facetów. Trzeba się mocno nagimnastykowac by się wyróżnić i by taka atrakcyjna dziewczyna nas zauważyła i chciała się umówić. Nawet jeśli juz się z taką umówimy to nie wiadomo, czy spodobamy sie jej z wnętrza. Moze byc tak ze z wyglądu jej się spodobalismy, ale rozmowa się nie klei albo ona uznała nas za nudziarza, alba za przesadnego wesołka, wariata, zbyt pewnego siebie/za mało pewnego siebie, za mądrego/za głupiego. I jest to jej subiektywna ocena, poprostu nie jestesmy w jej typie ze sposobu bycia, z “wnętrza”.

    3. Nie mamy “socjala”. Mamy ponad 25 lat, nie mamy mozliwosci poznawać ładnych kobiet w socjalu, czyli w pracy, na uczelni, poprzez znajomych, bo w tym wieku zazwyczaj nie poznaje się juz zbyt duzo nowych znajomych, nie bywa się tak czesto na domówkach itp. bo to taki okres gdzie ludzie powoli zakładają rodziny, mniej czasu poswiecają na zycie towarzyskie, a jesli poswiecają to najczęściej sprawdzonym znajomym i przez to w towarzystwie nie pojawiają się juz tak zabardzo nowe twarze. Jesli nie stworzymy sobie sami socjalu (co jest procesem długotrwałym i wymaga świadomej pracy nad tym z naszej strony) to nie mamy sprzyjających warunków do poznawania kobiet. A “socjal” to warunki najbardziej sprzyjające.

    4. Kobieta ma ograniczenia w głowie, np. “nie umówię się z facetem który zagadał mnie na ulicy. Co prawda podałam mu nr telefonu i nawet on mi się podoba, ale ja go nie znam, on nie jest swój, on nie jest z socjala, nie ufam mu, może to jakis zboczeniec i cos mi zrobi, porwie mnie, zgwałci?”. Ja np tez mam ograniczenia takie, że nie chciałbym mieć dziewczyny poznanej w pracy, z którą razem pracujemy. Bo boję się, że w momencie gdyby nam nie wyszło, to będę musiał ją widywac w pracy, nie będę miał mozliwości się od niej odciąć, a zmiany pracy nie rozwazam absolutnie bo mi tu dobrze, wiec bezpieczniej bedzie nie randkowac z kobietą z pracy. Poza tym nie lubie plotkarstwa i w razie niepowodzenia w tej relacji nie chce słuchac plotek na swoj temat. Dlatego nie będę zagadywał i ?wyrywał, bajerował? dziewczyn w pracy. Wyjątkiem jest sytuacja, gdyby kobieta naprawdę mi się bardzo spodobała i ewidentnie widziałbym, że ona daje mi oznaki zaintereswania i jest wolna, wtedy mogłbym zaryzykować i zaprosić ją na spacer czy na herbatę po pracy. Zbieg takich okolicznosici (ona mi się bardzo podoba, jest wolna i daje oznaki zainteresowania) to jedyna mozliwość abym umówił się z kobietą z pracy a sam na własną rękę nie mam zamiaru ?otwierać/rozkręcać/ośmielać? kobietę z pracy jesli nie widzę u niej ewidentnych oznak zainteresowania. Jak widac kazdy moze miec jakies ograniczenia w głowie. Skoro ja mogę to i kobiety tym bardziej mogą mieć ograniczenia przy poznawaniu się w publicznych miejscach, ?na zimno?.

    5. Kobieta jest zajęta. Moze i ona nam się spodobała, nawet my jej się spodobalismy i ona nie ma ograniczen w głowie, nie potrzebowalismy socjala by fajnie z nią porozmawiac na ulicy. Tyle że ona ma faceta (i dziecko często) więc nie bedzie sobie zawracała nami głowy.

    6. Naprawdę nie ma sprzyjających warunków do tego by się poznać, np ona jest z innego miasta ktore jest daleko, więc nie ma szans na regularne randki, albo ona bardzo spieszy się na pociąg i w tym pospiechu nie poswieci nam czasu na chwilę rozmowy, mimo że może okazac się wolna, otwarta na rozmowy ?na zimno? i nawet my się jej spodobalismy, ale ona bardzo spieszy się na rozmowę o pracę lub na pociąg i jesli nie zdązy, to na nastepny bedzie czekać kilka godzin lub spozni się na bardzo wazne spotaknie itp. Czyli czynniki kompletnie niezależne od nas. Brak sprzyjającego wiatru. Brak szczescia.

    Jest to aż 6 “kłód” jakie mamy pod nogami w drodze do tego by zdobyć kobietę z którą chcemy naprawdę być. I najcześciej zawsze wyrżniemy się chociaż o jedną z tych kłód. Stąd jesteśmy singlami.

    Reply

    D. April 17, 2019 at 18:40

    W psychologii niedawno pojawiło się nowe pojęcie – ambiwertyzm. Jest to nowy typ osobowości łaczący cechy introwertyka i ekstrawertyka. Ja za cholerę nigdy nie mogłem dopasować się ani do introwertyzmu, ani do ekstrawertyzmu. Intro i ekstra to skrajności, a ja ze skrajnościami nie mam nic wspólnego. Jestem elastyczny, umiem się dostosować do sytuacji i w podobnym stopniu mam cechy ekstrawertyka jak i introwertyka, z lekkim przybliżeniem do introwertyzmu.

    Ta umiejętność dostosowania się, elastyczność, to jest szczere, nie naciągane, żaden fałsz tylko szczera najprawdziwsza umiejętność. Nauka sklasyfikowała ten typ osobowości w zeszłym roku. Poczytajcie sobie o tym jeśli was interesuje. Ja jestem ambiwertykiem z krwi i kości :) Ciekawe odkrycie. Uff, jestem normalny, nie mam żadnego rozdwojenia osobowosci xD

    Myslę że najbardziej bym chciał mieć kobietę która jest też ambiwertyczką, z lekkim ukierunkowaniem na ekstrawertyzm.

    Ciekawe jaki typ osobowości u kobiety najbardziej do mnie pasuje? Wydaje mi się że ambiwertyczka w stronę ekstrawertyzmu.

    Reply

    XTRO April 18, 2019 at 16:49

    nigdy nie umawiam się z laska przez neta, ma podać tel i ma się umówić telefonicznie i zawsze wybieram miejsce takie żeby w razie takiej draki nie miał daleko do domu. Po stopniu zaangażowania w rozmowie można ocenić mniej więcej czy z laską warto się spotkać gdzieś dalej czy np jak rozmowa klei się tyle o ile to albo gdzieś blisko mnie albo olewam temat.
    Mam dość podobne przemyślenia co D. , 10% kobiet nam się podoba ale zważywszy na te punkty które wymieniłeś to te 10% kobiet łatwo topnieje do 1% z którymi coś może wyjść. A z wiekiem jest coraz gorzej bo co lepsze modele są wychwytywane z rynku a zostają same braki i ten trend się niestety utrzymuje.

    Reply

    D. April 11, 2019 at 13:38

    Zagadałem w życiu do około 250-300 obcych kobiet, nie wiem ile mogło być z tego takich dluzszych udanych rozmów, może z 50-60? Tak strzelam. To całkiem niezły wynik. I wnioski mam takie same, jak moi znajomi którzy latami zajmowali się PUA i latali po ulicach zagadując kobiety, więc mają na koncie tych podejść
    i udanych rozmów znaczniee więcej niż ja. Każdy potwierdza, że poznanie kobiety na ulicy, w galerii czy w parku jest bardzo trudne. Kobiety często mają nieuzasadnione obawy, brak zaufania i nawet jeśli koleś kobiecie się spodoba to ona finalnie może jednak nie przyjść na spotkanie bo będzie myślała w stylu: “ale ja go nie znam, on jest obcy”. Pamiętajmy że zdecydowana większość ludzi poznaję się w kręgu socjalnym (nie mylić z jednorazowymi wydarzeniami gdzie jest wspólny kontekst bo to co innego. Krąg socjalny to większe lub mniejsze ale sprawdzone grono ludzi, np szkoła praca, studia, przez znajomych, dodatkowe cykliczne zajęcia trwające już jakiś czas). Tego bądźcie świadomi. Niemniej jednak uważam że warto nauczyć się tej umiejętności zagadywania wszędzie. Jedni się nauczą już po około 200 podejściach, inni będą potrzebować więcej. Internet jest dobry jeśli masz dobre zdjęcia i jesteś w miarę przystojny, a już na pewno zadbany. Pisząc dobre zdjęcia mam na myśli to że na zdjęciach musisz wyjść najbardziej korzystnie jak możesz, także otoczenie w jakim robisz zdjęcia jest mega wazne, bo jeśli nawet jesteś przystojny a zrobisz 3 podobne zdjęcia w tych samych ciuchach np na tle firanki, przed lustrem itp. to zostaniesz odebrany jako nieatrakcyjny. Naprawdę sporo par dziś poznaję się przez neta, szczególnie przez Tindera i Badoo. Te aplikacje dziś weszły już do kultury każdego singla i znane są nawet wśród ludzi którzy są w związkach, bo im znajomi o tych aplikacjach opowiadają. Dziś mieć konto na Tinderze to żaden wstyd tylko oczywista oczywistość. Na pewno jednak warto jako dodatek dołożyć umiejętność zagadywaniu twarzą w twarz. Ja nie mam zbyt dużo okazji do tego bo na codzien siedzę w domu i wychodzę tylko po zakupy lub załatwić bierzace sprawy (praca – jeżdżę autem, zakupy i do domu, potem na siłkę 400metrow mam i powrót do domu) a tak żeby gdzieś więcej spędzać czasu poza domem to zdarza mi się 1-2 razy w tygodniu, więc nawet nie mam za dużo okazji do zagadywaniu, ci za tym idzie traktuje zagadywaniu na żywo jako dodatek a internet jest moim głównym “dostawcą” randek. Spotkałem się w życiu z około 70 różnymi kobietami na conajmniej jedną randke, z tego około połowa to kobiety poznane w necie. Moje związki to też z kobietami z neta. Uważam że internet jest dobrym.miejscem pod warunkiem że wiesz jak zrobić atrakcyjny profil a potem na spotkaniu na żywo potrafisz być pewnym siebie, zabawnym, wygadanym kolesiem, więc de facto umiejętności nabyte podczas nauki zagadywaniu na żywo też się przydają

    Reply

    JackSparrow April 11, 2019 at 20:53

    W takim razie masz czas na pisanie w internetach co zajmuje kupę czasu a nie masz na wyjścia? To o czym gadasz z tymi dziewczynami skoro twoje życie to sprawy bieżące, praca i siłka? Wyjścia na eventy, tańce, szkolenia itd cię ubogacają dzięki czemu masz ciekawy styl życia i masz o czym opowiadać. To nie są tylko miejsca “do zaglądania”, to tylko dodatek. Ja sobie obiecałem że nie będę poznawał w necie bo to odbiera “tygrysią” satysfakcję z podejścia na żywo.

    Reply

    Kuba April 11, 2019 at 20:55

    Z jakich konkretnie aplikacji Korzystałeś? Jak u Ciebie statystycznie wypada poznawanie dziewczyn przez internet? Sam kiedyś korzystałem kilku aplikacji i powiem szczerze, że jestem średnio zadowolony z efektów.

    Reply

    Damian April 11, 2019 at 21:47

    Mam do Ciebie pytanie. Czy razem z Tinderem potrzebny jest wykoksiony fb albo insta? Ja insta usunąłem, a fb mam słaby z tylko jednym zdjęciem sprzed kilku lat. Jestem przystojny, więc mógłbym jakieś 3 dobre zdjęcia zrobić i wstawić na Tinder. Tylko czy tam te najbardziej atrakcyjne dziewczyny umówią się z tobą, nie mając twojego insta ani fb?

    Reply

    D. April 16, 2019 at 21:34

    Mi akurat nie odbiera. Ja potrafiłem i potrafię jednoczesnie poznawac w necie oraz zagadywac na żywo. Moje randki internetwe “rozkwitały”, rozwijałem sie bardzo pod kątem randek w internecie i jednocześnie w tym samym czasie miałem okres gdzie potrafiłem podchodzić i zagadywać, trenować pewność siebie i to dość intensywnie (kilkanaście podejść w tygodniu, 1-2 wyjścia z domu specjalnie w tym celu). Nawet walenie gruchy mi nie odbiera tej energii. Randkowałem w necie, waliłem gruchę i podchodziłem, ucząc się zagadywania na zywo i budując pewność siebie. Dziś mam tak samo. Przewijam Tindera a chwilę pozniej zagaduję na żywo, podczas gdy przed wyjsciem z domu zwaliłem gruchę. I naprawdę nie mam problemu z brakiem energii.

    Co najwyzej mam dziś już spore problemy z brakiem motywacji do podejscia, bo wiem że 9/10 podejść skonczy się niczym, w najlepszym wypadku skonczy się miłą rozmową, co dziś już mnie nie satysfakcjonuje bo ja nie jestem juz na etapie budowania pewnosci siebie tak jak pare lat temu, tylko teraz jestem na etapie w ktorym tę pewność siebie już zbudowałem i jedyne czego oczekuję to EFEKTY w postaci randek, związku, a nie miłych rozmów podnoszących moje umiejętności.

    Ale kazdy moze mieć inaczej. Tobie moze to przeszkadzać (internetowe randki i grucha), moze to wynika z tego że Ty naprawdę wierzysz w to że internet (Tinder) odbiera tygrysią energię przy podejsciach na zywo? Ja w to totalnie nie wierze i nie wierzyłem tak samo jak nie wierze i nie wierzyłem w to ze walenie gruchy odbiera tą energię.

    Nie chce mi się też wierzyć w to, że to iż mam ciśnienie na EFEKT sprawia że tej kobiety nie mam. Uwazam ze taka teoria, że nie wychdzi mi z kobietami bo “za bardzo chcę” to bzdura bo znalazłem dziewczynę mając duze cisnienie na efekt (poprostu trzymałem się zasad 12 randek i udało mi sie ukryć przed kobietą moje wysokie zainteresowanie do niej). Nie jestem juz z tą dziewczyną, zerwałem z nią.

    Wracając do braku motywacji przy podejsciach na zywo. Wynika to przede wszystkim z tego że doskonale wiem że około 9/10 podejść nie wejdzie nawet na numer telefonu. A juz na spotkanie to wogole jest bardzo mała skuteczność w miejscach takich jak ulica, galeria, komunikacja miejska (oczywiscie mam tu na mysli kobiety które mi się choć trochę spodobają, a nie pierwsze lepsze “swinki”). Wogole spotkałem się tylko moze z 3 kobietami poznanymi w takich publicznych miejscach, więc skuteczność randek z podejść w takich publicznych miejscach jest u mnie znikoma. Kolejna sprawa to fakt, ze większość kobiet nie potrafi albo nie chce normalnie porozmawiać. To jest najgorsze. Nawet nie sam fakt ze z tych podejsc nie ma randek. NIE. Najbardziej mnie wkurza to, ze one nie potrafią albo nie chcą normalnie porozmawiać i na zwykłe “cześć” potrafią krzywić ryja jakby powiedzenie “cześć” do obcej kobiety było czymś zboczonym i chorym. To one mają problem. To one są “kalekami społecznymi” ale mimo że wiem, że to z nimi jest coś nie tak, to mnie to ich zachowanie zniechęca do nich i do podejść ogółem. Bo nikt normalny, nawet pewny siebie facet, nie lubi dostawac zlewek. Więc jaka jest przyjemność z zagadania, skoro zdecydowana wiekszość podejść nie skonczy się nawet miłą fajną rozmową, nie mówiąc już o randce? Ostatnio mam tak słabą motywację do podejść, że przez kilka miesięcy nie wykonałem żadnej takiej dłuższej udanej rozmowy, bo mi się nie chciało starać rozkręcać rozmowę. Nie robiłem podejść. Ostatnio postanowiłem się zmotywować i wjechałem sobie na ambicję: “D. musisz zagadac, dawno tego nie robiłeś więc czas się sprawdzić, czy nie zapomiałeś jak to się robi. Ja wiem, że ci się nie chce bo ciezko się zmotywować skoro to podejscie na 99% i tak nie da efektu, ale zrob to po to zeby sobie udowodnić ze nadal potrafisz jeśli naprawdę chcesz. Jedno dobre podejście i jesteś wolny, mozesz isc do domu. Sprawdz się i zalicz okresowy sprawdzian. Musisz”. I wiecie co? Bez problemu poprowadziłem całkiem niezłą, kilkunastominutową rozmowę z 2 kobietami które akurat jadły w ogródku gastronomicznym. Ja prowadziłem rozmowę, ale gdyby nie to ze w pewnym momencie one delikatnie pomogły w rozmowie, to bym się zawinął stamtąd szybciej, no bo ile można starac się i ciagnąć rozmowę samemu. Po tak długiej przerwie (kilka miesięcy) nadal potrafię zagadywac i prowadzić rozmowę. O wiele łatwiej i przyjemniej to wszystko idzie jeśli kobieta jest ogarnięta i pomaga w rozmowie. Ciężko mi się zmotywowac do podejść. Dziś conajwyżej zarzucam lekkim “cześć”. Jesli kobieta fajnie odpowie, to mogę rozkręcać rozmowę, jesli nie odpowie to nawet nie proboję bo nie chce mi się miec nic do czynienia z niesmiałymi, nie-przebojowymi sztywniarami. To nie mój typ kobiety i szkoda mi narażać się na zlewkę. Mimo calej swiadomości, ze zlewki są naturalne i kazdy facet który zagaduje dostaje tych zlewek sporo, to na pewno nie jest to nic przyjemnego, a ja w zyciu nie mam ochoty narazac się na nieprzyjemności.

    Co do miejsc z kontestem. Nie potrzebuję chodzic na kursy tanca (umiem tanczyc na imprezach, a nie czuję potrzeby umieć tanczyć tak swietnie jak w “tancu z gwiazdami”), jezykowe itp.

    Postawiłem na “wąskie specjalizacje”. Z konstruktywnych rzeczy zajmuje sie tylko siłownią i nauką inwestowania w nieruchomosci (nie mam na mysli kupowania mieszkan na kredyty, chodzi o coś innego, bezpieczniejszego, mniej ryzykownego, ale sporo nauki przede mną w tym temacie). Dwie konstruktywne, rozwojowe rzeczy na których się skupiam, bo nie jestem w stanie dobrze robić więcej rzeczy naraz. Reszta czasu to albo codzienne obowiązki, albo rozrywka (to co robię teraz, czyli komentowanie artykułu o relacjach damsko-meskich zaliczam do rozrywki).

    Więc po co mi gdzies wychodzić? Wystarczy mi 1, max. 2 razy w tygodniu wyjść na dłuzej z domu, np do znajomych albo gdzies na spacer czy małą wycieczkę/wypad na miasto lub za miasto. I tyle. Reszte czasu mogę spedzić w domu. Jestem bardziej zorganizowanym i leniwym domatorem anizeli kimś kto na siłę bedzie szukał “pozywnych” zajęć. Gdybym miał kobietę to bym w tym wszystkim wygospodarował jeszcze czas dla niej kosztem “mojego czasu tylko dla samego siebie”, który tez jest potrzebny, i wolę miec więcej czasu dla samego siebie w domu, niz łazić na wydarzenia które mnie guzik interesują i na których i tak ciężko kogoś poznać. Stąd zautomatyzowałem sobie relacje z kobietami Tinderem.

    Okres w którym regularnie wychodziłem na uczelnie, do galerii czy na ulice zagadywać i budowac pewnośc siebie (1-2 razy w tygodniu co dawało kilkanascie podejść na tydzien) wspominam jako czas ciężkiej pracy, orki. Moze miało to w sobie coś fajnego, ale satysfakcja wynikała tylko i wyłacznie z efektów jakie uzyskiwałem (a efektem była coraz większa pewność siebie plus parę randek) a nie sam fakt wykonywania podejść i wychodzenia z domu. Ale siłą woli, siłą charakteru tego dokonałem i zbudowałem pewność siebie. Poprostu przy moim podejściu do sprawy musiałem okropnie być już sfrustrowanym i postanowiłem zabić ten strach przy podejściach. Kwestia zawziętości, ale nie przysżło mi to łatwo i przyjemnie bo zamiast wychodzic z domu i dojezdzac do wiekszego miasta 25min w jedną stronę wolę posiedzieć w domu, zrobic cos konstruktywnego (siłownia/nieruchomości) lub zażyć rozrywki typu muzyka, serial lub wyjśc gdzieś ze znajomymi.

    Jedynie branzowe wydarzenia związane z nieruchomosciami mogą mnie zainteresować. Kiedy juz sie sporo nauczę w tym temacie to zacznę poszukiwac partnerów do współpracy w tym biznesie, więc wtedy będę częściej ruszał tyłek z domu, ale bedzie to spójne ze mną, z tym co robię i co chcę osiągnąć a nie jakieś takie sztuczne zmuszanie się do wychodzenia na kursy które mnie nie interesują.

    Zeby to jeszcze dokładniej wytłumaczyc to musiałbym napisać conajmniej 2x dłuzszy komentarz, ale sobie daruję już :) Moze w innym poście.

    Podsumuję: mimo że skuteczność podejść na ulicach, w galeriach, w sklepach, bankach, komunikacji miejskiej itd., pubach, plażach a nawet klubach jest bardzo niska, to warto było nauczyć się zagadywania do kobiet i wygrać ze swoimi demonami. Zdobycie takiej umiejetności działa bardzo pozytywnie i daje poczucie ogromnej ulgi, daje poczucie takiego spokoju, że wrazie gdybys spotkał swietną dziewczynę nawet w tramwaju pełnym ludzi to bedziesz w stanie do niej zagadać. Ta swiadomośc daje ulgę i większy spokój, daje też poczucie dokonania czegoś naprawdę wybitnego, bo zdecydowana więjszośc przecietnych facetów to tchórze którzy nigdy by się nie odwazyli zagadać w pubie, tramwaju czy nawet na ulicy. To faceci którzy swoje kobiety poznali w “socjalu” (szkoła, praca, przez znajomych) lub ewentualnie przez neta. Sam kiedyś byłem taką ciotą i wstyd mi za to. Z drugiej strony mogę być z siebie dumny, że pokonałem niesmiałość i zmieniłem się o 180 stopni. Z zera do kogoś wyjątkowego, bp facet potrafiący zagadać wszedzie to wyjątkowe zjawisko.

    Reply

    D. April 16, 2019 at 22:01

    Tinder i Badoo. Zdarzało mi się przez krótki okres czasu korzystać z “zaadoptuj faceta” (taka dziwna nazwa aplikacji) oraz z sympatii, ale przestało mi się tam podobać. W zeszłym roku przestałem korzystać z Badoo i wrociłem tam z nowym kontem niedawno, kilka tygodni temu. Takze był taki czas, ze korzystałem tylko i wyłacznie z Tindera. Teraz korzystam z Badoo i z Tindera.

    Uwazam ze Tinder jest najlepszy, Badoo na 2 miejscu.

    W randkach w neciebardz wazne są zdjęcia. Nawet jesli jestes przystojny, to musisz wiedzieć jakie zdjęcia zrobić. Jesli dodasz 3 podobne zdjęcia, np w tych samych ciuchach, lub w podobnej pozie, to mozesz okazać się nieatrakcyjny (a arczej twój profil).

    Podstawą to byc zadbanym (fryzura, ciuchy oraz w miarę mozliwości sylwetka co jest oczywiste, ale nie aż tak konieczne jak fryzura i schludny ubiór). Do tego odpowiednie zdjęcia: w roznych sytuacjach, w roznych ciuchach (a nie ciągle w jednym swetrze/koszuli), w różnych pozach (np nie usmiechaj się szeroko na kazdym zdjęciu. jesli masz ładny usmiech to super, daj 3 zdjecia z szerokim usmiechem i 2 z lekkim, gdzie nie odsłaniasz zębów, do tego mozesz dac nawet 1 zdjęcie z powazną miną). Plus ciekawy, niebanalny ale tez nie przesadzony opis zawsze bedzie dodatkowym atutem, ale nie jest konieczny, bo wiekszosć patrzy przede wszystkim na zdjęcia.

    Nawet jesli nie jestes przystojny to mozesz nadrobic odpowiednimi zdjęciami i atrakcyjnym opisem i też nie powinno być źle.

    Ja na Tinderze czy Badoo siedzę regularnie, przede wszytskim w telefonie korzystam. Gdy robię “dwójkę” w toalecie, gdy stoje w kolejce do kasy w markecie to potrafię wyciagnąć telefon i przegladać aplikacje. W pracy. Przed snem. W domu gdy robie sobie przerwe miedzy konstruktywnymi zajeciami. jedynie w towarzystwie znajomych czy na spotkaniach rodzinnych nie korzystam z teg – szacunek do towarzystwa. Idąc galerią handlową czy ulicą na przemian rozglądam się trochę i obserwuję otoczenie czy jest do kogo powiedzieć zwykłe “cześć”, jesli nie wiedzę kobiety która mi się naptrawdę spodoba to głowa w telefon i przewijam w aplikacji. czesto są to drobne, krótkie akcje, typu 1min w aplikacji i odkładam telefon, by po 20minutach znów wziąść telefon do ręki i przeglądać czy odpisać na wiadomość przez 1-2 min.

    Słowo klucz: automatyzacja. Uwielbiam to. W nocy spię a rano się budzę, odpalam Tindera podczas “porannego posiedzenia na tronie” i mam dopasowanie / parę, albo nawet kilka. Jesli mi sie podoba to do niej piszę. Potrafię umawiać się z kobietami na randki bedąc w pracy. Robię to z dowolnego miejsca. AUTOMATYZACJA.

    Przy tym mam jednak czyste sumienie i wiem, że umiem zagadać na żywo, jednak zagadywanie na zywo traktuję jako dodatek.

    Ostatnio spotykam się z kobietami poznanymi tylko w necie. Jeszcze rok temu zdarzały sie kobiety poznane na zywo, dziś tylko z neta, dawno juz nie miałem randki z kobietą poznaną na żywo.

    Muszę chyba częściej zacząć się odzywać do kobiet przy okazji spacerów. Zwykłe “cześć” i jesli odpowie to wykrzesać z siebie energię i porozmawiać. Niby niewiele, ale nawet tego mi się już nie chce bo mam już dość braku efektów, straciłem nadzieję że zagadując na żywo poznam naprawdę ciekawą kobietę.

    To moje doswiadczenia, a Twoje mogą byc inne. Moze lubisz wychodzić na konteksty typu szkoły językowe, spotkania z autorami ksiązek/podroznikami, kursy tanca itp. Jesli tak, to umiejetnosci wytrenowane podczas podejsc na ulicy są niezbędne i warto trenować.

    Reply

    D. April 16, 2019 at 22:12

    Ciężko jest umówić się z tymi najbardziej atrakcyjnymi, gdziekolwiek bys poznawał, czy to w necie czy na żywo. Chociaż jeśli poznasz tą bardzo atrakcyjną kobietę w “socjalu” (czyli na zywo, np uczelnia, praca, znajomi) i sie jej spodobasz to na pewno duzo łatwej bedzie Ci się z taką umówić niz przez neta. Jesli bedziesz do tej samej kobiety zagadywał na ulicy, to szanse maleją niemal do zera. Duzo zalezy od miejsca.

    Ja akurat nie mam instagrama. Nie wiem, moze gdybym miał to bym miał wiecej spotkan z atrakcyjnymi laskami? Nie potrzebuje instagrama.

    Na fb mam 1 widoczną fotkę dla nieznajomych. Nieznajomu nie zobaczy nic więcej niż 1 moje zdjęcie profilowe i to ilu mamy wspolnych znajomuch (jesli mamy). Reszta profilu mam zablokowane.

    Przy umawianiu się z kobietami z neta nie wymieniamy się fb, tylko numerami telefonu.

    Oznaki zainteresowania, czyli to czy dziewczyna bez problemu podaje numer czy ma opory, czy pomaga w prowadzeniu rozmowy na czacie czy czujesz, że ciągle Ty ciagniesz rozmowę i ona nic nie pomaga, to wszytsko jest tak samo jak na żywo a wiec jest zgodne z zasadami Pawła. Ja juz czesto po pierwszej wiadomości od dziewczyny potrafię ocenić jej poziom zainteresowania, przewidziec czy bedzie sie z nią dobrze pisało czy nie.

    Reply

    JackSparrow April 18, 2019 at 07:18

    A jak u Ciebie z sytuacjami, że laska umówiona z internetu w ogóle nie przyszła na spotkanie i nawet nie uprzedziła. Słyszałem, że to plaga.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post: