Jak Poznać Że Ona Cię Nie Kocha – 4 Oznaki Że Ona Nie Chce Z Tobą Być

by Paweł Grzywocz on 17 September 2018

“Dziewczyna pod wpływem spadku zainteresowania może przemienić się w toksyczną kobietę, przez co facet myśli, że to on ją rzuca, a tak naprawdę, to ona specjalnie zaczęła się zachowywać, jak potwór, żeby go do siebie zniechęcić, żeby to on musiał pociągnąć za spust i odejść, a potem facet dumnie wierzy, że to on od niej odszedł. :)

aaa
Oto 4 oznaki, że ona nie chce z Tobą być oraz sposoby, jak poznać, że dziewczyna Cię nie kocha.

W tym artykule dowiesz się:

  • jak budować i utrzymywać wysoki poziom zainteresowania dziewczyny, tęsknoty, żeby czuła taką nutkę niepewności i dużo respektu do Ciebie
  • jak poznać, że dziewczyna już Cię nie kocha i tylko z Tobą tkwi
  • oznaki, że ona nie chce z Tobą być, które przejawia dziewczyna w związku
  • 4 fazy spadku zainteresowania kobiety
  • dlaczego telefon to najbardziej niebezpieczna broń w związku i jak nie zabijać zainteresowania dziewczyny przez telefon
  • jak się nie przejeść kobiecie pod jednym dachem
  • Dziewczyna powinna czuć, że jesteś mężczyzną, którego ona musi doceniać, utrzymywać przy sobie, starać się o niego, czyli powinna się starać o Ciebie troszeczkę bardziej niż Ty o nią.

    Potrzebna jest do tego przestrzeń, tęsknota i bycie wyzwaniem w związku w taki sposób, żeby nie przytłaczać dziewczyny ani czułością, ani komplementami, ani ilością czasu spędzanego razem, ani czułymi słówkami, tylko musi to być dozowane delikatnie, przeplatane przestrzenią, żeby ona również wyciągała do nas rękę, czuła oddech, tęsknotę, przestrzeń.

    Wtedy dziewczyna się stara, a gdy się stara, to nie może się jednocześnie zniechęcać.

    Oznaki, że ona nie chce z Tobą być – jak poznać, że ona Cię nie kocha.

    Mężczyzna nie daje kobiecie takiej przestrzeni w celu tęsknoty i nie dba o przestrzeń
    w związku, żeby skrócić spotkanie, spotkać się czasem rzadziej, żeby spotkania nie były schematyczne, przewidywalne, zawsze w te same dni o tej samej porze.

    jak poznać że ona cię nie kochaNie kontroluje siebie, żeby nie przytłaczać dziewczyny ciągłymi czułymi słówkami, czułością, ciągłą dostępnością, przewidywalnością, byciem na wyciągniecie ręki, więc zainteresowanie kobiety się wypala
    i spada, jak kamień, jeśli ona nie jest toksycznym wampirem ciągłej uwagi, który wymaga stałego kontaktu.

    Po jakimś czasie kobieta kobieta przestaje się starać, ponieważ jest przejedzona tym, że mężczyzna cały czas przynosi do niej “wiadro” jej ulubionego przysmaku i cały czas ładuje go jej co raz więcej, a nie daje jej w ogóle możliwości, żeby mogła zgłodnieć, zatęsknić, dać coś od siebie.

    4 fazy spadku zainteresowania – w ten sposób zainteresowanie zaczyna opadać.

  • Pierwsza faza spadku to mniejszy entuzjazm i brak tego błysku w oku dziewczyny na Twój widok.
  • Druga faza, to nie śmianie się już tak z Twoich żartów, jak kiedyś.
  • Trzecia faza to kobieta mniej dotyka, nie jest stęskniona, nie szuka jakoś specjalnie dotyku, nie rzuca się na szyję, nie klei się.
  • Czwarta faza to szukanie pretekstów do kłótni i czepianie się o pierdoły, po czym następuje punkt krytyczny, czyli spadek zainteresowania tak nisko, że dziewczyna potem już tylko tkwi i zabija z Tobą czas, zachowując się niestabilnie, czyli chwilowa poprawa, a potem znowu spadek.
  • Jak poznać, że ona Cię nie kocha – zmieniła się w toksyczną dziewczynę, żeby się Ciebie pozbyć

    oznaki że ona chce zerwać i nie chce z Tobą byćMożliwe, że pod wpływem spadku zainteresowania dziewczyna przemieni się
    w toksyczną kobietę, przez co facet myśli, że to on ją rzuca, a tak naprawdę, to ona specjalnie zaczęła się zachowywać, jak potwór, żeby go do siebie zniechęcić, żeby to on musiał pociągnąć za spust i odejść,
    a potem facet dumnie wierzy, że to on od niej odszedł.

    Niestabilne zainteresowanie i zachowanie dziewczyny to brak zainteresowania
    i udawane zainteresowanie, zabijanie czasu, żeby coś się działo w jej życiu i nie była sama.

    Szukanie zastępstwa, trzymając starego chłopaka w rezerwie.

    Czasami jest szansa, że możesz odpowiednio wcześniej zauważyć spadek zainteresowania, że dziewczyna już Cię nie dotyka i tak się nie śmieje z tego, co mówisz, już się tak nie cieszy na Twój widok, nie ma tej lekkości w tym wszystkim.

    Jak odbudować zainteresowanie dziewczyny, jeśli nie jest jeszcze zabite i nie było udawane od początku relacji, bo na to też często faceci przymykają oko.

    Jeśli dziewczyna była kiedyś szczerze zainteresowana, to jest szansa na odzyskanie jej zainteresowania, co oczywiście zajmie tyle samo czasu, co jego zabijanie i jest to długotrwały proces dokładnego przestrzegania zasad atrakcyjności, wyzwania, przestrzeni i robienie tego w inteligentny sposób a nie na zasadzie manipulacji, że “ja jej teraz pokażę”, bo wtedy dziewczyna widzi, że to jakieś słabe sztuczki i granie na jej emocjach.

    Było Cię za dużo w relacji, za dużo z nią spędzałeś czasu, za dużo komplementowałeś, za dużo pisałeś.

    oznaki że ona nie chce z Tobą być i Cię nie kochaPotrzebujesz wrócić do zasad utrzymywania związku.

    Dawać dziewczynie zatęsknić. Częstym błędem jest np. dzwonienie do dziewczyny codziennie lub pozwalanie jej na dzwonienie do Ciebie codziennie.

    Jakim cudem macie się sobą cieszyć, odczuwać radość na swój widok
    i entuzjazm, skoro ciągle się sobą dusicie i wszystko sobie opowiadacie przez telefon.

    Cały czas się dusicie. Nie ma tęsknoty, więc nie ma szacunku. Powszechność powoduje pogardę.

    Pary wpadają nieraz w takie schematy, bo im się wydaje, że tak trzeba, że wszyscy tak robią i trzeba być takimi papużkami, które cały czas sobie gruchają czułe słówka
    i spędzają ze sobą po 8, 10, 15 godzin na jednym spotkaniu.

    Oznaki, że ona nie chce z Tobą być i Cię nie kocha – 4 przyczyny

    Oto najczęstsze błędy par, w których kobieta już nie jest zainteresowana:

  • Spędzają czas razem np. od pt. do ndz. i nie mają już, o czym ze sobą rozmawiać, a nawet jeśli mają, to energia jest już słaba, niska. Są znudzeni sobą, przejedzeni, zmęczeni, pełni rutyny, a potem pogardy.
  • Przerwy między spotkaniami są zbyt krótkie oraz w dodatku są ciągle przerywane długimi rozmowami lub smsami przez telefon, podczas których wszystko sobie opowiadają.
  • Nie ma żadnego oddechu ani zastanawiania się, co tam słychać, co porabialiście, bo nie widzieliście się kilka dni i nie ma tej radości, że wspaniale się spotkać po małej przerwie.
  • jak poznać że ona Cię nie kocha i nie chce z Tobą być

  • Zamiast się karmić małymi kęsami, żeby wystarczyło na 40-50 lat, to się ludzie przejadają i to się wypala w pół roku do roku, czasami parę lat,
    a czasami w kilka tygodni lub miesięcy, potem ta energia i zainteresowania padają na pysk.
  • Zainteresowanie stałej kobiety nie spada z dnia na dzień, tylko jest obniżane przez dłuższy czas przez złe nawyki.

    Najlepszym sposobem na uniknięcie złego nawyku to nigdy go nie zaczynać.

    To my przyzwyczajamy kobietę do tego typu nawyków.

    Dlatego wprowadzaj w przypadku stałego związku te zmiany delikatnie, żeby dziewczyna nie poczuła, że coś kombinujesz, a w przypadku nowego związku nigdy nie zaczynaj takich przyzwyczajeń.

    Ograniczaj telefon.

    Telefon to największy zabójca atrakcyjności.

    Dzwoń tylko w celu umówienia spotkania, a gdy dziewczyna dzwoni do Ciebie lub pisze, to kółko powtarzaj:

  • “chcę widzieć Twoje piękne oczy, twarz, gdy z Tobą rozmawiam”
  • “zachowaj to na spotkanie”
  • “pogadamy o tym więcej na spotkaniu”
  • “opowiesz mi na spotkaniu”
  • Skracaj rozmowy do kilku minut, a smsy do maksymalnie 3 wiadomości i w drugiej oraz trzeciej kończ słowami, żeby zachowała te tematy na spotkanie.

    Nie używaj żadnych pytań w kontakcie telefonicznym, nie kontynuuj tematów. Odpowiadaj tak, aby to nie wymagało dalszego komentarza. Jest o tym artykuł: “Jak pisać z dziewczyną sms – przykłady”.

    Oczywiście takie postępowanie nie działa na toksyczne dziewczyny, maniaczki kontroli, obrażalskie, niedowartościowane, wampirki ciągłej uwagi, obrażalskie księżniczki.

    Takie dziewczyny zostaną w ten sposób zdemaskowane i zniechęcone.

    Po co Ci dziewczyna, która jest zakochana w telefonie i karmieniu się ciągła uwagą a nie w Tobie.

    jak być wyzwaniem w zwiazkuLekki, krótki kontakt, żeby dziewczyna tęskniła do spotkania.

    W ten sposób zdrowe psychicznie
    i atrakcyjne dziewczyny o zdrowym poczuciu wartości będą Tobą bardzo zaintrygowane i zachwycone, że nie zachowujesz się, jak wszyscy pozostali faceci, którzy biegają za nimi, jak sapiące pieski i drżą ze strachu, że ona o nich zapomni lub spotka kogoś lepszego.

    Skoro boisz się, że spotka kogoś lepszego, to widocznie nie jesteś na tyle wartościowy, żeby chciała zostać z Tobą. Zbuduj poczucie wartości, dzięki któremu nie będziesz miał takich lęków.

    Przestudiuj dokładnie program 12 randek, ponieważ 90% mężczyzn nie ma pojęcia, co robią i zabijają zainteresowanie dziewczyny poprzez bycie zbyt przewidywalnymi.

  • Gdy rozumiesz te tematy, to nie masz żadnej konkurencji oraz automatycznie zniechęcisz toksyczne dziewczyny, które i tak się nie nadają do zdrowego związku.
  • Bycie ciągle na wyciągnięcie ręki, meldowanie się, bycie na telefonicznej smyczy morduje atrakcyjność w oczach kobiety i zabija zainteresowanie w związku i wyczerpuje tematy przed spotkaniem.

    Związek wypala się. Wracaj do zasad utrzymywania związku. Dbaj o przestrzeń. Nie zaczynaj złych nawyków, aby od początku związek leciał na autopilocie we właściwym kierunku.

    Pamiętaj:

    “Powszechność powoduje pogardę.”

    *Sprostowanie odnośnie mieszkania z kobietą, czyli jak się nie przejeść pod jednym dachem

    oznaki że ona chce z Tobą być i Cię kochaPrzede wszystkim należy przez cały związek organizować wspólne randki, a także wychodzić z domu osobno, dzięki czemu możecie zatęsknić i porozmawiać o tym, co słychać.

    Bardzo ważne jest też to, żeby kobieta zapracowała na zamieszkanie przez dłuższy czas (2 lata), dzięki czemu będzie to bardzo doceniać, szanować i starać się, żeby było dobrze, czyli związek musi być od początku budowany na właściwych zasadach szacunku.

    W ten sposób zamieszkanie jest tego kontynuacją i nagrodą dla was, którą doceniacie i dalej się staracie.

    Natomiast mężczyźni z reguły dają kobiecie bardzo dużo spotkań, bardzo szybko, np. widują się codziennie po kilku miesiącach znajomości, przez co kobieta nigdy nie musiała zapracować na dalsze etapy, a zamieszkać to by chciała chyba w takim układzie z przyzwyczajenia i ze starości, żeby kogoś usidlić.

    Potrzebujesz postępować według kompletnego systemu budowania i utrzymywania związku od początku relacji i nigdy nie rezygnować z zasad, które pozwoliły Ci zbudować udany związek.

    Od początku relacji ustal solidne fundamenty utrzymywania atrakcyjności.

    Zapoznaj się z planem doprowadzania do trwałego związku w 12 randek i utrzymywania go, żebyś nigdy więcej nie zastanawiał się, jak poznać, że ona Cię nie kocha i potrafił utrzymać wysokie zainteresowanie dziewczyny, a oznaki, że ona nie chce z Tobą być staną się odległym wspomnieniem.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Jak Ty jak do tej pory sprawiałeś, że dziewczyna nie chciała z Tobą być?

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
    Jak Poznać Że Ona Cię Nie Kocha - 4 Oznaki Że Ona Nie Chce Z Tobą Być, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

    Poszukiwano

    • jak poznac ze ona cie kocha
    • ona chce cie poznac
    • oznaki że ona hce wrócić

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 323 comments… read them below or add one }

    Damian September 18, 2018 at 10:15

    Widać Paweł, że narodziła się w tobie większa skłonność do ratowania relacji. Kiedyś bardzo często byłeś zerojedynkowy – użytkownik popełnił błąd, więc jej zainteresowanie napewno spadło poniżej 50%, to ona teraz tylko tkwi i nic z tym nie da się zrobić. To było straszne. Już ten artykuł jest w cieplejszym tonie “jeśli kiedyś jej się podobałeś, to relację da się uratować”. Jeszcze niedawno inaczej byś to sformułował. Dla mnie to jest zmiana na plus, bo osoby, które mają niską samoocenę (jak ja) po przeczytaniu Twoich artykułów wszędzie doszukiwały się złych intencji ze strony dziewczyny, która im się podobała.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 18, 2018 at 10:22

    Ja nie zawsze jestem w stanie określić, czy zainteresowanie dziewczyny jest zabite poniżej krytycznego momentu i nawet nie chcę, żeby ktoś kierował się wyłącznie moją zdalną oceną sytuacji. Po to jest 12 oznak prawdziwego zainteresowania dziewczyny lub jego braku i zasady zwiększania i utrzymywania atrakcyjności, aby każdy w każdej sytuacji mógł sobie samodzielnie zweryfikować, czy zainteresowania dziewczyny będzie jeszcze wzrastać czy ona będzie już tylko udawać z chwilowymi zrywami, żeby coś się działo.

    Reply

    Anonim September 18, 2018 at 21:19

    Dzisiaj zagadałem do pewniej dziewczyny na przystanku. Była bardzo małomówna, uśmiechała się ciągle, ale zerknęła w oczy tylko raz, czy dwa. Ciężko z nią było porozmawiać. Ja ją zapytałem, czy jest nieśmiała, ona na to że: “zazwyczaj właśnie nie”. Pytam ją: a może ja nie jestem w Twoim typie? Cisza i uśmiech. Na pytanie o numer się nie odzywała, chyba za trzecim razem jak zapytałem, to powiedziała, że ona raczej tak szybko nie daje numeru. To się pożegnałem zaraz. Dodam, że wyglądała na skromną, spokojną dziewczynę. Kiedyś miałem podobną sytuację, że stałem tak z dziewczyną w sklepie i ona też, ani w tę, ani we w tę, nie mogła się zdecydować, czy dać mi numer. Zapytała mnie czym się zajmuję, później wróciłem znowu do tego pytania o numer. W końcu powiedziała mi “raczej nie, może jak się następnym razem spotkamy. Mieszkasz tu w okolicy?” Nie spotkałem już jej.

    Co myślisz o takich sytuacjach, gdy kobiety nie wiedzą jak się zachować. W sumie to normalnie jak podchodzisz do niej bez kontekstu, że jest oszołomiona, a jak do tego jest jeszcze nieśmiała, to może nie wiedzieć co zrobić. Co myślisz o takich sytuacjach? Czy jak drugi raz spotkam taką kobietę to jest sens zagadać? Czy uznać to za wymówkę i koniec. Lub że dziewczyna jest zbyt nieśmiała i to też nie ma wtedy sensu. A może jednak można próbować ją ośmielić?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 18, 2018 at 21:38

    Zagadałeś totalnie na opak niż powinno się to robić. Dlaczego pytasz, czy jest nieśmiała i w ten sposób poruszasz negatywny temat i wymagasz od niej wyjaśnień, dlaczego nie jest na dzień dobry super rozmowna z obcym facetem na przystanku. Zamiast tego powinieneś każdej dziewczynie po przywitaniu mówić: “Widzę, że jesteś pewna siebie, jak się tego nauczyłaś? ; ) Nie uciekasz, rozmawiasz, dzisiaj niewielu ludzi to potrafi. Brałaś udział w jakiś przedstawieniach w szkole? Masz super rodziców? : )” i temat pewności siebie to świetny temat do rozmowy, z którego potem można przejść do technologii, która dzisiaj tak odgradza ludzi od siebie. A Ty jej wbijasz od razu, że jest nieśmiała. Co to ma być… Zaprzeczenie w ogóle materiałów i walenie głową w mur. Jak Ty tak zagadujesz, to się nie dziwię, że masz takie efekty, jakie opisujesz.

    W kolejnym zdaniu już w ogóle się pogrążasz, pytając, czy nie jesteś w jej typie. Nazywa się to łajzowanie, szukanie akceptacji, prezentowanie niskiej wartości, poniżanie się, szukanie w sobie problemu na oczach dziewczyny, a przecież żadna Ci nie powie szczerze w twarz, czy jesteś w jej typie czy nie, a poza tym zbyt krótko się znacie, żeby mogła podjąć na ten temat jakąś decyzję. Następnie po tych dwóch wtopach jeszcze pytasz, czy da Ci numer. Nie dziwne, że nie rozdaje tak szybko numeru, gdy ktoś popełnia tak debiutanckie błędy.

    Wracaj do materiałów 77 technik flirtu i pozostałych o rozmowie, bo czytelnikowi z Twoim stażem nie przystoi wysypywać się na takich podstawach.

    Reply

    Anonim September 18, 2018 at 21:59

    Masz rację, chyba rzeczywiście muszę wrócić do 77. technik flirtu i do artykułów o rozmowie. Myślałem, że pewność siebie wszystko załatwi i nie ważne w sumie co mówię, ważne że zagaduję. Były artykuły o tym, że w komunikacji słowa to tylko 7% komunikacji, a reszta mowa ciała, ton głosu i to sobie mocno wbiłem do głowy. Chociaż teraz myślę, że może to nie do końca prawda, a moje rozmowy są nudne, słabe mam prowadzenie w rozmowie, szczególnie że kobiety często są nieśmiałe, nie wiedzą jak się zachować i ułatwiać nie będą. Szczególnie tak bez kontekstu.

    W ogóle mam złą passę, bo jakiś czas temu podczas nagrywania czegoś dla tv spotkałem fajną dziewczynę, zamieniliśmy kilka zdań, chwilę byliśmy sam na sam, później mnie wzięli na plan, a ona miała nagrywać po mnie i już nie było jak pogadać. W sumie nie zapytałem ją o numer, najpierw uważałem, że byłoby to za wcześnie, później nie było okazji. Powiedziała mi kiedy ma być w tv, i sobie to niedawno obejrzałem. Pomyślałem: ale super dziewczyna. Gdy się okazało, że nie była podpisana, nie było nawet jej imienia i nazwiska, to aż mnie w żołądku ścisnęło. Dzwoniłem do tv, i nikt mi nawet jej imienia i nazwiska nie poda, bo RODO itd. Teraz mogę szukać igły w stogu siana i liczyć, że ją cudem spotkam. Strasznie nieprzyjemne uczucie. Dzięki temu podchodzeniu chociaż zapomniałem, jak to jest bo o numer pytałem zawsze. A tu zonk. Teraz nie zapytałem i mam wielkie wyrzuty sumienia, że do tego jakoś nie doprowadziłem. Także potwierdzam, zawsze lepiej próbować, niż żałować, że się czegoś nie zrobiło, chociaż sytuacja była niełatwa.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 18, 2018 at 22:05

    Fakt, co za ironia. Kobiety w kontekście branżowym nie spytałeś, a nawet bez specjalnej rozmowy szanse były duże, bo się znaliście z eventu, a obcą, która nie chciała gadać spytałeś. Wiem, jakie to frustrujące zaprzepaścić atrakcyjną dziewczynę. Na szczęście będą pojawiać się kolejne i to pozwala o tym zapomnieć.

    Reply

    Anonim September 18, 2018 at 22:19

    No tak, ironia. :) Dokładnie, pytam kobiet na ulicy, pierwszej lepszej. Zagadać jest prosto, zapytać o numer też, a tutaj jestem teraz bezsilny, bo odłożyłem pytanie o numer na później. Byłem też pewien, że ona będzie podpisana w tv, zazwyczaj tak jest. A tu akurat nie. Racja, jakoś z czasem będzie lepiej, będę poznawał inne, a i może tę kiedyś spotkam. To mi też pomaga, takie myślenie, że jest szansa, że tę też mogę kiedyś spotkać.

    Reply

    Przemysław September 18, 2018 at 23:08

    To że słowa to tylko 7% to MIT.
    Badanie obejmowało wyłącznie bardzo krótkie komunikaty lub pojedyncze wyrazy i na tej podstawie ludzie mieli odgadywać przekaz drugiej osoby.
    Treść jest bardzo ważna a ten mit jest bardzo szkodliwy.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 18, 2018 at 23:23

    Dzięki za sprawdzenie. Faktycznie. Podobnym jest ten mit o tym, że używamy tylko 3% możliwości naszego mózgu. Masakra, jak się nam wciska kity na każdym kroku. A z tym o tych słowach, to powinni tłumaczyć, że np. mowa ciała i ton głosu wpływają mocno na perswazję komunikatu a nie jego zrozumienie. Gdyby 90% komunikatu to były słowa i ton głosu, to byśmy rozumieli obce nacje bez rozumienia słów, a tak się nie dzieje. Fakt. Natomiast, jak się postawi dwóch prezenterów i jeden będzie dukał i patrzył w podłogę, a drugi będzie utrzymywał kontakt wzrokowy i otwartą mowę ciała, to ten drugi będzie bardziej przekonujący i interesujący niż ten pierwszy.

    Reply

    abc October 11, 2018 at 20:29

    To prawda z tą treścią. U mnie w pracy przy rozmowach w kuchni przy kawie dzisiaj pracownik komentuje buty ładnej koleżanki z księgowości. Buty miały dużo koloru złotego i on mówi: “Ale masz złote buty. Pasują do… hmm”. Tutaj kilka sekund ciszy, a ja bez żadnych emocji, od niechcenia jakby dodaję “do złotego charakteru”, tekst zupełnie przypadkowo mi się nawinął na język, ale ją totalnie rozbawił, choć powiedziałem to całkowicie bez żadnego akcentu, gestykulacji, spojrzenia, modulacji głosu itd. itd. Inna rzecz. Kiedy oglądacie kabarety, czy stand-upy, czy śmiejecie się ze słabych tekstów, pomimo, że występujący jest w 100% pewny siebie? No właśnie. Oczywiście mowa ciała jest ważna. Rzecz w tym, że teksty są ważne praktycznie w takim samym stopniu, bo sama mowa ciała nie rozśmieszy kobiety, natomiast jeśli potrafisz kobietę rozśmieszyć to możesz z nią zrobić co chcesz. Jeśli kobieta śmieje się z twoich tekstów to ona dodaje ci dobrego nastawienia i napędza do dalszych działań.
    Także mowa ciała + teksty = sukces.
    Jest jeszcze wyższy level. Tym kolejnym levelem jest intryga. To polega na tym, że wykorzystujesz sytuację do zaintrygowania kobiety. Widać to doskonale w niektórych scenach z filmów z Bondem. Bond nie podchodzi do kobiety zagadując o jakieś tam błahostki z życia codziennego. Zauważcie, że zagaduje jakimiś tekstami, które od razu wchodzą głęboko w kontekst. Hmm np. widzisz kobietę, która czyta książkę, którą Ty czytałeś i znasz. Podchodzisz, patrzysz na oko ile stron ma przeczytane i pytasz “no i co sądzisz o decyzji XXX o sprawie YYYY?”, “jak sądzisz jak to się zakończy?”. Zauważcie, że to zupełnie inna akcja niż podejście i zagadywanie o zainteresowania itd. Od razu strzelasz w konkret, dziewczyna od razu jest zainteresowana, bo “jak to? też czytałeś tę książkę? nie mów mi co będzie!”. To tylko przykład oczywiście.

    Reply

    slaby_nick September 20, 2018 at 16:17

    “(…) w komunikacji słowa to tylko 7% komunikacji, a reszta mowa ciała, ton głosu i to sobie mocno wbiłem do głowy” – to akurat jest totalna bzdura. Spróbuj pogadać z obcokrajowcem mową ciała to się przekonasz… Po co byłby język migowy??

    Mowa ciała ma być zsynchronizowana z tym co mówisz, bo inaczej będziesz odebrany jak kłamca/pozorant i to akurat będzie prawdziwie odczytane. Np. gdy “cieszysz się” z prezentu, który Cię rozczarował lub w ogóle Ci się nie podoba.

    Z reguły jeśli jesteś spójny i wyrażasz WŁASNE myśli, to mowa ciała to potwierdza i nie musisz tego w ogóle kontrolować. Mowa ciała “przeszkadza”, gdy chcemy kombinować, używamy cudzych tekstów lub próbujemy odegrać kogoś kim nie jesteśmy. Pokazuje nam też nasze własne emocje, których często się wstydzimy, a które powinniśmy zauważać i analizować żeby poznać lepiej swoje lęki i bariery…

    Obserwowanie czyjejś mowy ciała pozwala z kolei nam rozpoznać, czy ktoś jest spójny z tym co mówi lub odczytać Jego/Jej uczucia/emocje gdy milczy.

    Reply

    Damian September 20, 2018 at 17:36

    Z tą mową ciała jest dziwnie. Ja np. często krzyżuję ręce albo jak siedzę, to opieram głowę na dłoni, a ludzie takie gesty odbierają jakbym się nudził, a ja to ze zwykłej wygody robię. ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 20, 2018 at 17:40

    Z kobietą to akurat mało istotny gest. A tak w ogóle to jest to też mało istotny gest, bo może być komuś zimno albo wygodnie, chociaż można samemu zrobić eksperyment i inaczej się jest odbieranym przez nieznajomą dziewczynę, gdy się ma otwartą mowę ciała, a inaczej gdy zamkniętą.

    Reply

    XTRO September 19, 2018 at 09:22

    Przerób te 77 technik flirtu i daj znać co one Ci dały, moim zdaniem brutalnie nie byłeś w ich typie, dodatkowo ona zapytała się czym się zajmujesz, czyli nie jest zainteresowana Tobą jako osoba tylko Twoimi zasobami, czy mogła by coś skorzystać na znajomości z Tobą, jeżeli tak to może łaskawie by dała ten nr.

    Reply

    Anonim September 19, 2018 at 12:57

    Ja mam ten program i raz go tylko przerobiłem, kilka lat temu, gdy kupiłem. Trzeba będzie zgłębić sposób rozmowy i prowadzenia w rozmowie.

    Może i tak. Z drugiej strony taka kobieta też nie wie o czym rozmawiać, i bardzo często Cię ludzie ogólnie pytają: czym się zajmujesz, pracujesz, studiujesz? Itp. Takie typowe pytania chyba każdy często słyszy, jak poznaje nowe osoby. Albo jak spotyka starych znajomych.

    Jeszcze jest taka sprawa, zastanawiam się czy moja uroda może być niepociągająca dla kobiet, bo nie mam twarzy mordercy, złego chłopca, tylko dobrze mi z oczu patrzy i wyglądam pewnie na sympatycznego gościa. To by też tłumaczyło dużą ilość zlewek na ulicy. Ale chyba to przesada i to nie jest problem. W końcu np. Paweł, czy Di Caprio, czy wielu facetów uważanych za przystojniaków też ma raczej urodę w typie “ładnego, grzecznego chłopca”. Mam 180 kilka cm, staram się fajnie ubierać, ostatnio w marynarkach też zacząłem chodzić, jeansy, koszule, buty w miarę eleganckie, jestem dosyć szczupły, trochę sportu uprawiam, więc myślę, że mogę się podobać. Szybciej gadka, prowadzenie kobiety i zbyt mało poznawanych kobiet u mnie pewnie kuleją, chociaż zacząłem więcej chodzić w miejsca z kontekstem.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 19, 2018 at 15:33

    To wtedy żartujesz, że żyjesz z wygranej na loterii albo, że sprzedajesz zapałki i zmieniasz temat na wesoły, czy chciałaby coś podpalić albo, gdzie by chciała pojechać w podróż marzeń. Gdyby nalegała na pracę, to dalej zmieniasz, że wolisz porozmawiać o czymś weselszym niż codzienność albo możesz podać ogólnie branżę, że jesteś w branży informatycznej, budowlanej itp. A jaka jest jej praca marzeń i co lubi w obecnej pracy. Jak widzisz są to cały czas pozytywne, lekkie emocje, jak marzenia, przyjemności, humor. Nie sprawi to, że dziewczyna zamknięta totalnie na poznawanie na ulicy od razu zmieni swój światopogląd, ale są wtedy wielokrotnie większe szanse, że wywiąże się przyjemna i emocjonująca pogawędka, po której nigdy nie wiadomo, czy nawet takiej totalnie zamkniętej, nieśmiałej dziewczynie się nie odmieni. Poza tym, jak nie masz dopracowanych tych sposobów zmieniania rozmowy na ciekawsze tory, to nawet ze wstępnie zainteresowaną dziewczyną wpuścisz się w kanał wymieniania suchych informacji i nic z tego nie będzie.

    Reply

    Dawid September 19, 2018 at 18:20

    Ja ci polecam kupić i przerobić tranzycję, chociażby pierwszy moduł. Tam jest to super przedstawione. Tak naprawdę nie jest to trudne tylko musisz wytrenować swój mózg na łapanie takich skojarzeń żeby zwykłe tematy przemieniać na emocjonujące tematy, tak żeby rozmowa była dobrą zabawą. Fajnym sposobem jest posłuchanie o czym rozmawiają ludzie a potem zastanowienie się jak ty byś rozmawiał , jakie pytania byś zadawał a by było ciekawiej. Ja często mam taką myśl że ja inaczej bym rozmawiał i to jest duża wartość w tym indywidualizmie, w umiejętności którą można wyćwiczyć tak naprawdę.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 19, 2018 at 18:28

    Dzięki za polecenie i gratuluję wykonanej pracy nad swoją osobowością.

    Reply

    Dawid September 19, 2018 at 18:36

    Od października zaczynam studia więc będzie wiele okazji by nad nią jeszcze popracować ;) Wiele dziewczyn do zagadania. Chcę zapisać się również na toastmastera bo w moim mieście nie miałem klubu a jestem ciekawy tego bo wiele razy o tym Paweł wspominałeś.
    Pozdrawiam :)

    Reply

    Anonim September 19, 2018 at 20:51

    No tak, o tranzycjach też myślałem. W końcu to też jest o rozmowie i umiejętnej zmianie tematów. Jak rozmawiam w kontekście to czasem wyjdzie mi coś bardzo fajnie, żarty, skojarzenia, coś opowiem i widzę, że tu jest lepiej, ludzie czasem z uwagą słuchają, robi to na nich wrażenie, śmieją się. Ale tak na zimno na ulicy, to często jest zawieszka, albo mówię byle co.

    Reply

    XTRO September 20, 2018 at 08:26

    David jesteś szczęściarzem, gdybym ja miał takie możliwości tzn wiedza o uwodzeniu w latach <2010 była praktycznie marginalna, gdyby wtedy istniał taki blog jak np ten, to dziś byłbym w innym miejscu na pewno, ale Ty masz szansę to wykorzystać, ja już niestety czasu nie cofnę.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 20, 2018 at 10:09

    Tutaj taka ciekawostka w postaci krótkiej historii czytelnika, że w wieku 50 lat też się można rozwijać:

    *** HISTORIA SUKCESU: “Nie mam już problemów ze znalezieniem sobie interesującej partnerki. Zatem chciałbym Ci z serca podziękować za wszystko co dla mnie zrobiłeś.” ***

    “Cześć Paweł, zakończyłem subskrypcje Twoich maili. Przez wiele lat byłem wiernym czytelnikiem Twojej twórczości w necie i chętnie korzystałem z Twoich porad. Na tle Twojej konkurencji tych wszystkich ?mistrzów podrywu” Ty byłeś zawsze normalnym, rozsądnym, fajnym i kulturalnym facetem na poziomie, można było Cię traktować jak dobrego kumpla, który ma talent do relacji z kobietami i wie naprawdę czego one pragną.

    Podoba mi się Twój styl, uważam ze masz 100% racji w Twoich opiniach na temat kobiet, uwodzenia i utrzymania z nimi związków.

    Zatem chciałbym Ci z serca podziękować za wszystko co dla mnie zrobiłeś.

    Jesteś super!

    Rezygnuje, bo mam już swoje lata(okrągłe 50) i sam już wiele się o kobietach nauczyłem, nie mam już problemów ze znalezieniem sobie interesującej partnerki…

    Tak trzymaj i wszelkiej pomyślności w życiu Ci życzę ;)
    Radek”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Radek,

    To super. Dzięki bardzo za odpowiedź i wsparcie. Gratuluję otwartości na rozwój i umiejętnego korzystania z informacji bez ograniczania się przekonaniami, że w danym wieku już nie można się niczego nowego nauczyć.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz

    Reply

    Hunter55 September 20, 2018 at 11:34

    Czy jak pracuję w sieciowej kawiarni, to dobrym pomysłem jest używanie karty że zniżkami na spotkaniach z dziewczynami? Oczywiście nie mam zamiaru zabierać dziewczyn do konkretnie tej kawiarni, w której pracuję, a innej z tej sieci. Za rok jadę do pracy do Niemiec. Może w takim razie powinienem uważać na dziewczyny, żeby żadna mnie przy sobie nie uwiązała w Polsce. Czy Niemki traktują poważnie Polaków? Obawiam się, że pozycja Polaka na rynku matrymonialnym Europy Zachodniej jest dość słaba. Chociaż znam Polki związane z Ukraińcami w Polsce, a w końcu Polacy w Niemczech, to podobna grupa jak Ukraińcy w Polsce. Sam podobno pracowałeś w Irlandii. Zagadywałeś tam do dziewczyn?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 20, 2018 at 11:39

    Zagadywałem, ale byłem krótko, więc nie byłem nastawiony na dłuższe spotykanie się. Można wszędzie poznać kobietę, która nie leci na kasę. A płacenie kartą ze zniżkami jest ok. Dziewczyna nawet nie musi o tym wiedzieć albo może tego nie zauważyć albo nie rozpoznać, czy to karta płatnicza czy zniżkowa.

    Reply

    piotr September 21, 2018 at 17:25

    nie jest ważne co robisz, ale jak się z tym czujesz. Skoro sam czujesz się “gorszy” z powodu zniżek, to nie zniżki są problemem tylko to jak siebie oceniasz. Masz problem z samooceną.

    Reply

    Słaby_nick September 22, 2018 at 17:05

    Hej Hunter!

    Ja mieszkam w Niemczech i powiem Ci ze w kazdym panstwie mozna spotkac dziewczyne warta uwagi. Roznice w zagadywaniu miedzy Polska a Niemcami sa spore. U mnie tez przeszkadza bariera w swobodnym wyrazaniu mysli w jezyku niemieckim wiec w Polsce czuje sie jak w raju jesli chodzi o relacje damsko meskie…

    Co Ci moge doradzic to zagadywac w miejscach z kontekstem. Od razu wyszukaj szkoly tanca klubu sztuk walki lub czegos co Cie interesuje i tam poznawaj kobiety. Nie wiem czy to wynika z duzej liczby muzulmanow w Niemczech, ale dziewczyny mijane na ulicy reaguja na silny kontakt wzrokowy niepokojem strachem a czasem wiec przerazeniem. Bardzo sie boja i widzialem nawet sytuacje gdzie reagowaly agresja. Jesli jest kontekst i nie starasz sie byc nadwornym klaunem jest spoko. Wystarczy tylko cierpliwie przeczekac az laski splawia nachalnych sliniacych sie napalencow i same do Ciebie lgna ;)

    Reply

    abc October 11, 2018 at 20:44

    W moim mieście na kursach tańca 80-90% to pary. Przerabiałem kilka kursów. Jak się zapisywałem na jeden z nich, prowadzący wprost powiedział, że teraz więcej jest chętnych chłopaków niż dziewczyn (oprócz par). Chyba te czasy kiedy na tańcach było 20 dziewczyn i 3 chłopaków już się skończyły. Szkoda, bo było to niesamowite ułatwienie. Mój wujek opowiadał, że kiedyś (za komuny jeszcze) chłopak, który umiał tańczyć był rozchwytywany. Co się stało, że tak się pozmieniało :D

    Reply

    JackSparrow October 12, 2018 at 09:26

    Potwierdzam. Zaliczyłem sporo kursów tańca. Często przeważali faceci, nawet w dni meczowe :)

    Reply

    Michał Lxxx September 20, 2018 at 21:01

    Paweł, napisałeś tak:
    “Możliwe, że pod wpływem spadku zainteresowania dziewczyna przemieni się
    w toksyczną kobietę, przez co facet myśli, że to on ją rzuca, a tak naprawdę, to ona specjalnie zaczęła się zachowywać, jak potwór, żeby go do siebie zniechęcić, żeby to on musiał pociągnąć za spust i odejść,
    a potem facet dumnie wierzy, że to on od niej odszedł.”

    Standard, bardzo powszechny u kobiet.
    Same nie mają siły mentalnej i asertywności, aby odejść więc tak wkurwiają faceta, aby on to zrobił.
    Jeszcze później to facet jest “tym złym” najgorszym na świecie, bo odszedł od kobiety.

    Choć często goście są tak łajzowaci, że nawet gdy kobieta na nich sra i pluje, to i tak nie odejdą, bo się boją.
    Wolą pogardę, niż szukanie kolejnej kobiety.
    Wówczas kobiety nie wytrzymują i to one idą w siną dal.

    Paweł,
    myślisz że kobiety zniechęcają facetów, aby to oni odeszli tak z wyrachowaniem, przemyślanie, logicznie ?
    Czy robią to raczej intuicyjnie, instynktownie, bardziej przez pryzmat emocji ?

    Bo moim zdaniem one ten mechanizm mają opanowany do perfekcji…

    Reply

    Paweł Grzywocz September 20, 2018 at 22:21

    Myślę, że kobiety, które tak postępują mają podobny poziom łajzowatości, nieświadomości i niskie umiejętności szukania wartościowego partnera, jak ci goście, którzy wolą być opluwani niż szukać nowej dziewczyny. Te mądrzejsze, bardziej świadome i szanujące siebie i swój czas szybciej kończą temat, zamiast robić z faceta ścierę, dopóki on sam nie wytrzyma i nie odejdzie. Mają ciekawsze rzeczy do roboty niż toksyczny związek i same go kończą. Takie przeciąganie to toksyczne zachowanie wampirek uwagi, dramatu, niedowartościowanych dziewczynek, bo kto normalny by się tak męczył, byle nie być samemu – chyba tylko idiota, a takich niestety jest sporo w tych tematach, bo taką się na serwuje od dziecka sieczkę z mózgu, że jak jesteś sam, toś frajer, więc lepiej się pomęczyć ze stukniętą dziewczyną, a dziewczyny często myślą podobnie.

    Reply

    mbvb September 21, 2018 at 13:05

    Czyli jak?
    Zainteresowana kobieta przemienia się w toksyczną, bo spadło jej zainteresowanie pomimo tego, że wcześniej też była toksyczna?
    Jakby była zainteresowana i miała zdrowy charakter to by zrobiłą tak jak opisałeś co do kobiet wartościowych.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 21, 2018 at 13:27

    Nie, w tym artykule chodziło o dziewczynę, która była kiedyś zainteresowana, a potem zaczęła zachowywać się toksycznie, żeby chłopak się zniechęcił i sam odszedł, co też jest toksyczne i słabe, a Ty mówisz o sytuacji i takiej doświadczyłeś, w której dziewczyna od początku była toksyczna i niezainteresowana szczerze i taka była przez cały czas i tylko udawała kiedyś zainteresowanie, żeby Cię omamić.

    Reply

    Wojtek September 21, 2018 at 18:47

    Ja mam pytanie do ciebie Paweł i do innych kursantów. Czy warto zrobić sobie przerwę od randek i zagadywania do dziewczyn? Nie wiem czy ten temat był poruszany jeśli tak to proszę o link. Czy przerwa ma jakiś sens? Z jednej strony tracę szansę na nowe doświadczenia z dziewczynami z drugiej strony chciałbym ten rok szkolny poświęcić trochę bardziej na naukę języków angielskiego i hiszpańskiego oraz trochę więcej popracować aby zaoszczędzić pieniądze. Mówię odpocząć w takim sensie że nie wykorzystuje wszystkich okazji do poznania lub zagadania. Np chciałbym zmniejszyć ilość dziewczyn zagadanych w tygodniu a od randek chcę zrobić przerwę. Czy przerwa sprawi że nabiore świeżośći w relacjach czy jest to działanie bez sensu?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 21, 2018 at 22:26

    Zależy, ile masz lat. Jest o tym artykuł, w jakim wieku najlepiej mieć dziewczynę, żeby uniknąć samotnej starości. Zależy też, czy pozbyłeś się nieśmiałości. Jeśli tak, to oczywiście, że możesz być bardziej wybredny i zagadywać, gdy faktycznie szkoda by było odpuścić taką okazję. A jeśli jesteś nadal nieśmiały, czyli odczuwasz zdenerwowanie itp. to jaki jest sens rezygnować z rozwijania pewności siebie. Dla mnie żaden. W liceum postanowiłem się pozbyć nieśmiałości, więc każdego dnia starałem się z kimś nieznajomym pogadać, zgłaszać się, wychodzić ze strefy komfortu, a i tak mi to zajęło potem jeszcze sporo budowania poczucia wartości itd.

    Reply

    Piotr September 22, 2018 at 14:26

    Witaj Pawle i czytelnicy,

    Stosuje się do wszystkich porad zawartych w Twoich materiałach i działają one świetnie – w moim 3 letnim związku nadal czuję świeżość i obustronny szacunek. Spotykamy się co pare dni i wszystko gra. Mam tylko jedno pytanie – z racji mojej nadwagi dziewczyna wyciągnęła mnie na uprawianie sportu na świeżym powietrzu. Z chęcią się zgodziłem i sam zacząłem to robić codziennie. Teraz właściwe pytanie: Czy zdrowe jest, żebyśmy wychodzili codziennie na około półtora godziny ćwiczyć wspólnie i nawzajem się motywować? Staram się mimo wszystko zachowywać, jakby to nie były spotkania, bo chodzi nam tam wyłącznie o ćwiczenia i ona to akceptuje. Czy możemy w takim razie ćwiczyć wspólnie codziennie? Czy powinienem ją na siłe spotykać i ćwiczyć o innych godzinach niż ona, ze strachu, że się przeje tymi zdawkowymi “spotkaniami”? Z góry dzięki za odpowiedź.

    Reply

    JackSparrow September 24, 2018 at 12:15

    Kolejny super artykuł Pawle :) Mam przy okazji pytanie co do oznak kobiety, czy dobrze je interpretuję. Jestem po 10. spotkaniu, znowu było super. Na początku mieliśmy jednak mały zgrzyt, który…chyba musze i tak zinterpretować pozytywnie. Otóż dziewczyna widziała, że bierze mnie choroba. Powiedziałem, że spokojnie, dasz mi tyle energii, że będę zdrów. Ona na to nieco pretensjonalnie, że spotykam się z nią TYLKO 1 RAZ W TYGODNIU, nabiorę sobie energii i potem znowu za tydzień chcę się z nią spotkać. Ja na to: no to słucham Twojej propozycji, znasz mój numer przecież. Ona na to: no tak, ale ty wymyślasz takie ciekawe spotkania, że ciężko mi dorównać, w dodatku ty taki zapracowany ciągle jesteś. Po tym tekście powiedziałem jej, “a wiesz, które z naszych spotkań podobało mi się najbardziej?” i w tym momencie opisałem to jedyne, które ona zaaranżowała, chwaląc, że piękno tkwi w prostocie i że nie trzeba dużo kasy wydawać żeby było fajnie. Teraz pytanie i konkluzja. Ogólnie łatwiej by było, gdyby dziewczyna wprost powiedziała na końcu: “kiedy się widzimy”. Ona jednak tak bardzo daje się prowadzić, że nie podaje alternatywnych terminów, tylko…przedkłada to co miała ustalone, np. spotkanie z rodziną albo trening. Ona obdarza mnie dużym szacunkiem, w tym przede wszystkim moją pracę. Zatem Pawle, czy zrozumieć tą wymianę zdań jako znak “chcę się spotykać częściej” i umówić spotkanie na przykład na czwartek (ostatnie było w niedzielę) czy czekać aż ona się przełamie (a widać, że jej ciężko jest tak wprost zasugerować) i sama coś zorganizuje. Ustalenia ramy nie było. W dodatku już nie łapałem jej za rękę i mniej pocałunków (tylko z jej inicjatywy i ona mnie złapała za rękę ze 2 razy). Aha w dodatku poruszyliśmy nieco głębszy temat na temat poznawania się dwojga ludzi na przykładach naszych znajomych, o tinderze, o tym że faceci się krępują zagadywać, a dziewczyny czekają na księcia z bajki. Luźno o tym gadaliśmy, ale temat nieco “ciekawszy”. Z racji, że dziewczyna zachowuje się wręcz książkowo pod Twoje materiały Pawle, obstawiam, że rozmowa o związku przypadnie na 12 spotkanie :) , zgodnie z tytułem ebooka.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 24, 2018 at 12:30

    Skoro nie spytała, kiedy, to Ty mogłeś spytać: “To kiedy chcesz się spotkać? : )” i ustalilibyście szybszy termin spotkania niż zwykle. A jakby znowu kiedyś nacisnęła na temat częstotliwości, to można też to poprowadzić do związku “Dlaczego pytasz?”, “A jak często chcesz się spotykać?”, “Czyli chcesz, żebym był Twoim chłopakiem? ; )” i to wyciągnąć z niej, a jak ona nie przyzna się, że tak, to mówisz: “To daj znać, jak będziesz wiedzieć ; )”. Teraz znowu pozostaje Ci pomęczyć ją przestrzenią, żeby wypaliła z takim tematem. Nawet, jak zadzwonisz po 3 lub 4 dniach i się umówisz, to i tak wypadnie 1 spotkanie na tydzień. Niech ona dalej kombinuje, a Ty ją następnym poprowadź.

    Reply

    JackSparrow September 24, 2018 at 12:34

    Ok, ale tak dziwnie na początku spotkania zapytać o termin kolejnego. A co ty na to, aby zadzwonić np we wtorek i zadać to pytanie: “to kiedy chcesz się spotkać”? Prawda jest taka, że mam wolny czwartek i niedzielę. Mogę jej nawet to powiedzieć i jak wybierze niedzielę to ok, kontynuuję raz w tygodniu a jak czwartek to już 2 razy w tygodniu :)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 24, 2018 at 13:05

    Jak jej dasz 2 w tygodniu, to ona już potem nie musi pytać o związek i będziesz musiał założyć, że już w nim jesteście, więc Twoja decyzja. Możesz ewentualnie jeden raz dać 2 spotkania w tygodniu, bo ona zapytała ostatnio o szybsze spotkanie, a potem znowu dawaj jedno, chyba że ona spyta o kolejne szybsze, to dostanie znowu, czyli dziewczyna ma pytać o każde szybsze spotkanie lub zapytać, co jest między wami. Bez tego dawanie jej związkowej częstotliwości spotkań eliminuje jej potrzebę zabiegania o więcej spotkań i spytania, co jest między wami.

    Reply

    JackSparrow September 24, 2018 at 13:40

    Masz rację (po raz kolejny). Wybiorę opcję nr 1, zważywszy, że jestem w gorszej formie :) Dzięki i pozdro :D

    Reply

    JackSparrow September 24, 2018 at 19:33

    No i problem z głowy. Przed chwilą dziewczyna zadzwoniła spytać jak się czuję. Następnie zaproponowała spacer w czwartek i kino w niedzielę :)

    Pawle, sokiem pomarańczowym wznoszę toast za Ciebie :) Amazing ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 24, 2018 at 19:48

    Dziękuję, to super, wspaniałe uczucie, gdy zainteresowana dziewczyna się stara.

    Reply

    JackSparrow September 24, 2018 at 19:49
    Eddy September 25, 2018 at 07:44

    Gratuluje Jack super dziewczyny :D Ile macie lat?

    Reply

    Michał Lxxx September 25, 2018 at 13:59

    Jack Sparrow,
    może się mylę bo to tylko komentarze i suchy tekst pisany, ale przeinwestowujesz ta znajomość.
    Wkręcasz się w nią NIEADEKWATNIE DO STAŻU znajomości.

    Masz z nią DOPIERO 10 spotkań, a wysyłasz piosenki “ona jest ze snu”.
    Hallo, pobudka !!!

    10 spotkań jest po to, aby ocenić zainteresowanie kobiety, a z tego co piszesz kobieta wydaje się być zainteresowana.

    Czy masz z nią chociaż 6 miesięcy stażu znajomości, spotkania 2 razu w tygodniu ?
    Nie.

    Skąd wiesz, czy ona “jest ze snu” ?
    Poznałeś ją w różnych sytuacjach, mieszkaliście razem, spędziliście ze sobą kilka dni na jakiejś wycieczce, uprawialiście seks, wiesz jaki ona ma światopogląd, jak radzi sobie z emocjami, czy umie się KOMUNIKOWAĆ, czy jest świadoma emocji, swoich potrzeb, umie je komunikować i zaspokajać, czy jeżeli jest w czymś mniej świadoma, czy jest gotowa się tego uczyć, czy podąży za Tobą, jak zachowuje się w sytuacjach konfliktowych, czy dąży do kompromisów, jaki ma pogląd na rodzinę, mieszkanie razem, finanse, prace, czy jest świadoma że związek kobiety i mężczyzny który ma przetrwać 50 lat, to OBUSTRONNA praca itd, itp.

    Każdy ma swoje tępo i ja również kiedyś zastanawiałem się “jak zagadać”, ale dzisiaj widzę, że stworzenie związku, to jest dopiero ileś tam trudności, którym należy stawić czoła wspólnie z kobietą, która się do tego nadaje.

    Pamiętaj z gówna bata nie ukręcisz, a ta kobieta może mieć wiele za uszami, może być potworem.
    Nie wiesz tego.

    P.S.
    Oczywiście życzę Ci jak najlepiej i aby ona okazała się naprawdę “ze snu” ale NA SPOKOJNIE Panie kolego :-)

    Reply

    JackSparrow September 25, 2018 at 17:21

    Heh i to mówi gość który od kilku lat ciągle tylko zagaduje, a raz pochwalił się że część dziewczyn “to tylko na seks” ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 25, 2018 at 17:42

    Bijcie się : ) Napisał Ci słuszne środki ostrożności. Ja tego nie pisałem, bo wierzę, że jesteś na tyle przeszkolony, że wiesz, co robisz. Trzeba się cieszyć, że się udaje i wszystko idzie dobrze i to właśnie robisz. A jakby się okazała niewłaściwą osobą, to podejmiesz dalsze decyzje.

    Reply

    markwahlberg September 25, 2018 at 20:25

    To były akurat mądre słowa Michała. U mnie przez 7 miesięcy było idealnie, a jestem surowy, a raczej nie idealizuję. Niedawno złapałem ją na niesłowności w drobnej sprawie (nie zrobiła dla mnie tego co obiecała). Zobaczymy jak to się rozwinie, ale ciągle trzeba być przygotowanym na potencjalne odejście, przynajmniej ja nie zamierzam zmieniać tego mindsetu. A Tobie Jack powodzenia :)

    Michał Lxxx September 26, 2018 at 00:28

    Dokładnie.
    Może się zdarzyć tak, że kobieta odejdzie, zginie, umrze.
    Po to uczymy się zasad atrakcyjności, aby minimalizować prawdopodobieństwo odejścia od nas kobiety, ale różnie bywa.

    Natomiast śmierć drugiej osoby, to specyficzny temat, ale zdarzyć się może…

    Splott September 26, 2018 at 13:30

    Michal tylko zwrocil Ci uwage zeby sie nie zaslepiac obca kobieta, bo 10 spotkań to jest nic. By caly czas ciagle miec dystans, swiadomosc. Bo widać po Tobie ześ zakochany, motylki takie tam i to jest oczywiście zrozumiałe. Ale o tej dziewczynie nie wiesz NIC.

    Michał chciał Ci tylko pomóc, doradzić! A Ty potraktowałeś to jako atak na swoją osobę i odpowiedziałeś atakiem ja jego osobe. Twoje ego się uraziło i musiało oddać. Czujesz satysfakcje z tego powodu? Jaką naukę z tego wyniesiesz dla siebie i swojego życia? Żadną. Więcej pokory i dojrzałości, bo widać że jeszcze mało wiesz. bo człowiek uczy się całe życie i głupi umiera.

    Reply

    Słaby_nick September 27, 2018 at 11:30

    “Pamiętaj z gówna bata nie ukręcisz, a ta kobieta może mieć wiele za uszami, może być potworem.” Ja bym na miejscu Michała się zastanowił, czy właśnie Jego podejście nie podchodzi pod ekstremum i nie blokuje Go przed stałym związkiem…

    Co do Jacka to dobrze, że czuje motylki w brzuchu i chemię do tej dziewczyny, bo to właśnie te uczucia są wielkim urokiem bycia w związku. Zgadzam się z Wami, że powinien być bardziej czujny, bo te uczucia zaślepiają rzeczywistość (co może doprowadzić do katastrofy), ale nie zgadzam się, że jest to coś złego…

    Tomasz September 25, 2018 at 02:31

    Pawle zbawco samotnych????
    Od kiedy Cie czytam i slucham minelo sporo czasu. Wciaz jestem singlem,jednak szczesliwym singlem z wiedza. Ciezka praca osiagnac to o czym uczysz,ale wszystko jest mozliwe. Wiele przede mna jednak z Twoja pomoca wydaje sie to takie banalne. Zrobilem wielki progres jednak zyjac w UK mam podwojny orzech do zgryzienia,bo tu dziewczyny sa zupelnie nie z mojej bajki. Bedac w PL na urlopie w 2 tygodnie potrafie kilka kobitek poznac w tym z 2 zainteresowane ladne i majace cos w glowie a w UK nawet mnie nie intetesuja,ich charakter i wyglad mnie odtraca. Wiem,ze to nie do konca ten temat i juz taki gdzies kiedys czytalem,ale czytajac te toksyczne zwiazki oraz kobity o jakich wspominasz w temacie kojarzy mi sie ile tego tutaj dookola sie kreci to az nie do pojecia.

    Reply

    XTRO September 25, 2018 at 12:29

    Tomku , mógłbyś rozwinąć temat? Rozumiem że brzydkie schlane angielki mogą odtrącać ale jest tam sporo Polek dużo wykształconych, a i z innych nacji np Hinduski, czy wrzucasz wszystkie do jednego worka jak to jest?

    Reply

    Rafał September 25, 2018 at 14:25

    Cześć Pawle i wszyscy czytelnicy ;-)

    Moja sytuacja byłem ostatnio na weselu z dziewczyna, która mi się podobała, ogólnie wydawało mi się że było fajnie pobawiliśmy się pośmialiśmy itp. Było jednak kilka stykowych sytuacji: z mojej strony: wyszedłem na chwilę zagadałem się ze znajomym z wesela i nie było mnie przez około 30-45 min, przyszedłem do stolika i przeprosiłem że mnie nie było tłumacząc że się zagadałem i straciłem poczucie czasu, kilka razy zdarzyło mi się przekląć (akurat znajomi przy stoliku często przeklinali i tak od nich się to wzięło) z jej strony: co jakiś czas pisała na messengerze, więc (wydawało mi się że w żartach) powiedziałem jej że to “tak nie ładnie pisać w towarzystwie”, gdy raz wyszliśmy się przewietrzyć poprosiła kumpla o papierosa, ja troszkę zaskoczony powiedziałem “wow to ty palisz ? zaskoczyłaś mnie” i wydawało mi się że nie zabrało to jak pretensja w stosunku do niej.

    Dwa dni po napisałem jak tam po weselu, ona pochwaliła mojego kumpla który jej dotrzymał towarzystwa podczas mojej nieobecności, wyciągnęła te sytuacje, że nie spodziewała się tylu fochów z mojej strony: mojego wychodzenia, wulgaryzmów, że miałem pretensje że ona pisze na telefonie, czy o te papierosy. Wiadomo na weselu trochę się wypije i nie zawsze mamy czysty obraz sytuacji i mogła te żarty odebrać faktycznie jako moje pretensje, więc ją przeprosiłem pisząc że nie chciałem jej sprawić przykrości czy jej jakoś zawieść, i zaproponowałem kawę i ciastko na przeprosiny. Ona mi odpisał, że “coś Ty daj spokój nic się nie stało nie jestem jakoś zła czy zawiedziona. Jest ok” a ponieważ wiedziałem że ma też wesele w najbliższy weekend życzyłem jej aby na nim się dobrze bawiła.

    Teraz moje pytanie czy są jakieś szanse u tej laski, bo przed weselem wszystko grało, fajnie się nam pisało i rozmawiało przez telefon, czy na spotkaniach (były dwa nie licząc wesela) też było super, a teraz sam nie wiem ?

    Ja planowałem odczekać tydzień, dać jej przestrzeń i po tym jej kolejnym weselu odezwać się do niej i zaproponować spotkanie co Wy myślicie ?

    Pozdrawiam

    Reply

    Paweł Grzywocz September 25, 2018 at 14:38

    Zabiłeś wyzwanie, tajemniczość, ciekawość, zainteresowanie poprzez pisanie, rozmawianie przez telefon, zbyt szybkie zaproszenie jej na wesele, spędzenie z nią zbyt dużej ilości czasu, jak stały chłopak, co już w ogóle zabiło jej zainteresowanie. Po drugie wybrałeś toksyczną dziewczynę, która odwraca kota ogonem i wzbudza w Tobie poczucie winy. Przeczytaj w dziale kontakt artykuły o wyzwaniu i tajemniczości. Na przyszłość postępuj według kursu 12 randek, bo teraz byłeś zbyt łatwy, szybki, dostępny, przewidywalny i w dodatku wybrałeś toksyczną dziewczynę. Nic nie rób. Olej ją, bo zabiłeś jej zainteresowanie oraz ona jest i tak toksyczna. Przestudiuj materiały i poznawaj nowe.

    Reply

    Rafał September 25, 2018 at 14:57

    Znaliśmy się trochę dłużej, ale spotykać się zaczęliśmy parę tygodni temu, na wesele zaprosiłem ją bo po prostu nie miałem z kim iść. A będzie dużym błędem jak dla tej swojej własnej ciekawości zaproponować to spotkanie za te 7-9 dni ?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 25, 2018 at 15:48

    Aha, kolejnym błędem było przepraszanie jej za to, że nic takiego nie zrobiłeś, czyli już dajesz sobie wchodzić na głowę, jak w artykule: “Jak nie dać sobie wejść na głowę kobiecie”. Z Twoim nastawieniem trzymałbym się od kobiet z daleka, bo tylko zrobisz sobie krzywdę.

    Reply

    Łukasz September 25, 2018 at 19:03

    “Z Twoim nastawieniem trzymałbym się od kobiet z daleka, bo tylko zrobisz sobie krzywdę.” Nie sądzisz Pawle, że trochę za ostry tekst ? Co to w ogóle miało znaczyć ?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 25, 2018 at 19:36

    Dziewczyna zaproszona przez niego na wesele wypisuje mu, jakie ma pretensje do niego odnośnie jego zachowania, mimo że on nic złego jej nie powiedział, ona odwraca kota ogonem, jest niewdzięczna, toksyczna, a on ją przeprasza, gdy nie jest niczemu winny i jeszcze ją zaprasza w ramach przeprosin na kawę i ciastko. Nie ma pojęcia, co robi, więc na jego miejscu bym się trzymał od kobiet z daleka do czasu zdobycia podstawowej edukacji w tym temacie. Lepiej się trochę podszkolić niż przepraszać za to, że się żyje, zawracać sobie głowę toksycznymi i niezainteresowanymi dziewczynami i jeszcze je prosić o spotkanie. Nie wspominając już o pozostałych błędach, jak ciężkie, odpychające słownictwo, jak kawa i ciastko, zaprosić, pisanie zamiast dzwonienia czy samo zapraszanie na wesele po 2 spotkaniach. Generalnie sporo na opak niż powinno być. To tylko rada.

    Reply

    Eddy September 25, 2018 at 21:31

    Szybkie pytanko Paweł do Ciebie. Może trochę głupie :D Czy to ma jakieś znaczenie, że kobieta je czosnek do pizzy będąc ze mną na spotkaniu? Bo ja osobiście wstrzymuj się od tego, wiadomo… Nie wiem czy to taka pierdoła, czy jednak jest to jakaś przesłanka ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 25, 2018 at 21:43

    Zależy od indywidualnych upodobań i charakteru. Jedna będzie go unikać, bo chce być taka super, a drugiej będzie to obojętne, ale też będzie zainteresowana. To zbyt mały detal.

    Reply

    Łukasz September 25, 2018 at 22:01

    Pewnie że tylko rada a gość sam zdecyduje co zrobić. Obronie go z tym zaproszeniem laski na wesele, znał ją wcześniej i może nie miał z kim iść, a samemu na weselu sam kiedyś byłem i wiem jak jest wszyscy tańczą ty siedzisz, wiec gościa trochę rozumiem. Natomiast tak jak piszesz nie powinien jej przepraszać, bo laska pobawila sie na jego koszt i jeszcze ma z tym problem, ale to juz jego sprawa co dalej z tym zrobi… A do Ciebie Pawle mam takie pytanie, bo natknąłem sie na poradniki o odzyskiwaniu byłej co o tym sadzisz.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 25, 2018 at 22:59

    Można się dobrze samemu bawić, jeść, rozmawiać, tańczyć i jest o to wiele przyjemniejsze niż branie na siłę jakiejś znajomej. Kwestia poczucia wartości. O odzyskiwaniu byłej obejrzyj playlistę tutaj.

    Reply

    XTRO September 27, 2018 at 08:34

    Sam byłem niedawno z pewna dziewczyną która nie była w moim typie , to ja byłem os towarzyszącą i też wychodziłem na dwór (nie dłużej jak 15-20 min) tańczyłem tez z innymi , piłem alkohol (nie do schlania oczywiście, czy zamroczenia, cały czas czujny)itd, powiem tak jeśli laska mi się nie podoba a ona mnie zaprasza to ok ale to nie znaczy że z tego powodu mam być jej niewolnikiem i nie odstępować jej na krok żeby się przypadkiem nie zanudziła, myślę ze oceniła moje towarzystwo co najmniej średni i taki kompromis mi odpowiada, co do samotnego bycia na weselu to popieram, gdybym miał iść z ta co mnie zaprosiła i jeszcze za nią zapłacić to lepiej iść samemu chyba ze masz jakąś extra laskę i nadmiar kasy to czemu nie, a samemu też można się bawić ale to składowa wielu czynników i to zależy od twojej wartości jak i otoczenia w którym się znajdziesz, czasem było fajnie samemu czasem nie.

    Reply

    Tomasz September 25, 2018 at 14:31

    Szczerze napisze z perspektywy swojej jak i wielu znajomych,ktorych poznalem tu w przeciagu 7 lat zycia. Angielki to inna bajka przez zla opinie Polakow jaka sie cieszymy w UK w ogole jak powiesz skad jestes a pierwsze pytanie jakie jest to where are you from(zawsze mowie prawde,bo bycie Polakiem to plus a nie minus). W miejscowosci gdzie mieszkam to typowo posh angielskie 35tys miasto. Plus ze mala przestepczosc i nic wiele zlego sie nie dzieje. Duzo tu Wlochow i Hiszpanow,ale oni trzymaja sie glownie swoich badz siebie nawzajem akurat dogaduja sie najlepiej i sa podobni do siebie. Murzynow, hindusow nie ma zbyt wielu oraz innych nacji,jednak ze wzgledow kulturowych oraz religijnych nie wiem czy chcialbym sie wiazac a badzmy szczerzy wszyscy mowimy tu o zwiazkach a nie przygodach.
    Temat Polek w UK to temat morze kazdy wie badz slyszal,ze lubia sie bujac z Turkami,murzynami byle nie z Polakiem. Oczywiscie nie wszystkie ,bo jak we wszystkim sa wyjatki,ale te wolne jakos specjalnie mi sie nie podobaja,a znam ich tu sporo.
    Moja wypowiedz brzmi nieco negatywnie,jednak w rzeczywistosci jestem bardzo Pawlowi wdzieczny,bo otworzyl mi oczy i nauczyl prawidlowego postepowania oraz bycia szczesliwym oraz pozytywnym bez kobity a jej obecnosc bedzie tylko porzadnym dodatkiem do niego. Poznalem fajna kobitke w Pl,ze wzgledow dystansu spotykamy sie tylko jak jestem w Pl,ale jak widac mozna. Wiele pracy przede mna,bo jednego dnia wydaje Ci sie,ze swiecisz wiedza i doswiadczeniem a drugiego zapominasz wszystko. Praktykuje jak jest okazja a ich malo, bo sporoo w UK sie pracuje,hobby mam typu basen,silownia,tenis i tam czasami jak jest jakas fajna kobitka to sie zagaduje. ;)

    Reply

    abc October 11, 2018 at 21:03

    Cześć Tomasz. Ja pisałem tutaj kiedyś, że mam opcję pracy w Niemczech w zawodzie inżyniera. Dobre pieniądze itd. Zdecydowałem, że zostaję w PL i uważam że to słuszna decyzja. Nie tylko dlatego, że bardzo słabo znam niemiecki więc już tylko z tego powodu miałbym wielki problem z kobietami, ale także z powodu moich obaw o to, że Polak na zachodzie to taki podczłowiek, synonim “dziada”, nie wartego uwagi, robol. Z kolei wystarczy spojrzeć na statystyki ile Polek wiąże się z Niemcami itd. Wiele lat temu, gdy Polska wchodziła do UE byłem temu przeciwny i dziś z czystym sumieniem to zdanie podtrzymuję. Uważam, że bogatszy i silniejszy zawsze wydyma słabszego i biedniejszego jeśli chodzi o politykę, gospodarkę itd. Jak się okazało jeśli chodzi o sprawy społeczne jest dokładnie tak samo. Są rzeczy ważniejsze niż pieniądze, a bogactwo i bieda to pojęcia względne. Gdybyśmy nie otworzyli granic to nie byłoby się z kim porównywać. W ogóle to temat rzeka, że media wmówiły ludziom, że bogactwo warunkuje szczęście. Ja uważam, że te wszystkie migracje nie są przypadkowe lecz mocno inspirowane przez pewne strefy wpływu, których celem jest zniszczenie jedności narodowych. Wiele na ten temat można powiedzieć, ale to akurat nie miejsce na to.

    Reply

    JackSparrow September 26, 2018 at 16:34

    Pawle dziś się spostrzegłem, że umówione z inicjatywy niedzielne spotkanie to dzień chłopaka. Może jakieś podpowiedzi jak się zachować w przypadku otrzymania prezentu albo podjęcia tego tematu?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2018 at 16:51

    Ja tego nie obchodzę, nie uznaję, nie wiem, co to jest ani po co to jest, ani kiedy to jest, a oczekiwanie czegokolwiek z okazji tego czegoś uważam za słabe. Niech się dziewczyna interesuje takimi pierdółkami, bo na pewno nie ja. Ewentualnie mógłbym zażartować na randce, gdyby to pasowało do kontekstu rozmowy, że ma mnie lepiej traktować, bo jest dzień chłopaka. Dzień chłopaka. Szkoda, że to nie dzień mężczyzny. Może to dla dzieci jest. Nie wiem i nie sprawdzam.

    Reply

    Piotrek September 26, 2018 at 17:05

    Dzień Mężczyzny obchodzony jest w Polsce 10 marca. A co zatem sądzisz o tym święcie Pawle?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2018 at 17:23

    Tak samo, że to jakieś pierdoły. Pewnie chodzi o komercję.

    Reply

    Eddy September 27, 2018 at 19:58

    Ta ślicznotka z dworca, o której Ci Paweł pisałem, napisała do mnie sama następnego dnia! Więc nie wdając się w dyskuje umówiłem spotkanie, które odbyło się dzisiaj. Było, powiedzmy neutralnie, dwa razy mnie dotknęła, tylko, że humor miała taki sobie, była po pracy, mniejsza z tym. Skarcilem ją za telefon :) Wydaje mi się, że była niezainteresowana. Zadzwonie za tydzień, żeby się upewnić. Jednak moje pytanie dotyczy dawania weekendów niestałej dziewczynie. W sensie, czy moge umówić spotkanie na piątek, gdy ja albo ona nie może w inne dni? Teraz tak nie zrobiłem, ale z innymi musiałem raz dać, a raz nie. Już się pogubiłem, co i jak. Jutro mam spotkanie z kolejną ;) Pełny etat.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 27, 2018 at 20:03

    Zawsze, gdy możliwe akceptujemy alternatywny termin podany przez dziewczyny, bo najważniejsze jest spotkanie. Jeśli niestała dziewczyna sama dzwoni i sama z siebie podaje piątek lub sobotę, to raz się możesz zgodzić, a następnym razem podać jej alternatywny termin, żeby nie miała tak łatwo pt. i sob. A sam z siebie nie proponuj pt. ani sob. bo każdy taki robi i są to dni dla stałych par, więc ona ma o to zapytać. Jeśli naprawdę nie możesz w żaden dzień poza pt. lub sob. to złam tę zasadę i spotkaj się kiedykolwiek.

    Reply

    JackSparrow September 27, 2018 at 20:15

    Jestem po 11. Spotkaniu. Wszystko dobrze, raz złapała mnie za rękę i przeszliśmy tak fragment. Tak to wiadomo pocałunki, dotykanie it’d. Niestety ramy związku brak. W niedzielę “12″. Ciekawe czy to ten moment czy jeszcze nie. Oczywiście cały czas gada o przyszłych spotkaniach. Pożyjemy, zobaczymy :)

    Reply

    Eddy September 27, 2018 at 22:43

    Felix edition v2 :D A tak na serio, zluzuj majty, ja randkuje aktualnie z dwiema i szukam kolejnych numerów, pomimo tego, że te są piękne. Gwarantuje Ci, że jakby ona teraz z jakiś niewiadomych przyczyn tak po prostu sobie zerwała znajomość, to by Ci się świat zawalił. Ja jestem z siebie w chuj dumy, że celowo kiedyś wymuszałem odrzucenie, żeby teraz mi to latało koło 4 liter. Taka forma znieczulenia, oczywiście proszę nie mylić ze znieczuleniem wiadomo jakim… Ale to super, że masz tyle oznak to tylko kwestia czasu, aż pęknie ;)

    Reply

    XTRO September 28, 2018 at 08:47

    Nie wiem jak zaawansowany jesteś z tymi dwiema bo ja też tak będę miał i pytanie jak sobie radzisz gdy np znajomi jednej zobaczą Cię jak idziesz za rękę z Tą drugą? Stawiasz wszytko na ostrzu noża co bedzie to będzie czy jak?

    Reply

    Eddy September 28, 2018 at 11:07

    To tak, praktycznie jest to niemożliwe, to po pierwsze. Ale gdy taka sytuacja się zdarzy, to czym się tu przejmować? Kobiety też tak robią. Po prostu powiem im, że urządzam im takie zawody o moje serce, na luzie, bez spiny. Zresztą kobiety, to kręci, one chcą Cię zdobywać, wiedzieć, że nie są jedyne. Tylko toksyczna panna zrobi Ci scenę (lub jej znajoma) i będzie rościć sobie do Ciebie prawa, a nawet z łaski swojej nie zapyta Cię o ramy związku. Ja uważam, że to nawet zadziała pozytywnie na tą kobietę, która jest Tobą bardziej zainteresowana. Powiem więcej, to zmusi je obie o zapytanie się Ciebie o związek. Popatrz jaka komfortowa sytuacja. Kobieta pyta, Ty akceptujesz. Proste. Problem z głowy. Powodzenia.

    P.S. Jack wyluzuj. To tylko rada. Jesteś spoko facet, nie ma sensu się tutaj “bić” i jechać po sobie, kto ma większe doświadczenie. Co Ci to da, że powiem Ci, że z jedną mam, np. 1 spotkanie, a z drugą 8 lub jestem już po 2 związkach, z których to ja odchodziłem? Poczujesz się dzięki temu lepszy? Pomyślisz, że nie wiem, co mówię, że się mylę, ponieważ nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, nie mam w Twoich oczach autorytetu? Wcześniej też coś odpisałeś jakiemuś koledze z bloga, który BARDZO mądrze nakierował Cię na to, żebyś się nie podniecał za bardzo… Takie chwilowe uczucie satysfakcji, wyższości, jest jak narkotyk. To rada Jack, tylko rada.

    Reply

    JackSparrow September 29, 2018 at 15:25

    Uderz w stół, nożyce się odezwą ;) Chciałem się dowiedzieć, czy masz >5 z obiema i czy ci się nie mylą tematy i jak sobie z tym radzisz. Coś masz na sumieniu, skoro tak agresywnie zareagowałeś :)

    Reply

    Eddy September 29, 2018 at 16:43

    Masz rację.

    Reply

    JackSparrow September 28, 2018 at 10:28

    Po ile masz spotkań z obiema?

    Reply

    B September 28, 2018 at 07:52

    Cześć. Chciałbym się podzielić z wami moją sytuacją i wiem ze pójdzie krytyka no ale… W poniedziałek byłem na domówce u kuzyna na którą również przyszły dwie dziewczyny( jego dziewczyna i jej koleżanka której się ponoć podobam). Impreza zakrapiana alko, atmosfera zajebista ale zakończyło się tym, że zostały na noc no i się przespałem z tą koleżanką. Rano miała wyrzuty sumienia, że będę ją miał za łatwą szmatę itp. Wymieniliśmy się numerami i wieczorem zadzwoniłem do niej, że zostawiła u mnie w samochodzie szalik i przy okazji ugadaliśmy się na spotkanie w czwartek. W miedzy czasie oczywiście zero smsow itp. Spotkanie to bilardzik rozmowa wszystko fajnie. Podczas spotkania był buziak w usta raz z mojej strony raz z jej i na koniec oczywiście. Dodatkowo gdy szliśmy mówiła że jej zimno i widziałem, że chce mnie złapać za rękę a ja trzymałem je specjalnie w kieszeni, to chwyciła mnie pod ramie i tak szliśmy. Co sądzicie o takiej sytuacji gdy na samym wstępie doszło do sexu? Dodam, że oboje mamy po 26 lat.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 28, 2018 at 10:24

    Możliwe, że zabiłeś tym wyzwaniem i ona wymięknie w ciągu kilku spotkań, że to za szybko albo wbiłeś się na dziewczynę niedowartościowaną, która błyskawicznie chce być w jakimś związku, żeby nie być sama i wszystkie znajomości rozpoczyna w ten sposób i będzie się dobrze zachowywać tylko dopóki haj hormonalny nie opadnie, a potem wyjdzie na jaw, że tylko zabijała czas i się dowartościowywała. Postępuj od tej pory wg zasad 12 ranek, doprowadzania do i utrzymywania związku, aby odczytać jej prawdziwe intencje, zainteresowanie i charakter. Nie zachowuj się, jak stały chłopak.

    Reply

    Eddy September 28, 2018 at 20:48

    Miałem spotkanie dzisiaj z kolejną (piątek), trzymając się zasad planuje zadzwonić za tydzień w niedzielę. Czekać Paweł te 5 dni, czy zadzwonić, np. w następny czwartek? Chociaż wolałbym ją przetrzymać cały tydzień i zobaczyć, czy sama się odezwie. Jeśli nie to nie będzie mieć spotkania :) Chodzi mi o to, czy są tutaj jakieś wyjątki jak spotkanie odbywa się w taki dzień jak piątek. Jeśli nie to lecę według planuj i git majonez ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 29, 2018 at 01:40

    Jak ona chce, to zna Twój numer. Ten czas sprawia, że ona złamie tę przerwę, gdy jest zainteresowana. Najtrudniej jest wytrzymać pierwsze około 5 spotkań, a potem często takie normalne dziewczyny się łamią i pierwsze się odzywają. Jeśli zapyta “kiedy” itp. to się umawiasz, a jak nie spyta nic o spotkanie, to możesz ją przetrzymać aż minie 5 dni albo w nagrodę za to, że się odezwała pierwsza np. z sms’em, co słychać, to można się do niej odezwać po 4 dniach i wtedy skrócić, bo sama przerwała milczenie. A tak samemu z siebie skracać to nie widzę w tym korzyści.

    Reply

    JackSparrow September 29, 2018 at 15:23

    Eddy trzymasz się zasad, a umawiasz pierwsze spotkanie na piątek?

    Reply

    Eddy September 29, 2018 at 16:43

    Tak.

    Reply

    abc October 11, 2018 at 21:07

    Paweł, słuchaj powiedz mi jedno. Czy uważasz, że dziewczyna, która idzie do łóżka po alkoholu z dopiero co poznanym facetem byłaby dobrą żoną, matką? :)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 11, 2018 at 23:07

    Zależy czy wyciągnie z tego konstruktywne wnioski na przyszłość i zaniecha tego typu zachowań.

    Reply

    Mateusz_a2 September 28, 2018 at 19:36

    Ja jeszcze mam pytanie odnośnie utrzymywania zainteresowania podczas mieszkania z kobietą. Mam takie pasje, które raczej wymagają realizacji ich w domu, jeśli chodzi o wyjścia osobno to myślę, że na ten moment wyglądało by to u mnie na zasadzie ja do swojej pracy ona do swojej, średnio 1 raz w tygodniu wychodze ze znajomymi (bez niej) oraz ok co 2 tyg wyjeżdzam sam na weekend do rodzinnego miasta. Czy tyle wyjść osobno wystarczyloby do utrzymania zainteresowania? Zakładamy oczywiście, że oprócz tego regularnie randkujemy oraz ona też wychodzi ze swoimi znajomymi.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 29, 2018 at 01:37

    Pewnie, że wystarczy.

    Reply

    BBB September 30, 2018 at 21:54

    Cześć Paweł
    Mam kilka pytań.
    Byłem na drugim spotkaniu z dziewczyną poznaną na speeddates.
    Pierwsze spotkanie umówiłem 3 dni po otrzymaniu numeru, jej reakcja bardzo pozytywna, że dzwonię. Spotkaliśmy się na herbacie ok 75 min w zeszłą niedzielę wiem może trochę za długo. Drugie spotkanie umówiłem dzwoniąc w czwartek i umawiając się na dziś czyli na niedzielę, trochę było słychać w jej głosie takie zawiedzenie, że dopiero teraz dzwonię, że chyba mi się w niej coś nie podoba. Coś w tym stylu, ale słowami tego nie powiedziała. Na pierwszym spotkaniu dwa razy mnie dotknęła w rękę dziś co najmniej cztery.Miałem dziś zarezerwowane wejście do muzeum, ale ona poprosiła mnie żebyśmy poszli kupić jej bilet miesięczny bo sama nie wie za bardzo gdzie, a potem sama zaproponowała żebyśmy jeszcze ze sobą porozmawiali. Dziś mi mówiła, że była zaskoczona, że zadzwoniłem w czwartek i umówiłem spotkanie i że to w tamtym tygodniu tak szybko zakończyłem po godzinie, dopowiedziała, że chyba miałem inne opcje i musiałem sprawdzić. Odpowiedziałem, że miałem swoje życie i swoje sprawy, ale faktycznie miałem inna dziewczynę do sprawdzenia i ona mi się mniej podobała jak ta. Pawle oceń czy nie ma jakiś błędów z mojej strony. I jeszcze jedna rzecz, wczoraj, sobota godz 20, ona mi pisze sms o której jesteśmy umówieni ? Odpisałem na niego. Wiem, że w piątek i sobotę mam być poza światem. Na obydwa spotkania przyszła punktualnie, bez żadnego marudzenia.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 30, 2018 at 22:00

    Jeśli ona dzień przed spotkania pisała sms’a z zapytaniem o godzinę, to albo spotkanie nie było wystarczająco klarownie, pewnie i jasno umówione, więc na przyszłość przez telefon umawiaj się pewnie, zdecydowanie, na 100% i z wyraźnie ustalonymi konkretami. Albo dziewczyna bała się, czy to aktualne. Dobrze, że odpisałeś i potwierdziłeś, że wszystko aktualne. A odnośnie innych opcji, to nie ujawniaj, ile ich dokładnie masz, bądź ogólny. To taki brak klasy opowiadanie o konkretnych, innych dziewczyna i porównywanie jej z nimi. Wszystko co powiesz może być użyte przeciwko Tobie. Ona dobrze wie, że może tylko tak gadasz, a tak naprawdę, to z tamtą Ci nie wyszło, więc spotykasz się z nią. Dlatego zero informacji. Odpowiadaj ogólnie: “Nie tak wiele”, “Nie aż tak wiele”, “Aż tak wiele nie mam”. I koniec tego tematu. Potem żarciki, “Dlaczego pytasz?”, a potem, że pogadacie o tym kiedy indziej, jak będzie grzeczna.

    Reply

    Adam October 4, 2018 at 19:45

    Hej z tej strony Adam mam dokładnie taką samą sytuacje tylko, że 12 spotkań już i ta dziewczyna zachowuje się powiedzmy dobrze. Chciałem jej się dać wykazać i lipa. Jutro minie już 9 dni i to ja się odezwę umówić 13 spotkanie. Piszesz, że zadzwoni jak jest zainteresowana. To jak mam to rozumieć, skoro nie złamała tej zasady? Jest za dumna, czy niezainteresowana? ma to jakieś znaczenie, gdy dziewczyna sama z siebie nie zaprasza? Dodam, że studentka 24 lata.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 4, 2018 at 20:01

    To nie jest żelazna zasada, że ona musi zacząć zapraszać, jeśli wszystko inne robi idealnie. Poza tym męcz ją dalej przestrzenią, bo większość dziewczyn w końcu zacznie się dopominać o szybsze spotkanie.

    Reply

    Eddy October 5, 2018 at 10:14

    Adam, kobieta może aktualnie nie pracować i nie mieć kasy na drogie randki, ale facet jej się podoba i co, ma go sobie odpuścić, bo aktualnie studiuje? To byłoby głupie. A więc robi, co tylko może, żeby go jakoś zadowolić tzn. zrobi jakieś ciasto, będzie go dotykać etc. Zresztą dzisiaj większość randek mieści się w granicy do 50 PLN za dwie osoby. Mało jest opcji, gdzie możesz zapłacić “dyszką” i problem z głowy. Chociaż ja osobiście nigdy nie żałowałem wydawać kasy na jakąkolwiek kobietę, przecież i tak zdobywasz doświadczenie, całujesz ją itd. I tak coś z tego masz. Ale dzięki materiałom Pawła pozbyłem się tego i próbuje wnosić wartość, choć czasami jest ciężko. Polecam Ci jego program WOL90 dni, w szczególności miesiąc 3. Po przestudiowaniu go tak Ci się odmieni, że wejdziesz w 100% na lepszą drogę życia z kobietami i ludźmi w ogóle! To tak na marginesie ;)

    Pytanie Paweł do Ciebie. Z tych głupich bardziej :) Jak liczyć dni pomiędzy spotkaniami, tzn. mam czegoś przysłowiowe 5 dni. I do teraz robiłem tak, że te 5 dni liczyłem jako dni robocze, tzn. od pn. do pt. i omijałem soboty i niedziele. Piątku nie kwalifikuje jako weekend, nie wiem czy dobrze robię (oczywiście jeśli chodzi TYLKO o samo liczenie). Przykład: Spotkanie było w poniedziałek, to robiłem tak, że dzwoniłem w następny poniedziałek. Sprostuj mnie, jak jednak coś mylę ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 5, 2018 at 10:33

    Tak to wychodzi, że wystarczy 5 dni, ale żeby omijać piątki i soboty, to wyjdzie czasami więcej.

    Reply

    JackSparrow October 8, 2018 at 12:24

    Adam, może być tak jak powiedział Eddy, że twoje spotkania były zbyt kreatywne (i zarazem kosztowne) i dziewczyna się krępuje, że temu nie podoła. Do 50 zł ciężko coś wymądzić rzeczywiście. U mnie za każdym razem zamyka się to w przedziale 100-200 zł (licząc koszty dojazdu) i to często korzystam z różnych zniżek, rabatów itp. Ale lepsze to niż wydawanie na gry, chipsy i pakiet telewizji z meczami :)

    Reply

    Felix October 8, 2018 at 15:06

    Jack uważam, że ja tymi drogimi randkami też ją zniechęciłem do siebie. 100 zeta na randke leciało prawie zawsze. Potem kobieta chyba czuje presje, że musi nam to zrekompensować, a to jest dla niej chyba odpychające, co sądzisz?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 15:23

    Oczywiście, że tak. W ogóle nie kojarzę tej informacji z komentarzy, więc albo o tym nie napisałeś albo w natłoku maili i komentarzy nie doczytałem, chociaż pamiętałbym coś takiego. To totalny strzał w stopę. Kobieta mogła się spotykać z Tobą wręcz z litości lub po prostu wygody, że skoro tyle na nią wydajesz, to żal Cię tak po prostu olać i lepiej potrzymać w rezerwie, bo może się kiedyś przydasz jako opcja nr 2 lub 3, jakby nikt inny się nie pojawił, to przynajmniej będziesz sponsorem. Wtf. 100 zł na randkę i teraz o tym piszesz.

    Reply

    Felix October 8, 2018 at 16:23

    Kurde Paweł. No było to 50, 30, 60, 90 zl itd. Sama od 4 wydawała po 60-80 zł co drugie. Nie da sie taniej. Trzeba byłoby spotykać sie tylko w parku lub na kawie…

    Czyli Jack też przesadza…. I to bardziej ode mnie.

    Dziś dzwonie do 2 pieknych kobiet od ktorych dostalem numery. Były bardziej zainteresowane niż ta teraz… I nie wiem czy dzwonic teraz do tej po tym smsie bo byl niejednoznaczny. Chce dostac odmowe na 100%, co myslisz?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 16:26

    Ta obecna dziewczyna jest tak niespójna i fałszywa, że w ogóle bym się z nią pierwszy nie kontaktował, a gdyby ona inicjowała spotkanie, to bym szedł ewentualnie na spotkanie z nią z nudów i dla sportu, żeby się z kimś spotkać i najlepiej na jakieś eventy w domach kultury, które są darmowe lub bardzo tanie albo jeśli zdecydowałbym się z nią nie spotykać, to bym dawał jej wymówi, że nie mogę się spotkać i cisza oraz w ten sposób bym robił, dopóki by nie odpuściła. Nawet nie robiłbym jej pogadanki twarzą w twarz, bo na to nie zasługuje i dla mnie to też by było dość upokarzające, bo wiedziałbym, że ona zabijała ze mną czas, a ja bym jej potem wielce powiedział, że tego nie czuję. Zaskakujące. A kto by coś czuł przy takiej dziewczynie.

    Reply

    Felix October 8, 2018 at 16:34

    Że jak!!! Jak to nie zasługuje, po tylu miesiacach? A ja nie zasluguje na to żeby ruszyć ze swoim życiem dalej w 100%?

    Mam zachowac sie jak dziecko, w dodatku obrażone bez wyjaśnień.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 16:38

    Byliście w związku? Nie. Spotykaliście się 2 razy w tygodniu? Nie. Byliście razem na wyłączność? Nie wiadomo. Skoro ona zabijała z Tobą czas, to mnie by się nie chciało nawet jej niczego tłumaczyć. Po prostu bym zniknął. Z resztą jej by to i tak nie ruszyło. Może spytała by co parę tygodni, co słychać, bo nie chce stracić fana, ale na brak spotkań miałaby wylane. To, że się tym tak przejmujesz tylko potwierdza, jak bezsensownie jesteś wkręcony w martwą relację. Gdy znikniesz z jej życia, to ona będzie miała to w dupie. Ewentualnie odegra scenkę, że jak mogłeś, żeby wzbudzić w Tobie poczucie winy, bo kobiety, które bawią się facetami nie lubią być ignorowane ani olewane. To one chcą rzucać, olewać, manipulować, zwodzić, więc jak robisz to pierwszy, to je to rozwściecza, ale nie wynika to z ich zainteresowania, tylko z próżnej manii kontroli i złości, że się straciło darmową zabawkę. A Ty dramatyzujesz i chciałbyś z nią zrobić pożegnalne posiedzenie, jakbyście byli w jakimś pięknym związku. Jesteś masochistą? Czy aby na pewno przerobiłeś moje kursy? Czy przerobiłeś je po 10 razy? Bo jeden raz to zdecydowanie za mało. Ile razy powtarzam w materiałach, aby nie ufać takim kobietom? Dziesiątki, a może i więcej, więc patrząc, jak Ty to wszystko przeżywasz, to nie zrozumiałeś prawie niczego.

    Reply

    Felix October 8, 2018 at 17:21

    Okay, dam sobie siana. Rozwalające jest tylko dla mnie to, że nastąpiło to tak ze spotkania na spotkanie. Na ostatnim jeszcze gadała o przyszłości, a dzisiaj odpisała, że tylko nie może w tym dniu, co oznacza ewidentnie koniec. Wątpie że się odezwię, raczej nie. Dobra, uważam ten rozdział za zamknięty. Na przyszłość jak takie coś zauważe na 3 spotkaniu to znikam. Szkoda czasu, pieniędzy i nerwów.

    Michał Lxxx October 8, 2018 at 20:28

    Felix,
    napisałeś: “Rozwalające jest tylko dla mnie to, że nastąpiło to tak ze spotkania na spotkanie. Na ostatnim jeszcze gadała o przyszłości, a dzisiaj odpisała, że tylko nie może w tym dniu, co oznacza ewidentnie koniec.”

    Musisz się jeszcze WIELE UCZYĆ.
    No tak zachowują się ludzie, którzy kolokwialnie pisząc mają Cię w dupie.
    Na co Ty liczysz w takim przypadku ?
    Mam kolegę, który długo nie mógł zaakceptować jakim chłodem i zimnem obdarzają go kobiety, gdy ich zainteresowanie spadnie poniżej 51%.
    Cóż takie to są istoty.

    Pamiętaj, że zranienia emocjonalne zawsze wynikają z OCZEKIWAŃ, a w początkowych fazach znajomości z NADINTERPRETACJI EMOCJONALNEJ określonych zachowań, intencji lub zaniechań kobiety.

    JackSparrow October 8, 2018 at 19:15

    Pawle, ale tak to kosztuje. Latte to 14 zł, kawałem ciasta 10-15 zł. Pomnóż razy dwa to wychodzi 50 zł. Sama kawiarenka. Tor do kręgli w promocji 60 zł, poza promocją 99 zł. Gokarty 2×2 przejazdy po 10 minut = 80 zł. Wypożyczenie głupiego rowera na 3 h = 15-20 zł. Do parków linowych, czy lunaparków bez 100 zł nawet nie wchodź. Obiad dla dwojga to 70 zł lekko. Rejs po rzece dla dwóch osób stateczkiem = 100 zł, gondolą = 80 zł. ZOO dla 2 osób = 50 zł, muzeum podobnie (no chyba, że studentka to trochę się oszczędzi). Jak się nie ma miedzi to się w domu siedzi :) Nie wydaję na alkohol, papierosy, narkotyki, gry, TV – to chociaż czas fajnie spędzę.

    Do tego dojazdy. Ja nie mam auta, więc UBER, gdy wracamy wieczorem (w jedną stronę można miejskim rowerkiem, spacerkiem albo komunikacją). Miasto duże, odległości spore. W przypadku auta?jeszcze drożej, bo oprócz paliwa dochodzi amortyzacja itd.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 19:20

    Zależy, jaki się ma budżet i ile chcesz wydawać. Gdy chodzisz na wydarzenia kulturalne w domach kultury czy dla miasta, które są otwarte, w bibliotece czy w parku, to najwyżej za wodę albo za lody się zapłaci 20 zł, a jeśli nic nie będziecie jeść, to tylko woda w butelce, a atrakcje są często np. w galerii sztuki, muzeum, na kiwiportal.pl darmowe lub za kilka złotych, do tego huśtawki, spacerki, punkty widokowe, więc tylko dojazd. Atrakcje typu gokarty itp. to na stały związek najwyżej i też nie co randkę. Zależy, ile się chce wydawać. Jak się chce tanio, to można.

    Reply

    JackSparrow October 8, 2018 at 19:31

    No fakt, ja jechałem grubo, na własną odpowiedzialność. Gokarty były na 3. spotkaniu. Jak się dziewczynę przyzwyczai do dobrego, to może nie chcieć się odzwyczaić ;) Ogólnie dobrze zarabiam, całe życie żyłem jak asceta, więc troszkę teraz poluzowałem. Polecam wszystkim groupon i inne “okazje rynkowe”. Ja tam nie kryłem przed dziewczyną kuponu. Niech widzi, że można fajnie czas spędzić, a jednocześnie być rozważnym pod względem wydawania pieniędzy :)

    Reply

    Michał Lxxx October 8, 2018 at 20:24

    A ja kiedyś szybko rozszyfrowałem PROFESJONALNĄ RANDKOWICZKĘ, więc nie inwestowałem prawie wcale kasy w randki, bo wiedziałem że to do niczego nie zaprowadzi.
    Niemniej dla doświadczenia spotkałem się z nią 7 razy wydając na 7 spotkań łącznie….. 84 zł.

    Więc nie mówcie, że nie można.
    W tym konkretnie przypadku były randki, typu piknik w parku na kocu, spacer, huśtawki na placu zabaw itp.

    Reply

    Tomasz October 4, 2018 at 21:11

    Uwielbiam was czytac i podziwiam to w jaki sposob dzieki Pawlowi osiagacie cel. Naprawde owczesnie strasznie zagubiony jest czlowiek w takich relacjach damsko meskich. Czasy sie zmienily i wiele pracy nas kosztuje i wyzwan dojscie do wprawy w tej dziedzinie. Zycze kazdemu powodzenia w odnalezieniu jak najfajniejszej kobitki.

    Reply

    Andrzej October 5, 2018 at 13:00

    Cześć Paweł.
    Powiedziałem dziewczynie że się rozstajemy bo 2 razy zrobiła mi pretensje że zbyt rzadko się widujemy. Po dwóch dniach zadzwoniła do mnie żeby przeprosić i powiedzieć że teraz zrozumiała że tak się spraw nie załatwia. Zapytała czy możemy spróbować jeszcze raz. Powiedziałem że dam znać za tydzień. Co jej odpowiedzieć?
    Mamy po 25 lat. 3 miesiące związku od ustalenia związku. Wszystko zbudowałem zgodnie z kursem 12 randek i utrzymania związku.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 5, 2018 at 15:37

    A jak często ją widywałeś i na czym polegały jej pretensje? Czy oprócz tego zachowywała się idealnie? Dlaczego, gdy nacisnęła na więcej spotkań, to po prostu nie umówiłeś z nią trzeciego spotkania w tygodniu i co parę tygodni mogłeś zgadzać się na 3 spotkanie w tygodniu. A jeśli to nadal zbyt mało, to nie ma sensu z taką dziewczyną się męczyć i tłumaczyć jej, że związek to nie więzienie, skoro do niej tyle czasu to nie docierało. Gdy rzucasz dziewczynę, to zabijasz jej zaufanie i zainteresowanie. Potem ona będzie chciała z Tobą tkwić z powodu zemsty, z powodu uderzenia w jej ego, bo Ty ją rzuciłeś. Leci na emocjach i nie chce stracić fana. Chce jeszcze jednej szansy, żeby następnym razem to ona mogła rzucić Ciebie albo dalej po pewnym czasie będzie Ci robić jazdy z tego samego lub podobnego powodu, że coś tam robisz nie po jej myśli. To męka i strata czasu. Ja bym nie pakował się drugi raz do związku z dziewczyną po czymś takim, bo wiedziałbym, że ona się kieruje strachem przed stratą i chęcią zemsty, że nie chce być rzucona, tylko ona chce rzucić i tak się stanie następnym razem. Miała swoją szansę. Jakoś się nie dogadaliście, więc do widzenia. Poza tym i tak jej zainteresowanie będzie w przypadku powrotu mierne, bo ona już będzie wiedzieć, że nie może Ci ufać, bo jak co, to ją rzucisz. Będzie wycofana, nieufna i dalej robić jazdy.

    Reply

    Krzysiek October 5, 2018 at 17:41

    To dlaczego temu Felixowi poleciłeś dalej spotykać się z tą jego kobietą po tej całej akcji, którą odwalił. To pokazuje tylko Twoje kompetencje w tych tematach. Nie wpadłeś na to, że to jest ta sama sytuacja? Ta jego kobieta podobno b.dobrze zachowywała się do 10 spotkania, potem wtopił i teraz narzeka, że ona go mało dotyka, pocałunki ma powierzchowne i ogólnie jest wycofana, a jej mowa ciała słaba. Dla mnie to jest parodia to, co doradzasz tym kolesiom. “Gdy rzucasz dziewczynę, to zabijasz jej zaufanie i zainteresowanie.” tu masz racje, a ta sama sytuacja miała miejsce u Felixa. W chwili w której on jej powiedział, że musi sobie wszystko przemyśleć, to tak jakby z nią zerwał, albo planował zerwać kontakt. No ta sama sytuacja. A teraz laska jest wycofana, bo jej zainteresowanie i zaufanie jest zabite, i spotyka się z nim, z tych samych powodów, co wyżej. Zamiast napisać temu Felixowi, to samo, co tutaj, to wciskasz mu jakiś kit, a on w to ślepo uwierzył i jak ostatni naiwniak dalej się z nią spotyka. Ciebie to chyba cieszy, że jak koleś nie jest Twoim kursantem, to niech sobie spieprzy życie, a potem przyjdzie do Ciebie. Genialnie, no po prostu genialnie. A potem piszesz, że jak ktoś czyta tylko komentarze, to tak ma… Tylko kto tutaj manipuluje, wprowadza w błąd w tych komentarzach ja się pytam? No właśnie…

    Reply

    Paweł Grzywocz October 5, 2018 at 17:55

    To nie była jego dziewczyna oraz Felix z nią nie zerwał. To inna sytuacja. Kolejny raz się czepiasz.

    Reply

    Słaby_nick October 8, 2018 at 09:28

    Krzysiek na kursy Pawła masz gwarancję zwrotu kasy, więc możesz do nich właściwie zajrzeć za free. To po pierwsze… A po drugie to ludzie, którzy piszą komentarze tak naprawdę gdzieś się pogubili. No jak można rzucić dziewczynę i lecieć do Pawła się pytać “co mam teraz zrobić?” albo “czy dobrze zrobiłem??”… Przecież to nie Paweł odpowiada za Twój związek i Twoje życie. On nawet nie zna tych kobiet i jak On ma doradzić na podstawie subiektywnego komentarza bez znajomości wszystkich faktów co będzie właściwe??

    To jak wróżenie z fusów. Są też tutaj uczestnicy, którzy muszą popełnić błędy żeby się czegoś nauczyć (np. Felix), bo dopóki nie rozbiją się o ścianę to do nich nic nie dociera… Zauważyłem też, że po kursach Pawła większość niestety robi z siebie pozerów. Ubierzmy skórę Pawła i udawajmy przed kobietami, że jesteśmy niedostępni, pewni siebie i nie wiadomo jak rozchwytywani i zajęci, a potem 100 pytań, czy zrobiłem dobrze i co dalej? Nie ma to niestety nic wspólnego z atrakcyjnością ani w oczach kobiet ani w Twoich własnych. Dodatkowo te rozpracowywanie motywów i toksyczności kobiet w czasie, gdzie sami kryjemy się za jakąś maską kreując obraz kolesia, którym nie jesteśmy… To tak raczej nie zadziała…

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 10:50

    Świetna uwaga, w samo sedno.

    Reply

    JackSparrow October 8, 2018 at 13:15

    Slaby_nick doceń jednak starania uczestników kursów. Każdy popełnia błędy i chce ich jak najmniej. Proces edukacji polega na zadawaniu pytań. Obecnie jest aż 50% rozwodów. Większości facetów ego nie pozwala na dokształcanie się w tych kwestiach, doprowadzając do rozwodów. Już chyba lepiej jak zadajemy niekiedy głupie pytania (choć tak naprawdę takich nie ma), niż jakbyśmy mieli działać po omacku całkiem.

    Reply

    Słaby_nick October 8, 2018 at 21:22

    Hej Jack!

    Doceniam. Sam jestem rozwodnikiem i jest to ostatnia rzecz jakiej bym życzył komukolwiek tutaj… Może niezbyt trafnie dobrałem słowa i ktoś mógłby poczuć się urażony, ale chciałem zwrócić uwagę na to, że udawanie Pawła skończy się katastrofą. Jego zasady są ok, ale dopóki nie będą Twoimi zasadami to nic Ci to nie da… Wręcz przeciwnie… Uważam, że bycie pozerem to najgorsza z możliwych dróg jaką można pójść…

    Przerabiając kursy Pawła początkowo sam nim byłem i mega mnie to frustrowało. Tak samo głupio jak wyznawcy PUA biegający za kobietami po ulicach wyglądałem ja jako kursant Pawła nadinterpretując Jego porady lub próbując być Nim zamiast przyjąć zasady, którymi On się kieruje. Poznawanie kobiet to naprawdę jest przyjemność, ale my to potrafimy tak skomplikować, że wychodzi jakieś równanie różniczkowe n-tego rzędu z kilkoma niewiadomymi…

    Wiem, że czasem najlepszą pomocą dla kogoś jest po prostu dać mu popełnić błąd i doświadczyć porażki na własnej skórze, ale jednak jeśli mógłbym kogokolwiek tutaj uchronić przed moimi doświadczeniami to warto poświęcić na to chwilę…

    Reply

    Andrzej October 5, 2018 at 21:54

    Widywaliśmy się zwykle 2 razy w tygodniu. Tak z dwa razy poprosiła l trzecie spotkanie w tygodniu. Oprócz tego jej zachowania były super. Mowa ciała skierowana na mnie. Zapraszała mnie do siebie.
    Po tygodniu zadzwoniłem i ona nadal podtrzymywała swoje zdanie, że chciałaby żebyśmy wrócili do siebie. Jesteśmy umówieni na niedzielę na 20 i przyjeżdża ze swojej miejscowości do mnie bo była u rodziców. Specjalnie wraca wcześniej żebyśmy się spotkali. Sama zaproponowała spotkanie.
    Mam trzy pytania:
    1. Jak ma wyglądać spotkanie? Zwykły spacer po parku i rozmowa czy postawić na któryś z Twoich pomysłów na randkę?
    2. Udawać lekko zamkniętego czy być otwartym?
    3. Jeśli wrócimy do siebie to iść programem z 12 kroków do związku czy normalnie 2-3 spotkania w tygodniu?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 5, 2018 at 22:28

    Jakbyście się mięli dalej spotykać, to unikaj tematu związku, mów, że zobaczycie, jak będzie, czas pokaże i spotykaj się 2 razy w tygodniu, jakby nigdy nic się nie stało, bo to, co zrobiłeś wygląda bardzo dziecinnie, że rzuciłeś dziewczynę, bo chciała więcej spotkań. Być może ona chce być z Tobą z desperacji, na siłę. Rozwijaj się i uświadamiaj, czy taki poziom relacji daje satysfakcję, że grasz na emocjach strachu i desperacji dziewczyny.

    Reply

    Andrzej October 5, 2018 at 23:05

    Dzięki Paweł :) . Nie nastawiam się na super związek. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Będę się spotykał i jeśli będzie ok to tal zostawię a jeśli nie wyjdzie to trudno. Są tysiące dziewczyn w stolicy ????.
    Ile czasu dać na takie “sprawdzenie” czy ona się zmieniła?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 5, 2018 at 23:20

    Ile chcesz. Dziewczyna może lepiej lub gorzej się maskować. Kluczowa zasada to: “niestabilne zainteresowanie to udawane zainteresowanie” oraz druga zasada: “nie naprawiaj kobiet”. Skoro 2 razy miała pretensje i ją rzuciłeś, to tym razem pewnie też nie będzie trzeba więcej niż 3 flagi.

    Reply

    Andrzej October 5, 2018 at 23:32

    Dobra dzięki. Pozdrawiam serdecznie

    Reply

    Andrzej October 6, 2018 at 17:50

    Jeszcze jedno pytanie! Ona ma jutro urodziny. Coś kupić? Złożyć zwykłe życzenia?
    Ja miałem urodziny miesiąc temu i dostałem od niej prezent warty tak z 80zł

    Reply

    Paweł Grzywocz October 6, 2018 at 18:22

    Jak masz spotkanie w dniu jej urodzin, to wystarczy kwiatek, zabawna kartka i tyle plus ewentualnie kinder niespodzianka lub chupa chups. Jak nie masz spotkania w dniu jej urodzin, to może może być sama kartka albo też coś słodkiego. Jakbyś nic nie dał, to też spoko. Prezenty się daje, gdy dziewczyna zachowuje się IDEALNIE jako nagroda za jej dobre zachowanie a nie gdy ją przed chwilą rzuciłeś, a teraz prezent. Za co? Za jej pretensje?

    Reply

    Andrzej October 6, 2018 at 18:53

    Wiem, co 5-6 tygodni coś drobnego i romantycznego.
    Jutro dam jej różę i kinderniespodzianke w prezentowej torebce.
    Zacząłem psw90 i zastanawiam się czy jej mówić – w sensie o tym zagadywaniu do dziewczyn.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 7, 2018 at 21:23

    Nie, no co Ty. Nigdy nie przyznawaj się, że studiujesz jakieś konkretne tytuły o związkach z kobietami, gdyż większość kobiet interpretuje to jako manipulację. Z reguły kobiety mają sprane mózgi, że im wolno czytać książki, magazyny, poradniki, programy, rozmowy z koleżankami prowadzić o tym, jak zatrzymać przy sobie faceta, ale gdy faceci się kształcą w tym temacie, to już jest manipulacja i nieszczere, gdyż powinno się to odbywać naturalnie. Taki podwójny standard. Nie polecam przyznawać się kobiecie, że studiujesz ten temat. Jak jest zainteresowana w kosmos, macie dłuuugi udany staż oraz ona ma zdrowe poczucie wartości, dystans do siebie, to wtedy powoli ją wprowadzając jeszcze by to przeszło, że jest to rozwojowy temat, jak każdy inny, ale gdy były jakieś turbulencje, dziewczyna jest niepewna, nie jest jakaś super pewna siebie, staż nie jest jakiś super długi i udany, to nie ma opcji, nie polecam, to zbyt ryzykowne, że źle to zrozumie.

    Felix October 5, 2018 at 21:19

    Jest październik, a ona dalej nie przyspiesza, tylko wytrzymuje ponad tygodniowe przerwy…

    Reply

    Paweł Grzywocz October 5, 2018 at 21:24

    To wiesz, co robić. Pisałem o tym. Zadowolić się tym, co jest, że na spotkaniach jest spoko, chociaż są rzadko, zbierać doświadczenie albo olać.

    Reply

    Eddy October 6, 2018 at 05:25

    Felix przecież pisałeś, że masz teraz gdzieś urodziny początkiem października, to idealna sytuacja, żeby odkryć jej szczerość spotykania się z Tobą. Jak da Ci ten prezent, to lecisz z tym tekstem, który Ci napisałem, a jak nie, to ona nie traktuje Cię jako chłopaka i tyle, co po 6 miesiącach, jak dla mnie jest strasznie zniechęcające… Sam fakt, że Cię jeszcze nie zaprosiła do siebie oznacza, że Cię ukrywa przed wszystkimi, bo może jesteś taką odskocznią. W ogóle rozwalające jest dla mnie to, że przecież Ci obiecała, że w październiku będzie się częściej spotykać,haha znowu nie dotrzymała słowa. Co to ma być!!!!? Jakaś kurwa parodia z Ciebie człowieku. Na Twoim miejscu teraz szukałbym jak najszybciej momentu, w którym można rzucić tym pytaniem “Czy to oznacza, że jestem Twoim chłopakiem?”. Jak ona odpowie, np. “Nie, tak tylko daje Ci ten prezent, bo Cię lubię”, to to będzie oznaczało w 100%, że ona jest profesjonalną randkowiczką i wszystkie jej oznaki zainteresowania były UDAWANE. Po takim tekście już kolejny raz NIE BĘDZIESZ MÓGŁ GO POWIEDZIEĆ, ponieważ będziesz się prosiła i błagał ją o związek, co jest uwłaczające naszej męskiej godności! Jeśli dostaniesz taki tekst, przy “odbiorze” prezentu, to ja na Twoim miejscu NIE PRZYJMOWAŁBYM prezentu i powiedział jej wprost, że tego “nie czuje”. Nosz kurwa mać! Obudź się facet! Ja to przerabiałem, wiem, co mówię. Sam popełniam masę błędów, ale Twoje odczytywanie jej zainteresowania jest kary godne… Bez sensu byłoby się z nią dalej spotykać po czymś takim, bo ona w życiu już nie zapytałaby o ten związek. NIE LICZ NA TO! W ogóle druga opcja jest taka, że ona może kiedy pytała Cię o to, ale Ty tego nie zauważyłeś…Ile Ty już masz z nią tych spotkań? Jak masz poniżej 20, to jeszcze poczekaj, bo moja była wypaliła gdzieś w tych okolicach, a jeśli powyżej, to ja bym na nic nie liczył, i zacząłbym randkować z nową. To takie proste. Faceci tu smęcą, że nie mogą zapomnieć o byłem i inne pierdolamento. A tak naprawdę wystarczy spotkań inną kobietę i z automatu Twoja była przy niej, to porażka.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 6, 2018 at 18:24

    Dokładnie. Natomiast niektórzy idą swoim tempem, mają swoje życie i muszą się przekonać osobiście na 300% o tym, co sam przerobiłeś. Dlatego nie pisałem nigdy żadnego wyroku, że nie ma szans, bo nie było ku temu jednoznacznych przesłanek i właściwie jedynym sposobem było i jest odczytanie tego osobiście. A jeśli przegapił lub zlekceważył wiele oznak jej udawanego zainteresowania, to jego odpowiedzialność i doświadczenie.

    Reply

    Felix October 6, 2018 at 18:41

    Nie napisałem o jednej ważnej rzeczy, bo wydawała mi się mało istotna.

    4 spotkania temu ona tak z czapy zapytała, co mi się w niej podoba. Dokładnie tak jak napisałem. A ja zmieniłem temat… A dopiero kilka dni temu zdałem sobie sprawę, że jednak chyba to coś znaczyło, chyba, tak?

    Ogólnie to ona mnie wychwalała cały czas, mówiła zdrobniale po imieniu.

    Tylko rozwala mnie to, że jej zrobiłem teraz ponad tydzień przerwy i nic, będę dzwonił umówić 19 spotkanie w niedziele. Być może teraz nie ma kasy, zawsze płaciła. Być może, dlatego, że ostatnio założyła sobie aparat za 2 koła. Może dlatego, może nie. W sumie mam to gdzieś. Wystarczyłoby żeby napisała cokolwiek, a to ja bym umówił spotkanie i za nie zapłacił, tu tego nie ma.

    Paweł czy to normalne, że od 3 spotkań ona tak jakby całuje się dosłownie 2 sekundy i koniec? 18 spotkań powinna wręcz tego pragnąć, a atrakcyjny charakterem jestem. Po prostu czuje to, że te pocalunki są SŁABE i nie wiem czy to normalne. Co do reszty jest okay.

    Wszystko rozstrzygnie się po moim telefonie lub ewentualnym spotkaniu i to będzie koniec tej historii.

    Reply

    Felix October 6, 2018 at 20:58

    Dodam jeszcze Pawle, że na ostatnim spotkaniu powiedziała dość debilne zdanie. “Nigdy nie miałam takiego kolege, ZANJOMEGO (szybko się poprawiła), któremu mogłabym zaufać”. Czy to coś oznaczało? Że traktuje mnie jak przyjaciela? Bo ja już sam nie wiem. Z jednej strony oznaki związkowe, a z drugiej sam widzisz.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 7, 2018 at 21:19

    Niespójne zachowanie dziewczyny to brak szczerego zainteresowania. Zrozum to. Nie widzisz tego, że kłamcy np. wymsknie się nieraz, że kłamie, pogubi się w zeznaniach, zmiesza, coś przekręci, powie opacznie prawdę, a potem poprawi, robi jakieś gesty niespójne, wypowiedzi niespójne, niejasne. Ta dziewczyna nagminnie coś odwala niespójnego. Takie to coś to jest ewidentna wtopa. Jak może wymsknąć się jej po około 6 miesiącach, 20 spotkaniach, że nigdy nie miała takiego kolegi, znajomego, jak Ty. Dla mnie to jest czerwony alarm, że ona tego nie czuje i tylko udaje. Gdy kobieta jest zainteresowana, to po 10 spotkaniach w życiu by Cię tak nie nazwała. A Ty dalej łapiesz się brzytwy i trzymasz się tylko jej pozytywnych zachowań, a negatywnymi się nie przejmujesz. Nie wspominając o tym, że ona nawet nie ma czasu na spotkaniu i wystarczy jej 1 tygodniowo.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 7, 2018 at 21:40

    Pocałunki słabe to albo kolejna oznaka niespójnego, czyli udawanego zainteresowania albo ewentualnie jakiś dyskomfort i obawy spowodowane założeniem aparatu na zęby, ale patrząc na to, że ona nie chce 2 spotkań tygodniowo, obojętne jej to oraz nazwała Cię kolegą, to hmm. Może się bawi Tobą, to też się baw i dalej się spotykaj na zasadach niewiadomej. Ja na Twoim miejscu bym cały czas randkował z innymi dziewczynami, bo ta jest taka niepewna, niejednoznaczna, nieokreślona, momentami niespójna, jak z tym kolegą. Wiesz, może z tym nazywaniem Cię kolegą to taka podpucha była, żebyś w końcu poruszył temat związku.

    Słuchaj, to Ty siedzisz na spotkaniach z nią twarzą w twarz i z nią rozmawiasz, całujesz, widzisz jej mowę ciała. Musisz się też wykazać intuicją, czy ona te wszystkie gest mowy ciała udaje, żeby coś się działo czy się jej naprawdę podobasz czy z jakich pobudek ona się z Tobą spotyka. Kobiety to oscarowe aktorki, więc masz również 12 kroków do związku, które ujawniają prawdziwe zainteresowanie. Być może ona Cię podpuszczała, pytając, co Ci się w niej podoba, a może pytała z próżności, żeby się dowartościować, czyli nic to nie daje.

    Natomiast to, że nazwała Cię kolegą, to jest alarmujące w świetle tego, że wystarcza jej 1 spotkanie na tydzień. Słowa o byciu kolegą, znajomym, przyjacielem po paru miesiącach i wielu spotkaniach to oznacza, że jesteś pogrążony i ona zabija z Tobą czas. Zainteresowane kobiety nie używają takich słów. A najgorsze jest to, że ona nie ma czasu dla Ciebie, bo nie jest zainteresowana szczerze, i jej to obojętne, czy między randkami poczekasz tydzień czy 2.

    Reply

    Felix October 7, 2018 at 22:29

    Intuicyjnie od początku czułem, że udaje. Inaczej bym tutaj nie wypisywał. Pocałunki były słabe bez aparatu… Jej kontakt wzrokowy słaby, czasami nawet BRAK! A dotykała tylko wtedy, gdy jakieś inne kobiety przechodziły, bo zajebiście wyglądam (to też było podejrzane). Ostatnio w ogóle jak tak głeboko patrzyłem jej w oczy, to tak dziwnie się uśmiechała, nie przeciągała kontaktu, ale się dziwnie uśmiechała, nie potrafię tego wytłumaczyć. Tu ewidentnie widziałem jakby się zmuszała. Kolegą nazwała mnie też zaraz po wtopie w żartach, ale jak widać to nie były żarty. I w dodatku pisałem Ci już że jak przychodziło do całowania, to ona cały czas “no daj buziaka”, jak kurwa do dziecka i jakoś to rozładowywało to całe napięcie. Ostatnio też tak zrobiła.

    Kurwa 7 miesięcy w dupe, jeszcze to przywiązanie, ja pierdole. Mam numery innych kobiet, ale to nie jest takie proste zapomnieć. To tak jakbyś Ty Pawle budował tego bloga 7 miesięcy, a potem by go szlak trafił. Wtedy gdyby Ci ktoś napisał “Nie przejmuj się”, to na pewno nie przeszedł byś koło tego obojętnie.

    Zadzwoniłem dzisiaj po tygodniowej przerwie, nie odebrała. Nie była nigdzie dostępna. Pewnie jutro oddzwoni.

    Brzydzę się teraz nią, gdy już wiem że udawała! Na szczęście mam urodziny w tym tygodniu, zobaczymy czy da prezent. Jak da to lece z tym tekstem, ale to i tak nie ma teraz znaczenia. Ewentualnie mogę ją wykorzystać tak jak ona mnie do zabicia nudy! Chociaż wtedy będe się przywiązywał jeszcze bardziej.

    Co radzisz kończyć to na nastepnym, czy po tym 19 umilknąć na 2 tygodnie i wtedy jak się nie odezwię to nara i tyle.

    Chociaż na chuj te 2 tygodnie przerwy, jak wszystko już wyjaśnione jest. Nie wierze, po prostu nie wierze.

    Czyli mam rozumieć , ze zainteresowana kobieta zawsze dotyka, ma swietny humor, nie marudzi itd.? Sam juz nie wiem co myslec.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 11:04

    Tak, zainteresowana kobieta zachowuje się świetnie, jak w bajce, a niezainteresowana szczerze jest co najmniej niespójna. Nad rzeczami martwymi, jak projekt, blog, samochód mamy fizyczną kontrolę i są nam poddane, bo to my je tworzymy. Nie wolno w ten sposób traktować kobiet, bo to czyste szaleństwo. Drugi człowiek jest nieprzewidywalny i nie jest naszą własnością, nie tworzymy drugiego człowieka, ma wolną wolę, więc traktowanie nowej dziewczyny, która nie udowodniła swoich czystych zamiarów, wysokiego zainteresowania i dobrego charakteru co najmniej 6 miesiącami idealnego zachowania jest czystym szaleństwem i desperacją. Wklejam jeszcze raz moją odpowiedź spod kursu.

    Przyczyny są dwie. Pierwsza to taka, że kładziesz taki nacisk na swój wygląd, że tylko udajesz bycie atrakcyjnym z charakteru i traktujesz zasady 12 randek na sucho, powierzchownie, żeby udawać pewnego siebie, ale na randkach taki nie jesteś. Zrozum, że program 12 randek to nie tylko jakieś banalnie czekanie między spotkaniami, a dziewczyna będzie Twoja. To jest cała osobowość, o której tam mówię, jak i w pozostałych materiałach, jak PSW90, żeby być pewnym siebie, opanowanym, zabawnym, tajemniczym, wyzwaniem, z wysokim poczuciem wartości i poczuciem bezpieczeństwa. A z Twoich wypowiedzi bije tylko wygląd, wygląd, wygląd, mój wygląd, przecież mam wygląd i rekompensuję moje niskie poczucie wartości i słaby charakter technikami udawania niedostępnego. A to tak nie działa. Jest o tym webinar tutaj.

    Czyli w oczach dziewczyn, to tylko udajesz wielce niedostępnego, a tak naprawdę maskujesz dziurę w sercu, pustkę życiową i jesteś niedowartościowanym szczeniaczkiem, który szuka przytulenia i akceptacji kobiety. Nie bije od Ciebie energia męska, silna, odważna, stabilna, tylko między wierszami wychodzą Twoje braki osobowościowe, bo się na takim głębokim poziomie nie zmieniłeś, jesteś zakompleksionym chłopczykiem, który tym wyglądem i technikami niedostępności próbuje usilnie zamaskować braki osobowościowe, bycie zdesperowanym, samotnym, przewrażliwionym, słabym, niecierpliwym chłopczykiem. To jest problem, który bije po oczach z Twoich wypowiedzi, więc skoro ja to widzę w komentarzach, to co dopiero kobiety na randkach.

    Przerób na poważnie materiały o budowaniu męskiego charakteru i osobowości, męskich cech, zdrowego, wysokiego poczucia wartości, niezależności i stabilności emocjonalnej, samoakceptacji, cierpliwości i przerób te problemy, rozwiąż je na serio zamiast je tylko pudrować wyglądem i udawaniem pewnego siebie lidera, który pod skórą jest tylko chłopcem, który coś tam poczytał. Masz być prawdziwym mężczyzną a nie takiego udawać, bo kobiety wyczuwają taką pozerkę prędzej lub później, a potem tkwią z braku laku.

    Drugi powód może być taki, że nawet, gdy robisz wszystko prawidłowo, masz wysokie poczucie wartości, silną osobowość, poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, niezależności od wyników z kobietami, wewnętrznej radości i siły, to nadal nie jesteś zielony banknot i nie będziesz się każdej szczerze podobał, która przyszła na randkę lub kilka randek, bo około 2 na 5 kobiet przychodzą na randki z nudów, dla sportu, żeby się z kimś spotkać, ale wtedy będziesz miał dystans do tego i będziesz to rozumiał, że to normalne, zamiast mieć ból i przeżywać to, że druga dziewczynka spotyka się z Tobą dla sportu. I co z tego.

    Randki to dżungla. Jak pójdziesz uzbrojony tylko w procę, to zostaniesz pożarty żywcem, przeżyty i wypluty. Będziesz się z tego śmiał i szukał dalej. A teraz jesteś zdesperowany i zależny emocjonalnie od kobiet. Spotykasz się pół roku z kobietą, która de facto ma Cię w dupie i już na 3, 4 spotkaniu było to widać. Budujesz poczucie wartości na kobietach i swoim wyglądzie zamiast na silnej osobowości i męskim charakterze, świadomości, odpowiedzialności, zasadach życiowych, szacunku do siebie, samoakceptacji i pozostałych składowych zdrowego poczucia wartości.

    Reply

    Słaby_nick October 8, 2018 at 12:14

    Dokładnie tak… Wymagasz od Niej aby była stabilna, spytała o związek i za Tobą biegała, a równocześnie sam piszesz komentarz, że Ją zostawiasz, potem że poczekasz do 20 randek, potem, że do urodzin, potem rozkminiasz ilu miała partnerów szukając znów powodów żeby Ją zostawić itd… Z Twoich komentarzy wyczytałem tyle, że głównym Twoim problemem jesteś Ty sam, a nie Ona…

    Zbuduj najpierw pewność siebie i przekonania, które będą faktycznie Twoje, a nie Pawła (choć mogą być takie same jak Jego, to mają być Twoje i spójne z Twoją osobowością), a dopiero potem bierz się za budowanie związku… Póki co chyba nie masz fundamentów…

    W ogóle pytanie dziewczyny o związek (naprowadzanie Jej by to potwierdziła) w swoje urodziny jest dla mnie złym pomysłem… Jeśli choć minimalnie Jej na Tobie zależy, (a może tak być skoro przychodzi na spotkania), to raczej nie będzie chciała Cię urazić w dzień Twoich urodzin. Masz zamiar potem znowu się zastanawiać dniami i nocami, czy potwierdziła związek, bo tego szczerze pragnie, czy może nie chciała sprawić Ci przykrości?? Znowu będziesz łamał sobie głowę…

    Reply

    Felix October 8, 2018 at 12:35

    To by się zgadzało. Czyli niechcąc mnie urazić na około chcesz powiedzieć, że jestem niemęski. Tak to zrozumiałem. Kursy przerabiałem z 3 razy. Wygląd mam, gadka tez powyżej przeciętnej, ale i tak widzę że to za mało. No nic moze moje ego wstrzymuje mnie przed obektywną oceną sytuacji. Odpisała mi smsem: “Hej, środa właśnie średnio mi pasuje…”. Odpisałem ” Aha. Okay, spoko.”. I tyle. Rozumiem, że to koniec relacji? Brak alternatywnego. Chyba dobrze zrobiłem odpisując. Szkoda tylko, że nawet nie ochronie swojego Ego i obejdzie się bez spotkania pewnie, żebym mógł to zakończyć.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 13:19

    Chcę powiedzieć, że najprawdopodobniej masz sporo nieprzepracowanych tematów, problemów związanych z poczuciem własnej wartości, które przejawiają się tym, że jesteś odbierany przez kobiety jako mało męski. Nie wyzywam Cię ani nie obrażam, ani nie uważam, że jesteś niemęski, bo nie taki jest cel tej strony ani mój, żeby po Tobie jechać. Uświadamiam Ci, jak to odbierają kobiety.

    Reply

    Michał Lxxx October 8, 2018 at 14:35

    Felix,
    zaufaj teraz intuicji.
    Może zabrzmi to trochę banalnie, ale “bądź teraz sobą”.
    Paweł Grzywocz dał Ci drogowskaz, masz mapę, ale to Ty kierujesz.

    Paweł,
    u Felixa zaczyna zawodzić już teraz KOMUNIKACJA z ta kobietą.
    On w tym się pogubił.

    Michał Lxxx October 8, 2018 at 14:45

    W temacie rozwoju swojej wiedzy o relacjach damsko – męskich przychodzi taki moment jak w każdej innej dziedzinie życia.
    Trzeba trochę WYLUZOWAĆ, zająć się też czymś innym, ODPOCZĄĆ w pewnym sensie od tematu.
    Nabrać dystansu.
    Właśnie ten dystans często powoduje takie odprężenie i wtedy mamy w sobie taką energię “mam to wszystko gdzieś” i nie wiem dlaczego, ale właśnie wtedy zaczyna sie więcej sukcesów w tej dziedzinie życia która na swój sposób ODPUSZCZAMY.
    Tak to działa, to kolejne prawo, reguła.

    Felix – wylzuzuj, idź pobiegać, na spacer, niejako oczyść umysł z tego “ciężaru” i wtedy zobaczysz że będzie ok.

    Michał Lxxx October 8, 2018 at 14:52

    Paweł gdzieś mówił, że “miłość należy podarować kobiecie, lekko, z przyjemnością, bez presji – jak kwiatka. Nie wieszać jej na szyi, jak ciężki głaz/kamień”.

    Felix,
    tak podejdź do tematu !!!

    Pozbądź się tego głodu, “dawaj kobiecie kwiatek”, ale nie przystrojoną, wielką, czerwoną róże, tylko jakiś tam polny kwiatek, rosnący dziko na łące.

    To METAFORA ale tak musisz ustawić swoją głowę.
    Wiem, że to nie jest proste i łatwo się to pisze, ale tyle z mojej strony, w komentarzu mogę napisać.

    Michał Lxxx October 6, 2018 at 20:31

    To normalne, że Felix trochę tłumaczy kobiety.
    Kiedyś również byłem bardziej naiwny, moje ego wszystko interpretowało na moją korzyść, tłumaczyłem kobiety, doszukiwałem się oznak zainteresowania na siłę i krystalizowałem kobiety.

    Normalna sprawa, Felix się nauczy, po wcześniejszej euforii będzie miał chwilowy zjazd, a później to zaakceptuje i odnajdzie się MOCNIEJSZY w tym bałaganie.

    Na wszystko jest schemat, algorytm, gdy już to przerobimy czuje się jak bym przewidywał przyszłość :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 7, 2018 at 21:19

    W samo sedno.

    Reply

    Słaby_nick October 8, 2018 at 12:38

    Wszystko spoko Michał… Też to rozumiem. Problemem jest dla mnie to, że On o wszystko pyta Pawła i prawdopodobnie na koniec też będzie chciał zrzucić na Niego za to odpowiedzialność lub część. I może się okazać, że naprawdę stracił te 7 miesięcy. Bo jeśli z tego faktycznie coś wyniesie to będzie to dobre 7 miesięcy doświadczenia przed kolejnym związkiem, a jeśli niczego się nie nauczy, a cała porażka będzie “przez Pawła i tego bloga” to zmarnował czas zarówno swój, tej kobiety, Pawła i wszystkich, którzy czytają bloga razem z komentarzami…

    Reply

    Michał Lxxx October 8, 2018 at 14:29

    Słaby_nick,
    bo w czymś innym leży problem.

    My jako mężczyźni potrafimy być do bólu wręcz logiczni, prawie robotyczni.
    Paweł w swoich materiałach często używa języka ubierając go w logikę, aby męskie głowy potrafiły to przyjąć.
    Pisze np. 5 – 9 dni, pocałuj ją na 3 – 5 spotkaniu, zadzwoń do niej za 7 dni itd.

    To wprowadza pewien plan, porządek, możemy sobie to poukładać w naszych głowach, czujemy się tak, że wiemy co robić.

    Paweł za nas znajomości nie poprowadzi, tym bardziej pisząc coś w komentarzu, to oczywiste.
    Później należy jednak zaufać wiedzy jaką mamy, czy najnormalniej w świecie intuicji, ale nie Pawła tylko swojej własnej.

    Zgadzam się z Tobą, że bardzo krzywdzące byłoby dla Pawła, gdyby ktoś tutaj na blogu zarzucał jemu cokolwiek, że coś nie działa itd.

    P.S.
    Rozumiem, również że trafiają tutaj ludzie w różnym wieku, z różnym bagażem, doświadczeniami, przeszłością, z różnych domów i środowisk.
    Dlatego bezdyskusyjnie należy przyjąć poprawkę na wiele informacji.

    Reply

    Słaby_nick October 8, 2018 at 21:35

    Tak. Paweł dobrze to przemyślał, ale jeśli wejdzie Ci to w krew to będziesz wiedział czemu chcesz 5-9 dni i nie będziesz się z tym męczył. Pamiętam jak pierwszy raz testowałem te 5-9 dni. Umierałem wręcz z tęsknoty za Tą kobietą, cały czas patrzyłem w telefon czy coś napisała itd… Niecierpliwiłem się, zastanawiałem się, czy w ogóle będzie mnie pamiętała, co sobie pomyśli… Jednym słowem pełne gacie strachu… Wtedy to nie było moje. Stosowanie tych zasad to było jak chodzenie po rozżarzonych węglach… Właśnie dlatego, że to było wykonywanie poleceń, a nie moje własne decyzje… Jak dziewczyna po 8 dniach odebrała telefon i wyrecytowała 3 alternatywne terminy to wreszcie kamień z serca… Ale prawdziwy spokój osiągnąłem dopiero kiedy to stało się spójne ze mną. Kiedy te zasady stały się częścią mojego życia, a nie wskazówkami z kursu (które najchętniej wtedy bym olał, bo się bałem, że to lipa i przez nie stracę “dziewczynę ze snów”)…

    Reply

    Michał Lxxx October 9, 2018 at 14:09

    Tak, zasady i wartości którymi kieruje się Paweł Grzywocz, maja stać się właśnie naszymi zasadami/wartościami.

    To jest dłuższy lub krótszy, ale PROCES – musi upłynąć czas.

    Ja pamiętam, że najpierw żyłem w nieświadomej niekompetencji – nie wiedziałem, że nie wiem.
    Funkcjonowałem w takim paradygmacie.

    Gdy spotkałem kobietę, na której mi zależało potraktowała mnie bardzo bardzo źle, co mnie mocno rozbiło, zraniło, zabolało.

    Na tych emocjach, powstałych po tym odrzuceniu szukałem odpowiedzi i trafiłem na PUA, które po ok. 2 – 3 latach ciągłego odrzucania itd, na ulicach doprowadziło do SPUSTOSZENIA EMOCJONALNEGO w mojej głowie.
    Szczerze mówiąc to po PUA znienawidziłem kobiety, właściwie chyba ludzi.
    (już gorzej chyba się nie dało trafić: poraniony, zamknięty w okowach strachu i własnych ograniczeń, trafiasz na PUA gdzie ścierasz się z traktowaniem Ciebie jak menel, pijak, żul, czy degenerat – powoduje to kompletne rozwalenia sobie w pewnym momencie poczucia wartości i naszej męskości)

    Teraz idzie to w dobrym kierunku i przy pomocy Pawła i jeszcze jednej osoby, wróciłem na dobre tory i czuje po sobie, że robi się coraz lepiej.

    Ale to wszystko, to jakiś ponad 4 letni PROCES przechodzenia przez trudne, niekomfortowe emocje itd. itp.

    Reply

    BBB October 7, 2018 at 14:45

    Hej Paweł, jedno małe pytanie. Jak reagować na pocałunki w policzek przez dziewczynę na początku i na końcu spotkania ?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 7, 2018 at 21:10

    Stój sztywno i nie nachylaj się, o ile to możliwe, gdy nie jesteś znacznie wyższy. Bądź bierny na maksa. A gdyby tak robiła po 4 lub 5 spotkaniu, to się odsuń i powiedz spokojnie i oznajmiająco: “Hej, takie pocałunki są dobre dla babci, mogę Cię pocałować w usta.” i pocałuj ją w usta.

    Reply

    JackSparrow October 7, 2018 at 15:43

    Pawle, prośba o małą erratę do materiałów. Znasz ogólnie moją sytuację. 14 spotkań, zachowanie idealne (ona dzwoni, spytała o weekend i częstsze spotkania, łapie mnie za rękę, dotyka, całuje, wie o mnie jej rodzina i koleżanki), brakuje tylko ramy związku. Czy w takiej sytuacji spotykać się 1 czy 2 razy w tygodniu?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 7, 2018 at 21:11

    Tak, gdy ona zapyta o kolejne spotkanie na spotkaniu lub gdy przerwie ciszę między spotkaniami i spyta coś o spotkanie, powie, że tęskni itp. Jeśli ona nie pyta o szybsze spotkanie, to z jakiej paki. Wtedy ryzykujesz, że ona tylko tkwi i się ciężko będzie w tym połapać.

    Reply

    JackSparrow October 8, 2018 at 08:27

    Aha, czyli jak mam w zamyśle spotkanie np w niedzielę, a ona zadzwoni we wtorek i zaproponuje czwartek to nie przekładam z niedzieli na czwartek, tylko dokładam drugie spotkanie: niedziela (z mojej inicjatywy) + czwartek (z jej inicjatywy)?

    A jeszcze zastanawia mnie jeden fakt. Pod koniec ostatniego spotkania, możliwe, że dała mi 2 sugestie, albo to tylko moje ego. 1: zawsze jak się spotykamy to jest ładna pogoda. Zawsze żartuję, że to ja zamawiam taką pogodę. Powiedziała, żebym następnym razem też taką zamówił. No to zacząłem dopytywać, kiedy chce konkretnie (myślałem, że to propozycja kolejnego spotkania). Ona odpowiedziała na to coś w stylu: że zawsze chce abym zamawiał taką pogodę. 2: też pod koniec, droczyliśmy się, że jest niegrzeczną dziewczynką. Przypomniał mi się wtedy żart (który wypowiedziałem) z kabaretu Ani Mru Mru, że chciałbym być Św. Mikołajem, bo miałbym wtedy adresy wszystkich niegrzecznych dziewczynek. Ona na to, że po co ci do wszystkich, do jednej ci nie wystarczy?

    Myślę, że po tym drugim mogłem pociągnąć “czy chciałaby mnie na wyłączność”. A może to tylko ja tak zinterpretowałem.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 10:56

    Tak, ona skraca przestrzeń, więc akceptujesz jej propozycję i umawiacie się np. na czwartek, a wcześniej widzieliście się też niedawno, więc już są szybsze spotkania i idzie to w dobrą stronę. Następnie na czwartkowym spotkaniu ona kiedyś powinna zacząć pytać, kiedy się widzimy znowu i wtedy ustalacie lub czekasz po tym czwartku 5 dni albo aż ona znowu pierwsza coś zaproponuje. Ona ma przyspieszać, nie Ty. W ten sposób odkrywasz i zwiększasz jej zainteresowanie. Poruszając się ultra powoli.

    Szukasz na siłę sposobu, żeby ją przycisnąć do związku i częstszych spotkań. To mega słabe i desperackie. To ona ma nacisnąć. A Ty masz jej nie potrzebować. A do tego potrzebna jest silna samoocena, osobowość, poczucie wartości, samoakceptacja, niezależność i stabilność emocjonalna, prawdziwa, wewnętrzna zmiana a nie udawanie pewnego siebie i niedostępnego, a w środku wygłodniały, zdesperowany, szczeniaczek spragniony czułości, który na każdym kroku szuka oznak aprobaty przez nową panią. Masz być mężczyzną a nie go udawać.

    Reply

    JackSparrow October 8, 2018 at 11:52

    Za pierwszą część jak najbardziej dzięki, choć wychodzi na to, że z czasem wszystkie spotkania ona ma inicjować. Widzę tu pewną niespójność, tak jak w tym wyliczaniu 5-9 dni + 2-3 dni na ustalenie terminu. W żaden sposób tu nie wyjdzie 10 spotkań w 2 miesiące (łatwo licząc wychodzi od 5 do 8 spotkań w ciągu 2 miesięcy).

    Co do drugiej kwestii, to nie rozumiem skąd atak na mnie. Po prostu chciałem Cię zapytać, czy takie słowa w ustach kobiety oznaczają coś konkretnego, czy też nie. Tak samo jak przykładowe frazy, o których mówisz w materiałach typu “dokąd to zmierza”, “co o mnie myślisz”, “czy spotykasz inne dziewczyny” itp. Jeśli to zamknięty katalog to OK. Nie wiem w jaki sposób ją przycisnąłem ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 13:17

    To nie jest atak, tylko przestroga. W tekście pisanym piszę bez ogródek i dmucham na zimne. Raz już wyskoczyłeś przedwcześnie z tematem “jakbyś mnie przedstawiła”, więc teraz dmucham na zimne i ostrzegam, żebyś się tak nie podkładał ponownie.

    A co do ilości spotkań, to zwykle dziewczyny po około 5 do 8 spotkaniach zaczynają inicjować szybsze spotkania zamiast czekać na nasz telefon po 5 dniach, więc wówczas wychodzi około 1 spotkania na tydzień, czasem 2, około 2 do 3 miesiące. Są to ruchome terminy, bo relacje nie działają tak, że każda dziewczyna od spotkania np. nr 7 będzie inicjować każde spotkanie nr 2 w tygodniu.

    Jedna dziewczyna będzie inicjować drugie spotkanie za każdym razem od trzeciego spotkania, a inna nigdy, bo ma taką zasadę, że nie zaprasza pierwsza chłopaka na spotkanie, ale będzie przejawiać wszystkie inne oznaki zainteresowania i pęknie później, np. w okolicach 20 spotkań albo będzie pytać, co o niej myślisz, co jest między wami i będzie chciała jakoś zdefiniować tę relację, bo każdą zainteresowaną dziewczynę prędzej czy później sfrustruje tak rzadkie spotykanie się z tą różnicą, że niezainteresowanej będzie to obojętne, a zainteresowana będzie chciała przyspieszyć tempo.

    Reply

    JackSparrow October 8, 2018 at 15:22

    Zatem dzięki jeszcze raz. Przydało się na pewno :) Przyznam szczerze, że wiele twoich rad odbiega od utartych norm (i dobrze) jak np. brak weekendów, SMS-ów, spotkania raz na tydzień itd. Jednak to zapytanie dziewczyny o związek to już jest hardcore. Pytałem różnych znajomych jak to u nich było. Zawsze tak samo, że to facet pytał oficjalnie. Dlatego mnie też trudno to wdrożyć w praktyce i stąd masa pytań i nieudane zagranie. Może zrobisz artykuł poświęcony tej tematyce. Bo zobacz: facet zagaduje, dzwoni, organizuje i płaci za spotkania i to face się oświadcza. A ten jeden “puzel” należy do dziewczyny, że to ona ma wyjść z inicjatywą jako pierwsza. Bardzo mnie to ciekawi, jak i pewnie innych czytelników i kursantów. Miłego dnia! ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 15:27

    Trudno w to uwierzyć, bo rzadko kiedy tak bardo mężczyzna potrafi rozkochać kobietę. Bez wiedzy, jak to zrobić jest właściwie niemożliwe, bo przecież przeciętni faceci sami padają kobietom do stóp. Jakim cudem one miałyby się jakoś bardziej otwierać pierwsze, skoro mają faceta na tacy i tak powstaje 90% i więcej par. Kobiety chcą zdobywać, odkrywać, ale żaden facet nie daje im ku temu okazji. Był o tym np. artykuł tutaj, tutaj, tutaj.

    Reply

    JackSparrow October 8, 2018 at 16:01

    Dzięki, idealna lektura na wieczór :)

    Reply

    Tomasz October 8, 2018 at 21:11

    Witam panowie ponownie. Tym razem przedstawie wam moj historie z kobitka w pigulce i bede potrzebowal profesjonalnych rad Pawła i oczywiscie waszych.
    Otoz jak wspomnialem mieszkam w UK od kilku lat i na urlopach poznaje w Pl kobitki. Wiem ze powinienem tu kogos znalezc,ale jakos nie moja bajka uwczesne kobity tu.
    Na sylwestrze 2017 poznalem fajna kobitke (mam 30 ona 32-33) singielka po 12 letnim zwiazku(zakonczyl sie cos 2-3 lata temu. Pospotykalismy sie kilka razy na 1-2 i trzecim urlopie jak bywalem w Pl. W sumie przejawiala mega zainteresowanie wszystko wedlug planu. Za kazrym razem chetna na wyjscia mila rozmowa,placila czesto za randki itd. Wiadomo nie moglem caly czas przebiegac wedlug Pawła zalecen bo to na odleglosc znajomosc i razem traktujemy to po przyjacielsku do czasu az nikt z nas nie znajdzie kogos na miejscu,bo ani ona nie mysli wyjezdzac (chociaz wzpominala kiedys ze ma dosc swojen pracy ale ciagle sie szkoli i kursy robi,szkoda by bylo jej to zostawiac jak kiedys w przyszlosci miala by wyjechac)ani ja wracac.
    Po okolo 5 spotkaniach przespalismy sie. Bedac w UK piszemy czasami w sumie rozmowa przez tel i esy musza byc bo jak tu podtrzymac znajomosc inaczej. Do sedna. Tydzien czasu nie odpisywala mi i nic sobie z tego nie zrobilem. Odpisala w pt i chora plus problemy rodzinne itp itd. Mysle sobie przytrzymam ja sobie i na wolnym we wtorek zadzwonie,bedzie okazja pogadac sobie dluzej. W niedziele po poludniu dostaje wiadomosc. Widze ze nie masz czasu dziekuje Ci slicznie za wzpolna znajomosc i spedzony czas. Jestes wyjatkowym facetem ale musze sie ld osob,ktore nie sa przy mnie odseparowac. Wgielo mnie w fotel. Dzwonie i nie odbiera . Pisze a odpisuje ze nie ma nic.mi do powiedzenia co napisala. Wtf? Czy to toksyczna kobita albo ma jakies problemy ze soba? Warto sprobowac jeszcze czy lepiej dac sobie spokoj… odpisalem jej ze zadzwonie kiedy indziej bo jest nie w humorze i sama nie wiem co wypisuje i mysle jutro czy pojutrze zadzwonic i pogadac o co biega. Ogolnie wydawala mi sie fajna,dojrzala kobieta a to zachowanie 16 latki mnie wkurzylo. Pomyslec sobie ze moglbym z taka byc czy miec kiedys dziecko i cos takiego by odwalila nie jest za ciekawe. Co sadzicie o tej calej sytuacji.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2018 at 21:24

    Tak, toksyczna kobieta, jak fiks. Dorosłe dziecko neostrady. Nie chcesz być jej telefonicznym niewolnikiem to nara. Ona kocha telefon a nie Ciebie.

    Reply

    Tomasz October 9, 2018 at 01:39

    Nie Pawle. Ona w telefonie prawie w ogole nie siedzi. Nie ma facebooka nawet. Miala stary telefon nie mogla nawet whasapa zainstalowac,zeby miec lepszy kontakt ze mna zmienila nawet telefon,zeby tego whatsapa moc miec. Nie piszemy za czesto raz na tydzien czy dwa oraz z 2 telefony na miesiac oraz widujemy sie srednio co 2-3 miesiace kilka razy jak juz jestem w Pl. Po prostu czy operacja ojca, jej choroba, samotnosc mogly to spowodowac i czy warto dac jej jeszcze jedna szanse. Oczywiscie jakby to sie powtorzylo to zakoncze taka znajomosc,bo nie ma sensu to dalej ciagnac. Pytalem czy ma kogos to wtedy zrozumialbym ,ze z okazji bez okazji skorzystala,zeby nasza relacje zakonczyc to zaprzeczyla ze nie ma. Nie raz powtarzala ,ze ten 12 letni zwiazek pietno na niej wywarl spory i byla w dolku psychicznym bardzo dluga ,ale para jej znajomych pomogli jej z niego wyjsc. Coz mysle zadzwonic jutro i pogadac o tym wszystkim, bo oprocz tej akcji zachowywala sie idealnie i byla bardzo mila, zainteresowana oraz spelniala wiele warunkow Twoich zasad. Wiem, ze zwiazek na odleglosc nie ma sensu i nie raz probowalem to odpada stad na luzie podchodze juz ale nie wiem czy ona cos nie zaczela sie wkrecac bardziej… co sadzisz o tym wszystkim

    Reply

    Paweł Grzywocz October 9, 2018 at 01:50

    Nie da się do końca odgadnąć, co strzeliło do łba kobiecie, bo nie jesteśmy tutaj od robienia jej psychoanalizy, tylko od zwiększania i odczytywania jej zainteresowania. Nie ważne, czy zmarł jej kot czy ojciec czy jest po przejściach, czy za bardzo tęskni, czy boli ją głowa, czy ktoś jej ukradł kiedyś rowerek, czy ma okres, czy pada deszcz, czy ma kompleksy, czy potrzebuje uwagi, czy ma kogoś innego. To wszystko nieważne, bo nie da się tego na 100% odgadnąć. Jedynie możesz odczytać jej CZYNY. A jakie są jej czyny? Takie, że nagle wyskoczyła, że to koniec i użyła standardowo jakieś trywialnej wymówki, pretekstu. Jakbyś codziennie pisał, to by Ci napisała, że za dużo piszesz i tego nie czuje. Zawsze znalazłaby jakiś powód, żeby Cię spławić. Możesz jedynie przeanalizować swoje zachowanie od początku i weryfikować, czy ona od początku udawała i zabijała czas, żeby być z kimś na siłę czy to Ty obniżyłeś i zabiłeś jej zainteresowanie przez bycie zbyt dostępnym, łatwym, szybkie pójście do łóżka, lecenie na hormonach, wypalenie się, przejedzenie, znudzenie, wystraszenie jej, zabicie wyzwania i tajemnicy, wybranie toksycznej dziewczyny po przejściach, odległość. Te wszystkie czynniki sprawiają, że to był jeden wielki chaos. Wybrałeś być może zbyt toksyczną dziewczynę, w sensie po przejściach, która się nie nadaje, a do tego ją spłoszyłeś zbyt szybkim tempem oraz zabiłeś jej zainteresowanie. Wszystko po kolei. Wyciągnij wnioski na przyszłość, co mogłeś zrobić inaczej, a z nią możesz jedynie odczytać, że dziewczyna już nie jest zainteresowana lub nigdy nie była, ponieważ szczerze zainteresowana kobieta nigdy nie odpali takiej akcji, że nagle Cię rzuci z byle powodu.

    Reply

    XTRO October 9, 2018 at 08:19

    Tomku, na moje oka ona kogoś ma albo dogadała się z byłym. Twój przykład pokazuje to, że nas szkoli sie na miłych rycerzyków bez skazy oddanych sprawie(kobiecie), one takich właśnie chcą bo tacy są wygodni , przewidywalni łatwi w kontrolowaniu, natomiast same nie mają większych skrópółów żeby olać faceta, ale jeśli facet je olewa to ojej drań i dodatkowo cała ta otoczka płynąca z różnych szkoleń uwodzenia (ale nie turbo, raczej antyturbo), kościół itd mają powodować w facecie wyrzuty sumienia, wszystko skupia się na facecie jakby to on był odpowiedzialny za całe zło na świecie, podczas gdy kobiety obowiązują podwójne standardy, róbcie jak uważacie, ja dbam o swój interes w 1 kolejności a nie o to żeby kobiecie zrobić dobrze bo czasem przy tym sobie można zrobić źle a nawet bardzo źle.

    Reply

    Tomasz October 9, 2018 at 14:19

    Dzieki Pawle ta odpowiedz mnie duzo bardziej satysfakcjonuje.
    Tu juz musze sie z Toba zgodzic i dales mi wiele do myslenia. Normalne,ze na odleglosc w spotkaniach i prowadzeniu relacji bedzie spory chaos.
    Nie wazne co sie stalo nie mogla tak napisac z niczego ze koniec, bo nie odpisuje jej 2 dni i niby przez to czasu dla niej nie mam lol.
    Coz zobacze jeszcze co powie przez ten telefon(jezeli w ogole odbierze) teraz chociaz jestem przekonany,ze takiej znajomosci nie warto utrzymywac,bo mozna sobie tylko krzywde zrobic. Super super i nagle numer odwali ze koniec.
    Super Pawle,ze znajdujesz czas,zeby z nami tu popisac. Ciezko owczesnie znalezc fajna dziewczyne. Sporo tych toksycznych naokolo. Nie tylko wolnych,ale tez w zwiazkach czy malzenstwach. Oddzielic ziarno od plew dzieki Tobie o wiele latwiej i staje sie to chociaz mozliwe. Nie ma nic gorszego niz wziac sobie za zone taka kobite.
    Wszystkiego Najlepszego. Masz swoja porzadna kobitke oraz z kolejna najmniejszego problemu bys nie mial xd do kasy tez doszedles to zycze duzo zdrowka i szczescia najwazniejsze w Twoim przypadku ????
    JackSparrow jestem tu juz ponad 7 lat. Przyzwyczailem sie i ciezko bylo by mi wrocic teraz do Pl. Fajne mam tu zycie oraz prace a kobita zawsze jakas sie znajduje tylko tutaj tych plew to sporoooo wiecej niz w Pl jednak z wiedza jaka przez lata osiagnalem dzieki Pawlowi poradze sobie. Wiele pracy przede mna jeszcze,ale z kazdym dniem stajemy sie coraz to madrzejsi i bardziej doswiadczeni w tej dziedzinie.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 9, 2018 at 14:27

    Super, gratuluję wytrwałości i dziękuję za życzenia.

    Reply

    JackSparrow October 9, 2018 at 09:02

    Tomku w PL da się godnie żyć. Może lepiej tutaj wrócić i poukładać sobie wszystko po kolei?

    Reply

    JackSparrow October 9, 2018 at 08:54

    Pawle, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, zdrowia, szczęścia, pomyślności i jak najwięcej klientów ;) Kupiłbym produkt w promocji, ale mam już wszystkie. Jakby wyszło coś nowego to wtedy chętnie :)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 9, 2018 at 09:27

    Dzięki bardzo za życzenia.

    Reply

    Anonim October 9, 2018 at 15:59

    Cześć, u mnie wreszcie super ciekawa sytuacja. Poznałem, powiedzmy w dodatkowej pracy w sobotę, super dziewczynę. Śliczna, otwarta, inteligentna, zabawna, do tego skromnie ubrana i umalowana. Trafiła w mój gust na 100%. Znacznie młodsza ode mnie, ma mniej niż 23 lata, ona nie wie ile mam lat, wyglądam młodo. No i dobra, pod koniec tej pracy pogadałem z nią i było świetnie. Podszedłem, zagadałem, pożartowałem, ona stała z koleżanką, i po pewnym czasie jej się mega energia włączyła. Sama gadała praktycznie, później powiedziała, że jesteśmy z jednej branży, wyciągnęła pięść i powiedziała, żebym przybił żółwika, to jej przybiłem. Aż widziałem, że ludzie nas komentują i się uśmiechają. W rozmowie podała mi swój adres, mieszka niedaleko mnie. Ja zażartowałem, że wpadnę. Telefonu nie wziąłem, bo później już nie było okazji. Później mnie jeszcze zapytała, czy zapamiętałem jej adres. W poniedziałek poszedłem do niej rzeczywiście i miałem mega fuksa, bo właśnie wchodziła do domu. Zaprosiła mnie, pogadaliśmy z 50 minut. Super rozmowa. Opowiadaliśmy historie z naszego życia, żarty. W pewnym momencie wyciągnęła ode mnie komplement bardzo sprytnie, że ma zgrabne ciało. Ona powiedziała coś w stylu, że nia ma, tylko bardzo sprytnie, a ja powiedziałem: masz. Zaśmiała się i podziękowała. Poza tym grzeczna rozmowa raczej. Gdy tam byłem, dostałem telefon o ofercie pracy dodatkowej. A że my robimy to samo powiedziałem jej o tym. Ona sprawdziła swój grafik na studiach i powiedziała, że nie może, bo ma ćwiczenia. Pokazała mi plan. Po chwili powiedziała: aa dobra, idę. Rodzice by mnie zabili itd. To umówiłem nas tam na dzisiaj. Chwilę później przyszła jej współlokatorka, która jak się okazało byłą trochę obrażona, bo one mają taki zwyczaj, że uprzedzają się o gościach, a tamta tego nie zrobiła (ciekawe po co się tak uprzedzają? trochę to podejrzane. Powiedziała mi, żeby nikt nie był zaskoczony). No ale ok, rękę podała itp. Pożegnałem się, odprowadziła mnie.

    Spotkaliśmy się dzisiaj w tej pracy. Przed pracą pisała mi smsy, czy już jestem na miejscu, bo ona już prawie itp. Odpowiadałem krótko. W pracy usiadła koło mnie itp. ale raczej na mnie nie patrzyła, gadki mało, innym, nowym ludziom często z większym entuzjazem odpowiadała itp. Czyli trochę pewnie syndrom nowej zabawki, co tłumaczy może jej wiek. Jak to zobaczyłem, to też się zdystansowałem, gadałem z innymi ludźmi, z nią tyle o ile. Słyszałem, że o mnie chyba z inną babką rozmawiała. Tamta starsza babka do mnie wcześniej zagadywała, uśmiechała się i coś jej o mnie mówiła później, ale nie wiem co. Moja koleżanka przytaknęła. Byłem ubrany fajnie, elegancko, tyle że dzisiaj słabo z energią, bo się nie wyspałem. Za mocno się tym przejąłem, przez brak innych opcji zapewne. Szybko się wkręcam ciągle. Dopiero pod koniec staliśmy obok siebie i pożartowałem też z nią na tematy damsko męskie, śmiała się, droczyła trochę, mówiła że ona nie jest taką kobietą itp. Po pracy przeszliśmy kawałek razem, to samo. Gdy doszło do pożegnania, ona powiedziała: to co, do zobaczenia kiedyś w dodatkowej pracy? Ja odpowiedziałem: zobaczymy. Bo w planach miałem do niej dzwonić i umawiać spotkanie, normalnie wg programu już pojechać, a jej odpowiedź była raczej zbywająca. No ale średnio to dzisiaj wyglądało. Zresztą w ciągu 4. dni gadałem z nią w trzy dni, tak wyszło. Dobrze, że nie tak dużo. Sam trochę tym zmęczony byłem. Przy pożegnaniach i powitaniach z nią nie było żadnego dotyku. Poza tym żółwikiem nie inicjowała niczego, ja też oczywiście nie. Podaliśmy sobie tylko ręce przy przedstawieniu się. Co Wy na to? Ja jestem chociaż zadowolony, że ze świetną dziewczyną (na pierwszy rzut oka) jednak wszedłem w taki kontakt i zdobyłem sporo doświadczenia, jak by to dalej nie poszło.

    AA no i wszystkiego najlepszego Paweł. :) Kupię sobie zaraz 3. miesiąc Pewności siebie, bo jeszcze brakuje do kompletu.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 9, 2018 at 17:20

    Skracaj kontakt z takimi dziewczynami, ponieważ gdy np. spędzasz z taką dziewczyną 3 dni w pracy i jeszcze do niej przychodzisz do domu, to ryzykujesz wpakowanie się w szufladę fajnego kumpla z pracy. Ja nie chcę, żeby w ogóle coś takiego jej przeszło przez myśl. Ma mieć do mnie ograniczony dostęp. Kilka do kilkanaście minut interakcji w ciągu jednego dnia, 30 minut to jest maksimum. A jeśli spędzałbym z nią całe dnie, to ona zaraz pomyśli, że fajny kumpel z pracy, może się do czegoś przydać, a poza tym jest ultra dostępny, już się pewnie napalił, że jestem nim zainteresowana. A przecież takie śliczne dziewczyny pociąga właśnie niedostępność, odróżnianie się od wszystkich pozostałych facetów, nie bycie na wyciągnięcie ręki, nie spędzanie z nią czasu po kumpelsku, tylko emocjonująca rozmowa, bum, bum, bum, zabawa, żarciki, zaczepki, kilka historyjek, taki trailer, przedsmak tego, co ją czeka na spotkaniu, bum numer, znikasz i potem ma dostęp do Ciebie tylko na spotkaniach, a w pracy rozmawiaj ze wszystkimi. A jak Ty spędzasz z nią 3 dni w pracy prawie cały czas blisko niej, jeszcze do niej przychodzisz, jak kumpel, to się pakujesz w rolę kumpla i ona nawet tak Cię nazywa, że do zobaczenia w dodatkowej pracy bla bla bla. Ja nie chciałbym być kojarzony z jakąś dodatkową pracą, bo to porażka. Ona ma o mnie marzyć, a nie mi gadać, że się zobaczymy w dodatkowej pracy. Pojawiam się i znikam. Buduję pragnienie, daję przedsmak tego, co ją czeka ze mną, dobrej zabawy, nieprzewidywalności, niepewności, co z tego będzie, humoru i ona potem chce więcej, myśli o mnie, zastanawia się, czy mnie jeszcze kiedyś spotka i dlaczego rozmawiam ze wszystkimi, a z nią tak mało, co powoduje niedosyt u zainteresowanej i zaciekawionej dziewczyny. A spędzanie z nią 3 dni w pracy nie wywoła takiego efektu i wręcz wpędzi Cię w rolę kumpla z pracy. Dzięki za życzenia.

    Reply

    Anonim October 10, 2018 at 11:36

    Tyle dobrego, że ten okres już się skończył i teraz rzeczywiście zniknąłem i nie mamy kontaktu. Pytanie, czy się odezwie zapytać np., czy poszlibyśmy do tej pracy. Wiadomo, że ja wtedy mówię, że teraz nie mogę, bo mam dużo na głowie. Pożyczę jej powodzenia i cześć. A za kilka dni mogę jedynie zadzwonić i próbować umówić spotkanie sam na sam. I to tyle. Wykręt, to arrivederci Roma. Jak przyjdzie, to wg planu dalej. Powiedzmy, że to by była druga randka wtedy. Pierwsza liczę u niej, no i już trochę się znamy.

    Reply

    JackSparrow October 11, 2018 at 11:24

    Anonim podanie adresu jest o wiele dłuższe niż podanie numeru telefonu. Pierwsze spotkanie u dziewczyny w domu? Czemu nie powiedziałeś, dzięki za adres – wolę Twój numer telefonu?

    Reply

    Anonim October 11, 2018 at 18:17

    Nie byłem z nią tam sam na sam. A z tym adresem to tak dziwnie wyszło. Ja mam na jej ulicy lekcje języka, no i powiedziałem gdzie, a ona podała swój numer domu. Ja zażartowałem, że do niej wpadnę. Najpierw traktowałem to jako żart wyłącznie. Ale coraz bardziej mi się podobała, później dużo o niej myślałem i postanowiłem tam pójść rzeczywiście. :) Myślę, że to nie jakiś wielki problem. Najważniejsze, że ją spotkałem, bardzo miło pogadaliśmy i wziąłem numer. Teraz mogę już normalnie dzwonić i umawiać spotkanie.

    Reply

    Anonim October 14, 2018 at 21:04

    Zadzwoniłem do niej. Słabiutko to wygląda. Zapytała, czy to coś ważnego, bo za bardzo nie może rozmawiać. Mam zadzwonić jutro, z tym że ja to zaproponowałem. Widziałem już przy tym naszym drugim dniu w pracy, że coś się całkiem zmieniło w naszych stosunkach. Chyba zobaczyła, że mi się mocno podoba i się wycofała. To było jak jeden moment, w którym ona całkowicie zmieniła zachowanie. Ciekawe to. Pierwsze spotkanie w pracy, spotkanie u nie – super energia, rozmowa, żarty. Rano drugiego dnia w pracy wysyłała sms, kontakt przez tel. bo nie mogła trafić, dalej wesoła. Spotkanie w pracy, nagle jakaś totalna zmiana i jej dystans. Przyglądała mi się, gdy ja nie patrzyłem. A tak to właściwie bez kontaktu wzrokowego, niechętna jakaś. Żarty miałem dobre, to coś się zaśmiała, ale to jak bicie głową w mur. Dziwne to. Taki niektórych chyba los. Kolejna będzie do skreślenia. Szkoda, taka wyjątkowa… Chyba muszę zwiększyć ilość kontaktów z kobietami i odrzuceń, w końcu mi to będzie wisieć i będę na luzie, ale wtedy pewnie łatwo się w jakiegoś Casanovę zamienić, jak się stępi uczucia.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 14, 2018 at 21:40

    Klasyczne zabicie wyzwania. Czy rozwiązaniem jest poznawanie tabunów kobiet? Niekoniecznie. Wystarczy zaaplikować wiedzę w z kursów o byciu wyzwaniem, jak 12 randek i stosować je w życiu, czyli w tym przypadku nie podpalać się tak, nie pokazywać od razu, jak bardzo ona Ci się podoba, nie być, jak otwarta książka.

    Reply

    Anonim October 14, 2018 at 21:43

    No ale jak mam jej tego nie pokazywać, że mi się ona bardzo podoba, skoro tak jest? Po prostu musiałbym zniknąć. Widocznie nie umiem tego udawać. Nie wiem czy jest to możliwe, jeśli nas trafi zauroczenie.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 14, 2018 at 21:51

    Wynika to z pobieżnego, niechlujnego studiowania kursów. Masz je przesłuchać po 10 razy i zastosować. Masz nimi żyć i śnić. Jak Cię ktoś obudzi w środku nocy i zapytać, jakie są zasady bycia wyzwaniem, to masz je mieć w małym palcu. Ma się to stać dla Ciebie naturalne i oczywiste. Musisz tym przesiąknąć. Zbudować prawdziwe poczucie wartości i atrakcyjność a nie jakieś udawanie, do którego nigdzie nie zachęcam, bo to i tak wyjdzie! Zmiana musi być prawdziwa. Stękasz już tak od lat! Bo ciągle robisz te same błędy i narzekasz, że nie możesz tego, nie możesz tamtego. Co to ma być. Obejrzyj sobie filmik motywacyjny na końcu tutaj i do roboty. Samokontrola, opanowanie, panowanie nad swoimi emocjami a nie jakieś łajzowate tracenie głowy. Błagam. Udzielasz się w komentarzach od lat, a panujesz nad emocjami w porównywalnym stopniu, co osoba początkująca. Czyli albo nie potrafisz czytać i słuchać ze zrozumieniem albo studiujesz po łebkach albo w ogóle nie masz tych kursów przerobionych.

    Reply

    Anonim October 14, 2018 at 22:19

    Wydaje mi się, że to po prostu nie opanowanie kolejnych kroków u mnie. Podejście, zagadanie, jakaś pierwsza rozmowa – jestem już w tym naprawdę dobry, o czym świadczy sytuacja z tą dziewczyną. Ale głowa zawodzi już na dalszych etapach. Kiedyś zawodziła już przy podejściu, czy w innych sytuacjach społecznych, zawodowych, teraz się niby sporo wyrobiłem w pierwszym kontakcie, ale to jeszcze dużo za mało, jeśli mam zmienić całkowicie swój charakter, umieć się znaleźć w KAŻDEJ sytuacji życiowej, udźwignąć psychicznie związek z piękną kobietą. Jeszcze jestem dużo za słaby na to. Trenować, trenować, trenować. Muszę trenować kontakty z ludźmi, kobietami, wchodzić w stresowe sytuacje 10 razy bardziej jeszcze, albo i 100 razy bardziej niż do tej pory. Głowa mi fiksuje jak była na coś szansa z taką dziewczyną. Tak, to prawda. Sam to widziałem. Powodem jest zbyt słaba psychika, pewność siebie na głębszym poziomie niż powierzchowny. Pajacuje czasem, zagaduje, idzie super, ale to dopiero początkowy etap. Dalej jestem tam samo słaby, jak byłem przed samorozwojem. Zgadzam się. Kolejne etapy leżą póki co.

    Anonim October 22, 2018 at 21:07

    Zadzwoniłem do niej po południu no i nie odebrała, nie dała już żadnego sygnału życia. Także numer do skasowania. Wielka szkoda, nie wiem kiedy mi tak dziewczyna zawróciła w głowie, lata temu, albo i pierwsze zakochanie. Z tym, że duża różnica wieku, może ona od początku była tylko miła, a nie była zainteresowana. Jak widziała moje zainteresowanie, to się wycofała. Ehh to ciężka droga, żeby z sukcesem się zakochać. Za to ta starsza ode mnie jest mną zainteresowana, a ja niekoniecznie, chociaż całkiem ok babka. Z tym, że ona nawet jakby za bardzo, może mieć agendę, żeby kogoś mieć, ten głód emocjonalny, już na pierwszym spotkaniu mnie pytała jak ja to widzę, po półtora dnia po spotkaniu mi napisała sms, że się nie odzywam itp. Czyli to co robi wielu mężczyzn, którzy zbyt naciskają.

    Reply

    Tomasz October 22, 2018 at 22:25

    Anonim no co ja Ci moge napisac. Wiekszosc z nas ma ten sam problem tutaj co Ty. Rowniez jak mi zalezy to trace glowe i nie panuje nad tym co sie wyuczylem. Musimy o wiele wiecej jeszcze pracowac i trenowac. Z czasem te pieknosci tez zaczynaja byc juz normalne i sie przyzwyczajamy do nich. To jest tylko takie wow na poczatku a z czasem charakter i dogadywanie sie i tak biora gore niz to czy ktos jest sliczny. Ile ja poznalem pustych tych slicznotek to po 2 min podziekowalem.
    Skoro wydawala sie fajna do tego, ze sliczna to po prostu za szybko wszystko sie potoczylo, pokazales zaangazowanie i zabiles bycie wyzwaniem. Wszyscy robimy tu podobne bledy. Musze rowniez wrocic do Pawła nagran i przerobic je kolejnych kilka razy , bo sa postepy, ale to wszystko sie zapomina trzeba ciagle wracac.
    Zapomnij o niej bedzie kolejna. Tez nie potrafie jak sie wkrecam pozawac innych, ale dopoki nie jestes z kims w zwiazku dobrze jest krecic z 2-3 jak z jedna nie wychdzi sa kolejne a tak wkrecisz sie i pozniej pozostaje pustka i bol.
    Co do kobity z dzieckiem to nie pchaj sie w to. Na taka zawsze bedzie czas jeszcze. Bedac 40-50 latkiem wciaz bedziesz mial szanse u takich. Zawsze one mysle na 1 planie o dziecku i Ty bedziesz na 2 planie opiekujac sie czyims dzieckiem, wychowujac je itd. Oczywiscie to nic zlego, ale majac wiedze, wyglad lepej poszukac sobie kogos bez dziecka i zalozyc rodzine z kims takim. Takie moje zdanie majac 30 lat poznawalem kobity z dziecmi, ale to jest dla mnie ostateczne wyjscie jak juz naprawde bym kiedys byl starszy i nie mogl spotkac tej jedynej to poznajac jakas spoko babke z dzieckiem moze i bym sie w to wepchal.
    Co do uczuc tez mam przewaznie tak , ze mi zalezy a kobicie nie albo im zalezy a mi nie. To norma ,bo zabijamy wzajemnie bycie wyzwaniem i jest kaplica. Ewentualnie na poczatku jedna ze stron nie czula zadnej chemii.
    Glowa do gory bedzie kolejna i bedzie git.

    Patryk October 9, 2018 at 17:33

    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,a tak btw moja matka tez ma dzisiaj urodziny

    Reply

    Paweł Grzywocz October 9, 2018 at 17:37

    To super, dzięki i wszystkiego najlepszego również dla niej.

    Reply

    Eddy October 9, 2018 at 19:25

    Felix powodzenia życzę jutro i wszystkiego najlepszego!

    Paweł mentorze Tobie w szczególności WSZYSTKIEGO DOBREGO! ;)

    Wiesz od paru tygodni rozkminiam to, czego pomimo świetnego wyglądu jak Felix, kobiety zbytnio nie są mną, aż tak strasznie zainteresowane. I KA BUM! Mam to!

    Oglądając ostatnio film z DI CAPRIO, odkryłem, że ja w ogóle nie flirtuje. Sorry, flirtuje, ale robię to nie umiejętnie. Czyli, np. droczę się z kobietą, nabijam się z niej, ale w taki właśnie FORMALNY sposób, jak już pisałem wcześniej.

    Po obejrzeniu tego https://www.youtube.com/watch?v=1pdL34jAIjA odkryłem, jak to powinno wyglądać. Bez TEJ MOWY CIAŁA, te 77 technik jest nic nie warte, niestety. Przerobione nie raz. Zawsze, gdy “recytowałem flirt” jakoś to nie pobudzało emocji. Ostatnio na spotkaniu odwaliłem taką scenkę, jak ta wyżej. GŁĘBOKI KONTAKT WZROKOWY, zmiana tonu głosu, potężne pauzy i myślałem, że ona zaraz na mnie wskoczy!!! NIC NIE MÓWILIŚMY, a chemia była taka potężna, że o matko! Także jak bym powiedział, że 90% to MOWA CIAŁA, a 10% tylko, to co mówisz, nawet jeśli się droczysz, nabijasz itp. Bez mowy ciała z formalnym tonem, nic się nie ugra. To moje doświadczenie z ostatniego dnia.

    Ps. Paweł jak sobie radziłeś z perfekcjonizmem, bo wydaje mi się, że to mało męskie jest, przynajmniej ja to tak odczuwam, że gdy przykładam większą część czasu na mój wygląd, to nie czuje się męsko. A gdy wyjdę na wyjebce, oczywiście dalej elgancko ubrany, to czuje się napakowany testosteronem. Heh, dziwne.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 9, 2018 at 20:30

    Tak, świetne wnioski. Mowa ciała to potężne narzędzie komunikacji, które komunikuje o wiele więcej cech niż najbardziej wyszukane odzywki. A odnośnie wyglądu, to tak samo, jak Ty sobie poradziłem, czyli miałem pewien zestaw zabiegów przed wyjściem typu ułożenie włosów, kremik, żeby usta nie była popękane, dopasowane ubranie i w drogę bez zbędnego napinania się, bo właśnie osobowością i pewnością siebie oraz mową ciała można nadrobić sporo. A co jeśli np. wpadłbym do kałuży? Czy byłbym przez resztę dnia pewny siebie? Sztuką jest właśnie powstać i dalej dopiąć swego. Co by było gdybym wpadł do kałuży i musiał zdążyć na rozmowę kwalifikacyjną ubłocony? Czy dostałbym posadę i urokiem osobistym nadrobił ten wypadek? Jak w filmie “W pogoni za szczęściem” jest taka scena, którą kojarzę, że się ubrudził, a potem musiał pogadać z prezesem firmy, do której się rekrutował i świetnie sobie poradził. To jest pewność siebie a nie samo ubranko.

    Reply

    Bartek October 9, 2018 at 23:10

    Wszystkiego Najlepszego:)

    Reply

    Dawid October 13, 2018 at 22:13

    Cześć Paweł, wszystkiego dobrego z okazji urodzin spóźnione bo przegapiłem ;)
    Czy jeżeli powiedziałem do dziewczyny tekst ” Czyli widzę że jesteś taką dziewczyną na telefon” po tym jak ona mówi że mogłbym ją zaprosić to by przyszła, było za ostre i powinienem ją przeprosić? Trochę męczy mnie o to sumienie, bo dziewczyna wydaje się porządna o powiedziałem to trochę nieprzyjaźnie bez kontaktu wzrokowego nawet , bo akurat wtedy śpieszyłem się do wyjścia, nie miałem złych intencji chciałem się po prostu trochę podroczyć i może było by to tak odebrane gdybym miał inny ton głosu i kontakt wzrokowy. Wygląda na to że ta dziewczyna zaczyna mnie gonić z tym że ja nie jestem nią zainteresowany po prostu czuje że to nie jest dziewczyna której szukam, niby mógłbym się poumawiać na spotkania dla samego treningu ale wydaje mi się to bez sensu spotykać się z dziewczynami które nie pociągają mnie. Podsumowując powinienem ją przeprosić twarzą w twarz? I co zrobić jeżeli nie podoba mi się za bardzo dziewczyna ale zaczyna mnie gonić?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 14, 2018 at 09:24

    Nic nie rób. Po pierwsze nigdy nie wprowadzaj ciężkiej, uczuciowej atmosfery i nie przepraszaj na siłę, gdy nic nie zrobiłeś. “Dziewczyna na telefon” to nie wiadomo, co oznacza dla niej. Może po prostu taka, że się umówi, gdy się skontaktujesz. Nie jest to nic obraźliwego. A jak Cię nie pociąga, to po prostu takich nie zapraszaj na spotkanie i dawaj wymówki dopóki nie zrozumieją. Ograniczaj kontakt.

    Reply

    Anonim October 13, 2018 at 22:33

    Mam takie techniczne pytanie:
    Czy pora dnia na spotkanie ma znaczenie? Jeśli dziewczynie i mi pasuje spotkać się przed południem, czy to jest gorsze niż pod wieczór?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 14, 2018 at 09:22

    Jak wam pasuje obojgu, to obojętne, chociaż lepiej unikać spotkań po 21, żeby nie spotykać się na zmęczeniu.

    Reply

    mbvb October 14, 2018 at 10:47

    Chodząc jeszcze do szkoły miałem wiele spojrzeń od kobiet. Widziałem, że im się podobam. Teraz tych spojrzeń praktycznie nie ma. Chyba, że zainteresuję rozmową.
    I od czego to zależy?
    W ciągu 3 lat zbrzydłem?, czy może ubieram się niestosownie do wieku i po prostu źle?
    Jak się ubierać w wieku 21 lat by wyglądać dobrze i na swój wiek? Ile powinienem mieć ubrań, jakich konkretnie? Oglądałem ten webinar na temat wyglądu ale nie wiem do końca jak to powinno być w takim wieku bym nie wyglądał “za poważnie”. Czy może moja sylwetka albo mowa ciała? Coś z twarzą, no nie wiem.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 14, 2018 at 13:04

    A może po prostu w szkole było sporo dziewczyn i jest taka atmosfera, że wszyscy się jakby kojarzą z widzenia i jest łatwo się poznać, a teraz tak nie ma i trzeba się wysilić, chodzić w miejsca z kontekstem, zagadywać w takich miejscach, jak i przy okazji.

    Reply

    Tomasz October 18, 2018 at 21:14

    Dokladnie tak jest jak Pawel napisal. Z wiekiem ilosc poznanych kobit sie zmniejsza i z czasem jest ich mniej i mniej az w ogole. Wtedy wlasnie potrzebny nam ktos taki jak Pawel i wracamy znowu do tego ,ze je zapoznajmy,bierzemy numery i sa spotkania. Bez praktyki i wysilku z wiekiem jest coraz gorzej takze sam wyglad nawet nie wiele pomaga,ale ciagle jest mega mocna bronia tylko trzeba go polaczyc z innymi aspektami. Jak to mowia bez gadki to i Leonardo Di Caprio(jakby nie byl celebryta)by nie po…ł ????

    Reply

    Anonim October 19, 2018 at 14:31

    Ja wczoraj byłem na spotkaniu z kobietą z neta. Całkiem sympatycznie było. Tyle, że starsza ode mnie, z przeszłością, no i ciągle myślę o tej mojej z pracy, więc nie nastawiam się na coś z tą starszą. W sumie tam nie dostałem oficjalnego kosza, więc będę chciał jeszcze zadziałać jakoś, bo żadna mi tak od lat do głowy nie weszła. Co do tej wczorajszej, to widać że zainteresowana była, już o następnym spotkaniu mówiła, buziak był na do widzenia itd. No ale serce nie sługa. Zresztą to by rozsądne nie było, ona ma już dzieci itp., więc nie podszedłem do tego na spinie, że z tego coś ma być. Zobaczymy co dalej będzie.

    Reply

    Anonim October 20, 2018 at 09:04

    Aha, dodam, że tu Wasze opinie na temat płacenia się potwierdziły. Ja zapłaciłem za nas dwoje w kawiarni, a ta kobieta się nie zająknęła, a widać było, że jest zainteresowana. Wcześniej Polki ciągle chciały płacić za siebie same, teraz pierwszy raz miałem taką sytuację. Tylko jak się umówiłem dwa razy z Ukrainkami, to też płaciłem sam.

    Reply

    eddy October 19, 2018 at 22:40

    Dawno mnie tu nie było. Zajęty spotkaniami. Pytanie mistrzu. Zadzwoniłem umówić dzisiaj drugie spotkanie. Ona z entuzjazmem się zgodziła, ale powiedziała coś jeszcze. Umówiłem na 16. A ona do mnie, to genialnie będziemy mieć dużoo czasu do pogadania, bo o 22 idę z koleżankami do klubu. I od razu włączyła mi się czerwona flaga. Po co takie coś powiedziała facetowi, z którym świetnie spędziła pierwszą randkę i jest ultra zainteresowana nim, co jednoznacznie widać. Ma do tego prawo, ok, ale po co to gada? W ogóle to miałem już ją olać skoro ona prawdopodobnie szuka tam uwagi, albo o zgrozo kolejnego faceta.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 20, 2018 at 14:23

    Może chodzi rzadko, a poza tym nie jesteście parą, więc niech sobie chodzi i ma porównanie, jacy faceci są głupi. Ja bym to odczytał jako oznaką oznakę zainteresowania, że ona planuje spędzić ze mną czas od 16 do 22, co jest bardzo długo. Oczywiście pożegnałbym się z nią między 19 do 20 i niech się potem nudzi albo znajdzie sobie inne zajęcie. Nie będę jej zabawiał 6 godzin, żeby jej się nie nudziło przed pójściem do klubu. 3 do 4 godzinne spotkania i nara. Mam swoje sprawy. To świetny test, czy jest kontrolująca, obrażalska, czy będzie nalegać, żebym z nią zabijał czas jak najdłużej i czy się obrazi, gdy o 19 się pożegnamy bez dyskusji. Drugie spotkanie dopiero, więc niech sobie żadnych praw nie rości.

    Reply

    Anonim October 20, 2018 at 16:03

    Dokładnie. Jak Twój post zobaczyłem, to się zmartwiłem, że tyle czasu chce z Tobą siedzieć na drugim spotkaniu. I tu jest problem. Ja bym jej powiedział, że tyle czasu nie mam i spędził z nią ze 2-3 godziny i cześć. Masz swoje życie. No a czy ona się nadaje, czy dalej tak będzie latać za chłopaki, to się okaże. Na razie dopiero drugie spotkanie, nie jesteście w związku.

    Reply

    XTRO October 19, 2018 at 23:35

    Ja swego czasu byłem jeszcze lepszy niz Felix w tym przykładzie co przytoczył, np potrafiłem powiedzieć lasce wprost i to b. ładnej że np masz fajny biust albo masz fajną pupę i co? myślicie że mnie objechała, nic podobnego chichrała się z radości i to nie jednej tak mówiłem, ale zaznaczam dobrze wtedy wyglądałem i tylko wtedy się takie rzeczy udają. Można macać, całować nie ma problemu , jedna wprost że jedziemy na chatę, miała opory ale nie odsunęła mnie jak by się ktoś spodziewał.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 20, 2018 at 14:26

    Z tego nic nie wynika, czy się odsunie czy nie, czy da się pomacać czy nie. Nic, kompletnie nic. Często się dowartościowują uwagą w ten sposób, a jakby facet chciał czegoś więcej, to go przetrzyma, a czasami się z takim puści w zależności od kobiety. To, że dziewczyna chce lub da się pomacać czy nawet pojedzie do domu wcale nie oznacza, że pozwoli sobie na coś więcej. Poza tym faceci w większości są tępi i chcą tylko seksu, więc kobiety się dostosowały do tego.

    Reply

    Michał October 21, 2018 at 08:14

    Zauważyłem taki mechanizm u osób toksycznych, że zdobywają swoją ofiarę w dość perfidny sposób.

    Mój znajomy jest dla ludzi miły, aby potem mógł po nich pojechać. Taka manipulacja moim zdaniem. Powiedz mi czy mam racje czy sie myle.

    W kółko tak robi. Wkurwiające jest to. Taka zmyłka. Czasami mam olać Twoje zasady i powiedzieć mu żeby się odpierdolił i wiem w co pogrywa.

    Również zauważyłem takie coś u siebie, że odziedziczyłem sporo cech po moim ojcu, tzn. narzekanie.

    Mówiłeś w swoich kursach, że Twój ojciec cały czas narzeka i stąd moje też wnioski, że poniekąd to po nim odziedziczyłeś. Jednak Ty jesteś człowiekiem czynu, a nie smęci dupą, która się nad sobą użala. Dajesz konstruktywną krytykę i to rozumiem, ale wydaje mi się, że te lata spędzone z nim pod jednym dachem odbiły się na Twoim charakterze.

    Popraw mnie jeśli się myle.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 21, 2018 at 22:24

    Tak, taki emocjonalny wampir uwagi, osobowość toksyczna, narcystyczna najpierw obsypuje ofiarę czułościami, a potem traktuje, jak ścierę. Klasyka. A odnośnie narzekania, to jest to wada charakteru, jak każda inna. Nie ma sensu zwalanie za to winy na rodzica, na społeczeństwo, na pogodę, na znajomych, tylko sztuką jest sobie uświadomić i przyznać, że ma się z tym problem i zastąpić takie schematy bardziej konstruktywnym zachowaniem. Jeśli to pochodzi np. od rodzica, to spoko, jest to jakaś tam informacja, którą można potraktować jako element motywacji, że ja np. nie chcę taki być i nie będę w ten sposób myślał ani postępował, bo wtedy do niczego nie dojdę, tylko będę taki sam, jak osoba, od której to przejąłem. Także samo znajdowanie przyczyny naszych problemów nie jest dla mnie rozwiązaniem, bo mnie interesuje rozwiązanie i tylko rozwiązanie, droga do sukcesu, nawyku sukcesu a nie dołowanie się tym, skąd dany problem do mnie przywędrował. Mam problem, to go rozwiązuję, a czy pochodzi on od matki czy ojca, czy babci, czy kolegów czy z telewizji, to taka dodatkowa informacja, którą mogę wykorzystać jako motywację, żeby nie ulegać programowaniu z tych zidentyfikowanych źródeł danego problemu. Byłem zdeterminowany, aby się zmienić, więc te lata czegokolwiek, co mnie wkurzało tylko mnie napędzały.

    Reply

    mbvb October 21, 2018 at 16:21

    W jakich sklepach kupujecie ciuchy i jak je dobieracie?
    Jestem szczupły i nie wiem dokładnie jakie ciuchy ubrać by dobrze wyglądać. Nosiłem spodnie regular, bo było mi w nich wygodnie ale przez ta nogawkę nie wyglądałem zbyt dobrze. Mam chude nogi i nie wiem czy ślimak fit będzie pasował

    Reply

    Anonim October 22, 2018 at 23:23

    Dzięki Tomasz za słowa wsparcia. Na pewno tak ma bardzo wielu, a większość godzi się na związek z kobieta poniżej swoich marzen., bo uważają, ze takich pięknych i dobrych nie ma, lub są poza ich zasięgiem. Ja mam taki charakter, ze sie przecietnoscia nie zadowole i oszukiwać się nie będę. Tez muszę jednak wrócić do tematu jak nie angażować się za szybko, ale jest to bardzo trudne. Trzeba to jakoś w głowie ogarnąć, na prawdę to wyczuć. Ja nie gadalem jej głupot raczej, tyle ze to po moim zachowaniu pewnie było widać, jak mi się spodobała. Jak do niej podszedlem i zagadalem, to było rewelacyjnie, ona się strasznie nakręciła i gadala praktycznie sama później. No ale gdy ja trzeci raz spotkałem to juz było po mnie, byłem w mega emocjach i ona to pewnie wyczula i nastąpił totalny zjazd jej zachowania, brak patrzenia w oczy, zdawkowe teksty.
    Właśnie napisała do mnie ta z dzieckiem znów. Ja się żegnam i idę spać. Oby następne dni były lepsze, po tym dzisiejszym.

    Reply

    Tomasz October 23, 2018 at 02:47

    Spoko Anonim nie ma sprawy. Identycznie przypominasz mi mnie. To sa nasze mega wady i ja wiem, zdaje sobie sprawy, ze to zle i do niczego dobrego nie prowadzi, ale tacy jestesmy i mega ciezko to zmienic. Jednak da sie zmienic i dlatego znalezlismy sie wszyscy tutaj w tym miejscu. To co zrobila praca nade mna i postrzeganie kobit to jest niesamowite. Pociesze Cie, ze mam 30 lat i przecietnoscia nigdy sie nie zadowalalem i ciagle tak mam. Nie po to czlowiek walczy o swoje i rozwiaja sie w kazdym kierunku glownie w relacjach damsko- meskich, zeby wziac sobie pierwsza lepsza. Praca zawsze wynagradza. Czekalem kilka lat na porzadna prace i awans oplacalo sie, zawsze do wszystkiego dochodze powoli i wierze, ze w tym kierunku bedzie tak samo, po prostu potrzebujemy pracowac nad soba i przerabiac Pawła Grzywocza kursy jeszcze intensywniej i wracac do nich jak sa gorsze momenty.
    Z ta z dzieckiem daj sobie spokoj. Szkoda, zeby sobie Toba glowe zawracala. Da Ci chwile uniesienia pod wzgledem uczuc czy sexu a pozniej tylko problemy i nie bedziesz zadowolony skoro nie ma chemii i checi bycia z nia z Twojej strony. Przechodzilem przez to dziesiatki razy albo cos jest albo nie ma nic i z czasem raczej nie bedzie. Nie mowie o wielkim bum , ale checi spedzania z kims czasu i zobaczenia a skoro nie masz czegos takiego do niej, zapomnij, nie bedziesz pisal sama zrezygnuje z czasem. Powodzenia w poszukiwaniu ponadprzecietnej kobitki!

    Reply

    Anonim October 23, 2018 at 13:04

    Dzięki i Tobie również wszystkiego najlepszego. Życzę Ci znalezienia Twojej wymarzonej.

    Tak jest, dalszy rozwój, może intensywniejszy musi przynieść rezultaty. Ostatnio chodzę raz na tydzień na wydarzenie z kontekstem, przy tym dodatkowa praca, gdzie często są fajne kobiety, zresztą tam ją poznałem. Dużo studentek, czyli dla mnie trochę młode, ale są i starsze. Przychodzi tam też trochę facetów, ale różnica jest kolosalna między dziewczynami, a mężczyznami i widoczna gołym okiem. Chłopaki jakieś bluzy, ubrani byle jak, konwersacyjnie przeważnie słabo. Dziewczyny odstawione, buty na obcasie często, spódnica, czy jeansy dopasowane, ładna bluzka, płaszcz. Wygadane, na luzie, aktywne, studiują, pracują, znają kilka języków. Kobiety strasznie nam odjeżdżają jako płeć. Ja głównie dzięki samorozwojowi i Pawłowi łapię z tym dziewczynami bardzo fajny kontakt i często rozmawiam z tym najfajnieszymi na luzie i dobrze to idzie. Oczywiście nie tylko z nimi, ale głównie tak. Opowiadamy sobie historie z życia, żartujemy. No ale jednak żeby z taką być, czy z takimi się regularnie spotykać jeszcze sporo pracy mnie czeka w niektórych sferach. Po prostu trzeba być na tym poziomie co one w wielu dziedzinach życia, albo i wyższym. Typu kariera zawodowa (to u mnie też kuleje), hobby, styl. Poza umiejętnościami towarzyskimi oczywiście. Samą gadką i nawet wyglądem wszystkiego się nie załatwi. Potrzeba też takiej prawdziwej pewności siebie, bycia liderem w jakichś dziedzinach, ciekawych znajomych, itd. No i nie ukrywajmy, że facet jak bank, powinien zarabiać, albo mieć chociaż dobre perspektywy na realny zarobek. No i pewnie obycia z pięknymi kobietami też dalej, na randkach, w związku. No i praca nad samokontrolą, żeby tak się nie dawać ponosić.

    Ja jeszcze dodam, że ta przerwa między spotkaniami jest bardzo mądra. Bo gdzieś po spotkaniu to przeżywasz, ale po dniu, dwóch już się uspokajasz. U nas tak wyszło, że jak byłem u tej dziewczyny, to zadzwoniła do mnie akurat babka z propozycją tej dodatkowej pracy następnego dnia. Powiedziałem jej o tym i następnego dnia poszliśmy tam razem, a ja już byłem totalnie w emocjach i pod jej urokiem wtedy. Gdyby tego nie było, to bym zadzwonił po tygodniu i się normalnie chciał umówić. Może wtedy byłoby inaczej.

    Reply

    eddy October 23, 2018 at 00:40

    Paweł, mam kolejne pytanie z czapy. Co sądzisz o zamianie iphona na zwykły stary telefon bez wyświetlacza. Znajoma zrobiła takie coś i mówi, że jej życie “nabrało barw”. Gadała, że wszystko sprawdza pod koniec dnia na komputerze (poczta, fb itd), zamiast sprawdzać wszystko, co pięć minut. Jestem strasznie podjarany tym, żeby wdrożyć to, do swojego życia. Jak myślisz ma to sens?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 23, 2018 at 12:05

    Super pomysł. Wystarczy mieć telefon na kartę bez Internetu albo w abonamencie poprosić o usunięcie opcji Internetu.

    Reply

    Michał Lxxx October 23, 2018 at 14:58

    Paweł,
    mój kolega – jeden z Twoich czytelników mówił mi, że dostał od Ciebie mailem informacje, że zmieniłeś serwery, czy dostawce usług internetowych i że “coś tam Ci się pozmieniało z listą subskrybentów”, czy jakoś tak.

    Nic takiego od Ciebie nie dostałem.

    Rzeczywiście coś takiego miało miejsce ???

    P.S.
    Sybskrybuje Cię 2 mailami Pawle.
    Na 1 maila nic od Ciebie nie dostałem od 18 września, a na 2 maila codziennie przychodzą mi archiwalne artykuły oraz archiwalne nagrania z You Tuba.
    Ale nie są te artykuły stare w HTML, tylko w miarę aktualniejsze i jakieś nagrania na YT.

    Pawle, była taka zmiana dostawcy usług internetowych ???

    Jeżeli tak, to podeślij link abym mógł to na nowo zasubskrybować 2 mailami.

    Od 18 września wysyłałeś jakieś nowe/aktualne artykuły z aktualną datą, czy ostatnim artykułem był właśnie ten pod którym piszę ten komentarz ???
    Bo rzeczywiście dawno nie wysyłałeś nowego artykułu i teraz nie wiem, czy nie pisałeś, czy rzeczywiście jakaś zmiana o której mówił mi kolega.

    ???

    Reply

    Paweł Grzywocz October 23, 2018 at 15:26

    Tak, nie było nowego artykułu od września, a zmiana dotyczyła tylko listy kursantów, więc niektóre kursy wysyłają się od nowa.

    Reply

    Felix October 23, 2018 at 21:11

    Jestem po kolejnym spotkaniu z pięknością. Ogólnie bardzo zainteresowana, powiedziała “kto podchodzi tak z automatu do kobiety ;) ”, także tego. Jednak zawsze musi być jakies ” ale”. Po spotkaniu zażartowała, to ile Ci wiszę za to ciastko ;) ? Zażartowałem i zmieniłem temat. Uznałem to za nie istotne, bo było widać, że zainteresowana. Tym bardziej, że na końcu powiedziała już jako 2 w tym tygodniu “do zobaczenia”.

    Pytanie.

    Przytuliła mnie na początku i na końcu spotkania. Stałem jak drąg. Było w chuj niezręcznie. Ten pomysł Paweł nie jest dobry. Moze wypadałoby powiedzieć ” Wiesz co, ja się inaczej żegnam z ludźmi ;) ” Cokolwiek, żeby nie było tak nizręcznie.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 23, 2018 at 21:28

    To nie szkodzi. Ta niezręczność buduje respekt oraz to, że nie jesteś jakiś przyjacielem, przytulaskiem. A na to ciastko mogłeś powiedzieć: “Możesz dać mi buziaka ; )” i nadstawić policzek.

    Reply

    Felix October 24, 2018 at 22:06

    Auć! Inna dzisiaj po 2 spotkaniu nadstawiła mi policzek :D Mało rozmowna była, chciałem zweryfikować jej zaint. i mam, co chciałem.

    Heh, przejebane na jedno mieć taką buźke i nie mieć kobiety :) Żadna jeszcze nie była mną szczerze zainteresowana, w czym problem stary? W czym ja się pytam? Nawet jeśli robie “dyskotekę”, to i tak nic to nie daje. Chyba trafiam na wariatki, a przynajmniej tak to sobie tłumaczę.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 25, 2018 at 08:11

    Tak, sporo kobiet flirtuje i randkuje dla sportu i dowartościowania. Przekopanie się przez to to orka. Gra liczb.

    Reply

    eddy October 25, 2018 at 11:42

    Dokładnie Felix, też mi się poszczęściło z buźką, a dostaje praktycznie tyle samo zlewek, co przeciętny facet pomimo dobrej gadki itd.

    Gdzieś Paweł mówił o tym, żeby nie brać tego PERSONALNIE, już nie pamiętam, w którym to było odcinku.

    Ja też szukałem tego złotego grala, który wyjaśniłby mi to, dlaczego kobiety nie są mną szczerze zainteresowane, a prawda jest taka, że to “profesjonalne randkowiczki”i tyle, stuknięte są stary

    George Clooney mówiąc takiej “hej”, dostałby reakcje w stylu “hahaha, hihiihi”.

    W przedziale poniżej 23 roku życia to istna plaga.

    W ogóle ostatnio sam się zapomniałem i palnąłem lasce na spotkaniu, że zaraz założę sobie coś na głowę, żeby się tak nie stresowała. Popatrzyła na mnie jak na idiotę. Teraz jadę po sobie, że wyglądam jak “paszczet”, dopiero to ZADZIAŁAŁO ;D

    Reply

    Anonim October 26, 2018 at 09:50

    A może też problem jest taki, że Wy sobą pokazujecie co to nie ja, przechwalacie się, albo widać to po Was? Ciągle tu o tej urodzie piszecie, po co? Facet to ma być schludny, zadbany wiadomo, ale nie przywiązywać do tego zbyt dużej wagi, jak panienka na wybiegu. Jeśli jesteście przystojni to fajnie, ale nie ma sensu o tym myśleć, bo może to być widać, tak jak desperację, a kobiety pewnie narcyzów nie lubią. Ten tekst, że sobie coś na głowę założysz, to ona dobrze popatrzyła. ;) Gadacie o tym wyglądzie, ja w ogóle o tym nie mówię. Już same kobiety coś o tym czasem wspomną, np. że są takie i owakie, ja o tym nie mówię.

    No ale że wiele kobiet pewnie chodzi na randki dla sportu, czy że same nie wiedzą czego chcą, to na pewno prawda.

    Reply

    JackSparrow October 26, 2018 at 10:32

    No, ale znowu pospieszyłeś się jak z tą gadką z poprzednią dziewczyną. Paweł w każdym materiale trąbi, żeby poczekać do 3-4 spotkania, a ty wypaliłeś z pocałunkiem na drugim. Masz odpowiedź – za szybko wszystko chcesz. W dodatku poznajesz w klubach, więc dodatkowo musisz zbudować zaufanie, że nie jesteś ruchaczem/podrywaczem z klubu.

    Reply

    XTRO October 26, 2018 at 11:52

    Ta ta ta, a może powinein z podaniem ręki poczekać 4 min, albo grzywkę zaczesać na lewą stronę, albo sznurówki szare a nie czarne Ludzie obłed!
    Żyjemy w dobie instagrama w internecie jest 5x wiecej kolesi niż lasek (mniej więcej). Laska z Polski potrafi mieć fanów w zimbabwe którzy mówią ju are bjutiful, gdzie ona jest może 6/10 i taka sobie myśli że jest 9/10 i na takiego kolesia czeka, a jak podejdzie 6/10 czy nawet ładniejszy od niej 7/8/10 to ona potrafi go zlać bo ona “zna swoją wartość”. Tu jest probelm a rozwiązanie to odcięcie internetu.

    Reply

    Anonim October 26, 2018 at 22:03

    To odetnij im internet. To prawda, ale na to nic nie poradzimy. Faceci im słodzą, żeby tylko zaliczyć, one mają wybujałe ego no i co dalej? A z murzynkami jest tak samo, nie raz mi nagie zdjęcia wysyłały. ;)

    Reply

    XTRO October 27, 2018 at 09:37

    moim zdaniem jak spiewają bracia figofago dawać z siebie 30%, i jak nic to następna, bo inaczej człowiek na darmo się produkuje, a jak trafisz na prawdziwie zainteresowaną to czy dasz z siebie 10 czy 100% to i tak będzie zainteresowana, bo jest z góry na tak, reszta choćbyś na głowie stawał to nic to nie da, ale jak tam kto woli, ja to mówię ze swoich doświadczeń.

    Reply

    Anonim October 28, 2018 at 13:30

    Oczywiście, że jest to prawda. Przeważnie tak jest jak napisałeś. Nie ma co się napinać, stawiać drogich randek itp., ale tu to każdy powinien wiedzieć.

    Reply

    ABC2 October 25, 2018 at 12:10

    Mam takie pytanie dotyczące moich obserwacji z domówki, ogniska w gronie znajomych i wesela. Z tego co zauważyłem, podczas takich wydarzeń, niektóre pary siedzą głównie obok siebie, okazują sobie trochę czułości, rozmawiają głównie ze sobą. Z innymi raczej niewiele. Inne pary (raczej te z dłuższym stażem) zostawiają sobie więcej przestrzeni, po krótkim czasie przesiadają się i nie przebywają w swoim towarzystwie zbyt długo. Rozmawiają raczej z innymi osobami. Na pewno wpływ na to ma jak znają resztę towarzystwa, jak się w nim czują, ale nie sądzę żeby to tylko od tego zależało. Z czego to wynika? Czy z długości stażu znajomości, poziomu zainteresowania, czy towarzyskości? Jak powinno się zachowywać w takich sytuacjach?

    Druga sytuacja: Jak powinno się zachowywać na wydarzeniach (na takich jak wyżej), jeśli jest się z dziewczyną i ona nikogo tam nie zna? Czy na takich wydarzeniach, które trwają minimum kilka godzin, też trzeba dbać o przestrzeń? Jeśli lubi się poznawać innych ludzi to naturalne jest dla mnie, że będę rozmawiał z innymi i przedstawiał dziewczynę innym osobom. Chodzi mi o to, że nie chciałbym spędzać z nią tylko czasu, ale też żeby jej nie zostawiać samej. Jak to powinno mniej więcej wyglądać w takiej sytuacji?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 25, 2018 at 12:39

    Warto obgadać to z dziewczyną. Jedna chce, żebyś jej dużo towarzyszył, a inna się spoko zajmie sobą i rozmową z innymi, a inna trochę tak, trochę tak. Oczywiście dotrzymuj jej towarzystwa, gdy nikogo nie zna albo ją zapoznaj z kilkoma osobami i jak będzie się jej dobrze z nimi rozmawiało, to wtedy możesz na jakiś czas ją zostawić, ale nie musisz. Ogólnie dotrzymuj towarzystwa na tyle, na ile możesz sobie pozwolić, bo niewolnikami swoimi też nie jesteście. Pary w ogóle powinny spędzać dużo czasu osobno na imprezie, bo mają się na co dzień i powinni pogadać też z innymi, ożywić towarzystwo zamiast zamykać się tylko na siebie. Niektóre pary z dłuższym stażem to rozumieją, a inne z dłuższym stażem mogą już mieć niższe zainteresowanie do siebie, więc wolą spędzać czas z innymi.

    Reply

    abc October 26, 2018 at 08:29

    Jak wyjaśnić koleżance lub stałej dziewczynie, dla której dyskoteki co zawsze było coś normalnego, że nie chodzę w ogóle na dyskoteki, bo to jest zbiegowisko zboków, napalonych na łatwą zdobycz samców, polujących na ofiarę w oczywistym celu i że cały ten klimat dyskotek to dla mnie jakaś chora patologiczna psychodela demoralizująca ludzi, młodzież? Nie wspominając o żałosnej muzyce niskiego poziomu, dosypywaniu do drinków itd.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 26, 2018 at 10:39

    To dwie różne sytuacje, bo koleżance nie musisz się tłumaczyć, a stałej dziewczynie możesz więcej ujawnić. Generalnie nigdy się nie tłumacz. Miej swoje zdanie. Używaj pozytywnych określeń, czyli np. zamiast “Nie lubię hałaśliwych klubów”, to mówisz: “Wolę spokojniejsze miejsca, w których można spokojnie porozmawiać”. Nie musisz wnikać w takie patologie klubów ani ich tak generalizować. Warto potrafić się w takim miejscu zachować, potańczyć, pogadać, gdyby np. stała dziewczyna chciała kiedyś pójść wyjątkowo. Trzeba umieć się odnaleźć w każdej sytuacji. A jeśli dziewczyna jest stałym bywalcem klubów, to nie jest to materiał na dziewczynę dla Ciebie, a często w ogóle to kiepska dziewczyna, która lubi się karmić uwagą.

    Reply

    Michał October 27, 2018 at 16:27

    Potrzebuje Twojej pomocy. Mój wujek po 13 latach rozwodzi się. Mam mu zamiar polecić konsultacje z Tobą, ale nie wiem czy mnie posłucha. Ma 45 lat, zerową wiedze o zwiazkach. Jego kobieta 34. Przez cały związek go zdradzała i miała konta na profilach randkowych. Mają 5 dzieci… Szkoda gadać. Ostatnio jak wrócił do domu to powiedziała mu, ze go nie kocha i żeby się wynosił. Beznadziejna sytuacja. Co o tym wszystkim sądzisz? Zachęcać go do Twojej strony? Tym bardziej, że jest on starszego pokolenia..

    Tak sobie myślałem, że poustawialbyś mu w głowie na tej konsultacji, ale znowu w jedną godzine, to nic nie da. Ta lafirynda to istny potwór jest i tak ujdzie jej to płazem. Alimenty itd…

    Reply

    Paweł Grzywocz October 27, 2018 at 16:32

    Dzięki za zaufanie. Tak, taki człowiek zaczyna życie od nowa. Będzie musiał się nauczyć wszystkiego od podstaw. Nie potrzebna mu konsultacja, tylko przeczytanie najpierw działu kontakt z wszystkimi przyczynami rozpadu związku, toksycznymi kobietami, kursy na temat prowadzenia związku. W godzinę ani dwie nie przekażę tego, co można przesłuchać w kilkugodzinnych kursach. To indywidualna i delikatna sprawa, bo jeden po takich przejściach się ogarnie i chce randkować potem powoli, odpowiedzialnie, prawidłowo, z zasadami atrakcyjności i poznawać nowe kobiety, budować związek, a inny się odetnie od kobiet na długi czas. Nie wiadomo też, czy on w ogóle udźwignie rozpad tak licznej rodziny i alimenty. Małe szanse na to, żeby zaczął się teraz atrakcyjnie zachowywać, a kobieta zmieni się nie do poznania, chociaż przy 5 dzieci bym wszystkiego próbował, przerobiłbym kursy, zmieniłbym się, sprawdziłbym, czy to cokolwiek da, nawet z tą kobietą, próbowałbym z nią zbudować relację od zera, ale z zasadami atrakcyjności. Jeśli w ciągu roku byłoby zero poprawy, to wtedy bym podejmował dalsze decyzje, czy żyć w zakłamanym związku, żeby dzieci miały ojca na co dzień i było taniej, czy brać się i żyć osobno. Jak go kobieta wyrzuca z domu, to raczej ma już pozamiatane i długo to nie pociągnie.

    Reply

    Dawid October 27, 2018 at 19:17

    Paweł czy jeżeli wezmę numer telefonu od koleżanki dziewczyny i zadzwonię żeby umówić spotkanie to będzie dziwne i raczej nie powinienem robić? Z ta dziewczyna miałem naprawdę dużą chemię i fajnie mi się z nią rozmawiałem, nie wiem dlaczego ale nie wziąłem od niej numeru. Bo nie chcę umawiać spotkania przez fb.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 27, 2018 at 19:54

    Nie wiadomo, czy ta koleżanka poda Ci jej numer. Można spróbować, aczkolwiek z reguły powie, że musi spytać tej docelowej dziewczyny, co może prowadzić do nieporozumień, bo ta koleżanka może Cię jakoś nieudolnie opisać i ta dziewczyna nie będzie wiedzieć, o kogo chodzi. Lepiej nie oddawać relacji w ręce osoby trzeciej, bo może wymknąć się spod kontroli. Może ta koleżanka nagada jej głupot, a może ta dziewczyna będzie się wstydzić oceny przed koleżanką i nie poda jej swojego numeru, żeby go przekazała dalej nieznajomemu kolesiowi. A może pozwoli podać numer, a ta koleżanka Ci go nie przekaże albo ściemni, że ona nie chciała Ci go podać, a Ty się nigdy nie dowiesz o tym. Na jakiej podstawie masz przypuszczać, czy ta koleżanka pomoże czy zaszkodzi. Ja tam wolę liczyć na siebie, napisać na fb i jak nic z tego nie wyjdzie, to biorę to na siebie a nie na jakieś osoby postronne.

    Reply

    Dawid October 27, 2018 at 21:31

    Ona mi to proponowała pierwsza, wiec na pewno by mi go podała.
    Tylko nie wziąłem go od niej bo wydało mi się to dziwne. A co jeżeli ta dziewczyna jest w jednej klasie i są koleżankami z dziewczyna która tez chce się spotykać, do niej mam numer. Powinienem się zdecydować na początku z którą będę się spotykać czy to nie przeszkadza i mogę spotykać się z obiema.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 27, 2018 at 21:49

    To warto skorzystać i wziąć numer. Może odbierze nieznany numer i sobie z nią pogadasz. Można z obiema randkować, jak tutaj. Jak nie są przewrażliwione i obrażalskie, to spoko. Być może nawet się nie skapną, że się spotykają z tym samym chłopakiem, a gdyby to kiedyś wyszło, to pytasz, czy jesteś czyimś chłopakiem, bo nic Ci o tym nie wiadomo.

    Reply

    Dawid October 27, 2018 at 22:33

    Świetna odpowiedź z tym chłopakiem. Dzięki Paweł za odpowiedź, jest też taka opcja żebym się przeszedł do szkoły poszukał ją i pogadał chwilę i wziął numer na żywo tak też bym normalnie zrobił z tym że teraz będzie ta dłuższa przerwa świąteczna i akurat wtedy mógłbym zadzwonić w poniedziałek czy wtorek i mineło by około tygodnia, a tak to mogłbym jej poszukać dopiero za tydzień zadzwonić za nastepnych 4-5dni, więc chyba lepiej będzie wziąć ten nr a jak nie odbierze to przejdę się i na żywo go wezmę jak silny psychicznie mężczyzna a nie chłopaczek.

    Reply

    JackSparrow October 28, 2018 at 14:31

    Pawle, jeśli dziewczyna zaprosiła mnie do siebie po spotkaniu na herbatę (było to drugie zaproszenie, po pierwszym odmówiłem) to teraz ją zaprosić do siebie? Domyślam się, że nie musi to być tak sztucznie, że od razu kolejne u mnie, ale ogólnie któreś z najbliższych spotkań możemy zakończyć herbatką u mnie, czy też ona powinna mnie do siebie kilka razy zaprosić i dopiero wtedy ja ją do siebie?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 28, 2018 at 22:00

    Zależy, ile macie spotkań, czy jesteście parą. Najlepiej, jakby sama zapytała, kiedy ją zabierzesz do siebie.

    Reply

    JackSparrow October 29, 2018 at 11:58

    Spotkań 17 albo 18. Oficjalnego kontekstu pary nie było, ale krążyła na ten temat ostatnio sporo. OK, to poczekam jak zapyta. Mam jeszcze sporo pomysłów na randki poza domem, więc nic pilnego. Myślałem, że wg Ciebie powinno się od razu odwzajemnić ten gest.

    Reply

    Nika October 29, 2018 at 19:18

    Może i mi kobiecie wyjaśnisz o co chodzi, spotykaliśmy się przez kilka miesięcy, było naprawdę fajnie, zabawnie, wycieczki, wspólne pasje, dużo tematów do rozmów, dyskusji bo nie we wszystkim się zgadzaliśmy, unikaliśmy lukru, wyznań , coś tylko o pokrewnych duszach, byłam otwarta, szczera i zaangażowana on też. Nie przytłaczałam sobą, gdy się nie widywaliśmy czasem pisaliśmy do siebie mejle (zawsze prosił żebym pisała bo rzekomo mam fajny styl i uwielbiał mnie czytać przed snem), nie lubiliśmy gadać przez telefon czy bez sensu smsić, chyba że w sprawach organizacyjnych. Potem miał coraz mniej czasu, spadło jego zaangażowanie … na początku (jako że człowiek stara się być wyrozumiały) próbowałam wyjaśniać, miał zawsze wymówki, ale deklarował chęć bycia ze mną i poprawy sytuacji. Od pewnego czasu już tylko obserwowałam aby się upewnić co do sytuacji i reagowałam na zasadzie odbitego lustra, kontakt był coraz słabszy … przestałam się angażować. Sam w końcu zainicjował rozmowę na temat naszego związku. Coś tam mamrotał pod nosem, że dalej chciałby kontynuować ale jest bardzo zajęty itp. nie wiem o co mu chodziło więc w końcu powiedziałam że chcę to zakończyć, bo mentalnie od dawna go nie ma w tym związku. Powiedział ok, trudno, więc się pożegnałam (z wrażeniem, że załatwiłam sprawę za niego). I teoretycznie nic w tym nadzwyczajnego tylko … pracujemy w tym samym budynku, on podchodzi czasem do mnie i kumplementuje. Zdarza się, że zwraca się pieszczotliwie jak dawniej. Czasem zwierza się z jakichś problemów osobistych (siestrzenica chora na nerki, operacja psa). Czasem coś napisze niby od niechcenia. Rozmawia ze mną jak z dobrą kumpelą, zadowolony i wyluzowany, jakby nigdy nic się nie wydarzyło, jakby ten czas bliskości i intymności nie istniał . Któregoś dnia podłożył mi ulubione czekoladki w szufladzie z jakimś żartobliwym tekstem na dołączonej karteczce. Aby zachować godność staram się być uprzejma, opanowana i udaję że wszystko u mnie w porządku, nawet odpisuję jakimś żartem ale zdawkowo, żeby nie myślał iż jestem obrażona i cierpię (chociaż teraz wydaje mi się że to błąd). Prawda jest taka, że chciałabym aby zapadł się pod ziemię i całkowicie zniknął z moich oczu i mojej głowy. Nie wiem co sądzić o jego zachowaniu i motywach. Zamiast w spokoju lizać rany i je leczyć on ciagle mi je otwiera. Nie powiem przecież żeby się odwalił i dał mi spokój bo chyba w ten sposób znowu obnażę swoją słabość i dam mu satysfakcję. Nie wiem jak się zachowywać, jest mi ciężko a widzimy się prawie codziennie. Jak zapomnieć i uwolnić się od jego wpływu w tych trudnych okolicznościach nie zdradzając się jak bardzo mnie zranił. Jesteś facetem więc może mi jakoś wytłumaczysz tę chorą sytuacje. I ile czasu to potrwa bo już sił mi brakuje …

    Reply

    Paweł Grzywocz October 29, 2018 at 19:45

    Hej Nika, jest to zachowanie wampirki uwagi, jak tutaj, tylko że w męskim wydaniu. Niestabilne zainteresowanie to udawane zainteresowanie, które z czasem przekształca się w co raz bardziej bierne tkwienie z kimś z nudów, wygody, braku lepszych opcji. Robią tak kobiety, jak i mężczyźni. Aby tego uniknąć trzeba od początku obserwować spójność zainteresowania, 12 kroków do związku, powolne budowanie relacji, nie oddawanie się sobie od razu, zaczekanie z fizycznością przez dłuższy czas, aby zniechęcić osoby, które chcą sobie pozabijać nudę, pobawić się czyimiś uczuciami, dowartościować kimś, zabawić, bo jeśli tego nie zauważysz, to taka osoba zaczerpnie sobie dawki uwagi, dowartościowania, doświadczenia, seksu, a jak już zaspokoi swoje potrzeby, to potem wyjdzie prawda na jaw, że chodziło tylko o bycie z kimś z nudów, żeby nie być samemu.

    Znosisz to naprawdę z klasą. Nie dajesz po sobie nic poznać. Mogłabyś jedynie ograniczyć z nim kontakt do grzecznościowego, pracowniczego minimum, czyli werbalnie bądź dla niego kulturalna w rozmowie, ale gdy tylko możliwe to ograniczaj z nim kontakt do samego “cześć” i idź dalej, nie dawaj mu szansy na rozmowę, a jego wiadomości lub drobne gesty totalnie zignoruj i nie reaguj, nawet nie dziękuj, bo ten facet to taki wampir uwagi i idiota pozbawiony empatii. W ten sposób zachowasz twarz i klasę, bo przecież mówisz “cześć”, a gdyby jakoś próbował Cię zagadnąć, to grzecznie z nim rozmawiasz milutko, ale po 3 minutkach musisz iść, a jego jakiekolwiek romantyczne gesty zlewaj totalnie, bo gościu się Tobą zabawił, żeby coś się działo w jego marnym życiu, a teraz zachowuje się, jakby nigdy nic się nie stało i dalej robi sobie z Twoich uczuć plac zabaw. Totalny kretyn, który nie potrafi poznać kobiety, na której mu naprawdę zależy, więc bawi się dziewczyną, z którą nie potrafił się zaangażować, bo mu do końca nie odpowiadała. Gnojek.

    A Ty uważaj na takich, bo to że ktoś się z Tobą spotyka albo chce się całować wcale nie musi oznaczać, że mu na Tobie zależy, tylko może chcieć zabić pustkę w życiu i się zabawić. Rozwiązaniem jest długie czekanie z fizycznością, a wcześniej powolne budowanie relacji, obserwowanie spójności charakteru, zachowań, przestrzeń, sprawdzanie, jakie ta osoba ma naprawdę intencje. Nawet, jeśli by nikt nie zdał takiej próby i testowania, to lepiej być samemu niż cierpieć z niewłaściwą osobą.

    Świat jest pełen zakamuflowanych psychopatów zarówno kobiet, jak i mężczyzn i nie jest to żadne sianie paniki czy nieufności, tylko zdrowy rozsądek, ostrożność, ograniczone zaufanie do kompletnie obcej osoby, której się nie zna i nie wiadomo, jakie ma zamiary. Statystyki rozwodów, rozstań i nieszczęśliwych związków mówią same za siebie. Randki i związki to dżungla. Jak się ktoś nie zna, to idzie na wojnę z patykiem i zostanie rozjechany na miazgę.

    Reply

    Nika October 29, 2018 at 21:06

    Dziękuję za wsparcie, generalnie tak też w głowie kombinowałam, ale człowiek do końca sobie nie ufa, więc fajnie jak kogoś inny zwłaszcza płci przeciwnej, trochę obyty w temacie to potwierdzi. To dobrze stawia do pionu. Generalnie nigdy nie uprawiałam gierek i stawiałam na szczerość jako fundament związku, ale też zawsze byłam bardzo ostrożna w relacjach, gdy wyczuwałam fałsz odpuszczałam. Tutaj wcale nie poszło szybko. Na jednej z imprez firmowych jakoś tak się zgadaliśmy, że mamy dużo wspólnych (i rzadkich) zainteresowań. Teraz już nie wiem czy to była jakaś gra, początkowo spędzaliśmy czas jak przyjaciele, wycieczki rowerowe, maratony filmowe, dużo w plenerze, przyroda, którą uwielbiamy, ale także rozmowy o sztuce (mało facetów się na tym zna) Właśnie to podobne spojrzenie na wiele spraw, podobna wrażliwość jak myślałam wtedy nas zbliżyły. Był troskliwy, zaangażowany, zaczął wzbudzać we mnie poczucie bezpieczeństwa. Na początku niczego na wszelki wypadek sobie nie wyobrażałam, co będzie to będzie, zwłaszcza źe on zachowywał się trochę jak starszy brat. Dopiero po jakimś czasie to się zaczęło zmieniać … Zwykle faceci uderzają do mnie dość bezpośrednio co mnie odrzuca, jestem bardzo wrażliwa i nie interesują mnie jakieś przelotne związki. A on mnie podszedł całkiem inaczej i był cierpliwy. Chyba dlatego tak bardzo boli, bo trudno mi uwierzyć że można tak udawać i nagle aż tak radykalnie się zmienić. Wiem już, że to będzie miało negatywny wpływ na postrzeganie innych być może wartościowych mężczyzn. Ale do tego jeszcze daleko, na razie muszę się uporać z aktualną sytuacją. Problem w tym, że on przychodzi do mnie do pokoju, bo ?siedzę? razem z jego dobrym kolegą, tamten ma sporo zajęć i spotkań na zewnątrz więc często go nie ma, więc nie mogę go po prostu minąć, siada bo się umówili i czeka albo go szuka i na chwilę zostaje, dodatkowo prowadzimy wspólne projekty (w tej dobrej fazie mieliśmy też fajne pomysły zawodowe) i to ja czasem muszę do niego iść aby coś wyjaśnić czy ustalić (ku jego wyraźnej radości). I te głupie teksty ? no co tam u Ciebie słychać koteczku?, ?oj jakoś smutne masz oczy? albo ?martwię się o Ciebie? , na zmianę z komplementami, to brzmi jeszcze tak protekcjonalnie … a ja nie wiem co ze sobą zrobić, czuję się taka malutka ale się staram . Mówię zwykle wszystko OK i nie musisz się martwić. A on ?nie zamykaj się, zawsze będę twoim przyjacielem, ale jak nie chcesz to nie mów – współczująco. Nie mogę uwierzyć źe tak dałam się nabrać, że zaufałam. Najlepsze, że czasem mi do głowy przychodzi, iż może się mylę, może jestem uprzedzona a on ma dobre intencje (bo niestety pamiętam jaki kiedyś był dobry i szczery) … moim kocioł w głowie i huśtawkę, którą on nieustannie buja. Tylko całkowite uwolnienie emocjonalne może mi pomóc, jednak chwilowo nie wiem jak to zrobić, każdy dzień to walka. Mam nadzieję że jakimś cudem samo się wypali, że czas zrobi swoje. Ale masz rację tylko służbowo, wszystko inne ignorować … ale nie jest łatwo. Jak myślisz czy takie typy odpuszczają ? Mam wrażenie, że robi sobie zabawę moim kosztem, nigdy tego nie zrozumiem. Jeszcze raz dziękuję. Kubły z zimną wodą są mi teraz bardzo potrzebne i wgląd w jego prawdziwe intencje żebym nie miękła w chwilach słabości … ?gdy tak czule na mnie patrzy? albo ?pisze bo może tęskni? … ech głupia jestem to mam …

    Reply

    Paweł Grzywocz October 29, 2018 at 22:25

    Nigdy takie typy, wampiry nie odpuszczają. Będą ssać od Ciebie energię, uwagę, emocje do ostatniej kropli krwi. Taka jest cena spotykania się z kimś z tego samego działu z pracy, że jak to się skończy, a jeśli się nie pobierzecie, to się skończy, czyli praktycznie każdy związek się skończy dopóki nie poznasz kogoś, z kim spędzisz resztę życia, a więc pakowanie się w związek z kimś z bezpośredniego działu z pracy, z biura wiąże się z tym, że potem będzie się tę osobą oglądać codziennie i męczyć, jeśli to my jesteśmy stroną rzuconą lub nieuczciwie potraktowaną. Z pracy to można się spotykać z kimś z innego oddziału albo innego piętra, a najlepiej z innego budynku a nie tego samego biura, więc teraz pozostaje Ci się męczyć kolejne miesiące, lata, jeśli zależy Ci na tej pracy dopóki te uczucia nie zobojętnieją, chociaż raczej nie zobojętnieją, jeśli on Ci się podobał albo zmienić pracę.

    A odnośnie waszej historii, to kluczowe słowo to “jak przyjaciele”. Nie ma czegoś takiego, jak przyjaźń damsko-męska. Zawsze będzie jedną ze stron ciągnąć do drugiej, a ta druga będzie ten fakt wykorzystywać i się dowartościowywać w ten sposób, a czasami obydwie strony trzymają przyjaciela, przyjaciółkę w tzw. rezerwie, że jakby sobie nikogo nie znaleźli, to zawsze mają taką osobę zapasową.

    Na takiej zasadzie wynikają związki z przyjaźni, że ludzie nie potrafili sobie nikogo znaleźć, więc z czasem, skoro mieli taki świetny kontakt z przyjacielem, przyjaciółką, to może warto spróbować czegoś więcej, tak z braku laku, na próbę, może coś z tego będzie. To mega fałszywe i związki powstałe z przyjaźni najczęściej są na zasadzie zimnej kalkulacji i można tak tkwić nawet całe życie, co nie zmienia faktu, że jedna ze stron lub obydwie będą w takiej relacji z wyrachowania, biernie, na zimno, byle nie zostać samemu, więc jakość tego jest niska.

    Nie oznacza to, że należy od razu być w wielce związku po 3 spotkaniach lub szybko konsumować relację, żeby na siłę uniknąć jakiejkolwiek możliwości przyjaźni. Chodzi o to, że relacja randkowa ma od początku być randkowa, czyli spotkania w celu oceny, czy chcemy być w związku, poznawanie się, flirtowanie, dobra zabawa, brak oczekiwań, spotkania na luzie, ale w konwencji randkowej, czyli spotkania zaplanowane z wyprzedzeniem, żeby specjalnie się spotkać z tą osobą sam na sam w umówionym terminie na ograniczony czas, np. 2 do 3 h oraz po paru spotkaniach 2 sekundowy pocałunek w usta na pożegnanie inicjowany przez mężczyznę, który sygnalizuje, że nie jest to relacja przyjacielska do zabijania czasu, tylko relacja z potencjałem na coś więcej. Taki pocałunek to nie jest nic zboczonego, że się dobiera ani nie oznacza związku. To po prostu kontekst potencjalnej pary i randkowy gest. Oczywiście ponad 90% facetów nie ma o tym pojęcia, ale od tego jest ta strona, aby to zmienić.

    W każdym razie relacją randkową nie jest jakieś zabijanie ze sobą czasu przy okazji, w pracy, po pracy czy na jakichś przyjacielskich, hobbistycznych spotkaniach pod pretekstem, czyli pod przykrywką nauki angielskiego, biegania, słuchania jazzu, jazdy na rowerze i innych pierdół. Nie, randka to jest spotkanie 2 ludzi bez żadnych pretekstów, podchodów, tłumaczenia się i udawania, że macie jakieś wspólne pasje.

    Relacja randkowa i randki to spotkania tylko i wyłącznie po to, żeby ze sobą pogadać, popatrzeć sobie w oczy, pośmiać się i dobrze się bawić nawet w 4 białych ścianach, która po kilku spotkaniach kończona jest pocałunkiem w usta z inicjatywy mężczyzny – lidera znajomości.

    Natomiast takie spotkania przy okazji, hobbistyczne, pod pretekstem czegoś tam to relacja przyjacielska, w której ludzie po pewnym czasie stwierdzają, że co im szkodzi, może warto spróbować, nie podoba mi się do końca ta dziewczyna, ten chłopak, ale jest takim dobrym przyjacielem, więc może coś zaiskrzy. Nie, nie zaiskrzy. Albo mężczyzna prowadzi relację od początku w kierunku randek i związek albo jest ciotą, pozorantem, krypto przyjacielem, który zrobi ruch, jak już dziewczyna chyba sama mu się rzuci na szyję, więc on może z litości, może z nudów, może z ciekawości zobaczy, co da się z tego zrobić. W drugą stronę tak samo dziewczyna z litości, z nudów, z uporczywości czekającego na jej decyzję przyjaciela w końcu decyduje się dać mu szansę. Ale chemii i szczerego zainteresowania nigdy z tego nie będzie.

    Przyjaźń to bilet w jedną stronę. Albo mężczyzna i kobieta od początku się sobie podobają i mężczyzna prowadzi relację z kobietą w kierunku randkowym albo od początku psuje to, łajzuje, staje się przyjacielem i z tego potem wynikają najwyżej relacji z braku laku, od czego zdarzają się wyjątki 1 na 1000 przypadków, a z reguły wynika z tego słaba relacja, z niskim zaangażowaniem jednej ze stron, nieszczera relacja, raniąca w szczególności dla tej drugiej osoby, której zależało.

    Reply

    Nika October 30, 2018 at 01:20

    Na pewno masz rację, w tym co piszesz. Obecnie chyba najbardziej czuję ból związany z tym jak zostałam potraktowana, wykorzystana, oszukana. Co do niego z jednej strony tęsknię (pewnie za tamtym dobrym) a z drugiej czuję obrzydzenie, nie wyobrażam sobie że mógłby mnie dotknąć. Pewnie to typowe. Nigdy nie interesowałam się tematami związanymi z podrywam itp. ale po tej relacji zaczęłam trochę czytać, bo czułam się jakbym uczestniczyła w jakiejś grze. Zastanawiam się czy to od początku nie był jego wykalkulowany sposób na podryw. Od dawna go znałam pobieżnie, wiedziałam że mu się podobam, kiedyś mój znajomy (w wieku ojca) powiedział, Ty na niego uważaj , ja widzę jak on na Ciebie patrzy, kiedyś będziesz musiała się z tym zmierzyć. Takie rzeczy się też się czuje i dostrzega. Jednak nie znałam jego sytuacji osobistej i nie traktowałam tego poważnie. W otoczeniu uchodzę za atrakcyjną babkę, podobam się jego kolegom (żonaci), często przy nim inni mówili mi, że jestem piękna. Wydaje mi się teraz, że on po prostu obmyślił (wyczytał) nietypowy sposób na podryw, bo może uważał że typowy nie zadziała. Także dlatego, że nie umawiałam się nigdy z nikim z pracy bo nie chciałam mieć problemów o których piszesz. Generalnie trudno mi było go rozgryźć na początku, nie wiedziałam o co mu chodzi, chociaż z całą pewnością co potem już wyszło bardzo mu się podobałam. Ja przekonuję się do ludzi po bliższym poznaniu, więc dopiero z czasem zyskiwał w moich oczach. Naprawdę się starał, małymi kroczkami. Na początku z jego strony było o wiele wyższe zaangażowanie, moje stopniowo wzrastało, Pozwalałam się prowadzić, poznawałam go i w końcu zaufałam. A po ok. 7 miesiącach, no cóż znudziłam mu się, jak to w życiu. Nie potrafił jednak zachować się po męsku i wziąć sprawę na klatę, porozmawiać szczerze, zamiast tego mnie zwodził, udawał, oszukiwał …Gdyby zachował się z klasą a potem uszanował mój ból, starał się być delikatny kulturalny, wydaje mi się, że nawet w pracy jakoś mogłoby się ułożyć … zresztą brałam taki scenariusz pod uwagę i od początku umawialiśmy się na szczerość , że nic na siłę, i jasno sobie powiemy …Jak obecnie wiem ta szczerość była tylko jednostronna. Jednak w najgorszych koszmarach nie wyobrażałam sobie, że będzie śmiał mi się w twarz jak gdyby nigdy nic i bawił się moimi emocjami. Wiem, za głupotę się płaci. Po przeczytaniu różnych tekstów typu ?co zrobić żeby chciała do mnie wrócić? zaczynam podejrzewać że to kolejna gra … żebym prosiła aby on do mnie wrócił, bo teoretycznie to ja go śmiałam opuścić zamiast błagać o kolejne ochłapy. Może się mylę, a on po prostu taki jest. Nie zmienia to faktu że muszę to jakoś przetrwać i się emocjonalnie uwolnić. Jest ciężko ale nie mam wyjścia, trafiłam tu przypadkiem szukając sposobu jak to zrobić jak najszybciej, przestać cierpieć . I zaczęłam czytać o gierkach niektórych panów. Ja jestem przykładem do czego to może doprowadzić … chyba że mój były ma wrodzony talent. No i chciałam się dowiedzieć jak powinnam się zachowywać przy nim, aby nie dawać mu satysfakcji z powodu mojego cierpienia. Naprawdę się staram, ale pewnie czasem to wyłazi gdzieś w oczach, nerwowych gestach … a on celowo inicjuje kontakt żeby jak piszesz się tym karmić. Ale przynajmniej obdzierasz mnie ze złudzeń, bo jednak jak ta idiotka wypatruję nadal gestów że jednak mu zależy, że trochę żałuje, że coś dla niego znaczyłam, tak byłoby łatwiej bo czułabym się mniej wykorzystana i głupia …

    Reply

    Paweł Grzywocz October 30, 2018 at 10:56

    W dziale kontakt jest dział “wartości seksualne”, które pozwalają uniknąć zranień i nieporozumień. Co z tego, że mogłaś mu się faktycznie podobać, jeśli to taki nowoczesny goguś, cwaniaczek, któremu się może podobać mnóstwo dziewczyn i trochę pobędzie z jedną, potem przez jakiś czas z drugą, bo przecież trzeba się wyszaleć.

    Reply

    słaby_nick October 30, 2018 at 11:23

    Hej Nika,

    Z Twoich komentarzy wynika, że emocjonalnie jesteś z Nim ciągle związana. I tak raczej będzie dopóki będziecie mieli ze sobą kontakt… Kiedyś sam wpadłem w taki mechanizm. Myślałem, że da się być dobrym przyjacielem kobiety zakochanej we mnie po uszy. Ale to nie działa. Nieświadomie robiłem Jej krzywdę, bo Ona cały czas miała jeszcze odrobinę nadziei… To jak lizanie loda przez szybę. Myślę, że gdybym od razu stanowczo od Niej się odciął, to zaoszczędziłbym nam obu wiele cierpienia… To poziom emocji, a nie logiki. Jeśli miałaś kiedyś coś takiego, że uważałaś gościa za aroganckiego dupka, ale i tak uginały Ci się przy Nim nogi, to wiesz o co chodzi… Logicznie palant i zero potencjału na związek do grobowej deski… Wiesz, że Cię zrani, ale (nie wiedzieć czemu) coś Cię w Nim pociąga…

    Co do “udawania, że mnie to nie rusza” albo udawania bycia kimś kim się nie jest… Z mojego doświadczenia wynika, że bycie pozorantem to robienie sobie krzywdy. W końcu i tak trzeba zrzucić maskę i zmierzyć się z prawdą i rzeczywistością… Udawanie przed Nim i innymi, a przede wszystkim przed samą sobą, że jest wszystko ok wcale nie rozwiąże problemu. Mogę się oczywiście mylić, ale dla mnie wygląda to tak, że Ty sama wiesz jak rozwiązać problem tylko z pewnych powodów nie chcesz tego zrobić…

    Pozdrawiam

    Reply

    Nika October 30, 2018 at 15:16

    słaby_nick,
    tak jestem emocjonalnie związana bo sprawa jest dosyć świeża, gdyby nie ten fakt nie byłoby problemu, dlatego tak trudno mi poradzić sobie z sytuacją. W udawaniu i graniu nigdy nie byłam mocna ale tutaj sytuacja mnie zmusza. Z poprzednim chłopakiem rozstałam się naturalnie, chciał się ożenić ale jednocześnie na stałe zamieszkać w Holandii, gdzie jest część jego rodziny, pracował w wakacje i ogólnie był ustawiony. Byłam tam nawet, jednak wiedziałam że gdy się na to zdecyduję będę nieszczęśliwa. Rozumieliśmy, że ktokolwiek ustąpi, z czasem to się na nas odbije. Cierpieliśmy obydwoje, nikt nie musiał udawać, z czasem naturalnie emocje opadły, ale nikt nie czuł się zraniony, wykorzystany czy oszukany. Zachowaliśmy szacunek do siebie i dobre wspomnienia. Teraz jest całkiem inaczej, po prostu instynkt mi podpowiada, że muszę zachować godność i nie pozwolić się upokarzać. Wcale nie wiem jak rozwiązać problem, jak piszesz, stąd moje desperackie próby szukania w internecie czarodziejskiego sposobu na wyłączenie emocji (takiego pstryczka), który nie istnieje. Nie wracam wspomnieniami, szukam zajęć, uprawiam sport, spotykam się ze znajomymi ale to nie pomaga, gdy jestem na tzw. froncie. Przed sobą nie udaję że jest ok, nawet teraz gdy to piszę widzicie że się nie okłamuję. Staram się przeczekać … myślałam że łatwiej pójdzie i pewnie tak by było bez jego niezrozumiałych zachowań, które mnie wybijają z rytmu. Np. kilka dni czuję się lepiej a tu surprise – prezent i miłe słówka. Nie wiem czy faktycznie wyglądam na smutną (chociaż się staram) czy specjalnie to mówi aby osiągnąć jakiś efekt i faktycznie po tym mi gorzej – bo znowu mu się udaje mieszać w moich emocjach, a ja czuje się bezradna… Po prostu nie wymyśliłam innego sposobu, a jak piszesz zrzucenie maski i pokazanie jak naprawdę się czuję i wyglądam moim zdaniem dostarczyłoby mu tylko satysfakcji a mi upokorzenia. Kiedyś mówiłam co myślę co czuję, chciałam go zrozumieć – ale widać jak się skończyło. Mówił jedno, robił drugie, więc od pewnego czasu uznałam że rozmowy straciły sens. Dzięki za wsparcie.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 30, 2018 at 16:25

    Jak zapomnieć w artykule tutaj, jednak podstawą tego wszystkiego jest brak kontaktu z tą osobą, więc w Twoim przypadku musiałabyś zmienić pracę lub chociaż biuro, dział, stanowisko, piętro, żeby go nie oglądać, chociaż to może nie pomóc, bo on zawsze może do Ciebie przyjść i znowu rozdrapywać ranę od nowa. Najlepsza metoda to zero kontaktu.

    Dlaczego byłabyś nieszczęśliwa w Holandii z byłym? Gdy kobieta jest szczerze i bardzo zainteresowana mężczyzną, to wszędzie z nim pojedzie, choćby na drugi koniec świata. Minusem tej sytuacji nie do zaakceptowania byłoby mieszkanie z jego rodzicami, co jest niedopuszczalne. Musi być odseparowanie od rodziców, żeby związek był udany.

    Może powiesz, że tęsknota za Twoją rodziną na przykład, co jest dość słabym argumentem, bo resztę życia spędza się z mężem/żoną a nie rodzicami lub teściami, więc gdyby jemu zależało, to moglibyście np. zamieszkać w jakiejś bezpiecznej odległości od jego rodziców a nie z nim i jego rodzicami, bo to najgorsza opcja związanie się z syneczkiem mamusi, która będzie ciągle na waszym karku sapać, znać każdy wasz ruch.

    Podsumowując, warto dodać, że związki na odległość należy obmyślić przed ich rozpoczęciem a nie się potem po 2 latach kłócić, że ani jedna ani druga strona nie chce się przeprowadzić i 2 lata w plecy.

    Reply

    słaby_nick October 30, 2018 at 21:15

    Hej Nika,

    Rozwiązaniem jest zero kontaktu. Dopóki tego nie zrobisz dajesz dostęp do swojej sfery emocjonalnej. Tutaj logika nie działa. A połączenie emocjonalne budują nie tylko emocje pozytywne. Przynajmniej tak wynika z mojego doświadczenia… Zresztą “myślałam że łatwiej pójdzie i pewnie tak by było bez jego niezrozumiałych zachowań, które mnie wybijają z rytmu” to jest właśnie oddziaływanie na Twoją sferę emocjonalną.

    “zrzucenie maski i pokazanie jak naprawdę się czuję i wyglądam moim zdaniem dostarczyłoby mu tylko satysfakcji a mi upokorzenia” – tu pewne nieporozumienie. Chodzi o stworzenie takich warunków, żeby w tej masce nie musieć chodzić. Ile chcesz się jeszcze chować za tą maską? Jaki będzie finał tej historii jeśli będziesz nadal utrzymywała z Nim kontakt? Ile czasu jesteś w stanie poświęcić na udawanie, że to Cię nie rusza, dostawanie prezentów i granie na Twoich emocjach? Takie chore relacje potem mogą Cię blokować przed związkiem w przyszłości…

    Reply

    Nika October 31, 2018 at 00:46

    Sprawa Holandii jest dawno zamknięta więc nie chcę mnożyć wątków, nadmienię tylko że mój były nie myślał o wyjeździe tam na stałe gdy się zaczęliśmy spotykać. Najpierw wyjazdy do pracy na wakacje, potem zobaczył perspektywy i trudno mu się dziwić, każdy ma prawo wybóru życia. Ja po prostu nie wyobrażałam sobie życia w obcym kraju, lubię wyjeżdżać ale nie mogłabym tam żyć, to kwestia mentalności. Rozważałam jeszcze inne sprawy. Minęło. Co do obecnej sytuacji, jak się człowiek przebiegnie 10 km, to trochę mocy nabiera. Nie dam się wykurzyć z pracy, zbyt długo pracowałam na swoją pozycję, jestem z niej zadowolona. To byłaby dla mnie dodatkowa krzywda. Postanowiłam że będę wygaszać wspólne sprawy, gdy pojawi się okazja zmienię pokój, będzie musiał mieć wyraźny powód aby przyjść. Na szczęście nie siedzę sama w weekendy, w moim życiu dzieje się sporo, zawsze tak było a teraz mam dodatkową motywację. Mam już w planach koncerty, wyjazdy, plany na Andrzejki, Sylwestra itd. W naszym związku to ja wnosiłam więcej energii i życia. Zawsze miałam ciekawe pomysły, na kilka tygodni do przodu, jemu to nawet imponowało, ja się nie starałam po prostu taka jestem. Teraz nie zwalniam, chociaż mniej to wszystko cieszy, ale wierzę że jestem silna, w końcu się podniosę i przestanie mnie to ruszać. A on zostanie sam ze swoimi problemami. Nie chcę chodzić w tej masce, chcę ją zdjąć jak najszybciej i pokazać całkowicie szczery obojętny wyraz twarzy. Pielęgnowanie wspomnień o wadach i przykrych sytuacjach, jak tu przeczytałam powinno trochę pomóc, no i czas, unikanie, nie reagowanie, nie dziękowanie za prezenty p, nie odpisywanie na zaczepki

    Reply

    Damian October 30, 2018 at 10:20

    Kurcze, jak to czytam, to widzę, że kobiety mają jakąś zdolność do dobrego zachowania się. Pewnie nie wszystkie, ale Nika zachowuje się idealnie wobec tego idioty.

    Paweł, mam teraz do Ciebie takie pytanie. Jak sobie poradzić z łatką psychopaty u dziewczyny, która mi się podobała? Sam jestem sobie winny, bo wypisywałem do niej na fejsie (nic seksualnego, propozycje spotkań w miejscu publicznym, żeby napić się czegoś). Ale w rzeczywistości taki nie jestem. I to dość dziwne, bo widzieliśmy się raz w tygodniu na uczelni. I na przedostatnim wykładzie wszystko było okej, nie unikała mnie ani nic, normalna sprawa, nawet chciała, żebym podszedł, ale dałem już sobie wcześniej spokój (okazało się, że ma chłopaka). I tydzień później spojrzałem się tylko na nią, a ona po prostu przestraszyła się, potem jak gadałem z kolegami, to szybciutko mnie minęła, żebym tylko jej nie zaczepił (?). I od tamtej pory sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Mieliśmy jeszcze takie zakończenie roku, gdzie widzieliśmy się po raz ostatni. Dziewczyna bała się stać w pobliżu mnie, uciekała ode mnie, odwracała wzrok jak patrzyłem w jej kierunku. Nawet coś powiedziała na mój temat koleżance, a ona mi takie wrogie spojrzenie wysłała. Wiem, że to w 90% moja wina, ale nie radzę sobie z łatką psychopaty/stalkera. Już nie mam żadnej styczności z tamtą dziewczyną, a dalej to we mnie siedzi, jak sobie poradzić z tą sytuacją?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 30, 2018 at 10:53

    Ignorować ją i omijać z daleka. Ta dziewczyna jest psychopatą, że najpierw posądza Cię o jakieś napastowanie, potem się patrzy, jakby chciała, żebyś dalej za nią latał, a potem się obraża, gdy tego nie robisz i ucieka przed Tobą w popłochu. Sama zachowuje się dziecinnie i dziwnie, więc w ogóle bym się nią nie przejmował.

    Reply

    Felix October 30, 2018 at 08:21

    A jednak! Kobieta , z którą byłem teraz na 3 randce powiedziała mi, że nasza pierwsza randka wyglądała jak rozmowa kwalifikacyjna i zadawałem jej durne pytania, typu “kim chciałaś być jak byłaś mała dziewczynką?” Co według mnie jest abserdem, bo to ona była drętwa i odpowiadała zdawkowo, w ogóle nerwowa i wulgarna. Olałem ją teraz, bo ewidentnie po mnie pojechała, nie mówił tego w żartobliwy sposób. Jak to możliwe że inne kobiety świetnie się przy mnie bawią, a tu takie coś? Moja wina czy to ona mi coś wkręca?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 30, 2018 at 10:42

    Ona nie była Tobą zainteresowana oraz nie miała dystansu do siebie, poczucia humoru, była zbyt sztywna, przewrażliwiona, poważna, więc zamiast na luzie odpowiedzieć i się pośmiać przy Twoich pytaniach, to ona zwaliła winę na Ciebie, że to dlatego nie chciała się spotkać ponownie, a prawda jest taka, że ona jest zbyt poważna i niezainteresowana. Przecież nie zadawałeś jej tych pytań sztywno, jak na rozmowie kwalifikacyjnej mam rozumieć, tylko w ten sposób podtrzymywałeś konwersację, próbowałeś ją poznać, rozbawić, rozluźnić atmosferę a nie postawić ją w krępującej sytuacji. Jedynie to bym zweryfikował w sobie, czy zadaję takie pytanie na luzie, z humorem bez oczekiwań, czy zadaję to samo pytanie w sposób arogancki, podejrzliwy, jaki to ja kozak, stawiam kobietę na podium i każę się jej wygłupiać i odpowiadać na podchwytliwe pytania. Może ona poczuła od Ciebie jakąś aurę wyższości, bo można to samo pytanie zadać w różny sposób, z różnymi intencjami. Ja polecam to robić na luzie, żeby rozluźnić atmosferę, a także samemu opowiedzieć o swoich marzeniach z dzieciństwa, a Ty może mówisz to samo z pozycji “jestem super hiper, a Ty tańcz przede mną damulko i sprzedaj mi się”, co jest zrobione w sposób zbyt oczywisty, że kobieta widzi w tym słabą gierkę, czyli takie udawanie bycia wyzwaniem. Bo owszem, należy kwalifikować kobietę, ale robić to trzeba subtelnie, przyprawiając humorem, żeby ona nie wiedziała, czy specjalnie zadaję jej to konkretne pytanie i je sobie wcześniej przygotowałem w domu, jak łajza, która nie potrafi spontanicznie rozmawiać i ma przygotowaną kartkę z pytaniami kwalifikacyjnymi, czy wyszło to tak spontanicznie, samo z siebie, z ludzkiej ciekawości, chęci poznania jej, atmosfery zabawy, humoru, że jakoś przypadkiem to wyszło. Należy kwalifikować kobiety w NIEoczywisty sposób, żeby nie myślały, że zgrywasz jakiegoś kozaka.

    Reply

    Felix October 30, 2018 at 12:15

    Coś Ty Paweł. W ogóle napisałeś to tak jakbyś miał mnie za idiotę. Wypisałeś tutaj wszystkie sytuacje, które popełnia totalny amator nieznający Twoich kursów, a w dodatku słabo dojrzały emocjonalnie. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Z mojej strony było super. Wiem, że piszesz bez ogródek i dmuchasz na zimno, także luz, spoko.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 30, 2018 at 16:27

    Tak, to z dziewczyną jest wtedy problem. Przewrażliwiona, zbyt poważna, nudziara, księżniczka, co ma muchy w nosie i pewnie jeszcze tępa, co nie potrafi na proste pytanie odpowiedzieć. Może wolałaby porozmawiać o Twoich zarobkach w takim razie.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post: