Jak Przestać Się Masturbować – 5 Rad

by Paweł Grzywocz on 17 August 2015

pełny program wolność od nałogów w 90 dni
jak przestać myśleć o masturbacji
natręctwa seksualne
jak przestać się masturbować
video 4 wolność od nałogów w 90 dni

 

  
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 

Jak przestać się masturbować i uniknąć nawrotów do nałogu oglądania pornografii
i masturbacji? Oto 5 rad, które pozwolą Ci przestać się masturbować.

1. Przestań przysięgać po każdej porażce, że już nigdy więcej tego nie zrobisz.

Proponuję, żebyś trochę udoskonalił swoje postanowienie po porażce. Obiecaj sobie, że zawsze będziesz POWSTAWAŁ i dalej kroczył ścieżką świadomej seksualności, panowania nad swoim popędem seksualnym, wolności od nałogów seksualnych, wartościowych relacji z kobietami i z samym sobą.

masturbacja jak przestać

Zawsze powstawaj!

Obiecuj sobie, że nigdy się nie poddasz! To jest klucz do sukcesu!

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. Nie ważne, że przegrasz pojedynczą bitwę! Ważne, czy wygrasz wojnę. O to się tutaj rozchodzi! Czy poddasz się, jak niektórzy faceci i będziesz w tym tkwił 10 i więcej lat, co raz bardziej się upodlając?

Czy jak dzielny rycerz, żołnierz, wojownik, mężczyzna, spartanin, zawsze POWSTANIESZ. Od tego zależy ostateczny sukces! Przetrwają nie najsilniejsi, tylko NAJWYTRWALSI, najbardziej konsekwentni. Nie sprinterzy, ale maratończycy, którzy konsekwentnie realizują plan!

Dlatego przestań się załamywać pojedynczymi porażkami. One są normalne na drodze do wychodzenia z nałogu, ponieważ seksualność jest wewnątrz naszego ciała i umysłu.

Nie da się usunąć popędu seksualnego z Twojego mieszkania. To nie alkohol ani narkotyki. Seksualność jest naprawdę piękna i jest częścią życia, jest wręcz przeznaczona do przekazywania życia i podtrzymywania gatunku, dlatego lepiej zaprzyjaźnij się ze swoją seksualnością i zapanuj nad nią, zamiast wypierać ją, negować i obwiniać się za to, że targają Tobą pokusy i co jakiś czas upadasz.

Uprzedzam oczywiście przed pobłażaniem sobie w stylu: “Ok, to normalne, że osobie walczącej z nałogiem to się będzie zdarzać, więc skoro wytrzymałem już 1 dzień/tydzień/miesiąc, to mogę teraz upaść”. Takie pobłażanie sobie prowadzi do rozleniwienia
i trwałego nawrotu nałogu. Chodzi o to, aby nie dramatyzować po porażce, tylko powstać i iść dalej. Zaraz do tego wrócę w punkcie nr 4.

2. Najważniejsze, aby przestać się masturbować – Zlokalizuj ŹRÓDŁO ucieczki do masturbacji i pornografii!

Takie czyny są spowodowane frustracjami w różnych, a właściwie wszystkich dziedzinach naszego życia. Jest to wręcz wyuczony mechanizm pt.
frustracja -> masturbacja.

Zapalnikiem takiego zachowania może być potem dosłownie cokolwiek. Np. wulgarni lub prymitywni koledzy, którzy pobudzili Twoją wyobraźnię i apetyt seksualny poprzez wyuzdane rozmowy, brak wartościowych znajomych, brak kontaktu z dziewczynami, nieudane relacje z rodzicami lub z kolegami w pracy lub w szkole,
niezadowolenie z sylwetki, trudności finansowe, brak sensu życia albo po prostu nuda, czyli brak świadomej organizacji swojego czasu.

Zamiast UCIEKAĆ OD PROBLEMÓW, staw im w końcu czoła i nie poddawaj się!

Przenieś tę seksualną energię na złagodzenie frustracji, które Cię załamują. Np. jeśli odczuwasz silny brak pieniędzy, to skoncentruj się w chwilach pokus na szukaniu
i rozwoju nowych umiejętności, które pozwolą Ci zarabiać pieniądze. Jeśli odczuwasz silną samotność późnym wieczorem, to w chwilach pokus zaloguj się choćby do portalu randkowego i pogadaj z jakąś dziewczyną na czacie. Temat samotności omawiam
w moich wszystkich materiałach i tutaj bardzo ważna jest prewencja.

Jeśli przez cały dzień lub tydzień świadomie nie inicjujesz nowych znajomości, to potem trudno jest to naprawić jakimś internetowym czatem w ostatniej chwili przed upadkiem – jest to taki ostateczny ratunek pt. “POROZMAWIAJ Z KIMŚ!”

To jest podobne do rozwinięcia prężnej firmy w 1 dzień, aby uniknąć komornika pukającego do Twoich drzwi. Co siejesz, to zbierasz. Takie mamy niezmienne prawo w tym życiu. Jest stałe, jak grawitacja. Co siejesz, to zbierasz. Podobnie, jak złe towarzystwo psuje dobry charakter. Znowu, co siejesz, to zbierasz.

Dlatego od tej pory zacznij siać pożyteczne relacje i aktywności w ciągu całego dnia, aby wieczorem mieć satysfakcję z tego, ILE ZROBIŁEŚ i dzięki temu nie będziesz chciał się masturbować, ponieważ to zniszczyłoby Twój zapał do dalszego rozwoju i radość z życia.

Nie sposób jest zakończyć udany dzień w tak fatalny sposób. Podobnie nie będziesz chciał zaczynać dnia od masturbacji, ponieważ będzie Cię czekać zbyt wiele ciekawych zajęć, aby marnować cenną energię życiową na samogwałt.

Znajdź źródła swoich frustracji i bądź ich chociaż ŚWIADOMY! Proszę, napisz
w komentarzu, co powoduje u Ciebie ucieczkę do pornografii i masturbacji. Nie rozwiążemy tych problemów od razu, natomiast chciałbym się w kolejnym nagraniu podzielić, jak ja to zrobiłem i z jakimi frustracjami musiałem się zmierzyć!

3. Aby przestać się masturbować wypisz plusy i minusy oglądania pornografii i masturbacji.

W ten sposób będziesz miał czarno na białym absurdalność takiego zachowania. Ponad to będziesz widział, ile TRACISZ, uciekając od problemów. Skoro pornografia
i masturbacja powodują:

  • oskarżające myśli
  • poczucie winy
  • nieśmiałość
  • brak wiary w siebie
  • niechęć do życia
  • stępienie emocjonalne
  • obniża kreatywność
  • odbiera chęć do działania
  • … to stawka jest naprawdę wysoka, więc dalej uprawiając masturbację odbierasz sobie witalne i psychiczne siły do działania w tych sferach. I tak tkwisz w błędnym kole. Odbierasz sobie siły i zagłuszasz problemy po to, aby potem dalej je zagłuszać. To nie jest świadome życie. To bycie bezmyślnym robotem. Taka lista powinna wisieć na ścianie obok komputera. Może być po angielsku, jeśli mieszkasz z rodzicami, to wtedy nie będą mogli jej zrozumieć.

    4. Zrozum powszechność tego problemu i przebaczaj sobie.

     
    Nadmierne poniżanie się z powodu porażki do niczego nie prowadzi. Żaden człowiek nie jest perfekcyjny i nigdy nie będzie. Dlatego nie oczekuj od siebie niemożliwego.
    A niemożliwym jest, żebyś już nigdy, przenigdy ani razu tego nie zrobił. To niemożliwe!

    A więc co jest możliwe?

    Możliwe jest, żeby popęd seksualny nie miał już nad Tobą władzy! Możliwe jest, abyś to Ty kontrolował swoje życie, swoje reakcje seksualne, swoje myśli, swoje czyny, relacje z ludźmi i z samym sobą. Możliwe jest świadome życie! Możliwa jest wewnętrzna wolność od robienia czegokolwiek.

    Stan, w którym czegoś chcesz, ale nie musisz tego robić, ponieważ nie jest to pożyteczne. W takim stanie, nawet jeśli kiedyś obejrzysz znowu jakiś film albo zaczniesz coś ze sobą robić, to przestaniesz po chwili, stwierdzając, że już to przerabiałeś i to nie ma sensu!

    To jest realistyczny cel i warty zdobycia wszelkiej wiedzy oraz podjęcia wysiłku w celu wprowadzenia jej w życie. Wewnętrzna wolność to coś pięknego. To jest dopiero pewność siebie, a właściwie wewnętrzny spokój!

    5. Buduj na dotychczasowych okresach abstynencji i koncentruj się na tu i teraz.

    Ok, z jednej strony, co siejesz, to zbierasz, więc trzeba trochę planować, prawda? Co będziesz robił jutro, jak spędzisz ten tydzień, jak spędzisz weekend, gdy samotność daje najbardziej w kość. Jednak planowanie zajmuje kilka do kilkanaście minut. Reszta to tu
    i teraz. Dzień dzisiejszy. Aktualna godzina. Dzisiejszy DZIEŃ!

    Zrób wszystko, co w Twojej mocy, aby zwyciężyć nad swoimi słabościami w dniu dzisiejszym. To jedyne zadanie. Odnosi się to znowu do tego przysięgania typu “nigdy więcej”. “Nigdy więcej” to zbyt odległa perspektywa. Jedyne zadanie, jakie Cię czeka, to dzisiaj. Do końca tego dnia. Zajmij się czymś dzisiaj.

    Jutro znowu sobie coś wymyślisz albo dzisiaj nawet zaplanujesz. Ważne, aby wytrwać chociaż jeden dzień. Podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku. To jest taki początkowy fundament. ZACZĄĆ.

    Z kolei, gdy uda Ci się wytrzymać jeden dzień, to świętuj z tego powodu! Zjedz sobie coś dobrego, zagraj w grę, obejrzyj mecz, poczytaj ulubioną książkę lub posłuchaj audiobook.

    Wręczaj sobie tego typu małe nagrody w ramach kolejnych okresów abstynencji. Ciesz się małymi sukcesami. Jest to taka przeciwwaga do pojawiających się porażek. Zawsze, gdy pojawia się upadek/nawrót do nałogu, to wielce się obwiniamy, dokształcamy, postanawiamy poprawę, zaczynamy od nowa (przy czym nie ma czegoś takiego, jak “od nowa”, skoro dalej jesteś na tej drodze trwania w wolności seksualnej i z niej NIE ZREZYGNOWAŁEŚ).

    jak przestać się masturbować

    Nie ma czegoś takiego, jak 'od nowa', skoro dalej jesteś na tej samej drodze i NIE ZREZYGNOWAŁEŚ

    Zwykle, gdy uda nam się wytrwać
    w abstynencji określoną ilość czasu, to nie świętujemy z tego powodu, traktując to jak jakąś normę. Nie, to nie jest norma. Norma to dzisiaj wypaczone pojęcie.

    Seksuolodzy i inni propagatorzy niewoli seksualnej uważają masturbację
    i pornografię za NORMĘ.

    Nie spotkałem się z jakimiś danymi, jak często używanie pornografii
    i masturbowanie jest normalne, a jak częste już nie jest normalne.

    Dlatego według wielu propagatorów seks biznesu powie, że to jest zawsze normalne, dopóki “nie krzywdzisz innych ludzi”. Fizycznie oczywiście, bo Ci ludzie nie rozumieją, że jeśli wpędzisz się w depresję i nałóg, to krzywdzisz innych ludzi, ponieważ masz gorsze relacje z bliskimi osobami, a nowe osoby są pozbawione możliwości poznania Twojej dobrej strony, gdyż np. w ogóle unikasz nowych znajomości.

    Ba, możesz np. w przyszłości skrzywdzić swoją żonę, zostając impotentem lub zboczeńcem, którego niewiele podnieca – tego już nikt nie mówi, głosząc odkrywanie swojego ciała i niewinne rozładowywanie życiowych napięć.

    Dlatego możemy uznać, że w dzisiejszym świecie pornografia i masturbacja jest uważana za normalną. To ja dziękuję za taką normalność, nie skorzystam.

    Dlatego, jeśli udało Ci się uzbierać 24h abstynencji i więcej, to należy to świętować
    i świadomie się za to nagradzać a nie traktować, jak normę. To jest wielki sukces, który wykracza daleko poza dzisiejsze propagowane normy.

    Jesteś człowiekiem sukcesu, jeśli wytrwałeś już 24h i więcej w sposób ŚWIADOMY
    i odparłeś po drodze sporo pokus i zapalników. Nie poddałeś się wiele razy i to jest najważniejsze. Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. Liczy się, kto wygra wojnę, a nie pojedynczą bitwę.

    Napisz w komentarzu, jakie frustracje powodują
    u Ciebie ucieczkę do seksualnych przyjemności.
    Bądź ich świadomy i skieruj na nie swoją energię.
    W kolejnym nagraniu o tym porozmawiamy.

     

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 4.7/5 (17 votes cast)
    Jak Przestać Się Masturbować - 5 Rad , 4.7 out of 5 based on 17 ratings

    Poszukiwano

    • jak przestac sie masturbować
    • jak sie masturbowac
    • przestań się masturbować
    • jak nie myslec o masturbacji
    • jak oduczyc sie masturbacji

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 69 comments… read them below or add one }

    Kamil August 17, 2015 at 21:29

    U mnie uwalnianie się nie trwało miesiąc, trzy.. tylko grubo ponad rok! Ponad rok bez jednego i drugiego.
    Gdy pozbywałem się nałogu to nie myślałem aż tak bardzo, jak tutaj opisuje to Paweł ani nie wykonywałem tylu ćwiczeń. Jednak od początku wiedziałem, że jak będę tak wieczorami sam siedzieć w pokoju to wyjście z nałogu będzie praktycznie niemożliwe! Dlatego wszystkim facetom, proponuję aby zaczęli wieczorami wychodzić! Długi, intensywny wysiłek fizyczny, wyjścia do znajomych.. Codziennie! Aby po powrocie od razu zasnąć i na tym koniec. A i tak będziecie mieli, wiele nieprzespanych nocy. Chodzi o to, że podczas wychodzenia z nałogu nie będziecie w stanie swobodnie zasnąć. Organizm był przyzwyczajony do czego innego o podobnej porze a nagle to odstawiliście… Sami z tego powodu zaczniecie niemal w środku nocy wychodzić biegać lub ćwiczyć bo nie będziecie w stanie zasnąć. I przestańcie się łudzić, że po miesiącu, dwóch czy trzech wyjdziecie, będziecie czyści. To jest proces, który trwa a cały dodatkowy czas, który zyskacie PODCZAS wychodzenia z nałogu OD RAZU trzeba przeznaczyć na coś innego, to jest ekstremalnie ważne! Nie możesz zasnąć, bo organizm się czegoś domaga? Natychmiast wychodzisz z domu i idziesz biegać! Do pracy za 5 godzin a Ty dalej nie możesz zasnąć? To nic. Przynajmniej następnego dnia powinieneś swobodnie zasnąć. Co i tak nie jest gwarantowane, wiem jak było u mnie.
    Powodzenia wam życzę i Tobie Pawle również. Temat trudny, kontrowersyjny jednak bardzo potrzebny.

    Reply

    Skipper August 17, 2015 at 23:20

    Paweł, przede wszystkim dzięki Ci wielki za poruszenie tego tematu, chyba mało kto miałby odwagę to zrobić w taki sposób. Po pierwszym mailu od Ciebie od razu usunąłem prawie 20GB pornoli i jakoś mnie do tego nie ciągnie, a nawet poczułem ulgę, że ich już nie ma. Otworzyłeś mi oczy, które od dawna sukcecywnie przymykałem. Odnośnie Twojego pytania, na pierwszym miejscu dałbym brak planów, czyli jest sobie następny tydzień, ale czekam aż coś się wydarzy i ktoś mi ten czas uzupełni, albo i nie, ale sam nie bardzo wiem co ze sobą zrobić, no cóż, bywa i tak. Kolejna rzecz, nierozwiązywanie problemów, takie “wiszące w umyśle” bomby zegarowe, które w końcu wybuchają w postaci poczucia bezradności, daję swojemu umysłowi problem, np.: przekonanie że potrzebuję / chcę / muszę być w związku / więcej zarabiać / naprawić auto, cokolwiek ważnego, ale nie daję temu OD RAZU rozwiązania, czyli co i kiedy zrobię żeby posunąć ten temat do przodu. Na pewno też same myśli o seksie, to chcenie, ale bez żadnych realnych planów, tylko takie pobożne życzenia. Sprawdziełm. Już sama decyzja żeby poprawić tą sferę swojego życia i jakiekolwiek działanie w tym kierunku, dają potężną dawkę pozytywnej energii, taką wewnętrzną moc (zamiast bezradności). Jak coś jeszcze sobie przypomnę to dam znać.

    Pozdrawiam!

    Reply

    M.P. August 17, 2015 at 23:36

    Witaj Pawle !
    Pierwsza sprawa: w jakich sytuacjach ciągnęło mnie do masturbacji przy pornografii ?
    W tygodniu rano – gdy byłem zdenerwowany przed pracą (nie zawsze)
    W tygodniu po pracy – gdy byłem zdenerwowany po pracy (nie zawsze)
    W tygodniu wieczorami – aby zmęczyć się masturbacją i szybciej zasnąć (codziennie)
    W weekendy i dni wolne od pracy – z samotności i z nudów (często kilkugodzinne maratony).

    Ostatnio doszło już do tego, że masturbacja stała się dla mnie codzienną czynnością, jak mycie zębów czy prysznic. Efekty

    1. brak kobiety, a nawet brak motywacji do szukania sobie kobiety
    2. rzadkie wychodzenie na miasto w wolnym czasie
    3. fatalny stan psychiki
    4. problemy z erekcją (częsty flak, mówiąc dosadniej).

    Dwa lata temu spróbowałem po raz pierwszy z postem od masturbacji i pornografi i wytrzymałem, nie pamiętam, albo 31 albo 33 dni, ale napewno ponad miesiąc. I sie złamałem. Co ciekawe, po tym złamaniu się, jakoś za bardzo sie tym nie zdołowałem i od kolejnego dnia miałem znów wrócić do postu, ale nie dałem rady. Gdy przypomniałem sobie jakie to fajne uczucie tak sobie zwalić to popłynąłem…

    Tym razem pod wpływem Twojego pierwszego filmu postanowiłem raz na zawsze zrobić z sobą porządek. Przede wszystkim wziąłem pod uwagę te kilka rzeczy, o których dzisiaj napisałeś. Postanowiłem, że nie będę celował w pół roku czy rok, ale będę “jechał” odcinkami tygodniowymi. Jeśli sie potknę, wstanę i będę “jechał” dalej. Po każdym tygodniu bez porno i masturbacji będę sobie robił prezenty, cokolwiek, nawet za grosze. Ważne że każdy tydzień bez “tego” będę traktował jako wielki życiowy SUKCES.

    Dlaczego postanowiłem sie ogarnąć ?
    Mam 41 lat, nie mam i nigdy nie miałem żony. Mam za to flaka co jest przyczyną, że nawet nie szukam kobiety, aby się nie ośmieszyć. Poczytałem ostatnio pewien bardzo znany blog o walce z masturbacją i dowiedziałem się, że bardzo silne erekcje mogą wrócić w naturalny sposób, bez żadnych chemicznych wspomagaczy, nawet już po 3 – 6 miesiącach tylko dzięki zaprzestaniu masturbacji i unikaniu nie tylko porno ale nawet zdjeć typu zwykłe akty.

    Jak wygląda moja sytuacja ?

    Dziś mija równo tydzień bez masturbacji i pornografii.
    Przyznaję, ze zaliczyłem potknięcie. Oglądałem film na YouTube, kryminał USA i była tam ostra naga scena między dwiema paniami, ale na szczęście nie masturbowałem się bo … nie stanął mi. Było to drugiego dnia postu. Ale w związku z tym, że scena ta była w filmie fabularnym, uznałem że mogę sobie wybaczyć, że na nią trafiłem i nie potrafiłem oderwać oczu od komputera. Postanowiłem się nie dołować i “jechać” dalej.

    Tak więc swój pierwszy sukces wytrzymania tygodnia bez masturbacji i pornografii (z małym potknięciem na wspomnianą scenę erotyczną) uczciłem dzisiaj dwoma nagrodami jakie sobie sam wręczyłem. Kupiłem sobie dwie płyty i książkę.

    Od jutra zaczynam II tydzień postu.

    Jak się czuję nie robiąc “tego” ?

    Nareszcie chodzę dumny, pewny siebie, “wyprostowany” po mieście i odważnie rozmawiam z kobietami np. w sklepach. Nie czuję sie gorszy unikając kontaktu z kobietami i zagadaniem nawet kupując głupią wodę mineralną. Mam też wiecej energii życiowej. Gdy to robiłem w wolnym dniu np. rano to nie byłem pózniej w stanie wyjsć z domu. Czułem się tak fatalnie, że bałem się, że ludzie patrząc na mnie będą wiedzieli, że to zrobiłem i będę pośmiewiskiem na mieście. NIGDY WIECEJ !

    Trzymajcie za mnie kciuki !

    M.P.

    Reply

    Piter August 18, 2015 at 00:23

    Moje powody frustracji, które doprowadzały mnie z powrotem w sidła masturbacji były dokładnie identyczne, jak te o których powiedziałeś Pawle. Nie dogadywałem się z rodzicami, czułem się samotny, nudziłem się, miałem już dosyć tego, że ciągle nie mam pracy i nie widać przede mną żadnych perspektyw. Wkurzało mnie też niesamowicie, że zamiast spotykać się znajomymi siedzę w swoim pokoju przed laptopem. Wmawiałem sobie, że pozostała mi już tylko masturbacja. Ale mam też parę innych powodów, o których chciałbym ku przestrodze napisać. Kiedy byłem w szkole, albo na studiach, bywało co jakiś czas, że jakaś moja koleżanka, albo nieznajoma dziewczyna danego dnia ubrała się w taki sposób, że jak na dłoni można było zobaczyć jej dekolt, nogi albo pupę. Na pewno dobrze wiecie, jak na zajęciach albo w przerwie między zajęciami takie crossed legs potrafią tak przyciągać uwagę, że nie można się skupić na niczym innym. Miałem później te obrazki w głowie i myślałem sobie tak: “Człowieku! Nie możesz przepuścić takiej okazji, bo następna może się prędko nie powtórzyć”. Nie do pomyślenia było dla mnie, że na podstawie tak pięknego, okazałego biustu, albo takich długich i zgrabnych nóg nie zrobiłbym sobie dobrze. Można to zilustrować mniej więcej tak, jakbym nagle zobaczył na ziemi 1000 zł i miałbym ich nie podnieść. “Trzeba być skończonym idiotą, żeby tego nie zrobić” – tak to sobie tłumaczyłem. I właśnie ta świadomość, że nie powinienem tego robić, a zarazem nieodparta potrzeba masturbacji doprowadzała mnie do ogromnej frustracji, przez co pękałem i ulegałem temu nałogowi. Podobnie też się to kończyło, gdy takie obnażone kobiety widziałem na ulicy bądź też w innych miejscach publicznych. A jak już raz oddałem się tej wątpliwej przyjemności, to potem z frustracji, że nie wytrwałem zrobiłem to znowu, i jeszcze raz i jeszcze raz, aż przestawałem mieć opory. To jest jak domino – jeden klocek przewraca następne. W końcu zrozumiałem, że jeśli tylko ten jeden jedyny najmniejszy raz zrobisz sobie dobrze, to potem prawie zawsze kończy to się tak, że wsiąkniesz i zrobisz to po raz kolejny i kolejny, i tak wiele razy. A domino leciało dalej… Po iluś razach, kiedy wsiąkłem w to na dobre, wyobraźnia przestawała mi wystarczać i próbowałem nawet robić po kryjomu zdjęcia telefonem, by mieć te obrazki przed oczami, a potem zaczynałem sięgać po pornografię, aby zaznać jeszcze większego podniecenia i jeszcze większej przyjemności. Dlatego nie myślcie sobie, że to tylko jeden jedyny mały raz i że nic się złego nie może stać. Alkoholik też tylko raz wypił kiedyś piwo, a palacz też tylko raz kiedyś zapalił papierosa. Od tego się właśnie zaczyna! Czasami do frustracji doprowadzały mnie też natrętne myśli. W wyobraźni widziałem sceny z jakichś filmów, albo scen pornograficznych, gdzie kobieta uprawia seks z mężczyzną, a na jej twarzy widać minę zadowolenia i rozkoszy. Tak mnie to dręczyło, że pytałem siebie: “Dlaczego jakiś koleś może zaspokajać taką piękną kobietę, a ja nie mogę? Przecież ona tego pragnie tak samo jak ja. Muszę jej to dać, nie mogę tego tak zostawić.” I wymiękałem… Głupio jak cholera jest mi o tym wszystkim pisać, ale chcę pozbyć się tego świństwa z mojego życia raz na zawsze a nie tylko na tydzień, miesiąc lub rok. Traktuję to jak terapię, która mnie do tego doprowadzi.

    Nie wiem czy Wam to pomoże, ale mi naprawdę świetnie pomaga codzienne czytanie jakichś artykułów, bądź oglądanie i słuchanie jakichś wykładów czy nawet studiowanie materiałów Pawła na temat zgubnych skutków masturbacji i oglądania pornografii. Nie trzeba oczywiście siedzieć nad tym nie wiadomo ile, wystarczy jakiś jeden krótki tekst, albo jedno kilkuminutowe wideo dziennie. Zniechęciły mnie one do tej masturbacji tak skutecznie, że nie robię już tego chyba drugi tydzień i nie mam na to najmniejszej ochoty. Na początku tego roku, po przeczytaniu tylko jednego artykułu na ten temat, udało mi się wytrwać w abstynencji nawet ponad miesiąc. Oczywiście ciągle dręczą mnie pokusy, ale natychmiast je odrzucam, kiedy przypominam sobie do czego prowadzi masturbacja i pornografia, albo kiedy przypomnę sobie materiały Pawła, gdzie jest mowa o toksycznych typach kobiet i o tym, że moja wartość każdego dnia rośnie, a kobiety maleje. To ja jestem facetem, to ja mam jaja, to ja prowadzę relację i nie będę płaszczył się przed żadną kobietą, bo one nie są tego warte! Dezaktywowałem też konto na Facebooku, dzięki czemu nie widzę co kto polajkował, ani też zdjęć, które dodały moje znajome, albo znajome znajomych. To również ułatwia mi wytrwanie w abstynencji.

    PS. Dzięki za kolejne genialne video Pawle! Twoja praca jest nieoceniona…

    Reply

    Mateusz August 18, 2015 at 00:48

    Hej, witaj Pawle ! :D
    Frustrującym czynnikiem, który przyczyniał się u mnie do masturbacji jest brak partnerki. Dlatego właśnie rozpocząłem całą przygodę związaną z nauką w kwestiach pewności siebie, podrywie itd. Po drodze zrozumiałem, że jednak coś tu jest nie tak. Dlatego postanowiłem pozbyć się pornografii i masturbacji z mojego życia raz na zawsze.

    W chwili obecnej bez ,,samogwałtu” wytrzymałem lekko ponad tydzień i przyznam, że czuję się coraz lepiej. :) Jest świetnie !!! :D

    Serdecznie Pozdrawiam! :)

    Reply

    Patryk August 18, 2015 at 07:20

    Wytrwalem juz ponad tydzien! Dzieki, bo poprzednie Twoje nagranie ogladalem chyba z 10 razy. Duzo mi pomoglo, szczegolnie w trudnych chwilach. Postanowolem na okres przynajmniej 2 miesiecy isc do drugiej pracy, zeby mnie nic nie kusilo w domu, bo pracuje dwa dni i dwa odpoczywam.
    Tez przechodzilem przez tego typu okresy, ze traktowalem kolezanki jak szmaty, szczegolnie w gimnazjum. Wyzywalem je, a nawet dochodzilo do niewielkich rekoczynow ze dwa-trzy razy. Ty Pawle potwierdziles mi tym nagraniem, ze to bylo wlasnie zwiazane z samoocena i takze z moim nalogiem, bo juz wtedy siedzielam w tym po uszy.
    Musze przyznac, ze juz raz wytrwalem tydzien i czulem pozytywne zmiany, ale upadlem jak i wiele razy. Teraz jest to juz ponad tydzien, naprawde czuje ze jest lepiej. Mam wiecej sily, nie jestem az tak ospaly i przede wszystkim chce mi sie znowu dzialac, a nie taka obojetnosc i lenistwo jak dotychczas.
    Masakra ile ten nalog wyrzadza szkod!

    Reply

    Piter August 18, 2015 at 09:05

    Oprócz tych powodów, które tu wymieniłeś Pawle, do niesamowitej frustracji doprowadzały mnie sytuacje, kiedy wiedziałem, że nie powinienem się masturbować, albo kiedy postanowiłem sobie, że z tym kończę, a jakaś koleżanka lub inna nieznajoma akurat musiała ubrać się w taki sposób, że jak na dłoni widziałem jej dekolt, pupę czy nogi. Szlag mnie wtedy trafiał. Początkowo próbowałem się hamować, ale potem myślałem sobie: “Człowieku! Nie możesz przepuścić takiej okazji, bo następnej możesz nie mieć. Tylko spójrz na nią.” No i wymiękałem…

    Byłem również sfrustrowany samym faktem, że nie udało mi się wytrwać w tej ręcznej abstynencji i robiłem to po raz kolejny i kolejny bez żadnych oporów. Z czasem również zacząłem sięgać po pornografię, żeby doznać jeszcze większego podniecenia.

    Ogromnie frustrowało mnie również to, że tylu facetów dookoła ma dziewczyny i kocha się z nimi, a ja póki co mogę o tym tylko pomarzyć. Dlaczego oni mogą, a ja nie mogę? Postanawiałem wtedy również dać sobie przyzwolenie na przyjemność.

    Podobnie rzecz miała miejsce, kiedy widziałem na Facebooku czy Instagramie zdjęcia jakichś znajomych, na których było widać każdy szczegół. Przykładowo moja ex miała niezwykle kuszącą kuzynkę. Po przestudiowaniu Twoich materiałów Pawle rozpoznałem w niej tzw. “attention whore”, czyli dziewczynę, która karmi się uwagą innych facetów i ubiera się w tym celu niezwykle wyzywająco, lecz pod względem osobowości jest pusta jak wydmuszka. I faktycznie miała już ona chłopaka, ale nic sobie z tego nie robiła. Kiedyś zobaczyłem jej zdjęcie, na którym leży roznegliżowana na łóżku i patrzy na mnie ponętnie i wówczas w mojej głowie automatycznie zaczęły powstawać dalsze scenariusze do tej sceny. A przecież miałem wtedy dziewczynę, więc próbowałem się temu przez długi czas opierać. Jednak krew mnie zalewała. Ciągle miałem te zdjęcie w głowie i doprowadzało mnie ono do takiej frustracji, że w pewnym momencie po prostu nie wytrzymałem i zrobiłem sobie dobrze.

    Dezaktywowałem sobie Facebooka i teraz nie widzę kto co polajkował, jakie zdjęcia dodają moje znajome i znajome moich znajomych. Nie mam też konta w miejscach, gdzie dodaje się swoje zdjęcia. Uwierzcie, że naprawdę mi to pomogło. Czuję, że jestem na dobrej drodze ku temu, by skończyć z tym świństwem raz na zawsze.

    PS. Dzięki Ci Pawle za wsparcie w postaci kolejnego świetnego materiału. Już nie mogę się doczekać następnego!

    Reply

    Łukasz August 18, 2015 at 12:50

    Cześć, Paweł!

    Znakomicie ująłeś, że te 2 nałogi często biorą się z ucieczki od problemów w innych sferach życia,
    w których czujemy się bez motywacji, kiedy nie widzimy sposobu jak rozwiązać problem jaki nas toczy.

    Ja nie uciekałem do pornografii czy masturbacji, natomiast z takiej ucieczki wszedłem w mój pierwszy związek.
    Oczywiście to musiało skończyć się zerwaniem po 0,5 roku i cierpieniem po rozstaniu.

    Natomiast “zapalniki” które uruchamiały ucieczkę to:
    problemy ze sferą zawodowo-finansową.
    Z zaliczaniem przedmiotów na studiach, które- już czułem że- nie będą mi przydatne w zarabianiu pieniędzy,
    i nie dadzą wartości dla mnie ani większości pracodawców. To jest na maxa frustrujące.

    Idealnie wtrafiłeś w nagraniu z “potrzebą zrobienia sobie przyjemności”, w ramach oderwania
    od nudnej, frustrujących, uważanych za bezsensowne- czynności.
    Tyle że nie uciekałem do pornografii,
    a do słuchania muzyki, seriali “South Park”, “How I met your mother”,
    biegania, edukacji finansowej,
    czy do- wspomniałem wcześniej- związku.

    Dałeś mi tym nagraniem kopa, żeby zakończyć w diabły co już kiedyś zacząłem,
    zamiast to odwlekać w nieskończoność.
    bo “mężczyznę nie poznaje się po tym jak zaczyna, tylko po tym jak kończy”.

    Reply

    Jack August 18, 2015 at 12:55

    W liceum byłem ”zakochany” w pewnej dziewczynie. Do tego stopnia, że zupełnie przestałem myśleć o seksie i masturbacji, dzięki czemu przez 3 miesiące byłem ‘czysty’. Nie potrafiłem sobie nawet wyobrazić współżycia z osobą, do której coś czułem. Gdy laska mnie odrzuciła wróciłem do starych nawyków. Do niedawna zastanawiałem się czemu tak się działo. Przecież seks to bardzo ważny element zdrowego związku i jest wręcz konieczny do pełnego zaistnienia miłości. Dzisiaj wiem, że moje wcześniejsze myślenie było częściowo wykreowane przez społeczeństwo, które w dużym stopniu demonizowało seksualność. W dzieciństwie rodzice bez tłumaczenia kazali mi przełączać TV, kiedy na ekranie pojawiał się kawałek golizny, ale nie mieli nic przeciwko oglądaniu brutalnych scen przemocy i zabijania w filmach akcji/horrorach. Zakazany owoc smakuje najlepiej, więc we własnym zakresie pożyczałem od kolegów płyty CD, żeby sobie ‘ulżyć’, jednocześnie czując się jak najgorszy zbrodniarz. Również szkolnictwo państwowe nie zadbało o dostateczną edukację seksualną moją i rówieśników. O ile dobrze pamiętam, to na przestrzeni 10 lat szkoły, brałem udział w jednej (!), dwugodzinnej lekcji dot. seksu, nazwanej z resztą bardziej poprawnie politycznie: “wychowaniem do życia w rodzinie”. I tak poszedłem na studia jako zagubiony i nieśmiały chłopiec, który nie ma pojęcia o jednym z zasadniczych czynników motywujących do podejmowania więzi i kontaktów interpersonalnych. Sam jestem katolikiem i uważam, że wstrzemięźliwość i monogamia są jak najbardziej wskazane, jednak nie możemy popadać w skrajności, bo stawianie seksualności w całkowicie złym świetle, prowadzi tylko do jeszcze większych dewiacji, zwłaszcza w czasach, gdy sex i porno otaczają nas zewsząd. Polecam odcinek pt. ‘Hooked on Monkey Phonics’, amerykańskiego serialu ‘South Park’, który dobrze przedstawia ten problem. PS. Świetny materiał Pawle! Oby tak dalej! Pozdrawiam, Jack.

    Reply

    artur August 18, 2015 at 13:23

    Frustrującym czynnikiem, który przyczyniał się u mnie do masturbacji jest brak partnerki,bycie samotnym mógłbym iśc do znajomych ale oni tylo ciągną w dól pija i sie bawią,ja mówiłes nie warto być z takimi osobami co ciągną w dół tylko sie ustecznia człowiek.Mógłbym mieć dziewczyna,tak mie sie przypomniało jak mówiłes o tej fikcji z pornosów tak samo jest fikcja z dziewczynami z portali randkowych,-tylko bym siebie poranił i ją .One na zdjeciach wyglądają fajnie a w rzeczywistości jest o wiele,wiele gorzej,zawsze poniżej oczekiwań.Brak opanowania nad wzwodem,to kolejna przyczyna,- nie miałem z tym problemów(masturbacja),ale nie nawet kiedy sie uzależniłem,myśłałem że a co to dam rady sie opanować,a tu masturbacja przychodzi po mnie zmusza mie,moje rekordy to tydzień lub kilka, co najmniej potrzeba roku,kilku lat cięzkiej pracy ,aby z tego wyjść,brak zajęc pomnaża ten stan jka sie czymś innym zajme głowe lub nie mysli o tym to pomaga,ale myśłi powracają ,Da sie z tego wyjść kiedyś nie miałem z tym problemów a teraz znów mnie dopadło. TRZEBA ZBUDOWAC W OKÓL SIEIE NOWY SWIAT I NIE POWRACAC DO STAREGO.

    Reply

    Kuba August 18, 2015 at 14:03

    Największą frustracją, jaką doświadczyłem była samotność. Do tego miałem “Potrzeby fizyczne”. Zawsze marzyłem o zaspokojeniu swoich potrzeb, które stawały się coraz bardziej hardkorowe poprzez oglądanie coraz ostrzejszych gatunków. Cieszę się, że ograniczyłem to i skupiam się w rozmowie z kobietą na jej charakterze, a nie jej cyckach i dupie. Dla mnie to jest duży sukces, jednak oglądanie porno czasami mi się zdarza i czuje wtedy straszny wstyd. Innym powodem była momentami zwykła NUDA. Nudziło mi się podczas marnowania życia przed komputerem to szukałem jakiś bodźców, jakiś emocji i orgazm poprzez samogwałt dawał trochę dopamin jak to wspomniałeś w filmie. Tak samo podczas oglądania stron na internecie głupi dekolt, albo kawałek tyłka prowokował mnie do włączenia jakiegoś filmu. Ostatnimi czasy jak już muszę sobie ulżyć to używam wyobraźni. Nie jestem z tego dumny dlatego CZAS Z TYM SKOŃCZYĆ. Nie mogę się doczekać następnych kroków.

    Reply

    Anonim August 18, 2015 at 14:53

    W technikum byłem zakochany w nauczycielce,tak..w nauczycielce 32 letniej.Była bardzo ładna a ja oglądałem filmiki z paniami podobnymi do niej i wtedy wyobrażałem sobie,że uprawiam z nią seks.Tak przez ok.rok czasu.Oczywiście,przez ten czas nie poznawałem dziewczyn,byłem ciągle zakochany w pani od angielskiego i gdy zaczynały się wakacje,lub gdy ona nie zwracała na mnie uwagi to uważałem się za śmiecia,nic nie wartego gnojka,mało ważną osobę,bo albo jej nie widziałem,albo byłem zazdrosny,że ona zwraca uwagę i komplementuje innych uczniów a nie mnie.
    Po wakacjach w drugiej klasie owa nauczycielka nam się zmieniła na inną panią,więc trochę “odpocząłem”,jednak ciągle,gdy widziałem ją na korytarzu moje serce szybciej i głośniej było,ręce mi się pociły,nogi były drętwe.
    Wyjechałem na praktyki za granicę,przez 2 tygodnie byłem wymęczony pracą,używaniem innego języka i samodzielnością,nie miałem nawet ochoty i energii masturbować się,zresztą nie miałem dostępu do internetu,ponieważ nie miałem żadnego urządzenia elektrycznego który by mi na to pozwalał.Czułem się wtedy bardzo dobrze psychicznie :)

    Po powrocie do Polski zakochałem się znowu w przyjaciółce,gdy zobaczyłem ją jak się przytula z innym kolegą z klasy coś we mnie uderzyło i poczułem się jak ostatnia ciota.Postanowiłem,że nigdy nie będę już tak zazdrosny i nigdy nie zakocham się w osobie,która nic do mnie nie czuje !

    To właśnie masturbacja powoduje te wszystkie stany – nieśmiałość,irytacje,niskie poczucie własnej wartości,frustracje,zazdrość,nerwy.

    2 lata temu robiłem to bardzo często,gęsto i regularnie.Gdy poznałem Pawła,zacząłem budować poczucie własnej wartości,budować pewność siebie,nauczyłem się tańczyć,nauczyłem się poczucia humoru atrakcyjnego dla dziewczyn,spędzam czas bardziej “mądrze” niż tylko siedzenie przed komputerem,znalazłem dorywczą pracę czyli po prostu buduje atrakcyjny styl życia.I od roku rzadziej się masturbuje,z każdym miesiącem wydłużam sobie czas,na początku były 3-4 dni,tydzień,10 dni,18 dni,21 dni,30 dni itd.Teraz myślę,że uda mi się uwolnić się od tego na jeszcze dłużej,dzięki temu nowemu projektowi. Pozdrawiam ! :)

    Reply

    Przemek August 18, 2015 at 16:24

    Hej Paweł!
    Co do powodów dlaczego sięgałem po porno, to myślę, że to było spowodowane:
    - moimi planami na wieczory(a w zasadzie ich brakiem)
    - brakiem dziewczyny, po prostu samotność
    - wolnym czasem po ciężkim dniu w szkole
    Ale musze sie już pochwalić tym, ze jestem “czysty” od 2tygodni i widzę wiele pozytywów. Niewątpliwą pomocą okazało się czytanie raz na jakieś kilka dni postów moich kolegów pod twoim pierwszym postem. Cieszyłem się, że nie jestem sam i że inni również mają takie same problemy jak ja. Kiedyś kiedy miałem choć troszke wolnego czasu oglądałem porno, a teraz po przeczytaniu twojego wpisu, nie czuje takiej potrzeby i właśnie ide korzystać z tak ładnej pogody i przejadę się na rowerze ;)
    Pozdrawiam Przemek ;)

    Reply

    Adam August 18, 2015 at 19:56

    Witajcie. U mnie ucieczkę od pornografii i masturbacji jest skupienie się na 4 sferach szczęścia (Paweł je na okrągło głosi): zdrowie, finanse, towarzyskość i duchowość. Oraz od pierwszego nagrania, wyobrażam sobie patrzącą na moje życie i działanie kobietę o moim ulubionym typie wyglądu. Nie chcę jej skrzywdzić. Chcę jej dobra i naszych dzieci, a masturbacja to strzał z rewolweru w głowę. Co do planowania dnia? Ja planuję zawsze wszystko do końca konkretnego miesiąca, co chcę osiągnąć w nim. Nie ma sensu wykraczanie z planami do 3 miesięcy, pół roku, roku ? bo jak mówi Paweł w PSW90, niewiadomo czy się jutro obudzisz i jest to po prostu nie zdrowe. Również, gdy coś zrealizuję nagradzam się. Najczęściej graniem w gry lub obejrzeniem filmu. Z zawodowymi aktorami rzecz jasna, a nie napompowanymi potworami, które mają cycek większy od głowy. :D

    Reply

    Pawel August 18, 2015 at 20:08

    Dobra robota Paweł, po tym nagraniu czuję, że wytrzymam rekordowo długo.
    Po poprzednim nagraniu też widzę spore postępy u siebie.

    Moje najczęstsze powody to tak jak już mówiłeś w nagraniu, czyli ogólnie mówiąc nieudany dzień.
    Często też bywa tak że zobaczę na mieście piękną kobietę i niby wszystko niewinnie a w myślach “seksuolodzy mówią ze to nic złego” i wiadomo jak zakończy się taki dzień.
    Trzeci powód to oczywiście brak zajęcia.
    Jednak wydaje mi się, że najgorzej jest robić to po jakimś problemie, bądź porażce, szczególnie jeśli chodzi o poznawanie/ rozmowy z dziewczynami.

    Jeśli mam chwilę wahania to zawsze staram się “stłumić” to myślami jakie będzie nieprzyjemne uczucie i myśli jak to zrobię, oraz jaki będę twardy jak wygram. Po takiej wygranej następny dzień z myślą że coś mogę osiągnąć jest zazwyczaj bardzo udany.

    W dzisiejszych czasach to chyba tylko religia uczy o masturbacji jako “coś złego”.
    Szkoda tylko że w szkołach uczą, że to nic złego.
    Wierzę, że wszyscy którzy tu jesteśmy wyjdziemy z tego problemu i to szybciej niż nam się wydaje :)

    Pozdrawiam. Dzięki Paweł

    Reply

    Grzegorz August 18, 2015 at 21:48

    Cześć,

    ja odkryłem w sobie taki mechanizm:

    stresuje mnie coś (np. egzamin, na którym chcę dobrze wypaść) -> zaczynam “żreć” słodycze (w sposób zupełnie niekontrolowany) -> pojawia się przepotężna pokusa -> samogwałt

    Podejrzewam, że gdzieś w tym schemacie jest schowana moja frustracja, albo mam też prywatną teorię, że organizm próbuje się pozbyć nadmiaru fruktozy z organizmu (która bierze się ze słodyczy – sacharozy = glukoza + fruktoza), która to jest paskudną trucizną. To jest tylko “moja prywatna teoria” i ciekawie byłoby ją potwierdzić lub obalić.

    Reply

    waldek August 20, 2015 at 15:22

    to nie jest zadna pokusa tylko rozladowanie stresu przez samogwalt poniewaz organizm chce sie bronic a wiadomo ze po seksie nikt nie jest zestresowany wiec szuka sie zaspokojenia seksualnego

    Reply

    marcinz August 19, 2015 at 00:53

    Nuda , problem z planowaniem czasu tak aby być nonstop zajętym i zmęczenie , przez co nic ci się nie chce robić, tylko odpoczywać. Poza tym to też jest ważne : JEŚLI ROBIMY ABSTYNENCJĘ OD PORNO TO SZATAN BĘDZIE ROBIŁ WSZYSTKO ŻEBY NAM PRZESZKODZIĆ , WIĘC BĘDZIE NAM PODSUWAŁ EROTYKĘ POD NOS , NAWET TAM , GDZIE SIĘ TEGO NIE SPODZIEWAMY I SAMI TEGO NIE CHCEMY. JA osobiście użerałem się z tym problemem i irytowało mnie to ,że nie mogłem sobie w kiosku kupić spokojnie gazety sportowej ,bo ciut wyżej było lub mogło być porno , a po jednym spojrzeniu nawet niechcący , trzeba było znowu zaczynać od nowa i to wkurwiało mnie niesamowicie , bo nie byłem w stanie tego przewidzieć ani zmienić. A pro po tych uzależnień to uważam ,że walka z dwoma uzależnieniami na raz jest hipertrudna i wręcz przegrana , bo organizm człowieka nie jest w stanie wytrzymać takich zmian i zaczyna wariować , o czym sam się przekonałem. A i jeszcze jedna rzecz , mózg człowieka uzależnionego od porno nie odróżnia pornografii od aktu w muzeum sztuki !!!!!! nawet to powoduje nawrót , bo głód porno zaczyna dawać o sobie znaki. Potem mózg zaczyna podświadomie szukać pornografii lub jakiejkolwiek nagości ,aby ten głód zaspokoić. Nawet jeśli nie chcesz tego szukać to i tak szukasz :( Jeśli chodzi o dopaminę to rzeczywiście jest jej za dużo , więc od jakiegoś czasu zauważyłem wzmożone pragnienie słodyczy . A o masturbacji to dodam ,że wzięła się z problemów z rodzicami i hejtowaniem w szkole , ciekawości i czystej przyjemności , potem zaspokojeniem dziur emocjonalnych. Ogółem teraz mam na erotykę i masturbację wyjebane , bo bardziej dołuje mnie wspominanie o tym niż porażki na tym polu i dodam jeszcze ,że od około 2 -2,5 miesięcy nie oglądam czystej pornografii .

    Reply

    waldek August 20, 2015 at 15:21

    Pornografia rzeczywiscie szkodzi , nie kazdy do niej dorosl , nie dziwie sie potem ,ze ktos ma z nia problem, ogladanie porno z kobieta i potem seks z nia jest pewnie dla wielu niemozliwy , zryty beret pojawia sie duzo wczesniej…

    Reply

    mat August 19, 2015 at 01:22

    Cześć

    a co jeśli ma sie ładną dziewczyne (6 miesiecy) ale nie ma sznasy na seks z powodow religijnych z jej strony
    zeby uniknac masturbacji to musialobym sie z nia chyba nie spotykac, a jednak mimo tak rozniacego nas pogladu kocham ja (nie tylko za urode ale tez za to jaka jest) i nie zostawibym jej.
    zbyt mi sie podoba by o niej nie mysleć i moc potrafic sie przestac masturbować

    kiedys masturbacja byla z nudow ale dzis w fantazjach zawsze jest jedna osoba.

    Reply

    Maniek August 19, 2015 at 08:16

    Dziekuje ze tak cenna wiedze udostepniasz za darmo.

    Reply

    Kamil August 19, 2015 at 09:00

    Dla mnie najwieksza frustracja jest brak dyscypliny, jezeli chodzi np. o wstanie z lozka wczesnie.
    “Discipline delivers a higher quality of life” – Robert Kiyosaki

    Reply

    waldek August 19, 2015 at 11:49

    nie dosc ze faceci nie maja kobiety jest im zabierana ta przyjemnosc przez wiele czynnikow to jeszcze nie maja sie masturbowac … swiat upada…

    Reply

    Adam August 19, 2015 at 12:17

    Czemu masturbacja jest niby szkodliwa? Kto to wymyślił? Przecież ludzie masturbują się w młodości i w trakcie małżeństwa. Np. Mąż jest w środę wykończony po robocie, a żona potrzebuje seksu,więc się masturbuje, a parę tygodni później sytuacja jest odwrotna.

    Reply

    waldek August 20, 2015 at 15:17

    a kto powiedzial ,ze jest szkodliwa ? To tylko jest zdanie ludzi ,ktorzy maja problem ze soba i nie rozumieja potrzeb ,ktore sa w czlowieku lub robia cos a innym zabraniaja
    Nie wiem czy ktos wie z tego forum ,ze wydzialanie nasienia wyrzuca rakotworcze substancje a ludziom w nerwicy ulatwia przywrocenie organizmu do normy po masturbacji.
    jak czytam kolege co pisze ,ze pelnia ksiezyca dziala na mezczyzne , to zastanawiam sie kto , i gdzie mu to nakladl do glowy , to na kobiete dziala pelnia , meczyzna zdrowy ma codzienne takie potrzeby
    Powiem krotko bo sie rozpisalem : naprawde wielu net nie MASTURBACJA szkodzi i nie na jadra ale na glowe…

    Reply

    Zbyniu1987 August 20, 2015 at 23:16

    Panowie… zamiast się przekrzykiwać kto ma rację, lepiej przeczytajcie wpis pewnej kobiety na pewnym blogu dotyczącym uzależnienia od porno… takich wpisów jest tam więcej… Po przeczytaniu zadajcie soie pytanie… czy chcielibyście żeby wasze żony coś takiego czuły?

    “Myślę, że mój mąż ma ten sam problem nagminnie przyłapuje go na oglądaniu filmików oczywiście po fakcie. Dla mnie jest to naprawdę wielki problem, ponieważ przez to czuje się naprawdę źle. Staram się jak mogę naprawdę na wiele się zgadzam ale jemu ciągle jest mało i to całkowicie zmieniło nasze życie seksualne ponieważ my się już nie kochamy my się po prostu pieprzymy, a po każdym razie czuje coraz większe obrzydzenie do niego i do siebie. Naprawdę próbowałam to zmienić ale już nie mam na to siły i choć bardzo go kocham to coraz częściej myślę że to jest koniec naszego związku. Wiele razy płakałam, prosiłam, a nawet go straszyłam że odejdę ale to nic nie daje a on tylko się śmieje. Przez to zaczynam wariować i staje się bardzo agresywna. Nie wiem już co mam robić a dodam ,że mamy dwóch synków i naprawdę zależy mi na rodzinie.Co robić proszę o pomoc!!!!!!!!!!!!!”

    Reply

    waldek August 25, 2015 at 21:36

    Zbyniu , moze ta kobieta mu sie juz nie podoba bo nie dba o siebie ? czesto kobiety maja tak , ze w zwiazku zaczynaja nie dbac o siebie.. wyciaganie z kontekstkow jest bez sensu…

    Reply

    Zbyniu1987 August 25, 2015 at 23:42

    A ty przypadkiem teraz nie zrobiłeś “wyciagania z kontekstkow”. Z góry założyłeś, że to wina kobiety… czyli dodatkowo jeszcze poleciałeś stereotypem.
    Chodziło mi o pokazanie problemu z tej drugiej strony…

    No ale OK, to załóżmy, że przestała dbać o siebie… ale dlaczego? Przecież kobiety uwielbiają dbać o siebie i być piękne, więc skąd ta nagła zmiana???
    Czy nie dlatego, że to facet zaczął zaniedbywać relację, bo np. wziął ją za pewnik? A może związał się z nią “bo z kimś trzeba się związać” i stąd problemy…
    Doceniona i szczęśliwa kobieta będzie o siebie dbać do późnej starości.

    Wina zawsze leży po obu stronach, ale to rolą mężczyzny jest dążenie do rozwiązania konfliktów (nie myl z uleganiem). To mężczyzna jako przywódca powinien przejąć inicjatywę.

    Reply

    waldek August 28, 2015 at 19:15

    Nie dba o siebie Bo ma kogos to po co jeden niewolnik juz jest to nie ma wyzwania to samo jest z facetami , ona mu pierze skaroetki a on ja zdradza…

    Reply

    Niedoszły samobójca August 19, 2015 at 15:32

    Co mnie skłania do ucieczki w porno i masturbację (nie wspominając o innych destrukcyjnych przyjemnościach)? Przede wszystkim stres i ekstremalnie chorobliwa nieśmiałość (określana często przez środowiska psychologiczno-psychiatryczne mianem “fobii społecznej”). No może już nie tak ekstremalnie jak kilka miesięcy temu, bo zrobiłem spore postępy, zwłaszcza w myśleniu (o których Ciebie, Pawle, informowałem na konsultacjach), ale nadal mam sporo blokad. Dorzuciłbym do tego jeszcze nudę, samotność (nie tylko brak partnerki, ale również niewielkie grono znajomych… dobrych znajomych), niemoc przy zagadaniu do kobiety, kompleksy z powodu nieporadności życiowej, a także niezbyt ciekawy styl życia (który próbuję zmienić).

    Mój najdłuższy okres abstynencji trwał miesiąc. W swoim życiu zaliczyłem kilka takich okresów. Nawet ostatnio przez cały czerwiec tego nie robiłem, aż w końcu wróciłem do tego w lipcu, z tym, że upadałem co jakieś 2, 3, góra 10 dni. Poza tym po tym okresie nie zawsze potrzebowałem do tego pornoli lub obrazków z gołymi babami. Teraz jestem na 5-dniowym odwyku i mam nadzieję, że uda mi się pobić rekord trwający miesiąc. Najważniejsze, że moje chore fantazje odeszły w zapomnienie.

    Reply

    Zbyniu1987 August 19, 2015 at 21:29

    Niedawno minęło 14 miesięcy odkąd zacząłem pracować nad wyeliminowaniem porno i masturbacji ze swojego życia… Udało się!
    … ale zacznijmy od początku…

    Po “świerszczyki” zacząłem sięgać w wieku dorastania; na początku była to zwykła ciekawość i chęć poznania tego co zakazane. Ci nieco starsi pamiętają czasy, kiedy nie było jeszcze masowego dostępu do Internetu, a obejrzenie filmu xxx wiązało się z niezłym “kombinowaniem”. To były czasy, kiedy przemycało się do domu płyty CD lub VHS i oglądało kiedy nie było rodziców w domu. Każde obejrzenie takiego filmu to był prawie że rytuał… dziś wystarczy smartfon i zasięg… można sięgać do porno właściwie wszędzie i o każdej porze.
    Porno dawało mi tyle przyjemności, że sięgałem po to coraz częściej… po ciężkim dniu w szkole (a później w pracy) – były formą relaksu i odstresowania się…
    …a z drugiej strony była to frustracja spowodowana brakiem dziewczyny – brakowało mi bliskości, uczucia (nie chodziło tu o seks), czasami wynikało to ze zwykłego braku zajęcia…
    Kiedy miałem już w domu Internet zupełnie odpłynąłem… większość jesiennych wieczorów spędzałem przed komputerem przeglądając strony xxx. Rano wstawałem półprzytomny i pełen wyrzutów sumienia, ale mimo to wieczorem znów robiłem to samo. Z dnia na dzień czułem się coraz większym wrakiem… moja nieśmiałość do kobiet rosła, nie miałem ochoty na wychodzenie gdziekolwiek, rozmowę z nowymi ludźmi. Moim sposobem na spędzenie wolnego czasu było surfowanie po Internecie i bezsensowne pogaduchy na czatach… a po kilku godzinach wiadomo… stronki xxx.
    Czasami wystarczyła zwykła reklama w TV z półnagą kobietą (tzw. zapalnik), żebym poczuł ochotę…
    Wiedziałem, że to bagno, ale próbowałem usprawiedliwiać się przed samym sobą, że “to normalne;wszyscy faceci tak robią; jest to świetna nauka przed seksem z kobietą – przecież muszę poznać te wszystkie różne pozycje”…
    Właściwie każda wymówka była dobra.
    Mimo to czułem się dwulicowy – z jednej strony sumienny, uczicwy i przystojny facet, niepalćy, pijący z umiarem, który często słyszy komplementy od kobiet i mężczyzn, chodzący regularnie do kościoła… a z drugiej strony ta ciemna strona porno i masturbacji. TO BYŁA NAJWIĘKSZA FRUSTRACJA! – BYCIE DWULICOWYM.

    Nawet 3 lata temu, kiedy trafiłem na materiały Pawła i kurs PSW 90 nie zrezygnowałem z porno. Kurs oczywiście bardzo mi pomógł i stałem się zupełnie innym człowiekiem, jednak porno i masturbacja cały czas zabijały we mnie tę ochotę do poznawania nowych ludzi, do wychodzenia w różne miejsca… krótko mówiąc to co wypracowałem w ciągu dnia, wieczorem spływało do muszli klozetowej… moja pewność siebie była na przeciętnym poziomie.

    Był czerwiec 2014… pewnego dnia surfowałem po Internecie… było popołudnie… dopadła mnie ochota… nie wiedząc czemu do głowy wpadła mi myśl “jesteś od tego uzależniony”, ale mój mózg szukał usprawiedliwienia… wpisałem w google “uzależnienie od porno” licząc, że tam znajdę potwierdzenie, że nie jestem uzależniony…
    przeczytałem kilka artykułów i zrozumiałem… uswiadomiłem sobie, że to jednak uzależnienie – poczułem wewnętrzne obrzydzenie do samego siebie. Wyłączyłem komputer probując udowodnić sobie, że to niemożliwe… ale w końcu pogodziłem się z tym i podjąłem szybką męską decyzję – NAJWYŻSZY CZAS WYJŚĆ Z TEGO SZAMBA!!!

    Pierwszy tydzień bez porno i masturbacji minął rewelacyjnie – czułem się świetnie,byłem pełen motywacji do działania, znajdowałem sobie różne zajęcia… było OK.
    Mniej więcej 7 dnia mózg zaczął się dopominać wrażeń, a motywacja zaczęła powoli spadać. Wieczorami nie mogłem sobie znaleźć miejsca… cały czas myślałem o tym jak zrobić sobie dobrze, ale wiedziałem też, że nie mogę się poddać – pamiętałem to uczucie obrzydzenia do siebie.
    Mniej więcej po 10 dniach pojawiły się zmazy nocne – jak za czasów dorastania. Nic bardziej okropnego – budzisz się rano na mokym prześcieradle…
    A to była tylko naturalna reakcja organizmu na brak wytrysków.
    Nie poddałem się! Dzielnie wytrzymałem 3 tygodnie i powoli mózg oraz organizm zaczął się uspokajać.
    Po miesiącu przez przypadek trafiłem na jakiś zapalnik (był to chyba teledysk z kobietami w bikini) i nie dałem rady…

    Kolejne miesiące były już spokojniejsze – po prostu powielałem działania z pierwszego miesiąca, z czasem przestałem zwracać uwagę na porno… oczywiście zdarzają się chwile słabości (w przeciągu roku dopadły mnie kilka razy), ale nie jest to już żądza i przymus – tak jak dawniej.
    Bez problemów surfuję po Internecie i nie kusi mnie, żeby zaglądać na strony xxx.

    Minęło ponad 420 dni odkąd “wziąłem się za siebie”: Jak w tym czasie zmieniło się moje życie? Bardzo!!!

    1. Chodzę spać wcześniej i wysypiam się. Dzięki temu mam dużo sił następnego dnia do realizowania własnych marzeń. Oglądając filmy porno traciłem swój cenny czas, który można przeznaczyć np. na poznawanie nowych dziewczyn, rozwijanie zainteresowań, czy spędzanie czasu z rodziną.
    2. Wzrosła moja pewność siebie, stałem się bardziej żywiołowy i ekspresyjny, ponieważ nie tracę już swojej energii podczas masturbacji.
    3. Wzrosło moje zainteresowanie dziewczynami ? przestałem porównywać je z silikonowymi gwiazdami porno, a zacząłem zwracać uwagę także na charakter i poziom jej zainteresowania. Momentalnie przełożyło się to na zwiększenie zainteresowania ze strony kobiet!
    4. Lubię siebie i mam wysokie poczucie własnej wartości, bo wiem że pozbywam się kolejnej wady, która doskwierała mi przez wiele lat.
    5. Porno przestało być centrum mojego życia – rozwijam swoje hobby i cieszę się życiem.
    6. Kursy Pawła są o wiele bardziej efektywne, kiedy zrezygnowałem z porno – mam o wiele więcej chęci do działania.

    Pewnie część z was, chce teraz zapytać w jaki sposób poradziłem sobie z tym:
    Mnie osobiście pomogły poniższe rzeczy:

    - zakaz picia alkoholu wieczorem (przynajmniej przez pierwsze kilka miesięcy)
    - zakaz oglądania TV i używania komputera po 20.00; – jest tam pełno zapalników (reklamy, filmy akcji, teledyski);(przynajmniej przez pierwsze kilka miesięcy)
    - pełnia księżyca uaktywnia facetów, więc w tym okresie warto pić np. melisę i chodzić wcześniej spać;
    - regularnie ćwiczenia fizyczne (min. 3 razy w tyg.)- takie na maxa wyczerpujące. Zmęczenie pomaga – kiedy to zrozumiałem zacząłem intensywnie ćwiczyć, kiedy dopadała mnie ochota. Fantastyczny lek! – już po kilku minutach ćwiczeń myśli się uspokajały.

    Reply

    M.P. August 20, 2015 at 00:16

    Zbyniu1987 przede wszystkim szczerze gratuluję tak wielkiego sukcesu. Jeśli chodzi o Twoje początki z porno (gazetki, kasety), miałem dokładnie tak samo. Dodam od siebie, że chociaż u mnie przygoda z porno tak na poważnie (tzn. filmy) zaczęła się dość późno, bo dopiero w wieku 17 lat gdy w domu pojawiło się pierwsze dvd, to tak do 34 roku życia masturbacja w moim przypadku nie była jakaś intensywna, powiedzmy 4-5 razy w tygodniu, średnio co 2, 3 dzień. Z prostego powodu: nie miałem wtedy jeszcze Internetu, a też nie zawsze miałem odwagę kupować w kioskach gazety XXX czy płyty dvd z tą tematyką. Po prostu wstydziłem się to kupować, szczególnie, że w większości kiosków pracowały kobiety. Prawdziwa patologia z masturbacją i porno zaczęła się u mnie dopiero 7 lat temu, gdy na stałem założyłem sobie Internet, aby zająć się czymś po rozstaniu z “największą” miłością mojego życia i … wpadłem w niezłe szambo. Czasami jak wspominam, to w wieku 17 – 34 lat masturbacja służyła mi raczej w większości przypadków do rozładowania napięcia organizmu. W przypadku jakichś wycieczek czy wyjazdów miałem przerwy “od tego” nawet po dwa tygodnie i nie ciągnęło mnie do masturbacji. Najgorszy okres zaczął się dopiero po założeniu Internetu.
    Piszesz, że 7 dnia postu Twój mózg zaczął domagać się znanej “przyjemności”. U mnie pierwsze “domaganie się” porno przez mój mózg pojawiło się nad ranem po 8 dniu postu. Miałem dość pornograficzny sen, aż się wystraszyłem, bo myślałem, że już po moim poście :) Dzisiaj zaczął się już 10 dzień bez masturbacji i porno i na razie (poza tym snem) jest o.k. Przede wszystkim nie myślę o tym, a wieczorami oglądam przed snem różne motywacyjne filmiki, które uświadamiają mi, że jestem na dobrej drodze. Pozdrawiam.

    Reply

    Zbyniu1987 August 20, 2015 at 23:02

    Dziękuję za wsparcie i jednocześnie gratuluję 10 dni bez mastubacji. Każdy dzień bez porno i masturbacji to ogromny sukces. Ci którzy choć raz spróbowali odwyku wiedzą o co chodzi – kiedy dopadnie “ochota”, to każda minuta wydaje się wiecznością…
    Jesteś na bardzo dobrej drodze i świetnie sobie radzisz :) Trzymam kciuki za dalsze sukcesy!

    Reply

    mT August 29, 2015 at 22:19

    Zbyniu Twój komentarz dowodzi, że zrobiłeś spory postęp w dziedzinie relacji związkowych i nie tylko. Śledzę strony Pawła od jakiegoś czasu i przyznam szczerze, że są niezwykle motywujące i dają szansę na poukładanie sobie tych rozrzuconych puzzli w mojej głowie.
    Mam pytanie w związku z tym:
    jakie działania i zapewne jaka literatura przyniosła Tobie największe korzyści?
    (patrząc teraz z perspektywy czasu)
    Jak spędzasz czas wolny? (głównie weekend)

    Reply

    Chomik August 20, 2015 at 10:09

    wszystko super, fajny wykład wnioski i efekty po tym jak przestałem, czyli mnóstwo energii (i problemy ze snem), i to było by naprawdę super gdyby do tego, po pięciu dniach (bez pornografi i stwarzania sytuacji do podniecenia!), nie bolały jądra. i chcąc nie chcąc musiałem to zrobić, mam 29 lat, i tak się dzieje od może 12 roku życia. no niestety, natury nie oszukam, a trzymanie plemników ..aż do bólu, na pewno nie jest zdrowe. więc mimo szczerych chęci, nie ma mowy o jakimś tygodniu czy, o zgrozo!, miesiącu :) dziewczyny chwilowo nie widać i nie słychać, a nie będę sobie robił krzywdy.

    może z czasem, im dłuższe będą przerwy, tym lepiej z tym będzie, ale na razie to byłyby tortury! :)

    pozdrawiam i życzę wytrwałości! :)

    Reply

    waldek August 20, 2015 at 15:26

    Podziwiam Pawla za to co robi , ale moim zdaniem tym razem , wielu nie rozumie czym jest mastrubacja , pornografia i jak to polaczyc , jesli cos jest w granicach rozsadku , to sie nikomu nic zlego nie stanie, pornografia nie uzaleznia jesli ma sie do niej odpowiednie nastawienie , czy film o Rambo robi z Ciebie RAMBO watpie… Wmawianie sobie ,ze jestem uposledzony bo sie onanizuje jest CHORE i to sie powinno leczyc… Nie masturbacje ale poczucie winy z jej korzystania… Internet to zrodlo ludzi , kotrzy maja problemy wieksze niz dziecko a nieraz down ma mniejsze… Co sie z Wami stalo ? Kto Wam zabral Wasz swiat ? czy tak ma wygladac cudowne zycie na tej pieknej planecie , zabieranie i odmawianie sobie wszystkiego w imie czego?

    Reply

    Zbyniu1987 August 20, 2015 at 23:10

    Waldek… tutaj nie chodzi o odmawianie sobie wszystkiego – ale jest cienka granica pomiędzy przyjemnością a uzależnieniem. Masturbacja i porno uzależniają tak samo jak alkohol, papierosy czy korzystanie z facebooka…
    … wszystko jest piękne dopóki się nie zorientujesz, że któryś nałóg zawładnął tobą i nie wyobrażasz sobie dnia bez tej rzeczy… czy rzeczywiście na tym ma polegać życie na tej pięknej planecie???
    Czy życie nie jest piękniejsze, kiedy to TY masz nad nim kontrolę?
    Pewnego dnia zrozumiesz…

    Reply

    waldek August 25, 2015 at 17:16

    Jesli Ty chcesz miec kontrole nad swoim zyciem to oznacza ,ze nie chcesz by kontrolowali Ciebie tak ?
    to w takim razie jesli nie chcesz dac sie kontrolowac to dlaczego sluchasz innych a nie siebie?

    Reply

    waldek August 25, 2015 at 17:42

    czy uzaleznieniem jest robienie czegos codziennie np jedzenie , sranie , sikanie?
    Zbyniu nie popadajmy w paranoje , robmy sobei przyjemnosci ale nie takie by zaraz sobie pol zycia odmawiac.

    Reply

    Zbyniu1987 August 25, 2015 at 23:55

    W takim razie skoro nie widzisz problemu w masturbacji i pornografii… to po co zajrzałeś na tą stronę która właśnie porusza te tematy??? Dlaczego oglądasz video Pawła, komentujesz i czytasz komentarze pozostałych uczestników?
    Czyżbyś chciał nas wszystkich uświadomić, że to ty jednak masz rację? Sądzę, że chodzi o coś innego…
    Chyba jednak w środku coś cię gryzie i szukasz rozwiązania tego problemu… tylko póki co twoja świadomość próbuje udowodnić, że to wszystko jest normalne. Próbujesz dać sobie przyzwolenie na porno i masturbację… ślepo powtarzasz słowa różnych pseudo-psychologów.
    Jeśli nie widzisz w tym nic złego to masz do tego pełne prawo. Jak dla mnie możesz nawet oglądać porno 24 h na dobę i masturbować się 125 razy dziennie…
    … ale pewnego dnia do twojej głowy dotrze myśl, że coś jest jednak nie tak…

    Reply

    waldek August 28, 2015 at 19:25

    Zajrzalem po to by zrozumiec w czym ludzie maja problem ,lub go tworza po to by zwrocic na siebie uwage , I znalesc wolnego sluchacza … I caly czas mnie zastanawia co mi pomoze brak porno i masturbacji by poznawac kobiety …

    Reply

    Adam August 20, 2015 at 17:24

    Do waldka:

    Są w życiu ważniejsze wartości, a nie tylko tymczasowe wyżycie. :) Lepiej mieć pełne i naturalne osiągniecia wzwodu i poczucie podniecenia, a na końcu erekcję z kobietą, z którą chcemy spędzić całe życie. Seks zresztą i tak się znudzi, jak wszystko w życiu często praktykowane. :) Życie, owszem to zabawa i piękna radość, ale masturbacja prócz chwilowego podniecenia ciągnie za sobą pełno skutków ubocznych i minusów. Jak ktoś ma w życiu ambitniejsze cele niż skączenie studiów, które dziś są głupotą, znaleźć i utrzymać kobietę na 30 i więcej lat, mieć szczęśliwą rodzinę i rozwijać swoje zainteresowanie to niech od swojego prącia trzyma się jak najdalej. Sam jestem artystą i posiadam wiele talentów na szczeblu plastycznym, filmowym i literackim. Masturbacja i brak wiedzy jak z nią skończyć zabrała mi 7 lat życia. Dzieki, ale nie chcę jej znać. ;]

    Reply

    waldek August 25, 2015 at 17:20

    przeszedles z masturbacji fizycznej do mentalnej , i myslisz ,ze inteligencja bedziesz mogl zapanowac nad problemami biologicznymi ? czyli wlasnym ego chcesz zatrzymac akcje serca po to by ja za chwile uruchomic? Pozwolisz sobie na te zabawy ?

    Reply

    Lucas August 20, 2015 at 22:41

    Moją frustracje to głównie tak jak większość osób wymieniła:

    - Słabe relację z rodziną
    - Brak pieniędzy
    - Samotność
    - Frustracja podczas interakcji z kobietami (ludźmi) kiedy coś mówię a inni mnie olewają w sensie sami nie wiedzą co powiedzieć i narasta we mnie presja, zesztywnienie

    Akutalnie wytrzymałem półtora tyg. od ostatniej wpadki kiedy mnie to dziadostwo złapało ponownie a w którym wytrzymałem wcześniej 3 tyg. Powiem szczerze że odczuwam leciutki przypływ takiej “agresji” do chęci poznawania kobiet problem jest tylko jeden, niestety widzę że moje myśli są nakierowane na poznanie i wykorzystanie tej dziewczyny aby przerzyć seksualną przygodę sądzę że jest tutaj potrzebny duuuużo dłuższy staż abstynencyjny aby ten problem pokonać. W sumie tak, dodać mogę że właśnie chęć przeżycia seksualnej przygody także odbija się na tym że sięgam po pornografie w sumie to chyba jest to główny czynnik ponieważ jestem zflustrowany że nigdy tego nie robiłem i myślę że to jest najsilniejszy bodziec do przesiadywania w tym bagnie chęć zaliczenia i śmiem śmiało twierdzić że część osób tutaj wypowiadających się może też mieć ten problem właśnie z tego powodu. Dlatego też dla mnie czynnikiem który mnie najbardziej inspiruje to chęć odczucia prawdziwej wolności która powinna się objawiać odwrotnością: Nie chcę zaliczyć chcę poznać i ustalić właśnie z tą osobą że właśnie obupulnie i świadomie zdecydujemy się współżyć i to przeżywać do końca życia a z drugiej strony nie chcę wpaść w jakiś przypadkowy skok w bok tak jak większość osób w moim wieku a później chodzą ze swoim dzieckiem z posmutnioną gębą jakby to był dla nich największy koszmar zamiast radość. Natomiast denerwuje mnie też pewna rzecz którą chcę tutaj poruszyć, mianowicie wiele kobiet a nawet duuuża większość i to pięknych dziewcząt sama pakuje się w miejsca ciulowej jakości typu dyskoteki, domówki z ostrym melanżem itp. a później narzekają że faceci to zboczone świnie bo wpadną albo koleś je zaliczy i oleje zamiast np. wybrać się na jakiś kurs językowy, tańca naprawdę w porównaniu tych miejsc ze sobą to jest potężna różnica ilości tych kobiet na dyskotece a na kursie tańca, dziś nawet koleżanka mi powiedziała że na takim kursie tańca to najlepiej jest przyjść z jakąś partnerką bo dostanie się do pary albo chłopaka albo “dziewczynę która wygląda w taki sposób że żaden facet nie chcę z nią tańczyć” Właśnie też takie powody mogą powodować ucieczkę do masturbacji baa a nawet gorzej bo taki chłopak później decyduje się z przymusu wychodzić na dyskoteki i zalicza panienki bo one przecież same tego tam chcą a później nie wiedzą czego tak naprawdę chciały :D :D To jest czarna komedia ! Ja np. mam taki zapalnik może nie konieczne do masturbacji ale to się objawia potężnym poirytowaniem bo naprawdę sam do końca nie wiem dlaczego tyle dziewczyn tak bezmyślnie przesiaduję w takich miejscach a później wygadują że szukają tego jedynego. Pozdrawiam !

    Reply

    Sebastian Piotr Buszka August 21, 2015 at 10:52

    Hej,

    Kazdy ma swoj powod.Myslenie ciagle o sprawach cielesnych np.nagich kobietach sprawia ,ze stajemy
    sie swego rodzaju niewolnikiem.Ja staram sie wyobrazic siebie jako faceta wolnego od tego ,silnego,pewnego siebie.Ten sposob wizualizacji pomaga mi w walce z tym nalogiem.Poczucie wlasnej wartosci i koncentracja nad wlasnym rozwojem takim
    jak nauka obcego jezyka ,szukanie lepszej pracy jest dla mnie prioritetem i bardzo skuteczna bronia w walce nawrotami tej przypadlosci.

    Reply

    Lukasz August 21, 2015 at 16:14

    Cieszę się Pawle że min. wysłuchałeś mnie jak i innych w tym temacie i zrobiłeś ciekawy materiał na ten temat.
    Mają frustrację pełni:
    -Samotność
    -Brak znajomych (przeprowadziłem się sam do innego miasta)
    -Przeszłość – że przez ten cholerny nałóg straciłem tyle czasu możliwości,relacji,kobiet,znajomych i fajnego spędzania czasu oraz okazji które miałem i inni ludzie mi je stwarzali…
    -Brak życia ”seksualnego” inni to ”robią” a ja nie – czuję się gorszy! Tak samo inni mają ciekawe życie,znajomych a ja nie…
    Mam jeszcze problem z myślami seksualnymi na temat: Prostytutek! Myśli wzieły się u mnie prawdopodobnie z filmików pornograf. bo tam wlasnie takie panie ogladalem… i głównie myśli te pojawiają się gdy jestem bardzo zmeczony np. wstaje po nocnej zmianie nie wyspany lub gdy już jakiś czas lub dłuższy czas miałem całkowitą abstynencje myśli mnie atakują!Tak jakby nakłaniając mnie do powrotu… Masz jakiś sposób na nie?
    Pozdrawiam

    Reply

    waldek August 25, 2015 at 17:36

    przyznaj sie przed soba ,ze miales lenia w dupie i ogladanie i mastrurbowanie Ci pasowalo a zycie samotnika jest nadal fajne i znajdz prawdziwe powody ,dlaczego masz takie zycie bo napewno nie przez masturbacje czy pornografie , to nie uzaleznia … jesli ktos jest zdrowy na mozgu to da rade ze wszystkim… uzaleznia poczucie wlasnego komfortu i wyjscie poza niego bo czujemy sie bezpiecznie…

    Reply

    Andrzej August 22, 2015 at 22:06

    Mamy w Lesznie sportowe lotnisko i jak jest okazja może kilka razy w roku to Lubię się przelecieć samolotem lub szybowcem i daje mi to nawet lepszą frajdę niż kiepski sex więc niekoniecznie sex jest najlepszą przyjemnościom są jeszcze inne fajne żeczy na tym świecie co dają podobne doznania.

    Reply

    Marcinek Z August 23, 2015 at 19:21

    Pawle ratuj…
    Od jakiegoś czasu jestem na odwyku , ale upadam ,gdy ujrzę cokolwiek o zabarwieniu seksualnym lub skojarzącym się z pornografią – co wzbudza żądzę i fantazje . Nawet nie oglądając porno w necie i tv , gdy przypadkiem natrafię na takie treści to wsysa mnie to od razu i czuję się bezradny , gdyż nie wiem czy mam zaakceptować taki stan czy z nim walczyć , gdyż prowadzi bezpośrednio do nałogu i w tym stanie nie potrafię przestać o tym myśleć i zacząć robić czegoś innego np . oglądam film w telewizji i przełączę kanał , a tam roznagliżowana kobieta na reklamie – czaisz to uczucie kiedy jesteś na długiej abstynencji , a potem niespodziewanie coś takiego się przytrafi i wszystko się sypie , gdyż mój mózg domaga się porno , bo jest głodny.
    Pozdro

    Reply

    waldek August 25, 2015 at 17:22

    to jest normalne , tutaj nie ma czego ratowac … podniecasz sie bo widzisz kobiete., ktora jest obiektem seksulanym ,

    Reply

    waldek August 25, 2015 at 17:32

    Moim zdaniem sie sami krzywdzicie i bedziecie miec jeszcze gorzej niz macie :
    nie bede argumentowal bo szkoda mi czasu i miejsca na wywody
    Powiem Wam jedno , jestescie dzien w dzien oszukiwani przez media , kotre Wam mowia ,ze macie robic to a nie robic tamtego …Te media maja Was gdzies , i zabieraja Wam dzien w dzien Wasza wolnosc i stajecie sie niewolnikami , sami sobie wymyslacie kary , jak ktos tutaj napisal bo mial zle relacje z rodzina ( no wlasnie to jest przyczyna Waszych czesto chorych i urojonych problemow) To ,ze masturbacji zakazuje ktos to oznacza ,ze chce zostac widocznie mnichem , to mnisi wyuczyli sie ja kontrolowac bez wytrysku by nie tracic energii( a raczej by nie uciec z klasztoru) chodzi im o kontrole nad swoim cialem , a nie seksualnoscia bo mnich nie RUCHA lasek… Wiec przeczycie sobie…wYBOR JEST PROSTY albo MNICH albo masturbacja lub zostanie pedalem… Co do pornografii to PAWEL ma tutaj racje , to nie jest dobre , i trzeba jej unikac ,ale to nie oznacza ,ze nie mozna jej ogladac lub onanizowac sie przy niej , ludzie nie rozrozniacie czym jest Wasze zdrowie i jest cos dla WASZEGO dobra … Czy wiecie .ze kaloryfer jest niezdrowy a ladnie wyglada ? takich rzeczy jest setki , gdzie Was oszukuja by Was powoli zabijac.. i nie jest to zadna teoria spiskowa , po prostu trzymanie brzucha wciagnietego blokuje przepone i wstrzymuje krew co wiaze sie z duszeniem od srodka, stad imc Zagloba byl szczesliwy bo nie musial sie dusic od piwska….

    Reply

    Marcin August 25, 2015 at 20:41

    Moją największą frustracją było to, że gdy dochodziło do stosunku z kobietą, na której mi zależało, to spuszczałem się zanim w ogóle zdążyłem jej sprawić przyjemność. Niesamowity cios dla męskiego ego. To zaburzenie nazywa się przedwczesnym wytryskiem, na który cierpi dwucyfrowy odsetek światowej populacji mężczyzn.
    Są wyłącznie dwa sposoby na rozwiązanie tego problemu: naturalny (treningi masturbacyjne) oraz sztuczny (farmakologia neurologiczna). Pisałem już o tym w poprzednim nagraniu, ale zostałem przez Ciebie, Pawle, zignorowany bądź nazwany alkoholikiem, który nie chce przestać pić.
    Niektórzy zabierają tę przypadłość ze sobą do grobu. To problem medyczno-kliniczny, który nie rozwiąże się sam. Postanowiłem więc masturbować się w sposób świadomy i przemyślany, bez pornografii (oczywiście), w bardzo długich odstępach czasu. Wzmocniłem się. To metoda polecana przez lekarzy i seksuologów nie po to, aby zarobić na nas pieniądze – tak jak myślisz – ale po to, byśmy nie musieli ich już odwiedzać; bo ta metoda l e c z y.
    Nie może istnieć prawdziwa miłość bez zaspokajającego, naturalnego pożycia seksualnego. Dla tego odsetku mężczyzn zostaje więc przemyślana masturbacja – albo lekarstwa neurodegeneracyjne.
    Czuję, że ignorujesz ten problem, Pawle, odwracając głowę od faktu, iż masturbacja ma także pozytywny, prozdrowotny aspekt.
    Czy teraz mi odpowiesz?
    Pozdrawiam.

    Reply

    Artur August 25, 2015 at 23:33

    Hej Paweł!
    Przeczytałem komentarz jednego z kolegów który pisze iż jego przyczyną masturbacji jest brak partnerki. Moim zdaniem jest to pojęcie ogólne i nie uważam aby sam brak partnerki powodował tego typu zachowania. Przypomniałem sobie właśnie, że nawet gdy miałem dziewczynę z którą planowałem przyszłość i tak dopuszczałem się samogwałtu, lecz nie tak często jak będąc singlem. Przyczyna najwyraźniej nie leżała po stronie potrzeby seksualnej ale prawdopodobnie w ten sposób “wynagradzałem” sobie braki wartości których nie dostawałem od mojej dziewczyny. Dzisiaj mam już kontrolę nad swoim popędem, miałem okres miesiąca abstynencji ale nie zdołałem jeszcze wyleczyć się całkowicie. Po obejrzeniu twojego webinaru dochodzę do wniosku, że powodem mojej ucieczki do masturbacji jest sprawa relacji rodzinnych która jest niezmienna od dzieciństwa i wpływa na moje dotychczasowe życie (najwyraźniej moje wcześniejsze relacje z dziewczyną lekko zahamowały potrzebę masturbacji). Brak pełnej wolności, plany i wizja dalszego mojego życia którą została wyreżyserowana przez rodziców (twierdzących że najważniejsze są pieniądze i dach nad głową). Jestem indywidualistą który działa samodzielnie, tak się wychowałem a w dorosłym życiu ktoś chce to zmienić. Jestem na szczęście na drodze szukania nowej pracy i zmiany miejsca zamieszkania, co nie będzie łatwe ale w środku czuję że muszę to zrobić.
    Mam nadzieję Paweł że z twoim wsparciem dam radę!
    Dzięki za webinar!
    Do następnego!

    Reply

    Padis August 26, 2015 at 09:44

    Hej Pawle, hej wszystkim.

    Nim przejdę do opisu frustracji, opowiem krótką historię wejścia w nałóg. Zacząłem tak na oko w wieku 12 lat (dziś mam 23). Rozpoczęło się to wszystko tym, że powoli zaczął się okres dorastania, a wtedy nagle pojawia się potrzeba co jakiś czas podrapania po jądrach. Robiłem to nieświadomie i nie wiedziałem, by to było złe, ale właśnie tutaj widzę początki. De facto, są to naturalne początki, i jeśli nic więcej nie robisz to w nałóg nie wpadniesz. Jednakże w telewizji cyfrowej odkryłem zagraniczne kanały porno, zacząłem je najpierw oglądać, potem wykonywać jakieś dziwne kombinacje akrobatyczne udające sex. Nie wiedziałem o co z tym chodzi, wiec małpowałem zachowania z filmów. Ale pierwsze wytryski były przyjemne, więc powtarzałem to co jakiś czas. To już powinien być żółty alarm, jednak skąd miałem wiedzieć? Poza tym, od małego byłem bardzo nieśmiały, częściowo to matka na mnie wywarła taki wpływ częstokroć sprawiając, że wstydziłem się przed kolegami. Ale przypominam sobie, że moje kontakty z koleżankami całkiem siadły właśnie od 12 roku życia. Dziwny przypadek? Nie sądzę.

    Przez lata to było raczej w stadium rozwojowym-nie szkodliwym, czyli raz na tydzień, może dwa. Odkryłem też porno internetowe. W wieku 17 lat zaczęły się częstsze seanse, w najgorszym okresie po kilka razy dziennie. Jednak cały czas nie widziałem w tym problemu, tylko środek na przyjemność. Co śmieszne, nie wyczuwałem wtedy jakichś wielkich frustracji. Tak, byłem chorobliwie nieśmiały, miałem zerowe kontakty z dziewczynami, czułem się mało pewny siebie, ale wtedy nie widziałem w tym problemu. Ba, nie miałem potrzeb kontaktów z dziewczynami, oprócz takich taktycznych, czyli z kim tańczyć poloneza itp. Jak byłem młodszy to uważałem nawet, że związki, dziewczyny itp. to strata czasu i nie będę nigdy w “takim czymś”. Teraz widzę, że to wszystko wywodziło się z pornografii i tej chwilowej przyjemności.

    Dopiero jak trafiłem na studia i zaczynałem dostrzegać swoje problemy, zobaczyłem że jestem w czarnej dupie. Zacząłem pierwsze nieśmiałe próby dotarcia do dziewczyn, na drugim roku trafiłem na PUA i “mistrzów uwodzenia”. Nie powiem, udało mi się dzięki nim zdobyć dziewczynę. A możę bardziej dzięki samemu sobie, i temu kim naprawdę jestem, ale oni jedynie skierowali mnie na drogę poszukiwania życiowej partnerki. Co nie znaczy, że byłem do tego przygotowany, co też przejawiało się w tym, że w związku przeżywałem ogromne kryzysy. Moja dziewczyna nie mogła zresztą znieść tego, że się masturbuję, to był jeden z głównych powodów owych kryzysów.

    Wtedy postanowiłem z tym zerwać, ale nigdy nie potrafiłem wytrzymać zbyt długo. Najdłużej wytrzymałem miesiąc – kiedy mnie żuciła dla innego, bo już miała dość, a ja wpadłem w depresję. Jak kochasz dziewczynę i nagle ją tracisz, to nie masz nawet ochoty się masturbować. Ba, ja nie miałem ochoty jeść. Z drugiej strony, niezwykle otworzyłem się wtedy na Boga i on mi wszystko naprawił, nawet to, że dziewczyna zrozumiała, że zrobiła ogromny błąd, dzięki czemu do dzisiaj ze sobą jesteśmy. Wiem, to odgrzewany kotlet i jej uczucia mogą być żadne lub nie szczere. Dużo w tym racji, ale poprzez ciężką pracę udało nam się stworzyć związek 2.0 od nowa.

    Stan na dzień dzisiejszy jest taki, że dalej to robię, ale od paru miesięcy wszedłem na ścieżkę gwałtownego rozwoju samego siebie. Nowa praca, nowe zarobki, nowe zainteresowania, energia do życia i działania, nowi znajomi, dużo wychodzenia z domu, mało czasu nawet na lenistwo i odpoczynek itd. To naprawdę pomaga, choć nie wystarczy do pełnego rzucenia. Z mojego doświadczenia wynika, iż ogromne ataki nałogu dopadają mnie, gdy mam chwilę przerwy od zajęć codziennych, np. 30 min przed snem nagle bardzo, bardzo mi się chce. A cały dzień mogłem mieć udany i zapracowany i nie mieć chwili czasu na myślenie. A tu nagle atak wieczorny, parę chwil i mamy combo breaker.

    Stąd też polecam wszystkim stworzenie niezwykle szczegółowego planu strategicznego, typu: co zrobię, w sytuacji X, jak zachowam się, gdy będzie Y. Ponadto polecam blokady na przeglądarki, typu K9, Safe Search Google. Polecam zablokować wszelki dostęp do porno. Ale że internet dzisiaj to śmieć i w większości nagość, erotyka i porno, polecam ograniczyć internet do minimum, zablokować nawet YT (i pochodne), Facebooka (bądź większość postów ryzykownych) czy oglądanie filmów i seriali, bo dzisiaj są one przepełnione seksem. Jak było napisane: “Lepiej wyłupać sobie oko i wejść do Królestwa Niebieskiego, niż z dwojgiem oczu być rzuconym w ognie piekielne”.

    Co do samych frustracji, to u mnie porno czasem było lekarstwem na nudę, czasem lekarstwem na zły humor. Często brak zajęcia i dobra okazja (np. zostawałem sam przy komputerze w dowolnym miejscu) tworzyło okazję do masturbacji.
    Najgorsze frustracje wywoływała jednak moja dziewczyna. Tak się dziwnie złożyło, iż ona sama w sobie jest cudowna, ale pod względem doznań seksualnych jest oziębła, sama myślała nawet, że jest aseksualna. Co więcej, ma coś z narządami rodnymi, że gdy próbowaliśmy stosunku to ją okropnie bolało, a jeśli przestawało boleć to nic nie czuła, niezależnie co by się robiło. Stąd też często, gdy ona nie mogła lub nie chciała mnie zaspokoić, a ja ją, następowała frustracja, którą trzeba było rozładować. Zamknięte koło. Wyjściem jest tylko ostre opanowanie własnych reakcji, cierpliwość i skorzytanie z pomocy lekarzy. Oraz zniszczenie nałogu masturbacji, gdyż on naprawdę sprawia, że jesteś bardziej egoistyczny, zapatrzony w swoje potrzeby, częściej się frustrujesz. Jest to ohydne, niezdrowe i eliminuje dobre relacje w związku.

    Widzę w tym rękę Boga, któego zresztą prosiłem o pomoc z nałogiem. To dał mi dziewczynę, z którą mój popęd musiał ostro wyhamować. Dobry żart, co nie? Jednak osobiście nie polecam tej drogi, najpierw związek, potem walka z nałogiem, gdyż jest bardzo gwałtowna i bolesna. Wyrabia charakter i kieruje na odpowiednie wartości, jakimi trzeba się w życiu kierować, ale towarzyszą jej ogromne chwile bólu i cierpienia. Są łagodniejsze sposoby.

    No i najważniejsze, to walczyć i się nie poddawać. Ufać ludziom, szukać pomocy, otworzyć się na pomoc Boga i Jezusa, szukać źródeł pomocy w Internecie, unikać czynników zapalnych i cały czas podnosić głowę, prąc do celu. Jak prawdziwy mężczyzna.
    Chwała Pawłowi, za tą nową serię, chwała za całą pracę, którą wykonuje! Chwała walczącym i nie poddającym się mężczyznom, za ich wysiłki na drodze do wyzwolenia!
    Pozdrawiam!

    Reply

    Szczepan August 30, 2015 at 16:06

    Hej Paweł !:)
    Oglądałem część pierwszą i też napisałem komentarz, nie oglądałem filmów z 3 tygodnie może 4 ale niestety…, po ciężkim tygodniu w pracy, wogule złe samopoczucie bo jestem na diecie gdzie mam deficyt kaloryczny i po prostu czuję że testosteron opadał, słaba energia i przez to osłabła motywacja do działania, i chyba głowa nie wytrzymała i upadałem…., myślę że dlatego że właśnie chciałem i naprawdę się staram zmienić pracować nad sobą co jest bardzo trudne i chyba dlatego właśnie to zrobiłem bo nie widziałem jakiś pozytywów, a DLACZEGO I CO MNIE ZMUSZA DO OGLĄDANIA, no to tak jak było w sobotę teraz właśnie przyszedłem z pracy o 19, i myślę wolne super odpocznę sobie jakiś fajny film oglądnę i się super najem bo trzymam dietę cały czas i raz na jakiś czas pozwalam sobie dojeść mocno ale niestety to nic nie dało, obudził się chyba mózg i zaczął wołać i wiedziałem że to jest złe że tyle czasu walczyłem, i próbowałem ale mózg był silniejszy, nawet wyszedłem z domu na 3 h ale i tak jak wróciłem to to zrobiłem i w dodatku jeszcze zapaliłem jointa i 3 papierosy spaliłem co ja nie pale i rzuciłem, bo wcześniej to czasem w weekend popalałem, wydaje mi się że za DUŻO tych NEGATYWNYCH EMOCJI SIĘ NAZBIERAŁO, np pewność siebie opadła i energia przez dietę bo człowiek nie dojada, (redukcja), i złe samopoczucie, a co za tym idzie czuję się jak kapeć zero tej wewnętrznej mocy, chyba testosteron całkiem opadał…. i bum wybuchło to wszystko i tyle… chyba nie mam samoakceptacji nawet, mała pewność siebie, itp itp a tam…masakra

    Reply

    Kamil September 5, 2015 at 23:10

    Hej Pawle,
    moimi frustracjami ,które ciągną mnie do masturbacji i pornografii są :samotność,słabe kontakty międzyludzkie,nuda,nieśmiałość,nieudane relacje między mną a moimi kolegami i koleżankami oraz brak poznawania nowych osób

    Reply

    tttttt September 11, 2015 at 14:04

    Hej chciałem napisać, że dzisiaj mija miesiąc od zaprzestania tego procederu. Myśle, ze dawniej do masturbacji ciągnela mnie przyjemnosc i swiadomie chyba nie rozumialem jakie ma ona na mnie wplyw. Jedyny minus jaki znalem to eksperci wypowiadali sie, ze mozna nie miec motywacji do poszukiwania partnera. Z drugiej same plusy: poznanie swojego ciala, rozladowanie napiecia. Duzo osob propaguje masturbacje, a z drugiej strony religie zakazuja, pieprzą cos o grzechu. Po prostu świry.

    Uwazam, ze w zyciu wazna jest rownowaga. Pornografia wciąga, zawsze mnie denerwowalo ze te panie sa takie idealne, dlatego robilem to do zdjec kolezanek.

    Dzięki za swietne artykuly. W przyszlosci napisze swoje wrazenia, jakie nastapily we mnie zmiany itd.

    Jedna rzecz, która mnie denerwuje w Twoich materialach to atakowanie i uzywanie negatywnego języka do osób, które podchodza do dziewczyn w miejscach publicznych. Owszem skutecznosc randek nie jest zbyt duza, jednak nawet porozmawianie z dziewczyna w naszym typie, nakręca nasz humor i buduje pewnosc siebie. Nie trzeba byc natrętem, gdy dziewczyna siedzi lub stoi porozmawia z nami z usmiechem. I nie czepiaj sie o skutecznosc. Dziewczyny w miejscach z kontekstem niekoniecznie sa ładne.
    Jesli chodzi o reszte artykulow to jestes numerem JEDEN, gratulacje.
    Res

    Reply

    Marek September 22, 2015 at 16:04

    Witam wszystkim. Na wstępie napiszę wielkie podziękowania dla Pawła, bo z ludzi świeckich miał on ogromny wpływ na wydostanie mnie z leku, strachu, przewdziewania masek, udawania kogoś kim nie jestem.

    Dziś jestem normalnym facetem, który dalej musi się wiele uczyć i w tym pomoga, a właściwie za mnie robi Jezus, który za mnie i za nas wszystkim życie oddał. Kiedyś bardzo cierpiałem przez różne zniewolenia, byłem daleki od kościoła i myślałem, że sam sobie ze wszystkim poradzę. Opiszę swoją historie.
    Kiedyś byłem mocno przez wiele lat uzależniony od pornografii (od jakiegoś 13 roku do 22), masturbacji, paliłem marihuanę. Nie miałem wiele znajomych, nie poznawałem dziewczyn, byłem zamknięty w sobie, marnowałem czas, oszukiwałem najbliższych, byłem zakłamany itd. Itd. W towarzystwie jakim byłem udawałem, że wszystko jest m/w ok, ale kiedy byłem sam cierpiałem, płakałem, byłem nieszczęśliwy. Szukałem jednak cały czas odpowiedzi, pocieszenia w jakieś formie, która ew. na krótko dawała spełnienie. Przez ten czas jednak towarzyszył mi głos mojego sumienia, dziś wiem, ze był to głos Ducha Św. Miałem dość swojego towarzystwa. Miałem dość, że moje życie oddnosi się do takich tanich przyjemności, które defacto i tak nie dawały mi szczęścia, poczucia sensu. Walczyłem sam, pracowałem nad rozwojem. Dużo pomógł mi Paweł i powoli się przełamywałem. Modliłem się w ciszy tak jak potrafiłem, chciałem aby Bóg mnie z tego uwolnił. Chodziłem do kościoła, jednak za bardzo nic z tego nie rozumiałem. Odmowiłem znajomym zaproszenia mnie na sylwester, który był w gronie samych facetów uzależnionych od tego samego co i ja. Tak minął rok, kolejny sylwester i bliska mi osoba zaproponowała wyjazd z grupą duszpasterswa akademickiego. Musiałem też pójść do spowiedzi po wielu latach, żebym tam dziwnie nie wyglądał. No i pojechałem. Kiedy już tam byłem to kilka 1-szych dni ja tu nie pasuje, jest mi źle, nie chce tu być, oni są jacyś nawiedzieni. Jednak codziennie msza z nimi komunia i po kilku dniach zaczęło być mi coraz lepiej. Niestety wyjazd się skończył i ta grupa pojechała w swoją stronę, ja w swoją. Tylko ja byłem z zupełnie innego poleżenia Polski. Jednak poznałem tam bliżej 1 dziewczynę, która mnie zafascynowała i jeździłem kilkaset km co jakiś czas, żeby ja poznawać, aż w końcu przeprowadziłem się tam. Na szczęście z tej znajomości nic nie wyniknęło, ale ja zacząłem poznawać Boga. Od ponad pół roku nie paliłem marihuany, grzyszłem pornografia i masturbacją, ale chodziłem co jakiś czas do spowiedzi. W końcu zacząłem modlić się dużo różańcem i prawie codziennie chodziłem do kościoła na msze. Dawniej, kiedy byłem w największym bagnie swojego życia oglądałem filmiki na youtube o RUCHU CZYSTYCH SERC (http://www.rcs.org.pl/pl/o_nas/czym_jest_rcs.html). Zazdrościłem im, ale myślałem, że ja jestem gorszy i ja taki nie dam rady być. Ja widziałem piękno bijące z tych kobiet, to marzyłem jak chciałbym mieć taką kobietę, żonę. Zdecydowałem, że pójde na spotkanie RCS, w mieście, w którym mieszkałem już ponad pół roku. Tam już na 1 spotkaniu poznałem obecną moją dziewczynę, której za miesiąc pragne się oświadczyć. Od razu wziałem numer i zaczęliśmy randkować. Nawet nie marzyłem o tak wspaniałej kobiecie. Oboję przed poznaniem siebie modliliśmy się o dobrego męża, żone. Jesteśmy już ze sobą prawie 2 lata. Bóg uwolnił mnie z nałogu pornografii i masturbacji. Kilka razy mi się zdarzyło, nie jestem ideałem, przez ponad rok w ogóle nie oglądałem porno i się nie masturbowałem. Miłość Boga to pełnia. Grzech jest zniewoleniem, gdyby szatan pokazywał nam konsekwencje grzechu, to żaden człowiek, by na to nie przystawał. On jest sprytny. Najlepsze co można zrobić to zawierzyć się Jezusowi, przyjmować jego ciało. Paweł szanuje Cię i jesteś mądrym facetem i dziękuje Ci, że robisz wiele dobrego. Jednak nie zgodze się z Tobą w sferze zniechęcania do kościoła. Jezus mówi: ?Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata?. Wiem, że dużo ludzi hejtuje kościół. Kościół to wspólnota ludzi grzesznych. Ja wiem, że bez Boga nic nie mogę. Dziś chodzę do kościoła codziennie. Tylko tam możemy karmić się ciałem Jezusa, które nas chroni. Możecie też powiedzieć, że modlicie się sami i uznajecie Jezusa to piękne, Jezus jednak mówi: ?Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich?. Kiedy jeszcze św. Paweł był Szawłem i prześladował i mordowach chrześcijan. Jezus mu się objawił i powiedział: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?? 5 ?Kto jesteś, Panie?? – powiedział. A On: ?Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. 6 Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić?.
    Szaweł prześladował kóściól, ale Jezus mu się objawił i zmienił swoje życie i stanął po tym w obronie kościoła.

    Prześladował kóścioł, który stworzył również nie bez grzechu św. Piotr,któremu Jezus powiedział: A ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go. I dam ci klucze Królestwa Niebios, i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie?

    Często słyszę, że ludzie omijają kościół, bo widzą w nim grzech. Kościół to wspólnota ludzi grzesznych. Kto jest bez winny niech 1 rzuci kamieniem. Człowiek jest słaby i grzeszny. Ludzie, którzy oceniają innych, źle o nich myślą, często później robią to samo. Wg mnie należy miłować i modlić się. Nikt nie jest gorszy, ani lepszy.

    Mogłbym tu pisać i pisać o mocy Jezusa. Przez ten czas wydarzyły się nieprawdopodobne cuda. Jezus żyje i działa. Przez wiele lat szukałem odpowiedzi, gotowałem się w sercu, byłem niespokojny. Kiedy oddałem się Jezusowi od pokazał swoją moc. Dalej mam jakieś rzeczy, które trzeba oddać Jezusowi, ale on jest Panem i jemu ufam. Mam świadomość tego, że zaraz zacznienie mówić, że jestem jakiś nawiedzony. Odpowiadam : Nie jestem. Teraz mam wielu znajomych, wartościowych. Spotykam się z koleżnkami, jestem fajnym i ciekawym człowiekiem. Wiode aktywne życie, uprawiam sport, chodze na kreatywne randki, podróżuje, spełniam marzenia. Nie potrzebuje haju, uciekania w coś żeby być szczęśliwym. Ciesze się, że mogę o każdej porze pójść do kościoła i po adorować Jezusa. Nie gódzcie się na minimalizm, na wegetacje życia, na zło, które prowadzi do zniewolenia. Chwila przyjemności, wiele lat cierpienia. Najważniejszy dar jaki możecie dać 2 osobie to zbawienie. Cheć pornografii, poznawanie dziewczyn po to żeby się tylko z nimi przespać to egoizm. To nie jest męskie. Znam piękne małżeństwa, również prywatnie. Da się być szczęśliwym do końca życia i wiernym. Możesz do mnie napisać, chętnie się z Tobą spotkam i pokaże Ci, że się da. Jest to tylko możliwe w Jezusie. Ludzie, którzy żyją bez Jezusa mogą myśleć, że są szczęśliwi, ale to nie jest szczęście.
    Polecam książki, materiały Pana dr Jacka Pulikowskiego.
    Znam wiele samotnych, pięknych wartościowych kobiet ( nie dziewczyn). Żyjących Bogiem, czestościa, pasjami, mających ciekawe przemyślenia. Warto o takie walczyć i starać się być lepszym. Żyjemy w świecie, że faceci są NIEODPOWIEDZIALNI, NIEDOJRZALI !!! Warto pracować nad sobą i pomimo wielu trudności, które są i będą nie zniechęcać się i pracować. Cały czas wybierać dobro, a nie zło w każdej sytuacji mówić małe ?tak? Bogu. Nie podobać się, nie być tzw. Fajnym, ale być w zgodzie z Bogiem, a on ?Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie?.

    Gdyby ktoś miał do mnie pytania, chętnie odpowiem: [email protected]

    Reply

    Marcin L November 17, 2015 at 08:43

    Przede wszystkim jest to przyjemność z oglądania pornografii i masturbacji. Dążenie do tego zastrzyku dopaminy podczas wytrysku. Ale pewnie powodami braku przyjemności w życiu jest samotność, nieśmiałość, mieszkanie z rodzicami itp.

    Reply

    Andrzej November 23, 2015 at 01:18

    Na poczatek prosze mi wybaczyc ze nie uzywam polskich znakow gdyz kozystam z komputera za granica i mialem problem z zainstalowaniem znakow polskich.
    Zgodze sie ze masturbacja i pornografia jest niedobra dla nas zwlaszcza zmienia strukture mozgu.
    Walcze z tym od 2 lat i 8 miesiecy, i choc najdluzej wytrzymalem poad 100 dni , to wracalem do tego nalogu .
    Aczkolwiek teraz czuje mniejszy pociag do tego jeszcze walcze bo nieudalo mi sie nad tym zapanowac .Obecnie jestem
    na 64 dniu lecz tym razem nie postawilkem sobie celu 90 czy 100 dniu bo wiem ze pewnie bym to zrobil po uplywu tego czasu .
    Chce sprawic w sobie znaczaca zmiane i postanowilem nie robic tego przez rok .
    Na youtubie jest wiele uzytkownikow z roznych stron swiata mowiacych o tym jakie zmiany u nich zaszly gdy tylko zaczeli odstepowac od tego nalogu.
    Polecam amerykanska strone Your brain on POrn napisana przez pana o imieniu Gary Wilson.
    http://yourbrainonporn.com
    Jest naprawde sporo materailow i inne strony i naprawde sporo ludzi bierze w tym udzial -i jest dowod ze mozna sie tego pozbyc .
    Zamierzam zrobic video na ten temat za jakis czas jak przeskocze polowe roku .Choc niekiedy ponoc to zajmuje ludziopm 9 lub wiecej miesiecy by sie tego pozbyc bo zmiany w mozgu nastepuja powoli i przez ten czas zwlaszca przez pierwsze kilka miesiecy jest najgorzej i chec do robienia tego sie zwieksza.

    Reply

    Krzysiek December 11, 2015 at 16:42

    Witam wszystkich!

    Jakie są moje frustracje, które pchają mnie w stronę nałogu? Na pewno samotność i brak lub bardzo słabe życie towarzyskie.
    Są to główne powody, które utrzymują mnie w tym stanie. Do dodatkowych zaliczyłbym nieśmiałość, brak dziewczyny.

    Jednak ciągle pracuję nad sobą i mam zamiar to zmienić!

    Pozdrawiam

    Reply

    Szymon January 3, 2016 at 21:08

    Cześć Paweł,

    będzie trochę feedbacku. Super że zdobyłeś się na taki trudny temat który pewnie dla wielu jest tematem tabu. A jest to poważny problem, patrząc na odsetek mężczyzn który ma z tym problem. Także wielki szacun dla Ciebie. Pewnie jest to też dla Ciebie dużym wyzwaniem mówić o takich osobistych rzeczach. Jednak to że mówisz takim “spedalonym” głosem nie działa za dobrze. Jest takie wrażenie jakbyś sie niesamowicie ekscytował tym co przekazujesz. Lepiej wróc do swojego normalnego grubszego głosu.

    Jeśli chodzi jeszcze o ciągłe myślenie o tym problemie to z własnego przykładu też wiem że to nie jest dobre. W momencie kiedy masz już ciąg ( np parę dni ) bez masturbacji lepiej po prostu skupic sie na aktywnosciach w zyciu niz na ciaglym mysleniu “Oooo, tylko zeby nie miec wpadki z masturbacja”

    Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki :)

    Reply

    Tomek April 13, 2016 at 18:44

    Czytając te wszystkie wpisy, uświadamiam sobie że nie jestem sam i nie tylko mnie dotyczy ten problem. Sam od dzisiaj spróbuje pokonać te pokusy. Dzięki za sprowadzenie mnie na ziemię.

    Reply

    Ziomek July 31, 2016 at 21:58

    No cóż ze nudy ,inne przyczyny laski fałszywe itd.- i jeszcze wam z powiadam laski fałszywe .

    Reply

    Franek March 19, 2017 at 22:08

    Tak jak większość tutaj wspomniała, dobrze jest mieć jakiś plan i nie załamywać się jeżeli coś się nie udało. Ja miałem często taką sytuację, że jeżeli nieudało mi się coś w ciągu dnia to już miałem przeświadczenie że mogę sobie ulżyć bo i tak nie warto. To właśnie nie jest tak, trzeba w sobie umacniać systematyczność i złe nawyki zastąpić nowymi, dobrymi. Przede wszystkim nie dołować się po porażce.

    Reply

    Patryk November 28, 2017 at 00:11

    Jakie frustracje powodują, że to robię? Hmm całe życie nie potrafię znaleźć sobie partnerki i czuję się przez to gorszy. Nienawidzę też kiedy znajomi którzy mieli już wiele związków i mają powodzenie u kobiet czasami się ze mnie podśmiewują z tego powodu. Mam do siebie wielki dystans, ale mimo że się śmieję to w środku mnie to dotkliwie boli. A co ciekawe, jestem młody, wysportowany, mam wiele pasji i pomysły na siebie, nie jestem jakiś brzydki, prawie nie piję alkoholu, nie palę, umiem tańczyć, mam bardzo pozytywne nastawienie do życia, a mimo to wciąż brakuje tego jednego elementu jakim jest kobieta w moim życiu. Może jestem zbyt miły…,wybredny…,zaangażowany…bezpośredni… nie wiem. Gdybym wiedział co jest ze mną nie tak to bym to zmienił. Jeśli chodzi o masturbację to jestem w stanie nad tym zapanować (tak mi się wydaje), ale po jakimś czasie zadaję sobie pytanie “ale po co czekać dalej?” co to zmieni? Wytrzymałeś miesiąc, a i tak jesteś tym samym człowiekiem. Pozwól sobie na trochę przyjemności, każdy tego potrzebuje” i ulegam. Czyli brak mi motywacji by tego zaprzestać całkowicie, bo jak by to powiedzieć część mnie pogodziła się już z porażką w bliższych relacjach z kobietami. Czasem próbuję to zmienić. Przykładowo ostatnio na siłowni, spodobała mi się taka jedna blondynka. Zerkała często na mnie, więc pomyślałem ze to sygnał i że czemu by nie spróbować. Niepotrzebnie bardzo długo się zastanawiałem, ale walczyłem ze sobą żeby wykonać pierwszy ruch. Zmarnowałem okazję do rozpoczęcia rozmowy, bo zostawiła ręcznik na przyrządzie do ćwiczeń. Ponad pół godziny może minęło i w końcu po skończonym treningu, zdecydowałem się, że podejdę. Przedstawiłem się i nie wiedziałem co powiedzieć… więc sięgnąłem po typowe teksty, czy często tu trenuje, od kiedy, czy jest z okolicy i zakończyłem pytając czy może umówimy się na wspólny trening,czy poda mi do siebie jakiś kontakt. Ona powiedziała że zapisze sobie moje imię i nazwisko, ale ja znam te numery, na tym się skończyło. Koniec końców i tak byłem mega dumny że podszedłem do randomowej dziewczyny której nie znam i w ogóle zagadałem. W sumie to jeden z moich pierwszych przełamań, aż pochwaliłem się przyjacielowi progresem haha
    Może nie do końca jest na temat, ale powiedziałem co potrzebowałem powiedzieć, dzięki ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 28, 2017 at 00:17

    Polecam Ci przeczytać dział “trudności” tutaj, w którym znajdziesz “12 powodów dlaczego nie masz dziewczyny”, “Wieczny brak powodzenia u dziewczyn”, “Jak przełamać nieśmiałość do dziewczyn – osobiste motywacje” oraz dział o tym, jak zagadywać i flirtować oraz zapraszam do pełnych programów konwersacji i pewności siebie.

    Reply

    Manfred October 22, 2018 at 10:39

    Czesc wszystkim,

    Jestem po 30 i mam problem z masturbacja od 13 roku zycia. Moj bujny seks z zona nigdy nie skonczyl sie wytryskiem, chyba, ze sam sobie dokonczylem. Moja zona natomiast dochodzila raczej bez problemu, jednak ja nie czuje sie spelniony. Bardzo podnieca mnie moja zona, jak zadna inna, wystarczy, ze mnie doslownie dotknie palcem i juz mam wzwod, jednak podczas stosunku nie utrzymuje sie on zbyt dlugo, oprocz stosunku dopochwowego. Wydaje mi sie, ze u mnie problemem moja byc moi rodzice, z ktorymi nie mam dobrego kontaktu (przepracowalem ich juz na kilku grupowych terapiach DDA). Oprocz smutku/samotnosci wynikajacej z niedostatku otrzymanej od nich milosci, doskwiera mi tez nuda (glownie praca sezonowa) i za malo relacji ze znajomymi (kiedys mialem bardzo bujne zycie towarzyskie, a teraz zona i dzieci). Od kilku dni sie nie masturbuje, jednak nie potrafilem odmowic zonie stosunku, po ktorym czuje bol jader i jeszcze wieksze pozadanie seksu. Mam tez wrazenie, ze sama abstynencja jedynie wzmaga pozadanie, a glownym problemem jest cos gleboko zakorzenionego w psychice. Kiedy zona sprawia mi przyjemnosc, doznaje lepszych doznan zamykajac oczy, kiedy nie mysle o niczym albo o niej. Czuje, ze sam sobie z tym emocjonalnie nie poradze, gdzie powinienem szukac pomocy?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 22, 2018 at 11:27

    Polecam przejść pełny 90 dniowy program wolności od nałogów w 90 dni. Jest tam sporo odpowiedzi na temat funkcji i przyjemności wynikających ze współżycia seksualnego oraz jak przywrócić ich naturalną wrażliwość.

    Reply

    Cancel reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: