Jak Spodobać Się Dziewczynie – Co Podoba Się Dziewczynom W Chłopakach?

by Paweł Grzywocz on 6 January 2018

Zawsze zanim cokolwiek zrobisz, zastanów się:
“Co by zrobił przeciętny facet, a następnie tego nie rób”

jak spodobać się dziewczynie co się podoba dziewczynom w chłopakach

Nie przytłaczaj dziewczyny oczywistym podrywem, ciężkimi słowami, jak “umówimy się na kawę/kolację/do kina” – takie teksty mordują kompletnie całą zabawę i stawiają dziewczynę w roli księżniczki, a faceta w roli kolejnego starającego się o nią nudziarza.

Wystarczy spytać: “Jaki jest Twój numer telefonu” albo przez telefon zwykłe: “Spotkajmy się w czwartek o 18 w xyz, dasz radę?” i zero ciężkich słów, że to jakaś randka, kolacja, umawianie się i inne krępujące bzdety.

Od wieków mężczyźni zadają sobie pytania:

  • Co podoba się dziewczynom w facetach?
  • Jak spodobać się dziewczynie?
  • Jak przypodobać się dziewczynie?
  • Jak spodobać się dziewczynie ze szkoły lub skądkolwiek?
  • Jak podobać się kobietom?
  • Dziewczynom podoba się w facetach pewność siebie, bycie liderem
    i przewodzenie w relacji.

  • Nie cierpią, gdy muszą prowadzić chłopaka za rączkę, jak małe dziecko
    i prowadzić relację zamiast niego.
  • Dziewczyny są z natury tą stroną pasywną, bierną, a nawet bardziej nieśmiałą.
  • To nie jest rola kobiety, żeby dominować i przewodzić w relacji.

    Robią tak jedynie desperatki, maniaczki kontroli lub dziewczyny bez klasy, honoru, którejak spodobać się dziewczynie co się podoba dziewczynie nie mają problemu z tym, żeby nawet narzucać się chłopakowi.

    Niestety takie dziewczyny z czasem będą nawet pomiatać swoim chłopakiem oraz nigdy nie będą go szanować, ponieważ od początku traktowały go z góry, przedmiotowo, jak kogoś słabszego, gorszego, głupszego, uległego.

    Jak się spodobać dziewczynie? Co podoba się dziewczynom
    w facetach i chłopakach?

    Aby spodobać się dziewczynie zadbaj nie tylko o wygląd.

    Faceci nadmiernie pytają, jak wyglądać, żeby spodobać się dziewczynie.

    Owszem, higiena osobista i ogólne dbanie o czyste, eleganckie ubranie oraz dbanie
    o sylwetkę i zdrowie to podstawa dobrego pierwszego wrażenia.

    Jednak na pierwszym wrażeniu nie da się zbudować udanego związku, ponieważ często faceci przestają się podobać dziewczynie, gdy ona odkryje, że jego jedyną zaletą jest jego wygląd, ale gdy się odezwie, to czar pryska.

    Działa to również w drugą stronę, gdy dziewczyna jest tylko ładna, ale jest np. głupia, wulgarna.

    Dlatego zamiast tylko rozwijać wygląd, to pracuj równie ciężko lub nawet bardziej nad swoim

  • charakterem
  • męską osobowością
  • pewnością siebie
  • świadomością
  • prowadzeniem relacji we właściwą stronę
  • Jak spodobać się dziewczynie? Unikaj stereotypowych zalotów

    Najbardziej dziewczyny odpycha takie standardowe, oklepane, oficjalnie staranie się
    o nie i podlizywanie się.

    Próby przypodobania się dziewczynie na siłę.

    Tak postępują słabi, niepewni siebie, nieatrakcyjni faceci, którym brak ciekawej osobowości i poczucia humoru.

    Myślą, że kobietę trzeba przekupywać prezentami, jedzeniem, służalczością, komplementami i nadmiernie się jej podkładać, aby ją zdobyć, co jest kompletną bzdurą.

    Zawsze zanim cokolwiek zrobisz, zastanów się:

  • “Co by zrobił przeciętny facet, a następnie tego nie rób”.
  • jak spodobać się dziewczynie i przypodobać się dziewczynomNp. przeciętny facet
    w przewidywalny, nudny, stereotypowy, oficjalny, przytłaczający sposób zabiera dziewczynę do kina, dotyka ją zbyt szybko i w krępujący sposób, robi jej presję, w oczywisty
    i jednoznaczny sposób pokazuje, jak bardzo mu na niej zależy.

    Totalnie morduje jakąkolwiek ciekawość, nowość, radość z odkrywania, poznawania
    i od razu zachowuje się, jak jakiś

  • amant
  • adorator
  • wielbiciel
  • czasem nawet psychopata
  • … ponieważ są tacy, którzy śledzą dziewczynę albo nękają ją telefonami lub smsami
    w nocy, wyznają uczucia już przed spotkaniem lub po 1 spotkaniu, a nawet oświadczają się na pierwszym lub trzecim spotkaniu.

    Najczęściej jednak są to nudne zaloty typu kino, a wcześniej tzw. czajenie się, próby rozwijania relacji przez sms lub czat, jakby nie miał odwagi ani umiejętności, żeby porozmawiać na żywo i się spotkać.

    Niestety tak działa zdecydowana większość facetów, którzy są bardzo nieudolni
    z kobietami, ale nie zastanawiają się nad tym, czy mogą coś poprawić, więc działają na ślepo po omacku albo mają jakieś pokrętne sposoby, wynikające ze społecznego programowania, że aby spodobać się dziewczynie trzeba być jakimś podkładającym się romantykiem.

    Np. wysyłają 100 wiadomości do dziewczyn znajomych na facebooku, które są również bardzo marne, bo może to być tylko zaproszenie lub uśmieszek lub sztampowe, co słychać.

    Jak spodobać się dziewczynie? Co podoba się dziewczynom w facetach, chłopakach?

    Bycie innym niż wszyscy!

  • Nie podlizywanie się i nie czajenie się z zagadaniem lub zaproponowaniem spotkania, jak ciota.
  • Nie śledzenie dziewczyny.
  • Nie przekupywanie.
  • Nie gloryfikowanie jej.
  • Nie przytłaczanie oczywistym podrywem, ciężkimi słowami, jak “umówimy się na kawę/kolację/do kina” – takie teksty mordują kompletnie całą zabawę i stawiają dziewczynę w roli księżniczki, a faceta w roli starającego się o nią nudziarza.
  • Kobietom podoba się normalne traktowanie ich, jak ludzi. Poczucie humoru oraz dystans, luz, brak presji, przestrzeń, tęsknota, ciekawość, tajemniczość, zastanawianie się, co do niej czujesz i dlaczego nie padasz jej do stóp, jak wszyscy pozostali przeciętniacy.

    Jak spodobać się dziewczynie?

    Najlepiej jest być innym niż wszyscy. Zawsze zastanów się, co zrobiłby przeciętny facet, a następnie tego nie rób.

    W ten sposób będziesz podobał się dziewczynom i poprowadzisz relację prosto do udanego związku zgodnie z planem 12 randek.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Co jeszcze zauważyłeś, że podoba się normalnym, zdrowym psychicznie dziewczynom w facetach?

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
    Jak Spodobać Się Dziewczynie - Co Podoba Się Dziewczynom W Chłopakach?, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

    Poszukiwano

    • jak spodobać się chłopakowi
    • co najlepiej się zaputać kolegę o jego dziewczynę
    • co podoba wam się w chłopakach
    • jak podobać się dziewczynom
    • jak się podobać dziewczynom z wyglądu

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 27 comments… read them below or add one }

    Łukasz January 6, 2018 at 20:11

    Cześć Paweł , na wstępie chcę Ci podziękować za kurs 12 randek i materiały o których nigdy wcześniej nie słyszałem. Znalazłem Cię na Fb przypadkowo szczerze mówiąc, Było to w święta czy jakoś przed.. mniejsza o to. To co było na Twojej stronie w sumie to była namiastka tego co tu otrzymałem od Ciebie… Zazwyczaj mam niechęć do tego typu reklam czy stron, bo szczerze mówiąc w internecie jest kilku tych “guru” każdy z nich ma inną teorie w większej mierze wygląda to tak… latanie za dziewczynami po ulicy, zaczepianie ich itp itd dla mnie to było nieatrakcyjne i przereklamowane…

    A u Ciebie jest zupełnie co innego pytasz mnie dlaczego się zdecydowałem powiem szczerze że cena. Nie żałuje żadnej wydanej złotówki na te informacje. Większość za jakikolwiek materiał od razu ma cennik tysiak i wzwyż teraz to chyba 2 tysiące chcą ewidentnie chcą się na tym dorobić co to nie oni i co oni mają za wiedzę… masakra.

    Po przejrzeniu tych twoich materiałów , ebooków , filmików jestem mega zadowolony woow ! wkońcu ktoś normalny. Nie chce być jak oni podrywacze i wpajaja że można mieć każdą to są bzdury no jak można mieć każdą dziewczynę , która nie jest zainteresowana… bezsens. U ciebie jest inaczej same KONKRETY i to jest mega na plus. Najbardziej podoba mi się zdanie że ze związkiem jak z pracą… jest przejrzysta kolejność , konkrety i to mi się podoba , potem o tych dziewczynach , których należy unikać to też jak najbardziej na plus. Żałuję że wcześniej Cię nie znalazłem , no ale lepiej późno niż wcale, uważam że to będzie dobra zmiana na ten rok i nie tylko , jeszcze raz wielkie dzięki ! :)

    Reply

    Paweł Grzywocz January 6, 2018 at 20:18

    Dzięki bardzo za odpowiedź. Witaj na pokładzie.

    Reply

    abc January 7, 2018 at 12:33

    Bo Paweł to jest facet, który ma w życiu wartości dobrego człowieka, a nie podrywacz-zaliczać, maniak seksu. Nawet jeśli gdzieś są dość merytoryczne poradniki o podrywie to szybko się okazuje, że ich autorzy to maniacy seksualni, kolejni zaliczacze, którzy wprost twierdzą, że życie polega na ruchaniu i zaliczaniu – to element wojny marksizmu kulturowego z konserwatyzmem, czy też po prostu ze zdrowym postrzeganiem człowieczeństwa. To jest głębszy temat, którego Paweł nie porusza zbyt często na blogu, bo i nie od tego jest blog. Trochę lat kształtowałem swoje spojrzenie na świat i ludzi, często zmieniałem zdanie i poglądy. Teraz uważam, że jakoś tam wyrobiłem sobie poglądy, ale nauczyłem się, że nie stwierdzę że już wszystko wiem i nie zmienię nigdy zdania. Cieszy, że są jeszcze ludzie nie opętani papką z kolorowych mediów. Bełkotem konsumpcjonizmu, pieprzeniu bez granic, “wolnej miłości” i innych wymysłach marksistów kulturowych. Długo by pisać, bo temat rzeka.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 7, 2018 at 12:45

    Dlatego zrobiłem ten program: “Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni”, który w jakiś 80% podchodzi do tematu od strony wartości seksualnych między kobietą i mężczyzną. A na blogu jest parę artykułów: “Trwały związek bez wyszalenia się za młodu”, “Prawdziwa miłość oparta na fałszu”, “Jak sprawdzić czy dziewczynie zależy na czymś więcej niż łóżko”, “Czy fascynacja przy podejściu działa” oraz seria wprowadzająca: “Jak przestać się masturbować – 5 rad” i pozostałe 3 z tej serii oraz: “Masturbacja a pewność siebie – samoakceptacja”. Prawdopodobnie tematy wartości seksualnych to te, od których powinno się zacząć, ale ludzie mają tak sprane mózgi, że zbyt wiele osób mogłoby się zniechęcić na początku, bo oni szukają jakiejś szybkiej pigułki, natychmiastowego rozwiązania. No ale, jak się wgłębią temat, choćby 12 randek, to nawet tam dodałem materiał o seksualności i w zaawansowanych artykułach też o tym jest i wplatam to gdzie mogę.

    Reply

    abc January 7, 2018 at 12:22

    Czy podczas zagadywania patrzeć dziewczynie głęboko w oczy z uśmiechem i spojrzeniem pokazującym w oczywisty sposób, że mi się podoba? Takim spojrzeniem podziwu, wręcz wprost pokazującym moje intencje. Czy może raczej starać się mieć całkiem neutralne spojrzenie w oczach? Są różne rodzaje spojrzenia: złość, neutralność, podziw, radość, skupienie, zdziwienie – czy używać tego podziwu?

    Reply

    Paweł Grzywocz January 7, 2018 at 12:44

    Trzeba to dopasować do kobiety i do sytuacji. Np. bardziej spokojną dziewczynę oraz w miejscu bez kontekstu takie spojrzenie raczej przytłoczy, przygniecie, nie wytrzyma takiej presji. A np. bardzo pewna siebie dziewczyna może stwierdzić, że kolejny napaleniec. Ja bym z tym nie przesadzał. Owszem polecam silny, głęboki kontakt wzrokowy i pogodny wyraz twarzy, łagodna, pozytywna energia, brak presji, pełen spokój, czysta ciekawość, co się stanie. Nie napinałbym się na pokazywanie, jak wielce mi się spodobała, bo po co, jeśli ona np. nie chce gadać. Wyrzucam wtedy cenną energię w błoto. Dlatego wolę normalnie, sympatycznie zagadnąć, z czystą ciekawością, na totalnym luzie, gotowości na wszystko. Jak chce iść dalej, to idzie dalej. Uśmiechnę się i pomacham jej “pa pa”. A jak powie: “Ale my się nie znamy?“, to spytam: “A czy to jakiś kłopot? ; )” i jedna powie “Nie” i się przedstawimy i pogadamy, a inna powie, że nie ma czasu, nie gada z obcymi i będzie się zwijać. Po co miałbym się na tę drugą jakoś napalać oczami. Szkoda energii oddawać takiej, co ma to gdzieś.

    Reply

    Michał Lxxx January 7, 2018 at 13:35

    Z tym aby “nie przytłaczać kobiety oczywistym podrywem”.
    Jak wiesz Pawle, nauka KALIBRACJI zajęła mi trochę czasu.
    Rzeczywiście trzeba stonować.

    Faceci idą w 2 skrajności:
    1) są jak smęci dupy, którzy czają się latami nawet aby porozmawiać z kobietą
    2) wprost mówią kobiecie “podobasz mi się” co w sumie jest lepsze niż czajenie się, ale wiele kobiet nie potrafi “przyjąć” takiej konkretnej męskiej intencji
    (potrafią te pewne siebie – niestety większość pewna siebie nie jest)

    Należy wypośrodkować, czyli jasno, konkretnie zakomunikować intencje romantyczne, randkowe, pokazać zainteresowanie jako kobietą, ale zrobić to w NIEPRZYTŁACZAJĄCY sposób.

    Reply

    Adam January 8, 2018 at 21:00

    No i oczywistym jest, że nie da się zrobić idealnie – znam dziewczyny dla których najlepszym podrywem jest ten bezpośredni – one argumentują to tym, że to odważne, męskie blablabla; dla innych najlepiej jak to jest jakiś znajomy, bo dowód społeczny, a zagadanie bezpośrednie to dla nich desperacja ; jeszcze inne są nieśmiałe itp itd
    I pewnie masz rację – najlepiej to wypośrodkować, obserwować dziewczynę i nie być nachalnym – szczególnie te piekne doświadczyły wielu desperatow

    Reply

    mbvb January 10, 2018 at 10:41

    Czy absolutnie każdą kobietę da się w sobie rozkochać? Rozumiem, że najpierw jest test fizycznej atrakcyjności.
    Znam kobiety, które poznały wielu fajnych gości, lecz ani jeden im się z wyglądu aż tak nie spodobał, choć byli atrakcyjni, by chciały z którymkolwiek być. Nazywają to czymś takim jak: szybsze bicie serca, motylki w brzuchu czy ugięcię się nóg na jego widok. Czy oprócz powierzchniowości fizycznej i nawet walorach wewnętrznych, coś jeszcze na to wpływa? Zdarza się coś takiego, że kobieta zobaczy mężczyznę i od pierwszego wejrzenia się zakochuje, choć on w ogólnym tego słowa znaczeniu może nie wyglądać na atrakcyjnego i być może jej on sam by się nigdy nie spodobał, ale wtedy ona widzi go w innych barwach.Z tego co widzę to nie zdarza się to rzadko.

    Co myślicie o hipergamii? Jest to częstsze w naszych czasach niż miało to miejsce w poprzednim wieku?
    Do tego attention whore pasują doskonale, bo szukając uwagi, natrafiają na coraz lepszych mężczyzn i każdy jeden im nie odpowiada.Ten pęd za uwagą czy coraz lepszym partnerem.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 10, 2018 at 12:49

    Zadajesz takie pytania, które świadczą, że nie masz kursów i nie masz zielonego pojęcia, jak zainteresować sobą dziewczynę. Czego oczekujesz? Że ja albo jakiś czytelnik wklei Ci w komentarzu zawartość kursów? Tam dokładnie są wyłożone odpowiedzi na takie pytania. Ba, nawet częściowo są wyłożone w dziale kontakt-faq, ale Tobie się nie chce ruszyć dupy, żeby je przeczytać i smęcisz w komentarzach. Zainteresowanie kobiety nie zależy wyłącznie od wyglądu faceta. To tylko pierwsze wrażenie. Wielu facetów jest przystojnych, ale jak się odezwą, to są łajzami, idiotami, cwaniakami, burakami, nudziarzami, pantoflami, więc nic z tego wyglądu nie mają. Dziewczyny błyskawicznie tracą początkowe zainteresowanie. A inni, mniej atrakcyjni z wyglądu, którzy robią cokolwiek dobrze na poziomie męskiego charakteru potrafią bardziej zainteresować kobietę niż tylko ładnie wyglądający facet. To są takie podstawy, że aż mi się nie chce tego pisać. Czuję się, jakbym pisał z 15 latkiem. Weź się ogarnij. Przestudiuj kursy albo popytaj na jakimś portalu dla nastolatków. Tam prędzej znajdziesz potwierdzenie swoich błędnych założeń, bo zadajesz w kółko te same pytania, jakbyś szukał odpowiedzi, które będą pasować do Twojego światopoglądu i Twoich toksycznych doświadczeń. Byłeś z attantion whore, więc myślisz, że wszystkie dziewczyny takie są oraz, że rozwiązaniem jest hipergarmia. Wymyślasz co raz większe bzdury.

    Reply

    Łukasz January 10, 2018 at 13:01

    Mam takie pytanie, jak to ze spadkiem zainteresowania a szybkim zamieszkaniem ze sobą. Czy kobieta po pewnym czasie straci zainteresowanie na 99%, czy też jest to loteria w sensie 50% (jedna straci a druga nie). Patrząc na to co się dzieje w kręgu znajomych ludzi w wieku 30+, ludzie mieszkają ze sobą po miesiącu znajomości, bądź dwóch. Ci “lepsi” po roku mają już dziecko.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 10, 2018 at 13:07

    Ludzie żyją nieświadomie. Tkwią ze sobą, byle z kimś być, byle zrobić dziecko, byle kogoś zaklepać, byle szybko, byle odbębnić społeczną agendę, presję, że mam kogoś, że zrobiłem dziecko. To totalnie bezmyślne związki, które w ponad 50% kończą się rozstaniem, rozwodem lub tkwieniem ze sobą na siłę i patologię.
    *** OBSERWACJE CZYTELNIKA: “9/10 związków to padlina” ***

    “To prawda, na początku relacji każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony więc uwypukla się zalety a tuszuje wady, dlatego tak ważny w tym wszystkim jest czas bo on wyciąga wszystko na wierzch, wszystko weryfikuje. Z budowaniem związku jest jak z zbudowaniem domu, fundamenty to podstawa, to od nich się wszystko zaczyna. Wielu facetów ale i kobiet również przymyka oko na tym początkowym etapie na ewidentne oznaki zachowań, które w przyszłości niczego dobrego nie wróżą a nie ma co ukrywać z biegiem czasu jak napisał Michał będą się tylko nasilać, dlatego ja tak cholernie zwracam na to uwagę i polecam to innym, to jest niesamowita forma zabezpieczenia przed rozwodem i generalnie spieprzeniem sobie życia.

    Ostatnio tak przeleciałem sobie w myślach związki moich znajomych, te które mniej więcej widziałem jak rozwijają się od początku i normalnie szok, te wszystkie pary to toksyczne związki.

    Moja znajoma na własnym weselu, już po ślubie, na papierosku nadawała na swojego MĘŻA (pomijając fakt, że wcześniej również robiła to notorycznie, ale desperacja, wiek prawie 30 lat, tyle się już znają blebleble?).

    Kolejny kolega, wrócił z wieczoru kawalerskiego i dostał wielką awanturę od teściowej, że nierób a przyszła żona mamusię popierała.

    Znajomy ożenił się z kobietą, totalnie nieatrakcyjną zarówno z wyglądu jak i charakteru, z desperacji, może jakiejś deprechy, bo go inna koleżanka olała.

    Kolejna kilka tygodni albo miesięcy przed ślubem zdradziła swego obecnego męża, teraz oczywiście szczęśliwe małżeństwo z dziećmi.

    Kolejny wyżebrał ślub ze swoją już żoną po nie całym roku znajomości!!! ROK, przecież po takim czasie jeszcze różowe okularki nie opadły…

    Idealnym przykładem takich związków są związki naszych rodziców. Ja obstawiam na bazie własnej wiedzy, że 9/10 co najmniej to padlina związkowa.

    Ja pisząc o 9/10 związkach jako padlinie nie miałem na myśli twardych matematycznych obliczeń czy statystyki. Sformułowanie to miało na celu pokazanie że jest to bardzo duża ilość i zdecydowanie daleka od połowy. Moje twierdzenie jest w oparciu o moje własne obserwacje a nie jakieś badania i takie są wnioski z tych obserwacji, że zdecydowana większość związku to nie jest to czym ja chciałbym aby związkiem nazwać, bo przepraszam ale jeżeli ja widzę na fejsbuczku, parę z dziećmi, gdzie mają wspólne zdjęcia z wakacji, nawet jakieś wysrane filmiki na których piosenki sobie w aucie z dziećmi śpiewają i widzę ich spacerujących w piękną pogodę a później dowiaduję się, że małżonka wyprowadzała policja w kajdankach bo się w domu awanturował po pijaku (i to podobno miało charakter ciągły) to nie nazwę tego szczęśliwym związkiem. Jeżeli mam parę znajomych, którzy przed zawarciem małżeństwa rozchodzili się i schodzili po 5 razy a pożenili się bo ?się w ciąże przypadkiem zaszło? to ja nie wierzę, że nagle jest super i ok. Mój sąsiad 50 letni facet, bardzo uprzejmy, kulturalny, wychowany, głowa rodziny. Rodzinka jak z reklamy przy innych, a jego zdjęcia na portalu randkowym? Życie nie jest kolorowe a już na pewno nie takie jak widać na pierwszy rzut oka. Pary udają i to mocno i tylko wnikliwa obserwacja może nakreślić czy tam szczęście jest zewnętrzne na pokaz czy też nie. Kobiety tkwią z rozsądku, braku laku, bo ich zegar biologiczny tyka zdecydowanie szybciej i nie potrafią być same, podobnie faceci. Nie wiem jaki procentowy odsetek jest par szczęśliwych a jaki nie. Natomiast na bazie swoich obserwacji stwierdzam z pełną odpowiedzialnością że tych na prawdę szczęśliwych jest ZDECYDOWANIE MNIEJ.”

    Reply

    Łukasz January 10, 2018 at 13:32

    Czytałem ten komentarz użytkownika. Wiem, że tak jest z zewnątrz wszytko pięknie a za ścianami horror. Jak chociażby ostania “afera” pewnego posła z pewnego ugrupowania politycznego. Człowiek chodzi na pielgrzymki dobrze sytuowany tzw. “idealna partia” później okazuje się, że maltretuję żonę.
    Mi nawet nie znając twoich materiałów, będąc dużo młodszym człowiekiem do głowy nie wpadłoby, żeby mieszkać z kobietą, którą znam parę miesięcy.

    Reply

    Michał Lxxx January 10, 2018 at 19:50

    Wystarczy poobserwować ludzi, głębiej spojrzeć na tematykę.
    Zarówno kobiety, jak i mężczyźni w WIĘKSZOŚCI to taki plebs pod każdym względem:
    - mentalnym
    - z wyglądu
    - brak ambicji
    - życie we śnie

    Często my jako faceci mówimy, że tak naprawdę to nie ma w czym wybierać.
    Myślicie, że kobiety mają lepiej ??
    Kogo one mają poznawać – ciapowatych, ciamajdowatych nieudaczników, zatuczonych brudasów.

    Specjalnie ostatnio dużo uwagi zwracałem na facetów.
    Słabo, naprawdę słabo w większości.

    To działa w 2 strony – sprzężenie zwrotne.

    P.S.
    Dzisiaj np. zagadałem sobie do kobiety na PKP.
    Ona ręki mi nie podała, imienia nie podała, “bo mnie nie zna”.
    Od razu odszedłem bez słowa, bo to było zombi i negatywnie nastawiony do świata człowiek.
    Wolę tą energię, uwagę i czas przeznaczyć na kobietę, która na serdeczność z mojej strony zareaguje jak Kobieta przez duże “K”.
    Poza tym NIC NIE CZUŁEM podchodząc do niej, jakaś taka znieczulica dzisiaj, jakbym podświadomie wiedział, że nie będzie zgodności między nami.
    Taki człowiek, niech sobie tam żyje we śnie i mgle.

    Tylko statystyka, a jak smęci ktoś zamiast działać i “robić”, to brak efektów, doświadczenia itd, bo to zawsze bierze się z DZIAŁANIA.
    Wcześniej teoria, później 90% praktyki poparte regularnym doszkalaniem się.

    Reply

    Michał Lxxx January 10, 2018 at 20:02

    Mam koleżankę, w wieku 31 lat, na swój sposób atrakcyjna, zabawna i sympatyczna.
    Jest zaręczona.

    Kilka dni temu opowiadała mi, że jechała pociągiem dalekobieżnym na dystansie ok. 300 km
    Podróż ok. 3 godz.

    Mówi, że w przedziale jechała z 3 kolesiami również w wieku ok. 30 lat.
    Mówiła, że ona jako pogodna i otwarta osoba, trochę chciała z nimi sobie porozmawiać, aby podróż szybciej minęła i co ?
    1 koleś, przez 3 godziny nawet na sekundę nie oderwał wzroku od srajfona
    2 był bucem, który nie potrafił porozmawiać
    3 niby był normalny, ale gdy koleżanka zaczęła do niego się odzywać, to nie był w stanie utrzymać z nią kontaktu wzrokowego, czerwienił się i “uciekł” do srajfona.

    I tak upłynęły jej 3 godziny z męskimi zombi/otępiałymi emocjonalnie robotami społecznymi.

    Drwiła z nich, że jak weszła do przedziału, to była przekonana, że to “koniojebcy i każdy z nich zaczął dzień od walenia konia” :-)
    To są jej słowa, więc wybaczcie po prostu cytuje koleżankę.

    I nie jest to żadna grubiańska baba, tylko pewna siebie kobietka – mówi że brak słów na to co sobą reprezentują w 90% faceci, dlatego pozwoliła sobie na sarkazmy…

    Reply

    Paweł Grzywocz January 10, 2018 at 20:03

    Samo życie : )

    Reply

    Damian January 14, 2018 at 11:26

    A jak to jest z polucjami nocnymi? Mam je raz na kilka dni i po przebudzeniu czuję się jakbym zwalił konia i nie mam energii do życia. Można jakoś temu zapobiec? W takim stanie nie da się zagadywać do kobiet ani chodzić na randki.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 14, 2018 at 12:03

    Jest o tym w programie tutaj. W skrócie, błędnie to interpretujesz. To naturalny i zdrowy objaw samoistnego rozładowywania przez organizm napięcia seksualnego i nasienia. Obwinienie się za to, że organizm prawidłowo działa jest bez sensu.

    Reply

    Anonim January 10, 2018 at 22:08

    Może i tak, ale przecież nie ma co przesadzać w drugą stronę. Nie każdy musi mieć ochotę na rozmowę na ulicy w danej chwili, czy w ogóle i to też trzeba zrozumieć. Może się spieszy, może podejrzewa, że będziesz ją podrywał, a tego nie chce, może, jak to mówiła moja koleżanka “ma taki kaprys”. Jak jesteś pewny siebie i obyty, to możesz też ŚWIADOMIE rezygnować z niektórych rzeczy, np. z rozmowy i to niekoniecznie znaczy, że nie masz umiejętności i jesteś przegrańcem życiowym, tylko po prostu nie masz ochoty.

    Jak facet zagaduje do kobiety na ulicy, to ja im się nie dziwię, że uważają go za jakiegoś desperata, albo podrywacza. No bo pewnie nie tylko do niej zagadujesz. No i rozumiem, że nie mają zaufania w takiej sytuacji.

    Co nie zmienia faktu, że przeważnie jest tak jak piszesz.

    Reply

    abc January 14, 2018 at 14:20

    Abstrahując od trzech jegomości, nie chciałbym kobiety, która sama zagaduje do innych mężczyzn. Nie uważam, że to jest w porządku.

    Reply

    abc January 14, 2018 at 14:21

    Dla jasności – chodzi mi o to, że ona jak piszesz jest w związku.

    Reply

    Michał Lxxx January 14, 2018 at 19:50

    To że jest w związku nie znaczy że nie może sobie porozmawiać z ludźmi.
    Nie chciała się z nimi umówić, tylko sobie porozmawiać ze współpasażerami pociągu, aby szybciej jej minęła podróż, dzięki czemu jest:
    - prospołeczna
    Lepiej przez 3 godziny w pociągu sobie z ludźmi porozmawiać, niż siedzieć jak żywy trup i otępiały emocjonalnie robot społeczny i gapić się w srajfona.
    trenuje:
    - otwartość na świat
    - “dziecięcą” ciekawość świata
    - elokwencje
    - wygadanie
    - rozmowność
    - poczucie humoru
    - łatwość nawiązywania kontaktów
    itd. itp.

    Czasami trafiam na takie kobiety, które “nie mogą ze mną rozmawiać bo mają chłopaka” czyli w praktyce toksycznego, zastraszonego, niepewnego siebie, kontrolującego idiotę, który tak bardzo boi się ją stracić, że osacza kobietę, dusi w zależności emocjonalnej dwóch pijawek emocjonalnych.

    Jak kobieta będzie chciała przyprawić facetowi rogi, to przyprawi.

    Chcesz zabraniać kobiecie rozmawiać z ludźmi ???
    To pierwszy krok do obniżania jej zainteresowania.

    A jak będzie chciała porozmawiać o:
    - pogodzie
    - otaczającej rzeczywistości
    - gdzie jest toaleta, Mc’ Donalds, bankomat, która godzina, gdzie jest bankomat, jakaś ulica itd, itp
    Co zabronisz jej tego ???

    Później chodzą wszędzie takie zombi i mumie, bo “mają chłopaka, to nie mogą nawet spojrzeć na innego faceta”

    Kobieta może sobie rozmawiać ile chce.

    Oczywiście należy odróżnić OTWARTOŚĆ NA ŚWIAT I LUDZI, od TOKSYCZNYCH KOBIET, które karmią się uwagą wielu facetów, o których Paweł wiele artykułów napisał.

    Więcej luzu, w relacjach damsko – męskich i nie patrzenie na to przez pryzmat ego i logiki.

    P.S.
    Wczoraj zagadałem kobietę w galerii handlowej, miała 39 lat, ma męża i 18 letnią córkę.
    Spędziłem z nią 1,5 godziny na herbacie, pomimo tego że na początku powiedziała mi że “ma męża”. Każdy zapłacił za siebie, miałem “randkę” można powiedzieć, miło spędziłem czas, wymieniliśmy się wizytówkami, bo jej aktywność zawodowa jest w tej samej branży co ja.
    Zajebista energia, mega zajebista kobieta.

    Mam tyle luzu w tym, że sam się dziwię, coraz lepiej dogaduje się z kobietami, lawiruje w ich emocjach, dostrzegam w nich LUDZI ( !!! )

    Nie unoście się ego, bo “wasza” kobieta rozmawia z ludźmi, bo od tego tylko krok do zazdrości i chorych relacji…

    Reply

    Kuba January 14, 2018 at 21:05

    Zbyt pewna siebie dziewczyna to też źle, to ja mam być jako lider głównym źródłem pewność siebie (oczywiście bez przesady ;) ) To, że mam kontaktową kobietę to chyba jest powód do dumy, nie?

    Anonim January 11, 2018 at 13:19

    Dzisiaj zagadałem do 4 kobiet, bo byłem coś pozałatwiać w galerii i wykorzystałem okazję.

    Do 3 zagadałem bez kontaktu wzrokowego i reakcja bardzo słaba, nie chciały rozmawiać.

    A jedna patrzyła na mnie najpierw długo, z 3 sekundy non stop. Poszła do toalety, poczekałem w pobliżu. Idzie, znowu długo patrzyła mi w oczy, no i podchodzę. Zapytałem czy jest odważną dziewczyną itd. i czy mogłaby mnie pocałować. Ona, coś tam odpowiedziała i że mogłaby iść ze mną na piwo. Później, że mogłaby pocałować w policzek, ale to za szybko na pocałunek w usta. Porozmawialiśmy chwilę, sama sporo pytań zadawała, np. skąd pomysł na takie zagadanie, czy często tak robię, miła i pewnie wzięcie numeru byłoby formalnością. Ale nie była specjalnie w moim typie, chociaż dosyć atrakcyjna, poza tym spotykam się z tą na odległość, więc pogadaliśmy chwilę i tyle.

    Chciałem się z Wami podzielić tym, że tutaj długi kontakt wzrokowy, sygnał od niej zadziałał w 100%. :)

    Reply

    Kuba January 12, 2018 at 18:55

    Pawel, kiedyś Wspominałeś, że za czasów studiów Rozmawiałeś z każdą (lepszą?) dziewczyną z uczelni. Nie chcę powiedzieć, że ja rozmawiałem z każdą, ale na pewno z “większą” połową tych lepszych. Problem polega na tym, że ciągle jest sytuacja gdzie ok jest dziewczyna ale jest “obstawiona” to znaczy są wokół niej dziewczyny z którymi już rozmawiałem. Nie oszukujmy sie one w większość sie znają i wiedzą, że “poluję” . Miałeś ten problem, jeśli tak to jak to załatwić?

    Reply

    Paweł Grzywocz January 12, 2018 at 21:20

    Miałem na myśli tylko mój rok. Uznałem go za skreślony jako koszty mojej nauki zagadywania. Pogodziłem się z ewentualną łatką podrywacza. Odkręciłem to tak, że potem spędzałem czas tylko z facetami. A i tak paru dziewczynom to nie przeszkadzało, że do innych też zagadałem i dalej im się podobałem. Potem już bardziej wybiórczo zagadywałem w innych budynkach, w innych rocznikach, więc wtedy już nie było wiadomo, jak często się odzywam. Tutaj, jak odciągnąć dziewczynę od grupy koleżanek, znajomych.

    Reply

    Kuba January 12, 2018 at 22:32

    Robiłem tak, ale jakoś tak trafiam, że mam grupy które daje radę ogarnąć gdy są razem. Zrobie jak Ty, wlicze to w koszty podtrzymania skilla, trudno. Kokosów u mnie nie ma, te “odpowiednie” kobiety są w gdzie indziej.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: