Jak Uniknąć Friendzone? Jak Nie Wpaść W Friendzone z Dziewczyną? 2 Techniki Rozmowy

by Paweł Grzywocz on 22 January 2020

“Bez zbudowania emocjonującej rozmowy z kobietą umówienie się na spotkanie jest praktycznie niemożliwe, chyba że to desperatka lub kobieta z neta, która przyjdzie na spotkanie w ciemno.”

jak uniknąć friendzone i nie wpaść do friendzone
Jak uniknąć friendzone? W tym artykule dowiesz się, jak nie wpaść
w friendzone z dziewczyną
w kolejnych relacjach z kobietami.

Mężczyźni na skutek negatywnych doświadczeń boją się, że znowu wpadną we friendzone.

Jak uniknąć friendzone – 2 przyczyny dlaczego mężczyźni trafiają do friendzone

Mężczyźni wpadają we friendzone, gdy są dla kobiety zbyt przewidywalni i rozmawiają
w zbyt nudny sposób. Należy pamiętać, że to nie sam temat czyni coś nudnym, ale sposób opowiadania o tym.

Nieważne, czy będzie to temat pracy, szkoły czy studiów, ponieważ gdy potrafimy
w interesujący sposób opowiadać, zadawać pytania, komentować, to nie wpadniemy
w friendzone
.

Np. w nagraniu o bajerowaniu dziewczyny rozmawiałem z nią o tym, jak można ulepszyć program edukacji, zainteresować młodych ludzi, znaleźć ich talenty, sprofilować, więc nie jest to zwykła gadka o szkole, tylko poruszane były ciekawe, emocjonujące perspektywy na temat szkoły.

Nie są to suche wymiany faktów w stylu:

  • “Co studiowałaś?”
  • “Biotechnologię, a Ty?”
  • “A ja metalurgię”
  • “W którym roku?”
  • Przez to, że jest to sucha wymiana informacji, jest to:

  • mało obrazowe
  • mało dynamiczne
  • mało ciekawe
  • mało kolorowe
  • mało obrazowe
  • mało szczegółowe
  • Przez to jesteśmy odbierani jako nudny facet, tylko i wyłącznie kolega, który wpada
    w friendzone
    .

    Jak uniknąć friendzone z dziewczynami – przejmowanie inicjatywy

    jak uniknąć friendzone

    Drugi powód wpadania w friendzone to brak inicjatywy mężczyzny, który nie wie, jak się zachować oraz nie wie, jak prowadzić kobietę ani jak okazać jej w odpowiedni sposób zainteresowanie.

    Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna w ogóle próbuje z nią flirtować oraz nie czuje się prowadzona, gdyż mężczyzna nie prowadzi relacji w kierunku randkowym, czyli nie umawia ani nie prowadzi konkretnie spotkań, nie postępuje zgodnie
    z wyznaczonym planem w kierunku budowania relacji.

    Wpadamy w friendzone, gdy jesteśmy w rozmowie nudni
    i nie wiemy, jak prowadzić kobietę.

    A gdy już próbują mężczyźni okazać zainteresowanie dziewczyny, to robią to zbyt ciężko, oficjalnie, poważnie, np. używają takich oklepanych tekstów, jak:

  • “Umówimy się?”
  • “Zapraszam Cię na kawę”
  • To jest zbyt poważne i oficjalne.

  • Zamiast zbudować emocjonującą konwersację i tylko spytać o sam numer telefonu, który do niczego nie zobowiązuje, to próbują od razu się umawiać!
  • Jeszcze nawet numeru nie otrzymali ani nawet nie zbudowali konwersacji, a już się chcą umawiać, co wieje desperacją i presją.

    Ostatnio nowy czytelnik próbował się umówić z kobietą z pracy, z którą nie zbudował rozmowy. Napisał do niej maila, że chce się z nią umówić, na co ona odpisała, że nie wie, w jakim celu i o co chodzi.

    Próbował potem drugi raz napisać i z takim samym skutkiem. Wtedy zrozumiał, że:

    koniec riendzone - jak uniknąć friendzone

  • Bez zbudowania solidnej rozmowy z kobietą umówienie się na spotkanie jest praktycznie niemożliwe, chyba że to desperatka lub kobieta
    z neta, która przyjdzie na spotkanie w ciemno.
  • Normalna dziewczyna nie przyjdzie na spotkanie, gdy
    z nią nie zbudujesz emocji ani rozmowy.
  • Dlatego brak konwersacji z kobietą i proponowanie od razu spotkania to najprostsza droga, żeby wpaść w friendzone.
  • Kończy się to tak, że dziewczyna powie, że nie jest gotowa na nic więcej oraz chce tylko przyjaźni.

    Mężczyźni bez zbudowania świadomości i pewności siebie często przejawiają różne zachowania zbyt ekstremalnie, w przesadzony, przerysowany sposób.

    Dlatego polecam równolegle rozwijać zarówno umiejętności komunikacyjne, prowadzenia emocjonującej rozmowy, opowiadania historii, jak i studiować program “Pewność siebie z kobietami w 90 dni”.

    Budować poczucie i świadomość swojej wartości, żeby nie próbować niczego na siłę udawać ani kamuflować, nie kombinować, tylko naprawdę rozumieć relacje damsko-męskie i potrafić ocenić, czy rozmowa między wami była na tyle emocjonująca, żeby zarówno ona chciała się spotkać, jak i Ty żebyś czuł, że obydwoje nie macie obaw przed spotkaniem, bo dobrze się czujecie w swoim towarzystwie i w rozmowie.

    Mam nadzieję, że powyższe kroki wyjaśniają, jak uniknąć friendzone i więcej Ci się to nie przytrafi.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    100 Rozmów z Kobietami
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    A w jaki sposób Ty ostatnio wpadłeś w friendzone i co zrobisz następnym razem, żeby tego uniknąć?

    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
    Jak Uniknąć Friendzone? Jak Nie Wpaść W Friendzone z Dziewczyną? 2 Techniki Rozmowy, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 52 comments… read them below or add one }

    Piter January 22, 2020 at 22:41

    Cześć,

    Uspokajam moich fanów (:D) i czytelników – żyję i działam, a że raporcik ostatnio wrzucałem miesiąc temu, to nie znaczy że nic nie robiłem przez ten czas.

    Przyznaję, że przez pierwsze 2 tyg. stycznia za wiele się nie działo u mnie w sferze podejść, ale nadrabiam, a w międzyczasie zadbałem o siebie. Kupiłem sobie trochę fajnych ciuchów i nowe buty, z których to zakupów jestem bardzo zadowolony i myślę, że naprawdę wyglądam w nich bardziej męsko.

    Dodatkowo zrobiłem w weekend kurs na certyfikat do branży IT i w sobotę mam z niego egzamin, także ten tydzień jest mocno naznaczony nauką. Nawet gdybym tego egzaminu miał nie zdać już teraz, to i tak jest to kwestia czasu. Czyli działam także w mojej sferze finansowej.

    No i opowiastka na dzisiaj – właśnie wróciłem z takiego specjalnego spotkania integracyjnego dla singli. Standardowo miałem wielkie opory, bo projektowałem sobie w głowie że to będzie jedna wielka porażka, ale było zupełnie inaczej. Było chyba ze 100 osób, byliśmy w wielkiej salce z napojami i posiłkami, no i się poznawaliśmy. Byłem bardzo mile zaskoczony bo było mnóstwo kobiet w podobnym do mojego wieku i to naprawdę atrakcyjnych.

    Nie chcę się pompować, ale jestem z siebie mega zadowolony i dumny, bo byłem tak wyluzowany jakbym chyba był po 10000 podejść… Bez problemów podchodziłem do grupek dziewczyn, do samych dziewczyn, a rozmowa kleiła mi się chyba jak nigdy. Coś pięknego. Bez spiny i imponowania, naprawdę miałem te podejście “miej wyje*ane a będzie ci dane” i robiłem sobie jaja, nawet jak jedna mi powiedziała że jak to tak, że się powinienem najpierw przedstawić.

    Pamiętam też, że powinno się interpretować wszystko na swoją korzyść i nie zmyślam – widziałem kątem oka podczas tych rozmów jak patrzyły w moją stronę inne dziewczyny. Pogadałem z jedną grupą góra 10-15 min i szedłem dalej i śmialiśmy się i chyba inne dziewczyny to dostrzegły.

    Długo by pisać o szczegółach, bo sporo miałem tych rozmów, ale wiecie co? Pytałem te dziewczyny m.in. co im się nie podoba najbardziej w facetach i one mówiły niemal wszystkie jednym głosem: “NIEZDECYDOWANIE”. One oczekują, że to facet podejdzie i zacznie rozmowę, także tam na tym spotkaniu i same mi mówiły, że im tego brakuje, a mnie kilka doceniło za odwagę. No rewelacja.

    Zabrałem też numer od jednej dziewczyny, naprawdę ciekawej, która była z dwoma koleżankami, ale w trakcie się rozeszły. Tak naprawdę to ona sama zaproponowała wymianę kontaktu, bo coś mi tam polecała i chciała mnie dodać do Facebooka, ale nie dałem się złapać w jej sidła i obstałem przy telefonie, który potem mi podała już jak się rozchodziliśmy. Widziałem z jej strony autentycznie wzorcowe, podręcznikowe oznaki zainteresowania z jej strony. Patrzyła na mnie, pomagała w rozmowie, śmiała się dużo i mocno, a jak wracałem z nią i jej koleżanką, to nawet mnie pacnęła w ramię. Oczywiście mam świadomość, że droga jeszcze daleka, bo nie wiadomo czy przyjdzie na spotkanie, ale doświadczenie bezcenne.

    Wszystko idzie w dobrym kierunku, muszę tylko zadbać o swoją formę fizyczną, a tak poza tym to gdyby nie te podejścia, które już wykonałem, gdyby nie te przełamywanie strachu to pewnie też podpierałbym tam ścianę jak większość facetów. Teraz będę dzwonił do tej dziewczyny i mam nadzieję, że uda się wyciągnąć z tego chociaż parę randek, a w międzyczasie mam też kolejny speed-dating, także machina się kręci na dobre.

    Pozdrawiam!

    Reply

    Paweł Grzywocz January 23, 2020 at 10:21

    Super, cieszę się, że codzienne podejścia i budowanie pewności siebie przeniosłeś na bardziej tematyczne wydarzenie i zauważyłeś, że tam to jest o wiele prostsze w porównaniu z miejscami z mniejszymi kontekstem i o to chodziło. Oby tak dalej.

    Reply

    cynik January 28, 2020 at 17:42

    @Pytałem te dziewczyny m.in. co im się nie podoba najbardziej w facetach i one mówiły niemal wszystkie jednym głosem: ?NIEZDECYDOWANIE?

    test, wejdź na S**patię i obejrzyj dziesięć losowych profili. I zadaj sobie pytanie.
    Masz możliwości i czas – i do ilu kobiet z tych 10 profili napiszesz? I dlaczego?

    Ja mam podobnie na żywo w miejscu z kontekstem – widzę dziesiątki kobiet i nie budzi się,
    we mnie żadna potrzeba aby z którąkolwiek pogadać. Może jestem zbyt krytyczny?
    A może zwyczajnie nie ma żadnych zewnętrznych podstaw aby rozpoczynać rozmową
    /jeden intelektualny – aby ćwiczyć opowiadanie/. Najlepsze konwersacje mam w tymi, które
    wyglądają na nieśmiałe i nieco zagubione w tej sytuacji – pozostałe panienki są po prostu znudzone
    - a ja jakoś nie mam potrzeby być “wątpliwą” atrakcją wieczoru dla zblazowanej panienki – kiedy mogę się uśmiechnąć do innej i pogadać o czymś kompletnie intelektualnym /kierunek – czysta znajomość biznesowo – przyjaźń/.

    Zauważyłem ostatnio bardzo dziwny trend jakoby wszyscy faceci mieli potrzebę konwersowania o seksie, a tym samym panienki wydają się być oburzone nie otrzymują oznak zainteresowania ;-)

    Reply

    JackSparrow January 29, 2020 at 14:01

    Piter, bardzo ciekawa historia. PS co to za wydarzenie na 100 osób? Speed-datingi są tak na 15-17 par. To jakaś impreza dla singi?

    Reply

    Piter January 29, 2020 at 22:50

    Raz w miesiącu są msze za osoby, które kogoś szukają, a po nich jest integracja dla chętnych. Poszedłem na jedno z takich spotkań. Nawet jeżeli masz alergię na Kościół, to polecam spróbować choćby dla treningu, bo naprawdę ze 100 osób jak nie więcej na takie coś przychodzi. Nie ma określonej kat. wiekowej, ale większość ludzi to max. 30 lat. Spodziewałem się, że będą tam same przestraszone i zakompleksione ciamajdy, ale było mnóstwo naprawdę przyzwoitych dziewczyn. Sporo z nich było w grupach i z paroma takimi grupkami też pogadałem. Najlepsze jest to, że czułem się tam tak, jak gdybym nie miał tam żadnej konkurencji. Większość facetów bała się tam podejść i zagadać, albo uczepiła się jednej dziewczyny. Jeden koleś potem widziałem, że desperacko pisał na fanpejdżu, że poznał jakąś stewardessę, ale “nie zdążył” wziąć od niej numeru i prosił ją o kontakt… No, także polecam.

    Reply

    Michał Lxxx January 30, 2020 at 14:00

    Piter,
    w jakim mieście są te Msze ?

    Reply

    Piter January 30, 2020 at 17:23

    W stolicy.

    Reply

    D. February 15, 2020 at 23:45

    Zastanawiam się czy podanie Messengera nie będzie czasem nawet lepszym pomysłem niż nr tel. Jesli wymienicie się messengerem, ona sobie znajdzie Cię na fb, może macie wspólnych znajomych lub masz z jej znajomymi wspólnych znajomych. Wtedy ona to widzi i zobaczy że jesteś “swój”, że nie możesz być psycholem, skoro jej znajomi znają Twoich znajomych. Mam wrażenie że profil na fb/messenger daje większe poczucie bezpieczeństwa/ bycia “oswojonym”, normalnym. Sprawia też, że zdecydowanie lepiej Cię taka dziewczyna zapamięta. Nawet jeśli jej się faktycznie spodobałeś, to myślę że taki zabieg tylko pomoże.

    Można wymienić się messengerem i nie dodawać się na fb, a konto na fb ustawic na prywatne tak aby nieznajomi nie widzieli zawartości. Potem można chwilę popisać (naprawdę nie za długo), zupelnie tak jak na Tinderze. Następnie zaproponować spotkanie i wymienić się nr tel.

    Jeśli dziewczyna daje numer telefonu to swietnie, ale myślę że dodanie się na messengerze to same atuty, a w szcególności podczas zagadywania na ulicy/w galerii/ w sklepie.

    Kolejna bardzo ważna sprawa: jeśli poznajemy zupełnie nową kobietę, czy to na zimno na ulicy/w galerii/autobusie/sklepie czy na jednorazowym wydarzeniu gdzie jest wspólny kontekst (np MotoShow) ale nie jest to nasz socjal (socjal = grupa ludzi z którą widujemy się regularnie, np w szkole, w pracy, na studiach, na kursie tańca, na kursie angielskiego, na wspólnych imprezach u znajomych itp.), to wtedy warto odezwać się do takiej dziewczyny szybciej niż po 5 dnich. Może następnego dnia? Może dwa, max 3 dni poźniej? Tak zeby ona nas jeszcze zapamietała, bo w przeciwnym razie może sobie pomysleć: “eee, zwykły podrywacz – bajerant, nie odzywa się i zagadał napewno dlatego że chciał sobie mnie pobajerować tylko”. Potem rzecz jasna, miedzy kolejnymi spotkaniami warto odzywać się pookoło 3-6 dniach (w zależności od sytuacji, jak nam bardziej pasuje, ale ta dolna granica czyli 3-4 dni to już jest wystarczająca przestrzeń moim zdaniem, wiem to z praktyki).

    Reply

    Paweł Grzywocz February 16, 2020 at 10:32

    Zależy od dziewczyny. Jedna woli podać to, druga tamto i tego tak nie analizują.

    Reply

    Bartek January 23, 2020 at 11:35

    Z moich doświadczeń wynika, że warto oddać strzał i spróbować się umówić z dziewczyną, nawet jeśli rozmowa była mało udana. Często się przyłapuję na takim perfekcjoniźmie, że “w sumie to ta rozmowa była trochę krótka i mało flirtowałem, to może lepiej sobie darować”. Naszym celem jest rozbawienie dziewczyny, wzbudzenie pozytywnych emocji i pokazanie się jako ciekawy, atrakcyjny facet. Ale nie chodzi też o to, żeby imponować jakimś mega wyszukanym poczuciem humoru, tak jak piszesz tutaj: http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/przyklad-flirtu-jak-gadac-z-dziewczyna-zeby-nie-flirtowac-na-sile-i-nie-wyjsc-na-pajaca/
    Nie ma sensu sobie ustalać jakichś sztucznych kryteriów na zasadzie “gadałem z nią 5 minut, a nie 10, nie użyłem konkretnej techniki flirtu, więc nie biorę numeru”. Sam często popełniam taki błąd i potem żałuję, że nie wykorzystałem szansy. Wmawiam sobie, że jak ją znowu gdzieś spotkam w nie-randkowym kontekście, to poprawadzę lepszą rozmowę. A potem mijają kolejne tygodnie, widzę ją drugi, trzeci, piąty raz i wtedy to już się robi takie “na siłę”, nienaturalne.

    Kiedyś np. na wyjeździe studenckim poznałem dziewczynę, z którą w sumie niewiele gadałem, takiej typowej rozmowy zapoznawczej w zasadzie nie było. Mimo to chciała się ze mną spotkać i spotkanie wyszło naprawę udane. Wystarczyły wspólne wspomnienia z tego wyjazdu, gdzie tylko my dwoje byliśmy trzeźwi i się razem śmialiśmy z pijanych debili. :) A potem, w deszczu, o północy, razem zbieraliśmy rzeczy, które koledzy zgubili na plaży. Takie wspólne przeżycia lepiej budują więź, niż jakaś rozmowa. Dopiero na spotkaniu jej pokazałem, że ciekawie i zabawnie pogadać też potrafię. Więc nie popadajmy w paranoję na punkcie jakości rozmowy. Jeśli mamy wątpliwości, czy rozmowa była udana, to lepiej oddać strzał i się przekonać, jak dziewczyna zareaguje.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 23, 2020 at 12:30

    Tak też polecam, żeby zawsze pytać o kontakt, choćby dla doświadczenia i wprawy. Jak masz obawy, czy to była rozmowa wystarczająco emocjonująca i macie mały wspólny kontekst, jak osiedle, sklep, rynek, to spytaj ogólnie, jaki jest do niej kontakt i pozwól jej podać taki, z jakim się czuje komfortowo w takim miejscu, a jak czujesz, że było bardzo dobrze, to pytaj bezpośrednio, jaki jest do niej numer telefonu i dopiero, gdyby jednak miała obawy z podaniem, to mówisz, że jak obawia się, że jesteś psychopatą, to może podać maila, to wtedy jednak podają numer, bo widzą, że jesteś w porządku. W każdym razie zawsze należy pytać o kontakt dla doświadczenia, gdy udało Ci się zagadać nieznajomą dziewczynę albo pogadać z taką, którą widujesz i chcesz ruszyć relację do przodu i sprawdzić, czy to możliwe.

    Rezygnować z pytania o kontakt to można, gdy masz ogromne doświadczenie i Ci się nie chce pytać o kontakt dziewczynę, która mało się angażowała. W fazie budowania pewności siebie i zdobywania doświadczenia szkoda marnować okazję.

    Reply

    Mz. January 24, 2020 at 12:01

    Co do flirtu – zauważyłem, że bardzo potężnym (o ile nie potężniejszym od flirtu w rozmowie) jest długi
    i nieprzerwany kontakt wzrokowy. Mam na myśli taki ciągły kontakt wzrokowy np. w tańcu. Na początku strasznie mnei to krępowało. Tyle razy to przećwiczyłem, że teraz potrafię z pewnością siebie patrzyć się w oczy kobiecie cały czas. Robię to tak, jako ten z wyższą wartością i gdy jest to np. nowo poznana dziewczyna z która jedyne słowa jakie z nią zamieniłem to “cześć” (na zajęciach z tańca/impreza) to to spojrzenie sprawia coś takiego jakbym się już z nią bardzo dobrze znał i czuje, że żadne techiniki flirtu w rozmowie tu nie są potrzebne, przynajmniej na początku. Potem z taką dziewczyną jak już cos rozmawiałem to wtedy takie techniki w rozmowie próbowałęm (chociażby o laniu na tyłek) i dziewczyna się śmiała.

    Paweł mam pytanie co do ów kontaktu wzrokowego – ja zwykle po paru chwilach patrzenia się kobiecie w oczy delikatnie się uśmiecham, pierwszy rozładowuję to napięcie. Pytanie czy powinienem robić to pierwszy, i o ile w ogóle? Podkreślam: chodzi o bardzo dlugi kontakt wzrokowy podczas tańca, trwający nawet minutę. Czuje, że jak sie nie uśmiechne to wyjde na jakiegoś dziwaka/napaleńca.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 24, 2020 at 15:03

    Przetestuj. Zależy też od typu kobiety, od jej pewności siebie. Jak ona ma się zacząć palić ze wstydu, to lepiej jej odpuścić, a jak jest pewna siebie, to można ją przeciągnąć.

    Reply

    JackSparrow January 29, 2020 at 14:07

    Mz. potwierdzam. Załóżmy, że na imprezie tanecznej tańczę z 15 dziewczynami. Kontakt wzrokowy to najpotężniejszy weryfikator. Jeśli dziewczyna się rozgląda i ucieka wzrokiem – nawet szkoda tlenu na rozpoczynanie rozmowy :) Prosto aż do bólu. 2 imprezy i masz limit tygodniowy i to z górką.

    Reply

    Cino January 23, 2020 at 22:40

    Cześć mam pytanko w trochę innej sprawie, może Paweł coś doradzisz? lub ktoś miał podobną sytuacje? Znalazłem w materiałach, które kiedy od Ciebie kupiłem jak randkować z dziewczyną z pracy od zera ale ta sytuacja jest troche inna bo ona przez całą naszą znajomość miała faceta i z nim mieszkała. Pracuje w markecie budowlanym. Zatrudniła się około 4 miesięcy temu na kasę, chłopaki szybko znaleźli ja na fejsie. Okazała się być siostrą kolegi z innego działu. Powiedział mi, że ma 23 lata(jest miedzy nami ponad 10 lat różnicy) jest zajęta i mieszka z facetem ale, że kiedyś już się rozeszli. Postanowiłem ją poznać bo nigdy nie wiadomo co się wydarzy w przyszłości. Przy okazji zagadywałem, zawsze reagowała uśmiechem i pozytywnie reagowała na żarty. Chciałem czegoś się o niej dowiedzieć i popełniłem kilka błędów. Mianowicie zaproponowałem podwózkę do domu jak pracowaliśmy na tą samą godzinę(raz ja, raz ona się spytała czy ja zabiorę) i kiedyś zażartowałem przez messengera coś odnośnie naszej rozmowy z pracy gdy przerwał nam klient. Reasumując – Nie pisałem poza pracą, nie naprzykrzałem się, nie zapraszałem na spotkania, tylko humor jakieś dwuznaczne żarty w pracy, dwie podwozki autem i ze dwie krótkie wymiany zdań przez messengera w trakcie pracy.
    W ostatnią sobotę mieliśmy imprezę z pracy na którą się zrzucaliśmy po 120zł. Zapisała się i przyszła. Mając w głowie, że jest zajęta szedłem tam bawić się ze wszystkimi dziewczynami. I tak tez było przez pierwsze 1,5 godz bawiłem się i rozmawiałem ze wszystkimi tylko nie z nią ale widziałem kątem oka, że na mnie zerka. Sama się przysiadła do mnie do stołu, wyciągnęła mnie do zdjęcia a później poszliśmy na parkiet i tańczyliśmy do 3. Podczas zabawy było oczywiście sporo alko. Powiedziała mi, że zerwała z facetem i się wyprowadziła. Ja na to, żeby zostawić smutne tematy bo przyszliśmy się bawić. Impreza była w temacie “dres” wiec zapytałem żartobliwie czy będzie dzisiaj moją dresiarą. Zgodziła się. Pół nocy wydzwaniała jej samotna koleżanka chcąc ją wyrwać na inną imprezę. Po 3 w nocy wyszła sama na taksówkę i pojechała do niej. Następnego dnia w niedziele (niepotrzebnie?) popołudniu napisałem wiadomość jak się czuje i jak dojechała do domu. Odpisała i zapytała co u mnie. Następnego dnia w poniedziałek pracowaliśmy na tą samą godzinę do 21.30. Pogadaliśmy chwile i powiedziałem jej ze wraca dzisiaj ze mną(chciałem luźno pogadać bez wszystkich kumpli na sklepie węszących miłość po jednej imprezie i na koniec zabrac numer tel). Zgodziła się, po czym już w aucie zapytała czy zawiozę ją do koleżanki czym zbiła mnie z tropu i nie zapytałem o numer. I teraz moje pytanie jak mam działać. Wziąć po męsku numer i działać powoli zapraszając ją na spotkanie? Czy uznać, że na imprezie zadziałał alkohol, dać jej czas po rozstaniu, poczekać na oznaki zainteresowania na trzeźwo i dopiero wtedy działać? A może masz Paweł jakieś inne rady, które ktoś w podobnej sytuacji do mojej mogłby wykorzystac?

    Reply

    Paweł Grzywocz January 23, 2020 at 22:48

    Normalnie, jak w planie 12 randek do związku i są o tym 2 artykuły: “Jak randkować z dziewczyną po rozstaniu” oraz “Dziewczyna boi się związku i zaangażowania. Ważne, żebyś nic o związku nie gadał ani nie pozwalał tych tematów między wami ustalać przez pierwsze 5, a najlepiej 10 spotkań.

    Reply

    Darek January 24, 2020 at 11:36

    Paweł jestem Twoim stałym czytelnikiem i kupiłem wcześniej kilka kursów a teraz mam ,,duży dylemat”. Poznałem ponad pół roku temu dziewczynę. Byłem kilka miesięcy sam więc miałem trochę parcie na związek. Wiem to nie jest dobra cecha i powód poznania kobiet… Ale dziewczyna od samego początku średnio mi się podobała i na początku pomyślałem, że spotkam się z nią kilka razy chociażby dla treningu. Sytuacja szybko się potoczyła i spotykamy się regularnie przez kilka dobrych miesięcy tylko dalej nie do końca jest to mój typ urody. Poznałem ją już trochę z charakteru i jest ułożona i miła, nie robi awantur i pretensji. Po prostu nie przejawia cech toksycznej dziewczyny i pochodzi również z dobrego domu. Nadmienię, że nie mówię jej ,,kocham Cię” itp. Ona też przestała mówić jak wytłumaczyłem jej powagę i sens tych słów i to, że jest na to zdecydowanie za wcześnie. Poza tym powiedziałem jej otwarcie, że nie jestem jeszcze gotowy na słowa kocham Cie i że potrzebuję na to czasu i ogólnie mówiłem jej o wątpliwościach… Czy wg. Ciebie powinienem ją zostawić i szukać swojego ideału piękna, bo charakter ma dobry czy dać sobie czas i pozwolić się zakochać w tej dziewczynie pomimo, że nie jest to mój wymarzony typ kobiety jeżeli chodzi o urodę. Proszę o odpowiedź a wiem, że posiadasz doświadczenie w tej tematyce. Pozdrawiam serdecznie!!!

    Reply

    Paweł Grzywocz January 24, 2020 at 15:02

    Zależy, jaki ten Twój wymorzony typ. Jeśli to modelka z okładki Vouge, to podobno znalezienie takiej z normalnym charakterem jest jak trafienie kamieniem w księżyc. Takie powiedzenie słyszałem i nieraz to prawda, że modelki mają w głowie przewrócone. Jeśli chodzi Ci po prostu o kobietę, która Cię pociąga i Ci się podoba, to powinieneś takiej szukać, bo do obecnej nic nie poczujesz i to mogłeś ocenić na samym początku, ale z desperacji, ciekawości, pod wpływem chwili słabości wszedłeś z nią w związek. Jest o tym nagranie na stronie “Jak utrzymać związek z kobietą swoich marzeń”. Dlatego, jak Ci się nie podoba ta dziewczyna na tyle, żebyś czuł do niej chemię, zachwyt, chęć bycia z nią, to zagaduj do takich, które Ci się podobają, a z tą się rozstań, bo ona będzie zabijać w Tobie agresję do poznawania kobiet.

    Reply

    L. January 24, 2020 at 16:46

    Chciałbym zapytać czytelników, a także i Pawła o następującą sytuację. Podczas kursu tańca poznałem dziewczynę, regularnie 1 raz w tygodniu chodzimy na te same zajęcia, czasami spotykamy się także na cyklicznych imprezach tematycznych. Dziewczyna jest po prostu sympatyczna i otwarta i nic więcej. Dobrze nam się razem tańczy na zasadzie, że ona przyjmuje co może lepiej zrobić w tańcu (chce się uczyć), ponadto ona potrafi dać fajne wskazówki dla mnie jako partnera. Wydaje mi się, że tańczę ciut lepiej od niej (ale tylko ciut). Nigdy razem nie wychodziliśmy z zajęć, choć raz pytała czym wracam (akurat wracam pieszo, bo mieszkam blisko szkoły tańca), rozmowy na imprezach były typu small talk (tak naprawdę nic o niej nie wiem). Wydawało mi się, że jest rok lub dwa lata odemnie młodsza, tymczasem przyznała się ostatnio, który jest rocznik (jest 3 lata starsza, ale nie wygląda), bo rozmawialiśmy o starych samochodach. Opowiadała, że podczas urlopu zimowego była na nartach, opowiedziałem jej historię jak kiedyś złamałem nogę na nartach i miałem uraz do tego sportu, ale to było dawno i być może bym wrócił do stoku. Ku mojemu zdziwieniu zaproponowała mi wspólny 3 dniowy wyjazd w góry na narty razem z jej znajomymi. Jakoś to obróciłem w żart, bo nie zamierzam z nią nigdzie wyjeżdżać, a na pewno nie uczyć się jeździć na nartach ;) Na następnych zajęciach zapytała czy chciałbym z nią pójść na inne zajęcia, gdzie brakuje partnerów (w inny dzień tygodnia). Powiedziałem, że się zastanowię, bo muszę to skonsultować z moją astystentką czy mam wolne miejsce w kalendarzu. Na kolejnym zajęciach zgodziłem się, że pójdę na 1 zajęcia (nie na cały kurs), ale nie za darmo i powiem jej później co w zamian. Na tych zajęciach co ona mówiła, wcale nie brakowało partnerów i ciągle były zmiany w parach, więc w sumie tańczyłem z nią może 15 minut na 1h 15 min zajęć. Jednak mimo to ona była bardzo podekscytowana. Czekała na mnie po zajęciach i odrazu ona sama zapytała o mój numer telefonu. Podałem jej (może nie potrzebnie – ale zaskoczyła mnie i nie miałem żadnego żartu na ten temat – może są takie i ktoś je zna?). Jednocześnie zaproponowałem, że w zamian pójdzie ze mną na inne zajęcia – również 1 lekcja. Powiedziała zalotnie, że zgodzi się na wszystko. Razem wyszliśmy do jej auta, znów zaproponowała, że mnie odwiezie, odmówiłem, powiedziałem, że idę pieszo. Nie chcę robić tej dziewczynie żadnych nadziei. To, że byliśmy razem na zajęciach to nic nie znaczy i o niczym nie przesądza, ale widzę po niej, że coś sobie wyobraża. Mógłbym się z nią umówić na kawę na zasadzie poznania kim jest tak wogóle (tak jak wspomniałem nic nie wiem o niej), ale pytanie czy ma to sens. Mam jej numer, ale mogę z niego po prostu nie korzystać, ani do niej nie dzwonić. Ewentualnie jeśli to ona do mnie zadzwoni to mogę żartować, że mam tajną misję i nie mogę chodzić na inne zajęcia. To jedyne co mi przychodzi do głowy. Chyba, że ktoś, coś jeszcze doradzi? 

    Reply

    Paweł Grzywocz January 25, 2020 at 10:33

    Jak nie chcesz się spotykać, to dawaj wymówki na jej zaproszenia i nie zgadzaj się na jej inicjatywy. Staraj się raczej normalnie mówić, że jesteś zajęty, masz inne plany, może innym razem, nie tym razem, akurat dzisiaj nie możesz oraz wystarczy Ci na razie tańczenia, a jakby proponowała zwykłe wyjście, to masz cały tydzień zawalony i dasz znać. Poza tym ograniczaj teksty o tajnych misjach itp. bo ona może mylnie myśleć, że ją w ten sposób zaczepiasz, intrygujesz.

    Reply

    Truth January 26, 2020 at 18:57

    Do friendZone jak dla mnie równie często wpada się z powodu braku pociągu seksualnego do faceta czyli albo -> może bardziej z przyczyny braku chemii/iskry pożądania to jest czy nasza twarz, wygląd, mimika trafia w gust itd. Trzeba pamiętać że gadka i jej techniki tego nie zmienią/nie zastąpią jak również braków w charakterze złym postępowaniu z kobietą

    W drugą stronę, z dziewczyną nieśmiałą/nie okazującą uczuć w znaczeniu przychodzącą wyłącznie na spotkania będzie ciężko o tzw “wzrost temperatury” który bardzo ułatwia wejście w bardziej zażyłą relację i otwarcie się w związku skoro kobieta ma być źródłem emocji a ich nie przedstawia bo np ogarniać flirtów i jedyne co potrafi to rumienić się..

    Reply

    Piter January 27, 2020 at 22:12

    Cześć. Mam pytanie. Byłem dzisiaj na kolejnym już speed-datingu i spośród 9 dziewczyn wybrałem 3 (opowiem co i jak przy okazji raporciku), a dostałem 1 numer, ale za to od tej, która najbardziej mi się spodobała, także bardzo się cieszę.

    Potem się okazało, że ta dziewczyna była tam razem ze swoją koleżanką, którą notabene też wybrałem i widziałem, że po spotkaniu się naradzały przy stoliku co i jak. Nie mam dowodów, ale przypuszczam, że mogły się ustawić, żeby we dwie nie pójść z tym samym kolesiem.

    No nic, telefon wszystko zweryfikuje i teraz chcę się upewnić czy dobrze pamiętam czy coś pomyliłem – należy teraz odczekać 2-3 dni, zaprosić ją tak jak na pierwszą randkę i potem dzwonić standardowo, czyli 5-9 dni odstępu?

    Reply

    Paweł Grzywocz January 27, 2020 at 22:20

    Możesz następnego dnia zadzwonić, ponieważ rozmowa na speed dating jest zbyt krótka, żeby zbudować silne wspomnienia, do których ona mogłaby tęsknić.

    Reply

    Piter January 27, 2020 at 22:28

    Ok to jutro do niej zadzwonię. Dzięki za szybką odpowiedź.

    Reply

    Piter February 17, 2020 at 19:05

    Odkładałem ten raporcik maksymalnie długo, ale oto jest.

    Dziewczyna, od której wziąłem nr, a która była na spotkaniu dla singli, nie odebrała telefonu i nie kontaktowała się później. Widać nie była zainteresowana, więc dałem z nią sobie spokój.

    A co do tej dziewczyny ze speed datingu… Zadzwoniłem, odebrała i zgodziła się bezproblemowo na spotkanie bez podawania alternatywy, sama też do mnie na drugi napisała jeszcze z prośbą o przesunięcie godziny, na co się zgodziłem. Muszę z dumą przyznać, że to była moja pierwsza randka, na którą zapracowałem wychodząc z domu i przełamując swoją strefę komfortu, a pojawiła się na niej zainteresowana dziewczyna. Kilka razy wcześniej dziewczyny nie odbierały nawet telefonu.

    No i poszedłem na te spotkanie z nią. Ogólnie to uważam, że jak na pierwszy raz, było w miarę przyzwoicie. Apka z dziennikiem rozwoju pokazała, że stać mnie na więcej, co oczywiście jest prawdą. Trzymałem z nią kontakt wzrokowy, parę razy zapadła cisza i patrzyłem jej w oczy, a ona pierwsza odpuściła. Nie siedziałem do niej na wprost, nie nachylałem się, pilnowałem żeby tam nie siedzieć dłużej niż 1h… Brakuje mi jeszcze praktyki w rozmowie, bo czasami nie wiedziałem co mam mówić. Niemniej starałem się żartować i lepiej lub gorzej, ale jakoś to wychodziło.

    Odnośnie tej dziewczyny, to nie pomagała mi w rozmowie i nie śmiała się do rozpuku. Trzeba było ją momentami ciągnąć za język. Może była lekko zestresowana, no ale nie widziałem u niej wielkiego entuzjazmu, dotyku też nie było. Uznałem, że nie będę więcej do niej dzwonił, bo rozmowa z nią niespecjalnie się kleiła, a poza tym jeśli chodzi o jej wygląd, to miałem okazję jej się dłużej przyjrzeć i zdecydowanie nie jest to kobieta naturalnie piękna, więc nie chciałem się dalej wkręcać.

    A dostałem jeszcze wczoraj maila z zaproszeniem na kolejny speed dating tzw. select. Nie będę mógł na nim być, ale napisali mi coś fajnego: “Informujemy, że podczas szybkich randek byłeś jedną z popularniejszych/najczęściej zaznaczanych osób.” Miło mi się zrobiło, nie powiem. To też dla mnie zachęta do dalszej pracy nad sobą.

    Reply

    Bartek January 30, 2020 at 21:42

    Hej Paweł, a ja mam trochę inne pytanie. Spotkało mnie ostatnio kilka podobnych sytuacji i chciałbym wiedzieć, najlepiej się wtedy zachować, co odpowiedzieć. Mianowicie: podczas zbiórki na WOŚP rozmawiałem sobie z grupką młodych ludzi (liceum), którzy zbierali pieniądze do puszek. W grupie był jeden chłopak i dwie dziewczyny. Wrzucając pieniądze do puszki ten chłopak dał mi chyba z 10 serduszek i jeszcze te dziewczyny po kilka. Pytając żartobliwie “co ja z tym teraz zrobię?” odpowiedzieli mi, że mogę się podzielić z ŻONĄ. Odpowiedziałem, że podzielę się z siostrzeńcami.
    Druga sytuacja: odbieram obrączkę mojej mamy z naprawy u jubilera i pani obsługująca pyta “to ŻONY obrączka, tak?”. Odpowiedziałem krótko, że to mamy obrączka, po prostu byłem przejazdem i odbieram przy okazji to dla niej.

    Jak najlepiej odpowiadać na takie teksty? Trochę mnie to uderza, bo przecież żony nie mam. Pewnie inaczej to będzie brzmiało, gdy wspomni o tym kobieta w średnim wieku, a inaczej kiedy osoba w moim wieku (być może bada czy kogoś mam). Mam 27 lat, ale wyglądam raczej sporo młodziej (jedna dziewczyna mi dała 21 lat), nie wiem skąd te teksty ludzi o mojej żonie :D .

    Pozdrawiam

    Reply

    Paweł Grzywocz January 30, 2020 at 22:27

    Widocznie jesteś takim przystojniakiem, że ludzie z góry zakładają, że masz żonę ; ). Jak na to reagować? Nie ma to znaczenia. Tak, jak to robisz jest ok. Inaczej, gdyby pytała interesująca Cię dziewczyna, to mówisz, że nie masz żony i jaki jest jej numer telefonu, jeśli zbudowałeś już rozmowę, a jeśli nie zbudowałeś, to zacznij ją budować i potraktuj to pytanie o żonę jako komplement i oznakę zainteresowania.

    Reply

    Bartek February 2, 2020 at 15:01

    No właśnie chyba niebyt jestem przystojny, bo mało która dziewczyna na mnie spogląda :/ . Właściwie jest to rzadkość, pomimo eleganckiego ubioru i w miarę dobrej sylwetki.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 2, 2020 at 20:45

    Bo ludzie na ulicy są zabiegani i mają inne rzeczy do roboty. Na mnie też nikt nie patrzy.

    Reply

    Bartek February 4, 2020 at 21:53

    U mnie to nieważne czy miejsce bez kontekstu czy może kurs tańca, impreza charytatywna, wernisaż, wystawa itp. Z jednej strony frustrujące, z drugiej zaś przykre, że człowiek nie przyciąga uwagi płci przeciwnej. Może nie każdemu pisana kobieta i lepiej skupić się na rozwijaniu całej reszty sfer życia, zaangażowanie się bardziej w pomoc innym, akcje charytatywne.

    Reply

    Mz. January 31, 2020 at 00:56

    Paweł(pytanie w 3 akapcie),
    2 tyg temu na imprezie wziąłem nr od dziewczyny z którą mialem fajną rozmowę, wiele emocjonujących tematów, z dzieciństwa itp. z 30 min rozmowy + tańce oczywiscie. Z tym, że podczas rozmowy 0 pacnięcia, 0 stania blisko, wręcz miałem wrażenie, że trzymała dystans. I to mnie jakoś zniechęciło by chciec do niej zadzwonić i ją jakoś skreśliłem.
    Dzuś Idąc do klubu tanecznego minąłem się z nią na krótkim odcinku(musiala stamtą wychodzić), ale od razu jej nie poznałem, to była 1s co się mijaliśmy a spojrzenie na 0.5s i na poczatku jej nie skojarzylem, ja chwile potem sie obrocilem za nią i widzialem jak ona juz odwraca głowe z powrotem(tez sie za mną obróciła). Oczywiscie poszedłem w swoją stronę – do klubu szedłem i ona na bank się domyśliła, że tam idę.

    Chce sprawdzić jednak to jej zainteresowanie, pomimo tego, że w rozmowie zapoznawczej nie bylo jakiegoś pacnięcia czy stania blisko.
    Dzis jak ją widzialem to moje zniechecenie do jej zachowania przyćmiła jej sympatyczna buzia, że chcę to jednak sprawdzić. I zdobyć doświadczenie randkowe o ktore tak bardzo mi ciężko.
    Troche tez mam obawy co potem zrobić jak znow bede gdzioes na imprezie tanecznej i ona akurat też, a ja bede zagadywać inne dziewczyny. Dramat. ;D

    Pytanie: Co jej mówić jeśli spyta czemu dopiero teraz po takim czasie(18 dni) dzwonię do niej? Wiadomo, że sam z siebie nic nie będe mowił o tym jedynie jak zapyta o to.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 31, 2020 at 09:39

    Mówi się wtedy jakieś lekkie ogólniki: “Właśnie sobie o Tobie pomyślałem”, “Teraz mam czas”, “Byłem zajęty”, “Wcześniej nie mogłem”, “Ważne, że w końcu udało mi się zadzwonić”, “Ważne, że dzwonię”. Jak najmniej słów.

    Reply

    Mz. February 1, 2020 at 17:26

    Tak jeszcze dopowiem o tym moim zniechęceniu do tej dziewczyny. Jak masz czas i chęci to przeczytaj. Jeśli nie to też w porządku, myślę, że wiem co robić.

    W międzyczasie, gdy nie dzwoniłęm do niej mimo zabrania numeru to na imprezach poznałem parę dziewczyn – krótsze lub dłuższe interakcje. Droczenie się w rozmowie/tańcu i w tym czasie pacnięty przez nie byłem, pytany o imię, proszony o to bym jeszcze zatańczył, jeszcze i jeszcze, nie wspominając o śmiechu, kładzeniu głowy w ramie podczas tańca (swego rodzaju “facepalm” przeistoczony w “face to chest palm” ;D), gdy czymś rozśmieszyłem. W porównaniu do tej o której wyżej piszę, gdzie było z 30 min rozmowy(poprzedzone tańcem) i 0 pacnięcia, utrzymywany dystans fizyczny podczas rozmowy + ona pierwsza zakończyła interakcję jak sprowokowałem ciszę(też błąd zrobiłem bo wtedy patrzyłem gdzieś w bok zamiast jej w oczy – tak jakby dumałem nad tym tematem o którym przed chwilą rozmawialiśmy dając sobie czas by może coś do tego dodać).

    Kojarzę w actionsteps jak mówisz, że to, że dziewczyna nas pacnie jest bardzo ważne by to miało miejsce, że to jest istotna oznaka zainteresowania – stąd na to tak zwracam uwagę, ale tez nie tylko na tę oznakę zainteresowania, ale i na inne, które wieeele razy mi się powtarzały od innych dziewczyn zainteresowanych mną. I stąd moje wyczulenie, gdy tego brakuje.

    I tak sie zastanawiam, jak juz uda mi się z nią umówić randkę – chociaż rozsądek mi wrócił(przez to dostawanie oznak zaint. od innych dziewczyn), który był przyćmiony tym, że się z nią wtedy przypadkiem mijałem i poprostu ładną buzię widziałem. Czuje, że na takiej randce to będzie męczarnia i jeśli już zdecyduję się umówić z nią, o ile sie uda, to mysle czy nawt na pierwszej randce nie spróbować jej pocałować. Kojarzę, że też o tym wspominałeś by tak robić, gdy nie mamy pewnosci co do zainteresowania – by szybciej taką wyeliminować.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 1, 2020 at 19:19

    Próbować można. Czasami dziewczyny, gdy nie chcą być pocałowane, to pod koniec randki szybko zmykają do domu, więc to nie takie proste sobie spróbować i skreślić.

    Reply

    Mz. February 2, 2020 at 17:32

    No niesamowicie szkoda mi czasu potem by umawiać taką randkę, gdy nie widziałem oznak zainteresowania podczas rozmowy. Ale chyb a isę zmuszę by susze przełamać i doświadczenie zbierać.

    Apropo szybkiego zmykania – jako oznaka braku zainteresowania:
    Słuchalem sobie ponownie nagrania ’21 oznak zaint” i tam mówisz, że najlepszym sposobem na sprawdzenie zaint. dziewczyny to zauwazenie tego czy ona ucho nadstawia jak czegoś nie doszłyszy. I mam taką syt. co dziewczyna na zajęciach z tanca daje mi ucho swoje wręcz na talerzu – dosłownie przed moją twarz, juz pare razy tak. Podczas tańca przykleja sie do mnie sama nawet gdy ja nie mam zamiaru tego zainicjować. Na zaczepki fajnie reagowała. ALE właśnie wspomniane szybkie zmykanie po zajęciach ma miejsce. I na pewno się nie śpieszy gdzieś bo stoi przy nagruwaniu choreografii – i tu kolejna flaga, zwykle zainteresowane mną dziewczyny stają obok mnie i czasem, gdy nie nagrywają to proszą mnie o kontakt pod pretekstem wysłania ów nagrania. A ta wręcz ucieka na koniec sali I potem do szatniu ultra szybko się ubiera i wychodzi. Raz tak było, że to widzialem jak szybko sie zebrała i wyszła to juz od razu założyłem, że przecież tak szybko sie nie ubiore i nie ogarne i nie ma bata bym ją dogonił. To wtedy jak już ona wyszła to sobie rozmawialem jeszcze z ludzmi, powoli sie ubierałem. Wyszedłem z budynku, patrze.. ona 20 metrów przede mną po drugiej stornie idzie (czyli musiała jednak jakoś zwlekać) – tzn. dopiero sie zorientowaelm ze to ona gdy się obróciła. ; D Ewidentnie obróciła się by zobaczyć kto wychodzi z budynku. Potem odwróciła głowę i zakryła ją chustą jakby nie chciała być rozpoznana. Musiał bym biec by ją dogonić – a to by było zbyt oczywiste okazanie zainteresowania. Także mam mieszane uczucia co do tych oznak zainteresowania.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 2, 2020 at 20:41

    Skoro czekała, to następnym razem należałoby wykonać jakiś ruch w jej kierunku. Bez sensu ta rozkmina w stylu: “myślałem, że ucieka, ale potem widziałem, że czekała” no i co masz zamiast z tym zrobić, skoro nic z tego nie wynika, czyli ani nie wiadomo, czy jest na “nie” ani czy jest na na “tak”. Gdzie ja zalecam takie tkwienie we mgle. Postępuj według 12 kroków do związku, które ujawniają prawdziwe zainteresowanie lub jego brak a nie jakieś rozmyślania bez sensu.

    Reply

    Mz. February 4, 2020 at 00:28

    Jasne, że będę działać według planu. Ostatnio udało mi się z nią kawałek wracać i wtedy chciałem z nią pogadać, i wziąć numer, ale się nie dało – o tym w przedostatnim akapicie.

    Podczas zajęć, gdy coś jest tłumaczone, stoi bardzo blisko mnie – ostatnio wręcz stała dotykając mnie piersią o moją klatkę i biodrem o biodro, i to nie krótką chwilę.

    I pomimo takich mocnych niewerbalnych oznak o których wcześniej mówiłem:
    po zajęciach, szła z takim kolegą z którym się zna, ja tez go znam(zdecydowanie to tylko jej znajomy) – no i tu ich od razu zagadnąłem po wyjsćiu. ;) I tu kompletny brak jej zainteresowania do mnie, 0 pomagania w rozmowie, albo nic nie mówi – tylko takie podejście: “no, męcz się”. Zagadnąłem: ‘jak wam sie ta figura podobała?” i dopiero za drugim razem jak o to dopytałem, bo bardziej ten gosc ze mną rozmawiał o tym, to wtedy ona “zależy z kim”, ja: “no ze mną na pewno było fajnie”(mimo, że mi na poczatku nie wychodziło i sobie jaja z tego robiłem), ona: “ale ty pewny siebie jestes”, ja na to “nie no, w srodku jestem bardzo wstydliwy”, ona: “jaasne”. Zastanawiam się właśnie czy może nie chce mi nosa utrzeć, że widzi że jestem za pewny siebie(dla niej).Po chwili powiedziała: “Łukasz!(ten kolega) Wiesz co on do mnie powiedział na pierwszych zajęciach!? ze nie pasujemy do siebie! (w sensie ja i ona)” [droczyłem się z nią wtedy mówiąc to w kontekście że w figurze ramiona nam nie pasowały i super na to zareagowała wtedy] coś tam odpowiedziałem a ona: “tak, ja to do nikogo nie pasuję!” – poczułem oznake jej niskiego pouczucia własnej wartości i zaczynam myśleć właśnie czy to jej ocieranie sie o mnie, gdy stoimy podczas zajęć itp. to jest poprostu takie jej dowartościowywanie się. I okazało się ze doszlismy do jej samochodu i wsiadała mając na mnie kompletną zlewke, mówiąc: “łukasz, podwieźć cię gdzieś?”. A ja stałęm tą 1s jak debil myśląc, że coś normlanie odpowie, pożegna się. Pożegnałem się i poszedłem w swoją stronę.

    Myślę, że nie ma innej opcji jak jednak właśnie wycofać/zdystansować się. Im bardziej będę chciał z nią pogadać to mam wrażenie, że tym bardziej bedzie się opierać i mnie zlewać. Oczywiscie podczas zajęć bede dalej z nia niewerbalnie flirtować – wzrok, śmieszny taniec czy jakieś żarty. Ewentualnie po zajęciach też wracać z nią i próbować pogadać jak będzie sama, ale na takiej energii pt “mam wylane” a jak będzie wracać znow z kolegą to ją w pierwszej kolejności ignorować i z nim pierw gadać. Bo teraz miałem bardziej taką energię, że “muszę teraz z nią pogdać bo ostatnio nie miałme okazji” i koniecznie chciałem ją wciągnąć do rozmowy(tym bardziej po tych oznakach zaintersowania na zajęciach). A powinienem bardziej sobie z tym gościem tylko pogadać a na nią zlewke mieć i tak teraz będe robić. Jakbym chciał nr wziąć to czuje, że jak z tym wsiadnięciem do samochodu – poszłaby sobie bez słowa. Także myślę, że dopiero o nr zapytam jak sam z nią bede wracać i coś normlanie z nią porozmawiać chwile będe mógł.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 4, 2020 at 10:14

    To duża oznaka toksyczności prawdopodobnie. Dziewczyna się o Ciebie ociera, prowokuje, a potem w rozmowie nie pomaga i narzeka. Możliwe, że na skutek niskiej samooceny ona jest drewnem w rozmowie.

    Reply

    Jurek February 2, 2020 at 19:01

    Cześć Paweł

    Zaproponowałem dziewczynie spotkanie na konkretny dzień, godzinę i miejsce. Fragment rozmowy poniżej. Co tym sądzisz?

    D: A dlaczego w ogóle chcesz się ze mną spotkać?
    Ja: Chciałbym zobaczyć jaką jesteś osobą z charakteru
    D: I co w związku z tym?

    Pozdrawiam
    Jurek

    Reply

    Paweł Grzywocz February 2, 2020 at 20:39

    Lepiej byłoby wtedy odpowiedzieć, że aby wnieść trochę szczęścia do jej życia. Rezultat prawdopodobnie byłby jednak podobny, czyli dyskutowanie = brak współpracy w umówieniu spotkania = brak zainteresowania i chciała się tylko dowartościować, gdy zadaje głupie pytanie, po co chcesz się spotkać.

    Reply

    Mgk February 10, 2020 at 08:19

    Żadna szczerze zainteresowana kobieta nie zada pytania “Po co się ze mną chcesz spotkać?”. Numer do skasowania.

    Reply

    JackSparrow February 7, 2020 at 20:30

    Zobacz Pawle. Można mieć sławę, sukcesy, pieniądze i nagle helikopter spada w dół i nie ma człowieka. Jakże kruche jest życie ludzkie.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 8, 2020 at 10:14

    Sporo też błędów pilota (zobacz “aviation expert on kobe’s helicopter”), który uległ presji. Do tego Kobe mówił, że chce umrzeć młodo, żeby być bardziej zapamiętanym. W swoich firmach miał też sporo symboliki okultystycznej, więc możliwe, że jakieś wyższe siły maczały w tym palce. Jego śmierć w helikopterze była również przedstawiona w kreskówce (Chamberlain heights Kobe’s death) w 2017 roku oraz w reklamie Nike, w której leci helikopterem i w jeszcze jednej, w której rzuca piłką do kosza w niebo i spada z niego ognista kula na ziemię i wybucha. Podobne wydarzenia elity emitują wcześniej w filmach i bajkach, jak w przypadku World Trade Center. Data jego śmierci też jest bardzo symboliczna (w dniu rozdania nagród Grammy, dzień po przekroczeniu rekordu punktów przez Lebrona, data ta się sumuje do 13 na 2 sposoby). To, że błędy pilota, presja, brak systemu ostrzegania o nierównościach terenu to jedno, a brak czarnej skrzynki i te okultystyczne symbole w jego firmach (behemot, oko horusa, rogi, piramida) to druga sprawa, że wpływowi celebryci zawierają układ i pewnego dnia przychodzi rachunek. Patrząc na to, jaką falę energii wywołało to na świecie, wzrost sprzedaży jego wyrobów, uwielbienie od tłumów, to jest coś na rzeczy. Opowiada o tych stowarzyszeniach na yt np. Ronald Bernard. Google początkowo pisał w miejscu daty śmierci “Assasination” i po paru dniach zmienił to na “Data śmierci”. Pod hasłem “Kobe bryant – illuminati sacrifice” są te symbole opisane. Chciałbym, żeby to nie miało znaczenia, ale to jest na porządku dziennym wśród celebrytów.

    Reply

    Mz. February 8, 2020 at 15:53

    Oglądałem wywiady z tym bylym bankierem. I inne materiały z tym związane. Ów symbole pojawiają się w środowisku katolickim, w Watykanie. Dziwne rzeczy się dzieją i to już od dawna.
    Apropo world trade center jest obszerny matieriał, gdzie o tym też jest wskazywane m.in. na to, że to byla ustawka, i wiele innych rzeczy, które w podręcznikch przedstawia się nam jako prawdę (m.in. o piramidach), a okazuje się, że po logicznym przeanalizowaniu i odnalezieniu zakrywanych faktów nie ma możliwoscy by było tak jak podręczniki do historii mówią.
    Ostatnio intensyfikuje się kompletne odwrócenie pojeć, przeinaczenie normalności w patologie i odwrotnie. To co ostatnio się dzieje z propagandą czteroliterową.. mam wrażenie, że to dąży do tego by wypaczyć podstawy naszego istnienia – kobiety i mężczyzny.
    To wszystko lączy się w jedną całość.

    Paweł zerknij na tę krótką animację “In shadow”
    https://www.youtube.com/watch?v=j800SVeiS5I – ona na to wszystko wskazuje, myślę, że ją zrozumiesz, aczkowliek brakuje mi w niej wlaśnie tego co sie ostatnio zintensyfikowało, tego o czym napisalem w ostatnim zdaniu w poprzednim akapicie.

    Jim Carry się z tego wyrwał/nie dał się wciągnąć i o tym mówi, o tej tajnej grupie -podczas wywiadów robili z niego wariata. Artykuly itp z nagłówkami, że oszalał. Są też inni celebryci, którzy do tego doszli(do tego mozna dojsc albo osiągając ogromne cierpienie, albo niesamowity sukces, który daje wszystko i potem nic nie cieszy) i w swojej twórczości pośrednio to przekazują, ale nie jest zrozumiała. ; )
    Ba, mam nawet wrażenie, że filmy: “avatar” czy “matrix” na to wskazują w przekolorowany sposób, ale ludzie tego nie dostrzegają. Dostrzegają super kino akcji, super zmontowane sceny itp. Ale nie treść i analogię do rzeczywistości. To samo w kościele. Ty Paweł super mi na to wskazałeś.. co to jest “mąż” i “żona” i obserwujac siebie i innych czuję, że tak właśnie jest.
    Ci którzy się z tego nie wyrywają, zazwyczaj albo popełniają samobójstwo(mówię o celebrytach, bo zwykli ludzie to mają do dyspozycji ciagły bieg szczurów by coś sobie potem kupić, porno, tv), albo przedawkowują narkotyki(gdy już mają wszystko coby chcieli wtedy nic im nie daje przyjemności i na narkotykach sie końćzy).. albo stają sie częścią ów tajnej organizacji z okiem horusa w trójkącie – władza też jest narkotykiem, która doprowadza do nieludzkich czynów. Watykan mam wrażenie, że jest epicentrum tego.

    mówjąc “albo stają sie częścią ów tajnej organizacji z okiem horusa w trójkącie”, mialęm na myśli piramidkę. ; )

    Reply

    Krzysztof tttt February 8, 2020 at 18:01

    Nigdy nie przepadałem za Bryantem, wcześniej był zamieszany w skandale seksualne. Moim zdaniem był winny, a Michaela Jacksona oskarżono niesłusznie. Zobaczmy jak media wybielają czyny jednych osób a inne atakują z całą siłą.
    Ostatnio widziałem statystyki najpopularniejszych stron internetowych na przestrzeni lat i przez ostatnie 2 lata dwa serwisy porno awansowały do pierwszej dziesiątki. Jest to niepokojące, po wielomiesięcznej abstynencji można zauważyć jak idiotyczne jest oglądanie takich oszukańczych filmików, tak samo programów “informacyjnych”.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 8, 2020 at 18:19

    Nikt nie jest doskonały. Zdradził żonę, przez co został oskarżony o gwałt (tego się raczej nie dowiemy, czy to była podpucha przez ofiarę czy nie, gdyż takie pułapki kobiety zastawiają na słynnych sportowców na każdym kroku) za przepraszał swoją żonę publicznie, przyznając się do zdrady i wręczył jej pierścionek warty 4 mln dolarów, jednak kilka lat później ona i tak w 2011 złożyła pozew o rozwód, który po kilku miesiącach anulowali. Poza tym jego matka sprzedała jego pamiątki na kwotę kilkuset tysięcy dolarów, żeby mieć kasę na dom, za co wytoczył jej sprawę w sądzie i byli przez to ciągle skonfliktowani, bo on sam chciał sfinansować jej dom i nie życzył sobie sprzedawania jego rzeczy za jego plecami. Jednak wejście na drogę sądową z własną matką to coś nie halo. Mania na punkcie swojej wielkości w sporcie też nieraz psuła relacje w drużynie. Mimo obsesyjnej pracy na treningach i wielu koszykarskich osiągnięciach był tylko człowiekiem.

    Reply

    D. February 16, 2020 at 01:03

    [ TESTY ZAINTERESOWANEJ KOBIETY na etapie poznawania się/randkowania ]

    Kobieta jeśli jest zainteresowana, może też Cię testować. Te jej testy będą mniej lub bardziej świadome, może nawet nieświadome. Nie ważne. Uwaga! Nie mylić tutaj tych testów z tzw “shit testami”. Wiemy już, że kobieta jest zainteresowana, widzimy to po jej zachowaniu: ona współpracuje przy doprowadzaniu do spotkania, przyjmuje pocałunek, dotyka Cię, smieje się z Twoich żartów, odwzajemnia flirt, patrzy na Ciebie jak kobieta na faceta (a nie na kolegę). Mimo że kobieta jest zainteresowana to nadal może Cię testować. Po co? Po to żeby sprawdzić, czy naprawdę jesteś takim facetem jak do tej pory się zaprezentowałeś. Po to żeby zweryfikować, czy nie jesteś “miłą łajzą”, bo może tylko zgrywasz takiego zdystansowanego i tajemniczego. Pamietaj, że te jej testy mogą być nieświadome. Ona może to robić automatycznie i nawet nie wie, że Cię testuje. Dla niej takie pytania to naturalna sprawa. Oto charakterystyczne pytania, jakie może zadawać kobieta, aby sprawdzić faceta.

    1) Ona odwołała spotkanie, tłumacząc że trafiła się jej okazja do spontanicznego wyjazdu w góry z przyjaciółmi. Ona pisze: “Przepraszam, pewnie jesteś zły. To zrozumiałe, ale dla mnie okazja by wyskoczyć w góry?nie ma nic lepszego”. PRAWIDŁOWA REAKCJA: Ty: “Ok”. Tylko “ok” i nic więcej, bez emotikonów, bez obrażania się, bez ustalania innego termnu. Jeśli jest zainteresowana, to sama odezwie się do Ciebie, albo Ty się odezwiesz do niej 4-7 dni później i ona przyjmie zaproszenie na spotkanie, bez wykrętów. Do mnie się odezwała następnego dnia z pytaniem: “Hej. A jutro co robisz?”, odpisałem jej, umowiliśmy się na następny dzień.

    2) Pocałowałeś dziewczynę. Ona następnego dnia pisze sms: “byłeś pewien tego co zrobiłeś?” Ty: tak Ona: nadal jesteś? Ty: A chciałabyś żebym nadal był? Ona: nie odpowiadamy pytaniem na pytanie. Chcesz do mnie dostosować odpowiedź? Ty: raczej ciekawy jestem dlaczego pytasz / wiem, że abym był na 100% pewny, musimy się lepiej poznać / wiesz, abym był tak w pełni pewny, musimy się lepiej poznać ;)

    3) Na 7 spotkaniu ona się mnie pyta: To może tenis w poniedzialek? Co robisz w poniedziałek? pewnie masz randkę z Tindera ;) Ty: [co jej odpowiedzieć?] Ja odpowiedziałem: ?tak, mam randkę z Tindera, teraz właśnie na niej jestem?. Nie dodawałem że ?z nikim więcej się nie spotykam? czy coś. Takze dałem taka odpowiedź lekko wymijającą, pozostawiającą cień wątpliwości, więc to chyba dobrze?

    4) Ona: tak bardzo się boję, że po spotkaniu więcej się do mnie nie odezwiesz. Nie wiem czy zniosłabym gdybyś mnie skrzywdził, już raz byłam mocno zraniona, poprostu bardzo się boję (dziewczyna po bardzo bolesnym rozstaniu, więc nie ma się co dziwić, że ma takie obawy. A że jest szczera i mówi co jej leży na sercu, no cóż, to chyba plus, szczególnie na etapie 9 spotkań, bo takie coś powiedziała mi na 9 spotkaniu, jednak jeszcze wtedy nie zapytała oficjalnie o związek, więc oficjalnie nie bylismy parą, choc już lekko zaczęła zachaczać, dopytywac czy spotykam inne kobiety itd.

    5) O pisze mi sms: Uwielbiam Cię takiego wiesz? Taki “babo odczep się”, takiego który pisze te smsy jak by miał mnie dosyć a przecież nie ma. Ty: no to się odczep babo :D [żartobliwie]

    6) O: Ty masz taki typ urody, że powinieneś być z długonogą blondynką, modelką (moja była dziewczyna jest brunetką, bardzo ładną, ale jak widać uważa że długonoga blondynka to ideał kobiecego wyglądu dla facetów) Ty: masz dobry gust, to miłe :) / [możesz nic nie odpowiedzieć i wynagrodzić ją buziakiem] / a Ty masz taki typ urody, że zasługujesz aby być z takim typem urody jak mój ;) / Sugerujesz, że jestem taki przystojny że powinienem mieć dwie kobiety naraz? Nie spodziewałem się takiej sugestii ;) / [myślę, że najgorszym rozwiązaniem jest tutaj pieprzenie typu: "to Ty jesteś najpiękniejsza, ja wolę takie brunetki jak Ty" bo zabijasz tym tajemniczość i okazujesz tym zbyt dużo zainteresowania, ponadto zachowujesz się jak typowy miły facet co jest nieatrakcyjne.

    7) Jesteście już w związku. Ty wyjeżdzasz na kilka dni. Dałeś jej jakąś swoją rzecz, np wyperfumowaną poduszkę. Ona: ja już tęsknię. I cudnie było z Twoim zapachem spać. Ty: Tydzień szybko zleci i znów będziesz czuć mój zapach na mnie a nie na poduszce. Ja Twój zapach mam na mojej koszulce, przez te dni będzie mi o Tobie przypominał

    8) O: poduszka już Tobą nie pachnie Ty: Musiałaś za dużo wdychać mojego zapachu, jest teraz w Twoich płucach :) Ona: głupek jesteś :P

    9) O: Od momentu gdy wyjechałeś nie mogę spać. Nie jest to kwestia braku zaufania ale tak ogromnego strachu co będzie jeśli znów ktoś mnie oszuka. Ty: CO JEJ NA TO ODPOWIEDZIEĆ, żeby nadal być wyzwaniem? Myslę, że otwarte zapewnianie jej, jaki to ze mnie dobry chłopak, że brzydzę się zdradą, że tylko ona się liczy i nie mógłbym jej zdradzić bo bałbym sie zaryzykować nasz związek, że chcę być jak moi rodzice, wierni sobie itd. ? myślę że to złe rozwiązanie. Takie logiczne uspokajanie jej. Myślę, że tutaj najlepiej byłoby jakoś ją uspokoić (dziewczyna po przejściach) ale też nie wykładać tak na tacy swoich dobrych zamiarów i nie opowiadać tak otwarcie jaki to ze mnie normalny dobry facet który nie zdradza.

    10) O pisze sms: Patrzę na moich rodziców i tak okropnie się boję, że za 10 lat mój związek będzie wyglądał tak samo. Nie wiem co mi ostatnio jest, ciągle łapie mnie panika. Ty: co jej odpisać? (jesteśmy w związku)

    11) O: Ale sobie dziewczynę znalazłeś, nie masz gustu (ironia z jej strony, bierze mnie pod włos wyraźnie) Ty: wiesz, no nie chciałem nic mówić, dobrze że jesteś świadoma :) [i przytulić lub pocałować ją jeśli ona mowi to na zywo] / [myślę że najgorsza jest odpowiedź w stylu: “wcale że nie, mam świetną dziewczynę, jesteś super”

    12) O: potrafisz sie zakochac? Ty: potrafię. O: skąd wiesz? Ty: znam siebie. / zakochać? Ale spokojnie, nie tak szybko, żebym się w Tobie zakochał to musisz się trochę postarać, nie ma tak łatwo ;) / [błędem jest rozwijanie się w stylu: “potrafię się zkochac bo już byłem zakochany, zakochałem się w jednej kobiecie po 3 miesiącach wspólnej pracy” itp.

    To wszystko, te 12 pkt to są najprawdziwsze sytuacje z życia wzięte z relacji z moją byłą dziewczyną. Takie mi testy robiła. Ja niektóre z nich oblałem, w niektórych zachowałem się tak jak należy.

    Są to na tyle charakterystyczne pytania, że myślę że gdyby moja była dziewczyna jakimś cudem natrafiła na ten komentarz, to domyśli się kto go napisał. Jeśli to czytasz moja była dziewczyno, to napisz do mnie smsa że rozpoznałaś mnie w tym komentarzu ;) Ale byłyby jaja ;)

    Panowie, jakieś sugestie co do odpowiedzi? Coś byście poprawili? Może coś wg was zdecydowanie źle jest? Może coś byscie do tego jeszcze dodali?

    Jeśli tak, to dla ułatwienia piszcie adnotacje, czyli np. ?2) ????? ? to oznaczać będzie że odnosicie się do pkt 2.

    PS. Ten Komentarz zamieść Pawle, tamten wcześniejszy usuń bo jest z błędem.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 16, 2020 at 10:41

    Opisałeś, jak postępować z niedowartościowaną dziewczyną, która potrzebuje dużo uwagi. Często takie osoby nie są szczerze zainteresowane, tylko chcą się dowartościować. Należy takie rozpoznawać i szybko skreślać, szukając normalnej, stabilnej, która nie będzie zawracała głowy takimi pierdołami. Odwołane spotkanie to żaden test, chyba że to jakaś toksyczna wariatka. Po prostu jej coś wypadło, to powinna podać inny termin i tyle. Jak nie poda innego terminu, to zwykły brak szacunku i zainteresowania. Natomiast dobrą reakcją jest nie dopytywanie, tylko zwykłe “Ok, dzięki za info, dobrej zabawy”.

    Chyba, że ona użyła jakichś ogólnikowych terminów np. “może kiedy indziej”, to należy dopisać: “Ok, kiedy?” i ona powinna podać termin. Reszta to są pytania niedowartościowanych dziewczyn, na które wyzwanie słabo działa, bo ona chce się dowartościować uwagą, więc przestrzeń i tajemniczość będzie ją w dłuższym terminie zniechęcać. Ona będzie tylko wiercić dziurę w brzuchu, żeby Cię zdobyć, żeby się dowartościować, ale gdy już to osiągnie, to i tak będzie większość czasu niezadowolona i będzie jej coś nie pasować. To męka. Strata czasu, której lepiej od początku uniknąć. Jest o nich playlista tutaj.

    Na jej szukanie komplementu, dowartościowania można odpowiadać w dwojaki sposób, czyli albo: “Masz rację, jesteś do bani do bani, ale nie chciałem nic mówić : )”, żeby jej nie słodzić za każdym razem, a innym razem: “Jesteś najlepszą/najpiękniejszą/najwspanialszą/najcudowniejszą dziewczyną, jaką kiedykolwiek spotkałem” i tak na zmianę, wszystko humorystycznie, albo przesadzając, że jest do bani albo, że jest najwspanialsza. Nigdy nie rozmawiać z taką poważnie. Dlaczego? Bo tylko troll, który chce się dowartościować. Nie da jej się niczego wytłumaczyć. Może sama kiedyś zrozumie. Najczęściej nic nie zrozumie.

    Reply

    D. February 17, 2020 at 21:16

    Mam dużą praktykę w randkach z różnymi kobietami. Śmiem twierdzić, że być może największą na tym forum –> miedzy innymi przez to mam też inne wnioski niz większość tu komentujących, a mianowicie chodzi mi o to że nie wszystko jest tak proste, 0-1, jak czasem opisujesz Paweł.

    Poprostu uważam, że nie w każdej sytuacji takie zero jedynkowe postrzeganie jest własciwe, bo często moze okazać się, że prawda jest bardziej złożona, że nie wszystko jest takie oczywiste i czarno białe. Stąd uważam, że ta dziewczyna mnie testowała – chciała się poprostu upewnić czy faktycznie jestem takim wyzwaniem. Na początku byłem jakimś wyzwaniem (na poczatku naszej relacji, bo potem to spieprzyłem, m.in dlatego że przestałem być wyzwaniem), z biegiem czasu, im bardziej nasza relacja się rozwijała, ja byłem coraz mniejszym wyzwaniem, tym ona robiła większe testy. Kilka z nich poprostu niezdałem a te własciwe odpowiedzi które tu wypisałem to wymysliłem już po rozstaniu z nią gdy postanowiłem przeanalizować gdzie popełniłem błędy.

    Uważam, że głównym powodem dlaczego nie wyszło mi z nią jest to że przestałem być wyzwaniem. Miałem taki okres że mocno zwątpiłem w ramę wyzwania i te wszystkie zasady. Zacząłem słuchac podpowiedzi znajomych i rodziny, że kobiecie trzeba pokazać więcej zainteresowania itd. co rownało się z coraz mniejszym byciem wyzwaniem.

    Więc w jej przypadku uważam, że wręcz przeciwnie, że na nią bardzo dobrze działało wyzwanie (na poczatku póki jeszcze w miarę byłem wyzwaniem, to było OK i ona sama mnie zapraszała na spotkania, potem gdy byłem coraz mniejszym wyzwaniem było trochę gorzej aż w koncu ona zerwała ze mną).

    Nie uważam że to odwołane spotkanie na początku znajomości jest jakieś karygodne (to miało być nasze drugie spotkanie), bo ona następnego dnia odezwała się i zaproponwała abyśmy spotkali się następnego dnia.

    Reply

    D. February 17, 2020 at 21:52

    Przykład prawdy złożonej, NIE zero-jedynkowej:

    1. Ty uważasz że odwołane spotkanie bez podania alternatywnego terminu to brak zainteresowania.
    2. Ja uważam, że nie zawsze. Owszem, często takie odwołane spotkanie bez podania alternatywnego terminu jest faktycznie brakiem zainteresowania, albo słabym zainteresowaniem (które z biegiem czasu można przecież zwiększyć dając się jej poznać, pokazując się z dobrej strony na kolejnych spotkaniach), ale nie zawsze. Jeśli ta dziewczyna dzień później się odezwała i sama mnie zaprosiła, zaproponowała spotkanie, to się zrehabilitowała. Potem na 3, 4 i kolejne spotkania też ona mnie zapraszała, szukała kontaktu, chciała się spotykać co 2-3 dni, być w kontakcie telefonicznym i smsowym. Ja uważam, że to nie musi być toksycznośc. Może być toksyczność (wtedy racja po Twojej stronie), ale nie musi. Nie zawsze takie zachowanie jest objawem tokstyczności. Przecież ta kobieta może mieć poprostu taki wzorzec poznawania się i budowania związku. Moze ona ma taki “język miłości”? Bo wychowała się w innym domu, przebywała w innym towarzystwie i inaczej widzi etap poznawania się? My uwazamy że spotkania raz w tygodniu są dobre na początku znajomości, a taka kobieta może to odebrać jako brak zainteresowania, jako bawienie się nią. Każdy człowiek, kazda kobieta jest inna. To trzeba umieć wyczuć. Nie zachęcam do spotykania się co 2 dni, ale jesli dla kobiety spotkania raz w tygodniu to za mało, jeśli ona mocno za nami goni, to może warto iść na kompromis i spotykac się z nią co około 5 dni? (przecież to nadal jest wystarczająca przestrzen aby zatęsknić i być wyzwaniem)

    Miałem conajmniej 2 razy tak, że piękna atrakcyjna kobieta po drugim spotkaniu sama zaprosiła mnie na trzecie spotkanie i chciała żeby to trzecie spotkanie odbyło się 2-3 dni po naszym drugim spotkaniu.

    Miałem też tak, ze po pierwszym czy po drugim spotkaniu atrakcyjna dziewczyna wysłała mi smsa w którym nawiązywała do tego o czym rozmawialiśmy na spotkaniu. Odpisałem, ale nie wdawałem się w pisanie. 1-2 smsy i konczyłem :) Gdybym jej nie odpisał i odezwał się do niej dopiero po 5 dniach dzwoniąc i zapraszając na spotkanie (a tak to cisza z mojej strony), to miałaby pełne prawo aby pomysleć że ją olewam. Sam na jej miejscu wtedy bym tak pomyślał, odebrałbym to jako brak zainteresowania.

    Jak widać, to normalne, że atrakcyjen i zainteresowane kobiety szukają kontaktu i chcą przyspieszać relację, proces poznawania się. Jeśli kobieta jest baaardzo zainteresowana, zajarana mną, to bedzie mnie gonić. Jest to fantastyczne uczucie, ale zarazem gdy kobieta goni to jest zwiększone ryzyko że się na czymś wyłożymy i przestaniemy być wyzwaniem, więc trzeba być ostrożnym.

    Jeśli kobieta goni, to trzeba z nią współpracować i wynagradzać jej inicjatywę. Jeśli jestemy 3 dni po drugim spotkaniu, ona dzwoni w ciagu dnia i proponuje spacer wieczorem tego samego dnia (miałem taką sytuację), to czasami warto się zgodzić (jeśli mi naprawdę pasuje), a innym razem odłożyć to w czasie i zaproponwać taki termin, aby między spotkaniami było 4-5 dni przerwy. Rotowac tym. Raz zgodzić sie na spacer tego samego dnia, pokazać że potrafię być też spontaniczny, innym razem dać termin na 1,2 lub 3 dni do przodu, tak aby był odstęp pomiedzy spotkaniami 4-5 dniowy.

    Nie działać schematycznie, że zawsze odkładamy spotkanie na kilka dni do przodu. Ale też nie można zawsze zgadzać się na spontaniczne wypady.

    Niektóre kobiety potrzebują więcej uwagi, inne mniej. I wcale nie musi odrazu oznaczac to, że ta która potrzebuje więcej uwagi jest toksyczna. Nie zawsze tak musi być. Przecież możliwe jest, ze kobieta ktora chce się często spotykac okaże się poźniej normalną, zgodną dziewczyną ktorej wystarczy jak będąc w związku będziemy się widywać 2-3 razy w tygodniu.

    Niektóre mogą chcieć szybciej poznac faceta aby zaoszczedzić sobie czasu, nerwów i tych wszystkich podchodów, bo może w przeszłośc były zranione przez jakiegoś podrywacza-Casanovę który ją zwodził, bajerował, randkował a finalnie okazało się że on chciał tylko seksu? I stąd jej chęć szybszego poznania się, aby ewentualnie szybko rozpoznać i skreslic tego który ma wobec niej fałszywe zamiary?

    Prawda może być złozona. To wszstko nie jest takie zero jedynkowe. Jest dużo zmiennych.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 17, 2020 at 22:03

    Mówię w materiałach o tym, żeby akceptować inicjatywy kobiety, np. artykuł: “Dziewczyna proponuje drugie lub kolejne spotkanie” oraz mówię, żeby odpisywać na sms’y, np. artykuł: “Jak pisać smsy z dziewczyną – przykłady smsów” i moduł o pisaniu smsów w 77 technikach flirtu. Mówię też, żeby iść na spotkanie, gdy dziewczyna pod konkretny termin i np. chce się zrehabilitować po wcześniejszym odwołaniu, to można iść sprawdzić, czy faktycznie tak jest.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 17, 2020 at 22:01

    Mówię w materiałach, że gdy kobieta po odwołaniu spotkania dzwoni lub pisze i podaje konkretny termin, to należy go zaakceptować i iść sprawdzić, że faktycznie coś jej wypadło. W ogóle mówię, żeby akceptować inicjatywy kobiet w rozsądnych granicach, które nie zabiją bycia wyzwaniem. Należy potrafić się poruszać w obrębie tych zasad i również myśleć samodzielnie.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post: