Jak Uwieść Kobietę Słowami Przez Sms, Internet – Jak Uwodzić Kobietę? 3 Techniki

by Paweł Grzywocz on 8 November 2019

Śmiech, zabawa, skojarzenia, dwuznaczności, niedopowiedzenia, wyolbrzymianie niosą ze sobą sporą dawkę emocji, które pozwolą wam się do siebie zbliżyć, poczuć bardziej komfortowo i zbudować wspólne wspomnienia.”

jak uwieść kobietę słowami przez sms, Internet i na żywo
Jak uwieść kobietę? Jak uwodzić kobietę słowami przez sms, Internet? Aby uwieść kobietę musi ona być od początku choć trochę zainteresowana, ponieważ nie da się uwodzić kobiety, która nie jest w ogóle zainteresowana.

Jak uwieść kobietę słowami przez sms, Internet i w rozmowie na żywo?

Uwiedzenie samymi słowami albo przez sms lub Internet to trudne zadanie, ponieważ
o wiele większą siłę przekazu ma mowa ciała, spojrzenie, ton głosu niż same słowa.

Dlatego staraj się nie wyjawiać wszystkiego przez Internet lub sms i doprowadzić do spotkania z kobietą.

Jak uwodzić kobietę? Nie uganiaj się za kobietą, nie przekonuj jej na siłę, gdy nie jest zainteresowana.

Nagrałem na ten temat webinar: “Shit testy to ściema”.

Gdy kobieta nie jest zainteresowana, to nie próbuj jej uwodzić, ponieważ to nachalne. Idź zagadaj wtedy do kolejnej dziewczyny.

Jak uwodzić kobietę słowami i niedopowiedzeniami?

Technika Nr 1: Tęsknota i Niedosyt

Jak skutecznie poderwać dziewczynę? Pozwól jej zatęsknić i pozostawiaj po sobie niedosyt.

  • Nie odkrywaj od razu wszystkich kart.
  • Nie pokazuj od razu, że chcesz ją uwodzić czy uwieść, bo wtedy kobieta stwierdzi, że chodzi Ci tylko o jedno i jesteś kolejnym napaleńcem.
  • Zamiast tego odkrywaj informacje o sobie powoli.
  • Opowiadaj historie na lekkie i przyjemne tematy, jak wspomnienia z dzieciństwa, wakacji, ze szkoły.
  • jak szybko uwieść kobietę słowami przez sms, Internet

    Jak uwodzić i uwieść kobietę słowami i poczuciem humoru?

    Technika Nr 2: Brak presji i oczekiwań

    Kobiety uwielbiają się śmiać. Nie szukają faceta, który od razu będzie dotykał
    i pokazywał, że chce ją zaliczyć.

    Chcą dobrze się bawić, czuć wspólne emocje w rozmowie, razem śmiać się, spędzać razem czas.

    Kobiety zakochują się znacznie wolniej niż mężczyźni, więc wszelkie turbo-triki o tym, jak uwieść kobietę słowami, jak ją uwodzić sms’em to często nierealne obietnice, ponieważ żadna normalna kobieta nie zakocha się w nas po 1 emocjonującej rozmowie, tylko jest potrzebne tych rozmów znacznie więcej, z 5 do 10 udanych randek, o których uczę w programie: “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek“.

    Wówczas macie wspólne wspomnienia, tematy, zainteresowania, a także znacie już nieco swoje wartości życiowe, więc kobiecie łatwiej wtedy zdecydować, czy chciałaby
    z Tobą spotykać się na dłużej.

    Jak jeszcze uwieść kobietę słowami, uwodzić ją przez sms lub Internet.

    Technika Nr 3: Emocjonalne Słowa

    Używaj emocjonalnych słów, czyli opowiadaj w obrazowy, interesujący sposób.

    Gdy np. opowiadasz o historii z dzieciństwa, to gestykuluj, utrzymuj kontakt wzrokowy, uśmiechaj się, opisuj, co czułeś w Twoim ciele w danym momencie np. strach, gorąco, opisuj swoje emocje, które przeżywałeś, np. doznania smakowe, wzrokowe, zapachowe, dotykowe.

    jak uwodzić kobietę słowami

    Jak więc uwodzić kobietę słowami?

    Opisuj w trakcie rozmowy poszczególne zmysły, którymi odbieramy rzeczywistość oraz uczucia, które Ci towarzyszyły. Np.

  • “Poczułem ulgę, gdy zwolnili mnie z drużyny koszykarskiej”.
  • Zazwyczaj kobiety komunikują się w ten sposób. Rozmawiają o uczuciach, emocjach, przeżyciach, doświadczeniach, relacjach.

    Natomiast mężczyźni rozmawiają bardziej o faktach, liczbach, wymieniają się informacjami, danymi, a mniej rozmawiają o odczuciach i emocjach, które im towarzyszyły.

    Do tego należy dodać, jak ważne w tym, jak uwodzić kobietę jest poczucie humoru, gdyż śmiech, zabawa, skojarzenia, dwuznaczności, niedopowiedzenia, wyolbrzymianie niosą ze sobą sporą dawkę emocji, które pozwolą wam się do siebie zbliżyć, poczuć bardziej komfortowo i zbudować wspólne wspomnienia.

    Mam nadzieję, że te kilka wskazówek ułatwi Ci zrozumienie, jak uwieść kobietę słowami przez sms, przez Internet czy podczas rozmowy zapoznawczej twarzą w twarz.

    W kursach konwersacji “77 technik flirtu”, “Tranzycje, przejścia do flirtu” i “100 Rozmów Audio” otrzymasz więcej wskazówek i przykładów, jak uwodzić kobietę w rozmowie.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    100 Rozmów Audio z Kobietami
    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    A jak Ty próbowałeś uwodzić kobietę słowami przez sms lub przez Internet?

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (1 vote cast)
    Jak Uwieść Kobietę Słowami Przez Sms, Internet - Jak Uwodzić Kobietę? 3 Techniki, 5.0 out of 5 based on 1 rating

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 4 comments… read them below or add one }

    Piotr November 8, 2019 at 21:30

    Cześć Pawle!

    Dawno nie pisałem. W dalszym ciągu przyswajam wiedzę od Ciebie albo w zasadzie to przypominam sobie. Posegregowałem sobie webinary i zaawansowane artykuły według następujących kategorii: pewność siebie/samorozwój, odczytywanie zainteresowania, podchodzenie/poznawanie kobiet, konwersacje, prowadzenie randek i relacji, związek, oraz seks i nałogi seksualne.

    W webinarach i zaaw. artykułach jest mnóstwo wspaniałej wiedzy! :)

    Poniżej mój spóźniony feedback o najnowszym kursie o konwersjach “100 Rozmów Audio”. Muszę przyznać, że jestem zaskoczony skalą tego przedsięwzięcia ? to jest czysta praktyka, esencja tego, czego nauczasz. Można powiedzieć, że to jest coś, czego brakowało np. w kursie 77 technik flirtu. Wiadomo, sam budowałeś swoją pewność siebie przez lata, i pewnie nie pomyślałeś o tym, jak tworzyłeś na początku, by dorzucać takie rozmowy jako bonus. Widzę, że wiele rozmów nagrałeś przy okazji pracy z kursantami, ale mi to akurat nie przeszkadza, a wręcz dodaje kolorytu.

    Z fajnych rzeczy, jakie mogę wyciągnąć z tych nagrań, to przede wszystkim przekonanie się o tym, że poznawanie nowych dziewczyn wcale nie jest trudne, a wręcz jest bardzo przyjemne. Trzeba nabrać właśnie tej przyjemności obcowania z kobietą ? same spojrzenia, rozmowa, ciekawość i emocje, które się wyzwalają ? to trzeba polubić.

    Tak samo jak trzeba polubić cały proces poznawania się, spotkań, a potem dalszych etapów w związku. Bez tego będziemy sztywnymi robotami, zlewanymi z marszu, bo kobiety będą poznawać, że tylko udajemy pewność siebie.

    Dlatego tak ważna jest praca nad sobą, i nad tym, by mieć fajne życie. Jak ma się ciekawe życie, czuje się spełnienie, to dosłownie emanuje od takiego człowieka, a kobiety to czują. Doskonale to widać po Twoich rozmach, i po Tobie samym. Może to nie był oczywisty cel tego kursu, ale mnie to przynajmniej jeszcze bardziej motywuje do pracy nad przełamywaniem swoich słabości, i rozwoju.

    Kolejny plus tego kursu, to przykłady stosowania humoru, opowiadania historii, stosowania uniwersalnych tematów, gdy rozmowa siada itp.

    Widać w tych rozmowach jaki balans powinien być użyty ? kiedy trzeba żartować, a kiedy budować zaufanie historiami. No i ogólnie, że trzeba słuchać kobiet. To co kobieta mówi, jak się odnosi do pewnych tematów, jest kluczem do jej osobowości, i tego jak postrzega świat w którym żyjemy. Jak wyłapiemy te niuanse, mamy możliwość na wczesnym etapie skreślać niewartościowe kobiety. Do tego trzeba praktyki, ale te rozmowy na pewno będą pomocne dla początkujących, skoro nawet dla mnie są, dla 29 letniego chłopa.

    Poznaję dziewczyny poprzez znajomych, albo gdy sam wychodzę na jakieś eventy. W miejscach, gdzie jest kontekst, i gdzie dziewczyny same przychodzą z myślą by kogoś poznać, a co najważniejsze ? w miejscach, które ja chce odwiedzać, i w których czuję się dobrze. Żeby nie było, gdy realizowałem kurs “Pewność siebie w 90 dni” w 2015 roku zrobiłem kilka podejść w miejscach publicznych, i przekonałem się na własnej skórze, że dziewczyny mnie dobrze odbierały. Kiedyś nawet dzwoniłem do Ciebie na webinarze, i doradziłeś mi, bym trenował w miejscach z kontekstem. Wówczas byłem studentem, i często pojawiałem się na przeróżnych imprezach, więc miałem wiele sposobności. ;) Ale faktem jest, że miałem wtedy wiele znajomych.

    Rozumiem, że są ludzie całkowicie samotni, którzy w ogóle ich nie mają. Dla nich nie ma innej rady, jak tylko te ulice, od czegoś muszą zaczynać. Tym bardziej to rozumiem, bo dużo podróżuję, a pracuję w Anglii sezonowo jako archeolog, i czasem dokucza mi tutaj samotność.

    Najbardziej podobała mi się rozmowa z Andżeliką o coachingu. Ta rozmowa była tak długa, że właściwie była to już randka. Być może to jest właśnie kolejny pomysł na kurs, rozmowy na pierwszych randkach? ;) Ale ogólnie rzecz biorąc wszystkie rozmowy mi się podobały, fajnie rozkręcałeś dziewczyny, i powoli się otwierały. Całkiem spoko się tego słucha.

    Kończąc już, moje spostrzeżenia oparte są na bazie pierwszych 16 rozmów. Po prostu napisałem to od serca. :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    Reply

    Paweł Grzywocz November 8, 2019 at 21:39

    Dzięki bardzo za komentarz. Bardzo się cieszę z pozytywnego odbioru oraz z tego, że te rozmowy zainspirowały Cię do działania. O to chodziło. Inny czytelnik nagrał mi, że słuchał tego tak z ciekawości, nie oczekiwał jakichś cudów, ale potem same mu się te rozmowy przypominały podczas interakcji z kobietami i zaczął stosować to, czego się nauczył. Właśnie o taki efekt mi chodziło.

    Odnośnie miejsc do poznawania, to jak jest interesująca dziewczyna, to niemal wszędzie warto zagadać, a jak niby nie wypada, to poczekać chwilę aż będzie wypadało. Zawsze coś się wymyśli.

    To już wedle uznania. Ja tam niczego nie narzucam, nie przekonuję.

    Miejsca z małym kontekstem, w codziennych sytuacjach to świetny trening pewności siebie, a czasami zdarza się w takim miejscu atrakcyjna dziewczyna i dłuższa rozmowa (zakładając tak z 1 do 2 rozmowy dziennie). Każde miejsce jest dobre, gdy poznajesz tak z 6 do 12 kobiet tygodniowo twarzą w twarz.

    Jak Cię to motywuje do działania, to polecam kolejny/kolejne miesiące. Niektóre rozmowy z czasem są nieco głębsze, o pewności siebie, systemie bankowym, wartościach życiowych, mieszkaniu razem, rozwodach, szukaniu swoich talentów i drogi życiowej. Różnie. Starałem się to balansować w nagraniach.

    Reply

    Prawie 30 November 11, 2019 at 01:34

    Mam prawie 30 wiosen a nigdy niecałowałem się z dziewczyną nie mówiąc o innych rzeczach być może uda mi się to zmienić a bardzo bym chciał bo brakuje mi bliskości kobiety w moim życiu

    Reply

    Piter November 11, 2019 at 20:21

    Cześć! Chciałbym podzielić się swoim “świadectwem”, jak łatwo można się wkopać w toksyczną relację. Spróbuję przy okazji wyłapać moje błędy i je wypunktować, bo mam materiały Pawła, ale podczas trwania relacji z nią niestety nie myślałem mózgiem… Życzę dobrej lektury.

    W maju poznałem na portalu randkowym (1.) dziewczynę, która bardzo mi się spodobała po jej zdjęciu (2.). Po prostu była bardzo ładna, mój typ urody. Jej opis też mi podpadł, więc napisałem do niej mimo, że była z drugiego końca Polski (3.) i zadeklarowałem, że chcę mogę do niej przyjechać, aby się poznać (4.), bo nie chciałem bawić się w pisanie wiadomości. Przyznaję, że byłem w tamtym okresie mocno zdesperowany (5.). Ona odpisała mi, że ok, skoro tak, to mogę przyjechać i się z nią spotkać. Potem zapytała czy możemy pogadać przez telefon i ja się zgodziłem (6.) i tak się zaczęło. Potem napisałem do niej pierwszy (6.), aby coś wyjaśnić i tak zaczęliśmy ze sobą pisać (7.). Dobrze nam się rozmawiało, ale miałem świadomość, że wiadomości tekstowe to zło, dlatego nie odpowiadałem jej od razu i trzymałem ją zniecierpliwioną. Pamiętam, że raz napisała mi, że “chyba nie lubię z nią pisać”. Potem byłem dla niej bardziej dostępny (7.).

    No i pojechałem. Już na wstępie widać było, że ja nie jestem jej księciem z bajki. Może się stresowała, ale jakoś się nie odzywała za bardzo i nie widać było u niej entuzjazmu. Potem wypominała mi, że należy poczekać na dziewczynę aż pierwsza złoży zamówienie, objaśniała jak jeść prawidłowo nożem i widelcem… A ja się w niej zadurzyłem, stąd też brałem wszystko na serio (8.) zamiast ją wówczas wyśmiać. Pociąg miałem wieczorem i stąd musieliśmy jeszcze ze sobą wytrzymać do końca dnia. Wypominała mi jeszcze mój ubiór, moją fryzurę, mój styl życia, że są za mało męskie i mówiła, jaka to ona jest niezależna i samodzielna (prowadzi salon paznokci) i szuka prawdziwego faceta, a ja takim nie jestem, co potwierdziła mi to parę dni później. No i pożegnałem się z nią, zerwawszy uprzednio kontakt, ale ona potem do mnie napisała, że sama nie wie dlaczego, ale myśli o mnie non-stop i że zbyt pochopnie mnie oceniła, bo w końcu nie zrobiłem niczego złego. Dałem jej drugą szansę (9.).

    W międzyczasie dostała mieszkanie komunalne, z czego się ogromnie cieszyła i cały czas mi pisała o tym swoim mieszkaniu, czego tam nie kupi i jak go nie urządzi. Ja się na tym specjalnie nie znałem, co ją rzecz jasna rozczarowywało, ale nie przyznała tego wprost. Potem ona przyjechała do mnie i to była rzeźnia… Bałem się przy niej odezwać cokolwiek, bo mnie łapała za byle słowo. Mówiła, żebym jej nigdy nie pytał o pierdoły i nie przepraszał za byle co, bo to niemęskie. Jak gdzieś w mieście poplątałem ulicę to ona mało nie płakała z zażenowania. Potem mi tłumaczyła, znowu jaki ja jestem niemęski, wypominała mi, że nie mam auta, mieszkania, dobrze płatnej pracy, że powinienem iść na siłownię, a jednocześnie ona już mówiła że ma dość niańczenia facetów, bo miała już 5 czy 6 gościów przede mną, z którymi sypiała i za każdym razem musiała ich wychowywać i nie chce po raz kolejny w to wchodzić. Bolało mnie to jak cholera, bo wyrzuciła mi to wszystko, ale ja wtedy uznałem że ma rację (10.) i że muszę coś z sobą zrobić (11.). Tak jej zapowiedziałem, ona uwierzyła i potem jej przeszło. Zachowywała się normalnie, nawet sama poprosiła mnie żebym ją pocałował, co też zrobiłem (12.), ale nie czułem u niej entuzjazmu.

    Zaczęliśmy już nie tylko pisać, ale i dzwonić do siebie każdego wieczora (12.). Raz byłem zmęczony i chciałem z nią rozmawiać wcześniej niż po 22.00, to zrobiła awanturę, że dzisiaj wyjątkowo potrzebowała rozmowy ze mną i że ją zawiodłem. Pewnie myślicie, że to wiedźma, czytając to, ale miała też drugie oblicze i naprawdę niekiedy dobrze mi się z nią rozmawiało. Przeplatało to się jednak z jej wątpliwościami czy nadaję się na jej faceta, a jak była bardziej na “nie”, to wyrzucała mi byle drobiazg.

    Zaproponowałem, że spotkamy się w neutralnym mieście (13.). Tak zrobiliśmy, przy czym wynajęliśmy hotel na noc (14.), żeby pobyć ze sobą dłużej (nie, nie było żadnych zbliżeń). Ku mojemu zaskoczeniu było całkiem nieźle. Ona jakby się zmieniła. Jeszcze parę razy na mnie nadawała, np. że mam niezadbane buty i jak to jej jest wstyd, ale już nie aż tak jak wcześniej. Widać było jakby się starała nad sobą panować. Chodziliśmy pod rękę (15.) i udawaliśmy parę, ona pisała do mnie “kotku”, były też całuśne buźki… (16.). Całowaliśmy się (17.), ale to bardziej z mojej inicjatywy (18.), a u niej nie czułem krztyny chemii, jakby robiła to bardziej z musu. Ogólnie całkiem miło spędziliśmy czas. No i kończąc, kilka dni później piszę do niej (19.), a ona nie odpowiada. Myślałem, że się coś stało. Dopiero rano napisała, że jej koleżanka zrobiła jej nieplanowaną randkę z jakiś 30-paroletnim kolesiem i tak się jej z nim świetnie rozmawiało, że zapomniała o mnie. Pytam ją czy coś z tego będzie (20.) ona, że “obawia się, że tak”. Nie muszę pisać, że czułem się wtedy jakby mnie przeżuła i wypluła. Tak też napisała, że się starała, ale nie czuje do mnie tego czegoś i że jej przykro, ale nic z tego nie będzie. Mieliśmy zaplanowany jeszcze jeden wyjazd, który opłaciłem. Pojechała na niego sama. Potem zapytałem ją jak było (21.), ona odpowiedziała że dobrze, ja jej życzyłem najlepszego (22.), ona mi też. To było w sierpniu, od tamtej pory nie miałem z nią kontaktu. Przy okazji tej ostatniej rozmowy dowiedziałem się, że nic nie będzie z tamtym typem, bo on nie chciał zachować czystości przedmałżeńskiej, a ona ma mnóstwo znajomych i jest dosyć rozrywkowa, ale jest też nawrócona chyba przez jej poprzedniego kolesia i szuka kogoś, kto będzie wierzący i praktykujący, ale jednocześnie szuka sponsora, czyli gościa który będzie przystojny i dziany. Sam też jestem wierzący i praktykujący, ale nie spełniłem jej kryterium majętności, które jednak okazało się dla niej ważniejsze.

    No to tyle. To było dla mnie bezcenne doświadczenie i mam nadzieję przestroga i potwierdzenie także dla Was, żeby nie kierować się urodą dziewczyny, a jeśli jest toksyczna, to olać ją. Pozdrawiam!

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post: