Jaką Kobietę Wybrać Na Żonę? Którą Kobietę Wybrać? Brak Wspólnych Zainteresowań z Dziewczyną

by Paweł Grzywocz on 4 July 2018

PYTANIE: “Prawie żadna dziewczyna mi się nie podoba. Kobieta musi być ścisłowcem i lubić matematykę. Nie może ona być humanistką (ja jestem ścisłowcem, i nie znoszę rozmów z ludźmi
- nieścisłowcami).”

jaką kobietę wybrać na żonę - którą kobietę wybrać

Mechanizm obronny: “Wymyśliłem sobie nierealny ideał kobiety, który praktycznie nie istnieje, więc mam problem
z zagadywaniem, poznawaniem, potencjalnym odrzuceniem
z głowy. Bravo ja.”

Jak wybrać odpowiednią dziewczynę do związku?

W tym artykule dowiesz się, którą kobietę wybrać oraz:

  • jaką kobietę wybrać na żonę? Jak wybrać dobrą żonę?
  • czy brak wspólnych zainteresowań z dziewczyną to problem? Poznaj mit wspólnych zainteresowań
  • czy szukanie dziewczyny do związku, która jest np. jest ścisłowcem i lubi matematykę ma sens?
  • którą kobietę wybrać, gdy podobają Ci się dwie dziewczyny?
  • Brak wspólnych zainteresowań z dziewczyną nie jest żadnym problemem, ponieważ wspólne zainteresowania z dziewczyną, stałą kobietą lub żoną nie są konieczne do udanego związku.

    Jak wybrać odpowiednią dziewczynę – którą kobietę wybrać na żonę?

    Najlepiej, gdy od początku obserwujesz charakter dziewczyny pod kątem bycia Twoją potencjalną żoną, ponieważ w przeciwnym wypadku stracisz mnóstwo czasu na kobiety, które widać od początku, że się nie nadają do udanego związku, a już na pewno nie na żonę.

    Oczywiście zanim zapadną jakiekolwiek poważniejsze decyzje uzbieraj minimum 2 lata udanego stażu związkowego z wysokim zainteresowaniem kobiety i stabilną osobowością.

    Uzbieraj namacalne dowody, że ta dziewczyna nadaje się na Twoją żonę, żebyś nie polegał tylko na przeczuciach i uczuciach zakochania, tylko na brutalnej rzeczywistości, powtarzalnych, przewidywalnych, stabilnych zachowaniach dziewczyny
    i faktach w dłuższym horyzoncie czasowym.

    Przejdźmy do pytań czytelników na temat wyboru odpowiedniej dziewczyny i pragnienia, żeby miała podobne zainteresowania do Twoich.

    *** PYTANIE CZYTELNIKA: “Którą dziewczynę wybrać? Jak wybrać żonę? Czym się kierować przy wyborze?

    “Często mówisz, że podrywanie dziewczyn w wieku od 18-23 lat jest nieopłacalne ze względu na to,że często takie dziewczyny jedynie co chcą to atencji i są niestabilne emocjonalne.Czyli np. Jak mam 20 lat to nie ma sensu się angażować
    z młodszymi dziewczynami
    ? Zauważyłem, że nawet w wieku 20 lat są dziewczyny strasznie dziecinne(mają swoje ulubione zespoły muzyczne, tak jak małe dziewczynki, wiesz o co mi chodzi) oraz no właśnie,ile jest takich co opłaca się już coś robić i myślą poważniej o życiu.

    No i druga sprawa,czym się kierowałeś przy wyborze dziewczyny? Wiadomo że patrzymy najpierw na wygląd a potem na charakter. Kierowałem się najpierw takimi rzeczami jak wiara czy ogólne zasady jakimi się dziewczyna kieruje? Bo tak szczerze to znam nie pociąga mnie dziewczyna,mimo,że jest ładna jeżeli nadużywa alkoholu (co weekend lub częściej) czy ogólnie imprezuje, wolę dziewczyny takie typowo rodzinne, co o tym myślisz?”

    *** PYTANIE CZYTELNIKA: “Prawie żadna dziewczyna mi się nie podoba. Kobieta musi być ścisłowcem i lubić matematykę.

    “Co zrobić w sytuacji, gdy fizycznie podoba mi się jakieś 1-5% kobiet. Dodając do tego fakt, że atrakcyjność kobiety w moich oczach to przede wszystkim inteligencja
    i poczucie humoru oraz fakt, że nie może ona być humanistką (ja jestem ścisłowcem, i nie znoszę rozmów z ludźmi – nieścisłowcami. Oczywiście, krótkie pogawędki owszem, ale nie codziennie, na różne tematy.) Nie będę oszukiwał, uważam, że osoba nie potrafiące zrozumieć matematyki nie może być inteligentna (inteligencja logiczna), może być mądra, inteligentna emocjonalnie itp.

    W konsekwencji daje to jakieś maksymalnie 0.1.% 1/1000. Zakładam tutaj, że nie mniej niż 90% kobiet jest typową humanistką. Chyba jeszcze powinienem założyć, że w tych 10% niehumanistycznych kobiet będzie mi się podobało fizycznie mniejszy odsetek niż z ogólnej populacji kobiet (mniej niż 1% – brzydkie są inteligentniejsze zazwyczaj :D ). Tu nie chodzi o mój ideał, po prostu inne mi się nie podobają na tyle, abym chciał spędzić z nimi całe życie. (Na początku całą młodość :D ). Nie chcę też.za bardzo obniżać moich standardów. Jestem, obiektywnie mówiąc, bardzo przystojny i inteligentny, pewny sobie i swojej wartości, jestem obcykany w relacjach damsko-męskich. Paweł, co począć? ;)

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Zdarzają się młodsze dziewczyny, które są stabilne emocjonalnie i chcą budować trwały związek.

    jak wybrać odpowiednią dziewczynę do związkuJest ich mniejszość, ale są, więc warto poznawać i sprawdzać.

    W wieku 30 lat też jest wiele stukniętych kobiet, więc zawsze większość się nie nadaje (zupełnie jak faceci), a mniejszość być może się nadaje.

    Tak, sprawdzaj wartości życiowe.

    W szczególności seksualne wartości są jednym z fundamentów trwałej relacji, o czym jest cały program “Wolność od nałogów w 90 dni“, a także jest ten temat w module
    o seksualności w “Jak utrzymać związek” i “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek“. Było też o tym w artykule tutaj.

    Jak wybrać dobrą żonę? Poznaj cechy idealnej żony. Oto którą kobietę wybrać:

    Cechy dziewczyny idealnej do trwałego związku (możliwie “idealnej”, bo ideałów nie ma, ale ten zestaw to takie niezbędne minimum, żeby się dało żyć razem w spokoju) to także cechy idealnej żony.

    Jest to wybór kobiety, która w skrócie przejawia:

  • prawdziwe, szczere, wysokie, stabilne, regularne zainteresowanie Tobą
  • brak potrzeby ciągłej uwagi, czyli zero wampiryzmu emocjonalnego, obrażania się o brak ciągłej uwagi
  • brak potrzeby adoracji wielu facetów i ciągłego kontaktu
  • 100% lojalność, czyli zero kontaktów z byłymi i innymi adoratorami
  • łagodność, zgodność i ugodowość, czyli zero fochów, obrażania się, manipulacji
  • prawdomówność
  • szacunek, czyli np. brak bawienia się telefonem na randce
  • cierpliwość
  • słowność
  • oddanie
  • W jeszcze większym skrócie: lojalność, zgodność, oddanie, stabilność.

    jak wybrać dobrą żonę którą kobietę wybraćSzczególnie wychodzi to podczas różnicy zdań, pierwszej kłótni, jej reagowanie na “nie”, czekanie na dalsze etapy, testowanie jej cierpliwości, jak reaguje na przestrzeń, aby sprawdzić, czy ona nie ma tzw. “agendy“, żeby szybko sobie kogoś znaleźć i odhaczyć temat.

    Wszystkie te cechy są dokładnie omówione na przykładach w programach, które wymieniłem.

    Część z tych tematów jest również w artykułach: “4 toksyczne typy kobiet”, “Dziewczyna spotyka się z kolegami bo chce uwagi”, “Wampir emocjonalny ciągle się obraża“.

    Jak wybrać kobietę życia, dobrą żonę? Jak rozpoznać niedojrzałą lub toksyczną kobietę?

    Niedojrzałe dziewczyny to takie, które karmią się uwagą facetów, potrzebują ciągłej uwagi i zmieniają uczucia co 5 minut, czyli przez jakiś czas zachowuje się bardzo dobrze, a potem nagle okazuje się, że to wszystko nic nie znaczyło i totalna zmiana.

  • Kompletna nieprzewidywalność, chwiejność, niezdecydowanie, a do tego karmienie się uwagą.
  • Do tego można dodać jeszcze obrażanie się, brak umiejętności komunikacyjnych, manipulacja.
  • To, że ktoś jest w związku kompletnie nic nie znaczy.

    Pisałem o tym w artykułach wiele razy, np. tutaj o związku z rozsądku. Kobiety potrafią tkwić z facetem wiele lat, mając do niego niski poziom szacunku i zaangażowania, na zewnątrz udawać szczęśliwą parę.

    Na zewnątrz mogą się kreować na szczęśliwe, a jak traktują swojego pantofla za zamkniętymi drzwiami już nie sprawdzisz, bo z nimi nie mieszkasz, chociaż czasami nawet poza domem widać, jak bardzo kobieta (nie) szanuje swojego faceta.

    Sama trwałość nic nie znaczy. Można do końca życia sobie uprzykrzać życie i tkwić ze sobą ze strachu przed samotnością na przykład.

    To bardzo niska jakość.

    Co zrobić, gdy żadna dziewczyna Ci się nie podoba

    Rozwiązaniem jest chodzenie na tylko pierwsze randki z dziewczynami, które chociaż
    z wyglądu Ci się podobają i dopiero podczas randki oceniaj, czy warto się spotkać drugi raz.

    Dzięki temu lepiej zrozumiesz swoje potrzeby.

    Czy dziewczyna musi też lubić matematykę i być ścisłowcem?

    brak wspólnych zainteresowań z dziewczyną lub żonąTe założenia są bardzo ogólnikowe, ponieważ istnieją dziewczyny, które są humanistkami, a są bardzo inteligentne, logiczne, są też inteligentne emocjonalnie.

    Z kolei mogą być świetne matematyczki, które są życiowymi, związkowymi kretynkami i ta logika czy też matematyka im nic nie daje.

    Zweryfikuj swoje założenia
    i przekonania, bo w tej chwili się mocno zamykasz w ogóle na zagadywanie.

    Może to jakiś Twój ukryty mechanizm obronny przed odrzuceniem w stylu:

  • “Wymyśliłem sobie taki nierealny ideał kobiety, który praktycznie nie istnieje, więc mam problem z zagadywaniem, poznawaniem, potencjalnym odrzuceniem
    z głowy. Bravo ja.”
  • Idąc tym tokiem rozumowania dojdziesz do wniosków:

  • “99,9% kobiet jest dla mnie zbyt tępych, więc powinienem być sam”.
  • To bez sensu wywyższanie się. Brak zdolności do miłości.

    Udany związek nie ma niewiele wspólnego z inteligencją logiczną.

    To jest Twoje założenie, które życie zweryfikuje życie oraz wiedza z materiałów. Kluczowa jest inteligencja emocjonalna, a to zupełnie co innego niż logika.

    Do tego charakter i cechy kobiety i mężczyzny do związku na całe życie, o których jest
    w “Jak utrzymać związek” i “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek”.

    Mit wspólnych zainteresowań – brak wspólnych zainteresowań z dziewczyną lub żoną to nie problem

    brak wspólnych zainteresowań z dziewczyną lub żonąFaceci zawieszają się, zatrzymują, blokują, sabotują poprzez mało istotne, drugorzędne wymagania, które można potem dodać do związku, zainteresować nimi dziewczynę lub żonę.

    Dobrze mieć jakiś ideał, punkt odniesienia, zestaw cech, które dziewczyna lub żona musi mieć
    i mogłaby mieć, natomiast trzeba to potem weryfikować z rzeczywistością.

    Np. chcesz, żeby dziewczyna nie paliła, zdrowo się odżywiała i lubiła jakąś aktywność fizyczną, żeby całe życie dbała o siebie i nie została jakąś otyłą łamagą.

    To dość ogólne zalety, które dotyczą o wiele większej ilości kobiet niż matematyka.

    Oczywiście to samo dotyczy nas samych, żeby najpierw od siebie wymagać i dawać przykład.

    Poznaj, w sensie zagadaj do 100 dziewczyn i więcej. Pójdź na 60 pierwszych randek.

    Jeśli żadna kobieta Ci się nie spodoba, to od nowa. I w ten sposób sprawdzasz, jakie dziewczyny byłeś w stanie spotkać, a jakich nie.

    Dajesz sobie na znalezienie i wybranie tej właściwej kobiety x lat, które wytrzymasz.

    To nie ma znaczenia, ile lat zajmie osiągnięcie celu. Ten czas i tak upłynie. Dlatego lepiej go spędzić na zmienianiu swojego życia na lepsze niż się zatrzymać na stwierdzeniu, że coś zajmie zbyt wiele czasu.

    Po prostu nie ma sensu nadmiernie się skupiać na swoich uprzedzeniach, bo nieraz dziewczyna Cię zaskoczy i okaże się, że wcale nie jest taka tępa, jak myślałeś.

    Poza tym z tą inteligencją w związku, to jest też pewien podział ról, że to Ty jesteś autorytetem, a kobieta za Tobą podąża, więc jeśli szukasz partnerki do rozmów
    o fizyce jądrowej, to związek to zły adres.

    Związek na całe życie to nie kółko fizyki, tylko wspólne życie i rodzina.

    Szukanie w kobiecie niepotrzebnych rzeczy i mało realnych lub nierealnych oczekiwań to wielkie ograniczenie, sabotaż i błąd.

    To tak, jakby mnie np. tak strasznie zależało, żeby dziewczyna była koszykarką.

  • Tylko do czego mi to w życiu potrzebne?
  • Ile razy w roku bym z tego korzystał?
  • jaką kobietę wybrać na żonęPrzecież zwykłą dziewczynę też można zainteresować moimi pasjami. Poza tym spotkałem
    w całym życiu może 1 koszykarkę, która mi się podobała, ale to też bez szału.

    Gdybym koniecznie chciał koszykarkę, to bym musiał ciągle
    w takich kręgach szukać dziewczyny.

    Więc jeśli dla Ciebie najważniejsze w kobiecie jest to, żeby była dobra z matematyki, to uparcie poznawaj dziewczyny tylko w takich kręgach.

    Natomiast ja osobiście uważam, że takie wymagania typu koszykówka czy matematyka są wymaganiami dodatkowymi, bonusowymi i pobocznymi, więc kierowanie się nimi jest kompletnie robieniem czegoś od niewłaściwej strony.

    Wymaganiem od związku czegoś, co nie jest jego rolą.

    Takie konsumpcyjne podejście, że wchodzę na market singli i konfiguruję sobie idealnie dopasowany do moich fantazji produkt. Takie rzeczy to tylko w “Erze”. A gdzie miłość, która przejawia się też jako pokonywanie egoizmu.

    W prawdziwym życiu takie nadmierne wybrzydzanie to sabotowanie samego siebie.

    Szukanie nierealnego ideału, a przecież sami nie jesteśmy ideałami. Ideały nie istnieją.

    Perfekcyjne nie istnieje.

    Którą kobietę wybrać na żonę? Perfekcyjna kobieta nie istnieje.

    Należy skupić się głównie na tym, co konieczne, niezbędne do udanego związku
    a nie na dodatkach, bonusach, których wpływ na udany związek jest marginalny.

    Chociaż Tobie może się wydawać, że od tego zależy Twoje szczęście tak samo, jak mnie się mogło kiedyś wydawać, że moje szczęście zależy od wspólnego grania
    w koszykówkę z dziewczyną.

    Jest to też taki problem szukania sobie kumpla w dziewczynie albo takiego kompana do wszystkiego.

    jak wybrać żonę jak wybrać kobietę życiaOk, z kobietą idzie się razem przez życie i robi się wiele rzeczy razem albo większość rzeczy razem, ale samo założenie, że kobieta ma spełnić WSZYSTKIE moje wyśrubowane wymagania, oczekiwania i potrzeby jest dziecinne, nierealistyczne i naiwne.

    Funkcje związku są dość banalne, jak współżycie seksualne, wspólne ognisko domowe, dbanie o wzajemne dobro.

    A takie wybrzydzanie, że dziewczyna musi się interesować nie wiadomo czym to takie medialne pranie mózgu, konsumpcjonizm, traktowanie związku jak spełnienie zachcianki albo szukanie idealnej zabawki.

    Strasznie głęboki temat.

    Podałem w kursach precyzyjne wytyczne, które dotyczą niezbędnego minimum do udanego związku. Gdy się nimi kierujesz, to związek będzie udany. Reszta to miły dodatek.

    A jeśli Ty się kierujesz głównie tymi miłymi dodatkami, to bardzo prawdopodobne, że będziesz permanentnie sam.

    Przejdź przez program “Wolności od nałogów w 90 dni” i “Jak utrzymać związek”, aby otrzymać więcej wskazówek o tym, jaką kobietę wybrać na żonę i którą kobietę wybrać, gdy podobają Ci się dwie dziewczyny lub więcej i nie wiesz, którą wybrać.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    A jakie wymagania Ty stawiasz wobec kobiety swojego życia i czy możliwe, że przez takie wymagania ograniczasz sobie zbyt mocno wybór?

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 4.7/5 (3 votes cast)
    Jaką Kobietę Wybrać Na Żonę? Którą Kobietę Wybrać? Brak Wspólnych Zainteresowań z Dziewczyną, 4.7 out of 5 based on 3 ratings

    Poszukiwano

    • jak wybrac dziewczyne na zone

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 39 comments… read them below or add one }

    JackSparrow July 5, 2018 at 17:37

    Taka sytuacja. Dwa spotkania z dziewczyną, mega silne zainteresowanie, a jednocześnie zdrowa emocjonalnie. W przyszłym tygodniu 3 spotkanie (wiadomo jak będzie zakończone). W piątek dziewczyna wyjeżdża na 2-3 tygodnie za granicę. Czy w tym czasie kontaktować się z nią? Czy przed wyjazdem umówić już spotkanie na po powrocie? W ogóle czy podczas spotkania rozmawiać na temat tego wyjazdu? Kurde no, jak na złość :/ Sam nie wiem czy w tym czasie poznawać nowe czy czekac na nią :/

    Reply

    Paweł Grzywocz July 5, 2018 at 17:44

    Jak nie jesteście w związku, to na nikogo nie czekaj. Jak nie jesteś stałym chłopakiem, to do niej nie dzwoń i nie utrzymuj kontaktu, bo to podlizywanie się i zabijanie ciekawości. Telefon służy do umawiania spotkań. Niech ona się skontaktuje z Tobą, jeśli ma taką potrzebę. Ciekawe, czy ona się zastanawia, czy powinna z Tobą utrzymywać kontakt przez 3 tygodnie swojego wyjazdu. Zapewne nie, więc dlaczego Ty sobie tym zawracasz głowę. Czyżby zależało Ci bardziej niż jej? Dlaczego? Kto kogo bardziej potrzebuje? Ona Ciebie czy Ty jej? Zadzwoń, gdy wróci, czyli po 3 tygodniach plus 1 do 2 dni dodaj do tego na jej aklimatyzację po powrocie. A jakby ona coś pisała, to odpisuj krótko, lekko i tajemniczo.

    Reply

    JackSparrow July 11, 2018 at 10:31

    Hej, jestem po 3. spotkaniu w poniedziałek. Kreatywnością przeszedłem sam siebie. Gokarty, Ikea, puszczanie baniek, gra w karty w autobusie, pisanie wyrazów po plecach, berek, plac zabaw, a na końcu bezproblemowy pocałunek. Prawdopodobnie jeden z najlepszych dni w życiu. Niestety teraz dziewczyny nie będzie nie 2-3 a aż.. 4 tygodnie (licząc od poniedziałkowego spotkania). Prawdziwa próba. Cóż, tęsknota w życiu jest potrzebna, w tym czasie zajmę się bardziej swoim biznesem, siłownią, sprawami domowymi, rozwojem osobowości. Zagadywanie też, ale tylko i wyłącznie jak dziewczyna pierwsza będzie dawała oznaki zainteresowania.

    Minus jest taki, że przeholowałem Pawle z twoimi tekstami na wywyższanie się i odwracanie ról. Wiem, że powinienem przeplatać, raz wywyższanie się, a raz zabawne obniżanie swojej wartości. Muszę nad tym potrenować, bo dziewczyna wypaliła wprost, że trochę ze mnie narcyz i jak dalej będę się uważał za takiego “pana świata” to da mi ostrzeżenie. Spytałem, czy ostrzeżenie = ban. Powiedziała, że nie, ale wtedy będę musiał to przemyśleć. Kurcze, boję się, że przez takie coś zabiję zainteresowanie dziewczyny. Oprócz tego wszystko reszta super. Śmiech, dotykanie, mnóstwo podtekstów z jej strony (i to niektóre dość ostre).

    Dzięki Ci Pawle za wszystko. Jakby rok temu ktoś powiedział mi, że tak będzie wyglądało moje życie to bym nie uwierzył. Przepiękna dziewczyna z figurą modelki wtula się we mnie przez parę minut po pocałunku. Amazing :)

    Reply

    Paweł Grzywocz July 11, 2018 at 10:53

    Super, tak zbilansuj to. Trochę skromności nie zaszkodzi. Podobnie z tymi pomysłami uważaj, żeby się nie wystrzelać na 1 spotkaniu. Ja bym te pomysły rozbijał na kilka randek, zużywał po 2, maks 3 na randkę.

    Reply

    JackSparrow July 11, 2018 at 13:09

    Dzięki. Chciałem, aby dobrze mnie popamiętała na te 4 tygodnie :)

    Reply

    Dawid July 11, 2018 at 21:18

    Hej Jack świetnie że ci się powodzi :) Jaki biznes prowadzisz? Pytam bo dopiero skończyłem szkołę w tym roku i zastanawiam się czym się zająć, więc może masz parę wskazówek które mi się przydadzą, wiadomo zapytać nie zaszkodzi.

    Reply

    miki July 5, 2018 at 19:17

    Odnośnie zainteresowań kobiet i w/wym matematyki, to proponuję zainteresować się np. szachami, zapisać się do jakichś kółek i tam szukać kontekstu na poznawanie dziewczyn.
    Można też zainteresować się np. programowaniem i tam również szukać kontekstu do zawierania znajomości
    W obu przypadkach wymagane jest logiczne myślenie a to już sporo wspólnego. Może na początek taki kontekst będzie odpowiedni?

    Poza tym czy mechanik samochodowy ma szukać pani mechanik lubiącej mieć smar pod paznokciami?
    A czy informatyk ma szukać tylko programistki umiejącej więcej, lepiej i szybciej niż on sam?

    Kontekstem bycia ze sobą mogą być wspólne pasje np. bieganie, żeglarstwo, rowery, wspinaczka itp. ale najpierw trzeba samemu mieć jakieś zainteresowania, a nie kwantyfikować dziewczyny wg własnych mega wyśrubowanych oczekiwań. Po co komu panna, która koniecznie umiałaby scałkować macierz wielowymiarową? Do czego to komu potrzebne w codziennym życiu?

    Dla nas fajne może być logiczne myślenie, ale dla kobiet fajne są emocje.
    Jeżeli poprzez pierwiastkowanie i różniczkowanie nie potrafisz wywołać emocji, to zmień sposób myślenia i naucz się wywoływać pozytywne emocje.

    Oj facet, długa droga przed tobą…

    Reply

    Alanek July 5, 2018 at 22:55

    Skończyłem szkołę i poszedłem do pracy. Mieszkam na wsi. Codziennie pracuję. Jak mam na drugą zmianę pracuję w gospodarstwie rolniczym rodziców rano, a potem idę do pracy. Jak mam na pierwszą to najpierw idę do pracy, a potem pracuję w gospodarstwie. Jak mam wolne to pracuję w gospodarstwie cały dzień.Kiedy mam poznać dziewczynę? Kiedy miałbym się z nią spotkać?

    Reply

    Paweł Grzywocz July 6, 2018 at 09:24

    Jeśli pracujesz po 16 godzin, to pozostaje 8 na sen. Masz wolne może weekendy, to wtedy możesz poznawać. Pracując na dwie prace po około 12 do 16 godzin miałbyś czas na związek weekendowy i nocny może, co jest słabe. Wszystko, co wartościowe to kwestia czasu i wysiłku. W tej chwili nie masz czasu na utrzymywanie związku ani na zbudowanie związku. Zmień priorytety. Zmień swoją sytuację. Bo tak się nie da normalnie żyć.

    Reply

    abc July 11, 2018 at 19:55

    Też tyram jak wariat i mam ogromny problem z czasem wolnym, ale to co piszesz to już przegięcie. Mimo to jestem w stanie to zrozumieć, że ciężko jest Ci to zmienić. Sam każdego dnia pytam się, co ja k**** robię w tym cyrku… W dodatku odpowiedzialność niewspółmierna do zarobków, a specyfika pracy niezwykle demotywująca, dołująca i ciągle próbująca zburzyć pewność siebie…

    Reply

    Michał Lxxx July 6, 2018 at 00:42

    Dodam tylko, że po sobie widzę że to jak patrzymy na kobiety zależy od naszej DOJRZAŁOŚCI, a ta bierze się w dużej mierze z DOŚWIADCZENIA.
    Od tego czy nadal jesteśmy gówniarzami, czy naprawdę stajemy się lub staliśmy się mężczyznami.

    Pod wieloma moimi zdaniami, które mówiłem/pisałem np. 2 lata temu, dzisiaj bym się nie podpisał.

    Doszedłem też do tego, że szukając wyimaginowanego obrazu jakiejś nieistniejącej “idealnej” kobiety, to bardzo często ukryty mechanizm obronny ego.
    Nie szukamy wówczas partnerki, bratniej duszy, tylko szukamy “ozdoby” dla poklasku społeczeństwa.
    Tak naprawdę nie kochamy siebie samego i jakieś wewnętrzne braki i pustki próbujemy sobie zrekompensować kobietą, która ma być ładna, żeby zbierać poklask społeczeństwa.

    Ja tak miałem przez jakiś czas, a łepetynę mi zryło PUA, no bo przecież PUA nie ma interakcji z kobietami, nie ma randek, bo wali podejścia tylko “na zimno” więc w 99% kończy się na podejściu.
    Patrzyłem wówczas tylko na kobietę przez pryzmat wyglądu.

    Z dojrzałością i doświadczeniem zmieniamy się na lepsze.

    W ogóle uważam, że kobiety to takie istoty, które SĄ NASZYM LUSTREM.
    Dadzą nam taką “check listę” z tym co mamy do poprawy w naszym zachowaniu.
    Oczywiście kobiety nie zrobią tego logicznie na zasadzie “to i to, tamto i owanto do poprawy”, ale EMOCJONALNIE nam wiele potrafią zakomunikować.
    Kobiety potrafią (nieświadomie) emocjonalnie tak sprać nas po ryju, że masakra.

    Niemniej mądry facet wyciąga z tego wnioski i staje się lepszy.

    Reply

    KKS July 6, 2018 at 01:17

    ?Prawie żadna dziewczyna mi się nie podoba. Kobieta musi być ścisłowcem i lubić matematykę”, ” że nie może ona być humanistką”, ” Nie chcę też.za bardzo obniżać moich standardów. Jestem, obiektywnie mówiąc, bardzo przystojny i inteligentny, pewny sobie i swojej wartości, jestem obcykany w relacjach damsko-męskich. Paweł, co począć?” – dzieciak + narcyz w osobie własnej. Wiem, że to strona dla nas mężczyzn, ale śmiało można zapisać ów jegomościa do “10 toksycznych typów mężczyzn w związku”.

    Reply

    ARON July 6, 2018 at 10:07

    Może i do seksu podchodzić “matematycznie”, ciekawe co “humanistycznie” robi w tak “ekskluzywnym” i “ścisłym” ale w sumie ubogim życiu? Poszerz horyzonty chłopie. Więcej światła !!!. Taki “całkowy” ideał kobiety to jest dobry na początku znajomości, do pogadania, wymiany zdań i poglądów, ale w ostateczności i tak prowadzi tylko do przyjaźni a nie do trwałego związku czy małżeństwa na całe życie. Małżeństwo to nie jest lekcja matematyki czy kolejne kolokwium do zaliczenia. Może być też tak, jak pisał Paweł, tak matematyczna żona tylko dodatkiem, tą wisienką na torcie, ale nigdy nie będzie dla ciebie samym tortem. Może tu być jeszcze wpływ środowiska w jakim przebywasz lub rodziny w jakiej cię wychowano i jakie wartości wyniosłeś z domu. Może to również działać na ciebie jako fetysz emocjonalny. Więc jeszcze raz, więcej światła, a pierwsze jego promyki na pewno znajdziesz u Pawła.

    Reply

    Artur July 6, 2018 at 12:01

    Trochę nie na temat i nie całkiem poważnie, ale nasunęła mi się taka refleksja. Niech historia posła Stanisława P. sprzed kilku tygodni będzie ostrzeżeniem dla tych, którzy uważają, że dziewczyna “sama się znajdzie”. Ta historia uczy, że w takich sytuacjach (kiedy stroną inicjującą jest kobieta), często może chodzić o coś innego, czyli jak w tym przypadku nawet szantaż/prowokację. Im ktoś jest “wyżej” (nie tylko w polityce), tym bardziej trzeba uważać.

    Reply

    Sylwia July 7, 2018 at 21:55

    A co jeśli jestem kobietą? Przecież nie mogę powiedzieć facetowi, który nie zna Twoich zasad, żebyśmy się spotykali na początku relacji raz na tydzień. Jak mu dać do zrozumienia, że to za dużo jak na początek. To ja mam wtedy prowadzić rlacje? Nie chcę wyjść na kontrolującą, a z drugiej strony nie chce się również nim przejadać. Co robić, jak żyć?

    Reply

    Paweł Grzywocz July 7, 2018 at 23:23

    Masz poważny problem znaleźć w morzu jeleni kogoś normalnego. Około 3% mężczyzn rozumie to naturalnie, około 7% się tego uczy z lepszym lub słabszym skutkiem, a pozostałe 90% nie ma zielonego pojęcia i robi wszystko na opak. Musisz przerzucić i skreśli sporo gruzu. Lepiej być samemu niż w nieszczęśliwym związku.

    Reply

    JackSparrow July 11, 2018 at 12:45

    Sylwia, może poszukaj tutaj :) A tak naprawdę jak wygląda to w praktyce z perspektywy kobiety? Rozmowa zapoznawcza i potem SMSki cały wieczór i propozycje spotkania w każdej wolnej chwili?

    Reply

    Sylwia July 14, 2018 at 10:42

    Uwierz mi dużo bym dała żeby spotkać faceta, który korzysta z kursów Pawła albo przynajmniej rozumie wszystko intuicyjnie. Jak to wszystko wygląda? Domyśl się… Kilka razy na pierwszej randce, to ja musiałam skończyć spotkanie, które trwało już grubo ponad 3 godziny. Ten facet w ogóle nie pomyślał o tym, że powoli zaczynam się nudzić. Na końcu randki powiedział jeszcze “Do następnego ;) ”. Trochę, to już żałosne było z jego strony. On sam nie wiedział co go czeka, więc tak to wygląda…

    Reply

    D. July 12, 2018 at 20:43

    Sylwia, tak z ciekawości, z jakiego jesteś miasta?

    Reply

    Sylwia July 14, 2018 at 10:43

    Niby jesteś na stronie, która uczy o tym jak zrozumieć kobiety, ale widzę, że Ty dalej nic nie rozumiesz…

    Reply

    abc July 8, 2018 at 19:45

    Ostatnio byłem na spotkaniu z dziewczyną, która była trochę sztywna i poważna. Po kilku dniach nie odebrała już ode mnie telefonu tylko odpisała, że nie pasujemy do siebie i coś tam coś tam, ponieważ ja też raczej od niechcenia do niej dzwoniłem to odpisałem tylko “ok :) ”. Spotkanie było takie, że ja na luzie opowiadałem jakieś historie z życia, jakieś proste zabawne sytuacje z dzieciństwa, jakieś wspomnienia rodzinne itp. Bardzo mało o pracy itp. Po tym spotkaniu poczułem się jak niedojrzały facet-dzieciak. Tak mnie potraktowała, jak dzieciaka, bo nie byłem wg niej poważnym dojrzałym facetem. Padłem . Bo mówiłem o głupotach, a nie o – no właśnie o czym? Chciała chyba, żebym jej przedstawił swoją sytuację rodzinną, ilu mam znajomych, ile na koncie, czy chodzę do pracy w koszuli i nie wiem co jeszcze. Się uśmiałem. :D

    Reply

    Paweł Grzywocz July 9, 2018 at 10:12

    Bardzo dobrze. Po co komu dziewczyna, która ma kij w plecach.

    Reply

    mbvb July 11, 2018 at 12:35

    Zrobisz jakiś artykuł o mediach społecznościowych?

    Reply

    Paweł Grzywocz July 11, 2018 at 12:39

    Pewnie.

    Reply

    Damian July 11, 2018 at 12:55

    Też chcę taki artkuł. Bo jednak wiele jest takich par, że poznali się przez neta, pisali po kilka h dziennie i dziewczyna się wkręca. Jest to zaprzeczenie trochę tych wszystkich zasad.

    Reply

    Paweł Grzywocz July 11, 2018 at 14:09

    Mam do wrzucenia materiał o tym, że jest to narzędzie kreacji pozytywnego wizerunku i machina do wpędzania w kompleksy, gdy osoby o zaniżonej samoocenie porównują się do wybiórczych fragmentów życia użytkowników portalu. Natomiast odnośnie pisania, to są o tym artykuły: “Dziewczyna chce się spotykać codziennie non stop”, “Dziewczyna wymaga ciągłych smsów”. Takie związki to związki dwóch pijawek emocjonalnych, uzależnionych od ciągłej uwagi od siebie i innych ludzi. Czy to udany związek? Sprawdź sobie sam. Bo jakie to ma znaczenie, że ja Ci napiszę, że to męczące niewolnictwo. Żadne, skoro Ty tego nie rozumiesz, bo piszesz, jakbyś zazdrościł tym pijawkom emocjonalnym, które piszą do siebie non stop. Po pierwsze to nie działa. Pisz non stop z jakąś dziewczyną i zobacz, co Ci to da. Najczęściej nic. Jakim więc cudem wypaliły takie związki innym? Bo i tak się sobie podobali fizycznie i nic więcej ich nie obchodziło. Takie powierzchowne podejście do relacji. To też sobie sprawdź. Widocznie masz na to czas. Ja całe życie robiłem na opak i dlatego nic mi nie wychodziło. Nie musiałem tego sprawdzać. A osoby, które kwestionują tak podstawowe zasady sprawiają wrażenie, jakby ich doświadczenie w relacjach było niemal zerowe. Ja zawsze powtarzałem: “Nie ufaj bezgranicznie mnie, nie ufaj nikomu. Sprawdzaj wszystko w Twoim życiu”. To wszystko wychodzi na wierzch potem. Chyba, że podejdziesz powierzchownie do materiałów, będziesz sam wampirem uwagi, pijawką emocjonalną, to wtedy spodoba Ci się związek, w którym się dusicie. Jednak to nie przetrwa próby czasu i z czasem i tak się sobą przejecie, znudzicie, dziewczyna straci do Ciebie szacunek, wejdzie na głowę lub zmieni na kogoś innego. A jak wejdzie na głowę i straci szacunek, to też rzuci i zmieni na kogoś innego. Generalnie takie związki nie wytrzymają próby czasu. Jak masz czas, to sobie poświęć 5 lat życia na taki związek z pijawką emocjonalną i sam bądź taką dziecinną pijawką ciągłej uwagi. A może po 6 miesiącach już Cię to zmęczy i stwierdzisz, że te wszystkie cukierkowe związki na pokaz to pieprzony fake i nie masz zamiaru w tym uczestniczyć. Twoje zapytanie, dlaczego ludzie tak żyją już pokazuje, że uległeś tej iluzji kreowania pozytywnego wizerunku w mediach społecznościowych. Poszedłbyś na kilka imprez z taką parą, to zobaczysz, że im więcej wyznań miłosnych na ich profilach, tym więcej traktowania się pogardliwie w prawdziwym życiu.

    Reply

    Damian July 11, 2018 at 15:11

    Nie do końca o to mi chodzi. Wiele par poznaje się przez np. Tindera. Wygląda to tak, że piszą do siebie co kilka dni, później spotykają się, relacja rozwija się powoli aż w końcu dziewczyna zakochuje się i zostają parą. Nie muszą się z tym potem lansować w sieci. Chodzi mi głównie o to, że poznawali się i gadali przez neta i jakoś ciągle byli dla siebie tajemnicą itp.

    PS Czekam na ten artykuł o mediach.

    Reply

    Paweł Grzywocz July 11, 2018 at 15:24

    Ok.

    Reply

    mbvb July 11, 2018 at 16:07

    Kiedy będzie ten artykuł?

    Reply

    Paweł Grzywocz July 11, 2018 at 16:15

    Wolę nie robić sobie presji, że muszę z nim zdążyć na konkretny termin, ale skoro któryś raz jest o niego zapytanie, to będę celował na przyszły tydzień.

    Reply

    abc July 11, 2018 at 20:37

    Hej, już któryś raz ktoś wspomina o tym Tinderze. Czy możecie mi zwięźle napisać jak to działa od strony technicznej, ponieważ artykuły w necie zamiast pisać jak działa program to leją wodę, że nic nie idzie zrozumieć. Mam dwa pytania:
    1. Czy potrzebne prawdziwe konto na fb? Nie mam i nie będę miał.
    2. Jak działa ta aplikacja, bo nie kumam. Myślałem, że to jest tak, że włączam w telefonie aplikację, idę z domu i jakoś na zasadzie bluetooth, czy też może przybliżonej lokalizacji BTS program wyszukuje innych użytkowników w pobliżu i “łapie” jak ktoś pasuje do preferencji i daje propozycję obejrzenia profilu – na zasadzie, że “byliście w pobliżu więc może się minęliście, widzieliście, a nie zagadałeś, ale może się spodobałeś i teraz macie okazję wrócić do tematu”. Jednak z tego co dalej czytam to jest zwykły portal, gdzie się przegląda inne profile – dla mnie odpada, jestem niski, zaraz trzeba będzie odpowiadać na pytania “czy jesteś wysoki”, albo kobiety będą miały upiększane zdjęcia i nie widząc jej wcześniej na żywo można się dać oszukać itd. itd. O wiele lepiej idzie mi zdobywanie spojrzeń w realu, bo tutaj mam atut, że potrafię dobrze wyglądać jak się odpowiednio ubiorę.

    To jak z tą zasadą działania? To nie jest tak jak ja myślałem, że wyrzuca propozycje osób mijanych w bliskiej odległości?

    Ideał aplikacji randkowej powinien działać tak jak napisałem powyżej, czyli celem aplikacji powinno być UŁATWIENIE ZAPOZNANIA SIĘ dwóch osób, które się sobie nawzajem spodobały fizycznie W REALU. To tak działa ten Tinder, czy nie?

    Reply

    Paweł Grzywocz July 11, 2018 at 20:48

    Z tego, co słyszałem, to tam przewijasz zdjęcia ludzi bardzo szybko, cyk, cyk, cyk i tylko przewijasz w lewo kolejne zdjęcie profilowe. Jak Ci się ktoś spodoba, to zapraszasz tę osobę do kontaktu jakimś przyciskiem, chyba nie trzeba nic pisać specjalnego. Następnie ta osoba musi Cię zaakceptować, żebyście mogli pisać ze sobą. Czyli taki niby szybki test fizycznej atrakcyjności, ale co to za test, jak nie ma pełnego obrazu, energii, aury, sposobu mówienia. Dla mnie taka sama powierzchowna forma poznawania, jak na każdym innym portalu.

    Reply

    abc July 11, 2018 at 21:37

    W takim razie to żadna rewelacja wg mnie. Rewelacją byłoby to o czym napisałem wyżej, czyli zupełnie inne podejście: punktem wyjścia jest świat realny, gdzie z jakichś przyczyn (te oczywiście warto przeanalizować i wyciągnąć wnioski) nie zapoznaliśmy się, ale dzięki technologii jest jeszcze nadzieja, że możemy się skontaktować. Wystarczy jedno zdjęcie profilowe z twarzą, tylko po to, aby rozpoznać, że to jest ta osoba, którą minęliśmy. Nic więcej, ponieważ już tę osobę oceniliśmy fizycznie w świecie realnym co jest milion razy bardziej trafne, niż podrasowane zdjęcia. Skoro jest kontakt i jest odpowiedź to na tym koniec, wracamy do reala, czyli spotkajmy się! :) Tyle. Naprawdę wymyślenie tego pomysłu na tak działającą aplikację zajęło mi sekundy – byłem właściwie przekonany, że coś takiego musiał już ktoś wymyślić. W przeciwnym wypadku, jakiś programista ma tutaj gotową ideę na appkę, która naprawdę by coś świeżego wniosła.

    Ok, w sumie to żadna nowość, wszak tak działa Spotted na facebooku, które wg mnie jest całkiem fajnym pomysłem, ale z jakichś przyczyn spadło w czeluście zapomnienia – szkoda, idea naprawdę świetna. Najwidoczniej padło z przyczyn dość prozaicznych, stało się passe (nigdy nie rozumiałem sensu “passe”).

    Reply

    D. July 12, 2018 at 22:40

    Opisałem w poprzednim poście kobietę w moim typie. Takie kobiety które są w moim typie określam w skali 1-10 na . Czy 8 czy 10 to zależy od wyglądu, ale wolę z wyglądu “8″ która spełnia pkt 2,3, i 4 niż nawet “10″ modelkę, która nie spełniałaby choćby jednego z punktów 2, 3, lub 4. Także mimo że wygląd jest najważniejszy (początkowo) to jednak wygląd to nie wszystko.

    Uważam, że spotkanie kobiety która z wyglądu jest modelką “10″ i która spełnia pkt 2,3 i 4(!) i jest wolna to coś tak samo realnego, jak wygranie 6 w totka. Niby jest to mozliwe, ale bardzo bardzo mało. Tylko teoretycznie, bo w praktyce to prawie niemożliwe. To byłby chyba ideał, a ideałów nie ma.

    Z kolei kobiety które są nadal ładne i atrakcyjnie fizycznie ale po prostu nie są perfekcyjne z wyglądu (czyli “8″ lub “9″) plus do tego spełniające pkt 2,3 i 4 to juz są bardziej możliwe. Z tym że aby taką kobietę miec to trzeba:

    A) Być bardzo przystojnym. Czyli: sympatyczna twarz, uśmiech, gęste włosy, wzrost nie za niski nie za wysoki i oczywiscie męska sylwetka, mięśnie. Nie chodzi o to aby miec sylwetkę bramkarza z dyskoteki – to jest ohydne i to jest patologia takie mięśnie na sterydach. Dla mnie wzorowa sylwetka to sylwetka piłkarzy np Robert Lewandowski czy Cristiano Ronaldo. Z dwojga złego, jesli ktos jest chudy lub gruby, to bardziej męskie jest bycie grubym mimo wszystko. Znacznie częściej widzę kogos kto ma brzuszek i ma atrakcyjną kobietę, niż kogos kto jest suchy i chudy i ma ładną kobietę. (34%).

    B) Bycie bogatym. Mieć kasę, bardzo duzo kobiet to materialistki lecące na kasę lub chocby na zasoby (mieszkanie czy dom, bogaci rodzice), albo na pozycję społeczną faceta (polityk, znany celebryta) dzieki której taki facet biedy nie będzie klepał. (33%)

    C) Mieć świetną gadkę do dziewczyn, “świetną bajerkę”. Można się tego nauczyć. Swietna bajerka – w skali 1-10 dla mnie świetna bajerka to ocena 9 i 10. Ja swoją gadkę do dziewczyn oceniłbym na 8. Czyli bardzo duzo się nauczyłem, ale nie określiłbym swojej gadki jako świetną, uważam że są faceci (mniejszość, ale są) którzy mają lepszą gadkę ode mnie, choć moja jest dobra. (33%)

    X) mozna tez być pantoflem i być chłopakiem ładnej ale toksycznej kobiety jeśli ktoś będzie w takiej sytuacji czuł sie szczęśliwy. Są i tacy ludzie. Mnie to kategoryczne nie interesuje.

    Aby mieć taką kobietę jaką ja chcę mieć, taką w moim typie (i myslę że to co ja opisałem we wczesniejszym poście jako mój typ kobiety to jednak są to wymagania większości facetów tylko jednak wielu facetów się do tego tak otwarcie nie przyzna w obawie o to że zostaną “posądzeni” przez innych ludzi o bycie “płytkim, patrzącym na wygląd” lub w obawie o to że wyjdzie na jaw że ci faceci są lub byli w związku z rozsądku, bo ich obecne/byłe kobiety nie spełniają tych wymagań) to trzeba spełniac myślę że około 50% minimum.

    Zakładając że na początku wogóle nie mowimy o swoich zasobach (ile mamy kasy, ile zarabiamy, czy mamy jakieś aktywa lub jasne i bardzo realne, bardzo wyraźne perspektywy na karierę dającą dobre zarobki, np. bycie synem rodziców którzy prowadzą dochodową firmę i w przysżłości ta firma bedzie odziedziczona) lub mówimy niezbędne minimum (gdzie pracuję, czym się zajmuję, tak ogólnie) to musimy niemal na maksa wykorzystać bycie przystojnym i świetną gadkę, wtedy tutaj nie ma zbyt wiele miejsca na “braki”.

    Mi brakuje sylwetki tak uważam + to, że poznaję kobiety tylko w internecie, w klupach, pubach i “przy okazji” w sytuacjach codziennych np w drodze na zakupy czy do banku (ale to rzadko) co jak wiadomo jest słabą opcją bo kobiety w miejscach publicznych w ponad 90% nie chcą się poznawać. Brak u mnie miejsc typu:
    -poprzez wspólnych znajomych
    -uczelnia
    -praca.

    W takich miejscach/sytuacjach ludzie się poznają bardzo często a ja w takich miejscach nie poznaję.

    Choć uważam, że gdybym miał dobrą, atrakcyjną sylwetkę (przede wszystkim większą łapę, bo jestem szczupły) i spełniałbym w większym procencie pkt “A” to nawet przez internet znalazłbym sobie kobietę w moim typie, bo w internecie są takie, nawet spotykałem się parę razy z takimi ale nie były one zainteresowane (czyli nie spełniały pkt 3 z poprzedniego posta). Na dziś ja nie spełniam 50%. Spełniam mniej, dlatego nie mam dziewczyny która spełnia wszystkie punkty 1-4 (na poczatek niechby chociaż spełniała pkt 1-3, bo pkt 4 wychodzi dopiero z czasem gdy poznamy tę kobietę i wtedy mozemy ocenić, czy ona spełnia pkt 4).

    Znam goscia który ma atrakcyjną kobietę mimo ze nie jest przystojny specjalnie, ale ma bardzo dobrą bajerkę, tylko co z tego skoro ta kobieta tak naprawdę nie jest nim zainteresowana (wiem to z jego opowieści jaka ona dla niego jest) i on ma też w sobie coś z pantofla (podpada mi trochę pod punkt “X”, zresztą brak u niego jakiejkolwiek świadomosci, inteligencji emocjonalnej, ten facet to typowa “gawiedź”).

    Chcąc nie chcąc takie są realia. Nie twierdzę ze wszystkie kobiety to materialistki. Na pewno nie wszystkie, ale na pewno dużo z nich. Nie wiem czy większośc czy mniejszość, tym bardziej nie wiem jaki procent, ale wiem że dużo, bo nawet gdyby przykładowo 30% to były materialistki no to co trzecia kobieta materialistka to jest przeciez dużo, mimo że 30% to mniejszość.

    Myślę że ta analiza pozwoli wielu chłopakom z forum lepiej zrozumiec to, dlaczego tak trudno jest o kobietę jakiej szukamy oraz to dlaczego wielu facetów którzy nie uczą się tego co my się tu uczymy ma ładne kobiety. Moze i mają oni ładne kobiety ale te ich kobiety zapewne nie spełniają jakiegoś z punktów 1-4.

    A gdyby się nawet zdarzyło jakimś cudem, że te ich kobiety spełniają wszytskie warunki a taki facet jest zwykłą gawiedzią i nie uczy sie tego czego my się uczymy, to na pewno jest to sytuacja wyjatkowa, rzadko spotykana, a nie norma. W koncu element szczęścia/farta w każdej dziedzinie życia w mniejszym lub większym stopniu ale jest niezbędny.

    Reply

    D. July 12, 2018 at 22:49

    Z tym byciem “bardzo” przystojnym to źle się wyraziłem. Chodziło mi raczej o to że trzeba być “kompletnie” przystojnym czyli ogólny nasz wygląd (twarz, włosy, usmiech, ubiór itd.) + atrakcyjna sylwetka = bycie kompletnie przystojnym.

    Nie chodzi o to aby być przystojnym tak zniewalająco jak jakaś gwiazda filmowa czy sportowiec, tylko własnie o bycie “kompletnie” przystojnym. Jest przecież nawet całkiem sporo zwykłych facetów (nie gwiazd) którzy są przystojni.

    Reply

    D. July 12, 2018 at 22:43

    MOJ PIERWSZY POST

    1) Wygląd. Bez wyglądu nic się nie zacznie. Nic. Wygląd jest najważniejszy (na początku), ale wygląd to nie wszystko.
    Dziewczyna musi być w moim typie z wyglądu. Zgrabna, niegruba, w miarę długie nogi (chodzi o to zeby nie były krótkie, nie musi mieć niewiadomo jak długich nóg), nie za niska nie za wysoka (160 – 170cm to bardzo dobry wzrost dla kobiety, perfekcyjny wzrost to ok 163-166cm), wciecie w talii. Biust najmniej istotny. Do tego sympatyczna twarz, ładny uśmiech. Dodatkowym atutem jak dla mnie są małe srebrne okrągłe kolczyki w uchu, takie co się wpina w ucho i one wyglądają jak małe srebrne błyszczące kuleczki o srednicy około 5mm. Odpowiedni makijaż podkreślający jej urodę (ale nie za mocny!), podkreslone rzęsy, ładne nieprzesadzone brwi, zadbana cera i paznokcie, dobry kobiecy ubiór (nie musi ubierac sie w jakichs drogich sklepach, ma byc schludnie i kobieco). Dodatkowym atutem jest ładny przyjemny kobiecy perfum, mam kilka które bardzo mi się podobają.

    2) Jej sposób bycia. To jak mi się z nią rozmawia, spędza czas. Lubię kobiety wesołe, z poczuciem humoru, z którymi mozna pogadać o wszystkim, niegłupie (!), w miarę zaradne (ale nie do przesady, nie chciałbym aby moja kobieta uprawiała sporty walki czy była dobrym mechanikiem samochodowym – taka sytuacja nie dyskwalifikuje dziewczyny ale na pewno taka sytuacja jest NIEporządana)

    3) Jej poziom zainteresowania do mnie. Jesli widzę, że ona jest zainteresowana, że mnie “goni”, to moje zainteresowanie do niej wzrasta, a jeśli ona dodatkowo spełnia pkt 1 i 2 to w takim przypadku niestety, ale po 2 spotkaniach potrafię być niesamowicie zauroczony, prawie zakochany. Jak na lekarstwo takich kobiet. Chyba tylko z jedną taką randkowałem (poznana w internecie), nie pamietam dokładnie. Strasznie ciężko o taką co spełni wszystkie pierwsze 3 punkty.

    4) Ona przejawia cechy kobiety na stały związek, cechy kobiety na żonę. Jest normalna z charakteru. Nie jest żadną cwaniarą.

    Myślę, że moje wymagania nie są wygórowane. Wielu ludzi powie, że są wygórowane, ale ja tak nie uważam, ja myslę że ta wiekszosć ludzi ma za małe wymaganie a nie że ja mam za duże. Podoba mi się z wyglądu około 23% kobiet (kiedys to policzyłem na przykładzie ponad 100 kobiet, i prawie w każdej sytuacji ta proporcja się sprawdza, jak bym nie policzył to otrzymuję w miarę zbliżony wynik około 23%).

    Reply

    abc July 15, 2018 at 17:51

    Albo mi się podoba, albo nie. Nie mam “typu” urody, który preferuję, nawet nie potrafię wymienić cech, które są przeze mnie postrzegane jako atrakcyjny wygląd, poza jedną, powinna być zgrabna. Nie wiem jak to jest z naszymi głowami, nie wiem czy to jest naturalne, albo na ile to jest naturalne, a na ile wmówione przez media, ale po prostu za cholerę nie podobają mi się kobiety z nadwagą. Choćby nie wiem co. Z tego powodu pierwsze o co dbam i wymagam od siebie to to samo, czyli nie obrastam w tłuszczyk. Wystarczy nie wp*****ć słodyczy (w ogóle: zero) i nie obżerać się jak świnia jakimiś pizzami itp. + trochę regularnego ruchu, nie musi być żadne katowanie siebie, bo tutaj dieta jest ważniejsza. Podejrzewam, że to, że media lansują szczupłą sylwetkę jest przypadkowe z tym, że faktycznie jest to postrzegane przez mężczyzn jako atrakcyjne. Dlaczego? Kobieta z brzuchem kojarzy się samcowi z kobietą w ciąży, co z definicji musi wykluczać atrakcyjność seksualną – to oczywiste. Więc kobieta szczupła to pierwszy symptom kobiety gotowej do rozrodu – tak to odczytują podświadomie mężczyźni. Więc nie do końca to jest tak, że to media nam na siłę wmówiły, uważam że to raczej zbieg okoliczności, a nawet jeśli nie zbieg to nie ma w tym akurat nic błędnego. Na szczęście warto się zdrowo odżywiać i uprawiać sport więc tutaj zero skrupułów i żadnej litości, kobieta ma o siebie dbać, tak jak ja o siebie dbam.

    Reply

    JackSparrow July 15, 2018 at 23:18

    Dla mnie też na 1 miejscu musi być szczupła. Sam o siebie dbam, wagę mam wzorcową. Stosuję dietę, regularnie ćwiczę i robię badania. Mam prawo tego samego wymagać od drugiej strony.

    Reply

    D. July 13, 2018 at 20:01

    Odnośnie wymagań, tych dodatkowych bonusów.

    Ja uważam, że nie musimy miec wspólnych zainteresowań, także racja Paweł. Ona może lubić szyć albo jeździć na rowerze, a ja nie muszę. Ja mogę lubić sport a ona nie musi. Ale mysle też, że bardzo ważnym jest aby po prostu lubić podobne rzeczy, by miec kilka wspólnych spraw w których się dobrze odnajdujemy. Np ja jestem taki, że lubię czasem wyjść, przede wszystkim w weekend, czy to na imprezę czy to do rodziny lub przyjaciół, albo spacer czy kino, latem plaża, lubię czasem gdzieś pojechać na wycieczkę, raz do roku lub raz na dwa lata jakieś wczasy. Ale też czasem a może nawet i nieco częściej lubię posiedzieć w domu i być domatorem (na chwilę obecną określiłbym się jako 60% domator, 40% wyjścia z domu), długo pospać.

    Wazne jest abysmy lubili podobne rzeczy, bo jesli ja jestem spiochem a ona bedzie rannym ptaszkiem, to moze bybc cieżko się dogadywac, chyba że będziemy wzajemnie potrafili tolerować tę różnicę. Wazne jest aby ona podobnie jak ja lubiła trochę posiedziec w domu a trochę wychodzić, tak poł na pół jest dobrze.

    Tak samo z muzyką – ja lubię disco, jak jadę autem to najczesciej słucham radia gdzie grają disco. Lubię pojśc na koncert disco, czy w domu puścić z kanału Polo TV jakąś piosenkę disco, albo z youtube i posłuchać przy okazji sprzątania mieszkania. Jeśli moja kobieta nie lubiłaby disco to cieżko byłoby nam się dogadać, bo ja taką muzykę lubię najbardziej (inne rodzaje muzyki też lubię, ale disco słucham najczesciej) a gdyby ona takiej muzyki nie lubiła to by ją drażniło to że ja tego słucham. I co wtedy, miałbym zmienić sie bo kobiecie to nie pasuje? Bez sensu. Zmienić to można charakter z mało pewnego siebie na pewnego siebie, z niemowy na rozgadanego, ze słabej sylwetki na atrakcyjną sylwetkę, można lepiej sie ubierać itd. – w takich przypadkach warto się zmieniać ale w życiu nie zmienię swoich upodobań. Mogę conajwyżej pójść na kompromis, że akurat przy niej nie będę słuchał disco aż tak często, jesli to by wystarczyło to dogadalibysmy się, ale jesli ta muzyką drazniłaby ją ciagle to sory, ale nie pasujemy do siebie, niestety. Taka kobieta mus być nastawiona do disco conajmniej neutralnie. Skoro taka muzyka towarzyszy mi przy sprzątaniu czy podczas jazdy autem to jest poprostu częścią mnie i kobiecie nie mogłoby to przeszkadzać.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: