O Czym Rozmawiać z Dziewczyną, Żeby Przyszła Na Spotkanie – 100 Tematów Nie Jest Potrzebne, Wystarczą 3

by Paweł Grzywocz on 22 November 2018

“Zmień kontekst rozmowy na niestandardowy, aby odróżnić się od wszystkich pozostałych facetów. Nie próbuj się przypodobać, bo takie zachowanie krępuje kobietę i ją zniechęca, że kolejny facet się do niej podwala w nieudolny, przyjacielski sposób.”

o czym rozmawiać z dziewczyną 100
O czym rozmawiać z dziewczyną, żeby przyszła na spotkanie. Nie musisz uczyć się 100 tematów do rozmowy z dziewczyną, ponieważ wystarczą tak z 3 tematy na początek, a reszta to sposób, w jaki mówisz i budujesz emocje.

W tym artykule dowiesz się:

  • jak zacząć rozmowę z dziewczyną i przewodzić w rozmowie, żeby nie skończyły się tematy
  • jak poruszać poszczególne tematy do rozmowy, żeby były dużo bardziej emocjonujące
  • jak uniknąć standardowej, oficjalnej, zbyt bezpiecznej i zwykłej rozmowy, która prowadzi do odrzucenia
  • w jaki sposób i o czym rozmawiać z dziewczyną, żeby Cię dobrze zapamiętała
    i były duże szanse na ponowne spotkanie
  • jak znaleźć balans między byciem zbyt poważnym a zbyt zabawnym
  • jak nie przytłaczać i nie krępować dziewczyny swoją mową ciała
  • Gdy rozmawiasz z dziewczyną utrzymuj kontakt wzrokowy, uśmiechaj się oraz utrzymuj stabilną, pewną siebie, odchyloną postawę ciała, dzięki czemu budujesz pozycję autorytetu, pewnego siebie mężczyzny oraz nie przytłaczasz dziewczyny swoim oddechem ani nadmierną bliskością.

    Zamiast tego budujesz napięcie między wami i ciekawość poprzez przestrzeń fizyczną,
    a także kontakt wzrokowy, pauzy, jednak nie możesz ich robić na początku zbyt długich, żeby nie speszyć dziewczyny i jej nie krępować całą sytuacją, że zagadałeś.

    O czym rozmawiać z dziewczyną: 100 tematów vs. sposób prowadzenia rozmowy

    Tematy do rozmowy z dziewczyną, które możesz poruszyć po przywitaniu
    i przedstawieniu się nie muszą być aż w liczbie 100, tylko wystarczy kilka np. jej ulubiony sport, a jeśli nie uprawia sportu, to spanie, talenty, instrumenty, muzyka, filmy, gotowanie, dzieciństwo, wspomnienia, marzenia, podróże, czyli luźne, zabawne tematy, bo nie warto być zbyt poważnym.

    Wystarczy wykuć kilka takich tematów do rozmowy z dziewczyną a nie 100 i możesz do nich przejść po rozpoczęciu rozmowy, że np. chciałeś się przywitać, przełamać barierę społeczną, pierwsze lody, nieśmiałość i pytasz, jak ma na imię, a potem zmieniasz temat. Nie musisz się jej jakoś wielce tłumaczyć. Rozmawiaj i poznawaj zamiast się tłumaczyć.

    Inwestuj w rozmowę, opowiadaj historie, poznawaj zamiast się tłumaczyć.

    jak i o czym rozmawiać z dziewczyną 100Rozwijaj również umiejętność opowiadania historii i odpowiadania samemu na te pytania, żebyś nie strzelał tylko pytaniami i nie wysysał energii z dziewczyny, ale tworzył wartość w rozmowie i ośmielał dziewczynę w rozmowie, dzięki czemu nie będzie bała się przyjść na spotkanie.

    Takie tematy poruszane
    z odpowiednią pewnością siebie i swobodą powodują emocje, silne wspomnienia, chemię, żeby dziewczyna potem miała z Tobą pozytywne skojarzenia, pamiętała,
    o czym rozmawiałeś z nią
    i była chętna na spotkanie się z Tobą.

    Chciej naprawdę POZNAĆ, co daną dziewczynę kręci, fascynuje, porusza, emocjonuje.

    Dowiesz się tego dzięki takim pytaniom jak:

  • “Jaki jest Twój ulubiony sport?”
  • “Jak długo lubisz spać, w jakich porach?” – jeśli powie, że nie uprawia żadnych sportów
  • “Jaka jest Twoja podróż marzeń?”
  • “Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa?”
  • “Jaki jest Twój ulubiony smak?”
  • Gdybyś tak z facetem rozmawiał i pytał, jaki jest jego ulubiony smak, to byłoby to nieco dziwne.

    To są zbyt wesołe i zaczepne tematy.

    O czym rozmawiać z dziewczyną, żeby budować chemię – nie trzeba 100 tematów, żeby dziewczyna przyszła na spotkanie.

    o czym rozmawiać z dziewczyną żeby przyszła na spotkanieRozmawiaj z dziewczyną przez pryzmat zmysłów, czyli słuch, zapach, smak itd. żeby zmieniać kontekst rozmowy na niestandardowy, niesztampowy, żeby odróżnić się od wszystkich pozostałych facetów.

    Nie pokazuj nadmiernie, że się o nią teraz będziesz starać
    i rozmawiać z nią tak oficjalnie, niezręcznie, robić wywiad, zadawać sztywne, grzecznościowe pytania, żeby się jej przypodobać, bo takie zachowanie krępuje kobietę i ją zniechęca, że kolejny facet się do niej podwala
    w nieudolny, przyjacielski sposób.

    Oczywiście możesz również zadawać jakieś pytania ogólne, jak jej minęła podróż, wakacje, jednak staraj się to tak obrócić, żeby jednak nieco inaczej było niż zwykle np.

  • zamiast “gdzie pracuje”, to spytaj “co LUBI w swojej pracy” – skupiaj się na pozytywnych emocjach.
  • albo

  • zamiast “czy masz prawo jazdy/jeździsz samochodem”, to spytaj “czy LUBI jeździć samochodem i jakim jest kierowcą, szybkim czy spokojnym
    i opanowanym?”
    – poruszaj emocje np. “Czy złamała kiedyś jakiś rażący przepis ruchu drogowego” albo “czy straciła kiedyś prawo jazdy?”
  • Zwykłe pytania może zadać każdy inny KUMPEL i kobieta wtedy nie czuje, że ma do czynienia z mężczyzną z potencjałem, który buduje atmosferę intrygi, chemii, zabawy.

    O czym rozmawiać z dziewczyną, żeby nie zostać tylko przyjacielem – 100 sposobów vs. 1 skuteczny

    Nie szukaj w rozmowie z dziewczyną na początku znajomości takiej przyjacielskiej, koleżeńskiej więzi, nie bądź neutralny, nie zadawaj pytań, jak kolega czy klient, tylko zmień tor rozmowy na bardziej zaczepny, drocz się, zaczepiaj, dlatego polecam od razu takie nietypowe tematy, jak:

  • gotowanie
  • sport
  • skakanie na bungee
  • skakanie z okna
  • stanie na głowie
  • robienie fikołka
  • jazda na rowerze
  • rolki, wrotki, hulajnoga, skuter
  • Mogą się te tematy wydawać głupkowate, proste, dziecinne, ale tak to działa.

    tematy do rozmowy z dziewczyną 100Przekonaj się sam, że o wiele dalej zajdziesz w rozmowie z dziewczyną, rozmawiając na takie wydawałaby się dla nas głupkowate, abstrakcyjne tematy, a kobiety (również te po 30stce) się przy tym świetnie bawią, bo w końcu ktoś rozmawia z nimi inaczej niż WSZYSCY.

    To wyjaśnia również przyczynę, dlaczego sporo kobiet jest w związku z jakimiś “oryginalnymi” facetami, którzy wydają się nam wręcz głupkowaci, nietypowi, ale jednak potrafili się czymś ODRÓŻNIĆ od pozostałych.

    Oczywiście jest cienka granica między byciem pajacem, klaunem a byciem mężczyzną pewnym siebie, interesującym, innym niż wszyscy

  • Jednakże większość facetów jest zbyt poważna i to jest ich problem.
  • Rzadko kiedy mężczyzna, który ma problem z poznawaniem dziewczyn
    i umawianiem się na spotkania jest zbyt zabawny.
  • Testu granicę, poza którą przesadzasz z byciem zabawnym i zaczepnym.

    Przeplataj to z byciem poważnym.

    Nie daj się zaszufladkować do żadnej z typowych kategorii, jak nerd, intelektualista, pajac, bufon, cwaniak, macho, kark itd.

    Bądź inny niż wszyscy.

    Raz zbyt bardzo będziesz żartował, więc następnym razem dodasz tajemniczości
    i powagi, jednak zdecydowana większość mężczyzn, którzy mają problem z rozmową
    z dziewczyną i zainteresowaniem jej, żeby się z nimi umówiła jest ZBYT POWAŻNA rozmowa niż bycie zbyt zabawnym, chociaż też sporo z nas próbuje ukryć swoje kompleksy poprzez ciągłe żartowanie.

    Żadne ekstremum nie jest dobre.

    Pisałem o takim ciągłym śmieszkowaniu osobny artykuł tutaj.

    Aby zainteresować dziewczynę w rozmowie potrzebne jest takie trochę sypanie piaskiem w oczy, zaczepianie, przysłowiowe rzucanie w dziewczynę kamyczkami, jak to się robiło w dzieciństwie.

    Tak się poznajemy, tak powstaje chemia, spontaniczność, romantyczność, zabawa a nie tak jak mężczyźni często myślą, że trzeba z dziewczyną na poważnie porozmawiać.

  • poużalać się z nią
  • ponarzekać na życie
  • pogadać o poważnych
  • życiowych sprawach
  • zwykła rozmowa
  • nie ma zabawy, emocji, zaskoczenia
  • tylko taka bezpieczna rozmowa, żeby przypadkiem jakoś tej dziewczyny nie zaskoczyć, nie urazić, żeby nie wyjść samemu na głupka, bo zapodam tematy, których ona się nie spodziewała.
  • W taki zachowawczy sposób nie da się zbudować chemii

    o czym rozmawiać z dziewczyną która mi się podoba 100Kobieta wtedy czuje, że jest to kolejny, nudny wywiad, jak wszyscy pozostali, więc co ona ma do takiego mężczyzny poczuć.

    Dlatego trzeba zbudować pewność siebie i narazić się na ocenę, że część dziewczyn faktycznie uzna, że jesteś głupkowaty, bo same nie mają wystarczająco poczucia humoru, pewności siebie, dystansu do całej sytuacji ani ciekawej osobowości.

    Ich strata!

    Taka jest cena sukcesu, odróżnienia się i bycia innym niż wszyscy pozostali, że części kobiet zbyt sztywnych i zbyt mało inteligentnych emocjonalnie, zbyt spiętych się NIE spodobasz!

    Poruszaj w rozmowie z dziewczyną różne emocje, humor, komedię, zmysły, historie, abstrakcyjne żarty, tematy, wyobrażenia, skojarzenia, żeby było więcej zabawy niż powagi, negatywnych, trudnych, ciężkich tematów.

    Jest oczywiście różnica, gdy dziewczyna się śmieje z Tobą a z Ciebie, jednak większość mężczyzn ma problem, że są zbyt serio, zbyt poważni, a kobiety często nawet nie mają pojęcia, że oni próbują z nimi flirtować!

    Aby rozwijać umiejętności konwersacyjne, flirtu, humoru, opowiadania i kojarzenia historii polecam ćwiczenia z “77 technik flirtu, humoru i prowadzenia rozmowy”. Dzięki nim już nie będziesz się zastanawiał, o czym rozmawiać z dziewczyną, żeby przyszła na spotkanie.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Jakie są Twoje 3 ulubione tematy do rozmowy z dziewczyną, do których zawsze możesz przejść i przechodzisz po zagadaniu do nieznajomej dziewczyny, jeśli nic nie przyjdzie Ci do głowy i zacznie wisieć nad wami cisza i koniec tej rozmowy?

    A może nie masz takich tematów przygotowanych i dlatego rozmowy wypalają się po kilku tematach?

    A może zniechęcasz się tym, że na początku to facet więcej powinien inwestować w rozmowę?

    A może ze stresu zapominasz o tych przygotowanych tematach, więc potrzebujesz popracować na poczuciem wartości?

    A może nie rozwinąłeś wystarczająco umiejętności kojarzenia
    i opowiadania, bo za dużo słuchasz i oglądasz, a za mało praktykujesz rozmawianie i opowiadanie?

    To najczęstsze przyczyny zbyt mało emocjonujących rozmów i braku randek.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
    O Czym Rozmawiać z Dziewczyną, Żeby Przyszła Na Spotkanie - 100 Tematów Nie Jest Potrzebne, Wystarczą 3, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 55 comments… read them below or add one }

    Anonim November 24, 2018 at 08:49

    Wczoraj na wydarzeniu z kontekstem poznałem dziewczynę o porażającej urodzie. Nie jest Polką, ale mówi w miarę ok po polsku. Naprawdę jej twarz to marzenie. Do tego zgrabna, całkiem wysoka i normalnie, ładnie ubrana. Podobna do Angeliny Jolie, ale bardziej klasyczna uroda. Dużo młodsza, ale chociaż rok, dwa starsza od tych co ostatnio poznawałem. Myślałem, że jest jeszcze młodsza, bo ma taki typ urody. Wziąłem ją za dzieciaka, a ostatnio powiedziałem sobie, że z takimi nie gadam. Wyszło tak, że ona mnie najpierw pacnęła w ramię, żebym się do niej i koleżanek dosiadł. Ja miałem swoją robotą, więc w sumie nie zareagowałem jakoś i robiłem swoje zaraz obok. Później jej pomogłem w drobnej sprawie, pomachałem i powiedziałem gdzie ma iść. Później widziałem, że stała z koleżanką i patrzyła na mnie, jak z nią rozmawiała często.

    Pod koniec dnia zaprocentowało to, że się całkiem elegancko ubieram. Zagadałem jeszcze do tej dziewczyny krótko. Kobieta, która rozdziela nam zadania za każdym razem daje mnie do pary z najatrakcyjniejszą dziewczyną, tak więc znalazłem się z nią sam na sam gdzieś na 30-40 minut. I szeptem rozmawialiśmy. Ja trzymałem ciągle ten dystans, do tego byłem zmęczony, ale ona chciała rozmawiać, zadawała masę pytań, więc też się rozkręciłem trochę. Bardzo pytała o mój wiek i nalegała, żebym powiedział, sama zaczęła strzelać. Myślała, że mam dużo mniej lat niż mam. Pierwszy raz zapomniałem tam o pracy i odleciałem, tak się z nią zagadałem. Patrzyłem dużo w jej oczy i na usta, bo nie mogliśmy głośno rozmawiać. Ona powiedziała, że tak samo, też się zapomniała, że mamy robotę. Też sporo o niej się dowiedziałem. Z raz jakiś flirt włączyłem, czy dwa. O numer nie pytałem, być może jeszcze ją spotkam, a nie chciałem atakować w tak oczywisty sposób takiej piękności. Nie chcę zbyt szybko tego prowadzić, żeby nie było jak z poprzednią. Pewnie następnym razem już zapytam.

    To było super ten mój dystans. Ona sama mnie goniła. Taka piękność. W ogóle co ja tam wyczyniam, to czasem sam nie ogarniam. Ten rozwój pewności siebie i w innych sferach działa cuda. Właściwie już nie zauważam co robię, a znajomych znajduję sobie bardzo łatwo. Właściwie znajdują się sami. Jak zaczniesz iść tą drogą, masz dobre miejsca z kontekstem, to jak spirala się wszystko rozwija. Inna dziewczyna, bardzo fajnie się z nią rozmawiało, już mnie zaraz zaprosiła do znajomych na FB. Jeden chłopak dał mi maila, mam mu coś przesłać, też mnie namawiał, żebym koło niego usiadł. Inni też zagadywali. Ja oczywiście też, mimo zmęczenia, coś czasem zagadałem. Potencjał zawsze miałem, ale jak sobie pomyślę, jak żyłem przez lata, z dala od ludzi… Szok chłopaki. :)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 24, 2018 at 18:33

    No to super, że wyciągasz wnioski i korygujesz swoje zachowanie na jeszcze lepsze. Na taki progres nie ma bata i procentuje.

    Reply

    Anonim December 7, 2018 at 18:26

    Wygląda na to, że nic z tego nie wyjdzie. Nie widziałem jej później i wyglądało na to, że długo nie zobaczę, więc odszukałem ją na FB, uznałem że to jedyne wyjście. Wysłałem zaproszenie, napisałem wiadomość, że miło mi się z nią gadało, ona odpisała, że bardzo miło. Rzadko tam jest więc było tak, że pisaliśmy dwa zdania na dzień kilka razy, po zagadaniu i jej odpowiedzi z 2 dni przerwy. W końcu wyszło tak, że okazało się, że się długo na tych wydarzeniach nie zobaczymy no i ona napisała: To wtedy zobaczymy się w przyszłym roku ;) . Ja uznałem, że to może być zachęta, zresztą i tak planowałem ją zapytać o spotkanie. No i wczoraj zadałem pytanie o spotkanie w niedzielę i czy jej pasuje. Nie odpisała od wczoraj, chociaż była tam kilka razy, więc raczej sprawa jasna. Po prostu może za duża różnica wieku, albo jest jakiś inny powód, może leci na kasę, może nie pokazałem wysokiego statusu, może kogoś ma, bo rozmawiało nam się super, wyglądało na to że mnie goni, ciągle patrzyła. No ale chyba te dziewczyny do 23 r.ż. to naprawdę jest droga przez mękę, szczególnie dla starego konia po 30-tce i jak już pisałem w ogóle nie powinienem zwracać na nie uwagi nawet jak mnie gonią. Ale trochę bardziej na chłodno do tego podchodzę, niż do wcześniejszej małolaty i analizuję sytuację.

    Okazało się, że zostałem tam zaproszony jeszcze raz w tym roku, dodatkowe wydarzenie, więc się wstrzymam z podsumowaniem. Chcę napisać moje przemyślenia na temat tej jesieni, gdzie wreszcie wiele razy wyszedłem na wydarzenia z kontekstem, gdzie było sporo atrakcyjnych kobiet. Niestety głównie ok. dwudziestki. Wypiszę co o tym myślę, co zauważyłem, swoje plusy i minusy i jak się nadal poprawiać, żeby przejść do poziomu wymiatacza i żebym się umawiał regularnie z pięknymi i fajnymi kobietami. :)

    Reply

    Mateusz December 7, 2018 at 20:04

    Jakie to miejsce -wydarzenie z kontekstem, z kobietami po 20stce- na które chodzisz? :) Miłoby było jakbyś się podzielił.
    Pozdrawiam!

    Reply

    Anonim December 7, 2018 at 22:03

    Nie chce się na forum za bardzo zdradzać, mogę Ci na priv napisać. Wole anonimowość zachować. ???? Ale to do zrealizowania tylko w kilku miastach Polski. Głównie Warszawa, Wroclaw i Kraków chyba.

    Reply

    Mateusz December 7, 2018 at 23:52

    Zatem poproszę na maila: [mail wysłany] :) Z kolei ja Ci powiem, że aktualnie chodzę na zajęcia kontekstowe, które baardzo polecam do poznwania w ogóle ludzi no i przy okazji kobiet -kursy tańca. Poznajesz ludzi, którzy potem chcą z Tobą iść na imprezy taneczne. Super sprawa!

    Reply

    JackSparrow December 10, 2018 at 20:18

    Też polecam kursy tańca + imprezy taneczne związane z danym tańcem, jeśli szukacie dziewczyn w wieku 25-30 lat. Najlepiej mieć kartę multisportową i śmigać gdzie tylko sił starczy :)

    Reply

    Anonim December 10, 2018 at 22:33

    No nie wiem. Fanem tańca nie jestem i nie byłem, poza tym tu niektórzy pisali, że wcale tam tak różowo nie jest, ale nigdy nie mów nigdy.

    Reply

    Mateusz November 24, 2018 at 09:00

    Super artykul, co prawda jest to w Twoich webinarach katowane często, ale warto przypomnieć i dościślić jeszcze bardziej! Ostatnio gadałem z kolezanka(ktora jakos mi sie nie podoba) z kursu tańca przez pare minut po zajęciach na początku o pogogdzie, ze sie ochlodzilo tak gwaltownie, potem mi sie przypomnialo -o czym tez jej wspomnialem- ze zagadalem do hindusa, ktory w sklepie kupowal loda wlasnie w tą cholernie zimną pogode i jak bylem tym zdziwiony i ze mu to powiedzialem, a skonczylo sie na tym, że mówiłęm jej, że jak bylem maly to robilem z danonków lody a ona wspomniala ze sama przyrządza takie lody z owoców.
    Tylko kurde, tu jest dużo opowiadania historii i nawiazywania tematów a z zaczepnym humorem to troche u mnie gorzej. Ale tak teraz o tym myśląc to moglem cos spróbowac zaczepić o to czy ona jadła loda zimą i czy nie bala się że jej język się nie przyklei do niego i jeśli jadła to potem się śmiać że jest taka nieodpowiedzialna i potem nawiązać czy zawsze taką ryzykantką jest, że ryzykuje np. utrate języka i potem zapytac o inne sytuacje zwiazane z ryzykiem. Cholipa, taki humor latwo jest wymysleć nie podczas rozmowy, ale bedac w rozmowie to ta blyskotliwość umyka.

    PS Paweł, zerknij prosze na mojego maila do Ciebie odnośnie wpływu bardzo bliskiego tanca z kobietami na naszą męską psychikę. :)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 24, 2018 at 18:30

    Ok, a odnośnie kojarzenia historii i humoru w rozmowie to kwestia praktyki. Dodatkowym treningiem są również zajęcia lub ćwiczenia z improwizacji, które można wyszukać i trenować ze znajomymi albo na takich zajęciach.

    Reply

    XTRO November 24, 2018 at 09:48

    A Horrory? Kiedyś PUAsi twierdzili że trzeba oglądać z dziewczynami horrory bo one wywołują w nich emocje, np strach wtedy przytulają się do partnera i to powoduje więź.

    Reply

    eddy November 24, 2018 at 19:09

    Dokładnie tak jest jak mówią :) W ostatnich 4 miesiącach z ciekawości zabrałem kobietę z którą sie spotykałem na horror. Na 3 spotkaniu powiedziała mi:

    - “Nigdy w życiu nie pójdę z Tobą na horror :) Nienawidzę ich, będę się cały czas do Ciebie przytulać :) ”. Dokładnie to powiedziała.

    Po 2 kolejnych spotkaniach zabrałem ją na ten horror, żeby faktycznie zobaczyć czy się ich boi i czy spełni swoją obietnicę (przez 5 spotkania nie dotykała i słaba była jej mowa ciała, więc chciałem spróbować).

    I masz! Przez cały horror jako jedyna skakała na sali, siedzieliśmy na JEDNEJ kanapie, nawet raz mnie nie dotknęła!

    To tylko pokazuje jakimi DEBILAMI są Ci Twoi guru. Poczułem się naprawdę chu*owo. Nie dość, że gapiłem się w ekran 2 godziny, to patrzyłem na pary obok jak się tulą (nieszczerze pewnie, ale się tulą).

    To był horror panie ;) Oczywiście, w dupie to miałem. Pożegnałem się z nią na 5 nie patrząc nawet jej w oczy, czyli potraktowałem ją dokładnie tak samo jak ona mnie. Byłem miły, uśmiechnąłem się i do wiedzenia!

    Oszustka niezła! Zdradziła ją jej wycofana mowa ciała. Jedno gadała, drugie potem zrobiła.

    Żadna ilość wypadów do kin, drogich restauracji nie zmieni braku zainteresowanie kobiety, która ma Cię w dupie.

    Lepiej z tym pytaniem nie mogłeś trafić, bo opowiadać Ci to poniekąd na “świeżo” :)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 24, 2018 at 19:30

    Tak, a ci w stałych związkach mogą się szczerze przytulać, bo nie wiemy, ile dokładnie jest par szczęśliwych, a ile ze sobą tkwi, ale zakładanie, że 100% par na sali jest ze sobą nieszczerze jest zbyt nierealistyczne.

    Reply

    Anonim November 24, 2018 at 22:27

    Hehe, to spowoduje szybciej, ze będą miały złe wspomnienia i nie będą chciały się więcej spotkać.

    Reply

    Muttygiant November 26, 2018 at 17:48

    Wolałbym unikać takich sytuacji jak romans w pracy, ale jeśli praca jest na 1/4, w porywach 1/2 etatu, a dziewczyna nie pracuje bezpośrednio ze mną (jakby się uparła, mogłaby mnie widzieć dużą część pracy, ale nie byłaby w stanie ze mną rozmawiać, na przerwy chodzimy zazwyczaj pojedynczo). Ryzyko już nie jest tak duże jak w pracy na pełny etat, w jednym pokoju, w tych samych godzinach (u nas są różne zmiany). Jak działać? Jak zbadać teren? Wolę nie zapraszać jej tak od razu. Wiem, że jest wolna (nie sprawdzałem, przypadkiem wiem). Inną poznałem na przyjęciu znajomej. Jakoś specjalnie z nią nie flrtowałem, ale nie zadawałem szeregu pytań i nie odpowiadałem aż tak schematycznie. Za mało ją zaczepiłem, ale opowiadałem coś od siebie. Niestety nic z tym nie zrobiłem. Co miałbym zrobić? Jedyna opcja to napisanie na Messengerze. Ale zapraszać ją najpierw do znajomych (od nieznajomych łatwo pominąć wiadomość). Jak powinna zareagować jeśli nie byłem nudny, ale nie flirtowałem? Od razu zapraszać czy jak?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 26, 2018 at 17:50

    Jak masz wątpliwości, czy przyszłaby na spotkanie, to zbuduj jeszcze więcej interakcji twarzą w twarz, po czym spytaj o numer telefon, po czym zadzwoń z terminem spotkania.

    Reply

    Muttygiant November 26, 2018 at 18:04

    Z tą z pracy to jak najbardziej, ale z tą z przyjęcia to nie mam jak. Nie mam prawa jazdy (dojeżdżam z kimś do pracy) a ona owszem. Czy warto być na tyle śmiałym i poprosić, żeby do mnie podjechała czy umówić się już w danym miejscu? W naszych terenach transport publiczny nie funkcjonuje

    Reply

    Paweł Grzywocz November 26, 2018 at 18:21

    Jak wolisz. Jak zaproponujesz, żeby przyjechała po Ciebie, to ryzykujesz, że może ją to zniechęcić, że nie masz prawka ani samochodu, a z drugiej strony po co Ci dziewczyna, która kieruje się głównie prawem jazdy i posiadaniem samochodu przez mężczyznę, więc ryzyko utraty czegokolwiek jest niskie, ale informuję, że może być to dodatkowy minus na starcie, więc jakby mi średnio zależało, to bym zaproponował, żeby przyjechała po mnie, a gdyby mi bardziej zależało, to bym wolał wydać na taksówki i dowiedziałaby się o tym, że nie mam prawa jazdy ani samochodu po 10 spotkaniach, gdyby już została moją dziewczyną i wtedy by jeździła po mnie bez gadania.

    Reply

    Muttygiant November 26, 2018 at 20:33

    Ok, dziękuję wiem co zrobić w tej sytuacji. Co powinien zrobić w tym drugim przypadku. W przypadku tej dziewczyny poznanej na przyjęciu znajomej. Nie mam do niej żadnego kontaktu ani nie jestem pewien czy się jej podobało. Moim problemem jest niedostateczna ilość poznawanych kobiet. Wystarczy, że koło jakieś usiadłem i już jestem zachwycony, następnego dnia jakąś nowa osoba pojawiła się w pracy i już to samo, potem dzień przerwy i dzisiaj już trzecią jestem zauroczony (chociaż się do niej nie odezwałem). Stała przede mną w kolejce do szatni i ciągle się po coś odwracała. Czekaliśmy 5 minut, ale wstydziłem się zagadać. Potem poszliśmy na wykład i obok mnie usiadła (nie jest z mojej grupy, nie wiedziałem, że też przychodzi na ten wykład). Nie zagadała, potem wyciągnęła jakąś mapkę (niezwiązaną z wykładem). Mogłem się o tę mapkę zapytać, ale znowu nic. Potem wypadł jej długopis i szukaliśmy, ale znowu nic nie powiedziałem, chociaż musiałem włożyć jej głowę między uda, żeby znaleźć ten długopis. Gdybym się jej podobało, to pewnie by zagadała przez te dwie godziny czy coś

    Reply

    Paweł Grzywocz November 26, 2018 at 20:49

    Powiedz komplement 20 nieznajomym kobietom i się pożegnaj. Może wtedy przejdą Ci zauroczenia w każdej napotkanej kobiecie. Do tego czasu niczego bym nie oczekiwał od kobiet ani nie proponował, gdyż Twój poziom spinki i poczucia braku jest zbyt wielki. Bałbym się, że dostanę jakiegoś ataku serca.

    Reply

    eddy November 26, 2018 at 20:30

    Stary, bo nie uwierzysz :) Byłem dzisiaj na spotkaniu z kumpelą, która słucha jednej z “guru”, która jest youtuberką, ale darmowej reklamy jej nie będę tutaj robił. Chodzi o to, czego ona uczy… Śmiać mi się chcę do teraz.

    Moja kumpela wie, że JA WIEM, cały czas żartuje, że chciałaby mnie za swojego faceta. Jest bardzo atrakcyjna takie 9/10 i była zainteresowana, do czasu, aż nie przyłapała mnie z inną jak się całowałem w klubie (ale to jeszcze Cię nie znałem, stare dzieje).

    Ogólnie to ona słuchając mnie ma dysonans poznawczy. Wie o Tobie, oglądała Cię na YouTube. Pierwsze, co powiedziała jak jej Cię pokazałem to “Przystojny ten Twój Paweł :) ”, także jesteś zaraz w kolejce po mnie, żeby nie było, że słodzę :D

    Konkrety, ta guru piszę, że MIŁY GOŚĆ:

    - “traktuje Cię z szacunkiem, stara się być wobec Ciebie w porządku i raczej nie spotyka się z nikim za Twoimi plecami”,
    - “jest autentycznie zainteresowany Tobą i Twoim życiem, szuka partnerki na stałe i chętnie by się przekonał, czy sprawdzisz się w tej roli”
    - “stabilny, przewidywalny i spokojnie rozwijający związek”

    Z tego wnioskuje, że jestem MIŁYM GOŚCIEM (bez tego przewidywalny), ciekawe.. Jak można tak komuś ryć beret!?

    A oto jej sposób, na takiego faceta:

    - “nie bój się kłótni. Może w Waszym związku panuje taka sielanka, że boisz się ją zakłócić jakimiś pretensjami. Ale małe spięcie od czasu do czasu może skutecznie oczyścić atmosferę… i przede wszystkim zelektryzować Was emocjami”.

    Brak mi słów.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 26, 2018 at 20:48

    Podstawowy problem to w ogóle brak określników czasowych. Przecież doprowadzanie do związku różni się od utrzymywania związku poziomem dostępności i bezpieczeństwa. Te cechy miłego gościa nawet pasują do zachowań utrzymujących związek za wyjątkiem “raczej nie spotyka się z innymi”, tylko wcale nie spotyka się z innymi (kobietami oczywiście na spotkaniach sam na sam). Przewidywalny też nie pasuje, bo cała sztuka unikania nudy i rutyny polega na byciu nieprzewidywalnym, łamaniu schematów, modyfikowaniu spotkań i terminów spotkań, aktywności na spotkaniach itd. Czyli znowu ogólniki, które nie wiadomo, jak zastosować. Kończy się to raczej zanudzaniem dziewczyny przez bycie zbyt nudnym, miłym, służalczym, przewidywalnym, nadskakującym. Nie bój się kłótni to już w ogóle rada z czapy. Po co się kłócić kiedykolwiek specjalnie. Ogólnie staram się trzymać od takich ogólników z daleka, gdyż tłumaczenie tego zajmuje 2 do 3 razy więcej treści niż wyjaśnienie tego raz, precyzyjnie.

    Reply

    Michał Lxxx November 27, 2018 at 00:46

    Paweł,
    byłem niedawno na 1 randce z kobietą.
    Dzwonię do niej po 5 dniach i proponuje 2 spotkanie.

    Ona fajnie porozmawiała, ale mówi że NIE CHCE skorzystać z mojego zaproszenia.
    Cała rozmowa łącznie ok. 20 minut.

    Super kobieta, wspaniała komunikacja, jasność i przejrzystość intencji.
    Nie uciekała jak mysz do dziury, tylko odbiera i wprost mi mówi, że NIE.

    Tak bardzo zyskała w moich oczach, że jej powiedziałem to wszystko, bardzo ją szanuje i cenię za to.
    Po 1 spotkaniu już miałem ją za kobietę na poziomie.

    Oczywiście w pierwszej chwili poczułem drobne ukłucie, bo to jednak odrzucenie, najwyraźniej jej się nie spodobałem na tyle aby chciała przyjść na 2 spotkanie, ale za komunikacje jak i całokształt 5+
    Super :-)

    P.S.
    Dodam, że kobieta poznana na ulicy, do której zagadałem przy okazji idąc z punktu A do punktu B.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 27, 2018 at 10:52

    A jak myślisz, co mogłeś zrobić inaczej na tej pierwszej randce, aby chciała skorzystać z zaproszenia?

    Reply

    Michał Lxxx November 27, 2018 at 15:53

    Wiesz co,
    normalnie się ubrałem – koszula, marynarka i płaszcz.
    spędziłem z nią 1 godz i 20 minut na 1 spotkaniu, które zakończyłem ja, gdy było całkiem fajnie.
    poszliśmy na herbatę, za którą oczywiście zapłaciłem
    odprowadziłem kobietę
    na spotkaniu było spoko, ale…

    Jedno co, to byłem trochę zmęczony i jakoś tak mniej miałem takie flow do flirtowania, ale nie byłem padnięty czy coś tylko może taka po prostu dyspozycja dnia.
    Kobieta też nie należała do jakiś wybitnych flirciar, więc rozmowa była bardziej spokojna.
    Mogło być WIĘCEJ zaczepek, droczenia się, ale też nie było jakoś tak sztywno, logicznie, czy coś.

    Rozmawiałem z nią normalnie, bo poznaliśmy się na ulicy, wtedy rozmawiałem z nią może z 3 minuty, bo szedłem na spotkanie, gdy zadzwoniłem aby umówić 1 spotkanie, to rozmawiałem z nią 20 minut, bo chciałem chwile porozmawiać, a nie po 3 minutach rozmowy na ulicy od razu brać kobietę na herbatę.

    Generalnie uważam, że mógł być to klasyczny taki sobie brak zainteresowania z jej strony, po prostu “to nie to”, wiesz przyszła na herbatę i tyle.

    Moim zdaniem nie popełniłem żadnych takich błędów, aby kobieta zainteresowana powyżej 51% nie chciała się spotkać 2 raz, mogło być więcej flirtu, ale z jedna kobietą to łatwiej wchodzi, z inną trochę mniej, z tą akurat mniej.

    P.S.
    1)
    Poziom kobiety wysoki, komunikacja spoko.
    Szanuje jej decyzje, nie jestem 100 zł i nie każdej się podobam.
    Widać czarno na białym tutaj, że KOBIETY WYBIERAJĄ RÓWNIEŻ.
    Gdy spotkam ją kiedyś w przyszłości, serdecznie porozmawiam, bo bardzo szanuje takie kobiety, które wprost mi powiedzą “dziękuję, ale jestem na NIE”.
    Nie lubię nieodbierania telefonów, ściemy i uciekania.

    2)
    Tutaj widzę również jak PRZESTRZEŃ między spotkaniami weryfikuje po prostu zainteresowanie kobiety.
    Zadzwoniłem po 5 dniach i była na NIE.
    Uważam, że ona była inteligentna i nie miała w zamiarze jakiegoś wampiryzmu uwagi, ale może gdybym bardziej ją gonił to było by 2, czy nawet 3 spotkanie, ale czy było by z tego coś więcej ?
    Raczej nie, bo każda osoba lubi trochę adoracji, czy atencji.

    Jest ok.
    Statystyka.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 27, 2018 at 16:04

    Dzięki bardzo za podzielenie się wnioskami.

    Reply

    Barti December 7, 2018 at 23:54

    Witam Cie Pawle. Jesteś jednym z najmądrzejszych ludzi jakich do tej pory było mi dane poznać przez Internet, więc proszę Cię o pomoc. Otóż jestem studentem drugiego roku i nie wiem, co mam wybrać. Chodzę na kierunek, który średnio mnie interesuje (powiedziałbym, że mało) i przez to olewam zajęcia i naukę. Oczywiście, nie jestem typowym leniem, dlatego, że w domu, gdy wracam poświęcam się innym sferom biznesowym, które mnie interesują, poświęcam każdą wolną chwilę, nawet wtedy, gdy właśnie nie chodzę na zjęcia. Większość tłoków z mojej gruby nie wie nawet po co tam studiuje i lezie przez to życie bez większych refleksji, nawet 90% kobiet, do których zagaduje tak ma! Nie chcę być takim baranem, ale też nie chcę rezygnować z tych studiów, bo mam z tego kasę. Patowa sytuacja. Sam też mówiłeś, ze swoich studiów nienawidziłeś, ale je “odbębniłeś”, więc pomyślałem, że też pójdę tą drogą, jednak nie wyrabiam, dobra ma za mało godzin. Śpie po 3, 4 h dziennie realuzując się na mieszkaniu, do tego jeszcze ćwicze, ale mój organizm tego nie znosi, każdy mi mówi zebym odpuścił ten biznes i zajął się debilnymi studiami, a znając Twoje materiały nie chcę sie wciągnąć w ich matrixa. To powiedziała mi 30 letnia kobieta, z którą jestem w grupie. Jest po 4 kierunkach już, wpadła ostatnio i nie za bardzo jej się powodzi finansowo. Jest mądra, ale patrząc na jej zycie, echh… Nie chcę tak skończyć.

    Wiem, że nie możesz podjąć dezycji za mnie, ale przynajmniej spróbuj postawic się w mojej sytuacji. Co mam zrobić? Rzucić te studia i zająć sie biznesem, czego nie chcę robić, bo jak już wcześniej wspomiałem mam rektorskie i “darmowe pieniądze” jakby nie patrzeć. Czy olać na razie biznes i zająć sie studiami? Tutaj nie mogę rotować 50/50, to niemożliwe. Rozdrapuje dużo projektów i nie mogę sie na żadnym skupić czego skutkiem jest potem to, że każdy z nich jest słaby, a mam potencjał jak sie skupie. Nie wiem, co robić…

    W dodatku mam powodzenie u kobiet. Mam Twoje programy, ale moje życie teraz roztrzaskało sie w drobny mak. Wczoraj miałem chwilę załamania, gdy jedna z kobiet zaproponowala mi… ale odmówiłem. Jednak, pod tak wielkim stresem, boję się, że nie zacznę panować nad swoim życiem.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 8, 2018 at 01:02

    Zależy, kiedy zarobisz z biznesu tyle samo, co na studiach lub 2 do 3 razy więcej. Policz to. Następnie warto mieć oszczędności na około rok wydatków. W tym czasie 8 godzin dziennie rozwiniesz swój projekt, z którego będziesz z przyjemnością zarabiał tyle, ile teraz męcząc się na tych studiach. Traktowałbym pieniądze z tych studiów jako rodzaj zasiłku, zapomogi, który w ciągu paru lat się skończy, a ja zostanę z niczym. Z g… wartym papierkiem może, jak się uda przepisać jakąś pracę bez plagiatu, która też jest g… warta. Do tego zwichrowana głowa, frustracja, stracony czas, poczucie braku kontroli nad swoim życiem. Ja bym ograniczył studia do chodzenia na kolokwia i egzaminy, na których bym ściągał i strzelał, może za 3 poprawką będą takie same pytania, jak wcześniej i mnie puszczą. Ograniczałbym czas zajęć do minimum. Gdy możliwe, to tylko na sesję bym chodził. A cały czas godzin roboczych poświęcałbym na własny projekt, na którym mogę zarabiać. Gdybym nie miał takiego projektu, to jeszcze rozumiem, że można równolegle zaliczać zajęcia i szukać pomysłu na siebie. Ale jak się ma pomysł na siebie, to studia są tylko kulą u nogi. Przechowalnią przyszłych bezrobotnych lub taniej siły roboczej, bo nawet lekarze czy prawnicy muszą odbębniać jakieś darmowe staże i zaczynają sensownie zarabiać w wieku 30 lat. Ten system jest chory. Jakby ludzie szli do pracy w wieku 20 lat, to bezrobocie pewnie wystrzeliłoby na jakieś 30%. Studia to przedłużenie dzieciństwa. Iluzja. Potem w większości prac i tak każdy mógłby się nauczyć danego stanowiska, więc studia to były tak dla hecy.

    Reply

    Anonim December 11, 2018 at 12:37

    Dzisiaj widziałem koleżankę z tego miejsca z kontekstem na ulicy. Spotkaliśmy się tam ze 4 razy. 3 razy coś tam rozmawialiśmy, ale to opornie z nią szło, nie inwestowała prawie. No i dzisiaj widzę, że idzie, zobaczyłem ją jak już była blisko mnie. Ona na mnie patrzyła, jak spojrzałem i chciałem powiedzieć “cześć”, to odwróciła głowę, więc się już nie wygłupiałem. Masakra, ludzie są jacyś dziwni dla mnie. Co te dziewczyny myślą, że chce je zgwałcić, czy jak? Niektórzy są naprawdę upośledzeni emocjonalnie. Inna nie odbiera telefonu, następna jak się chciałem umówić nie odpowiedziała na wiadomość w ogóle. Dzisiaj jakaś lala otworzyła parasol koło mnie i mnie ochlapała trochę. Powiedziała tylko “ojej” i nic więcej. Stałem później koło niej w tramwaju i jej specjalnie otworzyłem swój parasol, żeby wziąć rewanż. ;) W domu ich nie wychowali, to ja też nie będę, ale osłabia mnie takie zachowanie.

    Trzeba uważać, bo jak coś zażartujesz, to już Cię biorą za podrywacza, albo i jakiegoś gwałciciela i zaraz możesz mieć zepsutą opinię w środowisku, tak jak tu już chłopaki pisali kilka razy. Taka lala jedna z drugą będą opowiadać na Twój temat niestworzone rzeczy. No ale ja przecież nie zmienię się przez to znowu w przestraszonego gościa, który się wszystkiego boi. Myślę, że trzeba to olewać i wyśmiewać, bo co więcej. Jak ktoś jest mało inteligentny i przewrażliwiony to nic nie poradzę.

    Reply

    Michał Lxxx December 11, 2018 at 14:39

    Dlatego są takie strony jak ta, aby ludzie którzy uwalniają się z Matrixa mogli wymienić się doświadczeniami, szczególnie w początkowym okresie rozwoju, kiedy sami zmagają się z trudnymi dla siebie emocjami, a powszechne otumanienie społeczeństwa nie pomaga w uwolnieniu się z więzienia własnej głowy.

    Anonim,
    pamiętaj że wszystkie rozczarowania i zranienia biorą się z:
    - oczekiwań w stosunku do innych ludzi
    - bo inni ludzie zachowują się inaczej niż byśmy tego chcieli
    - nadinterpretacji emocjonalnej określonych intencji, zachowań i zaniechań innych ludzi
    a Ty masz mieć to wszystko w 4 literach i robić swoje.

    Reply

    Anonim December 11, 2018 at 20:25

    Racja, racja, robić swoje, a resztę olewać. Jak komuś nie odpowiadamy, albo nie jest zbyt bystry to trudno, nie jesteśmy zielony banknot. Udoskonalać się, działać, wyciągać wnioski. A jak zombie nie ogarnia tego, no to jego problem. Nic złego nie robimy.

    Reply

    Dawid December 12, 2018 at 11:28

    Cześć Paweł, dzisiaj mam spotkanie z dziewczyną i jeszcze nie wybrałem miejsca. Chce ją zabrać do pubu ale nie takiego tradycyjnego tylko z grami planszowymi, jak i konsolowymi. Dużo funu jest przy planszówkach więc myślę że to dobry pomysł, tylko że skoro to pub to pije się tam alkohol, a ja nie potrzebuje alkoholu żeby dobrze się bawić, tym bardziej nie chce pić z dziewczyną na spotkaniu jak jakiś alkocholik. Co o tym myślisz??
    Łyżwy są dobre na pierwsze spotkania 2-3, czy lepiej iść na nie dopiero po 3 spotkaniu?

    Reply

    Paweł Grzywocz December 12, 2018 at 11:47

    Możesz w pubie zamówić sok. Nie ma tam przymusu picia alkoholu. Odradzam na początku znajomości pomysłów, na których dziewczyna ma prawo nie chcieć się przed nowym facetem obnażać, wygłupiać, pocić, przebierać, bać itp. czyli wszelkie baseny, łyżwy, ścianki, czyli pomysły, gdzie ona musi się rozebrać lub przebrać, może się pomoczyć lub spocić.

    Dziewczyny nie po to się ładnie ubierają, malują i stroją na początku znajomości, żeby to wszystko szlag trafił na jakimś basenie albo ściance czy łyżwach, na których ona być może nawet nie umie jeździć lub wspinać się. Takie pomysły lepiej zostawić na stały związek, czyli po co najmniej 12 randkach. Wystarczy na kiwiportal poszukać, co się dzieje ciekawego i zwiedzić okoliczne centra kultury, wystawy, galerie sztuki, muzea.

    Reply

    Dawid December 12, 2018 at 14:55

    Dziękuję za odpowiedź, zawsze można też zamówić pizze. Dobry pomysł z tą galeri sztuki. A co do kiwiportal to nigdy nic ciekawego nie moge tam znaleźć. Balet mógłby być fajny ale to podobne do kina, i nie ma za bardzo kontaktu z dziewczyną więc odpada.

    Reply

    Dawid December 14, 2018 at 19:31

    Dziewczyna pytała się mnie o facebooka, bo na nim mam inne nazwisko. Powiedziałem jej o tym, ale ona nie wie jak się na nim nazywam. I pytała mnie o to już 3 razy, dwa w smsach i jeden na spotkaniu. Dzisiaj mnie spytała ale nie będę jej już nic odpisywał do niedzieli. Powiedzieć jej na 3 spotkaniu? Poznaliśmy się trochę bez wspólnego kontekstu więc rozumiem jej obawy, mimo to podoba mi się to że tak ją frustruje to że nie może mnie znaleźć na facebooku, wiem że to działa na moją korzyść. Ale w końcu będę musiał jej go pokazać? Czy dalej ją zbywać mowiąc: Wszystko w swoim czasie. , Wkrótce się dowiesz. , Jak będziesz grzeczna to ci go pokaże. Jak ty byś się zachował Paweł?

    Reply

    Paweł Grzywocz December 15, 2018 at 00:51

    Do 10 spotkań bym niczego nie ujawniał, co jest o mnie w Internecie. To stwórz jeszcze inny profil, skoro ona wie, że masz profil i nalega na jego ujawnianie albo dalej się drocz, że nie kolekcjonujesz znajomych i ujawnisz po co najmniej 10 spotkaniach. Jak się obrazi, to wariatka.

    Reply

    Dawid December 15, 2018 at 15:57

    Z tym że męczy mnie to pytanie o fb, jakby to było istotne a jest wręcz trywialne. Ja nie sprawdzam dziewczyn na fb, bo niechce mieć fałszywego obrazu ich osoby, tylko chce je poznać na spotkaniach. Dlatego niewiem czy nie lepiej było by na spotkaniu jej go pokazać, tylko że nie chce jej dodawać do znajomych bo ona wtedy widzi kiedy jestem aktywny a kiedy nie co zabija tajemniczość. A jeżeli go pokaże to pewnie będzie chciała żeby ją dodać.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 15, 2018 at 17:27

    Możesz jeszcze utworzyć nowy praktycznie pusty profil albo swój tak ustawić, żeby nic na nim się nie dowiedziała, ukryć listę znajomych, zdjęcia, ulubione, bycie tagowanym i oczywiście widoczność na jakichkolwiek czatach. To standardowe ustawienia, które polecam, jeśli nie chcesz usuwać facebooka. Maksimum prywatności.

    Reply

    Dawid December 15, 2018 at 18:50

    Już dawno mam tak ustawionego facebooka, że widać minimum treści. Z tym że implikacją pokazania jej tego profilu będzie najprawdopodobniej dodanie do znajomych, a to mi zabije element tajemniczości. Z drugiej strony nie pokazując go jej wyjdę na manipulanta i kogoś kto ma coś do ukrycia. Trochę patowa sytuacja. Zapytam się jej jak będzie mnie o to pytać pierwsza twarzą w twarz, dlaczego jej tak na tym zależy. I jak będzie mocno nalegać to jej go chyba pokaże.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 15, 2018 at 19:34

    Ona Ci wyśle zaproszenie, które może wisieć nie zaakceptowane przez 10 spotkań. Nie musisz go od razu akceptować. Wyłącz Internet w telefonie. Nie rób nic na jej oczach. Będzie musiała potem Cię męczyć, żebyś zaakceptował zaproszenie. Przynajmniej małymi krokami będzie musiała zapracować na coś tak trywialnego, jak znajomość na fb.

    Reply

    Dawid December 16, 2018 at 19:27

    Ostatnio myslałem też czy by nie usunąć facebooka. Jeżeli masz z kimś jakąś sprawę lub jest to bliski znajomy to i tak masz do tej osoby nr telefonu i da sie zadzwonić, umowić spotkanie czy napisać wiadomość jeżeli trzeba. Po co mi posiadanie tych kilkudziesieciu znajomych z czego kontakt tak naprawde mam z kilkoma i to głównie telefoniczny. Bo na fb najczęściej wiadomości ktore ludzie sobie wysyłają sa mało wartościowe pod względem treści. Też rozmowa pisana na messengerze nie daje takiej satysfakcji jak rozmowa twarzą w twarz, marna namiastka.
    A lepiej mieć 4 osoby na których wiesz ze można polegac niz 400 osob które widziałes pare razy w życiu ale praktycznie nie rozmawiacie.
    Po za tym sam fakt ile informacji facebook kolekcjonuje i używa o nas to też osobny temat i pewny argument za usunięciem go.

    Dodatkowo nieźle sie odróżniasz gdy ktoś pyta cię o fb a ty w 2018 roku mowisz mu że nie masz czegoś takiego.

    Także nie usunał bym go z powodu tej dziewczyny.
    Zawsze mogę jej też powiedzieć że nie mam juz fb i skonczyć w ten sposób ten błahy temat nawet jeśli bym go nie usunął.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 16, 2018 at 21:59

    Tak, możesz wyłączyć opcję wyszukiwania Ciebie na fb i mówić, że nie masz. Profil czasami może się przydać do jakiejś zamkniętej grupy i lub w celach promocyjnych.

    Reply

    eddy December 15, 2018 at 12:24

    Pamiętasz Paweł jak Ci pisałem o tej dziewczynie z klubu, u której nocowałem już 3 razy? Mieszkamy na tej samej ulicy, ona jest strasznie zainteresowana, a ja jej ulegam. Oczywiście, nie spaliśmy ze sobą. Ona ciśnie relacje, ale jeżeli chodzi o dobieranie się do mnie to nic nie robi i to jest super. Chcę to teraz naprowadzić na tory 12 randek, ale tak się zastanawiam czy ma to sens po tych 3 nocowaniach u niej w tym samym tyg. Pomimo tego ona dalej jest zainteresowana, powiedziałbym, że bardzo. Dostosowuje się do tego, co mówie – zero smsów itd.

    Widać, że jej zależy. Jest piękna. Jak myślisz czy teraz można to wszystko odkręcić? Nasze spotkania wyglądały w ten sposób, że najpierew randka, potem nocowanie u niej. Cały czas mówi, że jestem inny. Pytała czemu jej nie całuje na przywitanie, i prosiła żebym zadzwonił do niej jak wszystko u siebie załatwie. Co o tym wszystkim myślisz? Tylko proszę podejdź do tej sprawy spokojnie :) Bez zbędnej krytyki. Oboje wiemy, co zrobiłem źle, ale pytanie czy to mogło obniżyć lub zabić jej zainteresowanie. Choć to drugie jest niemożliwe patrząc na jej zachowanie.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 15, 2018 at 17:31

    Być może można. Z tego, co kojarzę, to ostrzegałem, że problemem może być nie jej zabite zainteresowanie, tylko jakaś agenda, że dziewczyna szybko chce posiadać jakiegoś chłopaka, żeby nie być sama. Stąd jej ciśnienie. Bywa, że taka dziewczyna to tykająca bomba. Nie wiadomo, kiedy odpali jakieś swoje żale, że za nią nie latasz itp. A może okaże się, że jest stabilna, samodzielna, pozytywna emocjonalnie i będzie wszystko w porządku. Dlatego potrzebny jest staż. Czas próbny. 12 i więcej randek. Po pół roku bardzo dobrego zachowania można trochę zaufać. To są twarde fakty a nie jakieś domysły.

    Reply

    Eddy December 16, 2018 at 11:31

    Tak zgadzam się. Na pewno zainteresowanie nie jest zabite i druga część też jest bardzo prawdopodobna. Jednak, ona dostosowuje się do tego, co mówię, czyli to wskazywało by na to, że jej zależy na mnie, a nie na jakimkolwiek facecie (i z tym się z Tobą nie zgodzę, że chodzi jej o kogokolwiek).

    Nie daje mi jednak spokoju jedna myśl. Wczoraj mój ten znajomy, wylądował na mieszkaniu panny poznanej w tym samym klubie, uprawiali seks, dlatego, że ona go tam zaprosiła na pierwszym spotkaniu i mu o tym powiedziała, że tego chciała. Tylko, że ona jest taką 3/10 kobietą. A ta owa wspomniana 10/10 plus ma inną mentalność z tego, co z nim gadałem. Mówiła mi, że od lutego tego roku nie była na żadnej randce i pytała się, jak ze mną. Wszystko zbijałem żartem, nic nie wie. Myśli, że ja na randki chodzę zawodowo.

    Powiedz mi, co o niej myślisz? Po tym jak zaprosiła mnie do siebie 3 razy na mieszkanie, a potem chciała się TYLKO przytulać i unikała wszelkich dłuższych pocałunków? Moim zdaniem jest normalna, po tym, co z nią rozmawiałem, ale opinia eksperta, jest dla mnie ważniejsza.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 16, 2018 at 16:02

    Próbujesz zbyt wcześnie ocenić tę dziewczynę, co jest niemożliwe. Pisałem wcześniej, ile to wymaga czasu. Może jest taka sama, jak jej znajoma, może jest zainteresowana, a może jest wampirką uwagi. Zbyt wcześnie, aby ocenić.

    Reply

    eddy December 17, 2018 at 08:19

    Na spotkaniu zapytała mnie czy traktuje ją poważnie. Odpowiedziałem, że jakby chciała?… Ona, że “na serio”, żebym się nią nie bawił. Dodała, że raz na tydzień dla niej to za mało i że ja lecę chyba według jakiegoś schematu.

    Pochwaliła się mną już rodzinie, znajomym, chcę mnie na wyłączność, ale nie ubrała tego w słowa chłopak-dziewczyna.

    Wpadłem w zauroczenie w nią po uszy, ona też z tego, co widzę, chcę sobie zrobić ze mnie swój cały świat. Z tego, co widzę jest szczerze zainteresowana, ale ma słaby charakter. Pomęczę się z nią trochę i sprawdzę czy coś jej w głowie poprzestawiam, czy to stracona sytuacja.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 17, 2018 at 10:48

    Jak to robi w ciągu 5 spotkań lub szybciej, to wariatka, desperatka, niedowartościowane dziecko, kobieta z agendą, szybko chce kogoś zaklepać, żeby pochwalić się rodzinie i znajomym, że już nie jest sama. Dziwię się, że masz na to czas i nie dostrzegasz, że taka kobieta zaczyna zachowywać się co raz gorzej, smęcić, narzekać. Z resztą już się żali, że za mało się starasz, a będzie tylko gorzej. Tracąc na takie dziewczyny po kilka miesięcy, a jest ich pełno zajmie Ci znalezienie normalnej wiele lat.

    Reply

    bartoszzacharko December 17, 2018 at 17:13

    Możecie powiedzieć mi panowie i Ty Pawle, co robić ze stała dziewczyną w domu? Patrzenie na nudne filmy już mi się przejadło, a ona chcę to robić w kółko. Chodzi mi konkretnie o randki w czterech ścianach.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 17, 2018 at 17:46

    Sporo pomysłów jest w ebooku 12 randek. Między innymi gry planszowe, komputerowe na 2 osoby, czytanie, gotowanie, wszelkie ćwiczenia, piknik w pokoju, a także tematy związane z samorozwojem, można oglądać uświadamiające wykłady, filmy dokumentalne, uczyć się języków.

    Reply

    Dawid December 20, 2018 at 16:50

    Po pocałowaniu dziewczyny pierwszy raz, na następnych spotkaniach całować ją w środku spotkania czy pod koniec, czy po prostu kiedy będzie dobry moment na ten gest.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 20, 2018 at 17:18

    Jak tutaj. Wystarczy na końcu spotkań, a resztę niech ona zabiega.

    Reply

    Sławek October 14, 2019 at 22:28

    W piątek w klubie poznałem bardzo ładną dziewczynę. Zagadałem do niej że chciałem się przywitać i dlaczego akurat wybrała ten klub. Była z koleżankami i wypatrywalem momentu kiedy będzie sama. No i zaczęła gadać o muzyce a także o wystroju. Na ścianach były takie obrazy, abstrakcje, że sama podobne maluje i rozwinalem ten temat bo kiedyś sporo rysowałem i lubię sztukę. Dużo się uśmiechała, zabrałem numer. Dzisiaj dzwonię ale ona nie pamietała mnie, więc przypominam że opowiadała mi o malarstwie (emocjonujący dla niej temat) i nagle przypomniała sobie. Ale niestety na propozycje spotkania nie skorzystała bo ma zajęte najbliższe 2 tygodnie i da mi znać po tym czasie żeby się spotkać. Pewnie nie zadzwoni bo zapomni. Nie wiem czy odzywać się jeszcze po tym czasie… Z wyglądu świetna dziewczyna, randka byłaby ciekawym doświadczeniem bo wiem że jeszcze nie jestem gotowy na dłuższe znajomości z takimi naprawdę ładnymi jak ona, jeszcze targają mną emocje.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 14, 2019 at 22:39

    Zadzwoń za 14 do 15 dni. Upewnij się. Dla doświadczenia. Każdy normalny człowiek stanu wolnego znajdzie godzinkę do dwóch godzin w tygodniu na pierwsze spotkanie z potencjalną miłością swojego życia. Ale dla pewności zadzwoń za 2 tygodnie. Poza tym poznawaj dalej. Dużo dziewczyn daje numer z grzeczności itp.

    Reply

    Sławek October 29, 2019 at 20:32

    Dzwoniłem do tej dziewczyny wczoraj, nie obierała, dzisiaj ponownie nie odbierała. Oddzwoniła po 2 godzinach ale nie pamiętała mnie znowu :P Złożyłem propozycję spotkania na sobotę w południe bo jutro jadę na Toastmastera , czwartek miałem zaplanowany mecz z kolegami, a w piątek wiadomo jest święto. Mówiła że jest wstępnie umówiona ale da mi jeszcze znać na 100% hehe. Jakby się nie odzywała to dzwonić jeszcze? W sumie to co mi szkodzi zadzwonie jak co w sobote na 2 godziny przed spotkaniem, a jak nie odbierze to dam sobie spokój. Dziewczyna sprawia wrażenie bardzo zajętej co nie bardzo mi się podoba, no ale może te ładne i pewne siebie mają takie życie… Osobiście preferuję spokojne dziewczyny.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: