Jak Dotykać Kobietę? Brednie O Eskalacji Dotyku Cz.2

by Paweł Grzywocz on 26 November 2012

jak dotykać kobietęKiedy i jak dotykać kobietę? Czy aby nie zostać przyjacielem kobiety musisz ją dotykać od początku znajomości? Czy może wyjdziesz wtedy na napalonego desperata, który od razu ujawnia swoje intencje, więc zostaje momentalnie olany?

Taki mętlik siał kiedyś spustoszenie w moim życiu. Wiem, że dzisiaj być może również to przeżywasz, dlatego postanowiłem dokładnie odpowiedzieć na pytanie o początkowy dotyk w relacji z kobietą.

Jak Dotykać Kobietę, Aby Nie Wyjść Na Napalonego Desperata?

*** PYTANIE CZYTELNIKA ***

Witaj. Czytałem na temat uwodzenia wiadomości od różnych ludzi działających w tym temacie. Obecnie spowodowało to u mnie mętlik, gdyż mam sprzeczne informacje. Inni twierdzą, że trzeba wywołać napięcie seksualne u kobiety, eskalować dotykiem, ty z kolei twierdzisz, że trzeba być chłodnym facetem, niech to kobieta inicjuje wszelki kontakt. Co robić?

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Witaj, pozostaje Ci sprawdzić to samemu. Ja sprawdziłem.

Dotykałem każdą kobietę od razu:

  • po ramieniu
  • przedramieniu
  • na chwilę obejmowałem
  • przybijałem piątkę
  • sklejałem żółwia itp.
  •  
    Przez to zostałem na uczelni uznany za babiarza i kobieciarza, który szuka sobie dziewczyny. Byłem spalony.

    Szybki dotyk często odstrasza dziewczynę:

    Po drugie większość dziewczyn nie odwzajemniała tego dotyku i widziała, że mnie chyba chodzi tylko o jedno.

    W dodatku byłem strasznie tani, że na powitanie każdą dziewczynę całowałem w policzek. Tanie na maksa. Byłem przez to zerowym wyzwaniem i tajemnicą oraz świetnie pasowałem do schematu napalonego faceta.

    Czy to była dobra droga to uniknięcia przyjaźni?

    Cóż, nie jest to jedyna droga. Nie trzeba robić z siebie napaleńca, aby nie zostawać kolegą. To nic nie daje, bo jak kobieta wyczuje, że jesteśmy tacy tkliwi i lubimy dotykać każdą kobietę, to zaczyna wątpić w to, czy zmienimy to zachowanie w stałym związku w stosunku do koleżanek oraz zastanawia się jak często zmieniamy kobiety.

    To jest tanie. To zachowanie okazało się daremne. Kobiety myślały, że chodzi mi tylko o jedno i byłem dla nich odpychający.

    Aby uniknąć przyjaźni (oprócz wyglądu, który zaakceptuje kobieta), wystarczy poczucie humoru, działające na kobiety (np. droczenie się, nabijanie się z nich, odwracanie ról), pewność siebie oraz pchanie relacji do przodu poprzez zabranie numeru telefonu, poprowadzenie kilku interesujących spotkań sam na sam i pocałunek w usta na końcu 3 lub 4 randki.

    Zainteresowana kobieta będzie nas co jakiś czas dotykać PIERWSZA.

     
    A jeśli nie, to znaczy, że przyszła na randkę z nudów.

    Nie widzę kompletnie potrzeby nadskakiwania jej i intensywnego okazywania zainteresowania poprzez mój dotyk, ponieważ sam fakt, że:

  • podszedłem
  • zapytałem numer
  • zadzwoniłem i zaprosiłem na spotkanie
  • przyjechałem
  • poprowadziłem spotkanie
  • odprowadziłem ją
  • zapłaciłem za randkę
  •  
    To wszystko oznacza, że jestem bardzo, bardzo zainteresowany. Po co miałbym to jeszcze bardziej okazywać poprzez dotyk, który jest jakby fizycznym komplementem? To zabójstwo dla tajemniczości i nieprzewidywalności. To kompletne oddawanie kontroli dziewczynie i odsłanianie swoich kart, co jest na maksa słabe.

    Kobiety pociąga tajemniczość i niedostępność.

     
    Gdy nie potrafią Cię rozgryźć, to zaczynają o Tobie więcej myśleć i gonić Cię, inicjować spotkania, więcej dotykają, pytają o przyszłość oraz pytają czy widujesz jakieś kobiety, ponieważ chcą, żebyśmy je przestali widywać. Gonią wtedy jak szalone, jeśli od początku były zainteresowane a nie chodziły na randki z nudów i braku ciekawszych zajęć.

    Wyzwanie i tajemniczość działają na dziewczyny jak MAGNES.

    Lepiej zaczekać, aż kobieta pierwsza dotknie Ciebie i to jasna oznaka zainteresowania.

    Zawsze byłem olewany przez kobiety, ponieważ w zbyt oczywisty sposób pokazywałem swoje intencje – byłem zbyt napalony.

  • Dotykanie dziewczyny osiąga dokładnie ten efekt i jest pokazywaniem na siłę, że nie zostaniesz jej przyjacielem (desperacja). A gdy kobieta odkryje, że Ty już postanowiłeś, że będziesz jej facetem, to zazwyczaj od razu ucieknie, ponieważ nie jesteś już żadną tajemnicą oraz przestraszy się zobowiązania i zdesperowanego, łatwego faceta.
  •  

  • Gdy dziewczyna ma Cię na wyciągnięcie ręki i zna Twoje intencje po kilku Twoich eskalacjach dotyku to jest koniec i nawet jeśli przyjdzie na kilka randek, żeby się Tobą jeszcze pobawić, to i tak już zna na wylot Twoje zainteresowanie i oleje tą relację, bo nie jest to dla niej żadne wyzwanie.
  •  
    Już tego potem nie naprawisz, ponieważ od początku zaprezentowałeś się w taki sposób. Do kogo możemy mieć wtedy pretensje? Do siebie, że daliśmy się nabrać na takie brednie.

    Mówię oczywiście o porządnych dziewczynach, które mają jakieś wymagania.

     
    Łatwa dziewczyna szukająca przygód ucieszy się z wszelkich eskalacji dotyku i jeśli się jej spodobałeś, to chętnie pójdzie z Tobą do domu tej samej nocy.

    Także eskalacja dotyku może bardzo dobrze działać na łatwe dziewczyny z klubu, jednak nie doświadczyłem skuteczności tych cudownych technik eskalowania w normalnych miejscach wobec dziewczyn, które mają większe ambicje niż dowartościowanie się facetem.

    Napięcie seksualne wytwarza się właśnie poprzez brak dotyku. Rozmawiasz w interesujący sposób, utrzymujesz kontakt wzrokowy, flirtujesz z dziewczyną i ten brak dotyku buduje napięcie.

    Dotyk ROZŁADOWUJE napięcie. Dotyk zabija tajemniczość i ujawnia intencje.

    To kobieta powinna pierwsza nie wytrzymać i przerwać to napięcie. Odsłonić jedną kartę swojego zainteresowania. Po co ja mam to robić, skoro całe życie byłem frajerem, który próbował nadskakiwać kobiecie, nachylałem się do niej podczas rozmowy, zadawałem bardzo dużo pytań i dawałem jej masę uwagi, do tego komplementy, a muśnięcie jej niby przypadkiem było szczytem moich marzeń.

    Teraz tak nie jest. Odchylam się od kobiet i to one nachylają się do mnie i próbują mi zaimponować. Próbują zwrócić moją uwagę i zadają mi co jakiś czas pytania osobiste, aby się czegoś więcej o mnie dowiedzieć. Ja tylko siadam lub stoję obok nich i obserwuję czy mnie w ogóle dotkną czy nie. Bo jeśli ani razu kobieta nas nie dotyka to znaczy, że w ogóle nie jest zainteresowana albo jest ultra-nieśmiała. Wtedy nie ma sensu się z nią dalej spotykać ani wymuszać na niej zainteresowanie poprzez nasz nachalny dotyk.

    Wielu “znawców” twierdzi, że dotyk to lekarstwo na wszystko i gdy tak zaczniemy dotykać naszą koleżankę, która widzi w nas tylko i wyłącznie kolegę, to po naszym kilkukrotnym dotyku ona nagle przejrzy na oczy i ujrzy w nas mężczyznę do związku. Na bank!

    Jedyne co się stanie, to po prostu przywrócenie nas do pionu i zaznaczenie, że nadal jesteśmy tylko przyjaciółmi i tak zostanie. Nie da się kobiety zmusić do odwzajemniania naszego zainteresowania poprzez dotyk ani inne cudowne techniki. Ona albo jest na “tak” albo na “nie” i trzeba umieć to odczytać i albo odpuścić albo zacząć chodzić z nią na randki.

    Cała sztuka polega na tym, aby kobieta przyszła do Ciebie!

  • zdobywała Cię
  • wyczekiwała
  • tęskniła za Tobą
  • chciała Cię usidlić
  • mieć na wyłączność
  • odkryć Twoje uczucie, ale najpierw wyjawić Ci, co ona czuje i czy Ty masz to samo.
  •  
    Kobiety kochają nowele, romanse i tą NIEPEWNOŚĆ, gdy do ostatniej kartki nie wiadomo, jak to się zakończy. Ta ciekawość doprowadza je do szaleństwa. Wiem, że to zupełnie odwrotnie niż u nas – facetów. My chcemy od razu mieć jasność. Jednak kobiety kręci niepewność i Ty też musisz pokochać ten stan, dopóki kobieta nie ujawni swoich uczuć w ciągu 12 randek (do 15 maksymalnie).

    Natomiast wszelkie uwodzicielskie sztuczki oparte na dominacji i oczywistym pokazywaniu swoich intencji kompletnie zabijają jakąkolwiek ciekawość. To działa na niedowartościowane dziewczyny, które lubią nie mieć nic do powiedzenia.

    “Curiosity is the same for relationship what sun for the flower to blossom”

    Czyli ciekawość jest dla relacji jak Słońce dla kwiatów, aby urosły.

    Porządna i inteligentna kobieta, gdy widzi kolejnego napaleńca, który ją dotyka, jakby byli starym przyjaciółmi nie czuje się z tym komfortowo i od razu węszy w tym jakiś podstęp i manipulację.

    Także ja polecam być wyzwaniem, odchylać się od kobiet, dopuszczać uścisk dłoni, jeśli ONA poda rękę pierwsza, a następnie obserwować, czy ona nas dotknie pierwsza.

    To doskonale ujawnia zainteresowanie dziewczyny lub jego brak i pozwala nam być wyzwaniem dla kobiety, a nie napalonym, przewidywalnym macho, który myśli, że może mieć każdą, gdy ją kilka razy dotknie.

  • Jeśli masz wątpliwości, to przez następny tydzień dotykaj od początku rozmowy każdą dziewczynę i oceń ilość oraz istotność ich oznak zainteresowania. Oceń czy one się przez to wycofują czy jeszcze bardziej otwierają.
  •  

  • Przez kolejny tydzień zrób tak, jak poradziłem. Nie dotykaj pierwszy. Oceń ilość oraz istotność oznak zainteresowania. Czy kobiety czują się komfortowo przy Tobie oraz czy pierwsze inicjują dotyk.
  •  

  • Oceń także jak Ty się czułeś w obu przypadkach. Kiedy czułeś się jakbyś prosił o oznaki zainteresowania, a kiedy czułeś, że masz kontrolę nad sytuację i to kobieta się zastanawia, czy w ogóle ma u Ciebie szanse…
  •  

    To jest dopiero moc, gdy kobiety zastanawiają się, czy w ogóle mają u Ciebie szanse.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 3.7/5 (3 votes cast)
    Jak Dotykać Kobietę? Brednie O Eskalacji Dotyku Cz.2, 3.7 out of 5 based on 3 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 34 comments… read them below or add one }

    ZiZi November 26, 2012 at 22:29

    Zgadzam się na 200%!!! Do końca życia nie zapomnę jak ośmielony “turbo-poradami” stosowałem eskalację dotyku na mojej “przyjaciółce” z pracy(sick)!!! W końcu dziewczyna nie wytrzymała i wypaliła do mnie:” Ja pierdole!!! Człowieku, ty powinieneś się leczyć!!! Zabierz te łapy!!!” Wtedy byłem zdruzgotany. Dziś jestem jej za to wdzięczny.
    ŁAPY PRZY SOBIE PANOWIE. BEZ KITU…

    Reply

    Max November 27, 2012 at 11:45

    Paweł, a jeśli kobieta jest ultra-nieśmiała ale mi się podoba to co robić? Piszesz, że nie ma sensu się z nią spotykać a ja chciałbym się z nią spotykać.

    Reply

    Grzywocz November 27, 2012 at 12:51

    Gdy dziewczyna jest ultra-nieśmiała, ale Ci się podoba, to zaczekaj 5 do 6 spotkań i zobacz czy się rozkręci. Jeżeli jednak po 5 spotkaniach ona nadal będzie siedzieć sztywno, odpowiadać na Twoje pytania jednym słowem i Ty ciągle będziesz się męczył z kreowaniem całej rozmowy, to zaczniesz się zastanawiać czy jesteś w stanie dalej spędzać z taką osobą czas.

    Reply

    Hubert November 27, 2012 at 17:44

    A co zrobić w takiej sytuacji, kiedy kobieta na pierwszym spotkaniu sama pierwsza nas dotyka (np. łapie nas za szyje, za ramie, buziak w policzek na przywitanie) to mam odwzajemnić od razu jej dotyk tzn. dać jej buziaka, czy tylko nadstawić policzek i powiedzieć samo cześć ? Czy może lepiej trzymać ją dalej w napięciu i być dla niej wyzwaniem i dopiero ujawnić (odwzajemnić) swój dotyk później na 3-4 randce ?.

    Reply

    Niegdyś Miła Łaiza November 27, 2012 at 19:37

    W ostatnim zdaniu sam sobie na to pytanie odpowiedziałeś ;)

    Reply

    Kamilos November 27, 2012 at 20:57

    “Łapie za szyję”, to już hardcore jakiś. Może źle to odczytujesz, ona nie jest tobą zainteresowana tylko chce Cię po prostu udusić. Lepiej bądź ostrożny ;)

    Reply

    Grzywocz November 27, 2012 at 21:15

    Wszelki jej dotyk to dobry znak. Jeśli ona pierwsza chce dać Ci buziaka w policzek albo przytulić albo podać rękę to akceptujesz. To dobry znak. Na 3 lub 4 randce niczego nie odwzajemniasz, tylko na końcu całujesz ją w usta. Jeśli jest zainteresowana, to od tego momentu ona sam będzie śmielej Cię dotykać i szukać kontaktu. Dopiero, gdy to się ustabilizuje i będziecie chodzić na regularne randki, to możesz powoli pierwszy inicjować dotyk, najlepiej 2 razy rzadziej niż ona.

    Reply

    roztropny July 14, 2013 at 12:58

    Po co czekać do 3 randki ? Jak ona inicjuje dotyk to korzystaj bo się nie doczekasz tej 3 randki ;)

    Reply

    Grzywocz July 15, 2013 at 01:09

    Czekasz tylko jedną randkę, obserwując czy dziewczyna Cię chociaż raz pierwsza dotknie, ponieważ jeśli tego nie zrobi, to na 99% w ogóle nie jest zainteresowana i do kolejnych spotkań i tak nie dojdzie albo ona przyjdzie z braku innych opcji i nudów. Nastawienie pt: “Korzystaj, bo się nie doczekasz 3 randki” to czysta desperacja i równie dobrze można spytać, po co w ogóle czekać do pierwszej randki. Lepiej od razu tak zaeskalować, aby dziewczynę zaciągnąć do mieszkania w dniu poznania się, bo możesz się nie doczekać następnego spotkania. Zabójtwo dla jakiejkolwiek tajemniczności, bycia wyzwaniem oraz prezentowanie się jako łatwy facet bez żadnych standardów wobec kobiety, który rzuci się na pierwszą lepszą, która mu na to pozwoli.

    Reply

    Danny December 1, 2012 at 15:49

    Skoro o dotyku tu mowa to opiszę taką sytuację, która mi się ostnio przytrafiła.

    Wracałem z pracy i na przystanku było już tołczno bo młodzież ze szkoły wracała . W pewnej chwili stanołem za grupką dziewczyn 17-19 lat i nagle jedna znich chcąc się cofnąć trochę nadepnęła mi lekko na stopę, odsunołem się czym prędzej, a ona się odwraca spogląda na mnie i uśmiechając się zaczyna poklepywać po ramieniu i przeprawszac… :)

    Cuż.. zdziwiło mnie to trochę z tym poklepywaniem, więc się tylko uśmiechnołem do niej (wystarczyło przecież zwykłe “przepraszam”) bo po pierwsze dziewcznyna zna mnie ledwie z widzenia a po drugie… jest dużo młodsza ode mnie….

    Więc Pawle teraz pytanie: jak Ty byś to odebrał bedac na moim miejscu?

    Dodam ze na przystojniaka to zupełnie nie wyglądam a dziewczyna to była wyższa odemnie o całą głowe.. :)

    Reply

    Ugly Duck December 4, 2012 at 18:29

    Dziewczyny w tym wieku są odważniejsze niż ich starsze koleżanki, zwłaszcza w grupie. Jeśli przypatrzysz się temu bliżej to zobaczysz, że one same podrywają mężczyzn. Dlatego nie przejmowałbym się taką pierdołą. A tak na marginesie proszę Cię i innych czytających Pawła porady zaglądajcie do słownika przed napisaniem czegokolwiek, bo błędy ortograficzne aż w oczy kłują i nie chodzi mi o literówki, które się każdemu zdarzają. A na to dziewczyny również zwracają uwagę. W dobie internetu analfabetyzm się szerzy…

    Reply

    Ugly Duck December 4, 2012 at 18:28

    Niestety również mi dane było przekonać się o micie eskalacji dotykiem. Czytając ten tekst poczułem się jakbym czytał o sobie. Wszystko co Paweł napisał w tej kwestii jest prawdą.
    Dotyk w relacji z fajną dziewczyną zepsuł wszystko na co wcześniej pracowałem. Kiedy wcieliłem w życie porady “uwodzicieli” o eskalacji, zostałem odebrany jako desperat i napaleniec, a nie wyzwanie. Pierwszy raz w życiu zostałem nazwany “babiarzem” czy też “psem na baby” ? byłem w szoku, w życiu bym tak o sobie nie pomyślał, gdyż nim nie jestem. Choć wcześniej dziewczyna dawała mi sygnały zainteresowania to dzięki temu zostałem olany. Po zakończeniu kontaktu z nią już nigdy później nie popełniłem tego błędu i wiem, że tego nie zrobię. Teraz doskonale ją rozumiem i przyznaję jej rację, choć tego jej nie powiedziałem – nie było okazji. I do kogo teraz mieć pretensje? Do siebie, że dałem się omamić głupimi poradami innych, a już dawno nie mam 20-stu lat. Na marginesie dodam, że tak jak i ona, tak ja również nie czułem się komfortowo z tą eskalacją.
    Chcecie się przekonać o prawdziwości tego tekstu na własnej skórze? Zróbcie to. Ja jednak nie polecam, nie warto! Oszczędźcie sobie czasu i nerwów. Mój przykład niech będzie przestrogą dla innych. Wartościowe dziewczyny nie łatwo dziś spotkać, dlatego doceniajcie je podwójnie!

    Reply

    Kamil January 14, 2013 at 20:46

    Miałem taką taką jedną sytuacje. Jechałem w pociągu na jakieś stacji wsiadła dziewczyna spytała sie z uśmiechem czy jest wolne miejsce koło mnie to ja powiedziałem że tak to powiedziała że bym jej zajoł miejsce bo idzie kupić bilet jak wróciła z biletem to sie jej spytałem czy jej wrzucić walizke do góry powiedziała że tak. Widziałem jak na coś się uczyłem to sie jej spytałem czy na sesje sie uczy powiedziała że tak i tak sobie z nią dalej rozmawialem tak jak Paweł uczy nie pochylałem sie do niej tylko sie odchylałem był kontakt wzrokowy chciałem poźniej się wziąść od niej numer telefonu tylko jak wychodziła z pociągu to straciłem ją z pola widzenia. Następnym razem szybciej wezme od niej numer telefonu.

    Reply

    Darek January 15, 2013 at 11:16

    Nic dziwnego, że tak to wyszło. Trzeba było zapytać o numer gdy jeszcze siedzieliście i sobie spokojnie gadaliście. Pózniej to już lipa. Wszyscy się zbierają bo zaraz trzeba będzie wysiadać, no i ktoś może na nią czekać na dworcu. Spoko, ja też kiedyś tak się czaiłem ;) . Następnym razem będziesz szybszy.
    Pozdro.

    Reply

    Maniek March 22, 2013 at 15:42

    Powitać. Moja przypadłość jest taka, że odkąd pamiętam zawsze popadałem w skrajności. Kiedyś po lekturach tych wszystkich PUAsów stosowałem eskalację dotyku zawsze, wszędzie , o każdej porze i bez skrępowania. Jak nietrudno się domyśleć, skutki były opłakane. Na szczęście trafiłem na Twojego bloga i się ogarnąłem. No i popadłem w drugą skrajność, choć z Twoich artykułów wynika, że robię dobrze. Problem w tym, że mam taką traumę po tych PUA-bredniach, że mam problem z okazywaniem czułości kobietom. Przykład. Spotykam się teraz z pewną uroczą młodą damą. Na końcu trzeciej randki pocałowałem ją po czym ona przytuliła się do mnie A JA NIC. Stałem sztywno jak jakiś pomnik. Dopiero gdy spojrzała na mnie to ją objąłem. Dlatego mam pytanie. Z tego co zrozumiałem to mam nie inicjować dotyku dopóki nie będziemy regularnie się spotykać, czyli dopiero gdy będziemy parą? No i druga rzecz. Gdy ona chce się przytulić to na tę chwilę akceptuję to i ją obejmuję, czy tak? Sorry za tak banalne zapewne pytania, ale to całe zasrane PUA zryło mi psychę.
    Pozdrawiam.

    Reply

    Piotr April 5, 2013 at 19:00

    Cześć, chcę się poradzić. Przyszła do mnie koleżanka to było nasze pierwsze spotkanie sam na sam. Kupiłem wino, ona tez. Od początku widziałem jej zainteresowanie, jej wzrok, dotykanie mnie itd. Zacząłem ją calować, odwzajemniiła. Początkowo była nieśmiała. Potem z oporami ale przekonałem aby została na noc. Uprawialiśmy seks oralny, ja ją ona mnie. Mowila ze bardzo sie jej podobam. Rano widziałem że miała kaca moralnego. Chcę ją bliżej poznac. Pisała do mnie ze musi się wyciszyć i ze porozmawiamy o tej sytuacji. Myslicie ze cos moze jeszcze wyjsc z tego? Wiem ze nie powinno sie tak zaczynac ale ze tak powiem poniosło nas…

    Reply

    GRZEGORZ May 19, 2013 at 03:31

    Moim zdaniem powinien być stosowany złoty środek. Takie nie dotykanie w ogóle to jest trochę nienaturalne. Zawsze jak z kimś rozmawiasz to go jakoś dotkniesz (poklepiesz, przybijesz piątkę, etc.) Od czasu do czasu można dotknąć dziewczynę tylko nie nachalnie i nie za dużo. Zgadzasz się czy jednak nie?

    Reply

    Grzywocz May 19, 2013 at 14:29

    Na początku relacji lepiej, gdy zaczekasz aż ona pierwsza Cię dotknie i tego nie odwzajemnisz. Budujesz tym tajemniczość i wyzwaniem. Kontekst randkowy ustalasz poprzez pocałunek w usta. Możesz do tego gestu przygotować dziewczynę wcześniej poprzez np. powąchanie jej włosów i powiedzienie, że świetnie pachną lub powiedzenie jej czegoś na ucho. To wystarczy. Nie musisz ciągle jej dotykać niby przypadkowo w rozmowie. Po co? To przewidywalne i słabe. Każdy tak robi. Niech ona pierwsza Cię dotyka i po pocałunku w usta na kolejnych randkach dalej buduj napięcie i nie całuj jej na przywitanie ani nie dotykaj jej pierwszy, ani nie łap ją za rękę. O wiele większą atrakcyjność zbudujesz i napięcie między wami, jeśli ona nie będzie wiedziała kiedy ją znowu pocałujesz i czy w ogóle dostanie jeszcze jeden pocałunek na danym spotkaniu. Czekaj aż ona będzie Cię dotykać co raz więcej, przytulać się, łapać Cię za rękę i mówić, że chce, abyś ją pocałował. Wtedy odwracasz role i kobieta Cię goni i staje się agresorem. Jej zainteresowanie jest dużo wyższe niż wcześniej. Z kolei, gdy facet ciągle pcha łapy w stronę kobiety, to jest przewidywalny i nudny, jak 99% facetów, ona go ma, jak na talerzu i zna jego cały “plan”. Pomiędzy byciem wyzwaniem dla kobiety a nudnym misiem jest taka różnica jak między dodatnim zainteresowaniem a brakiem zainteresowania.

    Reply

    GRZEGORZ May 27, 2013 at 01:30

    No wiesz, pocałunek to duże ryzyko. Tym bardziej, gdy ja mam taką sytuację, że ona nie chce ze mną być, w ogóle z nikim nie chce być…

    Reply

    Grzywocz May 27, 2013 at 01:52

    Czyli nie jest zainteresowana. Zmieniasz wtedy obiekt zainteresowań. Nie istnieją żadne techniki na przekonywanie niezainteresowanych kobiet. Uszanuj wolną wolę drugiego człowieka i nie trać czasu na kogoś, kto nie ma go dla Ciebie. Ruszaj do przodu i poznawaj nowe dziewczyny.

    Reply

    GRZEGORZ May 27, 2013 at 02:14

    Widzę, że nie kumasz co to miłość…

    Reply

    Grzywocz May 27, 2013 at 04:04

    Twoja “miłość” nie ma dla kobiety kompletnie żadnego znaczenie, gdy ona nie jest Tobą zainteresowana. Jesteś dla niej nikim. Najwyżej dobrym kolegą bez perspektyw na cokolwiek więcej, chyba że z listości lub braku innych opcji. Skąd to wiem? Bo sam to napisałeś:

    Tym bardziej, gdy ja mam taką sytuację, że ona nie chce ze mną być, w ogóle z nikim nie chce być

    Ona NIE chce z Tobą być, Grzegosz, rozumiesz to?

    Gdy kobieta mówi, że nie chce być teraz z nikim w związku, to znczy, że nie chce być właśnie z Tobą w związku!

    Rozumiesz?

    To są wszystko wymówki kobiet, żeby nas nie zranić. Gdyby poznała dzisiaj faceta, który naprawdę się jej podoba, to od razu by chciała być z nim w związku.

    Zapisz się na porady mailowe i przeczytaj każdy email ode mnie, to sobie pomożesz.

    Albo dalej zaprzeczaj rzeczywistości i żyj we śnie.

    Wiem, że to nie jest romantyczne, ale takie jest życie stary. Kobieta ma Cię gdzieś – idziesz poznać inną. Albo możesz się męczyć latami, tracąc energię emocjonalną na kogoś, komu w ogóle na Tobie nie zależy i najwyżej wykorzysta Cię jako osobistego psycheterapetę lub serwisanta do komputera.

    Ten blog stworzyłem po to, aby żaden facet nie cierpiał tak, jak ja przez wiele lat. Nie marnował swojego cennego życia na kobiety, które mają go gdzieś, tylko znalazł dziewczynę, która go pragnie i utrzymał z nią związek.

    Jeśli wolisz dalej żyć dotychczasowym życiem, to droga wolna. Chciałem tylko pomóc. Przykro mi, że nie jestem czarodziejem, który spełni Twoje nierealne marzenia. Witam w rzeczywistości!

    Na tym właśnie polega cierpienie. Na nieakceptowaniu rzeczywistości. Ból w życiu jest nieunikniony. Cierpienie jest opcjonalne. Ból jest dobry, bo oznacza, że żyjesz. Cierpienie jest nieakceptowaniem bólu i każdy generuje je sobie samemu.

    Zaakceptuj rzeczywistość.

    Reply

    GRZEGORZ May 27, 2013 at 16:45

    O tym, że nie chce z nikim być nie mówi tylko mi, ale także swoim przyjaciółkom, więc chyba tu nie chodzi o to, że mnie nie chce, a naprawdę tak jest, że nie chce z nikim być – no chyba, że jest lesbijką i dlatego gada tak też przyjaciółkom, że nie chce też z nimi być.

    Reply

    Grzywocz May 27, 2013 at 18:28

    Co nie zmienia faktu, że ona nie chce z Tobą być, ok? Nie ważne, dlaczego kobieta nie chce z Tobą być, ponieważ Ty możesz wymyślić sobie lub poznać 100 powodów, a prawdziwy jest powód nr 101. To nie jest istotne. Istotne jest, że ona nie chce z Tobą być i warto przestać tracić czas i energię na taką osobę, ponieważ w tym czasie możesz poznać wiele wolnych i zainteresowanych Tobą dziewczyn.

    Reply

    GRZEGORZ May 27, 2013 at 22:35

    Moim zdaniem diametralnie zmienia to sytuację. Bo jeśli nie chciała by mnie to by koleżankom opowiadała, że w ogóle chce być z kimś w związku, a tak sytuacja jest taka, że nie chce być z nikim, a nie konkretnie ze mną.

    Reply

    roman November 14, 2014 at 01:08

    No niestety, nie chcesz przyjąć rzeczywistości na klatę. Klasyka, racjonalizujesz na 1500 sposobów i chcesz usłyszeć, tak popracuj nad nią zechce cię. Paweł odpowiedział ci konkretnie, nie ma znaczenia dlaczego cię nie chce. Nie chce i koniec. Dalsze twoje katowanie się gadkami o jej koleżankach jest bez sensu. Wiem wiem, ona nie chce nikogo nie konkretnie ciebie ;) . Słuchaj, chłopaki ci tu już napisali, że gdbyby pojawił się ktoś kto jej się podoba, z pewnością zmieniłaby swoje niechcenie nikogo. Przestań się kuźwa katować, zaakceptuj fakt, ONA CIEBIE NIE CHCE.

    Darek May 27, 2013 at 22:49

    Wetnę się bo nie usiedzę. Grzegorz, gdy kobieta mówi, że nie chce chłopaka to nie chce Ciebie, nie inaczej. Mówi, że nie chce z nikim być a zwróć uwagę jak się zachowuje w towarzystwie. Ma oczy dookoła głowy i obserwuje każdego nowego faceta jak jakiś myśliwy. Uważne obserwowanie kobiet daje dużo do myślenia i bardzo ułatwia życie. “Nie chcę mieć teraz chłopaka” jest największym kłamstewkiem kobiet. KAŻDA KOBIETA CHCE MIEĆ CHŁOPAKA NIEZALEŻNIE OD WIEKU. Jedyne co możesz teraz zrobić to poznawać nowe kobiety, bo u niej nie masz już czego szukać.

    Reply

    Darek May 27, 2013 at 22:58

    Aha. A koleżankom mówi, że nie chce faceta, żeby nie dać po sobie poznać, że jest jej przykro, że nie ma faceta. Koleżanki wciskają sobie różne kity. Nie pomyślałeś o tym?

    Paweł June 21, 2013 at 12:49

    WItam Pawle
    Tydzien temu spotkałem sie z dziewczyną , rozmawialismy w parku na ławeczce pijąc kawę itd. Wszystko szło w porzadku.Pod koniec spotkania otrzymałem telefon od znajome wiec musiałem opuscic spotkanie , więc przeprosiłem oznajmiając iz musze konczyc z tego i tego powodu.Ona więc odprowadziła mnie do samochodu zanim wsidała do swojego podeszła do mnie i z ramienia sciągnełą mi coś ja pytam co to było odpowiedziła ze jakis paproch itp Czy uwazasz ze byłto jej ewidentny kontrolowany dotyk ??? oczywiscie usmiechałą sie tym samym Co uważasz Pawle

    Reply

    Tom July 22, 2013 at 21:52

    Pawle,mówisz oczywiście o sytuacjach,w których na celu masz uwieść kobietę do długotrwałej,monogamicznej relacji?Nie wyobrażam sobie,że w momencie kiedy poszukuje kobiety na One Night Stand,albo odskoki na nocki jako ,, otwarty związek ” były przy tym realnie patrząc możliwe.

    Reply

    Tomek January 26, 2014 at 13:58

    Dokładnie Paweł mówi samą prawdę
    Podam przykład;
    Poznałem świetną dziewczyna, z wyglądu absolutna 10, inteligentna, skromna, zabawna i BARDZO ZAINTERESOWANA.

    To był niestety czas stosowania wszystkich pua bredni, o tej stronie nie miałem pojęcia, co więcej jestem pewien że nawet jak bym był naturalem kompletnie bez wiedzy to bym tego nie spieprzył.

    Na spotkaniu masa dotyku z mojej strony, po 15-20 minutach próba pocałunku!! Oprócz tego otwarte pętle, NLS i inne tego typu pierdoły. Jaki był efekt?
    Tekst czy moglibyśmy już iść bo musi wykonać w domu ważny telefon, a na pożegnanie tak wykręciła głowę że pocałowałem jej włosy. Nie musze dodawać że więcej się do niej nie dodzwoniłem, a kiedyś na mój widok uciekła na drugi koniec przystanku.

    Szkoda że wiele osób tkwi w tym pua bagnie przez całe lata, ja przejrzałem na oczy.
    Paweł tak trzymaj!

    Reply

    Maciej August 13, 2014 at 22:11

    Skrajności, skrajności – popadacie w skrajności. Jedni obłapują na pierwszej randce, pozostali czekają aż sama zacznie dotykać.

    Tzw. eskalacja dotyku jest bardzo ważna. Jeżeli dziewczyna mnie paraliżowała, to jej nie dotykałem i zawsze kończyło się, albo pierwszą i ostatnią randką, albo “zostańmy przyjaciółmi”.

    Najlepsze rezultaty: na pierwszej randce opowiadając coś delikatnie dotykasz za kolano, robisz to całkowicie naturalnie. Kilka razy. Na koniec całujesz w policzek. W międzyczasie najlepsze są jeszcze dwie rzeczy: złapanie za rękę, na zasadzie: “chodź, tam usiądziemy”, i ważne by przepuszczając w drzwiach złapać za plecy, a właściwie pomóc jej przejść w drzwiach delikatnie popychając ręką za plecy, tuż nad pośladkami.

    Druga randka, a nieraz może to być pierwsza, która działa w 100%. Znajdujesz lokal, gdzie o konkretnej godzinie zaczyna się jakaś muza na żywo i jest głośno. Ważne by przyjść godzinę, czy pół godziny wcześniej, gdy jeszcze jest cicho. Rozmowa i delikatny dotyk za kolano, tylko naturalnie. Chcesz po prostu coś podkreślić w rozmowie. Zaczyna się koncert i jest głośno. musisz się wtedy przybliżyć do jej ucha i mówić prosto w ucho. Możesz wtedy złapać za szyję by trochę przybliżyć jej głowę do Twojej. Działa w 100% i jest zupełnie naturalne. Tu już zależy od chemii, może być już ostre całowanie.

    Trzecia randka. Kolacja w domu. Ryzyko – dziewczyna może mieć rzeczywiście wyrzuty sumienia, że Ci uległa.

    Trochę liczb: 2014 rok do lipca. 7 skonsumowanych – wszystkie wg. powyższych zasad. 2 – spaprane wg powyższych zasad (na trzeciej randce jedna broniła się rękami i nogami, aczkolwiek pozwoliła się dotykać i pieścić, druga nie dała się zaprosić do domu, odpuściłem).

    4 – spaprane – gdy odpuściłem dotyk.

    TAKIE SĄ FAKTY PANOWIE

    Reply

    roman September 25, 2014 at 21:52

    Pawle, przede wszystkim chciałem napisać, że generalnie twoje podejście do spraw jest podobne do mojego :) .
    Z tym dotykiem masz absolutną rację i to się zgadza z moimi doświadczeniami. Nigdy nie pchałem się do dotykania, całowania itd. Powiem więcej to właśnie kobiety inicjowały te akcje słowami: pocałuj mnie, przytul mnie itp. Teraz mi się przypomniało, jak byłem u panny w domu na drugiej randce, siedziałem na kanapie, ta wstała i miała iść do łazienki, po drodze zatrzymała się za mną i wsadziła mi łapkę za koszulę ;) .

    Tak czy inaczej jak to już tam pisałeś, zainteresowana kobieta pomoże ci :) . Doświadczenie moje potwierdza tę myśl. Teraz mi się przypomniały niektóre akcje z młodości i pewna laska, która pomagała mi z całych sił. Było to w internacie. W ramach końskich zalotów zabrała mi szalik, ja ją oczywiście musiałem gonić, w końcu ją dorwałem w miejscu gdzie już ucieczki nie było (tzn ona tam uciekała celowo ;) ) i doprowadziła do bliskości, która mogła się skończyć w jeden sposób, ale ja nie byłem zainteresowany. Następna jej próba była już bardziej bezpośrednia, leżałem sobie na łóżku po zajęciach, ta weszła do mojego pokoju i po prostu rzuciła się na mnie ;) .

    Z własnego doświadczenia mogę poradzić, aby przy poznawaniu laski i pierwszych kontaktach w ogóle o seksie nie wspominać. Nawet jeśli laska cię prowokuje do tego, to coś tam można rzec i zmienić temat. Te całe pierdolenie o eskalacji i wprowadzaniu seksualności to bzdury totalne według mnie. Przecież gdy chcesz poznać kobietę i idziesz z nią na randkę ona wie, że seks jest częścią związku, randki czy jak tam tego nie nazwiemy i też tego chce.

    Na koniec powiem już tak od siebie. Nie znoszę jak ludzie przekraczają moją strefę ochronną i mnie dotykają. Miałem taką koleżankę na studiach, ciągle przekraczała strefę ochronną i nieustannie mnie pyrgała co działało mi na nerwy. Nie sądzę też aby na ulicy obca kobieta była zadowolona z tego, że jakiś obcy chuj ją podszczypuje z każdej strony. Może to działa na jakieś małolaty, ale z pewnością na kobiety z klasą to będzie działać odpychająco.

    Reply

    Yacek October 11, 2014 at 00:32

    Ten problem z dotykiem jakoś mnie ominął. Zawsze podświadomie idealnie dopasowywałem się do kobiety, aż ostatnio złapałem się na tym, że to niemożliwe, bym miał tyle podobieństw z intelektualistką, jak i z wiejską pisarką-poetką… A jednak. Mam cichą nadzieję, że informacje jakie tu znajdę pomogą mi jakoś uporządkować to wszystko co robiłem, bo sam podryw i reszta jest prosty. Dotykaj wtedy, kiedy ona płonie i dotyk jest skutkiem. Jeśli nie potrafisz rozpalić to znaczy, że język masz zbyt ubogi i nie potrafisz malować słowami. Słowa to potężna broń.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: