<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Jak Walczyć o Kobietę &#8211; Czy Walczyć o Kobietę Po Rozstaniu? Kiedy Jest Szansa Na Powrót A Kiedy To Strata Czasu i Pieniędzy?</title>
	<atom:link href="http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/</link>
	<description>Jak Poderwac Dziewczyne, Jak Zdobyć Dziewczyne I Utrzymać Związek Z Kobietą</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Apr 2026 22:20:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/comment-page-1/#comment-204907</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Dec 2021 13:24:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22953#comment-204907</guid>
		<description>Dziewczyny, z którą randkujesz spytaj &quot;Dlaczego pytasz? A co, chcesz mnie gdzieś zaprosić?&quot; i jakby drążyła temat, to spytaj, czy ona chce spędzić sylwestra z Tobą, skoro tak  dopytuje i wtedy razem wybierzecie pomysł. A koleżankom z pracy to możesz żartować, że z mamą albo, że nie masz planów, że nigdzie na razie nie idziesz albo, że nie wiesz, czy dożyjesz albo, że czas pokaże, jeszcze myślisz, nie masz sprecyzowanych planów, a jeśli masz plany, to powiedz ogólnie, że idziesz do kolegi albo jedziesz gdzieś konkretnie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziewczyny, z którą randkujesz spytaj &#8220;Dlaczego pytasz? A co, chcesz mnie gdzieś zaprosić?&#8221; i jakby drążyła temat, to spytaj, czy ona chce spędzić sylwestra z Tobą, skoro tak  dopytuje i wtedy razem wybierzecie pomysł. A koleżankom z pracy to możesz żartować, że z mamą albo, że nie masz planów, że nigdzie na razie nie idziesz albo, że nie wiesz, czy dożyjesz albo, że czas pokaże, jeszcze myślisz, nie masz sprecyzowanych planów, a jeśli masz plany, to powiedz ogólnie, że idziesz do kolegi albo jedziesz gdzieś konkretnie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotrek</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/comment-page-1/#comment-204904</link>
		<dc:creator>Piotrek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Dec 2021 12:40:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22953#comment-204904</guid>
		<description>Cześć, mam pytanie ogólne, jak najlepiej odpowiadać dziewczynie, z którą się randkuję, albo koleżankom z pracy, jeśli będą pytać, jak zamierzam spędzać sylwestra. Już jedna mnie pytała, to odpowiedziałem: &quot;jeszcze nie wiem gdzie mnie zaprosisz;)&quot;. Może masz jakieś lepsze pomysły?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć, mam pytanie ogólne, jak najlepiej odpowiadać dziewczynie, z którą się randkuję, albo koleżankom z pracy, jeśli będą pytać, jak zamierzam spędzać sylwestra. Już jedna mnie pytała, to odpowiedziałem: &#8220;jeszcze nie wiem gdzie mnie zaprosisz;)&#8221;. Może masz jakieś lepsze pomysły?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/comment-page-1/#comment-204867</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Dec 2021 16:10:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22953#comment-204867</guid>
		<description>Dlatego, ponieważ prawie 90% rozstań inicjują kobiety, a pozostałe 10% doprowadza faceta do takiego stanu, żeby sam odszedł, ale żeby wydawało mu się, że to on zerwał. Jej zainteresowanie albo było bardzo niskie od samego początku i nigdy go nie pragnęła albo było obniżane przez dłuższy czas, a ona z nim tkwiła, bo miała nadzieję, że coś poczuje, coś się zmieni, z przyzwyczajenia, na pokaz itd. więc w momencie zerwania ona ma go serdecznie dość i upewniała się wcześniej na 1000 sposobów, że nie ma zamiaru się oglądać wstecz. Przy zerwaniu może płakać, zarzekać się, że musi sobie zrobić przerwę od chłopaków, pobyć sama, a za 2 tygodnie ma nowego chłopaka, czasami klina, czasami takiego, który naprawdę się jej podoba i zostanie z nim na długie lata. W każdym razie kobiety się tak nie obwiniają przy rozstaniu, jak faceci i nie sączą tego latami, tylko przechodzą dalej do codziennego życia. Tak, wynika to również z tego, że kobiety są lepsze w te klocki, bo od dziecka się z kimś spotykają oraz mają zazwyczaj wielu adoratorów, lepszych lub gorszych, ale zazwyczaj dziewczyny nie kierują się taką żałosną desperacją, jak to potrafią bardzo często robić faceci. Nawet te średnio lub mało atrakcyjne dziewczyny potrafią się uważać za nie wiadomo co i odrzucać hordy frajerów, którzy myślą, że skoro ona nie jest z górnej półki, to łatwo ją zdobyć, a tu lipa, bo nawet taka nie chce być z byle kim. A faceci często nie ma żadnych kryteriów, biorą, jak leci, byle mieć dziewczynę albo sypiać z kimś. Wiadomo, że jest jeszcze masa odcieni powyższych postaw, jedni są mniej wybredni, inni bardziej, ale summa summarum związki są, jakie są, wiele jest z braku laku, przyzwyczajenia, niskiej jakości i rozpadają się zazwyczaj, a ci co zostają ze sobą niekoniecznie są szczęśliwi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dlatego, ponieważ prawie 90% rozstań inicjują kobiety, a pozostałe 10% doprowadza faceta do takiego stanu, żeby sam odszedł, ale żeby wydawało mu się, że to on zerwał. Jej zainteresowanie albo było bardzo niskie od samego początku i nigdy go nie pragnęła albo było obniżane przez dłuższy czas, a ona z nim tkwiła, bo miała nadzieję, że coś poczuje, coś się zmieni, z przyzwyczajenia, na pokaz itd. więc w momencie zerwania ona ma go serdecznie dość i upewniała się wcześniej na 1000 sposobów, że nie ma zamiaru się oglądać wstecz. Przy zerwaniu może płakać, zarzekać się, że musi sobie zrobić przerwę od chłopaków, pobyć sama, a za 2 tygodnie ma nowego chłopaka, czasami klina, czasami takiego, który naprawdę się jej podoba i zostanie z nim na długie lata. W każdym razie kobiety się tak nie obwiniają przy rozstaniu, jak faceci i nie sączą tego latami, tylko przechodzą dalej do codziennego życia. Tak, wynika to również z tego, że kobiety są lepsze w te klocki, bo od dziecka się z kimś spotykają oraz mają zazwyczaj wielu adoratorów, lepszych lub gorszych, ale zazwyczaj dziewczyny nie kierują się taką żałosną desperacją, jak to potrafią bardzo często robić faceci. Nawet te średnio lub mało atrakcyjne dziewczyny potrafią się uważać za nie wiadomo co i odrzucać hordy frajerów, którzy myślą, że skoro ona nie jest z górnej półki, to łatwo ją zdobyć, a tu lipa, bo nawet taka nie chce być z byle kim. A faceci często nie ma żadnych kryteriów, biorą, jak leci, byle mieć dziewczynę albo sypiać z kimś. Wiadomo, że jest jeszcze masa odcieni powyższych postaw, jedni są mniej wybredni, inni bardziej, ale summa summarum związki są, jakie są, wiele jest z braku laku, przyzwyczajenia, niskiej jakości i rozpadają się zazwyczaj, a ci co zostają ze sobą niekoniecznie są szczęśliwi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lukas</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/comment-page-1/#comment-204866</link>
		<dc:creator>Lukas</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Dec 2021 15:44:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22953#comment-204866</guid>
		<description>Jak wiemy standardowo dziewczyny zakochują się dużo wolniej, potrzebują więcej czasu by się zaangażować. I one nie tylko tak czują ale też o tym mówią. Nie raz słyszałem od koleżanek jak to ich faceci się śpieszą, a one jeszcze nie są gotowe na poważny związek. Moja była dziewczyna też mi wspominała, że bodaj w 1 kl liceum spotykała się z jakimś gościem i on ją właśnie naciskał aż postawił jej warunek, że albo z nim jest albo nie i ona bez zawahania powiedziała NIE bo kompletnie nic nie czuła (to już inna kwestia) a tak jej się przynajmniej wydawało. 

Ale wytłumacz dlaczego tak się dzieje również w przeciwnym kierunku. Dlaczego dziewczyny po rozstaniu szybciej zapominają, szybciej potrafią się &quot;wyleczyć&quot; i stanąc na nogi. I to nawet jeśli to facet zerwie, a one w momencie rozstania dalej coś czują. 
Mogło by się wydawać, że kobiety jako te bardziej emocjonalne istoty powinny dłużej &quot;dochodzić do siebie&quot; po takim rozstaniu, a jednak tak nie jest. 
A może to wynika z faktu, że one są z natury dojrzalsze emocjonalnie od nas? 
Oczywiście mi chodzi o sytuacje kiedy związek nagle się kończy z jakiegoś powodu lub to facet odchodzi, a nie kiedy koleś jest ciotą i doszczętnie zabił jej zainteresowanie, o ile kiedyś je zdobył.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak wiemy standardowo dziewczyny zakochują się dużo wolniej, potrzebują więcej czasu by się zaangażować. I one nie tylko tak czują ale też o tym mówią. Nie raz słyszałem od koleżanek jak to ich faceci się śpieszą, a one jeszcze nie są gotowe na poważny związek. Moja była dziewczyna też mi wspominała, że bodaj w 1 kl liceum spotykała się z jakimś gościem i on ją właśnie naciskał aż postawił jej warunek, że albo z nim jest albo nie i ona bez zawahania powiedziała NIE bo kompletnie nic nie czuła (to już inna kwestia) a tak jej się przynajmniej wydawało. </p>
<p>Ale wytłumacz dlaczego tak się dzieje również w przeciwnym kierunku. Dlaczego dziewczyny po rozstaniu szybciej zapominają, szybciej potrafią się &#8220;wyleczyć&#8221; i stanąc na nogi. I to nawet jeśli to facet zerwie, a one w momencie rozstania dalej coś czują.<br />
Mogło by się wydawać, że kobiety jako te bardziej emocjonalne istoty powinny dłużej &#8220;dochodzić do siebie&#8221; po takim rozstaniu, a jednak tak nie jest.<br />
A może to wynika z faktu, że one są z natury dojrzalsze emocjonalnie od nas?<br />
Oczywiście mi chodzi o sytuacje kiedy związek nagle się kończy z jakiegoś powodu lub to facet odchodzi, a nie kiedy koleś jest ciotą i doszczętnie zabił jej zainteresowanie, o ile kiedyś je zdobył.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/comment-page-1/#comment-204861</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Dec 2021 10:32:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22953#comment-204861</guid>
		<description>Tak, jeżeli zerwanie jest pod wpływem emocji na skutek jednorazowej kłótni czy narastającego konfliktu, ale nie jest to związane z obniżeniem jej zainteresowania, to oczywiście była to pochopna decyzja i można kontynuować relację. W innych przypadkach ludzie różne mają motywy, czego nie jesteśmy w stanie na 100% sprawdzić dopóki sami nie znajdziemy się w takiej sytuacji, a tego nikomu nie życzę, że łączą was dzieci, kredyty, firma itp. więc lepiej zostać ze sobą i starać się tolerować, udawać zainteresowanie, żeby zachować spokój. Są też jakieś terapie, żeby 3 miesiące udawać, jakbyście byli zakochani i wiele takich związków rezygnuje wtedy z rozwodu. Problem w tym, że w znakomitej większości przypadków z niezainteresowaną kobietą nie da się już współpracować, ona nie chce przyjść na spotkanie, nie chce z Tobą wyjść na randkę, nie chce spędzać z Tobą czasu, chyba że jest zdesperowana i to taka toksyczna relacja, w której facet jest gnojkiem, a kobieta z desperacji i strachu przed samotnością godzi się na wszystkie wybryki i próbuje dalej, mimo że to nie ma sensu i tylko siebie rani, tkwiąc z taką osobą. Ze świeczką szukać przypadków, gdzie obydwie strony chcą szczerze popracować nad sobą i nad relacją, żeby ją naprawić, gdy zainteresowanie jednej ze stron zostało już zabite lub od długiego czasu jest nieszczere lub nawet od początku ludzie byli ze sobą z rozsądku, z wygody i nigdy im jakoś nie zależało specjalnie i potem niby walczą, żeby nie stracić tego, do czego się przyzwyczaili, ale to nadal nie jest szczere zainteresowanie ani miłość, tylko pragnienie utrzymania statusu quo i zachowania pewnej wygody, stabilizacji. Życie wszystko zweryfikuje, a najlepiej się w takiej sytuacji nigdy nie znaleźć, bo szkoda życia, czasu, straconych lat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, jeżeli zerwanie jest pod wpływem emocji na skutek jednorazowej kłótni czy narastającego konfliktu, ale nie jest to związane z obniżeniem jej zainteresowania, to oczywiście była to pochopna decyzja i można kontynuować relację. W innych przypadkach ludzie różne mają motywy, czego nie jesteśmy w stanie na 100% sprawdzić dopóki sami nie znajdziemy się w takiej sytuacji, a tego nikomu nie życzę, że łączą was dzieci, kredyty, firma itp. więc lepiej zostać ze sobą i starać się tolerować, udawać zainteresowanie, żeby zachować spokój. Są też jakieś terapie, żeby 3 miesiące udawać, jakbyście byli zakochani i wiele takich związków rezygnuje wtedy z rozwodu. Problem w tym, że w znakomitej większości przypadków z niezainteresowaną kobietą nie da się już współpracować, ona nie chce przyjść na spotkanie, nie chce z Tobą wyjść na randkę, nie chce spędzać z Tobą czasu, chyba że jest zdesperowana i to taka toksyczna relacja, w której facet jest gnojkiem, a kobieta z desperacji i strachu przed samotnością godzi się na wszystkie wybryki i próbuje dalej, mimo że to nie ma sensu i tylko siebie rani, tkwiąc z taką osobą. Ze świeczką szukać przypadków, gdzie obydwie strony chcą szczerze popracować nad sobą i nad relacją, żeby ją naprawić, gdy zainteresowanie jednej ze stron zostało już zabite lub od długiego czasu jest nieszczere lub nawet od początku ludzie byli ze sobą z rozsądku, z wygody i nigdy im jakoś nie zależało specjalnie i potem niby walczą, żeby nie stracić tego, do czego się przyzwyczaili, ale to nadal nie jest szczere zainteresowanie ani miłość, tylko pragnienie utrzymania statusu quo i zachowania pewnej wygody, stabilizacji. Życie wszystko zweryfikuje, a najlepiej się w takiej sytuacji nigdy nie znaleźć, bo szkoda życia, czasu, straconych lat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lukas</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/comment-page-1/#comment-204860</link>
		<dc:creator>Lukas</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 2021 21:30:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22953#comment-204860</guid>
		<description>Hej. Wielkie dzięki za to czego uczysz i oczywiście w pełni się z tym zgadzam, że nie ma czegoś takiego jak powrót po rozstaniu, sam się o tym kiedyś przekonałem i tylko żałuję, że wtedy nie szukałem w internecie porad &quot;co zrobić, żeby odzyskać dziewczynę&quot; i nie trafiłem na Twoją stronę. Oszczędziłbym sobie tylko czasu, nerwów, robienia z siebie idioty, złudnych nadzieji i tego dodatkowego bólu, kiedy drugi raz usłyszysz &quot;nie&quot;. Miałem tylko to szczęście, ze moja ex nie obiecywała, że do siebie wrócimy, (niby miała to jeszcze przemyśleć i się zastanowić co dalej) ale po prostu uczciwie napisała, że uczucia w niej wygasły, już nie czuje tego zaangażowania i sama nie wie czy to jeszcze wróci.  

Ale moje pytanie jest takie: w jakiej konkternej sytuacji widzisz szanse, że dziewczyna wybaczy i da nam drugą szansę i będzie to szczere z jej strony. 

Może być np sytuacja kiedy dziewczyna jest zaangażowana i dojdzie do zdrady.. Ona kocha ale tak silne zranienie powoduje, że zerwie. Czy tak silny cios w momencie może zabić jej uczucia? Czy jest w stanie wybaczyć i jeszcze się zaangażować. Choć ja jestem zdania, że zdrada to jest najgorsza rzecz jaką można wyrządzić swojej partnerce i absolutnie nie powinna tego wybaczyć. 

Teraz bardziej normalna sytuacja. 
Jak dobrze wiemy, kobiety to bardzo emocjonalne istotki i często działają pod wpływem emocji, impulsu i podejmują pod ich wpływem decyzje na gorąco. I teraz zakładamy: jest zdrowa relacja, wszystko się układa dobrze, dziewczyna jest mocno zainteresowana i zaangażowana i dochodzi do jakiejś poważnej awantury. Ona pod wpływem emocji zerwie. Ale już na chłodno, po zastanowieniu, dochodzi do wniosku, że popełniła błąd i jednak dalej coś czuje. 
Uważasz, ze w tego typu sytuacji to danie sobie drugiej szansy jest w pełni szczere i taki związek może się odrodzić na nowo, gdzie kobieta będzie znowu w pełni zaangażowana emocjonalnie? 

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej. Wielkie dzięki za to czego uczysz i oczywiście w pełni się z tym zgadzam, że nie ma czegoś takiego jak powrót po rozstaniu, sam się o tym kiedyś przekonałem i tylko żałuję, że wtedy nie szukałem w internecie porad &#8220;co zrobić, żeby odzyskać dziewczynę&#8221; i nie trafiłem na Twoją stronę. Oszczędziłbym sobie tylko czasu, nerwów, robienia z siebie idioty, złudnych nadzieji i tego dodatkowego bólu, kiedy drugi raz usłyszysz &#8220;nie&#8221;. Miałem tylko to szczęście, ze moja ex nie obiecywała, że do siebie wrócimy, (niby miała to jeszcze przemyśleć i się zastanowić co dalej) ale po prostu uczciwie napisała, że uczucia w niej wygasły, już nie czuje tego zaangażowania i sama nie wie czy to jeszcze wróci.  </p>
<p>Ale moje pytanie jest takie: w jakiej konkternej sytuacji widzisz szanse, że dziewczyna wybaczy i da nam drugą szansę i będzie to szczere z jej strony. </p>
<p>Może być np sytuacja kiedy dziewczyna jest zaangażowana i dojdzie do zdrady.. Ona kocha ale tak silne zranienie powoduje, że zerwie. Czy tak silny cios w momencie może zabić jej uczucia? Czy jest w stanie wybaczyć i jeszcze się zaangażować. Choć ja jestem zdania, że zdrada to jest najgorsza rzecz jaką można wyrządzić swojej partnerce i absolutnie nie powinna tego wybaczyć. </p>
<p>Teraz bardziej normalna sytuacja.<br />
Jak dobrze wiemy, kobiety to bardzo emocjonalne istotki i często działają pod wpływem emocji, impulsu i podejmują pod ich wpływem decyzje na gorąco. I teraz zakładamy: jest zdrowa relacja, wszystko się układa dobrze, dziewczyna jest mocno zainteresowana i zaangażowana i dochodzi do jakiejś poważnej awantury. Ona pod wpływem emocji zerwie. Ale już na chłodno, po zastanowieniu, dochodzi do wniosku, że popełniła błąd i jednak dalej coś czuje.<br />
Uważasz, ze w tego typu sytuacji to danie sobie drugiej szansy jest w pełni szczere i taki związek może się odrodzić na nowo, gdzie kobieta będzie znowu w pełni zaangażowana emocjonalnie? </p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/comment-page-1/#comment-204859</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 2021 19:41:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22953#comment-204859</guid>
		<description>Dzięki bardzo za podzielenie się swoją historią i wnioskami. Cieszę się, że zrzuciłeś z siebie te łańcuchy, gdyż to uzależnienie od aprobaty innych i uczestniczenie w jakimś wyimaginowanym wyścigu w otrzymywaniu atencji jest strasznie męczące i nużące, bo nic z tego nie wynika. 

Owoce rodzą się z pracy, a pracy nikt nie widzi. Widać efekt końcowy, np. atrakcyjną i mądrą kobietę u Twojego boku, obycie towarzyskie, pewność siebie, dystans do siebie, brak presji na udowadnianie czegokolwiek, ale nie widać, ile trzeba było pracy, wysiłku, energii, porażek, nie poddawania się, aby dane efekt wypracować. 

Ba, większość mężczyzn nawet nie wierzy, że to jest możliwe i wynika to z praw przyczyny i skutku, tylko zrzucają całą odpowiedzialność na szczęście lub jego brak, na wygląd, stan konta i inne czynniki zewnętrzne. 

Tu nie ma przypadków i na 10 ludzi, którym się udało w życiu wypracować solidny charakter, udany związek, szczęśliwe życie to w 99% nie przypadek, tylko konsekwentna i świadoma praca nad sobą. Życzę dalszych sukcesów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki bardzo za podzielenie się swoją historią i wnioskami. Cieszę się, że zrzuciłeś z siebie te łańcuchy, gdyż to uzależnienie od aprobaty innych i uczestniczenie w jakimś wyimaginowanym wyścigu w otrzymywaniu atencji jest strasznie męczące i nużące, bo nic z tego nie wynika. </p>
<p>Owoce rodzą się z pracy, a pracy nikt nie widzi. Widać efekt końcowy, np. atrakcyjną i mądrą kobietę u Twojego boku, obycie towarzyskie, pewność siebie, dystans do siebie, brak presji na udowadnianie czegokolwiek, ale nie widać, ile trzeba było pracy, wysiłku, energii, porażek, nie poddawania się, aby dane efekt wypracować. </p>
<p>Ba, większość mężczyzn nawet nie wierzy, że to jest możliwe i wynika to z praw przyczyny i skutku, tylko zrzucają całą odpowiedzialność na szczęście lub jego brak, na wygląd, stan konta i inne czynniki zewnętrzne. </p>
<p>Tu nie ma przypadków i na 10 ludzi, którym się udało w życiu wypracować solidny charakter, udany związek, szczęśliwe życie to w 99% nie przypadek, tylko konsekwentna i świadoma praca nad sobą. Życzę dalszych sukcesów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adrian</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/comment-page-1/#comment-204858</link>
		<dc:creator>Adrian</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 2021 19:40:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22953#comment-204858</guid>
		<description>Cześć wszystkim, cieszę się, że zdecydowałem się na program &quot;Pewność siebie z kobietami w 90 dni&quot; i mogę mieć dostęp do tak świetnych materiałów jak ten. Ogólnie od dawna śledzę Twoje materiały i jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej przemiany oraz tego, że dzielisz się wiedzą, która kształtuje lepszych mężczyzn.

W pełni zgadzam się z tym, że imponowanie jest słabe i żałosne.

Wśród znajomych mam pełno osób, które na portalach społecznościowych wrzucają na siłę jakieś fotki w drogich koszulach, choć ta osoba wcale dużo nie zarabia albo wrzuca zdjęcie swojego kupionego &quot;nowego&quot; starego BMW czy AUDI. A taka jest prawda, że nawet nie stać ich by zatankować pół baku czy zrobić podstawowe naprawy. 

Ostatnio podszedł do mnie facet na siłowni i chwalił się, że kupił samochód za 70 tys. - &quot;Za gotówkę stary!&quot;. Chociaż wiedziałem, że ten samochód dostał od rodziny, bo dwa lata wcześniej jego rodzice kupili z salonu. Cała rozmowa z nim to było jedno wielkie chwalenie. 

Niestety kiedyś też byłem podobny... Kiedy chodziłem do szkoły średniej byłem mega zakompleksionym facetem, moje poczucie wartości było równe płycie chodnikowej...

Ogólnie jestem dosyć przystojnym facetem, w tamtym okresie miałem świetną sylwetkę i trenowałem sztuki walki.  W szkole nie potrafiłem za bardzo rozmawiać z kobietami, wiec postanowiłem im &quot;zaimponować&quot; wrzucając zdjęcie gołej klaty na jeszcze istniejącą Naszą Klasę. Co prawda, ludzie lubili te zdjęcia, ale najbardziej mnie dołowało to, że dziewczyna w której się podkochiwałem - nie polubiła zdjęcia.

Moja pewność siebie była tak niska, że sprawdzałem co chwilę czy to zdjęcie dostało tego &quot;lajka&quot; czy ocenę od niej. A jak nie zostało ocenione to czułem się jak złamas i totalne zero.

Robiłem też tak z piosenkami w internecie, wrzucałem na profil dobrą muzykę tylko po to, aby ktoś to polajkował. Ilość lajków decydowała o tym, czy zasnę spokojny i z &quot;poczuciem&quot; wartości.  

Byłem sztuczny i mój nastrój zależał od aprobaty innych... Więc można powiedzieć, że byłem takim chłopakiem jak ten ze zdjęcia z materiału Pawła. Prężący muskuły, ale mały i bezbronny w środku.

Dlatego rozumem mechanizm imponowania, bo sam kiedyś próbowałem imponować innym.

Na szczęście dobre kilka lat temu odnalazłem Ciebie Pawle na Internecie i zacząłem czytać Twoje materiały, krok po kroku. 

Wiem, że teraz jestem totalnie innym facetem, podążającym swoją drogą. 

Ograniczyłem media, zacząłem czytać rozwijające książki, chciałem by kobiety i inni ludzie zobaczyli moją prawdziwą wartość poprzez rozmowę i realny dialog. Wybrałem ścieżkę rozwoju i zwiększania świadomości na wielu szczeblach życia.

Teraz naprawdę nie muszę wiele robić by kobiety się za mną obracały. Zrozumiałem, że najciekawsza osobą jestem wtedy, kiedy jestem sobą i nie próbuję nikomu nic udowadniać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć wszystkim, cieszę się, że zdecydowałem się na program &#8220;Pewność siebie z kobietami w 90 dni&#8221; i mogę mieć dostęp do tak świetnych materiałów jak ten. Ogólnie od dawna śledzę Twoje materiały i jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej przemiany oraz tego, że dzielisz się wiedzą, która kształtuje lepszych mężczyzn.</p>
<p>W pełni zgadzam się z tym, że imponowanie jest słabe i żałosne.</p>
<p>Wśród znajomych mam pełno osób, które na portalach społecznościowych wrzucają na siłę jakieś fotki w drogich koszulach, choć ta osoba wcale dużo nie zarabia albo wrzuca zdjęcie swojego kupionego &#8220;nowego&#8221; starego BMW czy AUDI. A taka jest prawda, że nawet nie stać ich by zatankować pół baku czy zrobić podstawowe naprawy. </p>
<p>Ostatnio podszedł do mnie facet na siłowni i chwalił się, że kupił samochód za 70 tys. &#8211; &#8220;Za gotówkę stary!&#8221;. Chociaż wiedziałem, że ten samochód dostał od rodziny, bo dwa lata wcześniej jego rodzice kupili z salonu. Cała rozmowa z nim to było jedno wielkie chwalenie. </p>
<p>Niestety kiedyś też byłem podobny&#8230; Kiedy chodziłem do szkoły średniej byłem mega zakompleksionym facetem, moje poczucie wartości było równe płycie chodnikowej&#8230;</p>
<p>Ogólnie jestem dosyć przystojnym facetem, w tamtym okresie miałem świetną sylwetkę i trenowałem sztuki walki.  W szkole nie potrafiłem za bardzo rozmawiać z kobietami, wiec postanowiłem im &#8220;zaimponować&#8221; wrzucając zdjęcie gołej klaty na jeszcze istniejącą Naszą Klasę. Co prawda, ludzie lubili te zdjęcia, ale najbardziej mnie dołowało to, że dziewczyna w której się podkochiwałem &#8211; nie polubiła zdjęcia.</p>
<p>Moja pewność siebie była tak niska, że sprawdzałem co chwilę czy to zdjęcie dostało tego &#8220;lajka&#8221; czy ocenę od niej. A jak nie zostało ocenione to czułem się jak złamas i totalne zero.</p>
<p>Robiłem też tak z piosenkami w internecie, wrzucałem na profil dobrą muzykę tylko po to, aby ktoś to polajkował. Ilość lajków decydowała o tym, czy zasnę spokojny i z &#8220;poczuciem&#8221; wartości.  </p>
<p>Byłem sztuczny i mój nastrój zależał od aprobaty innych&#8230; Więc można powiedzieć, że byłem takim chłopakiem jak ten ze zdjęcia z materiału Pawła. Prężący muskuły, ale mały i bezbronny w środku.</p>
<p>Dlatego rozumem mechanizm imponowania, bo sam kiedyś próbowałem imponować innym.</p>
<p>Na szczęście dobre kilka lat temu odnalazłem Ciebie Pawle na Internecie i zacząłem czytać Twoje materiały, krok po kroku. </p>
<p>Wiem, że teraz jestem totalnie innym facetem, podążającym swoją drogą. </p>
<p>Ograniczyłem media, zacząłem czytać rozwijające książki, chciałem by kobiety i inni ludzie zobaczyli moją prawdziwą wartość poprzez rozmowę i realny dialog. Wybrałem ścieżkę rozwoju i zwiększania świadomości na wielu szczeblach życia.</p>
<p>Teraz naprawdę nie muszę wiele robić by kobiety się za mną obracały. Zrozumiałem, że najciekawsza osobą jestem wtedy, kiedy jestem sobą i nie próbuję nikomu nic udowadniać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/comment-page-1/#comment-204782</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Nov 2021 21:23:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22953#comment-204782</guid>
		<description>To super, dzięki za podzielenie się przemyśleniami i przezwyciężeniem słabości, które by zaszkodziły w dłuższym terminie.  Gratuluję trzeźwości i przejrzenia na oczy, oby tak dalej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To super, dzięki za podzielenie się przemyśleniami i przezwyciężeniem słabości, które by zaszkodziły w dłuższym terminie.  Gratuluję trzeźwości i przejrzenia na oczy, oby tak dalej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adam</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-walczyc-o-kobiete-czy-walczyc-po-rozstaniu-kiedy-jest-szansa-na-powrot-a-kiedy-to-strata-czasu/comment-page-1/#comment-204781</link>
		<dc:creator>Adam</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Nov 2021 21:21:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22953#comment-204781</guid>
		<description>Paweł, chcę Ci z całego serca podziękować za tę historię z 6 odcinka programu WON90, bo otworzyła mi naprawdę oczy. 
Pragnę się podzielić podobną sytuacją. Po sylwestrze koleżanka przenocowała mnie i drugą koleżankę w jednym pokoju. Była to dziewczyna do której uderzałem z 2 miesiące temu (przed rozpoczęciem programu Wolności od nałogów seksualnych w 90 dni) i sobie ją odpuściłem, bo nie chciała związku i sprawiała we mnie niepewność, bo co z tego, że się całowaliśmy i było przyjemnie. 

Tylko, że wtedy to bardziej zadecydowało to, że mnie mocno zdenerwowała i dlatego stwierdziłem, że nie jest warta moich starań. 

Spaliśmy razem w jednym pokoju na osobnych łóżkach i opowiadałem sobie w myślach, że nie chcę wrócić przez nią do nałogu, że nie chcę się od niej uzależnić, nie chcę cierpieć potem przez nią. Bo ja nie chcę jej jako żony ani takiej córki, jak ona. Nie chcę presji wpadki itd. 

Gdyby nie te Twoje kursy, to bym skorzystał z okazji i czy by mnie to jakoś ubogaciło, to wątpię, ponieważ potem bym o niej fantazjował, prawdopodobnie onanizował się. 

Tracił czas na kobietę, z której nie chcę długoterminowo. Jeździł do niej na seks i tracił czas i nie rozwijał się. A do tego ryzyko wpadki z taką osobą to skaza na całe życie.

Ludzie się krzywdzą, a to często właśnie przez to, że ulegają propagandzie przyjemności (sami się nakręcają skutecznie) i ulegają instynktom. Mógłbym rozpisywać się sporo, ale to nie o to chodzi.

Pozdrawiam,
Adam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paweł, chcę Ci z całego serca podziękować za tę historię z 6 odcinka programu WON90, bo otworzyła mi naprawdę oczy.<br />
Pragnę się podzielić podobną sytuacją. Po sylwestrze koleżanka przenocowała mnie i drugą koleżankę w jednym pokoju. Była to dziewczyna do której uderzałem z 2 miesiące temu (przed rozpoczęciem programu Wolności od nałogów seksualnych w 90 dni) i sobie ją odpuściłem, bo nie chciała związku i sprawiała we mnie niepewność, bo co z tego, że się całowaliśmy i było przyjemnie. </p>
<p>Tylko, że wtedy to bardziej zadecydowało to, że mnie mocno zdenerwowała i dlatego stwierdziłem, że nie jest warta moich starań. </p>
<p>Spaliśmy razem w jednym pokoju na osobnych łóżkach i opowiadałem sobie w myślach, że nie chcę wrócić przez nią do nałogu, że nie chcę się od niej uzależnić, nie chcę cierpieć potem przez nią. Bo ja nie chcę jej jako żony ani takiej córki, jak ona. Nie chcę presji wpadki itd. </p>
<p>Gdyby nie te Twoje kursy, to bym skorzystał z okazji i czy by mnie to jakoś ubogaciło, to wątpię, ponieważ potem bym o niej fantazjował, prawdopodobnie onanizował się. </p>
<p>Tracił czas na kobietę, z której nie chcę długoterminowo. Jeździł do niej na seks i tracił czas i nie rozwijał się. A do tego ryzyko wpadki z taką osobą to skaza na całe życie.</p>
<p>Ludzie się krzywdzą, a to często właśnie przez to, że ulegają propagandzie przyjemności (sami się nakręcają skutecznie) i ulegają instynktom. Mógłbym rozpisywać się sporo, ale to nie o to chodzi.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Adam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
