<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Podoba Mi Się Koleżanka Z Pracy &#8211; Jak Poznać, Że Podobam Się Koleżance Z Pracy?</title>
	<atom:link href="http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/</link>
	<description>Jak Poderwac Dziewczyne, Jak Zdobyć Dziewczyne I Utrzymać Związek Z Kobietą</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Apr 2026 22:20:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/comment-page-1/#comment-278133</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jan 2024 20:16:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=20175#comment-278133</guid>
		<description>Dzięki za komentarz i podzielenie się spostrzeżeniami, tak, trzeba oszacować ryzyko, czy warto dla danej dziewczyny ryzykować późniejszą słabszą atmosferę w pracy w przypadku braku kontynuacji relacji, a czasami jest tak, że ludzie się rzadko w pracy widują lub są z osobnej pięter, budynków, że nie widują się zbytnio, a w przypadku rozstania też nikt nie wchodzi nikomu w drogę, więc trzeba do tego pochodzić indywidualnie. Czasem słyszę, że np. para jest z różnych działów, że np. on jest kierowcą, ona siedzi w biurze i widują się czasami w ciągu tygodnia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za komentarz i podzielenie się spostrzeżeniami, tak, trzeba oszacować ryzyko, czy warto dla danej dziewczyny ryzykować późniejszą słabszą atmosferę w pracy w przypadku braku kontynuacji relacji, a czasami jest tak, że ludzie się rzadko w pracy widują lub są z osobnej pięter, budynków, że nie widują się zbytnio, a w przypadku rozstania też nikt nie wchodzi nikomu w drogę, więc trzeba do tego pochodzić indywidualnie. Czasem słyszę, że np. para jest z różnych działów, że np. on jest kierowcą, ona siedzi w biurze i widują się czasami w ciągu tygodnia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Szymon</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/comment-page-1/#comment-278132</link>
		<dc:creator>Szymon</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jan 2024 15:21:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=20175#comment-278132</guid>
		<description>Hej, dziękuję za ciekawy artykuł! Czytając i słuchając różnych historii twoich czytelników to dochodzę do wniosków, że najwięcej toksycznych relacji i rozczarowań przynoszą właśnie relacje w pracy, nie dziwię się dlaczego dziewczyny nie chcą się spotykać z ludźmi z pracy i także staram tego się unikać. Dzięki twoim materiałom ćwiczę sobie gadkę, staram się bawić bez umawiania spotkań tak jak większość dziewczyn właśnie gra z facetami i od razu łapie spojrzenia, klepnięcia w ramię i plecy. Warto chodzić i poznawać dziewczyny poza pracą, wtedy pozbywamy się tej presji i takie zaczepne oznaki zainteresowania dziewczyn z pracy/szkoły nie są powodem do zadręczania się, jak u 90% procent facetów, którzy nawet twierdzą że praca to dobre i normalne miejsce do poznawania kobiet.
Pozdrawiam Pawła i wyjątkową społeczność działających czytelników</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej, dziękuję za ciekawy artykuł! Czytając i słuchając różnych historii twoich czytelników to dochodzę do wniosków, że najwięcej toksycznych relacji i rozczarowań przynoszą właśnie relacje w pracy, nie dziwię się dlaczego dziewczyny nie chcą się spotykać z ludźmi z pracy i także staram tego się unikać. Dzięki twoim materiałom ćwiczę sobie gadkę, staram się bawić bez umawiania spotkań tak jak większość dziewczyn właśnie gra z facetami i od razu łapie spojrzenia, klepnięcia w ramię i plecy. Warto chodzić i poznawać dziewczyny poza pracą, wtedy pozbywamy się tej presji i takie zaczepne oznaki zainteresowania dziewczyn z pracy/szkoły nie są powodem do zadręczania się, jak u 90% procent facetów, którzy nawet twierdzą że praca to dobre i normalne miejsce do poznawania kobiet.<br />
Pozdrawiam Pawła i wyjątkową społeczność działających czytelników</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: WodzirejZpółnocy</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/comment-page-1/#comment-270163</link>
		<dc:creator>WodzirejZpółnocy</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 19:27:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=20175#comment-270163</guid>
		<description>Thx za szybką odpowiedź. Zastosuję się do Twoich wskazówek.

Nie wiem skąd się to bierze, ale często przyciągam zajęte kobiety. Kiedyś już miałem problem z pewną mężatką (zauroczyła się we mnie i nie dawała mi spokoju) i nie chcę powtórki z rozrywki.

Na zakończenie gratuluję Ci Paweł mega wartościowych materiałów dotyczących podrywu i relacji damsko-męskich. Dzięki nim człowiek inaczej na wszystko patrzy, jest bardziej świadomy i może umiejętnie poruszać emocjami kobiet.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Thx za szybką odpowiedź. Zastosuję się do Twoich wskazówek.</p>
<p>Nie wiem skąd się to bierze, ale często przyciągam zajęte kobiety. Kiedyś już miałem problem z pewną mężatką (zauroczyła się we mnie i nie dawała mi spokoju) i nie chcę powtórki z rozrywki.</p>
<p>Na zakończenie gratuluję Ci Paweł mega wartościowych materiałów dotyczących podrywu i relacji damsko-męskich. Dzięki nim człowiek inaczej na wszystko patrzy, jest bardziej świadomy i może umiejętnie poruszać emocjami kobiet.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/comment-page-1/#comment-270150</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 18:46:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=20175#comment-270150</guid>
		<description>Przecież nie jesteś jej nic nie winien, a już na pewno nie musisz się przed nią tłumaczyć. Nic nie rób. Odwzajemniaj jej sympatię w pracy, żeby się nie połapała nic. Poza tym i tak praca nie jest od gadania, tylko od pracowania. Po prostu jej nigdy nie zapraszaj na spotkanie poza pracą. A gdyby ona coś mówiła, to mów, że pewnie, spoko, chętnie, zawsze dopóki nie poda konkretnego terminu. Dopiero, gdy poda termin, to mówisz, że bardzo dziękujesz za propozycję, ale masz już inne plany, może kiedy indziej i nie podawaj innego terminu, bo jeszcze nie wiesz, jesteś zajęty.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przecież nie jesteś jej nic nie winien, a już na pewno nie musisz się przed nią tłumaczyć. Nic nie rób. Odwzajemniaj jej sympatię w pracy, żeby się nie połapała nic. Poza tym i tak praca nie jest od gadania, tylko od pracowania. Po prostu jej nigdy nie zapraszaj na spotkanie poza pracą. A gdyby ona coś mówiła, to mów, że pewnie, spoko, chętnie, zawsze dopóki nie poda konkretnego terminu. Dopiero, gdy poda termin, to mówisz, że bardzo dziękujesz za propozycję, ale masz już inne plany, może kiedy indziej i nie podawaj innego terminu, bo jeszcze nie wiesz, jesteś zajęty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: WodzirejZpółnocy</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/comment-page-1/#comment-270125</link>
		<dc:creator>WodzirejZpółnocy</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 17:10:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=20175#comment-270125</guid>
		<description>Paweł, spodobała mi się pewna koleżanka z pracy (mega zgrabna blondynka, długie nogi, z wyglądu 10/10), ale jak zwykle prześladuje mnie pech - dowiedziałem się niedawno (po kilku spotkaniach sam na sam), że jest mężatką. Kobieta nie nosi obrączki, nic nie wspominała o mężu itd.

Ona od samego początku zabiegała o moją uwagę (typ flirciary, atencjuszki), ale w taki sposób, jakby była wolna - pierwsza inicjowała dotyk, zarówno w pracy, jak i poza nią. Gdy kładłem rękę na jej kolanie na spotkaniach, obejmowałem ją w talii, przytulałem kładąc dłonie w okolicach bioder i niżej, bawiłem się jej włosami, ona nie protestowała, tylko kwitowała to uśmiechem, kleiła się do mnie, całowała mnie w policzek. Był flirt, żarty z podtekstem, droczenie się. Miałem nadzieję, że może coś z tego być więcej, ale jak się dowiedziałem, że ma męża (rzekomo jej się z nim nie układa), zdystansowałem się mocno. Ona to zauważyła, zapytała się mnie czy coś się stało, chciała pogadać przy drinku, ale odparłem, że mam pewien problem i muszę go sam przetrawić. 

I teraz pytanie: jak się przy niej zachowywać, aby mi nie narobiła gnoju w pracy? Jestem pewien, że ona będzie drążyć temat i będzie się chciała spotkać sam na sam. Nie wiem czy się wkręciła w tę znajomość, czy po prostu ona jest taka &quot;towarzyska&quot; zawsze lub to tylko gra z jej strony celem dowartościowania się, ale wyczuwam kłopoty. Pracy na razie nie zmienię, bo nie mam alternatywy.
 
Chcę jej na spokojnie wytłumaczyć, że jest interesującą kobietą, ale przez to, że jest zajęta nie będę mógł wykonać kolejnego kroku naprzód w relacji. Wiem, że najpierw bada się grunt, a dopiero potem działa, ale szybko złapaliśmy wspólny kontakt, dobrze się czujemy w swoim towarzystwie i stało się.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paweł, spodobała mi się pewna koleżanka z pracy (mega zgrabna blondynka, długie nogi, z wyglądu 10/10), ale jak zwykle prześladuje mnie pech &#8211; dowiedziałem się niedawno (po kilku spotkaniach sam na sam), że jest mężatką. Kobieta nie nosi obrączki, nic nie wspominała o mężu itd.</p>
<p>Ona od samego początku zabiegała o moją uwagę (typ flirciary, atencjuszki), ale w taki sposób, jakby była wolna &#8211; pierwsza inicjowała dotyk, zarówno w pracy, jak i poza nią. Gdy kładłem rękę na jej kolanie na spotkaniach, obejmowałem ją w talii, przytulałem kładąc dłonie w okolicach bioder i niżej, bawiłem się jej włosami, ona nie protestowała, tylko kwitowała to uśmiechem, kleiła się do mnie, całowała mnie w policzek. Był flirt, żarty z podtekstem, droczenie się. Miałem nadzieję, że może coś z tego być więcej, ale jak się dowiedziałem, że ma męża (rzekomo jej się z nim nie układa), zdystansowałem się mocno. Ona to zauważyła, zapytała się mnie czy coś się stało, chciała pogadać przy drinku, ale odparłem, że mam pewien problem i muszę go sam przetrawić. </p>
<p>I teraz pytanie: jak się przy niej zachowywać, aby mi nie narobiła gnoju w pracy? Jestem pewien, że ona będzie drążyć temat i będzie się chciała spotkać sam na sam. Nie wiem czy się wkręciła w tę znajomość, czy po prostu ona jest taka &#8220;towarzyska&#8221; zawsze lub to tylko gra z jej strony celem dowartościowania się, ale wyczuwam kłopoty. Pracy na razie nie zmienię, bo nie mam alternatywy.</p>
<p>Chcę jej na spokojnie wytłumaczyć, że jest interesującą kobietą, ale przez to, że jest zajęta nie będę mógł wykonać kolejnego kroku naprzód w relacji. Wiem, że najpierw bada się grunt, a dopiero potem działa, ale szybko złapaliśmy wspólny kontakt, dobrze się czujemy w swoim towarzystwie i stało się.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Bartek</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/comment-page-1/#comment-202677</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2021 06:54:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=20175#comment-202677</guid>
		<description>Dzięki. Podobne wnioski sam wyciagnąłem, że to by było chwytanie się brzytwy. Trochę też przeszkadza mi fakt, że ona się nieskromnie ubiera, jak każda instruktorka (ciasne legginsy i goły brzuch) i że dziesiątki facetów jej dwuznacznie dotykają w tańcu. Z drugiej strony nie chcę być hipokrytą, bo sam wykonuję dwuznaczne figury z różnymi dziewczynami. Plus tego wszystkiego jest taki, że rozjechałem strach przed inicjowaniem tańca i przekonałem się, że w takim środowisku dziewczyny rzadko odmawiają (a nawet jeśli, to to nie boli). To dla mnie istotny postęp.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki. Podobne wnioski sam wyciagnąłem, że to by było chwytanie się brzytwy. Trochę też przeszkadza mi fakt, że ona się nieskromnie ubiera, jak każda instruktorka (ciasne legginsy i goły brzuch) i że dziesiątki facetów jej dwuznacznie dotykają w tańcu. Z drugiej strony nie chcę być hipokrytą, bo sam wykonuję dwuznaczne figury z różnymi dziewczynami. Plus tego wszystkiego jest taki, że rozjechałem strach przed inicjowaniem tańca i przekonałem się, że w takim środowisku dziewczyny rzadko odmawiają (a nawet jeśli, to to nie boli). To dla mnie istotny postęp.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/comment-page-1/#comment-202669</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2021 20:26:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=20175#comment-202669</guid>
		<description>Tak, dlatego wykorzystaj  ją jako dowód społeczny i poznawaj inne dziewczyny na integracjach, practisach, a instruktorkę traktuj, jak dobrą znajomą. Oczywiście, że ona z każdym facetem czuje taką chemię, bo jest w tym zawodowcem. Ona musiałaby sama Ci zasugerować spędzanie czasu poza zajęciami i dawać ewidentnie oznaki zainteresowania występujące poza tańcem. Czy po odrzuceniu będzie z nią niezręcznie? To zależy od Ciebie. Gdy okazujesz zainteresowanie i proponujesz spotkanie w lekki, wesoły i pewny siebie, to dziewczyna odbiera to, jak komplement, nawet jeśli odmówi, a potem gdy widząc ją będziesz się zachowywał normalnie, jak dotychczas, to ona też będzie zachowywać się normalnie. To, czy będzie niezręcznie to w 90% zależy od Ciebie, od tego, w jaki sposób zaproponujesz na luzie spotkanie i w jaki sposób na luzie zareagujesz na jej wymówkę i to w jaki sposób na luzie będziesz się potem zachowywał na zajęciach. Termin dostępny to jedynie niedziela. Nie spodziewałbym się randki z nią, bo zawodowa instruktorka sensualnego tańca, więc to normalne, że wytwarza takie emocje na zawołanie oraz może ma też zasadę, że nie spotyka się z kursantami. Możesz się przekonać, aczkolwiek na Twoim miejscu bym tego nie robił. Najpierw oczywiście wystarczy spytać o numer telefonu, prywatny numer telefonu, żartując, że może się odezwiesz, jak będziesz samotny i pijany a nie od razu proponować spotkanie twarzą w twarz. Gdybyście mieli jakimś cudem randkować, to musiałbyś zniknąć z tych zajęć na 2 miesiące zanim się wyklaruje między wami sytuacja albo chodzić czasami, 1-2 razy w tygodniu i spędzać tam czas z innymi dziewczynami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, dlatego wykorzystaj  ją jako dowód społeczny i poznawaj inne dziewczyny na integracjach, practisach, a instruktorkę traktuj, jak dobrą znajomą. Oczywiście, że ona z każdym facetem czuje taką chemię, bo jest w tym zawodowcem. Ona musiałaby sama Ci zasugerować spędzanie czasu poza zajęciami i dawać ewidentnie oznaki zainteresowania występujące poza tańcem. Czy po odrzuceniu będzie z nią niezręcznie? To zależy od Ciebie. Gdy okazujesz zainteresowanie i proponujesz spotkanie w lekki, wesoły i pewny siebie, to dziewczyna odbiera to, jak komplement, nawet jeśli odmówi, a potem gdy widząc ją będziesz się zachowywał normalnie, jak dotychczas, to ona też będzie zachowywać się normalnie. To, czy będzie niezręcznie to w 90% zależy od Ciebie, od tego, w jaki sposób zaproponujesz na luzie spotkanie i w jaki sposób na luzie zareagujesz na jej wymówkę i to w jaki sposób na luzie będziesz się potem zachowywał na zajęciach. Termin dostępny to jedynie niedziela. Nie spodziewałbym się randki z nią, bo zawodowa instruktorka sensualnego tańca, więc to normalne, że wytwarza takie emocje na zawołanie oraz może ma też zasadę, że nie spotyka się z kursantami. Możesz się przekonać, aczkolwiek na Twoim miejscu bym tego nie robił. Najpierw oczywiście wystarczy spytać o numer telefonu, prywatny numer telefonu, żartując, że może się odezwiesz, jak będziesz samotny i pijany a nie od razu proponować spotkanie twarzą w twarz. Gdybyście mieli jakimś cudem randkować, to musiałbyś zniknąć z tych zajęć na 2 miesiące zanim się wyklaruje między wami sytuacja albo chodzić czasami, 1-2 razy w tygodniu i spędzać tam czas z innymi dziewczynami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Bartek</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/comment-page-1/#comment-202668</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2021 20:14:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=20175#comment-202668</guid>
		<description>Mam taką sytuację, że podoba mi się instruktorka ze szkoły tańca, do której chodzę od 3 miesięcy. Niby przez cały ten czas ją znałem i często z nią tańczyłem, ale dopiero od niedawna zaczęła mi z nią wychodzić dobra gadka. Problem w tym, że ja tam chodzę na zajęcia prawie codziennie, ponieważ je lubię, dają mi przyjemność, rozwój i pracę nad męskim charakterem. Raczej nie ma lepszej szkoły tańca w moim mieście, więc zależy mi żeby to kontynuować. Jeśli chodzi o tę dziewczynę, to już trochę czuję, że jej mam za dużo. Sam bym wolał przez tydzień jej nie widzieć, ochłonąć, i z bardziej zimną krwią umówić spotkanie trzymając się zasad randkowania. Ale nie ma jak, bo 5 dni w tygodniu przychodzę do tej szkoły i ciągle z nią tańczę, w dodatku sensualne figury, które wzbudzają pożądanie. Czuję &quot;chemię&quot; między nami, ale nie wiem czy ona jest zainteresowana, czy ze mną tańczy i flirtuje tylko dlatego, że to jej praca, albo po prostu taka już jest. Chciałbym dla świętego spokoju mieć jasność i sprawdzić jej zainteresowanie przez próbę umówienia spotkania, ale obawiam się, że będzie niezręcznie jeśli poda wymówkę. Poza tym, kiedy i jak można umówić spotkanie, jeśli tak często ją widuję, nie ma przestrzeni i w dodatku wiem, że ona w każdy wieczór pracuje w tej szkole?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam taką sytuację, że podoba mi się instruktorka ze szkoły tańca, do której chodzę od 3 miesięcy. Niby przez cały ten czas ją znałem i często z nią tańczyłem, ale dopiero od niedawna zaczęła mi z nią wychodzić dobra gadka. Problem w tym, że ja tam chodzę na zajęcia prawie codziennie, ponieważ je lubię, dają mi przyjemność, rozwój i pracę nad męskim charakterem. Raczej nie ma lepszej szkoły tańca w moim mieście, więc zależy mi żeby to kontynuować. Jeśli chodzi o tę dziewczynę, to już trochę czuję, że jej mam za dużo. Sam bym wolał przez tydzień jej nie widzieć, ochłonąć, i z bardziej zimną krwią umówić spotkanie trzymając się zasad randkowania. Ale nie ma jak, bo 5 dni w tygodniu przychodzę do tej szkoły i ciągle z nią tańczę, w dodatku sensualne figury, które wzbudzają pożądanie. Czuję &#8220;chemię&#8221; między nami, ale nie wiem czy ona jest zainteresowana, czy ze mną tańczy i flirtuje tylko dlatego, że to jej praca, albo po prostu taka już jest. Chciałbym dla świętego spokoju mieć jasność i sprawdzić jej zainteresowanie przez próbę umówienia spotkania, ale obawiam się, że będzie niezręcznie jeśli poda wymówkę. Poza tym, kiedy i jak można umówić spotkanie, jeśli tak często ją widuję, nie ma przestrzeni i w dodatku wiem, że ona w każdy wieczór pracuje w tej szkole?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: JackSparrow</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/comment-page-1/#comment-169189</link>
		<dc:creator>JackSparrow</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2020 18:47:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=20175#comment-169189</guid>
		<description>Mam ciągły dylemat. Czy okres izolacji poświęcić na rozwój biznesu i materiały Pawła a dopiero jak to się skończy na full wychodzić z domu czy też działać teraz na portalach randkowych. Na samą mysl marnotrawstwa.czasu az mnie szlag bierze, ale ponoć teraz te portale mają rozkwit. Obiecałem sobie że nigdy nie będę działać w necie żeby się nie cofać. Pytanie czy przez to nie tracę wielu dobrych okazji?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam ciągły dylemat. Czy okres izolacji poświęcić na rozwój biznesu i materiały Pawła a dopiero jak to się skończy na full wychodzić z domu czy też działać teraz na portalach randkowych. Na samą mysl marnotrawstwa.czasu az mnie szlag bierze, ale ponoć teraz te portale mają rozkwit. Obiecałem sobie że nigdy nie będę działać w necie żeby się nie cofać. Pytanie czy przez to nie tracę wielu dobrych okazji?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: S</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/podoba-mi-sie-kolezanka-z-pracy-jak-poznac-ze-podobam-sie-kolezance-z-pracy/comment-page-1/#comment-169062</link>
		<dc:creator>S</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2020 15:08:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=20175#comment-169062</guid>
		<description>Fajnie Pawle że wrzucasz teraz częściej nowe artykuły przyda się poszerzyć i podsumować wiedzę. Jak czytam ten artykuł to przypomina mi się moja historia i zauroczenie dziewczyną w pracy. Oczywiście działałem na oślep i wszystko popsułem, byłem przymilający i strzelałem buraka kiedy tylko ona się do mnie zalotnie uśmiechała i zaczepiała. Była bardzo ładna: świetna kobieca figura, długie włosy, miły głos, fajna mowa ciała. W głowie traktowałem ją jak bóstwo:) Oczywiście dziewczyna była zajęta i dowartościowywała się uwagą. Potem okazała się toksyczna, świetna aktorka:) 

    Wtedy zacząłem czytać Twoje materiały i chciałem jak najszybciej zaprosić ja na randkę. Choć wtedy się zbłaźniłem kilka razy to i tak dziękuję losowi za tą dziewczynę bo dzięki niej zacząłem pracować nad sobą i trafiłem na Ciebie Pawle. Miałem po prostu dość bycia łajzą i chciałem chociaż chodzić z takimi dziewczynami na randki i być na równi z nimi, żeby nie czuć się gorszym a nawet lepszym w zdrowym tego słowa znaczeniu.

    Dzisiaj mam standardy i chociaż nie mam stałej partnerki to potrafię być szczęśliwy samemu. Dziewczyny traktuje z większym dystansem i nie zawieszam się na jednej jak to było dawniej. Uroda już mnie tak nie zaślepia bo dostrzegam też charakter.

    Jak patrzę na dzisiejsze związki to mi ręce opadają i widzę te toksyny. Jestem też ciekawy jak przetrwają te &quot;związki&quot; z agendą jego lub jej w trakcie tej społecznej izolacji spowodowanej pandemią. Może posypią się rozstania, rozwody? A ludzie zaczną zwracać uwagę też na osobowość a nie tylko na wygląd i chwilowe przyjemności które przysłaniały wszystko. To na pewno jest sprawdzian dla ludzkiej psychiki. Dla ludzi którzy mają wartości nie powinno być problemu bo jak wyżej napisano trzeba też porażki i gorsze sytuacje przekuwać w pozytyw i lekcje na przyszłość.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fajnie Pawle że wrzucasz teraz częściej nowe artykuły przyda się poszerzyć i podsumować wiedzę. Jak czytam ten artykuł to przypomina mi się moja historia i zauroczenie dziewczyną w pracy. Oczywiście działałem na oślep i wszystko popsułem, byłem przymilający i strzelałem buraka kiedy tylko ona się do mnie zalotnie uśmiechała i zaczepiała. Była bardzo ładna: świetna kobieca figura, długie włosy, miły głos, fajna mowa ciała. W głowie traktowałem ją jak bóstwo:) Oczywiście dziewczyna była zajęta i dowartościowywała się uwagą. Potem okazała się toksyczna, świetna aktorka:) </p>
<p>    Wtedy zacząłem czytać Twoje materiały i chciałem jak najszybciej zaprosić ja na randkę. Choć wtedy się zbłaźniłem kilka razy to i tak dziękuję losowi za tą dziewczynę bo dzięki niej zacząłem pracować nad sobą i trafiłem na Ciebie Pawle. Miałem po prostu dość bycia łajzą i chciałem chociaż chodzić z takimi dziewczynami na randki i być na równi z nimi, żeby nie czuć się gorszym a nawet lepszym w zdrowym tego słowa znaczeniu.</p>
<p>    Dzisiaj mam standardy i chociaż nie mam stałej partnerki to potrafię być szczęśliwy samemu. Dziewczyny traktuje z większym dystansem i nie zawieszam się na jednej jak to było dawniej. Uroda już mnie tak nie zaślepia bo dostrzegam też charakter.</p>
<p>    Jak patrzę na dzisiejsze związki to mi ręce opadają i widzę te toksyny. Jestem też ciekawy jak przetrwają te &#8220;związki&#8221; z agendą jego lub jej w trakcie tej społecznej izolacji spowodowanej pandemią. Może posypią się rozstania, rozwody? A ludzie zaczną zwracać uwagę też na osobowość a nie tylko na wygląd i chwilowe przyjemności które przysłaniały wszystko. To na pewno jest sprawdzian dla ludzkiej psychiki. Dla ludzi którzy mają wartości nie powinno być problemu bo jak wyżej napisano trzeba też porażki i gorsze sytuacje przekuwać w pozytyw i lekcje na przyszłość.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
