<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Wiecznie Niezadowolona Dziewczyna Ciągle Się Czepia i Ma Pretensje o Wszystko</title>
	<atom:link href="http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/</link>
	<description>Jak Poderwac Dziewczyne, Jak Zdobyć Dziewczyne I Utrzymać Związek Z Kobietą</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Apr 2026 22:20:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Rafał</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/comment-page-1/#comment-145573</link>
		<dc:creator>Rafał</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Dec 2018 20:12:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=17354#comment-145573</guid>
		<description>Przerobiłem już nieudany związek z kobietą starszą ode mnie o 9 lat. Nie słuchałem Pawła rad no i niestety się nie udało.

Czasami niektórzy myślą (ja też tak myślałem) że Paweł wiele rzeczy pisze złośliwie, że chodzi o pieniądze... Nic z tych rzeczy. Paweł chce, żebyśmy nie marnowali swoich uczuć i czasu na denne kobiety. Chce żebyśmy byli w pełni szczęśliwi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przerobiłem już nieudany związek z kobietą starszą ode mnie o 9 lat. Nie słuchałem Pawła rad no i niestety się nie udało.</p>
<p>Czasami niektórzy myślą (ja też tak myślałem) że Paweł wiele rzeczy pisze złośliwie, że chodzi o pieniądze&#8230; Nic z tych rzeczy. Paweł chce, żebyśmy nie marnowali swoich uczuć i czasu na denne kobiety. Chce żebyśmy byli w pełni szczęśliwi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/comment-page-1/#comment-145535</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Dec 2018 15:17:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=17354#comment-145535</guid>
		<description>Tak, świetne podsumowanie. Dzięki za podzielenie się doświadczeniem i zniechęceniem do takich kobiet.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, świetne podsumowanie. Dzięki za podzielenie się doświadczeniem i zniechęceniem do takich kobiet.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: facet</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/comment-page-1/#comment-145483</link>
		<dc:creator>facet</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Dec 2018 09:20:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=17354#comment-145483</guid>
		<description>Należy tak jak Paweł wielokrotnie zwraca uwagę, odrzucać jak najszybciej wiecznie niezadowoloną kobietę. Dorzucę od siebie kilka uwag:
1 
1. W początkowych tygodniach znajomości nagle zaczyna prawić ci dziwne morały, czepia się o jakieś rzeczy, np. czemu nie przynosisz żadnych upominków (np. batony) dla jej dzieci albo czemu talerz nie leży tak tylko inaczej. Jest to pierwszy sygnał ostrzegawczy, że taka kobieta może ci dokuczać jeśli jakaś wizja nie jest zgodna z jej wizją. Innymi słowy, porównuje cię ze swoim &quot;wzorem&quot; idealnego i perfekcyjnego dla niej faceta i jeśli w którymś miejscu do tego wzoru nie pasujesz - będą uwagi na ten temat.

2. Kobieta po spotkaniu w gronie rodziny/znajomych robi ci uwagi że byłeś nie taki/źle się zachowywałeś/w ogóle po co się odzywałeś? Da ci spokój dopóki nie wysłuchasz 100 razy tych samych pretensji przez pól godziny i nie uderzysz się w pierś (też 100 razy).

3. Kobieta nie daje ci przestrzeni, ciągle chce żebyś non-stop spędzał z nią czas obok niej, ciągle z nią rozmawiał. Najlepiej żebyś nie miał żadnego hobby to twoje notowania wzrosną. He he.

4. Kobieta nie pozwala ci posiedzieć 10 minut dłużej ze wspólnymi znajomymi na wakacjach i nawet jeśli delikatnie tłumaczysz że za chwilkę będziecie się zbierać, ona się denerwuje i wychodzi sama do waszego pokoju. Powodzenia jak wrócisz, daj znać czy dało się jej wytłumaczyć o co chodziło.

5. Nie masz ochoty na coś (np. na wyjazd) i odmawiasz. Ona się wtedy denerwuje.

6. Jeśli chciałbyś żebyście się dzielili swoimi wspólnymi pieniędzmi (jeśli mieszkacie już razem) ona zdecydowania odpowiada: &quot;no co ty, u moich znajomych z pracy to wszyscy faceci co mieszkają ze swoimi kobietami oddają im wszystkie pieniądze, całą wypłatę, o czym ty mówisz, weź przestań&quot;

7. Kobieta przy wielu okazjach będzie ci &quot;matkować&quot;, tłumaczyć co i jak masz robić, w co masz się ubierać, ile powinieneś zarabiać (bo przecież zarabiasz za mało).

8. Często zrzędzi że jest za mało pieniędzy, że remont trzeba zrobić, że wszystko drożeje, sama wydając sporo pieniędzy na kosmetyki, kosmetyczki, fryzjera, robienie paznokci, manicure.

itp.

Jeśli natychmiast nie przyznasz jej racji w którymś w powyższych punktów, awantura gotowa. I to taka która będzie zapewne trwała do 1 w nocy, dopóki się oboje nie zmęczycie i nie zaśniecie z wielkim bólem głowy. Przygotuj się na wyzwiska i epitety w stylu:

- baran
- kretyn
- debil
- idiota
- &quot;idź się lecz&quot;
- &quot;jesteś gorszy od mojego byłego&quot;
- &quot;spier...aj&quot;
- &quot;nikt z moich znajomych nie robi tak jak ty&quot; - znajomi służą jej za wzór bo oni przecież mają idealne związki zapewne i takimi idealnymi są też ludźmi
- &quot;pierwszy raz spotkałam się takim facetem&quot; - j.w. czyli były był lepszy, szkoda tylko że z nim nie jest
- &quot;nienawidzę cię&quot;

Tylko w piekle będzie gorzej.

Jeśli chcesz być jej paziem, służącym i jesteś męską pipą która lubi wykonywać polecenia kobiety i myśli że na tym zbuduje szczęśliwy i zdrowy związek - zrób tak. Zapewniam cię jednak, że nigdy taka kobieta nie będzie do ciebie mieć szacunku. Będzie cię traktować jak narzędzie do zaspokajania swoich wszystkich potrzeb i układać plan według siebie, nie zwracając uwagi na ciebie. Powodzenia z taką kobietą. Obyś po 10 czy 20 latach takiej znajomości nie spojrzał na to wszystko i nie uświadomił sobie że życie mijało a ty tkwiłeś w chorym związku z władczą kobietą która nic tak naprawdę ci nie dała, żadnego sensu, żadnych fajnych emocji, żadnego podziwu i żadnej satysfakcji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Należy tak jak Paweł wielokrotnie zwraca uwagę, odrzucać jak najszybciej wiecznie niezadowoloną kobietę. Dorzucę od siebie kilka uwag:<br />
1<br />
1. W początkowych tygodniach znajomości nagle zaczyna prawić ci dziwne morały, czepia się o jakieś rzeczy, np. czemu nie przynosisz żadnych upominków (np. batony) dla jej dzieci albo czemu talerz nie leży tak tylko inaczej. Jest to pierwszy sygnał ostrzegawczy, że taka kobieta może ci dokuczać jeśli jakaś wizja nie jest zgodna z jej wizją. Innymi słowy, porównuje cię ze swoim &#8220;wzorem&#8221; idealnego i perfekcyjnego dla niej faceta i jeśli w którymś miejscu do tego wzoru nie pasujesz &#8211; będą uwagi na ten temat.</p>
<p>2. Kobieta po spotkaniu w gronie rodziny/znajomych robi ci uwagi że byłeś nie taki/źle się zachowywałeś/w ogóle po co się odzywałeś? Da ci spokój dopóki nie wysłuchasz 100 razy tych samych pretensji przez pól godziny i nie uderzysz się w pierś (też 100 razy).</p>
<p>3. Kobieta nie daje ci przestrzeni, ciągle chce żebyś non-stop spędzał z nią czas obok niej, ciągle z nią rozmawiał. Najlepiej żebyś nie miał żadnego hobby to twoje notowania wzrosną. He he.</p>
<p>4. Kobieta nie pozwala ci posiedzieć 10 minut dłużej ze wspólnymi znajomymi na wakacjach i nawet jeśli delikatnie tłumaczysz że za chwilkę będziecie się zbierać, ona się denerwuje i wychodzi sama do waszego pokoju. Powodzenia jak wrócisz, daj znać czy dało się jej wytłumaczyć o co chodziło.</p>
<p>5. Nie masz ochoty na coś (np. na wyjazd) i odmawiasz. Ona się wtedy denerwuje.</p>
<p>6. Jeśli chciałbyś żebyście się dzielili swoimi wspólnymi pieniędzmi (jeśli mieszkacie już razem) ona zdecydowania odpowiada: &#8220;no co ty, u moich znajomych z pracy to wszyscy faceci co mieszkają ze swoimi kobietami oddają im wszystkie pieniądze, całą wypłatę, o czym ty mówisz, weź przestań&#8221;</p>
<p>7. Kobieta przy wielu okazjach będzie ci &#8220;matkować&#8221;, tłumaczyć co i jak masz robić, w co masz się ubierać, ile powinieneś zarabiać (bo przecież zarabiasz za mało).</p>
<p>8. Często zrzędzi że jest za mało pieniędzy, że remont trzeba zrobić, że wszystko drożeje, sama wydając sporo pieniędzy na kosmetyki, kosmetyczki, fryzjera, robienie paznokci, manicure.</p>
<p>itp.</p>
<p>Jeśli natychmiast nie przyznasz jej racji w którymś w powyższych punktów, awantura gotowa. I to taka która będzie zapewne trwała do 1 w nocy, dopóki się oboje nie zmęczycie i nie zaśniecie z wielkim bólem głowy. Przygotuj się na wyzwiska i epitety w stylu:</p>
<p>- baran<br />
- kretyn<br />
- debil<br />
- idiota<br />
- &#8220;idź się lecz&#8221;<br />
- &#8220;jesteś gorszy od mojego byłego&#8221;<br />
- &#8220;spier&#8230;aj&#8221;<br />
- &#8220;nikt z moich znajomych nie robi tak jak ty&#8221; &#8211; znajomi służą jej za wzór bo oni przecież mają idealne związki zapewne i takimi idealnymi są też ludźmi<br />
- &#8220;pierwszy raz spotkałam się takim facetem&#8221; &#8211; j.w. czyli były był lepszy, szkoda tylko że z nim nie jest<br />
- &#8220;nienawidzę cię&#8221;</p>
<p>Tylko w piekle będzie gorzej.</p>
<p>Jeśli chcesz być jej paziem, służącym i jesteś męską pipą która lubi wykonywać polecenia kobiety i myśli że na tym zbuduje szczęśliwy i zdrowy związek &#8211; zrób tak. Zapewniam cię jednak, że nigdy taka kobieta nie będzie do ciebie mieć szacunku. Będzie cię traktować jak narzędzie do zaspokajania swoich wszystkich potrzeb i układać plan według siebie, nie zwracając uwagi na ciebie. Powodzenia z taką kobietą. Obyś po 10 czy 20 latach takiej znajomości nie spojrzał na to wszystko i nie uświadomił sobie że życie mijało a ty tkwiłeś w chorym związku z władczą kobietą która nic tak naprawdę ci nie dała, żadnego sensu, żadnych fajnych emocji, żadnego podziwu i żadnej satysfakcji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: D.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/comment-page-1/#comment-121173</link>
		<dc:creator>D.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Aug 2018 12:22:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=17354#comment-121173</guid>
		<description>Ta strategia polega na tym, ze oprocz 
-flirtu, 
-droczenia sie, 
-przejawiania meskich cech jak samokontrola, przestrzen (na tyle na ile da sie tą przestrzen zrobic, bo jesli ona mnie zaprasza co 2-3 dni to bardzo dobrze i ja akceptuje jesli mam czas, a prawie zawsze znajde czas bo da sie moje plany tak poukładac), nie bycie łajzą, bycie zdecydowanym, przewodzącym itd.
-opowiadania historyjek

dokladam takze zaprzyjaznianie się. Poprostu rozmawiamy o wszystkim. Nasze spotkania to nie są ciagłe sesje terapeutyczne, ale jesli 5-10min np co drugie spotkanie pogadamy na takie mniej przyjemne tematy z przeszlosci to nic sie nie stanie.

Na tym polega przyjazn, ze mozna pogadac o wszystkim.

Uwazam ze zaprzyjaznianie sie z kobietą jest dobre pod warunkiem ze jednoczesnie pamietamy o meskich cechach, o byciu liderem, o flircie, humorzs, droczeniu sie itd. 

Oczywiscie te takie mniej przyjemne tematy to minimum na 3-4 spotkaniu albo pozniej np 5-6 (w zaleznosci od kobiety). Wczesniej niz 3 spotkanie to nie bo to za szybko. I oczywiscie nie moze byc tak ze polowa spotkania to ciezkie tematy. Wystarczy kilka minut posluchac i powiedziec cos od siebie, mozna nawet podzielic sie jakims swoim doswiadczeniem , ale bez zbednego rozwijania sie w szczegoly. Najpierw mozna poprostu powiedziec ze przezylo sie taka i taka sytuacje, a o szczegolach pogadac na jakims kolejnym spotkaniu jesli ona bedzie sie dopytywac o to. 

Poprostu wystarczy byc naturalnym i nie przeginac w zadną strone: ani nie unikac trudnych tematow, ani nie skupiac sie zbyt duzo na nich.

To tak jak z nowym przyjacielem, tyle ze dorzucamy to czego uczy Paweł: flirt, humor, samokontrola, umiarkowana przestrzen jesli ona nas nie zaprasza na spotkania - czekac tydzien z kolejnym zaproszeniem na spotkanie to za dlugo, mysle ze max 5dni. Pare razy mialem tak, ze gdy po 5 dniach dzwonilem to kobiety byly zaskoczone bo one chyba myslaly, ze juz sie nie odezwe, po czym przychodzily na kolejne spotkanie. Wcale nie musi odrazu oznaczac to ze sa jakies niedowartosciowane czy toksyczne. Czesto moze byc tak, ze one poprostu uwazaja ze facet ktory jest zainteresowany powinien chciec sie czesciej spotykac, bo tak sa nauczone, a jesli ja bede zapraszal na spotkania raz na tydzien / raz na 10 dni, to taka kobieta stwierdzi, ze mam ją w dupie.

Teraz testuje taką strategie jak opisałem. Dalo to efekt w postaci związku :) Gdyby kobieta mnie nie gonila to dzwonilbym do niej z zaproszeniem na kolejne spotkanie od 3 do 5 dni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ta strategia polega na tym, ze oprocz<br />
-flirtu,<br />
-droczenia sie,<br />
-przejawiania meskich cech jak samokontrola, przestrzen (na tyle na ile da sie tą przestrzen zrobic, bo jesli ona mnie zaprasza co 2-3 dni to bardzo dobrze i ja akceptuje jesli mam czas, a prawie zawsze znajde czas bo da sie moje plany tak poukładac), nie bycie łajzą, bycie zdecydowanym, przewodzącym itd.<br />
-opowiadania historyjek</p>
<p>dokladam takze zaprzyjaznianie się. Poprostu rozmawiamy o wszystkim. Nasze spotkania to nie są ciagłe sesje terapeutyczne, ale jesli 5-10min np co drugie spotkanie pogadamy na takie mniej przyjemne tematy z przeszlosci to nic sie nie stanie.</p>
<p>Na tym polega przyjazn, ze mozna pogadac o wszystkim.</p>
<p>Uwazam ze zaprzyjaznianie sie z kobietą jest dobre pod warunkiem ze jednoczesnie pamietamy o meskich cechach, o byciu liderem, o flircie, humorzs, droczeniu sie itd. </p>
<p>Oczywiscie te takie mniej przyjemne tematy to minimum na 3-4 spotkaniu albo pozniej np 5-6 (w zaleznosci od kobiety). Wczesniej niz 3 spotkanie to nie bo to za szybko. I oczywiscie nie moze byc tak ze polowa spotkania to ciezkie tematy. Wystarczy kilka minut posluchac i powiedziec cos od siebie, mozna nawet podzielic sie jakims swoim doswiadczeniem , ale bez zbednego rozwijania sie w szczegoly. Najpierw mozna poprostu powiedziec ze przezylo sie taka i taka sytuacje, a o szczegolach pogadac na jakims kolejnym spotkaniu jesli ona bedzie sie dopytywac o to. </p>
<p>Poprostu wystarczy byc naturalnym i nie przeginac w zadną strone: ani nie unikac trudnych tematow, ani nie skupiac sie zbyt duzo na nich.</p>
<p>To tak jak z nowym przyjacielem, tyle ze dorzucamy to czego uczy Paweł: flirt, humor, samokontrola, umiarkowana przestrzen jesli ona nas nie zaprasza na spotkania &#8211; czekac tydzien z kolejnym zaproszeniem na spotkanie to za dlugo, mysle ze max 5dni. Pare razy mialem tak, ze gdy po 5 dniach dzwonilem to kobiety byly zaskoczone bo one chyba myslaly, ze juz sie nie odezwe, po czym przychodzily na kolejne spotkanie. Wcale nie musi odrazu oznaczac to ze sa jakies niedowartosciowane czy toksyczne. Czesto moze byc tak, ze one poprostu uwazaja ze facet ktory jest zainteresowany powinien chciec sie czesciej spotykac, bo tak sa nauczone, a jesli ja bede zapraszal na spotkania raz na tydzien / raz na 10 dni, to taka kobieta stwierdzi, ze mam ją w dupie.</p>
<p>Teraz testuje taką strategie jak opisałem. Dalo to efekt w postaci związku <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Gdyby kobieta mnie nie gonila to dzwonilbym do niej z zaproszeniem na kolejne spotkanie od 3 do 5 dni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: D.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/comment-page-1/#comment-121171</link>
		<dc:creator>D.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Aug 2018 11:54:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=17354#comment-121171</guid>
		<description>Tak, pocałunek był na 4 spotkaniu, a potem na kolejnych to juz była norma</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, pocałunek był na 4 spotkaniu, a potem na kolejnych to juz była norma</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: JackSparrow</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/comment-page-1/#comment-119613</link>
		<dc:creator>JackSparrow</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Aug 2018 07:18:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=17354#comment-119613</guid>
		<description>Jest MNÓSTWO wolnych dziewczyn w wieku 27-29 lat. Bardzo atrakcyjne i ogarnięte.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest MNÓSTWO wolnych dziewczyn w wieku 27-29 lat. Bardzo atrakcyjne i ogarnięte.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: JackSparrow</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/comment-page-1/#comment-119612</link>
		<dc:creator>JackSparrow</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Aug 2018 07:17:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=17354#comment-119612</guid>
		<description>Nie, w sklepie na zakupach, w najmniej oczekiwanym momencie, gdy wyglądałem fatalnie i byłem wkurzony bo zwiał mi autobus :) Prosta zasada - patrzyła się na mnie :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie, w sklepie na zakupach, w najmniej oczekiwanym momencie, gdy wyglądałem fatalnie i byłem wkurzony bo zwiał mi autobus <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Prosta zasada &#8211; patrzyła się na mnie <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: JackSparrow</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/comment-page-1/#comment-119611</link>
		<dc:creator>JackSparrow</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Aug 2018 07:16:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=17354#comment-119611</guid>
		<description>Haha, ty nie oczekujesz, a tu bach, pierwsza zadzwoniła, by umówić 6. spotkanie :) W zamian zostanie wynagrodzona świetną randką :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Haha, ty nie oczekujesz, a tu bach, pierwsza zadzwoniła, by umówić 6. spotkanie <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  W zamian zostanie wynagrodzona świetną randką <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Anonim</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/comment-page-1/#comment-119423</link>
		<dc:creator>Anonim</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Aug 2018 16:00:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=17354#comment-119423</guid>
		<description>Zgadzam się. Dwa pierwsze punkty to należy sobie odpuścić. W miejscu bez kontekstu jest bardzo ciężko, ale czasem się można powygłupiać i poćwiczyć pewność siebie. Ostatnio pomogłem dziewczynie z innego miasta z biletomatem u mnie. Później powiedziałem, że należy mi się całus. Ona najpierw jakby się zastanawiała, ale powiedziała, że nie może. Później powiedziała, że ma chłopaka. 

No i zgadzam się co do 4. punktu, że ostatnio prawie w ogóle nie bywam w miejscach z kontekstem i to jest bardzo złe, ale mam taki swój projekt, który chcę skończyć, bo od dawna się tym zajmuję. Koniec miał być niebawem, ale nie wiem czy do połowy września się nie przeciągnie. Po tym planuję wychodzić w jedno fajne miejsce z kontekstem, które odkryłem. Wkurzam się, że teraz jestem zawieszony jakby i nie poznaję nowych kobiet. Byłem tam kilka razy wiosną i naprawdę było fajnie i były atrakcyjne dziewczyny. Rzeczywiście w ogóle inna jest gadka, niż na ulicy, bardziej tak jakbyś rozmawiał z nową koleżanką z pracy, czy szkoły. Nie trzeba walczyć o uwagę. A jak się odsuniesz trochę, porozmawiasz z kimś innym, porobisz coś innego, to atrakcyjna kobieta sama wtedy może zagadywać. Szok po ulicy, gdzie ciągle coś trzeba pajacować, bo sobie pójdzie. A i tak pewnie zaraz sobie pójdzie :) Zabawne, że w grupie osób mniejszej, bądź większej zawsze na luzie poznawałem te według mnie najfajniejsze i byliśmy zaraz na stopie znajomych. Szok jakie to było teraz łatwe. Przydaje się trening pewności siebie na ulicy i nie tylko. Oczywiście w miejscach z kontekstem również prawie każda super kobieta ma kogoś, ale nie ma innej drogi niż je poznawać. I w końcu któraś nie będzie mieć, lub się rozejdą. Tylko czasem brakuje cierpliwości.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się. Dwa pierwsze punkty to należy sobie odpuścić. W miejscu bez kontekstu jest bardzo ciężko, ale czasem się można powygłupiać i poćwiczyć pewność siebie. Ostatnio pomogłem dziewczynie z innego miasta z biletomatem u mnie. Później powiedziałem, że należy mi się całus. Ona najpierw jakby się zastanawiała, ale powiedziała, że nie może. Później powiedziała, że ma chłopaka. </p>
<p>No i zgadzam się co do 4. punktu, że ostatnio prawie w ogóle nie bywam w miejscach z kontekstem i to jest bardzo złe, ale mam taki swój projekt, który chcę skończyć, bo od dawna się tym zajmuję. Koniec miał być niebawem, ale nie wiem czy do połowy września się nie przeciągnie. Po tym planuję wychodzić w jedno fajne miejsce z kontekstem, które odkryłem. Wkurzam się, że teraz jestem zawieszony jakby i nie poznaję nowych kobiet. Byłem tam kilka razy wiosną i naprawdę było fajnie i były atrakcyjne dziewczyny. Rzeczywiście w ogóle inna jest gadka, niż na ulicy, bardziej tak jakbyś rozmawiał z nową koleżanką z pracy, czy szkoły. Nie trzeba walczyć o uwagę. A jak się odsuniesz trochę, porozmawiasz z kimś innym, porobisz coś innego, to atrakcyjna kobieta sama wtedy może zagadywać. Szok po ulicy, gdzie ciągle coś trzeba pajacować, bo sobie pójdzie. A i tak pewnie zaraz sobie pójdzie <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Zabawne, że w grupie osób mniejszej, bądź większej zawsze na luzie poznawałem te według mnie najfajniejsze i byliśmy zaraz na stopie znajomych. Szok jakie to było teraz łatwe. Przydaje się trening pewności siebie na ulicy i nie tylko. Oczywiście w miejscach z kontekstem również prawie każda super kobieta ma kogoś, ale nie ma innej drogi niż je poznawać. I w końcu któraś nie będzie mieć, lub się rozejdą. Tylko czasem brakuje cierpliwości.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wiecznie-niezadowolona-dziewczyna-ciagle-sie-czepia-i-ma-pretensje-o-wszystko/comment-page-1/#comment-119418</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Aug 2018 14:48:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=17354#comment-119418</guid>
		<description>Tak, cieszę się, że jest to na tle społeczeństwa elitarne oraz mało tego, pozwala zbudować o wieeele bardziej szczęśliwy i trwały związek oraz życie, bo to jest cały styl myślenia, samokształcenia, świadomości oraz co jeszcze ważniejsze pozwala to nie wpakować się w częste dzisiaj patologiczne sytuacje, jak zdrady, rozwody, ciągłe dramaty, nieporozumienia, brak szacunku, związek ze strachu, że sobie nikogo nie znajdę, pozwalanie sobie wchodzić na głowę czy związek sponsorowany, w którym kobieta zniknie, gdy tylko powinie się nam bardziej noga. To jest dopiero STRESUJĄCE życie a nie jakieś tam zagadywanie do dziewczyn, uczenie się zagadywania, przebieranie w dziewczynach, stępianie swoich lęków, uczenie się komunikatywności, otwartości. Taki trening swojej pewność siebie i konwersacji to naprawdę przyjemna przejażdżka w porównaniu z tą patologią, którą widać, o której słychać, która często jest już pewnego rodzaju normą i porzekadłem, że kobiet nie da się zrozumieć, im chodzi o kasę, to szmaty, bo zdradziła, bo sobie taką wybrał, co zabijała z nim czas, a i tak ją nudziło niemiłosiernie i wiele innych upokorzeń, jakim poddają się dzisiejsi chłopacy (nie mężczyźni) byle nie stracić obecności swojej cwaniary, która gra nim, jak zabawką dopóki jej się to nie znudzi. Ogólnie katastrofa. Aż żal o tym w ogóle pisać. Jakbym miał przeżywać te wszystkie dramaty i patologie, to serio wolałbym być bardzo długo sam i byłbym dużo szczęśliwszy niż będąc kłębkiem nerwów z powodu nierozumienia, o co chodzi w relacjach i dlaczego dziewczyny traktują mnie, jak śmiecia, dając ochłapy nadziei, żebym się nie zniechęcił. Szczęśliwe związki też istnieją w jakimś tam małym procencie, ale dla mojej głowy i psychiki to było coś totalnie abstrakcyjnego i kosmicznego. Po prostu byłem ciotą, łajzą, wszystkim się przejmowałem, nie potrafiłem prowadzić, przewodzić, nie czułem się wartościowy jako mężczyzna, męski, pożądany, atrakcyjny. Byłem po prostu łajzą, a łajzy tylko do tego się nadają - do pomiatania lub odrzucania i bawienia się ich uczuciami. Aby uniknąć takiego traktowania pogardliwego z powodu moich problemów osobowościowych wolałbym już i 10 lat się uczyć zagadywania i randkowania niż cierpieć, jak wielu moich znajomych wpadki, alimenty, rozwody, odrzucenie, upokarzanie się, bycie na każde zawołanie, uzależnianie poczucia wartości od akceptacji kobiety, uzależnienie od seksualnej propagandy, że nieważne, że ona się mną bawi, ważne, żeby się do niej dobrać i zamoczyć, co jest jakościowo zbliżone do jedzenia z koryta ze świniami. Obrzydliwe. 

Dlatego cieszmy się wszyscy, bo z kobietami to można naprawdę sobie popsuć życie i głowę, gdy się nie wie, co się robi, na co zwracać uwagę i jakim być mężczyzną, żeby przyciągnąć dobrą kobietę, których też jest, jak na lekarstwo przez to wszech obecne pranie mózgu. 

Tak naprawdę to nie ma czego żałować ani zazdrości, że ktoś np. jest w związku przez zasiedzenie od liceum, bo się oboje bali samotności, więc dwójka dzieciaczków przylgnęła do siebie i tak im zostało. Jakość tego może być różna. Istnieją też szczęśliwe związki, ale jest ich mało, widuję rzadko. Więcej widać problemów, że coś nie gra. Bo się im nie chciało, więc świadomość mają na poziomie filmów disneya. Tak samo można by narzekać, jak szkoła marnuje dużo naszego cennego czasu i zabija sporo chęci do samodzielnego odkrywania wiedzy o świecie poprzez zmuszanie do czegoś, co się nigdy nie przyda. Takie jest prawo państwowe i niewiele można z tym zrobić oprócz przebudzenia się, że trzeba się kształcić samodzielnie, dzięki dostępowi do wiedzy przez Internet. 

Tak samo jest ze związkami. Można by narzekać, że dużo pracy kosztuje zbudowanie silnego i męskiego charakteru oraz spotkanie dobrej kobiety, ale wszystko, co wartościowe w życiu wymaga czasu i wysiłku. Nie możemy też zmienić tego, jak ludzie mają sprane mózgi, że chwytają się brzytwy i są zniewoleni tzw. filozofią braku i propagandą, że musisz kogoś mieć, byle nie być do tyłu za rówieśnikami, którzy są najgłupsi ze wszystkich grup społecznych, bo najwięcej to się można nauczyć od starszych i bardziej doświadczonych ludzi a nie od grupy rówieśniczej, więc kierowanie się aprobatą takiej grupy to rzecz najbardziej karkołomna. W ten sposób rodzą się duże dramaty życiowe, jak np. rozwód czy nieplanowana ciąża w przedziale wiekowym od 18 do 22 lat. A takich przypadków przybywa, mimo dobrego dostępu do informacji. 

Dlatego będąc samotnym i uczącym się pewności siebie i zagadywania jesteśmy naprawdę w uprzywilejowanej grupie, która się ostała i w bardzo komfortowym położeniu. Jeśli ktoś robi sobie z tego powodu presję, że ma ileś tam lat, to jest to duże nieporozumienie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, cieszę się, że jest to na tle społeczeństwa elitarne oraz mało tego, pozwala zbudować o wieeele bardziej szczęśliwy i trwały związek oraz życie, bo to jest cały styl myślenia, samokształcenia, świadomości oraz co jeszcze ważniejsze pozwala to nie wpakować się w częste dzisiaj patologiczne sytuacje, jak zdrady, rozwody, ciągłe dramaty, nieporozumienia, brak szacunku, związek ze strachu, że sobie nikogo nie znajdę, pozwalanie sobie wchodzić na głowę czy związek sponsorowany, w którym kobieta zniknie, gdy tylko powinie się nam bardziej noga. To jest dopiero STRESUJĄCE życie a nie jakieś tam zagadywanie do dziewczyn, uczenie się zagadywania, przebieranie w dziewczynach, stępianie swoich lęków, uczenie się komunikatywności, otwartości. Taki trening swojej pewność siebie i konwersacji to naprawdę przyjemna przejażdżka w porównaniu z tą patologią, którą widać, o której słychać, która często jest już pewnego rodzaju normą i porzekadłem, że kobiet nie da się zrozumieć, im chodzi o kasę, to szmaty, bo zdradziła, bo sobie taką wybrał, co zabijała z nim czas, a i tak ją nudziło niemiłosiernie i wiele innych upokorzeń, jakim poddają się dzisiejsi chłopacy (nie mężczyźni) byle nie stracić obecności swojej cwaniary, która gra nim, jak zabawką dopóki jej się to nie znudzi. Ogólnie katastrofa. Aż żal o tym w ogóle pisać. Jakbym miał przeżywać te wszystkie dramaty i patologie, to serio wolałbym być bardzo długo sam i byłbym dużo szczęśliwszy niż będąc kłębkiem nerwów z powodu nierozumienia, o co chodzi w relacjach i dlaczego dziewczyny traktują mnie, jak śmiecia, dając ochłapy nadziei, żebym się nie zniechęcił. Szczęśliwe związki też istnieją w jakimś tam małym procencie, ale dla mojej głowy i psychiki to było coś totalnie abstrakcyjnego i kosmicznego. Po prostu byłem ciotą, łajzą, wszystkim się przejmowałem, nie potrafiłem prowadzić, przewodzić, nie czułem się wartościowy jako mężczyzna, męski, pożądany, atrakcyjny. Byłem po prostu łajzą, a łajzy tylko do tego się nadają &#8211; do pomiatania lub odrzucania i bawienia się ich uczuciami. Aby uniknąć takiego traktowania pogardliwego z powodu moich problemów osobowościowych wolałbym już i 10 lat się uczyć zagadywania i randkowania niż cierpieć, jak wielu moich znajomych wpadki, alimenty, rozwody, odrzucenie, upokarzanie się, bycie na każde zawołanie, uzależnianie poczucia wartości od akceptacji kobiety, uzależnienie od seksualnej propagandy, że nieważne, że ona się mną bawi, ważne, żeby się do niej dobrać i zamoczyć, co jest jakościowo zbliżone do jedzenia z koryta ze świniami. Obrzydliwe. </p>
<p>Dlatego cieszmy się wszyscy, bo z kobietami to można naprawdę sobie popsuć życie i głowę, gdy się nie wie, co się robi, na co zwracać uwagę i jakim być mężczyzną, żeby przyciągnąć dobrą kobietę, których też jest, jak na lekarstwo przez to wszech obecne pranie mózgu. </p>
<p>Tak naprawdę to nie ma czego żałować ani zazdrości, że ktoś np. jest w związku przez zasiedzenie od liceum, bo się oboje bali samotności, więc dwójka dzieciaczków przylgnęła do siebie i tak im zostało. Jakość tego może być różna. Istnieją też szczęśliwe związki, ale jest ich mało, widuję rzadko. Więcej widać problemów, że coś nie gra. Bo się im nie chciało, więc świadomość mają na poziomie filmów disneya. Tak samo można by narzekać, jak szkoła marnuje dużo naszego cennego czasu i zabija sporo chęci do samodzielnego odkrywania wiedzy o świecie poprzez zmuszanie do czegoś, co się nigdy nie przyda. Takie jest prawo państwowe i niewiele można z tym zrobić oprócz przebudzenia się, że trzeba się kształcić samodzielnie, dzięki dostępowi do wiedzy przez Internet. </p>
<p>Tak samo jest ze związkami. Można by narzekać, że dużo pracy kosztuje zbudowanie silnego i męskiego charakteru oraz spotkanie dobrej kobiety, ale wszystko, co wartościowe w życiu wymaga czasu i wysiłku. Nie możemy też zmienić tego, jak ludzie mają sprane mózgi, że chwytają się brzytwy i są zniewoleni tzw. filozofią braku i propagandą, że musisz kogoś mieć, byle nie być do tyłu za rówieśnikami, którzy są najgłupsi ze wszystkich grup społecznych, bo najwięcej to się można nauczyć od starszych i bardziej doświadczonych ludzi a nie od grupy rówieśniczej, więc kierowanie się aprobatą takiej grupy to rzecz najbardziej karkołomna. W ten sposób rodzą się duże dramaty życiowe, jak np. rozwód czy nieplanowana ciąża w przedziale wiekowym od 18 do 22 lat. A takich przypadków przybywa, mimo dobrego dostępu do informacji. </p>
<p>Dlatego będąc samotnym i uczącym się pewności siebie i zagadywania jesteśmy naprawdę w uprzywilejowanej grupie, która się ostała i w bardzo komfortowym położeniu. Jeśli ktoś robi sobie z tego powodu presję, że ma ileś tam lat, to jest to duże nieporozumienie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
