<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Dziewczyna Mówi, Że Się Nie Staram &#8211; Rzuciła Mnie, Bo Nie Mówiłem Jej, Że Ją Kocham</title>
	<atom:link href="http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/</link>
	<description>Jak Poderwac Dziewczyne, Jak Zdobyć Dziewczyne I Utrzymać Związek Z Kobietą</description>
	<lastBuildDate>Fri, 01 May 2026 11:16:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/comment-page-1/#comment-188995</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2020 10:13:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=21029#comment-188995</guid>
		<description>To faktycznie ponad normę odległość i spotykanie się będzie męczące.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To faktycznie ponad normę odległość i spotykanie się będzie męczące.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: L.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/comment-page-1/#comment-188971</link>
		<dc:creator>L.</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2020 08:09:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=21029#comment-188971</guid>
		<description>Faktycznie, zapomniałem wspomnieć, że jej miasto oddalone od mojego o ok. 200km, jak przyjeżdża tu służbowo to nocuje w hostelu. Znam termin jej kolejnego pobytu (czyli za 2tygodnie i będzie tu znów około tydzień).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Faktycznie, zapomniałem wspomnieć, że jej miasto oddalone od mojego o ok. 200km, jak przyjeżdża tu służbowo to nocuje w hostelu. Znam termin jej kolejnego pobytu (czyli za 2tygodnie i będzie tu znów około tydzień).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/comment-page-1/#comment-188961</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2020 07:24:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=21029#comment-188961</guid>
		<description>Super, dzięki za podzielenie się udaną konwersacją i randką. Polecam na początku znajomości spytać, z którego jest dokładnie miasta i sobie oszacować, na ile to jest sensowne. Domyślam się, że znasz jej miasto zamieszkania, ale nie napisałeś, ile to km lub minut jazdy samochodem ani czy ona tak daleko mieszka, że jak przyjeżdża, to musi nocować w Twoim mieście czy wraca do siebie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Super, dzięki za podzielenie się udaną konwersacją i randką. Polecam na początku znajomości spytać, z którego jest dokładnie miasta i sobie oszacować, na ile to jest sensowne. Domyślam się, że znasz jej miasto zamieszkania, ale nie napisałeś, ile to km lub minut jazdy samochodem ani czy ona tak daleko mieszka, że jak przyjeżdża, to musi nocować w Twoim mieście czy wraca do siebie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: L.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/comment-page-1/#comment-188760</link>
		<dc:creator>L.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2020 19:06:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=21029#comment-188760</guid>
		<description>Witam,
Chciałbym podzielić się historią. Ostatnio mniej chodziłem na imprezy taneczne, raz, że wirus, dwa, że w kółko te same osoby, trzy, że ciężko spotkać kogoś nowego i fajnego. Był pochmurny i zimny dzień, więc nie sądziłem, że na animacjach tanecznych na powietrzu będzie dużo ludzi, ale ku mojemu zaskoczeniu była całkiem pokaźna grupa osób mimo, że kropił deszcz. Standardowo spotkałem znajome twarze z kursów, więc się przywitałem i zamieniliśmy kilka słów (ble ble, grupy rozwiązane, mało osób, niewiadomo czy we wrześniu nasze grupy ruszą, nuda). W zasięgu wzroku miałem jakąś nową twarz, która też się tylko przypatrywała, niestety nie miałem jak do niej zagadać, no bo rozpocząłem już rozmowę z tymi znajomymi. Po chwili rozmawiałem z jeszcze jednym kolegą, ta nowa dziewczyna gdzieś mi zniknęła. Pokręciłem się jeszcze chwilę i stwierdziłem, że nic tu po mnie, zwijam się. Jak już wychodziłem, ponownie natknąłem się na tą dziewczynę, zagadałem, rozmowa potoczyła się pięknie, chwilę o tańcu i o tej imprezie, parę żartów. Wspomniała, że nie jest z mojego miasta i szukała miejsc do tańca i znalazła to. Szybko zmieniłem temat z tańca na inne tematy (dzielnica w której byliśmy, dość specyficzna i z ciekawą historią), sama zaproponowała, czy mogę jej pokazać, przeszliśmy się ok. 20 minut, w sumie w tej rozmowie wyszedł mój nostalgiczny charakter (pogoda też sprzyjała raczej melancholii), ale chyba jej się podobało. Rozmawialiśmy też o marzeniach, o inspiracjach, trochę o pracy, o wolnym czasie (wspomniała że lubi rysować). Super fajnie jest prowadzić rozmowę - nie na zasadzie, gdzie pracujesz, ale co lubisz w swojej pracy, kiedy ona jednocześnie nie zdradza branży. Jestem zainteresowany, ale powściągliwy. Zrobiliśmy małe kółko, wróciliśmy w to samo miejsce gdzie się spotkaliśmy i powiedziałem jej, że się zwijam zaraz (po tej około 20 minutowej rozmowie na spacerze) i nie będę wogóle tańczył. Jako, że nie była z mojego miasta to nie miałem zamiaru pytać o kontakt, ot po prostu ładna rozmowa treningowa, zapoznawcza, jakich wiele mam ostatnio. Ku mojemu zaskoczeniu ona sama wprost zapytała czy mogę jej podać mój numer telefonu. Zgodziłem się. Przy wymianie numerów dwa razy podkreślila, że będzie w moim mieście jeszcze tydzień z uwagi na pracę (branża nie znana). Tego samego dnia późnym wieczorem napisała krótkiego smsa, ale odpisałem bardzo lakonicznie po około 20h. Później cisza. Zadzwoniłem po 3 dniach, wiem, że szybko i niezgodnie z zasadami, ale chciałem umówić randkę na 3 dni do przodu i &quot;trafić&quot; w ten tydzień o którym mówiła, jednocześnie pozostawiając sobie weekend wolny. Odebrała odrazu, z głupia frant zapytałem czy rysuje coś w mom mieście, bo akurat była bardzo ładna pogoda, w przeciwieństwie do tego dnia co się widziliśmy. Stwierdziła, że to dobry pomysł i może coś narysuje. Zaproponowałem spotkanie, zgodziła się bez wahania (trudno, żeby było inaczej, skoro sama zapytała mnie o numer), przy okazji rzuciłem, że to narysuj coś do czasu naszego spotkania to zobaczę czy ładne, zaśmiała się i zgodziła. Na miejscu spotkania byłem punktualnie, nie było jej, 10 minut kiedy minęła godzina umówienia, stwierdziłem, że idę do domu. 2 minuty później dostałem smsa, czy spotkanie aktualne, oddzwoniłem i zapytałem gdzie jest, okazało się, że pomyliła miejsca, mimo, że wskazałem bardzo charakterystyczny punkt w mieście. Powiedziałem, jej, żeby zaczekała tam gdzie już jest i dojechałem w nowe miejsce w miarę sprawnie. Na początku mnie mega przepraszała, że pomyliła miejsca (wyszedł stereotyp dziewczyny, która nie orientuje się w przestrzeni miejskiej), chwilę pożartowaliśmy o tym jaka jest nieogarnięta. W ramach przeprosin powiedziała, że ma dla mnie rysunek, który specjalnie dla mnie naszkicowała - dość charakterystyczny obiekt w centrum miasta. Poszliśmy trochę się przejść, a następnie do innej kawiarni niż planowałem pierwotnie, żeby napić się czegoś zimnego. Trochę dziwnie zaaregowała, że &quot;ale ja nic nie chcę jeść&quot;, wspomniałem, że ja też nie, ale możemy usiąść i napić się, bo jest duszno. Uspokoiło ją to i spoko. Pomyślałem, że może miała negatywne doświadczenia, od kolesi co zapraszali ją na kolację? W kawiarni rozmawialiśmy o dzieciństwie, naszych dawnych marzeniach, szkole i historiach, bardzo fajna energia. Na koniec uroczyście wręczyła mi rysunek i powiedziała, że dla mnie prezent. Rysunek naprawdę był spoko, więc pochwaliłem i powiem, że pójdę z nim w to miejsce zobaczyć je raz jeszcze to się śmiała, że wtedy odkryje wszystkie niedoróbki. Ale miły gest. Wspomniała, że rysuje też akty - rozmowa niemal idealnie jak z filmu z tranzycjami z 4 modelkami, więc tutaj znów droczenie wyszło idealnie. Fajnie też się ułożyło, bo w tej kawiarni, w której byliśmy pracuje mój kolega i jednocześnie właściciel, więc dostrzegła to, że się znamy. Następnie znów poszliśmy na mały spacer, inwestowała od siebie historiami, ale trochę się rwały i były bez puenty (jednak opowiadanie o sobie w ciekawy sposób to sztuka i ciężko to zrobić ot, tak, na poczekaniu, znów kłaniają się kursy Pawła). Podobało mi się jak opowiadała o swoim buncie i swoich wyborach (cenię niezależność). Na koniec poszliśmy jeszcze zagrać w cymbergaja jedną partyjkę i usiąść na chwilę. Tutaj były te fajne momenty po prostu patrzenia sobie w oczy i ciszy, a napięcie rosło ;) Zawsze ona pierwsza się odezwała i komplementowała moje cechy na podstawie poprzedniego spaceru i tego dnia. Trafnie sporzegła pewne rzeczy, ale jestem świadomy tych cech (zalet). W sumie poruszyłem około 30% zaplanowanych tematów i wątków, ale czas zleciał błyskawicznie (łącznie około 1,5h). Następnie powiedziałem, że powoli będziemy się żegnać i zapytałem gdzie idzie bo ja w tym kierunku, ona powiedziała, że kawałek też idzie tam. Wspomniała, że w moim mieście chciała zobaczyć jedno miejsce, które akurat znam bardzo dobrze. Powiedziałem, że akurat mogę robić za przewodnika w tym miejscu, pociągnęła to, że po ile bilety, a ja zażartowałem, że jak ugotuje mi obiad i to mogę się zastanowić czy kiedyś tam pójdziemy, ku mojemu zdziwieniu zapytała jaką kuchnię lubię i powiedziała, że ugotuje mi na pewno. Na sam koniec przytuliła się do mnie i powiedziała, że za dwa tygodnie znów będzie w moim mieście w związku z pracą. Też ją przytuliłem i na tym spotkanie się skończyło. Około 30 minut później przysłała mi smsa, w którym jeszcze raz przepraszała za pomylenie miejsce (szczerze mówiąc zapomniałem już o tym, bo randka była udana), potwierdzała, że z tym obiadem to nie był żart, dziękowała za spotkanie i wspomniała, że ona była trochę mało błyskotliwa. Odpisałem dosłownie jednym zdaniem. Podsumowując właściwie nie mam jakiś wielkich pytań, bo Paweł rozpracował temat relacji na odległość bardzo dobrze w swoim artykule, ciężko się z tym nie zgodzić (generalnie relacja na odległość nie ma sensu), pytanie czy randkowanie z nią jeśli regularnie bywa w moim mieście ma większy sens. Historia pokazuje mi po raz kolejny, że metody i kursy Pawła działają bardzo dobrze, lekka, zabawowa atmosfera rozmowy i później randki działa na dziewczyny jak magnes, a reszta to tylko statystyka. W kursach był taki wątek, że jeśli z nich skorzystamy to jesteśmy w gronie 1% facetów, którzy umieją prowadzić relację z kobietą i na pewno coś w tym jest :) Pozdrawiam i życzę wszystkim cierpliwości.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
Chciałbym podzielić się historią. Ostatnio mniej chodziłem na imprezy taneczne, raz, że wirus, dwa, że w kółko te same osoby, trzy, że ciężko spotkać kogoś nowego i fajnego. Był pochmurny i zimny dzień, więc nie sądziłem, że na animacjach tanecznych na powietrzu będzie dużo ludzi, ale ku mojemu zaskoczeniu była całkiem pokaźna grupa osób mimo, że kropił deszcz. Standardowo spotkałem znajome twarze z kursów, więc się przywitałem i zamieniliśmy kilka słów (ble ble, grupy rozwiązane, mało osób, niewiadomo czy we wrześniu nasze grupy ruszą, nuda). W zasięgu wzroku miałem jakąś nową twarz, która też się tylko przypatrywała, niestety nie miałem jak do niej zagadać, no bo rozpocząłem już rozmowę z tymi znajomymi. Po chwili rozmawiałem z jeszcze jednym kolegą, ta nowa dziewczyna gdzieś mi zniknęła. Pokręciłem się jeszcze chwilę i stwierdziłem, że nic tu po mnie, zwijam się. Jak już wychodziłem, ponownie natknąłem się na tą dziewczynę, zagadałem, rozmowa potoczyła się pięknie, chwilę o tańcu i o tej imprezie, parę żartów. Wspomniała, że nie jest z mojego miasta i szukała miejsc do tańca i znalazła to. Szybko zmieniłem temat z tańca na inne tematy (dzielnica w której byliśmy, dość specyficzna i z ciekawą historią), sama zaproponowała, czy mogę jej pokazać, przeszliśmy się ok. 20 minut, w sumie w tej rozmowie wyszedł mój nostalgiczny charakter (pogoda też sprzyjała raczej melancholii), ale chyba jej się podobało. Rozmawialiśmy też o marzeniach, o inspiracjach, trochę o pracy, o wolnym czasie (wspomniała że lubi rysować). Super fajnie jest prowadzić rozmowę &#8211; nie na zasadzie, gdzie pracujesz, ale co lubisz w swojej pracy, kiedy ona jednocześnie nie zdradza branży. Jestem zainteresowany, ale powściągliwy. Zrobiliśmy małe kółko, wróciliśmy w to samo miejsce gdzie się spotkaliśmy i powiedziałem jej, że się zwijam zaraz (po tej około 20 minutowej rozmowie na spacerze) i nie będę wogóle tańczył. Jako, że nie była z mojego miasta to nie miałem zamiaru pytać o kontakt, ot po prostu ładna rozmowa treningowa, zapoznawcza, jakich wiele mam ostatnio. Ku mojemu zaskoczeniu ona sama wprost zapytała czy mogę jej podać mój numer telefonu. Zgodziłem się. Przy wymianie numerów dwa razy podkreślila, że będzie w moim mieście jeszcze tydzień z uwagi na pracę (branża nie znana). Tego samego dnia późnym wieczorem napisała krótkiego smsa, ale odpisałem bardzo lakonicznie po około 20h. Później cisza. Zadzwoniłem po 3 dniach, wiem, że szybko i niezgodnie z zasadami, ale chciałem umówić randkę na 3 dni do przodu i &#8220;trafić&#8221; w ten tydzień o którym mówiła, jednocześnie pozostawiając sobie weekend wolny. Odebrała odrazu, z głupia frant zapytałem czy rysuje coś w mom mieście, bo akurat była bardzo ładna pogoda, w przeciwieństwie do tego dnia co się widziliśmy. Stwierdziła, że to dobry pomysł i może coś narysuje. Zaproponowałem spotkanie, zgodziła się bez wahania (trudno, żeby było inaczej, skoro sama zapytała mnie o numer), przy okazji rzuciłem, że to narysuj coś do czasu naszego spotkania to zobaczę czy ładne, zaśmiała się i zgodziła. Na miejscu spotkania byłem punktualnie, nie było jej, 10 minut kiedy minęła godzina umówienia, stwierdziłem, że idę do domu. 2 minuty później dostałem smsa, czy spotkanie aktualne, oddzwoniłem i zapytałem gdzie jest, okazało się, że pomyliła miejsca, mimo, że wskazałem bardzo charakterystyczny punkt w mieście. Powiedziałem, jej, żeby zaczekała tam gdzie już jest i dojechałem w nowe miejsce w miarę sprawnie. Na początku mnie mega przepraszała, że pomyliła miejsca (wyszedł stereotyp dziewczyny, która nie orientuje się w przestrzeni miejskiej), chwilę pożartowaliśmy o tym jaka jest nieogarnięta. W ramach przeprosin powiedziała, że ma dla mnie rysunek, który specjalnie dla mnie naszkicowała &#8211; dość charakterystyczny obiekt w centrum miasta. Poszliśmy trochę się przejść, a następnie do innej kawiarni niż planowałem pierwotnie, żeby napić się czegoś zimnego. Trochę dziwnie zaaregowała, że &#8220;ale ja nic nie chcę jeść&#8221;, wspomniałem, że ja też nie, ale możemy usiąść i napić się, bo jest duszno. Uspokoiło ją to i spoko. Pomyślałem, że może miała negatywne doświadczenia, od kolesi co zapraszali ją na kolację? W kawiarni rozmawialiśmy o dzieciństwie, naszych dawnych marzeniach, szkole i historiach, bardzo fajna energia. Na koniec uroczyście wręczyła mi rysunek i powiedziała, że dla mnie prezent. Rysunek naprawdę był spoko, więc pochwaliłem i powiem, że pójdę z nim w to miejsce zobaczyć je raz jeszcze to się śmiała, że wtedy odkryje wszystkie niedoróbki. Ale miły gest. Wspomniała, że rysuje też akty &#8211; rozmowa niemal idealnie jak z filmu z tranzycjami z 4 modelkami, więc tutaj znów droczenie wyszło idealnie. Fajnie też się ułożyło, bo w tej kawiarni, w której byliśmy pracuje mój kolega i jednocześnie właściciel, więc dostrzegła to, że się znamy. Następnie znów poszliśmy na mały spacer, inwestowała od siebie historiami, ale trochę się rwały i były bez puenty (jednak opowiadanie o sobie w ciekawy sposób to sztuka i ciężko to zrobić ot, tak, na poczekaniu, znów kłaniają się kursy Pawła). Podobało mi się jak opowiadała o swoim buncie i swoich wyborach (cenię niezależność). Na koniec poszliśmy jeszcze zagrać w cymbergaja jedną partyjkę i usiąść na chwilę. Tutaj były te fajne momenty po prostu patrzenia sobie w oczy i ciszy, a napięcie rosło <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Zawsze ona pierwsza się odezwała i komplementowała moje cechy na podstawie poprzedniego spaceru i tego dnia. Trafnie sporzegła pewne rzeczy, ale jestem świadomy tych cech (zalet). W sumie poruszyłem około 30% zaplanowanych tematów i wątków, ale czas zleciał błyskawicznie (łącznie około 1,5h). Następnie powiedziałem, że powoli będziemy się żegnać i zapytałem gdzie idzie bo ja w tym kierunku, ona powiedziała, że kawałek też idzie tam. Wspomniała, że w moim mieście chciała zobaczyć jedno miejsce, które akurat znam bardzo dobrze. Powiedziałem, że akurat mogę robić za przewodnika w tym miejscu, pociągnęła to, że po ile bilety, a ja zażartowałem, że jak ugotuje mi obiad i to mogę się zastanowić czy kiedyś tam pójdziemy, ku mojemu zdziwieniu zapytała jaką kuchnię lubię i powiedziała, że ugotuje mi na pewno. Na sam koniec przytuliła się do mnie i powiedziała, że za dwa tygodnie znów będzie w moim mieście w związku z pracą. Też ją przytuliłem i na tym spotkanie się skończyło. Około 30 minut później przysłała mi smsa, w którym jeszcze raz przepraszała za pomylenie miejsce (szczerze mówiąc zapomniałem już o tym, bo randka była udana), potwierdzała, że z tym obiadem to nie był żart, dziękowała za spotkanie i wspomniała, że ona była trochę mało błyskotliwa. Odpisałem dosłownie jednym zdaniem. Podsumowując właściwie nie mam jakiś wielkich pytań, bo Paweł rozpracował temat relacji na odległość bardzo dobrze w swoim artykule, ciężko się z tym nie zgodzić (generalnie relacja na odległość nie ma sensu), pytanie czy randkowanie z nią jeśli regularnie bywa w moim mieście ma większy sens. Historia pokazuje mi po raz kolejny, że metody i kursy Pawła działają bardzo dobrze, lekka, zabawowa atmosfera rozmowy i później randki działa na dziewczyny jak magnes, a reszta to tylko statystyka. W kursach był taki wątek, że jeśli z nich skorzystamy to jesteśmy w gronie 1% facetów, którzy umieją prowadzić relację z kobietą i na pewno coś w tym jest <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Pozdrawiam i życzę wszystkim cierpliwości.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/comment-page-1/#comment-188732</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2020 13:57:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=21029#comment-188732</guid>
		<description>Tak, po kilku dniach, chyba że rozmowa była mega krótka, poniżej 5 minut i ona nie będzie tęsknić ani rozmyślać, bo zbyt krótko rozmawialiście, to wtedy można szybciej, po 2 dniach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, po kilku dniach, chyba że rozmowa była mega krótka, poniżej 5 minut i ona nie będzie tęsknić ani rozmyślać, bo zbyt krótko rozmawialiście, to wtedy można szybciej, po 2 dniach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/comment-page-1/#comment-188731</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2020 13:56:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=21029#comment-188731</guid>
		<description>Może to przypadłość Wa-wy, u mnie zdarzają się i takie i takie, nie mogę powiedzieć, że ciężko spotkać bez, bo nadal jest takich sporo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może to przypadłość Wa-wy, u mnie zdarzają się i takie i takie, nie mogę powiedzieć, że ciężko spotkać bez, bo nadal jest takich sporo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: JackSparrow</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/comment-page-1/#comment-188730</link>
		<dc:creator>JackSparrow</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2020 13:20:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=21029#comment-188730</guid>
		<description>Pawle, pamiętam jak w technikach flirtu mówiłeś, że &quot;nie lubimy dziewczyn z tatuażami&quot;. Ja też za takimi nie przepadam. Jednak obecnie...ciężko znaleźć dziewczynę, która nie ma żadnego tatuażu. To istna &quot;pandemia&quot;. Dziwię się, że tak łatwo podejmują one decyzję, która będzie się za nimi ciągnęła większość życia. Moim zdaniem te tatuaże to taki krzyk &quot;patrzcie na mnie&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pawle, pamiętam jak w technikach flirtu mówiłeś, że &#8220;nie lubimy dziewczyn z tatuażami&#8221;. Ja też za takimi nie przepadam. Jednak obecnie&#8230;ciężko znaleźć dziewczynę, która nie ma żadnego tatuażu. To istna &#8220;pandemia&#8221;. Dziwię się, że tak łatwo podejmują one decyzję, która będzie się za nimi ciągnęła większość życia. Moim zdaniem te tatuaże to taki krzyk &#8220;patrzcie na mnie&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: JackSparrow</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/comment-page-1/#comment-188727</link>
		<dc:creator>JackSparrow</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2020 12:03:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=21029#comment-188727</guid>
		<description>Dzięki Pawle i przepraszam, że wpis był trochę pomieszany (te ajfony to wymysł szatana). A co sądzisz w kwestiach time&#039;ingu? Odczekać kilka dni np do czwartku i na przyszły tydzień? Co do FB - niestety jest to profil biznesowy, nie mogę poukrywać za dużo :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki Pawle i przepraszam, że wpis był trochę pomieszany (te ajfony to wymysł szatana). A co sądzisz w kwestiach time&#8217;ingu? Odczekać kilka dni np do czwartku i na przyszły tydzień? Co do FB &#8211; niestety jest to profil biznesowy, nie mogę poukrywać za dużo <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/comment-page-1/#comment-188719</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2020 11:05:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=21029#comment-188719</guid>
		<description>Liczy się tylko to, czy dziewczyna przychodzi na spotkania a nie to, czy jesteście znajomymi na fb. Jak się obrazi, że nie zaakceptowałeś zaproszenia, to od razu widać, że jest stuknięta, więc szybciej ją rozpoznasz, czy jest toksyczna. Albo możesz zaakceptować. Nie traktuję tego jakoś bardzo poważnie, tylko radzę wszystko ukryć, listę znajomych, lubianych rzeczy itd. czyli wszystko, co powinna się dowiedzieć na spotkaniach a nie poprzesz profil. Wręcz powinno to intrygować normalną dziewczynę, że nie może się niczego o Tobie dowiedzieć z Internetu. A odnośnie jej tropiciela, to nie jest to jej chłopak, tylko jakiś prześladowca, więc jaki jest z nim problem? Można nawet na jego oczach się zapytać dziewczyny, jaki jest do niej numer telefonu. Niech widzi jak się to robi w pewny siebie i zdecydowany sposób a nie tego jego podchody pół roku na około, z których i tak nic nie wyjdzie, więc równie dobrze może sobie odpuścić, gdy zobaczy, jak ona chętnie wpisze Ci swój numer telefonu. A jak już masz z nią kontakt przez fb i nie musisz cyrkować na jego oczach, to umów się przez fb. Wtedy nikt nie będzie wam przeszkadzał.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Liczy się tylko to, czy dziewczyna przychodzi na spotkania a nie to, czy jesteście znajomymi na fb. Jak się obrazi, że nie zaakceptowałeś zaproszenia, to od razu widać, że jest stuknięta, więc szybciej ją rozpoznasz, czy jest toksyczna. Albo możesz zaakceptować. Nie traktuję tego jakoś bardzo poważnie, tylko radzę wszystko ukryć, listę znajomych, lubianych rzeczy itd. czyli wszystko, co powinna się dowiedzieć na spotkaniach a nie poprzesz profil. Wręcz powinno to intrygować normalną dziewczynę, że nie może się niczego o Tobie dowiedzieć z Internetu. A odnośnie jej tropiciela, to nie jest to jej chłopak, tylko jakiś prześladowca, więc jaki jest z nim problem? Można nawet na jego oczach się zapytać dziewczyny, jaki jest do niej numer telefonu. Niech widzi jak się to robi w pewny siebie i zdecydowany sposób a nie tego jego podchody pół roku na około, z których i tak nic nie wyjdzie, więc równie dobrze może sobie odpuścić, gdy zobaczy, jak ona chętnie wpisze Ci swój numer telefonu. A jak już masz z nią kontakt przez fb i nie musisz cyrkować na jego oczach, to umów się przez fb. Wtedy nikt nie będzie wam przeszkadzał.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: JackSparrow</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/zbyt-czeste-mowienie-kocham-cie-jak-czesto-mowic-kocham-dziewczyna-mowi-ze-sie-nie-staram/comment-page-1/#comment-188715</link>
		<dc:creator>JackSparrow</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2020 10:26:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=21029#comment-188715</guid>
		<description>Mianowicie, na imprezie tanecznej poznałem fajną dziewczynę, bardzo dobrze nam się tańczyło. Troszkę pogadaliśmy ale na tej imprezie był jej przydupas. Jak słuchałem ich rozmów to chciało mi się rzygać. Zapraszał ją na wspólne bieganie czy do szkoły tańca na kurs. Olalem w końcu, tylko na końcu jak się żegnała to oczywiście on tez podbił, zostawiłem ich samych, rzucając żartobliwie coś o tym żeby sobie poflirtowali czy coś w tym stylu. Tą dziewczynę i tam mam szanse jeszcze spotkać. Jednak po powrocie do domu zauważyłem ze odszukała mnie na Fb i zaprosiła do znajomych. Czy proponujesz zaakceptować zaproszenie i zaproponować spotkanie przez Fb? Jesli tak to na kiedy, jeszcze ten tydzień czy kolejny. Czy tez starać się ja spotkać i wziąć numer. Nie wiem jak dzisiejsi ludzie odbierają tego typu &quot;nie zaproszenie do znajomych&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mianowicie, na imprezie tanecznej poznałem fajną dziewczynę, bardzo dobrze nam się tańczyło. Troszkę pogadaliśmy ale na tej imprezie był jej przydupas. Jak słuchałem ich rozmów to chciało mi się rzygać. Zapraszał ją na wspólne bieganie czy do szkoły tańca na kurs. Olalem w końcu, tylko na końcu jak się żegnała to oczywiście on tez podbił, zostawiłem ich samych, rzucając żartobliwie coś o tym żeby sobie poflirtowali czy coś w tym stylu. Tą dziewczynę i tam mam szanse jeszcze spotkać. Jednak po powrocie do domu zauważyłem ze odszukała mnie na Fb i zaprosiła do znajomych. Czy proponujesz zaakceptować zaproszenie i zaproponować spotkanie przez Fb? Jesli tak to na kiedy, jeszcze ten tydzień czy kolejny. Czy tez starać się ja spotkać i wziąć numer. Nie wiem jak dzisiejsi ludzie odbierają tego typu &#8220;nie zaproszenie do znajomych&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
