<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Dziewczyna Ciągle Do Mnie Pisze &#8211; Codzienne Pisanie Z Dziewczyną, Która Mnie Osacza &#8211; 7 Tekstów, Aby Ją Zaskoczyć</title>
	<atom:link href="http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/</link>
	<description>Jak Poderwac Dziewczyne, Jak Zdobyć Dziewczyne I Utrzymać Związek Z Kobietą</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Apr 2026 22:20:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/comment-page-1/#comment-204542</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 Oct 2021 16:33:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22577#comment-204542</guid>
		<description>To w czym problem, skoro ona przyjeżdża autem. Odprowadzasz ją do jej samochodu i ona sama się odwozi do domu. Pocałować też ją możesz po odprowadzeniu jej do jej samochodu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To w czym problem, skoro ona przyjeżdża autem. Odprowadzasz ją do jej samochodu i ona sama się odwozi do domu. Pocałować też ją możesz po odprowadzeniu jej do jej samochodu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mz.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/comment-page-1/#comment-204539</link>
		<dc:creator>Mz.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 Oct 2021 12:28:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22577#comment-204539</guid>
		<description>Paweł, mieszkam w centrum - mam wszędzie ultra blisko i samochodu kompletnie nie potrzebuję, wręcz zbędny wydatek, który mi czas by mocno zabierał na stanie w korkach w centrum, nie mówiąc już o pieniadzach. Dziewczyna z którą miałem pierwszą randkę, dowiedziałęm się, że mieszka parenascie min autem od mojego miasta - przyjechała specjalnie. Druga randka umówiona, też przyjedzie, ale no średnio mi sie to podoba stawianie kobiety w takiej niekomfortowej dla niej sytuacji.

I w związku z tym, gdy juz sie rozchodzilismy po pierwszej 1h-randce to było takie dla niej zaskoczenie, że tak krótko[i słusznie] i komunikowała nie wie co ze sobą zrobić i że podzwoni po znajomych z nadzieja że na mieście gdzieś będą  - na koniec randki mi sie pytała czemu juz kończymy, ja ze mam juz cos zaplanowane i komunikowała mi wtedy, że poszłaby coś jeszcz eporobić skoro jest juz tu na mieście, ale no sztywno sie trzymałem tej 1h by niedosyt i tajemniczość pozostawić. To też był dla niej sprawdzian, czy będzie umiała się sama zająć sobą. Ale no troche słabo z tym sie cuzłem. Ale jednak wolałem w te strone niż na pierwszym spotkaniu być jakimś nadmiernym zabawiaczem skoro juz jest na mieście. 

Gdy umawiałem z nią drugą randkę to dopytywała się, czy coś na potem planuje i pytała, czy ide na impreze taneczną[akurat będzie w ten wieczór w który sie umówilismy], mówiłem, że nie planuję iść. I mi wtedy zakomunikowała, że na koniec poprzedniego spotkania na rozejściu powiedziałem, ze mam cos zaplanowane i ją to zaskoczyło, i ona teraz sie zastanawia, by w razie co miec alternatywe na po spotkaniu ze mną skoro przyjezdza do mnie do miasta - ja na to, że nawet ją odprowadze na tą impreze która wtedy będzie i że będzie miała alternatywe wtedy. Zakomunikowała, że nie musi byc na tej imprezie - to też odkrylo jej zainteresowanie. Chyba niepotrzebnie utrzymałem jąw niepewności, że nie będzie wiadomo ile będzie spotkanie trwało. Kurde, mogłem powiedzieć by zarezerwowała 3h. No trudno. ;D Przeginam trochę w tę drugą stronę, ale widzę, że to jej nie zniechęca.

Co do takich sytuacji - Albo mi zostaje specjalnie kupić auto by mieć na przyjezdzanie po i odwożenie takiej kobiety, która mieszka w małej odległości od mojego miasta, albo zrezygnować z takich kobiet, które mieszkają poza moim miastem[nawet pare km] i która musiałby dojeżdzać na spotkania ze mną. Bo autobusem po taką przyjeżdzać - troche śmieszne. Pojechać z powrotem w ramach odprowadzenia jej do domu autobusem jeszcze pół biedy. Czy może jest jakieś inne rozwiązanie? Hmmm, chociaż może wypożyczone auto wydawałoby się spoko w takiej sytuacji.

 Najważenijsze zapomniaelm: ona dojezdza autem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paweł, mieszkam w centrum &#8211; mam wszędzie ultra blisko i samochodu kompletnie nie potrzebuję, wręcz zbędny wydatek, który mi czas by mocno zabierał na stanie w korkach w centrum, nie mówiąc już o pieniadzach. Dziewczyna z którą miałem pierwszą randkę, dowiedziałęm się, że mieszka parenascie min autem od mojego miasta &#8211; przyjechała specjalnie. Druga randka umówiona, też przyjedzie, ale no średnio mi sie to podoba stawianie kobiety w takiej niekomfortowej dla niej sytuacji.</p>
<p>I w związku z tym, gdy juz sie rozchodzilismy po pierwszej 1h-randce to było takie dla niej zaskoczenie, że tak krótko[i słusznie] i komunikowała nie wie co ze sobą zrobić i że podzwoni po znajomych z nadzieja że na mieście gdzieś będą  &#8211; na koniec randki mi sie pytała czemu juz kończymy, ja ze mam juz cos zaplanowane i komunikowała mi wtedy, że poszłaby coś jeszcz eporobić skoro jest juz tu na mieście, ale no sztywno sie trzymałem tej 1h by niedosyt i tajemniczość pozostawić. To też był dla niej sprawdzian, czy będzie umiała się sama zająć sobą. Ale no troche słabo z tym sie cuzłem. Ale jednak wolałem w te strone niż na pierwszym spotkaniu być jakimś nadmiernym zabawiaczem skoro juz jest na mieście. </p>
<p>Gdy umawiałem z nią drugą randkę to dopytywała się, czy coś na potem planuje i pytała, czy ide na impreze taneczną[akurat będzie w ten wieczór w który sie umówilismy], mówiłem, że nie planuję iść. I mi wtedy zakomunikowała, że na koniec poprzedniego spotkania na rozejściu powiedziałem, ze mam cos zaplanowane i ją to zaskoczyło, i ona teraz sie zastanawia, by w razie co miec alternatywe na po spotkaniu ze mną skoro przyjezdza do mnie do miasta &#8211; ja na to, że nawet ją odprowadze na tą impreze która wtedy będzie i że będzie miała alternatywe wtedy. Zakomunikowała, że nie musi byc na tej imprezie &#8211; to też odkrylo jej zainteresowanie. Chyba niepotrzebnie utrzymałem jąw niepewności, że nie będzie wiadomo ile będzie spotkanie trwało. Kurde, mogłem powiedzieć by zarezerwowała 3h. No trudno. ;D Przeginam trochę w tę drugą stronę, ale widzę, że to jej nie zniechęca.</p>
<p>Co do takich sytuacji &#8211; Albo mi zostaje specjalnie kupić auto by mieć na przyjezdzanie po i odwożenie takiej kobiety, która mieszka w małej odległości od mojego miasta, albo zrezygnować z takich kobiet, które mieszkają poza moim miastem[nawet pare km] i która musiałby dojeżdzać na spotkania ze mną. Bo autobusem po taką przyjeżdzać &#8211; troche śmieszne. Pojechać z powrotem w ramach odprowadzenia jej do domu autobusem jeszcze pół biedy. Czy może jest jakieś inne rozwiązanie? Hmmm, chociaż może wypożyczone auto wydawałoby się spoko w takiej sytuacji.</p>
<p> Najważenijsze zapomniaelm: ona dojezdza autem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Michał</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/comment-page-1/#comment-204471</link>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Oct 2021 12:52:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22577#comment-204471</guid>
		<description>Ale Ty zmień nastawienie, po prostu po 2 lub 3 spotkaniu kobieta także się spodziewa, że to nastąpi po prostu... W zależności od jej zachowania to widać, czy ona chce być pocałowana czy nie. Po prostu stajesz na przeciwko niej, rozmawiacie chwile. Mówisz, że uciekasz robisz krok do przodu albo po prostu się pochylasz jak stoisz blisko i już. Wydaje mi się, że tak rozkminiasz bo spotykasz się z dziewczynami, które nie dają Ci oznak zainteresowania tylko traktują Cię jak kumpla. Nieraz po prostu to wszystko tak wisi w powietrzu, że to zwykła formalność.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale Ty zmień nastawienie, po prostu po 2 lub 3 spotkaniu kobieta także się spodziewa, że to nastąpi po prostu&#8230; W zależności od jej zachowania to widać, czy ona chce być pocałowana czy nie. Po prostu stajesz na przeciwko niej, rozmawiacie chwile. Mówisz, że uciekasz robisz krok do przodu albo po prostu się pochylasz jak stoisz blisko i już. Wydaje mi się, że tak rozkminiasz bo spotykasz się z dziewczynami, które nie dają Ci oznak zainteresowania tylko traktują Cię jak kumpla. Nieraz po prostu to wszystko tak wisi w powietrzu, że to zwykła formalność.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mz.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/comment-page-1/#comment-204462</link>
		<dc:creator>Mz.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Oct 2021 21:39:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22577#comment-204462</guid>
		<description>Czyli zrobić to jak gdyby nigdy nic, bez robienia z tego niewiadomo jak romantycznego momentu.. -  mieć nastawienie tak, jakbym sie z znajomą żegnał, z tą różnicą, że pocałuję w usta, wcześniej krótko popatrzyć w oczy stojąc w miejscu i zbliżyć się.
&quot;To na razie&quot;/&quot;fajnie było&quot; patrze 2/3 s w oczy, nawet bez patrzenia na usta[bo to jest chbya to co sprawia, że czuje sie creepy, że mam obraz w głowie ze musze sie spojrzec na usta jak jakis wygłodniały pies na kość - to porównanie pisze nie na podstawie moich odczuc, że jestem jakis wygłodniały, a bardziej jako moj domysl jak to musi wygladac creepy w oczach kobiety], a jedynie  spojrzec na usta w momencie juz przyblizania sie by wiedzieć gdzie trafić. :)

Wiem jak infantylnie brzmi moje powyższe dopytywanie i poniższe dywagowanie - tyle lat juz znam Twój przekaz/kroki w relacjach na pamięć, (Plus nie tak wiele kobiet pocałowałęm, gdzie też to bylo z długim czajeniem się). A w dalszym ciagu obraz w mojej głowie pierwszego pocałunku był w sliniejszy od wskazówek od Ciebie, że do mnie nie docierało, że to powinno byc takie łatwe i bez jakiegoś szału. Mi siedziało w głowie, że musi to byc jakos super romantyczne, po tańcu jakimś, długim patrzeniu w oczy, sprawdzaniu, czy ona spojrzy na usta [co wiem, ze jest słabe - takie doszukiwanie sie potwierdzenia] i to na mnie presje wywiera, że się przy tym spinam, że trzeba jakos popatrzyć na usta i że ona też ma to zrobić.. taka creepy atmosfera którą odczuwam wtedy, no za kazdym razem jak całowałem jakąś kobietę czułem sie creepy z tym bo sie czaiłęm, a to ma być niczym pożegnanie z kumpelą, z tą różnicą że popatrze chwile w oczy i przybliżam sie i całuje w usta. Oczywiscie to &quot;jak z kumpelą&quot; to wszystko robię wg jzdw12. Tylko to porównanie piszę w ten sposób by zobrazować sobie jakie to jest łatwe i mieć też takie podejscie do tego. By kobiete która mi sie podoba, przed pocałunkiem miec podejscie jakbym żegnał się z kumpelą, ale pocałować w usta. ;)  Bez jakiegos prezciagania ciszy, bez jakiegoś wczesniejszego patrzenia sie w usta [a jedynie w zerknięcie na nie w momencie juz zblizania się]. Co robią filmy z mózgiem człowieka, że jeszcze to odkręcam. Jesli jest jak wyzej to czuje, ze mi pojdzie latwo kolejne całowanie kobiety z którą bym się umówił.

2. Dzięki za przypomnienie. Nie wiezdilaem, czy na watsapie da sie ustawic mozliwosc niewidocznosci - teraz mnie zmotywowało by w ogóle to sprawdzić - o czym wczesniej nie pomyslaelm i zalozylem ze sie nie da - a da się. ;) Bede stopniowo ograniczał jakies dyskusje online z tą kumpelą. Ale traktować normalnie bede. Jeszce raz dzieki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli zrobić to jak gdyby nigdy nic, bez robienia z tego niewiadomo jak romantycznego momentu.. &#8211;  mieć nastawienie tak, jakbym sie z znajomą żegnał, z tą różnicą, że pocałuję w usta, wcześniej krótko popatrzyć w oczy stojąc w miejscu i zbliżyć się.<br />
&#8220;To na razie&#8221;/&#8221;fajnie było&#8221; patrze 2/3 s w oczy, nawet bez patrzenia na usta[bo to jest chbya to co sprawia, że czuje sie creepy, że mam obraz w głowie ze musze sie spojrzec na usta jak jakis wygłodniały pies na kość - to porównanie pisze nie na podstawie moich odczuc, że jestem jakis wygłodniały, a bardziej jako moj domysl jak to musi wygladac creepy w oczach kobiety], a jedynie  spojrzec na usta w momencie juz przyblizania sie by wiedzieć gdzie trafić. <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wiem jak infantylnie brzmi moje powyższe dopytywanie i poniższe dywagowanie &#8211; tyle lat juz znam Twój przekaz/kroki w relacjach na pamięć, (Plus nie tak wiele kobiet pocałowałęm, gdzie też to bylo z długim czajeniem się). A w dalszym ciagu obraz w mojej głowie pierwszego pocałunku był w sliniejszy od wskazówek od Ciebie, że do mnie nie docierało, że to powinno byc takie łatwe i bez jakiegoś szału. Mi siedziało w głowie, że musi to byc jakos super romantyczne, po tańcu jakimś, długim patrzeniu w oczy, sprawdzaniu, czy ona spojrzy na usta [co wiem, ze jest słabe - takie doszukiwanie sie potwierdzenia] i to na mnie presje wywiera, że się przy tym spinam, że trzeba jakos popatrzyć na usta i że ona też ma to zrobić.. taka creepy atmosfera którą odczuwam wtedy, no za kazdym razem jak całowałem jakąś kobietę czułem sie creepy z tym bo sie czaiłęm, a to ma być niczym pożegnanie z kumpelą, z tą różnicą że popatrze chwile w oczy i przybliżam sie i całuje w usta. Oczywiscie to &#8220;jak z kumpelą&#8221; to wszystko robię wg jzdw12. Tylko to porównanie piszę w ten sposób by zobrazować sobie jakie to jest łatwe i mieć też takie podejscie do tego. By kobiete która mi sie podoba, przed pocałunkiem miec podejscie jakbym żegnał się z kumpelą, ale pocałować w usta. <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />   Bez jakiegos prezciagania ciszy, bez jakiegoś wczesniejszego patrzenia sie w usta [a jedynie w zerknięcie na nie w momencie juz zblizania się]. Co robią filmy z mózgiem człowieka, że jeszcze to odkręcam. Jesli jest jak wyzej to czuje, ze mi pojdzie latwo kolejne całowanie kobiety z którą bym się umówił.</p>
<p>2. Dzięki za przypomnienie. Nie wiezdilaem, czy na watsapie da sie ustawic mozliwosc niewidocznosci &#8211; teraz mnie zmotywowało by w ogóle to sprawdzić &#8211; o czym wczesniej nie pomyslaelm i zalozylem ze sie nie da &#8211; a da się. <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Bede stopniowo ograniczał jakies dyskusje online z tą kumpelą. Ale traktować normalnie bede. Jeszce raz dzieki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/comment-page-1/#comment-204461</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Oct 2021 20:58:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22577#comment-204461</guid>
		<description>Gadanie o okularach to prawie to samo, co powiedzenie jej, że chcesz ją pocałować. Jak w scenie z filmu Rocky. Zabójstwo tajemniczości, pytanie o pozwolenie i wdawanie się w dyskusje, bo ona na pewno spyta, po co ma zdjąć. Daj po prostu krótki pocałunek w usta i pierwszy się odsuń. 

Z tą mężatką z pracy to się niczym nie przejmuj, bo to jej problemy, że się zaleca do Ciebie bezskutecznie miesiącami. Skoro po 30 drobnych prezencikach itp. oznakach zainteresowania jej nie zaproponowałeś spotkania i się z nią nie spotykasz, to ona doskonale wie, że nie jesteś nią zainteresowany. Mimo to jest dla Ciebie dalej miła, bo może, bo lubi okazywać sympatię komuś, to jej się podoba. To jej fantazje i jej problemy. Uświadamianie jej w czymkolwiek jest zbędne, a na dodatek pogorszyłoby atmosferę w pracy. Daj jej żyć. Niech robi, co chce. Dopóki się z nią nie spotykasz, to ona bardzo dobrze rozumie, że nie jesteś zainteresowany. A na wszelkich komunikatorach nigdy nie powinieneś być widoczny, tylko zawsze niewidoczny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gadanie o okularach to prawie to samo, co powiedzenie jej, że chcesz ją pocałować. Jak w scenie z filmu Rocky. Zabójstwo tajemniczości, pytanie o pozwolenie i wdawanie się w dyskusje, bo ona na pewno spyta, po co ma zdjąć. Daj po prostu krótki pocałunek w usta i pierwszy się odsuń. </p>
<p>Z tą mężatką z pracy to się niczym nie przejmuj, bo to jej problemy, że się zaleca do Ciebie bezskutecznie miesiącami. Skoro po 30 drobnych prezencikach itp. oznakach zainteresowania jej nie zaproponowałeś spotkania i się z nią nie spotykasz, to ona doskonale wie, że nie jesteś nią zainteresowany. Mimo to jest dla Ciebie dalej miła, bo może, bo lubi okazywać sympatię komuś, to jej się podoba. To jej fantazje i jej problemy. Uświadamianie jej w czymkolwiek jest zbędne, a na dodatek pogorszyłoby atmosferę w pracy. Daj jej żyć. Niech robi, co chce. Dopóki się z nią nie spotykasz, to ona bardzo dobrze rozumie, że nie jesteś zainteresowany. A na wszelkich komunikatorach nigdy nie powinieneś być widoczny, tylko zawsze niewidoczny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mz.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/comment-page-1/#comment-204460</link>
		<dc:creator>Mz.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Oct 2021 20:38:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22577#comment-204460</guid>
		<description>Paweł, mam pytanie w dwóch kwestiach. Ta druga troche bardziej problematyczna - w pracy koleżanka która sie podkochuje, pierwsza kwestia to pierdoła. Także jak nei masz wiele czasu to przeczytaj tylko pkt 2. 

1. Pocałowanie kobiety.
Ja nosze okulary, czasem zdarza się, że kobieta z którą sie umawiam też je nosi. I chcialbym upiec 2 pieczenie na jednym cieście motywem o którym napisze w punkcie 1a poniżej. A chce o to zapytać, czy to[to co w 1a] bedzie spoko bo W dalszym ciągu jakieś mam obawy z czajeniem sie na pocałunek, tzn wytryzmać chwile w ciszy patrząc się w oczy kobiecie i ją potem pocalować to jest dla mnei jednak JESZCZE trudne i sprawia mi dyskomfort, stres, mam przy tym jednak brak pewności siebie i chciałbym to obejść jakoś by nie wyjść na zdenerwowanego. Za mało kobiet pocałowałem. Weim ze nastawienie do przepracowania jest. By miec wylane, by traktować to jako zabawa - mysle ze im wiecej kobiet bym pocałował to wtedy ta pewnosc siebie z tym związana mi sie wypracuje. A póki co chce brak tej penowsci siebie obejść poniższym.

1a. Pewność siebie czuję, gdy przejmuję kontrolę - typu wydam jakieś polecenie kobiecie do wykonania. I w tym przypadku myślałem, by powiedzieć przed pocałowaniem kobiety &quot;zdejmij okulary&quot; i wtedy ją pocałować. Ale też równoczesnie usunęłoby to moje obawy z kolidowaniem moich okularów o okulary kobiety. Akurat jedna z kobiet, którą chce spróbowac umowic na kolejną randkę nosi okulary i wlasnie o tym myslaem, by ją pocałować i stąd powyzszy pomysl. Myślę, żę to będzie spoko. Nie zepsuje to nastroju. 

2. Podkowichwanie się koleżanki[starszej, mężatki, z dziećmi] z pracy we mnie. I moja obawa, że może sobie za dużo wyobrażać i oczekiwać. Robi pełno prezentów, ja wiele razy sygnalizowaelm wręcz, tak żartobliwie by zaprzestać - a ta zawsze znajduje pretekst, że taki super jestem i ze to daltego i bym nie dyskutował. Traktuje ją totalnie po kumpelsku. Swoją drogą nie dziwie sie jej, to juz ktoras kolezanka z pracy z kolei która sie do mnie mocno zaleca. Bycie ultra obytym w kontaktach z dziećmi i ogarnianie kilkudziesięciu dzieciaków by były usłuchane - to jest jesszcze większy lep na kobiety niż bycie muzykiem występującym publicznie.
Prezenty non stop. Juz chyba z 30 razy. Juz to idzie w takie ręcznie robione jakies obrazki/ozdóbki na święta, moje ulubione jedzenie  o które jakos tam niepozornie podpyta/usłyszy, a potem zrobi jako prezent itp. kazda okazja wykorzystywana. Specjalnie upieczone ciasto..  kazdy pretekst wykorzstuje by gdzies ze mną porozmawiać, by gdzies mnie spotkać niby przypadkiem - nawet specjalnie dojezdza czasem. Juz nie wspominająć o chęci pomocy mi w pracy - pare rzeczy mi pomogła/podpowiedziała ewentualnie czasem sama z siebie zareagowała w jakiejs kwestii która mi by pprzyspożyła problemów, ale tez to nie jest tak ze niewiadomo co jej zawdzięczam przez to - to nie bylo mi jakos potrzebne i moja praca nie jest od tego zależna. Ja jej nic nie ujawniam z życia uczuciowego, z prywatnego czasem tak - w kwestii tego co myślę, bo traktuje jak kumpele jak z pracy i normalnie z nią rozmawiam jak z każdym o tym co myślę na różne tematy czy tam co porabiałem ostatnio. No i spoko mi sie z nią gada. I ostatnio Ci sie Paweł pytalem, czy czasem nie powinienem jej jakos pośrednio wspomnieć o jakiejś randce którą miałęm, czy coś w ten deseń. By jednak sprowadzić ją trochę na ziemie. Ona raczej ma swiadomosc, że chce znależć jakąś kobietę i byc ojcem. Wiec raczej jest świadoma tego, żę no nie ma opcji bym jakos ją dostrzegł.. 
Moje zachowanie wzgledem tej koleżanki z pracy jest typowo jak kobieta, która subtelnie daje facetowi znać, że nie jest nim zaintersowana i ja tak z nią robię - typu, gdy ona sie dopatruje jakiejs wyjątkowości i ją komunikuje, że akurat pojawila sie online jak napisalem już któryś raz to wtedy to sprowadzam &quot;no z wszystkimi tak mam takie kosmosy od dłuższego czasu, ja to chbya przyciągam ;D&quot; i tak robie w każdej kwestii gdy widzę jej doszukiwanie się jakejś wyjątkowosci w kontakcie ze mną. WEidze, ze jest ulra we mnie zauroczona i mi to czasem otwarcie i ultra rozlegle pisze jak nie moze wyjsc z wrażenia że coś tam potrafię zrobić, że mam jakies tam podejscie. A mam z nią na codzien styczność w pracy, tzn zawsze widzi moją pracę z dziećmi. Ale też prywatnie jak robie wystep to wspomnialem gdzie i kiedy robie i &quot;zapraszam!&quot;, przyjechala[a jej dzieci w domu, jedno małe, drugie nastolenie, mąż chbya wyjechał] i widziała na takim występie gdzies w oddali będąć, jak inne kobiety mnie zagadują, całują w policzek[jakieś znajome ktore mnie spotkaly jak występuje], czy nawet czasem jak zaproszę taką do tańca. Hmm. No i zastanawiam sie, bo troche moze za bardzo przejmuję się tym jak ktoś inny, j/w, sobie robi jakąś niepotrzebną nadzieję i zapewne codziennie w chmurach jest w rozmyśleniach o mnie[pośredni mi to komunikuje i to tez widac jak jakąś wiadomosc rozległą dostanę i juz nie mówiąc o treści która jest ultra osobista i naszpikowana słownictwem, że &quot;coraz czesciej sie spotykamy na tym komunikatorze, troche mnei to przeraza&quot;, gdy wyśle jakiś link dot. cyrków i niedorzeczności zwiazanych z c19 które się dzieją w innych krajach, czy jakieś kwestie z pracy - i to &quot;spotykamy&quot; już brzmi, że jest zakochana po uszy], a powinienem miec wylane na to raczej.
No i stąd myslę, by troche sprowadzić ją na ziemię chociaż zaczęciem mówienia otwarcie o innych kobietach.  Bo widze jak ona próbuje to wybadać, czy jestem jakąś zainteresowany - a ja ćwiczeniowo manewruję unikaniem odpowiedzi na to, a w tej sytuacji myślę, że nie powinienem. I jednak nawet otwarcie mówić na tematy randkowe czy tam jakieś moje plany takie sugerujące, że kompletnie nie jestem niązainteresowany, coś typu &quot;chciałbym mieć z 4 dzieci, właśnie jak ta matka co przychodzi do mnie z swoimi dziecmi na zajęcia i te dzieci są mega rozgarnięte bo właśnie jedno od drugiego się uczy. Każde z 3 letnią przerwą między sobą od urodzenia, by potem to starsze mogło te młodsze podciągnąć swoim doświadczeniem i być dla niego wzorem - potrzebuje do tego jakąś 25latkę, ale nie mogę się zdecydować którą. ;D&quot;. No może troche za grubo. Ale cos w ten deseń, by jednak ujawnić jakieś moje plany na przyszłość, które pokażą że ona kompletnie w nie się nie wpasuje i że niema opcji bym ją brał pod uwagę, tak by troche zeszła na ziemię - co myślisz Paweł?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paweł, mam pytanie w dwóch kwestiach. Ta druga troche bardziej problematyczna &#8211; w pracy koleżanka która sie podkochuje, pierwsza kwestia to pierdoła. Także jak nei masz wiele czasu to przeczytaj tylko pkt 2. </p>
<p>1. Pocałowanie kobiety.<br />
Ja nosze okulary, czasem zdarza się, że kobieta z którą sie umawiam też je nosi. I chcialbym upiec 2 pieczenie na jednym cieście motywem o którym napisze w punkcie 1a poniżej. A chce o to zapytać, czy to[to co w 1a] bedzie spoko bo W dalszym ciągu jakieś mam obawy z czajeniem sie na pocałunek, tzn wytryzmać chwile w ciszy patrząc się w oczy kobiecie i ją potem pocalować to jest dla mnei jednak JESZCZE trudne i sprawia mi dyskomfort, stres, mam przy tym jednak brak pewności siebie i chciałbym to obejść jakoś by nie wyjść na zdenerwowanego. Za mało kobiet pocałowałem. Weim ze nastawienie do przepracowania jest. By miec wylane, by traktować to jako zabawa &#8211; mysle ze im wiecej kobiet bym pocałował to wtedy ta pewnosc siebie z tym związana mi sie wypracuje. A póki co chce brak tej penowsci siebie obejść poniższym.</p>
<p>1a. Pewność siebie czuję, gdy przejmuję kontrolę &#8211; typu wydam jakieś polecenie kobiecie do wykonania. I w tym przypadku myślałem, by powiedzieć przed pocałowaniem kobiety &#8220;zdejmij okulary&#8221; i wtedy ją pocałować. Ale też równoczesnie usunęłoby to moje obawy z kolidowaniem moich okularów o okulary kobiety. Akurat jedna z kobiet, którą chce spróbowac umowic na kolejną randkę nosi okulary i wlasnie o tym myslaem, by ją pocałować i stąd powyzszy pomysl. Myślę, żę to będzie spoko. Nie zepsuje to nastroju. </p>
<p>2. Podkowichwanie się koleżanki[starszej, mężatki, z dziećmi] z pracy we mnie. I moja obawa, że może sobie za dużo wyobrażać i oczekiwać. Robi pełno prezentów, ja wiele razy sygnalizowaelm wręcz, tak żartobliwie by zaprzestać &#8211; a ta zawsze znajduje pretekst, że taki super jestem i ze to daltego i bym nie dyskutował. Traktuje ją totalnie po kumpelsku. Swoją drogą nie dziwie sie jej, to juz ktoras kolezanka z pracy z kolei która sie do mnie mocno zaleca. Bycie ultra obytym w kontaktach z dziećmi i ogarnianie kilkudziesięciu dzieciaków by były usłuchane &#8211; to jest jesszcze większy lep na kobiety niż bycie muzykiem występującym publicznie.<br />
Prezenty non stop. Juz chyba z 30 razy. Juz to idzie w takie ręcznie robione jakies obrazki/ozdóbki na święta, moje ulubione jedzenie  o które jakos tam niepozornie podpyta/usłyszy, a potem zrobi jako prezent itp. kazda okazja wykorzystywana. Specjalnie upieczone ciasto..  kazdy pretekst wykorzstuje by gdzies ze mną porozmawiać, by gdzies mnie spotkać niby przypadkiem &#8211; nawet specjalnie dojezdza czasem. Juz nie wspominająć o chęci pomocy mi w pracy &#8211; pare rzeczy mi pomogła/podpowiedziała ewentualnie czasem sama z siebie zareagowała w jakiejs kwestii która mi by pprzyspożyła problemów, ale tez to nie jest tak ze niewiadomo co jej zawdzięczam przez to &#8211; to nie bylo mi jakos potrzebne i moja praca nie jest od tego zależna. Ja jej nic nie ujawniam z życia uczuciowego, z prywatnego czasem tak &#8211; w kwestii tego co myślę, bo traktuje jak kumpele jak z pracy i normalnie z nią rozmawiam jak z każdym o tym co myślę na różne tematy czy tam co porabiałem ostatnio. No i spoko mi sie z nią gada. I ostatnio Ci sie Paweł pytalem, czy czasem nie powinienem jej jakos pośrednio wspomnieć o jakiejś randce którą miałęm, czy coś w ten deseń. By jednak sprowadzić ją trochę na ziemie. Ona raczej ma swiadomosc, że chce znależć jakąś kobietę i byc ojcem. Wiec raczej jest świadoma tego, żę no nie ma opcji bym jakos ją dostrzegł..<br />
Moje zachowanie wzgledem tej koleżanki z pracy jest typowo jak kobieta, która subtelnie daje facetowi znać, że nie jest nim zaintersowana i ja tak z nią robię &#8211; typu, gdy ona sie dopatruje jakiejs wyjątkowości i ją komunikuje, że akurat pojawila sie online jak napisalem już któryś raz to wtedy to sprowadzam &#8220;no z wszystkimi tak mam takie kosmosy od dłuższego czasu, ja to chbya przyciągam ;D&#8221; i tak robie w każdej kwestii gdy widzę jej doszukiwanie się jakejś wyjątkowosci w kontakcie ze mną. WEidze, ze jest ulra we mnie zauroczona i mi to czasem otwarcie i ultra rozlegle pisze jak nie moze wyjsc z wrażenia że coś tam potrafię zrobić, że mam jakies tam podejscie. A mam z nią na codzien styczność w pracy, tzn zawsze widzi moją pracę z dziećmi. Ale też prywatnie jak robie wystep to wspomnialem gdzie i kiedy robie i &#8220;zapraszam!&#8221;, przyjechala[a jej dzieci w domu, jedno małe, drugie nastolenie, mąż chbya wyjechał] i widziała na takim występie gdzies w oddali będąć, jak inne kobiety mnie zagadują, całują w policzek[jakieś znajome ktore mnie spotkaly jak występuje], czy nawet czasem jak zaproszę taką do tańca. Hmm. No i zastanawiam sie, bo troche moze za bardzo przejmuję się tym jak ktoś inny, j/w, sobie robi jakąś niepotrzebną nadzieję i zapewne codziennie w chmurach jest w rozmyśleniach o mnie[pośredni mi to komunikuje i to tez widac jak jakąś wiadomosc rozległą dostanę i juz nie mówiąc o treści która jest ultra osobista i naszpikowana słownictwem, że "coraz czesciej sie spotykamy na tym komunikatorze, troche mnei to przeraza", gdy wyśle jakiś link dot. cyrków i niedorzeczności zwiazanych z c19 które się dzieją w innych krajach, czy jakieś kwestie z pracy - i to "spotykamy" już brzmi, że jest zakochana po uszy], a powinienem miec wylane na to raczej.<br />
No i stąd myslę, by troche sprowadzić ją na ziemię chociaż zaczęciem mówienia otwarcie o innych kobietach.  Bo widze jak ona próbuje to wybadać, czy jestem jakąś zainteresowany &#8211; a ja ćwiczeniowo manewruję unikaniem odpowiedzi na to, a w tej sytuacji myślę, że nie powinienem. I jednak nawet otwarcie mówić na tematy randkowe czy tam jakieś moje plany takie sugerujące, że kompletnie nie jestem niązainteresowany, coś typu &#8220;chciałbym mieć z 4 dzieci, właśnie jak ta matka co przychodzi do mnie z swoimi dziecmi na zajęcia i te dzieci są mega rozgarnięte bo właśnie jedno od drugiego się uczy. Każde z 3 letnią przerwą między sobą od urodzenia, by potem to starsze mogło te młodsze podciągnąć swoim doświadczeniem i być dla niego wzorem &#8211; potrzebuje do tego jakąś 25latkę, ale nie mogę się zdecydować którą. ;D&#8221;. No może troche za grubo. Ale cos w ten deseń, by jednak ujawnić jakieś moje plany na przyszłość, które pokażą że ona kompletnie w nie się nie wpasuje i że niema opcji bym ją brał pod uwagę, tak by troche zeszła na ziemię &#8211; co myślisz Paweł?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/comment-page-1/#comment-204253</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Oct 2021 06:40:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22577#comment-204253</guid>
		<description>Jak czytam takie komentarze, to od razu przychodzi mi do głowy, jak ważne jest oprócz codziennych zagadań w różnych sytuacjach, również budowanie kręgu znajomych np. z tego środowiska muzycznego czy klubu mówców i wspólne wyjścia lub domówki. Wtedy można się odczepić od grupy i kogoś poznać i przyjść z powrotem, a czasami do danej grupy przyjdzie nowa dziewczyna, która szuka znajomości albo właśnie zerwała albo można mieć z nią częstszy kontakt albo randki, przez co ona zerwie rozpadającą się i tak relację. Różnie się to układa, a tak kompletnie z nieznajomymi to jest dużo nieufności i takich sytuacji, jak opisałeś.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak czytam takie komentarze, to od razu przychodzi mi do głowy, jak ważne jest oprócz codziennych zagadań w różnych sytuacjach, również budowanie kręgu znajomych np. z tego środowiska muzycznego czy klubu mówców i wspólne wyjścia lub domówki. Wtedy można się odczepić od grupy i kogoś poznać i przyjść z powrotem, a czasami do danej grupy przyjdzie nowa dziewczyna, która szuka znajomości albo właśnie zerwała albo można mieć z nią częstszy kontakt albo randki, przez co ona zerwie rozpadającą się i tak relację. Różnie się to układa, a tak kompletnie z nieznajomymi to jest dużo nieufności i takich sytuacji, jak opisałeś.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mz.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/comment-page-1/#comment-204244</link>
		<dc:creator>Mz.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Sep 2021 20:15:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22577#comment-204244</guid>
		<description>JackSparrow, no to gratuluję działania. Czy to są kobiety, które Ci się podobają te które zagadujesz? Czy poprostu lecisz ze statystykami, żeby nie oklapł ci ten mięśień, by nie cofnęła się strefa komfortu? (ja mając podejście o którym piszę poniżej to czuje, że mi to klapło. Musiałbym ów &#039;momentum&#039; znów rozpędzić, a to jest najtrudniejsze)

A moje występy[ale też i kontekst wspólnych znajomych jakim są muzycy których napoznawałęm jeszcze przed występami] - jest to mocny kontekst do poznawania ludzi, w tym kobiet w którym widze potencjał i pokładam nadzieję. W kwestii kobiet ogólnie to u mnie susza zagadaniowo/randkowa, ale nie ze względu braku opcji, ale bardziej ze wzgl. braku mojego zainteresowania ewentualnymi opcjami. Czyt - nie podobają mi sie te kobiety i szkoda mi czasu by jakieś doświadczenie łapać(czuję, że już tego nie potrzebuje, już to przebrnąłem), wole właśnie coś iśc porobić samemu. Doświadczenie poszerzające moją strefe komf. to by było wtedy jakby to była kobieta, która mi sie podoba.
A jak już jest taka, która mi sie podoba i od której czuję ewidentnie wstępne zainteresowanie, to gdzieś pod ścianą na takiej imprezie jej chlopak jest(ostatnio tak miałem z dziewczyną którą już drugi raz na imprezie spotkałęm i na obu imprezach super chemie mieliśmy i na odchodne &quot;następnym razem musimy..&quot; jednocześnie widząc kątem oka jej podejscie do jej chłopaka - na ewidentnym wylocie, ale no nadal z nim tkwi - także też średnia perspektywa). Z występami zacząłem pod koniec sezonu letniego. Uśmiechy, posłane całuski od kobiet, spojrzenia, nie mowiąc o $ - raczej występy ułatwiają, ale to też łatwo nie jest by taką kobietę zagadnąć, gdy są inni ludzie itp i w ogóle, gdy ejstem w trakcie występu. ;) Raz zdarzyło się, że kobieta podeszła sama[akurat jak było mało ludzi, czasem pozwalam sobie na krótką rozmówkę] i potem taka na ig zagadnęła odnosząc się do pytania które zadałem po krótkiej wymianie zdań gdy podeszła (to było pytanie o imie.. na które nie chciała wtedy odpowiedzieć. Krótko mowiac: na czacie tez dziwnie sie zachowywała - widziałęm, że (za)bardzo jej zależalo. Agende wyczuwałęm).


Teraz idzie rok akademicki - także też w tym pokładam nadzieję, że młode kobiety na mieście się pojawią w miejsca w które lubię chodzić. ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>JackSparrow, no to gratuluję działania. Czy to są kobiety, które Ci się podobają te które zagadujesz? Czy poprostu lecisz ze statystykami, żeby nie oklapł ci ten mięśień, by nie cofnęła się strefa komfortu? (ja mając podejście o którym piszę poniżej to czuje, że mi to klapło. Musiałbym ów &#8216;momentum&#8217; znów rozpędzić, a to jest najtrudniejsze)</p>
<p>A moje występy[ale też i kontekst wspólnych znajomych jakim są muzycy których napoznawałęm jeszcze przed występami] &#8211; jest to mocny kontekst do poznawania ludzi, w tym kobiet w którym widze potencjał i pokładam nadzieję. W kwestii kobiet ogólnie to u mnie susza zagadaniowo/randkowa, ale nie ze względu braku opcji, ale bardziej ze wzgl. braku mojego zainteresowania ewentualnymi opcjami. Czyt &#8211; nie podobają mi sie te kobiety i szkoda mi czasu by jakieś doświadczenie łapać(czuję, że już tego nie potrzebuje, już to przebrnąłem), wole właśnie coś iśc porobić samemu. Doświadczenie poszerzające moją strefe komf. to by było wtedy jakby to była kobieta, która mi sie podoba.<br />
A jak już jest taka, która mi sie podoba i od której czuję ewidentnie wstępne zainteresowanie, to gdzieś pod ścianą na takiej imprezie jej chlopak jest(ostatnio tak miałem z dziewczyną którą już drugi raz na imprezie spotkałęm i na obu imprezach super chemie mieliśmy i na odchodne &#8220;następnym razem musimy..&#8221; jednocześnie widząc kątem oka jej podejscie do jej chłopaka &#8211; na ewidentnym wylocie, ale no nadal z nim tkwi &#8211; także też średnia perspektywa). Z występami zacząłem pod koniec sezonu letniego. Uśmiechy, posłane całuski od kobiet, spojrzenia, nie mowiąc o $ &#8211; raczej występy ułatwiają, ale to też łatwo nie jest by taką kobietę zagadnąć, gdy są inni ludzie itp i w ogóle, gdy ejstem w trakcie występu. <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Raz zdarzyło się, że kobieta podeszła sama[akurat jak było mało ludzi, czasem pozwalam sobie na krótką rozmówkę] i potem taka na ig zagadnęła odnosząc się do pytania które zadałem po krótkiej wymianie zdań gdy podeszła (to było pytanie o imie.. na które nie chciała wtedy odpowiedzieć. Krótko mowiac: na czacie tez dziwnie sie zachowywała &#8211; widziałęm, że (za)bardzo jej zależalo. Agende wyczuwałęm).</p>
<p>Teraz idzie rok akademicki &#8211; także też w tym pokładam nadzieję, że młode kobiety na mieście się pojawią w miejsca w które lubię chodzić. <img src='https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/comment-page-1/#comment-204193</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Sep 2021 20:41:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22577#comment-204193</guid>
		<description>Tak, niektóre kobiety potrafią to docenić. Mnie jedna powiedziała: &quot;Bardzo dobrze do mnie zagadałeś, świetnie Ci idzie, na pewno szybko sobie kogoś znajdziesz&quot; i ogólnie była taka serdeczna, sympatyczna i bardzo ładna, a jak ją spytałem o relacje damsko męskie właśnie, co ją frustruje albo jakie ma rady, to dała mi ten komplement oraz powiedziała, że ją nic nie frustruje i jest w udanym związku od 7 lat. Różnie, licealistki nieraz potrafią się cieszyć z podejścia i są całkiem do pogadania, gdy się je prowadzi i rozśmiesza w rozmowie. Sporo nawet się mówi i pokazuje pierścionek, że są w liceum zaręczone, ale nie wiadomo, ile takie zaręczyny są warte w tak młodym wieku i jedna zostawi numer mimo to, a inna podziękuje. Nie ma sztywnych reguł, kwestia statystyki, powtórek, bycia swobodnym, wygadanym i trochę szczęścia. Można sobie ułatwiać nieco miejscami bogatymi w większy procent wolnych dziewczyn, jak szybkie randki lub imprezy studenckie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, niektóre kobiety potrafią to docenić. Mnie jedna powiedziała: &#8220;Bardzo dobrze do mnie zagadałeś, świetnie Ci idzie, na pewno szybko sobie kogoś znajdziesz&#8221; i ogólnie była taka serdeczna, sympatyczna i bardzo ładna, a jak ją spytałem o relacje damsko męskie właśnie, co ją frustruje albo jakie ma rady, to dała mi ten komplement oraz powiedziała, że ją nic nie frustruje i jest w udanym związku od 7 lat. Różnie, licealistki nieraz potrafią się cieszyć z podejścia i są całkiem do pogadania, gdy się je prowadzi i rozśmiesza w rozmowie. Sporo nawet się mówi i pokazuje pierścionek, że są w liceum zaręczone, ale nie wiadomo, ile takie zaręczyny są warte w tak młodym wieku i jedna zostawi numer mimo to, a inna podziękuje. Nie ma sztywnych reguł, kwestia statystyki, powtórek, bycia swobodnym, wygadanym i trochę szczęścia. Można sobie ułatwiać nieco miejscami bogatymi w większy procent wolnych dziewczyn, jak szybkie randki lub imprezy studenckie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Dominik</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/dziewczyna-ciagle-do-mnie-pisze-codzienne-pisanie-z-dziewczyna/comment-page-1/#comment-204191</link>
		<dc:creator>Dominik</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Sep 2021 19:32:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=22577#comment-204191</guid>
		<description>Hej Jack Sparrow, myślę, że fenomen tej strony polega na tym, że nie ma znaczenia czy jesteś piłkarzem, muzykiem, piosenkarzem, radnym, prezesem firmy, studentem, bezrobotnym czy listonoszem, ponieważ tak naprawdę nie jest to kluczowe w relacji z kobietą. Innymi słowy, jeśli ja jestem zwykłym urzędnikiem, a ktoś inny ma firmę i zarabia w tydzień tyle co ja w kwartał, to, żeby zainteresować dziewczynę (tak jak pisze Paweł - zdobyć ją w 12 randek) nie jest to istotne. Każdy &quot;musi&quot; swoją robotę wykonać, raczej wskoczenie odrazu na 12 szczebelek drabiny nie jest możliwe.

A w kwestii &quot;prawdy&quot;, którą usłyszałeś na ulicy - też kiedyś miałem podobnie, ale latem. Zagadałem dziewczynę i odprowadziłem ją kilka ulic dalej, kiedy powiedziała mi, że &quot;łatwo mi przyszło jej zagadanie&quot; to skomentowałem to, że to dzięki niej i tego jak się prezentowała. Śmiała się, życzyła mi miłego dnia, kontaktu nie dostałem, bo miała chłopaka (tak twierdziła). Generalnie interakcja zakończona w miły i przyjazny sposób, mimo owej &quot;prawdy&quot;, którą usłyszałem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej Jack Sparrow, myślę, że fenomen tej strony polega na tym, że nie ma znaczenia czy jesteś piłkarzem, muzykiem, piosenkarzem, radnym, prezesem firmy, studentem, bezrobotnym czy listonoszem, ponieważ tak naprawdę nie jest to kluczowe w relacji z kobietą. Innymi słowy, jeśli ja jestem zwykłym urzędnikiem, a ktoś inny ma firmę i zarabia w tydzień tyle co ja w kwartał, to, żeby zainteresować dziewczynę (tak jak pisze Paweł &#8211; zdobyć ją w 12 randek) nie jest to istotne. Każdy &#8220;musi&#8221; swoją robotę wykonać, raczej wskoczenie odrazu na 12 szczebelek drabiny nie jest możliwe.</p>
<p>A w kwestii &#8220;prawdy&#8221;, którą usłyszałeś na ulicy &#8211; też kiedyś miałem podobnie, ale latem. Zagadałem dziewczynę i odprowadziłem ją kilka ulic dalej, kiedy powiedziała mi, że &#8220;łatwo mi przyszło jej zagadanie&#8221; to skomentowałem to, że to dzięki niej i tego jak się prezentowała. Śmiała się, życzyła mi miłego dnia, kontaktu nie dostałem, bo miała chłopaka (tak twierdziła). Generalnie interakcja zakończona w miły i przyjazny sposób, mimo owej &#8220;prawdy&#8221;, którą usłyszałem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
