<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Dziewczyna Chce Przerwy W Związku &#8211; Co Robić? Czy Wyznać Miłość?</title>
	<atom:link href="http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/</link>
	<description>Jak Poderwac Dziewczyne, Jak Zdobyć Dziewczyne I Utrzymać Związek Z Kobietą</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Apr 2026 22:20:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/comment-page-1/#comment-102720</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Mar 2018 09:11:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=16238#comment-102720</guid>
		<description>To się nazywa lenistwo. A nazywanie tego &quot;taki już jestem&quot; jest łajzowaniem. Każdy jest leniem z natury, bo organizm czy umysł szuka najprostszej linii oporu. Trzeba brać się w garść i zasuwać. To jedyne rozwiązanie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To się nazywa lenistwo. A nazywanie tego &#8220;taki już jestem&#8221; jest łajzowaniem. Każdy jest leniem z natury, bo organizm czy umysł szuka najprostszej linii oporu. Trzeba brać się w garść i zasuwać. To jedyne rozwiązanie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: D.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/comment-page-1/#comment-102687</link>
		<dc:creator>D.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Mar 2018 19:20:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=16238#comment-102687</guid>
		<description>Nie byłem. Ale wystarczy, że wiem jak reaguję na zmiany otoczenia, na zmiany zyciowe (nowa praca albo coraz rzadsze spotykanie się ze znajomymi bo oni nie mają juz tyle czasu a i ja też potrzebuję go więcej dla siebie). Wystarczy, że wiem jak reaguję na 2-3 tyg wyjazd słuzbowy, że tylko odliczam kiedy ta zyciowa pauza minie, bo nie moge w tym czasie zyc po swojemu, tj siłownia, spotkania z przyjaciółmi, rodziną i kobietami, czasem impreza w wybranym przeze mnie towarzystwie (znajomi lub rodzina), czy jakieś drobne prace pozwalające na rozwój siebie.
Nawet na tydzien nie mam ochoty jechać na wyjazd słuzbowy. Taki po prostu jestem. Jak trzeba to jadę i daję z siebie wszystko, bo praca tego ode mnie wymaga (raz na jakiś dłuższy czas) ale gdybym mógł to z chęcią bym wyjazd słuzbowy oddał komuś i jak jest tylko taka mozliwość to z niej korzystam. Wyjazdy słuzbowe na terenie Polski. 

Na wakację lubię pojechac ze znajomymi czy rodziną, ale to na kilka dni do tygodnia. Jestem domatorem raczej i jestem sentymentalny. Rózni są ludzie. Niektórzy są kompletnie pozbawieni takich cech jakie mam ja. To zależy od człowieka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie byłem. Ale wystarczy, że wiem jak reaguję na zmiany otoczenia, na zmiany zyciowe (nowa praca albo coraz rzadsze spotykanie się ze znajomymi bo oni nie mają juz tyle czasu a i ja też potrzebuję go więcej dla siebie). Wystarczy, że wiem jak reaguję na 2-3 tyg wyjazd słuzbowy, że tylko odliczam kiedy ta zyciowa pauza minie, bo nie moge w tym czasie zyc po swojemu, tj siłownia, spotkania z przyjaciółmi, rodziną i kobietami, czasem impreza w wybranym przeze mnie towarzystwie (znajomi lub rodzina), czy jakieś drobne prace pozwalające na rozwój siebie.<br />
Nawet na tydzien nie mam ochoty jechać na wyjazd słuzbowy. Taki po prostu jestem. Jak trzeba to jadę i daję z siebie wszystko, bo praca tego ode mnie wymaga (raz na jakiś dłuższy czas) ale gdybym mógł to z chęcią bym wyjazd słuzbowy oddał komuś i jak jest tylko taka mozliwość to z niej korzystam. Wyjazdy słuzbowe na terenie Polski. </p>
<p>Na wakację lubię pojechac ze znajomymi czy rodziną, ale to na kilka dni do tygodnia. Jestem domatorem raczej i jestem sentymentalny. Rózni są ludzie. Niektórzy są kompletnie pozbawieni takich cech jakie mam ja. To zależy od człowieka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: M@ximus</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/comment-page-1/#comment-101579</link>
		<dc:creator>M@ximus</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Mar 2018 21:01:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=16238#comment-101579</guid>
		<description>Piszesz tak jakbyś na niej był albo jakkolwiek tego doświadczył, byłem w Niemczech prawie 6 lat, nie dawno wróciłem, to jak się przestawiłem jest niesamowite, do teraz nie jestem jeszcze pewien czy jestem w Polsce, wiele Polaków jest nieszczęśliwych tam jak nie większość, ja się cieszę, ze jestem w Polsce, znalazłem dobrą pracę na stałe i powoli wracam do rzeczywistości tutaj, dzisiaj bym inną decyzję podjął.

A pensja 2 tys. euro jezeli piszesz o De to jest bardzo dobra pensja tam masa ludzi zarabia 1200-1500, a zycie tam duzo drozsze, lepiej znaleść lepiej płatną pracę w Polsce i tanie mieszkanie na wynajem, jak ktoś ma mieszkanie to juz bajka. Ja na dzień dzisiejszy cieszę się, ze jestem w Polsce, bo wiem jak tam jest i chec zycia w Polsce byla silniejsza niz kasa, nie zaluje decyzji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piszesz tak jakbyś na niej był albo jakkolwiek tego doświadczył, byłem w Niemczech prawie 6 lat, nie dawno wróciłem, to jak się przestawiłem jest niesamowite, do teraz nie jestem jeszcze pewien czy jestem w Polsce, wiele Polaków jest nieszczęśliwych tam jak nie większość, ja się cieszę, ze jestem w Polsce, znalazłem dobrą pracę na stałe i powoli wracam do rzeczywistości tutaj, dzisiaj bym inną decyzję podjął.</p>
<p>A pensja 2 tys. euro jezeli piszesz o De to jest bardzo dobra pensja tam masa ludzi zarabia 1200-1500, a zycie tam duzo drozsze, lepiej znaleść lepiej płatną pracę w Polsce i tanie mieszkanie na wynajem, jak ktoś ma mieszkanie to juz bajka. Ja na dzień dzisiejszy cieszę się, ze jestem w Polsce, bo wiem jak tam jest i chec zycia w Polsce byla silniejsza niz kasa, nie zaluje decyzji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: D.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/comment-page-1/#comment-101558</link>
		<dc:creator>D.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Mar 2018 09:11:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=16238#comment-101558</guid>
		<description>Jak miałbym wybrać: pensja 2tys euro, z której mogę co miesiąc zaoszczędzić 2500zł przy czym żyłbym na zachodzi naprawdę na dobrym poziomie, to co mi z tego, jak byłbym na codzien nieszczesliwy, czułbym się jak na jakiejś misji, jak na życiowej &quot;pauzie&quot;, jak bym włączył &quot;pauzę&quot; w moim życiu i tracu=iłbym najlepsze lata życia na emigracji, czekając i odliczając tylko czas do powrotu. 

Wolę już mieć mniej, wolę juz nie mieć domu, a mieszkać całe zycie w mieszkaniu na kredyt, ale być szczęśliwym, a nie życ w oczekiwaniu aż &quot;zyciowa pauza&quot; się skonczy, czy przezywać proces cholernie trudnej aklimatyzacji.

Są ważniejsze sprawy w zyciu niż dobra materialne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak miałbym wybrać: pensja 2tys euro, z której mogę co miesiąc zaoszczędzić 2500zł przy czym żyłbym na zachodzi naprawdę na dobrym poziomie, to co mi z tego, jak byłbym na codzien nieszczesliwy, czułbym się jak na jakiejś misji, jak na życiowej &#8220;pauzie&#8221;, jak bym włączył &#8220;pauzę&#8221; w moim życiu i tracu=iłbym najlepsze lata życia na emigracji, czekając i odliczając tylko czas do powrotu. </p>
<p>Wolę już mieć mniej, wolę juz nie mieć domu, a mieszkać całe zycie w mieszkaniu na kredyt, ale być szczęśliwym, a nie życ w oczekiwaniu aż &#8220;zyciowa pauza&#8221; się skonczy, czy przezywać proces cholernie trudnej aklimatyzacji.</p>
<p>Są ważniejsze sprawy w zyciu niż dobra materialne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: D.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/comment-page-1/#comment-101556</link>
		<dc:creator>D.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Mar 2018 09:08:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=16238#comment-101556</guid>
		<description>Przykre jest to, że Polacy tak masowo wyjezdzają. Gdyby w Polsce można było normalnie zarobić bez kombinowania i stawania na głowie tak jak jest to na zachodzie Europy, nie byłoby tego, emigracja byłaby zjawiskiem marginalnym i wyjezdzaliby tylko ludzie żądni przygód (nie mówię o przygodach seksualnych tylko ogólnie o życiowych!), chcący spróbować innego zycia tak dla samych siebie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przykre jest to, że Polacy tak masowo wyjezdzają. Gdyby w Polsce można było normalnie zarobić bez kombinowania i stawania na głowie tak jak jest to na zachodzie Europy, nie byłoby tego, emigracja byłaby zjawiskiem marginalnym i wyjezdzaliby tylko ludzie żądni przygód (nie mówię o przygodach seksualnych tylko ogólnie o życiowych!), chcący spróbować innego zycia tak dla samych siebie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: D.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/comment-page-1/#comment-101555</link>
		<dc:creator>D.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Mar 2018 09:04:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=16238#comment-101555</guid>
		<description>Ja bym się bał wyjechać, za bardzo tęskniłbym za moim miejsce zamieszkania, za rodziną, zanjomymi, za poczuciem, że móowię swobodnie we własnym języku, za swoją kulturą. Szanuję Polaków którzy odważyli się na emigrację, chyba lepsze to niż klepać biedę. Na szczeście nie muszę wyjezdzać, mam perspektywy tutaj w Polsce, ale gdybym był zmuszony to nie wiem jak bym sie zachował, dla mnie to byłaby tragedia życiowa i jedna z takich zmian, których nienawidzę. Ja w nowej pracy zaaklimatyzowałem się dopiero po prawie 2 latach. Akurat pod wzglęedem takich zmian jestem może mentalnym betonem, ale mimo strachu przed takimi zmianami potrafię podejmować takie działania jeśli widzę w tym długofalowe korzyści. Działam pomimo strachu i smutku, że takie zmiany są konieczne. Po jakimś czasie wychodzi to na dobre, ale sentyment do dawnych czasów pozostaje. Wiem to z własnego doświadczenia. Nie znoszę jak znajomi się odcinają całkowicie bo stali się pantoflami, nie znoszę jak się robi człowiek coraz starszy, czy trzeba zmienić otoczenie, pracę (z którego/której było się zadowolonym) tylko dlatego, że kasa i rozwój mnie do tego zmusza. Jedyne zmiany jakie naprawdę lubię to ewidentnie takie które są na plus tzn lepsza kasa, lepsze zdrowie, wygląd, pewność siebie itd.

Zależy jak kto podchodzi. Naprawdę ile ludzi tyle róznych charakterów.

Jeśli nic Cię nie trzyma w Polsce i nie podchodzisz tak sentymentalnie jak ja, to pewnie warto.

Wyobraź sobie, jak by wyglądało Twoje życie po przeprowadzce za granicę, zwizualizuj to sobie, jak wygląda Twój dzień, co czujesz. Jak to kiejsce bedzie wyglądało, jaka pogoda, jacy ludzie itd. Poswięc na to nawet 3h albo i cały dzien na takie dokładne przemyslenia, najlepiej gdy jesteś sam w domu albo jedź na jakieś odludzie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja bym się bał wyjechać, za bardzo tęskniłbym za moim miejsce zamieszkania, za rodziną, zanjomymi, za poczuciem, że móowię swobodnie we własnym języku, za swoją kulturą. Szanuję Polaków którzy odważyli się na emigrację, chyba lepsze to niż klepać biedę. Na szczeście nie muszę wyjezdzać, mam perspektywy tutaj w Polsce, ale gdybym był zmuszony to nie wiem jak bym sie zachował, dla mnie to byłaby tragedia życiowa i jedna z takich zmian, których nienawidzę. Ja w nowej pracy zaaklimatyzowałem się dopiero po prawie 2 latach. Akurat pod wzglęedem takich zmian jestem może mentalnym betonem, ale mimo strachu przed takimi zmianami potrafię podejmować takie działania jeśli widzę w tym długofalowe korzyści. Działam pomimo strachu i smutku, że takie zmiany są konieczne. Po jakimś czasie wychodzi to na dobre, ale sentyment do dawnych czasów pozostaje. Wiem to z własnego doświadczenia. Nie znoszę jak znajomi się odcinają całkowicie bo stali się pantoflami, nie znoszę jak się robi człowiek coraz starszy, czy trzeba zmienić otoczenie, pracę (z którego/której było się zadowolonym) tylko dlatego, że kasa i rozwój mnie do tego zmusza. Jedyne zmiany jakie naprawdę lubię to ewidentnie takie które są na plus tzn lepsza kasa, lepsze zdrowie, wygląd, pewność siebie itd.</p>
<p>Zależy jak kto podchodzi. Naprawdę ile ludzi tyle róznych charakterów.</p>
<p>Jeśli nic Cię nie trzyma w Polsce i nie podchodzisz tak sentymentalnie jak ja, to pewnie warto.</p>
<p>Wyobraź sobie, jak by wyglądało Twoje życie po przeprowadzce za granicę, zwizualizuj to sobie, jak wygląda Twój dzień, co czujesz. Jak to kiejsce bedzie wyglądało, jaka pogoda, jacy ludzie itd. Poswięc na to nawet 3h albo i cały dzien na takie dokładne przemyslenia, najlepiej gdy jesteś sam w domu albo jedź na jakieś odludzie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: D.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/comment-page-1/#comment-101526</link>
		<dc:creator>D.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Mar 2018 20:46:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=16238#comment-101526</guid>
		<description>Znam paru pantofli. Ogólnie z wyglądu to faktycznie normalne chłopaki. Co oni mają a ja nie? Mięśnie. Mają też niską świadomość, bo brak im cech bycia wyzwaniem, nie są zbyt stanowczy, ulegają kobiecie, są pantoflami, więc pewnie łatwiej im znaleźć kobietę z którą będą subiektywnie szczesliwi. Jak na moje wymagania co do kobiet (wcale nie takie wygórowane, skoro podoba mi się fizycznie ponad 20% kobiet, jeśli chodzi o wnętrze kobiety to poprostu nieprzesadzona pewnośc siebie u kobiety, jakieś poczucie humoru, no żeby nam się dobrze rozmawiało i spedzało czas poprostu, czyli tzw nadawanie na podobnych falach, do tego jej zainteresowanie mną i jej nietoksyczny charakter - to chyba nie są wygórowane wymagania prawda? Po prostu są to zdrowe, normalne wymagania, ale wielu pewnie uzna ze są wygórowane, no ale dzis coś co jest normalne czesto uznawane jest za nienormalne) to ich kobiety nie spałniają moich oczekiwań. Ale oni (te pantofle) są w związku i społeczenstwo (rodzina przyjaciele itd.) nie truje im dupy, no i oni dzieki niskiej swiadomości są na pewno subiektywnie szczęśliwi w wielu przypadkach (oni w takim związku czują szczescie, ja bym nie czuł dlatego, że kobieta byłaby ponizej moich oczekiwań), oni mają niższe niż ja wymagania co do kobiet, zapewne dlatego, że mają niską swiadomość i dzieki temu czują się szczesliwi w tych związkach z kobetami że tak powiem gorszymi niż te które mi się podobają, z mojego punktu widzenia.

Są też tacy, ktorzy widać, że prezentują wartość, bo rozwijają się na polu kariery (rozwoj zawodowy albo studia itd.), są przystojni, wygadani, mają kasę (niekoniecznie są bogaci, poprostu nie widać po nich przeciętności pod tym względem) to i mają ładne kobiety, ale takich dobrze dobranych par jest mało, no ale są, zdarzają się co jakiś czas. Zazwyczaj tacy poznali się na studiach, kilka lat wstecz. Ok są też i tacy co poznali się niedawno - internet, klub, poprzez znajomych, to raczej rzadkośc, ale czasem się takich widzi.

Jesli mam na dobrą sprawę dwie-trzy grupki znajomych, a tych znajomych z dwóch-trzech grupek policzę na palcach jednej ręki to mam na silę szukać nowych? Jak się trafią nowi to spoko, ale szukać nowych na siłę, rozwijać na siłę znajomosci mi się nie chce, to nie w moim stylu, zdaje się że mam podobnie jak Ty. No ja z nutury na pewno nie jestem jakimś żądnym nowości człowiekiem.

Każdy normalny facet bedzie się bał, że straci kobietę, jesli bedzie miał ku temu podstawy, a jesli kobieta nie bedzie dawała mężczyźnie podstaw do obaw, to bedzie spokojny i szczesliwy, ale do tego potrzeba znaleźć lojalną i wierną kobietę. Jak już dziewczyna będzie zainteresowana i widac bedzie, że się układa to nie widzę powodów dlaczego miałbym drżeć.

Wolałbym mieć na odwrót niż mam teraz, czyli wolałbym mieć od samego początku powodzenie z kobietami i walczyć cały czas w zyciu o to by materialnie było mi lepiej, bo kazdy się z dumą przyzna, że ciężko pracuje na mieszkanie/dom/lepszą pracę itd. i wtedy taki ktoś bedzie postrzegany jako normalny, silny człowiek. Z kolei jesli ja bym się przyznał, że walczę o zadowolenie z relacji z kobietami (trenowanie podejść i rozmów z obcymi kobietami, wychodzenie w miejsca z kontekstem choć wcale tego nie lubię, regularne przypominannie sobie teorii, np odzywek, kiedyś randki dla treningu oraz czytanie twoich materiałów, które tez pochałnia czas przeciez) to wyszedłbym nie na silnego gościa, tylko na niezaradną ciotę, bo większosc ludzi uważa, że relacje damsko męskie są albo ich nie ma, czyli że jeśli wiedzie Ci się to jesteś super, a jak Ci się na tym polu nie wiedzie to ewidentnie jesteś jakiś zjebany.

Rozwój w temacie relacji z kobietami jest bardzo niewizerunkowy że tak powiem, to taki temat tabu. Poza tym relacje z ludzmi (z rodziną, znajomymi i kobietami) stoją u mnie wyżej, niż dobra materialne.

W trudnej dziedzinie zycia muszę się poprawić.

Umiem docenić to co mam (zdrowie, rodzina, znajomi, to co mam materialnego, czyli praca, zasoby itd), ale jak patrze na tych co mają wszystko (to co ja plus relacje z kobietami i jeszcze bogactwo) to wkurza mnie to, że ja muszę zapierdalać na coś co inni mają bez wysiłku. Tak samo jak widze ludzi co mają mniej ode mnie, to uwazam, że niesprawiedliwe jest to, że oni czegoś nie mają. Wszyscy, dosłownie wszyscy powinni mieć maksymalnie duzo już tu i teraz w tym zyciu, anie k**wa gdzies tam kiedyś po smierci w innym swiecie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znam paru pantofli. Ogólnie z wyglądu to faktycznie normalne chłopaki. Co oni mają a ja nie? Mięśnie. Mają też niską świadomość, bo brak im cech bycia wyzwaniem, nie są zbyt stanowczy, ulegają kobiecie, są pantoflami, więc pewnie łatwiej im znaleźć kobietę z którą będą subiektywnie szczesliwi. Jak na moje wymagania co do kobiet (wcale nie takie wygórowane, skoro podoba mi się fizycznie ponad 20% kobiet, jeśli chodzi o wnętrze kobiety to poprostu nieprzesadzona pewnośc siebie u kobiety, jakieś poczucie humoru, no żeby nam się dobrze rozmawiało i spedzało czas poprostu, czyli tzw nadawanie na podobnych falach, do tego jej zainteresowanie mną i jej nietoksyczny charakter &#8211; to chyba nie są wygórowane wymagania prawda? Po prostu są to zdrowe, normalne wymagania, ale wielu pewnie uzna ze są wygórowane, no ale dzis coś co jest normalne czesto uznawane jest za nienormalne) to ich kobiety nie spałniają moich oczekiwań. Ale oni (te pantofle) są w związku i społeczenstwo (rodzina przyjaciele itd.) nie truje im dupy, no i oni dzieki niskiej swiadomości są na pewno subiektywnie szczęśliwi w wielu przypadkach (oni w takim związku czują szczescie, ja bym nie czuł dlatego, że kobieta byłaby ponizej moich oczekiwań), oni mają niższe niż ja wymagania co do kobiet, zapewne dlatego, że mają niską swiadomość i dzieki temu czują się szczesliwi w tych związkach z kobetami że tak powiem gorszymi niż te które mi się podobają, z mojego punktu widzenia.</p>
<p>Są też tacy, ktorzy widać, że prezentują wartość, bo rozwijają się na polu kariery (rozwoj zawodowy albo studia itd.), są przystojni, wygadani, mają kasę (niekoniecznie są bogaci, poprostu nie widać po nich przeciętności pod tym względem) to i mają ładne kobiety, ale takich dobrze dobranych par jest mało, no ale są, zdarzają się co jakiś czas. Zazwyczaj tacy poznali się na studiach, kilka lat wstecz. Ok są też i tacy co poznali się niedawno &#8211; internet, klub, poprzez znajomych, to raczej rzadkośc, ale czasem się takich widzi.</p>
<p>Jesli mam na dobrą sprawę dwie-trzy grupki znajomych, a tych znajomych z dwóch-trzech grupek policzę na palcach jednej ręki to mam na silę szukać nowych? Jak się trafią nowi to spoko, ale szukać nowych na siłę, rozwijać na siłę znajomosci mi się nie chce, to nie w moim stylu, zdaje się że mam podobnie jak Ty. No ja z nutury na pewno nie jestem jakimś żądnym nowości człowiekiem.</p>
<p>Każdy normalny facet bedzie się bał, że straci kobietę, jesli bedzie miał ku temu podstawy, a jesli kobieta nie bedzie dawała mężczyźnie podstaw do obaw, to bedzie spokojny i szczesliwy, ale do tego potrzeba znaleźć lojalną i wierną kobietę. Jak już dziewczyna będzie zainteresowana i widac bedzie, że się układa to nie widzę powodów dlaczego miałbym drżeć.</p>
<p>Wolałbym mieć na odwrót niż mam teraz, czyli wolałbym mieć od samego początku powodzenie z kobietami i walczyć cały czas w zyciu o to by materialnie było mi lepiej, bo kazdy się z dumą przyzna, że ciężko pracuje na mieszkanie/dom/lepszą pracę itd. i wtedy taki ktoś bedzie postrzegany jako normalny, silny człowiek. Z kolei jesli ja bym się przyznał, że walczę o zadowolenie z relacji z kobietami (trenowanie podejść i rozmów z obcymi kobietami, wychodzenie w miejsca z kontekstem choć wcale tego nie lubię, regularne przypominannie sobie teorii, np odzywek, kiedyś randki dla treningu oraz czytanie twoich materiałów, które tez pochałnia czas przeciez) to wyszedłbym nie na silnego gościa, tylko na niezaradną ciotę, bo większosc ludzi uważa, że relacje damsko męskie są albo ich nie ma, czyli że jeśli wiedzie Ci się to jesteś super, a jak Ci się na tym polu nie wiedzie to ewidentnie jesteś jakiś zjebany.</p>
<p>Rozwój w temacie relacji z kobietami jest bardzo niewizerunkowy że tak powiem, to taki temat tabu. Poza tym relacje z ludzmi (z rodziną, znajomymi i kobietami) stoją u mnie wyżej, niż dobra materialne.</p>
<p>W trudnej dziedzinie zycia muszę się poprawić.</p>
<p>Umiem docenić to co mam (zdrowie, rodzina, znajomi, to co mam materialnego, czyli praca, zasoby itd), ale jak patrze na tych co mają wszystko (to co ja plus relacje z kobietami i jeszcze bogactwo) to wkurza mnie to, że ja muszę zapierdalać na coś co inni mają bez wysiłku. Tak samo jak widze ludzi co mają mniej ode mnie, to uwazam, że niesprawiedliwe jest to, że oni czegoś nie mają. Wszyscy, dosłownie wszyscy powinni mieć maksymalnie duzo już tu i teraz w tym zyciu, anie k**wa gdzies tam kiedyś po smierci w innym swiecie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/comment-page-1/#comment-101508</link>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Mar 2018 08:32:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=16238#comment-101508</guid>
		<description>Masz możliwość to jedź, zawsze możesz wrócić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz możliwość to jedź, zawsze możesz wrócić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/comment-page-1/#comment-101398</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2018 16:05:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=16238#comment-101398</guid>
		<description>Ja będąc w Twoim położeniu D. miałem szacunek do Sebiksów. Należałoby też określić, kim są takie osoby. Rzadko widywałem odpychającego kolesia z wyglądu i charakteru z fajną dziewczyną. Właściwie to takich sytuacji nie widziałem wcale. Nawet, jeśli jakiś koleś wydawał mi się chuliganem, to potrafiłem dostrzec, że jest w jakiś sposób męski, stanowczy, ma swoje zdanie, żartobliwy. Widziałem w nim męskie cechy. Czy widywałem łajzy z fajną dziewczyną? Rzadko. Bo nawet, jeśli pantofel, to taki chłopak był przynajmniej w miarę ładny, sympatyczny, taki normalny. Zadawałbym sobie na Twoim miejscu pytanie: &quot;Co w takim razie robią innego niż ja ci faceci, że oni mają dziewczynę, a ja od 3 lat nie mogę znaleźć&quot;. Może mają więcej znajomych w realnym świecie i dzięki nim poznali dziewczynę. Widać, że ten sposób działa, bo nie są sami. Jak więc tego dokonali? Skąd mięli tychże znajomych. W jakich miejscach przebywali. Poznawałbym ich historie. Studiowałbym ich zachowanie. No bo co ma taki chuligan albo pantofel, czego ja nie mam? Niczego. Nawet jest dużo mniej atrakcyjny w wielu płaszczyznach niż ja jestem. Więc dlaczego taki miał dziewczynę i to nieraz fajną, a ja nie miałem? Co robiłem nie tak? Widocznie on znalazł się we właściwym miejscu, we właściwym czasie. I za to miał i ma taki człowiek mój szacunek, że bez wysiłku znalazł się w związku z interesującą dziewczyną. Życzyłem zawsze ludziom sukcesu dalszych sukcesów. Błogosław to, czego pragniesz, a przyjdzie do Ciebie. A jaką postawę prezentujesz D.? Masz ból dupy. Zazdrość. Niesprawiedliwość. Narzekanie. Hejt wobec tych chłopaków, którzy mają dziewczynę bez wysiłku i przez przypadek. W ten sposób tkwisz na bardzo niskim poziomie emocjonalnym. Nie nadającym się wręcz do związku, bo w związku ciągle byś drżał, że tę dziewczynę Ci ktoś sprzątnie. To nie na Twoje nerwy. Podrośnij jeszcze trochę. Wyciągnij jakieś lekcje od tych chuliganów, łajz, pantofli, Januszy, Sebiksów i zastanów się, dlaczego oni mimo swoich niedoskonałości mają dziewczynę, a Ty nie masz. Co oni robią inaczej niż Ty. Co możesz zrobić lepiej, inaczej niż do tej pory. Narzekanie nic nie daje, a jedynie człowieka dołuje, gnoi, poniża. Narzekanie to największe gówno, jakim można zatruwać swój umysł. Ludzie sukcesu zadają sobie zawsze jedno pytanie: &quot;JAK?&quot;. Wszystko inne jest nieważne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja będąc w Twoim położeniu D. miałem szacunek do Sebiksów. Należałoby też określić, kim są takie osoby. Rzadko widywałem odpychającego kolesia z wyglądu i charakteru z fajną dziewczyną. Właściwie to takich sytuacji nie widziałem wcale. Nawet, jeśli jakiś koleś wydawał mi się chuliganem, to potrafiłem dostrzec, że jest w jakiś sposób męski, stanowczy, ma swoje zdanie, żartobliwy. Widziałem w nim męskie cechy. Czy widywałem łajzy z fajną dziewczyną? Rzadko. Bo nawet, jeśli pantofel, to taki chłopak był przynajmniej w miarę ładny, sympatyczny, taki normalny. Zadawałbym sobie na Twoim miejscu pytanie: &#8220;Co w takim razie robią innego niż ja ci faceci, że oni mają dziewczynę, a ja od 3 lat nie mogę znaleźć&#8221;. Może mają więcej znajomych w realnym świecie i dzięki nim poznali dziewczynę. Widać, że ten sposób działa, bo nie są sami. Jak więc tego dokonali? Skąd mięli tychże znajomych. W jakich miejscach przebywali. Poznawałbym ich historie. Studiowałbym ich zachowanie. No bo co ma taki chuligan albo pantofel, czego ja nie mam? Niczego. Nawet jest dużo mniej atrakcyjny w wielu płaszczyznach niż ja jestem. Więc dlaczego taki miał dziewczynę i to nieraz fajną, a ja nie miałem? Co robiłem nie tak? Widocznie on znalazł się we właściwym miejscu, we właściwym czasie. I za to miał i ma taki człowiek mój szacunek, że bez wysiłku znalazł się w związku z interesującą dziewczyną. Życzyłem zawsze ludziom sukcesu dalszych sukcesów. Błogosław to, czego pragniesz, a przyjdzie do Ciebie. A jaką postawę prezentujesz D.? Masz ból dupy. Zazdrość. Niesprawiedliwość. Narzekanie. Hejt wobec tych chłopaków, którzy mają dziewczynę bez wysiłku i przez przypadek. W ten sposób tkwisz na bardzo niskim poziomie emocjonalnym. Nie nadającym się wręcz do związku, bo w związku ciągle byś drżał, że tę dziewczynę Ci ktoś sprzątnie. To nie na Twoje nerwy. Podrośnij jeszcze trochę. Wyciągnij jakieś lekcje od tych chuliganów, łajz, pantofli, Januszy, Sebiksów i zastanów się, dlaczego oni mimo swoich niedoskonałości mają dziewczynę, a Ty nie masz. Co oni robią inaczej niż Ty. Co możesz zrobić lepiej, inaczej niż do tej pory. Narzekanie nic nie daje, a jedynie człowieka dołuje, gnoi, poniża. Narzekanie to największe gówno, jakim można zatruwać swój umysł. Ludzie sukcesu zadają sobie zawsze jedno pytanie: &#8220;JAK?&#8221;. Wszystko inne jest nieważne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: D.</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/poderwac-dziewczyne/jak-wyznac-dziewczynie-milosc-ona-chce-przerwy-w-zwiazku-co-robic/comment-page-1/#comment-101397</link>
		<dc:creator>D.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2018 15:57:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=16238#comment-101397</guid>
		<description>&quot;Tylko jak sie sebie zwiazek rozpierniczy to bedzie bezradny&quot; - i co z tego? Bedzie sie martwił wtedy, a nie na zapas (zreszta nie martwi sie na zapas bo nie jest swiadomy). Ale on przynajmniej ma efekt, wynik, nasycil sie w jakis sposob tym zwiazkiem (poruchal regularnie, pojadł -
zakladam ze dziewczyna chociaz czasem cos ugotuje dobrego, popodrożowal z laską, spedzil fajne chwile). To zupelnie tak jak ja z alkoholem i imprezami - nasyciłem sie tym przez kilka lat i dzis juz nie mam cisnienia na imprezy co weekend, a kiedys miałem i to ogromne. Dzis jestem najedzony tym, kiedys byłem głodny. To samo z randkowaniem - byłem na trzycyfrowej liczbie randek z wieloma roznymi kobietami i juz mi sie nie chce, czuje sie pod tym wzgledem wybawiony, spelniony. Tak samo sportowcy, Ci co są utytulowani to nawet jesli się wypalą i zaczynają prezentowac niski poziom, to przynajmniej sa najedzeni tymi sukcesami ktore osiagneli. No taka prawda, dotyczy to wszystkiego w zyciu. To jest tzw kolekcjonowanie miłych wspomnien. Moze to i karmienie ego, ale takie są ludzkie potrzeby i jest to u niemalże każdego człowieka który żyje przede wszystkim tu i teraz, zyciem doczesnym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Tylko jak sie sebie zwiazek rozpierniczy to bedzie bezradny&#8221; &#8211; i co z tego? Bedzie sie martwił wtedy, a nie na zapas (zreszta nie martwi sie na zapas bo nie jest swiadomy). Ale on przynajmniej ma efekt, wynik, nasycil sie w jakis sposob tym zwiazkiem (poruchal regularnie, pojadł -<br />
zakladam ze dziewczyna chociaz czasem cos ugotuje dobrego, popodrożowal z laską, spedzil fajne chwile). To zupelnie tak jak ja z alkoholem i imprezami &#8211; nasyciłem sie tym przez kilka lat i dzis juz nie mam cisnienia na imprezy co weekend, a kiedys miałem i to ogromne. Dzis jestem najedzony tym, kiedys byłem głodny. To samo z randkowaniem &#8211; byłem na trzycyfrowej liczbie randek z wieloma roznymi kobietami i juz mi sie nie chce, czuje sie pod tym wzgledem wybawiony, spelniony. Tak samo sportowcy, Ci co są utytulowani to nawet jesli się wypalą i zaczynają prezentowac niski poziom, to przynajmniej sa najedzeni tymi sukcesami ktore osiagneli. No taka prawda, dotyczy to wszystkiego w zyciu. To jest tzw kolekcjonowanie miłych wspomnien. Moze to i karmienie ego, ale takie są ludzkie potrzeby i jest to u niemalże każdego człowieka który żyje przede wszystkim tu i teraz, zyciem doczesnym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
