<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Jak Przestać Się Bać Zagadywać Do Kobiet &#8211; Pierwsza Interakcja Dnia, Aby Pokonać Strach i Perfekcjonizm</title>
	<atom:link href="http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-przestac-sie-bac-zagadywac-do-kobiet-pierwsza-interakcja-dnia-aby-pokonac-strach-i-perfekcjonizm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-przestac-sie-bac-zagadywac-do-kobiet-pierwsza-interakcja-dnia-aby-pokonac-strach-i-perfekcjonizm/</link>
	<description>Jak Poderwac Dziewczyne, Jak Zdobyć Dziewczyne I Utrzymać Związek Z Kobietą</description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Jul 2026 09:37:55 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Paweł Grzywocz</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-przestac-sie-bac-zagadywac-do-kobiet-pierwsza-interakcja-dnia-aby-pokonac-strach-i-perfekcjonizm/comment-page-1/#comment-295897</link>
		<dc:creator>Paweł Grzywocz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2026 09:37:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=28334#comment-295897</guid>
		<description>Miałem praktycznie tak samo. Jedyna różnica jest taka, że gdy możliwe, to starałem się w danym otoczeniu znaleźć kogoś inteligentnego do rozmowy, żeby kobiety widywały mnie, że rozmawiam z ludźmi, a oni się dobrze przy mnie czują, a ja przy nich. Nie na siłę, tylko chodzi o to, żebym nie był widziany ciągle sam, czyli zasada budowania dowodu społecznego, bycia lubianym, ale nie na ilość, tylko być widzianym czasami, jak z kimś rozmawiasz i dobrze się przy tym bawisz może dużo pomóc w budowaniu atrakcyjności. To minimalny wysiłek, a duży zwrot, gdy nie mamy łatki samotnika. 

Resztę da się już zbudować w rozmowie, czyli możesz opowiadać historie z życia znajomych, dalszych znajomych, kuzynostwa, przeczytane w książkach, z liceum albo ze studiów, z Internetu, od dalszej rodziny, zasłyszane gdzieś, przez które możesz również budować wizerunek obytego towarzysko, rozmownego, mającego kontakt z ludźmi. W praktyce nie musisz tego precyzować ani kobieta też nie docieka, czy Ty masz z ludźmi z tych historii jakikolwiek regularny kontakt. 

To prywatna sprawa oraz niekoniecznie potrzebna do spotykania się we dwoje, bo kobieta ma być zainteresowana Tobą, czyli musi zaakceptować chociaż minimalnie Twój wygląd oraz ma się zainteresować Twoją osobowością, charakterem, rozmową, tym jak się czuje przy Tobie, śmieje, dobrze bawi, bo jesteś intrygujący, tajemniczy, zabawny, pewny siebie, jesteś wyzwaniem, a znajomi nie są do tego potrzebni, a wręcz mogliby przeszkadzać. 

Wspominałem o tym również we wpisie: https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/nie-mam-znajomych-i-jestem-samotnikiem-jak-znalezc-dziewczyne/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem praktycznie tak samo. Jedyna różnica jest taka, że gdy możliwe, to starałem się w danym otoczeniu znaleźć kogoś inteligentnego do rozmowy, żeby kobiety widywały mnie, że rozmawiam z ludźmi, a oni się dobrze przy mnie czują, a ja przy nich. Nie na siłę, tylko chodzi o to, żebym nie był widziany ciągle sam, czyli zasada budowania dowodu społecznego, bycia lubianym, ale nie na ilość, tylko być widzianym czasami, jak z kimś rozmawiasz i dobrze się przy tym bawisz może dużo pomóc w budowaniu atrakcyjności. To minimalny wysiłek, a duży zwrot, gdy nie mamy łatki samotnika. </p>
<p>Resztę da się już zbudować w rozmowie, czyli możesz opowiadać historie z życia znajomych, dalszych znajomych, kuzynostwa, przeczytane w książkach, z liceum albo ze studiów, z Internetu, od dalszej rodziny, zasłyszane gdzieś, przez które możesz również budować wizerunek obytego towarzysko, rozmownego, mającego kontakt z ludźmi. W praktyce nie musisz tego precyzować ani kobieta też nie docieka, czy Ty masz z ludźmi z tych historii jakikolwiek regularny kontakt. </p>
<p>To prywatna sprawa oraz niekoniecznie potrzebna do spotykania się we dwoje, bo kobieta ma być zainteresowana Tobą, czyli musi zaakceptować chociaż minimalnie Twój wygląd oraz ma się zainteresować Twoją osobowością, charakterem, rozmową, tym jak się czuje przy Tobie, śmieje, dobrze bawi, bo jesteś intrygujący, tajemniczy, zabawny, pewny siebie, jesteś wyzwaniem, a znajomi nie są do tego potrzebni, a wręcz mogliby przeszkadzać. </p>
<p>Wspominałem o tym również we wpisie: <a href="https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/nie-mam-znajomych-i-jestem-samotnikiem-jak-znalezc-dziewczyne/" rel="nofollow">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/nie-mam-znajomych-i-jestem-samotnikiem-jak-znalezc-dziewczyne/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Daniel</title>
		<link>https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-przestac-sie-bac-zagadywac-do-kobiet-pierwsza-interakcja-dnia-aby-pokonac-strach-i-perfekcjonizm/comment-page-1/#comment-295893</link>
		<dc:creator>Daniel</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2026 18:44:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/?p=28334#comment-295893</guid>
		<description>Pytanie ogólne. Jakiś czas temu mieliśmy praktykantkę w firmie. Mój typ (niestety...). Na starcie powiem tylko, że gwarantuję Wam, że warto sobie wbić młotem do łba jako ZASADĘ: NIGDY PRZENIGDY ŻADNYCH ROMANSÓW W PRACY. Nic dobrego z tego nie może wyjść. A jak się Wam podoba to już na starcie jej unikajcie. Cześć i tyle. Jak najdalej od niej. Mniejsza o to. Pytanie brzmi tak: atrakcyjna dziewczyna, studentka, mająca masę znajomych, obrotna w towarzystwie. Ja mężczyzna po 30-stce i choć mam dość dobrą pracę, ambitne pasje poza pracą, ciekawe hobby, nietuzinkowe wyjazdy itd. ale nie mam w zasadzie znajomych po pracy, bo zupełnie nie czuję, żebym tego potrzebował. No dobra mam dużo znajomych, jeżdżę na różne zloty w ramach swoich hobby itp. ale nie mam takich jakby stałych znajomych, z którymi w piątek po pracy się idzie na miasto, albo coś porobić. Nie jestem typem samotnika, tylko zwyczajnie nie mam na to parcia. Mogę mieć znajomych, ale jeśli dzielą moje poglądy na świat, moje wartości życiowe. W przeciwnym razie nie widzę w ogóle potrzeby znajomości, bo po co? Na siłę, na pokaz? Żeby &quot;na siłę&quot; budować jakiś fałszywy status społeczny? Nie interesuje mnie to. Niestety, ale kobiety na to zwracają uwagę, czy mężczyzna jest towarzyski, albo przynajmniej fejkuje zainteresowanie znajomymi idąc na ilość. Czy mamy szanse u kobiety, która jest rozchwytywana na każdym kroku przez nie tylko grono swoich simpów, ale i koleżanki itd.? Ja tak nie znoszę ludzi, którzy tak na siłę próbują być &quot;duszą towarzystwa&quot; choć nic mądrego do powiedzenia nie mają, ale muszą wszędzie się pokazać, żeby uzyskać atencję jak największej liczby ludzi. Dla mnie to jest żenada. Wolę jednego prawdziwego kumpla, z którym zgadzam się w kwestiach etycznych na temat świata, diagnozy na temat społeczeństwa. Z którym mogę porozmawiać na najmroczniejsze tematy, niż grono 300 pustych osób, które udają że mnie podziwiają, bo chcą wbić na imprezę, którą organizuję...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pytanie ogólne. Jakiś czas temu mieliśmy praktykantkę w firmie. Mój typ (niestety&#8230;). Na starcie powiem tylko, że gwarantuję Wam, że warto sobie wbić młotem do łba jako ZASADĘ: NIGDY PRZENIGDY ŻADNYCH ROMANSÓW W PRACY. Nic dobrego z tego nie może wyjść. A jak się Wam podoba to już na starcie jej unikajcie. Cześć i tyle. Jak najdalej od niej. Mniejsza o to. Pytanie brzmi tak: atrakcyjna dziewczyna, studentka, mająca masę znajomych, obrotna w towarzystwie. Ja mężczyzna po 30-stce i choć mam dość dobrą pracę, ambitne pasje poza pracą, ciekawe hobby, nietuzinkowe wyjazdy itd. ale nie mam w zasadzie znajomych po pracy, bo zupełnie nie czuję, żebym tego potrzebował. No dobra mam dużo znajomych, jeżdżę na różne zloty w ramach swoich hobby itp. ale nie mam takich jakby stałych znajomych, z którymi w piątek po pracy się idzie na miasto, albo coś porobić. Nie jestem typem samotnika, tylko zwyczajnie nie mam na to parcia. Mogę mieć znajomych, ale jeśli dzielą moje poglądy na świat, moje wartości życiowe. W przeciwnym razie nie widzę w ogóle potrzeby znajomości, bo po co? Na siłę, na pokaz? Żeby &#8220;na siłę&#8221; budować jakiś fałszywy status społeczny? Nie interesuje mnie to. Niestety, ale kobiety na to zwracają uwagę, czy mężczyzna jest towarzyski, albo przynajmniej fejkuje zainteresowanie znajomymi idąc na ilość. Czy mamy szanse u kobiety, która jest rozchwytywana na każdym kroku przez nie tylko grono swoich simpów, ale i koleżanki itd.? Ja tak nie znoszę ludzi, którzy tak na siłę próbują być &#8220;duszą towarzystwa&#8221; choć nic mądrego do powiedzenia nie mają, ale muszą wszędzie się pokazać, żeby uzyskać atencję jak największej liczby ludzi. Dla mnie to jest żenada. Wolę jednego prawdziwego kumpla, z którym zgadzam się w kwestiach etycznych na temat świata, diagnozy na temat społeczeństwa. Z którym mogę porozmawiać na najmroczniejsze tematy, niż grono 300 pustych osób, które udają że mnie podziwiają, bo chcą wbić na imprezę, którą organizuję&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
