Witaj w Unikalnych Poradach Dla Czytelników Strony "Jak Zdobyć Dziewczynę w 12 Randek i Utrzymać z Nią Związek"
Dzisiaj dowiesz się, jak poradzić sobie z presją na bycie w związku,
którą wytwarzają media, znajomi i rodzina.
Poniżej nauczysz się również:
*** PROBLEMY CZYTELNIKA ***
"Paweł, chylę czoła przed Twoim błyskiem. Ja czerpię wiedzę
od Ciebie (jesteś jedynym źródłem), ale jak Ty się tego
wszystkiego nauczyłeś? To robi ogromne wrażenie,
tym bardziej że doskonale rozumiem punkt z jakiego startowałeś.
Będę czytał to, co mi napisałeś codziennie bo trafiasz bezbłędnie w sedno.
W każdym razie - pozwól że jeszcze tylko jedną rzecz
wytłumaczę .Otóż - z tym co piszesz o byciu opętanym
chęcią posiadania dziewczyny i koncentrowaniu swojego życia
wokół tego celu - wszystko prawda. Tylko że trudno tego uniknąć
mając świadomość uciekającego czasu i tego, że wszyscy ten czas
spędzają na związkach. Mija miesiąc za miesiącem, ja nadal
jestem sam (a temat mi nie zwisa, pracuję ciężko żeby to zmienić)
i mam poczucie, że im dłużej to trwa tym bardziej
coś jest ze mną nie tak.
W dodatku media epatują nas ze wszystkich stron
związkami, seksem. Panuje przekonanie
- "jesteś sam - jesteś wybrakowany".
Trudno jest być w takich warunkach cierpliwym i nie
przejmować się, że nie potrafię szybko zaradzić takiej sytuacji.
Łapiąc kolejne zlewki od zajętych dziewczyn staję się tym, o czym piszesz
- frustratem i desperatem. Wydaje mi się że umiem to ukryć
głęboko w sobie, ale jeśli piszesz, że to w jakiś niewerbalny sposób
ze mnie wyłazi, na pewno tak jest (choć nie wiem jak one to
czytają, ja osobiście nigdy nie czuję takich rzeczy u innych). Jedyną
receptą jest wychodzić gdzieś, robić coś, żyć intensywnie.
Ale znów - nie potrafię nie myśleć zadaniowo. Jeśli wyjdę na
koncert studentów akademii muzycznej, spędzę fajnie czas, poznam
przy okazji dziewczynę a ona mnie odrzuci - to wrócę do domu nie
z myślą jaki to fajny był koncert i jak się bawiłem, ale że
olała mnie kolejna dziewczyna. Wiem jak to brzmi - fatalnie,
i masz prawo mnie za to krytykować, ale nie potrafię zrobić tak aby mnie
to nie bolało i aby rozłączyć dwa cele - ten o wychodzeniu z domu
i ten o poznawaniu, bo jedno służy w moim przypadku drugiemu
(a chyba o to chodzi aby tak właśnie NIE było, to mi chcesz powiedzieć
a ja w tym widzę trudność).
Dziękuję za poważne traktowanie, profesjonalizm i życzliwość.
Pozdrawiam,
Robert"
>>> MOJA ODPOWIEDŹ:
Hej Robert!
Po pierwsze:
Dlaczego Twoim autorytetem są "wszyscy"?
Większość ludzi zazwyczaj ma przeciętną sylwetkę (wyjdź na plażę),
przeciętny związek i przeciętną pracę oraz przeciętne życie duchowe,
o ile w ogóle dopuszczą do siebie taki temat.
(To są takie 4 koła życia - gdy któreś z nich jest za małe,
to jesteśmy nieszczęśliwi)
Czy dalej chcesz być jak wszyscy i dołączyć do smutnych statystyk?
Mamy od 30 lat około 50% rozwodów w USA i Kanadzie,
Polska już zaczyna dorównywać tym wynikom.
Przed zawarciem małżeństwa ilość rozstań jest jeszcze
większa i brutalniejsza, a WIĘKSZOŚĆ kobiet (facetów również)
godzi się na partnera poniżej swoich standardów i oczekiwań,
ponieważ nie chce im się rozwijać ani szukać wymarzonego partnera.
Dlatego wiele atrakcyjnych dziewczyn tkwi w związku nawet latami
z pantoflami lub z idiotami, bo przynajmniej są
w miarę przystojni (choć nie zawsze), a one nie są same.
Na tym koniec ich zalet. Niektórzy jeszcze mają kasę.
Pytanie, czy upadłeś już tak nisko w swoim głodzie związkowym,
że zechcesz nawet dominującego potwora, który chce Twoich pieniędzy
i dowartościować się Twoją uwagą, bo nie chce się nudzić samotnie.
Ilość SINGLI rośnie z roku na rok, bo jesteśmy co raz bardziej
zamknięci i odizolowani z powodu nadmiernego używania technologii.
Skąd pomysł, że większość ludzi jest w związkach?
Twoje myślenie nie pokrywa się z rzeczywistością.
Wynika z niego Twoje zakrzywione postrzeganie rzeczywistości.
To wierutna bzdura, że wszyscy są w związkach.
Mam pełno kolegów, którzy nie nadają się do związku!
Zostaną olani na "dzień dobry" lub po kilku randkach.
Poza tym ciągle znajdują mnie nowi czytelnicy,
którzy nie mogli do tej pory znaleźć dziewczyny.
Spójrz na same statystyki dotyczące singli.
Większość ludzi jest dzisiaj samotna.
A Ty jesteś tak zapatrzony w związek, jakby był Twoim
wybawieniem od nieszczęśliwego życia
i panaceum na wszelkie problemy, przez co wszędzie
dostrzegasz związki.
Zachowujesz się jak bezpłodna osoba, która wszędzie widzi dzieci.
To normalne zjawisko w naszym umyśle, że gdy np. kupisz
sobie samochód, to potem wszędzie zauważasz ten model.
Natomiast ja wszędzie trąbię, aby się tak nie zawieszać na
pragnieniu związku, ponieważ to powoduje frustrację, smutek,
presję na wyniki i znowu frustrację, gdy tych wyników akurat nie ma,
bo w miejscach, w które poszedłeś w tym tygodniu nie było
interesujących Ciebie dziewczyn albo Ty się nie podobałeś
takim dziewczynom.
Zdarza się.
Trzeba rozwijać się dalej i poznawać dalej nowe osoby.
W PewnoscSiebieW90Dni.pl daję dziesiątki sposobów na to, aby
NIE myśleć ciągle o związku i pragnieniu posiadania dziewczyny.
Wszystko się sprowadza do tego, aby to dziewczyny czuły
pragnienie, a Ty, żebyś był tym silnym mężczyzną, który je może przygarnie!
A NIE ODWROTNIE!
Potrafi, ale z bólem.
Jest potężna różnica pomiędzy
a
Jeśli jesteś daleki od drugiej postawy to masz poważne braki
w studiowaniu materiałów o pewności siebie, które
stworzyłem.
Skoro mnie się udało zamienić stare myślenie na nowe,
to Ty też możesz to zrobić.
Z resztą potwierdzają to setki kursantów, którzy też się
pozbyli tej presji i poznają nowe dziewczyny z relaksem,
a wtedy randki są tylko konsekwencją tej postawy.
Celem jest właśnie ta pewność siebie
a nie jakieś zewnętrzne nagrody typu
numery, randki, pocałunki.
A jeśli tego czegoś nie masz, to właśnie masz problem.
Nie masz tego "czegoś", o czym zawsze mówią kobiety
i nie wiadomo, co to jest.
Jest to właśnie pewność siebie, poczucie wysokiej wartości,
brak desperacji i presji oraz cieszenie się życiem, a do tego
poczucie humoru, interesująca osobowość, tajemniczość
i bycie wyzwaniem.
Nie da się tego ciągle udawać, dlatego musi ta zmiana
nastąpić NAPRAWDĘ!
Mija miesiąc za miesiącem a Ty nadal jesteś sam?
Robercie, gratuluję cierpliwości!
Jesteś naprawdę wytrwały.
Wiesz, co proponuję?
Zapisz się na siłownię i w ciągu dwóch lat zaobserwuj,
jak szybko rosną NAPRAWDĘ mięśnie.
Nie na podstawie jakiś internetowych transformacji,
tylko NAPRAWDĘ zobacz i sprawdź, ile to zajmuje czasu.
Myślisz, że wypracowanie charakteru prawdziwego
mężczyzny zajmuje mniej czasu?
Myślisz, że wystarczy, że przeczytasz ebooka i już staniesz się
prawdziwym mężczyzną?
(Aha, zapomniałem, że Ty nawet nie masz ebooka,
bo narzekasz na swój los, a nawet nie masz ŻADNEGO
mojego pełnego materiału.)
To jest niemożliwe!
Musi za tą wiedzą iść doświadczenie życiowe, które ugruntuje
Ci nowe przekonania na swój temat.
Dopiero, gdy dostarczysz odpowiednio dużo BODŹCÓW, to
utrwali Ci się w psychice, że jednak jesteś spokojnym,
silnym mentalnie mężczyzną, który panuje nad swoimi emocjami.
Zupełnie, jak z mięśniami!
Na początku, gdy dźwigasz większy ciężar mięśnie trzęsą się
i nie są przyzwyczajone, więc masz słabą kontrolę nad
ciężarem i mięśniami. Dopiero z czasem to się zmienia
- na przestrzeni KWARTAŁÓW i LAT!
Całe szczęście, że w życiu nie można osiągnąć nic
wartościowego za darmo, łatwo i przyjemnie.
Wtedy wszyscy ludzie byliby świetnie zbudowani, mieli
atrakcyjnych partnerów i wymarzoną pracę oraz osiągali tak
modny dzisiaj spokój ducha.
Byliby szczęśliwi.
Pytanie, czy wtedy nie straciłoby to na wartości?
Poza tym każdy frajer, który może mieć złe intencje osiągałby sukces
i raniłby innych, wywyższając się ponad pozostałych.
Chociaż to też bez sensu, bo inni też by mieli sukces.
Co byś wtedy robił w życiu, gdybyś już wszystko osiągnął?
Cieszył się! Tylko jak długo?
Nie mówię, że cele są głównym sensem naszej egzystencji,
ale są ważną częścią naszego życia.
Już samo DĄŻENIE DO CELU daje ogromne spełnienie!
Sama wędrówka jest przygodą i radością.
Daj sobie więcej cierpliwości.
Pochwal się za to, że zrobiłeś krok do przodu, zamiast od
razu oczekiwać stałej dziewczyny w następnym miesiącu.
A gdzie doświadczenie randkowe?
Przecież zanim zdecydujesz się na związek potrzebujesz
poznać i często niestety olać wiele dziewczyn, które nie będą
Ci odpowiadać, bo w dłuższej perspektywie okażą się szkodliwe.
A jeśli daleko Ci do samych randek, to przez kolejny miesiąc
doceniaj się za to, że w ogóle wykrztusiłeś pierwsze słowo
do jednej obcej kobiety dziennie.
Liczy się działanie, które zbliża Cię do celu.
Efekty są tylko dodatkiem i przyjdą.
Wcale nie jest z Tobą nic nie tak.
To z nimi jest coś nie tak!
Zaakceptowali przeciętność albo nawet porażkę,
bo porażką jest brak działania.
Mówią, że przegrali swoje życie (dosłownie ich słowa cytuję)
i uznali, że nie nadają się do związku, bo coś tam.
Policz, ile już dni się rozwijasz w temacie relacji
damsko-męskich i jak bardzo się zmieniłeś?
Nie ma innej opcji, musiałeś się zmienić w tym czasie.
To jest budujące i tak rób zamiast sobie dowalać,
że "nadal nie jestem "normalny", bo jeszcze nie mam dziewczyny."
A któż to jest ten "normalny"?
W życiu nie chciałbym być tym chłopakiem, ponieważ sam nim byłem.
Nauczyłem się paru sztuczek, a po 6 miesiącach pierwsza
dziewczyna dała mi kopa, bo nie miałem pojęcia, jak utrzymać
jej zainteresowanie.
Dopiero, gdy nauczyłem się utrzymywania związku i rzeczywiście
byłem w szczęśliwym związku, to dopiero wtedy zacząłem się
w ogóle wypowiadać na temat poznawania kobiet, pozbywania się
nieśmiałości i doprowadzania do związku, bo to się wszystko ze sobą łączy.
Jak ktoś nie wie, jak utrzymać związek, to jak ma się nie
bać do niego doprowadzić i być pewnym,
że sobie wtedy świetnie poradzi i nie zostanie porzucony?
W każdym razie nie byłem przygotowany do poważnego związku,
gdy miałem pierwszą dziewczynę i dlatego się poraniliśmy.
Takie są opłakane skutki braku edukacji.
I to ma być normalne?
Alternatywnie można być w nieszczęśliwym związku
i z kobietą poniżej swoich oczekiwań, byle jakąś mieć
i zwykle nie jest to dziewczyna, która nam się podoba,
tylko taka mniej urodziwa, ktora nas zdominowała,
bo nie potrafiliśmy w ogóle poznawać kobiet.
To jest dramat i życie we śnie, którym nigdy nie chciałbym żyć.
To jest jak chodzenie po ciemku.
Jak byłem mały, to tak sobie wybiłem przedniego zęba na kancie ściany.
To, że media tworzą presję na bycie w związku to wiedza powszechna.
Każdy, kto trochę poczytał o relacjach już to dawno WIE.
A skoro już to wiesz, to powinno
to przestać mieć na Ciebie wpływ.
Po pierwsze, czy Ty nadal oglądasz telewizję?
Jeśli tak, to po co oglądasz te toksyny?
Przecież to tworzenie ludziom iluzji, aby zwiększyć konsumpcję w sklepach.
Podświadome uczenie (programowanie) ludzi nierealistycznych
wzorców relacji oraz fałszywych relacji.
Mówię o tym bardzo dużo we
flagowym programie: "Jak Zdobyć Dziewczynę w 12 randek".
A jak nie myśleć o dziewczynie, która Cię odrzuciła?
Robert, gdybym poszedł na koncert i zagadał TYLKO DO JEDNEJ
DZIEWCZYNY i wrócił do domu, to czułbym się jak idiota.
Dlaczego?
Bo zachowałem się jak desperat i maniak.
Jak mnie oleje dziewczyna, to niech sobie żyje dalej, jej
wybór, a ja zagadam do paru kolejnych dziewczyn,
którym się to spodoba.
Zrobię to nawet na jej oczach, żeby widziała, że świetnie
sobie w życiu radzę i łaski by mi nie robiła, gdyby ze mną porozmawiała.
A Ty zagadujesz tylko do jednej dziewczyny w takim miejscu?
To marnowanie czasu, pieniędzy na dojazd i energii na przebywanie tam.
To jest tak, jakbyś pojechał na siłownię
i zrobił tylko jedną serię rozgrzewkową.
Auć!
To ja też bym się załamał już po miesiącu, że ta siłownia nie działa.
Nie czułbym nawet zmęczenia mięśniowego.
Gdy skupisz się na sobie, to przestaniesz czuć presję, bo
presja pojawia się z powodu niezależnych czynników,
jak nieprzewidywalna reakcja dziewczyny.
Wtedy pozytywne efekty będą z czasem tylko skutkiem.
Do pracy też nie idziesz od razu po wypłatę.
Najpierw miesiąc pracujesz, a dopiero potem dostajesz wypłatę.
Gdybyś się codziennie denerwował, że przyszedłeś do pracy
i nie dostałeś od razu wypłaty, to doprowadziłbyś się do nerwicy.
Nie wiem, jakim cudem masz się rozwinąć jeszcze bardziej,
jeśli nie masz żadnych moich materiałów o rozmowie czy
pewności siebie. Przez brak wiedzy z tych materiałów masz
100% szanse na to, że NADAL mówisz i robisz coś, co odpycha kobiety.
Tak, Chcę
Bezpłatne Porady, Aby Zdobyć Dziewczynę
|