Jak Uwolnić Się Z Uzależnienia Od Pornografii i Masturbacji?

by Paweł Grzywocz on 10 August 2015

pełny program wolność od nałogów w 90 dni
jak radzić sobie z uzależnieniem od pornografii i masturbacji
jak opanować nieczyste myśli
video 4 wolność od nałogów w 90 dni
jak się uwolnić z uzależnienia od pornografii i masturbacji

 

  
 
 
  
 
 
 
  
 
 

W powyższym nagraniu poznasz pierwszy krok do tego, aby uwolnić się
z uzależniania od pornografii i masturbacji
. Jest nim odpowiedzenie sobie na fundamentalne pytanie: “Dlaczego?”, czyli “What is your why?”. Jaki jest Twój największy motyw do działania, który sprawi, że nigdy się nie poddasz.

Będę jeszcze o tym mówił w kolejnych materiałach, ponieważ nasze “DLACZEGO” to zazwyczaj nie jest tylko jedna rzecz, tylko wiele rzeczy, których chcemy uniknąć lub zyskać. W tej chwili proszę Cię, żebyś zlokalizował w swoim życiu punkt zwrotny, tzw. “aha moment”, w którym się zreflektowałeś, że pornografia i masturbacja mogą być uzależnieniem i powodować bolesne problemy w kontaktach z innymi ludźmi i z samym sobą.

Pornografia i masturbacja mogą być destrukcyjnym uzależnieniem.

Dla mnie takim przełomowym momentem w moim życiu było krótkie zdanie, przeczytane dość przypadkowo. Brzmiało:

“Czy można siać oset, a potem zbierać pszenicę? Czy można oglądać pornografię, a potem szanować swoją żonę?”

jak się uwolnić z uzależnienia od pornografii i masturbacji

Czy można oglądać pornografię, a potem szanować swoją żonę?

To niesamowite, że pamiętam to pytanie po ponad 10 latach. To zdanie dosłownie zmieniło kierunek mojego życia.

Oczywiste było dla mnie, że nie można siać ostu, aby zebrać pszenicę. Tak samo niemożliwe jest, aby oglądać pornografię, a potem szanować swoją żonę. Zdałem sobie wtedy sprawę, że już jako 14-latek nie szanowałem moich koleżanek, byłem dla nich wulgarny, chamski, wyzywałem je od szmat i patrzyłem na nie, jak na kawałek mięsa z drobnymi przebłyskami dobroci. Generalnie miałem pogardliwy stosunek do kobiet.

Moja mama nie była szczęśliwa z moim tatą, ponieważ jej zbytnio nie szanował. Był nauczony, że kobieta ma mu robić jedzenie i się nim opiekować, a on nic nie musi dawać z siebie. A ona dawała się tak wykorzystywać. Wina leży oczywiście po obu stronach, ponieważ żona nie powinna nadmiernie rozpieszczać męża, aby stał się kompletnym leniem w domu. Jednak, co ja wtedy jako dzieciak miałem do gadania. Moje spostrzeżenia były zawsze ignorowane.

Jednak ja postanowiłem wtedy w moim sercu, że nie chcę w moim dorosłym życiu, aby moje małżeństwo przypominało choćby promilem małżeństwo moich rodziców. To była moja największa motywacja i bat do rozwoju świadomości na temat relacji damsko-męskich. Nawet dzisiaj o tym pamiętam i trzymam się z dala od takiej ruiny, jaką obserwowałem w moim rodzinnym domu.

Szybko połączyłem fakty i zdałem sobie sprawę, że dalsze korzystanie z pornografii nie pozwoli mi zrealizować moich marzeń o szczęśliwym małżeństwie, ponieważ już wtedy jako NASTOLATEK miałem wypaczone spojrzenie na kobiety. Do tego byłem chorobliwie nieśmiały, więc poznanie atrakcyjnej i wartościowej dziewczyny z perspektywą na małżeństwo było dla mnie niemożliwe jeszcze przez wiele lat.

Zacząłem wtedy proces uwalniania się z uzależniania od pornografii
i masturbacji
, który trwał jakieś kilka lat. Najważniejsze, że udało mi się z tego wyjść.

Dbanie o tzw. seksualną higienę to proces trwający całe życie. Jest to część naszej natury. Potrzeby seksualne są wewnątrz naszego ciała i umysłu. Nie można ich więc kompletnie wyprzeć i usunąć, jak np. alkohol czy narkotyki. Na każdym etapie naszego życia mogą się nam przytrafić porażki w tej dziedzinie, natomiast będą one pojawiać się co raz rzadziej aż znikną kompletnie. Musimy być potem czujni i ostrożni, gdyż nigdy nie ma 100% pewności, że już nigdy więcej nie obejrzymy filmu lub nigdy więcej nie będziemy się masturbować.

Można zapanować nad swoim popędem seksualnym w taki sposób, aby wykorzystać go w pożyteczny sposób oraz realizować swoje potrzeby seksualne w zdrowy sposób, czyli w trwałej relacji seksualnej z jedną kobietą. Będę o tym jeszcze przypominał
w kolejnych materiałach. Do tej pory tłumaczyłem to w module o seksualności.

Napisz w komentarzu, jaki był Twój przełomowy moment
w życiu,
w którym postanowiłeś skończyć z pornografią
i masturbacją?

  • A może nie było takiego momentu?
  • Może o tym nie myślałeś?
  • Może nawet nie wiesz, że już jesteś uzależniony?
  • A może próbowałeś już wielokrotnie pozbyć się tego uzależnienia, ale z marnym skutkiem?
  • Czy myślałeś kiedyś o tym, jaki jest Twój największy powód, dla którego chcesz wyjść z uzależnienia od pornografii?
  • To bardzo ważne, ponieważ od wagi i powagi tych przełomowych momentów zależy to, czy wytrwasz w swoich postanowieniach.

    Twoje największe motywy do przezwyciężenia tego nałogu pozwolą Ci podjąć konieczne decyzje i zmiany codziennych zachowań, które uwolnią Cię z uzależnienia od pornografii i masturbacji.

    Napisz więc, jaki jest najbardziej przełomowy moment
    w Twoim życiu, który Cię zmotywował do wyzwolenia się z tego uzależnienia.

  • Może była lub jest to impotencja lub słabe erekcje?
  • Może seks z prostytutką?
  • Może pierwsze homoseksualne skłonności?
  • A może po prostu paraliżujący wstyd w towarzystwie nowych, atrakcyjnych kobiet, który wynika z obrzydzenia do samego siebie?
  • Zapamiętaj swój powód, a najlepiej, zanotuj go gdzieś na kartce papieru. Będzie Ci potrzebny w trudnych chwilach.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 3.5/5 (17 votes cast)
    Jak Uwolnić Się Z Uzależnienia Od Pornografii i Masturbacji?, 3.5 out of 5 based on 17 ratings

    Poszukiwano

    • grzywocz masturbacja
    • jak raz na zawsze przestać się masturbować jak zdobyc dziewczyne
    • MASTURBACJA 70LAT
    • masturbacja ogłupia
    • uwolnić się od demona masturbacji

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 96 comments… read them below or add one }

    Adam August 18, 2015 at 23:14

    Witaj Paweł mój problem z masturbacją zaczoł sie w wieku 12lat kiedy to doświadczyłem tego przez przypadek bawiąc się swoim sprzętem, wtedy nie wiediałem ze to tak wpłynie na moje życie. Od tamtej pory zaczołem sie bardzo intensywnie zastanawiać tym tematem co na początku zaprowadziło mnie do gazet z pornografią a potem do filmów z ostrą a czasami dziwaczną pornografią prawdopodobnie z potrzeby dostarczania sobie coraz to mocniejszych doznań. Po jakimś czasie dotarło do mnie że po co mi kobieta skoro myślałem tylko o pornografi przez co mój kontakt z kobietami ograniczył sie do takiego minimum że powoli zaczołem rozumieć że coś jest ze mną nie tak ponieważ nie zauważałem że kobiety chcą odemnie czegoś innego. Miłały lata a moje próby zerwania z nałogiem były żałosne aż z czasem stało sie to jedynym rodzajem doznań sexualnych w moim życiu TRAGEDIA !! A finał jest taki ze mam 25 lat nigdy nie miałem diziewczyny nawet sie nie całowałem a na randce byłem może z 4 razy i nic jestem teraz za granicą spie w łużku z kolegą i który też jest sam i tak sie dobijamy.czytam twoje materjały bo bardzo chce się zmienić i w tym roku wracam dorac mi od czego zacząć by się zasymilować z nowymi ludźmi by znaleść szczęście i miłość hej Adam

    Reply

    Michał August 22, 2015 at 11:41

    Hej witajcie !

    Chciałem się z wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat tego problemu. Cieszę się, że Paweł się tym zajął i pragnę was przestrzec, szczególnie młodsze osoby. Niedawno skończyłem 30 lat i kilka dni temu odwiedziłem lekarza urologa, który wykrył u mnie powiększoną prostatę i żylaki moszny, oczywiście konsekwencje tego mogą być bardziej groźne, z impotencją włącznie, wobec czego potwierdzam wszystko, co zostało powiedziane w tym filmiku. Pan doktor nie wskazał przyczyny, ale jestem na 99% pewien, że to konsekwencje mojego nałogu, który trwa już kilkanaście lat. Oczywiście, to nie wszystko, dochodzi do tego totalny brak wiary w siebie, niska samoocena, brak pewności siebie, niska jakość kontaktów z innymi ludźmi i innego rodzaju problemy. Mimo to nie uważam się za osobę przegraną, wiem że mam szansę na to, by to wszystko naprawić i nie poddaję się niezależnie od wielu upadków. Najważniejszą motywacją jest powrót do zdrowia i normalnego życia. Życzę wszystkim wytrwałości w pokonywaniu tego okropnego nałogu.

    Pozdrawiam

    Reply

    Angelo August 23, 2015 at 21:18

    Szanowny Pawle,
    szanowni Koledzy,

    Nałóg paskudny, jak każdy inny i warto z nim skończyć. Zrobiłem skromny research, oto wnioski:
    1) Podejście naukowe: wylewając nasienie facet pozbywa się wielu cennych witamin i minerałów, m.in. cynku i selenu, których nie uzupełni sie żadnymi suplami. Można wyobrazić sobie co tracimy, przecież ten płyn daje początek nowemu życiu. (źródło: http://drlwilson.com/Articles/MASTURBATION.htm) Na marginesie, to częsty stosunek też sprawi u faceta niedobory, co daje trochę do myślenia.

    2) Podejście na logike: miejsce członka na pewno nie jest w ręce, a jaranie się kobietami z ekranu czy kartki jest wynaturzeniem. Wiem, że dzisiejsi ?eksperci? twierdzą inaczej, ale jak oni chcą edukować dzieci, że 2 chłopy to rodzina, to to dla mnie żadni eksperci.

    3) Podejście religijne: w Biblii Stary i Nowy Testament odwodzi od masturbacji.

    MAŁY PORADNIK (co mi pomaga trwać w czystości):
    - ograniczenie do zera erotyki
    - spożytkowanie energii na coś pożytecznego (np. nauka języka albo ćwiczenia na biceps)
    - ograniczenie używek do zera (one zmniejszają czujność i ogłupiają, zaliczam tu czekolade, alkohol, cukier);
    - praca nad umysłem przez modlitwe (pomaga też spowiedź)
    - zdrowy tryb życia (wysypianie sie, jedzenie rzeczy wartościowych – ogólnie to unikać cukrów prostych I dołożyć do diety sporo warzyw, regularna modlitwa/rozważania, regularne ćwiczenia fizyczne) – człowiek lepiej się czuje i nie potrzebuje pocieszenia w ręce
    - unikanie afrodyzjaków (czyli żywności, która zachęca), jest to u mnie czekolada i żółty ser. Każdy musi sobie sam wybadać. Ogólnie nabiał jest też niezdrowy na prostate.
    - unikanie muzyki, która muzyką nie jest (np techno i metal)
    - piszę to pod koniec, ale powinienem na początku, że bardzo pomaga nawiązanie prawdziwej relacji z Jezusem Chrystusem.

    Czytając komentarze widzę podobieństwa do mojej sytuacji, częsty jest schemat: dom patologiczny> skrzywienie charakteru> destrukcyjne uzależnienie. Ogólnie nasuwa się pytanie: czemu ja? Itp. Ja odpowiedź znajduję w książce M. R. Carothers ?Moc uwielbienia?, którą polecam.

    Ogólnie zauważyłem też, że za tematowy nałóg wini się szkołę. Myślę, że to bardziej złożony problem i w dużej mierze wina mass-mediów. Poza tym uważam, że tak osobisty i intymny temat jak seksualność to temat do przekazania synowi przez ogarniętego ojca, a córce przez kumatą matke. Szkole nic do tego.

    Pracuję nad tym przez ostatnie 15 miesięcy, poległem tylko 3 dni. Dziś czuję się wolnym człowiekiem, odzyskałem pewność siebie, spokój wewnętrzny, także warto nad sobą pracować. Napisałbym więcej, ale i tak już troche długi wpis wyszedł. Pozdr

    Reply

    M.P. August 24, 2015 at 22:40

    Gratuluję tak długiego stażu. Ja przyjąłem dla samego siebie prywatne założenie, że jeśli wytrzymam 1 cały rok bez masturbacji i pornografii to uznam, że jestem uleczony :) Jeśli przyjąć, że 12 miesięcy to 12 kroków do wyleczenia, to jestem dopiero w połowie 1 kroku. Dziś mija równo dwa tygodnie mojej abstynencji od XXX i “fapania”. Jeśli mogę zaproponować coś od siebie dla osób, które dopiero mają zamiar lub zaczęły pierwszy tydzień bez masturbacji i porno, a będą czytać mój komentarz, to np. ja przestałem chodzić roznegliżowany po mieszkaniu, aby nie kusić losu. Mówiąc roznegliżowany mam na myśli, że mieszkając sam, często chodziłem sobie po mieszkaniu nago, np. po wstaniu z łóżka (śpię nago, co też myślę zmienić), albo w samych “gaciach”. Często właśnie taki roznegliżowany siadałem do laptopa i bardziej mnie kusiło do tych “rzeczy”. Dzisiaj słuchałem jednego z wykładów ks. Piotra Pawlukiewicza, tak na marginesie … lektura obowiązkowa jako podbudowa duchowa dla wszystkich chcących wyjść z “tego” gówna …i tam wypowiedział on jedno zdanie, które … może nie tyle co mną wstrząsnęło, ale sprawiło, że postanowiłem się ogarnąć tak ogólnie. Nie pamiętam dokładnie, ale to leciało jakoś tak: “To jaki mężczyzna jest naprawdę poznasz tylko w jednej sytuacji – jak on spędza wieczory”. Ja bym dodał, jak on spędza cały dzień np. siedząc sam w domu. Po wysłuchaniu tego zdania ujrzałem wizję siebie z przeszłości siedzącego np. nago wieczorem przed laptopem z fają w ręce itd. i pomyślałem, fuck … przecież to nie jestem naprawdę ja. W rzeczywistości jestem naprawdę zajebistym człowiekiem. Czy tylko tak mam siebie zapamiętać gdy będę miał 70 lat ? I przypomniało mi się to co kiedyś czytałem o polskiej arystokracji przedwojennej. Tam było nie do pomyślenia, że ktoś mógłby w ciągu dnia chodzić roznegliżowany po domu (mówię o mężczyznach). A wtedy słowo roznegliżowany oznaczało … uwaga ! np. chodzenie w spodniach i koszuli i ubranym w szlafrok a nie w marynarkę. I przyszła mi do głowy taka myśl, żeby przyjąć na czas abstynencji i na całe życie taką zasadę: będąc w domu wyglądam cały czas tak, jakby miał mnie w każdej chwili ktoś odwiedzić. I chociaż nie “fapię” i nie oglądam porno od 14 dni, wstałem z fotela, ruszyłem do łazienki aby się ogarnąć: ogoliłem się, wykąpałem, a następnie ubrałem się w spodnie i koszulkę z krótkim rękawem (wcześniej byłem w samych gaciach). I od tego momentu tak będę wyglądał każdego dnia. Ostatnio przyszła mi do głowy nawet taka myśl, że jeśli ktoś się boi, że się może złamać w czasie abstynencji, w przypadku gdy mieszka sam, może np. przez cały czas pobytu w domu (w dzień) nie zamykać drzwi na zasuwę czy klucz. Być może świadomość, że drzwi są nie zamknięte i w każde chwili może ktoś wejść skutecznie powstrzyma go przed masturbacją czy wchodzeniem na wiadome strony. I jeszcze jedno na koniec. Ja od wielu lat uważałem się za osobę wierzącą, ale nie praktykującą. Od jakiegoś czasu zacząłem robić nawet przymiarki do zostania ateistą, ale … no właśnie ale … chyba zaczynam się powoli nawracać :) Powiem tak: jeśli chcecie zdobyć SUPER POWER do walki z porno i masturbacją i nie ugiąć się w ciągu dnia polecam po wstaniu z łóżka i po solidnym śniadaniu zapodać sobie film z Pawłem Grzywoczem na temat walki z masturbacją i porno, a następnie poprawić jednym z kazań ks. Piotra Pawlukiewicza na YouTube na temat ogólnie pojętej męskości. A jak za mało, to powtórzyć ten mix jeszcze raz wieczorem przed snem. Takie podwójne uderzenie powinno dać Wam solidną podbudowę psychiczno-duchową. Mi pomaga. Pozdrawiam.

    Reply

    Dawid August 26, 2015 at 23:04

    Wiesz co… Rok temu byłem na weselu, z bardzo ładną dziewczyną. Naprawdę świetna figura, buźka, fryzura, itd, w głowie też poukładane. Miałem jednak tę świadomość, że to jest tylko dziewczyna na wesele i nic więcej. Za wysokie progi na moje nogi. Mam ją nadal na fejsie, w znajomych. Polubiła jakąś stronę czy fanpejdż o tytule Gentleman. Nie robię tu reklamy tej strony. Zajrzałem tam. Strona jest o prawdziwych facetach, czyli o tym samym co Paweł nam tu wałkuje od miesięcy. Pomyślałem sobie czysto teoretycznie: jak miałbym zwrócić jej uwagę, będąc taką ciotą, jaką jestem teraz, skoro ona potrzebuje prawdziwego faceta, kulturalnego, zadbanego, męskiego FACETA! Prawdziwy facet nie będzie nigdy siedział w gaciach przed kompem, trzepiąc konia przy pornolach (sam też to robię). Prawdziwy facet stwarza klimat do tego, by kobieta sama chciała go zaspokoić, czując do niego pożądanie. Prawdziwy facet nie szuka pornoli w googlach, żeby móc sobie zwalić piąty raz w ciągu godziny. Prawdziwy facet ma od tego kobietę, którą uwodzi, swoją pewnością siebie.

    Paweł… Miałem już się poddać, a Ty znowu dajesz nadzieję na zmianę i popychasz do działania. Dzięki!

    Reply

    Dawid August 26, 2015 at 22:44

    Masturbuję się od wielu lat. Zaczęło się od bardzo przykrego doświadczenia w dzieciństwie. Przykrego, bo pociągnęło ono za sobą lawinę nieszczęść w moim życiu. Mam prawie 26 lat i nigdy nie miałem dziewczyny, chociaż jak sięgnę pamięcią wstecz, to mogę śmiało stwiedzić że podobałem się dziewczynom. Były na wyciągnięcie ręki, a ja nie potrafiłem odczytać znaków, bo do głowy mi nie przyszło, że mogę się którejś podobać. Wszystko spieprzyłem, ale czasu już nie wrócę. Wiem, że masturbacja jest grzechem i niezależnie od nauki Kościoła, uważam że jest to grzech ciężki. M.in. z powodu tego grzechu, nigdy się nie spowiadałem. Cholernie się tego wstydzę. Z powodu masturbacji czuję się jak ciotowaty pomiot, gorszy od normalnych ludzi. Moi koledzy mają fajne dziewczyny, a nawet żony i dzieci – ustabilizowali się. Ja w wieku 26 lat nadal oglądam pornole. Pornole i gry stały się zapychaczem mojego wolnego czasu. Pozwalają chociaż na chwilę przestać myśleć o tym, w jakim szambie jestem. Nie mam żadnej motywacji do porzucenia nałogu. Już nie. Jeśli się uda – będzie fajnie. Jeśli nie, będę próbował nadal. Nie chcę stwarzać sobie atmosfery ciśnienia, że koniecznie muszę z tym skończyć. Z własnych doświadczeń wiem, że takie ciśnienie w razie porażki, wzmaga tylko niską samoocenę, która w moim przypadku jest naprawdę niska.

    Reply

    adigo August 28, 2015 at 22:53

    Myślę, że temat jest warty uwagi, jednak nie naley przesadzać w żadną ze stron. Smutnym kwestią jest fakt, że współczesna dostępność takich materiałów i świat ociekający seksem jest powodem pojawiających się kompleksów, chęci sprostania problemom czy dorównania aktorom takich filmów. Z drugiej strony mówienie o licznych dysfunkcjach kojarzy się trochę z nauczaniem kościelnych książek z lat 60-tych ubiegłego wieku, gdzie za skutek masturbowania się uznawało się nawet wysychanie rdzenia kręgowego. Mówiąc jeszcze inaczej – największym problemem wspólczesnych mężczyzn a także i moim jest niewłaściwa masturbacja – tj. szybka i mająca zaspokoić błyskawicznie ośrodki przyjemności w mózgu. Faktycznie może być to pośrednią przyczyną impotencji z realnym partnerem lub braku zadowolenia. Psychologia tudzież seksuologia w ogóle są bardzo ciężkimi i szerokimi naukami, których nie da się zawęzić do jednej płaszczyzny życia. Pisanie o utracie witamin czy mikroelementów jest po prostu bzdurą, gdyż każdy organizm jest w stanie uzupełnić je w błyskawicznym tempie a ich ilości są śladowe. Nie zgodzę się również że jest to główna przyczyna strachu przed kobietami i ludźmi – gdyby to było takie proste nagle wszyscy, którzy przestają “fapać” zostaliby dziećmi szczęścia, owy lęk i jego stany bardzo często wynikają po prostu z braku obycia z ludźmi i złą pracą mózgu, co objawia się dysfunkcjami psycho-samotycznymi, zaburzeniami depresyjnymi itp. – problemami wynikającymi z biologii mózgu czy też wychowania.
    Rozważmy jeszcze inny przypadek. Co w wypadku, gdy któryś z Panów nie ma stałej partnerki seksualnej lub żadnej na przestrzeni wielu lat? Czy naprawdę myślisz Pawle, że rezygnacja z masturbacji przyniesie rozwiązanie tych problemów? Otóż nie do końca… Frustracja może przybrać taki wymiar, że nierozładowanie długotrwałego napięcia seksualnego “na własną rękę” doprowadzi do zachowań depresyjnych lub wręcz agresywnych. We wszystkim trzeba znaleźć umiar – to prawda. Na sam koniec pragnę przypomnieć co mówią nauki mądzrzejszych od Nas taoistów z dalekiego wschodu, gdzie masturbacja była i jest praktykowana od tysięcy lat, lecz masturbacja świadoma, ucząca kontrolii wytrysku i niedoprowadzająca do szczytowania. Podsumowując chcę zwrócić uwagę, że problemy społeczne, relacje z kobietami czy dysfunkcje seksualne są problemami tak złożonymi, że nie sposób znaleźć tylko jedną przyczynę ich występowania. Sobie natomiast, Wam i Tobie Pawle życzę trochę innego świata, bo ten faktycznie zaczyna się uginać pod własnym ciężarem ciągle rodzących się frustracji, niezadowolenia i poczucia niesprawiedliwości. Tego przyczyn też jest wiele: zmiany gospodarcze, kulturowe, społeczne, emanacja erotyką, portale społecznościowe, gdzie gdy świat się zmniejsza i wszystko jest dostępne, człowiek zaczyna się paradoksalnie izolować, zamykać w sobie pragnąc szczęścia i akceptacji jak każdy. :)

    Reply

    Mateusz August 29, 2015 at 11:26

    W niektórych kwestiach się z tobą zgadzam,jak np.w tym,że utrata witamin i minerałów jest znikoma,(ktoś nawet napisał,że “traci się cynk,którego później nie da się uzupełnić żadnymi suplementami xD”)
    cynk co prawda jest trudno znaleźć w jedzeniu,bo ostryg czy wątróbek cielęcych nie je się na codzien,ale
    da się go uzupełnić.Tak samo uważam,że masturbacja nie jest głównym sprawcą tego,że nie masz życia towarzyskiego – na pewno też nam w tym nie pomaga.Ja miałem normalne,a nawet ponadprzeciętne życie towarzyskie.

    Jednak co zaobserwowałem :
    -kiedy nie masturbowałem się przez 8 dni i miałem ochotę wyjść poszerzać strefę komfortu to uwierz mi,
    nigdy nie miałem takiej energii do robienia tego jak w ten 8 dzień abstynencji.Chciałem jak najszybciej to zrobić i idąc na stacje kolejową już coś się odzywałem do obcych dziewczyn.
    -Byłem bardziej agresywny
    -Zauważyłem zmiany na moim członku,stał się jakby bardziej ubity (18 dzień abstynencji)

    Z tym co mówisz,że jeżeli nie zrobisz tego na własną rękę to będziesz agresywny i wgl…Tak,zgadzam się,będziesz się trochę denerwował – ale to jest impuls by zacząć poznawać dziewczyny ! Rozumiesz?
    To jest właśnie to – jesteś głodny rozładowania się,a nie możesz tego zrobić przez samogwałt,więc masz dużo agresji i energii by poznawać dziewczyny – logiczne,prawda?

    O problemach z erekcją i zniszczonym układzie nerwowym nawet nie wspominam.Mi ledwo “stawał” przy idealnych ciałach dziewczyn,a co dopiero jak zobaczę cellulit,jakieś rozstępy,pieprzyki,nierówności itp.Ręka jest o wiele mocniejszym stymulantem niż wagina
    Do tego jest to strata czasu…

    https://www.youtube.com/watch?v=ysWrA4yL7h0 – luźny,dosyć zabawny filmik o pornolach.

    Reply

    Angelo August 31, 2015 at 18:30

    @adigo: odnoszę wrażenie, że chcesz relatywizować wartość abstynencji od masturbacji, bo jacyś panowie z dalekiego wschodu sie masturbują. Nie odbieraj tego osobiście, ale dla mnie jest to podrabianie pod siebie teorii, aby trwać w uzależnieniu (a mężczyźni w takich ciągach logicznych są mistrzami i musimy być tego świadomi). Można stosować jakieś ‘wyparcia’ dla umysłu, ale organizmu nie oszukamy i każdy kto w tym siedzi musi liczyć się z tego konsekwencjami, jakich wiele wymieniono nawet tu w komentarzach. Da się z tego wyjść, czego Tobie i czytającym życzę.

    @Mateusz: wątróbka i ostrygi to nie są suplementy.

    Reply

    Mateusz August 31, 2015 at 23:48

    nie żartuj…
    poza tym czytaj ze zrozumieniem :”cynk co prawda jest trudno znaleźć w jedzeniu,bo ostryg czy wątróbek cielęcych nie je się na codzien,ale da się go uzupełnić” – nie koniecznie trzeba do tego suplementów,ale takowe istnieją jak np.z Olimpu czy inne firmy.Nawet leki-Rutinacea ma cynk i selen.
    Co prawda przyznaje,nie wspomniałem o żadnym suplemencie wcześniej,mój błąd.
    Pozdrawiam

    Reply

    Kamil September 1, 2015 at 22:11

    Hej Pawle, mój problem zaczął się w okolicach 12-13 roku życia,masturbowałem się bo wszyscy o tym mówili i chwali jakie to jest niby wspaniałe i w ogóle.Robiłem to poźniej coraz częściej ,aż po jakimś czasie zacząłem sięgać po ostrzejszą pornografię i po jakieś chore kategorie typu zniewolenia itp.Z czasem zacząłem odczuwać silną potrzebe masturbacji gdy ją porzuciłem i upadałem,więc w moim przypadku to pornografia już sięga po mnie.Później przychodziły jeszcze myśli o tym aby uprawiać seks z drugą osobą ba nawet myślałem by zapłacić za taką usługę.A wcześniej zaczęły pojawiać homoseksualne skłonności,oraz zaburzenia osobowości nie wiedziałem kim już tak naprawdę jestem.Przed tym uzależnieniem miałem 3 razy więcej znajomych niż mam dziś,poznawałem z większą swobodą ludzi niż obecnie,a z dziewczynami to po prostu boję się gadać jest to chyba tak jak to ująłeś paraliżujący wstyd w towarzystwie nowych, atrakcyjnych kobiet, który wynika z obrzydzenia do samego siebie ,raczej tak gdyż mam do siebie ogromny żal i smutek o to co zrobiłem i nie mogę na siebie patrzeć po tym akcie.MOIM PRZEŁOMOWYM Momentem było to,że zamknąłem się na ludzi i zacząłem tracić znajomych oraz nie potrafię poznać żadnej dziewczyny a także to ,iż zaczęły mi się pojawiać homoseksualne skłonności i to ,że panicznie stresuje się przy dziewczynach cokolwiek powiedzieć.Sytuacja w moim domu ,też nie była kolorowa mój ojciec zdradził moją matkę ,a ona nie może mu tego wybaczyć ale też nie może go opuścić jak twierdzi,nie raz słyszałem jak mówi ,że jedyna dobra rzeczą jaką ją spotkało bycie z nim są dzieci czyli ja i mój brat.Mój ojciec ma problemy z alkoholem nie raz się przepychali ze sobą na moich oczach bili czy szarpali,nawet któregoś razu usłyszałem od niego “wypierdalaj stąd” a innego razu uderzył mnie w twarz z taką siłą,że aż walnąłem głową o parapet na szczęście nic mi nie było.Podsumowując przełomowe momenty mojego życia są nastepujące: utrata znajomych,paniczny strach przed kobietami,obrzydzenia i nienawiść do własnej osoby,chora sytuacja w moim domu oraz te homoseksualne skłonności i kategorie filmowe i pojawiające się zaburzenia osobowości.

    Reply

    Krzysiek October 4, 2015 at 16:35

    Hej wszystkim!

    Długo się zastanawiałem co tu napisać, aż w końcu się przełamałem i piszę.

    Mój problem z masturbacją i pornografią rozpoczął się w wieku 12-13 lat. Być może zaczęło się to z nudów, gdyż nie miałem wtedy dużo kolegów i koleżanek, byłem nieśmiały, zamknięty w sobie. Kiedy to jeszcze nie miałem internetu, przeglądałem kasety VHS i natrafiłem na jakieś niemieckie porno. No i zaczęło się. Od tego momentu po pornografię zacząłem sięgać coraz częściej (kasety, czasopisma pornograficzne). Później gdy w domu pojawił się internet, oglądanie pornografii było już bardzo częste no i do tego doszła jeszcze masturbacja. Na początku w ogóle nie odczuwałem wstydu ani nie poczuwałem się do jakiejkolwiek winy. Było to dla mnie wtedy “normalne”. I nawet nie zdawałem sobie z tego sprawy, że jestem uzależniony.

    Jeśli chodzi o moje życie towarzyskie, to można powiedzieć, że nie istniało w ogóle. A o dziewczynach to już nie wspominam. Nigdy nie byłem w prawdziwym związku, a na randkach to może z 3-4 razy. Ten chory stan trwał tak do pewnego czasu, aż sobie uświadomiłem pewnego dnia – “do cholery jasnej co ja robię!?” Wtedy to zacząłem szukać pomocy w internecie i natrafiłem na blog Pawła.

    Obecnie próbuję się uwolnić od tego świństwa. Najdłużej udało mi się wytrzymać 1 tydzień, później był upadek, ale próbuje ponownie, nie poddam się!

    Jakie jest moje dlaczego? – nie chcę już dłużej żyć w ten sposób. Chcę żyć normalnie. Chcę zbudować wysoką samoocenę, życie towarzyskie. Chcę poznawać nowych ludzi, dziewczyny i chcę doprowadzić do związku z którąś. Wiem, że przede mną mnóstwo pracy, ale wierzę, że dam rady i wierzę w resztę tutaj piszących, że też dacie radę!

    Pozdrawiam.

    Reply

    Paweł October 19, 2015 at 20:55

    Witam,

    mam 36 lat i jestem impotentem. Przez długi okres czasu myślałem, że przyczyną jest alkoholizm i on z pewnością dopomógł. Po pijaku nie miałem żadnych zahamowań a pociąg seksualny był większy, jednakże nie potrafiłem inaczej go zaspokoić niż sam ze sobą.

    Później, gdy wiele kobiet było zainteresowanych moją osobą, ja już nie mogłem być dla nich w pełni mężczyzną.

    Nie piję już parę lat, dużo mi w tym pomogła moja była dziewczyna, jednakże impotencja nie ustąpiła. Ratowałem się Viagrą i ona pomaga, lecz jest to tylko substytut męskości. Źle działa na moje serce i kondycję, źle działa na moją samoocenę. Czuję się z tym źle, nie czuję się mężczyzną.

    Obecnie rozstałem się z kolejną dziewczyną, masturbacja nie jest bezpośrednią przyczyną, ale ona powoduje brak naturalnej erekcji i moją niską samoocenę. Patrząc w lustro widzę dojrzałego, wspaniałego mężczyznę. W duszy czuję się zerem.

    Naprawdę, chłopaki, nie warto.

    Reply

    Endriu October 21, 2015 at 16:17

    Czesc Pawel.

    Chcialbym abys mi doradzil.

    Od poczatku wrzesnia powiedzialem sobie koniec z pornografia i masturbaja do niej. Wytrwalem ponad 6tyg i pewnego dnia niemal caly dzien mialem erekcje, nie wytrzymalem. Ulzylem sobie bez pomocy porno, trwalo to doslownie kilkanascie sekund. Po czym za kilka dni wrocilem do nalogu. Mam juz drugi dzien przerwy i wiem ze nie.moge sobie pozwolic na odstepstwa.
    Co mi poradzisz abym zapanowal nad erekcja kiedy meczy mnie caly dzien i na niczym nie moge sie wtedy skupic?
    Czy zblizenie z dziewczyna jest dopuszczalne w tym okresie?? Pozdrawiam

    Reply

    abcXYZ November 4, 2015 at 17:30

    oczywiscie, ze nie mozna siać ostu i zbierac pszenicy, bo takie już są SZTYWNE prawa przyrody, prawa fizyczne, że jest to niemozliwe. Nie i koniec, nie da się, tak samo jak nie da się nie spaść na ziemię, gdy wyskoczy się przez okno.

    Człowiek jednak jest bardziej skomplikowany i elastyczny, niz przyroda/prawa fizyki. Mozna ogladać porno i szanować sowją żonę. Głebowko w to wierzę i jestem o tym przekonany.

    Ja doskonale wiem ze kobiety mają inne potrzeby, niz tylko “ruchanie się”. Nigdy nie obmacywałem dziewczyn, nie łapałem za krocze, nie klepałem po tyłku, bo byłem zbyt niesmiały na takie rzeczy. Nawet dziś, gdy juz jestem w miarę pewny siebie (mam solidne podstawy pewnosci siebie) nie wyobrazam sobie łapać dziewczyn za tyłek bo wiem, ze jest to chamskie i uważany bym był za świnię, całkiem mozliwe ze dostałbym liscia albo ona zaczeła by krzyczec i przybiegł jej chłopak ktory bedzie silniejszy ode mnie i da mi po mordzie. Nigdy nie bywałem i nie bywam wulgarny wobec kobiet. potrafiiłem i potrafię odnosic się do kobiet z szacunkiem, nawet wtedy, gdy się chwilę wczesniej masturbowałem/ogladałem porno lub mam zamiar zrobić to popowrocie do domu. Jedynie kiedy w moim zyciu obmacywałem kobietę (nie licząc seksu czy igraszek/pocałunków np na randce) to w klubie, na dyskotece gdy byłem ewidentnie pijany. Nigdy w autobusie/pracy/szkole itp.

    Miałem i mam dobry wzór w domu.

    Jestem w stanie sie wzruszyc, jestem w stanie cieszyc się muzyka, pogodą, małymi rzeczami.

    Zupełnie nie widzę siebie w twojej historii opowiedzianej tutaj na tym filmiku.

    zajrzałem do tego materiału bo widzę, ze jestes swięcie przekonany o tym, ze masturbujac się/ogladajac porno, nie mozna miec normalnego zycia i normalnych relacji. To nie prawda. Mysle,ze twoj swiatopoglad w tym temacie wynika w duzej mierze z tego, co obserwowałes w domu. Masturbacja i porno to normalna ludzka rzecz, pod warunkiem ze jest uzywana z głową, z umiarem, wodpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie, nie za czesto. Jeli ktos “uzywa” tego kilka frazy w tygodniu to nie widzę w tym niczego nienormalnego. Moją motywacją jest jedynie to by uzywać tego rzadziej, bo czasem piecze mnie cos przy ujsciu cewki moczowej, urolog zasugerował, ze moze to byc spowodowane “nieodpowiednim zyciem seksualnym” czyli wnioskuję, ze chodziło mu o to ze za mało seksu, za duzo fapania.

    Reply

    Marcin L November 16, 2015 at 23:26

    Moje dlaczego: Chcę umieć obdarzyć uczuciem drugą osobę. Chcę stworzyć zdrową relację z kobietą. Chcę poprawić relacje z ludźmi.

    Dość niedawno na poważnie Paweł porusza ten temat. Chyba na ostatnich webinarach była mowa o skutkach porno masturbacji. Wtedy jak to usłyszałem to zawstydziłem się i nie chciałem sam przed sobą przyznać, że mam problem. Myślałem, że potrafię z tym skończyć kiedy zechcę. Niestety się pomyliłem. Jeden, drugi, kolejny upadek.

    Reply

    Błażejski January 2, 2016 at 23:18

    Moje dlaczego: Jak usłyszałem co mówiłeś o tym jak patrzyłeś na kobiety i myślałeś jaką sesję porno dziś sobie obejrzysz, to zrozumiałem w jakim jestem dołku, bo ja już nawet nie potrzebuje puszczać porno. Ja potrafię wrócić do domu i zrobić to z pamięci. Po prostu wyobrażam siebie w scenach z seksu z dziewczyną, która mi się spodobała. Czuję wstręt do siebie, po prostu czuję wstręt. Mam prawie 19 lat i chciałbym osiągnąć coś w swoim życiu prywatnym i towarzyskim, czyli pozbyć się chorobliwej nieśmiałości i znów móc patrzyć na dziewczyny, które mi się podobają, jak na kobiety, a nie jak na kawałek mięsa do zerżnięcia. Przepraszam za ostatnie wyrażenie, ale inaczej nie potrafię tego inaczej nazwać.

    Reply

    Wiktor April 28, 2016 at 22:35

    Przeczytałem o szkodliwości; przestałem oglądać porno(ale nigdy nie byłem od tego uzależniony). Poza tym Rozróżniam seks i związek.

    Reply

    Ziomek July 29, 2016 at 23:01

    Tak wszystko prawda ,ani prochy nie pomogą.Jest jedna recepta na wszystko : Wiara,Motywacja i Nadzieja.
    Wiara – no wiecie o co mi chodzi
    Motywacja – by ruszać swój tyłek jak nie wiem co się wydarzyło
    Nadzieja – nie umiera nigdy

    Reply

    Zyga August 26, 2016 at 18:01

    Witam,
    Mój problem tak jak w większości przypadków zaczął się gdzieś w dwunastym roku życia. Zaczęło się od niewinnej wydawało się wtedy masturbacji. Obecnie mam 20 lat i wciąż borykam się z tym. Jeśli chodzi o pornografię to chyba było odrobinę lepiej. Wydaje mi się tak dlatego, że nigdy nie było tak, że dzień w dzień siedziałem przed komputerem i oglądałem porno, oczywiście nie raz widziałem jakieś filmy czy zdjęcia ale nie było to na szczęście systematyczne, niestety z masturbacją jest o wiele gorzej.

    Moja pewność siebie jest niska, moje życie towarzyskie nie istnieje. Ogólnie to z natury jestem samotnikiem, ale bycie samotnikiem a odludkiem to różnica. Nie poznaje dziewczyn, nie mam randek nigdy nie byłem w związku. Ten problem tak miesza mi w głowie, że ciężko mi zaplanować przyszłość, trudno jest zacząć działać w czymkolwiek.

    Moje dlaczego: przede wszystkim jestem osoba wierzącą i głównie z tego powodu koniecznie muszę z tym skończyć. Nie chcę patrzeć na kobiety jak na mięso. Chcę się rozwijać w różnych sferach mojego życia, stać się mężczyzną, poznać kobietę z która zbuduję coś pięknego, dlatego muszę wyjść z tego szamba. Można by jeszcze długo o tym pisać, wiem że długa droga przede mną ale trzeba walczyć.

    Reply

    Grzywocz August 26, 2016 at 18:15

    To dobrze, że się zacząłeś budzić. Najwyższy czas wziąć się za siebie. Lepiej teraz niż później lub nigdy. Niektórzy mają 30 lat i są w tym punkcie, który opisałeś.

    Reply

    jassp October 29, 2016 at 12:07
    Damiano November 14, 2016 at 23:49

    Chłopaki czy ktos z Was korzystał z usług prostytutki? Mnie przez dłuższy okres abstynencji przyszło to do głowy i niestety stało się. Minęło pół roku , a ja dalej tego żałuję i nie mogę sobie wybaczyć choć zrobiłem badania i nic nie wyszło. Moje poczucie wartości do tej pory niskie obniżyło się jeszcze bardziej. Fakt ,że mając kiedyś dziewczynę, później żonę i będę musiał ukrywać to przed nią mnie zabija. Nigdy tego nie róbcie, nie warto !!!

    Reply

    Grzywocz November 15, 2016 at 08:05

    Jest taki jeden kursant, z którym o tym pisałem. Udziela się czasami w komentarzach tutaj albo pod poszczególnymi odcinkami kursu. Jest też osobny odcinek o radzeniu sobie ze swoją przeszłością i przeszłością kobiety, jak do tego podejść, żeby się nie zamęczać. Dzięki za podzielenie się przestrogą dla innych.

    Reply

    Piotrek November 30, 2016 at 18:00

    “Pornografia jest dla przegranych – jak nudny, marnotrawny ślepy zaułek dla ludzi, którzy są zbyt leniwi, żeby czerpać radość ze zdrowej seksualności” – Pamela Anderson

    Reply

    BK December 10, 2016 at 15:14

    Kompletnie nie rozumiem, skąd miałby się brać “paraliżujący wstyd” i “obrzydzenie do samego siebie”. Można równie dobrze się brzydzić tym, że chodzimy do toalety albo, że po siłowni cuchniemy potem. Może i jest to trochę niesmaczne, ale tak funkcjonuje ludzki organizm. Pornografię potępiam tak samo jak Ty, ale w sprawie masturbacji konsultowałem się nawet z seksuologiem. Powiedział wyraźnie: “Masturbacja jest zła jeśli jest preferowana ponad prawdziwe kontakty seksualne, ale, w przypadku braku prawdziwych kontaktów seksualnych, raz do 2 razy w tygodniu to nie jest żaden nałóg tylko naturalna potrzeba, a nawet profilaktyka raka prostaty.” Zwiększona potrzeba masturbacji nie jest przyczyną impotencji, tylko jej wczesnym objawem. Trzeba wtedy sobie zbadać poziom testosteronu, a nie stosować jakiś trening mentalny, żeby się powstrzymać. Więc nie mylmy pojęć.

    Reply

    Grzywocz December 10, 2016 at 15:36

    Zostałeś po prostu oszukany. Wielu czytelników słyszał od seksuologów, że masturbacja jest zdrowa i w porządku, a mimo to się od niej uzależniali, osłabiali erekcję i niszczyli psychikę. Czy Ciebie dotkną skutki takiego myślenia? Prędzej czy później tak.

    Reply

    Łuki March 15, 2017 at 23:32

    Powiedz Pawle dlaczego twierdzisz, że kolaga “bk” został oszukany przez seksuologa? czy seksuolodzy specjalnie kłamią. Na pewno nie. Czy mają nieprawdziwą wiedzę? Jak to mozlwie, ze moga miec nieprawdziwą wiedzę?

    Reply

    Grzywocz March 15, 2017 at 23:58

    Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Lekarze to sprzedawcy leków. Jak sobie zepsujesz seksualność, to będziesz klientem idealnym, bo zdrowy klient to żaden klient.

    Reply

    abcXYZ March 16, 2017 at 13:26

    widzę, że dosyc sporo komentarzy tutaj jest w stylu: “czuje obrzydzenie do siebie z powodu tego, ze to robie”, “czuje obrzydzenie, ze skorzystałem z prostytutki”. Panowie. Wyluzujcie. Ja nie widze w tym nic obrzydliwego. Normalna sprawa, ze facetom chce się ruch*ć. Natura. Gdzies to trzeba zaspokoić. Jak sie nie ma stałej kobiety, to albo trzeba samemu, albo na prostytutkach. Nie ma sie co szarpac czy to moralne czy nie. Ja mam to gdzieś, bo wiem, ze zdecydowana wiekszosc facetów to robiła, robi i nadal bedzie robić i ze jest to natura, popęd seksualny, który jest tez swego rodzaju objawem zdrowia, skoro chce nam się kobiety. Tak było od wieków, jest i bedzie. A masturbacja to czasowe/chwilowe zastępowanie kobiety. Jak sie znajdzie kobieta to i masturbacja nie bedzie potrzebna. Proste. A dopoki jest sie samemu to trzeba sie samemu zaspokoic, ewentualnie iśc na dziw*i (ja nigdy nie rucha*em prostytutki z uwagi na to, że jest REALNIE ZWIĘKSZONE ryzyko, że ona może byc nosicielką jakiejs choroby. Jest to jedyny powód, ze nigdy nie rucha*em prostytutki. Gdybym miał 100% pewność, że prostytutka jest zdrowa, to bym skorzystał. Z racji tego, ze pewnosci nigdy nie ma, wole nie ryzykować, zdrowie jest dla mnie zbyt cenne. Ja się wyzbyłem takich durnych wyrzutów sumienia czy to morlane. Przeciez nikogo nie krzywdzę i sprawia mi to przyjemnosc, wiec nie mam powodów, aby żałowac). Ja jestem człowiekiem który nie ma skłonności do popadania w nałogi. Znam siebie i wiem, że potrafię zachowac umiar. Wiem, że jesli znajdę kobietę, na której bedzie mi zależeć, to będę jej wierny, lojalny i będą ją szanował. Wiem to bo mam dobry przykład w domu, w dalszej rodzinie czy nawet wsrod znajomych. Bycie wiernym i szanującym swoją kobietę jest prestiżowe dla mnie. Nie lubię podejscia “maczo” typu “mam kobietę , ale ją zdradzam i ruch*m inne na boku, bo jestem męski maczo”. Strasznie słabe to jest. Jesli ma się stałą kobietę to jest się jej wiernym. Ja poprostu chcę tylko żeby mi było dobrze. Dopoki nie mam kobiety, radzę sobie sam. Jak znajdę odpowiednią dziewczynę, to z nią bedzie mi dobrze. Przy czym wiem, ze nie mozna tak całe zycie się samemu zaspokajać bo to jest słabe i bez sensu, wiec mimo ze czasem to robię, to spotykam się z kobietami i chcę znaleźć tą jedyną, z którą będzie nam razem obojgu dobrze.

    Oczywiscie masturbacja to nadal temat tabu, nie bede przeciez rozmawiał z rodziną czy ze znajomymi o masturbacji, bo to byłoby jednak niesmaczne. Ale jesli nikt mnie nie widzi podczas masturbacji, to nie czuje zadnego obrzydzenia, bo jestem swiadomy, ze wiekszosc normalnych facetów robili to i robią a mimo to i tak potem potrafią znaleźć kobietę. Zanm siebie samego, wiem jak traktuję ludzi na których mi zależy, traktuję ich z duzym szacunkiem.

    Jedynie zastanawia mnie aspekt zdrowotny i to mogłaby być motywacja do tego, aby OGRANICZYĆ masturbację, robić to żadziej. A tak naprawdę rozwiazaniem problemu byłoby znalezienie kobiety, wtedy nie trzeba by było męczyć się z tą abstynencją.

    Panowie, nie komplikujcie sprawy. Zaakceptujcie to ze byliscie na prostytutkach i zapomnijcie. Nic w tym złego, nic w tym hańbiacego, zeby to rozpamietywać. Jesli sie niczym nie zaraziliscie, to po co załować? Zrobiliscie sobie przyjemnosc i tyle, co w tym złego? Nikogo nie skrzywdziliscie, wiec niby czemu macie czuc odraze do siebie? To samo dotyczy masturbacji (z umiarem, maxymalnie kilka razy w tygodniu tak jak twierdzą seksuolodzy, bo jak wiadomo co za duzo to niezdrowo). Nie jest to powód do dumy na pewno, ale nie jest to tez powód do dołowania się. Oczywiscie nie zachęcam do korzystania z prostytutek, bo szkoda kasy i jednak jest wtedy zwiększosne ryzyko załapania jakiejs choroby wenerycznej, przeciez one czesto robią to bez zabezpieczenia.

    Mam nadzieje, ze ten komentarz pomoze komuś uporać się z obrzydzeniem, wstydem przed samym sobą itp.

    Reply

    tttttttt April 16, 2017 at 15:32

    jak zwierzątko

    Reply

    Franek March 17, 2017 at 23:45

    Jednym z moich największych motywów jest poczucie zmarnowania czasu, po części też irracjonalne ale dotykające mnie wciąż poczucie zmarnowania całego dotychczasowego życia. Czuję, że wciąż nie podjąłem się prawdziwej walki z tym nałogiem. Czasami ulegam pokusie z byle przyczyny. Łańcuch który mnie doprowadza do tego składa się z wielu ogniw, nie wiem w którym miejscu je zerwać. W każdym razie ostatnio udało mi się to trochę ograniczyć, staram się jak mogę nie dołować się po kolejnym upadku i mam nadzieję wyjść z tego, czego i Wam życzę.

    Reply

    Jacek March 18, 2017 at 14:59

    Hey Franek, radzę Ci wykupić kurs Pawła bo będziesz się miotał i sam nic nie wymyślisz,próbowałem na własną rękę przez ponad pół roku i trafiłem na informacje typu- jesteś już doskonały,módl się do Boga,od masturbacji nie uciekniesz bo jest to eksplorowanie własnej seksualności,wystarczy spojrzeć na zwierzęta, one też to robią wiec to naturalne(ktoś przytoczył argument , że psy zaspakajają się liżąc się po jajkach) i bla bla bla… Za niewielką cenę dostaniesz możliwość nie tylko wydostania się z tego bagna ale spojrzysz na życie z innej perspektywy.

    Reply

    BK March 20, 2017 at 18:19

    Polecam do obejrzenia:
    https://www.youtube.com/watch?v=3DIQ5B9m1Ow
    Dobry dokument o uzależnieniu od pornografii.

    Reply

    KA August 23, 2017 at 09:07

    Hej wszystkim. Stwierdzam że po 14 latach mam dość kręcenia się w kółku uzależnienia. Próbowałem setki razy wyjść z tego. Bezskutecznie. Moim największym motywem do wyjścia z tego nałogu, jest uwolnienie się od lęków psychicznych, problemów z bezsennością, problemów ze wzwodem, poczuciem winy, traceniem swojego cennego życia i czasu na coś tak głupiego i niszczącego psychikę. Moim priorytetowym motywem jest moja kobieta i zbudowanie z nią szczęśliwego małżeństwa i rodziny, ponieważ, podobnie jak Paweł miałem patologię w domu. Mam dość posiadania podwójnych twarzy i zaniżonego poczucia własnej wartości, braku jakichkolwiek znajomych czy życia towarzyskiego.

    Reply

    Mateusz_a2 September 19, 2017 at 11:14

    Piszę ten komentarz, aby moje postanowienie wyjścia z nałogu miało większą moc, zawsze będę go mógł potem odszukać i przypomnieć sobie jakie jest moje “dlaczego”. Pornografia i masturbacja są dla mnie totalnym rynsztokiem, spłyceniem naturalnej radości płynącej ze współżycia między kobietą a mężczyzną. Teraz za każdym razem gdy zdarza mi się masturbować stwierdzam, że zawalam sprawę jako facet i jako chrześcijanin. Powinienem kochać drugiego człowieka i doceniać jego cechy osobowości, natomiast masturbacja i porno to zezwierzęcenie i zrujnowanie godności innego człowieka, sprowadzenie go tylko do narzędzia służącego do zaspokojenia się przy jednoczesnym przymknięciu oka na to, że ta druga osoba też jest człowiekiem który ma swój unikatowy charakter, ma swoje myśli, problemy, marzenia, cechy osobowości, które czynią go pięknym.

    Ps. Chcę zbudować z kobietą związek , w którym będziemy się wzajemnie szanowali, starali się rozumieć, rozwiązywać ewentualne problemy zamiast od nich uciekać, darzyli się wzajemną czułością, dbali o potrzeby drugiej osoby i by nasze uczucie nie wygasło, a masturbacja i pornografia mi tego nie umożliwią, a wręcz przeszkodzą, gdyż będę patrzył na moją kobietę tylko przez pryzmat seksu zamiast również przez pryzmat wspólnych wartości, wzajemnego zaufania, czułości, szacunku, docenienia najdrobniejszych cech jej charakteru i wyglądu.

    Reply

    Grzesiek August 19, 2018 at 13:30

    Cześć Paweł

    Problem z pełno erekcją
    Cześć Paweł

    Mój problem polega na tym, że nie mogę odbyć normalnego stosunku z kobietą, bo gdy tylko założę gumkę to zaczyna opadać. Może to wynikać z tego, że wcześniej nałogowo oglądałem porno i się masturbowałem. Postanowiłem zrobić sobie abstynencje ok 28 dni ale problem nadal istnieje. Po tak długiej abstynencji nie tylko nie mam pełnej erekcji ale również doszedł problem z przedwczesnym wytryskiem (mimo, że też ćwiczyłem mięśnie kegla). Nie mam stałej partnerki i to może wynikać ze stresu, że muszę być gotowy tu i teraz. Ale nawet gdybym miał stałą partnerkę to mam w tej chwili już taką blokadę, że pewnie było by podobnie. Czy uważasz, że w moim przypadku pozostaje już tylko wizyta u psychologa i ewentualnie viagra? Mam 30 lat.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 19, 2018 at 16:15

    O wiele bardziej skuteczne i tańsze jest przejście pełnego programu Wolności od nałogów w 90 dni tutaj. Otrzymasz w nim masę praktycznych kroków wyprostowania swojego myślenia i zmianę wartości na takie, które przywrócą zdrowe podejście do relacji, bliskości.

    Reply

    marcin November 17, 2018 at 18:49

    Zastaniawiam się nad kupnem tego programu ale czy to ma sens poniewaz mam 30lat oraz juz dawno jestem zarazony chorobami wenerycznymu oraz uzalezniony od masturbacji 15lat dlatego nie jestem pewien czy ten program jest w stanie coś z tym zrobić. Uważam że zerwanie z tym jest tylko możliwe jak człowiek bedzie starcem i nie bedzie już czuł .

    Reply

    Paweł Grzywocz November 17, 2018 at 21:24

    Jest w stanie zmienić wszystko i jeszcze więcej. Przesłuchaj opinii na stronie z programem, klikając w okładkę i zapoznaj się ze spisem treści.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: