Jak Uwolnić Się Z Uzależnienia Od Pornografii i Masturbacji?

by Paweł Grzywocz on 10 August 2015

pełny program wolność od nałogów w 90 dni
jak radzić sobie z uzależnieniem od pornografii i masturbacji
jak opanować nieczyste myśli
video 4 wolność od nałogów w 90 dni
jak się uwolnić z uzależnienia od pornografii i masturbacji

 

  
 
 
  
 
 
 
  
 
 

W powyższym nagraniu poznasz pierwszy krok do tego, aby uwolnić się
z uzależniania od pornografii i masturbacji
. Jest nim odpowiedzenie sobie na fundamentalne pytanie: “Dlaczego?”, czyli “What is your why?”. Jaki jest Twój największy motyw do działania, który sprawi, że nigdy się nie poddasz.

Będę jeszcze o tym mówił w kolejnych materiałach, ponieważ nasze “DLACZEGO” to zazwyczaj nie jest tylko jedna rzecz, tylko wiele rzeczy, których chcemy uniknąć lub zyskać. W tej chwili proszę Cię, żebyś zlokalizował w swoim życiu punkt zwrotny, tzw. “aha moment”, w którym się zreflektowałeś, że pornografia i masturbacja mogą być uzależnieniem i powodować bolesne problemy w kontaktach z innymi ludźmi i z samym sobą.

Pornografia i masturbacja mogą być destrukcyjnym uzależnieniem.

Dla mnie takim przełomowym momentem w moim życiu było krótkie zdanie, przeczytane dość przypadkowo. Brzmiało:

“Czy można siać oset, a potem zbierać pszenicę? Czy można oglądać pornografię, a potem szanować swoją żonę?”

jak się uwolnić z uzależnienia od pornografii i masturbacji

Czy można oglądać pornografię, a potem szanować swoją żonę?

To niesamowite, że pamiętam to pytanie po ponad 10 latach. To zdanie dosłownie zmieniło kierunek mojego życia.

Oczywiste było dla mnie, że nie można siać ostu, aby zebrać pszenicę. Tak samo niemożliwe jest, aby oglądać pornografię, a potem szanować swoją żonę. Zdałem sobie wtedy sprawę, że już jako 14-latek nie szanowałem moich koleżanek, byłem dla nich wulgarny, chamski, wyzywałem je od szmat i patrzyłem na nie, jak na kawałek mięsa z drobnymi przebłyskami dobroci. Generalnie miałem pogardliwy stosunek do kobiet.

Moja mama nie była szczęśliwa z moim tatą, ponieważ jej zbytnio nie szanował. Był nauczony, że kobieta ma mu robić jedzenie i się nim opiekować, a on nic nie musi dawać z siebie. A ona dawała się tak wykorzystywać. Wina leży oczywiście po obu stronach, ponieważ żona nie powinna nadmiernie rozpieszczać męża, aby stał się kompletnym leniem w domu. Jednak, co ja wtedy jako dzieciak miałem do gadania. Moje spostrzeżenia były zawsze ignorowane.

Jednak ja postanowiłem wtedy w moim sercu, że nie chcę w moim dorosłym życiu, aby moje małżeństwo przypominało choćby promilem małżeństwo moich rodziców. To była moja największa motywacja i bat do rozwoju świadomości na temat relacji damsko-męskich. Nawet dzisiaj o tym pamiętam i trzymam się z dala od takiej ruiny, jaką obserwowałem w moim rodzinnym domu.

Szybko połączyłem fakty i zdałem sobie sprawę, że dalsze korzystanie z pornografii nie pozwoli mi zrealizować moich marzeń o szczęśliwym małżeństwie, ponieważ już wtedy jako NASTOLATEK miałem wypaczone spojrzenie na kobiety. Do tego byłem chorobliwie nieśmiały, więc poznanie atrakcyjnej i wartościowej dziewczyny z perspektywą na małżeństwo było dla mnie niemożliwe jeszcze przez wiele lat.

Zacząłem wtedy proces uwalniania się z uzależniania od pornografii
i masturbacji
, który trwał jakieś kilka lat. Najważniejsze, że udało mi się z tego wyjść.

Dbanie o tzw. seksualną higienę to proces trwający całe życie. Jest to część naszej natury. Potrzeby seksualne są wewnątrz naszego ciała i umysłu. Nie można ich więc kompletnie wyprzeć i usunąć, jak np. alkohol czy narkotyki. Na każdym etapie naszego życia mogą się nam przytrafić porażki w tej dziedzinie, natomiast będą one pojawiać się co raz rzadziej aż znikną kompletnie. Musimy być potem czujni i ostrożni, gdyż nigdy nie ma 100% pewności, że już nigdy więcej nie obejrzymy filmu lub nigdy więcej nie będziemy się masturbować.

Można zapanować nad swoim popędem seksualnym w taki sposób, aby wykorzystać go w pożyteczny sposób oraz realizować swoje potrzeby seksualne w zdrowy sposób, czyli w trwałej relacji seksualnej z jedną kobietą. Będę o tym jeszcze przypominał
w kolejnych materiałach. Do tej pory tłumaczyłem to w module o seksualności.

Napisz w komentarzu, jaki był Twój przełomowy moment
w życiu,
w którym postanowiłeś skończyć z pornografią
i masturbacją?

  • A może nie było takiego momentu?
  • Może o tym nie myślałeś?
  • Może nawet nie wiesz, że już jesteś uzależniony?
  • A może próbowałeś już wielokrotnie pozbyć się tego uzależnienia, ale z marnym skutkiem?
  • Czy myślałeś kiedyś o tym, jaki jest Twój największy powód, dla którego chcesz wyjść z uzależnienia od pornografii?
  • To bardzo ważne, ponieważ od wagi i powagi tych przełomowych momentów zależy to, czy wytrwasz w swoich postanowieniach.

    Twoje największe motywy do przezwyciężenia tego nałogu pozwolą Ci podjąć konieczne decyzje i zmiany codziennych zachowań, które uwolnią Cię z uzależnienia od pornografii i masturbacji.

    Napisz więc, jaki jest najbardziej przełomowy moment
    w Twoim życiu, który Cię zmotywował do wyzwolenia się z tego uzależnienia.

  • Może była lub jest to impotencja lub słabe erekcje?
  • Może seks z prostytutką?
  • Może pierwsze homoseksualne skłonności?
  • A może po prostu paraliżujący wstyd w towarzystwie nowych, atrakcyjnych kobiet, który wynika z obrzydzenia do samego siebie?
  • Zapamiętaj swój powód, a najlepiej, zanotuj go gdzieś na kartce papieru. Będzie Ci potrzebny w trudnych chwilach.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 3.5/5 (17 votes cast)
    Jak Uwolnić Się Z Uzależnienia Od Pornografii i Masturbacji?, 3.5 out of 5 based on 17 ratings

    Poszukiwano

    • jak uwolnić się z nałogu masturbacji

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 97 comments… read them below or add one }

    Bron August 10, 2015 at 19:10

    Droga by z tego wyjść była długa, a długo jeszcze zanim z tego wyszedłem to czułem się sam ze sobą co raz gorzej jak to robiłem. Ba, nie to że po prostu “gorzej”, po masturbacji czułem się tak słaby, tak psychika mi siadała tak czułem się z tym źle, że dochodziłem do siebie po 2-3 dniach. Dopiero wtedy odzyskiwałem jakby power do działania i znów czułem się “godnie”, wracała samoocena. Jakby sam organizm mówił mi “przestań”, to wpłynęło na bardzo solidne ograniczenie tego, ale nie skasowało całkowicie. Przełomowy moment był wtedy kiedy oglądałem kawałek odcinka jak Cejrowski był u Wojewódzkiego i był tam temat masturbacji, chciałem to znaleźć na youtube, ale bez skutku, nie opowiem tego tak dokładnie jak to tam było powiedziane, ale mniej więcej. Chodziło o to kiedy Cejrowski powiedział, że jego nie kręci goła baba choćby nie wiem jak piękna na papierze lub na szklanym ekranie, że masturbacja w takich warunkach jest szkodliwa bo uczy się organizm nienaturalnych odruchów, do podniecenia i erekcji powinno dochodzić tylko w obecności kobiety, wtedy kiedy można coś zrobić z tym, że jest się podnieconym. Nie kręci go już jakiś tam papier czy kilka pikseli na ekranie. To co powiedział o tym papierze i piselach było dla mojego umysłu jakby furtką wyjścia, on jakby nie wiedział o tym, eureka, zapaliła się lampka nad głową i zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę mnie to już też nie kręci i nie robię tego bo mnie kręcą piksele, ale wychodzi to z innych potrzeb wewnętrznych, a to jest tylko substytut i to marny, szkodliwy. Potem poszło już szybko, cała kolekcja porno skasowana, zdjęc też nie oglądam, nic :) A ile plusow z tego to zliczyć nie można, zacząłem doceniać wszystkie nawet najdrobniejsze elementy kontaktu z dziewczyną, uśmiech, wymianę spojrzeń, lekki dotyk, flirt rozmowę, żarty, cała ta “gra” zaczęła sprawiać taką przyjemność, że nie sądziłem że może to aż tyle dawać. A jak dochodzi do czegoś więcej to też widzi się to zupełnie inaczej. Podejście do dziewczyn i relacji też mi się bardzo zmieniło. Stałem się nagle wolny, jeszcze mniej “needy”, nie mam takiego skupienia na seksie, wiem dzięki temu że nigdy w jakąś popapraną relację przez “dobry seks” nie wejdę jeśli będzie psuła mi życie jak to zdarzało się wcześniej. Przez to, że doceniam całość tej drogi od poznania kobiety przez dalsze etapy to nie fantazjuję już o nich jakby to w łóżku było, nie seks jest najważniejszy, a jest on efektem wszystkiego innego, kulminacją, nie mam już ciśnienia na seks i nagle wszystko stało się normalne i takie jak trzeba :) No i moim napaleniem już nie odstraszę jakiejś sensownej dziewczyny, która mogłaby przez to uciec, a “nienormalne” odstraszą się same. A to wszystko miało większy lub mniejszy związek z odstawieniem porno i masturbacji.

    Szkoda, że nie mogę przekleić do głowy innym postrzegania “przed” i “po” by przejrzeli na oczy, ale to byla jedna z najlepszych decyzji w życiu wpływająca na jakość i intensywność realnych doświadczeń. Dobry temat Paweł, mam nadzieję że pomożesz wielu facetom z tego wyjść.

    Reply

    Grzywocz August 10, 2015 at 19:27

    Dzięki bardzo i gratuluję wyrwania się z tego.

    Reply

    gopher August 10, 2015 at 19:38

    Ja mam 23 lata, tkwie w tym od 12-13 roku życia
    Niestety wieloletnia masturbacja przyczyniła sie osłabieniu podniecenia oraz wzwodu i stępienia reakcji na bodzce.
    Nawet juz sama masturbacja nie jest dla mnie jakos szczegolnie przyjemna i stała sie tylko rutyną – po to, żeby rozładowac napięcie… Faktycznie ma to duzy wpływ na zycie i potrzeganie kobiet. Moze nie, żebym mial do nich jakas pogarde. Nigdy nie miałem. Po prostu nie mam specjalnej potrzeby żeby coś działac w tym kierunku.
    Kilkukrotnie probowałem cos z tym zrobic, ale bez skutku po 3-4 dniach wracałem do punktu wyjscia czasami odpuszczałem a potem probowałem ponownie…

    Niestety Paweł nie mam juz takiego bodzca, ktory by mnie motytował, zeby przestac. Moze to przez brak energii i motywacji do działania i stępnienia emocjonalnego ;/

    Reply

    Rafał August 10, 2015 at 19:46

    Problemy które wywołuje pornografia połączona z masturbacją:
    - znikoma koncentracja w pracy
    - kłopoty z rozwiązywaniem problemów na poziomie logicznym
    - zerowa empatia
    - trakotwanie/ocena kobiet pod względem ich fizyczności
    - izolacja od ludzi
    - senność
    - dołowanie się
    - brak cierpliwości
    - nerwowość

    To są moje punkty zwrotne, które dotykają całe moje życie. Uważam że uwolnienie od porno i mastrubacji mocno podniesie poziom mojego zycia.

    Bywały czasy kiedy zrywałem z tym na tydzień i czułem szczęści a powyższe problemy znikały.
    Problem polega na wytrwaniu.

    Pozdrawiam

    Reply

    Mateusz August 10, 2015 at 20:18

    Nie wierze :D
    Właśnie zacząłem się oduzależniać jakieś 3 tygodnie temu,a tu proszę,nowy projekt i akurat o tym temacie :)
    Mam 19 lat i po moich urodzinach (środek lipca)stwierdziłem tak po prostu,że to jest kompletnie bez sensu,nic mi to nie daje,nie sprawia,że jestem pewniejszy siebie,tylko czuje się źle i brakuje mi ten “seksualnej energii” do podchodzenia do kobiet.Nawet zaintalowałem sobie (polecam każdemu kto ma firefoxa) program “FoxFilter” – wystarczy że wpiszecie w google :porn,sex,18+,xxx,adult i odrazu strona się blokuje(pisze ten koment z innej przęglądarki :D )

    Niestety po 19 dniach poległem,już po prostu nie wytrzymałem ;/ ale jak wiadomo porażki są częścią sukcesu
    i trzeba zaczynać od nowa.To i tak dość dobry wynik,jak na kogoś kto robił to co drugi dzień,a pare lat temu to nawet 2 razy dziennie :( ((
    Pozdrawiam.

    Reply

    Lucas August 10, 2015 at 20:26

    Oooo stary nigdy bym nie wpadł na to że przez porno mogę być zamknięty na innych perfekcyjny i lękliwy. Jakbyś czytał w mojej głowie i wskoczył z tym temate w tempo. Ja jestem uzależniony od lat i przez ten okres nie miałem na uwadzę że coś takiego może uzależnić ! W szkole gimnazjalnej nawet chwaliłem się i rozprowadzałem płytki z tym gównem, teraz aż mi nie dobrze na samą myśl… Problemem było to że każdy uważał to za coś normalnego że niby to było na czasie i osobiście ja brałem pod uwagę że każdy facet to robi a co gorsza że kobiety także to lubią bo po co niby takie ładne tam występują ? Wtedy nie wiedziałem że dla kasy one tam występują tylko takie było przekonanie i każdy facet gadał o seksie na okrągło a dziewczyny szukały sobie chłopaków i że na dyskotekach typu “rzeźnia” to jedna za drugą tyłkiem kręci chłopakom przed interesem, sam do końca nie wiem bo nie chodziłem i nie chodzę więc czy to prawda, może i tak… Mimo wszystko przez takie społeczne pieprzenie człowiek wpada w bagno i myśli że to jest normalne. Moim celem z początku było zobaczyć jak to będzie jeżeli rzucę to gówno i jakie będzie moje życie w podchodzeniu do kobiet ale teraz jeszcze bardziej mi zależy bo nie chcę już być perfekcyjny, zadręczać się myślami co mam mówić i czy dobrze wypadłem przed innymi, chcę popełniać błędy i być z nich dumny, mam dość teoryjek i gadania (tutaj też mowa o webinarach) bo już mnie za przeproszeniem chu strzela od tego idealnego życia ! Ostatnio wytrzymałem 3 tyg. od pornuchów mimo wszystko nie opanowałem się i znów muszę zaczynać od początku, wiem że wypowiadam się jak szczeniak bo 3 tyg. to nie dużo i konkretny wynik to nie jest ale tak czy inaczej skoro od tylu lat siedze w tym bagnie to i tak prawie miesiąc to jest juz coś, oczywiście strasznie byłem zły jak nie mogłem tego dnia postawić sobie haczyka na kalendarzu :/ Życzę Wszystkim Powodzenia i mam nadzieję że już nigdy nie sięgnę po to dziadostwo i za jakiś czas będę normalnym oraz, co najważniejsze praktykującym – działającym człowiekiem. Pozdrawiam Wszystkich !

    Reply

    Kamil August 10, 2015 at 20:33

    W wieku ~10 lat przypadkiem widziałem jak ojciec oglądał.. Dalej się potoczyło, już miałem dostęp do internetu.
    Przez następnych prawie 12 lat byłem uzależniony. Kilka razy na tydzień, codziennie, kilka razy na dzień. Nie widziałem tego nałogu.
    Do tego czasu kontakt tylko przyjacielski z dziewczynami bo byłem tak zakompleksiony przez to wszystko, że nawet nie próbowałem się spotykać z kobietami.
    Następnie zacząłem się uczyć o relacjach damsko-męskich i na moje nieszczęście trafiłem na PUA, gdzie tam seks i pornografia jest jeszcze bardziej promowana więc paradoksalnie coraz mocniej się uzależniałem! Cały czas czułem, że coś jest nie tak… Wiedziałem, dlaczego nie interesowałem się dziewczynami, a one mną. Pornografia i masturbacja! Kobiety to czują! Nie chcą faceta, który siedzi przed monitorem, ogląda setki lasek w przeciągu jednego wieczoru a później je sobie wyobraża, nawet jeżeli mówią inaczej – nie chcą! Kolejną sprawą jest to, że po takim seansie człowiek na następny dzień jest cały wypompowany, nie do życia, bez sił ani chęci absolutnie na nic! Również widzę relację swoich rodziców.. Przykre to jest, jedno do drugiego nie ma za grosz szacunku. Tym bardziej ojciec, który do tej pory ogląda. Skąd to wiem? Ponieważ gdy sam chciałem się z tego gówna wyrwać, to blokowałem dostęp do takich stron na routerze a wtedy tata mi mówił, że jakieś strony mu nie działają a gdy pytałem konkretnie jakie (może zablokowałem jakąś przypadkiem), to nie chciał powiedzieć “nie pamiętam teraz”.
    Osobiście skończyłem z tym niemal z dnia na dzień, gdy przeczytałem całą stronę NaDopaminie.blogspot.com. Na chwilę obecną wyszedłem z nałogu, nie myślę już o tym. I tak, jądra pobolewały nie raz, jednak nie był to ból nie do zniesienia. Pornografii nie oglądałem od prawie 2 lat a jak chodzi o masturbację to przez ten cały okres tylko raz. Jednak gdy pozbywałem się tego nałogu, to nie mogłem spać, cały czas o tym myślałem. W końcu doszło do tego, że codziennie wychodziłem z domu wieczorami i wykańczałem się fizycznie, aby tylko po powrocie domu mieć siły na położenie się spać i nic więcej! Gdy wyleczyłem się sam, to nadrobiłem prawie wszystkie aspekty życiowe, które przez brak czasu i chęci (wycieńczenie po seansach!) miałem bardzo mocno zaniedbane.

    I taka mała uwaga, im bardziej myślisz o tym, aby rzucić tym bardziej się na tym skupiasz i się tylko niepotrzebnie nakręcasz! Skąd to wiem? Ponieważ 3 lata temu już próbowałem ale wtedy nie miałem takiego kopa. Robiłem to intuicyjnie i po 4 miesiącach wróciłem. Dopiero po przeczytaniu powyższej strony całkiem się uleczyłem.
    Teraz jestem szczęśliwy. I w związku zbudowanym na solidnych fundamentach bez pornografii!
    I uprzedzając pytania, najpierw pozbyłem się nałogu a dopiero później wszedłem w związek. Jak będziecie próbować odwrotnie, to nigdy z tego nie wyjdziecie. Wystarczy, że się rozstaniecie i nałóg powróci jak bumerang.

    Od drugiej strony, jest sporo kobiet, które uważają, że oglądanie pornografii przez facetów jest normalne. NIE, NIE JEST! I nigdy nie będzie. Sam miałem takie koleżanki i się pytałem co na ten temat uważają, żadna się nie wyłamała. Mówiły jedynie, że to normalne i każdy ogląda, że same oglądają.. One nawet nie mają bladego pojęcia, jak to niszczy zarówno kobietę jak i faceta uniemożliwiając wejście w związek. Szkoda tylko, że jak ich facet ogląda to robią niezły raban i halo ze swoimi przyjaciółeczkami gadając o tym przez 3 noce z rzędu jak to ich facet jest zły, bo ogląda pornografię. Tylko czemu się nie wyłamały i o co tyle hałasu, przecież “każdy facet ogląda”. Dlatego nie słuchajcie się kobiet w tym temacie, one nie są facetami i tylko facet, który siedział w tym po uszy wie, jak bardzo destrukcyjna JEST pornografia i masturbacja.

    Reply

    Mentalista August 10, 2015 at 20:40

    Pawle, muszę Ci się przyznać, że podczas tego nagrania się popłakałem. Mam na myśli fragment, w którym opowiadasz o swoim domu rodzinnym i o małżeństwie swoich rodziców. Jakbym słuchał o sobie… Mój ojciec jest bezrobotny od kilkunastu lat. Dokładnie pamiętam dzień, w którym miałem zaledwie 4 latka i ojca kucającego przy mnie w korytarzu. Powiedział mi, że zwolnił się z pracy, aby się mną opiekować i żeby odciążyć matkę. Nie opiekował się wcale. W domu od zawsze leciały wyzwiska w stronę matki, wyzywał ją od sam nie powiem kogo i robi tak do dziś. Jak mam już 20 lat, to nigdy nie słyszałem, żeby powiedział, że mnie kocha… No kurwa nie mogę, siedzę teraz i ryczę… Nigdy się nawet nie zapytał, jak tam u mnie w szkole. Często jednak krzyczy, że za dużo siedzę przy komputerze i wyłącza korki w całym domu. Sam w życiu osiągnął tylko tyle, że wziął se ogarniętą żonę, która mu sprząta i gotuje (sam ma skończoną zawodówkę, matka natomiast ma doktorat po studiach wyższych). Niestety matka, którą kocham, też mnie dołuje. Dzisiaj powiedziała mi, że skoro mam poprawkę (jedną) we wrześniu, to żaden pracodawca mnie nigdy nie zatrudni, bo zobaczy jakim jestem obibokiem. Dodam, że mam same 4,5, jedną 3 i ową poprawkę, przez co znajduję się w czołówce studentów na wydziale. Gdy chcę podjąć jakąś nową aktywność, to zazwyczaj mnie od niej odciąga, np. chcę się zapisać na siłownię – “tylko się nadwyrężysz i będziesz kulał w wieku 20 lat”, chcę jechać za granicę na wymianę studencką – “nie znasz angielskiego, będziesz musiał dłużej studiować”, idę się spotkać z koleżanką – “po co się z nią spotykasz, jak ona ma chłopaka”. Doszedłem do momentu, że nie mam ochoty nic już jej mówić. Nie lubię wakacji, ponieważ muszę mieszkać w domu z rodzicami. W przyszłe planuję zostać w mieście, w którym studiuję.

    Mówisz, żeby się nie przejmować innymi ludźmi. Jakby mi to mówił, ktoś inny, to miałbym to kurwa w dupie. ALE TO SĄ MOI RODZICE!!! Nie potrafię sobie z tym radzić. O ile jestem w okresie akademickim, wtedy jest ok. Ale teraz moja samoocena podupada. Pomóż, proszę.

    Temat nagrania to jednak porno, więc może teraz o tym słów kilka. Jako nastolatek byłem bardzo przewrażliwiony, więc sytuacja w domu bardzo mnie dotykała i nie miałem, gdzie uciec (teraz mam przynajmniej studia w innym mieście). Uciekałem więc do porno. To był mój jedyny sposób, żeby choć na chwilę zapomnieć o nieprzyjemnej sytuacji rodzinnej i zyskać odrobinę radości i pocieszenia w postaci orgazmu. Pamiętam, że potrafiłem się tak masturbować, że miałem poobdzieraną skórę i strupy na penisie. Z wiekiem, moja odporność na domowe awantury rosła. Porno jednak zostało. Nie oglądałem nigdy niczego hardkorowego, zawsze były to albo zdjęcia nagich kobiet, albo zwykły seks. W wieku 17 lat postanowiłem z tym zerwać. Wytrzymałem 3 tygodnie, co na razie jest moim rekordem. Potem niestety znów oddałem się bezrefleksyjnej uciesze. W te wakacje przeczytałem artykuł prof. Zimbardo, o tym, że porno zmniejsza pewność siebie, a czytam Twoje materiały długo, Pawle i nic o tym jeszcze nie słyszałem. Zawsze byłem nieśmiały w stosunku do kobiet, więc skoro mogę drastycznie zwiększyć pewność siebie, nie robiąc nic (czyli nie oglądać ;p), zainspirowany tym artykułem, trafiłem na bloga http://nadopaminie.blogspot.com/ (warto zaznaczyć, że 80% użytkowników tego bloga trafiło nań po tym, jak mieli flaka podczas intymnej akcji z naprawdę seksowną kobietą). Tam poczytałem trochę i postanowiłem zerwać z tym bagnem raz na zawsze. Zainstalowałem K9 (blokadę rodzicielską) i usunąłem wszystkie porno z dysku, jakie miałem. Niestety moja abstynencja nie trwała długo. Po 4 dniach przypomniałem sobie, że mam jeszcze pendriva z gołymi babami. Pamiętałem, że były tam najlepsze scenki i najgorętsze laski, jakie kiedykolwiek widziałem. Początkowo w ogóle nie chciałem go ruszać, nawet, żeby usunąć, aby się nie prowokować. Tak naprawdę myślę, że jednak nie chciałem tracić tak unikatowej kolekcji. Zmusiłem się mimo wszystko do usunięcia, włożyłem penka do komputera i… ulżyłem sobie. Żałosne, co nie? Zacząłem wszystko od nowa. Wytrzymałem znów 4 dni i dzisiaj, gdy matka mnie zdołowała, wszedłem na FB i zobaczyłem, że kolega podlajkował zdjęcie pewnej modelki. Zobaczyłem zdjęcie, a tam był link do jej oficjalnej stronki. Otworzyłem, a tam były zdjęcia z rozbieranej sesji. Włączyłem i ponownie upadłem. Dziwi mnie, że K9 tego nie zablokował; być może dlatego, że była to jakaś węgierska stronka. I tak, właśnie w tej chwili mija 8h odkąd nie oglądam porno i się nie masturbuję…

    P.S.
    Niesamowicie dziwi mnie, fakt, że Ty, Pawle, jako nasolatek, tak bardzo molestowałeś dziewczyny i wyzywałeś je od szmat. Zawsze mówiłeś, że jesteś nieśmiały.

    Reply

    Truth August 10, 2015 at 20:52

    Na pewno każdy facet powinien stoczyć walkę wewnętrzną z jakimś problemem Być może będzie nią walka z jakimś nałogiem Sam miałem problem z pornografią Pokonałem ją i czuwam nadal i wypatruję kolejnych problemów i przeszkód po to by więcej nie tracić ani możliwości poznania nowych znajomych ani też cennego czasu Udało się dzięki któremuś wyjściu na siłownię Jako że kiedyś byłem antysportowym facetem a teraz jestem dość dobrze zbudowany postawiłem sobie pytanie: Czy Ty nie dasz rady skoro już raz zmieniłeś w sobie płaszczyznę podejścia do 180 stopni?! Nie poradzisz sobie za pornografią ? Kto jak nie Ty?! Postawiłem sobie wyzwanie i wiedziałem że najpierw będzie dyskomfort a potem tylko lepiej niż na początku, tak jak z siłownią gdy zdobywamy pierwszy kilogramy mięśni I tak właśnie było Po prostu odcinałem od siebie wszelkie negatywne bodźce które prowadziły do sięgania po pornografię a zwiększałem przyjemności z robienia tego co kiedyś lubiłem a teraz poszło w odstawkę “dlatego że coś tam…” Dotarło do mnie że jest mi to absolutnie niepotrzebne A w końcu sam zacząłem zwracać uwagę innym jak nie przejmować się pornografią

    Z facetem chodzi o to by mieć plan w życiu jak rozwijać się i jakie małe kroczki wykonać aby w pewnym momencie zaowocowało przełomem w postaci milowego skoku jak zmiana pracy itd Uważam facet najpierw powinien najpierw ogarnąć w sobie 3 aspekty praca/kariera; zdrowie/sport; etyka/religjiność/cele Do kobiet zdystansowałem się dlatego iż zrozumiałem że nie są one czymś czego mi bezwarunkowo potrzeba To też miało wpływ na moje problemy z pornografią Gdy sam przestałem trochę zwracać uwagę na dziewczyny, zacząłem zauważać ich uwagę na mnie(paradoksalnie?) Zdecydowałem tak dlatego że moim zamiarem była nauka chłodnej kalkulacji relacji czy dana dziewczyna nadaje się na koleżankę, czy może mi się podoba a może nie chcę mieć z nią do czynienia Teraz uroda dziewczyna nie robi już na mnie takiego wrażenia jak kiedyś Dlaczego? Stawiam sobie pytanie: Ciekawe czy jest warta swojej urody, czy coś nią próbuje zamaskować? Nawet jeśli nie chcemy się w danej chwili wiązać to uważam że warto zdobywać wiedzę o relacjach i dziewczynach przez cały czas

    Paweł czekam na krytykę jeśli coś pojąłem nie tak jak powinienem Pozdrawiam i dzięki za Twój wkład w poprawę życia facetów

    Reply

    Pewnienanonim August 10, 2015 at 21:04

    Hej Pawle.
    Ja niestety dalej tkwię w tym bagnie już od tylu lat, że czasem ciężko jest mi wstać z łóżka. Moim głównym motywem jest odzyskanie szacunku do siebie, do kobiet i do ciała, swojego jak i ich. Brzydzę się już tym, i uważam to za dziecinne. Pozbawia mnie to energii, marnuje mój cenny czas, i to żaden substytut. Tylko seks z prawdziwą kobietą, jest prawdziwym spełnieniem seksualnym każdego faceta. Z kobietą którą kochasz i szanujesz. Ten nałóg wyniszcza bardzo mocno psychicznie, pozbawia cię godności i szacunku do swojego ciała. Stajesz się ogromny egoistą. Mam nadzieję że w końcu uda mi się wyjść z tego, bo trwa już to za długo i za bardzo mnie to wyniszczyło. Pozdrawiam serdecznie.

    Reply

    tomek August 10, 2015 at 21:28

    tak to prawda matrurbacja na dłuższą me się nie sprawdza. Po pewnym czasie utwierdza sie w twojej głowie to ze stać sie tylko na seks z samym sobą a pozostałem aspekty poznwania i rozwiajanie relacje z kobietami idzie na tor dalszy. Jednak z drugiej strony bedąc nastolatkiem gdy nie masz wiedzy o poznawaniu kobiet i jednoczenie majac swego rodzaju seksualną potrzebe wyładowania sie od czasu do czasu gdy nie ma sie dziewczyny trzeba sie odstresować , ale to mniej wiecej raz na tydzień . Gdy poznanie sie juz dziewczyne , a potem rozmoczyna z nią spółżycie to tak jak byś zdradzał ja z własnym soba tak jaky ona nie była wystarczająco atrakcyjna zebyś sie z toba kochać i dlatego musisz siedzać po porno , to bez sensu . Najgorsze w tym wszystkim jest to gdy nie wiesz jak mieć dziewczyne bo wszystko robisz nie tak i nie ma nikogo kto by cie naprostował + otoczenie jest obojetne badz wrogo nastwione zero wsparcia ze stony rodziny badz znajomych na któych nie można liczyć . Myśle ze seks to bardzo ważne element życia człowieka bo przeciesz za jego pomocna przedłużamy gatunek i dlatego biologicznie zostaliśmy wyposażeni w odczuwanie przyjemność w trakcjie .

    Reply

    Patryk August 10, 2015 at 21:46

    Mój problem podobnie jak większości rozpoczął się w latach młodości, nawet nie pamiętam ile lat wtedy miałem, 12, 13? W każdym razie wtedy i jeszcze długi czas później myślałem, że to nic złego, a wręcz jest to zbawienny proceder tak wychwalany przez współczesnych “psychologów” i “edukatorów seksualnych”. Tymczasem był (jest) to bardzo destrukcyjny element mojego życia. Upośledza sferę emocjonalną, zaburza kontakty społeczne, powoduje zamknięcie się w sobie, utratę pewności siebie, poczucie winy i jeszcze wiele innych negatywnych skutków. Dokładnie jak Paweł wspomniał, to ogromne zło próbuje się kompensować perfekcjonizmem w innej sferze życia. Tak było i w moim przypadku, pozbycie się emocji, powodowało, że bodźce czuciowe ustępowały analitycznemu postrzeganiu świata. Doszedł do tego kult wiedzy/inteligencji, wysokie mniemanie o sobie i tak o to jedynymi rzeczami, które sprawiały mi przyjemności w życiu była masturbacja i osiąganie sukcesów na płaszczyźnie naukowej. Problem, z tym jest taki, że są to dość krótkie przyjemności. Uwielbiałem rywalizację, ale tylko wtedy gdy kończyła się ona moim sukcesem. Byłem jednocześnie strasznie nieśmiały, niepewny siebie a jednocześnie wszystkich uważałem za gorszych, a już szczególnie kobiety, co jednak rzadko wyrażałem na zewnątrz. Wtedy myślałem nawet, że masturbacja jest dobra bo tłumi zwierzęce potrzeby i powala się skupić na rzeczach na prawdę ważnych. Na tę chwilę walczę z tym problemem, miałem już sukces w postaci 5 miesięcznej abstynencji, ale jak to bywa jedna chwila niszczy taki wielomiesięczny wysiłek. Na pewno nie poszło to na marne bo zauważyłem jak bardo pozytywnie się zmieniłem w tym czasie – mam dowód, że absolutnie warto. Przede wszystkim nie traktowałem innych ludzi jako gorszych, szczególnie w dziewczynach zauważałem prawdziwe piękno – a nie jakąś karykaturę z porno. Samo z siebie zacząłem się otwierać na relację z kobietami, niestety moja wiedza i doświadczenie na tej płaszczyźnie było wręcz zerowe, więc jedyne co miałem to naukę na swoich błędach. Pomyślałem więc, że taką wiedzę podobnie jak każdą wiedzę można od kogoś uzyskać, postanowiłem poszukać w największym zbiorze, a więc internecie. Wokół całego chłamu znalazłem istną perłę – materiały Pawła. Myślę, że dzięki niemu a także walką z problemem dzisiejszego tematu staję się z każdym dniem lepszym człowiekiem za co bardzo mu dziękuję.
    Wszystkim w tym i sobie życzę wytrwałości oraz sukcesów!

    Reply

    Bolter August 10, 2015 at 21:47

    Wow, Paweł, ale pojechałeś Watykanem! Przecież to jest dokładnie na odwrót: w pornolach to one są uwielbianymi gwiazdami, wręcz boginiami, a faceci to tylko qtasy bez twarzy, na których nikt nie zwraca uwagi. Każdy patrzy jakie ONE mają piękne wszytkie części ciała, jak się ładnie gimnastykują, itd. A oni są takim samym dodatkiem jak łóżka czy wibratory. Trzeba naprawdę jakiejś pogiętej kościelnej logiki, aby sobie to odwrócić w głowie o 180 st. i wyprowadzać z tego jakąś pogardę dla kobiet. Ona się mogła wziąć tylko z wzorców osobowych jeszcze zanim zaczęliśmy cokolwiek oglądać.

    Reply

    Sic August 11, 2015 at 21:07

    No nie do końca. Zdecydowana większość porno to jednak ostra zabawa w której kobieta jest pokazywana jako zwykła suka. Wystarczy powiedzieć, że niemal każdy kończy się “zbliżeniem na twarz” ;) To, że kobiety są “gwiazdami” czy to, że lepiej zarabiają, wynika wyłącznie z tego kto te pornole ogląda – faceci. Są też serie które mają pokazać “czuły seks”, ale to rzadkość.
    Ja sam nie przepadam za porno, ponieważ nie chcę nakręcać tego biznesu.

    Reply

    Bolter September 2, 2015 at 19:06

    Jako że nasz Przewodnik po mrocznych labiryntach damskiej psychiki nieoczekiwanie był zwrócił uwagę na mój poprzedni wpis, przy okazji wyprowadzając zeń trochę zbyt daleko idące wnioski, czuję się w obowiązku sprostować co nie co. Na początek wyjaśnienie tego, co napisałem skrótowo i wyszło niezrozumiale: otóż jeśli ktoś odczuwa pogardę dla kobiet, to na 99% wzięła się ona z pogardy jego ojca okazywanej matce, a nie z żadnych filmów, książek czy innych źródeł o znikomym wpływie na nasze postawy emocjonalne.
    Moi rodzice stworzyli związek równoprawnie partnerski i przez wiele lat chciałem takie same budować z kolejnymi dziewczynami, co nigdy nie wychodziło. Dopiero po materiałach Pawła zacząłem je traktować lekko z góry (postawa “ja tu dowodzę”) i z obecną jestem już ponad rok (ale bez kohabitacji) – dzięki Pawle za kursy i ostrzeżenie.
    A teraz porno: jestem jakimś dziwnym odmieńcem w tym towarzystwie, bo nigdy nie miałem z tym problemu. Było gdzieś dostępne, np leciało na kablówce w akademiku, to się oglądało, a jeśli nie, to też ok. W czasach przeddziewczynowych (czyli zanim jeszcze miałem pierwszą), wolałem sobie iść na miasto oglądać laski w szpilkach, miniówkach i z dekoltami, a w zimę na basenie. Bardziej mnie to kręciło niż te gołe z filmów. Później zwykły spacerek za rączkę był duuuużo lepszy niż ye**nie na ekranie. Obecnie od czasu do czasu razem sobie coś oglądamy, głównie w charakterze komedii, bo lubimy się pośmiać z tych udawanych orgazmów, gnących się fletów i czasami innych atrakcji, np last week kumpel mi podesłał linka na rosyjski filmik, w którym laska zaczęła kichać robiąc loda, a potem miała czkawkę podczas stosunku. Uśmialiśmy się konkretnie.
    Na koniec pytanie do pana Sica: co to znaczy “zwykła suka”? Czy tak nazywasz kobiety aktywne w seksie, które nie kryją że lubią to robić? Jeśli tak, to zaczynam rozumieć, dlaczego 90% ludzi w tym kraju ma nieudane pożycie: żadna nie chce wyjść na “sukę” i unika seksu albo udaje zimną w łóżku. Po jakimś czasie jej mąż/partner/chłopak ma dość i załatwia swoje potrzeby metodą samoobsługową, płatną lub boczną:-(
    A “zbliżenie na twarz” – nie wiem skąd się ta nudna głupota wzięła? Mnie to nigdy nie podniecało. Pytałem kilkoro znajomych – nawet “po pijaku” mieli podobne zdanie. Wygląda na to, że Ameryka nam to “sprzedała”, tak samo jak colę, hamburgery i jeansy;-)

    Reply

    IGD August 10, 2015 at 21:49

    Witam, nie wiem czy mogę sie mieć za kogos kto jest uzależniony natomiast mogę powiedzieć że to troszkę uodporniło mnie w rezultacie jestem wytrwalszy i nie mam problemu z przedwczesnym wytryskiem. To moja subiektywna opinia: myślę że też trzeba rozwijać sie w tym kierunku filmy porno troche uświadamiają ale z umiarem. To od nas zależy czy mamy nad tym kontrolę czy damy sie pochłonąć branży pornograficznej. Osobiście w wieku 19 lat powiedziałem sobie dość nie bede wiecznie patrzył na filmy.

    Reply

    Drazo August 10, 2015 at 22:07

    Może to trudne do uwierzenia i zrozumienia, ale mi, aby sobie z tym poradzić wystarczyła spowiedź, jeżeli jest się osobą wierzącą to po spowiedzi nie ma się ochoty przez jakiś czas. Bo dopiero co się było u spowiedzi i od razu to robić, to by nie miało sensu, dlatego częstsze chodzenie do kościoła i szczera spowiedź na prawdę mi pomagają. Do tego miałem też rozmowę z kumplem, który nawet nie jest wierzący, o tym jak wiele to energii zabiera i że człowiek szybciej się przez to starzeje.

    Reply

    Daniel August 10, 2015 at 22:34

    Ahoj Paweł,
    Akurat gdy mam największy kryzys związany z tym i chcę się zabrać do pracy nad tym, Ty robisz taki materiał.
    Gdy dzisiaj byłem u spowiedzi i prosiłem Boga żeby pomógł mi rozwiązać ten problem, dosłownie od razu potem kolega powiedział mi że jest nowy film od Ciebie.Wiem że to nie jest przypadek, ale niech każdy wierzy w co chce.Dobra teraz pytanie dlaczego to wszystko.Głównym powodem było to że nie chciałem żeby jakaś używka mnie kontrolowała, kiedyś kontrolowały mnie narkotyki,papierosy,alkohol,hazard i porno.W bardzo młodym wieku doświadczyłem tego dziś w wieku 24 lat jestem wolny od tego(oprócz porno), oczywiście zdarzają się upadki ale naprawdę nie są one wielkie, czasem napije się alkoholu ale nie tyle żeby naprawdę się upić gdy widzę że tracę kontrolę mam już tą siłę powiedzieć STOP.To dużo daję dla pewności siebie że udało mi się wyjść z tego. Ale nie mogę się wyleczyć z najgorszego czyli z porno i masturbacji.
    Byłem także z koleżanką w układzie że spotykaliśmy się wyłącznie na sex,nie muszę chyba mówić że skutki były jeszcze gorsze od porno.Od jakiegoś czasu zrezygnowałem z kontaktu z nią choć w chwilach słabości myślę o spotkaniu ponownie ale wiem że coby się nie stało nie mogę do tego dopuścić jeśli chcę mieć szczęśliwy związek a potem małżeństwo.Bardzo żałuje że w ogóle dopuściłem do tego ale trudno muszę teraz się z tym uporać. Sex z niewłaściwą osobą i masturbacja niszczy życie, wiem że gdy uporam się z tym na dobre będę naprawdę wartościowym mężczyzną i właściwym aby mieć dobrą i odpowiednią kobietę na całe życie.Wrócę do meritum, oprócz spaczonego podejścia do kobiet jest jeszcze dużo minusów np.brak energii życiowej po orgazmie czuję się normalnie wypalony nie mam na nic chęci jak ktoś ćwiczy też to w tym mu nie pomoże a wręcz przeciwnie.Kolejną bardzo ważną rzeczą jest po prostu tracenie dużej ilości czasu a jak sam Paweł wiesz czas jest nie do kupienia.Pamiętam ile razy narzekałem że mam mało czasu a gdy miałem wolny dzień zamiast go jakoś sensownie zagospodarować wiadomo na co go traciłem…PORAŻKA!. Na koniec dodam że głównym bodźcem było jak jeszcze próbowałem nie skutecznie zakończyć kontakt z tamtą koleżanką pomyślałem wtedy że jeśli dalej tak będzie i nic nie zmienię to nigdy nie będę miał udanego związku i będę czuł że nie mam prawdziwej kontroli nad sobą a facet bez kontroli nad sobą nigdy nie będzie się naprawdę szanował.Takie jest moje zdanie.Choć naprawdę myślę że jeśli facet w ogóle z tym walczy to już się może naprawdę uważać za prawdziwego mężczyzne. Mogę się mylić:) Mam nadzieję że w końcu mi się uda dziękuje za pomoc z całego serca Paweł.WALCZMY!!!
    Pozdrawiam Daniel

    Reply

    little man August 10, 2015 at 22:45

    Dzień w którym obejrzałem pierwsze porno pamiętam jak by to było wczoraj. Jeden z moich kumpli dostał laptopa od wujka i tam właśnie na nim były, takie treści. Chodziliśmy wtedy do klasy czwartej podstawówki. I od tego właśnie się zaczęło. Pierwsza masturbacja była czymś fajnym a potem nawet nie wiedziałem, kiedy zaczołem tonąć w tym bagnie. Moi koledzy potrafili być jeszcze bardziej zdemoralizowani ponieważ potrafili oglądać zoofilię. W drugiej klasie gimnazjum zakochałem się w pewnej dziewczynie, ale byłem tak zakompleksiony, brakowało mi pewności siebie. Męczyłem się przez pół roku z tym uczuciem, potem udało mi się zdobyć jej numer dzięki koleżance. Ta dziewczyna chciała się ze mną spotkać ale mi zabrakło odwagi na taki wyczyn. Napisała mi potem żebym się do niej zbliżał i żebym się na nią nie patrzył. Pochodzę z bardzo “katolickiej” rodziny i wtedy właśnie odwróciłem się od Boga. Wtedy właśnie się rozpoczął ten buntowniczy okres. Zaczełęm być agresywny i zdarzały się kradzieże wraz z kolegami po sklepach. Moja walka z masturbacją zaczęła się w 3 klasie technikum. Postanowiłem się zmienić i nawrócić. Na samym początku były przysięgi czystości na 2,3 miesiące ale potem i tak wracałem do tego. Tak się męczyłem przez 2 lata. Bo każdej masturbacji jest takie uczucie że kobieta nie jest wcale potrzebna. Lipne jest również że człowiek gdy zobaczy ponętną dziewczynę to ma zaraz kosmate myśli i o niczym innym nie myśli.W końcu pomyślałem że kiedyś jakbym miał żonę to przedtem będę jej musiał złożyć przysięgę wierności małżeńskiej i w niej wytrwać. To mnie natchnęło żeby taką przysięgę złożyć Bogu i postanowiłem że dopóki się nie ożenię to będę trzymał się z daleka od pornoli i masturbacji i że zrobię ,,to” z tą jedyną.

    Ps. Tylko mnie nie bierzcie za jakiegoś fanatyka katola. Nie przepadam za księżmi. A jeśli chodzi co o niektórych mężczyzn to tak często jest że poszukują dobrych zamożnych partii. Mam takiego kumpla ,który cały czas kombinuje jak ożenić się z bogatą dziewczyną. Z boku to wygląda naprawdę mega żałośnie. Ale nie raz tak jest że niektórym to się uda a potem mają dosyć swojej najbliższej rodziny, którą co gorsza sami założyli tylko przez ,,rozsądek”.

    Reply

    acpejroo August 10, 2015 at 22:58

    Dobry temat do poruszenia, bo coraz więcej młodych siedzi w tym bagnie i co najgorsze nie widzi problemu.
    Bardzo dobrym rozwiązaniem jest wg mnie siłownia czy jakikolwiek sport, duże zmęczenie, żeby gdzieś tą dzienną energię życiową rozładować.
    Chyba najgorzej jest mieć “za dużo wolnego czasu”, za długo i bezsensownie przeglądać niepotrzebne rzeczy na internecie, ogólnie bezsensownie kleić się do internetu, telewizora czy komórki, przeglądać z nudów artykuły czy seriale bo jak nie robimy nic sensownego to wtedy ZAWSZE nagle nie wiadomo skąt przyjdzie ochota to zrobić
    Chociaż czasami jak zagadam do jakiejś dziewczyny nieważne gdzie to również czuje się rozładowany i nawet mi takie rzeczy przez myśl wtedy nie przeszły, bo zacząłem widzieć ile się zyskuje w życiu gdy się tego nie robi.

    Od ostatniego czasu poza wydarzeniami sportowymi nie oglądam w ogóle telewizji, i uwierzcie, nic nie tracę, a wręcz przeciwnie jak mówiłem jest zysk. A tak, to ktoś ogląda pół godziny z nudów, zobaczy jakiś kawałek golizny(dla uzależnionego nawet jakakolwiek ładna dziewczyna starczy) i znowu problem, znowu nie wyszło.

    Wyjsc z tego może każdy pytanie czy chce i czy widzi problem :)

    Reply

    Marcin August 10, 2015 at 23:06

    Super temat akurat wlasnie probuje uwolnic sie od tego uzaleznienia ktore trwa juz 10 lat. Chcialbym was przestrzec przed mastrubacja i pornografia na podstawie mojej wlasnej historii.

    Odkrylem masturbacje majac 15 lat calkowicie przypadkowo. Poczatkowo masturbowalem sie przy pornografii 1 x dziennie. Wtedy jeszcze czytalem artykuly i sluchalem audycje gdzie mowiono, ze masturbacja jest calkowicie zdrowa i naturalna. W miare uplywu czasu czestotliwosc sie zwiekszala az czasami dochodzila do 5 x dziennie, do tego potrzebowalem coraz mocniejszych pornosow bo te stare juz na mnie nie dzialaly. I tak to sie eskalowalo. Pamietam ze dziewczyny podniecaly mnie coraz mniej.
    Az doszlo do tego momentu, ze teraz potrafiac poznawac dziewczyny a nie czuje do nich podniecenia. W ostatnich miesiacach mialem okolo seks z 10 dziewczynami( i to naprawde ladnymi, zeby nikt nie zarzucil ze chodzilo o ich atrakcyjnosc) a jedyne wspomnienia jakie mi pozostaly to brak erekcji, znikome podniecenie i rozluznienie atmosfery jakimis zartem. Bylem u seksuologa, jedynie co to przepisal mi przepisal kilka paczek viagry, ktore ostatnie razy i tak mi juz nie pomagaly.
    Kilka razy juz rzucalem ten nalog gdzie np przez miesiac nie masturbowalem sie i nie ogladalem pornografii. Naprawde duzo sie zmienilo, pamietam jeszcze gdy rozmawiajac z moja srednio atrakcyjna kolezanka zaczalem czuc nagle podniecnie, bylem w szoku! Inaczej traktowalem dziewczyny, jakbym bardziej je rozumial, czul to co chca mi przekazac i byl w trj chwili, momencie. Pozniej lekkie zwatpienie i nalog powracal ze zdwojona sila. W tym momencie piszac to czuje sie jakbym byl wykastrowany, mam naprawde dola ale nie poddaje sie i zrobie wszystko zeby sie z tego nalogu uwolnic dla mnie. Zebym byl w stanie byc pelnym mezczyzna, miec rodzine, zone i byl szczesliwy! Napisalem to po to ze moze ktos dzieki temu zastanowi sie czy warto zaczynac z tym nalogiem. Szkoda marnowac sobie na to zycie! duzo podobnych historii jest na yourbrainonporn.com

    Reply

    Piotr August 10, 2015 at 23:19

    Ogladając pornografię wybierałem filmy z dojrzałymi paniami tzw. MILFY. I niestety muszę stwierdzić, że zauważyłem iż przestały mnie podniecać młode seksowne piękne dziewczyny. Po prostu zafiksowalem się na dojrzałych kobietach. Jak to naprawić? Porno nie oglądam już od 2-3 tygodni.

    Reply

    Piter August 10, 2015 at 23:33

    O tym, że masturbowanie się niekoniecznie jest czymś dobrym, dowiedziałem się w gimnazjum. Poszliśmy z całą klasą i z nauczycielami na rekolekcje do kościoła, bo wtedy przynajmniej u mnie jeszcze było tak (nie wiem jak jest teraz), że zwalniano nas na ten czas z lekcji. Wtedy to ksiądz na kazaniu nawiązał do tego tematu. Dało mi to do myślenia i postanowiłem sobie, że więcej tego nie będę robił, ale jak wiadomo powiedzieć jest łatwiej niż zrobić. W efekcie niestety powróciłem w sidła tego strasznego nałogu. Stało się to główną radością i pociechą w moim smutnym życiu, ponieważ przez swoją nieśmiałość nie umiałem dogadać się z moją nową klasą i większością rówieśników, a tym bardziej z pięknymi kobietami. Masturbacja sprawiła, że moja pewność siebie została praktycznie rozwalona na kawałki i żyłem w swojej własnej skorupie odcięty od świata. Wstyd jak nie wiem co było mi potem spojrzeć na te wszystkie dziewczyny, o których fantazjowałem i czułem się tak, jakby wszyscy mnie obserwowali i wiedzieli o tym, że się masturbuję. Tak właśnie się czułem przy obcych ludziach. Ja w ogóle wtedy chyba nawet nie miałem pewności siebie, straciłem ją totalnie.

    Któregoś dnia powiedziałem sobie, że przestanę się masturbować, jak znajdę sobie dziewczynę, bo dla mnie fantazjowanie o innych dziewczynach niż moja było jak zdrada. Pamiętam, jak kiedyś moja mama to samo powiedziała mojemu tacie, kiedy okazało się, że on wchodził na coś lubieżnego w internecie i to wyszło na jaw. Na szczęście nie wiem co to było i nie chcę wiedzieć. Mój ojciec jest dobrym człowiekiem i zawsze będę go kochał, ale mam wrażenie, że pokonały go jego słabości. Niestety on nie chce albo nie umie ich dostrzec. Moja mama już tyle razy przez niego płakała, bo w gniewie potrafił ją zranić słowami jak nożem. Kiedyś powiedziała mi przez łzy, żebym tylko ja nigdy nie był taki dla swojej żony. To mną porządnie wstrząsnęło. Postanowiłem sobie, że nie będę miał takiego charakteru jak ojciec i ja w przeciwieństwie do niego pokonam swoje kompleksy. To właśnie jeden z moich dwóch motywów.

    Już na początku studiów znalazłem sobie dziewczynę. Wszystko potoczyło się zbyt szybko w tej znajomości. Z czasem całowanie się zaczęło nam nie wystarczać i zaczęliśmy sięgać po coraz to więcej przyjemności, ale na szczęście nie spaliśmy ze sobą. Ona miała wyrzuty sumienia i chciała z tym skończyć, ja też je miałem, ale było mi niesłychanie ciężko, bo ciągnęło mnie do niej jak Kubusia Puchatka do miodu. Po jakimś czasie zostawiła mnie z innych powodów, ale dziś myślę, że to też m.in. mogło się przyczynić do jej decyzji. Po tym rozstaniu jak nietrudno się domyślić, dalej pocieszałem się masturbacją i pornografią.

    Ale sumienie nie dawało mi spokoju. Ciągle mówiło mi, że robię źle, że muszę przestać, że czas z tym skończyć. Moim drugim, największym motywem do walki z masturbacją i pornografią jest świadomość, że to jest grzech. Jestem osobą wierzącą i dla mnie jako katolika oznacza to, że poprzez nieczystość łamię Boże przykazania i otwieram szatanowi furtki do mojej duszy. Możecie się z tego śmiać, nie obrażę się. Zwróćcie jednak uwagę, że Paweł ani słowem nie wspomniał tu o jakiejkolwiek wierze i religii, a również podobnie jak Kościół potępia masturbację i pornografię. To znaczy, że coś jest na rzeczy, no nie? Pornografia i masturbacja sabotują naszą pewność siebie i nie pozwalają nam mężczyznom patrzeć na kobiety jak na drugiego człowieka, a jedynie jak powiedział Paweł, na “kawałek mięsa”. Niektórzy ludzie niezależnie od światopoglądu wiedzą o tym i mówią wprost, że trzeba z tym skończyć i chwała im za to. Ja zaś w dalszym ciągu z tym walczę i będę z tym walczył, dopóki nie wygram.

    Na koniec chcę Ci Pawle podziękować i pogratulować podjęcia tego arcytrudnego tematu. Tobie i wszystkim czytającym tego posta, bez względu na to czy wierzą czy nie, polecam ten mocny dokument o tym, do czego może doprowadzić masturbacja i pornografia.
    https://www.youtube.com/watch?v=ON3fMLk6ZaU

    Reply

    Bartosz August 11, 2015 at 00:05

    A co z samą masturbacją? Lekarze wypowiadają się, że dopóki nie ma się stałych kontaktów z partnerką, masturbacja nie jest czymś złym, a nawet jest zdrowa. Jaki masz pogląd na ten temat? Pozdrawiam

    Reply

    Sebastian Piotr Buszka August 11, 2015 at 11:07

    Bardzo chce sie wyrwac z tego virtual prison,ktorego stworzylem wewnatrz siebie.polegajace na tym ,ze TYLKO poprzez pornografie i prostytucje moge miec kobiete.Wierze ,ze poprzez uwolnienie sie od tego ,wzrosnie moje poczucie wlasnej wartosci i przestane uciekac od realnego swiata w swiat zamkniety,stworzony przez siebie.Przez pornografie przestalem randkowac z normalnymi kobietami.Ostatnia z nich bedac na randce przesadnie calowalem i obmacywalem.,oczywiscie do dzisiaj mam z tego powodu duze poczucie winy.

    Reply

    Sebastian August 11, 2015 at 11:14

    Ja nie mam problemów z pornografią i masturbacją jednak to co chroni mnie przed nimi rujnuje mi życie z drugiej strony. Moją tarczą przed porno jest kobieta, którą kocham, szanuję i marzę o niej każdego dnia. Kobieta, która mnie nie chce. Mimo tego dzieki niej nie myślę o innych kobietach, nie myślę o porno, nie onanizuje się, bo to byłoby jak zdrada tej jedynej, mojej ukochanej. Niestety, zamieniłem się w stalkera. Codziennie po kilka godzin śledzę fejsbukowe profile znajomych tej dziewczyny, szukam na nich haków, irytuje mnie gdy ona wyjeżdża z nimi imprezować. Chyba mam obsesję. Nie potrafię uwolnić się od stalkingu, odkochać się, wszyscy mi mówią, że powinienem sobie dać z nią spokój, a ja nie umiem się poddać. To po prostu jest dla mnie niewyobrażalne.

    Reply

    Przemek August 11, 2015 at 14:15

    Hmm, bardzo chciałbym Ci pomóc pisząc coś w komentarzach, ale myślę, że jestem jeszcze uzależniony. To znaczy przestałem od kilku dni, co dla mnie jest pierwszym z wielu kroków(norma to był raz dziennie). Ale myślę, ze mój przełomowy moment to była raczej cicha rozmowa z samym sobą, kiedy zdałem sobie sprawę, że boję się, ze przez moje uzależnienie, nie znajdę sobie dziewczyny, że nie będę miał do niej szacunku(np. gdy szedłem ulicą, moją uwagę przykuwały ładne dziewczyny, a myślałem tylko o nich w kontekście, co bym im zrobił, gdybyśmy uprawiali seks). Pomyślałem sobie, kiedy przestane się onanizować, i zdałem sobie sprawę, że zawsze przeciągałem ten moment i to trwało kilka lat(onanizuje się od 14 roku życia, czyli 6 lat). Teraz chyba zrozumiałem, że KLUCZEM, aby przestać to niespędzanie w nieefektywny sposób czasu przed komputerem, znalezienie sobie hobby czy pasji, ja dla przykładu zacząłem teraz uczyć się technik mnemotechnicznych. Zawsze gdy miałem dużo czasu po szkole, czy w weekend to serwowałem kilka godzin i zawsze(czy z braku innych zajęć) odwiedzałem strony porno. Pisząc tą odpowiedź, myślę, że dotarłem do ROZWIĄZANIA, szczera rozmowa z samym sobą, i odkrycie nowych pasjonujących zajęć. Może to brzmi jakoś zwyczajnie i zbyt prosto(szczerze mówiąc zawsze byłem negatywnie nastawiony do takich odpowiedzi), ale to według mnie dobry sposób ;)

    Reply

    Adam August 11, 2015 at 16:09

    Ja w niedzielę skończyłem 21 lat. Ten film i artykuł jest najlepszym prezentem!

    Wszystko zaczęło się, gdy miałem 13 lat i zakupiłem gazetę sportową, gdzie było kilka dziewczyn w topless. Poczułem, że penis mi stwardniał i zacząłem go dotykać. Wiadomo o co chodzi. Od 1 gimnazjum do teraz się masturbuję czyli 7/8 lat. A, gdy pojawił się internet to już wgl… co chwila redtube i jazda. Najbardziej mnie podniecały mature – czyli dojrzałe mamuśki, głównie dlatego, że podniecała mnie długi czas moja sąsiadka po 40-sce. Nawet kiedyś chciałem do niej pójść i perfidnie ją rozebrać, gdy by była sama w domu. Dzięki Bogu, nie miałem na to odwagi. Pryszcze, zmęczenie na 2/3 dni, lenistwo i brak chęci na cokolwiek – czas na maturbowaniu zabrał mi cenne chwile, których już nigdy nie odzyskam. Myślę, po tym co powiedziałeś we filmie i po tych komentarzach czytelników, że jestem bliżej pokonania tego dziadostwa niż kiedykolwiek. Najdłuższa przerwa trwała 2 tygodnie, tylko dlatego, że byłem w górach na 2-tyg. wycieczce i po prostu nie było czasu, a potem na wieczór chęci na ten czyn. Wiem, że są faceci, którzy są w 20/30 letnim związku, mają odchowane dzieciaki, a i tak jadą po ręcznym. To straszne. Naprawdę, tu nie chodzi o seks i wyżycie sie z ukochaną – bo to tylko dodatek życiowy. Liczy się zwykłe dzielenie sie szczęściem z drugą osobą, a patrzenie na drugą osobę tylko po to aby nam zrobiła podniecającą gałkę lub żeby jej wsadzić tak by ją wyginało z bólu na lewo i prawo, donikąd nie prowadzi. W tedy krzywdzimy najważniejszą postać w naszym życiu, oraz siebie samych. Dziekuję Paweł za to nagranie. Trzeba wejść w nowy wiek swojego życia z wielkimi zmianami. :)

    Reply

    Rafał August 11, 2015 at 20:18

    hej Pawle dziękuję że podejmujesz ten temat bo jest bardzo trudny do rozwiazania .Moja historia z masturbacja zaczęła sie w wieku 10 lat i trwa do dzis przez te lata próbowałem z tego sie wydostać bywaly okresy abstynencji nawet miesiąc ale konczylo sie zawzze tak samao . Ostatno postanowiłem przeżyć ten pierwszy raz i udalem sie do prostytutki po całym stosunku uświadomiłem sobie że to co zrobiłem jest takie zenujace bardzo zalowalem tego ze tak pozno to pojolem postanowiłem skończyć z masturbacja to poczatek mogę upaść ale mam taka nadzieję ze uda mi sie chociaż porażki sie przytrafiaja pozdrawiam :)

    Reply

    sawyer August 11, 2015 at 20:42

    Witaj Paweł!! Mój nałóg zaczął się jakieś kilka lat temu nie pamiętam już ile to trwa ale max 10 lat. Oczywiście zaczęło się od porno, najpierw oglądanie. Potem w szkole często kumple coś gadali głównie nabijali się z tego nawzajem. Więc stwierdziłem, że można spróbować. W tym czasie kilka razy zdarzyło mi się trafić na jakieś denne artykuły głoszące, że to normalne i zdrowe… Więc czego chcieć więcej?? Skoro wszystko potwierdza jakie to fajne i wgl super. Później zaczęły się kłopoty z koncentracją, każdorazowe korzystanie z internetu zawsze musiało sprowadzać się do obejrzenia jakiegoś filmiku. Później dziwne spojrzenie na kobiety, bardziej jak na kawał mięcha, ale udało mi się zostać przy normalnym traktowaniu ich, tyle że każdy kontakt z ładniejszą kobietą powodował nie skupianie się na rozmowie tylko na kolejnej wizji co bym z nią zrobił i ile razy. Potem normalne zwykłe filmy przestawały wystarczać, zacząłem szukać coraz to “ciekawszych” filmików z wiązaniem, podduszaniem itd. Jakiś rok miałem spokój, całkiem czyste konto, potem nastał jakiś kryzys i znów się zaczęło. Od niedawna zacząłem spotykać się z super kobietą. Niestety czasami zdarzało mi się ze po masturbacji traciłem zainteresowanie spotkaniem i zaczynałem odczuwać jakby mniejsze pragnienie spędzania z nią czasu. Tydzień temu stwierdziłem, że koniec z tym. Po dwóch dniach znów zacząłem bardziej hmm pożądać tej dziewczyny, w takim pozytywnym znaczeniu, że jak normalny facet zacząłem znów pragnąć spędzania czasu z nią. Mam nadzieję, że uda mi się skończyć z tym na dobre. Z przeglądarek usunąłem wszystkie zakładki z gatunku XXX, z dysku również wszystko zniknęło. Powodzenia dla wszystkich. :D

    Reply

    Mateusz August 11, 2015 at 21:07

    Cześć, u mnie to wygląda tak, że chce mieć kontrolę nad samym sobą, nie piję, nie palę a mam walić bez i pamiętania? ;) Do tego mam już trochę problemy z erekcją a jestem dopiero po 20stce. Przy dziewczynach nie raz miałem lekkiego flaka. Walilem konia, a potem na seksik z koleżanką i nie raz byłem skrepowany, że mi nie stanie i tak się wtedy działo, bo masturbowalem się kilka razy dziennie nie raz, potem np 2 razy, potem raz dziennie z biegiem czasu to obnizalem, organizm chyba już miał dość więc było łatwiej ;) . Teraz już mam motyw by przestać, kilka dni spokoju, ale to dopiero początek, bo jak mocno sobie coś postanowie, to daje radę. Masturbacja źle wpływa na emocje , więc warto więc przestać, chociażby dla swojej przyszłej żony, jak Paweł mówił. Pozdrawiam.

    Reply

    Sha August 11, 2015 at 22:54

    Dziękuję ci Pawle, że postanowiłeś zająć się tym tematem, gdyż też chcę i próbuję z tym ostatecznie skończyć.
    Już samo czytanie powyższych komentarzy bardzo mnie zachęciło i pozytywnie nastawiło.
    A jak było/jest ze mną? Pod wieloma negatywnymi skutkami masturbacji, o których wspomnieli tutaj inni, mógłbym się podpisać obiema rękami i nogami, więc napiszę tylko o tych, o których nikt tutaj jeszcze nie napisał lub mało było na ten temat powiedziane.

    Rafał napisał: “znikoma koncentracja w pracy; kłopoty z rozwiązywaniem problemów na poziomie logicznym”. Podsumowałbym to słowiem ogłupienie. Rzeczywiście zauważałem to wielokrotnie, kiedy przy okresach wzmożonej masturbacji spadała mi efektywność w pracy. Czasami wręcz nie potrafiłem wtedy sformułować żadnej sensownej myśli (poglądu) na niektóre tematy. Powoduje to też, że słabiej docierają do ciebie jakiekolwiek sensowne argumenty (niedotyczące m., ogólnie).

    Fizyczność. Zauważyłęm, że zacząłem preferować kobiety, które wyglądają podobnie do kobiet z pornoli, które oglądałem. Myślisz pewnie, że to nic dziwnego, w końcu brzydkie babki raczej w pornolach nie występują. Tylko że to nie tak działa. Kiedyś np. bardzo mocno przykuła moją uwagę dziewczyna z bardzo krzywym nosem i ogólnie jakimś dziwnym wyrazem twarzy, do tego niezbyt zgrabna. Skojarzyłem wtedy, że w tamtym czasie kilkakrotnie masturbowałem się, patrząc na dziewczynę, która była jej poddrasowaną wersją – bardzo podobna twarz, krzywy nos, te same włosy, ale idealne ciało. Zauważyłem jeszcze parokrotnie, że moją uwagę zaczęły zwracać głównie kobiety, na które wcześniej nie spojrzałbym w ten sposób, a które były podobne do aktorek z filmów porno, przy których często się m. Może sobie pomyślisz: i co z tego? Nie wiem jak ty, ale ja nie chce być ograniczony w swoim wyborze partnerki do jakiś typów, podyktowanych przez moje doświadczenia z pornografią. To sprawiło, że dużo większe znaczenie przykładam do fizyczności kobiet. Wolałbym raczej być obiektywny i więcej wagi przykładać do osobowości itp. Myślę, że ten będący w nas naturalny mechanizm, który sprawia że kobieta, na którą patrzysz, przeżywając orgazm, zaczyna ci się podobać coraz bardziej podobać jest bardzo pożyteczny, lecz w stałym związku, a przez masturbację (lub wielu partnerów seksualnych) z czegoś dobrego co jest w nas, wychodzi szkoda.

    Ale to jest dopiero wierzchołek góry lodowej zagrożeń z tym związanych.
    Ktoś napisał, że przez oglądanie dojrzałych kobiet w porno, teraz tylko takie podobają mu się w realu i to jest właśnie rezultat tego o czym pisałem, lecz może być jeszcze gorzej. Przeglądając strony porno, co chwile natykasz się na jakieś zboczone motywy w filmach: homoseksualizm, zwierzęta, transeksualiści itp. (tfu). Prędzej czy później, któryś z jakiegoś powodu przyciągna twoją uwagę. Kiedyś grałem w grę erotyczną, w której były narysowane perfekcyjne babeczki. Niektóre były normalne, ale niektóre miały też penisa. Na początku patrzyłem tylko na te normalne, potem kiedy chciałem obejrzeć więcej, to udawałem, że nie widzę tego penisa. Ciągle na samą myśl o kontakcie seksualnym między 2 facetami jest mi niedobrze, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że same penisy w pewnym momencie przestały mi aż tak przeszkadzać, a nawet trochę interesować (tfu). Reasumując, nieostrożna zabawa z pornografią może doprowadzić do pewnych naprawdę nieciekawych zboczeń.

    Czy próbowałem przestać? Teraz będzie dla niektórych trochę kontrowerjsyjnie – jednak to są moje doświadczenia. Najdłuższą przerwę (ok. rok) miałem po tym jak oddałem swoje życie Jezusowi (przyznałem się w świadomej modlitwie, że jestem grzesznikiem i potrzebuję jego) – zostałem protestantem. Wtedy z dnia na dzień całkowicie mi się odechciało. Nie pamiętam dokładnie w jaki sposób po tym roku znowu zacząłem, ale od tej pory borykam się z tym z dłuższymi lub krótszymi przerwami. Kiedy przychodziła na to ochota, bardzo dużo pomagała mi taka technika, że mówiłem sobie w mysłach “dziękuję ci Boże, za to że taką piękną stworzyłeś kobietę” – wtedy przeważnie napięcie opadało. Obecnie robię to (m.) rzadko, a moimi gł. problemem jest kiedy wkręcę sobie jakąś myśl typu: “każdy facet to robi” – tak twierdzi mainstream, “nikomu ani sobie w ten sposób nie szkodzisz”, “musisz jakoś rozładować napięcie”, “przestaniesz o tym myslec kiedy to zrobisz” itd. Czytanie powyższych komentarzy mocno przekonało mnie, że to jednak jest szkodliwe i dostrzegają to nie tylko ludzie wierzący w Boga. Moją motywacją jest zaprzestanie niszczenia samego siebie, chęć bycia wolnym, pokonanie ograniczeń, jakie to na mnie nakłada.

    Reply

    Marcin August 11, 2015 at 23:16

    Cześć Pawle i chłopaki,
    Nie mam wątpliwości, że w nałogowej masturbacji nie ma nic pozytywnego, a pornografia – w ogóle nie powinna być przez prawdziwego mężczyznę brana pod uwagę. Ale jest pewna kwestia: masturbacja może być też dobra. Oto jedno ze świadectw.
    Miałem problem z przedwczesnym wytryskiem, który leczy się dwoma sposobami: farmakologią i treningami. Pierwszy z nich przekłada się na zajście nieodwracalnych zmian w neurologicznej strukturze mózgu, co normalne dla wszystkich leków przyjmowanych długofalowo wzmagających chemicznie aktywność psychiczną. Nie rozpatrywałem więc nawet tego jako jednej z opcji. Co jest natomiast o wiele lepszą metodą leczniczą ze względu na swoją naturalność i pozytywne oddziaływanie, to treningi masturbacyjne, polecane przez seksuologów. Jest to metoda, które wielce mi pomogła. Chodzi w niej o maksymalne wydłużenie okresu wzwodu.
    Jestem ciekawy, Pawle, jaki jest Twój stosunek do masturbacji raz na 2, 3, 4 tygodnie (oczywiście bez pornografii), co pozwala na naturalny przyrost libido, a jednocześnie prowadzi do wyrobienia w sobie umiejętności utrzymywania erekcji bez osiągania przedwczesnej ejakulacji, co z kolei implikuje – jeśli nie warunkuje – satysfakcjonujące pożycie seksualne.
    Pozdrawiam.

    Reply

    Szymon August 12, 2015 at 00:15

    Cześć Mój problem zauważyłem 3 lata temu w wieku 16 lat i od tej pory ciągle walczę raz na tydzień na 2 średnio wracam ale rekord miałem 2 miesiące . Wystarczyło zmienić podejście i mieć jakieś zajęcie. Problemem są wieczne powroty lecz się nie poddaje i życzę wszystkim powodzenia . Pozdrawiam.

    Reply

    QQ August 12, 2015 at 08:57

    Dajcie spokój… Nie rozumiem jak można trzepać i użalać się nad sobą, że się trzepie – tym bardziej do obrazka jakiejś lafiryndy którą patykiem strach szturchnąć żeby niczego nie dostać. Bić po łapach i duchu słuchać!

    Reply

    Olek August 12, 2015 at 09:34

    Wow. Zdecydowanie po tym nagraniu będę działał, żeby pozbyć się tego nałogu :o

    Reply

    Gall Anonim August 12, 2015 at 10:41

    Hej Paweł,

    Przyznam, że podejmujesz bardzo istotny temat. Dotykasz w zasadzie źródła problemów z relacjach z kobietami.
    W moim życiu nadal borykam się z problemem, który poruszasz. Walcżę by z tego wyjść, jednak upadam po raz kolejny. Ciąg się powtarza. Ale walczę dalej wierząc że ostatecznie uwolnię się od tych problemów.
    Kiedy zdałem sobie sprawę, że pornografia i masturbacja problem? Mianowicie wtedy gdy nasiliły się u mnie pewne emocje, stany, zachowania:
    - nostalgia, znużenie
    - nieśmiałość
    -brak energi i chęci do życia
    - brak pasij
    - strach przed odrzuceniem
    W tym momencie zobaczyłem, że są to tylko objawy głębszego problemu jakim jest pornografia i masturbacja. Czuje się niewolnikiem tych zachowań. Moim “Dlaczego” jest właśnie pragnienie bycia wolnym, bo tylko wtedy będę w pełni realizował swój potencjał człowieka i mężczyzny.

    Jak na początku mówiłeś o ostach i pszenicy, to przypomniało mi się, że coś podobnego zanotowano w Biblii. Nie pamiętam gdzie to jest dokładnie, natomiast jest też świetny tekst, który mówi o tym w bardzo podobny sposób:
    “Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo można drwić. Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć; bo kto sieje ze względu na swe ciało, ten z ciała żąć będzie zepsucie, ale kto sieje ze względu na ducha, ten z ducha żąć będzie życie wieczne.” – zauważmy jakie uniwersalny jest fragment. Nawet jeśli ktoś nie wierzy to i tak wydźwięk jest jeden – zbieramy to co zasiejemy. Jeśli siedzimy w uzaleznieniu od porno i masturbacji, to jak mamy czuć spełnienie w zyciu?

    Dzięki Paweł za ten materiał i czekam na więcej.

    Pozdrawia,
    GA

    Reply

    Adam August 12, 2015 at 11:00

    Cześć Paweł!
    Podobnie jak ty wychowywałem się w domu w którym na próżno było szukać kochających się rodziców, chociaż nie miewałem takich drastycznych scen jak ty. Jednak ciągłe kłótnie i uzależnienie ojca od alkoholu były czymś co odcisnęło na mnie piętno. Nie jestem pewien kiedy i jak odkryłem onanizacje ale to było już kilka lat temu. Jestem gościem któremu chyba trudno jest się uzależnić od czegokolwiek bo nie palę i rzadko też piję, nawet jeśli jestem jedynym trzeźwym na imprezie to i tak nie jest to dla mnie wielki problem. Jedyny problem mam właśnie z masturbacją. Próbowałem przestać już wiele razy, czasem udawało się na dłużej, czasem na krócej, jednak zawsze do tego wracałem.
    Co do mojego “dla czego” to chyba nie mam żądnego konkretnego. Zawsze byłem nieśmiały i zamknięty w sobie więc może przezwyciężenie nałogu pomoże mi z tym. Jedyne co mnie zaczyna martwić to to że zaczynam być coraz bardziej wysuszony z uczuć. Nigdy w życiu się jeszcze nie zakochałem chociaż mam 20 lat. Były jakieś lekkie zauroczenia w np. w szkole ale to nie było jeszcze to.
    Nie miałem w życiu jeszcze żadnego motywującego momentu który skłoniłby mnie do skończenia z tym. Po prostu wiem, że wyjdzie mi to na zdrowie.

    Reply

    Paweł August 12, 2015 at 15:52

    Cześć
    U mnie było koniec z masturbacją z kilku małych powodów…
    - Oglądając sobie filmiki choć lubię oglądać ale zdałem sobie sprawę, że z tego nic nie wynika i jest tylko gorzej a nałóg rośnie. Wiec dałem sobie słowo, że kończę z tym i przestaję. No i tak się trzymam swojej woli.
    - Kolejnym czynnikiem było gdy oglądałem sobie pewien amerykański film i w nim też był motyw o rozwoju osobistym i pewien gościu prowadzący spotkanie do jednego nowego człowieka powiedział słowa choć nie powtórzę dokładnie jak brzmiało ale: “Bądź na tak, zawrzyjmy przymierzę i jeśli będzie jakakolwiek okazja do czegokolwiek to zgódź się i bądź na tak, Bo złamane słowo boli bardzo, a jeśli łamie się swoje słowo stawiające samemu sobie i obietnicę to wtedy boli najbardziej i dzieje się źle…” I jakoś trzymam się słowa danego samemu sobie.

    Reply

    gopher August 12, 2015 at 16:50

    Wczoraj prawie sie złamałem i chwile pomeczyłem wacka, ale przestałem.
    Dzisiaj będzie 2 dzien bez walenia, chodze jakis pobudzony nakrecony ciagle mysle o tym, żeby se zwalić…
    Kurde jak dla mnie to bez sensu hamowac swoje potrzeby, a z drugiej strony same szkody od tego. Co poradzić

    Reply

    Raf August 12, 2015 at 17:18

    Hej paweł, moją motywacją było to że, w kontaktach intymnych, kobiety przestały mnie specjalnie podniecać, a przy filmach porno, było zupełnie na odwrót, aż postanowiłem się wybrać się do seksuologa, zrobiłem wyniki badań i okazało się że, problem instniał, tylko w mojej głowie. A film porno zobaczyłem po raz pierwszy w wieku 13 lat gdy mój ojciec oglądał i tak się zaczęło moje uzależnienie. Jestem teraz na etapie wychodzenia z tego gówna, które mnie niszczyło, od 3 tygodni nie oglądam już i czuję się świetnie, mając nad tym kontrolę.

    Reply

    Mateusz August 12, 2015 at 19:27

    Cześć,z problemem borykam się od 8 lat,na początku robiłem to sporadycznie,teraz zdaża się nawet kilka razy dziennie.Mam takie ”skoki” raz rzadziej a raz częściej.Po tym akcie czuję się lżej,za to pozbawiony energii,testosteronu,jak coś muszę zrobić to nie mam siły bądź jestem rozleniwiony,teraz nie robiłem tego już od sześciu dni i czuję się lepiej,mam nadzieję że ten stan potrwa jak najdłużej,lecz czuję cały czas to napięcie i nie wiem jak je zwalczyć.Dodam że odkąd tego nie robię czyli te śmieszne sześć dni czuję poprawę w kontkcie z kobietami.

    Reply

    Szczepan August 12, 2015 at 19:35

    Witaj Paweł! :)
    Jak zwykle super artykuł i kurde WIELKI SZACUN DLA CIEBIE bo jesteś człowiekiem z sercem i postrzegasz świat jaki jest, nie płyniesz z prądem jak wszystkie zdechłe ryby, a niestety w dzisiejszych czasach wszędzie nas szprycują nie prawdą i robią z nas robotów długo by pisać (sztuczne pożywnie, szprycowanie młodych dziewczyn 16 lat żeby brały tabletki anty…, sex wszędzie i z każdym itp itp), ale do rzeczy, mam 21 lat jestem młodym chłopakiem uprawiam sport od małego kocham to, ale niestety od kiedy skończyłem 14 lat byłem/jestem uzależniony od masturbacji i porno…, ale od 10 dni nic nie oglądam żadnych zdjęć filmów itp ani też nie masturbuje się, a DLACZEGO ???!!! już próbowałem z 10 razy i wracałem bo tłumaczenie sobie przecież jestem młody nie mam dziewczyny a chęć wielka jest to trzeba jakoś się zaspokoić, tak tylko robiłem to czasem 2/3 dziennie, a czułem się jak ŚMIEĆ, WIELKIE ZERO, BYŁO MI SMUTNO ITP ITP, i rozmyślałem nad tym bo wiedziałem/wiem że to wielkie zło zrozumiałem to…., i albo będę mężczyzną albo ZEREM, ( nie mówiąc jak opadała pewność siebie, ucieczka od ludzi, zamykanie się w sobie), mózg nadal pragnie tych filmów bo przechodzą mi obrazy tych wszystkich scen, dziewczyn itp, nadal fantazje z którymi walczę, proszę Boga o pomoc żeby mi pomógł, bo teraz już nadszedł przełomowy czas w moim życiu, chce być mężczyzną i mieć KOCHANĄ DZIEWCZYNĘ OBOK SIEBIE, tylko czuje mam tzw ciśnienie… żeby się zaspokoić…. walczę z tym, i też mam pytanie do Ciebie bo chciałbym bardzo a nawet marzę (to moja motywacja) o stałej super dziewczynie którą będę kochał i ona mnie, ale nie rozumiem jednego bo jestem młody i chciał bym mięć tą dziewczynę jak wspominałem ale dopiero jak wyzdrowieje z tego nałogu, ale czy póki co nie ma się dziewczyny a takie przypadkowe akcje sexulane z kobietami są w porządku?? bo jak słychać wszędzie no ten wyrwał tą i tamtą, ,,on czasami w weekend potrafi mieć dwie na raz?? jak to z tym jest?? dzięki i jak byś dał jakieś porady żeby nie ulec, ale nie będę brał żadnej chemii ani nic, uprawiam sport pracuje uczę się. Pozdrawiam !! :)

    Reply

    Tomek August 14, 2015 at 01:00

    U mnie było zawsze tak, że gdy miałem dziewczynę to nie miałem aż takiej potrzeby masturbacji. I to niezależnie czy był to związek na odległość w wieku nastoletnim czy poważniejszy zakończony 3 miesiące temu. Bliskość osoby którą kocham zaspokajała tę potrzebę i to był dla mnie chyba najlepszy lek. Niestety, tak jak napisałem związek rozpadł się po pół roku, jestem samotny no i nawyki wróciły.

    Pytanie – czy masturbacja na pewno jest destrukcyjna? Jestem uzależniony, ale wcale nie mam braku szacunku dla kobiet, nie jestem chamem i nie patrzę na nie jak kawałek mięsa. Co więcej, będąc w związku potrafiłem nawet w ogóle nie zwracać uwagi na atrakcyjne kobiety na ulicy, co często kończyło się śmiechem ze strony kumpli, ale tak już było. Gdy byłem ostro zakochany masturbacja stała się dodatkiem, teraz jest rutyną. Czy chcę skończyć? Nie wiem, bo jeśli nie ona to co skoro jestem sam?

    Reply

    Mateusz August 14, 2015 at 01:53

    Hej, witajcie :D

    Mam 16 lat, od ponad pięciu jestem uzależniony od masturbacji. Podstawowym olbrzymim filarem mojej motywacji zaprzestania kontynuacji tego obrzydliwego nałogu jest chęć zwiększenia pewności siebie, statusu społecznego jak i znalezienie sobie partnerki. Jak większość z was kilkakrotnie próbowałem zerwać z porno. Niestety nie przykładałem do tego większej wagi i przegrywałem konflikt. ,,Strzałem w pysk” okazało się właśnie najnowsze nagranie Pawła. Od momentu zapoznania się z jego treścią postanowiłem twardo skończyć tę destrukcyjną drogę, aczkolwiek w chwili obecnej moje wyniki nie są najlepsze. Bez masturbacji, do chwili obecnej wytrzymałem zaledwie 4 dni. Dodam, że filmy porno rzadko towarzyszyły przy nałogu. Większym problemem jest właśnie sam fakt zaprzestania. Doskonale wiem, że moje wyniki nie są najlepsze. Gdy czas odwyku wyniesie miesiąc – wtedy poczuję się dumny :D

    Trzymajcie za mnie kciuki ! :D

    Pozdrawiam cieplutko wszystkich na nowej, szczęśliwej drodze życia… bez porno, bez masturbacji ;)

    Reply

    Szymon August 14, 2015 at 02:53

    Zachęcam do obejrzenia całego filmiku. Jest to przemiana rapera pod pseudonimem Medium, który po nawróceniu zmienił też swoją ksywę. Bardzo pomogła mi jego płyta pt. REMEDIUM . Na pewno Ty też znajdziesz coś tu dla siebie, co Ci pomoże. Zdaje sobie sprawę, że nie miałem mocnego postanowienia, bo nie było nikogo kto by wytłumaczył temat tak profesjonalnie i “łopatologicznie” jak Paweł ! Po obejrzeniu Twojego najnowszego materiału oraz poczytaniu materiałów ze strony nadopaminie.blogspot.com, przeprowadziłem sam ze sobą prawdziwą rozmowę wewnętrzną i teraz mam moim zdaniem najmocniejsze postanowienie w swoim życiu do wyjścia z tego nieszczęsnego zniewolenia. Możesz wierzyć lub nie, ale poprzez regularne przyjmowanie sakramentów, spowiedź, a nawet poprzez samą modlitwę.. po pewnym czasie dojdziesz do wniosku, że jest co najmniej 2X łatwiej, to znaczy masz 2X więcej siły do walki i wyjścia z nałogu. Bo nawet wtedy gdy się z tego śmiejesz i w to nie wierzysz, to właśnie w tym samym czasie wspiera Cię Bóg. Musisz po prostu uwierzyć.. zaufać.. nawet wtedy, kiedy nie czujesz nic, zupełną pustkę, żadnego wsparcia. PO PROSTU WYTRZYMAJ BO TO PRZYJDZIE Z CZASEM ! Mówię na swoim przykładzie, z własnego życia. Pozdrawiam serdecznie.

    https://www.youtube.com/watch?v=PLsLglB9fDg

    Reply

    Mateusz August 14, 2015 at 09:57

    Kilka dni temu, napisałem sobie na kartce A4 “PRZESTAJĘ SIĘ MASTURBOWAĆ” i poniżej mniejszą czcionką powody i przyszłe pozytywne skutki tej decyzji. Mieszkam sam, więc powiesiłem kartkę tak, że jest na widoku i o niej nie zapomnę. Zaznaczam na niej też dni, które upłynęły od dnia napisania. Jest łatwiej, jeśli cel masz napisany na kartce. Zerkam na małą czcionkę rano i wieczorem, żeby dokładnie pamiętać, jaki jest mój cel. Pozdro.

    Reply

    Darek August 17, 2015 at 17:53

    Uważałbym z tym ?PRZESTAJĘ SIĘ MASTURBOWAĆ? , bo możesz podświadomie tak przestawać w nieskończoność. Lepszą metodą wg. mnie jest “NIE ISTNIEJE DLA MNIE TAKA OPCJA”, po prostu wykluczam ją ze swego życia.
    Pozdrawiam

    Reply

    Mateusz August 17, 2015 at 20:00

    Dzięki Darek, też o tym myślałem w ten sposób, ale pisałem pod wpływem impulsu. Narazie się trzymię, ale nie jest łatwo. Poprawię to, jak będzie sytuacja kryzysowa, chodź fajki też kiedyś rzuciłem ale od tak, po prostu przemyślałem, podjąłęm decyzję i rzuciłem, a najlepiej jak by mi ktoś mówił, że nie dam rady, przy fajkach to pomogło, ale nie poproszę kumpla, by mi dzwonił i mówił, nie dasz rady bez masturbacji! ;) powodzenia! Pozdrawiam :)

    Reply

    Paweł August 14, 2015 at 14:45

    Hej u mnie ten nałóg trwa z 20 lat co najmniej.

    Niedługo będę miał 31 lat i nadal borykam się z tym problemem. Wielokrotnie próbowałem przestać jednak nadal powracałem do tego. Moje przerwy wynosiły po kilka miesięcy, przeważnie kończyły się tym, że miałem zmazy nocne.

    Pewność siebie drastycznie mi wzrosła po poradach Pawła, wdrożeniu ich w życie oczywiście.
    Dlatego akurat tego bym aż tak nie przypisywał masturbacji.

    Filmy porno zaprzestałem oglądać od kilku lat. Do masturbacji wykorzystywałem jednak zdjęć, amatorek , czyli zbliżonych do prawdziwych kobiet ale jednak to nie to samo co bliskość drugiej osoby.

    Co zauważyłem u siebie po zaprzestaniu masturbacji. Jak na razie to teraz dopada mnie senność i brak energii. Jednak bardziej podobają mi się zwykłe dziewczyny.

    Dlaczego znowu próbuję. Uświadomiłem sobie, że to jest duży problem i to nie jest normalne. Skoro odwaliłem już taką ogromną pracę nad samym sobą. Jestem pewny siebie, odnajduję się w różnych sytuacjach. Rozmawiał z obcymi ludźmi tak na luzie. Bez względu na płeć i wiek. Moje życie zawodowe znacznie się poprawiło. Koleżanki inaczej na mnie patrzą oraz mówią o mnie w samych superlatywach.

    Jestem przekonany, że to jest kolejne zadanie które muszę wykonać, żeby stać się jeszcze lepszym mężczyzną.

    Reply

    Zbyszek August 15, 2015 at 10:43

    U mnie to rozpoczęło się to około 5 lat temu, teraz mam 17. Początkowo niewiedziałem co robię, ale z czasem zaczęło mi się to podobać, taki rodzaj odstresowania się. Przez jakiś czas do rękoczynów dochodziło tak co tydzień, czasami 2, a nawet 3. Zdawało się, że mam nad tym kontrolę. Ale z czasem gdy dojrzewałem potrzebowałem tego częściej, tak mi się zdawało, że to przez to, że dojrzewam, że to naturalne. Wypowiedzi jakichś pseudoekspertów utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Były momenty kiedy robiłem to coraz częściej, nawet sobie odliczałem czas…. a to już 3 dzień bez, to mogę. Później było coraz gorzej. Gdy jakieś pół roku temu natrawiłem po raz pierwszy na materiały Pawła, nadal w tym tkwiłem i dopiero jak przeczytałem jeden z zaawanasowanych artykułów na temat porno, zrozumiałem, że nie mogę stać się pewnym siebie mężczyzną z tym problemem. Postanowiłem sobie, że koniec z tym. Żeby “wyładować się” codziennie robiłem pompki, znalazłem w internecie plan dojścia do robienia 100 pompek. Wytrwałem w postanowieniu przez około 40 dni. Już po około 4 tygodniach przerwy, nie czułem jakichś potrzeb z tym związanych. Te dni były najlepszymi w moim życiu, moja pewność siebie wzrosła niesamowicie, łatwiej mi przychodziło zagadywanie do dziewczyn, i sam ze sobą czułem się lepiej. Niestety, ale chwila nieuwagi, zaniedbanie treningów i moją głowę naczęły nachodzić “głosy” i powróciłem do nałogu. Czułem się po tym się jak szmata. Tyle zmarnowałem, dla kilku minut przyjemności. Jak można się domyśleć, od tamtego czasu zaniedbałem trening i wiadomo co robiłem. Była taka myśl w głowię “trzeba to nadrobić”. I tak sobie żyłem. Zauważyłem, że od momentu kiedy Paweł opublikował pierwszy film o problemie masturbacji oraz kiedy świadomie walczę z tym problemem. Początowo w mojej głowię były myśli “jesteś młody masz jeszcze czas na odwyk, wyszalej się, zaczniesz później”. I w momencie kiedy zrozumiałem, że ja z tym walczę, zrozumiałem, że już wpadłem w sidła. Ale z każdym dalszym dniem, jest coraz łatwiej “powiedzieć NIE”. Moją mała radą dla wszystkich jest taka, aby sobie zaznaczali w kalendarzu każdy dzień na zielono kiedy wstrzymaliście się. Początkowo wydawało się, że to nie ma sensu, ale gdy zobaczy się, że już jest taka ładna seria zielonych kratek, to aż szkoda to zmarnować.

    Reply

    Niedoszły samobójca August 15, 2015 at 18:33

    Moje “dlaczego” to przede wszystkim chęć poprawy samopoczucia oraz zachowanie sprawności seksualnej dla przyszłej partnerki życiowej. Poza tym chcę także nauczyć się samokontroli, która jest bardzo ważna w budowaniu i utrzymywaniu związku z kobietą. Aha, no i jeszcze zależy mi na przywróceniu równowagi chemicznej w mózgu zwłaszcza, gdy jestem po odstawieniu leków antydepresyjnych, a w masturbacji tkwię od jakichś 10-11 lat. Zastanawiam się czy czasem “jazda na ręcznym” nie przyczyniła się do przedłużenia się występowania objawów odstawienia psycho(gówno)tropów, których nie biorę już od ponad miesiąca (“internety” mówią, że objawy absynencyjne trwają od 2 do 3 tygodni).

    Reply

    xxx August 17, 2015 at 01:46

    hej Paweł.
    Ja też mam taki problem. Ale porno to aż tak dużo nie oglądam, nawet za bardzo mnie nie ciągnie.
    Ale reczne zabawy niestety już tyle lat.. jak się wyrwać?

    Reply

    Adam August 17, 2015 at 13:50

    Metoda Pawła jest chyba najlepszym wyjściem. Mija tydzień i czuję sie jak nowo narodzony! Zero mastrurbacji, oglądalem 3 dni temu film “Miłość i śmierć w Wenecji” i nawet naga Helena Bonham Carter nie doprowadziła mnie do tego, że zacząłbym się masturbować. Każdy dzień planuję, codziennie dbam o 4 sfery szczęścia w życiu. Od 7 lat tak świetnie się nie czułem, a mam dopiero 21 lat. :) Po prostu na pierwszym miejscu musimy postawić wyobrażenie naszej przyszłej kobiety, nawet jak sie pojawi za 5 lat. Nie możemy pragnąć tylko wyżycia seksualnego, bo jeśli nie daj Boże, nasza wybranka będzie miała raka, lub stanie się inwalidą… To co? W tedy będziesz chciał seksu? Właśnie w takiej sytuacji czas zweryfikuje to czy jesteś prawdziwym mężczyzną. Seks to tylko dodatek życiowy. Są ważniejsze wartości. Mastrubując się, dajesz swojej przyszłej żonie z pięsci w twarz. Taka prawda.

    P.S. Napiszę jak minie miesiąc przerwy od masturbacji. Co (jak napisałem wyżej) będzie rekordem, bo najdłuższa przerwa trwała 2 tygodnie. :) Trzymajcie się członkowie Armii Grzywocza!

    Reply

    Kuba August 18, 2015 at 11:20

    Mam problemy z cerą, lekki trądzik na twarzy i nie tylko. Mama zawsze mi mówiła, że seks jest rozwiązaniem, zresztą nie tylko ona. Mówi, żebym nie szukał już dziewczyny na stałe, tylko, żebym się wyszalał. Nie kochałem się jeszcze z kobietą, jednak chciałem mieć dziewczynę nie tylko do zabawy, ale do szczęśliwego związku. Czasami mam w głowie “czy nie zrobić jednorazowej akcji”. W końcu wyleczył bym problem i skończył z maściami. Brak dziewczyny w okresach podst-gim, zamieniałem na oglądanie filmów dla dorosłych z użyciem rąk. W ogóle zanim poznałem twoje materiały, byłem bardzo nieśmiały. Czerwony robiłem się od samego przebywania z dziewczyną w jednym pomieszczeniu, czułem straszny wstyd. Kilka lat później odkryłem, że to przez pornografie i masturbacje moja pewność siebie pływała sobie po dnie. Do tego nie pomagało to mojej twarzy wręcz przeciwnie. Starałem się bardzo nie patrzyć na kobietę jak na mięso. Postanowiłem ograniczyć pornografie. Jednak okazało się, że zbyt głęboko to siedzi we mnie i nie potrafię od razu skończyć z tym raz na zawsze. Dlatego staram się teraz ograniczać to do minimum. Do dzisiaj mam ten problem, jednak w porównaniu do okresu gimnazjum to jest postęp. Jak poznałem twoje materiały, to z dziewczynami mam kontakt lepszy w 100% zacząłem dostrzegać w nich prawdziwe piękno, nie tylko dupa i cycki. Nawet zacząłem chodzić na randki. Większość moich znajomych, jak idziemy przez miasto to cały czas mówią teksty typu “Ale dupa, ale bym ją wyruchał” itd. Mnie to DENERWUJE, bo widzę naprawdę ładną kobietę i wszyscy ją traktują jak rzecz. Tak więc moim głównym powodem walki z pornografią jest, patrzenie na kobietę jak na towar, mięso, rzecz, zniszczyć poczucie wstydu. Mam nadzieje, że z Twoimi materiałami się uda. Dzięki wielkie za ten materiał, czekam na następne nagrania. Pozdro Paweł.

    Reply

    Mateusz August 18, 2015 at 13:27

    Kuba, jeśli chodzi o cerę, to ja miałem straszny problen z cerą – trądzik. Seks nie pomagał, chodź też miałem podobne myślenie. Dermatolog i lek o nazwie izotek, zdziałały cuda. Jestem na końcu kuracji. Niestety już druga, ale zwykle jedna wystarcza, mam obawy że wróci, ale musze byc dobrej myśli. Polecam stronę izoteam.pl. pozdro

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: