Jak Dziewczyna Okazuje Zainteresowanie Chłopakiem – 3 Oznaki Zainteresowania Dziewczyny Chłopakiem: Istotne Oznaki vs. Nieistotne

by Paweł Grzywocz on 31 August 2018

“Istotne oznaki zainteresowania dziewczyny chłopakiem są regularne w postaci randek, SPOTKAŃ, czasu, który ona musiała wygospodarować specjalnie i przyjść na wcześniej ustalone spotkanie.”

jak dziewczyna okazuje zainteresowanie chłopakiem oznaki zainteresowania dziewczyny
Jak dziewczyna okazuje zainteresowanie chłopakiem?

Jakie są istotne oznaki zainteresowania dziewczyny, a jakie są nieistotne, ponieważ są tylko grzecznościowe.

W tym artykule odkryjesz:

  • jak kobieta okazuje zainteresowanie mężczyzną w różnych sytuacjach życiowych
  • oznaki zainteresowania nieśmiałej dziewczyny
  • jak się nie wygłupić, szukając na siłę oznak zainteresowania dziewczyny tam, gdzie ich nie ma
  • jak sprawdzić, czy dziewczyna naprawdę okazuje zainteresowanie czy jest tylko miła
  • jak uniknąć szufladki kumpla, kolegi, kompana do nauki angielskiego, biegania czy chodzenia do kościoła
  • dlaczego większość początkowych oznak zainteresowania dziewczyny lub ich braku nie ma decydującego znaczenia
  • Mężczyźni, którzy są zainteresowani daną kobietą mają tendencję do tego, że zaślepiają się swoim zainteresowaniem i szukają na siłę wszędzie sygnałów i oznak zainteresowania dziewczyny

    Jak dziewczyna okazuje zainteresowanie – oznaki zainteresowania, które faceci wczytują na siłę

    Przez własne emocje postrzegają niemal wszystko, co dziewczyna robi lub nie robi jako oznakę zainteresowania i nadmiernie analizują zachowanie dziewczyny na swoją korzyść lub przedwcześnie rezygnują zanim sprawdzą prawdziwe zainteresowanie dziewczyny.

    Nie zdają sobie sprawy, że dziewczyna może być po prostu:

  • miła
  • grzeczna
  • flirtować dla sportu, z nudów, bo z każdym flirtuje
  • a mężczyźni od razu myślą, że ona jest nimi zainteresowana, bo np. usiadła obok nich albo patrzyła się na nich czy nawet napisała do nich sms, a przecież mogła to wszystko robić z nudów albo dla zabawy.
  • Sam np. próbowałem kiedyś poderwać koleżankę z klasy, nie mając pojęcia, jak się mam do tego zabrać, więc próbowałem z nią rozmawiać w przyjacielski sposób na jakieś głębokie tematy, pouczać ją, bo opowiadałem jej jakieś inspirujące historyjki z morałem np. o koszykarzach, którzy nigdy się nie poddawali. Próbowałem być jej przyjacielem.

    Ona oczywiście nie była mną zainteresowana, ponieważ zachowywałem się, jak szukająca aprobaty łajza.

    Pewnego dnia widziałem, jak ona prawdopodobnie żaliła się koleżankom i wszystkie się patrzyły na mnie. Po dłuższych przemyśleniach i analizie jej sfrustrowanego wyrazu twarzy zdałem sobie sprawę, że ona im się żaliła w stylu:

  • “Patrzcie, to ten Paweł. Jak mam się go pozbyć i jak mu powiedzieć, żeby on dał mi spokój, żeby za mną tak nie chodził. Co mam zrobić, żeby się do mnie nie podwalał“.
  • Nieraz słyszałem to wyrażenie, że mam się skończyć podwalać do jakiejś dziewczyny.

    dziewczyna nie okazuje zainteresowaniaNatomiast wtedy, gdy widziałem, jak ona obgaduje mnie z koleżankami, to jeszcze miałem właśnie takie urojenia i myślałem, że ona się pyta koleżanek, czy jestem dla niej dobrym partnerem na chłopaka.

    Myślałem sobie:

  • “Ona opowiada o mnie swoim koleżankom, więc widocznie rozważa mnie jako jej potencjalnego partnera, więc pyta koleżanki, żeby oceniły, czy jestem dla niej właściwym mężczyzną”.
  • Jako mężczyźni jesteśmy strasznie zaślepieni swoim zauroczeniem, swoim zainteresowaniem, urodą dziewczyny i naszym męskim ego oraz dumą, że wszystko interpretujemy na swoją korzyść.

    Dlatego wszelkie sygnały i oznaki zainteresowania dziewczyny, które okazuje, że ona np.

  • siada obok Ciebie
  • przebywa bliska Ciebie
  • uśmiecha się do Ciebie
  • patrzy się na Ciebie
  • w ogóle porozmawiała z Tobą czy np. powiedziała grzecznościowo, że się
    z Tobą spotka, gdy będzie w ponownie w Twoim mieście, to niekoniecznie są sygnały, że się jej podobasz i ona chce się spotkać, tylko może to robić
    z grzeczności.
  • Istotne oznaki zainteresowania dziewczyny, które okazuje dziewczyna – jak weryfikować?

    Weryfikujesz to właśnie poprzez zapytanie o jej prywatny numer telefonu, a potem zadzwonienie i zaproponowanie terminu spotkania przez telefon.

    Nie proponuj spotkania twarzą w twarz, ponieważ jest to zbyt ciężkie i krępujące, gdy ona nie chce się spotkać. Przez telefon jest to o wiele bardziej komfortowe,
    bo wystarczy, że poda wymówkę lub w ogóle nie odbierze.

    Liczą się tylko konkrety, czyli spotkania i na tych spotkaniach oceniaj sygnały
    i oznaki zainteresowania dziewczyny.

    oznaki zainteresowania dziewczyny to przychodzenie na spotkaniaOceniaj, czy ona w ogóle przyjdzie na spotkanie i to jest istotna oznaka zainteresowania dziewczyny – czy ona w ogóle przyjdzie na spotkanie, czy spędzi z Tobą czas tylko
    i wyłącznie w celach towarzyskich, żeby miło spędzić czas i zobaczyć, jak wam się rozmawia bez żadnych pretekstów typu praca, szkoła, bieganie, angielski, jazz i inne wspólne zainteresowania.

    Jak uniknąć szufladki kumpla, kolegi, kompana do nauki angielskiego, biegania czy chodzenia do kościoła.

    Specjalnie unikaj na pierwszych spotkaniach waszych wspólnych zainteresowań, żeby nie zostać jej kolegą od tychże zainteresowanie, tylko jej chłopakiem!

    Masz sprawdzić, czy ona chce się spotykać z Tobą, jak z potencjalnym chłopakiem a nie jak z kolegą do jej zainteresowań.

    Nie traktuj sygnałów i oznak zainteresowania dziewczyny w jej mowie ciała czy w słowach zero-jedynkowo.

    Liczą się na początku tylko spotkania.

    To nie ważne, że np. usiadła koło Ciebie na szkoleniu z pracy czy na uczelni albo zrobiła to czy tamto, że się popatrzyła, powiedziała coś, że np. niczego nie wyklucza albo powiedziała, że spotka się z Tobą w innym tygodniu.

    To tylko grzecznościowe wymówki.

    Dziewczyny nie chcą stracić dobrej atmosfery w pracy czy na uczelni, więc nigdy na wprost nie powiedzą, że nie chcą się z Tobą spotkać.

    Niektóre kobiety będą wykorzystywać to, że Ci się podobają, żeby mieć jakieś wtyki
    w pracy czy na uczelni, więc mimo ich braku zainteresowania Tobą, będą dawać Ci złudne nadzieje, żebyś się nie zniechęcił.

    Nie ma sensu obwiniać kobiety za to, że wykorzystują zainteresowanie mężczyzn.

    czy pomagać i wyświadczać przysługi dziewczynieMężczyźni sami padają im do stóp, pomagają, wyświadczają przysługi, próbując w ten sposób się do nich zbliżyć, nawet gdy one sygnalizują, że nie są nimi w ten sposób zainteresowane,
    a mężczyźni są na to ślepi i dalej próbują udobruchać taką dziewczynę przysługami.

    W ten sposób kobiety stają się cwane, bo skoro facet jest ślepy na jej brak zainteresowania i sam się pcha do świadczenia jej darmowej pomocy, dlaczego ma nie skorzystać…

    Przecież on sam wręcz prosi, żeby mógł jej pomóc i rzekomo niczego nie oczekuje.

  • Niektóre kobiety są przekonane, że nikogo nie wykorzystują, bo facet sam się prosił i chciał jej usługiwać oraz zarzekał, że niczego nie oczekuje. A tak naprawdę to jest nieudolny z kobietami, nie potrafi poznawać ani sobą zainteresować, więc łapie się brzytwy i przekupywania pomocą.
  • Wiele kobiet jednak widzi to, że potem taki chce czegoś więcej, więc urywają nawet przyjacielski kontakt, żeby się nie męczył. Jest o tym artykuł: “Gdy dziewczyna chce tylko przyjaźni i mówi zostańmy przyjaciółmi”

    Nie rozpatruj zainteresowania dziewczyny w formie pojedynczych sygnałów
    i oznak zainteresowania jej mowy ciała, bo to jest stanowczo za mało.

    Obserwuj, jak dziewczyna okazuje zainteresowanie w dłuższym horyzoncie czasowym, czyli w czasie słynnych 12 randek, ponieważ zwiększanie i odczytywanie zainteresowania dziewczyny to jest proces.

    Zainteresowanie dziewczyny sobie rośnie lub nie z biegiem spotkań i w ten sposób to działa w dłuższym czasie a nie, że ona zrobiła coś tu, zrobiła coś tam, więc jest Tobą wielce zainteresowana.

    oznaki zainteresowania dziewczyny jak dziewczyna okazuje zainteresowanieSpójrz na to, jak na proces.

    To pozwoli Ci uniknąć również przesadnego zaangażowania na początku relacji.

    Nieszczęśliwej miłości, zakochiwania się, zauroczenia w dziewczynie, która nawet nie przyszła na jedno spotkanie z Tobą. Nie przyszła nawet na 2 do 3 spotkania. Nie zaakceptowała nawet jednego pocałunku w usta.

    Jakie oznaki zainteresowania dziewczyny chłopakiem są ważne? Jak dziewczyna okazuje zainteresowanie chłopakiem?

    Przede wszystkim istotne oznaki zainteresowania dziewczyny chłopakiem są regularne w postaci randek, SPOTKAŃ, spędzania razem czasu, który ona musiała wygospodarować specjalnie i przyjść na wcześniej ustalone spotkanie czysto TOWARZYSKIE sam na sam!

    Natomiast to, że dziewczyna poprawia włosy czy się uśmiecha albo patrzy się na Ciebie czy śmieje się z Twoich żartów czy po prostu rozmawia, to ona może po prostu flirtować z Tobą, bo chce być miła, bo chce być grzeczna, bo chce mieć dobre relacje w szkole, w pracy czy na uczelni i nie chce urazić mężczyzny.

    A może całe życie jest taką kokietką, flirciarą, która flirtuje ze wszystkimi, dlatego nie ma sensu rozważać oznak zainteresowania dziewczyny chłopakiem w taki sposób.

    Potrzebujesz mieć co najmniej 10 udanych spotkań sam na sam, żeby się upewnić, czy dziewczyna jest Tobą szczerze zainteresowana a nie spotyka się z nudów.

  • Mówię o tym, żebyś się nie torturował takimi pojedynczymi sytuacjami i gestami, po których rozmyślasz, czy dziewczyna jest Tobą zainteresowana, a nawet się nigdy nie spotkaliście na osobności na umówionym wcześniej spotkaniu.
  • Podobnie nie przejmuj się brakiem tych nieistotnych oznak zainteresowania, czyli nie poddawaj się przedwcześnie, gdy dziewczyna kiedyś akurat nie mogła z Tobą rozmawiać, a widujesz ją regularnie.
  • jak dziewczyna okazuje zainteresowanie chłopakiem - oznaki Nie obrażaj się i nie poddawaj przedwcześnie bo czasami dziewczyna faktycznie nie mogła rozmawiać albo to Ty rozmawiałeś
    z nią w tak oficjalny, nudny sposób, że ona nigdy by nie pomyślała, że Ty próbujesz z nią flirtować.

    To bardzo ważne, gdy widujesz dziewczynę regularnie i pozwoli uniknąć wygłupienia się

    Sprawdź, jak się będzie z nią rozmawiać, gdy stworzysz do tego okazję. Możesz ją poprosić na bok albo zagadać do dziewczyny w grupie lub pogadać z całą grupą.

    Początkowe zainteresowanie obserwuj na podstawie prowadzenia interesującej rozmowy i sprawdzania:

  • jak dziewczyna z Tobą rozmawia
  • jaka jest jej mowa ciała
  • jak się angażuje w rozmowę
  • czy wchodzi w Twoje tematy i zaczepki
  • a na końcu zweryfikuj, czy to nie jest przypadkiem z grzeczności poprzez spytanie o jej prywatny numer telefonu, a jeśli już go masz, to zadzwoń do niej
    i zaproponuj konkretny termin spotkania, po czym słuchaj, czy ona poda alternatywny termin spotkania czy tylko wymówkę i cisza.
  • W temacie odczytywania oznak zainteresowania dziewczyny chłopakiem polecam Ci także artykuł: Oznaki kobiecego zainteresowania, gdy nie jest gotowa na związek”.

    Szczególnie przydatne jest to w pracy, gdy np. mężczyzna jest wyżej stanowiskiem, więc dziewczyna nie chce go urazić, więc jest bardzo miła, a mężczyzna łapie się brzytwy i próbuje dostrzec zainteresowanie dziewczyny we wszystkim, co ona robi, a nie zwraca uwagi na to, że nie ma z nią randek, ciężko się z nią umówić, nie ma z nią pocałunku
    w usta itd., więc są dla siebie obcymi ludźmi, a mężczyzna niepotrzebnie robi sobie ciągle nadzieje na coś więcej.

    Aby uniknąć takich niejasnych sytuacji studiuj dokładnie program 12 randek do związku, które ujawniają prawdziwe zainteresowanie kobiety lub jego brak.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Czy szukałeś kiedyś na siłę oznak zainteresowania u dziewczyny, która nie była zainteresowana? Jak to się skończyło? Jak często zdarzało Ci się skreślać dziewczynę, bo np. nie pisała do Ciebie pierwsza albo nie robiła jeszcze czegoś innego, ale nie weryfikowałeś jej zainteresowania przez propozycję spotkania?

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Proszę Wpis:
    Rating: 3.0/5 (7 votes cast)
    Jak Dziewczyna Okazuje Zainteresowanie Chłopakiem - 3 Oznaki Zainteresowania Dziewczyny Chłopakiem: Istotne Oznaki vs. Nieistotne, 3.0 out of 5 based on 7 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 152 comments… read them below or add one }

    Damian September 1, 2018 at 01:41

    To jest najgorsze, co może być jak zostajesz natrętem w oczach dziewczyny, która podoba Ci się. Później jeszcze psuje Ci opinię wśród koleżanek. Miałeś tak Paweł? Nie przejmowałeś się tym?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 1, 2018 at 09:12

    Miałem, a to jeszcze nic, bo jak się uczyłem zagadywać, to się z tym pogodziłem, że będą mnie obgadywać, o czym pisałem tutaj.

    Reply

    JackSparrow September 1, 2018 at 11:29

    Odkąd zainteresowałem się i zacząłem studiować materiały Pawła, dość często podejmuję tematy związkowe ze znajomymi oraz nawet z nowo-poznanymi osobami. W wielu przypadkach osoby były oficjalnie ze sobą np już po 3 spotkaniach, po 2 tygodniach znajomości, czy w skrajnych przypadkach po…1 randce. W większości przypadków był stały kontakt SMS czy dzwonienie do siebie. Często też dochodziło do seksu już w początkowych fazach relacji. Oczywiście zdaje sobie sprawę, iż nie wiem kim w głębi są te osoby (czy są toksyczne) albo czy ich związki są udane. Jednak dość często obie strony oszalały od razu na swoim punkcie i raczej nikt nie stosował zasad tajemniczości, czy wyzwania. Pawle, czy zw przypadku gdy dziewczynie naprawdę się podobamy to są lekkie odstępstwa od twoich zasad? Czy to jest tak, że lekki błąd i dziewczyna bach – traci zainteresowanie. Ja ogólnie dość mocno trzymam się twoich zasad, ale nie ukrywam, ostatnio nie byłem w stanie przestać się całować z dziewczyną oraz komplementować jej wyglądu (działało to dwustronnie, ona w większości zaczynała mnie całować, ja po prostu głęboko patrzyłem jej w oczy). Nie wyobrażam sobie, gdyby za takie coś miała mnie olać…

    Reply

    Paweł Grzywocz September 1, 2018 at 16:57

    Tak, bo nowość to afrodyzjak i nawet z błędami jakoś to idzie. Sztuką jest utrzymać udany związek przez 40 i więcej lat. Karmiąc się małymi kęsami wystarczy na więcej, jest większy szacunek, trzeba było na wszystko zapracować, nauczyć się spędzać czas poza łóżkiem, rozmawiać na różne tematy, pracować na większe zaufanie i kolejne etapy związku. Dzięki temu powstają nawyki, które potem utrzymuje się przez kolejne dziesięciolecia. Natomiast pary, które zachłysnęły się sobą na początku i robiły wszystko na hurra po około 18 miesiącach, czasem wcześniej, czasem później są już skończone i albo się rozstają albo tkwią ze sobą z powodu przywiązania z niskim poziomem szacunku. Statystyki mówią same za siebie. Sztuką jest utrzymać związek z wysokim poziomem szacunku, świeżości, tęsknoty, zainteresowania sobą wzajemnie a nie samo jego rozpoczęcie. Większość ludzi prędzej czy później znajdują się na różne sposoby w związku. Pytanie, na jak długo, jakiej to będzie jakości, gdy haj hormonalny opadnie i jaki będzie tego finał. To się zawsze dla mnie liczyło a nie to, że na początku były fajerwerki, bo to żaden wyczyn. Gra hormonów i tyle. Daleko się na tym nie zajedzie. W ten sposób ludzie ciągle nie potrafią zbudować związku, bo każdy haj hormonalny się wypala.

    Reply

    Felix September 2, 2018 at 08:56

    Jak ja nie lubie być oszukiwanym..eh.. Paweł, chyba w końcu wychodzi jej udawanie, nie wiem czy dobrze to interpretuje. Otóż, chciałem umówić spotkanie, nie odebrała, ale napisała późno smsa (ok, była zajęta). I wszystko było by okay, gdyby nie forma tego smsa. Napisała “Jeśli masz ochotę jutro przed poludniem możemy się spotkać, bo i tak jutro będę w Krakowie Ew.przyszły tydzień pn-śr “. Noi popatrz, ponad TYDZIEŃ PRZERWY, a ona próbuje mnie upchnąć znowu na godzinke zresztą przed południem, żeby to nie wiem, odchaczyć? Druga sprawa. Proponuje spotkanie o 16, ona ” co tak w środku dnia, nie da rady później? ;) ”. A wcześniej sama proponowała nawet o 13 lub 15. Innym razem proponuje o 18, a ona co tak późno… Nie podoba mi się to. To ja jestem tą stroną, która cały czas musi się “dostosowywać”. Kto tu ma kogo gonić? Ja ją czy ona mnie?? Jak myślisz, takie zachowanie wynika z udawania, byleby odchaczyć, czy chodzi o jej pracę? Jest jakiś sposób na sprawdzenie, czy to jest nie istotne i musze patrzeć na jej zachowanie na spotkaniu, gdzie sprawuje się b. dobrze. No ale co z tego, jak może udawać. Mam znajomą, która jest w tego typu relacji. Udaje, sama mi to powiedziała, że nie podoba się jej ten facet, ale nie chce być sama. I słuchaj, ona go dotyka, adoruje itd. A ten idiota łapie to, że niby jaki on wspaniały nie jest. Nie chce byc takim typem. Nie po to zainteresowałem się tym tematem, kupiłem większość Twoich kursów, żeby dalej być robionym w balona. Tylko mi nie wypominaj tej wpadki znowu, już zrozumiałem swój błąd :)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 2, 2018 at 09:36

    A jaki ona ma harmonogram? Ile godzin pracuje? Na jakie zmiany? Czy go ujawnia Tobie? Czy ona go poznaje z dnia na dzień? Czy zna go tydzień wcześniej? Czy to jakaś jej praca marzeń? Jak się jeszcze przekonać? Uzbieraj od nowa 10 spotkań. W tej chwili jesteś w połowie tej drogie około. Jeśli po tym czasie będzie jej wystarczało 1 spotkanie tygodniowo na godzinkę, to przestań się z nią kontaktować. Zrzuć odpowiedzialność za spotkania na nią. Niczego nie proponuj. A na jej propozycje możesz iść z nudów albo powiedz, że jesteś już zajęty. Dawaj jej wymówki. A jakby kiedyś spytała, o co chodzi, to powiedz, że tego nie czujesz i nie chcesz jej robić nadziei. Będziesz bazował wtedy na tym, że skoro masz 20 spotkań, a dziewczynie wystarczy godzinka tygodniowo, żeby odhaczyć spotkanie, to nie jest zainteresowana albo Ty nie jesteś zainteresowany takimi spotkaniami w kratkę i na krótko. W ogóle jej brak zapraszania Ciebie i brak chęci do 2 spotkań tygodniowo po 20 spotkaniach będzie niemal na 100% oznaczał, że ona zabija z Tobą czas.

    Reply

    Truth September 2, 2018 at 23:00

    Jak dla mnie 20 spotkań to ok 4 miechy i stanowczo za długo Po prostu szkoda czasu Zainteresowanie powinno być już jasne po ok ~10 spotkaniach (może są jakieś nieśmiałe dziewczyny które potrzebują 2x razy więcej czasu, ale z nimi zwykle jest wiele innych problemów i ja nigdy w coś takiego nie pakuję się) W przeciwnym razie narażamy się na zerwanie niby bez powodu po x spotkaniach po nie wiadomo jak długim czasie Należy od razu skreślać niezaangażowane dziewczynki bo jeśli nie wykazują mocnego/rosnącego zainteresowania, inicjatywy to po co wiązać się z taką, za którą wszystko musisz robić sam bo ona uważa że od tego jesteś.

    Prawda jest taka że związek to jest praca dwojga partnerów dla dobra tej drugiej strony a nie układ typu wóz-koń-woźnica i jeszcze może jakiś “gratis” na doczepkę

    Reply

    Paweł Grzywocz September 3, 2018 at 09:05

    Dlatego dopóki ona nie spyta o wyłączność, to randkujesz z 10 innymi dziewczynami, dzięki czemu nie obchodzi Cię to, że do 20 spotkania ona nie spytała o wyłączność. Zależy, jak zadowalające są same spotkania. Jeśli Ci się podobają, to czemu nie mogłaby być jedną z Twoich dziewczyn do randkowania.

    Reply

    Mikołaj September 3, 2018 at 10:11

    Tak! Trzeba randkować z wieloma dziewczynami. To jest podstawa wszystkiego. I powiem Wam, że jak porandkujecie z 20-30 dziewczynami to macie taką skalę porównawczą, że nawet nie potrzeba tych 10 czy 20 spotkań, żeby cokolwiek weryfikować. Naprawdę widać wtedy gołym okiem, która jest zainteresowana, a która nie i to max. po 3 spotkaniach (chyba że jest jakaś dobra udawaczka). Czasami nawet już na etapie umawiania można dostrzec, czy to jest poważna osoba. Tylko trzeba mieć tą skalę porównawczą, bo bez tego to sobie wmawiamy tak jak pisze Paweł i błądzimy.

    Reply

    Truth September 3, 2018 at 20:36

    Dlatego że chodzi o czas, to jest najcenniejsza waluta w życiu którą płacimy za wszystko Można z paroma dziewczynami na zmianę spotykać się, ale też trzeba mieć umiar i czas dla siebie, na rozwój w skrócie pozostałe sprawy poza dziewczynami

    Poza tym w pewnym momencie chodzi o to by nie spotykać się z wieloma dziewczynami tylko związać się z którąś/by ograniczać te nierokujące od początku itd czyli nie poświęcać czasu tam gdzie już nie ma przyszłości..

    Reply

    Felix September 2, 2018 at 12:05

    Jeśli chodzi o jej harmonogram, to nie mówi mi ile pracuje, nie jestem jej facetem. Zna go z miesięcznym wyprzedzeniem, czyli powiedziała, że do końca września tylko (podobno) będzie u niej ciężko z czasem. Powiedziała, że mi to wyjaśni w swoim czasie. Jeśli chodzi o zapraszanie to na ostatnim powiedziała, że mnie zaprosi. Tydzień przerwy ponad i nie odezwala się, dopiero ja musiałem i umówiłem na jutro. Jak znowu przyjdzie na godzine do zakończe to po 30 minutach i NARA.

    Dzięki za odpowiedź, właśnie czegoą takiego oczekiwałem od Ciebie. Zawsze chciałem słyszeć prawdę, choćby mnie miała dobić. W ogóle widać, że jako jedyny robisz to co robisz, bo lubisz pomagać innym i jest to Twoją pasją.

    Ps. Nie moge jej po 20 spot. powiedzieć, że nic nie czuje, bo tak nie jest. Jakoś to inaczej załatwie, o ile dojdzie do tych spotkań, bo na razie się na to nie zapowiada.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 2, 2018 at 15:18

    Jakbyś ją olał po 20 spotkaniach, to bym jej nie podawał powodu, że ona nie ma czasu lub, że rozkodowałem to, że zabija ze mną czas, bo dziewczyna się nie przyzna, że się spotykała tak dla sportu, a jak jej powiesz powód, dlaczego nie chcesz się spotkać, to ona dobrze wie, że nie miała dla Ciebie czasu i powinna sama to wywnioskować a nie, że muszę jej to jeszcze tłumaczyć. Poza tym pokażę, że mnie to zabolało oraz ona obróci wszystko przeciwko Tobie, że to Ty się czepiasz, masz za duże wymagania, a ona jest niewinna. Bez sensu są takie dyskusje. Jakbyś miał z nią kończyć, to nie byliście w związku, więc zero tłumaczenia jej czegokolwiek. Niech sobie sama to przemyśli.

    A tymczasem zaakceptuj to, że ona Ci kiedyś wyjaśni, o co chodzi z tym czasem, że miała go tak mało. Pobujaj się w tym wrześniu tak na luzie, olej temat, będzie 1 spotkanie na 2 tygodnie, to super. 2 spotkania we wrześniu wystarczą. Potem obserwuj, czy w październiku cokolwiek wyjaśni, przyspieszy, czy coś się zmieni, czy wymyśli nową historię, że w październiku też nie ma czasu.

    Reply

    Felix September 2, 2018 at 22:08

    Dobra tak zrobie. Jeszcze dwa pytania. Czy moge spotykać się z innymi kobietami? (Ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że ona się o tym dowie)?

    I słuchaj, w październiku mam urodziny, ona zresztą też. Wcześniej pytała się o to 3 razy kiedy mam. Jeżeli będziemy się spotykać, to ona na 99,99% mi coś kupi, chociaż nie będziemy parą, bo to 16 spotkań będzie (o ile będą). Plus jest taki, że ja mam wcześniej, ona później. I teraz pytanie. Jak się zachować? Przyjąć prezent i podziękować lub zapytać się z jakiej to strony..? Czy nie przyjmować?

    Jeżeli przyjmę, to potem za parę dni będą jej urodziny i co wtedy? Zasady nakazują jej nic nie kupować, ale wyjdę na idiotę jeśli złoże jej tylko życzenia bez prezentu, choć nie mam obowiązku go dawać niestałej dziewczynie.

    Patowa sytuacja. Co Ty byś Paweł zrobił, gdybyś był w mojej sytacji i miał te urodziny w październiku i dostał prezent…?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 3, 2018 at 08:58

    Przyjąłbym prezent. A jej był dał tylko kwiatka pod warunkiem, że spotkanie odbyłoby się w dniu jej urodzin. Poza dniem jej urodzin nie dawałbym jej prezentu, nawet gdybym sam dostał wcześniej z okazji urodzin. Mam w dupie taki prezent, bo koleżanki też dają prezenty. Nie jestem chłopakiem, więc nie oczekuję prezentu i nie wręczam prezentu. To Ty się za bardzo tym przejmujesz. Wcale nie wyjdziesz na idiotę. Wyjdziesz na idiotę, gdy będziesz ją traktował, jak stałą dziewczynę, którą ona nie jest. Tak, randkuj z innymi kobietami i spotykaj się w innej dzielnicy lub w innej miejscowości, żeby nie wpaść na tę aktualną dziewczynę. A nawet, gdyby się dowiedziała, że byłeś na spotkaniu z inną dziewczyną, to bardzo dobrze i gdyby spytała, co to za spotkanie, to mówisz: “A jestem Twoim chłopakiem? ; )” i po sprawie.

    Reply

    Felix September 3, 2018 at 23:39

    Ekspercka odpowiedź ;)

    Przyszła dziś na to spotkanie i powiedziała, że ma tylko 3 godziny i że bardzo przeprasza i od października się to zmieni i mi powie o co chodzi z tym sporadycznym spotykaniem. Skończyłem spotkanie po godzinie, widziałem, że jej to na ręke bylo.

    W sumie to w ciągu tych 15 spotkań, miała tylko 3 słabsze włacznie z tym po wtopie, gdzie zachowałem się jak ci#ka.

    Dziś gadała dużo o przyszłości ze mną i była bardzo entuzjastyczna.

    Chu#nia na maksa. Mam mieszane uczucia. Wydaje mi się, że nie udaje. Mam porównanie do innych kobiet, gdzie było widać to już na 2 , 3 spotkaniu. A tu? Wydaje być się chyba dobrze.

    Chociaż wątpie, że wypali z pytaniem o związek przy tak sporadycznym spotykaniu się. Może gdybym nie wtopił wyglądałoby to teraz inaczej…

    Jeżeli będę miał 20 spotkań z jej zachowaniem takim jak teraz, to nie mogę jej skreślić, bo to by było głupie. A za Chiny jej nie założe, że jesteśmy w związku, bo cały czas mam w głowie jej słowa po “wykładzie”, ” przecież nawet nie jesteśmy parą”. Także ta opcja odpada.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 4, 2018 at 10:39

    To ciesz się, że długo będziecie dla siebie większym wyzwaniem, tajemnicą, zagadką, przez co będziecie się potem bardziej szanować i doceniać.

    Reply

    piotr September 6, 2018 at 00:54

    Ja Ci powiem ze za kazdym razem kiedy mialem mieszane uczucia, to znaczylo ze dziewczyna sie mna bawi. Zaufaj intuicji.

    Reply

    JackSparrow September 9, 2018 at 11:21

    Potwierdzam słowa Piotra. To się czuje tam w środku, bez względu na słowa i nawet czyny. U ciebie Felix to wszystko jakieś takie sztuczne. Ile ona ma lat?

    Reply

    Felix September 9, 2018 at 15:22

    25 lat. Dojrzała kobieta z charakteru, można powiedzieć.

    Jack, wydaje mi się, że masz doświadczenie i byłeś na randkach z kobietami, które udawały. Ja też byłem, także mam porównanie, ale chce się dowiedzieć jak u Ciebie to wyglądało, może to da mi pogląd na całą tą sytuacje. Spotykam się już z nią od maja, także sporo czasu. Najpradziej frustrukjący jest dla mnie fakt braku zapytania o związek, ale trudno, mam dopiero lub aż, 15 spotkań. Do 20 będę się bujał.

    Napisz mi jak się u Ciebie takie kobiety zachowywały, po ilu randkach wyszło, że zabijają czas, czy płaciły na randkach, gadały o przyszlości, zapraszały do siebie, dotykały, mówiły Ci po imieniu, gadały o exach, proponowały spotkanie na spotkaniu?

    Napisz jak to wyglądało, chętnie przeczytam Twoją opinie.

    Ps. To nie jest tak, że ja myśle, że ona na 100% udaje. Z góry zawsze zakładam, że ktoś udaje i ma mi udowodnić, że tak nie jest. Jeśli nie zapyta o związek, to ją oleje, bo to przesada spotykać się juz 5 miesięcy i dalej nic. Gdzie te magiczne 2 miesiące..

    Kolejna kwestia. Paweł napisał, że w sytuacji gdy ona odkryje ze spotykam sie z inna i sie o tk zapyta, to mam jej odpowiedziec “A jestem Twoim chlopakiem?”. To zdanie przeczy wszystkiemu, co mówi. W ten sposób TO JA zapytam się o związek, ” podetnę sobie jaja”. W życiu nie będę używał tak debilnego zdania jak 14 letni chłopczyk. To uwłaczające mojej godności, nie męskie. Mam wybór. 5 miesięcy się już spotykam i to ona ma się o to zapytać, jak się nie zapyta to duża strata dla niej. Dziękuje za uwage i czekam na Twoją odpowiedź.

    Reply

    Felix September 9, 2018 at 15:46

    Jeszcze jedno Jack. Na ostatnim 15 spotkaniu przyjechałem po nią pierwszy raz autem. Sęk w tym, że nie mogłem skombinować gorszego, a moje jest b.dobre.
    Nie wiem czy jej reakcja ma coś wspólnego z byciem gold digger, bo wcześniej tak samo się zachowywała, więc uzanałem to za mało istotne. A chodzi o to, że zaraz jak po nią przyjechałem przy samochodzie powiedziała “Naprawdę przepraszam, że tak znowu krótko dzisiaj od następnego miesiąca się to zmieni, obiecuje” (wcześniej napisała, że chciałby się ze mną spotkać godzine wcześniej, bo “dawno się nie widzielismy” i że ma znowu tylko 2 h dla mnie. Napisałem, że NIE DA RADY wcześniej, spotkanie skonczylem po godzinie, bylo super. Co z tego? Jak widzimy się od święta w “cudowanych nastrojach” i świetnie gramy.

    Drugi niepokojący fakt jest taki, że następnego dnia napisała pierwszy raz smsa po spotkaniu. Nie wiem dalej czy to przez to auto, dlatego je odstawię. Rozmowa wygladała tak:

    Ona: Hej :) Piszę z informacją że elegancko sprała sie ta czekolada ????????

    Ja:To nie dobrze :p Trochę zajęty jestem w tym tygodniu, pogadamy, jak się zobaczymy ;)

    Ona:O jaki zajety że nawet popisać nie możemy :P

    Ja: Bez przesadyzmu ;) Opowiesz mi wszystko jak się spotkamy ;p

    Ona: Nie no żartuję :D . Pracuj tam sobie :)

    Tu też wygladało to tak jakby prosiła się o uwagę. Na pisanie znajdzie czas na spotkanie juz nie. Ciekawe.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 9, 2018 at 22:05

    Mam dla Ciebie kolejny test do przeprowadzenia. Następnym razem, gdy ona powie, że ma ograniczony czas na spotkanie, to wycofaj propozycję i powiedz, że chcesz się spotkać wtedy, gdy będzie miała czas na spokojnie. Rób tak za każdym razem. Przestań akceptować te pieprzone ochłapy w stylu spotkanko na 2 godziny. Zobaczymy, co ona zrobi. Być może nie będziecie się spotykać przez miesiąc. Może w październiku będzie się spotykać normalnie, bo obiecywała, że wtedy będzie już miała więcej czasu. Ciekawe, czy dotrzyma słowa i czy mówiła prawdę. Czy się odezwie w październiku z terminem normalnego spotkania. W każdym razie możesz uznać, że dawanie Tobie 2 godzinnych spotkań po 10 spotkaniach to kpienie sobie z Ciebie, trzymani w rezerwie, robienie nadziei, wodzenie za nos. Coś w tym podejrzanego. Poza tym to kiepska atmosfera na randce z taką presją czasową. A Ty czujesz się, jak grat upchnięty w jej zajętym życiu. Oczywiście się tym nie przejmuj i jej nie pokazuj, że ją teraz ustawisz. Po prostu nie zgadzaj się na 2 godzinne spotkania. Jeśli ona nie zaproponuje terminu, w którym nie ma presji czasowej, to powiedz, że w takim razie spotkacie się jeszcze kiedy indziej, gdy będzie miała czas na spokojnie. Czyli powtarzaj: “Spotkamy się, gdy będziesz miała czas na spokojnie”, “Nie, dziękuję, ogarnij swoje sprawy, a my się spotkamy, gdy będziesz miała więcej czasu ; )”. I tak kilka razy powtarzaj aż zrozumie, że nie ma opcji na 2 godzinne spotkanie i nie zgadzaj się na 2 godzinne spotkanie. Ewentualnie musiałaby wyniknąć z tego (na dłuższej randce) rozmowa, że ona chce, żebyś był jej chłopakiem itp. to wtedy możesz okazać wyrozumiałość, o której pisałem wcześniej. Nie zasługujesz na takie traktowanie po 10 spotkaniach.

    Eddy September 17, 2018 at 09:29

    Felix pozwoliłem sobie zrobić dla Ciebie wykres do Twojej sytuacji. Może Paweł się nie będzie z nim zgadzał, ale to MOJA opinia.

    Tu masz link > https://ibb.co/hPUTXK

    1. Wykres przedstawia normalne szczere zainteresowanie i jak powinno wyglądać.

    2.Wykres przedstawia Twoją sytuację. Przeanalizowałem Twoje wpisy i wychodzi na to, że ona na początku była Tobą bardzo zainteresowana i dopiero po Twojej słynnej “wtopie” zaczęło jej odwalać, typu: spotkania na godzinkę, dwie, NIEDOTRZYMYWANIE DANEGO SŁOWA, nie dotykanie i bezczelne mówienie Ci w twarz o tym, że ją były zdradził oraz o ślubie i chodzeniu do klubów.

    Moja rada jest taka i mówię to z własnego doświadczenia. Byłem w związku z kobietą, która udawała zainteresowanie, a uwierz mi ciężko to rozpoznać. Płaciła na spotkaniach, gadała o przyszłości cały czas (dziwne, co? Ha!), dojeżdżała do mojego miejsca zamieszkania, dotykała itd. Niby to są te magiczne oznaki zainteresowania, co nie? Ale na tych spotkaniach była coraz bardziej potem marudna, mniej dotykała itd., to samo widzę u Ciebie… Dlatego ja na Twoim miejscu odpuściłbym już temat. Liczenie od nowa 10 spotkań jest dla mnie głupie. Co Ty sobie myślisz? Że tak kobieta zapomni o tych 10 wcześniejszych i Twojej wtopie. Nie ma szans. Kobieta doskonale wie, co robi. Rozumie relacje międzyludzkie 10 razy lepiej niż Ty, czy ja. Powiem Ci jak będzie. Będziesz spotykał się z nią jeszcze tak z 10 spotkań, czyli w sumie będziesz miał 25, bo masz teraz 16 z tego, co pisałeś. I efekty będą takie, że ona NIE ZAPYTA o ten związek. Czemu? Ano dlatego, że UDAJE, po wtopie.

    Pewnie Paweł Ci doradzi, żebyś potem po tych 25 spotkaniach dał jej częstotliwość spotkań jak w związku i ZAŁOŻYĆ z góry, że jesteście parą. Co dla mnie jest idiotyczne i w Twoim przypadku tylko byś się tym pogrążył i “odciął sobie jaja”. Wtedy będziesz miał tylko dwie opcje:

    1. Nie odzywać się i niech to ona cały czas inicjuje spotkania, aż w końcu jej się to znudzi i będzie widzieć, że Ci nie zależy i albo zapyta o ten je&any związek albo da sobie spokój.

    2. Spotkać się dalej, tak w nieskończoność. Czyli będziesz miał 30 spotkań, czyli w sumie de facto około 6-7 miesięcy spotykania się i dalej nic (zero pytań pośrednich, dotyku, tylko te ochłapy w postaci gadania o przyszłości, płacenia na spotkaniach).

    Moje wnioski? Masz laskę, która wodzi Cię za nos, udaje żebym coś w jej życiu się działo, a Ty jesteś zaślepiony jakimiś mało znaczącymi oznakami.

    Paweł Grzywocz September 9, 2018 at 22:00

    Kobiety rzadko pytają wprost. Zwykle pytają, co o niej myślisz, czy traktujesz ją poważnie, czy spotykasz się z innymi, co Ci się w niej podoba. Po paru odbiciach typu “Dlaczego pytasz”, “A jak chcesz, żebym Cię traktował”, gdy widzisz, że dziewczyna się plącze i honor nie pozwala jej spytać o związek, to naprowadzasz ją pytaniem: “Pytasz, czy będę Twoim chłopakiem?“. Nie jest to żadne podcinanie sobie jaj, bo to ona zaczęła ten temat i dopytywała o więcej, więc zacząłeś ją naprowadzać. Ona może powiedzieć, że nie wie, to mówisz: “Spoko, to daj znać, jak będziesz wiedzieć“. W przypadku bycia nakrytym na spotkaniu z inną dziewczyną, to ma jeszcze inny wydźwięk, bo dziewczyna może zacząć na Ciebie sapać, że co Ty robisz i jak śmiesz w ogóle widywać się z innymi kobietami, więc wtedy pytasz: “Czy jestem Twoim chłopakiem? ; ) Bo nic mi o tym nie mówiłaś ; )”. Problem w tym, że powinieneś mówić takie rzeczy tonem zadziorny, zaczepnym, na luzie a nie tonem przepraszającym. Wtedy nie będzie to brzmiało łajzowato, a unikniesz dalszego oskarżania, że spotykasz się z innymi i wyjaśnisz sytuację.

    Reply

    Felix September 9, 2018 at 22:28

    Dziękuje za konkrety Paweł! W sumie jutro to wykorzystam, będę dzwonił po 7 dniach przerwy.

    Sam jestem ciekaw jak to się skończy. Być może moja historia będzie przestrogą dla innych. Być może…

    Jest dokładnie tak jak napisałeś. Mogę to porównać do seksu w domu rodziców przy otwartych drzwiach…

    Na bank ona jutro powie mi że znowu ma godzine, dwie. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale po tym tekście powiem, co kazałeś i jeżeli nie odpowie, to powiem, że “innym razem”. I co wtedy? Czekać CAŁY miesiąc i się nie odzywać, zrzucić ciężar na nią? Tak to zrozumiałem.

    Ps. Czekam na odpowiedź Jack.

    Dawid September 9, 2018 at 23:00

    To ile spotkania powinny trwać w już trochę bardziej zaawansowanym etapie, 3-4 godziny? A do 10 spotkań normalnie 2-3 godziny? 2 godziny to faktycznie mało patrząc na to że Felix spotyka się już z nią ponad 10 razy. Pytam żeby odświeżyć wiedzę.

    Felix September 10, 2018 at 17:15

    Zadzwoniłem. Odebrała entuzjastycznie i od razu sama zaproponowała spotkanie w środe, bo “ma cały wolny dzień”. Także obyło się bez testu, tym razem. No nic, bujam się dalej, zobaczymy, co z tego wyjdzie.

    Felix September 11, 2018 at 23:14

    Chyba płacę za moją ciekawość… Ciągle mam iracjonalny strach przed zdradą. Niepotrzebnie dowiadywałem się o tym, że jednak nie jest dziewicą, nie daje mi to spokoju. Jeszcze ta sytacja z jej exem, który ją zdradził. To ona została tak jakby porzucona. Było to 2 lata temu, ale podczas “wtopy” widać było, że ją to zabolało.

    Teraz ciągle jak ją widzę wyobrażam sobie ją z jej exem.. Chore? Być może. Taka jest widocznie cena za ciekawość.

    W dodatku mówiła mi, że spotykała się z innymi facetami jak była w pracy za granicą na jednorazowych spptkaniach. Podsumowała, to tym, że pierwszy raz spotkała takiego ułożonego, pewnego siebie…bla bla bla.. Kobiety tak ksżdemu mogą gadać.

    Nie wiem jak sobie poradzić z tymi myślami. Co jeśli ona współżyła z tymi facetami już na pierwszym spotkaniu? W zyciu niechciałbym takiej łatwiej kobiety! Ona może mi teraz mówić frazesy itd.

    Jaką mam gwarancję, że ona nie wróci do exa? Może stąd jej brak zapytania o wyłączność?

    Na 6 spotkaniu powiedziała, że się do mnie wprosi.. I to dało mi też do myślenia, że może ona ma bujnął przeszłość.

    Wydaje mi się, że przez to wypaliłem jak filip z konopi z tym tematem, trochę mnie do tego sprowokowała. I te jej ciągłe gadanie w dwuznaczny sposób.

    Najlepsze jest to, że ona wygląda na skromną kobiete, w zyciu bys Pawel nie pomyslał, że ona ma jakąś przeszłość.

    Jak sprawdzić to czy ona miała więcej partnerów seksualnych? Po jakim zachowaniu to poznać? Bo jeśli wyjdzie na jaw, że miała kilku, to odpuszczam temat. Nie chce ładnej, ale łatwej kobiety.

    BBB September 2, 2018 at 15:42

    Cześć wszystkim. Paweł mam takie pytanie trochę związane z artykułem powyżej. Pracuję dowożąc towar do sklepów i w jednym sklepie jestem co drugi tydzień kilkukrotnie i tam nawiązałem głęboki kontakt wzrokowy z ekspedientką, później z nią porozmawiałem kilka razy na jakieś głębsze tematy w tracie moich dostaw np. skąd jest jak się tam mieszka skąd pochodzi, co lubi robić kiedy ma chwilę wolnego. Ona też mnie pytała skąd jestem jak długo tu pracuje czy mam rodzeństwo, mogę powiedzieć, że chciała mnie poznać. Na końcu jednej z rozmów zapytałem o nr tel. ona na to
    ,, zastrzeżony” ja na to ok. i nie drążyłem dalej tematu. I nadal przywoziłem dalej towar uśmiechnięty chwilę z nią pogadałem i cześć. W końcu na jednej z dostaw miałem jakiś dobry nastrój i ona też i zaproponowałem jej spotkanie twarzą w twarz. Zdziwiło mnie to bo zgodziła się, ale później widząc mnie je odwołała twierdząc, że jest bardzo zmęczona i musi odpocząć bez podania innego terminu. Przeszła mi taka myśl przez głowę to spier… i dałem sobie z nią siana. Dalej przywoziłem towar do tego sklepu uśmiechnięty chwilę z nią pogadałem i nara. Teraz znowu widzę ten jej wzrok jaki miała wcześniej i nie wiem co on oznacza. Aha i jeszcze jedna rzecz jeden raz zanosiłem jej towar na zaplecze na którym jak w większości sklepów gra radio, a obok radia był stojak z płytami, które były podpisane Bartek1, 2, 3, itd.
    Pawle proszę o Twoją opinię na ten temat, czy mam się jakoś dalej starać czy zostawić wszystko tak jak jest teraz na cześć?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 2, 2018 at 16:10

    Zostawić to na “cześć”. Jej zainteresowanie ujawniła jej reakcja na zapytanie o numer telefonu. Nawet innego kontaktu nie zaproponowała. Odwołane spotkanie to już w ogóle kop między nogi. A jej kolejne zaczepki to typowe bawienie się facetami i karmienie się uwagą, o czym było np. tutaj. Nie emocjonuj się i nie pokazuj, że Cię to ruszyło. Zachowuj się dalej tak samo, tylko z nią nie rozmawiaj jakoś dłużej i jej nie zapraszaj.

    Reply

    BBB September 2, 2018 at 18:07

    Dziękuję Ci Pawle za szybką odpowiedź, sam pewnie bym coś dalej próbował, ale zastosuję się do Twoich zaleceń.

    Reply

    Michał Lxxx September 2, 2018 at 18:51

    Gdy jeszcze byłem łajzowatym smęcidupą z kobietami, to gdy tylko kobieta jakaś na mnie spojrzała, nawet nie dłużej tylko tak bardziej w oczy, czy coś w tym stylu, to już w swojej głowie miałem taki dialog wewnętrzny:
    “patrzy się, pewnie na mnie leci” :-)
    Ale jakoś dziwnym trafem nigdy nie sprawdzałem dlaczego się na mnie patrzy i zamiast podejść i zagadać, to nawet nieświadomie nie wiedziałem, że przegrywam ze swoimi lękami.

    Kiedyś gdy randkowałem nieudolnie z jedną kobietą i ona ewidentnie (dzisiaj to wiem) nie była zainteresowana tylko przychodziła z nudów na spotkania, prowadziłem z nią “ciężką, logiczną rozmowę o uczuciach” ona do mnie powiedziała:
    “czy kiedykolwiek wysyłałam Ci jakieś sygnały” ?
    wtedy zrozumiałem, że właściwie to nie i jest coś takiego jak OZNAKI ZAINTERESOWANIA facetem jakie kobiety wysyłają.

    P.S.
    Nie wspomnę już o tym, że PUA nie rozumie, że oni ciągle biegają za kobietami niezainteresowanymi, które nawet nie chcą z nimi rozmawiać :-)

    Reply

    Damian September 2, 2018 at 22:09

    Skoro zgadzała się na Twoje spotkania, to dawała sygnały, że w jakiś sposób jest Tobą zainteresowana.

    Mi z kolei tekst “Nigdy nie dawałam Ci żadnych sygnałów” napisała dziewczyna, która ewidentnie je dawała. Nie wiem o co w tym chodzi, nie chcą czuć się winne czy jak?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 3, 2018 at 09:00

    Nie chcą powiedzieć, że schrzaniłeś. Przecież żadna dziewczyna nie powie: “Słuchaj, na początku byłam ciekawa, jaki jesteś i chciałam Cię poznać, ale potem zabiłeś moje zainteresowanie, dlatego teraz wkręcam Ci, że nigdy niczego nie chciałam, żebyś sobie nie myślał, że Cię odrzuciłam, jak zdechłą rybę”. No proszę Cię. Nie oczekuj od kobiet takiej szczerości. Często one same nie rozumieją tych procesów i mówią tylko, że nie było tego czegoś, a tak naprawdę to nie byłeś wyzwaniem, byłeś nudny, przewidywalny i swoim zachowaniem zabiłeś początkowe zainteresowanie i to coś.

    Reply

    Mateusz September 3, 2018 at 02:16

    W głowie mam taki film, gdzie jest sobie para – relatywnie w bardzo szczęśliwym związku. Robią wszystko razem, spędzają fajnie czas. Bohater – mężczyzna pokazany jako bardzo wartościowy człowiek. Pamiętam taką scenkę, która była pokazywana kilka razy w filmie, gdzie jego kobieta myje się pod prysznicem sama – i ten jej facet ukradkiem na nią wlewa kubełek lodowatej wody od góry, ale robi to tak by ona się nie spostrzegła, że to był on tylko by myślała, że coś nawaliło w rurach.
    Wszystko super fajnie się dzieje – później ona kogoś spotyka i zdradza swojego faceta -scenki naamiętnego stosunku z tego co pamiętam były – ale, jest dalej w związku z tym którego zdradziła, ale zaczyna się męczyć i w końcu wyjawia prawdę i ma ogromne wyrzuty sumienia bo taki wartościowy facet a i tak na manowce, i idzie do tamtego z którym go zdradziła bo czuje do niego to coś a temu z którym była powiedziała co i jak. Tamten jest biedny, pozostawiony sam sobie i pamiętam scenkę jak on się jej przyznał o tym kubełku z wodą, że miał plan jej o tym powiedzieć w późnej starości by się z tego mogli potem śmiać – i ona oczywiście w płacz, ale mimo to wiadomo gdzie uczucia(tj. zainteresowanie) już zalokowane.
    Takie sytuacje pewnie ciąle siędzieją, ale faceci nie mająo tym pojęcia bo kobiety tak dobrze to zatajają i udają. Jak sobie pomyślę, że ja byłbym takim frajerem, gdzie dałem się nabrać na udawane zainteresowanie z powodu braku lepszych opcji i z rozsądku, i byłem w tym przez wiele lat a potem zostałbym tak zdradzony to aż mnie skręca – i takie odczucia miałem oglądając tamten film – szkoda, że nie pamiętam tytułu bo wrócił bym do tego filmu by zobaczyć na ile dobrze zapamiętałem i odzwierciedliłem opisywany wyżej obraz.
    Dlatego chooooolernie się cieszę, że mogę być tym, który wie jak funkcjonuje brutalna rzeczywistość. :) Pozostaje jeszcze wdrażać w działanie wiedzę.. Pozdrawiam serdecznie!

    Reply

    Eddy September 3, 2018 at 08:06

    Ma to jakieś znaczenie jak kobieta 24 letnia na powitanie i w smsach cały czas mówi/pisze “Siemanko/Siema”. Dla mnie jest zwrot dla ” kolegów/przyjaciół”. Denerwuje mnie to. Powiedzieć jej o tym? Inne oznaki są typu całowanie na końcu spotkania.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 3, 2018 at 09:16

    Nie, nie czepiaj się, jak kontrolujące, niedowartościowane, obrażalskie dziecko z przerośniętym ego. Dopóki dziewczyna okazuje wszystkie wymagane oznaki romantyczne oznaki zainteresowania mową ciała, to może Cię nazywać i zwracać się do Ciebie, jak chce byle z zachowaniem zasad podstawowego szacunku.

    Reply

    Karol K... September 3, 2018 at 08:09

    Tym razem podziele sie z wami moimi odczuciami dotyczacymi chodzeniem po barach i klubach na Manhattanie.

    Mam dobrego znajomego, ktory od lat chodzi tam nocami na podryw. Z tym, ze jego interesuje sex z tymi laskami. Na to jest glownie nastawiony.

    Natomiast ja uwielbiam zagadywac przy okazji do kobiet. Robic to w ciagu dnia. Wieczorem jestem juz zmeczony po calym dniu na nogach. Czasami po silowni. O ile w ciagu dnia czuje taka pozytywna energie do rozmow z kobietami i ludzmi w ogole. Noca trace ta pozytywna energie. Nie czuje ze to jest moje miejsce. Ze wlasnie tutaj powinienem poznawac nowe damy.

    Bardzo frustruje mnie fakt, ze gdy obiecuje sobie ze juz nie pojde na laski noca na Manhattan, to ostatecznie daje sie wyciagnac na miasto. I tak Pawel, oczywiscie ze wiem ze jest to fatalne miejsce do podrywania. Ale mimo wszystko moglbym miec J jakies wyniki. Inna sprawa jest jakosc tych Moze i zadko, lecz trafiaja sie rowniez na jakims poziomie.

    Moze to ze w ogole nie mam podczas takich eskapad tego swojego poweru to rodzaj pomocy dla mnie, zebym unikal ?nocy w miescie?. Tak sie zastanawiam czy kluby i bary (niektore wygladaja swietnie, na dachach drapaczy chmur) to miejsce gdzie poznane kobiety mogly by randkowac Twoim systemem Pawle.

    Dodatkowo po takiej ?goraczce sobotniej nocy? wracam nad ranem i do pozna spie, budzac sie z B bolem glowy. Nie mam wowczas motywacji do pozytywnych dzialan.

    Mam nadzieje ze ten wpis dodatkowo mnie zmotywuje do zakonczenia podrywu w barach. Powinienem rowniez dzieki temu zyskac wiecej czasu na pojawianiu sie za dnia na wydarzeniach z kontekstem.

    Dodam tylko, ze znajomy nastawiony na sex stosuje chyba wszystko na opak oczym ty uczysz. Oczywiscie ma tez zupelnie inne cele do osiagniecia. Jak mowi zadko spotka inteligentna kobiete z wyksztalceniem, ktora znakomicie zarabia. I takie kobiety go najbardziej kreca. Wtedy zaczyna sie starac bardziej, zalezy mu zeby dlugo z nimi randkowac. Natomiast na te pozostale kobiety generalnie uczuciowo ma wyjeb$&e. I jak mowi to jest jeden z czynnikow jego sukcesu w podrywie. Przy tym jest wysoki i przystojny, oraz elegancko sie ubiera.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 3, 2018 at 09:19

    Jak chcesz poznać wieczorem dziewczynę, to idź do eleganckiego pubu w godzinach od 19 do 22. Potem robi się głośno, ludzie robią się pijani, a Ty zmęczony. W ten sposób będziesz wypoczęty, bo pójdziesz o 23 spać. Idź sobie nawet sam. Trzymaj się z dala od kogoś, kto robi wszystko na opak, bo taka osoba ściąga w dół.

    Reply

    Karol K... September 3, 2018 at 16:11

    Dzieki Pawel. W sumie juz o tym myslalem, zeby wybrac sie sam, oraz tylko w rozsadnych godzinach stosunkowo wczesnie. Nie znosze glosnej muzyki w barach i klubach, ktora bardzo przeszkadza w rozmowie. Rowniez zauwazylem ze masa ludzi w barze wcale nie jest pozytywna. Trudniej o skupienie gdy robi sie ciasno i pojawia sie zbyt duzy wybor.
    Serdeczne dzieki.
    Ps. Jestem dosc przystojny, lecz sredniego wzrostu. Kilkukrotnie ostatnio chodzilem po barach z dwojka znajomych majacych po 190 i wiecej cm. wzrostu. Przy czym sa zyciowymi weteranami podrywu. Po prostu przy nich jestem przytloczony. To tak jak bym chodzil z dwoma Pawlami Grzywoczami, ktorzy maja zupelnie inne cele podrywu niz ty. Szybko eskaluja dotyk, lub robi to za nich kobieta I chca je zaliczyc. Dla kobiet liczy sie wzrost, taka prawda. A oni w tlumie sie naprawde wyrozniaja. Podejzewam ze nawet w mniej sprzyjajacych warunkach przy powiedzmy wzroscie 185cm po prostu moja pewnosc siebie wystrzelilaby w kosmos.

    Czyli czuje ze chodzac z nimi bardzo sobie utrudniam moje dzialanie. To jak bym bral na plecy balast ktory zaczyna mi ciazyc. Jak zagadujemy do grupki dziewczyn to zgadnijcie, kogo wybiora widzac tych dwoch dryblasow.
    Ale kazde doswiadczenie jest cenne. I sporo dowiaduje sie o zachowaniu kobiet z rozmow z tymi kolegami.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 3, 2018 at 16:28

    Tylko czego Ty się tak naprawdę uczysz, obserwując cwaniaków, którzy szybko dotykają dziewczyny i szukają takich tępych dziewczyn, którym to nie przeszkadza. To prawie tak samo wartościowe, co oglądanie, jak podrywają prostytutkę.

    Reply

    Karol K... September 3, 2018 at 17:31

    Masz racje. Doprowadze do drastycznych zmian w okolocznosciach poznawania kobiet. Nie bede sie z tym patyczkowal. Moje wk$&@$&@ie powinno dac mi dodatkowego kopa do pozytywnych zmian. Wkurzaja mnie rowniez te teksty ze powinienem zaczac ruchac te panienki. Jestem pewien ze moglbym sie przez to tylko stoczyc i zostac jakims maniakiem seksualnym. Slysze od znajomego ze jestem spokojny. Wiesz co Karol, ty jestes spokojny. Ale ten moj spokoj ujawnia sie w nocnych pubach czy klubach. Beznadziejnie sie tam czuje. Za dnia w miejscach z kontekstem czuje duzo energii. Mam takiego fajnego kopa do dzialania. Jak popatrze czy ktoras mi sie spodoba to wrecz mam ochote na luzie zagadac. Rozpiera mnie wtedy energia. A swietny ubior daje mi jeszcze wieksza pewnosc siebie.

    Podobaja mi sie kobiety nizsze ode mnie. Sam fakt ze dziewczyna jest mojego wzrostu sprawia ze przestaje byc ona dla mnie pociagajaca. Wiele lat temu krecily mnie laski wyzsze ode mnie. Wciaz zdaza sie ze nawet poderwe taka. Ale zauwazylem ze taki optymalny wzrost kobiety, ktory mi pasuje to jakies 10 do nawet 15 cm mniej ode mnie.

    Tak po czasie to zabawny wydaje mi sie fakt ze mialem jakis fetysz lata temu i krecily mnie laski wyzsze ode mnie. Chyba nawet wydawalo mi sie to normalne. Nawet mialem znajomych, ktorzy byli zazdrosni o moje znajomosci z ich dziewczynami i to duzo wyzszymi ode mnie.

    Pawel – szacunek i wielkie dzieki za rady.

    Reply

    D. September 3, 2018 at 21:15

    Zerwałem ostatnio z dziewczyną. Krótki związek. Ale dziewczyna naprawdę w moim typie
    -wygląd na “9″ więc super. Nie musi być zadna “10″ skoro wszystko pozostałe jest super
    -sposób bycia super! Taka wesoła, usmiechnięta, mądra, zaradna ale zarazem kobieca, swietnie mi sie z nią spedzało czas
    -zainteresowana! Oznaki zainteresowania, goniła mnie
    -dobry charakter tzn nie kłótliwa, nie czepia się o to ze ja z kumplemi na piwo chcę czasem wyskoczyć. Nawet już będąc razem sobie tak rozmawialismy, że bedziemy tacy że nie bedziemy siebie ograniczać, ja bede mogl z kumplami na piwo, ona z koleżanką, a nawet czasem bedzie mogła z przyjacielem się spotkac. Tak pol zartem pol serio. Ona zaczęła ten temat.

    Zerwalismy, b ostatecznie okazało się, że ona nie zapomniała tak naptawdę o byłym. Była z nim w związku 4 lata.
    Na pytanie, czy po naszym zerwaniu korzysta z Tindera nadal, ona mowi że tak, bo liczy że pozna kogoś kto jej zawróci w głowie na tyle, ze o byłym zapomni. Trudno mi powiedzieć czy jest to mozliwe, bo jej były ie daje jej spokoju, wznawia z nią kontakt. Ona nie wroci do niego bo dobrze wie, że on ją znowu zstawi. Wroci do niej i po jakimś czasie zostawi, ona jest tego swiadoma, a jadnoczesnie chciałaby z nim być.

    Logicznie ona jest swiadoma tego, bo mądra dziewczyna. Ale serce się nie wyleczyło.

    To ona mnie nakierowała na to zebym z nią zerwał. Ona dobrze wie, że smutny byłem zrywając z nią.

    Wczoraj mi napsiała smsa, że bardzo jej źle beze mnie. Ja odpisałem że jak jej źle to moze przyjechać, przytulę ją, pogadamy, od tego są PRZYJACIELE (ustalilismy ze bedziemy przyjaciółmi, na koniec mowiłem jej: “szkoda ze nie będę miał swietnej dziewczyny, ale będę miał swietną koleżankę”). Nic nie odpisała.

    Zastanawiam sie po co ona napisała mi wczoraj tego sms ze jej bardzo źle beze mnie?

    Domyślam się. Może błędnie, ale wydaje mi się że:
    -ona chce sprawdzić jak ja sie czuję. Gdybym zaczął jej odpisywać, że też tęsknie itp. to by miała sygnał że zle ze mną. Może ona chciała mnie sprowokować do uzalania się ale tak naprawdę własnie takiej odpowiedzi oczekiwała, że ja traktuję ją jako koleżankę, czyli ona może odetchnąć z ulgą że daję sobie radę z rozstaniem?
    -może chciała się dowartościować i usłyszeć ze ja też tęsknię? Moze chciała zobaczyć że może mnie mieć? Chociaż jak z nią rozmawiałem po rozstaniu to mowiła, że ona nie jest kobietą która potrzebuje dowartościowywania sie. Mysle ze ona mowi prawdę, bo faktycznie nie wykryłem u niej jakoś takich zachowan mogących sugerować, ze ona się dowartościowuje. Jedynie podjerzane jest to, że ona ma prawie samych kolegów, tylko jedną koleżankę, a tak sami koledzy. To taki typ dziewczyny który jakoś źle się dogadje z koleżankami.

    Co myslicie, dlaczego ona napisała że tęskni? Masz Paweł jakiś artykuł poruszający ten temat? Ciekawy jestem waszej opinii a szczegolnie Pawła.

    Logicznie myśląc to ja wiem, że nie wrocimy do siebie bo ona mysli o byłym, on jest obecny w jej życiu, mimo że ona tego nie chce, ten jej były nie daje jej spokoju, mowiła, że nawet jej ojciec juz straszył tego byłego i nic to nie dało, ze zmieniała numer tel i on nadal co jakiś czas kontaktuje się z nią, że nic te działania nie dają.

    Ten jej były to jakiś chory na głowę gość.

    Co za ku**a pech. Dziewczyna jak marzenie a tu taka sytuacja, że ona zyje przeszłością. Najwidoczniej zakręciłem jej w głowie skoro się ponad miesiąc spotykalismy i nawet bylismy w związku, ale najwidoczniej za mało, za słabo zakręciłem jej w głowie, nie na tyle żeby wymazać z jej głowy tego byłego.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 3, 2018 at 21:44

    Jak tutaj.

    Reply

    D. September 3, 2018 at 22:22

    Dzieki za link. Dodam jeszcze, że uważam, że warto było tyle czasu być samemu by mieć mozliwość poznawania roznych kobiet w tym właśnią tą. Dla mnie większym sukcesem jest nieco ponad miesiąc spotkań i króciutki związek z taką świetną dziewczyną, niż długi związek z byle kim. Tu nie ilość/długość a jakość się liczy w czym się utwierdziłem, spotykając się z tą swietną dziewczyną.

    Z jednej strony mam naoczny dowód teraz, że się da. Że da się związać z taką jakiej szukam. A z drugiej strony znów przegrałem (w tym przypadku nie ma klęski, ale porażką jest brak sukcesu), na zasadzie: “grali jak nigdy, przegrali jak zawsze”.

    Taka analogia do sportu:
    Jest to jakiś tam mały sukces i nie jest to tylko “pojedynczy swietny mecz”, ale w koncu jest to jakiś tam przyzwoity wynik który ratuje honor tej drużyny, który “mozna wpisać w statystyki” ale na pewno nie jest to jeszcze ten wymarzony sukces. Wszyscy liczyli na dużo więcej. Marzenia się jeszcze nie spełniły.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 3, 2018 at 22:36

    Jak to się mówi. Na takim etapie to już tylko kwestia czasu. Na Twoim miejscu zastanawiałbym się, czy nie byłem zbyt przyjacielski, dostępny, przewidywalny, łatwo dostępny, szybki, na wyciągnięcie ręki, zbyt powszechny, przystępny, łatwo osiągalny. Bo ostatnio pisałeś sporo o tym, żeby poluzować śrubę z dziewczynami, szybciej dzwonić i się spotykać, poruszać więcej prywatnych i osobistych tematów, być bardziej przyjacielskim, otwartym, przejrzystym, szczerym, co w gruncie rzeczy jest dla kobiet nudne, jak flaki z olejem, taki dostępny chłopczyk z sercem na ramieniu. A dziewczyny z reguły nie rozważają powrotu do byłego, bo był łajzą, tylko dlatego, że był w jakiś sposób nieprzewidywalny, niedostępny, tajemniczy, może ją zaniedbywał. Jeśli dziewczyna chce wrócić do łajzy to już musi być niezła patologia i gąbka z jej mózgu, desperacja. Chociaż, jak ma wybierać między nowym dostępnym chłopaczkiem, a starym, to czemu by nie wybrać starego, sprawdzonego, ustawionego, podporządkowanego, z którym również łączy ją dużo wspólnego czasu i miłych wspomnień również. Prędzej straciłeś taką dziewczynę, bo byłeś zbyt dostępny niż dlatego, że byłeś niedostępny, a trzecia opcja to dlatego, że ta dziewczyna to takie niedowartościowane dziecko, wampir uwagi, co nie potrafi zaryzykować zmiany, ale deklaruje, twierdzi i pierdzieli takie bzdety, jaka to ona jest super, że nie szuka dowartościowania. Tia. Szkoda, że czynami pokazuje coś odwrotnego. Rezygnuje z rzekomo super ogarniętego, atrakcyjnego mężczyzny (Ciebie), a rozważa powrót do łajzy lub drania. Litości. Nie daj się tak oszukiwać tym bzdurom, które kreują, udają, opowiadają, odgrywają dziewczynki z ładną buzią. Liczą się ich czyny, a jej czyny są dramatyczne i pokazują, że to dziecko z rozchwianą psychiką, która nie wie, czego chce i jest zależna emocjonalnie od byłego lub od posiadania dobrze prześwietlonego manekina związkowego. Nie wiem, czy krótki związek z takim dzieckiem to sukces. Sukces to jest wyciągnięcie wniosków, że ona jest niedojrzała psychicznie, a związek z nią niekoniecznie byłby udany albo by trwał, skoro ona ma tak powszechne i wręcz gimbazjalne problemy ze sobą.

    Reply

    D. September 4, 2018 at 22:46

    Mielismy 13 spotkań w niecałe 1,5 miesiąca.

    Zadzwoniłem po 4 dniach od pierwszego spotkania, bo uwazam ze czekanie 5-9 dni to za duzo. Poprostu “rynek kobiet” jest taki, że gdy czekamy tydzien z telefonem to one myślą sobie, że facet nie jest zainteresowany, że może chce się tylko nią zabawić skoro tak rzadko się odzywa, że coś knuje itd. Bardzo duzo kobiet tak pomyśli (może większość?). Szczegolnie kobiety które są po przejściach albo nawet są trochę niedowartościowane (a który człowiek jest tak w pełni dowartościowany, tak szczerze w 100%? 1% ludzi? 5%? Pewnie coś koło tego. Nie więcej.) to tak pomyślą. Czy warto skreślać kobietę po przejsciach lub niedowartościowaną, jeśli taka kobieta jest ładna, fajna, bystra, ogarnięta, kobieca, zainteresowana, zgodna, lojalna? Naprawdę mało jest takich które mają aż tyle pożądanych cech. Związki to kompromisy. W tym przypadku kompromisem byłoby to ze przymykam oko na jej inteligencję emocjonalną, na jej niedowartosciowanie czy poranienie z przeszłości a w efekcie jej potrzebę większej uwagi.

    Jakoś nie spotkałem, nie znam kobiety która byłaby jednoczesnie:
    1) ładna (do związku podoba mi się ok 20-25% kobiet z wyglądu, te statystyki się potwierdzają na kazdym kroku, jak bym nie badał, wynik wychodzi bardzo podobny)
    2) fajna z osobowisci/sposobu bycia, bystra, ogarnięta, zaradna ale jednoczesnie kobieca
    3) zainteresowana, współpracująca
    4) dobra z charakteru, skora do kompromisów, nie strzelająca głupich fochów, lojalna
    5) i do tego jeszcze dowartościowana na tyle, że działają na nią tak rzadkie, tak niespotykane metody jak Twoje, tak inteligentna emocjonalnie, że nie słucha rad koleżanek i ciotek które jej opowiadają że skoro facet nie gania za nią, albo chociaż nie odzywa się co kilka dni, to wtedy na pewno nie jest zainteresowany.

    Z tych pięciu rzeczy jesli mam z czegoś rezygnować i coś odpuścić, to odpuszczę ten 5 punkt, bo pozostałe cztery punkty są ważniejsze, są KONIECZNE, a ideałów nie ma. Wydaje mi się to jakąś mrzonką, czymś nierealnym, że można regularnie spotykać takie idealne kobiety spełniające wszystkie 5 punktów.

    Kontynuując. Zadzwoniłem 4 dni po pierwszym spotkaniu – mysle że te 4 dni to tak idealnie, nie za duzo, nie za mało, jest przerwa ale jednoczesnie jest to naturalne bo 4 dni byc zajętym to normalne, ale kto jest zajęty przez tydzień i nie ma czasu nawet zadzwonić? Zalatuje mi takie coś tanią gierką. Zle jest dzwonić po 1-2 dniach, ale zle jest tez zbyt rzadko. Mysle ze prawda leży po srodku, chociaż tak naprawdę to zależy od kobiety, bo jedna nie bedzie miała problemu z przestrzenią i dobrze bedzie reagować a pięć innych nie tyle się obrazi co bardziej pomysli, że to jakiś dziwny facet skoro tak rzadko się odzywa i jest niezainteresowany, no bo tak jest w poradnikach, tak mówi im babcia, ciocia, matka czy kolezanka. Mysle że po pierwszym i po drugim spotkaniu dobrze jest dzwonić po 4 dniach, nie proponowac spotkan w piatki i soboty aczkolwiek jeśli ona zaproponuje piątek lub sobotę jako alternatywny termin, to jeśli nie wymaga to zmiany naszych planów to się zgodzic. A dalej to należy obserwować, czy zaczyna nas gonić, czy jeszcze nie. Jesli nie to można 5 dni poczekać, potem dla odmiany np. 3, potem 6, potem znów 4. No tak mniej więcej o to mi chodzi. Ale nie 9 dni! Nawet nie 7, no chyba że naprawdę szczerze nie mozemy wczesniej, to wtedy ok.

    Na kilka godzin przed drugim spotkaniem odwołała, bo mowiła ze wypadł jej spontaniczny wyjzad z przyjaciółmi w góry, a ona kocha góry i nie odpusci takiej okazji, takiego spontanu. Ja: “ok”. Potem ona napisała: “przepraszam, pewnie jestes zły. To zrozumiałe, ale dla mnie okazja by wyskoczyc w góry – nie ma nic lepszego”. Nie odpisałem. Nastepnego dnia ona zapytała się co jutro robię. Odpisałem, ze mam w planach zakupy i ze jak bedzie pogoda to jadę nad wodę. Nie dopytywałem się dlaczego pyta, nie zapraszałem jej. Byłęm na nią zły tak szczerze i takie zachowanie kobiet (odwołanie spotkania, brak współpracy itd.) strasznie mnie zniechęca do kobiety, szybko się “leczę” z takiej. Bezposrednio podsunęła pomysł zebysmy się spotkali. Zaprosiłem ją.

    Spotkaliśmy się. Na drugim spotkaniu ona zaczęła trochę opowiadać o swojej pracy. Ja nie zbywałem tematu, posłuchałem, doradziłem jej. Nie gadalismy o tym jakoś długo, może z 10-15min. Wiem, że radzisz zbywać takie codzienne nudne tematy jak praca szkoła itd. Jednak ostatnio zmieniłem zdanie i dochodzę do wniosku, że takie ciągłe unikanie normalnych tematów jest złe, no bo jak się poznać skoro mam być tylko zabawnym przez pierwsze kilka spotkań? Sam humor, flirt i historyjki to trochę za mało, więc jeśli dziewczyna porusza takie tematy to mysle że warto pogadać trochę o codzienności, zarówno w zabawny sposób jak i w taki normalny, zwyczajny. Warunek ? z umiarem. Nie za długo. Nie wkrecać się w ten temat zbyt mocno, nie opowiadać o tym z jakimś ?fanatyzmem?. No i nie wolno zapominać o flircie, humorze i historyjkach. W to wszystko wplatać codzienne tematy po trochu.

    2h po drugim spotkaniu napisała mi smsa odnośnie tematu o jej pracy. Ja jej znów doradziłem, utwierdziłem w tym żeby się nie bała i podjęła taką a nie inną decyzję. 20min pisalismy, czyli z umiarem, nie za dużo, ani się nie wkreciłem w kilkugodzinne smski ani jej nie zbywałem. Pierwszy skonczyłem pisanie pisząc jej ?dobranoc?.

    Dzień po drugim spotkaniu ja do niej napisałem: ?jak tam w pracy?? Ona: ?miło ze pytasz, dziekuje? i napisała co tam w pracy. Wiem, że jest to złamanie zasady programu 12 randek (w skrócie będę pisał 12r.). Zrobiłem to swiadomie. Była to okazja, żeby nie być schamatycznym tzn teraz między spotkaniami mielismy kontakt, nawet ja do niej pierwszy napisałem zeby zapytac o dzien w pracy i ucieszyła się! Innym razem nie będzie okazji do tego żeby do niej pisać więc nie będę do niej pisał bez okazji. Raz się odezwę między spotkaniami, 3 razy nie będę do niej pisał, chyba ze ona napisze to jej odpiszę. Raz trochę popiszę z nią (z umiarem), innym razem szybko skonczę pisanie. Rotowanie tego. Nie że tylko cisza między spotkaniami tak jak Ty radzisz, nie że ja ciagle staram się ograniczyc kontakt sms między spotkaniami (tak jak Ty radzisz), ale też nie że ciągle piszemy między spotkaniami (tak jak radzi gawiedź). Mieszać to, rotowac. Tak mam zamiar działać, takie są moje wnioski koncowe, już po analizie całej relacji z tą dziewczyną.

    Na 3 spotkanie ona mnie zaprosiła – najpierw napisała smsa. Chwilę popisaliśmy. Zapytała się czy mam ochotę na spacer wieczorem czy mam jakieś szczegolne plany na wieczór. Zgodziłem się. Nie zgrywałem niedostepnego za wszelką cene. Zresztą ? ona mnie goni, więc akceptuję inicjatywę. Pomyslałem, ze oddalanie tego jej zaproszenia w czasie o 4-5 dni tak jak Ty radzisz jest przesadą. Za długo. Kto tak robi?? Każdy, czy to rodzice, ciotka, czy kumple powiedzieliby gdybym oddalił spotkanie o 4 dni, że jestem jebnięty. Faktycznie tak patrząc z zewnątrz na maksa nienaturalnie to wygląda. Znów uwazam, że prawda lezy po srodku. Ze należy rotować to jak działamy. Raz przyjąć jej spontaniczne zaproszenie i spotkac się z nią za kilka godzin, innym razem odłozyć to na następny dzien, jeszcze innym na za 2 lub max 3 dni. Zmieniać to. Raz tak, raz tak. Z racji, że wtedy mogłem sobie pozwolic na to zeby spotkać się z nią za 3h to zrobiłem to. Innym razem jak bym miał plany, to bym się nie spotkał, tylko odłozył to w czasie. Element nieprzewidywalności. Ale takiej realnej, wiarygodnej nieprzewidywalności, a nie że ja jej zaproponuje spotkac się za 5 dni. Zle jest ciągle akceptować takie spontany, ale zle jest tez być nierealnym i zbyt odległym z tymi spotkaniami które ona proponuje. Skoro dziewczyna goni, to należy to docenić. Większość kobiet propozycje spotkania za 4-5 dni odebrałoby tak, że mam ją w dupie. Co ja na to poradzę że taki jest rynek kobiet? Stąd uważam, ze warto się trochę uelastycznić i dostosować do realiów. Dla mnie zadzwonienie 3-4 dni po spotkaniu jest i naturalne bo nie za długo i dobre bo jest przecież przestrzen. Czasem dla odmiany warto zrobić 5 dni przerwy, czy nawet raz 6 dni przerwy ale to tylko po to by nie być schematycznym, a tak to 3-4 dni dzwonić po spotkaniu, a jak dziewczyna pisze między spotkaniami to odpisywac ? zalezy o czym pisze, czasem można z nią popisać a czasem szybciej zbyć to pisanie.

    Na kolejne spotkania to ona mnie zapraszała, ja już nic nie musiałem robić, czasem też już na spotkaniu mnie zapraszała. Nabierało to tempa. Wszystko wyglądało tak:

    1 spotkanie, 9 dni pozniej 2 spotkanie (zadzwoniłem 4 dni po pierwszym spotkaniu, między 1 a 2 spotkaniem do czasu mojego telefonu przez te 4 dni była cisza) ? 3 dni pozniej trzecie spotkanie (ona zaprosiła na spacer tego samego wieczora) ? 3 dni pozniej czwarte spotkanie ? 3 dni pozniej piąte spotkanie ? 2 dni pozniej szóste spotkanie ? 2 dni pozniej siódme spotkanie ? dzien pozniej ósme spotkanie ? 2 dni pozniej dziewiąte spotkanie ? 2 dni pozniej 10 spotkanie ? 3 dni pozniej 11 spotkanie ? dzien pozniej 12 sptkanie ? wyjechałem na tydzien ? 13 spotkanie i się przespalismy u mnie. Wtedy ona sobie uswiadomiła, że nie wyleczyła się z byłego. Dzien pozniej rozmawilismy i ona nakierowała mnie na to abym z nią zerwał, czyli de facto to ona zerwała. Ale już od co najmniej 5 spotkania wiedziałem, jak u niej sytuacja wygląda, że ciężko zniosła rozstanie z byłym i ze ten jej były ciagle gdzies tam powraca w jej zyciu, ale pomyslałem ze nie ma się co zniechęcać tylko warto wykazać się cierpliwością skoro trafiłem na taką swietną dziewczynę, a zbyt wiele takich nie ma.

    Wiem, że złamałem dużo zasad z 12r. Pierwsze spotkanie odbyło się w piątek wieczorem, ale tak wyszło, ona podała ten termin jako alternatywny, a ja w piątek nie miałem w planach nigdzie iść (to już nie są te czasy ze w kazdy piątek i sobote wieczor jestem umówiony na melanż lub po prostu na spotkanie z przyjaciółmi. Lubię w piatki posiedzieć w domu i odpocząc po całym tygodniu pracy). 4 spotkanie było w sobotę wieczorem, ona zaprosiła. Robiłem to swiadomie. Wiem gdzie były te zasady łamane. Uwazałem, że jeśli bym ją traktował 12r (spotkania raz na tydzien, zero piątków, sobot, odkładanie jej zaproszen o 4 dni itd.) to by nic z tego nie wyszło. Skonczyło by się po 3-4 spotkaniach albo smsami w stylu: ?nie chcesz się spotykać??. Uwazałem ze to bardzo prawdopodobne, więc postanowiłem zadziałac inaczej, postanowiłem zobaczyć jak się potoczy to wszystko gdy zacznę po prostu płynąć a nie twardo stąpać po ziemi stosujac 12r. No i płynąłem. Był krótki związek i seks z dzieczyną w moim typie. Swietne doswiadczenie. Gdzies się łudziłem że może to się udać pomimo ze wiedziałem jaką ona ma sytuację z byłym, ze on jej nie daje spokoju a przez to ona nie może się z niego wyleczyć.

    Moja decyzja że nie będę się zbytnio trzymał 12r. wynikała też z tego, że rodzice czy ciotka albo kumple podpowiadali mi, że muszę pokazać że się interesuję nią, bo ona pomysli że mam ją w dupie. Nie miałem zamiaru zapraszać jej co 2 dni, to ona mnie zapraszała. Po prostu skoro ona mnie goniła to ja nie odrzucałem, tyle że byłem bardziej współpracujący niż powinienem być. Powyzej pisałem, że powinno się rotowac, raz przyjąć spontaniczne zaproszenie, innym razem oddalic o 1,2 lub 3 dni ? to są koncowe wnioski już po zerwaniu. Podczas randek z nią postanowiłem po prostu przyjmować jej zaproszenia, postanowiłem płynąć a gdyby ona mnie nie zapraszała to ja dzwoniłbym do niej 3-4 dni, czasem 5 dni po spotkaniu, bez inicjatywy kontaktu z mojej strony między spotkaniami. No ale ona inicjowała kontakt między spotkaniami, trochę pisalismy, nie jakos dużo, ale codziennie byliśmy w kontakcie sms. Ta moja decyzja o zmianie strategii wynika z braku efektów w przeszłości, a co za tym idzie z rosnącej frustracji, że statystyki mam takie mizerne. Chciałem je poprawić, tym bardziej z fajną dziewczyną i liczyłem, że może się jednak uda. Może było mi to zwyczajnie potrzebne? Na pewno zle bym się czuł gdyby się nie udało z nią po 1-4 spotkaniach. A tak to chociaż mam jakieś wspomnienia i cenne doswiadczenie. Lepsze to niż susza randkowa. Bo tak jak mowiłem ? jestem w stanie znieść jej niedowartościowanie/potrzebę regularnego kontaktu. Wiem że ona by ze mnie pantofla nie zrobiła, bo trochę rozmawialismy o tym na 11 spotkaniu, zresztą już wczesniej widziałem ze ona taka nie jest a ona widziała, że ja mam swoje zdanie i pantoflem nie będę. Także nie miałem obaw o to że będzie kontrolująca, stąd nie miałem problemu z tym aby zaakceptowac to ze ona chce być codziennie w kontakcie sms i ze ona chce się spotykac co 2 dni.

    Skoro spotkałem się z życiu z kilkunastoma kobietami w moim typie i do tej pory nic z tymi w moim typie nie wychodziło to pomyslałem, że może system jest zły, że może ta cała ?gawiedź? (rodzice, ciotki, kumple) wcale nie są aż tacy głupi i jednak trochę prawdy w ich radach jest? Obejrzyjcie to: https://www.youtube.com/watch?v=0ac_G-8qDHM krótkie, 3 min, a pokazuje w pigułce że czasem gawiedz coś wie. Owszem, ten dziadek wybrał sobie może i jebnietą kobietę, ale chodzi o sam fakt, że nie wolno lekcewazyc tak całkiem gawiedzi, nie mozemy się zachowywać tak jak bysmy mieli własny swiat i pozjadali wszystkie rozumy.

    Po prostu trochę zaryzykowałem z oddaleniem się od zasad 12r. , chociaż czy ja wiem czy to było takie ryzyko, skoro przewidywałem, że ona odpadła by na systemie 12r? No i wiedziałem w miare szybko ze ona ma problem z byłym i z przeszłością związkową.

    Wniosek jest taki: logicznie to ja wiedzę mam, wiem w których momentach oddaliłem się od zasad 12r, w większości (nie wszystko, ale większość) robiłem to w pełni swiadomie. Mimo całej wiedzy to emocjonalnie się zaangazowałem i bardzo zabolało mnie jak zerwalismy. Droga do pracy dzien po zerwaniu była chyba moją najsmutnijszą drogą do pracy w życiu. Jednak dzięki całej wiedzy no a także dzieki temu, że nie byliśmy długo ze sobą, to zaczynam się naprawdę już podnosić i oswajac z tą sytuacją ? w koncu niecodziennie spotyka się kobietę która jest jednoczesnie ładna, swietna z osobowosci/sposobu bycia, zainteresowana/wspołpracująca, zgodna. A to że ona jest niedowartosciowana/poraniona itd. to dałoby by się znieść, gdyby ona zapomniała o byłym. Jednak dzięki mojej wiedzy zrozumiałem, że doszedłem do ściany, której nie przestawię. Mogłem tylko walić głową w mur i zrobic sobie krzywdę nic tym nie osiągając (za wszelką cenę prosić się ją o powrót) albo zawrócić (czyli odpuścic, zostać przyjaciółmi, co zrobiłem).

    Mimo wszystko uważam, że głownym powodem rozstania jest to ze ona nie wyleczyła się z byłego. Ok, może gdybym nie pozwolił sobie płynąć, tylko chociaż stosowałbym w połowie zasady 12r (w połowie tzn ze nie akceptowąłbym wszystkich jej zaproszeń na spotkania co drugi dzien, bo odmowiłem może jednego, maksymalnie dwóch spotkań, gdy odmówiłem to ona wtedy pisała ?szkoda że Cię tu ze mną nie ma?, ?następnym razem musisz jechać ze mną? itp.) to może bym jej zawrócił w głowie na tyle że ona o tym byłym by zapomniała. Może. A może nic by to nie dało i prawda wyszła by na wierzch tyle że poźniej, zamiast po nieco ponad miesiącu znajomosci to po 2-3 miesiącach, a ja bym zmarnował więcej czasu i energii oraz narobiłbym sobie większych nadziei? Albo odpadła by po 3 spotkaniach i znów bym się frustrowął, że na tak szybkim etapie relacja się rozpada, c powodowałoby coraz większe rozgoryczenie i brak wiary w sukces? Co bym nie zrobił w tej sytuacji to podejmowałbym jakieś tam ryzyko, bo temat niełatwy. A zalezało mi aby koniecznie coś w koncu mi wyszło (byle jakich dziewczyn oczywiscie nie liczę, pisząc ?coś w koncu wyszło? mam na mysli dziewczyny w moim typie), teraz chociaż naocznie się przekonałem, jak to jest być w udanym związku (udany był bardzo krótko) ze swietną kobietą i utwierdziło mnie to w przekonaniu że warto nadal walczyć, starać się i uzbroić się w cierpliwość, bo być może jestem już blisko? Miałem już powoli takie mysli, że może niedługo się poddam, ale na szczescie suma sumarum mysle ze to doświadczenie mnie jednak na dłuższą metę uskrzydli.

    A może świat tak jest skonstruowany, że nie ma kobiet zdrowych na umyśle/dowartościowanych/inteligentnych emocjonalnie które do tego jednoczesnie są: ładne, fajne z osobowsci, zaradne ale kobiece, zainteresowane, zgodne, lojalne? Moze trzeba z czegoś zrezygnować? Moze my tutaj szukamy jakiegoś niestworzonego ideału? Gdzie takie kobiety są? Ile ich jest? Szukanie takiej to naprawdę ciężka robota. Katorga. To nie jest tylko moja opinia, ale także kilku moich kumpli, zarówno z rozwoju jak i tych którzy nie rozwijają wiedzy w temacie relacji damsko-meskich. Tak jak pisałem: jeśli mam z czegoś rezygnować, to niech ona sobie będzie niedowartościowana, niech ona potrzebuje uwagi. Jestem na tyle silny ze zachowam część swojej wolności, będę miął czas dla przyjaciół, rodziny czy czas tylko dla siebie. Znam siebie i nie grozi mi to ze bysmy się spotykali codziennie dzien w dzien a ja bym całe życie jej podporządkował ? to się nie stanie. Wazne zeby kobieta była ładna, fajna, zaradna ale kobieca jednoczesnie, zainteresowana i zgodna, skora do kompromisów, lojalna ? bez tego się nie obejdzie, a to ze ona potrzebuje uwagi, jest niedowartosciowana itp. to da się znieść.

    Paweł, Ty jesteś dla mnie legendą, dzieki Tobie moje relacje z kobietami odwróciły się o 180 stopni w porównaniu do tego co było 7-8 lat temu (dla mnie to wcale nie tak dawno, doskonale pamietam tę niemoc z kobietami). W wielu tematach się z Tobą zgadzam, bo naocznie się przekonałem o tym że to działa, ale też z kilkoma się nie zgadzam (bo np. mam inne podejscie, inne wartości życiowe niż Ty, inne podejście) a kilka poddaję w wątpliwość bo coś mi nie gra ale jeszcze nie jestem pewien gdzie leży prawda. Jestem praktykiem spotkan z kobietami, grubo ponad 100 randek z ponad 60 kobietami siłą rzeczy robi swoje i sprawia że wyrabiam sobie też jakieś opinie co działa a co się wydaje podejrzane/niepewne. Więc bez urazy, jednak cenię Twoje opinie bo Ty przecież jesteś fachowcem. Nnawet jeśli się z czymś nie zgadzam to takie dyskusje skłaniają do jeszcze głębszych refleksji i wyciągania jeszcze dokładniejszych wniosków (tak było chocby w przypadku tego, że muszę naprawdę stępić strach przed podejsciem do kobiety, od dyskusji w ktrej było sporo długich komentarzy zaczęła się moja prawdziwa przemiana).

    Przepraszam że się rozpisałem, ale wolę to niż pozniej prostowac niedmówienia.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 4, 2018 at 23:49

    Potwierdzam, że dziewczyna wykorzystała Cię jako klina po rozstaniu, a Ty dałeś się wykorzystać, jak dziecko i jeszcze nazywasz to krótkim udanym związkiem. Desperacja i brak szacunku do siebie.

    Reply

    D. September 5, 2018 at 09:21

    Mowisz Paweł ze osoba ktora jest np po kilku dluzszych zwiazkach jest na tym samym poziomie co osoba ktora nie miała stalego zwiazku, bo oboje są wolni i nikogo nie mają. Takie podejscie to zaklinanie rzeczywistości, wcale nie są na tym samym poziomie. Ten ktory mial zwiazki jest bardziej obyty, doswiadczony. Ok, na papierze oboje sa w punkcie wyjscia, ale w praktyce ten co miał zwiazki jest poprostu bardziej obyty i doswiadczony i to jest niezaprzeczalny fakt. Ponadto ma jakies mile wspomnienia, troche sie “najadł”, a w zyciu o to chodzi, aby korzystać, przezywac cos dobrego, spełniac marzenia, budować wspomnienia, czyli w skrocie najadać sie. Wszystko robiłem swiadomie, poprostu chciałem zobaczyć, przekonać sie na własnej skorze, weryfikować to co slysze, a slysze skrajne opinie z dwoch roznych stron: Ty mowisz o przestrzeni i 5-9 dniach przerwy, gawiedz wokol mowi, ze spotykac sie kilka razy w tyg a nawet codziennie. Rodzice mojego kumpla jak sie poznali to spotykali sie kilka razy w tygodniu, i sa małzenstwem od ok 25 lat. Moj kumpel ze swoja dziewczyną to samo – widywali sie codziennie i sa razem juz prawie 9 lat. Wogole widze, ze efekty mają ci ktorzy stosują rady gawiedzi lub zblizone, podobne. Znacie jakieś konkretne przykłady z zycia wziete, ze ktos stworzył udany, conajmniej wielomiesieczny zwiazek robiąc wszystko zgodnie z 12r? Paweł to wiem. A oprocz Pawła?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 5, 2018 at 11:25

    Publikuję historie takich udanych związków w opiniach do kursu 12 randek, utrzymać związek, co jakiś czas na facebooku i regularnie na maila dostaję. Nie mam zamiaru ciągle je dodawać w artykułach, bo jak kogoś to interesuje, to sobie poczyta opinie pod kursem. Ty jesteś niedowiarkiem. Wierzysz w różne bzdury, z którymi ja się absolutnie nie zgadzam. Dlatego nie mam Ci w sumie nic do powiedzenia, bo już się kręcisz w kółko od dawna, bo robisz po swojemu jakieś głupoty, których ja nie popieram. Po co mnie o cokolwiek pytasz, skoro robisz inaczej. To bez sensu. Jak robisz po swojemu, mieszasz różne informacje ze sobą i sporo z nich jest głupotami, to bierz za to odpowiedzialność zamiast narzekać. Wynajduj sobie koło od nowa.

    Proszę, Eddy przeanalizował Twoje mundrości, za co mu bardzo dziękuję.

    Chociaż nie zgadzam się z nim w 100%, bo dziewczyna mogła przełożyć spotkanie i po prostu podać alternatywny dzień, czego nie zrobiła od razu, ale po paru dniach sama zaproponowała termin, co jednak było alarmujące, że może ona zabija z Tobą czas i robi sobie z Ciebie klina.

    W ogóle Twoja historia zawiera 2 karygodne błędy. Jeden błąd to zgadzanie się na zbyt szybkie spotkania. Tam wymieniasz, że po 2 dniach, 3 dniach, 2 dniach i taki ciąg. W ten sposób zachowywałeś się, jak stary, stały chłopak, przez co uruchomiłeś u niej strach przed związkiem i zranieniem oraz zabiłeś jej ciekawość, więc ona stwierdziła, że jak ma być z taką ciepłą, dostępną kluchą, to równie dobrze w tej roli sprawdzi się jej były.

    Drugi błąd to Twój brak uwagi i ostrożności na to, że dziewczyny mogą się spotykać w różnym celu, niekoniecznie z powodu zainteresowania, bo sporo dziewczyn spotyka się z nudów, dla zabicia czasu, dla dowartościowania, dla seksualnej zabawy, dla zapomnienia o byłym, na próbę, dla wzbudzenia czyjejś zazdrości albo, żeby mieć partnera na wesele, wakacje, święta itp.

    A Ty, jak totalny naiwniak, niewolnik, dzieciak, ściera do pomiatania jesteś na to zaślepiony, bo zamykasz na to oczy, w ogóle tego nawet nie podejrzewasz i zarzucasz mi, że ja jestem zbyt podejrzliwy wobec kobiet i to prowadzi do paranoi, co nie jest prawdą, bo jest różnica między zdrowym rozsądkiem, ostrożnością a paranoją.

    Wierzysz bezmyślnie, że każda dziewczyna, która się z Tobą umawia jest taka dobra i trzeba dać jej szanse, bo po co miałaby się spotykać. Zachowujesz się, jak totalnie początkujący nastolatek, który myśli, że randki czy nawet seks coś znaczą, co jest śmieszne i tragiczne zarazem, że po tylu latach jesteś na takim poziomie nieświadomości.

    W związku z powyższym dziewczyna potraktowała Cię dosłownie, jak śmiecia. Pobawiła się Tobą. Zaliczyła Cię. Pospotykała się, żeby zabić czas i zapchać dziurę po byłym. Potraktowała Cię, jak odskocznię, jak frajera.

    A Ty to wszystko nazywasz “doświadczeniem związkowym” i “miłymi wspomnieniami”. Noż *&^%$ ręce opadają.

    Poziom samooszukiwania się, urojeń i iluzji ekspert.

    A tak naprawdę to dobrze wiesz, że z tego “doświadczenia” przyszło Ci zranienie i rozczarowanie, a w swojej desperacji i głodzie emocjonalnym wolisz takie zranienie, że dziewczyna Cię wydymała i zostawiła po 10 spotkaniach i Ty wolisz coś takiego niż bycie olanym po 4 spotkaniach.

    Szczeniaczek spragniony czułości – biedny. No tacy ludzie się tylko do tego nadają. Do wykorzystywania ich i lania po dupie. Zero szacunku do siebie w tej kwestii, bo Ty w ogóle masz nierozwiązane problemy z seksem!

    I tutaj się nigdy nie dogadamy. Dla mnie to obrzydliwe. Rekreacyjny seks jest niedopuszczalny, bo rani obydwie strony, niszczy psychikę. Ale Ty się oszukujesz, że tak nie jest. Dlatego najchętniej bym zakończył z Tobą współpracę, bo jesteś uparty i nierozumny w tym temacie.

    I z tego biorą się wszystkie pozostałe Twoje idiotyczne przekonania, że najważniejsze są wspomnienia, że lepiej zaruchać i mieć co wspominać na starość niż nie dać się oszukać przez taką krwiopijczą wariatkę.

    I to jest żałosne. Weź zastosuj to przekonanie do pozostałych sfer swojego życia i zostań wrakiem. Powiedz sobie, że lepiej wpierdzielać słodycze, piwo, mieć bebech, ćpać, pić, poniewierać się i mieć wspomnienia niż chodzić na siłownię, zdrowo się odżywiać, dbać o zdrowie. Przecież i tak umrzesz, więc równie dobrze możesz się nawpierdzielać syfu i wyglądać, jak gówno.

    Jakoś w innych sferach nie masz takiego zaburzonego myślenia, ale w sferze seksu już tak, bo jesteś uzależnionym od doznań seksualnych pieseczkiem. Uważasz, że trochę porno, trochę masturbacji, trochę przelotnego seksu nie zaszkodzi, a potem się ładujesz w takie gówno, jak z tą dziewczyną i jeszcze się oszukujesz, że to doświadczenie związkowe. Śmieję się przez łzy rozpaczy.

    Jesteś biednym człowiekiem, uzależnionym od seksualnych doznań, dlatego nie radzisz sobie ze sobą, ze swoją głową, emocjami, ciałem. Wszystko jest postawione na głowie i stąd czekają Cię kolejne porażki. Nic tylko czekać aż spierdzielisz sobie życie, bo przez zaślepienie seksem dziewczyna Ci wywinie taki numer, że dopiero się będziesz zbierał z podłogi albo będziesz całe życie sam, bo jedyne co potrafisz stworzyć to najwyżej chwilowa przyjemność i nic ponad to, bo jesteś tą przyjemnością zbyt zaślepiony.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 7, 2018 at 11:51

    *** 3 LETNIA TRANSFORMACJA CZYTELNIKA PRZED I PO: “Nie miałem kobiety (nigdy). Moja samoocena była na dnie. Teraz mam dobry styl, narzeczoną, dwie prace, jestem wyluzowany i uśmiechnięty” ***

    “Mam 25 lat?

    3 lata temu:
    Nie miałem prawa jazdy, nie miałem stałej pracy, nie miałem kobiety (nigdy), nie miałem samochodu, byłem pogrążony w masturbacji i czasami porno. Moja samoocena była na dnie. Moja ciężarna siostra woziła mnie samochodem po urzędach pracy i na treningi w nogę. Bałem się oceny, w ogóle innych ludzi. Dramat. Dodatkowo pisałem do kobiet na fb i smsy.

    Teraz
    Mam prawko i fajny samochód, dobry styl, mam narzeczoną, o którą dbam i myślimy o sobie poważnie. Mam dwie prace, zarabiam dobre pieniądze, zrobiłem kilka wartościowych kursów, robię kolejne. Od wielu miesięcy nie ma w moim życiu pornografii i masturbacji, mam wartości. Codziennie odzywam się do obcych, jestem wyluzowany, uśmiechnięty. Organizuję imprezy, turnieje charytatywne. Siedzę w temacie rozwoju osobistego, czytam książki, poradniki.

    Wszystko jest możliwe.

    Dzięki Paweł!
    Marek”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Dzięki za podzielenie się swoją przemianą i inspirację. Gratuluję pracy nad sobą i wytrwałości.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz

    Reply

    Michał Lxxx September 5, 2018 at 19:07

    Jak można się spotykać z kimś codziennie ?
    To nawet największy smęci dupa, łajza i patol, INTUICYJNIE poczuje że musi mieć trochę przestrzeni i czasu dla siebie.
    Poza tym, czy takie osoby nie mają jakiś zajęć, swoich spraw.
    Z nikim nie spotyka się codziennie żaden normalny człowiek.
    Chyba, że w pracy, ale nawet tam ludzie mają często wolny weekend, żeby od siebie odpoczęli.

    D. opisujesz patologie i przywołujesz to jako wzór do naśladowania.

    Reply

    Anonim September 7, 2018 at 21:02

    Spotykałeś się z tą dziewczyną co dwa dni itd. i się dziwisz, że jej nie rozkochałeś. Wskoczyła Ci do łóżka po przerwie spowodowanej Twoim wyjazdem, czyli tęsknota zadziałała. Jednak porządnie jej nie rozkochałeś i nie chciała z Tobą być, miała wyrzuty sumienia, a seks nie był przemyślany. Rady Pawła akurat na tym przykładzie się sprawdzają.

    Reply

    Eddy September 5, 2018 at 10:26

    Trochę już jestem kursantem Pawła i pozwolę sobie ocenić Twoją sytuacje, a co tam :)

    Po pierwsze Ty nie wierzysz lub nie chcesz uwierzyć, że bycie wyzwaniem dla kobiet, jest czymś co na nie działa. Jesteś zaślepiony swoim zainteresowaniem i robisz wszystko na opak.

    Będę pisał teraz jak ja uważam i jak postrzegam Twoje zachowanie.

    Po tym jak napisała tego sms-a o górach i odwołała z Tobą spotkanie w ostatniej chwili okazała Ci kompletny brak szacunku. Osobiście ja już bym ją skreślił. Zresztą sama Ci napisała (“nie ma nic lepszego”), że wyjazd jest dla niej ważniejszy niż TY! Zainteresowana kobieta w życiu by czegoś takiego nie napisała. To już dałoby mi dużo do myślenia. A ty w dodatku zachowałeś się jak obrażony chłopiec i nic jej nie odpisałeś.

    “Nastepnego dnia ona zapytała się co jutro robię. Odpisałem, ze mam w planach zakupy i ze jak bedzie pogoda to jadę nad wodę. Nie dopytywałem się dlaczego pyta, nie zapraszałem jej.” – Jeśli chciałeś sprawdzić, czy ona jest zainteresowana, to mogłeś do niej po męsku ZADZWONIĆ. A nie wdawać się w dyskusje jak z koleżanką i pisać jej co będziesz robił. Ch*j to kogo obchodzi. “Nie dopytywałem się dlaczego pyta” – I to jest Twój błąd. Jak już pisałeś, to mogłeś napisać “A dlaczego pytasz?”. Prawdopodobnie zaprosiłaby Cię gdzieś.

    “Na drugim spotkaniu ona zaczęła trochę opowiadać o swojej pracy. Ja nie zbywałem tematu, posłuchałem, doradziłem jej. “- Jesteś jak naprawdę MIŁY facet. Cud, miód, malina. Wymarzony dla kobiety. Doradzaj dalej. W moim mniemaniu, jeżeli kobieta gadałaby o swojej pracy, to dalej bym cisnął bekę z tego tematu! A nie jej doradzał, co ma robić! Jesteście obcymi ludźmi. Kobieta najprawdopodobniej chcę Ci się wygadać i to jest okay, ale bez sensu jest jej coś doradzać, jak miły kolega z pracy.

    “2h po drugim spotkaniu napisała mi smsa odnośnie tematu o jej pracy. Ja jej znów doradziłem, utwierdziłem w tym żeby się nie bała i podjęła taką a nie inną decyzję.” – MASAKRA. Znowu to samo.

    “20min pisalismy, czyli z umiarem, nie za dużo, ani się nie wkreciłem w kilkugodzinne smski ani jej nie zbywałem.”- Totalne zabójstwo dla Twojej atrakcyjności, a Ty sobie wkręcasz, że jesteś wyzwaniem.

    “Pierwszy skonczyłem pisanie pisząc jej ?dobranoc?.” – Wow. Naprawdę jesteś prawdziwym przejmującym inicjatywę facetem. Brawo…

    “Dzień po drugim spotkaniu ja do niej napisałem: ?jak tam w pracy” – Tutaj to już kompletnie wyłożyłeś swoje karty na stół. Pokazałeś, że ona bardzo Ci się podoba, jesteś nią zainteresowany. To Ty ją w tym momencie gonisz. Sam nie potrafisz sobie zorganizować czasu. Boisz się, że ona o Tobie zapomni.

    “nawet ja do niej pierwszy napisałem zeby zapytac o dzien w pracy i ucieszyła się! I” – Sam bym się ucieszył, gdybym miał takiego frajera, który ciągle daje mi UWAGĘ i pozwala się dowartościować.

    “Nie że tylko cisza między spotkaniami tak jak Ty radzisz, nie że ja ciagle staram się ograniczyc kontakt sms między spotkaniami (tak jak Ty radzisz), ale też nie że ciągle piszemy między spotkaniami (tak jak radzi gawiedź). Mieszać to, rotowac. Tak mam zamiar działać, takie są moje wnioski koncowe, już po analizie całej relacji z tą dziewczyną.” – Śmiać mi się chcę :D Serio, leżę i turlam się na podłodze ze śmiechu. Nie wiem, co na to Paweł, ale moim daniem Ty ignorujesz otaczającą Cię rzeczywistość i teraz będziesz musiał ponieść tego konsekwencje. I jeśli będziesz robił tak z następną, to będziesz to takie błędne koło. To niesamowite jak faceci potrafią sobie sami przed sobą tłumaczyć swoje błędy i wysokie zainteresowanie wobec kobiety oraz jej brak zainteresowania ich osobą.

    “Na 3 spotkanie ona mnie zaprosiła ? najpierw napisała smsa. Chwilę popisaliśmy. Zapytała się czy mam ochotę na spacer wieczorem czy mam jakieś szczegolne plany na wieczór. Zgodziłem się. ” – Kolejny błąd z pisaniem… Drugi to umawianie spotkanie w tym samym dniu. Kompletny brak szacunku do własnego czasu.

    “Nie zgrywałem niedostepnego za wszelką cene. Zresztą ? ona mnie goni, więc akceptuję inicjatywę.” – Nie chodzi o to, że masz zgrywać niedostępnego tylko akceptować inicjatywę kobiety w granicach zdrowego rozsądku!

    ‘Pomyslałem, ze oddalanie tego jej zaproszenia w czasie o 4-5 dni tak jak Ty radzisz jest przesadą. Za długo. Kto tak robi?? – Rady Pawła się sprawdzają. Ja tak robię. GENIALNIE na tym wychodzę.

    “Każdy, czy to rodzice, ciotka, czy kumple powiedzieliby gdybym oddalił spotkanie o 4 dni, że jestem jebnięty.” – Zainteresowana kobieta ma w dupie opinie rodziny.

    ” Faktycznie tak patrząc z zewnątrz na maksa nienaturalnie to wygląda. Znów uwazam, że prawda lezy po srodku. Ze należy rotować to jak działamy. Raz przyjąć jej spontaniczne zaproszenie i spotkac się z nią za kilka godzin, innym razem odłozyć to na następny dzien, jeszcze innym na za 2 lub max 3 dni.” – Kochaniutki, spotykać sie w tym samym dniu, to możesz ALE ze STAŁĄ dziewczyną i to nie cały czas… Tylko tak jak piszesz trzeba to rotować.

    “Większość kobiet propozycje spotkania za 4-5 dni odebrałoby tak, że mam ją w dupie.” – Chyba tych niedowartościowanych. Dowartościowane świetnie to znoszą!

    “1 spotkanie, 9 dni pozniej 2 spotkanie (zadzwoniłem 4 dni po pierwszym spotkaniu, między 1 a 2 spotkaniem do czasu mojego telefonu przez te 4 dni była cisza) ? 3 dni pozniej trzecie spotkanie (ona zaprosiła na spacer tego samego wieczora) ? 3 dni pozniej czwarte spotkanie ? 3 dni pozniej piąte spotkanie ? 2 dni pozniej szóste spotkanie ? 2 dni pozniej siódme spotkanie ? dzien pozniej ósme spotkanie ? 2 dni pozniej dziewiąte spotkanie ? 2 dni pozniej 10 spotkanie ? 3 dni pozniej 11 spotkanie ? dzien pozniej 12 sptkanie ? ” – Ja pierdolę. Jak Kubica. Nawet komentował tego nie będę.

    ‘wyjechałem na tydzien ? 13 spotkanie i się przespalismy u mnie.” – Twoje genitalia nad Tobą panują. Oddałeś się jej w 100%, a nawet nie byliście parą. Tutaj to już w ogóle dno i 10 metrów mułu.

    “Wtedy ona sobie uswiadomiła, że nie wyleczyła się z byłego. Dzien pozniej rozmawilismy i ona nakierowała mnie na to abym z nią zerwał, czyli de facto to ona zerwała. ” – I tutaj drogi przyjacielu musiałeś zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań. Działałeś po swojemu, olałeś zasady Pawła i zobacz jak świetnie na tym wyszedłeś…

    ” Uwazałem, że jeśli bym ją traktował 12r (spotkania raz na tydzien, zero piątków, sobot, odkładanie jej zaproszen o 4 dni itd.) to by nic z tego nie wyszło”- I tu jest Twój problem. Nie wierzysz, że zasady atrakcyjności działają na piękne kobiety i ludzi W OGÓLE!

    “Skonczyło by się po 3-4 spotkaniach albo smsami w stylu: ?nie chcesz się spotykać??.” – Widocznie masz niskie poczucie własnej wartości, że tak uważasz.

    “Moja decyzja że nie będę się zbytnio trzymał 12r. wynikała też z tego, że rodzice czy ciotka albo kumple podpowiadali mi, że muszę pokazać że się interesuję nią, bo ona pomysli że mam ją w dupie.” – Ja od pewnego czasu w dupie mam rodzinę i znajomych. Cały czas ciągnęli mnie w dół. Na chuj mi tak “motywacja”. Ty słuchaj Pawła, eksperta, a nie jakichś wyssanych z palca rad.

    “codziennie byliśmy w kontakcie sms.” – Klasyczna historia i klasyczne zabicie zainteresowania. Musiałeś sam przed sobą udowodnić i pokazać Pawłowi, że się myli, to UDOWODNIŁEŚ…

    “Wiem że ona by ze mnie pantofla nie zrobiła” – Facet ona już Ci wchodziła na głowę przez to codzienne pisanie. A ty już byłeś tym pantoflem, bo swoimi czynami to jej pokazywałeś, pisałeś z nią, zamiast stanowczo ustalić zasady od początku relacji i tylko dzwonić, aby umówić spotkanie. Wcześniej czy później kopnęła by Cię w dupę, za takie łajzowate zachowanie.

    “Po prostu trochę zaryzykowałem z oddaleniem się od zasad 12r. , chociaż czy ja wiem czy to było takie ryzyko, skoro przewidywałem, że ona odpadła by na systemie 12r? No i wiedziałem w miare szybko ze ona ma problem z byłym i z przeszłością związkową.” – Zachowujesz się jak toksyczna osoba. To wynika z Twojej niskiej samooceny. Sam wolisz wszystko zjebać, bo za bardzo boisz się odrzucenia i potem powiedzieć sobie, że “już tak musiało się stać”.

    “w koncu niecodziennie spotyka się kobietę która jest jednoczesnie ładna, swietna z osobowosci/sposobu bycia, zainteresowana/wspołpracująca, zgodna. ” – Ha. Ha. Ha. I mówisz mój drogi, że Ty to oceniłeś po niecałych 2 miesiącach znajomości??? Nawet toksyczne kobiety udają takie “wartościowe” przez pół roku.

    “Mimo wszystko uważam, że głownym powodem rozstania jest to ze ona nie wyleczyła się z byłego.” – GÓWNO PRAWDA!!! To Ty zjebałeś po całości, to Ty nie byłeś dla niej PRAWDZIWYM FACETEM. To Twoja wina! Gdybyś był dla niej męski, wyzwaniem i tajemnicą, to ona miała by w DUPIE tego swoje byłego. Na podstawie relacji moich znajomych mogę Ci powiedzieć, że tak jest.

    “A może świat tak jest skonstruowany, że nie ma kobiet zdrowych na umyśle/dowartościowanych/inteligentnych emocjonalnie które do tego jednoczesnie są: ładne, fajne z osobowsci, zaradne ale kobiece, zainteresowane, zgodne, lojalne? “- Słuchaj nigdy nie znajdziesz takiej kobiety, która spełniałaby wszystkie z tych warunków. To jest tez poniekąd MARKETING…

    “Tak jak pisałem: jeśli mam z czegoś rezygnować, to niech ona sobie będzie niedowartościowana, niech ona potrzebuje uwagi.” – Kilka lat temu też miałem takie podejście. Skończyło się na 4 miesięcznym UDAWANYM zainteresowaniu. Co to za pożytek, że kobieta jest z Tobą, bo potrzebuje UWAGI, a nie CIEBIE. Równie dobrze, to mógłby być ktoś inny niż Ty.

    “Paweł, Ty jesteś dla mnie legendą, dzieki Tobie moje relacje z kobietami odwróciły się o 180 stopni w porównaniu do tego co było 7-8 lat temu” – Sorry, ale jeśli Ty zmarnowałeś 7-8 lat na edukacje i nic z niej nie wyniosłeś, to szkoda gadać. Bez wdrożenia tej wiedzy w życie, ta wiedza jest NIC NIE WARTA.

    Reply

    piotr September 6, 2018 at 01:05

    Kur*************! Za duzo rozkminy i analizowania, a za malo czytania wpisow Pawla. Dziewczynka sie BAWI Toba, a Ty pleciesz ze taka madra. Ch**** madra. Glupia wlasnie jak typowa klubowiczka nastawiona na zabawe i szukanie uwagi. Zal Ci bo atrakcyjna. Ty sie ciesz ze masz szanse uciec od falszywej kobiety ktora nigdy Cie nie kochala i nigdy by nie pokochala! Mialbys PIEKLO z nia.

    Reply

    Marcin L September 16, 2018 at 06:35

    Zacznij umawiać się z wieloma kobietami na raz a dzwonienie od 5 do 9 dni stanie się naturalne.

    Reply

    D. September 5, 2018 at 12:55

    Tak wiec sprawdziłem w praktyce. Wyszlo, miałem efekt w postaci udanych kilkunastu randek, w tym krotki zwiazek. Udany był dlatego, bo byłem szczesliwy spotykając się z nią. Na przyszlosc gdy dziewczyna mnie bedzie gonić to bede wiecej spowalniał, bo tutaj bardzo mało spowalniałem, zdecydowanie za mało. Gdy kobieta zaproponuje mi spotkanie tego samego dnia to powiem ze nie moge, ale moge za 1,2 lub 3 dni. Raz na dluzszy czas przyjme jej spontaniczne zaproszenie na za 3h, innym razem sam do niej zadzwonie i powiem: “zbieraj sie, za 2h jestem po Cb i jedziemy tu i tu” – to raz na jakiś czas, takie działanie bedzie jak szczypta soli w potrawie, czyli bedzie bardzo mało tego, ale bedzie.

    Reply

    Eddy September 5, 2018 at 13:57

    Czy Ty się dobrze czujesz? Eh, widzę, że szkoda było strzępić ryja.

    Reply

    James September 5, 2018 at 15:03

    Jak widać na przykładzie, można taplać się w szambie i twierdzić, że to Spa. Jednemu śmierdzi, innemu pachnie, życie ;)

    Reply

    Anonim September 8, 2018 at 11:30

    Udane nie były, bo ona Ci powiedziała wprost, że jej nie rozkochałeś. Tak samo udana jest randka ze swoją ręką, bo chwilę jesteś szczęśliwy.

    Moim zdaniem trzeba mniej więcej się trzymać planu Pawła. Mniej więcej to nie znaczy spotykać się co 2 dni, czy pisać do siebie na temat pracy na początku znajomości. Wiadomo, że jakaś sytuacja może być wyjątkowa i się np. spotkacie szybciej, czy coś, ale to musi być wyjątek. Czy chcesz jednak próbować związku na odległość, to też ma o tym temat, ale w miarę szybko ktoś się wtedy powinien przenieść do drugiego miasta i jest to ciężkie. Ale Ty na własne życzenie robiłeś wszystko inaczej, jak miałeś super sytuację wyjściową.

    Reply

    D. September 9, 2018 at 21:41

    Tak się zastanawiam czy ta sytuacja wyjściowa byla taka super? A moze jest tak, że tutaj nic nie miało prawa się udać, niezależnie od tego jak bym postępował? No bo conajmniej od 5 spotkania wiedziałem, że ona nie zamknęła całkowicie w 100% rozdziału o byłym, podczas naszych spotkań mówiła/wspominała o nim, o czasach gdy z nim była. Juz na pierwszym spotkaniu powiedziała mi że miała faceta z którym była kilka lat, ale wtedy nie widziałem w tym nic podejrzanego, pomyślałem że przecież wynikło to z kontekstu rozmowy to mi poprostu o tym powiedziała i nie widzaiłem w tym nic podejrzanego. Ale od 5 spotkania (albo i wczesniej) widziałem że ona nie ma w pełni zamkniętego tego rozdziału z życia, że to gdzieś w niej jeszcze siedzi. Tak sobie mysle, gdyby naprawdę chciała zapomnieć i poznac kogoś nowego to by nie mówiła nowo poznanemu facetowi o swoim byłym, nie opowiadała by tego? Choć z drugiej strony po 5 spotkaniu napisała mi smsa: “Nawet nie wiesz jak cieszę się że się pojawiłeś, bo aktualnie jesteś jedyną osobą w której towarzystwie nie myślę o przeszłości”. Albo tutaj nic nie miało prawa się udać niezależnie od tego co ja bym robił, albo spieprzyłem sprawę bo byłem zbyt dostępny. Zaznaczam, że a jedynie zgadzałem się na jej zaproszenia na spotkania, bo ona zaczęła mnie gonic to postanoiłem nie spowalniac i tyle. Sam nigdy bym nie zapraszał jej pierwszy na spotkania co 2 dni. Gdybym to ja miał ją nadal zapraszać to dzwoniłbym po około 4 dniach od spotkania, taki miałem zamiar (raz po 4, po 5, innym razem po 3 dniach, a innym razem po 6 dniach, potem znów po 4 dniach itd.). Czyli spotykalibysmy się raz, od czasu do czasu może 2 razy w tygodniu i tyle. Byłoby to ok 5-6 spotkan na miesiąc. Co nie zmienia faktu, że popełniłem błąd bo to moją rolą było spowolnic tą relację, niekoniecznie odkładając spotkania o 5 dni, ale chociaż o 1-3 dni (raz o 2 dni, innym razem o 3 a jeszcze innym o 1 i tak rotowac tym aby nie było w tym schematu). Mysle ze w tym przypadku w pełni by wystarczyło odkładać spotkania o 1-3 dni bo ona mnie goniła mocno, więc nawet kilka dni zwłoki to byłaby już zniecierpliwiona i nie mogłaby się doczekac spotkania, a jednoczesnie nie mogłaby pomysleć ze ją olewam i coś kręcę, ściemniam.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 9, 2018 at 22:48

    Tego nie wiadomo. Uważam, że jeśli się jej podobałeś szczerze, to jej zainteresowanie by dłużej rosło, ale by rosło. Byłbyś kompletnie innym niż wszyscy mężczyźni, jakich kiedykolwiek spotkała. Jej były stawałby się w jej oczach co raz większym frajerem, a Twoja pozycja rosłaby co raz bardziej, że ona nie mogłaby się doczekać kolejnego spotkania. Rozmyślałaby o Tobie, próbowała zdobyć. A tak, to dostała wszystko na tacy i wystraszyła się nowego, szybko nadchodzącego związku. Nawet, gdy dziewczyna jest po zranieniu, rozstaniu, były krąży jej po głowie, to randkując ściśle według planu 12 randek, to jej nawet do głowy nie przyjdzie, że z Tobą to jest jakiś związek w ogóle, tylko jakiś nieprzewidywalny, totalnie inny, wyluzowany, wesoły, pewny siebie mężczyzna, którego ona nie jest w stanie rozkodować. To by ją intrygowało na tyle, że chciałaby się spotkać jeszcze raz i jeszcze raz, i jeszcze raz. Bo tak by się świetnie jej spędzało czas bez żadnych obaw o jakiś związek, zranienie, presję, seks. A Ty pozwoliłeś jej na związkowe tempo spotkań i jeszcze wskoczyłeś jej do łóżka. Poziom wyzwania prawie zerowy. A jej lęki przed nowym związkiem i zranieniem wystrzelone na orbitę. Z dziewczynami po rozstaniu należy obchodzić się ultra ostrożnie i powoli. Tak powoli, jak w planie 12 randek co najmniej, surowo się tego trzymać albo jeszcze wolniej, bo one mają rozwalony mózg po wieloletnim związku. To jak tykająca bomba, która wybuchła Ci prosto w twarz, bo chciałeś ją zbyt szybko rozbroić.

    Z kolei, gdyby ona szukała klina, żeby się kimś pobawić i dowartościować po byłym, to zniechęciłoby ją wolne tempo, a Ty byś się ochronił przed takim krwiopijcą.

    A przez Twoje złamanie zasad nie wiadomo do końca i już nigdy się nie dowiesz, czy udałoby się jej zainteresowanie zwiększyć na 100% względem Ciebie czy ona od początku traktowała to jak poduszkę po byłym. I to jest największa strata. Pozostanie we mgle wątpliwości, co by było gdyby i dlaczego tak naprawdę się nie udało. Randkując według zasad nie ma takich wątpliwości, bo gdy przestrzegałeś wszystkiego kropka w kropkę, to pozostaje tylko jedna możliwość – dziewczyna była stuknięta, niedowartościowana, miała agendę, toksyczna albo wciąż mająca tematy do wyjaśnienia z byłym i niezainteresowana szczerze nowym mężczyzną.

    Reply

    Anonim September 10, 2018 at 15:24

    Super w tym sensie, że mieszkaliście blisko siebie, przychodziła na spotkania itp., więc początek był udany. Ona Ci więcej zaczęła mówić o nim po kilku spotkaniach, więc też jakby najpierw się powstrzymywała, więc też plus. A później mogłeś zabić zainteresowanie zbyt częstymi spotkaniami, kontaktem do tego między spotkaniami. Później seks, po przerwie i się całkiem wycofała, więc mogła się przestraszyć związku itp. Do końca nie wiadomo, jak Paweł napisał, ale wiele mogłeś zepsuć, a nie rozkochałeś jej.

    Reply

    James September 4, 2018 at 19:59

    Podsumowując: operacja się udała, tylko pacjent nie przeżył.
    Bez hejtu, ale dla mnie byłeś zwyczajnie klinem po byłym, w dodatku o zgrozo nie stanowiącym wyzwania co Ci zresztą sama powiedziała w odpowiedzi na temat tindera.
    Sorry, ale ja zostaje przy sprawdzonych metodach Pawła, a Ty kombinuj dalej ze swoimi super strategiami. Tylko się potem nie dziw wynikom “grali jak nigdy, przegrali jak zawsze”.

    Reply

    D. September 4, 2018 at 23:05

    wczesniej stosowałem metody Pawła i też nie wyszło. Moze te metody odsiały niewłasciwą dziewczynę? Moze. A moze zniechęciły w gruncie rzeczy normalna dziewczynę? Patrz mój długi komentarz powyżej.

    Reply

    Damian September 3, 2018 at 22:04

    Ten były to jakiś stalker jest, a ona dalej go kocha? Dla mnie to dziwne.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 3, 2018 at 22:17

    Ludzie tak się szarpią przez przywiązanie seksualne. To bardzo silna więź i mimo to, że wiedzą o tym, że dany chłopak czy dziewczyna to idiota, to jednak ta więź ich trzyma przy sobie kilka lat za długo, a potem i tak nie mogą o sobie zapomnieć. Prawo więzi seksualnej. Jest o tym w materiałach o wartościach seksualnych w artykułach w dziale kontakt, na yt na playliście i w kursach 12 randek, utrzymać związek i wolność od nałogów w 90 dni.

    Reply

    Eddy September 3, 2018 at 23:11

    No okay, ale idąc tym tokiem myślenia, to nie należy nigdy ufać żadnej kobiecie, która współżyła już wcześniej z jakimś facetem.

    Masz rację pisząc, że nie da się zapomnieć o osobie, z którą uprawiało się seks. Minęły dwa lata od zerwania z moją byłą, a i tak chcę wiedzieć, co u niej słychać (to ja zerwałem). Tylko popatrz, to, że chcę to wiedzieć, wcale nie znaczy, że chcę do niej wrócić. Nie, bo była toksyczna. Nawet gdyby mi ktoś zapłacił, to bym tego nie zrobił.

    Boję się tylko jednego. Dużo, jak nie znaczna większość nie wyznaje takich wartości jak Ty i nigdy nie wiadomo, czy będąc razem z Tobą w związku coś do łba jej nie strzeli i Cię nie zostawi dla byłego.

    Chociaż moim zdaniem, jeśli kobieta ma poukładane w głowie, to nigdy tego nie zrobi, trzymając się Twoich zasad. Co o tym myślisz? Są jakieś wyjątki od tej reguły?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 4, 2018 at 10:36

    Dlatego o wartościach należy porozmawiać po 10 do 12 spotkaniach, gdy dziewczyna zacznie się bardziej kleić i przedstawić jej zasady, według których będziecie budować związek, aby sprawdzić, czy dziewczyna faktycznie ma do tego odpowiednie podejście, czy tylko tak gada. W ten sposób możesz wyszkolić, uświadomić, ustawić, wychować dziewczynę, która przynajmniej ma jakiś potencjał do zrozumienia tych tematów. Randkowanie w ciemno bez tych kroków, które wymieniłem to, jak granie w totolotka mniej więcej, chociaż szanse są dużo większe, że nie trafimy na fałszywą dziewczynę, ale mnie nie interesuje przypadkowy sukces ani liczenie na cud, tylko 100% sukces, gdy zastosuję się do odpowiednich instrukcji, zasad, środków ostrożności, wymagań, testów itd.

    Reply

    Eddy September 5, 2018 at 09:13

    Paweł może nie pisz, że po 10 lub 12 spotkaniach, bo ktoś może zrozumieć jak felix i będzie z tego niezły bajzel. Ja się dalej dziwie, że ta kobieta chcę się z nim spotykać. Chyba musiał i dalej robi większość rzeczy dobrze albo jak to się mówi “wygląda”.

    Będę miał jeszcze jedno pytanie do Ciebie. Mam takiego znajomego. Totalna patologia, uzależniony od doznań seksualnych. Nigdy tak naprawdę w pełni nie współżył z kobietą, tylko jakieś tam “klubowiczki” robiły mu loda. On twierdzi, że dalej chcę zostać tym prawiczkiem dla tej jedynej. No to ja mu tłumaczę, że już nim przecież nie jest! Poleciłem mu Twój program o wolności.. To mnie wyśmiał :) Luz jego sprawa. Tylko trochę mnie zagiął, bo sam nie byłem do końca przekonany czy powiedziałem mu prawdę. Co o tym sądzisz?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 5, 2018 at 11:20

    Dlatego zacząłem dodawać za każdym razem, że należy pogadać, gdy dziewczyna się do Ciebie klei a nie z czapy po 10 do 12 randkach. Takie błędne wnioski można ewentualnie wyciągnąć z wyrywkowych, darmowych informacji, które nie zawierają pełnego wyjaśnienia tematu. Jak ktoś słucha pełnego kursu, to nikłe szanse, żeby popełniać takie błędy. A jak ktoś leci tylko na artykułach i komentarzach, to jego problem, że nie zapoznał się z całością programu, tylko z wyrywkowymi informacjami. A ten znajomy jest hipokrytką i głupcem, więc nie ma sensu mu tego tłumaczyć. Zażartuj, że w takim razie on chciałby partnerkę, która robiła lody różnym mężczyzną, więc będzie dla niego dziewicą i pogratuluj mu mentalnych akrobacji, po czym zakończ temat i pogadaj o pogodzie i nie zadawaj się z idiotami w swoim życiu. Będziesz dużo szczęśliwszy.

    Reply

    Kamil W September 4, 2018 at 00:44

    Witam pisze z Holandii. Pracując tu poznałem dziewczynę . Przez pierwszy tydzień nie zwracałem na nią uwagi do czasu aż jej kolega nie powiedział mi że ta dziewczyny pytała go Czy wie jak mam na imię . Przy najbliższej okazji zagadałem do niej, zamieniliśmy kilka zdań, jej reakcja była pozytywna, stosowałem techniki z kursu 77 technik flirtu.
    Przez następne kilka dni nie powiedziałem jej cześć mijając ją, nie man pojęcia, co mi odj…ło. Jej znajomy powiedział mi, że ona myślała, że się na nią obraziłem. Nie odezwałem się do niej do jej wyjazdu. Czy jak będę ją widział w kraju, bo jest z moich okolic, przeprosić ją za moje głupie zachowanie? Czy już jest pozamiatane? Ona ma jakieś 23 do 25 lat, jest typem nieśmiałej dziewczyny. Z góry dzięki za odpowiedź.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 4, 2018 at 10:45

    Nie przyznawaj się do błędu dopóki dziewczyna sama nie poruszy tego tematu. Być może ona już o tym zapomniała, jakoś sobie z tym poradziła albo nie zwróciła na to tak dużej uwagi albo obojętne jej już to, a gdy Ty zaczniesz przepraszać za jakiś błąd, to przywołujesz negatywne wspomnienia, rozdrapujesz jakieś nieporozumienie czy słabe zachowanie oraz obniżasz swoją wartość w jej oczach. Dlatego bez sensu jest samemu zaczynać temat swoich błędów. Lepiej poczekać aż dziewczyna to zrobi i sprawdzić, czy w ogóle to zrobi. A jak ona poruszy ten temat, to wtedy zażartować i ewentualnie przeprosić, że byłeś pijany albo dostałeś udaru albo, że jesteś nieśmiały i zmień temat. Przeproś, zażartuj, że chyba się nie obraziła i zachowuj się od początku, jakby nigdy nic się nie stało.

    Reply

    Kamil W September 4, 2018 at 16:52

    Piszę z Holandii. Poznałem tu dziewczynę. Przez pierwszy tydzień nie zwracałem na nią uwagi aż jej kolega powiedział mi że pytała się go czy wie jak man na imie czyli Jakaś tan mala oznaka zainteresowania była. Więc zagadałem stosując twoje rady z kursów. Wszystko działa bo widać było uśmiech na jej tważy. I przez następne tydzień do jej wyjazdu do Polski nie powiedziałem jej nawet cześć mijając ją. Nawet pytała swojego kolegi Czy ja się na nią obraziłem Czy co. Nie man pojęcia dlaczego odjebałem coś tak głupiego. Ona mieszka jakieś 40/50km ode mnie. Czy jak ją spotkam W Polsce to przeprosić ją za to że ją tak zlewałem Czy to już pozamiatane . Jej wiek to na oko 24/25 lat z charakteru raczej nieśmiała z góry Dzięki za odpowiedz

    Reply

    Paweł Grzywocz September 4, 2018 at 17:55

    Już odpowiedziałem na ten komentarz powyżej.

    Reply

    TeoretykMateusz September 5, 2018 at 13:38

    Paweł, powiedz mi jak to jest z taką spontanicznością o której w komentarzach tutaj pod artykułem wspomina użytkownik D., że nagiął zasady jzdw12r. Wyuczony rozsądek na podstawie jzdw12r podpowiada mi, że dopóki kobieta nie zapyta o związek to 0 takich spontanów przed związkiem, bo to by niszczyło naszą atrakcyjność. I ewentualnie, gdy już jest moją kobietą to wtedy raz na jakiś czas na takie coś -tj. spontan typu, gdy ona zadzwoni i zaprosi na spacer wieczorem – to można sobie na to pozwolić? Jeśli tak to z jaką częstotliwością?
    Pozdrawiam

    Reply

    Paweł Grzywocz September 5, 2018 at 13:52

    Jak stała dziewczyna proponuje spotkanie tego samego dnia lub za kilka godzin, to można się zgadzać, jeśli masz czas, nie jest to nagminne jako brak szacunku do Twojego czasu i nie przekracza 2 do 3 spotkań tygodniowo. A dla niestałej dziewczyny nie warto być na zawołanie ani razu.

    Reply

    D. September 5, 2018 at 15:08

    7-8 lat to chodzi mi o to ze z niesmialego chlopaczka jestem pewny siebie, umawiam sie na randki z kobietami w moim typie, umiem zagadac niemal wszedzie. A nie o wdrozenie wiedzy z “12randek” w zycie, bo przez te lata nie miałem zbyt wiele okazji by testowac na zywo tę strategię 12randek. Inaczej jest w teorii a inaczej w praktyce gdzie dochodzą do tego emocje, poped seksualny itd. Dlatego to jest doswiadczenie, gdy stajesz przed taka sytuacja w prawdziwym zyciu i wtedy sztuka jest podejmowac odpowiednie decyzje. Bo w teorii to wszystko wydaje sie proste a praktyka i pokusa szybkiego efektu to co innego. Z jednej strony mowisz, ze to ja zjebałem a z drugiej strony mi uswiadamiasz, ze ona mnie olała i pojechala w gory bez podania alternatywnego terminu – skoro mnie olała przed drugim spotkaniem to moze ona nie była zainteresowana? Wiec co ja miałem zjebać skoro ona nie była zainteresowana w takim razie? A moze ona była zainteresowana, a alternatywnego terminu nie podała bo glupio jej bylo ze drugi raz przekłada, nie wiedziała kiedy wroci z gor, a w kolejnym tygodniu nie chciala obiecywac bo dobrze wie, jaką ma prace, bo jej praca jest nieprzewidywalna i czasem jednak musi niespodziewanie dluzej zostac, wiec nie chciała umawiac spotkania zeby potem je znowu przekladac. A jedyny pewny termin miala np za tydzien a to wg niej zbyt odlegly czas by sie umawiac? Tak, czesto bywam niedowiarkiem ktory musi sie czesto sam przekonać na własne oczy tym bardziej ze wczesniej miałem spotkania z dziewczyną ktora odpadła po 8 spotkaniach gdy prowadziłem to wg 12r. Zmieniłem działanie o jakies 140stopni i tym razem był jakis efekt. Mnie interesują efekty, uznałem ze blizej do efektu bedzie jesli sie uelastycznie. Jestem normalnym zdrowym facetem to mi sie chce ruchać i ciezko nad tym zapanowac, to normalne, prawie kazdy facet tak ma, na pewno wiekszość. Nic w tym nadzwyczajnego. Taka natura faceta. Mysle ze problemem jest brak odpowiedniej ilosci kobiet. Skoro takich w moim typie poznaje kilka w roku, a wiekszosc albo wszystkie okazują sie niezainteresowane to tu jest problem, bo gdybym poznawał np 2 nowe kobiety co miesiac (24 w roku) to bym miał wiekszy wybor i siłą statystyki w koncu by cos weszlo. To tu jest problem, bo gdy rzadko trafia sie kobieta spełniająca moje warunki to ja sie za mocno spinam i wtedy coś spieprze zawsze. Ok, po zastanowieniu się zgadzam sie, uswiadomiliscie mi jak wiele błedow popelniłem, poprostu zagalopowałem sie z tą elastycznością troche za bardzo. Nie zaluje ze chcialem byc elastyczny, zaluje ze sie zagalopowałem, ze przesadziłem. Na chlodno nie mialem takich zamiarow, ale w “ferworze akcji” poprostu przesadzilem z tą elastycznościa. Jednak nie żaluję. Przez chwile bylo fajnie a ja mam niezbedne doswiadczenie. Aby nastepnym razem sytuacja sie nie powtorzyla to kluczem jest być gotowym na to, ze dziewczyna jest niezainteresowana/coś z nią bardzo nie tak i w efekcie traktowanie jej przestrzenią, moze nie aż tak ortodoksyjnie jak w programie 12r, ale wyraźną przestrzenią, bo w tym przypadku tej przestrzeni nie było prawie wcale. Przyznaję poniekąd wam racje bo przypomniała mi sie historia, jak kumpel odezwał sie do kobiety po ponad miesiacu od ostatniej randki a ona odrazu do niego przyleciała, bo była mocno zainteresowana. Jak tak pomyśleć to straszne jest to, jak wiele kobiet jest niezainteresowanych.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 5, 2018 at 16:33

    Ten program 12 randek służy nie tylko do zwiększania zainteresowania zdrowej psychicznie, stabilnej emocjonalnie, cierpliwej dziewczyny, ale przede wszystkim do demaskowania, ujawniania i zniechęcania niewłaściwych dziewczyn, nieszczerze zainteresowanych, z agendą, ukrytym motywem, toksycznych, więc chodzi o to, że przez ten brak przestrzeni niekoniecznie zabiłeś zainteresowanie dziewczyny, bo nie wiadomo, jakie były jej intencje, ale nie zweryfikowałeś tego, czy dziewczyna się Tobą bawi i traktuje, jak klina po byłym, żeby zabić nudę. Nie da się nic zrobić, żeby taka toksyczna, fałszywa dziewczyna stała się szczerze zainteresowana. Można jedynie ją zdemaskować i olać dla własnego zdrowia psychicznego zamiast próbować na chama się z nią często spotykać w nadziei, że może chociaż uda się ją zaliczyć. W ten sposób na każdą taką stukniętą dziewczynę stracisz 2 miesiące do 2 lata, żeby się przekonać, że ona kręci wały i bawi się Tobą. Jak to pomnożysz razy 10 toksycznych dziewczyn to masz 2 lata do nawet 20 lat w plecy na stuknięte, toksyczne dziewczyny i potem nadal będziesz sam, bo całe życie odbijałeś się od fałszywej, toksycznej dziewczyny do następnej i “zbierałeś doświadczenie”. Sztuką jest takie dziewczyny rozpoznawać i skreślać w ekspresowym tempie. Jakby się obraziła po 3 spotkaniach to świetnie, genialnie, zaoszczędziłeś cenny czas i nerwy.

    A jeśli podoba Ci się kilka dziewczyn rocznie, to oznacza, że poznajesz za mało kobiet i/lub masz zbyt wyśrubowane wymagania oraz sam nie jesteś gotowy na taką super dziewczynę, bo sam jesteś desperatem, masz ciśnienie, nie potrafisz funkcjonować i cieszyć się życiem, być szczęśliwym samodzielnie, bije od Ciebie przez to aura dostępności, desperacji, bycia zbyt milusińskim, napinasz się na efekt, tracisz panowanie nad emocjami i zachowujesz się co raz bardziej łajzowato.

    Rozlazłe jest to Twoje działanie. Takie lelum polelum. Albo jesteś wyzwaniem albo nie. A nie jakieś półśrodki i uelastycznianie. Co za bezsens. Równie dobrze mógłbyś jeść trochę słodyczy, trochę piwa i trochę białka w nadziei, że takie zbilansowane posiłki nie są żadną skrajnością, więc w ten sposób zbudujesz mięśnie i zredukujesz tłuszcz. Życie w totalnym zakłamaniu. I tak samo z dziewczyną raz będziesz zachowywał się, jak dostępna łajza, a potem udawał wielkie wyzwanie. Dobre żarty. Kobiety się śmieją z takich gości, że uprawiają jakieś gierki. Wygląda to tak, że Twoja przemiana jest zbyt powierzchowna, bo musisz coś udawać, a tak naprawdę to nie stałeś się mężczyzną szczęśliwym, dowartościowanym, aktywnym, z silnymi zasadami itd. Jesteś pozorantem. Odwalasz taką pozorowaną robotę. Próbujesz się kreować na atrakcyjnego, a tak naprawdę to chcesz chyba tylko taką prywatną suczkę do ruchania, bo masz problem z wartościami seksualnymi. Dlatego całe Twoje działanie wygląda i będzie wyglądać w oczach kobiet na niespójne. A jak facet jest niespójny, to jest tylko pozorantem, fejkiem, co jest nieatrakcyjne i to bardzo.

    Reply

    Michał Lxxx September 5, 2018 at 19:04

    Czas i przestrzeń między spotkaniami, nie działa tylko na “profesjonalne randkowiczki”, bo im to i tak nie przeszkadza, ponieważ przychodzą na randki z nudów.
    Randkowałem kiedyś z taką jedną, która miała w dupie to czy spotka się ze mną 1 raz w tygodniu, 1 raz w miesiącu, czy 1 raz na kwartał.
    W tym przypadku “profesjonalna randkowiczka” dobrze znosi przestrzeń ;-)
    Ale to tak żartem.

    Wiadomo, że “profesjonalna randkowiczka” odpada na innych oznakach szczerego i prawdziwego zainteresowania, jak odrzuca pocałunek, jest bierna, randki wyglądają jak z żywym trupem i wiele, wiele innych.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 5, 2018 at 19:19

    Tak, przestrzeń demaskuje profesjonalną randkowiczkę, która zabija tylko czas, bo właśnie jej to nie przeszkadza, że widujecie się tylko 1 na 7 do 10 dni i nie robi kompletnie nic, aby to tempo zwiększyć. Jest to duża oznaka braku szczerego zainteresowania.

    Reply

    Radek September 5, 2018 at 20:44

    Skończyły mi się pomysły na randki :) Kiwi portal moim zdaniem jest beznadziejny, są dwa lub trzy wydarzenia w miesiącu, na które warto pójść. W “12 randkach” też jest mało tych pomysłów. Ciągle chodzimy do lokali na ciastko, kawę, pizzę, piwo. Kręgle, ścianka, bilard, escape room, no wszystko było. Jeżeli chodzi o spacer, to mało to ekscytujące, powiedziałbym, że nudne jak flaki z olejem. Masz może jakieś inne ciekawe opcje na emocjonujące randki? Dodam, że jestem w świeżym związku 25 spotkań, pytanie o związek dopiero było na 23, trochę się namęczyłem, ale zapytała. Nie wiem też jakie prezenty dawać stałej dziewczynie, jakieś sugestie, co konkretnego mógłbym jej dawać co 4 miesiące?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 5, 2018 at 22:34

    Pomysły na randki możesz powtarzać od nowa na tym etapie. To normalne, że po pewnym czasie pomysły będą się powtarzać. Możesz również krzyżować ze sobą pomysły i miejsca, czyli piknik w jednym parku, kiedy indziej w drugim, a jeszcze kiedy indziej piknik w domu na kocyku, czyli ten sam pomysł, różne miejsca albo to samo miejsce, ale inny pomysł, czyli tą samą lub podobną ścieżką można raz iść na spacer, raz pobiegać, raz na rower. Jak na kiwiportalu i na domach kultury nic się nie dzieje, to mieszkasz na wsi lub w małej miejscowości, więc warto pojechać również na randkę do okolicznych miejsc. A na upominki co jakiś czas wystarczy kwiatek, zabawna kartka, lizak, kinder niespodzianka, koszulka lub poduszka z nadrukiem. Sporo pomysłów oferują także sklepy typu crazyshop.pl.

    Reply

    TeoretykMateusz September 6, 2018 at 00:09

    Iść pojeżdzić wypożyczonym skuterem -teraz są te takie miejskie. Ooo, albo jeśli jesteście szczupli to możesz na rowerze przewieźć dziewczynę, Ty na pedałach -pedałujesz na stojąco a ona siedzi na siodełku – już tak wiele razy koleżanki jakieś przewoziłem. Albo na miejskich rowerach wypożyczonych kojarzę, że z tyłu jest taka konstrukcja, na której można usiąść – zależy od miasta – super wspomnianie mam z bycia przewożonym na bagażniku. Pograć razem na jednym komputerze w grę komputerową – polecam grę Worms armageddon, lub inne wersje. Pomysł od Pawła: np. pozgadywać o czym rozmawiają ludzie gdzieś w oddali i kim dla siebie są. Chętnie usłyszałbym inne pomysły na randki/spotkania. :)

    Reply

    TeoretykMateusz September 5, 2018 at 23:56

    Sanki w zimę. Znajdz jakąś galerię, która ma parking z ostatnim piętrem bez dachu – tam często są jakies drabiny z balkonem gdzie można się wdrapać i być totalnie samemu = super widoki +chowanie się przed kamerami (strach przed ochroną) – ja parę KOLEŻANEK tak zabrałem (o zgrozo, z jedną koleżanką, którą tam zabrałem to samolocik z góry puszczaliśmy w którym KOLEŻANKA napisała “kocham matiego” + ślad od pomadki, który potem znalazłem i sobie zachowałem – ale to czasy liceum/studia ja pierdykam jaki łajza byłem wtedy). Pojeździć rowerami po osiedlach z drogimi domami i popatrzyć, które się Wam podobają. To samo co poprzednoie + ukraść komuś z ogródka sprzed domu jedną różę i dać dziewczynie (czyli masz 2in1 fajne spotkanie+ prezent) – chyba nikt na policje za to nie zadzwoni. ;D Jakaś wspólna joga/medytacja? Spróbować razem jakiś nowych rzeczy – chociażby tą joge/medytację i pogadać o odczuciach. Umówić się na wspólne robienie jakiegoś ciasta/obiadu. Iść do lasu na grzyby. Przytulać drzewa. Rowerami pobłądzić w miejsach których nie znacie. Iść na rower nocą do lasu – super emocje, polecam + bonus: dojechać nad jezioro i położyć się na pomostku i pokazać dziewczynie konkretne gwiazdozbiory/planety + poopowiadać jakieś swoje wyobrażenia – ja np. koleżance mówiłęm, żę sobie wyobrażam niebo jako sufit w którym jest pełno małych dziurek przez które prześwituje światło. :D Iść na spacer i porobić jakieś pranki ludziom – typu iść chodnikiem i mówicie do obcych ludzi “dzień dobry”. Zabawy słowne typu wymyślasz sobie rzecz – cokolwiek – dziewczyna zadaje pytania na które Ty mozesz odpowiadać tylko tak/nie. Kamień papier nożyczki do 5. Oczywiście o coś się załóżcie – jakiegoś pranka np. – mówienie dzien dobry do obcych albo, że trzeba wejść do pralni i zapytać czy rower mi wyczyszczczą – raz tak zrobiłem jak nie miałem zapięcia i z rowerem wszedłem a chcialem zapytać o poduszke, ale sobie jaja porobiłęm i zapytalem z pełną powagą pierw o rower ile by kosztowało wyczyszczenie chemiczne. ;D Mam nadzieję, że pomogłem!

    Reply

    Radek September 6, 2018 at 18:51

    Uśmiałem się nawet z tego roweru. Dzięki, super pomysły :)

    Reply

    D. September 5, 2018 at 21:57

    Przesadnych wymagan na pewno nie mam co do wyglądu, skoro podoba mi się do związku pod kątem wyglądu 20-25% kobiet. A to że chcę wesołej, bystrej dziewczyny z poczuciem humoru, zaradnej ale zarazem kobiecej (jesli ona uprawia jakies sztuki walki czy inne typowo męskie zajęcia to duzy minus dla niej bo to nie jest kobiece), zainteresowanej, współpracującej oraz lojalnej, zgodnej, skorej do kompromisu, to jest aż takie duże wymaganie? Bez przesady. Mysle że mam dobre wymagania. To jest mój typ kobiety. Z wyglądu nie jestem wybredny ani nie biorę każdej. Chociaż na tle innych ludzi, na tle gawiedzi to na pewno wychodzę na zbyt wymagającego, bo gawiedź ma małe wymagania.

    Prawdą jest że chcę efektów. Mam ciśnienie na efekt. W dupie mam “drogę”, nie jara mnie to. Wkurza mnie to że nie udaje mi się osiągnąć tak banalnej rzeczy jaką wydaje się stały udany związek, bo miliardy ludzi na swiecie mają związki i zdecydowana wiekszość kreuje się/wygląda na szczesliwe, mimo że jestem swiadomy, że bardzo duża część tych związków jest sztuczna, słaba, fałszywa, nieszczesliwa. Wystepuje tu taki dysonans poznawczy, czy jak to nazwać.

    Samemu jest mi źle, w byle jakim związku byłoby jeszcze gorzej. Tak i tak źle. Jedynym dobrym rozwiązaniem jest bycie w udanym, satysfakcjonującym związku. Bardzo przyczynia się do tego wszytskiego fakt, że każdy wokół “ciśnie” że kiedy będę w związku. To, że ja robię coś inaczej niż inni by chcieli, to że mam swoje zdanie i umiem zrobić po swojemu, nie znaczy wcale, że nie przejmuję się opinią innych. Nie chcę by ktoś źle o mnie mówił czy myslał. Nikt tego nie lubi. To normalna ludzka cecha. Ja jednak różnię się od gawiedzi tym, że w kluczowych sprawach potrafię postawić na swoim, czyli np. wszyscy wokół pytają się mnie kiedy związek, wywierana jest presja społeczna, a ja mimo wszystko nie wiążę się z dziewczyną poniżej moich oczekiwań. Efekt jest taki, że robię po swojemu, co wcale nie oznacza, że nie boli mnie opinia innych, w tym ptrzypadku myślenie innych, ze skoro nie mam kobiety to albo jestem jakąś nieśmiałą niemęską ciotą, albo gejem, albo zbyt wybrednym. Tak ludzie myślą o wolnych. Przy zagadywaniu do obcej kobiety też wkurza mnie jesli ktoś postronny sie ze mnie smieje, najchetniej naplułbym takiej szydzącej osobie w twarz, ale to ze ktos się smieje nie znaczy że zrezygnuję z podejścia do kobiety. Działam pomimo strachu. Strach przed złą opinią, szyderą nie znikł, poprostu zmalał i został pokonany. Ale jest nadal. To normalne, ludzkie uczucie. Nie pasuje mi mocno, żeby ktoś o mnie źle myslał, nic przyjemnego, ale na szczęście nie jestem uzależniony od opinii innych aby wejść w byle jaki związek, albo żeby odpuścić podejscie keidy mam na to ochotę. Moje szczescie jest wazniejsze niż opinie innych. Byle jaki związek jest zly, zła opinia o mnie też jest czymś złym. Z dwojga złego wybiorę złą opinię bo większym złem jest bycie nieszczesliwym z byle jaką dziewczyną.

    Gdybym za mało zarabiał to byłoby mi źle. Gdybym wyjechał za granicę i miał kasę, to nadal byłoby mi źle bo tęskniłbym za bliskimi i moim miejscem zamieszkania. Jedynym dobrym rozwiązaniem w takiej sytuacji byłoby gdybym zaczął dobrze zarabiać tu na miejscu. (na szczescie nie mam takiego problemu z pracą). I analogiczna sytuacja jest ze związkiem.

    Jak niby można być w pełni szczęśliwym skoro mocno kuleje jeden z filarów udanego życia. Te filary to: zdrowie moje i bliskich, relacje z przyjaciółmi, relacje z kobietami, sytuacja materialna, poczucie bycia męskim/sylwetka itd.

    Powiesz że mam złe filary/wartości. Każdy niemal człowiek ma takie filary, to widać i to jest normalne, ludzkie. Nie zaklinajmy rzeczywistości że są inne ważiejsze sprawy dla człowieka. To ze tak bardzo skupiam się na efekcie wynika z tego że uważam, że życie jest po to aby było przyjemne. Po to zyjemy, po to chcemy żyć, żeby przeżywać piękne, przyjemne chwile, momenty, potem mieć wspomnienia. To dla tych pięknych chwil ludzie chorzy na raka walczą i chcą się wyleczyć. No bo przecież nie robią tego po to, aby stawiać czoła kolejnym problemom, nie to ich motywuje do walki.

    Z tą dziewczyną zwyczjnie uległem emocjom, dlatego postanowiłem swiadomie zboczyć z programu 12r. Wolałem wziąść łatwiej dostępnego wróbla, niż zapolować na gołębia ktory jest na dachu. Wrobla złapałem, ale on szybko uciekł i zostałem z niczym. Na pocieszenie złapałem przynajmniej praktyki, jakiegoś doświadczenia w takich sytuacjach.

    Przy następnej kobiecie już się nie mogę zagalopować i muszę zachować przestrzeń. Jesli będę elastycznym to tylko trochę. Naprawdę tylko trochę. No bo w tym przypadku to się cały wygniotłem zamiast lekko nagiąć.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 5, 2018 at 22:39

    Przy okazji zmień znajomych i rodzinę, bo ciągną Cię w dół i ryją Ci głowę. Powinieneś się ich mundrościami i pytaniami w ogóle nie przejmować, ale to robisz, więc pozostaje Ci się odizolować od takiej rodziny i takich znajomych. Będziesz duuużo szczęśliwszy.

    Reply

    Wojtek September 6, 2018 at 18:15

    Jestem już parę dni w nowej pracy. Pracuje tam dziewczyna która ma 19 lat. Bardzo mi się spodobała. Ona jest siostrą menadżerki i przychodzi do tej pracy dorobić bo ma stałą drugą. Na początku rozmawialiśmy o sprawach odnośnie pracy ona mi wszystko tłumaczyła co i jak. Zacząłem jej zadawać bardziej pytania o zainteresowanania plany itd. Bardzo mocno patrzyłem się jej w oczy. Kiedy miałem dzisiaj sekundę wolnego to mówi do mnie mogę zadać ci pytanie jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj i pyta się mnie klasyk Masz dziewczynę? No to ja klasyk a dlaczego pytasz? Ona z ciekawości no to ja bardzo ciekawa jesteś ona mnie cisnela ja na koniec powiedziałem dowiesz się w swoim czasie. Ale tego mogłem nie mówić bo to chyba nie uprzejmie. Ona poszła na zaplecze i rozmawiała z dziewczynami. Ja wszedłem i nie wiem czy gadaly o mnie czy o czymś innym ale widziałem jak ma łzy w oczach. Wiem że ona nie ma chłopaka bo to co chwila wychodzi jak rozmawia z dziewczynami. Kiedy byliśmy sami powiedziałem jej żeby wpisała mi swój numer. Ona piszę i już napisała imię i połowę numeru i powiedziała schowaj telefon bo idzie menadżerka i nas zobaczy. Ja musiałem już iść do swoich zajęć a ona za 10 min kończyła pracę. Później jej już nie zlapalem. Nie wiem kiedy będzie z powrotem bo mówiła że raz pracuje tu dwa dni tydzień przerwy dzień pracy parę dni przerwy itd. Nie chciałem psuć atmosfery w pracy i sam nigdy bym jej nie spytał z numerem ale ona wyjechała z tym pytaniem. Sądzę że popracuje tam do końca miesiąca aby była pełna pensja i się zwolnie. Jak będzie znowu w pracy powiedzieć znowu żeby wpisała numer czy potraktować tą sytuacją z menedżerka jako wymówka i ostateczny brak zainteresowania? Szkoda jej było z tym płaczem nie lubię takich sytuacji.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 6, 2018 at 18:22

    Mogłeś powiedzieć po tym “Dlaczego pytasz” na jej kolejne pytanie: “A co? Chcesz nią zostać? : )” i potem pytasz o numer telefonu. Jak ona ma łzy w oczach po czymś takim to wariatka, niedowartościowane dziecko, świr. Jak można się popłakać, bo obcy facet nie powiedział jej, czy ma dziewczynę. Mózg 5 letniego dziecka. Nie zadawaj się z nią w ogóle, bo potem takie dziewczyny grożą, że się podetną nożem lub wyskoczą z okna, bo im tak bardzo na Tobie zależy i masz postępować tak, jak one chcą, bo inaczej się zabiją. Mogą też mniej ekstremalne sceny odstawiać, ale takie dziewczyny to zaraza.

    Reply

    Wojtek September 6, 2018 at 18:41

    Powiedziałem jeszcze jeśli masz dla mnie kandydatkę na dziewczynę to daj znać. Masz rację popełniłem błąd w tym momencie że mogłem od razu powiedzieć jak ona się mnie spytała czy mam dziewczynę i powiedzieć jej żeby dała mi swój numer. Bo od momentu zakończenia rozmowy do mojego zapytania jej o numer minęło ok 15 minut. Czy to co napisałeś tyczy wszystkich dziewczyn?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 6, 2018 at 18:50

    Nie wszystkich, tylko tych niedowartościowanych. Wyszukaj w google: “10 toksycznych typów kobiet”, “Wiecznie niezadowolona dziewczyna się czepia”, “Wampir uwagi obraża się o byle co”, “Dziewczyna chce się spotykać codziennie”, “Dziewczyna wymaga ciągłych smsów”, “Jak nie dać sobie wejść na głowę kobiecie”. W dziale kontakt jest lista materiałów o toksycznych dziewczynach.

    Reply

    Jasio96 September 7, 2018 at 12:05

    Kiedy sobie odpuścić spotykanie się z dziewczyną? Sam zawsze po pierwszym czy drugim spotkaniu stwierdzam, że nie jest zainteresowana. Może to za wcześnie. Kolejnym problemem jest moja frustracja seksualna. Rok temu trochę imprezowałem (nie, nie co tydzień, dość rzadko) i zdarzało się, że ludziewczyny proponowały mi seks. Pod wpływem alkoholu nie miałem oporów i nie wstydziłem się otworzyć. Teraz za dużo pracuję (popołudnia do północy w normalnej pracy, czasem rano praca u chłopa na wsi jak mam wolne to też idę dorobić u gospodarza). Czuję, że nie zasługuję na dziewczynę i boję się otworzyć. Nawet jak obiektywnie jest ode mnie wyraźnie mniej atrakcyjna, to i tak uważam, że pewnie by mnie nie chciała. Dodatkowo jestem skąpy i nie wyobrażam sobie np. pójścia z dziewczyną do baru, a tym bardziej do kina. Szkoda byłoby mi nawet na paliwo. Dojeżdżam do pracy 7 km w jedną stronę rowerem, bo szkoda mi na paliwo. Zaletą tego są moje oszczędności. Czy w moim przypadku warto zapłacić za seks? Nie chciałbym, aby moi rodzice poznali moją partnerkę. Miałem przez krótki czas dziewczynę. Jak kiedyś spotkała gdzieś w hallu moją matkę, ta była dla niej miła. Potem matka mówiła o niej same najgorsze rzeczy, a przyczyną tego była aparycja mojej wybranki.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 7, 2018 at 12:27

    Odpuszczasz, gdy uzyskasz 2 razy wymówkę dziewczyny lub 2 jej odsunięcia przy próbie pocałunku w usta. Masz głębokie problemy do rozwiązania, że nawet nie wiem, od czego zacząć. Przeczytaj cały dział częstych pytań i odpowiedzi w dziale kontakt oraz kurs pewności siebie w 90 dni, wolności od nałogów w 90 dni, 77 technik flirtu, najlepsze miejsca do poznawania dziewczyn. Przeznacz czas, energię i pieniądze na swój rozwój. To najlepsze, co można zrobić, bo rozwój procentuje i trwa całe życie, a chwilowe doświadczenia dają tylko iluzoryczną i chwilową ulgę, po których problemy wracają ze zwiększoną siłą. Nie zasługujesz na dziewczynę? Zbuduj pewność siebie i poczucie wartości, to będziesz zasługiwał. Szkoda Ci pieniędzy na randki? To umawiaj się na darmowe lub bardzo tanie randki, na które Cię stać. Czy warto płacić za seks? Nie warto, a poza tym przestań upatrywać szczęścia i rozwiązania Twoich problemów w seksie, bo ich tam nie ma. Nie chcesz, aby rodzice poznali Twoją dziewczynę? To jej nie przyprowadzaj do domu przez 2 lata dopóki nie zdecydujecie o wspólnym życiu. Rodzice Cię ściągają w dół? To ogranicz kontakt z rodzicami do minimum, o czym był artykuł: “Toksyczni rodzicie – jak się od nich odciąć i uwolnić”. Wszystko możesz ogarnąć, jeśli podejmiesz taką decyzję.

    Reply

    Jasio96 September 7, 2018 at 13:16

    To mam się do nich odzywać po 4 czy 5 miesiącach? Nawet trudno byłoby się z niektórymi z nich spotkać, bo np. mieszkają ode mnie za daleko jak na dojazd rowerem, nie mam do nich autobusów, samochodu też nie mam, bo ubezpieczenie za drogo by kosztowało.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 7, 2018 at 14:10

    Nie, normalnie dzwonisz po 5 dniach od ostatniego spotkania. Wyszukaj artykuł: “Kiedy zadzwonić do dziewczyny i dlaczego lepiej poczekać” oraz “Czy warto zaczynać związek na odległość – porady”. Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj. Codziennie.

    Reply

    słaby_nick September 17, 2018 at 14:14

    Jasio… Co Ci z tych Twoich oszczędności skoro żyjesz jak dziad. Zacznij dawać napiwki i wpierać biedniejszych od Ciebie. Z myślenia “cały czas mam za mało/cały czas mi brakuje” powinieneś jak najszybciej przejść do “Mam więcej niż potrzebuję”. Inaczej będziesz do końca życia więźniem swoich finansów i każdy Twój związek skończy się porażką, bo Twoja kobieta będzie miała zawsze mniejszy priorytet niż koszty, które będzie generowała… Z Twojego opisu wynika, że nawet sam dla siebie reprezentujesz mniejszą wartość niż hajs, a to już ten moment, gdzie ktoś powinien Tobą poszarpać i Cię ocucić. Pieniądz jest dobrym sługą, ale złym panem… Zapamiętaj to i weź się jak najszybciej za ten problem. Wszystkie inne prawdopodobnie z niego wynikają…

    Reply

    Piotrek September 8, 2018 at 17:27

    Paweł, mam pytanie do powyższego artykułu, w którym piszesz, że mężczyźni często świadczą przysługi kobietom, próbując się do nich zbliżyć, a potem zostają wykorzystani. Ja miałem tak całe życie, że właśnie oferowałem swoją pomoc i darmowe przysługi licząc że właśnie w ten sposób uda mi się tą kobietę zdobyć i oczywiście zawsze zostawałem frajerem. Dopiero Ty mi to uświadomiłeś, że to dramatyczne podejście. Co jednak, kiedy bywam regularnie w miejscu z kontekstem, gdzie bywają też moje koleżanki, które już poznałem i które mnie lubią i wiedzą, że jestem w stanie im w czymś pomóc. Nie chcę już więcej nic robić za darmo dla obcych dla mnie kobiet, z drugiej strony są sytuacje, w których ewidentnie jestem w stanie coś dla nich zrobić i one o tym wiedzą. Czy mam im pomagać i jednocześnie oczekiwać od nich jakiegoś rewanżu albo pieniędzy ? Nie chcę wyjść na materialistę, z drugiej strony tak jak wspomniałem wyżej nie chcę już usługiwać za darmo. Zaznaczę tutaj, że pomoc miałaby być w ich sprawach prywatnych, nie związanych z miejscem, w którym się widujemy.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 8, 2018 at 20:48

    Dobrym sposobem podejmowania takich decyzji jest odpowiedzenie sobie na pytanie, czy wyświadczyłbyś tego typu przysługę koledze. Jeśli tak, to w porządku. Wyświadczanie przysług bez oczekiwania natychmiastowego odwdzięczenia może dawać po prostu radość z dawania. Problem pojawia się, gdy oczekujemy, że to dziewczyna będzie czuć do nas większy pociąg, bo to akurat nie sprawia bezpośrednio, że ona do nas coś poczuje i może to być ewentualnie dodatkiem, a czasami wręcz strzałem w stopę, że pomagamy dziewczynie za darmo i ona myśli, że jesteśmy jej pomagierem. Zachowaj granice rozsądku. Pomagaj tyle, ile pomógłbyś koledze. Oceń, czy ona mogłaby dzięki temu zabrać Cię kiedyś na imprezę i poznać z nowymi koleżankami albo robić Ci dobrą opinię w danym miejscu. Możesz też żartować, “A co ja z tego będę miał? : ) “ i słuchaj, co powiedzą. Jeśli nie wyświadczyłbyś danej przysługi koledze, to zażartuj, że nie chce Ci się albo masz już inne plany albo niech zamówi np. informatyka albo kierowcę, taksówkę, mechanika, radcę prawnego i żartuj, że Twoja praca kosztuje 50 zł za godzinę, chyba że się jakoś inaczej z Tobą dogada. Możesz np. wyświadczyć przysługę tylko jeden raz i koniec. Albo w ogóle ani razu, bo jak raz pomożesz, to one potem mogą tego oczekiwać. Kobiety bywają wygodne i cwane. Można też mówić: “Chyba żartujesz : )” albo “Sama sobie napraw“, “Nie pracuję za darmo ; )”, “Za darmo to wiesz, co możesz dostać ; )” albo “A co ja jestem? Darmowa pomoc domowa/komputerowa?” itp. “Upiecz ciasto albo obiad, to może się zastanowię”, “Za Twój uśmiech, to mi się nie chce : ) Poszukaj kogoś innego ; )”, “Nie mam czasu : ) Sorry, życie”, “A Ty mi umyjesz samochód, ok? : )” Czasami warto pomóc, bo możesz dzięki temu mieć dobrą opinię u kobiet w danym miejscu albo kiedyś one się na coś przydadzą. Zależy, ile Twojego czasu i wysiłku kosztuje przysługa i czy one nie nadużywają Twojej uprzejmości i nie traktują, jak służbę, bo są ładne, wiec im się należy.

    Reply

    TeoretykMateusz September 8, 2018 at 21:56

    Paweł, mam pytanie co do chodzenia na imprezy taneczne – typu salsoteka, albo jakiś sensual. Otóż chodzę na kilka kursów tańca (wcześniej nigdy nie tańczyłem a tera partnerki czasem zdarza się, że mnie chwalą na zajeciach ;D) i tam instruktorzy zawsze nas zapraszają na jakieś imprezy i partnerki mi się czasem wypytują czy idę/czy byłem na imprezie a ja się od tego wymiguje bo boję się, że bede nieogarnięty towarzysko i ludzie z kursu to zobaczą – irracjonalny strach, wiem. W sumie zawsze mogę potańczyć i potem się uwinąć, ale a propo bycia na takiej tanecznej imprezie powiedz jak się zachowywać. Chwile z dziewczyna pogadać i potem ją można poprosić do tańca? albo jeśli to jest miejsce gdzie raczej będzie ciężko o rozmowę to wtedy jak zaprosić do tańca dziewczynę(taniec Kizomba – tańczony tylko i wyłącznie w przytuleniu)? – jak już mi się uda taką partnerkę zaprosić do tańca to jak długo z nią tańczyć? Jedną/dwie piosenki i podziękować jej i pójść sobie gdzieś i potem wrócić i wyczaić inną dziewczynę i z nią zatańczyc? Czy może dozwolone jest troche dłużej potańczyć jeśli dziewczyna wywiązuje taką chęć? (ale mam wrażenie, że to będzie taki brak bycia wyzwaniem). Na pewno łatwiej będzie mi zaprosić do tańca osobę z mojego kursu, gdy takowe będą na imprezie – ale tu jak wcześniej wspominam, wymiguję się bo boję się bycia nietowarzyskim. Teraz jak to piszę, za 30 min zaczyna się impreza kizomby pod gołym niebem z słuchawkami wypożyczanymi na uszy – czyli bez muzy na głośnikach – przejadę się zobaczyć co się dzieje i może się wkręcę, najwyżej posiedzę i odjadę. :)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 8, 2018 at 22:02

    Ucz się. Podpatruj też innych ogarniętych facetów. Tak, z 2 do 3 tańce z jedną dziewczyną wystarczą. Tańcz z wieloma. W szczególności z nieznajomymi, czyli spoza kursu. To świetna okazja. A z tymi z kursu ostrożnie, bo będziecie dalej się spotykać, co utrudnia bycie wyzwaniem i może powodować potem plotki, dlatego pierwsza opcja to chodzenie na imprezy i poznawanie tam totalnie nieznajomych dziewczyn, czyli po 2 tańcach można je brać na bok, do baru i pogadać z nimi, a ostateczna opcja to budowanie konwersacji, o ile to możliwe z daną partnerką z kursu, co też trzeba robić krótko i dyskretnie, aby uniknąć plotek.

    Reply

    Mateusz_a2 September 9, 2018 at 16:34

    Cześć, co sądzicie o posiadaniu pasji z której nic nie ma w życiu? Tzn ktoś np lubi czytać książki kryminalne i na nic mu się to nie przydaje, ktoś gra sobie w kapeli i też nie ma nic z tego pieniędzy ale robi to, bo lubi. Albo np ktoś fascynuje się astronomią, czyta o tym książki, ogląda filmy itp i nie ma z tego żadnego zarobku, nie zamierza przez to robić jakieś kariery naukowej ale robi to bo lubi. Czy takie pasje są wg was stratą czasu i lepiej byłoby w tym czasie robić coś rozwojowego czy też nie?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 9, 2018 at 22:25

    Zależy, czy jesteś zadowolony z pozostałych sfer życia, jak zdrowie i sylwetka, relacje i związek, praca i pieniądze. Jeśli tak, a przeznaczanie większej ilości wolnego czasu na dalszy rozwój tych sfer nie przełoży się na znaczną poprawę tych sfer, to widocznie wykonałeś już ogrom pracy nad sobą i zapracowałeś na to, żeby cieszyć się tym, co sprawia Ci radość i jednocześnie nie wyniszcza. Jest takie powiedzenie: “Dzisiaj robię rzeczy, których innym ludziom się nie chce robić, żebym w przyszłości mógł robić rzeczy, na które inni nie będą mogli sobie pozwolić”. Tyczy się to właściwie każdej sfery.

    Reply

    Tomek September 11, 2018 at 09:10

    Paweł poznałem dziewczyne na imprezie w pubie jakieś 3 miesiące temu chemia duża i z mojej i jej strony początek znajomości dosyc bardzo intensywny pocalunek wspolna noc ….jednak trwało to krótko bo może 10 dni potem musiała wrócić do swojego miasta do pracy…dawalem jej przestrzeń kontaktowalem się tylko telefonicznie bywało że to ona nawet już pierwsza dzwoniła gdy brałem ja na przetrzymanie , spotkalismy się 2 razy sam na sam i może z 2 razy z jej kolezankami na miescie wieczorem …ciagle sama lapala mnie za rękę przytulala nawet gdy ja tego nie robiłem badz się powstrzmywalem bo chciałem zoabczyc czy sama będzie do mnie rękę wyciągać. I było:) czułem się świetnie. Wykazywała nawet zazdrość czasami …sporo oczywiście się zmieniło jak wyjechała na poczatku dzownilismy do siebie rozmawialismy ona tez sama dzwonila genralnie praca wypelniala jej caly czas …potem klasyczne oziembienie kontaktu ciagle odwoływanie spotkan albo ciagle nagle “wypadki”uniemozliwiajace spotkanie się..W ostatniej konwersacji sprowadziła mnie do poziomu”kolegi ” więc przestalem się odzywać i podziękowaniem . Gdy jeszcze siwiwdizelismy czesto mowila w przód “że jak będziemy już razem” ,”gdy się poznamy ” mowila czesto takim tonem i zdaniami jakby planowała że mną jakas niedaleko przyszłość jednak brałem to na dystans i sam nie wiadomo na co nie liczyłem pomimo że by to dla mnie mile…musuam o niej zapomnieć minęły 3 miesiące spotkalismy się przypadkiem na imprezie urodzin mojego kolegi byla z koleżanką akurat przypadkiem w tym pubie wszytsko we mnie odzylo…na poczatku bylo.mega niezreczniebale potem porozmaiwliamsy i ku mojemu zdziwieniu przeprosiła mnie za to że przestała sie odzywać i powiedziała że to nie miało prawa się zdarzyć. Ja lyklem bo widzialem ze to bylo szczere taczylismy cała noc przytulalismy się itd ale nie chciałem robić. Niczego więcej stwierdziłem że jeśli chce odświeżyć te znajomość to chce teraz wszytsko na spokojnie więc trzymałem ręce i usta przy sobie. Umówiliśmy się wczoraj wieczorem na mieście spotkalismy się zjedliśmy rozmawialiśmy o wielu sprawach rzeczach było fanie przyjemnie i wesoło ciagle się smiala stwierdziłem że to dobry wstęp do kolejnych spotkań bez pośpiechu było to nasze 3 spotkanie sam na san daze do 12 odprowadziłem ja domu i nastąpiła chora sytuacja gdy chciałem jej dac buzi w policzek ona się odsunela i daje mi rękę dodam że cale spotkanie nie zrobiłem niczego nie dotkonałem jej nie byłem nachalne nic …chwycilem jej rękę i chciałem i ucałować w dłoń ona ja zabrala i powiedziała pa jeszcze zapytała czy cos nie tak i zniknęła z kolejnym “Pa” …ta sytuacja mnie rowalila jestem wściekły nie wiem czy to moja psychika źle działa już bo zależy mi na tej dziewczynie i mam z nia nie mile doświadczenia z powodu swoich wcześniejszych akcji z tym zerwaniem kotaktu….Ale po tej sytuacji nie wiem co myśleć i poczułem się jak intruz i że ona nie chce żeby było jak wcześniej …czy są to moje urojenia ? Czy biore to zabradzo do siebie ? Czy może ona tez chce wszytsko powoli rozgergac ? Po co mnie przepraszała i powiedziała że chce ze mną odnowić kontakt ? Jeszcze zmęczona po 12h pracy wieczorem zagospodarowana czas żeby się że mną się umówić i spotkac mogła powiedzieć że jest zmęczona i isc spać …czy jestem tylko rozrywka? Dla niej z miłą przeszłością ? Czy jest sens próbować rozwijać te znajomość i coś budować?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 11, 2018 at 10:29

    Dziewczyna tylko się Tobą zabawiła wtedy, gdy się jej oddałeś. Nawet, jeśliby chciała czegoś poważniejszego, to zabiłeś jej zainteresowanie taką natychmiastową dostępnością, dlatego ona potem przepadła i się wychłodziła kontakt. Od tamtego momentu jej zainteresowanie było na zawsze obniżone. Wznowiła z Tobą kontakt dla zabicia czasu, dowartościowania, może z litości w ramach jakiejś rekompensaty za swoje zniknięcie. Na pewno nie szczerze. Gdy dziewczyna Cię 2 razy odrzuci (uniki spotkań po jej wyjeździe), to potem wznawiają kontakt z nudów, dla beki, żeby coś się działo. Przeczytaj tutaj i tutaj i tutaj.

    Reply

    Tomek September 11, 2018 at 10:55

    Czyli nie warto nawet podchodzić znowu do tego i próbować teraz po czasie coś zdziałać i odbudować? ..to makabryczne w jaki sposób uswiadmiam sobie jakim bywam kretynem i jakie błędy popełniamyod kiedy czytam Twoje materialy… przeraża mnie to że każda kobieta dziala według takiego samego schematu widzę to gdy analizuje każdą nieudaną znajomość z dziewczyna…im więcej wiedzy pochalaniam tym bardziej się źle czuje bo otwierają mi się oczy …

    Reply

    Paweł Grzywocz September 11, 2018 at 10:59

    Lepsze to niż życie w błogiej nieświadomości.

    Reply

    Tomek September 11, 2018 at 11:05

    Kiedy się spojrzy wstecz i odniesie do tego gdy ktoś ci wskazuje blad to wydaje się takie banalne 00 dlaczego się nie udalo…

    Reply

    Paweł Grzywocz September 11, 2018 at 11:22

    To idealnie. Najgorsze jest życie w negacji, studiowanie tematu po łebkach według własnego widzi mi się, wynajdywanie koła na nowo, walenie głową w mur i powtarzanie w kółko tych samych błędów i desperacja, że nie wychodzi od razu, bo sporo kobiet jest stukniętych.

    Reply

    krzys October 3, 2018 at 00:02

    Pawel mógłbyś podrzucić linki do artykulów o podrywaniu dziewczyny z miejsca pracy, jak postępować itp.
    Nie mogę w necie nic znaleźć na te temat ;/

    Reply

    Paweł Grzywocz October 3, 2018 at 10:35

    Proszę tutaj.

    Reply

    krzys October 3, 2018 at 19:01

    Dziękuje bardzo :)

    Reply

    Sylwek October 16, 2018 at 19:34

    OK ale co wtedy, kiedy to wszystko co napisałeś dotyczy mojej żony i jej kolegi z pracy?

    Po miesiącu pracy postanowili sobie wyjść na piwko w ciągu dnia na rynek. Sam mogę tylko przypuszczać skąd się wzięło to zainteresowanie i chęć wyjścia razem. Czy jest to poważna oznaka czegoś konkretnego?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 16, 2018 at 20:31

    Tak, to bardzo źle. Dzieje się tak dlatego, ponieważ wybrałeś sobie za żonę toksyczną kobietę i/lub zabiłeś zainteresowanie Twojej żony, więc ona spotyka się z innymi. Można się łudzić, że jeśli poszła tylko 1 raz na spotkanie z kolegą, to nic nie znaczy, ale zazwyczaj to nie jest tylko raz na parę miesięcy, bardzo rzadko, tylko naprawdę kobieta ma niskie zainteresowanie i bawi się uwagą wielu facetów. Przeczytaj o tym tutaj oraz listy artykułów o toksycznych kobietach i zabitym zainteresowaniu tutaj. Poza tym kursy 12 randek, utrzymać związek. Pełna edukacja. Full service, bo teraz pali się Ci się tyłek, a za chwilę cały dom wyleci w powietrze.

    Reply

    Sla November 8, 2018 at 21:22

    Dzisiaj udało mi się zagadać do dziewczyny w drogerii. Dziewczyna może nie najpiękniejsza ale całkiem ładna bo zadbana, może dlatego wyszło tak na luzie to podejście:P Zapytałem o opinię odnośnie kosmetyków. Była miła i odpowiadała dosyć szczegółowo w pewnym momencie zaczęła się bawić łańcuszkiem na szyi tak mocno nim kręcąc że myślałem że go zaraz zerwie : ) Sam nie wiem czy była tak bardzo zainteresowana czy tak po prostu jej uwierał heh. Chciałem zapytać o numer ale w pewnym momencie powiedziała że jej partner używa tego i tego kosmetyku więc zrezygnowałem. Potem myślałem sobie że trzeba było jeszcze pociągnąć rozmowę i dowiedzieć się co nie co o ich związku, bo przecież liczy sie każde doświadczenie i obycie w rozmowach które będzie procentować w przyszłości. W każdym razie to było miłe doświadczenie. Do randek jeszcze mi daleko ale widzę te spojrzenia i uśmiechy tylko brakuje jeszcze tego automatyzmu do zagadania, ale powoli to opanuje. Do tej pory zagadywałem sprzedawczynie, kasjerki i ludzi w ogóle o opinie we wspólnym kontekście. Najtrudniejsze jest dla mnie przejście do flirtu przy kobietach które mi się podobają.
    Dla mnie to jest naprawdę duży sukces bo ogólnie stroniłem od ludzi a dziś szukam ich opinii, zdania i te rozmowy są płynne a nie takie krótkie bez emocji. Po tej zmianie ludzie zaczęli się ze mną liczyć i widzę że szukają mojego towarzystwa. Ja sam byłem pod wrażeniem ludzi którzy tylko wchodzili do pomieszczenia nawet nic nie mówiąc ale roztaczali taką pozytywną aurę że chciało się ich poznać. Też chcę taki być i z Twoja pomocą Pawle mam nadzieję że mi się uda.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 8, 2018 at 21:48

    Super, tak trzymaj, jesteś na dobrej drodze.

    Reply

    Mateusz May 17, 2020 at 10:21

    Cześć Paweł,
    To będzie dłuższy post, mam nadzieję, że zrozumiesz. Muszę Ci powiedzieć, że ten tydzień to dla mnie kompletna porażka. Właśnie w ten poniedziałek została zakończona przez Messengera znajomość z Ania z prawa, którą siedziała obok mnie rok temu na wykładzie specjalizacyjnym na Wydziale Prawa i Administracji, zaczęła się uśmiechać do mnie i wymieniliśmy się spojrzeniami. Ta co miała brązowe oczy i była w moim wieku. Potem jej nie widziałem, bo już skończyła studia. Generalnie ta dziewczyna miała swoje imię i nazwisko napisane na uruchomionym monitorze jej laptopa i potem zanotowałem jej imię i nazwisko. Ciekawą miała osobowość, bo była w stanie równolegle studiować i obronić się dwóch kierunków: finanse i rachunkowość na SGH i prawo na UW. Lubiła taniec, szachy, ładnie się ubierała. Pierwszy raz do niej zagadałem online w listopadzie minionego roku, aby uzyskać informację, czy studenci prawa musieli zaliczać przedmioty dodatkowe z innego wydziału. Ona mi to obszernie wytłumaczyła tak w 5 linijkach i w 1 dzień sprawa była załatwiona. Napisałem do niej ponownie na koniec marca tego roku, kiedy wybuchł koronawirus, bo potrzebowałem zakumplować się z kimś przeciwnej płci. Szukałem pretekstu i zacząłem od ponownego podziękowania za pomoc i spytałem się, jak sobie radzi w czasie koronawirusa. Odpisała dopiero 2 dni później. Na początku rozmawiało nam się w przyjaznej atmosferze, chociaż dawało mi do zastanowienia to, że na Facebooku odpisywała co 2,3 a nawet 4 dni 1 raz dziennie. Pomimo, że ja powiedziałem, że mam sporo młodszą siostrę ode mnie i była zaskoczona to ona nie mówiła, czy i ile ma rodzeństwa. Spytała się za to gdzie ja mieszkam. Obszernie opisałem gdzie teraz mieszkam i gdzie wcześniej mieszkałem. Napisała, że zna Pabianice, gdzie tam mieszkałem. W wielki piątek złożyłem jej życzenia, bo nie wiedziałem, kiedy odpisze, a na jej pytanie – ,,A to ile czasu Ci zajmuje dojazd do uczelni? Czy nie za długo?? odpowiedziałem obszernie dopiero po świętach wielkanocnych. Zrobiłem takie zagranie, że złożyłem jej życzenia świąteczne, ale dopiero 4 później od tego pytania o dojazd, a ona raptem 40 minut później też złożyła mi życzenia. Po świętach we wtorek dopiero odpowiedziałem jej na pytanie o dojazd i napisałem, że autobusem dojeżdżam, że mieszkam z rodzicami i na chwilę obecną to jest najlepsza opcja. Ona następnego dnia odpisała: ,, Rozumiem, w sumie miałam sporo znajomych na studiach, którzy preferowali nieco dłuższy dojazd zamiast przeprowadzki Ostatecznie plan jest dość elastyczny, wiec na pewno da się go ułożyć jakoś sensownie Ja szybko ogólnie odpisywałem, a ona chyba tylko w wolnej chwili to robiła. Nie zaakceptowała mojego zaproszenia do grona znajomych. Powiedziałem, że teraz będę bronił licencjat, opowiedziałem anegdotę o koledze, który wynajmował mieszkanie i wracał co 2 tygodnie w weekendy do domu, myślałem, że rozśmieszy ją to, że burczał mu głośno brzuch, ale napisała dzień później tak: ,,O nieee, mi też czasem tak głośno się lubił żołądek odezwać na zajęciach, najczęściej w trakcie kompletnej ciszy bardzo stresujaca sytuacja ?. Potem przez tydzień nie zaglądała na fejsa, a ja jej odpisałem prawie od razu, że nie wiedziałem, że też tak ma i dla mnie liczą się cechy charakteru. Myślałem, że ją uraziłem, 2 razy do niej puściłem sygnał telefoniczny przez Messengera. Napisałem jej tak też: Aniu, jeśli będziesz czytać w wolnym czasie tą wiadomość to chciałem Ci tylko powiedzieć, że chciałem po prostu lepiej Ciebie poznać, bo ogólnie sprawiałaś wrażenie osoby sympatycznej i wartościowej. Nie jestem żadnym stalkerem ani pedofilem. Mam jednak przeczucie, że Ty nie chciałaś poznać mnie lepiej albo nie byłaś na to gotowa. Ok, nie każdy dla każdego musi być interesującym. Wybacz, jeśli się Tobie narzucałem. Widocznie tak miało być. Życzę szczęścia A jeśli jest inaczej i chcesz ze mną pogadać jeszcze to spróbuj to mi wyjaśnić, będę czekał?. Ania odpisała mi dopiero 25 kwietnia tak: ,,Hej Nie podejrzewałam Ciebie o żadne w rzeczy, które wymieniłeś wiesz, sympatycznie mi się z Tobą rozmawia, aczkolwiek ja nie jestem bardzo “fejsbukową” osoba, rzadko tu zaglądam i sposobem internetowym nie za bardzo lubię po.znawać osoby
    Nie chce Cię w żadnym wypadku urazić, jeśli będziesz miał jakieś pytania o studia czy coś w tym rodzaju, to pytaj smialo, ale jednak wolałabym ograniczyć ten nasz kontakt?. Nie wiem, czy uważasz tak jak ja, ale tutaj mogłem już sobie odpuścić i nie pisać już wcale, a ja jeszcze się w dyskusję się z nią wdałem, że możemy najwyżej zgadać się przez Skype?a, aby załatwić jakąś sprawę związaną z uczelnią, bo dałeś mi wtedy wskazówkę, aby przenieść tę znajomość na wideorozmowę. Napisałem też tuż po jej odczytaniu i napisaniu wiadomości, że decyzja należy do niej. 2 maja napisała mi tak: A co do rozmów, to po prostu rzadko je uskuteczniam z osobami, których nie znam, bo mój chłopak nie jest tego fanem , co swoją drogą jest dość zrozumiałe. I dlatego mówię o ograniczeniu naszego kontaktu, również poprzez Skype? Nie chciałabym Cię tez w żaden sposób urazic, stąd obszerne wyjaśnienie mojego stanowiska – mam nadzieję, że rozumiesz tez moje położenie?. Napisałem jej, że rozumiem, pożegnaliśmy się, życzyła mi powodzenia, ale ja zrobiłem jeszcze taką głupotę, że wysłałem jej 3 dni po tej rozmowie petycję, aby się podpisała, aby egzaminy z języków obcych odbywały się zdalnie, a nie stacjonarnie. Założyłem też LinkedIn i próbowałem dodać ją do kontaktu, ale ona wyświetliła kilka dni później mój profil i zrobiła swoje konto niedostępnym oraz nie zaakceptowała zaproszenia. Bardzo mnie to poruszyło i zacząłem się żalić, że szukałem koleżanki do popisania w czasie ten pandemii, że na portalach randkowych trzeba płacić, żeby sprawdzić kto jest Tobą zainteresowany i dlaczego na LinkedIn wysłałem jej zaproszenie. Oczywiście na jej odpowiedź też czekałem parę dni. Napisałem jej, że nie będę jej już dręczył, dlaczego chciałem tak zrobić, że w czasie epidemii nie starczył mi wyłącznie kontakt telefoniczny z 1 kolegą, a ona na to kilka godzin po uczynieniu konta na LinkedIn niedostępnym napisała na FB: :Rozumiem, nie mam Ci nic za złe, ale proszę, nie pisz juz do mnie?.
    Wiesz Paweł, ja cwykupię na początek ten kurs pewności siebie, tą część pierwszą, bo jeszcze studiuję i u mnie z finansami krucho. Jestem chory, mam to Zespół Aspergera i na pewno powoli będę przyswajał te techniki, ale chcę być innym człowiekiem, chcę obronić pracę, iść na magisterkę i być tam lepszą wersją własnego siebie ;) Nie mogę darować sobie tej petycji, że ona tak szybko się pojawiła i uważam, że to było łajzowate, żebracze zachowanie, że jej to podesłałem, bo po fakcie mi się przypomniało, że oboje jesteśmy na 1 z grup, gdzie ta petycja się pojawiła. Dopiero jak przeglądałem jej profile, info to dowiedziałem się, że teraz pracuje zdalnie w przedsiębiorstwie realizującym inwestycje Rubicon Partners jakiś, odbywa aplikację radcowską, bo jej ojciec też jest radcą prawnym, a rodzinka jej jest generalnie bogata, bo prowadzą agencję nieruchomości w Warszawie. Nie wiedziałem o tym wcześniej, ale chociaż wiem, że faktycznie to by wyjaśniało, dlaczego tak postępowała. Teoretycznie taka dziewczyna nie narzeka na brak zainteresowania mężczyzn, bo widać, że obraca się w ich towarzystwie, więc chyba mnie nie okłamała z Tym chłopakiem. Na koniec chciałbym się zapytać, czy chłopaki/kursanci kontaktują się z Tobą przez Messengera na stronie ,,Jak zrozumieć Kobiety? i przesyłają Ci jakieś dialogi, fragmenty rozmów do analizy? Chciałem też zapytać się o webinary, czy one są płatne, a jeśli tak, to ile kosztuję, bo ostatnio o nich zadowoleni kursanci w nagraniach wspominali.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 17, 2020 at 13:23

    Hej Mateusz, dzięki bardzo za historię przebudzenia. Mam nadzieję, że szybko przyswoisz np. “77 technik flirtu” i “12 randek”, i już nigdy więcej nie będziesz mówił do kobiet takich ciężkich tekstów w stylu “chciałem Ciebie bardziej poznać”, bo to standardowe, cringowe, łajzowate sformułowania wszystkich pozostałych facetów, które łatwo wyeliminować, gdy zrozumiesz, jak postępować z kobietami, żeby budować i odczytywać ich zainteresowanie. To nie ostatnia dziewczyna w Twoim życiu, więc będziesz miał jeszcze wiele szans, tylko popraw jak najszybciej zabójcze błędy. O używaniu pretekstów i pakowaniu się od początku w rolę tylko kolegi tłumaczę praktycznie w każdym materiale (w PSW90 również). Oczywiście, że atrakcyjne dziewczyny mają zazwyczaj stałego chłopaka, więc trzeba poznawać dużo kobiet, żeby znajdywać te wolne. Analizuję różne rozmowy na konsultacjach skype/email, czego z resztą odradzam, bo zwykle taka rozmowa to ciągłe pchanie się w szufladę kolegi, bycie zbyt miłym, co na okrągło wyjaśniają kursy konwersacji np. 77 technik flirt lub 12 randek do związku. Jak ktoś ma konieczną potrzebę analizy takiej rozmowy na konsultacjach, to można na to poświęcić trochę czasu. Na fb odsyłam do artykułów lub konsultacji.

    Reply

    Mateusz August 12, 2020 at 18:48

    Cześć Paweł,
    wiesz może w którym artykule jest opisane na jakie tematy rozmawiać z dziewczyną na pierwszej randce, na spotkaniu? Wspomniałeś w tym artykule o spotkaniu w celach towarzyskich i zobaczeniu, jak rozmawia Ci się z dziewczyną bez żadnych pretekstów typu szkoła, praca, bieganie, angielski, jazz i inne wspólne zainteresowania. Do tej pory zawsze myślałem, że jak się idzie np. na kawę to porusza się w trakcie spotkanie temat np. jakiej muzyki słuchasz, jakie filmy oglądasz i tak to stosowałem m.in. z Anią o 3 lata młodszą, która schowała mnie do szufladki kolegi i z innymi dziewczynami, które spotykałem na swojej drodze, ale do niczego poważniejszego nie doszło.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 12, 2020 at 19:39

    Może np. artykuł o tematach tutaj. Generalnie o pierwszych i kolejnych randkach oraz doprowadzaniu do związku jest program “12 randek”.

    Reply

    Mz August 13, 2020 at 06:40

    2 super randki z kobietą, Która widziałem że jest mna bardzo zainteresowana, a gdy dzwoniłem umówić 3 spotkanie to mi wprost powiedziała, że ona nie wie czy chce się ze mną spotkać bo ja do niej nic jie pisze i najlepsze, pokazujące głód uwagi: ‘a to jest też ważne w budowaniu relacji.’
    Stwierdziłem, że olewam ja i ewentualnie czekam a sama się odezwie. Zastanawiam się teraz czy może jed AK powinienem zadzwonić po jakims tygodniu, chociaż czuje ze nie ma sensu, napraszal bym się w ten spoaob i lepiej zobaczyć czy to ona się odezwie.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 13, 2020 at 08:37

    Możesz się upewnić. Możesz też żartować, że “Sorry, że nie pisałem, jaka jesteś cudowna, bo wolę się w tym celu spotkać”.

    Reply

    Marek October 18, 2020 at 22:36

    Pawle mam takie pytanie natury refleksyjnej odnośnie Twoich materiałów i tego do czego sam się stosuję. Pytanie które naszło mnie po jakiejś ostatniej randce z kobietą po 30 tce(sam też tyle mam).

    Jak to z Twoich doświadczeń i twoich kursantów wynika, gdy stosują się wzorowo do tych zasad czyli: brak wchodzenia w tyłek kobiecie, brak dotyku,lekki dystans, powolne rozwijanie relacji, tylko świetna zabawa na randce, lekkie tematy, trochę flirtu, pewność siebie, krótka pierwsza randka bez imponowania, brak ciężkich tematów ani też sprośnych itd. Jak nas wtedy mogą postrzegać kobiety i nasze zamiary? czy mogą nasze zachowanie odczytywać jako,że szukamy związku i wielkiej miłośći? Trochę jednak by to przeczyło takiemu zachowaniu.. Z kolei taki dystans to też brak parcia na seks. Więc jak nasze zachowanie i zamiary mogą postrzegać kobiety bo ani nie wskazują na szybki seks ani na stały związek?

    Naszła mnie taka refleksja gdy spotkałem się z kobietą w moim wieku (po 30 tce). Ładna,pewna siebie, dobrze ustawiona,ale z…6 letnim dzieckiem….co wyszło z rozmowy na I randce. Z mojej strony tematy lekkie, trochę flirtu, trochę słów kojarzących się z seksem pośrednio,ale nie za dużo,kontakt wzrokowy, brak wchodzenia w tyłek, odwracanie ról, dużo o dzieciństwie,marzeniach,podróżach, z mojej strony brak dotytku i odchylona postawa. Spotkanie nieco ponad godzinę(musiałem poczekać aż dopije herbatę) i ja je zakończyłem w najlepszym momencie.
    Gdy wracaliśmy to Ona skróciła dystans i mnie pacnęła z dwa razy.

    Tego samego dnia napisała mi sms,że było świetnie, wróciły jej dobre wspomnienia i świetnie się bawiła,ale “widziała,że szukam czegoś innego i to jest ok:) Powodzenia!”. Gdy na luzie ją chciałem dopytać czego szukam, to tylko pisała,że zna się na ludziach,że to z jej doświadczeń wynika i ja najlepiej wiem czego szukam.

    I tak się zastananowiłem czy to moje zdystansowanie, lekkie tematy,dużo śmiechu i brak na nią presji w postaci dotyku może być przez kobiety odczytywane jak z kart,że szukam związku lub wielkiej miłości? lub przeciwnie,że nie szukam związku,mam wymagania,ale też brak parcia na seks?

    Zaintrygowało mnie to jak nasze zachowanie i stosowanie Twoich materiałów może być odczytane przez kobiety?

    Od innej usłyszałe,że “mam pewnie powodzenie i dużo dziewczyn”. A ona poczuła się niepewnie, tak jakby bała się,że nie jest wystarczająco dla mnie dobra,że znajdę sobie zawsze bez problemu inną,lepszą. Zastanawiam się,że w pozytywnym aspekcie Twoich materiałów zyskałem taką pewność siebie i luz,że część kobiet to zauważyłem to odstarasza i myślą,że mam super powodzenie i może jestem jakimś babiarzem.

    Ciekaw jestem Twojej opinii, o ile przedrzesz się przez moje refleksje :)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 19, 2020 at 12:22

    Takie dziewczyny są niedowartościowane, głupie i niezainteresowane. Nie wiadomo, czego szukasz, bo ani nie pokazałeś się jako dostępny pantofel ani jako macho, który szuka zabawy, więc te jej wnioski są kompletnie nietrafione. Na tego sms’a możesz odpisać: “Dzięki, to się okaże, czy masz rację ; )” i przestań odpisywać, w sensie, że gdyby znowu pisała, to ucinaj, że wkrótce się dowie, za niedługo się dowie, czas pokaże, a po 5 dniach od spotkania zadzwoń i zaproponuj termin kolejnego spotkania. Tego jej sms’a nie traktowałbym, jak wyrok, tylko podpuchę, bo dziewczyna nie potrafiła Cię rozgryźć, więc wysłała takiego kretyńskiego sms’a, że niby Cię rozkminiła w nadziei, że Ty zaczniesz się bronić i wysypiesz jej przez telefon, czego tak naprawdę szukasz. Więc dziewczyna ma chyba umysł 12 letniej dziewczynki, że wierzy w takie bzdety, że jakimś sms’em rozkimini faceta. Albo dziewczyna jest idiotką, która na podstawie swoich iluzji podejmuje decyzje, co dalej, to spoko.

    Poza tym pamiętaj, że kobieta z 6 letnim dzieckiem często nie ma ochoty się cackać w jakieś wyzwanie czy tajemniczość i nie chce jej się tego odkrywać przez 5-10 spotkań, tylko chce od razu wiedzieć czy chcesz związku czy tylko seksu, bo jej priorytetem jest dziecko i jej się nie chce odkrywać tajemniczego faceta, więc z góry możesz uznać, że zainteresowanie dzieciatej kobiety jest zazwyczaj nieszczere i ona albo chce kogoś do seksu na weekendy, bo nie ufa facetom albo szuka sponsora, który wokół niej skakał i usługiwał.

    Reply

    Krzysiek October 19, 2020 at 13:42

    Dzięki za wskazówki i odpowiedz.

    Ona naprawdę była godnym “przeciwnikiem” bo nie dość ,że piękna i inteligentna,pewna siebie,zadbana, to doswiadzczona,była na pewno na setkach randek.Mimo,to ja miałem od początku kontrole nad naszym spotkaniem i rozmową.Czułem,że mam władzę. A jak zakończyłem spotkanie w najlepszym momencie widziałem jej zdziwioną minę “ale jak to?”.
    Wiesz ciężko było ją rozgryźć. Gdy szedłem na spotkanie nie wiedziałem że ma dzieciaka. Niestety dla mnie jest to jednak dysklasyfikacja do związku,bo nie mam zamiaru mieć obciążeń. Jedyne co to,że fajnie mi się spędziło czas i fajny trening.
    Ale masz rację ona nie mogła mnie rozgryźć i to ją nurtowało. Pierwszy być może facet,który niczego nie chce a daje dobrą zabawę. Odpisałem jej z humorem niczego nie ujawniając a wręcz dopytując i tu się pogubila. Mam wrażenie że chciała mnie zaszufladkować.

    Dla mnie jednak istotna była jej mowa ciała,pod koniec spotkania była rozluźniona,szła bardzo blisko mnie aż się ocierała i z dwa razy bez powodu mnie dotknęła plus silny kontakt wzrokowy. Na początku randki była inna,bardzo zdystansowana. Dlatego taki SMS kompletnie mnie zdziwił.
    I w zasadzie uznałem ten sms,że mnie spławia i nie chce abym się do niej odzywał. Trochę mnie uświadomileś. Bo inaczej myślałem. Ale rzeczywiście dla treningu może się umówię aby nie pomyślała sobie,że jestem chłopczykiem co się obraził.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 19, 2020 at 15:19

    Oczywiście, że próbowała Cię zaszufladkować i jeśli się będzie dalej spotykać, to będzie próbowała to zrobić wielokrotnie, bo takie dziewczyny mają ciśnienie.

    Reply

    Marek November 4, 2020 at 15:31

    Jak odczytywać minimalne spóźnianie się kobiety na randki? Nie chodzi tu o kilka minut tylko takie na granicy,minimalne czyli od 1 do 3 minut. W sensie nigdy taka kobieta nie jest przed czasem czy punktualnie,tylko zawsze tuż po czasie,ale minimalnie,że nie można jej zarzucić spoznienia takiego ewidentnego..
    Czy to też brak szacunku i pokazanie nam naszego miejsca czy testowanie naszej cierpliwości czy coś będziemy robić?
    Gdzieś pisałeś aby przy umawianiu następnego spotkania powiedzieć aby była punktualnie. No ale może wtedy udać glupią,że o co nam chodzi.
    Czy może od razu jeżeli z dwa razy pod rząd kobieta przychodzi na spotkanie tuż po czasie to bez naszego słowa przyjść tak 5 minut,spóźnić się czyli minimalnie po niej aż do skutku?

    Osobiście brak punktualności mnie deprymuje.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 4, 2020 at 16:58

    1-3 minuty to może być kwestia niedokładnego ustawienia zegarka. Ja bym się tego nie czepiał. Ewentualnie też przychodź 1-3 minuty po czasie, chociaż wg suvre vivre itp. mądrości ludowe, to mężczyzna powinien czekać na kobietę a nie odwrotnie, więc ja bym się 1-3 minutami nie przejmował.

    Reply

    Marek June 23, 2021 at 21:09

    Pawle mam takie pytanie odnośnie poznawania z najbliższą rodziną,konkretnie z rodzicami swojej dziewczyny.
    Po jakim czasie od bycia razem kobieta powinna nas przedstawić swoim rodzicom? I co jeśli jest się z nią dobre kilka miesięcy w związku a ona tego nie robi? I nawet nie mówi.
    Może czeka na nasz ruch i czy my to możemy zrobić czy jednak czekać,sugerować coś ? Pytać ją czy darować sobie.
    Mam na myśli dziewczynę która poza tym wykonała wszystkie inne kroki do związku.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 23, 2021 at 21:35

    Optymalnie po 6 miesiącach, a potem nie musi, jeśli nie ma takiej potrzeby, bo np. mieszkają daleko itp. ale warto to obserwować, czy ona jakoś usilnie próbuje ukryć tę relację przed rodzicami czy nie, bo może to być przydatna oznaka zainteresowania, np. możesz ją spytać, czy o Tobie wiedzą i co im powiedziała o Tobie.

    Reply

    Marek July 3, 2021 at 14:26

    Wiesz,muszą wiedzieć bo nie raz gdzieś jeździliśmy i jej mama się o nią martwiła i kazała “nam” uważać. Więc raczej wiedzą. No i fakt że rodzice mieszkają w innym mieście a ona sama jeździ do nich raz na ruski miesiąc,co 2-3 mc zaledwie.
    Więc nie ma nawet okazji.
    Ale teraz np. jej matka ma przyjechać do niej do mieszkania i być przez 4 dni. A ona nic nie mówiła że mnie pozna z nią itd i na to się nie zanosi tylko że w tych dniach nie będzie mieć czasu. Tak informacyjnie tylko mi powiedziała.
    Trochę dla mnie to dziwne bo znamy się ok 10 miesięcy.
    No ale reszta bardzo dobrze,klei się,pyta o następne spotkania,jej znajomi mnie znają,lecimy razem na wakacje,ogólnie zachowuje się na spotkaniach dobrze,inwestuje w związek ,na urodziny dała mi prezent itd itp

    Reply

    Paweł Grzywocz July 3, 2021 at 21:41

    To nie ma znaczenia, przyjdzie na to czas kiedyś, gdy takie spotkania będą nieuniknione, jeśli w ogóle taki czas nadejdzie, bo np. wróci w rodzinne strony, a jeśli nie, to nie ma to znaczenia, skoro wszystko inne robi dobrze.

    Reply

    Mz July 7, 2021 at 17:49

    Paweł, zrobiłem mały błąd i teraz jestem w ciemnościach.

    Opis syt:
    impreza taneczna, wziąłem dziewczyne, ktora mi sie b podoba do tanca. W tańcu ze mną tak głośno się śmiala z tego co z nią robię w tańcu, że przebijała się decybelami swojego smiechu nawet przez koncertowe głosniki, cała impreza to słyszała.
    W rozmowei to samo – ciągle się śmiała, wybuchała śmiechem z tego co mowię.
    Rok temu ją jakos poznałem tez na tej imprezie – ona nawet moje imie zapamiętała i okoliczności sprzed roku gdy do niej podbiłęm do tańca ją wziąć w tym roku, ja tego nie zapamiętałem i jej imienia, ale jakoś przeszło to płazem.
    Kojarzylem, ze nie zdążyłem od niej numeru jakoś zabrać. Stąd teraz bardziej zadzialalem.

    I wracająć do teraz: wziałęm ją do tańca, super w tańcu jej reakcje (ale bez spojrzenia – to juz mi alarmuje), rozmowe jw wspominam tez super mieliśmy, pytanie o numer: propnowała fb/ig (tu też mi to alarmuje), ale ostatecznie po krotkiej negocjacji podała numer. I tu mój błąd: nie głuchnąłem jej, że nie ma mojego numeru.
    2x dzwonielm i nie odbierała = skreśliłem ją. Ale no nie mam pewnosci czy nie odbiera obcych.. ale skoro ona pamieta ze dala mi numer to by wyczekiwala na telefon i by odebrala nawet obcy. ;)

    A tu kolejna impreza w 2tyg później na której ją spotkalem znjow. I ona na mnie znów super reaguje w tańcu i rozmowie – a obserwowalęm jak z innymi facetami w tańcu to 0 śmiechu i takiej radości jak ze mną. Na tej imprezie szukała mnie, podeszła z swoim kolegą i chciała bym mu wytlumacyzl jak w tańcu sie prowadzi jakąś figurę i bym go nauczył(dobry w to jestem). Zwróciła się do mnie używająć zdrobnienia mojegfo imienia (słyszala jak inna kolezanka sie tak do mnie zwraca – ja wtedy naprostowuję kobiety by mowiły mi po i mieniu, ale akurat ta koleznka ktora sie do mnie zwrocila to nie mialem na to czasu) – i to mi zwykle daje sygnał, że jak jakas sie tak do mnei zwraca to wręcz pewny jestem, ze jestem w friendzone.
    Hmm.
    No i teraz zastanawiaelm się co zrobić. Dzwonic = nie widzę sensu, skoro juz 2x nie odbierala, a nie ma mojego numeru. Myslalem by do niej napisać coś w stylu: “i jak tam, Twoj chlopak nauczyl się juz tej figury? ;D” – by sprawdzic jak zareaguje, czy powie ze to nei jej chlopak i jak odpowie coś i juz skojarzy że to ja to wtedy do niej zadzwonić.

    Ale koniec końcow czuje, że doszukuję sie zainteresowania tam gdzie go nie ma(ewentualnie jest jedynie jej chęć dowartoścowania się moją uwagą i tym ze ktos tak atrakcyjny się nią interesuje i ona się tym cieszy i te oznaki są fałszywe). Już staram się ultra zachować zimną krew i w ogóle nie racjonalizować. ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz July 7, 2021 at 18:27

    Możesz zadzwonić jeszcze 2 razy o innych porach, a jak to nic nie da, to wtedy możesz napisać jakiegoś sms’a, nawiązującego do waszych tematów, ale nie tak z grubej rury, jak tam jej chłopak, bo to pokazuje bardzo, że szukasz sobie dziewczyny, a ona faktycznie mogła być tylko miła i może szukała przyjaciela, który jej się przyda do tańczenia itp. bo jak jesteś super obcykany w tańcu, to niektóre dziewczyny mogą chcieć Cię wykorzystać jako darmowego instruktora i fajnego partnera do tańczenia, a jakbyś chciał coś więcej, to nara, więc ja bym nie brał tych śmiechów w tańcu jakoś znacząco, bo nie wiadomo, o co takiej chodzi. Może chciała zwrócić na siebie uwagę kogoś, kto się patrzył, kto wie.

    Reply

    Mz July 15, 2021 at 00:33

    Spróbowałem jeszcze raz zadzwonić – znów nie odbierała, proponowałeś by dodatkowo 2x zadzwonić(czyli łącznie 4) plus napisać sms, gdy nie odbierze – po 3 próbach nieodebranego telefnu już nawet nie chce mi sie prosić o łaske poprzez kolejne dzwonienie i narazanie sie na kolejną zlewke – tym bardziej, ze ją będę widywać jeszczcze na imprezach i tak też to mialo miejsce: znów ją na imprezie widziałęm i wielkim entuzjazmem mnie witała i znow śmiała sie głośno(a w miedzy czasie, miedzy imprezami, jak dzwonię to nie odbiera. A dzwonilem jakos raz na tydzien moze) – ale raczej uznaje to jako bycie miłą skoro ona wie, że w tym srodowisku sie widywać będziemy. Ale z kolei tez widzę, że z jakimiś znajomymi zawsze na tych imprezach prawie ze przebywa i czesto z jednym gosciem(z tym samym ktorego do mnei przyprowadzila bym go czegos nauczyl tanecznie) cos więcej rozmawia/ćwiczy jakieś figury taneczne, ale no rownie dobrze to moze byc kumpel. Którego podejrzewam ze ona sie na niego ślini, a on jest ciapa.

    Jak takie flagi wyczuje to nawet jak kobieta mi sie bardzo pdooba to szybko sie z niej otrząsam.. ale teraz zastanwiam się, czy za surowy nie jestem, czy za szybko nie odpuszczam. Chociaż doświadczenie juz mi pokazało jak działa szczere zainteresowanie – i gdy tego nie widze albo widzę jakąś chęć dowartościowania się kobiety spotykaniem ze mną/moją uwagą/agendę = nie chce mi sie działać dalej.

    Teraz jak wywęszę najmniejszą woń braku zainteresowania chociazby tak, jak w powyzszym przypadku, czy jak zauważe, że dziewczyna dystansuje dotyk, trzyma przestrzeń, albo jak juz sie jakos zdarzy dotknąć to sie odsuwa by to uciąć(cholera no, to ja jak jestem nawet średnio zainteresowany to mam ochote bardzo z taką potańczyć, chce mieć tą przyjemną interakcję z taką kobietą, a skoro taka sie odsuwa jakos siedząc obok no to wszystko jasne = brak zainteresowania) – to szkoda mi czasu i wole szukać dalej albo nawet suszę mieć. No ale zastanawiam sie ,czy nie jestem aby za surowy.

    Też moje ego raczej już mam odporne na takie coś i nie potrzebuje poduszki w postaci “spróbuj jeszcze kolejne 2 razy skoro potrzebujesz sie przekonać że jest niezainteresowana” – juz sie nauczylem, ale z drugiej strony no ten błąd z niegłuchnięciem i to ze nie ma mojego numeru.. (<-racjonalizowanie) – gówno prawda, jakby byla zainteresowana to by odbierała wszystkie obce numery, albo chciaz odpisywala, mając w głowie to ze ostatnio mi swoj podała. I tez w żadnym wypadku nie mam zamiaru racjonalizować – ucinam racjonalizowanie. I właśnie unikam takiego "a może sie rozkręci/ a moze nie odbiera obcych numerow/a moze jest zajęta[a na imprezie taka w telefon zerka sporadycznie]/a może jest wstydliwa[gdy akurat widze ze kobieta jest pewna siebie, tańczy bliskie tańce - wiec wsyzsko jasne]" – ale no z drugiej strony, już 3 raz wspominam: zastanawiam sie, czy to moze jednak nei jest za surowe podejście – chociaż czuje, żę to jest to własciwe pdoejscie, zdrowe – najbardziej oszczędzające czas, bez żadnych złudzeń. Ale no jak kuwa 3 razy taka nie odbierze przy pierwszym kontakcie.. albo taka na randce nie dotknie, a jak juz jakos siedzimy obok siebie to czuje ten dystans.. gdzie zainteresowana dziewczyna to najchetniej by mnie jak najwiecej dotykała, opierała sie o mnie, pacała, przytulała podczas tańca. Czego juz wiele razy doswiadczylem.

    Racjonalizowanie próbuje sie dostać kuchennymi drzwiami. ;D

    Reply

    Paweł Grzywocz July 15, 2021 at 08:44

    Tak, prawdopodobnie będzie niezainteresowana albo mało zainteresowana, ale na randkę możliwe, że by przyszła i mógłbyś trochę nad nią popracować albo po prostu spędzić miło czas, a jak się uniesiesz honorem, że akurat 2 razy nie odebrała, to Twoja decyzja, że sytuacja jest nie do końca jasna.

    Reply

    Marek July 12, 2021 at 21:40

    Rozumiem. Trzymam się też tego ponieważ pisałeś ,że poznanie z rodziną jest elementem drogi do prawdziwego związku oraz wysokiego zainteresowania dziewczyny,poważnego traktowania. I nawet poza Twoimi materiałami tak uważałem. A ukrywanie po 10 mc znajomościach przed rodzicami kiedy nawet była ku temu okazja bo jej matka do niej przyjechała na kilka dni, zmusiła mnie do refleksji i wątpliwości.
    Trzymam się Twojego programu Jak utrzymać związek i bardzo mi pomógł. Przerobiłem go już kilka razy.
    Dodatkowo mam jeszcze dwie uwagi do mojego związku,które mogą wynikać z mojego przewrażliwienia (w myśl zasady im dłużej znam kobietę i jest ok to tym bardziej się angażuje ). A mianowicie:
    1.mam wrażenie że w ogóle nie jest o mnie zazdrosna. I super jak mi ufa i nie jest kontrolująca. Ale ona nie jest ani jakaś super śmiała a napewno nie jest pewna siebie. Nie widzę u niej nawet ciut zazdrości. I czy w związku brak nawet odrobinę zazdrości pośredniej czyli dopytywania np co ta dziewczyna dla mnie kiedyś znaczyła itd nie jest jednak jakimiś symptomami braku zainteresowania? Czy jednak to normalne? Czy kobieta nie powinna być zazdrosna?
    2. Może mi się wydaje,ale wiele razy widziałem jak w mojej obecności oglądała się za jakimiś facetami,oczywiście przystojnymi. Miało to miejsce wielokrotnie.Dodatkowo w towarzystwie mieszanym potrafiła się ciągle oglądać lub gapić na konkretnego jednego faceta jak byliśmy wśród wspólnych znajomych. Raz była taka sytuacja,że przyszedł jakiś kolega jej koleżanki i przez 2 godziny nie spuszczała z niego wzroku,to było widać. Mnie wtedy jakby nie widziała przez ten czas,nawet się nie odzywała. Może mi się wydaje i oczywiście nie reaguje na to,ale jest to zauważalne i rzuca się w oczy. Reagować czy obserwować? I czy to jest lojalne ze strony dziewczyny? Ja w jej obecności nie wpinam wzroku w inne kobiety. Kiedyś pisałeś że zainteresowana dziewczyna nie patrzy lub nie komplementuje w naszej obecności innych facetów bo to nielojalne.

    Reply

    Paweł Grzywocz July 13, 2021 at 10:22

    Brak zazdrości jest w porządku. Brak poznania z rodziną, to tak, jak pisałem, zależy czy to jest po drodze i czy jest konieczne. Np. dziewczyna mieszka w mieście, a rodzice mieszkają na wsi, a wy nie jesteście narzeczeństwem. Nie widzę sensu w poznawaniu jej rodziców. Byłoby to na siłę i krępujące. Po co mielibyście spędzać czas z jej mamusią, gdy przyjechała do niej w odwiedziny. Albo jaki to ma sens, że ona Cię przedstawi na 5 minut: “To jest Marek” i co to zmieni. A jej rodzice dobrze wiedzą, że ma chłopaka, Ciebie.

    Odnośnie gapienia się na innych facetów, to może wynikać to z braku klasy, braku kultury, niskiej świadomości, niedojrzałości, młodego wieku, małego obycia, czego od początku byłeś mam nadzieję świadomy, angażując się z tą dziewczyną. Możesz w takich sytuacjach jej zaproponować, że ją zapoznasz z tym chłopakiem, na którego patrzy albo, że pomożesz jej się z nim umówić. Zainteresowana dziewczyna nie patrzy na innych ani ich nie komplementuje, gdy jest dojrzała emocjonalnie, świadoma, inteligentna emocjonalnie i nie jest dzieckiem. Sporo też zależy od tego, jak mężczyzna to prowadzi i zwiększa odpowiednio poprzeczkę, np. w taki humorystyczny sposób, że ją zapoznasz z kimś i jesteś gotów to zrobić, jeśli ona nie skoryguje następnym razem swojego zachowania.

    Reply

    Marek July 13, 2021 at 11:20

    Dzięki Paweł jak zawsze w punkt.
    Moja dziewczyna ma 32 lata,ale rzeczywiście jest mało świadoma i mało doświadczona w tych tematach.
    Ostatnio jak się tak gapiła to z uśmiechem zapytałem się “który ci się facet najbardziej podoba z tego grona”, ona się o ruszyła że “żaden”. Niemniej nas facetów to irytuje . Niech się gapi jak mnie nie ma,co mnie to. Ale przy mnie takie obscenicznie gapienie się to na wielki minus.
    Co ja robię wtedy? Też się gapie na inne dziewczyny a na nią wtedy nie zwracam uwagi :)

    Reply

    Marek September 30, 2021 at 23:33

    Hej Paweł,
    Mam dylemat,może nic poważnego,ale jednak mam wątpliwości co do dziewczyny z którą jestem od roku w związku. Idę też w miarę wiernie wg jak utrzymać związek.
    Wątpliwości mam co do jej zainteresowania,ewentualnie to jej braku w komunikacji i dojrzałości choć ma 32 lata,ale mizerne doświadczenie.
    Do rzeczy. Ogólnie jest dobrze,na spotkaniach się klei,pierwsza łapie za rękę,zwraca się po imieniu lub mi zdrabnia imię,dotyka,przytula się ,utrzymuje kontakt wzrokowy,mowa ciała super. Pisałem Ci o niej kiedyś. To ta od tego kuzyna co pitoliła mi o nim przez 8 mc. Robiłem co kazałeś,było trochę lepiej ,ale nadal gadała . Tak więc wprost przeprowadziłem z nią na ten temat powazńą rozmowę,dając jej przykłady itd i dałem jej odczuć ,że dobrze się z tym nie czuje. Poskutkowało i mało tego,ona poszła w taką skrajność,że od 3 mc w ogóle o nim nie zamieniła ani słowem. A jak pytałem co u niego słychać to udała ,że nie wie bo nie piszą ze sobą Bo on jest w zagranicą (wcześniej byli non stop w kontakcie).

    Po roku nie przedstawiła jeszcze mnie rodzicom,ale to już pisałeś ,że to jest ok i nie ma takiej niby potrzeby.
    I tak. Nie rozumiem do końca ,ale mam wrażenie,że ona nie lubi się pokazywać u swoich znajomych ze mną,jest to takie wymuszone bo wie ,że mam takie oczekiwania aby też razem chodzić do znajomych,ja ją zawsze biorę jeżeli jestem zapraszany. Lub jak nie mogę bo to męski wieczór to wcześniej uprzedzam.
    Ona poznała mnie ze znajomymi dopiero po 8 mc znajomości. I to na wyraźną moją sugestię. Wcześniej mimo iż były okazje to nie miała zamiaru. A jak się teraz okazuje jej koleżanki chciały mnie poznać. Ona mi teraz powiedziała że nie przedstawiała mnie bo “chciała mnie mieć tylko dla siebie “. Takie bzdury jak dla mnie.
    Po pół roku znajomości szła na impre do przyjaciółki,mieszane towarzystwo,nie wzięła mnie a o Otym dowiedziałem się jak chciałem z nią ustalić spotkanie.
    Później były sytuacje co najmniej trzy ,że wzięła mnie na spotkanie ze znajomymi na zasadzie,że dzwonię do niej ustalić spotkanie na dany dzień np sobotę a ona że spotyka się ze znajomymi i żebym z nią poszedł. Dodatkowo były też z 3 przypadki,że spotkała się ze znajomymi,gdzie byli chłopaki tych dziewczyn a ja nic nie wiedziałem o tym,tylko znowu po fakcie.
    Dziwna była też sytuacja jak wróciliśmy z tygodniowych wakacji. Po powrocie w sobotę wypadała wtedy nasza rocznica. Dzwonię w piątek aby zaprosić na następny dzień na spotkanie bo nasza pierwsza rocznica. I ona się pokapowala bo zanim jej zaproponowałem to wyrwała,że przylatuje jej koleżanka z chłopakiem z Portugalii i całą paczką się spotykają i czy bym z nią nie poszedł. No cóż wyszło na to,że w ogóle nie uwzględniła w planach naszej rocznicy. Ale ok poszedłem z nią . Czyli jest takich ok 5-6 sytuacji wątpliwych . Wyraźnie niechętnie mnie bierze do swoich znajomych. Czuje że coś jest nie tak. Dodatkowo leży komunikacja. Bo np też mam swoje plany na weekend ale ją traktuje priorytetowo więc np dzwonię kiedys do niej np w czwartek (dzień wcześniej się widzieliśmy) i umawiam na sobotę spotkanie a ona że nie może bo ma babski wieczór (pytanie czy rzeczywiście babski bo to tak brzmi niewinnie przecież ) i podaje niedzielę. I ok. Ale miało to już wiele razy miejsce ,mogła powiedzieć wcześniej a nie dopiero jak dzwonię itd Czasami czuje,że nie traktuje mnie poważnie i tak trochę jak chłopak od wypełniania czasu. Nie czuję ,że traktuje mnie priorytetowo ,ale może przesadzam,to tylko wątpliwości.
    Zastanawiam się czy też przestać ją informować o moich wyjściach ze znajomymi i już jej tak nie uwzględniać w planach np na weekendy.Bo niby czemu skoro ona mnie tak traktuje.
    Sam nie wiem ,może jestem przewrażliwiony,może jej nie ufam co wynika z początkowych faz naszej znajomości. Zauważyłem też,że ostatnio już tak nie pyta na końcu spotkań kiedy znowu się widzimy. Ale czasami choć mniej zadzwoni i zapyta kiedy się widzimy,jedyna różnicą że już tak nie robi często pod koniec spotkań jak kiedyś.
    Sam nie wiem co robić. Czy ograniczyć weekendy z nią lub darować sobie drugie spotkanie z nią i zawsze czekać aż ona zaproponuje a jak nie zaproponuje to nie odzywać się ?
    Są trochę mylne znaki,bo na samych spotkaniach zachowuje się bardzo dobrze.
    Co o tym wszystkim myślisz? Czy mam słuszne wątpliwości co do jej zainteresowania z tymi spotkaniami ze znajomymi i jej brakiem komunikacji czy to jednak nieistotne wątpliwości i to ja za bardzo rozkminiam?
    Ostatnio dodatkowo dowiedziałem się przy rozmowie przy niej od jej koleżanki,że moja dziewczyna na początku znajomości miała co do mnie wątpliwości.Jej koleżanka powiedziała,że “Aneta mówiła na początku waszej znajomości ,że chyba nic z tego nie będzie bo dzwoniłeś raz na tydzień i spotykaliście się raz na 1,5 tygodnia”. To było przez pierwsze 3 mc. Aneta wcale nie zaprzeczała temu,tylko powiedziała,że przyzwyczaiła się,że spotykamy się tak rzadko. Trochę tu wyszło że jest niedowartościowana albo ma agendę . To jak chciała się ze mną spotykać częściej a jak jej to dałem bo mnie o to zapytała to później zajęło jej kilka miesięcy na poznanie ze swoimi znajomymi i branie mnie ciut poważniej. Czegoś tu nie rozumiem.
    Obawiam się że może mieć agendę bo już 32 lata itd a ja jestem chłopakiem do wypełniania czasu.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 1, 2021 at 09:06

    Możesz się ją kiedyś zapytać na luzie, gdy będziecie zrelaksowani, to zapytaj żartobliwie, czy ona nie lubi Cię zabierać na imprezy do znajomych, nawet gdy jest mieszane towarzystwo, czy ona się Ciebie wstydzi, czy to nie ma z Tobą związku, ale w takim razie, dlaczego woli iść sama i czy oczekuje, że Ty ją będziesz zabierał na swoje imprezy i wyjścia do znajomych czy też niekoniecznie.

    Nie naciskaj też na nic, bo nie jesteście papużki nierozłączki i nie musicie chodzić na każde spotkanie ze swoimi znajomymi razem. Możecie chodzić osobno i tak, możesz iść do swoich znajomych sam i jej o tym nic nie mówić albo możesz ją w tygodniu spytać, czy ma ochotę z Tobą iść do znajomych czy woli się spotkać sam na sam następnego dnia.

    Dla mnie wyjścia do znajomych nie są zbyt istotnym wyznacznikiem, bo w ponad 90% przypadków znajomi to jedynie chlanie i plotkowanie, więc jaka to oznaka, że ona Cię do nich zabiera. Prędzej potraktowałbym to właśnie jako oznakę szacunku i zainteresowania, że ona mi oszczędza takich głupot i nie muszę z nią łazić na każdy jej spęd ze znajomymi, jak jakieś trofeum czy przyzwoitka, tylko ona ma znajomych, z którymi czasami się spotka dla relaksu, z przyzwyczajenia, obojętne i nie są takie spotkania jakieś wybitne, ale jest to dla niej jakaś odskocznia, widocznie coś ją trzyma, żeby dalej na takie spotkania chodzić, ale chłopaka nie musi tam zabierać ani się obnosić wielce, że teraz “ma chłopaka” i musi go wszędzie ze sobą ciągać.

    Niepotrzebnie się napinasz na to, że Cię nie zabiera, bo nic nie tracisz, a wręcz zyskujesz, bo masz więcej czasu dla siebie oraz macie więcej czasu na wysokiej jakości spotkanie sam na sam a nie jakieś chlanie i plotki ze znajomymi. Liczy się to, że na spotkaniach zachowuje się bardzo dobrze, a gdy ją o coś poprosiłeś, to zmieniła swoje zachowanie. O tych znajomych tak samo możesz spytać z czystej ciekawości, a nie oczekując, że ona będzie Cię do nich zabierać, bo może w głębi serca wcale nie potrzebujesz tam z nią chodzić i tak jest dobrze, jak jest teraz.

    Każdy ma swoich znajomych sprzed związku, z którymi nie musisz się jakoś przyjaźnić, bo to jej znajomi, a Ty masz swoich. Można nie chodzić do swoich znajomych zazwyczaj, tylko czasami albo sporadycznie i to też jest ok.

    A odnośnie umawiania spotkań, to normalne, że po roku spotkań ona się spodziewa lub jest niemal pewna, że kolejne spotkanie nastąpi niedługo, więc jak nie zapyta, to pewnie wkrótce zadzwonisz i to jest ok. Możesz trochę dodać przestrzeni, czyli np. skrócić randkę, zrobić ją bardziej dynamiczną, ciekawą, w coś zagrać, poćwiczyć, zwiedzić, to wtedy dziewczyna będzie bardziej nakręcona, żeby zapytać o kolejne spotkanie na końcu spotkania. A jak nie pyta, to zadzwonisz za 2 dni albo ona się odezwie. To nie jest obligatoryjne. Nie rób z takich oznak zainteresowania obowiązku ani gruntu pod Twoimi nogami. Masz być atrakcyjny, bo masz wysokie poczucie wartości i jesteś wartościowym człowiekiem, a nie tylko wtedy, gdy dziewczyna okazuje jakąś oznakę, a gdy ona przestaje okazywać daną oznakę, to nie zaczynaj tracić gruntu pod nogami.

    Jak ona nie zrobiła nic poważniejszego, jak np. marudzenie i kompletna nieobecność na spotkaniu, to nie ma sensu jej przeciągać i czekać dłużej z kolejnym spotkaniem, ponieważ takie jest życie, że nie na każdym spotkaniu będziemy idealni, tylko czasami dochodzą też inne czynniki, wynikające spoza związku, np. zmęczenie, słabszy dzień itp. więc sporadycznie jest to normalne i nie zależy w 100% od nas.

    Rocznicę też można świętować następnego dnia albo za kilka dni, gdy macie czas a nie robić z tego jakiegoś obowiązku, żeby rezygnować ze znajomych zza granicy. Rocznicę czy miesięcznicę, to się w gimnazjum obchodziło, więc nie oczekuj rezygnacji z innych planów z powodu “rocznicy”. Zaproponowała kolejny dzień lub tydzień, to też spoko. To ruchome święto, możecie i cały tydzień świętować albo 3 randki pod rząd, a znajomi zza granicy przylatują na krótko.

    Reply

    Karol October 8, 2023 at 07:48

    Artykuł zaskakująco trafnie opisuje oznaki zainteresowania dziewczyny chłopakiem. Jestem przyjemnie zaskoczony, że autor podzielił się tak wieloma przykładami i wskazówkami dotyczącymi tego, jak dziewczyny mogą okazać swoje zainteresowanie. Dobrze jest wiedzieć, że gesty takie jak kontakt wzrokowy, częste uśmiechanie się i inicjowanie rozmowy mogą świadczyć o tym, że dziewczyna jest zainteresowana. Artykuł jest łatwy do zrozumienia i stanowi pomocne podstawowe wytyczne dla każdego chłopaka, który próbuje zrozumieć, czy dziewczyna mu się podoba czy nie.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 9, 2018 at 22:51

    Zależy, co ona powie. Jeśli powiedziała albo znowu powtórzy, że ma taki zwariowany wrzesień, to tak. Nie ma sensu wtedy dzwonić po 7 dniach. Czekaj wtedy na jej kontakt i ewentualnie odezwij się po miesiącu. Jeśli ona się nie odezwie przez miesiąc wytrzyma bez spotkań miesiąc, to też będzie ogromna wskazówka.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 9, 2018 at 23:21

    Tak, 3 do 4 to idealnie i to jeszcze ze optymalnym niedosytem, bo jak dziewczyna jest zainteresowana, to po 10 randce te spotkania mogą trwać spokojnie z 4 godziny i to ona będzie je przeciągać, czasem 5, a nawet 6. Należy obserwować też energię na spotkaniu i na spotkaniach, żeby kończyć, gdy jest jeszcze miło a nie wtedy, gdy kończą się tematy i robi się ospale.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 11, 2018 at 23:27

    Poznaj najpierw dziewczynę przez kilka miesięcy i dopiero potem zdecyduj, czy ona jest dla Ciebie bezwartościowa, gdybyś poznał jej prawdziwą liczbę byłych partnerów. Twoja ciekawość jest tutaj największym wrogiem, gdyż ta wiedza o jej ilości partnerów zawsze jest dużym ciężarem dla psychiki. Prawie każdy facet chciałby być jedynym partnerem swojej kobiety, a gdy tylko pomyśli o tym, że robiła to z kimś innym, to ma jej właściwie dosyć.

    Dowiadując się tej informacji będziesz po prostu tracił zachwyt do nowej dziewczyny i w końcu w ogóle się do niej zniechęcisz, nigdy tak naprawdę nie poznając jej charakteru. Może wyciągnęła wnioski i dzięki Tobie nie popełni tych samych błędów i zbudujecie trwały związek. Bez poznawania charakteru dziewczyny nic Ci nie da jej liczba partnerów, bo ona może po prostu skłamać. Dziewczyny nie są głupie i gdy widzą świętoszka, który się tym tak przejmuje, to cisną mu kity, żeby jej nie oceniał tylko na podstawie jakiejś cyfry.

    Poruszam ten temat, jak radzić sobie z seksualną przeszłością kobiety i swoją lub kompleksem mniejszego doświadczenia seksualnego w 3 materiałach (“12 randek”, “Jak utrzymać związek” i najbardziej wyczerpująco w “Wolność od nałogów w 90 dni”).

    Reply

    Felix September 12, 2018 at 06:57

    Może trochę tutaj jestem hipokrytą, bo sam miałem więcej niż jedną partnerkę (przed poznaniem Ciebie). Nieważne.

    Zauważyłem taki mechanizm, że jednak kobiety są w stanie bardziej wybaczyć facetowi to, że nie jest pierwszą niż mężniźni swojej kobiecie. True life.

    Napisałeś, że może wykorzystać takiego “świętoszka”, w jakim sensie? Przecież jak nie wytrzyma abstynencji to mnie nie wykorzysta, nie rozumiem?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 12, 2018 at 13:19

    Nie napisałem, że ona Cię wykorzysta, tylko że może mówić to, co chcesz usłyszeć, więc wszelkie dopytywanie się o przeszłość i ocenianie dziewczyny na podstawie jej zeznań jest w ogóle bez sensu.

    Reply

    Felix September 12, 2018 at 22:30

    16 spotkanie za mną, było spoko. Mówiła, że to ona teraz zadzwoni i zaprosi. Płaciła dzisiaj. Mówiła, że chciała zrobić dla mnie ciastom Jednak praktycznie w ogóle nie dotyka. Przez co tracę do niej zainteresowanie. Jej się wydaje, że to ja zapytam o związek. Niedoczekanie.

    Nie wiem czy to jest istotne, ale mówiła też pół żartem, pół serio, że ona swojego męża na jej ślubie zabierze na Dominikane itd. Nie drążyłem tematu. Powiedziałem spoko, to super. Czy to czerwona lampka? Czy mówiła o mnie?

    Mówiła też, że za miesiąc zabierze siostre i wybierze się do klubu. Potem zaproponowała mi żebyśmy razem tam poszli potańczyć. Ale sam fakt, że ona chce chodzić do klubów jest chyba żółtą flagą, no nie Paweł? W związku można chodzić?

    Czy wycować się bardziej, w ogóle jej dalej nie dotykać, całować tylko na pożegnanie, skrócić czas randek? Dzisiaj trwała aż 6,5 h trochę ospale było pod koniec, nie polecam przeciągać.

    Niby mam liczyć od nowa, ale to nie zmienia faktu, że to już 16 spotkań, a takie MINIMUM jak klejenie się, czy chociaż zaproszenie do siebie mogłaby spełniać.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 12, 2018 at 22:41

    Zainteresowanie kobiety rośnie długo. Klejenie się to nie jest żadne minimum, tylko zainteresowanie bardzo wysokie wystrzelone w kosmos, a do tego jeszcze trochę brakuje. Wygląda to tak, że ona Cię podpuszcza takimi tekstami o ślubie lub klubie, żebyś właśnie zapytał o związek i bardziej się o nią starał, ale to bez sensu, gdybyś temu uległ, bo wtedy nie odkryjesz ani nie zwiększysz jej zainteresowania i staniesz się jej chłopcem-pantoflem do wielbienia. Potraktuj te jej gadki jako oznaki zainteresowania. A do klubów może sobie chodzić, bo przecież nie jesteście w związku. A jak zaproponowała Tobie, żeby iść potańczyć, to wtedy na takie propozycje możesz ją spytać “Jako kto?” i posłuchać, co powie. Niczego więcej nie mówić. Odpowiadać pytaniami. Ewentualnie możesz się zgodzić. Potańcówka po 10 spotkaniach nie zaszkodzi.

    Reply

    Felix September 12, 2018 at 23:14

    Fakt masz racje, jak gadała o tym ślubie to patrzyła na mnie takim zadziornym wzrokiem i czekała jak zareaguje. Uff.. Jak dobrze, że mam Twoje materiały Paweł.

    Dobra, dziękuje Ci narazie za wszystko, dobry z Ciebie człowiek. Widać, że nie masz gdzieś stałych kursantów.

    Trochę już jestem takim smęci dupą, więc odezwę się po 20 spotkaniu za miesiąc, dwa i dam znać czy pękła jak bańka, czy dalej będzie czekać, aż ja o to zapytam, co jest bardziej prawdopodobne.

    Ps. Nie wiem Paweł czy Ty czasami zdajesz sobie z tego sprawe jak dobrą robotę odwalasz. Jedno “ocalone” życie przed nieszczęściem byłoby dla mnie sukcesem. A Ty już masz na koncie kilka jak nie kikadziesiąt lub kilkaset. W ogóle czasami z kumplami siadamy przy whisky i czytamy Twój dany artykuł i sami analizujemy jak takie typowe Janusze:) To tyle tego słodzenia :) Dzięki jeszcze raz.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 13, 2018 at 00:21

    Dzięki. To świetnie, że masz grupę kolegów, z którymi możesz na te tematy porozmawiać. To bardzo cenne.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 17, 2018 at 14:24

    Dzięki za zaangażowanie w postaci wykresu. Z tego, co pamiętam, to ona go dotyka. Jej mowa ciała jest bardzo pozytywna. Ostatnio też było długie spotkanie z jej inicjatywy. Poza tym jego wtopa to tak nie do końca wtopa, że wyznał jej nie wiadomo co, nie oświadczył się ani nie zapytał o chodzenie, jak jakieś dziecko, tylko po męsku przedstawił dojrzałe i odpowiedzialne podejście do seksualności, bo powinno się podobać kobiecie, tylko mogło ją wystraszyć, że tak z czapy i wcześnie poruszył ten temat. Inteligentna dziewczyna powinna być zachwycona, że mężczyzna ma odpowiedzialne podejście do seksualności i do niczego mu się nie spieszy. Jedynie głupia i toksyczna dziewczyna się oburzy, że to zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Dziewczyna umawia spotkania, przychodzi na spotkania, dotyka na spotkaniach, ostatnio dała długie spotkanie, jest zaangażowana na spotkaniach. Nie da się tak wywróżyć albo wyczytać z komentarzy, czy będzie tak, że ona będzie co raz bardziej marudna i bierna, jak w Twoim przypadku czy będzie to szło w dobrą stronę. Jedyną opcją, aby się przekonać jest chodzić na dalsze spotkania.

    Reply

    Mz July 7, 2021 at 18:46

    Dzięki za tą przypominajkę by nie być takim na widelcu, że szukam sobie dziewczyny. Ja już czasem mam tak wylane co ktoś pomyśli, że nie zauważam tego, że to może być postrzegane jako akt jakiejś desperacji i frustracji, która kłuuje w oczy strasznie. Musze z tym jednak uważać. Ale ta frustracja z braku zadowalających efektów do tego doprowadza. Musze to opanować. ;D

    Mały raport z terenu, jak to wygląda u mnie na imprezach tanecznych. ;)

    Dla przykładu: to jest impreza taneczna, 80% osób to ludzie z szkół tańca, normalni ludzie, średnio atrakcyjni (sam sie do takich poczuwam z wyglądu. Moze bardziej odstaję zadbaniem o zapach i dobrane rzeczy) ogarnięci intelektualnie ale strasznie monotematyczni i dlatego nei chce mi sie z nimi rozmawiać. A pozostałe 20% to są osoby albo przypadkowe, które wpadły sie pobawić z znajomymi[np jakieś koleżanki], i wśród nich są właśnie niekiedy takei wyuzdane kobiety, które widać ze sobie szukają kogos albo czegoś – kobiety z doklejanymi rzęsami, ustami zbotoksowanymi(nawet atrakcyjnie wyglądające, ale te usta i rzęsy.. to mnie odpycha, takie krzyklwie wołające “jestem super piękna, bierz sie za mnie”) i które z kolezanką na parkiecie gdzies tańczą kręcąc biodrami [i to smiesznie wyglądało jak przez godzine taka kręci tylko biodrami i nikt jej do tańca nie ma odwagi zaprosić bo czuć na kilomter o co chodzi i że tańców z taką to za duzo nie będzie] – to tak widać, że chcą jakiegoś samca zwabić i mnie to zniechęca. Co innego gdy dla zabwy między sobą takie tańczą – to jest spoko i to wręcz zachęca by się włączyć albo taką odlączyć i zaprosić do tańca.
    I przypomniałeś mi o tym by jednak też na to uważać bym ja tym nie emanował.

    Na takiej imprezie najzwyczajniej mi sie nie chce rozmawiać z ludźmi. Jasne, że to robię, niektóre znajome same do mnie podchodzą, biorą do tańca, inni faceci przywitają się ze mną albo ja z nimi, chwilę pogadamy, [no chyba ze rozmawiam z jakąś kobietą którą chce poznać albo ewentualnie znajomą z którą mam fajne połączenie w tematach], ale tak to głównie stoję sam obserwując co się dzieje na parkiecie [chwile z jakąś znajomą/znajomym pogadam, a potem nie chce tracic okazji i mówię, że ide sie napić i potem juz stoję sam - nie zważająć co taki ktoś sobie pomyśli, ale zauważylęm że inni robią podobnie i tez tego doświadczyłem] lub z jakimś ziomkiem co też skanuje parkiet i obserwuję jak inni tańczą, o ile sam nie tańćzę, a większość imprezy raczej własnie tańcuję. Chociaż ja to obserwowanie robię nie na zasadzie skanowania gdzie jest ładna kobieta, a obserwacji ludzi jak się dobrze bawią, albo obserwacji wyróżniających się tancerzy i jaki mają styl. Biorę oczywiście nie tylko piękne kobiety do tańca, ale tez i jakieś znajome, starsze, średnioatrakcyjne, ale też i takie które są bardzo atrakcyjne.
    Ostatnio wziąłem z takich koleżanek, i z takimi blisko potańczyłem, co mało mi sie zdarza. Wszystkie znajome to widziały, ale potem jak je wziąłem do tańca to jakby to nie mialo znaczenia. Więc za bardzo czuję się w tzw świetle reflektorów skierowanych tylko na mnie – co jest złudnym egoistycznym postrzeganiem swojej osoby.

    Ostatnio czytam sobie ‘zmien swoje myslenie a zmienisz swoje zycie’ mam wrażenie, że Ty też tą książkę czytałeś i niektóre rady z niej też polecasz.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: