Jak Uniknąć Friendzone? Jak Nie Wpaść W Friendzone z Dziewczyną? 2 Techniki Rozmowy

by Paweł Grzywocz on 22 January 2020

“Bez zbudowania emocjonującej rozmowy z kobietą umówienie się na spotkanie jest praktycznie niemożliwe, chyba że to desperatka lub kobieta z neta, która przyjdzie na spotkanie w ciemno.”

jak uniknąć friendzone i nie wpaść do friendzone
Jak uniknąć friendzone? W tym artykule dowiesz się, jak nie wpaść
w friendzone z dziewczyną
w kolejnych relacjach z kobietami.

Mężczyźni na skutek negatywnych doświadczeń boją się, że znowu wpadną we friendzone.

Jak uniknąć friendzone – 2 przyczyny dlaczego mężczyźni trafiają do friendzone

Mężczyźni wpadają we friendzone, gdy są dla kobiety zbyt przewidywalni i rozmawiają
w zbyt nudny sposób. Należy pamiętać, że to nie sam temat czyni coś nudnym, ale sposób opowiadania o tym.

Nieważne, czy będzie to temat pracy, szkoły czy studiów, ponieważ gdy potrafimy
w interesujący sposób opowiadać, zadawać pytania, komentować, to nie wpadniemy
w friendzone
.

Np. w nagraniu o bajerowaniu dziewczyny rozmawiałem z nią o tym, jak można ulepszyć program edukacji, zainteresować młodych ludzi, znaleźć ich talenty, sprofilować, więc nie jest to zwykła gadka o szkole, tylko poruszane były ciekawe, emocjonujące perspektywy na temat szkoły.

Nie są to suche wymiany faktów w stylu:

  • “Co studiowałaś?”
  • “Biotechnologię, a Ty?”
  • “A ja metalurgię”
  • “W którym roku?”
  • Przez to, że jest to sucha wymiana informacji, jest to:

  • mało obrazowe
  • mało dynamiczne
  • mało ciekawe
  • mało kolorowe
  • mało obrazowe
  • mało szczegółowe
  • Przez to jesteśmy odbierani jako nudny facet, tylko i wyłącznie kolega, który wpada
    w friendzone
    .

    Jak uniknąć friendzone z dziewczynami – przejmowanie inicjatywy

    jak uniknąć friendzone

    Drugi powód wpadania w friendzone to brak inicjatywy mężczyzny, który nie wie, jak się zachować oraz nie wie, jak prowadzić kobietę ani jak okazać jej w odpowiedni sposób zainteresowanie.

    Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna w ogóle próbuje z nią flirtować oraz nie czuje się prowadzona, gdyż mężczyzna nie prowadzi relacji w kierunku randkowym, czyli nie umawia ani nie prowadzi konkretnie spotkań, nie postępuje zgodnie
    z wyznaczonym planem w kierunku budowania relacji.

    Wpadamy w friendzone, gdy jesteśmy w rozmowie nudni
    i nie wiemy, jak prowadzić kobietę.

    A gdy już próbują mężczyźni okazać zainteresowanie dziewczyny, to robią to zbyt ciężko, oficjalnie, poważnie, np. używają takich oklepanych tekstów, jak:

  • “Umówimy się?”
  • “Zapraszam Cię na kawę”
  • To jest zbyt poważne i oficjalne.

  • Zamiast zbudować emocjonującą konwersację i tylko spytać o sam numer telefonu, który do niczego nie zobowiązuje, to próbują od razu się umawiać!
  • Jeszcze nawet numeru nie otrzymali ani nawet nie zbudowali konwersacji, a już się chcą umawiać, co wieje desperacją i presją.

    Ostatnio nowy czytelnik próbował się umówić z kobietą z pracy, z którą nie zbudował rozmowy. Napisał do niej maila, że chce się z nią umówić, na co ona odpisała, że nie wie, w jakim celu i o co chodzi.

    Próbował potem drugi raz napisać i z takim samym skutkiem. Wtedy zrozumiał, że:

    koniec riendzone - jak uniknąć friendzone

  • Bez zbudowania solidnej rozmowy z kobietą umówienie się na spotkanie jest praktycznie niemożliwe, chyba że to desperatka lub kobieta
    z neta, która przyjdzie na spotkanie w ciemno.
  • Normalna dziewczyna nie przyjdzie na spotkanie, gdy
    z nią nie zbudujesz emocji ani rozmowy.
  • Dlatego brak konwersacji z kobietą i proponowanie od razu spotkania to najprostsza droga, żeby wpaść w friendzone.
  • Kończy się to tak, że dziewczyna powie, że nie jest gotowa na nic więcej oraz chce tylko przyjaźni.

    Mężczyźni bez zbudowania świadomości i pewności siebie często przejawiają różne zachowania zbyt ekstremalnie, w przesadzony, przerysowany sposób.

    Dlatego polecam równolegle rozwijać zarówno umiejętności komunikacyjne, prowadzenia emocjonującej rozmowy, opowiadania historii, jak i studiować program “Pewność siebie z kobietami w 90 dni”.

    Budować poczucie i świadomość swojej wartości, żeby nie próbować niczego na siłę udawać ani kamuflować, nie kombinować, tylko naprawdę rozumieć relacje damsko-męskie i potrafić ocenić, czy rozmowa między wami była na tyle emocjonująca, żeby zarówno ona chciała się spotkać, jak i Ty żebyś czuł, że obydwoje nie macie obaw przed spotkaniem, bo dobrze się czujecie w swoim towarzystwie i w rozmowie.

    Mam nadzieję, że powyższe kroki wyjaśniają, jak uniknąć friendzone i więcej Ci się to nie przytrafi.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    100 Rozmów z Kobietami
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    A w jaki sposób Ty ostatnio wpadłeś w friendzone i co zrobisz następnym razem, żeby tego uniknąć?

    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Proszę Wpis:
    Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
    Jak Uniknąć Friendzone? Jak Nie Wpaść W Friendzone z Dziewczyną? 2 Techniki Rozmowy, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 145 comments… read them below or add one }

    Piter January 22, 2020 at 22:41

    Cześć,

    Uspokajam moich fanów (:D) i czytelników – żyję i działam, a że raporcik ostatnio wrzucałem miesiąc temu, to nie znaczy że nic nie robiłem przez ten czas.

    Przyznaję, że przez pierwsze 2 tyg. stycznia za wiele się nie działo u mnie w sferze podejść, ale nadrabiam, a w międzyczasie zadbałem o siebie. Kupiłem sobie trochę fajnych ciuchów i nowe buty, z których to zakupów jestem bardzo zadowolony i myślę, że naprawdę wyglądam w nich bardziej męsko.

    Dodatkowo zrobiłem w weekend kurs na certyfikat do branży IT i w sobotę mam z niego egzamin, także ten tydzień jest mocno naznaczony nauką. Nawet gdybym tego egzaminu miał nie zdać już teraz, to i tak jest to kwestia czasu. Czyli działam także w mojej sferze finansowej.

    No i opowiastka na dzisiaj – właśnie wróciłem z takiego specjalnego spotkania integracyjnego dla singli. Standardowo miałem wielkie opory, bo projektowałem sobie w głowie że to będzie jedna wielka porażka, ale było zupełnie inaczej. Było chyba ze 100 osób, byliśmy w wielkiej salce z napojami i posiłkami, no i się poznawaliśmy. Byłem bardzo mile zaskoczony bo było mnóstwo kobiet w podobnym do mojego wieku i to naprawdę atrakcyjnych.

    Nie chcę się pompować, ale jestem z siebie mega zadowolony i dumny, bo byłem tak wyluzowany jakbym chyba był po 10000 podejść… Bez problemów podchodziłem do grupek dziewczyn, do samych dziewczyn, a rozmowa kleiła mi się chyba jak nigdy. Coś pięknego. Bez spiny i imponowania, naprawdę miałem te podejście “miej wyje*ane a będzie ci dane” i robiłem sobie jaja, nawet jak jedna mi powiedziała że jak to tak, że się powinienem najpierw przedstawić.

    Pamiętam też, że powinno się interpretować wszystko na swoją korzyść i nie zmyślam – widziałem kątem oka podczas tych rozmów jak patrzyły w moją stronę inne dziewczyny. Pogadałem z jedną grupą góra 10-15 min i szedłem dalej i śmialiśmy się i chyba inne dziewczyny to dostrzegły.

    Długo by pisać o szczegółach, bo sporo miałem tych rozmów, ale wiecie co? Pytałem te dziewczyny m.in. co im się nie podoba najbardziej w facetach i one mówiły niemal wszystkie jednym głosem: “NIEZDECYDOWANIE”. One oczekują, że to facet podejdzie i zacznie rozmowę, także tam na tym spotkaniu i same mi mówiły, że im tego brakuje, a mnie kilka doceniło za odwagę. No rewelacja.

    Zabrałem też numer od jednej dziewczyny, naprawdę ciekawej, która była z dwoma koleżankami, ale w trakcie się rozeszły. Tak naprawdę to ona sama zaproponowała wymianę kontaktu, bo coś mi tam polecała i chciała mnie dodać do Facebooka, ale nie dałem się złapać w jej sidła i obstałem przy telefonie, który potem mi podała już jak się rozchodziliśmy. Widziałem z jej strony autentycznie wzorcowe, podręcznikowe oznaki zainteresowania z jej strony. Patrzyła na mnie, pomagała w rozmowie, śmiała się dużo i mocno, a jak wracałem z nią i jej koleżanką, to nawet mnie pacnęła w ramię. Oczywiście mam świadomość, że droga jeszcze daleka, bo nie wiadomo czy przyjdzie na spotkanie, ale doświadczenie bezcenne.

    Wszystko idzie w dobrym kierunku, muszę tylko zadbać o swoją formę fizyczną, a tak poza tym to gdyby nie te podejścia, które już wykonałem, gdyby nie te przełamywanie strachu to pewnie też podpierałbym tam ścianę jak większość facetów. Teraz będę dzwonił do tej dziewczyny i mam nadzieję, że uda się wyciągnąć z tego chociaż parę randek, a w międzyczasie mam też kolejny speed-dating, także machina się kręci na dobre.

    Pozdrawiam!

    Reply

    Paweł Grzywocz January 23, 2020 at 10:21

    Super, cieszę się, że codzienne podejścia i budowanie pewności siebie przeniosłeś na bardziej tematyczne wydarzenie i zauważyłeś, że tam to jest o wiele prostsze w porównaniu z miejscami z mniejszymi kontekstem i o to chodziło. Oby tak dalej.

    Reply

    cynik January 28, 2020 at 17:42

    @Pytałem te dziewczyny m.in. co im się nie podoba najbardziej w facetach i one mówiły niemal wszystkie jednym głosem: ?NIEZDECYDOWANIE?

    test, wejdź na S**patię i obejrzyj dziesięć losowych profili. I zadaj sobie pytanie.
    Masz możliwości i czas – i do ilu kobiet z tych 10 profili napiszesz? I dlaczego?

    Ja mam podobnie na żywo w miejscu z kontekstem – widzę dziesiątki kobiet i nie budzi się,
    we mnie żadna potrzeba aby z którąkolwiek pogadać. Może jestem zbyt krytyczny?
    A może zwyczajnie nie ma żadnych zewnętrznych podstaw aby rozpoczynać rozmową
    /jeden intelektualny – aby ćwiczyć opowiadanie/. Najlepsze konwersacje mam w tymi, które
    wyglądają na nieśmiałe i nieco zagubione w tej sytuacji – pozostałe panienki są po prostu znudzone
    - a ja jakoś nie mam potrzeby być “wątpliwą” atrakcją wieczoru dla zblazowanej panienki – kiedy mogę się uśmiechnąć do innej i pogadać o czymś kompletnie intelektualnym /kierunek – czysta znajomość biznesowo – przyjaźń/.

    Zauważyłem ostatnio bardzo dziwny trend jakoby wszyscy faceci mieli potrzebę konwersowania o seksie, a tym samym panienki wydają się być oburzone nie otrzymują oznak zainteresowania ;-)

    Reply

    JackSparrow January 29, 2020 at 14:01

    Piter, bardzo ciekawa historia. PS co to za wydarzenie na 100 osób? Speed-datingi są tak na 15-17 par. To jakaś impreza dla singi?

    Reply

    Piter January 29, 2020 at 22:50

    Raz w miesiącu są msze za osoby, które kogoś szukają, a po nich jest integracja dla chętnych. Poszedłem na jedno z takich spotkań. Nawet jeżeli masz alergię na Kościół, to polecam spróbować choćby dla treningu, bo naprawdę ze 100 osób jak nie więcej na takie coś przychodzi. Nie ma określonej kat. wiekowej, ale większość ludzi to max. 30 lat. Spodziewałem się, że będą tam same przestraszone i zakompleksione ciamajdy, ale było mnóstwo naprawdę przyzwoitych dziewczyn. Sporo z nich było w grupach i z paroma takimi grupkami też pogadałem. Najlepsze jest to, że czułem się tam tak, jak gdybym nie miał tam żadnej konkurencji. Większość facetów bała się tam podejść i zagadać, albo uczepiła się jednej dziewczyny. Jeden koleś potem widziałem, że desperacko pisał na fanpejdżu, że poznał jakąś stewardessę, ale “nie zdążył” wziąć od niej numeru i prosił ją o kontakt… No, także polecam.

    Reply

    Michał Lxxx January 30, 2020 at 14:00

    Piter,
    w jakim mieście są te Msze ?

    Reply

    Piter January 30, 2020 at 17:23

    W stolicy.

    Reply

    D. February 15, 2020 at 23:45

    Zastanawiam się czy podanie Messengera nie będzie czasem nawet lepszym pomysłem niż nr tel. Jesli wymienicie się messengerem, ona sobie znajdzie Cię na fb, może macie wspólnych znajomych lub masz z jej znajomymi wspólnych znajomych. Wtedy ona to widzi i zobaczy że jesteś “swój”, że nie możesz być psycholem, skoro jej znajomi znają Twoich znajomych. Mam wrażenie że profil na fb/messenger daje większe poczucie bezpieczeństwa/ bycia “oswojonym”, normalnym. Sprawia też, że zdecydowanie lepiej Cię taka dziewczyna zapamięta. Nawet jeśli jej się faktycznie spodobałeś, to myślę że taki zabieg tylko pomoże.

    Można wymienić się messengerem i nie dodawać się na fb, a konto na fb ustawic na prywatne tak aby nieznajomi nie widzieli zawartości. Potem można chwilę popisać (naprawdę nie za długo), zupelnie tak jak na Tinderze. Następnie zaproponować spotkanie i wymienić się nr tel.

    Jeśli dziewczyna daje numer telefonu to swietnie, ale myślę że dodanie się na messengerze to same atuty, a w szcególności podczas zagadywania na ulicy/w galerii/ w sklepie.

    Kolejna bardzo ważna sprawa: jeśli poznajemy zupełnie nową kobietę, czy to na zimno na ulicy/w galerii/autobusie/sklepie czy na jednorazowym wydarzeniu gdzie jest wspólny kontekst (np MotoShow) ale nie jest to nasz socjal (socjal = grupa ludzi z którą widujemy się regularnie, np w szkole, w pracy, na studiach, na kursie tańca, na kursie angielskiego, na wspólnych imprezach u znajomych itp.), to wtedy warto odezwać się do takiej dziewczyny szybciej niż po 5 dnich. Może następnego dnia? Może dwa, max 3 dni poźniej? Tak zeby ona nas jeszcze zapamietała, bo w przeciwnym razie może sobie pomysleć: “eee, zwykły podrywacz – bajerant, nie odzywa się i zagadał napewno dlatego że chciał sobie mnie pobajerować tylko”. Potem rzecz jasna, miedzy kolejnymi spotkaniami warto odzywać się pookoło 3-6 dniach (w zależności od sytuacji, jak nam bardziej pasuje, ale ta dolna granica czyli 3-4 dni to już jest wystarczająca przestrzeń moim zdaniem, wiem to z praktyki).

    Reply

    Paweł Grzywocz February 16, 2020 at 10:32

    Zależy od dziewczyny. Jedna woli podać to, druga tamto i tego tak nie analizują.

    Reply

    Bartek January 23, 2020 at 11:35

    Z moich doświadczeń wynika, że warto oddać strzał i spróbować się umówić z dziewczyną, nawet jeśli rozmowa była mało udana. Często się przyłapuję na takim perfekcjoniźmie, że “w sumie to ta rozmowa była trochę krótka i mało flirtowałem, to może lepiej sobie darować”. Naszym celem jest rozbawienie dziewczyny, wzbudzenie pozytywnych emocji i pokazanie się jako ciekawy, atrakcyjny facet. Ale nie chodzi też o to, żeby imponować jakimś mega wyszukanym poczuciem humoru, tak jak piszesz tutaj: https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/przyklad-flirtu-jak-gadac-z-dziewczyna-zeby-nie-flirtowac-na-sile-i-nie-wyjsc-na-pajaca/
    Nie ma sensu sobie ustalać jakichś sztucznych kryteriów na zasadzie “gadałem z nią 5 minut, a nie 10, nie użyłem konkretnej techniki flirtu, więc nie biorę numeru”. Sam często popełniam taki błąd i potem żałuję, że nie wykorzystałem szansy. Wmawiam sobie, że jak ją znowu gdzieś spotkam w nie-randkowym kontekście, to poprawadzę lepszą rozmowę. A potem mijają kolejne tygodnie, widzę ją drugi, trzeci, piąty raz i wtedy to już się robi takie “na siłę”, nienaturalne.

    Kiedyś np. na wyjeździe studenckim poznałem dziewczynę, z którą w sumie niewiele gadałem, takiej typowej rozmowy zapoznawczej w zasadzie nie było. Mimo to chciała się ze mną spotkać i spotkanie wyszło naprawę udane. Wystarczyły wspólne wspomnienia z tego wyjazdu, gdzie tylko my dwoje byliśmy trzeźwi i się razem śmialiśmy z pijanych debili. :) A potem, w deszczu, o północy, razem zbieraliśmy rzeczy, które koledzy zgubili na plaży. Takie wspólne przeżycia lepiej budują więź, niż jakaś rozmowa. Dopiero na spotkaniu jej pokazałem, że ciekawie i zabawnie pogadać też potrafię. Więc nie popadajmy w paranoję na punkcie jakości rozmowy. Jeśli mamy wątpliwości, czy rozmowa była udana, to lepiej oddać strzał i się przekonać, jak dziewczyna zareaguje.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 23, 2020 at 12:30

    Tak też polecam, żeby zawsze pytać o kontakt, choćby dla doświadczenia i wprawy. Jak masz obawy, czy to była rozmowa wystarczająco emocjonująca i macie mały wspólny kontekst, jak osiedle, sklep, rynek, to spytaj ogólnie, jaki jest do niej kontakt i pozwól jej podać taki, z jakim się czuje komfortowo w takim miejscu, a jak czujesz, że było bardzo dobrze, to pytaj bezpośrednio, jaki jest do niej numer telefonu i dopiero, gdyby jednak miała obawy z podaniem, to mówisz, że jak obawia się, że jesteś psychopatą, to może podać maila, to wtedy jednak podają numer, bo widzą, że jesteś w porządku. W każdym razie zawsze należy pytać o kontakt dla doświadczenia, gdy udało Ci się zagadać nieznajomą dziewczynę albo pogadać z taką, którą widujesz i chcesz ruszyć relację do przodu i sprawdzić, czy to możliwe.

    Rezygnować z pytania o kontakt to można, gdy masz ogromne doświadczenie i Ci się nie chce pytać o kontakt dziewczynę, która mało się angażowała. W fazie budowania pewności siebie i zdobywania doświadczenia szkoda marnować okazję.

    Reply

    Mz. January 24, 2020 at 12:01

    Co do flirtu – zauważyłem, że bardzo potężnym (o ile nie potężniejszym od flirtu w rozmowie) jest długi
    i nieprzerwany kontakt wzrokowy. Mam na myśli taki ciągły kontakt wzrokowy np. w tańcu. Na początku strasznie mnei to krępowało. Tyle razy to przećwiczyłem, że teraz potrafię z pewnością siebie patrzyć się w oczy kobiecie cały czas. Robię to tak, jako ten z wyższą wartością i gdy jest to np. nowo poznana dziewczyna z która jedyne słowa jakie z nią zamieniłem to “cześć” (na zajęciach z tańca/impreza) to to spojrzenie sprawia coś takiego jakbym się już z nią bardzo dobrze znał i czuje, że żadne techiniki flirtu w rozmowie tu nie są potrzebne, przynajmniej na początku. Potem z taką dziewczyną jak już cos rozmawiałem to wtedy takie techniki w rozmowie próbowałęm (chociażby o laniu na tyłek) i dziewczyna się śmiała.

    Paweł mam pytanie co do ów kontaktu wzrokowego – ja zwykle po paru chwilach patrzenia się kobiecie w oczy delikatnie się uśmiecham, pierwszy rozładowuję to napięcie. Pytanie czy powinienem robić to pierwszy, i o ile w ogóle? Podkreślam: chodzi o bardzo dlugi kontakt wzrokowy podczas tańca, trwający nawet minutę. Czuje, że jak sie nie uśmiechne to wyjde na jakiegoś dziwaka/napaleńca.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 24, 2020 at 15:03

    Przetestuj. Zależy też od typu kobiety, od jej pewności siebie. Jak ona ma się zacząć palić ze wstydu, to lepiej jej odpuścić, a jak jest pewna siebie, to można ją przeciągnąć.

    Reply

    JackSparrow January 29, 2020 at 14:07

    Mz. potwierdzam. Załóżmy, że na imprezie tanecznej tańczę z 15 dziewczynami. Kontakt wzrokowy to najpotężniejszy weryfikator. Jeśli dziewczyna się rozgląda i ucieka wzrokiem – nawet szkoda tlenu na rozpoczynanie rozmowy :) Prosto aż do bólu. 2 imprezy i masz limit tygodniowy i to z górką.

    Reply

    Cino January 23, 2020 at 22:40

    Cześć mam pytanko w trochę innej sprawie, może Paweł coś doradzisz? lub ktoś miał podobną sytuacje? Znalazłem w materiałach, które kiedy od Ciebie kupiłem jak randkować z dziewczyną z pracy od zera ale ta sytuacja jest troche inna bo ona przez całą naszą znajomość miała faceta i z nim mieszkała. Pracuje w markecie budowlanym. Zatrudniła się około 4 miesięcy temu na kasę, chłopaki szybko znaleźli ja na fejsie. Okazała się być siostrą kolegi z innego działu. Powiedział mi, że ma 23 lata(jest miedzy nami ponad 10 lat różnicy) jest zajęta i mieszka z facetem ale, że kiedyś już się rozeszli. Postanowiłem ją poznać bo nigdy nie wiadomo co się wydarzy w przyszłości. Przy okazji zagadywałem, zawsze reagowała uśmiechem i pozytywnie reagowała na żarty. Chciałem czegoś się o niej dowiedzieć i popełniłem kilka błędów. Mianowicie zaproponowałem podwózkę do domu jak pracowaliśmy na tą samą godzinę(raz ja, raz ona się spytała czy ja zabiorę) i kiedyś zażartowałem przez messengera coś odnośnie naszej rozmowy z pracy gdy przerwał nam klient. Reasumując – Nie pisałem poza pracą, nie naprzykrzałem się, nie zapraszałem na spotkania, tylko humor jakieś dwuznaczne żarty w pracy, dwie podwozki autem i ze dwie krótkie wymiany zdań przez messengera w trakcie pracy.
    W ostatnią sobotę mieliśmy imprezę z pracy na którą się zrzucaliśmy po 120zł. Zapisała się i przyszła. Mając w głowie, że jest zajęta szedłem tam bawić się ze wszystkimi dziewczynami. I tak tez było przez pierwsze 1,5 godz bawiłem się i rozmawiałem ze wszystkimi tylko nie z nią ale widziałem kątem oka, że na mnie zerka. Sama się przysiadła do mnie do stołu, wyciągnęła mnie do zdjęcia a później poszliśmy na parkiet i tańczyliśmy do 3. Podczas zabawy było oczywiście sporo alko. Powiedziała mi, że zerwała z facetem i się wyprowadziła. Ja na to, żeby zostawić smutne tematy bo przyszliśmy się bawić. Impreza była w temacie “dres” wiec zapytałem żartobliwie czy będzie dzisiaj moją dresiarą. Zgodziła się. Pół nocy wydzwaniała jej samotna koleżanka chcąc ją wyrwać na inną imprezę. Po 3 w nocy wyszła sama na taksówkę i pojechała do niej. Następnego dnia w niedziele (niepotrzebnie?) popołudniu napisałem wiadomość jak się czuje i jak dojechała do domu. Odpisała i zapytała co u mnie. Następnego dnia w poniedziałek pracowaliśmy na tą samą godzinę do 21.30. Pogadaliśmy chwile i powiedziałem jej ze wraca dzisiaj ze mną(chciałem luźno pogadać bez wszystkich kumpli na sklepie węszących miłość po jednej imprezie i na koniec zabrac numer tel). Zgodziła się, po czym już w aucie zapytała czy zawiozę ją do koleżanki czym zbiła mnie z tropu i nie zapytałem o numer. I teraz moje pytanie jak mam działać. Wziąć po męsku numer i działać powoli zapraszając ją na spotkanie? Czy uznać, że na imprezie zadziałał alkohol, dać jej czas po rozstaniu, poczekać na oznaki zainteresowania na trzeźwo i dopiero wtedy działać? A może masz Paweł jakieś inne rady, które ktoś w podobnej sytuacji do mojej mogłby wykorzystac?

    Reply

    Paweł Grzywocz January 23, 2020 at 22:48

    Normalnie, jak w planie 12 randek do związku i są o tym 2 artykuły: “Jak randkować z dziewczyną po rozstaniu” oraz “Dziewczyna boi się związku i zaangażowania. Ważne, żebyś nic o związku nie gadał ani nie pozwalał tych tematów między wami ustalać przez pierwsze 5, a najlepiej 10 spotkań.

    Reply

    Darek January 24, 2020 at 11:36

    Paweł jestem Twoim stałym czytelnikiem i kupiłem wcześniej kilka kursów a teraz mam ,,duży dylemat”. Poznałem ponad pół roku temu dziewczynę. Byłem kilka miesięcy sam więc miałem trochę parcie na związek. Wiem to nie jest dobra cecha i powód poznania kobiet… Ale dziewczyna od samego początku średnio mi się podobała i na początku pomyślałem, że spotkam się z nią kilka razy chociażby dla treningu. Sytuacja szybko się potoczyła i spotykamy się regularnie przez kilka dobrych miesięcy tylko dalej nie do końca jest to mój typ urody. Poznałem ją już trochę z charakteru i jest ułożona i miła, nie robi awantur i pretensji. Po prostu nie przejawia cech toksycznej dziewczyny i pochodzi również z dobrego domu. Nadmienię, że nie mówię jej ,,kocham Cię” itp. Ona też przestała mówić jak wytłumaczyłem jej powagę i sens tych słów i to, że jest na to zdecydowanie za wcześnie. Poza tym powiedziałem jej otwarcie, że nie jestem jeszcze gotowy na słowa kocham Cie i że potrzebuję na to czasu i ogólnie mówiłem jej o wątpliwościach… Czy wg. Ciebie powinienem ją zostawić i szukać swojego ideału piękna, bo charakter ma dobry czy dać sobie czas i pozwolić się zakochać w tej dziewczynie pomimo, że nie jest to mój wymarzony typ kobiety jeżeli chodzi o urodę. Proszę o odpowiedź a wiem, że posiadasz doświadczenie w tej tematyce. Pozdrawiam serdecznie!!!

    Reply

    Paweł Grzywocz January 24, 2020 at 15:02

    Zależy, jaki ten Twój wymorzony typ. Jeśli to modelka z okładki Vouge, to podobno znalezienie takiej z normalnym charakterem jest jak trafienie kamieniem w księżyc. Takie powiedzenie słyszałem i nieraz to prawda, że modelki mają w głowie przewrócone. Jeśli chodzi Ci po prostu o kobietę, która Cię pociąga i Ci się podoba, to powinieneś takiej szukać, bo do obecnej nic nie poczujesz i to mogłeś ocenić na samym początku, ale z desperacji, ciekawości, pod wpływem chwili słabości wszedłeś z nią w związek. Jest o tym nagranie na stronie “Jak utrzymać związek z kobietą swoich marzeń”. Dlatego, jak Ci się nie podoba ta dziewczyna na tyle, żebyś czuł do niej chemię, zachwyt, chęć bycia z nią, to zagaduj do takich, które Ci się podobają, a z tą się rozstań, bo ona będzie zabijać w Tobie agresję do poznawania kobiet.

    Reply

    L. January 24, 2020 at 16:46

    Chciałbym zapytać czytelników, a także i Pawła o następującą sytuację. Podczas kursu tańca poznałem dziewczynę, regularnie 1 raz w tygodniu chodzimy na te same zajęcia, czasami spotykamy się także na cyklicznych imprezach tematycznych. Dziewczyna jest po prostu sympatyczna i otwarta i nic więcej. Dobrze nam się razem tańczy na zasadzie, że ona przyjmuje co może lepiej zrobić w tańcu (chce się uczyć), ponadto ona potrafi dać fajne wskazówki dla mnie jako partnera. Wydaje mi się, że tańczę ciut lepiej od niej (ale tylko ciut). Nigdy razem nie wychodziliśmy z zajęć, choć raz pytała czym wracam (akurat wracam pieszo, bo mieszkam blisko szkoły tańca), rozmowy na imprezach były typu small talk (tak naprawdę nic o niej nie wiem). Wydawało mi się, że jest rok lub dwa lata odemnie młodsza, tymczasem przyznała się ostatnio, który jest rocznik (jest 3 lata starsza, ale nie wygląda), bo rozmawialiśmy o starych samochodach. Opowiadała, że podczas urlopu zimowego była na nartach, opowiedziałem jej historię jak kiedyś złamałem nogę na nartach i miałem uraz do tego sportu, ale to było dawno i być może bym wrócił do stoku. Ku mojemu zdziwieniu zaproponowała mi wspólny 3 dniowy wyjazd w góry na narty razem z jej znajomymi. Jakoś to obróciłem w żart, bo nie zamierzam z nią nigdzie wyjeżdżać, a na pewno nie uczyć się jeździć na nartach ;) Na następnych zajęciach zapytała czy chciałbym z nią pójść na inne zajęcia, gdzie brakuje partnerów (w inny dzień tygodnia). Powiedziałem, że się zastanowię, bo muszę to skonsultować z moją astystentką czy mam wolne miejsce w kalendarzu. Na kolejnym zajęciach zgodziłem się, że pójdę na 1 zajęcia (nie na cały kurs), ale nie za darmo i powiem jej później co w zamian. Na tych zajęciach co ona mówiła, wcale nie brakowało partnerów i ciągle były zmiany w parach, więc w sumie tańczyłem z nią może 15 minut na 1h 15 min zajęć. Jednak mimo to ona była bardzo podekscytowana. Czekała na mnie po zajęciach i odrazu ona sama zapytała o mój numer telefonu. Podałem jej (może nie potrzebnie – ale zaskoczyła mnie i nie miałem żadnego żartu na ten temat – może są takie i ktoś je zna?). Jednocześnie zaproponowałem, że w zamian pójdzie ze mną na inne zajęcia – również 1 lekcja. Powiedziała zalotnie, że zgodzi się na wszystko. Razem wyszliśmy do jej auta, znów zaproponowała, że mnie odwiezie, odmówiłem, powiedziałem, że idę pieszo. Nie chcę robić tej dziewczynie żadnych nadziei. To, że byliśmy razem na zajęciach to nic nie znaczy i o niczym nie przesądza, ale widzę po niej, że coś sobie wyobraża. Mógłbym się z nią umówić na kawę na zasadzie poznania kim jest tak wogóle (tak jak wspomniałem nic nie wiem o niej), ale pytanie czy ma to sens. Mam jej numer, ale mogę z niego po prostu nie korzystać, ani do niej nie dzwonić. Ewentualnie jeśli to ona do mnie zadzwoni to mogę żartować, że mam tajną misję i nie mogę chodzić na inne zajęcia. To jedyne co mi przychodzi do głowy. Chyba, że ktoś, coś jeszcze doradzi? 

    Reply

    Paweł Grzywocz January 25, 2020 at 10:33

    Jak nie chcesz się spotykać, to dawaj wymówki na jej zaproszenia i nie zgadzaj się na jej inicjatywy. Staraj się raczej normalnie mówić, że jesteś zajęty, masz inne plany, może innym razem, nie tym razem, akurat dzisiaj nie możesz oraz wystarczy Ci na razie tańczenia, a jakby proponowała zwykłe wyjście, to masz cały tydzień zawalony i dasz znać. Poza tym ograniczaj teksty o tajnych misjach itp. bo ona może mylnie myśleć, że ją w ten sposób zaczepiasz, intrygujesz.

    Reply

    Truth January 26, 2020 at 18:57

    Do friendZone jak dla mnie równie często wpada się z powodu braku pociągu seksualnego do faceta czyli albo -> może bardziej z przyczyny braku chemii/iskry pożądania to jest czy nasza twarz, wygląd, mimika trafia w gust itd. Trzeba pamiętać że gadka i jej techniki tego nie zmienią/nie zastąpią jak również braków w charakterze złym postępowaniu z kobietą

    W drugą stronę, z dziewczyną nieśmiałą/nie okazującą uczuć w znaczeniu przychodzącą wyłącznie na spotkania będzie ciężko o tzw “wzrost temperatury” który bardzo ułatwia wejście w bardziej zażyłą relację i otwarcie się w związku skoro kobieta ma być źródłem emocji a ich nie przedstawia bo np ogarniać flirtów i jedyne co potrafi to rumienić się..

    Reply

    Piter January 27, 2020 at 22:12

    Cześć. Mam pytanie. Byłem dzisiaj na kolejnym już speed-datingu i spośród 9 dziewczyn wybrałem 3 (opowiem co i jak przy okazji raporciku), a dostałem 1 numer, ale za to od tej, która najbardziej mi się spodobała, także bardzo się cieszę.

    Potem się okazało, że ta dziewczyna była tam razem ze swoją koleżanką, którą notabene też wybrałem i widziałem, że po spotkaniu się naradzały przy stoliku co i jak. Nie mam dowodów, ale przypuszczam, że mogły się ustawić, żeby we dwie nie pójść z tym samym kolesiem.

    No nic, telefon wszystko zweryfikuje i teraz chcę się upewnić czy dobrze pamiętam czy coś pomyliłem – należy teraz odczekać 2-3 dni, zaprosić ją tak jak na pierwszą randkę i potem dzwonić standardowo, czyli 5-9 dni odstępu?

    Reply

    Paweł Grzywocz January 27, 2020 at 22:20

    Możesz następnego dnia zadzwonić, ponieważ rozmowa na speed dating jest zbyt krótka, żeby zbudować silne wspomnienia, do których ona mogłaby tęsknić.

    Reply

    Piter January 27, 2020 at 22:28

    Ok to jutro do niej zadzwonię. Dzięki za szybką odpowiedź.

    Reply

    Piter February 17, 2020 at 19:05

    Odkładałem ten raporcik maksymalnie długo, ale oto jest.

    Dziewczyna, od której wziąłem nr, a która była na spotkaniu dla singli, nie odebrała telefonu i nie kontaktowała się później. Widać nie była zainteresowana, więc dałem z nią sobie spokój.

    A co do tej dziewczyny ze speed datingu… Zadzwoniłem, odebrała i zgodziła się bezproblemowo na spotkanie bez podawania alternatywy, sama też do mnie na drugi napisała jeszcze z prośbą o przesunięcie godziny, na co się zgodziłem. Muszę z dumą przyznać, że to była moja pierwsza randka, na którą zapracowałem wychodząc z domu i przełamując swoją strefę komfortu, a pojawiła się na niej zainteresowana dziewczyna. Kilka razy wcześniej dziewczyny nie odbierały nawet telefonu.

    No i poszedłem na te spotkanie z nią. Ogólnie to uważam, że jak na pierwszy raz, było w miarę przyzwoicie. Apka z dziennikiem rozwoju pokazała, że stać mnie na więcej, co oczywiście jest prawdą. Trzymałem z nią kontakt wzrokowy, parę razy zapadła cisza i patrzyłem jej w oczy, a ona pierwsza odpuściła. Nie siedziałem do niej na wprost, nie nachylałem się, pilnowałem żeby tam nie siedzieć dłużej niż 1h… Brakuje mi jeszcze praktyki w rozmowie, bo czasami nie wiedziałem co mam mówić. Niemniej starałem się żartować i lepiej lub gorzej, ale jakoś to wychodziło.

    Odnośnie tej dziewczyny, to nie pomagała mi w rozmowie i nie śmiała się do rozpuku. Trzeba było ją momentami ciągnąć za język. Może była lekko zestresowana, no ale nie widziałem u niej wielkiego entuzjazmu, dotyku też nie było. Uznałem, że nie będę więcej do niej dzwonił, bo rozmowa z nią niespecjalnie się kleiła, a poza tym jeśli chodzi o jej wygląd, to miałem okazję jej się dłużej przyjrzeć i zdecydowanie nie jest to kobieta naturalnie piękna, więc nie chciałem się dalej wkręcać.

    A dostałem jeszcze wczoraj maila z zaproszeniem na kolejny speed dating tzw. select. Nie będę mógł na nim być, ale napisali mi coś fajnego: “Informujemy, że podczas szybkich randek byłeś jedną z popularniejszych/najczęściej zaznaczanych osób.” Miło mi się zrobiło, nie powiem. To też dla mnie zachęta do dalszej pracy nad sobą.

    Reply

    Mz. February 18, 2020 at 12:29

    Piter – tą apke masz na komputerze czy na telefonie? Jesli to drugie to czy to jest ajfon czy android? Kurde, zupelnie o niej zapomniałem. Znalazłem ją na kompie. I zamiast analizować niewiadomo jak to mam quick questionarie dający mi duży feedback. ;D

    Reply

    Piter February 18, 2020 at 22:47

    To jest telefonowa apka na androida. Jest w gratisie przy którymś materiale od Pawła. Polecam!

    Reply

    Paweł Grzywocz February 19, 2020 at 14:54

    Jest dołączona do “Najlepsze miejsca do poznawania kobiet + szablon rozmowy + 7 podejść”.

    Reply

    Bartek January 30, 2020 at 21:42

    Hej Paweł, a ja mam trochę inne pytanie. Spotkało mnie ostatnio kilka podobnych sytuacji i chciałbym wiedzieć, najlepiej się wtedy zachować, co odpowiedzieć. Mianowicie: podczas zbiórki na WOŚP rozmawiałem sobie z grupką młodych ludzi (liceum), którzy zbierali pieniądze do puszek. W grupie był jeden chłopak i dwie dziewczyny. Wrzucając pieniądze do puszki ten chłopak dał mi chyba z 10 serduszek i jeszcze te dziewczyny po kilka. Pytając żartobliwie “co ja z tym teraz zrobię?” odpowiedzieli mi, że mogę się podzielić z ŻONĄ. Odpowiedziałem, że podzielę się z siostrzeńcami.
    Druga sytuacja: odbieram obrączkę mojej mamy z naprawy u jubilera i pani obsługująca pyta “to ŻONY obrączka, tak?”. Odpowiedziałem krótko, że to mamy obrączka, po prostu byłem przejazdem i odbieram przy okazji to dla niej.

    Jak najlepiej odpowiadać na takie teksty? Trochę mnie to uderza, bo przecież żony nie mam. Pewnie inaczej to będzie brzmiało, gdy wspomni o tym kobieta w średnim wieku, a inaczej kiedy osoba w moim wieku (być może bada czy kogoś mam). Mam 27 lat, ale wyglądam raczej sporo młodziej (jedna dziewczyna mi dała 21 lat), nie wiem skąd te teksty ludzi o mojej żonie :D .

    Pozdrawiam

    Reply

    Paweł Grzywocz January 30, 2020 at 22:27

    Widocznie jesteś takim przystojniakiem, że ludzie z góry zakładają, że masz żonę ; ). Jak na to reagować? Nie ma to znaczenia. Tak, jak to robisz jest ok. Inaczej, gdyby pytała interesująca Cię dziewczyna, to mówisz, że nie masz żony i jaki jest jej numer telefonu, jeśli zbudowałeś już rozmowę, a jeśli nie zbudowałeś, to zacznij ją budować i potraktuj to pytanie o żonę jako komplement i oznakę zainteresowania.

    Reply

    Bartek February 2, 2020 at 15:01

    No właśnie chyba niebyt jestem przystojny, bo mało która dziewczyna na mnie spogląda :/ . Właściwie jest to rzadkość, pomimo eleganckiego ubioru i w miarę dobrej sylwetki.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 2, 2020 at 20:45

    Bo ludzie na ulicy są zabiegani i mają inne rzeczy do roboty. Na mnie też nikt nie patrzy.

    Reply

    Bartek February 4, 2020 at 21:53

    U mnie to nieważne czy miejsce bez kontekstu czy może kurs tańca, impreza charytatywna, wernisaż, wystawa itp. Z jednej strony frustrujące, z drugiej zaś przykre, że człowiek nie przyciąga uwagi płci przeciwnej. Może nie każdemu pisana kobieta i lepiej skupić się na rozwijaniu całej reszty sfer życia, zaangażowanie się bardziej w pomoc innym, akcje charytatywne.

    Reply

    Mz. January 31, 2020 at 00:56

    Paweł(pytanie w 3 akapcie),
    2 tyg temu na imprezie wziąłem nr od dziewczyny z którą mialem fajną rozmowę, wiele emocjonujących tematów, z dzieciństwa itp. z 30 min rozmowy + tańce oczywiscie. Z tym, że podczas rozmowy 0 pacnięcia, 0 stania blisko, wręcz miałem wrażenie, że trzymała dystans. I to mnie jakoś zniechęciło by chciec do niej zadzwonić i ją jakoś skreśliłem.
    Dzuś Idąc do klubu tanecznego minąłem się z nią na krótkim odcinku(musiala stamtą wychodzić), ale od razu jej nie poznałem, to była 1s co się mijaliśmy a spojrzenie na 0.5s i na poczatku jej nie skojarzylem, ja chwile potem sie obrocilem za nią i widzialem jak ona juz odwraca głowe z powrotem(tez sie za mną obróciła). Oczywiscie poszedłem w swoją stronę – do klubu szedłem i ona na bank się domyśliła, że tam idę.

    Chce sprawdzić jednak to jej zainteresowanie, pomimo tego, że w rozmowie zapoznawczej nie bylo jakiegoś pacnięcia czy stania blisko.
    Dzis jak ją widzialem to moje zniechecenie do jej zachowania przyćmiła jej sympatyczna buzia, że chcę to jednak sprawdzić. I zdobyć doświadczenie randkowe o ktore tak bardzo mi ciężko.
    Troche tez mam obawy co potem zrobić jak znow bede gdzioes na imprezie tanecznej i ona akurat też, a ja bede zagadywać inne dziewczyny. Dramat. ;D

    Pytanie: Co jej mówić jeśli spyta czemu dopiero teraz po takim czasie(18 dni) dzwonię do niej? Wiadomo, że sam z siebie nic nie będe mowił o tym jedynie jak zapyta o to.

    Reply

    Paweł Grzywocz January 31, 2020 at 09:39

    Mówi się wtedy jakieś lekkie ogólniki: “Właśnie sobie o Tobie pomyślałem”, “Teraz mam czas”, “Byłem zajęty”, “Wcześniej nie mogłem”, “Ważne, że w końcu udało mi się zadzwonić”, “Ważne, że dzwonię”. Jak najmniej słów.

    Reply

    Mz. February 1, 2020 at 17:26

    Tak jeszcze dopowiem o tym moim zniechęceniu do tej dziewczyny. Jak masz czas i chęci to przeczytaj. Jeśli nie to też w porządku, myślę, że wiem co robić.

    W międzyczasie, gdy nie dzwoniłęm do niej mimo zabrania numeru to na imprezach poznałem parę dziewczyn – krótsze lub dłuższe interakcje. Droczenie się w rozmowie/tańcu i w tym czasie pacnięty przez nie byłem, pytany o imię, proszony o to bym jeszcze zatańczył, jeszcze i jeszcze, nie wspominając o śmiechu, kładzeniu głowy w ramie podczas tańca (swego rodzaju “facepalm” przeistoczony w “face to chest palm” ;D), gdy czymś rozśmieszyłem. W porównaniu do tej o której wyżej piszę, gdzie było z 30 min rozmowy(poprzedzone tańcem) i 0 pacnięcia, utrzymywany dystans fizyczny podczas rozmowy + ona pierwsza zakończyła interakcję jak sprowokowałem ciszę(też błąd zrobiłem bo wtedy patrzyłem gdzieś w bok zamiast jej w oczy – tak jakby dumałem nad tym tematem o którym przed chwilą rozmawialiśmy dając sobie czas by może coś do tego dodać).

    Kojarzę w actionsteps jak mówisz, że to, że dziewczyna nas pacnie jest bardzo ważne by to miało miejsce, że to jest istotna oznaka zainteresowania – stąd na to tak zwracam uwagę, ale tez nie tylko na tę oznakę zainteresowania, ale i na inne, które wieeele razy mi się powtarzały od innych dziewczyn zainteresowanych mną. I stąd moje wyczulenie, gdy tego brakuje.

    I tak sie zastanawiam, jak juz uda mi się z nią umówić randkę – chociaż rozsądek mi wrócił(przez to dostawanie oznak zaint. od innych dziewczyn), który był przyćmiony tym, że się z nią wtedy przypadkiem mijałem i poprostu ładną buzię widziałem. Czuje, że na takiej randce to będzie męczarnia i jeśli już zdecyduję się umówić z nią, o ile sie uda, to mysle czy nawt na pierwszej randce nie spróbować jej pocałować. Kojarzę, że też o tym wspominałeś by tak robić, gdy nie mamy pewnosci co do zainteresowania – by szybciej taką wyeliminować.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 1, 2020 at 19:19

    Próbować można. Czasami dziewczyny, gdy nie chcą być pocałowane, to pod koniec randki szybko zmykają do domu, więc to nie takie proste sobie spróbować i skreślić.

    Reply

    Mz. February 2, 2020 at 17:32

    No niesamowicie szkoda mi czasu potem by umawiać taką randkę, gdy nie widziałem oznak zainteresowania podczas rozmowy. Ale chyb a isę zmuszę by susze przełamać i doświadczenie zbierać.

    Apropo szybkiego zmykania – jako oznaka braku zainteresowania:
    Słuchalem sobie ponownie nagrania ’21 oznak zaint” i tam mówisz, że najlepszym sposobem na sprawdzenie zaint. dziewczyny to zauwazenie tego czy ona ucho nadstawia jak czegoś nie doszłyszy. I mam taką syt. co dziewczyna na zajęciach z tanca daje mi ucho swoje wręcz na talerzu – dosłownie przed moją twarz, juz pare razy tak. Podczas tańca przykleja sie do mnie sama nawet gdy ja nie mam zamiaru tego zainicjować. Na zaczepki fajnie reagowała. ALE właśnie wspomniane szybkie zmykanie po zajęciach ma miejsce. I na pewno się nie śpieszy gdzieś bo stoi przy nagruwaniu choreografii – i tu kolejna flaga, zwykle zainteresowane mną dziewczyny stają obok mnie i czasem, gdy nie nagrywają to proszą mnie o kontakt pod pretekstem wysłania ów nagrania. A ta wręcz ucieka na koniec sali I potem do szatniu ultra szybko się ubiera i wychodzi. Raz tak było, że to widzialem jak szybko sie zebrała i wyszła to juz od razu założyłem, że przecież tak szybko sie nie ubiore i nie ogarne i nie ma bata bym ją dogonił. To wtedy jak już ona wyszła to sobie rozmawialem jeszcze z ludzmi, powoli sie ubierałem. Wyszedłem z budynku, patrze.. ona 20 metrów przede mną po drugiej stornie idzie (czyli musiała jednak jakoś zwlekać) – tzn. dopiero sie zorientowaelm ze to ona gdy się obróciła. ; D Ewidentnie obróciła się by zobaczyć kto wychodzi z budynku. Potem odwróciła głowę i zakryła ją chustą jakby nie chciała być rozpoznana. Musiał bym biec by ją dogonić – a to by było zbyt oczywiste okazanie zainteresowania. Także mam mieszane uczucia co do tych oznak zainteresowania.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 2, 2020 at 20:41

    Skoro czekała, to następnym razem należałoby wykonać jakiś ruch w jej kierunku. Bez sensu ta rozkmina w stylu: “myślałem, że ucieka, ale potem widziałem, że czekała” no i co masz zamiast z tym zrobić, skoro nic z tego nie wynika, czyli ani nie wiadomo, czy jest na “nie” ani czy jest na na “tak”. Gdzie ja zalecam takie tkwienie we mgle. Postępuj według 12 kroków do związku, które ujawniają prawdziwe zainteresowanie lub jego brak a nie jakieś rozmyślania bez sensu.

    Reply

    Mz. February 4, 2020 at 00:28

    Jasne, że będę działać według planu. Ostatnio udało mi się z nią kawałek wracać i wtedy chciałem z nią pogadać, i wziąć numer, ale się nie dało – o tym w przedostatnim akapicie.

    Podczas zajęć, gdy coś jest tłumaczone, stoi bardzo blisko mnie – ostatnio wręcz stała dotykając mnie piersią o moją klatkę i biodrem o biodro, i to nie krótką chwilę.

    I pomimo takich mocnych niewerbalnych oznak o których wcześniej mówiłem:
    po zajęciach, szła z takim kolegą z którym się zna, ja tez go znam(zdecydowanie to tylko jej znajomy) – no i tu ich od razu zagadnąłem po wyjsćiu. ;) I tu kompletny brak jej zainteresowania do mnie, 0 pomagania w rozmowie, albo nic nie mówi – tylko takie podejście: “no, męcz się”. Zagadnąłem: ‘jak wam sie ta figura podobała?” i dopiero za drugim razem jak o to dopytałem, bo bardziej ten gosc ze mną rozmawiał o tym, to wtedy ona “zależy z kim”, ja: “no ze mną na pewno było fajnie”(mimo, że mi na poczatku nie wychodziło i sobie jaja z tego robiłem), ona: “ale ty pewny siebie jestes”, ja na to “nie no, w srodku jestem bardzo wstydliwy”, ona: “jaasne”. Zastanawiam się właśnie czy może nie chce mi nosa utrzeć, że widzi że jestem za pewny siebie(dla niej).Po chwili powiedziała: “Łukasz!(ten kolega) Wiesz co on do mnie powiedział na pierwszych zajęciach!? ze nie pasujemy do siebie! (w sensie ja i ona)” [droczyłem się z nią wtedy mówiąc to w kontekście że w figurze ramiona nam nie pasowały i super na to zareagowała wtedy] coś tam odpowiedziałem a ona: “tak, ja to do nikogo nie pasuję!” – poczułem oznake jej niskiego pouczucia własnej wartości i zaczynam myśleć właśnie czy to jej ocieranie sie o mnie, gdy stoimy podczas zajęć itp. to jest poprostu takie jej dowartościowywanie się. I okazało się ze doszlismy do jej samochodu i wsiadała mając na mnie kompletną zlewke, mówiąc: “łukasz, podwieźć cię gdzieś?”. A ja stałęm tą 1s jak debil myśląc, że coś normlanie odpowie, pożegna się. Pożegnałem się i poszedłem w swoją stronę.

    Myślę, że nie ma innej opcji jak jednak właśnie wycofać/zdystansować się. Im bardziej będę chciał z nią pogadać to mam wrażenie, że tym bardziej bedzie się opierać i mnie zlewać. Oczywiscie podczas zajęć bede dalej z nia niewerbalnie flirtować – wzrok, śmieszny taniec czy jakieś żarty. Ewentualnie po zajęciach też wracać z nią i próbować pogadać jak będzie sama, ale na takiej energii pt “mam wylane” a jak będzie wracać znow z kolegą to ją w pierwszej kolejności ignorować i z nim pierw gadać. Bo teraz miałem bardziej taką energię, że “muszę teraz z nią pogdać bo ostatnio nie miałme okazji” i koniecznie chciałem ją wciągnąć do rozmowy(tym bardziej po tych oznakach zaintersowania na zajęciach). A powinienem bardziej sobie z tym gościem tylko pogadać a na nią zlewke mieć i tak teraz będe robić. Jakbym chciał nr wziąć to czuje, że jak z tym wsiadnięciem do samochodu – poszłaby sobie bez słowa. Także myślę, że dopiero o nr zapytam jak sam z nią bede wracać i coś normlanie z nią porozmawiać chwile będe mógł.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 4, 2020 at 10:14

    To duża oznaka toksyczności prawdopodobnie. Dziewczyna się o Ciebie ociera, prowokuje, a potem w rozmowie nie pomaga i narzeka. Możliwe, że na skutek niskiej samooceny ona jest drewnem w rozmowie.

    Reply

    Mz February 25, 2020 at 14:08

    Ultra śliczna dziewczyna o której tu pisałem, że szybko sie po zajęciach tanca zmywa i w rozmowie jakos nie pomaga a podczas tanca wyjątkowo klei się do mnie, dlugo patrzy w oczy, stojąc obok mnie ociera się o mnie, staje tak by stać blisko twarzą w twarz, była ostatnio na imprezie 14 lutego i też za mną tam dosłownie chodziła. A rozmowa z nią, gdy ją zainicjowałem, przchu@%#a – tj. gdy do niej mówiłem, rozglądała się na boki, machała do swoich znajomych, zagadywała do nich gdy ja do niej mówiłęm. Wkur@#%y tym już na wylewce oddałęm strzał o numer by mieć jasność i by ją skreślić, jej odp: “moge Ci fb podać” – moja już formalna odp z nastawieniem pt mam wyrąbane: “nie uzywam fb, wolę numer” – jej odp: “no nie wiem czy moge Ci podać” i chwile pozniej zlała mnie zaczyynając rozmowę z swoim znajomym. Te zlewki też wcześniej juz mialy miejsce gdy po zajęciach z nią jakos wracalem. Moja reakcja, poszedłem sobie pogadac/tańczyć z innymi dziewczynami i zaczalem ją mieć kompletnie w dupie – i tu teraz to, co ona dalej robi to już jest to o czym Paweł mówisz: chęć dowartościowania sie moja uwagą + jej ego pt: ?musze go zdobyć?. Mocno ją moja olewka w ego uderzyła – tak, że za mną dosłownie chodziła(a ja ją zlewałem i innych zagadywałem na jej oczach), siadała obok mnie całym ciałem dotykając mnie i opierała sie o moje kolano. Chciała tańczyć ze mną, ale ja tylko ją zagadywałem zaczepnymi tekstami: “to wymyśl dla mnie jakieś życzenia, powiedzmy ze mam urodziny!” i ktos podszedl i zapytal czy moze prosic ją do tańca, a ona: “skoro on ze mną nie chce tańczyć..” i poszła. Potem Na zajęciach z kolei znow sie kleiła bym wziął ją do bliskiego tańca(a ja specjalnei stałem w odległości, a ona sie przybliżyła), patrzyla mi w oczy, dotykała. Mówiła mi, że wszyscy partnerzy nie tańćza do rytmu ? takjakby sugeruując, że ze mną jej się tańczy najlepiej, jakby chciała żebym nie był zazdrosny o nią i że niby tylko ja się liczę. Teraz po zajęciach zaczęła nagle zostawać dłużej + specjalnei przy mnie do kogoś móiwła, ze będzie na najbliżeszj imprezie, a ja do niej wtedy: “o, to mi kiedys oopowiesz jak było” i akurat się złożyło że nie moglem być na tej imprezie. ;D Dziewczyna ULTRA śliczna, ale ewidentnie widać, że niedowartościowana(znów wspominała na głos z zatrwożeniem do swojego znajomego, że ktoś jej coś tam powiedział że ma szerokie barki. Dramat).. I to, co robi nie jest żadnym testem tylko chęć dowartościowania się moją uwagą, i tym że (nie)zdobyła pewnego siebie gościa – który za nią nie lata, gdzie wszyscy inni się na nią ślinią i mówią, że “do Ciebie to w kolejce na tej imprezie będzie sie trzeba ustawiać”(opowiadała jak ktos jej tak powiedział gdy rozmawiala z nim o imprezie). Obym mial hamulce by swojego ego nie chcieć sobie podbić tym, że ona mnie goni (bo widze jak haczyk złapała). Cholera, chbya za bardzo jestem okrutny – ewidentnie zaczynam myśleć tak jak ona, tj. pusta chęć uwiedzenia jej by móc poczerpać z tego przyjemność – to że mnie goni. Randka z taką to by była tortura, no chyba że w kinie, gdzie nie trzeba nic mówić. W związku z taką w życiu bym nie chciał być. Ale tak mnie kusi by ją pouwodzić -tj. pozlewać, a potem utwierdzać się dalej w przekonaniu, że jest niezaintersowana gdy np. oddam strzał z pocałunkiem. Gdzieś z tylu głowy mam to podejscie D., że chcialbym żeby to byly jakieś jej testy. Ale wiem, że nic sensownego z tą kobietą by nie wyszło. Tortura, męki. To co Paweł mówi.

    Reply

    Mz February 25, 2020 at 14:18

    Oczywiście to jest taki update “progresu” z tą dziewczyną. Napisany w ramach wskazania na fałszywe oznaki “zainteresowania” i mojego zdumienia tym. Żadnych wątpliwosci/pytań nie mam z tym związanych. ; )

    Jurek February 2, 2020 at 19:01

    Cześć Paweł

    Zaproponowałem dziewczynie spotkanie na konkretny dzień, godzinę i miejsce. Fragment rozmowy poniżej. Co tym sądzisz?

    D: A dlaczego w ogóle chcesz się ze mną spotkać?
    Ja: Chciałbym zobaczyć jaką jesteś osobą z charakteru
    D: I co w związku z tym?

    Pozdrawiam
    Jurek

    Reply

    Paweł Grzywocz February 2, 2020 at 20:39

    Lepiej byłoby wtedy odpowiedzieć, że aby wnieść trochę szczęścia do jej życia. Rezultat prawdopodobnie byłby jednak podobny, czyli dyskutowanie = brak współpracy w umówieniu spotkania = brak zainteresowania i chciała się tylko dowartościować, gdy zadaje głupie pytanie, po co chcesz się spotkać.

    Reply

    Mgk February 10, 2020 at 08:19

    Żadna szczerze zainteresowana kobieta nie zada pytania “Po co się ze mną chcesz spotkać?”. Numer do skasowania.

    Reply

    JackSparrow February 7, 2020 at 20:30

    Zobacz Pawle. Można mieć sławę, sukcesy, pieniądze i nagle helikopter spada w dół i nie ma człowieka. Jakże kruche jest życie ludzkie.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 8, 2020 at 10:14

    Sporo też błędów pilota (zobacz “aviation expert on kobe’s helicopter”), który uległ presji. Do tego Kobe mówił, że chce umrzeć młodo, żeby być bardziej zapamiętanym. W swoich firmach miał też sporo symboliki okultystycznej, więc możliwe, że jakieś wyższe siły maczały w tym palce. Jego śmierć w helikopterze była również przedstawiona w kreskówce (Chamberlain heights Kobe’s death) w 2017 roku oraz w reklamie Nike, w której leci helikopterem i w jeszcze jednej, w której rzuca piłką do kosza w niebo i spada z niego ognista kula na ziemię i wybucha. Podobne wydarzenia elity emitują wcześniej w filmach i bajkach, jak w przypadku World Trade Center. Data jego śmierci też jest bardzo symboliczna (w dniu rozdania nagród Grammy, dzień po przekroczeniu rekordu punktów przez Lebrona, data ta się sumuje do 13 na 2 sposoby). To, że błędy pilota, presja, brak systemu ostrzegania o nierównościach terenu to jedno, a brak czarnej skrzynki i te okultystyczne symbole w jego firmach (behemot, oko horusa, rogi, piramida) to druga sprawa, że wpływowi celebryci zawierają układ i pewnego dnia przychodzi rachunek. Patrząc na to, jaką falę energii wywołało to na świecie, wzrost sprzedaży jego wyrobów, uwielbienie od tłumów, to jest coś na rzeczy. Opowiada o tych stowarzyszeniach na yt np. Ronald Bernard. Google początkowo pisał w miejscu daty śmierci “Assasination” i po paru dniach zmienił to na “Data śmierci”. Pod hasłem “Kobe bryant – illuminati sacrifice” są te symbole opisane. Chciałbym, żeby to nie miało znaczenia, ale to jest na porządku dziennym wśród celebrytów.

    Reply

    Mz. February 8, 2020 at 15:53

    Oglądałem wywiady z tym bylym bankierem. I inne materiały z tym związane. Ów symbole pojawiają się w środowisku katolickim, w Watykanie. Dziwne rzeczy się dzieją i to już od dawna.
    Apropo world trade center jest obszerny matieriał, gdzie o tym też jest wskazywane m.in. na to, że to byla ustawka, i wiele innych rzeczy, które w podręcznikch przedstawia się nam jako prawdę (m.in. o piramidach), a okazuje się, że po logicznym przeanalizowaniu i odnalezieniu zakrywanych faktów nie ma możliwoscy by było tak jak podręczniki do historii mówią.
    Ostatnio intensyfikuje się kompletne odwrócenie pojeć, przeinaczenie normalności w patologie i odwrotnie. To co ostatnio się dzieje z propagandą czteroliterową.. mam wrażenie, że to dąży do tego by wypaczyć podstawy naszego istnienia – kobiety i mężczyzny.
    To wszystko lączy się w jedną całość.

    Paweł zerknij na tę krótką animację “In shadow”
    https://www.youtube.com/watch?v=j800SVeiS5I – ona na to wszystko wskazuje, myślę, że ją zrozumiesz, aczkowliek brakuje mi w niej wlaśnie tego co sie ostatnio zintensyfikowało, tego o czym napisalem w ostatnim zdaniu w poprzednim akapicie.

    Jim Carry się z tego wyrwał/nie dał się wciągnąć i o tym mówi, o tej tajnej grupie -podczas wywiadów robili z niego wariata. Artykuly itp z nagłówkami, że oszalał. Są też inni celebryci, którzy do tego doszli(do tego mozna dojsc albo osiągając ogromne cierpienie, albo niesamowity sukces, który daje wszystko i potem nic nie cieszy) i w swojej twórczości pośrednio to przekazują, ale nie jest zrozumiała. ; )
    Ba, mam nawet wrażenie, że filmy: “avatar” czy “matrix” na to wskazują w przekolorowany sposób, ale ludzie tego nie dostrzegają. Dostrzegają super kino akcji, super zmontowane sceny itp. Ale nie treść i analogię do rzeczywistości. To samo w kościele. Ty Paweł super mi na to wskazałeś.. co to jest “mąż” i “żona” i obserwujac siebie i innych czuję, że tak właśnie jest.
    Ci którzy się z tego nie wyrywają, zazwyczaj albo popełniają samobójstwo(mówię o celebrytach, bo zwykli ludzie to mają do dyspozycji ciagły bieg szczurów by coś sobie potem kupić, porno, tv), albo przedawkowują narkotyki(gdy już mają wszystko coby chcieli wtedy nic im nie daje przyjemności i na narkotykach sie końćzy).. albo stają sie częścią ów tajnej organizacji z okiem horusa w trójkącie – władza też jest narkotykiem, która doprowadza do nieludzkich czynów. Watykan mam wrażenie, że jest epicentrum tego.

    mówjąc “albo stają sie częścią ów tajnej organizacji z okiem horusa w trójkącie”, mialęm na myśli piramidkę. ; )

    Reply

    Krzysztof tttt February 8, 2020 at 18:01

    Nigdy nie przepadałem za Bryantem, wcześniej był zamieszany w skandale seksualne. Moim zdaniem był winny, a Michaela Jacksona oskarżono niesłusznie. Zobaczmy jak media wybielają czyny jednych osób a inne atakują z całą siłą.
    Ostatnio widziałem statystyki najpopularniejszych stron internetowych na przestrzeni lat i przez ostatnie 2 lata dwa serwisy porno awansowały do pierwszej dziesiątki. Jest to niepokojące, po wielomiesięcznej abstynencji można zauważyć jak idiotyczne jest oglądanie takich oszukańczych filmików, tak samo programów “informacyjnych”.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 8, 2020 at 18:19

    Nikt nie jest doskonały. Zdradził żonę, przez co został oskarżony o gwałt (tego się raczej nie dowiemy, czy to była podpucha przez ofiarę czy nie, gdyż takie pułapki kobiety zastawiają na słynnych sportowców na każdym kroku) za przepraszał swoją żonę publicznie, przyznając się do zdrady i wręczył jej pierścionek warty 4 mln dolarów, jednak kilka lat później ona i tak w 2011 złożyła pozew o rozwód, który po kilku miesiącach anulowali. Poza tym jego matka sprzedała jego pamiątki na kwotę kilkuset tysięcy dolarów, żeby mieć kasę na dom, za co wytoczył jej sprawę w sądzie i byli przez to ciągle skonfliktowani, bo on sam chciał sfinansować jej dom i nie życzył sobie sprzedawania jego rzeczy za jego plecami. Jednak wejście na drogę sądową z własną matką to coś nie halo. Mania na punkcie swojej wielkości w sporcie też nieraz psuła relacje w drużynie. Mimo obsesyjnej pracy na treningach i wielu koszykarskich osiągnięciach był tylko człowiekiem.

    Reply

    D. February 16, 2020 at 01:03

    [ TESTY ZAINTERESOWANEJ KOBIETY na etapie poznawania się/randkowania ]

    Kobieta jeśli jest zainteresowana, może też Cię testować. Te jej testy będą mniej lub bardziej świadome, może nawet nieświadome. Nie ważne. Uwaga! Nie mylić tutaj tych testów z tzw “shit testami”. Wiemy już, że kobieta jest zainteresowana, widzimy to po jej zachowaniu: ona współpracuje przy doprowadzaniu do spotkania, przyjmuje pocałunek, dotyka Cię, smieje się z Twoich żartów, odwzajemnia flirt, patrzy na Ciebie jak kobieta na faceta (a nie na kolegę). Mimo że kobieta jest zainteresowana to nadal może Cię testować. Po co? Po to żeby sprawdzić, czy naprawdę jesteś takim facetem jak do tej pory się zaprezentowałeś. Po to żeby zweryfikować, czy nie jesteś “miłą łajzą”, bo może tylko zgrywasz takiego zdystansowanego i tajemniczego. Pamietaj, że te jej testy mogą być nieświadome. Ona może to robić automatycznie i nawet nie wie, że Cię testuje. Dla niej takie pytania to naturalna sprawa. Oto charakterystyczne pytania, jakie może zadawać kobieta, aby sprawdzić faceta.

    1) Ona odwołała spotkanie, tłumacząc że trafiła się jej okazja do spontanicznego wyjazdu w góry z przyjaciółmi. Ona pisze: “Przepraszam, pewnie jesteś zły. To zrozumiałe, ale dla mnie okazja by wyskoczyć w góry?nie ma nic lepszego”. PRAWIDŁOWA REAKCJA: Ty: “Ok”. Tylko “ok” i nic więcej, bez emotikonów, bez obrażania się, bez ustalania innego termnu. Jeśli jest zainteresowana, to sama odezwie się do Ciebie, albo Ty się odezwiesz do niej 4-7 dni później i ona przyjmie zaproszenie na spotkanie, bez wykrętów. Do mnie się odezwała następnego dnia z pytaniem: “Hej. A jutro co robisz?”, odpisałem jej, umowiliśmy się na następny dzień.

    2) Pocałowałeś dziewczynę. Ona następnego dnia pisze sms: “byłeś pewien tego co zrobiłeś?” Ty: tak Ona: nadal jesteś? Ty: A chciałabyś żebym nadal był? Ona: nie odpowiadamy pytaniem na pytanie. Chcesz do mnie dostosować odpowiedź? Ty: raczej ciekawy jestem dlaczego pytasz / wiem, że abym był na 100% pewny, musimy się lepiej poznać / wiesz, abym był tak w pełni pewny, musimy się lepiej poznać ;)

    3) Na 7 spotkaniu ona się mnie pyta: To może tenis w poniedzialek? Co robisz w poniedziałek? pewnie masz randkę z Tindera ;) Ty: [co jej odpowiedzieć?] Ja odpowiedziałem: ?tak, mam randkę z Tindera, teraz właśnie na niej jestem?. Nie dodawałem że ?z nikim więcej się nie spotykam? czy coś. Takze dałem taka odpowiedź lekko wymijającą, pozostawiającą cień wątpliwości, więc to chyba dobrze?

    4) Ona: tak bardzo się boję, że po spotkaniu więcej się do mnie nie odezwiesz. Nie wiem czy zniosłabym gdybyś mnie skrzywdził, już raz byłam mocno zraniona, poprostu bardzo się boję (dziewczyna po bardzo bolesnym rozstaniu, więc nie ma się co dziwić, że ma takie obawy. A że jest szczera i mówi co jej leży na sercu, no cóż, to chyba plus, szczególnie na etapie 9 spotkań, bo takie coś powiedziała mi na 9 spotkaniu, jednak jeszcze wtedy nie zapytała oficjalnie o związek, więc oficjalnie nie bylismy parą, choc już lekko zaczęła zachaczać, dopytywac czy spotykam inne kobiety itd.

    5) O pisze mi sms: Uwielbiam Cię takiego wiesz? Taki “babo odczep się”, takiego który pisze te smsy jak by miał mnie dosyć a przecież nie ma. Ty: no to się odczep babo :D [żartobliwie]

    6) O: Ty masz taki typ urody, że powinieneś być z długonogą blondynką, modelką (moja była dziewczyna jest brunetką, bardzo ładną, ale jak widać uważa że długonoga blondynka to ideał kobiecego wyglądu dla facetów) Ty: masz dobry gust, to miłe :) / [możesz nic nie odpowiedzieć i wynagrodzić ją buziakiem] / a Ty masz taki typ urody, że zasługujesz aby być z takim typem urody jak mój ;) / Sugerujesz, że jestem taki przystojny że powinienem mieć dwie kobiety naraz? Nie spodziewałem się takiej sugestii ;) / [myślę, że najgorszym rozwiązaniem jest tutaj pieprzenie typu: "to Ty jesteś najpiękniejsza, ja wolę takie brunetki jak Ty" bo zabijasz tym tajemniczość i okazujesz tym zbyt dużo zainteresowania, ponadto zachowujesz się jak typowy miły facet co jest nieatrakcyjne.

    7) Jesteście już w związku. Ty wyjeżdzasz na kilka dni. Dałeś jej jakąś swoją rzecz, np wyperfumowaną poduszkę. Ona: ja już tęsknię. I cudnie było z Twoim zapachem spać. Ty: Tydzień szybko zleci i znów będziesz czuć mój zapach na mnie a nie na poduszce. Ja Twój zapach mam na mojej koszulce, przez te dni będzie mi o Tobie przypominał

    8) O: poduszka już Tobą nie pachnie Ty: Musiałaś za dużo wdychać mojego zapachu, jest teraz w Twoich płucach :) Ona: głupek jesteś :P

    9) O: Od momentu gdy wyjechałeś nie mogę spać. Nie jest to kwestia braku zaufania ale tak ogromnego strachu co będzie jeśli znów ktoś mnie oszuka. Ty: CO JEJ NA TO ODPOWIEDZIEĆ, żeby nadal być wyzwaniem? Myslę, że otwarte zapewnianie jej, jaki to ze mnie dobry chłopak, że brzydzę się zdradą, że tylko ona się liczy i nie mógłbym jej zdradzić bo bałbym sie zaryzykować nasz związek, że chcę być jak moi rodzice, wierni sobie itd. ? myślę że to złe rozwiązanie. Takie logiczne uspokajanie jej. Myślę, że tutaj najlepiej byłoby jakoś ją uspokoić (dziewczyna po przejściach) ale też nie wykładać tak na tacy swoich dobrych zamiarów i nie opowiadać tak otwarcie jaki to ze mnie normalny dobry facet który nie zdradza.

    10) O pisze sms: Patrzę na moich rodziców i tak okropnie się boję, że za 10 lat mój związek będzie wyglądał tak samo. Nie wiem co mi ostatnio jest, ciągle łapie mnie panika. Ty: co jej odpisać? (jesteśmy w związku)

    11) O: Ale sobie dziewczynę znalazłeś, nie masz gustu (ironia z jej strony, bierze mnie pod włos wyraźnie) Ty: wiesz, no nie chciałem nic mówić, dobrze że jesteś świadoma :) [i przytulić lub pocałować ją jeśli ona mowi to na zywo] / [myślę że najgorsza jest odpowiedź w stylu: “wcale że nie, mam świetną dziewczynę, jesteś super”

    12) O: potrafisz sie zakochac? Ty: potrafię. O: skąd wiesz? Ty: znam siebie. / zakochać? Ale spokojnie, nie tak szybko, żebym się w Tobie zakochał to musisz się trochę postarać, nie ma tak łatwo ;) / [błędem jest rozwijanie się w stylu: “potrafię się zkochac bo już byłem zakochany, zakochałem się w jednej kobiecie po 3 miesiącach wspólnej pracy” itp.

    To wszystko, te 12 pkt to są najprawdziwsze sytuacje z życia wzięte z relacji z moją byłą dziewczyną. Takie mi testy robiła. Ja niektóre z nich oblałem, w niektórych zachowałem się tak jak należy.

    Są to na tyle charakterystyczne pytania, że myślę że gdyby moja była dziewczyna jakimś cudem natrafiła na ten komentarz, to domyśli się kto go napisał. Jeśli to czytasz moja była dziewczyno, to napisz do mnie smsa że rozpoznałaś mnie w tym komentarzu ;) Ale byłyby jaja ;)

    Panowie, jakieś sugestie co do odpowiedzi? Coś byście poprawili? Może coś wg was zdecydowanie źle jest? Może coś byscie do tego jeszcze dodali?

    Jeśli tak, to dla ułatwienia piszcie adnotacje, czyli np. ?2) ????? ? to oznaczać będzie że odnosicie się do pkt 2.

    PS. Ten Komentarz zamieść Pawle, tamten wcześniejszy usuń bo jest z błędem.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 16, 2020 at 10:41

    Opisałeś, jak postępować z niedowartościowaną dziewczyną, która potrzebuje dużo uwagi. Często takie osoby nie są szczerze zainteresowane, tylko chcą się dowartościować. Należy takie rozpoznawać i szybko skreślać, szukając normalnej, stabilnej, która nie będzie zawracała głowy takimi pierdołami. Odwołane spotkanie to żaden test, chyba że to jakaś toksyczna wariatka. Po prostu jej coś wypadło, to powinna podać inny termin i tyle. Jak nie poda innego terminu, to zwykły brak szacunku i zainteresowania. Natomiast dobrą reakcją jest nie dopytywanie, tylko zwykłe “Ok, dzięki za info, dobrej zabawy”.

    Chyba, że ona użyła jakichś ogólnikowych terminów np. “może kiedy indziej”, to należy dopisać: “Ok, kiedy?” i ona powinna podać termin. Reszta to są pytania niedowartościowanych dziewczyn, na które wyzwanie słabo działa, bo ona chce się dowartościować uwagą, więc przestrzeń i tajemniczość będzie ją w dłuższym terminie zniechęcać. Ona będzie tylko wiercić dziurę w brzuchu, żeby Cię zdobyć, żeby się dowartościować, ale gdy już to osiągnie, to i tak będzie większość czasu niezadowolona i będzie jej coś nie pasować. To męka. Strata czasu, której lepiej od początku uniknąć. Jest o nich playlista tutaj.

    Na jej szukanie komplementu, dowartościowania można odpowiadać w dwojaki sposób, czyli albo: “Masz rację, jesteś do bani do bani, ale nie chciałem nic mówić : )”, żeby jej nie słodzić za każdym razem, a innym razem: “Jesteś najlepszą/najpiękniejszą/najwspanialszą/najcudowniejszą dziewczyną, jaką kiedykolwiek spotkałem” i tak na zmianę, wszystko humorystycznie, albo przesadzając, że jest do bani albo, że jest najwspanialsza. Nigdy nie rozmawiać z taką poważnie. Dlaczego? Bo tylko troll, który chce się dowartościować. Nie da jej się niczego wytłumaczyć. Może sama kiedyś zrozumie. Najczęściej nic nie zrozumie.

    Reply

    D. February 17, 2020 at 21:16

    Mam dużą praktykę w randkach z różnymi kobietami. Śmiem twierdzić, że być może największą na tym forum –> miedzy innymi przez to mam też inne wnioski niz większość tu komentujących, a mianowicie chodzi mi o to że nie wszystko jest tak proste, 0-1, jak czasem opisujesz Paweł.

    Poprostu uważam, że nie w każdej sytuacji takie zero jedynkowe postrzeganie jest własciwe, bo często moze okazać się, że prawda jest bardziej złożona, że nie wszystko jest takie oczywiste i czarno białe. Stąd uważam, że ta dziewczyna mnie testowała – chciała się poprostu upewnić czy faktycznie jestem takim wyzwaniem. Na początku byłem jakimś wyzwaniem (na poczatku naszej relacji, bo potem to spieprzyłem, m.in dlatego że przestałem być wyzwaniem), z biegiem czasu, im bardziej nasza relacja się rozwijała, ja byłem coraz mniejszym wyzwaniem, tym ona robiła większe testy. Kilka z nich poprostu niezdałem a te własciwe odpowiedzi które tu wypisałem to wymysliłem już po rozstaniu z nią gdy postanowiłem przeanalizować gdzie popełniłem błędy.

    Uważam, że głównym powodem dlaczego nie wyszło mi z nią jest to że przestałem być wyzwaniem. Miałem taki okres że mocno zwątpiłem w ramę wyzwania i te wszystkie zasady. Zacząłem słuchac podpowiedzi znajomych i rodziny, że kobiecie trzeba pokazać więcej zainteresowania itd. co rownało się z coraz mniejszym byciem wyzwaniem.

    Więc w jej przypadku uważam, że wręcz przeciwnie, że na nią bardzo dobrze działało wyzwanie (na poczatku póki jeszcze w miarę byłem wyzwaniem, to było OK i ona sama mnie zapraszała na spotkania, potem gdy byłem coraz mniejszym wyzwaniem było trochę gorzej aż w koncu ona zerwała ze mną).

    Nie uważam że to odwołane spotkanie na początku znajomości jest jakieś karygodne (to miało być nasze drugie spotkanie), bo ona następnego dnia odezwała się i zaproponwała abyśmy spotkali się następnego dnia.

    Reply

    D. February 17, 2020 at 21:52

    Przykład prawdy złożonej, NIE zero-jedynkowej:

    1. Ty uważasz że odwołane spotkanie bez podania alternatywnego terminu to brak zainteresowania.
    2. Ja uważam, że nie zawsze. Owszem, często takie odwołane spotkanie bez podania alternatywnego terminu jest faktycznie brakiem zainteresowania, albo słabym zainteresowaniem (które z biegiem czasu można przecież zwiększyć dając się jej poznać, pokazując się z dobrej strony na kolejnych spotkaniach), ale nie zawsze. Jeśli ta dziewczyna dzień później się odezwała i sama mnie zaprosiła, zaproponowała spotkanie, to się zrehabilitowała. Potem na 3, 4 i kolejne spotkania też ona mnie zapraszała, szukała kontaktu, chciała się spotykać co 2-3 dni, być w kontakcie telefonicznym i smsowym. Ja uważam, że to nie musi być toksycznośc. Może być toksyczność (wtedy racja po Twojej stronie), ale nie musi. Nie zawsze takie zachowanie jest objawem tokstyczności. Przecież ta kobieta może mieć poprostu taki wzorzec poznawania się i budowania związku. Moze ona ma taki “język miłości”? Bo wychowała się w innym domu, przebywała w innym towarzystwie i inaczej widzi etap poznawania się? My uwazamy że spotkania raz w tygodniu są dobre na początku znajomości, a taka kobieta może to odebrać jako brak zainteresowania, jako bawienie się nią. Każdy człowiek, kazda kobieta jest inna. To trzeba umieć wyczuć. Nie zachęcam do spotykania się co 2 dni, ale jesli dla kobiety spotkania raz w tygodniu to za mało, jeśli ona mocno za nami goni, to może warto iść na kompromis i spotykac się z nią co około 5 dni? (przecież to nadal jest wystarczająca przestrzen aby zatęsknić i być wyzwaniem)

    Miałem conajmniej 2 razy tak, że piękna atrakcyjna kobieta po drugim spotkaniu sama zaprosiła mnie na trzecie spotkanie i chciała żeby to trzecie spotkanie odbyło się 2-3 dni po naszym drugim spotkaniu.

    Miałem też tak, ze po pierwszym czy po drugim spotkaniu atrakcyjna dziewczyna wysłała mi smsa w którym nawiązywała do tego o czym rozmawialiśmy na spotkaniu. Odpisałem, ale nie wdawałem się w pisanie. 1-2 smsy i konczyłem :) Gdybym jej nie odpisał i odezwał się do niej dopiero po 5 dniach dzwoniąc i zapraszając na spotkanie (a tak to cisza z mojej strony), to miałaby pełne prawo aby pomysleć że ją olewam. Sam na jej miejscu wtedy bym tak pomyślał, odebrałbym to jako brak zainteresowania.

    Jak widać, to normalne, że atrakcyjen i zainteresowane kobiety szukają kontaktu i chcą przyspieszać relację, proces poznawania się. Jeśli kobieta jest baaardzo zainteresowana, zajarana mną, to bedzie mnie gonić. Jest to fantastyczne uczucie, ale zarazem gdy kobieta goni to jest zwiększone ryzyko że się na czymś wyłożymy i przestaniemy być wyzwaniem, więc trzeba być ostrożnym.

    Jeśli kobieta goni, to trzeba z nią współpracować i wynagradzać jej inicjatywę. Jeśli jestemy 3 dni po drugim spotkaniu, ona dzwoni w ciagu dnia i proponuje spacer wieczorem tego samego dnia (miałem taką sytuację), to czasami warto się zgodzić (jeśli mi naprawdę pasuje), a innym razem odłożyć to w czasie i zaproponwać taki termin, aby między spotkaniami było 4-5 dni przerwy. Rotowac tym. Raz zgodzić sie na spacer tego samego dnia, pokazać że potrafię być też spontaniczny, innym razem dać termin na 1,2 lub 3 dni do przodu, tak aby był odstęp pomiedzy spotkaniami 4-5 dniowy.

    Nie działać schematycznie, że zawsze odkładamy spotkanie na kilka dni do przodu. Ale też nie można zawsze zgadzać się na spontaniczne wypady.

    Niektóre kobiety potrzebują więcej uwagi, inne mniej. I wcale nie musi odrazu oznaczac to, że ta która potrzebuje więcej uwagi jest toksyczna. Nie zawsze tak musi być. Przecież możliwe jest, ze kobieta ktora chce się często spotykac okaże się poźniej normalną, zgodną dziewczyną ktorej wystarczy jak będąc w związku będziemy się widywać 2-3 razy w tygodniu.

    Niektóre mogą chcieć szybciej poznac faceta aby zaoszczedzić sobie czasu, nerwów i tych wszystkich podchodów, bo może w przeszłośc były zranione przez jakiegoś podrywacza-Casanovę który ją zwodził, bajerował, randkował a finalnie okazało się że on chciał tylko seksu? I stąd jej chęć szybszego poznania się, aby ewentualnie szybko rozpoznać i skreslic tego który ma wobec niej fałszywe zamiary?

    Prawda może być złozona. To wszstko nie jest takie zero jedynkowe. Jest dużo zmiennych.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 17, 2020 at 22:03

    Mówię w materiałach o tym, żeby akceptować inicjatywy kobiety, np. artykuł: “Dziewczyna proponuje drugie lub kolejne spotkanie” oraz mówię, żeby odpisywać na sms’y, np. artykuł: “Jak pisać smsy z dziewczyną – przykłady smsów” i moduł o pisaniu smsów w 77 technikach flirtu. Mówię też, żeby iść na spotkanie, gdy dziewczyna pod konkretny termin i np. chce się zrehabilitować po wcześniejszym odwołaniu, to można iść sprawdzić, czy faktycznie tak jest.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 17, 2020 at 22:01

    Mówię w materiałach, że gdy kobieta po odwołaniu spotkania dzwoni lub pisze i podaje konkretny termin, to należy go zaakceptować i iść sprawdzić, że faktycznie coś jej wypadło. W ogóle mówię, żeby akceptować inicjatywy kobiet w rozsądnych granicach, które nie zabiją bycia wyzwaniem. Należy potrafić się poruszać w obrębie tych zasad i również myśleć samodzielnie.

    Reply

    Mz. February 18, 2020 at 15:00

    D. jak dziewczyna jest zainteresowana to zrobi wszystko by sie spotkać.
    1. Patrz, mialem akurat podobna sytuacje ostatnio, ale z innym efektem:

    -Umówiłem się z dziewczyną, która miała wyjazd w góry, w dzień w który sie umówiliśmy. A i jeszcze najpierw zaproponowalem jej inny dzien – powiedziała, że ma wtedy wazny egzamin i sama zaproponowała 3 inne terminy(+na 14 lutego pytała czy na imprezie będe by mogła mi opowiedzieć to co tam zaczeła przez telefon mówić), piątek, potem sobote i ostatecznie niedziele (dwa pierwsze mi nie pasowały a w trzecim własnie wyjeżdzała w góry). Powiedziała “najwyżej pojade późniejszym pociągiem jakby nam się przedłużyło” + przyszła przeziębiona, walizke specjalnie zostawiła w przechowalni. Miała milion powodow by przesunąć spotkanie. A pzyszła. Także da się.

    -teraz umóiwona randka(w sumie nie tylko jedna, a więcej) z dziewczyną z SD (pierwszy raz na Speed datingu byłem i 80% dziewczyn zaznaczyło mnie na tak), umówiła się ze mną pomimo, że ma napięty grafik (i na moja propozycje odpowiedziala, ze ma bardzo ważne spotkanie w ten dzień i pytała czy tylko godzinka na spotkanie będzie wystarczająca. No wiadomo, że sie zgodziłem – jak znalazł 45min na pierwsze spotkanie. ;D) i w ten dzien w który sie umawialiśmy ktoś jej w rodzinie zmarł i musi się tym zajmować, a mimo to się ze mną umówiła.

    2. Jak ja się tez łapię na tym byciu zbyt poważnym, gdy dziewczyna o coś zapyta.. i tu myślę, że też niepotrzebnie dałeś się wciągnac odpowiadając pozytywnie na jej pytanie. Zamiast robić sobie z niej jaja (weryfikując czy ma zdrowe poczucie wlasnej wartosci) typu: “pewnym można być tylko jednego! No i podatków”. Chociaż może się tym mylę, ale to taka moja pierwsza myśl.
    3. Ekstra odpowiedź moim zdaniem. Tak samo właśnie odnośnie syt z pkt drugiego powinienes jaja robić, nie dać się wciągnąć w poważną atmosferę.
    4. Paweł Ci odpowiedział. Niedowartościowana, która potrzebuje dużo uwagi. W dodatku branie na litość. Uhh, jakie to straszne taką potem odrzucić – wyrzuty sumienia itp. I wlaśnie o to jej chodzi. Istna tortura.
    5. Super odpowiedź. ; D
    9. To samo co 4.
    10. Myślę, że dajesz się wciągnąć w takie zapewnianie kobiety, że jej nie zostawisz itp. Hmm. moja pierwsza myśl to że bym właśnie w drugą strone robił. Bo jak ją bedziesz tak zapewniac to ona przestanie sie starać wtedy. Pierwsza myśl: “na pewno wtedy będziemy już 9.99 lat po rozwodzie”. Jak będzie drążyć, że sie boi no to patrz pkt 4.

    Reply

    JackSparrow February 21, 2020 at 11:55

    Ile ona ma lat 18? Jakby mnie ktoś tak przygniatał SMS-ami to uciekłbym gdzie pieprz rośnie. Co za toxic.

    Reply

    M. February 19, 2020 at 20:42

    Pawle, puszczać dziewczynie strzałke przy zabieraniu numeru?

    Reply

    Paweł Grzywocz February 21, 2020 at 10:58

    Można, ma to dużo sensu, żeby wiedziała, że to Ty a nie obcy numer, ale można też nie puszczać, jak masz jakieś wątpliwości, czy zadzwonisz.

    Reply

    M. February 25, 2020 at 22:42

    A jak dziewczyna przy umawianiu spotkania proponuje jako alternatywny termin piatek? Umawiałem pierwsze spotkanie i dziewczyna podała piątek, powienem przyjąć jej propozycję czy dobrze zrobiłem że ustaliłem z nią wtorek za 7dni.

    Reply

    Mz February 24, 2020 at 21:40

    Paweł, wziąłęm numer od dziewczyny po jakiś 20min+ rozmowy(swoja drogą myślaęłm, że dziewczyna ma z 18lat a potem dowiedziaęłm się przypadkiem, że jest dużo strasza – odpowiednio do mojego wieku;D). Jutro mija 10 dzień od zabrania od niej nr – w miedzyczasie(teraz) dopadło mnie przeziębienie z którego już dochodzę do seibie. Ale też w miedzyczasie miałęm wiele innych dziwczyn “na głowie” i o tej o której tu piszę mi się jakimś cudem(wiele opcji to sprawia) zapomniało.
    Chce do nie jzadzwonic i umówić randkę, bo fajny wspólny temat mieliśmy i wydaje mi się, że była bardzo zainteresowana.
    I nie chcąc zniechęcić jej, tj. by nei myślała, że ją zlewałem to mam pytanie.

    Pytanie: czy po takim czasie(10 dni od zabrania nr), gdy już zadzwonię do tej dziewczyny, to czy jej wspominać o tym, że przeziębiony byłem? Czy po prostu zadzwonić i standardowo, luźno nawiązać do rozmowy zapoznawczej i umówić spotkanie?

    Reply

    Mz February 24, 2020 at 21:49

    Chociaż podejrzewam, że powiesz by o tym powiedzieć dopiero, gdy o to zapyta, że czemu dopiero teraz dzwonię. ; )

    Reply

    Paweł Grzywocz February 24, 2020 at 22:27

    Tak, poczekaj aż sama spyta, a jak nie spyta, to kontynuuj rozmowę i umawianie.

    Reply

    mbvb February 25, 2020 at 11:42

    Co jak kobieta twierdzi, że ją się powinno zdobywać i zabiegać o nią?(oczywiście nie wprost). Czy to już nie podchodzi pod księżniczkowanie? Są oznaki zainteresowania ale i odmawianie spotkań(bo być może jak za którymś razem się zgodzi to wtedy będzie tą ”zdobytą” i znakiem dla niej że mężczyzna się starał o nią i włożył pewien wysiłek. Ale ja tego nie jestem w stanie znieść tego pokracznego myślenia

    Reply

    Paweł Grzywocz February 25, 2020 at 11:47

    Tak, księżcznikowata i niezainteresowana. Kobiety współpracują, gdy są zainteresowane.

    Reply

    Mz March 2, 2020 at 23:04

    Śliczna dziewczyna poznana na imprezie tanecznej – numer bez problemu, umówiona randka bez problemu.
    Z tym, że podczas imprezy czułem od niej taką energię do mnie jakbyśmy już parą byli. Tj. jak już gdzieś po tańcu się z nią rozdzieliłem i potem wróciłem zobaczyć co się dzieje i sobie stałem i obserwowałęm to ona stała i mnie ściągnęla do siebie gestem, że dalej chce ze mną tańczyć – za dużo tańczenia to było nawet dla mnie. Co robić w takiej sytuacji, żeby też jej nie odpychać. Mówić: “ide potańczyć z znajomą z kursu tańca” i gdzieś sie zmyć czy też “ide pogadać z kumplem” i potem szybko wziąć kogoś innego do tańca.. o, chyba to drugie to super patent. ; )

    Podczas umówiania randki przez telefon też pytała się czy idziemy na tą samą taneczną imprezę (bo akiurat umówiłem w dzień w którym jest impreza[że też na to nie wpadłem wcześniej..], i godzina akurat też bliska rozpoczęcia tej imprezy). Oczywiście jaja sobie robiłęm, że nie wiem jak w kalendarzu wyglądam i że musze to skonsultowac z sekretarką. I będę sie tego trzymać jak będzie mi sie dopytywać czy idziemy. I najwyżej sobie sam przyjde później.

    PS przez to że mam tak randki umówione z ładnymi dziewczynami to potem w rozmowie z innymi ładnymi mam tak wylane na efekt i to sprawia, że jestem swobodny. Tera to dopiero odkryłem!

    Reply

    Mz March 2, 2020 at 23:06

    Znow sam sobie odpowiedziałem. ; )
    Z tym, że czuje że bede musiał odpuścić tą imprezę by z nią sie tam nie widzieć.. albo jakiegoś agenta wysłać by sprawdził czy ta dziewczyna jest na imprezie.. ;D Strasznie szkoda mi odpuszczać tej imprezy i zagadywania kolejnych nowych dziewczyn.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 2, 2020 at 23:06

    Tak, nie tłumacz się i powiedz, że musisz iść i pogadacie, może się spotkacie później.

    Reply

    Mz March 2, 2020 at 23:24

    Jeszcze jedno pytanko: randke umawiam z jeszcze inną dziewczyną, z portalu randkowego.
    Podałem jej dzień – nie pasuje jej i podała mi alternatywe: piątek.
    Kojarzę, że w komentarzach czytelnikom pisałeś by zgadzać się jednak jeśli dziewczyna poda piątek jako alternatywę – Byle by doprowadzić do spotkania. Jest jakaś reguła z tym związana? By robić tak np. co drugi raz? Bo też nei chce zabijać niedostepności w piątki/soboty. I zastanawiam się czy negocjować dalej czy się zgodzić.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 2, 2020 at 23:25

    Jako alternatywny zawsze się zgadzamy, gdy nam też pasuje, a jeśli ona sama pierwsza się odzywa i zaprasza na pt. lub sob. to co drugi raz się zgadzamy, gdy nie jest stałą dziewczyną.

    Reply

    Mz March 2, 2020 at 23:56

    Tak też zrobię. Dzięki Paweł za szybką odp.

    Maly raport:
    Już jestem długo na semenretention i unikam pixelowych stymulantów – tyle kobiet mi się strasznie podoba gdziekolwiek pójdę, pzremieszczając się przez miasto nie mogę się na nie napatrzyc.. i na zajęciach/imprezach widzę, że moja energia sprawia, że kobiety dobrze się przy mnie bawią, śmieją się, przyciaga je do mnie. I na imprezach teraz działam konkretniej. Boje się co to będzie wiosną. Poupychać te wszystkie randki w ciasny grafik czy też uważać na tych imprezach na już wcześneij zagadane dziewczyny by mnie nie widziały z inną jak biore numer. Ale z drugiej strony nei moge sie doczekać bo tyle opcji wiosną na randki się otwiera. :)

    Tyle ostatnio się działo, w tym m.in. jedno wielkie wydarzenie, gdzie można powiedzieć byłem rzucony na szeroką wodę i dalem radę i moja powiedzmy pośrednia odwaga wyszła na wierzch czy też pierwsze moje pójście na speeddate gdzie dostałęm 80% zaznaczeń od dziewczyn i niedługo bede umawiać randkę z najładniejszą z dziewczyn stamtąd. Z tym w/w wielkim wydarzeniem, powiedziałbym ogromne zwięczenie sukcesu jakim jest mój rozwój pewności siebie. Krótko mowiąc +1000 do atrakcyjności wśród dużej grupy ludzi(szczególnie dziewczyn) z środowiska w którym się obracam. No dobra, zdradzę po krótce: z publicznosci zostałem wyłoniony do wzięcia udziału w konkursie, gdzie trzeba było tańczyc do kawałków, gdzie wszystkich styli nie ogarniałęm. Wyszedłem na środek bez wahania gdy mnie wywołano. Ale napiszę o tym jakos osobny komentarz.

    Reply

    JackSparrow March 4, 2020 at 17:02

    Na przestrzeni ponad 2 lat działań zauważyłem pewne zjawisko, które mocno mnie frustruje. Załóżmy, że sam na sam rozmawiam sobie z dziewczyną w miejscu z kontekstem. Jest nieźle, ale ni z gruchy nie z pietruchy podchodzi ktoś i wcina się w rozmowę. Najgorsze w tej sytuacji są koleżanki/znajome tej dziewczyny, które w ogóle nie zważają na mnie, tylko podchodzą i zaczynają rozmowę z daną dziewczyną. Jest to raz, że mega niekulturalne, dwa całkowicie wybija z rytmu. Taka pseudo koleżanka albo zostaje na miejscu i przejmuje dziewczynę w rozmowie albo wręcz ją zabiera ze sobą. Faceci też nie są w tym lepsi, można zapomnieć o męskiej solidarności. Ja gadam z dziewczyną, a taki pies ogrodnika się dołącza i psuje całą inicjatywę. Większość ludzi pod tym względem jest bezczelna, nie zwraca uwagi na innych, nawet się nie przywitają. Ja jak widzę, że jakiś koleś zagaduje do dziewczyny (nie ważne, czy znam jego, czy ją) to nawet przez myśl mi nie przechodzi, aby dołączać się do nich i psuć gościowi inicjatywę. Pawle, jak ty się na to zapatrujesz i jak sobie z tym radziłeś? Może warto poprosić takiego “pomocnika” aby dał nam dokończyć rozmowę?

    Reply

    Paweł Grzywocz March 4, 2020 at 18:04

    Zagadnąć taką osobę w interesujący sposób, dzięki czemu włączysz tę osobę do rozmowy i wszyscy będziecie razem uwzględnieni w tematach. Np. ktoś wam przerywa, to mówisz do tej przerywającej osoby: “Cześć kolego/koleżanko… (“Jak masz na imię?” opcjonalnie, jeśli jej nie znasz) właśnie rozmawiamy sobie o wspomnieniach z dzieciństwa, a jakie są Twoje ulubione?” i w ten sposób wszyscy się będę śmiali i kontynuowali rozmowę o jakichś bzdetach, nie uwzględniając Twojej osoby.

    Dlatego należy w ten sposób wymagać szacunku do siebie, będąc uważnym i uwzględniając obecność nowej osoby i wprowadzając tę osobę do waszych tematów. To jedyny sposób, aby się obronić przez tzw. blokerem, a takich osób jest większość, która nie potrafi się zachować, nie zwraca na Ciebie uwagi i rozmawia z Twoim rozmówcą, jakby Ciebie nie było. Nie czekaj i nie dopuszczaj w ogóle do takiej sytuacji, tylko od razu, gdy podchodzi do was taki Seba czy Janina, to od razu ich witaj: “Cześć koleżanko/kolego, właśnie sobie gadamy o gotowaniu gołąbków, a Ty potrafisz gotować?” i od razu prowadź i narzuć temat.

    Część się przychyli do tego prowadzenia, nawet większość bym powiedział. A na niektórych nie ma bata i możliwe, że podeszły tylko po to, żeby odwrócić uwagę dziewczyny od Ciebie lub w ogóle ją odciągnąć i będą nawet Twoją inicjatywę i tematy ignorować i narzucać swoje, byle Ciebie uciszyć i zabrać dziewczynę. W miejscu z kontekstem zawsze możesz do niej podejść później i tylko spytać o kontakt na podstawie tego, co zdążyłeś zbudować. Gorzej, gdy takie sytuacje są na mieście, bez kontekstu albo w klubie. Wtedy właściwie koleżanki tylko podchodzą, żeby zabrać Ci dziewczynę i z pojedynczymi wyjątkami. Taka ludzka natura, żeby sobie przeszkadzać w szukaniu szczęścia.

    Reply

    Mz March 4, 2020 at 18:06

    Na przestrzeni paru miesięcy mojego doświadczenia(myślę, że jednak to nie wyznacznik jakie kto ma umiejętności a kwestia wdrażania wiedzy i nastawienia) na jednej z imprez tanecznych zagadnąłem dwie dzieczyny, jedną z nich chciałem do tańca wziąć, zaproponowaelm ze znajde drugiej partnera – do takiego grupowego tańczenia gdzie i tak sie zmienia co parenascie sekund partner. No i tak gdy grupowe tance sie skonczyly to znalazlem ponownie tamtą do której zagadalem a którą mialem upatrzoną. Potańcowalismy we dwójkę troche dłużej, ale ona martwila sie kolezanką, że sama siedzi. I tak chwile z nimi 2 posiedziaelm pogadałęm. Potem znow wziąłem tą dziewczyne do tańca gdy jej kolezanka przekonala nas ze wszystko ok ze sama posiedzi. Potem tą dziewczyne wyciągnąłem gdzies na bok do pogadania, niechętna za bardzo byla to powiedzialem: “staniemy tu b ys widziala swoją koleżankę” no i tak. Koleżanka podeszła po jakims czasie na chwile – wcięła się w rozmowę i ją starałęm się właśnie zaangażować bardziej w rozmowe – po paru chwilach odeszła z powrotem bo widziala ze z jej kolezanką mamy chemie. Przyszedł po chwili jej kolega – nie wiezilaem czy to jej chlopak czy co, ale widzialem ze jak bohater sie zjawił b y ją ratować – też go wciągnąłem w rozmowe, pytalem o jego doswiadczenie z tańcem, chwailłem go – też poszedł po chwili. ;D
    WIele razy mi sie tak zdarzylo gdy zagadywalem grupki znajomych gdzie byla tam interesujaca mnei dziewczyna – że angażowałem tych innych, a ci i tak w koncu mnei zostawiali z tą dziewczyną która mnie interesowała. ; )
    Myślę, że jak takiego pomocnika poprosisz by was zostawił to wyjdziesz na tego psa ogrodnika, zazdrośnika itp.

    Reply

    Mz March 4, 2020 at 18:09

    O sory, był moment co tańczylem z tymi dwoma koleżankami na raz. :P
    Pierwszy raz na takie coś sie wtedy rzuciłęm. ;D I dopiero po tym jej kolezanka nas upewnila, ze ama posiedzi i bysmy szli tanczyć.

    Reply

    Mz March 4, 2020 at 18:58

    Paweł mam pytanie,
    tyle ładnych dziewczyn jest na tinderze i mam dużo polączeń z nimi. Ale ciężko doprowadzić do spotkania. Rozmowa zawsze jakos siada i mam wrażenie, że jakkolwiek super się zaprezentuję w tekście to to i tak nie ma znaczenia i będę skreślony i dziewczyna po kilku fajnych rozmowach i wspólnych tematach daje mi wymówkę na propozycje spotkania – za mało zbudowanego zaufania. I zastanawiam się co zmienić by się odróżnić od wszystkich tych napaleńców którzy tam pisza do dziewczyn i wzbudzić więcej zaufania. Wpadłem na pomysł by zamiast pisać to by nagrywać krótką wiadomosć – oczywiście mówić to co polecasz w bonsuach(a mam bardzo przyjemny głos przez telefon, wiele ludzi mi to mowiło. Śpiewam i gram na gitarze na ogniskach i ludzie mówią, że z powołaniem się pominąłem bo tak dobrze mi to wychodzi) typu “hej, moją uwagę na Twoim profilu zwróiciło xyz, pewnie jesteś taką osobą co ciąle coś robi na dworze [...]“. Bo już jestem zmęczony tym, że tyle ładnych i interesujących w opisie dziwczyn mnie zalajkowalo tam i do spotkania strasznie ciężko doprowadzić. Chociaż teraz mam z jedną dziewczyną umówioną randkę stamtąd, ale wolałbym by to bylo więcej tych spotkań.

    Oczywiście traktuję to jako dodatek i zdecydowanie wolę poznawać w rzeczywistości, ale mimo to chciałbym ten dodatek wykorzystać. ;) Napisz co myślisz. Chociasz teraz mi przychodzi do glowy, że powiesz: “spróbuj, sprawdz”. ;D

    Reply

    Paweł Grzywocz March 4, 2020 at 19:08

    Dla mnie nic nie zastąpi tej odwagi i respektu, który bije od nas przy podejściu. Żadna gadka w internecie tego nie zastąpi. Dlatego Internet taki już jest, że ludzie się klikają i robią to często dla zabawy i nic z tego nie wynika.

    Reply

    Mz March 5, 2020 at 01:02

    Też tak myślę. W rzeczywistosci 100x łatwiej i faktycznie zaczynam miec wrażenie, że dziewczyny tam z nudy są by poklikać. Nawet jak mają opis “chetnie pójdę na kawe”. No nic, bede próbować -bez żadnych oczekiwań. ;) Jedna randka w drodze i z jeszcze inna dziewczyną stamtąd możliwe, że tez sie uda. Oczywiscie prioritet to dzałanie w rzeczywistosci.

    No i inna syt, z rzeczywistosci. Do której mam pytanie.
    Jakis miesiąc temu na imprezie potańczyłem i pogadalem z ładną dziewczyną, wziąłęm ją na bok i rozmowa całkiem spoko, numer wziąłem. Dzwonielm do niej, nie odebrała, ale oddzwaniała, z kolei ja wtedy nie odebrałęm też, potem drugi raz dzwoniełm i znow nie odebrała i już nie oddzwaniała. Olalem sprawę. (Dobrze pamiętam, że radzisz nawet do 4 razy dzwonić do dziewzyny, gdy nie odbiera?).
    No i teraz po tym mieisącu na imprezie ona znow była, i jak mnie zobaczyla to z entuzjazmem i uśmiechem pierwsza sie ze mną przywitała – i to jej przywitanie mnie było w czasie, gdy tańczyla z jakimś gostkiem, który wydawał mi sie takim nieśmiałkiem(łajzą) i mocno przylepił się do niej i cały czas z nią tańczył – zanudzał ją na śmierć (stąd też nie miałęm okazji by ją jakoś wziąć do tańca – tzn wolałem zostawić ją z nim by ją zanudził na śmierć, by konkurencja sama sie wyeliminowała ;D).

    Pytanie: czy skoro mineło tyle czasu odkąd do niej dzwoniłęm(z miesiąc), ale widziaelm ją na imprezie i tym bardziej, że sie ze mną przywitała sama podczas gdy ktoś z nią tańczył(a nie wypada tak robić bo to zniewaga dla tej osoby z ktorą sie tańczy, gdy sie rozgląda na boki i wita się z innymi – co jest oczywiście akurat na moją korzyść bo odbieram to jako oznake zainteresowania) – to czy mogę oddać kolejny strzał z próbą zadzwonienia i umówienia spotkania? W ramach tego, że się z nią widzialem na tej imprezie i że mi sie o niej mogło niby przypomnieć.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 5, 2020 at 01:05

    Tak, powinieneś wtedy zadzwonić jeszcze kilka razy a nie rezygnować, gdy jednego dnia nie udało wam się zdzwonić. Dziewczyny rzadko oddzwaniają, więc mogła być zainteresowana, skoro oddzwoniła. Trzeba było próbować ponownie. Szkoda tak miesiąc przetrzymywać zainteresowaną dziewczynę. Tak, wznów kontakt.

    Reply

    Mz March 5, 2020 at 02:39

    Miałem wrażenie, że to już takie proszenie się dzwonienie te 3/4 razy, gdy nei odbiera, ale przełknę ego i bede dzwonić po 4 razy. ; )

    Jeszcze dopytam: czy w tym przypadku dzwonić do niej na drugi dzień po imprezie?
    Czy może poczekać sobie te 4 dni. Chociaż tutaj myślę, że z tym czekaniem to juz będzie bez sensu bo i tak w tym czasie wątpie by ona się zastanawiała czy się z nią skontaktuję – podejrzewam, że kompletnie sie tego nie spodziewa i to nie zbuduje żadnego % zainteresowania, ale z drugiej strony jak zadzwonie na drugi dzień to też pokaze jakieś moje napalenie na nią i te % może odjąć. ;D

    Reply

    Paweł Grzywocz March 5, 2020 at 10:37

    Po imprezie ludzie są trochę osłabieni, zmęczeni, niewyspani, wybawieni, więc lepiej odpocząć i 2 dni po imprezie się odezwać.

    Reply

    Mz March 5, 2020 at 12:51

    Dziewczyna w dniu (pierwszej)randki pisze smsa: “poza tym ze sie spotkamy na mieście to jaki jest dalszy plan?”. Zastanawiam się czy ona mysli jak sie ubrać czy po prostu sie zastanawia co bedziemy robic. Chce ją wiziąć na randke z aktywnoscią.
    Myślę by odp: “plan jest taki, że coś fajnego porobimy. Zobaczysz na spoktaniu!”

    Reply

    Mz March 5, 2020 at 12:53

    Albo coś w stylu: “taki, że ja tam będę i będzie fajnie! Zobaczysz na spotkaniu”

    Reply

    Mikołaj March 8, 2020 at 18:26

    Z tinderem jest tak, że jesteś w stanie wyciągnąć max. 10 % spotkań z matchy i uważam, że to jest bardzo dobry wynik, chyba że jesteś mega przystojny i w ogóle (ale wtedy i tak nie dasz rady, bo będziesz miał problem logistyczny, żeby się poumawiać z większą liczbą). Czyli masz 100 par, to umówisz się max. z 10 osobami. Pozostałe typy to 1) po raz pierwszy są na tinderze, boją się, więc będą gadały dniami i tygodniami, a potem i tak się nie umówią 2) są z ciekawości 3) są tylko, żeby pogadać z nudów 4) bardzo ładne dziewczyny, więc rozmawiają z Tobą i może z 10 innych kolesi, więc nie dziwne, że się z wszystkimi nie umówi i np. z tobą przestanie gadać. Jest jeszcze 6) fałszywe profile, boty, eksperymenty – wystarczy zobaczyć na youtube ile jest eksperymentów (i to są najczęściej te ładne dziewczyny hehe). Tinder to jest żmudna robota, z czasem przychodzi doświadczenie, człowiek się przyzwyczaja i robi to na spokojnie, albo wyczuwa już po paru linijkach z kim ma do czynienia :) Początki są jednak trudne, ale nie można się zrażać i obrażać. Jeśli rozmawiasz sensownie, to powinieneś mieć duże szanse, bo faktycznie większość kolesi podobno pisze wulgarne albo niewyszukane wiadomości, tak więc dziwne to trochę. Popracuj może nad zdjęciami – to jest 70-80 % sukcesu w tej aplikacji. Dziewczyna Cię widzi na zdjęciu i robi sobie wyobrażenie o Tobie – niech ono będzie jak najlepsze. Ewentualnie obniż trochę oczekiwania i spróbuj się na początek umówić z tymi trochę mniej ładnymi dziewczynami.

    Reply

    Mz March 8, 2020 at 23:04

    Trochę randek ostatnio miałem i kolejne w drodze. Rozpędzam się. Tyle emocji to we mnei budzi, pełno doświadczenia i moich wniosków co poprawić, co zastosować. ;) Miałem też nieudane randki z których wnioski szybko wyciągnąłem i nie popełniam juz ponownie tych samych błędów. Poniżej piszę bardziej o tym co zastosować/wdrożyć.

    Dwuznaczności, – musze zdecydowanie zacząć ostrzej wykorzystywać. Bo za bezpiecznie gram w rozmowie. Ale też nei chce rzucać nimi jak krupier rozdający karty w kasynie, a jedynie doprawiać tym max z 3 razy na randkę(Zastanawiam się tylko jaką częstotliwość tych dwuznaczności na randkę próbować utrzymać – i te 3 razy wydaje mi się być za mało. Chociaż myślę, że to trzeba dopasować do dziewczyny). M.in. wykorzystałem jedną z dwuznaczności, którą Paweł polecasz w jednym ze swoich artykułów. Dziewczyna wtedy obrociła się do mnie i na mnie z takim uśmiechem spojrzała i zahihotała.. ;D Czułem się jakbym nacisnął odpowiedni guzik. Ale trzymałem dalej swoją pełną powagę niewinnego tematu – tak by nie być bezposrednim i by się zastanawiała czy ja tak specjalnie to zrobiłem czy serio to była tylko zbieżność słów w temacie o którym gadaliśmy. Zawiedziony jestem gdy, dziewczyna nie podłapuje tych dwuznaczności i ich nie pociaga bardziej tylko myśli, że ja serio nie mialęm czegoś dwuznacznego na myśli i angażuje się w ów niewinny temat – to jest dla mnie tak nudne wtedy. ;) Z kolei super zabawa jest wtedy, gdy dziewczyna podłapie temat i z powagą w niego wchodzi utrzymując pozory, że temat jest niewinny – tak miałęm np. na rozmowie z dziewczyną z speed-datingu(potem sięokazalo, że ona pracuje jako aktorka – i jest dobra w tym), jeszcze nie jestem z tym obyty i nie potrafilem wtedy tego pociągnąć bardziej by wyszło zabawnie tylko bylęm speszony – tak to emocje budzi i ubarwia rozmowę.

    Z drugiej strony, już z 4 dziewczyny na randkach zaczynały ze mną rozmawiać o temacie seksu, tak bezpośrednio – niby o scenkach w filmie, niby o jakiś ciekawostkach(Patrz akapit poniżej), albo o jej znajomych i tym co robią (zawiedziony tym strasznie byłem – bo to daje mi do zrozumienia, że ma wyprany mózg na temat znaczenia seksu, ale z drugiej strony może przesadzam z takim za powaznym podejsciem do tego i daje mi to do myślenia, ze coś mi jednak takie dziewczyny komunikują tym, że o tym do mnie mówią. I zastanawia mnie, że to jest jednak ich taki flirt, okazanie zaintersowania).

    Ciekawostka – jak pytalem dziewczyne jakim zwierzęciem by chciała być (temat wtedy idealnie pod to się nam podpasował by to pytanie zadać) i jak zapytala o to potem mnie i jej odpowiedziaelm to sie okazalo ze to zwierze, ktore ja wymienilem, jest jedynym ssakiem poza człowiekiem, który czerpie przyjemnosć z sexu – ona mi o tym powiedziała.
    Oczywiście ja wtedy zmieniam temat, ale gryzę się później, że jakoś z tych dziewczyn się nie nabijam(nie odwracam ról, że to ona jest sprośna i jedno jej w glowie),gdy to robią bo jestem zszokowany, że taki temat podejmują i zamiast nabijać się typu: “Wy tylko o jednym myślicie” – ciągle o tym zapominam by zastosować, głównie przez to ze w głowie mam rozkminę pt: “ooo co jej chodzi, że ten temat porusza” / “nie wierzę, że ona o tym zaczyna ze mną rozmawiać. O co jej chodzi, czemu to robi”. Musze założyć, że to jest flirt – oznaka zainteresowania, zamiast rozkminiać i sie potem blokować. ;D Na pewno będe nad tym pracować. Tyyyyyyyyle do zrobienia/zastosowania/wypróowania jeszcze mnei czeka. Czuję taką ekscytację, chcę jak najwięcej dziewczyn poznawać. :)

    Reply

    Paweł Grzywocz March 9, 2020 at 09:20

    To nie są jakieś radykalne braki czy zmiany. Ciesz się z tego, ile przeszedłeś i z tego, jakie masz bogactwo interakcji. Porównuj się do siebie z przeszłości. Często mężczyźni mają trudności z tym, żeby na dłużej porozmawiać z dziewczyną gdziekolwiek, więc dopracowanie flirtu to już jest przyjemność, spacerek i zabawa procesem.

    Reply

    Mz March 10, 2020 at 02:05

    Paweł. Pytanie pod tym akapitem.
    ULTRA piękna i o ponad 10 lat młodsza ode mnie – ciągle mi sie wydaje to nieprawdopodobne – sposób w jaki ją poznałem, mam z nią umówioną randkę.
    Zauważyłem ją w kawiarni przez szybę (do której na chwilę wszedłem i wyszedłem a ona akurat za mną wyszła), zagadałęm ją na ulicy. Krótko mówiąc: Kawke zaproponowaełm przy rozmowie zapoznawczej, ale byla umówiona wiec odmowiła. Poznym wieczorem dostalem od niej sms brzmiacy mniej wiecej: “tą kawkę możemy nadrobić jutro” – także na drugi dzień zadzwoniłem do niej i oczywiście umówiłem spotkanie na za 3 dni, bezproblemowo poszło umówienie.

    Pytanie: Jak juz(o ile) będę miał za sobą pierwszą randkę z nią to wtedy trzymać się schematu 5-9dni z dzwonieniem? Czy na początku jakoś może 2-3 dni i potem dopiero stopniowo przechodzić do 5-9 skoro to jest dziewczyna poznana w miejscu publicznym?

    Reply

    Paweł Grzywocz March 10, 2020 at 09:21

    Te przerwy między randkami są nie tylko dla zaintrygowania i odróżnienia się od innych, ale żeby też wcześniej sprowokować, rozpoznać i skreślić toksyczne, kontrolujące dziewczyny, więc jak jest ładna, to tym bardziej uważaj, żeby Ci głowy nie odjęło, bo piękna kobieta to najbardziej niebezpieczna istota na tej planecie.

    Reply

    Bartek March 10, 2020 at 11:13

    MZ – musisz być niesamowicie przystojny, wysoki, że kobiety tak do Ciebie lgną.

    Reply

    Mz March 12, 2020 at 21:33

    Będę randkować według planu – naiwnie myślę, ale może mi się uda ją rozkochać w sobie – zobaczymy kiedy odpadnie. Widziałem jak bardzo jej zależy na tym by źle w moich oczach nie wypaść – ma duży szacunek do mnie, ale to tez może jest gra, zobaczymy kiedy pęknie.
    Staram się umawiać z większa liczbą dziewczyn by właśnie nie mieć takiej presji na jedną. Jak ta młoda odpadnie to już się obyłem z darowaniem sobie pięknych dziewczyn, ale fakt – mocno mnie to rozemocjonowuje, gdy jestem w środku lub krótko po tej “burzy” uwodzenia.

    Reply

    Mikołaj March 10, 2020 at 14:15

    Uważaj na nią. Piękna dziewczyna potrafi zawrócić w głowie. Możesz być po prostu jej kolejną ofiarą. Moim zdaniem możesz dzwonić i na drugi dzień, jeśli masz silną psychikę i nie boisz się, że się wkręcisz, a ona okaże się maniaczką kontroli :)

    Reply

    Mz March 10, 2020 at 14:59

    Przeciętnie wyglądam tzn. normalnie, dbam o ubiór, fryzure, zapach itp. Moja pewność siebie i poczucie własnej wartości zdecydowanei dorównuje pięknie tej(i nie tylko tej) kobiety. :) Wygląd kobiety możesz tym właśnie przebić – i ja to robię.

    Spoko, mam też z tyłu głowy randki z innymi dwoma pięknymi dziewczynami z którymi niedługo sie umówie, w tym z jedną już miałem super randkę, zapatruje się na kolejną. ; )

    Już teraz się ściągnąłem na ziemie i na za 3 dni umówiłem się z tą o której tu mowa, a nie jak sugerowała, ze “mozemy nadrobic jutro” – mimo, ze mnie kusiło by jednak na jej sugestie przystać(i faktycznie troche odleciałęm na moment bo przeszło mi przez głowe cyzm to bym mógł jej poimponować by sie jej przypodobać) to chcialem sprawdzić, poprzez to umówienie w późniejszym terminie, czy jej zależy na tym by zkimkolwiek miec spotkanie w dzień kobiet czy może serio o mnie chodzi i bedzie chciala sie kiedy indziej, później, spotkać – poki co bardzo chętnie się zgodziła. ; ) Ja sie tutaj produkuje a potem wyjdzie, że ona nie przyjdzie na spotkanie. Już takie przybrałęm, że nie wierzę dopóki nie zobaczę(dziewczyny na umówionym spotkaniu).

    Tak czy siak nieprawdopodobne mi sie to wydaje, tak wiele oznak zainteresowania od niej miałem podczas tej rozmowy zapoznawczej – dłuższe przytrzymanie dłoni, komplementowanie mojego uśisku, zarumienienie się i schowanie twarzy we włosy na moja propozycje kawy, numer wizdialem ze zalezy jej by dobry podala, przytuliła mnie na pozegnanie i mówiła, że na to spotkanie na które idzie to szybko skończy zapewne. Urzekła mnie ta jej pokorność, zarumienienie – bo zdecydowanie jej mowa ciała była onieśmielona przy mnie(ale pomimo to byla zaangażowana), no chyba, że to była super odegrana rola, ale wątpie – bardziej respekt, że ktoś starszy z klasą ją zaprasza na kawe i myślę, że to jest to – jej sie to podoba, że z kimś starszym ma do czynienia, kto nie rzuca sprośnymi tekstami(opowiadała mi jak to wlasnie tacy jej glównie takimi tekstami zapodają) i kto nie chce jej siłą do siebie przekonać. Przez telefon jak dzwoniłem umówić spotkanie to też słyszałem w jej głosie stres(i oczywiście entuzjazm. To słychać, że ktoś się cieszy i mu zależy), że przy propozycji spotkania język przy jednym słowie jej się poplątał.
    Zobaczymy co będzie.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 10, 2020 at 15:12

    Czasami może być tak, że młoda, mająca wzięcie dziewczyna lubi poznawać nowych ludzi, lubi chodzić na randki, tak jednorazowo, z ciekawości. To też powinno studzić Twoje emocje.

    Reply

    Mz March 10, 2020 at 23:50

    No takie podejście ja właśnie zaczynam mieć – także rozumiem. Po tym jak miałęm randkę z tindera z dziewczyną, którą widziałem, że ewidentnie się jej nie spodobałęm(przez mysl mi przeszło by zakońćzyć randkę, ale stwierdziłęm że wykorzystam to jako doświadczenie) a mimo to rozmowe rozkręciłem i nawet ją rozśmieszyłem, chociaż w większości ja mówiłem i ją ciągnąłem za język i czasem udało mi się ją zaangażować, że się bardziej otwarła – po tym doświadczeniu to nie boje sie juz z nikim randki i mam ochote właśnie poznawać dziewczyny i chodzić z nimi na randki, jak najwięcej. A jak okazja na poznanie dziewczyny mi przejdzie koło nosa to ultra nieusatysfakcjonowany na koniec dnia jestem.

    Reply

    Mz March 11, 2020 at 21:48

    Paweł, napisze teraz na gorąco moje wrażenia bo jestem po randce z tą młodą, piękną dziewczyną (cały czas nie moge uwierzyć, że to się dzieje. To jest niemożliwe).

    Przed spotkaniem zapowiedziała się dzwoniąc do mnie, że pół godziny sie spóźni, przepraszała mnie za to wylewnie, mowila, ze na pewno będzie. No i była. Wziałem ją na salon gier + huśtawka, bo u dentysty byłem i na herbatke/kawkę nie mogę teraz isc. Stawałą blisko, tak ze dotykała mnie sowim ciałem, śmiała się, zaangażowana w rozmowę(niegłupia dziewczyna), zaangażowana i rozemocjonowana zabawami w salonie gier. Elegancko się ubrała, elegancka koszuleczka zapinana na guziki, ładne kolczyki – mam wrażenie, że specjalnie kurtke ściągnęła w salonie i potem na huśtawce jak bylismy mimo, że zimno to miała rozpiętą i z ramienia miała zrzuconą by było dobrze widać co ma pod spodem – zastanawiaelm się o co jej chodziło z tym, że tak robi. :O Powiedzialęm jej jeszcze: “weź załóż tą kurtkę bo zimno jest!”. Podczas gdy gadalismy na huśtawce to przez chwilę opierała się o moją rękę. Padło pytanie – ile mam lat. Pytaelm na ile wyglądam(dziewczyny na to reaguję zawsze w sposób: “No nie! zawsze wszyscy o to tak pytają!”) i że będę miał tyle ile ona powie. Na poczatku rzucała szczere domysły, ja ją zbywałęm dalej – potem rzuciła 45, dodałęm do tego żarcik podpatrzony u Ciebie gdzies w webinarze/artykule, że tak, mam 45lat i 3 dzieci i mam “nadzieje, ze Ci to nie przeszkadza.” Mówiłą, że lubi starszych. :O + o dzieciach żart załapala, ale zaczęla mówić, że czemu miało by jej to przeszkadzać, i że zapytała by wtedy co u nich słychać i u mojej żony, czy też byłej żony i że jeśli by to było zbyt intymne to by nie pytała. :O
    Co do pomysłu na randke i mojego prowadzenia – Pozytywnie zaskoczona byla, ze mam tak zaplanowane wszystko. Bardzo dojrzała emocjonalnie dziewczyna.
    I teraz najlepsze – gdy po huśtawce powiedziałęm: “chodz idziemy” i szlismy kawałek(z zamiarem juz zakończenia za moment randki) i po chwili powiedziałęm, że będę już szedł i zapytalem w którym kierunku ona idzie. Ona mówiła: “nooo nie wiem w którym kierunku pójdę… i kto prowadzi..”(sugerując, że pójdzie tam gdzie ja poprowadzę i bym randki nie kończył jeszcze) i potem zaproponowała, żeby pójść na wino, że wie, ze ja nie mogę pić, ale że ona wypije (napalona?Czyżby o jedno jej chodzilo?). :O Ja uparcie przy swoim, że muszę już iść – i nie tłumaczyłem się, ale dalej z nią szedłem kawałek ją odprowadzic. Ona ogromne zdziwienie, zastanawiala sie o co chodzi, że czy czuję się jakos niekomfortowo przy niej i mi sie pytala co czuję, a ja jaja sobie zacząłem robić mówiąc: “czuje jak mój duży nos jest czerwony od zimna” – i zaczęła mi komplementować, że jak aktor z pianisty mam nos (A mam duży, brzydki i krzywy nos . ;D Wiele razy juz to slyszalem, że jak ten aktor z pianisty ; ) – widać dziewczynom się podoba bo juz kilka razy dostalem komplement na ten temat. ;D). No i tak powiedzialem, że odprowadze ją do apteki, którą dostrzegłem przed nami (20 m dalej) i staneliśmy przy aptece, ona naprzeciwko mnie calym ciałęm zwrocona w moją stronę i wpatrzona we mnie – jakby błagalnym spojrzeniem: “nie końćz randki” albo jakby chciała bym ją pocałował. :O Jacyś ludzie jeszcze do nas na chwile podeszli cos zapytac, to postaelm i im cos odpowiedziałem i sobie poszli. Ona “no to doszlismy do apteki” i zacząłem odchodzić zegnając się z 2 raz i patrzyła jak odchodzę z smutkiem. Masara jak ciężko mi było się z nią pożegnać i widziałem jej ogromne zdziwienie. Dalej nie moge w to uwierzyć. Wiem, że ona ma próby aktorskie.. i może to jest gra.. albo faktycznie dobrze oceniłem ją myśląc, że lubi starszych facetów i dlatego tak łatwo i przyjemnie mam z nią. ;O
    Ale tera ona musi mieć kosmos w głowie, ze tak ją zostawiłem. Zobaczymy za 5 dni czy sie uda drugą randkę umówić.

    Reply

    Mz March 12, 2020 at 01:06

    Paweł, czy aby źle nie zrobiłem z tym odrzuceniem jej inicjatywy – co zapropnowala by pójśc na wino, gdy zakomunikowałęm jej, że będę już szedł? Wydaje mi się, że dobrze zrobiłem, zę uciąłem randkę w najlepszym momencie i twardo stałem przy tym, że to już koniec randki. Tylko niepotrzebnie robiłem to z uśmiechem na twarzy.
    Niby mówisz, że akceptować inicjatywe kobiety.. a tu była bezpośrednia inicjatywa.. ale no na pierwszej randce???

    Tera jeszcze, próbując przeanalizować na ile w tym jest jej chęci poznania mnie a na ile jakaś agenda pt: “musze zaliczyć starszego ode mnei gościa”, przypominają mi się oznaki zainteresowania typu: pytania o mój charakter, jaką ja byłęm osobą jako małe dziecko i czy coś z tego zostało mi do teraz. Staram się wybadać czy chodzi jej o jedno, czy może o faktyczne poznanie mnie. W co cieżko mi ciągle uwierzyć – to jest zbyt piękne. Jeśli to jej zachowanie jest szczere to ale los mi podrzucił okazję – i przygotowanie idealne do tego mam(chociaż podczas randki w pewnym momencie zacząłem szybko mówić i mi sie zapytala wprost czy ja się stresuję – ale myślę, zę to nic nie przesądza by jakos utraciła zainteresowanie, o ile ono jest szczere).
    Rozmowa z nią na była mega ciekawa, myślę, że ona ma podobne odczucia. Ale równocześnie ma jakąś agendę pt. szybko do łóżka albo cos innego.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 12, 2020 at 10:13

    Ma ewidentnie agendę. Jakie wino na pierwszym spotkaniu. Urodziłeś się wczoraj? Nie słyszałeś o takich dziewczynach? W Passaty B5 od Niemca z przebiegiem poniżej 200k też wierzysz?

    Reply

    ttttt March 12, 2020 at 16:09

    Hehe dobre. Widać jak Cię rozemocjonowała, strasznie napalona. Nie wierz w ślepy los tylko w statystyki i coraz lepsze umiejętności. Jest spora grupa ślicznych dziewczyn dla których 10 lat różnicy nie robi różnicy, inne od razu będą na nie ale to tak samo jak z tymi zaniedbanymi, u nich też masz szanse ale nie u wszystkich więc i tak pozostaje działać z tymi które są na tak i nam się podobają.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 12, 2020 at 10:11

    Być może to dziewczyna bluszcz, która lubi kontrolować facetów swoją atrakcyjnością, wampirka, szukająca dowartościowania, co by chciała Cię szybko zdobyć, odhaczyć, pobawić się, następny. Jest zbyt szybka, zbyt przewidywalna, zbyt łatwa. Nic dobrego to nie wróży, gdy dziewczyna na pierwszych spotkaniach robi maślane oczy do obcych facetów, jakby chciała jak najszybciej przejść do czegoś więcej.

    Reply

    JackSparrow March 11, 2020 at 13:44

    No i gdzie tu zagadywać jak wszystko pozamykają. Tinder będzie miał oblężenie :D

    Reply

    Mz March 11, 2020 at 21:56

    A, i też chyba niepotrzebnie się uśmiechałem mówiąc że muszę iść. Bo zwróciła na to uwagę, że nie jest mi jakoś smutno i że się uśmiecham.
    Albo to dobrze i da jej do myślenia?

    Reply

    Paweł Grzywocz March 12, 2020 at 10:11

    No tak, dało jej do myślenia, że nie wszyscy faceci są tacy sami i nie jesteś typem, który szuka przygód.

    Reply

    JackSparrow March 12, 2020 at 16:49

    Mz gdzie teraz głównie poznajesz? Imprezy taneczne konkretnego tańca np salsy?

    Reply

    L. March 12, 2020 at 19:51

    JackSparrow – przy okazji Twojej wiadomości, wypisałem sobie miejsca, w których ostatnio byłem i które leżą w kręgu moich zainteresowań, a przy okazji jest szansa na nawiązanie fajnej interakcji.

    1) Spotkanie dotyczące konkursu fotograficznego – przy okazji wykład o tym jak robić zdjęcia. Na spotkaniu ok. 15 osób w tym 12 dziewczyn.
    2) Wernisaż/finisaż fotografii.
    3) Regularne otwarte wykłady o psychologii i relacjach międzyludzkich – skład to zawsze ok. 70% dziewczyn.
    4) Spotkanie raz w miesiącu – Klub Książki i dyskusja na temat wybranej lektury. Tutaj zauważyłem, że co miesiąc są te same osoby (minus).
    5) Targi dotyczące literatury.
    6) Spotkania dot. medytacji z mantrą.
    7) Zwiedzanie wystawy z przewodnikiem w muzeum + medytacje + poczęstunek.
    8) Spacery po mieście z przewodnikiem (minus to dużo emerytów).
    9) Spotkania tematyczne ze znanymi osobami (np. pisarz, dziennikarz, reportażysta, podróżnik) – zawsze jest też możliwość zadawania pytań.
    10) Kursy tańca + imprezy taneczne (tematyczne)

    Kolejność przypadkowa ;)

    Reply

    JackSparrow March 13, 2020 at 11:09

    Fajna lista. Masz tak że łapie cię czasami frustracja, iż na tych wydarzeniach mało jest atrakcyjnych dziewczyn albo są same starsze – a w drodze na wydarzenie lub wszędzie wokół widzisz dużo fajnych, ale bez kontekstu? :)

    Reply

    Mz March 13, 2020 at 14:10

    Jack, teraz jak jest ta prewencja to turbo-boostera na tinderze odpalam.. ;D
    L. napisał wszystko, ja bym dodał speed-date do tego. Ale imprezy i SD to masz więcej strzałów, pozostałe miejsca to moim zdaniem może 1-2 strzały(zagadania) do oddania.
    Mnie frustracja łapie – i ona mnie popycha do zagadwania w miejscach publicznych. Wiosną to dopiero będzie frustracja.

    Reply

    L. March 15, 2020 at 12:57

    Lista może i fajna, ale już nieaktualna, wszystko zamknięte. Oczywiście pewnym minusem na tych spotkaniach jest to, że często jest jeden strzał, jedna okazja. Kiedy po spotkaniu ludzie się zbierają i wtedy jest dobra okazja, że porozmawiać. Niestety dużo osób zbiera się błyskawicznie, wręcz jakby ucieka (może mają inne zajęcia, spotkania w planie). Często na tych spotkaniach ludzi widać z profilu, a nie z twarzy. Kilka razy miałem takie coś, że wydawało mi się, że jest ładna dziewczyna z profilu, zagadałem do niej na koniec spotkania, a z bliska okazało się, że jest dość przeciętna (mówiąc oględnie), ale zawsze to okazja rozwinąć umiejętności komunikacyjne. Jak się już zagada z jedną osobą i chwile porozmawia to na ogół pozostałe (potencjalnie ładne) dziewczyny po prostu sobie pójdą. Niemniej wybieram miejsca i spotkania które mnie interesują, więc nawet jeśli nie będzie żadnej ładnej dziewczyny to i tak po prostu miło spędzę czas i z kimś porozmawiam. Frustracja to pojawia się u mnie, jeśli np. na imprezie tanecznej pytam, czym się pasjonujesz oprócz tańca, albo gdzie nauczyłaś się takiej pewności siebie, dziewczyna nie potrafi odpowiedzieć kompletnie nic, albo się jąka i nie potrafi podać żadnego słowa kluczowego, żeby móc się odnieść. Innymi słowy tylko ładnie wygląda i dobrze tańczy, ale z rozmową kiepsko.

    Reply

    Mz March 14, 2020 at 13:11

    Paweł, zastanawiam się jak postąpić z randkami teraz w tym okresie.
    Z jedną dziewczyną byłem umówiony, ale jak ta prewencja weszła w codzienność to ona wyjechala do siebie do miasta i konkretnie mi powiedziała kiedy wraca i że wtedy będziemy mogli się spotkać bo będzie z powrotem – powiedziałęm jej, że po tym calym zamieszaniu się do niej odezwę.
    Z inną dziewczyną miałęm w tym tyg randkę i planuje w kolejnym tyg do niej zadzwonić i wybadać jakie ona ma podejście do tego i jeśli jest zdrowa i chętna to umówić spotkanie, tzn. zastanawiam się czy może jednak nie pytać się co o tym myśli tylko zaproponować spotkanie i wtedy mi odpowie co myśli. A jak woli zostać w domu, to też powiedzieć jak tej co wyjechała, że się odezwę do niej w takim razie po tym zamieszaniu – i oczywiście po tym jak zakomunikuje, że sie odezwe po tym zamieszaniu to do tego czasu żadnego kontaktu nie utrzymywać.

    PS
    Ty też siedzisz w temacie ów dziwnych rzeczy, które się dzieją(trójkącik z okiem Horusa w środku) i w które wszyscy wierzą a poddejrzewam, że kryje się pod tym drugie dno. Pooglądałem trochę kanałów uświadamiajacych czy też dotyczących zdrowia(bardzo się tym intereusję) i tam alarmuja, że coś tu nie gra i logicznie wskazują, analizują, porównują i zastanawiają się komu i po co zależy na tym by ludzie jak owieczki się zachowywali, spanikowani byli. Wskazują np. na to, że więcej osób ginie od grypy i też media nie mówią o stanie zdrowia tych ofiar ów wirusa, gdzie głównie co innego jest przyczyną śmierci, a sieją dezinformację, że to od tego wirusa. Swoją drogą, wojska amerykańskie do PL przyjechały ostatnio(masakrycznie dużo cieżkiego sprzętu, czołgi itp – tyle to nawet na defiladzie nie widziałem) i nie ma problemu by one robiły teraz ćwiczenia defender2020.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 14, 2020 at 17:31

    Jak będzie ładnie, to możecie iść na spacer, żeby się nie ładować w zatłoczone miejsca. Z resztą i tak ludzie raczej w domu siedzą. Trzeba na coś zwalić winę za kryzys finansowy. Kiedyś to był 9/11 i terroryzm, a teraz łagodny wirus. Kolejne kroki NWO najlepiej wprowadzać, gdy ludzie się boją. Jak zamrożą tak dalej gospodarkę, to ludzie będą błagać o nowy system. Miejmy nadzieję, że to przejściowe.

    Reply

    D. March 28, 2020 at 16:45

    Po krótce odnośnie teorii spiskowych, i tego całego NWO.

    1. Nie mamy żadnych namacalnych dowodów na to że teorie spiskowe typu NWo, chemtrails czy 11/09 to prawda. Wszelkie dowody które pokazują filmiki na yt czy artykuły na mało znanych stronkach internetowych lub nawet książki, to wszystko może być równie dobrze zmyślone i nie mamy mzliwości aby upewnić się, że podane dowody, argumenty są prawdziwe. Dobrym przykładme jest film “Zeitgeist”. Jakim cudem mam mieć pewność żę CIA faktycznie spotkało się z BinLadenem jeszcze przed 11/09? Skąd mam wiedzieć, że podane w tym filmiku dowody to prawda a nie wymysł autora materiału lub innych mediów, zazwyczaj mediów spoza głównego nurtu?

    2. Wszelkie wojny, zarazy, katastrofy itd. miały miejsce zawsze w historii ludzkości. I teraz i 100 lat temu i 200 lat temu i w śrdniowieczu i w starożytności. Czy za te wszystkie nieszczęścia w dziejach świata również odpowiadali ludzie chcący wprowadzić NWO i przejąć kontrolę nad światem? W średniowieczu epidemia dżumy też była wywoałana specjalnie i wykosiła 1/3 światowej populacji, bo NWO? Wojny w sredniowieczu też były wywoływane specjalnie przez banksterów, tak jak rzekomo II WŚ? Czyli co, do 19w te wszystkie konflikty, wojny, bitwy, zarazy itd to był naturalny proces a od 20w wszystko jest “sterowane z tylnego fotela” bo tak jest na 157 filmikach na YT zarówno polskojęzycznych jak i angielskojęzycznych, oraz napisano na ten temat pierdyliard książek i artukułów w internecie na różnych stronkach spoza “mainstreamu” na któ?ych to są prośby o datki dla autora, po to aby nadal “mógł głosić prawdę” ?

    3. Dlaczego władcy tego swiata którzy dążą do NWO nie zamkną ust tym którzy “głoszą niewygodną prawdę” i nie pokasują tych ich filmików na YT i stronek internetowych? Serio myślicie że gdyby to była prawda to oni by sobie nie poradzili z cenzurą albo że nie opłacałoby się im tego cenzurować? :D

    Ludzie którzy z całą stanowczością i przekonaniem głoszą teorie o NWO, nie mają tak naprawdę dowodów na prawdziwość tych teorii, wiele rzeczy biorą na wiarę. Faktycznie filmiki na YT i mało znane stronki internetowe są świetnym źrodłem wiarygodnych informacji.

    W książkach też mogą być bzdury. To że coś jest napisane w książce a nie w gazecie, nie zawsze oznacza że w tej książce jest sama mądrość i prawda. Błędem jest przekonanie że “to przecież książka a książki są zawsze mądre”.

    Miałem okres w życiu że na 70% wierzyłem w teorie spiskowe. Dosyć szybko doszedłem do wniosku, że nie mam na to dowodów więc nie ma sensu upierać się że teorie spiskowe są prawdą, więc przyjąłem że 50% na 50%. Dziś, podczas koronawirusa werywikuję swoje podejście i skłaniam się ku temu że na 25% spiski to prawda a na 75% to bzdury tworzone po to by na tej fantastyce spiskowej zarabiać (kanały na Yt, stronki internetowe pisząceo tym, wydawanie książek).

    Jest jeszcze coś takiego jak intuicja. Moja intuicja jest dobra. Może nie jakaś wybitna, ale jest dobra. Uchroniła mnie przed wkręceniem się w świat PUA, przed MLM, przed zainwestowaniem kasy w piramidę finansową i przed bezmyślnym łykaniem każdej teorii spiskowej tylko dlatego, że mówi o tym wiele niezależnych mediów głoszących “niewygodną prawdę”. Uchroniła mnie też przed poswięcaniem połowy życia nad “badaniem” prawdziwości teorii spiskowych. Ta intuicja od samego początku po dziś dzień mówi mi, że te teorie spiskowe (nWO, chemtrails itp) to raczej bzdury. Choć z drugiej strony skladają się one w logiczną całość, stąd nadal te 25%.

    Należy jednak pamiętać, że te teorie spisowe są jak horoskop, muszą się składać w logiczną całość aby brzmieć wiarygodnie. Ludzie sami się nakręcają, sami sobie wiele spraw dopowiadają, wyciagając zbyt daleko idące wnioski. Taka ludzka natura.

    Jakoś po 11/09 nie czuję zadnego zniewolenia i ograniczenia wolności. Naprwdę nie przeszkadza mi że przeszukują mnie na lotnisku lub prześwietlają mój bagaż. I co znajdą? Prezerwatywy? Jedzenie? Książkę? Faktycznie zamach na prywatność, bo ktoś będzie mogł znaleźć w moim bagażu prezerwatywy albo wibrator w bagażu kobiety. Mega wstyd i hańba, mega zniewolenie :D Straszne to jest ahaha

    Tak, to co teraz mamy to przejsciowe. Skonczy się wirus, skonćzą się obostrzenia. Nawet po stanie wojennym wszystko wróciło do normy. Gdyby wirus był łagodny to nie kosił by 8% oficjalnie zainfekowanych we Włoszech, ani 5% w innych krajach. Chyba że uważasz, że te statystyki to ściema, tylko na jakiej podstawie? Statystyki dotyczące grypy w Polsce: w lutym br. 800 tys zachorowań, 23 ofiary. Można sprawdzić na oficjalnej stronie PIH oraz w wielu artykułach w popularnych mediach. Łatwo policzyć, że śmiertelność około 0,002 – 0,003%. Zakładając że realna śmiertelność korony to nie 5% a 1% (oficjalnie zakażonych jest np 1000, a tak realnie to z 5x więcej bo 80% ludzi przechdzi bezobjawowo lub z lekkimi objawami, więc oni nie są diagnozowani testami), to spośród 800 000 zakażonych byłoby 8000 ofiar. To naprawdę bardzo dużo. Żadna służba zdrowia na świecie nie jest wydolna wobec konieczności hospitalizowania 20% zakażonych, podczas gdy zakażonych są dziesiątki lub setki tysięcy. Więc darujcie sobie ludzie te brednie o grypie, ze niby zwykła grypa jest groźniejsza. Bo takie chore przekonania są szkodliwe i niebezpieczne dla nas wszystkich.

    Przeczekajmy wirusa w domu.

    Reply

    Mz March 15, 2020 at 01:26

    Tak ostatnio odświeżałem wiedzę z jzdw12r – by odkurzyć motywację by wytrwać w cierpliwości czy też przypomnieć sobie zasady co do randek, z którymi to randkami dopiero teraz zacyznam mieć więcej doświadczeń i patrzę co jeszcze mogę polepszyć/wdrożyć.

    No i tak nad komplementami się zawiesiłem myślami. Ja głównie na pożegnanie mówię, że “fajnie się gadało”, “miło było”- i jeśli to uznać za komplement, no to stosuję tylko ten jeden. ;D Czy też kojarzę, że mówisz by na powitanie powiedzieć: “świetnie wyglądasz” – i nad tym się zastanawiam czy zastosować, czy to jest spoko – no ale tyczy się to wyglądu. Spróbuję też komplementować jakieś cechy charakteru, które mi się spodobają i zastanawiam się w jakiej formie to mówić, nie jakoś bezpośrednio typu “podoba mi się, że jestes taka zdyscyplinowana” – ten sposób taki przytłaczający mi się wydaje. Bardziej myślę by zwerbalizować to co dostrzegłem i to pochwalić: “czyi jesteś zdyscyplinowaną osobą(gdy np. cos trenuje regularnie) – to dobrze, że tak pilnujesz tego dążenia wytrwale do jakiegoś celu” albo gdy dziewczyna interesuje się jakąś jogą “to dobrze, ze dbasz o swoje zdrowie w ten sposób – to jest ważne by utrzymać taką elastyczność ciała. Będziesz mogła przez płot potem przeskoczyć bez problemu jak Cie pies będzie gonić.” Myślę, że właśnei taki komplement dot. charakteru dobrze zaczynać od słów: “to dobrze, że…” i uargumentować jakoś, że dlaczego dobrze, że tak robi np. tak jak wyżej napisałęm żartobliwie z psem.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 15, 2020 at 10:05

    Na przywitanie to było zwyczajne: “Miło Cię widzieć”. Po co się napinać. Skoro przychodzi, to jest zainteresowana. Tak samo reszta komplementów, to raczej nazywam to dawaniem aprobaty z pozycji autorytetu, np. “To super, że cokolwiek ćwiczysz, bo to ważne dla zdrowia, a dzisiaj kultura fizyczna społeczeństwa jest niska” albo “To extra, że się nie poddałaś, dzisiaj w czasach szybkiej gratyfikacji i natychmiastowych efektów to się ceni”. Jak chcesz coś humorystycznego, to przeplataj to raz tak, raz tak, bo jeśli ciągle będziesz sobie robił jaja ze wszystkiego, co ona powie, to dziewczyna przestanie Ci o sobie opowiadać albo będzie mówić mniej albo niech żarty będą bardziej sensowne, że np. dzięki trenowaniu nie dostanie osteoporozy raczej albo po prostu nie próbuj żartować na każdym kroku.

    Reply

    Mz March 16, 2020 at 15:10

    Paweł, dwa pytania.
    Czy na drugą randkę można dziewczynę wziąć na rowery(wypożyczył bym jej i sobie).
    I gdy dziewczynę pocałuje PODCZAS drugiej randki to na koniec- na pożegnanie tez to ja pocalowac?. Czy poprostu się pożegnać bez całowania.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 16, 2020 at 16:45

    Druga randka to trochę wcześnie na pocałunek, najwcześniej trzecia. A odnośnie pomysłu, to kobiety się stroją na początkowe spotkania, nie chcą się spocić, zbrudzić, zmęczyć itp. więc nie polecam sportowych randek przez pierwsze powiedzmy 5 spotkań. Jedynie ten stan epidemiologiczny jakoś by to uzasadniał, że zamiast iść między ludzi, to lepiej pojeździć na rowerze, więc spoko. Sprawdź, czy jej to przypasuje, bo jedni żyją normalnie, unikając zbiorowisk, a inni żyją w panice i nie wychodzą z domu.

    Reply

    Mz March 16, 2020 at 18:55

    Racja, zatem spacer i ewentualnie krótko rowery. ; ) A że jest jeszcze pogoda jaka jest i 100% żę bęzdie nam zimno a chciałbym więcej pochodzić z dziewczyną czy też usiąść na ławkę – to myślę by w termosie mieć przygotowaną herbatkę imbirową albo ewentualnie do knajpki wejść na herbatę po spacerze, ale byłęm obadać dziś w pobliżu tego parku jakieś miejscówki, gdzie mozna usiąść i wszystko pozamykane, także zaplanowany termos z ciepłą herbatą wchodzi jedynie w grę.

    Troche lipa z tą kwarantanną bo nie ma gdzie iść, a na dworze tak za długo przebywać to też średnio skoro jest tak jeszcze chłodno.

    Reply

    Mz March 17, 2020 at 17:10

    Paweł, dzwoniłem po 5 dniach umówić drugie spotkanie z tą młodą dziewczyną. Nie odebrała, napisała późną porą smsa, że widzi, że dzwoniłęm i emotka uśmiechu. Oddzwonilem po paru h na tego smsa, tez nie odbierała, ale oddzwonila po krótkiej chwili – Cieszyła się na mój kontakt, także myślę, że spoko. Zażartowałem coś i się śmiała i wspominała, że była ostatnio zaskoczona, ze tak szybko zakończyłem spotkanie, nawet powiedziała ile ono trwało mniej więcej(trwało około 1h) i czy wszystko było w porządku – myślę, że to dobra oznaka, że ona się tym przejmuje, zastanawia się tym czy wszystko gra – ów pożądane zamieszanie jej w głowie i ona rozmyśla o tym. ;) Ja nie ciągnąc tematu, krótko odparłem: “wszystko było w porządku”. Widać przyzwyczajona do tego, że faceci chcą z nią jak najdłużej przebywać a tu musi sie zastanawiać czy ona mi się podoba i czy czegoś źle nie zrobiła. Także myślę, że super. No i tak zastanawiam się jak reagować na takie coś, gdy dziewczyna dopytuje się po randce, gdy po paru dnaich do niej dzwonie, czy wszystko było w porzadku, że tak szybko wtedy skończyłem spotkanie – w głowie miałem myśli: “dziewczyno, skoro dzwonię do Ciebie to znaczy, że wszystko było w porządku”, ale oczywiście tego jej nie powiedziałem a jedynie oznajmiłem pokazując moje nastawienie mówiąc: ‘będziemy mieli okazję to nadrobić w xyz o xyz”.

    Myślę też jak podczas spotkania, gdy je będę chciał w najlepszym momencie znów zakończyć – i ona nie będzie mogła w to znów uwierzyć(bo pewnie nikt tak jej nie zrobił) i znów będzie się dopytywać czy wszystko jest w porządku i co czuję, czy czuje się komfortowo w jej towarzystwie: “Czuję, że nasz czas już dobiegł końca! Wszystko jest w porządku, ale muszę już iść” albo co gorsza, gdy zapyta czy mi się ona w ogóle podoba – wtedy to nie wiedziałbym jak jej odpowiedzieć, nie wiem: “miło mi się spędza z Tobą czas”/”wyglądasz całkiem przyzwoicie”?

    No i tu druga kwestia odnośnie tej paniki która ma miejsce.
    Mowiła mi, że u niej w domu jest duża panika z tym i że ledwo negocuje wyjscie z domu i że nie wie czy bęzdie mogła wyjsć. Ja jej powiedziałem, że pójdziemy gdzieś, gdzie nie ma dużo ludzi. I też dopytywała mi się o moje zdrowie.. Paranoja jak ludzie są spanikowani. Powiedziała, że da mi znać czy bęzdie mogła wyjsć. Ja jej odparłęm, że to zadzwonię wieczorem(w ten sam dzień) i by mi wtedy powiedziała. No bo nie bede przecież zostawiać furtki by w dniu randki miała mi dać znać.
    Ostatecznie jak powie, ze nie da rady bo rodzice je jrobią problem to zrobię jak z tą dziewczyną co wyjechała z mojego miasta do swojego rodzinnego – że powiem jej, że się odezwę jak to zamieszanie się unormuje.. tylko cholera nie zapowiada się na to.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 17, 2020 at 17:20

    Tak, a na te pytanie mówi się: “Dlaczego pytasz?”, a potem, że dowie się w swoim czasie albo, że jak do tej pory nie masz zastrzeżeń, może być oraz pytaj, czego ona oczekuje, żebyś powiedział albo mów ogólnikowo, że jest sympatyczna, ale nic konkretnego.

    Reply

    Mz March 17, 2020 at 23:09

    Ok. Takie ogólnikowe, które raczej zamknie temat, zakłądając, że będzie chciałą go drążyć, to wpadłem teraz na: “masz to coś w spojrzeniu”.

    A co do umówienia się to ostatecznie wyszło, że nie chce denerwować rodzicow i że woli teraz zostać w domu. Odparłem, że spoko i że jak sie uspokoi z tą sytuacją to sie wtedy odezwę. Na co odpowiedziała, że to równie dobrze może być za miesiąc czy dwa i że nie wiadomo kiedy to się uspokoi – wyczulem od niej to, że daje mi do zrozumienia, że to nie jest zlewka i że chce kontakt utrzymać ze mną. Tak czy siak powiedziaęłm, że innym razem w takim razie(rozmowa zakończyłem po mniej niż 2min), na co odparła, że mogę do niej dzwonić, pogadać – oczywiście ja dzwonie tylko po to by umawiac spotkanie. No i pytanie jak tutaj postępować jak nie wiadomo kiedy skończy się ta cała sytuacja. Jeśli miałby to być faktycznie miesiąc.. to no nie wiem, powiedzmy, że do tego 25marca póki co jest to zalecenie nie wychodzenia z domu, i myślę by za tydzień zadzwonić do niej i wybadać ponownie jak tam sytuacja u niej w domu, czy rodzice dalej się tak boją by ona nie wychodziła z domu. Jeśli syt. faktycznie będzie zaostrozna to tak do 3-5min max pogadać i potem znów za tydzień zadzwonić i wybadać i znów 3-5min pogadać – i tak do skutku(wyjątkowo w tym okresie), skoro nie wiadomo kiedy skończy się ten nieprzychylny okres.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 18, 2020 at 09:50

    Ciężka sprawa, bo możesz dzwonić raz na tydzień pogadać z 10-15 minut (zamiast spotkania raz na tydzień), jednak bez mowy ciała i spotkania na żywo i statusu związku jako nowo poznany chłopak będzie to miało efekt co najwyżej podtrzymania jej obecnego zainteresowania, może minimalnie wzrosnąć, może też się obniżać, bo się nie widujecie, jesteś dostępny przez telefon, staniesz się telefonicznym kumplem. A jeśli kompletnie przestaniesz się odzywać na 1 do 2 miesiące, to też ona zajmie się innymi tematami i albo straci zainteresowanie albo będziesz je budował od nowa, jeśli go nie straci. Także tak czy siak ciężko w ten sposób cokolwiek zbudować. Z dwojga złego lepiej czasem zadzwonić.

    Reply

    Mz March 18, 2020 at 19:21

    Może ją jakoś przekonam do miejsca w które chcę ją zabrać, nei bede robić z tego już tajemnicy/niespodzianki by sie zastanawiała tylko powiem bezpośrednio, gdzie pójdziemy by nei miała obaw. Też wtedy powiedziała “zależy gdzie” – takze zobaczymy następnym razem jak zadzownie, ale teraz po tym jak mówiła że nie chce rodziców denerwować to już jej na siłe nie chciałem przekonywać. No i jak sie nie uda jej przekonać to wtedy pogadać te 15 min.

    Z tinderem zacząłem cisnąć bardziej bezpośrednio by sie z dziewczynami spotykać – zobaczymy jak to wyjdzie. Dziewczyny w opisach piszą, że się nudzą/wariują – także myślę, że to jest dobry motyw by tak spróbować bezpośrednio zapraszać na spotkanie. Ostatnio udało mi się doprowadzić do dwóch randek po załapaniu fajnego tematu (ale tera to juz nie chce mi sie w to bawic i szybciej bed e proponowac spotkanie – chce to przetestować jakie beda efekty). ; ) W tym jedna była w trakcie jak już to zamieszanie z zamykaniem wszystkiego się zaczęło – dziewczyna miała też takie podejscie do tego jak ja, że śmieje się z tego i z strachu ludzi.

    Reply

    Mz. March 29, 2020 at 18:52

    Paweł, wracając do tego dzwonienia do dziewczyn raz w tyg. na 10-15 min w okresie kwarantanny. Po odbytych takich paru rozmowach z dziewczynami widzę, że:

    -U jednej dziewczyny czuję jak wzrasta zainteresowanie – i do niej będę dzwonić.
    -Ale u innej, u której podejrzewam że takich gości odzywających się do niej przez telefon ma więcej, wolałbym odpuścić dzwonienie bo czuję, że to działa na moją niekorzyść i do tej pory się odróżniłem i odważnie tylko dzwoniłem i umawiałem spotkania – wolę by tak pozostało.

    I w tych okolicznościach jaki max czas nie odzywania się byłby na tyle wymierny by dziewczyna o mnie nie zapomniała?
    Z 2-3tyg było by ok?
    To by było na krótko przed założonym końcem kwarantanny – wtedy bym zadzwonił by umówić spotkanie na po kwarantannie.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 29, 2020 at 19:37

    Zależy od indywidualnych przypadków. Jedna nigdy nie zapomni, a inna szybko zapomni. Zależy, jakiej jakości mieliście wcześniejsze interakcje.

    Reply

    Mz. March 29, 2020 at 20:10

    Ona dużo zainwestowała w opowiadanie mi historii w odpowiedzi na moje pytania – na tyle, że ja mało co miałem szansę od siebie coś opowiedzieć. W % stosunku 30-70 (przez telefon to było nawet więcej). Tez dostrzegłem, że bardzo jej zależy by źle przede mną nie wypaść. A gdy dzwonilem umowić pierwsze spotkanie to słyszałem w jej głosie jak jej się załamuje ze stresu i słowa plączą, gdy zaproponowałem spotkanie. Czy też jak dzwoniłem na poczatku kwarantanny umówić drugie spotkanie i dała mi znać, że rodzice boją się ją wypuszczać – na co odparłęm, że po tym zamieszaniu się odezwę to też powiedziała, że nie wiadomo ile to potrwa i ze moze byc nawet 2 miesiące i że mogę dzwonić do niej. Też samo moje zagadanie do niej i rozmowa zapoznawcza była dla niej emocjonująca. Także myślę, że emocji dużo w niej wzbudziłem, na tyle by mnie dobrze zapamiętała. Ciężka sprawa, straszne utrudnienie to co teraz się dzieje. Musze to przemyśleć jeszcze.

    PS Jak się zapatrujesz na to co się dzieje? Wierzysz w to?
    Coraz więcej wiarygodnych źródeł w internecie wskazuje na to, że to jest jeden wielki wałek i ów wirus jest przypisywany tym, którzy umierają z innych powodów, i że w ogóle to jest coś co już istnieje od dawna.
    Z moich obserwacji: patrząc chociażby po pracownikach z hipermarketów, gdzie oni mają styczność z tysiącami klientów na co dzień – założyli im te śmieszne plastikowe osłonki przed kasami, gdzie ludzie i tak stają obok tych osłonek, na przeciwko kasjerów twarzą w twarz. To ci kasjerzy już dawno powinni być pozarażani, a ciągle ich widzę jak pracują – i mam wrażenie, że ci pracownicy(a są to osoby najbardziej wyeksponowane na kontakty z innymi skoro głównie markety są tera tylko pootwierane – to już samo w sobie coś mówi) też to podświadomie dostrzegają, że wbrew temu co jest mówione, żadnego zagrożenia nie ma skoro nic im się do tej pory nie stało przy tak duzej ekspozycji na ludzi. Widzę też po podejściu tych pracowników – że mają kompletnie w dupie te zalecenia trzymania się na 1.5m i normalnie między ludźmi nie boją się brylować. Z kolei są pojedyncze osoby, które jak zobaczą kolejkę przed lidlem to wychodzą wyjściem ewakuacyjnym a ludzie w kolejce(w ktorej ja stalem) się z nich śmieją. Też ludzie, w każdym przedziale wiekowym, wychodzą do lasów/parków częściej niż zwykle(pełno czasu wolnego to nie dziwne) i również widzę, że mają lekkie podejscie do tego, podświadomie czują, że nic im się nie stanie. A ja siedziałęm w domu i myślałęm, że w w/w miejscach będą pustki – do czasu gdy wyszedłem pojezdzic na rowerze i się zdziwiłem ile ludzi jest na powietrzu. Podejrzewam, że ludzie którzy nei wychodzą to właśnie będąc zaślepionymi tym medialnym strachem, myślą, że tak jest jak to media kreują – że jest takie zagrożenie, że nikogo nie ma na ulicy, a jak sie wyjdzie to zaraz się padnie na chodnik. ;D

    Reply

    Paweł Grzywocz March 29, 2020 at 20:27

    Jest zbyt wiele niewiadomych, jak np. fałszywie dodatnie i fałszywie ujemne testy w dużych ilościach, więc skoro tego nie potrafią ustalić, to co dopiero resztę. Wiadomo tyle, że takie wirusy (korony) istnieją od lat i są ich różne odmiany oraz, że w sposób ciężki, krytyczny lub śmiertelny przechodzą go osoby starsze i z wcześniejszymi chorobami, a także palacze, więc takim osobom należałoby zapewnić zwiększoną ochronę, opiekę, zapasy zamiast zatrzymywać prawie całą gospodarkę. Ciekawy wywiad jest na yt z lekarzem na kanale baldtv, wrealu24 i london real. Reakcja jest przesadzona, żeby nie sparaliżować i tak ledwo działającej służby zdrowia, więc naprawdę niewiele trzeba osób w stanie krytycznym, żeby zatkać szpitale. Na stronie ministerstwa jest wyraźnie napisane, że spacery są w porządku, można iść na rower, można pobiegać, ponieważ są to czynności dnia codziennego, tylko żeby zachować środki ostrożności i spotykać się w 2 osoby chyba, że się jest rodziną, to może być więcej, więc jeśli np. siedzicie w domach, pracujecie zdalnie, macie samochody, to spacer nie jest łamaniem żadnych zasad zaleconych w społeczeństwie.

    Reply

    M March 18, 2020 at 12:16

    W tej sytuacji może spoko było by do niej zadzwonić na skype albo na innej platformie tak żebyście widzieli swoją twarz i reakcję na dane słowa, i tą rozmowę po prostu potraktowali jako spotkanie godzina, dwie żeby też nie zamulać tylko cały czas żeby była fajna atmosfera w rozmowie i dużo funu.
    Czasami niektóre sytuacje wymagają niekonwencjonalnych środków. Jeżeli byście byli w przyszłośći razem to są raczej ciekawe wspomnienia że musieliście się poznawać na skypie.

    Reply

    Bartek March 22, 2020 at 17:29

    Hej Paweł, mam krótkie pytanie. Podczas rozmowy/czatu na portalu randkowym dziewczyna nie zadaje mi pytań osobistych, ciągle mówi o sobie, ja zadaje jej pytania i też odnoszę się do tego, co ona mówi, opowiadam. Lecz żadnych osobistych pytań od niej w takiej rozmowie, ona nie próbuje się nic o mnie sama dowiedzieć o dopytać. Pytanie ogólnie do takich sytuacji. Typ dziewczyny zadufanej w sobie? Brak szczerego zainteresowania?

    Reply

    Paweł Grzywocz March 22, 2020 at 17:31

    W Internecie to jest taki tygiel i lawina wiadomości od facetów, że ja bym traktował to jako oznaka zainteresowania, że ona z Tobą dłużej pisze. A czy pisze dla zabawy to weryfikuje propozycja spotkania. A jeśli powie, że to za wcześnie na spotkanie, to Twoja decyzja, ile jeszcze czatów jej poświęcisz, ale ustaliłbym sobie jakąś granicę typu kolejne 3-5 w ciągu kolejnych 2 tygodni, żeby przy drugiej odmowie już na bank nie łudzić się, że ona potrzebuje czasu, bo wiele dziewczyn chce sobie tylko z kimś pisać.

    Reply

    Bartek March 22, 2020 at 17:43

    Dzięki Paweł. Dlatego wolę zagadywanie na żywo. Dziewczyna jest skoncentrowana podczas rozmowy tylko na mnie, nic ją nie rozprasza, możemy w spokoju porozmawiać, widzimy się, kontakt wzrokowy, mowa ciała itp, a przez internet tego nie ma. Do tego jak zadaje pytania osobiste, interesuje się nami, to się czuje, że rozmowa idzie gładko i przyjemnie. I od razu wiemy na czym stoimy podczas zapytania o numer telefonu na końcu rozmowy.
    Pozdrawiam :)

    Reply

    Bartek March 22, 2020 at 21:39

    Jeszcze chciałbym zapytać o takie sytuacje, że kiedy stosuję takie teksty, żeby wznieść rozmowę na wyższy poziom (Np co ona czuje, opisuję barwnie moje emocje, zmysły, kolory) to ona się pyta czy pisze książkę psychologiczną czy jednak zawsze mam takie dziwne pytania :D . Odpowiadam, że faktycznie pisze książkę, już napisałem kilkanaście stron i obracam taka sytuację w żart. Dobre zachowanie.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 22, 2020 at 22:26

    Albo możesz jej powiedzieć, że po prostu próbujesz ją poznać albo utrzymać konwersację. To wyjątkowo kretyńskie wśród Polaków. Wyszukaj sobie na yt: “Small Talk – USA vs. Polska” (Dave z Ameryki).

    Reply

    Mz March 23, 2020 at 00:22

    Co do portalów randkowych – kosmiczna sytuacja mi się zdarzyła teraz, ale o tym zaraz.

    Jakieś 3 miesiące temu zagadnąłem bardzo atrakcyjną dziewczynę, która pracuje w takiej miejscówce (zawsze mam to szczęście, że jak idę obadać miejsce na randke z jakąś dziewczyną to przy okazji sprawdzania takiego miejsca poznam tam inne ;D) – tzn. to ona mnie zagadnęła o pomoc z komputerem, a ja temat bardziej pociągnąłem i dłuzej z nią pogadałem, ale numeru nie bralem bo mialem zamiar w to miejsce gdzie ona pracuje brać inne dziewczyny na randki. Ukrainka, ULTRA zaranda dziewczyna – z podziwu nie mogłem wyjśc jak mi opowiadała o sobie (ostatnio coraz częście jtakie bardzo młode dziewczyny poznaje, które mnie zaskakują swoją dojrzałością), bardzo dojrzała emocjonalnie.

    W między czasie miaelm z 7 randek z różnymi dziewczynami w tym miejscu, gdzie ona pracuje, ale akurat wtedy jej nie było tam, no może raz była, ale wątpie by mnie dziwiała. ;D

    Wracając do apki randkowej, super ładną dziewczyne znalazłem i ją zaserduszkowałem – z wzajemnością. Napisała do mnie pierwsza. Ja do niej coś żartem napisałem, a ona “Ty chyba mnie nie pamiętasz. Pracowałam w xyz. Prosiłam Cie o pomoc z laptopem”. O.O Nie wiem czy ona sie od tamtego czasu tak zmieniła, ale na zdjęciach ULTRA atrakcyjnei wygląda, nie poznałem jej – moje myśli widząc jej zdjęcia: “o matko” – a w rzeczywistosci wygląda trochę inaczej.., przekłamana sylwetka na zdjęciach, no chyba ze w 3 miesiące coś się zmieniło. Tak czy siak w rzeczywistosci też jest atrakcyjna i.. ma 19 lat.., gdzie byłem przekonany, że ma z 23+ (znów ponad 10lat młodsza ode mnie dziewczyna).

    Spada mi z nieba w tej suszy pandemicznej, numer biore i umawiam się. ; D Gorzej jak ją ostatecznie oleję i będę chciał iśc na kolejne randki z innymi dziewczynami do tego miejsca w którym ona pracowała – bo właścicielem tego miejsca jest jej brat Ukrainiec, który wydaje mi sie być dość groźny i też takie towarzystwo ma. ;D Albo też jakbym chciał randkować równocześnie z innymi dziewczynami i brac je w to miejsce na randki to troche kapa. A to jest moje ulubione i najepsze miejsce na randkowanie z dziewczynami. Musze coś z tym wymyśleć.

    Reply

    Mz March 23, 2020 at 00:31

    To już któraś z kolei dziewczyna z apki randkowej, która ma tak przekłamaną sylwetkę na zdjęciach do rzeczywistosci. ; )

    Reply

    Mz March 23, 2020 at 00:34

    W pierwszym akapicie w nawiasie chodziło mi o to, że gdy idę obadać miejsce w ramach zaplanowania randki z konkretną dziewczyną to wtedy tam przy okazji poznaje inne dziewczyny. ;D

    Reply

    Paweł Grzywocz March 23, 2020 at 10:31

    To albo odpuść tę dziewczynę i zrób z niej znajomą, co będzie działać na Twoją korzyść na randkach, że masz takie atrakcyjne znajome, jeśli się do siebie uśmiechniecie, pomachacie itp. albo spotykaj się z nią i zmień miejsce randek z innymi dziewczynami.

    Reply

    Mz March 24, 2020 at 13:18

    Ten dylemat własnie miałem na myśli.

    Krótkie pytanie: dzwoniłem do dziewczyny, miała wyłączony telefon i po jakimś czasie mi wyskoczyła informacja, że włączyła. Czy w tym przypadku dzwonić kolejny raz tak jakby nie odebrała – czyli na pojutrze? Czy może można na drugi dzień lub nawet od razu?

    Reply

    Paweł Grzywocz March 24, 2020 at 13:47

    Co 2 dni bez piątków i sobót, jeden raz w ciągu dnia. Ona widzi, że ktoś dzwonił.

    Reply

    Mz March 25, 2020 at 21:54

    Dwie kwestie dot. emocjonujących rozmów z dziewczynami co do których mam wątpliwości:

    1) No negatives no heavy topic no put downs. Luźne tematy z dzieciństwa itp.

    Tak mnie zastanawia, bo oczywiście zawsze ja rozmawiam na luźne tematy z dziewczynami, i ta młoda dziewczyna bardzo się w to wciąga, czasem tyle aż mówi, że ja muszę się wtrącać i często zapomne już swoich rzeczy, które mi przyszły wcześniej na myśl(a to ja zwykle jestem taki gadłua) bo mnie przegada a nie chce jej przerywać z swoją historyjką, która mi do głowy przyjdzie. No i jak gadamy o jakiś zabawkach z dzieciństwa czy bliznach od upadków na rowerze/rolkach i ona mi zaangażowanie odpowiada na pytanie i w między czasie wtrąca, z takim dużym zdziwieniem przeplecionym z delikatnym wyśmianiem: “w ogóle ooo czym my rozmawiamy!? O bliznach od upadków?!”. Domyślam się, że nikt z nią tak luźno nie rozmawiał tylko pewnie o tym jaka ona jest piękna i gdzie by to jej nie zabrał czy przechwalaniem się. To stwierdzenie, że ‘ o czym my rozmawiamy’ ignoruję i dalej z nią rozmawiam o tym o czym był temat i ona w to też się baardzo angażuje. Ale to już jest któryś raz jak ona tak oznajmiła z tym tekstem powyżej. Zastanawiam się czy w końcu jakoś jej na to odpowiedzieć jak jeszcze raz tak stwierdzi czy dalej ignorować. Albo może porobic sobie jaja typu: “czyli co, wolisz bardziej o samochodach i procesorach rozmawiać? ;D To jaki masz procesor? Ile ma Gigaherców? ; D” i pociągnąć na jaja ten temat i po chwili wrócić z powrotem do tego o którym była mowa.

    (i tak po tym powyższym mi się lampka zapala czy czasem nie być z tym ostrożnym, żeby czasem nie obniżć zainteresowania tej dziewczyny nadmiernym opowiadaniem luźnych historii. Hmm. Ale myślę, żę to jest bardziej to, że ta dziewczyna nie jest przyzwyczajona do tego by jakiś facet tak z nią rozmawiał.)

    1a) Skupianie się za bardzo na tylko jednej emocji: strachu, ekscytacji, traumy, które przekuwam w obrazowo opowiedzianą historyjkę jakie miałęm wtedy odczucia.

    Wziąłem sobie do serca z Twoich kursów to, żeby opowiadać coś emocjonująco.. Nawet traumy, tak jak Ty np. opisujesz usiadnięcie na kupe od ptaka.. i w obrazowy, emocjonujący sposób to opowiadać. Nie weim czy ja tego za mocno nie robię. Opowiadałem też tej dziewczynie o tym jak byłem na takiej sesji relaksacyjnej gdzie były gongi tybetańskie, i opowiadałęm o tym że kazali nam zamknąć oczy i słyszałęm taki grzmot, ktory się zbliża i wtedy nie wiedziaęłm co to jest, bo najpierw kazali nam zamknąć oczy i potem, mimo że byłem bardzo ciekaw co to jst, to nie otwierłem oczu i słyszałem jak to sie do mnie zbliża i to ciarki w pewnym momencie we mnie wywoływało i troche sie obawiałęm co to jest, ale mimo wszystko nie otwierałem oczu
    i to budziło we mnie takie bardzo mocne emocje ekscytacji, że nie wiem co sie dzieje. No i tak to jej opisywałęm i ona na koniec mi to sparafrazowała, że w ogóle jakie to było dla mnie przeżycie strachu, i zaczęła tak jakby powtarzać teatralnie mój sposób opisu tego jak ja to robiłem(ona w takim teatralnym monologu jest bardzo dobra, uczy się tego – umie dobrze odgrywać role i wtedy właśnie mnie tak emocjonująco odegrała) – Ja oczywiście to podbiłem jeszcze bardziej: “nooo taaak! Wiesz jakie to było przeżycie! Nie wiedziałem wtedy co to jest!”. Hmm. Wydaje mi się, że spoko że właśnei tak zareagowała – że tak to odebrała, że to było dla mnie emocjonujące i przejęła te emocje ktore zobrazowałęm, niż miałoby to być takie bez emocji. Nie jest do tego przyzywczajona by facet tak emocjonująco coś opowiadał?

    2) Z kolei odnośnie typu emocjonujących w opisywanej historii:
    Miałem jakiś czas temu randke z inną dziewczyną, której też opowiadałem jakieś moje historie, gdzie jako mały chłopak gdzieś na spacerze w parku podczas gdy było przedstawienie taneczne byłem wzięty z publiczności do pokazu tańca ludowego i że byłem wtedy zestresowany, że nei ogarniam, wszyscy tanczyli w jedną stronę a ja jak ta grażynka na zumbie szedłem w przeciwną i że po tym wiele lat na żadne dyskoteki nie chciałęm chodzić bo taką traume po tym miałem ale potem opowiadam, że to w końcu przełamałem i na pierwsze zajęcia z tańca sie zapisaęłm i jechałęm z małym stresem, który mi przeszedłz pierwszym krokiem gdy wszedłem na szatnię i teraz jest w drugą stronę, dużo tańczę i mam też taką historię sukcesu z tym związaną którą czasem opowiadam – jak to właśnie na ogromnej imprezie bez zawahania wstałem by iść zatańczyć przed bardzo dużą grupą ludzi. Albo też motyw w zoo (tam gdzie randka była z ta dziewczyną), jak opowiadam dziewczynie o tym jak kiedyś tu lwy były i jak zaryczął to ja uciekałem ze strachu. I potem taka dziewczyna mi powiedziała, żę ja o samych traumach i strasznych przeżyciach opowiadam. ;D A oczywiście to nie jest tak, że tylko takie traumy opowiadam, a też idę na tematy marzeń czy też ” co by gdyby”.
    Także mój wniosek do tej drugiej kwestii jest taki, by jednej emocji nie faworyzować w historiach i by to przeplatać jakims gdybaniem, marzeniami, plotkami czy ulubionymi serialami albo jakimiś filmami i innymi pierdołami. ; )
    Bardziej mnie zastanawia ten pierwszy temat (1), który tu poruszyłem.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 25, 2020 at 22:12

    Z jednej strony nie przejmuj się nadmiernie tym, co sobie dziewczyna myśli, bo to jest brak pewności siebie i szukanie aprobaty i akceptacji, co z kolei zniechęca kobiety, a z drugiej strony staraj się wyciągnąć jakąś konstruktywną krytykę z ich reakcji, więc gdy dziewczyna odgrywa Twoje nadmierne gesty, to masz komunikat, że nie musisz aż tak wszystkiego podkreślać, żeby ona zrozumiała te emocje i je odczuła oraz ona też Cię zaczepia i testuje Twój dystans do samego siebie, więc nie szukaj akceptacji na siłę ani nie gestykuluj na siłę. Nic nie rób na siłę. Dąż do bycia normalnym, opanowanym, komunikatywnym, zrównoważonym, interesującym sam w sobie bez napinania się na efekt.

    Reply

    Mz March 26, 2020 at 13:52

    To była akurat ta rozmowa 10-15min przez telefon z tą młodą, która średnio może wyjść bo rodzice sie boją i ona odgrywała jedynie to co ja mówiłem. Rozomowa w połowie zdania się przerwała bo tel mi padł. Jak naładowałem(Wieczorem z nią gadałęm a w nocy dopiero telefon naładować mogłem) to widziałem, że oddzwaniała. Pytanei czy dobrze zrobiłęm, że na drugi dzień oddzwaniałem chcąc dokończyć zdanie i pożartować z tego, że telefon mi padł – nie odebrała i tera zobaczę czy coś napisze czy oddzwoni – sam sie wpędziłem tera w ciemności i naraziłęm na spadek zainteresowania. Czulem, że to jest już za dużo by dzwonić kolejny raz na drugi dizeń i że w tym przypadku wystarcyzło wysłać smsa “telefon mi padł. Miłego dnia” – a nie wpadać w skrajność pt – do dziewczyn jedynie zawsze dzwonię, nie pisze smsy.

    Jasne, wiele wniosków wyciągam. Też mi to śmierdzi, że ona ciągle mówi a mi ciężko dojść do słowa, że nie mam szansy się zaprezentować i muszę wtrącać swoje, mam wrażenie jakby to właśnie jej zależało by coś fajnego poopowiadać na pytanie które zadaje – bo bardzo sie angazuje w odpowiedź. No zobaczymy, posprawdzam ją jescze czy będzie mi się dopytywać coś o mnie “a Ty?”.

    Reply

    Mz March 27, 2020 at 14:59

    Paweł, w skrócie – dziewczyna z którą miałem SUPER randke – super rozmowa, pełno śmiechu, dopiero teraz jak wróciła na czas kwarantanny do swojego miasta to mi przez telefon niby przypadkiem powiedziała, że ma chłopaka..

    Poznałem ją na imprezie w moim mieście, mieliśmy super randkę, pełno śmiechu itp. Drugą randkę odwołała bo mówiła, że do siebie do miasta wyjeżdża skoro jest ta kwarantanna i mi powiedziała dokładnie kiedy będzie z powrotem i że wtedy będziemy mogli się spotkać – tj. na krótko przed końcem założonej kwarantanny. No to powiedziałęm jej, że sie odezwe jak to minie. No i tak minęło ponad dwa tygodnie – kwarantanna jest przedłużona to stwierdziłęm, że zadzwonie do niej pogadać ów 10-15 min. Rozmowa przez telefon była SUPER, nie czułem jak te 25 min zleciało, dopiero po zakończeniu zorientowaęłm się, że rozmowa trwała dłużej niż czułem i niż planowałem – Było tak jak na randce, pełno śmiechu (na randce sie popłakaliśmy ze śmiechu w pewnym momencie, przez telefon prawie też). No i.. na początku, podczas rozmowy przez ten telefon, gdy gadaliśmy o tym co sie dzieje teraz to wspomniała mi z 2 razy niby przypadkiem, że wychodziła z domu do swojego chlopaka.. na randce czy na imprezie, gdy ją poznałem i wziąłem ją do tańca a potem na pogadanie to ani słowem nie wspomniała, że ma chłopaka.

    Już pomijam jej motywy typu, że związek na odległość czy chęć zabawienia się.. Tera pytanie jak ją traktować. Skoro o tym jej chłopaku już wiem to, randkować tylko 1h na herbatkę teraz? Do czasu, aż nie zapyta czemu nie pójdziemy czegoś porobić i dłużej – wtedy zapytać czy ma dalej chłopaka i powiedzieć, że jak nie będzie go mieć to wtedy pójdziemy na dłuższe spotkanie? Czy normalnie randkować, i po którejś randce ją pocałować? Kojarzę, że gdzieś pisałeś, że jednak dopuszczasz tę drugą opcję.

    Reply

    Mz March 27, 2020 at 15:01

    a, no i oczywiście ona w dalszym ciągu jest u siebie w mieście z wiadomych względów. Dlatego do niej dzwoniłem pogadać – tak jak zalecałeś.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 27, 2020 at 15:33

    Jakkolwiek byś chciał, to ok, tylko że taka dziewczyna z reguły nie będzie przychodzić na kolejne spotkania.

    Reply

    Mz. March 29, 2020 at 20:55

    Każde z tych źródeł, które wymieniłeś – to miałem właśnie na myśli mówiąc ‘wiarygodne źródła’, szczególnie wywiad u Brayana z London Real. Z kolei wywiad z Wrealu24 osiągnął ogromny zasięg, z ultra pozywytynym feebackiem – tj. ludzie podbijają to, że coś jest nie tak.
    Są też te mniej wiarygodne w Polsce, alternatywne źródła – kanały, które na to bardzo logicznie wskazują. Z kolei zagraniczne alternatywne źródła – mają też ogromne zasięgi i wielki pozytywny feedback. Wskazueją to na to, że świadomość ludzi jest wzbudzona, że cos jest nie tak. Polecam nagranie live: ‘The Great Pandemic: What’s Really Going On?’. Gość dość rzetelnie wskazuje na to drugie dno i że to zmierza właśnie w tym dobrym kierunku, że ludzie to zaczynają coraz bardziej dostrzegać co się serio dzieje. Gość jest takim odpowiednikiem naszego polskiego Krzysztofa Jackowskiego, który z udokumentowanymi sukcesem współpracuje z policją w odnajdywaniu ciał zmarłych, i który też mówi, że wszystko w dobrym kierunku idzie i też wskazuje na to, że to wał. ; )

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: