Dziewczyna Pisze Smsy Podczas Spotkania i Ciągle Pisze z Innymi Chłopakami – Co Robić?

by Paweł Grzywocz on 18 January 2017

“Tłumaczenie dziewczynie, że ma Cię szanować niewiele daje albo nic nie daje. Możesz negocjować tylko czynami, czyli ograniczaniem czasu spędzanego razem.”

* Na końcu artykułu 2 wyjaśnienia do nagrania odnośnie cierpliwości do dziewczyny i negocjowania szacunku.

Co robić, gdy dziewczyna pisze smsy podczas spotkania?

Kobieta, która w trakcie randki pisze smsy z innymi przejawia kompletny brak klasy
i manier.

Ciągłe pisanie smsów podczas spotkania to brak szacunku

Gdy dziewczyna pisze smsy podczas spotkania, to zaproponuj jej wyciszenie telefonów, żebyście mogli poświęcić sobie 100% uwagi na randce, jeśli nie jest to sytuacja awaryjna, czyli dziewczyna czeka na telefon od mamy, telefon od nowego pracodawcy
z wynikami rekrutacji, ktoś jest w szpitalu lub jest to inna bardzo, bardzo ważna sprawa.

Spytaj taką dziewczynę, czy ktoś jest w szpitalu albo czeka na jakiś bardzo, bardzo ważny telefon. Jeśli powie, że nie, to zaproponuj wyciszenie telefonów, żebyście mogli się w 100% skupić na sobie.

Obserwuj, czy dziewczyna się obrazi, ponieważ ciągłe pisanie smsów podczas spotkania jest dla niej ważniejsze niż Ty i podstawowy szacunek do swojego rozmówcy.

Jeśli się obrazi, to grzecznie zakończ spotkanie.

dziewczyna ciągle pisze z innymi i siedzi na telefonie na facebookuDlaczego? Ponieważ nie ma sensu się z nią użerać ani kłócić.

Niech się poprawi na następnym spotkaniu, a jeśli tego nie zrobi i po raz drugi i trzeci powtórzy się sytuacja, w której dziewczyna pisze smsy podczas spotkania, to zakończ znajomość.

Nie spędzaj czasu z dziewczynami i w ogóle z ludźmi, którzy Cię nie szanują!

Obserwuj, czy dziewczyna przeprosi i obieca poprawę

Jeśli zdąży np. do połowy drogi do samochodu lub na przystanek, to ewentualnie możesz się zgodzić na kontynuowanie spotkania. Zależy od Ciebie, czy jest Ci to na rękę i masz jakiś plan B czy lepiej będzie zakończyć spotkanie.

Jeśli przeprosi później niż w połowie drogi, to przyjmij przeprosiny, ale zakończ już spotkanie, żeby być konsekwentnym.

Jeśli nie przeprosi, to też oczywiście zakończ spotkanie.

Nie naprawiaj i nie użeraj się z toksycznymi dziewczynami, a do takich należą dziewczyny, które piszą smsy podczas spotkania.

Szkoda Twojego czasu, nerwów i pieniędzy, bo w 99% przypadków i tak już jej nie wychowasz i to nie jest Twoja rola, aby ją naprawiać!

Im szybciej je skreślasz, tym szybciej znajdziesz tę właściwą kobietę, która Cię będzie SZANOWAĆ.

Nagradzaj dziewczynę, która wykazuje poprawę.

To wzmacnia jej pozytywne zmiany. Możesz powiedzieć wtedy:

dziewczyna ciągle pisze smsy z innymi

  • “Widzę, że się szybko uczysz : )”
  • “Widzę, że robisz postępy : )”
  • “Mądra decyzja ; )”
  • “Cieszę się, że się rozumiemy ; )”
  • “W porządku ; )”
  • “Wybaczam ; )”
  • “Zuch dziewczyna”
  • Jeśli nie wymagasz szacunku, to go nie otrzymasz

    Na początku relacji (2 do 3 miesiące) budujesz zasady szacunku na cały związek.

    Jeśli dziewczyna Cię nie szanuje, to zaobserwuj to drugi i trzeci raz i jeśli nie ma poprawy, to zakończ relację.

    Do trzech razy sztuka!

    Dłużej nie czekaj i się nie męcz, bo szkoda nerwów. To nie Twoja rola, aby uczyć dziewczynę manier i wychowywać ją od zera takich podstaw, że nie należy bawić się telefonem podczas randki ani każdej innej rozmowy z osobą, którą szanujesz.

    Gdy nie ma trwałej poprawy po 1 do 3 próbach skorygowania jej zachowania – to koniec

    Nie obrażaj się i nie reaguj agresywnie

    Gdy raz zakończyłeś spotkanie, a dziewczyna na następnym znowu źle się zachowuje i pisze smsy z innymi, to możesz najpierw żartobliwie spytać, czy ona chce ponownie zakończyć spotkanie przez swoje zachowanie.

    Nie dawaj dziewczynom więcej niż 3 szanse na poprawę złego zachowania.

    W przypadku tego czytelnika akurat dziewczyna okazała się na tyle zainteresowana
    i posiadająca zgodny charakter, że poprawiła swoje zachowanie i przestała ciągle pisać smsy na randkach.

    O wiele częściej jednak nic to nie da i nie da się takich dziewczyn niczego nauczyć.

    *2 wyjaśnienia do nagrania:

    1. W nagraniu powiedziałem, że jeden facet odeprze 10 fochów, a inny oszczędzi sobie nerwów i oleje dziewczynę po 3 fochach.

    To zależy od cierpliwości i decyzji indywidualnej osoby, bo może jakimś cudem akurat trafi się dziewczyna, która się zmieni na lepsze, mimo że nie zrobiła tego od razu po 3 próbach korygowania jej zachowania.

    Polecam w razie wątpliwości dać jej nawet 4 do 5 szans na poprawę.

    Natomiast 10 szans to moje przejęzyczenie i odnosiłem się wtedy w kontekście facetów, którzy nie potrafią być sami, więc wolą już toksyczny związek niż żaden.

    Poza tym polecam zdobywać doświadczenie i mieć 100% pewność na podstawie kilku powtarzalnych sytuacji zanim się podejmie decyzję na “tak” lub na “nie”.

    Nie chcę nikomu zabraniać męczenia się ani narzucać, że 3 wtopy dziewczyny to bezlitosny koniec, ponieważ wielu facetów z braku innych opcji woli się pomęczyć o wiele dłużej.

    Nic na to nie mogę poradzić ani nie jestem w stanie tego zabraniać. Jednak to nadal jakieś doświadczenie i lekcja.

    Serdecznie radzę najlepiej olać toksyczną dziewczynę maksymalnie po 3 szansach na poprawę, bo potem się za bardzo przywiązujemy do rezultatów, wybaczamy zbyt wiele
    i zbyt długo.

    Dziewczyna źle się zachowuje 10 razy i nagle orientujesz się, że straciłeś 6 do 10 miesięcy, a poprawy z jej strony brak albo poprawa jest tylko chwilowa, a potem znowu to samo, o czym pisałem w artykule o toksycznych dziewczynach.

    2. Na końcu powiedziałem także, że w związku nie dostajesz to, na co zasługujesz, ale to, co sobie wynegocjujesz.

    Oczywiście nie chodzi tutaj o logiczne przekonywanie kobiety do tego, żeby Cię szanowała, bo to nie działa.

    Możesz negocjować tylko czynami, czyli ograniczaniem czasu spędzanego razem
    i ograniczaniem uwagi.

    Jej złe zachowanie = brak Twojej uwagi i czasu spędzanego razem, czyli koniec spotkania i rzadsze spotkania.

    W ten sposób (tresujesz) negocjujesz wysoki szacunek do siebie poprzez czyny a nie poprzez samo gadanie, że ma Cię szanować.

    Tłumaczenie dziewczynie, że ma Cię szanować niewiele daje albo nic nie daje.

    Ona powie, że “ok”, a potem będzie znowu to samo.

    Działa jedynie skarcenie jej poprzez ograniczanie czasu spędzanego razem lub
    w ogóle zerwanie z nią na zawsze, to wtedy być moooże będzie szanować następnego faceta, a Ty masz wtedy spokój i możesz znaleźć dziewczynę, która od początku się nadaje do udanego związku.

    Bądź twardy i pamiętaj, że tu nie ma miejsca na sentymenty. Być może to kobieta na całe Twoje życie, więc nie ma tu miejsca na brak szacunku i toksyczny charakter ani fochy.

    Połowa sukcesu to uniknięcie niewłaściwych, toksycznych, fałszywych kobiet.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Napisz w komentarzu, czy zdarzyło Ci się, że dziewczyna na randce ciągle pisała sms’y i jak na to reagowałeś?

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (4 votes cast)
    Dziewczyna Pisze Smsy Podczas Spotkania i Ciągle Pisze z Innymi Chłopakami - Co Robić?, 5.0 out of 5 based on 4 ratings

    Poszukiwano

    • dziewczyna ciagle siedzi na fb
    • on ciagle z kims pisze

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 41 comments… read them below or add one }

    Wojtek January 19, 2017 at 07:03

    Paweł przeczytałem kiedyś zdanie które brzmiało tak ” Jeśli zabierzesz dziewczynę na spotkanie powiedzmy na gokarty to jesteś idiotą bo niby dostarczysz jej w ten sposób emocje ale to nie będą emocje związane z tobą” więc ostatecznie lepiej zabierz ją do jakiegoś lokalu na kawę. Moim zdaniem taka kawa, pizza itp to strasznie sztywne buduje krępującą atmosferę i presję i ciągle musimy na siebie patrzeć. Czy spacer na łonie natury to dobry pomysł na pierwszą randkę? Co tym sądzisz?

    Reply

    Grzywocz January 19, 2017 at 07:44

    Polecam zawsze na pierwszą randkę zwykłą kawę/herbatę, ponieważ jest to spotkanie kwalifikujące dziewczynę, na którym sprawdzasz, czy dobrze wam się rozmawia oraz czy ona przejawia zainteresowanie na spotkaniu tylko z Tobą a nie jakimiś atrakcjami, więc powinniście być skupieni tylko i wyłącznie na sobie. Można pominąć tę randkę, jeśli rozmawiałeś z dziewczyną 30 minut i więcej, bo siedzieliście razem na zajęciach i sprawdziłeś, że jest normalna i można się z nią spotkać na dłużej niż krótka kawa/herbata.

    Wszystkie emocjonujące pomysły używane na pierwszej randce są kompletnie bez sensu, ponieważ są nadmiernym imponowaniem dziewczynie za pomocą miejsca oraz te atrakcje odciągają waszą uwagę od rozmowy, więc nie dość, że nie wiadomo, jakie jest jej zainteresowanie, bo może być chwilowo podekscytowana pomysłem a nie Tobą, to jeszcze zabijasz szanse poprzez imponowanie i tracisz pieniądze na wymyślne pomysły.

    Spacer przez pierwsze 5 randek to taka ostateczna opcja, jeśli mieszka się na wsi, ponieważ to bardzo oklepany pomysł oraz nie patrzycie się podczas spaceru na siebie, tylko mnóstwo rzeczy was rozprasza dookoła.

    Przez pierwsze 5 randek polecam koncentrować się głównie na sobie, a wszelkie atrakcje mają być tylko krótkim dodatkiem, jak cymbergaj, oglądanie mebli w ikei, galeria sztuki, pokaz tańca w domu kultury itp. Głównie należy odczytywać mowę ciała kobiety i z nią rozmawiać, a atrakcje to krótka i tania odskocznia.

    Gokarty to droga odskocznia. Poza tym odradzam na początku randki, na których dziewczyna ma prawo nie chcieć się przed nowym facetem obnażać, wygłupiać, pocić itp. czyli wszelkie baseny, łyżwy, ścianki, czyli pomysły, gdzie ona musi się rozebrać lub przebrać, może się pomoczyć lub spocić.

    Dziewczyny nie po to się ładnie ubierają, malują i stroją na początku znajomości, żeby to wszystko szlag trafił na jakimś basenie albo ściance czy łyżwach, na których ona być może nawet nie umie jeździć lub wspinać się. Takie pomysły lepiej zostawić na stały związek, czyli po co najmniej 12 randkach.

    Reply

    XTRO January 19, 2017 at 07:32

    “Bądź twardy i pamiętaj, że tu nie ma miejsca na sentymenty.” – 100% prawda, ja po sobie widzę że u kobiet też nie ma sentymentów względem facetów, nie spodobasz się jej to nawet nie chce gadać , nie interesuje ja że jesteś najwspanialszym człowiekiem w jej zyciu, mozesz byc draniem lawirantem ale jak z geby sie jej spodobasz łykie wszystko.
    Panowie generalnie uczcie się od kobiet, zobaczcie jak one się szanuja , jak traktują siebie jak gwiazdy, jak byle co zrobisz nie tak i ona od razu odwraca się na piecie i mówi nara, róbcie to samo, z resztą o tym pisze też Paweł.

    PS nie powinienem ale muszę tutaj napisać o “konkurencji”.
    Pewien znany “guru” właśnie sprzedał się za 30 srebrników i będzie prowadził programy o uwodzeniu w tvnie, wiadomość ta bardzo mnie zdenerwowała, nie dość że koleś reprezentuje niski poziom, to jeszcze rozpowiada na forum publicznym! o tematach które powinny pozostać pomiędzy facetami i Teraz wyobraźcie sobie podryw na ulicy, który i tak jest trudny , niezalecany itd. a ten facio zafundował nam prawdopodobieństwo zmierzające do 0!, teraz zagadanie na ulicy od razu kojarzyć się będzie pannom z jakimiś tanimi technikami pua z tvn’u i od razu szufladka nieudacznik. Co za typ!

    Reply

    Grzywocz January 19, 2017 at 07:57

    Super wnioski, żeby uczyć się od kobiet tego, jak należy się szanować. A co do programu w telewizji o “uwodzeniu”, to nie ma to znaczenia, ponieważ bez względu na to, czy oglądasz taki program czy nie albo czy czytasz pseudo-turbo-poradniki, to domyślne reakcje dziewczyn na ulicach są tak samo słabe, czyli strach, duży sceptycyzm, pośpiech, skrępowanie.

    Nie ma to znaczenia, czy kobiety obejrzą taki program czy nie, ponieważ te pewne siebie dziewczyny tak czy siak pogadają z facetem, który je zagadał na ulicy, a te przewrażliwione na swoim punkcie będą unikać takiej sytuacji ze wszystkich sił i z daleka omijać zbliżającego się faceta.

    Poza tym, kto normalny dzisiaj ogląda telewizję? Raczej gospodynie domowe, które siedzą przy dzieciach. Programy telewizyjne robi się po to, żeby dostarczyć znudzonym widzom jakiejś kontrowersji, emocji i jest to tak edytowane, jeśli nie jest w pełni reżyserowane, aby uzyskać taki efekt.

    Brak kontrowersji = brak oglądalności = brak zysku z reklam. Z kolei dla prowadzącego taki program jest to wpis w cv, że jest “wielkim autorytetem”, bo w tv wystąpił.

    Dla starszych ludzi tv nadal jest wiarygodnym źródłem informacji (zobacz na yt. “Programowanie ludzkiego umysłu”). Młodsi z kolei korzystają z Internetu, ale to też niewiele daje, jeśli chłoną papkę z popularnych portali, które powielają to samo, co jest w tv, czyli strach, seks, skandal, pieniądze i tak w kółko.

    Reply

    Michał Lxxx January 19, 2017 at 17:19

    Ja też uważam, że faceci powinni w sobie wyrobić przekonania kobiet + usprawnić przekonania o męską logikę.
    Kobiety nie mają skrupułów i sentymentów, potrafią bez mrugnięcia okiem przekreślić znajomość z mężczyzną, mają czasami chore wymagania.

    Kobiety i mężczyźni są różni, ale naprawdę kobiety potrzebują mężczyzn dużo bardziej niż facet kobiety.

    Zawsze zalecam mężczyzną wyrobić w sobie postawę jak lubiana przeze mnie, fikcyjna postać literacka – 007 James Bond :-)
    Czy ktoś widział kiedyś Jamesa Bonda, który biega za kobietami i prosi się o ich uwagę ???

    James Bond ma:
    takt, ogładę, wysoką kulturę osobistą, manierę, jest elokwentny, wygadany, trochę olewa kobiety, ma do siebie dystans i poczucie humoru, chodzi dobrze ubrany, jest wyzwaniem, tajemnicą i zagadką.

    Wtedy szanujesz przede wszystkim siebie i masz również wymagania co do kobiet.

    Zasada wzajemności, równowaga uczyć i emocji obowiązuje tak naprawdę od pierwszych sekund rozmowy.
    A jeżeli jakaś kobieta tego nie rozumie, to nie.

    A co do programu o jakimś tam uwodzeniu.
    Nie ma czegoś takiego jak uwodzenie – jest POZNAWANIE SIĘ LUDZI.

    Ludzie łączyli się w pary, od początku ludzkości i żaden program o uwodzeniu z jakimś PUA idiotą w roli głównej tego nie zmieni.

    Gdy spotka się zainteresowaną kobietę, nie ma to znaczenia, że są jakieś programy.

    Prosty przykład.
    Podchodzę do kobiety i zaczynam rozmowę:
    - kobieta NIEzainteresowana lub mająca złe przekonania w głowie odpowiada – “do każdej tak podchodzisz” ???
    - kobieta zainteresowana odpowiada – “Sylwia, fajnie że zagadałeś” i rozmawia

    I jakie to ma znaczenie, dla takiej Sylwii, że w internecie aż huczy od PUA bredni ??? No właśnie… :-)

    Pozdrawiam
    Michał

    Reply

    Grzywocz January 19, 2017 at 17:36

    Gratuluję zrozumienia tematu. Cieszy mnie to za każdym razem.

    Reply

    Michał Lxxx January 19, 2017 at 19:38

    Dziękuję.
    Miło mi Paweł, że również dostrzegasz jak czytelnicy Twojego forum się rozwijają.

    Cały czas pracuje nad sobą i się rozwijam, miewam gorsze dni, ale cóż nie jestem maszyną.

    Staram się być najlepszą wersją siebie, we wszystkich obszarach mojego życia i tego samego życzę czytelnikom tego forum.

    Michał

    Reply

    Romek January 20, 2017 at 16:17

    James Bond jest książkowym przykładem psychopaty. Kobiety traktuje przedmiotowo. Widziałeś kiedyś Jego zakochanego? Cieszącego się? Smutnego? Jest jak gad. Uśmiecha się, odpoczywa, spółkuje. Zabija bez zmrużenia okiem. Jak chcesz być taki jak On to życzę powodzenia w związku …

    Reply

    Grzywocz January 20, 2017 at 16:44

    Fakt. W tych filmach z Bondem czy Carym Grantem chodzi o przykład pewnej siebie mowy ciała i poczucia humoru. Jeśli oglądający uczy się od niego zabijania, to może jest coś nie tak z oglądającym : )

    Reply

    Michał Lxxx January 20, 2017 at 23:31

    Pisałem, że James Bond to fikcyjna postać literacka.
    Wszystkie filmy z 007 w roli głównej, to BAJKA i należy na to patrzeć z przymrużeniem oka.

    Pisałem również:
    “James Bond ma:
    takt, ogładę, wysoką kulturę osobistą, manierę, jest elokwentny, wygadany, trochę olewa kobiety, ma do siebie dystans i poczucie humoru, chodzi dobrze ubrany, jest wyzwaniem, tajemnicą i zagadką.”

    O te cechy mi chodzi, a nie że jest to “agent jej królewskiej mości z licencją na zabijanie” :-)

    Popatrz jak James Bond się ubiera, jaką ma postawę ciała, pewność siebie itd.
    Jest po prostu MĘSKI, a nie zachowuje się jak POTRZEBUJĄCA ŁAJZA.

    Myślę, że trochę rozjaśniłem sprawę :-)

    Michał

    Reply

    Kuba January 22, 2017 at 13:33

    Cześć
    Dodam coś od siebie. Ja od pewnego czasu mam w głowie mechanizm zero jedynkowy. Jak to działa? Widzę potencjalne trafienie = opłaca się podchodzę , nie widzę nie podchodzę. Przestałem robić to czysto treningowo, ten etap mam juz za sobą. Tak jak jest napisane na górze nie chcą gadać to nie , olawam je tak jak one mnie. Efekt jest taki, że wbiłem nowy level “wyrypania”. Z płyt sapi na juggernauta ;) Paweł czy samorozwój można porównać do drogi z miejsca A do miejsca B ? A i jeszcze jedno w tym roku zrobiłem już 16 podejść. W tym 9 poznanych dziewczyn. Jedno trafienie ;) Biorąc pod uwagę to ze na początku 2016 byłem nieśmiały to jest zajebiście ;)

    Reply

    Grzywocz January 22, 2017 at 15:44

    Dla mnie etap treningowy to co najmniej 50, a najlepiej 100 zagadanych dziewczyn na kilka minut, pod warunkiem, że masz predyspozycje i przy tak małej ilości podejść udało się wyrobić umiejętności prowadzenia i utrzymywania interesującej rozmowy.

    Jeśli się jest nieśmiałą niemową, to według mnie niemożliwe jest zbudowanie swobodnej gadki po zaledwie 50 do 100 podejściach, a co dopiero po 16.

    Wiadomo, że wszystko zależy od indywidualnej osoby, od posiadanej wiedzy, inteligencji emocjonalnej, wyciągania wniosków itd.

    Można powiedzieć, że z jednej strony miałem pewne predyspozycje takie jak wyraźne mówienie, elokwencja, duży zasób słów, a z drugiej strony byłem tragicznym przypadkiem, bo byłem wyjątkowo zakompleksiony, przerażony odrzuceniem, wątpiący w swoją męskość, ukrywający swoje kompleksy, przewrażliwiony na punkcie swojego wyglądu i stanu posiadania.

    Do momentu 100 podejść dalej się denerwowałem. Potrafiłem to zamaskować, ale nie czułem luzu, swobody, a przez to nie sprawiało to takiej przyjemności ani mnie ani drugiej osobie. Nie miałem w tym takiej łatwości.

    Moim celem było odczuwanie totalnego spokoju, może nawet nudy podczas zagadywania do dziewczyn. Dopiero, gdy taki stan uzyskałem i tutaj oprócz samych podejść bardzo przydała mi się nauka wystąpień publicznych i dużo wiedzy o poczuciu wartości, to wtedy zacząłem sobie wybierać na podstawie kontaktu wzrokowego i dogodnych sytuacji, że tutaj jest szansa a tutaj nie ma.

    Być może mogłem tak sobie wybierać od samego początku, ale wtedy nie miałbym tej odporności na odrzucenie i spokoju przy zagadywaniu i za bardzo bym się emocjonował.

    Ze spotkań z moimi czytelnikami mogę powiedzieć, że tacy, którzy do mnie przychodzą w zdecydowanej większości nie są w ogóle wygadani, są cisi i małomówni. Wówczas trzeba naprawdę się nachodzić i nagadać, żeby wyrobić gadkę.

    A jeśli miałeś już jakąś gadkę, to spoko. Można i tak.

    Ważne, żebyś był zadowolony, czyli czerpał przyjemność z poznawania nowych ludzi oraz poznawał taką ilość ludzi, aby raz na jakiś czas, np. raz na 2 tygodnie iść na jakąś pierwszą randkę z ładną dziewczyną.

    A poza tym każdy ma swoje tempo.

    Mój dobry kolega, którego znam od dzieciństwa zagaduje zero nowych kobiet i tego nie zmienia. Wielu moich czytelników żyje podobnie, pomimo posiadania wiedzy o podrywie.

    Także 16 podejść w porównaniu do zera do naprawdę spektakularny sukces życiowy i należy się z niego cieszyć, a ja Ci gratuluję. Oby tak dalej. Idź swoim tempem. Byle do przodu.

    Reply

    Kuba January 22, 2017 at 17:51

    Nie, Paweł zle mnie zrozumiales 16 w tym ROKU ale na swoim koncie mam juz kilka set podejsc. Mam już elegancko rozwiniętą mowe werbalna i nie werbalna. Lęk też jest stępiony niemalże do zera. Wkurza mnie fakt, pomimo że go zaakceptowałem że mam randkę raz na kilka miesięcy. Nadal dąze do wiekszej skuteczność. Ale fakt faktem trochę zobojetnialem na to.

    Reply

    Grzywocz January 22, 2017 at 18:01

    To super. O to chodziło! Od momentu nabrania takiej swobody to już nie zależy w 100% od Ciebie, więc nie ma się sensu tym przejmować. Można poznać kilkadziesiąt dziewczyn i żadna się nie będzie nadawała albo żadna nie będzie wolna albo żadna nie będzie zainteresowana albo nie będziesz się podobał tym, które się Tobie spodobają. Różnie bywa. Jest o tym artykuł: “Jak być wytrwałym podczas randkowej suszy” oraz “12 powodów dlaczego nie masz dziewczyny”. Pozostaje jeszcze dobierać lepsze miejsca, gdzie są dziewczyny na poziomie i większa szansa, że są wolno. Jest o tym art. i video w dziale audio-video.

    Romek January 22, 2017 at 16:03

    Piszę o książce z psychiatrii. Dasz do zdiagnozowania Bonda psychiatrze to będzie psychopata. A że akurat jest to postać pozytywna, no cóż. Większość psychopatów jakich spotykamy na co dzień pełni pozytywne społecznie role na wyższych poziomach władzy, gdyż ona ich nakręca głównie w wojsku, policji, uczelniach wyższych, kościele … Tam gdzie jest hierarchia.
    Do tego Bond jest turbo-uwodzicielem. Ma swoje wytrenowane gadki, sztuczki, sposób ubierania, chodzenia. Jest sztuczny i przewidywalny.
    Jeśli oglądający uczy się od niego bezosobowego sposobu podejścia do relacji międzyludzkich, to może coś nie tak z oglądającym? :P

    Napisałeś, że “(…) trochę olewa kobiety (…) :p On jest traktuje przedmiotowo. Jak turbo-uwodziciel. Zalicza i porzuca. Okręca wokół palca. Czasami rozkochuje. Sam jest bezuczuciowy. Chodzi Jemu tylko o seks.

    Reply

    Grzywocz January 22, 2017 at 16:47

    Ale nam chodzi o jego pierwsze wrażenie, prezencję, pewność siebie. Cała strona przecież jest o budowaniu trwałego związku, a o tym nie ma żadnych filmów.

    Chyba, że sobie trollujesz, to spoko, zero spiny.

    Reply

    Romek January 23, 2017 at 21:18

    No właśnie. James Bond jest gównianym przykładem faceta do budowania trwałych związków. On tylko wyrywa laski i je zalicza. I to bez żadnych uczuć, miłości, zakochania, zauroczenia. Po prostu są dla niego jak przedmioty, które używa.

    Reply

    Kurdystan January 19, 2017 at 13:33

    Ja przez to przestałem szukać dziewczyny bo już nie mogłem wytrzymać że gdy zagaduje to ona nawet się na mnie nie spojrzy tylko jopi się w komórkę i tylko coś odburkuje a czasem nawet nie. Już wolę być sam niż znosić lekceważenie.

    Reply

    XTRO January 19, 2017 at 16:54

    W obecnych czasach dziewczyny są bardziej chamskie od facetów, do tego interesowne, jasne że komus ktoś może się nie podobać ale pewna kultura obowiazuje. Jesli chodzi o urodę to dziewczyny szukają lepszych od siebie facetów, w najgorszym wypadku równych sobie urodą. Czasem sprawę załatwia kasa ale dopuki jej się nie znudzi.

    Reply

    Michał Lxxx January 19, 2017 at 16:57

    Kurdystan,
    masz gorszy dzień i tyle.

    Ja, inni czytelnicy tego bloga, Paweł Grzywocz, czy kobiety NIENAWIDZIMY tzw. odrzucenia i dobrze Cię rozumiem, że “boli” Cię lekceważenie.

    Zapewniam Cię, że gdy znajdziesz kochającą kobietę, zapomnisz o wszelkich niegodnych zainteresowania i Twojej uwagi kobietach, które okazały się niewłaściwe.

    Ale uwierz mi, że ja również nie lubię rozmów, gdy kobieta okazuje się negatywna i nie potrafi nawet zachować kultury osobistej.
    Jej problem, że jest negatywna….

    Michał

    Reply

    Michał Lxxx January 19, 2017 at 16:53

    Paweł,
    wspomnę tylko o jeszcze jednej sytuacji, której nie poruszyłeś w artykule.

    Osobiście byłem w życiu na 2 pierwszych randkach, gdzie kobiety zachowywały się dobrze i mnie szanowały, ale na dosłownie kilkanaście sekund wzięły telefon i napisały jakiegoś sms-a lub na sms-a odpisały.

    Pamiętam, że wtedy zadałem tym kobietą pytanie: “NUDZISZ SIĘ” ???

    Ale najlepsze, kobiety te zmieszały się i przyznały mi się, że “ubezpiecza je” koleżanka, siostra, czy tam mama :-) , bo dla bezpieczeństwa umówiły się, że “gdybym okazał się psycholem, to koleżanka wezwie pomoc, a jak będzie wszystko dobrze, to ona napisze, że jest ok” :-)

    Ale to urocze :-)
    Z drugiej strony pokazuje, że kobiety są ostrożne.

    Oczywiście nie ma to nic wspólnego z brakiem szacunku dla mojej osoby, ale pokazuje jak kobiety kombinują.
    Aż miałem ochotę je jak dziecko pogłaskać po głowie i powiedzieć “nie martw się – nie jestem psycholem” :-)

    Zabawne to :-)

    P.S.
    Dodam, że z żadną z tych kobiet nic się nie rozwinęło i w jednym i drugim przypadku skończyło się na 2 spotkaniach, ponieważ:
    1 kobieta – kompletnie nie czuliśmy do siebie przyciągania, jakoś tak umarło śmiercią naturalną
    2 kobieta – podobnie jak ta pierwsza

    ale naprawdę było śmiesznie i przyjemnie – takie FIGLARNE dziewczyny :-)

    Michał

    Reply

    Grzywocz January 19, 2017 at 16:57

    Czasami ubezpieczają się na wypadek, gdyby facet był nudny. Wtedy ktoś pisze albo dzwoni i ona wtedy mówi, że jest jakiś wypadek i musi szybko jechać. Cwane : )

    Reply

    Michał Lxxx January 19, 2017 at 17:01

    No tak cwaniary :-)
    Tak jak kiedyś Paweł napisałeś: to są profesjonalistki, a my – faceci musimy się dużo nauczyć, aby im dorównać.

    Ale zauważ, że gdy zaczniemy grać w tą zabawę kobiecymi metodami + usprawnimy i uskutecznimy metody o męską logikę, to szanse się wyrównają i jest jak należy.

    Michał

    Reply

    Piotrek January 19, 2017 at 20:00

    Wiem, że jesteś jeszcze przed trzydziestymi urodzinami, ale chciałem zapytać czy kiedy kończy się 30 lat to czy zmienia się coś odnośnie postępowania z kobietami, randkowania z nimi, kontaktowania się itp. czy może jednak nie ma większych różnic “taktycznych”? Za trzy miesiące skończę trzydziestke i ostatnio zastanawiam się czy ma to jakiś wpływ w kontekście Twoich materiałów?

    Reply

    Grzywocz January 19, 2017 at 22:01

    Nie ma to wpływu, ponieważ 30sto, 40sto i 50letnie kobiety też mają w sobie tę dziewczęcą naturę, chcą być zaczepiane, aby z nimi flirtowano, lubią się śmiać, dobrze się bawić i móc zawalczyć o faceta oraz się zastanawiać, gdzie to zmierza. Najgorzej jest z tymi niedojrzałymi poniżej 23 lat, które zmieniają uczucia co 5 minut i chcą ciągłej uwagi przez telefon, aby dorównać bardziej popularnym koleżankom.

    Reply

    Michał Lxxx January 20, 2017 at 14:45

    Ostatnio miałem te same przemyślenia co Piotrek.

    Zauważcie, że w zaprogramowanym społeczeństwie panują takie przekonania:
    “młode dziewczyny, właśnie takie nastolatki, czy do 25 roku życia, to niby trzeba z nimi pochodzić, spotykać się, grać powoli i bezpiecznie. Natomiast kobiety dojrzalsze, takie 30+ z nimi trzeba konkretnie, zdecydowanie i szybko – no bo niby za czym mają czekać, mają swoje lata.”

    Tak programuje nas społeczeństwo, które nie rozumie relacji damsko – męskich.

    A prawda taka, że to “szybko, zdecydowanie i konkretnie” w przypadku kobiet 30+, to nic innego jak desperacja i presja tykającego zegara biologicznego.
    Takie kobiety często mają presje otoczenia, żeby kogoś mieć.

    Większość ludzi traktuje poznanie sobie kobiety/mężczyzny, jako kolejne zadanie w życiu do wykonania – bach jest, mam to z głowy, zadanie wykonane itd.

    Ja uważam, że jeżeli ma się swoje życie, to raz na jakiś czas pojawia się osoba, z którą się dobrze czuje, motywuje mnie ona, nakręca do życia, fajnie spędza się z nią czas i rzeczywiście jeżeli będę się z nią spotykać i będzie nam ze sobą dobrze, to możemy być razem.

    Paweł,
    dzięki Twoim poradom jakoś tak dojrzewam do związku i zaczynam rozumieć, czym jest poważna relacja.
    I wiesz co – mam na to trochę zlewkę.
    Jakakolwiek presja na związek spowoduje, że się wkurzę.
    Jestem otwarty na kobiety, ale jak poczuje presje i ciśnienie, to nie jest dobre – związek musi WYNIKNĄĆ NATURALNIE.

    Sam się sobie dziwię jak szybko zmienia mi się na lepsze tok myślenia, gdy czytam i słucham Twoich materiałów.

    P.S.
    Mam kolegę, któremu jakiś czas temu pokazałem Twoje materiały.
    Poznał kilka miesięcy temu kobietę, miał z nią 8 randek i Ona zaczyna przyspieszać, cisnąć na związek i kolega mówi, że trochę go to irytuje.

    To niesamowite uczucie mówi, gdy to kobieta GONI, a on się dobrze bawi i spokojnie się poznają :-)

    Michał

    Reply

    Grzywocz January 20, 2017 at 15:12

    Dokładnie. Dużą ulgą jest właśnie przypominanie sobie: “Przecież dziewczyny też chcą być w związku i mieć chłopaka. Nieraz chcą tego o wiele bardziej niż niektórzy faceci. Dlatego nie ma się, co spinać. Jak spotkam taką, której się podoba oraz, która mi się podoba, to ona ma się martwić, czy zostaniemy parą czy nie. Ja ma dostarczyć tylko dobrą zabawę i powoli budować relację, a ona zapyta o coś więcej.”

    Reply

    Jacek January 22, 2017 at 22:24

    Hey Michał czy aby przypadkiem nie przerabiasz kursku Wolność od nałogów w 90 dni?, bo ja już dokańczam 2 miesiąc i powiem Ci , że jest tam taka dawka informacji na temat interakcji damsko-męskich,że nie nabierzesz tej swobody w interakcjach z kobietami nawet w 1000 podejść, jeżeli nie będziesz wiedział jakie mechanizmy zachodzą w rozmowie między dwojgiem odmiennych ludzi.
    Paweł zawsze mówił, że praktyka jest najważniejsza a tu przerabiając ten kurs zwiększam milowymi krokami pewność siebie samą świadomością:)

    Reply

    Michał Lxxx January 23, 2017 at 12:00

    Nie,
    akurat tego kursu nie przerabiam, ale kiedyś pisałeś, że BARDZO POMÓGŁ Ci zrozumieć wiele mechanizmów.

    Tak wychwalasz ten kurs, że zaczynam rozważać, czy go nie przerobić :-)

    Jacek,
    napisze tak zupełnie z moich ostatnich przemyśleń.

    Problem większości facetów leży w tym, że z jednej strony mają DUŻE POTRZEBY SEKSUALNE, z drugiej strony są tak DO BÓLU LOGICZNI, że nie potrafią przeżywać emocji.

    Mężczyźni boja się jakichkolwiek emocji, a w szczególności tych których nie znają.
    Obojętnie czy są to pozytywne, czy negatywne emocje, faceci od nich uciekają.

    A z kobietami jest tak, że gdy tylko spojrzysz na kobietę , która Ci się podoba, odpalają emocje, ta ekscytacja i niestety tzw. “strach przed odrzuceniem” czyli emocja od której KAŻDY CZŁOWIEK UCIEKA.
    Dlatego wielu mężczyzn ucieka się do masturbacji i to niestety tej internetowej.

    To temat rzeka, musiałbym pisać referat w tym miejscu :-)

    Pozdrawiam

    Reply

    Łukasz January 22, 2017 at 12:53

    A ja zapytam z innej strony. Byłem ostatnio na spotkaniu z dziewczyną i tak się złożyło, że akurat miałem kilka ważnych telefonów które musiałem odebrać, przeprosiłem wyszedłem na zewnątrz porozmawiałem i wróciłem, jeszcze raz przeprosiłem, powiedziała że ok i dalej rozmawiamy. Trochę byłem zły, że akurat tak się złożyło, że w czasie spotkania miałem te telefony, ale generalnie chyba ok się zachowałem? czy powinienem inaczej?

    Reply

    Grzywocz January 22, 2017 at 15:31

    Tak, jeśli to ważny telefon, na który czekałeś, to należy przeprosić i na chwilkę odejść od stolika.

    Reply

    Krzysztof January 22, 2017 at 21:53

    czesc Pawle! z tymi smsami to prawda ze tak sie zachowuja teraz dziewczyny itp… jest to strasznie deprymujace dla wielu facetow owszen ale tez i calkiem oczywiste kiedy na spotkaniu tak robi z kims sam na sam to ma te osobe gdzies taka dziewczyna … ale to jest malo kontrowersyjne to taki mini temat … dobrym pomyslem byloby nagranie czegos bardziej co porusza facetow jak to ze wzrost dla kobiet ma znaczenie i jak traktuja one nieraz takich facetow jak sie o nich wyrazaja jak tez spoleczenstwo ich lekcewazy …. inni goru nie widza problemu w tym oczywiscie itp… wiec ponawiam prosbe o taki filmik i przedstawienie sprawy jasno jak jest oraz jak sobie z tym radzic jak reagowac na rozne sytuacje itp…. ja osobiscie mialem lat temu 6 czy 7 ogromne kompleksy z tego powodu co zreszta wpedzilo mnie w depresje itp…. ale ja sobie dalem rade z tym wtedy i ja niemam kompleksow czy cos …. ale jest wielu co maja i mysle ze warto byloby cos nagrac w tym kierunku … aby pomoc tym ludziom jakos pozdrawiam

    Reply

    Grzywocz January 22, 2017 at 21:53

    Dzięki za przypomnienie. Napisz, jak Ty sobie z tym poradziłeś. Ja np. myślałem, że jestem za wysoki i żadna kształtna, atrakcyjna dziewczyna poniżej 170 cm mnie nie zechce, co okazało się bzdurą. W drugą stronę działa to podobnie z tą różnicą, że kobiety wolą faceta o podobnym wzroście do swojego, czyli niski wzrost nie powinien stanowić jakiegoś wielkiego kompleksu, skoro większość kobiet ma między 157 a 170 cm wzrostu.

    Reply

    Michał Lxxx January 23, 2017 at 12:16

    Krzysztof,
    ja mam 182 wzrostu i w grudniu ubiegłego roku zagadałem do jednej kobiety.

    Popatrzyła na mnie z góry na dół i powiedziała coś takiego:
    “jesteś za niski, dla mnie facet musi mieć przynajmniej 190 cm wzrostu”

    Wybuchłem śmiechem i powiedziałem:
    “ile masz wzrostu ???”

    Ona:
    176 cm

    Ja mówię (trochę ironizowałem):
    “Super, a gdy facet będzie miał 188 cm, to za niski bo miarę masz w oczach ???”

    Ona:
    “Jesteś za niski – miłego dnia”.
    I sobie poszła.

    Krzysztof jestem normalnym, szczupłym facetem, regularnie biegam, jeżdżę na rowerze itd.
    Nie mam wystającego brzucha, mam wszystkie zęby :-)
    Jestem czysty, dbam o siebie itd. itp.

    i NIE MAM WPŁYWU NA TO ( !!! ) co ma w głowie jakaś kobieta :-)

    Przy moim wzroście 182 cm WIĘKSZOŚĆ kobiet jest niższa ode mnie i ja mam się przejmować, że jakaś niewiasta (też niższa niż ja) ma bzika na punkcie wzrostu faceta.

    Jedziesz dalej z tematem :-)

    Michał

    Reply

    Krzysztof January 23, 2017 at 18:15

    no wiec tak ja majac tylko 165cm lat temu powiedzmy 7 myslalem sobie ogladajac ludzi do okola pary patrzac na kumpli oglasdajac telewizje czytajac fora na ten temat ze jestem stracony wszyscy sa wieksi odemnie okolo 8 do 15 cm kobiety rowniez bo szpilki itp do tego ich wypowiedzi na forach ze facet zaczyna sie od 180cm podobno itp pozatym bylem wtedy strasznie chudy i nie smialy malo obyty towarzysko itp … poprostu rozpacz aha i zakochalem sie tez nieszczesliwie i to dez dalo mi popalic …. nawet dwukrotnie i przyszla depresja czarne mysli zalamanie straszny scisk w gardle nie mialem sily ochoty na rozmowy lezalem godzinami w lozku rodzina pytala co mi jest itp w koncu zaczalem grzebac w internecie ze mam gleboka depresje wypalenie emocjonalne i potrzebuje lekow psychiatry moze i psychologa tez .. i poszedlem do psychiatry dostalem dosc dobre antydepresanty skuteczne i po miesiacu od ich zazywania okazalo sie ze cos sie zmienilo we mnie na lepsze inne myslenie zaczalem cwiczyc dbac o siebie usmiech nie schodzil mi z ust doslownie promienialem cieplem do wszystkich nagle kobiety same zaczely zwracac uwage spojrtzenia usmiechy drobne zaczepki zmienilem tez swoje jedzenie odzywianie przytylem sporo nabralem miesni meskich ksztaltow a o moich kompleksach zapomnialem na dobre (pogodzilem sie z pewnymi sprawami wewnatrz)zapomnialem ile mam wzrostu zaczalem czytac fora o uwodzeniu roznych polskich pua zaczalem dzialac nie przejmujac sie niczym i nikim zawsze wiedzialem co powiedziec ale nie bylem szczegolnie moze gadatliwy bylem tez oaza spokoju co bylo widac … slowa wtedy nie wiele znaczyly liczylo sie spojrzenie usmiech kontakt wzrokowy ton glosu mowa ciala … niemialo znaczenia kto co mysli lub pomysli o mnie leki ucichly strach prawie znikl … zaczalem poznawac łatwo innych ludzi mialem wtedy wielu przyjaciol znajomych itp zycie zawodowe ukladalo sie swietnie robilem kursy uprawnienia szkolenia…. bylem gadatliwy nawet dosc pamietam trwalo to dosc dlugo zmiana zaczela byc mna prawdziwym stalem sie kims lepszym innym … byly skutki uboczne troche tych lekow ale niewielkie i szybko ustapily ale wiedzialem ze tak nie mozna długo i powoli konczylem zabawe z lekami …. dzis wiem o nich wszystko ale wiem tez ze mi pomogly daly energie naped do zycia optymizm zmienily myslenie daly odwage by dzialac …. i ta zmiana na lepsze zostala juz na lata az do dzis … jedno co moge powiedziec to ze skonczylem z mysleniem i domyslami a zaczalem sprawdzac jak jest w rzeczywistosci kto ma racje?ja ? czy moje urojenia?wygralem oczywiscie ja:) i tak po dzis dzien sprawdzam czasem kto ma racje ja czy moj strach chocby najmniejszy?sprawdzam co sie stanie ?czy ona mi odpowie ?czy ten ktos jest naprawde taki zly?czy cos mi grozi jesli pojde w to czy inne miejsce ?nie zawsze jest jak bym tego chcial ale zawsze wygrywam ja bo zadzialalem bo odezwalem sie bo sprawdzilem jak jest … :) i to jest najlepsze w tym wszystkim :) kluczem do zmiany w zyciu jest zmiana myslenia ale zeby zmienic myslenie potrzeba duzo endorfin pozytywnej energii a sa rozne zrodla uzyskania tej mocy tego napedu do dzialania :) wiec tak to wyglada moim zdaniem i u mnie … to w skrocie moja historia :) co o tym myslisz Pawle?

    Reply

    Grzywocz January 23, 2017 at 18:20

    Super, o to właśnie chodzi. Od zera do bohatera. Tak powinno być. Każdy ma swoje tempo, byle do przodu. Ważne, żeby działać. Kto nie próbuje, ten nie wygrywa. Proste sprawy i zmiany w podejściu, że wszystko jest tylko doświadczeniem, a porażką jest brak działania. Szkoda, że tak mało ludzi się tego podejmuje. Szacunek i wszystko co najlepsze dla tych, którzy postanowili zawalczyć. Tacy wywalczą sobie sukces. Reszta będzie całe życie pełzać.

    Reply

    Michał Lxxx January 23, 2017 at 12:34

    Krzysztof,
    ja potraktowałem tą rozmowę jako taki trochę żart, nowe doświadczenie i tyle.

    Paweł Grzywocz byłby odpowiedni dla tej kobiety, bo ma ponad 190 cm wzrostu :-)

    Michał

    Reply

    Jacek January 23, 2017 at 17:33

    Ja mam 190 cm i ostatnio dostałem komplement od starszej pani, że jestem taki wysoki to pewnie będę bogaty w życiu, ale kiedyś miałem kompleks,że jestem za wysoki. Wszystko zaczęło się od gimnazjum, gdzie w pierwszej klasie byłem tam najniższy, wiadomo okres dorastania to z 150 cm w jeden rok wyrosłem do 186 cm i zaczęło się docinki- z najniższego w klasie stałem się jednym z najwyższych w szkole, dodatkowo miałem sympatyczny wyraz twarzy jak dziewczynka (często ludzie mówili mi , że jak szedłem z daleka to myśleli , że jakaś wysoka kobieta idzie). Wiadomo jak jest się wysokim i przystojnym to kobiety zwracają uwagę a jak zwracają uwagę to koledzy są zazdrośni, dodatkowo długie ręce i nogi dodają dużo możliwości, jeżeli chodzi o grę w piłkę, siatkę i kosza, wiec byłem na boisku w piłkę nożną znany w całym gimnazjum. Ciągle (w liceum też) słyszałem,że co z tego,że jestem wysoki to mam krótkie palce dłoni, że jestem chudy , jak jestem wysoki,że co z tego jak można mnie techniką jednym strzałem położyć, jak jestem wysoki to mam pewnie małego i miliony pierdół na mój temat..Najlepsze było to , że nikt sam na sam mi tego powiedział tylko się jak się zbierała grupka 4,5,6 osobowa to wszyscy mądrzy.Wziąłem tak to wszystko do siebie , że jak tyle ludzi mi coś wypomina, że coś ze mną jest nie tak to coś jest na rzeczy i tak idąc korytarzem dziewczyny bardzo często na mnie zerkały (oznaka zainteresowania) i często wybuchały śmiechem ( kolejna oznaka zainteresowania) a jak idą moi koledzy to dziewczyny nie zwracają żadnej uwagi na nich, a najgorsze było to że ja to brałem jako brak szacunku i śmianie się ze mnie, więc się czerwieniłem i trząsłem .Wiele się zmieniło jak poszedłem na studia prawnicze i zacząłem czytać materiały Pawła i teraz już wiem dlaczego jak idę korytarzem to wiele obcych kobiet na każdym kroku tak entuzjastycznie ożywa przy mnie:)

    Reply

    Michał Lxxx January 27, 2017 at 21:15

    Zachęcam czytelników tego bloga o zapoznanie się z LINKIEM poniżej wraz z KOMENTARZAMI:

    http://kobieta.interia.pl/uczucia/news-nie-chce-byc-sama,nId,406163

    Straszne jest jak ludzie się oszukują.
    Paweł dziękuję za wszystkie Twoje porady, ponieważ pokazujesz i uczysz nas ? mężczyzn, jak MINIMALIZOWAĆ prawie do zera zaistnienie takich chorych sytuacji jak opisanych w powyższym linku.

    Michał

    Reply

    Łukasz February 1, 2017 at 21:57

    No dobra. pytanie mam. Moja kursantka skończyła kurs, zdała egzamin, akurat dzisiaj nie jeździłem także się nie widzieliśmy, Zadzwoniła do mnie z podziękowaniami, no to zaproponowałem spotkanie. Przystała bez wykrętów tylko, że akurat ma teraz taki okres w pracy, że nie mogliśmy się zgrać, sprawdzała w kalendarzu i dopiero za 3 tygodnie udało nam się ustalić tak, żeby obojgu pasowało. Pytanie jak to dalej rozgrywać, czy jakiś kontakt przez ten czas podjąć czy przed samym spotkaniem dopiero się odezwać?

    Reply

    Grzywocz February 2, 2017 at 09:49

    Nie, zero kontaktu. To nic nie da, tylko zepsuje oraz nie jesteś jej nic winien. Niech dotrzyma słowa i niech ona przyjdzie bez żadnych potwierdzeń, jeśli konkretnie ustaliliście termin. Jak masz wątpliwości, czy ona zanotowała i zapamiętała termin, to potwierdź kilka dni przed. Najlepiej, jakby bez potwierdzeń odbyło się spotkanie oraz bez kontaktu przed spotkaniem. Tajemniczość czyni cuda, gdy kobieta jest zainteresowana. Tak odległy jest podejrzany, czy jej w ogóle zależy na spotkaniu, ale to się okaże w dniu spotkania. Utrzymując kontakt niczego nie polepszysz, a możesz dużo pogorszyć i zostać telefonicznym adoratorem.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: