Gdzie Zabrać Dziewczynę Na Randkę? 4 Najgorsze Pomysły Na Randkę, Których Lepiej Unikać Na Początku Znajomości i Jak Wrócić Do Randkowania Po Rozstaniu?

by Paweł Grzywocz on 16 June 2022

“Większość kobiet nie chce się wygłupić i może tylko dlatego odrzucić spotkanie z Tobą, z powodu zbyt wymyślnego lub stereotypowego pomysłu na randkę na początku znajomości.”

gdzie zabrać dziewczynę na randkę wieczorem

Gdzie zabrać dziewczynę na randkę. Jak wrócić do randkowania po kolejnym rozstaniu i nie popełniać ponownie tych samych lub podobnych błędów, aby nie stracić kolejnej dziewczyny.

W tym artykule dowiesz się:

  • Jak wrócić do randkowania po rozstaniu?
  • Jak nie stracić kolejnej dziewczyny?
  • Jak postępować z dziewczyną poznaną w miejscu pracy?
  • Jak zaproponować jej spotkanie, aby nie zabić zainteresowania ani nie wyjść
    na desperata?
  • Gdzie zabrać dziewczynę na randkę na początku znajomości – najgorsze
    i najlepsze pomysły.
  • Czego kobiety nie cierpią robić na randkach i z tego powodu mogą odrzucić propozycję spotkania.
  • Dlaczego lepiej unikać spaceru na pierwszych spotkaniach?
  • *** PYTANIE CZYTELNIKA: “Gdzie zabrać dziewczynę na randkę? Jak zaproponować jej wspólną jazdę rowerem oraz czy wziąć nr tel. przed propozycją rowerów czy po prostu pod koniec przejażdżki. Zastanawiałem się też nad escape room albo gokarty, co byłoby lepsze.” ***

    “Hej Pawle, znalazłem Cię już 7 lat temu. Dokonałem wtedy zakupu sztandarowego produktu i…. “odpracowałem” swoje, wykonując kawał ciężkiej pracy podczas przemiany z nieśmiałego chłopca, w obytego towarzysko mężczyznę.

    Chyba jeszcze nie było sposobności, chciałem Ci naprawdę podziękować za to, co robisz oraz, że w znacznym stopniu przyczyniłeś się do mojego samorozwoju,
    w kwestii relacji damsko-męskich.

    … tak dla Twojej ciekawości, dlaczego kupiłem kolejny kurs po 7 latach? Bo to jest trochę jak z siłownią ;) Po dwóch 3 letnich związkach, człowiek musi na nowo uczyć się rozmowy z kobietami (nowymi, wolnymi) w sposób dla nich atrakcyjny ;)

    Jeśli znajdziesz chwilkę, mam do Ciebie krótkie pytanie. Postaram się konkretnie.

    W pracy jest dziewczyna, która mi się podoba. Znamy się ok. 1 miesiąc.

    Oznaki zainteresowania 50/50 tj. gdy podchodzę aby zagadać (wiem wiem zbyt dostępny) to czasami jej mina mówi Spierdzielaj koleś. Czasami zaś utrzymujemy kontakt wzrokowy, śmiejemy się ect. Dużo błędów popełnionych… Czasami brakowało jeszcze abym swój nr buta jej podał ;-D

    Ogólnie pomyślałem, że pasuję, gdyż pierwsze wrażenie robi się tylko raz ;-) ale mając już jakieś doświadczenie z przeszłości oraz Twoje pomoce stwierdziłem,
    że spróbuję podziałać ;)

    Często jej pomagam w pracy (podchodzi do mnie z pytaniem), więc zastosowałem scenkę z rozwodem i było całkiem zabawnie ;-D

    Z dnia na dzień jest coraz lepiej i tu moje dwa pytania… jak zaproponować jej wspólną jazdę rowerem po Poznaniu (lubi jeździć rowerem i nie jest z Poznania) oraz czy wziąć nr tel. przed propozycją rowerów czy po prostu pod koniec przejażdżki. Zastanawiałem się też nad escape room albo gokarty, co byłoby lepsze.

    Pozdrawiam,
    Darek”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Darek,

    Jeśli musisz od nowa uczyć się atrakcyjności z kobietami po siedmiu latach i dwóch trzyletnich związkach, to powstaje pytanie czy kiedykolwiek opanowałeś dobrze ten temat.

    Rezultaty wskazują, że niezbyt dobrze, ponieważ rozpadły Ci się 2 związki, czyli zabiłeś zainteresowanie tych kobiet albo wybrałeś nieodpowiednie kobiety do związku.

    Dlatego przesłuchaj ten program 12 randek do związku, Audio Action Steps
    i “Jak utrzymać związek” 10 razy w 10 tygodni, a potem raz w miesiącu do końca życia, żeby się utrwaliło i przychodziło naturalnie, jak oddychanie, że jakbym Cię obudził
    w środku nocy i zapytał, jak zainteresować i zatrzymać przy sobie wymarzoną kobietę,
    to mi wypunktujesz bez zająknięcia i będziesz się tymi zasadami kierował w relacjach,
    a następnie nigdy ich nie zaniedbuj.

    gdzie zabrać dziewczynę na randkę bez pięniędzy

    Bycie w związku to początek rozwoju a nie koniec!

  • Bycie w związku absolutnie nie oznacza, aby odstawić zasady atrakcyjności na półkę.
    Wręcz przeciwnie, należy je pielęgnować, aby nie zepsuć dobrze zapowiadającego się związku.
  • Nigdy się nie rozleniwić, nigdy nie zdziadzieć, nigdy się sobą nie przejeść,
    nie znudzić się sobą, nie zabić zainteresowania wzajemnego, nigdy nie przestać dbać o udaną relację, nigdy nie brać kobiety za pewnik.
  • Jeśli się tymi zasadami nie kierowałeś, to znaczy, że początkowo jedynie udawałeś atrakcyjne zachowania bez ich pełnego zrozumienia, zintegrowania, przyswojenia.

    To się potem zemściło na Tobie w postaci zabicia zainteresowania kobiety oraz pozwalania jej na jeszcze większe zepsucie jej charakteru, utratę szacunku do Ciebie, bo skoro początkowo prezentowałeś się dla niej atrakcyjnie, a potem przestałeś takim być, to oszukałeś ją i siebie, stąd rezultat może być tylko jeden.

    Kobiety nienawidzą udawanej pewności siebie i bycia atrakcyjnym.

    Dlatego kobiety nie cierpią wszelkiej pozerki, udawania, bo jeśli rozkochasz kobietę poprzez udawanie bez prawdziwej transformacji i szczerego przyswojenia tych atrakcyjnych cech, jak np. poprzez program “Pewność siebie z kobietami w 90 dni”
    i “Wolność od nałogów w 90 dni”, to ona potem przez cały związek będzie się wkurzać
    i frustrować tym, że nie jesteś naprawdę taki, na jakiego się prezentowałeś.

    Emanując tylko powierzchownie tymi atrakcyjnymi cechami przyciągniesz głównie
    te bardziej zdesperowane dziewczyny, zazwyczaj toksyczne, które nie nadają się
    do udanego związku, a z czasem nawet im się znudzisz albo one się znudzą Tobie.

    Dlatego trzeba wyciągać wnioski, a gdy możliwe, to nie popełniać oczywistych błędów, których można by uniknąć i zaoszczędzić sporo cennego czasu.

    Gdzie zabrać na randkę dziewczynę z pracy?

    gdzie zabrać dziewczynę na randkę na drugie spotkanieOdnośnie dziewczyny z pracy, to randkowanie z ludźmi z pracy jest najczęściej słabym pomysłem, chyba że to jakiś gigantyczny wieżowiec, gdzie się rzadko spotykacie.

  • W przeciwnym wypadku zbyt często się widujecie, jest za dużo plotek, presji, kwasu, jak coś pójdzie nie tak.
  • Wiele kobiet ma zasadę, że nie spotykają się z facetami z pacy.
  • Dlatego lepiej poznawać poza pracą. Tutaj przykłady.

    Polecam również program “Pewność siebie z kobietami w 90 dni”.

    Nie jest dobrym pomysłem umawianie spotkania twarzą w twarz.

    To stawianie dziewczyny w krępującej sytuacji, gdy będzie chciała odmówić.

    Zbyt duża presja.

    Gdy pytasz tylko o numer telefonu, to nie wiadomo, czy go w ogóle wykorzystasz.
    Nie wiadomo, kiedy zadzwonisz.

    To zupełnie niezobowiązujące.

    Nawet, jeśli poda go z grzeczności lub zawodowo, to potem może po prostu
    nie odebrać lub podać wymówkę przez telefon i nic się nie stało.

    pomysły na randkę gdzie zabrać dziewczynę na randkęZero krępacji, a twarzą w twarz jest to zbyt bezpośrednie
    i desperackie, szybkie.

    Lepiej zapytać tylko o numer telefonu, co jest wielokrotnie wytłumaczone w programie
    12 randek, a takich detali jest mnóstwo, które finalnie robią ogromną różnicę.

    To bardzo ważny krok, który sprawdza wstępnie zainteresowanie dziewczyny.

  • Proponowanie od razu spotkania jest dla kobiety przytłaczające i zbyt oczywiste.
  • Spotykanie się od razu po pracy również odradzam, ponieważ randka to ma być relaks, a po pracy większość ludzi potrzebuje się odświeżyć, zresetować, odpocząć chwilę, zjeść coś, przebrać a nie gonić od razu po robocie na jakąś randkę.
  • Poza tym wtedy też nie odkrywamy tak zainteresowania dziewczyny, bo ona nie musi specjalnie się przygotować na randkę, tylko odbębnia ją prosto po robocie.

    Wyjątkiem jest sytuacja, gdy dziewczyna ewidentnie sugeruje Ci spotkanie, że chce się z Tobą spotkać, umówić, sugeruje jakiś film, jakieś miejsce, wspólne wyjście, to wtedy można zaakceptować jej propozycje, oczywiste sugestie spotkania i ustalić z nią spotkanie twarzą w twarz.

    pomysły na randkę z dziewczynąW pozostałych przypadkach jest to samobójczy ruch, ponieważ ona potem będzie myśleć, że się zakochałeś i będzie Cię unikać, żeby Ci nie robić nadziei, a przez telefon nie ma takiej ciężkiej atmosfery, jak przy odmowie twarzą w twarz.

  • Na początku zapytaj tylko: “Jaki jest Twój numer telefonu” i oceń jej reakcję. Następnie zaproponuj spotkanie przez telefon.
  • Gdzie zabrać dziewczynę na randkę – 4 najgorsze pomysły na randkę na początku znajomości.

    Nie polecam przed związkiem spotkań, gdzie kobieta musi się przebierać, może się spocić, wygłupić, krepować, rozpraszać.

    Dlatego najlepszy pomysł, gdzie zabrać dziewczynę na randkę to herbata, kawa, aby się skoncentrować na sobie, na tym, jak się wam rozmawia i czy warto się spotkać ponownie. Jest to tematyka programu 12 randek do związku.

    Do momentu pierwszego pocałunku i większego zaufania dziewczyny do Ciebie nie proponuj ani nie zabieraj obcej dziewczyny (mniej niż 5 randek) na jakieś droższe ani na jakieś ekstremalne lub sportowe pomysły na randkę, których ona mogłaby się przestraszyć, wygłupić, spocić.

    Kobiety się bardzo stroją na spotkania. Dbają o makijaż, o ubiór.

    Kobiety nie chcą przed obcym facetem się obnażać, spocić, przebierać, wygłupić, stresować.

    gdzie zabrać dziewczynę samochodem na randkęDlatego odpadają wszelkie: ścianki wspinaczkowe, spływy kajakowe, bieganie, trampolina (kobiety wstydzą się podskakującego biustu), basen, a nawet łyżwy mogą być zbyt stresującym pomysłem na randkę, bo przecież jej NIE ZNASZ, a ona NIE ZNA Ciebie, więc nie wiadomo, jak dziewczyna zareaguje i czy nie odrzuci w ogóle spotkania, skoro Ty chcesz na spotkaniu uprawiać z nią sporty i stawiać ją w sytuacji, w której ona się jeszcze krępuje.

  • Proponuj na początku znajomości zero takich rzeczy, w których dziewczyna musi się rozbierać, przebierać, pocić (rozmazany makijaż), skakać, przewracać, męczyć, dyszeć, wysilać, stresować, czyli np. gokarty i escape room też się zalicza do bardziej wymagających randek a nie relaksujących.
  • Takie rzeczy lepiej proponować najwcześniej po pierwszym pocałunku, a wcześniej można się dowiedzieć na randce lub przez telefon albo wywnioskować na podstawie rozmów i jej zainteresowań, doświadczeń, czy ona dany temat ogarnie.

    Gdzie zabrać dziewczynę na randkę – tam, gdzie nie ma możliwości podania wymówki, że czegoś nie lubi, nie umie itp.

  • Mnie kiedyś dziewczyna powiedziała na propozycję bilarda: “Ale ja nie umieeem”, to jej powiedziałem, że ją nauczę i się spotkaliśmy, ale ona była zainteresowana,
    a inna słabo zainteresowana przez to chciała uniknąć spotkania, a co dopiero, gdyby to był jakiś basen, ścianka, łyżwy.
  • Akurat, gdy dziewczynie zależy na początkowych spotkaniach, to Ci powie: “Ok, słuchaj, ale czy naprawdę musimy iść na ten bilard/basen/ściankę, bo ja bym wolała gdzieś odpocząć…”, to wtedy zgódź się, ale gdyby tak robiła cały czas, że zawsze jej nie pasuje robienie czegokolwiek, co zaproponujesz, to nie zgadzaj się i prowadź randkę według wcześniej ustalonego planu lub odpuść sobie taką dziewczynę.
  • Gdzie zabrać dziewczynę na randkę? Przede wszystkim doprowadź do spotkania.

    gdzie zabrać dziewczynę na randkę jesieniąPoznajcie się lepiej na spokojnie przy herbacie lub kawie a nie proponuj żadnych sportów ani wycieczek na początkowych spotkaniach.

    Gdy uzbierasz większy staż (5 do 10 spotkań), to większość takich dziewczyn zaakceptuje bardziej wymagające propozycje i to zależy od ich zdolności, poziomu wytrenowania, wiary w swoją kondycję fizyczną, strachów, pewności siebie.

    Zainteresowana dziewczyna być może się zmusi do robienia rzeczy, których się boi albo ich nie lubi, ale nie jest to regułą, bo jeśli jest asertywna to Ci powie, że wolałaby coś innego.

    Potem pozostaje ocena, czy ona zawsze chce odpoczywać na randkach i nigdy nie zaakceptuje żadnego wysiłku, czy chodziło po prostu o to, że to były początkowe spotkania, na których nie chciała się tak obnażać, przebierać, podskakiwać, rozmazywać, pocić, stresować, że się wygłupi i nie podoła.

  • Zarówno proponowanie takich wymagających pomysłów na randkę przed pierwszym pocałunkiem lub jeszcze bezpieczniej przed 10 spotkaniem albo ukrywanie tego pomysłu, że to niespodzianka i straszenie dziewczyny, czy ma jakieś lęki to jest totalne strzelanie sobie w stopę i utrudnianie sobie doprowadzenia do spotkania.
  • Dziewczyna na randkę to nie jest kaskader.

    To nowo poznana dziewczyna, której poziom wytrenowania jest nam mało znany lub nieznany, a poziom zaufania lub nawet jej zainteresowania może być jeszcze na tyle niski, że większość kobiet nie chce się wygłupić i może tylko dlatego odmówić spotkania i czekać na inny pomysł na randkę z Twojej strony, a Ty to odbierzesz jako brak alternatywnego terminu

    gdzie zabrać dziewczynę na randkę

  • Mogłaby podać alternatywny termin oraz podać alternatywny pomysł, ale nie każda dziewczyna
    z minimalnym zainteresowaniem to zrobi, ponieważ może się tak przestraszyć takiego wymagającego pomysłu na randkę.
  • Może w ogóle uznać, że Ty szukasz jakiegoś kompana do sportów wodnych, wysokościowych, wydolnościowych, siłowych, zimowych a nie dziewczyny do randek, rozmawiania, flirtu.

    Gdzie zabrać dziewczynę na randkę – lekkie pomysły na randkę, które jej nie odstraszą.

  • Np. pub z planszówkami, cymbergaj, rzutki, kręgle.
  • Pamiętaj, że to Ty jesteś główną atrakcją, a miejsce to tylko dodatek.

  • Dlatego można np. iść do domu kultury na jakąś wystawę itp. zobacz kalendarz wydarzeń w okolicy albo na facebooku wydarzenia w okolicy albo po prostu ciastko, deser, lody, sok, cokolwiek byle spędzić razem czas i bez nadmiernej formalności typu kino, kolacja, piwo itp. rzeczy, które rutynowo robią inni
    oraz na pierwszych randkach lepiej unikać spaceru, bo patrzycie sobie pod nogi
    i dookoła zamiast skoncentrować się na sobie i na tym, jak się wam rozmawia.
  • Polecam przesłuchać 10 razy Audio Action Steps z programu 12 randek, ponieważ tam są wszelkie szczegóły randkowania przedstawione.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    100 Rozmów z Kobietami
    124 Riposty na pytania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Podziel się w komentarzu swoim doświadczeniem, gdzie zabrać dziewczynę na randkę, najlepsze i najgorsze pomysły na randkę.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Proszę Wpis:
    Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
    Gdzie Zabrać Dziewczynę Na Randkę? 4 Najgorsze Pomysły Na Randkę, Których Lepiej Unikać Na Początku Znajomości i Jak Wrócić Do Randkowania Po Rozstaniu?, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 16 comments… read them below or add one }

    Mario June 16, 2022 at 22:52

    Cześć Paweł,

    Kupowałem te wszystkie miesiące “100 rozmów z kobietami” stopniowo by się odwdzięczyć i za wcześniejszą wiedzę, którą u Ciebie zdobyłem i też za dalsze wsparcie w komentarzach. Obaw nie miałem. Też miałem takie rozmowy i to się udawało, ale w miejscach bez kontekstu to jest ciężka orka, gdy wiem, że w miejscach z kontekstem jest łatwiej i nie ma tego przeskakiwania stereotypów na temat faceta z ulicy, co oczywiście pokazujesz genialnie w tych rozmowach, jak to robić by z tego wybrnąć – ale lenistwo nam się odpala i fajniej jest pójść na łatwiznę i w miejscach z kontekstem działać, ale tam z kolei mały przepływ nowych kobiet, a szczególnie takich które by mi się podobały.

    Największa korzyść, jaką uzyskałem to otwarta głowa – że to jest tak proste. Dużo inspiracji z tych rozmów – tematów do poruszania z kobietami, gdy nie ma o co zahaczyć, które wykorzystałem. A jeszcze wszystkiego nie przesłuchałem.
    Zagadywałeś nieraz całkiem młode kobiety, a ja mając 30lat + wyglądam na 27 i jakieś moje obiekcje na ten temat pt “za młoda” są tylko moją blokadą, uprzedzeniem które to opory teraz śmiesznie wyglądają.

    Najlepszy jest chyba pierwszy miesiąc, bo jest takim openerem, a potem to już kontynuacja i praktyka. Inspiracje tematów/sposobów prowadzenia rozmów, reakcji na różne sytuacje.

    Fakt, że mówisz o tym, że wyrabianie liczb skaże nas na sukces, statystyki, ile kobiet trzeba przebrnąć by znaleźć tę jedną właściwą – to jest takie “wiem jakie jest rozwiązanie prowadzące do sukcesu, ale jeszcze może mi się uda w ten łatwiejszy i przyjemniejszy sposób go osiągnąć” – mowa o miejscach z kontekstem, w których tych statystyk tak łatwo się nie robi.

    Czy poleciłbym ten kurs przyjacielowi?

    Tak, jak się ożenię, to wtedy bardzo chętnie nawet promotorem będę. ;D
    A tak serio – próbując przemówić komuś co do podejścia relacji z kobietami widzę jakie to jest ciężkie by dotrzeć do takiego kogoś.

    Obserwując kursantów z Twojego bloga, to niektórzy widać, że mimo minionego czasu od zdobytej wiedzy, to jest trudny orzech by swoje opory/stare nawyki jakieś swoje sposoby (nudne) na prowadzenie rozmowy wycofać, nawet gdy się chce to zrobić.

    Chociaż uważam, że w moim przypadku to się udało, takie przysłowiowe uchylone drzwi jeszcze bardziej otworzyć, bo to w nas już jest tylko trzeba to doszlifować.

    Ale też takie podrzucenie jakiegoś Twojego artykułu komuś znajomemu sprawia, że miałbym obawy, że taki kumpel będzie mnie postrzegać właśnie jako jakiegoś podrywacza, który się kieruje jakimiś sztuczkami, co stosuje na innych techniki – i jak już komuś coś tłumaczę, to robię to w taki sposób, jak Ty to komuś tłumaczysz w artykule, ale nie oklejam tego etykietką, jak ten ktoś się bardziej zainteresuje, to wtedy go przekieruję bezpośrednio.

    Z tymi ‘technikami’ to wiadomo jak to jest. Wszystko co dla nas nowe jest niekomfortowe i oklejenie tego łatką jakiejś sztuczki jest nieuzasadnione.

    Technika owszem – jak zdrowo prowadzić relacje by kobieta była nami szczerze zainteresowana. Trzeba uważać z pojęciami jednak.

    Pozdrawiam,
    Mariusz.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 16, 2022 at 22:53

    Dzięki bardzo za odpowiedź i gratuluję wytrwałości. Oby tak dalej. Tym się właśnie różnią przeciętne efekty od ponadprzeciętnych, że te drugie wymagają więcej czasu i wysiłku, i pomyślunku oczywiście, świadomego działania.

    - To nawyki tworzą naszą rzeczywistość.
    - Podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku.
    - Zacząć to połowa sukcesu.
    - Nigdy nie jesteś dalej od celu niż wtedy, gdy nie wiesz, dokąd płyniesz.
    - Praktyka czyni mistrza.
    - Jeśli wierzysz, że możesz, masz rację, jeśli wierzysz, że nie
    możesz, też masz rację.
    - Jeśli się nie pobierzecie, to się rozstaniecie.
    - Każda dziewczyna jest praktyką przed następną dopóki się nie pobierzecie.

    Reply

    Tomek June 17, 2022 at 15:54

    Paweł, zgadzasz się? Gdy kobieta zwiąże się długoterminowo z ?poważnym mężczyzną?, to kwestia czasu zanim zacznie się nudzić. Bo kobiety nienawidzą stabilizacji i rutyny, bo ich mniemaniu wtedy w związku ?nic się nie dzieje?. I wtedy to kwestia czasu zanim albo będą wywoływały awantury bez powodu, będą zdradzać albo po prostu odejdą od faceta. Polecam spojrzeć na statystyki rozwodów ? która płeć częściej inicjuje rozwód.

    Współczesne kobiety kompletnie nie doceniają poważnych, stabilnych facetów, bo nie dają im ?motylków?. Tak wezmą ślub nawet, ale stałe związki dziś wcale nie są takie stałe. Kobiety biorą dziś rozwody z BYLE POWODÓW. ?Nic się dzieje w związku?, ?nudzi mi się? itp. Znam z życia całą masę takich przykładów. Poza tym, kobieta (nawet po ślubie) ciągle rozgląda się za ?lepszym dealem? i swojego męża rzuci w oka mgnieniu, jak trafi się ?coś lepszego?.

    Miałem kiedyś romans z męzatkom i właśnie stwierdziła ze nie lubi nudy i rutyny.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 17, 2022 at 19:24

    Dlatego trzeba znaleźć stabilną emocjonalnie kobietę ze zdrowym poczuciem wartości i szczerze zainteresowaną oraz utrzymywać jej zainteresowanie w odpowiedni sposób, to wtedy nie będzie się za nikim rozglądać. Rozwody biorą się z braku kompetencji mężczyzny, że wybrał toksyczną kobietę i się jej znudził. Trzeba było znaleźć szczerze zainteresowaną i nietoksyczną, to by nie było żadnych problemów. Polecam program “Jak utrzymać związek”.

    Reply

    Bartek June 17, 2022 at 16:05

    Hej Paweł, mam pytanko. Jak “wyłuskać” dziewczynę w sytuacji, kiedy się na mnie spogląda, ale ona siedzi w pubie przy pełnym osób stoliku i to jeszcze w samym rogu, gdzie nie ma do niej dostępu i nie ma możliwości bezpośrednio do niej zagadać? Dziwnie tak stanąć przy pełnym stoliku i zacząć gadać do całej grupy. Analogiczna sytuacja w autobusie – dziewczyna się spogląda, ale siedzi w samym rogu autobusu.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 17, 2022 at 19:32

    Jest o tym artykuł tutaj, czyli wystarczy ją na chwilę poprosić na bok. Wystarczy podejść do stolika pomachać do niej, uśmiechnąć się i powiedzieć: “Cześć, chodź na chwilę pogadać, chciałem Ci coś powiedzieć ;) ” i gestem zapraszającym machnąć ręką, żeby wyszła z tego rogu. Jakby coś gadała, o co chodzi, to mówisz: “No to właśnie podejdź na chwilę, to Ci powiem o co chodzi, bo nie chcę przez stół krzyczeć :) ”. I jak jest tak zainteresowana i w miarę pewna siebie, to podejdzie, a jej znajomi ją nawet wypchną do Ciebie. A jak jest jakaś nadmiernie bojaźliwa i ma zaborczych znajomych, to powie, że nie, gadaj przez stół, to powiedz, że to tajemnica i może później, i odejdź. Może ją spotkasz później, ale raczej nie jest zainteresowana, skoro nie podeszła.

    A gdy jest w autobusie, to zależy, czy jest otoczona ludźmi blisko czy nie. Jeśli nie, to wystarczy podejść, przywitać, pogadać, co słychać, osoby postronne i tak przestaną podsłuchiwać tę rozmowę po 2-3 pierwszych zdaniach, gdy coś tam nawiniesz jakiś mały komplement oraz od siebie coś opowiedz, gdzie jedziesz, jak Ci mija dzień, to po chwili nikt już nie będzie tego słuchał i pomyślą, że wy się znacie. A jakby się na nią cisnęli ludzie i było generalnie ciasno, dużo ludzi wokół niej, to możesz wysiąść wtedy, kiedy ona i wtedy pogadać.

    Reply

    JackSparrow June 26, 2022 at 18:00

    Bardzo dawno nie udzialałem się na na forum, ponieważ stawiam głównie na praktykę niż teorię. Jednak chciałbym się podzielić pewnym doświadczeniem. Mianowicie od ponad 30 dni znowu jestem na poście dopaminowym (brak masturbacji, porno oraz przygodnego seksu). Do tego zdrowe jedzenie, poranne wstawanie, dużo słońca, codzienna aktywność fizyczna, lekkie ograniczenie social mediów.

    Od nofap challenge dostałem super-mocy. Całkowicie otworzył mi się umysł, poczułem jakiś taki dziwny spokój. Z drugiej strony, wielowymiarowo analizuję każdą czynność jaką wykonam, dużo zastanawiam się nad sensem życia oraz co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi (myśli te są dość męczące).

    Mam bardzo wysoką energię, potrafię wstać o 5:00, cały dzień coś działać i wrócić o 4:00 do domu. 5 razy w tygodniu jestem na siłowni, jednak? nie chce mi się jeść, bo dostarczam dopaminę z podejść do kobiet.

    I tutaj gwóźdź programu. Podchodzę dziennie do od 5 do nawet 10 dziewczyn. Jestem w stanie zrobić to w zasadzie wszędzie, nie mam żadnych oporów, nawet do dziewczyny, która jest z mamą. Reakcje są bardzo pozytywne. Podchodzę raczej w miejscach z małym kontekstem, ale buduję ten kontekst. W dodatku dość dobitnie prezentuję swoją intencję (zaczynając rozmowę od małego komplementu, takiego z klasą, nawiązując do jakiejś sytuacji lub po prostu, że zwróciła moją uwagę). Działam tak ponad miesiąc, tygodniowo wychodzi niemal 50 zagadań do bardzo atrakcyjnych dziewczyn. Skuteczność? W zasadzie zerowa, każda dziewczyna jak jeden mąż mówi, że jest zajęta. Gdy pytam jak się poznali, to większość przez znajomych, ewentualnie jeszcze w czasach szkolnych. Ja niestety nie mam szerokich grup znajomych, zaś w czasach szkolnych byłem przegrywem. Co ciekawe, często pytam też tych dziewczyn, czy jak poznały swoich wybranków to od razu im się spodobali. Większość kręci nosem, mówi, że potrzebowały czasu żeby się przekonać, część nawet narzeka na tych swoich facetów.

    Z jednej strony się cieszę, kobiety są jednak związkowe. Ponadto czerpię radość z samych podejść. Wierzę, że kiedyś trafię po prostu na dziewczynę, która będzie mi się podobać, będzie mną zainteresowana, będzie pasować do mnie wiekiem i stylem bycia. Czy wyrabiając takie ?wolumeny? zbliżam się do sukcesu? I tak i nie. Z pewnością w pewnych kręgach mam łatkę podrywacza. Co będzie to będzie, los już o tym zadecyduje. Ja jednak będę miał poczucie, że wykonałem pracę najlepiej jak potrafiłem.

    PS czy wy też macie wrażenie, że ostatnio wszystkie dziewczyny są zajęte? Czy to jakieś echo pocovidowe, gdy po fali rozstań powstało mnóstwo nowych związków. Czy są w tym kraju jeszcze (niewysokie) wolne atrakcyjne dziewczyny w wieku 22-25 lat?

    Reply

    Paweł Grzywocz June 26, 2022 at 23:16

    Hej, tak, jest o tym artykuł tutaj i tutaj i o wszystkich zajętych tutaj.

    50 dziewczyn zajętych na 50 zagadanych na mieście jest bardzo brutalne i bliskie realiów. Wolna, zainteresowana i atrakcyjna zdarza się w takich warunkach raz na 10 razy, czasami nawet raz na 20, od czasu do czasu 2-3 na 10, jak się ma farta. Zazwyczaj większość jest zajęta.

    Dlaczego? Między innymi dlatego, że ulica to bardzo szeroka grupa docelowa. Spróbuj coś sprzedać na ulicy w centrum miasta, samochód, działkę, długopis. Większość ludzi, a właściwie prawie wszyscy przechodnie na ulicy zazwyczaj akurat nie zmieniają samochodu albo interesuje ich inny model oraz generalnie mają swoje sprawy, nie są zwykle w procesie poszukiwania tego konkretnego produktu i to jest zupełnie normalne. Podobnie to wygląda nawet w supermarkecie, że jak jest promocja 2 cole za 1, to i tak z 90% ludzi akurat nie pije coli albo wystarczy im jedna albo już kupili co innego i przejedzie obok, a kilka procent skorzysta. Takie są prawa statystyki, sprzedaży, rzeczywistości, marketingu.

    Podobnie jest z poznawaniem kobiet. Nawet, będąc świetnym, kompetentnym sprzedawcą, rozmówcą, to na ulicy jest to tak ogólna i szeroka grupa odbiorców, że spotykanie w ten sposób kobiet jest mało efektywne na dłuższą metę. Jest to świetny dodatek, czasami zdarza się super dziewczyna, ładna, wolna, zainteresowana, ale to rzadkość, która będzie tą 51 dziewczyną na przykład.

    Warto korzystać z różnych sposobów i miejsc do poznawania, gdzie jest większa szansa na spotkanie kobiet potencjalnie zainteresowanych nowymi znajomościami. W tym celu warto budować też własny krąg towarzyski, rozwijać dodatkowe zainteresowania, a także chodzić na imprezy, zarówno klubowe, jak i domowe, na szybkie randki, na zajęcia językowe, kulturalne, taneczne, kluby i koła zainteresowań. W szczególności nie bać się imprez, tańczenia, bo to również cenna praktyka rozmowy, tańczenia oraz okazja do spotykania kobiet, które z większym prawdopodobieństwem chcą kogoś poznać niż losowo zagadywane osoby na ulicy.

    Aby nieco ograniczyć napotykanie ciągle zajętych kobiet warto nieco więcej się prostować, uśmiechać, spoglądać kobietom w oczy, aby zwracać nieco więcej uwagi na siebie, a także zwracać uwagę na dziewczyny, które spoglądają na Ciebie, bo skoro spoglądają, to być może są ciekawe, a skoro są ciekawe, to możliwe, że chętnie poznałyby kogoś nowego, interesującego.

    W każdym razie nie ma idealnych miejsc, bo w tych z większym nasyceniem kobiet wzrasta ilość dziewczyn zdesperowanych, toksycznych albo takich, które tylko przyszły sobie powybrzydzać, a tam, gdzie jest mniej kobiet z kolei jest więcej tych zajętych.

    Kwestia dalszego budowania statystyk, jak w każdej innej dziedzinie, jak telefony do potencjalnych odbiorców, wyświetlenia ogłoszenia w Internecie, nawiązywanie kontaktów w miejscach branżowych itp. plus oczywiście szlifowanie rozmowy, pewności siebie, budowanie zainteresowania i zaufania.

    Oczywiście nie ma sensu się smucić, że ktoś inny miał fuksa i znalazł dziewczynę bez takich poszukiwań, jednak 99% przypadków takich ludzi mają dziewczynę na zasadzie różnych kompromisów, a także nie dbają o tą relację, jak powinni, bo na nią nie zapracowali, więc są ze sobą z niskim poziomem szacunku, a finalnie i tak się rozstają.

    Pomyśl też, jak kobieta, gdzie byś poszedł, aby kogoś poznać. Czasami jest to faktycznie gdzieś przy okazji, na basenie, z widzenia, na siłowni, a najczęściej, podobnie, jak w marketingu, na zasadzie polecenia, rekomendacji, ciepłych kontaktów, że ktoś zna kogoś, przyprowadza gdzieś, już coś o nim wiedzą, stąd budowanie życia towarzyskiego jest jednym ze źródeł praktyki i poznawania kobiet bardziej na luzie bez jakiegoś przekonywania kogoś, że jesteś normalny. A swoją drogą, w sklepie czy na przystanku, czemu nie, zawsze i wszędzie warto.

    Natomiast do tych liczb trzeba podchodzić z dystansem, że może to będzie 100 zagadanych dziewczyn, a może kilka razy tyle, aby znaleźć odpowiednią, oczywiście zakładając też ciągłe wyciąganie wniosków i poprawianie swojej komunikacji, bo robiąc w kółko te same lub podobne błędy, to sama statystyka nic nie da.

    A z drugiej strony znajdywanie dziewczyny to nie jest czysto matematyczna transakcja, że jak zagadam X kobiet, to na pewno spotkam kobietę życia. Teoretycznie tak, a w praktyce jest jeszcze szereg dodatkowych czynników, które powinny wynikać z całego naszego życia, jakie budujemy a nie samego wymuszenia tego, stąd nie ma się co napinać na te liczby, tylko zagadywać w co raz lepszy sposób.

    Tych zajętych to bym nawet nie wliczał do statystyk oraz zakładał, że przecież na ulicy, to normalne, że 80-90% kobiet jest zajęta, wystarczy iść i trochę pozagadywać. Znaczy warto wliczać, że ok zagadałem, była zajęta, ale pogadaliśmy, cenne doświadczenie, ale np. zagadałem w tygodniu 14 kobiet i wszystkie były zajęte. Czyli de facto nie miałem w ogóle możliwości zaprezentowania się wolnym kobietom. Co zatem mogę zrobić, abym mógł się takim kobietom zaprezentować? Czy to kwestia miejsc, ilości, kontaktów wzrokowych, szczęścia, wspólnego kontekstu, chodzenia na imprezy, szybkie randki, klubów zainteresowań, życia towarzyskiego.

    Warto łączyć wszystkie te elementy jednocześnie, próbować wszędzie. Nie ma jednego najlepszego miejsca, a wręcz ograniczanie się tylko do jednego lub dwóch miejsc jest bardzo frustrujące z czasem, ponieważ zaczyna się nudzić, każde miejsce ma jakieś minusy, których nie mają inne, ale te inne z kolei mają jeszcze inne ograniczenia, stąd nie ma idealnych miejsc ani matematycznej formuły.

    Trzeba rozwijać to, co mamy i dobrze się bawić, pozbyć się oczekiwań, polubić to, zmieniać, robić przerwy, nie walić głową w mur, modyfikować coś, jak nie idzie w jednym, to spróbuj w innym miejscu, aby za jakiś czas z innym nastawieniem podejść do tego wcześniejszego. Pokochać proces, drogę, nie dać się złamać, zbudować styl życia, w którym poznawanie kobiet jest czymś zupełnie naturalnym. Wtedy też kobiety to widzą od razu, a także mamy dostęp do kobiet w innych sytuacjach.

    Np. mój dość spokojny, uważający się za nieśmiałego znajomy pytał mnie o poradę, jak nie stracić swojej nowej dziewczyny, bo z poprzednią to zakończyło się katastrofą, znudził się jej, przejadł itd. Wytłumaczyłem mu, a następnie spytałem, gdzie on spotyka te dziewczyny, skoro zawsze mówił, że on nie ma gadki i tego się nie da tak łatwo wyrobić. Odpowiedział: “Piszę do dziewczyn na fb, najczęściej do znajomych znajomych staram się, różnie.”. Spytałem, czy stosuje jakieś specyficzne rozpoczęcia rozmowy itp. Odpowiedział, że raczej nie, że może o tym, że mają wspólną znajomą i jakoś to leci. Spytałem, do ilu dziewczyn musi tak napisać, żeby się z jakąś spotkać. Odpowiedział, że tak do 100, co najmniej, nie liczy tego.

    Reply

    Bartek June 27, 2022 at 21:57

    JackSparrow – gratulacje za taką intensywną pracę nad sobą i tyle zagadywanych dziewczyn tygodniowo chylę czoła. Ja przeważnie unikałem takich zagadań w dużym mieście na ulicy po lekturach materiałów Pawła. Mieszkając na wiosce zagadywałem u mnie i w tych miejscach publicznych dziewczyny były bardzo miłe i pomocne, lecz niestety nie w moim wieku.
    Ostatnio chciałem sprawdzić jak to jest w tych miejscach publicznych w dużym mieście i zaczęliśmy z kolegą podchodzić do dziewczyn we Wrocławiu pytając o opinie z PDF “19 pytań do grup dziewczyn”. Te, które siedziały na ławce w parku pogadały czasem kilkanaście minut (w najlepszym wypadku), niektóre wymieniły tylko kilka zdań, czasem zdarzało się, że po prostu w ogóle nie chciały gadać i mówiły stanowcze “nie”. Na rynku było gorzej, kobiety nie chciały w ogóle gadać, a na pytanie “Czy chciałyby, żeby mężczyźni wykazywali więcej inicjatywy wobec poznawania ich” odpowiadały, że nie chciałyby. Po takich kilkunastu zagadania wystrzelałem się z pozytywnej energii i zamiaru budowania pewności siebie na ulicy. Poczułem się raczej jak desperat, który biega za kobietami na ulicy i który jedynie podbudowuje ich ego. One chodzą takie z wysoko uniesioną głową, a ja tylko proszę o uwagę i podbudowuję ich wartość jakbym chciał coś od nich zyskać.
    Wisienką na torcie okazała się jednak jedna dziewczyna, kiedy już mieliśmy kończyć z kolegą tą zabawę. Spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy i sama do nas podeszła i zapytała “Jakie plany na dziś wieczór, chłopaki?”. No i wtedy sam poczułem się jak taka zagadywana kobieta, trochę dziwnie, przez ułamek sekundy mi przeszło przez myśl “Jakaś prostututka czy co?”, ale szybko zmieniłem myślenie i zacząłem z nią rozmowę bardziej prywatną. Okazało się, że chciała nas zaprosić do lokalu na jakiś taniec erotyczny :D . Ale w sumie bardzo fajnie pogadała i nigdy nie miałem tak miłej reakcji. Gadaliśmy o tym tańcu, o sporcie, relacjach damsko-męskich. Była taka miła, bo pewnie chciała na nas zarobić :P .

    Wobec tego wcale nie dziwię się, że ludzie wybierają często pierwszą lepszą opcję jako swojego partnera, a potem małżonka. Ile jest osób, którym chciałoby się przeżywać tyle odrzucenia, poświęcać tyle czasu i energii na szukanie najlepszej opcji, zagadywać do setek dziewczyn? Pewnie niewiele. Mogą tego wszystkiego uniknąć i zdecydować się na to, co było dla nich na zadowalającym poziomie. W zasadzie nie znam nawet facetów, którzy poznawaliby setki kobiet. Najczęściej jest to albo przypadek (Np kolega poznał przyszłą żonę jak jego siostra przyprowadziła koleżankę do domu), praca, wspólny krąg znajomych (moja była jest już w małżeństwie z naszym wspólnym kolegą, z którym między innymi spotykaliśmy się na planszówki, bo ich inna koleżanka zeswatała – był to pierwszy poznany jej chłopak po naszym zerwaniu), dyskoteki (czasami znajomi opowiadają, co ich dziewczyny odwalały na tych imprezach to aż żal słuchać). Znam też dużo facetów, którzy poznali swoje żony za czasów nastoletnich jeszcze w szkole, jeden nawet poznał swoją żonę w PODSTAWÓWCE, a po kilkunastu latach wzięli ślub i mają dziecko.
    Potem niestety te wszystkie relacje nie są jakieś świetne oraz mamy takie, a nie inne statystyki rozwodowe, gdzie prawie 4 małżeństwa na 10 się rozpadają. A to nie znaczy, że pozostałe 6 jest szczęśliwych, bo tych naprawdę zadowolonych z siebie to może być z max 25%.
    Ja próbuję w mojej małej miejscowości i okolicach działać jak tylko mogę, na różnych festynach, zgromadzeniach, obchodach, ale potykam jedynie małolaty albo rodziny z dziećmi. Jedyne, co mnie zadowala to to, że potrafię sobie znajdować męskich znajomych, z którymi mogę potem np wspólnie ćwiczyć czy gdzieś się wybrać razem :D .
    Jeśli nie uda mi się tutaj znałeść kobiety to czeka mnie niestety przeprowadzka do dużego miasta, a to dla mnie oznacza całkowite przewrócenie mojego życia o 180 stopni, zostawienie firmy, która składa złote jajka i totalną zmianę środowiska.
    Ewentualnie zaakceptowanie samotności, ale jak już się było w związku to brakuje tych wszystkich rzeczy, które się robiło z kobietą: wspólnego spędzania czasu, gotowania, pływania na basenie, jazdy na rowerze, śmiania się, jeżdżenia na wydarzenia czy po prostu czułości.
    Myślę, że ktoś, kto nie miał dziewczyny ma w takim wypadku lepiej – nie tęskni tak do tego i nie ma takiej desperacji, żeby do tego wrócić.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 28, 2022 at 13:11

    Sporo w tym prawdy. Warto dążyć do bycia super komunikatywnym, normalnym, atrakcyjnym, pewnym siebie, że nawet da się zainteresować przypadkowe dziewczyny na ulicy, ale zajmuje to bardzo dużo pracy nad sobą, bardzo dużo prób, a nawet, jak już jesteś tym super gościem, to statystycznie większość dziewczyn na ulicy jest zajęta albo nie chce się poznawać w takim miejscu, co oczywiście da się czasami obejść mega dobrymi umiejętnościami interpersonalnymi, ale czasami się nie da tego obejść mimo wszystko. Byłem wściekły, gdy sobie to wszystko sprawdziłem i policzyłem, że tak wyglądają te internetowe obietnice o byciu uwodzicielem, którym nawet nie chciałem być, tylko umawiać się na randki i znaleźć wartościową kobietę. Okazało się, że dużo prościej, w sensie bardziej normalnie, organicznie, naturalnie jest zbudować życie towarzyskie, w którym część poznawanych kobiet będzie wynikać ze wspólnego kontekstu, a część nawet tych kompletnie nieznajomych na zasadzie, że faktycznie prowadzisz aktywne życie i masz rozwiniętą osobowość, że poznanie jej gdzieś przy okazji jest szczere, na zasadzie dodatku i bycia kimś normalnym, interesującym a nie na zasadzie desperackiego błąkania się gdzieś samemu, żeby kogoś zaczepić, znaleźć dziewczynę i zamknąć się z czasem w domu z powrotem razem z nią.

    Możesz też rozważyć np. wyjeżdżanie na weekend do większego miasta. Skoro firma dobrze prosperuje, to zainwestuj w dłuższe weekendy spędzane w większym mieście i w ten sposób spróbuj nawiązać tak relacje i jeździć na randki. Prędzej czy później zacznie się udawać.

    Reply

    Michał June 28, 2022 at 14:16

    No niestety łatwo nie jest, Paweł kiedyś napisał, że szukanie dziewczyny na całe życie to jak praca na etat i wiele w tym prawdy. Ja też kiedyś poczyniłem sobie pewne założenia (statystyczne) na bazie swoich doświadczeń, obserwacji i jest słabo generalnie.

    80-90% dziewczyn jest zajętych. Więc na 100 zagadanych ok. 10-20 będzie wolnych, do tego dochodzi atrakcyjność, przeciętny facet spodoba się 20% kobiet? To zostają 2-4 dziewczyny wolne, którym się wstępnie spodobamy na 100 zagadanych, dodatkowo trzeba założyć, że pewnie z połowa jak nie więcej zagadanych na ulicy stwierdzi, że jesteś jakimś desperatem, podrywaczem, dziwakiem i mimo zdania testu fizycznej atrakcyjności będzie miała obawy przed takim facetem, to zostaje mniej więcej 1-2, z którymi można w ogóle coś zacząć działać. Dodaj do tego, że zapewne 80-90% z tych którymi coś się zacznie dziać będzie stuknięta, będziemy się rozjeżdżać w pewnych wartościach, stwierdzimy przy bliższym poznaniu, że to jednak nie to itd. Tak to mniej więcej wygląda jak nie chcesz się godzić na bylejakość.

    Co do kręgów socjalnych, znajomych to super, problem jest gdy Ci strzeli 30 lat. Wszyscy są praktycznie w związkach (często małżeńskich), większość już ma dzieci, albo właśnie go oczekują. Jak się zdarzają jakieś wspólne domówki to na ogół nikogo wolnego tam nie ma, na dodatek takie spotkania zdarzają się raz na czas, więc nawet sobie tym głowy nie zawracam. Chodzę żeby się spotkać ze znajomymi, ale żebym tam kogoś poznał to raczej nie ma szans.

    Jakieś wydarzenia, mieszkam w bardzo dużym mieście i ilość wydarzeń, które mnie interesują jest niewielka, więc musiałem chodzić na eventy, które mnie kompletnie nie interesują, są arcynudne a i spotkać tam kogoś też bardzo trudno. Ogromna strata czasu.

    Napisałeś, że Twój znajomy musiał napisać do 100 dziewczyn, to bardzo niewielka inwestycja jeżeli chodzi o czas i najlepsze rozwiązanie jeżeli chodzi o zainwestowany czas a efekty. Nigdzie nie miałem lepszych efektów jak w internecie a jestem zupełnie przeciętny z wyglądu. Oczywiście mówiąc o efektach mam na myśli zainwestowany czas i środki w doprowadzenie do spotkania. Bo tam są takie same dziewczyny jak te które spotkasz na ulicy, jakiś eventach itd.

    Jak zestawię sobie czas, który musiałem poświęcić na:
    1. szukanie wydarzeń, na które mógłbym się udać
    2. koszt dojazdu na taki event
    3. czas dojazdu
    4. czas, który musiałem poświęcić na takie wydarzenie, często zmarnowany
    5. powrót do domu

    vs
    Leżenie na łóżku i pisanie sobie w internecie nawet do dziesiątek czy setek dziewczyn, w między czasie pracując czy robiąc coś co mnie interesuje a wolny czas poświęcać na ciekawsze rzeczy niż szukanie i dojeżdżanie na nudne eventy czy łażenie po mieście bo może akurat… – decyzja była prosta.

    Reply

    Bartek June 29, 2022 at 18:47

    Michał, a jak wygląda u Ciebie pisanie w internecie? Piszesz na Facebooku czy może posiadasz konta na portalach typu Tinder czy Badoo?
    Jeśli chodzi o portale randkowe to zwykłemu przeciętnemu Kowalskiemu jest tam bardzo trudno umówić się chociażby na spotkaniu. Sam miałem z tego może z 5 spotkań mając 200 par. Paweł nawet podesłał mi link do filmu YouTube, gdzie w rolę faceta wciela się 18latka i próbuje coś ugrać na tym portalu. Efekt bardzo mizerny – kobiety nie odpisują, a co dopiero mówić o spotkaniu i znalezieniu kobiety na całe życie.
    Na tych portalach kobiety mają przesyt uwagi i większość jest tam chyba po to tylko, żeby podbudować swoje ego wiadomościami facetów. Jest też duża konkurencja, przynajmniej 10 razy więcej facetów od kobiet.
    U nas jest taka lokalna strona na FB, gdzie można dodać anonimowo post, że się kogoś szuka. Wchodzą tam często kobiety i piszą wiadomości typu: “Gościu, załóż se Tindera i masz z bani” :D . Widać, że kobiety w ogóle nie wiedzą, w jakiej sytuacji są dzisiejsi mężczyzni. Nic dziwnego, przecież one mają inne doświadczenia, na których podstawie wysnuwają zupełnie inne wnioski. Tak samo inne wnioski może mieć przystojny facet, a inne wnioski mało atrakcyjny facet. Wszyscy będą mieć jednak rację, ale tylko, jeśli chodzi o siebie lub podobną do siebie grupę ludzi.

    Na takie różne eventy warto według mnie chodzić, ale tylko wtedy, gdy naszym jedynym celem nie jest znalezienie kobiety. Równie wartościowe jest zdobywanie różnych znajomości np biznesowych czy koleżeńskich czy też zdobywanie wiedzy, nowe zainteresowania, zabawa.

    Ze swojej strony bardzo Polsce kluby mówców Toastmasters. Mimo, że umiejętności liderskie i przemawiania skupiają głównie facetów to chodzą też tam kobiety i to bardzo inteligentne, rozmowne, ciekawe, często atrakcyjne. Jest u nas nawet taka wysoka modelka, która ma rewelacyjny wręcz kontakt wzrokowy. Lubię z nią gadać, bo tak wnikliwie patrzy w oczy, szkoda, że zajęta :D . Ladna, przedsiębiorcza, inteligentna i ogólnie dobra kobieta – rzadko się zdarza. Inne też są bardzo w porządku. Jedna mi kiedyś powiedziała, że jest sama, bo ma chyba zbyt wysokie wymagania :P .

    Ogólnie według mnie warto byłoby również skupić się na takich średnio atrakcyjnych, ale sympatycznych kobietach. Media bombardują nas nieprzerwanie idealnymi sylwetkami, wyćwiczonymi ciałami po siłowni, czy też przerobionymi zdjęciami. Według mnie działa to na naszą psychikę i przez to porównujemy te dziewczyny z ideałami z internetu. Natomiast większość dziewczyn jest po prostu normalna z wyglądu. Ja w sumie nawet nie chciałbym mieć takiej “zrobionej” kobiety, preferuję naturalność.
    Nawet moja była dziewczyna tam średnio mi się na początku podobała, a potem po dalszym poznaniu bardzo zyskała. Nie była idealna, ale posiadała niezbędne cechy do tego, aby zostać kobietą do końca życia. A jak doszło współżycie to moje zainteresowanie nią skoczyło chyba na max :D
    . Niestety ja nie posiadałem wiedzy na temat jak być atrakcyjnym facetem i utrzymać związek, więc po 1,5 roku zaczęło się to, co Paweł opisuje w artykule o spadkach zainteresowania. Ja oczywiście myślałem, że to przejściowe i że się naprawi.
    Jako powód zakupu kursów Pawła podawałem mu w wiadomości to, że kobieta przestała mnie szanować w związku i nie chciałbym tego powtórzyć. Dziś po lekturach materiałów wiem, że zanik zainteresowania wynikał z tego, jaki sam byłem i co robiłem/czego nie robiłem.
    Dziś już ma męża, mam nadzieję, że facet utrzyma to małżeństwo, bo wiem, do czego jest zdolna kobieta, której zainteresowanie zostało zabite :) .

    3 miesiące temu spotkałem się z fajną dziewczyną, ale zrezygnowałem z dalszych spotkać ze względu na dużą odległość (godzina drogi), a poza tym to był okres przedświąteczny, gdzie i tak nie miałem na nic więcej czasu oprócz pracy. No i teraz pluję sobie w brodę, bo fajna dziewczyna była i z takich błachych powodów ją odrzuciłem. Dodatkowo jeżdżenie co kilka dni na jakieś eventy, żeby poznawać kobiety jest jednak bardziej wymagające od jeżdżenia 2 razy w tygodniu do dziewczyny godzinę drogi w jedną stronę (uroki mieszkania na zadupiu).
    Paweł, myślisz, że dużym przypałem będzie zadzwonienie do niej po trzech miesiącach od pierwszego spotkania? Może już kogoś mieć, może pomyśleć, że jest jakaś opcją numer 15, albo, w ja w ogóle nie mam opcji i z tego powodu się do niej odzywam.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 29, 2022 at 20:10

    Super wnioski. Nie wiadomo dopóki nie zadzwonisz i się nie przekonasz. Powiedz na luzie: Hej, właśnie sobie o Tobie pomyślałem, jak mija wieczór” i opowiedz, co Ty porabiasz, a potem ustal spotkania. Na pytania o nieodzywanie się odpowiadaj, że “Ale teraz się odzywam” oraz “Naprawdę, robiłem sobie kolację i zacząłem myśleć o Tobie, nie wiem, jak to się stało, chętnie Ci o tym opowiem więcej, jak się zobaczymy”. Jedna się obraziła, skreśliła dawno temu, będzie węszyć podstęp z kilometra, a inna się spotka, jakby nigdy nic. Warto zadzwonić, zawsze, nawet po roku. Najwyżej powie, że już kogoś ma albo nie może się spotkać, bo ma inne plany i nie poda alternatywnego terminu.

    Reply

    Michał June 29, 2022 at 21:53

    Posiadam konta na 6 portalach randkowych, dodatkowo korzystam z facebooka wyszukując grupy zainteresowań, które mnie ciekawią a np. Single na szlaku, czy grupy w których można pojechać sobie na 1 dzień coś pozwiedzać. Zbierają się ludzie i jedziecie. Fajnie spędzony czas.

    Jeżeli miałeś 200 i napisałeś do każdej i miałeś tylko 5 spotkań to bardzo słabo. Prawdopodobnie popełniasz jakieś błędy podczas rozmowy, ponieważ powineneś mieć z tego między 10 a 20 spotkań spokojnie.

    Sukces na takich portalach można odnieść na 2 sposoby:
    1. Jesteś bardzo przystojny
    Możesz mieć nawet słabe zdjęcia, brak opisu i będzie szło.

    2. Być zupełnie przeciętnym gościem z wyglądu, ale mieć bardzo dobrze zrobiony profil.
    Wielu facetów, zakłada tam konto, wrzuca byle jakie zdjęcia i liczy na nie wiadomo co.
    Na takich portalach publikując swój profil musisz do tego podejść jak do przedsięwzięcia marketingowego, w końcu coś “sprzedajesz” jakby nie było.

    Załóż sobie konto jako kobieta i obejrzyj profile mężczyzn i popisz sobie z nimi. Dojedziesz do wniosku, że praktycznie wszyscy mają takie same zdjęcia. Czytaj zrobione smartfonem, selfie, w lustrze, w górach – jak klony.
    Faceci na tych portalach podczas rozmowy są tak nudni, że to się w pale po prostu nie mieści.

    Musisz włożyć w to trochę wysiłku. Zastanów się przede wszystkim w jakie kobiety celujesz, w jakim przedziale wiekowym, jakie mają mieć zainteresowania itd. i pod to stwórz profil.
    Inaczej zupełnie będzie prezentował się profil, jeżeli szukasz tam wrażeń a inaczej jeżeli stałej relacji. Inaczej będzie wyglądał profil jeżeli interesują Cię 20 latki a inaczej gdy kobiety, które zbliżają się do 30 bo one szukają czego innego u mężczyzn i to musisz pokazać w swoim profilu.

    Jeżeli masz np. 32 lata i szukasz dziewczyny w przedziale 25-29 lat to zastanów się czego takie kobiety szukają mężczyzn i czego Ty szukasz u kobiety. Szukają faceta, z którym będą mogły jeździć na imprezy, bawić się? Czy może kogoś kto jest odpowiedzialny, nadaje się na Ojca i męża? Musisz wykazać się kreatywnością i pokazać to w swoim profilu, że taki właśnie jesteś.

    Zapomnij o zdjęciach robionych telefonem, selfie to już w ogóle katastrofa. Ogarnij sobie fotki zrobione dobrym sprzętem, z głębią ostrości i bardzo wysoką jakością. Nie masz lustrzanki z dobrym obiektywem? Poszukaj kto ma, nie znajdziesz? Możesz wynająć na 1 dzień i zrobisz sobie setki różnych zdjęć.

    Twoje zdjęcia mają być profesjonalne a jednocześnie mają nie wyglądać na super pozowane jak z katalogu. Poszukaj w internecie jak to ma wyglądać, jest kupa informacji na ten temat.

    Zdjęcia są najważniejsze i to co one przedstawiają. Człowiek je oczami wiadomo to nie od dziś. Po co producenci robią super profesjonalne zdjęcia swoich produktów zamiast strzelić zdjęcie smartfonem, no jakiś powód jest…

    Twoim głównym zadaniem na takich portalach jest ODRÓŻNIENIE SIĘ OD KONKURENCJI. Tworząc profil to powinno być twoim głównym celem ODRÓŻNIĆ SIĘ i nie być klonem innych profili.

    Zadbaj o spójność kompozycji na takich zdjęciach. Widziałem gościa co miał zrobione profesjonalne zdjęcie – w marynarce, koszuli, eleganckie buty – kur*a na łące… Kto tak chodzi po łące no litości!

    Masz jakieś zainteresowania, to zastanów się jakby pokazał to “Janusz” i się odróżnij. Przykładowo lubisz jeździć na rowerze. Janusz zrobi zdjęcie jak stoi przy rowerze albo na nim jedzie (a takie dobre zdjęcie w ruchu bardzo trudno zrobić) Ty zrobisz profesjonalną fotkę jak jedziesz na rowerze, ale wyglądasz na nim jak pieprzony WINNER, kozak a nie jak Grażyn co pozuje z rowerem bo właśnie go z komisu odebrał itd.

    Grasz na gitarze? Zdjęcie w pokoju na sofie z gitarą? No nie żartuj tak zrobiłby Janusz. Ty zrobisz zdjęcie w zajebistej scenerii przy golden hour siedząc na jakims gładzie/ławce a obok Ciebie będą kwitły piękne kwiaty bo chcesz się pokazać jako gość, który jest też romantykiem itd. Tak to ma wyglądać.

    A większość facetów pyknie sobie zdjęcie bez większego zastanowienia i później płacz bo nie ma par.

    Kwestia pisania tutaj stary nie ma sentymentów. Rozpoczynasz rozmowę (ciekawą, z humorem) i jeżeli kobieta jest responsywna to twój max na takie pisanie to 30 min po czym proponujesz spotkanie. Zaufaj mi, jak dziewczyna będzie zainteresowana to nie potrzebuje więcej czasu, bo ona też wie, że na spotkaniu w realu może być różnie i nie chce tracić czasu. Usłyszysz, że chce trochę popisać? Napisz spoko, nie ma problemu i napisz że musisz uciekać i się nie odzywaj. Jak się sama odezwie to możesz popisać jak Ci się chce, ale spotkania nie proponuj, piłeczka po jej stronie.
    Wszystko inne typu: nie wiem jak mam grafik w pracy itd. to na ogół wymówki i tyle. Jeżeli rzeczywiście nie wie jaki ma grafik, wierz mi, jak się dowie to sama się odezwie.

    Nie pisz więcej niż te 30 min bo to nie ma żadnego sensu a tylko tracisz czas. Dodatkowo poprzez długie pisanie tworzysz w głowie takiej dziewczyny obraz swojej osoby, który może być inny niż ten który ujrzy na żywo. Z długiego pisania są same problemy i jest to nie potrzebne zupełnie.

    Na spotkanie umawiasz się w miejscu publicznym, jak najszybciej to możliwe. Na drugi dzień nawet jeżeli jest taka możliwość. W ciągu 2 dni do niej napisze pewnie dziesiątki innych a po za tym nie da się wzbudzić takiego zainteresowania w drugiej osobie przez internet, dlatego tutaj musisz działać szybko. Numerami się nie wymieniaj tylko zrób to na spotkaniu, na jego końcu jeżeli uznasz że chcesz. Jej reakacja na wymianę numerów to też wskazówka czy warto jej proponować drugie spotkanie (oczywiście jedna z wielu wskazówek).

    Korzystaj z różnych funkcji premium, jeżeli potrzebujesz.

    Na takich portalach jest 80% mężczyzn i 20% kobiet, więc musisz zrobić dużo więcej niż kobieta, na takim portalu, żeby mieć efekty.

    Reply

    Bartek July 1, 2022 at 15:04

    Dzięki Michał za tak obfitą ilość informacji. Widać, że podchodzić do sprawy profesjonalnie. Na pewno skorzystam z Twoich rad :) .

    Mógłbyś wymienić, jakie go portale? U mnie jest to Tinder, Badoo, FB Randki, Sympatia.

    Skuteczność mam raczej przeciętna patrząc po wynikach innych osób i np tego testu portalu Tinder na YouTube, ale to nie znaczy, że nie można tego poprawić. Z tego, co widzę, to mam kilka aspektów wymagających ulepszenia.

    Błędów większych raczej nie popełniam, prawdopodobnie mógłbym dać lepsze zdjęcia, bo mam takie ze spotkań Toastmasters, gdzie zostałem uchwycony i sobie powycinałem siebie, a dodatkowo na drążku podczas zawodów sportowych.

    Przed zastosowaniem się do porad Pawła miałem 40 par, teraz 5 razy więcej :) .

    Jeśli chodzi o wygląd to podobam się sobie. Jestem wysportowany, szczupły, zbudowałem sylwetkę lepsza niż jakieś 75% facetów. Męski zarost i fryzura, dermatolog, uśmiech, prosta postawa, mowa ciała, męski ubiór. W wyglądzie na pewno mógłbym poprawić np to, że niestety obgryzam paznokcie :D . Jestem dość przeciętnego wzrostu (173cm), ale tego nie zmienię. Dodatkowo lekko odstające uszy, ale nigdy nikt na nie uwagi nie zwracał, a wiadomo, że dzieciaki w szkole wytkną Ci każde odstępstwo od reguły (Np w przypadku Pawła duże oczy, rzęsy, sylwetka zapałki).
    W zasadzie to raczej nigdy nie miałem większego powodzenia wśród dziewczyn, walentynek w szkole nie dostawałem, a moje randki kończyły się na spotkaniu zapoznawczym :D . Po materiałach Pawła jest oczywiście lepiej.

    Ostatnio na Speed Dates widziałem gościa, któremu niewiele naprawdę brakowało do ideału: wysoki, szczupły, a jednocześnie dobrze zbudowany, ciemne włosy, brązowe oczy, nienagannie ubrany, mega przystojny według mnie, normalnie Iglesias. Już go miałem zapytać: “Chłopie, co Ty tutaj robisz” :D .
    Widzę, że nawet jak gość jest przystojny, ale nie ma pewności siebie, albo nie wie jak się zachowywać wśród kobiet to bardzo dużo traci.

    Z tymi zdjęcia to prawda. Załatwię sobie jakąś sesję profesjonalna, mam kilku fotografów w znajomych. Na pewno będzie to zmiana na plus jeśli chodzi o wygląd profilu :) .

    Kobieta pyknie sobie jakiekolwiek zdjęcia i ma setki polubień w ciągu godziny, a ty się człowieku męcz i kombinuj :D

    Reply

    JackSparrow July 1, 2022 at 15:07

    Sytuacja przed chwilą w galerii. Podchodzę do dziewczyny, mówię “cześć, hej, możesz się zatrzymać”. Ona do mnie: “Nie ma sensu, już 2 razy mnie zagadywałeś”. Oczywiście kompletnie jej nie kojarzyłem. Wypaliłem tylko, że “no właśnie, dlatego chciałem zapytać co u Ciebie”. Niestety już nie pierwszy raz zagaduję do dziewczyny, która mnie kojarzy a ja jej nie. Ty Pawle też tak miałeś w jednej sytuacji w “100 rozmowach”, do tej dziewczyny takiej co narkotyki brała. Chyba jednak muszę spasować z takim podchodzeniem a’la PUA, bo będę spalony w swoim mieście…

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post: