Mój Syn Nie Chce Mieć Dziewczyny – Jak Pomóc Synowi Znaleźć Dziewczynę, Gdy Żadna Go Nie Chce i Jest Tylko Zabawką Emocjonalną

by Paweł Grzywocz on 11 November 2020

“Im dłużej kształtował się nawyk słabej komunikacji, zamykania się w sobie, tłumienia problemów, izolacji, tym więcej wysiłku może zająć odkręcenie tych nawyków, ale warto, bo ten czas i tak przeminie bezpowrotnie, więc lepiej go dobrze wykorzystać.”

jak pomóc synowi znaleźć dziewczynę
Co robić, jeśli mój syn nie chce mieć dziewczyny. Jak pomóc synowi znaleźć dziewczynę?

Wielkim komplementem dla mnie jest, gdy matka przesyła moją stronę lub kupuje kurs 12 randek do związku swojemu synowi.

W tym artykule dowiesz się:

  • Co powstrzymuje mężczyzn przed znalezieniem sobie dziewczyny?
  • Dlaczego żadna go nie chce?
  • Co robić, jeśli mój syn nie chce mieć dziewczyny
  • Czy to normalne, że nie może znaleźć dziewczyny?
  • Jak pokonać strach i niechęć do szukania dziewczyny?
  • Jak pomóc synowi znaleźć dziewczynę, żonę, jeśli nigdy nie miał dziewczyny?
  • Jak zmienić negatywne przekonania o poznawaniu dziewczyn i nauczyć się panować nad swoimi emocjami?
  • Dlaczego zdrowy facet nie chce mieć dziewczyny?
  • Jak pomóc synowi znaleźć dziewczynę, gdy syn nie chce mieć dziewczyny i sobie nie radzi – pytanie matki

    Przeczytaj poniżej pytanie matki zaniepokojonej porażkami sercowymi swojego syna
    i moją odpowiedź, jak syn może sobie pomóc, jeśli tylko będzie chciał się czegoś nowego nauczyć i skorygować swoje zachowanie.

    *** PYTANIE KOBIETY: “Mój syn nie chce mieć dziewczyny, bo sobie
    z nimi nie radzi. Czy kupić mu Twój kurs 12 randek?”
    ***

    “Cześć Paweł,

    Planuję zakupić Twoją książkę “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek”, gdyż bardzo potrzebuję pomocy dydaktycznej dla mojego 14 letniego syna. Zakochuje się on bez pamięci, bardzo naiwnie i szczerze, wyznaje miłość dziewczynie i od tego momentu staje się już jej zabawką emocjonalną.

    Nie słucha moich rad (bo jestem kobietą?) potrzebujemy męskiego “autorytetu”
    w sprawach sercowych. Twoje podejście wydaje się właściwym, czy jest to odpowiednia lektura dla chłopaka lat 14? Bo zaniepokoił mnie tekst w ofercie
    o zaliczaniu kobiet.

    Pozdrawiam,
    Magda”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Magda,

    Dziękuję bardzo za zaufanie. Fragment oferty, o który pytasz dotyczy ostrzegania przed ideologią tzw. pseudo-turbo-uwodzenia, która namawia do szybkiego zaliczania dziewczyn bez żadnego pomyślunku, czy to toksyczna kobieta i bez żadnego długoterminowego planu, jak utrzymać udany związek poza płytkimi frazesami w stylu “miej swoje życie i spotykaj się z innymi kobietami, żeby zawsze czuła, że nie jest jedyną”.

    Tutaj aktualny opis zawartości programu 12 randek do związku.

    Co robić, jeśli mój syn nie chce mieć dziewczyny albo sobie nie radzi

    Zamiast martwić: “mój syn nie chce mieć dziewczyny”, to na jego należałoby zmienić myślenie, że może on tak naprawdę myśli: “Nie chcę mieć byle jakiej dziewczyny”.

    Trzeba wiedzieć, jak zareagować w poszczególnych sytuacjach i nie brać tego personalnie oraz potrafić zrozumieć realne przyczyny braku zainteresowania oraz odróżniać je od przyczyn niezależnych od nas, jak np. toksyczna, dziewczyna lub dziewczyna po przejściach.

    Mój syn nie chce mieć dziewczyny. Dlaczego facet nie chce mieć dziewczyny? Czy to normalne i jak mogę mu pomóc?

    mój syn nie chce mieć dziewczyny - jak pomócGdy się nie ma pojęcia, jak postępować z kobietami, to wtedy obcowanie z nimi to doświadczenie nieraz traumatyczne, łamiące nerwy, negatywne, stresujące, zniechęcające.

  • Nie dziwię się, że dużo mężczyzn stwierdza, że szukanie właściwej, wartościowej, wymarzonej kobiety to zbyt dużo zachodu. Nie chce im się uczyć zagadywania i prowadzenia rozmowy, bo mają zbyt duży strach przed odrzuceniem, oceną i są zbyt mało pewni siebie.
  • Dlatego wycofują się.

    Możesz mu również przesłać artykuły i newsletter z tej strony, żeby się przyjrzeć, czy on w ogóle chce się tego uczyć.

    Mężczyźni i generalnie ludzie mają zazwyczaj zbyt wielką dumę, żeby zacząć się świadomie uczyć relacji, emocji, komunikacji.

    Dlatego w większości przypadków odrzucają samą ideę uczenia się relacji międzyludzkich albo odrzucają nieraz brutalną prawdę i wolą wierzyć w bajki, że np. mogą mieć jakąś niezainteresowaną dziewczynę, która już dawno zaszufladkowała ich jako tylko przyjaciela.

  • Nieraz też uważają, że nie da się zmieniać, kształtować, rozwijać swojej osobowości i z tym się trzeba urodzić.
  • Różne ludzie mają powody i wymówki, żeby się tego nie uczyć.

    Co sprawia, że ktoś zaczyna się świadomie uczyć i korygować swoje zachowanie? Ból, cierpienie, frustracja, rozczarowanie, porażki.

    syn nie może znaleźć żony ani dziewczyny i żadna go nie chceWtedy człowiek jest gotowy do pracy nad sobą. Można przecież przeczytać książkę i uniknąć większości niepotrzebnych błędów. Jednak większość ludzi woli uczyć się na swoich błędach niż cudzych, a wielu popełnia w kółko te same błędy i nawet nie wyciąga wniosków.

    Piszę to dlatego, żebyś sprawdziła, czy on przeczyta jakikolwiek materiały.

    Niektórzy czytelnicy potrafią kupić kurs za swoje osobiście zarobione pieniądze, ale nie przesłuchali go wiele razy ze zrozumieniem (polecam 10 razy w 10 tygodni), tylko co najwyżej raz po łebkach, z czego 90% praktyczne zapomnieli i dopiero po 2 latach, gdy spotkali interesującą dziewczynę pytają o ponowne przesłanie go, ponieważ dojrzeli do tego, żeby to wdrożyć w życie i się zmienić.

    Szkoda, że próbują tej zmiany dokonać na gwałt, gdy napotkali interesującą ich dziewczynę zamiast być już na taką od dawna przygotowanym.

    Albo jeszcze później do niego wracają, gdy doznali jakiegoś zawodu miłosnego, po którym dziewczyna unika kontaktu i znowu odstraszyli interesującą dziewczynę albo
    w końcu poznali nową, interesującą dziewczynę i nie chcą tego po raz kolejny schrzanić.

    A wcześniej czytali czasami artykuły albo tylko jako hobby.

    Każdy ma swoje tempo i nie da się nikogo zmusić do pracy nad sobą.

    syn nie chce mieć dziewczyny jak pomócTutaj jeszcze artykuł o tym, w jakim wieku najlepiej mieć dziewczynę, aby uniknąć samotnej starości oraz o toksycznych dziewczynach, które karmią się tylko uwagą chłopaków.

    Program “Jak zdobyć dziewczynę
    w 12 randek” to konkretny zestaw zachowań, kompletny plan budowania związku, bo w samych artykułach nie ma pełnego planu.

    Polecam jakoś sprawdzić, czy on będzie czytał moje materiały.

    Jeśli nie będzie gotowy i chętny do nauki, to pozwól mu cierpieć.

  • To najlepszy nauczyciel. Porażki i samotność. To one powinny go skłonić kiedyś może do refleksji, że coś robi źle i mógłby spróbować robić inaczej.
  • W między czasie zostanie nieraz wykorzystany przez wariatki jako dawca uwagi, ale nie uchronisz go przed tym.
  • Najlepiej od najmłodszych lat (3,4,5 lat) uczyć dziecko i mieć z nim taki kontakt, żeby dało się o wszystkim porozmawiać.

    A jak się nie da, to cóż… Można nad tym pracować, pamiętając, że:

    Im dłużej kształtował się zły nawyk słabej komunikacji, zamykania się w sobie, tłumienia swoich problemów, izolacji, tym więcej wysiłku może zająć odkręcenie tych nawyków.

    Dzieci nie mają mechanizmu samokontroli odnośnie używania komputera, telefonu, portali internetowych, gier. Łatwo się uzależniają. Tracą kontakt z rzeczywistością.

    A uniknięcie tego lub naprawienie wymaga poświęcenia konkretnego czasu i wysiłku.

    Nie wiem, jakim człowiekiem jest Twój syn i czy interesują go moje materiały.

  • Uprzedzam tylko, że nikt i nic nie jest w stanie zmusić mężczyzny do zmian, jeśli sam tego nie chce.
  • mój syn nigdy nie miał dziewczynyPoza tym dziękuję za zaufanie. To wiele dla mnie znaczy, gdy matki piszą do mnie, że wybrały mnie jako godnego polecenia autora dla ich syna.

    Czasami widzę żeńskie emaile
    w zamówieniu, gdy zamówiły program synowi albo bratu itp. za co dziękuję i podziwiam upór tych kobiet, które same próbują pomóc tym facetom, gdy sami nie chcą sobie pomóc.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    100 Rozmów z Kobietami
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Podziel się w komentarzu, co byś zrobił na miejscu matki, której syn nie chce mieć dziewczyny.

    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Proszę Wpis:
    Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
    Mój Syn Nie Chce Mieć Dziewczyny - Jak Pomóc Synowi Znaleźć Dziewczynę, Gdy Żadna Go Nie Chce i Jest Tylko Zabawką Emocjonalną, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 19 comments… read them below or add one }

    Gosia November 11, 2020 at 09:33

    Ja bym sie ucieszyła poznając mężczyznę, który przede mną nie miał miliona innych kobiet.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 11, 2020 at 09:50

    Pewnie, jest o tym więcej w artykule: “Dziewczyna pyta o byłą lub byłe”.

    Reply

    Luki November 11, 2020 at 09:48

    Wiele beznadziejnych zachowań mogłem zaobserwować u siebie jeszcze do niedawna: gonienie kobiet, wyznawanie uczyć itp. To wszystko sprawiało, ze kolejna napotkana kobieta na mojej drodze, albo uciekała, albo stawałem się dla niej tylko przyjacielem. Ale powiedziałem dość i zacząłem przeglądać Internet w celu rozwiązania tego problemu i trafiłem na jeden z Twoich materiałów, w których mówisz, że kobiety uwielbiają w mężczyznach tajemniczość oraz wyzwanie i one również chcą nas zdobywać.

    Od razu po obejrzeniu tego przypomniała mi się moja nieudawana przygoda z liceum, gdy od początku znajomości, mówiłem dziewczynie że mi zależy, na każdej przerwie do niej chodziłem, nie dawałem jej odetchnąć i wiele innych zachowań. Aż mnie skręca jak pomyślę o tym jak bardzo beznadziejny byłem. Natomiast zmierzam do tego co powiedziała mi ta dziewczyna. Dodam że była ona jedną z ładniejszych kobiet w całym liceum. Kiedyś napisała mi coś takiego (Tak, oprócz ciągłego biegania za nią w szkole, to wieczorami dręczyłem ją jeszcze ciągłymi smsami, DRAMAT):

    - “Do tej pory każdy facet, jakiego spotkałam, nie chciał sprawdzić czy mi również na nim zależy. Lubię jak facet mnie zdobywa, ale też chcę zdobywać jego”.

    Wiem, rzadkie zachowanie, bo dziewczyny raczej tego nie mówią wprost, no ale ona to zrobiła. Po tej sytuacji miałem jeszcze dwa podobne nieudane epizody, gdy nie było aż tylu beznadziejnych zachowań, ale jednak na tyle wystarczająco, aby znów skończyć tak samo. Myślę, że 12 randek to nie ostatni kurs, jaki u Ciebie zakupię, a nawet samymi filmikami na Youtube oraz darmowymi poradami na email bardzo zmieniłeś moje podejście i zachowanie względem kobiet. Dziękuję Ci za to bardzo. Pozdrawiam ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 11, 2020 at 09:49

    Dzięki bardzo za podzielenie się historią i postępami. Pozdrawiam!

    Reply

    maciek November 11, 2020 at 18:42

    Cześć, Paweł, moje pytanie jest takie. Czy warto się angazować w związek mając 18 lat? Odnoszę wrazenie, ze dziewczyny w tym wieku, moje rówieśniczki są tępe, szukają chłopaka tylko zeby się dowartościować, zeby sobie mówić kocham non stop patrząc po “związkach” moich znajomych. Na starszą dziewczynę będąc tak młodym nie mam szans. Czy moze poznawać dziewczyny, spotykać się, moze być w związku, ale z dystansem do tego wszystkiego i po prostu nabierać doświadczenia na przyszłość i dopiero jak będę starszy i dziewczyny starsze to dojrzeją i wtedy stworzyć coś na powaznie?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 12, 2020 at 09:07

    Tak, obie opcje są ok, czyli albo odpuścić sobie dziewczyny w tym wieku albo nie traktować takiej relacji na 100% poważnie, bo ona może w 5 minut zmienić zdanie, bo jest jeszcze niedojrzała, niestabilna w 95% przypadków.

    Reply

    maciek November 12, 2020 at 16:08

    Tylko w sumie czy da się podejść do tego z dystansem? To taki wiek, gdzie są pierwsze związki, pierwsze zakochania, mogę się wkręcić i tyle z tego będzie…

    Reply

    Paweł Grzywocz November 13, 2020 at 08:46

    Polecam też artykuł: “W jakim wieku najlepiej mieć dziewczynę” tutaj.

    Reply

    Arek November 11, 2020 at 19:22

    Jaki wpływ na relację ma to, ze dziewczyna wychowywała się bez ojca? Czytałem o czymś takim jak “daddy issues”, ze takie dziewczyny są toksyczne, często mają duzo starszego partnera itd. Czy warto się pakować w relację z taką dziewczyną? To dla mnie wazne bo poznałem właśnie dziewczynę która była wychowana bez ojca i szybko się angazuje.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 12, 2020 at 09:09

    Nie warto się pakować w relację z taką dziewczynę i zazwyczaj się ich toksyczność potwierdza. Było sporo artykułów o takich dziewczynach, “Wampir emocjonalny dziewczyna obraża się o byle co”, “Dziewczyna chce się spotykać non stop”, “4 toksyczne typy kobiet”, “25 oznak toksycznej kobiety – jak rozpoznać”.

    Reply

    JackSparrow November 12, 2020 at 16:57

    Potwierdzam, byłem z taką dziewczyną. Wyszła jej toksyczność. Paweł zna sprawę.

    Reply

    Arek November 13, 2020 at 11:01

    JackSparrow, mógłbyś powiedzieć jak to wyglądało? Bo generalnie chciałbym teraz mieć dziewczynę, zobaczyć jak to jest, duzo dziewczyn mi się podoba, natomiast tak jak mówię, wszystkie w tym wieku są tępe, dziwne

    Reply

    JackSparrow November 15, 2020 at 13:09

    Arek, nie rezygnuj z dziewczyny tylko dlatego że wychowywała się bez ojca. To nie jej wina. Po prostu musisz ją baczniej obserwować, jej zachowanie podczas spotkań.

    Reply

    JackSparrow November 15, 2020 at 13:15

    Pawle, chciałbym się Ciebie coś poradzić. Nie radzę sobie mentalnie z jedną drobną kwestią. Mianowicie, pogodziłem się z tym iż wiekszość atrakcyjnych dziewczyn jest zajęta. Dość często zdarza mi się sytuacja, iż fajnie pogadałem z dziewczyną te 10-15 minut, pytam o numer – ona zajęta. OK – akceptuję to. Nie lubię natomiast gdy dziewczyna “Życzy mi powodzenia”, mówi że “Na pewno kogoś poznam”. Mimo że prawdopodobnie te dziewczyny nie mają złych intencji, ja wtedy czuję się jak nieudacznik, któremu teraz się nie udało, ale trzeba go pocieszyć, że na pewno mu się uda. Skacze mi wtedy ego i potrafię lekko skontrować, że “też jej życzę powodzenia, bo wiele związków się rozpada”. Jak w takiej sytuacji się zachować? Po prostu powiedzieć “Jasne, dziękuję” i zapomnieć, czy coś innego podpowiesz. Czasem stosowałem twoją technikę i pytałem czy ma jakieś fajne koleżanki i może mnie polecić, ale wtedy to już w ogóle czułem się jak needy koleś.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 16, 2020 at 08:31

    Idąc dalej takim tokiem rozumowania równie dobrze można by uznać, że samo zatrzymywanie kogoś obcego na ulicy, aby się poznać jest needy. A o te koleżanki, to jak już to wcześniej należałoby zaproponować, gdy już pogadasz, gdzie poznała chłopaka albo męża, kiedy ślub, czy widzi się z nim za 5 lat, to potem można dodać, że jak będzie miała jakieś interesujące koleżanki, to może Cię polecić i nieraz dziewczyna np. spyta o kontakt do Ciebie. Kto wie, gdyby się kiedyś odezwała z jakąś propozycją, to jest tzw. cieplejszy kontakt z polecenia. Możliwe, że Twoje poczucie nieudolności wynika z tego, że pomijasz tę gadkę o tym, gdzie się poznali, kiedy ślub, czy widzi się z nim za 5 lat i jakie ma dla Ciebie rady, żeby być lepszym facetem przy podejściu, na randce, w związku albo inaczej zadaj to pytanie, co ją frustruje w mężczyznach, co gdyby mogła, to by im przekazała i nieraz dowiesz się czegoś interesującego. A bez tej części rozmowy wychodzi to właśnie w taki sposób bez sensu, jakbyś coś przegrał, że ona mówi, że jest zajęta, a Ty mówisz “Ok” i cisza, sugerując, że nastąpiło jakieś rozczarowanie z Twojej strony, więc ona próbuje Ci coś powiedzieć na rozluźnienie atmosfery, a to w ogóle nie powinno dojść do takiej sytuacji. Generalnie, gdy zagadujesz na ulicy, to zakładaj, że skoro dziewczyna jest ładna, to prawdopodobnie jest zajęta i sprawdzaj czy może jednak okaże się wolna, to wtedy nie będziesz sobie robił ciśnienia, że z tej 10 minutowej rozmowy musi coś być, więc nie będziesz zaskoczony ani rozczarowany, gdy się dowiesz, że jest zajęta.

    Reply

    tadzik November 18, 2020 at 18:43

    Jak sobie poradzić z tym, że czuję się przytłoczony zmianami obyczajowymi zachodzącymi w społeczeństwie? Mam na myśli coraz większą feminizację kobiet i ogólny trend do tłamszenia mężczyzny, szczególnie rodowitego Polaka. Nie powiecie mi, że tego nie dostrzegacie, bo musicie to widzieć. Kobiety stają się coraz bardziej “agresywne”, że tak to ujmę. Nawet kobiety, które uważam za naprawdę nieatrakcyjne przejawiają taką buńczuczną arogancką pewność siebie, jakby chciały “ukarać” mężczyzn za coś. Ciągle czuję się atakowany w mediach jako Polak – mężczyzna, że jesteśmy brudasami, bez kultury, nie dbamy o siebie itp. itd. Wiadomo, że media to syf, ja sam nie mam TV, ale czasami słucham radia, żeby całkowicie nie pozbyć się oceny tego czym karmi się społeczeństwo (mam takie powiedzenie: wroga trzeba poznać, a nie ignorować). Niestety większość społeczeństwa naprawdę kształtowana jest przez przekaz medialny więc nie możemy być wobec tego obojętni – musimy to wkalkukować we własną ocenę sytuacji. Ja osobiście coraz bardziej czuję się stłamszony, przytłoczony, zduszony, zdeptany jako mężczyzna, Polak. Pomimo, że jestem zadbany, zdrowy, wykształcenie techniczne, zawód inżynier, edukuję się na temat zdrowia, odżywiania, mam ciekawe pasje. Nie podoba mi się kierunek, który kreowany jest jako nasza przyszłość przez media. Chciałbym zrobić z tym coś więcej niż tylko praca nad sobą.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 18, 2020 at 19:11

    Przestań korzystać z telewizora i tzw. mediów główne ścieku. Ja np. nie czuję się atakowany w mediach jak mężczyzna Polak, bo z tych mediów nie korzystam. Poza tym to są generalizacje, żeby pobudzić oglądalność. Prawdziwy świat jest dużo bardziej zróżnicowany, zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Poznawaj 10 dziewczyn tygodniowo, to sobie wyrobisz jakieś bliższe rzeczywistości pojęcie o kobietach. Polecam program “Pewność siebie z kobietami w 90 dni’ i “100 Rozmów audio z kobietami”.

    Reply

    JackSparrow November 19, 2020 at 14:50

    Paweł, mam do Ciebie pytanie o ważne zagadnienie. Ostatnio po 3 latach ponownie od deski do deski przeczytałem Twoją historię z PUA – czyli jak poznawałeś dziewczyny w marketach i na ulicy. Jak rozumiem, było to ponad 10 lat temu, jak sam chyba wspominasz nie byłeś ani super atrakcyjny, ani super ubrany.

    Pytanie – jak postrzegasz taki sposób na poznanie dziewczyny z perspektywy czasu oraz twoich zagadań z kursantami do produktu “100 rozmów audio”.

    Chodzi mi po głowie taki projekt soft-PUA, czyli poznanie normalnej dziewczyny na związek, no ale z wykorzystaniem miejsc publicznych i dużych statystyk. Załóżmy, że byłoby to 5 wyjść w tygodniu na 2-3 godziny do Centrum Handlowego i zagadanie każdego dnia do 10 dziewczyn, razem 50 w tygodniu. Dzięki temu spokojnie zostaje czas na siłownię, kurs tańca i inne dodatkowe aktywności. Gdyby osiągnąć 6% skuteczności, to po takim tygodniu byłoby 3 randki tygodniowo. Ktoś powie, że 6% to miazga. No ale zwróćmy uwagę, że większość facetów to ma 3 randki…ale rocznie. Ba, nawet 4% skuteczności, czyli 2 randki tygodniowo to wspaniały wynik. Oczywiście musimy przyjąć do modelu, że zlewki po nas spływają i się nimi nie przejmujemy. Co sądzisz Pawle o takim projekcie w perspektywie lat doświadczenia. Czy teraz Twoim zdaniem jest to łatwiejsze do realizacji, czy wręcz odwrotnie.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 19, 2020 at 16:59

    Napisałem o tym ostatnio w komentarzu tutaj o skuteczności obydwu sposobów, budowaniu socjalu i jednocześnie poznawania przy okazji w codziennych sytuacjach. Byłem atrakcyjny, dobrze ubrany i stosowałem się do wszystkich zasad, jak trzeba. Nic się nie zmieniło przez ten czas. Nie ma tutaj sztywnych reguł. Z jedną pogadasz 2 minuty w pewny siebie sposób i ona też jest konkretna ogarnięta, więc przyjdzie na randkę, a z inną pogadasz 20 minut i nie przyjdzie, bo ma jakieś swoje niedokończone relacje, problemy ze sobą albo coś jej nie gra w naszej osobie.

    Miejsce nie ma aż takiego znaczenia, bo jedną poznasz na przystanku i przyjdzie, a drugą poznasz na wernisażu i nie przyjdzie, jednak licząc ogólnie prawdopodobieństwo, to im więcej macie wspólnego, tym większa szansa na spotkanie albo jest to wręcz oczywiste, że trochę się już znacie, więc czemu miałaby Cię wystawić, natomiast po rozmowie na ulicy jest to dużo większa loteria. Czy zagadasz interesujących dziewczyn codziennie? W Warszawie i tego typu dużych miastach spokojnie, w innych miastach może być ciężko. Zagadywanie liczone w godzinach na co dzień uważam, że szybko odkuwa się negatywnie na psychice, za oddawanie cennej energii życiowej niemal masowo zaczepianym dziewczynom w nadziei, że któraś pogada dłużej i się spotka, co z kolei powoduje presję oczekiwań na efekty, bieganie za kobietami, robienie z nich remedium na jakieś wewnętrzne braki, robienie z kobiet priorytetu życia, którym nie powinny być i oddawanie im zbyt dużej władzy nad naszym poczuciem szczęścia.

    Nieraz miałem po takich długich i częstych sesjach zagadywania, że miałem silną potrzebę zachowania energii dla siebie, uszanowania jej, nagromadzenia i np. widziałem kolejną dziewczyną, która w ogóle się na mnie nie patrzy, więc ja też na nią nie patrzyłem, tylko starałem się odwracać wzrok i sobie myślałem “Fuck you, nie patrzysz się, to do Ciebie nie zagadam”. Był to efekt tego, przy godzinnych sesjach do nastu dziewczyn dziennie nie da się nie nazwać desperacją i wypstrykasz się z pozytywnej energii. Sprawdź na sobie. Po kilku takich dniach człowiek jest wypompowany, a kobiety postrzega jako jakieś rozkapryszone i wszystkie zajęte. O wiele lepiej jest już porządnie przyłożyć się do podejścia z nagromadzoną pozytywną energią, gdy spojrzy na Ciebie atrakcyjna dziewczyna albo akurat masz takie swoje dzienne optimum, że np. ok. 3 strzały dziennie można oddać w ciemno tak na ulicy przy okazji, bo Cię to nie nic nie kosztuje i myślisz sobie, że szkoda by było nie spróbować i robisz to z przyjemnością, dla zabawy, z dużym dystansem, pewnością siebie, na luzie.

    A gdy masz tak cisnąć 5, 6, 7 raz tego samego dnia i ponad godzinę, to zaczyna się z tego robić kierat i priorytet. A kobiety to czują tę naszą energię, że lecimy w ilość i te podejścia stają się co raz mniej emocjonujące, w sensie ulatuje z nas taka ekscytacja i pozytywny vibe, słychać, że gadamy niby spersonalizowane rzeczy, ale jakoś bez mocy, wyzuci z emocji, jak taki telemarketer, który jedzie z skryptem. A to z kolei nie zwiększa skuteczności.

    Także ja zachęcam do eksperymentowania i znalezienie swojego złotego środka, a jednocześnie ostrzegam, że mamy pewien limit pozytywnej energii dziennie, taką swoją baterię i jak się wypstrykamy, to potem to siada na psychikę w negatywnym sensie. A na koniec tygodnia stwierdzasz, że mimo że zwiększyłeś ilość prób 3 krotnie, to nadal nic to nie zmieniło, jeśli chodzi o częstotliwość napotykania wolnych, ładnych, zainteresowanych, więc zaczynasz się zastanawiać, czy to wszystko ściema albo, czy jesteś jakimś przegrywem. A wcześniej też jest taka walka, że ja sobie udowodnię, że zdobędę dziewczynę z ulicy, ale to bez sensu myślenie, bo tu nigdy nie chodziło o zdobywanie dziewczyny z ulicy, tylko w ogóle o znalezienie sobie interesującej dziewczyny a nie o to, gdzie ją poznamy.

    A to, że koniecznie musi być to na ulicy zostało nam to wkręcone przez rozmaitych twórców ideologii nieraz pseudo rozwoju, którego głównym celem jest w kółko poznawanie nowych kobiet w nieskończoność. Trzeba potrafić patrzeć na to z boku i połączyć to z tym, co Cię naprawdę interesuje i ile chcesz na to poświęcić.

    Kobieta to nie jest żadne panaceum, które zaspokoi wszystkie wyzwania życiowe, tylko jedna z kilku sfer życia i tak też najlepiej do tego podejść, żeby poznawać przy okazji, gdy nic nas to nie kosztuje. A robienie z tego kieratu nie wpływa dobrze ani na naszą psychikę ani na silną, męską, pozytywną energię przy podejście i wewnętrzne szczęście.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: