Mój Syn Nie Chce Mieć Dziewczyny – Jak Pomóc Synowi Znaleźć Dziewczynę, Gdy Żadna Go Nie Chce i Jest Tylko Zabawką Emocjonalną

by Paweł Grzywocz on 11 November 2020

“Im dłużej kształtował się nawyk słabej komunikacji, zamykania się w sobie, tłumienia problemów, izolacji, tym więcej wysiłku może zająć odkręcenie tych nawyków, ale warto, bo ten czas i tak przeminie bezpowrotnie, więc lepiej go dobrze wykorzystać.”

jak pomóc synowi znaleźć dziewczynę
Co robić, jeśli mój syn nie chce mieć dziewczyny. Jak pomóc synowi znaleźć dziewczynę?

Wielkim komplementem dla mnie jest, gdy matka przesyła moją stronę lub kupuje kurs 12 randek do związku swojemu synowi.

W tym artykule dowiesz się:

  • Co powstrzymuje mężczyzn przed znalezieniem sobie dziewczyny?
  • Dlaczego żadna go nie chce?
  • Co robić, jeśli mój syn nie chce mieć dziewczyny
  • Czy to normalne, że nie może znaleźć dziewczyny?
  • Jak pokonać strach i niechęć do szukania dziewczyny?
  • Jak pomóc synowi znaleźć dziewczynę, żonę, jeśli nigdy nie miał dziewczyny?
  • Jak zmienić negatywne przekonania o poznawaniu dziewczyn i nauczyć się panować nad swoimi emocjami?
  • Dlaczego zdrowy facet nie chce mieć dziewczyny?
  • Jak pomóc synowi znaleźć dziewczynę, gdy syn nie chce mieć dziewczyny i sobie nie radzi – pytanie matki

    Przeczytaj poniżej pytanie matki zaniepokojonej porażkami sercowymi swojego syna
    i moją odpowiedź, jak syn może sobie pomóc, jeśli tylko będzie chciał się czegoś nowego nauczyć i skorygować swoje zachowanie.

    *** PYTANIE KOBIETY: “Mój syn nie chce mieć dziewczyny, bo sobie
    z nimi nie radzi. Czy kupić mu Twój kurs 12 randek?”
    ***

    “Cześć Paweł,

    Planuję zakupić Twoją książkę “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek”, gdyż bardzo potrzebuję pomocy dydaktycznej dla mojego 14 letniego syna. Zakochuje się on bez pamięci, bardzo naiwnie i szczerze, wyznaje miłość dziewczynie i od tego momentu staje się już jej zabawką emocjonalną.

    Nie słucha moich rad (bo jestem kobietą?) potrzebujemy męskiego “autorytetu”
    w sprawach sercowych. Twoje podejście wydaje się właściwym, czy jest to odpowiednia lektura dla chłopaka lat 14? Bo zaniepokoił mnie tekst w ofercie
    o zaliczaniu kobiet.

    Pozdrawiam,
    Magda”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Magda,

    Dziękuję bardzo za zaufanie. Fragment oferty, o który pytasz dotyczy ostrzegania przed ideologią tzw. pseudo-turbo-uwodzenia, która namawia do szybkiego zaliczania dziewczyn bez żadnego pomyślunku, czy to toksyczna kobieta i bez żadnego długoterminowego planu, jak utrzymać udany związek poza płytkimi frazesami w stylu “miej swoje życie i spotykaj się z innymi kobietami, żeby zawsze czuła, że nie jest jedyną”.

    Tutaj aktualny opis zawartości programu 12 randek do związku.

    Co robić, jeśli mój syn nie chce mieć dziewczyny albo sobie nie radzi

    Zamiast martwić: “mój syn nie chce mieć dziewczyny”, to na jego należałoby zmienić myślenie, że może on tak naprawdę myśli: “Nie chcę mieć byle jakiej dziewczyny”.

    Trzeba wiedzieć, jak zareagować w poszczególnych sytuacjach i nie brać tego personalnie oraz potrafić zrozumieć realne przyczyny braku zainteresowania oraz odróżniać je od przyczyn niezależnych od nas, jak np. toksyczna, dziewczyna lub dziewczyna po przejściach.

    Mój syn nie chce mieć dziewczyny. Dlaczego facet nie chce mieć dziewczyny? Czy to normalne i jak mogę mu pomóc?

    mój syn nie chce mieć dziewczyny - jak pomócGdy się nie ma pojęcia, jak postępować z kobietami, to wtedy obcowanie z nimi to doświadczenie nieraz traumatyczne, łamiące nerwy, negatywne, stresujące, zniechęcające.

  • Nie dziwię się, że dużo mężczyzn stwierdza, że szukanie właściwej, wartościowej, wymarzonej kobiety to zbyt dużo zachodu. Nie chce im się uczyć zagadywania i prowadzenia rozmowy, bo mają zbyt duży strach przed odrzuceniem, oceną i są zbyt mało pewni siebie.
  • Dlatego wycofują się.

    Możesz mu również przesłać artykuły i newsletter z tej strony, żeby się przyjrzeć, czy on w ogóle chce się tego uczyć.

    Mężczyźni i generalnie ludzie mają zazwyczaj zbyt wielką dumę, żeby zacząć się świadomie uczyć relacji, emocji, komunikacji.

    Dlatego w większości przypadków odrzucają samą ideę uczenia się relacji międzyludzkich albo odrzucają nieraz brutalną prawdę i wolą wierzyć w bajki, że np. mogą mieć jakąś niezainteresowaną dziewczynę, która już dawno zaszufladkowała ich jako tylko przyjaciela.

  • Nieraz też uważają, że nie da się zmieniać, kształtować, rozwijać swojej osobowości i z tym się trzeba urodzić.
  • Różne ludzie mają powody i wymówki, żeby się tego nie uczyć.

    Co sprawia, że ktoś zaczyna się świadomie uczyć i korygować swoje zachowanie? Ból, cierpienie, frustracja, rozczarowanie, porażki.

    syn nie może znaleźć żony ani dziewczyny i żadna go nie chceWtedy człowiek jest gotowy do pracy nad sobą. Można przecież przeczytać książkę i uniknąć większości niepotrzebnych błędów. Jednak większość ludzi woli uczyć się na swoich błędach niż cudzych, a wielu popełnia w kółko te same błędy i nawet nie wyciąga wniosków.

    Piszę to dlatego, żebyś sprawdziła, czy on przeczyta jakikolwiek materiały.

    Niektórzy czytelnicy potrafią kupić kurs za swoje osobiście zarobione pieniądze, ale nie przesłuchali go wiele razy ze zrozumieniem (polecam 10 razy w 10 tygodni), tylko co najwyżej raz po łebkach, z czego 90% praktyczne zapomnieli i dopiero po 2 latach, gdy spotkali interesującą dziewczynę pytają o ponowne przesłanie go, ponieważ dojrzeli do tego, żeby to wdrożyć w życie i się zmienić.

    Szkoda, że próbują tej zmiany dokonać na gwałt, gdy napotkali interesującą ich dziewczynę zamiast być już na taką od dawna przygotowanym.

    Albo jeszcze później do niego wracają, gdy doznali jakiegoś zawodu miłosnego, po którym dziewczyna unika kontaktu i znowu odstraszyli interesującą dziewczynę albo
    w końcu poznali nową, interesującą dziewczynę i nie chcą tego po raz kolejny schrzanić.

    A wcześniej czytali czasami artykuły albo tylko jako hobby.

    Każdy ma swoje tempo i nie da się nikogo zmusić do pracy nad sobą.

    syn nie chce mieć dziewczyny jak pomócTutaj jeszcze artykuł o tym, w jakim wieku najlepiej mieć dziewczynę, aby uniknąć samotnej starości oraz o toksycznych dziewczynach, które karmią się tylko uwagą chłopaków.

    Program “Jak zdobyć dziewczynę
    w 12 randek” to konkretny zestaw zachowań, kompletny plan budowania związku, bo w samych artykułach nie ma pełnego planu.

    Polecam jakoś sprawdzić, czy on będzie czytał moje materiały.

    Jeśli nie będzie gotowy i chętny do nauki, to pozwól mu cierpieć.

  • To najlepszy nauczyciel. Porażki i samotność. To one powinny go skłonić kiedyś może do refleksji, że coś robi źle i mógłby spróbować robić inaczej.
  • W między czasie zostanie nieraz wykorzystany przez wariatki jako dawca uwagi, ale nie uchronisz go przed tym.
  • Najlepiej od najmłodszych lat (3,4,5 lat) uczyć dziecko i mieć z nim taki kontakt, żeby dało się o wszystkim porozmawiać.

    A jak się nie da, to cóż… Można nad tym pracować, pamiętając, że:

    Im dłużej kształtował się zły nawyk słabej komunikacji, zamykania się w sobie, tłumienia swoich problemów, izolacji, tym więcej wysiłku może zająć odkręcenie tych nawyków.

    Dzieci nie mają mechanizmu samokontroli odnośnie używania komputera, telefonu, portali internetowych, gier. Łatwo się uzależniają. Tracą kontakt z rzeczywistością.

    A uniknięcie tego lub naprawienie wymaga poświęcenia konkretnego czasu i wysiłku.

    Nie wiem, jakim człowiekiem jest Twój syn i czy interesują go moje materiały.

  • Uprzedzam tylko, że nikt i nic nie jest w stanie zmusić mężczyzny do zmian, jeśli sam tego nie chce.
  • mój syn nigdy nie miał dziewczynyPoza tym dziękuję za zaufanie. To wiele dla mnie znaczy, gdy matki piszą do mnie, że wybrały mnie jako godnego polecenia autora dla ich syna.

    Czasami widzę żeńskie emaile
    w zamówieniu, gdy zamówiły program synowi albo bratu itp. za co dziękuję i podziwiam upór tych kobiet, które same próbują pomóc tym facetom, gdy sami nie chcą sobie pomóc.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    100 Rozmów z Kobietami
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Podziel się w komentarzu, co byś zrobił na miejscu matki, której syn nie chce mieć dziewczyny.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Proszę Wpis:
    Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
    Mój Syn Nie Chce Mieć Dziewczyny - Jak Pomóc Synowi Znaleźć Dziewczynę, Gdy Żadna Go Nie Chce i Jest Tylko Zabawką Emocjonalną, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

    Poszukiwano

    • Synu musisz znaleźć sobie dziewczynę

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 34 comments… read them below or add one }

    Gosia November 11, 2020 at 09:33

    Ja bym sie ucieszyła poznając mężczyznę, który przede mną nie miał miliona innych kobiet.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 11, 2020 at 09:50

    Pewnie, jest o tym więcej w artykule: “Dziewczyna pyta o byłą lub byłe”.

    Reply

    Luki November 11, 2020 at 09:48

    Wiele beznadziejnych zachowań mogłem zaobserwować u siebie jeszcze do niedawna: gonienie kobiet, wyznawanie uczyć itp. To wszystko sprawiało, ze kolejna napotkana kobieta na mojej drodze, albo uciekała, albo stawałem się dla niej tylko przyjacielem. Ale powiedziałem dość i zacząłem przeglądać Internet w celu rozwiązania tego problemu i trafiłem na jeden z Twoich materiałów, w których mówisz, że kobiety uwielbiają w mężczyznach tajemniczość oraz wyzwanie i one również chcą nas zdobywać.

    Od razu po obejrzeniu tego przypomniała mi się moja nieudawana przygoda z liceum, gdy od początku znajomości, mówiłem dziewczynie że mi zależy, na każdej przerwie do niej chodziłem, nie dawałem jej odetchnąć i wiele innych zachowań. Aż mnie skręca jak pomyślę o tym jak bardzo beznadziejny byłem. Natomiast zmierzam do tego co powiedziała mi ta dziewczyna. Dodam że była ona jedną z ładniejszych kobiet w całym liceum. Kiedyś napisała mi coś takiego (Tak, oprócz ciągłego biegania za nią w szkole, to wieczorami dręczyłem ją jeszcze ciągłymi smsami, DRAMAT):

    - “Do tej pory każdy facet, jakiego spotkałam, nie chciał sprawdzić czy mi również na nim zależy. Lubię jak facet mnie zdobywa, ale też chcę zdobywać jego”.

    Wiem, rzadkie zachowanie, bo dziewczyny raczej tego nie mówią wprost, no ale ona to zrobiła. Po tej sytuacji miałem jeszcze dwa podobne nieudane epizody, gdy nie było aż tylu beznadziejnych zachowań, ale jednak na tyle wystarczająco, aby znów skończyć tak samo. Myślę, że 12 randek to nie ostatni kurs, jaki u Ciebie zakupię, a nawet samymi filmikami na Youtube oraz darmowymi poradami na email bardzo zmieniłeś moje podejście i zachowanie względem kobiet. Dziękuję Ci za to bardzo. Pozdrawiam ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 11, 2020 at 09:49

    Dzięki bardzo za podzielenie się historią i postępami. Pozdrawiam!

    Reply

    maciek November 11, 2020 at 18:42

    Cześć, Paweł, moje pytanie jest takie. Czy warto się angazować w związek mając 18 lat? Odnoszę wrazenie, ze dziewczyny w tym wieku, moje rówieśniczki są tępe, szukają chłopaka tylko zeby się dowartościować, zeby sobie mówić kocham non stop patrząc po “związkach” moich znajomych. Na starszą dziewczynę będąc tak młodym nie mam szans. Czy moze poznawać dziewczyny, spotykać się, moze być w związku, ale z dystansem do tego wszystkiego i po prostu nabierać doświadczenia na przyszłość i dopiero jak będę starszy i dziewczyny starsze to dojrzeją i wtedy stworzyć coś na powaznie?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 12, 2020 at 09:07

    Tak, obie opcje są ok, czyli albo odpuścić sobie dziewczyny w tym wieku albo nie traktować takiej relacji na 100% poważnie, bo ona może w 5 minut zmienić zdanie, bo jest jeszcze niedojrzała, niestabilna w 95% przypadków.

    Reply

    maciek November 12, 2020 at 16:08

    Tylko w sumie czy da się podejść do tego z dystansem? To taki wiek, gdzie są pierwsze związki, pierwsze zakochania, mogę się wkręcić i tyle z tego będzie…

    Reply

    Paweł Grzywocz November 13, 2020 at 08:46

    Polecam też artykuł: “W jakim wieku najlepiej mieć dziewczynę” tutaj.

    Reply

    Arek November 11, 2020 at 19:22

    Jaki wpływ na relację ma to, ze dziewczyna wychowywała się bez ojca? Czytałem o czymś takim jak “daddy issues”, ze takie dziewczyny są toksyczne, często mają duzo starszego partnera itd. Czy warto się pakować w relację z taką dziewczyną? To dla mnie wazne bo poznałem właśnie dziewczynę która była wychowana bez ojca i szybko się angazuje.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 12, 2020 at 09:09

    Nie warto się pakować w relację z taką dziewczynę i zazwyczaj się ich toksyczność potwierdza. Było sporo artykułów o takich dziewczynach, “Wampir emocjonalny dziewczyna obraża się o byle co”, “Dziewczyna chce się spotykać non stop”, “4 toksyczne typy kobiet”, “25 oznak toksycznej kobiety – jak rozpoznać”.

    Reply

    JackSparrow November 12, 2020 at 16:57

    Potwierdzam, byłem z taką dziewczyną. Wyszła jej toksyczność. Paweł zna sprawę.

    Reply

    Arek November 13, 2020 at 11:01

    JackSparrow, mógłbyś powiedzieć jak to wyglądało? Bo generalnie chciałbym teraz mieć dziewczynę, zobaczyć jak to jest, duzo dziewczyn mi się podoba, natomiast tak jak mówię, wszystkie w tym wieku są tępe, dziwne

    Reply

    JackSparrow November 15, 2020 at 13:09

    Arek, nie rezygnuj z dziewczyny tylko dlatego że wychowywała się bez ojca. To nie jej wina. Po prostu musisz ją baczniej obserwować, jej zachowanie podczas spotkań.

    Reply

    Luq December 12, 2020 at 22:32

    Czyli idąc tym rokiem rozumowania jak facet się wychował bez ojca lub w rodzinie dysfunkcyjnej to dziewczyny też powinny go omijać szerokim łukiem? trochę smutne, że takie osoby nie zasługują na szczęście w życiu tylko ze względu na to w jakiej rodzinie się urodziły na co niestety wpływu nie mamy. Często takie osoby są świadome swoich problemów i pracują nad sobą, ale nie oszukujmy się zawsze będziesz skreślony jak się druga osoba dowie skąd się wywodzisz, teraz nie ma już takich naiwniaków jak kiedyś, teraz się patrzy na rodzinę przy wyborze partnera.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 13, 2020 at 11:48

    Jak dziewczyna jest zainteresowana, a Ty sobie poradzisz ze sobą, dzięki programom z tej strony, to nie będzie jej to przeszkadzać. Poza tym polecam przedstawiać swoją rodzinę po 6 miesiącach związku minimum, a jakieś mroczne historie jeszcze później albo nigdy, bo dziewczyna to nie psychoterapeutka, więc pochodzenie nie jest żadnym kryterium dla niej, bo po 6 miesiącach będzie już dawno rozkochana do granic możliwości.

    Reply

    Luq February 7, 2021 at 21:03

    Paweł a co sądzisz o poglądach, że jesteśmy tylko zwierzętami i kobieta nie jest w stanie kochać mężczyzny, jest to tylko jakiś rodzaj przywiązania w zasadzie do tego co facet może jej zapewnić. Tylko facet kocha kobietę za sam fakt “że jest”, kobieta nie jest zdolna do takich uczuć. To całe zakochanie, to tylko haj hormonalny trwający do 2 lat, mający na celu spłodzenie potomstwa przez nas.

    Jeśli gdzieś już były na ten temat Twoje wypowiedzi/informacje w jakimś kursie czy komentarzu to poproszę o wskazówkę gdzie, bo nie jestem w stanie wszystkich Twoich materiałów sprawdzać na bieżąco, a po szybkim rekonesansie nie znalazłem nic na ten temat.

    Masz rację że dziewczyna nie jest psychoterapeutką, bo kobiety nie lubią facetów którzy mają jakieś problemy bądź dzielą się swoimi problemami/wątpliwościami ze swoją kobietą. Kobieta szuka podświadomie samca alfa, a taki osobnik nie okazuje nigdy słabości, nawet jeśli ma jakieś problemy lub wątpliwości to tego w żaden sposób nie pokaże. Z drugiej strony tłumienie emocji też nie wychodzi na dobre. Statystyk jednak się oszukać nie da, większość samobójstw to mężczyźni. Nad kobietą z depresją społeczeństwo się rozczula, faceta w takiej samej sytuacji się niszczy i wyśmiewa.

    Przyznam szczerze, że im bardziej zgłębiam te tematy odnoszące się do relacji damsko męskich, tym bardziej odechciewa mi się całej tej szopki z kobietami. Z drugiej strony już tak przywykłem do samotności, że chyba nie potrafiłbym się nawet odnaleźć z drugą osobą cały czas obok mnie. Może nie dla każdego związek z kobietą jest właściwym wyborem.
    To taka moja mała dygresja do poprzednich komentarzy :)

    Pozdrawiam

    Reply

    Paweł Grzywocz February 8, 2021 at 09:38

    Tłumaczę to np. w artykule w google: “Czy kobiety to ćpuny emocjonalne bez uczuć.pdf”. Samobójstwa mężczyzn wynikają z tego, że nie potrafią utrzymać zainteresowania kobiety, więc w skrajnych wypadkach się zabijają. Wynika to z ich niekompetencji. Są na świecie toksyczne i normalne kobiety, jak i mężczyźni. Kobiety są lepsze w te klocki zwane relacjami, ponieważ interesują się tym od dziecka i mają instynkt macierzyński, lepiej rozumieją emocje, a my mamy jakieś 10-letnie opóźnienie w tym temacie, więc 90% mężczyzn nie ma zielonego pojęcia, jak zbudować i utrzymać wysokie zainteresowanie kobiety ani jak szybko odróżniać toksyczne kobiety od wartościowych. Można całe życie wierzyć, że się nie da albo nauczyć się, jak utrzymać wysokie zainteresowanie kobiety przez 40-50 lat i uniknąć toksycznej kobiety i toksycznej relacji.

    Reply

    JackSparrow November 15, 2020 at 13:15

    Pawle, chciałbym się Ciebie coś poradzić. Nie radzę sobie mentalnie z jedną drobną kwestią. Mianowicie, pogodziłem się z tym iż wiekszość atrakcyjnych dziewczyn jest zajęta. Dość często zdarza mi się sytuacja, iż fajnie pogadałem z dziewczyną te 10-15 minut, pytam o numer – ona zajęta. OK – akceptuję to. Nie lubię natomiast gdy dziewczyna “Życzy mi powodzenia”, mówi że “Na pewno kogoś poznam”. Mimo że prawdopodobnie te dziewczyny nie mają złych intencji, ja wtedy czuję się jak nieudacznik, któremu teraz się nie udało, ale trzeba go pocieszyć, że na pewno mu się uda. Skacze mi wtedy ego i potrafię lekko skontrować, że “też jej życzę powodzenia, bo wiele związków się rozpada”. Jak w takiej sytuacji się zachować? Po prostu powiedzieć “Jasne, dziękuję” i zapomnieć, czy coś innego podpowiesz. Czasem stosowałem twoją technikę i pytałem czy ma jakieś fajne koleżanki i może mnie polecić, ale wtedy to już w ogóle czułem się jak needy koleś.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 16, 2020 at 08:31

    Idąc dalej takim tokiem rozumowania równie dobrze można by uznać, że samo zatrzymywanie kogoś obcego na ulicy, aby się poznać jest needy. A o te koleżanki, to jak już to wcześniej należałoby zaproponować, gdy już pogadasz, gdzie poznała chłopaka albo męża, kiedy ślub, czy widzi się z nim za 5 lat, to potem można dodać, że jak będzie miała jakieś interesujące koleżanki, to może Cię polecić i nieraz dziewczyna np. spyta o kontakt do Ciebie. Kto wie, gdyby się kiedyś odezwała z jakąś propozycją, to jest tzw. cieplejszy kontakt z polecenia. Możliwe, że Twoje poczucie nieudolności wynika z tego, że pomijasz tę gadkę o tym, gdzie się poznali, kiedy ślub, czy widzi się z nim za 5 lat i jakie ma dla Ciebie rady, żeby być lepszym facetem przy podejściu, na randce, w związku albo inaczej zadaj to pytanie, co ją frustruje w mężczyznach, co gdyby mogła, to by im przekazała i nieraz dowiesz się czegoś interesującego. A bez tej części rozmowy wychodzi to właśnie w taki sposób bez sensu, jakbyś coś przegrał, że ona mówi, że jest zajęta, a Ty mówisz “Ok” i cisza, sugerując, że nastąpiło jakieś rozczarowanie z Twojej strony, więc ona próbuje Ci coś powiedzieć na rozluźnienie atmosfery, a to w ogóle nie powinno dojść do takiej sytuacji. Generalnie, gdy zagadujesz na ulicy, to zakładaj, że skoro dziewczyna jest ładna, to prawdopodobnie jest zajęta i sprawdzaj czy może jednak okaże się wolna, to wtedy nie będziesz sobie robił ciśnienia, że z tej 10 minutowej rozmowy musi coś być, więc nie będziesz zaskoczony ani rozczarowany, gdy się dowiesz, że jest zajęta.

    Reply

    Mz December 6, 2020 at 23:24

    Miałem ostatnio właśnie taką syt. z dziewczyna, która powiedziala o narzeczonym. Rozwinięcie tej hist niżej.

    Ostatnio zagadałem późnym weekendowym wieczorem na mieście 3 pozytywne dziewczyny, wykorzystalem sytuację – robiły sobie zdjęcie, które jakos tam nie wyszło i o to zagadałem. Jedna z nich mnie interesowała i bardizje rozmowa mi się z nią odpaliła po chwili, ale próbowałęm tez jej koleżanki wciągnąć w rozmowe, żeby ich nie zlewać i by mnie polubiły i nie robiły przeszkód. Rozmowa pare minut, bez jakiegoś super rozwinięcia tematów(musze wiecej inwestować bo to wieje desperacją, którą faktyczine zaczynam odczuwać) i zapytałęm o nr tylko tą dziewczyne, która mi się podobała, bez ogródek przy jej koleżankach. Koleżanki dopigowały ją: “no weź podaj!”. A ona, widzialem, ze sie zarumieniła, śmiała w geście zawstydzenia, i po chwili mówiła, że ma narzyczonego i właśnie dopytywałem, gdzie sie poznali, i uwaga, nie będzie to zaskoczenie: w pracy. Pociągnąłem to dalej i z rozmowy o jej związku, i o tym co robią razem(albo raczej czego nie robią, bo bardziej mówiła, że jej narzeczony co innego woli) wyczułem po jej mimice twarzy, gdy o nim mówiła, że średnio jej to odpowiada i wykonkludowałem, że jest z nim z przyzwyczajenia i też te koleżanki skoro ją dopingowały by podała numer to też pewnie się nasłuchały narzekań tej kobiety na swojego faceta.
    Te wskazówki odnośnie wypytania o taki związek, które napisałęś w odp do Jacka, myśle, że je wypróbuje.

    Zdarzało mi się też pare innych interakcji, z lekko podpitymi kobietami – to dopiero były sytuacje, gdy głupie zdjęcie ktoś mnie widziałęm, że chce poprosić i ja juz wiedziałęm, zę chce mnie o to zapytać i od razu nie dałem dojść do słowa i z uśmiechem na twarzy wyprzedziłem z odpowiedzią, że zrobie im zdjęcie – zdjęcia nie zrobiłem bo ta dziewczyna sie zafascynowała moją pozytywną energią i chciała zdjęcie tylk oze mną, a jej znajomi zostawili ją ze mną widząc to, z początku myślałęm, że tam jest jej chłopak. Ale wiadomo jak to jest z kimś, kto jest podpity, raczej to jest nic kompletnie nie znaczą jakiekolwiek gesty czy bezproblemowe podanie numeru. Zdarzyło się nawet,że na drugi dzień spotkaelm taką osobę i już podejście inne, zdystansowane. Ten alkohol jakby wyłącza te wszystkie blokady pt “to jest ktos z ulicy”. Ale zauważam jak takie podpite kobiety do mnie ciągną mimo tego, że inni faceci, przystojniejsi są w pobliżu.

    Miałęm też pare innych zagadań. W miejscach z kontekstem. Jedno z baardzo mocno przeżyłem, m.in. odrzucenie pt: “po co ci moj nr?” – co wiadomo co oznacza, a bylem pewny, że kobieta jest zainteresowana i tez tematów jakoś specjalnie nie rozwijałem – ale jestem zły na siebie, bo mogłem to przekuć na swoją korzyść, a kilka przypadków sprawiło, że moja atrakcyjność się zmiażdzyła – wyszedłem na spolecznego kalekę. A przeżywałem to bo to impreza taneczna, gdzie mało kiedy zdarza się kobieta, która mi sie spodoba i z którą taki mocny kontakt wzrokowy miałęm. Którko mówiąc, pasuje tu powiedzenie, którego nie cierpię: “sex w powietrzu wisiał” bo ciągle na siebie patrzyliśmy podczas tańca i chemia w tańcu niesamowita (co juz sie nauczylem ze czasami kompletnie nic to nie znaczy), ale nie będę rozwijac tu tego tematu.

    Frustracja mnie troche zżera widząc tyle przepięknych kobiet, gdy są w parze z kimś lub ostatecznie j/w niezainteresowane (w efekcie ta determinacja mi wzrasta, ale dalej musze borykać się z trudnościami w miejscach, gdzie nie mam dowodu społecznego i trudności w wypatrzeniu jakiejś sytuacji koło ładnej kobiety, którą dostrzegę i mógłbym z tym zagadać – Musze popracoawć nad stwarzaniem takich), ale pocieszam się tym, że trzeba trafić tylko na jedną kobietę.
    Czasami zastanawiam się nad tym co stosują kobiety – tj. mam brak opcji/suszę randkową to z braku laku odezwać się do kobiety, którą wcześniej odrzuciłem, a która była mocno zainteresowana, by sie umówić na jakieś spędzenie czasu po przyjacielsku i może wtedy poznawanie innych ludzi przy okazji, ale to by było robienie nadzei takiej osobie i by cierpiała.
    Też ostatnio zastanawiałęm się by dać się wciągnąć w towarzystwo, które jest na mnie bardzo otwarte, ale przeanalizowawszy wszelkie za/przeciw.. strata czasu.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 7, 2020 at 10:14

    Też zawsze dochodziłem do takich wniosków, że wolę zagadywać niż umówić się z odgrzewaną dziewczyną z przeszłości, która mi nie do końca odpowiada. Z nowo poznaną to jeszcze można iść dla doświadczenia, ale z taką z przeszłości to nawet nie byłoby emocjonujące.

    Reply

    tadzik November 18, 2020 at 18:43

    Jak sobie poradzić z tym, że czuję się przytłoczony zmianami obyczajowymi zachodzącymi w społeczeństwie? Mam na myśli coraz większą feminizację kobiet i ogólny trend do tłamszenia mężczyzny, szczególnie rodowitego Polaka. Nie powiecie mi, że tego nie dostrzegacie, bo musicie to widzieć. Kobiety stają się coraz bardziej “agresywne”, że tak to ujmę. Nawet kobiety, które uważam za naprawdę nieatrakcyjne przejawiają taką buńczuczną arogancką pewność siebie, jakby chciały “ukarać” mężczyzn za coś. Ciągle czuję się atakowany w mediach jako Polak – mężczyzna, że jesteśmy brudasami, bez kultury, nie dbamy o siebie itp. itd. Wiadomo, że media to syf, ja sam nie mam TV, ale czasami słucham radia, żeby całkowicie nie pozbyć się oceny tego czym karmi się społeczeństwo (mam takie powiedzenie: wroga trzeba poznać, a nie ignorować). Niestety większość społeczeństwa naprawdę kształtowana jest przez przekaz medialny więc nie możemy być wobec tego obojętni – musimy to wkalkukować we własną ocenę sytuacji. Ja osobiście coraz bardziej czuję się stłamszony, przytłoczony, zduszony, zdeptany jako mężczyzna, Polak. Pomimo, że jestem zadbany, zdrowy, wykształcenie techniczne, zawód inżynier, edukuję się na temat zdrowia, odżywiania, mam ciekawe pasje. Nie podoba mi się kierunek, który kreowany jest jako nasza przyszłość przez media. Chciałbym zrobić z tym coś więcej niż tylko praca nad sobą.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 18, 2020 at 19:11

    Przestań korzystać z telewizora i tzw. mediów główne ścieku. Ja np. nie czuję się atakowany w mediach jak mężczyzna Polak, bo z tych mediów nie korzystam. Poza tym to są generalizacje, żeby pobudzić oglądalność. Prawdziwy świat jest dużo bardziej zróżnicowany, zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Poznawaj 10 dziewczyn tygodniowo, to sobie wyrobisz jakieś bliższe rzeczywistości pojęcie o kobietach. Polecam program “Pewność siebie z kobietami w 90 dni’ i “100 Rozmów audio z kobietami”.

    Reply

    JackSparrow November 19, 2020 at 14:50

    Paweł, mam do Ciebie pytanie o ważne zagadnienie. Ostatnio po 3 latach ponownie od deski do deski przeczytałem Twoją historię z PUA – czyli jak poznawałeś dziewczyny w marketach i na ulicy. Jak rozumiem, było to ponad 10 lat temu, jak sam chyba wspominasz nie byłeś ani super atrakcyjny, ani super ubrany.

    Pytanie – jak postrzegasz taki sposób na poznanie dziewczyny z perspektywy czasu oraz twoich zagadań z kursantami do produktu “100 rozmów audio”.

    Chodzi mi po głowie taki projekt soft-PUA, czyli poznanie normalnej dziewczyny na związek, no ale z wykorzystaniem miejsc publicznych i dużych statystyk. Załóżmy, że byłoby to 5 wyjść w tygodniu na 2-3 godziny do Centrum Handlowego i zagadanie każdego dnia do 10 dziewczyn, razem 50 w tygodniu. Dzięki temu spokojnie zostaje czas na siłownię, kurs tańca i inne dodatkowe aktywności. Gdyby osiągnąć 6% skuteczności, to po takim tygodniu byłoby 3 randki tygodniowo. Ktoś powie, że 6% to miazga. No ale zwróćmy uwagę, że większość facetów to ma 3 randki…ale rocznie. Ba, nawet 4% skuteczności, czyli 2 randki tygodniowo to wspaniały wynik. Oczywiście musimy przyjąć do modelu, że zlewki po nas spływają i się nimi nie przejmujemy. Co sądzisz Pawle o takim projekcie w perspektywie lat doświadczenia. Czy teraz Twoim zdaniem jest to łatwiejsze do realizacji, czy wręcz odwrotnie.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 19, 2020 at 16:59

    Napisałem o tym ostatnio w komentarzu tutaj o skuteczności obydwu sposobów, budowaniu socjalu i jednocześnie poznawania przy okazji w codziennych sytuacjach. Byłem atrakcyjny, dobrze ubrany i stosowałem się do wszystkich zasad, jak trzeba. Nic się nie zmieniło przez ten czas. Nie ma tutaj sztywnych reguł. Z jedną pogadasz 2 minuty w pewny siebie sposób i ona też jest konkretna ogarnięta, więc przyjdzie na randkę, a z inną pogadasz 20 minut i nie przyjdzie, bo ma jakieś swoje niedokończone relacje, problemy ze sobą albo coś jej nie gra w naszej osobie.

    Miejsce nie ma aż takiego znaczenia, bo jedną poznasz na przystanku i przyjdzie, a drugą poznasz na wernisażu i nie przyjdzie, jednak licząc ogólnie prawdopodobieństwo, to im więcej macie wspólnego, tym większa szansa na spotkanie albo jest to wręcz oczywiste, że trochę się już znacie, więc czemu miałaby Cię wystawić, natomiast po rozmowie na ulicy jest to dużo większa loteria. Czy zagadasz interesujących dziewczyn codziennie? W Warszawie i tego typu dużych miastach spokojnie, w innych miastach może być ciężko. Zagadywanie liczone w godzinach na co dzień uważam, że szybko odkuwa się negatywnie na psychice, za oddawanie cennej energii życiowej niemal masowo zaczepianym dziewczynom w nadziei, że któraś pogada dłużej i się spotka, co z kolei powoduje presję oczekiwań na efekty, bieganie za kobietami, robienie z nich remedium na jakieś wewnętrzne braki, robienie z kobiet priorytetu życia, którym nie powinny być i oddawanie im zbyt dużej władzy nad naszym poczuciem szczęścia.

    Nieraz miałem po takich długich i częstych sesjach zagadywania, że miałem silną potrzebę zachowania energii dla siebie, uszanowania jej, nagromadzenia i np. widziałem kolejną dziewczyną, która w ogóle się na mnie nie patrzy, więc ja też na nią nie patrzyłem, tylko starałem się odwracać wzrok i sobie myślałem “Fuck you, nie patrzysz się, to do Ciebie nie zagadam”. Był to efekt tego, przy godzinnych sesjach do nastu dziewczyn dziennie nie da się nie nazwać desperacją i wypstrykasz się z pozytywnej energii. Sprawdź na sobie. Po kilku takich dniach człowiek jest wypompowany, a kobiety postrzega jako jakieś rozkapryszone i wszystkie zajęte. O wiele lepiej jest już porządnie przyłożyć się do podejścia z nagromadzoną pozytywną energią, gdy spojrzy na Ciebie atrakcyjna dziewczyna albo akurat masz takie swoje dzienne optimum, że np. ok. 3 strzały dziennie można oddać w ciemno tak na ulicy przy okazji, bo Cię to nie nic nie kosztuje i myślisz sobie, że szkoda by było nie spróbować i robisz to z przyjemnością, dla zabawy, z dużym dystansem, pewnością siebie, na luzie.

    A gdy masz tak cisnąć 5, 6, 7 raz tego samego dnia i ponad godzinę, to zaczyna się z tego robić kierat i priorytet. A kobiety to czują tę naszą energię, że lecimy w ilość i te podejścia stają się co raz mniej emocjonujące, w sensie ulatuje z nas taka ekscytacja i pozytywny vibe, słychać, że gadamy niby spersonalizowane rzeczy, ale jakoś bez mocy, wyzuci z emocji, jak taki telemarketer, który jedzie z skryptem. A to z kolei nie zwiększa skuteczności.

    Także ja zachęcam do eksperymentowania i znalezienie swojego złotego środka, a jednocześnie ostrzegam, że mamy pewien limit pozytywnej energii dziennie, taką swoją baterię i jak się wypstrykamy, to potem to siada na psychikę w negatywnym sensie. A na koniec tygodnia stwierdzasz, że mimo że zwiększyłeś ilość prób 3 krotnie, to nadal nic to nie zmieniło, jeśli chodzi o częstotliwość napotykania wolnych, ładnych, zainteresowanych, więc zaczynasz się zastanawiać, czy to wszystko ściema albo, czy jesteś jakimś przegrywem. A wcześniej też jest taka walka, że ja sobie udowodnię, że zdobędę dziewczynę z ulicy, ale to bez sensu myślenie, bo tu nigdy nie chodziło o zdobywanie dziewczyny z ulicy, tylko w ogóle o znalezienie sobie interesującej dziewczyny a nie o to, gdzie ją poznamy.

    A to, że koniecznie musi być to na ulicy zostało nam to wkręcone przez rozmaitych twórców ideologii nieraz pseudo rozwoju, którego głównym celem jest w kółko poznawanie nowych kobiet w nieskończoność. Trzeba potrafić patrzeć na to z boku i połączyć to z tym, co Cię naprawdę interesuje i ile chcesz na to poświęcić.

    Kobieta to nie jest żadne panaceum, które zaspokoi wszystkie wyzwania życiowe, tylko jedna z kilku sfer życia i tak też najlepiej do tego podejść, żeby poznawać przy okazji, gdy nic nas to nie kosztuje. A robienie z tego kieratu nie wpływa dobrze ani na naszą psychikę ani na silną, męską, pozytywną energię przy podejście i wewnętrzne szczęście.

    Reply

    Kiki December 2, 2020 at 18:09

    Na starość większość z nas trafi do domów opieki, niezależnie od tego czy będzie miało rodzinę. Poza tym w przyszłości większą część obowiązków związanych z opieką nad starszymi będą wykonywać roboty – to one podadzą nam metaforyczną szklankę wody. Dlatego opowiadanie, że trzeba koniecznie znaleźć sobie kogoś, aby dać sobie radę na starość to jest taki tam sobie strach na wróble.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 2, 2020 at 20:03

    Zgadzam się. O wiele bardziej wartościowe są wspólnie spędzone chwile w ciągu całego życia w pełni sił, a to czy umrzemy w pierwszej czy drugiej kolejności względem partnerki to już temat drugoplanowy, chociaż podobno kobiety żyją dłużej.

    Reply

    Mz December 9, 2020 at 00:34

    Paweł,
    pytanie w skrócie: branie numeru od kobiet, które mają chłopaka i z nim przychodzą na zajęcia z tanca na których też jestem, ale widze, że nie są nim zainteresowane tylko poznaniem kogoś innego(widzę wstępne zainteresowanei, mocne oznaki do mnie od takiej kobiety) – jak postępować. Brać numer i umówić normalnie spotkanie? A jak mnie przystopuje to wypytać o to co wcześniej Jackowi polecałeś + “ok, to zadzwonie do Ciebie za dłuższy czas sprawdzić czy jeszcze z nim jesteś”.

    Już miałem takie sytuacje kilka razy i ich nie wykorzystywałem, co kobieta przychodziła z chłopakiem na zajęcia, ale widzialem ze jest mną wstepnie zianteresowana równocześnie widząc i czujac, że gośc jest na wylocie (taki co ciągle całuje i ogólnie przejadł się kobiecie, pełno takich znudzonych sobą par, a często to są piękne kobiety, które częściej się trafiają, niż singielki chodzące na zajęcia) – i zdarzało się, że po dłuższym czasie, gdy już na kursie sie nie widywałem danej pary, a potem spotykając przypadkiem taką kobietę, wtedy widziałęm, że ma juz innego faceta(I co najlepsze, nawet przy nim mi dawała oznaki, a mi było głupio jakoś zadziałać). Stąd teraz chce jakos spróbować zadziałać w takich okolicznościach – mając znów takie przeczucia jak w/w, które jak wspominam, nie raz mi się sprawdziły, a nie działałem bo kobieta z facetem swoim przychodziła.

    PS Paweł, rozmowa z młodymi dziewczynami którą wrzuciłęś wczoraj na YT. 100% prawda co mówią te kobiety. Mnie tak wiele razy sprawdzały, że aż byłem zdziwiony co potrafiły wygrzebać. A potem taka sie przypadkiem wygada co o mnie wie – a to jest info którego np. nikomu nie mówię. Dlatego nic nie wrzucam – tak jak radzisz i widzę jak zainteresowane mną kobiety to frustruje, że mało co na mój temat mogą znaleźć. ;D

    Reply

    Mz December 9, 2020 at 00:39

    PPS z którego miesiąca “100 rozmow audio” to jest rozmowa? Albo inaczej: czy masz takich rozmów więcej z młodymi kobietami w którymś z miesięcy?

    I jeszcze wracając do pytania – to oczywiście jak postępować z randkami bym już wiedział(raport jak traktować zajętą), ale chodzi mi głównie o to jak do takiej podejść z zabraniem numeru.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 9, 2020 at 11:34

    Odnośnie podania numeru czy innej formy kontaktu przez zajętą dziewczyną, to powinna podać normalnie, a jak nie chce podać, to widocznie chłopak nie jest jeszcze na wylocie albo ona tak nie chce podchodzić, że sobie szykuje zastępstwo. Można wtedy rzucić tekstem, że spoko, odezwiesz się za pół roku, jak będzie wolna, to wtedy jedna poda np. fb, inna poda numer, chociaż to nie znaczy, że przyjdzie na spotkanie w najbliższym czasie, może przyjdzie, może nie. W każdym razie tak, jak w tym raporcie, czyli generalnie podobnie jak w programie 12 randek, tylko że bardziej restrykcyjnie, rzadsze, krótsze spotkania, a jak będzie pytać o więcej, to pytaj, kiedy rzuciła chłopaka i kiedy ma zamiar to zrobić, to wtedy dostanie więcej.

    Ta rozmowa jest na yt jest nowa i nie ma jej w pełnym programie. Odnośnie wieku dziewczyn, to rozdysponowałem na każdy miesiąc dziewczyny w każdym wieku, od 18 do 40 lat, bo od każdej można się nauczyć czegoś innego.

    Reply

    Mz December 13, 2020 at 15:24

    Jeszcze dopytam w tej kwestii brania numerów za drugim razem, od kobiet które za pierwszym razem go nie podały bo za malo atrakcyjnosci zbudowałęm.

    Miałęm pare razy taką sytuację, że pytalem o numer widząc podczas tańca na imprezie kokieterke kobiety (baaaaardzo długie patrzenie się w oczy z pełną powagą na twarzy[pasuje tu powiedzenie, którego nie cierpię "sex wiszący w powietrzu"], w tańcu przyklejanie się, smianie się podczas rozmowy z tego co mowie). Które potem okazały się jednak, że było za mało(ależ to mnie nauczyło, że kobiety to flirciary często dla sportu) i kobieta nie chciała podać numeru.

    A są to kobiety, które widuję na kolejnych imprezach tanecnych i brałem je ponownie do tańca(pokazujac w ten sposob, że nic sie nie stalo, że mnie odrzuciła nie chcac dać nr) i wtedy ponownie bardzo długie spojrzenie z powagą na twarzy, chętne odwracanie sie do mnie tyłem podczas tańca i tez po tym prowadzilem rozmowy w których się znów śmiały, ale z tą różnicą, że tym następnym razem na imprezie mialy okazje zobaczyc moj dowod spoleczny i tez od razu ich nie brałem do tańca tylko pod koniec imprezy – tak by dać im popatrzyć jak inne kobiety przy mnie się dobrze bawią i tez nie tylko jak z kobietami rozmawiam, ale w ogóle z wszystkimi – czego na pierwszym spotkaniu na imprezie nie widziały i może tej atrakcyjnosci/ciekawości/zaufania nie mialem na tyle zbudowanej, że nie chciały nr podać.

    No i tu sie zastanawiam czy od takiej drugi raz pytać o numer za którymś tam razem, nie koniecznie od razu gdy kolejny raz spotkam, ale jak np za 3 razem na imprezie bym ją wziął do tańca+rozmowy i rozmowa by byla spoko to wtedy próbować pytać: “to jaki jest kontakt do Ciebie?”. Nie pytam czy warto.. bo warto zawsze sprawdzić bym sie nie gryzł ze nie spróbowałem, kwestia tego czy to nie będzie takie pokazywanie nadto swojego zainteresowania. Czy może poczeać nawt dluzej i tam za 4 razem zabrać ten numer, gdy ona juz wiele razy zobaczy jak inni ludzie przy mnie sie dobrze bawią. Czy to na imperach czy na kursach – gdzie taka kobieta też uczęszcza tam gdzie ja i mamy wspólnych znajomych.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 13, 2020 at 17:09

    Można by zapytać drugi raz o numer telefonu po udanej rozmowie z taką dziewczyną, w której ona była zaangażowana i okazywała Ci zainteresowanie. Po samym tańcu nie ma to najmniejszego sensu, ponieważ takie dziewczyny tańczą dla treningu, chcą być przy tym jak najbardziej pociągające i nie ma to nic wspólnego z byciem zainteresowaną kimkolwiek, tylko sobą samą. Dlatego nie pytałbym takich dziewczyn nigdy o numer po wcześniejszym odrzuceniu i po samym tańczeniu i cała otoczka tańca kompletnie nic nie znaczy, ponieważ kontakt wzrokowy w tańcu jest elementem tańca, a “seks wisi w powietrzu” jest totalnie oderwane od rzeczywistości. Tylko po udanej rozmowie warto spytać drugi raz o nr telefonu, a bez tego nigdy więcej.

    A przy pierwszym zapytaniu sam taniec również nie jest żadną oznaką zainteresowania i bardziej szukałbym zbudowania krótkiej konwersacji zanim o cokolwiek spytam. Niepotrzebnie napinasz się na ten dowód społeczny. Może wisieć na Tobie 10 dziewczyn, a ona i tak Ci nie poda nr telefonu, bo nie jest zainteresowana, a możesz mieć zerowy dowód społeczny, spotkać dziewczynę pierwszy i ostatni raz, ale zbudować taką rozmową, a ona będzie zainteresowana, że poda kontakt bez problemów i przyjdzie na spotkanie. Generalnie zainteresowanie dziewczyny buduje konwersacja między wami a nie taniec. Taniec to sport, trening, zabawa, grzeczność i kompletnie nic nie znaczy.

    Reply

    Mz December 15, 2020 at 23:03

    No to nie było tak, że po samym tańcu pytalem o numer tylko zagadywałęm, ale zdecydowanie za mało zbudowałem w takiej rozmowie i faltstart z pytaneim o numer to był. ;)

    Co do tego ciągłego spojrzenia w tańcu: Przetańczyłem z ponad 150 kobiet podczas zajęć z tańca – i na te 150 pamiętam dokładnie, które były na tyle pewne siebie – niewiele ich było by wytrwać bardzo długo moje spojrzenie z powagą na twarzy, bez odwracania wzroku (ćwiczyłem z kobietami dlugie spojrzenie do momentu, aż kobieta pierwsza odwróci wzrok – na poczatku bardzo trudne to było dla mnie, ale też zauważam, że to, ta pewnosc siebie podczas takiego patrzenia się kobiecie dlugo w oczy podczas tanca, sie nie przekłada na normalne interakcje z kobietą, gdzie miałbym wywołać podczas rozmowy ciszę i wtedy się tak patrzyć – to mnie peszy, gdy są to kobiety które mi sie podobają, musze to poćwiczyć). I na te 150 kobiet to były tylko 4 z którymi miałęm takie długie spojrzenie w tańcu, w tym te 2 o których wcześniej wspomniałęm i to budowało takie napięcie, które nazwałęm tym śmiesznym określeniem. I widziałęm po tych kobietach, zę to nie tylko było w mojej głowie – wspmniane przez Ciebie oderwanie od rzeczywistości, były syt. co sie skończyła impreza, dj muze wyłączył i ta kobieta koniecznie prosiła na głos by dj jeszcze odpalił muzyke by ze mną móc dalej tańczyć(no mozna powiedziec, ze tylko taniec jej sie podobał – w przypadku tej, którą dopiero co poznałęm), inna kobieta z kolei, gdzie na zajęciach z nią miałęm takie spojrzenie(juz troche wiecej z nią sie widzialem), po zajeciach, gdy sie nagrywa instruktorow demonstrujących choreografię i każdy staje sobie gdzise by nagrać – to od razu do mojego boku sie przykleiła i dwuznacznie do mnie mówiła. Z kolei ta, którą ostatnio poznałęm(majac w tańcu b. długie spojrzenie i potym jak chciala ze mna jeszcze tanczyc) i za szybko o numer pytalem, to jest taka flirciara, że głowa mała – ciągle ją widzę przy pewnych siebie facetach, jak z nimi rozmawia, smieje się – troche mnie żal ściska, bo tak śliczna kobieta, która w tym środowisku mało kiedy się przytrafia i taki zakalec w środku. Ubolewam niesamowicie, gdy piękna kobieta okazuje sie w środku taka. Także mam zamiar ją totalnie zlać już i skupić sie na innych kobietach.

    A co do pytania o numer tych kobiet, które na zjaęcia przychodzą z swoim chłopakiem – jedna taka mi sie podoba, o której wspomniałęm, że w korytarzu gdzieś z automatu do niej “cześc” powiedziałem (w sumie do wszytkich mówie) i dłużej na siebie popatrzyliśmy. To teraz ona podczas zajęć widzę jak na mnie zerka co chwile i chce złapać ze mna spojrzenie, pomimo, że tańczy ze swoim chłopakiem. ;O I na dodatek potem jeszcze gdzies w korytarzach usłyszałęm jakies gratulacje do tego gościa typu “noono, widziałęm na fb, gratuluję” – podejrzewam, że zaręczyn, muszę zerknąć na rękę tej kobiety czy ma jakiś pierścionek.

    Reply

    Mz December 15, 2020 at 23:11

    Także to co napisałeś, że taniec nie buduje nic, albo tam jakąś powierzchowność, która niekoniecznie coś znaczy – zgadzam się. Bez rozmowy, poznania się troche w rozmowie czy dania się poobserwować kobiecie to jest kompletnie nic i ja wtedy sie zagalopowałem z tym pytaniem o nr i ta kobieta poznala już moje zamiary i czuje to dziwne napięcie, gdy ją gdzieś widzę, jakby chciała mnie uniknąć. No nie ważne Paweł, wzsystko dla mnie jasne.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: