Strach Przed Kobietami – Dlaczego Nie Masz Relacji Z Kobietami i Jak To Zmienić?

by Paweł Grzywocz on 14.12.2025 · 23 comments

“Gdy ludzie będą Ci kiedyś gratulować udanego związku czy szczęśliwej rodziny, nigdy nie zrozumieją, jak do tego doszedłeś, ponieważ to jest tylko między Tobą a Tobą.”

strach przed kobietami

Czy czujesz strach przed pięknymi kobietami albo tracisz przy nich głowę, bo za bardzo Ci zależy? A może czasami nawet nie masz ochoty poznawać kobiet. Patrzysz na atrakcyjną dziewczynę i zamiast entuzjazmu czujesz… nic.

Brak motywacji do poznawania kobiet to epidemia współczesnych mężczyzn. W tym artykule odkryjesz prawdziwe przyczyny tego zjawiska i konkretne rozwiązania, które przywrócą Ci naturalny głód poznawania pięknych kobiet.

Brak ochoty na rozmowę z kobietami – absurd współczesności

Zastanów się przez chwilę: Jak to możliwe, że nie chce Ci się rozmawiać z atrakcyjnymi kobietami?

To się w głowie nie mieści. Jak może Ci się nie chcieć? Jak możesz nie mieć na to czasu? To jest przerażające zjawisko, które nigdy wcześniej w historii ludzkości nie występowało na taką skalę.

Co za absurd, że musimy się uczyć zagadywać do atrakcyjnych kobiet. Można by zrobić cały wykład o tym, jak Internet, wygoda, media społecznościowe, golizna, erotyka i tym podobne rzeczy zniszczyły nas, mężczyzn, że nam się po prostu nie chce.

Jeśli doświadczasz wiecznego braku relacji z kobietami – to nie jest problem z Tobą. To problem systemowy, ale Ty możesz go rozwiązać indywidualnie.

Jedna z przyczyn to umysł przesycony nierealnymi kobietami.

Jedną z głównych odpowiedzi na problem braku kontaktu z kobietami jest pokonanie uzależnienia od masturbacji i pornografii – bardzo powszechnego dzisiaj zjawiska.

Nawet jeżeli myślisz: “to nie jest uzależnienie, bo ja po prostu czasami, to nic nie szkodzi”właśnie, że szkodzi.

W momencie, kiedy rozładowujesz napięcie seksualne sam ze sobą, to potem Ci się może nie chcieć zagadać do kobiet. Dopóki to napięcie znowu nie narośnie.

Jest taki fenomen i coraz więcej osób zaczyna o tym mówić i to potwierdzać. Kiedy masz w sobie napięcie, energię seksualną, entuzjazm – wtedy zachwycasz się kobietami. Wtedy naturalnie chce Ci się zagadywać.

Historyczna perspektywa:

strach przed piękną kobietą

Kiedyś mężczyznom podobała się np. odsłonięta kostka, łydka od kobiety, albo jej odsłonięte ramię. To było bardzo ekscytujące.

Dzisiaj niestety to jest wykolejone w drugą stronę. Wręcz dużo kobiet jest wyzywająco ubranych i to może być odpychające dla nas nawet. Mówimy sobie:

  • “Ok, skoro ta kobieta jest cała odsłonięta, no to co jeszcze ona ma do zaoferowania, poza tym, że wodzi tak rozlegliżowana?

Strach przed piękną kobietą vs. zwykłym rozmówcą

Dążymy do tego, żeby przy tych ładnych kobietach, czy bardzo ładnych, pięknych, czy tych, które się nam podobają – zachowywać się tak samo, albo lepiej nawet, niż przy tych, które nam się nie podobają.

To jest ta zamiana, to jest coś pięknego, fascynującego, gdy to Ci kliknie, kiedy to Ci się przemieni.

Ale to wynika, moim zdaniem, z praktyki, z częstego zagadywania. Ponieważ jak często zagadujesz, to wtedy widzisz, że w sumie mało jest takich kobiet, które Ci odpowiadają.

Genetyczna rzadkość piękna:

Nie chodzi o to, żeby dziewczyna była jak z okładki, jakaś nierealna, odpicowana na Instagramie, w Photoshopie. Chodzi o to, że genetycznie większość ludzi jest na przeciętnym poziomie, a mniejsza liczba ludzi jest prawie idealna – wszystko super: i uśmiech, i sylwetka, i biust, i nogi, i dłonie, i włosy, i oczy, i twarz.

strach przed kobietami - jak pokonać

Jeszcze musi być wolna, jeszcze musimy mieć o czym rozmawiać. Ale z drugiej strony, kiedy widziesz dziewczynę, która ci się spodobała i ty potrafisz swobodnie porozmawiać – to jest rewelacja.

Jak odzyskać entuzjazm do poznawania kobiet, a pozbyć się strachu przed kobietami.

Kiedy jesteś przygotowany i spotykasz atrakcyjną kobietę – cały chodzisz nakręcony, jesteś szczęśliwy i mówisz sobie:

Cały czas gdzieś tam wyglądasz, szukasz, patrzysz, rozglądasz się, jesteś aktywny towarzysko, masz oczy otwarte, usta gotowe do rozmowy i po prostu w głowie też poukładane.

Wiesz, o czym możesz rozmawiać z kobietami, jesteś przygotowany, no i brakuje tych kobiet, które by Ci odpowiadały, które byłyby wystarczająco ładne, żeby Ci się chciało z nimi rozmawiać.

Wtedy jak jesteś przygotowany – to wtedy Ci się chce, wtedy masz entuzjazm i czujesz, że dobrze się bawisz, że fajnie pogadać z atrakcyjną kobietą, gdy już taką zauważysz.

Nawet odrzucenie jest lekcją:

Nawet jak ona nie będzie zainteresowana, czy ma chłopaka, czy cokolwiek – to jest przyjemność pogadać sobie z kobietą, która reprezentuje jakiś poziom, że jest przyjemna w odbiorze.

strach przed pięknymi kobietami

Na takich kobietach też ucz się. Ucz się i takie kobiety poznawaj.

Z takimi kobietami rozwijaj swoją gadkę i swobodę.

To jest o wiele cenniejsze niż zaniżanie sobie poprzeczki i rozmawianie z kobietami przeciętnymi, albo które Ci się nie podobają, zmuszanie się do czegoś, co nie ma sensu.

Statystyki i liczby – przejmij odpowiedzialność

Chcę zwrócić uwagę na to, żebyś przejął odpowiedzialność za liczbę kobiet, do których w ogóle zagadujesz.

W momencie, kiedy zacząłem liczyć do ilu kobiet zagadywałem i ile z tego było randek – wtedy mogłem polepszyć swoje rezultaty istotnie. Istotnie w sensie: z braku randek do regularnych pierwszych randek.

To była obserwacja na zasadzie maksymy z transformacji sylwetkowych:

“Na końcu dnia jesteś tylko Ty i wysiłek.”

Tylko ty i wysiłek. Tego nikt ci nie może odebrać. Tego nikt nie wie tak naprawdę.

Poznawanie kobiet jako sprzedaż:

Sprowadzając to do sprzedaży – bo poznawanie kobiet to pewnego rodzaju marketing, pewnego rodzaju sprzedaż i gra statystyk:

  • Na tyle i tyle kobiet będzie tyle i tyle zainteresowanych spotkaniem
  • Z tych zainteresowanych spotkaniem przyjdzie odpowiednio mniejszy procent
  • Z tych, które przyjdą na spotkanie, będą jakieś kobiety chętne na drugie spotkanie

Jest to zupełnie normalne, że sprzedaż to jest gra liczb.

Tylko Ty będziesz wiedział jak to osiągnąłeś

Gdy ludzie będą Ci gratulować kiedyś w przyszłości udanego związku, czy udanej rodziny – oni nie wiedzą jak to się stało. Może miałeś farta?

Ale raczej nie miałbyś przez przypadek udanej rodziny i związku. Jest wysoka szansa, że osiągniesz te rzeczy w swoim życiu, i kiedy to nastąpi – nikt nie będzie wiedział jak Ty do tego doszedłeś.

strach przed kobietami

Tylko ty będziesz wiedział jak do tego doszedłeś.

Ponieważ na końcu dnia jesteś tylko Ty i wysiłek. Tylko tyle.

I zawsze jak zasypiasz, zamykasz oczy – musisz przeanalizować:

  • Jaki podjąłem wysiłek i co zrobiłem dzisiaj, żeby się do kobiety marzeń zbliżyć?

Konkretne pytania do siebie:

  • Jak się odżywiałem?
  • Jakie zrobiłem ćwiczenia fizyczne?
  • Jak rozwijałem umiejętności konwersacyjne?
  • Jak rozwijałem intelekt?
  • Jak rozwijałem się zawodowo?
  • Do ilu kobiet się odzywałem?

To ostatnie pytanie jest kluczowe. Bez regularnego działania żadne przygotowanie nie ma sensu.

Chcesz przełamać strach przed kobietami i odzyskać naturalny entuzjazm do poznawania? Dołącz do moich pełnych programów zmiany osobistej, w tym programu Wolność od nałogów seksualnych 90 dni, gdzie pracujemy nad fundamentami prawdziwych relacji damsko-męskich. Nauczysz się, jak odbudować energię seksualną, entuzjazm i motywację do poznawania kobiet – bez strachu, bez wymówek, bez blokad. To inwestycja w siebie, która zwróci się tysiąckrotnie w postaci prawdziwych, wartościowych relacji!

Pozdrawiam,
Paweł Grzywocz
“Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
“Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
“Zawsze inwestuj w rozmowę”
“Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
“Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
Jak utrzymać związek
PewnoscSiebieW90Dni.pl
77 Technik Flirtu
124 Riposty Na Częste Pytania Kobiet
Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
Formuła 10 słów, aby uniknąć odrzucenia
Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

Podziel się swoim doświadczeniem, co Cię powstrzymuje przed zagadywaniem do takich kobiet, które Ci się podobają – strach przed kobietami czy brak motywacji, ochoty, czasu, umiejętności, wiary w siebie?

jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

Twój email posłuży tylko i wyłącznie
do komunikacji między nami.

Powiązane wpisy:

Zostaw swój komentarz...

{ 23 comments… read them below or add one }

Krzysztof December 14, 2025 at 18:15

Jedna z najlepszych rzeczy, jakie usłyszałem od narzeczonej to coś takiego: “Byłeś zupełnie inny niż wszyscy i bardzo mądrze prowadziłeś tą relację. Miałam takie poczucie wolności i że nie naciskasz na nic.”

Raz jeszcze dziękuję Paweł :) Napiszę na pewno do Ciebie za jakiś czas jak już będziemy mieszkać razem :)

Pozdrawiam Serdecznie! :)

Reply

Paweł Grzywocz December 14, 2025 at 18:17

Bardzo się cieszę, że tak to odebrała i że dokładnie to poczucie wolności zostało z Wami na dłużej. To najlepszy dowód na to, że spokojne, nienaciskające prowadzenie relacji naprawdę działa. Gratuluję Wam obojgu i trzymam kciuki za dalsze etapy relacji.

Reply

Wolfheart December 16, 2025 at 22:31

Hej Paweł,
błahe, może banalne pytanie, ale – jak się wystroić na randkę? Robić z tego coś oficjalnego, czy mogę przyjść nawet w dresach? :D Czy zwykła koszulka i jeansy starczą?

Reply

Paweł Grzywocz December 20, 2025 at 19:11

Tak, wystarczą, aczkolwiek warto się ubierać trochę bardziej elegancko niż wszyscy i np. założyć jakąś koszulkę z kołnierzykiem typu polo lub normalną koszulę. Warto się odróżniać od innych i lepiej być ubranym trochę lepiej niż inni niż trochę gorzej.

Reply

Wolfheart December 25, 2025 at 02:04

A można ze stałą dziewczyną jechać na 2-3 dni np. w góry na weekend? Łamie to jednak tą zasadę, żeby się spotykać 2-3x w tygodniu i nie dzień po dniu.

I jak odmówić szczerze zainteresowanej dziewczynie, gdyby np. taki wyjazd zaproponowała pierwsza?

Reply

Paweł Grzywocz December 25, 2025 at 11:23

Gdy kobieta proponuje wyjazd i chce ustalić jakiś konkretny termin poniżej 6 miesięcy znajomości, to można się wyjątkowo zgodzić, gdy akurat jest sezon wakacyjny i znacie się co najmniej 3 miesiące, a gdy możliwe i nie jest to akurat sezon na wyjazdy, to warto to odwlekać do 4 miesiąca, piątego, szóstego.

Reply

Grzegorz December 21, 2025 at 18:48

Moim zdaniem nie pornografia powoduje, że mężczyźni rezygnują z poznawania kobiet. Obecne oczekiwania kobiet są często tak wyśrubowane, że to tak, jakbyś maluchem miał ścigać się z bolidem F1, więc wielu mężczyzn dochodzi do wniosku, że nie ma sensu grać w grę, w którą nie masz szans wygrać.

Reply

Paweł Grzywocz December 22, 2025 at 00:55

A jak to w praktyce wygląda? Może nieumiejętnie się prezentujesz? Np. miałem 2 konsultacje z czytelnikami, którzy na pierwszej randce mówili otwarcie kobietom np. “Jestem żołnierzem” albo “Jestem rolnikiem”. Taka otwartość powodowała, że kobiety mogły ich łatwo zaszufladkować w pewne ramy myślowe. Zamiast tego powinni być wyzwaniem, odpowiadać bardziej ogólnie, że np. handluje bronią albo traktorami, wybrnąć z tego zabawnie i z pewnością siebie, zmienić temat, nie dać sobie przykleić żadnej etykietki i zaintrygować kobietę pewnością siebie, poczuciem humoru, wyzwaniem, byciem tajemnicą a nie mówieniem wszystkie otwarcie, jak na spowiedzi.

Następnie odrzucani w ten sposób mężczyźni mogą się nasłuchać w Internecie, jak to kobiety lecą na kasę i szukają tylko lekarzy i prawników, podczas gdy w rzeczywistości to oni sami prezentowali się w nudny sposób, a taki prawnik czy lekarz też zostanie odrzucony, jeśli jest nudny i to jego jedyna zaleta. To, że kobiety mają wymagania z kosmosu to niebezpieczna wymówka, która ogranicza naszą pracę nad sobą.

Poza tym mnóstwo kobiet ma swoją pracę, którą lubią i nie potrzebują milionera, tylko normalnego, pewnego siebie mężczyznę, który też ma jakąś pracę. Owszem, jest jakiś procent kobiet, którym chodzi tylko o jedno, jak i jest jakiś procent mężczyzn, którym chodzi tylko o jedno. To nie znaczy, że wszyscy są źli i do niczego.

Reply

Grzegorz December 26, 2025 at 18:52

Ja pracuję jako nauczyciel religii i mówię o tym wprost. Na początek tylko żartuję, że prowadzę biznesy z najbardziej wymagającą grupą społeczną, gdyż sprzedaję uczniom wiedzę. Potem opowiadam, że lubię swoją pracę, a w szczególności w lipcu i sierpniu. Wszystko na luzie. Wiadomo, że od razu mam przekreślone u kobiet niewierzących, ale one nie są moim targetem. Natomiast i tak zawód nauczyciela wiąże się z niskim prestiżem i przeciętnymi zarobkami. Czy jednak jest sens w rzucaniu pracy, którą się lubi byleby zwiększyć swoje szanse u kobiet?

Reply

Paweł Grzywocz December 27, 2025 at 02:39

Ja bym nie mówił o tym wprost. Polecam mówić np. że składam długopisy, jestem modelem męskiej bielizny, wygrałem na loterii, mieszkam u mamy w piwnicy, a co, chcesz się już wprowadzić, bo nie jestem na to gotowy… a co, szukasz współlokatora? Był o tym jeden newsletter mailowy “Jak nie być potulnym barankiem, gdy kobieta pyta, gdzie mieszkasz”. Nigdy nie polecałem otwarcie ujawniać swojej sytuacji zawodowej ani materialnej, ponieważ to jest zawsze pozwalanie się zaszufladkować, nawet gdy masz udaną sytuację, to też jest źle, bo pewnie cwaniak nadęty, co myśli, że może mieć każdą.

Odpowiadanie poważnie na takie pytania jest po prostu nudne, jest zabijaniem wyzwania, tajemniczości, ciekawości i pozwalaniem się kontrolować kobiecie i od razu odstrzelić w przedbiegach jako łatwy do kontrolowania, przewidywalny, nudny.

To wykładanie swoich kart i brak świadomości, jak być wyzwaniem, aby intrygować sobą kobiety i to zabija zainteresowanie a nie wykonywany zawód. Ujawnianie swojej branży ogólnie i żartobliwie to jest lekkie poluzowanie tajemniczości, żeby nie wyjść na pajaca, czyli w Twoim przypadku możesz żartować i zgrywać się, że jesteś np. księdzem albo że jesteś w branży edukacyjnej, a więcej się dowie w swoim czasie albo, że jesteś przewodnikiem duchowym, uzdrawiaczem złamanych serc, lekarzem sercowym albo, że aktualnie pracujesz w sekcie i możesz ją wciągnąć, a tak poza tym to tajemnica zawodowa, więc nie możesz zbyt wiele powiedzieć, ale zarabiasz 300k rocznie, jakby ktoś pytał i masz nadzieję, że to wystarczająco, wink wink.

Reply

Grzegorz December 27, 2025 at 22:33

Hmm… Osobiście uważam, że w moim przypadku lepiej żartobliwie opowiadać o swojej pracy niż żartować, że się robi coś innego, gdyż kobieta może to odebrać, że się wstydzę swojego zawodu. Ponadto prowadzę działalność w internecie związaną ze swoją pracą, więc trudno, żebym to ukrywał, bo nie jest to w moim interesie. Wyzwaniem dla kobiety jest mężczyzna o wyższym od niej statusie i atrakcyjności.

Bycie tajemniczym w sytuacji, gdy się kobiecie nie podobamy nic nie da. To tak, jakby brzydka dziewczyna zgrywała niedostępną. Nic jej to nie pomoże.

Reply

Paweł Grzywocz December 28, 2025 at 11:29

Tak, właśnie o to chodzi, żebyś zainteresował kobietę tym, co pociąga kobiety, czyli po zdaniu tzw. testu fizycznej atrakcyjności, że jesteś dla kobiety chociaż akceptowalny fizycznie, to potem zwiększasz zainteresowanie kobiety poprzez pewność siebie, odpowiednie poczucie humoru, tajemniczość, bycie wyzwaniem. Sprawdzone i potwierdzone przeze mnie i tysiące czytelników. Sprawdź i przekonaj się, bo robienie w kółko tego samego, co do tej pory i oczekiwanie innych rezultatów jest definicją szaleństwa. Postępuj zgodnie z zasadami programu 12 randek do związku lub ustal ze mną na konsultacji przez telefon plan działania dopasowany idealny do Twojej sytuacji.

Jak myślisz, czy gdybym mówił kobietom na początku znajomości, czym się zajmuję, to chciałyby się ze mną spotkać? Przecież wykonuję bardzo szczytną pracę, więc nie ma się czego wstydzić ani ukrywać. Odpowiedź brzmi: Nie – 99% przykleiło by mi jakieś błędne etykietki, wsadziło do pudełka, zaszufladkowało według jakiś swoich uprzedzeń i nie pozwoliło się zaprezentować w pełnym świetle.

Tak samo jest w każdej innej branży: pracujesz w sądzie – słabo. Własna kancelaria – też może Ci nie wyjść. Żołnierz lub rolnik? Łatka. Nauczyciel religii? Łatki – nie dość, że budżetówka, to jeszcze religia. Autor strony o znajdywaniu kobiety do udanego związku – makaroniarz, manipulant, co się miga od roboty, sprzedawca marzeń – już jesteśmy w pozycji defensywnej, z której się ciężko obronić, bo zamiast skoncentrować się na tym, jak się z Tobą kobieta czuje, jak się z Tobą rozmawia, czy i jakie macie wspólne tematy, to postrzega nas przez jakieś swoje uprzedzenia, które sam uruchomiłeś, przez swoją nadmierną otwartość i podawanie wrażliwych informacji na tacy, jak pozostałe 90% facetów i więcej, którzy nie potrafią się zaprezentować i dają się odstrzelić w dziecinny sposób.

Zagadywanie i pierwsze randki służą do zainteresowania kobiety swoją osobą a nie prowadzoną działalnością w Internecie. Być może traktujesz tę działalność jako jakiś plaster na poczucie bycia niewystarczająco wartościowym bez tej działalności. Jeśli nie potrafisz zainteresować kobiety bez opowiadania o swojej pracy, to tu jest jeden problem do rozwiązania. Już nawet nie chodzi o to, czy i jak bardzo się utożsamiasz ze swoją pracą, bo jest to nagminne w zachodniej kulturze, tylko chodzi o to, że w taki sposób nie da się zainteresować sobą kobiet w sposób skuteczny, regularny, przewidywalny, tylko musiałbyś trafić na jakiegoś swojego kobiecego klona, żeby to doceniła. Natomiast resztę kobiet, które mógłbyś zainteresować, to w przedbiegach odepchniesz, dając się zbyt łatwo rozszyfrować.

Nie mogę dać Ci gwarancji, że spotkasz kobietę marzeń po 25 pierwszych randkach czy po 75 pierwszych randkach, ponieważ zbyt wiele czynników się na to składa, ale statystycznie potrzeba około 50 pierwszych randek, aby znaleźć odpowiednią osobę do związku, może być szybciej, może być później, pod warunkiem, że nie robimy tak podstawowych błędów. To jest jedna abstrakcja i jednocześnie fakt, którego brak świadomości może sprawiać, że nic nam się nie udaje, bo jak się ma coś udać, gdy mamy 5 pierwszych randek rocznie, a żadna z tych kobiet nie przypasuje nam do końca ani my im.

Natomiast mogę Ci zagwarantować, że kobiety przestaną Cię skreślać tylko z powodu wykonywanego zawodu i hobby. Świetną rozmowę miałem ostatnio z takim żołnierzem, którego kobiety olewały po kilku randkach i nie mógł tego wykminić. W 10 minut zdiagnozowałem błędny tok myślenia, bycie po prostu zbyt otwartym i szybkim. Np. oprócz wysypywania się z byciem żołnierzem, można np. powiedzieć, że lubisz grać na gitarze, gdy to pasuje do kontekstu. Natomiast ten czytelnik puścił kobiecie od razu skomponowany przez siebie utwór zamiast zachować to na później, a to zdecydowanie zbyt duża otwartość. Za dużo, za szybko.

Ludzka natura jest taka, że nie doceniamy tego, co darmowe, powszechne, łatwo dostępne, jak kamienie czy ziemniaki, tylko doceniamy zgodnie z prawem rzadkości to, co trudno dostępne, unikalne, ograniczone w podaży, jak diamenty czy iphony. Np. mogę wspomnieć nawet przy podejściu, że trenowałem koszykówkę. Natomiast ujawnianie jakiś większych osiągnięć to strzał w kolano – za dużo, za szybko, będzie odebrane jako próba imponowania, odkrywania od razu połowy swojego całego życia, desperacja, przewidywalność, nuda, bycie, jak wszyscy, bo każdy facet próbuje czymś zaimponować, więc ten sposób z definicji nie działa na kobiety.

Pociąga je tajemniczość i poczucie pewności siebie, że: “O, ten koleś nie musi mi nic udowadniać ani mi niczym imponować. Co on w sobie takiego ma? Muszę to rozkminić, jak on to robi. Wkurza mnie to, że nie mogę wiedzieć o nim wszystkiego od razu, w sensie pociąga mnie to, chcę się dowiedzieć więcej.” Kobieta ma chcieć Cię zdobywać, odkrywać, jak dobry serial, a nie znać od razu zakończenie. To są podstawy podstaw i oczywiste fundamenty z programu 12 randek związku czy Pewność siebie z kobietami w 90 dni. Bez tego nie wiem, jak można się zadawać z kobietami i próbować je zainteresować – pozostaje wtedy tylko wygląd i może opowieści o zagranicznych wycieczkach oraz działanie na ślepo, na wyczucie, robienie tego, co wszyscy, ale to jest nudne dla kobiet, bo znają to od dziecka oraz nawet, gdy masz idealne życie, to można wyjść na nadętego buca, co też się chwali. Ja nie miałem ani wyglądu z okładki ani idealnego życia, więc pozostawała osobowość, pewność siebie i wiem, że to się kobietom podoba.

Wybacz bezpośredni ten, ale w komentarzu nie ma miejsca ani czasu na cackanie się, więc pozostaje forma bardziej bezpośrednia. Na rozmowie na żywo można by to ładniej ubrać w słowa. Zależy, co rozumiesz pod tym pojęciem żartobliwie opowiadać o swojej pracy.

Już napisałem, co to znaczy żartobliwie, np. że jesteś w branży edukacyjnej, jesteś lektorem, wykładowcą, tematyka filozoficzna, egzystencjalna, bo pasjonuje Cię ten temat i cyk, możecie już sobie rozmawiać delikatnie i na luzie na takie tematy, jak materializm, uzależnienie od telefonu/Internetu/atencji, nihilizm, egzystencjalizm, brak wartości rodzinnych w społeczeństwie, brak inicjatywy, samotność, izolacja, portale randkowe i inne tematy, jak ćwiczenia, sport, pewność siebie, pokonywanie nieśmiałości, wystąpienia publiczne, a zwykle kobieta nie będzie cisnąć i robić twardego wywiadu, co dokładnie robisz, tylko zadowoli się na początku ogólnie branżą tak, jak to przedstawiłem. Gdyby dopytywała na kolejnych spotkaniach, to mówisz to samo oraz, że dowie się więcej w swoim czasie, a także pytasz, dlaczego pyta oraz, co dokładnie chce wiedzieć. Zawsze możesz powiedzieć, że wykładasz filozofię, kropka. A gdzie dokładnie itp. to nie są informacje na pierwsze 10 spotkań minimum.

Oczywiście te tematy filozoficzne poruszasz delikatnie od ogółu do szczegółu bez radykalizowania się i bez pozwalania się ewidentnie zaszufladkować, nawet jeśli kobieta wierzyłaby w to samo, co Ty. Np. w 6 miesiącu programu “100 rozmów z kobietami” pytam dziewczynę przy podejściu po przywitaniu, jaką ma pasje, a ona na to: “Bóg jest moją pasją”. Zdarza się i tak. Natomiast to nie oznacza, że można teraz już się wyluzować i rozmawiać swobodnie o wszystkim. W tej rozmowie jest ciekawy przykład, jak ostrożnie do tego podszedłem, żeby ona pierwsza nawijała, aby zobaczyć, jakiego Boga ona w ogóle miała na myśli. Inna świetna rozmowa w tym miesiącu, to pytam 2 dziewczyny na dworcu, gdzie można poznają nowych ludzi, a one opryskliwie: “W kościele”. Ja z kolei spokojnie spytałem, w jakim kościele i świetnie się nam rozmawiało ponad 30 minut i jeszcze mnie tam zaprosiły.

Sztuką jest zachować balans między ujawnianiem informacji o sobie powoli, a nie wszystko od razu, aby kobiety miały, co odkrywać. Nawet, gdy macie jakieś wspólne tematy, to nie jest koniec i można taką sytuację spalić, gdy się za bardzo podekscytujemy, czyli brak samokontroli i świadomości, co pociąga kobiety.

Inny sposób niż opisałem powyżej, to szukanie kobiet typowo pod swoje wyznanie, czyli w organizacjach religijnych typu duszpasterstwo akademickie, uczelnie katolickie, portale typu przeznaczeni.pl i inne dla katolików, szybkie randki katolickie, pielgrzymki, oazy, ruchy młodzieżowe, dni młodzieży itp. itd. gdzie oczywiście nadal powyższe zasady atrakcyjności będą potrzebne, ponieważ co do zasady kobiety nie zakochują się w mężczyźnie tylko dlatego, że są z tej samej religii, a przynajmniej nie powinny, bo takie przypadki też znam i to niemało, gdzie ludzie się związali ze sobą tylko dlatego, że byli tego samego wyznania, ale nie są jakimś wzorcowym związkiem, tylko jak wiele innych, gdzie panuje przyzwyczajenie, bycie ze sobą z braku innych opcji, brak szacunku.

Tutaj w artykule o tym wspominałem: https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/gdzie-i-jak-znalezc-porzadna-dziewczyne-czy-mozna-dzisiaj-znalezc-porzadna-i-wierna-kobiete/

Reply

Grzegorz December 28, 2025 at 19:49

Jak dla mnie zbyt dużo w tym zbędnej filozofii. Miałem kilka fajnych związków z atrakcyjnymi kobietami i nie musiałem ukrywać swojego zawodu czy kluczyć opowiadając o nim. Nie chodzi o chwalenie się zawodem, ale o normalne i luźne opowiedzenie o jego ciekawych aspektach. Z tego co piszesz, wynika że nie można o niczym mówić, bo wszystko kobieta odbierze jako próbę zaimponowania. Brzmi nonsensownie. Opowiadam o swojej działalności w internecie, bo polega ona na tworzeniu filmów co jest moją pasją. O innych zainteresowaniach też nie opowiadać? Zamiast mówić o tym, że dużo podróżuję po Polsce i zwiedzam ciekawe miejsca nam powiedzieć, że latam latającym dywanem po baśniowych krainach? Raz można tak zażartować, ale ciągłe takie kluczenie stanie się nieznośne, a sama kobieta wybierze innego faceta, który przedstawi konkretną wizję ciekawego świata, do którego będzie mógł ją wciągnąć.

Reply

Paweł Grzywocz December 28, 2025 at 22:49

Chodzi o to, aby nie dać się zaszufladkować jako człowiek jednego tematu oraz o to, żeby nie dać się zaszufladkować jako konkretny zawód, który nie jest popularny oraz, aby nie pozwolić materialistkom sobie kręcić nosem, tylko będą musiały poprzestać na domysłach, czy nie popełniłby błędu, odrzucając faceta, nie dowiadując się nawet, czym się dokładnie zajmuje. Praca to jest sytuacja materialna, a nie chcemy, żeby kobiety sobie kalkulowały, czy związek z Tobą się opłaca czy nie bez względu na to, czy jesteś milionerem czy aktualnie zmieniasz pracę, to nie chciałbym, żeby kobieta kalkulowała sobie, czy moja sytuacja zawodowa jest w jakiś sposób dla niej korzystna czy nie. Chcę, żeby poznała mnie jako człowieka, a szczegółów odnośnie mojej pracy dowie się stopniowo w swoim czasie, gdy wykaże się większym zaangażowaniem i stażem randkowym.

Możesz opowiadać o tworzeniu filmów, jeśli nie są stricte związane z Twoją pracą i nie chcesz od razu im tego ujawniać. Można o wszystkim praktycznie opowiadać tylko zgodnie z zasadą, aby powoli ujawniać informacje o tym w zależności od kontekstu i poziomu rozmówcy. Np. gdy spotykam byłą siatkarkę czy piłkarkę ręczną, to możemy sobie dłużej pogadać o trenowaniu sportu jako stylu życia, bo jesteśmy obydwoje na podobnym poziomie w tej tematyce. Natomiast, jeśli dziewczyna jest np. na medycynie czy weterynarii, to raczej nie będzie ją interesowało trenowanie sportu drużynowego regularnie.

Nasza wymiana komentarzy zaczęła się od Twojego komentarza: “Obecne oczekiwania kobiet są często tak wyśrubowane, że to tak, jakbyś maluchem miał ścigać się z bolidem F1″.

Dlatego zaproponowałem sposób, jak można zainteresować kobietę innymi cechami charakteru, pomimo pracy z niskim prestiżem i przeciętnych zarobków.

Jeśli lubisz być odrzucany i nie przeszkadza Ci to, że nawet nie masz szansy się zaprezentować, jakim naprawdę jesteś w środku człowiekiem tylko dlatego, że podajesz kobietom wrażliwe informacje majątkowe na tacy zbyt wcześnie, zbyt łatwo, to w porządku. Twoja decyzja, co zrobisz.

Ja tu jestem i moja strona, aby wskazać, co można zrobić inaczej, aby ograniczyć odrzucenia, a zwiększyć szanse na więcej spotkań i zwiększenie zainteresowania kobiet Twoją osobą.

Cała ta strona i wszystkie zawarte na niej porady są “zbędną filozofią” dla 90% mężczyzn, ponieważ każdy wie lepiej albo woli wymyślać koło od nowa albo nic nie robić i zwalić winę na wymagania kobiet albo walić głową w mur też wielu lubi, a jeszcze inni lubią popełniać w kółko te same błędy, ale uczyć się atrakcyjności i testować nowe rzeczy jest poniżej ich godności. To zupełnie normalne. 3% rozumie relacje naturalnie, a kolejne może 7% uczy się rozmaitymi sposobami, jak być lepszym mężczyzną.

Przecież nie czytasz tej strony od wczoraj ani przez przypadek, tylko po to, aby się rozwijać, tak? Dlatego rozważ, co i na jakim etapie warto mówić kobietom. Ja osobiście sobie nie życzę jakiegoś prześwietlania mojej sytuacji finansowej przez minimum 10 spotkań, więc kobiety dostaną jedynie ogólnie branżę i co ogólnie robię, czyli np. jestem wykładowcą filozofii albo “etyki”. Wtedy dadzą Ci spokój i sobie pogadacie. Chyba, że szukasz kobiet wyłącznie kobiet religijnych, należących do Twojej religii, ale one niekoniecznie są jakieś lepsze niż pozostałe, a bywają i gorsze, więc tak samo mogą kręcić nosem na prestiż i zarobki Twojej pracy – stąd zasada, że co do zasady żadnym kobietom nie ujawniamy na dzień dobry naszej sytuacji zawodowej ani materialnej, tylko ogólnie, a niech nas poznaje w inny sposób, poprzez właśnie rozmowę o zainteresowaniach itd. co jest jak najbardziej wręcz wskazane.

Reply

Grzegorz January 1, 2026 at 18:49

Byłem w tym tygodniu na szybkich randkach. Przez pierwszą część na pytania dotyczące mojej pracy odpowiadałem zgodnie z Twoimi wskazówkami. Mówiłem dookoła, że w pewnym sensie jestem coachem. Była kobietą, która dopytywała o to kogo “kołczuję”, w jakich firmach etc. No i musiałem kluczyć. Źle się z tym czułem. Dziewczyna tak czy siak coś sobie pomyśli i to będzie zawsze na naszą niekorzyść. Gdyż albo pomyśli, że mamy “słaby” zawód, albo wyobrazi sobie nas jako osoby mające super pracę i potem zderzy się z rzeczywistością… Drugą część szybkich randek mówiłem wprost, że jestem nauczycielem. Na pytanie czego uczę, prosiłem żeby spróbowały odgadnąć. Najlepsze tak czy siak jest to, że nieważne która praktykę zastosowałem i tak żadna z kobiet mnie nie zaznaczyła… Mimo iż byłem chwalony za elegancki ubiór i ciekawe pytania.
Nie chodzi o to, że lubię być odrzucany. Uważam, że jeżeli kobieta nie zaakceptuje mojego zawodu to nie stworzę z nią udanego związku, więc muszę szukać takiej, która nie będzie miała z tym problemu. Dążę do chrześcijańskiego małżeństwa, więc w grę wchodzą tylko wierzące kobiety. Niestety wiele z nich jest nieatrakcyjnych, cześć nie nadaje się też z charakteru, ale pewnie są pojedyncze jednostki w moim typie. Dlatego dbam o swój wygląd, swój rozwój, ciekawe życie, żeby zwiększyć swoje szanse. Natomiast konkurencja nie śpi i zawsze znajdzie się ktoś przystojniejszy, bogatszy, wyższy. Zatem oprócz mojego wysiłku, potrzebna jest też masa szczęścia.

Reply

Paweł Grzywocz January 2, 2026 at 11:25

Szczęście jest jakimś tam elementem, małym, jak w piosence:

“This is ten percent luck
Twenty percent skill
Fifteen percent concentrated power of will
Five percent pleasure
Fifty percent pain
And a hundred percent reason to remember the name”

Podobnie, jak w sporcie jest masa zmarnowanych talentów, bo to nie wszystko. Trochę szczęścia jest potrzebne, ale jak wykonamy 90% pracy, to szczęście się pojawi. Szczególnie, jak nie próbujesz dostać się do NBA, tylko po prostu znaleźć kobietę do życia.

“jeżeli kobieta nie zaakceptuje mojego zawodu to nie stworzę z nią udanego związku” – to jest przekonanie, które Cię ogranicza i zabija Twoją atrakcyjność, pewność siebie.

Popracuj nad tym, zakwestionuj je. Czy posiadasz program “Pewność siebie z kobietami w 90 dni?” Tam jest to omawianie w kółko i na okrągło, aby odseparować swoje poczucie wartości i pewności siebie od swoich pieniędzy, pracy i wyglądu. To przegrana strategia i każdy tak myśli – to wyścig szczurów. Zapewne też słyszałeś o czymś takim, jak miłość warunkowa, że dopóki masz pieniądze albo jest przyjemnie albo masz sportową sylwetkę, to jesteśmy razem, a jak gdzieś Ci się noga powinie, to znajdę sobie lepszego. To na takiej kobiecie i takim związku Ci właśnie nie zależy. Chodzi o to, żebyś znalazł kobietę szczerze zainteresowaną Twoją osobą, czyli spodoba jej się wstępnie Twój wygląd chociaż trochę, a następnie poprzez Twoją osobowość, pewność siebie, humor, zainteresujesz ja bardziej.

Najlepsze teksty jakie czytelnicy używali nieraz w Internecie na pytania o to, czym się interesują było np. zbieranie szyszek i od tego zaczęła się udana relacja, bo był inny niż wszyscy.

Zawsze zanim coś powiesz zadaj sobie pytanie: “Co by zrobił przeciętny facet?”, a następnie tego nie rób.

W każdym razie błędne oprogramowanie, czyli myślenie, że kobieta ma zaakceptować jakiś zawód. Jak zawód to jest jakaś Twoja tożsamość czy karta przetargowa, to tak myślisz. Natomiast kobieta nie musi znać Twojego zawodu, a Ty nie musisz go ujawniać oraz możesz go nie ujawniać przez 10 randek lub nawet 6 miesięcy, bo co ją to w sumie obchodzi… Masz jej przedłożyć umowę o pracę? Zaświadczenie o zatrudnieniu? To nie jej sprawa, co dokładnie i gdzie dokładnie robisz. To bardziej temat narzeczeński, gdy chcecie połączyć swoje majątki a nie temat na pierwsze 10 randek czy 6 miesięcy. Po co się bronisz i brniesz w to dalej.

To jest jak np. z innymi ciężkimi sprawami, np. masz raka, to po co o tym mówisz. Dowie się, gdy umrzesz albo nie będzie dało się tego ukryć, ale przynajmniej było super dopóki mogłeś funkcjonować i tego nikt wam nie odbierze. Jak kobieta dowie się po pół roku czy roku, to powie, że zostanie z Tobą do końca, a to potrwa jeszcze kolejne 2 lata i będziesz się cieszył zakochaną w Tobie kobietę aż do śmierci – pod warunkiem, że będziesz miał męską osobowość. Faceci są tacy naiwni i otwarci, winni, niepewni siebie, że od razu czują obowiązek przyznawania się do wszystkiego od razu – wówczas każda kobieta ucieknie, bo tego nie udźwignie na tak wczesnym etapie i/lub uruchomi jakieś swoje błędne wyobrażenia, ponieważ nie chroni Cię jej wysokie zainteresowanie i staż związkowy.

Mogą się zdarzyć kobiety, które uciekną nawet po 10 randkach i więcej, ale to jest mniejszość i będzie oznaczało, że tylko o to im chodziło, o agendę, posiadanie chłopaka, o polepszenie sytuacji materialnej, natomiast większość kobiet, jak się zauroczy, zakocha, to nie przekreśli potem udanej relacji i faceta, który jej się podoba z 1 powodu, który praktycznie nie ma znaczenia w waszych kontaktach między sobą, bo ona ma swoją pracę i jej to nie przeszkadza, czym się zajmujesz byleś nie przymierał głodem, ale nawet wtedy wiele kobiet ci pomoże a nie odejdzie.

W każdym razie Ty nie masz raka, tylko miałeś mówić:

1. Żart typu wygrałem na loterii i ogólnie branża.
2. Dowiesz się w swoim czasie. Porozmawiajmy o czymś ciekawszym niż praca albo zmień temat na: “Jaka jest Twoja praca marzeń?”, “Jaką pracę mogłabyś robić za darmo?”, “Jaka była Twoja praca marzeń?” To ciekawe pytania z programu “77 technik flirtu“.
3. Jeśli kobieta dalej naciska na szczegóły Twojej pracy przy pierwszej rozmowie, to jest materialistką/gold diggerką, co patrzy tylko na kasę. Wówczas zmień rozmówczynię, a tej utrzyj nosa i spytaj: “Ile muszę zarabiać, żebym Ci się spodobał? Czy 300k rocznie wystarczy ;) ” albo “Dlaczego tak Ci zależy na tym moim zawodzie? Szukasz pracy?”.

Natomiast to, co opisałeś, że zrobiłeś jest sprzeczne z materiałami, czyli postawa defensywna, tłumaczenie się, szycie, kombinowanie, pogrążanie się bez zmiany tematu, szukanie akceptacji kobiety, przejmowanie się jej opinią, brak zadziorności, luzu, zabawnego oskarżania kobiety, oddawanie kobiecie kontroli, bo kto zadaje pytania, ten kontroluje sytuację, pozwalanie się zapędzić w rolę petenta zamiast odwrotnie, że to ona ma Ci czymś zaimponować poza wyglądem oraz brak wyuczonych “124 ripost na częste i podchwytliwe pytania kobiet“.

Jesteś aktualnie bezbronny w rozmowach z kobietami, a randki i zagadania to dżungla oraz kobiety grają w to od dziecka, a my musimy się tego nauczyć. Nadgoń zaległości zamiast spalać kolejne szanse.

Możliwe, że na takich eventach, jak szybkie randki więcej kobiet jest tam, żeby sobie powybrzydzać, traktują facetów z góry, więc nie krępują się ich przepytywać, skoro oni sami pozwalają na takie traktowanie, ale zobacz jaki dzięki temu jest potencjał, aby się odróżnić. Gdy zrobisz to w pewny siebie i zabawny sposób, to będziesz inny niż wszyscy, że nie dałeś się prześwietlić, jak dziecko i byłeś zabawny i pewny siebie. Zapadniesz wtedy kobietom w pamięć na maksa. Niestety nie mając wykutych tych zasad i tekstów na pamięć, to ich po prostu nie zastosujesz i strzelisz sobie w stopę starymi schematami myślenia i działania.

W innych miejscach kobiety będą zadawać jeszcze inne pytania, bo zawsze kobieta może zapytać z ciekawości, czym się zajmujesz, co robisz w życiu i ona może pytać ogólnie dla podtrzymania rozmowy, a zadowoli się na początku ogólną odpowiedzią, że pracujesz, że jesteś w branży edukacyjnej, wykładasz filozofię, a więcej dowie się w swoim czasie. Zmiana tematu. A nie brnięcie w jakiś coaching – przecież coching to jest taki hypowy/modny temat, że po takim haśle można godzinami o tym rozmawiać, jak np. tutaj:

https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-zagadac-do-dziewczyny-zeby-przyszla-na-spotkanie/ Dziewczyna powiedziała coś o coachingu, to 45 minut rozmawialiśmy w sumie, bo to ciekawy temat, kontrowersyjny też, więc od razu postawiłeś się pod ścianą zamiast zbić ten temat na zasadzie, że praca, jak praca, porozmawiajmy o czymś bardziej przyjemnym i emocjonalnym i tutaj filozofia daje szerokie pole do popisu, bo kobiety uwielbiają takie tematy, jak egzystencjalizm, uzależnienie do technologii, izolacja, nieśmiałość, trudności w nawiązywaniu kontaktów, brak sensu życia.

W każdym razie wygląda na to, że jesteś nieprzygotowany, więc poległeś, ale to tylko jedna z wielu bitew. Przestudiuj materiały o pewności siebie i ripostach zamiast działać na wyczucie, bo zwiększanie zainteresowania kobiet nie jest intuicyjne. Robienie tego bez przygotowania i odpowiedniego przekonania to, jak strzelanie po omacku i narażanie się na niepotrzebne odrzucenie, które sami sobie robimy swoim zachowaniem. Dodatkowo możesz skorzystać z konsultacji przez telefon lub 1 na 1.

Daniel December 27, 2025 at 15:37

Czy tylko ja mam takiego pecha, że ciągle trafia mi się tak, że akurat te dziewczyny, które mi się podobają są albo zajęte, albo znacznie wyższe, albo jakiś inny powód, przez który nic z tego nie będzie, zaś takie, z którymi widzę, że poszłoby bez problemu to akurat te które mi się właśnie nie podobają? Bo ja już tracę cierpliwość i mam wrażenie jakby to była jakaś klątwa. Ostatnio w górach zagadała do mnie nawet dziewczyna spotkana na szlaku, chwilę pogadaliśmy, pośmialiśmy itd. Widać było, że specjalnie przedłużała rozmowę i ewidentnie chciała żebym wziął ten numer, ale niestety nie mój typ, ja wolę szczupłe. Na tym samym szlaku potem spotkałem trzy dziewczyny, z którymi też jakoś tak się zgadaliśmy ni stąd ni zowąd. Dwie mi się w miarę podobały, z czego jedna wyższa o więcej niż głowę, druga jak się okazało zajęta, a trzecia cóż, że tak powiem zbyt wiekowa na mnie. Mimo, że rozmawiało się mega, z energią, to co z tego. Znowu pech. W sklepie znów jakieś dziwne spojrzenia od ekspedientki jak ją o coś zapytałem, ale no sorry dziewczyno – na youtube masz masę dietetyków teraz, wszystko za darmo, wystarczy chcieć zadbać o siebie… Generalnie jestem załamany poziomem dzisiejszych kobiet. Jest bardzo mało atrakcyjnych kobiet, a przecież one mają o wiele łatwiejsze zadanie niż my, aby stać się atrakcyjną dla płci przeciwnej.

Reply

Paweł Grzywocz December 27, 2025 at 17:15

Tak, to normalne. Nawet w Katowicach, jak mam konsultacje 1 na 1, to trzeba się trochę naszukać, aby znaleźć atrakcyjne kobiety, a co dopiero wolne, więc uważam to za normalne. Kwestia skali. Natomiast czytelnik, który przyjechał z Konina mówił, że w Katowicach jest eldorado, bo co 15 minut da się spotkać ładną dziewczynę, do której on chętnie zagadał, czasami trochę młoda, ok. 20 lat, ale jemu się z takimi dobrze rozmawia. Powiedział mi, żebym przyjechał do Konina, to tam nie ma takich kobiet, bo wyjechały itp. Możesz pół dnia sobie szukać w galerii i nie znajdziesz. A co dopiero, jak nie zagadujesz 10 kobiety tygodniowo z premedytacją, to jeszcze rzadziej spotkasz takie, które Ci się podobają. To normalne. https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-zaczac-rozmowe-z-dziewczyna-po-25-roku-zycia-bez-odrzucenia-w-dowolnej-sytuacji/

Reply

Grzegorz December 27, 2025 at 22:38

Ja akurat tą wyższą bym nie pogardził. Podobają mi się takie. Natomiast racja, kobiety coraz mniej o siebie dbają, bo i tak mają ogromną atencję, więc nie muszą się starać.

Reply

Daniel December 28, 2025 at 19:56

Kobieta zwykle, aby zdała minimum atrakcyjności fizycznej to wystarczy, żeby była szczupła. Nic więcej. Nie wiem kto dziewczynom nawciskał kitów o makijażach, fryzurach, ubraniach. Mi tam piegi, czy lekkie krostki na twarzy w ogóle nie przeszkadzają, tak samo nie rozumiem przesadnego wymyślania fryzur (i przepłacania za nie). Wystarczy kucyk. Podejrzewam, że to ma związek z układem nagrody – łatwiej przecież skupić się na rzeczach łatwych (makijaż, ubrania) niż realnie przyznać przed sobą, że trzeba się wziąć do roboty i uratować swoje własne zdrowie i zadbać o dietę, przestać ze słodyczami i nałogami żywieniowymi. Stąd również mamy lawinę wymówek, że niby nie da się schudnąć, “bo geny” co jest absolutnym nonsensem. To właśnie geny chcą uformować ciało na zdrowe, a my nawykami przemysłowego jedzenia to niszczymy przez lata. Mężczyzna ma o wiele trudniej, bo ilość wymagań jest znacznie większa. Nie tylko mamy o siebie dbać pod kątem zdrowia i fizyczności, ale oprócz tego jeszcze zarobki, prowadzenie rozmowy, obycie, wykształcenie, rozwój, pasje, umiejętności towarzyskie, status, a na deser to w ogóle masz być wysoki. Lista jest długa. Kobieta: szczupła i miła – tyle. Za taką każdy mężczyzna pójdzie.

Reply

Paweł Grzywocz December 28, 2025 at 23:06

Opowiadasz o specyficznej grupie kobiet: materialistki i wyrachowane, które kalkulują każdy detal. Takie kobiety należy możliwie demaskować i skreślać. Normalne kobiety nie mają jakiś nierealnych wymagań, ponieważ wszystkie są wymienione na tej stronie i w kursach. Tutaj artykuł o wymaganiach i zarobkach:
https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-szybko-znalezc-dziewczyne-wymagania-kobiet-z-ksiezyca-a-znalezienie-wlasciwej-dziewczyny/
https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/dziewczyny-leca-na-kase-ktore-dziewczyny-leca-na-pieniadze-i-jak-znalezc-kobiete-ktora-nie-leci-na-kase/
https://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/wieczny-brak-powodzenia-u-dziewczyn-jak-miec-powodzenie-u-dziewczyn/

Reply

Daniel December 30, 2025 at 12:12

Nie piszę o materialistkach, tylko o tym, że kobiety w nas dostrzegają znacznie więcej “cech” niż my w nich – ilościowo. Co stawia nas przed zadaniem trudniejszym niż je. Kobieta widzi w nas całokształt naszej osoby, czego elementami poszczególnymi są kwestie, które wymieniłem powyżej i jeszcze kolejne. Ich suma (przemnożona przez wagi) składa się na cały nasz obraz w oczach kobiety. Ilość klas tych wymagań jest spora. Oczywiście każda kobieta ma subiektywnie inne wagi oceny tych rzeczy. Dla jednej większe znaczenie ma czy jesteśmy wyszczekani, dla innej nasz wygląd, a dla niektórych kasa, ale zawsze jest to jakaś tam suma tych wszystkich czynników – każdy z nich jakoś się liczy. Zupełnie inaczej ta lista wygląda z punktu widzenia mężczyzn. Dla nas jest od wieków jasne co się liczy, każdy mężczyzna wie to podświadomie (nawet jeśli temu zaprzecza z udawanej grzeczności, “bo taka mądrość etapu”).

Reply

Paweł Grzywocz December 31, 2025 at 00:51

To jest katastrofalny błąd w poznawaniu kobiet – praktycznie zerowe standardy typu ma być ładna czy “szczupła” – koniec. To odepchnie od Ciebie wszystkie normalne, atrakcyjne kobiety, ponieważ będą czuły desperację i brak jakiegokolwiek obycia z kobietami i wymagań. Jest o tym odcinek w programie “Pewność siebie z kobietami w 90 dni” i wiele innych przydatnych wskazówek. Cała sztuka polega na tym, aby prezentować się jak ktoś, kto jest na poziomie kobiety w poziomie atrakcyjności albo i wyżej, i wcale nie chodzi tu o wygląd. Chodzi o mental, że masz obycie z kobietami, standardy, jesteś wybredny, masz opcje, powodzenie, negatywne doświadczenia, ładna buzia to za mało, szczupła sylwetka też, idziesz sprawdzić, czy jest normalna a nie nadęta lub pusta w środku, obawiasz się, czy jest normalna, co też komunikujesz w żartach czy w różnych historiach o kobietach o koleżankach, znajomych czy zasłyszane historie o kobietach, które są odpychające swoim sposobem bycia i żaden wygląd tego nie zrekompensuje. Jesteś w ten sposób inny niż wszyscy, rozmawiasz wtedy z kobietą, jak równy z równym i wcale nie należy tego wyłącznie udawać, tylko naprawdę zwiększyć wymagania oraz poznawać dużo kobiet, aby móc wśród nich przebierać i czuć przy nich swobodę towarzyską, wyluzowanie, brak oczekiwań, pewność siebie, brak presji, a to je z kolei przyciąga, gdy nie musisz niczym imponować, jak wszyscy pozostali i są ciekawe, co takiego w sobie masz. To są podstawy bycia wyzwanie i podstawy udanych interakcji z kobietami. Mając niskie lub zerowe wymagania wobec kobiet nie da się zainteresować sobą pięknej dziewczyny, ponieważ cała Twoja mowa ciała i sposób wypowiedzi będą krzyczeć desperacją i aurą: “Zadowolę się każdą, która mnie weźmie. Zlituj się nade mną, bo to Ty masz wszystkie karty, a ja żadnej.” A tu chodzi o to, aby rozmawiać z nimi, jak równy z równym i jak ktoś, kto ma na co dzień kontakt z wieloma pięknymi kobietami, więc samo piękno nie robi na mi zbyt wielkiego wrażenia – wtedy kobiety oszaleją na Twoim punkcie.

Reply

Leave a Comment

Previous post:

Next post: