4 Fazy Spadku Zainteresowania Kobiety W Związku…

by Paweł Grzywocz on 1 September 2011

fazy spadku zainteresowaniaTen artykuł to druga część artykułu: 10 sposobów jak stracić stałą dziewczynę na zawsze”, gdzie tłumaczę naszemu czytelnikowi, dlaczego po dwóch latach związku kobieta go rzuciła i nie miała żadnych wątpliwości.

W tym artykule tłumaczę 4 fazy spadku zainteresowania kobiety, których przeciętny facet nie dostrzega, dlatego zawsze wydaje mu się, że został porzucony z “dnia na dzień”, nie wiedząc do końca dlaczego.

W skrócie fazy spadku zainteresowania kobiety są następujące:


1) Mniejszy entuzjazm, gdy kobieta nas widzi. Oczy już się jej tak nie świecą. Już się tak do nas nie klei. Już tak nie wybucha śmiechem na każde nasze słowo.

2) Rzadziej dzwoni. Rzadziej wykazuje chęć spotkania. Kiedyś pytała, kiedy znowu się spotkamy, a teraz już nie pyta. Już nie inicjuje takiego kontaktu fizycznego, nie łapie za rękę, nie przytula się. Nasze żarty są dla niej czasem głupie a nie śmieszne.

3) Kobieta zaczyna nie rozumieć czemu jej zainteresowanie spada i zaczynamy ją irytować. Pojawiają się drobne sprzeczki, kłótnie o jakieś pierdoły, pretensje o drobiazgi, które pojawiają się co raz częściej aż po czasie urastają do rozmiarów awantur. Kłócenie się to kolejny największy killer atrakcyjności. Do kłócenia się trzeba dwojga. Nie wolno kłócić się z kobietą, bo zawsze przegrasz. Po prostu się nie kłócisz i rozluźniasz atmosferę humorem, a jeśli ona nadal szuka problemów, to przekładasz randkę na kiedy indziej i się grzecznie żegnasz. Mówisz, żeby sobie odpoczęła. Wychodzisz i czekasz aż ona do Ciebie zadzwoni, gdy jej rozum wróci do głowy i nie będzie szukać problemów do kłócenia się.

Facet, który przemilczy takie szopki straci szacunek w oczach kobiety i ona w wkrótce kopnie go w tyłek.

4) Miarka przelewa się. Zainteresowanie spada poniżej 50% i teraz kobieta jest z nami, ale będzie nam już tylko robić fałszywe nadzieje. Kłótnie będą narastać, ponieważ ona będzie chciała nas zniechęcić do siebie oraz musi zebrać w sobie pogardę, żeby nas rzucić bez żadnych wątpliwości. Raz będzie miła, a raz wredna. Te mieszane sygnały to już dawno koniec. Ona już się męczy wtedy z facetem i będzie z przyzwyczajenia to jeszcze ciągnąć, ale jej zainteresowanie już nigdy nie wzrośnie.

Przegapienie pierwszych dwóch faz spadku zainteresowania prowadzi do klęski i występowania kolejnych zachowań, ponieważ nie miałeś o nich wiedzy i nie wiedziałeś jak reagować. Zamiast się odsunąć i dać kobiecie zatęsknić i być bardziej wyzwaniem już wtedy przy najdrobniejszych oznakach spadku zainteresowania, to niewyedukowany facet robi to już o wiele za późno.

Zwykle robi coś zupełnie odwrotnego niż powinien i często przeprasza za to, że żyje, uniża się, znosi wszelkie negatywne  zachowania kobiety i jeszcze bardziej zabija zainteresowanie,  goniąc kobietę, zmieniając się dla niej i pokazując jak bardzo  mu na niej zależy.

Także kobieta, gdy nas rzuca, to zebrała już w sobie tyle pogardy do nas i straciła do nas jakikolwiek podziw i szacunek, że już nigdy więcej nie będzie miała ochoty z nami być.

Aha, sorry, zapomniałem dodać, że będzie miała ochotę, jeśli nie będzie nikogo lepszego na horyzoncie, to wtedy kobiety wracają do swojego usłużnego ex’a ponieważ on wiernie czeka na drugą szansę. Kobiety zapychają nimi nieraz pustkę w życiu, gdy czują się po rozstaniu samotne, ale potem rzucają ich ponownie o ile oni sami nie odejdą, widząc, że to już nie jest to samo i ona już się nie cieszy na ich widok, tylko jest z nimi z braku laku.

Jednak dzisiejsi faceci są słabi i wracają do swoich kobiet, żeby one kopnęły ich w dupę jeszcze raz. To smutne, ale prawdziwe.

Pary, które się zeszły i zostały szczęśliwym małżeństwem to rzadki wyjątek od reguły, który zdarza się raz na sto par. 99% par rozstaje się ponownie (czytaj kobieta rzuca faceta ponownie), ponieważ nie jest w stanie zapomnieć o tym, co ją zniechęciło do niego za pierwszym razem. Pamięć kobiety to nie komputer, gdzie można zrobić format dysku.

Druga opcja jest taka, że byłeś kontrolującym i zazdrosnym macho-dupkiem, który ograniczał kobietę, próbował ją zmieniać i zabraniałeś jej wielu rzeczy, dopytywałeś się o innych kolesi, nie ufałeś się i byłeś podejrzliwy, ale wątpię w to, bo zbyt długo wytrzymałeś. Gratuluję, wyciągnij wnioski i nie popełniaj ich w przyszłości.

Mój program “Jak rozkochać i utrzymać przy sobie kobietę” w dużym stopniu skupia się na tym jak utrzymać kobietę przy sobie. W nagraniach mp3 tłumaczę kumplowi po 9 letnim związku jak się pozbierać, odbudować pewność siebie, poznać kobietę i utrzymać ją przy sobie. Lepiej stracić 2 lata niż 9 co nie…

To nie są stracone 2 lata, jeśli wyciągniesz z nich wnioski i następnym razem będziesz lepszy.


Po przeczytaniu artykułów i materiałów, które Ci przesłałem radzę sobie spisać wszystkie negatywne rzeczy o tej kobiecie (możesz wyolbrzymiać) i powtarzać je sobie każdego dnia rano i wieczorem oraz jak Ci się ona przypomni.

  • Nie podglądaj jej na nk/fb. Nie musisz usuwać ze znajomych.
  • Usuń gg oraz telefon. Zapisz gdzieś schowaj głęboko, jeśli nie potrafisz usunąć na zawsze.
  • Pochowaj wszystkie pamiątki po niej, żebyś ich nie widział lub wyrzuć, jeśli potrafisz.
  • Nie słuchaj muzyki ani nie rób rzeczy, które będą Ci o niej przypominać.
  • Idź kupić sobie parę nowych ciuchów, zmień garderobę i fryzurę. Bez wielkich zmian, ale zmień coś w sobie. To Ci odnowi pewność siebie i lepiej się poczujesz.
  • Zacznij dbać o siebie. Zdrowo się odżywiać oraz regularnie ćwiczyć.
  • Otocz się znajomymi/przyjaciółmi. Spotykaj się z nowymi ludźmi lub odśwież stare znajomości. Unikaj samotności. Spotykaj się z rodziną.
  • Poznawaj także nowe kobiety i umawiaj się na randki. Zobacz ile jest wspaniałych kobiet, to łatwiej będzie Ci zrozumieć, że ex nie jest najlepsza na świecie i stać Cię na więcej.

Najgorsze jest pierwsze 30 dni, potem będzie co raz łatwiej.

Oczywiście nie odpisuj na żadne jej smsy ani wiadomości. Zero kontaktu, bo to Cię będzie dobijać. Jeśli ona by zadzwoniła to powiedz: “Hej, super, że dzwonisz; aha; no spoko; u mnie dobrze; wiesz co, muszę kończyć, bo moja koleżanka, zaraz wychodzi z toalety, ale miło było Cię usłyszeć, paaa…”

Nie daj się nigdy nabrać na jej fałszywe nadzieje. Zazwyczaj minie kilka ładnych miesięcy, zanim ona się odezwie, jeśli w ogóle się odezwie.

Zwykle kobiety kontaktują swoich exów z 3 powodów:


- mają poczucie winy i chcą sprawdzić czy żyjesz

- chcą sprawdzić czy nadal ich pragniesz i podnieść tym swoje poczucie własnej wartości

- są samotne i chcą, żebyś je zaczął gonić, ale to tylko sposób na nudę i nic poważnego z tego nie wyniknie

Skasuj ją ze swojego życia i zacznij żyć dalej.

W tym czasie możesz także przerobić mój kurs. Dzięki niemu takie coś się już nie powtórzy, bo będziesz wiedział zawsze co się dzieje oraz jak reagować duuużo wcześniej. Poza tym uczę, gdzie poznawać nowe, inteligentne kobiety zamiast biegać po klubach lub po ulicy oraz jak umawiać się na randki, aby doprowadzić do nowego stałego związku.

jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

Twój email posłuży tylko i wyłącznie
do komunikacji między nami.

VN:F [1.9.20_1166]
Oceń Proszę Wpis:
Rating: 3.9/5 (13 votes cast)
4 Fazy Spadku Zainteresowania Kobiety W Związku..., 3.9 out of 5 based on 13 ratings

Poszukiwano

  • jak być wyzwaniem w związku
  • dziewczyna traci zainteresowanie
  • https://www jak-zdobyc-dziewczyne pl/zwiazki/4-fazy-spadku-zainteresowania-kobiety-w-zwiazku/

Podobne wpisy:

Zostaw swój komentarz...

{ 71 comments… read them below or add one }

piotr October 3, 2011 at 17:15

Nie zgodze sie z tym ze 99$ par ponownie sie rozstaje, totalna bzdura. Wokoł mnie jest pełno wieloletnich malzenstw gdzie byly rozstania ,powroty, kryzysy. Te osoby jesli bylo szczere uczucie i dojrzale myslaly o milosci sa wciaz szczesliwe. Wiec to nie jest regula. Kazda kobieta ma watpliwosci ,nie wszystkie poprostu o tym mowia, sa okresy lepsze i gorsze. Trzeba umiec wyjsc z zakretu na prosta a wtedy docenia sie zycia i partnera. Tak jak piszesz to te 4 fazy tycza sie zimnych, wyrachowanych suk, ktore nie wiedza co to empatia.

Reply

grzywocz October 3, 2011 at 17:23

Skąd wiesz jak bardzo są szczęśliwe pary, które się zeszły oraz jak bardzo kobieta jest zainteresowana mężczyzną, którego miała do tego stopnia dosyć, że postanowiła go rzucić? Siedzisz w ich głowach czy widzisz tylko wycinek ich życia, w którym każda para wygląda jakby była szczęśliwa? Owszem, wiele par i małżeństw się schodzi i pozostaje ze sobą ze względu na dzieci, warunki finansowe, lęk przed szukaniem kogoś nowego oraz lęk przed opinią innych ludzi. Nazywam to układem a nie szczęśliwym związkiem.

Reply

Szymon October 10, 2011 at 13:59

Zgadzam się z autorem na temat tych czterech faz spadku zainteresowania. Fakt to 99% może troszke naciągane ale prawde mówiąc kobita wracająca do mężczyzny który przestał ją już fascynować to dziwne zachowanie, i uważam tak jak autor że robią to tylko z poczucia jakiejś pustki ale jeśli na choryzącie pokaże się jakiś wolny atrakcyjniejszy facet to znowu dają nam kopa . ale widocznie takie jest prawo natury żyjemy po to żeby za nimi się uganiać a one po to żeby sie nami bawić.

Reply

grzywocz October 10, 2011 at 14:02

Właśnie po to jest ta strona i darmowe porady emailowe, abyś mógł przestać uganiać się za kobietami a one przestały się Tobą bawić. Nauczysz się jak się zachowywać, aby to kobiety goniły Ciebie i żebyś to Ty miał wybór z którą z nich będziesz a z która nie.

Reply

Paula November 11, 2011 at 12:02

Zgadzam się w z tymi fazami. Sama tak miałam. Po prostu po pewnym czasie zaczyna nas facet irytować. Oczywiście, moglibyśmy z nim zostać ale po co się męczyć. Lepiej dać mu do zrozumienia, że nic z tego już nie będzie.

Reply

Heh April 27, 2018 at 21:05

Kobiety podobnie irytują facetów ,tylko my to kisimy w sobie by drogich Pań nie urazić ;)

Reply

Piter May 7, 2013 at 10:24

Siemka. Tak czytam sobie czasem te porady grzywocza i powiem Wam, że jest tu trochę nieścisłości. Wystarczy wziąć pod uwagę te słowa: “Owszem, wiele par i małżeństw się schodzi i pozostaje ze sobą ze względu na dzieci, warunki finansowe, lęk przed szukaniem kogoś nowego oraz lęk przed opinią innych ludzi. Nazywam to układem a nie szczęśliwym związkiem.” No popatrz – a sam przybierasz formę nienaturalności, gdzie chcesz być na siłę tajemniczym gościem, nieprzewidywalnym non stop, niedostęnym, pokazującym kobiecie, że to ona musi się starać bo nas straci, gdzie jak sam piszesz chcesz utrzymywać szczęśliwy związek. Ale czy to jest szczęście? Moim zdaniem nie. To troszkę taka naciągana forma, z której płynie sporo sztucznych zachowań. Powiem Ci, że każdy związek to pewien układ, choć to trochę brzydko się nazywa. Każda osoba szuka w drugiej jakiegoś dopełnienia, ma jakieś oczekiwania i dlatego między innymi są ze sobą.

Kolejna rzecz jest taka, że nie możesz być non stop bohaterem i non stop zabawym gościem, żeby kobieta Cię kochała. Pierwszy warunek z tego poradnika jest bezsensowny.

Reply

Grzywocz May 12, 2013 at 23:45

Piszesz, że chcę być na siłę tajemniczym gościem? To tak samo, jakbyś powiedział, że chcę na siłę jeść 6 posiłków bogatych w białko, aby przybrać na masie mięśniowej. Tajemniczość pociąga kobiety. To po prostu działa. Jeśli tego nie akceptujesz, to powodzenia. Polecam artykuł: “Dlaczego bycie sobą nie działa”. Najważniejsze, aby być niedostępnym, nieprzewidywalnym oraz trzymać kobietę w niepewności, gdy NIE jesteście parą. Dzięki temu kobiety nie będą Cię odrzucać z powodu natarczywości i zbyt szybkiego dążenia do związku. Później w związku owszem, przestrzeń jest jednym z kluczy do świeżości w związku, tęsknoty i wysokiego poziomu szacunku i zainteresowania między sobą. Jednak z racji regularnego spotykania się tajemniczość nie jest już taka, jak wcześniej. Natomiast specjalne wzbudzanie strachu w kobiecie, aby bała się w związku, że nas straci jest chorym zachowaniem, tak się nie buduje zdrowego związku i jest to Twoja interpretacja zaczerpinięta z innych stron. Jeśli uważasz, że bycie tajemnicą na początku relacji, aby zwiększać zainteresowanie kobiety jest sztuczne, to nie akceptujesz rzeczywistości. To jak jakbyś powiedział:

“Nie będę na rozmowie kwalifikacyjnej pewny swojej wartości oraz nie będę wypowiadał się w kulturalny sposób, tylko będę klnął, jak przy koledze oraz przyznam się, że zwolniono mnie z poprzedniej z pracy, ponieważ się notorycznie spóźniałem”.

Wszelkie zachowania, mające na celu zwiększanie i utrzymywanie atrakcyjności mają na celu Twoje szczęście w postaci wysokiego zainteresowania dziewczyny Tobą. Jeśli nie chcesz być bardziej atrakcyjny, ponieważ uważasz, że lepiej od razu wyjawić swoje uczucia i słabości, i zostać odrzuconym, to w porządku. To Twój wybór.

Tak, Piter, zgadzam się z Tobą, że każdy związek to pewien układ. Kobieta jest atrakcyjna fizycznie, szczerze zainteresowana Tobą, lojalna i spójna, a Ty jesteś pewnym siebie, zabawnym, opanowanym mężczyzną, który jest dla niej wyzwaniem. Jeśli któraś ze stron nie wywiązuje się i nie jest atrakcyjna, to traci zainteresowanie drugiej strony. Hello! Wiem, że super by było, gdyby bezinteresowna miłość istniała, ale niestety jeśli nie dbasz o to, aby podobać się kobiecie albo ona nie dba o to, aby podobać się Tobie, to nie będziecie razem szczęśliwi. W większości przypadków nawet nie będziecie razem. Przykro mi. Takie jest życie. Możesz albo je akceptować i się dostosować albo od niego uciekać.

Nie wiem, z którego artykułu wysnułeś wniosek, że trzeba być non stop bohaterem i zabawnym gościem. Masz szczątkowe informacje i z góry zakładasz coś, co jest niewykonalne.

Reply

Ilona May 15, 2013 at 14:29

Witam. Zgadzam się z Piterem.
Reguła – kto angażuje się mniej, ten kontroluje związek… przekreśla wszystko.
Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak te wasze strategie są nie naturalne i jak dziewczyny je widzą. Bo albo komuś zależy, żeby z kimś być i pogłębia relację albo musi się bawić w uciekającego królika.

Jeśli się z kimś spotykasz to bierzesz za tą osobę odpowiedzialność. Poza tym to dwie osoby tworzą związek i oboje wnoszą w niego swoje oczekiwania.

“Bądź wyzwaniem dla kobiety to ona będzie chciała cię zdobyć”. Tak, jasne o niczym nie tak nie marzymy aby was zdobywać. To my mamy Was zdobywać? To my jesteśmy mężczyznami?

Każda dziewczyna szuka w chłopaku Mężczyzny, a jak widzi, że to słaby psychicznie facet to żegna się i szuka kolejnego.
To Wy macie się okazać silniejsi od dziewczyny, bo to ona urodzi dziecko, a Wy staniecie się głową rodziny i macie być odpowiedzialni za rodzinę, którą stworzycie.
Nie stworzy się udanego związku bez zaufania, szczerości i wzajemnego oddania, szacunku liczenia się ze jej i jego zdaniem.

Pamiętajcie też, że dziewczyny potrzebują się wygadać. Nie przerywaj jej, wysłuchaj co ma Ci do powiedzenia. Większość dziewczyn nie może się przed Wami otworzyć, bo większość z Was uważa, że zawsze lepiej wszystko wiecie.
Dominować to sobie możecie w pracy.

Z każdą normalną dziewczyną da się pogadać, jeżeli coś Wam nie pasuje to przecież możecie powiedzieć to drugiej osobie. Nie mamy rentgena w oczach i nie wiemy o czym myślicie jak nam nie powiecie. A nie każ się jej domyślać, bo za żadne Chiny się nie domyśli.

Reply

M@ximus May 17, 2013 at 00:11

Ciekawy komentarz :) , nie żebym kpił, ale kobieta co innego mówi co innego robi i co innego myśli, przypuszczam, że sama jesteś samotna, co nie jest wcale złe bo może szukasz prawdziwego mężczyzny, tylko pytanie co jeżeli znajdzie się taki o agresor, ale Tobie się nie spodoba?

Reply

Ilona May 19, 2013 at 12:10

Ave M@ximus, morituri te salutant :)

Jeżeli znajdzie się taki agresor to okaże się czy jest mężczyzną, czy facetem. Mężczyzna ma analityczny umysł i potrafi przewidywać reakcje dziewczyny, tak rozdaje karty aby asy miał tylko on :)

Ale każdemu może trafić się kiepski dzień i dziewczyna dostanie asy. Wtedy wygra, a on jej pogratuluje. A nawet żartuje z siebie, że rozdanie mu nie wyszło ;)

Pokaże tym samym, że nie jest przewrażliwiony na punkcie swoich kompleksów (bo każdy człowiek je ma, podobnie jak wady ) i zachowuje się tak jakby one mu nie przeszkadzały. Wtedy pokazuje siłę i pewność siebie i wtedy wygląd, jeśli wcześniej był nie do końca do zaakceptowania przez dziewczynę, schodzi na drugi plan. Ona będzie z niego dumna i będzie się przy nim dobrze czuła.

On bowiem udowodni jej, że potrafi zapanować nad sobą, swoimi wadami, jednym słowem, że jest silnym, mądrym mężczyzną, który oddziela rzeczy ważne od mniej istotnych. To dużo bardziej zaimponuje dziewczynie.

Później mężczyzna będzie mieć w pamięci te zdarzenie i z kolejną dziewczyną będzie już wiedzieć jak unikać złego rozdania ;)

Będzie ciągle stawiał sobie większe wyzwania i tym samym szlifował swój charakter. Jeśli pojawią się jakieś przeciwności to nie spocznie dopóki ich nie pokona. Nie będzie uciekał przed odpowiedzialnością za dane czyny. Nie będzie wstydził się swych emocji np. płacz jest czasami potrzebny, aby oczyścić wnętrze.

Nie pozwoli, żeby coś nad nim panowało np. nałogi, czy to, że przy koledze klnie, a przy dziewczynie udaje kulturalnego. Ona to prędzej czy później zobaczy i dojdzie do wniosku, że on gra i z nim zerwie, bo wie, że jak będzie jakiś większy problem to jego prawdziwe Ja z tym sobie nie poradzi.

Mężczyzna cały czas analizuje swój charakter, wie na co go stać a co należy jeszcze przećwiczyć. Cały czas dojrzewa. Po za tym ma szacunek dla siebie i innych, nie obraża kobiet jak mu z nimi nie wyszło, nie wyzywa ich od zimnych feministek.

Tak chłopak się staje Mężczyzną, a nie przez słuchanie jakiś afirmacji.

Nikt tego za Was nie zrobi, żaden kurs.

Każdy z Was ma wybór albo pozostanie chłopcem, albo będzie facetem, albo stanie się mężczyzną.

A co się dzieje z analogiczną sytuacją, gdy mamy kontakt z facetem?

Facet gdy przegra, źle rozda karty (gdy dziewczyna lekko nadepnie mu na ego). Też jej pogratuluje, ale w taki sposób, że odwróci kota ogonem, pod pochwałą będzie wycelowany nóż w jej plecy. Ona to zobaczy, że on okazał się facetem i poczuje. Bo ją to zaboli.

I będzie miała dylemat, czy powiedzieć mu prostu z mostu co o nim sądzi, ale tym samym ma świadomość, że włoży mu sztylet prosto w serce i koleś może się nie pozbierać, czy zrobić unik.

Czyli tak powiedzieć, że coś nie gra, a coś gra, może zastosować sarkazm albo odejść też bez słowa z wymownym milczeniem. Najczęściej dziewczyny wybierają tą drugą opcję, czyli unik- wbijają szpilkę, to też boli, ale nie tak mocno. Ale staje się to impulsem do myślenia dla faceta. Ponieważ on wewnętrznie ciągle zastanawia się co poszło nie tak, o co jej chodziło, a kolegom mówi:
- kobieta co innego mówi co innego robi i co innego myśli,
- z kobietą trzeba twardo,
- zawsze trzeba pokazać kobiecie gdzie jej miejsce,
- bo to zła kobieta była,
- nigdy nie ufaj kobiecie,
- one zawsze kłamią itp.

Dziewczyny, kobiety dobrze wiedzą czego chcą, jeśli twierdzisz, że nie wiedzą czego chcą, nie słuchasz ich albo sam nie wiesz czego chcą.

Więc jeśli spotykasz się z młodą dziewczyną to ona ma prawo być niedoświadczona i jej trudno będzie wyrazić przed Tobą precyzyjnie o co jej chodzi (bo koleżankom ona dokładnie powie co jej się nie spodobało). Ale z każdym kolejnym chłopakiem nabiera wprawy i jest w stanie bardzo konkretnie powiedzieć co ją zdenerwowało. Większość z Was była by w szoku, jak czasami dziewczyny Was widzą.

Młode dziewczyny na Was zbierają doświadczenie.

Grają z Wami w flirt. Dzięki temu widzą, czy facet jest inteligentny, czy jest naiwny i głupi i można go wykorzystać.

Jeśli facet nie potrafi sobie z dziewczyną poradzić, nie jest mężczyzną.

Co do mojego stanu to mężczyzna mnie spłodził i tylko mężczyzna mnie dostanie. A jak taki się nie znajdzie to wielkiej tragedii greckiej z tego powodu nie będzie ;) Ponieważ żaden człowiek nie jest samotny. Ma bliższą, dalszą rodzinę, ma przyjaciół, znajomych. A jak nie ma to zawsze może kogoś poznać.

Życzę Wam wszystkim wytrwałości w stawaniu się mężczyzną. Udanych zdobyczy twierdz :)

P.S. W Tobie M@ximus jest duży potencjał, ponieważ jako jedyny miałeś odwagę odpowiedzieć na mój komentarz i masz fajny nick :) Przypuszczam, że to z filmu Gladiator. Czyli siedzi w Tobie wojownik, który pokona cezara :)

Reply

Darek May 19, 2013 at 22:57

Droga Ilono.

Nikt więcej nie odpowiedział na twój pierwszy komentarz zapewne z tego względu, że był on dosyć (oh pardon) bełkotliwy. Natomiast, ten wpis jest znakomity, klarowny i błyskotliwy.

Ja Tobie również życzę abyś poznała w końcu prawdziwego mężczyznę. Ja swojej wymarzonej kobiety szukałem długo, także bądz cierpliwa.
Pozdrawiam i wszystkiego dobrego.

Reply

Ilona May 22, 2013 at 11:37

Cieszę się Dariuszu, że bitwa pod Maratonem Ci się podobała ;)
Życzę Ci wszystkiego dobrego, bądź szczęśliwy :)
Pozdrawiam z miasta twierdza ;)

Reply

motylica wątrobowa May 23, 2013 at 22:32

Obiema rękoma podpisuję się pod tym co napisałaś.

Reply

M@ximus May 25, 2013 at 03:16

Oscar Wilde kiedyś powiedział, jeśli chcesz wiedzieć co ma na myśli kobieta nie słuchaj jej, patrz na nią :) ,

Ilono, czy to nie ja poruszyłem Twoje ego? i stąd Twoja nie co inna
odpowiedź. Mam wrażenie, że to inna osoba ją pisała.

Dużo w Twojej wypowiedzi przekonań, myślę, że po Twojej wypowiedzi
nawet byłbym w stanie ocenić Twój wiek i boję się że mogę trafić :) .

Mężczyzna nie ma analitycznego umysłu bzdura, nie którzy tak tutaj zgoda,
ale wielu nie ma co wcale nie implikuje tego, że będzie umiał przewiedzieć
reakcje dziewczyny i rozdawać sobie same asy, do tego potrzeba wielu potknięć, dobry kierowca to kierowca, który miał dużo wypadków.

Bardzo ładnie piszesz o prawdziwym mężczyźnie to o Mnie :) ,
chociaż ja inaczej definiuje różnice z facetem.

Widzę w Twojej wypowiedzi jakąś gorycz związaną z płcią przeciwną,
nie wiem z czego ona wynika, ale się domyślam :) .

To prawda nie wiem czego chcą, czego chcą Dziewczyny?
Czego chcesz TY?

PS Zgadzam się, że kurs może nie wiele zmienić, chociażby pokazuje
to mała skuteczność ludzi, którzy go kupili.

Reply

Ilona May 26, 2013 at 01:00

M@ximusie zdaję sobie sprawę, że tekst Cię zabolał.

?Ale jakaż byłaby korzyść z przyjaźni, gdyby nie można było mówić otwarcie, co się myśli? Każdy może prawić komplementy i schlebiać, i starać się przypodobać, ale prawdziwy przyjaciel zawsze mówi nieprzyjemne prawdy i nie waha się sprawić przykrości. I jeśli jest prawdziwie szczerym przyjacielem, to woli nawet tak postępować wiedząc, że wówczas postępuje dobrze.? (Oskar Wilde)

Darek i motylica wątrobowa nie mieli żadnych problemów z odczytaniem tekstu :)

Co do mojego wieku to z każdą sekundą zbliżam się do śmierci ;)

Wybaczam Ci to co kiedyś zrobiłeś.

Życzę Ci wszystkiego dobrego :)
Pozdrawiam

P.S. Facet to nie dojrzały mężczyzna.
Na tym blogu niektóre teksty są pomocne. Doceniam to co Paweł Grzywocz opracował, ale nie zgadzam się z główną tezą, że Wy jesteście dla nas wyzwaniem i to dziewczyny mają się bardziej o Was starać i zabiegać. Ale rozumiem, że są różne gusta. Przedstawiłam swój punkt widzenia, może dla kogoś będzie on przydatny ;)

Reply

Marcin L May 25, 2013 at 14:10

Skąd te rozgraniczenie między mężczyzną a facetem? Czy przypadkiem facet nie jest jakby potocznym określenie mężczyzny/partnera? Bez sensu. Nazwij to po imieniu żeby łatwiej było Cię zrozumieć.
Rozgraniczasz chłopaka z mężczyzna, ale dziewczyny z kobietą już nie.
Albo podaj w której komedii romantycznej są wyjaśnione te pojęcia?

“Nikt tego za Was nie zrobi, żaden kurs”
Chyba nie bardzo rozumiesz idei tego bloga i działalności Pawła.

W zasadzie nic nowego nie napisałaś o czym Paweł by nie mówił.

Życzę Ci mężczyzny i byś się zreformowała. Puki co po przeczytaniu Twoich postów mam wrażenie, że żyjesz w świecie mażeń o księciu na białym koniu.

Reply

Kris April 26, 2016 at 20:06

Jak mam rozumieć taki fragment maila od niej?:

“ja sama nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć… z jednej strony jest ok, ale z drugiej strony boję się, że to będzie tylko takie chwilowe zauroczenie, mam wrażenie, że to wszystko potoczyło się odrobinę za szybko… boję się, że jednak do Ciebie nie pasuję i że nie będę w stanie spełnić Twoich oczekiwań, nie wiem czy jest sens dalej to wszystko ciągnąć czy nie lepiej byłoby teraz zrezygnować, dopóki są to początki”

Dodam, że dziewczyna nieśmiała. Była tylko w jednym związku. Na trzecim spotkaniu umówilismy się u mnie i do czegos doszło. Na początku się krępowała, przy kolejnych spotkaniach, była pod tym wzgledem coraz bardziej na luzie i widziałem, że coraz większą frajdę jej to sprawia. Dodam, że wyznała mi, że jest zaskoczona, że taks zybko się między nami pewne rzeczy podziały, bo jej były musiał się pół roku starać zanim do czegoś doszło.
Reakcje na same spotkania też były jak trzeba – błyszczały jej się oczy i wyraźnie się cieszyła za każdym razem kiedy się widzieliśmy. A trwało to wszystko niecały miesiąc. Na ostatnim spotkaniu też były bardzo pozytywne reakcje, a potem 3 dni się nie widzieliśmy, bo musiałem pomóc rodzicom w przeprowadzce, a w tym czasie jej zapał do kolejnego spotkania jakby ostygł. Gdy próbowałem się zorientować, co się dzieje, dostałem maila, którego fragment cytuję powyżej,
Co to oznacza? Coś źle zrobiłem?
Co dalej robić? Zamilknąć na jakiś czas i się po jakimś czasie odezwać, czy może umówić się na szczerą rozmowę w cztery oczy?
Dziewczyna jest bardzo fajna i chciałbym naprawić to, co się mogło popsuć, tylko nie wiem co to było – czy za szybko się do pewnych spraw zabrałem? A miałem wrażenie, że nie, bo ze spotkania na spotkanie, to ona coraz bardziej zaczynała się kleić i nawet inicjować, jakby jej tego bardzo brakowało.

Reply

Grzywocz April 26, 2016 at 21:36

A jak Twoje dziecko będzie chciało na każdy posiłek jeść cukierki, to też mu dasz? Tak samo jest z kobietami. Jak im od razu dasz to, czego chcą, to Cię oleją. To prosta zasada, że ludzie nie doceniają tego, co dostają za darmo. Gdy dziewczyna mówi takie rzeczy, jak Tobie, to najczęściej zabiłeś wyzwanie, tajemniczość, nowość, ciekawość, od razu wyłożyłeś się na tacy i dziewczyna boi się zranienia. Co możesz zrobić? Zacznij działać prawidłowo, czyli daj jej przestrzeń. Dużo przestrzeni, czyli zero kontaktowania się oprócz ustalania spotkań, 1 spotkanie na tydzień, które trwa maksymalnie 3 godziny, na zewnątrz domu, krótki i powierzchowny pocałunek na spotkanie, nie inicjuj pierwszy dotyku ani nie rozmawiaj o uczuciach. A jeśli to nie pomoże i ona nie będzie chciała się spotykać, to znaczy, że już kompletnie zabiłeś zainteresowanie u tej dziewczyny przez zbyt szybkie i łatwe podanie jej się na tacy i ona już nigdy nie będzie o Ciebie zabiegać, tylko najwyżej będzie tkwić z minimalnym zaangażowaniem, bo już się stało, daleko zaszliście cieleśnie, ale związek i jego fundamenty oraz intencje są słabe i rozpadną się z czasem lub związek będzie niskiej jakości, powstał tylko z powodu zbliżenia fizycznego bez zbudowania pozostałych sfer. Można to naprawiać, ale często to się nie uda, bo nie da się uczynić tajemnicy z tego, co już nie jest tajemnicą.

Reply

stefan July 29, 2016 at 18:57

Mam do Ciebie PawelGrzywocz następujące pytanie.
Na czym opierasz swoją wiedzę na temat, że bardzo dużo kobiet jest w stanie zerwać ze swoim obecnym chłopakiem, na rzecz nowo poznanego faceta, który ujawnia cechy prawdziwego mężczyzny. Z tego co ja zaobserwowałem, faceci piszą słodziutkie komentarze na facebooku pod zdjęciami swoich dziewczyn, i robią wszystko na odwrót od Twoich teorii (piszą i mówią ciągle kocham cię, jesteś całym moim światem, żonko moja – a są ze sobą 2 lata). Co o tym sądzisz?

Reply

Grzywocz July 30, 2016 at 00:21

Jest to wtedy związek z rozsądku, o czym pisałem tutaj. Nie zawsze dziewczyna jest gotowa zmienić chłopaka. Często tkwią z idiotą przez wiele lat, nawet jeśli spotykają takich, którzy im się podobają i w ten sposób marnują czas tego pierwszego i drugiego. Skąd wnioski o zmianach chłopaków? Ponieważ często występujący proceder kobiet polega na przygotowywaniu sobie zastępstwa, czego też sam doświadczyłem, czyli dziewczyna już randkuje z nowym facetem, będąc jeszcze ze starym i ten nowy nawet się nie musi dowiedzieć, że sobie przygotowała zastępstwo. Są to sytuacje, gdy patrzysz, a tu nagle po krótkim czasie od zerwania Twoja była już kogoś ma. Tak się często odbywa, gdy kobiety są zbyt słabe psychiczne, żeby być choć przez chwilę same.

Reply

Wojtas September 30, 2016 at 02:09

Wszystko fajnie pięknie, z tym że jeśli kobieta rzuci faceta choć wcześniej poszła z nim do łóżka to kto ją potem zechce skoro jest już zhańbiona?!
Dzisiejsze kobiety są puszczalskie, wyuzdane. Kto chciałby całować usta kobiety wiedząc, że wcześniej trzymała ona w nich penisa?! Kto mógłby chcieć by była ona matką jego dzieci, kto mógłby patrzeć jak tymi zbrukanymi ustami całuje jego dzieci?!
No chyba, że jeszcze nie poszła z mężczyzną do łóżka, wtedy owszem może z nim zerwać. Jednak jeśli już spółkowali ze sobą, to jedynym dla niej ratunkiem jest poślubienie takiego mężczyzny, gdyż w przeciwnym razie wyjdzie na kurwę. A jak wiadomo prostytutka daje za pieniądze, zaś kurwa daje za darmo dla własnej przyjemności.

Reply

Grzywocz September 30, 2016 at 07:58

Mocne słowa. W skrócie, to poznaj najpierw dziewczynę przez kilka miesięcy i dopiero potem zdecyduj, czy ona jest dla Ciebie bezwartościowa, jeśli już nie jest dziewicą. Zawsze pamiętaj o tym, że Twoja ciekawość jest tutaj największym wrogiem, gdyż ta wiedza o jej ilości partnerów jest dla Ciebie smutną wiadomością oraz ogromnym ciężarem dla Twojej psychiki. Prawie każdy facet chciałby być jedynym partnerem swojej kobiety, a gdy tylko pomyśli o tym, że robiła to z kimś innym, to ma jej właściwie dosyć.

Dowiadując się tej informacji będziesz po prostu tracił zachwyt do swojej nowej dziewczyny i w końcu w ogóle się do niej zniechęcisz, nigdy tak naprawdę nie poznając jej charakteru. Może wyciągnęła wnioski i dzięki Tobie nie popełni tych samych błędów i zbudujecie trwały związek. Bez poznawania charakteru dziewczyny nie dowiesz się, czy ona nie ma żadnych doświadczeń, bo obcemu facetowi może po prostu skłamać.

Poruszam ten temat w 3 materiałach (“… 12 randek”, “Jak utrzymać związek” i najbardziej wyczerpująco w “Wolność od nałogów w 90 dni“).

Reply

Wojtas September 30, 2016 at 12:30

Zgadza się, a najśmieszniejsze jest jak dzisiejsze kobiety mówią o szacunku… Szanować to można było kobiety 100 lat temu, gdy dbały o swą cześć, dziś są one z niej wyzute. Wystarczy z taką chwilę pochodzić by zrobić z nią co się chce, a potem taka się dziwi, że nie może nikogo znaleźć na stałe, że miała już tyle chłopaków… nagle zauważa że jest już po 30 i wciąż nie ma dzieci… One chcą być takie ,,na czasie”, myślą sobie przecież żadna moja koleżanka nie jest już dziewicą, chłopak nalega bym zrobiła mu loda, więc muszę go zrobić, przecież poprzedni też nalegał, oni tego potrzebują, muszę to zrobić bo mnie zostawi. Potem zauważa że nawet to lubi. Ona nie rozumie, że facet nią manipuluje by spełniła jego cielesną zachciankę, nie rozumie, że jest to swego rodzaju test poprzez który facet się przekona czy ma do czynienia z szanującą się dziewczyną czy nie. Chłopakowi owszem w danym momencie to się podoba, lecz nie widzi już w niej kandydatki na żonę, traci do niej szacunek, czuje że skoro robi to z nimi to robiła to już z niejednym wcześniej. Zresztą one nawet się z tym nie kryją, może nieco z początku, lecz później gdy odpowiednio na luzie poprowadzisz rozmowę to powie ci wszystko. Gdy słyszysz co ci opowiada, czujesz jak nieprzyjemny prąd przechodzi twoje ciało, ale jeśli chcesz usłyszeć wszystko musisz nie dać po sobie poznać, że cię to boli, musisz sprawiać wrażenie luzaka, otwartego.

Reply

Grzywocz September 30, 2016 at 12:49

No tak, tylko że to faceci rządzą światem i wykreowali taką kulturę, jakiej oczekiwali, więc jedyne co możemy zrobić, to nie być jednym z nich, zacząć od siebie, bo kobieta zrobi to, czego będziesz od niej wymagał. One podążają za nami. Jak facet jest psem, to ona w końcu ulegnie, szczególnie jak jest niedowartościowana i chce go w ten sposób zatrzymać. Jak facet ma zasady, to mądra dziewczyna za nim podąży, bo w końcu spotkała kogoś innego niż wszyscy. Są to indywidualne sytuacje.

Facet, który proponuje dziewczynom seks, żeby zrobić im jakiś test jest taki sam, jak puszczalskie dziewczyny, bo skoro sam do tego dąży, to znaczy, że jest taki jak wszyscy. Właściwie to jest jeszcze gorszy, bo nie dość, że zachowuje się, jak wszyscy i chce ją wykorzystać, to jeszcze w dodatku chce ją potępiać, że ona się na to zgadza. Co za hipokryzja. To jest tak samo, jakbyś zaplanował i dokonał napadu na sklep ze złodziejem, a następnie oskarżył swojego partnera o bycie złodziejem, bo to był test.

Jak dziewczyna opowiada o swoich seksualnych ekscesach, to fakt. Czar pryska.

Reply

Wojtas September 30, 2016 at 23:49

Facet to zdobywca, kobieta to zdobycz, łatwa zdobycz nie jest w cenie. Mężczyzna dąży by posiąść kobietę, ta zaś ma się nie dać, ma być trudna do zdobycia. Dawniej gdy facet dobierał się do kobiety to mógł dostać w twarz i przekreślić swe szanse, dziś na odwrót- gdy ją szanuje i gdy nie próbuje zaciągnąć jej do łóżka to przegrywa, gdyż ta bierze go za ofermę.
Współczesne ,, wyzwolone” kobiety mawiają- skoro facet może to i kobieta może. Mylą się, seks hańbi kobietę, gdyż to kobieta jest penetrowana, a nie mężczyzna. Inne są role męskie, inne kobiece. Mężczyźnie zaś urągają łzy, nie ma on prawa do słabości, w przeciwieństwie do kobiety- jej wolno płakać. Natomiast z punktu widzenia wiary katolickiej seks jest grzechem zarówno jeśli chodzi o mężczyzn jak i kobiety. Generalnie genderyzm i całe to lewactwo wywraca wszystko do góry nogami.

Reply

Michał March 21, 2017 at 16:36

A każdy facet, z którym się witasz, nie miał przypadkiem cudzego penisa w ręku przed chwilą? I nie dotykasz potem ręką swoich ust? To jest mięsień i skóra… A ożeniłbyś się z kobietą, z którą nie wiesz jak jest w łóżku? Nie wiesz czy się uzupełniacie, czy macie wspólne fantazje i potrzeby. Czy na tym polu relacji również jesteście spełnieni? Jeżeli nie będziesz zadowolony (albo Twoja kobieta) z seksu, nie stworzycie szczęśliwego związku/małżeństwa. Tak jak nie stworzycie szczęścia, jeżeli z pozostałych obszarów Waszego życia ktoś z Was będzie niezadowolony. A godzenie się na przeciętność w życiu jest najprostszą drogą do bycia przeciętnym/słabym. Ja idę w życiu po pełne spełnienie i radość. I to osiągnę. Czego i Tobie, i Wam wszystkim życzę.

Reply

Jacek October 19, 2016 at 01:44

Hey
A propos punktu 4 gdy kobiecie spada zainteresowanie poniżej 50 % , to wówczas kobieta nadal chce współżyć seksualnie z ze swoim chłopakiem i w między czasie szukać zastępstwa i spotykać się jednocześnie z innym ? Czy po prostu jest z nim dla samego faktu z przyzwyczajenia, ale go już nie całuje i dopuszcza do łóżka?

Reply

Grzywocz October 19, 2016 at 10:10

Tak, będzie robić dobrą minę do złej gry do końca i udawać, żeby był względny spokój. Są wtedy jak piłeczka ping pongowa, czyli raz jest dobrze, potem źle i tak w kółko. Raz spokój, raz afera z byle powodu. One to robią, żeby zebrać pogardę i siłę do odejścia oraz, żeby zniechęcić też faceta, bo może on odejdzie pierwszy i problem rozwiązany. To czy ona dopuszcza faceta do siebie nie jest żadnym wyznacznikiem, bo jedna dopuszcza a inna nie, a liczy się całokształt związku i jej zachowania a nie odbębnienie zbliżenia. Równie dobrze może chcieć się zaspokoić raz na jakiś czas i będzie chętna, ale to nie zmienia faktu, że ona już tylko tkwi i jest bierna.

Reply

Jacek October 19, 2016 at 10:59

W swoich materiałach wspomniałeś, że z każdym kolejnym partnerem seksualnym człowiek wiąże się coraz słabiej i jest mu mniej oddany, chodzi mi o to czy kobieta po zerwaniu więzi seksualnej z jednym (z tego co widzę o dziewicy można tylko pomarzyć) lub jak miała kilku partnerów seksualnych tj. z 5-6 albo więcej to jest jeszcze w stanie się oddać i tylko kochać tego jednego odpowiedniego jak go spotka i być mu wierna do końca życia a do tamtych nie mieć sentymentów?

Reply

Grzywocz October 19, 2016 at 11:46

Jeśli ona będzie chciała zbudować z Tobą związek na innych wartościach niż dotychczasowe związki, to tak.

Reply

Przemysław October 1, 2017 at 20:37

“Po prostu się nie kłócisz i rozluźniasz atmosferę humorem, a jeśli ona nadal szuka problemów, to przekładasz randkę na kiedy indziej i się grzecznie żegnasz. Mówisz, żeby sobie odpoczęła. Wychodzisz i czekasz aż ona do Ciebie zadzwoni, gdy jej rozum wróci do głowy i nie będzie szukać problemów do kłócenia się.

Facet, który przemilczy takie szopki straci szacunek w oczach kobiety i ona w wkrótce kopnie go w tyłek.”
Mam poczucie nie spójności przekazu, a bardzo mi zależy na tym jak zachowywać się w takich sytuacjach.
Mam wiele Twoich kursów (jak na przykład ten o byciu w związku) i nie mogę znaleźć takiej konkretnej informacji, co robić podczas takich fochów/kłótni.
Rozumiem, że działam w tych krokach:
1. Humor.
2. Kończę randkę/rozmowę (ale bez jakiegoś focha) – swoją drogą raz tak zrobiłem, gdy zdarzyło się jej siedzieć w telefonie podczas spotkania. Był to jakiś taki mini koncert w plenerze. Upomniałem ją raz, że to nie ładnie :D , ale nie podziałało. Po prostu z uśmiechem na twarzy złapałem ją za rękę i powiedziałem “choć idziemy” (skoro nie chce słuchać, no to idziemy :D ). Ona zaczęła pytać “dlaczego?” a ja cały czas no “idziemy”. Schowała telefon i robiła głupią minę, żeby zostać. Ale już za późno. “Idziemy :D ”. Rezultat był świetny.

Piszę to wszystko bo bardzo mnie gubi te zdanie “Facet, który przemilczy takie szopki straci szacunek w oczach kobiety i ona w wkrótce kopnie go w tyłek.”
Czy zbywanie humorem, kończenie rozmowy/randki podpina się pod przemilczenie?

I ostatnie. Jeśli jakieś zachowanie powtórzy się 2/3 raz, wtedy mam ją wziąć na “poważną” rozmowę, powiedzieć, ze nie podoba Mi się to i to i bez żadnej dyskusji?
Jeżeli się nie posłucha, to za kolejnym 2/3 razem znowu upomnieć.
Jeśli to nie poskutkuje to “adios amiga”? :D

Reply

Przemysław October 1, 2017 at 20:40

Jestem pierwszy raz w związku i niestety popełniło się parę błędów, co niestety poskutkowało tym, że moja dziewczyna jest teraz w takiej huśtawce między 1 a 3 fazą, przy czym już co raz rzadziej jest w tej 1.

Reply

Paweł Grzywocz October 1, 2017 at 22:06

Nie, przemilczenie oznaczałoby, że w ogóle nie reagujesz na focha dziewczyny i puszczasz jej to płazem albo sam przepraszasz za wszystko, padasz jej do stóp i spełniasz jej zachcianki lub wybaczasz jej gówniane zachowania. Przemilczenie czyli zignorowanie problemu. Wówczas kobieta wejdzie Ci na głowę, przestanie szanować i już nigdy nie zacznie albo z czasem odejdzie. Najgorsze, co można robić, to pozwalać dziewczynie na takie zachowanie.

Tak, pierwszy raz można przemilczeć, czyli nic nie robić. Drugi i trzeci raz to jest już wzorzec i należy upomnieć dziewczynę. Jak to nie pomoże, to najlepiej ją rzucić. Jeśli stanie się to po 6 miesiącach, to można próbować ją tego oduczyć kilka razy, ale najczęściej się nie da. Przykłady, jak oduczać ułożone stopniowo tutaj.

Reply

Anonim January 24, 2018 at 09:59

U mnie w relacji z dziewczyną na odległość 1 fazy nigdy nie było, bo nie było dużego zainteresowania. 2 faza bardzo sporadycznie, bo też kontakt fizyczny itp. inicjowała bardzo rzadko. U niej minimalny spadek zainteresowania oznacza właśnie błyskawiczne przejście do fazy nr 3 i 4. Zaczęła się oddalać, mniej odzywać, a teraz już szuka okazji do kłótni. Spodziewałem się tego, gorzej że może mi to pokrzyżować plany zawodowe, bo mamy wspólny projekt. Staram się więc unikać kłótni z nią, unikam rozmów. Mam nadzieję, że jeszcze przez kilka tygodni wytrzyma bez zerwania kontaktu itp. dramatu.

Reply

Maciek September 24, 2019 at 20:04

Jak myślisz, czy zachowanie dziewczyny, która wchodzi do klubu, co drugi weekend jest w porządku wobec mnie, stałego chłopaka? Ona zawsze się pyta czy może, ja jej pozwalam, bo co, nie mogę jej zabronić przecież, bo wyjdę na takiego, co się boi o swoją pozycję. Chodzi tam zawsze z 4 koleżankami. Choć raz chciała tylko z jedną i to mnie rozwaliło. Nie wytrzymałem i zapytałem się jej, co zrobi, gdy jakis kolo zaprosi do tańca jej koleżankę, to ona pójdzie z jego kolegą? Ona na to, że chyba jej nie ufam, że będzie stać.

Nie podoba mi się to! W dodatku zauważyłem, że gdy jestem z nią na imprezie z jej koleżankami, to ona ma średni entuzjazm (kobieta 24 lata). Nawet na jednej takiej imprezie zapytała się mnie czy może iść sama następnym razem z koleżankami. NIE WIEM JAK MAM TO ROZUMIEĆ.

Dotychczas na wszystko się zgadzałem, oczywiście chodzi mi wolną rękę.

Co mogę Pawle zrobić w takiej sytuacji, niby w naszym związku jest wszystko ok, ale czy to jest normalne zachowanie? Mogę jej zaproponować, że chcę pójsc z nią? Albo w ogóle zaproponować jej w tym dniu randkę i sprawdzić, czy pójdzie ze mną czy z koleżankami? Przecież impreza nie zniknie… A ja tak, jak to ma tak dalej wyglądać.

Kur$a tak naprawdę, to cały czas wyobrażam sobie, że ona chełpi się uwagą innych frajerów (nie tańczy z nimi- wiem to z dobrego infa, zresztą TEGO JEJ ZABRONIŁEM, jako stały chłopak).

Więc Paweł, tak sobie pomyślałem, że sam może zacznę chodzić z kumplami na te imprezy, żeby ją w żołądku ściskało na myśl, co ja tam mogę robić (oczywiście, nic nie będę).

Też była taka akcja nietypowa w jej urodziny. Ja naszpikowany wiedzą z Twoich kursów nie wiem czy dobrze się zachowałem. Otóż napisał do niej w tym dniu, jej były: “zdrówka ;) ”. Ona na moich oczach odpisała mu “dzięki :) ” i mi to pokazała. Strasznie się wkur%łem wtedy, i kazałem jej ta wiadomość usunąć. Zrobiła to, ale potem była oschła, że tak na nią najechałem. ALE TY BYS SIĘ NIE WKU%WIŁ? Przecież to nie było lojalne… Te chodzenia na imprezy też nie wiem czy są…

Reply

Paweł Grzywocz September 24, 2019 at 20:11

Tak, wygląda na atencjuszkę, królową adoracji, wampirkę ciągłej uwagi. Wyszukaj w google: “10 toksycznych typów kobiet”, “4 toksyczne typy kobiet”, “Dziewczyna spotyka się z kolegami lub przyjacielem”. Co możesz zrobić? 1. Rzucić ją. 2. Też chodzić sobie na imprezy. 3. Widywać ją raz na tydzień/półtora, jakbyście nie byli stałą parą. Gdy spyta, o co chodzi, to mów, że ma przestać chodzić na imprezy, bo jesteście w związku na wyłączność i nie chcesz, żeby karmiła się uwagą innych facetów. Ona powie: “Nie kontroluj mnie”. To masz wtedy znowu te same wyjścia: 1. Rzucić ją. 2. Też sobie chodzić na imprezy. 3. Widywać ją raz na tydzień/półtora, a gdy zapyta, o co chodzi, to spytać, czy przestała chodzić na imprezy. Chociaż użeranie się z nią z opcji nr 3 i tak może nic nie dać i najczęściej nie da, bo może Ci skłamać. Poza tym nie da się zmieniać toksycznych kobiet. Wyszukaj w google: “Zimne przebudzenie”. Poza tym polecam “77 technik flirtu”, “100 Rozmów Audio z Kobietami” i poznawanie wielu kobiet, dzięki czemu spotkasz na takie normalne, stabilne, spokojne, lojalne, dojrzałe emocjonalnie i nie będziesz tracił czasu na użeranie się z kimś niedojrzałym. Może sobie iść na imprezę raz na miesiąc, raz na 2, ale to co opowiadasz nie wygląda, jak wyjście z koleżankami pogadać i potańczyć, tylko totalne karmienie się uwagą innych chłopaczków. Typowe z resztą dla młodych dziewczyn, poniżej 23 lat.

Reply

Maciek September 26, 2019 at 20:39

Porozmawiałem z nią o tym, wytłumaczyłem. Kur%a naprawdę jest mi ciężko podjąć decyzję, bo ona się stara o mnie, jest czuła, robi coś dla mnie itd., ale te imprezy. Rozmowa przebiegła tak:

Ja: Nie chcę żebyś chodziła na imprezy i karmiła się uwagą innych typów?

Ona: Trochę przeginasz. Powiedz mi kiedy byłam ostatni raz?

Ja: No miesiąc temu

Ona: No własnie.

Ja: Ale teraz zaczyna się sezon i co będziesz chodzić, np 3 tyg. pod rząd, jak Twoje koleżanki zechcą (są wolne, ona nie)?

Ona: Tak będę, nie będziesz mi zabraniał.

Ja: Ok.

I strzeliłem focha, a jak jej powiedziałem “to co wybierasz imprezy i karmienie się uwagą zamiast mnie”, to powiedziała, żebym sie ogarnął i nie kłócił na siłę, i jak chcę sie kłócić to sam ze sobą, bo ona nie chcę w tym uczestniczyć. Dodała, że się nie karmi, że co będę ją teraz zamykał w domu, żeby się nie karmiła uwagą facetów na ulicy? Powiedziała, że do pracy tez ma nie chodzić, przecież tam też może się karmić. Ogólnie jak to przedstawiła, to poniekąd miała rację, a ja wyszedłem na kontrolującego dupka, który boi się tych chłopaczków. Co dalej?

Reply

Paweł Grzywocz September 26, 2019 at 20:48

Spoko, skoro chodzi raz na miesiąc.

Reply

Marek November 19, 2021 at 01:21

Hej Paweł,
Mam Twoje materiały na temat utrzymywania związku i znam je dobrze. Mam jednak szczegółowe pytania odnośnie spędzania wolnego czasu w kluczowe dni jakimi są piątek lub sobota właśnie w związku.
1.I tak dziewczyna z którą jestem od roku właściwie rzadko albo prawie nigdy inicjowała piątek lub sobotę. Chciała się spotykać w weekend i owszem,ale zawsze miałem wrażenie że pasowała jej bardziej niedziela. Soboty czy piątki zgadzała się ,ale to w związku wynikało głównie z moich inicjatyw.
Teraz na piątek wieczór zapisała się na takie warsztaty teatralne i mi też zaproponowała. Raz poszedłem,ale to nie dla mnie. Ona chodzi i to jest dla mnie ok. Czyli przez ok 3 mc ma.zajete piątki.ok.
Natomiast już parę razy się zdarzyło,że przy ustalaniu weekendu(ona np pytała) to gdy pytałem w jaki dzień najlepiej jej odpowiada to prawie zawsze wybierała niedzielę . Bo w sobotę np chciała się spotkać z koleżanką jakąś tam itd
Ostatnio też mi powiedziała,że tak często się spotykamy w weekendy i gdzieś wyjeżdżamy (co nie jest prawdą bo często to ona nie mogła się spotkać w sobotę bo a to spotkanie rodzinne a to wieczor panieński itd)że z jakąś koleżanką nie ma się kiedy spotkać bo ona pracuje w tygodniu do późna. Czyli mam wrażenie,że jest to dziwne ,że dziewczyna nie traktuje swojego faceta jednak priorytetowo. Przezież może się z koleżankami spotkać np w niedzielę. A ze mną w sobotę. Jest też problem komunikacji. Bo ja często nie wiem jak planować sobie weekend. Ona jak ma plany na sobotę to często mi o tym nie mówi. Dopiero jak dzwonię w piątek lub czasem w czwartek to dopiero mówi że w sobotę nie może tylko w niedzielę. I mam rozwaloną sobotę.
Powiedziałem jej o tym lekko. Może błąd,ale też chce sobie zaplanować sobotę i wiedzieć na czym stoję. Powiedziałem jej też,że wolę sobotę bo w niedzielę kiepsko gdyż w poniedziałek muszę rano wstawać do pracy itd

Inne jej zachowanie jest bardzo dobre. Dotyk,komplementy ,inicjowanie randek itd.

Co o tym sądzisz? Czy to może być jej spadek zainteresowania czy taki ma styl bycia i nie zwracać na to uwagi? Jakieś radzisz postępowanie ?

2. Czy zbyt częste jeżdżenie na weekendy poza miasto może zabić zainteresowanie u kobiety? No bo tak długi weekend czyli cztery dni razem,później 2 tyg nic i znowu weekend razem. Piszesz że co 2 mc aby robić wycieczki weekendowe. Rozumiem przyczynę. Ale czy takie częste wyjazdy mimo iż jej bardzo się podobają mogą zabić zainteresowanie?

3. Mówisz aby dystansować się jak kobieta zrobi coś ewidentnie źle. Np jest marudna. Ale marudna na randkę i na mnie czy ogólnie ? Bo moja dziewczyna ma ogólnie taki charakter ,że czasem lubi sobie pomarudzic,ale nie dotyczy to mnie ani randki tylko np pogody,że się nie wyspała itd. ostatnio nawet zasnęła w kinie.. Czy tego typu marudzenie jakoś karać w moim zachowaniu? Czasami żartobliwie się podśmiewam,że jest Maruderis inna tak nazywam.

Reply

Paweł Grzywocz November 19, 2021 at 11:22

1. Odnośnie komunikacji, to właśnie zakomunikuj jej, że w poniedziałek wstajesz do pracy i chciałbyś się czasami spotkać w sobotę. Powiedz, że chcesz, aby ona dała Ci znać, gdy ma wolną sobotę, to wtedy sobie zmienicie, że zamiast spotykać się w niedzielę, to się spotkacie w sobotę. Nie musi to być jakoś często, bo skoro jej pasuje bardziej w niedzielę, to możecie spotykać się w niedzielę, tylko złamcie czasem schemat, choćby raz na 4-6 tygodni. Ona przecież też wstaje rano w poniedziałek do pracy. Wstawanie w poniedziałek rano do pracy na zdrowy rozsądek nie jest bardziej priorytetowe niż spotkanie z koleżanką, rodziną itp. Tu nie chodzi o to, że Ty nie jesteś priorytetem, tylko wstawanie rano do pracy nie jest priorytetem. Jeśli masz problem z wstawaniem w poniedziałek rano do pracy po randce, to zakończ w niedzielę randkę o takiej porze, żebyś mógł się położyć spać o takiej samej godzinie, jak gdybyś w ten dzień nie miał randki. Skrócenie niedzielnych randek np. do godziny 20.30, żebyś mógł o 22 się w domu już wyluzować być może będzie dla dziewczyny dodatkową motywacją, że jeśli chce w weekend dłuższe spotkanie z Tobą, dłuższy wieczór z Tobą, to raczej nie dostanie go w niedzielę albo okazjonalnie, co kilka tygodni, a zazwyczaj staraj się zakończyć w niedzielę spotkanie np. o 20.30, skoro nie bardzo Ci pasują niedziele.

2. Trzeba obserwować intencje dziewczyny. Czy proponuje wspólne wycieczki na weekend tak często? Czy tylko Ty? Czy ona proponuje te wycieczki na weekend, aby spędzić z Tobą więcej czasu i dobrze się na nich zachowuje oraz również chce z Tobą zobaczyć coś innego i spędzić czas? Czy może chce jeździć na wycieczki, żeby się gdzieś przejechać, odhaczyć, że gdzieś była, a gdybyś ją zabierał na wycieczki niedzielna w okolicy, na różne punkty widokowe, domy kultury, ścieżki spacerowe, to wtedy nie byłaby z tego powodu szczęśliwa? Chodzi o to, że dziewczyna powinna się cieszyć z tego, że z Tobą jest również bez robienia czegoś wyjątkowego. Oczywiście to musi wynikać z Twojej interesującej osobowości, prowadzenia rozmowy, refleksji, inteligencji, poczucia humoru, atrakcyjności a nie tak bez powodu, tylko nasze oczekiwania względem jej zainteresowania muszą mieć uzasadnienie w naszej atrakcyjności i umiejętności prowadzenia interesującej rozmowy, randek, udanego związku.

3. Trzeba rozumieć, że nikt nie jest ideałem i każdy może mieć czasami słabszy dzień, co jest kompletnie niezależne od nas, więc nie należy tego brać personalnie. Należy obserwować, jak często występuje u niej słabszy i marudny dzień. A następnie obserwować, czy wynika z jej osobistych problemów czy jest to skutek obniżenia jej zainteresowania i rozlewniwienia w relacji. Może spędzasz z nią zbyt dużo czasu, zbyt długie randki robisz i zbyt nudne. Trzeba wtedy rozsądzić czy zaśnięcie w kinie było skutkiem jest skrajnego wyczerpania, przemęczenia, nadwyrężenia w pracy, zarwania nocy, braku organizacji czasu na sen, dyscypliny czy na skutek Twojego prowadzenia zbyt długich i zbyt nudnych randek. Jeśli są to pojedyncze przypadki w ciągu roku, to każdemu się może zdarzyć, czyli raz na kwartał czy raz na miesiąc, raz na dwa miesiące każdy może pomarudzić, mieć słabszy dzień. Natomiast, jeśli dzieje się to co tydzień, to masz wtedy problem albo z jej poziomem zainteresowania albo ona ma fatalny charakter albo jedno drugie, ponieważ to jest ze sobą połączone, że gdy dziewczyna ma wysokie zainteresowanie, to ma motywację do pracy nad sobą i pracuje nad sobą, nad swoim ciałem, charakterem i się rozwija. A gdy jej zainteresowanie jest niskie, to się nie rozwija, tylko się cofa. A gdy jest toksyczna, to również jej zainteresowanie nie jest szczere oraz jej toksyczny charakter wyjdzie na wierzch, nawet gdy będziesz przez całą relację kropka w kropkę atrakcyjny, pewny siebie, zorganizowany, liderem w rozmowie, na randkach, prowadził interesujące spotkania, to toksyczna kobieta i tak przestanie w końcu udawać wysokie zainteresowanie i zacznie sobie lecieć w kulki, nie szanować Cię, brać Cię za pewnik, narzekać, marudzić, nie rozwijać się. Wtedy masz obraz jej prawdziwego charakteru, bo zainteresowanie to jedno, a charakter to drugie. Zainteresowanie obserwujemy najpierw przez 10 randek, a potem 2 lata, ale jej charakter też obserwujemy przez 2 lata, aby podjąć dalsze decyzje. Należy policzyć, ile procent to jej marudzenie i innego wady, jeśli to 10%, z którymi sobie poradzisz przez kolejne 50 lat, to ok, wiesz, na co się piszesz i że dasz radę. Jeśli jej marudzenie i inne wady, to więcej niż 10%, to albo trzeba się pożegnać albo macie przed sobą duży orzech do zgryzienia, żeby ją zmienić i ją wychować, wytresować, że jak tak się będzie zachowywać, regularnie, to nie będziecie w przyszłości szczęśliwi i Ty nie jesteś w stanie się dalej zaangażować, jeśli ona danych zachowań nie skoryguje i obserwujesz przez dodatkowe 6-12 miesięcy, czy jej zmiany będą trwałe.

Reply

Marek November 19, 2021 at 12:23

Dzięki Paweł za odpowiedź.
1. Abstrahując już od Twoich materiałów zawsze jak miałem dziewczyny to spotykaliśmy się głównie piątek lub sobotę bo nawet wtedy wiedziałem ,że to najwartościowsze dni w tygodniu. A z nią jest tak,że jakoś jej nie zależy na tych dniach aby spotkać się w te dni. Zakomunikowałem jej,że w niedzielę kiepsko bo rano do pracy. Poza tym już tak robiłem że w niedzielę kończyłem wcześniej czyli maks do 20 i jakoś jej to wisiało a nawet może odpowiadało. Nie wpłynęło na to,że proponowała soboty częściej.
Dodatkowo brak komunikacji,to też jej powiedziałem i jest trochę lepiej. Ale mnie zaczyna irytować,że to nie wychodzi tak naturalnie jak z innymi dziewczynami jak ustalaliśmy weekend. A nie ciągle niepewność a ja już parę razy zostawałem bez niczego w sobotę bo ona nie mogła a ja późno się dowiadywałem. I zostawałem z niczym. Ja ją uwzględniłem na pierwszym miejscu a nie kolegów a u niej no cóż. Jak nie.ma nic do roboty w sobotę to ok a jak ma to mówi w ostatniej chwili lub po prostu przemilcza weekend i dopiero jak dzwonię w piątek to mówi,że tylko niedziela.
2. Zdecydowanie tylko ja wychodzę z inicjatywą takich wycieczek poza miasto. Ona chyba tylko raz coś zasugerowała pierwszy raz to było z jej inicjatywy.Natomiast cieszy się na tych wycieczkach i na tych dużych i małych ,nie mogę powiedzieć.
3.hmm raczej wydaje się ,że to jej charakter bo i marudzi przy znajomych. Ma też chyba niskie poczucie wartości i pesymistyczne myśli. Niestety ostatnio wyszło,po roku,do czego się przyznała,że miała w przeszłości i obecnie też trochę ma z nerwicą natręctw. Choć w ogóle tego nie było widać.
No cóż będę musiał bez emocji zrobić chłodną kalkulację odnośnie jej charakteru.
Na razie wycofam się na ok 2 mc z propozycji wycieczek poza miasto bo chyba było tego z dużo a ona była zbyt bierna jednak w inicjatywie.

Co do mojego zachowania: to nawet jej koleżanki mnie chwalą,że robię takie niestandardowe randki.
Randki robię dynamiczne,jestem wyzwaniem,brak kontaktu między spotkaniami,maks 2 spotkania na tydzień,czasami się z niej nabijam,mówię nie jak trzeba,potrafię strofować za źle zachowanie,nie wchodzę w tyłek,nie ujawniam uczuć a przy tym jestem troskliwy i wyrozumiały,cierpliwy i daje wsparcie kiedy trzeba i okazuje bez słów czułości.

Reply

Paweł Grzywocz November 19, 2021 at 12:53

1. Spotkanie weekendowe należy ustalić w środę, czwartek najpóźniej a nie w piątek.
2. Ok. To proponuj rzadziej i zobacz, czy ona spyta. Jak w artykule: “Dziewczyna się nie stara – jak ją zachęcić do inwestowania” i “Co zrobić, żeby dziewczyna napisała pierwsza”.
3. “niskie poczucie wartości i pesymistyczne myśli” to brak jednej z cechy koniecznych do związku na całe życia, czyli pozytywne nastawienie i bycie aktywem a nie balastem.

Jeśli dziewczyna ma toksycznych charakter, to Twoje super atrakcyjność tego zazwyczaj nie zmieni, bo 90% ludzi się nie zmienia, nie pracuje nad sobą, tylko sobie tkwią wygodnie w strefie komfortu. Dlatego zmienianie dziewczyn to ślepa uliczka.

Od początku tej relacji pisałeś co jakiś czas z różnymi wątpliwościami, więc jak to wszystko zbierzesz w całość, to może być tego sporo. Wypisz sobie na kartce po lewej i po prawej stronie i przemyśl, czy to ma sens przez kolejne 50 lat. Jeśli nie, to nie poświęcaj kolejnego roku, aby się w tym utwierdzić.

Reply

Marek November 19, 2021 at 13:26

Dzięki

Czyli wypisać np na lewej kartce jej pozytywy a na prawej negatywy i to skonfrontować co przeważa ? Tak to rozumiem.
Tak masz rację. Choć trzeba przyznać,że i tak jej zachowanie jest najlepsze spośród dziewczyn z którymi się do tej pory spotykałem które były : kontrolujące,zaborcze,materialistki,adoratorki uwagi,zakompleksione itd
Jednak to fakt każdy ma czasem słaby dzień i ja też tak mam. Ale ciągle narzekanie i marudzenie na życie i nic z tym robienie to katastrofa.
Ona ma też takich znajomych,którzy żyją nieświadomie.
Czasami jak jej coś mówię np o moich dietach i zdrowym stylu życia oraz podejściu do związków i spraw sercowych to widzę że dla niej to jakaś ciemna materia i tego nie rozumie a czasami niby w żartach ale szydzi z tego .
Ona i jej koleżanki potrafią wytłumaczyć np jakiś gostków którzy zdradzają swoją dziewczynę i kręcą z inną jako że jest zagubiony lub typ który w długi weekend olał jej koleżankę bo jego była była w potrzebie to ona mówiła że on jest wrażliwy i dlatego chciał pomóc byłej a nie jadąc na długi weekend z aktualną dziewczyną. Czy to są normalne poglądy? Chyba nie. Natomiast moje zachowanie i poglądy nie wzbudzają zachwytu ani podziwu tylko niezrozumienie i szyderczość. A jak na razie wszystko się sprawdziło co mówiłem i myślałem. Te znajomości toksyczne domina była tak zachwycona porozwalaly się i nic z tego po czasie nie wyszło.
Masz rację ludzie żyją nieświadomie. Jednak jak do tej pory nie spotkałem dziewczyny o nawet zbliżonych poglądów na życie co ja.

Reply

Paweł Grzywocz November 19, 2021 at 15:03

Z kim przestajesz takim się stajesz. Jakbym miał ryzykować małżeństwo z dziewczyną o takich poglądach, koleżankach, podejściu a szukaniu dalej bardziej dojrzałej dziewczyny to wybór staje się oczywisty.

Reply

Kuba April 22, 2022 at 19:19

Pawel, a ku woli podsumowania krotko i na temat. W ktorym miejscu, fazie jest szansa na odwrocenie spadku zainteresowania i przywrócenie go do normalnego stanu? Druga sprawa jak plynnie przejsc do oddania kobiecie przestrzeni, zeby jednoczesnie nie poczula sie olana, bo mowimy o stalym związku. I najwazniejsze pytanie, czy kiedykolwiek, jakkolwiek informowac kobiete o tym co sie dziejez dlaczego robimy tak, a nie inaczej? Czy grac swoje i zbywac pytania na ten temat?

Reply

Paweł Grzywocz April 23, 2022 at 12:00

Trzeba indywidualnie ocenić na podstawie 12 randek, licząc od momentu wprowadzania zmian i zobaczyć, czy dziewczyna zacznie dobrze reagować. Jeśli nie, to jej zainteresowanie jest zabite, udawane i tylko wszystko obróci na Twoją niekorzyść. Możliwe, że to atencjuszka albo stała się toksyczną dziewczyną na skutek zabitego zainteresowania. Jest o tym tutaj i tutaj. Staraj się nie dyskutować, nie tłumaczyć, tylko pokazywać czynami i krótkimi zaczepkami, że co za dużo to niezdrowo. Tutaj przykłady i tutaj.

Reply

Lukas November 14, 2022 at 21:50

Cześć Paweł. Mam nadzieję, że rozjaśnisz mi moja sytuację. Do końca nie wiedziałem w jakim temacie to napisać ale ten wydaje mi się najbardziej odpowiedni. Muszę podzielić komentarz na części bo się nie zmieści.

Od około 4 miesięcy spotykam (spotykałem?) się z dziewczyną. Ona pierwsza do mnie napisała z propozycją spotkania. Znamy się jeszcze z czasów szkolnych, a więc ponad 10 lat i już kiedyś ze sobą kręciliśmy. Dlatego pominąłem te pierwsze etapy randkowania jak z nową dziewczyną. Przez pierwszy miesiąc wszystko układało się świetnie. Nawet za szybko (potem to trochę wyhamowałem). W zasadzie na początku nie nastawiałem się na nic wielkiego, nie myślałem, że to tak się rozwinie. Spotykaliśmy się częsciej niż raz w tygodniu. Były powiedzmy 3 spotkania tyg, ale uznałem, że skoro się już znamy to mogę sobie/jej na to pozwolić. Tym bardziej, że ona dążyła do spotkań, często sama je inicjowała. Zaprosiła mnie na swoje 30 urodziny (jesteśmy w tym samym wieku), gdzie byli jej znajomi.

Mam Twoje materiały – Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek. Ogólnie znam te zasady atrakcyjności, jak prowadzić relację, jak być wyzwaniem. Dlatego w pewnym momencie troszeczkę to wyhamowałem i sam jej o tym powiedziałem, że nie możemy się za często spotykać, abyśmy mogli za sobą zatęsknić, w ten sposób rodzą się uczucia. Zgodziła się ze mna.
Cały czas obserwowałem jej poziom zainteresowania. Od początku był wysoki. Wykazywała zaangażowanie, inicjowała spotkania, była uczuciowa, dużo się przytulała (jest pieszczochem). Robiła też dla mnie wiele rzeczy. Gotowała (smacznie gotuje), czasem przyniosła piwo czy jakieś jedzenie. Jeśli chodzi o randki to też się dokładała albo nawet za nas płaciła, ogólnie nie było problemu, że tylko ja płacę. Co też moim zdaniem bardzo ważne.. kiedy popsuł mi się telefon natychmiast dała mi swój.

Po jakimś czasie zapytała mnie o uczucia. Odparłem jej tylko, że nie jest mi obojętna. Ona potem napisała, że czuje, że rodzi się w niej uczucie. Potem dodała, że się we mnie zakochała.
Gdy jechałem rano do pracy, często mi pisała smsy “Dzień dobry. Miłego dnia Kocie”. Uważam, że to było ok. Jeśli chodzi o sposób spędzania czasu razem to były spacery, jakaś knajpka jak jeszcze było lato, w domu oglądanie filmów, granie w planszówki. Jako, że bardzo interesuję się piłką, to oglądałem mecze kiedy była u mnie. Nie miała jakiegoś problemu, ale np leżała i pytała się “ile jeszcze”.
Ogólnie przez te pierwsze 1,5 miesiąca wszystko się dobrze układało. Czułem jej zaangażowanie.

Następnie na początku września w pracy zaraziłem się covidem. 2 tyg na L4. Jeszcze zanim mnie złapało to spędziliśmy razem noc. Także te 2 tyg się nie widywaliśmy. Rozmawialiśmy przez telefon. Po 2 tyg w sobotę przyszedłem po nią do pracy i odwiozłem do domu. Padał deszcz więc nie było opcji gdzies iść, zressztą była zmęczona. Ale powiedziała, że “może bym do Ciebie jutro przyjechała i została na noc”? Wyszło tak, przyszła do niej koleżanka i popiły. Następnego dnia mi o tym powiedziała. Wkurzyło mnie to. Następnie wróciłem do pracy i przez tydzień nie było kontaktu. W sobotę wieczorem do mnie dzwoniła ale nie odebralem. Byłem trochę zły, do tego zmieniał mi się system pracy. Rano jak jechałem do pracy, napisałem jej, że już spałem jak dzwoniła. Nie odpisała przez kilka dni, ja też postanowiłem nie pisać do końca tygodnia, ale przed ostatnim dniem pracy stwierdziłem, że przecież dzwoniła to odezwę się pierwszy. Odpisała mi, że źle z nią, odwaliło jej.. Problemy w pracy, stres itp, poszła na L4, zadzwoniła i mi wyjaśniła sytuację. Uzgodniliśmy, że w weekend się spotkamy. I wtedy zaczęły się schody..

Zaczął się październik. Mieliśmy umówić się w sobotę. Spytałem kiedy jej pasuje, ona jeszcze nie wie. Ja, że muszę wiedzieć wcześniej bo jak nie to pojadę do rodziny. Ona “to sobie jedź”. Potem po południu pytam się czy się widzimy? Nie odpisuje. Ustaliłem, że czekam do wieczora i inaczej jadę. Raz dzwoniłem, nie odebrała. Już wieczorem napisałem “widzę że masz mnie w dupie. Żeby nie było mi zależy ale widzę że Tobie już nie”. Nagle odpisała “Hej ja spałam. Mama do mnie przyszła i mnie obudziła”.
Dla ułatwienia J – ja, M – ona.
J Wiesz co ja jadę do Jaworzna
J Może napisz mi kiedy chcesz odebrać swoje rzeczy
M Dobrze to jedź. Przepraszam.
M Ale dlaczego tak piszesz?
J: Sorry ale widze w Tobie zerowe zaangażowanie. Ja się starać bez wzajemności nie zamierzam
M: Ł. mówiłam Ci jakie mam problemy ale widzę że Ty tego nie rozumiesz i bardzo mi przykro z tego powodu
J Rozumiem ale wszystko ma swoje granice. Miesiąc czasu się nie spotykamy i nie widze żeby Ci zależało na spotkaniach
M Aha czyli moje zdrowie psychiczne lata Ci koło dupy i masz to gdzieś bo nie umiesz już wytrzymać
J Mam nadzieję że Ci się poprawi
M Po tym co mi napisałes napewno będzie jeszcze “lepiej”
J A co Ty byś zrobiła na moim miejscu jakby Cię olewał?
M To nie jest olewanie po prostu mam takie doły,że płacze, nie chce mi sie żyć i idę spać
J Przykro mi
M Mi też

Po kilku dniach napisała: Hej Ł przepraszam. Byłam u lekarza, biorę tabletki, coraz bardziej się denerwuje (…). Możemy w któryś dzień się spotkać i pogadać czy mnie zlejesz?
J: Cieszę się, że się leczysz mam nadzieję że będą dobre efekty
M Po ostatnim naszym pisaniu czułam że masz mnie dość. Też bałam się napisać dziś
J Bo czułem, że Ci nie zależy
M Mam początki depresji i ciężko mi o tym mówić, źle się czuję
J Ja naprawdę nie chcę Cię zostawić ale zrozum że też mam uczucia i problemy
M: Ł ja wiem, że masz też uczucia i problemy ale myślałam że potrafisz mnie zrozumieć i mi pomożesz. Ale olałeś to i wolałeś napisać że czekasz kiedy przyjadę po rzeczy. Wiesz jak mnie to dobiło?

Nazajutrz jej napisałem, że możemy się dziś spotkać, potem wieczorem, że jutro. Bez odzewu. W piątek napisałem “i znowu się nie odzywasz..”

W poniedziałek napisała: ” Przepraszam że się nie odzywałam ale bardzo źle się czułam, te tabletki mnie wykończą (..) Jutro mam teleporadę z psychiatrą…
Nie odpisałem, postanowiłem kilka dni się nie odzywać. W czwartek jechałem do parku, musiałem się napić i to przemyśleć. Jechałem busem i nagle dzwoni. Nie odebrałem. Jak wysiadłem to jej napisałem. Niedługo zadzwoniła.
Długo gadaliśmy, wszystko mi powiedziała, że bardzo ją to dobiło, że jej napisałem żeby odebrała swoje rzeczy, kilka razy płakała, przepraszała, mówiła do mnie czule, ja ją pocieszałem, tłumaczyłem, że depresja to nie powód do wstydu, ważne, że się leczy i będzie dobrze. Ustaliliśmy, że po weekendzie spotkamy się jeśli będzie miała siłę.
Jeszcze nagrała mi wiadomość: “Dobrze Kocie, postaram się przyjechać. KOCHAM CIĘ.”

Dalej mieliśmy kontakt przez telefon, i smsy. 25.10 wysłała mi zdjęcie bo sobie włosy pofarbowała. I mi napisała “wiesz co bym teraz chciała? Poprzytulać się z Tobą” i pyta to co robimy? Już zacząłem kombinować jak to ogarnąć ale powiedziała, że za długo i po tabletkach już spać jej się chce. Nawet mi to pasowało bo oglądałem Ligę Mistrzów. Wstępnie w piątek mieliśmy się spotkać. W czwartek pytam się jej jak tam. Potem w niedzielę i wieczorem napisałem, że znowu się nie odzywa nie odpisuje i dziwi się, że się denerwuję.

Następnie 1.11 jej napisałem, że jestem sam i może przyjechać. Odpisała, że dziś nie bo źle się czuje – okres. Umówiliśmy się, że zadzwoni i w czwartek (3.11) dzwoni, że może przyjechać. Załatwiłem jej transport. Robiliśmy jedzenie, stwierdziła, że chce frytki. Niby nie wyglądała na depresję ale co chwilę się kładła. Starała się być radosna ale może to było udawane, trochę płakała. Było przytulanie i poszliśmy spać. Rano pojechała. Miałem jeszcze cały weekend wolne mieszkanie. Miała w sobotę dać znać czy przyjedzie. Nie dała. Do teraz zero kontaktu. Ja postanowiłem się nie odzywać i czekać. Nawet zacząłem sobie liczyć dni kiedy nie odpisywała, w sumie myślę, że gdybym nie napisał 1.11 to od 25.10 by nie było kontaktu. Wyszło mi już 19 dni. Postanowiłem, że jeśli dojdzie do 30 to koniec.

Naprawdę staram się ją zrozumieć, usprawiedliwiać jej zachowanie depresją. Ale też mi powiedziała, że widuje się z siostrą (normalne), codziennie gada z przyjaciółką i ma kontakt z jakimś kolegą (już mnie to wkurzyło ale nic nie powiedziałem). To znaczy nie podejrzewam by coś kręciła na boku. Jeszcze 1 pierdoła, ma fotkę i pokazywała mi co do niej piszą, ona się z tego śmieje i nie odp. Nawet założyłem fake konto i napisałem, licząc, że może “coś się dowiem” ale nie odpisała, więc dobrze. Także ogólnie jestem bardzo sfrustrowany i już zniechęcony. Nie wiem czy mi jeszcze zależy. Z jednej strony nie chce jej zostawiać w takim stanie. Nie chcę też zostać sam. Ale też myślę czy się nie odezwać do jakiś dziewczyn i jakby zanim to zakończę już sobie przygotować nową dziewczynę. Ktoś powie, że to nie fair ale przecież kobiety właśnie w ten sposób postępują, że zaczym rzucą swojego faceta, już mają przygotowanego nowego.

Postanowiłem się nie odzywać, liczyć te dni i czekać na kontakt. Mam też trochę przeczucie, że być może ona się odezwie by to zakończyć. Jeśli tak to już dobrze wiem jak mam postępować – dzięki Tobie. Wtedy jeszcze odbije piłeczkę i powiem, że tylko na to czekałem, więc nie myśl sobie, że to Twoja decyzja.
Już nigdy z siebie nie zrobię frajera, który będzie poniżał i prosił dziewczynę o szansę. Kiedyś (10 lat temu) to zrobiłem i przekonałem się na własnej skórze, że to co uczysz na ten temat to 100% prawdy. Z pewnego siebie faceta zrobiłem z siebie ciotę. Miałem wtedy farta, że tamta dziewczyna była uczciwa i jasno postawiła sprawę, że koniec. Gdzieś tak od roku zbierałem się by do Ciebie napisać w tej sprawie, byś mi wyjaśnił, gdzie zawaliłem.. podczas, gdy wcześniej to ona bardziej się o mnie starała niż ja i nawet 2 tygodnie przed rozstaniem to ona mnie prosiła o drugą szansę. Może do Ciebie napiszę w tej sprawie w mailu.

Wracając do obecnej. Zastanawiam się też czy może jej chodziło tylko o seks. Oboje tego chcieliśmy. Jak się zaczęło pieprzyć, kumpel mi powiedział “poruchaj sobie i tyle”.
Jak widzisz sytuacja jest skomplikowana. Podsumowując: 1,5 miesiąca było świetnie, kolejne 2,5 katastrofa.
Jak uważasz? Jeszcze czekać i obserwować jej zachowanie, liczyć, że jak wyjdzie z depresji to się ułoży? Czy uważasz, że to już koniec?

Dzięki wielkie za to co robisz. Otwierasz facetom oczy i pokazujesz jak postępować. Żałuję tylko, że nie trafiłem na Ciebie 4 lata wcześniej to bym wiedział co należy robić po rozstaniu.

Pozdrawiam,
Łukasz

Reply

Paweł Grzywocz November 15, 2022 at 19:09

Hej Łukasz, tak, toksyczna atencjuszka z depresją, która chciała się tylko dowartościować i się Tobą pobawić. Podobne przypadki tutaj, tutaj i tutaj. Na przyszłość skreślaj takie dziewczyny szybciej i nie daj się wykorzystać.

Reply

Lukas November 15, 2022 at 21:17

To znaczy zanim dostała tej depresji, to przez 1,5 miesiąca było wszystko dobrze. Tak jak pisałem, była uczuciowa, zaangażowana, inicjowała spotkania i widziałem wysokie zainteresowanie, były sygnały zainteresowania.
Gdy wpadła w tą depresje wszystko się zmieniło.
Natomiast nawet to ostatnie spotkanie było zupełnie inne… jakby inna atmosfera.. chyba nawet nie zadawała mi osobistych pytań co u mnie, jak się czuję.. Jakby to nie było dla niej ważne..

Uważasz, że to już jest przegrane i po prostu to zakończyć? Albo czekać na jej kontakt i zobaczyć co napisze? Czy już się po prostu nie odzywać?
Ustaliłem sobie, że zaczekam aż uzbiera się te 30 dni bez kontaktu – do 25.11 i jeśli do tego czasu się nie odezwie to kończę. I Albo jej napiszę, że przywiozę jej rzeczy albo poczekam aż ona napisze. Tylko nie chce by mi potem zarzuciła, że ją zostawiłem w takim stanie. Choć myślę, że sam brak kontaktu przez miesiąc to automatyczny koniec.

Jak się kiedyś pokłóciłem z tamtą dziewczyną, o której pisałem, to nie odzywaliśmy się przez tydzień, aż ona sama napisała czy “fajnie tak jak się nieodzywamy do siebie?”. Tak chyba zachowuje się szczerze zainteresowana dziewczyna..
A tutaj żadnej kłótni nie było i już 12 dni bez kontaktu, i nawet przypuszczam, że gdybym nie napisał 1.11 to już by były 3 tygodnie bez kontaktu. Podejrzewam, że ona nawet o mnie nie myśli na codzień..

Myślę też, że może sobie ją zostawię w rezerwie, do czasu aż nie zacznę się spotykać z nową dziewczyną, chociażby tylko dla seksu, skoro sam czuję po sobie, że uczucia ze mnie wyparowały i panuje obojętność… to chociaż sobie “poużywać”.

Reply

Paweł Grzywocz November 15, 2022 at 21:29

Fatalna strategia, polecam program o wartościach seksualnych tutaj. Poza tym dziewczyna tylko się chciała Tobą dowartościować, więc ona już Ciebie wykorzystała. Nie musi już Ciebie zdobywać, bo dostała, co chciała. Przecież mogła ukrywać swoją depresję, leki, słaby charakter, chore intencje. Nie zweryfikowałeś tego wystarczająco. Postępuj na przyszłość zgodnie z programem 12 randek, to takie dziewczyny się zniechęcą na starcie a nie, że sobie odpuściłeś i wbiłeś się na toksyczną dziewczynę, bo się znaliście już wcześniej i opuściłeś gardę, a ona chciała tylko się dowartościować i potem nagle dała sobie spokój. To nie depresja zabiła jej zainteresowanie, tylko Twoja dostępność, a poza tym jej zainteresowanie i tak było nieszczere. Przeczytaj podlinkowane artykuły.

Reply

Lukas November 16, 2022 at 17:09

Przeczytałem te artykuły i generalnie większości tych toksycznych zachowań nie było. Nie szukała problemów, dramatu, nie było fochów, raczej nie domagała się ciągłej uwag. Na zwiększenie dystansu z mojej strony, czyli mniejsza częstotliwość spotkań, zareagowała dobrze, zrozumiała.
Jeśli nie mogła się spotkać to zawsze podawała alternatywny termin.
I pamiętam, że raz miałem fatalny dzień w pracy i ogólnie byłem wkur***** to potrafiła specjalnie przyjechać mi poprawić humor.
Cały czas się zwracała do mnie po imieniu albo Kocie, Kotek itp (pisałeś, że to też jest istotne czy kobieta mówi po imieniu, a nie bezosobowo).

Jedyne co by się pokrywało, to dążyła do szybkiego seksu i jakby ustalenia takich ram związkowych (wiesz co mam na myśli), ale nie była kontolująca czy coś..

I jak odbierać te smsy, że czuje jak się rodzi w niej uczucie, że się zakochała.
I przede wszystkim ta wiadomość głosowa, że mnie kocha.
Uznać to za puste słowa, kłamstwa?

******************************************
Czyli na przyszłość. Powiedzmy znam dziewczynę z przeszłości, dajmy na to koleżanka z przed lat. To na samym początku relacji mam ją traktować jak zupełnie nową dziewczynę, jakbyśmy się dopiero poznali?

I odpowiedz mi jeszcze na to kluczowe pytanie.
Czy już się w ogóle nie odzywać? Ewentualnie czekać na kontakt z jej strony?
Czy jak dobije do tych 30 dni (przyszły piątek) spróbować jeszcze się odezwać i sprawdzić sytuację (najwyżej się upewnić, że to już strata czasu) ?

To znaczy i tak jeszcze musimy się spotkać bo muszę jej oddać telefon i jej rzeczy, a ona moje.

Ten program WON90 mam pierwszą część. Muszę się z nią zapoznać bo szczerze odsłuchałem tylko kilka pierwszych nagrań.

Reply

Paweł Grzywocz November 16, 2022 at 20:04

Tak, to jest czerwony alarm, gdy dziewczyna szybko dąży do seksualizacji znajomości. Podobna historia, jak tutaj. Dziewczyna nagle się zjawiła po przerwie, wsiadała mu na krocze, podniecała, chciała nakręcić, zdobyć, a po kilku miesiącach sms, że to zrywa. Takie dziewczyny robią tak z każdym, żeby im się nie nudziło, mają nieczyste zamiary. Dlatego to wszystko, co ona robiła pozytywnego było udawane. Wtedy pozostaje po prostu nie sypiać z takimi dziewczynami na początku znajomości. Wówczas wyszło by na jaw, czego ona tak naprawdę chce, a tak to dałeś się nabrać i zaślepić, stąd tak ważny jest ten program o wartościach seksualnych, żeby nie dawać się w ten sposób zmylić. Oczywiście, że się nie odzywać.

Reply

Lukas November 16, 2022 at 21:18

Ok czyli słowa, że mnie kocha to była po prostu sprytna zagrywka, żebym jej nie zostawił..
Na szczęście doświadczenie też mnie uchroniło i nie zaangażowałem się emocjonalnie, to o tyle dobrze, że żadnego bólu po rozstaniu nie będzie.

A jeśli ona się odezwie (jestem pewny, że w końcu to zrobi) to jej po prostu powiedzieć/napisać, że jej już nie wierzę w żadne zapewnienia o uczuciach i tak długi brak kontaktu dla mnie oznacza automatyczny koniec?
Oddaję Ci rzeczy i kończymy znajomość.

Reply

Paweł Grzywocz November 16, 2022 at 21:24

Znajomość uznaj za zakończoną i nie wymagającą dalszych wyjaśnień. Rzeczy możesz odesłać pocztą lub olać. Gdyby się odzywała, to nie bądź taki poważny, obrażony, urażony. Mówisz, że u Ciebie super, nigdy nie było lepiej, zawsze może na Ciebie liczyć, jesteście przyjaciółmi i w ogóle jest super, a gdyby pytała o spotkanie, to akurat masz już inne plany, ale dziękujesz za propozycję albo mówisz, że jesteś umówiony albo, że właśnie jesteś na spotkanie z koleżanką i zaraz wraca z toalety.

Reply

Lukas November 16, 2022 at 22:02

W sumie racja, lepiej pokazać klasę zamiast bycia urażonym.
Ok a co jeśli zacznie opowiadać, że tęskni, chce się dalej spotykać itp?
Wtedy jasno powiedzieć, że dla mnie to już zamknięty rozdział albo już się spotykam z kim innym?

Reply

Paweł Grzywocz November 17, 2022 at 13:38

Tak, jak napisałem w komentarzu, że dziękujesz za zaproszenie, ale masz już inne plany albo właśnie jesteś na spotkaniu i musisz kończyć.

Lukas November 17, 2022 at 15:58

Od dziś zabieram się za powtórkę “12 randek”, potem odłucham ten moduł 1 WON90 i jeszcze miałem 1 program, chyba “77 technik flirtu”. Także wezmę się za ponowny rozwój.

Mam to szczęscie, że mieszkam w wielkim mieście, więc wszystko jest pod ręką. Natomiast wiadomo, kluby odpadają bo to tylko strata czasu i pieniędzy i głównie tam są same małolaty szukające przygód. Praca to najgorsze miejsce. Grono znajomych w tym wieku też już dużo mniejsze, znajomości się pourywały, więc przez znajomych ciężką poznać jakaś dziewczynę.

Mam jeszcze plan na wiosnę zapisać się do szkółki nauki jazdy na rolkach, namawiam na to kumpla. Mamy w mieście dużo parków i zaobserwowałem, że wiele dziewczyn nawet samych sobie jeździ wieczorami, także myślę, że to spoko opcja do zagadania.

Mam jeszcze 1 pomysł (być moze głupi to mi od razu wybijesz z głowy), by odezwać się do takiej laski z przeszłości. Z tym, że to było emocjonalne dziecko, nieśmiała, niedowartościowana, wręcz głupia i tępa. Spotkania z nią to była męczarnia i kompletnie z taką osobą nie ma o czym gadać. Poziom “rozmowy” to 90% mój monolog, A ona tylko “tak / nie / aha”, zdania pojedyńcze. Ale ma już 25 lat to może nieco dojrzała.. Kiedyś za mną latała, nawet jak była w “związku” i potrafiła mi nagle napisać, że zerwała z chłopakiem bo jej się znudził xD
Oczywiście nie zamierzam na nią tracić czasu bo związek z taką niedojrzałą osobą to porażka. Natomiast mógłbym na niej przetestować jakieś materiały. Choć na takich dziewczynach pewnie zasady atrakcyjności nie działają. Co myślisz? Nawet nie marnować na nią czasu?

Reply

Paweł Grzywocz November 17, 2022 at 19:13

W zdecydowanej większości ludzie nie zmieniają się diametralnie na przestrzeni lat. To jednostki, poniżej 10%. Dlatego kontrolnie może się upewnić, sprawdzić, spotkać z nią i zobaczyć na własne oczy, że niewiele się będzie różnić osobowościowo od tej osoby sprzed lat, ale przynajmniej będziesz miał spokój, że się przekonałeś i bardziej się utwierdzisz w tym, jakich cech szukasz, a jakich nie.

Mateusz November 17, 2022 at 01:17

Tę depresję to ona ma od dawna na bank tylko ściemniała, żeby z kimś sobie pobyć. A jak już Cię zdobyła to się nagle przyznała. Depresja to żaden powód na odwołane spotkanie czy przerwy między spotkaniami. Mam koleżankę z depresją, która chodzi na toastmasters i od ponad roku NIGDY nie opuściła spotkania TM oraz afteru po spotkaniu. Mało tego, ma pozaznaczane w systemie, że do końca roku będzie na spotkaniach. Dlaczego ktoś z depresją nigdy nie czuję się źle w czwartki wieczorem a w inne dni tak? Dla mnie to jedna wielka ściema. To są po prostu często toksyczne osoby, które jak czegoś potrzebują to znajdą chęci i siłę, żeby się ogarnąć, ale olewają bliskich i znajomych czy nawet partnerów, bo przecież oni “powinni zrozumieć bo mam depresję”. W ogóle nie pakuj się nigdy więcej w związki z kimś z jakimikolwiek chorobami psychicznymi i zaburzeniami osobowości, bo to wampiry emocjonalne i często wytrawni manipulanci bez uczuć. Taka laska, jak ta którą opisałeś tak naprawdę nic nie czuję do żadnego faceta tylko się nimi bawi i używa do swoich celów leczenia się z depresji. Zastanawiam się czasem, czy ktoś taki w ogóle myśli o swoim partnerze czy po prostu wraca do domu z randki i prawie zapomina, że z kimś się spotyka. Sądząc, że kobieta nie chcę się spotkać lub jej to obojętne to chyba tych motyli w brzuchu nie ma.

Reply

Lukas November 17, 2022 at 16:10

Zgadzam się, że związki z osobami z zaburzeniami psychicznymi są bardzo ciężki i nie każdy da radę.
Naomiast absolutnie się nie zgadzam z tym co piszesz, że te osoby udają depresję bo są leniwe i nie chce im się ogarnąć. Depresja to poważna choroba i nie można jej ignorować. Niestety żyjemy w tak tępym i zacofanym społeczeństwie i ciemnogrodzie, że jak ktoś ma chorobę psychiczną to od razu jest wariat albo leń bo mu się nie chce pracować nad sobą i udaje depresje.

Ona nie udaje depresji, była u psychiatry i się leczy, widziałem jej leki. Więc to nie żadna ściema.

A kiedy zaczeliśmy się spotykać to zachowywała się normalnie. Depresja jest wynikiem stresów, problemów w pracy (wiem jaką miała sytuację) oraz oczywiście wpływ mają jakieś traumy z dzieciństwa.
Depresji nie da się udawać ani jej ukrywać. Także współczuję ograniczonego rozumowania. Dopiero gdyby depresja dotknęła kogoś z Twoich najbliższych, zmieniłbyś swój pogląd.

Reply

Paweł Grzywocz November 17, 2022 at 19:16

Te leki szkodzą, uzależniają i pogłębiają zaburzenia psychiczne, o czym możesz przeczytać tutaj.

Mateusz November 17, 2022 at 23:06

Lukas, ja nigdzie nie napisałem, że ta dziewczyna udaję depresję. Ona ją ma, tylko w momencie w którym czegoś CHCIAŁA to potrafiła się z Tobą spotykać i nie miała z tym problemu a jak zaczęła już Cię mieć, to wtedy wyszło na jaw, że jednak jest płacz i ból i cierpienie, odwoływane spotkania, przerwy itp.

Ja wręcz mówię, że ona już ją miała jak Cię spotkała. Podałem przykład koleżanki, która NIGDY nie odpuściła spotkania Toastmasters, ZAWSZE ma na nim dobry humor, jest przygotowana idealnie do swoich ról, na afterze jest otwarta, wygadana i w życiu byś nie powiedział, że ma depresję. Tak jest od roku do dzisiaj. Chodzi po prostu o to, że człowiek jest tak na prawdę SILNIEJSZY niż ta pieprzona depresja gdy mu na czymś na prawdę zależy. Też się spotykałem z dziewczyną która ma depresję i przez pierwsze kilka tygodni była zawsze chętna się spotkać i miała na nich dobry humor i było ok. Z czasem zabijałem jej zainteresowanie, ale poza tym też dziewczyna chciała po prostu sobie z kimś pobyć, bo jednak wtedy jest trochę łatwiej. Taka kobieta chce mieć KOGOKOLWIEK, kto jej pomoże i uśmierzy trochę ból w tej depresji, poprzez seks, przytulanie itp. Wtedy się zaczęło jakieś potwierdzanie spotkań, “bo jeszcze nie wiem czy dam radę”, odwoływanie spotkań i robienie cichego dnia. Chodzi o to, że poziom zainteresowania dziewczyny jest w stanie POBIĆ jej depresje i nawet wtedy będzie chętna się spotkać. To trochę tak jak z kimś, kto ma niską samoocenę. Nie wiem czy ta osoba się z Tobą spotyka, bo na prawdę się jej podobasz, czy po prostu chce mieć chłopaka bo samotność.

No i to, żeby nie usprawiedliwiać braku zainteresowania depresją dziewczyny. Czyli dziewczyna odwołuję spotkanie – nawet jak ma depresję i skłonności do odwoływania spotkań to jest to niskie zainteresowanie. A nawet jego brak. Gdybyś sobie dał z nią spokój w momencie, kiedy jest między wami dłuższa przerwa, zamiast smsować jakieś pretensję, to byś jeszcze mniej się zranił i rozczarował.

Oczywiście, że depresja to poważna choroba, ale nie usprawiedliwia to tego, żeby komuś robić wodę z mózgu i bawić się jego uczuciami. Depresji nie wyleczy chłopak albo dziewczyna.

Lukas November 21, 2022 at 23:53

Niespodzianka, wczoraj Księżniczka się odezwała :D 2 razy dzwoniła ale nie odebrałem. Dzień wcześniej obgadałem dokładnie temat z mamą (zapytała się jak tam się układa?) i uświadomiła mi też kilka spraw, kilka rzeczy wcześniej jej się nie spodobało, a rodzice przecież widzą szerzej i nie jest taka pewna co do tej depresji. I absolutnie to nie jest materiał na poważny związek bo dziewczyna jest niestabilna emocjonalnie.
Już nie wdając się w szczegóły, poskładałem sobie puzzle i zaczynam mieć naprawdę wątpliwości czy ta depresja nie jest udawana.. Popełniłem błąd, że jak u mnie była nie powiedziałem jej “pokaż te leki”. Antydepresanty to są tak silne leki, że żaden lekarz ich nie przepisze nawet po znajomości (ktoś z rodziny ma znajomą lekarkę i powiedziała, że to są jedyne leki, których nie przepisze, nie weźmie odpowiedzialności), jedynie psychiatra. Także zacząłem myśleć, “a może nie było żadnego psychiatry, nie ma żadnych leków i ta depresja to ściema”. L4 na miesiąc mogła jej wystawić przecież zwykła lekarka, a daty też mi się nie zgadzały – u psychiatry było coś 10/11.10 a mówi, że L4 ma do 8.11. No może się pomyliła, nie pamiętała dokładnie.
Depresji nie da się udawać ani ukrywać. Także kolega wyżej za przeproszeniem pierd*** głupoty. Pewnie ta koleżanka jest niezłą manipulantką i symuluje depresję, żeby jej współczuć. Nie można mieć depresję od pon do pt, a w weekend nagle nie mieć.

Wracając do sedna. Po drugim połączeniu nagrała wiadomość na pocztę, coś tam” chciałam pogadać, nie odzywałam się bo musiała poogarniać jakieś rzeczy bla bla bla, to kiedy mogę przyjechać po rzeczy?”. Ja już dobrze wiedziałem jak rozegrać tą rozmowę. Udałem się w dogodne miejsce i zadzwoniłem. Nie odebrała ale niedługo oddzwoniła. “No hej co tam?”, ja, że świetnie super i wspaniale. Mówi, że dziś musiała się najebać bo coś tam.. mówię jej na spokojnie, że nie powinna itp.. (czy 30-letnia kobieta nie rozumie, że nie może łączyć silnych leków z alkoholem? A może to kolejny dowód, że żadnej depresji nie ma?).
Pyta się “co to za zdjęcia dodajesz na fesja?” – dodałem do relacji dostępnej dla kilku dziewczyn, zdjęcie gołej klaty. Mówię, a bo sobie ćwiczę to dodałem :D – aha ćwiczysz? Nadal nie było tematu tej wiadomości.
Wreszcie pytam “Chciałaś mi coś powiedzieć? Bo odsłuchałem tą wiadomośc, nie za wiele zrozumiałem, ale na końcu pytasz się kiedy po rzeczy możesz przyjechać”?
Ona, że tak “bo mnie wkurwiłeś.. jakimiś zdjęciami gołej klaty.. nie możesz.. bo nie.. ja zabraniam” xDD coś tam jeszcze bablała
Ja w kontrze zdecydowanym tonem “Nie no wiesz co.. masz depresję, bierzesz leki i nie możesz nigdzie jeździć, więc ja Ci te rzeczy dzisiaj przywiozę… Co Ty tam miałaś?” (wymieniam) Ona, że proszę nie dziś bo jestem naje**** i nie dam rady. Jutro pogadamy..
Ja na to, że jutro nie mam czasu i chcę to “wszystko” dzisiaj załatwić.
Ona takie mocno zdziwione “AHA”..
- To tak mnie kochasz?” – lekko się zaśmiałem :D (nie wiem skąd to sobie wzięła :D nigdy jej żadnych uczuć nie wyznawałem xD)
- A Ty mnie kochasz ? (takim lekko żartobliwym tonem)
- No rejszel
- Ahaaaa i przez 2 tygodnie się nie odzywałaś (mocno ironicznym tonem”
- Łukasz wiesz jakie mam problemy? I mi tam biadoli, że (HIT!) musiała przyjaciela na odwyk zawieść
- Aha to dla przyjaciela miałaś czas (ona, że tyle go zna i musiała mu pomóc, ja mówię, że mnie też znasz ponad 10 lat. Ona, że jego dłużej)
- Wiesz co.. teraz mi będziesz wypominał?
- Ja ok wycofuje to. I wracam do tematu odbioru rzeczy.

Jeszcze się dowiedziałem, że do niej przyszła przyjaciółka z chłopakiem (znam ich) bo to jej psiapsiółka i jej wszystko mówi i musiała się jej wypłakać. I nagle się musiała najebać xDDD

Generalnie uważam, że całą rozmowę (ok 10 minut) rozegrałem wręcz perfekcyjnie :D Dużo lepiej niż sobie wyobrażałem. Nie pokazałem żadnej złości, żalu, pretensji, żartowałem, odwracałem kota ogonem, i te rzeczy jej przywiozę bo rozumiem jej depresję i nie musi się niczym martwić.
No wyszło tak, że poszła spac. Dziś pewnie leczy kaca. Zobaczymy dalej.
Po rozmowie powiedziałem sobie z uśmiechem: Ty idiotko! :D

Oczywiście ja już jej w nic nie wierzę, w żadne jej zapewnienia o uczuciach, te jej słówka, że mnie kocha…
Już zupełnie nie traktuje jej poważnie i nie wiąże z nią żadnych planów.
Natomiast chętnie się z nią spotkam i z uśmiechem posłucham tych wymówek, kłamstewek. Chcę sobie wypisać jej złe zachowania i może jeszcze coś zauważę, aby na przyszłość jak zaobserwuje podobne u innej dziewczyny to, żeby szybko ją skreślić.

Chcę ją też wybadać jak z seksem, “prawie 3 miesiące wytrzymujesz?”. Sprowokuje ją i powiem, że ja tak, nie wytrzymałem i jak tydzień temu dzwoniłem (przez przypadek mi się wybrało) i nie oddzwoniła, to już nie wytrzymałem i się tam z jakąs laską z przeszłości spotkałem i musiałem się wyładować. “I nie możesz mieć do mnie pretensji, jestem facetem, mam swoje potrzeby i to było tylko ruchanie, nic dla mnie nie znaczy”.

Myślę, że mogę mieć z tego niezłą zabawę. Jej się chyba wydaje, że ja jestem naiwny w to wszystko jej uwierzę. I będzie chciała to dalej ciągnąć. Powiedziałem sobie, mogę się pobawić, będzie ciekawie.
Oczywiście nie chcę jej też zranić, ani się mścić. Wszystko w granicach rozsądku.
Natomiast ja już nic nie czuję, prócz obojętności.
W między czasie zamierzam się umawiać z innymi dziewczynami. Przerobiłem już prawie całe “12 randek”, wszystko łatwo przyswoiłem. Na szczęście nie muszę się tego uczyć od zera tylko sobie powtórzyć. I będę działał Nawet zacznę od gadania cześć, jak jakaś ładna laska się popatrzy.
Kiedy zacznę się z kimś spotykać to ją rzucę.

Reply

Patryk November 22, 2022 at 20:09

Współczuję widzę że nie potrafisz
Się rozstać z nią.
,,Natomiast ja już nic nie czuję, prócz obojętności.”
Jak by tak było to byś po prostu jej odesłał rzeczy a , nie bawił w jakieś gierki.
,,będzie chciała to dalej ciągnąć. Powiedziałem sobie, mogę się pobawić, będzie ciekawie.”

Reply

Piotr November 23, 2022 at 13:06

Dokładnie. A poza tym co to za dziewczyna, która musi się naj****. Trzeba mieć jakieś standardy. Taka dziewczyna nawet gdyby była szczerze zainteresowana, to się nie nadaje.
Kolejna sprawa to wrzucanie zdjęć gołej klaty na fb. Żałosne. Gość chciał zrobić na złość tej dziewczynie i nawet mu się udało. Ale to znaczy, że ona jest tępa. I ten pomysł, żeby jej powiedzieć, że przespał się z inną. Wygląda na to, że chcesz jej udowodnić, że Ci nie zależy, ale jest dokładnie na odwrót.

Reply

Lukas November 24, 2022 at 13:49

Racja, nie ma sensu się uganiać za taką dziewczyną.
Już nie wytrzymałem i 2 dni temu to zakończyłem. Inaczej by się to tak jeszcze ciągło tygodniami…
Nagrałem jej wiadomości, powiedziałem co chciałem i tyle. Bez wyzwisk itp.
Uważam, że zrobiłem to z klasą, a skoro nawet nic nie napisała to znaczy, że pewnie ją przejrzałem i moje podejrzenia były prawdziwe.
Możliwe, że ona faktycznie leci na 2 fronty i tak sobie skacze z kwiatka na kwiatek.
I myślała, że jak inny jej się znudzi to przyleci do mnie i ja będę grzecznie czekać.
Dlatego ona tego nie skończyła i robiła wymówki.. żeby zostawić mnie na potem bo można fajnie się poruchać.

Ogólnie nieźle potrafi manipulować. Sama kiedyś powiedziała, że jest dobrą aktorką.
Dostrzegam coraz więcej sygnałów, że jej zainteresowanie i intencje od początku nie były szczere.
Być może nawet ona jest książkowym przykładem dziewczyn, przed którymi ostrzega nas Paweł.
Ja się tylko zastanawiam co taka dziewczyna czuje, gdy np Ci mówi “kocham Cię”. Czy ona serio myśli, że kocha, a tak naprawdę nie zna i nie rozumie tego uczucia. Czy może sobie potem myśli “haha ale go bajeruje a on w to wszystko wierzy”.
Ciekawe czy takie kobiety są w ogóle zdolne, żeby kogoś kochać. Pewnie kochają tylko siebie.
I ciekawe czy takie laski mają czasem jakieś wyrzuty sumienia, że się zabawiły gościem, a on się zaangażował…
Pewnie w większości mają na to totalnie wywalone..

Reply

Piotr November 24, 2022 at 20:19

Trzeba patrzeć na czyny kobiety, a nie na jej słowa. Nie wiadomo co ona myśli, gdy mówi “kocham cię”.

Z mojego doświadczenia wynika, że jak dziewczyna mówi, że koniec, to najlepiej zniknąć i nic jej nie tłumaczyć. Ostatnio jak dziewczyna po 10 spotkaniach napisała, że nic mi nie może zaoferować, to nic nie odpowiedziałem. Później przez 2 tygodnie próbowała przypadkiem spotkać mnie w pracy i zobaczyć jak będę na nią reagował. Po miesiącu sama mnie zagadała i pytała, czy jeszcze kiedyś porozmawiamy. Odpowiedziałem, że może kiedyś. I tyle. Jak ją spotkam to jestem miły, ale szybko pierwszy kończę rozmowę. Efekt jest taki, że mam przynajmniej satysfakcję, że potrafię zachować samokontrolę, a ona ma mentlik w głowie.
A napisałeś powyżej, że nie wytrzymałeś i to zakończyłeś. Lepiej było nic oficjalnie nie kończyć i się do niej nie odzywać. A tak to ona wie, że ma Twoje emocje w garści. Po co jej na koniec dawać satysfakcję. I przy okazji ćwiczyłbyś się w samokontroli. Naprawdę wiem, że to mogło dać Ci chwilową ulgę, ale na dłuższą metę więcej satysfakcji daje powstrzymanie emocji, bo wtedy to ona nie wie do końca co się dzieje.

Reply

Lukas November 25, 2022 at 13:25

Wiesz no pisałem, że jestem obojętny i już nic nie czuję. Ale wiadomo, że ciężko o obojętność wobec z dziewczyny, z którą sie spędziło tyle czasu.. Jednak jak ktoś jest 4 miesiące Twoim życiu to ciężko tak za pstryknieciem palca wszystko skasować.

Do tego wiadomo, że seks tworzy też więzi. I u nas to nie było jakieś ruchanie… Była namiętność, uczucia.. Nie wiem czy ona jest tak świetną aktorką, że nawet to potrafiła udawać?
Największy plus jest taki, że nie zaangażowałem się emocjonalnie na poważnie bo wiedziałem czym to grozi na tym etapie.. I napewno się uchroniłem przed cierpieniem. Wiadomo, że czuję się teraz chujowo, jestem troche rozbity ale to przejdzie.
I też łatwiej jest przy rozstaniu jeśli sam podjąłeś tą decyzję. Gdyby ona nagle mi wyskoczyła, że koniec to napewno by zabolało bardziej.
I nie chciałem już tego przeciągać, bo widziałem, że ona chce dalej. Ale już nie miałem siły na te bajery. Po co miałem jeszcze się łudzić i grać w jej gierki?

Efekt jest taki, że to ja rzuciłem ją. Nie odwrotnie.
A czy ona ma jakaś satysfakcje? Cholera wie, cięzko zgadnąć co takie dziewczyny tak naprawdę myślą i czują.
Może się wściekła, bo tak zawsze mogła do mnie przyjechać, a teraz będzie musiała szukać nowego gościa do zabawy.

Twoja strategia dobra. Jeśli potrafiłeś to tak na chłodno zrobić. Jednak przyznaj.. 10 randek to dużo, pewnie już myślałeś, że ona jest szczerze zainteresowana, a tu nagle taki zonk. Napewno ta wiadomość zabolała nie?

I też kwestia urody ma dla nas znaczenie. Nie oszukujmy się.
Mi moja eks pod względem urody i wyglądu bardzo się podobała. Może nie był to top ale w naszej męskiej skali to 8/10.
Oczywiście charakter ważniejszy. Ale ja bym nie umiał być z dziewczyną o nawet najlepszym charakterze, gdyby nie była dla mnie atrakcyjna fizycznie.
Także cały szkopół w tym..
Gdzie znaleźć równocześnie piękną i dobrą dziewczynę?

Reply

Mateusz November 23, 2022 at 20:28

Zaczynam współczuć tej dziewczynie, że na takiego barana trafiła. Nawet gościu czytać, ze zrozumieniem nie potrafisz. Nie napisałem nigdzie, że ktoś ściemnia depresję. Prawda jest taka, że masz zajebiście duże ego i nie możesz zaakceptować faktu, że laska za Tobą nie biega. Daj jej spokój bo ranić to Ty siebie tylko możesz. Obojętność to czujesz wtedy gdy nawet o niej nie myślisz, a Ty już cały plan masz w głowie.

Reply

Lukas November 24, 2022 at 13:30

Nie gościu, to ty jesteś osłem skoro wiezysz tej koleżance, ze ma depresje. Taa jasne. W czwartki się mobilizuje do klubu mówców, a w pozostałem dni lezy w łóżku i płacze. W dodatku piszesz, że zawsze jest na 100% przygotowana, wygadana, otwarta itp Normalnie same symptomy depresji :D
Poza tym jeśli rok ma depresję i się cały czas leczy to jeszcze ma genialnego psychiatrę, ale bajki ty w to wierzysz xD

I ty cały czas mi wmawiasz, że ona już tą depresje miała od samego początku… No kur*a pewnie jesteś jasnowidzem i wiesz lepeij ode mnie? xD
Opcje są TYLKO 2:
1. Dostała tej depresji wtedy jak pisałem (powtarzam już jak do osła – depresji nie da się ukryć)
2. Cały czas symuluje i udaje, być może ma jakies inne zaburzenia jeszcze..
W sumie tego nie sprawdziłem bo się nie widywaliśmy, inaczej bym się zorientował, że udaje. Choć na ostatnim spotkaniu tak mi nie do końca pasowało czy wygląda na depresję. Ale to może za mało.

I jeszcze sobie dopowiadasz jakieś rzeczy o których nic nie pisałem.
Zamknijmy temat.
I niech każdy się skupi by jak najszybciej poznać normalną dziewczynę.

Reply

Leave a Comment

Previous post:

Next post: