Przykładowa Rozmowa z Dziewczyną – Jak Zacząć? Schemat Od A Do Z

by Paweł Grzywocz on 24 May 2017

“Gdy byłem nieśmiałym facetem, to zagadanie do obcej dziewczyny było dla mnie czymś niewykonalnym i zbyt wstydliwym oraz od razu chciałem być jakimś cwaniaczkiem-kozaczkiem, co było bez sensu i udawałem tylko na siłę kogoś męskiego, a nie na tym to polega.”

przykładowa rozmowa z dziewczyną jak zacząć

“Chciałem w manipulacyjny sposób zamaskować własne kompleksy, nierozwiązane problemy i oszukać dziewczynę, że jestem taki super, ale wiele dziewczyn jest w tych sprawach ekspertkami i widzą to na kilometr, że coś udaję.”

Przykładowa rozmowa z dziewczyną może być inspiracją, ale nie może być sztucznie recytowana.

Przykładowa rozmowa z dziewczyną i jej modyfikacje, które otrzymasz wypunktowane
w tym artykule zajmuje spokojnie kilka minut i można ją rozwinąć nawet na 30 minut.

Chodzi o to, żebyś nie uczył się niczego bezmyślnie, tylko na podstawie analizy tego schematu, jakim jest przykładowa rozmowa z dziewczyną, był w stanie potem dopasować to do Twojej sytuacji oraz samemu kojarzyć własne historie oraz żebyś rozwinął SWOJĄ pewność siebie, osobowość, kreatywność, komunikatywność.

Dowiesz się również, gdzie i jak można poznawać dziewczyny w małej miejscowości oraz poza zorganizowanymi wydarzeniami, bardziej przy okazji codziennych czynności.

Jak zacząć przykładową rozmowę z dziewczyną, aby nie być sztucznym?

Przykładowa rozmowa z dziewczyną może być inspiracją do tego, aby zacząć rozmowę z konkretną dziewczyną albo zacząć w ogóle zagadywać do dziewczyn regularnie, ale wkuwanie takiej rozmowy słowo w słowo jest bardzo ryzykowne.

A to dlatego, że dziewczyny szybko potrafią odczytać, czy facet szczerze z nimi rozmawia i jest autentyczny, czy mówi raczej to samo do każdej dziewczyny i jest jakby nieobecny, ponieważ tylko czeka, aby wyrecytować dalej swoją imponującą część tekstu.

*** PYTANIE CZYTELNIKA:Jaki jest schemat rozmowy z dziewczyną od “A” do “Z”? ***

“Cześć Paweł,

Szukam schematu całej rozmowy, chociażby jednej, od przywitania do zakończenia, nawet jakbym nauczył go się całego na pamięć słowo w słowo to podchodząc do dziewczyny po 2 zdaniach nie wiem co powiedzieć.

Jak tę rozmowę poprowadzić dalej.

Druga sprawa to rozpoczynanie rozmów pytaniami o jakąś poradę albo opinię, nie wiem czy to było sprawdzane, ale jak dla mnie to jest całkowicie bez sensu.

Jak mam obcą dziewczynę pytać o jakąś opinie na jakiś temat? Stoi gdzieś obca dziewczyna, ja podchodzę i pytam ją o opinie na jakiś temat? Kompletnie nie potrafię sobie tego wyobrazić, jakby do mnie ktoś z czymś takim podszedł, to bym pomyślał, że jest co najmniej dziwny, przecież od tego są znajomi a nie obcy ludzie na ulicy czy w galerii.

Generalnie, potrzebuję schematu rozmowy od a-z w różnych wariantach, tzn. podchodzę, mówię coś, dziewczyna odpowiada a, b, c… a ja mam ogólny schemat odpowiedzi na rożne wersje, skoro zajmujesz się tematem to pewnie wiesz, co najczęściej odpowiadają dziewczyny, jak się je zaczepia i są jakieś odpowiedzi, które pojawiają się u nich najczęściej.

Czy któryś z Twoich materiałów zawiera to o czym piszę? Jeden ale konkretny schemat.

pozdrawiam
Wojtek”

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Wojtek!

Tak, mam takie przykładowe rozmowy od A do Z. Przesłuchaj rozmowy z podejść tutaj. Jest ich aktualnie 7, a wkrótce będą kolejne.

Chodzi o to, że po tych 1 do 2 pierwszych zdaniach musisz potem inwestować własnymi historyjkami, skojarzeniami, zainteresowaniami, wymaganiami oraz odnosić się do tego, co ODPOWIE DZIEWCZYNA oraz można też komentować jej zachowanie, mowę ciała, wygląd, zadawać także pytania na temat jej osobowości i zainteresowań.

Schemat: Przykładowa rozmowa z dziewczyną – Jak zacząć i co dalej powiedzieć:

Jeśli chodzi o taki przykładowy schemat rozmowy z dziewczyną, to gdy nie ma zbytnio wspólnego kontekstu, to można zagadać np. tak:

  • “Hej, chciałem powiedzieć Ci komplement/przywitać się/spędzić z Tobą krótką chwilę/sprawdzić, jaką jesteś osobą ;) – gdyby pytała, dlaczego akurat z nią chcesz porozmawiać albo była bardzo zaskoczona, to mówisz:
  • “… żeby wnieść trochę szczęścia do Twojego życia/pozytywnej energii/uczynić Twój dzień lepszym/żebyś miała wieczorem miłe/ciekawe wspomnienia
    z dzisiejszego dnia/żeby przełamać nieśmiałość między nami/żeby sprawdzić czy potrafisz przyjąć komplement/sprawdzić, czy jesteś pewna siebie/sprawdzić, jaką jesteś osobą/żeby sprawić Ci przyjemność/żeby sobie z Tobą porozmawiać ;)
  • Przyglądasz się jej i komentujesz coś, czego nie powie typowy facet pozbawiony jakiejkolwiek kreatywności, czyli np. skomentuj jej brwi albo rzęsy, wyraziste kości policzkowe, dopasowanie koloru oczu do bluzki, równo przyciętych końcówek grzywki albo, że jest spokojna albo pewna siebie, odważna, komunikatywna, uśmiechnięta, zdziwiona.
  • Zademonstrowałem i objaśniłem to w tych nagraniach z podejść, a także opisałem metodę oryginalnych komplementów w artykule tutaj.

    Trzeba dopasować to do dziewczyny i skomentować coś, co jest spersonalizowane do niej, żeby nie podejrzewała, że wykułeś to na blachę i mówisz to samo każdej dziewczynie.

    Żadna szanująca się dziewczyna nie chce być traktowana, jak przypadkowy towar z wielu innych

    Można sprawić, żeby tak się nie poczuła właśnie poprzez skoncentrowanie się na niej jako człowieku, słuchanie jej, oryginalny, szczegółowy komplement, chęć poznania jej osobowości, a także poprzez żartowanie, że jestem nieśmiały i ona jest pierwszą dziewczyną, do której kiedykolwiek lub od dawna zagadałem.

    Przy czym nie wiadomo, ile to jest od dawna i nie trzeba jej o tym mówić albo można znowu żartować potem, gdyby spytała, od jak dawna do nikogo nie zagadałeś. To wtedy mówisz, że od jakiegoś tygodnia i utrzymuj ją w niepewności, czy jesteś rutyniarzem czy nie.

    Taka tajemniczość wzbudza dużą ciekawość, a te atrakcyjne dziewczyny wolą, gdy facet ma powodzenie niż takiego, który ma zero opcji.

    Dlatego właśnie odradzam wkuwania schematów całej przykładowej rozmowy, bo to
    z daleka widać i słychać, gdy nie zagadujesz do dziewczyny szczerze i nie jesteś prawdziwie zainteresowany poznaniem jej jako człowieka (tak kobieta to też człowiek
    a nie robot, który reaguje na jakieś konkretne teksty), tylko recytujesz coś z głowy, żeby na siłę porozmawiać i słabo słuchasz, co mówi dziewczyna.

    przykład rozmowy z dziewczyną jak zacząć

    Jesteś wtedy jakby nieobecny i zamknięty w swojej głowie.

    A jeśli nauczysz się świadomie komunikować, czyli wyrażać swoje emocje, myśli, oczekiwania, zainteresowania, przeżycia, doświadczenia, to będziesz wtedy w tym SPÓJNY*, ponieważ będzie to pochodziło od Ciebie, a kobiety wyczuwają spójność lub niespójność na kilometr.

    * Co za paradoks. Czasami otrzymywałem wiadomości w stylu: “Paweł, uczenie się tego wszystkiego jest sztuczne i nienaturalne, bo ja chcę, żeby kobiety mnie chciały takiego, jaki jestem teraz.” Wytłumaczyłem to np. w artykule: “Czy udawać niedostępnego”. A tutaj odwrotna sytuacja: Czytelnik chce gotowy schemat rozmowy od A do Z, co jest dość ryzykowne i wychodzi sztucznie. Cóż, trzeba się bardziej wgłębiać w materiały a nie z góry oczekiwać, że to wszystko jest sztuczne albo w drugą skrajność iść i oczekiwać maksimum wkuwania i udawania.

    Tłumaczę to w tych nagraniach, do którego podałem linka. Są tam zarówno rozmowy od A do Z, jak i moje objaśnienia na slajdach, co się dokładnie dzieje.

    Przykładowa rozmowa z dziewczyną – część druga po rozpoczęciu rozmowy:

    Jak już powiesz ten komplement (oczywiście z silnym kontaktem wzrokowym i spokojnym uśmiechem, pewną siebie mową ciała, pauzami w wypowiedziach), to następnie możesz albo zażartować:

  • “To teraz Twoja kolej” – i pytasz, jaki ona ma komplement dla Ciebie – wydaje się to wymuszone, ale gdy stosowane z umiarem to jest dla dziewczyn zaskakujące
    i zabawne, gdy tak odwracasz role, aby dziewczyna zrobiła coś w Twoim kierunku.
  • Oczywiście musi to być coś lekkiego, bo np. ostatnio czytelnik chciał, aby dziewczyna zatańczyła dla niego taniec ludowy na pierwszej randce – to zbyt duże wymagania wobec nowo poznanej dziewczyny, więc dobrze, że nie skakała dla niego, jak małpka, ale zapytanie ją o odwzajemnienie komplementu jest lekkie i możliwe, że odwzajemni.

    A następnie albo od razu bez tego żartu z komplementem kolejny temat ratunkowy na każdą okazję to:

  • “Jakie masz pasje/zainteresowania/czy uprawiasz jakieś sporty/czy potrafisz gotować?/Jak się nauczyłaś takiej pewności siebie?”
  • Generalnie musisz rozmawiać też delikatnie o wartościach, które są dla Ciebie ważne,
    a nie próbować się za wszelką cenę przypodobać dziewczynie. Mówię o tym
    np. w nagraniu i artykule o tematach do rozmowy z dziewczyną.

    Od tego momentu musisz już kojarzyć samodzielnie własne historie oraz słuchać dziewczyny i odnosić się do tego, co ona mówi, a także zadawać jej dodatkowe pytania, żeby lepiej ją poznać, zrozumieć.

    Tłumaczę to na okrągło w praktycznie każdym materiale, a w artykułach również, np.
    w tym o inwestowaniu w rozmowę, gdy rozmowa się nie klei.

    Dwuznaczności – Przykładowa rozmowa z dziewczyną:

    Czyli np. dziewczyna na pytanie o jej zainteresowania ODPOWIE, że lubi pływać, to mogę zadać kilka pytań, jak się nauczyła pływać albo jakim stylem lubi najbardziej, co już w rozmowie z dziewczyną powinno powodować jakieś napięcie, chemię, bo raczej facetów się nie pytam: “Jakim stylem najbardziej lubisz pływać?”, a nawet jeśli bym faceta o to spytał, to nie ma to takiego potencjału i dwuznaczności, jak w rozmowie
    z dziewczyną.

    W ogóle z kobietą emocjonujące słowa i dwuznaczne skojarzenia powodują takie słowa jak “lubić”, “zabawa”, “przyjemność”, “pierwsze doświadczenia”.

    Aby nie robić wywiadu i nie zadawać samych pytań kojarzy mi się od razu historia
    o pływaniu, czyli jakieś moje doświadczenia z pływaniem.

    Mam historię, że nauczyłem się pływać dopiero jako nastolatek, gdy na pierwszych zajęciach na basenie wszyscy popłynęli na głębokie, a ja zostałem sam na płytkim, bo nigdy wcześniej nie pływałem na głębokim i tak zostałem sam na płytkim i próbowałem płynąć za resztą grupy, trzymając się liny.

    A potem bym spytał, jak ona się nauczyła pływać i jakie były jej pierwsze wrażenia/doświadczenia… (robienie czegoś po raz pierwszy jest emocjonującym
    i delikatnie dwuznacznym tematem).

    I potem też komentuję jej osobowość, żeby ją lepiej poznać jako człowieka, więc
    w zależności co ona powie, to potem mówię, że jest odważna/lubi sporty ekstremalne albo jest ostrożna/woli grać bezpiecznie i nie ryzykować.

    Tutaj też kolejne skojarzenia mam ze słowem “ryzyko”. Co Ci się kojarzy z tym słowem?

    Mnie np. program milionerzy, którego fragment ostatnio oglądałem, w którym dziewczyna zastanawiała się jakiś czas przy pytaniu za milion złotych, po czym stwierdziła, że nie chce ryzykować i zabrała ze sobą 500 tys.

  • Albo można nawet skomentować, że nasza rozmowa jest pewnego rodzaju ryzykiem, bo mogło się okazać, że ona jest jakąś psychopatką, czyli tutaj śmieję się z tych kobiecych obaw, gdy obawiają się, że być może każdy facet poznany poza jej kółkiem znajomych jest jakimś potencjalnym zwyrolem.
  • Odwracaj role w rozmowie i kwalifikuj dziewczynę

    Odwracam tutaj role, że może się zawsze okazać, że to z nią jest coś nie tak. To z kolei również jest dla kobiet zaskakujące, zabawne, ciekawe, bo 99% facetów im się PODLIZUJE, więc odwracanie sytuacji, że to Ty masz jakieś obawy, obiekcje jest naprawdę zabawne i działa bardzo dobrze, jeśli się to prawidłowo i na luzie stosuje.

    jak zacząć rozmowę z dziewczyną przykładyAlbo ze słowem ostrożna, to kojarzy mi się pytanie, czy boi się wychodzić
    z domu, a po chwili można dodać: “… po godzinie 22-iej.”

    Potem, czy jeśli idzie na imprezę, to czy potrafi wytrzymać do rana czy woli wcześniej wrócić.

    Następnie komentuję coś od siebie, że ja np. preferuję być na imprezie maksymalnie do 2 w nocy, a tak w ogóle to nie lubię głośnych miejsc i rzadko ostatnio bywam i bywałem.

    Takie delikatne tematy o mnie i dziewczynie pozwalają skreślić niewłaściwe osoby, bo jeśli ona np. co tydzień się upija w klubach, a Ty nigdy się nie upijasz, to po co
    w ogóle się spotykać. Zmienianie kobiet nie działa wcale albo bardzo rzadko.

    Można zmieniać tylko siebie.

    Jeśli chodzi o ciemność, to horrorów też nie lubię i potem się boję w nocy. Jestem raczej spokojną osobą. Lubię uprawiać sport i zdrowo się odżywiać. Jeśli ona też lubi, to o tym pogadam.

    A jeśli nie lubi, to spytam, co lubi. Ostatnio zagadana dziewczyna opowiadała, że lubi palić trawę. Następnie pogadałem z nią o tym, czy widziała film: “Jak zarobić na dilerce”.

    Od razu oczy się jej zaświeciły, bo widziała ten film i powiedziała, że była już na 4 levelu w jakimś gangu narkotykowym i wszystkich złapali oprócz niej.

    Okazało się, że ona kompletnie jest nie w moim typie, bo jako sportowiec trzymałem się zawsze od takich rzeczy z daleka (już nie trenuję codziennie, ale nadal dbam o zdrowie).

    Czyli też należy kwalifikować dziewczynę i sprawdzać, czy ona w ogóle nam odpowiada pod względem charakteru, zainteresowań, wartości życiowych, odżywiania, sportów, imprezowania, czy prezentuje jakiś poziom, którego szukamy.

    Oczywiście powoli i delikatnie, żeby nie wyjeżdżać od razu z ciężką przeszłością lub zbyt kontrowersyjnymi tematami. Jest to istotne, aby uniknąć niepotrzebnych nieporozumień i negatywnych emocji.

    Bez takich standardów wyjdziemy na desperata, który rzuci się na każdą dziewczynę.

    przykład rozmowy z dziewczynąTo jest problem zdrowego poczucia wartości, samodzielności
    i stabilności emocjonalnej, poczucia bezpieczeństwa, wartości życiowych, sensu życia, bo jak tego nie poukładamy, to się kręcimy w kółko
    i myślimy, że związek da nam pełnię szczęścia.

    O sensie życie i systemie wartości
    w szczególności jest program “Wolność od nałogów w 90 dni“,
    a w pozostałych programach również zawsze podkreślam, aby nie zmieniać się dla kobiet, tylko dla siebie, dla ułatwienia sobie w ogóle kontaktów międzyludzkich, zbudowania zdrowego poczucia wartości, bezpieczeństwa.

    Rozwijać się całościowo oraz, żeby nie dołować się w sytuacjach, na które mamy częściowy wpływ, bo można mieć super umiejętności i akurat poznawać same idiotki przez pewien czas, więc jeśli nie masz ugruntowanych innych wartości, które nadają Twojemu życiu sens, to będziesz się załamywał, że akurat się coś nie udaje, dziewczyny okazują się zajęte albo toksyczne, głupie, z innej bajki albo po prostu są niezainteresowane Tobą, bo nie jesteś zielony banknot i nie musisz się każdej podobać.

    I co z tego…

    Nie ma sensu za wszelką cenę chcieć zainteresować każdą ładniejszą dziewczynę, bo nie wiadomo, jakim jest człowiekiem.

    Jak kojarzyć historie w rozmowie i rozwijać kreatywność?

    Odnośnie kojarzenia historii, to jeśli np. dziewczyna odpowie, że lubi jeździć na rowerze, to mam historię, jak pierwszy raz się przewróciłem albo jak lubię jeździć bez trzymanki
    i czy ona tak potrafi albo spytam, czy się wiele razy przewróciła i jaki wypadek był najgroźniejszy.

    (EMOCJE = interesująca rozmowa)

    I potem też o jej osobowości warto rozmawiać, czyli komentować, czy jest odważna, wesoła, silna, ostrożna, czy lubi jeździć szybko czy wolno, czyli trochę też się wszystko kojarzy bardziej lub mniej dwuznacznie w takiej rozmowie (szybko, wolno, odważna, zabawa, ryzyko, groźnie – takie słowa między kobietą i mężczyzną budzą nieco inne emocje niż między dwoma facetami i powinny powodować nutkę niepewności, napięcie, ciekawość, skojarzenia dwuznaczne, uśmiech i zabawę).

    Ja to wszystko tam opisałem na tych slajdach z nagrań z podejść i można posłuchać na praktycznych przykładach z mojego życia. Było o tym też w “77 technikach flirtu”
    i “Tranzycjach – przejściach do flirtu”. Link do katalogu tutaj.

    To są konieczne elementy prowadzenia rozmowy, dlatego zawsze je prezentuję na wielu przykładach i podaję ćwiczenia na wyrobienie takiej kreatywności i zapamiętanie mechanizmów a nie samych tekstów.

    Podsumowując: Nie ucz się całego schematu rozmowy tylko np. pytań ratunkowych

    Nie możesz jak robot wyryć na pamięć jakiegoś schematu CAŁEJ rozmowy, bo to jest kompletnie bez sensu.

    Np. przygotujesz sobie historię o rowerze albo pływaniu, a dziewczyna powie zupełnie coś innego, że np. lubi gotować i jeździć na spacery w góry.

    Jeśli zaczniesz jej recytować niepasujące do niczego historie, to wyjdziesz na buraka, który jej nie słucha i w ogóle jest nieszczery, tylko gada jak robot coś od rzeczy.

    Także uczenie się schematów CAŁEJ rozmowy jest kompletnie bezcelowe
    i bezsensowne.

    Wystarczy pierwsze kilka zdań i tematy ratunkowe.

    Temat ratunkowy to właśnie:

  • jakie ma pasje, zainteresowania, co lubi robić w wolnym czasie, jaką ma osobowość i tutaj pytasz o cechy, które chcesz sprawdzić, czyli np.
  • czy jest wybuchowa albo spokojna, pedantyczna czy bałaganiara, czy zdrowo się odżywia, czy jest pijakiem, czy domatorem, czy lubi tańczyć albo śpiewać, jakie piosenki lubi i tak cała masa tematów życia codziennego typu, plan dnia i życia, czyli co lubi na śniadanie, kim chciała zostać w dzieciństwie, gdzie by chciała zamieszkać za 10 lat.
  • Komentarze i historie, które przyjdą Ci do głowy na podstawie jej zachowania
    i odpowiedzi
  • Inny temat ratunkowy to pewność siebie, czyli mówisz, że jest pewna siebie (nawet jeśli nie jest) i pytasz, jak się tego nauczyła, czy zawsze taka była rozmowna, bo skoro rozmawia z Tobą, to jest odważna oraz czy lubi występować publicznie i jak sobie z tym radziła w szkole.

    A te pytania o opinię są jako ćwiczenie na przełamanie nieśmiałości.

    Gdy byłem nieśmiałym facetem, to powiedzenie obcej dziewczynie komplementu było dla mnie czymś niewykonalnym i zbyt wstydliwym.

    Moje wybujałe ego sportowca również nie pozwalało mi się przyznać przed dziewczyną, że “Hej, przełamuję nieśmiałość”, tylko od razu chciałem być cwaniaczkiem kozaczkiem, co było bez sensu i udawałem tylko na siłę kogoś męskiego, a nie na tym to polega.

  • Bo SIŁA to właśnie nabranie dystansu do swoich słabości, stawienie im czoła
    i rozwiązanie problemu u źródła zamiast maskowania go jakimiś powierzchownymi sztuczkami, jak napuszona mowa ciała czy zadziorny humor, ciągłe śmieszkowanie, żeby tylko nie odsłonić swojego prawdziwego oblicza, nie pokazać prawdziwych intencji i nie rozwiązać fundamentalnych problemów, jak akceptacja mocnych i słabych stron oraz świadomość swojej wartości.
  • Przez ten brak poczucia wartości, nieudolne komunikowanie intencji, przeszywający strach, wolałem w celu nauki zagadywania pogadać o czymkolwiek, byle tylko nie pokazać, że jestem mężczyzną i interesuję się tą dziewczyną jako kobietą i za wszelką cenę chciałem uniknąć odrzucenia mnie jako mężczyzny, dlatego nadmiernie śmieszkowałem, uczyłem się zabawnych tekstów
    i cuda wianki, żeby tylko zabarykadować i zamurować dostęp do mojego ego.
  • A trzeba okazywać niewerbalnie swoje zainteresowanie i delikatnie słowami, aby nie przytłoczyć dziewczyny ani nie zostać tylko klaunem. Było o tym w artykule o okazywaniu zainteresowania.

    Tworzyłem z tych tekstów taki mur, żeby tylko nie zostać odrzuconym.

    To nie ja rozmawiałem z dziewczynami, tylko jakieś wyuczone schematy rozmowy.

    jak zacząć rozmowę z dziewczyną - przykładowa rozmowa Nie miałem w sobie szczerej chęci poznania dziewczyny, sprawienia jej przyjemności, poznania siebie, pokonania słabości, dobrej zabawy.

    Chciałem w manipulacyjny sposób zamaskować własne kompleksy, nierozwiązane problemy i oszukać dziewczynę, że jestem taki super, ale wiele dziewczyn jest w tych sprawach ekspertkami i widzą to na kilometr, że coś udaję.

    Z kolei te puste, tępe, bezmyślne polecą na kozaczka, cwaniaczka, krzykacza, który się napuszy i zgrywa silnego.

    No ale oprócz nauczenia się autentyczności trzeba na początku wykonywać JAKIEKOLWIEK rozmowy wszelkimi sposobami.

    Bo bez nich to byłoby jak czytanie o pływaniu i nie wchodzenie wcale do wody.

    Dlatego jedną z metod takiego pływania (rozmawiania) jest pytanie o opinie i można to porównać z pływaniem tuż obok liny, żeby nie utonąć.

    Takie pływanie z pomocą, żeby w ogóle wejść do wody.

    Mogę się zgodzić, że przykładowa rozmowa z dziewczyną może być jakąś inspiracją, ale klepanie czegoś takiego słowo w słowo jest mało realistyczne.

    Można np. treningowo pytać, jaki prezent kupić kuzynce, kto powinien płacić na randkach, bo robię taką sondę albo czy wygląd faceta jest ważny itp.

    No Ty masz takie przekonanie (negatywne), że pewnie jakiekolwiek odezwanie się do obcej dziewczyny jest dziwne, czyli zarówno komplement jak i pytanie o jakąkolwiek opinię.

    Generalnie wszystko poza społecznie dopuszczalnymi miejscami i tekstami jest
    w społeczeństwie i dla Ciebie dziwne.

    Wynika to też z mentalności ofiary i ignorancji, bo gdzie się ludzie mają poznawać, gdy nie mają paczki znajomych albo ich paczka znajomych się nie zmienia. Wszędzie! Im większy kontekst, tym łatwiej, a im mniejszy kontekst, tym trudniej, natomiast można wszędzie.

    Jak zacząć rozmowę z dziewczyną – przykłady autentyczności:

  • Świetnym innym tekstem na przełamanie nieśmiałości dla początkujących jest właśnie: “Hej, przełamuję nieśmiałość. Jak masz na imię?”, a następnie: “A jak Ty się pozbyłaś nieśmiałości, jakie masz rady?”
  • To jest genialne, ponieważ jest autentyczne, gdy faktycznie jesteśmy nieśmiali i każdy facet, który prezentuje jakikolwiek poziom zadbania o wygląd i wyraźnego mówienia otrzymuje pozytywne reakcje dziewczyn i czasami nawet można z tego przejść do flirtowania.

  • Także Ty nie masz tylko problemu z tekstami i tematami, tylko problem
    z nieśmiałością, zaniżoną samooceną, niskim poczuciem wartości, negatywnymi przekonaniami na swój temat i na temat dziewczyn, wybujałym ego, bo paradoksalnie nieśmiałe osoby mogą mieć kosmicznie wielkie ego i nie dać sobie nic powiedzieć, nie chcą się zmieniać, szukają drogi na skróty, uciekając od problemu.
  • Poza tym rzucasz się na dość głęboką wodę, ponieważ w miejscach publicznych faktycznie jest duża bariera społeczna ze strony dziewczyn i z naszej też.

    Faktycznie poznawanie się na ulicy czy w galerii nie jest społecznie naturalnym
    i normalnym zachowaniem, więc de facto obojętnie, czy zagadasz z tym tekstem
    o przełamywaniu nieśmiałości, z komplementem czy z pytaniem o jakąś opinię, czy zapytasz o drogę, to chcąc potem DŁUŻEJ porozmawiać albo chcąc numer wiele dziewczyn może to uznać za dziwne albo nie na miejscu albo będą się spieszyć i będą chciały iść dalej.

    Da się przez to przebić, jeśli trafisz na wolną, wstępnie zainteresowaną dziewczynę oraz, gdy dla Ciebie to przestanie być dziwne i będziesz w tym naturalny, opanowany, spokojny.

    Jednak ulica to droga pod górkę, bo im spokojniejsze miejsce
    i więcej wspólnych tematów, tym łatwiej się poznać.

    Zależy od miejsca.

    Inaczej rozmowa wygląda w wielkim mieście, gdzie wszyscy są anonimowi i dziewczyny się boją obcych.

    A inaczej rozmowa wygląda w małej miejscowości, gdzie łączy was mnóstwo wspólnych tematów, jak:

  • sklepik osiedlowy
  • lokalny supermarket
  • dorastanie w podobnej okolicy
  • czy chodzenie do lokalnych szkół
  • znajomość okolicy
  • zawsze można zagadnąć, że ją kojarzysz z widzenia
  • albo, że nigdy jej tu nie widziałeś, mimo że mieszkasz tu od lat.
  • Spytać, dlaczego jeszcze nie wyjechała, jak większość młodych ludzi.

    Wiele zależy od kontekstu i sytuacji, których jest mnóstwo, bo są miejsca z większym
    i mniejszym kontekstem, są: koła branżowe, kluby zainteresowań, domy kultury, sporty, spacery, zakupy, szkoły, otwarte zajęcia, praca i w dodatku po drodze przemieszczając się z miejsca do miejsca warto przy okazji zagadać do dziewczyny, że akurat tędy przechodziłeś i ją zobaczyłeś, więc mówisz:

    Kolejny przykład jak zacząć rozmowę z dziewczyną:

  • “Hej, zobaczyłem Cię tutaj i postanowiłem się przywitać i sprawdzić jaką jesteś osobą ;) tak po prostu. Jak masz na imię?”
  • Oczywiście bez pewnej siebie mowy ciała i nastawienia psychicznego może to wypaść słabo, a dziewczyna może nie chcieć wdawać się w dłuższą rozmowę, no ale od tego jest praktyka, doświadczenie, trening i wiedza z kursów.

    Można też jej dać komplement albo od razu spytać po przedstawieniu się, jaką jest osobą na co dzień, jakie ma pasje, zainteresowania, co lubi robić w wolnym czasie i też swoje historie dajesz, aby nie robić wywiadu i dać się trochę poznać.

    Do tego oczywiście kontakt wzrokowy, pewność siebie, humor bez pajacowania
    i strzelania tylko i wyłącznie żarcikami
    , czyli nie jakbyś chciał coś ukryć humorem albo ją na siłę zainteresować, tylko ma to być dodatek do rozmowy, a sama rozmowa ma być dość normalna, żeby nie wyjść na dziwaka.

    Flirt odbywa się bardziej na poziomie niewerbalnym, czyli spojrzenia, uśmiech, pauzy, spokojny ton głosu, otwarta mowa ciała.

    Także po pierwszym 1 do 2 tematach rozmowa już poleci dalej, jeśli będziesz SŁUCHAŁ dziewczyny i kojarzył historie na podstawie tego, co ona ODPOWIE oraz będziesz miał zdrowy dystans do siebie i całej sytuacji oraz miał szczerą intencję, że chcesz wnieść wartość do jej życia, rozwijać swoją osobowość, dobrze się przy tym bawić.

    Będziesz chciał szczerze sprawdzić, jaką osobą jest dana dziewczyna
    i pozbędziesz się oczekiwań, że ona na pewno jest super albo na pewno idiotka, tylko będziesz chciał faktycznie to sprawdzić i będziesz miał wysokie poczucie wartości, że będziesz sam chętny do tego, aby pozwolić jej się pokazać, ocenić, poznać, a także podziękować za rozmowę, gdy ona nie będzie chciała dalej rozmawiać.

    Rozwijaj swoją osobowość, poczucie wartości, zdrową samoocenę, dystans do siebie, pewność siebie, towarzyskość a nie same teksty.

    Niczego nie oczekuj.
    Możesz zmienić tylko siebie.
    Masz wpływ na siebie.
    Na reakcje dziewczyn masz ograniczony wpływ, więc nie ma sensu się na nic nastawiać.

    Zacznij działać dla siebie, żebyś to Ty stawał się najlepszym mężczyzną, jakim możesz być, to wtedy zobaczysz, ile możliwości się przed Tobą otworzy.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Napisz, w jakim stopniu wykorzystujesz w swoich rozmowach wszelkie przykładowe rozmowy z dziewczyną, schematy do rozmowy i czy zauważyłeś, że każdy schemat rozmowy się kończy (po 3 minutach lub nawet po 3 randkach) i gdy się skończy schemat,
    to i tak jesteś zdany na siebie: na swoją pewność siebie, swój charakter, swoje umiejętności słuchania, kojarzenia i opowiadania.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 4.2/5 (5 votes cast)
    Przykładowa Rozmowa z Dziewczyną - Jak Zacząć? Schemat Od A Do Z, 4.2 out of 5 based on 5 ratings

    Poszukiwano

    • jak zaczac rozmowe z kims kto nam sie podoba?
    • jak zacząć rozmowę z dziewczyną przykłady
    • jak pisać z dziewczyną przykłady
    • jak zaczac czat
    • teksty na zaczecie rozmowy z dziewczyna

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 92 comments… read them below or add one }

    Krzysiek May 25, 2017 at 06:19

    Super. Ja uwazam,że warto sluchac co dziewczyna ma do powiedzenia, bo moga byc fajne tematy do rozmowy. Schematy ja traktuje jako deske ratunku,zeby podtrzymac rozmowe. Nie ma regul.Trzeba zagadywac dalej aby trafic na otwarta dziewczyne. Nawet wspolny kontekst nie pomoze jak dziewczyna jest zamknieta. Pozdrawiam :-)

    Reply

    Grzywocz May 25, 2017 at 08:21

    Dokładnie, cieszę się, że rozumiesz rolę lidera w rozmowie i masz na tyle pewności siebie, że zagadujesz zamiast planować całą rozmowę od początku do końca.

    Reply

    Michał Lxxx May 25, 2017 at 12:59

    Poznawanie się ludzi W SYTUACJACH dnia codziennego jest dla INTELIGENTNYCH KOBIET I MĘŻCZYZN, którzy rozumieją ten wspaniały proces.

    Jak ktoś jest ograniczony w SCHEMATACH I NORMACH SPOŁECZNYCH, to nawet najlepszy kontekst nie pomoże, a jak ludzie są “z pazurem” to nawet po zmroku, na ulicy możesz mieć randkę z rozmowy zapoznawczej.

    Ja się tylko zastanawiam, jakim trzeba być SŁABYM CZŁOWIEKIEM, aby ograniczać się do poznawania kobiet/mężczyzn tylko w kręgu socjalnym, tym bardziej że mi się nie podoba żadna kobieta w kręgu socjalnym, a prawda taka, że gdy skończyłem studia, to mam mniej czasu i dużo mniej znajomych, a najpiękniejsze kobiety spotykam w miejscach publicznych.

    Ludzie poznają się w taki sposób, że jest tam jakaś kobieta, ma 5 ciapków w kręgu socjalnym: 1 ma nieuleczalną chorobę :-) , 2 jest oblechem, 3 jest palantem, 4 i 5 to “mili goście” i wtedy taka bierze najmniejsze zło.

    Mechanizm obronny ego zwany RACJONALIZACJĄ ma niesamowitą siłę…

    Reply

    Grzywocz May 25, 2017 at 14:20

    To co powiesz o facetach, którzy nie mają kręgu socjalnego? Tylko kolegów w pracy. To jest ich krąg socjalny. Mają aktualnie zero koleżanek. Może to nawet lepiej, bo przynajmniej nie liczą na cud, że ktoś gdzieś im kogoś przedstawi. Jakim trzeba być słabym człowiekiem? To indywidualna decyzja. Wielu ludzi nawet o tym nie myśli. Ignorują problem. Uspokajają się, że mają czas albo im się nie chce. Co kto woli. Przestałem się tym frustrować. Cieszę się, że to ogarnąłem i żyję bardziej świadomie. Szanuję i doceniam podobne osoby, które się tym zainteresowały i nie poddały. Gdybym się za to nie zabrał, to bym na pewno cierpiał, bo niewiedza prowadzi do cierpienia.

    Reply

    Michał Lxxx May 25, 2017 at 19:53

    Ja gdybym się nie ogarnął, to na dzień dzisiejszy NIE MIAŁ BYM MOŻLIWOŚCI poznania kobiety, która mi się podoba i ma właściwy charakter.

    Tak szczerze mówiąc, to nawet gdy studiowałem, to może z 2 – 3 dziewczyny z roku mi się tak naprawdę podobały, no i kolejne KILKA dziewczyn z innych roczników, czy grup wykładowych.

    Więc to że wiele osób poznaje się do 25 roku życia, wcale nie oznacza przecież, że są sobą SZCZERZE ZAINTERESOWANI.
    Biologia zaprogramowała nas tak, że patrzymy na kobietę i albo nam się podoba albo nie.
    Kobiety mają to samo.

    Dlatego dla matki natury, powinniśmy poznawać się intuicyjnie, instynktownie i na wyczucie. No i robić to WSZĘDZIE.

    To ludzka logika wszystko psuje.
    Jakieś kasty, grupy społeczne, “lepsze nacje”, social circle, tytuły szlacheckie itd. itp, to wszystko wymysł ludzkiej logiki oraz przejawy chorego ego.
    Natomiast tzw. “chemia” między kobietą i mężczyzną ma “w 4 literach” jakieś tam normy społeczne.

    Niestety ludzi nikt nie uświadamia i nie uczy zarządzania swoimi emocjami.
    Wmawia się nam, że “boisz się podejść do kobiety i to jest normalne”

    A to gówno prawda, to nie jest normalne i pamiętam, gdy mój próg bólu osiągnął poziom dla mnie nie do wytrzymania, stwierdziłem, że jak mogę się bać kobiety ???

    Ktoś kiedyś powiedział, że “strach przed odrzuceniem, jest SILNIEJSZY niż strach przed samotnością, dlatego ludzie zachowują się tak a nie inaczej”

    Moim zdaniem samotność staje się po prostu znaną strefa komfortu, więc większość osób tkwi w tym błotku, bo im wygodnie, a działanie w kierunku poznania tej właściwej kobiety, to PROCES zajebistego i na początku dyskomfortowego wchodzenia w bardzo niewygodne dla nas emocje.

    Dochodzą inne ograniczenia w głowach i społeczne programowanie i mamy niezły “koktajl” w głowach ludzi.
    To system społeczny, którego częścią jest indoktrynacja szkolna niszczy ludzi, rujnuje ludzką pewność siebie i zabija dziecięcą ciekawość świata.
    System społeczny ciągnie nas w dół.

    Ja się bardzo cieszę, że wpadłem na to na co wpadłem.
    Jestem wdzięczny losowi za to, że skierował mnie na drogi wiedzy i umiejętności jakie nabyłem, choć mam świadomość, że stało się to (i nadal się staje) dzięki CIĘŻKIEJ PRACY.

    Pamiętam początki, gdy wychodziłem na miasto i miałem taki lęk, nie byłem w stanie zagadać.
    PŁAKAŁEM nawet po takich wyjściach.

    Dlatego ja sam wiem ile do tej pory pracy włożyłem w to, aby móc poznać fajną kobietę i prędzej czy później to się stanie.
    Nie mam na to presji, mam to w głowie przepracowane i poukładane.
    Nie mam zadaniowego podejścia, po prostu robię swoje i WIELKĄ SATYSFAKCJE daje mi to, co przez kilka lat zrobiłem w kierunku stawania się LEPSZYM SOBĄ :-)

    P.S.
    Ja każdemu człowiekowi życzę, aby się zmienił, wziął za siebie, ale naprawdę na palcach jednej ręki mogę wymienić ludzi, którzy “z sercem” podeszli do tematu…

    Reply

    Wojtek May 25, 2017 at 07:56

    Paweł jeśli zabrałem numer od dziewczyny a ona później nie odbiera moich telefonów to daje sobie spokój ok. Ale wtedy z góry mogę stwierdzić że to toksyczna kobieta? Nie zakładam z gory że taka sytuacja w której dziewczyna po daniu mi swojego numeru i nie odbieraniu telefonu od de mnie świadczy o tym że ta dziewczyna jest zła ale z drugiej strony która kobieta która ma w życiu wartości i cechy kobiety do związku robi takie rzeczy? Szczerze to już bardziej oczekuje od kobiety żeby podała mi jakąś wymówkę przy zapytaniu o numer niż dała mi ten numer i później nie odbierała. Bo wtedy ona daje mi oczywisty sygnał że nie jest mną zainteresowana może ma chłopaka a może nie zdałem testu fizycznej atrakcyjności. Wiadomo też że kilka minut rozmowy z kobietą nie świadczy o tym jakim ona jest człowiekiem to wychodzi dopiero czasami nawet po roku znajomości. Jak sądzisz dawanie chłopakowi numeru i nieodbieranie świadczy o tym że ona na pewno jest nie dowartościowana?

    Reply

    Grzywocz May 25, 2017 at 08:28

    Tak robią również normalne dziewczyny, które po prostu nie chcą nas urazić, są grzeczne, miłe, przestraszone, brakuje im asertywności, chcą uniknąć niekomfortowej odmowy, odmawiania nam, więc z uprzejmości podają numer telefonu. Nie musi to być wcale dziewczyna, która się karmi uwagą facetów. Chciała być po prostu miła i/lub chciała uniknąć niewygodnej odmowy.

    To Ty się za bardzo przejmujesz i bierzesz wszystko zbyt poważnie. Skup się bardziej na dobrej zabawie w rozmowie, na połączeniu emocjonalnym, autentyczności, unikalności, otwartości, żeby to dziewczyna miała potem nadzieję, że zadzwonisz.

    A z takim nastawieniem, jakie opisałeś zalatuje takim podejściem zadaniowym, że musisz odhaczyć jakieś bazy w siermiężnym zadaniu i z wielkim parciem zmuszasz się do rozmowy, żeby wyrzeźbić w rozmowie w pocie czoła jej numer telefonu, po czym wpadasz w załamanie nerwowe, że ona nie odbiera.

    Totalnie na głowie podejście do sprawy. Wyluzuj się. Baw się tym. To jej ma zależeć i ona ma się zastanawiać, czy w ogóle z tego numeru skorzystasz.

    Reply

    Michał Lxxx May 25, 2017 at 12:49

    Kilka kobiet mi powiedziało, że gdy odmawiały facetowi poznawania się to byli tacy którzy reagowali AGRESJĄ lub UBLIŻALI W CHAMSKI sposób takim kobietom.

    Więc te ich gierki wynikają również ze strachu, ale głównie ze względu na brak asertywności oraz wąską strefę komfortu.

    Ja osobiście również wolę usłyszeć przy rozmowie zapoznawczej “nie” i wiem na czym stoję, a nieodbieranie telefonu uważam osobiście za SŁABE ze strony kobiety i takie chowanie głowy w piasek jak struś :-)

    Niemniej na mojej drodze zawodowej spotkałem już przedsiębiorców, którzy mieli po 60 lat, zatrudniali 200 osób i zamiast jasno mi powiedzieć “nie” NIE ODBIERALI ode mnie telefonu ( !!! ) :-) uciekając do dziury jak szczury.

    Więc tym bardziej od takiej słabej, biednej istotki, uwięzionej w normach społecznych i więzieniu własnego lęku i umysłu jaką jest KOBIETA, nie wymagam dzisiaj cudów :-)

    Reply

    Grzywocz May 25, 2017 at 14:15

    Dokładnie. Super!

    Reply

    Krzysiek May 25, 2017 at 22:22

    Ja miałem taką sytuację .Idę sobie po galerii handlowej, a tu zaczyna mnie wołać dziewczyna,która pracuje w banku. Miała za zadanie pozyskiwać nowych klientów, bo tam było stanowisko na pawilonie.

    Pomyślałem sobie, co mi tam zależy ( może coś lepszego zaproponuje niż mój obecny bank i przy okazji potrenuję rozmowe.Nie było rozmowy tylko o warunkach umowy ,ale np co ona robi,gdzie się uczy itp.Też pochwaliłem, że ,ona jest taka odważna, że sam bym sie nie odważył zawołać kogoś :D ”. Uśmiechnęła się .Ogólnie fajnie się rozmawiało Umowa spisana, bo rzeczywiscie lepszą ofertę zrobili.Na końcu pyta mnie, czy mam jakieś pytanie.

    Pomyślałem sobie,czy spytać o telefon.Jednak przełamałem się i spytałem.Ona mi odpowiedziała klasycznym tekstem,” po co Ci mój numer tak jak by miała się droczyć .No to ja “aby wnieść troszkę szczęscia do swego życia:)”.NIE dała mi numeru, bo niby jej chłopak będzie zadzrosny,że ma nowy kontakt z jakimśm chłopakiem . Mnie to już wogółe nie interesowało .

    TERAZ NAJWAŻNIEJSZE.Ona się mnie pyta z takim strachem “czy będę się gniewać” jakby się bała że coś jej zrobię .Ja powiedziałem, w stylu “nie no co Ty :) ,jasne że nie. Ucieszyła się.Pożegnaliśmy się i ok.

    Za jakiś czas idę znowu do galerii Poszedłem też do niej,bo akurat miałem sprawę zwiazaną z bankiem. Przywitałem się i porozmawiałem też się z nią na zasadzie “co słychać”.Nie chciałem jej pokazać, że jestem jakimś burakiem,że będę ją wogóle unikał,patrzył na nią krzywo itp.

    Mimo wszystko byłem z tego mega zadowolny za tą cała akcję.

    Ale popatrzcie jakie wnioski z tego płyną.Kobiety są delikatne, nie chcą nas urazić i z jakimi idiotami musiały mieć do czynienia,żeby z takim strachem pytać czy będziemy się gniewać.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 25, 2017 at 22:29

    Jeśli oferta takiej dziewczyny by Cię nie interesowała, to polecam od razu mówić wtedy: “Słuchaj, chciałem tylko tak sobie z Tobą porozmawiać bez sprzedawania” i ewentualnie dodać: “żeby wnieść trochę radości do Twojego życia/żeby się razem pośmiać/żeby urozmaicić Twój dzień/”, a następnie zadajesz pytania zapoznawcze, np. czy jest pasjonatką tej dziedziny, którą oferuje, a jeśli nie, to jakie ma pasje, zainteresowania, ulubione sporty, marzenia itp.

    Wtedy można od razu odważnie ustalić kontekst flirtu bez zbędnego czajenia się i udawania potencjalnego klienta oraz nie ma wtedy ze strony dziewczyny bycia miłą i grzeczną na siłę, bo chce sprzedać produkt, tylko można otwarcie porozmawiać na luzie.

    Oczywiście, że dziewczyny boją się urazić faceta, bo są empatyczne oraz faktycznie większość dziewczyn miało do czynienia z natrętnymi i obrażalskimi chłopcami.

    No i muszą być miłe, gdy są w pracy. Oby tak dalej.

    Reply

    Krzysiek May 25, 2017 at 22:48

    Dzięki za wskazówkę.

    Reply

    Wojtek May 25, 2017 at 11:36

    Paweł pisales kiedyś artykuł o zagadywaniu dziewczyny na Facebooku? Z tego co pamiętam mówiłeś żeby skomentować coś z jej dodatków coś czym się wyróżnia

    Reply

    Grzywocz May 25, 2017 at 14:07

    Jest o tym raport: “Praktyczny podryw w Internecie pdf” oraz playlista na yt: “pawel grzywocz facebook”

    Reply

    Piotrek May 25, 2017 at 22:00

    Zagadywanie na Facebooku czy wogóle w internecie to nie jest najlepszy sposób na podrywanie dziewczyn. Pełno tam jest zdesperowanych kobiet. Ostatnio np. napisała do mnie maila jedna z takich Pań, lat 30. Nie powiem, wiadomość była nawet ciekawa. Stosując się do raportu Pawła ?Praktyczny podryw w Internecie pdf? chciałem odpisać po dwóch dniach, jednak już następnego wieczoru nadszedł kolejny mail: “Dlaczego mi nie odpowiedziałeś? Dostałeś mój list? Lub może jesteś zajęty pracą? Miałam nadzieję zobaczyć Twoją wiadomość, a jej nie ma… Mam nadzieję, że odpowiesz mi szybko” Zaraz, zaraz. “Szybko”? Czy to nie jest desperacja w najczystszej postaci? Nic nie równa się z zagadywaniem dziewczyn na żywo, to uczucie gorąca wewnątrz organizmu w czasie rozmowy jest nie do opisania i daje potężnego kopa do samorozwoju

    Reply

    Paweł Grzywocz May 25, 2017 at 22:23

    Tak, jej dopytywanie jest alarmujące, jednak nie musisz czekać 2 dni zanim odpiszesz. Wystarczy jedna wiadomość w ciągu dnia oraz unikać piątków i sobót. Czasami warto złamać schemat i zamiast raz w ciągu dnia, to raz na 2 dni odpisać. Kobiety nie są przyzwyczajone do tego, że facet może nie mieć czasu albo mieć napięty grafik albo pozwalać jej potęsknić, sprawdzać, czy nie mają nadmiernego ciśnienia lub pozwalać im się bardziej postarać.

    Kobiety myślą, że jeśli już w ogóle wykonają jakikolwiek ruch w kierunku faceta, to on potem powinien za nimi biegać oraz nie są przyzwyczajone do odmawiania ani do przestrzeni. Skoro ponad 90% facetów się przed nimi płaszczy, pada do stóp, wykłada karty, jak dziecko i są przewidywalni, jak barszcz, to facet, który nie odpisał 2 dni na dłuższą wiadomość wydaje się jakimś zaginionym gatunkiem i to jest dla niej szokujące.

    Dla mnie to nie jest oznaka desperacji w 100%. Może jest po prostu w szoku, że nie masz ciśnienia. Jak masz czas i chęci, to zobacz, co będzie dalej. Akceptuj inicjatywy kobiet i nagradzaj je. Zasada, jak w artykule: “Dziewczyna proponuje drugie i kolejne spotkanie”. Zbieraj doświadczenie. Jedno spotkanie do niczego nie zobowiązuje.

    Reply

    Michał Lxxx May 25, 2017 at 12:09

    Paweł,
    czytelnik który napisał do Ciebie ten list robi duży błąd próbując uczyć się na pamięć schematu rozmowy.

    Niemniej jest to klasyczne zachowanie, które pojawia się u osób, które jeszcze nie praktykują i dopiero gdy czytelnik zagada do co najmniej 100 kobiet, zrozumie że tu nie ma żadnych schematów.
    Ale każdy kiedyś zaczynał – wszystko przed nim i głowa do góry :-)

    Tak naprawdę nie ma to znaczenia co powiesz, bo ja czasami mówiłem kobiecie że: “nie wiem jak mam zagadać, ale muszę jakąś bzdetę powiedzieć, żeby zrobić pierwszy krok” :-)
    Kobiety się śmiały i żartowały.

    Kolejne – zainteresowana kobieta POMOŻE w rozmowie i potrafi mówić przez 70% czasu.

    Kolejne przekonanie:
    czy gdy spotykasz na mieście koleżankę/kolegę którego znasz 10 lat i masz regularny kontakt lub nawet takiej osoby 5 lat nie widziałeś, to zastanawiasz się jak rozpocząć rozmowę i o czym rozmawiać ??? NIE !!!

    Tak samo jest z kobietą nowo poznaną.
    Podejdź, przedstaw się, przywitaj, przekaż swoje INTENCJE (męskie, randkowe, romantyczne intencje) okaż jej trochę zainteresowania, tym że faktycznie chcesz ją poznać i POZNAWAJ kobietę w taki sam sposób w jaki POZNAWAŁEŚ DO TEJ PORY LUDZI ( !!! ) w szkole, na studiach, w pracy itd.

    Im masz ciekawsze życie ( czyli żyj, a nie siedź na facebooku, jakiś instagramach !!!), tym więcej tematów do rozmowy.
    Im jesteś bardziej OCZYTANY, tym więcej tematów do rozmowy.
    (ja ostatnio rozmawiałem z kobietą przez 15 minut o tunelach i mostach, bo była inżynierem i mówiłem z nią o planowanym tunelu pod cieśniną BERINGA ( !!! ), tak o takim tunelu :-) , później o moście i tunelu między Danią i Szwecją, a następnie o Eurotunelu między Francją i Wielką Brytanią i moście w San Francisco ha ha ha :-)

    Z inną o lotnictwie, a jeszcze z inną o gotowaniu…

    Masz rozmawiać jak z każdą osobą, którą poznawałeś do tej pory, z tą RÓŻNICĄ, że nie ukrywasz MĘSKIEGO ZAINTERESOWANIA.
    Gdy kobieta odwzajemni zainteresowanie, to może nawet rozmawiać 1 godzinę, więc masz 1 randkę za sobą przy podejściu i rozmowie zapoznawczej :-)

    Niemniej dużo kobiet rozmawia 30 minut, po czym NIE JEST ZAINTERESOWANA, więc śmiej się z tego bo potrenowałeś konwersacje :-)

    Nieważne o czym rozmawiasz – NIE UKRYWAJ INTENCJI i skup się na DUŻYM ŁADUNKU EMOCJONALNYM w rozmowie.

    A jeżeli już naprawdę nie wiesz o czym rozmawiać, to rozmawiaj o;
    - imię
    - skąd jesteście
    - co robisz fascynującego w życiu, co ją kręci, ekscytuje, fascynuje, co powoduje że rano wstaje szczęśliwa z łóżka, że się uśmiecha, że wstaje z łózka prawą nogą
    - jakie ma pasje, cele, plany, marzenia
    - gdzie teraz idzie
    - jakie ma plany na wieczór

    wystarczy, że kobieta się do tego pytania odniesie i już pojedź w rozmowie o czymkolwiek :-)

    Nie zadawaj więcej niż 3 pytań pod rząd, bo jesteś dla niej OBCY i włączy się jej mechanizm obronny w głowie i wypali w stylu:
    “to jakieś przesłuchanie ?”

    P.S.
    Dodam, że zdarzają się kobiety jakby otumanione, jakieś w swoim świecie, z którymi nie da się porozmawiać i mają taki wyraz twarzy po zagadaniu, jakby KUPY od tygodnia nie robiły :-) , więc się z taką nie męcz, bo to ona ma problem, tylko idź i rozmawiaj z tymi rozmownymi, figlarnymi i śmiesznymi kobietami na poziomie.

    Reply

    Grzywocz May 25, 2017 at 14:10

    Dzięki za esencję zagadywania do dziewczyn.

    Reply

    Marek May 25, 2017 at 13:20

    Podoba mi się dziewczyna w pracy, pracuje w pracowniczym bufecie, jest młoda, zgrabna i stale się uśmiecha. Czasami coś do niej zagadam, gdy coś kupuję, najczęściej coś o jedzeniu i piciu. Chciałem poznać jej numer telefonu, albo przynajmniej imię. Przygotowany byłem, czekałem tylko na okazję. Wypisywała flamastrem nowe menu na tablicy, gdy skończyła na pyzach z mięsem zagadałem, zapomniałaś coś dopisać, a ona, co takiego, swoje imię albo nr telefonu. Na to ona tylko się uśmiechnęła, odwróciła na pięcie i wyszła na zaplecze. Następnego dnia wymyśliłem sztuczkę z telefonem, gdy już miałem zapłacić za bułkę z serem, wyjąłem telefon i mówię do niej, dostałaś smsa, odczytasz?. Ona szeroko otworzyła oczy ze zdziwienia i po chwili tylko skinęła głową, tak ją zamurowało. Pokazałem jej smsa, o treści, “Mam na imię Marek, z Ty :) ? Roześmiała się w głos i powiedziała, ależ z pana żartowniś, ja znów zapytałem, to co mam odpisać? A ona, uśmiech od ucha do ucha, odwróciła się wyszła na zaplecze. Poddać się czy próbować dalej?

    Reply

    Grzywocz May 25, 2017 at 14:22

    Spytaj ją, jakie ma pasje, co lubi robić w wolnym czasie, kim chciała zostać w dzieciństwie, czy uprawia jakieś sporty, jaką jest osobą na co dzień (tematy z tego artykuły na przykład) oraz sam też opowiadaj na te tematy o sobie. Porozmawiaj z nią i poznaj jak człowieka zamiast bawić się w jakieś śmieszne podchody.

    Reply

    Jacek May 25, 2017 at 22:39

    ”To jest problem zdrowego poczucia wartości, samodzielności
    i stabilności emocjonalnej, poczucia bezpieczeństwa, wartości życiowych, sensu życia, bo jak tego nie poukładamy, to się kręcimy w kółko
    i myślimy, że związek da nam pełnię szczęścia. ”- Jak zdałem sobie sprawie co masz na myśli pisząc to (czytam sobie teraz co poleciłeś, dla nie wtajemniczonych polecam WON90) to jakaś masakra, zdarza się, że nawet kasjerki w sklepie wydają mi resztę zapominając, że mam zapłacić najpierw:)
    A najlepsze, że kobiety na stałe ( nie mówię tu o przygodnych kontaktach bo to lipa) to “JA” mieć nie muszę, jak będzie to super, jak nie,to nie wiem, czy jeszcze lepiej:)

    Reply

    Paweł Grzywocz May 26, 2017 at 09:01

    To super, że osiągnąłeś taki spokój i opanowanie. Skojarzyło mi się to z tym powiedzonkiem, coś w stylu: “Ja chcę mieć szczęście” – Gdy usuniesz “Ja” oraz “chcę” i “mieć”, to pozostaje “szczęście”. Chociaż to akurat dyskusyjne, bo nie ma czegoś takiego jak ciągłe szczęście i nie na tym polega życie ani prawdziwa miłość, wolność, mimo że taką papkę w niektórych naukach się nam sprzedaje. Nawet ostatnio słuchałem ciekawej wypowiedzi o tym, żeby wybrać swoje cierpienie, bo i tak będziemy cierpieć teraz lub później. Przykład był taki, że można teraz iść na trening oraz zrezygnować ze słodyczy np. w dniu treningu i pocierpieć, bo np. dla osób z nadwagą trening i odmawianie sobie czegoś jest cierpieniem. Albo można pocierpieć za parę lat lub parę dekad, gdy na skutek braku ruchu i jedzenia słodyczy np. nie będziemy mogli się już normalnie przemieszczać i wchodzenie na 3 piętro będzie cierpieniem. Tutaj akurat definicja cierpienia jest bardzo uogólniona, ale ciekawy przykład. Gruby temat. Dzięki za rekomendację.

    Reply

    Michał Lxxx May 26, 2017 at 14:01

    Jacek,
    nie pierwszy raz już piszesz, że “masz energię, aurę i otoczkę” która wręcz magnetyzuje ludzi (nie tylko kobiety).
    Wielokrotnie pisałeś również, że duży wpływ miało na to m. in. WON90 itd. itp.

    Pamiętasz, gdy (chyba tobie) pisałem o energii seksualnej i drganiach plemników ???

    Trochę intrygują mnie Twoje komentarze.

    Jeżeli nie masz nic przeciwko, to chciałbym z Tobą POROZMAWIAĆ nt. tej “mocy i energii”.
    Możemy za Pośrednictwem Pawła wymienić się mailami na dobry początek.

    Co Ty na to ???

    Reply

    mbvb May 26, 2017 at 18:58

    Michał, mógłbyś wyjaśnić o co chodzi z tą energią seksualną? Mówisz o abstynencji całkowitej?

    Reply

    Michał Lxxx May 27, 2017 at 23:55

    Ja gdzieś o energii seksualnej pisałem w komentarzach, jakoś w którymś artykule Pawła z początku tego roku.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 28, 2017 at 08:10

    Z tego, co widzę, to w tym artykule w odpowiedzi do Adama.

    Reply

    Piotrek May 28, 2017 at 10:00

    A propos tej energii seksualnej. Michał Lxxx, widzę że jesteś dość aktywnym użytkownikiem, otwartym na konwersację. Twoje komentarze są ciekawe, a z tego co wiem to jesteś w podobnym wieku do mnie. Napisałem wczoraj komentarz dotyczący mojej obecnej sytuacji odnośnie pracy nad sobą w sferze seksualnej. Jeśli przeczytasz ten komentarz, czy mógłbyś napisać czy Tobie udało się już całkowicie uporządkować tę sferę tak jak Pawłowi Grzywoczowi, czy jednak również zdarzają Ci się jeszcze od czasu do czasu potknięcia w tej kwestii? Między innymi dzięki Twoim komentarzom jak również pomocy Pawła poczyniłem w tym zakresie (ale i nie tylko) spory postęp. Jeżeli to nie problem, prosiłbym Cię Michale o odpowiedź jak to wygląda u Ciebie. Dzięki!

    Reply

    Michał Lxxx May 29, 2017 at 12:15

    Gdzie napisałeś KOMENTARZ ???
    Podeślij LINK, to postaram się ustosunkować do tego.

    P.S.
    Dzięki za miłe słowo.
    Staram się napisać swoje PRAWDZIWE spostrzeżenia do tematu, ponieważ wiem ile przeszedłem, ile łez wylałem, ile wysiłku kosztowało mnie to, aby być tu gdzie jestem.

    A cały czas się uczę, rozwijam i łapię na jakiś blokadach w głowie.

    I nie godzę się na to, aby wejść w jakiś chory układ z braku laku.

    Wole być tzw. singlem, niż męczyć się z jakąś “Repetą” bo “wszyscy są w związkach, to i ja muszę być”.
    I nie jest to żaden BUNT z mojej strony, tylko dostrzeganie tego, czego inni nie chcą widzieć i UDAJĄ że jest super, ach, och…

    Reply

    Paweł Grzywocz May 29, 2017 at 12:18

    Chodzi o komentarz tutaj.

    Reply

    Michał Lxxx May 29, 2017 at 12:35

    Piotrek,
    odpisałem na twój komentarz.

    Poczytaj również komentarze pod artykułem, gdzie powyżej Paweł zamieścił link w komentarzu z 28 maja, godz. 8:10

    Reply

    Kuba May 26, 2017 at 17:14

    Uczenie sie tekstów na pamięć z mojego doświadczenia dzieje sie wtedy gdy osoba niedoświadczona jeszcze nie umie rozmawiać. Pamiętam swoje początki i również popełniłem ten błąd. Zajęło mi to bardzo duużo czasu żeby dojść do takiego skilla jak teraz, trzeba zrobić dziesiątki podejść. Tak btw sytuacja z dziś, niebył to żaden podryw czy coś poprostu obok stała dziewczyna która miała w ręku kwiaty. Skomentowałem to ,że są ładne po chwili zza pleców słyszę ” patrz znowu”. Czy Was też to denerwuje, że zwykła rozmowa z KIMKOLWIEK jest postrzegana jako “dziwna”? Jakie Macie do tego podejście? Paweł mam jeszcze jedno spostrzeżenie, gdzieś Mówiłeś, że szkoła jest dobrym miejscem do podejść TAK ,ale … nie po 1,5 roku działania w niej ;) brak rotacji powoduje brak randek, trafień i frustracje.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 27, 2017 at 01:06

    “Patrz znowu” mówią ludzie, którzy są przegrywami, zazdrośnikami i hamulcami sukcesu. Radzę ograniczyć z takimi osobami kontakt do niezbędnego minimum, a na takie teksty nie reagować, nie tłumaczyć się, niczego nie mówić. Odpowiadać: “tak, znowu” albo “znowu nic”. A odnośnie działania w szkole, to liczy się dostęp do nieznajomych dziewczyn. Gdy już poznałeś mniej więcej wszystkie klasy, grupy, roczniki, cokolwiek, to oczywiście jest to skończona liczba osób.

    Reply

    Michał Lxxx May 27, 2017 at 23:24

    Teksty w stylu “patrz znowu”, to KLASYKA GATUNKU prawiona z ust gawiedzi i motłochu, który już przegrał swoje życie.
    Takie teksty należy wpuszczać jednym uchem i drugim wypuszczać.

    Masz 2 drogi:
    1)
    Podzielić los ZDECYDOWANEJ WIĘKSZOŚCI społeczeństwa i mieć słabe życie, w KAŻDYM OBSZARZE.
    2)
    Robić swoje i wykorzystywać na swoją korzyść głupotę otumanionego społeczeństwa.

    Pamiętaj SUKCES jest dla NIELICZNYCH ( !!! )

    P.S.
    Dodam, że na każdym kroku słyszę od ludzi jakie to “życie jest do dupy”, ale najśmieszniejsze jest w tym, że najbardziej “do dupy” są ci którzy głoszą takie ciągnące w dół hasła.

    Oni są malkontentami i smęci dupami.

    Ciągle słyszę “nie lubię swojej pracy, chcę poznać kobietę”, ale na moje pytanie “do ilu firm złożyłeś w tym roku CV lub do ilu kobiet zagadałeś ?” słyszę odpowiedzi “zero” :-)

    Reply

    Kuba May 30, 2017 at 20:23

    W teraz coś zabawnego, rozmawiałem dziś z gościem ,w międzyczasie zrobiłem akcje do grupy trzech dziewczyn owy “gość” powiedział ” niejesteś pewny siebie bo uczysz sie podrywu” poleciłem Mu Twoją strone Paweł. Wcześniej zrobiłem jeszcze jedno “bezpośrednie” . Pomimo tego jestem zły na siebie bo nie wykorzystałam sytuacji z kontaktem wzrokowym, byłem wtedy cholernie poza światem. Paweł jak mogę sobie poradzić z sytuacją gdzie drugi raz podchodzę do tej samej osoby? Chciałbym zapamiętać wszystkie twarze ,ale przy takiej ilości podejść to chyba niemożliwe.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2017 at 20:37

    Trzeba wymówić imię tej osoby na głos, gdy Ci je powi i mocniej jej popatrzeć w oczy. Nawiązać krótką rozmowę. No samo powtórzenie na głos jej imienia, gdy Ci je powie wraz z uściskiem dłoni i silniejszym kontaktem wzrokowym pozwala mi zapamiętać 3 imiona, czyli 3 osobowa grupa. Z większą ilością może być problem i raczej nie rozmawia się z 4 osobami jednocześnie. To wtedy zapamiętaj te osoby, które Ci się podobają.

    Reply

    Anonim May 26, 2017 at 18:59

    Szczerze Wam przyznam, że do dobrych kilkudziesięciu kobiet już zagadałem i jakoś trochę jestem zniechęcony (może to być tymczasowe), wnioski nie są najlepsze. Wiele odgania się jak od ulotkarza i są na nie. Zdarzają się pojedyncze bardzo w naszym typie i do tego ucieszone, że podszedłeś, całkiem otwarte, ale przeważnie mają chłopaka, czy męża. To takie, jak kiedyś Paweł pisałeś, bieganie za dupami i strzelanie ślepakami. Trochę mnie to osłabia. Że jest dosyć zgrabna, czy dosyć ładna, to już się zaprogramowałem, żeby zagadać. A przecież nic o niej nie wiemy i raczej nic do niej nie czujemy, jak ją pierwszy raz zobaczymy. Może czasem, jak jest bardzo w naszym typie szybko. Jednak lepiej byłoby mieć taką pracę, czy hobby, żeby poznawać kobiety przy okazji. Wtedy też je lepiej poznasz i można próbować, jak Cię jakaś naprawdę zainteresuje i jest wolna. Wg mnie więc klucz to się rozwijać, ale i mieć dużo okazji do poznawania kobiet z kontekstem. Trzeba teraz się zastanowić, jak mieć takie zajęcia, żeby mieć ten kontekst z wieloma kobietami, bo z tym nie jest tak łatwo, szczególnie jeśli nie masz wielu kobiet w pracy, albo i w ogóle.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 27, 2017 at 01:10

    No ja w dalszym ciągu polecam wychodzić z domu na różne kluby i koła branżowe, biznesowe, tematyczne, a także zagadywać po drodze do tych miejsc oraz w codziennych sytuacjach. Jak w artykule: “Gdzie szukać wartościowej dziewczyny”.

    Reply

    Michał Lxxx May 27, 2017 at 23:37

    Anonim,
    im kobieta jest na WYŻSZYM POZIOMIE intelektualnym i ma więcej kultury osobistej, taktu, ogłady, jest damą itd. tym lepsza reakcja na rozmowę zapoznawczą.
    Nawet, gdy NIE JEST zainteresowana, zachowuje taka kobieta POZIOM i grzecznie nie odwzajemnia zainteresowania, czasami porozmawia, a czasami nie.

    Niemniej większość społeczeństwa, to mentalne ułomy, więc wiele kobiet nie potrafi się nawet kulturalnie zachować.
    Kobieta to CZŁOWIEK i tak samo spotkałem w życiu oklęte, niekulturalne, grubiańskie i ordynarne prymitywy, które dodatkowo były BRUDASAMI i FLEJAMI.
    Są również kobiety mające KLASĘ i są czyste, subtelne, pachnące, elokwentne, wygadane i mające wysokie umiejętności konwersacyjne.

    P.S.
    Dzisiaj wyszedłem trochę na trening i w miejscach publicznych zagadałem 2 kobiety:
    1)
    Negatywna, sfrustrowana i tak na mnie zareagowała jak bym miał trąd na twarzy :-)
    Miała tak NEGATYWNĄ ENERGIĘ, że szybko uciekłem, a cała interakcja trwała może 10 sekund…
    2)
    Bardzo atrakcyjna z wyglądu, ale to tzw. “kobieta pakietowa” czyli nie myśląca tylko funkcjonująca na podstawie NEGATYWNYCH PRZEKONAŃ zaprogramowanych w głowie.
    Była tak niepewna siebie, że NIE BYŁA W STANIE PRZYJĄĆ INTENCJI i normalnie porozmawiać.

    Byłem z kolegą na mieście i najpierw on ją zagadał, a po 5 minutach ja, ale ona nie wiedziała że się znamy :-)
    Jej rekcja taka sama na mnie i kolegę, czyli BEZMYŚLNY, NEGATYWNY AUTOMAT

    Dlatego jak widzisz musisz mieć gdzieś reakcje kobiet, bo dlaczego masz sobie odmawiać SZCZĘŚCIA z właściwą kobietą, tylko dlatego że po drodze do sukcesu spotkasz 100 życiowych przegrywów.
    DZIAŁAJ.

    Reply

    Anonim May 28, 2017 at 14:13

    No tak, pewnie będę działał od czasu do czasu. Ale jak wciąż i wciąż nie wychodzi, to się człowiekowi odechciewa. W ogóle mało jest kobiet mocno w moim typie, a jak są to i tak zajęte, a zresztą nie wiadomo, czy ja jestem w ich typie, więc to jak wygrać w totka. Jeszcze dobrze by było, tak jak mówiłem, mieć taką pracę, czy zainteresowania, żeby poznawać wiele kobiet z kontekstem, bo takie podchodzenie bywa frustrujące w końcu. Ogólnie jak podchodziłem i nic z tego nie było, to się chociaż cieszyłem, że miałem odwagę zagadać. Ale w końcu to zaczyna być nudne. Podchodzisz, podchodzisz, i nic z tego nie wynika.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 28, 2017 at 19:48

    Dlatego konieczne jest zbudowanie takiego poczucia wartości, stabilności emocjonalnej, które są niezależne od posiadania lub nie posiadania kobiety. Wtedy ma się luz, że jak spotkam, to dobrze, a jak nie, to też dobrze. Bez tego będzie ciśnienie i rozżalenie. Zamiast zabawy, to presja. Zamiast spokoju przy poznawaniu, to nadmierna ekscytacja, a potem proporcjonalny dół. Tak jest bardzo ciężko żyć.

    Reply

    Michał Lxxx May 29, 2017 at 12:08

    Paweł,
    cieszę się że Twoje materiały czytają ludzie, którzy potrafią się przyznać jaka jest prawdziwa skuteczność poznawania kobiet.
    Ile należy zrobić podejść, rozmów zapoznawczych, aby trafić na właściwą kobietę.

    PUA turbo uwodziciele sprzedają kit, że “mają skuteczność 70%” ( !!! )

    Później ludzie wariują, bo są sfrustrowani tym, że podeszli do 100 kobiet i żadna kobieta nie chciała nawet podać nr telefonu, a jak wiemy na zainteresowanie kobiety wpływa SETKI powodów, ale żaden z nich nie musi dotyczyć tego że z MĘŻCZYZNĄ JEST COŚ NIE TAK ( !!! )

    Pewnie, że na każdym kroku widać jakieś pary, ludzi w związkach, ale bądźmy szczerzy WIĘKSZOŚĆ relacji to układy z braku laku lub przyzwyczajenia.

    Każdy kto zainteresował się tym, aby poznać właściwą kobietę dobrze wie, jak MAŁO KOBIET nam się podoba i podchodząc do 1000 kobiet możesz nadal być wolny, bo na 1000 rozmów zapoznawczych masz jakieś randki, ale nie koniecznie związek.

    Więc NIKT MI NIE WMÓWI ( !!! ), że w społeczeństwie w którym ludzie “wchodzą w związki” przez KRĄG SOCJALNY, bo poznali się w szkole, na studiach, czy w piaskownicy; mamy DOBRZE DOBRANE PARY.

    Bzdura przez duże “B” :-)

    Jakaś część tam się dotrze, jakoś dogada i jest ze sobą, bo im wygodnie.

    Ostatnio kolega mi mówił, że zna 5 osób ( 3 facetów i 2 kobiety), którzy są w związkach i OTWARCIE/PUBLICZNIE mówią że są z kimś, aby nie być samym.
    Sic ( !!! )

    Jest to na maksa słabe.

    Reply

    Anonim May 29, 2017 at 21:59

    Mnie kiedyś rozwaliła koleżanka, która ma męża i dzieci, a powiedziała mi, że nigdy nie była zakochana. Myślałem, że się przesłyszałem.

    Inna babka (już ma wiek przedemerytalny) mi mówiła, że z mężem była, bo była, ale nawet jemu mówiła zawsze, że jak się trafi ktoś dla niej, to go zostawi. Zostali małżeństwem, mają dziecko, teraz już dorosłe. Na stare lata się rozwiedli, a ona teraz bzyka się z kim popadnie.

    Takich par jest ich pełno moim zdaniem, które są razem, bo są. Bo tak wypada, bo nie chcą być sami, albo nie wierzą już, że im się uda zdobyć kogoś 10/10. Dziwić się później, że są zdrady, rozwody, albo po prostu pełno sfrustrowanych ludzi.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2017 at 08:23

    To nie jest kwestia 10/10, bo nie istnieją ludzie 10/10. To jest kwestia odpowiedzialnej miłości, decyzji, że jestem zdolny do miłości do końca życia, do pokonania egoizmu, dbania o dobro drugiej osoby, jak o swoje własne, bycia gotowym do takiej miłości i zbudowanie związku opartego o taką miłość. Owszem, ważne jest, żeby druga osoba nam się podobała, żeby to nas inspirowało do takiej miłości, natomiast nazywanie tego szukaniem osoby 10/10 jest dużym nadużyciem, bo perfekcyjne nie istnieje.

    Reply

    Michał Lxxx May 30, 2017 at 10:24

    Ja osobiście również uważam, że bardziej skłaniam się do 0/1 podejścia do tematu.
    Czyli, albo mam zainteresowanie kobietą na starcie min 51%, albo nie – czyli 0 lub 1 i albo wychodzę z inicjatywą poznania się w kontekście randkowym, albo nie.

    Oczywiście są kobiety, które podobają mi się bardziej i mniej, ale jeżeli jakaś mi się podoba na 51% (tak to nazwijmy), to poznając taką kobietę i tak jej osobowość ewentualnie spowoduje że będziemy się spotykać.

    Ja się tylko zastanawiam jak tacy ludzie jak powyżej opisał Anonim potrafią się przemóc i tak siebie oszukiwać ???
    Nie potrafię tego wytłumaczyć.
    Jak można spędzać 30 – 50 lat z osobą do której się nie czuje przyciągania, jaka motywacja jest aby się starać, jak trzeba sobie wkręcić iluzję, aby “wejść” w taki układ ???

    Jak można się pocałować, uprawiać seks, przytulać do osoby, która w żaden sposób nas nie pociąga i nawet jej nie lubimy, nie czujemy się z nią dobrze, mamy inny pogląd na życie ??? itd. itp.

    Pełno widzę takich par, które chodzą ze sobą, ale zamiast cieszyć się swoją obecnością, mają miny jakby się nienawidzili.

    P.S.
    Jak się czasami trafi para uśmiechnięta, entuzjastyczna, która aż w swojej obecności jest “w skowronkach” i są wulkanem pozytywnej energii (bardzo rzadko takie coś widzę), to aż miło się na to patrzy :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2017 at 10:54

    Jak ludzie sami siebie oszukują? Ignorują i wypierają problem. Zajmują się czymś innym. Ogłupiają i znieczulają. Słuchają głupich porad otoczenia. Ulegają presji społecznej, żeby uniknąć samotności. Boją się samotności. Nie mają innych opcji. Nie mają umiejętności i nie chcą ich zdobywać, bo uważają, że się nie da albo to zbyt dużo czasu i pracy zajmuje. Wolą zadowolić się teraz czymś, co jest w zasięgu ręki i bez wysiłku. Nie rozumieją prawa odroczonej gratyfikacji. Działają instynktownie i bezmyślnie. Kopiują zachowania ze swojego otoczenia. Ulegają trendom promowanym w mediach. Szukają szczęścia, sensu i spełnienia w posiadaniu kogoś, a potem nie mają siły zrezygnować, gdy odkrywają, że to niewiele im dało, a wręcz napsuło nerwów. I potem wszystko od nowa, czyli nie chcą rozstania, ponieważ boją się samotności, nie mają innych opcji, nie mają umiejętności, nie chce im się, więc wolą cierpienie, które znają od cierpienia, którego nie znają. Wolą tkwić z kimkolwiek niż uczyć się poznawać, przełamywać strach, budować zdrowe poczucie wartości. A to wszystko jest lekko zagłuszone i złagodzone przeplatającymi się miłymi chwilami, gdy ta druga osoba czasami zrobi coś miłego, zadzwoni, pocałuje, przytuli. Taka kroplówka na swoje kompleksy.

    Przecież doskonale wiesz i rozumiesz, jak to działa. Raczej boli Cię to, że ludzie tak żyją i trudno Ci się z tym pogodzić. Pogódź się. Odpuść. To ich życie.

    Anonim May 30, 2017 at 12:34

    To 10/10 to po prostu kobieta, która bardzo Ci sie podoba, bardzo w Twoim typie. Jak dla mnie to i z wyglądu i z charakteru. Nie ma ideałów, ale jedna podoba Ci się mniej, inna bardziej. Wiadomo, że to jest ludzka istota. Kiedy jest 10/10, to się to po prostu czuje, że to może być “ta”. Wtedy się nie zastanawiasz, czy chciałbyś z nią być, spotykać się, poznawać, tylko jesteś tego pewien.

    To jest właśnie, jak Michał pisze, takie 0/1 podejście i takie powinno być, moim zdaniem. Jeśli nie jesteś przekonany, że to jest właściwa kobieta, to po prostu nie jest właściwa, jeśli masz wątpliwości.

    Ja chyba takie dwie widziałem w tym roku, które mogłyby być takie, obie zajęte, a i tak w sumie nie wiadomo jaki one mają do końca charakter, czy byśmy się dogadali itd. No i pewnie mój poziom jest jeszcze za niski, żeby doprowadzić do szczęśliwego związku z taką dziewczyną. Z jedną rozmawiałem na ulicy, z drugą jechałem autobusem do innego miasta. Poza tym ja jestem raczej staroświecki i mam inny styl życia niż wiele młodych kobiet obecnie, więc tu też pewnie ciężko by się było dogadać, albo musiałbym spotkać też raczej domatorkę itp. Grzegorz Krychowiak mówił w wywiadach, że jego dziewczyna by chciała gdzieś ciągle wychodzić wieczorami, a on się woli regenerować w domu, nie pije alkoholu i że przez to są spięcia u nich, więc styl życia podobny też jest ważny, jak dla mnie. Także trochę rzeczy musi się zgrać, żeby to był szczęśliwy związek, ale na starcie powinna mi się bardzo podobać, mieć styl też, który lubię. Nie wyobrażam sobie np. być z wytatuowaną kobietą, która co drugi dzień chodzi do klubów, lub znajomych i pije. Wolę piękną, zadbaną, wesołą, ale naturalną i trochę staroświecką dziewczynę, rodzinną, kobiecą.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2017 at 13:10

    To i tak jest zaślepianie się samym wyglądem. Choćby dziewczyna wyglądała, jak z okładki, to nie wiem, czy chcę z nią być, bo może jest totalną, pustą, wredną, obrażalską kretynką. Dzięki temu nie mam presji, desperacji i stresu przed zagadaniem.

    Po drugie dziewczyna wcale nie musi wyglądać, jak z okładki, bo te na okładkach są przerobione w photoshopie. Poza tym, gdy dziewczyna wygląda jakoś oszałamiająco, to może wygląd jest dla niej najważniejszy w życiu i dlatego też ma zaniedbane pozostałe sfery życia, jak poczucie wartości, intelekt, wartości życiowe, uczciwość, szczerość i wiele innych.

    Poza tym można spotkać sympatyczną, bardzo ładną dziewczynę, ładną dziewczynę (nie da się tego nazwać, po prostu pociąga nas wystarczająco, aby ją bliżej poznać), a następnie po bliższym poznaniu okazuje się, że ona jest naprawdę interesująca całościowo i nam się podoba, mimo że nie wygląda, jak z okładki.

    Nie ma czegoś takiego: “Jestem pewien, że chcę z nią być, bo ma wygląd 10/10 z okładki”. To totalnie płytkie, ślepe, przedmiotowe podejście.

    Michał napisał o podejściu 0/1, co jest o wiele mniej rygorystycznym podejściem, ponieważ może być dziewczyna dla nas pociągająca, mimo że nie jest perfekcyjna, bo perfekcyjne nie istnieje. Nie jest to szukanie nierealnej dziewczyny 10/10, której nigdy nie znajdziemy. Takie osoby żyją w iluzji i będą zawsze same.

    Z resztą powinny być same, skoro szukają dziewczyny, która nie występuje w realnym świecie. A nawet taka idealna na pierwszy rzut oka dziewczyna ma potem kilka mankamentów, których nie widać na pierwszy rzut oka.

    Kolejny paradoks to jest właśnie szukanie modelki, która będzie domatorką. To się wyklucza jedno z drugim.

    Piękne to również niebezpieczne słowo, a także wypaczone oraz subiektywne.

    Przecież dzisiaj piękne nie jest naturalne. Piękne jest sztuczne i nierealne. Poza tym piękno jest w oku spoglądającego. Każdy postrzega piękno inaczej w konkretniej dziewczynie. Owszem, są ładne dziewczyny, które powinny się spodobać dużej grupie mężczyzn. To rozumiem.

    Chociaż mam dobrego znajomego, którego gust jest totalnie perfekcjonistyczny i odrealniony. Ja np. nieraz potrafiłem docenić, że w danej dziewczynie było atrakcyjne to czy to albo, że jakaś dziewczyna nadawałaby się do randek i do związku. A on zawsze, że “nie, nie, bo to, bo tamto”.

    Tacy ludzie są permanentnie sami. Szukają gwiazdki z nieba. A do tego często sami mają wiszący brzuch i zero gadki. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Modelka-domatorka. Dobre żarty.

    Anonim May 30, 2017 at 13:37

    A kto mówił o modelce? Ja nie lubię mocno wytapetowanych dziewczyn, w typie gwiazda, tylko bardziej skromne, normalne kobiety, które są bardzo ładne i naturalne, normalnie ubrane, z małą ilością makijażu. Oczywiście widzę, że wiele dziewczyn jest zgrabnych, ale twarze mają przeważnie przeciętne. Co też jest kwestią gustu. Nie tak, że nie ma kobiet, które mi się podobają, bo w tym roku były to na pewno dwie, które mnie mocno zainteresowały. Z tego ta druga wiem tylko, że miałą normalną, zieloną kurtkę przeciwdeszczową i mało makijażu. Co nie znaczy, że nie jest piękna. Do tego była zabawna, pewna siebie, ale i grzeczna jak się do kogoś zwracała. Są też np. mężatki z mojego sąsiedztwa. Jedna ubiera się całkiem zwyczajnie, jeansy, t-shirty, druga trochę bardziej elegancko, ale też normalnie i obie są super. Inteligentne, zabawne, rodzinne. Podobają mi się. To gdzie tu ta modelka z okładki? Wydaje mi się, że dla Ciebie piękna, to taka z toną makijażu, w mini i na obcasach 15 cm. A co to ma wspólnego z rysami twarzy, ustami, oczami, zgrabnością, naturalnym pięknem i cepłem?

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2017 at 14:27

    Wręcz przeciwnie. Nie cierpię wytapetowanych kobiet. Nie podobają mi się. Nie chce mi się z nimi gadać. Po prostu jestem wyczulony na takie teksty typu 10/10. Tego się tak nie da określić oraz to sztuczne, ograniczające schematy.

    Co jakiś czas mi smęci kilku czytelników w mailach albo w komentarzach (najwyraźniej ciężkie przypadki), że nie spotykają dziewczyn, które im się podobają. Powody są tego 3: 1) Za duże wymagania albo 2) Za mało interakcji (2 do 3 dziennie średnio powinny być, jak ktoś ma takie wymagania) 3) Za małe umiejętności (słaba pewność siebie, gadka, a wymagania z kosmosu).

    Z resztą na podstawie mojej przeprawy przez temat wiem na 100%, że przez te 3 powody nie ma się dziewczyny, która nam odpowiada. Jeśli wszystkie 3 powyższe problemy są rozwiązane, to znalezienie odpowiedniej osoby może zająć 1 rok, może 2 maksymalnie.

    A mam kilku czytelników, którzy ciągle smęcą, że to, że tamto, że nie spotykają takich, co im się podobają albo są zawsze zajęte albo niezainteresowane.

    No to znowu 1) Za duże wymagania albo 2) Za mało interakcji (2 do 3 dziennie średnio powinny być, jak ktoś ma takie wymagania) 3) Za małe umiejętności (słaba pewność siebie, gadka, a wymagania z kosmosu).

    I to mnie frustruje i ręce mi opadają, bo znam trochę kilka takich osób i naprawdę z ich pracą nad sobą, postępami, ilością interakcji, gadką nie ma szału, ale smęcą, że wszystkie zajęte, żadne im się nie podobają, nie mają jeszcze wystarczającej pewności siebie albo wyglądu albo gadki albo wszystkiego i tak w kółko od paru LAT słyszę to samo od tego typu osób i jestem na tym punkcie przewrażliwiony, bo jak się rozwiąże problemy 1 do 3, czyli: 1) Za duże wymagania albo 2) Za mało interakcji (2 do 3 dziennie średnio powinny być, jak ktoś ma takie wymagania) 3) Za małe umiejętności (słaba pewność siebie, gadka, a wymagania z kosmosu), to wtedy się regularnie poznaje takie interesujące dziewczyny i niektóre z nich są wolne, przychodzą na spotkania.

    A czasami mam wrażenie, że te osoby stoją w miejscu. Interakcje są wymuszone, zbyt rzadkie, bez dystansu, z dużą presją na wynik i z oczekiwaniami z kosmosu. Smuci mnie to, ale staram się tym nie przejmować, bo jeśli ktoś ma: 1) Za duże wymagania albo 2) Za mało interakcji (2 do 3 dziennie średnio powinny być, jak ktoś ma takie wymagania) 3) Za małe umiejętności (słaba pewność siebie, gadka, a wymagania z kosmosu) i jeszcze na dodatek ktoś zapoznał się z programami na te tematy, ale jeszcze ich nie zastosował, bo coś tam mu nie pasuje, to ja już nie jestem w stanie zbyt wiele zrobić i to mnie frustruje, że taka osoba sama musi się pilnować codziennie i tyle, a ja nic z tym nie zrobię.

    Także to ja się zbytnio przejmuję smęcącymi osobami, które marzą o gwiazdce z nieba, a ich świadomość i statystyki są stanowczo za słabe.

    Dla równowagi będę więcej koncentrować się na tych pozytywnych osobach, mailach, komentarzach, historiach i nie będę brał ich za pewnik, że “O, temu się udało, to następny”.

    Michał Lxxx May 30, 2017 at 20:44

    A ja jeszcze inaczej spojrzę na temat dyskusji.

    Gdy zacząłem temat i błądziłem po PUA, to myślałem wówczas właśnie, że skoro jestem taki “zajebisty” to będę poznawał tylko modelki.
    I rzeczywiście nabrałem takiej pewności siebie, że podchodziłem i rozmawiałem z ZAWODOWYMI MODELKAMI (czasami się taka trafi w galerii handlowej), chodziłem na targi, czy pokazy mody itd.

    Albo podchodziłem TYLKO do kobiet “zrobionych” czyli makijaż, szpilki, takich mówiąc slangiem PUA “wysuczonych”.

    I szczerze mówiąc, wiele z tych kobiet to CAŁKIEM FAJNE kobiety, ale bardzo często są zajęte – mają facetów.

    Niemniej wiele z nich to również EGOISTKI tak bardzo skupione na sobie, że nie dostrzegają nic poza swoim wyglądem.

    Byłem wówczas trochę porąbany, bo nadawałem kobietą WARTOŚĆ NA PODSTAWIE WYGLĄDU.

    Nawet udało się umówić kilka randek z takimi, ale że nie biegałem za nimi jak piesek, a one są do tego przyzwyczajone, więc nie chciały się ze mną spotykać ( !!! )
    Dodatkowo poza jedną z nich, NIE MIAŁEM O CZYM ROZMAWIAĆ I ŹLE SIĘ PRZY NICH CZUŁEM, bo one były jakieś takie sztywne.

    Pewnego razu poszedłem na takie spotkanie z otoczenia biznesu, gdzie poznałem Anię.
    Ania była dla mnie “tak brzydka, że aż coś w sobie miała” :-)
    Myślę wtedy:
    “taka szkarada, ale mi się podoba” :-)

    Ania miała tak fantastyczną osobowość, taką energię, aurę i wibrację, że aż czułem ekscytacje przed spotkaniem z nią.
    Niestety Ania miała chłopaka, z którym jej się nie układało, więc już szykowała sobie grunt w postaci mojej osoby, gdyby zakończyła znajomość z chłopakiem.

    Ania dzisiaj jest dalej z tym gościem (chyba), bo widziałem Ją kiedyś kilka razy i mówiliśmy sobie “cześć” itd.

    Niemniej poznanie tej kobiety, to był duży PRZEŁOM na mojej drodze rozwoju, bo zacząłem dostrzegać inne wartości kobiety niż wygląd ( !!! )

    Teraz:
    1.
    Podchodzę również do mniej “sukowatych” kobiet
    2.
    Rzeczywiście chcę je poznać.

    I to nie jest żadne “obniżenie wymagań” tylko wręcz PODNIESIENIE poprzeczki, bo chcę poznać kobietę jej osobowość itd.

    I nagle robię Paweł to co w 3 punktach wymieniłeś:
    1) Mam życiowe/realne oczekiwania
    2) Robię min. 1 rozmowę dziennie, a nie 2 miesięcznie, bo tych “modelek” jest mało
    3) Ja się rozwinąłem, bo mam rozmowy, jakieś randki

    Po prostu należy poznawać te kobiety, które nam się podobają.
    Mamy zainteresowanie na 51% to iść porozmawiać.
    Zarówno “modelki” jak i “tabazy” mają różne charaktery i osobowość, więc należy iść i SPRAWDZIĆ CO SIĘ WYDARZY bez nastawiania się na efekt ( !!! )

    Miałem już super reakcje i głupie odzywki od “MODELEK”, jak i dokładnie takie same reakcje od “brudnych, śmierdzących, grubych kobiet z przetłuszczonymi włosami”.
    Do takich też podchodziłem, aby sprawdzić jak reagują :-)

    I reagują tak samo jak “sukowate”, czyli RÓŻNIE…

    Wojciech May 27, 2017 at 18:14

    Ja dzisiaj na mieście zagadałem do 3 dziewczyn. Zapisywałem się na kurs językowy. Pierwsza to była sprzedawczyni w galerii jakiś sklepik z okularami itp. Trochę spaliłem bo widziałem że była starsza od de mnie i chyba na początku zadałem za dużo pytań ona powiedziała ” Co to jakieś przesłuchanie ? ” Ale powiedziała to z takim uśmiechem więc chyba bawiło ją to że jakiś młodzik ją podrywa. Powiedziałem do niej że jest dla mnie za stara ona w śmiech. Koniec końców okazało się że jest starsza o de mnie o 3 lata powiedziałem pa i poszedłem. Druga była obok mnie jak szedłem ulicą miała 19 lat i była miła mówiła że jest po maturze i spytała się czy do każdej dziewczyny tak zagaduje a ja że jest pierwszą dziewczyną do której w życiu zagadałem śpieszyła się i i się pożegnaliśmy. Trzecia pracowała w butiku ale nie mogłem jakoś spoić swojej wypowiedzi cały czas patrzyłem się jej w oczy powiedziałem żeby dała numer ona że jej szef patrzy a później że ma chłopaka no to ja klasyka ” Kiedy ślub ? ” ona że nie nie to za parę lat jeszcze nie jest gotowa itd. Za tydzień jadę na koncert może tam po znam jakąś dziewczynę chociaż byłem na paru koncertach niby miejsce fajne do poznawania ale dziewczyny albo są z chłopakiem w stylu koszula w kratę i białe Adasie albo cały czas coś odwalają aż strach się do nich zbliżać

    Reply

    Michał Lxxx May 27, 2017 at 23:42

    Wojtek,
    powiem tak te wszystkie durne teksty które usłyszałeś to standard.

    Ludzie są tak schematyczni, tak przewidywalni, ROBOTY że ja zaczynam z nimi rozmawiać na NIEŚWIADOMEJ KOMPETENCJI.

    “czy do każdej tak zagadujesz, spieszę się, mam chłopaka, jakieś przesłuchanie, nie mogę rozmawiać bo jestem w pracy”, to wszystko OGRANICZENIA w ich łepetynach i albo takie kobiety nie są zainteresowane, albo jak WIĘKSZOŚĆ społeczeństwa przeżyje swoje życie będąc w CZARNEJ DZIURZE, bo ich własne lęki, strachy, natręctwa, fobie w głowach ich od wewnątrz niszczy.

    Po co więzić ludzi w więzieniach ???
    System społeczny, który niszczy ludzi więzi ich we własnych głowach ( !!! )

    Reply

    Michał Lxxx May 27, 2017 at 23:54

    A co do kobiet “PAKIETOWYCH”.
    Mam na myśli to, że gdy jeszcze błądziłem po tym całym PUA, to poznałem kilku kolesi z którymi wychodziłem na miasto.

    Część z nich przestała wychodzić, część dalej jest PUA, a część poszła po rozum do głowy.

    I gdy z nimi wychodziłem, to zauważyłem, że WIĘKSZOŚĆ KOBIET to kobiety, które nie myślą, tylko funkcjonują na podstawie “pakietu” wgranego w głowę, czyli na podstawie pakietu przekonań.
    PRECYZUJĄC większość kobiet NA KAŻDEGO FACETA, który do niej zagada REAGUJE TAK SAMO ( !!! )

    Ja, czy KILKU KOLEGÓW podchodziliśmy do tych samych kobiet, w różnych miejscach i różnych terminach czasowych.
    I po prostu kobiety te na KAŻDEGO FACETA reagują ta samo, czyli w zależności od kobiety:
    - każdemu daje numer telefonu, ale nie odbiera
    - z każdym umawia się na 2-3 randki, ale nic więcej
    - z każdym chce seksu
    - na każdego reaguje chamstwem i gównem
    - każdemu mówi, “spieszę się”
    - każdemu mówi “nie poznaje ludzi na ulicy, w galerii, w tetrze, w kinie, na siłowni” – w zależności, gdzie ktoś zagadał :-)

    Ich reakcje są TAKIE SAME NA KAŻDEGO niezależnie gdzie zagadasz i jak wyglądasz :-)

    Takie kobiety są STUKNIĘTE i należy się trzymać od nich z daleka, bo zniszczą drugiej osobie życie.

    Dlatego nazwałem je “pakietowe”, bo one mają określony pakiet w głowach, ale takie NIE MYŚLĄ…

    Reply

    Wojtek May 29, 2017 at 09:04

    Paweł jeśli rozmawiałem z dziewczyną ok 15 minut na przystanku to mogę zadzwonić i umówić się na karmienie kaczek w parku ? Mówiłeś żeby sprawdzić na pierwszym spotkaniu kawa lub herbata czy ona jest w ogóle normalna u mnie juz chyba nie ma sensu tego sprawdzać bo jest normalna spoko się z nią gadalo sądzę że warto do niej zadzwonić karmienie kaczek do dobry pomysł na 1spotkanie?

    Reply

    Paweł Grzywocz May 29, 2017 at 11:31

    Można pominąć pierwsze spotkanie zapoznawcze przy herbacie/kawie, jeśli rozmawiałeś z dziewczyną 30 minut lub więcej. Po drugie należy na pierwszym spotkaniu się skupić na sobie, na waszej mowie ciała, osobowości, na tym, jak się wam rozmawia, a nie na kaczkach. Poza tym stosowanie takiego pomysłu, jak kaczki już na pierwszym spotkaniu świadczy o nadmiernej chęci zaimponowania dziewczynie, przekonania jej, przekupienia oryginalnym pomysłem, podlizania się oraz ujawnia Twoje ogromne ciśnienie na szybkie zdobycie dziewczyny.

    Chcesz pomijać etapy budowania relacji, atrakcyjności, poznawania się. Chcesz imponować na siłę i zbyt szybko. Błędnie zakładasz, że po 15 minutach rozmowy można uznać, że dziewczyna jest normalna.

    Po tych pytaniach słychać, że jesteś bardzo niedowartościowany, wręcz zdesperowany, zniecierpliwiony i zaślepiony zadaniowym podejściem. Popracuj lepiej nad poczuciem wartości, pewnością siebie, dystansem do tego wszystkiego, cierpliwością a nie nad pomysłami, bo z takim ciśnieniem prędzej czy później strzelisz sobie w stopę.

    Na temat takiego ciśnienia i jego skutków są artykuły: “Jak stracić dziewczynę w ciągu 4 randek”, “Dziewczyna potrzebuje czasu”, “Dziewczyna po rozstaniu, jak postępować”, “Dziewczyna boi się związku i zaangażowania”, “Brak chemii na początku związku”, “Wieczny brak powodzenia u dziewczyn – jak mieć powodzenie”.

    Reply

    Michał Lxxx May 29, 2017 at 12:19

    Ja uważam, że po 6 miesiącach możesz powiedzieć, że dziewczyna jest RACZEJ normalna, nie po 15 minutach rozmowy :-)

    Poznawanie się ludzi, to PROCES a nie zdarzenie i musisz zobaczyć jak kobieta zachowuje się w różnych sytuacjach.
    “Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono”…

    Reply

    Michał Lxxx May 30, 2017 at 21:09

    Paweł,
    naprawdę polecam poznawać kobiety i nie patrzeć na to przez pryzmat ego i logiki.

    Jakiś czas temu “podrywałem” kobietę, która okazała się mężatką z 2 dzieci.
    Bardzo pozytywna osoba.

    Dzisiaj spotkałem ją przypadkiem i poszliśmy na koleżeńską herbatę.
    Rozmowa trwała 1,5 godziny, temat – RELACJE DAMSKO MĘSKIE.

    Miałem wrażenie, że ona czyta Twoje materiały :-)

    Powiedziała bardzo ważne:
    “faceci są jak takie pieski, gonią kobiety, biegają za nimi. A my naprawdę uwielbiamy uwodzić, zdobywać facetów. Im się facet bardziej stara, tym kobieta go bardziej nie szanuje. Nie wiem jak to jest, ale ja i koleżanki tak mamy.

    Nawet gdy facet pierwszy podejdzie, to się tak jakoś już czuję, że on za mną biega, nawet wolę, gdy gdzieś W TOWARZYSTWIE widzę faceta, KTÓRY MI SIĘ PODOBA, to dawać takiemu SYGNAŁY ZAINTERESOWANIA i się tak pobawić w podchody, kotka i myszkę, aby go ZDOBYĆ”

    Paweł rozwaliło mnie to :-)

    My naprawdę jako faceci mamy:
    - obserwować kobiety, czyli CZYTAĆ ICH OZNAKI ZAINTERESOWANIA
    - podejść, porozmawiać i zabrać kontakt
    - umówić spotkanie
    - dobrze się bawić
    - pocałować

    ZAINTERESOWANA kobieta odwali za nas resztę roboty, bo one UWIELBIAJĄ nas GONIĆ ( !!! )

    One później martwią się czy nam się podobają, co do nich czujemy.

    Ta kobieta miałem wrażenie, że Ciebie Paweł recytuje…

    Dodała jeszcze:
    “Co robi kobieta, gdy facet ją goni ? UCIEKA”

    No wręcz nie mogę w to uwierzyć co ona mi dzisiaj powiedziała :-)

    Podrywałem ją kilka miesięcy temu, ale ma męża, dzieci, więc się pośmiałem, pożartowałem i tyle.
    Dziś ją spotkałem i po koleżeńsku TYLE INFORMACJI otrzymałem.

    Ja widzę po sobie, że tak się cały czas rozwijam, że jakiś czas temu to mi przez myśl nie przeszło, aby mieć tyle wiedzy i tak umieć budować POPRAWNE RELACJE z ludźmi. (oczywiście z ludźmi, którzy też to potrafią i tego chcą. Jest ich mniej, ale po co nam “stado”).

    Kolejne potwierdzenie z ust kobiety, tego co uczysz Paweł.

    Widzisz kobiety nie uczą się tego, one nie wiedzą dlaczego jest tak a nie inaczej.
    One tego LOGICZNIE NIE ANALIZUJĄ ( !!! )

    Kobiety to wszystko CZUJĄ, taka jest ich NATURA.

    A my faceci, gdy się tego nauczymy i USPRAWNIMY o męską logikę, to mamy nad kobietami przewagę i nie jesteśmy we mgle ( !!! )

    P.S.
    Na koniec ta moja znajoma dodała:
    “Uwielbiam Cie słuchać, fajnie nam się rozmawia. Ale ty jesteś ogarnięty, odpowiedzialny, spokojny – prawdziwy gentelmen.
    I jesteś wolny.
    Taki facet to skarb, łakomy kąsek dla kobiet”
    :-)

    Nie wiem ile w tym kurtuazji i grzeczności, ale nikt nie poświęca 1,5 godziny na rozmowę z kimś kogo nawet nie darzy dozą sympatii.

    Niemniej komplementowanie mojej osoby, jest w tym mniej istotne, niż to co moja koleżanka powiedziała o NATURZE KOBIET.
    Nic dodać, nic ująć…

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2017 at 21:22

    Gratuluję wyłapywania takich informacji w rozmowie z kobietą oraz nie traktowania rozmów z kobietami zadaniowo, że albo podryw albo nara, tylko traktujesz to jak cenne doświadczenie i praktykowanie umiejętności komunikacyjnych.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP May 30, 2017 at 21:13

    Hej Paweł dawno nie zaglądałem na twoją stronkę. Ostatnio znowu mam problem a zasadniczo mam go cały czas tylko, że raz jest mniejszy a raz większy, wielu ludzi mam ten problem to nie jest nic odosobnionego . Brak randek susza, susz , jest coraz gorzej jeszcze pół roku temu jakieś randki wpadały z różnym skutkiem ale były teraz zero. Problem zaczął się po skończeniu szkoły ale im dalej od skończenia szkoły tym jest gorzej mam teraz 28 lat. Obojętnie czy byłem bezrobotny czy miałem pracę , w żadnej pracy nie byłem wstanie poznać dziewczyny, w małych miastach większość normalnych dziewczyn w wieku od 23 lata jest zajętych bądź wyjechały. Nie mam bardzo rozbudowanego kręgu znajomych więc mała szansa , że ktoś mnie z kimś pozna. Nie jestem żadną łajzą ani desperatem potrafię spędzać czas sam i nie mam z tym problemu ostatnio nawet pojechałem sam nad morze na jeden dzień , jestem stabilny emocjonalnie ale zdaję sobie sprawę że do 30stki lub lekko powyżej powinienem już być zaangażowany w jakiś sensowny związek a tu ani widu ani słychu jakiejś potencjalnej kandydatki. Może zacznę jeździć na sped date do Wrocławia bo czuję , że w Lesznie mogę nie znaleźć dziewczyny,

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2017 at 21:24

    Wymieniłem 3 przyczyny takiej suszy w komentarzu do Anonima kilka postów wyżej. Bezpośredni link tutaj.

    Reply

    Michał Lxxx June 1, 2017 at 17:18

    Paweł,
    zauważ że te 3 przyczyny jakie wymieniłeś w komentarzach powyżej, gdy się opanuje KOMPLEKSOWO, dopiero od tego momentu można założyć, że czas do poznania właściwej kobiety wyniesie 2-3 lata.

    Bo można mieć realne wymagania, codziennie zagadywać do 1-3 kobiet i mieć dobra gadkę i być pewnym siebie, ale błąd może polegać na tym, że np. “działamy” tylko w miejscach publicznych, gdzie skuteczność podejść jest znikoma.

    Ja uważam, że właściwie dopiero w ostatnich tygodniach/miesiącach osiągnąłem umiejętności i samoświadomość, będącą absolutnym MINIMUM, aby “coś ugrać” w temacie.

    Od tej chwili mogę założyć, że systematycznie działając przez 2-3 lata jest duża szansa poznania właściwej kobiety.
    Mentalnie i “ogólnie” jest ok. i teraz kładę duży nacisk na AMBITNE MIEJSCA, gdzie można spotkać ambitne kobiety.

    Dużo ostatnio myślałem jakie kobiety mnie interesują, jakie są do mnie podobne, w jakich miejscach, człowiek w moim wieku i z moim poglądem na świat i życie oraz ktoś o moim nazwijmy to statusie społecznym, może poznać właściwe kobiety.
    Właściwe, czyli potencjalnie pasujące do mnie.

    Stwierdziłem, że szeroko rozumiane “otoczenie biznesu”, to miejsca gdzie powinienem bywać, aby takie kobiety poznać.

    Z resztą i tak bywam ostatnio w takich miejscach, bo 1 sam się w tym kierunku rozwijam, a 2 tam można poznać właśnie kobiety, eleganckie, które dodatkowo myślą i mają jakieś inne ambicje, poza relacjonowaniem swojego życia na FB i robieniem sobie bezsensownych 25 zdjęć dziennie przed lustrem, z otwartym kiblem w tle.

    Więc, wiele osób szuka kobiety 7 lat, ale nic NIE POPRAWIA w swoim działaniu – tam lezy przyczyna.
    A randek nie ma.

    P.S.
    Dodam, że staram się zagadywać do 1-3 kobiet dziennie, ale będąc SZCZERYM naprawdę większość z nich, to czysty trening, po to aby mieć skilla, gdy trafię kobietę, którą będę naprawdę zainteresowany szczerze.
    Większość tych do których zagaduje, nie jestem nimi szczerze zainteresowany, ale utrzymuje formę :-)
    Wiele z nich, widzę to samo – porozmawia, ale to kurtuazja :-)

    Niemniej miła rozmowa zapoznawcza, PODNOSI NAM ENERGIĘ :-) i naprawdę warto to robić, chociażby po to aby poczuć fajne emocje.

    Natomiast, gdy kobieta nie chce rozmawiać lub jest wulgarna, to szybko odejść, bo negatywne emocje w siebie pompujemy i to mija się z celem…

    Reply

    Michał Lxxx June 1, 2017 at 17:24

    No i czasami po prostu można być kompleksowym mężczyzną, ale z kobietami jest coś nie tak i wtedy najnormalniej w świecie może znalezienie dobrej kobiety potrwać dłużej.

    Czytałem ostatnio o takich “przypadłościach” w psychologii u kobiet jak:
    - “kompleks Dafne”
    - wstręt do mężczyzn/lęk przed mężczyznami

    Skala zjawisk dość ZNACZNA.
    W przypadku takich kobiet, co by facet nie robił, kim nie był i jak nie wyglądał one są po prostu na “nie” i koniec – kropka.

    Działać i cieszyć się samym procesem własnego samorozwoju i będzie ok. :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz June 1, 2017 at 19:12

    Dokładnie.

    Reply

    Michał Lxxx June 2, 2017 at 00:21

    Jeszcze jedno.
    Miejsca z otoczenia biznesu, czy inne gdzie występuje “mocny” wspólny kontekst.

    W tych miejscach wiele kobiet, tak naprawdę przychodzi z cichą nadzieją poznania fajnego faceta.
    Część kobiet wręcz odwala całą robotę za facetów i robią do nich jakieś tam podchody, bo przychodzą tam goście, którzy co prawda zawodowo sobie radzą, ale w relacjach z kobietami są “zieloni” (relacje żądzą się SPECYFICZNYMI PRAWAMI i jeżeli ktoś się tematem nie zainteresował, nie ma za bardzo pojęcia “z czym to się je”).

    Więc, gdy się pojawi facet, który jest pewny siebie i ma obycie towarzyskie, to wówczas naprawdę może liczyć na zainteresowanie od wielu kobiet.

    I właśnie wtedy przydaje się pewność siebie zbudowana w trakcie “turbo uwodzenia” i biegania za kobietami po ulicach, bo w miejscach z kontekstem jest w porównaniu do ulicy 1000% PROŚCIEJ.

    Paweł,
    jak sobie przypomnę te AUTOMATYCZNE ODRZUCENIA jakich dostałem setki na ulicach, licząc na właściwie nie wiadomo co, to naprawdę wręcz współczuje tym biednym facetom, którzy “uskuteczniają” tylko taką formę poznawania kobiet.

    Gdzie tu MOC WYBORU i ciekawy styl życia ???

    Ja się zastanawiam jak to wytrzymałem, czułem się jak śmieć :-)
    To się gdzieś odkłada “z tyłu głowy” i taki facet wręcz traci pewność siebie, poczucie wartości i staje się DESPERATEM, bo jak takiemu po 500 podejściach wejdzie randka z jakąś kobietą, to trzyma się jej kurczowo :-)

    Dobrze wiemy, że WIĘKSZOŚĆ “brutalnych” odrzuceń na ulicach, to automaty wynikające z lęków itd. itp u kobiet, a faceci którzy przyjmują tego setki, czy nawet tysiące na klatę to twardziele :-)

    P.S.
    W poniedziałek byłem na spotkaniu z pisania biznes planów.
    Było również 10 kobiet, z czego 9 kompletnie nie w moim typie, ale 1 nawet spoko.

    Rozmawiałem ze wszystkimi, na przerwie również z nią, a po spotkaniu zakomunikowałem jej moje intencje.
    Dostałem NEGA/brak zainteresowania :-) , ale rozmawialiśmy 15 minut sam na sam, spokojnie, kulturalnie; odmówiła mi w kulturalny i bardzo delikatny sposób, szanując mnie, dziękując mi za intencje.
    Pośmiałem się trochę, pożartowałem i powiedzieliśmy sobie “do zobaczenia na kolejnym spotkaniu branżowym”.

    Mam nową koleżankę, ambitną kobietę, ma swoją działalność gospodarczą, a biznes plan pisze, bo stara się o dofinansowanie.

    Na ulicy bardzo prawdopodobne, że usłyszał bym od niej jakieś “spieszę się” i zostałbym potraktowany jak jakiś menel :-)

    Naprawdę goście, którzy tego wszystkiego nie zrozumieją i ślepo uwierzą w PUA i turbo uwodzenie KRZYWDZĄ SIĘ.

    Gdybym Ją spotkał na ulicy, to bym zagadał, bo co mi tam, ale zagadanie w miejscu z kontekstem, a bez niego, to dzień do nocy.

    PODKREŚLAM,
    miejsca publiczne są od BUDOWANIA PEWNOŚCI SIEBIE i poszerzania strefy komfortu, a może coś tam czasami wejdzie.
    Ale liczenie tylko na ulice i galerie, to jak kiedyś Paweł napisałeś:
    “zepsuty zegarek 2 razy w ciągu doby pokazuje prawidłową godzinę”

    taka jest skuteczność poznawania kobiet w miejscach publicznych w Polsce :-)

    I NIKT mi dzisiaj po tym wszystkim co przeszedłem i robię cały czas, NIE WMÓWI, że jest inaczej, a każdy “GURU uwodzenia”, to zwykły ściemniacz i MITOMAN oraz fantasta opowiadający zmyślone historyjki i brednie…

    Reply

    Paweł Grzywocz June 2, 2017 at 07:54

    Nie tylko w Polsce tak jest. Spotkał się ze mną czytelnik, który mieszka w Brazylii i mówił, że tam się robi taki grzecznościowy “small talk” w stylu “hej/jak się masz/dobrze”, ale jak chcesz pogadać trochę dłużej, to tak samo nikt nikomu nie ufa i nie za bardzo szuka przyjaciół na ulicy. W USA jest tak samo, czego przykładem jest np. filmik: “Woman walking in New York”. Wszędzie na świecie trzeba się przebijać przez wcześniejsze negatywne doświadczenia kobiety i walczyć z łatką menela/sprzedawcy/podrywacza.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP May 30, 2017 at 21:55

    Ok dzięki , u mnie jest problem 70 proc za mało interakcji to główny problem bo jak jakieś interakcje się pojawiają to wyraźnie widać ,że pewne dziewczyny wykazują oznaki zainteresowania 25 proc to umiejętności które wiadomo, że jak są nieużywane to może nie zanikają ale słabną może 5 proc to za duże wymagania. Wygląd jest u mnie normalny z tendencją do dobrego wzrost idealny nie za dużo nie za mało 188 cm kobiety takich lubią , waga też ok , trochę trenuję siłownię raz w tygodniu , dużo jeżdże rowerem więc tym wyglądem aż tak się nie przejmuję. Potrafię zagadywać do obcych ludzi w codziennych sytuacjach ni nie ma z tym aż takiego problemu, potrafię na jakiś krótki weekendowy wyjazd jechać sam i wtedy jeszcze lepiej zagaduję . Ale jak jadę gdzieś sam to jakoś tak ludzie a zwłaszcza kobiety odbierają to jak coś dziwnego w jakiś takich wakacyjno -turystycznych miejscach kobiety najczęściej są z facetami lub w dość hermętycznej grupie, piszę o tym dlatego bo zbliżają się wakacje- urlopy być może to będzie dobry czas żeby kogoś poznać ale to też nie jest takie oczywiste. Jak jest za mało interakcji to nie pomoże ani wygląd ani umiejętności konwersacyjne.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 31, 2017 at 08:45

    Każdy codzienny zwykły dzień jest najlepszą okazją, żeby rozmawiać z dziewczynami. Czekanie na wakacje lub na cokolwiek innego jest bez sensu. Dla mnie osobiście wakacje to był zawsze trudny okres, ponieważ właśnie z powodu wyjazdów wydawało mi się wszystko bardziej wyludnione.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP May 30, 2017 at 22:07

    Zawodowo się rozwijam teraz robię specjelistyczne uprawnienia z zakresu transportu drogowego, uprawiam regularnie sport , nie chodzę do klubów , czasami zaliczę PUB . Nie zazdroszczę też znajomym udanego związku bo to szczeniackie zachowanie , a poza tym zawsze zadaję sobie pytanie czy chciałbym taką kobietę jak ma znajomy X, Wręcz przeciwnie jak komuś się udaje to świetnie jestem wstanie pogratulować życzyć wszystkiego dobrego nie zachowuję się jak zawistny Polak. Brak dziewczyny powoduję też że nieco mniej się staram w innych sferach np . zawodowych czy amatorsko sportowych. Udany związek jest pewną motywacją której mi brakuje , to tak jak pisałeś , że jak grałeś i dziewczyna była na trybunach to grałeś lepiej mi brakuje tej motywacji i dostrzegam przewagę osób które mają taką motywację , oczywiście też sie staram dbać o inne sfery ale porównując to zabawnie do terminologii motoryzacyjnej bez dziewczyny mam silnik 150 km bez turbo a z dziewczyną miałbym 180-200 koni takie żartobliwe porównanie z mojej strony heh.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 31, 2017 at 08:49

    No wiadomo, że kobieta powinna nas inspirować do wzbijania się na wyższe poziomy naszych możliwości. To jest wszystko kwestią zagadywania. Gdy się zagaduje codziennie, na luzie do paru dziewczyn, to przynajmniej czuje się tą moc, tą gotowość na taką relację, jest to ciekawe doświadczenie. Trzeba mieć do tego mocno poukładane w głowie, czyli to, co napisałeś, że świadomość, odpowiedzialne podejście, a także silne wartości życiowe i sens życia, silny charakter, odporny na trendy, mody, presje, porównywanie.

    Reply

    Michał Lxxx May 31, 2017 at 11:55

    Andrzej,
    zauważ że wyznaczasz sobie jakieś niepotrzebne terminy, że “do 30 lat dobrze być w związku” itd.

    Po co taka chora presja ?

    Zauważ, że mało ludzi powie Ci prawdę jak jest naprawdę.
    W Polsce dominują 2 rodzaje zachowań:
    1) Narzekacze
    2) Dobra mina do złej gry
    W przypadku tych ludzi ciągle żyją na pokaz, pokazują jak to jest zajebiście, chwalą się w mediach społecznościowych ach, och.
    A prawda jest taka, że większość tych ludzi wstaje wkurwiona rano, bo nienawidzą swojego życia, nie mają prawdziwych znajomych, są zadłużeni i żyją “na styk”.
    Pokazują na facebooku co żarli na obiad, jakieś zdjęcia pod palmą, czy w Porsche.

    To tylko 0,1% ich życia i 99% społeczeństwa może sobie zrobić zdjęcie co jedli na obiad, iść do salonu Porsche lub targi motoryzacyjne i ukradkiem walnąć sobie zdjęcie w samochodzie.

    Ludzie którzy naprawdę MAJĄ FAJNE ŻYCIE nie pokazują tego, bo oni ŻYJĄ i nie mają nawet czasu udawać kogoś kim nie są w internecie.

    Zauważ, że te wszystkie PUSTAKI głownie robią zdjęcia SOBIE przed lustrem, czyli zdjęcie nie oddaje jakiegokolwiek sensu, tylko jest NARCYSTYCZNYM lansowaniem swojego ego i stawianiem ego w centrum świata – Paweł o tym artykuł zamieścił stosunkowo niedawno.

    Ale zostając przy temacie relacji wiesz jak OGROMNA JEST SKALA relacji Z BRAKU LAKU ( !!! )
    Ludzie się nie kochają, nie śpią razem, nie rozmawiają ze sobą.
    Są w związku, niby są razem, ale tak naprawdę OSOBNO.

    Ja nie rozmawiam z ludźmi na ten temat czy kogoś mam czy nie.

    Wiem, że za sukcesem mężczyzny, bardzo często stoi kobieta, ale właśnie – WŁAŚCIWA KOBIETA.

    Będziesz miał ten związek i co, myślisz że nagle będziesz bogatszy, zdrowszy, mądrzejszy ???
    Nie.
    Paweł pisał, że rola związku jest bardzo prosta:
    - dbanie o drugą osobę i o siebie
    - dbanie o ciepło domowego ogniska
    - seksualność

    Po co ta chora presja.
    A gdybyś był w związku i Twoja kobieta pójdzie w “siną dal”, albo zginie w wypadku/umrze, to co ???

    Lepiej być rozwodnikiem lub wdowcem, niż singlem tak w odbiorze społecznym ???

    Ludzie naprawdę swoje poczucie wartości utożsamiają z tym czy są w związku, czy nie.

    To jest ciągle szukanie AKCEPTACJI u ludzie.
    Żadnego szukania akceptacji, rób to na co masz ochotę.
    Aprobata innych nie jest Ci do niczego potrzebna.

    Oczywiście, że każdy z nas chce kochać i być kochanym, każdy zdrowy i normalny człowiek, ma potrzeby emocjonalne, bliskości, seksualne itd.
    Ale jest MULTUM par, które nie miały seksu ze sobą KILKA LAT ( !!! )

    Jak kiedyś “przycisnąłem” kobietę w trakcie rozmowy zapoznawczej, że “ma skończyć pieprzyć i udawać kogoś kim nie jest, ma ściągnąć tą społeczną maskę, schować ego i rozmawiać jak człowiek”, to dosłownie wyszła z niej mała, zastraszona dziewczyna, która prawie mi się popłakała i zaczęła zwierzać, jakie to ma ZŁE życie, że jest z facetem ,którego nigdy nie kochała. KOKTAJL W GŁOWIE.

    Reply

    Michał Lxxx May 31, 2017 at 12:08

    Każdy kto chociaż nabrał jakiejś świadomości jak jest naprawdę, już wygrywa, bo wyobraź sobie, czy przeciętny ciapek, który nie potrafi powiedzieć “cześć” do kobiety, w ogóle rozmyśla, że jest sam.

    Jest sam i przyjmuje taki stan rzeczy.
    (postawa OFIARY)

    WIĘKSZOŚĆ ludzi nie ma wyboru ( !!! )

    To ściema, blef, fałsz, aby grac NA WYZWANIE, pokazywać swoją wartość.
    Atrakcyjni faceci i atrakcyjne kobiety, nie mają w czym wybierać.

    Kobiety budują swoje ego na uwadze facetów, na ich adoracji i ciągle się “z kimś spotykają”, ale jak jakaś choć trochę się “wysypie” to przyzna, że:
    - nikt ciekawy do niej nie podchodzi, bo owszem faceci podchodzą i “zawracają jej dupę” bo WIĘKSZOŚĆ gości którzy podchodzą to nie w jej typie, albo nie jest nimi zainteresowana
    - każdy chce ja tylko “bzyknąć” i uciec
    - faceci się jej boją
    I wielkie mi tam pieprzenie że “atrakcyjne kobiety mają wybór”

    Niech mi taka powie, że
    “jest w 5 letnim szczęśliwym związku i jest szaleńczo zakochana, szanują się z partnerem i jest naprawdę zajebiście” i powie mi to SZCZERZE.
    To jej pogratuluje.
    Ale że “się z kimś spotyka” Sic !!!

    Atrakcyjny facet też ma wybór, również możesz sobie podejść i zagadać do KAŻDEJ kobiety, ale tak naprawdę iloma z nich będę SZCZERZE ZAINTERESOWANY.
    Ile z nich jest potencjalnie odpowiednia i pasujemy do siebie.

    Więc to nie jest tak chop i należy się naszukać NA SPOKOJNIE, NA LUZIE, BEZ PRESJI.
    Lepiej 5 lat sobie szukać ODPOWIEDNIEJ KOBIETY niż pochopnie wchodzić w nieudane relacje, których jedynym skutkiem będzie BAGAŻ EMOCJONALNY “złych” emocji…

    Reply

    markwahlberg June 1, 2017 at 20:57

    Kolego Michał Lxxx propsy za bardzo duży wkład merytoryczny w komentarzach. Sam sobie ciągle powtarzam, że jak nawet popatrzę po rodzinie i znajomych to bardzo dobrze się się stało, że nie wpakowałem się w relację z z jakąś przypadkową kobietą z braku laku i dokładnie – trzeba szukać po mału, bez presji, ale ciągle działać i każdego dnia mieć świadomość, że jestem o krok bliżej od poznania właściwej kobiety i jak Paweł często powtarza bawić się tym całym procesem bez niepotrzebnej presji na wynik. Powiem szczerze, że nie jest to super łatwe, ale tak naprawdę dopiero wtedy osiąga się wyniki czyli randki i nowe numery telefonu, kiedy działamy na luzie. Ameryki nie odkryłem, ale myślę, że sporo czytelników myśli zbyt zadaniowo w tym nieraz i ja, a praktyka pokazuje, że nie tędy droga.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 1, 2017 at 21:07

    Super. Tak to jest w życiu. Tak samo na boisku. Chcemy zaszpanować to nie wychodzi. Gramy na luzie, to jest dobrze.

    Reply

    Krzysztof June 2, 2017 at 14:05

    To chore że dzisiaj trzeba uczyć ludzi “naturalnych” zachowań.

    Reply

    Paweł Grzywocz June 2, 2017 at 14:26

    Zawsze trzeba było się tego uczyć. Kobiety i mężczyźni są RÓŻNI. Wzajemne zrozumienie nie jest naturalne. To, że ludzie dobierają się w pary, płodzą dzieci i mieszkają razem wcale nie oznacza, że się rozumieją ani, że są szczęśliwi. Tłumaczę to np. tutaj, tutaj i tutaj.

    Reply

    Krzysztof June 2, 2017 at 15:54

    Więc czemu mówi się że taka rozmowa jest naturalna

    Reply

    Paweł Grzywocz June 2, 2017 at 16:49

    Ponieważ zdecydowana większość materiałów w tematyce zagadywania do kobiet poleca albo bezpośrednio mówić: “hej, spodobałaś mi się”, co jest mega przytłaczające dla dziewczyny albo zagadać do niej na około poprzez jakąś opinię np. że szukasz prezentu dla kuzynki albo co sądzi o facetach w rurkach i potem ciężko jest przestawić taką rozmowę na flirt i zapoznawanie, bo dziewczyna wtedy widzi, że to była taka ściema z tą opinią, żeby się odezwać i to jest tchórzliwe. Także pierwszy sposób jest zbyt ciężki i przytłaczający, a drugi zbyt tchórzliwy, na około.

    Dlatego proponuję taki balans, żeby nie mówić dziewczynie ciężkich banałów, że nam się podoba i chcemy ją poznać, ale też nie ukrywać się za ścianą jakichś zmyślonych problemów typu szukanie jakiegoś sklepu itp. Można odważnie i jednocześnie delikatnie zakomunikować intencje sprawdzenia, jaką jest osobą i sprawienia jej trochę radości poprzez przywitanie i powiedzenie oryginalnego komplementu albo powiedzenie, że chcieliśmy sprawdzić, jaką jest osobą itd. jak w artykule.

    Warto, żebyś przeprowadził kilka tego typu rozmów z nieznajomymi dziewczynami, aby się przekonać, w jakich sytuacjach zagadanie do dziewczyny jest w ogóle możliwe do zrobienia w sposób w miarę naturalny, ponieważ w wielu przypadkach, gdy nie ma żadnego wspólnego kontekstu, to dziewczyny mają z tym taki sam problem, jak faceci i same się palą ze wstydu, stresują, nie wiedzą, co powiedzieć i chcą uciec z tej niekomfortowej i nienaturalnej dla nich sytuacji.

    To faktycznie nienaturalna dzisiaj sytuacja, żeby mężczyzna zagadał do dziewczyny. Żyjemy w erze informacji i technologii wpatrzeni w komputery i komórki. W szkołach tępi się zadawanie pytań i otwartość, oceniając dzieci na oczach innych i programuje się je, że nie wolno popełniać błędów, bo to wstyd. Potem ludzie chodzą zastraszeni i boją się opinii innych ludzi.

    W dawnych czasach małżeństwa były aranżowane, więc nie było tak dużego problemu zagadania do dziewczyny i strachu z tym związanego. Może było gorzej, może było lepiej. Nie wiem. Czytałem, że małżeństwa aranżowane były bardziej udane, bo może rodzice dobierali partnera/partnerkę w obiektywny sposób, a może głównie przez pryzmat finansów i ludzie nie podejmowali błędnych decyzji pod wpływem hormonów, samego wyglądu, z powodu zauroczenia, ale to inny temat.

    W każdym razie coś czego nie robimy codziennie nie jest naturalne. Jeśli np. codziennie nie rozmawiamy z nowymi osobami, to nie jest to dla nas naturalne. Wszystko jest trudne zanim stanie się proste. Powtórka jest matką doskonałości.

    Reply

    Krzysztof June 2, 2017 at 17:00

    Naprawdę te wszystkie directy i indirecty są potrzebne. Nie można porostu powiedzieć cześć “Cześć, jak masz na imię” i jak w tonie głosu nie słyszysz chłodnego spławiania to po odpowiedzi coś skomentować i prowadzić przyjemną rozmowę. Kilka razy zacząłem tak rozmowę bez żadnych większych wstępów, i szło dobrze (oczywiście nie zawsze)

    Reply

    Paweł Grzywocz June 2, 2017 at 18:12

    Też dobre, chociaż wiele dziewczyn w miejscach bez kontekstu nie wie, co robisz, po co Ci jej imię. Po tym skomentowaniu czegoś też się zastanawiają i pytają, dlaczego z nią rozmawiasz i czy każdą tak zagadujesz. Generalnie są dziewczyny z reguły zdziwione, gdy nie mówisz, o co Ci chodzi, tylko od razu chcesz rozmawiać, jak ze znajomą albo ją poznawać. Jedne pozwolą się poznawać, inne będą pytać, czy to jakaś akcja. Chociaż, jak dobrze mową ciała pokazujesz, że chcesz ją poznać i czujesz się komfortowo, to słowa nie mają tak dużego znaczenia i można poprowadzić rozmowę od zapytania o imię.

    Reply

    Krzysztof June 2, 2017 at 18:18

    A kto powiedział że to miejsca bez kontekstu. Poznaje je głównie na studenckich event-ach gdzie ludzie przychodzą z cichym zamiarem poznania kogoś chodziarz do pogadania przy piwie. Zresztą taki wspólny kontekst nie trudno jest znaleźć jeżeli przyjrzysz się dobrze dziewczynie i słuchasz co mówi

    Reply

    Paweł Grzywocz June 2, 2017 at 19:18

    No to wiadomo, że w miejscu z kontekstem można po prostu się przywitać i pogadać. O to chodzi. Natomiast wielu czytelników mieszka w małych miejscowościach albo w miastach, gdzie na takich eventach jest mało dla nich interesujących dziewczyn, więc chcieliby również poznawać w codziennych sytuacjach.

    Reply

    zaufanie June 6, 2017 at 17:56

    Paweł, wnerwia mnie jak dziewczyna idzie ze słuchawkami na uszach – cholera wie czy zagadać i jak zagadać. Powiesz “czeeść” – to przecież nawet nie usłyszy. Nawet jeśli masz kontakt wzrokowy i wtedy powiesz “cześć” to jest trochę dziwne dla mnie mówić do osoby, która ma słuchawki na uszach. Wnerwia mnie to niesamowicie… Druga sprawa, okulary przeciwsłoneczne. Jak mam powiedzieć “cześć” skoro raz, że nie wiem czy mam kontakt wzrokowy przez ten ułamek sekundy, a dwa to nawet nie wiem czy mi się podoba, bo nie mogę spojrzeć w oczy….

    Reply

    Paweł Grzywocz June 6, 2017 at 19:27

    Gdy dziewczyna na ulicy nie ma słuchawek ani okularów, to też się trzeba przebijać zazwyczaj przez jej lęki, strach przed obcymi, przerażenie, że facet do niej zagadał na ulicy, więc to nie ma znaczenia, czy ma słuchawki i okulary czy nie. Z większością dziewczyn na ulicy rozmowa wygląda tak samo. Ona się boi i chce uciec. Trzeba się napracować, aby się przez to przebić, przekonać ją naszą naturalnością itd. Tylko pewne siebie dziewczyny potrafią to zaakceptować, że zagadał do nich facet na ulicy. Także może mieć słuchawki i okulary i okazać się pewna siebie. Wystarczy pomachać do niej i jak zdejmie słuchawki, to pogadać. A może być bez słuchawek i okularów, i spalić się ze wstydu i uciec od rozmowy z Tobą.

    Reply

    Ksawery July 12, 2017 at 10:28

    Witam panów, jakieś rady jak randkować z dziewczyną z osiedla, którą widuję prawie codziennie? Oboje jesteśmy dorośli i pracujemy ale i tak widzimy się często przez co bycie tajemnicą jest praktycznie niemożliwe. Oboje wiemy gdzie mieszkamy co jest dodatkowym problemem. Miał ktoś z was podobną sytuację?

    Reply

    Paweł Grzywocz July 12, 2017 at 11:03

    Jak w artykule tutaj.

    Reply

    Ksawery July 12, 2017 at 17:04

    Dziękuję za odpowiedź. Problem jest taki, że to ona często inicjuje spotkania. Na umówionych randkach z mojej strony byliśmy 3 razy. Chociaż staram się ją unikać miedzy spotkaniami to często na siebie wpadamy i ona proponuje jakiś spontaniczny spacer. Nie da się cały czas mówić, że jestem zajęty bo przecież mnie widuje.

    Reply

    Paweł Grzywocz July 12, 2017 at 19:15

    To odwlekaj spotkania w czasie, jak tutaj. Masz nauczyć dziewczynę, że ma szanować Twoją przestrzeń, Twoje odmienne plany, Twoją wolność osobistą. Jeśli ona będzie się wściekać, to należy ją albo rzucić od razu albo można podjąć próbę wychowania jej, że związek to nie wampiryzm, sens życia, ciągłe zabijanie razem czasu, brak innych rzeczy do roboty, przejadanie się sobą, zaślepianie, narkotyzowanie itp. Wyjaśnić, że nie jesteś i nie możesz być sensem jej życia, że nigdy nie spełnisz jej wszystkich wymagań, bo to niemożliwe i z takim nastawieniem zawsze jej będzie mało. I tak tłumaczysz kilka razy, gdy się wkurzy. Jeśli to nic nie da, to odchodzisz. Powinny jej wystarczyć 2 do 3 spotkania tygodniowo. Jeśli chce więcej, to patologia. Jeśli spędzicie razem 50 lat, to jeszcze się sobą przejecie, a ona chce to spowodować w ciągu pierwszych 2 lat, a to i tak powierzchownie powiedziane, bo podstawowy problem to zaburzone poczucie wartości i poszukiwanie przez to sensu życia i jedynego zajęcia w zabijaniu czasu z chłopakiem.

    Reply

    Ksawery July 13, 2017 at 15:06

    Właśnie tego się obawiałem, że chce się pokazać koleżankom, że też ma faceta. No cóż, spróbuje ją ułożyć, ciekawe jak długo wytrzyma. Dzięki za rady!

    Reply

    dziadzlasu July 23, 2017 at 19:30

    Pawle mam pytanie. W jaki sposób oraz czy uśmiechać się do dziewczyny podczas pierwszej rozmowy? Mam wrażenie, że mój uśmiech ma charakter uśmiechu “miłego gościa”. Jest szczery i odważny, ale chyba zabija intrygę…

    Reply

    Paweł Grzywocz July 24, 2017 at 09:09

    Chodzi o to, żeby mieć pogodny wyraz twarzy, jak wtedy gdy np. oglądasz kabaret albo jesteś wyluzowany z dobrym znajomym. Mówisz wtedy mając lekko uniesione policzki. Masz pogodny, pozytywny wyraz twarzy. Uśmiech jest wtedy delikatny. Taki lekki uśmiech, przez który można mówić. Natomiast nie jest to jakiś większy uśmiech, bo wtedy jesteśmy odbierani, jakbyśmy chcieli coś sprzedać, przymilić się. Także ja np. po “hej”, “cześć” patrzę w oczy i mam lekki uśmiech, że nawet zębów nie muszę pokazywać. Nie jest to w ogóle szczerzący, pełny uśmiech. Po prostu pogodny wyraz twarzy, delikatny i tajemniczy uśmiech. Do tego spokojny głos. Silna mowa ciała. Wyprostowana sylwetka. Nie chcę być odebrany za kawalarza, klauna, sprzedawcę.

    Reply

    lukas July 26, 2018 at 20:54

    uważam,że podstawa to jednak pogodny wyraz twarzy i jakiś nieszablonowy zwrot w stylu …a co ty tutaj robisz?…..
    ogolnie najlepsze miejsce do rozmowy to jednak.pociag lub…zawody biegowe…
    good luck all

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2017 at 20:47

    Dzięki za bardzo praktyczne wnioski.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: