Kiedy Zaproponować Dziewczynie Spotkanie – Po Jakim Czasie Pisania Zaproponować Pierwsze Spotkanie Na Żywo, Żeby Nie Zostać Tylko Internetowym Przyjacielem?

by Paweł Grzywocz on 26 March 2021

“1,5 miesiąca pisania przez Internet codziennie to zabójstwo atrakcyjności. Powoduje to przejedzenie się, znudzenie i zabicie zainteresowania dziewczyny przed pierwszym spotkaniem.”

kiedy zaproponować dziewczynie spotkanie
Kiedy zaproponować dziewczynie spotkanie, żeby zaczęła za Tobą gonić i tęsknić? Po jakim czasie pisania zaproponować pierwsze spotkanie z dziewczyną, żeby nie zostać odrzuconym oraz, kiedy ponowić propozycję, jeśli ona nie jest jeszcze gotowa?

W tym artykule dowiesz się:

  • Jak długo pisać z dziewczyną przed spotkaniem, żeby się jej nie przejeść i nie znudzić?
  • Kiedy znajomość przez Internet zaprzepaszcza pierwsze spotkanie?
  • Ile pisać przed spotkaniem, aby podtrzymać zainteresowanie dziewczyny?
  • Po jakim czasie zaproponować spotkanie w realu, aby nie zostać odrzuconym?
  • Gdzie umówić pierwsze spotkanie na żywo z dziewczyną poznaną przez Internet?
  • Po jakim czasie umówić się z dziewczyną, aby nie być zbyt dostępnym przez pisanie?
  • Czy spotkanie po roku pisania ma sens? Jak długa znajomość przez internet wpływa na pierwsze spotkanie?
  • Kiedy zaproponować spotkanie dziewczynie na żywo, gdy wcześniej odmówiła?
  • Po jakim czasie zaproponować spotkanie dziewczynie, żeby chciała się regularnie spotykać?
  • *** PYTANIA I HISTORIA CZYTELNIKA: “Nie mam pomysłu, jak ją pocałować, ponieważ ona zawsze odwraca wzrok. Długa znajomość przez Internet.” ***

    “Cześć Paweł,

    Długo zastanawiałem się czy napisać tego e-maila, ale w końcu stwierdziłem, że chyba nic innego mi nie pozostało. Znalazłem Ciebie w internecie, po lekkim poszukiwaniu na temat relacji damsko męskich a materiały zamówiłem, ponieważ uznałem, że nie mam czasu na próby i błędy, jak do tej pory nauka metodą prób
    błędów zajęła mi dwa lata
    i doszedłem do etapu umówienia się na spotkanie
    z portali randkowych, a do drugiego spotkania praktycznie nigdy nie dochodziło poza 2 wyjątkami, więc miałem dość próbowania po omacku.

    Jeśli chodzi o kurs “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek” to uważam, że całość jest tak naprawdę podstawową wiedzą, którą obowiązkowo trzeba przyswoić. Generalnie poradnik jest dobrze napisany. Myślę, że mógłbyś bardziej opisać, co należy robić na kolejnych spotkaniach, czyli bardziej szczegółowy plan na spotkania 1-12. Mam nadzieję, że odbierzesz powyższe jako konstruktywną krytykę i sprawi to, że staniesz się jeszcze lepszy :)

    Teraz ta trudniejsza część, otóż mam poważny zgryz i jestem w kropce, poniżej suche fakty mające na celu nakreślić sytuację:

    - przez 1,5 miesiąca rozmawiałem z dziewczyną na portalu randkowym:
    1 długa wiadomość dziennie
    , ona pierwsza do mnie napisała, a ja zaproponowałem spotkanie po tych półtora miesiąca. Od tamtego czasu w ogóle nie piszemy na portalu.

    - pierwsze spotkanie to spacer po parku z kawo-herbatą, ona sama nalegała, że zapłaci, a akurat zepsuł się terminal a ja nie miałem tyle gotówki…generalnie nie było z tego powodu jakiegoś zmieszania. Kilka razy stanęliśmy się łokciami przypadkowo.

    - na koniec to ona stwierdziła, że “do zobaczenia” i po godzinie wysłała sms, że ma nadzieję, że następne spotkanie będzie w cieplejszej temperaturze

    - zadzwoniłem po kilku dniach z propozycją spotkania w muzeum, poszło dobrze, ja płaciłem, były jakieś przypadkowe stuknięcia łokciami a na koniec znowu ona pytała o następne spotkanie i zaproponowała kino.

    - zadzwoniłem po kilku dniach i zaakceptowałem jej pomysł z kinem, sama załatwiała bilety idąc do kasy i to ona za nie płaciła, nie chciała zwrotu. Po kinie zaproponowała, że w w weekend jest w mieście, na co ja, że bardziej pasuje mi poniedziałek. Na koniec klepnęła mnie w przedramię na pożegnanie.

    - zadzwoniłem znowu po kilku dniach z propozycją wyjścia na planszówki, tylko, że dopadł mnie Covaids i musiałem odwołać. Podczas kwarantanny dostałem od niej 2 sms-y z propozycją pomocy przy zakupach i zapytaniem jak się czuję.

    – po tym jak wydobrzałem zadzwoniłem i ponowiłem propozycję, wybraliśmy się na planszówki (ja płaciłem) a po wszystkim ona zaprosiła mnie do siebie do domu na herbatę i tutaj mam zgrzyt: za każdym razem jak próbowałem spojrzeć jej głęboko
    w oczy, żeby ją pocałować ona odwracała wzrok.

    Sama mówiła, że ma problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego… Próbowałem długo w sumie po 3 h planszówek drugie 3 przegadaliśmy u niej, był flirt z mojej strony, ale u niej słabo z odpowiedzią, wyznała nawet, że jest po 8 letnim związku a od 2 lat jest sama, więc “nie mam o co się martwić”, mówiła też, że wiele kosztowało ją założenie konta na portalu.

    Te tematy szybko ucinałem. Za każdym razem jak chciałem, żeby coś pokazała
    z yogi
    , czy powiedziała w języku, którego się uczy spotykałem się ze stanowczym nie
    i nie wiem czy tu nie wywarłem na niej zbyt dużej presji.

    Dała mi dotknąć i przypatrzeć się swoim włosom, ale jak się do niej trochę zbliżałem ona trzymała dystans. Sam zakończyłem spotkanie, na wyjściu też próbowałem spojrzeć jej w oczy, ale usłyszałem, żebym tak nie patrzył,
    powiedziała też, że następnym razem postara się lepiej to rozegrać, ale to było żartem i w to nie wierzę.

    Generalnie na końcu usłyszałem do zobaczenia i klepnęła mnie w przedramię, pytała też kiedy rewanż – to odnośnie planszówek, więc wiem, że jest chętna na następne spotkanie.

    Niestety nie wiem gdzie leży problem, bo okoliczności były sprzyjające, ale jak ona za każdym razem odwraca wzrok to nie mam pomysłu, jak ją pocałować ani pewności czy ona tego chce a nie mam zamiaru stosować durnych sztuczek albo robić czegoś na siłę.

    Wydaje mi się, że jest mną zainteresowana, ale jako introwertykowi mogą jej niektóre rzeczy ciężej przychodzić. Teraz mam zagwozdkę czy dobrze ją czytam i czy jest w ogóle sens w to brnąć, no i jak rozwiązać problem z pocałowaniem jej?

    Z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam,
    Sebastian.”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Sebastian,

    “Bardziej szczegółowy plan na spotkania 1-12″ jest w ebooku 12 randek w rozdziale nr 5: “Randki – co, gdzie, kiedy, jak długo, jak często”, a jeszcze bardziej szczegółowo jest o tym w bonusie Audio Action Steps 3,5h, dokładnie moduł “Jak doprowadzić do związku” ok. 60 minut.

    W Audio Action Steps są bardziej szczegółowe informacje niż w samym ebooku. Przesłuchaj ten bonus 10 razy w 10 tygodni, a potem raz w miesiącu, aby się utrwaliło
    i nie wróciło stare programowanie społeczne.

    Odnośnie pomysłów, to pamiętaj, że to Ty jesteś główną atrakcją spotkania i wasza rozmowa, emocje, poczucie humoru, a pomysł jest tylko dodatkiem, np. spacer, huśtawka, karmienie kaczek, nutrii, łabędzi, rzucanie piłką do kosza, chodzenie po rynku, galerii handlowej (szczególnie, gdy jest pusta, bardzo ciekawa atmosfera), czekolada na wynos, gry planszowe, karty itd.).

    Kiedy zaproponować dziewczynie spotkanie – po jakim czasie pisania się umówić, żeby nie zostać tylko internetowym przyjacielem?

    Natomiast odnośnie Twojej sytuacji, to katastrofalnym błędem było zbyt długie i zbyt częste pisanie z dziewczyną:

  • Półtora miesiąca pisania przez Internet codziennie – to zabójstwo atrakcyjności.
  • znajomość przez Internet pierwsze spotkanie na żywo w realu
  • Płacenie na pierwszych spotkaniach przez kobietę – to zły znak, ponieważ oznacza, że ona nie chce mieć z nami nic wspólnego i nie chce czuć żadnej wdzięczności ani zobowiązania ani nie chce raczej kolejnych spotkań.
  • Unikanie kontaktu wzrokowego i gadki o jej przejściach – wymówka z powodu wcześniejszych błędów, ponieważ gdy dziewczyna jest bardzo zainteresowana, to zazwyczaj choćby wczoraj się rozstała, to będzie gonić za Tobą.
  • Twoja zgoda na nudne, randkowe, sztampowe, stereotypowe kino – to też spory błąd – kino to masakra dla atrakcyjności, to dobre dla stałej dziewczyny a nie nowo poznanej.
  • To są sygnały, że albo dziewczyna tylko szukała sobie kogoś do zabijania czasu, przyjaciela albo się wrzuciłeś w taką rolę poprzez swoje dostępne zachowanie, że ona zaczęła Cię postrzegać jako co najwyżej kolegę.

    Po jakim czasie pisania zaproponować dziewczynie pierwsze spotkanie – jak długo pisać przed spotkaniem?

    Jedna długa wiadomość codziennie to totalne zabójstwo wyzwania i pisanie sobie listów, jak stara para, a nawet w stałym związku też by to nie przeszło i powodowałoby to efekt przejedzenia się, znudzenia i zabicia zainteresowania dziewczyny.

    Więc zabiłeś zainteresowanie już na samym starcie i stałeś się tylko przyjacielem już przez Internet.

    Reszta jest tylko skutkiem powyższego błędu.

    Jak długo i jak często pisać z dziewczyną przed pierwszym spotkaniem?

    po jakim czasie zaproponować spotkanie dziewczynie
  • Najlepiej pisać z nieznajomą dziewczyną co 2 dni najczęściej a nie codziennie albo ewentualnie 2 dni pod rząd i potem 1 dzień przerwy.
  • Nie żadna długa wiadomość codziennie, tylko możliwie zwięźle, krócej niż ona albo porównywalnie, a najlepiej czat na żywo przez ok. 20-30 minut i narka, nie wyjawiaj wszystkiego o sobie przez Internet, tylko gdy ona zadaje więcej pytań, to mów:

  • “Chętnie opowiem Ci o tym więcej na spotkaniu”
  • “Więcej dowiesz się, gdy się zobaczymy na spotkaniu.”
  • W ciągu kilku takich rozmów (2-5) należy umówić spotkanie. Dlaczego tego nie zrobiłeś? Ponieważ tego nie wiedziałeś, a jest to dokładnie wytłumaczone zarówno w Audio Action Steps, jak i w bonusie o poznawaniu przez Internet.

    Następnym razem postępuj zgodnie z konkretnym planem zamiast na ślepo, to zaoszczędzisz sobie wiele miesięcy straconego czasu, nerwów, pieniędzy
    i frustracji
    .

    Ile pisać przed spotkaniem – pisząc codziennie zostałeś internetowym przyjacielem, tylko kolegą.

    Kiedy zaproponować dziewczynie pierwsze spotkanie? Po jakim czasie pisania?

    Gdyby po kilku czatach lub wiadomościach dziewczyna nie zgodziła się na Twoją propozycję spotkania raz czy dwa, to wtedy możesz dalej pisać (co 2 dni, dość krótko, do 30 minut maks) i obserwować czy w ciągu kolejnych 2-3 tygodni ona zacznie sugerować spotkanie.

    Długa znajomość przez Internet – spotkanie po 1,5 miesiąca codziennego pisania to zabójstwo atrakcyjności.

    kiedy zaproponować dziewczynie spotkanie - po jakim czasie pisania
  • Takie wymęczone spotkanie, jakby ona z łaski się z Tobą spotkała
    w końcu, bo już tyle czasu pisaliście, że już za dużo się o Tobie dowiedziała przez Internet.
  • Następnie dziewczyna nalegała na płacenie, co oznacza, że nie chce Ci być NIC winna, żebyś sobie nie robił jakichkolwiek nadziei. To bardzo zły znak. Na kolejnych może płacić, ale na pierwszej randce to zły znak.
  • Powinno się mówić: “Spoko”, “Dam radę”, “Naprawdę jest ok” i jak 3 razy się domaga, że ona zapłaci, to ok, nie kłóć się, nie walcz z nią.
  • Wiem, że terminal się zepsuł, ale to nie o to chodzi, tylko o jej defensywną postawę od samego początku.

    Co robić, gdy dziewczyna proponuje nudne spotkanie?

    Następnie, gdy dziewczyna zaprasza na taką nudną, sztampową randkę, jak kino, to mówisz, że spoko, może innym razem, a teraz spotkajmy się w centrum, na rynku, koło fontanny i bierzesz dziewczynę karmić kaczki, łabędzie, nutrie, na huśtawkę, punkt widokowy itp. a nie na nudne, oficjalne kino.

    Następnie się rozchorowałeś na jakiś czas, więc mógłbyś zacząć liczyć te randki z nią od zera, ale to nie ma znaczenia na tle pozostałych błędów.

    Sytuacja jest bardzo kiepska od początku przez zbyt częste i długie pisanie przez Internet przed spotkaniem.

    kiedy zaproponować dziewczynie spotkanie - jak długo pisać przed spotkaniemGwoździem do trumny jest zbyt duża dostępność przez Internet lub trafienie od początku w Internecie na jakąś trefną dziewczynę, która tylko szukała pocieszyciela, przyjaciela i nie sprawdzenie tego od początku poprzez szybsze umówienie spotkania lub skreślenie jej.

    Plus jej przejścia, balast doświadczeń, które są mniej istotne, ponieważ, gdy utrzymujesz wysokie zainteresowanie dziewczyny, to ona przezwycięży wszelakie wymówki, a gdy obniżasz jej zainteresowanie, to będzie wymyślać najgłupsze powody byle tylko Cię skreślić lub uniknąć spotkania.

    Niewiele z tym można zrobić po takim zabiciu wyzwania od samego początku relacji.

    Częściowo problemem jest jej niegotowość na nową relację randkowo-związkową, natomiast w głównej mierze Twoja nadmierna dostępność, bycie zbyt dostępnym, łatwym, łagodnym, spolegliwym, przewidywalnym itd.

    A summa summarum, to gdy bardzo się podobasz dziewczynie, bo jesteś OD POCZĄTKU wyzwaniem, tajemnicą, kimś trudno dostępnym, nieodgadnionym, enigmatycznym, pewnym siebie, nieprzewidywalnym, oryginalnym, to wtedy choćby wczoraj się rozstała, to będzie za Tobą gonić, jak szalona.

    Czasami faktycznie dziewczyna może być zraniona po poprzednim związku
    i nawet, gdybyś zrobił wszystko idealnie, to nic to nie da.

    po jakim czasie zaproponować dziewczynie spotkanieNatomiast w większości przypadków mamy bardzo duży wpływ na poziom zainteresowania dziewczyny, a jej przejścia nie są w stanie powstrzymać jej wysokiego zainteresowania.

    Przesłuchaj Audio Action Steps 10 razy w 10 tygodni, a potem raz w miesiącu do końca życia i zrozum koncepcję bycia wyzwaniem, aby stało się to dla Ciebie czymś oczywistym i naturalnym, jak oddychanie.

    Zawsze zastanów się, co zrobiłby przeciętny facet, a potem tego nie rób.

    Pisanie codziennie to od początku było zabójstwo i taka dziewczyna spotyka się
    z rozsądku, na siłę próbuje coś poczuć, ale to niemożliwe, bo jej na to nie pozwoliłeś, byłeś zbyt dostępny.

    Co teraz zrobić? Nie popełniać tych błędów z kolejnymi dziewczynami.

    Z tą już tego nie odkręcisz.

    Pocałuj ją na końcu spotkania, krótki pocałunek w usta na 2 sekundy i powiedz: “To za dobre sprawowanie ;) ” i się pożegnaj, jeśli w ogóle uda się doprowadzić do kolejnych spotkań.

    pierwsze spotkanie na żywo po roku pisaniaDziewczyna albo będzie odwracać głowę albo będzie akceptować pocałunek w usta na siłę,
    z grzeczności, na zasadzie zaciśnięte usta, spięta, byle tylko przez to przejść, ale nie będzie nigdy Tobą szczerze zainteresowana, ponieważ zabiłeś na początku jej zainteresowanie nadmierną dostępnością i ona spotyka się z rozsądku, dla zabicia samotności i/lub nie jest gotowa na nic poważniejszego, ale może by była gotowa, gdybyś od początku nie był tak dostępny.

    Kiedy zaproponować dziewczynie spotkanie przez Internet
    - podsumowanie i wady długiego pisania przed spotkaniem

    Tutaj posłuchaj przykładowych rozmów i poznawaj nowe dziewczyny zarówno na żywo, jak i przez Internet i pamiętaj, aby traktować Internet jako dodatkowe źródło poznawania kobiet, a nie jedyne, ponieważ:

  • większość kobiet w Internecie jest tam, żeby się karmić uwagą, dowartościować.
  • jest tam tyle piszących do niej facetów, że nawet jak się początkowo odróżnisz, to po chwili ona jest tak przytłoczona wiadomościami, że nie da rady odpisać i mylą jej się wiadomości, więc polecam w ciągu 1 rozmowy przejść na inne medium, fb, skype itp. aby się potem jej nie zgubić w gąszczu innych pierwszych wiadomości.
  • dziewczyny oszukują z wyglądem
  • nie można zaprezentować pewności siebie, odwagi, męskości, jak przy zagadaniu twarzą w twarz
  • ona nie musi nawet z grzeczności poświęcać ani chwili, jak to ma miejsce zazwyczaj na żywo, tylko po prostu nie otworzy nawet wiadomości, bo ma ich setki.
  • ile i jak długo pisać z dziewczyną przed spotkaniem
  • nie widać osobowości, a potem na spotkaniu ona może okazać się drewnem.
  • trzeba dość sporo pisać, żeby w ogóle doprowadzić do spotkania (2 x 30 minutowy czat lub 5 wymian mailowych, a często trzeba nieco dłużej pisać, np. 3-4 półgodzinne czaty w ciągu paru tygodni, a do spotkania i tak nie musi dojść, a to konsumuje mnóstwo czasu.
  • na co dzień można zagadać do 3 dziewczyn dziennie i na każdą poświęcić około minuty, jeśli żadna z nich by nie chciała dłużej pogadać, a jak się zbuduje dłuższą pogawędkę na 15-20 minut, to są wysokie szanse na ponowne spotkanie.
  • w Internecie trzeba godzinami szukać ciekawego profilu, analizować jej opis, komponować spersonalizowaną wiadomość, aby przyciągnąć jej uwagę, pisać kolejne wiadomości.
  • Można się tym pisaniem pobawić jako dodatek tak parę razy w tygodniu i sobie godzinkę popisać z 4 różnymi dziewczynami po 15 minut i nic ponad to, a podstawę powinno stanowić zagadywanie twarzą w twarz.

    Jak często zagadywać do dziewczyn, aby znaleźć zainteresowaną dziewczynę?

    Poznawaj dziewczyny twarzą w twarz, 1-3 dziewczyny dziennie.

    W ten sposób na każde 10 dziewczyn mniej więcej połowa będzie zajęta albo niezainteresowana, a 0-3 dziewczyny przyjdą na pierwsze spotkanie. Jest to o wiele bardziej efektywne i przyjemne niż wysyłanie setek wiadomości do różnych dziewczyn i wiele tygodni bez żadnej randki, tzw. randkowa susza.

    Polecam postępować według konkretnego planu rozwijania pewności siebie, flirtowania, randkowania, co znacząco pozwoli skrócić czas prób i błędów oraz tracenia dziewczyny za dziewczyną. Poniżej linki do programów zmiany osobistej i newsletter z poradami.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    100 Rozmów z Kobietami
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Podziel się w komentarzu Twoim doświadczeniem o tym, kiedy zaproponować dziewczynie spotkanie, po jakim czasie pisania umawiałeś się na pierwsze spotkanie na żywo…

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Proszę Wpis:
    Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
    Kiedy Zaproponować Dziewczynie Spotkanie - Po Jakim Czasie Pisania Zaproponować Pierwsze Spotkanie Na Żywo, Żeby Nie Zostać Tylko Internetowym Przyjacielem?, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 43 comments… read them below or add one }

    Sebastian March 26, 2021 at 09:05

    Dzięki wielkie za odpowiedź, teraz już wiem na czym stoję i że na samym początku zawaliłem sprawę, niestety za późno przeczytałem Twoje materiały. Teraz muszę wynieść naukę i postępować inaczej. Zwlekałem tak długo z propozycją spotkania, ponieważ dziewczyna z tytułu pandemii siedziała u rodziny na pomorzu i dopiero jak była w moim mieście, do którego się zresztą już przeprowadziła miesiąc temu, była okazja aby się spotkać – podróż do niej byłaby już chyba totalnym podaniem się jej na srebrnej tacy. Z resztą i tak sama stwierdziła, że moja propozycja spotkania wgniotła ją w fotel i wybiła ze strefy komfortu, więc może od początku coś było z nią nie tak i dopiero teraz to wyszło?

    Teraz mam nauczkę. Przeczytałem jeszcze raz i jednak sporo się dowiedziałem, a myślałem, że po ponad 2 latach na portalach i zdobyciu umiejętności doprowadzania do spotkania mam ten aspekt poznawania dziewczyn opanowany, tia jasne…żenada >.< Chyba nie pozostaje mi nic innego jak tylko wygasić relację z tą dziewczyną, po prostu nie proponować kolejnych spotkań i odmawiać jej propozycjom, bo z tego nie wiem czy cokolwiek jeszcze będzie i po tylu błędach chyba nie mam już jak tego zweryfikować, no trudno.

    Pozdrawiam i "stay awesome".

    Reply

    Paweł Grzywocz March 26, 2021 at 09:06

    Możesz zweryfikować dla doświadczenia. Kolejny krok to jej reakcja na pocałunek na pożegnanie. Może już przy pierwszej próbie się odsunie i powie Ci, że chce tylko przyjaźni, a może się ucieszy.

    To Twoje doświadczenie. Polecam mieć jasne sytuacje, czarno na białym i nie pozostawać we mgle. Mieć 100% a nie 99%.

    Tak, dużo dziewczyn chce sobie tylko pisać i mieć czyjąś uwagę. Nie myślą o tym, że komuś może zależeć na czymś więcej albo olewają to.

    Dlatego trzeba uważać, ile czasu poświęcasz na pisanie.

    A na odległość można się spotkać kilka razy. Lepsze spotkanie niż pisanie. Czy to wygląda desperacko. Tak, ale lepsze spotkanie niż pisanie.

    Reply

    Sebastian March 26, 2021 at 09:07

    W sumie czemu nie, rzeczywiście mogę tak zrobić i zweryfikować ją dla doświadczenia.
    W ogóle dzisiaj korzystając z Twoich porad zawartych w materiałach i własnego doświadczenia napisałem do kolejnej dziewczyny. Ułożyłem wiadomość: “Cześć, przeglądając Twój profil mam wrażenie, że masz dwa oblicza: opis masz pogodny a z drugiej strony na zdjęciach jesteś w czarnych ubraniach co wskazuje na lekko mroczną naturę. Czy moje przeczucia są słuszne?” Już dostałem od niej odpowiedź, więc teraz zgodnie z proponowanym przez Ciebie modus operandi nie będę pisał codziennie i zobaczę (i nawet jestem ciekaw) co z tego wyniknie, chcę działać zgodnie z zasadą, żeby w ciągu 5 wymian e-mailowych zaproponować spotkanie i tak na pewno zrobię. W końcu nie można spodziewać się innych rezultatów jeśli działa się cały czas tak samo a skoro nie osiągnąłem jak na razie zamierzonych celów to najwyższa pora na definitywną zmianę działania.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 26, 2021 at 09:09

    Staraj się nawiązać z dziewczyną czat na żywo. Wybierz portal, na którym jest taka opcja lub w pierwszej lub drugiej wiadomości zaproponuj skontaktowanie się na innym portalu, bo wiesz, że na tym ciężko się skontaktować, bo kobiety dostają po 50 wiadomości od różnych zboczeńców lub desperatów.

    Gdy wciągniesz dziewczynę w rozmowę na żywo na czacie, to wtedy jest szansa, że ją zainteresujesz, zagadasz, odróżnisz się, zbudujesz emocje i łatwo o Tobie nie zapomni.

    Pisząc jednorazowe wiadomości co 2 dni one mają zwykle po 50 nowych wiadomości dziennie, więc po 2 lub 3 wiadomościach przestają odpisywać, bo po prostu nie ogarniają, mają zbyt dużo tego.

    Dlatego zagadywanie twarzą w twarz to podstawa.

    Zbliżając się do kobiety patrzymy, czy nie ma gdzieś w tle mundurowych i zsuwamy kaganiec na brodę, żeby widziała naszą twarz, uśmiechamy się i rozpoczynamy rozmowę, jak w materiałach. Następnie rozmawiamy normalnie, zachowując odpowiednią mowę ciała, przestrzeń osobistą, tak samo, jak dotychczas. Niektóre dziewczyny też opuszczają maskę, a niektóre nie, nie ma to znaczenia. Część kobiet jest telewizyjną amebą, a część ma sporo wątpliwości i chce normalnie żyć. Polecam tę drugą grupę, bo ta pierwsza bywa zbyt czasochłonna w odkręcaniu ich indoktrynacji.

    Reply

    Michał Lxxx March 27, 2021 at 20:55

    Na początku również miałem problem z kagańcami, ale uświadomiłem sobie że “ten temat” będzie nakręcany wiele lat jeszcze.
    Pozostało działać.

    Telewizyjne ameby nas nie interesują, natomiast te świadome kobiety żyją normalnie, są zaangażowane w akcję #otwieraMy itd, itp.

    Polecam kagańce z TIULU.
    Siatka grubości welonu u Panny Młodej, przynajmniej można oddychać, a jednocześnie widać nasz uśmiech.

    Póki co jest dość chłodno i jako alternatywę polecam komin z materiału na szyję.
    Mundurowi mają to w 4 literach i komin na szyję wystarczy – podciągamy na 15 sekund, gdy widzimy Mundurowych i gdy przejdą, to opuszczamy, aby oddychać świeżym powietrzem.
    (w temperaturze powyżej 15 stopni trochę robi się gorąco w kominie, powyżej 20 stopni w grę wchodzi tylko kaganiec z tiulu)

    Reply

    Mariusz March 26, 2021 at 09:34

    Cześć Pawle,

    Piszę do Ciebie, bo w sumie jesteś najlepszą osobą żeby o tym gadać. Nie rozmawiam o tym z bratem, z kumplem, tym bardziej z rodzicami. Niepotrzebna presja. Po co ktokolwiek ma wiedzieć czy się spotykam z kimś. Potem oni mają jeszcze większy zawód niż ja kiedy nie wyjdzie. Ale jestem już trochę załamany i zmęczony. Wygląda, że znowu nie wyszło – teraz z dziewczyną o której Ci pisałem ostatnio. Właśnie dostała drugą flagę, bo po prostu nie odebrała telefonu i nie oddzwoniła. Ale po kolei. Nie wiem czy będzie Ci się chciało to czytać.

    Myślę, że byłem najlepszą wersją siebie w relacji z nią. Dawno tak nie miałem. Może nie było fajerwerków, ale chyba obyło się bez błędów, czy WIELbłądów. Jeździłem do niej prawie 40km. Rok starsza od mnie. Poznana przez internet (sympatia), od razu na zdjęciach i profilu uznałem, że jest w dość mocno w moim typie. Nie jest pewnie pięknością, ale jest bardzo ładna. Wspaniałe oczy, cudowne włosy, długie o takim odcieniu kasztanowo – ognistym. W realu wszystko to prawda. Jak tylko ją zobaczyłem to stwierdziłem, że ma też ładne usta, śliczne zęby, które tak często pokazuje gdy się uśmiecha. Podoba mi się też z charakteru, bo jest spokojna i dość skromna. Taka grzeczna. Prowadziłem znajomość powoli bez spiny. Randki wychodziły mi dość dobrze. Wszystko zgodnie z planem. Byliśmy na dachu budynku z widokiem na miasto, na punkcie widokowym, na takim placu gdzie się gra na instrumentach, w muzeum na nietypowej wystawie, zabrałem ją do zoo, do parku. Takie rzeczy fajnie powodują, że ma się już wspólne wspomnienia.

    Pierwsza flaga o której Ci pisałem była po 2 spotkaniu, kiedy chciała “potwierdzać” trzecie. Ostatecznie przyszła na trzecie i bawiliśmy się dobrze w zoo. Dużo żartowała i myślę, że podobało się jej. Potem był park, gdzie dotknąłem jej włosów, przyjęła to. Jednak wciąż czułem się nie do końca pewnie, czy da się pocałować. Na pożegnanie zbliżyłem się do niej i chciałem to zrobić, a ona mnie przytuliła. Ostatecznie wyszedł z tego buziak w policzek. Zadzwoniłem po 4 dniach odebrała od razu i umówiłem czwarte spotkanie na niedzielę. Pogoda była dość kiepska, ale wiedziałem, że ma przestać padać niedługo, więc zaproponowałem małą wycieczkę do lasu (ona bardzo lubi lasy). Zgodziła się. W lesie było też fajnie. Było takie obozowisko, gdzie były trampoliny na których skakaliśmy. Po drodze nie mówiąc jej co planuję (spontan) wyciągnąłem do niej rękę – nie od razu mi ją dała, w końcu chyba sam ją sobie wziąłem i poszliśmy przytulić się do takiego drzewa (powiedziałem, że weźmiemy sobie energii z drzewa). Kiedy brałem jej rękę powiedziała: “Nie zakopiesz mnie tam, będę się bronić” Dla mnie to było mega zabawne, bo wiem, że czuła się przy mnie już pewnie.

    I teraz tak piszę, że byłem najlepszą wersją siebie tzn. utrzymywałem ton generalnie zabawowy, zero ciężkich tematów. Starałem się z nią droczyć. Oczywiście nie cały czas. Zawsze schludny, zadbany. Ubieram się moim zdaniem dobrze. Kiedyś facet w sklepie się dziwił, że na dzielnicy brakuje takich eleganckich gości. Głównie są “dresy”. Spodnie noszę tylko materiałowe. Zawsze pasek, zegarek. Fryzurę zawsze ogarniam, lekki zaczes do tyłu, delikatnie matt fiber na włosy. Noszę okulary, ale myślę, że dopasowane. Spotkania umawiam raz na tydzień

    Jeśli chodzi o jej zainteresowanie to spostrzeżenia:

    - przychodziła przed czasem, na czwarte spóźniła się 5 minut
    - utrzymywała kontakt wzrokowy
    - spoglądała na moje usta (dzięki Tobie zauważam takie rzeczy..)
    - zadawała mi pytania, ale w sumie nie jakoś bardzo dużo
    - mówiła o mojej miejscowości, że dawno nie była, pytała się w której części mieszkam
    - dużo się uśmiechała
    - zwracała się do mnie frontalnie
    - przerywała ciszę w rozmowie

    ***

    - ani razu nie wypowiedziała mojego imienia
    - ani razu przez 4 spotkania mnie sama nie dotknęła !
    - ani razu mnie nie skomplementowała
    - nie zawsze odbierała telefon od razu, ale sama oddzwaniała
    - ani razu sama nie zainicjowała kontaktu przez telefon, sms

    A więc czwarte spotkanie (w sumie prawie miesiąc) odwiozłem ją pod dom (pozwoliła, bo wcześniej raz chciała żebym ją wysadził wcześniej) gdzie sama mieszka w bloku. Chwila rozmowy, usłyszałem “Jedź ostrożnie”. Nachyliłem się do niej i pocałowałem ją w usta. Nie było jakoś super, po prostu zwykły buziak troszkę wydłużony. Nie odsunęła się. No to po tym sobie myślę, że może sama coś zainicjuję, czy dojechałem, ale nic cisza. Pomyślałem, że zadzwonię w środę(wczoraj) i umówię na niedzielę. Myślę, że może będzie bardziej stęskniona niż zwykle. A ona po prostu nie odebrała i nie oddzwoniła. Dziś też cisza. Czy to koniec? Dla mnie niewyobrażalne jest, żeby nie dać znaku życia. Kiedy zadzwonić drugi raz? I myślę, że ostatni raz. Ja już czuję lekką złość i wiem, że kiedy będę dzwonił po raz drugi, kiedy ktoś milczy to już będę czuł, że się narzucam. Kiedyś ona coś wspomniała, że 2 tyg przed świętami nigdzie nie wychodzi. Ale nawet jeśli to by chyba odebrała telefon. Mogła odebrać i po ludzku mi powiedzieć, a tu pachnie że będzie ghosting.

    Jestem już zmęczony tym, że zawsze kończy się tak samo. Głuchym telefonem. Cisza. Mam 31 lat i naprawdę już bym chciał kochać i być kochanym. Wszyscy wkoło mają pary! Jak oni to robią? Mój brat po pierwszym tygodniu znajomości już był parą ze swoją obecną żoną i spotykali się codziennie. Może to przez przestrzeń następna się obraziła? Już nie wiem naprawdę. Mam dość. Głupie 4 spotkania, gdzie nie ma wszystkich oznak zainteresowania, a ja już czuję że się przywiązałem. Lekko, ale jednak. I to już boli. Starałem się poprzez czyny, dostała może jeden komplement. Wymyślam, żeby randka nie była nudna, zmieniam lokalizacje, stawiam na rozrywkę, prowadzę ją, i tak czegoś brakuje. Dzwonię w pewny siebie sposób, tylko żeby się umówić. Cisza pomiędzy spotkaniami. Ona powinna już latać za mną! A może od początku się jej nie podobałem do końca.. To po co mi d.. zawraca. Jakby nie przyszła na drugie to bym się nie przejął. A tak się przejmuję.

    Nie wiem musisz mnie zj…bać chyba, bo muszę iść dalej. Niepotrzebnie biorę sobie do serca takie krótkie znajomości. Zawsze sobie powtarzam “how much you can get hit and keep moving forward”. Ale nie chcę mi się powtarzać tego w kółko. Nie może być normalnie?

    Kiedy zadzwonić drugi raz? Po weekendzie? Po świętach? Wcale? Ehh

    Pozdrawiam, Mariusz.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 26, 2021 at 09:40

    Tak nie przejmuj się, ponieważ do 10 randek nic się nie liczy i każda może być ostatnią. Poza tym jeszcze bardziej nie wierz dziewczynom z Internetu. One są jeszcze bardziej nieufne niż takie poznane normalnie. Być może przychodzą na randkę, randki tak z ciekawości, że moooże coś poczują, ale nie ma w tym takich emocji, dynamiki, jak przy zagadaniu twarzą w twarz, że wow, podszedł, zagadał, spodobałam mu się widocznie, przełamał się, poprowadził rozmowę, spytał o kontakt. Przez Internet nie ma takich wrażeń, więc dziewczyny przychodzą na spotkanie, aby coś poczuć, ale często tak się nie da. Próbuj dalej zarówno na żywo, jak i przez Internet. Kwestia regularności, jak tutaj i tutaj.

    Innymi ludźmi się nie kieruj, bo to desperaci bezmyślni.

    A ta dziewczyna nie jest do odstrzału, ponieważ powiedziała, że na 2 tygodnie przed świętami już nigdzie nie wychodzi.

    Ja podobnie uważam, tutaj artykuł akurat o świętach bożonarodzeniowych, przy których jest o wiele większe zamieszanie niż teraz, ale niektórzy teraz tak samo świrują.

    Także teraz masz mega szansę pokazać, jaki jesteś kumaty. Zadzwoń do niej 06.04.2021 we wtorek.

    Jakie będzie jej (pozytywne) zdziwienie, gdy zobaczy, że przez 2 tygodnie przed świętami (tak, jak chciała) nie dobijałeś się do niej, nie próbowałeś umówić spotkania, nie robiłeś presji oraz, że świetnie potrafisz słuchać i być wyrozumiałym.

    Z resztą i tak nie odebrała.

    Normalnie się dzwoni do 4 nieodebranych połączeń, co 2 dni, 1 raz w ciągu dnia, bez piątków i sobót, aby mieć pewność, że to nie pomyłka, zgubiony telefon, brak zasięgu, prysznic itp. bo niestałe dziewczyny nie muszą oddzwaniać.

    Ale ona powiedziała, że 2 tygodnie przed świętami nigdzie nie wychodzi, to ok, jej sprawa.

    Warto zwrócić uwagę, że to prawdopodobnie taka mentalna ameba, zombie, które wierzy w telewizję, nie ma krytycznego myślenia, być może jeszcze mieszka z rodzicami, którzy ją dodatkowo indoktrynują.

    Generalnie ciężko z takimi ludźmi się w ogóle się dogadywać, dlatego polecam szukać od początku osoby bardziej świadomej, krytycznie myślącej a nie tzw. leminga i potem próbować go przebudzić. Także niewielka strata, jeśli nic z tego nie wyjdzie.

    Komentarz Dominika:

    “W okresie świat spotkałem dawno nie widzianego kolegę, znamy się dość długo, ale ostatni raz widzieliśmy się pół rok temu. Wiele razy rozmawialiśmy o sposobie na poznawanie dziewczyn, podzieliłem się kiedyś Twoim blogiem lecz on uznał, że cały ten system jest za bardzo zawiły, za bardzo racjonalny i logiczny, bo on jak coś poczuje to nie będzie czegoś udawał. Od kilku lat jest rozwiedziony i był sam aż do listopada. W połowie listopada poznał dziewczynę w necie, pisali do siebie nonstop codziennie po kilka godzin, po kilka dniach spotkali się, on kupił jej na pierwszą randkę bukiet kwiatów. Twierdził że to był znak od losu bo kiedy szedł na spotkanie natknął się przypadkiem na reklamę kwiaciarni. Po tygodniu od pierwszej randki poszli do łóżka. W połowie grudnia byli już w związku, jak ogłosiła dziewczyna na fb. W dodatku ona na fb ma ok. 4000 znajomych i na bieżąco umieszcza fotorelacje z randek, miejsca gdzie byli. Kolega twierdzi że odnalazł druga połówkę i że to znak od wczechswiata i wcale nie trzeba zagadywać różnych dziewczyn ani czekać skoro obie strony są pewne swoich uczuć. Spędzili ze sobą prawie całe święta, oprócz Wigilii. Czy coś jeszcze mogę dodać? Życzyłem mu trwałości tej relacji i chciałbym by był szczęśliwy dłużej, niż kilka miesięcy, ale sam w to nie wierzę.

    * Moja odpowiedź:

    Dzięki za podzielenie się obserwacjami. Nie sztuką jest znaleźć jakąkolwiek dziewczynę i ją krótkotrwale zainteresować. Sztuką jest utrzymać udany związek 2 lata, 20 lat, a to jest w przypadku działania na oślep niemożliwe. Mężczyźni mają takie wielkie ego i zaślepienie, że potrafią po 3 rozwodach nie potrafić się przyznać do błędów i spojrzeć na siebie krytycznie, że to oni mogli zrobić mnóstwo rzeczy inaczej, aby nie zostać skrzywdzonym lub nie stracić porządnej dziewczyny, jeśli taka im się kiedykolwiek trafiła. Wolą działać po omacku. Zostawmy takich w spokoju. Dzięki bardzo za polecenie. Zrobiłeś, co w Twojej mocy. Jakby wrócił kiedyś po jakieś rady, to odeślij go znowu, żeby sobie poczytał i nie produkuj się za darmo. Zwykle tacy ludzie wcale nie szukają żadnej prawdy ani rady, tylko chcą się wygadać, usłyszeć potwierdzenia swoich racji. Tacy ludzie nawet nie potrafią słuchać. Przecież już wszystko wiedzą, więc nie są w stanie się nauczyć niczego nowego. A fotorelacje związków pojawiają się i znikają, jak u małych dzieci. Życie toczy się dalej. Nie możemy zmienić świata, możemy zmienić tylko siebie.

    Reply

    Dominik March 29, 2021 at 16:59

    Ostatnio wreszcie przyszły dosłownie 2-3 dni cieplejszych dni. Nawiązując do komentarza z któregoś czytelników, który wspominał, że czeka na wiosnę, to faktycznie ludzie licznie wyszli do parków, na spacer itp. Część w maseczkach, część w ledwie co osłoniętych twarzach, część maseczki na brodzie. Zagadałem w weekend około 10 dziewczyn. Generalnie te idące to wszystkie, no, dzięki, spoko, ale muszę iść. Dużo lepiej z tymi siedzącymi np. na ławce. I tak zagadana dziewczyna zareagowała mega pozytywnie, zapytałem o książkę, którą czytała i pogratulowałem, że nie siedzi w komórce. Po chwili sama zsunęła maseczkę (ja miałem ją na brodzie od początku), bo stwierdziła, to “nie ma sensu w tym rozmawiać”. Jak zobaczyłem jej całą twarz to okazała się ciut starsza niż myślałem, ale spoko, rozmowa potoczyła się bardzo dobrze. Aż przyjemnie porozmawiać z kimś nowym. Po chwili stwierdziła, że musi iść do pracy, ma salon masażu i fizjoterapii (własny, a więc bizneswoman!), w niedalekim sąsiedztwie i zapytała czy mam czas to możemy pójść razem i mi go pokaże. Rozmowa dobrze się potoczyła. Pokazała mi własną firmę, miejsca dla klientów, oprowadziła mnie po pomieszczeniach. Było widać, że jest dumna z własnego biznesu i opowiadała jak on powstawał. Aż sam byłem zdumiony, że tam jestem z nią. Rozmawialiśmy o logo jej firmy, na co ona lekko odsłoniła przedramię i pokazała tatuaż, który był podobny do tego logo. Spotkanie się skończyło, bo przyszli umówieni ludzie, więc powiedziałem, że nie będę jej zatrzymywał, bo ma pracę, na co ona powiedziała, że spoko, bo oni jeszcze muszą się przebrać, więc mamy chwilę czasu. Sama pytała czym się zajmuję, patrzyła w oczy itp., zapytałem o kontakt to w odpowiedzi wręczyła mi swoją wizytówkę (tutaj trochę minus). Być może chciała się nią pochwalić (wizytówka dość wyrafinowana), ale wręczanie wizytówki kojarzy mi się z kontaktami służbowymi. Ostatecznie Ci klienci wrócili, więc się pożegnałem i wyszedłem. Kolejna sytuacja to park, dziewczyna z kawą, drodżówką i w sukience. Wyglądała jak takie przedwiośnie właśnie :) Byłem niesamowicie zaskoczony łatwością rozmowy, jej otwartością, ewidentnie była stęskniona za rozmowami i cieszyła się, że ktoś do niej podszedł. Śmiesznie, bo powiedziała, “wiesz, ja to nonstop praca, zdalna, dziś po raz pierwszy ubrałam sukienkę i tak sobie wyszłam i dzięki, że do mnie zagadałeś”. Dziewczyna sama dzieliła się swoimi emocjami, doświadczeniem, opowiadała o sobie, aż wydawało mi się, że poruszyłem za dużo tematów i wątków. Piękna konwersacja i dobre emocje. Śmiesznie, bo kawa jej wystygła (nie wypiła ani łyka, a miała pełny kubek), na co zwróciłem uwagę, a ona uznała, że to nieważne. Numer telefonu był czystą formalnością. Podsumowując te 2 sytuacje spowodowały, że trochę odzyskałem wiarę w ludzi. Mnóstwo dziewczyn jest gdzieś “w zamknięciu”, w sensie praca zdalna, nauka zdalna, na dworze było zimno, więc wyjście jakieś chwilowe, albo tylko do sklepu i spowrotem, a wiosna daje nowe szanse i nadzieje. Autentycznie, po tych sytuacjach, miałem wrażenie, że jest prościej niż dawniej w obecnie zamkniętych wielu miejscach z kontekstem. W którymś kursie pisałeś Paweł, że facet po nauce od Ciebie jest unikatowy i coś w tym jest :)  Jeśli chodzi o portale randkowe to przez ostatnie tygodnie bardzo średnio, niby jakieś połączenia plus wymiana wiadomości, serduszka, buźki i inne śmieszne ikonki ale jak już propozycja spotkania to wszystkie nagle “chore i mogą najwcześniej za tydzień”. Odechciewa się.  Na serio wolę już przemierzać parki i różne miejsca “na powietrzu”, niż klikać w nieskończoność.

    PS. Relacja mojego kolegi z tą dziewczyną, o której pisałem w styczniu skończyła się na przełomie lutego i marca. Dziewczyna faktycznie skasowała z fb wszystkie zdjęcia z nim, relacje oraz status związku.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 29, 2021 at 17:24

    Super interakcje, gratuluję oraz dzięki za podzielenie się szybkim finałem znajomości kolegi, który pisał codziennie i myślał, że znalazł miłość swojego życia. Nie zaskoczył nas.

    Reply

    Dominik March 29, 2021 at 20:13

    Ostatnio chyba najgłupsza / najśmieszniejsza historia, jaką słyszałem od dziewczyny, którą zagadałem to słowa: “Wiesz, super, że do mnie tak podszedłeś, bo podobno faceci spoglądają na dziewczynę, idą dalej i szukają ją za chwilę na tinderze, w najmniejszym promieniu.” Jeśli faktycznie są osoby, które tak robią to…. Podobno prawdziwa historia jej znajomych.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 29, 2021 at 20:35

    Tak jest od dawna, wcześniej tak samo robili na facebooku. Prawdziwi mężczyźni prawie wyginęli dawno temu.

    Reply

    Mateusz Wrona March 28, 2021 at 23:53

    Mariusz, rozumiem Cie.

    Niestety stary, ale prawda jest taka, ze jeżeli zbudowałeś atrakcyjność, zdrowe poczucie własnej wartości i idziesz materiałami Pawła, to będzie CHOLERNIE ciężko znaleźć dziewczynę, bo takich świadomościowych dziewczyn ze zdrowym poczuciem własnej wartości jest mało. A jeszcze ładnych i mniej więcej w naszym wieku to ze świecą szukać. Dlatego trzeba się cieszyć samymi randkami, kontaktami z kobietami i wykorzystywać te załamania do jeszcze większej motywacji, by jednak znaleźć ta kobietę. Nie masz wyjścia i tak.

    A co do kobiet, to zauważyłem, ze bardzo, ale to bardzo ważną oznaką zainteresowania jest dotyk. U niej nie było tego ani razu. Sam spotykałem się z kobieta, która miała dokładnie te same braki oznak zainteresowania. Zero dotyku, mało pytań itp. Nic z tego nie wyszło. Mi się nawet całowanie takiej kobiety nie widzi za bardzo. No jak? całować w usta kobietę, która nawet Cie palcem nie dotknęła? Dla mnie dziwne.

    Ja obstawiam, ze jak zadzwonisz po świętach to nawet nie odbierze, albo odbierze, ale będzie “hmm, no nie wiem, muszę sprawdzić grafik, zastanowić się bla bla”.

    Zadzwoń i sprawdź, ale raczej się nie nastawiaj na fajerwerki.

    I masz 31 lat. To super wiek. Ja znam gościa 48 lat, zajebiście się trzyma i nadal kreci z laskimi 30-40 lat. Cale życie przed Tobą!

    Reply

    Miki March 29, 2021 at 14:18

    Ja mam zupełnie inne doświadczenie z Kobietą, która na początku nie inicjowała dotyku, ale za to była zainteresowana, chętnie przychodziła na spotkania i przez pierwsze kilka spotkań po prostu rozmawialiśmy, chodziliśmy po parku, piliśmy kawę itp. Zgodnie z radami Pawła, to ja byłem główną atrakcją.
    Ale w tym czasie nie było żadnego muśnięcia dłoni, pacnięcia w ramię, zero dotyku, na co zwracałem uwagę. Aby przełamać tą barierę, na 4-ym spotkaniu w trakcie spaceru po prostu powiedziałem Jej z uśmiechem, że kończymy “etap jeża” czyli już nie będziemy trzymać dystansu, aby się nie pokłuć i wziąłem Ją za rękę. Była trochę zaskoczona, ale do tej pory z uśmiechem wspomina tą chwilę.
    Potem już poszło “z górki” – na kolejnym spotkaniu dała się objąć, na koniec spotkania ją pocałowałem i dalsza relacja potoczyła się zgodnie z radami Pawła.

    Są takie Kobiety, które mają ileś złych doświadczeń z przeszłości i są pełne obaw, choćby przed zainicjowaniem dotyku, ale to nie jest powód, żeby od razu rezygnować. Trzeba próbować.

    Jestem w związku z tą Kobietą od 5 lat i nasza relacja jest naprawdę wyjątkowa, przez ten czas nie pokłóciliśmy się ani razu. Ale to ode mnie zależy, jak ta relacja jest prowadzona, bo nic nie jest pozostawione przypadkowi. Ja bez ogródek mówię Jej, że będę się starał, aby Jej było dobrze, bo wtedy mi będzie najlepiej. I Ona to widzi, wie, czuje, że jest dla mnie najważniejsza. Często żartujemy, że Ona jest pod niewidzialnym kloszem, który ja zbudowałem i gdzie Ona czuje się najlepiej i już nigdzie się nie wybiera, bo to ja jestem Jej szczęściem, którego sama nie potrafiła znaleźć, ale na Jej szczęście to ja Ją znalazłem i oswoiłem.
    Kiedyś Jej szef powiedział mi, że Ona odżyła i teraz już wie, że to moja zasługa.
    Wielu ludzi mówi nam, że jesteśmy wyjątkową Parą i ja bardzo się cieszę, gdy to słyszę.

    Kończąc: Paweł daje świetne rady i mi osobiście bardzo to pomogło.
    Trzeba jednak wiedzieć, że to mężczyzna prowadzi relację, jest za nią odpowiedzialny i cały czas musi być uważny, żeby odpowiednio reagować. Dlatego Panowie musicie umieć dojrzeć do takiej roli, być liderami w Waszych związkach i dbać o Wasze partnerki.
    Nie każda kobieta jest tą jedyną, wymarzoną. Być może będziecie musieli wypić 100 czy 200 kaw na pierwszych spotkaniach, aby finalnie spotkać i rozpoznać tą właściwą. Dlatego nie tkwijcie w byle jakich związkach, tylko albo szybko kończcie, albo z sukcesem rozwijajcie kolejną znajomość.

    Życzę Wam powodzenia!

    Reply

    Łukasz March 27, 2021 at 15:55

    A co odpisać dziewczynie jeżeli po chwili pisania na portalu randkowym zadaje pytanie czego tu szukasz? Nie moge napisać przecież że dłuższej relacji bo to zero wyzwania

    Reply

    Paweł Grzywocz March 27, 2021 at 16:43

    “Szczęścia, miłości i pieniędzy, masz może którą z tych rzeczy? ; )” Generalnie trzeba umieć flirtować. Jest o tym kurs konwersacji “77 technik flirtu, humoru i prowadzenia interesującej rozmowy”.

    Reply

    Grzegorz March 28, 2021 at 14:48

    Kilka miesięcy temu kupiłem Twój kurs o odzyskiwaniu byłej i jestem Ci wdzięczny! Zrobiłem wszystko tak jak było podane w kursie i dziewczyna do mnie… nie wróciła! Jestem Ci wdzięczny za to, że wydałem pieniądze na ten nieprzynoszący efektów kurs, ale najważniejsze, że zarobiłeś i mega mnie to cieszy!

    Reply

    Paweł Grzywocz March 28, 2021 at 15:04

    Ja nie mam żadnego kursu o odzyskiwaniu byłej, bo to oszustwo. Nie da się odzyskać zabitego zainteresowania kobiety, żeby było to trwałe i szczere. Przesłuchaj na kanale yt playlistę: “Jak odzyskać byłą dziewczynę oszustwo” tutaj, wszystkie filmy i artykuł: “Jak odzyskać byłą dziewczynę, żeby wróciła na kolanach – nie daj się nabrać” tutaj. Więcej mitów i nierealnych obietnic w artykule tutaj. Na pokrzepienie polecam też komentarze, jak czytelnicy stracili po tysiąc złotych na takie obiecanki tutaj.

    Reply

    Janusz March 28, 2021 at 14:54

    Mam pytanie techniczne. Ostatnio dziewczyna zaproponowała podanie kontaktu Whatsapp. Czy to oznacza, że musiałaby podać swój nr telefonu? Powiedziałem, że nie mam tej aplikacji i wziąłem e-mail.

    Reply

    Paweł Grzywocz March 28, 2021 at 15:08

    Tak, miałem podobną sytuację z dziewczyną tutaj. Numer telefonu podać miała trochę obawy, zaproponowała Instagrama, a ja na to, że będę musiał się zarejestrować, trochę się z tego śmiejąc, więc powiedziała, żebym napisał na WhatsUp i podała numer telefonu, bo to jest to samo. Dodajesz numer telefonu do książki telefonicznej w telefonie i wtedy ten kontakt jest widoczny w wyszukiwarce kontaktów WhatsUp.

    Reply

    Janusz March 28, 2021 at 21:27

    No to super, dziewczyna dałaby mi numer, a ja “wynegocjowałem” e-mail. To tak jak w tym przysłowiu “zamienił stryjek siekierkę na kijek” :)

    Reply

    Paweł Grzywocz March 29, 2021 at 10:24

    Zdarza się.

    Reply

    Mz March 28, 2021 at 16:23

    Radze wypracować sobie 0 oczekiwań rozmawiajac na apkach randkowych (i w sumie w ogóle 0 oczekiwań.. z kobietami. Paweł o tym mówi by tak robić, ale to dopiero przychodzi po doświadczeniach). Juz tyle razy widząc kobietę mającą opis “chętnie wyjdę na herbatę” i mając chemie na czacie po jakiś dwóch czatach myślałem: “mam to, super rozmowa, ciągle serduszkuje moje wiadomości, śmieje sie, zadaje pytania, wspólne tematy, wspólne pasje – spotkanie na 100% uda sie umowic” – i proponuje spotkanie i klops, wymówka bez alternatywy. I potem analizuje, co źle robiłem, ale wychodzi na to, że to ta kobieta ma jakis problem. A te z którymi sie uda umówić to desperatki albo po rozstaniu chcąca załatać swój żal, albo taka co chce sie zabawić, albo taka co sie nudzi. Ale dla doświadczenia i nie opadnięcia z formy warto iść.

    Na ulicy zagaduję, ale rzadko w okresie jesienno/zimowym. Ale wiosna/lato to juz inna sprawa – nie moge sie doczekać. ;D

    Reply

    Lukas March 29, 2021 at 16:58

    Mam podobne odczucia odnośnie korzystania z aplikacji typu Tinder czy Badoo, często mi się udaje spotkać z dziewczynami z tych portali ale generalnie to nic wartościowego nie wychodzi bo albo dziewczyna wygląda inaczej niż na zdjęciach (a to podobno kamera pogrubia :) ) albo zwyczajnie rozmowa na żywo nie idzie na tak jak na czacie. Wydaje mi się też że kobiety wchodzą na te aplikacje w zupełnie innym celu niż faceci, bo jest duże grono które chce tylko “bzykać” ale też jest dużo normalnych gości zainteresowanych stałą i wartościową relacją. Często też kobiety piszą że na tych portalach faceci szukają tylko seksu, tak jakby seks był przestępstwem, a to nieuniknione że podczas któregoś spotkania musi dojść do zbliżenia. Ostatnio fajny tekst przeczytałem na temat kobiet obecnie “Zobacz na babki w dzisiejszych czasach. To Zosie-samosie. Sama zarobi, wykształci się, sama się zaspokoi seksualnie, ugotuje, posprząta, zatroszczy się, zrobi remont, jest gotowa do bycia singielką, ale także do bycia kochającą żoną i matką. ” I co się dziwić że im się nigdzie nie śpieszy jak są młode, potem mają ciśnienie i dają się zaliczyć komuś kto im robi dziecko i zostawia… Ile jest młodych samotnych mamusiek na portalach to szok, czasem bardzo ładnych i nic poza tym, że mają wymaganie względem Ciebie ale nie siebie.. Ze swoich doświadczeń mogę powiedzieć że największą sympatię darzę kobiety w wieku ok 35+ które były właśnie księżniczkami kiedyś, ale dostały po dupie i potrafią docenić to jakim jesteś człowiekiem a nie to co masz albo czego nie masz bo zwyczajnie nauczyły się weryfikować złotoustych co obiecywali im złote góry itp. Generalnie cała pandemia też nie wpływa pozytywnie na poznawanie ludzi, ja już próbowałem tańców, siłowni i na tym pozostało. Więc głowy do góry, jeżeli macie wrażenie że jest ciężko kogoś znaleźć to nie tylko wam. Też nie jednokrotnie spotykam się z dziewczynami i myślę że jest ok, idzie w dobrym kierunku a tu nagle ghost. Zero odpowiedzi na wiadomości, nic. Ja przynajmniej mam odwagę zakończyć relację jak wiem że nic z tego nie będzie a duża część dziewczyn po prostu olewa Cię i już. Już kij z kasą wydaną na spotkania, ale chodzi o ten czas, który można wykorzystać dużo lepiej i tak jak Paweł pisze kobiety często traktują nas jako rozrywkę. Kiedyś założyłem konto na Tinderze jako średniej piękności dziewczyna, po prostu miałem dobre zdjęcie i ilość wiadomości mnie przerosła. Ok 100 wiadomości w ciągu 1 wieczora, większość hej itd ale część na prawdę fajnych, a ciekawy jestem ile razy wy dostaliście jakąś ciekawą/nie głupią wiadomość od laski na aplikacjach randkowych, większość tych rozmów jest banalna jak przechodzenie 10 rozmów kwalifikacyjnych codziennie, skąd jesteś gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz, tylko brakuje wiadomości o zarobki i wiek samochodu. Ale nie ma co się dziwić, instagram potęguje to pragnienie dobrobytu i akceptowanie tandety jednocześnie. Na pocieszenie, fajnie że jest takie miejsce w necie jak blog Pawła gdzie można trochę poczytać i spojrzeć na siebie z innej perspektywy, bo sorry ale rodzina ani przyjaciele raczej nie dadzą nam takich konkretnych rad jak tutaj na blogu. Pozdrawiam Lukas

    Reply

    Arek March 30, 2021 at 10:59

    “największą sympatię darzę kobiety w wieku ok 35+ które były właśnie księżniczkami kiedyś, ale dostały po dupie i potrafią docenić to jakim jesteś człowiekiem a nie to co masz albo czego nie masz bo zwyczajnie nauczyły się weryfikować złotoustych co obiecywali im złote góry itp.”

    najpierw olewały normalnych chłopaków, popróbowały seksu z roznymi, co to nie one a kiedy juz atracvcyjnosc nie ta po 30stce to szukaja frajera, beta samca który bedzie je utrzymywał. Słabe to i dziwne ze sie na to piszesz

    Reply

    Miki March 30, 2021 at 13:09

    Gdybyś w wieku 20 lat miał tyle kasy, co Justin Bieber, to też byś korzystał z życia, nieprawdaż?
    Młode dziewczyny myślą, że są wyjątkowe i dają się wykorzystywać facetom z kasą, bo kręci je właśnie ta kasa, a facet to już niekoniecznie.
    Tak to jest w naturze, popatrz na jakikolwiek film przyrodniczy, gdzie najsilniejszy jeleń posuwa wszystkie łanie, a inne jelonki czekają na boku. U ludzi ta siła to właśnie kasa, zgodzisz się?

    W przypadku takich pań, które robią się coraz starsze, a coraz młodsze roczniki konkurentek zabierają im “jeleni z kasą”, z czasem przychodzi otrzeźwienie, że nie wszystko złoto, co się świeci.
    Z wiekiem kobiety tracą a faceci zyskują, w którymś momencie to się zrównuje i warto szukać takiego momentu równowagi, żeby zbudować normalną relację. Do małżeństwa i rodziny z dziećmi należy szukać kobiety w wieku do 30 lat. Taka pani ma już bagaż doświadczeń życiowych, ale jest jeszcze na tyle młoda, żeby wejść w normalną relację. A jak tego nie zrobi do osiągnięcia 30 lat, to potem zaczyna się szaleństwo.

    Jeżeli chodzi o Panie w wieku 35+, to tu już pojawia się desperacja, bo one zrozumiały, że ich zegar biologiczny zamyka im możliwość rozmnożenia, a one jeszcze chciałby mieć kolejną zabawkę zwaną dzieckiem. Wtedy jeszcze nie rozumieją, że aby poznać faceta, to potrzeba co najmniej 2 lat dobrej stabilnej znajomości, potem trzeba ułożyć sobie razem życie i finał jest taki, że przed 40-ką to już trudno im zajść w ciążę, a jak już urodzą dziecko, to często może to być już dziecko bardzo chore.
    Wtedy facet nie wytrzymuje psychicznie takiej sytuacji i zostawia tą panią i szuka innej zdecydowanie młodszej.

    Dopiero kobiety w wielu 40+ lat zaczynają rozumieć, że ileś swoich szans życiowych bezpowrotnie zmarnowały i już nie liczą na to, że się rozmnożą. Jeżeli we własnej głowie poukładają to sobie na nowo, to dopiero wtedy z takimi kobietami można ułożyć sobie życie i jest to dobre rozwiązanie dla facetów po rozwodzie. Ale taki facet musi najpierw sam dojrzeć do związku opartego na wspólnych zainteresowaniach, bo tylko to może łączyć ludzi w wieku 40+ bez własnych dzieci. Możecie razem jeździć na motorach, chodzić w góry, zostać ekoterrorystami itp., ale musicie mieć długofalowe wspólne zainteresowania.

    Moim zdaniem kobiety w wieku 30-40 lat bardzo łatwo wchodzą w związki, robią to z desperacji podlewanej ich hormonami, a rozumiejący to faceci mogą samolubnie korzystać z takich relacji.
    Wtedy to facet jest górą, ale to nie jest droga do zdrowej relacji.
    Jeżeli chcecie mieć rodzinę, to szukajcie kobiety nie starszej niż 30 lat.
    Jeżeli chcecie mieć partnerski związek, to zbudujecie go z kobietą po 40-ce.

    A większość pań, które szalały za młodu, będzie szaleć nawet w sanatorium w Ciechocinku.
    Te panie nie nadają się do żadnej relacji, bo są toksyczne. Faceci w różnym wieku mogą się z nimi zabawić, ale najpierw muszą nauczyć się kontrolować taką relację i umieć z niej szybko wyjść.

    Reply

    Lukas April 2, 2021 at 06:39

    Ja w żadnym wypadku ich nie utrzymuje ani nie wiąże się z takimi, poza tym atrakcyjność kobiet po 35 roku jeżeli o siebie dbają wcale dla mnie nie jest mniejsza niż u 20 latek, wręcz zauważam że takie “dojrzalsze” kobiety już wiedzą w czym wyglądają dobrze a w czym nie, co im pasuje itd. Mi chodziło o sympatię, znajomość a nie związek. A gdybyś ty miał tą wiedzę co teraz już w wieku 16 lat np uważasz że wszystkie Twoje wybory byłyby takie same (przypuszczam że masz trochę więcej) ?

    Reply

    JackSparrow March 31, 2021 at 09:08

    Pawle, wiem, że sporo już pisałeś o okresie świątecznym, ale chciałbym zweryfikować. Spotkanie nr 2 (oba udane) odbyło się w poniedziałek 29 marca. Natomiast z drugą dziewczyną (pierwsze spotkanie) odbyło się we wtorek 30 marca. W obu przypadkach zamilknąć jak grób i odezwać się dopiero we wtorek 6.04? Zero życzeń, kontaktu, czegokolwiek? Dodam – obie poznane przez Internet, choć druga na normalnym FB (wspólni znajomi, podobne miejsce pochodzenia, mieszkamy teraz na tym samym osiedlu i podobne zainteresowanie – taniec).

    Reply

    Paweł Grzywocz March 31, 2021 at 10:17

    Tak, mogłeś im powiedzieć “zdrowych, radosnych Świąt” na końcu spotkania, ale nic się nie stanie, jak się z nimi nie skontaktujesz przed świętami. Bez sensu robić sobie takie jazdy, że jak się nie odezwiesz po jednym spotkaniu, to one się obrażą i zerwą relację. To tylko o nich świadczy, że są stuknięte, roszczeniowe, niedowartościowane, a takich dziewczyn może być sporo. Jeśli jest Ci szkoda stracić taką dziewczynę, to musiałbyś chodzić na paluszkach cały czas, a z tego, co kojarzę, to już to przerabiałeś i nie byłeś szczęśliwy z taką osobą. Dlatego lepiej, żeby się same skreśliły po jednej randce niż cackać się pół roku, a potem i tak wyjdzie, że ona jest męcząca, roszczeniowa, obrażalska, wyniosła itd. To jeśli taka jest, to niech się obraża teraz a nie za pół roku.

    Reply

    Dominik April 2, 2021 at 21:19

    @JackSparrow – Hej, czytam Twoje komentarze i widzę, że masz obycie w kursach tańca. Mam kilka spostrzeżeń i pytań, może podzielisz się swoimi odczuciami? Zauważyłem, że na kursach tańca owszem jest bardzo duży wachlarz dziewczyn, teoretycznie wszystko fajnie, ale …. 1) Na początek trudno stwierdzić, czy “pary z kursu” to także pary w życiu czy przypadkowe znajomości, np. w sytuacji kiedy wychodzą razem z zajęć. 2) Podczas zajęć można nawiązać conajwyżej bardzo krótką interakcję, bo przecież generalnie to instruktorzy mówią, a nie kursanci. Po zajęciach trudno jest “upolować” daną dziewczynę (bo szatnia, bo przebieranie się, bo jedna idzie do auta, a druga na tramwaj, wychodzi z kimś itp.) W efekcie niby widzimy dziewczynę regularnie, ale wiele z tego nie wynika. 3) Z samego faktu, że kimś dobrze się tańczy i jest dobra interakcja, niewiele wynika, bo nie ma rozmowy zapoznawczej. Może mi się z kimś dobrze tańczyć, ale to tylko taniec, a nie rozmowa. 4) Dziewczyny przychodzą na zajęcia, żeby się pokazać i kusić, co rusz inaczej ubrane (albo raczej nieubrane) i niektóre na pewno karmią się tymi spojrzeniami i uwagą. 5) Podsumowując taniec to super umiejętność, ale raczej jako przyszłościowy temat, bo tak na bieżąco trudno mi przekuć to w randki. A może chciałbyś się podzielić swoimi doświadczeniami, jak u Ciebie to wygląda/wyglądało?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 5, 2021 at 10:00

    Pisałem o tym trochę pod koniec artykułu tutaj, że właściwie zawsze i wszędzie mamy krótki i ograniczony czas, żeby się zaprezentować, zbudować emocje i fundamenty pod wymianę kontaktów i na tym polega cała sztuka bycia atrakcyjny, pewnym siebie, interesującym, żeby precyzyjnie, jak James Bond podejść, pogadać chwilę w taki sposób, żeby tylko o Tobie potem myślała. Gdzie są takie miejsca, gdzie kobieta ma czas kwadransami i godzinami rozmawiać po zapoznaniu? Zdarza się to czasami na ulicy, jest taki przykładów dużo w programie “100 rozmów audio z kobietami” tutaj. Średni czas trwania rozmowy to 12 minut, czasami 30, czasami 7.

    Nawet poznając w kręgu znajomych czy na wydarzeniu kulturalnym czy na rowerze, gdziekolwiek, to zazwyczaj macie ograniczony czas, dziewczyna musi za chwilę gdzieś iść albo dołączą do niej osoby trzecie albo od początku ona jest z koleżanką i trzeba potrafić podejść do dwóch dziewczyn i zagadać obydwie, ale tę, która Cię interesuje trochę bardziej. Generalnie prawie zawsze mamy ograniczony czas i możliwość uczestniczenia w interakcji osób postronny, więc trzeba w tym ramach potrafić się dobrze zaprezentować i zostać dobrze zapamiętanym.

    Internetu nie liczę, bo to nie jest żadna emocjonująca prezentacja pewności siebie ani atrakcyjnych cech osobowości, a w Internecie dziewczyna tym bardziej nie ma czasu na długie rozmowy, bo ma 100 innych okienek, wiadomości, powiadomień, więc prościej już choćby na ulicy, na spacerze, w parku, na rynku znaleźć dziewczynę, która akurat ma trochę czasu i ją zainteresować.

    Reply

    Mz April 6, 2021 at 23:33

    Paweł, mam pytanie co do (anty)oznak zainteresowania – tj. takich, ktore wydają się, że są jakimis przyjacielskimi gestami:

    Poprawianie kapturu od mojej bluzy tak, by go ładnie ułożyć (podczas zajęć z tańca, gdzie śmiechy hihy) – ten gest mi sie kojarzy jakos z friendzone. To jedno( i to juz kiedys mialem gdy randkowalem z kobietą ktora byla zajeta, a potem nie dała sie pocałować/miała zacisniete usta – to ona też mi tak coś na mnie poprawiała).

    Drugia (anty)oznaka: jak dluzej patrzylem w oczy z powaga na twarzy to ona (i teraz trudno mi to odczytać co to ma oznaczać, czy to jest jakieś nieśmiałe ucieknięcie wzrokiem bo nie wytrzymała tak dlugiego spojrzenia, czy jej ego jest przeładowane i nie wytrzymała by powstrzymać zaśmianie się i próbując to ukryć przez schylenie głowy tak, by jej twarz włosy zasłoniły – że niby onieśmielona. To też mi sie kiedys zdarzało z dziewczynami od których wyczuwałem, że nie są szczerze zainteresowane, a udają by zrealizować jakąś agendę. Odnosze wrażenie, że to jest ich połechtane ego, które nie wytrzymuje i sie obnaża kokietujac, udająć jakieś onieśmielenie, a tak w rzeczywistości, w duchu, śmiejąc się: “haha, ale sie podjarał”.
    Bo gdy tak dlugo patrzylem w oczy z kobietą, która wiedziałęm, że była mną zainteresowana to takei cos nie miało miejsca – taka wtedy by sie na mnie patrzyła i patrzyła.
    Ale możliwe, że się mylę i źle to interpretuję. I że to faktycznie jest jakieś onieśmielenie.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 7, 2021 at 10:20

    Nie przejmowałbym się tym zbytnio. Zainteresowanie demaskuje albo zapytanie o numer telefonu albo ona gdzieś w rozmowie wspomni o swoim chłopaku albo mężu albo, gdy np. opowiada o wakacjach lub świętach, walentynkach, majówce itp. to spytaj, z kim je spędziła, jeśli obawiasz się, że to zajęta dziewczyna, która tylko jest miła albo kokietuje. Najprościej o numer telefonu spytać.

    Reply

    Mz April 7, 2021 at 16:52

    Juz to zrobiłem i 2x wymówka, ale nie bede rozpisywać historii. ;D Ewidentnie wyczuwam, że to jest sztuczne. ;) Tak czy siak będę miał okazję to w dalszym ciągu obserwować i ewentualnei sprawdzać ponownie by sie upewnić. Choć ostatnio miałem ku temu okazje i sie tylko utwierdzam w tym.
    Także dzięki też za podpowiedzenie z tymi pytaniami, ktore juz u Ciebie zauważyłem w nagraniach 100 i Ci z reszta o tym mówiłem.

    Paweł, kolejne przemyślenia:
    Skoro na apkach randkowych faceci są postrzegani jako niewiadomo kto.. i ciężko jest sie umówić z kobietami mimo ich okazywanego tam zainteresowania – a teraz podobno jest bardziej moda na umawianie sie z IG – że niby tam łatwiej bo można więcej zobaczyć, że ktoś jest normalny (gdy sie wrzuca jakies relacje). Tylko tam trzeba sie troche pokazać, czego ja unikam w imie bycia tajemniczym, by taka kobieta mnie sama odkrywała, a nie miała wszystko na tacy, ale skoro jest jak jest.. I jak ja np. gram i spiewam na ulicy i mam takie jedno czy dwa nagrania dobrej jakości – zastanawiaelm się nad tym by spróbować w ten sposób właśnie “zareklamować” jako ktoś normalny, a nie żaden zboczeniec, napaleniec, psychopata itp. Bo cokolwiek bym o sobie nie napisał, jakikolwiek opis na tinderze bym nie miał i zdjęcia i chemie w rozmowie na czacie robiąc wszystko bez pośpiechu i bez desperacji/spiny – to ostatecznie w większości kobiety dają wymówki na propozycje spotkania. Naweet takie które pisza w opisie: “chetnie pojde na kawe/randke/piwo” czy “pójdzmy gdzies zamiast pisać w nieskończoność” – to takie po fajnej rozmowie dają wymówki też.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 7, 2021 at 17:07

    Dlatego nie ma większego znaczenia, co tam wrzucisz i należy traktować to jako dodatek.

    Reply

    Dawid April 10, 2021 at 15:49

    Przygotowuję się właśnie do założenia sobie kont w takich serwisach, wcześniej postanowiłem sprawdzić na fake’owym koncie jak to wszystko wygląda i mam pewne wnioski (wstępnie).
    Założyłem konto takiego przystojniaka, 30 lat, duże miasto. I na obecną chwilę wygląda to tak:

    1. Czy jeżeli jesteś przystojny i masz pary z dziewczynami czy one piszą pierwsze?
    Nie. Wydawałoby się, że skoro to taki przystojniak to powinny się jakieś same odezwać, na chyba 100 par, jedna napisała “;)”.

    2. Czy każda odpisuje na wiadomość od przystojniaka?
    Również nie.

    3. Czy gdy rozpocznie się konwersacja z przystojniakiem to zawsze jest fajna i nie umiera w trakcie?
    Nie. Częściej po wymianie kilku wiadomości – brak odpowiedzi.

    4. Umawianie spotkań – bardzo ciekawe (mała próbka ale ciekawe wnioski)
    3 rozmowy, w których gadka się kleiła, każda rozmowa trwała 30 minut i była to jedyna rozmowa. 3 propozycje spotkań – odmów 0. Wszystkie się zgodziły.

    Mało tego, jedna dziewczyna, która na zdjęciu wygląda na taką szarą myszkę, napisała, że gdyby na żywo jakieś facet do niej zagadał to by spaliła buraka i uciekła bo jest nieśmiała. Bardzo byłem ciekawy jak zareaguje na propozycję spotkania po 30 minutach rozmowy na czacie… Ależ bardzo chętnie, bez żadnych problemów. Umówiony dzień, miejsce, godzina – konkretnie bez żadnego potwierdzania.

    2 dziewczyny odpisały, że termin im nie pasuje i same z siebie podały inne dni.

    Wniosek z tego jest taki, że jak Paniusia chce popisać więcej, lepiej się poznać (na czacie, toż to jakiś oksymoron) to jest to wymówka jak każda inna. Skoro taka nieśmiała i wycofana dziewczyna zgodziła się na spotkanie po 30 minutach czatu to nie ma kompletnie żadnego sensu pisania po kilka dni czy nawet tygodni aż się łaskawie Pani zgodzi (zapewne z braku innych opcji). Jak zainteresowałeś kobietę rozmową + wyglądasz dla niej akceptowalnie 30 minutowy czat w zupełności wystarczy na umówienie spotkania, wszystko inne to wymówki jak w realu. Takie wstępne wnioski.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 10, 2021 at 18:14

    Tak, podobne rzeczy są w artykule: “Jak zacząć pisanie z nieznajomą dziewczyną, żeby ją poderwać na spotkaniu”.

    Reply

    ALEKSS April 8, 2021 at 20:02

    Dziejsi faceci do ostatniej chwili będą bronić polskie księżniczki i mówić, że tak już jest i tyle i w ogóle won intzelu. W tym samym czasie jak oni ich bronią jak rycerze w lśniących zbrojach, to te kobiety mają na nich totalnie wypierdolone i jedynie wykorzystują ich naiwność
    Zresztą to urabianie i indoktrynacja zaczyna się od najwcześniejszych lat życia człowieka. Każdemu chyba matka sadziła pierdy o byciu miłym, szlachetnym, ustępowaniu słabszym, pomaganiu dziewczynom itd zamiast o byciu silnym, stanowczym, asertywnym, pomagającym lecz bez przesady i rozważnym.

    Ciężko jest w takim wypadku cokolwiek zmienić jak to pantoflarstwo sięga głęboko dawnym czasów i było obecne już w czasach średniowiecza, a apogeum sięgnęło w czasach IIRP i PRL. Tyle, że kiedyś w takim PRL to jeszcze jakoś działało, bo chłop pracował, a kobieta zajmowała się domem. Była utrzymana harmonia i to działało jeszcze trochę do momentu wejścia Polski do Unii. Od tamtego momentu wiele rzeczy się zmieniło. Pojawił się pseudofeminizm, rozwinięte media społecznościowe, kultura zachodu. Kobiety z racji swojej uprzywilejowanej pozycji zaczęły mocno przyjmować zachodnie wzorce zaś faceci trzymali się tych starych, bo wciąż wierzyli w stary porządek. Zmieniły się też mocno wymagania kobiet, ale nie zmieniły się mocno zarobki, bo te wciąż pozostały wschodnie i nie zmieniły się w zachodnie.

    Reply

    JackSparrow April 14, 2021 at 08:58

    Powiem Wam, że mam nietypowy problem. Przez ponad 3 lata działania sporo nabrało się numerów telefonów. Wiele dziewczyn dawało numer, a potem nie chciało nawet gadać (klasyka, każdego to spotyka). Niestety część z nich blokowała mój numer (dodając do blacklist) i teraz jak dzwonię do kogoś nowego to mój numer wyświetla się jako SPAM (nie zawsze – ale się to zdarza). Numer ten mam już z 16-17 lat i nie zamierzam go zmieniać. Co złe, to wina kobiet ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz April 14, 2021 at 11:17

    Kiedyś nie było takich technologii. Pozostaje kupić sobie kartę sim i drugi telefon, który będzie służył tylko w tym celu. A z obecnego numeru trzeba zapisywać komuś swój kontakt w telefonie, żeby wpisał go do książki telefonicznej w naszej obecności.

    Reply

    Dawid April 15, 2021 at 14:07

    Jack przeczytałem sporo Twoich komentarzy, możesz w skrócie streścić Twoją historię? Bo piszesz, że działasz już 3 lata a z tego co widzę to jesteś aktualnie sam? Mógłbyś opowiedzieć jakie błędy popełniałeś albo co się stało, że jest jak jest? Sprawiasz wrażenie gościa, który kuma temat i zasady a tu 3 lata i nic…? Znaczy wiem, że chyba byłeś w jakiś związkach ale skoro się rozpadły to znaczy, że gdzieś po drodze były błędy?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 15, 2021 at 14:34

    Każdy popełnia błędy, najważniejsze, to ich nie powtarzać. Dziewczyny okazywały się toksyczne. Wniosek taki, że nie ma się co pchać w relację na siłę, gdy dziewczyna osacza i jest męcząca. To żadna sztuka znaleźć desperatkę albo dziewczynę poniżej oczekiwań. Lepiej być samemu niż z niewłaściwą kobietą.

    Reply

    Dawid April 15, 2021 at 15:18

    Oczywiście, że tak. Natomiast mnie interesuje, czy Jack na etapie randkowania, poznawania się z tym dziewczynami miał sygnały, że mogą być toksyczne i te sygnały zignorował, źle zinterpretował czy dlatego czy ich toksyczne cechy ujawniały się w trakcie związku a wcześniej ich nie było. Pytam w kontekście zbierania doświadczenia, na co zwracać uwagę, co może świadczyć o tym, że należy uciekać, bo przecież przypadków są tysiące i nie wszystko jesteś w stanie Pawle opisać na stronie.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 15, 2021 at 16:05

    Nieraz czytelnicy wchodzą w związek pomimo takich sygnałów, więc same sygnały to nie wszystko. Trzeba jeszcze się nimi kierować i nie zbagatelizować. Podobna sytuacja tutaj, tutaj i tutaj.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post: