Żona Zdradziła – Dlaczego Żony Zdradzają Mężów? Kobieta Zdradza – Czy Walczyć W Sądzie?

by Paweł Grzywocz on 24 May 2018

“Żona użyła zdrady jako pretekstu do rozwodu. Kobiety specjalnie zdradzają, żeby się pozbyć chłopaka lub męża. Inaczej musiałyby wysłuchiwać obietnic, namawiania na jeszcze jedną szansę, brania na litość. A tak, to krótka piłka. Zdrada i chłopak lub mąż zwykle już nie chcą mieć nic do czynienia z nimi, chociaż niektórzy próbują dalej żyć z żoną po jej zdradzie.”

zdrada żony - dlaczego kobiety zdradzają: żony zdradzają mężów
Zdrada żony to druzgocące przeżycie.

W tym artykule odkryjesz, dlaczego żony zdradzają mężów i jak możesz temu zapobiec.

Dlaczego kobiety zdradzają? Przyczyny zdrady żony są dwie. Kompletne zabicie zainteresowania żony do męża lub wybranie na żonę toksycznej kobiety albo jedno
i drugie.

Zdrada żony nie jest nigdy nagłym, nieprzewidywalnym wydarzeniem. Żona zdradziła, ponieważ od dawna gromadziła niechęć do męża aż w końcu zaczęła działać w kierunku zdrady.

Kobieta zdradza, aby mieć pretekst do zakończenia związku. Poniżej dowiesz się, jak tego uniknąć oraz, czy walczyć w sądzie.

*** PYTANIE CZYTELNIKA: “Zdrada żony – Czy walczyć w sądzie, skoro to ona mnie zdradziła?

“Cześć Paweł.

Mam do Ciebie pytanie. Po 5 latach małżeństwa żona zdradziła mnie. Ma nowego faceta i chce rozwodu za porozumieniem stron. Z jednej strony nie chcę już tego ciągnąć i zgodzić się niech sobie układa życie skoro ze mną było jej tak źle ale z drugiej strony dlaczego mam iść jej na rękę jak do tej pory. To ona podjęła decyzję o rozpadzie naszego małżeństwa nie patrzyła na mnie i nasze dzieci i chcę rozwód o jej winie. Wiem że będzie to się trochę ciaglo w sądzie. Powiesz że decyzja należy do mnie i ja to wiem bo nikt za mnie życia nie przeżyje ale jaka jest twoja opinia o takim szarpaniu się po sądach? Marek”

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Marek,

A co zyskasz dzięki chodzeniu po sądach?

Strasznie mi przykro z powodu Twojej sytuacji.

To żona zdradziła.

Zachowała się nieuczciwie.

I jeszcze chce jakiegoś porozumienia – szaleństwo i bezczelność.

Z drugiej jednak strony, to ja jako mężczyzna jestem ODPOWIEDZIALNY za moje życie, za mój związek, za rezultaty.

Tłumaczę tutaj przyczyny rozstań, rozwodów.

Dlaczego kobiety zdradzają? Kobieta zdradza z 2 powodów:

Przyczyny, dlaczego żony zdradzają mężów są zawsze 2:

  • Zabiłeś zainteresowanie właściwej, dobrej kobiety
  • Wybrałeś złą, toksyczną kobietę, z którą nie da się normalnie żyć i tego nie sprawdzałeś od początku znajomości w odpowiedni sposób, ponieważ byłeś zbyt nieświadomy i zaślepiony
  • Innych powodów nie ma.

    Czyli wychodzi na to, że zawsze jest nasza męska wina/odpowiedzialność, bo albo zabiliśmy zainteresowanie naszej kobiety albo wybraliśmy toksyczną kobietę.

    Czyli w tym momencie wygrana w sądzie byłaby taka obłudna, dla idei.

    No bo co ma sąd powiedzieć:

  • “Słuchaj Pan, Panie Kowalski, spierdzielił Pan ten związek, zabił Pan zainteresowanie swojej żony lub od początku zabijała z Panem czas,
    a Pan tego nigdy nie weryfikował i sobie wygodnie tkwił z nią albo wybrał Pan na dodatek toksyczną kobietę.

    Następnie Pan sobie żył w błogiej nieświadomości, biorąc żonę za pewnik i zabijając jej zainteresowanie. W konsekwencji ona zaczęła szukać innego mężczyzny, którym będzie zainteresowana, gdyż nie była w stanie dłużej znieść takiego tkwienia z Panem, udawania, zabijania czasu, robienia dobrej miny do złej gry.

    Owszem Pana żona postąpiła nieuczciwie, ponieważ ślubowała Panu wierność małżeńską, a później straciła do Pana zainteresowanie, a wraz
    z nim straciła wierność, co jest bardzo złe albo od początku zabijała
    z Panem czas i wzięła ślub tak z rozpędu, bo nie wypadało zrywać przed ślubem albo chciała po prostu odbębnić ślub i dzieci, bo tak bezmyślnie wszyscy robią i uległa presji na zakładanie rodziny.

    Po latach stwierdziła, że nie ma sensu męczenie się z osobą, którą nie jest zainteresowana. Zamiast wziąć rozwód, a potem znaleźć nowego męża, to postanowiła nagrać sobie nowego przed rozwodem. Zachowała się bardzo nieuczciwie. Możliwe, że okłamywała Pana od początku i już po kilku miesiącach waszego związku lub np. po roku zabijała z Panem czas i tkwiła z braku laku, żeby nie być sama.

    Ale czy Pan jest bez winy? Czy Pan próbuje wziąć nas na litość, żeś Pan taki niczego nieświadomy, pokrzywdzony? To kogoś Pan sobie wybrał na tę żonę? Fałszywą kobietę? To czyja to wina? Fałszywej kobiety czy Pana ślepoty? A może jedno i drugie!

    Pan tak samo myślał, że odbębnił temat małżeństwa i dzieci, więc można się wyluzować. A tu psikus! Okazało się, że żona straciła do Pana kompletnie zainteresowanie i poszła do innego.

    Więc może to Pan pchnął tę żonę w ramiona innego swoim idiotycznym zachowaniem? Skąd Pan wie, co sprowokowało żonę do znalezienia innego? Przecież nie knuła tego od początku relacji? Musiał Pan po drodze tak zabić zainteresowanie żony, że puściła się z innym.

    Więc czyja to w końcu wina? A kto jest odpowiedzialny za Pana życie?

    Sąd?
    Sąsiad?
    Szkoła?
    Rodzice?

    No kto jest odpowiedzialny? Pan jest odpowiedzialny! Jako lider
    i przewodnik związku. Jak żeś Pan związkiem POKIEROWAŁ, tak też się skończył.

    To Pan jest kierowcą!

    Więc, jak się samochód rozbija, to czyja to wina? Jak Pan zabezpieczył pasażerów? Żona rzuciła się Panu na kierownicę? To dlaczego się Pan na spokojnie nie zatrzymał odpowiednio wcześnie i nie zapobiegł temu wypadkowi? Proszę Państwa, jesteście oboje winni temu wypadkowi, ale to Pan jako kierowca mógł temu zapobiec poprzez nie wiązanie się z toksyczną kobietą lub dbanie o wysokie zainteresowanie dobrej kobiety.”

  • Zdrada żony – żona zdradziła nie bez przyczyny, bo kobieta zdradza, gdy ma dosyć

    Jakim cudem sąd miałby orzec, że to wszytko jej wina, że poszła Cię zdradzić?

    Zauważ, że prawo cywilne nie ma nic wspólnego z obiektywną rzeczywistością.

    żona zdradziła - dlaczego żona zdradza i żony zdradzają

    W prawie cywilnym nikt tak nie napisze, jak ja napisałem.

    Prawo cywilne uzna, że skoro ona zdradziła, to ona jest winna rozpadowi tego małżeństwa.

    Ale co ją pchnęło do tej zdrady to już nikogo nie obchodzi.

    Co za obłuda.

    Jedynym powodem, żebyś po tym, jak żona zdradziła walczył o jej winę w sądzie, to musiałaby być jakąś korzyść materialną lub rodzinną, np. zachowasz więcej majątku albo otrzymasz lepszy dostęp do dzieci lub w ogóle dzieci zostaną z Tobą, jeśli chcesz, aby dzieci zostały z Tobą.

    Majątek jest dzielony na pół bez względu na zdradę, więc tutaj nic nie zyskasz.

    Dzieci? Zależy, czy chcesz być samotnym ojcem. Może warto jej oddać dzieci. Nie wiem. Oceń to na podstawie Twojej relacji z dziećmi i tego, czy chcesz być samotnym ojcem
    i szukać kobiety, mając dwójkę dzieci na głowie.

    Ostatni argument to walka o orzeczenie jej winy dla samej idei.

    Dla zemsty. Ale to nic nie daje. To strata czasu, nerwów, energii, pieniędzy, stres, wstyd. Ja bym to odpuścił.

    Chciałbym jak najszybciej mieć to za sobą.

    Najlepiej byłoby oczywiście odbudować w porę związek z żoną, ale od pewnego momentu żona już nie chce niczego naprawiać, a z resztą mężczyźni nie mają pojęcia, jak tego dokonać oraz Ty możesz już nie chcieć, skoro żona Cię już zdradziła.

    Dlaczego kobiety zdradzają? Żony zdradzają mężów

    A skoro żona zdradziła, to znaczy, że już pozbyła się jakiegokolwiek zainteresowania do Ciebie.

    Zawsze potem jest ryzyko i to duże, że znowu zdradzi, jak będą jakieś problemy. Do tego Ty jesteś przepełniony obrzydzeniem. Do tego ona musiałaby się chyba się zmuszać do bycia z Tobą, skoro straciła zainteresowanie i poszła do innego.

    Ponad to Twoja żona użyła zdrady jako pretekstu i powodu do rozstania, rozwodu.

    Kobiety specjalnie zdradzają żeby się pozbyć chłopaka lub męża. Inaczej musiałaby wysłuchiwać obietnic, namawiania na jeszcze jedną szansę, brania na litość.

    A tak, to krótka piłka. Zdrada i chłopak lub mąż już nie chcą mieć nic do czynienia
    z nimi.

    Chociaż mam przypadek z konsultacji, gdzie mąż zdradzony przez żonę DWA razy nadal chciał o nią walczyć i wierzyć w jej obietnice poprawy.

    kobietaz dradza dlaczego żony zdradzają mężów

    Bardzo duża desperacja, naiwność i lenistwo. Z tego, co wiem, to nawet zostali razem, bo ona nie miała do kogo pójść, bo kochanek ją olał, a ona była bez kasy, więc się dogadała z tym mężem.

    Życzyłem mu miłego życia w nerwach przed tym, kiedy ona odwali kolejną akcję.

    Jak ją straci po raz trzeci np. za 3 lata, to nie wiem, co on zrobi. Może przyjdzie do mnie, żeby w końcu nauczyć się poznawać kobiety i utrzymać zainteresowanie tej właściwej, bo teraz mówił, że to “za dużo roboty” i woli jeszcze przypilnować żony, żeby go więcej nie zdradzała.

    To nie był mój stały czytelnik, tylko mężczyzna, któremu zostałem polecony przez jego kolegę, który jest stałym czytelnikiem i kursantem. Wysłał go do mnie, a on myślał, że rozwiążę jego problemy w kilka godzin rozmowy.

    Potem jeszcze wiele maili, ale ciągle tłumaczyłem mu, że skoro ta jego żona całowała się z byłym po 2 miesiącach związku, a potem go zdradziła po kilku latach przez tydzień z jakimś typem, pozorując zagraniczny wyjazd do koleżanki, to w przyszłości stanie się to ponownie!

    W każdym razie polecam Ci zużyć jak najmniej czasu, nerwów, stresu, pieniędzy, energii na pożegnanie się z żoną.

    Warto walczyć, gdy jest o co walczyć. Walka dla idei typu zemsta nie ma sensu. To strata cennych nerwów i energii.

    Aby nigdy nie przytrafiła Ci się zdrada żony przestudiuj wielokrotnie program: “Jak utrzymać związek”, a wcześniej “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek”, aby od początku uniknąć fałszywego i niskiego zainteresowania kobiety, która potem tylko zabija czas
    i staje się co raz gorsza oraz, aby nie zabić zainteresowania wartościowej kobiety.

    Dzięki nim będziesz dokładnie rozumiał, dlaczego kobiety zdradzają i nigdy nie spotka Cię taka przykrość, jak zdrada kobiety lub co gorsza żony.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Czy zdradziła Ciebie lub kogoś z Twojego otoczenia kobieta
    w związku lub żona? Jak to wpłynęło na Twoje lub tej osoby życie? Zdrada żony lub kobiety w związku odciska piętno i problemy
    z zaufaniem na długie lata. Jeśli nie przytrafiła Ci się zdrada kobiety lub żony, to najwyższy czas, żebyś dobrze zrozumiał, jak utrzymywać związek, aby uniknąć takiej sytuacji.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 4.9/5 (7 votes cast)
    Żona Zdradziła - Dlaczego Żony Zdradzają Mężów? Kobieta Zdradza - Czy Walczyć W Sądzie?, 4.9 out of 5 based on 7 ratings

    Poszukiwano

    • kobieta zdradza z innym
    • c zdradza xsdq pls pl
    • czy żony zdradzają
    • kiedy zony zdradzają męża
    • kobieta zdradza

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 95 comments… read them below or add one }

    Janusz May 24, 2018 at 22:21

    Jstem *od zawsze* kierowcą ciężarówki w tzw.”domu” tylko kilka dni w miesiącu (5 do 7 dni)
    około 15 lat temu gdy Paweł Grzywocz chodził pewnie jeszcze do Gimnazjum zostałem zdradzony i porzucony po 2 latach związku przez dziewczynę właśnie przez to że ZABIŁEM JEJ ZAINTERESOWANIE !!!! Ona dawała mi już dużo wcześniej SYGNAŁY że to zrobi… a ja głupi i niedoświadczony ( szkoda że Paweł Grzywocz nie urodził się ze 20 lat szybciej) świecie wierzyłem że “to się wszystko JAKOŚ TAM samo ułoży (…) byłem naiwny i głupi jak przedszkolak a nie dorosły 30 letni facet chorowałem po tej jej zdradzie dobre 5 lat – alkohol , dziwki , dragi aż di następnego związku który zakończył się podobnie – dziewczyna zdradziła…
    i znowu chorowałem z 5 lat alkohol dziwki dragi…
    i pewnie nastepny jakikolwiek mój związek z kobietą zakończyłby się podobnie gdyby nie Paweł Grzywocz !!!! to On uświadomił mi tą prostą prawdę o kobietach i związkach
    Dzięki raz jeszcze Paweł!!!

    Reply

    Paweł Grzywocz May 24, 2018 at 22:28

    Gratuluję przejęcia odpowiedzialności za swoje życie i dziękuję za podzielenie się doświadczeniem.

    Reply

    Kamil W May 26, 2018 at 23:43

    jak to dobrze że do dzisiaj jestem sam 26 lat. kiedyś byłem poirytowany że jestem sam a inni mają kogoś no właśnie byle kogo żeby jak to mówiłeś załatać jakąś pustkę w swoim życiu. Dalej studiuję kurs wolność od nałogów ale idzie to trochę opornie :/ najdłuższa przerwa od tego syfu to 17 dni. Tu masz racje że sama walka dla idei nie poszukując aktywnie kandydatki na partnerkę jest bez sensu i tak upadnę. z plusów to brak desperacji i presji na wyniki. Zauważyłem też że najwięcej do powiedzenia o moim braku dziewczyny mają do powiedzenia panowie po rozwodzie, dziwkarze, pantoflarze którzy nie mają nic do powiedzenia we własnym domu i udają wielkich panów w pracy, tacy kierownicy mówiący innym co mają robić. Ale do rzeczy, poprawiłem swoją sylwetkę i nie jestem takim chudzielcem jak jeszcze 2 lata temu. Ostatnio co mnie rozbawiło jak kolega ze szkolnych lat powiedział mi że ogląda się za mną 29 letnia rozwódka z dzieckiem która pytała się go o różne informacje o mnie, więc z góry skreślam po co mi to skoro ja nie mam takiej przeszłości. No i bym zapomniał wreszcie rzucam pracę która mnie irytowała i będę dążył do tego żeby być szefem dla samego siebie i nie będzie nikt patrzył mi na ręce i decydował ile godzin ma pracować i za ile, bez współpracowników debili. Życzę tobie i sobie dalszej motywacji i sukcesów w życiu :)

    Reply

    Paweł Grzywocz May 27, 2018 at 16:44

    Gratuluję pracy i stanowczych decyzji. Dokładnie tak. Ludzie nieszczęśliwi zawsze próbują nas sprowadzić do swojego poziomu. Nieszczęście lubi towarzystwo.

    Reply

    Damian May 24, 2018 at 22:33

    A co sądzisz o takich przypadkach, że żony zdradzają mężów, ale bardzo tego żałują i błagają, żeby im wybaczył?

    Reply

    Paweł Grzywocz May 24, 2018 at 22:41

    Zależy od indywidualnego mężczyzny oraz zależy od tego, jak on się poprawi, bo czymś do tej zdrady doprowadził oraz zależy od tego, jak ona poprawi swoje zachowanie i będzie odbudowywać związek. Najczęściej jest pozamiatane. Zainteresowanie kobiety jest w klozecie i nigdy nie będzie się już starać i dlatego zdradziła. Analogicznie kobieta, która zdradziła nie będzie błagać o wybaczenie, chyba że dla kasy. Pod koniec artykułu napisałem o małżeństwie, w którym mąż wybaczył zdradę, co mu stanowczo odradzałem na podstawie ich historii. Poza tym, jak kobieta raz to zrobiła, to duże szanse, że zrobi to ponownie, a my mężczyźni oczekujemy świętego spokoju i stabilizacji, 100% lojalności. Raz nadszarpnięte zaufanie w ten sposób to po prostu koniec. Potem to jest męka, żeby odbudować związek i zwykle ludzie decydują się na coś takiego dla dzieci lub z powodu korzyści finansowych, a zainteresowanie nie będzie już nigdy szczere i wysokie, tylko taki układ z wygody.

    Reply

    Marcin L May 25, 2018 at 06:37

    Pawle, w kursie o utrzymaniu związku polecasz książki tajemnice szczęśliwie żonatych mężczyzn i zamężnych kobiet. Czy dobrym pomysłem jest dać parze nowożeńców te książki na prezent?

    Reply

    Paweł Grzywocz May 25, 2018 at 11:08

    Oczywiście, że tak pod warunkiem, że to na tyle inteligentni ludzie, że w ogóle czytają książki i w ogóle są w stanie się interesować samorozwojem. Są ludzie, którzy są wszystkowiedzącymi betonami i w życiu nie przeczytaliby niczego na temat samorozwoju.

    Reply

    jane May 27, 2018 at 09:01

    Święta prawda – betony i parapety :P

    Reply

    mbvb May 25, 2018 at 07:59

    A jak to ma się do zwykłej moralności? Czy dobra kobieta też zdradzi? Pojechane to jest. Mówię tu już o tym wyższym poziomie duchowym.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 25, 2018 at 11:10

    Dobra kobieta do trwałego związku to taka, która ma te cechy, o których mówimy w programie 12 randek i utrzymywania związku. Gdy dbasz o zainteresowanie takiej kobiety, to nie ma opcji, żeby zdradziła.

    Reply

    mbvb May 25, 2018 at 16:14

    Mówię tu tylko o czymś takim, że takie osoby moralność powinna powstrzymywać.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 26, 2018 at 13:42

    Z tego, co kojarzę, to odsetek rozwodów i zdrad jest bardzo podobny wśród ludzi religijnych, jak i tych, którzy się tym nie interesują. Dlatego uważam, że to zależy od charakteru (cechy kobiety do trwałego związku) indywidualnej osoby oraz właśnie od szczerego zainteresowania kobiety. Ludzie religijni potrafią nawet prowadzić do takich absurdów, że manipulują partnerem, żeby to on od nich odszedł albo ich zdradził, żeby ich wina była w tym mniejsza. Poza tym, co mi z tego, że kobieta ma tam jakąś moralność, gdy nie jest mną szczerze zainteresowana i nie ma odpowiedniego charakteru, jak zdrowie poczucie wartości, lojalność, uczciwość, łagodność, cierpliwość, tylko zwiąże się ze mną, bo będzie widziała we mnie miłego, uczciwego gościa i zrobi to tak z rozsądku, wyrachowania, ale nie będzie czuła do mnie tego czegoś – szczerego zainteresowania. Wówczas ogromne jest ryzyko, że pomimo jej jakichś wartości życiowych ona nie będzie mnie szanować i to już byłby dla mnie koszmar. A zdradzać mogłaby też emocjonalnie. Szukać emocjonalnego kompana w kimś innym. Dla mnie wiązanie się z kobietą wyłącznie z powodów wyznaniowych bez jej szczerego zainteresowania i cech charakter do trwałego związku to ruletka i to nie gwarantuje niczego.

    Reply

    mbvb May 26, 2018 at 17:22

    Czyli:
    1. Znajdź kobietę, która jest nowo narodzona i ma relację z Bogiem
    2. Musi być mną zainteresowana
    3. Musi mi się podobać
    4. Musi mieć łagodny i zdrowy charakter

    Myślę, że punkty 1 i 4 się ze sobą łączą w jakiś sposób.
    Chciałbym właśnie w taki sposób szukać kobiety i jak tak patrzę to jest to mega utrudnione, przez pierwszy punkt, lecz on jest tym najważniejszym.

    Reply

    Bartek May 25, 2018 at 11:13

    Ostatnio mój kumpel mi się żalił, że jego stała dziewczyna od jakiegoś czasu ciągle się czepia wszystkiego, co on robi. Są razem od paru lat, a od niecałego roku mieszkają razem (głównie dlatego, że ON nie miał gdzie zamieszkać). Teraz ten koleś mi opowiada, że wraca do domu i od razu, zamiast “cześć”, to słyszy “znowu nie posprzątałeś, ja musiałam po tobie sprzątnąć”, “znowu coś tam”. I tak ze wszystkim, cokolwiek robi, to jest dla niej źle. Ostatnio mi powiedział coś w stylu: “Dobra, idę do mojej kobiety, bo jak będę za późno, to będzie JESZCZE BARDZIEJ na mnie pizgać”. Klasyka gatunku. Jak byłem w ich mieszkaniu, to sam czułem ciężką atmosferę, mimo że przy mnie na pewno trochę udawali.

    Ja dobrze wiem z Twoich materiałów, że to prawdopodobnie już koniec. On zabił jej zainteresowanie przez typowe negatywne zachowania, o których piszesz w wielu materiałach. Żal mi tego kolegi, ale nie chcę mu mówić brutalnej prawdy, bo raczej tylko by się na mnie obraził. Wolę już milcząco przytakiwać i nie komentować, kiedy mi opowiada “jakie te kobiety są podłe”.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 25, 2018 at 13:35

    Tak to wygląda. Można żyć tak całe życie, jak w artykule “Maniaczka kontroli”.

    Reply

    htjujjtu May 25, 2018 at 16:25

    U mnie była odwrotna sytuacja. To ja zdradziłem żonę po 3 latach małżeństwa ale to ona zabiła moje zainteresowanie swoim marudzeniem, brakiem dbania o siebie i wieloma innymi rzeczami. Potwierdzam.

    Reply

    Michał Lxxx May 25, 2018 at 18:42

    Paweł,
    a jeżeli randkujesz z kobietą i ona:
    1)
    Pyta mnie, czy wybaczył bym kobiecie zdradę ?
    Pyta, jakie jest moje stanowisko w ogóle nt. zdrady.

    To jakieś testy, bada grunt, ma coś “za uszami” ?
    Jak byś to interpretował ?
    2)
    Mówi, że swojego byłego faceta zdradziła w przeszłości.

    Zaufałbyś takiej kobiecie ?
    Wiele osób twierdzi, że jeżeli kobieta zdradziła w przeszłości, to ma taka tendencje i następnego faceta również może łatwiej zdradzić.

    Reply

    Tomasz May 25, 2018 at 22:25

    Michał
    chyba znam odpowiedź Pawła
    - uciekaj od takiej kobiety tam gdzie pieprz rośnie i raki zimują ????
    przecież to widać z daleka że ta kobieta traktuje Cię jako kolejnego swojego FANA
    nie jesteś dla niej żadnym wyzwaniem i tajemnicą jak zadaje Ci takie bezczelne pytania
    widocznie zabiłeś już jej zainteresowanie Twoją osobą i nie traktuje Cię poważnie tylko jako kolesia z którym z nudów można się przespać…
    to jest profesjonalna randkowiczka która bada grunt wypytujac co bys zrobil gdybym Cie zdradzila…
    stary naprawdę uciekaj od niej !!!

    Reply

    Michał Lxxx May 28, 2018 at 19:04

    Aktualnie z taką się nie spotykam.
    W przeszłości miałem taki przypadek, ale kobieta odsuwała się od pocałunków i z każdym kolejnym spotkaniem zachowywała się coraz gorzej, zniechęcając mnie do siebie więc znajomość się skończyła.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 26, 2018 at 13:29

    Stwierdziłbym, że skoro mi opowiada o takich rzeczach, to jest idiotką, ponieważ zabija w ten sposób moje zainteresowanie i nie jest mną zainteresowana, bo gdyby była, to by mi nie opowiadała swoich ekscesów. Nieważne, czy by mnie zdradziła, ważne, że taka kobieta spotyka się z facetem z chorych powodów, dla zabawy, dowartościowania itp.

    Reply

    Michał Lxxx May 25, 2018 at 18:46

    W tym artykule pokazana jest logika kobiet.
    Zdradza, żeby mieć pretekst do odejścia, na złość facetowi, a faceci proszą o kolejną szansę.

    “puszcze się, zrobię z siebie śmieciuchę – na złość facetowi” – logika kobiet :-)

    Wydaje mi się, że w sondzie nie ma co walczyć.
    Pokazujemy w ten sposób kobiecie, że nas boli, że nam zależy.

    Wydaje mi się, że “większy wymiar kary” to IGNORANCJA.

    Reply

    miki May 27, 2018 at 14:36

    I tu się mylisz, GRUBO się mylisz.

    To ten niby trudny rozwód ma taką pi*dę ma zaboleć i właśnie doprowadzenie do rozwodu z jej winy jest ważne, ale wcale nie dla tego żeby jej było trudniej.
    Sprawa dla sądu jest oczywista, dziwka zdradziła, nastąpił trwały, zupełny i całkowity rozpad związku i sąd nie będzie się nad tą ku*wą litował, o ile ten facet też nie ma czegoś za uszami.

    Istota orzekania o winie leży gdzieś indziej – jak ta suka dostanie rozwód bez orzekania o winie to może wystąpić do sądu o alimenty dla niej.
    Powtarzam – dla niej, nie dla dzieci.
    I tutaj Paweł nie ma racji, bo się nie rozwodził i nie zna meandrów prawa w tym zakresie.
    Przy rozwodzie z winy faceta lub bez orzekania o winie każda baba może wystąpić do sądu o alimenty dla niej, bo jej się pogorszyła sytuacja życiowa i głupi frajer który się na to zgodzi.
    Takie alimenty na wywłokę płaci się przez 5 długich lat, chciałbyś tak?

    Dlatego nie ma wyboru – trzeba zadbać o siebie i nie pozwolić takiej babie, żeby nas zgnoiła jeszcze bardziej.
    To jest też ważne również dla dzieci, one kiedyś dorosną i będą się pytały, dlaczego ich rodzicie się rozwiedli.
    Wyrok sądu to jednoznacznie im pokaże, zgodnie z powiedzeniem “osądzi nas historia”.
    Dlatego właśnie nie wolno kłaść uszu po sobie ani pozwalać ku*wie na jakiekolwiek manipulacje.
    One manipulują dla własnych korzyści i są w tym bezwzględne.

    I tak na koniec – ja też byłem ciężkim frajerem, też zostałem zdradzony, też się rozwodziłem (oczywiście rozwód z całkowitej winy mojej ex) i potem wychowałem dwójkę dzieci. Na szczęście znalazłem w necie Pawła i dzięki Pawłowi zrozumiałem jak bardzo głupi byłem, potem nauczyłem się postępować z kobietami i udało mi się znaleźć taką, z którą jestem szczęśliwy, czego życzę wszystkim czytelnikom tego postu.

    Reply

    Michał Lxxx May 28, 2018 at 19:02

    miki,
    nie wnikałem w szczegóły jak to wygląda od strony prawnej.

    Chodziło mi bardziej o zachowanie “higieny emocjonalnej” żeby się nie mścić.

    Wiadomo, że nie zapomnisz tego jak zostałeś potraktowany i że ktoś nie ma w życiu zasad, ale bardziej chodzi mi właśnie o higienę emocji, myśli, uczuć i naszego ego.

    Reply

    Słaby_nick May 28, 2018 at 23:36

    Kolego, który jesteś tematem artykułu…

    Potwierdzam to co napisał przedmówca. Rozwód bez orzekania o winie prawnie stawia Cię pod ścianą. Możesz być właśnie dojony przez Ex w postaci alimentów. Ona będzie sobie bezrobotna albo tylko na papierku bezrobotna, a Ty będziesz Ją utrzymywał…

    Rozwód z orzeczeniem o winie chroni Cię częściowo przed dodatkowymi kosztami i właśnie przed częstszymi wizytami w sądzie jeśli Ona jest chytra.

    Ja wynająłem detektywa (ważne, żeby usługa obejmowała również Jego zeznania w sądzie). Udowodnienie zdrady nie było żadnym problemem. Teraz to ja trzymam większość kart w ręce i mam spokój.

    Możesz oczywiście zgodzić się na rozwód bez orzeczenia winy, ale jak Twoją Ex dopadną kłopoty finansowe, to dopadną też Ciebie. Jeśli masz dzieci i nie masz nic za uszami, to nawet nie myśl o porozumieniu. Zbieraj dokumentację, płać już teraz na dzieci i spokojnie przygotowuj teczkę do rozprawy. Nie gadaj o detektywie nikomu, bo ludzie lubią gadać, a Tobie może to bardzo utrudnić sprawę.

    Postaraj się żeby teczka z dowodami była gruba (wydrukuj zdjęcia, przelewy na dzieciaki itd. zrób opis 10 stron), bo jak dostaniesz pozew, a wyślesz 100 stronnicową odpowiedź, to sąd prawdopodobnie nie wyśle jej do Twojej Ex, tylko wręczy Jej to na sali rozpraw. Szczęka Jej opadnie, adwokat nawet nie jęknie i masz z górki…

    Po wszystkim zaprzyjaźnij się z tym blogiem i płatnymi materiałami żeby Twoja następna kobieta była wybrana bardziej świadomie.

    Wiem co przeżywasz, więc życzę Ci dużo siły, wytrwałości i cierpliwości. Twój największy wróg to alkohol. Będzie Cię bardzo czarował, że pomoże i da wsparcie, ale nie wierz w to. Znam chłopaków, którzy w to uwierzyli. Przepili wszystko, stracili pracę i kontakt z dziećmi. Rozwód przy tych konsekwencjach to żadna tragedia. Pilnuj się i działaj.

    Pozdrawiam

    Reply

    miki May 29, 2018 at 19:47

    Pozdrawiam praktyka w temacie :-)

    Dużo tu teoretyków wychowanych na ideach Romantyzmu i niech oni sobie piszą, żeby sypać sól na ranę i się uśmiechać, żeby nie pokazać jak boli.

    Rozwód BOLI ale i UCZY.
    Bo człowiek uczy się na błędach, oczywiście najlepiej na cudzych.
    Ja i Kolega nauczyliśmy na własnych błędach, teoretycy niech czytają i się uczą na naszych błędach.

    Reply

    JackSparrow May 26, 2018 at 13:28

    Temat zdrady małżeńskiej jeszcze mnie nie dotyczy, ale mam inną zagwozdkę. Pisałem Ci Pawle pod innym artykułem o ostatnim czwartkowym, 6. spotkaniu z dziewczyną. W piątek wieczór (przed 22) dziewczyna napisała SMS jakie mam plany na niedzielę. Zadzwoniłem dziś (sobota) około południa i powiedziałem, że jakieś tam mam plany, ale co ona proponuje. Zaproponowała spotkanie jutro (niedziela) o 20:00, miejsce niespodzianka i że będzie więcej osób. Chodzi na 99% o escape room w którym byliśmy ostatnio, ale we 2 osoby średnio sobie poradziliśmy i kilkukrotnie mówiła, że trzeba przyjść w więcej osób. I teraz pytanie czy prawidłowo jej odpowiedziałem. Wiem, że kiedyś na webinarze któryś z dzwoniących miał podobny problem, ale czy nie użyłem zbyt dosłownych słów, których ty użyłeś do niego. Odpowiedziałem nieco zniesmaczonym głosem “Wiesz, bardzo chętnie, ale to jeszcze za wcześnie, żebyś poznawała mnie ze swoimi znajomymi. (zartobliwie) Wiesz teraz mnie poznasz ze znajomymi, na Boże Ciało zawieziesz do domu, a ja jeszcze taki młody jestem, a w dodatku nieśmiały (mimo, że przy niej jestem bardzo pewny siebie). (już normalnym głosem) Chętnie możemy się spotkać, ale wolę, żebyśmy się spotkali tylko we dwoje, musimy się jeszcze bliżej poznać. Wyskocz jutro ze znajomymi, a my możemy spotkać się na przykład we wtorek o godz X.XX. W dodatku niedzielę wieczorem miałem zamiar wyjechać, bo mam z rana w pon. ważne sprawy, więc myślałem, że chodzi o spotkanie w niedzielę koło południa”. Dziewczyna była średnio zadowolona, wiadomo. Przystąpiła jednak na moją propozycję, nieco się drocząc, ale się zgodziła. Co o tym sądzisz Pawle. Zwaliłem czy zrobiłem dobrze? Szczerze, nawet bez twoich rad uważam, że to za wcześnie na zapoznawanie się z jej znajomymi. W dodatku niech sobie poczuje jak to fajnie mieć chłopaka (jeśli będą tam parki).

    Reply

    Paweł Grzywocz May 26, 2018 at 13:47

    Generalna zasada jest taka: “Akceptuj inicjatywy dziewczyny. Jak tutaj. Ignoruj wtedy bycie wyzwaniem, ponieważ, gdy to kobieta naraża się na odrzucenie, coś proponuje, zaprasza, to należy akceptować. Nie jest to pierwsza randka ani druga, ani trzecia, tylko siódma randka! Potraktuj to jako komplement z jej strony i kredyt zaufania, że ona już jest gotowa zabrać Cię do znajomych i zgódź się na przyszłość. Poza tym o to chodzi, żeby ona Cię zapraszała, proponowała, a tutaj skarciłeś jej inicjatywę. Jedynie na swoją obronę masz to, że to była propozycja z dnia na dzień, więc musiałbyś rzucić swoje plany i być na jej zawołanie. Chociaż próbowała w piątek się dodzwonić. W każdym razie na przyszłość akceptuj inicjatywy dziewczyny, jeśli ona nie wchodzi na głowę i jej propozycje są z zachowaniem szacunku do Twojego czasu.

    Reply

    JackSparrow May 26, 2018 at 14:00

    Dzięki Pawle. Mam nadzieję, że nie zabiłem jej zainteresowania w ten sposób. A ten tekst który użyłem nie był zbyt dosadny? Przeczytałem artykuł, który podesłałeś. Tam jest identyczny przykład ale w kontekście rodziców po 8. spotkaniu. :

    “Np. gdy dziewczyna chce Cię poznać z jej rodzicami po 8 spotkaniach, to powiedz, że chętnie, ale chciałbyś, żeby Cię lepiej poznała zanim do tego dojdzie (odwracasz wszystko na jej korzyść) i wtedy chętnie pójdziesz z nią poznać jej rodziców.”

    Ja użyłem coś podobnego, ale w stosunku do znajomych. Kurcze coś mi się zdawało, że zapoznanie ze znajomymi powinno dopiero nastąpić gdy ustalimy ramę związku, ale może coś pomyliłem.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 26, 2018 at 14:09

    Tak, Twoich znajomych poznajecie, gdy będzie w związku. W ten sposób chronisz się przed plotkami i presją. Do jej znajomych możesz iść. To jej problem, jeśli potem nie będziecie razem. A Twoi się o niczym nie dowiedzą dopóki nie będziecie parą.

    Reply

    Marcin L May 26, 2018 at 18:19

    Czy mogę zabrać dziewczynę na imieniny do siostry? Ona jeszcze mnie nie przedstawiła oficjalnie swojej rodzinie.
    Jesteśmy oficjalnie para prawie trzy miesiące.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 26, 2018 at 21:35

    Jak Cię nie boli to, że w przypadku rozstania będziesz miał obciach przed rodziną, że zabierz. Ja nienawidzę, jak wścibska rodzina się dopytuje, “czemu znowu się nie udało”, dlatego czekałbym minimum 6 miesięcy i przedstawiałbym jak najmniejszej ilości osób z rodziny. Imprezki rodzinne to bym sobie na narzeczeństwo zostawił, bo to drętwe posiadówy.

    Reply

    Marcin L May 27, 2018 at 07:47

    Dzięki za odpowiedź:-)

    Reply

    JackSparrow May 28, 2018 at 19:30

    Pawle a jeszcze podpytam o takie dwie rzeczy. Przez 6 spotkań randkowych + znajomość, dziewczyna zawsze zwraca się do mnie bezosobowo, po prostu nie mówi mi po imieniu. Czy jest to oznaka braku zainteresowania, czy po prostu taka osobowość/przyzwyczajenie i się tym nie przejmować. Dwa razy żartobliwie zwróciłem jej na to uwagę, ale nic to nie dało. Nie wiem, czy jakiś były miał tak na imię jak ja.

    Druga sprawa, co odpowiedzieć jak dziewczyna mówi, że jestem taki tajemniczy. Dodam, iż oficjalnie cały czas nie znamy swoich nazwisk i swoich profili w social mediach. Do tego dochodzi brak SMS-ków. To jest tak nietypowe, że na pewno z koleżankami mają zagwozdkę :)

    Reply

    Paweł Grzywocz May 28, 2018 at 20:46

    To wtedy spytaj, co chce wiedzieć i uszczknij jej rąbka tajemnicy. Jeśli nie chcesz ujawniać jeszcze nazwiska, to powiedz, że dowie się w swoim czasie albo podaj nieco zmienione. Brak mówienia po imieniu jest do obserwacji. To dość podejrzane.

    Reply

    JackSparrow May 29, 2018 at 23:08

    No dobra, 7. randka za mną. Niby wszystko OK, ale nadal bezosobowo. Już jej wprost zwróciłem uwagę – nadal nic. Nie wiem o co kaman. Pocałunek był (no dobra, więcej niż 1, ale takie króciutkie cmoknięcia).

    Kurcze jestem trochę zaprogramowany TV i całym tym pop-em. Dziewczynie bardzo podobają się aktywności na jakie je zabieram. A czy nasze rozmowy to po prostu powinny być takie normalne rozmowy, trochę jak z kumplem? Zawsze wydawało mi się, że na randkach to powinny być “chwile uniesienia”. Wiem, że to wina seriali. Ogólnie dziewczyna jest powściągliwa i opowiadała mi, że często jej ludzie mówili, że nie wyjawia ona zbytnio swoich emocji, a co najmniej nie widać tego po niej. Czy sam fakt, że chętnie przyjmuje propozycje spotkań, “robi się” na spotkania, wita się przytuleniem, żegna pocałunkiem wystarczy? Masakra nie mam w ogóle z czym tego porównać, bo pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, a nie chce marnować czasu i pieniędzy. Z zazdrością patrzę na ludzi, którzy na swoim punkcie wręcz oszaleli.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 29, 2018 at 23:19

    Do 10 spotkań nic się nie liczy. Do obserwacji jest ta dziewczyna. Jej brak mówienia Ci po imieniu oraz doszedł brak pocałunku na przywitanie. Być może to dlatego, że to publiczne miejsce. Obserwuj jej mowę ciała. Czy szuka kontaktu z Tobą, a także jej zaangażowanie w rozmowę. A także pozostałe kroki do związku. Teoretycznie jej przychodzenie na spotkania, dobra zabawa na nich i akceptacja pocałunku na końcu wystarczą na tym etapie. Z czasem się rozkręci albo i nie. Teraz na to za wcześnie. A rozmowa nie musi mieć nie wiadomo jakich fajerwerków. To jest też kwestia tego, jak się sobie podobacie i trochę Twoich umiejętności rozmowy, ale jak jest chemia i ludzie się sobie podobają, to rozmowa sama płynie i nie trzeba się nad tym tak wysilać. Czas pokaże.

    Reply

    JackSparrow May 29, 2018 at 23:29

    Dzięki. No jest do obserwacji. Ale nawet jak nic nie wyjdzie to będę miał duży arsenał doświadczenia jak randkować z kolejnymi. Pocałunek na początku? We wszystkich materiałach mówiłeś o pocałunku na koniec. Na przywitanie ja mam ją całować czy że ona sama powinna zainicjować?

    markwahlberg May 30, 2018 at 23:13

    Cześć, jestem w związku od miesiąca, wcześniej przez prawie 3 miesiące randkowałem z dziewczyną wg planu. Ona też nie mówi mi po imieniu. Jestem bardzo surowy w ocenie naszej relacji znając dokładnie materiały i będąc stałym czytelnikiem. Oprócz tego dziewczyna zachowuje się idealnie. Pokazuje wszystkie pozostałe oznaki zainteresowania (spotkania i ich inicjowanie, dotyk, pocałunki i okazywanie czułości, dobry charakter), żadnych tosycznych zachowań, po prostu książkowo, relacja układa się idealnie. Myślę, że sprawa wyjaśni się z czasem, ale nie przejmuję się widząc jej zainteresowanie. U Jacka Sparrowa pewnie też się wyklaruje, myślę że kluczowe jest obiektywne spojrzenie na całokształt. Pozdrawiam

    Anonim May 30, 2018 at 08:23

    Pewnie nic z tego nie będzie. Przynajmniej mi to przypomina moją sytuację z jedną dziewczyną. Też jakoś tak koleżeńsko było. Ona nie szukała kontaktu fizycznego ze mną, nie było nigdy pacnięć itp. Przede wszystkim nie patrzyła mi w oczy, po żartach nie wybuchała śmiechem. Patrzyła jakby gdzieś obok mnie. Chyba tylko raz na początku powiedziała mi po imieniu. Kilka pocałunków bardzo lekkich było, na ostatnim spotkaniu to już stała nieruchomo. No ale zawsze jakieś doświadczenie i obycie jest. Wychodzenia w różnie miejsca, jak się zachować.

    Reply

    JackSparrow May 30, 2018 at 11:32

    Do ilu randek doszedłeś, jak się skończyło? Anonim, Paweł, są pacnięcia, może nie jakieś non stop, ale są. Kontakt wzrokowy też, może nie jak psychopatka, ale jest. Śmiechem wybucha, szczególnie jak gramy w jakieś gry słowne, czy wojnę kciuków. W dodatku 2 razy płaciła za randki i chciała mnie do znajomych zaprosić (Paweł zna sprawę). Z tym imieniem słabo, choć znam ludzi, którzy też cały czas walą “per ty”. Zgadza się, doświadczenie będzie mega w razie czego. Ogólnie mam zamiar obniżyć koszt randek (jadę grubo, choć przyznam szczerze, że odkąd się z nią spotykam, lepiej mi idzie w biznesie, mam większą motywację, więc spoko się to rekompensuje). Dzięki temu, iż nie gadam o przyszłości i traktuję każdą kolejną randkę jak ostatnią, jestem w miarę spokojny. Nie ukrywam, że nie zbieram nowych numerów i nie randkuję z kolejnymi dziewczynami, bo moim zdaniem to już dość zaawansowany etap. Może to błąd, trudno, taką decyzję podjąłem i najwyżej trzeba będzie wziąć to na klatę i zacząć od nowa.

    Anonim May 30, 2018 at 12:14

    Gdzieś tak do 5-7 spotkań. Zależy jak liczyć, bo to też była znajomość na odległość i 2 razy spotkaliśmy się na weekend. Spaliśmy osobno. Skończyło się tak, że na ostatnim spotkaniu już była całkiem zła atmosfera, każde miało swoje zdanie, jeszcze podobno coś jej się w mojej drodze zawodowej nie spodobało. Tak mi później tłumaczyła. Na koniec, jak ją pocałowałem, to stała nieruchomo, nie patrzyła. Beznadzieja. Później jeszcze, żeby się upewnić i wyjaśnić zadzwoniłem, pytałem ją o co chodzi, nie odzywała się w necie (tak się też poznaliśmy w związku z naszym wspólnym hobby), zaproponowałem spotkanie, to się wykręcała. Nie żebym się jakoś mocno zauroczył, ale lubię mieć jasność.

    Rozumiem Cię, też bym nie chciał randkować z dwiema, czy trzema naraz. To jest dziwne np. całować te dziewczyny, spotykać się, to już zobowiązanie jakieś. Trochę jak ktoś bez uczuć i zasad wtedy się można czuć. Nie za bardzo. No i jest przecież jeszcze życie poza randkami. No to u Ciebie to pewnie lepiej wygląda, ale zobaczymy.

    Arkadio May 26, 2018 at 18:54

    Człowieku,
    dobra, dobra Ty nie pierdol, tylko trzeba Cię oświecić i innych Twoich czytelników, bo nie masz o tym bladego pojęcia po co się idzie do sądu o rozwód z winy drugiego małżonka z powodu zdrady (wina w sensie prawa rodzinnego, a nie pomieszanie pojęć w Twoich wywodach o winie mężczyzny w sensie obyczajowym, choć tu przyznaje masz rację), otóż Kochany po to (bo to niestety dotyczy właśnie na ogół kobiet, których zdradzają mężowie), żeby dostać alimenty nie głównie na dziecko (to tez, jak są dzieci) ale na siebie, czyli w przypadku p. Marka, jeżeli by wykazał wyłączną winę swojej żony nawet po latach, to ma co miesiąc od niej kasę tylko dla Siebie (kwestia jedynie ich wysokości), więc nie gadaj publicznie farmazonów o tym po co komu ciąganie się po sądach, jak nie wiesz o czym mówisz i ogranicz się do swojej działki, bo nawet dość nieźle Ci to idzie i nie myl kompetencji (bowiem taka żonka jedna z drugą, jak jest aż taka cwana, musi wydać na adwokata, bo w sprawach rozwodowych z winy sama nie ma najmniejszych szans, i jak przegra co miesiąc będzie musiała utrzymywać też byłego męża, w ten czas to jej bokiem wyjdzie skok w bok – gdyby chłopa nowego przygruchała po rozwiedzie to co innego, ale nie kobiety takie są, jak małpy nie puści się gałęzi, jak nie złapie się innej – jak jest taka mądra jedna z drugą, a według naszego p. Grzywocza p. Marek taki głupi to niech nowy facet z żonką p. Marka płaci p. Markowi za brak winy w postaci zdrady po jego stronie, od razu każdej byłej żonie przejdzie nowy bolec). A dlaczego najpierw się nie rozeszła, to oczywiste, bo nie była pewna nowego kochanka, bo jakby ją olał, a ona wczesniej odeszła i p. Marek ją też olał, to został w czarnej du…! Ot cała prawda o kobietach, żadna eureka. Pozdrawiam

    Reply

    słovik May 27, 2018 at 10:51

    Arkadio, a jak w sądzie udowodnić jej zdradę i czy jak udowodnię to jest możliwość, że nie będzie podziału majątku(mieszkania)?

    Reply

    Paweł Grzywocz May 27, 2018 at 16:34

    Nie, to nieistotne, czyja wina. Podział jest równy.

    Reply

    miki May 27, 2018 at 14:40

    100% RACJI !!!

    Reply

    Paweł Grzywocz May 27, 2018 at 16:38

    Przepis o płaceniu alimentów zdradzonemu małżonkowi jest stosowany w sytuacjach, kiedy dochody małżonków są diametralnie różne. Ma podnieść stopę życiową niewinnego w przypadku niedostatku życiowego. Jeśli dochody są takie same lub zbliżone, nie jest brany pod uwagę

    Reply

    miki May 29, 2018 at 20:05

    Z moralnego punktu widzenia masz rację, ale z prawnego już nie.
    Moralnie zachowujemy się z klasą, nie pokazujemy po sobie żadnych złych uczuć i tu masz rację.
    Prawnie bronimy własnych interesów i jak Kolega “Słaby nick” napisał wyżej, taka ex po pierwsze zajmuje się wychowaniem dzieci, po drugie nie ma czasu na podjęcie pracy zawodowej, po trzecie jest na bezrobotnym (często fikcyjnym) i po czwarte zrobi wszystko, aby dokuczyć swojemu ex małżonkowi, więc trzeba się bronić przed wykorzystywaniem przez nią prawa na niekorzyść autora.
    Do wyboru jest:
    a) wyjść honorowo z tego związku i jak łajza przez 5 lat płacić alimenty na ex
    b) zachowywać się z honorem w sądzie i w innych rozmowach, ale obronić się przed płaceniem alimentów na ex. Własnie to taka ździra doceni, tylko że stanie się to dopiero wtedy, jak ją zostawi aktualny pukacz i będzie sama.
    Tyle i aż tyle w temacie.

    Reply

    XTRO May 29, 2018 at 22:28

    mój kolega ma taka sprawę i twierdzi że alimenty możesz na nią płacić do bólu, a 5 lat to ona ma na zgłoszenie tego faktu(że chce alimenty)

    Reply

    Mietek May 26, 2018 at 21:58

    Jadę z rodzicem na wakacje za granicę. Moi rodzice są bardzo restrykcyjni. Chciałbym tam pozagadywać i się pobawić, ale już teraz wiem, że mój rodzic nie znający chociażby angielskiego będzie mi kulą u nogi, będzie chciał, żebyśmy siedzieli cały czas w hotelu. W sumie jestem pełnoletni, więc mógłbym użyć ostatecznego argumentu i powiedzieć, że sam będę wszędzie chodził, bo mam takie prawo, ale nie chcę iść w taką bezpośrednią konfrontację. Dodatkowo miejscowość ta jest niewielka. Jak w takim razie zagadywać do kobiet. Gdyby to był większy ośrodek, szedłbym w statystykę, ale to taka dziura, że sam nie wiem jak to rozegrać. A gdyby dziewczyna chciała wieczorem razem pograć w chińczyka/planszówki, to miałbym z nią to robić jak mój rodzic obok by spał? Wiem, że za rok to wyjadę w wakacje, do Rzeszy do roboty.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 26, 2018 at 22:24

    Nie musisz chyba cały czas niańczyć rodzica. Są momenty, w których możesz iść robić, co chcesz. Np. sesja opalania czy relaks po kolacji. Rodzic nawet może Cię mieć na oku, gdy idziesz sobie z kimś pogadać. Przecież to nie przestępstwo.

    Reply

    Krzyśko May 27, 2018 at 09:27

    Mietek. Jedź sam na wakację. Ja byłem ostatnio sam na urlopie za granicą i było zajebiście.Od nikogo nie jesteś zależny.Poznałem wielu ludzi- zagadywałem jak była okazja. Gdybym miał z kimś jechać- to już nie miałbym takiej motywacji do zagadywania.A najlepsze było to ,że ja miałem dużo znajomych, a były pary,które miały tylko mnie jako znajomego z wczasów .Nie potrafili się już zintegrować z innymi :D .Bo pewnie po co.
    Jak ktoś jest komunikatywny, to się wszędzie odnajdzie i nie będzie narzekał na brak towarzystwa.
    Ja polecam taką opcję.Można wypocząć i przy okazji nabierać wprawy w gadce.
    Pozdro

    Reply

    Mietek May 27, 2018 at 21:25

    Chętnie bym pojechał, ale dopiero po powrocie z wakacji zacznę osiągać jakiekolwiek dochody. Ta wycieczka to niezbyt udany prezent. Za rok pojadę albo do pracy do Rzeszy (minimalna od stycznia 9?), albo samemu. Jestem jeszcze gówniarzem , jestem pewny, że moja rodzina będzie mnie próbowała wpędzić w poczucie winy (“Pojedź za granicę, ale jak ja już umrę”, “Ty mnie do grobu spędzisz” itp.). Od października idę na studia. Chciałbym podjąć pracę w trakcie studiów, ale znowu rodzina będzie wolała wypruwać sobie żyły, żeby dać mi dużo pieniędzy na utrzymanie niż żebym miał pracować (oni mają przedpotopowe poglądy jakoby dobre oceny na studiach coś mi dawały). Idę na studia głównie po to, żeby się od nich wyprowadzić i nauczyć się tego, co mnie interesuje, może się przydać (część tej wiedzy faktycznie może być użyteczna). Wolę już z nimi nie dyskutować, niech se żyją w spokoju. Mają zamiar przepisać mi działkę, ale musiałbym się budować koło nich (nachodzenie bez zapowiedzi, zaglądanie w gary, gnębienie mojej przyszłej żony, 45 kilometrów dojazdu do miasta wojewódzkiego). Nie rozumiem ludzi, którzy mają pieniądze a budują się bezpośrednio koło swoich rodziców, nie jestem jakimś kamikaze. Inaczej jak kogoś nie stać (za 30tys. przerabiasz stodołę na mieszkanie, masz oddzielne liczniki itd.).Nadal jednak rodzice/teściowie potrafią uprzykrzyć życie

    Reply

    wers May 27, 2018 at 08:54

    Marku, można jeszcze spróbować separacji.

    Reply

    arek May 27, 2018 at 12:46

    Cześć, Paweł. Pod ostatnim twoim blogiem zapytałem się o pewną sytuację czy dobrze zrobiłem i odpowiedziałeś, ze zwroty typu “najlepsza?, ?moja” czy ‘skarbie’ mozna uzywać. Zapytam więc o coś jeszcze. Czy mozna uzywać tego typu rzeczy publicznie? Często widuję pary które sobie tak piszą np. pod zdjęciami. Albo np. chłopak wstawia zdjęcie ze swoją stałą dziewczyną i daje opis “skarb” albo po prostu w opisie zostawia emotkę serca. Czy takie rzeczy są w porządku?

    Reply

    Paweł Grzywocz May 27, 2018 at 16:36

    Nie ma to sensu, ponieważ prawdziwa miłość nie szuka poklasku, nie jest próżna, na pokaz. Poza tym, gdy się potem rozstaniecie, to wszyscy wiedzą i to jest obciach, jak się potem kasuje zdjęcia, wrzuca kogoś nowego, wszyscy widzą, że podobno kiedyś tak się wielce kochaliście, a tu zonk, już nie jesteście razem, więc to była jakaś popisówa.

    Reply

    Anonim May 27, 2018 at 16:57

    Moja historia z ostatnich dni.

    W końcu zdobyłem jakiś nr telefonu. Wychodząc z galerii zobaczyłem dziewczynę, na którą zwróciłem uwagę. Fajna figura, na poziomie ubrana, bez tatuaży chyba itp. Podszedłem po chwili i zagadałem. Skomplementowałem jej figurę i zapytałem, czy uprawia sport. Ona się ucieszyła i że chodzi na siłownię. Pogadaliśmy trochę, przeszliśmy się. Jeszcze obok nas akurat wywaliła się kobieta, więc jej pomogliśmy. W końcu ona szła w swoją stronę, a już w drugą, więc zaproponowałem wymianę numerów i że się zdzwonimy i spotkamy kiedyś na dłuższą rozmowę. Ona bez żadnych oporów “jasne, pewnie”. Podała numer. Zadzwoniłem do niej w piątek, niby nie bardzo mogła rozmawiać, bo była u babci. To ja na szybko podałem jej datę, miejsce i czas spotkania, ona to samo “wiem gdzie to jest, jasne, pewnie”. Żadnych wahań. No i poszedłem tam dzisiaj, a jej ani widu, ani słychu. Czekałem ze 20 minut i zadzwoniłem. Cisza, włączyła się sekretarka. To jej napisałem sms, że “mogła po prostu napisać że nie przyjdzie. Dziecinada”.

    A niby dziewczyna na poziomie, naukowiec. A zachowuje się kompletnie bez klasy.Tak straciłem na nią 40 minut plus myślenie. Właściwie tacy ludzie powinni płacić odszkodowanie, bo w tym czasie mogłem się czegoś pouczyć i skorzystać na tym później finansowo i nie tylko. Żenujące jest takie olewanie spotkań i drugiego człowieka bez słowa.

    Reply

    Michał Lxxx May 28, 2018 at 13:02

    Wiele osób mi czasami zarzucało, że mocno, dosadnie lub wręcz wulgarnie odnosiłem się do innych ludzi.

    Prawda jest jednak taka, że ja po prostu nazywałem sprawy po imieniu.
    Szanuje się ludzi, którzy szanują nas.

    Jeżeli kobieta nie jest zainteresowana, to po prostu podziękuje za intencje z naszej strony i temat jest zamknięty.
    Tak zachowuje się kobieta.

    Zachowanie tej istoty natomiast świadczy o tym, że to nie jest kobieta.
    Ta istota nie zasługuje na zaszczyt KOBIETA mało tego nie zasługuje nawet na określanie jej człowiekiem, to podczłowiek, podgatunek.

    Takie zachowanie nie jest normalne, niestety jest powszechne.

    P.S.
    Kolega mi ostatnio opowiadał.
    Poznał w miejscu, gdzie był bardzo silny kontekst jak mu się wydawało kobietę.
    Pomagała w rozmowie, zaproponował wymianę kontaktów.
    Zadzwonił po 6 dniach, zaproponował termin spotkania, termin jej nie pasował ale podała alternatywny termin.
    Kolega poszedł w wyznaczone miejsce i……. nie ma baby.

    Za 7 dni zadzwonił do niej 2 raz (za co go ochrzaniłem, ale on oczywiście tłumaczy ją, bo jego ego nie akceptuje rzeczywistości) i znów jak by nigdy nic odebrała.
    Gość zaproponował znów miejsce i termin spotkania.
    Panienka z okienka, termin jej nie pasował, ale po raz kolejny podała alternatywny termin spotkania !!!
    Kolega poszedł na miejsce i…………….. znów nie ma babska na miejscu umówionego spotkania :-)

    Czy ona zasługuje na miano kobieta ?
    Nie to podczłowiek.

    Natomiast mój kolega, taż dał ciała bo zadzwonił do tej idiotki 2 raz.
    Chłopak twierdzi, że ona się jemu podoba i dlatego to zrobił.

    Podsumowując.
    Jak widzicie w miejscach z kontekstem mamy do czynienia z pojebaństwem ukrytym.
    Nie jest to nawet dziwne, bo 95% tych wszystkich durni poznaje się w kontekście, a i tak powszechne są rozstania, rozwody, tkwienie, zdrady i inne patologie.

    Kontekst pomaga, ale bezwzględnie “orać” ten motłoch programem 12 randek i pozostałymi, aby ZMINIMALIZOWAĆ do 0,1% wdepnięcie w gówno.

    Takie historie jak Twoja Anonim są powszechne niestety.
    Tak samo jak flejkowe numery telefonów.

    Reply

    Michał Lxxx May 28, 2018 at 13:33

    No jak można się tak zachowywać.
    Czy ktokolwiek tolerowałby takie zachowania u znajomego ?
    Albo u klienta, kontrahenta ?

    Po prostu brak słów, brak jakiegokolwiek człowieczeństwa w takich zachowaniach…

    Reply

    Paweł Grzywocz May 28, 2018 at 13:34

    Macie problem do przepracowania, żeby szczęście pokładać w czymś innym niż kobiety, to nie będziecie reagować takimi negatywnymi emocjami. Kobieta nie przychodzi na spotkanie, to masz przygotowaną następną randkę lub masz przygotowane inne zajęcie na ten wieczór i spokojnie przechodzisz do porządku dziennego. Pastwienie się nad tym, jakim to ona jest podludziem tylko buduje nienawiść do kobiet, że potem w każdej kolejnej będziesz się doszukiwał oszustki, a w ten sposób nie da się cieszyć poznawaniem i zbudować chemii, więc nigdy nie poznasz zainteresowanej kobiety i nie zbudujecie chemii, bo przy każdej będziesz podejrzewał o najgorsze.

    Reply

    Michał Lxxx May 28, 2018 at 14:19

    Tu nie chodzi Paweł o nienawiść, czy negatywne emocje, jakieś ubliżanie.
    Chodzi o ZASADY
    Chodzi właśnie o to, że są pewne PRAWA i ZASADY, których należy przestrzegać.

    Piszę to w imię zasad.

    Ja jestem człowiekiem honorowym i w głowie mi się nie mieści, aby tak oszukiwać kogokolwiek.
    Dla mnie to niewyobrażalne.

    Zostając przy temacie relacji damsko – męskich.
    Mi też się zdarzało mówić kobiecie “nie”, ale ja to robiłem delikatnie, subtelnie, żeby jej nie urazić, szczerze, serdecznie, od serca, jasno jej komunikowałem, że nie jestem nią zainteresowany.

    Zobacz, gdy ktoś np. w biznesie kogoś oszuka, to się nie tniesz, nie załamujesz, nie skaczesz z mostu, ale z taką osobą nie chcesz już mieć nic wspólnego w tym biznesie, natomiast z innymi handlujesz, współpracujesz, robisz biznes.

    Tak się po prostu nie robi, bo to OSZUSTWO, zakłamanie, brak szacunku.

    W biznesie możesz umowy pisać, ale i tak ktoś może Cię przekręcić.

    Natomiast często najważniejsza jest umowa tzw. gentlemeńska.

    To mam na myśli.
    Oszustów, krętaczy, kłamców należy ze swojego życia się pozbywać.

    Dlatego nie toleruje takich zachowań, czy u ludzi w ogóle.
    Czy to kobieta, czy facet, czy znajomi, kontrahenci, klienci itd.

    To chamstwo, brak szacunku.

    Tak się nie zachowują normalni ludzie, z zasadami.

    To mam na myśli.
    Ja jestem człowiekiem z zasadami, w każdym obszarze życia.

    Ja jestem SWOJĄ MARKĄ.
    Moje imię i nazwisko, moja postać jestem swoją marką.
    Nie akceptuje i nie toleruje takich zachowań jak np. oszukiwanie kogokolwiek przez kobiety.

    Nie “skoczę z mostu” bo ktoś nie przyszedł mi na spotkanie bo bezczelnie olał mnie.
    Ale szanować takiego człowieka już nie będę i ręki do niego nie wyciągnę w potrzebie.

    Trochę tak pisząc prosto, należy być ?dobrym człowiekiem?, a nie gardzić i oszukiwać 2 człowieka.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 28, 2018 at 17:20

    Nie przychodzenie na spotkania lub odwoływanie w tym samym dniu to typowe zachowanie kobiet. To ich sposób, żeby uniknąć odmowy. Dziecinny. Najlepiej do tego podejść bez emocji albo np. wyśmiać, że to słodkie.

    Reply

    sdsf May 29, 2018 at 06:43

    Zgadzam się Pawle, też tak miałem. Dziewczyna niby fajna miła a nie przyszła. Szkoda było kasy na pociąg. Na szczęście za to pochodziłem sobie po sklepach :) Więc nie było tak źle ;) Nie ma co się wkurzać.

    Reply

    Anonim May 28, 2018 at 16:41

    No jasne, olać trzeba i tyle. Innego wyjścia nie ma. Ja byłem na to przygotowany, można się nie takich cudów spodziewać. Ale to, że taka dziewczyna jest podludziem to inna sprawa. Też trzeba to nazwać po imieniu. 0 szacunku dla drugiego człowieka. Jakby jeden sms ją zbawił, że nie może przyjść, bo coś tam, albo że nie jestem w jej typie, albo że dostała sraczki ze strachu. A sama w rozmowie zapoznawczej narzekała mi, że woli pomagać zwierzętom, bo ludzie nie są wdzięczni. No to się nie dziwię, jak ona też tak innych traktuje, że ludzie jej nie lubią.

    Czerwona kartka i tyle. Nie ma wytłumaczenia dla takiego zachowania. Nie tylko jako dla potencjalnej partnerki, ale i jako dla człowieka. Nie chciałbym mieć w ogóle z nią do czynienia, np. zawodowo.

    No niestety takie zachowania są całkiem częste. Trzeba gnoić takich ludzi, bo to zaraza. Czerwona kartka i wypad. A ten Twój kolega Michał to też brak słów, no ale może w końcu będzie miał nauczkę i więcej nie będzie dzwonił po raz drugi do takiej podkobiety. Olać, zapomnieć, poznawać następne. Nie ma innej możliwości. Tyle dobrze, że niedaleko domu się z nią umówiłem i od razu się przeszedłem po parku, gdzie bardzo rzadko chodzę.

    Reply

    Słaby_nick May 29, 2018 at 00:00

    Wolałbym żeby dziewczyna nie przyszła na umówione spotkanie niż udawała zainteresowanie i straciłbym na Nią pół roku albo i więcej. Cieszcie się, bo macie czystą sytuację (pomimo dziecinnego zachowania), a nie brniecie w jakieś gówno jak chłopak z artykułu sprzed tygodnia, któremu się wydawało, że dziewczyna jest nim zainteresowana.

    To, że dziewczyna nie ma zasad to Jej problem. Twoje nastawienie do kobiet po takich akcjach to będzie natomiast Twój problem. Możesz pojechać Ją na tysiącach blogów, ale Jej to nie zmieni… Ciebie – raczej tak…

    Reply

    sdsf May 29, 2018 at 06:56

    Może nie tyle jej to nie zmieni co nie zmieni jej zainteresowania (a raczej jego braku).

    Reply

    Marcin L May 29, 2018 at 20:13

    Tu nie chodzi o to czy kobieta ma szacunek, jest obyta, jest podludziem, brak jej dobrych manier. Ważne jest to czy jest zainteresowana czy nie.
    I nie ważne że kobieta nie podała numeru, ważne że zapytałeś.
    Nie ważne że nie zgodziła się na spotkanie, ważne że zadzwoniłeś.
    Nie ważne że nie przyszła na spotkanie, ważne że Ty jesteś uczciwy.
    A takie roztrząsanie że jakaś dziewczyna ośmieliła się nie przyjść na spotkanie bez słowa to dopiero dziecinada. Przecież do 10 spotkań nie wierzysz w nic i dziewczyna w każdej chwili może zniknąć.
    Jeszcze dodam że trzeba pokochać porażkę i odrzucenie by mieć sukcesy z kobietami.

    Reply

    Anonim May 29, 2018 at 21:55

    Oczywiście, że trzeba to zaakceptować, że nie wierzymy w nic do 10 spotkań itd. I akceptuję to, że nie każda jest mną zainteresowana, ale tu chodzi o coś innego. O ludzkie zachowanie, może sobie być zainteresowana na 10% dajmy na to, ale niech po ludzku załatwi sprawę, a nie podaje numer, umawia się na spotkanie, a później chowa głowę w piasek jak struś w kreskówce. To nie chodzi o zainteresowanie do mężczyzny, tylko o szacunek do drugiego człowieka, niezależnie jakiej płci, wieku itd. Każdy człowiek powinien mieć jakieś podstawy kultury i potrzebę zachowania się z klasą. Jeśli tego nie ma, to można go nazwać podludziem, tak uważam. Bo człowieka od jakiegoś dajmy na to szympansa głównie właśnie kultura odróżnia. Że się mówi proszę, dziękuję, przepraszam. Jeśli się nie przyjdzie na spotkanie, to się o tym uprzedza drugą osobę, a nie marnuje jej czas. Czy to tak dużo kosztuje wysłać jeden sms? Oczywiście to tylko świadczy o niej, i nie ma co tego brać do siebie, ale dla ludzi takich jak Michał, czy ja, jest to niepojęte zachowanie, zupełnie nielogiczne, tym bardziej, że tu niby chodzi o wykształconą, na poziomie dziewczynę, a nie jakąś dyskotekową panienkę z rynsztoka.

    Reply

    XTRO May 29, 2018 at 22:25

    “Jeszcze dodam że trzeba pokochać porażkę i odrzucenie by mieć sukcesy z kobietami.”
    Może zorganizujmy jakieś zawody który nazbiera więcej odrzuceń albo po każdym odrzuceniu przybić sobie sam ze sobą wirtualnie piątkę ……… no wreszcie, albo kolejna yes yes yes.

    Reply

    Arkadio May 27, 2018 at 17:26

    Przepraszam, jaką “ma podnieść stopę życiową niewinnego w przypadku niedostatku życiowego”, o czym się tu pisze? Czy to jest forum ludzi z problemami prawnymi, czy z kłopotami w relacjach z kobietami? Jak ja uwielbiam czytać te polskie domorosłe pseudodoradztwo od wszystkiego, Polacy to naprawdę dziwny naród na wszystkim się znają. Znowu krótko po męsku napisze, już bez przekleństw, żeby nie było, bo tego się nie da czytać na tym forum – panowie mężowie nie diametralnie różne, i nie tylko kwotę dochodów sad musi ustalić (to oczywiście tez) i nie ma podnieść stopę życiową niewinnego w przypadku niedostatku życiowego (to dotyczy zupełnie innej sytuacji), lecz bada istotne pogorszenie ogólnej sytuacji materialnej małżonka niewinnego rozkładu pożycia oraz potrzebę przyczyniania się do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego (wcale nie musi być w niedostatku, lecz musi być generalnie w gorszej sytuacji majątkowej, czyli na Boga po prostu może się stać biedniejszy po rozwodzie) – a to uwierzcie mi nie sprowadza się do porównania wysokości spływających pensji co miesiąc dotychczasowych małzonków. Widzę, że tutaj faceci mają więcej dylematów ogólnozyciowych, niż z wyrywaniem lasek. Stąd proponuje albo iść do specjalisty z prawa rodzinnego, albo poprzestać na tematyce nowoczesnego uwodzenia tutaj. ps. co do podziału majątku to nie po równo, lecz istnieje obalalne domniemanie prawne, że po równo, a to nie to samo, jak go nie obali jeden z małżonków, to wtedy po równo (rozwód zasadniczo nie ma związku z podziałem, ale to tak nie do końca, występują pewne małe zależności – ale ja nie będe mecenasom zabierał chleba) – lecz przyznaję w praktyce bardzo często sądy podziałowe idą fifty-fifty. Chłopaki szkoda życia, idźcie lepiej podrywac dziewczyny na mieście, a prawo zostawcie prawnikom procesualistom, takie sprawy majątkowe ciągną się latami ale warto się zabezpieczyć na przyszłość przed pazernymi współmałżonkami – wiem to po sobie! Mylicie tematykę bloga, miało być krótko, a znowu wyszedł wywód. Pozdrawiam

    Reply

    Arkadio May 27, 2018 at 18:22

    Do Anonima, w polskim systemie prawnym nawet zerwanie zaręczyn nie powoduje co do zasady żadnych konsekwencji prawnych, a nawet gdy rozmyśla się nupturient tuż przed weselem, ba o zgrozo w trakcie ceremonii (za to druga strona ma inne roszczenia, ale to nie miejsce na kolejny laborat), a właśnie szkoda (w innych porządkach prawnych i owszem), o odszkodowanie za zmarnowany czas za ciąganie się na spotkaniach z idiotkami możesz zapomnieć. Taki los samców

    Reply

    Anonim May 27, 2018 at 20:28

    No niestety, wiem że to nie ma szans przejść i trzeba się użerać z takimi niepoważnymi ludźmi w życiu i tracić na nich czas, bo innej opcji nie ma. Można ich tylko jak najszybciej rozpoznawać i eliminować ze swojego życia, ale to i tak może zabrać mnóstwo czasu.

    Reply

    XTRO May 27, 2018 at 19:41

    Jest jeszcze 3 przyczyna a ponoć nie ma więcej jak 2 które podałeś Pawle. 3 przyczyna to po prostu impuls zwykła chcica pożądanie seksualne , nie musisz zabijać zainteresowania ona może być Toba cały czas zainteresowana, ale trafi się taki alvaro że powiedzmy jesteś 5/10 ona nie zdradzi Cie z facetem 6/10 czy 7/10 ale np trafi się taki 9/10 10/10 to wtedy nogi jej miękną i myśli zwyczajnie cipą tak dokładnie tak (to odpowiednik tego co kobiety zarzucają facetom że myślimy fiutem). Może nawet myśleć że jak mu da to się mu spodoba i z nią będzie, czyli ma niewiele do stracenie czyli ciebie a może dużo wygrać czyli jego oczywiście w jej mniemaniu, bo patrząc z boku ona może być 6/10 i w ogóle do niego nie pasować.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 27, 2018 at 19:52

    Jak kobieta jest szczerze zainteresowana i lojalna, uczciwa z charakteru, to nie ma takiej możliwości.

    Reply

    XTRO May 27, 2018 at 20:38

    myślę że każda ma swoją cenę

    Reply

    Paweł Grzywocz May 27, 2018 at 20:42

    Jak jest zainteresowana i lojalna, to nie ma takiej ceny. Jak jesteś na 100% pewny, że każda lojalna, zainteresowana i szczęśliwa kobieta ma swoją cenę, to idź się użalać gdzieś indziej, bo ja na siłę nikogo nie przekonuję ani nie uszczęśliwiam i mówię z góry do widzenia, nie dogadamy się.

    Reply

    sdsf May 30, 2018 at 06:39

    I jeśli facet się podoba kobiecie fizycznie to też nie będzie szukać po innych żeby zdradzić. Bo wygląd ma znaczenie różnorzędne z charakterem.

    Reply

    XTRO May 27, 2018 at 20:54

    myślę ze to co piszesz to tylko bardzo niskie prawdopodobieństwo a nie że jest to nie możliwe, wybierając taka kobietę po prostu obniżam prawdopodobieństwo zdrady, inna sprawa to taka że facetów 10/10 jest bardzo mało w Polsce no i szansa że ona na takiego trafi jest mała a nawet jeśli to taki koleś może jej po prostu nie proponować sexu bo może to robić z lepszymi chyba ze go przyciśnie akurat lub coś go w niej urzeknie, tak że suma summarum dlatego nie dojdzie do zdrady a nie że ona jest taka super i lojalna.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 27, 2018 at 21:15

    No to właśnie dzięki tej stronie i przede wszystkim pełnym programom “12 randek” i “Jak utrzymać związek” jesteś dla kobiety mężczyzną 10/10, którego ona nigdy nie będzie chciała stracić i po zbudowaniu związku z dużym stażem nie ma takiej opcji, żeby to wszystko zaryzykowała. Ponad to wartości, na jakich zbudowany jest taki związek, na który trzeba było ostro zapracować również eliminują możliwość zdrady. No to jest tak, jakbyście np. budowali przez 2 lata wielki dom. Nikt normalny po budowaniu przez 2 lata nie będzie go sobie podlewał benzyną i bawił się zapałkami.

    Reply

    Anonim May 27, 2018 at 21:24

    Kobieta tak nie działa, że jak się jakiś Alvaro pojawi, to zaraz on jest 10/10. W jakim aspekcie? Sam wygląd to za mało. Po pierwsze chyba już zauważyłeś, że kobiety działają inaczej niż mężczyźni i one się w 5 sekund nie zakochują w wyglądzie. Po drugie jak Paweł napisał, trzeba znaleźć dziewczynę, która się nadaje i której Ty się bardzo podobasz i prowadzić relację jak należy, to ona będzie silnie do Ciebie przywiązana i nic nie da, że jakiś koleś jest umięśnionym przystojniakiem, bo i tak będzie dla niej przezroczysty, bo będzie szalała za Tobą.

    Reply

    Anonim May 27, 2018 at 21:28

    Nawet czytałem, że trener PUA przyznawał, że jeśli kobieta jest spełniona w związku, to ryzyko zdrady jest praktycznie żadne, chyba że jakieś ciemne podstępy, typu pigułka wrzucona do drinka, czy hipnoza.

    Reply

    Marcin L May 28, 2018 at 08:52

    W ogóle trenerzy PUA zaczynają trochę inaczej mówić. Raz na jakiś czas coś obejrzę i coraz częściej wspominają o poziomie zainteresowania kobiety, że lepiej zadzwonić niż pisać, żeby poczekać kilka dni zanim się zadzwoni.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 28, 2018 at 10:51

    Najbardziej zabawne są rady w stylu: “Warto poczekać z seksem, żeby nie było, że zależy Ci tylko na jednym i zaczekać tak do trzeciej randki”.

    Reply

    Anonim May 28, 2018 at 13:29

    Z tym, że mnie się wydaje, że niektóre kobiety potrafią się nawet obrazić i zrazić do faceta, jeśli szybko się do niej nie dobiera. Wiadomo, może im chodzić tylko o rozrywkę, albo mają tak wyprany mózg przez media, koleżanki, kolegów, że myślą, że trzeba się szybko przespać ze sobą, bo jeśli nie, to mu się nie podobasz, albo to jakiś frajer.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 28, 2018 at 13:36

    Takie kobiety chcą uwagi i tyle. Jak się będziesz do nich dobierał, to nic Ci nie dadzą, tylko będą się dalej Tobą bawić, byleś tylko coś próbował wkoło niej, ale i tak nic nie dostaniesz, bo ona nic nie chce dać, tylko chce uwagi i bawić się Twoją uwagą.

    Reply

    D. May 31, 2018 at 17:36

    Ja się ostatnio zastanawiam nad tym czy program “12 randek” jest taki dobry w pełni, czy nie należy go zmodyfikować nieco. Zastanawiam się bo coś mi tu trochę nie gra. Może najpierw napiszę czego NIE kwestionuję, co uważam za dobre. Prawdzwe i dobre wydaje mi się:

    -nie dzwonić po 1,2,3 dniach od wzięcia numeru. Myśle ze juz na 4 dzien mozna zadzwonić, 5,6 dni też, nawet 7 bedzie ok. Uważam że po wzięciu numeru najlepiej jest się odezwać 4-5 dni pozniej. Natomiast jesli juz się raz spotkaliśmy i chcemy umówić KOLEJNE spotkanie, to idealnie jest odezwać się 5-6 dni pozniej, 7 tez bedzie ok, natomiast te 8-9 dni też przejdzie pod warunkiem że wczesniej naprawdę nam nie pasuje, a jeśli mamy czas zadzwonic wczesniej (po 5-7 dniach) to zróbmy to, nie ma sensu udawać na siłę wielce zajętego i niedostępnego czekając 8-9 dni lub więcej.
    -jeśli dziewczyna nie pomaga w ustaleniu spotkania (np nie moze przyjsc w terminie w którym my zaproponowaliśmy i nie podaje alternatywnego terminu) to jest PODEJRZENIE, że być może wcale jej nie zależy na tym aby się z nami spotkac i jest to pewien trop który może sugerować że nie jest zainteresowana a tylko się dowartościowuje naszą uwagą. Jednak nalezy to zweryfikować conajmniej jeszcze jedną próbą, albo nawet dwoma probami, aby mieć 100% pewności ze nie skreślamy dziewczyny zbyt pochopnie.
    -na początku zabierać ją na tanie randki, nie imponowac żadnymi drogimi restauracjami, nie slodzić komplementami non stop, nie być podlizującym się misiem-pysiem.

    Więc co mi nie gra?

    Paweł zawsze głosisz w swoich materiałach, że z kobietą z którą chcemy być w związku NIE należy się zaprzyjaźniać. Bo jesli się zakumplujemy to nie bedzie z tego związku.

    Mi się wydaje z moich obserwacji, że to nieprawda. Mnóstwo par ma związek bo się zaprzyjaźnili na tyle, że chcą czegoś wiecej no bo jest to przecież przyjaźń damsko-męska (a nie kobieca ani nie męska przyjaźń) która zawsze ma jakiś potencjał na coś więcej.

    Jeśli ludzie się zaprzyjaźniają, to sobie wtedy ufają, lubią się, a w przypadku przyjaźni damsko-męskiej nadal istnieje “ryzyko” że może wyniknąć z tego coś więcej. Wystarczy że facet będzie ogarnięty, odważny i wykona kroki w kierunku związku (pocałuję tą swoją przyjaciółkę z którą się tak dobrze dogaduje), nawet jeśli kumplują się już długi czas i od początku nie randkował z nią tylko właśnie się przyjaźnił. Jeśli facet widzi, ze kobieta z biegiem czasu daje oznaki zainteresowania w kontekście związku i ta dziewczyna tez mu się podoba no to mogą zostać parą nawet mimo tego że byli do tej pory dalszymi/bliskimi znajomymi przez długi czas. Bo ludzie przecież się zmieniają z biegiem czasu, z wyglądu i z wnętrza się zmieniają. Więc taki związek po długiej znajomości/przyjaźni wcale nie musi być nieszczery. Może własnie w pewnym momencie któraś ze stron zmieniła się na tyle, że ta druga osoba chciała by po tych zmianach być z tą osobą. Albo poprostu poznali się na tyle dobrze, że ufają sobie, że czują się świetnie w swoim towarzystwie i chcą być w związku, bo dla tych ludzi warunkiem związku jest to aby “znać się jak łyse konie” i jest t dla nich istotny warunek aby rozpocząć związek.
    To czy taki związek przekształcony z długiej przyjaźni/znajomości bedzie szczery (prawdziwa chęć wejścia w związek a nie taka z braku laku), to już trzeba obserwować na bieżąco czy dziewczyna współpracuje, czy może rzuca kłody pod nogi w rozwijaniu związku.

    Jak poznaję nowych ludzi, nowych znajomych, np na imprezie na domówce, to o czym gadamy? Gadamy o:
    **-imprezach (kto ile wypił, może ktoś stosował narkotyki np zioło czy kokaina, jakieś wesołe historyjki, niejednokrotnie przypałowe)
    **-o tym co robimy na codzien (praca, studia) w sposób dosyć “nudny”, opowiadając jak nasza praca wygląda na codzien, co w niej lubimy a co nas wkurza
    **-o pogladach na zycie, o poglądach politycznych, o podejściu do religii (może jestesmy gorliwie wierzącymi katolikami, może ateistami a może wierzymy w Boga ale odcinamy się od INSTYTUCJI Kościoła Katolickiego)
    **-byłe związki (nie chodzi o to aby wylewać żale i narzekac na przeszłość, nie chodzi o to aby dramatyzować i pokazywac jak żałujemy przeszłosci związkowej i jak z tego powodu jest nam smutno i źle. Nie. Chodzi mi o otwarte mowienie o tym co lubimy u płci przeciwnej, czego nie lubimy, co jestesmy w stanie zaakceptować a czego kategorycznie nie zaakceptujemy itd.)
    -rozmawiamy także o innych duperelach o których Paweł polecasz rozmawiac z kobietami (marzenia, dziecinstwo, robienie sobie jaj z niektórych rzeczy, wyolbrzymianie, odgrywanie ról, droczenie się itd. – czyli poprostu humor i lekkie tematy)

    A w “12 randkach” mówisz Paweł aby się nie zaprzyjaźniać z dziewczynami, aby nie rozmawiać z kobietami na te tematy które oznaczyłem dwoma gwiazdkami (**) w akapicie powyżej.

    Jak niby mam poznać dobrze kobietę, jak ona ma mnie poznać, jak nie mamy ze sobą gadać o tych tematach (**) przed wejściem w związek?

    Ja nie mowie ze na pierwszym spotkaniu wszystko naraz mamy obgadać. Nie. Po prostu mi chodzi o to, że na tego typu tematy warto rozmawiać w tym procesie “12 randek”, jeszcze przed wejściem w związek, mozna to rozłozyć na kilka spotkań. Chodzi mi o to, że warto być bardziej szczerym, naturalnym i rozmawiac z kobietami tak jak byśmy rozmawiali z nowo poznanym kolegą który z czasem może stać się naszym dobrym kumplem. No bo z nowymi znajomymi właśnie na tego typu tematy rozmawiamy, nie unikamy takich tematów, do tego razem pijemy alkohol na imprezach i w ten sposób tworzy się połaczenie emocjonalne, zaczynamy się lubić, widzimy że nadajemy na podobnych falach i lubimy spędzać ze sobą czas.

    Jeśli tak samo będziemy robić z kobietami i dodamy do tego jeszcze pewną siebie mowę ciała, spojrzenie prosto w oczy, takie głębsze, uśmiech, ton głosu, po kilku randkach pocałunek no to może to dać dobry efekt, dobrze się poznamy, bedzie połączenie emocjonalne, zaufanie i wejdzie to na związek wtedy.

    Może tutaj ja robię zasadniczy błąd, że jestem za bardzo tajemniczy bo nie rozmawiam o tych tematach oznaczonych dwoma gwiazdkami (**) co wychodzi nienaturalnie, co może kobiety odbierają jako bycie zamkniętym, niedostępnym/niezainteresowanym/sztywnym?

    Reply

    Paweł Grzywocz May 31, 2018 at 19:49

    Najlepiej czekać 5 dni oczywiście. Więcej jest po to, aby ominąć piątki i soboty. Można rozmawiać o tych tematach, które wymieniłeś (no może oprócz polityki, religii, seksu, ale nawet by przeszło), tylko trzeba to robić w sposób interesujący i stopniowy, ogólny, delikatnie. Jak się od razu pojedzie grubo, to może zabić tajemniczość albo może powstać nieporozumienie, zaszufladkowanie. Kółko znajomych to jest inny klimat. To nie jest takie wystąpienie, jak na randce. Nikomu na niczym raczej nie zależy. Jest pełen luz. A na randce jest to zawsze rodzaj rozmowy kwalifikacyjnej. Albo dacie sobie CZAS i będziecie się powoli poznawać albo ktoś powie coś za dużo i zostanie to błędnie odebrane na tak wczesnym etapie. Sam to przetestuj. Ja sam np. w nagraniach z podejść audio i sporo mam podobnych rozmawiam nieraz przy podejściu na trochę głębsze tematy i nie wydaje mi się, żeby to było zbyt ciężkie lub zabijał tajemniczość totalnie. Można rozmawiać na wiele tematów, ale powinno to być stopniowo, na początku bardziej ogólnie, delikatnie, nie od razu karty na stół i nie wpadać od razu w skrajności. Przynajmniej wtedy można się poznać a nie szufladkować.

    Reply

    D. May 31, 2018 at 22:00

    Będę to testował i dam znać jak już wyciągnę jakieś wnioski.

    Mi się wydaje, że własnie tak muszę zacząć robić. Jesli mam być wyluzowany, bez presji na efekt to będę z tymi dziewczynami gadał jak ze znajomymi + do tego jeszcze ten potencjał jaki mam miejsce gdy spotyka się kobieta i facet sam na sam tak typowo towarzysko (a nie zawodowo), czyli elementy takie jak usmiech, patrzenie w oczy, bardziej zaczepne flirtowanie.

    Jasne, że nie wszytsko naraz. Stopniowo. Ostatnio na drugim spotkaniu z kobietą pogadalismy sobie o narkotykach (czy paliliśmy marychę, czy braliśmy kiedykolwiek coś mocniejszego). Wow, super się poczułem, takie głębsze zaufanie tu było skoro taki temat poruszylismy. Jest to też praktyczne poznawanie się, no bo przecież każdy ma jakieś podejście do narkotyków (np. zero narkotyków, albo: “tak, lubię, bawię się tak co jakiś czas” albo: “tak, próbowałem ale nie wkręciłem się w to i zdarza mi się okazjonalnie, max. kilka razy w roku”). Tak samo inne tematy. Pierwszy raz miałem coś takiego z kobietą – zamiast zbywać ten “kontrowersyjny temat” humorem i śmieszkowaniem, to pogadałem szczerze tak jak bym pogadał z nowym znajomym/znajomą, z którym nadaję na podobnych falach i się poznajemy, byc moze zaczniemy się zaraz razem trzymać. Czyli elemet zaprzyjaźniania się z kobietą, oczywiście cały czas jest tutaj ten potencjał jaki występuje w relacjach damsko-męskich. Potem wystarczy że ją pocałuję i już nie będę zaszufladkowany jako “tylko przyjaciel”.

    Druga sprawa, że takie twierdzenie że “raz zabitego zainteresowania nie da się już nigdy więcej odzyskać” też wydaje mi się dziwne, nienaturalne, jakoś nie mam przekonannia do tego że tak faktycznie jest za każdym razem. Myślę że jak to w zyciu – jest różnie, raz się nie da odzyskać a innym razem, w innym przypadku da się odzyskać (naprawdę, szczerze, a nie że to zainteresowanie z braku laku) no bo ludzie potrafią się zmieniać i to odczuwalnie, znacząco potrafią się zmieniać i wtedy można mieć znów czystą kartę jeśli kobieta usłyszy/dowie się o naszej przemianie i będzie ciekawa tej zmiany.

    Reply

    D. June 1, 2018 at 19:23

    Moze byc też tak, że zostaniemy przyjaciółmi czy dalekimi znajomymi z kobietą (albo wogole nie bedzie kontaktu), bo facet zabił zainteresowanie albo ona od samego początku nie była szczerze zainteresowana a teraz po jakimś czasie kobieta ponownie odzywa się do faceta, zainteresowała się nim jako potencjalnym chłopakiem, bo nastąpiła u tego faceta zmiana np. poprawa wygladu (fryzura/higiena/ubiór/sylwetka) albo zmiana wewnętrzna (gadka, mowa ciała, pewność siebie, podejście do zycia, poglądy tego faceta) i dzięki tym zmianom o których kobieta się dowiedziała/usłyszała od kogoś ze ten facet się zmienił, ta kobieta zainteresowała się facetem jako potencjalnym chłopakiem ponownie, mimo że wczesniej w przeszłości zmarnował swoją szansę.

    Może być też przecież i tak, że kobieta nie ma szczerych intencji i po prostu z braku laku postanawia wznowić kontakt z facetem któremu dała kosza wczesniej, spotykają się, jednak niespodziewanie ten facet robi na niej b.dobre wrażenie bo się zmienił a ona nie wiedziała o tym gdy decydowała się na wznowienie kontaktu. I ona jest pod wrazeniem jego zmiany i tu zaczyna się szczere zainteresowanie – początkowo miało być z braku laku, z braku lepszych opcji, a nastąpiło miłe zaskoczenie i tworzy się szczere zainteresowanie, kobieta naprawdę jest zauroczona tym “starym-nowym” facetem.

    Tak na logikę (nie z doswiadczenia tylko teoretycznie, na logikę) – uważam, że jeśli kobieta znów się zainteresowała facetem (albo facet kobietą) po tym jak facet się zmienił (kobieta się zmieniła) to takie powtórne zainteresowanie MOŻE BYĆ SZCZERE. Warunek – osoba która wczesniej dostała kosza musiała się jakoś zmienić, wtedy to ponowne zainteresowanie może być szczere, jest znów czysta karta, mozna od nowa randkować z czystym sumieniem bez takich głupich przekonań, że “ona na pewno się mną zainteresowała z braku laku, no bo przecież Paweł Grzywocz zawsze mówił że raz zabitego zainteresowania nie da się odzyskać i na pewno tak jest!” – życie nie jest zero-jedynkowe, życie jest elastyczne, ma różne scenariusze, różne barwy, jest nieprzewidywalne i potrafi być przewrotne w każdym aspekcie i to jest jedyne 100% pewne PRAWO a nie jakieś twierdzenie typu “raz zabitego zainteresowania nie da się odzyskać”.

    No chyba że ta osoba wcale się nie zmieniła i mimo braku zmian kobieta ponownie się zainteresowała facetem któremu w przeszłości dała kosza, no to wtedy to jest bardzo podejrzane i wtedy najprawdopodobniej jest to zainteresowanie nieszczere, z braku laku – w takim przypadku wyjdzie na Twoje Paweł. Jednak kluczowe jest to, czy osoba która wczesniej dostała kosza zmieniła się od tamtego czasu w jakiś sposób – jeśli się zmieniła to jest możliwym, że druga próba rozwinięcia relacji jest szczerą próbą a nie z braku laku.

    Reply

    Anonim June 2, 2018 at 11:40

    Raczej tu bym się skłaniał, że Paweł ma rację. Wiadomo, że ktoś może zmienić fryzurę, ubiór, czy poprawić pewność siebie, ale nie zmieni to moim zdaniem zainteresowania kobiety. Twój charakter, styl jest najważniejszy, głos, sposób poruszania się itp. co sprawia, że masz swój styl i on się znowu tak nie zmieni, to co jest najważniejsze. Po drugie ona będzie pamiętać jaki byłeś kiedyś i ma już o Tobie wyobrażenie, więc jak Cię kiedyś już odrzuciła, to na 98% nie ma sensu, ale pewnie wyjątki jak zawsze się zdarzają.

    Co do tej rozmowy, to częściowo racja. W większości dialog składa się z takich normalnych informacji, o pracy, o szkole uważam, że też można, albo i trzeba rozmawiać w miarę normalnie, dodać do tego jakieś zabawne, lub ciekawe historie z pracy, bo jak będziesz ciągle rozmawiał o rzeczach abstrakcyjnych, to możesz łatwo wyjść na dziwaka i nie ma połączenia z kobietą. Widziałem kiedyś takich gości i tak byli odbierani. Ciągle zadawali dziewczynom abstrakcyjne pytania typu: jakim byś chciała być zwierzęciem? Łatwo z tym przegiąć. Ale oczywiście nie można też nudno opowiadać o swojej pracy, czy prowadzić takiej sztampowej rozmowy jak z ciocią. Także tu równowaga jest potrzebna. Trochę normalnych historii z życia, humoru. Nie przeginać z wyjawianiem wszystkiego, ale i nie zbywać ciągle żartem, czy jakąś abstrakcją. Oczywiście jak jest za bardzo wścibska, to ją ściąć, bo w sumie i tak się chyba nie nadaje, jak wali pytaniami wścibskimi.

    Ściąć pytaniami: dlaczego chcesz wiedzieć? Dowiesz się w swoim czasie. To ściśle tajne itd. Tak jak Paweł mówi. A jak nie pomaga, to kończyć spotkanie i więcej nie dzwonić.

    Reply

    GRZEGORZ July 15, 2018 at 11:24

    Zgadzam się z tym, że po części jest to wina faceta. Aczkolwiek to kobieta dokonała tego czynu, więc powinna ponieść karę. Jak ukradnę pieniądze to ja pójdę siedzieć, a nie mój szef, bo za mało mi płaci…

    Reply

    Damian July 18, 2018 at 22:45

    Według mnie do zdrady może doprowadzić mąż poprzez zabicie zainteresowania, ale nieczyste sumienie będzie mieć tylko kobieta. Skoro nie jest zainteresowana mężem, to niech najpierw rozstanie się z nim, a potem robi co chce.

    Przedstawiłbym poziomy zainteresowania kobiety w ten sposób:

    0% – kobieta czuje obrzydzenie do mężczyzny, odpycha ją, nie będzie z nim nigdy w żadnej relacji
    0-50% – kobieta może spotykać się z danym mężczyzną, być z nim w związku, ale gdy tylko pojawi się ktoś lepszy, to go rzuci, ewentualnie wracając do byłego jak jej nie wyjdzie z nowym
    50-100% – dobrej jakości związek, nie będzie zdrad ani rozstania jeśli ten poziom utrzyma się

    Oczywiście z 49% nie można przeskoczyć do 51%, a 0% nigdy nie wzrośnie. Taką mam teorię na ten temat, a powroty do byłej mogą się udać jak zainteresowanie dziewczyny jest powyżej 0% ale mniej niż 50%, nie ma ona innych opcji albo nie wypaliły i nie chce być sama.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 29, 2018 at 23:33

    No właśnie ona mogłaby Cię witać pocałunkiem w usta. Być może jest nieśmiała albo witacie się w miejscu publicznym. Ty obserwuje, jak ona Cię wita. Przy tym przytulaniu stój nieruchomo. To gest dla babci lub przyjaciela. Nie chcemy go.

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2018 at 11:59

    Tam to było bez sensu od początku z powodu dużej odległości i dziewczyna się nie angażowała na spotkaniach, tylko w sms’ach, żeby nie stracić fana.

    Reply

    Anonim May 30, 2018 at 12:21

    Tak, przez net i sms, to mi czasem cuda pisała, a na spotkaniach zimna była.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: