Dziewczyna Boi Się Związku i Zaangażowania oraz Nie Potrafi Zaufać – Co Robić?

by Paweł Grzywocz on 19 September 2016

Co odpisać na SMS’a: “Czy traktujesz mnie jak koleżankę?” i nie wysypać się przedwcześnie ze swoimi uczuciami?

“… zaprosiła mnie do Siebie do domu. Po tym spotkaniu nagle nastąpiło bardzo duże ochłodzenie naszych relacji i cisza
w naszym kontakcie. Nie udawało mi się do niej dodzwonić, albo nasze rozmowy kończyły się szybko.”

dziewczyna boi się związku i boi się zaangażować

Dlaczego po zbyt długim pierwszym pocałunku relacja bardzo się ochłodziła?

Co robić, gdy dziewczyna boi się związku? Jak postępować, gdy dziewczyna boi się zaangażować i mówi, że “nie potrafi zaufać” lub “nie potrafi się zaangażować” ponieważ jest po rozstaniu…

W tym artykule dowiesz się, jak poprzez zbyt długi pierwszy pocałunek nie odstraszyć dziewczyny, która boi się związku..

Ona ma prawo bać się zaangażowania w zbyt szybkim tempie, dlatego nie naciskaj
i nie przesadzaj z pierwszym pocałunkiem.

Poniżej otrzymasz także 7 odpowiedzi na obawy dziewczyny, gdy ona boi się związku
i asekuracyjnie lub z czystej ciekawości zadaje Ci już po zaledwie 1 do 5 spotkaniach
w sms’ie lub osobiście pytania* typu:

  • “czy traktujesz mnie jak koleżankę?”
  • “czy traktujesz mnie poważnie?”
  • “czego oczekujesz?”
  • “czy Ci się podobam?”
  • “do czego to zmierza?”
  • (*możesz przerwać czytanie i zastanowić się, co byś odpowiedział na takie pytanie w sms’ie lub osobiście
    po 1 do 3 spotkaniach. Jeśli Twoje odpowiedzi będą pokrywać się z tym, co jest dalej, to znaczy, że zrozumiałeś, na czym polega tajemniczość i bycie wyzwaniem. Jeśli nie będą się pokrywać, to znaczy, że potrzebujesz porządnie przestudiować ten temat. Daj znać w komentarzu, jak Ci poszło)

    Na takie pytania, gdy są zadane w ciągu pierwszych 5 spotkań nie należy odpowiadać poważnie, tylko w sposób tajemniczy, który wypunktowałem w odpowiedzi na historię czytelnika.

    Większość dziewczyn boi się związku oraz boi się zaangażować, ponieważ nikt nie chce być zraniony ani wykorzystany, ani rozczarowany i przeżywać przykrego rozstania.

    Ona boi się związku – co robić, gdy dziewczyna boi się związku
    i zaangażowania?

    dziewczyna boi się związku i nie potrafi się zaangażowaćKluczem jest nie dać się wciągnąć
    w przedwczesną gadkę
    o związku
    i Twoich zamiarach
    i oczekiwaniach.

    Nawet, jeśli jakaś dziewczyna jest po rozstaniu i wydawałoby się, że potrzebuje zapewnień o Twoich uczuciach po 3 spotkaniach, to NIE należy jej ich dawać, ponieważ to działa zupełnie odwrotnie i zabija jej ciekawość oraz zainteresowanie.

    Tak już działamy jako ludzie. Nie doceniamy i nie szanujemy tego, co łatwe i darmowe.

    Dlatego nawet, gdy dziewczyna po kilku spotkaniach pyta, czy taktujesz ją jak koleżankę itp. pytania, to nie należy jej dawać od razu jasnej odpowiedzi, dopóki ona pierwsza nie ujawni, jakie ma zamiary wobec Ciebie.

    Prowadź relację za pomocą CZYNÓW, ale słowami nie mów na poważnie, jakie masz wobec niej zamiary

    Jedynie odpowiadaj w lekki sposób, że chcesz “wnieść trochę szczęścia/pozytywnej energii do jej życia” lub “wywołać uśmiech na jej twarzy”.

    W poniższej historii czytelnik popełnił dodatkowo masę błędów, których możesz uniknąć, jak np. zbyt długi pierwszy pocałunek, który może wszystko zepsuć.

    Po tym pocałunku nastąpiło bardzo duże ochłodzenie relacji. Oto dlaczego i jak tego uniknąć.

    Dziewczyna boi się związku i nie potrafi się zaangażować – jak postępować, aby Ci zaufała?

    *** PROBLEM CZYTELNIKA: “Po pierwszym pocałunku relacja bardzo się ochłodziła” ***

    “Cześć Paweł,

    Od miesiąca spotykam się z dziewczyną która kilka miesięcy temu zakończyła
    5-letni związek.

    Od początku bardzo inicjowała kontakt ze mną, sama wychodziła z inicjatywą spotkania, w zasadzie za każdym razem spotykaliśmy się spontanicznie bez żadnego wstępnego umawiania co tworzyć zaczęło taki element spontaniczności, że nigdy nie mieliśmy pewności kiedy się widzimy.

    Dziewczyna była po 5 letnim związku. I już na drugim spotkaniu usilnie dawała mi wszystkie znaki zainteresowania moją osobą, sama inicjowała dotyk w stosunku do mnie.

    Po tym spotkaniu (gdzie do pocałunku nie doszło z racji iż spotkaliśmy się spontanicznie-nie miałem czasu odświeżyć po pracy oddechu)

    Napisała do mnie i nieświadomie chciała mnie w ciągnąć w pytania do czego zmierzam, czy traktuje ją jak koleżankę itd?.

    Po kilku dniach gdzie zdystansowałem się zakłopotany (lekko odechciało mi się dalej w to iść) Postanowiłem, że jednak spróbuje dalej, taka nieświadomą ramę wyzwania z mojej strony stanowił fakt iż mieszkam z kilkoma współlokatorkami a dzieli nas od Siebie około 40 km.

    Na 3-cim spotkaniu które wyszło zupełnie spontanicznie. Wysłała mi jednego sms’a wciągu dnia, na którego nie odpowiedziałem, potem drugiego.

    Zadzwoniłem do niej po paru godzinach i powiedziałem że jestem niedaleko miejsca jej zamieszkania więc zaprosiła mnie do Siebie do domu.

    Gdzie na jednym pocałunku się nie skończyło co prawda do niczego wielkiego też nie doszło. Stwierdziłem że delikatnie zluzuję by nie pokazywać dziewczynie że zależy mi od razu tylko na jednym. Ale równocześnie nie robiąc
    z naszego spotkania nie wiadomo czego.

    Po tym spotkaniu nagle nastąpiło bardzo duże ochłodzenie naszych relacji
    i cisza w naszym kontakcie. Nie udawało mi się do niej dodzwonić, albo nasze rozmowy kończyły się szybko.

    Zrobiłem największy błąd (gdyż wyszedłem z wiadomością z którą wyjść nie powinienem) Mianowicie dlaczego ostatnio się nie odzywa.

    Co prawda nie wyskoczyłem z żadnymi deklaracjami itp. Co dalej, dlaczego stała się chłodna itp. Starałem się automatycznie wszystkie pytania przerabiać że zarażam Cię pozytywną energią uśmiechem itd.

    Próbując zainicjować 4 spotkanie na czwartek. (znowu byłem w jej okolicach) nie chciała się spotkać tłumacząc się czasem praca itd. Następnego dnia sama proponując spotkanie.

    I tu pojawia się cała zagatka stanu w jakim była na nim.

    Mianowicie pierwszy raz spotykałem się z dziewczyną która przychodziła na spotkanie w rozbitym stanie emocjonalnym którego nie potrafiło mi się niczym zmienić, mianowicie narzekając na cały świat i wszystkich ludzi wokoło, robiąc praktycznie jedną wielką scenę.

    Nie mogąc kompletnie tego stanu zmienić. Po tym spotkaniu stwierdziłem że dam na looz całkowicie albo chociaż zdystansuję się i odpuszczę na jakiś czas.Po czym dziewczyna niewinnymi wiadomościami sama ponawia kontakt.

    Który w tej chwili próbuje zmienić w dobrą zabawę (unikanie logicznych faktów) krótkie wiadomości urywane po kilku minutach.

    Pozdrawiam,
    Mateusz”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Mateusz!

    Jakim cudem spotykaliście się “spontanicznie bez umawiania”?

    Spotykaliście się przypadkowo na środku ulicy?

    Jak sam napisałeś, to nie są randki, ponieważ Ty nie masz odświeżonego oddechu ani konkretnego planu na spotkanie, ani nie wiadomo, czy ona w ogóle by przyjechała na umówione spotkanie, więc pozbawiasz się jednej z najważniejszych oznak zainteresowania i trochę pakujesz w rolę kolegi do przypadkowego “spędzania czasu po pracy”.

    Tym sposobem odbierasz sobie jedną z głównych oznak zainteresowania kobiety, czyli podawanie alternatywnych terminów i przychodzenie na ustalone wcześniej spotkania.

    Po drugie strzelasz sobie w stopę, bo nie możesz jej pocałować, bo masz nieświeży oddech. To myj zęby przed wyjściem z pracy, jeśli masz czas na randkę tylko bezpośrednio po pracy. Noś ze sobą szczoteczkę i małą tubkę pasty do zębów, ponieważ po gumie do żucia i tak po paru minutach znowu jest ten sam oddech. Trzeba język szorować.

    Z resztą i tak pocałunek najlepiej po 3 spotkaniu najwcześniej zainicjować, bo po 2 spotkaniu wiele dziewczyn się odsunie i powie, że to “za szybko” albo zgodzi się, ale więcej nie przyjdzie na spotkanie.

    Gotowe odpowiedzi SMS na pytanie, czy traktujesz ją jak koleżankę czy na poważnie

    Na pytanie, czy traktujesz ją jak koleżankę, odpisujesz coś tajemniczego i/lub zabawnego np.

  • “może… pogadamy o tym na spotkaniu.”
  • “dlaczego pytasz?” i potem w drugim sms’ie, że “pogadamy o tym na spotkaniu/gdy się zobaczymy”.
  • “tak ; )” i potem się zdziwi, gdy ją pocałujesz i gdyby mówiła, że przecież jest koleżanką, to żartujesz, że “lubisz całować koleżanki” albo, że “możecie być całującymi się przyjaciółmi” i spójrz jej w oczy z zadziornym uśmieszkiem,
    jak James Bond cwaniak
  • “Tak, ale ciii ; ).”
  • “spytaj mnie na spotkaniu ; )”
  • “obiecaj, że nikomu nie powiesz” – budujesz ciekawość, a następnie odpisujesz: “dobra, powiem Ci na spotkaniu : )” i potem już nie odpisujesz albo ostatni raz: bądź cierpliwa” albo “cierpliwość jest cnotą”
  • I potem na spotkaniu odpowiadasz podobnie i dodajesz, że znacie się dopiero 3 albo 5 spotkań, więc “dlaczego jest taka szybka”, “może najpierw jakiś spacerek/kolacja/wspólnie spędzony czas, a potem zobaczymy”, czyli musisz wyhamować taką dziewczynę, bo jest zbyt wcześnie i nawet jeśli ona faktycznie chce już związku po 3 spotkaniach, to jeśli jej to dasz, to ona potem łatwo Cię rzuci, bo byłeś zbyt łatwy.

    Dodatkowo warto odwrócić sytuację dla jej dobra i zamiast mówić, że to Ty “nie jesteś jeszcze gotowy na związek”, to mówisz coś takiego:

  • “Słuchaj, znamy się dopiero 3 (albo 5 spotkań) i nie chciałbym, żebyś pochopnie podejmowała decyzję o chłopaku, którego tak krótko znasz. Proponuję, żebyś dla swojego dobra mnie jeszcze trochę lepiej poznała i potem wrócimy do tego tematu.”
  • Widzisz jakie to genialne?

    Nie spławiasz ani nie odrzucasz dziewczyny, mówiąc, że “nie jesteś jeszcze gotowy na związek”, tylko zamiast tego obracasz całą sytuacją tak, że to w trosce o jej dobro nie chcesz, żeby podejmowała już teraz jakieś związkowe decyzje.

    Oczywiście może Ci się wydawać na logikę, że jak się od razu po 3 randkach zgodzisz na związek, to będzie super, ale tak nie jest.

    Często taka dziewczyna jest zdesperowana albo ma jakąś agendę typu:

  • “szybki chłopak towarzyszący na wesele” (wiem, że to brzmi szalenie, ale wiele dziewczyn ma podobne głupie motywy do tego, żeby szybko znaleźć sobie nowego chłopaka)
  • albo “szybki klin po byłym”, więc ona potem szybko Cię kopnie, gdy zrealizuje swój cel
  • … i np. chwilowo się dowartościuje Tobą albo zostanie z Tobą, ale przestanie
    w końcu być zaangażowana i się starać, gdy tylko Cię zdobędzie na stałe, bo ona chciała tylko sobie kogoś zdominować i być z kimkolwiek, kto w miarę się jej podoba.

    To, że podobasz się dziewczynie to nie znaczy, że ona jest szczerze zainteresowana, ponieważ wiele kobiet spotyka się z facetem z różnych pobudek typu:

  • wzbudzenia zazdrości u jakiegoś faceta (może byłego)
  • dorównanie koleżankom
  • czy właśnie dowartościowanie siebie i potwierdzenie swojej atrakcyjności.
  • dla pieniędzy
  • dla rodziny, żeby się odwalili i nie dopytywali, czy ma chłopaka
  • To słabe i nieszczere motywy do związku z Tobą i taka osoba szybko przestanie się starać i angażować, bo ona tylko udawała, żeby Cię owinąć sobie wokół palca.

    Dlatego lepiej taką zbyt szybką dziewczynę wyhamować i dać wam obojgu czas.

    Dopiero, gdy ponowi to pytanie po kilku kolejnych spotkaniach, czyli w okolicach 10 spotkań, to wtedy odpowiadasz zgodnie ze schematem ujawniania zainteresowania dziewczyny związkiem, a także weryfikujesz, czy zakończyła kontakty z byłymi facetami (Tranzycje moduł nr 2 lub … 12 randek Action Steps)

    Generalnie nie powinieneś dawać jej w smsie żadnych informacji, czy ona ma szanse na coś więcej.

    Polityka: zero informacji przez sms, tylko budowanie napięcia poprzez tajemniczość.

    Zupełnie niepotrzebnie odechciało Ci się w to iść. Jej pytanie o to, czy traktujesz ją, jak koleżankę nic konkretnego nie oznaczało.

    To Ty jesteś przewrażliwiony i przerażony, że ona zaszufladkowała Cię jako kolegę, a wtedy wcale tak nie musiało być.

    Dziewczyny zadają takie pytania z ciekawości oraz z obawy przed zranieniem, ponieważ boją się związku i zaangażowania, ale to nie znaczy, że to już koniec, tylko są jak najbardziej do rozkochania, gdy jesteś tajemnicą i wyzwaniem.

    Gdy na trzecim spotkaniu poszedłeś do niej do domu, trzeba było usiąść na krześle i nawet nie dać się jej dotknąć.

    Nowo poznana dziewczyna, z którą jesteś w jej lub Twoim domu już na 3 spotkaniu obawia się, że wszystko już będzie wiadomo.

    Dlatego nie polecam całować dziewczyn po raz pierwszy wewnątrz domu, tylko na zewnątrz domu, gdy nie ma tej obawy, że będziesz dążył do czegoś dłuższego i odpali jej się LĘK przed ponownym zranieniem seksualnym.

    Wielu facetów po krótkiej, kilkuminutowej sesji całowania w domu na jednym
    z pierwszych 10 spotkań traci dziewczynę i ona im potem mówi rzeczy typu:

  • “nie jestem gotowa na związek”
  • “to jest zbyt szybko”
  • “boję się związku”
  • “boję się zaufać”
  • “boję się zaangażować”
  • “nie wiem, co czuję”
  • “nie wiem, czego chcę”
  • “muszę to wszystko przemyśleć”
  • “potrzebuję czasu”
  • Z kolei Twoja tajemniczość, przestrzeń, ciekawość i wyzwanie są już wtedy pogrzebane, ponieważ ona już się wycofuje z relacji i Cię odrzuca, a to dlatego, że zbyt szybko
    i zbyt długo całowaliście się w domu już za pierwszym razem.

    Nie zawsze musi tak być, ale często tak jest, więc po co ryzykować, że wszystko przepadnie.

    Wystarczy krótki, powierzchowny pocałunek w usta na zewnątrz domu, aby uniknąć przyjaźni i dać jej do myślenia, że może coś z tego będzie, ale nie wiadomo, bo zachowałeś się jak mężczyzna z klasą, pełen tajemniczości i ona aż będzie chciała potem Ciebie więcej, bo rozwijasz relację POWOLI.

    “Po tym spotkaniu nagle nastąpiło bardzo duże ochłodzenie naszych relacji i cisza w naszym kontakcie. Nie udawało mi się do niej dodzwonić, albo nasze rozmowy kończyły się szybko.”

    Co to znaczy “cisza w kontakcie”, przecież właśnie powinna być cisza po spotkaniu
    i 5 do 9 dni przerwy bez kontaktu.

  • Co to znaczy, że wasze rozmowy kończyły się szybko?
  • Jakie rozmowy?
  • Przez telefon?
  • Twarzą w twarz, gdy wpadliście na siebie spontanicznie?
  • Przecież takie rozmowy przez telefon lub przypadkowe spotkania nic nie znaczą.

    Ty nie masz z nią rozmawiać, tyko chodzić na umówione RANDKI i to na randkach masz zwiększać jej zainteresowanie i odczytywać jej zainteresowanie!

    Przez telefon i na “spontanicznych spotkaniach” nie wiadomo nic, ponieważ to nie są umówione randki, więc równie dobrze ona może tylko zabijać z Tobą czas i nudę,
    a na umówione spotkanie nawet nie chciałoby się jej przyjść.

    Dziewczyna ma prawo zachowywać się neutralnie na przypadkowych spotkaniach, bo jest obserwowana przez innych i nie chce, aby o niej plotkowano.

    Nie masz kompletnie żadnego pojęcia, w jaki sposób randkować z kobietą, żeby doprowadzić do związku w 12 randek i dlatego robisz sobie co raz większy bałagan.

    Jak tak dalej będziesz robił, to książkowo stracisz tę dziewczynę i każdą następną, robiąc w kółko podobne błędy.

    Bravo Sherlocku.

    Następnie sam grzebiesz swoje szanse jeszcze głębiej i się pogrążasz w spirali odrzucenia.

    Po co wypisujesz sms’y z pytaniami, dlaczego ona się nie odzywa?

    ona boi się związku i nie potrafi się zaangażować

    Przecież we wszystkich artykułach i nagraniach o umawianiu spotkań masz jasno wyjaśnione, że to mężczyzna jest liderem, agresorem, inicjatorem relacji, ma prowadzić dziewczynę, wiedzieć, co ma robić, proponować spotkanie takim tonem, jakby to było oczywiste, że ona się zgodzi, podawać tylko miejsce, godzinę i dzień, a Ty jak zagubione dziecko we mgle pytasz się dziewczyny, czemu się nie odzywa…

    Hej, całowaliście się w jej mieszkaniu, więc jedyną osobą, która powinna się odezwać to TY i powinieneś zacząć z nią prawidłowo randkować na umówionych wcześniej spotkaniach i rozkochać za pomocą wyzwania, tajemniczości, przestrzeni, pewności siebie, opanowania i humoru aż dziewczyna zacznie prosić o więcej spotkań.

    Zamiast zaproponować jej po prostu spotkanie, jakby nigdy nic się nie stało, to Ty się ją wypytujesz, dlaczego stała się chłodna.

    W tym momencie robisz totalnie podstawowe błędy, jak szukanie u kobiety akceptacji i aprobaty, czyli pokazujesz brak pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa, ponieważ pytasz się dziewczyny, czy się jej podobasz, czy nadal się jej podobasz – jak chłopiec, który stracił grunt pod nogami.

    Zabijasz wszystkie atrakcyjne męskie cechy, jak z karabinu.

    Rozstrzeliwujesz swoje szanse i nawet nie jesteś tego do końca świadomy.

    Ona była chłodna, ponieważ zbyt dużo i zbyt szybko całowaliście się w jej domu.

    Przecież ona Ci tego nie powie w sms’ie ani nawet na spotkaniu, bo się dopiero poznajecie i nie chce wszystkiego przekreślać po 1 Twoim poważnym błędzie,
    ale Ty niestety jej nie ułatwiasz i tylko pogarszasz swoją sytuację.

    Powinieneś zadzwonić, zaproponować konkretne spotkanie, a następnie zachowywać się, jakby nigdy nic i zwiększać jej zainteresowanie poprzez interesującą rozmowę, poczucie humoru, aktywne spotkania bez siedzenia przy jedzeniu lub piciu (patrz 25 modyfikowanych pomysłów na tanie i aktywne randki w ebooku “12 randek“.)

    A Ty, jak wystraszony chłopiec pytasz się w sms’ie, dlaczego ona jest chłodna.

    A skąd wiesz, że jest chłodna?

    Bo nie pisze pierwsza sms’ów?

    Sms’y to bzdura i nic nie znaczą.

    Dziewczyna może przez miesiąc pisać nawet gorące sms’y i się nigdy z Tobą nie spotkać.

    Ona po prostu była zakłopotana i zła, bo Ty nie wiesz, co robisz ani co powinieneś z nią robić.

    dziewczyna nie potrafi zaufać i się mnie boiOczekujesz, że jakimś cudownym zrządzeniem losu i przy jej prowadzeniu Ciebie za rączkę wszystko samo się ułoży, ale na szczęście sukces nie jest taki łatwy, bo wtedy nie byłby nic wart
    i każdemu facetowi by się “przypadkowo” udawało doprowadzić do udanego związku
    z atrakcyjną dziewczyną.

    Liczy się tylko to, czy dziewczyna przychodzi na umówione spotkania, a następnie czy akceptuje pocałunki w usta, a Ty się przejmujesz jakimiś pierdołami i jeszcze się ją pytasz, o co jej chodzi.

    Dopóki nie zaproponujesz spotkania, to się niczego nie dowiesz przez sms’y.

    Najwyżej sam się wpakujesz w odrzucenie, bo skoro po 3 spotkaniach Ty się pytasz, co ona czuje i dlaczego według Ciebie jest chłodna, to ona Ci powie, że nie jest gotowa na coś więcej, bo Ty się spytałeś o coś więcej i wytworzyłeś jej presję na związek zbyt długimi pocałunkami i sms’ami, w których pytasz ją o jej uczucia do Ciebie.

    Traktujesz to wszystko śmiertelnie poważnie i zabijasz całe emocje nowości, zabawy, niewiadomej.

    Dlaczego dziewczyna boi się związku i zaangażowania?

     
    Ta dziewczyna jest rozbita po rozstaniu i boi się związku, zaangażowania i kolejnego zranienia, jak prawie każda dziewczyna.

    A Ty zamiast utrzymywać atmosferę zabawy, tajemniczości, wyzwania, nowości, poznawania i odkrywania się, zdobywania siebie, to zamiast tego, zadajesz jej bardzo krępujące i nieatrakcyjne pytania, zabijając jej zainteresowanie.

    Mam nadzieję, że ona miała tylko gorszy dzień i była zła, że zacząłeś się zachowywać łajzowato i szukać akceptacji.

    Jedyny sposób, aby wyprowadzić tę znajomość na prostą, to stosowanie się do wszystkich zasad wyzwania z planu 12 randek i skoncentrowanie się tylko na dobrej zabawie.

    Regularnie z nią randkuj według zasad tam zawartych.

    Obserwuj, czy jej zainteresowanie jest już zabite i czy ona będzie przychodzić z braku innych opcji, z nudów, już tylko będzie tkwić z Tobą na spotkaniach, żeby nie być samą i będzie bierna oraz będzie się zmuszać, bo chciałaby się zakochać, ale ta dziewczyna nie potrafi się zaangażować, bo Ty wszystko psujesz.

    Albo dzięki szybkiej poprawie swoich błędów uda Ci się to jeszcze wyprowadzić na właściwe tory i przez kolejne 10 i więcej spotkań dziewczyna będzie się regularnie starać i będzie zaangażowana co raz bardziej na spotkaniach.

    Bez planu 12 randek nie będzie lepiej.

    To na pewno.

    Z planem być może uda się to jeszcze naprawić, a jakby z tą dziewczyną się nie udało, to przynajmniej nie popełnisz tak podstawowych błędów z następną dziewczyną, z następną i jeszcze następną, wynajdując koło od nowa.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    P.S.

    Napisz w komentarzu, jak zachowywały się w Twoim życiu dziewczyny, które były po zranieniu, bały się związku
    i zaangażowania oraz nie potrafiły zaufać, więc wycofywały się
    z relacji, gdy tylko zbyt mocno się otwarłeś ze swoimi zamiarami.

    Daj także znać, czy odgadłeś odpowiedzi na sms’a z pytaniem, czy traktujesz ją jak koleżankę.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (4 votes cast)
    Dziewczyna Boi Się Związku i Zaangażowania oraz Nie Potrafi Zaufać - Co Robić? , 5.0 out of 5 based on 4 ratings

    Poszukiwano

    • dziewczyna boi sie zwiazku
    • dziewczyna boi sie zaufac
    • dziewczyna mowi ze nie chce zwiazku
    • kobieta boji sie zwzku z mlodym
    • ona się nie odzywa

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 65 comments… read them below or add one }

    Andrzej Leszno WLP September 19, 2016 at 17:02

    Te paskudne sms jakby nie było takiej formy kontaktu to wszystko było by prostsze . Mnie najbardziej rozwalają sytuacje jak dociągnę do 8 spotkania i jest dobrze a później spadek zainteresowania . Najlepiej nie pisać sms albo odpisywać raz coś w tym stylu co napisałeś a resztę zostawić na spotkanie . A co jak na pierwszej randce dziewczyna domaga się pocałunku to znaczy na koniec spotkania staje twarzą w moją stronę i patrzy mi prosto w oczy wiadomo że chce pocałunku

    Reply

    Grzywocz September 19, 2016 at 17:58

    Gdy dziewczyna wyczekuje pocałunku i jest szczerze zainteresowana, to można jeszcze bardziej podkręcić jej zainteresowanie, czekając do 4 randki i wtedy naprawdę doceni ten gest, a jeśli chciała tylko zdominować szybko kolejnego pantofla, to może nawet do 4 randki nie dojdzie, bo się obrazi itp. A jeśli dziewczyna jest słabo zainteresowana, dość obojętna na randce i podejrzewasz, że tylko zabija czas, to lepiej ją pocałować już po 2 spotkaniu, żeby ją skreślić. Na pierwszej, jakbyś się zgodził to też ryzykujesz obniżenie zainteresowania, bo wyjdziesz na łatwego i zbyt dostępnego. Każdy robi, jak uważa. Jak polecam przetrzymać zainteresowaną dziewczynę, żeby się bardziej nakręciła oraz szybciej pocałować tę obojętną, żeby szybciej ja skreślić, jeśli udaje i zabija nudę.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP September 19, 2016 at 20:06

    Ja z całą pewnością nie będę w związku z dziewczyną która chce mnie zdominować nie zamierzam być pantoflem.Pewien mój kolega władował się w coś takiego kobieta go zdominowała i teraz jest na każde jej pierdnięcie szkoda bo gość jest dość inteligentny ale brakuje mu jaj nie potrafi rzucić pracy która mu nie odpowiada nie potrafi trzymać kobiety trochę na dystans taka zdrowa przestrzeń w związku . Jak go kopnie w dupę ta kobieta bo się jej znudzi to pewnie popłacze się jak mały chłopiec .

    Reply

    Grzywocz September 19, 2016 at 20:19

    Tzw. mentalność ofiary. A najlepsze jest to, że jak już go kopnie, to potem będzie robił dokładnie te same błędy z następną dziewczyną albo zrobi się takim “kozaczkiem” z powodu zranienia, że sam będzie dominował mniej asertywną dziewczynę i będzie się dowartościowywał kimś bardziej zakompleksionym od niego. Tak żyje większość facetów i trzymałem się od nich na dystans, bo mnie ściągali w dół oraz nie chciałem mówić sobie, że ja już wszystko wiem, bo oni są tacy ślepi. Wiedziałem, że nawet ja mogę zaniedbać zasady, które poznałem i niepotrzebnie sobie coś popsuć, dlatego wolałem nie infekować się ich myśleniem. Wiesz, coś podobnego jak ziomki z blokowiska, którzy ciągle pili piwo i jarali rożne rzeczy. Gdy od nich wracałem, to czułem się, jakbym był super hiper uświadomioną istotą i jak pójdę na łatwiznę tu czy tam i trochę sobie odpuszczę, to nic się nie stanie. Stanie się. Najbardziej szczęśliwy byłem i jestem, gdy obserwuję takich ludzi z daleka i co najważniejsze nie muszę słuchać ich “mądrości”, bo wtedy muszę się tylko powstrzymywać przed oświecaniem ich, co i tak nic nie da, bo oni nie są gotowi. Dlatego tak lubię kontakt z moimi czytelnikami. A w życiu codziennym tylko się powstrzymuję i udaję, że się nie znam. Kto chce, ten szuka i ten znajdzie. Kto wie lepiej, niech sobie wie lepiej.

    Reply

    Adamn September 19, 2016 at 18:23

    Co jeśli z przyczyn technicznych nie mogę stosować się do wszystkich zasad randkowania? Jak się umawiać jak nie mam samochodu ani autobusu do miejscowości dziewczyny? Oboje mieszkamy na wsiach oddalonych od siebie o 20kilka km. Gdzie się spotykać? Co niby można wtedy robić? Co jeśli np. wyjadę na wakacje do miasta i tam bym jakąś poznał -gdybym się kierował twoimi poradami i odliczał te dni to zdążyłbym się apotkać ze 3 razy w ten miesiąc wakacji u rodziny w mieście. Szanuję twoją pracę. Stosuję ile się da. Jest progres. Dziewczyny się za mną oglądają. Nagraj coś nt.tego jak tańczyć. Jestem ciekawy jak ty to robisz xD Mógłbyś potem eydać kurs i byś miał na chleb i buty

    Reply

    Grzywocz September 19, 2016 at 19:44

    Dzięki. Odnośnie tańca, to polecam się nauczyć paru ruchów z angielskich nagrań na youtubie. Wystarczy naprawdę kilka prostych ruchów, w których czujesz rytm i kilka ruchów z dziewczyną. I tak trzeba pogadać, żeby się spotkać z dziewczyną, więc tańczenie z obcą dziewczyną dłużej niż 1 do maks 3 tańce nie ma sensu. Odnośnie mieszkania na wsi bez autobusu i samochodu, to pozostaje Ci transport rowerem oraz skoncentrowanie się na usamodzielnieniu się i wyjechaniu ze wsi, jeśli nie ma tam już dziewczyn w podobnym do Twojego wieku, bo tak często bywa. U mnie z małego miasta wszystkie prawie wyjechały, a co dopiero ze wsi. A odnośnie pomysłów na randki na wsi to polecam poniższe pomysły do wykorzystania w małej miejscowości. Możesz je trochę zmodyfikować i wykorzystać na wsi. Możesz iść na proste i tanie randki typu spacer wokół jeziora lub po parku, plac zabaw, punkt widokowy, kupienie loda lub czekoladowego mleczka w markecie i huśtawka, oglądanie kaczek lub łabędzi. Coś na świeżym powietrzu. Można zagrać w grę planszową w parku, w takie małe przenośne szachy lub chińczyka albo coś razem narysować, każdy na swojej kartce albo pobawić się kostką rubika albo klik klakami, porzucać do siebie piłeczką do tenisa, rozwiązać krzyżówkę, układać puzzle.

    Wiem, że to dziecinne, ale to sprawdza, czy dziewczyna ma poczucie humoru, dystans do siebie, potrafi się dobrze bawić i cieszyć z małych rzeczy, a jeśli ma te cechy, to w dodatku niesamowicie się jej spodobasz, bo żaden inny facet nie ma takich pomysłów ani nawet świadomości, że to może was do siebie zbliżać i być taką frajdą.

    Musisz się podobać dziewczynie wstępnie, żeby ona się dobrze bawiła z Tobą. Bez tego nawet najlepszy pomysł nie pomoże.

    Poza tym musisz rozwijać swoją osobowość, gadkę i poczucie humoru, żebyś na zwykłych spacerach potrafić się dobrze bawić z dziewczyną. Pomysł jest tylko dodatkiem, który bez gadki niewiele daje i jest taką protezą, bo niby się jest jakiś pomysł, jakaś ucieczka od rozmowy, ale przychodzi czas na rozmowę, to facet jest drętwy. Tak nie może być. Musi być i osobowość z gadką i dodatkowo niespotykane pomysły na randkę. To jest mieszanka wybuchowa.

    Z kolei samą osobowością i gadką da się zainteresować dziewczynę. A samymi pomysłami na randki się nie da.

    Reply

    Adamn September 19, 2016 at 21:12

    Dziękuję. Co sądzisz o tańcu 2na1? Czy jakbym chciał się umówić z dziewczyną ze szkoły,to mogę się z nią spotkać zaraz po lekcjach? Wyjść z nią razem ze szkoły czy oddzielnie (potencjalne plotki). Może rodzice mogliby mnie czasem podwieźć. Czasem mnie dowożą w ciekawe miejsca jak poproszę, ale na randkę? Dość dziwnie by to wyglądało… Tak się dzieje że widzę jak jakaś dziewczyna się do mnie ślini a i tak nie zagada, woli za mną łazić przez 3 tygodnie… Większość z nich ma słabe chraktery. Dzisiaj w autobusie jedna taka brzydka ewidentie chciała przesunąć sobie zasłonkę, ale jak się odwróciła i mnie zobaczyła to wstydziła się poprosić o debilne przesunięcie zasłonki. Boże, jakie one są speszone niektóre takie “damskie cioty”. Jakbym widział siebie z przeszłości. Niestety mój wygląd to nie wszystko i wiele przede mną. Marzy mi się dziewczyna która będzie odważna, pierwsza do mnie zagada, a potem będzie mnie zdobywać, ale nwm czy to realne do spełnienia.

    Reply

    Grzywocz September 20, 2016 at 08:38

    Przy tańcu z kilkoma dziewczynami mówisz do tych pozostałych: “Hej, idę z Kasią tam koło baru pogadać. Będziecie nas widzieć. Zaraz wrócimy”, a następnie kierujesz wybraną dziewczynę w spokojniejsze miejsce i tam sobie rozmawiacie. Dłuższe tańczenie nie ma sensu.

    Lepiej nie umawiać się od razu po szkole lub pracy, chyba że ktoś z was mieszka ponad 30 do 60 minut drogi, to trochę może być problem i wtedy z dziewczyną ustal, jak jej pasuje. Najlepiej jest się po pracy lub szkole odświeżyć a nie od razu iść zmęczonym na randkę. Plotek też wtedy unikniesz.

    Rodzice mogą Cię wszędzie zawieść. Powiedz, że to spotkanie ze znajomymi. Ewentualnie spotkanie z kolegą lub z koleżanką. Nie nazywaj tego nigdy randką. Tak, jest sporo nieśmiałych dziewczyn i możesz dać im kilka spotkań na rozkręcenie się, a potem zdecydować, czy się męczysz z nimi czy nie.

    Nie, nie jest realne do spełnienia, żeby odważna dziewczyna do Ciebie pierwsza zagadała i Cię zdobywała, chyba że trafisz na dominującą desperatkę, która szuka pantofla. To nasza męska rola, żeby zagadać do kobiety, prowadzić interakcję i przewodzić w rozmowie, spytać o numer, zadzwonić, zaprosić na spotkanie, zaplanować i poprowadzić spotkanie itd.

    To my jesteśmy przewodnikami w relacji, liderami, agresorami, a dziewczyna ma akceptować nasze inicjatywy i dopiero w związku będzie gonić, czyli po 10 do nawet 20 spotkaniach w niektórych przypadkach, jeśli ją rozkochasz poprzez tajemniczość, wyzwanie, tęsknotę, przestrzeń. Czasami dziewczyny pierwsze się odzywają przez sms’a, gdy im dajesz przestrzeń po spotkaniu i to by było na tyle.

    Żadna porządna, szanująca się dziewczyna nie zagada do Ciebie pierwsza ani nie będzie Cię zdobywać. To nie jest jej rola. Ma mnóstwo facetów, którzy chcieliby z nią być, więc ona nie będzie za nikim biegać bez powodu. Dlatego potrzebujesz po męsku ją poprowadzić, aby jej się wydawało, że wszystko poszło tak naturalnie, ale tak będzie tylko wtedy, gdy będziesz wiedział, co dokładnie robisz i postępował według konkretnego planu.

    Jak nie wiesz, co masz robić, to tego nie zrobisz, a dziewczyna sama za Ciebie nie odwali całej roboty, bo ona sama nie wie, jak zbudować związek, a poza tym to nie jej rola, żeby prowadzić chłopca za rączkę.

    Reply

    Zbyszek September 20, 2016 at 12:56
    Mikel September 19, 2016 at 18:33

    Doskonale wiem, co czuje Twój korespondent, Paweł. Sam popelnialem kiedyś jeszcze bardziej podstawowe błędy, aż mi wstyd, a z drugiej nie mogę powstrzymać śmiechu, gdy sobie przypominam moje wcześniejsze relacje z kobietami. :D TOTALNY BRAK WIEDZY I OBYCIA, TAKTU. Zadawalem podobne głupie pytania, nic nie wnoszące do eskalacji znajomości, a wręcz istotnie zabijajace całą tajemniczość, a więc i moja atrakcyjność w oczach dziewczyny. Pisanie głupich smsów i wiadomości na facebooku, typu: “co robisz?” .. ( wiem, doslownie poziom 8 latka, który dostał pod choinkę telefon komórkowy :D ). W kontaktach na żywo byłem raczej nieśmiały, nawet mi się wydawało ze to może być atrakcyjne i czasami specjalnie udawalem trochę :D nie prowadziłem rozmowy, sam jej mówiłem, żeby powiedziala coś ciekawego w chwilach ciszy.. tonem blagajacym wręcz. Nic z tych technik flirtu o odwracaniu r?l. To była miła dziewczyna, więc zawsze coś mi tam odpowiadala odpisywała, ale już pewnie się domyslala co się świeci. Unikala mojego wzroku, a ja się jej pytalem, dlaczego. Już nieco zniecierpliwiona odpowiedziała z lekkim uśmiechem: “Bo się ciągle na mnie patrzysz”. Już nie pamiętam dokładnie, co jej wtedy odpowiedziałem, ale na pewno to nie było nic konstruktywnego ani zabawnego. :P Tak jak mówiłem, nie potrafiłem zbudować żadnego zaufania, komfortu, atrakcyjnosci w rozmowie, wręcz zabijalem, wydaje mi się, jej początkowe zainteresowanie. Muszę powiedzieć, że nie jestem brzydki, i zawsze miałem dużo komplementów odnośnie mojego wyglądu, nie mówię tu bynajmniej o komplementach od babci, mamy, ciotki czy wiejskiej katechetki. :D Ale jak widać, to nie wystarczy. Owszem, pomaga w początkowym etapie, aby przejsc ten tzw. test fizycznej atrakcyjności.
    Trochę już zmieszany i zniecierpliwiony tym, że po każdym spotkaniu kompromituje się coraz bardziej zacząłem szukać porad w internecie i trafiłem początkowo na porady PUA, polski duet M&S (kto się orientuje nieco w temacie, ten wie o kim mowa). Nie powiem, parę rzeczy się od nich nauczyłem, bo początkowo jak widać, byłem kompletnym ignorantem ( o randkowaniu pewnie więcej wiedzialaby moja babcia :D ). Wśród pożytecznych porad z “efektem aha, taka to działa” były też takie które ciężko było mi zrozumieć, zaakceptowac, jako coś pożytecznego i wartościowego. Niemniej jednak przyjmowalem te techniki w ciemno, nie ufałem swojej intuicji po wcześniejszych blamażach. Krótko,materiały PUA to dobre ciasto, ale z kawalkiem g*wna w srodku, który wszystko popsuje.
    Przepelniony tą potężną wiedza PUA zacząłem znowu inicjowac kontakt przez wiadomości( tak, to polecali), i wręcz żywcem przepisywalem teksty z ich poradników :D Dziewczyna wpadła w szok, że ja do niej takie coś wypisuje, i że to nie jestem ja, tylko ktoś inny to jej pisze. Wywnioskowala tak, bo jej napisałem, że “ogladam mecz z kumplami i pijemy”. Nie wiem, chyba chciałem jej tym ” zaimponować” . Oczywiście mecz oglądałem, ale sam, w domu i o suchym pysku. : D Po takich dziwnych i sztucznych wymianach pustych SMSów w wakacje, przyszedł czas na powrót na uczelnię. Nawywijalem takich głupot, że całkowicie przestała się do mnie odzywać i odpowiadać na moje wiadomości. Poruszyłem jej czuły punkt. NIGDY NIE ROZMAWIAJCIE O POWAZNYCH TEMATACH TAKICH JAK RELIGIA, POLITYKA, PRZEKONANIE OSOBISTE NA POCZATKOWYM ETAPIE ZNAJOMOSCI.
    Wtedy zrezygnowany trafiłem w końcu na Twoje materialy, Pawle. Jesteś dla nas jedyną ostoją prawdziwej meskosci, jeśli chodzi przynajmniej o polskie materialy. Nie owijasz w bawełnę, mówisz jak jest, jak to działa i krok po kroku, rozłożone na czynniki pierwsze rozkladasz każdy etap znajomości, abyśmy się nie kierowali naszą ” intuicja” zbudowana przez chore media i filmy z Holywood. Bardzo Ci za tą dziękuję i cieszę się, że trafiłem na Twoje materiały.

    Co do tej dziewczyny, to po Twoich poradach o atrakcyjności, byciu wyzwaniem, tajemnica( niestety już ją raczej zabillem w jej oczach, jeśli chodzi o kontakt randkowy), to zaczęła sama inicjowac że mną kontakt wzrokowy, połączony z uśmiechem. Ogolnie stałem się bardziej pewny siebie, zaradny życiowy, aserywny, zabawny. Polaczenie tych cech z opanowaniem, wyzwaniem i tajemnica działa jak prawdziwy magnes na kobiety. Wiem to że swojego doświadczenia.Paweł, ta dziewczyna nadal mi się podoba, ale z Twoich materiałów wiem, że rozwijanie z nią znajomsci na polu randkowym już raczej nie ma sensu, bo jej “zainteresowanie” raczej jest nieszczere.

    Ale się rozpisalem :D

    Reply

    Grzywocz September 19, 2016 at 19:52

    Super historia. Cieszy mnie Twój postęp i dziękuję bardzo za rozpisanie się i podzielnie swoimi zmaganiami z bombardującymi nas sprzecznymi informacjami. Tym bardziej cieszę się, że trafiłeś na moje materiały, ponieważ ich celem było i jest ocenianie prawdziwego zainteresowania kobiety oraz robienie tego, na co one faktycznie reagują bez ślepego narzucania się. Gratuluję postępów w pracy nad sobą i pozdrawiam.

    Reply

    Luki September 19, 2016 at 23:02

    cześć Paweł,
    Dziewczyna, zapytała mnie, czemu po spotkaniach tak długo sie nie odzywam (4-5dni), mówi mi, że zawsze faceci pisali jej jak dojechali do domu, odzywali się po spotkaniu, a ja się nie odzywam i ona teraz “nie wie co czuje”… “Czy mi zależy na niej”
    Co w takiej sytuacji? pzdr, Łukasz.

    Reply

    Grzywocz September 20, 2016 at 08:59

    Na pytanie, dlaczego tak długo się nie odzywasz mówisz: “Jak to, przecież się odezwałem i rozmawiamy :). Albo: “Przecież masz mój numer telefonu :). Gdy ona mówi, że chce sms’a, że dojechałeś do domu, to możesz zgodzić się na jej prośbę, bo sama wyszła z inicjatywą, więc ją nagradzasz i mówisz: “Ok, dzisiaj dam Ci znać, że dojechałem do domu.” I napisz jej jak najkrócej: “Dojechałem. Dobranoc ; )” I potem ona zawsze musi poprosić. Nie ucz jej, że będziesz, jak piesek się meldował. Jak poprosi, to się zameldujesz, a jak nie poprosi, to nic. W ten sposób nagradzasz jej inicjatywę, jej otwarcie się, jej zabieganie o Ciebie.

    Gdy ona mówi, że nie wie, co czuje, to żartuj, że “Tęsknisz za mną i chciałabyś mnie więcej :). Gdy pyta, czy Ci na niej zależy, to mówisz standardowe: “Dlaczego pytasz?” i sprawdzasz, czy ona dąży do ustalenia związku czy chce się tylko dowartościować Twoją uwagą. Jeśli ona zrezygnuje z dalszej relacji, to stanie się tak z 2 powodów.

    Po pierwsze ona jest niedowartościowana i chciała tylko dowartościować się Twoją uwagą. Nie potrafi organizować sobie czasu. Jest kontrolująca i obrażalska oraz głupia, jeśli zrezygnuje z relacji z powodu braku sms’ów. Jeśli dziewczyna przekreśla całą Twoją osobę, całą Twoją osobowość, całe wasze randki, całe wasze emocje, dobrą zabawę, wspólny śmiech, Twoje atrakcyjne zachowania, pewność siebie, humor, wyzwanie, potencjalny szczęśliwy związek.

    Jeśli ona to wszystko przekreśla i Cię oleje z powodu braku sms’a, to jest totalną idiotką i takie dziewczyny powinny się zniechęcić i zrezygnować. Tak jest zaprojektowany ten system, żeby eliminował takie dziewczyny, ponieważ one staną się Twoją kulą u nogi i z czasem będą Cię co raz bardziej nękać i nigdy nie będą zadowolone oraz zawsze będą chciały więcej aż do momentu, w którym zrezygnujesz dla niej ze wszystkiego i staniesz się jej niewolnikiem.

    Druga opcja jest taka, że dziewczyna zasłużyła na więcej uwagi, bo się stara i przejawia inicjatywę, a Ty tę inicjatywę zlewasz, bo nie jesteś uważny. Nie rozumiesz odczytywania zainteresowania kobiety i ślepo oraz przesadnie stosujesz pojedyncze elementy całości.

    Czyli np. nadmiernie koncentrujesz się na tym, żeby być ciągle przesadnie tajemniczym, nadmiernie niedostępnym, negatywnym wyzwaniem, bo nie akceptujesz inicjatywy dziewczyny i przez to odrzucasz dziewczynę, gdy ona wykazuje inicjatywę i wykonuje ruch w Twoim kierunku. Ja tak nie uczę.

    Polecam zawsze akceptować i nagradzać inicjatywę kobiety, kiedy jest w granicach rozsądku i nagradzać dziewczynę, zgadzać się, a jeśli ona przegina i wymaga zbyt wiele i zbyt szybko, to ją spowalniać, ale mimo wszystko się ZGADZAĆ, czyli np. nie akceptuj jej zaproszenia na końcu randki, żeby spotkać się znowu jutro albo za 2 dni, bo zbyt szybkie tempo sprawi, że się przejecie sobą zbyt szybko, tylko zgódź się na na spotkanie za 4 do 5 dni. Podaj np. termin za 5 dni i niech znowu ona zaproponuje i wynegocjuje, żeby jednak było spotkanie już za 4 dni.

    W ten sposób dziewczyna zaczyna o Ciebie się starać i Cię gonić. A jeśli Ty zlejesz jej propozycję i zawiesisz się na niepotrzebnym przesadzaniu z niedostępnością i powiesz: “Dam Ci znać” albo “Zobaczymy”, to odrzucasz zainteresowanie dziewczyny i niepotrzebnie ją karcisz za dobre zachowanie.

    Także skoryguj swoje zachowanie. Akceptuj inicjatywy kobiet i ewentualnie spowalniaj oraz obserwuj, czy ona chce Ci wejść na głowę, czy chce Cię zdominować, czy jest desperatką i dlatego tak nalega czy może faktycznie jest Tobą szczerze zainteresowana. Obserwuj, czy jest cierpliwa, czy potrafi się czymś zająć w wolnym czasie, czy nie jest pijawką i wampirem emocjonalnym. Czy ma swoje życie.

    A gdy pomimo Twojej akceptacji jej inicjatyw i ewentualnego spowalniania jej starań, dziewczyna się obrazi lub w ogóle zrezygnuje z relacji, to jest niedowartościowaną pijawką emocjonalną i/lub ma wypaczoną wizję związku, myśląc, że związek polega na wzajemny duszeniu się i przejadaniu się sobą oraz na tym, że facet, jak piesek biega za kobietą i leczy ją z kompleksów.

    Ten plan randkowania ma właśnie na celu zniechęcić toksyczne kobiety.

    Reply

    Adam September 20, 2016 at 15:31

    Witam wszystkich.
    Opiszę krótką historię z własnego doświadczenia dotyczącą zaproszenia do domu przez kobietę na 3 spotkaniu.
    Zacząłem się spotykać z kobietą, którą znam już 1,5 roku . Na drugim spotkaniu poszliśmy do parku- karmienie kaczek(kobiety są zachwycone tym pomysłem), plac zabaw, a nawet taniec, na który się odważyłem ze względu na to, że akurat rozmawialiśmy o imprezach i tańcu oraz od połowy spotkania wysyłała sygnały dotyczące pocałunku. Jeszcze jedną rzecz jaką robiliśmy to była gra w “klasy” z dzieciństwa. Było to spontaniczne, podczas spaceru zauważyłem na ścieżce planszę narysowaną przez dzieci i od razu pomyślałem, że zagramy. Podczas gry kobieta, która jest dojrzała, studiuje nagle zmieniła się w małą dziewczynkę z uśmiechem od ucha do ucha, coś niesamowitego. Polecam wypróbować ten pomysł. Na końcu spotkania pierwszy pocałunek pod jej domem. Mała uwaga do mężczyzn, którzy boją się wykonać ten krok to nie ma czego. Teraz jak sięgam pamięcią do pierwszego pocałunku to sam również się bałem, ale nie samego czynu tylko tego jak pocałować, a to nie ma znaczenia jeśli chodzi o ten pierwszy. Dopiero potem w dalszej relacji… Tak jak to już Paweł powtarzał “Znaki” ze strony kobiety i do dzieła.
    A teraz meritum historii.
    Czekałem do 5-6 dni, lecz ona sama po 4 dniach zadzwoniła i zaprosiła do siebie. Byłem zaskoczony pozytywnie, bo jeszcze taka sytuacja nie miała miejsca, żeby kobieta sama tak szybko zadzwoniła i zaprosiła do siebie do domu. Szukałem we wszystkich materiałach Pawła podobnej historii w nadziei na jakieś wskazówki ale nie znalazłem. Jednak jestem już na takim etapie edukacji w tej dziedzinie, że sam często znajduje odpowiednie rozwiązanie. Zaproponowała film, siadając na kanapie specjalnie zachowałem dystans między nami. W połowie filmu zauważyłem, że ona nie może uwierzyć, że nie inicjuje żadnego kontaktu i normalnie sobie siedzę jakbym oglądał film z dobrym kumplem :) Sama zaczęła ze mną flirtować niewerbalnie(dłuższe spojrzenia,uśmiechy,zabawa włosami), aż w końcu pod pretekstem zmiany pozycji, usiadła bliżej mnie. Gdy tylko się film skończył usiadła po turecku tym samym kierując całą swoją sylwetkę w moim kierunku. Było widać że jest bardzo zaskoczona pozytywnie i gotowa na pocałunek. Jednak dopiero na koniec spotkania przed jej domem doczekała się.

    Panowie wychodzić z domu i rozmawiać ze wszystkimi, gdzie się tylko da.
    Gdy dziś przeczytałem ten artykuł to, aż super się poczułem, przypływ pozytywnej energii spowodowany identyczną jak moja sytuacją, która miała miejsce już jakiś czas, a ja zrobiłem wszystko dobrze.

    Pozdrawiam

    Reply

    Grzywocz September 20, 2016 at 18:08

    Wspaniale, o to chodzi właśnie, żeby na podstawie tych przykładowych sytuacji opisanych w kursie nabrać takiego sposobu myślenia i postępowania, że się postąpi prawidłowo i pozwoli kobiecie na to, żeby mogła się wykazać i zastanawiać oraz nas zdobywać. Gratuluję.

    W Audio Action Steps jest temat zapraszania do domu, że to kobieta pierwsza ma najpierw zaprosić do domu swojego a nie my do siebie oraz, że jak już to zrobi, to żeby usiąść na krześle i się nie spieszyć. Tak, na bank to jest, bo to jest ważny temat.

    Dlatego często przypominam zapominalskim, żeby odświeżać wiedzę, a także na początku regularnie po 15 do 30 minut dziennie sobie tego słuchać, aby dobrze zapamiętać i pozbyć się tego starego prania mózgu, któremu byliśmy poddani, że trzeba na wszystko się zgadzać i ciągle dziewczynie nadskakiwać.

    Mamy zazwyczaj za sobą 10 do do 20 lat prania mózgu przez ogłupiające media i otoczenie, więc pozbycie się tego nie następuje natychmiastowo, tylko trzeba trochę tych materiałów posłuchać, przemyśleć i stosować z co raz większą skutecznością. Dzięki za historię.

    Reply

    Kaspar Rogue September 21, 2016 at 22:30

    Adam, to jest najlepsza historia sukcesu, jaką przeczytałem tutaj w ostatnich miesiącach. :) Gratuluję postawy, dzięki Tobie widzę, jak to wszystko trzyma się w całości i może wyglądać. Rewelacja.

    Jeżeli chodzi o kontakt fizyczny, to jeszcze króciutkie pytanie ode mnie. Jakoś tak często miałem ostatnio, że dziewczyny wchodzą ze mną w kontakt fizyczny w taki sposób: siedzimy ze znajomymi (lub sami, ale w gwarnym miejscu – dookoła ludzie), z dziewczyną stykamy się przedramionami lub opiera się ona delikatnie kolanem o moją nogę. Ja na swoim krześle, ona na swoim. I to nie na chwilę, ale na przykład przez kilkanaście minut naszej rozmowy. Interpretuję to oczywiście na swoją korzyść, ale takie sygnały otrzymuję też często od zajętych dziewczyn. Do tej pory to oczywiście tolerowałem (nie żeby mi to przeszkadzało :) ), ale czy to jest oznaka zainteresowania, czy po prostu niektóre dziewczyny tak mają, że muszą się do kogoś przykleić? Sądzę, że to drugie, ale jak uważacie? Nie widziałem, żeby tak samo (zajęta) dziewczyna zachowywała się wobec innych moich znajomych.

    Z drugiej zaś strony jak dziewczyna może zinterpretować takie inicjatywy dotyku lub przypadkowego dotyku z naszej strony? Nie mówię tu o jakiejś eskalacji dotykiem, ale w taki naturalny sposób. Kładziesz jej dłoń na ramieniu lub boku, żeby się przesunęła albo delikatnie “podtrzymujesz” ją, aby jej nie potrącić, kiedy ona stoi w ciasnym przejściu. Oczywiście wszystko jak najbardziej naturalnie, jakby od niechcenia. Sam to często robię, zwłaszcza wobec kobiet, z którymi spędzam czas na co dzień. Mi to pomaga się bardziej oswoić z dotykaniem kobiet, ale czy może nieść ze sobą nie do końca potrzebny podtekst?

    Reply

    Grzywocz September 22, 2016 at 13:59

    Tak, zajęte dziewczyny w ten sposób się dowartościowują, potwierdzają swoją atrakcyjność, patrzą, czy jest Ci miło. Ja bym się od zajętej odsunął. Niech cierpi ze swoim imbecylem, skoro nie jest z niego zadowolona i zaczepia innych. Zero bliskości z mojej strony. Jakby się kiedyś zapytała, dlaczego ciągle się odsuwam to bym spytał: “Dlaczego nie kleisz się do swojego chłopaka ; )” Niech zda sobie dzięki temu żarcikowi sprawę z tego, w jak marnym związku jest.

    Ty pierwszy nie musisz tak nigdy robić. Siedź wyprostowany i na swoim miejscu. To dziewczyny mają się do Ciebie przybliżać a nie Ty do nich. To Ty masz być sprite, a one pragnienie.

    Reply

    Łukasz September 22, 2016 at 19:04

    Ja ostatnio na pierwszej randce i to na dodatek w ciemno miałem taką sytuację, że jak już kończyliśmy spotkanie i odprowadzałem ją do samochodu to całą powrotną drogę przyciskała się do mnie ramieniem, Czy to twoim zdaniem dobry znak? Bo z moich doświadczeń nie zawsze się to zdarza. często jest dystans i idzie się oddalonym od siebie

    Drugie pytanie co robić jeżeli chce się kończyć udane spotkanie, (pierwsze) a dziewczyna prosi żeby jeszcze trochę posiedzieć? Wypada się chyba zgodzić?

    Reply

    Grzywocz September 22, 2016 at 22:19

    Tak, akceptuj inicjatywy kobiety lub ewentualnie ją spowalniaj. Ważne, że ona prosi, negocjuje o coś więcej i należy to nagradzać i zgadzać się, a potem i tak zostawić niedosyt. Tak, dotykanie przez kobietą to duża oznaka zainteresowania. Jedna z kluczowych, na które warto zwracać uwagę.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP September 20, 2016 at 16:09

    Świetny opis Paweł ja jak wyczuwam coś takiego że dziewczyna oczekuje 30 sms dziennie albo sama pisze jakieś chore ilości sms to zapala mi się czerwona kontrolka że coś z taką dziewczyną jest nie tak .Nie zamierzam być z jakąś pijawką emocjonalną co nie potrafi się sobą zająć ,niema sowich zainteresowań ,oraz swoich znajomych .Albo wchodzić w związek z pierwszą lepszą dziewczyną co się napatoczy tak robi większość kolegów ale nawet nie chce mi się nikogo uświadamiać niech sobie robią co chcą . Ja może nie jestem zadowolony z faktu że nie mam dziewczyny obecnie ale z drugiej strony znam ludzi w moim wieku 27 lat co są już po rozwodzie i to jest dopiero nieciekawe przeżycie o wiele gorsze niż bycie chwilowo samemu . Więc to że nie wpakowałem się w tego typu problemy to też jest duży plus . Ja jeszcze mogę się rozwijać w różnych innych dziedzinach koledzy co zostali pantoflami już nie bardzo bo kobieta wysysa z nich całą energię i czas potrzebny do działania . Pozdr oczywiście w zdrowym związku kobieta motywuje do działania ale w takim zdominowanym wręcz przeciwnie.

    Reply

    Grzywocz September 20, 2016 at 17:57

    To są ogromne plusy. Ogromnie się cieszę się, że je dostrzegasz i masz silną przeciwwagę do napierających presji na bycie z kimś. Takie osoby w końcu dopinają swego i znajdują odpowiednią dziewczynę. A jak ktoś tego nie wie, to z całym szacunkiem życzę powodzenia, trzymam kciuki, nikomu źle nie życzę i co z tego, skoro bez tej wiedzy większość facetów robi sobie po prostu problemy, czasem bardzo poważne, czasem mniej poważne. No dla mnie świadomość tego, co i po co robimy to jest klucz i jak ktoś żyje nieświadomie, to sam sobie zrobi kuku. Takie życie.

    Reply

    Łukasz September 20, 2016 at 19:47

    Piszę tutaj bo chyba najłatwiej otrzymać odpowiedź. Po pierwsze chciałem napisać, że bardzo cenię twoje porady i staram się je wcielać w życie, szkoda, że wcześniej nie trafiłem na twoją stronę, pewnie uniknął bym mojego sercowego niepowodzenia, ale cóż, lepiej poźno niż wcale. Chciałem cię prosić żebyś napisał coś więcej o rozwijaniu internetowych znajomości bo tak się niestety składa , że najczęściej w ten sposób poznaje dziewczyny, gdyż mieszkam na wsi. Generalnie chodzi o to, że żeby doprowadzić do spotkania, raczej trzeba trochę popisać z taką dziewczyną, gdyż rzadko się zdarza, żeby chciała się spotkać po kilku wiadomościach. Dawniej proponowałem spotkanie po miesiącu pisania, teraz ograniczam ten czas do minimum, ale mam pytanie jak twoim zdaniem rozwijać znajomość już po spotkaniu? W sensie czy uciąć kontakt i odezwać się dopiero po tygodniu czy od czasu do czasu wysłać jakiś przypominacz?

    Reply

    Grzywocz September 20, 2016 at 20:30

    Znajdź w wyszukiwarce mój bonus na ten temat, wpisując: “Praktyczny podryw w Internecie” oraz obejrzyj moje nagrania na youtube na temat, w szczególności “Co napisać do dziewczyny, której nie znam” oraz “Jak facebook niszczy Twoją atrakcyjność.” W skrócie, to polecam wymienić 5 wiadomości lub pogadać na czacie 1 do 2 razy po maks 30 minut. Jak dziewczyna nie chce się spotkać po takim czasie pisania, to nigdy się nie spotka i chce się tylko dowartościować. Należy przestać pisać, jeśli nie zgodzi się na spotkanie. Poznawanie przez Internet jest strasznie wolne. Aby spotkać dziewczynę do związku trzeba wcześniej skreślić kilkanaście do kilkadziesiąt dziewczyn, a żeby się z taką ilością w ogóle spotkać na randce, to trzeba kilka razy tyle zapoznać. Piszą z dziewczynami w Internecie dłużej niż te 2 czaty lub 5 wiadomości tracisz bardzo czas, a większość dziewczyn w Internecie chce się tylko podbudować uwagą facetów oraz ma nierealne wymagania. A Ty z kolei nie budujesz pewności siebie oraz jesteś jednym z setek gości, którzy do niej piszą, więc szybko giniesz w tłumie natrętów. Dla mnie to jest ostatnie miejsce do poznawania kobiet. Toleruję poznawanie przez Internet, ale nie zachwalam.

    Reply

    Filip September 20, 2016 at 22:53

    Odnośnie randek z sieci nasunęło mi się pewne spostrzeżenie. W jednym ze wspomnianych bonusów dotyczących poznawania kobiet przez Internet radzisz, żeby w momencie umawiania na czacie spotkania w realu nie prosić o numer telefonu, ponieważ kobieta może mieć opory przed rozdawaniem numeru w Internecie obcym facetom, więc powinno się o niego zapytać dopiero wtedy, kiedy się zobaczycie na żywo. Z kolei jedną z przewodnich myśli Twoich materiałów jest zastrzeżenie, żeby na końcu spotkania nie wspominać nic o kolejnym, bo to zabija tajemniczość, ale czy wówczas takie zapytanie o numer nie jest niejako sygnałem dającym dziewczynie do zrozumienia, że chcę tę znajomość kontynuować? Ostatnio miałem taką sytuację, że umówiłem się z dziewczyną przez popularną aplikację randkową i po spotkaniu poprosiłem ją o numer, ale nie podała mi go, mówiąc, że najwyżej zaakceptuje moje zaproszenie na Facebooku, które wysłałem jej parę dni wcześniej. Wiem, że nie polecasz dodawać dziewczyny do znajomych na tym portalu społecznościowym zanim nie uzbiera się około 10 spotkań, ale nie chciałem tracić kontaktu z nią, jako że ta aplikacja randkowa ma skłonność do awarii, a nie miałem z nią innego kontaktu i tylko dlatego wyszukałem ją na fb i zaprosiłem. Ogólnie rzecz ujmując brak podania przez nią numeru jest chyba oznaką słabego zainteresowania. Co o tym wszystkim sądzisz?

    Reply

    Grzywocz September 21, 2016 at 10:48

    Tak, wszystko się zgadza, co napisałeś. Szacunek za pełne zrozumienie. Tak, pytając o numer telefonu na końcu pierwszej randki z Internetu dajemy znać, że prawdopodobnie się odezwiemy ponownie, ale musimy spytać o ten numer, aby ujawnić jej zainteresowanie oraz, żeby odciąć się od kolesi piszących do niej przez Internet. Wtedy to pierwsze spotkanie umówione z Internetu jest takim odpowiednikiem rozmowy zapoznawczej twarzą w twarz z nowo zapoznaną dziewczyną w danym miejscu. Jest to nasze pierwsze wrażenie i nasza prezentacja sprzedażowa. Na końcu pytamy o numer telefonu, aby zweryfikować, czy ona jest zainteresowana. Jeśli nie podaje, to najprawdopodobniej nie jest. Dobrze, że zgodziłeś się na jej alternatywę, czyli fb, ale to nie znaczy, że coś z tego będzie. Może ona ma bardzo duży strach przed podawaniem numeru telefonu, ale to nie ma znaczenia, bo gdyby miała dodatnie zainteresowanie, to by podała numer. A jak nie podaje, to potem jest duży problem, aby się znowu umówić. Najczęściej ona już nie przyjdzie, a jak przyjdzie to będzie bierna.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP September 22, 2016 at 10:01

    Ja mam do randek internetowych duży sceptycyzm wydaje mi się że głównie nie atrakcyjne dziewczyny szukają kogoś w necie albo takie co chcą się dowartościować .Owszem można znaleźć dziewczynę z neta ale jest to trudne . Ja byłem na kilku randkach z dziewczyną poznaną przez neta i niestety zdjęcia które mi wysłała odbiegały od rzeczywistości dziewczyny były na ogół z nadwagą ,lub z jakimiś innymi defektami . A poza tym ciężko jest prowadzić rozmowę z osobą z którą niema się totalnie nic wspólnego nie twierdzę że się nie da ale jest ciężko . Dużo lepiej się rozmawia z dziewczyną z którą mamy cokolwiek wspólnego choćby fakt mieszkania w jednej dzielnicy ,albo fakt że chodziliśmy do jednej szkoły . Uczęszczanie na jakiś wspólny kurs ,jakaś wycieczka integracyjna to są dobre punkty zaczepienia a robić coś całkiem z niczego to jest dużo trudniej . Kiedyś miałem konto na portalu randkowym i nic z tego nie wychodziło strata czasu i pieniędzy chyba faktycznie jest tam więcej facetów niż kobiet a kobiety nie zawsze rejestrują się żeby kogoś poznać . Później próbowałem na lokalnym portalu zamieszczać ogłoszenie odzew był zawsze kilka dziewczyn napisało z czego może 1 lub 2 randki wpadły ale jakość tych dziewczyn była wątpliwa. Inny kolega poznał dziewczynę na FB ale ja nie mam tak rozbudowanego fb a poza tym jakoś nigdy nie umiałem w ten sposób poznawać zresztą zajęło mu to bardzo dużo czasu pisał chyba ze 2 lata więc mało efektywny sposób . Podsumowując można poznać dziewczynę przez neta ale jest to droga przez mękę .

    Reply

    Grzywocz September 22, 2016 at 14:03

    Ten brak wspólnych tematów jest w każdym miejscu do przeskoczenia. To umiejętność. Wystarczy zadawać pytania z kursu konwersacji typu: ulubiona zabawa lub marzenie z dzieciństwa, jakie uprawia sporty, co potrafi ugotować albo upiec, co by zrobiła z wygraną w totka, gdzie by chciała mieszkać na emeryturze, co lubi w swoim charakterze itd. Warto też przez pryzmat własnych zainteresowań i wartości konwersować z dziewczyną, tylko że na lekkie tematy na początku. Dużo abstrakcji i humoru oraz zaczepiania, trochę wymiany historyjek. To jest kluczowa umiejętność. A to, że są inne przeciwności to już osobna sprawa, na którą nie mamy wpływu.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP September 22, 2016 at 18:29

    Ostatnio byłem na wschodzie Polski miałem okazję zwiedzić tzw Polskę B .O wiele lepsze dziewczyny są w tych rejonach szkoda ,że to tak daleko od Leszna woj wielkopolskie . Jakoś ten wschodni spokój i nie co inne priorytety to świetna przeciwwaga dla podejścia Wielkopolskiego . Brat ma dziewczynę z tych rejonów ale Mieszkają we Wrocławiu i jest super zadowolony . Panny w Wielkopolsce mają nieco poprzestawiane w główkach zbyt duże parcie na karierę i zbyt szybkie tępo życia ale to takie moje przemyślenia .Polska ma 16 województw i w każdym jest nie co inna mentalność .

    Reply

    Yankes November 5, 2016 at 19:39

    Andrzej.
    Potwierdzam w pełni…Przerobiłem rowerem prawie cały wschód PL w 2 wakacje i nic dodać…tam ludzie są po prostu sobą. Poza tym poznałem wiele wspaniałych osób na szlaku…
    Można tez do Lwowa np. ale osobiście, bo z wielu względów trudniej.
    Pozdrawiam i codziennego ROZWOJU!!

    Reply

    Łukasz September 21, 2016 at 19:38

    Co do podawania numeru, nie jest to pewnie regułą, ale mam już sporo internetowych randek na koncie i zawsze było tak, że to dziewczyna pierwsza wychodziła z inicjatywą wymiany numerów telefonu.
    Pytanie z innej bajki. Ostatnio umawiałem się z dwoma dziewczynami które pracują popołudniami i na nocki, miałem spory problem w tym kiedy zadzwonić, żeby akurat nie pracowała i mogła swobodnie porozmawiać. Teoretycznie w takich sytuacjach lepszy był by sms, ale tak jak uczysz, trudno jest wtedy wybadać zainteresowane. Co radzisz w takiej sytuacji?

    Reply

    Grzywocz September 21, 2016 at 20:07

    No tak by było najlepiej, gdyby to dziewczyny pierwsze inicjowały dalszy rozwój znajomości, ale to się zdarza rzadko. A jak Ciebie sporo dziewczyn z Internetu pierwsze pytało o numer telefonu, to daj znać, w jaki sposób doprowadzasz do takiej sytuacji. Jak długo z nimi piszesz? Czat czy wiadomości email? Na czym się koncentrujesz rozmowie? Czy jesteś przystojny? Czy dziewczyny, z którymi rozmawiasz są ładne i mają duże wzięcie. Jakie portale polecasz?

    Gdy dziewczyna pracuje popołudniami i na nocki, to wystarczy odgadnąć, że akurat ma taką nocną zmianę i dla odmiany zadzwonić kilka razy w południe, w osobne dnie.

    Reply

    Łukasz September 21, 2016 at 21:39

    Tak jak pisałem dawniej z dziewczynami poznanymi w internecie pisałem bardzo długo, miesiąc i ponad miesiąc. Był to błąd dlatego bo dajesz się poznać przez internet a na spotkaniu nie ma tematów do rozmowy. Robiłem tak dlatego bo po pierwsze, dawniej byłem bardzo nieśmiały a po drugie, miałem w głowie coś takiego, że uważałem, że trzeba dać dobrze się poznać, żeby dziewczyna nie bała się przyjść na spotkanie, z obcym gościem (Wiadomo jakie sytuacje czasami się zdarzają) Obecnie pisanie ograniczam do minimum staram się też codziennie nie pisać i tak w ciągu trzech dni umawiam spotkanie. Mój wynik na 6 propozycji 5 randek. Pisać staram się o wszystkim, w miarę zabawnie, omijam tematy seksualne, Czy jestem przystojny? Tego sam nie wiem, wydaje mi się, że wyglądem nie straszę a jednak nie mam takiego powodzenia jak bym chciał, i szczerze mówiąc nie wiem co nie gra ;( Piszę do dziewczyn które są ładne w moim odczuciu ale omijam typowe lasencje. Szczerze mówiąc poznawanie w internecie to ciężki temat, bo skuteczność jest mała, dlatego, że jest duża konkurencja i ciężko się przebić, czasem jest tak że w necie laska cię oleje a na żywo się spodobasz. Miałem taką sytuację, że wysłałem wiadomość na sympatii do 2 dziewczyn, przeczytały zajrzały na profil i zlewka. Później przypadkowo spotkałem je na speed datingu i obie dały swój numer :) Działam na sympatii i badoo a ostatnio kilka razy napisałem na fb na takiej stronce “może się poznamy” tutaj nie ma zdjęć także trzeba coś oryginalnego napisać i się wyróżnić, sporo dziewczyn wtedy odpisuje ale raczej te brzydkie i po przejściach. Generalnie internetu nie polecam, już lepiej wybrać się na speed dating. Ja korzystam i z jednego i drugiego ale udało mi się przełamać i zagaduję coraz częściej do obcych dziewczyn w innych sytuacjach (pracuję jako instruktor nauki jazdy i rozmawiam z dziewczynami które oczekują na jazdy, ale nie z moimi kursantkami tylko obcymi. Generalnie osobą które mają problem z nieśmiałością polecam znalezienie pracy która wymaga kontaktu z ludżmi, Ja w ciągu miesiąca pracy zrobiłem większy postęp w swoim rozwoju niż w ciągu trzech poprzednich lat :) Teraz zapisałem się na kurs angielskiego mam nadzieję, że tam uda się kogoś interesującego poznać :)

    Reply

    Grzywocz September 22, 2016 at 14:08

    Super, o to chodzi. Praca z ludźmi to szybkie przyspieszenie dla rozwoju umiejętności towarzyskich. A co do Internetu, to właśnie ta skuteczność jest dobijająca. Trzeba do bardzo dużej ilości dziewczyn pisać i poświęcać godzinę lub czasem więcej dziennie na czat lub na spersonalizowane wiadomości do kilku dziewczyn. Można by ten czas przeznaczyć na coś efektywniejszego i bardziej rozwojowego.

    Reply

    Łukasz September 22, 2016 at 18:41

    Co do tych spersonalizowanych wiadomości, to ci powiem, że skuteczność jest różna. Kombinowałem na różne sposoby, byłem zadziorny, komplementowałem, zwracałem uwagę na jakiś szczegół na zdjęciu, na jednym z for pisze, żeby wiadomość zaczynać od pytania “wyjdziesz za mnie? ” itp itd… I wiesz z jakiego rozpoczęcia rozmowy najczęściej wychodziło coś więcej? Zwykłego Hej :)

    U mnie największym problemem jest to, że mieszkam na wsi, niedaleko jest małe miasto w którym nic się nie dzieje. Do Większego miasta mam 80 km, i nawet jak jadę tam na speed dating to myślę, że jestem odrzucany dlatego, bo za daleko mieszkam. Masz jakiś pomysł na szukanie w moim przypadku? Zapisałem się na angielski, poza tym zagaduję tak jak napisałem wyżej ale tutaj jest znowu problem albo brak szczęścia bo zawsze trafiam na dziewczyny które mieszkają odemnie 100 km także za daleko. Kluby raczej odpadają bo po pierwsze nie mam z kim wyjśc po drugie mam 29 lat a tam imprezują małolaty koło 18, nawet o jakąś studentke trudno.

    Reply

    Grzywocz September 22, 2016 at 22:24

    Wiem, że spersonalizowane wiadomości nie działają cudów, ale dają większe szanse niż schematyczne teksty wszystkich pozostałych facetów klonów. Na wsi możesz potraktować wieś jako wspólny kontekst i zagadywać wszędzie, gdzie spotkasz dziewczynę. A jeśli tam już nie ma dziewczyn, to pozostaje Ci dojeżdżać albo się przeprowadzić. To nie mów obcym dziewczynom, jak daleko mieszkasz. Podobnie, jak z wiekiem. Jeśli różnica wieku może być przeszkodą, to żartujesz, że jesteś za stary, aby odpowiadać na takie pytania albo, że masz 17 lat i mówisz, że liczy się dojrzałość a nie cyfry. Podobnie z odległością. Żartuj, że jesteś z Beverly Hills albo z okolicy, ale powiesz jej kiedy indziej. Zobacz w dziale Audio-video artykuł “Gdzie można poznać wartościową dziewczynę do związku”. Może uda się coś zmodyfikować.

    Reply

    Łukasz September 26, 2016 at 20:26

    Kurcze muszę się z wami podzielić czymś co wydało mi się ważne, kiedy to usłyszałem.
    Tak jak wcześniej pisałem pracuję jako instruktor nauki jazdy, dzięki tej pracy mam częsty kontakt z dziewczynami, co prawda często ze zbyt młodymi jak dla mnie ale jest to dobra okazja do rozwijania swojej gadki, i testowania różnych rzeczy związanych z relacjami damsko-męskimi :)
    Od czasu do czasu, z niektórymi bardziej ogarniętymi kursantkami wchodzę na tematy związkowe głównie po to żeby poznać punkt widzenia kobiet, zobaczyć co im się podoba w facetach a co nie, generalnie sporo wniosków można wyciągnąć. Kilka potwierdziło mi twoją teorię Pawle, że mężczyzna ma tylko jedną szansę w życiu u danej kobiety. :)
    Ale nie o tym chciałem napisać, w naszej firmie pracuje dorywczo instruktor, nazwijmy go Arek, tak się złożyło ,że w ubiegłym tygodniu nie pracowałem i zastępował mnie właśnie Arek, jeździł z moją stałą kursantką z którą fajnie się dogadujemy, no i pytam się jakie wrażenia ma po jazdach z Arkiem? Ona na to, że na początku wydał się jej fajnym facetem, ale w pewnym momencie zadzwonił jego telefon a na dzwonek miał ustawioną piosenkę disco polo, dosłownie w ciągu sekundy stracił w jej oczach całą atrakcyjność i uznała go za buraka.
    Piszę to po to, żeby pokazać, jak czasami jakaś duperela, może zaprzepaścić nasze szanse u kobiety, nie musi to być dzwonek w telefonie, ale np użycie niewłaściwego słowa, nie taki ubiór, albo cokolwiek innego co może wydawać się nie istotne dla nas, a jednak ma znaczenie i może zaważyć na całej znajomości. Także w miarę możliwości trzeba dbać o szczegóły, chociaż wiadomo, wszystkiego nie można przewidzieć.

    Reply

    Kaspar Rogue September 21, 2016 at 22:38

    Polecam tuż przed jej zmianą, np. jak idzie na 14:00, to około 12:00 – 12:30. Na godzinę przed robotą to już jest za późno, bo już może być w pracy (przebierać się/zmieniać pracownika/dojeżdżać), ale najlepiej wstrzelić się w to okno, kiedy jest jeszcze w domu i się zbiera. Ona nie ma tak naprawdę wiele czasu, więc na spontanie się zgodzi lub palnie wymówkę – sytuacja jasna, bo nie będzie miała czasu gadać o pierdołach i wykręcać się historiami o rwie kulszowej psa i może mu się polepszy.

    Reply

    Michał Lxxx September 21, 2016 at 19:45

    Paweł

    Wiedza jaką przekazujesz w swoich materiałach, to BIBLIA ( !!! )

    Dzięki tej wiedzy stałem się prawdziwym mężczyzną.

    Pozdrawiam
    Michał

    Reply

    Grzywocz September 21, 2016 at 20:08

    Dzięki bardzo za wsparcie. Cieszę się, że mogę pomóc. Pozdrawiam.

    Reply

    Michał Lxxx September 21, 2016 at 20:11

    Paweł,
    to Ty pomogłeś mi.

    A wszyscy Ci, którzy krytykują wiedzę jaką przekazujesz, są albo kompletnie GŁUPI, albo LENIWI i nie chce im się czytać WYCZERPUJĄCYCH ARTYKUŁÓW jakie piszesz i przekazujesz tym samym UNIKATOWĄ ( !!! ) wiedzę.

    Jeszcze raz dziękuję i życzę samych sukcesów oraz wytrwałości i konsekwencji w edukowaniu mężczyzn.

    Łączę pozdrowienia
    Michał

    Reply

    Michał Lxxx September 21, 2016 at 19:54

    Moja przygoda z samorozwojem i praca nad sobą zaczęła się 2 lata temu.

    Dostałem mocno po głowie od kobiety, która mi się spodobała.
    Popełniłem oczywiście WSZYSTKIE MOŻLIWE BŁĘDY jakie można popełnić ( !!! )

    Gdy się pozbierałem po bolesnym odrzuceniu, trafiłem w internecie na turbo uwodzicieli i to całe ( przepraszam za wyrażenie, ale nazwijmy sprawę po imieniu ) PUA gówno.

    Biegałem po ulicach, galeriach handlowych i bez efektów podchodziłem do kobiet. (chociaż przyznaje PEWNOŚĆ SIEBIE bardzo wzrosła)

    Następnie trafiłem na Twoje materiały Paweł i WSZYSTKO ZACZĘŁO UKŁADAĆ SIĘ W CAŁOŚĆ ( !!! )

    Dziś, 2 lata po bolesnym odrzuceniu jestem prawdziwym mężczyzną, który poznaje dużo kobiet i czerpie radość z weryfikacji.

    Co prawda nie poznałem jeszcze tej jedynej, którą pokocham, a Ona pokocha mnie, ale jestem przekonany, że stosując się do tego co Paweł pisze, to tylko kwestia czasu.

    A gdy poznam tą fajną kobietę, to się z nią ożenię i będzie to nie tylko mój sukces, ale również sukces Pawła Grzywocza, ponieważ bez Twoich porad Paweł, nie wiem czy byłbym w stanie poznać i “rozpracować” tak kobietę, żeby doprowadzić do udanej relacji opartej o takie wartości jak:
    - szczerość
    - prawdziwość
    - autentyczność
    - wzajemne zaufanie
    - szacunek
    - miłość
    - wrażliwość
    - bycie najlepszą wersją siebie
    itd.

    Jeszcze raz DZIĘKUJĘ Paweł za wszystko :-)

    Michał

    Reply

    Grzywocz September 21, 2016 at 20:12

    Dzięki za podzielenie się postępami. Gratuluję decyzji o zmianach i pracy nad sobą oraz wytrwałości. Ogromnie mnie to cieszy. Pozdrawiam.

    Reply

    Marcinnn September 27, 2016 at 00:36

    To moje odpowiedzi na te pytania:

    “czy traktujesz mnie jak koleżankę?” – A jak byś chciała żebym Cię traktował? ;)
    “czy traktujesz mnie poważnie?” – A Chciałabyś? ;p
    “czego oczekujesz?” – A Ty?
    “czy Ci się podobam?” – Wiem żebyś chciała ale muszę się zastanowić ;)
    “do czego to zmierza?” – A do czego byś chciała żeby to zmierzało?

    Najlepiej odpowiadać pytaniem na pytanie tak jak radzisz w momencie kiedy dziewczyna dopytuje się o związek. To jest ta sama zasada i podobne pytania. Dziewczyna sama musi się że tak powiem wysypać i od niej ma to wyjść czego ona chce :)

    Reply

    Zbyszek September 27, 2016 at 16:00

    Moje odpowiedzi były wręcz identyczne co twoje :)
    Z tym, że tak się zastanawiam, czy takie dążenie do tego, aby dziewczyna już (1-3 spotkanie) się wysypywała ze swoich uczuć nie jest mijaniem się z celem. Przecież kobiety zakochują się dłużej, jeszcze za krótko ją znamy, aby już była “nasza”. Więc myślę, że trzeba ją jeszcze kilka spotkań przetrzymać. I dopiero wtedy, gdy zacznie zadawać pytanie krążące wokół wyłączności, przygwoździć :) odpowiadając pytaniem na pytanie.

    Reply

    Grzywocz September 27, 2016 at 16:06

    Zgadzam się ze Zbyszkiem. Te odpowiedzi, które napisał Marcin są na etap w okolicach 10 spotkań, gdy ona faktycznie chce wiedzieć, a odpowiadając w ten sposób po 3 spotkaniach też można dobrze wybrnąć, natomiast niczego się nie dowiemy, bo ja nawet nie chcę się dowiedzieć po 3 spotkaniach, że ona czegoś więcej chce, bo to jest desperacja i jakieś ukryte motywy typu niedowartościowanie. Odpowiadam wtedy tak, jak w dalszej części artykułu, czyli zbijam pytanie, że pogadamy o tym za jakiś czas, gdy ona mnie lepiej pozna.

    Też można użyć tego związkowego schematu i odbijania pytaniem na pytanie. Wtedy dziewczyna po 3 spotkaniach powinna coś zabawnego odpowiedzieć, żeby nie robić ciężkiej atmosfery na tak wczesnym etapie. To zależy, czy ona jest pewna siebie. Jak nie jest pewna siebie, to ja bym jej tych pytań klarujących intencje związkowe NIE zadawał, bo ona może wtedy wyskoczyć na poważnie, że już chce, a to z kolei zabije moje zainteresowanie, że ona jakaś zbyt szybka jest. Dlatego jakby mi się podobała i widział, że ona jest trochę mało pewna siebie, ale może być, to bym nawet nie prowokował jej do ujawnienia zainteresowania, tylko ścinałbym to tekstami, że pogadamy o tym za jakiś czas, najpierw spacer, “kolacja” (oczywiście żartuję z tą kolacją”), a potem zobaczymy.

    Trzecia sytuacja, to dziewczyny zadają takie pytania na pierwszych kilku spotkaniach, gdy są cwane i chcą sprawdzić, czy się wysypiesz, jak dziecko, a potem olać, bo jesteś zbyt łatwy, jak pozostali. Wtedy też można użyć tych pytań naprowadzających, ale wtedy trochę ujawniam jej moją strategię na przyszłość, co jest błędem, dlatego wolę żartobliwie odpowiedzieć, że nie jestem taki szybki i zwiększyć jej zainteresowanie poprzez humor, lekką atmosferę i tajemniczość.

    Reply

    Marcinnn September 28, 2016 at 18:55

    Zgadzam się z Wami w 100%. Jednak myślałem bardziej o tym że przez te odpowiedzi pytaniem na pytanie dziewczyna nie będzie wiedzieć co odpowiedzieć na etapie 1-3 spotkaniu, dojdzie do ciszy i automatycznie zmienimy temat na coś innego. Ale będę na tym etapie stosować teksty z tego materiału gdyby takie sytuacje były.
    Przypomniał mi się również artykuł z Twojej strony Pawle gdzie opisujesz sytuację Twojego czytelnika, który na 1 spotkanie pojechał pociągiem kilka h w jedną stronę. Gdy wysiadł z pociągu dziewczyna rzuciła mu się na szyję i chyba wtedy złapała go nawet za rękę i chciała na pierwszym spotkaniu iść z nim za rękę. Nie pamiętam czy wtedy już na 1 spotkaniu dopytywała się ”czego oczekujesz?” ale na pewno było to widać z jej zachowania. I co wtedy mamy robić gdy jest aż za dużo tego dotyku od pierwszego spotkania ze strony dziewczyny i widać że chce już związku ale o tym nie mówi?

    Reply

    Grzywocz September 28, 2016 at 19:09

    Wtedy możesz pierwszy przestać trzymać ją za rękę, iść dalej normalnie i tego nie komentować, tylko zmienić temat. Nie musisz się tłumaczyć z każdego zachowania. Dziewczyna nie spyta przecież: “Hej, czemu przestałeś mnie trzymać za rękę?”, a gdyby spytała to mówisz: “Bo będę Cię trzymał, jeśli będziesz moją dziewczyną” i gdyby ona już chciała, to mówisz, że najpierw spacer, dobra zabawa i dla jej dobra trzeba najpierw się poznać, a nie tak na żywca po 1 do 3 spotkaniach. Jakby chciała Cię zdominować i zaczepiała żartobliwie, łapiąc ponownie za rękę, to wtedy zabieraj rękę i uciekaj, żartując, że “nie jestem taki szybki”, że jej tylko jedno w głowie, “jestem nieśmiały”, czyli rozluźniasz to humorem.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP September 28, 2016 at 10:58

    Tak ostatnio się zastanawiałem czemu raz udało mi się pociągnąć związek przez ponad pół roku może nawet koło roku jak byłem jeszcze uczniem i nie miałem swojego auta tylko jeździłem pożyczonym . Paradoksalnie zupełnie nieświadomie zrobiłem wszystko dobrze no przynajmniej do czasu . I myślę że wielu facetów bez przygotowania czasami zrobią coś dobrze tylko problem jest później utrzymać taki związek i albo ludzie zostają z przyzwyczajenia albo się rozstają .U mnie ostatnio susza randkowa ale jakoś specjalnie parcia nie mam zresztą jak patrzę na mierną jakość wielu związków to już w ogóle nie mam parcia . Kłopotliwe natomiast są sytuacje takie jak . Wakacje wszyscy się chwalą gdzie to nie byli z dziewczyną , Sylwester, Wesela i tym podobne . Na co dzień jakoś przyzwyczaiłem się do braku dziewczyny ale właśnie takie dni są trochę flustrujące . Wkurza mnie czasami jak kolega opowiada ze szczegółami co to on nie robi ze swoją dziewczyną bo mam wrażenie że po to opowiada tego typu rzeczy żeby mnie wkurzyć albo podbudować swoje ego ,ale dowartościowywanie się dziewczyną ma krótkie nogi bo jak go kopnie w dupę to będzie załamka .

    Reply

    Zbyszek September 28, 2016 at 13:16

    W takich sytuacjach gdy ktoś chwali się tym czego to on i gdzie nie robił z dziewczyną, zawsze sobie powtarzam, że nie mogę wejść w związek tej osoby i nie zobaczę jak jest naprawdę. Często tak jest, że najważniejsze dla nich jest to, że ma dziewczynę i przez to jest taki super, a to że ona jest chociażby kontrolująca i ogólnie jest pod jej pantoflem jest nieistotne, bo skoro jest ładna to wszystko jest wolno……

    Reply

    Grzywocz September 28, 2016 at 13:33

    Dokładnie. Też zawsze podejrzewam, czy ona jest tak samo zadowolona jak on oraz czy to nie jest uzależnienie emocjonalne. Poza tym zastanawiam się, dlaczego on mi opowiada z takimi szczegółami, skoro nie jesteśmy bliskimi znajomymi. Czy on chce jakoś się dowartościować i uzyskać moją aprobatę? Proszę bardzo. Odpowiem mu, że super, cieszę się jego szczęściem. Następnie to jego sprawa, czy wraca potem do fałszywej wizji, którą sobie kreuje na potrzeby szpanowania przed kolegami czy faktycznie jest między nimi tak cudownie, a nawet jeśli jest między nimi tak dobrze, to ciekawe na jak długo i czy to jest świadomy związek czy jakieś chwilowe zauroczenie. Także w sumie to nie obchodzi mnie, jak dobrze czy niedobrze jest między nimi, bo wiem, jakich wartości i pracy wymaga naprawdę trwały związek i wątpię, aby jakiś chwalipięta miał o tym jakiekolwiek pojęcie.

    Reply

    Łukasz September 28, 2016 at 21:38

    Zastanawiałem się czy nie napisać o tym, na forum dla podrywaczy, ale doszedłem do wniosku, że dostane radę, że muszę dziewczyne jak najszybciej wymacać a potem przelecieć żeby coś z tego było, a takie zachowanie jest nie w moim stylu także postanowiłem zapytać tutaj, może mi doradzicie.
    Generalnie sprawa wygląda następująco. W poniedziałek były moje urodziny, stoje z kolegami z firmy i kursantami,na parkingu akurat poczęstowałem ich cukierkami. No i tak stoimy pierdzielimy głupoty, na parking wjeżdża elka z innej firmy wysiada z niej instruktorka (nigdy z nią nie rozmawiałem, kiedyś kilka razy machnęła mi cześć ale pomyliła mnie z kim innym, ja jej też machnąłem ale żadnego innego kontaktu między nami nie było) Mój kolega który akurat ją zna zawołał ją po imieniu , podeszła, zapytał ją czy mnie zna? Ona mówi, że nie no to nas sobie przedstawił. Ja mówię ,że dzisiaj jest dobra okazja żeby się poznać bo częstuję cukierkami, poczęstowałem, ona złożyła mi życzenia, chwila gadki szmatki w czasie których wyłapałem dwa takie charakterystyczne spojrzenia (nie byłem liderem w tej rozmowie, raczej mój kolega z tym ,że on robił z siebie pajaca, ja rzuciłem jakimś żartem zapytałem się skąd przyjeżdża i tyle) Jej kursanci się przesiedli i powiedziała ,że musi jechać wsiadła do samochodu pomachała i tyle.
    Teraz pytanie czy dobrze kombinuje? Jak się następnym razem spotkamy to zagadać już z lekkim flirtem i obserwować reakcję i mowę ciała ale jeszcze nic nie proponować dopiero za drugim razem jak się spotkamy i widać będzie zainteresowanie to zaproponować spotkanie? Wydaje mi się, że w tym przypadku spotkanie trzeba ustalić w cztery oczy a nie telefonicznie bo chyba głupio by to wyglądało?
    Dodam, że to atrakcyjna dziewczyna , nawet dużo młodsi kursanci ją podrywają z tego co opowiedziała i nie koniecznie jej się to podoba.

    Reply

    Grzywocz September 29, 2016 at 08:12

    Świetnie, że zauważyłeś ich schemat doradzania pt. “wymacaj i wszystko będzie dobrze” ; ). Gratuluję myślącej postawy. Proponowanie spotkania twarzą w twarz zawsze głupio wygląda i strzelasz sobie w stopę. A dlaczego? Ponieważ zachowujesz się, jak podrywacz. W oczywisty sposób wywalasz karty na stół. Chcesz randki z nią i na dodatek chcesz to z nią ustalić tu i teraz. Hej, może od razu ją pocałujesz w usta!? W ten sposób nie będzie wątpliwości.

    Poza tym, gdy dziewczyna nie jest zainteresowana, to stawiasz ją w krępującej sytuacji, bo musi Ci twarzą w twarz wymyślać jakieś ściemy, dlaczego nie może się spotkać albo po prostu Cię zleje słowami, że nie spotyka się z kursantami albo zmyśli, że ma chłopaka, ewentualnie się zgodzi na spotkanie i potem nie przyjdzie.

    Jeśli dziewczyna nie jest na Ciebie nastawiona na wszystkie możliwe sposoby i nie okazuje wszystkich możliwych oznak zainteresowania, to pytanie się ją od razu o spotkanie jest strzelaniem sobie w stopę i zachowaniem nieadekwatnym do rozwoju relacji oraz zabójstwem tajemniczości, wyzwania, tęsknoty i przestrzeni, które są naszą jedyną bronią przy poznawaniu atrakcyjnej i podrywanej przez wielu facetów dziewczyny.

    Zabijasz wtedy całą możliwość jej wyczekiwania na Twój telefon i zastanawiania się, co u Ciebie, czy jeszcze się odezwiesz, kiedy się odezwiesz. Chcesz to wszystko zabić i uniemożliwić zbyt szybkim pytaniem o randkę.

    Dlatego wystarczy z nią zbudować emocjonującą rozmowę, kilka takich momentów, tematów, historii, żeby nie mogła Cię zapomnieć i pamiętała, o czym rozmawialiście i jeśli wykaże zainteresowanie Twoją osobą w rozmowie poprzez dłuższy kontakt wzrokowy, uśmiech, jakieś pytania do Ciebie czy nawet dotyk, to wtedy pytasz tylko: “Jaki jest Twój numer telefonu?” i cisza! Obserwujesz jej reakcję. W ten sposób weryfikujesz, czy ona była tylko miła, czy flirtuje dla sportu, czy może coś w tym jest.

    Jak spyta, po co Ci numer, to mówisz: “Aby wnieść trochę szczęścia do Twojego życia” i ma ostatnią szansę, żeby wpisać. Potem kończysz dyskutować i się żegnasz. Jakby chciała Cię zbyć mailem albo fb, to przyjmij, ale wiedz, że nie jest zainteresowana.

    W ten sposób pozostawiasz po waszej rozmowie tajemniczą atmosferę, nie wiadomo, czy w ogóle wykorzystasz ten numer, nie wiadomo czy zadzwonisz, nie wiadomo, KIEDY zadzwonisz, nie wiadomo, ile masz takich numerów, nie wiadomo, czy w ogóle jesteś wolnym facetem.

    A gdy proponujesz od razu spotkanie, to od razu pociągasz za spust i się wykładasz. Mówisz, że chcesz randki i jak dziewczyna nie jest bardzo zainteresowana na starcie, to po Tobie. Spaliłeś. Wysypałeś. Zbyt łatwy, zbyt przewidywalny, kolejny alwaro, podrywacz, naiwniak bez strategii i wyczucia.

    Z jakiej paki w ogóle spotkanie pod koniec rozmowy? Zakochałeś się po 1 rozmowie? Ona musiałaby Ci padać do stóp, żeby od razu umówić z nią spotkanie, a to się rzadko zdarza u takich kobiet.

    Poza tym ktoś może słyszeć waszą rozmowę, więc numer telefonu to nic zobowiązującego, a jakieś umawianie się w miejscu pracy na randkę to już brzmi poważnie. Może być tak, że jakbyś zadzwonił, to prywatnie byście sobie pogadali i się umówili, a tak przy ludziach, to ona się skrępuje, że ktoś słyszy albo może usłyszeć, a Ty już się wysypiesz, że masz ciśnienie. To taki dodatkowy aspekt.

    Trzymaj się planu, zamiast słuchać jakichś napaleńców przechwalających się na forach.

    Reply

    Łukasz October 7, 2016 at 21:57

    Kurcze nie mam okazji, żeby z nią pogadać ciągle się mijamy, jak ja wyjeźdżam z parkingu to ona wjeżdża.

    Paweł inne pytanie, mam kurs o zagadywaniu do kobiet, ostatnio chciałem go sobie przeczytać, żeby odświeżyć co nieco a tu klops, na kursie jest hasło a ja zapomniałem jak ono brzmi, przeszukałem skrzynkę i nie moge znaleźć tego mejla na którym było podane. Możesz mi je przypomnieć?

    Reply

    Grzywocz October 8, 2016 at 12:17

    Jest nim Twój adres email, na który zamówiłeś ebook’a.

    Reply

    Adam October 1, 2016 at 18:38

    JAK TYLKO ZACZYNAŁEM SIĘ DOBIERAĆ DO DZIEWCZYNY JAK MI RADZILI PSEUDO UWODZICIELE TO ONE UCIEKAŁY

    Reply

    Marcin October 10, 2016 at 21:11

    Paweł, a jak czytać taką sytuację:

    Poznałem na jednym z portali interesującą kobietę, po kilku zapoznawczych wiadomościach, spotkaliśmy się na kawę.
    Spotkanie bardzo udane, trwało prawie dwie godziny, zakończyłem je ja. Czuję że to kobieta której szukałem.
    Ale…
    1) Gdy wyszedłem do toalety, i wróciłem żeby zapłacić rachunek, ona w tym czasie uregulowała należność, i mimo moich nalegań nie chciała przyjąć pieniędzy. Czyżby nie miała ochoty na kolejne spotkanie? Kiedyś mówiłeś o tym że to nie dobrze gdy kobieta nie chce aby za nią płacić
    2) Gdy wyszliśmy z kawiarni, po krótkiej wymianie zdań podała mi rękę i sama pocałowała trzy razy w policzek. Hmm..na pożegnanie czy z grzeczności? Wymieniliśmy krótkie cześć, bez żadnych deklaracji kolejnych spotkań.

    Co o tym myślisz?

    Reply

    Grzywocz October 11, 2016 at 08:17

    Tak, może tak być, że nie chciała czuć się zobowiązana. Poza tym być może Ty ją postawiłeś w takiej sytuacji. Zostawiłeś ją samą, przyszedł może kelner, kwota była mała, więc stwierdziła, że nie będzie czekać bezczynnie i zapłaciła. Może gdybyś najpierw poczekał na rachunek, a potem poszedł do toalety albo poszedł w połowie spotkania a nie na samym końcu, to normalnie byś za nią zapłacił. Także nie wiadomo moim zdaniem do końca, czy to miało duże znaczenie, że zapłaciła. Normalnie się pożegnaliście, więc też nic nie wiadomo dla mnie. Szkoda, że nie ma takich małych oznak, jak powiedzenie przez nią: “Odezwij się”, ale to niczego nie przesądza. Liczy się to, czy dziewczyna przychodzi na spotkania i pozwala się potem pocałować i tak 10 spotkań. Reszta jest miłym dodatkiem i dodatkowymi wskazówkami. Równie dobrze dziewczyna może być super zaangażowana na spotkaniu, a potem już nie przychodzić na spotkania, więc do 10 spotkań nic się nie liczy na poważnie.

    Reply

    Łukasz October 11, 2016 at 22:01

    Chodzi mi po głowie, pewna rzecz i chciałbym znać twoją opinię na ten temat. Mianowicie z poprzednią dziewczyną z którą się spotykałem miałem taką sytuację, że na 3 i 4 randce nie udało mi się jej pocałować ( Głównie z powodu braku mojego obycia, trochę niesprzyjających okoliczności i wyczekiwania na odpowiedni moment) Pocałowałem ją dopiero na 5 randce na przywitanie ale i tak relacja się posypała po tym spotkaniu. I tutaj moje pytanie, czy gdyby w przyszłości tak się zdarzyło, że na 3 randce nie pocałuję dziewczyny, to dobrym ruchem będzie pocałowanie jej na przywitanie w czasie 4? Chodzi mi głównie o to, że mam coś takiego, że za długo się zastanawiam, czekam na odpowiedni moment i się w pewien sposób blokuje, a gdybym zrobił to na początku, tak jakby na spontanie to sobie ułatwiam zadanie, bo zauważyłem, że wtedy się nie zastanawiam tylko działam i jest ten element zaskoczenia a to chyba atrakcyjne? Oczywiście potem postawić na dobrą zabawę i humor i nie wracać do tematu? Pytam, bo ta sytuacja nauczyła mnie jak ważny jest ten pocałunek w rozwoju relacji, i właśnie ta moja nie wypaliła bo za późno to zrobiłem (pomijając jeszcze kilka błędów ale ten był największy)

    Reply

    Grzywocz October 11, 2016 at 22:34

    Takie całowanie dziewczyn w usta po pierwszy na początku spotkania z zaskoczenia jest mało sprzyjającą sytuacją. One w ogóle nie ma zamiaru się tak z Tobą witać. Nie wie o co może chodzić. Najprawdopodobniej się odsunie albo nadstawi policzek albo wyjdzie niezręcznie, że ona nadstawi policzek, a Ty na siłę będziesz dążył do pocałunku w usta i potem klimat na całą randkę niezręczny. Z kolei, gdy całujesz w środku spotkania lub na pod koniec spotkania, to masz zbudowaną atmosferę, dobrą zabawę, komfort, ona dała Ci jakieś oznaki zainteresowania, jak spoglądanie na Twoje usta, bliskie chodzenie czy siadanie blisko Ciebie, śmiech, długie patrzenie w oczy. Wtedy wiesz, że pocałunek będzie w porządku, zaakceptowany. A jak zrobisz to tak nagle na dzień dobry, to dziwna sytuacja. Najczęściej dziewczyna się odsunie, bo to są początkowe spotkania, nie zbudowałeś żadnych emocji i od razu pocałunek. Albo pozwoli Ci na niego, ale będzie zdziwiona, że co tak nagle, że trochę dziwne, jak Ty na to wpadłeś. Ja bym nie ryzykował, że całe spotkanie będzie słabe, bo dziwnie je zacząłem.

    Reply

    Tomek May 29, 2017 at 00:11

    Jestem z dziewczyną od 3 miesięcy”, wcześniej znaliśmy się z uczelni. Od tych 3 miesiecy zachowujemy się jak para, jest seks, przytulamy się, pod względem fizycznym jest praktycznie idealnie. Ona jest po 5 letnim związku dość na świeżo ale na 100 % wiem, że po prostu rozstali się w zgodzie i ta druga osoba nie gra tu żadnej roli, ona nic do niego nie czuje.
    Jestem osobą, która lubi mieć wszystko postawione jasne co i jak (słownie), choć wiem, że to trudne, dlatego 1,5 miesiąca temu doszło do rozmowy, jak widzimy naszą relację, dałem jej do zrozumienia, że nie chce być tylko plastrem po byłym. Odpowiedziała mi coś w stylu, że jest mega szczęśliwa ze mną, ale powiedziala sobie, że musi byc w 100 %, żeby być w związku. Zrozumiałem to i daje jej czas, bo wiem, że jest świeżo po zerwaniu. Minęło od tej rozmowy 1,5 miesiaca, wszystko fizycznie się zgadza ale nie ma tego słownego potwierdzenia. Dodam, że jest to osoba, która jest mało wylewna, jeśli chodzi o słowa, w przeciwieństwie do mnie, sama mi to tłumaczyła, że rodzice jej to nawet mówili, ale taka już jest. Teraz mam takie pytanie: Czy wykonać kolejną próbą zapytania się o naszą relacje, czy poczekać na jej ruch, możliwe, że potrzebuje na takie słowa więcej czasu ? Jeśli tak, to jak to ująć ładnie i kiedy (po seksie,np.), żeby jej po prostu nie przestraszyć ?

    Reply

    Paweł Grzywocz May 29, 2017 at 08:00

    Tomek, współżycie seksualne powoduje silne przywiązanie, potężną więź oraz zaślepienie cielesnością i haj hormonalny. Te gesty bliskości powinny wyrażać właśnie bliskość, pełne, trwałe oddanie się sobie i scementowanie związku. Jeśli tego nie wyrażają, to te gesty są po prostu fałszywe.

    A żaden chłopak ani dziewczyna nie przyzna otwarcie: “Słuchaj, używam Cię dla przyjemności, a reszta to taki dodatek i nie chcę niczego obiecywać”. Dlatego jedynym sposobem jest wyjaśnienie tego zagadnienia, że cielesność zaślepia, powoduje niejasne związki, niski szacunek, niepewność, brak poczucia bezpieczeństwa, uczucie wykorzystania, używania siebie, przemijalności, bo skoro dzisiaj jestem ja, to za jakiś czas będzie ktoś inny.

    To prowadzi do nieudanych związków z przyzwyczajenia, niskiego szacunku, słabej komunikacji lub do rozstań i zranień emocjonalnych. Należy więc te problemy zrozumieć i wyjaśnić dziewczynie po 10 spotkaniach, najlepiej zanim w ogóle do czegoś doszło, a jeśli już doszło, to jak najszybciej przestać i ustalić z nią, że to bez sensu, dopóki nie będziecie wiedzieć, że chcecie budować trwały związek, przygotować się do małżeństwa, wspólnego życia. Oczywiście druga strona może okłamać i tylko mówić piękne słówka, więc sama gadka nic nie znaczy, tylko trzeba to udowodnić czynami. Sami siebie też możemy okłamywać, że “tak, tak, chcę trwałego związku, ale najważniejsza jest przyjemność teraz”.

    Dlatego najlepszą weryfikacją intencji własnych i drugiej strony jest poczekanie z wszelkim podniecaniem się, rozpalaniem, pożądliwością, cielesnością przez 6 do 12 miesięcy. Jeśli ktoś jest zdolny do takiego poświęcenia, to najwyraźniej zależy mu na czymś więcej i na 99% nie udaje zainteresowania i nie używa tej osoby ani bliskości, żeby się dowartościować oraz żeby używać. A jeśli ktoś nie jest w stanie takiej próby przejść, to znaczy, że zależy takiej osobie bardziej na przyjemności, używaniu, zabawie niż na trwałych wartościach i udanym związku.

    Wówczas pozostanie w takiej relacji we mgle i nigdy nie będzie wiedzieć, czy drugiej osobie naprawdę zależy czy od początku się nami bawi i nas używa. Będzie też słabsza komunikacja, zaślepienie, niedorozwój pozostałych sfer związku, a gdy haj hormonalny w okolicy 2 lat się skończy, to okaże się, że są razem z przyzwyczajenia i niewiele ich łączy, a szacunek jest niski, bo nigdy nie musieli zapracować na ten związek. Tłumaczę to szczegółowo w modułach o seksualności, a wstępnie w artykule tutaj.

    Oczywiście można też się rozleniwić i zacząć używać dziewczyny po 6 do 12 miesiącach czekania, ale wynika to z bezmyślnego i sztucznego podejścia do sprawy. Zawsze, gdy kierujemy się egoistyczną rządzą używania i stawiamy w centrum gestów przyjemność bez dozgonnego zobowiązania, to jest to niszczące dla związku, ponieważ bliskość fizyczna wyraża jedność, pełne zespolenie. A jak można być jednością i w pełni zespolony, nie wiedząc, czy będzie razem za rok, za 5 lat, za 10 lat. Wówczas nie jest to żadna jedność, tylko zabawa dla przyjemności bez pracy, bez konsekwencji, bez odpowiedzialności, bez prawdziwej miłości.

    Reply

    Tomek May 29, 2017 at 16:34

    Niestety pod wpływem % pokazałem moje zaangażowanie i na luzie spytałem się co sądzi o tej ralcji. Odpowiedziała, że nie może mi powiedzieć, ze nie chce na razie czuć się zobowiązana jak w poprzednim długim związku. Wiem, że ją wystraszyłem i zniechęciłem tym pytaniem. Teraz mam pytanie, czy jest jeszcze szansa na odbudowanie tej relacji tak jak na początku, wtedy własnie gdy byłem tajemniczy, niedostępny, to jej poziom zainteresowania wzrośnie, jeśli nie będę popełniał żadnych podstawowych błędów ? Czy może po tym błędzie, juz będzie ciężko podsycić jej zainteresowanie ?

    Reply

    Paweł Grzywocz May 29, 2017 at 17:51

    To są dwie różne sprawy: zainteresowanie kobiety oraz intencje, jakimi kierujecie się podczas zbliżeń cielesnych. Dziewczyna może być szczerze zauroczona w chłopaku i on może się jej podobać, ale jednocześnie może chcieć się z nim zbliżać, aby się dowartościowywać, używać. Tak samo nam się może bardzo podobać dziewczyna, ale będziemy się nią zabawiać i stracimy do niej szacunek. Także zbliżenia na tym etapie w ogóle rozmydlają cały obraz. Na Twoim etapie skoro doszło do zbliżenia, to należy jej powiedzieć, że nie chcesz takiego związku opartego o cielesność, dlatego poczekacie z tym dopóki się lepiej poznacie przez jakieś 6 miesięcy.

    A oprócz tego wracasz do zasad doprowadzania do związku, czyli wyzwanie, przestrzeń, tajemniczość, jak w artykułach: “Dziewczyna potrzebuje czasu”, “Dziewczyna boi się związku i zaangażowania”, “Dziewczyna po przejściach – jak postępować”, “Brak chemii na początku związku”, “Jak stracić dziewczynę w ciągu 4 randek”. Wyszukaj tytuły w wyszukiwarce.

    Reply

    Kornel August 13, 2017 at 21:18

    Podczas 3 spotkania powiedziałem dziewczynie że mi się podoba i chcę z nią chodzić. Ona odpowiedziała że nie bo jesteśmy kolegami ze studiów oraz ma złe doświadczenia, cała rozmowa doszła do tego żebyśmy zapomnieli o tej rozmowie.
    Nastąpiło do kolejnego spotkania, dobrze się bawiliśmy i potem wyszła rozmowa:

    Ona – Czy ty mnie traktujesz poważnie?
    Ja – A myślisz że nie traktuje cię poważnie?
    Ona – No bo wtedy mi powiedziałeś że się tobie podobam i chcesz ze mną chodzić i nie wiem co teraz mam o tym myśleć?
    Ja – Ja sobie nie przypominam takiej rozmowy. Pamiętam że mieliśmy o czymś zapomnieć ale zapomniałem o czym.
    Ona – No tak. Ale co ode mnie oczekujesz?
    Ja – Dzisiaj dobrze spędzonego czasu, a później zobaczę. Na razie się skup na Jenga (taka gra) bo chyba wygram.

    Potem udało się zejść na inny temat. I to było wczoraj. Nie mam pojęcia czy to dobrze rozegrałem.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 13, 2017 at 22:31

    Na pewno się poprawiłeś. Ryzyko jest takie, że jeśli zabiłeś jej zainteresowanie tym wyznaniem, to ona będzie się z Tobą spotykać z braku innych opcji, z nudów, dla zabicia czasu, żeby być z kimkolwiek, ale jak będziesz uważnie obserwował jej oznaki zainteresowania, to zauważysz, czy dziewczyna z Tobą biernie tkwi. Jeśli dziewczyna nie jest desperatką, profesjonalną randkowiczką, to nie jest już szczerze zainteresowana po takim wyznaniu, jak na tym 3 spotkaniu. No ale przynajmniej zachowałeś twarz, zmieniłeś totalnie podejście, dałeś wam przestrzeń do jakiegoś normalnego poznania się. Możecie teraz być znajomymi bez jakiegoś skrępowania albo możesz się z nią parę spotkać dla doświadczenia.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: