Dziewczyna Spotyka Się Z Innymi Chłopakami, Kolegami, Przyjacielem – Jak Reagować?

by Paweł Grzywocz on 18 November 2016

Dziewczyna spotyka się z kolegą – czy ona Cię testuje czy ma toksyczny charakter?

“Jeśli jacyś naiwniacy ślepo wierzą, że są tak alfa-cudowni,
że teraz najbardziej toksyczne kobiety przemienią się dla nich
w chodzące ideały albo chociaż lojalną dziewczynę, to są po prostu ślepi na nielojalne i niespójne zachowania dziewczyny,
bo zależy im tylko na jednym.”

dziewczyna spotyka się z innymi chłopakami

Co robić, gdy dziewczyna spotyka się z innymi chłopakami.

Jest to typowe zachowanie dla dziewczyn, które karmią się uwagą wielu facetów.

Taka dziewczyna spotyka się z kolegami, ponieważ uwaga jednego mężczyzny to dla niej za mało!

  • Jak reagować, gdy dziewczyna wychodzi z kolegą?
  • Czy pozwalać dziewczynie spotykać się z kolegami?
  • Dzięki wskazówkom z tego artykułu unikniesz również łatki zazdrosnego
    i kontrolującego macho.

    Sprawdzisz także, czy ona jest lojalna i nadaje się do związku, czy może dziewczyna wychodzi z kolegami, ponieważ jest księżniczką dramatu, królową adoracji, maniaczką uwagi, wampirem emocjonalnym i nigdy nie wystarczą jej spotkania tylko z jednym mężczyzną.

    *** PYTANIE CZYTELNIKA: “Dziewczyna spotyka się z kolegami – czy to test?” ***

    “Hej, ciekawi mnie twoja opinia :) W wielu związkach dochodzi do sytuacji gdzie dziewczyna chce wyjść z kolegą (który ją podrywa) na kawe/gdziekolwiek 1 na 1 ew 2 facetów ona 1. PUA nazywają to testami w związku. Zdarza się to w wielu z nich niezależnie od stażu. Teraz jak na to reagować? Jak się ustrzec, żeby jej nie ograniczać, ale też żeby nie chodziła jak sobie tego nie życzysz?

    Pozdrawiam,
    Marek”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Marek,

    Napisałem o takich dziewczynach artykuł pt. “4 toksyczne typy kobiet”, których należy unikać”.

    Przeczytaj go dokładnie.

    Takie dziewczyny są nielojalne i stuknięte, w sensie dowartościowują się uwagą wielu facetów oraz kontrolowaniem i manipulowaniem swojego faceta.

    To najbardziej toksyczne dziewczyny, jakie istnieją, więc jeśli wielu z nich się to zdarza niezależnie od stażu, to znaczy, że są totalnie zaślepieni majtkami tych dziewczyn i tylko to ich interesuje, bo jakby uważnie obserwowali charakter tych dziewczyn, to wiedzieliby, że mają zgniłe jabłko, które w 99% przypadków już się nie zmieni.

    Co robić, gdy dziewczyna spotyka się z innymi chłopakami lub wychodzi z kolegą

    W skrócie nic nie robić, jeśli jest to jednorazowe wydarzenie.

  • Nie pokazywać zazdrości.
  • Nie pokazywać, że dziewczyna ma nad Tobą władzę do sterowania Twoimi emocjami.
  • Gdyby się tym chwaliła, to słuchać i ze wszystkim się zgadzać.
  • Chwalić i komplementować takich kolegów i gdy np. ją nieudolnie podrywają, to mówić, że “są uroczy/że im widocznie zależy na niej/że są szarmanccy itd.
  • Gdyby pytała o pozwolenie na takie wyjście, to mówisz:
    “Super, mogę pomóc Ci dobrać elegancki strój” albo “Spoko, dobrej zabawy”
  • W ten sposób pokazujesz pewność siebie i brak strachu, że ktoś będzie od Ciebie lepszy.

    Unikniesz także łatki kontrolujące i zazdrosnego macho, który ma ochotę wszystkich lać po mordzie, gdy tylko spojrzą na jego dziewczynę. dziewczyna spotyka się z kolegami jak reagować

    Normalne kobiety nie lubią takich narwanych typów i do takich lgną tylko stuknięte dziewczyny, które karmią się uwagą wielu facetów.

    Takie dziewczyny specjalnie generują konflikty, żeby faceci o nie rywalizowali, więc nawet jeśli trafiłeś na taką dziewczynę, to tym bardziej nie przejmuj się, że ona spotyka się z innymi i obserwuj, jak często będzie wychodzić z kolegami lub kolegą.

    Dziewczyna wychodzi z kolegami i spotyka się z innymi – kiedy zwrócić jej na to uwagę?

    Zawsze, gdy dziewczyna zrobi coś nie tak, to nie reaguj za pierwszym razem, tylko obserwuj, jak często dziewczyna wychodzi z kolegami.

    Jeśli częściej niż raz w miesiącu, to jest to podejrzane i w stałym związku możesz uznać to za brak lojalności.

    Najlepiej taką dziewczynę olać, bo widać, jak na dłoni, że ona dowartościowuje się uwagą wielu facetów.

    Postępując surowo według 12 kroków do związku nie ma opcji, żeby wpakować się
    w związek z taką dziewczyną, gdyż przed pozwoleniem jej na ustalenie związku pytasz, “czy zakończyła kontakty z byłymi facetami i kolegami, którzy się do niej ślinią”.

    Jeśli nie zadeklaruje, że zakończyła, to mówisz: “Zostawmy wszystko tak, jak jest teraz”, czyli NIE ZABRANIASZ, tylko pokazujesz czynami, że dopóki nie zrezygnuje z tego typu dowartościowywania się, to nie uzyska od Ciebie wyłączności ani związku.

    Ty z kolei spotykaj się z nią w takiej sytuacji najwyżej 1 raz na tydzień, półtora tygodnia.

    A najlepiej w ogóle ją olać i skasować jej numer, ponieważ takie dziewczyny nie szukają faceta do trwałego związku, tylko chcą samej uwagi wielu facetów i kontroli nad nimi poprzez swoją urodę.

    moja dziewczyna wychodzi z kolegami jak reagowaćNie ma kompletnie sensu naprawianie takiej dziewczyny i tłumaczenie jej tego, ponieważ zmiana wymaga czasu i wysiłku, gdy jesteś ŚWIADOMY problemu i chcesz się zmienić, a co dopiero, gdy ona nie chce się przyznać przed sobą i przed Tobą, że używa tych kolegów do budowania swojego ego
    i dowartościowywania się, bo jeden porządny mężczyzna to dla niej ZA MAŁO.

    Dziewczyna wychodzi z kolegami – jak reagować czy pozwalać?

     
    Jeśli jest to jednorazowy przypadek, to tak. Pozwalać i nie reagować. Wspierać ją w tym i życzyć dobrej zabawy.

    Może faktycznie coś jej odbiło i odwala jakieś “testy z gazetki dla kobiet”, w których naczytała się, że np. “gdy facet nie jest zazdrosny, to mu nie zależy” itp głupoty.

    Jeśli jakaś dziewczyna uwierzy takim pismakom i zrobi Ci potem awanturę, to jest idiotką i nie nadaje się do związku.

  • Jeśli wychodzi z kolegą lub kolegami regularne, to należy cofnąć się do
    1 spotkania na tydzień, dopóki ona nie zagwarantuje 100% lojalności (zero spotkań z facetami sam na sam lub ona i kilku facetów) albo ją od razu olać
    i przestać się odzywać oraz przestać odpowiadać na jej telefon.
  • Ewentualnie, jeśli wpakowałeś się w dłuższą relację z taką stukniętą dziewczyną, to można w stałym związku powiedzieć jej:

  • “Faceci nie spotykają się z dziewczyną dla samej rozmowy, tylko zawsze żywią jakąś nadzieję na coś więcej, a kobietom się to podoba, więc zastanów się, czy przypadkiem się tym nie dowartościowujesz. Założę się, że gdybyś pocałowała któregokolwiek z nich, to żaden by się nie odsunął i nie powiedział: “Hej, przestań, przecież jesteśmy tylko kolegami”. W życiu! Jak chcesz się spotykać
    z jakimś kolegą lub przyjacielem, to pocałuj każdego z nich w usta na osobności, gdy będzie okazja (masz tutaj moje pozwolenie) i możesz się spotykać tylko z tym, który się odsunie i powie Ci, że to tylko przyjaźń.”
  • Gwarantuję Ci, że 99,9% dziewczyn nie wykona tego testu, gdyż nie jest aż tak głupia
    i doskonale zdaje sobie sprawę, że Ci wszyscy “koledzy” albo “przyjaciele” się w niej podkochują i chętnie skorzystaliby z okazji na związek albo skok w bok.

    Jeśli ona się obrazi, to jest maniaczką kontroli i również należy ją olać.

    Ona tylko udaje głupią przed Tobą, że to są koledzy, którzy niczego nie oczekują i każe Ci wierzyć w te brednie

    A to z kolei ujawnia, że wcale nie są kolegami, tylko oni się do niej ślinią, a ona dowartościowuje się ich uwagą.

    Najczęściej dziewczyna nie przyzna się, że to właśnie dla uwagi i dowartościowania spotyka się z kolegami i nie da się jej naprawić, więc możesz ją frustrować przestrzenią
    i brakiem związku, jeśli nie jesteś pewien, a najlepiej ją od razu olać kompletnie.

    dziewczyna spotyka się z kolegami czy pozwalaćJeśli dziewczyna regularnie co 2 tygodnie lub co tydzień lub częściej musi spotykać się z kolegami, to jest niedowartościowaną maniaczką uwagi, wampirem emocjonalnym, który się karmi i buduje swoje ego poprzez śliniących się do niej facetów, mimo że ona deklaruje inaczej i ciągle obiecuje poprawę.

    Dla takiej dziewczyny 1 facet to zawsze będzie za mało, dlatego należy szybko takie dziewczyny olewać a nie pakować się z nimi w związek i je naprawiać.

    One są zepsute i nie chcą się zmieniać, więc nie da się ich naprawić.

    Samemu jest ciężko siebie naprawić. Sam wiesz, ile wysiłku włożyłeś w swój świadomy rozwój.

    Myślisz, że dziewczyna, która nie chce się zmienić jakimś cudem się zmieni?

    To jest po prostu niemożliwe.

    To jest kopanie się z koniem.

    Ona potem udaje na chwilę, że się zmieniła i wkrótce wraca z powrotem do tworzenia dramatów i wkurzania Ciebie w jednej lub innej formie, byle wyprowadzić Cię
    z równowagi, wzbudzić Twoją zazdrość, bo ona żywi się konfliktem i kontrolą!

    A jeśli jacyś faceci z psychiką nastoletniego chłopczyka myślą, że jakimś alfa zachowaniem zmienią taką dziewczynę, to mają oczy dupą zarośnięte oraz wybujałe ego.

    Są tak naiwni, że ślepo wierzą, iż stali się tak alfa cudowni, że teraz najbardziej zdurniałe kobiety przemienią się dla nich w chodzące ideały.

    Kompletnie ignorują toksyczne zachowania dziewczyn, bo zależy im tylko na jednym.

    Gdy dziewczyna spotyka się z kolegami to nie jest żaden test tylko po prostu brak lojalności i toksyczny charakter

    Jest to po prostu nielojalne ze strony kobiety, że karmi się uwagą wielu facetów i uwaga JEDNEGO faceta jej nie wystarczy.

    Jeśli taka dziewczyna jako potencjalnie najbliższa osoba
    w życiu
    tworzy regularnie jakiś konflikt oraz próbuje wkurzyć faceta, to de facto jest jego wrogiem.

    To życie na polu minowym i w ciągłej irytacji. Taka dziewczyna nie jest
    w stanie dać facetowi tak ważnego dla niego spokoju, oddania i 100% lojalności.

    dziewczyna spotyka się z innymi i się obrażaA przy tym sama “kreuje się na ofiarę” i ma tysiące wymówek, dlaczego zachowuje się tak idiotycznie. Mówi, że została zraniona, miała ciężkie dzieciństwo itp. pierdoły, które wcale nie przekładają się na poprawę jej zachowania i są tylko pustą gadaniną.

    A facet ulega własnej desperacji
    i jej urodzie
    , próbując zbyt długo taką zepsutą dziewczynę naprawiać, opiekować się, rozumieć, wybaczać, daje się w kółko nabierać na jej obietnice poprawy i tylko zatruwa sobie życie.

    Z czasem ma z takiego związku więcej problemów niż pożytku

    W sensie te przyjemne chwile z taką kobietą nie są warte tego całego dodatkowego, niepotrzebnego balastu.

    Prawie każda dziewczyna jest po przejściach mniejszych lub większych.

    Dlatego kluczem do sukcesu jest wybranie takiej, która ma tego bagażu jak najmniej
    i nie obciąża nim waszego związku.

    Po maksymalnie 3 próbach rozmowy i próby korekty zachowania takiej toksycznej dziewczyny należy ją definitywnie olać i cieszyć się, że tym frajerem, któremu zatruje życie nie będziesz Ty.

    Facet potrzebuje się zrelaksować przy kobiecie po robocie i mieć święty spokój a nie ciągle użerać się z jakimiś jej wybrykami i prowokacjami.

    Taka samo nie daj się nabrać, że wszystkie kobiety potrzebują skrajnych emocji,
    w tym również tych negatywnych, dlatego ZAWSZE będą generować konflikty.

    To bzdura! To jest definicja stukniętych, toksycznych kobiet. Przeczytaj ten artykuł, który poleciłem. Do udanego związku potrzebna jest zainteresowana dziewczyna oraz stabilna emocjonalnie, ugodowa, w 100% lojalna i prawdomówna.

    Takie dziewczyny nie generują konfliktów specjalnie ani nie tworzą takich prowokacji, jak wychodzenie z kolegą w stałym związku.

    dziewczyna spotyka się z przyjacielem

    Samo zainteresowanie to za mało

    Toksyczna dziewczyna też może być przejawiać oznaki zainteresowana, ale jej intencje tego zainteresowania są chore, gdy ona przejawia oznaki zainteresowania, bo chce się dowartościować Tobą tak samo, jak wieloma innymi kolegami.

    Różnica jest taka, że na jakiś czas znajduje sobie pojedynczą ofiarę (stały chłopak), której wyjątkowo będzie uprzykrzać życie dopóki się tym nie znudzi i nie przeskoczy na następną ofiarę, która już czeka w gronie jej kolegów na swoją “szansę”.

    W poprzednim artykule o kontaktach z byłym, w którym dziewczyna wróciła do byłego,
    to czytelnik nie wymagał pełnej lojalności.

    Nie ma to nic wspólnego ze zgrywaniem jakiegoś kozaczka, alfa cuda wianki,
    tylko ze zwykłym wymaganiem szacunku i lojalności.

    W moich materiałach nie ma jakichś “pseudo technik” na cudowną przemianą stukniętej kobiety, tylko konkretne prawa, którymi rządzi się rzeczywistość randkowa.

    Takie ogólniki, że należy być szczęśliwym alfa i ją opieprzyć kompletnie nic nie dają
    i ona najwyżej na chwilę będzie udawać skruchę, żeby następnie znowu tworzyć podobne konflikty, bo taka dziewczyna nie chce się zmienić, a liczenie na to, że ona się zmieni jest jak granie w totolotka.

    To liczenie na ślepy los. 99,9% grających na loterii przegrywa.

    Żaden zdrowy psychicznie facet nie chce być wykorzystywany jako koło zapasowe albo jakieś w miarę dobrze wyglądające i zarabiające ciało, żeby kobieta nie była samotna.

    A z takim myśleniem o posiadaniu byle jakiej dziewczyny z ładną buzią jesteśmy idealnymi kandydatami na koło zapasowe.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Napisz, jak do tej pory reagowałeś, gdy dziewczyna spotyka się
    z innymi chłopakami i kolegami oraz czy udało Ci się taką dziewczynę zmienić i uzyskać 100% lojalność, żeby nie karmiła się uwagą innych facetów.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (6 votes cast)
    Dziewczyna Spotyka Się Z Innymi Chłopakami, Kolegami, Przyjacielem - Jak Reagować?, 5.0 out of 5 based on 6 ratings

    Poszukiwano

    • ona sie puszcza z innym
    • gxy facet zac yna dbac o siebie czy spotyka sie z innymi
    • jakis chłopak pisze do mojej dziewczyny
    • przylapalem moja dziewczyne na przytulaniu sie z innym

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 91 comments… read them below or add one }

    Jacek November 18, 2016 at 21:43

    Po czytaniu tego typu artykułów o stukniętych kobietach coraz bardziej doceniam fakt, że jestem zapisany na kursie wolności od nałogów w 90 dni,żeby mój popęd nie przyćmił mi rozumu pierwszą lepszą ładną dziewczyną i nie zniszczył życia.

    Reply

    Grzywocz November 19, 2016 at 00:31

    Dzięki za słuszny wniosek. Tego wyzwania świadomego podejścia i uważnego obserwowania charakteru dziewczyny podejmuje się bardzo niewielu facetów, a to jedno z najważniejszych zadań życiowych, aby oddzielić myślenie od emocji i od tego tak wiele zależy.

    Reply

    dziadyga007 February 15, 2017 at 17:56

    Paweł, nie podoba mi się trochę, że kreujesz się na wyzwoliciela mężczyzn z iluzji, nałogów itd., ale nadal tworzysz mity sprzeczne ze zwykłą statystyką. Jeszcze nigdy nie czytałem i nie słyszałem od Ciebie prostej prawdy, czyli tego, że oprócz tej całej wiedzy oraz umiejętności jej zastosowania tak naprawdę potrzebne jest zwykłe szczęście, żeby trafić na tą odpowiednią kobietę. Zauważ, że większość ludzi chodzących na ulicach to nie są młode, ładne dziewczyny. To są zupełnie różni ludzie, starsi, dzieci, rodzice, mężczyźni, brzydkie dziewczyny i ładne dziewczyny. Jeśli z całego społeczeństwa wyrugujemy ludzi, którzy nas nie interesują to zostaje naprawdę niewiele “tych” dziewczyn. No a mężczyzn jest cała masa – czytaj konkurencji. W tym konkurencji, która czyta i ogląda Twoje materiały. Co Ty na to? Czy nadal twierdzisz cytuję, że “świat jest przepełniony masą ładnych, wolnych i chętnych dziewczyn, które tylko czekają na odpowiedniego faceta”. Sorry chłopie, ale tutaj się mylisz. Rozumiem, że próbujesz nas zdrowo nastawić do sytuacji, bo inaczej ciężko w sobie zbudować pewność siebie i całą resztę, ale zmierzmy się jednak z FAKTAMI! Jest cała masa dziewczyn, które w pierwszym rzędzie nie są dla nas atrakcyjne seksualnie. Idąc dalej wśród tych, które już z tłumu wybierzemy jest cała masa tych z toksycznym charakterem! Idąc dalej jeśli już my poznamy całkiem fajną dziewczynę z odpowiednim charakterem to…. okazuje się, że jest zajęta, być może jest z chłopakiem, który słuchał Ciebie i i jest wobec niego lojalna? I co wtedy? Przeć na siłę? Idąc dalej – jeśli już jakimś łutem szczęścia, cudem niezwykłym znajdziemy dziewczynę, która jest: ładna, normalna, stabilna i WOLNA jednocześnie to jeszcze wcale nie oznacza, że ona wybierze nas – wszak sam mówiłeś, że nie wszyscy ludzie muszą do siebie pasować… I Pawle, myślę, że to właśnie to jest przyczyną tego, że jest taka masa nie do końca szczęśliwych związków – po prostu to wcale nie jest łatwe, ani nawet prawdopodobne, żeby dwie osoby, które autentycznie do siebie pasują się spotkały w odpowiednich okolicznościach. Innymi słowy… nie wszystko zależy od nas – jest jeszcze los i niestety, ale nie każdemu jest dane, co wynika ze zwykłej statystyki. Wiem, że to co piszę jest pesymistyczne i nie napawa optymizmem, ale nie potrafię przejść obojętnie wobec zwykłych faktów. Chyba, że czegoś nie wiem, nie wiem gdzie Ty widzisz te tłumy ładnych, normalnych i WOLNYCH dziewczyn.

    Reply

    Grzywocz February 16, 2017 at 08:10

    Według Twojej wypowiedzi jest więcej mężczyzn niż kobiet, co już jest niezgodne z jakąkolwiek statystyką, ponieważ jest więcej kobiet niż mężczyzn. W dodatku według Twojej wypowiedzi jest więcej facetów czytających moje materiały niż nie czytających moich materiałów, co jest kolejną sprzecznością, ponieważ znakomita większość wręcz odrzuca moje materiały, nawet gdy są im polecane przez życzliwego kolegę, a co dopiero z własnej woli je studiować i na dodatek jeszcze przestrzegać.

    Ja wielokrotnie powtarzam, że jest mnóstwo dziewczyn, które nam się nie podobają, dlatego też my się nie podobamy wielu dziewczynom, co nie oznacza oczywiście, że należy się poddać. Wystarczy znaleźć jedną właściwą dla nas kobietę a nie 100. Wymaga to wysiłku, czasu i odpowiednich liczb, o czym też zawsze powtarzam.

    Ja ostatnio na konsultacji wszedłem do galerii i poznałem ładną dziewczynę, której się spodobałem i ciągle patrzyliśmy sobie w oczy podczas rozmowy, jakbyśmy się znali od dawna. Chętnie podała mi swój numer telefonu. Byłem trochę w szoku, że tak łatwo ją spotkałem krótko po wejściu do środka. Myślałem sobie wtedy: “Wow, faceci nieraz piszą, że przez kilka lat nie mogą spotkać nikogo ciekawego, a nawet jeśli, to nic im z tego nie wychodzi, a ja sobie wszedłem i od razu jest dziewczyna z takim potencjałem. Czyli jest to możliwe z takimi umiejętnościami i zadbanym wyglądem. Wystarczy rozmawiać z ludźmi. Nawet gdybym spotykał same małolaty i mężatki, to codziennie z kimś rozmawiając nie ma opcji, żebym prędzej czy później nie poznawał interesujących osób, które owszem są pojedynczymi przypadkami z tłumu osób, które nie są w obrębie moich zainteresowań, ale są i wystarczyło podjąć świadomy wysiłek, aby się nauczyć poznawać i poznać odpowiednią ilość osób”.

    Także, jak ktoś mi mówi takie “fakty”, jak Ty, to taką osobę motywuję, pomagam zbudować cierpliwość, wytrwałość, brak presji, zdrową samoocenę i tłumaczę, a także demonstruję, jak może się kroczek po kroczku tego nauczyć. Jeśli ktoś jest bardzo niewygadany, to może mu ta nauka zajmie pół roku, może rok, może dwa lata w zależności od punktu startowego i codziennie podejmowanych działań, ćwiczeń, pracy nad sobą.

    Bez względu, ile to zajmie, to warto, bo te umiejętności przekładają się na nasze całe życie, na pracę, na wewnętrzny spokój, satysfakcję z życia. Także to jest sport dla wytrwałych. I jeśli taka osoba po spotkaniu lub po przestudiowaniu materiałów nie trenuje codziennie gadki i pewności siebie zarówno w terenie, jak i sam ze sobą poprzez myślenie i analizę, to ja już nie mogę nic więcej zrobić, bo nie mogę żyć czyimś życiem i codzienne go pilnować.

    Pokazuję tylko, że ja tę drogę przeszedłem i da się oraz staram się ciągle motywować w mailach i nagraniach. Zajęło mi to wiele lat, aby zbudować zadowalający poziom, ale dużo działałem na oślep i wiele kłamstw po drodze słyszałem, więc to też wydłuża cały proces, natomiast najbardziej wyraźne zmiany w pewności siebie i obyciu uzyskałem po jakimś pół roku do roku codziennego przełamywania strefy komfortu, czyli codziennego rozmawiania z jakąś 1 do 3 nowymi dziewczyną gdziekolwiek + dodatkowe przełamania typu klub mówców, koło zainteresowań i wypowiadanie się w grupie, prezentacje w szkołach na ochotnika itd.

    No nikt mi gwiazdki z nieba nie dał i musiałem na wszystko zapracować, aby się wystarczająco dobrze prezentować. Taki czytelnik mi potem mówi: “Życzyłbym sobie jeszcze takiego uporu, jak Ty do ćwiczenia tego.”

    Facetów, którzy czytają moje materiały w skali całej Polski jest poniżej 0,3%, co można nawet przekalkulować. Załóżmy, że czytałoby mnie 100 tys. facetów, a daleko mi jeszcze do takiej liczby osób faktycznie z zaangażowaniem studiujących moje materiały, bo to, że ktoś obejrzał kilka filmików na yt albo kilka przypadkowych artykułów, to nie liczę jako faceta, który doznał jakiejś metamorfozy, tylko coś tam się nauczył, żeby się nie płaszczyć przed niezainteresowaną dziewczyną, a może w ogóle odrzucił moje materiały po paru fragmentach, ponieważ mu się nie spodobały albo w to nie uwierzył. Tych co zostają na dłużej jest kilka procent spośród tych, którzy choćby kilka sekund zapoznali się z artykułem lub video.

    A więc nawet gdybym miał takich lojalnych czytelników 100 tys., to jest to 0,66% z około 15 mln, jeśli założę hojnie, że wolni faceci w wieku 16 do 45 lat stanowią niecałe 50% naszej polskiej populacji, co jest nieprawdą, bo odejmując dzieci, dziadków i zajętych jest to może 1/3 z tych 15 mln. A ja nawet nie mam 100 tys. czytelników, więc zakładając połowę tej liczby, to 50 tys. stanowi zaledwie 0,33% z tej populacji mężczyzn 15 mln.

    A odejmując dzieci, dziadków i zajętych, to może tych wolnych facetów jest z 5 mln, czyli skromne 50 tys. czytelników zamienia się wówczas w zawrotny 1%. I tak zawyżam wszystkie liczby, bo w samym google liczbę zapytań w tej tematyce można uzbierać na jakieś kilkanaście do dwadzieścia tysięcy miesięcznie.

    Czyli bardzo mało facetów w skali całej męskie populacji w ogóle szuka informacji na temat polepszenia kontaktów z kobietami, a wśród nich jeszcze mniej wybierze moją stronę, ponieważ po drodze trafią na obiecujących o wiele bardziej niż ja spektakularne rezultaty. Być może zniechęcą się w ogóle do tego tematu i go porzucą, wierząc że nie da się nic zmienić.

    Pytając przeciętnego faceta, czy słyszał o poradnikach na temat podrywania, to większość to wyśmieje i powie, że nie wiedzieli, że takie coś istnieje, a jeśli istnieje, to niezła to musi być ściema i nie ma żadnej recepty na sukces, niewiele albo nic nie da się zrobić oraz albo masz to enigmatyczne “coś” albo nie masz, a z kolei to “coś”, żeby mieć, to trzeba mieć kasę i dobrze wyglądać.

    Także daleko im do lojalnych czytelników, którzy są w szczęśliwych związkach i wiedzą, co się dzieje w ich życiu.

    Ja nie widzę nigdzie tłumów wolnych i ładnych dziewczyn. Trzeba się przekopać przez dziesiątki dziewczyn, a rocznie ponad 100 spokojnie, bo 1 dziennie to już jest 365 dziewczyn. Pogadanie 2 minuty niewiele kosztuje. To ma być przyjemność i dobra zabawa.

    Poza tym nawet zagadując codziennie można zagadywać ciągle bez wyciągania wniosków i robić ciągle te same błędy, więc same liczby to za mało, ale wielu nawet nie realizuje liczb, więc nie mają z czego wyciągać wniosków spoza swoich negatywnych wyobrażeń i domysłów.

    Tłumaczę nieraz, że trzeba się nachodzić i to jest normalne.

    Ostatnio ponownie jeden z nowych widzów spytał pod jednym z filmów:

    “Przykre jest tylko to że trzeba “trenować” uwodzenie żeby poznać kobietę. Też zacząłem specjalnie wychodzić z domu do kina, do dyskoteki, galerii handlowych itp. Oczywiście sam ponieważ nie mam kolegów a tym bardziej koleżanek (nigdy ich nie miałem :) Jedyny problem jest taki że nie potrafię się odezwać do obcej kobiety. Każda próba podejścia kończy się zagotowaniem, “zgrzaniem styków” itp. Nawet gdy uda mi się tańczyć z obcą kobietą to nie potrafię z siebie wydobyć słowa, po prostu jeden wielki klin heh. Zastanawia mnie tylko to czy każdy kto ma kobietę trenował uwodzenie itd? Chyba raczej nie, skomplikowane to wszystko…”

    Odpowiedziałem:

    Każdy ma inne warunki startowe. Jeśli mamy większe przeciwności, to musimy wykonać więcej pracy. Nie ma sensu na to narzekać, bo od narzekania praca się nie zrobi.

    Poza tym to żadne szczęście poznać dziewczynę przez przypadek, która odwali całą robotę za nas. Najczęściej są to związki z rozsądku, desperacji, litości, strachu przed samotnością i potem są niskiej jakości, a jeszcze częściej się rozpadają i się ludzie tylko poranili, bo nieświadomie weszli i tkwili w związku lub tkwią w toksycznej relacji z dominującą księżniczką latami i mają razem dzieci. Są o tym artykuły: “Związek z rozsądku – wszyscy mają dziewczynę, tylko nie ja” oraz “Związek z rozsądku dla wyglądu i pieniędzy faceta” – wpisz w google tytuły.

    A jeśli chodzi o tę blokadę przed poznawaniem, to poznawaj przy okazji codziennych czynności, czyli w szkole, na uczelni, w pracy, na zakupach, na dodatkowych zainteresowaniach. Tłumaczę to w nagraniu: “Gdzie poznać wartościową dziewczynę”.

    Poza tym zastosuj zasadę małych kroków, czyli na początku wystarczy powiedzieć tylko “Czeeeść” i idziesz dalej. Robisz tak 3 razy dziennie przez 2 tygodnie i sprawdzasz, czy Ci się to znudzi. Jak się znudzi, to potem dodajesz kilka zdań, np. “Chciałem uczynić Twój dzień lepszym i powiedzieć komplement”, następnie mówisz, że ma lśniące włosy i się żegnasz. Możesz też sam coś zauważyć, że ma dopasowany np. kolor paznokci do oczu itp.

    Jak te 2 kroki Ci się znudzą, to powinieneś być w stanie spytać potem, jakie ma zainteresowania i coś opowiedzieć o sobie. Mówię o poszerzaniu strefy komfortu również w nagraniu: “Jak nabrać pewności siebie”.

    Jak wdrażać techniki flirtu dowiesz się w artykule: “Jak nauczyć się flirtować w 3 prostych krokach”. Poza tym trzeba też pracować nad swoją samoocenę, bo z negatywnym podejściem do rozmów z dziewczynami zrezygnujemy na samym starcie lub wypalimy się po paru średnich sytuacjach, które zinterpretujemy na swoją niekorzyść. Np. trafimy chamską licealistkę, która przeklnie, a my stwierdzimy, że to wszystko jest do bani. A fakty są takie, że dziewczyna była niewychowana, ale my to zinterpretujemy jako kolejny “dowód” na swój brak atrakcyjności.

    Także metodą małych kroków wszystko jest możliwe. Tak samo się uczymy chodzić albo czytać, najpierw alfabet, potem krótkie słowa itd. Czas i tak przeminie i tak, więc lepiej spożytkować go na coś przydatnego. Narzekanie to stanie w miejscu.

    To jest tak, jakby ktoś miał na środku pola kupę gnoju i mówił: “Czy każdy ma taką kupę gnoju na swoim polu?” No niestety od tego nic się nie zmieni. Wolę się zamknąć jak Rocky i wykonać robotę oraz się przekonać, jak daleko mogę zajść.

    Tak, jak np. Michał bez spiny sobie ostatnio pogadał tutaj. Była zajęta i co z tego. Idziemy dalej do przodu. To jest jak granie w koszykówkę. Nie można nie trafić do kosza i powiedzieć: “to bez sensu”. Znaczy się, wszystko można, tylko wiadomo, że to właśnie robi różnicę między sukcesem a porażką.

    Reply

    dziadyga007 February 16, 2017 at 17:03

    No jesteś przekonujący, tak że nie sposób się nie zgodzić. Zauważ, że kobiety starzeją się “w kontekście seksualnym” szybciej od mężczyzn. 40-latek może jeszcze się uganiać za 30-latkami, ale każdy roczek wyżej dla kobiety już jej naprawdę ujmuje więcej niż mężczyźnie. Z tego wynika, że tych młodych atrakcyjnych dziewczyn zawsze jest w społeczeństwie mniej niż chętnych na nie mężczyzn. Z resztą się zgadzam. Swoją drogą ciekawiło mnie zawsze jakie masz poglądy społeczne, polityczne, może i religijne. Osobiście pomimo, że jestem ateistą jestem też mega-konserwatystą. Nikt mi nie wmówi, że feminizm, czy “lewactwo” to coś dobrego, uważam, że najlepsze określenie tego wszystkiego to wynaturzenie i może pisałeś coś kiedyś o tym kiedy wreszcie dochodzi do tego momentu w znajomości, że trzeba się z tym wszystkim zmierzyć? Czyli z poglądami, religią, a nawet polityką?

    Reply

    Grzywocz February 16, 2017 at 21:08

    Poglądami wymieniacie się przez cały związek, natomiast głównie zostają ujawnione podczas rozmowy na temat wartości seksualnych. Jest o tym moduł w główny kursie 12 randek, który pochodzi z tego o utrzymywaniu związku oraz cały program w temacie nałogów, który jest o wartościach seksualnych. Taką rozmowę o wartościach przeprowadza się po ustaleniu kontekstu związku, gdy jest okazja do zbliżenia. Jest o tym artykuł “Jak sprawdzić czy dziewczyna kocha czy zależy jej tylko na łóżku.”

    Reply

    Kuba February 19, 2017 at 23:22

    Paweł trochę nie rozumiem masz dziewczynę a zbierasz numery od innych?
    Apropo ostanio totalnie zacząłem mieć wylane na to czy z kimś sie spotykam czy nie. Piękne uczucie taki fajny wewnetrzny spokój. I chyba wykrylem powód braku spotkań. Paweł jak poradzić sobie z problemem typu – ok spojrzała sie ale idzie gdzieś i fizyczne ciężko mi jest zgadać?

    Reply

    Grzywocz February 20, 2017 at 12:26

    Jeżeli nie idzie bardzo szybko, to możesz ją po prostu dogonić. Odważne jest samo zagadanie. Ja gdy prowadzę konsultacje 1 na 1, to wtedy rozmawiamy z dziewczynami i w zależności od tego, jak się układa rozmowa, to potem pytam o nr lub nie.

    Reply

    Hulk November 19, 2016 at 08:10

    Paweł wiele razy pisałeś o dowartościowywaniu się poprzez wstawianie zdjęć dziewczyn na Facebook czy też teraz jest taka moda że tysiące par wstawiają zdjęcia do neta i często nad tymi zdjęciami no nie często prawie zawsze są teksty typu “Bo o miłość trzeba dbać” , albo “Mój najcudowniejszy na świecie” . Wiele osób powie że nie ma w tym nic złego przecież to normalne że ludzie dzielą się swoim szczęściem z innymi i że chcą pokazać przed swoimi znajomymi jak bardzo są w sobie zakochani. Niestety czy się komuś moja opinia spodoba czy nie dla mnie jest to chore. Niby po co mam wstawiać zdjęcia jak się całuje z dziewczyną i pisać jakieś pseudo motywacyjne teksty o miłości. Nie twierdzę że wszyscy którzy wstawiają takie zdjęcia robią to po to aby zwrócić na siebie uwagę są też pary które po prostu wstawią zdjęcie raz na jakiś czas na przykład jak są na spacerze ale większość tych par to ludzie którzy po paru miesiącach ba nawet po paru tygodniach oświadczają że będą ze sobą do końca życia to prawdziwa miłość itd. A najbardziej denerwują mnie ci wszyscy trenerzy personalni ci najbardziej znani z Facebooka czy Youtube typu Majewski Trenuje , Akop Szostak czy Michał Karmowski. Pomijam cały aspekt sportowy tych profili to dobrze że ktoś zachęca do zmiany swojego ciała ale oprócz tego wstawiają oni chyba 10 postów tygodniowo na temat motywacji życia no i oczywiście związków i miłości. Powiedz Pawle dlaczego ty nie wstawiasz zdjęć ze swoją ukochaną? Oczywiście ja odpowiedź znam jestem na tej stronie już od dłuższego czasu ale chciałbym żebyś zamkną buzie tym wszystkim idiotom którzy obserwują tych ludzi i i ślepo w coś wierzą. Taki Majewski to ma chyba 250tyś na profilu to znaczy że obserwuje go bardzo dużo ludzi. Też ma dziewczynę Deynn która ma taki sam światopogląd jak i on. Oni są ze sobą chyba ze 2 lata i robią furorę w necie. Pod ich postami są ich wielbiciele jak i cała masa ludzi którym nie podoba się to co robią. 2 lata w związku a oni wypowiadają się czym jest związek i prawdziwa miłość do drugiego człowieka? Powiem tak niech ktoś spędzi ze sobą 50 lat w szczęśliwym związku to dopiero taka para może coś napisać o prawdziwym oddaniu i poświęceniu. Ha również jest to świetny sposób na biznes to Pawle chyba twoje słowa ” Robienie filmów o wszystkim dla wszystkich na pewno komuś się spodoba”. Mnie nie irytuje ten gość sam w sobie że założył taki kanał tylko że obserwuje go tyle ludzi którzy żyją we śnie. Nie chodzi też o to że pisze nie prawdę bo większości to mądre słowa które nie konieczne po przeczytaniu wejdą w ludzkie życie bo rzeczywistość boli sam wiesz rozwodów coraz więcej i jak powiedziałeś w jednym z ostatnich swoich filmów “Teraz jest moda na rozstania”. Większość powie że ten komentarz to mój ból dupy i że jestem tylko głupim hejterem który nie ma swojego życia i i zazdrości jemu jego sukcesów. Chciałem to napisać na twojej stronie bo wiem że są tu osoby które mają podobne zdanie jak ja. Podsumowując prawdziwą relacją nie trzeba się chwalić to co jest między mną a moją kobietą powinno zostać między nami.

    Reply

    Grzywocz November 19, 2016 at 11:38

    Bo na yt siedzą głównie gimnazjaliści i licealiści, którzy mają sprany mózg, że należy upubliczniać swoje życie prywatne. A Ci trenerzy sprzedadzą wszelkie swoje prywatne sprawy byle nabić sobie popularność. Pokolenie mediów społecznościowych ślepo wierzy w to, co widzi na fotkach i nie rozgranicza tego, że media społecznościowe służą do kreowania pozytywnego wizerunku. Mają potem wyidealizowany i wypaczony obraz rzeczywistości. Czyli zwiedzenie, że jak będą mieli mięśnie i kasę, to także szczęśliwy związek. Dlaczego Ci trenerzy chwalą się związkiem? Aby podtrzymać iluzję, że jak będziesz miał mięśnie i pieniądze, to będziesz miał także szczęśliwy związek. Tak działa marketing. Wszystko sprowadza finalnie do seksu i władzy, do prymitywnych instynktów. Kup samochód, aby mieć gorące kobiety. Zrób sobie mięśnie, aby mieć gorące kobiety itd.

    Polecam obrazki od Pawła Kuczyńskiego, które świetnie pokazują, jak dzisiaj ludzie postrzegają rzeczywistość przez pryzmat facebooka i social mediów. Posłuchać przemowy Sheryl Turkle “Connected but alone” (“W kontakcie, ale samotni”) można włączyć polskie napisy.

    Poczytaj, co facebook robi z naszymi umysłami. Bardzo dobry artykuł znalazłem o tym tutaj. Fragment:

    “…gdy jesteś na takiej stronie jak Facebook, dostajesz masę wpisów o tym, co ludzie robią. To powoduje społeczne porównywanie się – możesz czuć, że Twoje życie nie jest tak pełne i bogate jak ludzi, których widzisz na Facebooku”. “Ludzie najczęściej nie są tego świadomi, ale w mediach społecznościowych tworzą wyidealizowany obraz siebie. Facebook daje Ci możliwość stworzenia fałszywej maski, swojego wirtualnego awatara”.

    Strzał w dziesiątkę. Polecam przeczytać całość, a także drugi artykuł, który ten autor poleca: “Facebook Use Bad For Self-Esteem No Matter Why
    You Log On” (“Szkodliwy wpływ facebooka na samoocenę”). Fragment przetłumaczony w translatorze:

    “… badania sugerują, że social media mogą pogarszać samopoczucie ludzi z niską samooceną poprzesz próby edytowania swojego wizerunku online. Osobne prace na ten temat odkryły również, że Facebook powoduje zazdrość w ludziach podczas przeglądania aktywności innych osób w Internecie.”

    Po polsku świetny artykuł:

    “Badania dowiodły, że użytkownicy, którzy bardzo często korzystają z portali społecznościowych, mają tendencję do postrzegania innych jako szczęśliwszych, prowadzących ciekawsze życie i odnoszących więcej sukcesów niż oni sami. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy nie znają tych osób osobiście. Warto przy tym podkreślić że PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE SĄ NARZĘDZIAMI BUDOWANIA POZYTYWNEGO WIZERUNKU. Użytkownicy w sposób mniej lub bardziej świadomy tworzą wyidealizowany
    obraz samych siebie. Facebook to miejsce, gdzie ludzie mogą i często kreują się tak, jakby chcieli być postrzegani przez innych.

    Podsumowując, badania naukowe dowodzą, że na pogorszenie samopoczucia, a nawet na wystąpienie symptomów depresji najbardziej narażeni są
    użytkownicy, którzy:

    - maja bardzo dużo znajomych na Facebooku,
    - spędzają dużo czasu na lekturze aktualizacji zamieszczanych przez
    znajomych,
    - często sprawdzają zamieszczane aktualizacje,
    - treści, które zamieszczają znajomi, mają charakter szeroko pojętego
    chwalenia się.
    - Nie bez znaczenia pozostaje ogólna kondycja psychiczna.”

    Wystarczy wygooglować: “dlaczego facebook jest zły” oraz “why facebook is bad”.

    No i przecież o tym nawet jest świetny odcinek “South Park”, w którym pokazują, jak ludzie kreują się na facebooku: “Facebook, you have zero friends”.

    Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać, bo każdy człowiek, który nie stał się jeszcze kompletnie bezmózgim zombie rozumie, że sprzedawanie swojej prywatności służy nabijaniu taniej popularności i pieniędzy. Jak ktoś tego nie rozumie, to moich materiałów tym bardziej nie doceni i będzie psioczył, że się nie obnażam, jak inni.

    Do tego mamy jeszcze to zjawisko śledzenia życia innych ludzi, gdy nasze jest nieciekawe. Działa to tak samo, jak oglądanie seriali czy reality show. Ludziom się nie chce rozwijać swojego życia, więc obserwują i przeżywają cudze. Tam nie ma ambitnych ludzi, którzy chcą się zmieniać i rozwijać, tylko podglądacze.

    Reply

    Kuba November 19, 2016 at 15:48

    Hej Pawle.
    Dawno mnie tu nie było bo jestem już po Twoim kursie. Zbudowalem szczęśliwy związek. A jednak ostatnio pojawiło się coś co mnie denerwuje w mojej kobiecie. Ma problemy zdrowotne “ginekologiczne”. I po ostatniej wizycie u ginekologa zadzwoniła z wiadomością że “nieźle ja wybadal” oraz “że sobie pogadali bo też jest na kierunku medycznym”. Takie zachowanie mnie denerwuje i wyzwala agresję.
    Powiedz jak sobie z takim czymś radzić zanim będzie za późno?
    Pozdrawiam Mistrzu
    Kuba

    Reply

    Grzywocz November 19, 2016 at 22:53

    Niewiele można na to poradzić, ponieważ nawet gdyby ona miała zażądać kobiecego ginekologia, to mało jest takich możliwości, aczkolwiek jest to jakiś sposób. Jest to z jej strony głupota, że Ci w taki sposób powiedziała i ona prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, że facetów wkurzają takie teksty. Przymknij na to oko, ponieważ jest to jednorazowy przypadek wynikający z leczenia. Najważniejsze jest to, jak traktuje Ciebie, to że jest z Tobą a nie z kimś innym, jak się zachowuje itd.

    Reply

    Jacek November 19, 2016 at 17:02

    Cześć, jestem ze swoją dziewczyną od 7 miesięcy. Ogólnie jest ok, wykazuje oznaki zainteresowania, mówi, że mnie kocha itd. Jednakże – raz na jakiś czas mówi w mojej obecności, że jakiś facet jest bardzo przystojny (raz nawet zdarzył się taki tekst – “on chyba nie będzie spał sam tej nocy”) i wspomina niekiedy swojego byłego (jego imię i jakąś sytuację). Nie muszę dodawać, że wewnątrz się gotuję, gdy słyszę takie rzeczy. Nie daje po sobie poznać, że jestem zazdrosny, lecz czasami jestem na granicy.. Jak mogę interpretować takie słowa, zachowania? Co powinienem w takich sytuacjach robić?

    Reply

    Grzywocz November 19, 2016 at 22:55

    Dziewczyny często nie zdają sobie sprawy, że nas wkurza. Nie reaguj za pierwszym razem, a jeśli będzie się to powtarzać, to rób tak samo i komplementuj jakąś kobietę, opowiadaj coś podobnego o jakieś dziewczynie. W ten sposób potraktujesz ją tym samym, co ona Ciebie i być może ona nieco zrozumie, że takie gadki są nie na miejscu.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP November 19, 2016 at 18:47

    Też uważam ,że fejs jest szkodliwy już najbardziej irytują mnie jakieś wyimaginowane zdjęcia z wakacji różnych par jacy to są szczęśliwi a chwalenie się dziećmi i upublicznianie ich zdjęć to debilizm w czystej postaci sam mam mało rozwinięty profil na fejsie ale chyba zlikwiduję całkowicie .Są już ludzie tak uzależnieni od fejsa w smartfonie ,że kwalifikują się na jakieś leczenie.

    PS owiele lepiej jest rozwijać swoje życie obojętnie w jakiej dziedzinie niż oglądać czyjeś sztuczne na fejsie

    Reply

    Mirek November 19, 2016 at 21:26

    Nie do końca się zgodzę. Moja dziewczyna ma kilka zainteresowań, które są raczej typowo męskie i ma trochę kolegów z którymi średnio raz w miesiącu wychodzi na piwo (czasem jest tak że wychodzi z jednym). Wiem, że mnie kocha, zawsze mówi że wychodzi i zawsze pisze że wróciła. I jest mi wdzięczna za zaufanie. Czy uważasz, że robię źle pozwalając jej na to? Wiadomo, że wolałbym żeby spotykala się w tym czasie z koleżanką ale nie chcę jej traktować jak jej dozorca…ufam jej

    Reply

    Grzywocz November 19, 2016 at 23:02

    Super. Nie uwzględniłem Twojego przypadku w artykule. To jest w porządku, gdy dziewczyna spotyka się z partnerem do tenisa, z którym gra od dłuższego czasu. Wtedy widuje takich facetów na konkretnych zajęciach i sporadycznie mają jakieś dodatkowe wyjścia, które również mogą być wykorzystane do dowartościowywania się, ale jeśli wynikają te spotkania ze wspólnych zainteresowań a nie z nudy, to wtedy są duże szanse, że są między nimi koleżeńskie relacje i nie ma sensu jej tego zabraniać.

    Reply

    Mirek November 19, 2016 at 23:21

    Zresztą choć troche doswiadczony facet po caloksztalcie zachowan kobiety wyczuje kiedy nalezy zacząć się niepokoic :) tak jak piszesz, wysokie zainteresowanie to ubezpieczenie

    Reply

    jacek November 20, 2016 at 11:05

    Hmmm, ja mam taki problem że moja dziewczyna przy każdej wizycie w Warszawie (a pojawia się tam zawodowo średnio co 4 miesiące) spotyka się ze swoim byłym. Mówi mi o tym, nie ukrywa tego i mówi że to tylko przyjacielsko. Wierzę jej, jej poziom zainteresowania jest wysoki i kocha mnie. Tak jak wyżej, nie chcę jej ograniczać ale denerwuje mnie to. Parę dni temu miała samolot z Warszawy i jej były zadzwonił że ją odwiezie na lotnisko z dworca, bo pada deszcz. Utrzymują też kontakt telefoniczny. Miło z jego strony że ją zawiózł, wiem że moja dziewczyna nic nie przeskrobie, jednak denerwuje mnie to. Nie wiem co robić, nie chce wyjść na zazdrośnika…

    Reply

    Grzywocz November 20, 2016 at 11:14

    Twój przypadek był ostatnio opisany tutaj. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to ona się zejdzie z byłym. A jakby jej nie wyszło, to ma plan “B”, którym jest “kochanie Ciebie”. Poza tym nawet, gdyby nie wyszło jej z byłym, to przynajmniej ma dwóch samców, którzy o nią zabiegają.

    Reply

    Michał Lxxx November 21, 2016 at 12:02

    Jacku,
    KONIECZNIE ( !!! ) przeczytaj artykuł, który Paweł polecił w linku powyżej i ZRÓB PORZĄDEK ( !!! ) z sytuacją w jakiej jesteś.

    Zaraz zostaniesz frajerem, jeżeli nic z tym nie zrobisz ( jeżeli już nie masz rogów ).

    Nie ma przyjaźni damsko – męskiej.
    Każdy “przyjaciel” kobiety, albo ślini się na nią i wpakował się w friend zone, albo jest gejem.

    Jeżeli Twoja kobieta spotyka się z byłym, to sam wiesz co za chwilę się stanie…

    Kobieta może mieć kolegów, ale sytuacyjnie, bo chodzi na tenisa, na zajęcia angielskiego itd.
    W tych sytuacjach z facetami rozmawia, albo wtedy gdy spotyka ich przypadkiem na ulicy mówią sobie “cześć”, nawet chwile porozmawiają i każdy idzie w swoją stronę.

    Michał

    Reply

    Grzywocz November 21, 2016 at 12:36

    Albo po prostu ona zostanie z nim, tylko że on będzie “numerem dwa”, bo jej z byłym nie wyszło oraz ona będzie co raz bardziej bierna w związku, ponieważ udaje zainteresowanie, żeby być z kimkolwiek. Kobieta jest szczerze zainteresowana jednym facetem w jednym czasie. Gdy jest ich dwóch, to zainteresowanie jednym z nich jest fałszywe. Pozostaje pytanie, czy ona dowartościowuje się byłym czy obecnym? A może obydwoma i żadnym nie jest szczerze zainteresowana, bo gdyby była, to byłaby na 100% z jednym z nich a nie trochę z tym i trochę z innym. Tutaj chodzi w ogóle o lojalność. 99% lojalności to nie jest 100%. A gdy nie masz 100% lojalności, to wszystko jest możliwe, jak np. co raz bardziej bierne tkwienie w związku lub nagłe odejście z byle powodu, bo tak naprawdę to zawsze tylko udawała, żeby być z kimkolwiek. A facetom wydaje się, że takie niedociągnięcia ze strony kobiety są ok, jak np. przypadki braku szacunku, braku starania się w związku, nieregularne zainteresowanie czy kontakty z innymi facetami. Przymykają na to oko, bo cieszą się, że w ogóle mają dziewczyną. Może całe życie będą w takim niepewnym, słabym związku. Jego sprawa.

    Reply

    Michał Lxxx November 20, 2016 at 18:16

    Paweł,
    napiszę krótko o 2 przypadkach jakie ostatnio mnie trochę poirytowały.

    Pokazałem moim 2 kolegom Twoją stronę internetową, zachęciłem ich do subskrypcji kanału itd. itp.

    Niby wszystko ok, ale…

    1 kolega:
    Zaczął wdrażać w życie Twoje porady i nagle zadzwonił do mnie i stwierdził, że “Grzywocz pisze głupoty, że jest do bólu logiczny, że w relacjach z kobietami są emocje, a Grzywocz jest jak matematyka – 2+2=4 itd.” Nawiązywał do tego że masz dzwonić np. 5 dnia

    Kolega nr 1, jest w toksycznej relacji z braku laku. Jego luba, już 2 razy z nim zrywała, stosuje szantaże emocjonalne oraz szantaże seksem, jest królową dramatu, twierdzi że kocha kolegę itd.

    Po prostu mdli mnie gdy to piszę, a to tylko kilka informacji jakie przekazał mi kolega.

    2 kolega:
    Również tkwi w toksycznej relacji z braku laku i twierdzi, że “wypisał się s subskrypcji od Grzywocza, bo WSZYSCY W KOŁO SĄ W UDANYCH ZWIĄZKACH ( !!! ) nie czytając głupot, a jemu lasuje się głowa, gdy czyta te głupoty”

    Paweł,
    po prostu nie mogę w to uwierzyć.

    Ci moi koledzy mają po 29 i 30 lat, jeden jest świeżo upieczonym adwokatem, drugi dobrym informatykiem.

    Nie chcą dopuszczać do siebie, że może być inaczej.

    Jeden z nich NIGDY nie zagadał do kobiety w sytuacji dnia codziennego, ale twierdzi, że takie zagadanie jest GŁUPIE ( !!! )
    Drugi coś tam zagadywał, ale dostał 7 – 10 odmów i się poddał ( !!! )

    MOJE UWAGI:
    1)
    Faceci są tak logiczni, że nie rozumieją że Twoje rady mają wskazać kierunek, ale to NIE JEST ( !!! ) matematyka i należy mieć WYCZUCIE ( !!! ) sytuacji.

    Ja wdrażam Twoje metody w życie, ale do jednej kobiety zadzwonię 5 dnia, do innej 7 dnia, ale przyznam że zadzwoniłem kiedyś do jednej po 2 dniach, a to dlatego, że wyjeżdżałem na 10 dni poza Polskę i nie chciałem odzywać się po 15 dniach.

    Oczywiście zadzwoniłem po 2 dniach, porozmawiałem i niejako “poinformowałem”, że wracam za 2 tygodnie, ale nie powiedziałem że się spotkamy – byłem wyzwaniem.

    2)
    Ludzie nie chcą dopuszczać do siebie, że jest masa PATOLOGII.

    Ty Paweł,
    opisujesz porąbane przypadki, aby nas – czytelników przestrzec i przygotować na ewentualność ich zaistnienia.

    A pozostali “DORADCY” w internecie, rodzina, znajomi itp. pieprzą głupoty i NIE CHCĄ nawet wspominać o skali patologii ( !!!)
    Wolą żyć w iluzji…

    Michał

    Reply

    Grzywocz November 20, 2016 at 22:20

    Dziękuję za polecenie. Kolegom polecaj moją stronę tylko 1 i ostatni raz albo wcale dopóki sami nie zapytają o pomoc lub będziesz widział, że ewidentnie cierpią i Ci o tym mówią. Bez tego warunku nie polecaj.

    Jeśli nie pytają lub jeśli nie mówią Ci, że cierpią. 99% facetów odrzuca pomoc w tym temacie, bo wydaje im się, że wiedzą lepiej i sobie poradzą. Takie osoby powinny dalej cierpieć. Pozostaw ich sobie samym. Niech się męczą dopóki nie stoczą się jeszcze niżej.

    Niedowartościowane i przewrażliwione na swoim punkcie dziewczyny lub faceci nigdy nie zaakceptują zasad przestrzeni, ponieważ ich desperacja nie pozwoli im zrozumieć, że takie same zdesperowane osoby, które zwykle mają zapędy do kontrolowania, należy skreślać i olewać.

    Skoro oni chcą jakąkolwiek zdesperowaną nawet dziewczynę, to dlaczego mieliby ją zniechęcać przestrzenią, żeby sprawdzić czy jest wampirem emocjonalnym. Takich ludzi to nie obchodzi. Chcą po prostu jakieś ciało.

    Poza tym prawie każdy facet, jakiego być spytał o opinią na temat mojej strony powie Ci, że “wie lepiej”, a ja się znam. To jest domyślna reakcja. Pytanie, czy taki facet jest w udanym związku z zainteresowaną i stabilną emocjonalnie kobietą przez 6 do 24 miesiące.

    Ci Twoi koledzy są jak te zombie z filmu “Worm bodies”. Są już tak głęboko przetransformowani, że nie da się im pomóc. Trzeba takim ludziom przyznawać rację, jak babci, która niczego nie rozumie i mówić: “Tak, tak, dobrze, dobrze”.

    Moje porady są logiczne i to jest właśnie ich fenomen, że logicznie myślący mężczyźni są w stanie to jasno zrozumieć i zastosować. Oczywiście, że kobiety działają emocjonalnie, co nie zmienia faktu, że da się wytłumaczyć, jak wywoływać w kobietach emocje.

    Przecież wszystkie techniki flirtu oraz wszystkie zasady wyzwania generują potężne emocje u kobiet. Jak ktoś twierdzi, że moje porady są zbyt logiczne, a kobiety są emocjonalne, to znaczy, że czytał ich bardzo mało.

    Taka osoba przeczytała kilka artykułów maksymalnie, szukając tylko czegoś, do czego może się przyczepić i stwierdziła: “Oooo, 5 dni czekaj zanim zadzwonisz. Co za idiotyzm. W ten sposób stracę dziewczynę, bo o mnie zapomni”.

    Kompletna ignorancja i brak jakiegokolwiek myślenia. Jakby dzwonienie na drugi dzień lub w ciągu 3 dni dawało jakieś spektakularne efekty. Robią sobie tylko wymówki, gdy im się coś nie podoba, bo wygodniej im cierpieć w błotku, które znają niż robić nowe rzeczy, których się boją.

    Zależy, co nazwiemy patologią. Przypadki, które nieraz opisuję są na porządku dziennym, zdarzają się często i w dzisiejszych warunkach można je nazywać “normalnymi”/”powszechnymi”, jednak są to dalekie od satysfakcjonujących.

    Patologia kojarzy się z czymś rzadko spotykanym. Ja piszę o sprawach, które są na porządku dziennym.

    Dzięki za obserwacje.

    Reply

    Michał Lxxx November 21, 2016 at 13:51

    Dzięki za artykuł z linka zamieszczonego w powyższym komentarzu.

    W przeszłości, czasami wspominałem komuś, że pracuje nad sobą i edukuje się oraz rozwijam w tematyce nazwijmy to ogólnie SAMOROZWOJU.

    Na każdym kroku spotykałem się z atakami, negacją, wręcz agresją w moją osobę.

    Dziś po prostu, cicho robię swoje i ewentualnie napiszę “coś” od siebie na takim forum jak to.

    Pozdrawiam

    Reply

    Grzywocz November 21, 2016 at 13:57

    I to chodzi. Jak kiedyś będziesz w szczęśliwym związku i ktoś by pytał o to, jak taką znalazłeś, to odpowiedz ironiczne: “Sama zapukała do moich drzwi”.

    Reply

    Michał Lxxx November 20, 2016 at 18:22

    To tak jakby pozbawić nasz organizm układu ODPORNOŚCIOWEGO, przeciwciał, białych krwinek i liczyć na to, że NIE ZACHORUJEMY.
    Tak jakby pozbawić płynącą rzekę wałów przeciwpowodziowych, wybudować przy niej dom i mówić “nie zaleje”.

    Wszystko jest do czasu.

    Nie wiem z czego to wynika, ale ludzie na poziomie podświadomym NIE CHCĄ budować udanych relacji.

    Oczywiście mówią, że chcą, ale WIĘKSZOŚĆ czyni tak, że jest to niemożliwe…

    Michał

    Reply

    Grzywocz November 20, 2016 at 22:30

    Zawsze z przyjacielem zastanawialiśmy się, dlaczego w erze Internetu tylu ludzi jest idiotami i nie wpadnie na to, żeby przeszukać Internet, poczytać, znaleźć rozwiązania poszczególnych problemów. Można zwalać winę na upadlający człowieka system ekonomiczny, na ogłupiający system indoktrynacji szkolnej, medialnej, społecznej, jednak mamy w tym wszystkim pewien wachlarz możliwości i dostęp do informacji, jakiego nie było nigdy w historii ludzkości, więc osoby, które się nie rozwijają same wybierają taką ścieżkę odkrywania koła na nowo. Poza tym największą blokadą jest nasze ego i ślepa wiara, że wszystko, co potrzebne jest w nas. Ja zawsze byłem świadomy tego, jak mało wiem i jak niewiele mogłem. Miałem takie dzieciństwo i negatywne doświadczenia. Jakby mi ktoś dał wtedy mądra książkę albo Internet, to bym się wszystkiego nauczył kilka razy szybciej. Dlatego ja się zawsze cieszę, że mogę moje życie w ogromnym stopniu kontrolować, z tej okazji też prowadzę stronę, bo warto się tym podzielić z ludźmi, którzy chcą słuchać, a całą resztę olewam. Na co dzień, gdy rozmawiam z ludźmi, którzy wiedzą lepiej, czyli ponad 90%, to jestem dosyć cichy, mało mówię i na proste tematy, bo nie da rady pójść dalej. Ilu znasz/spotykasz ludzi poza Internetem lub Toastmasterem, którzy interesują się samorozwojem i poszukiwaniem prawdy? No właśnie.

    Reply

    Michał Lxxx November 20, 2016 at 18:32

    Paweł,
    cenię Cie ponieważ piszesz i mówisz jak jest naprawdę.

    SAMO ŻYCIE.
    Prawda, prawda i jeszcze raz prawda.

    Natomiast wielu internetowych “trenerów”, mydli oczy, ponieważ iluzja lepiej się sprzedaje, bo gdyby przedstawiali prawdę, nie mieli by tylu zwolenników.

    Ja uważam, że poznanie WARTOŚCIOWEJ kobiety wygląda mniej więcej tak:
    Leży kupka kamieni i gdzieś w tych kamieniach leży diament. Należy trochę się napracować, aby trafić na diament.
    Gdy już znajdziemy ten diament, to go oszlifujemy – nie próbujmy szlifować kamieni polnych, bo “nic” z tego nie będzie.

    Czyli wysyłek, praca itd.
    Tak jest w KAŻDEJ DZIEDZINIE I OBSZARZE naszego życia.
    Czas, cierpliwość – czasami przychodzi, to wcześniej, czasami później.

    Lepsza najgorsza prawda, ale PRAWDA ( !!! ), nie da się funkcjonować w iluzji.

    Gdy mamy samoświadomość, wiemy jak się w tym odnaleźć.

    Michał

    Reply

    Grzywocz November 20, 2016 at 22:36

    Dokładnie. Takie jest jedno z praw, które rządzi naszą rzeczywistością. Wszystko, co wartościowe wymaga czasu i wysiłku. Co siejesz, to zbierasz. Pisze o tym S. Covey w 7 nawykach jako chyba jedyny z autorów samorozwoju, że są pewne prawa i zasady, których żadna wiara i pozytywne myślenie nie przeskoczą.

    Reply

    Michał Lxxx November 21, 2016 at 12:12

    Panowie,
    nawiązując do komentarzy powyżej i temat ZAZDROŚCI.

    Niektóre kobiety na początku znajomości trochę nas testują, ale jeżeli jest to w granicach przyzwoitości, to jest to nawet zabawne.

    Przykład:
    Jakiś czas temu poznałem kobietę, i na 2 spotkaniu ona wypala do mnie tekstem w stylu:

    “Byłam tu i tam i podrywali mnie tam jacyś faceci” spojrzała mi głęboko w oczy i patrzyła na moją reakcję.

    Zacząłem się śmiać i moja odpowiedź:
    “Fajnie, że podobasz się facetom. Kiedy masz z nimi randki ???”

    Zaczęła sie śmiać i nic nie odpowiedziała :-)

    Ale widzicie, to było 2 spotkanie, czyli to jest dla mnie obca kobieta i 2 spotkanie nic nie znaczy.

    Po tym, gdy zobaczyła że miałem to gdzieś że ja podrywają, już NIGDY nic nt.. innych kolesi nie mówiła.

    Kobiety testują nas, a my kobiety – to jest NORMALNE, bo na tym polega randkowanie i poznawanie się.
    Ważne aby zachować w tym wszystkim PRZYZWOITOŚĆ :-)

    Pozdrawiam

    Reply

    Grzywocz November 21, 2016 at 12:39

    Dokładnie. Innymi słowy zdrowy rozsądek. Owszem, w pojedynczych sytuacjach dziewczyny sprawdzają, czy jesteśmy zazdrośni, dlatego kluczem jest obserwowanie powtarzalności i częstotliwości takich zachowań. Jeśli to się powtarza, to już nie jest żaden test, tylko ma jakieś inne celu typu dowartościowanie się i/lub wkurzanie swojego faceta.

    Reply

    Czytelnik November 22, 2016 at 18:17

    100 % prawdy w tym artykule. Miałem styczność z kobietą tego typu i dokładnie tak się zachowywała. Czytam twoją stronę już od około 2-3 lat i wszystko co tutaj wykładasz, przekłada się na rzeczywistość. Wielki szacun dla Ciebie!!! Dzięki!!!

    Reply

    Piotr November 22, 2016 at 22:26

    Cześć, świetny artykuł, jak każdy zresztą :)
    Słuchaj mam pytanie, chodzi mi dokładnie o moment gdy kobieta deklaruje chęć bycia w związku ze mną. Piszesz aby zapytać czy utrzymuje kontakty z byłymi facetami i jest jak najbardziej zasadne a co myślisz (być może jest to w kursach i pominąłem) o zapytaniu czy spotyka się z innymi facetami, nie koniecznie byłymi? Bo to pytanie o byłych ma na celu dowiedzenie się czy utrzymuje kontakt z byłymi czy ma nam dać informację czy utrzymuje kontakt z innymi facetami i powinniśmy je inaczej skonstruować a przykład z byłym był tylko przykładem:)?

    Reply

    Grzywocz November 23, 2016 at 09:16

    Pytasz o jedno i drugie, gdy ona sama z siebie tego nie powie. Często dziewczyna sama z siebie mówi, że widuje się tylko z Tobą i pyta, czy Ty z nią też. Pozostaje wtedy dla pewności tylko spytać, czy zakończyła jakiekolwiek kontakty z byłymi.

    Reply

    Zbyszek November 23, 2016 at 20:46

    Mam pytanie. Mam na kierunku dziewczynę, która wykazuje wysokie zainteresowania (wybuchy śmiechu, nachyla się, jest “niespokojna”), po prostu widać to po jej spojrzeniu. Podoba mi się fizycznie, natomiast mam podejrzenie po 2 rozmowach, że jest wampirem emocjonalnym. Po prostu rozmawiając z ją czułem jakbym dosłownie ją “dokarmiał”. Jest jakieś takie “gut feeling”, że coś z tą dziewczyną jest nie tak. I tutaj właśnie mam dylemat, z racji, że bez względu na wszystko będę ją widywać kilka razy w tygodniu, chcę podejść ostrożnie do tematu. Wspomnę, że jesteśmy na jednym kierunku, natomiast w innej grupie, około 1/3 zajęć mamy wspólnie.

    No i tak, czy mam mimo wszystko dążyć do pierwszego spotkania i zobaczyć co z tego wyjdzie. Wiem, że to czyste teoretyzowanie, natomiast myślę, że z czasem albo ją odstraszy ta przestrzeń pomiędzy spotkaniami, albo ona obniży mój poziom zainteresowania, który teraz jest w okolicach 60%. No i wtedy będzie kwas, bo będę musiał ją dalej widywać.
    Czy też, nie pytać o numer i po prostu być koleżeńskim, widać by było niesmak w jej oczach, ale cóż.

    Normalnie to bym wybrał opcję pierwszą, natomiast ta perspektywa, że musiałbym ją później stale widywać, sprawia że mam wątpliwości. Co o tym myślisz Pawle?

    Reply

    Grzywocz November 23, 2016 at 21:18

    W przypadku zrezygnowania z dalszych spotkań postępuj według artykułu, czyli zachowuj się, jakby nigdy nic się nie stało, a gdyby Cię obgadywała, to zgadzaj się ze wszystkim i wyolbrzymiaj. Nie tłumacz się nikomu i nie traktuj niczego poważnie. Może jest normalną osobą i jak przestaniesz ją zapraszać po paru spotkaniach, to nie będzie problemu. Można iść na randkę dla doświadczenia.

    Reply

    Jacek November 23, 2016 at 22:59

    Hey Pawle, Zbyszek wspomniał,że jego poziom zainteresowania wynosi 60% w stosunku do dziewczyny, w którym swoim produkcie tak dokładnie tłumaczysz te procenty typu 60%,70%, 85% itd… i co one oznaczają dokładnie ?

    Reply

    Grzywocz November 24, 2016 at 08:03

    Chodzi tutaj o zobrazowanie punktu krytycznego, poniżej którego spadek zainteresowania jest już nieodwracalny i nie ma szans na nic więcej ze szczerym zainteresowaniem. Mężczyźni odchodzą z reguły lub w ogóle nie interesują się randkowaniem z dziewczyną, gdy ich zainteresowanie jest poniżej 50%. Natomiast kobiety, gdy mają 40%, to spotykają się z nudów, robią złudne nadzieje i tkwią w nieudanym związku, zbierają pogardę i siłę od odejścia, prowokując awantury i sabotując związek, żeby zmusić faceta do odejścia i wykonania brudnej roboty za nią. Gdy w końcu totalnie już znienawidzą faceta, to odchodzą przy 30 lub 20 i mniej procentach, gdyby to jakoś zobrazować jako model i czas. Faceci rzadko tkwią tyle miesięcy w zepsutej relacji i wolą odejść wcześniej bez takiej jatki. Z kolei przy zapoznaniu chodzi tutaj głównie o test fizycznej atrakcyjności i pierwsze wrażenie, dlatego jeden facet otrzyma na początek np. 70%, inny 60%, a inny 40% na skali zainteresowania. Ci dwaj pierwsi mogą zwiększać zainteresowanie, ale im jest mniejsze, tym łatwiej je zabić i kobieta bardziej szuka błędów, żeby nas skreślić, a jeśli jest poniżej 50%, to ona tylko robi złudne nadzieje, żeby spotkać się z kimkolwiek i nie pomaga, tylko ciągle utrudnia i zabija czas.

    Reply

    Jacek November 24, 2016 at 14:16

    Zacząłem przygodę z twoimi materiałami od wolności od nałogów w 90 dni, bo wspomniałeś , że nagrywając PSW90 miałeś z tyłu głowy ten temat , lecz nie chciałeś zniechęcać początkujących kursantów.Czy po przejściu pierwszego wymienionego kursu warto się zapisać na PSW90 ?

    Reply

    Grzywocz November 24, 2016 at 14:47

    Pewność siebie w 90 dni koncentruje się głównie na samym podchodzeniu do kobiet, początkowych etapach rozmowy, męskim zachowaniu podczas zapoznawania dziewczyn i na początkowych randkach. Jest też sporo o radzeniu sobie z różnymi przeciwnościami, jak kompleksy, brak efektów i frustracja, zbyt szybkie angażowanie się itd. Przeczytaj spis odcinków oraz przesłuchaj opinię od użytkownika Farafel, który przerobił najpierw “Wolność od nałogów”, a potem PSW90.

    Reply

    Michał Lxxx November 26, 2016 at 23:13

    Paweł,
    sytuacja dosłownie z ostatnich 2 tygodni.

    Na jednym z eventów, poznałem kobietę.
    Było to szkolenie z samorozwoju, połączone z networkingiem – trochę BIZNESOWE itd.

    Byłem ubrany w garnitur, był wspólny kontekst, dowód społeczny ( rozmawiałem z wieloma osobami, kobietami, mężczyznami itd.)
    W jednym zdaniu – IDEALNE warunki do poznawania się :-)

    Na jednaj z 2 przerw jakie miały miejsce na spotkaniu ( na 2 przerwie ), poszedłem do kobiety, która mnie zainteresowała i przekazałem intencje, że “chętnie ją poznam” itd.

    Ona na to “jak najbardziej”, wymieniliśmy się kontaktami/telefonami, zadzwoniłem do niej 5 dnia, odebrała.

    Konkretnie zaproponowałem – godzina, miejsce, dzień itd.
    Ona na to, że wyjeżdża na 3 dni do Niemiec i ten termin jej nie pasuje – NIE PODAŁA alternatywnego terminu.
    Ok.

    Po 9 dniach od pierwszej próby umówienia spotkania dzwonię 2 raz, 2 razy w ciągu dnia – CISZA/ kobieta nie odbiera.

    Zrobiłem 1 dzień przerwy i znów zadzwoniłem 2 razy – CISZA/ kobieta nie odbiera.

    Więc zadzwoniłem sobie z innego numeru telefonu za ileś tam godzin – KOBIETA 2 RAZY oddzwoniła :-)
    Wszystko jasne skasowałem jej numer ( !!! ) :-)

    MOJE PYTANIE:
    Jeżeli kobieta poda kontakt, ale nie odbiera – ILE RAZY do niej dzwonić, aby zachować RAMĘ MĘŻCZYZNY ???
    Z jaką częstotliwością ???
    W sensie, żeby nie wyjść na desperata i nie zrobić z siebie pieska/ małpki i zachować HONOR, a jednocześnie po prostu EFEKTYWNIE spróbować się z nią skontaktować ???

    Ja do tej pory rozgrywałem to na 2 sposoby:
    1)
    Dzwoniłem 2 razy w ciągu dnia i jeżeli nie odbierała, to robiłem dzień przerwy i dzwoniłem znów 2 razy kolejnego dnia ( tak jakby pojutrze)
    2)
    ewentualnie, po takich 4 nieudanych próbach dodzwonienia się, zadzwoniłem do takiej z innego numeru telefonu i w 99% kobiety takie po prostu odbierały lub oddzwaniały na numer

    P.S.
    Generalnie jeżeli kobieta “nie odbiera” to bardzo traci w moich oczach.
    Czuje do takiej trochę WSTRĘT, bo przez takie zachowanie przemawia obłuda i hipokryzja.

    Jeżeli kobieta, by odebrała i po prostu powiedziała “dziękuję za zaproszenie, ale nie skorzystam z zaproszenia”, to jest OK.
    Spotkam taką później, to mam do niej szacunek, ale za takie OBŁUDNE zachowanie, po prostu nie mam szacunku jako do człowieka.

    Tak robią kobiety, które maja takt, ogładę i WYSOKA KULTURĘ OSOBISTĄ, dystyngowane damy, które rozumieją relacje damsko – męskie.

    Dodam, że BARDZO RZADKO trafia się kobieta z klasą, większość naprawdę ma zachowanie poniżej małpy :-)

    Michał

    Reply

    Grzywocz November 27, 2016 at 11:38

    Mogłaby taka dziewczyna zamiast podać numer telefonu po prostu powiedzieć, że ma chłopaka, ale czasami, gdy jest taki kontekst networkingowy i jesteśmy jej nowym znajomym z jakiegoś eventu, to ona poda numer, bo warto mieć kontakty oraz może się na coś przydasz kiedyś albo ona Tobie. Nie traktuj tego jako obrazy i nie obrażaj się, gdy dziewczyna podaje numer telefonu z grzeczności. Co w tym złego? Przecież niczego Ci nie obiecywała ani Ty jej. Równie dobrze mogłyby się dziewczyny obrażać, gdy bierzesz numer i potem nigdy nie dzwonisz. Przecież numer to nic zobowiązującego. A Ty się obrażasz i w dodatku uważasz się za pępek świata, że każda taka dziewczyna powinna Ci się tłumaczyć: “Słuchaj Michałku, nie chcę się z Tobą spotkać, bo nie jestem w ten sposób Tobą zainteresowana.” Nie, żadna dziewczyna nie jest Ci winna takich wyjaśnień i nigdy się takich nie doczekasz, ponieważ prościej jest po prostu nie odbierać telefonu lub podać wymówkę przez telefon. Właśnie dlatego pytamy tylko o numer zamiast od razu o spotkanie, żeby w razie czego ona mogłaby bez skrępowania podać wymówkę przez telefon lub nie odebrać. Wkurzając się na to tylko tracisz energie i nerwy oraz traktujesz poznawanie dziewczyn zbyt personalnie i ambicjonalnie, masz wielkie oczekiwania, że one Ci się będą tłumaczyć i wielce z Tobą komunikować brak zainteresowania. Nie, kobiety po prostu unikają kontaktu, gdy nie są zainteresowane. Jedynie, jeśli wpadacie na siebie, to jako inteligentny facet możemy pokazać, że nic się nie stało, ale ona wcale nie musi taka inteligentna być i po odrzuceniu przez telefon ona ma prawo zachowywać się dziwnie – to jej sprawa. Daj ludziom żyć, jak sobie chcą. Ciesz się, że chociaż Ty wiesz, co jest grane. Ile razy dzwonić? Polecam dzwonić tylko 1 raz w ciągu dnia, co drugi dzień oprócz piątków i sobót, zmieniając godziny dopóki nie uzbierasz w sumie 4 nieodebranych połączeń bez żadnej odpowiedzi. Jakby coś odpowiedziała, to od razu możesz zadzwonić jeszcze raz, jeśli masz możliwość. Jeśli dziewczyna nie chce odebrać 4 razy połączenia, to najprawdopodobniej nie chce odebrać i wtedy można dać sobie spokój. Nie polecam dzwonić codziennie ani 2 dni pod rząd.

    Reply

    Michał Lxxx November 28, 2016 at 13:15

    Dzięki

    1)
    Co do dzwonienia.
    Ja często dzwoniłem, 2 razy o różnych porach 1 dnia.
    Jeżeli kobieta nie odebrała, to dzwoniłem 1 raz następnego dnia.

    Jeżeli cisza, to robiłem DZIEŃ PRZERWY i znów dzwoniłem 1 raz (OSTATNI) do kobiety.
    Czyli łącznie 4 razy.
    Również zauważyłem, że jeżeli kobieta nie chce odebrać 4 razy, to NIE CHCE.

    Ale dzwoniłem tak po to, aby pokazać kobiecie, że z dnia na dzień tracę nią te moje wstępne zainteresowanie.
    Ponieważ są kobiety, które naczytały się jakiś głupot “że ma być zołzą, grać niedostępną” itd.

    Jak taka zobaczy, że dzwonię 2 razy, następny dzień 1 raz, a później dzień przerwy, to jeżeli ma zainteresowanie na 51%, to odbierze, jeżeli nie chce, to i tak ma to wszystko w nosie :-)

    Michał

    Reply

    Michał Lxxx November 28, 2016 at 13:25

    A co do mojego “obrażania” się, że nie odbierają :-)

    Zdaje sobie sprawę, że są to po prostu przejawy mojego ego. Jako ludzie jesteśmy mieszaniną myśli, logiki, emocji i uczuć.
    Nie jestem w stanie wymagać od ludzi.

    Najpierw wymagam od siebie, później od innych i wpływ mam tylko na samego siebie.
    Wiemy dobrze ile CZASU zajęła mi zmiana osobista i jaki jest to PROCES.

    Paweł,
    ale z drugiej strony kobieta:
    - wie na którą godzinę iść do pracy
    - płaci rachunki w terminie
    - wie z którego peronu odjeżdża pociąg
    - którym tramwajem jechać do pracy
    itd.

    A w stosunku do faceta, który przekazał jej pozytywne intencje zachowuje się niekonkretnie i udaje głupią.
    O to mi chodziło.

    W październiku spotkałem się na 1 kawę z kobietą.
    Ładna, miła, fajna, świeżo upieczony lekarz pediatra, ale…
    Po 1 spotkaniu kompletnie mieliśmy INNY ŚWIATOPOGLĄD, podejście do życia itd.

    Nie miałem ochoty na 2 spotkanie, a po 4 dniach ona dzwoni do mnie i mówi coś w stylu:
    “było bardzo miło, fajnie że się spotkaliśmy itd. itp. ale JESTEŚMY ZUPEŁNIE RÓŻNI I NIE MA SENSU DALEJ SIĘ SPOTYKAĆ W CELACH DAMSKO – MĘSKICH. Jesteśmy znajomymi”
    :-)

    Naprawdę miło mnie zaskoczyła :-)

    Powiedziałem jej, że mam takie same odczucia i zdanie w temacie naszej znajomości.

    Piszę ten przykład, aby pokazać czytelnikom, że w tym wszystkim chodzi o efektywne komunikowanie się.

    Michał

    Reply

    Michał Lxxx November 28, 2016 at 13:30

    Żyjemy w erze szybkich komunikatorów na odległość i tego nie zmienimy.

    Pytałem moich dziadków, rodziców, jak to wyglądało gdy każdy nie nosił przy sobie komórki ???

    Odpowiedź zawsze taka sama:
    “gdy chłopak interesował się dziewczyną, to przyjechał do niej do domu, zapukał do drzwi i chciał się spotkać.
    Jeżeli dziewczyna nie chciała się spotykać, to poszli na spacer i WPROST W OCZY TAKIEMU CHŁOPAKOWI MÓWIŁA, ŻE TO NIE TO, ŻE NIE CHCE itd.”

    I to było konkretne :-)
    Uważam, że komunikatory na odległość spowodowały, że ludzie uciekają i chowają głowę w piasek, chowają się jak mysz pod miotłę.

    Wiadomo, że jest to powiązane, że strefa komfortu i brakiem asertywności, ale tak jest i tego nie zmienimy :-)

    Michał

    Reply

    Michał Lxxx November 26, 2016 at 23:24

    Czasami się zastanawiam jak tacy ludzie funkcjonują ???

    Matka natura dała nam MOWĘ, jako fantastyczny dar do EFEKTYWNEGO komunikowania się.
    Z tego co wiem, to ze znanych i przebadanych gatunków istot na Ziemi, tylko DELFINY potrafią komunikować się tak efektywnie jak ludzie.

    Ale ja odnoszę wrażenie, że naprawdę 90% ludzi ma dojrzałość emocjonalna na poziomie 5 letniego dziecka ( !!! )

    Relacje damsko – męskie są naprawdę proste, wystarczy po prostu EFEKTYWNIE się komunikować i tyle.

    Natomiast społeczeństwo zachowuje się jak idioci, kłamią, oszukują się, zamiast postawić sprawę jasno.

    Przecież taka kobieta, gdy mnie później zobaczy, to:
    - ucieka
    - chowa się
    - udaje, że mnie nie zna
    - ucieka jak mysz do dziury i chowa głowę w piasek jak struś :-)

    Mnie to śmieszy, bo wystarczy powiedzieć “Michał dziękują za zaproszenie, ale nie skorzystam”
    JEDNO ZDANIE ( !!! )
    Dorośli ludzie po 20, 30 lat i zachowanie jak DZIKIE MAŁPY w lesie, aspołeczne istoty :-)

    Paweł,
    to Twoje porady nauczyły mnie żeby czytać CZYNY i ZACHOWANIE kobiet, bo wcześniej w tym powszechnym debiliźmie się po prostu gubiłem…

    Michał

    Reply

    Marcin November 27, 2016 at 13:19

    Witam. Paweł, mam pytanie z trochę innej beczki… Na portalu randkowym poznałem kobietę, spotkaliśmy się już kilkanaście razy, zarówno u niej, jak i u mnie. Powiedziałbym, że wszystko świetnie się układa, mamy dobry kontakt, ona przyjeżdża do mnie (ok. 50km), nie stanowi to dla niej problemu. Odnoszę wrażenie, że zależy jej na tej znajomości. Jest tylko jedno ale, które nie daje mi spokoju…..
    Ta kobieta unika pocałunków w usta. Czy to normalne? Bo moim zdaniem, co najmniej dziwne. JA mam 37, ona 34 lata. Zawsze, gdy byłem z jakąś kobietą, nie było z tym problemu, wręcz było to naturalne. Z nią jest inaczej, na powitanie tylko w policzek, na pożegnanie też. W łóżku jest podobnie, wtedy odwraca usta i wyraźnie tego unika. Gdy kiedyś rozmawialiśmy, powiedziała że zawsze z kolegami na powitanie całuje się w policzek i czy nie będzie mi to przeszkadzało. Czy traktuje mnie jako kolegę? Pozostałe oznaki wskazują na coś innego, jednak te pocałunki sprawiają, że nie do końca jej wierzę… Co o tym sądzisz? Porozmawiać z nią o tym, czy zostawić jak jest?
    Oczywiście z moją higieną wszystko OK, więc na pewno nie w tym problem.

    Reply

    Grzywocz November 27, 2016 at 17:07

    Tak, dokładnie, nie jest Tobą szczerze zainteresowana, tylko chce być z kimkolwiek. Pozostałe filtry to rozmowa o wartościach seksualnych, którą pominąłeś, a jeszcze wcześniej jej zapytanie o stały związek na wyłączność, a jeszcze wcześniej zwiększenie przez z nią częstotliwości spotkań. Wróć do zasada przestrzeni, czyli 1 spotkanie na tydzień lub półtora tygodnia i zero spotkań w domu. Jej to za pewne się nie spodoba, bo jej nie zależy na związku ani na Tobie, tylko np. na samym seksie, żeby mieć jakieś ciało.

    Reply

    Marcin November 27, 2016 at 18:05

    Dzięki Paweł, spodziewałem się że takie masz zdanie. Ogólnie wszystko między nami się dobrze układa, fajnie spędza się razem czas, zawsze mamy wiele wspólnych tematów. Jednak gdzieś w środku czuję, że nie do końca jest tak, jak powinno. Czasami odnoszę wrażenie że ona gra, i chyba ma to opanowane do perfekcji. A unikanie pocałunku w usta jest tego najlepszym dowodem. Trudno się do tego zmusić. Dziwne tylko, że w sexie nie ma z tym problemu… Wydaje mi się że emocjonalnie to bardzo silna kobieta, żeby nie powiedzieć że zimna

    Reply

    Grzywocz November 27, 2016 at 20:07

    Widziałem w jakimś filmie taką scenę, jak klient spotyka się z prostytutką i mają zaczynać, a ona mówi, że może wszystko oprócz pocałunków w usta. Myślę, że w rzeczywistości być może wygląda to podobnie. Z resztą nie trzeba iść do prostytutki. Mnóstwo albo nawet większość kobiet jest z kimkolwiek, żeby uniknąć samotności, więc po prostu grają bardziej lub mniej. Można to jedynie ujawnić poprzez przestrzeń i rozmowę na te tematy.

    Reply

    Michał Lxxx November 28, 2016 at 13:39

    Jeszcze jedno jeżeli chodzi o chore gierki kobiet i BRAK SZCZEREGO ZAINTERESOWANIA.
    (bawiłem się z nimi w takie gierki kiedyś w przeszłości, aby nauczyć się i poznać jak zachowują się kobiety. Z dzisiejszej perspektywy uważam, że było to GŁUPIE i NIEPOTRZEBNE, ale chociaż się czegoś nauczyłem – tak naprawdę to strata czasu) :-)

    Miałem takie przypadki, że brałem od kobiety telefon, zadzwoniłem – cisza.
    Ponowiłem jakoś tam próbę kilka razy – cisza.

    Więc zdarzało mi się wysyłać sms, z propozycją spotkania.

    Tydzień, albo 2 tygodnie po moich próbach dodzwonienia się/moim smsie – przychodzi sms od kobiety.
    Jakby nigdy nic.

    Więc sobie myślę:
    “dobra, chcesz adoracji i uwagi i odpisujesz mi na sms po 12 dniach ???”

    Więc jej odpisywałem po 14 dniach, od jej sms-a.

    I ZAWSZE, ale to ZAWSZE ( !!! ) okazywało się, że taka kobieta:
    - albo nic nie odpisywała/nie oddzwaniała
    - albo strzelała FOCHA, że jak odzywam się po 2 tygodniach, to “ona już nie ma ochoty się poznawać” :-)

    To pokazywało, że jak ona mi odpisze po 2 tygodniach, to jest ok. ale jak ja tak zrobiłem to wielce obrażona.
    Typowa potrzeba ADORACJI i uwagi.

    Niestety większość facetów, po sms-ie od takiej “księżniczki” pobiegłoby do niej z kością w zębach…

    Pozdrawiam
    Michał

    Reply

    Fran November 28, 2016 at 23:36

    Paweł, mam nietypowy problem. Jestem z dziewczyna od roku, wszystko jest idealnie, kochamy się. Jestem doświadczony i umiem czytać prawdziwe zainteresowanie. Jednakże na początku związku dałem jej do zrozumienia, że nie przeszkadzaloby gdyby kontaktowała się z byłymi, że jej ufam i że jeżeli ma zrobić coś złego to i tak zrobi. Po prostu chciałem być inny i nie zakazywac jej niczego.
    Od czasu do czasu ma kontakt z byłym, głównie telefoniczny i czasem się z nim spotyka. Zawsze mi o tym mówi i jest szczera. Jednakze w tym momencie stwierdzam że przeszkadza mi to i nie wiem jak jej to oznajmić żeby nie wyjść na osobe niespojna…wiem, że zaczniesz teraz pisać że sama powinna wiedzieć że to nie jest do końca ok, ale jednak ja sam jej powiedzialem nieopatrznie że nie ma w tym nic złego. Sama też zarzeka się, że traktuje go jak kolegę i że mogę być absolutnie spokojny. Nie wiem jak wybrnac , popełniłem błąd na początku…

    Reply

    Grzywocz November 29, 2016 at 07:48

    To wtedy przyznajesz się, że popełniłeś błąd i zdałeś sobie sprawę, że ona w ten sposób się dowartościowuje kontaktem z tym byłym i robi mu złudne nadzieje. Niech go pocałuje w usta, a on jeśli się odsunie, to znaczy, że naprawdę chce się tylko kolegować. Używasz tekstu z tego artykułu, że ona się dowartościowuje jego uwagą, bo jeden facet to dla niej za mało i nie masz zamiaru tego dłużej tolerować. Po prostu zmieniłeś zdanie, bo chciałeś być wtedy inny i dać jej więcej luzu i zaufania, ale jej zachowanie jest po prostu nielojalne i chcesz, żeby zakończyła z nim kontakt w 100% albo go pocałowała w usta, to wtedy przekona się, że mu wcale nie chodzi o przyjaźń! Polecam też artykuł o tym, jak dziewczyna leci na dwa fronty z byłym i obecnym tutaj.

    Reply

    stalowy April 28, 2017 at 03:10

    ostatnio odkryłem zaskakujący fakt – że kobiety też mogą pieprzyć się z jednym gościem w związku i być tak nielojalne żeby rozglądać się za jakąś opcją dodatkową. Moim doświadczeniem jest to jak dziewczyna zrywa ze mną żeby za moment udawać znów zajebiście zaangażowaną, a w międzyczasie sprawdzić sobie innego kolesia i jak sie okazał chujowszy to wrócić do swojej opcji podstawowej. Jak się dowiedziałem z jej notatki i poprosiłem żeby zerwała z nim kontakt to stwierdziła że ją ograniczam, ale jej zależy i inne ściemy wiec odchodzi. Przemyslałem sobie i doszedłem do wniosku że nie ja jestem zjebany albo coś zjebałem tylko ona jest nielojalną osobą i nieuczciwą, po czym gdy minął mi szok, zastanowiłem się czy na serio chcę kochać kogoś takiego. Po wszystkim wymysliła że w ramach koleżeńskiej przysługi podwiezie go do Polski, bo tak sie świetnie złożyło że mają urlop w tym samym czasie. Oczywiście umywa ręce i wszystko jest dla niej w porządku, choć z perspektywy trzeciej osoby kiepsko to wygląda. Nie krytykuje ale tu chyba krytyka wydaje sie konieczna – taka osoba nie zasługuje na jakiekolwiek pozytywne zainteresowanie a już na pewno nie na szczesliwy zwiazek. W momencie kiedy to pojąłem że nie traktuje mnie poważnie, zrozumiałem że też nie powinienem. Efekt lustra. W efekcie spierdoliła dobrą relację swoim suczym zachowaniem i doprowadziła do tego że jestem z nią tylko z powodu seksu. Chyba nie zdaje sobie sprawy z tego co mi pokazała, ale czy to ważne? Liczą się uczucia. A moje w tej chwili każą odpłacić się tym samym. Skoro jestem dla kogoś tylko opcją dodatkową w jej życiu, to nic nie stoi na przeszkodzie żebym też się zabezpieczył i zaczął się umawiać z innymi. Szczególnie z jej dobrą koleżanką, którą poznałem i której wpadłem w oko. Zaboli mocniej? Skurwiel ze mnie? Nic z tego. Chciałbym to naprawić, ale niektórych rzeczy sie nie da. Dobrze że już to pojmuje. Przykre to. Jakbym miał chujowy nastrój w najbliższym czasie to wyślij mi tą wiadomość proszę ????

    Reply

    Grzywocz April 28, 2017 at 07:49

    Zgadza się, tylko że tkwienie z nią i używanie jej oddala Cię od trwałego związku, ponieważ umacniasz z nią w ten sposób więź i masz słabszą moc do poznawania nowych kobiet.

    Reply

    zaufanie June 6, 2017 at 17:32

    Czy dzisiaj w ogóle są jeszcze ludzie godni zaufania? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie….

    Reply

    Paweł Grzywocz June 6, 2017 at 19:28

    Jak postępujesz według planu 12 randek, to przynajmniej rozpoznasz, która dziewczyna jest szczerze zainteresowana, a która tylko zabija czas i dowartościowuje się Twoją uwagą. A spotkanie dziewczyn godnych zaufania, to kwestia ilości poznanych dziewczyn i odpowiedni miejsc, o czym jest np. artykuł: “Gdzie można poznać wartościową dziewczynę do związku” oraz program: “Najlepsze miejsca do poznawania kobiet + szablony rozmowy”.

    Reply

    Kamil December 15, 2017 at 00:30

    Paweł spotykam się z kobietą ok 8 miesięcy. Generalnie jej zachowania w stosunku do mnie (wg. Twoich kryteriów) jest dobre, za wyjątkiem tego, że nie goni za mną, a to ja wszystko muszę inicjować włącznie z dotykiem. Ona to lubi i odwzajemnia. Twierdzi, że facet powinien inicjować, oraz że jestem jej pierwszym poważnym chłopakiem. Absolutnie nic mi nie chce mówić o swojej przeszłości. Tematy te zbija. A jeżeli już coś wyciągnę to potem okazuje się to być nie spójne ze sobą. Wiem, ze wg. Twoich rad należy unikać rozmów o przeszłości, jednak nie jestem w stanie zaufać osobie, która zachowuje się tak tajemniczo. Dosłownie jak by coś ukrywała za moimi plecami. Z tego co zauważyłem dzięki fb, spotykała się kiedyś z facetem, bywała z nim na imprezach, wycieczkach nawet kilkudniowych, zaprosiła go na wesele jako partnera. Jest on dziennikarzem w gazecie, a ona tę gazetę czyta regularnie. Kiedy nie zajdę do niej otwarta jest na internecie strona z gazetą w której on pracuje. Kiedyś nawet powiedziała wprost, że jest on dla niej bardzo ważny, bo pomógł jej trochę w życiu.
    Niepokoi mnie jej brak spójności w tym co mówi na jego temat. Raz twierdzi, że wie, że się mu podoba i dała mu kiedyś szansę ale nic nie wyszło, bo jednak jej się nie spodobał. Innym razem Twierdziła, że on sam od początku chciał być z nią wyłącznie na stopie koleżeńskiej. Moja dziewczyna ma poblokowanych większość opcji na fb, jednak wiem, że lajkuje jego zdjęcia na fb. Nie wiem czy się z nim spotyka, lub utrzymuje jakikolwiek kontakt, próby drążenia tematu zbija i ucina. Praktycznie nie chwali mi się co robiła, gdzie była z kim się widziała, ja sam nie dopytuje zanadto, a jeżeli już to i tak dostaje odpowiedzi w stylu, że siedziała w domu, odpoczywała albo nie pamięta więc pewnie nic istotnego. W jaki sposób poruszyć delikatnie ten temat, tak aby nie rozbić z siebie zazdrośnika, a jednocześnie nie dać się robić w balona?

    Reply

    Paweł Grzywocz December 15, 2017 at 00:47

    Poprzez surowe przestrzeganie zasad z programu: “Jak utrzymać związek” i “Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni”, dzięki którym zbudujesz wartości, fundamenty związku, które są nie do ruszenia i niemożliwe do zafałszowania. Twoja mania na punkcie jej przeszłości i kontaktów z innymi facetami jest kompletnie nie na miejscu. Świadczy o tym, że masz poważne problemy z zaufaniem, brak fundamentalnych wartości w związku, o których mowa w tych programach. Możliwe, że również ta dziewczyna jest kiepskiej jakości. Generalnie bardzo spłyciłeś temat. To ja płytko odpowiem: Liczy się to, jak dziewczyna traktuje Ciebie na spotkaniach a nie co robi na facebooku. Lajkowanie czyiś zdjęć to detal, który jest mało istotny, ale warto go obserwować i przy jej zapytaniu o związek miałeś zapytać: “Czy zakończyłaś kontakty z byłymi i innymi facetami? Skoro twierdzisz, że zakończyłaś kontakty z byłymi i z innymi facetami, to dlaczego lajkujesz zdjęcia tego konkretnego faceta?”. Wysłuchaj wymówki, a potem powiedz: “Zostawmy wszystko tak, jak jest teraz” i dalej ją widujesz raz na tydzień/półtora, bo ta dziewczyna jest nielojalna i być może jest kłamcą. No, ale po Twoim komentarzu widzę, że masz takie ciśnienie na związek, że wątpię, żebyś to zastosował. Może ona nawet nie musiała zapytać o częstsze spotkania ani o związek, a Ty już się zachowujesz, jak chłopak i masz jakieś wymagania, co jest podstawowym błędem. Mam za mało informacji, żeby cokolwiek więcej doradzić. Zapraszam na konsultacje lub do serii artykułów “udawane zainteresowanie” w dziale “kontakt – faq” oraz do wnikliwego studiowania programu 12 randek, utrzymywania związku i wolności od nałogów.

    Reply

    Kamil December 15, 2017 at 11:58

    Paweł, nie nie masturbuje się. Mam twoje webinary, 12 kroków do związku, jak utrzymać związek. Jesteśmy w związku na wyłączność od 8 miesięcy. Pytała mnie o częstsze spotkania, nazwała chłopakiem przy koleżance, zaprosiła do najbliższej rodziny, widziałem jej koleżanki, czasem zaprasza na obiad, na jakieś wydarzenie, upiecze ciasto. Jest aktywna na spotkaniach, natomiast poza spotkaniami praktycznie zero kontaktu między nami. Śmieje się z tego co mówię, i przy mnie zachowuje się w stosunku do mojej osoby dobrze i lojalnie. Jest bardzo zgodna i praktycznie nie kłótliwa. Stąd zależy mi na niej.
    Generalnie nie kontroluje jej i nie ograniczam, nigdy nie właziłem na jej telefon lub facebooka, natomiast obserwuje. Martwi mnie sprawa jej kolegi, kiedy np. pokazuje mi swoje zdjęcia i na niektórych pojawia się on i są np. na imprezie w klubie w którym twierdziła że nigdy wcześniej nie była, albo na wycieczce w mieście gdzie twierdziła, że nie była. Jej kolega jest góralem, ona interesuje się aktywnie kulturą góralską, zaprasza mnie na eventy z tym związane. Lubi gadżety i muzykę związaną z tą kulturą. Czyta gazetę, w której reaktorem jest owy kolega, ciągle wchodzi przy mnie na witrynę tej gazety. Jak już pisałem raz twierdziła, że wiedziała, że mu się podoba i dała mu szansę, ale nie wyszło, innym razem twierdziła, że on od początku deklarował się jako wyłącznie jej kolega. Kiedyś powiedziała, że jest on dla niej ważny. Zbytnio nie rozmawialiśmy na tematy tego co ich łączyło, natomiast moje podejrzenia budzi to jej przywiązanie emocjonalne do jakiegoś innego faceta. Tym bardziej, że unika tego tematu jak może, zbija go i nie pozwala wyjaśnić tej sytuacji. Jeżeli np. nie uprawiali seksu/całowali się to nie mam nic przeciwko żeby się raz na jakiś czas z nim zobaczyła, natomiast jeżeli ich relacja miała kontekst seksualny mam prawo zakładać, że to jej były facet i mam prawo wymagać szacunku do swojej osoby i wyłączności, tym bardziej, że jestem lojalny w 100%.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 15, 2017 at 12:24

    Nie masz prawa do jej przeszłości seksualnej. Musisz uwierzyć w to, co powiedziała. Poza tym dziewczyna może unikać rozmowy o nim, bo nie chce Cię wkurzać. To bardzo mądrze z jej strony, bo większość dziewczyn jest głupia w tej sytuacji i wygada, z kim była, co robiła i potem chłopakowi jest przykro, ciągle o tym myśli, jest to dla niego za duży ciężar, dlatego odpuść. Obserwuj, czy ona umawia się z tym kolegą na spotkania sam na sam, jak w powyższym artykule. Jeśli nie umawia się z nim sam na sam, to pogódź się z tym, że dziewczyna ma różnych znajomych w swojej szkole lub pracy i nic na to nie poradzisz. Tutaj jeszcze dodatkowy artykuł o nie okazywaniu zazdrości.

    Reply

    Maciek March 31, 2018 at 16:19

    Siema Paweł i czytelnicy, fajny artykuł, ja mam z tym problem jakby od drugiej strony i nie wiem jak reagować, więc byłoby mi miło jakby się ktoś do tego odniósł.
    Mam kumpelę, którą znam od dziecka, co więcej od dziecka mam z nią regularny kontakt, znamy się na wylot, ja znam jej rodzinę ona moją itd. Podoba mi się, natomiast nie widzę się z nią w relacji związkowej, ma pewne cechy, które sprawiają że związek z nią mi by nie odpowiadał, być może to wynika też z tego że znam ją tak dobrze i dostrzegam jej wady spokojnym okiem, natomiast jako kumpela jak
    najbardziej. Bardzo mnie wspierała gdy miałem słabsze okresy i zawsze mogę na nią liczyć. Z pewnością nie utrzymuje ze mną relacji bo ma coś tego, nie jestem na każde jej zawołanie. Nigdy mi nie proponuje np. żebym ją zawiózł na zakupy czy gdzieś tam bo wie, że bardzo głośno bym ją wyśmiał i kazał jechać jej autobusem i wiele innych takich rzeczy, które bez zawahania robili wobec niej jacyś orbiterzy.
    Gdy natomiast, rzeczywiście potrzebuje pomocy, to wie że może na mnie liczyć i nie odmówię, ale musi to być coś na prawdę sensownego a nie jak wyżej i wtedy mnie o to poprosi. Nigdy nie zwracałem też uwagi na jej mowę ciała, nie wiem czemu może przez staż relacji, może dlatego, że niczego od niej nie chcę, aczkolwiek ostatnio edukując się w temacie damsko-męskim zacząłem się temu przyglądać i dotyk z jej strony występuje, choć wydaje mi się taki typowo koleżeński, czyli pacnie mnie w ramię, rękę czy kolano jak coś mówi. Gdy siedzimy obok dosyć blisko, ramionami się dotykamy czy
    nogami, czasami usiada w taki sposób że jej bark jest na moim i żeby wstać muszę się najpierw “wyślizgnąć” spod jej barku :) , czasami złapie mnie za rękę żeby sprawdzić czy mam zimne dłonie i to w sumie tyle. Dotyk z mojej strony ogranicza się chyba tylko do pacnięcia żeby coś podkreślić. Raczej akceptuje mój dotyk, nie ucieka od niego jak oparzona, aczkolwiek nigdy też nie wykonywałem takich “odważniejszych” ruchów jak np. trzymanie za rękę, ona zresztą też. Ona nie jest też typem dziewczyny, która dotyka wszystkich. Kontakt wzrokowy taki chyba normalny jak przy rozmowie. Nigdy jej nie proponuję żadnych spotkań, nigdy pierwszy nie dzwonię ani nie piszę, inicjatywa zawsze po jej stronie. Widzimy się średnio raz w tygodniu, czasami 2. Spotkania takie zwykłe czy to kawa, zagramy w coś, obalimy flaszkę jak dwa menele, pooglądamy coś czy ugotujemy itd, siedzimy czasami u niej, czasami u mnie, nie ma reguły, nigdzie nie jeździmy bo mi się nie chce, choć czasami proponowała (dawniej, teraz już nie).
    Znałem wszystkich jej chłopaków, relacji jakiś bliższych z nimi nie miałem, zresztą częściej się spotykali gdzieś na mieście niż u niej w domu. Teraz ma chłopaka, fajny gość i właśnie…
    Jak wiadomo, większość facetów wszystko co można zrobić źle z kobietą zrobi źle i do tej grupy zalicza się też i on. Przyjeżdża do niej praktycznie codziennie a koleżanka jak proponowała mi spotkania tak dalej proponuje i jest tak, że sobie siedzimy i przyjeżdża jej chłopak i siedzimy sobie we trójkę i wszystko fajnie gdyby taka sytuacja miała miejsce raz na miesiąc a nie raz w tygodniu. Wiem, że nie ukrywa przed nim,
    że ze mną przebywa, jak siedzimy i on do niej dzwoni zawsze mu mówi, że jest ze mną. Gość nigdy nie pokazał w żaden sposób mi i chyba jej też, że jest zazdrosny czy coś, ale mnie to zaczyna przeszkadzać, bo ostatnio mi mówi że byśmy sobie usiedli, przyjedzie jej chłopak i coś wypijemy, powiedziałem żeby sobie usiedli we dwóch i tyle beze mnie. Zabrzmiało to jakby mi przeszkadzało, że jej facet będzie a mi przeszkadza to, że mi jest po prostu po ludzku niezręcznie, że on do niej przyjeżdża i raczej po to,
    żeby z nią spędzić czas a nie z nią i ze mną, więc jej powiedziałem, że mi się to nie podoba bo się czuję słabo i nie chce żeby jej chłopak myślał, że ja wchodzę między nią a jego i wyraźnie podkreśliłem, że jego obecność mi kompletnie nie przeszkadza, tylko mi tak niezręcznie w końcu to jej chłopak i on z nią chce spędzić czas. W odpowiedzi usłyszałem w żarcie, że jak mi niezręcznie to się możemy spotykać w cztery osoby, żebym sobie wziął brata ze sobą :) Po czym dodała, spoko, mój chłopak
    jest za stary żeby tak myśleć (że ja się do niej przystawiam). Ona i jej chłopak są ze sobą dosyć krótko, 3-4 miesiące i widać, że jest nim zainteresowana. (Co oczywiście nie znaczy że jak widać to tak jest)
    I teraz pytania:

    1. Patrząc na to z waszej perspektywy, czy ona się do mnie przystawia?
    2. Jak ja mam reagować jak ona znowu mi zaproponuje spotkanie za kilka dni, mam odmawiać i ograniczyć to do 1 spotkania na miesiąc, czy jak? Nie chcę z nią zrywać kontaktu, przecież znamy się prawie 30 lat i to fajne babsko po prostu i zwyczajnie. Jak jej to powiedzieć, że mam plany czy jakoś pogadać jak facet z facetką?

    Z góry dzięki.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 1, 2018 at 22:59

    Jesteś jej poduszką emocjonalną i orbiterem, dawką dowartościowania, darmowym psychoterapeutą. Co robić? Nic. Jak chcesz, to się umawiaj tylko sam na sam. Jej brak szacunku do Twojej decyzji, że nie chcesz spotkań w trójkę tylko potwierdza, jak ona się Tobą bawi. Ja bym ją olał totalnie. Tracisz czas na taką osobę, który mógłbyś spędzić na siłowni lub poznając zainteresowaną Tobą dziewczynę. Jak nie chcesz zrywać, to zrzuć całą inicjatywę na nią, a gdy Cię zaprosi, to ustal, że tylko sam na sam albo wcale, co i tak jest głupie z Twojej strony, bo ona chce się dowartościować zarówno Tobą, jak i jej chłopakiem i chce, żebyście byli oboje, a Ty nie wiem, czego chcesz. Też chcesz się dowartościować, że masz psiapsiółkę? To żałosne. Ucinasz sobie własne jaja. Nie wiem, jak się można przyjaźnić z kobietą. To strata czasu i zabijanie swojej męskości i godności. Wolałbym zagadać do 20 kobiet i dostać 19 grzecznościowych wymówek i pójść na 1 randkę ze średnią dziewczyną niż spędzać jakikolwiek czas z jakąś psiapsiółką, która się mną dowartościowuje, tfu, a mnie to tylko ucina jaja, bo gdy spędzam czas z obcą kobietą, traktując ją, jak siostrę, to czuję się, jak ciota. Bo 20 latach bycia poduszką emocjonalną, tamponem, tylko kolegą rzygam przyjaźnią z kobietą. Nigdy bym sobie tym nie zawracał głowy. A Ty widocznie się łudzisz, że lepiej kontakt z psiapsiółką, wampirką uwagi niż poznawanie o zgrozo nowych dziewczyn!

    Reply

    Bartosol April 7, 2018 at 22:22

    Siemka
    Naprawdę dobre sytuację są tu opisywane.
    Widzę w tym logikę i sens
    Jestem osobą obiektywna która zawsze patrzy realnie na każda sytuację. Oceniam i kontroluje.
    Więc tak, Poznałem pewna dziewczynę która sporo przeszła.. Nieudany związek, przemoc w związku, dziecko. Wcześniej imprezowe życie… Wychowanie wśród chłopaków. Męskie przyjaźnie i szybkie zaufanie do ludzi. teraz jestem z nią od paru miesięcy i zauważam, że nie trzyma takiego kontaktu z kobietami jak z facetami… Z nimi ma szybki kontakt i bardziej stały..
    Wiem, że się we mnie zakochochała. Bo zerwała kontakt ze wszystkimi facetami których znała. Zaprzyjaźniła się za to z moim przyjacielem. Codziennie do siebie piszą o głupotach i śmieją się do siebie….. Mi to nie przeszkadza bo ufam mu w stu procentach… ona za to jak mam sytuację spotkać się z mojego przyjaciela lubą (nie dziewczyną ale osobą którą on lubi i się przy niej kręci, ona to.wie bo sama mu ją postawiła, zna jł krótko, chociaż po nim widać że mu na niej zależy)…. Spotkanie w konkretnym celu, rzecz związana z pracą… Wzbudza w niej taką zazdrość, że ucieka do domu i uważa że chce ją zostawić itp.
    Nie wiem jak na to wszystko reagować. Ona jest po porostu hipokrytką… To zauważyłem ale wiem że mnie kocha i mi też na niej znaleźć
    .. Ale ta zazdrość zżera tą relacje… Co Ty na to

    Reply

    Bartosol April 8, 2018 at 09:44

    Dodam tylko , że ona gra czysto i w otwarte karty … wszystko mi mówi .. pokazuje wiadomości , udowadnia i potwierdza swoją uczciwość. Wie , że musi co nieco zmienić….i mówi , że się stara

    Reply

    Paweł Grzywocz April 8, 2018 at 16:40

    Tia. Gadki szmatki. To spotykaj się też z koleżankami i mów jej takie bzdety, że musisz to poprawić, ale nic nie poprawiaj, dopóki ona się nie ogarnie. Albo trzymaj 1 spotkanie na tydzień bez piątków i sobót tak długo, dopóki nie powie, że nie chodzi na randki z innymi facetami. Spotkanie sam na sam to randka. Jedna ze stron zawsze robi sobie nadzieje, a druga karmi się uwagą tej pierwszej. To niech pocałuje takiego “przyjaciela” i sprawdzi, czy się odsunie.

    Reply

    Paweł Grzywocz April 8, 2018 at 16:37

    Ona jest niedowartościowanym dzieckiem. Karmi się uwagą uwagą chłopaków. Bardzo niedojrzała dziewczyna. Nie ma sensu takim ufać. To chorągiewki na wietrze i hipokrytki. Może dorośnie do 23 roku życia a może nie.

    Reply

    Bartosol April 9, 2018 at 10:33

    Po rozmowie uznała , że moja uwaga jej wystarczy i obiecała zmiany. Szalenie mnie kocha to widać… zobaczymy

    Reply

    Bartosol April 9, 2018 at 10:33

    Dodam ze ma 26 lat

    Reply

    Marek July 5, 2018 at 22:28

    Pawle spotykam się z pewną kobietą po 30 tce(mam taki sam wiek) i mam z nią pewien dylemat.
    Co prawda jest to relacja na odległość na razie i trwa póki co 3 miesiąc,ale to co mnie uderza to, że praktycznie od początku naszej znajomości dużo opowiadała o swoich byłych chłopakach, związkach wchodząc w wiele szczegółów, nawet tych intymnych. No właśnie oprócz tego sama mówi, że ma praktycznie samych kolegów. Ma jakiegoś przyjaciela,ale ma poza tym dużo kolegów, z którymi chyba się spotyka, lub jest w jakimś kontakcie (smsowym lub fejs). Nawet nie spławia tych o których mówi, że to zwykli kumple o jednym takim,że to nieudacznik opowiadający o jego depresjach”, otyły itp. A mimo to “z dobrej woli” spotykała się z nim na piwo.
    Często zwracała uwagę, że o takiemu to się podoba, albo że jakiś gostek się na nią patrzył itp czy to normalne, że kobieta opowiada o swoich seksualnych przeżyciach z innymi? czy może jej wtedy w ogóle zależeć na poznawanym dopiero co facecie? mimo iż przejawia większość oznak wysokiego zainteresowania.

    Dodatkowo bardzo szybko “pochwaliła” się mną swojej mamie, koleżance, bratu(tylko ojcu nie) co jest super,ale nie było jak dla mnie adekwatne do relacji i jego stanu i stażu. Nawet jakimś kolegom pokazywała swoje zdjęcie ze mną na co tamten miał odpowiedzieć, że jestem do niego podobny.

    Mam wrażenie z obserwacji, że to klasyczny przykład o którym opisujesz a może nawet jakaś ekstrema?. I zastanawiam się czy warto to kontynuować(już ze sobą spaliśmy)? ogólnie jest bezkonfliktowa, zainteresowana itp

    Reply

    Paweł Grzywocz July 6, 2018 at 09:18

    Tak, jest to toksyczna wampirka uwagi. Traktuje mężczyzn, jak trofea i źródła dowartościowania. Wyszukaj również w google: “Toksyczna dziewczyna – 25 oznak”, “10 toksycznych typów kobiet z czego 9 zniszczy Ci życie”, “4 toksyczne typy kobiet”.

    Reply

    Marek July 9, 2018 at 20:47

    Po Twoich licznych materiałach choć przede mną wiele pracy to jedno jest pewne uzyskałem ŚWIADOMOŚĆ jakiej wcześniej nie miałem.
    Czuję się jakbym żył w jakimś matrixie a po Twoich materiałach nagle olśnienie i inaczej patrzę na kobiety.
    Obserwuję też facetów i to co piszesz, jak do tej pory nie spotkałem wśród swoich znajomych gości, którzy rozumieją sprawy kobiece, działają po omacku i pakują się w relacje z takimi kobietami.

    Najgorsze jest to, że to nie pierwsza kobieta tzw wampirka uwagi. W ogóle tych normalnych praktycznie nie ma bo nawet jak na początku wydaje się ok to później wychodzi z nich szydło z worka.

    No ale grunt to iść dalej :)

    Reply

    D. August 17, 2018 at 12:54

    Kobieta jest po rozstaniu niecały rok. Chyba sie wyleczyła juz z niego, bo miała okazje do niego wrocic i tego nie zrobiła. Na pytanie, czy gdyby ten jej były stanął przed nią tu i teraz i zaproponował powrot to czy by sie zgodzila, powiedziała “nie”. Wiem, ze ona sie boi zranienia, mowiła mi ze boi ze sie zakocha a ja sobie pojde. Ona boi sie zaangazowac. Do tego opowiada mi jak ją podrywają inni obcy faceci, czy nawet jacyś jej znajomi faceci, ktorym daje kosza. Ja sie z tego smieje, czasem powiem, zeby sie umowiła z takim, a ona wtedy ze zabawnie skwaszoną miną do mnie: ” jestes beznadziejny :) ”. Ona ma duzo kolegow, nawet ma kolegow geji, a mniej kolezanek. Ma jednego przyjaciela ktorego traktuje jak brata, ten jej przyjaciel ma zone. Ona mowi ze z tym przyjacielem nie mogłaby byc bo jest zbyt ulegly, na wszystko sie zgadza. Do tego ma jakiegos kolege z ktorym razem chodzi na treningi tenisa, tenis jest jej pasją od dawna. Czy od takiej kobiety wymagac (w ewentualnym zwiazku) tego zeby zakonczyła kontakty z tym przyjacielem-”bratem” co ma żone i z tym partnerem do tenisa? Mysle ze to byloby przegiecie, tak mi sie wydaje. Z tymi dwoma to mogłaby chyba utrzymywac kontakt? (z przyjacielem-bratem niech sie widuje ze 2 razy w tyg jesli chce, a z tym od tenisa tylko podczas gry w tenisa?)

    Z pozostałymi powinna ograniczyc kontakty do minimum lub zerwac kontakty, tak?

    Reply

    Paweł Grzywocz August 17, 2018 at 14:49

    Z tym przyjacielem-bratem też powinna ograniczyć kontakt. Spytaj ją na etapie jej zapytania o związek: “Czy chciałabyś, żeby Twój mąż spotykał się sam na sam z jakąś koleżanką?”. To Ci sporo powie o jej charakterze i lojalności. Następnie opowiedz jej, że Ty też masz taką koleżankę, a nawet kilka i z żadną z nich nie chciałbyś byś być, ale będziesz się z nimi spotykał dalej. Nie zgadzaj się na wyłączność. I nie dawaj wyłączności. Jeśli tej dziewczynie nie przeszkadza, że jej spotkania z przyjacielem sam na sam są nielojalne względem jego żony, to znaczy, że jest zepsuta i nie rozumie, że zawsze ktoś do kogoś się ślini. I co z tego, że ona nie chciałaby z nim być. On by chciał, bo zwykle to mężczyzna się ekscytuje i wzdycha do przyjaciółki, która go nie chce. A ona się karmi darmową uwagą kolejnego fana, adoratora, frajera. Jak chcesz mieć dziewczynę, która tak się bawi uczuciami facetów, to droga wolna. Tenis to co innego, bo wtedy się nie wzdycha do siebie przy stoliku, tylko się biega po korcie. To co innego. Regularne spotkania sam na sam w formie randkowej, czyli siedzenie gdzieś lub spacerowanie z płcią przeciwną w celach samej rozmowy są nielojalne, nieuczciwe i chore, bo zawsze ktoś się karmi uwagą drugiej osoby i ma nadzieje potencjalne coś więcej, gdyby tak się życie potoczyło.

    Oczywiście możesz też zastosować ten test: “Pocałuj tego przyjaciela w usta i jak się odsunie i powie, że chce tylko przyjaźni, to możesz się z nim spotkać”. Ona tego nie zrobi, bo dobrze wie, że ten przyjaciel-frajer i tak by ją pocałował, mimo posiadania własne żony. To chore.

    Reply

    Marek August 18, 2018 at 21:13

    Paweł a jak mimo rozmowy o wyłączności i zasadach kobieta odpowiada, że ona “mi nie może zabronić spotykać się z innymi koleżankami byleby tylko nie było żadnego kontaktu fizycznego tzn. pocałunek lub seks bo ONA MA ZASADY i to że się spotka się z kolegą np. sąsiadem na papieroska czy piwo to o niczym złym nie świadczy. I że flirt niezobowiązujący jest niczym złym”. Opowiada również dużo o byłych głównie o dwóch z którymi była w związku, w formie wstawek w rozmowie. Dodatkowo jak byłem z nią na wakacjach to ewidentnie była zainteresowana dawnym kolegom co był z nami z narzeczoną, on ją unikał wręcz a ona cały czas była nim zainteresowana.
    Robiłem wszystko, ignorowałem, nie okazywałem zazdrości, chwaliłem konkurentów, pytałem o powody rozstania, dawałem kontry i mówiłem o swoich koleżankach,byłych aby lekko jej zasugerować aby pofolgowała,ale prócz tego, że trochę pofolgowała to nie jest dobrze i zaczynam się frustrować i ona zaczyna to niestety to widzieć.
    Czy to co jest z moim charakterem nad którym pracowałem dość mocno, może jestem przesadnym zazdrośnikiem,może nie potrafię wyluzować,ale nie wiem czy z kimś takim jest sens dalej rozwijać relacje. Czy kobiecie której naprawdę zależy na facecie to będzie gadała o innych facetach,komplementowała ich, spotykała się itp?
    Czy przy rozstaniu z nią bo mam chyba taki zamiar bo tego nie wytrzymuje już, mówić o powodach rozstaniach, czy to nie będzie danie jej satysfakcji, że mogłem czuć się gorszy od nich, czy taka kobieta zasługuje na wyjaśnienia rozstania?

    Reply

    Paweł Grzywocz August 18, 2018 at 22:56

    To toksyczna dziewczyna. Przeczytaj o nich więcej w dziale toksyczne kobiety tutaj. Nic jej nie wyjaśniaj. Powinieneś się zdystansować wtedy, gdy wypaliła o tym niezobowiązującym flircie. Nie dawać jej w ogóle związku. To zawodowa flirciara, cwaniara, wampir ciągłej uwagi.

    Reply

    Kuba August 18, 2018 at 12:01

    Paweł, kiedyś pisałem do Ciebie w kwestii potwierdzania spotkania. Z tego co pamiętam to Odpisałeś wtedy mi, żeby tak nie robić. Generalnie się zgadzam takie coś nie jest dobre. Ostatnio poznałem na robocie kelnerkę, rozmowa była dobra, dostałem numer. Wszystko zrobiłem tak, że nikt niczego nie widział. Powiedziałbym pełna profeska :) Zadzwoniłem, entuzjazm w jej głosie i na propozycje spotkania powiedziała “Tak, będę”. Fajnie, nie? No właśnie nie, nie przyszła. Czas i paliwo w plecy. gdyby to była jedyna taka akcja to trudno, ale nie była. Już pomijam fakt jak to wpływa na moje postrzeganie “kobiet”. Może i nie jest to wybitnie dobry pomysł ale myślę, że najlepszym rozwiązanie będzie przynajmniej pierwsze spotkanie potwierdzić. Nie mam czasu się bawić z niezrównoważanymi psychicznie dziewczynkami… Ogólnie pod względem kobiet to ten rok to totalna porażka. Numerów miałem dość dużo a spotkań uwaga … 2 z tą samą dziewczyną :) Cóż … trzeba lecieć dalej.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 18, 2018 at 22:52

    Polecam potwierdzanie wtedy, gdy masz dłuższą podróż, np. ponad 30 minut oraz, gdy jest to pierwsze spotkanie z Internetu.

    Reply

    Anonim August 19, 2018 at 08:24

    Witaj w klubie. Mnie ostatnie dwie tak załatwiły. A wcześniej się to nie zdarzało. 0 klasy i kultury. Jedna z ulicy, druga z netu. Z tym że do tej z netu jeszcze dzwoniłem w dniu spotkania, żeby ustalić szczegóły, ale było widać po niej, że nic nie pamięta, jakaś zakręcona, podobno zmęczona. I żartowałem przez telefon, żeby nie zapomniała, albo nie zaspała. Idę, a jej nie ma. ;) Później tłumaczyła się zmęczeniem, drzemką itd. Czasem to ręce opadają z kobietami. No ale same się skreśliły i next one.

    Reply

    Andrzej December 10, 2018 at 23:09

    Cześć Paweł,
    Jestem z dziewczyna w związku od 4 miesiecy (+ 2 miesiące poznawania się). Mamy po 25 lat. Pierwsze 10 randek było zgodnie z planem i po tym jak dziewczyna zapytała o związek to ja się zgodziłem i oczywiście zapytałem czy zakończyła kontakt ze wszystkimi ex i odpowiedziała, że tak.
    W tym momencie wiem, że pisze z kilkoma “kolegami” (nie wiem kim oni dla niej są bo nie pytałem, zeby nie pokazywać zazdrości) bo kilka razy wyciągała przy mnie telefon i miała kilka nieprzeczytanych wiadomości od mężczyzn. Parę razy mówiła mi o tym, że z jakimś kolegą pisała (nawet wysłała jemu filmik jak gra na instrumencie). Co najmniej raz w ciągu tych 4 miesięcy związku spotkała się z jednym z tych kolegów bo mi o tym powiedziała.
    Ja zakończyłem “dodatkowe” kontakty z innymi kobietami (chyba że muszę coś załatwić) bo jest to nielojalne i chciałabym również tego od mojej dziewczyny. Ja z nią nie pisze wiadomości a jeśli już to zgodnie z Twoim artykułem o pisaniu wiadomości tj. max 3 smsy.
    Przeczytałem kilka Twoich postów i ustalilem sobie taki plan:

    1. ja mam komplementowac innych facetów o których mówi (“To świetny facet z tego co mówisz”)
     
    2. może się max 1 raz w miesiącu z kolegą zobaczyć

    3. niech w takim razie spotka się ze mną i z nimi razem jeśli tal bardzo potrzebuje z nimi kontaktu

    4. gdy przesadnie zacznie gadać o innych facetach to mam komplementowac inne kobiety

    5. gdy będzie już przesadzala to pogadam z nią mniej więcej tak : “czy ja będąc z Tobą mam tych kolegów zaakceptować, spotykać się też z nimi? ponieważ ja się czuję troszeczkę niepewnie, że Ty idziesz albo piszesz z nimi żeby się pozwierzac, pocieszać. I będziesz tak robić dalej? czy to jest do końca lojalnie względem mnie? jak to wygląda z boku (dziewczyna ktora ma chłopaka pisze do innego lub wysyła mumu filmiki albo się spotyka). niech sobie sam znajdzie dziewczynę a nie pisze z moja. “naprawdę chcesz żeby się do Ciebie slinil? ja bym nie chciał. czy ty byś mnie puściła na spotkanie z jakąś fajną dziewczyna?
    to jest lojalność- jesteśmy dla siebie na wyłączność

    6. dać jej propozycję żeby go pocalowala i jesli on jej odmówi to mogą się spotykać.

    Czy to jest ok plan?
    Jak mam z nią o tym pogadać?
    Jak i czy dowiedzieć się czy nadal z kimś pisze i się spotyka?
    Czy z ewentualnymi działaniami czekać do 6 miesiąca związku?

    Ps. zrobiłem kursy: 12 randek, utrzymanie związku, pierwszy miesiąc pewności siebie. i przeczytałem masę Twoich artykułów.
    i w 90% działam zgodnie z tym co mówisz, więc możesz mnie potraktować jako dość ogarniętego kursanta.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 11, 2018 at 10:11

    Tak, to właściwy plan. Zmodyfikowałbym tylko wypowiedź z punktu 5, żeby nie stawiać tego w świetle, że “ja się czuję niepewnie”, tylko zamiast tego skup się na tej części: “jakbyś się czuła, gdybym pisał i spotykał się z wieloma koleżankami. W takim razie tak też zrobię”. Nie pytaj, czy ona by Cię puściła, bo ona się Ciebie nie pyta o pozwolenie. Po prostu idź na spotkanie z koleżanką albo sobie takie wymyśl i jej potem o tym opowiadaj, gdy ona opowiada o spotkaniu z kolegą. Nie da się sprawdzić, z kim ona pisze i jak często się spotyka, bo musiałbyś ją śledzić 24/7, co jest niepotrzebne. Prawdopodobnie to jeszcze dziecko mentalnie, więc miej to na uwadze. Dziewczynom poniżej 23 lat nigdy nie ufaj na 100%, a u starszych też się mogą zdarzyć takie wampirki ciągłej uwagi. Gdyby ona nie miała nic przeciwko Twojemu pisaniu i spotykaniu się z koleżankami, to wróć do 1 spotkania na tydzień, unikaj piątków i sobót, prowadź krótkie spotkania, odmawiaj propozycje wycieczek i gdy ona spyta, o co chodzi, to pytaj, czy zakończyła pisanie i spotykanie się z innymi kolesiami. Jak powie, że nie, to mów, że dostanie więcej, jak je zakończy. W tym czasie poznawaj inne dziewczyny. Szukaj lepszej, bo możesz się nie doczekać jej zmian. Niech sobie pisze, ale niech Ci o tym nie opowiada. Zbijaj ten temat, że powinna mieć wielu chłopaków i że możesz jej pomóc znaleźć męża. Trochę nabijaj się z tego cyrku. Opowiadaj równie szczegółowo, jak ona lub bardziej, jak Ciebie podrywają koleżanki i np. jedna chciała Cię pocałować, ale się odsunąłeś. A inna zapraszała Cię na wesele i spytaj, czy możesz iść. A jeszcze inna zapraszała Cię do kina i powiedz, że byłeś. A u jeszcze innej byłeś na obiedzie, bo chciała pogadać o jej zerwaniu i nie wiedziałeś, czy powinieneś ją przytulić. Ciśnij ją takimi opowieściami aż jej to bokiem wyjdzie.

    Reply

    Andrzej December 11, 2018 at 12:54

    Oki to jak mam zweryfikować czy z kimś nadal pisze? Zapytać jej? Czy działać w ciemno? Bo jeśli nie pisze z innymi kolegami to wyjdę na jakiegoś latawca co spotyka i pisze z kobietami.

    Zgodnie z tym co jest w kursie o utrzymaniu związku powiedziałem jej “cenię sobie w Tobie to, że piszesz  tylko ze mną” i wtedy zrobiła dość dziwną minę i zapytała “jakto?” i powiedziała że z kilkoma koleżankami pisze.
    Parę razy też opowiadalem jej w formie historyjki, że np. koleżanka z pracy ma chłopaka a pisze z innymi facetami a to przecież nielojalne.

    W którymś materiale mówiłeś o tym żeby też nie wymagać od dziewczyny narzeczeńskiej lojalności po kilku miesiącach związku. Więc to normalne że z kimś sobie pisze?

    Reply

    Paweł Grzywocz December 11, 2018 at 13:21

    Tak, jej pisanie jest do obserwacji, w sensie słuchaj jej opowieści o tym. Liczą się jej spotkania z innymi facetami, o których ona Ci powie albo się o tym ewentualnie dowiesz od kogoś, to wtedy nawet możesz zajrzeć jej kiedyś do telefonu, gdybyś miał uzasadnione obawy, że randkuje z innymi. Generalnie pisanie nic nie znaczy. Liczy się częstotliwość spotkań z kolegami. Raz na miesiąc lub rzadziej, to ok, a jak częściej, to jest o tym artykuł: “Dziewczyna spotyka się z kolegami lub przyjacielem” i wtedy ograniczasz kontakt oraz trzeba się zastanowić nad toksycznością takiej dziewczyny, co jest tam wyjaśnione. Wtedy też robisz pogadankę, ale trzeba być gotowym na wszystko.

    Reply

    Andrzej December 11, 2018 at 14:14

    Dziękuję Paweł. Zrobię tak jak piszesz.
    Mam ostatnie pytanie. Czy nawet jeśli pisze z innymi dosłownie cały czas, codziennie (oczywiście nie używa telefonu na naszych randkach) to jest to ok?

    Reply

    Paweł Grzywocz December 11, 2018 at 14:46

    Nie jest to ok, ponieważ jest to niedowartościowane i niedojrzałe dziecko, wampir ciągłej uwagi, uzależniona od telefonu i uwagi, adoracji innych ludzi. Tłumaczę ten typ w artykułach: 25 oznak toksycznej dziewczyny, 10 toksycznych typów kobiet, 4 toksyczne typy kobiet, Wampir emocjonalny obraża się o byle co, Dziewczyna spotyka się z kolegami lub przyjacielem, Jak pisać smsy z dziewczyną – przykłady, Uzależnienie i odwyk dziewczyny od facebooka. Trzymałbym się od takiej z daleka. Nawet nie wszedłbym z taką w związek.

    Wcześniej nie napisałeś, że siedzi na tym telefonie cały czas, codziennie. Jakby to było sporadyczne, to ok, ale cały czas codziennie, to jest już mózg sprany do cna. Przypadek beznadziejny, nie rokujący na pozytywne zmiany, a ja nie miałbym na to czasu. Moja rodzina ani przyjaciele nigdy się nie zmienili. Ja się zmieniłem heroiczną pracą. Ludzie się po prostu nie zmieniają, jak nie mają noża na gardle. A sukces w znalezieniu właściwej kobiety czy np. klienta na samochód czy dom, mieszkanie polega w dużym stopniu na szybkim skreślaniu oglądaczy, marnujących czas, osób nieodpowiednich.

    Jak będziesz z każdą dziewczyną czekał 4 do 6 miesięcy zanim się zorientujesz, że jest toksyczna i trzeba ją rzucić, to poznanie w ten sposób 10 dziewczyn zajmie z jakieś 60 miesięcy, czyli 5 lat w plecy i nadal brak odpowiedniej kobiety. Szkoda mi tyle czasu tracić na stuknięte osoby. Ktoś jest nienormalny, to sajonara, następna. Jak się zagaduje do 10 dziewczyn tygodniowo, to nawet nie ma czasu się tak cackać.

    A związanie się na lata z toksyczną osobą, to jeszcze większa strata czasu i nieraz tragedia w postaci nieszczęśliwego związku, rozbitej rodziny, zwichrowanej psychiki. To wszystko nie jest warte męczenia się z kimś nieodpowiednim. Lepiej już być samemu i sobie poznawać nowych ludzi.

    Reply

    Andrzej December 11, 2018 at 15:30

    Wiele mi tą odpowiedzią wyjaśniłeś. Przeczytam te artykuły i ponownie to wszystko zweryfikuje. Dla pewności przeprowadzę z nią rozmowa o tym jak często używa telefonu żeby z kimś pisać.

    Pawle to smutne że dziś większość dziewczyn do niczego się nie nadaje i mają sprane głowy….
    No cóż, może się pomyliłem i źle wybrałem. ale nie myli sie ten kto nic nie robi.
    Pozdrawiam

    Reply

    Paweł Grzywocz December 11, 2018 at 15:49

    Poniżej 23 lat od paru dekad się nie nadają dziewczyny, jak i sporo chłopaków. To jest taki okres w życiu, z którego nawet sporo ludzi wyrasta, chociaż to się okaże. Pamiętam, że np. były tymczasowe zajawki na gadu gadu albo naszą klasą, a potem to szło do lamusa. Może smartfony też przestaną rządzić naszym życiem. Polecam świetny reportaż na yt “Smarfonowe zombie – magazyn ekspresu”. To tak jako dodatek. Poza tym też w tym temacie: “Sherry Turkle – połączeni lecz samotni”, “South Park – Facebook you have zero friends”, “South Park – Hobbit”. Taka nauka przez rozrywkę. Ewentualnie obejrzyj to z nią kiedyś. Może coś zaświta. Poza tym powtarzaj jej do znudzenia, że nie masz zamiaru spędzić reszty życia ani budować związku z tzw. fonoholiczką. A gdyby na randkach korzystała z smsów itp. to jak w artykule “Dziewczyna pisze smsy podczas spotkania”.

    Reply

    Andrzej December 11, 2018 at 16:17

    Dziękuję Paweł. Jesteś Ziom. odezwę się w razie czego

    Reply

    Andrzej December 11, 2018 at 12:54

    Oki to jak mam zweryfikować czy z kimś nadal pisze? Zapytać jej? Czy działać w ciemno? Bo jeśli nie pisze z innymi kolegami to wyjdę na jakiegoś latawca co spotyka się i pisze z kobietami.

    Zgodnie z tym co jest w kursie o utrzymaniu związku powiedziałem jej “cenię sobie w Tobie to, że piszesz  tylko ze mną” i wtedy zrobiła dość dziwną minę i zapytała “jakto?” i powiedziała że z kilkoma koleżankami pisze.
    Parę razy też opowiadalem jej w formie historyjki, że np. koleżanka z pracy ma chłopaka a pisze z innymi facetami a to przecież nielojalne.

    W którymś materiale mówiłeś o tym żeby też nie wymagać od dziewczyny narzeczeńskiej lojalności po kilku miesiącach związku. Więc to normalne że z kimś sobie pisze?

    Reply

    Tomek December 13, 2018 at 17:57

    Dzięki wielkie za świetne porady.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: