Dziewczyna Wróciła Do Byłego Lub Wraca Do Byłego – Co Robić?

by Paweł Grzywocz on 9 November 2016

Dziewczyna wraca do byłego po 7 miesiącach udawania nowego związku – jak nie zostać oszukanym przez taką dziewczynę?

“Z jednej strony realizowała swój “plan”, żeby wrócić do byłego,
a jakby nie wyszło, to starała się o Ciebie. To było chore, nieuczciwe i nielojalne. Gdyby faktycznie zamknęła temat byłego,
to by nie chciała mieć nic wspólnego z ludźmi, którzy jej o nim
PRZYPOMINAJĄ!”

dziewczyna wróciła do byłego
Dziewczyna wróciła do byłego po 7 miesiącach związku z nowym chłopakiem.

Oto szokująca historia bezczelnego okłamywania przez ponad pół roku oraz przykład ignorancji i naiwności czytelnika.

W tym artykule dowiesz się, co robić, jeśli dziewczyna chce wrócić do byłego albo już wróciła do byłego.

Dowiesz się, jak w prosty sposób można takiej sytuacji uniknąć raz na zawsze i nigdy nie być tzw. klinem i/lub kołem zapasowym, gdy dziewczyna utrzymuje jakikolwiek kontakt z byłym lub jego znajomymi czy rodziną.

Jeśli dziewczyna zostawiła Cię dla byłego, to masz tutaj typowy przykład takiej historii i sposób uniknięcia tak potężnej straty czasu, czyli ponad 6 miesięcy fałszywego związku.

A jeśli nigdy dziewczyna nie zostawiła Cię dla byłego, to tym bardziej przeczytaj, aby nigdy nie zostać tak bezczelnie oszukanym.

Oto, jak nie zostać tzw. klinem po jej byłym i uniknąć sytuacji, w której dziewczyna nie chciała Ciebie, tylko chciała zapełnić pustkę po byłym.

Dlatego tak ważne jest odczytywanie prawdziwych intencji i prawdziwego zainteresowania dziewczyny oraz uważne obserwowanie jej 100% lojalności.

Przesyłam poniżej historię czytelnika, w której na czerwono dopisałem kilka moich komentarzy na gorąco, a następnie odpowiadam ze szczegółami:

*** PROBLEM CZYTELNIKA: “Dziewczyna chce wrócić do byłego” ***

“Witaj Paweł, dzięki twoim materiałom jestem innym człowiekiem i mam
fantastyczną dziewczynę. Jesteśmy razem od ok 7 miesięcy i było
wspaniale ale od ok 1.5 miecha czułem jej dystans do mnie.

Okazywała to np. już tak spontanicznie mnie nie przytulała, nie całowała,
często miała złe samopoczucie, zacząłem ją drażnić gdzie
wcześniej świetnie się bawiliśmy, a teraz trudne było prowadzenie
rozmowy. Moje żarty i zachowanie podczas rożnych sytuacji nie bawiło
jej jak wcześniej
, ale ja jestem optymistycznym człowiekiem i nawet
w takich sytuacjach zachowywałem spokój i próbowałem się dobrze
bawić.

Było to męczące i wiedziałem, że coś lub ktoś za tym
stoi. Ona wraca do przeszłości do swojego związku z przed ponad
roku który trwał 5 lat.

Wiem nie powinienem się wiązać z dziewczyną 3 miechy po jej rozstaniu,
ale tak jak w twoich poradach 3 miechy ją sprawdzałem
(to już albo dopiero 6 m-cy po jej związku) i się nie angażowałem,
lecz w tym momencie jest inaczej.

Cholera wpadłem po uszy i tobie mogę to powiedzieć. Widzisz taki los
mężczyzny. Tu jej list, wręczyła mi go na ostatnim spotkaniu. A tak
przy okazji mam jej całą rodzinę przeciwko sobie wracają do jej
przeszłości. Poradź mi jak mam się zachować.

Pozdrawiam,
Andrzej”

LIST:

“Mój kochany xyz! (Mam nadzieje ze mogę tak do Ciebie
mówić.) Jest już późno, rozmawialiśmy niedawno ale mimo to mam
wrażenie ze nie zrozumiałeś wszystkiego tak jakbym chciała. Nie
umiem do końca mówić o tym co czuje, chyba nigdy nie umiałam,
więc pozwól mi proszę o tym napisać. Chce być z Tobą szczera
(ze sobą też) Ostatnio nie rozumiem sama siebie wiec Tobie już w ogóle
musi być bardzo ciężko i bardzo Cie za to przepraszam.

Przyszła jesień i może to tak bardzo na mnie wpłynęło. Może nie tylko to,
ale pewnie trochę też. Wpłynął na to tez oczywiście nie kto inny
jak R. (dalej będę pisać po prostu R) Uświadomiłam sobie,
że miałeś rację. Nie do końca zamknęłam ten rozdział, może
właśnie dlatego, że nie chciałam do niego wracać.

A teraz dzięki mojej rodzinie, znajomym czy samemu R to wszystko wróciło.

I Bardzo boli. Mój tata czy babcia nawet zaczęli wspominać o tym co było
i to uderzyło we mnie mocniej niż bym chciała. Zaczęłam się w tym
wszystkim zagrzebywać, wręcz tonąć i przestałam sobie radzić
z tym wielkim bólem.

Wstawałam z płaczem i z płaczem codziennie się
kładłam. Patrzenie na Ciebie I ukrywanie tego przed Tobą tylko coraz
bardziej mnie męczyło, bo wiedziałam że powiesz “A nie mówiłem?”
i sama przed sobą próbowałam udawać, że jest inaczej, że
jestem silniejsza, że jestem ponad to wszystko. Bardzo chciałam,
żeby tak było… Coraz bardziej czułam się też winna, że Cię
oszukuje
, nie mówiąc o tym, ze nie jestem taka jak o mnie myślisz.
Nie mogłam przez to wytrzymać sama ze sobą, wiec jak ktokolwiek
inny by mógł?

Byłam (a przynajmniej starałam się być ) dwiema osobami: tą
szczęśliwą i silną przy Tobie, i tą drugą – kupką
nieszczęścia bez siły do wstania rano z łóżka. Nie chce żebyś
myślał że to wszystko przez wyjazd, Twoją pracę czy problemy. To
nigdy nie było i nie będzie dla mnie przeszkodą. Jesteś
najwspanialszym mężczyznom jakiego do tej pory poznałam, chociaż
Ty i tak będziesz temu zaprzeczał. Jeszcze nikt nie dał mi nigdy
tyle czułości i zrozumienia co Ty.
(mój komentarz: dałeś się wykorzystać dziewczynie, bo nie byłeś wystarczająco surowy i wymagający odnośnie zamykania rozdziału z byłym. Chciałeś ją przekonać swoją służalczością i patrz, jak na tym wyszedłeś)

dziewczyna chce wrócić do byłego i utrzymuje kontakt z byłymCholernie Cię cenię (mój komentarz: tia, jasne, każda dziewczyna mówi takie bzdury
- ceni Cię, ale nie na tyle, żeby
z Tobą być – to łgarstwo i plucie
w twarz)
i zawsze mówiłam i będę mówić, że jesteś wspaniałym człowiekiem. (mój komentarz: rzygam tęczom)

Nawet z każdą Twoją wadą.
Nie chce Cię zmuszać i krzywdzić. (mój komentarz: już skrzywdziła, ale to wina własnego braku wymagań odnośnie zakończenia w 100% kontaktów
z byłym)

Nie chcę żebyś cierpiał przeze mnie będąc ze mną i widząc dystans
jaki mam do Ciebie w każdy mój gorszy teraz dzień. Nie chce żebyś
był wtedy przy mnie i musiał na to patrzeć. Właśnie dlatego
chciałabym poprosić Cię o jedną rzecz : nie bądź ze mną, nie
patrz na to jak się szarpie sama ze sobą, ale proszę bądź gdzieś
obok, niedaleko
. (mój komentarz: czyli bądź moim kołem zapasowym/poduszką/tamponem emocjonalnym/bezpiecznym numerem dwa, jakby się nie udało wrócić do byłego)

Chce wygrać sama ze sobą ale wiem, że muszę
najpierw dać sobie z tym radę sama. Mam gdzieś w serduszku takie
małe ziarenko z Twoim imieniem, ono ciągle
we mnie jest, muszę tylko zrobić mu miejsce żeby mogło wyrosnąć.
(mój komentarz: puste, bezsensowne, kłamliwe, nielojalne, niespójne, jadowite, sprzeczne z czynami gadanie)

Znajdę jakiś sierp albo kosiarkę i zacznę walkę i myślę, że
dam radę. Daj mi proszę tylko troszkę czasu. To jedyne o co mogę
Cię prosić: czas i Twoją cierpliwość. Zrozumiem jeśli nie
będziesz chciał czekać i dlatego wiem, że to tylko o wyłącznie
Twoja decyzja. Bardzo przepraszam ze Cie zawiodłam i że trochę
udawałam mówiąc, że daję sobie rade. To nie było szczere z mojej
strony i teraz wiem, że zrobiłam źle.

Mam nadzieje, że udało Ci się wytrwać do końca tego całego
bałaganu. Już za Tobą tęsknię,ale wiem jak bardzo egoistyczne
byłby trzymanie Cie teraz obok siebie. (mój komentarz: 7 miesięcy “wcale” nie było egoistyczne – mogę mieć pretensje tylko do siebie, że nie byłem wystarczająco wymagający odnośnie lojalności) Mam nadzieję ze stanę się
lepsza i że będziesz mógł to zauważyć, wtedy na pewno będę tak
dobra jak myślisz że jestem.

Jeśli będziesz chciał – odpisz, odpowiedz. Zrozumiem i uszanuje
każdą Twoją decyzję.”

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Andrzej,

Możesz się angażować z dziewczyną po rozstaniu, jeśli ona zamknęła temat byłego kompletnie.

Czy ta dziewczyna przejawiała WSZYSTKIE oznaki zainteresowania związkiem
i zaangażowania w związek oraz czy zakończyła temat byłego, gdy ona chciała ustalić z Tobą związek?

Czy dałeś jej tutaj przestrzeń i powiedziałeś: “Zostawmy wszystko tak, jak jest teraz”, jeśli dziewczyna nie zerwała w 100% kontaktów z byłym i jego rodziną?

Na pewno nie. Gdyby tak było, to nigdy nie napisałaby takich głupot i prawdopodobnie nie oszukałaby Cię.

Przymknąłeś oko na zbyt wiele. Na lojalność!

Ona od początku nie była szczerze zainteresowana.

“Dziewczyna zostawiła mnie i wróciła do byłego” – Jak tego uniknąć

Oszukała Cię, a Ty się dałeś nabrać, bo nie byłeś wystarczająco czujny i wymagający.

W nagraniach “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek” znajdziesz odpowiedzi, dlaczego tak się stało.

Gdybyś to znał na pamięć i surowo przestrzegał, to byś nigdy nie dał się tak oszukać.

Studiuj, przesłuchaj kurs 10 razy i nigdy nie daj się robić przez kobietę na szaro.

Pozdrawiam,
Paweł Grzywocz

*** ODPOWIEDŹ CZYTELNIKA: “Dziewczyna utrzymywała kontakt
z rodziną byłego” ***

“Oznaki jej zainteresowania o których nie wspomniałem.

Po 2 może 3 miesiącach spotkaliśmy się i podczas przerwy
w spacerze chciała wiedzieć dokąd nasza relacja zmierza i po
tygodniu zaprosiła mnie na grila do siebie i przedstawiła rodzicom
jako nowego chłopaka
. Z resztą zrobiła to wcześniej, bo
powiedziała ojcu, że się ze mną spotyka.

Narzekała na zbyt mały kontakt i telefoniczny i fizyczny musiałem ją do tego
przyzwyczaić, planowała i organizowała spotkania w tygodniu i na
weekendy, za które ona płaciła, zawsze była na każdym spotkaniu
i sama do mnie jeździła i nigdy się nie spóźniła, zawsze odbiera
ode mnie tel., a jak nie może to oddzwania, przedstawiła mnie
znajomym.

Inicjowała kontakt spontanicznie całowała była blisko
dużo mi o sobie mówiła i dużo o mnie chciała wiedzieć.

O jej byłym gadaliśmy i powiedziałem jej,że nie chcę być poduszką
emocjonalną
choć powiedziałem to trochę inaczej i może nie
powinienem tego mówić w prost, ale tak jej powiedziałem i że
nie podoba mi się, że biega na spotkania z jego matką, siostrą
i znajomymi z tamtego związku.

On niedawno jak byłem na wyjeździe w pracy, był po siostrę,
która przyjechała do mojej dziewczyny, bo bardzo się
lubią i mówiła, że wszyscy za nią tęsknią babcia
dziadek, mama jej byłego. Ona bardzo dobrze ich wspomina.

Wtedy wszyscy z rodziny mojej dziewczyny mówili podekscytowani,
że R. przyjechał i tak w kółko, a gdy moja dziewczyna wyszła
się przywitać, to on nawet nie popatrzył na nią.

O tej sytuacji powiedziała mi moja dziewczyna, jak o wszystkim
nawet o tym, że ktoś się do niej przystawia czy na Fb lub w innej sytuacji,
a ona się śmieje z nich i nazywa ich desperatami.

O to następna cecha Szczerość.

Więc o co chodzi, bo nie wiem.

A może zależy jej po prostu na jego rodzinie,
bo ja jej nie mogę dać takiej sielanki rodzinnej.

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Mamy przyczynę:

  • “nie podoba mi się że biega na spotkania z jego matką, siostrą i znajomymi
    z tamtego związku”
  • Każdą dziewczynę, która pyta, gdzie to zmierza pytasz “Dlaczego pyta?”, a potem “Czy chce, żebyś był jej chłopakiem?”, a następnie:

  • “Czy zakończyłaś kontakty z byłymi chłopakami?”
  • Spotkania z matką, siostrą i znajomymi byłego to nie jest do końca zakończenie kontaktów z byłym.

    Wtedy mówisz:

  • “Zostawmy wszystko tak, jak jest teraz”, czyli nie zabraniasz, ale też nie dajesz nic więcej niż 1 spotkanie na tydzień/półtora i brak związku!
  • Dalej 1 spotkanie na tydzień i zero weekendów aż będzie musiała zdecydować o byciu z Tobą na 100% oraz żeby się frustrowała małym kontaktem.

    To wszystko miałeś zrobić PRZED Twoją zgodą na związek z nią, czyli w ciągu 2 do 3 miesięcy NIE POZWOLIĆ jej ustalić z Tobą kontekstu stałej pary, dopóki ona definitywnie nie zakończy wszelkich kontaktów z rodziną byłego.

    Teraz masz tego samego wymagać i się od niej odsunąć. Różnica jest taka, że jesteś 7 miesięcy w plecy i zraniony przez nią emocjonalnie, a mogłeś tego uniknąć.

    Np. ona by powiedziała, że nie zrezygnuje dla Ciebie z rodziny byłego i masz problem rozwiązany, czyli:

  • Plan odzyskiwania byłego poprzez kontakt z jego rodziną jest dla niej ważniejszy niż lojalność wobec nowego chłopaka”
  • Ten związek nigdy nie powinien powstać na takich chorych warunkach.

    Aby nie było oskarżeń, że przesadzasz należy obserwować, JAK CZĘSTO ona spotyka się z matką lub siostrą byłego.

  • Jeśli raz na tydzień i częściej, to masz poważny problem i lepiej w ogóle jej nie ufać.
  • Jeśli raz na miesiąc, to jeszcze by można przełknąć, aczkolwiek jest to do obserwacji i nadal złe.
  • Kontakt z rodziną byłego to nie jest normalne zachowanie.
  • Taka dziewczyna pozostaje w kontakcie z nimi, bo ma jakieś nadzieje, że wróci do byłego.
  • Jakby nienawidziła byłego, co zazwyczaj ma miejsce po rozstaniu, to BY NIE CHCIAŁA MIEĆ NIC WSPÓLNEGO Z JEGO RODZINĄ!

    Także cała ta sytuacja była chora, skoro ona “ciągle biegała do nich”.

    Wszystko było fałszem i faktycznie zostałeś poduszką emocjonalną.

    To była tylko kwestia czasu.

    Musisz surowo przestrzegać tych 12 kroków do związku, aby się chronić.

    Taki jest ich główny cel, bo połowa sukcesu to uniknąć niewłaściwej kobiety, czyli nieszczerze zainteresowanej oraz toksycznej albo jedno i drugie.

    Jakby ona miała bardzo wysokie i szczere zainteresowanie oraz charakter kobiety do związku, czyli byłaby w 100% LOJALNA, czyli zero kontaktu z byłym i jego rodziną, to by jej do głowy nie przyszło coś takiego, co Ci napisała.

    Dlatego z powodu tej dryfującej nadziei na to, że ona wróci do byłego, podtrzymywała kontakty z jego rodziną, więc z tego wynika, że jej oznaki zaangażowania w związek były de facto FAŁSZYWE, ponieważ nie były poparte 100% LOJALNOŚCIĄ, tylko leciała na 2 fronty.

    Z jednej strony przygotowywała grunt, żeby wrócić do byłego,
    a jakby nie wyszło, to starała się o Ciebie.

    To strasznie perfidne.

    dziewczyna zostawiła mnie dla byłego Dlatego nie możesz dawać się tak urabiać żadnej kobiecie.

    Zero zaufania do kobiet, które nie zamknęły w 100% tematu byłego i należy je tak długo frustrować przestrzenią aż wybiorą jedno albo drugie.

    A gdyby oszukała chociaż 1 do maksymalnie 2 razy, czyli powiedziała, że zakończyła kontakty, ale tego nie zrobiła, to nara, koniec, zrywasz relację po 1 kłamstwie (maksymalnie po 2, jeśli masz jakieś wątpliwości), czyli np. zadeklarowała ucięcie kontaktu z rodziną byłego, a potem by się spotkała i byś się
    o tym dowiedział jeden, maksymalnie drugi raz, to nara bez możliwości poprawy.

    Sam widzisz teraz, że nie warto ryzykować 6 do 12 miesięcy w plecy, które może
    i momentami były miłe, ale finalnie zadały mocny cios.

    To miłe z jej strony, że ona naśmiewała się z desperatów na FB, ale to za mało, ponieważ spędzała czas z RODZINĄ BYŁEGO.

    Typowe mydlenie oczu.

    To nie jest szczerość, tylko mydlenie oczu – taka zasłona i zgrywanie prawdomówności

    Prezentowanie jakiejś małej szczerości, żebyś przymknął oko na ogromną NIELOJALNOŚĆ.

    Dziwię się, że nie zdawałeś sobie z tego wystarczająco sprawy.

    Zauważ, że intuicja podpowiadała Ci, że coś jest nie tak. Wkurzało Cię to, że ona “ciągle biega do jego rodziny” i miałeś rację!

    To było chore, nieuczciwe i nielojalne.

    To nie miało nic wspólnego z sielanką rodzinną ani z jesienią, ani z Twoim wyjazdem.

    To są nasze racjonalizacje i usprawiedliwienia toksycznych zachowań. W ten sposób działa nasze męskie ego i zauroczenie dziewczyną, czyli staramy się nie dostrzegać tego, jak dziewczyna jest ewidentnie NIELOJALNA i okazuje brak szacunku.

    Racjonalizujemy chore zachowania dziewczyny, bo nam się podoba i uczucia przysłaniają nam zdrowy rozsądek.

    Gdyby faktycznie nie chciała wrócić do byłego, to by nie chciała mieć nic wspólnego
    z ludźmi, którzy jej o nim PRZYPOMINAJĄ!

    To było wszystko skrupulatnie pielęgnowane i przygotowywane!

    Wiedziała, że jakby tylko pojawiła się możliwość powrotu, to Ciebie jakoś urobi, ugłaska, uzyska przebaczenie i nawciska kity, że “serce nie sługa” i wróci sobie bezczelnie do byłego, nawet jeśli ten były to idiota i za chwilę znowu ją rzuci.

    W końcu toksyczne kobiety mają takie skłonności do chorych relacji.

    Naszym zadaniem nie jest ich naprawiać ani ich rozumieć, tylko je OLEWAĆ!

    A to dlatego, że zmiana siebie samego wymaga czasu i wysiłku, o czym sam doskonale wiesz, a co dopiero zmiana osoby, która “nie wie, czego chce”.

    Być może ona chce tylko sobie samej coś udowodnić i go odzyskać, a może faktycznie ona coś w nim widziała, a on ją rzucił i przez to ona jeszcze bardziej chce go odzyskać. Może jest księżniczką dramatu itd.

    Nieważne, dlaczego kobieta jest stuknięta, bo tego się nie da na 100% sprawdzić, ważne jest tylko to, jak się zachowuje.

    Różne pokręcone powody może mieć taka dziewczyna, ale to nie ma znaczenia, bo odbywa się to Twoim kosztem!dziewczyna wraca do byłego

    Dlatego tak, jak pisałem w artykule o toksycznych kobietach w linku powyżej – polityka zero szans, czyli należy takie nielojalne dziewczyny omijać szerokim łukiem.

    Nielojalna dziewczyna, to taka, która utrzymuje kontakt z byłym lub jego rodziną. Koniec kropka.

    Ona doskonale wiedziała, że jak będzie miała DOBRE KONTAKTY
    Z RODZINĄ BYŁEGO, to będzie miała duże szanse, aby do niego wrócić oraz, że oni jakoś na niego wpłyną, gdy będą mieli o niej dobrą opinię.

    Zachowywanie się, jak na początku nic Ci nie da.

    Ta dziewczyna jest oszustem, więc to ona powinna siebie naprawić, ale już zabiła szanse u Ciebie.

    Czy jest jakiś sposób, żebyś mógł jej dać DRUGĄ SZANSĘ,
    jeśli w ogóle będziesz na tyle litościwy?

    Po tym liście nie rób nic. Nie dzwoń, nie umawiaj się. Zrzuć ciężar prowadzenia relacji na nią.

    Niech ona się wszystkim zajmie.

    Czekaj na jej telefon.

    Jeśli zadzwoni, to czekaj aż ona spyta, kiedy się widzicie. Jak nie spyta, to nic nie proponuj. Jak spyta, to odpowiedz: “Wtedy, gdy mnie zaprosisz”
    i czekaj aż ona poda dzień, miejsce i godzinę spotkania.

    Zgadzaj się tylko na spotkanie w dzień roboczy. Zero piątków i sobót. Skróć spotkania do kilku godzin, czyli około 3 do 4 maksymalnie. Nie dotykaj jej pierwszy. Nie komplementuj. Nie zapewniaj o uczuciach. Nie mów w ogóle o was i waszej sytuacji.

    Czyli innymi słowy randkuj z nią od zera, jeśli nie potrafisz po prostu zniknąć z jej życia od razu po tym liście.

    Jak ona coś powie o was, to powiedz: “Spoko” i miej dystans, bądź gotów na wszystko oraz się nie obrażaj.

    Zgadzaj się na tylko 1 spotkanie na tydzień.

    Czyli jakby np. zadzwoniła 3 dni po spotkaniu i zapraszała na kolejne, to podaj jej alternatywny, późniejszy termin, aby wypadało 1 spotkanie na tydzień.

    Jeśli ona spyta, dlaczego się tak rzadko widujecie itp. oczywiście tylko na spotkaniu taka rozmowa, nie przez telefon, przez telefon mówisz: “Pogadamy o tym na spotkaniu”,
    a gdyby pytała, dlaczego dopiero za 5 dni masz czas, to mówisz tylko: “Jestem już zajęty”/ “Mam już inne plany” i potem “Pogadamy o tym na spotkaniu” i potem na spotkaniu czekaj aż ona znowu poruszy ten temat.

    Nie tłumacz się.

    Dziewczyna wraca do byłego – jak ją zatrzymać

    Gdy ona poruszy na spotkaniu temat rzadkich spotkań to wtedy negocjujesz
    i wymagasz
    tego, co miałeś ustalić po 2 do 3 miesiącach, czyli dyplomatycznie mówisz:

  • “Czy zakończyłaś kontakt z rodziną byłego?”
  • I jak ona powie, że “nie”, to mówisz:

  • “To zostawmy wszystko tak, jak jest teraz.”
  • Jakby ona dopytywała się, dlaczego tak się wycofujesz, to nie zdradzaj jej, że wiesz, co się kroi.

    Potraktuj tę misję, jak James Bond.

    Zmyl ją trochę.

    Nie mów jej, że przejrzałeś jej plan z pozostawaniem w kontakcie z rodziną chłopaka, a Ty byłeś kołem zapasowym, bo w tym momencie pogrzebiesz szacunek do Twojej osoby, jeśli dasz jej drugą szansę.

    Dlatego lepiej tajemniczo odpowiadać:

  • “Jak zakończysz kontakty z rodziną byłego, to będziemy się widywać częściej”.
  • To bardzo konkretna propozycja bez błagania z Twojej strony.

    W końcu masz wtedy siłę negocjacyjną i wymagasz tego, co Ci się należy od stałej kobiety, czyli 100% lojalności.

    Ona jest oszustką, więc najprawdopodobniej zacznie Ci ściemniać, że przecież siostra byłego to jej dobra koleżanka itd.

    Nie reaguj na to.

    Nic nie mów, tylko:

  • “W takim razie zostawmy wszystko tak, jak jest teraz.”
  • Tutaj masz dwie opcje.

    1) Wtedy już ewidentnie ona pogrzebie swoje szanse i powinieneś odejść, bo dla niej kontakty z RODZINĄ BYŁEGO SĄ WAŻNIEJSZE NIŻ TY. Powinieneś urwać na zawsze kontakt bez wyjaśnienia z powodu takiego braku szacunku! Tak ja bym zrobił. Niech ona sobie przemyśli swoje zachowanie do końca życia. Ona doskonale wie, jak robiła Cię na szaro, więc nie będziesz jej tego tłumaczył. Po prostu znikasz bez słowa i już nigdy nawet nie podnosisz od niej telefonu. Sama sobie zgotowała ten los przez swoje perfidne zachowanie.

    2) Możesz dalej się cackać i widywać ją 1 raz na tydzień, jakby była nowo poznaną dziewczyną i czekać aż ona zakończy kontakt z rodziną byłego oraz możesz mieć dalej nadzieję, że ona nie wznowi swojego planu za jakiś czas, a Ty zostaniesz jej szczęśliwym numerem dwa.

    Ja osobiście na Twoim miejscu bym uciekł jak najdalej od niej po tym liście i zniknął bez słowa.

    Dla mnie sprawa jest jasna.

    Przygotowywała sobie grunt na odzyskanie byłego i chciała wrócić do byłego poprzez udane kontakty z jego rodziną, a mnie potraktowała jak koło zapasowe.

    dziewczyna chce wrócić do byłego

  • Czy to jest kobieta na całe życie? Nie dla mnie. Tak się nie zaczyna trwałej relacji. To jest kompletnie niepoważne potraktowanie mnie.
  • Druga opcja jest taka, że będziesz się z nią spotykał 1 raz na tydzień
    i randkował z nowymi dziewczynami, żeby już się od niej odzwyczajać.
  • Trzecia opcja, najgorsza, to randkowanie z nią 1 raz w tygodniu w nadziei, że ona Cię nie oszuka drugi raz za kilka miesięcy albo nawet za kilka lat, gdy jej były zmieni zdanie i się zdecyduje, żeby jednak wrócić do niej, a Ty zostaniesz znowu z niczym!
  • Myślę, że jak to będziesz przeciągał, to się jeszcze trochę pomęczysz i dla własnego doświadczenia tylko się utwierdzisz, że ona Cię oszukuje i trzyma jako rezerwę.

    Twoje obawy się sprawdziły.

    A jeśli jesteś zdyscyplinowany, to po tym liście możesz się nigdy więcej do niej nie odezwać.

    To chore, co zrobiła.

    Dziewczyna zostawiła mnie dla byłego – co robić

     
    Pamiętaj także, że przywiązanie seksualne bardzo silnie działa, więc jeśli zaczęliście, to masz bardzo mocno przytłumioną ocenę sytuacji i jesteś do niej bardzo przywiązany, mimo to, że ona jest TOKSYCZNA.

    Zadawaj sobie wtedy pytanie, czy ze względu na tę więź i przywiązanie ma to sens, aby resztę życia spędzić z oszustką, która prawdopodobnie powtórzy swoje wątpliwości względem Ciebie, gdy np. jej były będzie się nudził i zechce z nią spędzić trochę czasu albo zechce się np. przespać z nią i potem znowu ją oleje, a Ty się może nawet nie dowiesz o jej skoku w bok.

    Masz idealny przepis na zdradę z tą dziewczyną albo na życie w nerwach, czy jej lojalność za drugim razem będzie faktycznie prawdziwa, czy znowu za jakiś czas coś odwali i będzie chciała wrócić do byłego.

    Także ta dziewczyna jest przebiegłą oszustką, która traktuje Cię bardzo niepoważnie,
    a ja na Twoim miejscu trzymałbym się od niej jak najdalej i potraktował ją tymi przykrymi emocjami rozstania.

    Skoro jest oszustką i leciała na 2 fronty, to teraz nie będzie miała ani jednego ani drugiego.

    Ani byłego ani Ciebie.

    Na to zasługuje taka kłamliwa osoba. Na samotność, odrzucenie i frustrację.

    To ona powinna cierpieć a nie Ty.

    Oberwałeś, ale powstaniesz silniejszy.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    P.S.

    Jeśli zdarzyła Ci się kiedyś podobna sytuacja, to dlaczego przymknąłeś na to oko?

    Czy uroda kobiety jest dla Ciebie aż tak paraliżująca?

    Jeśli tak, to wiesz, co robić: “studiować i jeszcze raz studiować ten temat oraz myśleć
    i jeszcze raz myśleć, oczywiście przez pryzmat 12 kroków do związku a jak nie, to liczyć na szczęście, że nie zostaniesz oszukany.”

    “Z kobietami nie dostajesz tego, na co zasługujesz, tylko to, co sobie wynegocjujesz
    i to, czego będziesz wymagał!

    Napisz, czy kiedykolwiek dziewczyna zostawiła Cię dla byłego i jak mogłeś to przewidzieć?

    Podobne Artykuły:

    Jak obronić nowy związek przed byłym facetem swojej dziewczyny

    Dziewczyna ma zdjęcia byłego na fb i utrzymuje kontakt z byłym

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (4 votes cast)
    Dziewczyna Wróciła Do Byłego Lub Wraca Do Byłego - Co Robić?, 5.0 out of 5 based on 4 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 56 comments… read them below or add one }

    Grzywocz November 9, 2016 at 22:30

    Ja bym nigdy się w takie coś nie wpakował, a gdyby dziewczyna odwaliła taki list, to bym się nigdy więcej do niej nie odezwał. Wiem, że niektóre osoby nie podążą za tak radykalną i skuteczną radą, dlatego pokazuję im, jak mogą się jeszcze bardziej utwierdzić (poniżyć) w tym, że ona ich nie szanuje i traktuje jak koło zapasowe. Jak się jeszcze trochę pomęczą, to zrozumieją, że mieli ją olać długo, długo wcześniej. Ale cóż, każdy uczy się najlepiej na swoim własnym doświadczeniu. Jak się nie sparzysz, to się nie nauczysz.

    Reply

    Michał November 9, 2016 at 23:38

    Byłem kiedyś w podobnej sytuacji co kolega więc czytając oba listy czułem się tak jakbym przed oczami miał samego siebie. Na szczęście między innymi dzięki analizie i wnioskom, które wyciągnąłem z tej całej męczarni nie tylko wydostałem się z tego emocjonalnego dołka silniejszy, ale też bogatszy w doświadczenie. Uważam, że na prawdę nie warto wchodzić drugi raz do tej samej rzeki. Zresztą tak jak piszesz Paweł, ciężko jest zmienić kogoś gdy wiemy, że zmiana swoich dotychczasowych nawyków, postaw wymaga dużego wysiłku, a co dopiero mówić o kimś kto “nie jest świadom” jakie spustoszenie sieje wokół siebie i otoczenia, które również dostaje po tyłku ;) !

    A szacunek to sprawa pierwszorzędna. No chyba, że chce się skończyć jak koło zapasowe. Dlatego też nie wahaj się powiedzieć “Nie” i naucz się bycia asertywnym. Ja uczę się tego cały czas. Dzięki Paweł, że jesteś i pomagasz nam w różnych rozterkach. Na prawdę dzięki!

    Reply

    Grzywocz November 9, 2016 at 23:54

    Dzięki bardzo za zaufanie i gratuluję pracy nad sobą.

    Reply

    Marcin November 9, 2016 at 23:58

    Witka Pawle, to co wyodrębniłeś czerwonym drukiem jest dokładnie tym samym co mam w głowie, dlaczego? Byłem w podobnej sytuacji całkiem niedawno, ale może to temat na osobnego maila do Ciebie, cóż mogę powiedzieć, żyjemy w niepewnych czasach jeśli chodzi o partnerki i jak sam napisałeś w jednym ze swoich maili: “To jest wojna” a jedynym lekarstwem na to jest samodyscyplina i zwiększanie swojej strefy komfortu, tym bardziej że żyjemy w pokręconych czasach.
    Pozdrawiam!

    Reply

    Grzywocz November 10, 2016 at 00:22

    Mam nadzieję, że nie dałeś takiej nielojalnej dziewczynie kredytu zaufania i zmarnowała Ci tylko minimalną, niezbędną ilość czasu i nerwów. Gratuluję zwiększenia świadomości w tym temacie. Tak trzymaj.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP November 10, 2016 at 10:14

    Ja jak miałem 19 lat to spotykałem się z ładną dziewczyną co zawsze narzekała na swojego chłopaka ,że już go zostawi itd tylko zawsze do niego wracała hah co za absurd a spotkania ze mną to było takie przygotowywanie sobie gruntu na miękie lądowanie jakby coś . Później gość zrobił jej dziecko a później kopnęła go w dupe dobre laska nie była zainteresowana a gość sobie wyprosił i tak się to skończyło . I bardzo dobrze bo laska miała ledwo 17 lat a gość 27 co poważny facet chce od 17 latki ?

    Reply

    Grzywocz November 10, 2016 at 11:10

    Dokładnie, patologia i życie we śnie, które potem zamienia się w koszmar na skutek własnego głupiego działania.

    Reply

    Tom November 10, 2016 at 11:40

    Cześć Paweł, tak to sobie czytam i stwierdzam, że facet ma inny problem. Obwiniasz dziewczynę, ale właściwie wina leży po obu stronach. Moim zdaniem wina w 90% przypadków leży po obu stronach. Po pierwsze całe systemy nauki itp są problemem same w sobie. Faceci czytają, uczą się, wprowadzają w życie te nauki, ale ich nie rozumieją. To co on tu opisuje pokazuje jego problemy wewnętrzne. Jest zimny bo chce być niedostępny, ale wybacza i puszcza plazem, bo nie wie jak być niedostępnym. Chcę pokazać niezależność itp, ale siedzi i czeka na nią, analizuje, pisze do Ciebie itp. Pomijam, że na 8 miesięcy “zwiazku” ma tylko kilka problemów. Ludzie robią błędy, kobiety i mężczyźni, mają gorsze dni. Jeżeli to są wszystkie problemy przez 8 miesięcy to sorry ale to chuj nie problemy. Ale tu się właśnie one robią. Gdyby miał swoje życie dawno by ją wstawił do “lodowki”, a nie czekał na rade, laska może i tego nawet chce ale on tego nie robi bo się boi. Z drugiej strony ty się na nią “wkurzasz”, że straciła zainteresowana, a też w sumie ma do tego prawo i nic w tym złego. Pojawia się różnica, on chce odpowiedzi już, konkretnie, ona nie wie czego chce, typowo.
    Może się podobać lasce, “no ale cipka z niego, ale jednak fajny w sumie, ale cipka jednak, eh odloze to na potem”. Może pomagać w przeprowadzce, szczególnie “rozkręcić łóżko” :/
    On musi wewnętrzne zmienić postawę, nie wobec niej czy kobiet, wobec siebie. Nie na bycie chujem, na bycie normalnym. Faceci czytają nauki, ale twoje wnioski i to co tworzysz jest dużo bardziej pod ciebie niż uniwersalne. On nie umie tego przerobić na siebie, to są trudne rzeczy. Nie ma metody na życie w związku, każdy jest inny i KAZDY musi znaleźć swoją metodę. Jeżeli używa “technik” które nie są jego zawsze będzie nienaturalne, każdy jest inny. Pewne teorie w miarę działają, ale nic w świecie nie jest uniwersalne. Do pewnych rzeczy musi podejść spokojniej, a do pewnych ostrzej, ale on sam musi to zrozumieć wewnętrznie. Czasem wdupic się na siłę do znajomych jest ok, czasem odpuścić jest ok. Ja jakby mi moja dziewczyna powiedziała że siedzi w domu ze znajomymi, a ja nie mam co robić to kupiłbym wino i wbił tam, a jakby mi kazała za długo czekać na spotkaniu poszedłbym wkurwiony na nią, a innym razem zrobiłbym totalnie odwrotnie. Ważne żeby być wewnętrzne szczęśliwym z tym co się dzieje, mając na uwadze też innych, nie przeginac. To jest trudne zrobić zawsze dobrze. Plus tego co typ pisze jest taki że pozostały czas jest wsio ok oprócz tego, więc no w sumie żaden zmarnowany czas, masa fajnego czasu i szczypta chujozy, nadaje smak życiu. Trochę to chaotycznie napisałem wszystko ale powinieneś skumac ocb.

    Reply

    Grzywocz November 10, 2016 at 11:56

    Nie obwiniam dziewczyny wcale, tylko tego czytelnika za to, że nie wymagał od kobiety 100% lojalności. Reszta Twojego komentarza to jakieś ogólniki typu “nie bądź łajzją”/”bądź szczęśliwy”, które niczego nie wyjaśniają. Nie mamy pojęcia, jaką pracę nad sobą wykonał ten czytelnika, jak się zmienił oraz, ile rzeczy zrobił dobrze, bo nie jest to napisane w jego wiadomości. Możemy jedynie zgadywać.

    Twoja wypowiedź zalatuje typową indoktrynacją turbo-uwodzicieli, że zawsze powodem problemów jest Twój brak pewności siebie i łajzowatość. A to jest półprawda, czyli nieprawda, ponieważ oprócz zainteresowania kobiety jest jeszcze drugi filar, jakim jest jej charakter. Gdy dziewczyna jest nieuczciwa i leci na dwa fronty albo jest królową adoracji, księżniczką dramatu, profesjonalną randkowiczką, to nawet najbardziej atrakcyjny charakter nic nie zmieni, ponieważ dziewczyna jest toksyczna. A to, że jej się podobasz wcale nie musi sprawić, że ona przestanie być toksyczna. Dziewczyna może zachowywać się, jak zainteresowana i jednocześnie być toksyczna, nielojalna, dowartościowująca się uwagą facetów.

    Samo zainteresowanie to za mało. Otrzymałem takie pytanie kiedyś pod jednym filmem:

    “Hej, ciekawi mnie twoja opinia :) W wielu związkach dochodzi do sytuacji gdzie dziewczyna chce wyjść z kolegą (który ją podrywa) na kawe/gdziekolwiek 1 na 1 ew 2 facetów ona 1. PUA nazywają to testami w związku. Zdarza się to w wielu z nich niezależnie od stażu. Teraz jak na to reagować ? Jak ise ustrzeć żeby jej nie ograniczać ale też żeby nie chodziła jak sobie tego nie życzysz??”

    Moja odpowiedź: “Napisałem o takich dziewczynach artykuł pt. “4 toksyczne typy kobiet, których należy unikać”. Przeczytaj go. Takie dziewczyny są nielojalne i stuknięte, w sensie dowartościowują się uwagą wielu facetów oraz kontrolowaniem i manipulowaniem swojego faceta.

    To najbardziej toksyczne dziewczyny, jakie istnieją, więc jeśli wielu z nich się to zdarza niezależnie od stażu, to znaczy, że są totalnie zaślepieni majtkami tych dziewczyn i tylko to ich interesuje, bo jakby uważnie obserwowali charakter tych dziewczyn, to wiedzieliby, że mają zgniłe jabłko, które w 99% przypadków już się nie zmieni. Tam w artykule też opisałem, co wtedy robić. W skrócie nic nie robić, jeśli jest to jednorazowe wydarzenie.

    Może faktycznie coś jej odbiło i odwala jakieś testy z gazetki dla kobiet. Natomiast, jeśli ona regularnie co tydzień lub częściej musi spotykać się z kolegami, to jest niedowartościowaną maniaczką uwagi, wampirem emocjonalnym, który się karmi i buduje swoje ego poprzez śliniących się do niej facetów, mimo że ona deklaruje inaczej i ciągle obiecuje poprawę.

    Dla takiej dziewczyny 1 facet to zawsze będzie za mało, dlatego należy szybko takie dziewczyny olewać a nie pakować się z nimi w związek i je naprawiać. One są zepsute. Nie da się ich naprawić. Samemu jest ciężko siebie naprawić. Sam wiesz, ile wysiłku włożyłeś w swój świadomy rozwój. I co, myślisz, że dziewczyna, która nie chce się zmienić jakimś cudem się zmieni? To jest po prostu niemożliwe. To jest kopanie się z koniem. Ona potem udaje na chwilę, że się zmieniła i wkrótce wraca z powrotem do tworzenia dramatów w jednej lub innej formie, byle wyprowadzić Cię z równowagi, bo ona żywi się konfliktem!

    A jak oni mają oczy dupą zarośnięte, to musieliby ignorować jej chore zachowania, ale to jest po prostu nielojalne ze strony kobiety, jeśli ona jako rzekomo najbliższa osoba w życiu regularnie tworzy jakiś konflikt oraz próbuje wkurzyć faceta, więc de facto jest jego wrogiem. To życie na polu minowym i nie da facetowi tak ważnego dla niego spokoju. Facet potrzebuje się zrelaksować przy kobiecie po robocie i mieć święty spokój a nie ciągle użerać się z jakimiś jej przypałami. Przeczytaj ten artykuł, który poleciłem. Do udanego związku potrzebna jest zainteresowana dziewczyna oraz stabilna emocjonalnie, ugodowa i w 100% lojalna. Samo zainteresowanie to za mało.”

    W powyższym artykule o kontaktach z byłym to czytelnik nie wymagał pełnej lojalności. Nie ma to nic wspólnego ze zgrywaniem jakiegoś kozaczka, alfa cuda wianki, tylko ze zwykłym wymaganiem szacunku i lojalności. Tak, przestrzeń na początku relacji powinna ją skłonić do podjęcia jednej decyzji.

    W moich materiałach nie ma jakiś “technik”, tylko konkretne prawa, którymi rządzi się rzeczywistość randkowa. Takie ogólniki, że należy być szczęśliwym, spójnym i “być sobą” kompletnie nic nie wyjaśniają i to jest jak granie w totolotka. “Będę zachowywał się spontanicznie i może mi się coś uda”. To liczenie na ślepy los. Tłumaczę to w artykule: “Czy udawać niedostępnego

    Żaden zdrowy psychicznie facet nie chce być wykorzystywany jako koło zapasowe albo jakieś w miarę dobrze wyglądające i zarabiające ciało, żeby kobieta nie była samotna. A z Twoim myśleniem o byciu sobą jesteś idealnym kandydatem na koło zapasowe.

    Reply

    Robert November 10, 2016 at 12:39

    W zeszłym roku poznałem dziewczynę, bardzo mi sie podobała wszystko szło jak w zegarku. Jednak po miesiacu zaczęła mi mówić o tym, że jeździ na kawe do matki byłego ale z nim nie chcę mieć nic wspólnego itd. itp. “bzdury” Ja tylko ja obserwowałem i pare razy powiedziałem, że jeśli chce być ze mna to musi zerwać ten kontakt. Mało tego ona nawet matce byłego kupiła prezent na święta i pojechała do niej na kawe i wino haha. Na szczęście mam Twoje kursy i umiem rozpoznawać toksyczne zachowanie, a u niej nie dość, że nie było lojalności to jeszcze odkryłem inne toksyczne zachowania. Dzieki Tobie w 2 miesiace ja rozszyfrowałem i zacząłem się juz umawiać z innymi dziewczynami. Całkowicie o niej zapomniałem i cały czas rozwijam sie idac do przodu. Jestem o wiele pewniejszy i cały czas poznaje nowe dziewczyny, bo wiem że w końcu trafie na taka co mi sie podoba i bedzie miała cechy kobiety na całe życie:)
    Pozdrawiam
    Robert

    Reply

    Grzywocz November 10, 2016 at 12:47

    Dzięki bardzo za podzielnie się doświadczeniem i gratuluję odwagi do odrzucenia takiej dziewczyny. To się ceni. Pozdrawiam również.

    Reply

    Michał Lxxx November 10, 2016 at 13:50

    Czytam komentarze powyżej i nie wiem czy się śmiać, czy płakać.
    Dlaczego ???

    Ponieważ skala takich patologicznych kobiet jest ogromna ( !!! )
    Aż tylu z was Panowie doświadczyła na własnej skórze takich sytuacji.

    Ja ponad 2 lata temu również poznałem kobietę, która wtedy miała 29 lat i pół roku wcześniej zakończyła 4 letnią relację.
    Sytuacja podobna:
    - utrzymywanie kontaktu z byłem
    - z znajomymi byłego
    - z matką byłego fagasa
    - praktycznie na każdym kroku wspominanie o byłym

    Aż przebrała się miarka, kiedy w okolicach 10 randki kobieta ta spotkała się ze mną, tylko po to, aby wyżalić mi się, że jej były ma “nową dziewczynę”.

    Po tej sytuacji zerwałem kontakt, z tą tak toksyczną i kłamliwą kobietą.

    Po tym gdy zerwałem kontakt, WYDZWANIAŁA do mnie i płakała, “że ją oszukałem i wszyscy faceci są tacy sami”.
    (Tak oszukałem – tak naprawdę do niczego między nami poważnego nie doszło. Po prostu randkowaliśmy i poznawaliśmy się, a od 3 randki były pocałunki i NIC więcej)
    SIC !!!

    Oczywiście były to u tej kobiety KROKODYLE ŁZY, świadczące o jej problemach emocjonalnych i tym, że siedziała po uszy w byłym związku.

    P.S.
    Paweł,
    niestety “siła rażenia” PUA głupków jest bardzo silna w Polsce, więc nie dziw się że często pojawiają się NEGATYWNE komentarze pod Twoim kierunkiem.

    Ja Cię dopinguje i do usłyszenia. :-)
    Michał

    Reply

    Grzywocz November 10, 2016 at 14:29

    Dzięki bardzo za wsparcie i podzielenie się mocną historią. Gratuluję świadomości i siły do nie płynięcia z prądem.

    Reply

    Michał Lxxx November 10, 2016 at 14:00

    I jeszcze jedno jeżeli chodzi o tok myślenia ( a raczej jego brak) PUA głupków.

    Chodzi mi o seks.

    PUA wyznaje PATOLOGICZNĄ zasadę:
    “nieważne z kim, nieważne gdzie, ważne żeby było tego dużo i ciągle z inną”.

    BARDZO PRZEPRASZAM za wyrażenie, ale PUA są gorsi od KUREW ( !!! )
    Tylko prostytutki są tak wyzute z emocji, że uprawiają seks mechanicznie, przedmiotowo i nie potrafię tego nawet nazwać jak.

    Nawet sztuki kochania jak KAMASUTRA, czy TANTRA jasno wskazują rolę seksualności w życiu człowieka.

    Sztuki kochania to nie tylko obrazki pokazujące różne pozycje seksualne, to cała FILOZOFIA TEJ SFERY ŻYCIA. Jasno wskazują, że partnerzy = kochankowie muszą się zgrać, dotrzeć, poznać i zespolić. I dopiero wtedy mamy do czynienia z PEŁNYM oraz EMOCJONALNYM przeżywaniem seksualności.

    Seksualności nie da się naprawdę przeżyć, jak tylko z jedną, lojalną, kochającą i oddaną partnerką w DŁUGOTRWAŁEJ i STAŁEJ relacji/związku/małżeństwie.

    Tyle w temacie.
    Mam nadzieję, że jakiś PUA głupek przeczyta ten komentarz i może choć na chwilę się nad sobą zastanowi…

    Michał

    Reply

    Grzywocz November 10, 2016 at 14:34

    Dlatego mam swoją stronę i staram się nie dyskutować z fanatykami tej ideologii, bo zazwyczaj jest już za późno, bo zbyt wiele zainwestowali w to swojej wiary, czasu i energii. Niech sami żyją sobie z konsekwencjami. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać. Każdy facet z resztkami zdrowego rozsądku czuje, że coś tam nie gra.

    Reply

    Sebastian November 11, 2016 at 10:02

    Pierwsza zasada powinna być taka, że jeśli kobieta ma dziecko to powinna być skreślona na starcie. Ryzyko, że będzie chciała wrócić do ojca dziecka jest ogromne i stale podsycane przez samo dziecko.

    Reply

    Łukasz November 11, 2016 at 17:31

    Pytanie z innej beczki ale napiszę tutaj bo nie wiem co jest nie tak. Nie pierwszy raz mi się to zdarza, że na pierwszej randce rozmowa się klei, laska się śmieje i uśmiecha, niby ok wydaje się, że druga będzie a jak się, żegnamy to robi się tak jakoś oschle i formalnie. Ja nic nie wspominam o drugim spotkaniu. Potem dzwonie, żeby umówić kolejne a one nie odbierają albo dają wymówki. Zastanawiam się czy to nie dlatego, że nigdy nie mówię, żadnych komplementów? Oczywiście nie mam tutaj na myśli jakichś oklepanych typu masz ładne oczy ale czegoś bardziej wyszukanego np pochwalenie ją za coś co zauważy, albo powiedzieć, że fajnie się z nią rozmawia? Albo na koniec, że było bardzo miło? (O ile było) To już jest frustrujące, widzi ci się ,że jest ok a potem lipa

    Reply

    Grzywocz November 11, 2016 at 20:34

    Być może są to dziewczyny, które przyszły na randkę z nudów albo popełniasz jakieś inne błędy w rozmowie, z których nie zdajesz sobie sprawy. Opcje zawsze są te dwie albo my coś zawalamy albo dziewczyna przyszła na spotkanie dla sportu.

    Reply

    Michał Lxxx November 13, 2016 at 13:18

    Łukasz,
    zapoznaj się dokładnie z materiałami Pawła, a nie będzie Cię już “nic” dziwić.

    Paweł przygotowuje nas na 99% możliwych sytuacji z jakimi możemy się spotkać.

    Pozdrawiam
    Michał

    Reply

    Andrzej Leszno WLP November 12, 2016 at 17:17

    Najgorsze jest to ,że nawet jak wszystko idzie dobrze to nigdy nie możemy być pewni czy przychodzi bo jej się podobamy czy dla sportu . Mi się zdarzyło raz że wykręciłem 9 spotkań wszystkie zakończone pocałunkiem niestety 9-te było ostatnie .

    Reply

    Grzywocz November 12, 2016 at 17:41

    Do 10 spotkań nic się nie liczy i dopiero po 6 miesiącach stabilnego zaufania można uznać, że dziewczyna nie udaje i możemy jej trochę zaufać, więc to nie jest tak, że nigdy nie wiadomo, tylko im większy staż ze stabilnym zainteresowaniem dziewczyny, tym bardziej wiadomo, że nigdzie nie zniknie bez powodu.

    Reply

    Michał Lxxx November 13, 2016 at 13:23

    Zgadzam się.

    Zanim trafiłem na Pawła, chodziłem “po omacku”.

    Gdy pierwszy raz przeczytałem to co Paweł pisze pukałem się w czoło i pomyślałem “co za brednie. 12 randek w 3 miesiące. Po 6 miesiącach trochę zaufaj kobiecie. Zadzwoń 5 dnia”

    Jednak odkąd stosuje zalecenia Pawła Grzywocza, jestem mężczyzną i widzę jakie braki i bałagan mają w głowie ludzie – zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

    Dzięki tobie Paweł,
    zweryfikowałem już wiele toksycznych kobiet, z którymi być może kiedyś wszedł bym w jakieś relacje.

    Ale co z tego ???

    Szukam dalej tej jedynej i robię swoje.

    Michał

    Reply

    Andrzej Leszno WLP November 12, 2016 at 20:22

    No niby tak jakiegoś ekstra parcia na dziewczynę teraz nie mam ale wiadomo , że sama dziewczyna to nie jest wszystko niektórzy moi znajomi o tym zapominają i zaczynają żyć w pewnym schemacie praca ,dom ,dziewczyna i już specjalnie niema miejsca na inne rzeczy . Tak się wpada w rutynę i schematy a jak wiadomo rutyna może doprowadzić do mocnego pieprznięcia o ziemię jeżeli chodzi o związki.

    Reply

    Michał Lxxx November 13, 2016 at 13:27

    Andrzej,
    skala hipokryzji, obłudy i innych patologii w relacjach międzyludzkich jest ogromna.

    Niech sobie Ci wszyscy “mądrzy” żyją w iluzji.

    Ja mam 30 lat i jeżeli chce poznać kobietę, z którą spędzę być może kolejne 50 lat życia, to wybierzmy mądrze.
    Być może ta kobieta zrobi mi pogrzeb za te 50 lat -więc spokojnie róbmy swoje.

    Powiem w 3 punktach:
    - wychodzimy z domu
    - zagadujmy do kobiet przy każdej okazji, w miejscach z wspólnym kontekstem i bez niego
    - bądźmy cierpliwi

    Tylko tyle.

    Michał :)

    Reply

    Grzywocz November 13, 2016 at 13:51

    Świetne podsumowanie. Dzięki.

    Reply

    Michał Lxxx November 13, 2016 at 17:24

    Paweł,
    dodam tylko od siebie, że widzę po komentarzach dot. Twoich artykułów, że ( takie odnoszę wrażenie ) masz kameralne grono czytelników, ale są to głównie dojrzali faceci, którzy poważnie myślą.

    Jak pisałem wcześniej doprowadzenie do udanej relacji, jest tak samo ważne jak inne obszary naszego życia, np. dbanie o zdrowie, droga zawodowa, efektywne zarządzanie czasem itd. a ludzie zachowują się w tych tematach jak co najwyżej 5 letnie dzieci.

    Myślę, że jesteśmy w podobnym wieku,
    dlatego pozwolę sobie Paweł tylko zapytać:
    - ile masz lat ???
    - jak długo, trwała Twoja droga do tego, aby stać się tak świadomym mężczyzną jak jesteś teraz ??? / ile trwał ten samorozwój ???

    Ja mam 30 lat i przyznam szczerze, że materiały jakie od wielu lat zamieszczasz w internecie ( zarówno darmowe jak i płatne) były jednym z ważniejszych czynników na drodze mojego samorozwoju.

    Pozdrawiam
    Michał

    Reply

    Grzywocz November 13, 2016 at 20:38

    Do takich też osób chcę trafić, z jakimiś ambitniejszymi wartościami i chcę zniechęcić resztę w miarę możliwości. W ten sposób lepiej się dogadujemy w pozostałych materiałach. Zainteresowałem się tym już w wieku 15 lat, w sensie małżeństwo, bo marzyłem o udanym oraz seksualność, nałogi. Niestety tam bardzo mało było o prowadzeniu rozmów, pokonywaniu nieśmiałości, pierwszych randkach, więc zawsze zostawałem przyjacielem. W wieku 21 lat dopiero zacząłem szukać o wychodzeniu z przyjaźni, a potem jak to się okazało ściemą, to przerabiałem bieganie po ulicach przez jakiś rok około aż trafiłem na informacje, że to kobiety wybierają i najlepiej jest mieć jakikolwiek kontekst. Piszę tym w zakładce “moja historia” na górze tej strony.

    Reply

    Michał Lxxx November 15, 2016 at 22:01

    Paweł,
    proszę Cię o KOMENTARZ – będę wdzięczny, ponieważ Twoje komentarze są bardzo trafne i “po imieniu” nazywają sprawy.

    W czwartek w ubiegłym tygodniu – 10 listopada idąc sobie galerią handlową, przy okazji zagadałem do dziewczyny.
    Powiedziała, że ma 21 lat, studiuje i pracuje.

    Rozmawialiśmy ok. 15 minut, fajna reakcja i już wtedy umówiliśmy się na herbatę “za tydzień” czyli w najbliższy czwartek 17 listopada.

    Od tej rozmowy do niej nie dzwoniłem, no bo niby po co ???

    Dzisiaj, po 5 dniach dzwoniłem 2 razy, aby potwierdzić spotkanie i doprecyzować godzinę i miejsce czwartkowego spotkania.
    Po tym gdy 2 razy nie odebrała otrzymałem od niej SMS:
    “Nie mogę rozmawiać, w pracy jestem. Z reszta późno się odzywasz. Po 5 dniach ?”

    Ja odpisałem:
    “Po co miałem dzwonić jeżeli jesteśmy umówieni na czwartek. Najlepiej poznawać się i rozmawiać na spotkaniu. Jeżeli jesteś w pracy, to jutro się zdzwonimy i doprecyzujemy godz i miejsce czwartkowego spotkania”

    Ona:
    “Raczej uznałam to za żart skoro nie było odzewu. W takim razie mam inne plany na czwartek”.

    Ja:
    “Ja nie robię sobie z innych żartów, jestem za to szczery i otwarty na ludzi. Otaczam się również ludźmi pozytywnymi i uśmiechniętymi, którzy nie ciągną w dół :-) Podaj alternatywny termin – jeżeli będzie mi pasować, to wtedy się spotkamy”.

    Dziewczyna NIC nie odpisała na mojego 2 sms-a.

    Obrażalska panienka prawda ???
    Proszę o KOMENTARZ uwzględniając powyższy “opis sytuacyjny”.

    Pozdrawiam
    Michał

    Reply

    Grzywocz November 17, 2016 at 14:30

    Nie napisałeś, czy ustaliłeś z nią godzinę i miejsce spotkania. Jeśli coś było nie do końca ustalone albo ona miała jakiekolwiek wątpliwości czy to na serio albo Ty miałeś wątpliwości, czy ona dotrzyma słowa, to lepiej zadzwonić. Poza tym przyspieszasz i zaburzasz cały proces. Gdy tylko pytasz o sam numer telefonu, to jest to niezobowiązujące i tajemnicze. Nie wiadomo, czy skorzystasz z tego numeru. Nie wiadomo, czy w ogóle zadzwonisz, a jeśli tak, to kiedy zadzwonisz.

    A jak od razu chciałeś się umówić na spotkanie, to zabijasz tęsknotę, wyczekiwanie, niepewność, tajemniczość, a zamiast tego przyspieszasz i od razu chcesz się umówić po zagadaniu.

    Super, widzę, że jednak zadzwoniłeś po 5 dniach się przypomnieć. Chociaż to i tak nie naprawi tego, że tak przyspieszyłeś wtedy. Doprecyzować miejsce i godzinę spotkania? Proszę Cię, jak nie ustaliłeś tego wtedy, to niczego nie ustaliłeś ani ona nie ustaliła i to była tylko grzecznościowa odpowiedź, że spoko. Tak się robi, gdy nie chcesz się z kimś spotkać, gdy nie podał jeszcze konkretnego miejsca i godziny. Mówisz grzecznościowo: “Jasne, spoko”, a potem coś wymyślisz w między czasie, że jednak nie możesz.

    Następnie dziewczyna jest obrażona, że dzwonisz po 5 dniach, czyli najpierw zgrywasz desperata, który chce się natychmiast umówić, a następnie udajesz wielce niedostępnego, co dla niej wydaje się głupie i niespójne.

    Jak już jesteś tajemniczy, to się tego trzymaj i nie umawiaj się od razu i dzwoń po 5 do 9 dniach. A jak jesteś zdesperowany i od razu chcesz się umówić, to też bądź w tym spójny i umów się na jutro. Oczywiście wiadomo, że desperacja działa słabo i zadziała najwyżej na niedowartościowane i zdesperowane dziewczyny, ale chodzi o spójność. Kobiety wyczuwają takie gierki na kilometr!

    Z resztą może ona i tak by się obraziła za te 5 dni, nawet gdybyś zrobił wszystko dobrze.

    Nie wdawaj się w takie dyskusje sms. Było o tym ostatnio. Zero konfrontacji i zero informacji przez sms. Po co się tłumaczysz? Olej takie durne pytania i nic nie odpisuj. W ogóle za takiego sms’a to ja bym się nigdy więcej nie odezwał do takiej kretynki. “Z resztą późno się odzywasz. Po 5 dniach?”. Pomyślałbym sobie: “Nara, obrażająca się księżniczko” i skasowałbym jej numer telefonu.

    Ona potem tylko ujawnia co raz bardziej swoje maniery i obraża się, że nie pisałeś ani nie dzwoniłeś do niej codziennie, jak PIESEK.

    “Podaj mi alternatywny termin”? Proszę Cię. Dobrze, że jej nie przystawiłeś pistoletu do głowy i nie powiedziałeś, że ma się w Tobie zakochać. I jeszcze to udawanie wyzwania: “Jak mi będzie pasować, to wtedy się spotkamy”.

    Dobre żarty. Najpierw zamordowałeś wyzwanie przy samym podejściu, bo chciałeś OD RAZU się umówić na spotkanie, a potem zgrywasz wielce niedostępnego.

    Oczywiście, że nic nie odpisała, bo za szybko się wysypałeś, a ona jest obrażalska.

    Reply

    Michał Lxxx November 17, 2016 at 14:51

    Dzięki Paweł za wyczerpującą odpowiedź.
    Po Twojej odpowiedzi widzę, że mam jeszcze dużo do zrobienia.

    Ale to dobrze – ciągle się rozwijam i będę mądrzejszy na przyszłość.

    Pozdrawiam
    Michał :-)

    Reply

    Grzywocz November 17, 2016 at 15:08

    Dzięki za zaufanie i gratuluję dystansu do siebie i tego wszystkiego. Na tym to polega. Wyciągać wnioski i iść do przodu. Pozdrawiam również.

    Reply

    Andrzej Leszno WLP November 17, 2016 at 13:35

    Hej Paweł od dłuższego czasu dziewczyna która pracuje na siłowni utrzymuję silny kontakt wzrokowy uśmiecha się do mnie ogólnie oznaki silnego zainteresowania gdzieś tam pacnęła mnie w rękę przy wydawaniu kasy niby nic tylko zagadywać. Siłownia nie jest dobrym miejscem bo to trochę tak jak miejsce publiczne ale nic po namowach kolegi zagadałem i zaproponowałem spotkanie dostałem odpowiedź, że dzisiaj się nie spotka bo ma zajęcia i cisza żadnego alternatywnego terminu . Być może popełniłem błędy ale wiesz niestety nie zagaduję regularnie do nowych dziewczyn jestem też na bezrobociu a to negatywnie wpływa na moja pewność siebie . Niemniej jednak i tak jestem zadowolony oddałem strzał może nie do końca idealny ale jednak i wychodzi na to ,że tylko flirtowała dla zabawy niestety to się dość często zdarza wydaje się ,że dziewczyna zainteresowana a tu nic z tego jak przychodzi konkretna propozycja spotkania . Czy zagadać jeszcze raz ? nie wiem jak raz odmówiła to i pewnie odmówi drugi raz ale wiesz powiem ci ,że daje to spokój bo już nie będę się zastanawiał nad tym czy nie zmarnowałem szansy zagadałem odmówiła koniec tematu. Zresztą aż tak mi się nie podobała

    Reply

    Grzywocz November 17, 2016 at 14:17

    Po pierwsze lepiej najpierw spytać tylko o numer telefonu. Od razu proponowanie spotkania jest dla dziewczyny zbyt krępujące i zbyt szybkim tempem. Po drugie najpierw trzeba zbudować jakąś konwersację i chemię w rozmowie. Pociągnąć kilka tematów, pośmiać, nawiązać trochę bardziej emocjonującą rozmowę. Bez tego dziewczyna nie zechce się spotkać, ponieważ będzie się obawiać, że będzie drętwo, w ogóle się nie znacie, a ona nie spotyka się z kolesiami, których kompletnie nie zna. To jest jak podejście na ulicy i zaproponowanie spotkania lub oświadczyn. Nie ma to sensu bez konwersacji i emocji. Także na tej siłowni nie wiem, ile i jak z nią rozmawiałeś. Na pewno zbyt powierzchownie, a jeśli wystarczająco dużo tematów poruszyliście i dużo się śmialiście i było sporo emocji, to faktycznie dziewczyna flirtuje dla sportu i chce być miła dla klientów. Pisałem ostatnio, że możesz po prostu czekać obok, gdy przychodzą klienci i potem wznawiać rozmowę. Teraz możesz te sposoby wykorzystać z innymi dziewczynami. A z nią możesz dalej gadać i jakby okazywała duże oznaki zainteresowania, to wtedy tylko o numer spytaj.

    Reply

    Michał Lxxx November 17, 2016 at 22:36

    Andrzej,
    piszesz:
    “Siłownia nie jest dobrym miejscem bo to trochę tak jak miejsce publiczne ale nic po namowach kolegi zagadałem i zaproponowałem”

    Moim zdaniem siłownia jest DOBRYM MIEJSCEM, aby się poznawać.
    Mamy tam wspólny kontekst i bywasz tam wielokrotnie.

    Gdybyś mi napisał, że zagadałeś na ruchliwej ulicy, gdzie ludzie się spieszą, to fakt – dynamika tego miejsca i brak wspólnego kontekstu NIE SPRZYJA rozpoczęciu rozmowy.

    Ale siłownia ??? :-)

    Baw się dalej i zaczynaj rozmowy z kobietami.
    Będzie ok.

    Michał

    Reply

    Andrzej Leszno WLP November 17, 2016 at 17:16

    Tak wcześniejsze rozmowy były płytkie i powierzchowne za bardzo nie było jak zbudować emocji to jest pewien problem . W pubie już jest chyba trochę łatwiej chociaż problemem może być to ,że dziewczyny przychodzą tam w zamkniętych grupach . Z ta siłownią to mogło nie być flirtowanie dla sportu bo do innych gości tak się nie zachowuje chciałem przez chwilę wziąć nr ale po odmowie już mi się jakoś odechciało. Obstawiam ,że po tej akcji już nie będzie oznak zainteresowania ale luz jest to nauczka, że najpierw musi być jakaś konwersacja niby to wiedziałem ale chciałem pójść na skróty to tak jak z siłownią nie da się od razu wziąć 100 kg na ławce płaskiej bo można doznać kontuzji jeżeli wcześniej się nie ćwiczyło . Zauważam tendencje taką że fizycznie często podobam się dziewczyną ale ciężko mi przejść z tym dalej .Parcia aż takiego też nie mam więc się nie przejmuję

    Reply

    Michał Lxxx November 17, 2016 at 22:40

    Andrzej,
    tak jak WIĘKSZOŚĆ facetów nie jest w stanie podejść do kobiety w sytuacji dnia codziennego i zagadać, tak samo WIĘKSZOŚĆ kobiet, gdy już do nich facet jakiś zagada, ucieka z tych emocji.

    Wynika to z mechanizmów obronnych naszego ego oraz braku trenowania i poszerzania strefy komfortu.

    95% facetów widząc atrakcyjną kobietę NIGDY do niej nie podejdzie, więc marnują szansę na poznanie fajnej i wartościowej kobiety.

    Kobiety mają podobnie – ciągle mówią, że “chcą poznać fajnego faceta”, ale gdy taki do nich podejdzie, przez swoje BRAKI intelektualno – rozwojowe i niewłaściwe przekonania w głowach UCIEKAJĄ. :-)

    Nie pozostaje nic innego, jak działać, działać, działać…

    Michał

    Reply

    Andrzej Leszno WLP November 17, 2016 at 18:05

    Myślę ,że problemy w kwestiach zawodowych też negatywnie oddziałują na poznawanie kobiet . Tak samo jak w drugą stronę można świetnie zarabiać i lubić to co się robi ale jak w relacjach z kobietami coś nie gra to też będzie się to w jakiś sposób odbijało na sferze zawodowej w mniejszym lub większym stopniu znam takie osoby niby wszystko ok własne mieszkanie dobra posada a wyraźnie widać ,że czegoś brakuje takiej osobie jedno pociąga za sobą drugie .

    Reply

    Michał Lxxx November 17, 2016 at 22:46

    Jest ogromna ilość ludzi, którzy mają dobrą sytuację finansową, ale w relacjach międzyludzkich zachowują się jak niczego nieświadome 5 letnie dzieci.

    Ludzie ciągle planują swoją drogę zawodową, piszą biznes plany, a w tak ważnej kwestii jak “druga połówka” zostawiają to przypadkowi.

    To IDIOTYZM ( !!! )

    Przecież taka kobieta, może być np.
    - matką moich dzieci
    - spędzę z nią 50 lat swojego życia
    - może mi pogrzeb zrobi na starość
    - ma być oparciem i drugą osobą na którą mogę liczyć w różnych sytuacjach życiowych

    Naprawdę trzeba być idiotą, aby podejmować decyzje o relacjach z drugą osobą pochopnie, albo “zostawiać to przypadkowi” i pieprzyć głupoty, “że jakoś to będzie”.

    Życzę WSZYSTKIM czytelnikom tego bloga MĄDRYCH, ŚWIADOMYCH i jak najlepszych wyborów tej drugiej połówki :-)

    Pozdrawiam
    Michał

    Reply

    Łuki February 21, 2017 at 09:38

    Zycie związkowo-uczuciowe jest tak poplatane u wielu ludzi…jak w jakiejs telenoweli

    Reply

    Łuki February 21, 2017 at 09:40

    czytając te historie tu, to musze przyznac, ze chociaz trcohę poprawiło mi to nastrój, bo wiem ze nie jestem sam i ze ludzie są jeszcze bardziej oszukani przez kobiety niz ja

    Reply

    Łuki February 21, 2017 at 09:42

    Mi też własnie nie wyszło z kobietą. Znowu.

    Myślę o tym wszystkim i doszedłem do wniosku, że jeszcze bardziej niz rozstanie z TĄ dziewczyną boli mnie to, że została utracona perspektywa na ciekawy, fajny związek. Pewnie gdybym poznał inną ładną i mądrą i zainteresowaną dziewczynę to by mi duzo szybciej przeszło.

    Dlaczego tak bardzo chcę związku? Presja otoczenia ma na to spory wpływ, czyli te pytania rodziny, przyjaciół kiedy w koncu bedziesz miał dziewczynę itd oraz to, ze kazdy wokół ma związek a te związki tych ludzi wokół wyglądają na udane (nie mam zadnych dowodów na to ze wsrod mojego otoczenia są nieudane związki). Wielu ludzi na codzien opowiada o swoich związkach posrednio, czyli np “ja wczoraj z moim męzem byłam w…”, “moja kobieta zartowała, że…”, “moja kobieta lubi kiedy ja…”. Albo jak patrze na ludzi którzy mają dzieci, to włącza mi sie myslenie o udanym stałym związku. Gdy widzę rodzinkę na spacerze. To wszystko to tez jest “presją społeczną” na związek. Ta presja społeczna jest tym większa, bo ja nigdy nie byłem jeszcze w stałym związku, a mam 27 lat. To poczucie, to zastanawianie się: “co jest ze mną nie tak?” wytwaza sporą presję na to by wejsc w koncu związek. Czuję się gorszy, bo za długo byłem nieśmiały do kobiet co jest głównym powodem, ze nigdy nie miałem jeszcze stałej dziewczyny, bo za duzo czasu straciłem na niesmiałosc w przeszłosci.. Dopiero od kilku lat jestem pewny siebie w interakcjach z kobietami, ale jeszcze nie spotkałem na tyle ciekawej i ZAINTERESOWANEJ MNĄ kobiety, zeby z nią byc.

    Ale największym powodem dla którego tak bardzo chcę związku jest to, że chcę móc się poprzytulać, całować z kobietą, chcę mieć z kim wyjść na miasto do jakiejs knajpki albo do kina albo na spacer, chce mieć z kim pojechac na wycieczkę za miasto, albo na wakacje, chcę mieć z kim fajnie spędzać czas, chcę mieć seks, chcę mieć partnerke na rózne imprezy, wydarzenia typu wesele, większa impreza u znajomych, imieniny dziadka, impreza firmowa itd. To są naturalne potrzeby każdego człowieka.

    Takie Twoje mówienie Pawle, że “trzeba być gotowym na to ze związek moze się rozpaść, skonczyć i mimo to nie powinnismy się załamywać z tego powodu” wydaje mi się nierealne, oderwane od rzeczywistosci. Nie wierzę w to, że po rozpadzie związku na którym nam zależało ktokolwiek umie się szczerze i szybko pozbierać i nie przejmować tym. Nieuniknione jest cierpienie, jesli zależało nam na tym związku, a tym bardziej, jesli tak całkiem szczerze zalezało nam dokładnie na tej osobie, bo bylismy w niej zakochani. I jeszcze ta świadomość, że nawet jesli znów poznam ciekawą kobietę, to znów wszystko trzeba zacząć od nowa, całą tą popieprzona gierkę, wojnę: trzeba trzymać fason i starać się nie angażować emocjonalnie na początku relacji co jest trudne dla kogos, kto chce miec związek, spotykac sie tylko raz w tygodniu, byc tajemniczym itd. a i tak nie ma żadnej pewnosci, że to się uda, bo po kilku-kilkunastu spotkaniach, ba! nawet po oficjalnym wejsciu w związek i wzorowym zachowywaniu się dziewczyny moze okazac się, ze kobieta udawała zainteresowanie, lub ze jednak nie pasujemy do siebie itd. Znów jest ryzyko, że się zawiodę, że bedę cierpiał, jesli okaze sie ze kobieta tylko “grała”.

    Mam juz tego dość, chciałbym miec juz stałą kobietę, z którą mozna wiązać przyszłosc, tak jak ma zdecydowana większość ludzi w moim otoczeniu. Boję się, że nie znajdę tej właściwej kobiety, że ze mną jest cos nie tak (mimo ze jestem przeciez zdrowy i ogarniety zyciowo ) bo jakos nie mogę trafić na tą właściwą, która będzie mi się szczerze podobać i która bedzie szczerze zainteresowana mną. Wiem, ze to złe podejscie, ale prawda jest taka że bardzo chcę związku, ale też nie wyobrazam sobie, żeby związać się z kobietą, która mi sie nie podoba tak szczerze, bo w takim związku z byle jaką kobietą byłbym równie nieszczesliwy.

    Wielu ludzi wiąże się z partnerami, którzy im się tak naprawdę do konca nie podobają. Niektórzy żyją w trójkatach – w domu rozsądna żona/rozsądny mąż, sa razem, udają szczesliwych, a na boku mają kochanka/kochankę. I tak funkcjonują, pogodzeni z tym, ze tak musi byc. Sam juz nie wiem, moze ci ludzie mają rację? Moze zdobycie wymarzonego partnera to mit? Wymarzony, idealny partner zdarza się bardzo rzadko i jest wyjatkiem od normy, a normą jest, ze ludzie w wiekszosci wiąża sie z rozsądku i ewentualnie potem robią skoki w bok, zeby poczuc chwile szczescia, bo z tymi partnerami z którymi związali się z rozsądku to nie sa tak naprawdę szczesliwi. Tak mi się wydaje, ze prawdziwie szczesliwe związki to niezwykła rzadkosc. Tyle jest przeciez toksycznych relacji w roznych zwiazkach.

    Reply

    Grzywocz February 21, 2017 at 12:53

    Oczywiście, że takie mówienie, że trzeba być gotowym na to, że związek może się rozpaść w każdej chwili jest nierealne, gdy masz 6 miesięcy do 2 lata UDANEGO STAŻU związkowego. To naturalne, że się przywiązujemy poprzez pocałunki, bliskość, wspólnie spędzany czas. Ten mechanizm przywiązywania się jest naturalny i ma swoją funkcję. Natomiast należy tutaj wybrać odpowiednią kobietę, czyli szczerze zainteresowaną z dobrym charakterem, która swoim zachowaniem udowodni przez 6 miesięcy, że nie udaje, żeby być z kimkolwiek i dopiero wtedy można jej trochę bardziej zaufać.

    A do 10 spotkań zero zaufania, bo w każdej chwili może coś odwalić, a czasami do 6 miesięcy potrafią udawać i coś kombinować. Jak jesteś nieuważny i nie wiesz, na co zwracać uwagę, to nawet kilka lat można spędzić w związku z braku laku i nawet o tym nie wiedzieć. A wiele z tych związków, które obserwujemy wcale nie są takie udane, na jakie się kreują.

    Do tego dochodzi jeszcze temat niepotrzebnego porównywania się. Skoncentruj się na sobie, na swoim rozwoju, na swoich możliwościach, na swoich standardach, bo każdy ma swoje tempo.

    Tak, zawsze jest ryzyko, natomiast przestrzegając dokładnie zasad 12 kroków do związku zmniejszamy ryzyko zranienia praktycznie do zera. Gdy uważnie obserwujmy oznaki prawdziwego zainteresowania kobiety oraz jej charakter, to nie ma takiej opcji, aby nas oszukała. Szczególnie istotne jest tutaj zaczekanie z seksem, ponieważ zrywanie więzi seksualnej jest najbardziej bolesne.

    Wymarzonym partnerem najpierw musisz stać się sam. Wtedy nabierzesz wysokiego poczucia wartości i zainteresujesz na podobnym poziomie wymarzoną kobietę.

    To, że coś jest co raz częstszą patologią nie może stać się normą. Patologia to patologia i już. Możemy się na nią zgodzić lub nie, o czym mówię w jednym z linków o związku z braku laku. Mam nadzieję, że dodadzą Ci pogody ducha.

    Reply

    Łuki February 21, 2017 at 18:00

    Rozumiem. Na poziomie logiki i teorii ja to wszystko rozumiem, brzmi to logicznie i spójnie. Ale chcę zauwazyc, ze życie i praktyka to emocje. Emocje są silniejsze od logiki nie tylko u kobiet, ale widać takze u facetów. A okiełznać emocje nawet gdy staz związkowy czy randkowy mamy ponizej pół roku też jest bardzo trudno a to wszystko przez ogromną chęć wejscia w związek. Dlaczego tak bardzo chce związku opisałem juz powyzej. Wydaje mi się, że to przez to niezdrowe pragnienie związku które wytworzyło sie u mnie w ostatnim czasie robię sobie nadzieję i angazuje sie emocjonalnie nawet jeszcze przed oficjalnym wejsciem w związek, chociaz wiem, ze nie powinienem. A potem jesli nie wyjdzie i sie rozejdziemy nie mając chocby pół roku stazu, to i tak pozostaje ból i frustracja z powodu tego, ze znów sie nie udało, ze znów bedzie trzeba zaczynac wszystko od nowa z inna kobieta, ze stracilismy kilka miesiecy. I mysli sie o tej dziewczynie, mysli sie o tym co jest nie tak z nami, skoro nam nie wychodzi. Nie wychodzi m.in pewnie dlatego, ze jestesmy “wybredni” bo wiemy jak powinien wyglądać normalny związek i nie wchodzimy w te patologiczne. Inni wchodzą w związki z toksycznymi dziewczynami, moze tez sie w tych zwiazkach męcza i sa nieszczesliwi, ale to single sa powszechnie uwazani za tych “dziwniejszych”, za tych niezaradnych, gorszych. Ten smutek i zawód spowodowany zakonczeniem dobrze prosperujacej relacji lub związku jest tym wiekszy, bo dobrze wiemy, ze bardzo trudno jest znaleźć odpowiednią kandydatkę do związku, ba, nawet odpowiednią kandydatke do randkowania (takiego szczerego, a nie tylko dla rozrywki) czyli ładną, ogarniętą i szczerze zainteresowaną nami.

    Reply

    Grzywocz February 21, 2017 at 18:23

    Dokładnie, dlatego kluczowe jest szybkie skreślanie nieodpowiednich dziewczyn, aby mniej bolało. Lepsze to niż bardziej bolesne rozstanie później lub męczenie się w patologicznej relacji. Lepiej być samemu niż z niewłaściwą, toksyczną dziewczyną.

    Reply

    Łuki February 21, 2017 at 18:03

    Dzieki Paweł za próbę podniesienia na duchu

    Reply

    Damian February 25, 2017 at 11:38

    Uważam, że dużą sztuką jest to, aby znaleźć odpowiednią kobietę chocby do randek (ale takich szczerych, a nie tylko dla sportu czy treningu, bo umowic sie dla sportu albo dla treningu to nie jest zaden wyczyn jak dla mnie). Taka dziewczyna do szczerych randek, taka z którą mogłbym się zwiazać musi byc w moim typie, czyli:

    -ładna (odpowiedni makijaz, ładna twarz, usmiech, sylwetka, musi umiec sie ubrac kobieco, zadbana, lśniące długie i proste włosy, nie za niska nie za wysoka itd),

    -miec ciekawą osobowosc/sposób bycia (m.in poczucie humoru, jest w miarę zaradna, ale tez nie do przesady, bo kobieta która dobrze radzi sobie w typowo meskich zadaniach np naprawianie czegos, majsterkowanie itp albo umie dobrze walczyc bo cwiczy jakies sztuki walki itd jest odpychająca, to nie jest kobiece),

    -szczerze zainteresowana, powinna nas “gonić”. Na samym początku oczywiscie nie jestesmy w stanie stwierdzić, czy ona jest sczerze zainteresowana czy udaje, no ale napewno warunkiem koniecznym w takim razie jest chocby to, aby dawała chociaż POTENCJALNE oznaki zainteresowania.

    -dobry charakter (zgodna, skłonna do kompromisów, lojalna, uczciwa itd). To jaka ona jest/jaki ma charakter oczywiscie wychodzi dopiero po jakims czasie gdy się lepiej poznamy. Jest to cecha niezbędna dla stałej dziewczyny.

    Ja w ciagu ostatnich 2 lat i 3 miesiecy spotkałem takich kobiet może 3 (nie przypominam sobie w tej chwili zeby było ich wiecej). Kazda z nich dawała oznaki zainteresowania, ale predzej lub pozniej okazywało sie, ze to była tylko gra z ich strony.

    Mówię oczywiscie o kobietach atrakcyjnych i wolnych, które dawały oznaki zainteresowania mną. Atrakcyjnosc tych dziewczyn i ich oznaki zainteresowania zachęcały mnie do tego by przejąć inicjatywę i zacząć się z nimi umawiać.

    Takich dziewczyn, które mi się spodobały, które uwazam za atrakcyjne i z którymi bym się chciał umówić jest oczywiscie duzo więcej, problem jest jednak taki, że one NIE SĄ zainteresowane (wiem to bo nawet nie dają podstawowych potencjalnych oznak zainteresowania, które by zacheciły mnie, aby do niej “uderzać”) albo są zajęte.

    Takze u mnie to wyjdzie srednio 1 ciekawa kobieta na 9miesięcy (ostatnie 27miesiecy, podzielić na 3 kobiety, z którymi sie umawiałem). Za mało. Za mało atrakcyjnych dziewczyn w moim typie i potencjalnie zainteresowanych mną, z którymi byłbym gotowy wejsc w zwiazek.

    Więc pewnie dlatego tak szkoda nam, gdy okazuje się, ze one jednak tylko grały, doskonale udawały zainteresowanie, bo mamy swiadomosc, ze nastepna taka atrakcyjna i potencjalnie zainteresowana dziewczyna nie pojawi się szybko, a z przecietnymi (takimi nie w naszym typie) wiązać się nie chcemy.

    Reply

    Grzywocz February 25, 2017 at 12:41

    Ja ostatnio na konsultacji wszedłem do galerii i poznałem ładną dziewczynę, której się spodobałem i ciągle patrzyliśmy sobie w oczy podczas rozmowy, jakbyśmy się znali od dawna. Chętnie podała mi swój numer telefonu. Byłem trochę w szoku, że tak łatwo ją spotkałem krótko po wejściu do środka. Myślałem sobie wtedy: ?Wow, faceci nieraz piszą, że przez kilka lat nie mogą spotkać nikogo ciekawego, a nawet jeśli, to nic im z tego nie wychodzi, a ja sobie wszedłem i od razu jest dziewczyna z takim potencjałem. Czyli jest to możliwe z takimi umiejętnościami i zadbanym wyglądem. Wystarczy rozmawiać z ludźmi. Nawet gdybym spotykał same małolaty i mężatki, to codziennie z kimś rozmawiając nie ma opcji, żebym prędzej czy później nie poznawał interesujących osób, które owszem są pojedynczymi przypadkami z tłumu osób, które nie są w obrębie moich zainteresowań, ale są i wystarczyło podjąć świadomy wysiłek, aby się nauczyć poznawać i poznać odpowiednią ilość osób.

    Wczoraj też poznałem bardzo ładną dziewczynę w galerii. Szedłem za nią przez dłuższy czas, bo mi się spodobała. Spokojnie się z nią zrównałem, zaszedłem drogę, przywitałem i powiedziałem, że chciałem jej powiedzieć komplement. Cały czas patrzyliśmy sobie w oczy. To zrobiła na niej ogromne wrażenie. Cały czas się uśmiechała, bo nie wiedziała raczej, jak się zachować. Powiedziałem jej, że ma tak wyrzeźbione wcięcie w talii, że zwróciła moją uwagę i spytałem, czy to dieta, trening czy takie ma geny. Powiedziała, że geny. Nie inwestowała jakoś w rozmowę, ale ciągle się uśmiechała. Była na tyle pewna siebie, że przyjęła komplement i też mi powiedziała, że mam ładne oczy. Zapytałem ją o numer telefonu i podała, a ja się zbliżyłem, żeby widziała, czy dobrze wpisuję. Ogólnie była zadowolona Bardzo dobre wrażenie na sobie wywarliśmy.

    Jeszcze jedną taką poznałem, ale tym razem ona spojrzała mi 2 razy w oczy, gdy się mijaliśmy. Po prostu powiedziałem “cześć” i potem “Jak masz na imię” i tak sobie rozmawialiśmy zapatrzeni w siebie, co tu porabiamy, o naszych imionach itd.

    Czasami się zdarza, że żadnej takiej dziewczyny nie spotkam, ale zwykle 1 taka się zdarza. Szczególnie dobre rezultaty są, gdy dodałem bardzo silny kontakt wzrokowy, taki przeszywający i spokojny plus delikatny uśmiech, totalny spokój oraz taka intencja, że nie wstydzę się tego, że ona zwróciła moją uwagę i w jakimś unikalny, elegancki i pewny siebie sposób komplementuję coś, co mi się w niej spodobało.

    Najlepsze reakcje są, gdy dziewczyna spojrzała na mnie. Traktuję to jak zaproszenie do rozmowy i gdy wtedy mówię “cześć” i się poznajemy, to one stoją, jakby to było normalne, że rozmawiamy. Tak jest za granicą, że jak kobieta się spojrzy, to facet już się z nią wita. Tak jest wszędzie i to jest bardzo efektowne i skuteczne, no bo skoro się spojrzała, to znaczy, że coś się jej spodobało albo ją zaciekawiło. Dlatego z automatu się wtedy witam i przedstawiam, jeśli mi się podoba.

    Nagrałem też 5 dodatkowych nagrań audio z podejść z komentarzami właśnie o tym, jak okazywać męskie zainteresowanie, żeby dziewczynie się mówiąc skrótowo nogi ugięły. Wysłałem ten nagrania do uczestników “Najlepsze miejsca do poznawania kobiet + szablon rozmowy”. Jeśli to masz, to zajrzyj, bo tam dodałem kolejne linki do kolejnych nagrań.

    Mam też przygotowany artykuł, który tłumaczy ten temat. Jest to naprawdę duży krok milowy w pewności siebie i oczarowywaniu kobiet. Zawsze polecałem bardziej żartować i opowiadać, żeby nie pokazywać jakoś mową ciała, że ona nam się podoba. Ale tak można robić w miejscach z kontekstem, a w tych publicznych, gdzie jest mało czasu to często za mało emocji daje.

    Dlatego trzeba mocno patrzeć w oczy, robić pauzy, budować napięcie, komplementować subtelnie coś konkretnego, co nam się z niej spodobało jako kobiecie, np. jej dołeczki, kości policzkowe, cera, figura, uczesanie, aby poczuła, że interesujemy się nią jako kobietą i potrafimy to w niej docenić. Dziewczynom, które nie uciekają z powodu nieśmiałości jest bardzo miło i robi to na nich ogromne wrażenie.

    Dodaj to do swojego repertuaru, żebyś wywoływał bardziej potężne wrażenie na dziewczynach poznanych w codziennych sytuacjach.

    Reply

    Damian February 25, 2017 at 13:54

    Dzieki. Dobra rada :) To takie proste. Druga sprawa, ze musze wytrenować 100% pewnosc i luz w takich sytuacjach. Dzis oczywiscie jestem w stanie tego dokonać (tak rozmawiac z kobietą w galerii) ale moja mowa ciała zdradzi mnie ze nie czuje sie komfortowo. Z drugiej strony chyba nie aż tak duzo mi brakuje do całkowitej pewnosci w takich sytuacjach. Do pełnego spokoju i dobrych umiejetnosci jest znacznie blizej niz dalej, ale potrenowac będę musiał.

    Reply

    Zagubiony June 27, 2017 at 17:32

    Witam,
    Trafiłem tutaj bo szukałem “odpowiedzi” na swój związek…
    Sytuacja ma się następująco:
    Jestem rok po rozwodzie, mam z była żona dwuletnie dziecko, przez co nie mogę zaprzestać kontaktów z nią ze względu na syna. We wrześniu tamtego roku poznałem dziewczynę, która to dopiero zerwała ze swoim chłopakiem. Do stycznia byliśmy bardziej w relacji koleżeńskiej, niż pary. Od połowy stycznia zaiskrzyło na dobre. Postanowiliśmy być para. I tutaj zaczynaja się pierwsze schody. Ona wraz ze swoim byłym są chrzestnymi dziecka jego siostry rodzonej, z która On cały czas mieszka. Mojej dziewczynie bardzo zależy na utrzymywaniu relacji z chrześniakiem, a co za tym idzie widuje się zarówno z Nim jak i z byłym. Co lepsze Ona bała mu się powiedzieć o Nas, żeby go nie zranić, gdyż jak to nazwała jest bardzo słaby psychicznie i mógłby z tym sobie nie poradzić. On cały czas żył nadzieja, ze Ona do niego wróci. W lutym po raz pierwszy postawiłem warunek; albo mu o Nas mówisz, albo ja się wycofuje. Powiedziała, ze to zrobi. Jednak tego nie uczyniła. Za to dawała mi sygnały, ze wiąże ze mną przyszłość gdyż przedstawiała mnie swojej rodzinie (oprócz mamy, ale o tym dalej), znajomym, wiec odpuściłem jej ten drastyczny krok, bo pomyślałem, ze może faktycznie z nim jest coś nie tak. Mama mojej dziewczyny to bardzo dobra koleżanka mamy jej byłego chłopaka. Non stop obydiwe wywierają na niej presję, żeby do Niego wróciła, bo to taki cudowny chłopak. Jej niedoszła teściowa mówi do niej do tej pory “córeczko”… w maju tego roku zrobiłem straszne świństwo, gdyż nie byłem do końca szczery z Nią jak i z jej rodzina co do mojej przeszłości (problemy z prawem), a przez to, ze to wyszło niestety nie mogłem pomoc zarówno Niej jak i jednej z jej sióstr w pracy (miały u mnie pracować, nawet specjalnie jedna z nich rzuciła prace). Przez 6 dni w maju nie było ze mną kontaktu. W tym momencie moja była żona odezwała się do Niej w moim imieniu (z mojego konta na FB) i zaczęła jej opowiadać o mnie jakieś niestworzone historie na mój temat, tego, ze niby nadal chce być ze swoją była żona, itd. Po 6 dniach w koncu udało mi się nawiązać kontakt z moja obecna dziewczyna. Myślałem, ze nie będzie chciała mnie znać, a tu zaskoczenie – dała mi szanse na spotkanie. Na spotkaniu wyjaśniłem jej tyle ile chciała wiedzieć, ale jej rodzina i przyjaciele już mnie przekreślili i nie chcą dać mi drugiej szansy. Przez ten okres co mnie nie było dodam, ze było wesele na które wzięła właśnie swojego bylego. Chciałem zarówno jej rodzinie jak i przyjaciołom się wytłumaczyć, ale nie chcą mnie słuchać. Mimo tego, ze Ona tez ich o to prosiła. Wszyscy oprócz Niej każą mi spadać i zostawić ja w spokoju. Ja jednak nie umiem tego uczynić i nadal jesteśmy razem,wbrew jej rodzinie i znajomym. Wracając do jej byłego – mój bardzo dobry przyjaciel w przypływie emocji(alkoholu) odezwał się do niego i opowiedział co i jak. Tamten na początku nie chciał wierzyć, ze jego ukochana “Ala” takie rzeczy wyprawia. Po podaniu kilku faktów zmienił zdanie. Odezwał się do “Ali” i zaczął jej wymyślać jak mogła mu coś takiego zrobić. “Ala” ma duże pretensje do mnie i do mojego kumpla, ze jej były dowiedział się o Nas w taki sposób. Ze to ona powinna to zrobić, a nie jakiś obcy facet, który nawet jej byłego nie zna osobiście. Cała jej rodzina, jego rodzina chce żeby Oni się zeszli i robią wssystko żebym się usunął w cień. Co robić? Zostawić ją? Walczyć? Dzięki z góry za odpowiedz

    Reply

    Paweł Grzywocz June 27, 2017 at 20:41

    Gdy postępujesz zgodnie z programem “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek i “Jak utrzymać związek”, to nie musisz walczyć o kobietę, tylko ona walczy o Ciebie, stara się o Ciebie, goni za Tobą, robi wszystko tak, jak ma być. Także, jeśli Ty musisz o nią walczyć, to związek jest w ogóle źle zbudowany, a jej zainteresowanie niskie lub udawane. Poza tym bez względu na jej zainteresowanie, ona jest kłamcą. Takie kłamliwe osoby nie nadają się do związku. A oprócz tego, że jest kłamcą, to jest nielojalna. Także chcesz walczyć o związek z nielojalnym kłamcą. Odradzam. Przeczytaj również artykuł: “Jak obronić związek przed byłym chłopakiem”. Wyszukaj tytuł w google. A także wyszukaj: “Dziewczyna spotyka się z innymi chłopakami, kolegami, przyjacielem” oraz “4 toksyczne typy kobiet”. Starasz się o toksyczną kobietę. Poza tym pewnie popełniasz masę innych błędów, o czym są np. artykuły: “Dziewczyna po rozstaniu, jak postępować”, “Dziewczyna potrzebuje czasu”, “Dziewczyna nie wie czego chce”, “Brak chemii na początku związku”, “Związek z rozsądku dla wyglądu i pieniędzy faceta”. Potrzebujesz pełnej edukacji, pełnego programu. No w tej chwili to jest jakaś walka, a to tak nie ma wyglądać. To jej ma zależeć bardziej. Jest o tym również art: “Dziewczyna się nie stara w związku”. Przeczytaj artykuły i przestudiuj cały program, a takie problemy się nigdy więcej nie pojawią.

    Reply

    Piotrek September 28, 2017 at 17:23

    Witajcie,

    Widzę że tego typu patologia dosięga wielu z nas. W identycznej sytuacji znalazłem się w tym roku. W okolicach Stycznia poznałem dość ciekawą, godną uwagi (na pierwszy rzut oka) dziewczynę. Wydawała się być szczera, wiedziała czego chce a i dobrze jej z oczu patrzyło. Była po 5 letnim związku, zakończonym w połowie ubiegłego roku. Porandkowaliśmy trochę i coś nas połączyło. Przez półtora do 2 miesięcy wszystko było jak z bajki – wspólne tematy, brak konfliktów, zachłysnęliśmy się sobą, a przynajmniej ja nią. Pod koniec marca miała mieć urodziny – oczywiście w planach miałem zrobić jej mega niespodziankę. Parę dni wcześniej przed jej urodzinami powiadomiłem ją, że środa (dzień jej urodzin) jest totalnie nasza, chce spędzić z nią ten dzień. Chwilę po tym usłyszałem odpowiedź, iż ma już plan na ten dzień, mianowicie robi imprezę u siebie w domu dla paru znajomych. Nie myśląc długo – lekko rozczarowany, że plan mój nie dojdzie do skutku, odpowiedziałem coś na zasadzie “w takim razie spędzimy twoje urodziny w większym gronie”. Wynik?:) Nie zostałem zaproszony. Podusiłem ją trochę (mam na to swoje sposoby, łagodne – spokojnie:p), okazało się że na imprezie ma być jej były. Wdg tej istoty wszystko z nim było zakończone, że traktuje go wyłącznie jak dobrego kumpla, ma sentyment do niego – wtf?! Moja pierwsza myśl -cholera, albo w tę albo w drugą! Nie zaprosiła mnie tylko dlatego, bo znajomi którzy mieli tam być byli po stronie byłego i bała się ich reakcji. A zrobila dla nich impreze, gdyż ponoć wszyscy razem, w tym samym gronie świętują wzajemnie urodziny. Oczywiście nie zakończyłem tego w tamtym momecie… dałem jej jeszcze szanse i było tylko gorzej – z mojej strony, straciłem do niej po prostu zauafnie. Pojechaliśmy na wakacje, w ogóle nie odpocząłem bo krew mnie zalewała, że coś jest nie tak. Podczas tych wakacji podejrzałem jej tel jak klepała coś na nim – oczywiście z byłym. Totalnie zjechany pytam o co chodzi, i dostaje odpowiedź ‘mówiłam ci przecież, jak jest, nie zamierzam sie powtarzac”. Po powrocie zerwałem z nią – ciężko było, ale jakoś poszło. Biłem się z myślami czy dobrze zrobiłem, a raz nawet się załamałem próbując do niej wrócić – dobrze, że mnie zlała. Po pewnym czasie zauważyłem ją z nim spacerujących na rynku w Poznaniu. Nie wspomnę już o durnotach typu – lajkowanie sobie wzjamnie zdjęc na fb itd.

    Spotkałem niestety cholernie fałszywą i niestabilną istotę w swoim życiu. Zaufałem, zakochałem się, wierzyłem ze mam styczność ze szczerą istota. Wpakowałem się w mega łajno z którego ciężko było mi wyjść. Warto też wspomnieć, że kobiety potrafią niesamowicie grać – udając zakochane, oddane istoty a rzeczywistość niestety potrafi być brutalna. Warto jest być czujnym i jak to autor tego artykułu napisał – nie wiązać się z takimi egzemplarzami!!! Nie wróżę jej przyszłości z nikim, jej lojalność sięgnęła dna i wątpię, czy kiedykolwiek z niego się podniesie.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 28, 2017 at 23:52

    Tak, kobiety to urodzone aktorki. Mistrzynie aktorstwa i zwodzenia. Najbardziej niebezpieczne istoty na ziemi. W szczególności te ładne. Świetne wnioski.

    Reply

    Michał August 22, 2018 at 08:59

    Ja spotykałem się z dziewczyną z którą wszystko szło świetnie dopóki nie spotkałem jej rodziny ( rodziców i rodzeństwa) w jej domu do którego mnie samą zaprosiła. Nie wspominam tego spotkania najmilej. Uważam się za porządnego faceta tj. wykształconego i pracującego. Mimo to po tym spotkaniu zaczęła coś gadać o Tinderze na jednym spotkaniu i po nim z ciekawości założyłem tam chwilowo konto i pierwszy profil który zobaczyłem to ona ;) .
    Na następnym spotkaniu opowiadała o swoich byłych że pierwszy nie był taki najgorszy (była z nim 4 lata), a drugi ciągle na nią krzyczał ( fajny wybór). Ten pierwszy miał wielkie ambicje bo sama go zmusiła żeby napisał maturę i robił jakieś kursy ( według niej miał przyszłość. Ja mam mgr inżynier i pracuję w zawodzie). W dodatku jej rodzice wspominali jej czy może by do tego typa nie wrócila. Teraz po paru dniach uważam że dobrze że mnie rzuciła. Coś wspominała w rozmowie telefonicznej o jakieś “znajomości”. Odpowiedziałem jej, że mam wystarczająco dużo koleżanek i że nigdy się raczej nie spotkamy. Sądzę, że dobrze się tak skończyło. Dla mnie jest niestabilna emocjonalnie, chciwa i jest pod wielkim wpływem swojej famili, która jej coś tam nagadała o mnie. Córka klawisza i biurokratki :D

    Reply

    Paweł Grzywocz August 22, 2018 at 10:24

    Super, że się uchroniłeś i tak wnikliwie oceniasz potencjalną dziewczynę. O to chodzi, żeby się nie wpakować na minę.

    Reply

    Michał August 22, 2018 at 17:42

    Nie rozumiem jej zmiany, ale to już przeszłość. Mam już obiecujące spotkanie z inną za sobą i w perspektywie następne. Znalazłem ciekawy pomysł na spotkanie: park trampolin – w każdym większym mieście jest nawet po kilka. Bardzo dobrze to wspominała.

    Reply

    Paweł Grzywocz August 22, 2018 at 17:49

    Odradzam na początku znajomości pomysłów, na których dziewczyna ma prawo nie chcieć się przed nowym facetem obnażać, wygłupiać, pocić, przebierać, bać itp. czyli wszelkie baseny, łyżwy, ścianki, czyli pomysły, gdzie ona musi się rozebrać lub przebrać, może się pomoczyć lub spocić.

    Dziewczyny nie po to się ładnie ubierają, malują i stroją na początku znajomości, żeby to wszystko szlag trafił na jakimś basenie albo ściance czy łyżwach, na których ona być może nawet nie umie jeździć lub wspinać się. Takie pomysły lepiej zostawić na stały związek, czyli po co najmniej 12 randkach. Wystarczy na kiwiportal poszukać, co się dzieje ciekawego i zwiedzić okoliczne centra kultury, wystawy, galerie sztuki, muzea.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: