Jak Poznać, Że Dziewczyna Mnie Podrywa? Dziewczyna Mnie Dotyka i Zaczepia – Jak Reagować: 12 Tekstów

by Paweł Grzywocz on 5 February 2019

“W ten sposób sprawisz, że nie spłoszysz dziewczyny, która Cię zaczepia, dotyka i podrywa, a zamiast tego sprawisz, że nie będzie mogła się Tobie oprzeć.”

jak poznać że dziewczyna mnie podrywa - dziewczyna dotyka mnie ciągle

Jak poznać, że dziewczyna Cię podrywa i jej nie zniechęcić do siebie przez brak obycia z kobietami? Co robić, gdy dziewczyna Cię dotyka lub w jakiś sposób ciągle zaczepia podczas rozmowy, droczy się albo łaskocze? Czy ona Cię podrywa?

W tym artykule dowiesz się:

  • Dlaczego lepiej nie zwracać uwagi dziewczyny na to, że Cię podrywa i np. Cię dotknęła
  • Dlaczego teksty typu “Nie dotykaj eksponatu” albo “To będzie 5 złotych” mogą zniechęcić dziewczynę
  • Jak reagować, gdy dziewczyna Cię dotyka, zaczepia, łaskocze, żeby zwiększyć jeszcze bardziej jej zainteresowanie Tobą
  • Jak poznać, że dziewczyna Cię podrywa i jak jej nie spłoszyć, nie zniechęcić, nie skarcić
  • 12 zabawnych odpowiedzi na kobiecy dotyk, które dodatkowo ujawnią, czy ona Cię podrywa
  • Jak budować napięcie w interakcji, żeby dziewczyna nie mogła się Tobie oprzeć
  • *** PYTANIE CZYTELNIKA: “Jak poznać, że dziewczyna mnie podrywa podczas rozmowy? Jak reagować na dotyk i zaczepki dziewczyny? Czy ona mnie podrywa?

    “Cześć Paweł,

    Dziewczyny z kursów tańca widzę jak na mnie napierają swoim zainteresowaniem ? miałem już 2 propozycje od dwóch dziewczyn pojechania do innego miasta na warsztaty tańca jako partner (na co odpowiadam “nie jestem taki szybki!”), widzę też mocny kontakt wzrokowy kobiet, czują się swobodnie przy mnie, podoba im się to jak tańczę z nimi, jak prowadzę.

    Albo dziś np. jedna dziewczyna, która mi zaproponowała wyjazd na warsztaty to zaczęła mnie łaskotać podczas tańca – i tu zastanawiam się jak reagować na taką inicjację dotyku ze strony kobiety – bo chyba BARDZO nieumiejętnie zareagowałem, powiedziałem takim żartobliwym tonem, żeby sobie nie pozwalała za dużo, na co ona żartobliwie, tak ostentacyjnie, się odsunęła na dwa kroki w bok
    i potem mi się zapytała czy na sali jest moja dziewczyna, a ja na to jakoś głupio odpowiedziałem, że na sali są same dziewczyny

    Niepotrzebnie karcę zainteresowanie tej dziewczyny mną, gdy inicjowała “ponadprogramowy” dotyk-łaskotki. Także jakbym mógł prosić o radę jak reagować na inicjację takiego dotyku ze strony dziewczyny ? jak to zabawnie zbywać/doceniać, gdy ona mnie łaskocze…

    Wypiszę jakie teksty mi teraz przychodzą do głowy:

    - “jeszcze raz to zrobisz to będę musiał zareagować!” ? i oczywiście nie reagować na drugi raz, tylko znowu wtedy pogrozić, że “przegina pałę” i że policję wezwać będę musiał czy coś w ten deseń.

    - “Czy Ty mnie podrywasz?? ;D” -ooooooooo, ten tekst chyba byłby najlepszy, muszę go zapamiętać. ;D

    Pozdrawiam,
    Marek”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Marek,

    Zależy, na ile jest pewna siebie dziewczyna.

    Jak poznać, że dziewczyna mnie podrywa – dziewczyna mnie dotyka ciągle i zaczepia – czy odwzajemniać dotyk?

    Pewna siebie na tekst “Czy Ty mnie podrywasz?” zareaguje śmiechem i powie np. “Tia, chciałbyś ; ) (żebym Cię podrywała ; ))”, a mniej pewna siebie dziewczyna może się speszyć, że może popełniła błąd i nie powinna Cię dotykać, zaczepiać, podrywać.

    Dlatego byłbym ostrożny.

  • Dopasuj zachowanie do typu dziewczyny i jej poziomu pewności siebie.
    Nie komentuj nadmiernie jej zachowania, żeby niepotrzebnie nie uruchomić jej samoświadomości i analizy tego pożądanego przecież zachowania.
  • Zasada jest taka, żeby nie skarcić oznak zainteresowania dziewczyny, szczególnie takich, jak dotyk, tylko je akceptować i cieszyć się z nich

    Po prostu śmiałbym się i bym się cieszył oraz bym kontynuował rozmowę, jakby nigdy nic albo można odwzajemniać jej zaczepki i werbalnie się z nią droczyć, budować napięcie, niepewność, tajemniczość takimi tekstami jak:

  • “Zaczepniiik ; )”
  • albo

  • “Jak Cię złapię to zobaczysz ; )”
  • “Też Cię zaraz połaskotam”
  • “Doigrasz się : )”
  • “Zaraz Cię złapię ; )”
  • “Wezmę Cię z zaskoczenia”
  • albo

  • “Jestem nieśmiały ; )”
  • albo

  • “Hihihi, chyba się zesikam ze śmiechu ; )”
  • “Chyba zaraz popuszczę, jak będziesz mnie tak łaskotać”
  • jak poznać że dziewczyna mnie podrywa - dotyka mnie podczas rozmowyNawet nie są to jakieś super dwuznaczne teksty, jak “Pewnie chcesz mnie tylko wykorzystać”, “Tobie tylko jedno w głowie”, “Dlaczego kobiety traktują mnie tak przedmiotowo : )”, tylko są to teksty bardzo lekkie, żeby w otoczeniu innych nie spowodowały plotek na wasz temat i oceniania waszej interakcji.

    Te ostatnie bardziej pasują do randki sam na sam.

    Czy ona mnie podrywa? Jak rozpoznać, że dziewczyna dotyka mnie dla zabawy czy mnie podrywa?

    Generalnie ciesz się z tego i staraj się nie oceniać, czy ona Cię podrywa czy nie ani czy ona robi dobrze czy źle robi, że Cię dotyka podczas rozmowy, zaczepia, bo wtedy ta samoświadomość dziewczyny, przywołanie do jej świadomości, że ona Cię dotyka i może być odebrana, że ona Cię podrywa może ją spłoszyć, speszyć, zablokować, sprawić, że się wycofa.

    Zamiast tego ciesz się chwilą, uśmiechaj się, śmiej się, baw się i traktuj to, jak zaczepianie, przysłowiowe sypanie piaskiem w oczy, droczenie, traktuj to, jak komplement.

    Można też totalnie na luzie, w miarę cicho, żeby tylko ona słyszała powiedzieć:

  • “Wiem, że nie możesz mi się oprzeć ; D”
  • “Cieszę się, że mnie lubisz”
  • Uśmiechaj się i nie reaguj na to w sposób, jakbyś się strasznie przejmował odpowiedzią.

    Baw się. Odwzajemniać tego dotyku i łaskotania nie musisz. Nawet więcej napięcia
    i atrakcyjności zbudujesz, jeśli nie będziesz jej dotykał podczas rozmowy, tylko budował napięcie Twoją postawą, spojrzeniem, słowami, żeby ona się zastanawiała, kiedy naprawdę ją dopadniesz.

    * UWAGA:

    Jeśli dziewczyna nie dotyka Cię w ewidentny sposób, tylko niby przypadkiem, to nie komentuj tego wcale, bo wtedy spowodujesz zazwyczaj krępującą atmosferę i ona już nie będzie tak robić.

    Jak poznać, że ona mnie podrywa? Czy umawiać się na randkę, gdy dziewczyna mnie dotyka?

    Jak poznać, że dziewczyna Cię podrywa? Spytaj ją na osobności, jaki jest jej numer telefonu i obserwuj, czy poda go bez zawahania czy zaproponuje inny kontakt, który również zaakceptuj, a następnie sprawdź, czy uda się z nią przeprowadzić 10 do 12 udanych randek i doprowadzić do związku.

    Sporo dziewczyn flirtuje dla sportu z każdym lub z wieloma facetami, więc nie ma sensu za każdym razem zbytnio tego analizować, że dziewczyna mnie dotyka, zaczepia, podrywa itp. Liczy się to, czy przychodzi na spotkania.

    dziewczyna mnie dotyka - czy ona mnie podrywa

    Tymczasem bądź ostrożny w umawianiu się z kobietami z tej samej grupy tanecznej, dziekańskiej albo z tego samego biura, piętra, z tej samej pracy i z kobietami, które widujesz regularnie, ponieważ to powoduje plotki i kwaśną atmosferę w przypadku rozstania.

    Lepiej randkować z dziewczynami z innych grup, miejsc oraz poznawać w ogóle nieznajome kobiety poza zajęciami w innych, niecyklicznych miejscach oraz na imprezach integracyjnych, gdzie są wymieszane różne grupy, szkoły, zespoły, departamenty.

    W obszarze grupy oswajaj się w interakcjach, kontakcie wzrokowym, swobodzie. W ten sposób unikniesz łatki podrywacza.

    Decyzja o randce dla treningu powinna być zależna od podaży kobiet, którą jesteśmy w stanie sobie zorganizować.

    Jeśli ktoś mieszka na wsi i z trudem jest w stanie zagadać do 10 dziewczyn tygodniowo (na wsi to brzmi dość abstrakcyjnie, żeby do tylu zagadać, bo wszyscy się znają
    w obrębie danej ulicy) oraz ma ubogie doświadczenie randkowe, to niech chodzi na pierwsze randki dla treningu, żeby ćwiczyć konwersacje, opanowanie, pewność siebie.

    A jeśli ktoś ma dostęp do dużego miasta, wydarzeń bogatych w młodych ludzi, jest
    w stanie spokojnie porozmawiać twarzą w twarz z 10 różnymi dziewczynami tygodniowo, to nie robiłbym sobie takiej presji na umówienie pierwszej randki
    z dziewczynami, które jakoś wybitnie mi się nie podobają.

    Polecam to dopasować do swoich potrzeb i obserwować, co jest ekscytujące, a co już nie jest.

    Dzięki krokom do związku z planu 12 randek już nigdy nie będziesz się musiał zastanawiać, jak poznać, że dziewczyna Cię podrywa.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Czy zauważyłeś, że gdy podobasz się dziewczynie i ona Cię podrywa, to taka dziewczyna Cię dotyka, zaczepia i próbuje zwrócić na siebie uwagę? Czasami jednak może to być tylko zabawa, dlatego do 10 spotkań albo chociaż do 1 spotkania sam na sam nie ma sensu się tym zbytnio ekscytować.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
    Jak Poznać, Że Dziewczyna Mnie Podrywa? Dziewczyna Mnie Dotyka i Zaczepia - Jak Reagować: 12 Tekstów, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 40 comments… read them below or add one }

    Michał Lxxx February 5, 2019 at 20:55

    Paweł,
    naprawdę dobrze się czyta Twoje artykuły, nawet gdy się zrozumie temat, to w ramach odświeżenia warto poświęcić te 15 minut na każdy Twój artykuł.

    Obojętnie na jakim etapie rozwoju jest Twój czytelnik, czy już poznał właściwą kobietę, czy też nie, powinien dbać o formę i przeczytać Twoje artykuły.

    Dzięki i pozdrawiam.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 5, 2019 at 21:13

    Pewnie, dziękuję bardzo. Staram się podchodzić do tematu w różnych sytuacjach, żeby zawsze można było coś dodatkowego się nauczyć lub odświeżyć.

    Reply

    Patryk February 5, 2019 at 21:48

    Witaj Paweł!
    Stało się to o czym marzyłem.. dziewczyna z, którą mam już ok 20 spotkań zapytała mnie “Dokąd to wszystko zmierza?” Oczywiście poprowadziłem rozmowę tak jak polecałeś. (Dlaczego pytasz, gdzie chcesz aby to… itp). I powstał mały problem z, którego nie do końca wiem jak wybrnąć. Otóż często jej powtarzałem (tak jak radziłeś), że chce jej szczęścia, i aby była szczęśliwa. Widzę teraz, że chce mi powiedzieć, abym został jej chłopakiem, lecz myśli, że powiem jej “Tak będę Twoim chłopkiem” tylko i wyłącznie aby ją uszczęśliwić, wydaje mi się że ma wątpliwości co do moich uczuć do niej. Nie wiem jak, i co jej na to opowiedzieć. (Jej słowa: “Myślę czy powiedziałeś to bo stwierdziłeś że chcę to usłyszeć, czy mówiłeś naprawdę”). Powiedziałem jej, że tak chciałbym być z Tobą. (Mogę ją zapytać czy zostanie częścią mojego życia? Ogólnie pytam czy można użyć takich słów.) Pozdrawiam.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 5, 2019 at 21:53

    To super. Dziewczyna jest trochę niedowartościowana. Nie udowadniaj jej na siłę, że Ci naprawdę na niej zależy, a ona jest super, bo w ten sposób wpędzisz się w rolę łajzy, która ciągle musi ją niańczyć, a wtedy ani Ty nie będziesz szczęśliwy, a ona z czasem też się tym znudzi, mimo że początkowo może się wydawać, że o to jej właśnie chodziło.

    Aby tego uniknąć dawaj jej to dowartościowanie, ale rozluźniaj to humorem, czyli mów na wesoło, że jest najlepszą, najpiękniejszą, najwspanialszą dziewczyną, jaką kiedykolwiek spotkałeś i nie wyobrażasz sobie życia bez niej. Uśmiech i luzik. W ten sposób być może ona trochę nabierze pewności siebie, a Ty nie zostaniesz pantoflem, który jej się przeje. Obejrzyj tutaj playlistę o niedowartościowanych dziewczynach i obserwuj, czy ona nie jest toksyczna i czy nie zamieni się z czasem we wiecznie niezadowoloną marudę, bo nie jesteś na każde zawołanie i nie robisz z niej całego świata.

    Reply

    Patryk February 6, 2019 at 15:20

    Dzięki wielkie za szybką, i konkretną odpowiedź Paweł! Na pewno się do tego zastosuje! Jeśli będę miał jakikolwiek problem, lub pytanie to wiem już gdzie, i u kogo szukać odpowiedzi. Jeszcze raz dziękuje, i rób to co robisz, bo jesteś w tym świetny.
    Pozdrawiam.

    Reply

    Mateusz February 9, 2019 at 00:15

    Cholipa, Patryk, aż mam wrażenie, że dziewczyna, którą opisujesz tylko tym jednym cytatem to ta sama dziewczyna z którą kiedyś kręciłem i która nie mogła mnie rozgryźć, gdy jedynie reagowałęm na jej objaw zaintersowania i mówiła to samo: “nie wiem czy powiedziałeś to bo stwierdziłeś że chcę to usłyszeć, czy tak na prawdę myślisz”. ;D (+ona była toksyczna i jej szczere zainteresowanie, które zabiłem[bo nie znalem jeszcze materiałów Pawła] przeszło ostatecznie w desperackie “zainteresowanie” pt. -nie znalazłam lepszych opcji, dlatego -poznawszy od Pawła co i jak, ją olałem. Także tak jak Paweł mówi: lepiej to sprawdź). Ale to jest zapewne książkowe, regularne zachowanie kobiet w reakcji na tajemniczość i niedostępność, i odpowiednie nakierowywanie obnażonego kobiecego zainteresowania nami – stąd mam takie wrażenie, że to ta sama osoba. ;D

    Reply

    Bartek February 5, 2019 at 23:59

    Mnie kiedyś dziewczyna znienacka pocałowała w policzek. Nie na powitanie, tylko już w trakcie imprezy. Wszystkim tak robiła i mówiła “ja już tak mam, że po wódce wszystkich kocham”. Nie bardzo miałem pomysł, jak zareagować, więc tylko się uśmiechnąłem i poszedłem dalej w swoją stronę. I tak nie chciałem z nią randkować, bo już wcześniej ją znałem i wiem, że jest raczej łatwa i puszczalska, poza tym mieszka w innym mieście. Jednak lepiej bym się czuł, gdybym jakoś inteligentnie odpowiedział na taką zaczepkę. Jaką masz propozycję na odpowiedź w takiej sytuacji? Coś ostrzejszego, w stylu: “tylko nie myśl, że teraz ci się oświadczę ;) “? Albo zwyczajnie “ty niegrzeczna dziewczynko! ;) “? Czy jakoś bardziej delikatnie i pozytywnie? Podkreślam, że nie jest to całkiem obca dziewczyna, tylko koleżnka, którą znam od jakiegoś czasu, ale mało z nią gadałem.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 6, 2019 at 10:10

    Zasada jest taka, żeby dobrać odpowiedź do sytuacji i np. wyolbrzymić albo odwrócić coś na opak. W tej sytuacji, skoro kocha wszystkich, to powiedziałbym: “Cieszę się, że jestem w tym wyjątkowym gronie”. Poza tym nadmiernie bym się nie wysilał w tej sytuacji, bo skoro ona jest po alkoholu, to raczej i tak nie zwróci uwagi anie nie zapamięta, jak odpowiedziałem.

    Reply

    Kamil February 7, 2019 at 10:20

    Dobry materiał, konkret fajne teksty. Mam wiele materiałów ale cały czas zaskakujesz czymś nowym. Po Twoich kursach nie da się nie widzieć zainteresowania kobiety to staje się oczywiste.

    Reply

    Krokodyl February 7, 2019 at 14:43

    Drogi Pawle! :)

    Bardzo się cieszę, że na bieżąco ukazują się Twoje artykuły. Można być stale w temacie i nasiąkać tą wartościową i niebezpieczną wiedzą. A nie coś na zasadzie że ktoś kilka dni coś poczyta i już wszytko wie i ma gdzieś. A tu jednak całe życie trzeba się uczyć, w tym też właśnie spraw związanych z lepszym zrozumieniem kobiet i prowadzeniu w sposób świadomy relacji ze swoją parnterką. W tym artykule najlepszy jest tekst “Wezmę Cię z zaskoczenia”. :)

    Pawle, co myślisz o takiej sytuacji i o takiej dziewczynie. Nie wiem co robić.
    Mianowicie poznałem na Sympatii 3 dni temu bardzo atrakcyjną dziewczynę. Od razu mocno się mną zainteresowała. Zadaje mi dużo pytań, komplementuje mnie, jest mną zachwycona do tego stopnia, że już usunęła konto na tym portalu randkowym, mimo że mnie na oczy jeszcze nie widziała. Ma sporo wartościowych cech i to takich, które mi bardzo odpowiadają (spokojna, religijna, lubi piec i gotować, rodzinna, lubi dzieci, wykształcona, pracowita, z pasjami, stroniąca od imprez, bez nałogów).

    Zauważyłem jednak, że ma spore parcie na ślub i dzieci. Stale powtarza, że ma już prawie 28 lat, jej koleżanki są już mężatkami i mają dzieci od dawna. Ponadto wspominała mi dwukrotnie, że na spotkaniach rodzinnych ciocie i wujek stale jej dogryzają, że ona to starą panną zostanie. Napisała mi, że wtedy jej tak bardzo przykro się robi i czuje się taka samotna.

    I tutaj mi się nasuwa następujące pytanie. Czy jest sens w ogóle zaczynać znajomość z taką osobą (tj. zaprosić ją telefonicznie po 3 dniach pisania ze sobą na pierwsze spotkanie)? Tym bardziej, że ja szybciej niż za 3 lata nie chiałałbym ślubu. Chciałbym ze 2 lata pochodzić z jakąś, następnie 1 rok narzeczeństwa i dopiero świadomy ślub.

    Natomiast ona podkreślała, że tak za rok, góra dwa chciałaby mieć już męża, dzieci, tak aby to było wszytko przed jej 30-tką (za miesiąc kończy 28 lat). Nie wiem, może szuka jelenia do zaobrączkowania.

    Nie ukrywam, że chciałbym, aby zainteresowała się mną jako osobą (charakter, wygląd, poglądy, osobowość). A nie patrzyła na mnie jak na produkt, który chce nabyć, aby odhaczyć sobie kolejną pozycję na liście swoich życiowych zakupów i życiowych spraw do załatwienia.

    Wszystkiego dobrego Panowie,
    Krzysztof, 30 lat, Kraków.

    PS. Gdyby wszyscy faceci w tym kraju czytali Twoje materiały Pawle (a tak powinno być), to kobiety byłyby załatwione.
    Wtedy to one prosiłyby na kolanach o ochłapy naszej uwagi. :) Materiały Pawła, to niebezpiecznie wartościowa wiedza.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 7, 2019 at 14:56

    Tak, bądź bardzo ostrożny. W materiałach 12 randek i utrzymać związek, i wolność od nałogów w 90 dni polecam 2 lata na decyzję o wspólnym życiu, które czasami można skrócić do 1,5 roku minimum stażu związkowego, a potem narzeczeństwo 0,5 do 1 roku. Nie muszą to być 3 lata. Zachowanie tej dziewczyny jest zniechęcające tak samo, jak facet, który przed pierwszą randką lub na pierwszej randce mówi, że szuka poważnego związku czy coś w tym stylu. W ten sposób zabijana jest jakakolwiek radość z poznawania, odkrywania się, ciekawość, nowość i ktoś się podaje na tacy. Być może ma właśnie agendę, żeby odhaczyć temat związku, żeby się rodzina nie dopytywała. Generalnie jeszcze 1 czy 2 taki jej błąd i ja bym wiał. Szkoda czasu na desperatki z agendą. Na spotkaniu mów, że najpierw kolacja, spacer, a o takich tematach może kiedy indziej pogadacie. Nic jej nie mów o tych sprawach. Zero. Niech się zastanawia, czy szukasz tak poważnego związku. Niech się zniechęci, jeśli nie ujawniasz tego przez pierwsze kilka spotkań. To chore, gdy kobieta wymaga takiego obnażania swoich poglądów, gdy nawet się nie znacie. Może, gdyby ona zachowywała się idealnie, to byś nawet był w stanie zdecydować o wspólnym pójściu przez życie po 1,5 roku, ale jak ona się już przed spotkaniem zachowuje fatalnie i smęci, to nie ma, o czym rozmawiać.

    Reply

    Krokodyl February 7, 2019 at 15:35

    Dzięki wielki Pawle za odpowiedź. :) Będę miał na uwadze to, o czym piszesz.
    Zastosuję się do Twoich słów. Będę ostrożny, tajemiczy, zagadkowy, a ona niech sama się wygada i wysypie już kompletnie, gdy będzie smęcić stale o ślubie, dzieciach, związkach już na dzień dobry.
    A gdy przeholuje, to wtedy będę miał już pewność, że należy uciekać od takiej dziewczyny jak najdalej.

    Reply

    Damian February 7, 2019 at 16:49

    A jak skończyła się sprawa z tą 22-latką?

    Reply

    Krokodyl February 7, 2019 at 17:46

    Damianie, z tą 22-latką postanowiłem stopniowo ograniczać kontakt przez Facebooka od naszego niedzielnego spotkania, aby stawać się większym wyzwaniem, tajemnicą, zagadką oraz być mniej dostępnym i osiągalnym. Niech poczuje taką większą przestrzeń i dostanie więcej tlenu, abym się jej nie przejadł szybko i abym jej nie zanudził swoją dostępnością
    Natomiast ona sama do mnie pisze pierwsza, zadaje pytania, pyta jak mi minął dzień, itp.
    Ja odpisuję jej rzadziej i mniej niż na początku naszej znajomosci na FB.

    Jutro wieczorem (po jej pracy) do niej zadzwonię (nasze pierwsze spotkanie było w niedzielę) i zaproszę ją na spotkanie nr 2 na wtorek. Zobaczymy jaka będzie jej reakcja.
    Jeżeli zacznie dawać wymówki, kręcić coś nosem, nie poda innego terminu (jeżeli mój jej nie będzie odpowiadał), to od razu kasuję jej numer i przenoszę rozmowę z nią do archiwum FB.
    Następnie przenoszę moją uwagę i skupienie na inne dziewczyny.

    Dam znać jak się dalej sprawa potoczyła. :)
    ……………………………………………………………………………………………………………………….
    Krzysztof, 30 lat, Kraków.

    Reply

    Krokodyl February 8, 2019 at 21:06

    Zadzwoniłem dzisiaj wieczorem do tej 22-letniej dziewczyny. Zaproponowałem spotkanie (dzień, godzina, miejsce) na wtorek. Bardzo się ucieszyła i od razu zgodziła. Tak jakby wyczekiwała bardzo czy jeszcze będę chcał się z nią spotkać, czy w ogóle zaproponuje spotkanie nr 2. Trzymałem ją z tym 5 dni. Widać, że warto dziewczynę trzymać w niepewności kilka dni czy się jeszcze zobaczymy, a nie od razu na randce mówić o kolejnym spotkaniu. :)
    Rady i strategia Pawła działa. :)

    Reply

    Paweł Grzywocz February 8, 2019 at 21:10

    To super, piłka nadal w grze.

    Reply

    Ma...sz ;D February 9, 2019 at 00:53

    Gratuluję Ci działania Krokodyl! Z jednej strony takie młode dziewczyny to fajna sprawa jeśli chodzi o wygląd, ale z drugiej strony to z charakterem/dojrzałością to jest różnie. Obadaj to i daj znac jak Ci poszło i jak ona wypadła! ;D

    Sam się eksponuję, chodzac na różne zajęcia kontekstowe, na te młodsze dziewczyny i te w naszym wieku(jestem rok mlodszy od Ciebie) i widzę, ze te młodsze też są mną zainteresowane, ale jak poczuję od takiej powiew niedojrzałości to mnie to odpycha.

    Reply

    Krokodyl February 9, 2019 at 12:02

    Ma…sz ;D – jasne, dam znać jak wyszło i jak się potoczyła u mnie ta relacja. :)
    To prawda co piszesz. Niestety młodsze dziewczyny są często bardzo zmienne, nie wiedzą same czego chcą, często się fochają, mają swoje humorki, często myśli się o co jej chodzi. Potem się dowiadujesz że się obraziła, bo nie zapytałeś co zjadła sobie na obiadek (21 letnia dziewczyna). Z drugiej strony kusi taka u nich świeżość, radość życia, taki luz albo że jest się ich pierwszym partnerem seksualnym.

    Stąd też wolę takie 22 – 25 latki. Natomiast te dziewczyny powyżej 25 lat to zwykle już od początku serwują ciężkie tematy ślubu, dzieci, związków, ustatkowania się, mimo ze się dopiero co poznajemy.
    Poza tym wypytują bardzo o pracą, patrzą z kim się mieszka, czym się jeździ. Straszna interesowność. Chcą się szybko ustawić i dostać od faceta coś na gotowe.

    Stąd też jestem tutaj, na stronie Pawła. Potrzebowałem lepiej zrozumieć kobiety, lepiej je czytać, lepiej sobie z nimi radzić. :) Musi być fachowa wiedza, bo kierując się intuicją co do kobiet i tym co mówią znajomi, to można doprowadzić, ale tylko do rozwodu.

    Reply

    Krokodyl February 13, 2019 at 01:19

    Witam Pawle, witam Panowie.

    Dzisiaj spotkałem się 2 raz z tą 22-letnią dziewczyną, o której pisałem powyżej oraz w komentarzach pod innym artykułem tutaj. Miałem dać znać jak poszło. Napiszę jakie dziewczyna dawała oznaki zainteresowania, to też inni będą mogli jakby zobaczyć które oznaki są na ich randkach akurat, a które nie.

    Mianowicie:
    -wycałowała mnie na powitanie i pożegnanie w policzki (łącznie 8 całusów) oraz przytuliła.
    -spotkanie trwało 2 godz. 45 min. Ja w najlepszym momencie powiedziałem, ze muszę już lecieć na pociąg, bo niedługo odjeżdża. Posmutniała wtedy i nie chciała iść.
    -przez całe spotkanie nie było minuty, aby się nie śmiała lub przynajmniej nie uśmiechała.
    -stały kontakt wzrokowy.
    -dotykanie mnie wiele razy, podawnie mi rączki że się jej nie zagoiło jej jeszcze oparzenie, wpadanie na mnie nagłe (niby przypadkowe).
    -odpowiadała na moje pytania bardzo długo i zadawała mi mnóstwo pytań oraz słuchała mnie z uwagą.
    -powiedziała w kawiarni, gdy przyszła kelnerka, że “ja zapłacę połowę” i sięgnęła po portfel (nie pozwoliłem jej zapłacić stanowoczo i ja oczywiście zapłaciłem).
    -w czasie spaceru powiedziała “Wiesz, chciałbym abyś wiedział, że ja się z innymi nie spotykam i nie piszę z nikim”.
    -3 razy mi sugerowała swoimi kobiecymi słowami o kolejnym spotkaniu.
    -komplementowała mnie.
    -używała mojego imienia.
    -zero chwil niezręcznej ciszy. Przygotowałem sobie w myślach 10 tematów do rozmów (ciekawych, oryginalnych, dotyczących jej oraz moich zabawnych historii z życia).
    -powiedziałem jej jeden komplement na koniec, że “przemiło spędziłem z Tobą czas”.
    -zero imponowania, przechwalania się, rozmawiania o przyszłości czy też sugerowania, że się jeszcze zobaczymy.

    Jako ciekawostkę dodam, że jak odprowadzacie dziewczynę, a ona wyciąga mentosy, gumę do żucia, miętowe tiktatki, itp. i jeszcze nas nimi częstuje, to znaczy że prawdopodobnie chce być pocałowana, albo sama nas pocałuje. :)
    Ona idąc z nami myśli sobie tak: “pocałuję go, albo może on mnie pocałuje, ale czy mam świeży oddech? Przed chwilą jedliśmy tą pizzę? Hmm…wyciągnę mentosa”. U mnie to sprawdzało się w 100 proc., gdy jeszcze byłem w swoich poprzednich 3 związkach.

    Dodam, że ta dziewczyna spotkała się na początku tego roku w czasie 2-tygodniowych ferii z 6 róznymi facetami (!) poznanymi online. Spotkała się z nimi pierwszy i ostatni raz.
    Gdy zapytałem delikatnie czemu nie chce z nimi randkować już, to odparła, że nie spasowali jej, bo: komplementowali ją i to strasznie i że poczuła się taka cudowna, że aż ją to obrzydziło, spóżniali się, od razu ją całowali i przytulali, brali ją od razu na przejażdżki autem, jeden ją wziął ze spaceru nagle do kina bo zobaczył że nie idzie im rozmowa, przechwalali się, imponowali, byli nudni, stale świńskie teksty seksualne, małomówni, zasypywali ją SMS-ami po spotkaniu (a na spotkaniu niewiele rozmawiali) i że byli tacy “drętwi”, mówili jej teksty “Maleńka”, “Ślicznotko” albo “Moja Księżniczko”. I to wszystko na pierwszysch randkach (!). Niewiarygodne.

    Natomiast u mnie jest problem zupełnie inny niż u większości czytelników tutaj, Pawle. Mianowicie zbyt szybko kobiety zauroczają się we mnie i potrafią sugerować mi związek już na pierwszych spotkaniach (jedna na 4 spotkaniu, druga na pierwszym już, a trzecia na drugim). Byłem do tej pory w 3 związkach (dziewczyny poznane online na portalach randkowych jak np. na Sympatii).

    Wiem, ze jak się już z jakąś spotkam na żywo, to zostanie prawdopodobnie moją dziewczynę, bo ponoć jestem całkiem sympatyczny. Tylko co z tego, ze szybko wchodzę w związek, jak rozwala się to odpowiednio: po 2 latach, po 13 miesiącach, a trzeci związek rozpadł się już po 3 miesiącach.
    Tak to było do tej pory.

    Nie popełniajcie tego błędu Drodzy Panowie co ja, że ja oddaję się za darmo i jak dziewczyna chce związku (bardzo szybko), to ja machnę ręką i się zgadzam jakbym się w ogóle nie cenił i nie trzeba było o mnie zabiegać, walczyć, starać się. Po kilku miesiącach one mają już gdzieś starania o mnie. Wtedy ja się wkurzam i z nimi zrywam. A raczej one mnie doprowadzają do takiego stanu zapewne specjalnie, abym z nimi zerwał.

    Czuję się jakby taki produkt promocyjny w sklepie, którego to dziewczyna wypatrzyła i chciała szybko nabyć, zaklepać sobie, zarezerwować, aby inne dziewczyny jej go nie sprzątnęły sprzed nosa.

    Warto zwrócić na to uwagę, Panowie.

    Krzysztof, 30 lat, Kraków.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 13, 2019 at 09:56

    Dzięki za podzielenie się obserwacjami. Tak, konieczne testuj szczerość zainteresowania kobiet poprzez powolne budowanie relacji, przestrzeń, tajemniczość i testowanie ich charakteru, jak one reagują na przestrzeń. Jeśli dziewczyna nagle kończy się paliwo, gdy już Cię zdobyła np. po 6 miesiącach i więcej, to budzi podejrzenia, że może od początku nadmiernie udawała zainteresowanie, żebyś tylko się nie zorientował, że ona ma agendę i chce szybko kogoś zaklepać i posiadać, byle był w miarę reprezentatywny i sympatyczny oraz potrzebowała jakiegoś dzbana, który będzie ją dowartościowywał. Dziewczyna, która zdrowe podejście do relacji i jest zainteresowana szczerze Tobą oraz ma stabilny charakter, a Ty dbasz o jej romantyczne zainteresowanie, to w życiu nie zacznie się zachowywać fatalnie, gdy już Cię zdobędzie, bo od początku będzie budowała coś trwałego i szczerego, a fałszywa kobieta od początku chciała odhaczyć tylko agendę. Jeszcze smutniejsze jest to, że ci wszyscy nieudacznicy, których opisałeś cieszą się, gdy jakaś kobieta z agendą się z nimi zwiąże i będzie ich wykorzystywać, a potem dziwią się, że kobiet nie da się zrozumieć i są stuknięte, podczas gdy sami dali się w ten sposób wykorzystać i sami tego chcieli przez własną głupotę, zaślepienie i brak kompetencji. Przez męskie ego i dumę wolę cierpieć przez wiele lat i ciągle odbijać się od ściany zanim przyznają się, że postępują totalnie na oślep i sięgną po rozwiązanie.

    Michał Lxxx February 8, 2019 at 17:40

    Paweł,
    pamiętam gdy ok. 3 lata temu trafiłem na Twoje materiały, to wszystko co opisywałeś wydawało mi się takie NIENATURALNE.

    Jakieś “programy, procedury, schematy”.

    Dzisiaj taki się stałem jak piszesz, aby być atrakcyjnym dla kobiet i nie zaniedbywać przy tym swojego życia.
    Jak widzę jak to wszystko wygląda, jaki bałagan mają ludzie w większości w tej sferze życia, to NATURALNE JEST, że z obcym człowiekiem spotykam się 1 raz na tydzień, czy 10 dni.
    Naturalne jest, że stopniowo się odkrywam przed tym obcym człowiekiem, że POZNAJE tą osobę, że mam ograniczone zaufanie i do 10 spotkań nic się nie liczy, bo nie wiem co ten człowiek ma w głowie.
    Że po 6 miesiącach mogę trochę zaufać, że muszę być jednostką samowystarczalną emocjonalnie, bytowo, finansowo, mieszkaniowo, życiowo.
    Że najważniejsza jest relacja sam ze sobą, że kobiety to dodatek do naszego życia i nie mogą być celem same w sobie i mógłbym teraz pisać referat.

    Na początku uważałem również, że to jak opisujesz aby traktować kobiety jest zbyt RESTRYKCYJNE, a dzisiaj stwierdzam że i tak im czasami dajesz fory w swoich materiałach, patrząc na to co potrafią sobą reprezentować niektóre osoby i jak trzeba uważać.

    Temat relacji damsko – męskich, to “NIEBEZPIECZNA GRA”, którą można sobie na serio wyrządzić krzywdę jeżeli się dobrze nie przygotujemy.

    Podsumowując trochę mi się wcześniej oberwało w życiu od kobiet, bo nie byłem przygotowany, później to całe PUA, ale tak naprawdę miałem w tym temacie bardzo dużo SZCZĘŚCIA, bo jakieś tam rany się zagoiły, a teraz higiena mojej głowy, myśli, emocji, uczuć i ego jest bezcenna i jest ok.

    A widzę po komentarzach teraz jak czytam, że pojawiają się na Twoim blogu nowi czytelnicy, na różnym etapie rozwoju.
    Każdy ma swoją prędkość rozwoju, ale widać że różni ludzie tutaj trafiają i nawet widać, jak się uczą i z czasem rozumieją temat.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 8, 2019 at 17:44

    To super, cieszę się, że tworzymy taką małą społeczność i możemy cieszyć się spokojem w relacjach dzięki świadomości, jak je tworzyć, żeby sobie nie robić krzywdy i nie zwariować z nerwów.

    Reply

    JackSparrow February 8, 2019 at 20:24

    Fajne porady. Ja miałem o wiele prostsze rozwiązanie. Po takim dotknięciu po prostu głębiej patrzyłem w oczy i mocniej (nieco świadomie) się uśmiechałem z zalotem w oczach. Jeśli dziewczyna to odwzajemniała i była cisza to naprawdę atmosfera fajnie gęstniała.

    Pawle przy okazji zapytam. Masz filmik na YT na temat walentynek ale z perspektywy singla. A co jak jest się w związku. Zapewne mamy podobne poglądy iż uczucia powinno się okazywać cały rok a jakieś amerykańskie święto nie może jednak wywierać na nas presji. Jednak czy złotym środkiem będzie spotkanie się jednak tego dnia i np pójście na śmieszna komedie do kina? Wiem że to oklepane ale jak byliśmy w kinie jakiś czas temu to leciał trailer tej walentynkowej komedii i dziewczyna powiedziała “o wiem co już będę robić w walentynki”. Po prostu spełnić tą jej ochotę i dodać do tego jakaś kawkę (np tam gdzie byliśmy na first datę) czy proponujesz jakieś wyjście poza schemat?

    Reply

    Paweł Grzywocz February 8, 2019 at 20:53

    Warto zrobić jakiś unikalny prezent, zabawną kartkę, spersonalizowany prezent, np. poduszka, koszula, szklanka z nadrukiem. Tak, oczywiście, że gdy możliwe, to walentynki spędzasz ze stałą dziewczyną. A odnośnie zagęszczania atmosfery, to byłbym ostrożny, bo właśnie powaga i gęsta atmosfera powoduje nadmierne skrępowanie i zabicie wyzwania, ciekawości, więc jak zaczniesz się wpatrywać w dziewczynę, która Cię tylko pacnęła, to ona może pomyśleć, że już się napaliłeś i zakochałeś, a chodziło o to, żeby być wyzwaniem, żeby ona chciała więcej a nie pokazać karty na stół. Z jedną dziewczyną to nie zaszkodzi, bo jest np. tak bardzo zainteresowana, że jej to nie będzie przeszkadzać, a mniej zainteresowana dziewczyna może się zwyczajnie wystarczyć.

    Reply

    Ma...sz ;D February 9, 2019 at 00:35

    Kolejna syt.: dziewczyna(o której już kiedyś wspomnałem pod poprzednim artykułem) – modelka która przychodzi z swoim(chyba) kolegą imigrantem na kurs – (syt. co ten imigrant mnie jakby zeswatać z nią chciał. ;) ) Podczas zajęć widzę jak ona ma do mnie pozytywne podejście, jak jest zmiana w parach i przychodzi mi z nią tańczyć to ona staje na palcach by mi dać całusa w policzek(ja oczywiście tego nigdy nie inicjuję) – aż specjalnie się nie nachylałem, musiała wysoko wspiąć się na palcach ;D Patrzy mi się w oczy, nawiązuje do jakiegos wcześniejszego tematu, i gdy przychodzi kolejna zmiana i ona ma isc ode mnie do następnego partnera, jej reakcja: “taaaak szybkooo???:(” Z kolei przed zajęciami dziwnie się zachowywała, jakby miała na mnie wylane – akurat razem bylismy spóźnieni na zajęcia, podjechałęm rowerem do stojaków gdzie ona akurat swój zapinała, przywitałem ją i zapinając swój rower coś zacząłem opowiadać, że miałem super dzień – takim tonem sarkastycznym( Na co ona odpowiedziała: “ja przeciwnie” -na co ja odp: “ja tak naprawdę też” i z takim bardzo pogodnym nastawieniem opowiadać zacząłem co mi się przytrafiło – a przytrafiło mi się, że łańcuch mi pękł i spadł na tory, gdzie po chwili tramwaj po nim przejechał i słyszalem ten taki dzwięk TUK TUK), ona nagle mnie ucięła w pół zdania, mając jakby wyrąbane na to co powiedziałęm, i “zobaczymy się na zajęciach” i pobiegła – tj. odczułem kompletny brak zainteresowania tym co mówię no i mną(jakby była mną zainteresowana to by na mnie poczekała ;) + też jak raz z nią wracałem( gdy jej kolega mnie w to “wrobił”) to też wtedy czułem kompletny brak jej zainteresowania tym co ja mówię. Po tej sytuacji poczułem taką ulgę pt. “jest niezaitneresowana,tak więc mam jasną sprawę i mogę ją olać.”. I potem na tych zajęciach miały miejsce ten całus z wspięciem na palce i tekst: “taaaak szybkooo zmiana partnerów? :(
    Hmm, mam wrażenie, że ona po prostu jest miła dla mnie, albo szuka sobie kumpla na imprezy taneczne, gdzie ze mną akurat jej się fajnie tańczy.
    PS lubię obserwować innych facetów jak reagują na piękne kobiety, jak się nachylają i sami inicjują całuski w policzek. Masakra, instruktor z naszego kursu jest zajebiście pewny siebie, no wręcz wzór do naśladowania w byciu liderem… a przy tej dziewczynie, gdy z nią tańczy jest jak potulny pieseczek i nachyla się do całusków. Cieszę się, że przyszło mi być świadomym tego – dzięki Pawłowi. ;)

    Cholera, dodam jeszcze że zajęcia z tego tańca mam akurat w nadchodzące walentynki.. Chyba lepiej bym wtedy olał te zajęcia i na nie nie poszedł, co? W ramach niedostepności/tajemniczości? ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz February 9, 2019 at 11:10

    Ale dla kogo chcesz być niedostępny? Dla atencjuszki, która karmi się uwagą facetów czy dla wszystkich obecnych tam dziewczyn? Może właśnie warto iść, bo wtedy zajęte dziewczyny idą na walentynkową randkę, a wolne dziewczyny idą na zajęcia. Kto wie. Jak chcesz, ale na pewno nie podejmowałbym decyzji na podstawie tej atencjuszki.

    Reply

    Ma...sz ;D February 9, 2019 at 18:31

    W sumie to przy okazji chce być niedostępny, bardziej chce uniknąć sytuacji, gdzie na zajęciach będzie pare osób w tym i ona, gdzie dziwnie będę się czuć -ale no jeszcze to przemyśleć muszę. ;) Może też dlatego, że chciałbym uniknąć pytań o walentynki czemu z kimś ich nie spędzam – powiedz Pawle, jak można na takie coś odpowiadać?? Typu:

    -”a Ty nie spędzasz walentynek z nikim?” albo
    -”co robiłeś/robisz w walentynki?”,

    choć prędzej to pierwse pytanie by padało w ten dzień gdybym wieczorem byl na zajęciach, a to drugie to wątpie by ktos zadał. Może:

    -”no jak, teraz z Tobą je przecież spędzam!”,
    -”pod kołderką byłem/jestem :) ”, “bede grał w gre”

    Część osób z tej grupy to są pary, które razem przychodzą.. i też Większość kobiet z tej grupy akurat mi się nie podoba. Tak więc jak te pary odpuszczą sobie zajęcia ze względu na walentynki to będzie nas w porywach z 4 osóby na zajęciach – w tym te kobiety, które mi sie nie podobają + zapewne ta modelka.
    Choć też podejrzewam, że zajęcia będą odwołane w ten dzień, no chyba że instruktorzy też są singlami.. ;D A widzę jak instruktorka na mnie czasem patrzy i chce ze mną tańczyć, ale może to jest takie jej podejście po prosutu a ja wszędzie węszę tylko oznaki zainteresowania. ;D
    Teraz przypadkiem znalazłem tą modelkę na FB(przeglądając kto idzie na dzisiejszą taneczną impreze), atencjuszka jak nic – 2.5tys znajomych na fb + 100obserwujących, ‘status: wolna’, foteczki z ziomeczkami na plaży, chociaż to byłoby jeszcze do przełknięcia/ poprawienia, czy też fotki z grupami mieszanymi(głównie fotki za granicą), ale no po tym braku jej zainteresowania tym co mówię do niej no to czuję ogromną niechęć, przez chwile się zastanawiałem czy mówię coś źle, czy tematy ktore poruszam nie są jakieś ciężkie i nieinteresujące.. bo z drugiej strony widzę jak ona mnie zaczepia podczas tańca o temat zapachu który ode mnie czuć(jem goździki [jako zamiennik gum do rzucia], które bardzo intensywnie czuć) i jak ona na to zwróciła uwagę, że dentysą ode mnie pachnie to jaja sobie robiłem, że co tydzień chodzę do dentysty(taki zapach gozdziki mają) i ona mi się ciągle o to pyta a ja dalej jaja robie – troche mi szkoda, bo podoba mi się jej kontakt niewerbalny(ale widocznie jest nieszczery), z kolei poczułem tą namiastkę tego straconego czasu i niesmaku jakiby mnie czekał (przez co już przechodziłem i się męczyłem jako kumpel/przyjaciel od wysłuchiwania) – o ile by sie ze mną w ogóle umówila. Ewentualnie jeszcze zobacze jak będzie reagować na to co do niej mówię, ale bez jakiś oczekiwań. Jak widzę kogoś takiego kto ma tyle znajomych i pokazuje gdzie to czasu nie spędza i jak super się bawi… to czuje takie współczucie do tej osoby, że ten ktoś jest bardzo neiszczęśliwy bo ciągle mu mało.

    Teraz czytam fajną książkę, którą polecam: “subtle art of not giving a fuck” – w sumie w wielu książkach o medytacji przewija się ten temat, że im więcej mamy tym bardziej jesteśmy nieszczęśliwi bo coraz więcej wtedy chcemy mieć i że kluczem jest właśnie “give a fuck about less, not about more”, no i tak bardziej buddystycznie (inspiracja z innych książek) to cieszenie się z tu i teraz i cieszenie się z bycia samemu i dostrzegania natury i tego co jest w danym momencie – co właśnie udało mi się mocno wykształcić w sobie poprzez kilka lat różnego typu medytacji – i faktycznie to daje taki spokój i spełnienie, i radość. :) No i też fajnie jest opisana tytułowa kwestia w/w książki: Jak przejmujemy się tym, że się przejmujemy różnymi sprawami -tzw. ‘loop from hell”

    Reply

    Paweł Grzywocz February 10, 2019 at 13:18

    Na takie pytania odpowiadasz zawsze: “Dlaczego pytasz?”, “A co, chciałaś mnie zaprosić?”, “To, co zawsze, przejmowałem kontrolę nad światem”, “Miałem spotkanie z fanami”, “Gdybym Ci powiedział, musiałbym Cię zabić”, “Czy to zaproszenie?”, “A co, tęskniłaś za mną?”. Generalnie pytaj, dlaczego ona o to pyta, a następnie pytaj, czy dlatego, że jest Tobą zainteresowana.

    Reply

    Adam February 10, 2019 at 23:35

    Nietypowy problem, a znam wszystkie materialy. Umowilem sie z dziewczyna poznana w Internecie na walentynki. Tylko, ze ja zapomnialem, ze w ten dzien sa walentynki, zrobilem to przez nieuwage. Telefonicznie podczas rozmowy, bo podala mi swoj numer. Co mam teraz zrobic ? Jak zadzwonie w poniedzialek to przelozyc to sie wkurzy, a z kolei ja nic nie zarezerwowalem i boje sie, ze nie bedziemy miec miejsca, bo w duzych miastach to wszystko jest oblegane. Co robic?

    Reply

    Paweł Grzywocz February 11, 2019 at 10:09

    Nic, ja bym dotrzymał słowa i poszedł na spotkanie, jakby to był zwykły dzień, a jako miejscówkę wybierz coś z kiwiporta.pl jakieś wydarzenie w domu kultury itp. Siedzenie w taki dzień przy stoliku jest mega nudne i sztampowe. Rzygać się chce od tych wszystkich par, które wypełzły na siłę z domu, a resztę roku siedzą przed telewizorem.

    Reply

    JackSparrow February 13, 2019 at 09:12

    Słowa otuchy ode mnie dla osób, które wkurzają się, że jutro walentynki, a mają status singla. Osobiście dzielę swoje życie na 3 okresy. Pierwszy – mega długi, gdy relacje damsko-męskie dla mnie nie istniały. Wtedy nie byłem nawet singlem, byłem poza tą strefą. Nie wiedziałem co to zagadywanie, randki itd. Drugi okres to studiowanie materiałów Pawła i mega działanie praktyczne – tańce, networkingi, szkolenia, wykłady, warsztaty, imprezy. Ten okres początkowo gdy miałem desperackie myśli wydawał mi się mega długi. A prawda jest taka że trwał nieco ponad pół roku. Trzeci okres to już trwały związek. Oceniam, że najciekawszy w życiu był okres nr 2 i jeśli w nim jesteście to macie mega szczęście, ba nawet wam troszkę zazdroszczę. Ten dreszczyk emocji, krótki sen, stały rozwój, budowanie pewności siebie, opuszczanie strefy komfortu, poznawania nowych ludzi, kolejne randki. Coś pięknego :) Dlatego działajcie, a miłość przyjdzie znienacka, niczym sra… ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz February 13, 2019 at 09:52

    Super, dzięki za wsparcie i podkreślenie, że czas świadomej wolności i poznawania różnych kobiet może być i powinien być bardzo przyjemny i trzeba się tym cieszyć, bo w porównaniu z resztą życia trwa krótko.

    Reply

    Marcin L February 13, 2019 at 17:19

    Myślę że nie powinno się tych okresów ze sobą w ten sposób porównywać. Rozwój, randkowanie i związek tak naprawdę tworzą całość. A na pewno związek jest przełożeniem, zwieńczeniem tego 2go okresu.
    Chyba że ktoś się wpakował w słaby związek to ma prawo tęsknić za okresem kiedy dużo randkował;-)

    Reply

    Krokodyl February 13, 2019 at 20:33

    Jako przestrogę może napiszę Panowie co ja zrobiłem źle w swoim związku nr 2, aby tego absolutnie nie robić.
    Nie powielać moich błędów.
    Niesamowite jest to, jak źle prowadziłem związek, zanim natknąłem się na pierwsze materiały Pawła.
    Może warto byłoby zrobić taką stronę tutaj, gdzie można byłoby wypisywać swoje błędy z nieudanych związków.

    Zasadnicze informacje:
    związek trwał 13 miesięcy, dzieliło nas ok. 200 km, poznaliśmy się na Sympatii, ja miałem wtedy 28 lat, a ona 24 lata.
    To było 2 lata temu. Ja z okolic Krakowa, ona z okolic Rzeszowa. Ona przez 5 lat spotykała się z goścmi poznanymi przez neta, lecz było to zawsze pierwsze i ostatnie spotkanie, aż w końcu trafiła na mnie.

    1. Zgodziłem się po 3 godzinach znajomości (na 1 naszej randce) na związek, gdy ona zapytała, czy zostanę jej chłopakiem.
    2. Zbyt duża odległość nas dzieląca. Spotkania co 2 tygodnie na weekend (2 lub 3 dni z rzędu). Raz ja do niej, raz ona do mnie przyjeżdżała (duże koszty paliwa, biletów, hoteli – kompletnie bez sensu).
    3. Ja sponsorowałem wszystko, gdy gdzieś wychodziliśmy (restauracje, kina i inne atrakcje).
    4. Kupowałem jej często prezenty, upominki, kwiaty, słodycze. Było tego sporo.
    5. Kontakt każdego dnia, głównie przez FB. Raz lub dwa razy na tydzień godzinna rozmowa telefoniczna.
    6. Nie pozwalałem jej jakby się o mnie starać, tylko byłem przekonany że to ja mam gonić.
    7. Za bardzo naciskałem na seks. Ona go potrzebowała mniej, ja więcej.
    8. Seks już na pierwszej randce.
    9. Ta dziewczyna była tego typu, ze ona nic nie musi, tylko jej się należy i to facet ma gonić. A ona nie może się przemęczać, bo jest słabsza, chorowita, mniejsza. Czyli szukała kogoś, aby się szybko ustawić.
    10. Za dużo komplemetnów jej dawałem, tak aż czasami przesłodziłem.
    11. Ona stale mówiła o ślubie, dzieciach (już po 3 miesiącach znajomości). Mnie to kompletnie nie interesowało.

    Skończyło się to tak, że nagle przestała się do mnie odzywać/ograniczyła ze mną mocno kontakt przez 4 dni.
    Wtedy z nią zerwałem przez FB i więcej się nie zobaczyliśmy. Choć domyślam się, że tylko na to czekała, aż się uwolni od tego związku. Widziała to ona, jak i ja, że to nie to i przez jakieś 3 czy 4 ostatnie miesiące związku tak ze sobą tkwiliśmy na zasadzie, że mamy kogoś, bo mamy, ale szału jakoś nie ma. Spotykamy się, to się spotykamy, jak się nie spotykamy to też jest fajnie.

    Jako ciekawostkę dodam, ze przez cały nasz związek nie pokłóciliśmy się ANI RAZU!

    Reply

    Michał Lxxx February 14, 2019 at 22:37

    Czytam niektóre komentarze, to stwierdzam że byłem bardzo ogarniętym gościem w temacie relacji damsko – męskich, nawet wtedy zanim trafiłem na Pawła Grzywocza materiały…

    Reply

    Krokodyl February 15, 2019 at 13:58

    Drogi Pawle, drodzy Panowie.

    Odkąd korzystam z wartościowych materiałów Pawła (od mniej więcej listopada 2018 r.), słyszę osobiście i czytam od kobiet następujące teksty na mój temat (cytuję je dosłownie):

    1. “Wiesz, nie mogę Cię rozgryźć, nie wiem co Ty o mnie myślisz”.
    2. “Jesteś bardzo tajemniczy”.
    3. “Podoba mi się, że dzwonisz, aby zaprosić mnie na randkę, zamiast wysyłać wiadomości”.
    4. “Krzysiu, Ty to jesteś taki inny niż tamci”.
    5. “Czy ja Ci się podobam? Co sobie o mnie myślisz?”.
    6. “Jesteś taki pewien siebie, lubię takich facetów”.

    To coś wspaniałego Panowie, gdy dziewczyna o nas mnóstwo myśli, nie może nas rozgryźć, komplementuje nas, prosi nas aby jej zdradzić coś więcej o sobie i na temat tego, co o niej sądzimy. :) Ona widzi, że trafiła na jakiegoś niesamowitego gościa. Który to gość nie jest miłym płaszczycielem, który słodzi jej do obrzydzenia, komplementuje ją i klęczy przy niej jak mały piesek z wywieszonym językiem i potkulonym ogonkiem prosząc o ochłapy uwagi.

    Pozdrawiam,
    Krzysztof, 30 lat, Kraków.

    Reply

    Paweł Grzywocz February 15, 2019 at 18:18

    Super, tak to powinno wyglądać.

    Reply

    D. February 15, 2019 at 20:28

    Takie teoretyczne pytanie.

    Załóżmy że spotkałem się z kobietą w poniedziałek, było to 2 spotkanie. Ona we wtorek (dzien po 2 spotkaniu) zaprasza mnie na spacer tego samego dnia, zaprasza pisząc smsa (jak to kobiety). Co powinienem zrobić, zakładając że:
    -tego samego dnia choćbym mogł to celowo odmawiam, bo muszę pokazać że mam szacunek do swojego czasu i nie jestem jak pies na zawołanie, ona musi zapracować
    -w srodę mam trening, nie pasuje mi
    -w czwartek mogę (byłoby to 3 dni po drugim spotkaniu)
    -piątek mam trening, odpada
    -ona na weekend wyjezdza więc spotkanie w sobotę i niedzielę odpada
    -poniedziałek mam trening, odpada
    -wtorek pracuję popołudniu

    Dzwnię do niej i mówię: “hej, chętnie pójdę na spacer, ale w tym tygodniu nie mogę, naprawdę grafik mam ciasny (dwuznaczność), treningi, praca etatowa a popołudniu rozwój biznesu, mam kilka spotkań z potencjalnymi klientami. W weekend Ty wyjezdzasz. Wiesz co, spotkajmy się w środę za tydzień, zarezerwuję ten dzień na spotkanie z Tobą, tak żeby nic mi już nie wypadło :)

    Taka reakcja z mojej strony będzie dobra, czy jest gdzieś błąd?

    Reply

    D. February 15, 2019 at 20:34

    Ja dopuszczam kolejne spotkanie po 5 dniach od poprzedniego spotkania, tym bardziej że to ona mnie zaprosiła. Nawet ewentualnie po 4 dniach wyjątkowo, gdyby na kolejne trzeba było czekać np aż 2 tyg. Poniżej 4 dni nie zejdę.

    Uważam, że 5 dni przerwy miedzy spotkaniami to już i tak totalna odmiana w porównaniu do całej reszty facetów, którzy by sie zgodzili na spacer tego samego dnia.

    Z moją ostatnią dziewczyną spotykałem się 1 raz w tygodniu. Dzwoniłem do niej 4-5 dni po spotkaniu, umawiałem się z 2-3 dniowym wyprzedzeniem, wychodziło 1 spotkanie w tygodniu kalendarzowym, w różnych dniach (np czwartek, czwartek, piatek, niedziela). I zadziałało, bo ona mnie zaczęła gonić. Zapytała mnie na 7 spotkaniu o związek, o wyłaczność (szybko zapytała).

    Reply

    Paweł Grzywocz February 15, 2019 at 20:34

    Tak, super. Gdy dziewczyna przerywa tę kilkudniową ciszę po spotkaniu, a masz mało dostępnych terminów, to lepiej dać ten bardziej odległy niż ten bardziej nagły. Aby dziewczyna nie rozpoznała żadnego schematu, to można się następnym razem zgodzić na spotkanie za parę dni, np. z wtorku na czwartek, a kolejnym razem znowu podać bardziej odległy termin typu 4 do 7 dni w zależności, kiedy masz czas.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post: