Kiedy Dziewczyna Nie Jest Zainteresowana i Zmusza Się Do Związku

by Paweł Grzywocz on 30 September 2017

“Lepiej być samemu niż z fałszywą kobietą”

Kiedy dziewczyna nie jest zainteresowana? Gdy “próbuje zmusić się do miłości”. Taka sytuacja następuje, gdy zainteresowanie kobiety zostanie zabite lub od początku ona nie była zainteresowana, ale spotykała się “na siłę”, żeby nie być sama.

Ile dać dziewczynie czasu, gdy nie jest zainteresowana
i potrzebuje czasu lub nie wie, co czuje?

Gdy dziewczyna mówi, że:

  • “potrzebuje czasu”
  • “nie jest gotowa na związek”
  • “musi się zastanowić”
  • “chce to przemyśleć”
  • … to najczęściej jej zainteresowanie zostało już zabite, a wraz z nim jakakolwiek tajemniczość, ciekawość, wyzwanie lub od początku spotykała się dla zabawy, żeby zabić nudę

    Gdy masz jakiekolwiek wątpliwości, to randkuj według planu 12randek, uzbieraj 10 udanych spotkań bez żadnej presji i obserwuj pozostałe kroki do związku.

    kiedy dziewczyna nie jest zainteresowana

    Kiedy dziewczyna nie jest zainteresowana, ale mimo to zmusza się do miłości

    Niektóre dziewczyny bardzo nie chcą być dłużej same albo nie potrafią być same, więc próbują się zmusić i przekonać do związku z mężczyzną, który początkowo zabił ich zainteresowanie lub tylko trochę im się podoba.

    Albo bardzo mało im się podoba, ale przynajmniej np. ma znajomości i może się jakoś przydać w jej życiu (egoistka) albo mężczyzna przynajmniej wygląda dobrze lub ma pieniądze albo wszystko po kolei.

    Ale mimo posiadania tych wszystkich zewnętrznych atrybutów, to wewnętrznie on jest dla niej odpychający z charakteru, osobowości, a wielu pozostałych mężczyzn popełnia podobne błędy, więc sporo kobiet decyduje się w końcu na związek z rozsądku
    z kimkolwiek byle w oczach społeczeństwa stanowił jakąś wartość materialną i wizualną.

    To słabe, ale tak niestety sporo albo nawet większość związków wygląda i niestety tylu mężczyzn naiwnie kiedy dziewczyna nie jest zainteresowana to leci na kasęwierzy, że są atrakcyjni, bo posiadają chwilowo kobietę, ale z jakich powodów ona faktycznie z nimi jest i czy ich nie zostawi nieraz w NAJGORSZYM momencie życia, to już nigdy nie sprawdzali, bo ich ego nawet by im na to nie pozwoliło, ponieważ ich światopogląd i poczucie wartości oparte na wyglądzie i/lub pieniądzach rozsypałyby się
    w drobny mak.

    Prędzej czy później i tak się rozsypuje ich świat, gdy odkrywają, że ich kobieta ich nie szanuje i/lub odchodzi lub zdradza.

    Wtedy NIEKTÓRZY dopiero zaczynają węszyć, co poszło nie tak.

    Oczywiście nie ma sensu winić kobiet lub ich wręcz nienawidzić za takie zachowanie, bo skoro większość mężczyzn ma sprany mózg, jest zbyt dumna, aby się edukować
    w tym, jak utrzymać szczere i prawdziwe zainteresowanie oraz ślepo wierzą
    w propagandę, że liczy się tylko wygląd i kasa, to kobiety są prawie pozbawione wyboru
    i w końcu ulegają i biorą to, co jest, czyli jakichkolwiek mężczyzn, którzy święcie wierzą, że wcale nie trzeba rozumieć kobiet i ich potrzeb emocjonalnych.

    Jedyne, co można zrobić, to zmieniać samego siebie i się edukować oraz polecać takie artykuły, jak ten, aby więcej mężczyzn wybudzali się ze snu. Propagandy nie da się zwalczyć, gdyż dysponują zbyt dużą siłą oddziaływania.

    Gdyby mężczyźni i kobiety się rozumieli i byli ze sobą naprawdę szczęśliwi, to obecna konsumpcjonistyczna gospodarka załamałaby się.

    Nikt by nie kupował luksusowych dóbr, które mają dodać seksapilu, gdyby wiedzieli, że to niewiele dodaje do atrakcyjności albo daje opłakane skutki w postaci fałszywych, sponsorskich relacji. Dlatego taki przekaz ukierunkowany na rozwój wewnętrzny nigdy nie będzie popularyzowany w takim systemie, jak obecny, w którym nacisk kładzie się na ciągle rosnącą konsumpcję i celowe postarzanie trwałości produktów.

    kiedy dziewczyna nie jest zainteresowana i leci na kasęTaka wyrachowana kobieta musi się przekonywać do mężczyzny innymi sposobami, bo skoro on zachowuje się nieatrakcyjnie, przewidywalnie i zabija jej romantyczne, emocjonalne zainteresowanie, to kobieta tego typu musi sobie zracjonalizować swój wybór poprzez takie “logiczne argumenty”, że np. on zapewni jej bezpieczeństwo, znajomości, będzie za nią zawsze gonił, służył jej, padał do stóp, sponsorował i lepsze to niż dłużej być sama lub dalej szukać.

    Niestety nigdy nie udaje się takim kobietom finalnie zmusić do uczucia i potem np. po 6 miesiącach wybuchają płaczem, że “jednak tego nie czują” albo tkwią w takim związku
    z niskim poziomem szacunku lub udają, że jest dobrze, a potem nagle wybuchają
    i odchodzą albo zdradzają.

    Dlaczego dziewczyna się nie stara w związku?

    Ponieważ, gdy dziewczyna od początku zmusiła się do związku, żeby nie być sama, to nigdy nie będzie się starać o takiego mężczyznę i będzie mu okazywać niezbędne minimum zainteresowania.

    Dodatkowo mężczyźni i kobiety próbują stłumić ten problem poprzez szybkie przechodzenie do czułości, aby zagłuszyć brak szczerego zainteresowania.

    Niezainteresowana dziewczyna nie inwestuje w związek:

  • zwraca się do Ciebie po imieniu od święta
  • daje Ci komplementy raz na pół roku
  • przyjeżdża do Twojej miejscowości raz na pół roku lub rzadziej
  • nie pamięta o Twoich urodzinach
  • czujesz, że coś jest nie tak i ona traktuje Ciebie
    z góry, jak kogoś gorszego
  • odsuwała się ponad 2 do 3 razy od pocałunku na początku znajomości
  • nie chciała się spotykać i odwoływała spotkania
  • od początku nie okazywała żadnej inicjatywy albo tylko w celu nie stracenia kompletnie Twojej uwagi
  • nigdy nie zależało jej ani na częstszych spotkaniach ani na ustaleniu z Tobą związku
  • jej oznaki zainteresowania były sztuczne, wymuszone, żeby nie stracić adoratora
  • Zasługujesz na więcej

    Im szybciej skreślasz nienormalne kobiety, tym szybciej spotkasz tę właściwą, szczerą, prawdziwie zainteresowaną.

    A jeśli dasz się nabrać i wpakujesz w związek z nienormalną kobietą, to masz
    w najlepszym wypadku kilka miesięcy do kilka lat zmarnowanego życia,
    a w najgorszym zniszczone życie, jeśli z taką zostaniesz na 50 lat albo się po drodze hucznie rozstaniesz z alimentami.

    - Lepiej być samemu niż z fałszywą kobietą.
    - Wiele kobiet szuka tylko uwagi.
    - Podobnie kobiety mogą narzekać, że faceci szukają tylko seksu.

    Sztuką jest, aby spotkały się dwie osoby na poziomie.

    Aby odczytać prawdziwe intencje i zainteresowanie dziewczyny obserwuj kroki do związku

  • Czy przychodzi na spotkania i podaje alternatywne dni spotkania?
  • Czy akceptuje pocałunek w usta?
  • Czy przychodzi na 10 spotkań?
  • Czy pyta o szybsze spotkanie?
  • Czy pyta, co do niej czujesz?
  • Czy zachowuje się stabilnie przez 6 miesięcy?
  • Dziewczyna, która tylko zabija czas będzie niespójna

    Będzie tylko podtrzymywać złudne nadzieje i okazywać zainteresowanie sporadycznie, żeby nie stracić adoratora.

    Przez resztę czasu będzie raz na “tak”, a raz na “nie” i tak w kółko, żeby coś się działo
    i to jest udawane zainteresowanie, aby uniknąć samotności.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Pamiętaj: Możesz zaciągnąć konia do wodopoju, ale nie możesz go zmusić do picia. Tak samo, kiedy dziewczyna nie jest zainteresowana, to lepiej trzymać się od niej z daleka i poszukać takiej, której zależy.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
    Kiedy Dziewczyna Nie Jest Zainteresowana i Zmusza Się Do Związku, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

    Poszukiwano

    • chlopaki zmuszaja dziewczyne by sie przed nimi
    • dziewczyna nie jest ma zainteresowana
    • kiedy kobieta jest zainteresowana
    • kobieta szybko wyszła z samochodu nie jest zainteresowana
    • moja dziewczyna mowi ze zmuszam ja do okazywania uczuc

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 146 comments… read them below or add one }

    Adruian October 1, 2017 at 22:54

    Uwielbiam tą prostotę odczytywania zainteresowania, szczególnie, że jestem osobą, którą łatwo nabrać, a tutaj przynajmniej wiem na co uważać

    Reply

    Michał Lxxx October 1, 2017 at 23:50

    To działa w dwie strony.
    Gdy mi się kobieta nie podoba, albo niby jest atrakcyjna z wyglądu, ale jest głupia lub ma taką irytującą mnie energię, to również nie byłbym się w stanie zmuszać do takiej znajomości.

    Nawet podchodzić ostatnio za bardzo mi się nie chce do kobiet, które nie są w moim typie.

    Wcześniej zagadywałem również takie tam sobie, ot kobiecinki, ale gdy już nabrałem takiej pewności siebie, że potrafię to zrobić, to nawet mi się nie chce kierować energii na jakąś tam “świnkę” która nawet dobrze nie potrafi uśmiechu odwzajemnić.
    Z takimi kobietami, którymi nie jestem zainteresowany, to nie byłbym w stanie się zmuszać do czegokolwiek, więc nawet rozumiem te kobiety, że mają gdzieś tych wszystkich “misiaczków” czy inne ciepłe kluchy.

    Słabe natomiast jest to, że zamiast szukać faceta w swoim typie, kobiety wchodzą w relacje z braku laku…

    Reply

    Michał Lxxx October 2, 2017 at 09:15

    Paweł,
    piszę w tym komentarzu bo usunąłem tego starego maila.

    Pamiętasz tą kobietę, która “odesłała mnie na telefon na biurko” ?

    Miałem to spotkanie ustawione na dzisiaj wieczór, ale jakoś intuicyjnie czułem w tym ściemę.
    Zadzwoniłem do niej z samego rana na to biurko i mówię “cześć, z mojej strony nasze dzisiejsze spotkanie aktualne. U Ciebie również aktualne ?”

    USŁYSZAŁEM:
    “Nie pasuje mi jednak dzisiaj. Miałam do Ciebie dzwonić później i dać Ci znać”…
    CISZA.
    Nie podaje alternatywnego terminu :-)
    (Tak dzwonić później, czyli brak szacunku do mojego czasu i odwołanie mi pewnie spotkania godzinę przed :-) )

    MÓWIĘ DO NIEJ DLA PEWNOŚCI:
    To podaj mi jakiś alternatywny termin i zobaczymy, czy będzie nam pasować”

    KOBIETA:
    Nie wiem kiedy. W tym tygodniu nie ma szans, jestem zajęta.
    CISZA.

    W ten banalny sposób ODCZYTAŁEM ZAINTERESOWANIE KOBIETY, które jest PONIŻEJ 51% ( !!! )
    Zamykam temat i jadę dalej.

    Paweł,
    kobiety są tak zajebiście schematyczne i przewidywalne, że aż nie mogę się przestać cieszyć wiedzą jaką u Ciebie nabyłem.
    No daje mi to taki wewnętrzny spokój, że aż się śmiałem po tym gdy zakończyłem z nią rozmowę. :-)

    P.S.
    Ale zobacz Paweł, jak to zabrzmiało z jej strony.
    “Ten tydzień mam cały zajęty bla bla bla”

    Nawet gdyby była to prawda, to przypomnij sobie jak ja zadzwoniłem do tych 3 kobiet, które tak trochę “olałem” dzwoniąc do nich po tygodniu i mówiąc, że “kiedyś tam zadzwonię, gdy mi będzie pasować, a teraz to właściwie nie mam czasu na spotkania z wami, więc jesteście dla mnie na szarym końcu”
    Ja tak samo dzisiaj się poczułem gdy ta kobieta z telefonem “na biurku” walnęła mi że “dzisiaj nie, cały tydzień jestem zajęta”.
    Czujesz się trochę jak śmieć i tracisz motywacje do kontaktu z nią, PODKREŚLAM nawet gdyby to była prawda z jej strony.

    Jak ktoś z czytelników nie wierzy, to niech testuje Twoje materiały.
    Ja potwierdzam, że działa naprawdę wszystko czego nauczasz.

    P.P.S.
    Tylko najlepsze w tym Paweł jest to, że kiedyś bym się wkurwiał na ta kobietę z “telefonem na biurku”, a tak mam na ten tydzień ustawione jeszcze 2 pierwsze randki z innymi kobietami (ciekawe, czy dojdą do skutku) no i sam jestem ciekaw do ile nowych kobiet dzisiaj zagadam, czy w ogóle w tym tygodniu :-)

    Naprawdę to kobieta wybiera mężczyznę który ma ją wybrać.

    Gdybyś mógł się do tego odnieść, to dzięki.
    Ale chyba nic nowego nie wymyślimy i koło już wynalezione :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 2, 2017 at 09:25

    Gratuluję i cieszę Twoim szczęściem. Wiem, że to ulga rozumieć kobiety, nabrać dystansu, poznawać wiele kobiet i na żadną się nie nastawiać dopóki nie ma 10 spotkań. Dzięki za dzielnie się wnioskami i jasnością sytuacji. Sprytnie, że zadzwoniłeś do niej sprawdzić, czy spotkanie aktualne, ponieważ ona robiła problem z podaniem prywatnego numeru telefonu, co wysnuwało podejrzenia, że ona raczej wywinie się od spotkania. W takiej sytuacji warto potwierdzić termin i spytać, czy aktualne. Bo normalnie czekamy i sprawdzamy, czy dotrzyma słowa, ale gdy był problem z samym zapytaniem o numer telefonu, to warto uniknąć odwołanego spotkania. Podobną strategię można przez Internet stosować, czyli jeśli dziewczyna z Internetu jest podejrzana, w mało zdecydowany sposób zgodziła się na spotkanie, to warto potem zapytać, czy aktualne, np. wieczorem dzień wcześniej albo rano napisać. Wiadomo, że poznawanie w sieci jest słabe, ale sporo osób tak próbuje i mogą w ten sposób ograniczyć odwołane spotkania.

    Reply

    Michał Lxxx October 2, 2017 at 09:55

    Dokładnie.
    Gdybym do niej nie zadzwonił, to albo by na spotkanie nie przyszła, albo bym dostał bzdetnego sms-a, na godzinę przed spotkaniem “że nie może przyjść”.

    Kobiety naprawdę mają problem z asertywnością, one sporadycznie zakomunikują nam coś wprost na etapie “12 randek”.
    One komunikują facetom coś wprost wtedy, gdy facet jest taką zajebistą łajzą i smęci dupą, że pomimo olewania gościa na każdym kroku kobieta nie może się go pozbyć i gość nie chce odpuścić, bo najczęściej jest zdesperowany.
    Wtedy wykrzyczą gościowi przez łzy “nie chce, nie jestem zainteresowana, jesteśmy znajomymi, przyjaciółmi” itd.

    Wtedy gość dostaje w mordę i jest wielkie halo, bo został WPROST ODRZUCONY.
    Tak naprawdę taki facet wprost wystawił się kobiecie na odrzucenie, ale robił to nieświadomie, bo społeczeństwo zaprogramowało gościa na bycie “miłą i starającą się łajzą”.

    Wiesz skąd to wiem ???
    Bo sam tak w mordę dostałem i po tym strzale w twarz trafiłem na Twojego bloga :-)

    Właśnie tak łajzując za jedną niezainteresowaną kobietą, w końcu wprost, w oczy wykrzyczała mi “spadaj gościu”, a dla mnie to był taki cios że przez kilka dni byłem jak obłąkany :-)

    Od tego zdarzenia minęło już trochę czasu i NIGDY powtarzam NIGDY później nie dałem się tak boleśnie odrzucić.

    P.S.
    Przypomina mi się, jak pisałeś kiedyś że dzwoniłeś do jakiejś kobiety ileś tam dziesiąt razy, aż wykrzyczała Ci do słuchawki “spadaj”.
    Dzisiaj się z tego śmieję wszystkiego jacy byliśmy nieogarnięci :-)

    Reply

    Michał Lxxx October 2, 2017 at 10:06

    Dodam jeszcze, że temat relacji damsko – męskich jest chyba najbardziej “walniętym” obszarem życia u ludzi.
    Dlaczego ???
    Ponieważ większość ludzi ma problem z emocjami, a w temacie relacji nie ma norm, praw, zasad, nakazów, zakazów itp. NORM SPOŁECZNYCH w których uwięzieni są ludzie.

    Państwo nic nie narzuca.

    Więc się robi koktajl u ludzi i jest jazda.

    Naprawdę miałem dużo szczęścia, że tak naprawdę tylko na drobnych zadrapaniach i siniakach się skończyło w moim procesie uczenia się tego tematu.
    Uniknąłem naprawdę wielu przykrości jakie czyhają na ludzi w tym temacie.

    Ten wewnętrzny spokój jest BEZCENNY :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 2, 2017 at 10:40

    Jak to państwo niczego nie narzuca? A czego w szkole uczą? No właśnie niczego konkretnego, czyli specjalnie przemilczany temat, aby nie wiedzieć, jak się komunikować. Na wychowaniu do życia w rodzinie mówi się najpierw o zapłodnieniu, a więcej nie pamiętam niczego o psychicznych różnicach damsko-męskich. W dzisiejszych czasach to już w ogóle następuje seksualizacja dzieci i na takim wychowaniu albo nawet w przedszkolu uczy się obsługi kondomów. W Norwegii tak jest z tego, co kojarzę. Jest o tym też film na yt: “Wychowane na seksie”. Do tego rodzice przemilczają temat, bo sami mają małe pojęcie, a ksiądz na religii powie, że nie wolno mieć brzydkich myśli, nie wolno siebie dotykać, nie wolno się z dziewczyną dotykać, nie tłumaczy dokładnie dlaczego, tylko daje same zakazy, a to i tak mniejsza część zajęć. Do tego wszechobecna erotyka i pornografia, którą się wymieniają chłopcy w szkole… Co ja gadam. Tak było 15 lat temu. Teraz każdy ma w komórce dostęp do gołych panienek. Nie musi się wymieniać z nikim. Do tego propaganda szybkiego seksu w filmach oraz presja społeczna. Istne pranie mózgu. Jak możesz przy tym stwierdzić, że nie ma w temacie relacji społecznych norm, zakazów, nakazów. Jest ich cała masa.

    Reply

    Michał Lxxx October 2, 2017 at 15:09

    No w tym sensie nie ma norm, że w pozostałych dziedzinach życia są normy społeczne, obyczajowe, nakazy, zakazy, ograniczenia.
    To wypada, a tamtego nie wypada, takie tam bzdury.

    A w relacjach damsko męskich propaganda głosi:
    - to emocje
    - na wojnie i w miłości nie ma zasad
    - jakoś to będzie
    - sam/sama się znajdzie
    - jak ktoś jest komuś pisany, to będzie
    - facet powinien się starać (czyli biegać za kobietą, która ma go w dupie) – hipergamia kobiet

    To miałem na myśli.

    A co do dostępu do gołych panienek w internecie.
    Jest to moim zdaniem jedna z przyczyn kryzysu męskości.

    Dziadek i starsi mężczyźni mi opowiadali, że jak chcieli zobaczyć nagą kobietę, czy się do niej zbliżyć, to nie było innej opcji jak się z nią poznac i doprowadzić do REALNEJ INTERAKCJI, czy to relacyjnej, związkowej, czy seksualnej.

    A co masz dzisiaj.
    Taki chłopczyk zwany mężczyzną, zamiast być Gladiatorem, zdobywcą, to odpala sobie porno, przesuwa kursor i w 15 sekund zagląda kobiecie w jej intymne miejsca.
    Oczywiście zagląda na monitorze, ale dla większości to lepsze niż się wysilić i poznawać kobiety w realu.
    Tragedia.

    Z resztą kobiety moim zdaniem nie są nic lepsze od facetów.
    Generalnie widzę słabo z taką kobiecością, dużo grubiańskich, głupich kobiet bez jakiejkolwiek refleksji.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 2, 2017 at 15:17

    Facet powinien się starać, a kobiecie niby nie wypada okazywać inicjatywy to właśnie taka społeczna norma, nakaz, zakaz.

    Reply

    Damian October 11, 2017 at 23:47

    ja zazwyczaj gdy umawiam sie z dziewczyna z internetu to upewniam się i piszę jej w dniu spotkania smsa: “dziś o 18:00 pod kinem w XyZ :) “. Ostatnio dziewczyna mi odpisała: “sprawdzasz czy pamietam?” Ja juz nie odpisałem jej bo było 2h do spotkania tylko. Nie miałem jakichś wątpliwości wielkich czy przyjdzie, bo bez problemu podała nr tel i nawet entuzjastycznie. Ale często tak robię, że potwierdzm pierwsze spotkanie przypominając się, bo zdecydowanie najwięcej dziewczyn poznaję na dyskotekach w klubach i w internecie

    Reply

    Paweł Grzywocz October 12, 2017 at 10:23

    Ja bym to ograniczył do tych niepewnych kobiet oraz tych z Internetu. Gdy mam entuzjastyczną kobietę poznaną twarzą w twarz, która bez problemu podała numer i się umówiła, to nie chcę, żeby potem pomyślała: “Gościu pewnie jest często wystawiany do wiatru, dlatego do mnie pisze, czy będę”. Chcę, aby myślała, że jestem pewny tego, że ona przyjdzie i to jest dla mnie oczywiste, że kobiety zawsze przychodzą na spotkania ze mną. Taką aurę chcę roztaczać, pewnego siebie, rozchwytywanego mężczyzny, który ma wiele opcji i wiele fanek a nie niepewnego, który boi się, że znowu zostanie wystawiony, dlatego potwierdzać mogę przez Internet, bo mnie nigdy nie widziała oraz, gdy przed zapytaniem o numer było na tyle mało emocji, że mam obawy, czy ona przyjdzie.

    Reply

    Michał Lxxx October 2, 2017 at 10:25

    I jeszcze jedno.
    Jeżeli taka kobieta ma chociaż troszeczkę oleju w głowie, to po tym gdy przeczytamy jej brak zainteresowania, to i tak wychodzimy na zajebistego faceta, bo:
    - oddaliśmy strzał pewnie siebie, jak mężczyzna proponując spotkanie (nie jak jakiś chłopiec, który boi się zakomunikować randkowe intencje, bo sama wizja odrzucenia go przeraża)
    - nie byliśmy natrętami, czy łajzami, tylko jesteśmy SZANUJĄCYMI SIEBIE MĘŻCZYZNAMI
    - jesteśmy tajemniczy
    - jeżeli kobieta walnie ściemę, to gdy ja dalej gdzieś tam przypadkowo spotykamy, to po prostu mówimy jej “cześć” lub ewentualnie zamieniamy 3 zdania w 2 minuty i nara.
    Nie jak jakiś obrażony chłopiec, który płacze bo “dał kobiecie okazje się wykazać, a ona z tego nie skorzystała”.

    To się nazywa szacunek do samego siebie :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 2, 2017 at 10:41

    Tak, chciałbym, żeby wszyscy czytelnicy i w ogóle mężczyźni to rozumieli i stosowali.

    Reply

    Michał Lxxx October 2, 2017 at 17:30

    Ja to zrozumiałem i stosuje.

    Ale…
    Zanim nad sobą popracowałem, to gdyby mi ktoś powiedział że:
    - możesz zrobić 100 podejść i nawet nie będziesz miał z tego nr telefonu
    - możesz nawet zrobić 1000 podejść i nadal nie trafisz na właściwą kobietę
    - możesz regularnie, CODZIENNIE zagadywać do 1 – 3 kobiet przez 2 lata, co da np. 1500 rozmów zapoznawczych i nie trafisz na właściwą kobietę
    - możesz bywać w miejscach z kontekstem i mieć silny dowód społeczny, a w tych miejscach zostaniesz znegowany/odrzucony lub nie ma przez kilka tygodni lub miesięcy atrakcyjnych lub chodź by wstępnie zainteresowanych (na 51%) kobiet

    Gdyby mi to ktoś kiedyś powiedział, to bym się popukał po czole i pomyślał, że człowiek który mi to mówi jest jakiś porąbany.

    No bo przecież:
    - ludzie nie robią 1000 podejść w roku, a jednak jakoś się poznają
    - na każdym kroku widzę jakieś pary
    - rodzą się dzieci
    - zawierane są związki małżeńskie

    Ludzie chodzą do pracy, prowadza firmy, studiują, gdzieś wychodzą, niby z pozoru żyją normalnie.
    Istna SIELANKA.
    itd. itp.

    Dopiero gdy poznałem ten cały bajzel od środka, to widzę że:
    - WIĘKSZOŚĆ społeczeństwa ma problem z głową a precyzując z EMOCJAMI, LĘKAMI itd.
    - rzeczywiście się poznają, ale jakość tych relacji jest o kant dupy, bo poznają się TYLKO I WYŁĄCZNIE w kręgu socjalnym, czyli w ponad 90% są w relacjach z osobami, które się nie podobają.

    No i dalej z takich słabych związków rodzą się dzieci, wychowywane na kolejnych nieudaczników, a na koniec większość robi DOBRĄ MINĘ DO ZŁEJ GRY.

    Ale prawda wychodzi na jaw, dopiero gdy wgryzłem się w to wszystko od kuchni, od środka…

    Reply

    Paweł Grzywocz October 2, 2017 at 18:21

    Ja wiem, że zagadując codziennie 1 do 3 dziewczyny przez 1 rok minimum można spokojnie spotkać kilka (3 do 5) dziewczyn, które nadają się do trwałego związku, mają atrakcyjny wygląd i dobry charakter. Jeśli Ty tego nie dostrzegłeś, to albo poznajesz jakieś dziewczyny z przysłowiowego rynsztoka, które się raczej do niczego nie nadają albo masz zbyt wysokie wymagania i szukasz nie wiadomo, jak idealnej kobiety, która praktycznie nie istnieje albo Ty coś robisz źle w tych interakcjach.

    No, ale to ja. Może jestem wysoki i przystojny. Może mam jakieś lepsze predyspozycje i punkt startowy. Może mam mniejsze wymagania i się tak szybko nie zniechęcam. Może mam więcej luzu, gadki, poczucia humoru, relaksu, że bardzo dobrze wpływam na nowo poznane kobiety. Najprawdopodobniej jest to kombinacja tego wszystkiego.

    Każdy ma swoje tempo, swoją drogę itd. Natomiast takie liczby, jakie Ty przedstawiasz wydają mi się bardzo niepokojące. Wręcz nie do uwierzenia, bo aż trudno uwierzyć, że na kilkaset, nie mówiąc o tysiącu dziewczyn żadna się Tobie nie podoba wystarczająco ani Ty się żadnej nie podobasz wystarczająco.

    Skoro wśród tak dużej liczby kobiet żadna nie była Tobą zainteresowana ani Tobie się żadna nie podobała, to może z Tobą jest nadal coś nie tak? Zbyt wybredny, wyniosły? Nie wiem. Jest takie prawidło, że skoro z nikim Ci nie wychodzą relacje, to może problem tkwi w Tobie.

    Albo faktycznie nastąpił taki upadek i zeszmacenie społeczeństwa, że ciężko dzisiaj spotkać normalną, zdrową psychicznie dziewczynę. Chociaż, gdy ja wychodzę na miasto, to potrafię znaleźć w jeden wieczór kilka normalnych dziewczyn i to ładnych, więc naprawdę da się żyć.

    Reply

    Michał Lxxx October 2, 2017 at 19:24

    To były PRZYKŁADOWE liczby.
    Liczby z czasu, gdy uczyłem się zagadywać do kobiet oraz liczby podawane przez moich znajomych, którzy uczyli się tematu.

    Gdy poprawiłem energie, czyli ją OBNIŻYŁEM to mam bardzo dużo randek NAWET W MIEJSCACH PUBLICZNYCH ( !!! ).
    Nawet randki z ulicy, do kobiet zagadanych PO CIEMKU na chodniku wchodzą randki teraz.
    SPOKOJNA NISKA energia, to był klucz do randek w miejscach publicznych :-)

    Bo w kontekście to już w ogóle jest spoko.

    POWTARZAM ( !!! )
    Kiedyś, gdy zrobiłem może 10 rozmów zapoznawczych, to liczby 100 czy nawet 1000 wydawały mi się z kosmosu.
    Myślałem sobie “zagadam do 10 i luz, pójdzie szybko”

    Później okazało się, że jest wiele do poprawy i w całym wieloletnim procesie, to jakbym tak policzył, to ponad 1000 rozmów zapoznawczych zrobiłem.

    Ale DZISIAJ jest u mnie naprawdę spoko.
    Dzisiaj 3 rozmowy, 2 numery z tego – na ulicy.

    Planowane 2 pierwsze randki w tym tygodniu, z 2 innymi jestem na etapie 2 i 3 randki.

    Miałem też na myśli to, że wielu facetów musi zrobić te 1000 rozmów, aby trafić na super kobietę i mieć związek, ale gdy zaczynali, to im się wydawało że “skoro mogę zagadać WSZĘDZIE, to 2 tygodnie i mam kobietę”
    ŹLE mnie zrozumiałeś, ale spoko :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz October 2, 2017 at 20:53

    Uff, to dobrze.

    Reply

    Adruian October 3, 2017 at 14:32

    Podchodząc na ulicy to lepszy jest direct, czyli bezpośrednio mówisz np “chciałem się przywitać/ spodobałaś mi się/ wyglądasz sympatycznie i chciałem porozmawiać” czy też zaczepiasz w neutralny sposób np. coś komentujesz lub pytasz o opinię i potem przechodzisz do budowania emocji i historii?
    Bo zawsze sądziłem, że ta druga opcja jest lepsza, ale ostatnio parę osób widziałem, co pisały, ze lepiej bezpośrednio, bo dziewczyna od razu wie o co chodzi, a tak to jak nie mówisz bezpośrednio to nie wie czy gadasz z nią, bo lubisz gadać, czy się wstydzisz, co tak naprawdę od niej chcesz.
    Wiadomo jeden i drugi sposób po odpowiedniej ilości podejść da się wyćwiczyć i jakieś spotkania mieć, ale pytanie co skuteczniejsze

    Reply

    Paweł Grzywocz October 3, 2017 at 16:09

    Uważam, że żadna z tych metod nie jest bardziej skuteczna, ponieważ skuteczność zależy od tego, czy dziewczyna jest na tyle grzeczna, odważna, że poświęci kilka minut obcemu mężczyźnie na ulicy lub w galerii. Uważam, że bardziej bezpośrednie podejście oszczędza czas oraz robi mocniejsze pierwsze wrażenie jako odważniejsze. Można też zapytać o cokolwiek, a dopiero potem dodać: “A tak naprawdę to chciałem sprawdzić, jakim jesteś człowiekiem ; )” i potem pogadać o pasjach, talentach, zaletach. Generalnie na ulicy czy w galerii trzeba nawijać i trochę walczyć, żeby dziewczynie poszła sobie dalej. A to czy pójdzie dalej czy postoi zależy od jej kultury osobistej, zainteresowania nami i dopiero na końcu od naszej prezencji, komunikacji, pewności siebie.

    Reply

    Adruian October 3, 2017 at 19:36

    Super, czyli podświadomie dobrze mi się wydawało :)
    Ulica/galeria to lepiej bezpośrednio, ale empik, sklep,uczelnia to tranzycje.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 4, 2017 at 10:05

    Jak się nad tym zastanowić, to jest to logiczne, naturalne, oczywiste, ponieważ, gdy zagadałbyś odwrotnie, czyli w miejscu z kontekstem mówisz: “Hej, chciałem się przywitać i sprawdzić, jakim jesteś człowiekiem”, to dziewczyna może poczuć się przytłoczona i pomyśleć: “Ok, tylko czemu robisz z tego taką wielką sprawę… Wystarczyło się przywitać i normalnie pogadać, jak leci.”.

    Z kolei zagadując na ulicy lub w galerii, z jakimkolwiek pytaniem pośrednim, to dziewczyna najczęściej będzie się zastanawiać: “Spoko, ale dlaczego akurat ze mną o tym rozmawiasz?” oraz “Naprawdę Cię interesuje ten temat czy chodziło Ci o rozmowę ze mną? i ona pierwsza nie będzie okazywać zainteresowania, gdy zobaczy, że Ty się poważnie pytasz o jakąś radę, drogę, cokolwiek.

    Z resztą na ulicy to jest w ogóle jeszcze taki uprzedzenie dziewczyn w stylu: “Do każdej tak zagadujesz?”, to mówisz: “Nie, jesteś pierwszą i ostatnią” albo “Nie, jestem nieśmiały i tylko dla Ciebie się przełamałem”. One mają prawo się obawiać, że tak do każdej zagadujemy, gdyż zaczepianie kobiety na ulicy wygląda dla nich naprawdę przypadkowo i z automatu czują się, jedna z wielu.

    Reply

    Michał Lxxx October 2, 2017 at 17:53

    Paweł,
    ja zauważyłem że w Polsce jest tak, że jak ktoś się nie “załapie” na poznanie jakiejś osoby do końca studiów, to w 90% NIE POTRAFI później POUKŁADAĆ SOBIE życia relacji damsko – męskich.

    Zobacz, ludzie tak kurczowo trzymają się tych pseudo relacji, nawiązanych w czasach lat nauki i studiów, że jak się coś później rozpieprzy, to są praktycznie sami.

    Pomijam tych wszystkich idiotów i idiotki, którzy “ciągle są w związkach” ale jakoś nic na dłużej im nie wychodzi. (nawiązuje do Twojego artykułu “jak zbudować związek bez wyszalenia się za młodu”).

    Bo zobacz po 25 roku życia może być tak:
    - rozpad związku
    - zdrada
    - śmierć partnera/partnerki
    - “nie zdążyli” się poznać do końca studiów

    Poza tym ja na swoich studiach, to miałem kilka kobiet, które jakoś tam były akceptowalne.

    Ja to widzę, że moje roczniki (30+) to albo w mizernej jakości związkach, albo po niezłych jazdach (zranieni, zdradzeni) i są sami, albo stracili nadzieje na poznanie normalnej osoby i ROBIĄ DOBRĄ MINĘ DO ZŁEJ GRY, pierdzieląc że “jest im samemu dobrze i są szczęśliwymi singlami”, ale dobrze po nich widzę że to bzdura i po prostu nie potrafią nikogo poznać.

    Więzienie ich strachu i własnego umysłu jest silniejsze od nich.
    EGO nie pozwala na naukę, strefa komfortu obrzuca ciepłym błotkiem itd.

    Z kolei moi koledzy, których poznałem gdzieś w “rozwoju” i zrobiłem selekcje czyli oddzieliłem ziarno od plew (czyli pozbyłem się PUA-sów), a utrzymuje kontakt z facetami którzy chcą “kobiety na całe życie”, WSZYSCY mówią że gdy podejdą do kobiety, normalnie wyglądają, są normalnie ubrani itd. Podchodzą po prostu porozmawiać, to WIĘKSZOŚĆ kobiet nie potrafi przyjąć intencji.
    (wielokrotnie o tym pisaliśmy, nie chce się powtarzać).

    Ja i tak mówię wówczas facetom, żeby się cieszyli że zrozumieli te dynamiki społeczne, bo byli by w dupie wtedy, gdyby się za siebie nie wzięli.

    P.S.
    Ostatnio jeden kolega do mnie mówi, że przez 8 miesięcy podchodził do kobiet, ale większość to mumie i tylko z 4 szt. CZUŁ SZCZERE, MOCNE I ZAJEBISTE FLOW.
    Ale były to jakieś tam mężatki, Rosjanki itd.

    A ja do niego mówię:
    “To super, bo utrzymując statystykę, będziesz miał 6 zajebistych interakcji w roku, a 95% facetów nie ma nawet jednej takiej interakcji przez całe życie”.

    Kolega się uśmiechnął i powiedział, że chciałby mieć moje nastawienie :-)

    Taka prawda Paweł,
    widzę na mieście takie już podstarzałe, przepalone, “zużyte” osoby, po jakiś jazdach, rozpierdzielonych związkach, negatywnie nastawione na chęć poznania, skrzywdzone itd.

    Niestety ludzie jakby po w wieku 30+ są w dużej mierze zdystansowani.

    PODKREŚLAM ( !!! )
    Nie żebym tylko takie dostrzegał, nie że mam tylko taki filtr na oczach ( !!! ) , bo są również OSOBY POZYTYWNE, UŚMIECHNIĘTE, UFNE, SZCZĘŚLIWE I ZADOWOLONE Z ŻYCIA, w szczęśliwych związkach itd. itp.

    ŻEBY BYŁA JASNOŚĆ ( !!!!!!!! )

    Ale nawet programowanie społeczne, znów te chore ludzkie wymysły są takie, że
    “jak skończysz studia, to nie ma gdzie poznać; że kobieta 30+ to na pewno z nią coś nie tak” i później ludzie jak zabłąkane owce szukają gdzieś na portalach randkowych, jakieś swatanie itd.

    A wystarczy podejść i porozmawiać, to takie proste…
    WSZĘDZIE iść i odbyć głupia i nic nie znaczącą rozmowę.

    Ludzie mają taką naturę, że komplikują, całe życie.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 2, 2017 at 18:27

    Cóż, poznawanie na ulicy jest mało skuteczne, ale nawet na ulicy da się poznawać młode, normalne, ładne, wolne dziewczyny. A w miejscach z kontekstem to już w ogóle super naturalnie. Jedno i drugie łączyć, to wtedy są randki. Jeśli tych randek nie ma, to należy szukać, co robimy nie tak. Takie postrzeganie świata, że wszyscy są głupi, a ja jestem super jest trochę niebezpieczne. Bo jest w tym sporo racji, że większość to głupi plebs. Fakt. Ale czy wszyscy? Prawie wszyscy? Wówczas poważnie bym się zastanawiał, czy może ja jestem jakimś totalnym kosmitą albo robię poważne błędy, przez które zdecydowana większość lub prawie wszystkie kobiety nie są mną zainteresowane. No bo przecież skoro tak świetnie rozumiem ludzką i kobiecą psychikę, to powinienem potrafić się świetnie wstrzelić w ich oczekiwania i marzenia. Ok, wiadomo, że część kobiet ma chore wymagania, ale inna część jest normalna i szukają normalnego mężczyzny.

    Albo faktycznie Ty poznajesz głównie na ulicy i w galeriach, a dla kobiet to jest nieakceptowalne, więc walczysz z wiatrakami.

    Reply

    Michał Lxxx October 2, 2017 at 19:31

    Już jakiś czas stosuje HYBRYDĘ jak ja to żartobliwie nazywam, czyli poznaje i w kontekście i miejscach publicznych.
    Po prostu wszędzie można zagadać.

    Widzę ładna kobietę, to aż chce się zagadać, mam taką ochotę od razu, sama przyjemność.

    Zaznaczyłem powyżej, że “JEST DUŻO LUDZI SZCZĘŚLIWYCH”.
    Po prostu zwróciłem uwagę, na sporą część ludzi którzy nie potrafią się ogarnąć.

    Takie luźne przemyślenia miałem :-)

    Reply

    Yankee October 3, 2017 at 00:08

    Cześć chłopaki!
    Masz Michale dużo racji opisując nasze społeczeństwo. Ale jak mówi Paweł są tacy i tacy… Wyjedź do Szwecji, Holandii lub Niemiec – tam brak głębszych wartości ogólnoludzkich, a struktura społeczna już się zapada do środka. Np Szwecja ok 70 proc to jednoosobowe gospodarstwa domowe. Islam wchodzi w te kraje jak w masło. Na tym tle Polska wypada całkiem normalnie. Może trochę brak jeszcze small talku, uśmiechu i zwykłej ludzkiej życzliwości.
    Myślę, że przy takim nastawieniu na pewno na kogoś wartościowego natrafisz i ułożysz jakoś sobie tą sferę życia.
    Ja spotykam się z 8 lat młodszą kobietą i na razie jest ok. Kiedyś wiele związków było takich , że mężczyzna trochę starszy i już ogarnięty życiowo. Ogólnie nastawiam się na młodsze już roczniki, bo też chcę mieć dzieci (min 2). Ja też po 30-ce, ale dbam o siebie i czuję się z ty ok.

    Reply

    Damian October 2, 2017 at 19:56

    Artykuł przeczytam później. A tymczasem mam pytanie.

    Co w sytuacji gdy:

    Mamy niedzielę.
    Ja: spotkajmy się w srodę o 18:00 w miejscu X.
    Ona: w srodę nie mogę, ale możemy spotkac się w czwartek

    Ja w czwartek nie mogę i tak naprawdę nie pasuje mi zaden dzien do konca tygodnia oprócz piatku pod wieczór (koło 19:00) i soboty. Najbardziej to by mi pasowało się spotkac w sobotę w ciagu dnia np około 15:00 lub 16:00. Czy wtedy proponować taki termin jak sobota około 15:00 – 16:00 skoro żaden inny dzien oprócz srody (w srode ona nie może) i soboty mi nie pasuje aby się spotkać?

    A jeśli byłaby taka sytuacja, że nie mogłbym się spotakć z zaden dzien do konca tygodnia oprocz tej srody, to co wtedy? Zaproponowac spotkanie na kolejny tydzien? (czyli byłoby to conajmniej z 7 dniowym wyprzedzeniem bo mamy niedzielę, nadchodzący tydzien mi nie pasuje oprocz srody która z kolei jej nie pasuje i co mam umówić spotkanie np na wtorek w jeszcze kolejnym tygodniu, czyli 9 dni szybciej? A moze mam jej odpowiedzieć cos w stylu: “w tym tygodniu pasuje mi tylko sroda. Zgadamy się na przyszły tydzień” ?)

    Oczywiście chodzi o dzewczynę z którą mam się spotkać po raz pierwszy/drugi czy nawet piąty, ale to nadal jest przecież bardzo wczesna faza znajomości.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 2, 2017 at 20:55

    To zaproponuj przyszły tydzień, np. przyszły poniedziałek, wtorek, środę. A jeśli nie da rady, to trudno. Łam zasady i umów się na kiedykolwiek. 7 do 14 dni wyprzedzenie jest w porządku. Tydzień albo 8 dni to już w ogóle luzik. Ludzie są zajęci. Umówienie się z tygodniowym wyprzedzeniem to żaden problem.

    Reply

    Damian October 2, 2017 at 23:46

    mi się to wydaje dziwne na tydzien wczesniej (ale jeszcze ujdzie) ale na 2tyg to juz przesada moim zdaniem. Tak myślę bo zawsze pamiętam mowiłeś że spotkania umawiamy na około 3 dni wczesniej i tak mam zakodowane. Ten tydzien to może jeszcze być ok. Jesli chodzi o spotkanie w sobotę w dzień to uwazam, że to jest ok w przypadku gdy nie ma mozliwości spotkać się w tygodniu.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 3, 2017 at 11:06

    Zasada jest taka, że im bardziej oddalony termin, tym mniejsza szansa, że dziewczyna ma już inne plany i jest zajęta. Im bliższy termin, tym większa szansa, że ona ma już inne plany i jest zajęta. Dlatego 3 do 4 dni to jest takie minimum, optimum. Po drugie odległy termin testuje zainteresowanie i słowność dziewczyny. Po trzecie, jeśli ona nie zgodzi się na odległy termin, to też pokazuje jej poziom zainteresowania.

    Reply

    Damian October 4, 2017 at 14:55

    Jeszcze jedno pytanie Paweł.

    Poznałem dziewczynę w klubie. Spotykamy się. Na 3/4 spotkaniu całuję ją (z moich doświadczen wynika, że 3 spotkanie to moze byc jeszcze za szybko, lepiej na 4). Jednak znamy tylko swoje imiona, nazwisk nie. Nie wiemy też ile mamy lat. Nie gadalismy o tym do tej pory poprostu. Co myslisz o przedstawieniu się sobie, jak się nazywamy? Kiedy to zrobić i w jaki dokładnie sposób? Poprzez wymiane facebooka czy może powiedzieć coś w stylu: “Tak wogóle to jak Ty masz Ania na nazwisko? Bo nawet nie wiem jak by mama się zapytała z jaką Anką wychodzę:) Ja jestem Damian Iksiński a Ty?” Obawiwam sie, że mógłbym zapomniec po chwili jak ona się nazywa, to może warto smsowo się wymienić nazwiskami? Cos w stylu: “Tak wogóle to jak Ty masz Ania na nazwisko? Bo nawet nie wiem jak by mama się zapytała z jaką Anką wychodzę:) Ja jestem Damian Iksiński a Ty? Napisz mi smsem jak sie nazywasz, ja też juz Ci wysyłam, żeby po chwili nie zapomnieć” ? Jak będzie dobrze?

    Co do wieku to wydaje mi się, że można się z tym wstrzymać nawet do 10 spotkań, ale to nazwisko to po to żeby miała większe zaufanie do mnie.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 4, 2017 at 15:09

    Skoro przychodzi na spotkania i akceptuje pocałunek, to ufa Ci wystarczająco. To ona powinna się zapytać o Twoje nazwisko. Nie ma potrzeby zainicjowania wymiany nazwisk z Twojej strony.

    Reply

    Krzysztof October 4, 2017 at 20:25

    To niesamowite uczucie gdy kobieta mi mówi że sie we mnie zakochała… To dzieki Tobie Paweł.
    Gdyby nie Twoje materiały, pewnie sam bym z tym wyskoczył wczesniej i spierdolił sprawę.

    Gdybym mógł streścić w kilku słowach to co głosisz powiedziałbym: wszystko powoli i w swoim czasie…

    Powiedziała mi że od początku zastanawiała się czy w ogóle do niej zadzwonie po 1-2-3-4 spotkaniu i czy na początku znajomości, spotykam sie tylko z nią… super Twoje zasady tajemniczości. To działa!

    Reply

    sdfgvvff October 4, 2017 at 21:50

    A w drugą stronę? Mężczyzna będący z kobietą, poniżej swoich wymagań? Temat ciekawostka, ale chyba takie wybryki się zdarzają. Zdarzają się nawet na poziomie wręcz ekstremalnym – ALBO JA CZEGOŚ NIE KUMAM. Paweł może wiesz o co biega skoro widzę młodą parę na ulicy, chłopak wygląda jak w środku Gaussa, a ona hmm nie chcę obrażać, ani wyjść na prostaka, ale nazwanie jej kaszalotem to naprawdę nie będzie żadna obraza. Ba, wyglądają na szczęśliwych. O co tu biega, bo nie kumam, czy on aby jest w pełni zdrowy? Sorry za dziwny temat, ale nie mogę się nadziwić. Oczywiście wolny kraj, nie będę nikogo krytykował przecież. :D

    Reply

    Paweł Grzywocz October 5, 2017 at 08:24

    Tak, w nagraniu zaznaczyłem, że “Mężczyźni też tak robią”. To oczywiste! Czasami zastanawiam się, czy są ślepi czy zboczeni. A po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że po prostu nie mają zdrowego poczucia wartości, cierpliwości, umiejętności, wiedzy, więc są desperatami i chcą już sobie ulżyć fizjologicznie z kimkolwiek.

    Reply

    Michał Lxxx October 7, 2017 at 13:23

    A co do zmuszania się mężczyzn.
    Jeden dzień w tym tygodniu, idę chodnikiem, wracam do domu, godz. ok. 18:00 idzie kobieta.

    Podchodzę, zaczynam rozmawiać.
    Zatrzymała się, nogi skrzyżowane, po 10 minutach zaproponowałem napicie się czegoś w pobliskiej knajpce.
    Zgodziła się, spotkanie ok. 50 minut, fajnie i śmiesznie, ciekawa rozmowa, ZAPŁACIŁA za swoją kawę, numer telefonu podała bez problemu, na pożegnanie nieśmiały buziak w policzek z jej strony.

    Kobiecie niby nic nie brakuje:
    - wysoka, szczupła, długonoga blondynka
    - fajnie ubrana
    - dość rozmowna, aczkolwiek ja rozmowę prowadziłem w proporcji 7:3
    - +/- w moim wieku

    ale…
    No właśnie ale jest takie, że NIE CZUJE DO NIEJ PRZYCIĄGANIA.
    Będąc w jej energii, nie czuje takiego powera, aby przebywać w jej energii i się jakoś wielce z nią spotykać.

    Miałem już tak, że po takim INSTANT DATE miałem 100% przekonanie, aby dzwonić do kobiety, a po 2 – 3 randkach musiałem ostro z sobą walczyć, aby panować nad sobą, mając mocną energię, wręcz seksualną, nad którą musiałem panować.
    Później okazywało się, że takie kobiety to profesjonalne randkowiczki itd, ale piszę jakie były moje odczucia.

    Natomiast w tym przypadku czuje trochę PUSTKĘ, po godzinie z nią spędzonej.

    PODSUMOWUJĄC.
    Zadzwonię do tej kobiety i zobaczę czy odbierze, czy będzie chciała się spotkać i umówię się na 2 randkę.

    P.S.
    Mam po prostu wrażenie, że nie mam nią zainteresowania na 51%
    Zainteresowanie to FENOMEN tak jak kiedyś Paweł pisałeś i jeżeli go nie ma, to nigdy nie będzie.

    Nie możemy mieć o to pretensji do kobiet, że nie są nami zainteresowane na 51%, bo one na to nic nie poradzą, tak samo jak my.

    Jeżeli z dwóch stron nie ma wzajemnego zainteresowania na 51%, to jest FIKCJA jeżeli ludzie się ze sobą spotykają, a jak to zainteresowanie jest to będąc ogarniętym je zwiększymy.

    Więc jeżeli nie będę miał zainteresowania nią, to NIE BĘDĘ SIĘ ZMUSZAŁ, a co ona myśli i czuje, to czas pokaże…

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2017 at 08:57

    Tak nic nikt nie poradzi, gdy nie jest zainteresowany pod warunkiem, że jest się ogarniętym, a większość początkujących nie jest ogarnięta, więc ma minimalne lub żadne szanse na zwiększenie zainteresowania nawet zainteresowanej dziewczyny.

    Reply

    [email protected] October 8, 2017 at 19:49

    Michał, a jak poszło idzie, z pozostałymi kobietami, o których wcześniej pisałeś?

    Reply

    Michał Lxxx October 9, 2017 at 12:03

    Wszystkie pozostałe są weryfikowane “procedurą 12 randek”.
    Jedna to “znosi” lepiej inna gorzej, ale randkuje równolegle z kilkoma i na chwile obecną nie mogę powiedzieć, że jakaś się ostatecznie wycofała :-)

    Mogę dodać jedynie, że:
    1) gdy obniżyłem energię i bardziej stonowałem, udając wręcz nieśmiałego trochę, to nawet w miejscach publicznych można ugrać randki, czy instant date i to jest całkiem naturalne, nawet dla pozamykanego społeczeństwa
    2) gdy randkujesz jednocześnie z kilkoma kobietami, to pojawia się taki specyficzny rodzaj emocji.
    W takim sensie, że masz np. 2 – 3 kobiety i z każdą z nich się pocałujesz, one to odwzajemniają i trzeba naprawdę inteligentnie emocjonalnie do tego podejść, aby się nie wkręcić i nie skrzywdzić czasami takich kobiet.

    Z drugiej strony sam mam wątpliwości, CZY WŁAŚCIWIE te kobiety mi pasują, czy nie – czy mam nimi zainteresowanie na min. 51%

    Ja wiem, że do 10 spotkań w nic nie wierzymy, ale z drugiej strony z każdą lepszą kobietą się nie całujesz i pojawiają się takie “trudne” emocje w takim sensie, że mocno dozujesz otwieranie się na drugiego człowieka.

    Nie potrafię tego opisać, trzeba to przeżyć.
    Nie umiem przelać tego rodzaju emocji, teraz tutaj na bloga…

    Reply

    Paweł Grzywocz October 9, 2017 at 12:56

    No ale już sam wybór, opcje wyboru, swoboda, wpływ na to, z kim się zwiążesz to już jest sukces. Gratuluję.

    Reply

    Michał Lxxx October 9, 2017 at 22:22

    Wiem, chociaż pogratuluje sobie, gdy poznam kobietę i będę z nią miał 6 miesięcy stabilnego zainteresowania.
    W ogóle to ja na takich randkach dla treningu również jestem mało kreatywny i jakiś taki słabo entuzjastyczny, właśnie dlatego że NIE POTRAFIĘ udawać zainteresowania.
    Kobiety to wyczuwają i również wycofują się z dalszego spotykania.

    Np. ostatnio byłem na 2 randce z jedną, ale tak naprawdę to nie chciałem 3 randki, bo nie miałem ochoty jej całować, a na 3 to już by można próbować.
    Dzisiaj wykonałem do niej 4 telefon (ostatni) w odstępach czasu i ona nie odbiera.
    Tak jakby czuła na ostatnim spotkaniu, że to trening :-)

    Z kolei inna kobieta, gdy dzwoniłem do niej po 5 dniach, to na 3 spotkaniu mi coś bełkotała, że “jak facet nie dzwoni, nie szuka kontaktu to mu nie zależy”.
    Sobie myślę:
    “a dzwonienie do OBCEJ OSOBY raz na tydzień i spotkanie się raz w tygodniu, to mało ? To nie jest szukanie kontaktu, dzwonienie i umawianie spotkań ?”
    Oczywiście kobieta nie odbiera :-)
    I bardzo dobrze ( !!! )

    P.S.
    Gdy popracowałem nad energią, czyli ją obniżyłem, to również w miejscach publicznych można mieć trochę randek.
    SERIO.
    Oczywiście większość społeczeństwa jest pozamykana i nic tego nie zmieni, ale naprawdę ostatnio na ilość rozmów zapoznawczych, instant date, a nawet randek narzekać nie mogę :-)

    Zwracałeś uwagę na to Paweł i zgadza się – ENERGIA w miejscach publicznych jest bardzo ważna.
    Musi być DELIKATNIE.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 9, 2017 at 23:28

    Tak, dokładnie, super, że po obniżeniu energii jest dużo lepiej. Oczywiście, że to w dwie strony działa i kobiety czują, jaki jest nasz poziom entuzjazmu.

    Reply

    Michał Lxxx October 9, 2017 at 22:29

    System wszystko weryfikuje.
    Twoje metody pozwalają zaoszczędzić masę czasu, pieniędzy, nerwów, zawodów miłosnych.
    Chronią przed zranieniem i kaleczeniem.

    Na każdym etapie znajomości wiesz na czym stoisz.
    Twoje metody to sito na którym zostaje tylko to co piękne i szczere.
    Oddzielenie ziarna od plew lepiej niż w najnowocześniejszym młynie.
    Wspaniałe to jest.

    Dzięki procedurze kieruje energię tylko tam gdzie trzeba.

    W ogóle uważam, że w tym wszystkim nie chodzi o poznanie kobiety.
    Wielu głupców pozna wcześniej, czy później jakąś kobietę.

    W tym wszystkim chodzi o znalezienie osoby, którą SIĘ POKOCHA i która POKOCHA NAS ( !!! )
    I to jest w tym piękne :-)
    A w miłości NIE MA MIEJSCA na brak szczerego zainteresowania ( !!! )

    Reply

    Michał Lxxx October 9, 2017 at 22:34

    A problem WIĘKSZOŚCI ludzi leży właśnie w tym, że szukają drugiej osoby po to, aby zaspokajać swoje egoistyczne potrzeby i realizować cele oraz agendy.
    Nawet egoistycznie mówią “zakochałem się” zamiast powiedzieć “kocham siebie, ale również POKOCHAŁEM DRUGIEGO CZŁOWIEKA”.

    Tak jak kiedyś pisałeś, że słowo “kocham” jest zeszmacone, nic nie znaczy takie słowo.

    Ile osób już mi mówiło, albo czytałem gdzieś, że ktoś komuś deklarował “kocham na wieki, nigdy Cię nie opuszczę, na zawsze razem” a za kilka dni szukaj wiatru w polu i rozstanie.
    CZYNY są istotne nie słowa…

    Reply

    Michał Lxxx October 9, 2017 at 22:38

    Człowiek poprzez bardzo rozbudowany świat wewnętrzny i emocjonalny potrafi mocno skomplikować taki obszar życia jak relacje damsko – męskie.
    Czasami żartuje, że jak lew zdobywa stado lwic, to nie analizuje bez sensu, tylko DZIAŁA i to robi.

    Wątpię, aby lew miał wewnętrzny dialog pt:
    “mam nieuczesaną grzywę, to nie podejdę bo mnie lwica odrzuci” :-)

    Albo inny zwierzak myśli:
    “futerko mam brudne, to nie zagadam” :-)

    Ludzie poprzez swoją naturę komplikują.
    To tak pół żartem, pół serio z tymi zwierzakami ;-)

    Reply

    Michał Lxxx October 10, 2017 at 23:20

    Podzielę się jeszcze jednym ŚWIEŻYM doświadczeniem.
    Poznałem kobietę w galerii handlowej.
    Zabrałem numer telefonu, zadzwoniłem i umówiliśmy się na 1 randkę.

    Na spotkanie przyszła punktualnie, poszliśmy na herbatę.
    Spotkanie trwało ok. 1 godzinę 20 minut i zakończyłem je naprawdę w NAJCIEKAWSZYM momencie.

    Na spotkaniu fajnie, miło i zabawnie.

    I teraz najważniejsze 2 kwestie (później wyjaśnię dlaczego):
    1)
    Wołam kelnerkę, aby podała rachunek.
    Rachunek przyniosła, popatrzyłem i mówię do mojej randkowiczki “ale fajny rachunek” odłożyłem go i wróciłem do rozmowy.
    Kobieta niby ze mną rozmawiała, ale po minucie wzięła rachunek, zobaczyła ile wynosi i ZAPŁACIŁA za siebie.

    Ja sobie dalej z nią rozmawiam i chwili, zapłaciłem za siebie i wyszliśmy.

    2)
    Wychodzimy z lokalu, żegnam się z nią ale okazało się, że idzie w tą samą stronę co ja, ale na autobus. Przeszliśmy jakieś kilkaset metrów i ja idę prosto, ona w lewo. Chciałem się pożegnać a ona, że idzie ze mną, bo w sumie to bez różnicy.

    Następnie szedłem w inna stronę, a na jej autobus to bym musiał iść KILOMETR w inną stronę.
    Pożegnaliśmy się, buziak w policzek i nara.

    Po 5 dniach dzwonię do niej, aby umówić 2 spotkanie.
    Cisza, nie odbiera, a zadzwoniłem sobie 2 razy w ciągu dnia w odstępach 7 godzin.

    Po 24 godzinach taki sms od kobiety:
    “Po naszym spotkaniu raczej nie spodziewałam się próby kontaktu z twojej strony… Twoje zachowanie bardzo mnie zaskoczyło i nie wiem, co powinnam o tym myśleć. Zaprosiłeś mnie, a nie poczuwałeś się do zapłacenia rachunku i nawet mnie nie odprowadziłeś… Nie musisz odpowiadać. Pozdrawiam”.

    I teraz Paweł, takim sms kompletnie zabiła zainteresowanie z mojej strony.

    Jesteśmy dla siebie OBCYMI LUDŹMI, a ona mnie poucza i narzuca jak mam się zachowywać.
    Ma roszczeniową postawę i łaskawie po 24 godzinach wypisuje do mnie smski z jakimiś fochami, obrażona księżniczka.
    Robi mi jakieś POCZUCIE WINY, że niby jestem taki zły oraz odwraca kota ogonem.
    NIE JEST ZAINTERESOWANA, więc próbuje ze mnie zrobić jakiegoś złego typa.
    Tak jakbym po 1 spotkaniu na herbatę był coś jej winien.

    Takie jest MOJE ZDANIE.

    Będę wdzięczny za Twoje zdanie.

    P.S.
    1)
    Nawet przez moment nie przeszło mi przez myśl, aby nie płacić rachunku.
    Tak się wyrwała do płacenia, więc już nie krzyczałem do niej “ja zapłacę”.
    Za siebie zapłaciłem i gdyby nie wyrwała się do płacenia, to również za jej herbatę bym zapłacił.

    Z wieloma kobietami byłem na kawie/herbacie i wiele z nich płaciło za siebie, więc nie protestowałem, ale za wiele z nich ja zapłaciłem.

    2)
    Nie mam obowiązku odprowadzać nigdzie obcej kobiety.
    Nie przyjechałem po nią, spotkaliśmy się LUŹNO na mieście w herbaciarni na herbatę, więc tym bardziej nie widziałem potrzeby biegać ponad 1 KILOMETR po mieście, aby odprowadzać ją na autobus.

    I tak przeszliśmy razem jakieś ponad 500 metrów, bo szliśmy na początku w tym samym kierunku.

    Takie moje zdanie w temacie.

    Reply

    Michał Lxxx October 10, 2017 at 23:26

    Ja to mam poukładane przekonania i wiem co jest dobre, a co nie.
    Ale później taki niedoświadczony facet pójdzie na randkę z taką obrażalską księżniczką, ona wpierdala gościa w poczucie winy i taki koleś staje się ciepłą kluską.

    Bo gość sobie myśli:
    “księżniczka pisze że nie zapłaciłem, nie odprowadziłem jej i poszła w cholerę – straciłem ją”.

    Więc później taki gość łajzuje kolejnej wariatce i ją dowartościowuje.

    Jedno co, to ROZWALIŁEM JEJ SCHEMAT, tym że zadzwoniłem po 5 dniach i za nią nie biegałem, bo sama napisała, że “nie spodziewała się kontaktu z mojej strony, nie wie co ma o tym myśleć” :-)

    Natomiast takie smsy od obcej kobiety baaardzo mi się nie podobają.
    To jest to co kiedyś Paweł pisałeś, że nie jesteśmy parą, a ona mnie poucza, narzuca mi jakieś swoje durne widzimisie.
    Kolejna zweryfikowana.

    Moje zainteresowanie ona zabiła.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 11, 2017 at 11:25

    Ty nic nie rozumiesz i mnie załamujesz. To Ty dokonałeś obrazy jej majestatu. Totalne faux pas. To Ty masz roszczeniową postawę i jesteś obrażalską księżniczką! To mężczyzna płaci, bo zaprasza i jest inicjatorem, agresorem, zdobywcą i musi wykonywać podstawowe kroki randkowe, do których należy płacenie.

    Nie możesz nie przestrzegać męskich ról, zasad, cech, a potem twierdzić, że to z kobietą było coś nie tak. To jest ignorancja, negacja, wyparcie, sabotaż, urojenia.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 11, 2017 at 11:20

    I bardzo dobrze! Zachowałeś się jak sknera i buc. Gratuluję kolejnego doświadczenia i przekonania się, że robienie na opak niż tłumaczę prowadzi do porażki. Jak mogłeś bezczelnie podnieść rachunek i powiedzieć: “Fajny rachunek”. Ty to masz tupet i uważasz się za 8 cud świata. Mężczyzna płaci na pierwszym spotkaniu bez gadania. Na kolejnych również. Ale nie, Ty oczywiście musisz się wyłamać. No to masz.

    To Ty kompletnie zabiłeś jej zainteresowanie swoim głupim zachowaniem. Mężczyźni, którzy przestrzegają instrukcji z programów kropka w kropkę mają najmniej problemów i wszystko idzie, jak należy. A Ci, którzy nie przestrzegają instrukcji, tracą mnóstwo czasu na własną głupotę.

    Ona nie ma roszczeniowej postawy, tylko Ty masz brak klasy, brak wyczucia, brak umiejętności społecznych, brak inteligencji emocjonalnej.

    Płaci ten, kto zaprasza, to raz! Po drugie to mężczyzna płaci jako potencjalny dostarczyciel schronienia i pożywienia.

    To nieważne, co Tobie przeszło przez myśl. ONA NIE CZYTA W MYŚLACH! Ważne, jak zinterpretowała Twoje zachowanie. A skoro zinterpretowała je BŁĘDNIE, to jest TWOJA WINA.

    Nadawca komunikatu jest odpowiedzialny za przekaz, który zrozumie odbiorca!

    Tak samo jest w koszykówce. Za niezłapane podanie piłki jest odpowiedzialny zawsze podający a nie odbierający. Skoro odbierający nie złapał, to Twoja wina, że źle podałeś. Tak samo jest w komunikacji interpersonalnej.

    A Ty ją podpuściłeś. Zostawiłeś rachunek, żeby sobie tam leżał i żeby ona go podniosła.

    Odprowadzanie to jest inny, drugorzędny i nieistotny temat. Schrzaniłeś przez to niepłacenie, więc dziewczyna zaczęła już na siłę szukać Twoich dodatkowych wad.

    Reply

    Michał Lxxx October 11, 2017 at 12:17

    To tak nie jest.
    Spojrzałem na rachunek i CHCIAŁEM ZAPŁACIĆ ( !!! )

    Po prostu kelnerka przyniosła go wtedy, gdy rozmawiałem z kobietą, płynąłem, fajnie się rozmawiało, więc nie przerywałem wypowiedzi tylko dalej kończyłem to co miałem do powiedzenia.
    Tak “z dupy” skomentowałem “fajny rachunek” w formie żartu, nie miało to żadnego znaczenia.

    Za 2 minuty bym za niego zapłacił.
    Nawet przez sekundę nie miałem jakiegoś durnego poczucia:
    - wyższości
    - cwaniaczenia
    - kozaczenia
    - jakiejś myśli, czy emocji aby coś komuś udowadniać
    - jakiegoś przejawu ego
    - nikogo nie chciałem obrazić
    - nie jestem sknerą
    - nie miałem w sobie ŻADNEJ NEGATYWNOŚCI.
    ŻADNEJ, NIC ( !!! )

    Poza tym, rachunek był włożony w taką drewnianą skrzyneczkę, która położyłem przy swojej dłoni.
    Nie położyłem go pod nosem kobiety.
    To ona AŻ WSTAŁA, aby SIĘGNĄĆ PO RACHUNEK.

    Miałem dobre INTENCJE.
    Atmosfera spotkania fajna i przyjemna, śmiech, żarty, emocje, flirt.

    Paweł jest takie powiedzenie:
    “jeżeli ktoś chce, to nawet gdy ma 100 powodów aby być na NIE, to znajdzie 1 powód aby być na TAK”.
    A to jest CZEPIANIE się szczegółów, które przez SEKUNDĘ NAWET NIE PRZESZŁY mi przez myśl.

    Gdybyś był szczerze zainteresowany kobietą, to byś jej nie wybaczył jakiś durnych szczegółów ???
    Czepiał byś się każdego gówna ?
    No bo ja bym na początku przymknął oko na drobne szczegóły ( !!! )
    KRYSTALIZUJESZ wówczas trochę taką osobę, np. spóźnia się, to 1 czy 2 raz z automatu powiesz “korki były”.
    Jeżeli spóźnia się notorycznie, to jest spóźnialska, ale 1 czy 2 razy wytłumaczysz taką kobietę.

    Kobiety mają to samo.
    Są w stanie wiele wybaczyć mężczyźnie jeżeli SĄ NIM ZAINTERESOWANE ( !!! ), a jeżeli nie to przypierdzielają się szczegółów, aby mieć PRETEKST i to “facet był zły”.

    Ile razy już tak miałem, że kobieta po 1 randce płaciła za siebie, ja nawet wówczas mówiłem “ja zapłacę” a ona “nie płacimy za siebie” i nie było problemu.

    A tu taki szczegół, że nawet nie zdążyłem wyciągnąć portfela aby zapłacić, a ona się rwie do płacenia.
    Włożyła kasę do drewnianej skrzyneczki i się uśmiechnęła.

    Gdybym jej powiedział:
    “płać za siebie”, to byłoby chamstwo.

    Albo bym się spotkał kilka razy i NIGDY nie zapłacił, to byłbym palantem, ale to co miało miejsce, to czepianie się takich pierdołek ze strony tej kobiety.
    Ona nawet NIE DAŁA MI SZANSY NA ZAPŁACENIE.

    Masz tak, że jak kelner przynosi rachunek, to od razu płacisz ?
    Co za różnica czy włożę tam pieniądze po 3 czy 10 minutach od przyniesienia rachunku ?
    Żadna.
    To jest przede wszystkim BRAK ZAINTERESOWANIA ze strony kobiety.

    Reply

    Michał Lxxx October 11, 2017 at 12:25

    To jest OCZYWISTE, że powinienem zapłacić na 1 spotkaniu.
    Zawsze tak robię, chyba że kobiety chcą same płacić.

    Mogłem oczywiście nie mówić “fajny rachunek” gdy na niego patrzyłem, ale NIE JESTEM ROBOTEM i tak sobie powiedziałem dla żartu, dla zabawy, kompletnie to nie miało znaczenia.

    Ja nie jestem człowiekiem, który połknął kij od miotły i mam w sobie na tyle luzu, aby nie czepiać się takich bzdur.
    Jak komuś takiego luzu brakuje, tzn, że nie pasujemy do siebie z tą kobietą…

    Reply

    Paweł Grzywocz October 11, 2017 at 14:35

    Powinieneś nie pozwalać im za siebie płacić na pierwszym spotkaniu. Mówisz: “Spoko, ja się tym zajmę”, potem trzeci raz: “Naprawdę, pozwól mi ; )” i dopiero, gdy trzy razy ona powie, że koniecznie chce sobie zapłacić, to jej pozwalasz.

    Wszystko, co robisz i mówisz MA ZNACZENIE.

    To, że coś nie ma znaczenia w Twojej główce nie znaczy, że nie ma to znaczenia dla kobiety. FAKTY są takie, że wyszedłeś w jej oczach na sknerę, ignoranta, pajaca, faceta bez jaj, bo zamiast odkręcić całą sytuację, oddać jej pieniądze, to Ty nie zrobiłeś nic, jak bierna panienka.

    Takie są fakty.

    Twoje urojenia są nieistotne.

    Z takim zachowaniem nie będziesz pasował do żadnej kobiety oprócz desperatek.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 11, 2017 at 14:31

    Twoje myśli i intencje nie mają ŻADNEGO ZNACZENIA. Liczą się Twoje czyny! A Twoje czyny były takie, że POZWOLIŁEŚ kobiecie zapłacić! Nie powstrzymałeś jej! Nie zawinąłeś jej sprzed nosa rachunku. A nawet, jeśli nie zdążyłeś, to mogłeś jej powiedzieć: “Zostaw to, ja płacę ; )”.

    Ale nie, Ty nie zrobiłeś nic i teraz się przede mną i przed sobą tłumaczysz i zgrywasz ofiarę. Tłumacz się przed tą kobietą a nie przede mną. Zadzwoń jej i powiedz te swoje wszystkie myśli, intencje, że miałeś ZAMIAR zapłacić, ale nastąpiło NIEPOROZUMIENIE. Ciekawe, czy Ci uwierzy!

    Twoje powiedzenie, że “kobieta znajdzie 1 powód, aby być na tak, gdy ma 100 powodów, aby być na nie” nie ma aplikacji na randkach z kobietami, nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość, jest naiwne i idiotyczne. Przecież to by przeczyło sensowi jakiegokolwiek rozwoju charakteru, osobowości, świadomości.

    Wówczas można wszystkim pierdylnąć o ścianę, bo “gdy kobieta jest na tak, to 100 powodów na ‘nie’ ją nie zniechęci”.

    Co za absurd!

    Przy takim założeniu można stwierdzić: “Mogę robić wszystko źle i to nawet umyślnie źle, bo zainteresowana kobieta nawet przy 100 powodach na NIE, pozostanie na ‘tak’.

    To jest absurdalne.

    – Zainteresowana kobieta wybaczy i przymknie oko na MAŁE BŁĘDY!

    – Natomiast zainteresowana, obca kobieta nie wybaczy i nie przymknie oka na RAŻĄCE BŁĘDY!

    Czepianie się szczegółów? Płacenie za randki to nie jest szczegół! Obudź się!

    Gdy dziewczyna na pierwszej randce NIE POZWALA zapłacić Ci za siebie, to NIE JEST ZAINTERESOWANA i nie chce mieć wobec Ciebie żadnych długów, zobowiązania, nie chce robić żadnych nadziei. nie chce się więcej spotkać!

    To by tłumaczyło dlaczego spotkałeś się z nimi najczęściej tylko pierwszy i OSTATNI RAZ!

    Gdy kobieta nie pozwala Ci za siebie zapłacić na pierwszej randce, to w 90% NIE CHCE MIEĆ NIGDY WIĘCEJ Z TOBĄ DO CZYNIENIA!

    Jej nie chodziło o chamstwo, tylko brak klasy, manier, sknerstwo, gapiostwo, zgrywanie głupiego.

    Mogłeś nawet WYJĄĆ pieniądze ze skrzyneczki, oddać jej i zapłacić samemu.

    Ale Ty nie zrobiłeś NIC, a to oznaczało to wszystko, co wymieniłem powyżej.

    Nie będę więcej akceptował tak durnego tłumaczenia tej sytuacji.

    Schrzaniłeś sprawę i tyle. Wracaj do materiałów na temat płacenia.

    “Nie dała Ci szansy na zapłacenie” – co za bzdury.

    “Brak zainteresowania kobiety” – co za bzdury.

    Weź się za siebie chłopie, bo bredzisz i zaprzeczasz wszystkiemu, co jest w materiałach.

    Reply

    Franciszek (nie papież) October 11, 2017 at 16:38

    Cześć.
    Nie chcę się wtrącać do dyskusji, ale chciałem się odnieść, bo to bardzo ważny i delikatny temat. Paweł, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Z doświadczenia wiem, że kobiety na pierwszym spotkaniu starają się zamawiać coś taniego – kawa, herbata, kawałek ciasta czy ciastko, żeby nas facetów nie naciągać, bo liczą na to, że TO MY zapłacimy, co jest zupełnie zrozumiałe. Czasem zdarza się, że proponują, że za siebie zapłacą, ale to tylko kokieteria i my faceci musimy obstawiać przy swoim i sami uregulować rachunek. Widać później po ich spojrzeniu, że się cieszą, że okazaliśmy się ogarniętymi gośćmi, a nie niedomyślnymi sknerami. Jeżeli kobieta stanowczo upiera się, że chce za siebie zapłacić i nie przyjmuje do wiadomości innego rozwiązania, to trudno, wtedy trzeba ustąpić. Ale to jest jasny sygnał, że następnego spotkania już nie będzie. Dziewczyna nie chce mieć żadnych długów, zobowiązań. krótko mówiąc porandkowane ;) . Miałem też takie przypadki. To tak parę słów ode mnie. Pozdrawiam.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 11, 2017 at 19:15

    Dzięki za głos rozsądku i podzielenie się cennym doświadczeniem.

    Reply

    Michał Lxxx October 11, 2017 at 18:13

    OK.
    Wrócę do tych materiałów.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 11, 2017 at 19:17

    Rola potencjalnego dostarczyciela schronienia i pożywienia, poczucie bezpieczeństwa, rola przewodnika, lidera, protektora. Franciszek w komentarzu dobrze to ujął.

    Reply

    Michał Lxxx October 11, 2017 at 19:37

    OK.
    Chyle czoła, spieprzyłem sprawę nt. płacenia.
    Wrócę do materiałów, bo szczerze mówiąc pominąłem to.
    Nie patrząc w materiały domyślam się, że póki nie jestem w związku, to ja płacę przez te 10 -12 randek, a jeżeli kobieta się dorzuci lub zapłaci za siebie powiedzmy po 5 – 6 randce to miło z jej strony.
    Ale SPRAWDZĘ to.

    A jeżeli chodzi o ODPROWADZANIE kobiety ???
    To też mi zarzuciła.
    To też jest istotne jak widzę.
    Jeżeli umawiam się z kobietą na mieście, w miejscu publicznym, NIE PRZYJEŻDŻAM po nią, to chyba w ciągu pierwszych 1 – 3 nie wiem 5 spotkań, nie muszę jej odprowadzać na pociąg, autobus, do jej domu/mieszkania itd, jeżeli idziemy w zupełnie inną stronę ???

    Wystarczy normalne pożegnanie w miejscu spotkania ?

    Wiadomo, że jeżeli autobus, jest blisko, po drodze, to można odprowadzić kobietę.
    Ale jeżeli muszę iść gdzieś kilometr, w kompletnie innym kierunku, to powinienem odprowadzać ?
    Bo już zwątpiłem teraz.

    Reply

    Michał Lxxx October 11, 2017 at 20:53

    Pamiętam jak pisałeś, że pierwsze spotkania to kobieta może mieć obawę, aby odprowadzać ją do domu/mieszkania.
    Oczywiście dom, to dom – trochę inaczej wygląda sprawa z autobusem, czy pociągiem.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 12, 2017 at 09:49

    Tak, zawsze Ty płacisz, nawet w związku z automatu, a gdy dziewczyna chce, to najlepiej zaproponować: “Zaproś mnie gdzieś, to zapłacisz ; )” albo “To następnym razem Ty płacisz ; )”. W ten sposób skłaniamy ją, żeby nas gdzieś zaprosiła, zainicjowała spotkanie, pomysł. Albo można alternatywnie przyjąć jej wsparcie finansowe, ale lepiej jest, jeśli skłonimy ją do tego, aby ona nas kiedyś zaprosiła. Poza tym kalkulowanie 50% jest mało romantyczne. Należy obserwować jej chęć płacenia oraz inne inicjatywy, jak zapraszanie na spotkanie, pomysł na spotkanie, częstowanie, gdy zaprosi do domu. Nie musi koniecznie płacić kiedykolwiek, tylko w jakikolwiek sposób inwestować w relację. No i wszystko, co wcześniej, czyli nie pozwalać jej płacić na pierwszej randce, chyba że 3 razy powie, że chce koniecznie, to nie będziemy się kłócić i jest to dla nas zły znak, że gdy kobieta nie pozwala za siebie zapłacić na pierwszej randce, to najczęściej nie jest zainteresowana i już się nie spotka albo jest maniaczką kontroli, obsesyjną feministką.

    Odprowadzać nie trzeba po pierwszej randce, chyba że jest już nieco późno, ciemno, okolica nie jest super oświetlona, zaludniona, to wtedy zgodnie z zasadą dostarczania bezpieczeństwa można odprowadzić dziewczynę do auta lub na przystanek, peron, ale to musiałoby być naprawdę z powodu mało bezpiecznej okolicy.

    Jeśli okolica jest bezpieczna, oświetlona, to nie ma musu, żeby odprowadzać dziewczynę po pierwszej randce. Dopiero po drugiej i kolejnych można nawet odwozić ją do domu, jeśli pozwoli i dać jej prawo odmowy, bo może jeszcze nie chcieć ujawniać adresu na drugim spotkaniu.

    Jeśli ta dziewczyna wytknęła Ci brak odprowadzenia po pierwszej randce, gdy warunki były bezpieczne, to zrobiła to na siłę, żeby nie wyszło, że czepia się tylko braku płacenia, jakby leciała na kasę i wymyśliła to na siłę, żeby Ci nawbijać, bo ten brak płacenia tak ją zirytował, że poczuła się “niezaopiekowana”.

    Reply

    Kuba October 11, 2017 at 19:57

    Paweł, odnośnie sytuacji gdy dziewczyna upiera sie, że nie chce czegoś robić, nawiązując do tego wyżej np upiera sie, że zapłaci za siebie. Po ilu próbach jej uledz? I czy w ogóle jej uledz?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 12, 2017 at 10:01

    Zależy, co to jest. Gdy na pierwszej randce zaczynasz płacić (pierwsza próba), a dziewczyna nie pozwala Ci zapłacić, to mówisz: “Spoko, ja się tym zajmę” (druga próba), potem trzeci raz: “Naprawdę, pozwól mi ; )” i dopiero, gdy trzy razy ona powie, że koniecznie chce sobie zapłacić, to jej pozwalasz.

    Gdy dziewczyna na pierwszej randce NIE POZWALA zapłacić Ci za siebie, to NIE JEST ZAINTERESOWANA i nie chce mieć wobec Ciebie żadnych długów, zobowiązania, nie chce robić żadnych nadziei. Nie chce się więcej spotkać!

    Upieranie się w innych sprawach może jeszcze dotyczyć przedłużenia spotkania, to wtedy możesz dać jej bonusowe 15 do maks 20 minut.

    Jeszcze inne upieranie się może dotyczyć, że ona koniecznie chce wiedzieć, gdzie pójdziecie, to wtedy nie musisz jej ulegać. Niech się obrazi i pójdzie do domu, jeśli taka jest albo spytaj, dlaczego to dla niej tak ważne. Spytaj, ponieważ kobieta ma prawo obawiać się, że w danej okolicy spotka narwanego byłego albo plotkujących znajomych, a my też chcemy uszanować jej prywatność i dyskrecję. Można nawet spytać: “Boisz się, że chłopak albo były chłopak Cię nakryje : D?”.

    Gdy się upiera odnośnie miejsca spotkania, to wtedy spytaj: “Co w takim razie proponujesz?” i nie baw się w błazna, który będzie wymyślał kolejne rozrywki, a ona będzie wybrzydzać. Jak się coś dziewczynie nie podoba, to niech zaproponuje sama lepszy pomysł, który Ty również musisz zaakceptować, bo np. nie polecam akceptować jej nudnego kina.

    Kolejne sprawy, przy których ona może się upierać to np. ciągłe gadanie o byłym lub ciągłe bawienie się telefonem, o czym są artykuły: “Dziewczyna opowiada o swoich byłych i wspomina o byłym” oraz “Dziewczyna pisze smsy podczas spotkania”.

    Wszystkie najczęstsze sytuacje są w programie “12 randek” w nagraniach Audio Action Steps oraz zasady postępowania, gdyby pojawiło się coś niespodziewanego. Zasada jest taka: “Selekcjonuj kłótnie, bo jest wiele mało istotnych spraw, na które szkoda czasu i nerwów się spierać i lepiej pozwolić jej na to, co ona chce”.

    Reply

    maniek October 12, 2017 at 15:56

    Panowie, zgadza się. Dziewczyny proponują, że zapłacą za siebie, bo chcą pokazać, że są altruistyczne, ale tak czy inaczej liczą, że to my zapłacimy. To nasza broszka, przecież ją zaprosiliśmy. Dla mnie sprawa jest oczywista. Mam fajny patent, jak dziewczyna chce zapłacić. Moja sympatia na pierwszej randce też chciała zapłacić za siebie, powiedziała: “spoko, zapłacę za siebie”. Ja na to: żartujesz sobie ze mnie ;) , ona: “zapłacę za siebie, luz” i położyła banknot. Ja: jak tak bardzo chcesz, to możesz za mnie też zapłacić ;) , ona: “spoko” ;) wtedy wziąłem ją za rękę, zamknąłem ten banknot w jej dłoni i powiedziałem: No, pośmialiśmy się, ale schowaj te pieniążki. Minę miała bezcenną, widać, ze to było dla niej fajne i miłe. A milutka się zrobiła niemożliwie, słodziak dosłownie :) Co tu dużo pisać, kobiety tego od nas oczekują. Pozdro.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 12, 2017 at 16:10

    Super historia sukcesu. Dzięki i gratuluję.

    Reply

    kamil October 12, 2017 at 18:38

    maniek, fajny pomysł z tym zamknięciem banknotu w dłoni dziewczyny, so romantic. Kradnę :)

    Slaby_nick October 13, 2017 at 13:44

    Hej,

    Ja juz kiedys odpowiadalem na Twoj komentarz Michal, bo mialem wrazenie, ze cos jest nie tak z Twoim nastawieniem do kobiet… Bylo to dawno i widze, ze nic sie nie zmienilo.
    Piszesz, ze poprosiles kelnerke o rachunek, wiec normalne jest, ze jak z nim przychodzi to Jej nie olewasz tylko zalatwiasz sprawe do konca jak gentelmen i wracasz do rozmowy z dziewczyna… Skoro tego nie zrobiles sam jestes sobie winien. Nie ma tu nic na Twoja obrone. Wyciagasz wnioski i idziesz z nimi dalej.
    Ale to co jest jeszcze gorsze wedlug mnie to to, co piszesz dalej. Ona wychodzi i idzie razem z Toba (oznaka zainteresowania, chec przedluzenia spotkania, czyny), a Ty zamiast to docenic i nagrodzic to olewasz Ja i zostawiasz 1km od przystanku… Co by Ci sie stalo, gdybys zainwestowal te dodatkowe 15min i upewnil sie, ze bezpiecznie wroci do domu? Twoj komentarz do tej sytuacji odkryl karty i pokazal Twoje nastawienie do tej kobiety. Potraktowales Ja jak zero. Jakby sie przyblakala i zebrala o Twoja uwage. Miala Ci nadskakiwac, a Ty sam nie chciales dac nic od siebie zakladajac, ze czas spedzony z Toba to taka swietna nagroda, ze powinna az z butow wyskoczyc… Az nie moge uwierzyc, ze masz materialy od Pawla, bo On uczy jak szanowac kobiety i jak odpowiadac na ich potrzeby i czytac ich zachowanie…

    Wydaje mi sie, ze straciles szanse z fajna kobieta. Pokazala klase i byla otwarta na ta znajomosc. Chciala pokazac, ze nie licza sie dla Niej pieniadze i ze chetnie spedzi z Toba wiecej czasu tez poza lokalem, pomimo, ze Jej przystanek jest po drugiej stronie…. Ze chce wiecej… Ty pokazales, ze wolasz o rachunek po to zeby polezal na stole (stwarzajac niekomfortowa sytuacje), a odprowadzenie dziewczyny to dla Ciebie ujma na honorze… Pawel i tak byl cierpliwy, bo ja juz dawno bym Cie pojechal gdyby byl to moj blog ;)

    Zadziwiajace sa tez Twoje wpisy jeden pod drugim… Czasem sam komentujesz siebie… Kojarzy mi sie to z wolaniem o uwage, desperacja i checia bycia w centrum…

    Nie jestem ekspertem jak Pawel i daleko mi do Niego, ale widze u Ciebie problem z nastawieniem do kobiet. Moze skomentowalem dosc mocno, ale i tak staralem sie byc delikatny… Wiem za to, ze potrafisz przyjac krytyke, wiec sadze, ze wyjdzie Ci to na dobre…

    Podrawiam

    Damian October 11, 2017 at 23:34

    Pytanie. Co jeśli wkręciłem się w to, że całuję kobietę w policzek na przywitanie i pozegnanie? Poznałem ją w internecie. Pierwsze spotkanie, widzimy się po raz perwszy i po jej mowie ciała ewidentnie widzę, że ona chce aby przywitać się pocałunkiem w policzek. No to pod wpływem chwili, emocji dałem jej całusa w policzek, na pozegnanie też. Zle zrobiłem, błąd. Kto wie, moze to jeszcze nie jest błąd który zaprzepaszcza wszystko, bo miałem taką sytuację juz i dziewczyna nadal chciała się spotykać mimo tego całusa w policzek na przywitanie.

    Pytanie co z tym zrobic jesli dojdzie do drugiego spotkania? Odpuścić te całusy w policzek czy kontynuować? Zeby czasem nie pomyslała, ze jakiś niesmiały jednak jestem skoro nie chcę jej dac buziaka w policzek, albo zeby nie zaczęła myslec ze to jakies gierki z mojej strony? Co o tym myslisz Paweł?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 12, 2017 at 10:16

    Pozwalaj kobietom inicjować przyjacielskie gesty, jakim jest pocałunek w policzek, ale sam ich nie inicjuj, tylko stój wyprostowany, jak słup. Gdy ona wykonuje ruch i się nadstawia, to ona jest inicjatorką i wtedy akceptuj inicjatywę, ale w jak najmniejszym stopniu. Najlepiej, jakbyś stał prawie wyprostowany i tylko minimalnie też się nachyl tak samo, jak ona! Niech ona wykona większą drogę do tego przyjacielskiego gestu pocałunku w policzek. Możesz też jej nadstawić policzek i możecie nawet się nie dotknąć wcale. Możesz potem skomentować: “Myślałem, że chcesz mi dać buziaka w policzek ; )” albo kiedy indziej bardziej ostro: “Jak chcesz, to możesz mnie dać buziaka w policzek, ale ja Tobie nie będę dawał ; )”, “Dlaczego nie? Bo to dobre dla babci, a ja nie jestem Twoją babcią ; )”.

    Gest pocałunku w policzek nie zabija zainteresowania całkowicie, tylko spycha nas bardziej w rolę niegroźnego kolegi, jednego z wielu innych jej ciapowatych orbiterów.

    Unikanie przyjacielskich gestów, jakim jest pocałunek w policzek nie świadczy o żadnej nieśmiałości, tylko o unikaniu przyjaźni z kobietą.

    Reply

    Damian October 12, 2017 at 20:12

    Mam taką sytuację, że spotykam się z dziewczyną z którą od pierwszego spotkania calowałem ją w policzek na przywitanie i pozegnanie. Na 4 spotkaniu ją pocałowałem w usta. Na 5 spotkaniu na przywitanie ona chciała całusa w usta (nie powiedziała tego ale jakoś tak wyszło więc ona chciała bo ja jakos wybitnie się nie nadstawiałem aby dac jej całusa w usta na przywitanie), na zakonczenie też był cłus w usta, podczas spotkania oczywiście też jeden krótki całus był (ok 7-8 sekund). Czy to moze miec znaczenie jesli całuję ją w usta na przywitanie i pozegnanie (po prostu zamiast w policzek to krótki całus w usta) ? Pytam bo wiem, ze na takich durnych detalach mozna się wyłozyć, o jakich to pierdołach trzeba pamiętać :(

    Reply

    Paweł Grzywocz October 12, 2017 at 20:22

    Skoro ona chce całusa w usta, to dajesz jej w usta i problem z głowy. Jak chce na przywitanie inny gest, to proszę bardzo. To jej inicjatywa, bo Ty na przywitanie czekasz na jej ruch.

    Reply

    Michał++ October 12, 2017 at 19:05

    Pawle, jestem Twoim czytelnikiem od ponad roku i przyznaję, że w tym czasie wiele zmieniłem w swoim działaniu na plus. Dłuższy czas temu poznałem dziewczynę przez Internet. Od pierwszego spotkania obserwowałem jej zachowanie. Od początku była zainteresowana, zaangażowana, przychodziła na spotkania (rzadko odwoływała, ale wtedy podawała termin alternatywny). Zwykle planowaliśmy na zmianę, gdzie, kiedy się zobaczymy i co będziemy robić. Na początku najwięcej czasu poświęcaliśmy na rozmowę lub wyjazdy rowerowe, później włączyliśmy inne atrakcje (kino, teatr, muzea). Gdy zapytała o związek zaczęliśmy trochę więcej spędzać czasu ze sobą (dłuższe spotkania i trochę częstsze), ale nadal trzymałem się zasady, że piszę jak najmniej smsów, a telefon służy głównie do ustalenia terminu spotkania i wybrania miejsca. I dotychczas zachowywała się prawidłowo. Ostatnie spotkanie (które sama zaproponowała po odwołaniu wcześniejszego z powodu choroby) dobrze się rozpoczęło, starałem się utrzymać pozytywną atmosferę. Wymiana zdań po raz kolejny potwierdzała, że na wiele spraw mamy zbliżone zdanie. Jednak w pewnym momencie powiedziała, że chce poruszyć temat “o nas” i stwierdziła, że w naszym związku brakuje jej otwartości i częstszego kontaktu (ale przez telefon). No i teraz mam zagwozdkę, czy już dawniej gdzieś popełniłem błąd, czy jej zainteresowanie było fałszywe (ale czy przez kilka miesięcy udawałaby i przychodziłaby na spotkania, sama je inicjowała?).
    Pawle, jak myślisz, jest szansa, że zainteresowanie jej spadło, ale jeszcze nie poniżej 51%? Dziewczyna jest wartościową osobą (posiada co najmniej kilka bardzo ważnych dla mnie cech, rzadko spotykanych) i jeśli to ma sens, chciałbym dalej tę relację utrzymać. Jednak jestem gotowy na rozstanie, jeśli okaże się, że nie warto już się starać. Na pewno nie będę błagać na kolanach i lizać butów, żeby dała mi kolejną szansę. ;)
    Co zrobić?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 12, 2017 at 20:34

    Jest bardzo dobrze. Dziewczyna pyta o więcej i zrobiła to delikatnie a nie w sposób roszczeniowy, marudny i obrażalski! Gdy dziewczyna czegoś od Ciebie chce, a zachowuje się idealnie, to musisz spytać ją o doprecyzowanie jej oczekiwań, czyli spytać: “Jakiej otwartości oczekujesz i jak częstego kontaktu przez telefon ; )?” Następnie zapamiętaj jej oczekiwania i spełnij je w zdroworozsądkowy sposób, zachowując zasady przestrzeni, tęsknoty, tajemniczości, sprawdzania, czy nie jest wampirem uwagi i maniaczką kontroli.

    Czyli musiałbyś spytać, jak często oczekuje tego kontaktu telefonicznego, a następnie mówisz dyplomatycznie: “Pozwól, że Cię zaskoczę”. Następnie możesz raz na 2 tygodnie zadzwonić do niej bez okazji tak na 10 do 15 minut pogadać. Bo normalnie dzwonisz po 2 do maks 3 dniach, aby umówić kolejne spotkanie na 1,5 do 2 dni do przodu, żeby wypadało 2 na tydzień, a gdy ona zapyta o 3, to zgadzasz się na trzecie co 2 tygodnie.

    Przy takiej częstotliwości spotkań i telefonów naprawdę nie ma potrzeby codziennego kontaktu i gdyby ona w przyszłości na to narzekała, to wtedy jej powtarzaj delikatnie: “Chcę, żebyśmy zatęsknili i nigdy się sobą nie znudzili ; )”, “Nie chcę Ci się znudzić ; )”, “Chcę widzieć Twoje piękne oczy, gdy z Tobą rozmawiam ; )”, “Nie chcę być na telefonicznej smyczy i meldować się co noc, bo to się nudzi i staje się schematyczne”, “To Ty nawiąż ze mną kontakt, gdy tego potrzebujesz, a ja go odwzajemnię ; )” i potem odpisujesz, jak tutaj.

    Czyli początkowo delikatnie i ogólnie to tłumaczysz, a jeśli to nie pomoże i ona będzie żądać ciągle więcej, to co raz dosadniej tłumaczysz, że wymaganie przez nią codziennego meldowania nie jest dla Ciebie dobre i obserwuj, jak to przyjmie.

    To jest kluczowa cecha kobiety, jej zgodność, łagodność, jak ona reaguje na odmowy, czy jest cierpliwa. Jeśli dobrze, to skarb i z taką kobietą da się iść przez życie w pokoju. Jeśli źle przyjmuje odmowy, nie jest cierpliwa, nie jest łagodna, zgodna, to życie z nią będzie prawdziwym piekłem, niewolą i pasmem rosnących żądań.

    Reply

    Michał++ October 12, 2017 at 21:14

    Dziękuję za szybką odpowiedź. Zadzwonię jutro do niej i zobaczę, jaka będzie jej reakcja na propozycję spotkania. Tekst “Chcę widzieć Twoje piękne oczy, gdy z Tobą rozmawiam” jest bardzo trafny. :)

    Reply

    Mateusz_a2 October 12, 2017 at 22:13

    Mam ostatnio problem, że nadmiernie czytam artykuły, eboki, kursy itp ogólnie wszelkie Twoje materiały Paweł, natomiast praktyka u mnie leży. Mam sporą teoretyczną wiedzę, tylko, że wpadłem w sidła tej teorii, nie ma dnia, gdzie bym nie stracił przynajmniej 3h na czytaniu o rzeczach o których wiem, zamiast wdrażać. Dzięki wiedzy znalazłem dziewczyne, której cechy charakteru wydają się w porządku, nabrałem trochę pewności siebie, jednak to nie jest wystarczające, żebym czuł się naprawdę w porządku. Nigdy właściwie nie przeprowadziłem regularnej praktyki, tylko od czasu do czasu zdarzało mi się, że wyszedłem i pozagadywałem do ludzi, albo nawet nie wychodziłem w ogóle, tylko zagadywałem po drodze do innego miejsca. Techniki flirtu też znam dość ogólnie, również niezbyt regularnie praktykowałem, poza tym zaniedbuję też sfery jak sylwetka, znajomi, pieniądze itp. Myślę, że to tez przez nadmiar wiedzy, bo potem człowiek się naczyta i nie wiadomo za co się zabrać, tyle tego jest. Proszę Was, dajcie mi jakiegoś motywacyjnego kopa w dupę abym ruszył do przodu z tym praktykowaniem i stopniowym wdrażaniem.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 13, 2017 at 10:17

    W skrócie potrzebujesz brać 1 rzecz dziennie i robić ją. Codziennie zrobić jedną małą rzecz, której się boisz. Codziennie zrobić jedną nową rzecz. Bawić się procesem. Bawić się eksperymentowaniem. Obudzić w sobie dziecięcą ciekawość.

    Druga sprawa to motywacja. Skoro już znalazłeś dziewczynę, to oczywistym jest, że Twoja motywacja do zagadywania dziewczyn jest znacznie mniejsza niż gdybyś nie miał dziewczyny. Dlatego potrzebujesz ustalić dodatkową motywację i cel.

    Polecam bardzo klub mówców, ponieważ umiejętności występowania ogromnie wpływa na całą naszą komunikację zarówno w związku, jak i w życiu zawodowym. Kolejna motywacja to pytanie, czy byłeś kiedyś porzucony? Czy to Twoja pierwsza dziewczyna? Bo jeśli pierwsza i nie byłeś nigdy rzucony po dłuższym związku, to nie wiesz, jaki to jest strzał w pysk i jeśli nie zadbałeś w trakcie związku o zdrowe, silne poczucie wartości i inne sfery życia oraz właśnie ciągły rozwój i podtrzymywanie umiejętności interpersonalnych, to potem po rozstaniu musisz zaczynać tak jakby od zera. Wtedy masz ogromną motywację, bo chcesz się pozbierać po rozstaniu, znaleźć lepszą kobietę od poprzedniej, uniknąć tych samych błędów.

    Najsilniejsza motywacja to ta w kierunku unikania bólu i cierpienia, dlatego przemysł leków przeciwbólowych jest tak potężny. Motywacja w kierunku przyjemności i dobrostanu jest znacznie słabsza, dlatego przemysł witamin jest dużo mniejszy, bo ludzie podejmują działanie najczęściej dopiero wtedy, gdy im się już pod dupą pali i mają zwykle nieodwracalne problemy.

    Ja taką osobą nie jestem, bo całe życie obserwowałem takie gaszenie pożarów albo po prostu tkwienie na tzw. mieliźnie, niezadowoleniu. Uważam brak świadomego działania, brak edukacji, zapobiegania za głupotę. Ja wolę zapobiegać niż leczyć! To o wiele prostsze i bardziej przyjemne, choć wymaga wysiłku, to wolę już pozagadywać, powystępować, poćwiczyć sylwetkę, dobrze się odżywiać niż się potem leczyć i przeżywać różne dramaty.

    Jest to dla mnie kwestia wyboru między ignorancją, głupotą, lenistwem, wygodnictwem a świadomością, mądrością, pracowitością, wolnością, miłością, bo skoro nie chcę poranić siebie ani innych, to na pewno nie spocznę na laurach. Po to dbamy o męski charakter, cele, pracowitość, aby nasze życie i związek były udane. Jeśli zaniedbujemy te sfery, to nasz związek i życie będą prawdopodobnie co raz mniej udane i podatne na banalne problemy, zawirowania. Jest to decyzja, że albo dowodzisz solidnym statkiem albo dryfujesz na pontonie i liczysz na to, że nie trafisz na sztorm. Jeden buduje i się przygotowuje na różne okoliczności, a inny bezmyślnie konsumuje i się leni. Kwestia decyzji, odpowiedzialności, świadomości, miłości, mądrości.

    Ponad to doceń się, że jakoś poznałeś tę dziewczynę. Zagadałeś do niej i prowadziłeś z nią rozmowy na wszystkich randkach i dalej to robisz. Obawiam się, że być może chciałbyś być jakimś ulicznym nagabywaczem, a fakty są takie, że większość ludzi na ulicy lub w galerii się spieszy i obojętne, co zrobimy, to oni chcą iść dalej.

    Dlatego najpierw odpowiedz sobie na pytanie, co dokładnie chcesz osiągnąć i po co.

    Jak wdrażać technik flirtu jedna po drugiej tłumaczę tutaj, a jak wdrażać teorię w praktykę i nie wpaść w wir teorii tutaj. Jest o tym szczególnie ważny pierwszy odcinek “Pewność siebie w 90 dni” o unikaniu perfekcjonizmu i szybkiej implementacji. Bardzo ważny jest też ten “Wolność od nałogów w 90 dni”, w którym jest trzeci miesiąc o sensie życia, spełnieniu życiowym.

    Reply

    mbvb October 15, 2017 at 00:30

    Co odpowiadać na pytania o przeszłość? Jak jest ktoś tego ciekawy a w szczególności kobieta? Im więcej partnerek tym lepiej czy mówić że nikogo się nie miało? Również chodzi o współżycie, jak kobiety na to reagują?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 15, 2017 at 09:21

    Przykładowe odpowiedzi od tych lżejszych to ostrzejszych w przypadku nachalnej kobiety. Oczywiście, gdy kobieta jest nachalna, nie chce odpuścić i robi tzw. twarde przesłuchanie, to należy zakończyć z nią znajomość, taka uparta maniaczka nie nadaje się do pokojowego związku.

    Mówisz:
    “Dlaczego pytasz?”

    “Jesteś moją pierwszą randką w życiu” – słowo randka tutaj żartobliwie, więc może być. Potem ewentualnie można dodać: “Mama kazała mi sobie w końcu kogoś znaleźć”

    Ciekawą odpowiedzą jest też dyplomatyczna, ogólnikowa odpowiedź ze świata polityki:

    “Nie kojarzę ; )”, “Nie przypominam sobie ; )” i zadajesz jej te same pytanie.

    “A jaką odpowiedź chcesz usłyszeć?” – pokazujesz, że dostosujesz się do niej i powiesz to, co ona chce usłyszeć : )

    Następnie mówisz: “Nie lubię i nie chcę być szufladkowany, dlatego powiem to, co chcesz usłyszeć :)

    “Dowiesz się w swoim czasie”

    Jeśli ona agresywnie po raz któryś nie chce odpuścić, to mówisz:

    “A co, tylko to jest dla Ciebie ważne? W ten sposób oceniasz ludzi ; )? A jaką trzeba mieć przeszłość, żeby być zakwalifikowanym, to ja się dostosuję. Wskoczę w wehikuł czasu i zrobię tak, żebyś była zadowolona :)

    Nie ma idealnej przeszłości dla kobiety. Każda odpowiedź jest zła, bo zbyt dużo to źle, bo babiarz, zbyt mało może też być odebrane źle. Zależy na jaką trafisz, dlatego lepiej wcale tego nie ujawniać i z uśmiechem mówić te odpowiedzi powyżej, bo to zbyt prywatne informacje. Dziewczyna, która o to pyta nie ma klasy, jest bezczelna i wścibska.

    Reply

    mbvb October 15, 2017 at 11:12

    Odrzuca mnie na przykład to jak kobieta miała kogoś przede mną. Jeśli odpowiadam kobiecie, która nikogo przede mną nie miała to co mam powiedzieć?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 15, 2017 at 21:29

    To samo. To nie jej sprawa i nie powinieneś się jej spowiadać. Tak samo nie powinieneś doszukiwać się tych informacji od dziewczyny. Poznaj najpierw dziewczynę przez kilka miesięcy i dopiero potem zdecyduj, czy ona jest dla Ciebie bezwartościowa, jeśli już kogoś miała. Zawsze pamiętaj o tym, że Twoja ciekawość jest tutaj największym wrogiem, gdyż ta wiedza o jej ilości partnerów jest dla Ciebie smutną wiadomością oraz ogromnym ciężarem dla Twojej psychiki. Prawie każdy facet chciałby być jedynym partnerem swojej kobiety, a gdy tylko pomyśli o tym, że była już z kimś innym, to ma jej właściwie dosyć. Dowiadując się tej informacji będziesz po prostu tracił zachwyt do każdej nowej dziewczyny i do każdej się wtedy zniechęcisz, nigdy tak naprawdę nie poznając ich charakteru. Może wyciągnęła wnioski i dzięki Tobie nie popełni tych samych błędów i zbudujecie trwały związek. Bez poznawania charakteru dziewczyny nie dowiesz się, czy ona nie ma żadnych doświadczeń, bo obcemu facetowi może po prostu skłamać. Poruszam ten temat w 3 materiałach (“12 randek”, “Jak utrzymać związek” i najbardziej wyczerpująco w “Wolność od nałogów w 90 dni”). Piszę również o stępieniu wierności i lojalności w artykułach: “Trwały związek z kobietą bez wyszalenia się za młodu” oraz “Prawdziwa miłość oparta na fałszu”.

    Reply

    Piotrek October 15, 2017 at 21:40

    Zadzwoniłem dziś, a właściwie wykonałem 5 prób połączeń do dziewczyn,
    do których otrzymałem kontakty po ostatnim spotkaniu szybkich randek.

    Bez efektów. Nie wiem, czy to ja zrobiłem coś źle? Zadzwoniłem po 6 dniach.

    4 nieodebrane połączenia:

    1 dziewczyna) godzina 20.00,
    2 dziewczyna) godzina 20.20,
    3 dziewczyna) godzina 20.30,
    4 dziewczyna) godzina 20.45.

    Odebrała tylko ostatnia, 5 dziewczyna, która podobała mi się najmniej.
    Rozmowa trwała 14 sekund i wyglądała tak:
    Ona – Halo.
    Ja – Hej Kaśka, mówi Piotrek ze Speed Dating.
    Ona – (Cisza)…
    Ja – Halo…? (w tym momencie rozłączyła się).

    Nie wiem czy powodem nie jest fakt, że one po spotkaniu otrzymały mój numer
    jedynie w mailu od organizatora z wynikami spotkania i być może po prostu
    nie mają mojego numeru wpisanego w telefon i nie chciały odbierać połączenia
    z obcego numeru. Nie wiem czy ja bym odebrał telefon z nieznanego numeru
    w niedzielę wieczorem.

    Czy oprócz telefonów co drugi dzień mogę zrobić coś jeszcze, wysłać np. smsa,
    że ja to ja, bo może faktycznie nie wiedzą, że to akurat ja dzwonię.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 15, 2017 at 21:44

    Najpierw wykonaj 4 nieodebrane połączenia bez żadnej odpowiedzi w 4 różnych dniach, dzwoniąc co drugi dzień oprócz piątków i sobót oraz mieniając godzinę. Dopiero, gdy dziewczyna 4 razy nie odbierze bez żadnego odzewu, to masz znak, że nie chce odebrać. Jakby była bardziej zainteresowana, to by była gotowa na telefon z obcego numeru. Zawsze istnieje ryzyko, że dana dziewczyna podaje Ci numer telefonu dla zabawy, żeby się dowartościować, żeby ktoś się za nią uganiał. Nie wiadomo. 4 nieodebrane połączenia to jest konkret. A 1 nic nie znaczy. Mogła być zajęta, nie słyszeć itp.

    Reply

    Piotrek October 15, 2017 at 22:00

    Rozumiem. Czyli żadnych smsów wyjaśniających kto dzwoni, tak?

    Trochę niepokojący jest fakt, że z 5 odebrała tylko jedna z nich…

    A czy jest sens dzwonić jeszcze raz do tej ostatniej dziewczyny?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 15, 2017 at 22:03

    Nie zakładaj, że każda dziewczyna siedzi z telefonem w ręce i czeka aż jakiś obcy numer zadzwoni wieczorem. Uzbieraj 4 nieodebrane połączenia w różne dni o różnych godzinach i wtedy wyciągaj wnioski a nie po jednym nieodebranym połączaniu.

    Dodatkowo, gdy się przedstawiasz, to nawiąż do waszej rozmowy zapoznawczej, która powinna wtedy poruszać jakieś emocjonujące tematy, które od razu przypomną jej waszą rozmowę. Np. dzwonisz i od razu pytasz: “Heej, jak tam Twój piesek”, jeśli o nim rozmawialiście i ona wtedy od razu wie, że to Ty. To taki dodatkowy trik na przywołanie emocji z rozmowy zapoznawczej. A jeśli nie pamiętasz, o czym z nią rozmawiałeś, to ona też nie pamięta i bardzo ciężko z taką dziewczyną się umówić.

    Smsy pozostawiają niepotrzebny dowód, niepotrzebnie ją dowartościowują i są desperackie. Jak nie chce odebrać, to nie. Jej sprawa. Uzbieraj 4 nieodebrane połączenia w 4 różne dni. 1 nieodebrane połączenie albo 2 lub 3 kompletnie nic nie znaczą, bo kobiety noszą telefony w torebkach i nie słyszą.

    Reply

    Piotrek October 15, 2017 at 22:20

    W takim razie mogłem tutaj popełnić błąd rzeczywiście od razu o coś zapytać.

    Przedstawiając się spodziewałem, że odpowie chociaż “cześć” albo cokolwiek
    i dopiero po tym nawiązać do naszej rozmowy. Nie spodziewałem się natomiast,
    że zareaguje tak jak gdybym był pierwszym facetem, który do niej zadzwonił.
    Może pomyślała, że ktoś sobie robi jaja albo się zdenerwowała. Tego nie wiem.

    Update:

    Napisała do mnie jedna z dziewczyn: “Cześć. Dzwoniłeś.. Przepraszam, ale nie
    słyszałam telefonu. Dopiero teraz zauważyłam nieodebrane połączenie. Pozdrawiam, S.”

    Reply

    Anonim October 16, 2017 at 12:36

    No to teraz dzwoń do tej S. :) Ta co odebrała pewnie po prostu nie jest zainteresowana.

    Reply

    Piotrek October 27, 2017 at 21:00

    Paweł, umówiłem kolejne spotkanie z dziewczyną na jutro (sama po usłyszeniu mojej propozycji terminu randki zapytała mnie czy pasuje mi sobota) na 18. Zaplanowałem nam spotkanie w pewnym klimatycznym miejscu, ale poinformowano mnie dziś, że rezerwację miejsc przesuwają dopiero na godzinę 19. Czy odezwać się do niej i przesunąć nieco godzinę spotkania? Czy masz może jednak do podsunięcia jakiś pomysł jak zapełnić ten czas, czyli ok. 40-45 dodatkowych minut? Czy iść wcześniej na krótki spacer po starówce miasta w którym jesteśmy umówieni i wejść np. do Empiku poprzeglądać książki? I jaki jest optymalny czas takiego spotkania, kiedy ma ono miejsce w sobotę? 2-3 godziny będzie OK? Pozdrawiam

    Reply

    Paweł Grzywocz October 27, 2017 at 21:14

    Tak, spotkania 2 do 5 najlepiej, gdy trwają 2,5 do 3 godziny, żeby się nie przejadło. Zaplanuj również zamiast spaceru jakieś schronienie, jakby padał deszcz. Empik to dobry pomysł albo jakiś dom kultury, sklep meblowy, sportowy albo kiosk z komiksami, żeby powspominać dawne czasy. Ostatnio oglądałem Kaczora Donalda, który za dzieciaka kosztował 3 razy taniej. Ah ta inflacja. Tematy te same: “50 lecie Sknerusa”. Możesz, ale nie musisz się przyznawać, że rezerwację macie na 19. Może to być spontaniczne, że “wow, jak to możliwe, że mamy tutaj stolik”. Tak by w sumie lepiej wyszło niż mówić. Lepiej potrzymać ją w niepewności.

    Reply

    Kuba October 16, 2017 at 21:05

    Paweł, sprawa natury technicznej. Często widzę gdy idę korytarzem fajne dziewczyny, niektóre nawet zerkną na mnie byłoby super, ALE jak jakby to powiedzieć są zostawione tak, że albo są z pierdyliardem koleżanek np 8 osób albo żeby obok nich usiąść trzeba byłoby wywalić kogoś z ławki :D Nie wiem jak to rozegrać żeby było dyskretnie, bez cyrków. Z grupą z doświadczenia wiem, że gdy są np 3 dziewczyny da sie jako tako rozmawiać, ale 8 osób do tego głośno fizycznie jest kurewsko ciężko utrzymać normalną rozmowę. Jakiś pomysł, sposób?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 16, 2017 at 21:33

    Jak tutaj.

    Reply

    Kuba October 18, 2017 at 20:33

    Dziękuję, gdy będę miał okazję to wykorzystam tą wiedzę, zapomniałem o tym artykule.

    Reply

    Kuba October 18, 2017 at 20:47

    Panowie, mamy plan, system tak? Dziś słuchałem wykładu TEDx na temat tego, że plany sie nigdy w stu procentach sie nie spełniają. Coś w tym jest, kiedyś niestety kurczowo trzymałem sie całego systemu i znajomość nie ” pykła”. Panowie czy tylko ja tak mam, że gdy przechodzi co do czego to i tak trzeba improwizować i choć nadal trzymając sie zasad to muszę je lekko naginać? Paweł czy jest granica pomiędzy zasadami a wyjściem na “dziwnego”?U siebie zaobserwowałem, że za każdym razem są mniejsze lub większe odchyłki.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 19, 2017 at 09:46

    Konkrety proszę.

    Reply

    Michał Lxxx October 19, 2017 at 14:58

    Przecież to zupełnie NORMALNE, że będziesz miał drobne odstępstwa od tego czego naucza Paweł.

    To nie jest matematyka, każda kobieta jest inna i nic nigdy nie będzie w 100% tak jak Paweł naucza, tylko będziesz miał drobne odstępstwa.
    Przecież tak jest wszędzie.
    Teoria jest po to, aby było dobrze, ale w praktyce są zawsze drobne oraz indywidualne zmienne, które się pojawiają.

    Wszystkie zasady Pawła Grzywocza się sprawdzają i są po to żeby nie było jazdy, zranień, krzywdy, durnych zachowań, ale nie ma 100% słowo, w słowo schematu, aby stworzyć związek z kobietą.

    Nie ma skryptu jakiegoś, bo nawet gdy w 99% kobieta się zachowa zgodnie z “systemem”, to i tak masz 1% gdzie musisz zrobić coś intuicyjnie i na wyczucie.

    Reply

    AAdam November 1, 2017 at 00:11

    Dokładnie :-)

    Reply

    Mateusz_a2 October 22, 2017 at 13:23

    Cześć wam, mam kolejne pytanie. Otóż wyszło tak, że związek w którym jestem jest związkiem na odległość. Jestem z dziewczyną już 2 miesiące, poznaliśmy się na tygodniowym wyjeździe wspólnoty do której ta dziewczyna też należy. Spotykaliśmy się dość rzadko, jednak zachowywałem się na spotkaniach wg zasad Pawła tzn byłem zabawny, wyluzowany, nie poruszałem ciężkich tematów ani przyszłości Dzieli nas odległość ok 140 km, jednak postanowiłem, że będe inwestował w tą relację, gdyż naprawdę dziewczyna wykazuje zainteresowanie, nigdy nie odwołała spotkania, zawsze jest zainteresowana kiedy się widzimy, dorzuca się do randek, sprawia mi prezenty od czasu do czasu itp. W następnym roku dziewczyna wyjedzie na studia do Krakowa w którym ja również studiuję, zamierza również w przyszłości przeprowadzić się ze swojej miejscowości, więc już za 3/4 roku przestaniemy być związkiem na odległość. I teraz pytania :

    1. Widujemy się teraz ok raz na tydzień, czasami raz na dwa tygodnie, jak często możemy u siebie nocować i czy z racji rzadszych spotkań niż w normalnym związku możemy pomiędzy spotkaniami się kontaktować przez telefon?

    2. Od czasu do czasu wspólnota w której oboje jesteśmy organizuje raczej obowiązkowe wyjazdy weekendowe(3 takie wyjazdy na rok plus tygodniowy w wakacje). Jest jednak kilka terminów, czy mogę z dziewczyną jechać (po 2 miesiacach związku) na jeden wspólny termin?

    3. Dziewczyna ok tydzień temu powiedziała, że mnie kocha. Czy to nie za wcześnie jak na ten staż?

    Dzięki z góry oraz dzięki Paweł za komentarz odnośnie praktykowania.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 22, 2017 at 23:01

    Zamiast spotkania w dzień roboczy dzwonisz do niej na około 15 do 20 minut. Jeśli nie spotykacie się w weekend, to również zamiast spotkania w weekend dzwonisz do niej na 15 do 20 minut. Zostawanie na noc jest słabym pomysłem. Szczegóły w module o seksualności oraz w programie o nałogach, a dodatkowo jest to mocne niszczenie wyzwania, tajemniczości, respektu. Równie dobrze można się spotkać na całą sobotę lub niedzielę zamiast nocować. Nocowanie to totalne zabójstwo wyzwania. Nie polecam. Na wspólny wyjazd zorganizowany można jechać, gdy jesteście oficjalnie parą oraz nie ma między wami żadnych konfliktów itp. to wtedy można jechać, czyli tak. Gdy dziewczyna powiedziała, że kocha, to pytasz: “Kochasz czy jesteś we mnie zakochana?”, “Jak bardzo?”, “A za co?”, “Prawdziwa miłość trwa do końca życia, wątpię, żebyś była na to już teraz gotowa : )”. Na podstawie modułu o seksualności i programu o nałogach możesz również jej tłumaczyć te tematy prawdziwej miłości, żeby nie wygadywać sobie takich dyrdymałów.

    Reply

    Michał Lxxx October 23, 2017 at 12:22

    Paweł,
    masz jakieś ciekawe materiały nt. TANTRY ?

    Nie myślę tutaj tylko o seksualności, bo to jakieś 5 – 10% tego co zawiera tantra, ale tak ogólnie jakieś ciekawostki.

    P.S.
    W module o seksualności fajnie wykazałeś jak biblia “postrzega” temat małżeństwa i seksualności człowieka.
    Tantra również jest źródłem głębokiego spojrzenia na zjawisko.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 23, 2017 at 13:47

    Nie wgłębiłem się w ten temat, ponieważ te gadki o przesyłaniu energii seksualnej z przyrodzenia do kręgosłupa, splotu słonecznego itd. były dla mnie zbyt abstrakcyjne.

    Reply

    mbvb October 23, 2017 at 19:46

    Czy zabranianie kobiecie czegokolwiek prowadzi do dobrego? Np. wyjścia z koleżankami na dyskotekę?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 23, 2017 at 20:10

    Nie. Polecam wyszukać artykuł: “Dziewczyna spotyka się z kolegami lub przyjacielem”. To wszystko, co można zrobić.

    Reply

    Jack October 24, 2017 at 07:30

    Panie Pawle, mam taki problem. Co zrobić w sytuacji, gdy dziewczyna nie wie co czuje, ma mieszane uczucia? Nie pytałbym o to, gdy ona by mnie nie lubiła. Sytuacja wygląda tak, że robilem sobie z niej żarty i ona sama nie wiedziała czy może być z tego coś poważniejszego. Powiedziałem jej że mogłoby coś z tego być bo dobrze się dogadujemy, ale nie wyznawałem jej uczuć. Nie całowaliśmy się ale jakoś 2 tygodnie później już tak. Znamy się dosyć długo i byliśmy takimi znajomymi. Całowaliśmy się kilka razy w jednym dniu, wtedy coś wspominała o zostaniu parą, z uśmiechem. Bardzo dużo żartujemy i dobrze czujemy się w swoim towarzystwie. Problem w tym że ona nie wie co czuje. I moim zdaniem to może być przez to, że często się ze mną kontaktuje przez smsy. Ta sprawa nie daje jej spokoju i powiedziałem jej byśmy dali sobie tydzień spokoju od siebie, powiedziała że nie wie czy to coś zmieni. Jak postąpić w takiej sytuacji? Jest ona trochę pokręcona i ta relacja nie przebiegała w taki sposób jak Ty to opisywałeś w swoich artykulach. Ona nie wiedziała czy robię sobie jaja dalej jak robiłem czy mówię na poważnie, jeśli chodzi o nas.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 24, 2017 at 09:23

    Zabijasz jej ciekawość i swoją tajemniczość, atrakcyjność, bycie wyzwaniem poprzez takie ciężkie teksty uczuciowe, jak: “Mogłoby coś z tego być”, “Dajmy sobie tydzień spokoju”. Wygląda na to, że nie rozumiesz koncepcji wyzwania, tajemniczości. Potrzebujesz 10 razy przesłuchać Audio Action Steps z programu 12 randek, aby to dobrze zrozumieć. Tymi tekstami mordujesz zainteresowanie tej dziewczyny. Poza tym nie należy się przejmować gadaniną dziewczyny, tylko tym, czy przychodzi na spotkania i akceptuje pocałunki w usta. Być może ona spotyka się z Tobą z braku innych opcji, ale to wyjdzie na jaw w ciągu 10 do 20 spotkań, ponieważ wówczas jej zainteresowanie będzie nieregularne.
    Poruszałem ten temat tutaj, tutaj, tutaj i tutaj.

    Reply

    Jack October 24, 2017 at 10:50

    Inne opcje ma i mi o tym mówiła, lecz jakoś woli mnie, jak na razie. Na spotkania przychodzi i akceptuję to pocałunki, wcześniej się nie całowaliśmy bo ona na prawdę myślała, że sobie z niej jaja robię, bo robiłem, te słowa zmieniły jej nastawienie. Pocalunki dużo zmieniły. I mówi mi że myśli o tym cały czas i jest zmieszana.nie wie co myśleć, chce jeszcze o tym ze mną porozmawiać. Zawalilem z wyzwaniem, ciekawością i tajemnicą. Wiem o tym. Co mam w takiej sytuacji zrobić? Co jej powiedzieć? Ten tydzień spokoju jest aż tak zły?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 24, 2017 at 11:10

    Z braku innych opcji to skrót myślowy określający dziewczynę, która jest wampirem uwagi i będzie z Tobą tkwić, żeby zabić z kimś czas, bawić się kimś, zabijać nudę. To wcale nie oznacza, że się akurat Ty podobasz dziewczynie, tylko że ze stada orbiterów postanowiła teraz poużywać bardziej Ciebie w celu dowartościowania się faktem posiadania jakiegokolwiek chłopaka. Jakbyś uważnie studiował materiały, to byś to rozumiał. Podobnie zrozumiałbyś plan doprowadzania do związku i nie przejmował się głupotami. Dodatkowe artykuły, które wyjaśniają podobną sytuację przeczytaj tutaj i tutaj. Co jej powiedzieć? To samo, co w tych 2 artykułach, czyli nic, że nie jesteś taki szybki i pogadacie o tym kiedy indziej a nie tak od razu.

    Reply

    Jack October 26, 2017 at 09:05

    Sytuacja w której ona się ze mną całuje i wtedy dobrze się bawi i widać że ją do mnie coś ciągnie, po tym twierdzi że nie czuła tych motylków w brzuchu, ale jej spojrzenie i zachowanie mnie myli bo jest jak najbardziej ok. No i dla mnie jest to bez uczuć, dla niej też.ja nic nie czułem, ona tez. Nie wiemy jak to zakochanie nawet ma wyglądać.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 26, 2017 at 10:23

    Potrzebujesz uzbierać 10 randek sam na sam zakończonych krótkim pocałunkiem w usta, na których ona dobrze się zachowywała, a Ty przestrzegałeś wszystkich zasad atrakcyjności. Dłuższe całowanie to duży błąd, którym przytłaczasz dziewczynę, powodujesz ciężką atmosferę, mordujesz ciekawość, wyzwanie, tęsknotę, pragnienie, przez co nawet Ty czujesz, że to jest na siłę, zbyt szybko, nic nie czułeś. Postępujesz zbyt szybko. Postępuj według planu 12 randek.

    Reply

    Jack October 26, 2017 at 12:18

    Jak wytłumaczyć to, że nie chce się z nią kontaktować pomiędzy spotkaniami?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 26, 2017 at 13:41

    Bardzo dobrze, ponieważ telefon to zabójca relacji. Zabija tęsknotę, szacunek, tajemniczość, zużywa tematy, które można by poruszyć na spotkaniu, więc potem nie ma, o czym gadać, tylko: “A to pisaliśmy, to też pisaliśmy, a to też gadaliśmy przez telefon”, więc kontaktowanie się między spotkaniami to kompletny bezsens. Telefon służy tylko do umawiania spotkań.

    Reply

    Jack October 26, 2017 at 13:45

    Tylko jak ona do mnie napisze co mam jej odpowiedzieć ? Bo ona zawsze inicjuje taki kontakt

    Reply

    Paweł Grzywocz October 26, 2017 at 14:07

    Jak tutaj.

    Anonim October 25, 2017 at 22:56

    Cześć Panowie.

    Sytuacją z tą dziewczyną, która do mnie napisała przez net się rozwija. Przypomnę, że miszkamy w sporej odległości od siebie. Spotkaliśmy się nawet w innym mieście, tyle że nie sam na sam. To był taki zlot. Spędziłem później z nią i z jej koleżanka sporo czasu w trójkę. Ona właściwie od pierwszej rozmowy przez net mnie bardzo komplementowała, moje miasto i dała znać, że chętnie by się tu przeniosła. To mi się wydaje dziwne tak szybkie i otwarte zachowanie kobiety. Kiedyś miałem już podobną sytuację też z dziewczyną poznana w ten sposób. Z tym, że teraz się szybko spotkaliśmy i w realu już taka wylewna nie była, zachowywała się normalnie, nie dotykała mnie itp. poza pocałunkami w policzek na do widzenia. Na dzień dobry też chciała, ale podałem jej rękę i od razu do koleżanki, więc się tego nei spodziewałem. Później w smsach i teraz przez net jeszcze odważniej do mnie pisze, że przy mnie się rozwija, jestem niesamowity, to przeznaczenie itp. Sam widzę, że dużo nas łączy i ma wiele plusów ta dziewczyna, jest wartościowa pod wieloma wględami, ale z drugiej strony ta wylewność tak szybko jest dla mnie dziwna, chociaż niby kobiety są emocjonalne. Dodam, że już jest w wieku 30+, tak jak i ja. Zaprasza mnie do swojego miasta. Ostatnio mi napisła o historii jej koleżanki, która się przeniosła do mojego miasta, do faceta, który ma tak samo jak ja na imię. Nie wiem do końca co o tym myśleć.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 25, 2017 at 23:52

    Obserwuj, czy nie jest maniaczką kontroli oraz czy nie ma agendy i presji na szybki związek, szybkie podporządkowanie i posiadanie sobie kogoś, bo ma swoje lata, musi szybko kogoś mieć, szybko zamieszkać, mieć dziecko, bo czas ucieka. Ona może być desperatką, która chce szybko mieć kogokolwiek. Zasady przestrzeni i powolnego rozwijania relacji skutecznie demaskują i zniechęcają takie kobiety.

    Reply

    Anonim October 26, 2017 at 10:16

    No właśnie tego się boję, że ona za szybko się deklaruje itp. jak mnie właściwie w ogóle nie zna, nie wie wielu rzeczy o mnie, nawet o tym, czy mam studia, czy nie, jakby się nie przejmuje statusem zawodowym i innymi rzeczami. Zna mnie bardzo powierzchownie. Trochę tak jakbym jej tu jakoś podpasował i już chce mnie łapać, zaklepać. Tej agendy się boję. Szybko deklaruje jaki to jestem super itp. i mi pisze właściwie, że chętnie by się do mojego miasta przeniosła. To tak jak wielu facetów robi, że deklarują miłość dziewczynie, którą widzieli raz w życiu. Tu mamy w drugą stronę.

    Druga sprawa, która mnie zastanawia, to czy ona nie jest jakaś za bardzo emocjonalna i za szybko się angażuje, jak wielu facetów. Mamy wspólnych znajomych, jednego znam już trochę. Jak byliśmy ostatnio na spotkaniu wspólnym, to tak jakby coś o tej dziewczynie wiedzieli, gdy o niej wspomniałem, że będzie, to wymieniali znaczące spojrzenia itp., więc zastanawiam się czy coś tu nie jest grane i oni coś o niej wiedzą, że właśnie ma np. agendę i sobie chłopa próbuje złapać. Może popróbuje kolegę podpytać.

    No a tak to nawet naturalnie to chcę spowalniać, bo to dla mnie za szybko na jakieś deklaracje i na taki rozwój relacji. Najpierw to powinniśmy się na luzie pospotykać, a nie deklarować nie wiadomo co.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 26, 2017 at 10:39

    Być może ona angażuje się zbyt szybko z powodu niedojrzałości, niestabilności emocjonalnej, jak również dlatego, że ma swoje lata. Możliwe, że od wielu lat taka jest i swoją desperacją odpycha każdego normalnego mężczyznę. Spojrzenia znajomych to słaba wskazówka.

    Nie pytaj nikogo znajomego, bo ludzie plotkują! Nikt nie powinien wiedzieć o tym, z kim się spotykasz i jak długo. To Twoja sprawa. Na podstawie materiałów o toksycznych kobietach i planu 12 randek możesz sam spokojnie rozpoznać, czy ta dziewczyna jest niedowartościowanym dzieckiem i wariatką. Kolega nic Ci nie powie. Kolega może koloryzować. Może mieć błędne informacje, plotki. Nie słuchaj innych ludzi! Obserwuj zainteresowanie, zachowanie, charakter kobiety i to, jak traktuje Ciebie. Skoro coś jest podejrzane, to należy to obserwować podczas 10 spotkań!

    To nic nie znaczy, że ona tylko gada o przeprowadzce kiedyś tam do Twojego miasta, jeśli nie prowadzi to do konkretów, czyli przeprowadzenia się. Może to tylko duża oznaka zainteresowania. Może podoba jej się to miasto. Te smsy podobnie mogą być dużą oznaką zainteresowania.

    Nie wiem, czy nie była jakaś przytłaczająca na spotkaniu, bo to Ty na nim byłeś, ale dla mnie sama wzmianka o przeprowadzce i potem wychwalające Cię sms’y nie są definitywną oznaką desperacji, agendy.

    Istotne jest to, jak szybko ona będzie chciała ustalić z Tobą związek i jak zareaguje, gdy odroczysz decyzję w czasie, jak tutaj i tutaj.

    Jak będzie znosić przestrzeń i spowalnianie relacji, gdyby ona chciała coś robić zdecydowanie zbyt szybko. To jest istotne a nie jakieś kilka smsmów i wzmianka o przeniesieniu się do Twojego miasta w nieznanej przyszłości.

    A może te słowa nic nie znaczą? Są kobiety, które tak rzucają słowa na wiatr, że fajnie byłoby się przeprowadzić do konkretnej miejscowości, a potem nigdy tego nie robią i jest problem, bo facet od początku relacji myślał, że ona mu coś obiecała na pierwszej randce, lol, a ona tylko na luzie sobie gadała.

    Próbujesz to zbyt szybko rozczytać i wróżyć z fusów oraz słuchając zeznań osób postronnych. Szukasz w złych miejscach. Bądź cierpliwy i nie skupiaj się tak na mniej znaczących detalach.

    Owszem, jest to do obserwacji, że pisze pochwalne sms’y i wspomniała o przeprowadzce do Twojego miasta, ale równie dobrze może to nic nie znaczyć poważnego i być oznakami zainteresowania.

    Weryfikujesz to poprzez obserwację, jak ona będzie reagować na plan 12 randek i spowalnianie tempa, gdyby przesadzała, jak w 2 linkach powyżej oraz jeszcze tutaj o przyspieszaniu spotkań.

    Pamiętaj, że to Ty najlepiej potrafisz zaobserwować jej desperacką postawę lub jej brak, bo to Ty byłeś z nią na spotkaniu i będziesz na kolejnych. Ja na podstawie pochwalnych smsów i luźnej gadki o przeprowadzce nie przejmowałbym się tym nadmiernie, bo to może być tylko taka gadka albo duże zainteresowanie.

    Reply

    Anonim October 26, 2017 at 13:03

    Na spotkaniu na pewno żadnej desperacji nie widziałem, nawet mnie nie dotykała za bardzo itp. Z tym, że nie byliśmy też sami. Było bardzo fajnie, gadaliśmy o wszystkim i niczym i szybko mijał czas. Tylko w smsach i w rozmowie przez net bywa bezpośrednia. Np. napisała później, że jest jej zimno i że ja “na pewno bym ją rozgrzał”. A dodam, że z drugiej strony wydaje się tradycjonalistką, która nie wskakuje facetom szybko do łóżka. No ale sobie w sumie można gdybać, bo dopiero zaczynam ją poznawać. Też tak mi się wydaje, że czymś musi facetów zniechęcać. Właśnie może zbyt szybkim i dużym zaangażowaniem i częstym kontaktem. Bo życiowo jest ogarnięta, wiele potrafi w domu zrobić, ma niezłą pracę, samochód, wydaje się rodzinna.

    Z tym randkowaniem wg planu to też nie tak łatwo, bo mieszkamy daleko od siebie i będziemy się widywać rzadziej niż raz na tydzień, tak to zostaje rozmowa przez net, czy telefon. Ale był też temat u Ciebie o związkach na odległość, to mogę poczytać jeszcze raz.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 26, 2017 at 13:39

    Spotkanie grupowe to nie jest randka sam na sam, więc się nie liczy. Kobieta inaczej zachowuje się w towarzystwie a inaczej sam na sam. Tekst, że na pewno byś ją rozgrzał to zwykła oznaka zainteresowania, flirtu, a Ty dopisujesz do tego podejrzenia, czy szybko wskakuje komuś do łóżka. Równie dobrze mogła sprawdzać, czy jesteś napaleńcem, który odpowie na to w jakiś zboczony sposób i by Cię skreśliła, że sam jesteś łatwy, napalony, wygłodniały.

    Nie da się dobrze poznać kobiety widując ją rzadziej niż 1 raz na tydzień, bo liczy się mowa ciała.

    Reply

    Anonim October 27, 2017 at 15:17

    Ok, dzięki za rady. Zobaczymy, jak to się dalej potoczy. Póki co warto też myślę poznawać inne kobiety, dopóki nie jestem w związku. Jedna ekspedientka wydaje się fajna, pracuje blisko mnie, to też mogę zagadać i zobaczyć, kto to jest.

    Reply

    Anonim October 31, 2017 at 18:07

    Dzsiaj rozmawialiśmy o pewnej parze, gdzie facet ma tak samo jak ja na imię. I ona mi pisze” może ja też znalazłam swojego x i skończy się zła seria w miłości.

    Co Ty na to? Raz się widzieliśmy na żywo i to w grupie i ona z takim tekstem wyskakuje? Nie skomentowałem tego, ale strasznie szybko tak pisze.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 31, 2017 at 18:24

    To miłe, jeśli to o Tobie, ale nic z tego nie wiadomo.

    Reply

    Anonim October 31, 2017 at 20:50

    Może i nie, ale jak dla mnie to bardzo szybko do mnie takie tekstami pisze i się wykłada. Tak jak Ty mówiłeś, żeby się nie wykładać i być tajemniczym, a ona od razu pokazuje, że jej zależy i że się jej podobam. No i tej agendy się obawiam, że chce kogoś szybko złapać.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 31, 2017 at 23:20

    To się okaże, gdy będziesz odpowiednio spowalniał jej zapędy i obserwował, jak to będzie znosić. Może jest po prostu zainteresowana.

    Jack October 26, 2017 at 20:31

    Co myślisz o takich aplikacjach jak Instagram czy Snapchat?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 26, 2017 at 21:30

    Nie rozwijają umiejętności interpersonalnych oraz służą dziewczynom w celu dowartościowywania się rzeszami naiwniaków. Liczą się realne konwersacje, ponieważ budują charakter i są skuteczniejsze niż Internet, ponieważ mowa ciała i ton głosu to 90% komunikacji, a słowa lub zdjęcie to tylko 10%.

    Reply

    Kuba October 31, 2017 at 19:51

    Paweł dziś poraz trzeci miałem akcję gdzie dziewczyna bez żadnego słowa nie przyszła na spotkanie. Nawet się nie zdenerwowałem, ale staciłem dwie i pół godziny siedząc w samochodzie, miało być pół godziny ale wcześniej skończyłem zajęcia. Muszę trochę zmienić taktykę, jak Myślisz czy dobrym pomysłem będzie gdzie przykładowe dwie godziny przed godziną zero wyślę smsa czy będzie? Szkoda mi czasu na takie akcję, przez te dwie godziny mogłem zrobić przecież dużo rzeczy. Nigdy nie zrozumiem co ma w bani takie dziecko, nie dziewczyna czy kobieta , ale dziecko.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 31, 2017 at 23:19

    Ja dopuszczam potwierdzanie spotkanie, gdy znasz dziewczynę z Internetu lub rozmowa zapoznawcza była tak krótka i niezbyt emocjonująca, że masz wątpliwości, czy dziewczyna Cię dobrze zapamiętała i czy dotrzyma słowa i przyjdzie na spotkanie. A jeśli rozmowa zapoznawcza była twarzą w twarz oraz solidna, emocjonująca, na kilka tematów, dobrze się zapamiętaliście, to wolę już nie potwierdzać, bo nie chcę wyjść w jej oczach na gościa, którego kobiety ciągle olewają i wystawiają do wiatru, bo taki komunikat wysyłam, gdy dzwonię lub piszę, aby potwierdzić. Kolejna metoda to umawianie się z kilkoma dziewczynami jednego wieczoru co półtora godziny. Godzinę spędzasz z jedną, kończysz spotkanie i za około 20 minut jest następna. W ten sposób, gdy jedna nie przyjdzie, to masz jeszcze drugą lub trzecią tego samego dnia.

    Reply

    Kuba November 1, 2017 at 10:28

    Z tą rozmową, robiłem zdjęcia tej konkretniej dziewczynie rozmowa była przez 30 minut w górę, dotyk pod pretekstem, ale był, śmiech był i numer bez problemu. Z tym umawianiem na kilka spotkań w jeden dzien, to raczej nie realne w obecnych warunkach. Nie pamiętam nawet kiedy miałem normalną rozmowe po takim “klasycznym” podejściu. Nie jest to moja kwestia raczej dziewczyn. Przez normalna rozumiem gdy jest “50 na 50″ a nie gdy to ja ciągle muszę gadać a dziewczyna nawet nie patrzy na mnie tylko w ścianę. Ogółem jestem z siebie zadowolony, zagaduje do trzech tygodniowo które mi sie podobają.
    Zagaduje w miejscu z kontekstem.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 1, 2017 at 11:50

    Może być też tak, że te 30 minut to była jakaś rozmowa w kontekście profesjonalnym, zawodowym, a ona nie sądziła, że coś z nią flirtujesz albo odwzajemniała flirt z grzeczności, żeby Cię nie urazić, podała numer albo kretyńsko się zachowała i nie przyszła. Uważam to za dość łatwe do przewidzenia, bo to jest różnica, jak dzień a noc, gdy dziewczyna rozmawia entuzjastycznie i jest zainteresowana vs. dziewczyna, która rozmawia z uprzejmości i nic nie wiadomo.

    Reply

    Kuba November 1, 2017 at 12:26

    Też tak uważam. Rozmowa miała dużo wątków, czuł bym sie dziwnie gdybym rozmawiał tylko na jeden temat. Zasadniczo chyba nie ma co nad tym rozmyślać, lecim dalej.

    Reply

    Marcin L April 8, 2018 at 07:27

    Pawle, czy oznacza coś to że kobieta w stałym związku (1 miesiąc) mówi o tym że teraz chce mnie pocałować zamiast po prostu pocałować?
    Co prawda jest trochę nie śmiała i niedoświadczona, chyba nie miała wcześniej chłopaka (wiek 25 lat).

    Reply

    Paweł Grzywocz April 8, 2018 at 16:38

    Większość dziewczyn nie jest taka do przodu w okazywaniu czułości, więc prędzej powiedzą, czego chcą niż to zrobią. To normalne. Akceptuj inicjatywy dziewczyny.

    Reply

    Marcin L April 8, 2018 at 20:02

    Trochę inne pytanie, czy i kiedy mogę zaprosić stałą dziewczynę na spotkanie do dyskoteki żeby potańczyć?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 8, 2018 at 21:29

    Gdy zapyta, co o was myśli i ustalicie relację na wyłączność w okolicach 10 randek. Bez tego kontekstu jest to grupowe spotkanie, dużo rozpraszaczy, wożenie drzewa do lasu, do natrętów.

    Reply

    Marcin L April 8, 2018 at 22:09

    Mamy to za sobą, ustaloną relacje na wyłączność i w sumie sama wspomniała że mogli byśmy się kiedyś przejechać do dyskoteki.

    Reply

    Marcin L April 26, 2018 at 09:34

    Jak się zachowywać na dyskotece z dziewczyną?
    Mianowicie mam kilka dylematów.
    Czy kupić jej bilet (ja ją zaprosiłem)?
    Jak zareagować jeśli ktoś będzie chciał z nią zatańczyć? Pozwolić, nie pozwolić, czy dać jej wybór?
    Ogólnie masz jakieś rady na ten temat?

    Reply

    Paweł Grzywocz April 26, 2018 at 10:29

    Obserwuj jej zainteresowanie. Jeśli ona jest zainteresowana Tobą, to nie zaniedba Cię na rzecz innych facetów. A jeśli nie jest zainteresowana Tobą, to Cię zaniedba na rzecz innych facetów. Pogódź się z tym. Bądź samowystarczalny. Jak Cię tam oleje, to pogadaj z jakąś dziewczyną albo jakby przesadziła i zniknęła na godzinę, to pojedź do domu bez słowa. A jak wszystko będzie dobrze, to potańczy z Tobą, potem zabierz ją do stolika. Prowadź dziewczynę. Jeśli przychodzicie tam razem i ona jest zainteresowana, to raczej będzie się trzymać blisko Ciebie. Ewentualnie, jak ona będzie chciała z kimś potańczyć, to niech sobie tańczy. Zależy, jak długo ona będzie tańczyć z innymi i czy w ogóle. Dziewczyna z klasą, lojalna, uczciwa będzie tylko z Tobą. Chłopczyca już niekoniecznie. Poza tym zależy, jaki macie staż randkowy. Im większy, tym ona więcej powinna spędzać czasu wyłącznie z Tobą. Np. stała dziewczyna będzie tylko z Tobą przebywać i nie będzie tańczyć z innymi, obcymi facetami. Jest o tym artykuł: “Dziewczyna spotyka się z kolegami” tutaj o dziewczynach, które karmią się uwagą wielu facetów. Pytanie też po co iść z niestałą dziewczyną na dyskotekę. To wożenie drzewa do lasu. Stwarzanie sobie niekorzystnych warunków do budowania relacji, bo hałas, rozpraszacze, inni ludzie. Wówczas lepiej zaproponować inny termin spotkania w normalnym, spokojnym miejscu. To ujawnia, czy dziewczyna szukała sobie tylko ochroniarza na dyskotekę.

    Reply

    Marcin L April 26, 2018 at 18:30

    Czyli to też będzie dla niej jakiś test jej zainteresowania.
    Dzięki za odpowiedź.

    Reply

    Artemida June 8, 2018 at 09:41

    To wszystko są święte słowa :) Paweł, a co jeśli kobieta jest w związku, z tamtym “robi wszystko na przymus” “odwala swoją robotę” widuje się raz w tygodniu na siłę, a ma kochanka od pół roku, regularnie z nim sypia i mówi, że nie wie jak to dalej będzie? Czy to toksyczna kobieta, która nie wie czego chce lub tylko chce uwagi i dowartościowania, czy może mega zagubiona, która nie chce zranić faceta (ona jest jego pierwszą dziewczyną!! 23 lata oboje) i tkwi w tym aż samo się rozpadnie? co powinien zrobić kochanek? co powinna zrobić ona, kim ona jest Paweł?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 13, 2017 at 14:24

    Dzięki za podzielenie się wnioskami i perspektywą. Można by się pokusić o nadprogramowe odprowadzenie jej na przystanek, bo to byłby gentlemański, mało wymagający gest oraz nagroda za to, że ona troszeczkę przedłużyła, bo poszła z nim, chociaż mówiła, że to bez różnicy: “Chciałem się pożegnać a ona, że idzie ze mną, bo w sumie to bez różnicy”, więc mogłoby by to być poczytane za plus i okazanie dziewczynie zainteresowania. Może to jest kolejny punkt do wejścia na wyższy poziom dla Michała. Tak samo, jak obniżyłeś energię przy podejściu i było dużo lepiej, tak teraz zacznij okazywać kobietom więcej zainteresowania i nie napinaj się tak, kto komu da mniej uwagi, zainteresowania. To ma nawet specjalistyczną nazwę i nazywa się po ang. chivalry, czyli rycerskość, grzeczność.

    Nie czułbym się przez jej mały spacer jakoś mocno zobligowany, aby odprowadzić ją na jej przystanek, jeśli byłoby JASNO, bezpiecznie, sporo ludzi. Gdybym miał wątpliwości, to bym spytał, czy dotrze bezpiecznie na przystanek. Poszedłbym z nią, gdyby było ciemno, słabo oświetlone, mało ludzi, niepewnie i zrobiłbym to jako gentleman tak czy siak, a niekoniecznie z obowiązku, bo ona poszła ze mną przez chwilę.

    Gdyby całe spotkanie przebiegło idealnie, czyli ja jako mężczyzna bym uregulował należność bez gadania, to normalna dziewczyna na pewno by się nie obraziła ani nie obruszyła, że pożegnałem się z nią 1000 m wcześniej niż jej przystanek, jeśli droga do jej przystanku była bezpieczna, dobrze oświetlona, a czy taka była, to nie było napisane.

    Wiem natomiast, że przy takim zawaleniu sprawy, jak brak zapłacenia na czas, dziewczyna potem może wszystko obrócić na naszą niekorzyść. Tak sobie wszystko przestawi w głowie, że nawet nasze wcześniejsze żarty i humor uzna za głupie i mało zabawne. Zacznie obracać wszystko na naszą niekorzyść.

    A gdyby było wszystko w porządku włącznie z płaceniem, to brak odprowadzenia nic by nie zmienił albo byłby najwyżej małym minusem, gdybym źle ocenił według niej warunki i stwierdził, że dotrze sama bezpiecznie, a tak naprawdę było ciemno i niezbyt komfortowo. Wtedy poczytałaby to jako małe niedociągnięcie, może kiedyś po paru miesiącach lub latach albo nawet po paru tygodniach wytknęłaby mi pół-żartem, pół-serio, że było jej trochę smutno/przykro, że na naszej pierwszej randce ją nie odprowadziłem na przystanek, a może powiedziałaby, że jej się to podobało, że nie traktowałem jej, jak niepełnosprawnej i obróciłaby brak odprowadzenia na moją KORZYŚĆ!

    Tak też się nieraz zdarza, gdy dziewczyna jest już zaangażowana i zainteresowana. Zwróci uwagę na coś, co jest generalnie błędem, ale Tobie powie, że jej to nie przeszkadzało albo jej się to podobało ; ). No ale na takie coś można liczyć przy takich detalach, jak odprowadzenie 1000 m, gdy ja uznałbym, że jest bezpiecznie, a ona uznałaby, że niekoniecznie.

    Na pewno nie przekreśliłaby całej znajomości z takiego powodu. Natomiast po takiej sytuacji z płaceniem, to nie ma zmiłuj i to jest koniec. To ją tak zniechęciło, że dorzuciłaby wszystkie możliwe niedociągnięcia dodatkowo w pakiecie, byle tylko skreślić takiego mężczyznę.

    Reply

    Kuba October 13, 2017 at 15:27

    Moim zdaniem już po nauczeniu sie zasad, praw i reguł trzeba używać mózgu inaczej trzymając sie zasad na zasadzie ” ojej pierwsze spotkanie trwało 65 minut zamiast 60 cała znajomość psu w d..” wychodzimy sztucznie. Ostatnio byłem na spotkaniu i minęły 3 godziny i zamiast szukać jak sie zawinąć spytałem czy dziewczyna ma jak wrócić i czy będzie długo czekać, byłem gotów postać z nią( była noc i mało ludzi). A i Paweł zrobiłem tak jak pisałeś, na jej “nie mam na to ochoty” zapytałem czy ma inny pomysł, zaproponowała spacer który urozmaicony został z mojej inicjatywy w oglądanie ubrać torebek itd, masa radochy.

    Reply

    Franciszek (nie papież) October 13, 2017 at 16:16

    Paweł, ja w ogóle jestem zaskoczony, że ta dziewczyna poświęciła czas i napisała sms z łopatologicznym wyjaśnieniem co było nie halo. Kobiety raczej się później już nie odzywają. Dzięki temu Michał miał czarno na białym o co zapytać i w efekcie otrzymał od Ciebie konstruktywną “pochwałę” i teraz będzie wiedział jak się zachować następnym razem. Powinien być tej dziewczynie wdzięczny za ten sms.

    Reply

    Michał Lxxx October 13, 2017 at 22:06

    O całej sytuacji porozmawiałem sobie z takim moim dobrym kolegą, z którym można powiedzieć znam się od początku, gdy zainteresowałem się rozwojem osobistym.
    Skomentował to krótko:
    “wszystko rozbiło się o BRAK szczerego zainteresowania tą kobietą. Po prostu miałeś gdzieś ten temat i sam się sabotowałeś, bo podświadomie nie chciałeś się z nią spotykać i randkować. A teraz w durny sposób się tłumaczysz i próbujesz udawać niewiniątko. Poległeś na PODSTAWACH”.

    Przypomniał mi również jaki entuzjazm i rycerskie gesty potrafiłem z siebie wykrzesać, gdy randkowałem kiedyś z taką kobietą, którą miałem w pewnym momencie zainteresowanie chyba zbliżone do 100% (niestety okazała się profesjonalną randkowiczką i miała mnie gdzieś).

    Coś w tym jest, bo z tamtą kobietą, to naprawdę czułem się bardzo ZMOTYWOWANY, a z tą to właśnie tego nie było.

    Ja NIE POTRAFIĘ udawać zainteresowania.
    Nie kręci mnie ostatnio nawet jakieś PUSTE DYSKUSJE z kobietami dla samych dyskusji.
    Wiem jak działa lęk przed odrzuceniem.

    Po prostu będę zagadywał i randkował z kobietami, którymi jestem SZCZERZE I MOCNO ZAINTERESOWANY, to ne będzie takich durnych “wpadek”.
    Wtedy jest ten OGIEŃ, BŁYSK oraz ISKRA, pełna motywacja do spotkań, płacenia, randkowania, odprowadzania itd. itp. kobiety.

    P.S.
    Dodam, ze tak sobie myślałem czy miałbym ochotę np. pocałować tą kobietę w usta po randce ?
    NIE.

    A były takie, do których czułem przyciąganie.

    Wszystko rozchodzi się o SZCZERE ZAINTERESOWANIE ze strony kobiety i mężczyzny.
    Nie ma OBUSTRONNEGO ( !!! ) zainteresowania, to nie ma nic lub jest iluzja.

    Reply

    Paweł Grzywocz October 14, 2017 at 00:02

    Też uważam i wiem po sobie, że jakby Ci na dziewczynie zależało, to byś nie ryzykował takich eksperymentów z płaceniem.

    Reply

    Franciszek (nie papież) October 14, 2017 at 10:00

    Michał, należy Ci się mentalny kopniak, bo znów piszesz bzdury. Poziom zainteresowania nie ma tu nic do rzeczy. Szukasz wytłumaczenia swojego zachowania nie tam gdzie trzeba. Prawda jest taka, że bez względu na wszelkie okoliczności to Ty płacisz, takie masz standardy, pokazujesz , że jesteś gościem z klasą, a nie chłopcem. Dlaczego? Raz – taka rola mężczyzny, dwa – musisz zawsze pozostawiać po sobie jak najlepsze wrażenie, bo nigdy nie wiadomo czy nie będziesz spotykał się w przyszłości z jej koleżanką. Co wtedy? Pomyślałeś o tym?

    Reply

    słaby_nick October 14, 2017 at 12:51

    Dokładnie!

    Franciszek dobrze pisze… Te zasady mają być w Tobie i mają być Twoje… Niezależnie od tego z jaką dziewczyną siedzisz, jak Ona wygląda i jak się zachowuje. To mają być Twoje fundamenty i podstawy, których przestrzegasz zawsze… Nie zwalaj odpowiedzialności na dziewczynę, sytuację, czy poziom zainteresowania. Bierz odpowiedzialność za siebie, bo tylko w taki sposób jesteś w stanie się rozwijać…

    Pozdrawiam

    Reply

    Michał Lxxx October 15, 2017 at 13:28

    Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze.
    Zachowałem się NIEWŁAŚCIWIE na całej linii, nie ma tłumaczenia z mojej strony.

    Reply

    Jacek October 23, 2017 at 20:24

    Hey Michał, tantry to strata czasu, naobiecują Ci tam o byciu super kochankiem i mega energii, a to zwykła ściema,tylko stracisz czas, to takie samo oszustwo jak np. możesz mieć każdą dziewczynę i jesteś cudem świata.

    Reply

    Michał Lxxx October 23, 2017 at 22:49

    Jacek,
    czy Ty lub ktoś z Twoich zaufanych znajomych masz w tym temacie jakieś doświadczenie ???

    Próbowałeś praktykować, doświadczać ?
    Jak to wygląda, skąd taka opinia ?

    Pytam, aby rzeczywiście nie tracić czasu na potencjalne bzdury i głupoty.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: