7 Zachowań Ludzi Atrakcyjnych vs. 7 Zachowań ”Desperatów”

by Paweł Grzywocz on 6 June 2012

jak być atrakcyjnym Poniżej mam bardzo ważną poradę dla Ciebie. Przedstawię Ci zachowania, które odpychają od Ciebie kobiety.

Być może ich nie popełniasz, jednak bardzo wiele osób
(w tym i kobiety) przejawiają te zachowania nieświadomie.

Ostatnio otrzymałem wiadomość z prośbą o poradę dla dziewczyny, aby mogła być bardziej atrakcyjna.

Na podstawie moich rozmów z koleżankami, które nie potrafią sobie znaleźć faceta wynika, że popełniają one bardzo podobne, o ile nie te same błędy, co faceci, którzy nie rozumieją, jak być atrakcyjnym.

Dlatego widząc te zależności uświadomisz sobie, jakie to właściwie jest proste.

Przejdźmy do 7 zachowań, które odpychają płeć przeciwną.

*** PYTANIE CZYTELNIKA ***

Witam,

Na bieżąco czytam Twoje artykuły i korzystam z rad. Bardzo ułatwiły mi kontakt z kobietami. Dzięki nim jestem bardziej pewny siebie i atrakcyjniejszy w oczach kobiet. Moje pytanie jednak nie wychodzi ode mnie ale od mojej przyjaciółki. Wiele jest już osób (takich jak Ty), które uczą mężczyzn jak podrywać dziewczyn – co robić i jak budować pewność siebie. Brakuje jednak osób które wskażą drogę kobietom. Może mógłbyś dać kilka wskazówek dla kobiet jak powinny uwodzić?

Pozdrawiam,
Waldek

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Waldek!

Dziewczyny mają dużo mniejszy problem, bo one są z marszu wyzwaniem i to do nas należy inicjatywa. One mają niby łatwiej, ponieważ…

To my musimy podejść, wziąć numer, umówić randkę, pocałować… wszystko jest na naszej głowie.

Kobieta ma tylko ładnie wyglądać i na nas spoglądać oraz się uśmiechać, żebyśmy w końcu odważyli się podejść (oraz wyjść z domu, żebyśmy w ogóle mogli ją poznać).

W pewnym sensie to kobieta ma władzę i kontrolę, bo może nas “odrzucić”.

Im kobieta piękniejsza, tym ma więcej władzy.

Gorzej, gdy dziewczyna wygląda powiedzmy normalnie i ma na dodatek słaby charakter.

Wtedy taka dziewczyna często popełnia większość podstawowych błędów, jakie robią faceci.

  • przejmuje się każdym słowem
  • jest spięta
  • brakuje jej poczucia humoru
  • za bardzo jej zależy
  • pierwsza dzwoni lub pisze (a to rola faceta w początkowych fazach znajomości)
  • brakuje jej luzu w rozmowie
  • jest nawet trochę nudna, bo nie wie, o czym gadać i nie ceni się na tyle, żeby zrozumieć, że to rola mężczyzny, aby prowadził rozmowę.
  •  
    Uważa, że facet zaspokoi jej emocjonalne potrzeby i gdy będzie w związku to jej problemy się skończą. Niedoczekanie.

    Mam taką znajomą.

    Zachowuje się dokładnie tak, jak ja kiedyś i jak dzisiejsi faceci i bardzo, bardzo chciałaby już być w jakimś związku.

    Myśli, że to jakiś cudowny sposób na szczęście.

    Zamiast postępować jak ludzie bardzo atrakcyjni i:

  • być wybredną
  • przebierać w facetach
  • trzymać dystans
  • kwalifikować
  • droczyć się
  • zaskakiwać
  • żartować
  • nie brać niczego “serio”
  •  
    … to ona się wszystkim przejmuje i wieje od takiej osoby desperacją i byciem “needy”/potrzebującym. Obojętnie czy jesteś kobietą czy mężczyzną te zachowania skutecznie zamordują atrakcyjność w oczach drugiej płci.

    Dopóki taka dziewczyna czy facet nie pojmie, że najpierw trzeba pokochać samego siebie, aby móc pokochać drugiego człowieka oraz, że trzeba najpierw być szczęśliwym samemu ze sobą bez żadnych “cudów”, drogich aut, wielkich mięśni lub biustu oraz bez posiadania chłopaka/dziewczyny, aby móc się tym szczęściem podzielić z drugą osobą i spędzić z nią świetnie czas w 4 białych ścianach, dopóty taka osoba będzie próbowała jakby “wyssać” szczęście od innej osoby, jak taki “wampir emocjonalny” – będzie emanować aurą typu:

    “Potrzebuję kogoś do szczęścia, przygarnij mnie”.

     

    To słabe i odpychające. Nikt nie chce być z przegrańcem lub smutasem.

    Dlatego szczęśliwe związki są dla ludzi twardych i o silnej osobowości, nad którą się pracuje, aby nie zamęczyli swoimi potrzebami drugiej osoby.

    Zawsze, gdy położymy odpowiedzialność za nasze szczęście na barkach drugiej osoby, to z czasem ona tego ciężaru nie uniesie i ucieknie.

    Związek polega na stopniowym (nie od razu jak desperat -> stopniowym znaczy powolnym) obdarowywaniu drugiej osoby miło i luźno spędzonym czasem bez żadnych oczekiwań, ponieważ z natury każdy z nas boi się zobowiązania.

    I tak pomalutku buduje się relację, będąc dla siebie tajemnicą i trzymając dystans.

    Klucz do sukcesu w relacjach międzyludzkich bardziej tkwi w nastawieniu mentalnym, ponieważ jeśli jest niewłaściwe, to choćbyśmy poznawali po 5 nowych osób dziennie, to wszystkie od nas uciekną.

    Chyba, że znajdziemy drugiego desperata, który chce się zachłysnąć naszą obecnością i uciec od swoich problemów w ramiona drugiej osoby. Wtedy zostanie z nami.

    Jednak związek nie polega na uciekaniu od swojego życia, tylko na wspólnym stawaniu się lepszymi ludźmi
    i wnoszeniu wartości w życie drugiej osoby.

    A jeśli chodzi o takie ultra praktyczne kroki, jak znaleźć sobie faceta, to wygląda to podobnie, jak u facetów. 

  • dbać o wygląd i rozwijać poczucie humoru, pewność siebie i dystans do siebie i ludzi.
  • posiadać zainteresowania i rozwijać nowe w szczególności, jeśli wiąże się z nimi poznawanie nowych ludzi
  • uczęszczanie na wydarzenia i eventy organizowane w mieście typu wernisaż, spotkanie z autorem jakiejś książki w empiku lub bibliotece… (ostatnio kumpelka powiedziała mi, że poznała swojego chłopaka na jakimś kole rowerzystów, mieli jakiś festyn czy coś, na który poszła z kolegą i tam poznała swojego faceta i teraz jeżdżą razem rowerami nawet do Pragi – wow)
  • utrzymywać właśnie dobre kontakty z kolegami/koleżankami i zgadzać się na ich zaproszenia.
  • pojawiać się w miejscach, w których jest szansa na spotkanie pasującej do nas osoby. Zastanów się, gdzie takie osoby przebywają i uczęszczaj tam.
  • być towarzyską, otwartą i uśmiechniętą osobą, aby ludzie chętnie nas poznawali.
  •  
    Te wskazówki dotyczą zarówno kobiet jak i mężczyzn. Natomiast do facetów należy także nauczenie się rozpoczynania i prowadzenia rozmów z nowymi ludźmi, aby w tych miejscach, w których można kogoś poznać potrafili swobodnie poznawać nowych ludzi (w szczególności nowe dziewczyny). To rola typowo męska i to się raczej nie zmieni.

    Dlatego o wiele więcej materiałów jest dla facetów w tej tematyce, ponieważ to oni muszą przejmować inicjatywę, działać i zaczynać interakcje.

    To tyle ultra szybkich i praktycznych wskazówek.

    W komentarzu poniżej podziel się swoim doświadczeniem. Napisz, z czym masz największe problemy oraz o czym chciałbyś następny artykuł?

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    ebook: “Jak Zagadywać Do Dziewczyn”:
    www.Jak-Poderwac-Dziewczyne.pl/jak-zagadac-do-dziewczyny/

    kurs: “Jak Zdobyć Dziewczynę W 12 Randek”:
    www.Jak-Poderwac-Dziewczyne.pl/kurs/

    video-kurs: “77 Technik Flirtu, Humoru I Prowadzenia Atrakcyjnej Rozmowy”:
    www.Jak-Poderwac-Dziewczyne.pl/kurs-konwersacji/

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 4.2/5 (5 votes cast)
    7 Zachowań Ludzi Atrakcyjnych vs. 7 Zachowań ''Desperatów'', 4.2 out of 5 based on 5 ratings

    Poszukiwano

    • Jak nie być desperatem
    • jak nie wyjsc na desperata

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 23 comments… read them below or add one }

    Paweł June 6, 2012 at 20:06

    Jak zwykle świetna porada. Co tu dużo gadać. Co prawda utrwalenie tego,co się nauczyłem, ale zawsze wartościowe.Tym bardziej, że to,co tutaj przekazałeś, zaczęło funkcjonować u mnie w pełnym stopniu właściwie od niedawna.

    Ostatnio prawie w ogóle nie mam parcia na związek, co nie znaczy, że go nie szukam.Jednak już w świadomości utrwaliło mi się,że nie jest i nie może to być recepta na szczęście. W ogóle też nie przejmuję się zdaniem innych i po prostu sobie jestem i w ogóle nie robię sobie presji na poznawanie kogokolwiek. Mam też jeszcze bardziej wyjebane na zdanie innych. Co prawda,czeka mnie jeszcze trochę pracy nad konwersacją, ale jestem na dobrej drodze. Ponadto, nawet gdy zbudowałem wcześniej pewność siebie, to czasami jednak miałem różne problemy z rozmawianiem, zwłaszcza z inwencją,jednak przekonałem się,że można rozmawiać właściwie o wszystkim.

    Rozwój trwa u mnie, zresztą powinien trwać,cały czas.Nigdy nie jest tak dobrze,żeby nie mogło być lepiej. Przez kilka miesięcy zaszła we mnie kolosalna zmiana,zwłaszcza pod względem pewności siebie, ale rozwijam się cały czas.

    Jeszcze raz wielkie dzięki za twoje porady, bo moja zmiana to w wielkiej mierze ich zasługa. Powodzenia w dalszej pracy i w związku.

    Paweł

    Reply

    Oskar June 6, 2012 at 20:50

    witam

    wszystko o czym piszesz i mówisz jest czymś wspaniałym i praktycznym.Nigdy dotąd nie spotkałem kogoś kto wie tyle o relacjach międzyludzkich,dzięki twoim poradą moja osobowość stopniowo się zmienia->na lepsze.Cały czas myślę nad tym jak zaczynać rozmowę z obcymi kobietami,chodzi mi o to co mam powiedzieć,rozpocząć rozmowę bo na pewno nie pytaniem w stylu “która godzina” czy też “gdzie się znajduje…”

    pozdrawiam serdecznie.

    Reply

    Damian June 6, 2012 at 21:47

    Dokładnie, według mnie Paweł, mimo, że ma dziewczyne, mógłby zrobić taki “dla nas” materiał wideo, w którym podchodzi do obcych kobiet na ulicy czy w barze i zagaduje.

    Reply

    Paweł June 8, 2012 at 11:19

    Ostatnio na mailu przesyłał video jakiegoś swojego znajomego,który podchodzi i zagaduje.

    Reply

    Damian June 6, 2012 at 21:45

    Świetny artykuł !

    Mogłeś też dodać, że dana dziewczyna powinna określić czego chce, czy chce związku (bo jest samotna), czy chce 1-nocnej przygody bez zobowiązań, czy chce kogoś mieć (bo koleżanki mają), czy naprawdę chciałaby kogoś poznać.

    Jeśli natomiast chodzi o to, co chciałbym w następnym artykule, to napisać coś o siłowni itd.
    Wiesz, tak szczerze, to wg. mnie nie jest naprawdę tak, że “dziewczyny nie lubią umięśnionych”. No koksów to może nie (chociaż na wielu filmikach widziałem jak Robert Burneika rozmawiając z kobietami nie miał problemów), ale takich ludzi jak Terry Crews dziewczyny dosłownie pragną!

    A jakby co innego to mógłbyś zrobić takie wideo, w którym podchodzisz na ulicy do kobiet i zagadujesz, ale nie bierzesz numeru (zrób to tak, jakby to wyglądało według Ciebie), to byłoby dla nas wskazówką, wiem, że Vekan się tym zajmuje, ale chciałbym zobaczyć jak Ty to stosujesz w praktyce.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Damian Grępka

    Reply

    Arek June 8, 2012 at 10:15

    To nie jest strona o kulturystyce.

    Reply

    Jig-su June 7, 2012 at 09:11

    Zgadzam się z Damianem.
    Jakiś czas obserwuje takie zjawisko. WIesz najgorsze, że takie koksy popełniają własnie te wyliczone przez Ciebie błędy a i tak sa bardziej atrakcyjni dla kobiet. I mnie to rozbraja kiedy taki palmus przyłazi gada o siłowni albo innych po prostu żenada rzeczach a panny go słuchają jak świnia grzmotu… Albo oserwuję czasami jak na facbooku niektóre z moich znajomych podniecają się zdjęciami kolesi którzy wstawiają zdjęcie klaty czy inne siebie z napiętym bicem w skarpetkach w lustrze.. To jest dla mnie i dal wielu dziewczyn żałosne (one tak mówią jeżeli o to je spytać). Ale jedno mówia a zachowują się i tak po swojemu…

    Reply

    Mariusz June 7, 2012 at 09:56

    Brawa za kolejny znakomity artykuł Paweł. Zgadzam się absolutnie ze wszystkim bo znam podobne przypadki z własnego doświadczenia. ;)

    Reply

    Adam June 8, 2012 at 10:33

    Tylko cały w tym problem,że niektóre dziewczyny tego nie rozumieją,i lecą na przysłowiową:”skórę,furę i komórę.Sam usłyszałem od laski,że mam sobie iść na ten swój autobus-wyraźnie to podkreśliła,choć sama korzysta z komunikacji miejskiej.
    A bycie samemu nie jest takie trudne jak się jest introwertykiem.
    I o takim czymś mógłby być kolejny artykuł:”jak ma podrywać introwertyk”
    Choć wątpię,że jest sposób dla takich osób.
    Po prostu nasz mózg ma “wolniejszy dostęp do danych”i w przypadku
    zagadania do laski,a później z nią randkowania,nie sypiemy żartami,i opowieściami,
    nie potrafimy znaleźć często w ułamku sekundy odpowiedniego słowa,nie bawi nas rozmowa o banałach tzn”pogodzie”,”dupie marynie”,powiem więcej,nawet jak chce
    o takim czymś gadać to przychodzi nam to z trudem,nie potrafimy się śmiać z byle powodu.Co jedynie działa,to to,żeby nie gadać o pracy,polityce,szarej codzienności.
    I proszę nie mylić introwertyzmu z nieśmiałoscią,bądź słabym obyciem towarzyskim.
    W różnych opracowaniach można przeczytać,ze jest to inny sposób działania mózgu,układu nerwowego.

    Reply

    Grzywocz June 8, 2012 at 10:58

    Przykro mi Adam, ale pisanie, że introwertyzm jest sposobem działania mózgu i układu nerwowego jest totalną wymówkę, poprzez którą dajesz sobie pozwolenie na nie rozwijanie interesującej osobowości i poczucia humoru. To tak, jakbym, będąc kiedyś chudy jak patyk powiedział sobie: “Ja mam takie geny po ojcu, bo on też jest chudy i nigdy nie uda mi się nabrać kształtów męskiej sylwetki.” To byłoby poddanie się i ucieczka od “problemu”. Piszę problem w cudzysłowie, ponieważ polecam traktować takie rzeczy jak wyzwania a nie problemy. Możliwość nowego doświadczenia i przygody. A nie problemu, który jest jakąś “chorobą” – możesz się jeszcze bardziej dobić i uznać to za wadę układu nerwowego. Zmień słownictwo – zamiast problem, masz przed sobą wyzwanie. Ja nigdy się nie poddałem w ulepszaniu swojego życia, ponieważ nigdy się nie poddaję. Jestem upartą osobą. Jak można nie chcieć tak wspaniałych rzeczy jak zdrowa sylwetka, poczucie humoru, satysfakcjonująca praca. Przybrałem na wadze i zbudowałem mięśnie. Zacząłem wyglądać jak mężczyzna. Dużo to zmieniło w moim życiu. Z rozwojem osobowości jest to podobne wyzwanie. Nie problem, tylko wyzwanie, przygoda, coś nowego. Co możesz robić? Chodzić na Toastmasters (klub mówców) oraz oglądać stand-upy takich komików jak Jim Carrey, Eddie Murphy, Chris Rock, Robin Williams, Cezary Pazura. Nie chodzi o to, aby ich naśladować. Chodzi o to, żeby uczyć się, co jest zabawne, jak żartować i jak być nieprzewidywalnym w swoich wypowiedziach. W video kursie konwersacji podaję 18 sposobów bycia zabawnym i droczenia się. Oczywiście możesz tą wiedzę także znaleźć np. w książkach na temat tworzenia komedii. A “skóra, fura i komóra” oczywiście nie jest żadną kartą przetargową. Większość kolesi, pomimo tych “atrybutów” są nudni, przewidywalni lub zazdrośni. Nie mają pojęcia, co działa na kobiety. Może początkowo dostaną więcej uwagi od kobiet, bo dobrze wyglądają, ale po paru spotkaniach i tak odpadną. Nie poddawaj się i twardo krocz drogą samorozwoju. To najlepszy sposób na osiągnięcie spełnienia w swoim życiu. Wszystko, co wartościowe wymaga czasu i wysiłku. Do boju.

    Reply

    Łukasz June 12, 2012 at 00:31

    to jest stereotyp… ja duzo czasu poswiecilem cwiczeniom na silowni oraz treningom na macie(grappling,zapasy,mma)
    wcale wyglad przypakowanego goscia wam nie zalatwi wszystkiego,wcale przez to nie wyrwiecie fajnej dziewczyny
    na swoim przykladzie sie przekonalem…
    mam swietna prace,umiesniona sylwetke,kondycje,jestem zdrowym i silnym facetem(fizycznie)
    ale dziewczyny i kolezanek nie ma(7 lat szukam dziewczyny i nie znalazlem bo mnie olewaja mimo ze mam atrybuty)laski wogole sie mna nie interesuja a 30 lat juz niedlugo mi stuknie…
    najwazniejsza jest rozmowa i poczucie humoru (wlasnie tego mi brakuje)
    wiec na tym sie skupcie ,na schludnym wygladzie i poczuciu humoru,rozmowie

    Reply

    Janek October 20, 2012 at 10:29

    Więc skoro dobra sylwetka i bycie wysportowanym nie gwarantuje sukcesu, to po co sobie tym gitarę zawracać?

    Reply

    Grzegorz June 8, 2012 at 12:55

    Tak jak powiedział Paweł to tylko wymówka
    Ja odkąd pamiętam miałem cechy przypisywane introwertykom i czułem tak jak powiedziałeś “wolniejszy dostęp do danych” jak z kimś gadałem
    To jest kwestia praktyki, jak załapiesz o co w tym chodzi to gadanie o banałach nie bedzie Ci sprawiać żadnego problemu, będzie to po prostu naturalne
    Nikt się introwertykiem nie rodzi; to jest kwestia środowiska w którym się obracamy i naszej chęci przemiany.

    Reply

    Adam June 8, 2012 at 18:23

    Widocznie nie jesteś introwertykiem,a byłeś mało komunikatywnym ekstrawertykiem,nie rozumiejącym relacji damsko męskich.To skoro to jest wymówka to skąd się wziął taki podział.Introwertykami byli np. Tesla,Darwin,Einstein i właśni ceną za ich niezwykły geniusz,było to że umarli sami,a powodzenie u kobiet wielkie miał np Tesla,i nie potrafił z żadną być.

    Reply

    Daniel February 2, 2013 at 19:44

    Adam, prawdopodobnie Twoje przekonanie o tym, że introwertyzm jest zabójczy dla umiejętności społecznych jest fałszywe, ale bardzo silnie zakorzenione. To na dłuższą metę daje dwie sprawy – 1) Twój mózg będzie dostrzegał niemal KAŻDĄ rzecz, która potwierdzi Twoje przekonanie i ZIGNORUJE niemal każdą rzecz, która mu zaprzeczy – np. fakt, że prowadziłeś z kimś ożywioną i ciekawą rozmowę o wszystkim i o niczym uznasz za nieistotny, bo przecież jesteś tylko aspołecznym introwertykiem, więc to musiał być przypadek albo Twój mózg musiał wtedy wytwarzać wyjątkowe związki biochemiczne (w skrócie, wymyślisz durną teorię negującą przesłanki niepasujące do schematu, w który bardzo wierzysz), 2) Twoja pewność do tego, że introwertyzm skazuje na społeczny analfabetyzm stanie się SAMOSPEŁNIAJĄCĄ SIĘ PRZEPOWIEDNIĄ, czyli będziesz się zachowywał pod dyktando zaleceń mózgu, któremu wcześniej sam podstawiłeś tą tezę, którą na dodatek później sam sumiennie wzmocniłeś.
    Poza tym introwertycy to osoby mniej społeczne od ekstrawertyków, a nie osoby niespołeczne. Każdy człowiek jest zwierzęciem stadnym, człowiek odizolowany od ludzi i istot żyjących, choćby nie wiadomo jakby był dobrze traktowany ZWARIUJE albo wymyśli sobie zmyślonych przyjaciół. W którymś państwie skandynawskim ludzie są zamykani w więzieniu bez możliwości widzenia się z innymi (nie wiem czy wszyscy, czy tylko jacyś wybrani przestępcy, czytałem o tym gdzieś w internetowych wiadomościach bądź na demotywatorach), cela jest zaciemniona, a czas aresztu nieznany – ponoć mega skuteczny system, ludzie za nic w świecie nie chcą tam wracać, więc chcąc, nie chcąc resocjalizują się. :)

    Reply

    Łukasz June 12, 2012 at 18:26

    masz racje adam…

    Reply

    Grzegorz June 14, 2012 at 10:55

    A czy ja napisałem, że byłem introwertykiem???
    Napisałem, że miałem ich cechy.
    Ci których wymieniłeś, najprawdopodobniej (tak myślę, bo nie czytałem ich biografii) byli sami z wyboru, nie dlatego, że nie mogli sobie nikogo znaleźć. A Ty skoro jesteś na tej stronie, to znak, że chcesz z kimś być.
    Poza tym Paweł wiele razy pisał o tym, że ludzie dobierają się na zasadzie PODOBIEŃSTW, więc czy naprawdę interesuje Cię dziewczyna, która leci na “furę, skórę i komórę”?

    Reply

    Grzegorz June 8, 2012 at 12:57

    PAWEŁ, ja polecam jeszcze Carlosa Mencia, Pablo Francisco i Gabriela Iglesiasa :)

    Reply

    Dawid June 10, 2012 at 10:26

    Czytam twoje porady i jest coraz lepiej polecam Cię wszystkim moim nieśmiałym kolegą

    Reply

    Jimmy July 6, 2012 at 21:05

    PAWEŁ, MOZE TO JEST NIECODZIENNY PRZYPADEK? Ja mam kilka cech atrakcyjnych ludzi ale kilku mi brakuje i tu jest dziura. Jestem chocby wybredny w wyborze dziewczyn,niektorzy mowią ze az za bardzo, potrafie sie droczyc z dziewczynami i wiem ze to jest atrakcyjne itd, lubię zartowac, jestem wesoly, ale brakuje mi pewnosci siebie ale tylko wobec kobiet. Ogolnie w zyciu mam troche pewnosci siebie,moze nie jest idealna jednak ją mam, ale niestety nie jest to pewnosc siebie w kontaktach z laskami. Z dziewczynami tej pewnosci mi brakuje. a w zyciu codziennym podam chocby przykład,dlaczego sądzę ze mam pewnosc siebie: w styczniu/lutym tego roku, gdy miało wejść w zycie ACTA(na pewno kazdy wie i słyszał co to), zaczeła sie ogolnopolska akcja zbierania podpisów w sprawie referendum przeciw ACTA, wiec postanowilem razem z kolega pojechac do centrum handlowego i zbierac podpisy od obcych ludzi(od wszystkich-kobiet,dziewczyn,facetow itd,kazdego kto ma 18lat). I to ja zagadywałem do zdecydowanej wiekszosci a nie kolega (mysle ze tak do 90% to ja zagadywałem,a zdobylismy troche tych podpisów pod wnioskiem i zagadywalismy do wiekszosci ludzi ktorych mijalismy/spotykalismy,bo do wszystkich to i tak sie nie da),to dzieki mnie zdobylismy tyle podpisów(nie chodzi o to by sie pochwalic,mam to gdzies,raczej nie jestem chwalipietą). Moze i ten kolega nie jest zbytnio pewny siebie (ale spoko znam powiedzenie z jakim przystajesz…, ja sie z nim nie trzymam tak dobrze, po prostu jestesmy dobrymi kolegami, nie kumplami ani tym bardziej bliskimi przyjacółmi,widzimy sie raz na jakis czas) ale wiem ze nawet jak bym zbierał podpisy z moim najlepszym przyjacielem ktory jest pewny siebie, takze w relacjach z dziewczynami (ma stala laskę od 2,5roku) to na pewno nie był bym gorszy, a bardzo mozliwe nawet ze to ja nadal byłbym tym ktory podchodzi do wiekszosci ludzi. Podchodzilem wlasciwie bez oprorów,praktycznie bez problemu, naprawde pewnie i wiem jedno-gdybym podchodził z taką pewnoscią do dziewczyn i zaczynał z nimi rozmowę, tak jak z pewnoscia prosiłem o podpisy w spr referendum to bylbym bardzo zadowolony z siebie i nie szukałbym pomocy w internecie tylko podrywałbym dziewczyny takie jakie mi sie podobają, gdzie chce i kiedy chce. Ogolnie jestem doscy pewny siebie, mam przyjaciół, kumpli,znajomych, zycie towarzyskie, ale brakuje tej pewnosci w kontaktach z laskami no i za duzo biore do siebie czasami. Na pozor dziewczyna moze pomyslec ze jestem fajny,pewny siebie facet,ale moj brak dzialania,brak przejecia inicjatywy zdradza to ze brak mi pewnosci do konca. Co myslisz o takim przypadku Paweł? Myslisz ze sporo jest takich kolesi, czy to są raczej wyjatki?

    Reply

    Paweł July 6, 2012 at 21:30

    To przyjdzie z czasem,po prostu musisz rozwijać swoje pasje,robić więcej rzeczy,których się boisz (np. jak boisz się wyrazić opinię,ale z tego co piszesz,to widzę,że nie) no i rozwijać swoje pasje.Ponadto czasami podświadomie czegoś chcemy od dziewczyny,gdy nam się podoba.Czasem lęk wygrywa,mi samemu ostatnio się świetnie gadało z dziewczyną,ale nie dotykała mnie,no,ale zadawała mi pytania osobiste,skąd jestem,ale nie spytałem jej o numer.Wpadki się czasem zdarzają,zwłaszcza na początku rozwoju,potem jest łatwiej. Nie ma się co łudzić,że na początku będziesz perfekcyjny,ja też nie jestem i wielu jeszcze nie jest,ale to jest z pewnością do nadrobienia :)

    Sorry,że tak się mądrzę przed opinią Pawła,na którą czekasz,ale chciałem wyrazić swoją:)

    Nie ma się co przejmować błędami czy jakimiś niepowodzeniami,tylko starać się,by ich więcej nie było

    Pozdrawiam

    Paweł

    Reply

    Jimmy July 6, 2012 at 21:09

    Jesli to jest istotne dla opisu całej sprawy to nie napisałem ze mam tez kolezanki w tym dwie dobre kolezanki z ktorymi moge powiedzieć, ze sie “trzymam”.

    Reply

    Nadzieja October 7, 2018 at 09:02

    Nie ma tu opcji .”cytuj” więc muszę przytoczyć wpis

    Łukasz June 12, 2012 at 00:31
    to jest stereotyp? ja duzo czasu poswiecilem cwiczeniom na silowni oraz treningom na macie(grappling,zapasy,mma)
    wcale wyglad przypakowanego goscia wam nie zalatwi wszystkiego,wcale przez to nie wyrwiecie fajnej dziewczyny
    na swoim przykladzie sie przekonalem?
    mam swietna prace,umiesniona sylwetke,kondycje,jestem zdrowym i silnym facetem(fizycznie)
    ale dziewczyny i kolezanek nie ma(7 lat szukam dziewczyny i nie znalazlem bo mnie olewaja mimo ze mam atrybuty)laski wogole sie mna nie interesuja a 30 lat juz niedlugo mi stuknie?
    najwazniejsza jest rozmowa i poczucie humoru (wlasnie tego mi brakuje)
    wiec na tym sie skupcie ,na schludnym wygladzie i poczuciu humoru,rozmowie

    Moja odpowiedz.Prawie podobny jestem do ciebie tylko starszy i szczupły/chudy .Ale to nie tylko ty masz problem taki.Na kobiecych forach żalił sie facet z 32 lata wysoki zbudowany i nie może znaleźć swojej jedynej .Obiecał że najpierw weźmie się za swoją firmę bo można z niej wyciągnąć 10 tys miesięcznie !Takie mieć zaplecze finansowe i mieć problemy??I w cale mu się nie dziwie, bo zemną było by to samo.Jeździł bym porsche super modne drogie ciuchy i nadal sam.Więc problem jest w tobie w nas.Wiele dziewczyn odrzuciłem z powodu wygórowanego wymagania?Ego? Więc sami się co nie którzy skazują na samotność która trwa i 30,40 lat :) No to jest ta pewność siebie, mamy się cenić nie dopuszczać byle jakiej.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: