Po Czym Poznać, Że Jej Zależy i Się Jej Podobam?

by Paweł Grzywocz on 19 September 2017

“Brak stabilnego zainteresowania to udawane zainteresowanie”

Jak poznać że dziewczynie zależy na chłopaku? Zastanawiasz się: “Po czym poznać, że się jej podobam?”

Przez całą relację obserwuj CZYNY i wysiłek, jaki dziewczyna wkłada w relację

Przez pierwsze 10 spotkań dziewczyna jest tą bierną stroną, więc wystarczy, że podaje alternatywne dni spotkania, przychodzi na spotkania, dobrze się na nich bawi
i akceptuje pocałunek w usta na końcu spotkań.

Po czym poznać, że jej zależy na Tobie i się jej naprawdę podobasz?

Z biegiem czasu, szczególnie w stałym związku obserwuj, czy dziewczyna zaczyna co raz więcej inwestować od siebie w relację, np. przyjeżdża też do Ciebie, okazuje Ci zainteresowanie w rozmowie, a także poprzez dotyk, próbuje Ci się przypodobać, przygotowuje dla Ciebie posiłek, ciasto albo napój i stara się o Ciebie na różne sposoby, komplementuje, mówi po imieniu, pamięta o urodzinach.

Po czym poznać, że jej zależy i się jej podobam – lista kontrolna:

Słyszałem kilka historii, w których:

po czym poznać że się jej podobam

  • kobieta nie zwracała się w ogóle do mężczyzny po imieniu
  • komplement to usłyszał może 2 razy na pół roku
  • oczywiście zapomniała o jego urodzinach
  • sama zainicjowała spotkanie 1 raz
    w ciągu pół roku
  • przyjechała do jego miasta również jeden raz na pół roku
  • 90% pracy przez cały związek (pół roku do dwa lata) wykonywał mężczyzna, aby otrzymać od niej ochłapy czułości
    i uwagi.
  • Po czym poznać, że jej zależy – Dziewczyna nie manipuluje i nie obraża się

    Obserwuj, jak dziewczyna reaguje na Twoje odmowy i różnice zdań.

    Zasady wyzwania, tajemniczości, przestrzeni, tęsknoty są nie tylko po to, aby zainteresować dziewczynę, ale przede wszystkim po to, aby zniechęcić toksyczne maniaczki kontroli, wampiry uwagi, fochające się księżniczki dramatu i profesjonalne randkowiczki, które spotykają się, żeby zabić czas i posiadać jakiegokolwiek pantofla
    w celu dowartościowania się.

    po czym poznać że jej zależy i się jej podobam

    O każdej z nich przeczytasz w artykułach: “Toksyczne kobiety: 4 i 10 typów, które zniszczą Ci życie”.

    Wampir uwagi lub maniaczka kontroli nie chce stracić swojej ofiary.

    Ty też możesz mieć taki motyw tkwienia w związku – wampiryzm emocjonalny

    Dlatego po rozstaniu lub gdy zagrozisz rozstaniem, zauważysz chwilową poprawę lub wręcz walkę o Ciebie, nagły wzrost zainteresowania, ale jest on tylko CHWILOWY, aby właśnie nie stracić swojej ofiary, pantofla.

    Po czym poznać, że się jej podobam – Obserwuj jej czyny, prawdziwe intencje i charakter

    Większość dziewczyn nie chce być sama, dopóki nie znajdzie jakiegoś zastępstwa.

    Wiele kobiet nie potrafi w ogóle być sama, więc wybierają związek z rozsądku, w którym nie będą szanować mężczyzny i będą wtedy TKWIĆ dodatkowe 6 do 12 miesięcy (lub nawet do końca życia) z niskim lub skaczącym, czyli udawanym i zmiennym zainteresowaniem, mimo że nigdy już nie będą trwale i szczerze zainteresowane.

    Nieraz od początku udawały, aby uniknąć samotności albo straciły zainteresowanie po pewnym czasie na skutek błędów mężczyzny, ale zostają z nim o wiele za długo
    z powodu przyzwyczajenia, ze strachu przed samotnością!

    Najczęściej mężczyzna kompletnie zabija swoją atrakcyjność w ciągu 10 spotkań, ale dziewczyna nie olewa go, bo nie chce jej się dłużej szukać, a co niektórzy “szczęściarze” potrafią po omacku w miarę jako tako utrzymać zainteresowanie kobiety przez 6 do 12 miesięcy.

    Po tym czasie zmieniają się w łajzę, biorą ją za pewnik, rozleniwiają się, przestają praktykować męskie cechy charakteru, które przyciągnęły dziewczynę, mordują wyzwanie, tajemniczość, świeżość, tęsknotę, szacunek i pogrąża ich rutyna, schematyczność, przewidywalność, nuda, pantoflarstwo.

    Sztuką jest odczytać i utrzymać prawdziwe zainteresowanie kobiety oraz szybko rozpoznać i skreślić fałszywie zainteresowane i toksyczne kobiety.

    Pamiętaj, że brak stabilnego zainteresowania to udawane zainteresowanie, żeby być z kimkolwiek i nie daje to zadowolenia w związku, tylko jest fałszem.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Napisz w komentarzu, czy teraz już wiesz dokładnie, po czym poznać, że jej zależy i się jej podobasz oraz, jak radzisz sobie
    z własnym wampiryzmem, gdy łudzisz się, że lepsza fałszywa dziewczyna niż żadna.

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (4 votes cast)
    Po Czym Poznać, Że Jej Zależy i Się Jej Podobam?, 5.0 out of 5 based on 4 ratings

    Poszukiwano

    • kiedy kobiecie zależy na mężczyźnie
    • czemu on sie do mnie nieodezwie
    • Jak poznac że jej się podobasz?
    • jak poznac ze sie jej podobam
    • piec sygnalowze sie jej podobasz

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 81 comments… read them below or add one }

    Emil September 19, 2017 at 17:41

    Cześć Paweł,

    Jestem Twoim stałym czytelnikiem, niestety nie piszę do Ciebie zbyt często, ale wiedz, że każdy Twój artykuł czy materiał video oglądam na bieżąco i przypominam sobie o fundamentalnych zasadach, których potrzebuje sie trzymać jako mężczyzna.

    Chciałbym się Tobię pochwalić, że spotykam się z jedną dziewczyną już od ponad 2 miesięcy. Było 12 spotkań, widzę po niej, że jest mną zainteresowana i mam wiele sygnałów na to wskazujących. Na przykład zaprosiła mnie na obiad, który przygotowała jej Mama, zapoznaje mnie ze swoimi znajomymi, ostatnio zaprosiła mnie do siebie do domu i trzykrotnie sama zaproponowała mi spotkanie. Jeszcze nie zapytała o związek, ale tak jak kiedyś pisałeś to kwestia czasu, najważniejsze jest utrzymywanie wysokiego zainteresowania dziewczyny.

    Także na koniec Mega Dziękuję za wszystko co robisz i mam nadzieję, że wkrótce będę mógł CI się pochwalić, że mam oficjalnie dziewczynę :)

    Pozdrawiam serdecznie

    Reply

    Paweł Grzywocz September 19, 2017 at 17:55

    Dzięki za info i gratuluję postępów. Możesz też napisać, gdzie się poznaliście.

    Reply

    Emil September 19, 2017 at 18:24

    Nasze poznanie się jest dość ciekawe, bo znam ją w sumie już od roku. Poznaliśmy się w organizacji studenckiej gdy dołączyła do niej w trakcie rekrutacji i na początku to była koleżeńska znajomość. Szczerze powiem, że nie traktowałem jej w żaden sposób, który by wykazywał, że jestem nią zainteresowany tak bardziej związkowo. Oczywiscie przy rozmowach zawsze było dużo fun i trochę flirtu, ale to już u mnie normalne (wszystkie koleżanki wiedzą o tym, że lubię poflirtować sobie)

    Dopiero jakoś po pół roku zaczęła mi się coraz bardziej podobać i przy jednym wyjsciu integracyjnym do ZOO okazało się, że mogliśmy mieć chwilę na osobności. Wtedy właśnie powiedziałem sobie, że sie z nią umówię i zobaczę co z tego wyjdzie. Spotykaliśmy się raz na tydzień, głównie wyjścia do parku i pocałowałem ją na trzecim spotkaniu. Do tej pory wychodzi na to, że widać po niej wszelkie oznaki zainteresowania, odzywa się też pierwsza do mnie na Fejsie (tego już nie uniknę, bo mamy się w znajomych od roku, ale moje odpowiedzi są raczej krótkie i nie opowiadam jej o swoich historiach tylko czekam aż do spotkania)

    Nie wiem co o tym myślisz? czy z takiej znajomości długiej może być też związek? W każdym razie jestem też przygotowany na to, że być może z tego nic wyjdzie i pozostaniemy przyjaciółmi :) Naprawdę, przestałem już od jakiegoś czasu mieć jakiekolwiek oczekiwania wzgledem relacji z kobietami, po prostu mówie sobie, ze czas pokaże :)

    Reply

    Jan September 19, 2017 at 20:32

    Cześć Pawle, natrafiłem na Ciebie przypadkiem bo tymi tematami interesuję się kilka lat, przerobiłem wielu kolesi od tych spraw, w pewnym momencie miałem dylemat, wykupiłem godzinę na skypie u jednego z uwodzicieli, doradził zrobiłem i co??? Lipa, chciałem wrócić do byłej ale nie wyszło pomimo sygnałów i zielonego światła wg tego uwodziciela, po tej akcji napisałem do Ciebie, byłem ciekawy Twojej opinii – od razu napisałeś że to nie ma sensu czyli się sprawdziło, tak zaczęłem Ciebie czytać, oglądać, co kilka dni podsyłasz ciekawe materiały które mnie wzmocniły, weryfikuję błędy więc skoro Twoje materiały są przydatne to wzamian kupię coś z kolekcji i będę się uczył dalej, poza tym odpowiedziałeś na kilka moich maili gratis więc za fatygę wypadało by też coś kupić, puki co to tyle zabieram się za przerobienie materiałów, pozdrawiam

    Reply

    Adruian September 19, 2017 at 21:01

    Większość trenerów niestety za sukces uważa zaruchanie, najlepiej na pierwszej randce. Dlatego lubię poczytać Pawła, bo pozwala mi to spojrzeć z innej perspektywy, bo owszem PPUA mają oni dobre rady co do nastawienia, przełamywania strachów, ale jak prowadzić relację to lippaa

    Reply

    Patryk September 19, 2017 at 20:35

    Mam taką sprawę do Cb , otóż gdy wracam codziennie z pracy autobusem widuje w nim dziewczynę która wpadła mi w oko. Czytam Twoje artykuły i coraz lepiej mi idzie rozmowa z nowymi dziewczynami spotkanymi na ulicy lub w galeriach handlowych. Czytałem również że do dziewczyn spotkanych w autobusie nie powinno się zagadywać , bo ich to przytłacza. Ale może jest jakiś sposób , bo ta dziewczyna na prawdę mi się podoba i chcę do niej zagadać tylko jak pisałem powyżej widzę ją tylko w autobusie. Daj jakieś wskazówki jak możesz , z góry dzięki. Pozdrawiam.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 19, 2017 at 20:43

    Traktuj ją jak znajomą z autobusu. Powiedz “cześć”. Potem możesz komentować np. komfort podróży albo powiedzieć, że ją widujesz tutaj, że jest stałym bywalcem/pasażerem. Trzeba też inwestować od siebie, czyli komentować np. czy wygodne siedzenia, klimatyzacja itp. Albo możesz komentować jej osobowość i sytuację, że jest zaskoczona, sympatyczna, że dzisiaj ludzie zabiegani, nie mają czasu pogadać. Trzeba próbować. Jak jest normalna, to pogada. Jak jest bardzo nieśmiała albo zajęta i nieśmiała, to nie będzie gadać.

    Reply

    Michał October 8, 2017 at 23:13

    Cześć Paweł. Również znam Twoje artykuły, i mam podobna sytuację jak kolega z dziewczyną z marketu którą na domiar widzę tylko przy kasie. Jeśli uda mi się z nią zagadać 1minute to max bo klienci. Czy po tak krótkiej wymianie zdan można zapytać o numer? Dodam ze kiedyś z nią zagadałem ale chwilkę bo oczywiście kolejka. Taka gadka o korzeniach polskich ze ma polskie imię i mówi trochę po polsku. Ja jestem za granica na emigracji a ona tu urodzona. Od tamtej pory rozpoznaje mnie wśród Holendrów i sama z niesmialym uśmiechem mówi Cześć na powitanie przy kasie. Pozdro

    Reply

    Paweł Grzywocz October 8, 2017 at 23:17

    Tak, zapytanie “Jaki jest Twój numer telefonu” zajmuje 10 sekund i gdy nie ma możliwości konwersacji, to trzeba wypalić tak po prostu. Warto odwiedzić ją w godzinach wieczornych, gdy ruch jest nieco mniejszy. Można też po odejściu od kasy poczekać aż skończy się kolejka i wtedy podejść. Czasami są chwile przestoju, a jak nie ma nigdy, to wypalić podczas kasowania zakupów.

    Reply

    Artur September 19, 2017 at 23:09

    Stałym czytelnikiem jestem od dość dawna (a także klientem), ale już od pewnego czasu czytam artykuły tylko z ciekawości. Tzn., dzięki nim widzę, jak nieporadnie w sferze damsko-męskiej poruszają się znajomi, i jak bardzo temat jest zafałszowany w filmach (z których wiedzę na ten temat czerpie prawie każdy).
    Oczywiście, podejście, za przeproszeniem, “miej wyje*ane a będzie Ci dane”, jest bardzo pożyteczne, ale ja już całkiem sobie darowałem. Nie z powodu zbyt wielu porażek, bo prawie nie próbowałem. Po prostu taki mam charakter, że zbyt wiele musiałbym zmienić, żeby coś tu osiągnąć, swój wiek też już mam. Pamiętam o “This is Sparta”, ale to nie dla mnie. Może byłoby by inaczej, gdybym trafił tu parę lat wcześniej. Ale i tak, przynajmniej w zakresie teoretycznym, czuję się w temacie związków lepiej zorientowany niż 3/4 społeczeństwa. Sorry za nic nie wnoszący komentarz, ale od dawna się do niego przymierzałem.

    Reply

    Robert September 20, 2017 at 21:45

    Dlaczego tak myślisz, że już za późno? Ile masz lat?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 21, 2017 at 08:57

    Napisał, że: “taki mam charakter, że zbyt wiele musiałbym zmienić, żeby coś tu osiągnąć, swój wiek też już mam”. Człowiek nie wierzy w siebie i nie chce mu się zmieniać, bo nie wierzy, że to dla niego możliwe oraz za dużo wysiłku by go to kosztowało. Proste. Nie da się kogoś takiego przekonać, żeby dał sobie szansę oraz, żeby się nie przekreślał. Musi iść swoim tempem i ma prawo nigdy się nie zmieniać. To jego życie. Dla mnie byłoby to zmarnowane życie, ale to jego życie.

    Reply

    Artur September 21, 2017 at 14:33

    Blisko do 30.

    Reply

    Anonim September 25, 2017 at 14:14

    To Ty młodych chłopak jesteś, nie żartuj. Możesz się zmieniać przy okazji życiowych czynności, wyjścia na zakupy itp. Trafić na “Twoją” kobietę nie jest łatwo, ale przy okazji może kiedyś tak się stać. Nie ma co się spinać, tylko ćwiczyć pewność siebie i przy okazji może się kiedyś pozna “tę” dziewczynę.

    Tak piszę, a czasem sam tu się wkurzałem, że nic nie idzie, ale to normalne. Zawsze się zdarzają momenty frustracji. Ale później jest znowu dobrze.

    Dzisiaj do pięciu kobiet zagadałem przy okazji wyjścia na zakupy, i na lekcje języka. Przeszedłem też przez galerię. 3 z nich mi obrączkę pokazały, jedna nie chciała w ogóle gadać, jedna była speszona i w sumie też już jej nie ciągnąłem za język. Tak to jest, ale to nie znaczy, że się czasem fajnej i zainteresowanej kobiety nie pozna.

    W sobotę też poznałem bardzo sympatyczną babkę, ale chyba też miała obrączkę. Powiedziałem jej, że pewność siebie ćwiczę. Sama mnie zapytała o imię itp. Pocałowała w policzek i powiedziała, że mi życzy jeszcze większej pewności siebie. :D

    Reply

    ergftghdsf September 26, 2017 at 19:51

    Po galeriach chodzi mnóstwo lalek Barbie, gówno wartych plastików, którym tylko zakupy we łbach. Jak kogoś kręcą takie to niech tam szuka…

    Reply

    Adruian September 27, 2017 at 10:35

    Po co od razu być takim mizigonem?
    Normalne dziewczyny nie chodzą na zakupy? Oczywiście pewnie jak podejdziesz i wyglądasz normalnie to pewnie nr da Ci 10-20%, może więcej może mniej, ale za to większość będzie z Tobą rozmawiać, dzięki czemu to dobre miejsce na ćwiczenie+jakieś randki mogą wpaść.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 27, 2017 at 10:48

    Ze mną w galerii w 1 dzień pogadają prawie wszystkie przy ponad 10 zatrzymanych osobach oraz w dodatku selekcjonuję wtedy te dziewczyny, że staram się zagadywać do tych, które spokojnie idą i się nie spieszą oraz są sympatyczne, przyjazne z twarzy. A czasami trafia się taki dzień, że w galerii prawie wszystkie nie chcą pogadać i chcą iść dalej. Czysta loteria. Równie dobrze mógłbym szukać czytelników do mojego bloga w galerii i większość mężczyzn by mnie olała. To jest totalne strzelanie śrutem na oślep. Dlatego zawsze w pierwszej kolejności polecam miejsca stargetowane, gdzie mogą być wolne i gotowe do rozmowy kobiety. Mogą to być koła i kluby zainteresowań, biznesowe, networkingowe, sportowe, artystyczne, kulturalne, taneczne, szybkie randki, uczelnie, dodatkowe zajęcia, a nawet puby i bary. Często też mam tak, że na ulicy kobiety, dziewczyny mają obrączki albo mają już chłopaka. To nie jest przypadek. To po prostu takie miejsce. Statystycznie większość dziewczyn-przechodniów kogoś ma lub dokądś zmierza, dlatego nadal podtrzymuję, że ulice i galeria to może być trening pewności siebie i zagadywania, a umówienie się na randkę z taką dziewczyną jest wyjątkowo mało skuteczne licząc ilość zagadań do umówionych randek.

    Reply

    Adruian September 27, 2017 at 11:18

    No całkowicie się z Tobą zgadzam :)
    Ulica to loteria i może być zabawą i treningiem, sfrustrować się można jakby to było główne miejsce do poznawania dziewczyn.
    Dlatego też raz na jednej grupie, która galerię i ulicę traktowała jako główne miejsce to zapytałem o skuteczność – post zniknął po godzinie :)

    Reply

    ergftghdsf September 26, 2017 at 20:02

    Mam niestety podobnie, lata lecą, tylko praca i praca. Czasami się pocieszam, że i tak jestem w lepszej sytuacji niż 90% mężczyzn, bo przynajmniej jestem uświadomiony, prawda? No bo przecież tylko 10% związków jest naprawdę udanych, a ja przynajmniej nie tkwię w matrixie.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 20:10

    Tak, lepiej być samemu niż z niewłaściwą osobą i na siłę, byle kogoś mieć. To tylko problem, którego lepiej uniknąć w ogóle. Udany związek to też obowiązek, więc niech będzie przynajmniej udany, bo jak nie jest udany, to tylko problem.

    Reply

    ergftghdsf September 26, 2017 at 20:45

    Ciekawe, że nikt, nawet Ty, nie porusza głębiej genezy, przyczyn tego, że ludzie tak zmarnowali się psychicznie. (Tzn. tak, masz świetny dział o nałogu masturbacji, ale to już leczenie skutków.) Tak, że im potrzebne są takie terapie, jak Twoje terapie. Przyczyn trochę jest, od mass-kultury konsumpcjonizmu seksualizującej młodzież i dzieci w negatywny sposób, aż do… posłania dziecka do szkoły. Serio. Mam znajomego nauczyciela, który całkowicie szczerze mi opowiada co się teraz dzieje w szkołach. Tzn. działo się zawsze, a wraz z popularyzacją internetu pewnie jeszcze się nasiliło. Szkoła TO JEST ISTNA WYLĘGARNIA PATOLOGII! Patologiczne jednostki zastraszają te słabsze, jeszcze bardziej je pogrążając psychicznie. Wielu ludzi nawet nie ma pojęcia, że ich psychiczne problemy, typu niska pewność siebie, kompleksy itp. itd. mają swoją genezę w seriach różnych negatywnych doświadczeń od strony innych ludzi w dzieciństwie. Często w już w wieku przedszkolnym. Rodzice masowo bagatelizują problemy społeczne swoich dzieci, twierdząc i tłumacząc sobie “to jeszcze dzieci, zapomną, wyrosną, nie ma się co błahostkami przejmować” – BŁĄD! To jest okres w życiu człowieka, kiedy wszystko ryje się w głowie na poziomie podświadomości i wszelkie skazy zostaną tam na długo, jeśli nie na zawsze. To jest masakra jak np. grupka dzieci pod “przewodnictwem” jakiegoś alfa nęka jakieś inne osoby, bo im się nie spodobały z jakiegoś chorego powodu. Rodzice nie mają zielonego pojęcia o wychowywaniu dzieci. Z resztą, co oni mogą? Jeśli masz obowiązek wysłać dziecko do tej wylęgarni patologii, gdzie nauczyciel też nie za wiele może to co robić? Natura “nie przewidziała” sytuacji, że jesteśmy ZMUSZANI do przebywania z jednostkami, z którymi nie czujemy się dobrze. Nie jesteśmy ewolucyjnie do tego przygotowani. Podobnie jak do tego, że na półkach sklepowych jest nieograniczona ilość trucizny zwanej słodyczami. Szkoła to wymysł cywilizacji, a nie ewolucji i dlatego to cywilizacja musi sobie poradzić z problemami jakie rodzi jej twór. Albo szkoła będzie jakoś eliminować jednostki patologiczne od reszty, albo likwidujemy obowiązek szkolny i kto może uczy dzieci w domu, albo będzie tak jak jest i coraz gorzej. Oczywiście to tylko jeden z problemów. Drugi to media. TV? Wywalić. Wypieprzyć przez okno. Internet, może być jeszcze bardziej niebezpieczny jeśli nieużywany właściwie. Nie dałbym dziecku internetu bez mojej kontroli, ale takiej kontroli, że ja patrzę cały czas na monitor. Świat stacza się na dno.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 27, 2017 at 10:07

    Oczywiście, że poruszam te tematy, ale delikatnie i nie w pierwszym lepszym materiale promocyjnym, a to dlatego, że programowanie mas polega na tym, że kto kwestionuje obecny system otrzymuje etykietkę wariata i teorii spiskowej. Dzięki temu inżynierowie obecnego stanu rzeczy mogą się nam śmiać w twarz, bo wystarczy coś lub kogoś nazwać spiskiem i już jest wyśmiany. Ja nie chcę na dzień dobry robić sobie takiej etykietki, więc mówię o tym w kursach i delikatnie w artykułach. Polecam nieraz filmiki pt. “Co szkoła robi z mózgami dzieci”, “Nauczyciel o szkole – edukacja domowa”, “System edukacji – indoktrynacja”. Natomiast zawsze znajdą się jacyś fanatycy, którzy wierzą, że obecny system jest wysoce wydajny i powinniśmy być wdzięczni. Równie dobrze można powiedzieć, że mąż jest dobry dopóki nie pije i nie bije. Taka gadka nie ma sensu. Poza tym ja jestem od tego, żeby naprawiać wyrządzone szkody a nie dołowania tym, że przez 20 lat większość z nas zaprogramowano na ofiary życiowe z premedytacją. Wspominam o tych przyczynach również w filmiku: “Związek z rozsądku czy miłości – jak radzić sobie z samotnością” w 5:32. Często pojawia się ten temat w moich materiałach.

    Reply

    Jacek September 26, 2017 at 22:52

    Hey Artur, ja miałem 23 lata i czułem się beznadziejnie,nie widziałem czasem sensu z łóżka wstawać a do podchodzenia do kobiet i nauka na temat relacji (to tylko jedna z dziedzin życia) to traktowałem jak smutna konieczność,żeby nie odstawać, dopiero jak przerobiłem WON90 a zwłaszcza jak dowiedziałem się czym jest prawdziwa miłość to dostałem w prezencie motywacje do życia większą niż 99,99 % ludzi, mało tego nie musisz nawet z domu wychodzić jak nie chcesz bo to kurs na temat wartości trzeba właśnie w samotności przerobić.Nadrobisz szybko te “parę lat wcześniej” we wszystkich sferach życia do normalnego funkcjonowania albo więcej.Móc przestać uzależniać swoją wartość od wieku,kasy,kobiet i innych spraw to dopiero ulga.

    Reply

    Adruian September 27, 2017 at 10:26

    Moim zdaniem jest bardzo ważne(może trochę Paweł powinieneś to mocniej akcentować) jest czucie zabawy z procesu rozwoju, z samego zagadywania i poznawania kobiet.
    Sam proces trwa długo i nie można go przerwać, bo nawet jakby Paweł przestał na kilka miesięcy zagadywać to też by się mega cofnął w umiejętnościach.
    Dlatego robię co w mojej mocy, aby się też trochę na siłę “jarać” całą tą zmianą, np. po zlewce chwalę samego siebie, że się odważyłem, po udanym podejściu jeszcze bardziej chwalę, odcinam myśli mizoginistyczne, bo jak kobiety staną się wrogiem to od razu z negatywną energią się podchodzi.
    Też każdemu polecam ostatnio polecane w komentarzu “Keys to the VIP” – dzięki temu można nie dość, że się pośmiać to spojrzeć na całe podchodzenie jako grę(w sumie oni sami nazywają siebie “playerami”), zabawę.

    Reply

    Adrian September 21, 2017 at 08:03

    Hej Paweł jestem twoim czytelnikiem i klientem paru kursów.

    W skrócie: chodzę z dziewczyna 1,5 roku, znam ją od prawie 2 lat, początek był tak jak ty doradzasz potem raczej tez, ostatnio wyszła taka brudna sprawa zobaczyłem u niej na tel ze była razem z siostrą za moimi plecami u kolegów na imprezie ( z którymi ja jestem pokłócony, dlatego pewnie to w tajemnicy utrzymywała bo ja bym tam w życiu się nie wybrał) to było 2 miesiące temu, a tamtego wieczoru kiedy była na imprezie jak z nią rozmawiałem to kłamała, że jest u babci, piecze ciasto i mnie bardzo kocha itp… nawet jak pytałem ją wtedy jak tam impreza ( bo coś podejrzewałem) to mówiła, ze co ty jaka impreza…

    1) Jak powinien się zachować w tej sytuacji? Ja jej powiedziałem ze widziałem te smsy, ze masakra strasznie mi przykro itp, ona strasznie przepraszała płakała i mówiła ze to jeden jedyny raz, ze to siostra ją namówił, zebym jej nie zostawiał itp. obecnie jej przebaczyłem i jest ok, teraz lecimy razem na wakacje ale….

    2) Jak dalej kontynuować te znajomość, powoli myśleliśmy oboje o zaręczynach a tu coś takiego, ona nadal chce abym się jej oświadczył za niedługo. Co o tym sądzisz?

    Z góry dziękuję za odpowiedz,
    Pozdrawiam Serdecznie

    Reply

    Paweł Grzywocz September 21, 2017 at 09:13

    Musisz takie rzeczy rozwiązywać na gorąco a nie wywlekać po 2 miesiącach. Obserwuj, czy znowu Cię okłamie. Jeśli tak, to ją od razu skonfrontuj i powiedz: “Kłamiesz, bo byłaś na imprezie”. Ok, wywlokłeś to jednak po dłuższym czasie.

    Możesz też pierwsze takie kłamstwo w ogóle puścić jej płazem i mogłeś nigdy tego nie poruszać. Chodzi o to, że gdy dziewczyna zachowuje się idealnie przez całą relację i jeden raz robi coś takiego, to puszczasz to płazem. Zero reakcji.

    Bardzo możliwe, że ona faktycznie nie chciała Ciebie urazić, że pójdzie na tę imprezę, a chciała tam pójść w jakimś celu. Pytanie w jakim? Czy ma tam dobrą koleżankę? Czy w celu dowartościowania się uwagą Twoich kolegów?

    Nie była to randka sam na sam, jednak dlaczego tam poszła. Ok, siostra ją namówiła. Trochę słabo i mało wiarygodne, ale ok. Niech jej będzie. Na przyszłość spytaj, czy w ogień też by z nią skoczyła.

    Gdy dziewczyna zachowuje się bardzo źle czyli np. 3 razy Cię okłamie, to wtedy odraczasz zaręczyny o 1 rok, aby uzbierać PEŁNY rok idealnego, uczciwego zachowania.

    W Twoim przypadku ona podobno jeden jedyny raz Cię okłamała, więc odraczasz temat zaręczyn o 4 miesiące minimum i w tym czasie nie może Cię ani razu okłamać.

    W dodatku użyj tego argumentu, gdy ona będzie pytać o oświadczyny. Mówisz wtedy: “A nie będziesz mnie już okłamywać? :) Jeśli powie, że tak, to mówisz: “To jak dotrzymasz słowa, to wrócimy do tego tematu”.

    Jakby pytała, ile dokładnie ma czekać, to mówisz: “Kilka miesięcy do pół roku ; ).” I w tym czasie obserwuj jej spójność. Jak będzie wszystko w porządku, to możecie się zaręczyć.

    Reply

    Damian September 21, 2017 at 19:53

    Dzięki Paweł za podkreślanie tekstów. Oby tak dalej. Wiadomo, że nie będę pod kazdym komentarzem dziękował, ale musisz wiedzieć, że to podkreślanie się przydaje. Tak trzymaj, swietnie! :)

    Reply

    Adrian September 21, 2017 at 11:58

    Dziekuje bardzo ze tak szybką i precyzyjną odpowiedź :)
    Ty napisałeś “Musisz takie rzeczy rozwiązywać na gorąco a nie wywlekać po 2 miesiącach.” wiem bo tak uczyłes w kursach ze od razu, tylko moze ja to żle wytłumaczyłem ale wczesniej nie wiedziałem ze była na imprezie, tylko się domyślałem a teraz niedawno zobaczyłem nie chcący jej smsa dlatego teraz od razu o tym powiedziałem ale to juz jest 2 miesiace po fakcie. Moja dziewczyna jest troche uległa i mi i innym, a jej siostrze podobał się chłopak który był na tej imprezie(a ja jestem z nim skłócony) także może faktycznie jakos pod presją była.

    Jeszcze raz Pozdrawiam i życzę powodzenia i szczęścia tak na codzień. Dzięki za to co robisz.

    Reply

    Mateusz_a2 September 23, 2017 at 22:34

    Hej, mam 2 pytania

    1. Kiedy mogę zapoznać dziewczynę z moimi rodzicami i zaprosić do domu? Jesteśmy w związku dopiero miesiąc. Dziewczyna już mnie zaprasza do domu i chce, abym za tydzień do niej wpadł, zgodzić się?

    2. Czy można ze stałą dziewczyną rozmawiać o tym jak funkcjonują relacje damsko męskie? Mam na myśli to, że miałbym jej tłumaczyć np dlaczego powinienem pozostawać dla niej wyzwaniem, na co kobiety zwracają uwagę, dlaczego jest ważne aby zachowywać przestrzeń w relacji, ogólnie rzeczy których uczę się od ciebie? Nie dlatego jakby dziewczyna nie zachowywałaby się dobrze, tylko z chęci podzielenia się informacjami.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 23, 2017 at 22:44

    Do dziewczyny możesz iść skoro zaprasza. Najlepiej odmówić za pierwszym razem i dopiero za drugim się zgodzić. Pamiętaj, aby siedzieć na krześle i trzymać przestrzeń. A ze swoimi rodzicami zapoznaj po 6 miesiącach najlepiej, jeśli da się tego tyle czasu uniknąć.

    Można rozmawiać o relacjach. To super temat. Tylko unikaj nadmiernego mędrkowania. Lepiej więcej żartować i bawić się tym, że niby wiesz, jak to działa, ale nie wiadomo do końca i zgrywaj się nieraz oraz udawaj trochę zgadującego.

    No musisz uważać, żeby niepotrzebnie nie wyjawiać strategii. Jeśli dziewczyna np. byłaby niedowartościowana, to trzeba ją uczyć, że “Nie chcę Ci się przejeść” albo “Nie chcę Ci się znudzić/żebyśmy się sobie znudzili/przejedli/dusili się sobą/przytłaczali”.

    Natomiast, gdy dziewczyna się dobrze zachowuje, to można najwyżej na luzie w żartach, ale generalnie nie powinieneś jej wyjawiać strategii, że specjalnie coś robisz, bo ona może tego nie zrozumieć. Zależy to od elastyczności i zgodności jej charakteru. Dziewczyna ze skłonnościami do manii kontroli i dominacji zaszczeka Cię, że to manipulacja itp. bzdety. A łagodna dziewczyna i stabilna emocjonalnie przyzna Ci rację, że nie ma sensu się przejadać i przytłaczać. Trzeba budować relację powoli.

    To jest test jej charakteru, jednak trzeba być i tak ostrożny, gdyż większość kobiet ma sprany mózg, że jak facet się “uczy atrakcyjności” to źle.

    Reply

    Adrian B. September 24, 2017 at 12:53

    Witaj Pawle,
    od dłuższego czasu śledzę Twój profil i jestem stałym czytelnikiem. Mam do Ciebie bardzo nurtujące mnie pytanie, właściwie problem.
    Jestem w kilkuletnim związku z dziewczyną. Na początku jak zawsze to bywa były fajerwerki itd. Po około 2, 3 latach zaczęły się małe problemy, czepianie się itd. Jednym słowem rutyna. Następnie znowu było lepiej, starałem się o urozmaicenie naszego życia, starałem się być wyrozumiały, dać swobodę, wprowadzić jakieś żarty i nowe zajęcia. Pomogło na jakiś czas ale w końcu po około pół roku wróciło i się rozstaliśmy… na 3 miesiące po czym wróciliśmy z powrotem (to dziewczyna nie chciała być ze mną bo uczucie wygasło, byłem za nudny itp.), to oczywiście jej argumenty. Po powrocie bo razem doszliśmy do takiego wniosku, że będziemy razem było super ale na początku (przez jakieś 2 miesiące). Mija kolejny miesiąc i dziewczyna pomimo, że twierdzi, że widzi jak wyluzowałem, nie czepiam się i mam poczucie humoru tzn. nie zanudzam jak wcześniej i nie dzwonie co godzinę tylko daję jej ,,przestrzeń” czuję jak oddala się ode mnie. Jak temu zaradzić i czy się da? Pisze i dzwoni kiedy chce, tak samo odbiera telefon kiedy chce. Nie przejmuje się, że pomimo danego słowa oddzwania z kilkugodzinnym albo dniowym opóźnieniem. Potrafi 2 dni się nie odzywać i następnego jakby nigdy nic dzwoni i pyta co słychać. Poza tym raczej nie proponuje spotkań tylko ja proponuję i organizuje jakieś wyjazdy np. na weekend. Gdy nic nie mówię o spotkaniach ona nie podejmuje tematu i się poprostu nie spotykamy. Nie zawsze też przyjmuje moje propozycje spotkań… Nadmieniam, że jak się już spotykamy to jest naprawdę w porządku (żarty, romantyzm itd.) Pozatym mówi mi że mnie kocha.
    Paweł piszę do Ciebie bo masz większe doświadczenie w tych sprawach i może znasz zbliżony przypadek, jeśli tak proszę o pomoc bo psychicznie jestem wyczerpany tą całą sytuacją…

    Reply

    Paweł Grzywocz September 24, 2017 at 21:51

    Czepianie się to nie jest rutyna, tylko bardzo obniżyłeś zainteresowanie dziewczyny lub zaczął wychodzić jej toksyczny charakterek. Najczęściej to Ty obniżyłeś zainteresowanie i dlatego ona się gorzej zachowuje. Jest o tym w artykule: “4 fazy spadku zainteresowania kobiety”. Tak, byłeś za nudny, czyli tłumacząc na moje materiały zabiłeś kompletnie wyzwanie, tajemniczość, świeżość, respekt, tęsknotę. Rozstanie jest zawsze pierwsze i ostatnie. Dziewczyna potem wraca najwyżej z nudów, z lenistwa, z wygody i stara się tylko na chwilę, bo nie chce jej się szukać od nowa, ale potem przestaje się starać, bo nie potrafi ciągle udawać.

    Ona oddala się, bo raz zabitego zainteresowanie nie da się nigdy odzyskać i dziewczyna będzie najwyżej tkwić z nudów, strachu przed samotnością, przyzwyczajenia z niskim poziomem szacunku. Przeczytaj o tym w artykule: “Szansa, aby odzyskać byłą dziewczynę – pogarda i wstręt“. Zrzuć całą odpowiedzialność inicjowania spotkań na dziewczynę, jak tutaj. Czyli, jak ona się odezwie, to czekaj aż ona zaproponuje spotkanie. Jeśli spyta, kiedy się widzicie, to mów, że czekasz na jej propozycje. Pierwszy w ogóle nie dzwoń i pierwszy niczego nie proponuj.

    Jeśli dziewczyna nie będzie proponować spotkań i np. nie zrobi tego przez 14 dni, to ma Cię w d… i to jest na bank koniec. Jeśli będzie tylko pytać, co słychać, to czekaj aż zaproponuje spotkanie. Jak się spotkacie, to też nie dotykaj jej, czekaj na jej ruch, spędzaj randki na zewnątrz. Jak jej nie będzie przeszkadzało spotykanie się 1 raz na tydzień lub rzadziej, to również ma Cię w d… i to jest koniec. Jej brak pozostałych oznak inwestowania w związek, jak w artykule o staraniu się w ostatnim linku z tego komentarza również oznacza, że to koniec. To, że się już rozstaliście oznacza, że to koniec. Generalnie nic już z tego nie będzie. Jak nie wierzysz, to pomęcz się według tych zasad, które podałem, żebyś się przekonał. A jeśli wierzysz, to zakończ to jak najszybciej.

    Reply

    Michał Lxxx September 25, 2017 at 10:14

    Adrian B.
    piszesz że kobieta “mówi Ci, że kocha”.

    Z tego co opisałeś jak ona się zachowuje w stosunku do Ciebie, to śmierdzi z jej strony hipokryzja na 5 kilometrów.
    Adrian, kobiety szczególnie gdy mają faceta już w 4 literach, SŁOWNIE nadużywają nic nie znaczącego i zeszmaconego słowa “kocham”.
    To tylko puste słowa.

    A powiedziała Ci już oprócz “kocham” że “nie wyobraża sobie życia bez Ciebie, nigdy się nie rozstaniecie, do końca życia razem, bratnie dusze” itp. bzdury wypowiadane z uśmieszkiem ??? :-)

    Od kilku lat, gdy wziąłem się za tematykę relacji damsko – męskich, poznałem sporo facetów, którzy byli w podobnych sytuacjach do Ciebie i kobiety pierdzieliły im “podejrzanie” często i mocno “kocham”, bardziej nawet angażowały się w niby związek i seks, a za chwilę taki facet zostawał kopnięty w dupę i był w PODWÓJNYM szoku.
    A “miłość” takiego faceta cały czas szykowała sobie grunt i gdy kończyła związek, już za kilka dni siedziała z jakimś innym smęci dupą.

    Reply

    Michał Lxxx September 25, 2017 at 10:24

    Wczoraj dzwonił do mnie kolega, który dostał po łbie od pewnej kobiety, która ma ostre problemy sama z sobą.
    Kolega już jest stałym czytelnikiem Pawła Grzywocza, bo pokazałem jemu potencjał tego bloga.

    Kobieta ta poszła w cholerę od mojego kolegi, po czym już następnego dnia była “w związku” z innym typem.
    Niemniej wariatka od prawie 9 miesięcy dzwoni i wypisuje do mojego kolegi “że jest z innym facetem w związku ale nadal kocha mojego kolegę”, płacze (dosłownie) do słuchawki, mówi koledze że sobie coś zrobi, że nigdy nikogo tak nie kochała jak mojego kolegę itp. bełkot.

    Poszła w siną dal, gzi się z innym typem i “kocha” mojego znajomego.
    Tak, na bank ;-)

    To nie jest żadna miłość, tylko zaburzenia emocjonalne, uzależnienie emocjonalne, wręcz choroba psychiczna.
    Stuknięta kobieta.

    Kolegę tak ta wariatka rozwaliła emocjonalnie, że przez kilka miesięcy był “w rozsypce”.
    Teraz się ogarnia, bo dałem jemu namiary na kilka wartościowych kontaktów, w tym Pawła Grzywocza.

    Z dystansem Panowie, rozwijajcie się, bo miłość to jest tak pięknie w bajkach lansowana, ale w życiu wygląda to trochę inaczej i rządzi się innymi realiami i prawami…

    Reply

    Michał Lxxx September 24, 2017 at 14:21

    Paweł,
    takich “związków” czy tam układzików chyba lepsze określenie, jakie omawiasz i opisujesz w artykule jest BARDZO DUŻO.

    Bardzo, bardzo dużo.
    Nawet większość.

    Ja gdybym nie trafił na Twoje materiały, to bym chyba był psychicznie rozwalony przez kobiety, bo ich niekonkretność, komunikowanie nie wprost, mieszane sygnały i cały ten KOKTAJL zachowań i emocji, największego życiowego twardziela rozjebie na łopatki :-)

    Zobacz ile trzeba się naszukać, napracować i działać, aby zaskoczyły wszystkie wymieniane przez Ciebie czynniki.
    Jak mało kobiet nam się podoba, jak mało kobiet jest nami szczerze zainteresowana.

    Znalezienie właściwej osoby, to naprawdę jest orka i przejście na początku przez bardzo dla nas niekomfortowe emocje.

    To wszystko powoduje, że większość ludzi woli tkwić z kimkolwiek, niż podjąć ten ogromny wysiłek.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 24, 2017 at 21:52

    I dlatego ta strona nie jest dla wszystkich ludzi, tylko dla tych podobnych do mnie, którzy się na byle co nie godzą.

    Reply

    Marcin September 25, 2017 at 14:35

    Hej Paweł. Do tego dodam jeszcze ze aby miec taki dystans do Kobiet(ktore daja ochlapy zainteresowania bo np. nie sa szczerze zainteresowane) oprucz Pewnosci Siebie bardzo warzne jest posiadanie Celow rzyciowych. Np: proba zalozenia Firmy, szkolenia na temat biznesu, swoich zainteresowan, rozwijanie swoich pasji rzyciowych. To wszystko sprawia ze zadajesz sobie pytanie kim ja jestem?, co robie na tym swiecie? Jak chcialbym prowadzic swoje rzycie? Co chcialbym osiagnac?A wiec szystko to co wybiega mylami poza swiat relacji damsko-meskich.
    To wszystko sprawia ze nawet kiedy jestes juz w miare pewnym siebie Facetem stajesz sie jeszcze pewniejszy poprzez to ze szanujesz samego siebie. Jest to troche inna plaszczazna rozwoju ale daje wlasnie te efekty. Z koleji one przekladaja sie na wieksze sukcesy z Kobietami co zaznaczam wcale nie jest tutaj(w tych wartosciach powyrzej) celem.

    Mysle ze kazdy nie jeden z Kursantow w tym do tej pory ja nie realizuje wartosci wykraczajace poza swiat relacji damsko meskich. I to chamuje rozwoj bo skupiamy sie tylko na Kobietach a to jest blad.

    Np. Ja. Jako kursant skupiajacy sie tylko na Kobietach mimo to ze potrafie podejsc zagadac…to czegos mi brakowalo.
    Teraz interesuje sie sposobami na zalozenie Firmy. Ale uwaga! To nie jest chec zdobycia pieniedzy ale czesc realizacji mojego rozwoju osobistego ktory to juz wtym momencie pozwala mi skupic sie nie tylko na zapoznawaniu kobiet.

    Wczesniej kiedy to korzystalem z porad Turbo Uwodzicieli stwierdzilem(wszystko to czego Ty uczysz i za to Ci chwala). Oprucz tego ze zagaduje itd cala swoja Energie koncentruje na o zgrozo Kobietach(i wez znajdz czas na co inne kiedy karza zagadac 100 Kobiet dziennie. Kpina, moze oni maja na to czas ale ja nie, ). Tylko Ty nauczasz aby szanaowac swoj czas. I od kad mimo ze mialem juz jako tako rozbudowana Pewnosc Siebie(potrafie przelamac strach aby zagadac na Ulicy) to od kad zaczalem szanowac swoj prywatny czas poprzez to iz zainteresowalem sie jak zalozyc Firme, jak rozwinas sie w tej kwestji pozwolilo mi to szanowac samego siebie i nabrac dystansu do kobiet.

    Od tej pory sex i mizianie sie z Kobieta nie jest juz takie WOW jak sie ma inne cele. A to sprawia ze ma sie szacunek do siebie , swojego czasu, i wlasnie mysle ze przy takim nastawieniu. Nie traci sie pol roku czasu na bzdety o pisaniu z Kobieta. Szanuje swoj Czas. Mysle ze ta kwestie Pawle powinienes tez mocno poruszac.
    A moze do tego stworzyc jakis nowy Poradnik ktory laczy rozwoj na roznych plaszczyznach?
    Byc moze twoj Poradnik ´´wolnosc od nalogow w 90 dni´´ mowi o tym ale jeszcze go nie zakupilem.

    To jest moja opinia. Przepraszam za brak ą, ę ł itd. w moim e mailu. Ale mam nie Polska klawiature i poprawne pisanie zajelo by mi bardzo dlugo czasu kiedy bym musial wstawiac wszystkie polskie znaki.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 25, 2017 at 14:41

    Pewnie, że tak. Dość często o tym mówię w materiałach. Szczególnie w raporcie “Sekret atrakcyjnego stylu życia” oraz w 90 dniowych programach.

    Reply

    Andrzej September 25, 2017 at 14:39

    Hej Paweł,

    Chciałbym Ci bardzo podziękować za pomoc w odkryciu prawdziwych intencji toksycznych dziewczyn o których do Ciebie pisałem.

    1 z nich(ta królowa adoracji,która się cięła) i apropo której poleciłeś mi dokument na yt,okazała się dokładnie taka jak zakładaliśmy.

    Karmiła się tylko moją uwagą,po czym pisała mi pózniej jak cudownie jej z innym,który jej się podoba,jak spotykają się prawie codziennie itp(typowa dziewczyna nie umiejąca spędzić czasu samodzielnie,dziecko).
    Sprawa z nią zakończyła się tym,że plotkowali na jej i mój temat,a przez zdjęcia które mi wysyłała,miała problemy.
    Na szczęście jest już po sprawie.

    2. dziewczyna,ta z którą miałem relację 5 lat,tylko się mną bawiła,a jej przyjaciółka napisała mi,że dla tej dziewczyny jestem najbardziej denerwującą osobą na świecie,że nigdy się do mnie nie odezwie i powinienem o niej zapomnieć.
    Tak też zrobiłem,a kontaktu z nią nie mam już od ponad 30 dni.

    Co do książki,którą od Ciebie zakupiłem
    Naprawdę jest świetna i dużo z niej się nauczyłem.
    Co prawda dopiero zagłębiam się w action steps, ale już to bardzo dużo mnie nauczyło.
    Zakładam,że po przerobieniu całej uniknę podobnych sytuacji.

    Pozdrawiam,
    kursant
    Andrzej

    Reply

    Paweł Grzywocz September 25, 2017 at 14:41

    Dzięki za info, to super, że oszczędziłeś sobie nerwów. O to chodzi.

    Reply

    Michał Lxxx September 25, 2017 at 19:52

    Co do odczytywania intencji kobiet.
    Podam 3 przykłady.

    Miałem ostatnio ustawione na randki 3 kobiety.
    Trochę treningowo, bo żadna z nich po 1 randce nie ujęła mnie tak żebym czuł jakieś mega przyciąganie, ale z każdą z nich chciałem się spotkać po 1 randce 2 raz ;-)

    I miałem przez ostatnie 2 tygodnie, bardzo dużo pracy oraz innych obowiązków, które naprawdę uniemożliwiły mi przez 2 tygodnie jakakolwiek aktywność poza nimi.

    Po 1 randkach zadzwoniłem do każdej z kobiet, odpowiednio po 5, 6 i 8 dniach informując każdą z nich, że “zapraszam na 2 spotkanie, ale ze względu na pracę nie jestem w stanie tego zrobić teraz i odezwę się do każdej za ok. TYDZIEŃ”.
    Minął tydzień i do każdej z nich zadzwoniłem po dokładnie 7 dniach od mojego pierwszego telefonu.
    Ich reakcje:
    1)
    Odebrała, aby naszczekać na mnie, że “chyba sobie jaja robię, że dzwonię po tygodniu i chce się spotkać. Jak można się spotykać raz na 2 tygodnie. Przecież mogłem zadzwonić, a ja nie dzwonię i nie piszę”.
    2)
    Nie odbiera od wczoraj – 2 próby, dzisiaj 1 próba.
    3)
    Wczoraj próbowałem się dodzwonić 2 razy, ale nie odebrała, jednak przysłała smsa że”jest u rodziny, ale już po powrocie od rodziny jest zmęczona i idzie spać”

    Odpisałem na tego smsa: “ok. Jutro się zdzwonimy. Dobranoc”

    Dzisiaj znów próbowałem się dodzwonić 2 razy i nie odbiera.

    WNIOSKI.
    Paweł,
    1) zobacz jak czas i przestrzeń powoduje jak bardzo i szybko eliminują się kobiety niezainteresowane.
    2) Ta TRZECIA kobieta jak zaczęła grać na WYZWANIE. Dała wczoraj znak życia, ale już dzisiaj gra tymi samymi metodami co ja.
    Kobiety to niesamowicie empatyczne istoty i przebiegłe zarazem.

    One są w stanie rozpracować takiego nieogarniętego faceta czyli ponad 90% gości w kilka randek.

    Kobiety tak grają, intuicyjnie i naturalnie grają czasem, przestrzenią, niedostępnością itd. A facetów się ruga, za to że się tego uczą.
    Myślę o TRZECIEJ kobiecie, bo wczoraj dała znaki życia, ale już dzisiaj jedzie niedostępnością.

    Z mojej strony, to nie były żadne gierki, faktycznie byłem baaaardzo zajęty, a te kobiety to obcy ludzie – no bo kim dla mnie są po 1 randce :-)

    Paweł,
    czy gdzieś popełniłem błędy w sztuce ???

    P.S.
    To randkowanie Twoimi metodami, to niesamowity rozwój osobisty i świetna zabawa zarazem, gdy się patrzy jak kobiety się same kwalifikują :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 13:29

    Powinieneś podczas pierwszego telefonu ustalić terminy spotkań z 10 do nawet 14 dniowym wyprzedzeniem. Wtedy odkryłbyś ich zainteresowanie na podstawie tego, czy by się umówiły z dużym wyprzedzeniem i dotrzymały słowa.

    A tak, to zadzwoniłeś, jak jakiś przepraszający, szukający akceptacji petent, zabijając wyzwanie, tłumacząc, że umówisz się z nimi za tydzień. W dodatku poinformowałeś je, że one są na końcu listy Twoich priorytetów, czyli są dla Ciebie mało ważne, a tak nie chce się czuć żadna kobieta. One mogą być mało ważne, ale nie możesz ich o tym na wprost informować, jak jakiś burak, co się uważa za lepszego!

    Nie pisz żadnych smsów, kiedy się zdzwonicie. To kolejny strzał w kolano. A skąd wiesz, że się zdzwonicie? Kto się zdzwoni? Chyba Ty zadzwonisz, tak? A skąd wiesz, że ona odbierze? Po co w ogóle WYJAWIASZ STRATEGIĘ i mówisz, co i kiedy zrobisz! To totalne zabójstwo ich ciekawości, a Twojej tajemniczości i bycia wyzwaniem.

    Wątpię, że to czas i przestrzeń wyeliminowały te kobiety. Prędzej Twoje wyjawianie strategii i zabójstwo ich ciekawości. Ok, jedna z nich była stuknięta, to fakt. Trzecia nie wiadomo na 100%. Nie podoba mi się to dzwonienie 2 razy w ciągu 1 dnia. Druga nie wiadomo nic, bo nie odebrała ani razu.

    Ta trzecia niczego nie gra, tylko faktycznie może nie być (już) zainteresowana albo nigdy nie była.

    Najgorszy błąd, to wyjawianie strategii, że zadzwonisz za kolejny tydzień oraz traktowanie ich, jak ostatniej opcji w Twoim kalendarzu, czyli okazałeś im brak szacunku i zainteresowania. To jest tak samo, jakbyś zadzwonił do dziewczyny, a ona by powiedziała, żebyś zadzwonił za tydzień, bo w tym tygodniu już nie ma czasu. Być może będzie to prawda, ale najczęściej taka osoba ma Cię w d…., bo nie ma nawet dla Ciebie 45 do 60 minut w ciągu całego tygodnia ani nie proponuje najbliższego wolnego terminu.

    Przegiąłeś. Tym telefonem po tygodniu potraktowałeś je, jak ostatnie, najmniej istotne rzeczy w Twoim “świetnym życiu”, więc poczuły się, jak gówno i w ten sposób zabiłeś ostatecznie ich zainteresowanie. W dodatku zabiłeś ich ciekawość, bo jakbyś umówił spotkanie z tygodniowym wyprzedzeniem, to miałyby zagwozdkę, że “wow, ciekawy koleś, pewnie zajęty bardzo”, a Twoją metodą zakomunikowałeś jakby: “Słuchaj, jesteś bardzo mało ważna dla mnie, właściwie to w ogóle, tylko tak dzwonię, żeby podsycić Twoje nadzieje albo właśnie powiedzieć, że jesteś bardzo mało ważna, żebyś nie miała zbyt wysokiego mniemania o sobie. Ja jestem zaje*isty, a Ty musisz poczekać na swoją kolej, więc zadzwonię do Ciebie jeszcze za kolejny tydzień i może wtedy z wielkiej łaski mojej może dostąpisz zaszczytu spotkania się z takim świetnym gościem, jak ja.”

    W dodatku błędnie oczekujesz, że obca dziewczyna będzie na Ciebie CZEKAĆ dłużej niż tydzień, po którym miałeś zaproponować termin z dużym wyprzedzeniem.

    Myślisz, że kobiety są tak tępe, że nie potrafią czegoś takiego wyczuć, że to słabe kozaczenie i pozycjonowanie się na wielce zajętego? Nawet jeśli jesteś tak zajęty, to nie powinieneś im tego ujawniać i ze swojej wielkiej szczodrobliwości OBWIESZCZAĆ im: “Słuchajcie laseczki, jestem tak zajęty, a wy jesteście tak mało warte mojej uwagi, że odezwę się do was za kolejny tydzień, bo przez poprzedni tydzień niestety ekhm nie miałem dla was czasu i przez kolejny też nie będę miał, ale jak już go znajdę, to wtedy możecie liczyć na mój telefon, gdy nie będę miał nic innego do roboty, to przyjdzie na was kolej i dostąpicie zaszczytu urozmaicenia mojego już fantastycznego bez was życia.”.

    No co za żal. Żadna dziewczyna na to nie poleci oprócz jakiejś kretynki, która ma zero opcji w życiu. Rozumiem, że być może Ci się zwyczajnie POMYLIŁO, bo może w Twojej głowie chciałeś im okazać szacunek, że właśnie do nich dzwonisz po 5 do 8 dniach i INFORMUJESZ, że myślisz o nich i chciałbyś się spotkać, ale teraz nie dasz rady i dopiero za tydzień, żeby się nie obraziły. Ale jaki efekt osiąga taki telefon? Żaden! Wręcz katastrofalny. One poczuły się, jak osoby ostatniej kategorii w Twoim życiu. Zero zainteresowania z Twojej strony. Traktowanie ich, jak dodatkowej, zbytecznej rozrywki, na którą MOŻE znajdziesz czas za kolejny tydzień.

    Jak nie masz czasu, to po zawracasz im głowę? Jak nie masz zamiaru ustalać terminu spotkania, to po co się w ogóle odzywasz? Aby im dokopać, że nie masz dla nich czasu? Tak to wygląda z ich perspektywy. Może nie poczuły się, jak śmieć, ale blisko było.

    Reply

    Michał Lxxx September 26, 2017 at 14:03

    Paweł,
    nie miałem złych intencji, aby im coś udowadniać, czy coś takiego.
    Nie miałem tez zamiaru się nimi bawić.

    Serio miałem bardzo dużo pracy i TERMINY z których musiałem się wywiązać i na dodatek nie wiedziałem jak wygląda mój kalendarz nawet na 14 dni do przodu.

    Dlatego zadzwoniłem do nich i POINFORMOWAŁEM, jak jest.

    Może zawiodła KOMUNIKACJA, bo właśnie nie chciałem wprost za dużo im się tłumaczyć.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 14:12

    Kobiety to tak odbierają. “Nie jestem dla niego ważna”, “Jak nie ma czasu, to mu nie zależy”. Ta druga i trzecia to nie wiadomo, czy to koniec. Nie wiadomo też, jak tam pierwsze spotkanie wypadło, bo to najbardziej rzutuje na ponowne umówienie się a nie sam telefon.

    Reply

    Michał Lxxx September 26, 2017 at 14:23

    Niemniej dzięki za odpowiedź, bo po tym co napisałeś widzę, że również nawaliłem.

    Wynika to z tego, że miałem bardzo baaaaaardzo dużo NOWYCH SPRAW, które mnie mocno pochłoneły.
    Ale na przyszłość będę mądrzejszy.
    Dziękuję.

    Reply

    Michał Lxxx September 27, 2017 at 02:36

    Z tą “trzecią” kobieta, to jak do niej zadzwoniłem, 1 raz wczoraj, to kolejny raz to samo jak w 1 dniu.
    Czyli zadzwoniłem 1 raz – nie odebrała.
    Po godzinie sms od niej:
    “Przepraszam, że nie odbieram i nie oddzwaniam. Że jest zajęta, że dużo pracy i w domu jakieś sprawy. I pytanie od niej – czy nadal chcesz się ze mną umówić?”

    Ja oczywiście nie wdaje się w nią w jakieś “dialogi sms”, tylko gdy odczytałem jej smsa, po jakiś 15 minutach, zadzwoniłem do niej.
    Nie odebrała, nie oddzwoniła :-)

    To są jakieś znów dziwne zachowania u tej kobiety Paweł.
    Ja wychodzę z założenia, że jeżeli odebranie głupiego telefonu, jest dla drugiego człowieka problemem, tylko pisze mi jakieś smski, to ODPUSZCZAM ten temat.

    Wiadomo, że trochę przegiąłem tą niedostępnością, ale przynajmniej się czegoś nauczyłem.

    P.S.
    Paweł ku przestrodze innym czytelnikom, aby nie robili błędów.

    PYTANIE.
    Jeżeli mam jakieś sprawy jak praca, wyjazd służbowy, zaplanowany urlop, inną aktywność itd. itp. która uniemożliwia mi randkowanie w ciągu max. 10 dni, to:
    - nie tłumacze się kobiecie, ale muszę ją poinformować, że przez np 3 tygodnie będę na wyjeździe
    - zamiast (jak ja to zrobiłem) dzwonić do niej w trakcie np. wyjazdu, to ustalić następne spotkanie podając dzień, godzinę i miejsce, nawet gdyby termin tego spotkania wynosił 2, 3 tygodnie lub miesiąc ???
    - w trakcie takiego wyjazdu ZERO kontaktu ?

    Pytam oczywiście o czas kiedy tylko randkuje w okresie 12 randek, bo wiadomo że w związku, to inaczej.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 27, 2017 at 10:15

    Tak, ona się Tobą bawi albo jest tak absurdalnie nieśmiała, że aż nie nadająca się do niczego. Mógłbyś napisać: Marzę o tym ; )” i sprawić jej trochę radości. A nóż by się ociepliła relacja. Z drugiej strony ryzykujesz, że zostawisz jej dowód dowartościowania, ale co z tego. Czemu by nie sprawić jej takiej przyjemności i nie napisać żartobliwie: “Marzę o tym ; )”. Żal Ci napisać coś miłego? Niech ma. Niech się cieszy. A jeśli to tylko dla niej zabawa i dowartościowanie, to jej strata i głupota. Ty masz swoje życie. A może faktycznie taka nieśmiała i wstydzi się odebrać. Wiem, że to daremne, że wstydzi się odebrać, ale cóż… Sprawdzaj temat do końca. Jak jej tak zależy na pisaniu i drugi raz coś odpisuje, to jej odpisz.

    Ja też nie chciałbym takiej zacofanej dziewczyny, ale dla doświadczenia, aby lepiej zrozumieć ludzi i ich pokrętne zachowania, to próbowałbym do końca i odpisał.

    Poinformować o wyjeździe, który następuje po pierwszej randce można na końcu randki, czyli mówisz: “Wyjeżdżam na 3 tygodnie ; )” i tyle. Zero tłumaczenia. Jakby mówiła, żebyś do niej napisał, to mówisz: “Spoko”“, a potem nie piszesz, bo nie masz takiego obowiązku jako obcy mężczyzna. Ewentualnie można dodać: “Zgadamy się, gdy wrócę” i nie wiadomo nic na 100%, ale jest to informacja, żeby nie czekała teraz na kontakt.

    A telefonicznie bym tego nie robił. Wolałbym już zadzwonić po 7 dniach i umówić się na 14 dni do przodu. Jeśli ona się nie zgodzi na tak odległy termin i np. powie, żebym zadzwonił, gdy wrócę, to spróbuję jeszcze raz wtedy.

    Reply

    Michał Lxxx September 27, 2017 at 19:37

    Ta “trzecia” kobieta pisała do mnie sms, że “jutro do mnie zadzwoni”.

    Odpisałem jej właśnie coś w stylu jaki zaleciłeś, czyli: “Nie mogę się doczekać Twojego telefonu ;-)
    Nie wnikając w szczegóły, kobiety to zawodowe flirciary, które naturalnie często mają w sobie to czego my się jako faceci uczymy.
    Ale dystans do ich zachowań, powoduje fajną zabawę :-)

    Reply

    Piotrek September 27, 2017 at 21:20

    Cześć Michał,

    ja bym chyba na smsa dziewczyny “jutro do Ciebie zadzwonię” nic nie odpisał lub co najwyżej “Ok”, w ostateczności “Spoko ;-) ”. “Nie mogę się doczekać Twojego telefonu ;-) ? nawet z tym oczkiem na końcu może ona odebrać, że rzeczywiście będziesz wyczekiwał z niecierpliwością na jej telefon i to wykorzysta do dalszej zabawy w kotka i myszkę.

    Bartek September 25, 2017 at 14:45

    Cześć Pawle

    Dziś chciałem podzielić się z Tobą pewnymi obserwacjami , które notabene są zgodne z tym czego nauczasz (z resztą jak zawsze) ;)

    Otóż ostatnio byłem w Galerii , idąc przez pasaż handlowy moją uwagę przykuła fajna blondynka , która co by nie mówić była naprawdę atrakcyjna.:)

    Szedłem za nią pasażem przez chwilę , kiedy w pewnym momencie zauważyłem ,że z jednej z ławek wstaje jakiś młody chłopak i idzie w jej kierunku.

    Znając już tego typu techniki zbliżyłem się nieco aby posłuchać, jaki będzie dalszy przebieg akcji.:

    Gość dogonił ją, najpierw zapytał o godziną , następnie zapytał jak ma na imię i stwierdził , że świetnie wygląda.

    Próbował zaprosić ją na kawę , rzecz jasna odmówiła,mówiąc że się śpieszy , brak czasu ,etc.;)

    Następnie poprosił ją o nr telefonu , co jak możesz się domyślać zakończyło się niepowodzeniem. .

    Dziewczyna odeszła, i z randkowania nic nie było ;)

    (Idąc dalej , dziewczyna wyjęła telefon, dzwoniąc do jakiejś swojej znajomej Julki – o ile pamiętam , której to powiedziała , że zaczepił ją – tu cytuję: “Jakiś psychiczny desperat”)

    Konkludując , zgadzam się z Tobą w pełni , gonienie kobiet jest bezcelowe ,bezowocne ,etc. .

    Najlepiej poznawać nowe dziewczyny ,w jakimś miejscu o wspólnym kontekście (tak jak to z resztą nauczasz ;) )

    Moim zdaniem tych pseudo-guru na yt powinno się surowo karać za żerowanie na cudzej krzywdzie.

    Miałbym też do Ciebie prośbę, regularnie śledzę Twoje materiały, mam też “SUBA”

    Jeśli możesz, wrzuć jakieś nowe rzeczy na YOUTUBE .

    Słuchanie Twoich porad to naprawdę sama przyjemność.

    Pozdrowienia Mistrzu

    Reply

    Michał Lxxx September 25, 2017 at 15:02

    Tylko że później taka baba która uważa że podszedł do niej facet i to był “psychiczny desperat” pieprzy głupoty, że “nie ma gdzie poznać faceta”.

    Żadnego szukania akceptacji u gawiedzi, robisz to na co masz ochotę.
    Gawiedź niech sobie żyje w tych swoich normach społecznych, moralnych, obyczajowych.

    Po co zamykać ludzi w więzieniach, lepiej ich zamknąć we własnych głowach, zakazach, nakazach, prawach i własnych lękach i tym “co inna gawiedź powie o gawiedzi” (rzeczywiście problem, co ktoś o mnie powie, jak mnie oceni, czy mnie zaakceptuje, skrytykuje, odrzuci).

    Masz jedno życie i pamiętaj, że ludzie najczęściej umierają w wieku 50 – 70 lat (mało kto żyje 80 lat i więcej), a młodość kończy się w wieku max. 45 lat.

    Gawiedź umiera za życia, a ja już jakiś czas temu postanowiłem że chcę żyć, być szczęśliwy i wolny społecznie.

    Wolę być “psychicznym desperatem” i być szczęśliwym, spełnionym życiowo człowiekiem w WSZYSTKICH OBSZARACH ŻYCIA, niż szukać akceptacji u nic dla mnie nie znaczącego motłochu.

    P.S.
    Też już się spotkałem z opiniami, że “rozmawianie z ludźmi jest dziwne”, ale takie opinie wygłasza plebs bez autorytetu, który przegrywa swoje życie.

    Reply

    ergftghdsf September 26, 2017 at 20:12

    Mówiłem, po galeriach chodzą lale Barbie, którym w tępych łbach tylko zakupy i strojenie się.

    Reply

    Michał Lxxx September 25, 2017 at 15:05

    Zapytaj się 3,4, 5 letnie dziecko, czy rozmawianie z ludźmi jest dziwne.

    System społeczny niszczy ludzi, zamyka na świat, zamyka na ludzi i rujnuje naszą pewność siebie.

    Pamiętajcie, że poznawanie się ludzi w sytuacjach dnia codziennego jest dla INTELIGENTNYCH LUDZI, którzy czują i rozumieją ten wspaniały proces.
    Im WYŻSZY POZIOM kobiety, tym LEPSZA REAKCJA na inicjatywę zapoznawczą.

    Im większy podgatunek/podczłowiek, tym gorsze reakcje…

    Reply

    mbvb September 26, 2017 at 09:08

    Panie Pawle, proszę o opinię. Znam taką jedną dziewczynę, która jest bardzo mną zainteresowana, lecz problem leży w jej relacjach z innymi mężczyznami. Na ogół jest lub robi z siebie taką kobietę, która jest wstrzemięźliwa i ”czysta”, wiesz w jakim sensie.Ale jej czyny są takie dziwne.Np. nocuje swoich kolegów u siebie w mieszkaniu po popijawie czy mieszka ze współlokatorem w jednym pokoju.Po alkoholu tuli się do tych ”kolegów”, nie od wszystkich oczywiście.W mojej obecności coś tam opowiada, bym był zazdrosny? Może tak myśli lecz to mnie zniechęca jeszcze bardziej. Co o tym myślisz?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 13:07

    Polecam przeczytaj o tym tutaj i tutaj. Pierwszy dotyczy etapu przed związkiem, a drugi w trakcie związku. Natomiast przesłanki są bardzo złe. Dziewczyna najwyraźniej dowartościowuje się uwagą wielu facetów, a naprawianie jej to strata czasu i nerwów.

    Reply

    mbvb September 26, 2017 at 13:26

    Mam w głowie wiele innych sytuacji i wychodzi na to, że masz rację.To nie jest normalne, tylko strasznie toksyczne.Tak toksyczne, że potrafi zniszczyć człowieka, jeśli się bardziej zaangażuje.Już tak się właśnie czuję przez tę sytuację, jak wrak.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 13:37

    Super. Olej ją i traktuj, jak dalszą znajomą. Niech inni tracą na nią nerwy. Ty nie masz czasu, bo za rogiem czeka ta normalna dziewczyna.

    Reply

    mbvb September 26, 2017 at 13:38

    Czyli wychodzi na to, że jakby się we mnie nawet zakochała co chyba się stało, to jej to nie przejdzie?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 13:46

    Tak, zmienianie ludzi nie działa. Mogą się zmienić sami, ale zdecydowana większość nie chce. Dlatego pozostaje odczytać, jacy są i podjąć decyzję. Gdyby dziewczyna szalała za Tobą od początku znajomości albo była zainteresowana Tobą, to by nie dotykała na Twoich oczach innych kolesi. Więc ona najwyraźniej potrzebuje mieć wielu fanów, a Ty możesz zostać jednym z nich, ewentualnie takim prywatnym fanem, trofeum, chłopakiem-zabawką na jakiś czas, ale nie jedynym!

    Reply

    mbvb September 26, 2017 at 15:22

    Masz rację.Sytuacja wygląda na przykład tak, że jak w towarzystwie jest jakiś facet to wiadomo, że mi poświęci więcej uwagi i jest to widoczne.Nie znaczy to, że tamtemu tego czasu nie poświęca.W ten sposób ten co ma być głównym ma jakieś 90% a ten drugi 10% przez co uwaga jest utrzymana.Tak to sobie obmyślałem.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 15:33

    Tu nie chodzi o to, komu ona daje uwagę, tylko czyją uwagą się karmi, komu robi nadzieje, kogo dotyka. Rożnica może sobie rozmawiać, z kim chce. Pytanie czy to jest na imprezie domowej czy na spotkaniu sam na sam? Pytanie, czy dotyka wielu facetów? Pytanie, dlaczego mieszka ze współlokatorem? Czy jest takim wampirem uwagi. To mieszkanie ze współlokatorem najgorzej wygląda. Fatalnie. A to, że sobie z kimś rozmawia, to zależy, w jaki sposób, czy obściskuje wszystkich facetów. Z tego, co zrozumiałem, to tak. Robi facetom nadzieje i dowartościowuje się ich uwagą. Najpierw ich przytula i kokietuje, a potem głupia się dziwi, dlaczego oni do niej podbijają. To jest problem a nie, że sobie z kimś porozmawia.

    Reply

    mbvb September 26, 2017 at 16:21

    Samo mieszkanie ze współlokatorem, oczywiście jak ktoś jest normalny, będzie odebrane jako patologia dla kogoś kto chciałby się z kimś takim związać i nie wiem czy to są jakieś opaski na oczach od tej uwagi czy…?
    Najdziwniejsze jest to że osoby które tak robią nawet tego nie widzą, że ich zachowanie odbiega od norm moralnych i społecznych.
    Takiej potrzeby uwagi w swoim życiu jeszcze nie spotkałem i oby to był najgorszy przypadek bo nie wiem co mnie może jeszcze zaskoczyć.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 16:37

    Myślę, że istnieje całkiem spora grupa takich dziewczyn, może z 25%, nie wiem. Obejrzyj “wychowane na seksie” na yt.

    mbvb September 26, 2017 at 16:44

    25% to tragedia…
    Patrzyłeś kiedykolwiek na to czy kobieta miała kogoś przed Tobą? Wiesz o co mi chodzi.
    Ona kreuje się na taką cnotkę a jak jest to sam nie wiem.Mógłbym się srogo zdziwić…
    Jak do tego podchodzisz?

    Michał Lxxx September 27, 2017 at 02:55

    Widziałem kompletnie przypadkowo wywiad z Joanna Krupa, taka modelka.
    Dialog wyglądał tak:

    dziennikarz
    “jak poznała swojego męża?”

    Odpowiedź Krupy:
    “Był dobrym kolegą mojego ówczesnego chłopaka – mojego męża poznałam przez swojego byłego chłopaka”

    dziennikarz:
    “Jak przez byłego chłopaka, to mąż Panią odbił?”

    Krupa:
    “Nie spotykałam się z byłym chłopakiem przez 2 lata, ale wiesz – tak DLA FUNU (!!!), ale jak spotkałam męża, to się rozstaliśmy”

    2 lata dla FUNU.
    Ja padnę ;-)

    Paweł,
    kiedyś myślałem że relacje damsko – męskie, to zabawa.
    Pamiętam, że gdy uczyłem się zagadywać, to oglądałem Youtuberów jak robią jakieś pranki i kobiety się śmieją.
    Myślałem, że to tylko zabawa, emocje, śmiech.

    Twoje metody WYDAWAŁY mi się wtedy takie SZTYWNE i LOGICZNE ;-)

    Ale inaczej niż nauczasz się nie da.
    Ci wszyscy Youtuberzy podejdą, porobią sobie jaja, pajacują, a kobiety mają rozrywkę.

    Nie rozumiałem, że kluczem do kobiet są również inne emocje:
    - śmiech i zabawa TAK
    - ale musi być: napięcie seksualne i kobieta musi czuć “samcze zagrożenie”

    Same błaznowanie, to bycie rozrywką.

    Dopiero, gdy się zacznie wymagać od kobiet (a najpierw od SIEBIE samego) tego czego nauczasz, to robi się POWAŻNIE.

    Ludzie mają tak durne i niekonkretne podejście do związków, że można oszaleć.
    Przyznaje, że czasami brakuje mi tych emocji jakie kiedyś czułem w interakcjach z kobietami, ale po tym co widzę, to mam trochę taką ZNIECZULICĘ, choć chyba lepsze słowo GRUBA SKÓRĘ.

    Bo kobiety poflirtować, pośmiać się i droczyć, to wszystkie.
    Ale dopiero KONKRETY je weryfikują.

    P.S.
    Czasami mam taki SMUTECZEK :-) , że tak wiele kobiet odpada, gdy zacznę badać ich poziom zainteresowania Twoimi metodami.
    Bo niektóre to całkiem zabawne istoty i nawet je można polubić.
    Jednak, gdy randkuje programem 12 randek, to one szybko odpadają, bo właśnie szukały ZABAWY a ne faceta i związku.

    Ale mnie nie interesują jakieś “2 lata dla funu” jak mówi Krupa, bo to strata czasu.

    Oczywiście na randkach jest zabawa i śmiech, ale przestrzeń i inne atrybuty programu 12 randek powodują, że kobiety tracą entuzjazm, bo wiele z nich szuka tylko uwagi, nie mężczyzny na życie…

    Reply

    Paweł Grzywocz September 27, 2017 at 10:22

    Tak, samo błaznowanie, to bycie samą rozrywką. Dokładnie tak, konkrety weryfikują. Reszta to zabawa i nic nie znaczy. Im szybciej skreślasz nienormalne, niepoważne kobiety, tym szybciej spotkasz tę właściwą, szczerą, prawdziwie zainteresowaną. A jeśli dasz się nabrać i wpakujesz w związek z nienormalną, niepoważną kobietą, to masz w najlepszym wypadku kilka miesięcy do kilka lat zmarnowanego życia, a w najgorszym zniszczone życie, jeśli z taką zostaniesz na 50 lat albo się po drodze hucznie rozstaniesz z alimentami. Lepiej być samemu niż ze stukniętą kobietą. Oczywiście, że wiele kobiet szuka tylko uwagi. Podobnie kobiety mogą narzekać, że faceci szukają tylko seksu. Sztuką jest, aby spotkały się dwie osoby na poziomie.

    Reply

    Michał Lxxx September 27, 2017 at 19:43

    Paweł,
    masz jakiś artykuł lub inny materiał nt. relacji z rodzicami kobiety.

    W takim sensie, “jak sobie zjednać rodziców mojej potencjalnej przyszłej kobiety” ?

    Takie pytanie mnie naszło, bo rodzina i rodzice mają olbrzymi wpływ na decyzje kobiety.

    W Twoich płatnych materiałach, a w szczególności w tych 7 modułach, wspominałeś o tym, z naciskiem o mieszkaniu razem i w temacie kiedy poznawać rodziców, ale może masz coś w tym temacie.

    P.S.
    Zagadnienie istotne szczerze powiem, bo jak tak patrze po ludziach, to konflikty z teściami są na porządku dziennym niestety…
    Tak pokrótce szybka moja myśl :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz September 28, 2017 at 11:35

    Jak zjednać sobie rodziców potencjalnej żony? Bardzo prosto! Utrzymywać jej zainteresowanie na wysokim poziomie. Gdy jej rodzice będą widzieć i słyszeć, że ona jest w Tobie zakochana, jest zainteresowana, jest z Tobą szczęśliwa, to automatycznie będą Cię za to lubić. Życie spędzisz z żoną a nie z teściami, mimo że poślubiasz również jej rodzinę i będziesz odwiedzał jej rodzinę, to jednak prawie cały czas jesteś z kobietą, a z jej rodziną sporadycznie.

    Mam jeszcze takie video: “Toksyczna teściowa – mieszkanie z teściami”. Moja rada jest taka, aby trzymać się od jednych i drugich rodziców w bezpiecznej odległości. Obserwować, czy żadne z was nie jest pod butem mamusi lub tatusia.

    Reply

    markwahlberg October 28, 2017 at 12:14

    Paweł,

    Napisałeś kiedyś taki artykuł w stylu czy zostawić dziewczynę dla ładniejszej. Możesz mi napisać gdzie to mogę kupić albo podesłać?Dzięki z góry.

    Reply

    Michał Lxxx September 26, 2017 at 14:12

    Paweł,
    dodam że z każdą z nich byłem po 1 randce.
    To nie było umawianie 1 spotkania, żeby myślały że mam je gdzieś.

    A co do dzwonienia.
    Dlaczego uważasz, że zadzwonienie do kobiety 2 razy w jednym dniu, w przeciągu np 6 godzin jest złe ?

    Zobacz ja często tak dzwoniłem:
    1) Pierwszy dzień 2 razy, np. godzina 12 i 18:00
    2) Jeżeli nie odebrała, to DZIEŃ PÓŹNIEJ 1 raz, np. godz. 15:00
    3) dzień przerwy
    4) EWENTUALNIE 4 (ostatni raz) 1 telefon.

    Oczywiście bez piątków i soboty.

    W ten sposób pokazuje, że SPADA MOJE ZAINTERESOWANIE, bo kobiety czasami również źle interpretowały zasadę wyzwania z ich strony i np. nie odbierały telefonu, bo koleżanka im nagada aby “nie odbierać”.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 14:45

    Uważam 2 telefony dziennie za zbyt nachalne, zbyt dostępne, przewidywalne, desperackie. Ona potem widzi: “O, to ten koleś, co dzwonił 2 razy w ciągu dnia.”

    Reply

    Michał Lxxx September 26, 2017 at 17:25

    Pamiętam, pisałeś aby dzwonić max do 4 razy co drugi dzień.
    To jest strategia ok, ale moim zdaniem jeżeli kobieta nie chce odebrać, to zobacz dzwonimy do niej przez 8 dni.
    8 dni kierujemy energię w jej kierunku, a kobieta ma nas gdzieś.

    No bo dzwonimy 1 raz dziennie, co drugi dzień, więc przez łącznie 8 dni dajemy jej w pewnym sensie uwagę.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 17:33

    Tylko, że powinieneś mieć jeszcze inne numery telefonu do obdzwonienia i ciągle zdobywasz nowe kontakty. Codziennie rozmawiasz z kilkoma nowymi dziewczynami. Jak ta nie odbierze, to masz do obdzwonienia jeszcze kilka innych. To żadne kierowanie energii. Masz inne sprawy.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 26, 2017 at 17:36

    Poznaj najpierw dziewczynę przez kilka miesięcy i dopiero potem zdecyduj, czy ona jest dla Ciebie bezwartościowa, jeśli już kogoś miała przed Tobą. Prawie wszystkie dziewczyny kogoś miały. Zawsze pamiętaj o tym, że Twoja ciekawość jest tutaj największym wrogiem, gdyż ta wiedza o jej ilości partnerów jest dla Ciebie smutną wiadomością oraz ogromnym ciężarem dla Twojej psychiki. Prawie każdy facet chciałby być jedynym partnerem swojej kobiety, a gdy tylko się dowie, że jest inaczej, to ma jej właściwie dosyć.

    Dowiadując się tej informacji będziesz po prostu tracił zachwyt do swojej nowej dziewczyny i w końcu w ogóle się do niej zniechęcisz, nigdy tak naprawdę nie poznając jej charakteru. Może wyciągnęła wnioski i dzięki Tobie nie popełni tych samych błędów i zbudujecie trwały związek. Bez poznawania charakteru dziewczyny nie dowiesz się, czy ona nie ma żadnych doświadczeń, bo obcemu facetowi może po prostu skłamać.

    Poruszam ten temat w 3 materiałach (“12 randek”, “Jak utrzymać związek” i najbardziej wyczerpująco w “Wolność od nałogów w 90 dni”). Piszę również o stępieniu wierności i lojalności w artykułach: “Trwały związek z kobietą bez wyszalenia się za młodu” oraz “Prawdziwa miłość oparta na fałszu”.

    Reply

    mbvb September 27, 2017 at 13:55

    Dodam jeszcze do zachowania tamtej osoby coś takiego. Ona wypowiadała się o takim jednym co dużo lasek zaliczył i w sumie nazywała to patologią, lecz w jakiś dziwny sposób jej to imponowało.Odbierałem to tak jakby chciała wyprzeć od siebie to, że jej to nie imponuje, lecz ton głosu mówił co innego.Tacy imponują kobietom? Co o tym myślisz?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 27, 2017 at 14:22

    Oczywiście, że taki wampir uwagi chciałby również uwagi od takiego casanovy, który ma dużo uwagi. Nie rozumiesz tego mechanizmu? Laska dowartościowuje się uwagą facetów. Więc im jakiś chłopak jest bardziej popularny z jakiekolwiek powodu oraz im jest większym babiarzem, tym ona ma więcej energii i satysfakcji z tego, że go sobą zainteresowała (chociaż na chwilę). Wiadomo, że to głupota w najczystszej postaci, ale co zrobisz. Nie zadawaj się z idiotami, bo sprowadzą Cię do swojego poziomu.

    Reply

    mbvb September 27, 2017 at 15:31

    Czyli tacy ludzie są narcyzami?

    Reply

    Paweł Grzywocz September 27, 2017 at 15:47

    Takimi specyficznymi narcyzami, który nie przeglądają się we własnym odbiciu, tylko budują swoje poczucie wartości na atencji, uwadze innych ludzi. Opisałem taki przypadek również tutaj.

    Reply

    Paweł Grzywocz September 28, 2017 at 11:40

    Ale tu chodzi o dziewczynę, która być może wstydzi się odebrać telefon, jest jakaś nieśmiała, zacofana. Dlatego ją ośmiela żartobliwie, bo ona już kilka razy nie odebrała telefonu, ale napisała potem sms’a. Wiadomo, że po pierwszym nieodebranym telefonie i jej pierwszym sms’ie nie ma się co uzewnętrzniać, chociaż też by to uszło. Trzeba to dopasować do dziewczyny. Jest podejrzenie, że ona jest taka nieśmiała i wstydliwa, że nie potrafi telefonu odebrać, to ją ośmielasz ciepłym słowem sympatii. Mógłby użyć mniej słów np. “Nie mogę się doczekać ; )”, żeby już tak nie smarować, że “Twojego telefonu”. A gdyby dziewczyna nie unikała w tak oczywisty sposób odebrania telefonu, to i tak lepiej coś emocjonującego odpisać, np. “Trzymam za słowo ; )” niż samo “Ok”. Wtedy, gdy nie dotrzyma słowa, można ją natychmiast skreślić i usunąć numer, bo jest kłamcą i nie jest zainteresowana. Z resztą w ogóle, gdy jest problem z dodzwonieniem się to sprawa jest spalona już wcześniej albo od początku ona się bawi, ale dla doświadczenia i pewności sprawdzasz i próbujesz do końca aż do uzyskania 100%.

    Reply

    Michał Lxxx September 28, 2017 at 14:48

    Tak Paweł,
    jeżeli ona do mnie zadzwoni, to po prostu zaproponuje spotkanie – termin, godzina i miejsce.

    Jeżeli dalej będzie pisać smski, to nie ma sensu ten kontakt.

    Oczywiście ja również już do niej nie dzwonię pierwszy, bo dość już pokazałem zainteresowania, a teraz aby sprawdzić w co ona gra, przerzuciłem inicjatywę na kobietę, tym bardziej że sama w smsie zadeklarowała, że “do mnie zadzwoni”.

    Reply

    Michał Lxxx September 29, 2017 at 12:07

    Paweł,
    kolejne zaskoczenie.
    Ta “trzecia” kobieta o której powyżej pisałem SAMA DO MNIE ZADZWONIŁA i również umówiłem się na 2 spotkanie.

    Dam znać dla ogólnego rozwoju wszystkich czytelników, czy w ogóle dojdzie do tych spotkań, ale muszę przyznać, że ostatnio trafiam na dość ciekawe kobiety.
    Ciekawe w takim sensie, że są trochę mniej schematyczne, muszę mocniej z nimi intuicyjnie zagrać, niż tak wprost przewidywalnie.
    Nawet dobrze, zawsze nowe doświadczenia :-)

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: