Jak Ośmielić Nieśmiałą Dziewczynę?

by Paweł Grzywocz on 1 August 2015


“Musisz chodzić przy niej, jak po cienkim lodzie, bo ona nie rozumie Twoich żartów i jest przewrażliwiona na swoim punkcie. Czy związek z Tobą będzie dla niej inspiracją do zmian?

jak ośmielić nieśmiałą dziewczynę

Jak ośmielić nieśmiałą dziewczynę

Jak ośmielić nieśmiałą dziewczynę w stałym związku?

Artur (24 lata) przez taką przewrażliwioną postawę swojej dziewczyny zaczął tracić zainteresowanie do niej!

On zrobił w swoim życiu ogromne postępy, rozwinął swoją osobowość, a jego dziewczyna jest nadal bardzo przewrażliwiona na swoim punkcie.

  • Czy można jej jakoś pomóc?
  • Czy ona się zmieni?
  • Jak długo czekać?
  • Jak z nią o tym porozmawiać?
  • Jak ośmielić nieśmiałą dziewczynę w stałym związku?
  • Przeczytaj poniżej:

    *** PROBLEM KURSANTA: “Dziewczyna przewrażliwiona na swoim punkcie – Jak ośmielić nieśmiałą dziewczynę? ***

    Hej Paweł!
    Dalszy ciąg mojej relacji z Karoliną. Ona jest rok młodsza ja mam 24 lata. Ogólnie dziewczyna wszystko robi perfekcyjnie. Focha jeszcze nie było a spotykamy się już od pół roku. Kryzysowym momentem po którym myślałem, że może się coś popsuć było to jak zapytała mnie czy chodzę do kościoła, (nie chodzę) bo wiem, że ona tak i jest to dla niej ważne. Tu ujawniła swoje zainteresowanie i to bardzo. Powiedziała, że to akceptuje i że nie będzie się starać mnie zmieniać. Byłem pod wielkim wrażeniem. Ogólnie przez całą relację mało mnie dotyka-jakby się mnie bała-ma do mnie oooogromny szacunek. Bo ona w ogóle jest bojaźliwa. Na przykład na pierwszych spotkaniach pytała mnie czy może pójść do toalety-2 razy o to zapytała. Aż mi było głupio i nie powiedziałem “możesz” tylko wskazałem jej toaletę. W końcu zapytała o związek około 22 spotkania ;) (ależ wyliczone-trochę to chore). Dopiero teraz widzę jej większe oznaki zainteresowania (poznaliśmy się końcem listopada). Po tygodniowej przerwie w spotkaniach powiedziała mi, że to było dla niej jak wieczność. Robi mi kanapki, jest bardzo zgodna-nie było sytuacji w której by się na coś nie zgodziła-oprócz moich wcześniejszych prób pocałunków o których Ci pisałem poprzednio. Przyjechała ostatnio do mnie autobusem. No i ogólnie wydaje mi się, że ona jest bardzo zainteresowana tylko, że przez tą jej nieśmiałość nie wyraża tak tego gestami. Jest bardzo zachowawcza. Podczas filmów się przytula, wita mnie pocałunkiem, raz mnie złapała za rękę podczas spaceru(ale zrobiła to dopiero po tym jak na sekundę objąłem jej talię ręką w ramach gratulacji-tak jakby się wcześniej bała). Czasem mówi mi o jej problemach, tak jakbym ja był jakimś psychologiem.Według mnie takie dość osobiste. Ale chyba jestem przewrażliwiony…nie robi tego często…może po prostu chce w końcu być bardziej odważna bo widzi że ja taki jestem i może chce żebym jej doradził…Mówię czasem co ja bym zrobił, ale staram unikać tych tematów żeby nie stać się jej psychologiem. Ja oceniam swoje poczucie wartości wysoko i lubię żartować w taki zadziorny sposób-ona tego nie rozumie. Ona się śmieje z moich żartów głównie wtedy gdy jej komunikuję że będę mówił coś śmiesznego. Nie czuję chemii-i tu widzę najgorszy problem. To jest typ kujonicy. Mało przeżyła, głównie siedziała w książkach. Jak dla mnie jest to diament tylko nieoszlifowany.

    Mam do ciebie pytanie. Czy w obecnej sytuacji powinienem dać jej do przeczytania książkę o poczuciu własnej wartości? Czy poczekać jeszcze trochę? Ona jest zgodna więc to przeczyta. To naprawdę wartościowa (tylko niedowartościowana) i ładna dziewczyna-i bardzo zgodna. Nie chcę jej odrzucać przez to, że nikt jej nie wskazał drogi. Ale nie chcę się też męczyć z niedowartościowaną dziewczyną całe życie więc muszę podjąć jakąś decyzję.
    Pozdrawiam, Artur”

    >>> MOJA ODPOWIEDŹ:

    Hej Artur!

    Po tygodniowej przerwie w spotkaniach powiedziała Ci, że to było dla niej jak wieczność

    Świetna oznaka zainteresowania.

    Skoro ona potrzebowała aż 22 spotkań, aby zapytać o związek, to potwierdza, że te nieśmiałe dziewczyny potrzebują trochę więcej czasu, aby się bardziej zaangażować.

    Z resztą nie jest to aż tak długo, bo skoro zazwyczaj kobieta potrzebuje około 8 do 15 spotkań, to 7 więcej wcale nie jest jakąś dużą liczbą.

    Jeśli zostaniecie razem, to czekają was setki randek (40 do 50 lat), a po kilku latach tysiące dni pod jednym dachem, więc 22 spotkania to bardzo krótki staż.

    Wcześniej pisałem też, że większość rzeczy robisz dobrze i ona też, ponieważ dopiero się poznajecie i przez pierwsze 6 do 12 miesięcy powinno być IDEALNIE.

    Zazwyczaj w takich przypadkach dopiero po 1 ROKU dziewczyna pokazuje, że też jest tylko człowiekiem i pokaże pazur, w sensie ujawni bardziej wady charakteru.

    Każdy je ma.

    Chodzi o to, żeby być ich świadomym, bo te wady albo zniwelujecie poprzez wzajemny rozwój w związku albo trzeba się nauczyć z nimi żyć i wiedzieć w co się pakujecie.

    Aby Ośmielić Nieśmiałą Dziewczynę Okazuj Jej Wsparcie

    Napisałeś, że czasami czujesz się, jakbyś był jakimś jej psychologiem.

    To oznaka jej zaufania. To dobrze, gdy dziewczyna się zwierza. Najczęściej potrzebuje się wygadać. Obserwuj, czy pyta o radę. A jeśli nie, to potwierdź jej uczucia, opowiadając podobną historię.

    Np. mnie też kiedyś ktoś oszukał i miałem ochotę go zabić :D

    Kobiety gdy chcą rozwiązanie, to o nie zapytają, a zazwyczaj chcą tylko wymienić się emocjami.

    Poza tym jako chłopak jesteś wspierający, gdy ona mówi o problemach. Mówisz tylko: “Tak, tak, rozumiem, przerąbane”.

    Ważne, żeby nie dołować się przez godzinę, tylko po 15 do 30 minutach iść porobić coś ciekawego.

    Zacznij się pierwszy otwierać przed nią.

    Jak kobieta by chciała ciągle od Ciebie jakiś coachingów i długich wywodów o problemach to masz wtedy toksyczną kobietę, która szuka tatusia i ciągłej uwagi, akceptacji jej wielkiego cierpienia i podtrzymywania roli ofiary.

    To kula u nogi niestety.

    Pisałem o takich ostatnio.

    A jeśli czasami ma jakieś tam wątpliwości czy jazdy, to zupełnie normalne. Każdy je ma.

    Mało osób ma wysokie, a właściwie zdrowe i realne (nie zawyżone ani nie zaniżone) poczucie wartości.

    Większość z nas ma zawsze jakieś tam jazdy, jeśli jeszcze się z nimi nie rozprawił.

    jak ośmielić nieśmiałą dziewczynę

    "Nie czuję chemii"

    “Nie czuję chemii-i tu widzę najgorszy problem.”

    Musiałbyś to bardziej sprecyzować, bo my chłopy, to naprawdę proste istoty.

    Po pierwsze:

  • czy ona Cię pociąga fizycznie? Jej twarz, piersi, talia, dłonie, chcesz ją całować, być z nią?
  •  
    Jeśli tak, to super, to mamy z głowy. Jeśli nie, to dlaczego zabrnąłeś tak daleko? Jak Ci się dziewczyna nie podoba, to nic tego nie zmieni. Tutaj jednak widzę, że jej uroda Cię zaślepiła
    i przymknąłeś oko na jej charakter.

    Po drugie:

  • Twoje “czucie chemii” zależy od dwóch czynników:
  •  
    1. Poziom zainteresowania dziewczyny – gdy atrakcyjna kobieta za Tobą goni
    i się o Ciebie stara, to nie ma piękniejszego uczucia na ziemi. A może i jest, ale to jest jedno z lepszych.

    2. Jej OSOBOWOŚĆ – jest duża szansa, że jej osobowość, a w tym także jej poczucie wartości jest daaaaaleko za Tobą. Ty się zmieniłeś i mimo to, że jesteś spokojnym gościem, to nauczyłeś się dystansu do siebie, luzu między ludźmi, droczenia, flirtu, zadziorności, a ta dziewczyna kompletnie tego nie jarzy i jest na poziomie zakompleksionej, nieśmiałej, zamkniętej, stłumionej, nudnej nastolatki, pomimo 20 paru lat na karku.

    Skoro Ty zrobiłeś taki progres w życiu, a ta dziewczyna dalej jest na pierwszym schodku na drodze do tzw. socjalizacji, czyli swobody towarzyskiej, obycia, flirtu, wygłupiania się, dystansu do siebie, to niestety będziesz się z taką osobą niesamowicie MĘCZYŁ!

    Dlaczego?

    Dlaczego będziesz się męczył ze zbyt nieśmiałą dziewczyną?

    Ponieważ albo będziesz jej coachem, trenerem, tatusiem, który uczy ją wszystkiego od początku i traci na to LATA, a nie wiadomo, czy ona w ogóle chce, bo ludzie niestety się nie zmieniają, jeśli nie mają noża na gardle i nie są przystawieni do muru.

    Czasami rozstanie sprawia, że to wstrząśnie taką dziewczyną i ona ZACZNIE w końcu pracować nad sobą.

    Może nawet pójdzie w drugą skrajność i zostanie imprezową szmatą.

    Różne ludzie mają chore jazdy, ze skrajności w skrajność.

    Natomiast dopóki taka osoba tkwi sobie bezpiecznie u boku takiego sympatycznego mężczyzny, jak Ty, to nie ma żadnego bodźca do zmian i pracy nad swoją osobowością.

    Chyba, że zależałoby jej na Tobie tak bardzo, że chciałaby się zmieniać i rozwijać, ale to dość iluzoryczna wizja, bo przecież nie powiesz jej:

  • “Słuchaj, nudna jesteś, mogłabyś coś z tym szybko zrobić do przyszłego roku najpóźniej, bo więcej mogę nie dać rady czekać :) ?”
  •  
    Hmm, mówiąc to żartobliwym TONEM, to by nawet uszło na sucho. Gdyby się dąsała, to dalej możesz drążyć temat:

  • “Widzisz, właśnie o to mi chodzi! Jesteś spięta i w ogóle nie masz dystansu do siebie. Zagrajmy w grę pt. “Zabawne poniżanie”. Możemy przez 10 minut się z siebie nabijać.”
  •  
    I sobie z niej żartujesz:

  • “Masz taki wąsik pod nosem :)
  • “Myłaś dzisiaj zęby?”
  • “Miałaś już w tym miesiącu okres?”
  • Jest to naprawdę OSTATECZNA metoda na zwiększenie u dziewczyny tolerancji na żarty i dystansu do siebie.

    Taka zmiana zajęłaby od roku wzwyż, dopóki ona się nie przyzwyczai. Wiadomo, że problem tkwi głębiej niż zwykła odporność na żarty, natomiast pytanie, czy Twoim zadaniem jest być jej ojcem, trenerem, coachem, przewodnikiem duchowym, mentorem?

    To nie jest Twoja rola. Nie masz takiego obowiązku, aby leczyć kogoś, kto tego nawet nie chce. Możesz jedynie się z nią pobawić w tę grę w zabawne poniżanie i obserwować, czy będzie poprawa u niej czy regres.

    Bez jakichś bardzo wulgarnych, seksualnych i obraźliwych tekstów, ale takie nadal dość ostre i niekomfortowe.

    Ją to najprawdopodobniej szybko zmęczy i wyjdzie jej to bokiem
    po 5 takich akcjach.

    A jeśli nie?

    Cóż, możecie walczyć o jej wyjście ze skorupki przewrażliwionej dziewczyny.

     

    jak ośmielić nieśmiałą dziewczynę

    Przewrażliwiona na swoim punkcie księżniczka

    Pamiętaj jednak, że to może zająć 2 do 3 lata spokojnie, a zmiany będę powolne. Pomyśl ile Tobie zajęła zmiana z nieśmiałego w komunikatywnego mężczyznę. A Ty tego CHCIAŁEŚ! A co dopiero, jeśli ona nie chce.

    Albo możesz od razu sobie odpuścić, bo nie chcesz zmieniać drugiej osoby i ją do tego motywować.

    Uległeś tutaj pokusie bycia w końcu w stałym związku.

    Zgodziłeś się na dziewczynę bardzo poniżej standardów w kontekście jakiejkolwiek osobowości.

    Ta dziewczyna jakby nie ma osobowości.

    Jest bezbarwna. Nieśmiała. Zamknięta. Szara.

    Jeśli Ty już nie jesteś taką osobą, to masz problem, bo będziesz się męczył,
    trenując ją.

    Mam takiego przyjaciela. Ja poszedłem do przodu, a on nie. Olałem ten temat
    i przestałem mu to wypominać. Ja idę dalej do przodu, a on idzie jakby troszeczkę do przodu, a może nawet stoi w miejscu lub się cofa.

    Od kilku ostatnich lat totalnie akceptuję jego BIERNOŚĆ w rozwoju, bo na tym polega przyjaźń. Na akceptacji drugiej osoby i swobodnej wymianie myśli bez ciągłego wytykania sobie nawzajem słabości.

    W szkole podstawowej zastanawialiśmy się na ławce pod blokiem, czy dalej będziemy na niej siedzieć jako 60 letnie dziadki. I tak się spotykaliśmy przez wszystkie lata. Możemy pogadać o wszystkim, mieć pełne zaufanie i konstruktywną krytykę względem różnych wydarzeń.

    To bardzo cenne i nie przeszkadza mi to, że on dosyć mało działa i mógłby 10 razy więcej i efektywniej postępować czy to w sferze zawodowej czy relacji. Odpuściłem po kilku latach nadziei, że on w końcu nabierze rozpędu. U mnie zmieniło się wszystko, a u niego NIC! Dzięki niemu utwierdziłem się w tym, że kompletnie nie ma sensu doradzać
    osobom, które o to nie pytają.

    Jak pyta, to coś tam razem rozkminiamy, a jak nie, to tylko na luzie się wymieniamy spostrzeżeniami na lżejsze i cięższe tematy. A co on z tym potem zrobi, to jego sprawa.

    Tylko, że przyjaciel z dzieciństwa to nie żona, z którą jesteś co raz więcej czasu razem, a potem cały czas!

    Przyjaciel niech sobie żyje, jak chce.

    Natomiast w związku romantycznym wcale nie przyciągają się przeciwieństwa.

    Ludzie o podobnym poziomie poczucia wartości łączą się w pary.

     

  • Sterydziarze, którzy maskują swoje braki osobowościowe pod tarczą z mięśni
    i bycia groźnym łączą się w pary z porozbieranymi, plastikowymi lalami, które za swoją główną wartość uważają swoje seksualne atrybuty i wyzywające ubieranie się. On szokuje innych nienaturalnymi, wynaturzonymi mięśniami, a ona swoją golizną i tipsami.
  •  

  • Z kolei normalni, ogarnięci faceci, którzy nie potrzebują poklasku innych, mają normalne, porządne dziewczyny, które nie potrzebują ciągłej uwagi, gapiących się na nie facetów.
  •  

  • Tak samo dobierają się osoby ultra nieśmiałe i potem odcinają się od świata, izolując się w domu. Czerpią tylko od siebie energię, jak dwie pijawki i być może nigdy z tego nie zrezygnują.
  •  
    Czeka Cię życiowa decyzja.

    Pytanie, ile czasu chcesz jeszcze poznawać (coachować) tę dziewczynę, czekać na co?

    Na zmiany, które nigdy nie nadchodzą?

    Jest różnica między wspierającym chłopakiem, liderem, kapitanem związku, protektorem, inspiratorem a tatusiem, terapeutą, coachem i męczennikiem.

    Jeden ma normalną kobietę, a drugi ma ofiarę losu, która nie chce przestać nią być.

    Czy na tym polega związek?

    Na pewno nie damsko-męski, romantyczny związek, ponieważ sam widzisz, że się męczysz.

    To cenna lekcja dla Ciebie, ponieważ dzięki niej wiesz, że nie ma sensu czekać zbyt długo na zmiany.

    Ona już taka była na pierwszych 15 spotkaniach.

     
    Wiedziałeś, że ona jest na maksa sztywna.

    Były też problemy z pocałunkiem i raz chciała, potem nie, potem tak.

    Była zawsze wycofana.

    Co z tego, jeśli ona Ciebie naprawdę chce?

    Co z tego, że jej zainteresowanie jest prawdziwe?

    Problem w takiej sytuacji polega na tym, że zainteresowanie kobiety to połowa sukcesu.

    Druga połowa to jej CHARAKTER.

    Mówię o tym wyraźnie wielokrotnie w Audio Action Step nr 4: Budowanie i utrzymywanie związku z właściwą kobietą.

    Ona sama z charakteru nie nadaje się teraz do związku, ponieważ:

  • Szuka sobie tatusia.
  • Jest kompletnie pogubiona.
  • Nie jest w stanie dostarczyć Ci nic ciekawego.
  • Nie potrafi przyjąć żartu, a to bardzo ważne.
  • Sama niewiele żartuje.
  •  
    Takie osoby z zaniżoną samoocenę biorą wszystko serio.

    jak ośmielić nieśmiałą dziewczynę

    Ciągłe życie w strachu, żeby jej nie urazić

    Musisz chodzić przy niej, jak po cienkim lodzie, bo ona nie rozumie żartów.

    To jest męczarnia.

    Dlatego takie dziewczyny powinno się olewać w ciągu 10 spotkań!

    To widać, jak na dłoni!

    Poznawaj wtedy dalej dziewczyny, aż do skutku.

    Może minie rok takiego poznawania, ale trafisz na zarówno ładną, jak i zainteresowaną, jak i interesującą do przebywania razem dziewczynę.

    Szybkość selekcji jest tu kluczowa.

    Randki to dżungla.

    To brutalna selekcja.

    Dziewczyny znikają po 8 spotkaniach bez słowa, gdy im się facet jednak nie podoba.

    Faceci miśkują i matkują jakiejś tam dziewczynie nawet przez PÓŁ ROKU, żeby nie być samemu i tracą na to lata swojego życia i każdego dnia odbierają sobie szansę poznania tej właściwej kobiety.

    To jest za długo.

    Zero takich skrupułów.

    Nie ulegaj nigdy temu głodowi bycia w związku.

    Czekaj na właściwą kobietę.

    Skoro średnio według jakichś tam badań (nie pamiętam, gdzie to czytałem) potrzeba około 60 pierwszych randek na poznanie tej właściwej osoby, to trzymaj się tej zasady.

    A może będzie to na 22 pierwszej randce?

    A może na 65 pierwszej randce?

    Jak kupujesz buty, to też mierzysz wiele modeli, w różnych sklepach.

    Dlaczego więc rzucamy się na pierwszą dziewczyną, która chce się spotykać?

    Od tego są randki, aby ze sobą rozmawiać, poznawać się i ocenić, czy chcecie w to iść dalej.

    Nie mów, że nigdy takiej nie spotkasz, dopóki nie pójdziesz na 60 konkretnych pierwszych randek.

    Nie takich, żeby odbębnić, tylko takie z kobietami, z którymi chciałeś się spotkać.

    Może to będzie już następna dziewczyna, a może nie.

    Nigdy nie wiadomo, kiedy poznamy tę właściwą kobietę.

    Aby znaleźć właściwą osobę, trzeba najpierw stać się właściwą osobą. 

    Ok, tylko co zrobić, jeśli stałem się właściwą osobą, a potencjalna kandydatka
    nie robi nic, żeby być właściwą osobą.

    Sorry, ale nie mam obowiązku być dobrowolnym męczennikiem dla dziewczyny, która mi się nie podoba z charakteru.

    Więcej asertywności.

    Oszczędź jej i sobie większego bólu niż będzie dotychczas, bo im dłużej faceci przeciągają takie relacje, tym potem bardziej robią złudne nadzieje drugiej osobie
    i bardziej je potem rozczarowują.

    Potraktuj to jako najcenniejszą lekcję w życiu, bo dzięki niej nie spędzisz kolejnych 50 lat z kobietą, która Ci się nie podoba.

    Sam wygląd to za mało.

    Tak, jak pisałem w poprzednim artykule.

    Masz po prostu mniej histeryczną dziewczynę, która jest jakby w drugą stronę spaczona.

    Zamiast kontrolować, to nie ma własnego zdania i zawsze na wszystko się zgadza.

    Równie dobrze mógłbyś być w związku ze ścianą albo z własnym lustrem.

    Zawsze jest na “Tak”.

    Fascynujące.

    Tak się właśnie to objawia.

    Takie osoby albo ze wszystkim się zgadzają, bo nie potrafią być same i nie chcą Cię stracić albo ciągle robią jakieś dramaty i potrzebują uwagi innych dookoła, bo nie potrafią być same i potrzebują wiele poduszek emocjonalnych.

  • Jedna to pijawka, która trzyma się jednej osoby.
  • Druga to królowa dramatu, która potrzebuje skaczącego wokół niej tłumu.
  •  
    To Ty podejmujesz ostateczne decyzje i to jest Twoje życie.

    Pytanie, ile możesz jeszcze przeznaczyć na nią czasu.

    Zwykle taka książka o zwiększaniu poczucia wartości nic nie daje, skoro ktoś aktywnie nie poszukuje sposobu, jak się zmienić. Przeczyta i odstawi, o ile w ogóle przeczyta.

    Sam wiesz, ile pracy wymaga świadoma zmiana, gdy tego CHCESZ, a gdy tego nie chcesz, to jest to właściwie z definicji niemożliwe.

    Możesz się jeszcze pobawić z jakiś miesiąc tymi obraźliwymi żartami, to zobaczysz, czy ona dostrzega w sobie ten problem!

    Czy ona się zreflektuje i stwierdzi:

  • “Kurcze, faktycznie jestem przewrażliwiona, mój facet mi to wytyka w żartach
    i może go to męczyć, więc jak czegoś z tym nie zrobię, to znowu będę sama.”
  •  
    A może pozostanie w swojej roli ofiary i stwierdzi:

  • “Temu Arturowi odbiło, zaczął mi dogryzać i sypać ostrymi żartami, jakbym była jego kolegą, chyba zwariował, dlaczego już nie jest taki ostrożny, jak wcześniej
    i nie traktuje mnie, jak przewrażliwionej na swoim punkcie dziewczynki. On mnie rani”.
  • Taka osoba zawsze obróci wszystko tak, że to ona jest ofiarą, a Ty oprawcą.

    Mimo, że to Ty się męczysz, a to ona Ciebie kontroluje, ponieważ ogranicza Twój normalny nawet humor. To jest pasywna agresja z jej strony.

    Także dla 100% pewności obgadaj z nią ten temat w żartach, ponabijaj się z jej przewrażliwienia na swoim punkcie i żartuj, że strasznie Cię to męczy, bo nie możesz przy niej się wyluzować, tylko cały czas musisz uważać, żeby nie urazić jej rozdmuchanego ego.

    W każdym żarcie jest ziarnko prawdy, więc to da jej do myślenia. Poza tym humor złagodzi tę brutalną prawdę na jej temat. Lepsze to niż ciężka rozmowa o jej problemach.

    jak ośmielić nieśmiałą dziewczynę

    Ego na tronie = Mój idealny obraz siebie jest nietykalny

    Wbrew pozorom osoby nieśmiałe i ciche mają kosmicznie wielkie ego, ponieważ zamiast wykazać trochę pokory
    i wziąć dupę w troki, żeby popracować nad sobą, to mówią:

  • “Nie! Co? Ja? W życiu! Przecież ze mną jest wszystko
    w porządku! Nie muszę być wcale pewny siebie! Nie lubię ludzi! Lubię się izolować i chcę tkwić w mojej skorupie, w której NIKT MNIE NIE OCENIA, bo przecież moje ego to mój bóg. Jak tylko zostanie dotknięte, to wpadnę we wściekłość i korona mi spadnie z głowy. To jest mój idealny obraz mojej osoby i niech ludzie się od niego odchrzanią. Jak będę chciał, to się zamknę w domu i nigdy się do nikogo obcego nie odezwę pierwszy. To moje życie i moje ego. Idę sobie pograć na komputerze albo obejrzeć serial. Tam przynajmniej nikt mnie nie skrytykuje.”
  • Dlatego powtarzam, że jak nie ma się nożna na gardle i potwornego cierpienia, to człowiekowi nie chce się ruszyć tyłka i zmienić na lepsze oraz rozwinąć swój potencjał!

    Dopóki jest mu w miarę wygodnie, to pozostanie w tym ciepłym błotku strefy komfortu. Człowiek zmienia się pod wpływem desperacji (większość) lub inspiracji (mniejszość).

    Dzięki mieszance tych dwóch, ale głównie unikanie cierpienia nas motywuje.

    Czy jej zauroczenie może być dla Twojej dziewczyny inspiracją do zmian?

    Przekonaj się!

    Pożartuj z jej braku dystansu do siebie przez kolejny miesiąc i pożartuj z tego, jak Ciebie to boli oraz mów, że masz koszmary, w których powiedziałeś o słowo za dużo i ją to zraniło.

    Ustal sobie maksymalny czas oczekiwania na jej poprawę np. od 1 do 3 miesiące.

    Jak nie będziesz widział u niej potencjału ani pozytywnych zmian, to uciekaj po tych 1 do 3 miesiącach i nie daj się dłużej oszukiwać.

    Po przekroczeniu tak dużego czasu oczekiwania na poprawę (w sumie 9 miesięcy) będzie Ci tylko trudniej odejść i staniesz się dobrowolnym męczennikiem.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Nigdy nie próbuj zatrzymać kogoś, kto nie chce zatrzymać Ciebie”
    “Do zaistnienia rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”
    PewnoscSiebieW90Dni.pl – zbuduj nawyki wytrwałego rozwoju umiejętności komunikacyjnych już teraz!
    77 technik flirtu, humoru i prowadzenia rozmowy – równolegle wdrażaj techniki flirtu
    i atrakcyjnej rozmowy
    Tranzycje, czyli Demonstracje przejść do flirtu – demonstracje technik flirtu
    z dziewczynami na scenie
    Mapa Sukcesu

    P.S.

    *** ODPOWIEDŹ KURSANTA: ***

    W odpowiedzi po jakimś miesiącu kursant do mnie napisał:

    “Cześć Paweł!
    Dzięki za Twoje porady. Wszystko co piszesz o tej dziewczynie się zgadza. Kurczę, nieźle jesteś obcykany w sprawach psychologii. Zrezygnowałem wczoraj z tego związku. Dzięki jeszcze raz za Twoje spojrzenie na tę sprawę i rady. Zaczynam poszukiwania ładnej, fajnej dziewczyny! Mam nadzieję, że nie będę musiał już pytać Ciebie o rady bo ona będzie świetna ;)
    Pozdrawiam,
    Artur”

    P.P.S.

    A czy Ty miałeś takie myślenie, że nie chcesz się zmieniać i wolisz żyć w izolacji?

    Czy zacząłeś się łapać na tym, że jest to pokusa, która działa na Twoją niekorzyść?

    Czy jesteś odporny na związek z litości lub z braku laku
    z dziewczyną, która jest tak zakompleksiona, jak Ty kiedyś i nic z tym nie robi?

    Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu:

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 4.0/5 (4 votes cast)
    Jak Ośmielić Nieśmiałą Dziewczynę?, 4.0 out of 5 based on 4 ratings

    Poszukiwano

    • nieśmiała dziewczyna
    • co robic jak dziewczyna jest nie smiala
    • kobieta niesmiala
    • nieśmiała dziewczyna związek

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 20 comments… read them below or add one }

    IGD August 1, 2015 at 14:11

    Paweł czy da sie i powinno nakierowac kobietę aby troszkę zadbała o swoją tuszę?
    Mam swietną partnerke do rozwijania związku ładna twarz, piersi tylko troche za okragła dla mnie ale charakterem nadrabia i jedyne czego mi brakuje to to żeby zadbała o siebie i bedzie idealna.

    Ja jestem bardzo szczupły nawet za bardzo ale u gory sylwetke mam juz rozbudowaną i sie podoba dziewczynq tylko nogi i pośladki zaniedbałem Ona ostatnio napomknęła ze jestem chudziutki i mam plaski tyłek. Nie chciałem rzucać ripostą na temat jej brzuszka wiesz o co chodzi.

    Reply

    Grzywocz August 1, 2015 at 23:37

    Możesz dać jej dobry przykład i trenujcie razem. To świetne randki. Szczególnie, gdy jest ciepło. Badminton, koszykówka, rolki, rower, trening siłowy na poręczach w parku typu lekkie pompki w oparciu o ławkę, triceps, przysiady, opuszczanie, zabierz ją na siłownię i róbcie razem ćwiczenia raz do dwa razy w tygodniu – może jej się spodoba siłownia, jeśli dasz jej przykład, nauczysz ją korzystać z tego dobrodziejstwa oraz uświadomisz, że w wieku 50 lat jest najczęściej za późno na zmianę nawyków ćwiczeniowych i potem ludzie mają osteoporozy, otyłość, ciśnienie itp. Brak ruchu prowadzi do chorób. Teraz jest czas na zbudowanie zdrowych nawyków na całe życie a nie za 20 lat. Poza tym dawaj dobry przykład, gdy gotujecie i kupujecie jedzenie. W skrócie – zaraź ją dbaniem o zdrowe jedzenie i regularny trening siłowy – bez obsesji, tylko jako zdrowy rozsądek. Nie rób jej presji na wyniki, bo sylwetka to kwestia nawyków życiowych. Możesz ją jedynie wciągnąć w zdrowy tryb jedzenia i regularnego ćwiczenia. A jak ona będzie miała to wylane, to sporo świadczy o jej CHARAKTERZE = leniwa ignorantka, łatwo się poddaje, niesystematyczna, niedbająca o swoje zdrowie, która przekaże potem te słabe wartości dzieciom. Ja szukałem kobiety do związku na całe życie, to brak jakiegokolwiek sportu w jej życiu była oznaką do skreślenia. Nie chcę zmieniać na siłę kogoś, kto tego nie chce i się męczyć. Dla mnie dbanie o zdrowe jedzenie, ruch, mięśnie, brak używek jest ultra ważne i nie mam siły “nawracać” potencjalnej żony. To ma być już w pakiecie. W dzisiejszych czasach, w dobie Internetu i dostępu do siłowni to powinien być standard. Nie po to zasuwamy latami na siłownię, żeby potem być z platfusem. Spójrz na jej mamę i zdecyduj, czy taka sylwetka Ci odpowiada. Jeśli nie i nie zobaczysz u niej zmian w dbaniu o ciało w ciągu kilku miesięcy, to zastanów się, czy to będzie zdrowe dla waszego współżycie seksualnego, gdy ona zamieni się w wieloryba i w ogóle dla waszego życia, gdy ona będzie podatna na choroby cywilizacyjne. Wiem, że charakter jest najważniejsze, ale sylwetka jest w pewnym stopniu odbiciem charakteru.

    Reply

    Mateusz August 1, 2015 at 15:22

    Super powiedziane z tym,że osoby o tych samych poczuciach wartości się “przyciągają” :)
    Zgadzam się i w sumie jest to logiczne,mój znajomy jest pantoflarzem,non stop płaci za swoją dziewczynę,wiecznie ON jest wszystkiemu winny,a gdy jego dziewczyna zostanie “obrażona xD” to zaczyna płakać i się fochać a on się o wszystko obwinia :(
    Dlatego tak ważne jest by zaczynać od siebie!
    Super artykuł :)
    Życze Arturowi znalezienia super dziewczyny !

    Reply

    Grzywocz August 1, 2015 at 23:40

    Ona szukała uległego frajera do kontrolowania, a on chciał mieć jakąkolwiek dziewczynę i może myślał, że tak wygląda normalny związek. Kilka artykułów temu (“związek z rozsądku i dla pieniędzy”) jeden czytelnik żalił się, czemu tak wielu jego kumpli, którzy się nie uczą relacji, są w związkach. Najczęściej właśnie tak wyglądają te związki. Mają jakąkolwiek dziewczynę i za dużo problemów.

    Reply

    KAROL August 1, 2015 at 19:34

    No wszystko fajnie. Mam dokładnie takiego samego przyjaciela i od jakiegos czasu próbuje gozmieniac ale to nic nie daje bo on sam tego nie chce. zastanawiałem sie nad zerwaniem tej przyjazni bo mam wrazenie ze kazde spotkanie z nim ciagnie mnie w dół

    Reply

    Grzywocz August 1, 2015 at 23:43

    Zastanów się, co Ci daje przyjaźń z nim. Może jest z tego taka korzyść, że możecie swobodnie wymienić się myślami, nawet jeśli macie odmienne zdanie. To też radość w życiu, że można z kimś szczerze pogadać. Może możesz mu coś wartościowego opowiedzieć tak po prostu i Tobie to sprawia radość. A jeśli jest to osoba, która Cię dołuje, to wiadomo, że trzeba uciec. Zerwanie lub przerwa nie zmienia takich osób.

    Reply

    Marcin August 1, 2015 at 22:56

    Super Paweł jesteś najlepszy. Dzięki tobie moja pewność wzrasta z każdym twoim artykułem.Mam jedno pytanie :
    Ostatnio dziewczyna której się podobam (wiem ,bo zauważyłem jej oznaki zainteresowaniai spotkaliśmy się kilka razy na randkach )zaczęła mnie trochę unikać, stało się to po tym jak powiedziałem jej że ją bardzo lubię. Zauważyłem też, że kiedy mnie mimochodem gdzieś spotyka (mieszkamy nie daleko siebie) to się zaczęła stresować, albo poprostu bać (jest trochę nerwowa trzęsą się jej ręce, nie uśmiecha się tak jak dawniej jest zestresowana )Czy ja za bardzo się odsłoniłem ze swoimi uczuciami mówiąc jej że ją bardzo lubię i to ją trochę odstraszyło (stała się wobec mnie trochę obojętna) , czy może ona jest taka ultra nieśmiała z niskim poczuciem własnej wartości tak jak napisałeś w powyższym artykule czy może cały czas grała (udawała zainteresowanie,bawiła się mną , bo jak wcześniej napisałes że ”kobiety to świetne aktorki”) bo już sam nie wiem co mam myśleć na jej temat

    Reply

    Grzywocz August 1, 2015 at 23:47

    Skrępowałeś się ją tym tekstem na maksa. Kobieta doskonale wie, że ją lubisz i Ci się podoba, NAWET jeśli wykonujesz niezbędne minimum, czyli po prostu gadasz z nią, poświęcasz jej uwagę, żartujesz z nią, opowiadasz jej, pytasz o numer czy umawiasz się. Jak jej powiedziałeś, że bardzo ją lubisz, to tak, jakbyś powiedział, że się zakochałeś. Tak to odbiera kobieta: “Kolejny koleś się napalił, lepiej się zmyję, żeby sobie za dużo nie pomyślał. Poza tym jest zbyt łatwy. Nuda”. Nawet, jeśli ona była początkowo zainteresowana i ciekawa dalszego rozwoju relacji, to zabiłeś to kompletnym brakiem tajemniczości. Mówię o tym na okrągło w artykułach o byciu wyzwaniem i kursie “Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek”.

    Reply

    Mateusz August 2, 2015 at 13:34

    Hej Paweł, mam pytanko.

    Powiedz mi co zrobić gdy, dziewczyna szantażuje mnie mówiąc że nie umówi się ze mną dopóki jej nie powiem, co będziemy robić na spotkaniu. Co mam powiedzieć?

    Ogólnie będę się z nią widział drugi raz, rzadko odpisuje i mam wrażenie że mnie robi w ciula .

    Co Ty na to powiesz i jak możesz to doradź coś mądrego….

    Pozdrawiam Mateusz

    Reply

    Grzywocz August 2, 2015 at 13:38

    Mówisz:

    “To nieważne, bo będziesz ze mną, więc będzie świetnie :)
    “Spędzał miło czas”
    “Wniosę trochę szczęścia do Twojego życia”
    “Wprowadzę trochę pozytywnej energii do Twojego życia”

    a potem:

    “Czy jesteś maniaczką kontroli? Zawsze stawiasz na swoim?”
    “Czy jesteś kłótliwą osobą?”
    “Czy zawsze jesteś upartym osłem?”

    Ta kobieta jest:

    a) niezainteresowana, więc robi wymówki.
    b) słabo zainteresowana i ma kontrolujący charakter.

    Po dwóch wymówkach kasujesz jej numer.

    Niech robi w c…. kogoś innego.

    Reply

    Tomek August 2, 2015 at 13:35

    Cześć!
    Odpowiadałem dziewczynie na jej wyznanie miłości to co mi radziłeś ale ona co jakiś czas i tak robi mi wyrzuty, że ja nie wiem co do niej czuje, że jej nie kocham, nie wyznaje jej miłości itd. Powiedziała mi, że płacze przez to po spotkaniach i że jej cierpliwość może sie kiedyś skończyć. Albo pyta wprost czy ją kocham.
    Co zrobić w takiej sytuacji ? I co odpowiedzieć jak zapyta wprost ?

    Reply

    Grzywocz August 2, 2015 at 13:37

    To powiedz jej po pierwsze:

    1. Czy jesteś ze mną ze względu na MNIE czy jesteś ze mną po to, aby usłyszeć od kogoś jakieś puste słowa, że Cię “kocha”?

    I czekaj na jej odpowiedź w milczeniu tak długo, dopóki ona się nie wytłumaczy.

    2. Po drugie: wyjaśnijcie sobie słowo: “kocham”. Jest o tym w module o seksualności. Dla mnie jest to dbanie o dobro drugiego człowieka do końca życia. Czy jesteś gotowy na taką deklarację? Czy ona jest na nią gotowa? Czy może chce uprawiać PUSTOSŁOWIE.

    WYJAŚNIJ z nią znaczenie tego słowa i wyjaśnij, czy ona chce tego ze względu na jakieś telewizyjne pragnienia, czy faktycznie zależy jej na Twoim dobru.

    A sam to powiedz, gdy będziesz gotów do takiej deklaracji a nie pod wpływem jej nękania.

    Reply

    Andrzej Leszno Wlp. August 3, 2015 at 12:11

    kiedyś jak miałem 20 lat próbowałem zmieniać pewną dziewczynę ja chodziłem do zaocznej szkoły ona była tylko po zawodówce i miała kiepską pracę .Próbowałem ją nakierowywać żeby się jeszcze dokształciła i [poszerzała kwalifikacje ale w ogóle niebyła zainteresowana to była strata czasu wtedy jeszcze tego nie wiedziałem .Sprawdza się w 100% że do puki jest nam względnie wygodnie to nie szukamy zmian dopiero jak już mamy czegoś dość to zaczynamy kombinować .Teraz mimo upływu 6 lat ta dziewczyna nadal ma kiepską pracę i nadal niema żadnych kwalifikacji w dodatku zapuściła sylwetkę.Ja poszerzyłem kwalifikację i mam zadbaną sylwetkę może nie mam jakiejś potężnej masy mięśniowej i z resztą nie chcę takiej mieć ale jest lepiej jak kiedyś .Ja nawet mogę stwierdzić że jak ktoś się nie rozwija to na pewno zacznie się cofać ci co coś działają są coraz lepsi a ci co stanęli na jakimś poziomie zaczynają schodzić w duł z czasem obojętnie czy chodzi o pieniądze ,sylwetkę,relację jak się nie rozwijasz to się cofniesz.Widzę to po swoich znajomych mimo że mają potencjał żeby robić coś lepszego to nie wykorzystują go nawet w połowie.Jeden z kolegów ostatnio tak się wciągnął w związek z przeciętną dziewczyną że zapomniał kompletnie o innych sferach życia .Jego jedyne zainteresowania to Gosia x .Myślę że też nie o to chodzi i budowanie całego swojego szczęścia na kobiecie jest bez sensu.pozdr

    Reply

    Ziomek March 17, 2016 at 11:18

    A propro jeszcze jest Córeczka Tatusia .

    Reply

    Karol antoniuk November 29, 2016 at 22:17

    A czy Ty miałeś takie myślenie, że nie chcesz się zmieniać i wolisz żyć w izolacji?

    Miałem i przez pewien okres wypróbowałem takie życie. Jest ono całkiem przyjemne, bo każdą swoją potrzebę można zaspokoić samemu. Jedynie kwestia pieniędzy nie pozowliła mi na jego kontynułowanie, gdyż taka izolacja nie sprzyja rozwojowi zawodowemu.

    Czy zacząłeś się łapać na tym, że jest to pokusa, która działa na Twoją niekorzyść?
    Tak, z czasem stwierdziłem że to co robię to straszna głupota z mojej strony, a przepis na parwdzie prawidłowe znam i muszę właśnie go wgrać w swój umysł.

    Czy jesteś odporny na związek z litości lub z braku laku
    z dziewczyną, która jest tak zakompleksiona, jak Ty kiedyś i nic z tym nie robi?
    Zdecydowanie jestem uodporniony na związki z litości lub braku laku. Uważam, że to zasługa tego że świetnie sobię radzę będąc singlem. Mając tego świadomość, nie rezygnuję z różnych relacji w moim życiu gdyż wiem że każdy związek jest treningiem przed nastepnym. Mam swoje plany co do posiadania rodzinny i aktualnie szukam tej jedynej żyjąc w pełni świadom otaczającej mnie rzeczywistości.

    Reply

    Grzywocz November 30, 2016 at 07:48

    Gratuluję wychodzenia ze swojej skorupy i pracy nad świadomym budowaniem umiejętności społecznych. To fascynująca droga. Tak trzymaj. Pozdrawiam.

    Reply

    man May 30, 2017 at 20:52

    Cześć. Mam pytanie właśnie odnośnie nieśmiałych dziewczyn. Wiem, że jej się w jakimś stopniu podobam. Pisaliśmy chwile na fb, ale kontakt się urwał jakby zamknęła się w sobie. Najlepsze, że sama podała mi dobrowolnie swój numer przez chat mimo, że nie chciałem w ten sposób otrzymywać. Znamy się z widzenia z pracy. Próbowałem dwa razy podejść i się zwyczajnie przywitać typu proste “część”, a ona jak kamień nie potrafiła nic powiedzieć, za drugim razem pognała do przodu. Próbowałem do niej napisać to raz mi odpowiedziała, a później cisza. Widzę, jak czasami w pracy zerka w moją stronę, ale ja tego po prostu nie rozumiem. Nie wiem jak podejść do tak zamkniętej dziewczyny. Wiem, że napisanie wiadomości i zadzwonienie nie poskutkuje bo chyba się boi. Jak z takimi przypadkiem sobie radzić, jak nie ma kontaktu a co dopiero w jakimś stopniu rozwinąć znajomość ? pozdrawiam

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2017 at 20:55

    Czasami trzeba dać takiej dziewczynie spokój, jeśli jest na tyle niedorozwinięta, że nie jest w stanie chwilę postać przy zwykłej rozmowie. Trzeba inwestować w rozmowę z taką dziewczyną, jak w artykule tutaj i tutaj.

    Reply

    man May 30, 2017 at 21:06

    Dzięki za tak szybką odpowiedź. Myślę, że ją bardzo onieśmielam, ale jak napisałeś – trzeba coś w nieść od siebie żeby ją do siebie przekonać ( raczej by tu problemu nie było bo temat rozmowy bym pociągnął tylko jakby chciała buźkę otworzyć:))

    Reply

    Paweł Grzywocz May 30, 2017 at 21:19

    Tam to jest wyjaśnione w pierwszym linku.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: