Jak Poznać Że Ona Cię Nie Kocha – 4 Oznaki Że Ona Nie Chce Z Tobą Być

by Paweł Grzywocz on 17 September 2018

“Dziewczyna pod wpływem spadku zainteresowania może przemienić się w toksyczną kobietę, przez co facet myśli, że to on ją rzuca, a tak naprawdę, to ona specjalnie zaczęła się zachowywać, jak potwór, żeby go do siebie zniechęcić, żeby to on musiał pociągnąć za spust i odejść, a potem facet dumnie wierzy, że to on od niej odszedł. :)

aaa
Oto 4 oznaki, że ona nie chce z Tobą być oraz sposoby, jak poznać, że dziewczyna Cię nie kocha.

W tym artykule dowiesz się:

  • jak budować i utrzymywać wysoki poziom zainteresowania dziewczyny, tęsknoty, żeby czuła taką nutkę niepewności i dużo respektu do Ciebie
  • jak poznać, że dziewczyna już Cię nie kocha i tylko z Tobą tkwi
  • oznaki, że ona nie chce z Tobą być, które przejawia dziewczyna w związku
  • 4 fazy spadku zainteresowania kobiety
  • dlaczego telefon to najbardziej niebezpieczna broń w związku i jak nie zabijać zainteresowania dziewczyny przez telefon
  • jak się nie przejeść kobiecie pod jednym dachem
  • Dziewczyna powinna czuć, że jesteś mężczyzną, którego ona musi doceniać, utrzymywać przy sobie, starać się o niego, czyli powinna się starać o Ciebie troszeczkę bardziej niż Ty o nią.

    Potrzebna jest do tego przestrzeń, tęsknota i bycie wyzwaniem w związku w taki sposób, żeby nie przytłaczać dziewczyny ani czułością, ani komplementami, ani ilością czasu spędzanego razem, ani czułymi słówkami, tylko musi to być dozowane delikatnie, przeplatane przestrzenią, żeby ona również wyciągała do nas rękę, czuła oddech, tęsknotę, przestrzeń.

    Wtedy dziewczyna się stara, a gdy się stara, to nie może się jednocześnie zniechęcać.

    Oznaki, że ona nie chce z Tobą być – jak poznać, że ona Cię nie kocha.

    Mężczyzna nie daje kobiecie takiej przestrzeni w celu tęsknoty i nie dba o przestrzeń
    w związku, żeby skrócić spotkanie, spotkać się czasem rzadziej, żeby spotkania nie były schematyczne, przewidywalne, zawsze w te same dni o tej samej porze.

    jak poznać że ona cię nie kochaNie kontroluje siebie, żeby nie przytłaczać dziewczyny ciągłymi czułymi słówkami, czułością, ciągłą dostępnością, przewidywalnością, byciem na wyciągniecie ręki, więc zainteresowanie kobiety się wypala
    i spada, jak kamień, jeśli ona nie jest toksycznym wampirem ciągłej uwagi, który wymaga stałego kontaktu.

    Po jakimś czasie kobieta kobieta przestaje się starać, ponieważ jest przejedzona tym, że mężczyzna cały czas przynosi do niej “wiadro” jej ulubionego przysmaku i cały czas ładuje go jej co raz więcej, a nie daje jej w ogóle możliwości, żeby mogła zgłodnieć, zatęsknić, dać coś od siebie.

    4 fazy spadku zainteresowania – w ten sposób zainteresowanie zaczyna opadać.

  • Pierwsza faza spadku to mniejszy entuzjazm i brak tego błysku w oku dziewczyny na Twój widok.
  • Druga faza, to nie śmianie się już tak z Twoich żartów, jak kiedyś.
  • Trzecia faza to kobieta mniej dotyka, nie jest stęskniona, nie szuka jakoś specjalnie dotyku, nie rzuca się na szyję, nie klei się.
  • Czwarta faza to szukanie pretekstów do kłótni i czepianie się o pierdoły, po czym następuje punkt krytyczny, czyli spadek zainteresowania tak nisko, że dziewczyna potem już tylko tkwi i zabija z Tobą czas, zachowując się niestabilnie, czyli chwilowa poprawa, a potem znowu spadek.
  • Jak poznać, że ona Cię nie kocha – zmieniła się w toksyczną dziewczynę, żeby się Ciebie pozbyć

    oznaki że ona chce zerwać i nie chce z Tobą byćMożliwe, że pod wpływem spadku zainteresowania dziewczyna przemieni się
    w toksyczną kobietę, przez co facet myśli, że to on ją rzuca, a tak naprawdę, to ona specjalnie zaczęła się zachowywać, jak potwór, żeby go do siebie zniechęcić, żeby to on musiał pociągnąć za spust i odejść,
    a potem facet dumnie wierzy, że to on od niej odszedł.

    Niestabilne zainteresowanie i zachowanie dziewczyny to brak zainteresowania
    i udawane zainteresowanie, zabijanie czasu, żeby coś się działo w jej życiu i nie była sama.

    Szukanie zastępstwa, trzymając starego chłopaka w rezerwie.

    Czasami jest szansa, że możesz odpowiednio wcześniej zauważyć spadek zainteresowania, że dziewczyna już Cię nie dotyka i tak się nie śmieje z tego, co mówisz, już się tak nie cieszy na Twój widok, nie ma tej lekkości w tym wszystkim.

    Jak odbudować zainteresowanie dziewczyny, jeśli nie jest jeszcze zabite i nie było udawane od początku relacji, bo na to też często faceci przymykają oko.

    Jeśli dziewczyna była kiedyś szczerze zainteresowana, to jest szansa na odzyskanie jej zainteresowania, co oczywiście zajmie tyle samo czasu, co jego zabijanie i jest to długotrwały proces dokładnego przestrzegania zasad atrakcyjności, wyzwania, przestrzeni i robienie tego w inteligentny sposób a nie na zasadzie manipulacji, że “ja jej teraz pokażę”, bo wtedy dziewczyna widzi, że to jakieś słabe sztuczki i granie na jej emocjach.

    Było Cię za dużo w relacji, za dużo z nią spędzałeś czasu, za dużo komplementowałeś, za dużo pisałeś.

    oznaki że ona nie chce z Tobą być i Cię nie kochaPotrzebujesz wrócić do zasad utrzymywania związku.

    Dawać dziewczynie zatęsknić. Częstym błędem jest np. dzwonienie do dziewczyny codziennie lub pozwalanie jej na dzwonienie do Ciebie codziennie.

    Jakim cudem macie się sobą cieszyć, odczuwać radość na swój widok
    i entuzjazm, skoro ciągle się sobą dusicie i wszystko sobie opowiadacie przez telefon.

    Cały czas się dusicie. Nie ma tęsknoty, więc nie ma szacunku. Powszechność powoduje pogardę.

    Pary wpadają nieraz w takie schematy, bo im się wydaje, że tak trzeba, że wszyscy tak robią i trzeba być takimi papużkami, które cały czas sobie gruchają czułe słówka
    i spędzają ze sobą po 8, 10, 15 godzin na jednym spotkaniu.

    Oznaki, że ona nie chce z Tobą być i Cię nie kocha – 4 przyczyny

    Oto najczęstsze błędy par, w których kobieta już nie jest zainteresowana:

  • Spędzają czas razem np. od pt. do ndz. i nie mają już, o czym ze sobą rozmawiać, a nawet jeśli mają, to energia jest już słaba, niska. Są znudzeni sobą, przejedzeni, zmęczeni, pełni rutyny, a potem pogardy.
  • Przerwy między spotkaniami są zbyt krótkie oraz w dodatku są ciągle przerywane długimi rozmowami lub smsami przez telefon, podczas których wszystko sobie opowiadają.
  • Nie ma żadnego oddechu ani zastanawiania się, co tam słychać, co porabialiście, bo nie widzieliście się kilka dni i nie ma tej radości, że wspaniale się spotkać po małej przerwie.
  • jak poznać że ona Cię nie kocha i nie chce z Tobą być

  • Zamiast się karmić małymi kęsami, żeby wystarczyło na 40-50 lat, to się ludzie przejadają i to się wypala w pół roku do roku, czasami parę lat,
    a czasami w kilka tygodni lub miesięcy, potem ta energia i zainteresowania padają na pysk.
  • Zainteresowanie stałej kobiety nie spada z dnia na dzień, tylko jest obniżane przez dłuższy czas przez złe nawyki.

    Najlepszym sposobem na uniknięcie złego nawyku to nigdy go nie zaczynać.

    To my przyzwyczajamy kobietę do tego typu nawyków.

    Dlatego wprowadzaj w przypadku stałego związku te zmiany delikatnie, żeby dziewczyna nie poczuła, że coś kombinujesz, a w przypadku nowego związku nigdy nie zaczynaj takich przyzwyczajeń.

    Ograniczaj telefon.

    Telefon to największy zabójca atrakcyjności.

    Dzwoń tylko w celu umówienia spotkania, a gdy dziewczyna dzwoni do Ciebie lub pisze, to kółko powtarzaj:

  • “chcę widzieć Twoje piękne oczy, twarz, gdy z Tobą rozmawiam”
  • “zachowaj to na spotkanie”
  • “pogadamy o tym więcej na spotkaniu”
  • “opowiesz mi na spotkaniu”
  • Skracaj rozmowy do kilku minut, a smsy do maksymalnie 3 wiadomości i w drugiej oraz trzeciej kończ słowami, żeby zachowała te tematy na spotkanie.

    Nie używaj żadnych pytań w kontakcie telefonicznym, nie kontynuuj tematów. Odpowiadaj tak, aby to nie wymagało dalszego komentarza. Jest o tym artykuł: “Jak pisać z dziewczyną sms – przykłady”.

    Oczywiście takie postępowanie nie działa na toksyczne dziewczyny, maniaczki kontroli, obrażalskie, niedowartościowane, wampirki ciągłej uwagi, obrażalskie księżniczki.

    Takie dziewczyny zostaną w ten sposób zdemaskowane i zniechęcone.

    Po co Ci dziewczyna, która jest zakochana w telefonie i karmieniu się ciągła uwagą a nie w Tobie.

    jak być wyzwaniem w zwiazkuLekki, krótki kontakt, żeby dziewczyna tęskniła do spotkania.

    W ten sposób zdrowe psychicznie
    i atrakcyjne dziewczyny o zdrowym poczuciu wartości będą Tobą bardzo zaintrygowane i zachwycone, że nie zachowujesz się, jak wszyscy pozostali faceci, którzy biegają za nimi, jak sapiące pieski i drżą ze strachu, że ona o nich zapomni lub spotka kogoś lepszego.

    Skoro boisz się, że spotka kogoś lepszego, to widocznie nie jesteś na tyle wartościowy, żeby chciała zostać z Tobą. Zbuduj poczucie wartości, dzięki któremu nie będziesz miał takich lęków.

    Przestudiuj dokładnie program 12 randek, ponieważ 90% mężczyzn nie ma pojęcia, co robią i zabijają zainteresowanie dziewczyny poprzez bycie zbyt przewidywalnymi.

  • Gdy rozumiesz te tematy, to nie masz żadnej konkurencji oraz automatycznie zniechęcisz toksyczne dziewczyny, które i tak się nie nadają do zdrowego związku.
  • Bycie ciągle na wyciągnięcie ręki, meldowanie się, bycie na telefonicznej smyczy morduje atrakcyjność w oczach kobiety i zabija zainteresowanie w związku i wyczerpuje tematy przed spotkaniem.

    Związek wypala się. Wracaj do zasad utrzymywania związku. Dbaj o przestrzeń. Nie zaczynaj złych nawyków, aby od początku związek leciał na autopilocie we właściwym kierunku.

    Pamiętaj:

    “Powszechność powoduje pogardę.”

    *Sprostowanie odnośnie mieszkania z kobietą, czyli jak się nie przejeść pod jednym dachem

    oznaki że ona chce z Tobą być i Cię kochaPrzede wszystkim należy przez cały związek organizować wspólne randki, a także wychodzić z domu osobno, dzięki czemu możecie zatęsknić i porozmawiać o tym, co słychać.

    Bardzo ważne jest też to, żeby kobieta zapracowała na zamieszkanie przez dłuższy czas (2 lata), dzięki czemu będzie to bardzo doceniać, szanować i starać się, żeby było dobrze, czyli związek musi być od początku budowany na właściwych zasadach szacunku.

    W ten sposób zamieszkanie jest tego kontynuacją i nagrodą dla was, którą doceniacie i dalej się staracie.

    Natomiast mężczyźni z reguły dają kobiecie bardzo dużo spotkań, bardzo szybko, np. widują się codziennie po kilku miesiącach znajomości, przez co kobieta nigdy nie musiała zapracować na dalsze etapy, a zamieszkać to by chciała chyba w takim układzie z przyzwyczajenia i ze starości, żeby kogoś usidlić.

    Potrzebujesz postępować według kompletnego systemu budowania i utrzymywania związku od początku relacji i nigdy nie rezygnować z zasad, które pozwoliły Ci zbudować udany związek.

    Od początku relacji ustal solidne fundamenty utrzymywania atrakcyjności.

    Zapoznaj się z planem doprowadzania do trwałego związku w 12 randek i utrzymywania go, żebyś nigdy więcej nie zastanawiał się, jak poznać, że ona Cię nie kocha i potrafił utrzymać wysokie zainteresowanie dziewczyny, a oznaki, że ona nie chce z Tobą być staną się odległym wspomnieniem.

    Pozdrawiam,
    Paweł Grzywocz
    “Każdego dnia zrób jedną małą rzecz, której się boisz”
    “Zawsze pomyśl, co zrobiłby przeciętny facet, a później tego nie rób”
    “Zawsze inwestuj w rozmowę”
    “Bez prawdziwego zainteresowania kobiety nic nie może się zacząć ani trwać”
    “Do rozwodu wystarczy jeden toksyczny charakter”

    Jak zdobyć dziewczynę w 12 randek
    Jak utrzymać związek
    PewnoscSiebieW90Dni.pl
    77 Technik Flirtu
    Wolność od pornografii i masturbacji w 90 dni
    Najlepsze miejsce do poznawania kobiet
    Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/mapa-sukcesu

    Jak Ty jak do tej pory sprawiałeś, że dziewczyna nie chciała z Tobą być?

    jak zdobyc dziewczyne w 12 randek


    Jeśli spodobał Ci się artykuł, to odbierz bezpłatny raport i zaawansowane porady mailowe:

    Twój email posłuży tylko i wyłącznie
    do komunikacji między nami.

    email
    VN:F [1.9.20_1166]
    Oceń Wpis:
    Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
    Jak Poznać Że Ona Cię Nie Kocha - 4 Oznaki Że Ona Nie Chce Z Tobą Być, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

    Poszukiwano

    • dziewczyna mnie nie kocha
    • sygnaly ze ona cie nie kocha
    • dziewczyna niechce odejsc
    • jak wykryc ze dziewczyna cie niekocha
    • nie chciałem jej a ona ma innego

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 377 comments… read them below or add one }

    eddy October 30, 2018 at 13:21

    Masz Paweł jakieś tekstu na taką sytuację: Od zawsze nie mogłem strawić formalnego tonu rozmowy. Zagaduje ostatnio do ekspedientek w sklepach odzieżowych i od razu przechodzę na TY. A one pomimo tego, NIEKTÓRE, dalej utrzymują formalny ton, wtedy ja tez do niego wracam. Nie wiem czy dobrze robię? Czy dalej w to brnąć? Powiedzieć jej coś? Jak myślisz?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 30, 2018 at 16:26

    To oznaka, że one nie są zainteresowane. Ekspedientki muszą rozmawiać z każdym miło, bo to ich praca, ale nie muszą z każdym flirtować. Jak nie chcą przejść na Ty, to nie. Nie są zainteresowane flirtowaniem i tyle.

    Reply

    Dawid October 31, 2018 at 16:23

    Paweł lepiej zadzwonić dzisiaj w środę kiedy mija 4 dni i umówić spotkanie na 7dni do przodu bo tylko wtedy będę miał czas, czy zadzwonić w niedziele mija 8 dni i umówić na 3 dni do przodu?

    Reply

    Paweł Grzywocz October 31, 2018 at 16:51

    Można teraz, a jakby się nie udało dodzwonić, to potem w niedzielę. Umawianie spotkań z 7 dniowym wyprzedzeniem jest super, bo testuj zainteresowanie i słowność dziewczyny oraz sprawia, że ona ciągle myśli, pamięta o spotkaniu, jeśli ma zamia przyjść.

    Reply

    Felix November 1, 2018 at 01:05

    Byłem na tym spotkaniu z tą, co się na drugim odsunęła. Pierwsze co to na samym wstępie chciała mnie pocałować w usta na przywitanie, nadstawiłem policzek. Potem poszedłem z nią na piwo, pierwsze, drugie itd. Zaczeła się przytulać etc. W końcu ją pocałowałem. Po pocałunku ZŁAPAŁA MNIE ZA RĘKE. I tutaj nie wiedziałem jak zareagowac więc trzymałem cały czas. OGÓLNIE wszystko spoko, ale BYŁA PIJANA, więc wszystkie te oznaki są o dupe rozpić. Jednak, co sądzisz o jej reakcji na początku spotkania ? Jak również reagować na takie łapanie za ręke?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 1, 2018 at 15:33

    Na drugim spotkaniu możesz po chwili zabrać rękę po prostu i tyle. Jakby spytała, dlaczego, to zgrywasz się, że jesteś nieśmiały lub, że nie tak szybko, może najpierw jakaś kawa, spacer. A na przywitanie w usta mogłeś się zgodzić. Akceptuj inicjatywy. Nie zgrywaj niedostępnego. Wszystko ma swoje miejsce i czas. Nie karć inicjatywy dziewczyny, gdy nie robi czegoś totalnie zbyt szybko.

    Reply

    Anonim November 1, 2018 at 18:28

    A poza tym dlaczego tyle piliście? To chyba bez sens tak z dziewczyną pić, prawda Paweł? Zresztą ja w ogóle nie przepadam. Chociaż na spotkaniu z tą dzieciatą, ona wzięła piwo, a ja herbatę z rumem, więc takie dziewczyny się zdarzają, kiedyś inne też chciały iść na piwo na pierwszym spotkaniu, ale to trochę słabe moim zdaniem i nie bardzo o nich świadczy. Pewnie później są łatwiejsze, ale jeśli szukamy kogoś na poważnie, to raczej niespecjalnie moim zdaniem.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 1, 2018 at 18:59

    Nie wiem, na ile świadomie wziął ją na piwo. Piwo to oklepany pomysł na randkę i ryzykujemy, że nie będzie potem trzeźwa. Generalnie nie powinno być w ogóle alkoholu na randkach.

    Reply

    Anonim November 1, 2018 at 20:21

    Aha, dodam że ta moja też później jeszcze chciała drugie zamawiać, ale siedzieliśmy już półtorej godziny, to powiedziałem, że się muszę zbierać. Z drugiej strony co takie dziewczyny, a nawet dojrzałe kobiety sobie myślą, jak tyle piją z gościem na pierwszym spotkaniu? Dziwne to dla mnie. Może szukają sobie kumpli do kieliszka i lubią się napić po prostu. Ale też nie wydają mi się rozsądne, bo różnie takie picie się może skończyć. Szczególnie z gościem, którego właściwie nie znają.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 1, 2018 at 20:37

    Tego nie wiadomo, jaki jest ich stopień alkoholizmu : ) czy tylko okazyjnie, czy również w samotności, rekreacyjnie, czy mają luki w pamięci i jakich się czynów wtedy dopuszczają. Trzeba poznać nieco dłużej, ale nie zakładałbym od razu najgorszego, że po paru piwach już wskakuje komuś do łóżka, bo to bym wtedy żył w jakiejś paranoi. To nie jest tak, że kobiety od razu idą na całość. Różnie to bywa. Na pewno jest grupa, która łatwo sobie wrzuca na luz i dużo sobie pozwalają, ale nigdy nie wiadomo, czy akurat z taką masz do czynienia, a zakładanie z góry, że ona jest taką osobą jest nie fair wobec niej, jak i nas samych.

    Reply

    Felix November 1, 2018 at 20:34

    Tak masz za rację. Tym bardziej, że nie można obserwować oznak zainteresowania potem. Mam teraz dużoo numerów, a miałem ochotę, więc ją tam zabrałem. Wiadomo, że jak jesteś po jednym, to dalej się już samo ciągnie..

    Paweł, jej zachowanie nie wydaje Ci się podejrzane? W sensie odsunęła się na drugim spotkaniu, a na następnym pewnie siebie chciała mnie pocałować w usta. Dziwne, to na maxa było. Co najlepsze zanim wypiliśmy, w ogóle mnie nie dotykała, jej mowa ciała była słaba. Ba! Dodam więcej pomimo tego, że po alko zachowywała się jak stała dziewczyna (bardzo dotykała), to jej kontakt wzrokowy przez całe spotkanie był SŁABY. 3 sekundy i dup, odwraca się. Wkurwiało mnie to już.

    Podsumowując, na alko już jej nie zabiorę. Moim zdaniem UDAJE, zachowuje się dokładnie tak samo jak ta z 7 miesięcy. W sumie mógłbym ją już skreślić po tym 3 spotkaniu. A nie zastanawiać się i Ci tu smęcić w kółko, czy jest zainteresowana czy nie.

    Sam napisałeś, że ma być pełna jasność. Nie ma jej. 1 spotkanie super. 2 słabe i odsunięcie się. 3 zajebiste, ale po alko to każdy jest cwany… Także zostaje mi teraz 4 i jak będzie klapa, to będę miał SZACHOWNICE w jej zachowaniu. To mi wystarczy. Co myślisz, skreślać tak szybko czy marnowac znowu czas na kogoś kto de facto swoją mową ciała pokazuje, że ma mnie w dupie! Już tak wkurwiony na to jestem, że głowa mała. To brak szacunku do mojej osoby. Nie po to wkładam tyle wysiłku teraz w zmiane swojego charakteru, żeby ktoś mną gardził

    Reply

    Paweł Grzywocz November 1, 2018 at 20:42

    Dla mnie to nie jest dziwne, tylko normalne, że dziewczyny mogą się odsuwać po drugim spotkaniu, bo nie chcą tak szybko, żeby nie wyjść na zbyt łatwe itp. Skoro chciała to nadrobić na następnym spotkaniu, to dobrze. Wiadomo, że jest obawa, czy ma jakieś ciśnienie, ale nie zakładałbym tego tylko na podstawie tego gestu na przywitanie, chociaż to łapanie za rękę na drugim spotkaniu to już mocno pachnie desperacją i bardzo szybkim tempem i bym się bał, że ma presję na szybkie bycie z kimś albo traci nad sobą kontrolę po alkoholu, co też jest niepożądane. Zależy, ile masz czasu na daną dziewczynę. 10 spotkań obnaża sporo. To względnie sporo, aby ocenić, czy ona udaje i ma jakąś agendę. Jak Ci się podoba, będzie się dobrze zachowywać na czwartym spotkaniu, to faktycznie ok, będziesz chciał kolejne, a jak będzie kombinować i się dziwnie zachowywać, to faktycznie będziesz powoli się zbierał i albo od razu ją olejesz albo po 5 lub 6 spotkaniu.

    Reply

    Felix November 1, 2018 at 20:50

    Ok, rozumiem. Na 3 złapała za rękę i zaczęła się mocno przytulać, ale to po alko (nie na drugim).

    Reply

    Tomasz November 2, 2018 at 03:39

    Kurcze tak czytam te wszystkie komentarze tutaj. Odnosze wrazenie,jakbysmy wszyscy byli mega podobni,zauwazali podobne rzeczy oraz robili podobne bledy. Czesto mam wrazenie,ze kobiety strasznie sie zmienily na przestrzeni 30 lat. Nasi rodzice nie znali zasad jakich my sie uczymy a problemow ze znalezieniem fajnych dziewczyn czy kobiet nie mieli tak jak to bywa obecnie. Owczesne kobity sa mega dziwne. Ogolnie zwiazki sa do bani, wiekszosc z nich konczy sie niepowodzeniem, badz rozwodem. Wiekszosc z nas poznaje prawdziwa twarz kobiety na 3-5 randce i juz wiele nam nie odpowiada. To z nami cos jest nie tak czy z nimi? Musimy wiele sie uczyc i poswiecac na poznawaniu jednak okazuje sie,ze wiekszosc z nich jest do niczego. Wiem,zdaje sobie sprawe, ze Pawel ma w wielu aspektach racje i dobrze chlop chce,jednak to juz nie od niego zalezy i nic z tym nie zrobi,ze kobit o jakich marzymy jest mega malutko i przekopac sie przez te pokrzywy wszystkie to moze zycia zabraknac.
    Podsumowujac w znalezieniu odpowiedniej kobiety liczy sie sporo szczescia i glownym czynnikiem jest przeznaczenie. Wiele osob nie zna nawet podstawowych zasad a spotkaja sie razem w odpowiednim czasie oraz miejscu i sa juz razem szczesliwi na amen. Nie to co owczesne zwiazki wielkie bum zauroczenie a pozniej z braku laku i bania sie samotnosci ciagna to byle bylo,zakonczone rozwodem,ktore sa w modzie obecnie. Ah rzeka temat. Pawel bedziesz mogl cale zycie w tym temacie rozwijac sie i pomagac czarnym owieczkom w tym mi,czasy i kobity ciagle sie zmieniaja niestety w strone ta jaka nam facetom nie odpowiada.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 2, 2018 at 08:28

    Wszystko się zmienia. Świat jest, jaki jest. Feminizm, marksizm kulturowy, demoralizacja itd. Kobiety tak samo mogą powiedzieć, że faceci chcą tylko seksu, są nieodpowiedzialni, chcą się wyszaleć itd. Przerzucanie się winą to bezproduktywna postawa. W każdej dziedzinie życie większość to przeciętność, męczenie się, walka o przetrwanie, np. w sferze zawodowej czy sylwetkowej, większość ludzi żyje na zasadzie przypadku, że jakoś to będzie, więc są zwiotczali prędzej czy później, schorowani, niewysportowani, a także nie przepadają za swoją pracą lub jej nienawidzą i tylko czekają aż wybije 15 lub 16, żeby z niej uciec. Są tak zaprogramowani od lat szkolnych, gdy czekali na dzwonek. Nie zmienimy systemu, w którym jesteśmy indoktrynowani. Możemy jedynie się uświadomić i się z niego mentalnie uwolnić, przejąć odpowiedzialność i cieszyć się, że i tak mamy ogromny wpływ na swoje życie, bo wieki temu działy się gorsze rzeczy. Udany związek to taka sama sfera, jak udane zdrowie, sylwetka, pewność siebie, praca, finanse osobiste i nic się stanie totalnie z czapy i przez przypadek, że człowiek nic nie robi i nagle: “o, mięśnie, sylwetka, kobieta i pieniądze spadły mi z nieba albo zapukały do moich drzwi”, a jeśli komuś się przytrafi totalnie z czapy, to to właśnie straci przez brak świadomości i głupotę, dlatego ludzie roztrwaniają odziedziczone majątki oraz tracą wspaniałą kobietę, z którą związali się przez przypadek, bo nie mięli pojęcia, jak ją zatrzymać przy sobie, a strata żony i rodziny to taka tragedia, że lepiej ich nie mieć wcale, jak to się ma tak skończyć, a jak mieć, to zrobić to dobrze. Szczęście, talent, predyspozycje to jakieś 10% sukcesu, a reszta to konsekwentna praca. Sukces jest wtedy, gdy okazja spotyka się z przygotowaniem. Powtórka jest matką doskonałości. Trening czyni mistrza. Porażka jest nawozem sukcesu. Porażka to tak naprawdę doświadczenie. Aby zdobyć kobietę trzeba być gotowym ją stracić i potrafić funkcjonować samodzielnie. Jest o tym program “Pewność siebie w 90 dni”, “Wolność od nałogów w 90 dni”, żeby się nie załamywać przed przeciwnościami, czyli przejechać po nich stabilnie, jak wóz pancerny. Użalanie się, narzekanie może dawać ulgę na krótką chwilę, a na co dzień odbiera energię, więc polecam unikać narzekających ludzi i samemu takim nie być. Kto chce znajdzie sposób, a komu się nie chce znajdzie wymówkę. Odwaga to nie brak strachu, tylko działanie pomimo niego. To nawyki kształtują naszą rzeczywistość. Jesteśmy w stanie osiągnąć o wiele więcej niż nam się wydaje. Jeśli wierzysz, że możesz lub nie możesz, w obu przypadkach masz rację. Nie myli się tylko ten, kto nie próbuje. Największą porażką nie jest porażka lecz nie próbowanie. Większość ludzi przed śmiercią żałuje, że nie ryzykowali więcej.

    Reply

    Lubuski November 13, 2018 at 00:52

    Drodzy Panowie – cały marksizm i neoliberalizm kulturowy nie będzie trwał wiecznie – tak, kobiety nie będą coraz gorsze, bo ta bańka już powoli osiąga rozmiar maksimum i w końcu pęknie, to się dzieje na naszych oczach, ta cała zgnilizna chyli się ku upadkowi i to jest kwestia czasu. Jeśli ktoś myśli, że na zachodzie współistnieć będą: neoliberalizm kulturowy/marksizm z radykalizmem islamu, który rośnie dynamicznie (demografia), to się grubo myli. Świat czeka kompletna przebudowa, nie wykluczone, że wrócą skrajne opcje w Europie.

    Mateusz_a2 November 2, 2018 at 09:48

    Kurcze, taką mam dzisiaj z rana refleksję : Wiemy, że kobiety są słabymi doradcami dla mężczyzn w sprawach związków, randkowania itp. ale właściwie dlaczego? Wiem, Paweł pisze, że to dlatego ponieważ dziewczyny tak nie analizują tylko “myślą emocjami” ale i tak czy to nie dziwne, że jakaś dziewczyna udziała kolesiowi rad w stylu “bądź miły, szczery, troskliwy itd.” a potem olewa kolesi którzy właśnie tacy są? Czy one w ogóle nie zdają sobie sprawy że to nijak ma się do siebie? A może zapominają o tym? Na pewno nie bo kobieta w czasie kłótni potrafi facetowi wygarnąć ze szczegółami rzecz z przed 20 lat. To was nie zastanawia? Przecież są kobiety naukowcy, więc i one potrafią analitycznie myśleć. Czasami to serio wygląda jakby istniał wielki światowy kobiecy spisek mający na celu utrzymywać nas mężczyzn w niewiedzy na temat kobiet. Przecież wiedzą które zachowania facetów wywołują w nich negatywne odczucia a które pozytywne, to czemu tak postępują wbrew sobie? Przecież rozumienie kobiet to także jest w ich interesie. Ja wiem, że zdażają się kobiety które specjalnie manipulują facetem i bawią się jego uczuciami, no ale wiekszość (mam nadzieję) tego nie robi. Dziwna sprawa

    Reply

    Paweł Grzywocz November 2, 2018 at 10:13

    Zależy, czy potrafisz dobrze wypytać. Kobiety, co innego mówią, co innego myślą, co innego robią, a jeszcze na co innego reagują. Kluczem jest pytanie, na co reagują i pytanie się kobiet, mających tyle pewności siebie, że się przyzna i powie prawdę. Maniaczce kontroli np. przy zapytaniu, czy wyzwanie działa zacznie piana z ust lecieć ze wściekłości, jaka to manipulacja albo zacznie brać Cię na litość, że to okropne. Pytanie, czy działa, czy przyszłaby na kolejne spotkanie i kolejne. Maniaczka kontroli raczej by się obraziła. Z kolei dziewczyna o zdrowym poczuciu wartości przyzna, że to jest świetne, że nowo poznany mężczyzna jej nie przytłacza i ona chce go co raz więcej. Trzeba potrafić doprecyzować ich wypowiedzi. Każda niemal powie, że szczerość bla bla bla, a potem spytasz, co zrobi, jak facet szczerze jej pokaże, że on chce z nią być na trzeciej randce, to zaraz powie, że ucieknie i nie o taką szczerość chodziło. Nie daj się zbyć frazesami.

    Reply

    XTRO November 5, 2018 at 09:49

    kobiety są hipokrytkami, doskonale wiedzą jak powinny się zachowywać i chcą żeby otoczenie je za takie miało a potajemnie myślą i robią swoje, kalkulują itd.

    Reply

    Sprzedawca99 November 2, 2018 at 15:17

    Studiuję w mieście wojewódzkim, a na weekendy muszę wracać do rodziców (jestem od nich zależny finansowo a oni są zaborczy). Na szczęście tak naprawdę to wygląda tak, że po prostu przyjeżdżam do pracy w pobliżu domu rodzinnego (nie marnuję czasu, gdyby nie praca tam, 3 dni tygodnia bym siedział bezproduktywnie w pokoju). Niestety większość ciekawych wydarzeń w moim mieście akademickim odbywa się w weekendy (gdybym nie przyjeżdżał do domu rodzinnego, to i tak bym pracował w weekendy, więc bez różnicy). Chodzę na pojedyncze wydarzenia, na uczelnię, mam czas na zapisanie się na jeden kurs. Wybrać pływanie, taniec (nie umiem ani pływać ani tańczyć, chociaż już wcześniej podejmowałem próby)czy niemiecki (nauka języków idzie mi dobrze, pojadę tam do pracy w wakacje)? Nie nastawiam się na poznanie kogoś na kursie, po prostu chcę nauczyć się tych trzech umiejętności, bo mogą mi się przydać w życiu. Planuję wrócić do zagadywania tak przy okazji, po drodze dokądś. W trakcie 4 dni tygodnia przebywam w dużym mieście. Wydaje mi się, że zagadywanie do 3 dziewczyn cztery razy w tygodniu to odpowiednia ilość. Czy to dobrze jak dziewczyna na pierwszym spotkaniu wielokrotnie mówi o sobie pewne informacje “żebym wiedział tak na przyszłość”? Z jednej strony dobrze, ale czuję się trochę osaczony. Gdy spotykam się z dziewczynami wyobrażam sobie, że wpakuję się z taką w związek bez odwrotu, a przecież może znalazłaby się lepsza i zrywam kontakt. Przez to od prawie dwóch lat nie byłem w związku. Czy zaakceptować swoje wątpliwości, wchodząc w związek czy wchodzić w związek tylko gdy jestem pewny, że to odpowiednia kandydatka. P.S. Kiedyś wykupiłem na tego mejla kurs “77 technik…”. Czy jest możliwość ponownego wysłania go do mnie?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 2, 2018 at 15:39

    Pewnie, wysłałem na maila. Tak, to w porządku tempo bez napinki, dające doświadczenie i interesującą ilość opcji. Nie ma sensu pakować się w związek z dziewczyną, która nie do końca Ci się podoba, bo będzie Cię to dręczyć, a potem trudniej taką zostawić, gdy narobisz nadziei i finalnie nie będziesz zadowolony oraz zranisz ją i będzie Ci głupio, że tyle to trwało. Zależy, jakie informacje Ci opowiadają dziewczyny. Największą głupotą jest ich niepotrzebne psucie swojego wizerunku poprzez opowiadanie o innych facetach i jacy oni byli.

    Reply

    XTRO November 5, 2018 at 09:33

    ja właśnie jestem w takiej relacji, ona nawet czuje że coś jest nie tak ale udaje że wszytko ok, nawet widzę że aranżuje rożne sytuacje żeby mnie bardziej uwikłać w ten niby związek, zapraszanie na rodzinne/znajomych przyjęcia, ja ze swojej strony nic jej nie obiecuje nie prawię komplementów, spotykam się tylko na sex.

    Reply

    Lubuski November 13, 2018 at 00:38

    @XTRO – to po co się tu udzielasz? Chwalisz się czy żalisz? Z takim nastawieniem jest dla Ciebie ktoś odpowiedni – na YT masa puasków.

    Reply

    Felix November 13, 2018 at 12:33

    Dokładnie, równie dobrze ja mógłbym zacząć wykorzystywać swój wygląd do zaciągania pustaków do łóżka, ot tak.

    Jednak dobrze, że wcześniej spotkałem Pawła, który powiedział mi, w sumie jak żyć :)

    XTRO, brawo, naprawdę, jesteś z nas najlepszy, nikt z tutaj obecnych nie potrafi zaciągnąć pustej dziewczyny do łóżka, naaaawet Paweł :) Brawo!

    Reply

    XTRO November 17, 2018 at 21:24

    dzięki za uznanie

    Reply

    Bartek November 4, 2018 at 10:24

    Paweł jestem Twoim kursantem i mam problem. Po każdym artykułem piszesz “Paweł napisał już 220 praktycznych artykułów.” A jak wejdę na kategorię “blog”, to tam masz tylko 9 stron czyli 54 artykułu w sumie. Jak dostać dostęp do wszystkich pozostałych. Dodam, że jestem na Twojej liście, ale to nic nie zmienia.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 4, 2018 at 17:51

    W kategorii blog dodaję od pewnego czasu tylko, które wysyłam do stałych czytelników, niewidoczne w górnym pasku menu. Reszta artykułów jest w pozostałych kategoriach u góry strony (“co powiedzieć”, “pewność siebie” itd.).

    Reply

    Damian November 6, 2018 at 10:16

    Czyli już nie wrzucasz nowych artykułów na bloga, tylko na maila wysylasz? Możesz i mi przesylać? Jestem stalym czytelnikiem od 2016.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 6, 2018 at 10:36

    Będą kolejne, mam w przygotowaniu 1 i 2, tylko miałem teraz przerwę, a newslettery mailowe możesz otrzymywać, gdy się zapiszesz na głównej stronie lub w jakimkolwiek okienku za zapisem na newsletter, np. na samym dole strony. Następnie potwierdź swój adres email, gdy przyjdzie wiadomość z prośbą o potwierdzenie. Czasami wpada do innego folderu, jak spam, oferty itp. więc sprawdź je również. Wówczas regularnie na maila przychodzą porady.

    Reply

    Michał Lxxx November 8, 2018 at 22:08

    Paweł,
    miałem ostatnio trochę czasu i posłuchałem sobie godzinnego webinaru jednego z polskich “trenerów” relacji damsko – męskich.
    Nie jest to żaden uliczny turbo uwodziciel, czy jakiś porąbany PUA, tylko gość który generalnie z sensem mówi o tej tematyce.
    Nawet go cenię, bo mówi składnie i merytorycznie.

    Ale powiem Ci, że jak go słuchałem, to pomimo tego że on deklaruje że od prawie 10 lat jest w temacie, to widać że nie rozłożył tematu na czynniki pierwsze tak jak Ty Pawle.

    Mówi o wyzwaniu i wielu innych zasadach atrakcyjności, ale w wielu aspektach pieprzy głupoty.
    Nikt w Polsce nie rozłożył na cząsteczki i atomy tematu tak jak Ty.
    NIKT.

    Dałeś nam czytelnikom tak szczegółowy plan działania, że na każdym etapie interakcji z kobietą wiem co robić.
    Od momentu zobaczenia kobiety, która nam się spodoba, do bycia ewentualnie w związku dajesz nam wszędzie schemat, algorytm, plan działania, który działa.

    To jest tak niesamowite, że aż “nudne” później.
    Ja w sumie nie czuje już jakiś szczególnych emocji przy kobietach, bo właściwie one zaczynają zdanie ja mogę je kończyć.
    Jak kobieta się w jakiś określony sposób zachowuje, to wiem co będzie.

    Niesamowity SPOKÓJ oraz higiena naszej głowy.

    Ten spokój i higiena jest bezcenna, wiedza jaką dajesz nie ma ceny, jest tak wartościowa :-)

    Chociaż nic się samo nie dzieje i jednak poświęciłem na to kilka lat życia, aby się tego nauczyć…

    Reply

    Paweł Grzywocz November 8, 2018 at 22:58

    To świetnie, że widzisz wyznaczoną drogę i wszystkie przystanki. To dodaje pewności siebie i spokoju, że wiemy, na czym stoimy zamiast zgrywać ciągle bycie super hiper i błądzenie dalej we mgle, bo kobiety mają różne agendy.

    Reply

    Michał Lxxx November 10, 2018 at 01:38

    Ostatnio działam w taki sposób, jeżeli chodzi o miejsca gdzie można poznawać kobiety:
    1)
    działanie jak ja to nazywam “punktowe”, czyli wiem, że jakaś kobieta która mi się podoba pracuje w określonym miejscu, to wymyślam jakąś niby bzdetę do załatwienia, której ona i tak mi nie pomoże (np. oferta nie do zaakceptowania, 30 minut rozmowa sam na sam i na koniec intencja/zapytanie o numer, czy jak tam wychodzi)
    Nie robię w ten sposób “pustych przebiegów” tylko idę po swoje i albo jest zainteresowana, albo da wymówkę.
    2)
    kontekst
    To jest prosta sprawa, ale tutaj albo grasz statusem i dowodem społecznym, albo tak naprawdę trochę “na zimno” po krótkiej rozmowie pytasz o numer.
    Moja UWAGA:
    Społeczeństwo nawet na wydarzeniach z kontekstem jest pozamykane, a kobiety NIEŚWIADOME.
    Przestałem szukać jakichkolwiek oznak zainteresowania, bo to bez sensu. Kobiety nie potrafią podrywać, po prostu jak jakaś mi się podoba, pytam o kontakt (biorę za włosy do jaskini, to bardzo bierne istoty, brak słów)
    3)
    sytuacje dnia codziennego, robię tylko przy OKAZJI (po kilku latach ulic i galerii obrzydło mi to i PRZY OKAZJI zagadam)

    P.S.
    Paweł,
    kontekst też nie jest krainą mlekiem i miodem płynącą, wiele kobiet nieatrakcyjnych, niezainteresowanych, stukniętych, zajętych, dzieciatych.
    Szczerze mówiąc myślałem, że będzie trochę łatwiej :-)

    Statystyka, bez presji, na luzie.
    Higiena moich emocji najważniejsza i ten bezcenny spokój.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 10, 2018 at 09:49

    Oczywiście. Główna różnica polega na tym, że nie trzeba usilnie utrzymywać czyjejś uwagi, żeby sobie nie poszedł. A to, że większość ludzi w otoczeniu jest mało świadoma czy mało inteligentna, to akurat od dawna widziałem, ale nie mogłem w to uwierzyć. Jak tylko poszedłem do szkoły i zobaczyłem niektórych głupoli, to nie mogłem uwierzyć, jak można się tak zachowywać, a sporo nieświadomych uczniów wręcz dawało podziw tym największym błaznom. Po wielu latach widzę, że ten system pro socjalistyczny jest tak zaprojektowany, żeby dwóch żuli spod budki z piwem miało więcej do powiedzenia niż jeden profesor. Od najmłodszych lat się programuje społeczeństwo do dołu, równa się do dołu. Telewizja serwuje zwykle treści, jakbyśmy byli bandą idiotów. Dlaczego? Bo taka jest większość społeczeństwa i jakby traktowali nas, jak ludzi inteligentnych, to większość by nie słuchała, a przecież większość została zaprogramowana w ten sposób. Oczywiście systemu nie zmienimy, bo za duże pieniądze i władza za tym stoi. Można jedynie samemu z niego mentalnie wychodzić i pomagać tym, którzy tego chcą. Nie jest to charakterystyczne dla Polski, ale dla całego świata. Nie ma sensu z tym walczyć ani na to narzekać, ani się wywyższać, tylko cierpliwie szukać do siebie podobnych, ludzi myślących, refleksyjnych, szukających odpowiedzi, a u nas wcale ich tak nie brakuje, jak np. w UK, gdzie społeczeństwo jest jeszcze bardziej zepsute niż u nas. Jest tam wszystkiego więcej, konsumpcji, alkoholu, dragów, puszczania się, bezmyślności, bo wartości rodzinne zostały już dawno oddane do lamusa. U nas jeszcze jako tako to wygląda, można przebierać, dziewczyny bardziej lub mniej udolnie chciałyby docelowo życia rodzinnego, a za granicą to jest ich jeszcze mniej. Nie ma co narzekać. A, że jesteśmy nieśmiałym narodem, to cóż. Sam byłem nieśmiały, więc świetnie się odnajduję z małomównymi osobami. Zwykle da się je nieco otworzyć, tylko trzeba jakby samemu komunikować, że jest się po ich stronie i znamy te problemy, ale nie robić tego wprost, tylko bardziej na podstawie swojej historii, doświadczeń i w ogóle w sensie, że jest to zadanie życiowe. Np. nieraz chwaliłem dziewczynę, która pogadała ze mną w galerii, że jest pewna siebie, bo pogadała, pośmiała się, jak się tego nauczyła, że to się przydaje. Tak samo, gdy rozmawialiśmy o pracy, to też wymagało pewności siebie, że poszła do pracy w wieku licealnym albo na początku studiów, musiała się zaprezentować na rozmowie, stawić czoła odrzuceniu, wyjść ze skorupy itp. Wielu ludzi miga się od takich rzeczy tak długo, jak to tylko możliwe, ale ta mniejszość, która robi coś ponad przeciętność wcale nie jest aż tak mała, więc jest w czym przebierać.

    Reply

    Michał Lxxx November 10, 2018 at 10:26

    Szkoła już programuje ludzi na przeciętność, równa do przeciętności, mądrych tłamsi, głupszych podciąga.
    Dodatkowo ocenia.

    Paradoks inny, przecież w wyborach itp, wybiera większość, a ta cała większość się przecież nie zna.

    Wiesz, na kontekstach rozwala mnie kilka spraw:
    1)
    Nawet na wydarzeniach typowo networkingowych, gdzie ludzie mają idealne warunki do rozmawiania i poznawania się, wielu tego nie robi. Stoją pod ścianą, ręce skrzyżowane.
    Trzeba ich rozkręcić.

    2)
    Mam wrażenie, że większość ludzi nie wie po co przychodzi na wydarzenie.
    Jest np. wykład jakiegoś nudziarza, siedzą tam, patrzą w srajfony, nudziarza nikt nie słucha, połowa śpi, a po wykładzie “w nogi”.
    Po co Ci ludzie tam przychodzą ???
    Marnują czas.
    Ja wchodzę, chce się czegoś dowiedzieć, porozmawiać z ludźmi.
    A jak zagadam do kobiety (czy faceta), to oni nawet na kontekście muszą się rozkręcić.

    Pozamykani, uwięzieni w głowach.

    3)
    Często na kontekstach, tak naprawdę nie mam warunków do zbudowania połączenia, czy głębokiej rozmowy z kobietą, bo nie ma logistyki, zabieganie, prelegenci.
    Wiesz, czasami to niewiele się to różni od ulicy, dosłownie.
    Bo zobacz, kobieta jest, ale woła ją prelegent, organizator, jakaś znajoma osoba.
    Kobieta jest miła, zamieni kilka zdań, ale musi iść.
    I co wtedy ???
    Walę propozycje kontaktu, po 1, czy 2 minutach rozmowy ;-)
    Nie mam wyjścia !!!
    No jak na ulicy prawie.

    Tak jak piszesz, MNIEJ WALKI O UWAGĘ, ale umiejętności wręcz zimnego otwarcia, niczym PUA.

    4)
    Kobiety są niedomyślne, flirtuje z nimi, zagaduje, one niby flirtują, ale dopiero jak jaśniej nakreślę intencje, to zrozumieją.
    To prawie uliczny “direct” mówiąc nomenklatura PUA.

    Dlatego PRZESTAŁEM SZUKAĆ OZNAK ZAINTERESOWANIA u kobiet, bo one podkreślam nawet na kontekstach, nie potrafią pokazywać zainteresowania.

    Maja sprany mózg przez otoczenie, że to się “samo zdarzy” i tyle.
    Dla nich “podryw” to samo spojrzenie na mnie, a one PANICZNIE BOJĄ SIĘ ODRZUCENIA, bo im społeczeństwo napierdzieliło w głowę, że “jak pokaże zainteresowanie, to wyjdzie na łatwą”.
    itd. itp.

    Mam więcej spostrzeżeń z bywania na wielu wydarzeniach, ale to już nie jest miejsce w komentarzu aby się rozpisywać.

    W każdym razie kontekst to nie jest kraina mlekiem i miodem płynąca i trzeba swoją statystykę zrobić.

    Piszę to po 3 miesiącach “przyłożenia się” do bywania w miejscach z kontekstem.

    P.S.
    Jak ktoś ma ciekawe spostrzeżenia z miejsc z kontekstem większym lub mniejszym, to pisać :-)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 10, 2018 at 10:44

    Jak się spotka zainteresowaną kobietę, to sama się będzie podkładać, kręcić koło Ciebie. Kwestia czasu.

    Reply

    Michał Lxxx November 10, 2018 at 12:22

    Tak dokładnie.
    Bo zobacz to jest ten fenomen, zgadzam się z Tobą w 100%
    Zainteresowanie albo jest albo go nie ma.
    NIE MA NIC POMIĘDZY.
    To jedno z największych kłamstw branży samorozwoju o wzbudzaniu technik zainteresowania, o uwodzeniu kobiet itd.
    Twoje metody mają na celu nie zabić zainteresowania, ale żaden Xiński, Ygrekowski, czy Paweł Grzywocz nie spowoduje, że nagle kobieta będzie nami zainteresowana.
    Ani ja, ani Ty, ani nikt inny nie ma wpływu na początkowe zainteresowanie kobiety moją osobą.

    Mam wpływ na wygląd, aparycje, na wiele czynników, ale nie mam WPŁYWU NA KOBIETĘ i jej początkowe zainteresowanie >51%
    To jest LOSOWOŚĆ

    Mogę sobie pomóc poprzez atrakcyjny styl życia pełen kontekstów, wybór miejsc itd, ale jeden trafi taką kobietę po 1 roku, inny po 3 latach.

    ==============

    Ja oczywiście nie podważam miejsc z kontekstem, nadal uważam że wybór odpowiednich miejsc to 50% sukcesu.
    Ale na jeszcze jedno zwrócę uwagę.

    Przecież żaden kontekst nie spowoduje że kobieta będzie nami zainteresowana, jeżeli nie ma “tego czegoś”.
    Kontekst jedynie spowoduje, że one mają mniej obaw, że nie jestem “gościem z ulicy, rutyniarzem, bawidamkiem, czy jakimś zboczeńcem”, jest większe zaufanie w kontekście.

    Poza tym, co do “głupoty i ogarnięcia ludzi”.
    Przecież kontekst nie spowoduje, że nagle kobieta będzie mądrzejsza, bardziej świadoma, czy ogarnięta.
    Nie !!!
    Przecież jak ona na ulicy, czy w innym miejscu jest stuknięta, to tak samo będzie stuknięta na kontekście.
    One przecież po tej ulicy właśnie gdzieś zmierzają, idą gdzieś, najczęściej NA lub wracają Z kontekstu.
    I jeżeli ona na ulicy jest walnięta, to tak samo jest na wydarzeniu.
    Jest jedynie MNIEJ BLOKAD i OBAW wynikających z programowania społecznego.

    Zrozumiałem to tak porządnie, że Twoje metody są właśnie po to, aby na tym kontekście zweryfikować JAKIE MA KOBIETA POWODY DO RANDKOWANIA Z NAMI, ale Ty Pawle nie wywołasz w kobiecie zainteresowania nami Twoimi kursami, metodami, nagraniami, materiałami.

    P.S.
    Poza tym lekko 90% par poznaje się na kontekście, czy kółkach wzajemnej adoracji a mamy tak wiele rozstań, rozwodów i tragedii życiowych.
    Jak ktoś jest głupi na ulicy, jest głupi i na silnym kontekście.
    Idzie na kontekst i jest nieogarem, zamknięty, toksyczny, sam nie wie po co przyszedł na wydarzenie.
    TAKIE SĄ REALIA.
    Jak nie ma zainteresowania, to go nie ma.

    Kontekst daje spokój, jest lepsza logistyka, więcej można zbudować, nie walczę tak o uwagę, ale i tak swoje trzeba wychodzić.

    Reply

    Michał Lxxx November 10, 2018 at 12:27

    Dodam, że po tych 3 miesiącach bywania w kontekstach poznałem jedna kobietę bardzo zainteresowaną, ale KOMPLETNIE NIE W MOIM TYPIE.
    I to masz rację, goniła, ale ja nie odwzajemniałem, więc przestała :-)

    Pisze że goniła, bo spotkałem ja na kilku wydarzeniach i na wszystkich goniła, ale ja się przecież nie zmuszę.
    No tak to działa, musi być zainteresowanie w obie strony…

    Reply

    Paweł Grzywocz November 10, 2018 at 16:51

    Dokładnie, super wnioski. Na szczęście wystarczy znaleźć jedną właściwą kobietę.

    Reply

    Michał Lxxx November 10, 2018 at 22:51

    Jeszcze jedno.
    Przed południem dzisiaj pisałem do Ciebie, a krótko po tym zadzwonił do mnie kolega, były PUA który poszedł po rozum do głowy.
    Zaproponował mi wyjście do galerii handlowej na Day Game.
    Nie miałem zbytnio na to ochoty, bo wiem czym jest Day Game, ale się zgodziłem.
    Zaprosiliśmy jeszcze jednego kolegę i poszliśmy w 3 osoby na 2 godziny dzisiaj po południu, do obleganej galerii handlowej na Day Game.

    Poszliśmy:
    - pobawić się
    - żadnych oczekiwań
    - nastawienie “mam wyjebane”
    - na zasadzie dawno nie robiłem cold approach, to zrobię kilka podejść

    PODSUMOWANIE:
    1)
    Dawno nie robiłem zimnych podejść i mocno siedziałem w swojej głowie.
    Gdy zrobiłem 1 podejście, to nagle poczułem się WOLNY, dało mi to dużo emocji.

    Nagle miałem taki przypływ energii, mogłem góry przenosić.

    Na kontekście jest leniwie, wręcz “flaki z olejem”, na Day Game ogromna dynamika, strzał, podejście, intencja.

    WNIOSKI:
    Warto przy okazji zagadywać do kobiet na zimno, DLA SIEBIE, dla zabawy i poczucia emocji.
    Ale robić to PRZY OKAZJI.

    A dlaczego przy okazji ???
    Patrz pkt 2 ;-)

    2)
    Umówiłem się z kolegami, że każdy zrobi po 3 podejścia na głowę, do ładnych kobiet, nie wydziwiając.
    I tak wyglądały reakcje i skuteczność:
    JA:
    1 – interakcja 10 sekund, kobieta nie potrafiła przyjąć rozmowy w drogerii
    2 – miła rozmowa, ale kobieta powściągliwa, okazało się że w ciąży (nie widziałem pod płaszczem) i ma faceta
    3 – Ukrainka, podała mi nr tel (to nic nie znaczy, miałem już pełno kontaktów z Day Game)

    KOLEGA 1:
    1 – nie chciała rozmawiać
    2 i 3 – rozmawiały, miłe, ale NIEzainteresowane

    KOLEGA 2:
    1 – interakcja 5 sekund, odbił się
    2 – rozmawiała chwile i sobie poszła
    3 – chciała dać Facebooka koledze, więc olał
    4 – podała koledze numer telefonu

    I widzisz Pawle, nie robiłem zimnych podejść z 3 – 4 miesiące i tu się NIC NIE ZMIENIA.
    Jest zabawa, jest fun, są emocje, ale…… OSTATECZNIE CHCESZ MIEĆ KOBIETĘ jak to zawsze pisałeś, a widzisz jaka jest skuteczność z Day Game.

    0,5%, czy mniej ???

    Można tak łazić do osranej śmierci.

    Po 2 godzinach “deja” poszliśmy do domu, ale to było wyjście z kolegami aby się pobawić ;-)
    Można, nawet trzeba robić te zimne podejścia, bo to zawsze jakaś tam dodatkowa opcja, ale dobrze wiem, że ta 1 kobieta, która mi uciekła w innym miejscu może była by spoko osobą.
    NIKT JEJ NIE NAUCZYŁ WYCHODZENIA Z WŁASNEJ GŁOWY, JEST NIEWOLNIKIEM WŁASNEGO UMYSŁU, NAWET NA MNIE NIE SPOJRZAŁA, BYŁA W LETARGU.

    Bardzo trzeba poukładać sobie w głowie, wchodząc w temat relacji damsko – męskich, bo można sobie zrobić krzywdę i wielkie kuku.

    Jeszcze raz napiszę, jak najlepiej szukać kobiety:
    1)
    działać punktowo, czyli jeżeli kobieta gdzieś pracuje, to iść tam i najpierw coś niby załatwić, a na 2 czy 3 spotkaniu zaproponować wymianę kontaktów
    2)
    kontekst, tam gramy tzw. socialem, dowodem społecznym najlepiej.
    Jeżeli tego nie ma to spróbujmy go stworzyć.
    Jak się nie da, to gramy sobą i wspomagamy się kontekstem.
    3)
    Sytuacje dnia codziennego robione PRZY OKAZJI ( !!! ), ponieważ wygląda to tak jak powyżej napisałem i można się tak bawić długo, naprawdę dłuuuuuuuugo ale lepiej po prostu poznać kobietę.

    P.S.
    Odradzam puby, bary, kluby, dyskoteki oraz internet – to jedna wielka w 99% patologia.

    Reply

    mbvb November 11, 2018 at 13:49

    W pełni odradzasz poznawania kobiet w takich miejscach? Różnie przecież może być, nie wszystkie to patologia. Jeśli tam jest patologia to w społeczeństwie jest jej dokładnie tyle samo.

    Sla November 11, 2018 at 20:25

    Dobrze się czyta Twoje posty Michale bo widać po nich że masz duże doświadczenie, często się udzielasz a że ja jestem dopiero początkujący w praktykowaniu materiałów Pawła więc staram się też brać pod uwagę opinię innych.
    Z mojego doświadczenia kiedy jeszcze nie znałem materiałów Pawła to najlepiej szło mi właśnie w klubach i na dyskotekach :P Może też zależy jakie kluby bo z kolegami zawsze wybieraliśmy imprezy gdzie niekoniecznie jest nasza muzyka ale nastawialiśmy się na podryw przy rytmach pop, disco czy hip hop które uwielbiają dziewczyny. Te najładniejsze przychodziły z facetami ale zawsze znalazły się kółka znajomych w których były wolne, całkiem atrakcyjne i nastawione na poznanie kogoś. Ale wiadomo jest dużo ograniczeń bo głośno, ciemno, większość pijana.
    Miałem naprawdę spore sukcesy jeśli chodzi o zabranie numeru tylko potem był problem w randkowaniu bo byłem totalną łajzą która się tylko przymilała i kupowała prezenty hehe.
    Potem byłem tak sfrustrowany brakiem dalszych spotkań że dałem sobie spokój na jakiś czas z kobietami i uznałem je za bezwartościowe istoty które lecą na kasę i szpan:)
    Przez czas przerwy trochę dojrzałem emocjonalnie i bardziej motywuje mnie zagadywanie w dzień, daje mi to większą motywację i czuję że się rozwijam. Wewnętrznie staję się coraz bardziej spójny. Mam z tego fun i nie spinam się tak jak wcześniej. Brakowało mi tego dziennego działania bo byłem tak nieśmiały że zagadywanie na ulicy czy sklepach było dla mnie dziwne. Po prostu byłem zamknięty jak większość społeczeństwa. Tak jak pisałeś wcześniej. Czasem byłem tak nieświadomy że laski zagadywały mnie pod jakimś pretekstem a ja logicznie im odpowiadałem niczego nie wyczuwając hehe, normalnie jak robot zaprogramowany z automatu grzecznie odpowiadałem i do widzenia.
    Wracając na pewno od czasu do czasu dobrze wyjść do klubu i spróbować swoich sił. Oczywiście tam gdzie można potańczyć bo najczęściej podrywałem kobiety na parkiecie. Jak potrafisz dobrze tańczyć to kobiety to zauważą i same będą się koło Ciebie kręcić. Ja lubię tańczyć więc może wychodziło mi chociaż to naturalnie i dlatego miałem niezłe sukcesy. Zdarzały się typowe imprezowiczki ale w większości spotykałem normalne kobiety. I co najśmieszniejsze niektóre porady Pua ekspertów sprawdzały się w tych klubach tylko oni doradzali by domknąć to od razu pocałunkiem albo po imprezie zaciągnąć do łóżka czyli byle zaliczyć i po sprawie. Przez takie myślenie człowiek traktował kobiety przedmiotowo. Na szczęście trafiłem na materiały Pawła i oczyszczam umysł ze złych naleciałości. Ta wiedza jest bardzo wartościowa, cena za kursy naprawdę niewielka a zmienia życie nie do poznania.
    A jeśli chodzi o internet to w 100% się z Tobą zgadzam że to strata czasu i energii.

    Michał Lxxx November 11, 2018 at 20:52

    mbvb,
    tak w pełni odradzam poznawanie w takich miejscach, bo jest tam może 1% szans na poznanie Kobiety przez duże K.

    Wybór miejsc gdzie poznajemy, to lekko 50% sukcesu.
    Kobiet nikt nie nauczył, żeby poszły w określone miejsce się poznawać, tylko od dziecka pierdzieli im się do głowy, że:
    - samo się zdarzy
    - przyjedzie na białym koniu książę
    - to się po prostu dzieje samo

    Później masz takie bierne, nieświadome w większości ameby, które same nie wiedzą po co wychodzą z domu w jakieś miejsce, siedzą tam i nic z tego nie wynika.

    Ale im wyższy poziom miejsca, tym tendencyjnie wyższy poziom ludzi i większa szansa na poznanie Kobiety, a nie istoty która w dowodzie osobistym ma wpisane “płeć kobieta”.

    Poza tym przeczytaj co powyżej napisałem, bo to wszystko opisuje praktyczne działanie moje w miejscach z kontekstem.

    Słaby_nick November 13, 2018 at 12:18

    Sla radzę Ci jednak słuchać Pawła i Jego doświadczeń niż Michała… Lepiej na tym wyjdziesz…

    Michał jak to jest, że kobieta, która za Tobą lata jest “KOMPLETNIE NIE W MOIM TYPIE.”, ale jak to Ty nie podobasz się kobiecie to “NIKT JEJ NIE NAUCZYŁ WYCHODZENIA Z WŁASNEJ GŁOWY, JEST NIEWOLNIKIEM WŁASNEGO UMYSŁU, NAWET NA MNIE NIE SPOJRZAŁA, BYŁA W LETARGU” lub jest amebą albo w jakiś sposób umysłową lub emocjonalną kaleką?? Po co ten hejt na laski? I po co w ogóle podchodzisz do ameb i kobiet, które na Ciebie nawet nie patrzą? No i na koniec… Po co w ogóle o tym wypisujesz jakieś elaboraty, które nic nie wnoszą, a w dodatku zieją jakąś niechęcią i hejtem dla kobiet?

    Anonim November 11, 2018 at 16:44

    Ja ostatnio tak samo, wreszcie wziąłem się ostro za miejsca z kontekstem. Spotykam tam czasem bardzo fajne dziewczyny, jak ta która nie odebrała telefonu.

    Czasem spotykam też te dziewczyny kilka razy. Teraz znów poznałem bardzo młodą. 3 razy z nią się już tam widziałem, dwa razy rozmawialiśmy. Ona ogólnie nie wygląda na otwartą, z nikim za bardzo nie rozmawiała. Jak do niej za pierwszym razem zagadałem, to dosyć mocno orałem, bo mało od siebie dawała, głównie odpowiadała i siedziała w telefonie. Aż się wkurzyłem. Teraz było sporo lepiej. Przyszła z koleżanką, ale w jednej grupie była tam ze mną, rozdzielili nas. No i cześć cześć, byliśmy tam prawie ciągle obok siebie. Staliśmy na początku, to stała tak blisko, że się dotykaliśmy ramieniem. Później na tych zajęciach była okazja pogadać. Zaczęła zadawać pytania. Mocno mnie o wiek pytała, bo tutaj też ona jest kilkanaście lat młodsza ode mnie. Ja tam się podroczyłem, że nie powiem, bo jestem nieśmiały itp. To aż mi język pokazała. ;) I dalej dopytywała. To ja jej, żeby zgadła. Podała najpierw o wiele mniej niż mam i tak strzelała. Jak się okazało ile mam, to powiedziała, że stary jestem. Ja ją później o wiek tak samo pytałem. Powiedziała, żebym zgadł. Później byliśmy trochę od siebie oddaleni, to jak na nią spojrzałem uśmiechała się, albo jakieś miny robiła. Do tego zauważyłem, że z koleżanką to jednak z dużą energią rozmawiała, więc nie taka z niej niemowa.

    Teraz takie pytanie: kiedy opłaca się brać numer od dziewczyn w miejscach z kontekstem? Pewnie jak się widzi ewidentne oznaki zainteresowania, ale nie zawsze to da się tak jasno wyczuć. Jak zacznę tak pytać wielu dziewczyn o numer, to będę miał łatkę podrywacza, bo ci ludzie trochę się między sobą znają. Nie, żeby mi to jakoś strasznie przeszkadzało, ale nie ma co robić sobie takiego pijaru bezsensownie i strzelać ciągle tym pytaniem o numer. Na ulicy to pal sześć, ale tak to gorzej.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 11, 2018 at 18:16

    Jeśli ona jakoś nie angażuje się w rozmowę z Tobą, to można przewidzieć, że ona nie poda numeru i nie pytać o niego, żeby nie robić sobie pr’u takiego. Alternatywnie użyj techniki projekcji, czyli żartuj, że polecicie gdzieś na dywanie albo na wycieczkę na marsa albo ujarzmiać lwy, na polowanie borsuków, pograć w kasynie w Vegas itp. Jeśli dziewczyna reaguje na to pozytywnie, pyta, kiedy i dokąd polecicie, wchodzi w to, podoba jej się to, to wtedy odpalasz: “Ok, to jaki jest Twój nr telefonu”, a jeśli nie będzie się w to angażować, to nie pytaj.

    Reply

    Anonim November 11, 2018 at 19:04

    Ok, dzięki za przykład. Może będę go próbował. :)

    Reply

    Lubuski November 13, 2018 at 00:32

    @Paweł – ja tylko nie zgodzę się, że to system pro-socjalistyczny, nie – to jest właśnie czysty, zgniły anarchokapitalizm gospodarczy połączony z neoliberalizmem społecznym, konsumpcja, rozpasanie i zgnilizna moralna. Socjalizm to był w okresie II RP, albo częściowo w okresie bloku wschodniego. Zresztą zachodni socjalizm, a wschodni to też dwa różne światy. Natomiast to, że profesor ma mniej do powiedzenia to już nie wina danego systemu, a tych u władzy, którym to pasuje, by utrzymywać złodziejskie stołki.

    Reply

    JackSparrow November 10, 2018 at 21:48

    Panowie, baczność!

    7 listopada 2017 roku zakupiłem pierwsze materiały od Pawła. Dziś natomiast, niemal równo rok po tym odbyłem z dziewczyną rozmowę o wartościach. Nie obyło się bez łez z jej strony, nie dowierzała, że jeszcze tacy goście istnieją. Później natomiast nastąpiło ustalenie ramy związku, wymanewrowałem ją odpowiednimi pytaniami, w tym o spotkania z byłymi. Spotkania – nie, bycie jej chłopakiem – tak. Na koniec, że dam jej odpowiedź na kolejnym spotkaniu. Tu ponownie uroniła łzę, może już mogłem sobie to darować, ale taką podjąłem decyzję (mówiłem jej, że warto być w życiu cierpliwym i nic nie można mieć od razu na tacy). Następne spotkanie to czerwona róża na powitanie oraz oficjalna odpowiedź.

    Dziękuję Ci Pawle za cały ten czas, najwspanialszy rok w moim życiu, a zarazem najbardziej bolesny. Radość z odbytej randki, niejednokrotnie przeplatała się goryczą zlewki. Jeśli sukcesem na tej drodze było znalezienie wspaniałej dziewczyny, z dobrym, łagodnym charakterem, mocno zainteresowaną moją osobą – tak, udało się. W dodatku jest ona bardzo bardzo piękna.

    Jeśli zaczynacie przygodę z materiałami Pawła, dodam, że dość szybko osiągnąłem to czego poszukiwałem. Po zakupie materiałów i przestudiowaniu ich w listopadzie, działania rozpocząłem w grudniu (startując z poziomu zero lub nawet niżej), a już w czerwcu poznałem Ją. Nieprzerwany ciąg randkowy z różnymi dziewczynami rozpocząłem już w marcu (pojedyncze+2+3+7+obecna). Daję świadectwo – materiały Pawła działają, to wspaniała inwestycja.

    Co do naszego poznania, miejsce ze słabym kontekstem, sklep, w zasadzie dyskont. Oboje słabo ubrani, przypadkiem wyskoczyliśmy na szybkie zakupy (mi uciekł autobus, dlatego wstąpiłem do sklepu). I tu pojawia się magia Pawła. Ona się na mnie patrzyła. W dodatku doświadczenie wyniesione z ulicy i miejsc z kontekstem (teksty, postawa, kontakt wzrokowy, uśmiech) – to zaprocentowało podczas tej rozmowy. Wszystko niczym w bajce. To możliwe…w najmniej oczekiwanym momencie :)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 11, 2018 at 08:38

    Dzięki za podzielenie się postępami i gratuluję konsekwencji, samodyscypliny, wdrażania wiedzy w życie. Życzę, aby dalej dalej się dobrze układało.

    Reply

    Piotrek November 11, 2018 at 12:13

    JackSparrow, gratuluję i życzę powodzenia. Fajnie że o tym piszesz, bo jest to dla nas dodatkowa motywacja do pracy nad sobą w sensie wprowadzania zmian i bycia wytrwałym. Podziel się kiedyś jeszcze swoimi doświadczeniami i postępami :)

    Reply

    Michał Lxxx November 11, 2018 at 16:22

    Jack Sparrow,
    trafiła się okazja i ją wykorzystałeś, bo byłeś przygotowany.
    Tak zawsze mawia Paweł Grzywocz.

    Teraz spokojnie, bo znajomość bardzo świeża, ale życzę wszystkiego dobrego.

    Reply

    Dawid November 11, 2018 at 14:14

    Aż mnie ciarki przeszły jak to czytałem, dzięki za twoje świadectwo to mi przypomniało żebym cierpliwie czekał dalej na kogoś wyjątkowego i nie obniżał swoich standardów.
    Wszystkiego dobrego wam życzę :)

    Reply

    JackSparrow November 16, 2018 at 11:50

    Dzięki Paweł, Piotrek, Michał i Dawid. Wczoraj poszło wszystko zgodnie z planem. Dzień zacząłem jako singiel, zakończyłem jako człowiek w związku. Będę nadal praktykował materiały Pawła, tylko te o związkach + motywacyjne (bardzo przydały się w biznesie).

    Będę również opowiadał o moich doświadczeniach, bo to spora skarbnica wiedzy. Bardzo poważnie podszedłem do sprawy. Potrafiłem wychodzić do miejsc z kontekstem 3 razy…dziennie. Tak, tak, dziennie, np. wykład otwarty + warsztat + wieczorowy kurs tańca.

    Dziś mała wskazówka dla osób z Warszawy. Jest taka uczelnia jak APS. Tam 90% stanowią dziewczyny. Resztę dopowiedzcie sobie sami :)

    Reply

    eddy November 12, 2018 at 10:56

    Wczoraj gadałem z moim kumplem, który jest załamany, po tym jak jego dwie relacje zakończyły się fiaskiem. Tłumaczyłem mu, że to nie jego wina, ale do końca mi nie uwierzył. Sam się zastanawiam nad tym, czy miałem rację. Chodzi o to, że pierwsza laska, z którą miał 9 spotkań zabijała z nim czas. Miała patole w domu, ojciec czasami potrafił ją uderzyć itd. Mój kumpel, to człowiek oczytany, no na poziomie. Więc, tak mu to wytłumaczyłem, że JEDNYM z powodów tego, że ona UDAWAŁA było to, że miała taką patologię w domu i bała się tego, że ona taki człowiek na poziomie nie będzie chciał z nią być, gdyby poznał jej ojca i patologiczną rodzinę. Druga laska też udawała z 10 spotkań. On z miasta, ona ze WSI. Zdesperowana. Od 3 spotkania mówiła mu, że go do siebie zaprosi i tak w kółko na każdym kolejnym, a potem dawała wymówki “bo to”, “bo tamto”. Więc, też wywnioskowałem, że po prostu się wstydzi. Oczywiści mój kumpel zachowywał się jak należy, plan 12 randek i reszta bardzo, bardzo okay.

    Gdzieś napisałeś, będę parafrazował “Chcesz dziewczyny w dresie, to chodź w dresie, chcesz eleganckiej, to chodź elegancko, jeżeli będzie inaczej, to w końcu poczujecie jakbyście byli z dwóch różnych światów”. Co o tym myślisz? :)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 12, 2018 at 11:56

    Tak, normalna sprawa. Trafił na kiepskie dziewczyny. Nie ma sensu tego brać do siebie ani się tym załamywać. Żadna dziewczyna nie jest mu nic winna, a ma nastawienie, jakby były. Jest obcym kolesiem, o którym ona nie ma większego pojęcia. Jest wiele czynników po stronie dziewczyny, na które nie ma wpływu, więc jaki to ma sens, żeby traktować te czynniki osobiście. Świat nie kręci się wokół niego. Niech się pogodzi z tym, że dziewczyny mogą mieć masę innych powodów do spotykania się niż zainteresowanie. Odnośnie niechęci przed oceną czy poczuciem odrzucenia wyszukaj w google artykuł: “Jak przełamać blokady i strach przed zagadaniem do dziewczyny”, gdyż porusza właśnie temat męskiego ego i frustracji na punkcie odrzucenia.? Przyda się także: “12 powodów dlaczego nie masz dziewczyny” i “Jak radzić sobie z randkową suszą”.

    Reply

    Anonim November 17, 2018 at 09:41

    Myślę, że powinienem sobie odpuścić dziewczyny około dwudziestki i nawet z nimi za bardzo nie gadać, bo to nie ma sensu. Jeśli one są do 23. roku życia i często są ding-dong dziecko pewnie, do tego ja jestem już po trzydziestce i jest to naprawdę duża różnica wieku. One mają bardzo duże powodzenie i często są niestabilne pewnie. Sporo takich bardzo ładnych dziewczyn jest na wydarzeniach z kontekstem gdzie chodzę, no ale w sumie para idzie w gwizdek często i na darmo się produkuję i napalam. Gadam z nimi, jest fajnie, ale to się na tym kończy. Zresztą ze starszymi jest często podobnie, no ale to już można ze starszą coś budować, jak będzie okazja. Chociaż nie mówię, że na 100% oleję kontakt z młodą, śliczną dziewczyną, jeśli się będzie wydawała fajna i zainteresowana.

    Tak jak tu ktoś napisał ostatnio, chyba zmienię taktykę i będę dawał z siebie 30% na początku i obserwował, czy jakaś kobieta sama się kręci koło mnie, patrzy, zagaduje. Jak będzie wyglądała na mocno zainteresowaną, to spytam o numer i tyle. Bo ja oram z tym dziewczynami, inni faceci siedzą sami, albo z kolegą zamulają, a w sumie wychodzi na jedno, bo ani oni, ani ja nie chodzimy na randki z tymi dziewczynami. Nie wiem, czy oni się stresują i nie gadają z nimi na wydarzeniach, czy mają piąty zmysł i wiedzą, że nic z nimi nie ugrają, to wtedy i tak szkoda zachodu. Jest taki czterdziestolatek też na tych wdarzeniach, całkiem ok wygląda. I on bez kłopotu zapoznaje się z takimi kobietami 30-40 lat, one same za nim biegąją, wiem że nie odbierał od jednej telefonu, z inną się umówił z jej inicjatywy w sumie itd. Gość po rozwodzie. Z tym, że te jego koleżanki są już starsze i niezbyt atrakcyjne, przeciętne kobiety. A zauważyłem, że on z tymi młodymi i atrakcyjnymi w ogóle nie gada. Założył, że to nie ma sensu, albo że nic nie ugra? No albo działa z tymi, po których widać, że są nim zainteresowane i od początku wysyłają sygnały. Pewnie tak.

    Reply

    XTRO November 17, 2018 at 21:30

    Byłem świadkiem rozmowy dwóch lasek, tzn z jedna siedzę w pokoju a do niej dzwoni koleżanka i mówi że jakiś typ wyszedł za nią z kościoła i wołał nr telefonu, ich reakcja była taka jakby to było coś z kosmosu, szok, jakiś wariat czy coś, tak jakby kogoś z was ktoś poprosił na ulicy o pożyczkę w wysokości 5tyś, takie oczy zrobiły, i to nie głupie dziewczyny po studiach i raczej religijne więc panowie sami widzicie jak to jest z tym podchodzeniem i jak jesteśmy odbierani. Nie wiem jak on zagadał do niej przed tym kościołem może źle może dobrze liczy się sam fakt jak takie coś jest odbierane, po prostu nie ma szans :-( .

    Reply

    Paweł Grzywocz November 17, 2018 at 21:37

    Jak wołał, to równie dobrze mógł zagwizdać i powiedzieć, że fajna z niej loszka. Co to w ogóle za maniery, że wołał. Dobrze to skomentowały.

    Reply

    XTRO November 17, 2018 at 21:55

    wiesz to ich słowa, jak wyglądała rozmowa nie wiemy ale podejście lasek jest jasne, brak wyrozumiałości od razu skreślają.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 17, 2018 at 22:17

    Tylko po co mają być wyrozumiałe, jeśli ktoś zwraca się do nich w sposób tragiczny, wręcz poniżej jakiekolwiek krytyki. Gdyby gościu był normalny i normalnie by pogadał, zamiast coś wołać od rzeczy, to 99% dziewczyn miało by z tego miłe wspomnienia.

    Reply

    D. November 18, 2018 at 19:23

    Co się dzieje z newsletterem? Nic nie przychodzi, tylko powtórkowe filmiki z yt. Czytałem jakiegoś maila od Ciebie Paweł, że zmienił się dostawca mailingów. Co zrobić abym znów otrzymywał powiadomienia o nowych artykułach? Zaznaczam, że nie chcę otrzymywac ponownie starych maili które już kiedyś dostałem, chcę tylko otrzymywac te najnowsze, najswieższe. Nie zapisałem się ponownie na listę mailingową w obawie że będę otrzymywał stare maile, jak początkujący czytelnik – gdyby one przychodziły od początku to nie chce mi się potem tego usuwać, sprawdzać czy aby na pewno to jest stary artykuł który juz kiedys czytałem. Jak zrobic by otrzymywac tylko te aktualne?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 19, 2018 at 10:14

    Miałem przerwę, bo jeszcze poprawiałem trochę rzeczy po tych przenosinach, ale wszystko działa. A na newsletter mam przygotowany artykuł, jeszcze tylko drobne poprawki i będę wysyłał.

    Reply

    D. November 18, 2018 at 20:32

    Niecałe 3 miesiące temu rozstałem się z dziewczyną. Był to bardzo krótki związek, nie trwał nawet miesiąc, natomiast moja relacja, moja znajomość z tą dziewczyną trwała łącznie ok 1,5 miesiąca. Z perspektywy czasu widzę, że było to krótko, ale zarazem bardzo intensywnie. Ta dziewczyna zawróciła mi w głowie. Nadal o niej myślę i nie mogę się pogodzić z tym, ze mi z nią nie wyszło. Pojawiła się jak jakieś tornado, nagle, niespodziewanie, namieszała i zniknęła, chyba bezpowrotnie.

    Dlaczego na mnie zrobiła takie wrażenie? Bo to dziewczyna która na bardzo wysokim poziomie połączyła:
    -ładny wygląd (w skali 1-10 za wygląd daję jej 9),
    -świetny sposób bycia/osobowość (w skali 1-10 za sposób bycia daję jej 10.),
    -oraz oznaki zainteresowania mną, gonienie mnie.

    Sosób bycia / osobowość, czyli:
    -jej mowa ciała
    -jej ton głosu
    -jej gesty, mimika twarzy
    -jej poczucie humoru
    -to jak się z nią rozmawia
    -to jak się czułem w jej towarzystwie
    -to jak ona reagowała na to co ja mówię, co ja robię.

    Do tego goniła mnie. Dawała duże oznaki zainteresowania. Chciała się spotykać. Sama proponowała, wychodziła z inicjatywą, dorzucała się do spotkań.

    Nie wyszło, bo ona nie mogła zapomnieć o byłym, z którym wczesniej była w kilkuletnim związku. Opcje są dwie:
    1. Albo ona naprawdę nie mogła zapomnieć o byłym i co ja bym nie zrobił to i tak nie było żadnych szans na to by mi się z nią udało.
    2. Albo druga opcja: nie wyszło mi z nią dlatego, że byłem zbyt łatwo dostępny, złamałem (świadomie) zasady 12 randek, pozwoliłem na to byśmy się spotykali co 2-3 dni już od 3-4 spotkania (to ona mnie tak często zapraszała a nie ja ją, to ona mnie tak goniła, a ja zamiast spowalniać to o kolejne 2-3 dni, to zgadzałem się na jej propozycje spotkań, m.in dlatego że:
    -nie chciałem jej “karcić” za jej inicjatywę,
    -naprawdę chciałem z nią się tak często widywać – tak wiem, że to za wczesny etap na tak częste widywanie się. Swiadomie odstąpiłem od zasad 12 randek,
    -poszedłem za sugestiami i podpowiedziami: rodziców, ciotki oraz kumpla, aby się często spotykac a nie raz na tydzien. Wynikalo to z mojego powątpiewania w skuteczność systemu 12r. bo nigdy wczesniej nie miałem dobrego efektu z systemem 12r. (zakonczonego sukcesem w postaci związku ze swietną dziewczyną). + te wszystkie podpowiedzi wokół od ludzi, ktorym jednak związki się udawały, lepiej lub gorzej, ale przynajmniej mieli stałe związki w których chociaż przez jakiś czas byli szczęśliwi (a moi rodzice do dzisiaj są razem szczesliwi) – czyli posłuchałem rad od otaczających mnie bliskich ludzi którzy w praktyce i tak osiągnęli dużo więcej ode mnie w temacie relacji damsko-meskich, bo nawet jesli ich związki się skonczyły, to przynajmnniej mieli szczesliwe związki przez jakiś czas. Zbłądziłem, to był błąd, przekonałem się o tym empirycznie.

    Mimo że ona (ta moja była) nie mogła zapomnieć o swoim byłym, to może gdybym spowalniał tamtą relację to wtedy bym jej zawrócił w głowie na tyle, że z czasem ona jednak by się wyleczyła z tego byłego? Może tak. A może nie i nawet system 12 randek by nie pomógł, bo poprostu nie miało prawa mi się z nią udać i tyle. Tego nie wiem. Jedna z dwóch wymienionych opcji jest powodem porażki.

    Dziś spotykam się z inną kobietą. Własciwie to jesteśmy w związku, ona zapytała o wyłaczność. Na początku byłem bardzo zadowolony ze spotkan z nią, to spotkania z nią pozwoliły mi wyjść z dołka po zerwaniu. Ale na jednym ze spotkan pojechalismy w miejsce X, w którym też byłem z tą swoją byłą. Będąc w tym miejscu zaczęła mi się przypominać ta moja była. Mimo, że spotykam się z naprawdę fajną atrakcyjną dziewczyną, to od czasu wizyty w miejscu X myślę o byłej. Uważam, że z obecną dziewczyną poznaliśmy się za późno bo gdybyśmy się poznali kilka miesięcy wcześniej to nie zdążyłbym poznać mojej byłej i wtedy zapewne z tą obecną dziewczyną z którą teraz się spotykam byłbym naprawdę szczęśliwy.

    Moja obecna dziewczyna spełnia wszystkie moje wymagania na kobietę do stałego związku (wygląd, sposób bycia, zainteresowanie, charakter to jeszcze nie jestem pewien, z czasem się dowiem gdy się naprawdę dobrze poznamy). Problem w tym że moja była dziewczyna ktora zawróciła mi w głowie spełniała te wymagania jeszcze bardziej. Moja była spełnia te wymagania najbardziej, najlepiej ze wszystkich kobiet z którymi się kiedykolwiek spotykałem (mam na mysli wygląd+jej sposób bycia+zainteresowanie, bo niestety nie spełniała jednej z podstawowych cech: lojalności – bo nie była wyleczona ze swojego byłego, nie miała czystej głowy. Jednak te trzy pierwsze najwazniejsze cechy spełniała najlepiej, naprawdę super.).

    Nie wiem co mam robić. Na 99% uważam, że z tą byłą już się nie zejdę. Probowałem, ale ona nie chce się spotkać. Ona jest już chyba nieosiągalna dla mnie. Mimo to strasznie żałuję, że to nie wyszło. Takich kobiet nie spotyka się często. Takie spotyka się baardzo rzadko.

    Uważam, że ta moja była, to “tornado”, to kobieta ideał dla mnie, jedyne czego jej zabrakło to lojalności, czystej głowy, a tak poza tym wszystko inne – ideał.

    W momencie kiedy masz okazję spróbować jak smakuje ideał, to trudno się potem zadowolić czymś co jest nadal bardzo dobre, ale nie tak świetne jak ideał. Jeśli w szkole przyzwyczajony jesteś do tego że dostejesz 5+ i 6, to w momencie gdy dostaniesz 4+ (gdzie nadal to jest przecież wysoka, dobra ocena i wielu innych uczniów taką 4+ brało by w ciemno z radością) to już Cię ta 4+ tak nie cieszy, czujesz niedosyt. Czujesz że to nie jest to, czego tak naprawdę, szczerze, z głębi serca pragniesz.

    Tak samo mam teraz z moją obecną dziewczyną. To są początki związku. Myslę sobie teraz tak: moze spróbuję z nią, dam nam czas, miesiąc, maksymalnie dwa. I wtedy zobaczę. Moze przez ten czas na tyle dobrze ją poznam w róznych sytuacjach, że ta moja była mi przejdzie? A jeśli nie, jeśli nadal po max 2 miesiącach będę miał wątpliwości, to będę zmuszony zerwać. Poprostu chcę zrobić wszystko co w mojej mocy aby być pewnym na 101%, że to jest to, albo że to nie jest to. Nie chcę podejmować pochopnych decyzji teraz, które mogą być nieodwracalne (zerwanie z fajną, wartościową dziewczyną w ferworze emocji które mną teraz targają).

    Obawiam się, że obecnie każda fajna dziewczyna, która spełnia wymagania dla kobiety w moim typie (do związku) i tak może być niewystarczająca w “starciu” z moją byłą. Boję się, żeby tak nie było już zawsze.

    Jedynie kobieta która miała by naprawdę podobny sposób bycia do mojej byłej oraz wygląd na conajmniej “9″ z podobnym typem urody do mojej byłej, może w tym momencie mnie w pełni szczerze zainteresować, na tyle szczerze abym nie rozmyślał już o byłej.

    Jak do tej pory nie miałem jakichś niewiadomo jak bardzo wygórowanych, “wyspecjalizowanych”, zawężonych wymagań co do kobiety do stałego związku, tak po mojej byłej, po “tornadzie”, te moje wymagania chyba się zawężyły, “wyspecjalizowały”. Urosły. Kiedyś, lata temu miałem takie mocno zawężone wymagania, zawęzne do kilku cech które kobieta musi mieć. Potem się to zmieniło, nastąpiła taka jakby “deregulacja”, uwolnienie. Tak teraz mam wrażenie że ta sinusoida znów wraca do poziomu zawężonych, konkretnych, “wyspecjalizowanych” wymagań, co mnie nie cieszy, bo oznacza to że znów będzie mi się podobało mniej kobiet niż dotychczas.

    Co za ironia losu. Mam wrażenie, że teraz jestem w dokładnie takiej sytuacji jak moja była gdy spotykała się ze mną. (porównywanie obecnego partnera/ki do swojego byłego/łej, niemożność zapomnienia o byłej itd). Rozumiem, co ona czuła.

    Do bani :( Czuję impas. Co Wy o tym myslicie, macie jakieś doświadczenia z podobną sytuacją?

    Reply

    Damian November 19, 2018 at 14:26

    Mam podobnie tylko, że ja z dziewczyną, którą idealizuję nawet dłużej nie rozmawiałem. Studiowałem z nią przez 3 lata, strasznie mi się spodobała mniej więcej od 2. roku. Niestety wszystko spieprzyłem, pisząc na fb dziwne wiadomości. Skończyło się tak, że pod koniec 3. roku już mnie unikała i miała za jakiegoś desperata. I zastanawiam się czy to jest w ogóle możliwe, silnie zauroczyć się w kimś z kim nigdy nie gadało się dłużej niż minutę? Nie widziałem jej od czerwca, a dalej myślę o tym jak zjebałem i nie daje mi to spokoju.

    D., wszystko jest z Tobą w porządku. Nie wiesz co jej w głowie siedzi, ja myślę, że z góry potraktowała Cię jako taką odskocznię, żeby zapomnieć chwilowo o byłym.

    Reply

    D. November 27, 2018 at 20:00

    ja Cię rozumiem, wiele lat temu miałem też tak że nie umiałem zagadać do dziewczyny która mi się podobała. Z wyglądu była swietna i ze sposobu bycia, a też z nią nie rozmawiałem, może zamieniłem ze 2-3 słowa. To skąd wiem że byla swietna ze sposobu bycia skoro z nią nie rozmawiałem? A no stąd że widziałem i słyszałem jak się zachowuje (np na przerwie w pracy stolik obok siedziała) i podobał mi sie jej sposób bycia bardzo. Plus wygląd do tego.

    Moim zdaniem to normalne, że zakochujemy się w kimś z kim nawet nie gadalismy, ale jest to zazwyczaj domeną osób niesmiałych, nie mających zbyt wiele randek z dziewczynami w swoim typie.

    Na szczęście pozbyłem się tej niesmiałości, stałem się smiałym, odwaznym, przebojowym gościem. Dziś bym do niej zagadał.

    Załuję tylko że takiej pewności siebie nie miałem kilka lat temu, bo dzis juz tej kobiety nie widuję, pracuję w innym miejscu.

    Reply

    Damian November 27, 2018 at 22:21

    Dzięki, że to piszesz, bo zastanawiałem się czy wszystko ze mną w porządku. Właśnie tak mam, że daną dziewczynę obserwuję jakiś czas i dopiero po tym czasie zdaję sobie sprawę, że mi się podoba. Miałem do tej pory 2 takie sytuacje. Do pierwszej napisałem po pół roku rozmyślania i obserwowania jej na uczelni. Skończyło się friendzone’m, ona miała chłopaka, ale cieszę się, że wykonałem jakiś krok. I po tej pierwszej dziewczynie dostałem jakiejś blokady. Do drugiej dziewczyny też długo się zbierałem, podobałem jej się napewno. Ona poprawiała włosy jak tylko pojawiałem się w pobliżu, zerkała na mnie itp. Ale wszystko popsułem siadając koło niej na wykładzie i nie odzywając się słowem. Do dziś nie wiem jak mogłem takie coś odwalić i wszystko popsuć. Później jeszcze rok trwała ta “znajomość” i moje podchody, dalej jej się podobałem, ale mniej. I to skończyło się jeszcze gorzej niż friendzone – pisałem głupoty na fb i zostałem desperatem, którego unikała. Tutaj żałuję, bo nie wykonałem normalnej próby jak z tą pierwszą dziewczyną, za dużo analizowałem, a za mało działałem, ostatecznie zrobiłem z siebie psychola i dziwaka. A na starcie bardzo jej się podobałem. To były jedyne dwie dziewczyny, które mi się przez całe życie podobały, a mam nieco ponad 20 lat (gimnazjum czy podstawówki nie liczę), dlatego tym bardziej trudno mi pogodzić się z tym, że tak spieprzyłem sprawę.

    Reply

    Anonim November 19, 2018 at 17:40

    Mam to samo i widać, że wielu facetów tak ma. I kobiet pewnie też. Opisywałem tu zresztą, 3 razy ją spotkałem. Poznałem ją w dodatkowej pracy. Wygląd + sposób bycia, spontaniczność, umiejętność rozmowy, to jak się śmiała z moich tekstów, czasem średnich nawet. Rozwaliła mnie totalnie. Zauroczyłem się jak nastolatek, a to mi się w ostatnich latach aż tak nie zdarzało.

    No bywa, że Cię trafi. Jeśli to mogło zaważyć, to tak jak Ty za szybko to wszystko poszło, brak przestrzeni powodował też, że ja się mocno wkręciłem i nie było kiedy ochłonąć. Ona to zobaczyła i się wystraszyła. Trochę to po prostu wyniknęło z tej naszej pracy, tak się złożyło, że się widzieliśmy 3 razy w ciągu 4. dni, a ona widziała, że już mnie ma. Ale może ona w ogóle nie była dla mnie, może była niestabilna itp.?

    Z tą obecną Ci pewnie nic nie wyjdzie, jak masz takie wątpliwości. Co możemy zrobić? Dać sobie na luz, rozwijać się dalej, aż kiedyś znowu nas trafi jakaś dziewczyna totalnie. Wtedy może się uda, trzeba unikać tych błędów, trzeba mieć szczęście też. I tak do skutku.

    Reply

    D. November 27, 2018 at 20:19

    teraz tak się zastanawiam, że moze po 8 spotkaniach nie ma haju z tą nową dziewczyną, bo wszystko idzie o wiele wolniej niż z tamtą poprzednią, stosuję zasady Pawła (można powiedzieć, że w wersji lekkiej, tzn. nie czekam 5-9 dni, tylko 4-6 dni, od czasu do czasu nawet i 3 mogą być ale to dpiero gdy nastąpi pocałunek, jednak nie za często). Dzięki temu że czekam 4-6 dni to wychodzi nam jedno spotkanie na tydzien. Jak bym czekał 5-9 dni to byłoby jedno na ok 10 dni. Zauwazyłem że dla niej 4-6 dni to i tak już jest przestrzen i zaczęła się “dopominać” (w pozytywny sposób, nie roszczeniowy) o więcej, czesciej. Wszystko idzie wolniej, jeszcze nie ma aż tyle czułości i takiej dużej bliskości, to się zbliża, ale jeszcze tego tyle nie ma. A z poprzednią na 8 spotkaniu miałem już sporo czułosci, przytulania się itd. (nie postepowałem wg 12r.). Ponadto nie spałem z obecną dziewczyną jeszcze. A z byłą spałem. Seks też zbliza pod warunkiem że robimy to z osobą która nam się naprawdę podoba, natomiast taki typowo mechaniczny seks dla przyjemności z kobietą która nie jest w moim typie nie zbliza, potrafię to oddzielić, wiem z doświadczenia, sprawdziłem nie raz. Znam podejscie Pawła do tych spraw, nie chce tutaj rozpoczynać dyskusji na ten temat, mysle że nie jest to odpowiednie miejsce, może pod innym artykułem.

    Dlatego że jestem tego wszystkiego swiadomy to wydaje mi się że warto dać czas i zobaczyć czy coś z tego bedzie, może akurat złapię haj na tą obecną dziewczynę w momencie gdy się lepiej poznamy i bedzie wiecej czułości i bliskości. Bo ona spełnia wszystkie moje wymagania. Gdybym ją poznał przed tą moją byłą to bym nie miał żadnych wątpliwości, a tak to moja była mocno podniosła poprzeczkę, może ta wyzsza poprzeczka jest chwilowa i wynika własnie z tego haju jaki mnie dopadł, nie wiem.

    Czas pokaże.

    Reply

    Sla November 19, 2018 at 20:24

    Najgorsze jest to że jakbyś chciał się dowiedzieć dlaczego to zrobiła to chociaż była zainteresowana albo takie sprawiała wrażenie to Ci nie powie wprost. Zawsze wymyśli jakąś wymówke albo coś by Cię nie urazić. No cóż my mężczyźni jesteśmy logiczni i chcielibyśmy mieć wszystko na tacy. Czasem najgorsza prawda jest lepsza niż te ich wymyślne wymówki.
    Na pewno potrzeba czasu by się otrząsnąć i dobrze że spotykasz się z kolejnymi kobietami bo one mogą mieć coś czego nie miała tamta bo ludzie są przecież tak różni. Teraz jesteś jeszcze na haju emocjonalnym ale jak on opadnie na dobre to zauważysz że jednak nie była idealna. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu możemy jedynie zmieniać siebie. Masz materiały Pawła a jak się do nich stosujesz to masz zdrowe wartości które zostaną bez względu jaka kobieta będzie u boku. Ja sam nie wiem co bym zrobił bez tej strony. Jestem wdzięczny Pawłowi za wszystko co tutaj robi. Oczywiście to ja muszę działać ale bez planu te działania skończyłyby się po kilku próbach.

    Reply

    D. November 27, 2018 at 20:24

    zgadzam się. Gdybym mógł posiąść jedyną tajemną wiedzę, gdybym mógł coś wyjaśnić żeby mieć pewność jakie są fakty, to nie wybrałbym prawdy o teoriach spiskowych (czy są prawdziwe, czy jednak są tylko szukaniem sensacji), ale wybrałbym prawdę o tym co kto o mnie myśli, prawdę o przyczynach niepowodzen w róznych aspektach zycia, szczególnie z kobietami.

    Zawsze dużo myślę i analizuję gdy mam do podjęcia ważna decyzję lub nastąpiło jakieś niepowodzenie, albo mam jakiś duzy plan do wykonania.
    To jest refleksyjność, ale wydaje mi się że nie każdy facet tak ma.

    Reply

    D. November 19, 2018 at 13:49

    Myślicie że warto poczekać, jeszcze dokładniej poznać dziewczynę z którą jestem, bo może uda mi się “wyleczyć” z byłej? Czy uważacie, że to nie ma sensu i skoro po 8 spotkaniach mam wątpliwości i myślę o byłej to już się to nie zmieni i nie będę w pełni przekonany do obecnej kobiety? Mieliście podobna sytuacje? I jak było, udało się zapomnieć o byłej czy tam innej niedoszłej kobiecie, czy się nie dało?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 19, 2018 at 18:48

    Trzeba potrafić przegrać mecz w decydującym momencie albo przegrać raz lub wiele raz mecz w decydującym momencie, aby nauczyć się wygrywać. Z kobietami jest podobnie. Trzeba potrafić stracić albo stracić raz lub kilka razy wymarzoną dziewczynę, aby nauczyć się trzymać nerwy na wodzy i trzymać się planu. Podobnie jest np. z inwestowaniem. Trzeba nauczyć się tracić, żeby potrafić panować nad emocjami w trudnych momentach. Jednemu wystarczy do nauczenia się utrata 1 bardzo odpowiedniej dziewczyny, a innemu może być potrzebne kilka takich. Trzeba dać sobie czas i być gotowym na kolejne okazje.

    Reply

    XTRO November 19, 2018 at 21:58

    bardzo dobrze ilustruje Twój przykład “D”, dlaczego my mamy problem żeby mieć np kobietę na średnim poziomie, wiele kobiet nawet średnich może mieć ładnego kolesia ale na chwilę z tym ze ona myśli że to będzie na stałe, taki koleś zadowoli sie i pójdzie do innej , a ona zostanie nie z traumą tak jak bajdurzycie tylko z wygórowanymi wymaganiami, a my sie zastanawiamy “o co chodzi” “co ja spieprzyłem” itd………… nic człowieku nic to jest życie…

    Reply

    Kuba November 20, 2018 at 23:06

    Paweł, skonfrontowałem ostatnio Twoje metody z tym co robią moi dwaj znajomi którzy mają kobiety, dużo kobiet. Na każdym kroku widzę jak skutecznie ” wyrywają” nowe dziewczyny”.
    1 To całe czekanie, tajemniczość. Akurat kolega wspominał o tajemniczości, to się zgadza. Wspomniał też, że według niego sztuczne udawanie tajemniczości jest śmieszne. Czekanie tydzień, czy te 5 dni jest sztuczne. Jego koleżanka to potwierdziła. Nie chcę tego cytować, ale jak Chcesz to mogę podesłać screeny na maila. Ogólnie “kłuj póki gorące”
    2 Mała ilość komplementów, komplementy głównie do osobowości. Z tego co zaobserwowałem to Oni słodzą kobiecie ile wejdzie. Adoptowanie kobiety itd.
    3 Sms’y , znajomy uznał ogólnie mówiąc, że trzeba je pisać. Ostatnio poznałem fajną dziewczynę której robiłem zdjęcia. Po “robocie” zabrałem ją na odpowiednik pierwszej randki czyli “herbatę”. Zadzwoniłem i umówiłem spotkanie. Pomiędzy spotkaniem ,a moim telefonem jest około 2 tygodni przerwy w czasie. Kolegą uznał, że jeżeli się nie przypomnę w SMSie to kobieta o mnie zapomni. Nauczony tym czego doświadczyłem chwilę z nią popisałem i przypomniałem o spotkaniu. Znajomy uznał, że w życiu kobiety dzieje się tyle, że trzeba się “przypomnieć”(?) w SMSach. Kobieta bez SMS ów może czuć się olana
    4 Nie kojarzę żebyś Polecał teksty typu ” spodobałaś mi się” “zobaczyłem Cię i mi się podobałaś” i inne teksty tego kalibru. Znajomy uważa, że trzeba być prawdziwym i że takie teksty działają. Dziewczyna może się nie domyśleć o co chodzi jeżeli z nią rozmawiamy. Sam to zauważyłem.
    Jest takie powiedzenie, że miarą prawdy jest skuteczność. Jeśli cięgle dostaję zlewy, dosłownie ryje mi to banie, na myśl o kobietach zamiast myśleć o nich jak o czymś fajnym to mnie się robi niedobrze. A znajomi mają ciągle nowe fajne kobiety to … wychodzi na to, że ich prawda jest bardziej ” prawdziwa” niż ta Twoja. Trochę ciężko mi to pisać bo jestem ” wychowany” przez Ciebie… Paweł jak zapatrujesz się na powyższe punkty? W obecnej sytuacji mam dosyć tych wszystkich porad, tych wszystkich poradników “jak poderwać dziewczynę” w przenośni niedobrze mi się robi jak widzę kolejny kanał o uwodzeniu. Z dziewczyną z którą jestem teraz umówiony lecę na żywioł. Mam wrażenie, że ” prawda” jest zupełnie gdzie indziej niż uważają “specjaliści z neta”. Fakty mówią same za siebie. 4 lata biegania za dupami bez skutku. Paweł nie piszę żeby Ci dowalić czy coś ale mam prawo wątpić po tym co doświadczyłem. Czy to w “robocie” czy w kobietach interesuje mnie tylko i wyłącznie skuteczność ;)

    Reply

    Paweł Grzywocz November 21, 2018 at 09:51

    Z tego, co rozmawialiśmy, to masz do czynienia z niedowartościowanymi małolatami. W ich przypadku nie działa wyzwanie, bo one szukają dowartościowania, więc chcą chłopaka, który będzie za nimi biegał. Pytanie, jak się to kończy? Ile takie związki trwają? Jakiej są jakości i z jakim poziomem szacunku? Jak się kończą? Dlaczego się kończą? Ja wiem, że takie związki się kończą, gdy dziewczyna już nakarmiła swoje ego, znudziła się chłopakiem, który ją obskakiwał albo dorastają i zrywają, bo tylko tkwiły z chęci dowartościowania, a potem przestały tego potrzebować, a niektóre z tych związków trwają latami, dekadami przez zasiedzenie, z przyzwyczajenia, strachu przed poznaniem kogoś nowego, niskiej jakości. Ty tego jeszcze nie wiesz, nie widzisz albo nie chcesz widzieć, tylko koncentrujesz się na samym fakcie posiadanie jakiejkolwiek dziewczyny, nieważne, czy ona będzie z Tobą, żeby się dowartościować, pokazać, pobawić, ważne, że będziesz kogoś “miał przez jakiś czas”. Jeśli tak bardzo tego nie rozumiesz, to śmiało. Biegaj za takimi dziewczynami, adoruj je, dowartościowuj z nutką niepewności czasami, a zobaczysz, że tabuny niedowartościowanych dziewczyn będą chciały sobie uczynić z Ciebie swoją papużkę do pisania lofciam, srofciam. Skoro to Cię tak uszczęśliwi, to co ja mogę. Wejdź sobie w taką relację i sprawdź, czy to Cię tak uszczęśliwi oraz zwróć szczególną uwagą, jak takie dziewczyny tworzą dramaty z czapy, byle coś się działo. Pójdziesz do kibla, a ona zrobi Ci aferę o to, dlaczego się nie zapytałeś. Może wtedy zadasz sobie pytanie, po co w ogóle wszedłeś w taką relację. A ja nigdzie nie polecam czekać 2 tygodnie między spotkaniem a telefonem, tylko 5 dni, jeśli to nie wypada w piątek ani sobotę. Koncentruję się na znalezieniu i utrzymaniu przy sobie zdrowej psychicznie, stabilnej, samodzielnej, dojrzałej emocjonalnie kobiety a nie niedowartościowanego dziecka, wampira uwagi, który staje się z czasem kulą u nogi albo wręcz terrorystą emocjonalnym. W zasadzie, to nawet nie musisz wchodzić w związek z taką, tylko przy o odrobinie oleju w głowie zauważysz, że taka dziewczyna w ciągu 10 spotkań będzie sobie rościć do Ciebie prawa, robić jazdy o bzdety, a sporo z nich też się po prostu poddaje, bo w swoim zakompleksieniu uważają, że skoro nie latasz za nimi, to Ci nie zależy. Na przestrzeni kolejnych lat również obserwuj, jak się kończą te wszystkie związki, bo najczęściej rozstanie następuje prędzej lub później albo żyją w jakiejś patologii, że np. zwracają się do siebie przekleństwami i uważają, że to normalne. Jak tego chcesz, to droga wolna. Ja tu tylko ostrzegam. Zrobisz, jak uważasz.

    Reply

    eddy November 21, 2018 at 19:06

    Przerobione, potwierdzam.

    Reply

    Kuba November 23, 2018 at 20:38

    Zwracam honor. Mam pieprzony mętlik w głowie bo dostaję sprzeczne informacje. Chłodno patrząc na ten temat to tak rzeczywiście widzę jak na konwersacjach z dziewczynami u znajomych są ustawione serduszka i inne pierdy, fakt.

    Reply

    JackSparrow November 21, 2018 at 10:52

    Pawle, w Twoich materiałach dość często przewija się okres “6 miesięcy”. Że po 6 msc można trochę zaufać dziewczynie, że 6 miesięcy to dobry czas na rozmowę o wartościach seksualnych, czy też dobry czas na poznanie jej rodziców (jak coś zapomniałem, a jest ważne, to będę mega wdzięczny za podpowiedź, co jeszcze warto zadziałać w okolicach tego terminu). Pytanie zasadnicze – jak liczysz te 6 miesięcy? Od rozmowy zapoznawczej, od 1 randki, czy od ustalenia kontekstu pary? U mnie kontekst został ustalony późno (4 miesiące, 20 spotkań), więc jakbyś przełożył to na moją sytuację? Oczywiście wiem, że te 6 msc to nie jest sztywny termin, zależy od dziewczyny, jej zachowania itd, jednak warto mieć plan a nie działać po omacku :)

    PS dziś pierwszy tydzień związku hehe

    Reply

    Paweł Grzywocz November 21, 2018 at 12:44

    6 miesięcy od początku znajomości, a rozmowa o wartościach jest wcześniej, gdy dziewczyna się dobiera, chce Cię uwieść, to wtedy należy o tym pogadać, czasami będzie to w okolicach 10 spotkań, a czasami w okolicy 4 miesięcy w zależności, jakie podejście ma dziewczyna, bo jednej to nie będziesz przeszkadzać, że to odwlekacie, a druga będzie dość zaciekawiona, co też jest sygnałem, żeby o tym pogadać kiedyś i to sobie wyjaśnić. Sztywne czekanie 6 miesięcy na taką rozmowę może się udać, gdy dziewczynie nie przeszkadza przez taki czas, że się jakoś nie spieszysz ani jej się nie spieszy, chociaż mało jest takich dziewczyn i zazwyczaj ona sama będzie coś kombinować. Poza tym po 6 miesiącach możesz też się zgodzić na jakiś wspólny weekend, wakacje, gdyby proponowała, a oprócz tego na poznanie rodziców oraz możesz trochę bardziej w to wszystko uwierzyć, że 6 miesięcy idealnego zachowania to raczej nie jest udawane, chociaż zdarzają się agentki, które tylko czasu zgrywają, a potem robią jazdy, że myślały, że się np. rozkręcisz i będziesz codziennie pisał itp. głupoty, ale to trzeba być naprawdę zaślepiony, żeby nie zauważyć, że dziewczyna ma jakąś taką agendę i próbuje nas udobruchać, aby potem wejść na głowę.

    Reply

    JackSparrow November 21, 2018 at 13:01

    Dzięki za wyczerpującą wiadomość. Jutro mija 5 miesięcy odkąd się poznaliśmy, więc trzeba działać. To ta dziewczyna, która na początku dość dwuznacznie żartowała. Przez to dość długo nabijałem się, że jest zboczuchem i zależy jej na jednym. Obawiam się, że przez to będzie teraz dość mocno uważać na wszelkie propozycje. Oby natura sama zadziałała, bez niepotrzebnej sztuczności.

    Jak na razie jej zachowanie idealne. Ba, to ja miałem 2 słabe spotkania (zmęczenie + ból głowy).

    Ogólnie mam teraz konflikt wewnętrzny. Zdarza mi się łowić wzrokiem fajne dziewczyny i hamuję się przed zagadaniem. Mam nadzieję, że taki okres przejściowy jest w miarę normalny.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 21, 2018 at 13:55

    Żadna normalna dziewczyna nie złoży Ci żadnej propozycji, tylko jak już coś, to będzie się do Ciebie kleić i próbować Cię rozpalić i to jest czas, żeby porozmawiać o wartościach.

    Reply

    eddy November 21, 2018 at 19:22

    To Jack nie gadał z nią o wartościach, czy ja coś wcześniej źle przeczytałem?

    P.S. Widzę, że Jack masz ciśnienie na se#s, to mnie wcześniej zgubiło, także trzymaj nerwy na wodzy. Sam miałem takie podejście dawniej, że niby wartości bla bla bla, a chciałem czekać tylko po to, żeby sobie potem ulżyć. Wiem, jak to strasznie brzmi, ale nie wstydzę się o tym teraz mówić. Zresztą nawet najlepszy kursant Pawła pod wpływem emocji mógłby odstawić jego kursy na bok.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 21, 2018 at 19:39

    O dziwo nie gadał, ale nie ma aż takiego ciśnienia z tego, co opisuje. Nie chce niczego schrzanić, ale dzięki za przestrogę.

    Reply

    JackSparrow November 21, 2018 at 23:06

    eddy, rozmawialiśmy o wartościach, ale w kontekście, iż interesuje nas stała relacja, a nie jakieś przelotne związki i że nie zależy nam tylko na jednym (ona na początku sypała dwuznacznościami i Paweł rekomendował na nią uważać), dlatego musieliśmy sobie to wyjaśnić.

    Nie było rozmowy o wartościach seksualnych, takiej jak Paweł proponuje, czyli co to dla nas znaczy + zabezpieczanie się. Parcia na seks nie mam, ale jak chłopak za dużo z tym czeka to też niedobrze, dlatego chcę się do tego przygotować. Co tu kryć, będzie to na pewno stresujące dla obu stron.

    Reply

    ABC2 November 22, 2018 at 20:10

    A możesz napisać dlaczego tak sypała tymi dwuznacznościami? Oczywiście jeśli to nie tajemnica. Czy lubi taki typ humoru (jak to kobiety)? Czy była to forma testu, żeby sprawdzić czy chodzi Tobie tylko o jedno?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 22, 2018 at 20:42

    Tego nie wiadomo dopóki nie przyjdzie do czynów. Dziewczyna rzuca mu się na szyję dużo i nie wiadomo, jakie ma zamiary. Najlepszy test to czekać z tymi sprawami, żeby sprawdzić czy ona szuka w ten sposób dowartościowania i kontrolowania.

    Reply

    Felix November 23, 2018 at 14:14

    4 kobiety, z którymi sie spotykałem okazały się zwykłymi dzi%kami. Jestem trochę załamany, bo tylko jedna z nich poznana w klubie, reszta z kontekstem. Jakby tego było mało jedna była bardzo piękna i strasznie nieśmiała, podejrzewałem, że nigdy mogła nie mieć faceta.

    Wczoraj ide do kumpla w pubie a ona tam jest i kręci z 2 naraz po alkoholu oczywiście. Kumpel mówi mi że ona tak co tydzień z innym. Powiem więcej, powiedział mi że jej znajomy ją “robił”. Nie chciałem w to uwierzyć, ale opowiedział mi historie ze szczegółami.

    Powiem Ci Paweł, że jestem załamany, już dałem sobie spokój z szukaniem tej ” wartościowej” nie w tych czasach, nie w tych. Poczułem się jakby ktoś oblał mnie zimną wodą i powiedział “Spójrz takie jest życie”. Z jednej strony chce Ci wierzyc, ale wyjdz czasami za ekranu manitora i zobacz, co się dzieje…

    Reply

    Paweł Grzywocz November 23, 2018 at 14:33

    Z tego, co kojarzę, to mieszkasz w USA, Nowy Jork, więc nie ma się co dziwić, że jest tam o wiele wyższy poziom rozwiązłości niż w Polsce. Ameryka z tego przecież słynie. Trzeba się z tym liczyć, że znaleźć tam porządną dziewczynę jest trudniej. Ja np. na konsultacjach poznaję sporo normalnych dziewczyn, tu w Polsce. Spokojnie będzie to z 10 do 30% w zależności od dnia. Czyli na 10 dziewczyn, całkiem spoko i nawet zainteresowana będzie raz jedna, a innym razem 3, co jest całkiem zadowalające. Czy spotkałem kiedyś 5 przysłowiowych szmat pod rząd? Oczywiście! Całe życie jestem otoczony idiotami. Taki jest świat. Ale to nie jest powód, żeby się załamywać.

    Reply

    Dawid November 26, 2018 at 17:10

    Cześć Paweł,
    Może idiotyczne pytanie ale czy dzwonić do dziewczyny po 4 dniach czy to jednak za wcześnie, bo za pierwszym razem rozmawialiśmy dłużej ponad 30minut więc praktycznie jak pierwsza randka, dlatego lepiej było by zaczekać dłużej żeby dziewczyna była niepewna czy na pewno zadzwonie a nie wszystko odrazu takie oczywiste, że skoro fajnie nam sie za pierwszym razem gadało to odrazu zadzwonie za pare dni. Z tym że jeżeli zadzwoniłbym za 5 dni to wtedy musiałbym umówic na 2 dni do przodu czyli na czwartek a nie bardzo mi pasuje a nastepny termin to poniedziałek czyli 11 dni odkąd się ostatnio widzieliśmy. To już takie detale są ale istotne według mnie.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 26, 2018 at 17:48

    Jednorazowo lub raz na jakiś czas można po 4 dniach zadzwonić.

    Reply

    Dawid November 26, 2018 at 19:43

    Czyli 4 dni to jednak za maly odstep czasu zeby umawiac spotkanie. To lepiej nawet umowic na tydzien do przodu?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 26, 2018 at 20:26

    Każdy dzwoni w ciągu 3 dni, więc 4 to jeszcze nie jest nic nowego. 5 to takie minimum, żeby być innym niż wszyscy. Poza tym celem jest również zniechęcenie toksycznych dziewczyn.

    Reply

    Dawid November 28, 2018 at 12:31

    Powiedz mi Paweł proszę czy wyszedłem na desperata, bo możliwe że popełniłem błąd.
    Zadzwoniłem wczoraj do dziewczyny o 19;30, nie odebrała, wysłała sms-a że nie mogła odebrać o parę minut po 20. Ale tego smsa przeczytałem dopiero przed 22 , byłem w dobrym nastroju i czułem że fajnie mi się będzie rozmowiało więc zadzwoniłem przed 22 też nie odebrała, rano mi napisała smsa.
    Lepiej chyba było by dzwonić następnego dnia i umówić spotkanie na poniedziałek.

    Czy jak dzisiaj to umówić spotkanie na poniedziałek albo niedziele bo na jutro to za wcześnie? Wtedy to będzie 11 dni od pierwszej rozmowy, i będę mógł sprawdzić jest zainteresowanie jeżeli przyjdzie na spotkanie umówione parę dni do przodu.

    Muszę sobie jeszcze powtórzyć o materiały o telefonie bo czuję że na tym polu się trochę gubię, dlatego proszę cię Paweł o korektę i powiedz mi czy wyszedłem tym telefonem na desperata?

    Reply

    Paweł Grzywocz November 28, 2018 at 15:51

    Tak, może nie na desperata, ale na kogoś bez wyczucia, opanowania, manier, klasy, kto dzwoni po nocach. Być może nic się nie stało, a może pogorszyło sytuację. Dowiesz się wkrótce. Tak, umów się z kilkudniowym wyprzedzeniem. Nie na jutro ani nie na piątki lub sobotę, bo każdy się umawia na te dni oraz tak szybko, to zwykle ona ma już inne plany.

    Reply

    JackSparrow November 28, 2018 at 17:23

    Dawid to nie jest do końca tak, że zadzwonisz o złej porze o ileś tam minut to dziewczyna cię skreśli i uzna za desperata. Pod jednym warunkiem. Jeśli jest mocno zainteresowana (a to się wie raczej od początku) to nie zwróci na to uwagi. O 22 mało kto chodzi spać, także spokojnie. Jednak ja za radami Pawła dzwoniłem 20-21.

    Reply

    JackSparrow November 28, 2018 at 17:29

    Czy każdy dzwoni po 3 dniach? Hm hm, nie, większość dzwoni tego samego dnia, albo pisze SMS-ki po 2 godzinach.

    Ogólnie pozwolę sobie trochę zmodyfikować podejście do tej kwestii, które wynika z doświadczenia + obycia. Otóż Paweł zaleca czekać 5 dni a potem nagle ustalać spotkanie na za 2 dni. Większość osób planuje raczej cały tydzień, więc później z tych 2 dni robi się 6 i tak, spotkanie wypada po 11 dniach po zapoznaniu. Niby jesteś rozchwytywany przez 5 dni a tu nagle jesteś wolny na za 2 dni. Moim zdaniem to sztuczne, dlatego utrzymałbym 7 dniowy okres (tj 5+2) ale w innej proporcji. Np dzwonienie po 3 dniach i umawianie spotkania za 4 dni. Z jednej strony nie jest to tania gierka, a z drugiej szacunek do czasu innej osoby i danie jej czasu na przygotowanie się. Jeśli za 4 dni jej nie pasuje, ale za 5 już tak, to wtedy nie ma takiego rozstrzału. A czy dziewczyna pomyśli że jesteś desperatem skoro zadzwonisz po 3 a nie po 5 dniach? Nie, bo po co? Przecież i tak i i tak liczy się fakt spotkania. A czy będzie czekała w napięciu (wyzwanie+tajemniczość)? TAK, bo 7-dniowy okres jest jak najbardziej zachowany. Czekanie 5-9 dni to też troszkę gra na emocjach.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 28, 2018 at 18:27

    Tak, o to właśnie chodzi, gra na emocjach. Ma szaleć na Twoim punkcie. Tęsknić na maksa. A kobiety nie grają na emocjach? Nie wcale. Robią takie gierki, że nie jeden facet dawno od tego osiwiał lub zgłupiał. No to, jak Ty tak z nimi zagrasz, to je zbijesz z piedestału i wrócą na swoje miejsce. Poza tym ma też rozumieć, że nie jest jedyną dziewczyną w Twoim życiu. Jak nie będzie tego czuła ani podejrzewała, że spotykasz się z innymi, to nie spyta o związek, bo po co, skoro dzwonisz potulnie po 3 dniach, jak wszyscy. Wszyscy dzwonią w ciągu 3 dni. Nieważne, czy po 1 minucie od zabrania numeru czy po wybiciu 72 godziny od zabrania numeru lub spotkania. Wszyscy dzwonią w ciągu maks 3 dni, więc każdy dzień później, to już coś nowego. 4 dni to jeszcze może myśleć, że przypadek, coś Ci wypadło albo się pomyliło, a 5 dni to już koktajl emocjonalny i totalna egzotyka. Żółte ferrari na tle czerwonych. Przy 3 dniach kobieta może sobie nastawić alarm i czekać, że do końca 3 dni na bank zadzwonisz. To ultra przewidywalne i potulne. Oczywiście 3 dni nie zabiją zainteresowania dziewczyny, jeśli wszystko inne robisz dobrze. Z drugiej strony przy dłuższych przerwach niż 3 dni jej zainteresowanie jeszcze bardziej procentuje, więc po co je obniżać. Kolejny temat to zniechęcanie toksycznych kobiet, które szukają pantofla, prywatnego fana, są kontrolujące, obrażalskie itp. Dzwonić grzecznie w ciągu 3 dni nie uaktywnisz u niej żadnego wybuchu agresji czy zniechęcenia, jeśli ona jest toksyczna, więc przegapisz to, że dziewczyna jest toksyczna i potem Cię to ukąsi po 3 do 6 miesiącach i wtedy będziesz się zastanawiał, dlaczego tego wcześniej nie zauważyłeś. A testowałeś jej cierpliwość i stabilność emocjonalną, czekając 5 dni? No właśnie. To potem masz zdziwienie, że się dziewczyna świetnie maskowała i wiecznie jej mało. Poza tym, jeśli idziemy na 1 ustępstwo i nie potrafimy zapanować nad sobą w terminach dzwonienia, to zaraz posypią się pozostałe zasady i wypsnie nam się coś tu, coś tam, za dużo zainteresowania i za chwilę całą kontrolę będzie mieć dziewczyna i to ona będzie wybrzydzać i sobie Ciebie ustawiać.

    Reply

    Marcin L November 29, 2018 at 10:18

    Pierwszy telefon do dziewczyny wykonasz po 3 dniach, a kolejne będziesz wykonywał normalnie po 5-9 dniach jakby coś się stało? Czy będziesz do nowej dziewczyny od początku dzwonił po 2-3 dniach jak do stałej dziewczyny?
    Jack wyzbadź się desperacji i strachu przed tym że dziewczyna o Tobie zapomni. A jeśli zapomni to nawet lepiej bo wtedy wiesz że nie była zainteresowana.

    Reply

    JackSparrow November 29, 2018 at 10:29

    Na razie jestem w związku, więc nie muszę się nad tym zastanawiać :)

    Felix December 3, 2018 at 19:05

    Jak sobie Paweł radzisz z debilami w swoim życiu ich podstępnym podejściu? Mam znajomych, którzy są mili, aby potem kogoś zgnoić. Masz artykul o tym? Dodam, że czasami to mam ochotę wziąć takiego cwaniaka na bok i powiedzieć mu, że jak się nie poprawi, to inaczej będziemy gadać. Jak nic nie robie, to moje poczucie wartości spada.

    Reply

    Paweł Grzywocz December 3, 2018 at 19:45

    Jak tutaj. Najlepszą opcją jest zmiana otoczenia na takie, w którym się nie ma z takimi do czynienia. A dopóki nie jest to wykonalne, to ograniczać kontakt do minimum, nie dawać im amunicji.

    Reply

    Paweł Grzywocz November 29, 2018 at 11:38

    Tak, jak pisałem, nie jest to kwestia, która ostatecznie decyduje o porażce lub sukcesie, tylko jeden z elementów.

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: